Wikicytaty plwikiquote https://pl.wikiquote.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna MediaWiki 1.47.0-wmf.4 first-letter Media Specjalna Dyskusja Użytkownik Dyskusja użytkownika Wikicytaty Dyskusja Wikicytatów Plik Dyskusja pliku MediaWiki Dyskusja MediaWiki Szablon Dyskusja szablonu Pomoc Dyskusja pomocy Kategoria Dyskusja kategorii TimedText TimedText talk Moduł Dyskusja modułu Wydarzenie Dyskusja wydarzenia Jean Cocteau 0 212 642803 638180 2026-05-27T11:38:23Z Nazwa1234 53893 /* */ 642803 wikitext text/x-wiki [[Plik:Jean Cocteau b Meurisse 1923.jpg|mały|{{center|Jean Cocteau (1923)}}]] '''[[w:Jean Cocteau|Jean Cocteau]]''' (1889–1963) – [[Francuzi|francuski]] [[poeta]], [[malarz]], [[reżyser]] [[film]]owy i [[dramaturg]]. * Aby móc żyć, aby żałować i aby zrozumieć, potrzebne mi były sny. ** Źródło: ''Opium. Dziennik kuracji odwykowej''. * Arcydzieło to partia szachów wygranych matem. ** ''Un chef-d’œuvre est une partie d’échecs gagnée échec et mat.'' (fr.) ** Źródło: [[:fr:s:Le Coq et l’Arlequin|''Le Coq et l’Arlequin'']], Éditions de la Sirène, Paryż, 1918. * Chciałbym mieć umysł tak giętki, jak mają ciało akrobaci. ** ''J’aimerais avoir l’âme faite comme ces acrobates ont le corps.'' (fr.) * Cudowne dzieci to zazwyczaj dzieci rodziców o wybujałej wyobraźni. ** ''Un enfant prodige est un enfant dont les parents ont beaucoup d'imagination.'' (fr.) * Człowiek utalentowany wymyśla dowcipne powiedzonka, natomiast człowiekowi sławnemu przypisuje się cudze dowcipne powiedzonka – i na tym polega jego wyższość. * Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta – dziś producentów filmowych. ** Zobacz też: [[film]], [[kobieta]] * Dobra są głupstwem dla ludzi z duszą, zaś bezwstyd jest duszą głupców. * Dobre wychowanie polega na ukrywaniu tego, jak wysoko człowiek ceni sam siebie, a jak nisko – innych. * Dramatem naszej epoki jest to, że głupota zabrała się do myślenia. ** Źródło: ''Nieprzyjemne prawdy. Aforyzmy naszych czasów'', KAW, 1987, wybór i tłum. Henryk Zdanowski, s. 7. ** Zobacz też: [[głupota]] * Dzieci mają wręcz cudowną moc, aby zmieniać się we wszystko, w co tylko zapragną. ** Zobacz też: [[dziecko]] * Jak to przyjemnie oklaskiwać Strawinskiego na twarzy swego sąsiada. ** Opis: o rękoczynach, do jakich doszło między zwolennikami i przeciwnikami kompozytora w czasie wykonania ''Święta wiosny'' w 1913. ** Źródło: [[Janusz Ekiert]], ''Czy wiesz? Zagadki muzyczne'', Warszawa 1995, wyd. Alfa, s. 83, 241. ** Zobacz też: [[Igor Strawinski]] * Jestem kłamstwem, które zawsze mówi prawdę. ** ''Je suis un mensonge qui dit toujours la vérité.'' (fr.) ** Źródło: ''Le Paquet Rouge'' * Kobieta powinna widzieć, jak dalece może iść za daleko. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * Koniecznością jest niekiedy się poświęcić. To higiena duszy. ** ''Il est indispensable de se sacrifier quelquefois. C’est l’hygiène de l’âme.'' (fr.) ** Źródło: [https://books.google.com/books?id=tTsOAAAAQAAJ ''Les Parents Terribles''], Taylor & Francis, 1948, s. 81 * Mam dla was wspaniałą i smutną wiadomość: nie żyję. ** Źródło: ''Collected Works Vol. 4 (1947)'' * Mądrość polega na tym, aby nie być szalonym, jeśli tylko usprawiedliwiają to okoliczności. ** ''La sagesse est d'être fou lorsque les circonstances en valent la peine.'' (fr.) * Najpiękniejsze ubrania noszone są po to, by zostały zdjęte. * Największe nawet dzieło literackie w gruncie rzeczy nie jest niczym innym jak alfabetem rozrzuconym w nieładzie. ** ''Le plus grand chef-d'œuvre de la littérature n’est jamais qu’un dictionnaire en désordre.'' (fr.) ** Źródło: ''Le Potomak''. * Nawet gonić warto tylko rzeczy wybitne. * Nie chciałbym się wyrażać ani na temat nieba, ani piekła: w obu miejscach mam przyjaciół. ** Zobacz też: [[niebo]], [[piekło]], [[przyjaźń]] * Niektóre prawdy możemy wygłosić dopiero po zdobyciu do tego prawa. * Nie należy mylić prawdy z opinią większości. ** ''Il ne faut pas confondre la vérité avec l'opinion de la majorité.'' (fr.) ** Zobacz też: [[prawda]] * Odrobina za dużo, to zawsze w sam raz dla mnie. ** ''Un petit peu trop, c'est juste assez pour moi.'' (fr.) * Optymizm jest ślepy, pesymizm gorzki. ** ''Aveugle: voici l'optimiste. Amer: voici le pessimiste.'' (fr.) ** Zobacz też: [[optymizm]], [[pesymizm]] * Poeta – ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca. * Prawdziwa młodość to przymiot, który zdobywa się z wiekiem. ** Zobacz też: [[młodość]] * Przekradasz się polami, gajami, agrestem,<br />Drogą, którą kochałem,<br />Gdy zamkną się przepaście, którym obcy jestem,<br />Nad twoim drętwym ciałem. ** Źródło: ''Kiedy się twoja głowa...''(tłum. [[Jarosław Iwaszkiewicz]]) * Różnica między dużym a małym miastem polega na tym, że w dużym mieście można więcej zobaczyć, a w małym więcej usłyszeć. ** Zobacz też: [[miasto]] * Sumienie nie powstrzymuje od grzechów, przeszkadza tylko cieszyć się nimi. ** Zobacz też: [[sumienie]] * Takt polega na tym, by wiedzieć jak daleko można się posunąć by nie posunąć się za daleko. ** ''Le tact dans l’audace c’est de savoir jusqu’où on peut aller trop loin.'' (fr.) ** Źródło: [[:fr:s:Le Coq et l’Arlequin|''Le Coq et l’Arlequin'']], Éditions de la Sirène, Paryż, 1918. * W sztuce i polityce awangarda stoi często w obozie polityków. * Wszelka władza pochodzi z lufy pistoletu. * Wszyscy nosimy w sobie coś mocno ściśniętego, coś na kształt owych japońskich kwiatów, co rozwijają się wówczas, gdy rozrzucić je na wodę. Opium odgrywa właśnie rolę wody. Każdy z nas nosi w sobie odmienny wzór kwiatowy. Toteż możliwe, że ten kto nie pali, nigdy nie pozna gatunku tych kwiatów, które by opium mogło w nim rozwinąć. ** Źródło: ''Opium. Dziennik kuracji odwykowej'', tłum. R. i A. Nowakowie, Wyd. Literackie, Kraków 1990. ** Zobacz też: [[opium]] {{SORTUJ:Cocteau, Jean}} [[Kategoria:Francuscy poeci]] [[Kategoria:Francuscy dramaturdzy]] [[Kategoria:Francuscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]] [[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] [[Kategoria:Pisarze modernizmu]] t1o9s6mfq61s0cudces54cdbk6vo2t1 Stany Zjednoczone 0 561 642779 641878 2026-05-27T06:17:45Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642779 wikitext text/x-wiki [[Plik:Flag of the United States.svg|mały|{{center|[[Flaga]] Stanów Zjednoczonych}}]] [[Plik:US map - geographic.png|mały|{{center|Mapa Stanów Zjednoczonych}}]] '''[[w:Stany Zjednoczone|Stany Zjednoczone]]''' – [[państwo]] położone w [[Ameryka|Ameryce]] Północnej. * Ameryka też się sypie, to osobny rozdział,<br />Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał. ** Autor: [[Kazik Staszewski]], ''12 groszy'' z albumu ''12 groszy'' (1997) ** Zobacz też: [[Bill Clinton]] * Ameryka dała nam serce w pomocy, przykład w metodzie pracy. Dziękujemy za jedno i drugie. ** Autor: [[Józef Piłsudski]] ** Opis: wpis w albumie podarowanym w podzięce za pomoc [[Herbert Hoover|Herbertowi Hooverowi]] przez Polsko-Amerykański Komitet Pomocy Dzieciom, 1 czerwca 1922. ** Źródło: [http://skany.wbp.lodz.pl/pliki/bibik/bibik_29/bibik_29.pdf ''Herbert Hoover a Polska''], Biuletyn Informacji Bibliotecznych i Kulturalnych, Rok 9 Numer 1 (29), BIBiK luty 2005, wbp.lodz.pl * Ameryka jest jak jaśniejące miasto na wzgórzu, którego światło jak latarnia prowadzi zewsząd ludzi miłujących wolność. ** ''America is a shining city upon a hill whose beacon light guides freedom-loving people everywhere.'' (ang.) ** Autor: [[Ronald Reagan]] ** Opis: w 1974. ** Źródło: Anne Applebaum, ''Cleanup Task for a Shining City'', washingtonpost.com * Ameryka jest jedynym krajem, który przeszedł od barbarzyństwa do dekadencji, nie zahaczając po drodze o stadium cywilizacji. ** Autor: [[Georges Clemenceau]] ** Opis: cytat przypisywany też [[Oscar Wilde|Oscarowi Wilde]]. ** Źródło: Hans Bendix, ''Merry Christmas, America!'', „The Saturday Review of Literature”, 1 grudnia 1945. * Ameryka jest zbyt słaba, by sama rozwiązywać problemy światowe i zbyt potężna, by można je rozwiązać bez niej. ** Autor: [[Zbigniew Brzeziński]] * Ameryka musi zrozumieć islam, ponieważ jest to jedyna religia, która usuwa ze społeczeństwa problem rasowy. ** Autor: [[Malcolm X]] ** Zobacz też: [[islam]], [[rasizm]] * Ameryka nie jest już krainą swobód. Media drżą przed Trumpem. Wolność słowa przestała być dla wszystkich. ** Autor: [[Hannes Stein]], ''[https://wiadomosci.onet.pl/swiat/ameryka-nie-jest-juz-kraina-swobod-media-drza-przed-trumpem-wolnosc-slowa-przestala/gbf1rxx Ameryka nie jest już krainą swobód. Media drżą przed Trumpem. Wolność słowa przestała być dla wszystkich]'', onet.pl, 18 września 2025. ** Zobacz też: [[Donald Trump]] * Ameryka nie ma siły na prowadzenie skutecznej polityki globalnej, a świat niedługo wróci do wielobiegunowości. Wiek amerykański dobiega końca. ** Autor: [[Richard Rosecrance]], ''The New Great Power Coalition'' (2001) * Ameryka powinna być Chrystusem i kreuje się na niego, ale życie to weryfikuje. Chodziło mi więc o skrytykowanie Stanów Zjednoczonych, które nie ma nic wspólnego z tym, co Jezus czynił i głosił. W amerykańskim Senacie są sami multimilionerzy. Jak to się ma do słów Jezusa? Przecież uważał on, że tacy ludzie nie mają wstępu do Królestwa Bożego. W „RoboCopie” celowo się do tego odwołuję, wyrażając sprzeciw przeciwko działalności Ameryki w Korei Północnej czy Izraelu, a niegdyś w Wietnamie. Oczywiście, film nie opowiada o tym, tylko igra z tą koncepcją. Moim celem nie było stworzenie filozoficznej opowieści i paraboli Stanów Zjednoczonych. ** Autor: [[Paul Verhoeven]] ** Autor: Michał Hernes, [http://stopklatka.pl/-/49645466,rezyser-nagiego-instynktu-dla-stopklatki-jezus-jak-bin-laden?page=2 ''Reżyser „Nagiego instynktu” dla Stopklatki: Jezus jak bin Laden'', stopklatka.pl, 29 marca 2013] * Ameryka przekonała się że sytuacja w Rosji jest skomplikowana i trudno przesądzić czy zwycięży demokracja, czego przedtem byli całkowicie pewni. Zmienili wobec tego postawę względem Polski i są nam teraz znacznie przychylniejsi. ** Autor: [[Jarosław Kaczyński]], ''[[Czas na zmiany]]'', rozdział ''Między Rosją a EWG'', s. 89. * Ameryka to tak naprawdę własność świata, nie tylko Amerykanów. ** Autor: [[Sergio Leone]] ** Źródło: Maciej Jarkowiec, ''Fabryka już bez snów'', „Książki. Magazyn do czytania” nr 4 (67), sierpień 2024. * Bardzo cieszymy się z dobrych, stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Cenimy sobie współpracę z tym krajem ze względu na istotne związki historyczne, ze względu na kilka milionów obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy są z pochodzenia Polakami. Ale także ze względu na rolę tego potężnego państwa w powstrzymaniu komunizmu w Europie i innych częściach świata. Ze względu na walkę, którą Stany Zjednoczone prowadzą o rozwój systemów demokratycznych. W tym zakresie jesteśmy i pozostaniemy ze Stanami solidarni. ** Autor: [[Lech Kaczyński]] ** Źródło: Maciej Chojnowski, Marek Krukowski, ''Warto być Polakiem. Prezydent Lech Kaczyński'', wyd. Spin AR, Warszawa 2014, ISBN 9788360508725, s. 28. ** Zobacz też: [[Polacy]] * Całkowite rozmiary gospodarki Chin przewyższą wielkość amerykańskiej w 2027 roku. Jednak Chiny czeka długa droga, żeby dorównać zasobom USA. ** Autor: [[Joseph Nye]], ''Goliat na diecie'', „Foreign Affairs”, za: „Forum”, 20 grudnia 2010. * Co roku od broni palnej w Stanach ginie lub zostaje rannych około 100 tys. osób. Ludzie pamiętają o głośnych sprawach, jak zabójstwo Martina Luthera Kinga i Roberta Kennedy’ego w 1968 roku, ale czy wiedzą, że odkąd spoczęli oni w grobach, w USA zastrzelono ponad milion osób? ** Autor: Ed Pilkington, ''USA ufa lufom'', „The Guardian”, za: „Forum”, 17 stycznia 2011. * Dość dobrze znam Amerykę. Poznałem ją w 1989 roku, dużo po niej jeździłem i pamiętam, że nawet przyjechałem poruszony, że to jest kraj, który po pierwsze wierzy w Boga, po drugie w to, że instytucje finansowe są racjonalne, a po trzecie, że Ameryka prowadzi sprawiedliwe wojny. Dzisiaj w Ameryce może to pierwsze jest jeszcze istotne. Wojny prowadzi się niesprawiedliwe w jakichś partykularnych interesach, a instytucje okazały się skrajnie irracjonalne – doprowadziły do bankructwa milionów ciężko pracujących ludzi, w których wciśnięto produkty i dobra, których nie byli w stanie sfinansować. A konsekwencje tego dla gospodarki liberalnego Zachodu okazały się zabójcze. Kapitalistyczna Ameryka negocjuje na kolanach z ludowymi Chinami w związku z nadwyżką handlową. Trudno przejść nad tym do porządku dziennego. ** Autor: [[Wiesław Walendziak]] ** Źródło: rozmowa ze Sławomirem Sierakowskim, „Krytyka Polityczna” nr 22/2010. * Gdy idę wśród zdesperowanych, odtrąconych i gniewnych młodych mężczyzn, mówię im, że koktajle Mołotowa i strzelby nie są rozwiązaniem. Ale oni wtedy pytają – i słusznie – o Wietnam. Duszę Ameryki zatruwa wojna w Wietnamie. Jeśli naród rok po roku wydaje więcej na zbrojenia niż na programy wyrównywania szans, to zmierza ku duchowej śmierci. Żeby zapewnić stabilność naszych inwestycji wojsko wkracza do Gwatemali, z tego też powodu amerykańskie helikoptery posyła się przeciwko rewolucjonistom w Kambodży, a amerykański napalm i jednostki specjalne zabijają rebeliantów w Peru. Dlatego pytają mnie, czy nasz kraj nie nadużywał przemocy, żeby rozwiązać swoje problemy, żeby wymusić zmiany. I mają rację. Dlatego wiem, że nim skrytykuję za agresję gnębionych mieszkańców gett, wpierw muszę przemówić do największego agresora na świecie – mojego rządu. ** Autor: [[Martin Luther King]] ** Opis: fragment przemówienia z 1967. ** Źródło: ''Oliver Stone’s Untold History of the United States'' (2012), tłum. Anna Rajca, Mirosław Filipowicz, odcinek 7 ** Zobacz też: [[wojna wietnamska]] * Gdy zneutralizuje się jednego wroga, natychmiast wymyślony zostanie kolejny. Skończyła się zimna wojna i USA od razu wynajdowały nowych przeciwników. Jeszcze przed 11 września pakowali się w absurdalne wojny. Grenada w 1983 roku, Panama za Noriegi. Pozorny absurd tych operacji wynikał wyłącznie z prawdziwej, życiowej potrzeby kompleksu militarnego. Gdyby w Polsce była taka armia jak w USA, samo to, że jesteście przygotowani do wojny, zmuszałoby was do szukania wroga, konfliktu. ** Autor: [[John le Carre]], rozmowa Adama Michnika i Pawła Smoleńskiego, „Gazeta Wyborcza”, 17–18 września 2011. * Gdyby papież stracił wiarę, to straciłby też dobrą robotę. Z tych samych powodów nie opłaca się przestać wierzyć w Amerykę biznesmenom, posiadaczom akcji, obligacji, rządom, a nawet szefom agencji reitingowych. Zarabiają swoje miliony dopóki Ameryka jest wiarygodna. W naszym zsekularyzowanym świecie to właśnie Ameryka zastąpiła Boga, gdy kapitalizm ostatecznie zastąpił chrześcijaństwo. (…) Przestać wierzyć Ameryce, to znaczy prawie tyle, co przestać wierzyć w to, co jest napisane na banknocie. Jeśli przestanę wierzyć w twoje banknoty, przestanę też wierzyć w swoje. ** Autor: [[Sławomir Sierakowski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/stany-zjednoczone/20131016/sierakowski-z-milionera-pucybut ''Z milionera pucybut'', krytykapolityczna.pl, 16 października 2013] * Jaka była reakcja Waszyngtonu na pacyfikację części Gruzji przez wojsko rosyjskie w 2008 roku? (…) Gruzji już wcześniej oficjalnie obiecano członkostwo w NATO, a ponadto na jej terytorium stacjonowało wówczas kilkuset żołnierzy USA, którzy dopiero co skończyli ćwiczenia. Kilka tygodni przedtem sekretarz stanu USA Condoleezza Rice zapewniała Gruzinów na wielkim placu, że Ameryka nie pozostawia przyjaciół w nieszczęściu i zawsze przychodzi im z pomocą. Po tym, co się stało w Gruzji, wiele sztabów wojskowych zastanawiało się, ile warte są amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa. Dlatego Polska powinna skupiać się na umacnianiu integralności i wiarygodności NATO, które ma wobec swych członków konkretne zobowiązania. ** Autor: [[Roman Kuźniar]], [https://wyborcza.pl/1,76842,9672970,Potrzebujemy_Ameryki__choc_mozemy_sie_z_nia_roznic.html wyborcza.pl, 27 maja 2011] ** Zobacz też: [[Gruzja]], [[NATO]] * Jedna trzecia ludzi w Ameryce chce schudnąć, jedna trzecia pragnie utyć, a jedna trzecia jeszcze się nie ważyła. ** Autor: [[John Steinbeck]] * Jedyne, czego jesteśmy pewni, to fakt, że Stany Zjednoczone pogrążają się w barbarzyństwie. ** Autor: [[Emmanuel Todd]] ** Źródło: ''[https://www.onet.pl/informacje/newsweek/dlaczego-usa-sa-tak-agresywne-dzialania-donalda-trumpa-to-gra-pozorow/ksxy06x,452ad802 Dlaczego USA są tak agresywne? „To postawa imperium w fazie schyłkowej”]'', wywiad Macieja Nowickiego, onet.pl, 18 stycznia 2026. * (…) Jestem białym biedakiem przez wszystkich oszukiwanym,<br />Jestem Murzynem, który po batach wciąż nosi rany.<br />Jestem czerwonoskórym wygnanym ze swojej ziemi,<br />Jestem przybyszem z Europy, co jeszcze nie traci nadziei.<br />Każdemu z nas wciąż wciskają ten sam stary, głupi schemat.<br />Że każdy walczyć ma z każdym, a słabszy szans żadnych nie ma (…).<br /><br />O, niechaj Ameryka znów Ameryką będzie –<br />Krainą, którą dotąd nigdy nie była jeszcze –<br />A którą stać się musi – ziemią, gdzie każdy jest wolny.<br />Która należy do nas – Indian, Murzynów, bezrolnych –<br />Tych, którzy ją stworzyli,<br />Potem i krwią ją zrosili;<br />Tych, co w fabrykach się trudzą,<br />Co brną przez pole za pługiem.<br />Niech spełni się wielki nasz sen:<br />Odbierzmy łotrom kraj ten. ** Autor: [[Langston Hughes]], ''Let America be America Again'' (1936), przeł. Andrzej Wojtasik * Kiedy tłum świętował w Kairze, nie mogłem się nadziwić temu, co działo się z demokracją u nas, w USA. Ona już niemal leży na deskach. Naprawdę grozi nam, że staniemy się demokracją li tylko z nazwy. Podczas gdy miliony zwykłych Amerykanów walczą codziennie z bezrobociem i obniżającym się standardem życia, instrumenty realnej władzy zostały prawie całkowicie zawłaszczone przez elity finansowe i korporacyjne. Nie ma znaczenia, czego oczekują zwykli ludzie. Politycy tańczą, jak im bogaci zagrają (…) Nie słychać biednych, pogrążonych w totalnej depresji. Jeśli chodzi o ich siłę przebicia, to w zasadzie mogliby nie istnieć. Podobno Obama chce zebrać ponad miliard dolarów na fundusz swojej reelekcji. Politycy, którym potrzeba takich pieniędzy, nie będą zbyt wiele mówić o potrzebach najbiedniejszych. Uklękną przed najbogatszymi. ** Autor: [[Bob Herbert]], [http://www.nytimes.com/2011/02/12/opinion/12herbert.html?ref=bobherbert ''When Democracy Weakens'', „The New York Times”, 11 lutego 2011] * Kto ma drony latające, jeżdżące i pływające, nie musi się uciekać do tortur, żeby swoją cywilizację ocalić. Kto ma abramsy – w swojej najdroższej wersji podobno niezniszczalne – nie musi się uciekać do tortur. Kto ma najnowocześniejszy system satelitarny i oprogramowanie pozwalające podsłuchać i inteligentnie odfiltrować rozmowy prowadzone na całym świecie i wysyłane na całym świecie maile, nie musi się uciekać do tortur. Kto ma inteligentne bomby i rakiety po parę milionów dolarów od jednej inteligentnej głowicy, nie musi się uciekać do tortur. Czyj budżet obronny przekracza budżet obronny zsumowanych 17 kolejnych krajów (w tym takich maleństw jak Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Francja i Arabia Saudyjska), ten nie musi się uciekać do tortur. ** Autor: [[Cezary Michalski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/PrzykladnypluralizmTINY/menuid-291.html krytykapolityczna.pl, 16 czerwca 2011] ** Zobacz też: [[CIA]] * Łatwo zapomnieć o tym, iż Stany Zjednoczone w obawie przed globalizacją komunizmu również ustanawiają reżimy, których nie da się usprawiedliwić. ** Autor: [[Raymond Aron]] ** Opis: w tekście z końca lat 60., reflektując się, że nie zachowywał proporcji, koncentrując uwagę wyłącznie na sowieckim zagrożeniu. ** Źródło: Tony Judt, ''Brzemię odpowiedzialności. Blum, Camus, Aron i francuski wiek dwudziesty'', tłum. Michał Filipczuk, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2013. * Media społecznościowe wywierają podstępny wpływ na politykę, rozpalając emocje, stałego wroga rozsądku. W pewnym sensie kraje, zwłaszcza demokratyczne, dostają takich przywódców, na jakich zasłużyły. W epoce druku i maszyn do pisania Ameryka była wielką i sprawnie działającą demokracją. Nie jest jasne, czy da się utrzymać ten stan w epoce cyfrowego wideo i mediów społecznościowych, zwłaszcza że – jak się zapowiada – będą one podlegały postępującej manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 121. ** Zobacz też: [[emocje]], [[media społecznościowe]], [[przywódca]] * Mimo że zbyt szybkie tempo imigracji może powodować problemy społeczne, na dłuższą metę wzmacnia ona potęgę USA. ** Autor: [[Joseph Nye]], ''Goliat na diecie'', „Foreign Affairs”, za: „Forum”, 20 grudnia 2010. * Minione wewnętrzne spory o imigrację, niewolnictwo, ewolucję, prohibicję, maccartyzm i prawa obywatelskie były zapewne poważniejsze od któregokolwiek z dzisiejszych. ** Autor: [[Joseph Nye]], ''Goliat na diecie'', „Foreign Affairs”, za: „Forum”, 20 grudnia 2010. * Nasz los jako narodu to nie tyle mieć ideologie, ile być jedną z nich. ** Autor: [[Richard Hofstadter]], ''Anti-Intellectualism in American Life'', Nowy Jork 1963, s. 43. ** Zobacz też: [[ideologia]] * Nasz naród został wybrany przez Boga, wyznaczony przez historię, aby być wzorem dla świata. ** Autor: [[George Walker Bush]] ** Źródło: [https://www.presidency.ucsb.edu/documents/remarks-the-simon-wiesenthal-center-los-angeles ''Remarks at the Simon Wiesenthal Center in Los Angeles''], presidency. ucsb. edu, 6 marca 2000. * Nie jesteśmy znienawidzeni za to, że praktykujemy demokrację, cenimy wolność czy przestrzegamy praw człowieka. Jesteśmy znienawidzeni, ponieważ nasz rząd odmawia tego mieszkańcom krajów Trzeciego Świata, których zasobów pożądają nasze korporacje. Ta nienawiść, którą sami zasialiśmy, powróciła, aby nas prześladować w postaci terroryzmu (…). Zamiast rozsyłać naszych synów i córki po całym świecie, aby zabijali Arabów tylko po to, byśmy mogli posiadać ropę tkwiącą pod ich piaskiem, należy wysyłać ich, aby odbudowywali infrastrukturę, dostarczali czystej wody i karmili głodujące dzieci (…).<br />Krótko mówiąc, powinniśmy czynić dobro zamiast zła. Kto wówczas próbowałby nas zatrzymać? Kto by nas nienawidził? Kto chciałby nas bombardować? Oto prawda, którą Amerykanie powinni usłyszeć. ** Autor: [[Robert Bowman]], „The National Catholic Reporter”, sierpień 1998; cyt. za: Howard Zinn, ''Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś'', tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 872. ** Opis: po zamachach [[Al-Kaida|Al-Kaidy]] na amerykańskie ambasady w Kenii i Tanzanii. ** Zobacz też: [[terroryzm]] * Nie wypowiadam się jako demokrata ani republikanin. Wypowiadam się jako ofiara amerykańskiej tak zwanej demokracji. I ja i wy, nie widzieliśmy nigdy demokracji; widzieliśmy obłudę. ** Autor: [[Malcolm X]] ** Zobacz też: [[demokracja]], [[obłuda]], [[hipokryzja]] * O tak – pomimo wszystkich niedociągnięć, które bez przerwy wytykamy i krytykujemy (choć jak zobaczymy, nasze europejskie są znacznie gorsze), Ameryka jest krajem, od którego możemy się dużo nauczyć. ** Autorka: [[Oriana Fallaci]], ''Wściekłość i duma'' * Od 1945 roku stoczyliśmy blisko trzydzieści wojen: zimnych i gorących, tajnych i jawnych, od Gwatemali przez Grenadę aż po Panamę, nie wspominając o klęskach w Wietnamie i Korei. Udało nam się zjednoczyć cały świat islamski przeciwko Stanom Zjednoczonym oraz przeciwko całej białej rasie, jeżeli możemy się tak nazwać. W 2000 roku będziemy stanowili zaledwie 18 proc. ludności. Strasznie sobie nagrabiliśmy, a to dopiero początek. ** Autor: [[Gore Vidal]], ''Gore Vidal. United States of Amnesia. A film by Nicholas Whathall'' (2013) ** Opis: fragment wywiadu telewizyjnego z 1991 roku. ** Zobacz też: [[islam]] * Odkrycie Ameryki nie jest zasługą Amerykanów. Wstyd! ** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]], ''Myśli nieuczesane'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1974, s. 37. ** Zobacz też: [[Amerykanie]], [[odkrycie]] * Pochłonęła mnie Ameryka jak wieloryb Pinokia. ** Autorka: [[Natalia Bielawska]], ''[[American Dream. Niedopowieść]]'' * Podoba mi się, że w Ameryce najbogatsi konsumenci w zasadzie kupują te same rzeczy, co biedni. Siedzisz przed telewizorem i pijesz Coca-Colę, i wiesz, że prezydent pije colę, Liz Taylor pije colę, i myślisz sobie, że ty też możesz pić colę. ** Autor: [[Andy Warhol]] ** Źródło: Eustachy Bielecki, [http://www.wiadomosci24.pl/artykul/andy_warhol_geniusz_czy_szaleniec_180372.html ''Andy Warhol: Geniusz czy szaleniec?'', wiadomosci24.pl, 2 lutego 2011] ** Zobacz też: [[Coca-Cola]] * Porzuciła Polaków na pastwę Stalinowi w Teheranie i Jałcie. ** Autor: [[Arthur Bliss Lane]] ** Opis: o polityce USA w czasie II wojnie światowej. ** Źródło: [https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/gn200852-lane.html ''Ambasador''], opoka.org.pl, 29 grudnia 2008. * Poziom determinacji i mobilizacji, zwłaszcza w USA, jest dzisiaj duży. Prognozy rynkowe mówią o konieczności obniżenia standardu życia w krajach zachodnich o 10–40 proc. To taka katastrofa społeczna, jaką zwykle wywołują wojny. Mamy więc do czynienia z potężnymi, spontanicznymi siłami, które wymuszają reakcje społeczne i zmianę polityczną. ** Autor: [[Jacek Żakowski]], [http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,10458805,Zakowski_o_protestach_na_Wall_Street__Opinia_publiczna.html tokfm.pl, 12 października 2011] ** Zobacz też: [[Okupujmy Wall Street]] * Problem, czy USA powinny być imperium, czy nie, jest bez znaczenia. Są imperium i kropka. ** Autor: [[George Friedman]], ''The Next Decade''; cyt. za: ''Nowa Pax Americana'', za: „Forum” nr 51/52, 2011, s. 7–9. * Przeszłość, w istocie rzeczy zaledwie stuletnia, oraz wychowanie pokoleń w czci dla pieniądza i równości, objawiającej się tym, że wszystkie niemal miasta amerykańskie są jednakowe, a domy, karabiny maszynowe, wyroki sądowe, hasła polityczne i filmy produkuje się seriami – od stempla – wszystko to w sumie daje mieszkańcom Stanów optymistyczne nastawienie na dzień jutrzejszy. Beztroski młyn dnia nie jest tam beztroskim ze względu na poczucie humoru czy filozoficzną beztroskę – po prostu wynika z braku zamyślenia się. ** Autor: [[Józef Czechowicz]], ''Przeciw amerykanizacji'', „Kurier Lubelski” nr 70, 1932. * Stany Zjednoczone zajmują trzecie miejsce pod względem liczby ludności po Chinach i Indiach, a w amerykańskich więzieniach siedzi więcej ludzi niż w chińskich i indyjskich razem wziętych. Robi wrażenie, prawda? Połowa z tych ludzi nie siedzi za realne przestępstwa, ale za zażywanie narkotyków. Gdyby pieniądze, które są wydawane na utrzymanie aresztowanych za narkotyki, rozumnie wydać na walkę z biedą, edukację czy opiekę medyczną, to żylibyśmy w innym kraju. Nie jestem za bezwarunkową, nieprzemyślaną dekryminalizacją. Ale gdyby zalegalizować marihuanę, przyniosłoby to korzyści nie tylko Ameryce, ale także Meksykowi, Kolumbii, Afganistanowi. Milionom ludzi. ** Autor: [[Oliver Stone]] ** Źródło: rozmowa Mariny Oczakowskiej, ''Bicz na dilerów'', „Ogoniok”, za: „Forum”, 24 września 2012. * Stoimy w obliczu bezwstydnego cynizmu globalnego porządku, którego stróże jedynie wyobrażają sobie, że wierzą w swoje ideały demokracji, prawa człowieka i tak dalej. Poprzez takie działania, jak przecieki WikiLeaks wstyd – nasz wstyd za to, że tolerujemy taką władzę nad sobą – staje się jeszcze większy poprzez jej upublicznienie. Kiedy Stany Zjednoczone dokonują interwencji w Iraku na rzecz zaprowadzenia tam świeckiej demokracji, a konsekwencją jest wzmocnienie religijnego fundamentalizmu i o wiele silniejszy Iran, nie jest to tragiczny błąd polityka działającego ze szczerego serca, ale przypadek cynicznego oszusta, który załatwił sam siebie własną bronią. ** Autor: [[Slavoj Žižek]], ''Spisek kontrolowany'', „London Review of Books”, za: „Forum”, 24 stycznia 2011. * Teraz jest czas na męczenników i jeśli ja mam zostać męczennikiem, będzie to w sprawie braterstwa. Jest to jedyna rzecz, jaka może uratować ten kraj. ** Autor: [[Malcolm X]] ** Zobacz też: [[braterstwo]] * To początek nowego okresu w dziejach Ameryki. Uświęciliśmy zasadę, że każdy powinien mieć pewne podstawowe bezpieczeństwo w zakresie opieki zdrowotnej. ** Autor: [[Barack Obama]] ** Opis: podczas podpisywania ustawy reformującej opiekę zdrowotną. * Uprawiaj miłość, nie wojnę. ** ''Make love, not war.'' (ang.) ** Opis: hasło z lat 60. XX wieku powstałe podczas wojny w Wietnamie. ** Zobacz też: [[miłość]], [[wojna]] * W Ameryce 400 najbogatszych osób ma 1,4 bln dolarów. To PKB całych Indii. To śmieszne, absurdalne. W XXI wieku tak nie może wyglądać cywilizowany kraj. Model ''trickle-down'' nie działa, jest niewydolny. ** Autor: [[Steven Hill]] ** Źródło: wywiad Wojciecha Orlińskiego, ''Europa daje kopa'', „Gazeta Wyborcza”, 23–25 kwietnia 2011. * W czasach masowych zwolnień okazało się jednak, że amerykański system ma zasadniczą wadę: kiedy tracisz pracę, tracisz wszystko. Koniec z lekarzem, koniec z emeryturą. W tej sytuacji nagle znalazło się wielu Amerykanów. Nie ze swojej winy (…).<br />W Europie, gdy tracisz pracę, to jeszcze nie koniec świata. Lekarz cię przyjmie, Dziecko nie wyleci ze szkoły. Państwo pomoże w znalezieniu następnej. W Ameryce – radź sobie sam. ** Autor: Steven Hill ** Źródło: wywiad Wojciecha Orlińskiego, ''Europa daje kopa'', „Gazeta Wyborcza”, 23–25 kwietnia 2011. * W tej mierze, w jakiej Stany Zjednoczone były przez kogoś rządzone w okresie dziesięcioleci po II wojnie światowej – to był to prezydent działający przy poparciu i we współpracy z czołowymi osobistościami i grupami w obrębie władzy wykonawczej, z biurokracją federalną, Kongresem oraz ważniejszymi firmami gospodarczymi, bankowymi i prawniczymi, fundacjami, jak też środkami masowego przekazu, tworzącymi prywatny establishment. ** Autor: [[Samuel Huntington]], ''Demokratyczne zaburzenia'' '''Zobacz też:''' {{wikisłownik|Stany Zjednoczone}} * [[Ameryka]] * [[Amerykanie]] * ''[[Amerykańska dziewica]]'' * ''[[Amerykańska gejsza]]'' * ''[[Amerykański smok Jake Long]]'' * [[Indianie]] * [[przysłowia amerykańskie]] * [[przysłowia hawajskie]] [[Kategoria:Stany Zjednoczone|!]] 9uh35qdjg22e3uto4db3zw9pz92wgiv Thomas Alva Edison 0 967 642765 636553 2026-05-27T00:34:07Z ~2026-25250-90 61120 /* */ Cytat z kartki z kalendarza na dzień 28 kwietnia 2025 roku. 642765 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Brak autora cytowanej książki.}} [[Plik:Thomas Edison.jpg|mały|{{center|Thomas Alva Edison, 1915}}]] '''[[w:Thomas Alva Edison|Thomas Alva Edison]]''' (1847–1931) – [[USA|amerykański]] [[wynalazek|wynalazca]]. * Aby coś wynaleźć wystarczy odrobina wyobraźni i sterta złomu. * Bezradność i niezadowolenie to pierwsze warunki postępu. * Brak przemocy prowadzi do najwyższej etyki, która jest celem całej ewolucji. Dopóki nie przestaniemy krzywdzić innych żywych stworzeń, ciągle będziemy dzikusami. ** Zobacz też: [[wegetarianizm]] * Dowiaduję się, czego potrzebuje świat. Potem idę i próbuję to wymyślić. * Gdybyśmy robili wszystkie rzeczy, które jesteśmy w stanie zrobić, wprawilibyśmy się w ogromne zdumienie. * Geniusz to wynik 1 procenta natchnienia i 99 procent wypocenia. ** ''Genius is one per cent inspiration, ninety-nine per cent perspiration''. ** Źródło: wywiad dla „Life”, 1932 * Głównym zadaniem ciała jest noszenie mózgu. * Gramofon nie ma żadnej przyszłości handlowej. ** Opis: w 1880. * Jest tam bardzo pięknie. ** Opis: [[ostatnie słowa]] ** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013] * Jestem przekonany, że wojny nie tylko nie ustaną, lecz będą częste dopóty, dopóki grupy rządzące we wszystkich krajach nie dojdą do wniosku, że wojna jest zbyt niebezpiecznym przedsięwzięciem, aby się do niej uciekać w jakichkolwiek okolicznościach. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mój plan polegał na zsynchronizowaniu kamery i fonografu w taki sposób, żeby rejestrować dźwięki w czasie wykonywania zdjęć, a potem odtwarzać jedne i drugie tak, aby zgadzały się ze sobą… Włożyliśmy w to mnóstwo pracy i moje „mówiące obrazy” pokazywano w wielu teatrach w Stanach Zjednoczonych i zagranicą… Pierwsze tak zwane „filmy dźwiękowe” mieliśmy w naszym laboratorium trzydzieści lat temu. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Najszczęśliwszy okres w moim życiu był wtedy, gdy miałem dwanaście lat. Byłem już wystarczająco duży, by cieszyć się światem, lecz nie na tyle dorosły, by rozumieć którykolwiek z jego kłopotów. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest próbowanie po prostu, jeden, następny raz. * Nie ma takiego fortelu, do którego nie odwołałby się człowiek, aby uniknąć pracy zwanej myśleniem. * Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań. * Nie przepracowałem ani jednego dnia w swoim życiu. Wszystko to była przyjemność. ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', wyd. Moderski i S-ka, Poznań 2000, tłum. Bożena Jóźwiak, s. 174. * Nigdy się nie zniechęcam, ponieważ każde odrzucenie niewłaściwej próby stanowi kolejny krok naprzód. * Pewnego dnia nauka stworzy maszynę lub siłę tak przerażającą w swoich możliwościach, tak przejmująco przerażającą, że nawet człowiek, wojownik, który zniesie śmierć i tortury, by zadać tortury i śmierć, zatrwoży się i na zawsze porzuci wojnę. ** Zobacz też: [[wojna]] * Pewnego dnia zaprzęgniemy do pracy przypływy i odpływy, uwięzimy promienie słońca. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Pierwszy etap to intuicja – przychodzi ona nagle, trudności pojawiają się później. To się nie udaje, potem tamto – „pluskwy” – jak nazywamy takie drobne błędy i trudności – wychodzą na jaw i trzeba miesięcy usilnych obserwacji, studiów i pracy, zanim uzyska się pewność, że osiągnęło się komercyjny sukces lub poniosło porażkę… Mam właściwą zasadę postępowania i podążam we właściwym kierunku, lecz niezbędny jest także czas, ciężka praca i trochę szczęścia. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Podobnie jak dla rzeźbiarza niezbędny jest kawał marmuru, tak dla duszy niezbędna jest wiedza. * Tam jest bardzo pięknie. ** Opis: [[ostatnie słowa]] przed śmiercią. Skierowane do swojej żony po obudzeniu się ze śpiączki. ** Źródło: [https://businessinsider.com.pl/cytaty-ostatnie-slowa-przed-smiercia-slynnych-osob/25l4phj ''Ostatnie słowa 17 słynnych osób''], businessinsider.com.pl * Wielu życiowych rozbitków to ludzie, którzy nie zdawali sobie sprawy, jak bliscy są sukcesu, kiedy się poddali. ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', op. cit., s. 282. * Zbudowałem linię telefoniczną między naszymi domami… Przewodem był drut do zawieszania rur od piecyków, izolatorami były buteleczki umocowane za pomocą kołków na dziesięciopensowych gwoździach, wbitych w drzewa. Funkcjonował świetnie. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Ze światłem elektrycznym idzie nam doskonale, lepiej niż początkowo przewidywała moja żywa wyobraźnia. Na czym się to skończy, Bóg tylko wie! ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mam tyle do zrobienia, a życie jest za krótkie, że muszę się śpieszyć. ** Źródło: Michael J. Gelb i Sarah Miller Caldicitt, Myśleć jak Edison, ISBN 9788375102260 ==O Thomasie Alvie Edisonie== * Edison podchodził spacerowym krokiem i uprzejmie prosił któregoś z nas, aby pożyczył mu pół dolara na kolację. Gdy ktoś przypomniał mu, że tego właśnie dnia otrzymał swą dwutygodniową pensję, uśmiechał się i wyciągnąwszy spod pachy paczkę owiniętą w szary papier pokazywał cewkę Ruhmkorffa, kosztowną przekładnię ślimakową lub coś równie bezużytecznego… ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mógł zasnąć wszędzie, w dowolnym czasie, na czymkolwiek. Widziałem go śpiącego na warsztacie z ramieniem zamiast poduszki; na krześle ze stopami na biurku; na łóżku polowym – zupełnie ubranego. Widziałem go śpiącego przez trzydzieści sześć godzin, tylko z jednogodzinną przerwą, w czasie której zjadł wielki befsztyk z ziemniakami i szarlotkę oraz wypalił cygaro; wiem też, że zasypiał na stojąco. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' {{commons|Category:Thomas Alva Edison}} {{SORTUJ:Edison, Thomas Alva}} [[Kategoria:Amerykańscy filmowcy]] [[Kategoria:Amerykańscy wynalazcy]] [[Kategoria:Inżynierowie elektrycy]] r01axtp0tyytufiv75m5ejnlgxxwjpn 642797 642765 2026-05-27T08:48:13Z Swam pl 41038 Anulowano wersję [[Special:Diff/642765|642765]] autorstwa [[Special:Contributions/~2026-25250-90|~2026-25250-90]] ([[User talk:~2026-25250-90|dyskusja]]) - [[Wikicytaty:Weryfikowalność|potrzebne wiarygodne źródło w treści hasła]] 642797 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Brak autora cytowanej książki.}} [[Plik:Thomas Edison.jpg|mały|{{center|Thomas Alva Edison, 1915}}]] '''[[w:Thomas Alva Edison|Thomas Alva Edison]]''' (1847–1931) – [[USA|amerykański]] [[wynalazek|wynalazca]]. * Aby coś wynaleźć wystarczy odrobina wyobraźni i sterta złomu. * Bezradność i niezadowolenie to pierwsze warunki postępu. * Brak przemocy prowadzi do najwyższej etyki, która jest celem całej ewolucji. Dopóki nie przestaniemy krzywdzić innych żywych stworzeń, ciągle będziemy dzikusami. ** Zobacz też: [[wegetarianizm]] * Gdybyśmy robili wszystkie rzeczy, które jesteśmy w stanie zrobić, wprawilibyśmy się w ogromne zdumienie. * Geniusz to wynik 1 procenta natchnienia i 99 procent wypocenia. ** ''Genius is one per cent inspiration, ninety-nine per cent perspiration''. ** Źródło: wywiad dla „Life”, 1932 * Głównym zadaniem ciała jest noszenie mózgu. * Gramofon nie ma żadnej przyszłości handlowej. ** Opis: w 1880. * Jest tam bardzo pięknie. ** Opis: [[ostatnie słowa]] ** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013] * Jestem przekonany, że wojny nie tylko nie ustaną, lecz będą częste dopóty, dopóki grupy rządzące we wszystkich krajach nie dojdą do wniosku, że wojna jest zbyt niebezpiecznym przedsięwzięciem, aby się do niej uciekać w jakichkolwiek okolicznościach. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mój plan polegał na zsynchronizowaniu kamery i fonografu w taki sposób, żeby rejestrować dźwięki w czasie wykonywania zdjęć, a potem odtwarzać jedne i drugie tak, aby zgadzały się ze sobą… Włożyliśmy w to mnóstwo pracy i moje „mówiące obrazy” pokazywano w wielu teatrach w Stanach Zjednoczonych i zagranicą… Pierwsze tak zwane „filmy dźwiękowe” mieliśmy w naszym laboratorium trzydzieści lat temu. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Najszczęśliwszy okres w moim życiu był wtedy, gdy miałem dwanaście lat. Byłem już wystarczająco duży, by cieszyć się światem, lecz nie na tyle dorosły, by rozumieć którykolwiek z jego kłopotów. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest próbowanie po prostu, jeden, następny raz. * Nie ma takiego fortelu, do którego nie odwołałby się człowiek, aby uniknąć pracy zwanej myśleniem. * Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań. * Nie przepracowałem ani jednego dnia w swoim życiu. Wszystko to była przyjemność. ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', wyd. Moderski i S-ka, Poznań 2000, tłum. Bożena Jóźwiak, s. 174. * Nigdy się nie zniechęcam, ponieważ każde odrzucenie niewłaściwej próby stanowi kolejny krok naprzód. * Pewnego dnia nauka stworzy maszynę lub siłę tak przerażającą w swoich możliwościach, tak przejmująco przerażającą, że nawet człowiek, wojownik, który zniesie śmierć i tortury, by zadać tortury i śmierć, zatrwoży się i na zawsze porzuci wojnę. ** Zobacz też: [[wojna]] * Pewnego dnia zaprzęgniemy do pracy przypływy i odpływy, uwięzimy promienie słońca. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Pierwszy etap to intuicja – przychodzi ona nagle, trudności pojawiają się później. To się nie udaje, potem tamto – „pluskwy” – jak nazywamy takie drobne błędy i trudności – wychodzą na jaw i trzeba miesięcy usilnych obserwacji, studiów i pracy, zanim uzyska się pewność, że osiągnęło się komercyjny sukces lub poniosło porażkę… Mam właściwą zasadę postępowania i podążam we właściwym kierunku, lecz niezbędny jest także czas, ciężka praca i trochę szczęścia. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Podobnie jak dla rzeźbiarza niezbędny jest kawał marmuru, tak dla duszy niezbędna jest wiedza. * Tam jest bardzo pięknie. ** Opis: [[ostatnie słowa]] przed śmiercią. Skierowane do swojej żony po obudzeniu się ze śpiączki. ** Źródło: [https://businessinsider.com.pl/cytaty-ostatnie-slowa-przed-smiercia-slynnych-osob/25l4phj ''Ostatnie słowa 17 słynnych osób''], businessinsider.com.pl * Wielu życiowych rozbitków to ludzie, którzy nie zdawali sobie sprawy, jak bliscy są sukcesu, kiedy się poddali. ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', op. cit., s. 282. * Zbudowałem linię telefoniczną między naszymi domami… Przewodem był drut do zawieszania rur od piecyków, izolatorami były buteleczki umocowane za pomocą kołków na dziesięciopensowych gwoździach, wbitych w drzewa. Funkcjonował świetnie. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Ze światłem elektrycznym idzie nam doskonale, lepiej niż początkowo przewidywała moja żywa wyobraźnia. Na czym się to skończy, Bóg tylko wie! ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mam tyle do zrobienia, a życie jest za krótkie, że muszę się śpieszyć. ** Źródło: Michael J. Gelb i Sarah Miller Caldicitt, Myśleć jak Edison, ISBN 9788375102260 ==O Thomasie Alvie Edisonie== * Edison podchodził spacerowym krokiem i uprzejmie prosił któregoś z nas, aby pożyczył mu pół dolara na kolację. Gdy ktoś przypomniał mu, że tego właśnie dnia otrzymał swą dwutygodniową pensję, uśmiechał się i wyciągnąwszy spod pachy paczkę owiniętą w szary papier pokazywał cewkę Ruhmkorffa, kosztowną przekładnię ślimakową lub coś równie bezużytecznego… ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' * Mógł zasnąć wszędzie, w dowolnym czasie, na czymkolwiek. Widziałem go śpiącego na warsztacie z ramieniem zamiast poduszki; na krześle ze stopami na biurku; na łóżku polowym – zupełnie ubranego. Widziałem go śpiącego przez trzydzieści sześć godzin, tylko z jednogodzinną przerwą, w czasie której zjadł wielki befsztyk z ziemniakami i szarlotkę oraz wypalił cygaro; wiem też, że zasypiał na stojąco. ** Źródło: ''Thomas Alva Edison'' {{commons|Category:Thomas Alva Edison}} {{SORTUJ:Edison, Thomas Alva}} [[Kategoria:Amerykańscy filmowcy]] [[Kategoria:Amerykańscy wynalazcy]] [[Kategoria:Inżynierowie elektrycy]] 8tafs083pgplq5mnon2duyny8j7tgsw Szablon:Cytat dnia/26 czerwca 10 1521 642754 617251 2026-05-26T12:06:26Z Swam pl 41038 podmiana powtarzającego się cytatu 642754 wikitext text/x-wiki {| align="center" style="background-color: transparent; color: var(--color-base, inherit);" |'''''[[Jestem berlińczykiem]]''''' |- | align="right" |[[John Fitzgerald Kennedy]] |} <noinclude>[[Kategoria:Szablony cytatów dnia|06-26]]</noinclude> 7gxi3l3ju8xxeaowdopihyp8076y8i2 Telewizja 0 5655 642782 639860 2026-05-27T06:29:53Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642782 wikitext text/x-wiki [[Plik:1950's television.jpg|mały|{{center|Odbiornik telewizyjny – model z lat 50. XX w.}}]] '''[[w:Telewizja|Telewizja]]''' – system transmisji na odległość obrazu oraz dźwięku. * Autor programu (…) to jest człowiek, który program wymyślił. A kiedy ten program leci na żywo (…) i kiedy autor widzi, że prowadzący za długo gada z jednym rozmówcą, mówi mu na ucho: „Spadaj, czas ci się skończył!” ** Autor: [[Monika Szwaja]], ''[[Zapiski stanu poważnego]]'' * Bo ta pralka w gruncie rzeczy ma ciekawsze programy niż ta telewizja. ** Źródło: serial ''[[Graczykowie]]'' * Dzięki audio-tele poziom telewizji podniósł się gwałtownie, podobnie jak nadepnięte grabie. ** Źródło: [[kabaret Długi]] ** Zobacz też: [[grabie]] * Dziś rzeczywistą głową rodziny jest ten, kto decyduje, na jaki program nastawić telewizor. ** Autor: [[Peter Sellers]] * Gdyby możliwa była naukowa analiza głupoty, cała telewizja by upadła. ** Autor: [[Roland Barthes]], ''Roland Barthes par Roland Barthes'' (1975) * I co z tego, że ja, minister telekomunikacji, nie mam w domu telewizora? Czy minister obrony trzyma w domu pociski? ** Autor: [[Ariel Atias]], „Forum”, 8 stycznia 2007 * Istnieje tyle dokładnie wizji ''Salammbo'', ilu było czytelników tego utworu Flauberta, zmuszonych przez autora do indywidualnych wysiłków. Film i telewizja chcą całkowicie sobie podporządkować odbiorcę, usypiają jego wzrokową wyobraźnię. Nie jestem wrogiem tych wynalazków. Są jednak dziedziny, w których pragnę pozostać sam na sam – o ile to w ogóle możliwe – z tematem i jego wszechstronną treścią. ** Autor: [[Paweł Jasienica]], ''Rozważania o wojnie domowej'' * Kanał telewizyjny – cóż za trafne określenie. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * Kiedyś sławę osiągali ludzie wielkiego formatu, dziś małego ekranu. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * (…) kiedyś telewizja dawała możliwość wyboru. Małoekranowa rozrywka miała różne oblicza, a dowcip bywał wysublimowany. Dziś rechot się dogrywa. I już. ** Autor: [[Krzysztof Materna]], [https://web.archive.org/web/20060619224904/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/teatrjed.htm „Dziennik Zachodni”, 24 marca 2006] * Kino umarło dokładnie 30 września 1983 roku, kiedy w każdym domu w Stanach Zjednoczonych i Europie pojawił się pilot do telewizora. Wówczas narodziło się zjawisko zappingu, czyli skakania po wszystkich dostępnych kanałach telewizyjnych. ** Autor: Peter Greenway, brytyjski reżyser ** Źródło: Katarzyna Rój i Jan Pelczar rozmawiają z Peterem Greenwayem, ''Greenway: Ludzie są wizualnymi analfabetami'', „Dziennik”, 16 września 2006 ** Zobacz też: [[kino]] * Najważniejszą sprawą naszego życia jest walka o uniknięcie piekła i osiągnięcie nieba. Jak często telewizja przypomina nam o tej prawdzie? W 99 proc. to, co widzimy w telewizji jest skoncentrowane na życiu doczesnym, na ziemskich i zmysłowych przyjemnościach i rozkoszach. Nic nie jest telewizji tak obce, jak duch ofiary, duch poświęcenia, umartwienie, walka z grzechem i szatanem, troska o życie wieczne! ** Autor: [[Karl Stehlin]], „Zawsze Wierni” nr 5 (168), wrzesień-październik 2013, s. 37. * Nastawiona na kulturę masową prywatna telewizja nie może zaspokoić potrzeb informacyjnych obywateli państwa. ** Autor: [[Jürgen Habermas]] ** Źródło: ''Krajobraz po bankructwie'', z Jürgenem Habermasem rozmawia Thomas Assheuer, „Forum”, 24 listopada 2008, przedruk z „Die Zeit”, 6 listopada 2008 * Nienawidzę telewizji. Nienawidzę jej tak bardzo jak orzeszków. Ale nie umiem przestać jeść orzeszków. ** Autor: [[Orson Welles]] * Owszem, zdarza mi się myśleć, że przydałoby się więcej sprawiedliwości – w telewizji zarabia się krocie, w teatrze niekoniecznie. Na szczęście ten problem nie jest moją szczególną obsesją. ** Autor: [[Andrzej Golejewski]], [https://web.archive.org/web/20090102153223/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/cdmim.htm „Polska Kurier Lubelski”, 31 grudnia 2008] * Po pojawieniu się telewizji Stany Zjednoczone nie były Ameryką z dodaną do niej telewizją; telewizja nadała nowy koloryt każdej kampanii politycznej, każdemu domowi, każdej szkole, każdemu kościołowi, każdemu przemysłowi. ** Autor: [[Neil Postman]], ''Technopol'', PIW, Warszawa 1995, s. 28. * Pojęcie czasu zaczęło się skracać. Dzieje się tak za sprawą reklamy, atakowania obrazami. Coraz szybciej je kojarzymy, coraz szybciej myślimy. Wydawałoby się, że to powinno nas doprowadzić do tego, że i filmy będą krótsze, i bardziej sprecyzowane, określone. Z drugiej jednak strony telewizja pełni tu taką funkcję „mielonego kotleta z herbatą”. I zawsze, oczywiście, można powiedzieć: to szkoła, uniwersytet powinny tego nauczyć. Ale życie jest silniejsze niż jakikolwiek kurs. Jeżeli więc telewizja coś takiego preferuje, wówczas żaden wykładowca z tym nie wygra. ** Autor: [[Wojciech Marczewski]], [https://archive.ph/15nxD wywiad, 2003] ** Zobacz też: [[reklama]] * (…) polska telewizja publiczna jest z punktu widzenia świata polityki kością zbyt atrakcyjną, zbyt ogromną i zbyt smakowicie pachnącą, by ją politycy choćby na chwilę zostawili w spokoju. ** Autor: [[Jacek Żakowski]], ''Jak przeżyć III wojnę światową i pozostać sobą'', „Gazeta Wyborcza”, 27 czerwca 1998 * Skończyły się, proszę pana, czasy wszechmocnej telewizji. ** Postać: prezes spółdzielni mieszkaniowej ** Źródło: serial ''[[Alternatywy 4]]'', odc. 2 * Telewizja działa groźniej niż narkotyk, ponieważ jej zniewalający wpływ nie rzuca się w oczy, zdobywa odbiorcę długoterminowo, a przy tym nie opracowano jeszcze skutecznej kuracji odwykowej. ** Autor: biskup [[Adam Nalepa]] * Telewizja jest bardzo zachłanna. Wymaga czasu, uwagi i gotowości do pracy dla niej w każdej chwili. W zamian kusi popularnością, bardzo zwodniczą. Łatwo dać się jej uwieść, poczuć się gwiazdą i stracić kontakt z rzeczywistością, wymagać, aby wszyscy, łącznie z najbliższymi, traktował nas w wyjątkowy sposób. Znosili nasze humory, adorowali, spełniali zachcianki. W pewnym momencie była blisko postawienia wszystkiego na jedną kartę. Szczęśliwie nie dałam telewizyjnemu wirusowi całkowicie sobą zawładnąć. Dosyć szybko zorientowałam się, dokąd ta droga prowadzi. Wiem, kiedy powiedzieć: dość. ** Autor: [[Grażyna Torbicka]], „Pani” nr 1 (196), styczeń 2007 * Telewizja jest dla idiotów, czyli dla tzw. szarego człowieka. Większość widzów i tak nie rozumie, co się do nich mówi, więc trzeba pilnować, by telewizja nie mąciła ich poglądów. ** Autor: [[Janusz Korwin-Mikke]], „Do Rzeczy”, 1–7 lipca 2013 * Telewizja jest uniwersum, w którym odnosimy wrażenie, że aktorzy społeczni, zachowując wszelkie pozory wrażliwości, wolności, autonomii, a czasem nawet niesamowitości, są tylko kukiełkami w rękach konieczności, którą trzeba opisać, struktury, którą trzeba odkryć i ujawnić. ** Autor: [[Pierre Bourdieu]], ''O telewizji. Panowanie dziennikarstwa'', tłum.K. Sztandar-Sztanderska, A. Ziółkowska, PWN, Warszawa 2009. * Telewizja nie wygrywa wyborów, lecz winna opisywać zjawiska społeczne – te dobre i te złe. Niestety, media publiczne bardziej skupiają się na incydentach niż na polskiej rzeczywistości. Każdy dzień przynosi konferencje prasowe, ataki personalne a my, ludzie owych mediów, tracimy esencję życia, skupiając się na elitach politycznych, które mają interes, by zjednać sobie dziennikarzy lub wymusić coś na nich i się pokazać. ** Autor: [[Eugeniusz Smolar]] ** Źródło: z Eugeniuszem Smolarem rozmawiał Paweł Smoleński, ''Dajcie mediom spokój'', „Gazeta Wyborcza”, 8 października 1999 * Telewizja jest dla Amerykanów głównym źródłem rozrywki, ale jest też najważniejszym źródłem informacji. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że telewizja stała się dla przeciętnego Amerykanina podstawowym źródłem wiedzy o życiu. ** Autor: [[Grzegorz Paszyński]], ''Paradoksy amerykańskie'', Książka i Wiedza, Warszawa 1976, s. 257. * Telewizja jest gumą do żucia dla oczu. ** Autor: [[Frank Lloyd Wright]] ** Zobacz też: [[guma do żucia]], [[oczy]] * Telewizja jest jak naprawdę dobry wygaszacz ekranu. ** Autor: Jon M. Taylor ** Źródło: usenet * Telewizja jest jak narkotyk, jak się raz spróbuje, to może zostać w organizmie. ** Autor: [[Monika Szwaja]], ''[[Zapiski stanu poważnego]]'' * Telewizja jest jedynym środkiem nasennym podawanym do oczu. ** Autor: [[Vittorio De Sica]] * Telewizja nie jest dobrym medium. To coś pośredniego między teatrem a filmem. Np. adaptacje BBC, one zawsze są w połowie filmowe, w połowie teatralne. Bardzo długie sceny – jak w teatrze i bardzo interesujące efekty wizualne, zdjęcia – jak w filmie. Nie zawsze jest to szczęśliwe małżeństwo. ** Autor: [[Ronald Harwood]], [https://archive.ph/NDkxA wywiad, 2004] * Telewizja nie utrzyma się na żadnym zdobytym przez siebie rynku przez okres dłuższy niż sześć miesięcy. Ludzie szybko będą mieli dosyć wpatrywania się co wieczór w pudełko ze sklejki. ** Autor: [[Daryl F. Zanuck]], prezes wytwórni 20th Century Fox ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', wyd. Moderski i S-ka, Poznań 2000, tłum. Bożena Jóźwiak, s. 194. * Telewizja ogłupia ludzi kulturalnych i ukulturalnia ludzi, którzy prowadzą ogłupiający tryb życia. ** Autor: [[Umberto Eco]] * Telewizja powinna podciągać kulturę narodu w górę, a ona spycha ją w jakieś okropne doły. Dlaczego mamy się temu wszyscy poddawać?! ** Autor: [[Anna Dymna]], [https://web.archive.org/web/20020825195704/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/adymna1.htm „Dziennik Polski”, 21 stycznia 2002] * Telewizja uczyniła dyktaturę niemożliwą, ale demokrację nieznośną. ** Autor: [[Szimon Peres]] * Telewizja wymaga od telewidza jednego tylko aktu odwagi, lecz jest on nadludzki: zdobyć się na jej wyłączenie. ** Autor: [[Pascal Bruckner]] ** Źródło: [[Stefan Rieger]], [https://web.archive.org/web/20110211025732/http://www.rfi.fr/actupl/articles/122/article_10054.asp ''Telewizja czyli móżdżek w galarecie'', rfi.fr, 5 sierpnia 2004] * Telewizja zmieniła kółko rodzinne w półkola. ** Autor: [[Noël Coward]] * Telewizja, jak wiele innych instytucji państwowych wymaga radykalnej przebudowy. Dotyczy to zwłaszcza zmian personalnych średniego szczebla, który w istocie nadal tkwi w postkomunistycznym [[układ]]zie. ** Źródło: ''Czas na zmiany'', rozdział ''Problemy z fortepianem'', s. 102. * Telewizor – twoim judaszem na świat. ** Autor: [[Jacek Wejroch]] * TV:<br />uśmiech jako zajęcie, jako praca, jako zawód. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]], ''[[Lapidaria]]'' ** Zobacz też: [[uśmiech]] * W cywilizowanych państwach ludzie nie muszą już prowadzić wojen, ich najniższe instynkty z powodzeniem zaspokaja telewizja. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi, tylko przyjmuje jako prawdziwe. ** Autor: [[Jarosław Kaczyński]] ** Źródło: Agnieszka Kublik, [https://wyborcza.pl/1,75968,20154391,kaczynski-gada-od-rzeczy-przeraza-i-straszy.html ''Kaczyński gada Od Rzeczy. Przeraża i Straszy''], wyborcza.pl, 30 maja 2016. * W telewizji boją się dwóch słów: kultura i edukacja. ** Autor: [[Jean Amadou]], satyryk francuski, „Forum”, 14 lutego 2011. * Widz w Polsce ogłupiany od lat, konsekwentnie przez wszystkich, bo tu jest straszna rywalizacja – zdebilenie w jednostce czasu – kto osiągnie największy sukces. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele, ale jednego nie wybaczy nigdy: nigdy, przenigdy nie wybaczy tego, żeby go potraktować poważnie. Włączyłem sobie dzisiaj kanał TVN 24 i oglądałem go całkiem długo (…) i byłem tym zafascynowany, bo w telewizji informacyjnej przez trzy godziny właściwie o niczym mnie nie informowano. Przez trzy godziny się do mnie mizdrzono. Wszystko sprowadzone do anegdoty. Nie możemy mówić poważnie, bo poważny, to znaczy nudny, a jak nudny, to te barany wezmą pilota i przełączą. ** Autor: [[Tomasz Lis]], [https://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy debata ''Dlaczego głupiejemy?'', Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, 25 marca 2010] * Z chwilą gdyby telefon i telewizja przekroczyły w swoim rozwoju pewne granice, to na ziemi musiałby zapanować raj… albo piekło. ** Autor: [[Tadeusz Dołęga-Mostowicz]], ''Czeki bez pokrycia'' [1933], Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1988, s. 358. * Z kilkudziesięciu lat pracy w charakterze zagranicznego korespondenta w wielu krajach totalitarnych zapamiętałem między innymi oglądanie państwowej telewizji, w której za jedyną rozrywkę służyły tyrady dyktatora przeplatane ludowymi tańcami. W ten sposób aktualny wódz rządził w folklorystycznym raju. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 179 ** Zobacz też: [[totalitaryzm]] '''Zobacz też:''' * ''[[Legenda telewizji]]'' * [[serial telewizyjny]] * [[:Kategoria:Stacje telewizyjne|stacje telewizyjne]] * [[Teatr Telewizji]] * [[Telewizja Polska]] * [[Telewizja Trwam]] [[Kategoria:Telewizja|!]] 9wflp55njvwq2g97kvo1kngqth6styq 642784 642782 2026-05-27T06:31:55Z Kawon Kez Sel 58621 int. 642784 wikitext text/x-wiki [[Plik:1950's television.jpg|mały|{{center|Odbiornik telewizyjny – model z lat 50. XX w.}}]] '''[[w:Telewizja|Telewizja]]''' – system transmisji na odległość obrazu oraz dźwięku. * Autor programu (…) to jest człowiek, który program wymyślił. A kiedy ten program leci na żywo (…) i kiedy autor widzi, że prowadzący za długo gada z jednym rozmówcą, mówi mu na ucho: „Spadaj, czas ci się skończył!” ** Autor: [[Monika Szwaja]], ''[[Zapiski stanu poważnego]]'' * Bo ta pralka w gruncie rzeczy ma ciekawsze programy niż ta telewizja. ** Źródło: serial ''[[Graczykowie]]'' * Dzięki audio-tele poziom telewizji podniósł się gwałtownie, podobnie jak nadepnięte grabie. ** Źródło: [[kabaret Długi]] ** Zobacz też: [[grabie]] * Dziś rzeczywistą głową rodziny jest ten, kto decyduje, na jaki program nastawić telewizor. ** Autor: [[Peter Sellers]] * Gdyby możliwa była naukowa analiza głupoty, cała telewizja by upadła. ** Autor: [[Roland Barthes]], ''Roland Barthes par Roland Barthes'' (1975) * I co z tego, że ja, minister telekomunikacji, nie mam w domu telewizora? Czy minister obrony trzyma w domu pociski? ** Autor: [[Ariel Atias]], „Forum”, 8 stycznia 2007 * Istnieje tyle dokładnie wizji ''Salammbo'', ilu było czytelników tego utworu Flauberta, zmuszonych przez autora do indywidualnych wysiłków. Film i telewizja chcą całkowicie sobie podporządkować odbiorcę, usypiają jego wzrokową wyobraźnię. Nie jestem wrogiem tych wynalazków. Są jednak dziedziny, w których pragnę pozostać sam na sam – o ile to w ogóle możliwe – z tematem i jego wszechstronną treścią. ** Autor: [[Paweł Jasienica]], ''Rozważania o wojnie domowej'' * Kanał telewizyjny – cóż za trafne określenie. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * Kiedyś sławę osiągali ludzie wielkiego formatu, dziś małego ekranu. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * (…) kiedyś telewizja dawała możliwość wyboru. Małoekranowa rozrywka miała różne oblicza, a dowcip bywał wysublimowany. Dziś rechot się dogrywa. I już. ** Autor: [[Krzysztof Materna]], [https://web.archive.org/web/20060619224904/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/teatrjed.htm „Dziennik Zachodni”, 24 marca 2006] * Kino umarło dokładnie 30 września 1983 roku, kiedy w każdym domu w Stanach Zjednoczonych i Europie pojawił się pilot do telewizora. Wówczas narodziło się zjawisko zappingu, czyli skakania po wszystkich dostępnych kanałach telewizyjnych. ** Autor: Peter Greenway, brytyjski reżyser ** Źródło: Katarzyna Rój i Jan Pelczar rozmawiają z Peterem Greenwayem, ''Greenway: Ludzie są wizualnymi analfabetami'', „Dziennik”, 16 września 2006 ** Zobacz też: [[kino]] * Najważniejszą sprawą naszego życia jest walka o uniknięcie piekła i osiągnięcie nieba. Jak często telewizja przypomina nam o tej prawdzie? W 99 proc. to, co widzimy w telewizji jest skoncentrowane na życiu doczesnym, na ziemskich i zmysłowych przyjemnościach i rozkoszach. Nic nie jest telewizji tak obce, jak duch ofiary, duch poświęcenia, umartwienie, walka z grzechem i szatanem, troska o życie wieczne! ** Autor: [[Karl Stehlin]], „Zawsze Wierni” nr 5 (168), wrzesień-październik 2013, s. 37. * Nastawiona na kulturę masową prywatna telewizja nie może zaspokoić potrzeb informacyjnych obywateli państwa. ** Autor: [[Jürgen Habermas]] ** Źródło: ''Krajobraz po bankructwie'', z Jürgenem Habermasem rozmawia Thomas Assheuer, „Forum”, 24 listopada 2008, przedruk z „Die Zeit”, 6 listopada 2008 * Nienawidzę telewizji. Nienawidzę jej tak bardzo jak orzeszków. Ale nie umiem przestać jeść orzeszków. ** Autor: [[Orson Welles]] * Owszem, zdarza mi się myśleć, że przydałoby się więcej sprawiedliwości – w telewizji zarabia się krocie, w teatrze niekoniecznie. Na szczęście ten problem nie jest moją szczególną obsesją. ** Autor: [[Andrzej Golejewski]], [https://web.archive.org/web/20090102153223/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/cdmim.htm „Polska Kurier Lubelski”, 31 grudnia 2008] * Po pojawieniu się telewizji Stany Zjednoczone nie były Ameryką z dodaną do niej telewizją; telewizja nadała nowy koloryt każdej kampanii politycznej, każdemu domowi, każdej szkole, każdemu kościołowi, każdemu przemysłowi. ** Autor: [[Neil Postman]], ''Technopol'', PIW, Warszawa 1995, s. 28. * Pojęcie czasu zaczęło się skracać. Dzieje się tak za sprawą reklamy, atakowania obrazami. Coraz szybciej je kojarzymy, coraz szybciej myślimy. Wydawałoby się, że to powinno nas doprowadzić do tego, że i filmy będą krótsze, i bardziej sprecyzowane, określone. Z drugiej jednak strony telewizja pełni tu taką funkcję „mielonego kotleta z herbatą”. I zawsze, oczywiście, można powiedzieć: to szkoła, uniwersytet powinny tego nauczyć. Ale życie jest silniejsze niż jakikolwiek kurs. Jeżeli więc telewizja coś takiego preferuje, wówczas żaden wykładowca z tym nie wygra. ** Autor: [[Wojciech Marczewski]], [https://archive.ph/15nxD wywiad, 2003] ** Zobacz też: [[reklama]] * (…) polska telewizja publiczna jest z punktu widzenia świata polityki kością zbyt atrakcyjną, zbyt ogromną i zbyt smakowicie pachnącą, by ją politycy choćby na chwilę zostawili w spokoju. ** Autor: [[Jacek Żakowski]], ''Jak przeżyć III wojnę światową i pozostać sobą'', „Gazeta Wyborcza”, 27 czerwca 1998 * Skończyły się, proszę pana, czasy wszechmocnej telewizji. ** Postać: prezes spółdzielni mieszkaniowej ** Źródło: serial ''[[Alternatywy 4]]'', odc. 2 * Telewizja działa groźniej niż narkotyk, ponieważ jej zniewalający wpływ nie rzuca się w oczy, zdobywa odbiorcę długoterminowo, a przy tym nie opracowano jeszcze skutecznej kuracji odwykowej. ** Autor: biskup [[Adam Nalepa]] * Telewizja jest bardzo zachłanna. Wymaga czasu, uwagi i gotowości do pracy dla niej w każdej chwili. W zamian kusi popularnością, bardzo zwodniczą. Łatwo dać się jej uwieść, poczuć się gwiazdą i stracić kontakt z rzeczywistością, wymagać, aby wszyscy, łącznie z najbliższymi, traktował nas w wyjątkowy sposób. Znosili nasze humory, adorowali, spełniali zachcianki. W pewnym momencie była blisko postawienia wszystkiego na jedną kartę. Szczęśliwie nie dałam telewizyjnemu wirusowi całkowicie sobą zawładnąć. Dosyć szybko zorientowałam się, dokąd ta droga prowadzi. Wiem, kiedy powiedzieć: dość. ** Autor: [[Grażyna Torbicka]], „Pani” nr 1 (196), styczeń 2007 * Telewizja jest dla idiotów, czyli dla tzw. szarego człowieka. Większość widzów i tak nie rozumie, co się do nich mówi, więc trzeba pilnować, by telewizja nie mąciła ich poglądów. ** Autor: [[Janusz Korwin-Mikke]], „Do Rzeczy”, 1–7 lipca 2013 * Telewizja jest uniwersum, w którym odnosimy wrażenie, że aktorzy społeczni, zachowując wszelkie pozory wrażliwości, wolności, autonomii, a czasem nawet niesamowitości, są tylko kukiełkami w rękach konieczności, którą trzeba opisać, struktury, którą trzeba odkryć i ujawnić. ** Autor: [[Pierre Bourdieu]], ''O telewizji. Panowanie dziennikarstwa'', tłum.K. Sztandar-Sztanderska, A. Ziółkowska, PWN, Warszawa 2009. * Telewizja nie wygrywa wyborów, lecz winna opisywać zjawiska społeczne – te dobre i te złe. Niestety, media publiczne bardziej skupiają się na incydentach niż na polskiej rzeczywistości. Każdy dzień przynosi konferencje prasowe, ataki personalne a my, ludzie owych mediów, tracimy esencję życia, skupiając się na elitach politycznych, które mają interes, by zjednać sobie dziennikarzy lub wymusić coś na nich i się pokazać. ** Autor: [[Eugeniusz Smolar]] ** Źródło: z Eugeniuszem Smolarem rozmawiał Paweł Smoleński, ''Dajcie mediom spokój'', „Gazeta Wyborcza”, 8 października 1999 * Telewizja jest dla Amerykanów głównym źródłem rozrywki, ale jest też najważniejszym źródłem informacji. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że telewizja stała się dla przeciętnego Amerykanina podstawowym źródłem wiedzy o życiu. ** Autor: [[Grzegorz Paszyński]], ''Paradoksy amerykańskie'', Książka i Wiedza, Warszawa 1976, s. 257. * Telewizja jest gumą do żucia dla oczu. ** Autor: [[Frank Lloyd Wright]] ** Zobacz też: [[guma do żucia]], [[oczy]] * Telewizja jest jak naprawdę dobry wygaszacz ekranu. ** Autor: Jon M. Taylor ** Źródło: usenet * Telewizja jest jak narkotyk, jak się raz spróbuje, to może zostać w organizmie. ** Autor: [[Monika Szwaja]], ''[[Zapiski stanu poważnego]]'' * Telewizja jest jedynym środkiem nasennym podawanym do oczu. ** Autor: [[Vittorio De Sica]] * Telewizja nie jest dobrym medium. To coś pośredniego między teatrem a filmem. Np. adaptacje BBC, one zawsze są w połowie filmowe, w połowie teatralne. Bardzo długie sceny – jak w teatrze i bardzo interesujące efekty wizualne, zdjęcia – jak w filmie. Nie zawsze jest to szczęśliwe małżeństwo. ** Autor: [[Ronald Harwood]], [https://archive.ph/NDkxA wywiad, 2004] * Telewizja nie utrzyma się na żadnym zdobytym przez siebie rynku przez okres dłuższy niż sześć miesięcy. Ludzie szybko będą mieli dosyć wpatrywania się co wieczór w pudełko ze sklejki. ** Autor: [[Daryl F. Zanuck]], prezes wytwórni 20th Century Fox ** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', wyd. Moderski i S-ka, Poznań 2000, tłum. Bożena Jóźwiak, s. 194. * Telewizja ogłupia ludzi kulturalnych i ukulturalnia ludzi, którzy prowadzą ogłupiający tryb życia. ** Autor: [[Umberto Eco]] * Telewizja powinna podciągać kulturę narodu w górę, a ona spycha ją w jakieś okropne doły. Dlaczego mamy się temu wszyscy poddawać?! ** Autor: [[Anna Dymna]], [https://web.archive.org/web/20020825195704/http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/adymna1.htm „Dziennik Polski”, 21 stycznia 2002] * Telewizja uczyniła dyktaturę niemożliwą, ale demokrację nieznośną. ** Autor: [[Szimon Peres]] * Telewizja wymaga od telewidza jednego tylko aktu odwagi, lecz jest on nadludzki: zdobyć się na jej wyłączenie. ** Autor: [[Pascal Bruckner]] ** Źródło: [[Stefan Rieger]], [https://web.archive.org/web/20110211025732/http://www.rfi.fr/actupl/articles/122/article_10054.asp ''Telewizja czyli móżdżek w galarecie'', rfi.fr, 5 sierpnia 2004] * Telewizja zmieniła kółko rodzinne w półkola. ** Autor: [[Noël Coward]] * Telewizja, jak wiele innych instytucji państwowych wymaga radykalnej przebudowy. Dotyczy to zwłaszcza zmian personalnych średniego szczebla, który w istocie nadal tkwi w postkomunistycznym [[układ]]zie. ** Źródło: ''Czas na zmiany'', rozdział ''Problemy z fortepianem'', s. 102. * Telewizor – twoim judaszem na świat. ** Autor: [[Jacek Wejroch]] * TV:<br />uśmiech jako zajęcie, jako praca, jako zawód. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]], ''[[Lapidaria]]'' ** Zobacz też: [[uśmiech]] * W cywilizowanych państwach ludzie nie muszą już prowadzić wojen, ich najniższe instynkty z powodzeniem zaspokaja telewizja. ** Autor: [[Andrzej Majewski]] * W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi, tylko przyjmuje jako prawdziwe. ** Autor: [[Jarosław Kaczyński]] ** Źródło: Agnieszka Kublik, [https://wyborcza.pl/1,75968,20154391,kaczynski-gada-od-rzeczy-przeraza-i-straszy.html ''Kaczyński gada Od Rzeczy. Przeraża i Straszy''], wyborcza.pl, 30 maja 2016. * W telewizji boją się dwóch słów: kultura i edukacja. ** Autor: [[Jean Amadou]], satyryk francuski, „Forum”, 14 lutego 2011. * Widz w Polsce ogłupiany od lat, konsekwentnie przez wszystkich, bo tu jest straszna rywalizacja – zdebilenie w jednostce czasu – kto osiągnie największy sukces. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele, ale jednego nie wybaczy nigdy: nigdy, przenigdy nie wybaczy tego, żeby go potraktować poważnie. Włączyłem sobie dzisiaj kanał TVN 24 i oglądałem go całkiem długo (…) i byłem tym zafascynowany, bo w telewizji informacyjnej przez trzy godziny właściwie o niczym mnie nie informowano. Przez trzy godziny się do mnie mizdrzono. Wszystko sprowadzone do anegdoty. Nie możemy mówić poważnie, bo poważny, to znaczy nudny, a jak nudny, to te barany wezmą pilota i przełączą. ** Autor: [[Tomasz Lis]], [https://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy debata ''Dlaczego głupiejemy?'', Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego, 25 marca 2010] * Z chwilą gdyby telefon i telewizja przekroczyły w swoim rozwoju pewne granice, to na ziemi musiałby zapanować raj… albo piekło. ** Autor: [[Tadeusz Dołęga-Mostowicz]], ''Czeki bez pokrycia'' [1933], Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1988, s. 358. * Z kilkudziesięciu lat pracy w charakterze zagranicznego korespondenta w wielu krajach totalitarnych zapamiętałem między innymi oglądanie państwowej telewizji, w której za jedyną rozrywkę służyły tyrady dyktatora przeplatane ludowymi tańcami. W ten sposób aktualny wódz rządził w folklorystycznym raju. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 179. ** Zobacz też: [[totalitaryzm]] '''Zobacz też:''' * ''[[Legenda telewizji]]'' * [[serial telewizyjny]] * [[:Kategoria:Stacje telewizyjne|stacje telewizyjne]] * [[Teatr Telewizji]] * [[Telewizja Polska]] * [[Telewizja Trwam]] [[Kategoria:Telewizja|!]] fyf0l9ftq6i4ipf0g9nrazx5do4gpak Włodzimierz Szaranowicz 0 7758 642761 635894 2026-05-26T22:39:30Z Zero 20 - (zbyt długie) 642761 wikitext text/x-wiki {{Dopracować|Potrzeba selekcji, sortowania, skrócenia zbyt długich wypowiedzi, zlikwidowania niepotrzebnych sekcji.}} [[Plik:Wlodzimierz Szaranowicz.jpg|mały|{{center|Włodzimierz Szaranowicz (2007)}}]] '''[[w:Włodzimierz Szaranowicz|Włodzimierz Szaranowicz]]''' (ur. 1949) – polski dziennikarz i komentator sportowy. ==Wypowiedzi z wywiadów== * Wpadek nie rejestruję. Nie uprawiam tego zawodu dla wpadek. Inni rejestrują je na pewno bardzo uważnie, więc ja już na szczęście nie muszę się tym zajmować. ** Źródło: [http://aktywni.pl/aktualnosci/szaranowicz-wspomina-studia-w-awf/ aktywni.pl] * Z pochodzenia jestem Czarnogórcem, więc mógłbym sympatyzować z drużyną Serbii, ale już jako dzieciak kibicowałem Hiszpanom. Pewnie z sympatii do wielkiego Realu Madryt z Alfredo di Stéfano w składzie. ** Opis: odpowiedź na pytanie: komu będzie pan kibicował podczas [[Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2010|mistrzostw świata w RPA 2010]]. ** Źródło: [http://www.emetro.pl/emetro/1,85649,8000046,Mundial_wazniejszy_niz_Liga_Mistrzow.html metro, 10 czerwca 2010] ==Różne== * 196-osobowa symfonia. ** Źródło: cykl ''Wpadki komentatorów'', ''[[MdM|MdM, czyli Mann do Materny, Materna do Manna]]'' * 2 razy bardzo dobrze obudził się Tomczyk. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * 35 tysięcy widzów nie przyszło do tej hali po to, by siedzieć w milczeniu. ** Źródło: TVP * A potem Belgowie, nie wiem, gdzieś się chyba zadowolili. * Anglicy grali już z Gascoigne’em, ale ten był jeszcze od dalekiej formy. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Biały gołąbek Pabla Picassa na państwa ekranach. ** Źródło: TVP * Boris Becker ze względów podatkowych postanowił wyjechać do USA, w czym poparła go jego ciemna żona. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Bramkarz Primorje nic nie wiedział o nowym systemie kredytowania u nas, a puścił bramkę na raty. * Buuu – zareagowała widownia. ** Źródło: cykl ''Wpadki komentatorów'', ''MdM'' * Ciekawe, co w Montpellier, bo zdaje się, że tam dzisiaj jakieś zamachy bombowe zapowiadali. Tak się składa, że gdy odbywają się mistrzostwa świata, to zawsze temu towarzyszą jakieś dodatkowe atrakcje. ** Źródło: [http://fototyper.bajo.pl/1344,pilkarski,humor.html Piłkarski humor] * Crouch wygląda na paralityka, ale podobno sporo ćwiczy. ** Opis: podczas mundialu 2006. * Dobry wieczór państwu, dobry wieczór, Przemku, dziś dwa zapalne wydarzenia. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Dość mocno mu przywalił, ale to są na razie pieszczoty. ** Źródło: TVP * Gościom chodzi chyba o to, że piłka jest przebita, albo o to, że jest okrwawiona. Ten angielski jest bardzo trudny. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Hej, tu NBA! ** Opis: tak witał widzów podczas transmisji z meczów ligi NBA w Telewizji Polskiej w latach 90. XX wieku. * Jak mówią młodzi ludzie – masakracja. ** Opis: komentarz w serii gier [[FIFA]]. * Jego problemy uzewnętrzniają się w tatuażach, przedziwnych i wystrzyżonych fryzurach. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Jęk zawodu na trybunach, zupełnie jakby torreador nie trafił w byka. ** Źródło: „Przegląd” nr 3, 21 stycznia 2002 * Już są na stadionie jadą po wirażu ramię przy ramieniu pedał przy pedale. * Kiedy Michael Johnson biega poniżej 44 sekund, rywale muszą oglądać jego plecy z ogromnym okładem. * Koniec zabawy, było fajnie, ale teraz trzeba się trochę pokryć. * Końcówka Ciby nie wyglądała imponująco. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Korzeniowski przez wiele tygodni komputerował monitorowanie swojego chodu. ** Źródło: „Przegląd Olimpijski” nr 1, 2002 * Ławka Chicago – widać – żyje. ** Źródło: TVP * Makijaż ma przykryć tremę albo inne jeszcze problemy kobiecej urody… ** Zobacz też: [[makijaż]] * Marlene Ottey ma jakiś impuls kobiecy, zmieniła mężczyznę. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Największą porcję dostał Dennis zasłużenie Rodman. ** Źródło: cykl ''Wpadki komentatorów'', ''MdM'' * Nie stanęli na wysokości swoich możliwości. * Nieprzypadkowo wspaniała muzyka z Ameryki Południowej, czyli raju. ** Źródło: TVP * Nikt na świecie nie będzie przecież pracował za 3000 złotych. ** Źródło: „Przegląd” nr 3, 21 stycznia 2002 * Oddajemy głos do studia, bo tam zacznie się walka o złoto. ** Źródło: „Przegląd” nr 3, 21 stycznia 2002 * Oni mentalnie są bardzo blisko. ** Źródło: cykl ''Wpadki komentatorów'', ''MdM'' * Oto Dennis Rodman, od którego odeszła biała żona. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Pamiętamy Marię Kirvesniemi, tę trzykrotnie 38-letnią mistrzynię olimpijską. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Per analogia można powiedzieć, że Chicago wygrało 2 razy po 4:2 i że teraz też jest taka okazja, ale to zbyt odległa paralela. ** Źródło: TVP * Piękna akcja koszykarzy Chicago Bulls, taka w koszykarskim stylu. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Podczas wczorajszego interview wyraźnie widziałem zarost pod jej make-upem. ** Źródło: TVP * Poprzedni rekord miał 17-letnią brodę. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Prawie z samych nóg składa się ta zawodniczka. ** Źródło: TVP * Rozpoczynamy. Oto pierwsze w tym meczu wznowienie. * Ta akcja była piękna – drybling przez całe boisko, piwot, to zawieszenie przeciwnika w koszu – fantastyczne! ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Te upały przypominają człowiekowi, w jakiej części składa się z wody ** Źródło: „Przegląd” nr 3, 21 stycznia 2002 * Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy. ** Źródło: [http://fototyper.bajo.pl/1344,pilkarski,humor.html Piłkarski humor] * To jest ten „laki tacz” albo „golden tacz” ** Źródło: „Sportowy Wieczór”, marzec 2008 * To jest nieco ''fat lady'', jeśli chodzi o walory cielesne cheerleaders Chicago. ** Źródło: TVP * To nie te czasy, kiedy okiem trenera można powiedzieć… * W sensie mentalnym trzeba gryźć parkiet, bo inaczej z nimi nie wygramy. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Widać, że jadą narty Ogiwarze. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] * Założył tę koszulkę Adam Małysz i wiecznie był Pucharem Świata. * Zapraszam do plazmy. * Zawodnik ten jednak zaczął spadać w sposób balistyczny. ** Źródło: [http://www.sport.pl/Mundial2006/1,73035,3407476.html ''Creme de la creme czyli najlepsze cytaty komentatorów sportowych'', sport.pl, 9 czerwca 2006] ==Skoki narciarskie== ===Oberstdorf 2017=== * 84 m musi skoczyć, śmiesznie to wygląda, bo to już kobiety mogą rywalizować. ** Opis: o nieudanym skoku Vojtěcha Štursy (na odległość 88,5 m). ** Źródło: [http://sport.radiozet.pl/Sporty-zimowe/Seksistowski-komentarz-Szaranowicza-w-trakcie-TCS.-Kibice-oburzeni radiozet.pl] 30 grudnia 2017 ===Soczi 2014=== * To prawdziwy dojo. ** Opis: o japońskim skoczku Noriakim Kasaim. Dojo po japońsku oznacza salę do ćwiczeń. ** Źródło: TVP1, 15 lutego 2014 * W skokach narciarskich jest mistyczna tajemnica lotu. ** Źródło: TVP1, 9 lutego 2014 ===Oslo 2011=== * Na górze jest już Adam Małysz. Oczekiwanie wielkie. Królu Holmenkollen! Przypomnij sobie najlepsze loty! Te fantastyczne pięć zwycięstw. Cztery zwycięstwa na mistrzostwach świata! Adam Małysz! Po medal! Po radość dla Polaków dzisiaj wszystkich! Daleko, jest pięknie, jest medal! ** Opis: komentarz do skoku w drugiej serii konkursu mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo na skoczni normalnej, użyty następnie w zmontowanej przez TVP Sport laudacji<ref>https://www.youtube.com/watch?v=cOkPTOQPz6Y</ref>. ===Vancouver 2010=== * Jadą na górę roześmiani (o Austriakach), a tu dystans… A tu Adam Małysz! * Ludzie, którzy nie wierzą, nie wygrywają. * No i udowodnił młody Austriak, że jest kozakiem. ** Opis: o Gregorze Schlierenzauerze. * Warto żyć, warto czekać, warto wierzyć! ** Opis: o drugim srebrnym medalu Adama Małysza. * Zawsze trzeba wierzyć, że nadejdą lepsze dni! ** Opis: o drugim srebrnym medalu Adama Małysza. * Adam cała Polska jest z tobą. * Ależ skok, ależ wyczyn. Coś niebywałego. ** Opis: o I skoku Simona Ammanna na dużej skoczni. * Daleko, daleko, daleko, daleko. Wystarczyyyy… haha… wystarczająco daleko, brawooo, brawooo, hoho! ===Planica 2009=== * Dmitrij Wasiljew, jest piekielnie mocny, jak niedźwiedź syberyjski. * Wyobraźcie sobie. Siedzimy w pokoju i zaczynamy zabawę. A tu nagle mówią nam „proszę ciszej”. ** Opis: kiedy restartowali pierwszą serię konkursu. * Pewnie teraz wszyscy, żeby ochłonąć, pójdą, że tak powiem, na jednego. ** Opis: kiedy przerwali pierwszą serię konkursu. * Ach, już nie tak dobrze jak wczoraj, musiał świętować wczorajszy sukces drużynowy pewnie z Romørenem w jednym z pobliskich pubów. ** Opis: o Evensenie. * A teraz Neumayer i Uhrmann, dwa niemieckie Michały. ===Vikersund 2009=== * Ja widziałem w hotelu, jak oni biedni męczyli się ze śniadaniem… Jedli tylko kornflejki… ** Opis: o wychudzonych skoczkach. * A oto dwaj najlepsi przyjaciele – śmieją się! ** Opis: o posmutniałych Simonie Ammannie i Gregorze Schlierenzauerze. * On ma wszystko dłuższe od Stefana. ** Opis: o Skletcie. ===Liberec 2009=== * Klimek Murańka zapłodnił naszą nadzieję. ===Oberstdorf 2009=== * On zaskakuje czasem in plus, czasem in minus. ** Opis: o Harrim Ollim. ===Willingen 2009=== * I ten tradycyjnie wystawiony język, kiedy się odbija. ** Opis: tradycje Romana Koudelki. * Pierwszy skok miał dobry, a teraz… trochę klapa. ** Opis: o skoku Rafała Śliża. ===Vancouver 2009=== * Gdy staliśmy na lotnisku we Frankfurcie czekając na lot do Vancouver, Schlierenzauer ociągał się z odprawą. Podszedł Pointner i zwrócił mu uwagę. Gregor stał i się krzywił, a Pointner podszedł do mnie i powiedział, że zawsze ma z nim jakieś problemy ** Opis: o przygodach Alexandra Pointnera z niepokornymi zawodnikami na międzynarodowym lotnisku we Frankfurcie nad Menem. ===Zakopane 2009=== * Nadmiar filozofii szkodzi w sporcie. * Geny ma świetne. ** Opis: o Stefanie Huli. * Zobaczymy, czy wygra ze Stochem. Przegrał! Wygrał! Nie, ex aequo! ** Opis: o Andreasie Küttelu. ===Bad Mitterndorf 2009=== * Potrafi szukać powietrza. ** Opis: o Simonie Ammannie. * Jak widać biednym nie wieje wiatr w oczy, bo gdyby wiał, to byłoby dobrze. ** Opis: o warunkach na skoczni Kulm. * Widać, że zakwaszony. ** Opis: o dyspozycji Gregora Schlierenzauera po rekordowym skoku. ===Bischofshofen 2009=== * Wolfgang Loitzl – starość, która potrafiła odnieść sukces. ===MŚ w lotach, Oberstdorf 2008=== * Przydarzył się Koflerowi taki klopsik. ** Opis: o słabym skoku Andreasa Koflera podczas ostatnich mistrzostw. * Taki skoczek jak Adam Małysz pojawia się średnio raz na sto lat. ===Garmisch-Partenkirchen 2008=== * Zadebiutował w 1997 roku, jeszcze przed swoją maturą. ** Opis: o Janie Maturze. ===Planica 2007=== * To tak jak bicie monety, ale o niskim nominale. ** Opis: po skoku będącego w nie najlepszej formie Noriakiego Kasaiego. * Odpalali kluczyki. ** Opis: o polskich kibicach zjeżdżających spontanicznie do Planicy. * Poszliby za idolem z szablami. ** Opis: o polskich kibicach w czasie dekoracji najlepszych skoczków sezonu. ===Miyanomori 2007=== * A teraz, no gdybyśmy mieli tu szampana to powinien strzelić bo oto mamy swój dzień! Te flagi są potwierdzeniem nawet w Japonii. Po Okurajammie Wojtka Fortuny start… i skok po medal Adama Małysza na Miyanomori. Pięknie! Pięknie! I znowu najdalej ha, ha!!! ** Opis: o mistrzowskim skoku Małysza. ===Oslo 2005=== * A Jernej Damjan, jak przystało na nastolatka, jest zadowolony. * Ahonen to jest twardy gracz! ** Opis: o Janne Ahonenie. * Higashi – słynny latawiec japoński. ** Opis: o Akirze Higashim. * Młody, nowoczesny chłopak… ten tytuł mistrza świata niesamowicie go napompował. ** Opis: o Roku Benkoviču. * Ten teatr trenera twarzą to już rytuał w Pucharze Świata. ** Opis: o trenerze Japończyków. * Tu czuje się atmosferę lat 50. ** Opis: o Holmenkollen. ===Planica 2005=== * Ale jaka piękna, żywa forma płynie w powietrzu! ** Opis: o stylu skoków. * Mielibyśmy wtedy samych cyborgów sportowych. ** Opis: rozmyślając o przyszłości skoków narciarskich. * Möllinger… 299 m… ** Opis: o Michaelu Möllingerze. * To jest program ponad tysiąca stopni. ** Opis: o schodach prowadzących na górę skoczni. * Trochę otwarty lądował. ** Opis: o Jerneju Damjanie. * Wczoraj komplementowałeś mamę, że podobny syn. ** Opis: do Apoloniusza Tajnera o Jerneju Damjanie. * Widzieliście państwo – wylądował. ** Opis: o Roku Benkoviču. * Zresztą to przekraczanie wyobraźni inspiruje od czasów Ikara… ** Opis: o biciu rekordów. ===Pragelato 2005=== * Ciągle jest niezłym słupem reklamowym. ** Opis: o Andreasie Goldbergerze. * Dzisiaj, kiedy oni stali się niemal latawcami, wiatr ma ogromne znaczenie. ** Opis: o zawodnikach i wpływie wiatru na ich skoki. * Dzisiaj wielu zawodników naśladowało mistrza przez wiele lat. ** Opis: o Takanobu Okabe, mistrzu świata z roku 1995. * I dziś nawet stary Roberto Cecon byłby w Italii na wagę złota. ** Opis: o Roberto Ceconie. * Jest na pewno w pewnej fali wznoszącej, ale nierównej. ** Opis: o Mateuszu Rutkowskim. * On pierwszy zaczął używać te groźne maski. ** Opis: o Takanobu Okabe. * Mają bardzo pomieszanych zawodników – jednych warunków Adama, a drugich z nowej fali – wysokich. ** Opis: o reprezentacji Kazachstanu. * Miał 95 metrów na progu. ** Opis: po skoku Stephana Hocke. * Na mistrzostwach świata Finowie będą bronić tytułu z Val di Fiemme. Wtedy skakali Ahonen, Kiuru, Lappi, który nam ostatnio zaginął… ** Opis: o Finach. * Na razie jest goła skocznia, ładna. ** Opis: o skoczni w Pragelato. * Oto jest sytuacja. ** Opis: podczas pokazywania przez realizatora tabeli z wynikami. * Pierwszy skok nie mógł, albo też trochę zawalił. ** Opis: o Martinie Höllwarthcie. * Przegrywa o jeden i pół dziesiątych punktu. ** Opis: o Stephanie Hocke. * Rewelacja po pierwszej serii – Kamil Sztoch. ** Opis: z niemieckim akcentem o Kamilu Stochu. * Taki stary lis potrafi wykorzystać dobre warunki. ** Opis: o Andreasie Widhölzlu. * Trzeba mu oddać, że miał trudne warunki. ** Opis: o Andreasie Widhölzlu. ===Zakopane 2005=== * Dzisiaj żeby się ogrzać, założył okulary. ** Opis: o Christianie Remy, trenerze Francuzów. * Janda powiedział: Tu (w Zakopanem) się żyje! Tu się porami wciąga tę atmosferę! ** Opis: cytując słowa Jakuba Jandy. * Najbardziej romantyczny konkurs… ** Opis: o konkursie w Zakopanem. * Wczoraj, pomimo 20-stopniowego mrozu, wyraźnie eksponował swoją męskość. ** Opis: o Christianie Remy. * Bachleda. Wiadomo czym dysponuje. W kadrze, oprócz Małysza, nikt się tak nie odbija jak Diabełek. ** Opis: o Marcinie Bachledzie. * Gdzieś zniknęła ta jego ładna, charakterystyczna sylwetka z wysoko uniesionymi biodrami. ** Opis: o Thomasie Morgensternie. * Czy podniósł się po grypie? ** Opis: rozmyślając o stanie zdrowia Janne Ahonena. * Bo wiadomo, że dominator wszystko zawłaszczył. ** Opis: o Janne Ahonenie. * Nie ukrywam, że postawiłem na trójkę z Jussilainenem… ** Opis: przyznając się do obstawiania w zakładach bukmacherskich. * Zarobił wtedy mnóstwo pieniędzy i to chyba stało się jego problemem życiowym. ** Opis: o Primożu Peterce. * Wylądował na progu. ** Opis: o B.E. Romørenie. ===Willingen 2005=== * 130 m to nie jest 148 m, to jest kilkanaście metrów dalej! ** Opis: o skoku na odległość 130 m. * Nie wiem czy mu ktoś tu doskoczy do pięt. ** Opis: po skoku Janne Ahonena. * To jest najdziwniejsze w skokach! Nic się właściwie nie stało, a zawodnik całkiem inny! * A teraz cudowne dziecko szwajcarskich skoków Simon Ammann!… No już nie dziecko, wyrósł Harry Potter. ** Opis: o Simonie Ammannie. * Powąchali wczoraj trochę sławy! ** Opis: o świetnej postawie Rosjan podczas konkursu drużynowego. * I wyprzedza Ammann Neumayera o 0,8 sekundy… yyy… metra… yyy… punktu! Przepraszam to z wrażenia, że zobaczyłem Janne Ahonena. ** Opis: po skoku Simona Ammanna. * Herr przeskoczył siebie. ** Opis: o skoku Herra zakończonym upadkiem. * Bardzo ładny skok! I jak zwykle krótki. ** Opis: o skoku Simona Ammanna. * Warunki się troszeczkę ucywilizowały. ** Opis: o warunkach pogodowych. * Ojciec piłkarz, matka koszykarka, a on postanowił zostać skoczkiem… i nie urósł. ** Opis: o Jerneju Damjanie. * Nicole jak widać sympatyzuje z Herrem, bo to jest fajter! ** Opis: o niemieckiej fizjoterapeutce. * Silny, bardzo silny, właściwie taki Janosik. ** Opis: o Mateuszu Rutkowskim. * Ja wiem, że ty zawsze byłeś ojcem dla zawodników. ** Opis: do Apoloniusza Tajnera. * Rosjanie mieli dobrych zawodników kiedyś. Był Gruzin Tsakadze, taki krzepki, niewysoki… Dwa lata temu w Innsbrucku jak rękę ścisnął to jakby w imadło włożył! Taki zażywny staruszek. ** Opis: o Rosjanach. * '''Szaranowicz:''' – Są zawodnicy, którzy mówią tylko: „Znowu pada!”, „Znowu świeci słońce!”<br />'''Apoloniusz Tajner:''' – Tak. Georg Späth przychodzi rano do stołówki i mówi: „Znowu jestem smutny!”<br />'''Szaranowicz:''' – „Znowu ta zupa!” hehe. * Trochę nie ma na dole Pettersen… ** Opis: o Sigurdzie Pettersenie. * Dobrą muzykę ma żeby powalczyć. ** Opis: przed skokiem Stefana Huli. * Dzisiaj na treningu Adam Małysz skoczył 149,5 m, ale to przeniesie się dopiero na jutrzejszy konkurs. ** Opis: o treningowym skoku Adam Małysza. * A Kasai wciąż się bawi! ** Opis: o Kasaim będącym w trakcie treningu imitacyjnego. * Wykres, który prezentuje nam prędkości wiatru jest dzisiaj wykresem nerwowego serca. ** Opis: patrząc na wykres. * Ten rozbieg przypomina jakiś obiekt UFO. ** Opis: o skoczni w Willingen. ===Lillehammer 2005=== * … świetnie wpadł w orbitę tego skoku… ** Opis: o Sigurdzie Pettersenie. * Z tych prędkości narodziła się pierwsza trójka. ** Opis: o wysokich prędkościach najazdowych. ===Bischofshofen 2005=== * I nieważne, że niektórzy będą mówić, że Ahonen trafił na słabszą formę rywali. Każdy w życiu na coś trafia! ** Opis: po wygraniu przez Ahonena Turnieju Czterech Skoczni. * On jest taki monosylabiczny. ** Opis: ponownie o Ahonenie. * … kamikadze z Japonii… ** Opis: o Daiki Ito. * To jest człowiek z innego świata. ** Opis: o Jannie Ahonenie. ===Innsbruck 2005=== * To podglądanie oczu „Masce” Janne Ahonenowi ma ogromne znaczenie. ** Opis: patrząc wnikliwie w twarz Ahonena, pokazywaną przez realizatora. * W. Sz. – Jernej Damjan jest zawodnikiem, który potrafi się płasko doczołgać do którejś z linii na zeskoku. Tak jak niegdyś Roberto Cecon, tyle że Włoch miał taką technikę.<br />A.T. – Tak, Cecon wyglądał jakby się czołgał siłą woli.<br />W. Sz. – Hehe, siłą woli? Może uczył się tego od Davida Copperfielda? ** Opis: prowadząc dialog z Apoloniuszem Tajnerem. * A zatem mają dziś Austriacy te swoje małe przyjemności. ** Opis: o awansie Wolfganga Loitzla do finałowej „30”. ===Ga-Pa 2005=== * Schorsch nazywają go Niemcy, bo to jest bardzo przystojny chłopak. ** Opis: zauważając urodę Georga Spätha. * Romøren jest teraz właściwie cieniem własnego skoczka. ** Opis: o słabej dyspozycji Romørena. ===Oberstdorf 2004=== * To nie jest cyborg, to jest żywy człowiek. ** Opis: o zwycięzcy – Jannie Ahonenie. * Wczoraj Adam miał błyski w oczach gdy bił Ahonena. ** Opis: o walecznym Adamie Małyszu. * Wiadomo że on ma petardy w nogach i jest w stanie odpalić długi skok. ** Opis: o Jakubie Jandzie. * Jak inni zawodnicy nie zepsują skoku to Robert może pozostać na tym dziewiętnastym miejscu. On się tam dobrze czuje. ** Opis: o 19. miejscu Roberta Matei przed zakończeniem konkursu. * Berni Schödler może być zadowolony, choć jego Swiss Air co prawda nie błyszczy. ** Opis: po skoku Andreasa Küttela. ===Oslo 2004=== * Od Zakopanego zaczął się odwrót Uhrmanna. * Lubi trudne warunki, ale to jest kwestia 32 lat! ** Opis: o Kasaim. * Boski lot Hideharu Miyahiry. * Jak kamikadze zachował się Hideharu Miyahira. ** Opis: o odwadze Miyahiry. ===Lillehammer 2004=== * Bardzo przyjemny w kontaktach. ** Opis: o Ammannie. * Kiuru za bardzo chciał, usztywnienie nie sprzyja. ** Opis: o Tamim Kiuru. * Ponieważ młody Szwed (Erikson) rośnie cały czas, postanowił ćwiczyć z nim w naturalny sposób. ** Opis: o metodach szkoleniowych Vasji Bajca. * Poważny zgryz dla całego świata skoków narciarskich: czy następny sezon kończyć w Ameryce? ** Opis: o dylematach. * Zgrywus, w zeszłym roku pod kostiumem (!) miał koszulę z czarnym krawatem, ale tutaj nie ma żartów! ** Opis: o Romørenie. ===Salt Lake City 2004=== * Będą musieli długo czekać, żeby im się coś ciekawego urodziło. ** Opis: o Amerykanach. * Wrócimy jeszcze do tego przypadku i upadku Adama. * Niedawno w Zakopanem, kiedy oglądałem w Willingen Puchar Świata… * To jest rzadkie podium (…) bez Ahonena, ale on woli wypady na Wschód. ** Opis: o podium. * Gratulacje, Noriaki! Tyle lat się znamy… ** Opis: o Kasaim. * On jest w stanie skoczyć daleko… ale na treningach… ** Opis: o Loitzlu. * Golden Boy tu do niego krzyczano. ** Opis: o Ammannie skaczącym w złotym kombinezonie. * Gasi pożar, który wywołuje w ekipie Hannawald. ** Opis: o trenerze Steiercie. * Zaczyna się przyzwyczajać, że można skakać w bardziej obcisłym kombinezonie. ** Opis: o Lieglu. * Chyba jednak ze złamanymi żebrami nie można skakać… ===Oberstdorf 2004=== * Miejmy nadzieję, że nie będzie służył do przecierania torów. ** Opis: o Robercie Matei. * Tyle szczęścia, ile miał w roku olimpijskim… to być może wykorzystał zapas na całe życie. ** Opis: o Simonie Ammannie. * Trochę zmieniony, jak państwo widzą, Janne Ahonen… Dark Dog… Trochę kreacji, koloru do tej powagi dołożył sobie… ** Opis: o wyglądzie Ahonena. * To walka o życie, tu nie można mówić o lataniu! ** Opis: o skoku Iwana Karaułowa. * Wczoraj dość długo odstresowywał się Ingebrigtsen. Widzieliśmy go wieczorem. Jak widać, dobre piwo może czasem pomóc. A teraz Goldi – on już ma to za sobą. Jemu już nic nie może zaszkodzić. ** Opis: o Ingebrigtsenie i Goldbergerze. * W powietrzu pruje jak czołg. Tworzy własną kreację w powietrzu. ** Opis: o Mattim Hautamäkim. * Skakał w tym kombinezonie, mocno obciągniętym. ** Opis: o Lieglu. ===Sapporo 2004=== * Dwa lata, jak twierdzi, podglądał Adama Małysza. ** Opis: o Noriakim Kasaim. * Może nie otrząsnął się po tych potłuczeniach, kiedy wpadł do fiordu. Miał podobno nierówny krok! ** Opis: o Larsie Bystølu. * Ostatnie medalowe wspomnienie Japończyków ** Opis: o Miyahirze. * Zaczynają wszyscy naśladować starego Cecona, który czołgał się nad zeskokiem. ** Opis: po skoku Lindströma. * Nieco inną techniką leciał Lindström. ** Opis: o stylu fińskiego zawodnika. * Alexander Herr (…) jest właściwie poza drużyną, ale to i tak Niemcom nie pomaga. ** Opis: o niemieckim skoczku. * … pojawił się na skoczni i zaskoczył wszystkich! ** Opis: o Hirokim Yamadzie. * Widzieliśmy go podczas dobrych skoków w Zakopanem, a tu… cieniutko, mówiąc krótko. ** Opis: o Ruuskanenie. * Dość późno właściwie wyniósł biodra. ** Opis: o Ritzerfeldzie. ===Zakopane 2004=== * Nieobliczalny Tommy z norweskiego gangu Kojonkoskiego. ** Opis: o Ingebrigtsenie. * Loitzl, jako showman, niecodzienny nam tutaj spektakl zafundował. ** Opis: o upadku austriackiego skoczka. * Anemicznie dzisiaj wygląda Nikunen. ** Opis: o trenerze Finów. * Na Wielkiej Krokwi jest elektrycznie. ** Opis: o atmosferze podczas zawodów. * Wielki problem Słoweńców. ** Opis: o Robercie Kranjcu. * Wielkie, utalentowane dziecko. ** Opis: o Kamilu Stochu. * Wielki niemowa. ** Opis: o Janne Ahonenie. * W Turnieju Czterech Skoczni niewiele brakowało, by wygrał wszystkie trzy konkursy, ale wygrał trzy. ** Opis: o Sigurdzie Pettersenie. * Taki figlarny, pozytywny duch… ** Opis: o Andersie Bardalu. * Taki drugi wesoły duch w zespole, obok Goldiego… ** Opis: o Andreasie Kofflerze. * W Pucharze Świata uciułał 59 punktów. ** Opis: o Wolfgangu Loitzlu. * Skacze daleko! Ma moc…, ale nie ma formy! ** Opis: o Peterce. * Jak niegdyś szlachta polska zbierała się w obronie Rzeczypospolitej, tak teraz barwny tłum ciągnie, żeby wesprzeć Małego Rycerza. ** Opis: o kibicach Małysza. ===Bischofshofen 2004=== * Dobrze ułożony w locie, chociaż mógł na początku biodra jeszcze trochę zostawić. ** Opis: o Ipatowie. * Później zobaczymy (…) Goldberga. ** Opis: o Andreasie Goldbergerze. ===Innsbruck 2004=== * A jeszcze w Lahti stanowili świetną parę… ** Opis: o Małyszu i Schmitcie. * My ciągle wieszamy nadzieje na jednym Adamie Małyszu. ** Opis: o nadziejach Polaków. * Nagiller może tylko postraszyć Höllwartha! ** Opis: o Christianie Nagillerze. * Był siódmy na swojej skoczni – tam się urodził. ** Opis: o Georgu Späthcie. * Rzuca się na progu… nie potrafi wstrzelić się. ** Opis: o Robercie Kranjcu. * Taki właściwie meteor, tylko przemknął przez chwilę przez skocznię. ** Opis: o Mathiasie Hafele. * Zdarzyła mu się przygoda… jakiś późny powrót…, mając, zdaje się, kłopoty z równowagą, wpadł do doku… ** Opis: o przyczynie wyrzucenia kiedyś z kadry Mortena Solema. * Niemcy mają tendencję zwyżkową w swoich skokach. ** Opis: komentarz do skoku Martina Schmitta. ===Ga-Pa 2004=== * Imponuje mi od tylu lat… ** Opis: o Martinie Höllwarthcie. * Niemcy mają nadzieję, że zmieni chimerycznego Hannawalda i, niestety, coraz bardziej starzejącego się Martina Schmitta. ** Opis: o Maximilianie Mechlerze. * Skacze słabiej, może dlatego to jemu przypadł zaszczytny obowiązek przywiezienia 50 kilogramów fajerwerków, które Norwegowie mieli wystrzelać… ** Opis: o Hennigu Stensrudzie. * Hannawald ma wiele problemów, wygląda na zabiedzonego, na wychudzonego…<br />Wie, że jeśli nie wskoczy do pierwszej dziesiątki, znowu będą się zajmować Suską, a nie jego skakaniem… ** Opis: o Svenie Hannawaldzie. * Są wychudzeni, ale nie była to jednorazowa kuracja odchudzająca. ** Opis: o skoczkach norweskich. * Jest za słabym skoczkiem, aby skorzystać z tej oferty, jaką uczyniła mu natura. ** Opis: o Jensie Salumäe. * Odległość, która spokojnie pozwala mu pozdrowić na dole Anisimowa. ** Opis: o skoku Mattiego Hautamäkiego. * Zobaczymy, czy to był powrót do wielkiego skakania, czy tylko incydent. ** Opis: o Clincie Jonesie. * Skaczemy dzisiaj…, to znaczy zawodnicy, z czwartej belki. ===Predazzo 2003=== * Sto trzydzieści dwa, trzy metry, może dalej i wtedy będzie złoto. Po złoto, po medal, dla nas dla wszystkich! Pofrunął! Pięknie, pięknie, jest medal, jest medal, ale myślę że jest złoto! Złoty medal! 136 metrów, 136 metrów! Adam kochamy cię! 136 metrów! Złoty medal Małysza na mistrzostwach świata! Nie może tego skoczyć Hautamäki! Życzę mu tego! Poczekam, przeproszę państwa, ale wydaje mi się, że nie może skoczyć! ** Opis: po skoku Adama Małysza w drugiej serii konkursu indywidualnego mistrzostw świata na skoczni K-120. ===Oberstdorf 2003=== * Spokojny lot, radosny odjazd… ** Opis: o skoku Martina Höllwartha. * Jest znakomicie, aż się Marek Siderek zachłysnął! ** Opis: o warunkach pogodowych przed skokiem Adama Małysza. * Szukał powietrza, ale właściwie niewiele znalazł. ** Opis: o Jakubie Jandzie. * Nie może zrozumieć, co się stało Janne Ahonen, ale pięknie się stało! ** Opis: o Ahonenie, który swym skokiem nie zdołał wyprzedzić Małysza. * Marek podgląda od razu wiatry. ** Opis: o Marku Siderku. * Po tylu latach skoków on już dobrze wie, gdzie są konfitury… (chodzi o wysokie wynagrodzenie za zwycięstwa w konkursach TCS) ** Opis: o Ahonenie, cytując dziennikarza fińskiego. * On lubi mocne wiatry. ** Opis: o Peterce. * … cyrkiel w oku. ** Opis: co trzeba mieć, aby być dobrym sędzią. * Simi z rosnącym samopoczuciem, które się na skoki nie przekłada… ** Opis: o Simonie Ammannie. ===Kuusamo 2003=== * Stwierdził, że nie ma sensu i zrezygnował z podjęcia tego skoku. ** Opis: po wylądowaniu Clinta Jonesa. * Japończycy znaleźli się w jakimś niewiarygodnym zaułku! ** Opis: o Japończykach. * … i nie jest młodym skoczkiem – paradoksalnie! ** Opis: o Hirokim Yamadzie. * Trener puszczał go w silnych wiatrach i Teperka to wykorzystał. ** Opis: o Peterce. * Nie mógł powrócić do tego znakomitego stereotypu, który pozwalał mu bez trudu wygrywać zawody. ** Opis: komentarz do skoku Martina Schmitta. * Robi to z regularnością pani na poczcie, która stempluje znaczki pocztowe. ** Opis: o częstotliwości zwycięstw Małysza. * Widziałem gdzieś tam przyczajonego Ahonena, wypalającego pół papierosa. ** Opis: o Jannie Ahonenie. * Z odciążoną głową Niemcy powinni skakać. ** Opis: o kaskach niemieckich. * Mają nowe kaski zbliżone poetyką do ''Gwiezdnych wojen'', ale kaskami się wojny nie wygra. ** Opis: o kaskach niemieckich. * Zbyt wcześnie położył się na nartach… widzieliśmy, że lewa narta mu upadła, podnosił ją. ** Opis: o Kasaim. * Zobaczymy, co słynny Widelec potrafi zrobić. ** Opis: o Andreasie Widhölzlu. * Tak bardzo chce, że napina się na progu i usztywnia się. ** Opis: o ambicjach Roberta Kranjca. * Goldi go ostatnio dużo wozi, rozbawia. No, żeby go za bardzo nie rozbawiał, bo mogą być problemy, takie jak w pewnym momencie kariery Golbergera. ** Opis: o T. Morgensternie i A. Goldbergerze. * Te wspólne treningi razem z Morgensternem dały mu dobre samopoczucie. ** Opis: o Andreasie Goldbergerze. * Pokazuje mu, żeby się przesunął. No, sporą powierzchnią może zasłonić Fin. ** Opis: o pewnym, dość szerokim Finie. * Cała ekipa niemiecka momentami przypomina kondukt pogrzebowy<br />(piątek) Hannawald – dąsy, dąsy<br />(sobota) Hannawald – dąsy, dąsy. ** Opis: o Niemcach. ===Trondheim 2003=== * No, Goldi w wielkim stylu ciągle bawi się. ** Opis: o Goldim. * Reklamowo pokazuje się Martin nadal znakomicie, skokowo trochę gorzej. ** Opis: o Schmicie. * Zestresowanego Wolfganga Steierta wspiera zrelaksowany Reinhard Hess. ** Opis: o trenerach niemieckich. * Mówiono, że jest w dobrej formie, ale utył 2 kilogramy. ** Opis: o Peterce. * Pozycję miał ładną, niczym dziadek, przy najeździe, ale na tym podobieństwo się kończy. (…) Jak widać, to się tak łatwo nie przenosi w genach. ** Opis: o Janie Mazochu – wnuku skoczka J. Raszki. * Christian Remy z radości nawet czapki nie założył. ** Opis: po ładnym skoku Chedala. * Przejechał próg, jakby na spacer się wybierał. ** Opis: o Ammanie. * To jest wszystko bardzo ładnie, ale żałośnie króciutko. ** Opis: o Ammannie. * Harry Potter sprawia wrażenie dziecka we mgle. ** Opis: o Ammannie. * Sven Hannawald trochę podpompował mięśnie. ** Opis: po pokazaniu, jak Hannawald robi przysiady przed skokiem. * Hannawald cały czas ciuła te punkty. ** Opis: po pokazaniu tabeli klasyfikacji w Pucharze Świata. ===Planica 2003=== * Także u nas trzeba głębiej penetrować kandydatów na przyszłych Małyszów. * Był otwarty, zrelaksowany. Poprzedni dzień spędził z żoną. Jest to jakaś forma męskiego popisu przed Izabelą. ** Opis: Mucho Adam. * Adam przeskakuje dla rywali granice wyobraźni. * Hannawald miał zapaść w Willingen, nie podniósł się jak na razie. * W tym sezonie zginął Hocke. ** Opis: o Stefanie Hocke. * Velikanka – matka rekordzistów. ** Opis: o skoczni narciarskiej Velikance. * Będzie starał się w Turynie postawić już nie kropkę, ale wykrzyknik. ** Opis: o Małyszu. * Dziewczyny w całej Europie aż piszczą, jak on skacze. ** Opis: o skokach Hanniego. * Do końca sezonu męczy ich Słowak. ** Opis: o Czechach. * Nigdy nie był dobrym lotnikiem w lotach. ** Opis: o Funakim. * Ja myślę, że jest szczęśliwy, że w ogóle gdzieś wylądował. ** Opis: po złym skoku Freiholza. * Tutaj o dwunastej rozpoczyna się silny wiatr. ** Opis: o warunkach na Velikance. * Jego perspektywa sportowa bardzo się skurczyła. ** Opis: o Schwarzenbergerze. * A tu widzą państwo: klapa. Twarze Japończyków, na których niejednokrotnie nie widać specjalnych uczuć, teraz pokazywały jednoznacznie… ** Opis: po skokach Kasaiego. * Tacy współcześni Nomadowie sportowi. ** Opis: o skoczkach. * Bardzo ładne przelecenie nad bulą. ** Opis: o Miyahirze. * Na Velikankę, w ramach rozgrzewki, trzeba wejść wysoko po schodach. ** Opis: o Velikance. * Widać było moment, kiedy Hautamäki po raz pierwszy się uśmiechnął. Pod tym względem jest młodszym bratem Janne Ahonena. ** Opis: o Hautamäkim. * Ależ forma!!! Ależ skoki!!! Ależ klasa!!! Jak on to robi!!! Dlaczego się nie boi??? Niech państwo popatrzą jeszcze raz (''w tym momencie realizator powtarza skok Hannawald''): Jak pięknie faluje! Wspaniale… Szuka… szuka wiatru… a, to Sven Hannawald. ** Opis: o Małyszu, Planica 2003. * Tylko jeden znalazł się człowiek, który nie zrozumiał jego lotu, ale Norwegowie od dłuższego czasu starają się być oryginalni wobec Adama Małysza. ** Opis: o ocenach skoków Adama. * No to w tej sytuacji: wszystkiego najlepszego. ** Opis: pod adresem sędziego norweskiego – ironicznie. * Jest za Hautamäkim, Morgensternem, Kranjcem, Hannawaldem, Lindströmem, Lieglem, Małyszem… przepraszam. ** Opis: o miejscu Adama Małysza po pierwszej serii skoków. ===Lahti 2003=== * Trzeba będzie powoli zwijać narty i zająć się czym innym. ** Opis: o Thurnbichlerze. * To człowiek cień, dopiero w tym roku wyszedł przed szereg. ** Opis: o Tamim Kiuru. * Widzieliśmy go tutaj w Lahti z uroczą Finką… skacze… może w międzyczasie wyskoczy na kolejny lunch. ** Opis: o Funakim. * Człowiek cienia ** Opis: o Tamim Kiuru. * Nie ma co ukrywać, że nim się można zachwycać, nie robię tego po raz pierwszy, ale on naprawdę mi się podoba. ** Opis: o Morgensternie. * Ma coś, co można mieć tylko od Boga. ** Opis: o Morgensternie. * Obserwowanie Hannawalda to jest bardzo ciekawe zajęcie<br />Hannawald wygląda jakby w jedną noc stracił wszystko w życiu<br />Obserwowanie go to jest zajęcie dla psychologa<br />Kiedy jest publiczność – jest w nim jakaś jasność, bez publiczności – sam w sobie zanurzony, nieobecny, nie wiem, czy wtedy myśli.<br />Od kiedy wrócił Hannawald, Uhrmann przestał istnieć, być może są jakieś wzajemne oddziaływania między nimi. * Zaczyna czuć pustkę… za plecami. ** Opis: po nieudanym skoku Widhölzla. * Potrafi szukać strug powietrza w powietrzu. ** Opis: o Małyszu. * Dalej nie ma co patrzeć. ** Opis: podczas pokazywania przez realizatora wyników pierwszej serii. * Hautamäki to także jest jeździec bez głowy. ** Opis: o Mattim Hautamäkim. * Zdjął czapeczkę nie tylko z podziwu, ale i z miłości dla swego zawodnika. ** Opis: o Apoloniuszu Tajnerze po skoku Adama Małysza na odległość 132 m. * Ten stary rekord Goldiego 125 metrów musi paść! ** Opis: o rekordzie Andreasa Goldbergera w Planicy 225 m. * Dwa skoki to nie jest specjalność Roberta Matei. ** Opis: o Robercie Matei. * Proszę spojrzeć: to jest przegrany człowiek. ** Opis: o Alanie Albornie. * A zatem trochę urlopowani już przeze mnie Norwegowie przypominają sobie, jak się skacze. ** Opis: po dość udanym skoku Romørena. * Już nikt go nie nazywa Harrym Potterem. Jakoś ta cała magia wokół niego się rozprysła. ** Opis: o Simmonie Ammannie. * W Finlandii wiele szczerych rozmów prowadzi się w saunie. ** Opis: o Finach. * Finowie mają swoją Nokię, a mu mamy znak firmowy Adama Małysza. ** Opis: o Finach. ===Oslo 2002=== * Kochani są ci wszyscy skoczkowie, zabierają punkty… ** Opis: o skoczkach, którzy byli przed Hannim, a za Małyszem po I serii. * Adam Małysz… cały sezon na nogach. ** Opis: o Małyszu. * Elany, na których skacze Adam, pracowały zresztą od dawna nad przygotowaniem nart. ** Opis: o elanach Adama Małysza. * Ku naszemu zdumieniu zaczął jeść! ** Opis: o Svenie Hannawaldzie, który kupił sobie ciastko w restauracji. * Pierwsze wrażenie: jakby przytył. ** Opis: o Widhölzlu. * Stary lis – umie walczyć. ** Opis: o Höllwarcie. * Najbardziej oskakany z Niemców. ** Opis: o Duffnerze. * Cecon nie myśli, bo on już wie, że kończy karierę. * To niestety pada w sensie cienia finansowego na skoczków. ** Opis: o sponsoringu. * Norwegowie są o 331 punktów przed drugimi w Pucharze Narodów Norwegami. ===Planica 2002=== * No, Noriaki Kasai… he, he, he, chyba nie wytrzymał… no, tam na górze nie ma chyba toalet, 3 godziny trzeba wytrzymać… Kasai nie zdaje sobie chyba sprawy jaki aplauz teraz wśród publiczności wzbudził… ** Opis: o Kasaim. * Witam państwa w drugim odcinku serialu pt. Adam Małysz – Puchar Świata w Zakopanem. ** Opis: o konkursie. * Ten słynny nos trenerski może się raczej nadawać do sarmackiej tabakiery. ** Opis: o Kojonkoskim. * Masahiko Harada – no, to kamikadze, zawsze stara się daleko skakać… ** Opis: o Haradzie. ===Ga-Pa 2003=== * Romøren – chłopak z fantazją, ma taką fantazyjną bródkę. ** Opis: o Romørenie. * Tami Kiuru… dostał podmuch i otworzył się w powietrzu. ** Opis: o Kiuru. * Ahonen dał z siebie odrobinę radości… ale nie za wiele. ** Opis: o Ahonenie. * Wiatr duszący zawodników na progu. * Ritzerfeld, dziewiętnastolatek, Hess ma do niego słabość… ** Opis: o Ritzerfeldzie. * Brakuje mu dobrego załamania bioder, żeby stworzyć tę poduszkę powietrzną… rozjechała mu się prawa narta… ** Opis: o Arttu Lappim. * Hess często sam decydował, kiedy puszczać swoich zawodników i Miran Tepesz stał się jakby jego zakładnikiem. ** Opis: o Hessie. ===Zakopane 2002=== * No, jak Bachleda dobrze skoczy to wiemy, że tradycją jest potem dobre ciasto, ale najpierw musi dobrze skoczyć… (upadek Bachledy) uuuu no to nie będzie ciasta… ** Opis: o Bachledzie. * Goldi rok temu poszedł do Siostry Warszawskiej, poprosił o czekoladę, a ona mu ją dała. ** Opis: o Andreasie Goldbergerze. * Sven wczoraj przeskoczył skocznie, rywali a nawet samego siebie… ** Opis: o zwycięstwie Svena Hannawalda. * Hofer to taki dyktator światowych skoków. ** Opis: o Hoferze. * No, proszę państwa, jak były zawody w Libercu to pięknie dopingowali Czechowie. ** Opis: o Czechach. * Trener Kojonkoski miał tutaj pomachać wielką łapą z napisem Welcome to Zakopane. ** Opis: o Kojonkoskim. * Skoczył dalej, chyba pół metra od naszego Diabełka. ** Opis: o Bachledzie. * Pieper należy do kozaków… ** Opis: o Pieperze. * Austriacy mają dzisiaj niżej zawieszony krok. ** Opis: o nowych kombinezonach Austriaków. * Hanni w tym pierwszym skoku wykorzystał wszystko co dała mu natura. ** Opis: o Svenie Hannawaldzie. * Rok temu to ci młodociani dresiarze rzucali w Hanniego różnymi rzeczami… ** Opis: o dresiarzach. ===Oberstdorf 2002=== * Jego skok był odleglejszy. ** Opis: o Martinie Schmicie. * Syn Apoloniusza, czyli brat jego dziadka. ** Opis: o Tomisławie Tajnerze. * Za szeroko się otworzył. ** Opis: o Morgensternie. ===Kuusamo 2002=== * Adam znowu zaczyna kombinować: założył w kwalifikacjach stary kombinezon. ** Opis: o Adamie Małyszu. * Ale Widhölzl ten drugi skok rąbnął… ** Opis: o Widhölzlu. * Majkel Uhrmann… Michael przepraszam. ===Inne=== * Ammann, świetny skoczek z Austrii. ** Opis: o Simonie Ammanie. * Janda wyprzedza w tej chwili Bystøla o około pół minuty. ** Opis: o Jakubie Jandzie. * Małysz to prawdziwy fighter<br />Kranjec to prawdziwy fighter. * Ten przyruch rękami daje mu dobry tajming. ** Opis: o Svenie Hannawaldzie. * Tonio i tym razem zrezygnował ze skoku. ** Opis: po nieudanym skoku Tomisława Tajnera. * Szybko, szybko, bo po dwunastej rzadko jest tu możliwość rozgrywania konkursu… ** Opis: o 12:40. * To jest ta nowa fala latawców, jak nazywa prasa tych lotniarzy. ** Opis: o Lieglu. * Wygląda na to, że to drugi as z rękawa Kojonkoskiego. ** Opis: o Bystølu. * Rosjanie chyba dopiero teraz się obudzili… ** Opis: o Rosjanach. * Złoto, złoto i jeszcze raz złoto!!! ** Opis: o medalu Małysza. * A teraz widzimy tatę i jego juniora Tonia. ** Opis: o Apoloniuszu Tajnerze. * Stanisław Marusarz – słynny dziadek z Zakopanego. * Sędziowskie jury dzisiaj sędziują. ** Opis: o jury. * Skromny, urokliwy chłopak… mężczyzna, przepraszam, z Wisły. ** Opis: o Adamie Małyszu. * A teraz rewelacyjny Jaan Juris. A dlaczego rewelacyjny? Bo już zdobył punkty pucharu świata. * W osiemdziesiątym czwartym roku na igrzyskach olimpijskich, pamiętam w Sarejewie byłem jedynym reporterem który podszedł do przegranego Ulagi. To była klęska. Ludzie odeszli, kilkanaście tysięcy ludzi po nieudanym skoku Ulagi opuściło skocznie. * Ma prawo być zadowolony. Pobił wszystkich! ** Opis: o Janie Maturze. * Tam na dole trzeba przelecieć płasko, by nie dać się spłaszczyć. ** Opis: o skoczni. * Na progu to on był zawsze dynamit. ** Opis: o Funakim. * Jakieś dziwne, niezharmonizowane ruchy podczas najazdu. ** Opis: o Ingebrigtsenie. * Mówiono, że Mika Kojonkoski nie będzie korzystał z tego zawodnika. ** Opis: o Ingebrigtsenie. * Wykorzystuje swoje fenomenalne warunki fizyczne, wydaje mi się, że powyżej 120 metrów. ** Opis: o Lieglu. * Trzeba zwijać narty i pomyśleć o innej karierze. ** Opis: o Schwarzenbergerze. * Niektórzy mówią, że skacze tak, bo jeszcze nie wie, co to znaczy upaść. ** Opis: o sposobie skakania Morgensterna. * Ma piękny styl i zdrowe kopnięcie w nogach. ** Opis: o Morgensternie. * Nie ustał!!! Nie ustał!!! ** Opis: radosne okrzyki Szaranowicza po upadkach Hannawalda i Ahonena. * To ciekawe, że on jeszcze cały czas bawi się w skakanie. ** Opis: o Primožu Peterce. * Seppuku, miejmy nadzieję, ono nie popełni… ** Opis: po słabym skoku Miyahiry. * Rozwinął się jako mężczyzna… ** Opis: o Martinie Kochu, trochę rozmarzonym tonem. * Ja sam czułem się wczoraj, jakby czołg po mnie przejechał. ** Opis: o 7 miejscu Małysza w Zakopanem. * Simon Ammann skakał wtedy tak źle, że Austriaków zęby bolały. ** Opis: Simon Ammann jest Szwajcarem. * Ahonen jest zadowolony… ściąga narty. ** Opis: po skoku Jane Ahonena, sezon 2005/2006. * Pięknie jeździ na krawędziach nart, których tu nie ma. ** Opis: o Gregorze Schlierenzauerze. ==Letnie igrzyska olimpijskie w Atenach, 2004== * Adam Nelson… wysoki… 182 cm wzrostu… Manuel Martínez… niewysoki… 185 cm wzrostu… * Alieksiej Lesniczy, chyba raczej Gajowy, bo był zupełnie tutaj niewidoczny. * Idzie egzotyczny dodatek do Holandii. ** Opis: Włodzimierz Szaranowicz o ekipie Antyli Holenderskich. * Igrzyska zaczynały się od modłów… i wzywania imienia bogów nadaremno. * Ja to już przeżyłem, ale dla ciebie to pierwszy raz. ** Opis: do kolegi w chwili zapalania znicza olimpijskiego. * Jedną z zawodniczek w reprezentacji Afganistanu jest kobieta. ** Źródło: [http://www.papilot.pl/zwiazki-i-seks/6801/Zabawne-gafy-gwiazd.html ''Zabawne gafy gwiazd''] * Jego życie miało tragiczny przebieg. Zmarł. * Proszę państwa, czy państwo czują już ten power w tym biegu? * Stres miał tak skondensowany w oczach, że aż kapało. * W tej dyscyplinie Jamajka straciła prymat i jakby też dziewictwo. ==Euro 2000== * Agresywna gra w środkowej strefie zespołu hiszpańskiego. * … ale wcześniej gwizdek, ze spokojem to śledziłem. * Był spalony, a na nim Delvecchio. * Co oznacza strata takiego gracza w takim momencie nie muszę państwu mówić ani tłumaczyć. * Czy będziemy świadkami złotej bramki czy będziemy tymi, którzy oglądać będą rzuty karne? * Falują holenderscy kibice na trybunach. * Hiszpanie mieli do tego momentu przeważającą przewagę. * Jednolite niebieskie stroje z jednym pomarańczowym elementem jeśli chodzi o nazwisko. * Jest szansa na 1:1! I jest…! Była…! Będzie…! Gol! * Jeśli padnie bramka, ten mecz będzie bardziej ciekawszy. * Kluivert strzela! Milimetry! Aj, może przesadziłem – centymetry! * … na pewno bez debiutanckiej tremy. Pierwszy raz im się to zdarza. * Niewiele brakowało, a pokonałby bramkę Petera Schmeichela. * Odbił Kluivert, jego wzrost się przydał, który wrócił. * Pomarańczowe chodaki zrobione z plastiku w kształcie chodaków. * Reprezentacje Danii i Holandii spotykały się często. Bilans korzystny oczywiście dla Norwegów. * Sekundy dzielą nas od końca pierwszej połowy. Dokładnie 4 minuty. * Włosi w ofensywnym zapale, który chcą zrealizować strzeleniem bramki. * Zizou, jak mówią o Zinedinie Zidanie Francuzi w jego ojczyźnie. * Złote, złote, małe złote miniaturki tego, co wisi na piersiach u Francuzów. ==Letnie igrzyska olimpijskie w Sydney, 2000== * Cała Australia na niego patrzy. Ale on odpowietrzył się tym spokojnym startem. * Ciekawe czy Marion Jones pobiegnie w finale w stroju kosmicznym. * Jego nieobecność jest tutaj wydarzeniem towarzyskim. * Kenijczycy są bardzo leciutcy. Jak się na nich popatrzy na lotniskach to właściwie dzieci. * Michael Johnson biegnie teraz tak jak podbiega się do autobusu. * Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską. ** Opis: o Otylii Jędrzejczak. * No jest tu kilku szybkich mężczyzn, którzy będą chcieli straszyć Greene’a. * Oddajemy głos do studia, bo tam zacznie się walka o złoto. * Pozostałe zawodniczki są już w zasięgu naszego Otylka. * Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy. * To takie właściwie pół summer, pół winter games. * Trochę kompromitacyjne zakończenie kariery. ** Opis: o Marie-José Pérec. * W eliminacjach Szymon Ziółkowski miał trzeci czas. ** Opis: o konkursie rzutu młotem. ==Lekkoatletyka== ===IO 2016, Rio=== * Van Niekerk trochę się szamocze na tym ósmym torze. (''podczas biegu na rekord świata'') ===ME 2006, Göteborg=== * Lidia Chojecka na piątym miejscu, a bez medalu Sobolewska. * A tu widzimy, Hiszpan wyprzedza Turka na ostatniej kresce. ==Zobacz też== * [[wpadki komentatorów sportowych]] * [[Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2010]] * [[:Kategoria:Polscy dziennikarze sportowi|Kategoria:Polscy dziennikarze sportowi]] {{SORTUJ:Szaranowicz, Włodzimierz}} [[Kategoria:Czarnogórcy]] [[Kategoria:Laureaci Superwiktorów]] [[Kategoria:Laureaci Telekamer]] [[Kategoria:Laureaci Złotych Telekamer]] [[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze radiowi]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze sportowi]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze telewizyjni]] f6x4drqhi3u34dzaxqxplhbtgwdy08h Globalizacja 0 8142 642781 633951 2026-05-27T06:26:49Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642781 wikitext text/x-wiki '''[[w:Globalizacja|Globalizacja]]''' – ogół procesów prowadzących do coraz większej współzależności i integracji państw, społeczeństw, gospodarek i kultur, czego efektem jest tworzenie się światowego społeczeństwa; zanikanie kategorii państwa narodowego; wzrost tempa interakcji poprzez wykorzystanie technologii informacyjnych oraz wzrost znaczenia organizacji ponad – i międzynarodowych, w szczególności ponadnarodowych korporacji. * Brak respektu dla samej siebie, jaki cechuje podklasę, która w wielu krajach zastąpiła zdemontowany już przez globalizację proletariat, uniemożliwia członkom podklasy zarówno zbudowanie jakiejś tożsamości zbiorowej, jak też mobilizację polityczną. ** Autor: [[Zygmunt Bauman]] * Globalizacja to tylko inne słowo na oznaczenie grożącego nam tryumfu amerykańskiej kultury: rozrywki, mody, amerykańskiego stylu życia. Wydaje się, że globalizacja będzie wkrótce pełna i Mcdonald’s będzie mógł wysyłać swoje reklamy do każdego człowieka, każdej kobiety, każdego konsumenta dokądkolwiek na świecie o dowolnej porze dnia. Ale globalizacja jest czymś więcej niż bitwami coca-coli, więcej niż promocją religii hollywoodzkiej, a nawet niż sam Hollywood. ** Autor: [[Hamid Mowlana]], przewodniczący AIERI/IAMCR ** Źródło: [[Walery Pisarek]], ''Wstęp do nauki o komunikowaniu'', Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008, s. 289. * Globalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym „formacie”. ** Autorka: [[Mira Kuś]], [http://mirakus.pl/i-odwaga-i-rozum-mocno-podrozaly/, ''I odwaga, i rozum mocno podrożały''] ** Opis: trawestacja słynnego powiedzenia Kisiela na temat socjalizmu. * Globalizm – jako szansa, ale i zagrożenie. Potężna technika połączona z zadufaną ignorancją, zażartym fanatyzmem i chciwym egoizmem. A do tego jeszcze niechęć uczenia się, obojętność na dolę Innego, brak życzliwości i dobroci. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Globalizm – to narastająca ilość danych i coraz bardziej złożony obraz świata, pełen sprzeczności, kontrastów i absurdów, obraz, którego zmienność i zawikłanie kwestionują wszelką refleksję uogólniającą. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Iberyjscy ''indignados'' występujący przeciw niestabilnemu zatrudnieniu, odrzucają tradycyjne partie polityczne, wzywając do szeregu raczej niespójnych zmian. (…) Światowy prekariat, spajany jedynie strachem przed brakiem bezpieczeństwa, nie stanowi jeszcze klasy w marksistowskim rozumieniu. Jest to jednak grupa społeczna, w której łonie rodzi się poczucie wspólnej słabości. Obejmuje nie tylko pracowników dorywczych, osoby zatrudnione tymczasowo lub w niepełnym wymiarze czasu pracy na niskich stanowiskach. (…) Rozwój prekariatu został przyspieszony przez neoliberalną globalizację, która stworzyła fetysze elastyczności rynku pracy, urynkowienia wszystkiego i restrukturyzacji systemów opieki społecznej. ** Autor: [[Guy Standing]], brytyjski ekonomista ** Opis: „prekariat” to neologizm utworzony od słowa ''proletariat'' i angielskiego przymiotnika ''precarious'' (niepewny, niestabilny). ** Źródło: Andrew Ross, ''Bunt galerników'', „London Review of Books”, za: „Forum”, 27 czerwca 2011. ** Zobacz też: [[rewolucja indignados]] * Jakąkolwiek z licznych dokuczliwych i bolesnych spraw trapiących dziś planetę rozważamy, poszukiwania sposobów ich załatwienia nieodmiennie prowadzą do prawdy, jaką ignorować możemy tylko na naszą  –  wspólną  –  zgubę: że mianowicie rozwiązania globalnych problemów mogą być tylko, muszą być, podobnie owym problemom globalne. ** Autor: [[Zygmunt Bauman]] * Kraje Trzeciego Świata pogrążają się w cywilizacyjnej zapaści. Na to nakłada się globalizacja, która sprawia, że ci biedni ludzie widzą w telewizji, jak żyją bogaci w Europie czy Ameryce  –  i rodzi się wśród nich poczucie odepchnięcia. Z tego się robi piekielna mikstura, która może wysadzić nasz świat w powietrze. ** Autor: [[Jacek Kuroń]] * (…) myślenie europocentryczne. Przez 500 lat panowaliśmy nad światem kulturowo, militarnie, handlowo i prawnie. Teraz to się kończy i Europejczykowi jest trudno przestawić się na myślenie, że nie jesteśmy już takim wyjątkiem na świecie, a tylko jedną z wielu kultur. Doświadczenie europejskie przeżywa w tej chwili moment wielkiego kryzysu, bo Europa, Unia Europejska jest tylko cząstką świata. A pod jej bokiem rodzą się nowe cywilizacje, szalenie dynamiczne, prężne i pracowite. I odporne, bo tego się nauczyły w odpowiedzi na różne przeszkody i niedogodności życia. Rosną w tej chwili nowe potęgi, świat się szalenie zmienia. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Naturalistyczny reaktor kapitalizmu, zamontowany w samym sercu antynaturalistycznego judeochrześcijaństwa, aby nadawał mu energię (bo bez tego wszyscy staniemy w kolejce po kartki na cukier), miał jednak chłodzenie etyczne, polityczne, prawne, związkowe… Teraz ulega stopieniu (jak prawo pracy w Polsce w zderzeniu z wymaganiami „elastyczności rynku pracy”). Jeśli globalizacja rynkowa nie znajdzie „chłodziwa” w postaci globalizacji społecznej i politycznej, w postacie idei politycznych i religijnych, które byłyby świadome konieczności „wyjścia z natury” i „regulowania naturalistycznego rynkowego źródła energii”, nastąpi wyciek radioaktywny o rozmiarach raczej apokaliptycznych. ** Autor: [[Cezary Michalski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Saudowienapromsach/menuid-291.html krytykapolityczna.pl, 23 marca 2011] * Nie ma konfliktu między demokracją a globalizacją. Są pewne napięcia, ale szybki rozwój gospodarczy pomaga w demokratyzacji państw takich jak Chiny czy Indie. Potrzebujemy skutecznych międzynarodowych mechanizmów pomagających ludziom przystosować się do nowych warunków. Nie da się zatrzymać globalizacji, ale możemy sterować nią tak, by była jak najbardziej korzystna dla społeczeństwa. ** Autor: [[Francis Fukuyama]] ** Źródło: ''Nowy, potworny świat'', z Francisem Fukaymą rozmawiała Małgorzata Borkowska, „Trybuna”, 15 marca 2004. * Nowo powstała elektroniczna współzależność kształtuje świat na podobieństwo globalnej wioski. ** Autor: [[Marshall McLuhan]] * Odwiedźcie (…) meczet w Damaszku, katedrę w Reims, buddyjską świątynię w Bangkoku. Choć w każdym z tych miejsc napotkacie tę samą atmosferę pobożności, zorientujecie się bez trudu, że każde z nich należy do innej kultury. Potem siądźcie w fotelu multipleksowego kina, odwiedźcie (…) centrum handlowe, nowoczesny hotel, czy restauracje szybkiej obsługi w jakimkolwiek mieście świata – i spróbujcie sobie wyobrazić gdzie jesteście. Okaże się, że nigdzie i wszędzie (…) uniwersalne obrazy atakują oczy, uniwersalne dźwięki atakują uszy (…) nie sposób się zorientować w jakim kraju akurat przebywacie”. ** Autor: [[Benjamin Barber]], ''Dżihad kontra McŚwiat'' * Podbój świata przez Zachód trwa już nieprzerwanie od XV wieku. Dzisiaj, globalizacja jest tylko inną formą tego podboju. ** Autor: [[Noam Chomsky]] * Popijając w łóżku poranną herbatę, mieszkaniec Londynu mógł zamówić przez telefon rozmaite produkty z całego globu w takiej ilości, jaką chciał, i oczekiwał ich rychłego dostarczenia pod swoje drzwi. (…) Jeśli takie było jego życzenie, mógł tanio i komfortowo podróżować po świecie bez paszportu lub innych formalności. (…) Najdrobniejsze utrudnienia w swobodzie podróży bardzo by go zirytowały, uważał bowiem ten stan rzeczy za coś trwałego i naturalnego. Oczekiwał tu najwyżej dalszej poprawy (…) – militaryzm, imperializm i nacjonalizm były czymś, o czym najwyżej czytał dla rozrywki w porannej prasie, ale nie uważał ich za zagrożenie dla swojej codzienności. ** Autor: [[John Maynard Keynes]], ''The Economic Consequences of the Peace'' (1919), tłum. Wojciech Orliński ** Opis: o świecie globalizacji utraconym w wyniku [[I wojna światowa|I wojny światowej]]. ** Zobacz też: [[podróż]] * Proroctwa McLuhana spełniają się, ale na opak, jak to zwykle bywa z proroctwami. Powstaje ta jego globalna wioska, tyle że rozpołowiona. Biedniejsza połowa się męczy, a bogatsza importuje te męki telewizją i współczuje im zdalnie. Już wiadomo nawet, że tak dłużej nie może być, ale jakoś wciąż jest. Nikt mnie nie pytał, co myślę o nowej doktrynie departamentu stanu, doktrynie „przeczekiwania” wewnątrz sanitarnych kordonów ekonomicznych, więc milczałem. ** Autor: [[Stanisław Lem]], ''Katar'' ** Opis: monolog głównego bohatera / narratora. ** Zobacz też: [[Marshall McLuhan]] * Przez eksploatację rynku światowego burżuazja nadała produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg przemysłu podstawę narodową. Odwieczne narodowe gałęzie przemysłu uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. (…) Dawna miejscowa i narodowa samowystarczalność i zasklepienie ustępują miejsca wszechstronnym stosunkom wzajemnym i wszechstronnej współzależności narodów. (…) Jednostronność i ograniczoność narodowa staje się rzeczą coraz bardziej niemożliwą. ** Autor: [[Karol Marks]], ''Manifest komunistyczny'' * Ten, kto mówi o globalizacji, mówi o zdynamizowanym i napędzanym przez komfort sztucznym kontynencie w oceanie nędzy, nawet jeśli dominująca retoryka afirmacji sprawia wrażenie, że system światowy jest w swej istocie ''all-inclusive''. ** Autor: [[Peter Sloterdijk]], ''Kryształowy pałac'' * Trzeba odwrócić wektor globalizacji na zasadzie stopniowanego protekcjonizmu: im słabsza gospodarka, tym silniej chroniona. Na dłuższą metę opłaci się to także krajom najbogatszym. ** Autor: [[Ha-Joon Chang]], rozmowa Wojciecha Orlińskiego, ''Wolny rynek? Nie ma czegoś takiego'', „Gazeta Wyborcza”, 31 grudnia 2011–1 stycznia 2012. * W Ameryce Środkowej, Kolumbii, Peru… narkobiznes jest wszędzie. I ma on potężną władzę ekonomiczną, państwo tak naprawdę nie może konkurować z narkopaństwami. Narkobiznes może płacić swoim ludziom więcej aniżeli państwo własnym urzędnikom i politykom. Handlarze narkotyków wykazali niezwykłą pomysłowość, aby czerpać korzyści z globalizacji. ** Autor: [[Mario Vargas Llosa]] * W minionych dekadach najbardziej zaciekłe spory polityczne toczyły się wokół Bliskiego Wschodu i szybko zaowocowały mentalnością „my” kontra „oni”: jedni stawali po stronie Żydów, inni Arabów. Obecnie ta konfliktowość przeniosła się na cały świat i większość życia publicznego. Takie są totemiczne realia globalizacji. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 117 ** Zobacz też: [[Bliski Wschód]] * Więc albo zaczniemy się nienawidzić, zwalczać, tępić, postrzegać innego jako wroga naszej kultury czy religii, albo zaczniemy szukać zrozumienia i wzajemnego poznania. Przecież 99 procent konfliktów na świecie bierze się ze wzajemnej nieznajomości! ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] [[Kategoria:Ekonomia]] [[Kategoria:Socjologia]] [[Kategoria:Społeczeństwo]] pfjxuuomghd3k7hgpb8ciyw5647u8o6 642785 642781 2026-05-27T06:32:36Z Kawon Kez Sel 58621 int. 642785 wikitext text/x-wiki '''[[w:Globalizacja|Globalizacja]]''' – ogół procesów prowadzących do coraz większej współzależności i integracji państw, społeczeństw, gospodarek i kultur, czego efektem jest tworzenie się światowego społeczeństwa; zanikanie kategorii państwa narodowego; wzrost tempa interakcji poprzez wykorzystanie technologii informacyjnych oraz wzrost znaczenia organizacji ponad – i międzynarodowych, w szczególności ponadnarodowych korporacji. * Brak respektu dla samej siebie, jaki cechuje podklasę, która w wielu krajach zastąpiła zdemontowany już przez globalizację proletariat, uniemożliwia członkom podklasy zarówno zbudowanie jakiejś tożsamości zbiorowej, jak też mobilizację polityczną. ** Autor: [[Zygmunt Bauman]] * Globalizacja to tylko inne słowo na oznaczenie grożącego nam tryumfu amerykańskiej kultury: rozrywki, mody, amerykańskiego stylu życia. Wydaje się, że globalizacja będzie wkrótce pełna i Mcdonald’s będzie mógł wysyłać swoje reklamy do każdego człowieka, każdej kobiety, każdego konsumenta dokądkolwiek na świecie o dowolnej porze dnia. Ale globalizacja jest czymś więcej niż bitwami coca-coli, więcej niż promocją religii hollywoodzkiej, a nawet niż sam Hollywood. ** Autor: [[Hamid Mowlana]], przewodniczący AIERI/IAMCR ** Źródło: [[Walery Pisarek]], ''Wstęp do nauki o komunikowaniu'', Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008, s. 289. * Globalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym „formacie”. ** Autorka: [[Mira Kuś]], [http://mirakus.pl/i-odwaga-i-rozum-mocno-podrozaly/, ''I odwaga, i rozum mocno podrożały''] ** Opis: trawestacja słynnego powiedzenia Kisiela na temat socjalizmu. * Globalizm – jako szansa, ale i zagrożenie. Potężna technika połączona z zadufaną ignorancją, zażartym fanatyzmem i chciwym egoizmem. A do tego jeszcze niechęć uczenia się, obojętność na dolę Innego, brak życzliwości i dobroci. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Globalizm – to narastająca ilość danych i coraz bardziej złożony obraz świata, pełen sprzeczności, kontrastów i absurdów, obraz, którego zmienność i zawikłanie kwestionują wszelką refleksję uogólniającą. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Iberyjscy ''indignados'' występujący przeciw niestabilnemu zatrudnieniu, odrzucają tradycyjne partie polityczne, wzywając do szeregu raczej niespójnych zmian. (…) Światowy prekariat, spajany jedynie strachem przed brakiem bezpieczeństwa, nie stanowi jeszcze klasy w marksistowskim rozumieniu. Jest to jednak grupa społeczna, w której łonie rodzi się poczucie wspólnej słabości. Obejmuje nie tylko pracowników dorywczych, osoby zatrudnione tymczasowo lub w niepełnym wymiarze czasu pracy na niskich stanowiskach. (…) Rozwój prekariatu został przyspieszony przez neoliberalną globalizację, która stworzyła fetysze elastyczności rynku pracy, urynkowienia wszystkiego i restrukturyzacji systemów opieki społecznej. ** Autor: [[Guy Standing]], brytyjski ekonomista ** Opis: „prekariat” to neologizm utworzony od słowa ''proletariat'' i angielskiego przymiotnika ''precarious'' (niepewny, niestabilny). ** Źródło: Andrew Ross, ''Bunt galerników'', „London Review of Books”, za: „Forum”, 27 czerwca 2011. ** Zobacz też: [[rewolucja indignados]] * Jakąkolwiek z licznych dokuczliwych i bolesnych spraw trapiących dziś planetę rozważamy, poszukiwania sposobów ich załatwienia nieodmiennie prowadzą do prawdy, jaką ignorować możemy tylko na naszą  –  wspólną  –  zgubę: że mianowicie rozwiązania globalnych problemów mogą być tylko, muszą być, podobnie owym problemom globalne. ** Autor: [[Zygmunt Bauman]] * Kraje Trzeciego Świata pogrążają się w cywilizacyjnej zapaści. Na to nakłada się globalizacja, która sprawia, że ci biedni ludzie widzą w telewizji, jak żyją bogaci w Europie czy Ameryce  –  i rodzi się wśród nich poczucie odepchnięcia. Z tego się robi piekielna mikstura, która może wysadzić nasz świat w powietrze. ** Autor: [[Jacek Kuroń]] * (…) myślenie europocentryczne. Przez 500 lat panowaliśmy nad światem kulturowo, militarnie, handlowo i prawnie. Teraz to się kończy i Europejczykowi jest trudno przestawić się na myślenie, że nie jesteśmy już takim wyjątkiem na świecie, a tylko jedną z wielu kultur. Doświadczenie europejskie przeżywa w tej chwili moment wielkiego kryzysu, bo Europa, Unia Europejska jest tylko cząstką świata. A pod jej bokiem rodzą się nowe cywilizacje, szalenie dynamiczne, prężne i pracowite. I odporne, bo tego się nauczyły w odpowiedzi na różne przeszkody i niedogodności życia. Rosną w tej chwili nowe potęgi, świat się szalenie zmienia. ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] * Naturalistyczny reaktor kapitalizmu, zamontowany w samym sercu antynaturalistycznego judeochrześcijaństwa, aby nadawał mu energię (bo bez tego wszyscy staniemy w kolejce po kartki na cukier), miał jednak chłodzenie etyczne, polityczne, prawne, związkowe… Teraz ulega stopieniu (jak prawo pracy w Polsce w zderzeniu z wymaganiami „elastyczności rynku pracy”). Jeśli globalizacja rynkowa nie znajdzie „chłodziwa” w postaci globalizacji społecznej i politycznej, w postacie idei politycznych i religijnych, które byłyby świadome konieczności „wyjścia z natury” i „regulowania naturalistycznego rynkowego źródła energii”, nastąpi wyciek radioaktywny o rozmiarach raczej apokaliptycznych. ** Autor: [[Cezary Michalski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Saudowienapromsach/menuid-291.html krytykapolityczna.pl, 23 marca 2011] * Nie ma konfliktu między demokracją a globalizacją. Są pewne napięcia, ale szybki rozwój gospodarczy pomaga w demokratyzacji państw takich jak Chiny czy Indie. Potrzebujemy skutecznych międzynarodowych mechanizmów pomagających ludziom przystosować się do nowych warunków. Nie da się zatrzymać globalizacji, ale możemy sterować nią tak, by była jak najbardziej korzystna dla społeczeństwa. ** Autor: [[Francis Fukuyama]] ** Źródło: ''Nowy, potworny świat'', z Francisem Fukaymą rozmawiała Małgorzata Borkowska, „Trybuna”, 15 marca 2004. * Nowo powstała elektroniczna współzależność kształtuje świat na podobieństwo globalnej wioski. ** Autor: [[Marshall McLuhan]] * Odwiedźcie (…) meczet w Damaszku, katedrę w Reims, buddyjską świątynię w Bangkoku. Choć w każdym z tych miejsc napotkacie tę samą atmosferę pobożności, zorientujecie się bez trudu, że każde z nich należy do innej kultury. Potem siądźcie w fotelu multipleksowego kina, odwiedźcie (…) centrum handlowe, nowoczesny hotel, czy restauracje szybkiej obsługi w jakimkolwiek mieście świata – i spróbujcie sobie wyobrazić gdzie jesteście. Okaże się, że nigdzie i wszędzie (…) uniwersalne obrazy atakują oczy, uniwersalne dźwięki atakują uszy (…) nie sposób się zorientować w jakim kraju akurat przebywacie”. ** Autor: [[Benjamin Barber]], ''Dżihad kontra McŚwiat'' * Podbój świata przez Zachód trwa już nieprzerwanie od XV wieku. Dzisiaj, globalizacja jest tylko inną formą tego podboju. ** Autor: [[Noam Chomsky]] * Popijając w łóżku poranną herbatę, mieszkaniec Londynu mógł zamówić przez telefon rozmaite produkty z całego globu w takiej ilości, jaką chciał, i oczekiwał ich rychłego dostarczenia pod swoje drzwi. (…) Jeśli takie było jego życzenie, mógł tanio i komfortowo podróżować po świecie bez paszportu lub innych formalności. (…) Najdrobniejsze utrudnienia w swobodzie podróży bardzo by go zirytowały, uważał bowiem ten stan rzeczy za coś trwałego i naturalnego. Oczekiwał tu najwyżej dalszej poprawy (…) – militaryzm, imperializm i nacjonalizm były czymś, o czym najwyżej czytał dla rozrywki w porannej prasie, ale nie uważał ich za zagrożenie dla swojej codzienności. ** Autor: [[John Maynard Keynes]], ''The Economic Consequences of the Peace'' (1919), tłum. Wojciech Orliński ** Opis: o świecie globalizacji utraconym w wyniku [[I wojna światowa|I wojny światowej]]. ** Zobacz też: [[podróż]] * Proroctwa McLuhana spełniają się, ale na opak, jak to zwykle bywa z proroctwami. Powstaje ta jego globalna wioska, tyle że rozpołowiona. Biedniejsza połowa się męczy, a bogatsza importuje te męki telewizją i współczuje im zdalnie. Już wiadomo nawet, że tak dłużej nie może być, ale jakoś wciąż jest. Nikt mnie nie pytał, co myślę o nowej doktrynie departamentu stanu, doktrynie „przeczekiwania” wewnątrz sanitarnych kordonów ekonomicznych, więc milczałem. ** Autor: [[Stanisław Lem]], ''Katar'' ** Opis: monolog głównego bohatera / narratora. ** Zobacz też: [[Marshall McLuhan]] * Przez eksploatację rynku światowego burżuazja nadała produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg przemysłu podstawę narodową. Odwieczne narodowe gałęzie przemysłu uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. (…) Dawna miejscowa i narodowa samowystarczalność i zasklepienie ustępują miejsca wszechstronnym stosunkom wzajemnym i wszechstronnej współzależności narodów. (…) Jednostronność i ograniczoność narodowa staje się rzeczą coraz bardziej niemożliwą. ** Autor: [[Karol Marks]], ''Manifest komunistyczny'' * Ten, kto mówi o globalizacji, mówi o zdynamizowanym i napędzanym przez komfort sztucznym kontynencie w oceanie nędzy, nawet jeśli dominująca retoryka afirmacji sprawia wrażenie, że system światowy jest w swej istocie ''all-inclusive''. ** Autor: [[Peter Sloterdijk]], ''Kryształowy pałac'' * Trzeba odwrócić wektor globalizacji na zasadzie stopniowanego protekcjonizmu: im słabsza gospodarka, tym silniej chroniona. Na dłuższą metę opłaci się to także krajom najbogatszym. ** Autor: [[Ha-Joon Chang]], rozmowa Wojciecha Orlińskiego, ''Wolny rynek? Nie ma czegoś takiego'', „Gazeta Wyborcza”, 31 grudnia 2011–1 stycznia 2012. * W Ameryce Środkowej, Kolumbii, Peru… narkobiznes jest wszędzie. I ma on potężną władzę ekonomiczną, państwo tak naprawdę nie może konkurować z narkopaństwami. Narkobiznes może płacić swoim ludziom więcej aniżeli państwo własnym urzędnikom i politykom. Handlarze narkotyków wykazali niezwykłą pomysłowość, aby czerpać korzyści z globalizacji. ** Autor: [[Mario Vargas Llosa]] * W minionych dekadach najbardziej zaciekłe spory polityczne toczyły się wokół Bliskiego Wschodu i szybko zaowocowały mentalnością „my” kontra „oni”: jedni stawali po stronie Żydów, inni Arabów. Obecnie ta konfliktowość przeniosła się na cały świat i większość życia publicznego. Takie są totemiczne realia globalizacji. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 117. ** Zobacz też: [[Bliski Wschód]] * Więc albo zaczniemy się nienawidzić, zwalczać, tępić, postrzegać innego jako wroga naszej kultury czy religii, albo zaczniemy szukać zrozumienia i wzajemnego poznania. Przecież 99 procent konfliktów na świecie bierze się ze wzajemnej nieznajomości! ** Autor: [[Ryszard Kapuściński]] [[Kategoria:Ekonomia]] [[Kategoria:Socjologia]] [[Kategoria:Społeczeństwo]] iegs4spkq5buii78mopq1vh2acdcob2 Faszyzm 0 8825 642776 637095 2026-05-27T06:13:25Z Kawon Kez Sel 58621 + 1, drobne redakcyjne (kolejność alfabetyczna) 642776 wikitext text/x-wiki [[Plik:Fasces2.png|mały|{{center|Faszyzm}}]] '''[[w:Faszyzm|Faszyzm]]''' – skrajnie [[prawica|prawicowa]] doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym w [[Włochy|Królestwie Włoch]], sprzeciwiająca się [[demokracja|demokracji]] parlamentarnej, głosząca kult [[państwo|państwa]] i silnego przywódcy. * Bankrutujący kapitalizm powołał faszyzm i hitleryzm do walki z ideą wolności i społecznego wyzwolenia. Uzbroił go w najpodlejsze kłamstwo, nikczemne oszustwo i okrucieństwo bestialskie, by po złamaniu socjalistycznego ruchu wyzwoleńczego robotników wyniszczyć wszelkie życie wolne. I nasze klasy posiadające radowały się postępem nowego barbarzyństwa. I u nas oklaskiwano pogrom bohaterskiego powstania robotników wiedeńskich, modlono się za Franco i święcono jego krwawy tryumf nad ludem hiszpańskim. Aż przyszedł dzień, gdy hordy faszystowskie, rozzuchwalone powodzeniem, wzmocnione grabieżą i zabezpieczone tajną umową z Sowietami, uderzyły na Polskę, rozpoczynając największą w dziejach wojnę światową. Teraz Polska, cała Europa, cały świat składa krwawą daninę za tę politykę międzynarodowego kapitału, politykę obszarników i fabrykantów, politykę strachu przed ruchem robotniczym i nienawiści do sprawy wolności, demokracji i socjalizmu. ** Autor: Centralne Kierownictwo Ruchu Mas Pracujących Polski (PPS-WRN) ** Opis: tekst prawdopodobnie kolportowany był w kraju w postaci ulotek. Następnie opublikowano go w ''Z Pola Walki. Cele i drogi podziemnego ruchu robotniczego w Polsce (1939–1942)'', Nakładem ''Nowej Polski'', Londyn 1943. ** Źródło: [http://lewicowo.pl/odezwa-kierownictwa-ruchu-mas-pracujacych-polski-na-1-maja-1942-r ''Odezwa kierownictwa Ruchu Mas Pracujących Polski na 1 maja 1942 r.'', lewicowo.pl] * Bogumił Grott (...) rozpoczyna swój tekst od konstatacji, że pojęcie „faszyzm” było, i często nadal jest, używane, a nierzadko nadużywane, dla określenie szerokiej gamy systemów i ruchów politycznych, służąc zazwyczaj jako epitet do piętnowania oraz stygmatyzacji niektórych kierunków politycznych oraz ich przywódców czy myślicieli, zaznaczając zarazem, że „tak szerokie pojęcie faszyzmu jest nader nieścisłe... i z punktu naukowego podejrzane”. ** Autor: [[Andrzej Gaca]], [https://apcz.umk.pl/czasopisma/index.php/TSP-W/article/viewFile/4920/4739 ''Włochy i stosunki polsko-włoskie w XX wieku. Studia z dziejów idei, historii i kultury'', red. M. Białokur, A. Karbowiak, Wydawnictwo Cum Laude, Opole 2012, ss. 253, „Toruńskie Studia Polsko-Włoskie”, 10, 2014, s. 246.] ** Opis: omówienie artykułu prof. B. Grotta. * Brązowa koszula pewnie nigdy nie powstałaby bez czarnej koszuli. Marsz na Rzym w 1922 roku był punktem zwrotnym w historii. To, że spróbowano czegoś takiego, i to z powodzeniem, dało nam niezwykłą siłę. ** Autor: [[Adolf Hitler]], ''Hitler's Table Talks 1941–1944: Secret Conversations'', red. Hugh R. Trevor-Roper, Gerhard L. Weinberg, Enigma Books, 2013. * Byłem młody i nie mogłem dopuścić do głosu innych prawd niż moje własne ani przyznać przeciwnikowi prawa do jego prawd, do chełpienia się nimi lub ich narzucania. To, że partie mogą się zmagać i siebie nie unicestwiać przekraczało moje pojęcie. W ustroju parlamentarnym dopatrywałem się hańby Gatunku, symbolu ludzkości wykrwawionej, bez namiętności i przekonań, niesięgającej absolutu, pozbawionej przyszłości, ograniczonej w każdym punkcie, niezdolnej do wspięcia się ku wyższej mądrości, która pouczała mnie, że celem sporu jest zniszczenie oponenta. ** Autor: [[Emil Cioran]] ** Opis: o swojej młodzieńczej sympatii do faszyzmu. * Demokracja zawsze przegrywa. Dlatego proponujemy powszechny spis faszystów. Twarz po twarzy, tak jak oni to robią, nazwisko po nazwisku i do powszechnej wiadomości. ** Autor: [[Janusz Palikot]] ** Źródło: [https://januszpalikot.natemat.pl/67399,powszechny-spis-faszystow-psf ''Powszechny spis faszystów! PSF!''], natemat.pl, 8 lipca 2013. * Doświadczenie historyczne pokazuje zresztą, że etnonacjonalizm czy faszyzm są właściwie niemożliwe w imperiach, w których ludność jest tak bardzo wymieszana jak u nas. Faszyzm węgierski zyskał moc dopiero po utracie większości terytorium po traktacie z Trianon z 1920 roku, w granicach habsburskich byłby w zasadzie nie do pomyślenia. ** Autor: [[Borys Kagarlicki]], rozmowa Sławomira Sierakowskiego i Michała Sutowskiego, „Krytyka Polityczna” nr 27–28/2011. * Dzisiejszemu faszyzmowi jedynie siły brakuje, by stać się tym, czym był, czyli konsekracją przywilejów i nierówności. ** Autor: [[Primo Levi]] ** Źródło: [https://web.archive.org/web/20181111010120/http://www.teche.rai.it/2018/07/30-anni-senza-primo-levi/ wywiad dla telewizji Rai, 1975] * Europejskie faszyzmy były ruchami mocarnymi, zdobywały masy i elity na całym kontynencie. Bez tej triumfującej siły właściwie faszyzmu nie ma. Jest jego parodia. Zamiast mówić o faszystach, wolę nazywać tych ludzi skrajnymi narodowcami lub, czemu nie, totalistami-parodystami. ** Autor: [[Marek Beylin]], [https://wyborcza.pl/1,97863,8689306,Parodia_faszyzmu_i_obywatelskie_swieto_niepodleglosci.html#ixzz161RYAswi wyborcza.pl, 19 listopada 2010] * Faszyści nie tolerują inności, ich celem są nie tylko Żydzi, Romowie czy czarnoskórzy, ale również mniejszości seksualne a nawet ludzie o odmiennych poglądach politycznych. To się oczywiście zmienia i faluje, ale pewien poziom pozostaje taki sam. ** Autor: [[Marcin Kornak]], [http://spoleczenstwo.newsweek.pl/marcin-kornak---faszyzm-wszedl-do-politycznego-mainstreamu-,84377,1,1.html ''Marcin Kornak: „Faszyzm wszedł do politycznego mainstreamu”''], newsweek.pl, 11 listopada 2011. * Faszyzm był kontrrewolucją skierowaną przeciwko rewolucji, która nigdy nie nastąpiła. ** Autor: [[Ignazio Silone]] ** Źródło: [[Ben Dupré]], ''50 wielkich teorii, które powinieneś znać'', Warszawa 2011, s. 168. * Faszyzm i człowiek nie mogą współistnieć. Kiedy zwycięża faszyzm, przestaje istnieć człowiek, pozostają tylko wewnętrznie przeobrażone istoty człekokształtne. A kiedy zwycięża człowiek, obdarzony wolnością, rozumem i dobrocią – faszyzm ginie i ci, którzy mu ulegli, znowu stają się ludźmi. ** Autor: [[Wasilij Grossman]], ''Życie i los'' * Faszyzm, jako okres wsteczny w rozwoju kapitalizmu, z punktu widzenia Kościoła był mniej diaboliczny od rządu demokratycznego: faszyzm był bluźnierstwem, ale nie zagrażał Kościołowi od wewnątrz, ponieważ był fałszywą nową ideologią. Konkordat nie był w latach trzydziestych świętokradztwem, ale jest nim dzisiaj, bo jeśli faszyzm nawet nie zadrasnął Kościoła, to neokapitalizm go teraz niszczy. Akceptacja faszyzmu była potwornym epizodem, jednak akceptacja burżuazyjnej cywilizacji kapitalistycznej jest faktem definitywnym, którego cynizm nie jest tylko kolejną plamą w historii Kościoła, ale jest błędem, za który Kościół zapłaci prawdopodobnie swoim upadkiem. ** Autor: [[Pier Paolo Pasolini]], ''Szalony slogan jeansów Jesus'', „Corriere della Sera”, 17 maja 1973, tłum. Anna Osmólska-Mętrak * Faszyzm nie jest nowym porządkiem społecznym w ścisłym znaczeniu. Jest przyszłością, która nie zgadza się narodzić. ** Autor: [[Aneurin Bevan]] ** Źródło: [[Ben Dupré]], ''50 wielkich teorii, które powinieneś znać'', Warszawa 2011, s. 167. * Faszyzm nie odrzucał nigdy haseł nacjonalistycznych, ponieważ są to jego własne hasła; on to przeciwstawia polityczną walkę zorganizowanych grup narodowych społecznej walce klas, oraz wojenną ekspansję zaborczych aparatów państwowych – zbiorowej współpracy pokojowej wolnych i równych narodów. (…) Nacjonalizm, to jedyna treść ideowa, jaką faszystowska burżuazja może przeciwstawić ideologii robotniczej ** Autor: [[Kazimierz Zakrzewski]], [http://www.lewicowo.pl/varia/viewpub/tid/2/pid/462 ''Czy „narodowcy” są faszystami?'', „Front Robotniczy” nr 51, 20 października 1936] ** Zobacz też: [[nacjonalizm]] * Faszyzm zawsze miał obsesję na punkcie męskości. Krótko mówiąc, jest ideologią dręczycieli. Okazuje się, że to właśnie rozwijająca się wokół nas bezduszna, zniewieściała i postmodernistyczna cywilizacja miejska stanowi dla niego żyzną glebę, zapewniając mu środowisko, przeciwko któremu może się zmobilizować. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 229 ** Zobacz też: [[męskość]], [[postmodernizm]] * Faszyzmu nie wyróżnia liczba jego ofiar, lecz sposób ich zabijania. ** Autor: [[Jean-Paul Sartre]] ** Źródło: [[Ben Dupré]],''50 wielkich teorii, które powinieneś znać'', Warszawa 2011, s. 170. * Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba. ** Autor: [[Roman Dmowski]], wywiad dla „Gazety Warszawskiej”, 1925. * Imperium powracające jako farsa to zawsze jest faszyzm. Faszyzm, czyli nacjonalizm bezsilny, bezradny, opuszczony przez Zeitgeist, który może już tylko niszczyć, ale nie potrafi budować. ** Autor: [[Cezary Michalski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130506/imperium-powracajace-jako-farsa ''Imperium powracające jako farsa'', krytykapolityczna.pl, 6 maja 2013] ** Zobacz też: [[imperium]] * Ja tak sobie ostatnio stwierdziłem, że frustrację lewicy – można ją mierzyć w adolfach. ** Autor: [[Robert Winnicki]], [http://www.youtube.com/watch?v=7e5FFuA5VS0, ''Młodzież kontra 429–Robert Winnicki (prezes MW) i Jan Hartman ''] ** Opis: odpowiedź prezesa Roberta Winnickiego na porównanie przez prof. Jana Hartmana Młodzieży Wszechpolskiej i narodowców do hitlerowców. Czas 4:30–4:43 * Ja też uważam, że człowieczeństwo najważniejsze. Bo cóż wart Polak jeśli najpierw nie jest wartościowym człowiekiem. Cóż wart wymóżdżony mięśniak, rzucający race na tak zwanym „marszu niepodległości”, co sił w płucach wyjący hasło, że „Polska dla Polaków”, który nawet prawdopodobnie nie wie, że jest rasistą, a właściwie faszystą. Bo w ogóle prawie nic nie wie. ** Autor: [[Stanisław Brejdygant]], [https://wyborcza.pl/7,95891,24121175,konwulsje-umierajacej-idei-narodowej-polemika-z-prof-andrzejem.html ''Konwulsje umierającej idei narodowej - polemika z prof. Andrzejem Nowakiem''], wyborcza.pl, 2 listopada 2018. ** Zobacz też: [[człowiek]], [[rasizm]] * Jeszcze dziś, na skutek opacznego myślenia, postrzega się faszyzm jako specyficzną, narodową skłonność Niemców lub Japończyków. (…) Faszyzm jest zjawiskiem międzynarodowym, przenikającym cały organizm ludzkiego społeczeństwa wszystkich narodów. ** Autor: [[Wilhelm Reich]], ''Psychologia masowa faszyzmu'', przedmowa do wydania trzeciego (1942) * Kiedy myślę o najważniejszych dźwigarach tego wyposażenia umysłowego, które ułatwia spychanie nas w stronę neofaszyzmu, to chyba najsilniejszym z nich jest przekonanie o dwóch równych sobie totalitaryzmach. Przekonanie konserwatywnej i prawicowej części zachodniej Europy oraz niemal całej Polski, bez podziału. Do hasła o dwóch równych sobie etc. podpięty jest antykomunizm, który dziś, przy braku komunizmu, pełni rolę kordonu policyjnego ochraniającego pochód faszyzmu. ** Autorka: [[Bożena Umińska-Keff]], [https://krytykapolityczna.pl/kultura/keff-szkodliwy-antykomunizm/ ''Keff: Antykomunizm jest paliwem dla faszyzmu''], krytykapolityczna.pl, 10 lipca 2019. ** Zobacz też: [[antykomunizm]], [[totalitaryzm]] * Narodowe Odrodzenie Polski propaguje poglądy, które są zakazane przez polskie prawo. Członkowie NOP byli wielokrotnie oskarżani i sądzeni za propagowanie faszyzmu i rasizmu. Ta partia stoi jeszcze bardziej na prawo niż niesławna Liga Polskich Rodzin. To jest zapraszanie na salony i dowartościowywanie organizacji, z którymi jest już realny, choć jeszcze do opanowania, problem. Takie decyzje mogą go jedynie zwiększyć. Jest to straszne, zwłaszcza w Białymstoku, o którym w ciągu ostatnich dwóch lat mówi się głównie w kontekście skrajnej prawicy, oraz że dzieje się to w przeddzień 9 listopada, rocznicy nocy kryształowej – Międzynarodowego Dnia Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem. ** Autor: [[Marcin Kornak]], [http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,12821404,Prezydent_zaprasza_prawicowa_ekstreme_do_wspolnego.html ''Prezydent zaprasza prawicową ekstremę do wspólnego świętowania''], gazeta.pl, 9 listopada 2012. ** Zobacz też: [[rasizm]] * Nazizm w Niemczech i faszyzm we Włoszech też miały ateistyczne i socjalistyczne korzenie. ** Autor: [[Maciej Giertych]], fragment przemówienia w Parlamencie Europejskim. * Nie lubimy pamiętać, że faszyzm i komunizm to nie tylko obca przemoc i cudza zaraza; że to fragment nieusuwalny naszego narodowego dziedzictwa. Podkreślam tedy, że faszyzm, o którym tu mowa, to nie Auschwitz i Treblinka, to agresywny totalizm i antysemityzm tygodnika „Prosto z mostu”, ONR (Obóz Narodowo-Radykalny) i OZN (Obóz Zjednoczenia Narodowego); getto ławkowe na uniwersytetach, fascynacja Mussolinim i Hitlerem, Franco i Salazarem.<br />Z kolei komunizm, o którym mówię, to nie Katyń i Gułag, lecz zgoda na kłamstwo o Katyniu i Gułagu, o Wielkim Głodzie i procesach moskiewskich; klimat podejrzliwości i strachu; organizowanie nagonki na „inaczej myślących”, które zaczynają się od poszukiwania „haków” w życiorysie, a kończą wykluczeniem i represją. ** Autor: [[Adam Michnik]], ''Nasza przemoc, nasza zaraza'', „Gazeta Wyborcza”, 23–25 kwietnia 2011 * Niedawna wypowiedź senatora PiS Grzegorza Biereckiego, który bez większego sprzeciwu partyjnych współziomków ogłosił wolę pełnego oczyszczenia Polski z ludzi niegodnych, by należeć do naszej wspólnoty narodowej, mieszczą się w faszystowskim kanonie, wyrażającym się narastającą falą ksenofobii, rasizmu, w skrajnym przypadku paleniem książek... ** Autorka: [[Anna Wolff-Powęska]], [https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,105531,24741244,prof-wolff-poweska-pis-ma-haslo-polska-sercem-europy-wladcy.html ''PiS ma hasło „Polska sercem Europy”. Władcy o zapędach imperialnych zawsze uważali, że są w „centrum Nieba i Ziemi”''], wyborcza.pl, 1 maja 2019. ** Zobacz też: [[Grzegorz Bierecki]], [[ksenofobia]], [[rasizm]] * Nieumiejętność praktyczna i niemożność teoretyczna rozwiązania „skomplikowanych węzłów” demokracji parlamentarnej doprowadziły szereg odłamów europejskiego liberalizmu do ucieczki od dawnych ideałów, do ukrycia własnej klęski w fałdach płaszcza dyktatora, pod chorągwią „cezaryzmu”, gdzieniegdzie w „cichej przystani” dogmatycznej doktryny faszystowskiej. Tzw. kryzys parlamentaryzmu można by nazwać w pewnym sensie kryzysem wewnętrznym mieszczańskiej myśli liberalnej, która usiłuje przerzucić odpowiedzialność za swoje załamanie się, za swoją niewystarczalność ideową, na świat zewnętrzny. ** Autor: [[Mieczysław Niedziałkowski]], [http://lewicowo.pl/varia/viewpub/tid/2/pid/76 ''Socjalizm a liberalizm'', w: ''Demokracja parlamentarna w Polsce'', wyd. Księgarni Robotniczej, Warszawa 1930] * O tym, czy demonstracja jest faszystowska, decyduje nie to, jakie poglądy głosi każdy jej uczestnik z osobna, nie decydują nawet hasła, które skandują pojedynczy manifestanci, tylko to, kto jest organizatorem. Młodzież Wszechpolska nie jest faszystowska, choć nawiązuje do swojej przedwojennej, antysemickiej imienniczki. Za organizację faszystowską uznajemy jednak ONR. Jego koncepcję narodu i stosunków między jednostką a państwem inspirował włoski faszyzm, faszyzujące Węgry Horthyego, Rumunia Antonescu czy Hiszpania Franco. W oficjalnych manifestach ONR są też pochlebne opinie o niemieckim modelu ustrojowym po 1933 roku. ** Autor: [[Michał Sutowski]], [https://www.rp.pl/artykul/9133,567466-Sutowski--Polskim-faszystom-zabraklo-czasu.html rp.pl, 22 listopada 2010] * Od kiedy pamiętam, słyszę, że Polacy nie są zdolni do faszyzowania. Obóz patriotyczny kurczowo trzyma się tego argumentu: Polacy tylko bohatersko walczyli z niemieckim faszyzmem, za co zostali ukarani przez komunę, która faszyzmem nazywała każde (jakże przecież słuszne) prawicowe odchylenie. W rezultacie wszelkie podobieństwa między endeckim bojówkarstwem II Rzeczypospolitej a doktryną faszystowską należało uznać za wyłącznie przypadkowe. (...) W istocie (...) w dzisiejszej polityce prawicy (...) trwałym układem domyślnym jest antykomunistyczny opór wobec stalinowskiego terroru, dlatego też cały współczesny świat nadal postrzega ona w zimnowojennym pryzmacie lat 50. Dziś jej coraz jawniej endecka część po cichu sympatyzuje z doktryną tak uparcie kompromitowaną przez komunę – czyli faszyzmem właśnie – sądząc, że w związku z tym nie może być ona tak całkiem zła: w końcu wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. A jednocześnie korzysta z osłony prawicowej inteligencji, która dobrze przyswoiła sobie argument krytycznej bezużyteczności słowa „faszyzm”. ** Autorka: [[Agata Bielik-Robson]], ''Rumak narodowy'', „Wysokie Obcasy”, 6 lipca 2013. ** Zobacz też: [[prawica]] * Państwo (…) dla faszysty wszystko mieści się w państwie i poza państwem nie istnieje nic ludzkiego, ani duchowego, ani tym bardziej nie posiada jakiejkolwiek wartości. ** Autor: [[Benito Mussolini]] ** Źródło: Roman Bäcker, ''Partia nowego typu'', w: ''Totalitaryzm. Geneza. Istota. Upadek'', Toruń 1992. * Państwo faszystowskie nie jest już agnostycznym państwem starego liberalizmu. Jego etyka bierze się z duchowości, a osobowość z samoświadomości. To system, który jest wolą. (…) Państwo jest emanacją woli narodu podniesioną do potęgi i jego intelektem. Niczego nie ignoruje i angażuje się w każde działanie prowadzone w interesie obywateli – co jest także w jego interesie – zarówno ekonomicznym, jak i moralnym. ** Autor: [[Giovanni Gentile]], ''Faszyzm jako totalna koncepcja życia'', przeł. Tomasz Krzyżanowski, w: ''Wielkie mowy historii'', t. 2, wyd. Polityka Spółdzielnia Pracy, Warszawa 2006 ** Opis: wykład w Instytucie Kultury Faszystowskiej w 1925. * Podobnie jak Hitler i jego naziści, włoscy faszyści zaoferowali gloryfikację woli narodu w miejsce monotonii kompromisów politycznych. Mussolini, a po nim Hitler wykorzystali w polityce wewnętrznej istnienie Związku Radzieckiego. Choć pełni podziwu dla leninowskiej dyscypliny i modelu państwa jednopartyjnego, obydwaj posługiwali się niemniej groźbą rewolucji komunistycznej jako argumentem, by zyskać władzę. Mimo że różnili się pod wieloma względami, obydwaj reprezentowali nową odmianę europejskiej prawicy, uznającą za oczywistość, że największym wrogiem jest komunizm, a zarazem naśladującą pewne aspekty polityki komunistów. ** Autor: [[Timothy Snyder]], ''Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem'', przeł. Bartłomiej Pietrzyk ** Zobacz też: [[nazizm]], [[komunizm]], [[prawica]] * Polak – bo moja nienawiść dla faszystów polskich jest większa niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej polskości. ** Autor: [[Julian Tuwim]], ''My, Żydzi polscy'' (1944) * Polska międzywojenna bywa często opisywana jako państwo faszystowskie, co jest błędem. Piłsudski i jego zwolennicy stworzyli rządy autorytarne, ale nie faszystowskie. Polska nie była państwem totalitarnym, a jej przywódcy nie głosili jawnie antydemokratycznych poglądów. Piłsudski i jego następcy nigdy nie określali swego systemu władzy mianem „dyktatury”. ** Autor: [[Richard M. Watt]], ''Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939'', tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2005, s. 414. ** Zobacz też: [[autorytaryzm]], [[Józef Piłsudski]], [[totalitaryzm]] * Polska nie jest państwem faszystowskim, ale władze używają retoryki faszystowskiej. Bo faszyzmem jest mobilizowanie ludzi przeciwko jakiejś grupie, która jest naznaczona jako nienawidząca swojego kraju. Jeżeli ktoś nienawidzi swojego kraju, to jest zdrajcą. Ze zdrajcą się nie rozmawia. Zdrajców się eliminuje. Tak rodził się faszyzm. ** Autor: [[Wojciech Sadurski]] ** Źródło: [https://wyborcza.pl/10,82983,23995650,prof-wojciech-sadurski-mateusza-morawieckiego-prawda-sie-nie.html ''Prof. Wojciech Sadurski: Mateusza Morawieckiego prawda się nie trzyma. Jest notorycznym kłamcą''], wyborcza.pl, 2 października 2019. * (…) ponieważ hitleryzm uznano po wojnie za zło absolutne, więc, w nastrojach, które nazywam „neo-kiereńszczyzną”, nie mógł być ujawniony jako „socjalizm”. Zrobiono z niego „prawicę” i „reakcję”. Natomiast autentyczną kontrrewolucję oficerów, którzy chcieli zgładzić Hitlera, przefarbowano na rzeczników „demokracji”, niemal socjalizmu. Bo w myśl obowiązującego dogmatu, żaden socjalizm nie może być „zły”, jak żadna kontrrewolucja „dobra”. ** Autor: [[Józef Mackiewicz]], „Wiadomości” nr 42, 1972. * Ruchy o charakterze faszystowskim istniały przed wojną w całej Europie. W niektórych krajach doszły nawet do władzy, w innych im się to nie udało. Już wówczas one się między sobą nieco w pewnych kwestiach różniły, ale przede wszystkim łączyła je podstawowa idea – wizja totalnej, homogenicznej kulturowej jednolitości. Istniały różne odłamy tych ruchów i w Niemczech najbardziej znanym był oczywiście narodowy socjalizm. W Polsce ruchem analogicznym był natomiast Obóz Narodowo-Radykalny. I dzisiaj też mamy w Europie do czynienia z takimi ruchami, gdzie ta idea totalnej jednolitości jest wciąż bardzo żywa. Choć nie wszystkie sięgają głęboko do tej tradycji najbardziej niechlubnych z czasów II wojny światowej. Do takich ruchów należy też węgierski Jobbik. ** Autor: [[Rafał Pankowski]], [https://natemat.pl/60347,nacjonalisty-nie-mozna-nazwac-neonazista-prof-pankowski-decyduje-nienawisc-a-nie-poglady-spoleczno-gospodarcze ''Nacjonalisty nie można nazwać neonazistą? Prof. Pankowski: Decyduje nienawiść, a nie poglądy społeczno-gospodarcze''], natemat.pl, 2013. * W rzeczywistości, zanim nazizm, faszyzm itd. stały się ideologiami, najpierw były uczuciami. Wszystkie ideologie, w tym marksizm stanowią tylko usprawiedliwienie i alibi dla pewnych uczuć, dla pewnych pasji, instynktów wynikających również z biologicznej natury. ** Autor: [[Eugène Ionesco]] * Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze. ** Autor: [[George Orwell]], komentarz w kolumnie ''As I Please'' pisma „Tribune”, 24 marca 1944; cyt. za: George Orwell, ''I ślepy by dostrzegł'', KAW 1990. * Waląc na socjalistów i w demokrację, komuniści utorowali drogę faszyzmowi. Faszyzm to reakcja nowego typu, okrutniejsza niż dawny carat. Faszyzm – jak stwierdził Giuseppe Prezzolini, historyk faszyzmu włoskiego – zwyciężył we Włoszech z chwilą, gdy komuniści rozbili tam proletariat na trzy partie, zwalczające się wzajemnie. Faszyzm zwyciężył w Niemczech, bo w słabą demokrację weimarską z jednej strony bili taranem hitlerowcy, z drugiej komuniści. Podstawą ekonomiczną faszyzmu był kapitalizm monopolistyczny, podstawą społeczną faszyzmu były zbałamucone klasy pośrednie. Obalenie faszyzmu stało się naczelnym zadaniem epoki z punktu widzenia socjalizmu demokratycznego. ** Autor: [[Adam Ciołkosz]], [http://lewicowo.pl/varia/viewpub/tid/2/pid/125 ''Socjalizm a komunizm'', 1954] '''Zobacz też:''' * [[nacjonalizm]] * [[totalitaryzm]] [[Kategoria:Doktryny polityczne]] [[Kategoria:Systemy polityczne]] nbbxsadh1o87qoiv9ze5piuat9n7zkb Truman Capote 0 9638 642802 608779 2026-05-27T11:37:38Z Nazwa1234 53893 /* */ 642802 wikitext text/x-wiki '''[[w:Truman Capote|Truman Capote]]''' (właśc. '''Truman Streckfus Persons'''; 1924–1984) – amerykański [[pisarz]]. [[Plik:TrumanCapote1959.jpg|mały|{{center|Truman Capote (1959)}}]] ==''Bożonarodzeniowe wspomnienie''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Bożonarodzeniowe wspomnienie}} * Czy będziemy przyjaciółmi jak dorośniesz?<br />Zawsze będziemy przyjaciółmi, odpowiadam. * Dalibóg, trzynastego lepiej nie wstawać z łóżka.<br />To prawda, ona spędza w łóżku trzynasty dzień każdego miesiąca. * Moja przyjaciółka nigdy nie była w kinie, i nie zamierza tam iść.<br />– Wolę, żebyś sam mi opowiedział ten film, Buddy. W ten sposób mogę sobie więcej wyobrazić. W dodatku osoba w moim wieku powinna oszczędzać oczy, bo gdy Bóg mnie wezwie, chcę go wyraźnie zobaczyć. * Tak czy owak, każdego roku, udaje nam się uciułać trochę oszczędności, które nazywamy Funduszem Placka z Owocami. ==''Brylantowa gitara''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Brylantowa gitara}} * A potem w świat. Świat, ''el mundo'', mój przyjacielu. * Być żywym to pamiętać brązowe rzeki, w których pływały ryby, a także promienie słońca na kobiecych włosach. * Można powiedzieć, że w całym swoim życiu pan Schaeffer zrobił tylko jedną złą rzecz: zabił człowieka. Okoliczności tego zdarzenia są nieistotne, pomijając fakt, że osobnik ten zasługiwał na śmierć i że za zabójstwo skazano pana Schaeffera na dziewięćdziesiąt dziewięć lat i jeden dzień więzienia. * Teraz, uświadomiwszy sobie własne osamotnienie, poczuł, że jest żywym człowiekiem. ==''Dom z kwiatów''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Dom z kwiatów}} * Baby przypominała koło: składała się z samych krągłości, a kiedy szła, wyglądała, jakby się toczyła; na kilku grubych palcach pozostały jej zielone ślady po tanich pierścionkach, zęby miała czarne jak pniaki spalonych drzew, a gdy się śmiałą, słyszano ją na morzu – tak przynajmniej twierdzili marynarze. * Mówiąc językiem bogów, ''houngan'' przekazał jej taką oto wiadomość: „Musisz złapać dziką pszczołę i zamknąć ją w zaciśniętej dłoni… Jeśli pszczoła cię nie użądli, poznasz, że znalazłaś miłość”. * Obie przyjaciółki Ottilie pochodziły z Dominikany i uważały to za uzasadniony powód, by czuć się lepsze od mających ciemniejszą cerę tubylców. * Ottilie powinna być najszczęśliwszą dziewczyną w Post-au-Prince. Tak jak powiedziała Baby: „Popatrz na to wszystko, co możesz zapisać sobie na plus”. „Niby co?”, spytała Ottilie, bo była próżna i od wieprzowiny i perfum wolała komplementy. ==''Dzieci w dniu urodzin''== <small>(ang. ''Children on Their Brithdays''; cytaty wg wyd. ''Miriam'' Opowiadania, Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1979, tłum. Krzysztof Zarzecki)</small> * (…) jeśli cię nie otacza podziw, nikt nie będzie sobie zadawał trudu żeby cię mieszać z błotem. ** Źródło: s. 72. ==''Harfa traw''== {{osobne|Harfa traw}} * Liść, czy garść ziarna… zacznij od tego, naucz się trochę, co to jest kochać. (…) Najpierw liście, krople deszczu, a potem kogoś, kto przyjmie to, czego cię liść nauczył, co dojrzało od kropli deszczu. Jasne, niełatwa to sprawa, może trzeba na to całego życia, ja swoje temu poświęciłem i nie zdołałem się nauczyć. Wiem tylko, jak wielką prawdą jest, że miłość to łańcuch miłosci, tak jak przyroda to łańcuch życia. ==''Inne głosy, inne ściany''== {{osobne|Inne głosy, inne ściany}} * Mózg może przyjąć rady, ale nie serce, a jako że miłość nie zna geografii, nie zna więc także i granic (…) chociażby ją obciążyć i zatopić głęboko, zawsze wypłynie na powierzchnię. I zresztą czemu nie? Każda miłość mieszcząca się w ludzkiej naturze jest naturalna i piękna; jedynie hipokryci mogą obwiniać człowieka o to, co kocha – emocjonalni analfabeci i tacy cnotliwi zazdrośnicy, którzy w swoim zacietrzewieniu zbyt często biorą strzałę wskazującą na niebo za tę, co wiedzie do piekła. ** ''The brain may take advice, but not the heart, and love, having no geography, knows no boundaries: weight and sink it deep, no matter, it will rise and find the surface: and why not? any love is natural and beautiful that lies within a person’s nature; only hypocrites would hold a man responsible for what he loves, emotional illiterates and those of righteous envy, who, in their agitated concern, mistake so frequently the arrow pointing to heaven for the one that leads to hell.'' (ang.) ==''Pan Bida''== <small>(ang. ''Master Misery''; cytaty wg wyd. ''Miriam'' Opowiadania, Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1979, tłum. Krzysztof Zarzecki)</small> * Nie wiem sama, czego chcę, i może nigdy nie będę wiedziała, ale jedynym moim życzeniem do każdej gwiazdy będzie zawsze druga gwiazda. I naprawdę nic się nie boję. ** Źródło: s. 43. * (…) sny to oko duszy i najgłębsza prawda o nas. ** Źródło: s. 33. ** Zobacz też: [[dusza]], [[sen]] * Ze wszystkiego to było najsmutniejsze, że życie się toczy swoim torem: kiedy ktoś się rozstaje z ukochanym, życie powinno się dla niego zatrzymać; kiedy ktoś odchodzi ze świata świat powinien się zatrzymać; ale nigdy się nie zatrzymuje. ** Źródło: s. 35. ==''Śniadanie u Tiffany’ego''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Śniadanie u Tiffany'ego (powieść)}} * Ekscytują mnie mężczyźni, którzy mają przynajmniej czterdzieści dwa lata. Znam taka jedną idiotkę, która ciągle mi powtarza, że powinnam iść do psychiatry; mówi, że mam kompleks ojca. To takie ''merde''. Po prostu nauczyłam się lubić starszych mężczyzn, a to najmądrzejsze, co zrobiłam w życiu. ** Postać: Holly * Mam u siebie przerażającego mężczyznę – powiedziała, wskakując ze schodków przeciwpożarowych do środka. – To znaczy na trzeźwo jest słodki, ale niech tylko zacznie siorbać ''vino'', no to mój Boże, ''quel'' potwór! Jeśli czegoś naprawdę nie znoszę, to mężczyzn, którzy gryzą. ** Postać: Holly * Można ją było wziąć za modelkę, być może za młodą aktorkę, tylko, że sądząc po jej rozkładzie dnia, nie miała oczywiście czasu, by być ani jedną, ani drugą. ** Postać: Fred * Niech cię Bóg ozłoci, skarbie. Słodki jesteś, że odprowadziłeś mnie do domu. ** Postać: Holly * „Holly Golightly – w podróży” ** Opis: wizytówka na drzwiach Holly. ==''Z zimną krwią''== {{osobne|Z zimną krwią}} * Człowiek jest niczym, cieniem wchłanianym przez cień. ** Zobacz też: [[cień]] ==Inne== * Być w Wenecji, to jakby zjeść całe pudełko czekoladek z likierem naraz. ** ''Venice is like eating an entire box of chocolate liqueurs in one go.'' (ang.) * Jest jeden jedyny T.C. Nie było nikogo takiego przede mną i nie będzie po mnie. ** Opis: w rozmowie z Geraldem Clarkiem, która odbyła się w czerwcu 1984 roku. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', tłum. Jarosław Mikos, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2008, s. 7. * Jeszcze nie jestem święty. Jestem alkoholikiem. Jestem narkomanem. Jestem homoseksualistą. Jestem geniuszem. Oczywiście, mógłbym być wszystkimi czterema z tych wątpliwych rzeczy i nadal być świętym. ** Źródło: ''Music for Chameleons'' * Jeśli chcesz być pisarzem, jeśli naprawdę pragniesz się temu poświęcić, musisz koniecznie, ale to absolutnie koniecznie nauczyć się samotności. Nie można tego uniknąć. Musisz być sam. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 462. * Młoda generacja ma także dziś respekt dla starości: dla starego wina, starej whisky i starych mebli. * Moim zdaniem książka powinna być niczym ziarno, które sieje autor, a czytelnik wyhodowuje z niej kwiat. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 237. * [Nowy Jork jest] najbardziej pobudzającym miastem świata. To tak, jakby się żyło we wnętrzu żarówki. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 218. ** Zobacz też: [[Nowy Jork]] * Paranoja to nic wielkiego. Pod warunkiem, że się jej nie bierze na serio. * Stałem na drodze i patrzyłem, jak odjeżdża czarnym buickiem. Robił się coraz mniejszy i mniejszy. Wyobraź sobie psa, który patrzy w dal, czeka i podskakuje, żeby go zabrać. To najlepszy obraz mojej osoby z tych lat. ** Opis: o swoim dzieciństwie, gdy matka zostawiała go u krewnych. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 30. * To prawdziwa Alicja w Krainie Czarów, a jej wygląd i zachowanie są udanym połączeniem Królowej Kier i Flaminga. ** Źródło: [[Cecily von Ziegesar]], wstęp do IX tomu ''[[Plotkara (powieść)|Plotkary]]''. * Towarzyskość jest wrogiem sztuki. Kiedy pracuję, muszę odseparować się od ludzi. Jestem jak zawodowy bokser, który trenuje. Usuwam z życia wszystko, co nie jest pracą. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 348. * W ciągu minionych trzydziestu pięciu lat byłem pisarzem. Z sukcesem opublikowałem wiele książek. Książka, o której mowa, jest moim ostatecznym dokonaniem. Jest dziełem człowieka przez pięćdziesiąt lat wiernie służącego na ołtarzu sztuki, zwłaszcza literatury. To było moje życie. Nie mam dzieci. Są nimi moje dzieła. ** Opis: o nigdy niedokończonej powieści ''Spełnione życzenia''. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 550. * W dzisiejszych czasach poranna utopia staje się rzeczywistością popołudnia. * Wydawanie książek jest najtrudniejszym fachem na świecie dla tych, którzy zamierzają stać na szczycie. Jeśli ktoś chce zostać dobrym pisarzem i utrzymać się na szczycie, musi wykazać się nie lada zmysłem równowagi. Talent to za mało. Musi mieć także niezwykłą zdolność utrzymywania się w czołówce. (…) Ludzie, którzy odnieśli prawdziwy sukces, są jak wampiry, a wampiry można unicestwić tylko wtedy, gdy przebije się im serce osikowym kołkiem. Jedyną osobą potrafiącą zniszczyć silnego i utalentowanego pisarza jest on sam. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 173. * Z jakiegoś powodu zacząłem w Alabamie czytać książki, odkryłem, że to uwielbiam. A potem pewnego dnia, miałem wtedy może dziewięć albo dziesięć lat, gdy szedłem drogą i kopałem kamienie, nagle uświadomiłem sobie, że chcę zostać pisarzem, artystą. Jak to się stało? Sam sobie zadaję to pytanie. Moi krewni byli ubogimi farmerami. Nie wierzę w opętanie, ale coś we mnie wstąpiło, jakiś mały demon, który sprawił, że zostałem pisarzem. Jak inaczej mogę to wyjaśnić? ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 54, 55. * Życie jest niezłą sztuką z kiepskim trzecim aktem. ** Zobacz też: [[życie]] ==O Trumanie Capote== * Jako artysta i rzemieślnik jest absolutnie pewien tego, co robi. Jako człowiek ma ogromną potrzebę miłości, chce żeby go kochać i żeby go zapewniać o tej miłości. Tak jak inni wrażliwi ludzie postrzega świat jako miejsce nieprzyjazne i przerażające. Truman ma wszystkie stygmaty geniusza. Jestem przekonany, że geniusz musi mieć stygmaty. Musi nosić rany. ** Autor: [[Robert Linscott]] ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 144. * (…) kto znał Trumana, nie mógł pozostawać wobec niego obojętnym (…). ** Autor: [[Gerald Clarke]], ''Truman Capote'', op. cit., s. 575. * Niezależnie od pewnych ograniczeń książka jest dziełem ''pisarza'', dziełem chłopca, który urodził się by zostać poetą i artystą, który obdarza swoją magią wszystko, czego się dotknie. O ilu młodych współczesnych amerykańskich pisarzach można coś takiego powiedzieć? Czy nie jest to sprawa o kluczowym znaczeniu? Jest tylu rzemieślników, tylu pisarzy z ''nadania'', tylu pismaków. A tu pojawia się książka, która – by ująć rzecz może pretensjonalnie, po Jamesowsku – jest z całą oczywistością tym, o co naprawdę chodzi w literaturze. ** Autor: [[Newton Arvin]] ** Opis: o powieści ''Inne głosy, inne ściany''. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 167. * On wygląda jak dziesięcioletni aniołek, ale dlatego, że po prostu nie widać po nim wieku, za to ma bardzo paskudny umysł. ** Autor: [[Jean Cocteau]] ** Źródło: [[Sam Wasson]], ''[[Piąta Aleja, piąta rano]]'', tłum. Agnieszka Lipska-Nakoniecznik, wyd. Świat Książki, Warszawa 2013, s. 24. * Opłakiwałem [Trumana] tak, jak ziemia opłakuje wiosnę w środku zimy, ale nie bałem się, ponieważ nic – powiedziałem sobie – nie może odebrać nam naszych szczęsnych dni. ** ''I was grieving the way the earth seems to grieve for spring in the dead of winter, but I wasn’t afraid, because nothing, I told myself, can take our halcyon days away.'' (ang.) ** Autor: [[Jack Dunphy]] ** Opis: cytat ze wspomnień, które napisał po śmierci Trumana. ** Źródło: Gerald Clarke, ''Truman Capote'', op. cit., s. 578. * Truman Capote jest najdoskonalszym pisarzem mojego pokolenia. W ''Śniadaniu u Tiffany’ego'' nie zmieniłbym nawet dwóch słów. ** Autor: [[Norman Mailer]] * Truman pisał ''Śniadanie u Tiffany’ego'' w ten sam sposób, w jaki tworzył przeważającą większość swoich dzieł – z zimną, niemal naukową precyzją. Drwił z pisania pod wpływem impulsu i z pisarzy, którzy zawczasu nie przemyśleli całości dzieła, woląc zamiast tego planować, kombinować i znów planować, podczas gdy on w tym czasie temperował ołówek i pisał. ** Źródło: Sam Wasson, ''Piąta Aleja, piąta rano'', op. cit., s. 82. [[Kategoria:Truman Capote|!]] 0c4mjqt8van0bqgohgkc4klm609gr3r Totalitaryzm 0 10778 642783 640713 2026-05-27T06:31:27Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642783 wikitext text/x-wiki '''[[w:Totalitaryzm|Totalitaryzm]]''' – system rządów dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii państwowej, terroru tajnych służb i masowej monopartii. * Czy natura ludzka ulega zmianie, czy staje się inna w tyglu totalitarnej przemocy? Czy człowiek wyzbywa się właściwego sobie pragnienia wolności? Odpowiedź na to pytanie zdecyduje o losie człowieka i o losie państwa totalitarnego. Zmiana bowiem natury ludzkiej zapowiada powszechny i ostateczny triumf dyktatury państwa, niezmienność zaś ludzkiego dążenia do wolności jest wyrokiem na państwo totalitarne. ** Autor: [[Wasilij Grossman]], ''Życie i los'' ** Zobacz też: [[natura ludzka]] * Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm. ** Autor: [[Jan Paweł II]], encyklika ''[[Veritatis splendor]]'' * Kiedy wyjdziemy poza perspektywę polską i zauważymy, że w latach 1939–1989 trwała pięćdziesięcioletnia wojna z totalitaryzmami (…) Pamiętajmy, że te dwa totalitaryzmy zaczęły od ataku na Polskę w 1939 r. Mało który naród w Europie ma takie doświadczenie pięćdziesięcioletniej walki, aż do „Solidarności” i 4 czerwca 1989. Nawet u nas wielu nie zdaje sobie z tego sprawy. ** Autor: [[Jerzy Kłoczowski]], żołnierz Armii Krajowej, powstaniec warszawski, profesor historii. ** Źródło: [https://ekai.pl/powstanie-warszawskie-to-jednosc-obywatelskosc-i-duch-sluzby/ ''Powstanie Warszawskie to jedność, obywatelskość i duch służby''], ekai.pl, 1 sierpnia 2017. ** Zobacz też: [[Historia Polski]], [[kampania wrześniowa]], [[Solidarność]], [[II wojna światowa]] * Komucha – ogólniej: totalitarystę – musimy zabić w sobie! ** Autor: [[Janusz Korwin-Mikke]] * Ludzie, jeśli wykraczają poza zwierzęce reakcje oraz wypełnianie określonych funkcji, są dla reżimów totalitarnych zupełnie zbędni. Totalitaryzm nie zmierza do despotycznego panowania nad ludźmi, ale do stworzenia takiego systemu, w którym ludzie będą zbędni. ** Autor: [[Hannah Arendt]] * Nadchodzi kaczyzm. Czy znajdzie się dość odważnych posłów, żeby powstrzymać totalitaryzm? ** Autor: [[Joanna Senyszyn]] ** Zobacz też: [[Kaczyzm]] * Nie lubimy pamiętać, że faszyzm i komunizm to nie tylko obca przemoc i cudza zaraza; że to fragment nieusuwalny naszego narodowego dziedzictwa. Podkreślam tedy, że faszyzm, o którym tu mowa, to nie Auschwitz i Treblinka, to agresywny totalizm i antysemityzm tygodnika „Prosto z mostu”, ONR (Obóz Narodowo-Radykalny) i OZN (Obóz Zjednoczenia Narodowego); getto ławkowe na uniwersytetach, fascynacja Mussolinim i Hitlerem, Franco i Salazarem.<br />Z kolei komunizm, o którym mówię, to nie Katyń i Gułag, lecz zgoda na kłamstwo o Katyniu i Gułagu, o Wielkim Głodzie i procesach moskiewskich; klimat podejrzliwości i strachu; organizowanie nagonki na „inaczej myślących”, które zaczynają się od poszukiwania „haków” w życiorysie, a kończą wykluczeniem i represją. ** Autor: [[Adam Michnik]], ''Nasza przemoc, nasza zaraza'', „Gazeta Wyborcza”, 23–25 kwietnia 2011. * Pamiętajmy, że te dwa totalitaryzmy zaczęły od ataku na Polskę w 1939 r. Mało który naród w Europie ma takie doświadczenie pięćdziesięcioletniej walki, aż do „Solidarności” i 4 czerwca 1989. Nawet u nas wielu nie zdaje sobie z tego sprawy. ** Autor: [[Jerzy Kłoczowski]] ** Źródło: [https://ekai.pl/powstanie-warszawskie-to-jednosc-obywatelskosc-i-duch-sluzby/ ''Powstanie Warszawskie to jedność, obywatelskość i duch służby''], ekai.pl, 1 sierpnia 2017. ** Zobacz też: [[Historia Polski]], [[kampania wrześniowa]], [[Solidarność]] * Państwa totalitarne to rodzaj teokracji, w których kasty rządzące przypisują sobie boską nieomylność. ** Autor: [[George Orwell]] * Polityka mogła ukonstytuować się jako totalitaryzm w stopniu jak dotąd nieznanym tylko dlatego, że została w naszych czasach kompletnie przekształcona w biopolitykę. ** Autor: [[Giorgio Agamben]] * Polska międzywojenna bywa często opisywana jako państwo faszystowskie, co jest błędem. Piłsudski i jego zwolennicy stworzyli rządy autorytarne, ale nie faszystowskie. Polska nie była państwem totalitarnym, a jej przywódcy nie głosili jawnie antydemokratycznych poglądów. Piłsudski i jego następcy nigdy nie określali swego systemu władzy mianem „dyktatury”. ** Autor: [[Richard M. Watt]], ''Gorzka chwała. Polska i jej los 1918–1939'', tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2005, s. 414. ** Zobacz też: [[II Rzeczpospolita]], [[autorytaryzm]], [[Józef Piłsudski]], [[sanacja]] * Przemoc totalitarnego państwa jest tak wielka, że przestaje być środkiem, zmienia się w obiekt mistycznego, religijnego uwielbienia. ** Autor: [[Wasilij Grossman]], ''Życie i los'' * Systemy totalitarne mogą się rozpadać od wewnątrz, gdy nie spełnią obietnic, które pozwoliły im powstać; mogą zostać zaatakowane od zewnątrz; bądź też jedno i drugie. Nie ma pewnych wzorów, ponieważ w historii jest bardzo niewiele rzeczy nieuniknionych. ** Autor: [[Margaret Atwood]] ** Źródło: ''Podziękowania'', [w:] tejże, ''Testamenty'', przeł. Paweł Lipszyc, Wielka Litera, Warszawa 2020, s. 457. * Totalitaryzm dąży do przejęcia oświaty. ** Autor: [[Franciszek (papież)]] ** Źródło: cyt. za „Gość Niedzielny”, 18 marca 2013: [https://gosc.pl/doc/1490141.Nawet-jesli-beda-was-zabijac-Co-papiez-mysli-o, gosc.pl,] * Totalitaryzm jest wrogiem ludzkości. A XX w. stworzył trzy formy totalitaryzmu. Faszyzm, bolszewizm i korporacje. Jedna z nich wciąż istnieje. Czy to jest konieczne? ** Autor: [[Noam Chomsky]], [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read#ixzz1o9eLSL1B rozmowa Jacka Żakowskiego, ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] * Trudno się wszakże spierać o realność pytań, na które na swój sposób fundamentalizm odpowiada. Rzecz nie w tym, jak dowieść błahości lub złudności pytań, ale w tym, jak znaleźć na nie odpowiedź niezakażoną wirusem totalitaryzmu. ** Autor: [[Zygmunt Bauman]] ** Opis: o fundamentalizmie religijnym. * W toku samoorganizowania się totalitaryzm w Polsce zostanie przezwyciężony. Skoro bowiem ludzie organizują się sami, niezależnie od państwa – a więc poza jego monopolem – to tym samym ograniczają system totalitarny, jego monopol na organizację. Działać zaczyna się zawsze w małej grupie. Im więcej takich grup i ich porozumień, tym bardziej ograniczone jest państwo totalitarne. ** Autor: [[Jacek Kuroń]], ''Gwiezdny czas'' * Z kilkudziesięciu lat pracy w charakterze zagranicznego korespondenta w wielu krajach totalitarnych zapamiętałem między innymi oglądanie państwowej telewizji, w której za jedyną rozrywkę służyły tyrady dyktatora przeplatane ludowymi tańcami. W ten sposób aktualny wódz rządził w folklorystycznym raju. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 179. ** Zobacz też: [[telewizja]] [[Kategoria:Systemy polityczne]] [[bg:Тирания — Деспотизъм — Тоталитаризъм]] 1foemvjr5aimebffn9g64ad9bv48o9u U Pana Boga za piecem 0 11266 642794 588615 2026-05-27T06:47:39Z Kawon Kez Sel 58621 /* O filmie */ drobne redakcyjne 642794 wikitext text/x-wiki '''[[w:U Pana Boga za piecem|U Pana Boga za piecem]]''' – polski film komediowy z 1998 roku w reżyserii [[Jacek Bromski|Jacka Bromskiego]]; autorem scenariusza jest Tadeusz Chmielewski. {{wulgaryzmy}} ==Wypowiedzi postaci== [[Plik:Swieto Policji-Bialystok-090717-6-BZ.jpg|mały|{{center|Andrzej Zaborski w roli komendanta policji}}]] * Tania, bo tak ma na imię, czy tania, bo mało bierze? ** Postać: Henryk, komisarz policji ===Ksiądz proboszcz=== * Józuś, zaganiaj go do koryta, ale delikatnie, świnia też stworzenie Boże. Naucz się wreszcie, jak chcesz posadę utrzymać. Świnia z miłościo chowana dobre mięsko daje, a jak będziesz na nią krzyczał, nie daj Boże widłami poganiał, to co? A ja nawet w kiełbasie zestresowaną świnię wyczuję. * Ot, ciekawostka jaka: ludzie jak grzeszo, to powolutku, dokładnie, rozsmakowujo się w tym grzechu, a jak pokutę odprawiajo, to zawsze byle jak i po łebkach. * My świata nie potrzebujem, Witek. Już prędzej ten świat by nas potrzebował. * Jeżeli w naszym mieście jeden obcy drugiemu obcemu wyrządza zło, to jest nasza sprawa czy nie? Do tej pory my się nie mieszali, bo i oni tego nie chcieli. Ale zło to jest zło. I mimo, że my nie cierpim, nasz dom się od niego psuje bo to jest zaraza. I dlatego ty, Heniu, powinieneś tych bandytów wszystkich wyłapać i przegonić. A jak już wyłapiesz, to ja już z nimi porozmawiam w tym twoim więzieniu. * Czasy są zawsze inne, a jakby takie same. ==Dialogi== : '''Sławek „Rudy”:''' A skąd mam wiedzieć, gdzie jest Gruzin? Nie znam żadnego Gruzina. : '''Henryk:''' To się dowiesz! Daję ci na to dzień czasu. : '''Sławek „Rudy”:''' Nie mówi się „dzień czasu”. : '''Henryk:''' A u nas się mówi. Mówi się: „idź kupić bułkie chleba”? No to jest to samo. ---- : '''Żona Henryka:''' Henryk, no co ty? A co ty masz za sprawy z jakimiś kurwami, co?! : '''Henryk:''' A co ty nie wiesz? Policjant, kurwa i złodziej na jednym jado wozie. ==O filmie== * Czytając pamiętniki Marii Dąbrowskiej natknąłem się na refleksję dotyczącą jakiejś wizyty w małym miasteczku, jakiejś kolacji w towarzystwie lekarza, proboszcza i aptekarza: „Jakaż ta prowincja duchowo samowystarczalna, jak właściwie ona nas do niczego nie potrzebuje…” Pomyślałem sobie, że jeśli mamy gdzieś szukać jakichś wartości, o których w mieście dawno zapomnieliśmy, to właśnie w prowincjonalnym miasteczku na Białostocczyźnie. ** Autor: [[Jacek Bromski]] ** Źródło: [http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/dz_u_pana_boga_za_piecem_bromski culture.pl] ** Zobacz też: [[Maria Dąbrowska]], [[miasteczko]] * ''U Pana Boga za piecem'' to był niemal eksperyment. Wcześniej nie było podobnego filmu. Prowincja, nieznani aktorzy, podlaski dialekt, małe miasteczko jako kolebka konserwatywnych wartości. Nie wiedzieliśmy na ile to będzie nośne, atrakcyjne dla widza. Penetrowaliśmy nowe tereny filmowe. Robiliśmy to trochę po omacku, zdani na instynkt. Chcieliśmy zrobić komedię dla ludzi, film z założenia popularny. Ale chcieliśmy też przenieść na ekran magię Podlasia, a na takie zabiegi nie ma w kinie gotowej recepty. Okazało się, że widzowie polubili naszych bohaterów, do tego stopnia, że przez ostatnie lata byłem zasypywany prośbami o dalszy ciąg. ** Autor: [[Jacek Bromski]] ** Źródło: [http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/dz_u_pana_boga_za_piecem_bromski culture.pl] * ''U Pana Boga za piecem'' wygląda jak „samo życie”, a w dodatku. Autorzy nie odwracają się bynajmniej od plag trapiących ludzi końca wieku: od poczucia zagrożenia, od rządów mafii i pieniądza, od klęsk bezrobocia, upadku Dekalogu i wynaturzeń demokracji. W ''U pana Boga za piecem'' oglądamy wszystkie te plagi, tyle że – jak w bajce – ujarzmione, podporządkowane dobrym ludziom, którzy zdołali nad nimi zapanować. ** Autor: [[Tadeusz Lubelski]], „Kino” 12/98 * W swoim (…) filmie ''U Pana Boga za piecem'' pokazywałem świat z gruntu dobry, który ma pewne złe cechy. ** Autor: [[Jacek Bromski]] ** Źródło: rozmowa z Barbarą Hollender, „Rzeczpospolita”, 16 czerwca 2000 ==Zobacz też== * ''[[U Pana Boga w ogródku]]'' [[Kategoria:Filmy w reżyserii Jacka Bromskiego]] [[Kategoria:Polskie filmy obyczajowe]] [[Kategoria:Polskie komediodramaty]] 8jh66yfs0weuschh5ih2achzp3yznmn Harry Potter i Zakon Feniksa (książka) 0 11385 642763 599505 2026-05-26T22:43:53Z Zero 20 format, dr Zmiana, -- (zbyt długie) 642763 wikitext text/x-wiki [[Plik:GWR 'Hall' 5972 'Olton Hall' at Doncaster Works.JPG|mały|{{center|Hogwart Express gotowy do odjazdu}}]] '''[[w:Harry Potter i Zakon Feniksa (powieść)|Harry Potter i Zakon Feniksa]]''' – [[powieść]] [[Joanne Kathleen Rowling|J.K. Rowling]], piąta część cyklu o [[Harry Potter (postać)|Harrym Potterze]]; tłumaczenie – [[Andrzej Polkowski]]. {{chronologiczny}} ===Demencja Dudleya=== * – (…) Co robiłeś pod naszym oknem, chłopcze?<br />– Słuchałem wiadomości – odrzekł Harry zrezygnowanym tonem.<br />Wuj i ciotka wymienili oburzone spojrzenia.<br />– Słuchał wiadomości! Znowu?<br />– No… codziennie są inne – powiedział Harry. * – Sowy nie przynoszą mi wiadomości – powiedział bezbarwnym tonem.<br />– Nie wierzę – oświadczyła natychmiast ciotka Petunia.<br />– Ani ja – rzekł stanowczo wuj Vernon.<br />– Wiemy, że coś knujesz – syknęła ciotka Petunia.<br />– Przyjmij do wiadomości, że nie jesteśmy tacy głupi – powiedział wuj Vernon.<br />– No, to dopiero jest dla mnie zupełnie nowa wiadomość – rzekł Harry (…). * Czołem, Wielki De! ** Opis: pożegnanie kumpli Dudleya. * TERAZ jest noc, Dudasie. Tak nazywamy tę część doby, w której jest ciemno. ** Postać: [[Harry Potter (postać)|Harry Potter]] ** Opis: do Dudleya. ===Chmara sów=== * To z twojego powodu. (…) To ma coś wspólnego z tobą, chłopcze, jestem tego pewien. Bo niby co innego mogłoby ich tu sprowadzić? Kogo innego szukali w tej alejce? To ty jesteś jedynym… jedynym… – słowo „czarodziej” najwyraźniej nie mogło mu przejść przez gardło – jedynym sam-wiesz-kim w obrębie wielu mil. ** Postać: Vernon Dursley ===Straż przednia=== * – Nie wkładaj tam różdżki, chłopcze! – zagrzmiał Moody. – A jak się zapali? Lepsi czarodzieje od ciebie stracili w ten sposób tyłki, możesz mi wierzyć!<br />– A dokładniej, to kto stracił tyłek? – zapytała z ciekawością kobieta o fioletowych włosach.<br />– Nie twoja sprawa, po prostu nie należy wkładać różdżki do tylnej kieszeni – warknął Szalonooki. – To podstawowy środek ostrożności, a dziś wszyscy to mają w nosie. * – A to jest Nimfadora…<br />– Nie nazywaj mnie Nimfadorą, Remusie – przerwała mu młoda czarownica, wzdrygając się lekko. – Jestem Tonks.<br />– …Nimfadora Tonks, która woli, by się do niej zwracano po nazwisku – skończył Lupin.<br />– Ty też byś wolał, gdyby twoja głupia matka nazwała cię Nimfadorą – mruknęła Tonks. * Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy. ''Locomotor kufer''. ** Postać: Nimfadora Tonks ** Opis: do Harry’ego Pottera przed lotem do Kwatery Głównej Zakonu Feniksa. ===Grimmauld Place 12=== * – Gdyby tylko chciał, to by mi jakoś wiadomość przekazał. Chyba nie zamierzacie mi wmówić, że Dumbledore nie zna sposobów przekazywania wiadomości bez użycia sów.<br />Hermiona zerknęła na Rona i powiedziała:<br />– Ja też tak sobie pomyślałam. Ale on nie chciał, żebyś się dowiedział.<br />– Może uważa, że nie jestem godny zaufania – powiedział Harry obserwując ich twarze. * Wszędzie gdzie się da, wciskają złośliwe komentarze na twój temat. Jak piszą o czymś mało wiarygodnym, to zaraz dodają: „opowieść godna Harry’ego Pottera”, a jak ktoś ma jakiś śmieszny wypadek czy coś takiego, to piszą: „Miejmy nadzieję, że nie pozostanie mu blizna, bo będziemy go musieli czcić jako bohatera…”. ** Postać: Hermiona Granger ===Zakon Feniksa=== * – Wakacje miałeś udane?<br />– Nie, były okropne<br />Przez twarz Syriusza przemknął po raz pierwszy cień uśmiechu.<br />– Osobiście nie bardzo rozumiem, na co się tak uskarżasz.<br />– Co?! – zapytał Harry z niedowierzaniem.<br />– Ja tam bym się cieszył z ataku dementora. Taka śmiertelna walka o dusze to przecież znakomity sposób na monotonie. Patrzysz na to wyłącznie ze złej strony, a przecież w końcu mogłeś sobie wyjść z domu, pochodzić, rozprostować nogi, powalczyć… A ja nie mogłem się ruszyć z domu przez cały miesiąc. * Nie wiem, gdzie się uczyłeś rozróżniania dobra od zła, Mundungusie, ale wygląda na to, że opuściłeś kilka najważniejszych lekcji. ** Postać: Molly Weasley * – Próbują go zdyskredytować – odpowiedział Lupin. – Nie czytałeś „Proroka Codziennego” w ubiegłym tygodniu? Napisali, że poniósł klęskę w głosowaniu na przewodniczącego Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów, bo się starzeje i traci kontrole, ale my dobrze wiemy, jak było: przeciwko niemu głosowali czarodzieje z naszego ministerstwa, po tym, jak wygłosił mowę, w której oznajmił o powrocie Voldemorta. Pozbawili go godności Wielkiego Maga Wizengamotu, czyli Sądu Najwyższego Czarodziejów, i już mówią, że trzeba mu odebrać Order Merlina Pierwszej Klasy.<br />– A Dumbledore mówi, że ma to w nosie, że zależy mu tylko na tym, by go nie wyrzucili z talii kart sprzedawanych z czekoladowymi żabami – wtrącił Bill, szczerząc zęby. ===Szlachetny i starożytny ród Blacków=== * Lubię słuchać, jak mama wydziera się na kogoś innego (…). To taka miła odmiana. ** Postać: Fred Weasley * – Stworek sprząta – powtórzył skrzat. – Stworek żyje po to, by służyć szlachetnemu domowi Blacków…<br />– …w którym jest coraz więcej brudu – wtrącił Syriusz. * – …wraca tu prosto z Azkabanu i rozkazuje Stworkowi, och, moja biedna pani, co by powiedziała, gdyby teraz zobaczyła swój dom, pełno w nim szumowin, jej skarby powyrzucane, wyklęła go, a on tu wraca, mówią, że to morderca…<br />– Mamrocz tak dalej, a stanę się mordercą! – warknął Syriusz i ze złością zatrzasnął drzwi za skrzatem. * Toujours pur. ** Opis: rodowe motto Blacków znajdujące się na gobelinie z ich drzewem genealogicznym. Z francuskiego: „zawsze czyści”. ===Ministerstwo Magii=== * W połowie holu była fontanna. Pośrodku okrągłej sadzawki stały wysokie złote posągi. Najwyższym był posąg nobliwie wyglądającego czarodzieja z różdżką wycelowaną prosto w górę. Wokół niego stały posągi pięknej czarownicy, centaura z napiętym łukiem, goblina i skrzata domowego; ci ostatni wpatrywali się z zachwytem w czarodzieja i czarownicę. Z końców ich różdżek, z grotu strzały centaura, z ostro zakończonego szczytu kapelusza goblina i z uszu skrzata tryskały migotliwe strumienie wody, opadające wdzięcznymi łukami do sadzawki, a ich łagodny szmer mieszał się z cichymi pyknięciami i trzaskami aportacji i deportacji oraz z tupotem stóp setek czarownic i czarodziejów zmierzających ku złotym wrotom w drugim końcu holu. ** Opis: Fontanna Magicznego Braterstwa holu w Ministerstwie Magii. ===Przesłuchanie=== * – Wyczarowałeś w pełni zdatnego do użytku patronusa?<br />– Tak, ponieważ…<br />– Cielesnego patronusa?<br />– Ee… co? – zdziwił się Harry.<br />– Czy twój patronus miał wyraźnie określoną postać? To znaczy… nie był tylko czymś w rodzaju strzępu mgły lub dymu?<br />– Tak – odrzekł Harry, czując jednocześnie zniecierpliwienie i rozpacz. – To był jeleń, to zawsze jest jeleń.<br />– Zawsze? – zagrzmiała pani Bones. – To znaczy, że już przedtem wyczarowałeś patronusa?<br />– Tak. Robiłem to przez cały rok…<br />– I masz piętnaście lat, tak?<br />– Tak, i…<br />– I nauczyłeś się tego w szkole?<br />– Tak, profesor Lupin nauczył mnie tego w trzeciej klasie, bo…<br />– Jestem pełna podziwu – powiedziała pani Bones, obrzucając go zaciekawionym spojrzeniem. – Prawdziwy patronus w tym wieku… no, no, to naprawdę wyczyn. ** Opis: podczas przesłuchania w Ministerstwie Magii. * – Wyszłam kupić pokarm dla kotów w sklepie na rogu przy końcu Wisteria Walk, krótko po dziewiątej wieczorem drugiego sierpnia – wyrecytowała pani Figg, jakby się tego wszystkiego wyuczyła na pamięć – kiedy usłyszałam hałas dochodzący z alejki pomiędzy Magnolia Crescent a Wisteria Walk. Kiedy doszłam do alejki, zobaczyłam dementorów biegnących…<br />– Biegnących? – przerwała jej pani Bones ostrym tonem. – Dementorzy nie biegają, oni szybują nad ziemią.<br />– To właśnie miałam na myśli – powiedziała pani Figg, a na jej zwiędłych policzkach pojawiły się różowe plamy. – Szybowali alejką ku dwóm chłopcom.<br />– Jak wyglądali? – zapytała pani Bones, mrużąc oczy tak, że krawędzie monokla zginęły pod fałdami skóry.<br />– No… jeden był taki duży i gruby, a drugi raczej chudy…<br />– Nie, nie – przerwała jej niecierpliwie pani Bones. – Dementorzy… Ich proszę opisać.<br />– Och… – Teraz różowa plama rozlała się na jej szyję. – Byli wielcy. Wielcy i w pelerynach. ** Opis: podczas przesłuchania w Ministerstwie Magii. ===Zmartwienia pani Weasley=== * Odwrócił się do fontanny i spojrzał na przystojną twarz czarodzieja, ale teraz, z bliska, wydała mu się jakaś pozbawiona wyrazu lub wręcz głupkowata. Ckliwy uśmiech na twarzy czarownicy przywodził na myśl kandydatki na miss piękności, a z tego, co wiedział o goblinach i centaurach, nigdy by nie spoglądały na człowieka z takim uwielbieniem, choćby był nie wiadomo kim. Przekonujący był tylko domowy skrzat ze swoją służalczą miną. ** Opis: Fontanna Magicznego Braterstwa holu w Ministerstwie Magii. * – Wiedziałem! – krzyknął Ron, unosząc zaciśniętą pięść. – Ty zawsze jakoś się wymigasz!<br />– Musieli cię uniewinnić – powiedziała Hermiona, która wyglądała, jakby miała zemdleć z wrażenia, kiedy Harry wszedł do kuchni, a teraz zasłaniała oczy drżącą ręką. – Nie mieli żadnych podstaw, by cię skazać, żadnych, choćby najmniejszych…<br />– Widzę, że chociaż wszyscy wiedzieli, że nic mi nie zrobią, to jednak wszystkim jakoś bardzo ulżyło – zauważył Harry z uśmiechem. * – (…) moglibyśmy zorganizować sponsorowane sprzątanie pokoju wspólnego w Gryffindorze, cały dochód na W.E.S.Z. Podniosłaby się i świadomość, i stan naszego konta…<br />– Mogę cię najwyżej zasponsorować, żebyś wreszcie przestała gadać o tej WSZY – mruknął ze złością Ron, ale tylko Harry to dosłyszał. * – (…) Dumbledore ma poważne kłopoty ze znalezieniem kogoś, kto by tego nauczał w tym roku.<br />– Trudno się dziwić, jak się pamięta, co się przydarzyło ostatnim czterem – zauważył George.<br />– Jeden wylany, jeden martwy, jeden pozbawiony pamięci i jeden zamknięty w kufrze przez dziewięć miesięcy. – wyliczył Harry na palcach. – No tak, chyba masz rację. ** Opis: rozmowa po otrzymaniu listy podręczników, odnośnie nauczycieli obrony przed czarną magią. * – Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w tej rodzinie!<br />– A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami? – zdenerwował się George, kiedy matka odepchnęła go na bok i rzuciła się na swego najmłodszego syna, obejmując go gwałtownie. * – Ja tam nigdy nie byłam prefektem – powiedziała Tonks (…). – Mój opiekun domu powiedział, że brakuje mi pewnych niezbędnych kwalifikacji.<br />– Jakich? – zapytała Ginny, nakładając sobie na talerzyk pieczonego ziemniaka.<br />– Na przykład umiejętności przyzwoitego zachowania. ===Luna Lovegood=== * Do każdego [powozu] zaprzężone były dziwne stworzenia: może i nazwałby je końmi, gdyby go ktoś zapytał, ale prawdę mówiąc, bardziej przypominały gady. Wydawało się, że w ogóle nie mają ciała: czarna skóra oblepiała szkielety tak, że widać było każdą kość. W smoczych łbach lśniły bielą pozbawione źrenic oczy. I miały skrzydła – olbrzymie, czarne, skórzaste skrzydła, które najbardziej pasowałyby do gigantycznych nietoperzy. Stały nieruchomo w ciemności, roztaczając wokół siebie jakąś dziwnie ponurą atmosferę. ** Opis: o testralach. * – Wszystko w porządku – rozległ się śpiewny głos tuż obok niego, gdy Ron zniknął w ciemnym wnętrzu powozu. – Nic ci nie jest, nie zwariowałeś. Ja też je widzę.<br />– Widzisz? – zapytał z nadzieją Harry, odwracając się do Luny Lovegood.<br />(…)<br />– No jasne. Widziałam je od samego początku, od pierwszego przyjazdu do Hogwartu. One zawsze ciągną nasze powozy. Nie przejmuj się. Jesteś tak samo zdrowy na umyśle jak ja. ** Opis: Luna Lovegood do widzącego testrale Harry’ego Pottera. ===Nowa piosenka Tiary Przydziału=== * Witam (…) naszych nowych uczniów! Witam naszych starych znajomych! Nadszedł czas na wygłoszenie mowy, ale żadnej mowy nie będzie. Wsuwajcie! ** Postać: Albus Dumbledore ** Opis: podczas uczty powitalnej. * Sąąąd mouze weedze zeskooue couegrouzy? ** Znaczenie: Skąd może wiedzieć, że szkole coś grozi? ** Postać: Ron Weasley ** Opis: pytanie po piosence Tiary Przydziału (miał wtedy pełne usta jedzenia). * – Tak, bardzo pouczające – powiedziała Hermiona. – W każdym razie wiele wyjaśniło.<br />– Nie powiesz mi chyba, że ci się podobało? – zapytał cicho Ron, spoglądając na nią ze zdumieniem. – To było najnudniejsze przemówienie, jakie w życiu słyszałem, a przecież dorastałem z Percym.<br />– Powiedziałam pouczające, nie ciekawe. Wiele wyjaśniło.<br />– Co? – zdziwił się Harry. – Dla mnie to była mowa-trawa.<br />– W tej trawie ukryte było coś bardzo ważnego.<br />– Tak? Niby co? – zapytał Ron.<br />– A to, że postęp nie jest wartością samą w sobie? A to, że trzeba wyplenić praktyki, które powinny być zakazane?<br />– A co to znaczy? – zapytał niecierpliwie Ron.<br />– Zaraz ci powiem, co to znaczy – odpowiedziała ponuro Hermiona. – To znaczy, że ministerstwo miesza się w sprawy Hogwartu. ** Opis: po przemówieniu Dolores Umbridge. * – Ron, mamy zaprowadzić pierwszoroczniaków!<br />– A, prawda – rzekł Ron, który najwyraźniej o tym zapomniał. – Hej! Hej, wy! Karzełki!<br />– RON!<br />– No bo oni są tacy malutcy…<br />– Być może, ale nie możesz ich nazywać karzełkami… Pierwszoroczni! – zawołała rozkazującym tonem. – Tędy, proszę! ===Profesor Umbridge=== * Nie zadawaj nam pytań, Hermiono, a my nie będziemy ci opowiadać bajek. ** Postać: Fred Weasley * Zanim zaczniemy dzisiejszą lekcję (…) uważam za stosowne przypomnieć wam, że w czerwcu będziecie zdawać ważny egzamin, podczas którego wykażecie waszą wiedzę na temat sporządzania i zastosowania magicznych eliksirów. Niektórzy z was wykazują, co prawda, cechy skretynienia, ale mam wciąż nadzieję, że wszyscy zasłużą przynajmniej na dostateczny, jeśli nie chcą zasłużyć na mój… gniew. ** Postać: Severus Snape * – No dobra, śniło mi się, że gram w quidditcha – powiedział Ron, marszcząc czoło, żeby sobie lepiej przypomnieć. – Jak myślisz, co to znaczy?<br />– Pewnie to, że zostaniesz pożarty przez jakąś olbrzymią żelkę – odrzekł Harry, przerzucając bez zainteresowania stronice ''Sennika''. ** Opis: odrabiając pracę domową na lekcje wróżbiarstwa, przy wróżeniu ze snów. * ''Wszyscy sobie myślą, że Potter to cham,<br />Lecz prawda jest inna, powie Iryś wam:<br />Potterek dostał świra i w tym cały kram…'' ** Postać: Irytek * – Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?<br />– Tak.<br />– I że zarzuciłeś jej kłamstwo?<br />– Tak.<br />– I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?<br />– Tak.<br />Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. Potem powiedziała:<br />– Weź sobie ciasteczko, Potter.<br />– Co proszę?<br />– Weź sobie ciasteczko – powtórzyła niecierpliwie, wskazując kraciastą puszkę stojącą na szczycie jednego ze stosów papierów na biurku. – I usiądź. ** Opis: rozmowa profesor McGonagall z Harrym. * [Profesor McGonagall] Wstała, rozdymając nozdrza i zaciskając usta. Harry też wstał.<br />– Weź sobie jeszcze jedno ciasteczko – warknęła, rzucając mu puszkę.<br />– Nie, dziękuję – odrzekł Harry obrażonym tonem.<br />– Nie bądź śmieszny!<br />Wziął ciasteczko. * – Potter, nie słuchałeś uważnie przemowy Dolores Umbridge podczas uczty na rozpoczęcie roku?<br />– Słuchałem… – odrzekł Harry. – Taak… powiedziała… że postęp zostanie zakazany albo… no tak, to znaczy, że… że Ministerstwo Magii próbuje mieszać się w sprawy Hogwartu.<br />Profesor McGonagall przyglądała mu się przez chwilę, potem pociągnęła nosem, obeszła biurko i otworzyła drzwi.<br />– No, w każdym razie cieszę się, że słuchasz przynajmniej Hermiony Granger – powiedziała, wskazując mu otwarte drzwi. ===Szlaban u Dolores=== * – Jeżeli nie przestaniecie tego robić, to…<br />– To co? Dasz nam szlaban? – zapytał Fred tonem, w którym można było wyraźnie dosłuchać się ostrzeżenia: „Spróbuj, to zobaczysz”.<br />– Każesz nam przepisywać zdania? – dodał George, uśmiechając się ironicznie.<br />(…)<br />– Nie – odpowiedziała głosem drżącym od gniewu. – Napiszę do waszej matki.<br />– Tego nie zrobisz – powiedział przerażony George, cofając się o krok. * – Harry, nie zadzieraj z Malfoyem, nie zapominaj, że jest teraz prefektem, może ci utrudnić życie…<br />– Ojej, bardzo mnie ciekawi, jak to jest, kiedy ma się trudne życie. ** Opis: rozmowa Hermiony z Harrym. * Możecie się śmiać! (…) Kiedyś ludzie uważali, że nie istnieje ględatek niepospolity czy chrapak krętorogi! ** Postać: Luna Lovegood ** Opis: po lekcji zielarstwa czwartoklasistów i lekcji opieki nad magicznymi stworzeniami piątoklasistów. ===Percy i Łapa=== * – Na twoim miejscu nie szedłbym tędy – powiedział Prawie Bezgłowy Nick, przenikając tuż nad Harrym przez ścianę korytarza. – Irytek szykuje zabawny dowcip temu, kto przejdzie pierwszy obok popiersia Paracelsusa w połowie korytarza.<br />– A w tym dowcipie Paracelsus spada temu komuś na głowę, tak?<br />– To dość zabawne, ale zaiste spada – odparł Prawie Bezgłowy Nick znudzonym głosem. – Subtelność nigdy nie była mocną stroną Irytka. * – Hermiono, jesteś naprawdę najcudowniejszą istotą, jaką w życiu spotkałem – wybąkał Ron – i jeśli kiedykolwiek coś ci nagadam…<br />– …to uznam, że wracasz do normalności – przerwała mu Hermiona. * Tak, ale świat nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców. ** Postać: Syriusz Black * Jesteś mniej podobny do swojego ojca, niż sądziłem (…). Dla Jamesa bez ryzyka nie było zabawy. ** Postać: Syriusz Black ** Opis: do Harry’ego. ===Wielki Inkwizytor Hogwartu=== * Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań. ** Postać: George Weasley ** Opis: podczas rozmowy z Hermioną Granger w Wielkiej Sali na temat stopni, które można otrzymać podczas SUMów. * Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel (…). Miał tylko jedną wadę: z tyłu głowy wystawał mu Lord Voldemort. ** Postać: Harry Potter ** Opis: podczas obrony przed czarną magią do Dolores Umbrige. * – Yhm, yhm – zakasłała profesor Umbridge.<br />– Proszę? – powiedziała profesor McGonagall, odwracając się i marszcząc brwi tak, że utworzyły jedną długą, groźną linię.<br />– Ja się tylko zastanawiam, pani profesor, czy dostała pani moją notkę z datą i godziną mojej wizy…<br />– Oczywiście, że ją dostałam, inaczej zapytałabym panią, co pani robi w mojej klasie – przerwała jej profesor McGonagall i odwróciła się od niej plecami. ** Opis: McGonagall zignorowała wizytującą jej zajęcia Umbridge. ===W gospodzie Pod Świńskim Łbem=== * – (…) Wiktor zawsze mówił…<br />Ron odwrócił do niej głowę tak szybko, że o mały włos nie skręcił sobie karku; rozcierając go, zapytał:<br />– Tak? Co mówił Wikuś?<br />– Ha, ha, ale śmieszne – powiedziała Hermiona znudzonym tonem. * Mam pomysł (…). Proponuję, żebyś się przymknął. ** Postać: Ron Weasley ** Opis: do Zachariasza Smitha podczas zebrania przyszłej Gwardii Dumbledora w Gospodzie pod Świńskim Łbem. * – Michael Corner… Który to jest? – zapytał ze złością Ron.<br />– Ten ciemny – odpowiedziała Hermiona.<br />– Nie podoba mi się – rzekł natychmiast Ron.<br />– Też mi niespodzianka – mruknęła pod nosem Hermiona. ** Opis: rozmawiając o chłopaku Ginny. ===Dekret Edukacyjny Numer Dwadzieścia Cztery=== * – Ale… w zeszłym roku wciąż mi powtarzałeś, żebym był ostrożny i nie podejmował żadnego ryzyka…<br />– W zeszłym roku wszystko świadczyło o tym, że w Hogwarcie jest ktoś, kto chce cię zabić, Harry! – żachnął się Syriusz. – W tym roku wiemy, że poza Hogwartem jest ktoś, kto pragnie pozabijać nas wszystkich, więc nauczenie się skutecznej obrony uważam za znakomity pomysł! * Bo, widzisz, Syriuszu, jak wy się spotykaliście we Wrzeszczącej Chacie, to było was tylko czterech i wszyscy potrafiliście zamieniać się w zwierzęta, przypuszczam też, że gdybyście bardzo chcieli, jakoś byście się ścisnęli pod peleryną-niewidką. A nasza grupa liczy dwadzieścia osiem osób i żadne z nas nie jest animagiem, więc musielibyśmy mieć nie pelerynę-niewidkę, tylko markizę-niewidkę. ** Postać: Hermiona Granger ** Opis: rozważając wybór miejsca na zajęcia z obrony przed czarną magią. ===Gwardia Dumbledore’a=== * – Zastanawiałam się – powiedziała już bardziej zdecydowanym tonem – czy dobrze robimy, organizując tę grupę obrony przed czarną magią.<br />– Że co?! – zapytali równocześnie Harry i Ron.<br />– Hermiono, to był przecież twój pomysł! – przypomniał jej Ron.<br />– Wiem. – Hermiona splotła palce. – Ale po rozmowie z Wąchaczem…<br />– Przecież jemu to się bardzo podobało! – powiedział Harry.<br />– Tak… – Hermiona znowu gapiła się w okno. – Tak, i właśnie dlatego zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze robimy… * – Moglibyśmy spróbować Karmelka Gorączkowego – mruknął George. – Nikt go jeszcze nie zna…<br />– To działa? – zapytał Ron z nadzieją, gdy deszcz z jeszcze większą siłą zabębnił w sufit, a wiatr zawył jak opętany.<br />– No jasne – odrzekł Fred. – Temperatura ci się podnosi…<br />– …ale dostajesz też czyraków – dodał George – a jeszcze nie wymyśliliśmy sposobu, jak się ich pozbyć.<br />– Jakoś nie widzę żadnych czyraków – powiedział Ron, przyglądając się bliźniakom.<br />– Bo nie możesz – rzekł ponuro Fred. – Są w miejscu, którego zwykle nie wystawiamy na pokaz…<br />– …ale siedzenie na miotle to będzie męka… ** Opis: przed treningiem quidditcha. ===Lew i wąż=== * – Wiesz, co mi to przypomina?<br />– Nie, a co?<br />– Blizny śmierciożerców. Voldemort dotyka jednej z nich, a blizny wszystkich pieką, w ten sposób wiedzą, że ich wzywa.<br />– No… tak – powiedziała cicho Hermiona. – Właśnie to podsunęło mi ten pomysł… ale zauważ, że postanowiłam wyryć datę w kawałku metalu, a nie w ludzkiej skórze…<br />– To mi bardziej odpowiada – rzekł Harry z uśmiechem, chowając galeona do kieszeni. – Grozi nam tylko, że przypadkiem je wydamy. ** Opis: o zaczarowanych galeonach wskazujących godzinę i datę następnego spotkania Gwardii Dumbledore’a. * – Teraz kafla ma Johnson, tak, Johnson, cóż za gracz z tej dziewczyny, powtarzam to od lat, ale ona wciąż nie chce ze mną chodzić…<br />– JORDAN! – ryknęła profesor McGonagall.<br />– To fakt, pani profesor, staram się ubarwić relację (…). ** Opis: Lee Jordan komentujący mecz quidditcha. * ''Weasley wciąż puszcza gole,<br />Oczy ma pełne łez,<br />Kapelusz zjadły mu mole,<br />On naszym królem jest!<br /><br />Weasleya ród ze śmietnika,<br />I tam jest jego kres,<br />Przed kaflem zawsze umyka,<br />On naszym królem jest!<br /><br />Weasley jest naszym królem,<br />I da nam wygrać mecz!<br />Więc zaśpiewajmy chórem:<br />On naszym królem jest!'' ===Oczami węża=== * – (…) a przecież one są bardzo interesujące, prawda? To, że niektórzy je widzą, a inni nie! Ja bym bardzo chciała…<br />– Jesteś pewna? – zapytał cicho Harry.<br />Spojrzała na niego z przerażeniem.<br />– Och, Harry… tak mi przykro… nie, oczywiście, że nie… to było naprawdę bardzo głupie z mojej strony…<br />– W porządku – powiedział szybko. – Nie przejmuj się… ** Opis: o testralach, które mogą zobaczyć tylko ci, którzy widzieli czyjąś śmierć. * Ron, jesteś najbardziej nieczułym draniem, jakiego miałam nieszczęście spotkać. ** Postać: Hermiona Granger ** Opis: do Rona Weasleya po jego komentarzu dotyczącym ciągłego płaczu Cho Chang podczas rozmowy w pokoju wspólnym Gryfonów po pocałunku Cho z Harrym Potterem. * – Jedna osoba nie może czuć tego wszystkiego naraz, boby eksplodowała.<br />– To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni – powiedziała złośliwie Hermiona i znowu chwyciła za pióro. ** Opis: po przemówieniu Hermiony Granger nt. odczuć Cho Chang po pocałunku z Harrym Potterem. ===Szpital Świętego Munga=== * CZYSTY KOCIOŁEK TO NAJLEPSZA GWARANCJA, ŻE NIE OTRUJESZ SIĘ SWOIM ELIKSIREM. ** Opis: ogłoszenie zamieszczone na ścianie w Szpitalu Świętego Munga. ===Boże Narodzenie na oddziale zamkniętym=== * My, Ślizgoni, jesteśmy dzielni, tak, ale nie głupi. Kiedy mamy wybór, zawsze wybieramy ratowanie własnego karku. ** Postać: Fineas Nigellus * – Mam dla ciebie wiadomość od Albusa Dumbledore’a.<br />Harry obrócił się w miejscu.<br />– Jaką?<br />– Zostań tam, gdzie jesteś.<br />– Przecież tu jestem! – prychnął Harry, nie zdejmując ręki z klamki. – Więc co to za wiadomość?<br />– Właśnie ci ją przekazałem, tępaku – rzekł spokojnie Fineas Nigellus. – Dumbledore mówi: „Zostań tam, gdzie jesteś”. * – (…) Ty nas wszystkich unikasz!<br />– To wy mnie unikacie! – odpowiedział ze złością Harry.<br />– Może unikacie się na zmianę i nie możecie na siebie trafić? – zapytała Hermiona, a kąciki jej ust zadrgały. * Nadejdzie taki dzień (…) w którym przeczytasz ''Dzieje Hogwartu'' i może to ci wreszcie uświadomi, że będąc w Hogwarcie, nie można się teleportować. Nawet Voldemort nie zdołałby sprawić, żebyś wyfrunął ze swego dormitorium. ** Postać: Hermiona Granger ===Oklumencja=== * Umysł nie jest książką, którą można otworzyć i przeczytać w wolnym czasie. Myśli nie są wyryte wewnątrz czaszki, gdzie mógłby je przejrzeć jakiś intruz. Umysł to rzecz złożona i wielowarstwowa, Potter… w każdym razie większość umysłów… ** Postać: Severus Snape * Głupcy, którzy mają serce na wierzchu, którzy nie panują nad swoimi emocjami, który nurzają się w smutnych wspomnieniach i pozwalają łatwo się sprowokować… innymi słowy ludzie słabi… nie mają żadnych szans przeciwko jego mocy! ** Postać: Severus Snape ** Opis: do Harry’ego Pottera podczas ich pierwszej lekcji oklumencji o ludziach niezdolnych do jej nauczenia się. ===Widziane i nieprzewidziane=== * Na podstawie Dekretu Edukacyjnego Numer Dwadzieścia Sześć nauczycielom też nie wolno było wspominać o wywiadzie, ale znajdowali różne sposoby wyrażania swoich opinii na ten temat. Profesor Sprout nagrodziła Gryffindor dwudziestoma punktami, kiedy Harry podał jej konewkę, profesor Flitwick wcisnął mu pod koniec zaklęć pudełko piszczących cukrowych myszy, mówiąc: „Sza!” i oddalając się pospiesznie, a profesor Trelawney podczas wróżbiarstwa zaniosła się histerycznym szlochem i nie zwracając uwagi na oburzenie Umbridge, oznajmiła zdumionej klasie, że Harry’emu nie grozi jednak rychła śmierć, przeciwnie, dożyje sędziwego wieku, zostanie ministrem magii i będzie miał dwanaścioro dzieci. ** Opis: o wywiadzie, którego Harry udzielił dla „Żonglera” na temat powrotu Voldemorta. ===Centaur i donosiciel=== * Był zupełnie niepodobny do żadnego z nauczycieli, których Harry dotąd poznał. Wydawało się, że nie tyle mu zależy na przekazaniu im swojej wiedzy, ile na przekonaniu ich, że żadna wiedza, nawet wiedza centaurów, nie jest nieomylna. ** Opis: o centaurze Firenzo. * – Teraz odprowadzą cię do ministerstwa, tam zostaniesz formalnie oskarżony i wysłany do Azkabanu, gdzie będziesz czekał na proces!<br />– Ach… tak… – powiedział łagodnie Dumbledore. – Tak, myślę, że możemy natrafić na małą przeszkodę.<br />– Przeszkodę? – powtórzył Knot głosem wciąż drgającym radością. – Nie widzę żadnych przeszkód, Dumbledore.<br />– No cóż, ale ja niestety widzę – powiedział Dumbledore takim tonem, jakby się usprawiedliwiał.<br />– Naprawdę?<br />– Cóż… wydaje mi się, że ulegasz pewnemu złudzeniu, Korneliuszu. Wydaje ci się, że ja… zaraz, jak to się mówi?… aha, że „oddam się dobrowolnie w ręce władz”. Obawiam się, że wcale nie oddam się dobrowolnie w niczyje ręce, Korneliuszu. Nie mam najmniejszego zamiaru dać się wysłać do Azkabanu. Oczywiście mógłbym z niego uciec, ale to zbyteczna strata czasu, a szczerze mówiąc, mam mnóstwo spraw na głowie. * Wie pan, panie ministrze, w wielu sprawach nie zgadzam się z Dumbledore’em… ale nie zaprzeczy pan, że ma klasę… ** Postać: Fineas Nigellus ===Najgorsze wspomnienie Snape’a=== * (…) Tak więc, Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej pani dyrektor… Macmillan, też pięć, bo mi się sprzeciwiasz… Potter, pięć, bo cię nie lubię… Weasley, koszula ci wyłazi, za to też pięć punktów… Och, zapomniałem, ty, Granger, jesteś szlamą, więc za to dziesięć… ** Postać: Draco Malfoy * (…) – A w ogóle, to postanowiliśmy, że odtąd gdzieś mamy kłopoty.<br />– A przedtem było inaczej? – zapytała Hermiona.<br />– No jasne! – powiedział George. – Przecież dotąd nas nie wywalili!<br />– Zawsze wiedzieliśmy, gdzie jest granica – dodał Fred.<br />– No, może czasami wystawialiśmy za nią duży palec u nogi – rzekł George.<br />– Ale zawsze potrafiliśmy wyhamować, zanim rozpętało się piekło – powiedział Fred.<br />– A teraz? – zapytał Ron.<br />– No, teraz… – zaczął George.<br />– …teraz, kiedy już nie ma Dumbledore’a… – wpadł mu w słowo Fred.<br />– …uważamy, że nasza nowa pani dyrektor… – wtrącił George.<br />– …zasługuje na małe piekło… – dokończył Fred. * – Targasz sobie włosy, żeby wyglądać tak, jakbyś dopiero co zsiadł ze swojej miotły, popisujesz się tym głupim zniczem, chodzisz po korytarzach i miotasz zaklęcia na każdego, kto cię uraził, żeby pokazać, co potrafisz… Dziwię się, że twoja miotła może w ogóle wystartować z tobą i z twoim wielkim napuszonym łbem. MDLI mnie na twój widok.<br />Odwróciła się na pięcie i odeszła.<br />– Evans! – zawołał za nią James. – Hej, EVANS!<br />Nawet się nie obejrzała.<br />– Co jej się stało? – zapytał James, bezskutecznie starając się sprawić wrażenie, że go to niewiele obchodzi.<br />– Czytając między wierszami, powiedziałbym, że chyba uważa cię za osobę nieco próżną – mruknął Syriusz. ** Opis: w czasach szkolnych. ===Porady zawodowe=== * Widzisz, Harry, kiedy się dorasta w jednym domu z George’em i Fredem, to szybko dochodzi się do wniosku, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko nie brak ci tupetu… ** Postać: Ginny Weasley * Ślęczała nad kolorową, różowo-pomarańczową ulotką, zatytułowaną: ''WIĘC MYŚLISZ, ŻE CHCIAŁBYŚ PRACOWAĆ W DZIEDZINIE KONTAKTÓW Z MUGOLAMI?''<br />– Żeby nawiązywać kontakty z mugolami, nie trzeba mieć wielu kwalifikacji… Wymagają tylko suma z mugoloznawstwa… ''O wiele ważniejszy jest twój entuzjazm, cierpliwość i poczucie humoru!''<br />– Trzeba mieć coś więcej od poczucia humoru, żeby nawiązać kontakt z moim wujem – mruknął Harry. – Na przykład wyczucie, kiedy zrobić unik… ** Opis: rozważając przyszłą karierę zawodową. * Zadaliśmy sobie pytanie, jaki sens ma zakłócanie czasu wolnego (…). No i stwierdziliśmy, że nie ma żadnego sensu. Ludzie się uczą, nie ma im co przeszkadzać. ** Postać: Fred Weasley ** Opis: o nie rozrabianiu podczas ferii. * – Co ty o tym myślisz? – zwróciła się Hermiona do Rona, a Harry’emu przypomniała się pani Weasley zwracająca się do męża podczas pierwszej kolacji przy Grimmauld Place.<br />– Nie wiem – odparł Ron, nieco zaniepokojony faktem, że ktoś pyta go o zdanie. – Skoro Harry chce to zrobić, to jego sprawa, nie?<br />– Przemawia jak prawdziwy przyjaciel i prawdziwy Weasley – powiedział Fred, waląc go po plecach. ** Opis: o planie Harry’ego skontaktowania się z Syriuszem. * – Hermiono, może przestaniesz wreszcie zadręczać Harry’ego i zaczniesz słuchać Binnsa? – skarcił ją w końcu szeptem Ron. – A może to ja mam zacząć robić notatki?<br />– Świetny pomysł, na pewno to przeżyjesz! * Profesor Umbridge kaszlnęła już bardzo głośno.<br />– Może dać ci cukierek od kaszlu, Dolores? – zapytała uprzejmie profesor McGonagall, nie patrząc na nią.<br />– Och, nie, dziękuję bardzo – odpowiedziała Umbridge i zaśmiała się z wdziękiem pensjonarki, czego Harry tak nie znosił. – Zastanawiam się tylko, czy mogłabym się na chwileczkę wtrącić, Minerwo…<br />– Chyba już to zrobiłaś – wycedziła profesor McGonagall przez mocno zaciśnięte zęby. * – Naprawdę bardzo mi przykro, Minerwo, ale kiedy przeczytasz uważnie moją notkę, to zrozumiesz, że Harry ma żałosne wyniki na moich lekcjach…<br />– Powinnam wyrazić się jaśniej – powiedziała profesor McGonagall, odwracając się, by spojrzeć Umbridge prosto w oczy. – Otrzymał wysokie oceny ze wszystkich sprawdzianów obrony przed czarną magią przeprowadzonych przez kompetentnego nauczyciela. ** Opis: podczas porady zawodowej Harry’ego. * – …a to oznacza, że ten chłopiec ma taką samą szansę zostać aurorem, jak Dumbledore powrócić do tej szkoły.<br />– To znaczy, że ma dużą szansę – oznajmiła profesor McGonagall. * Irytku, zrób jej [Umbridge] piekło w naszym imieniu. ** Postać: Fred Weasley ** Opis: do poltergeista Irytka przed ucieczką braci bliźniaków z Hogwartu. ===Graup=== * Odkręca się w drugą stronę. ** Postać: Minerwa McGonagall ** Opis: do poltergeista Irytka próbującego poluzować kryształowy kandelabr, po ucieczce bliźniaków. * ''Weasley jest naszym królem,<br />Bramkarzem jest na fest!<br />Więc zaśpiewajmy chórem<br />On naszym królem jest!<br />(…)<br />Weasley nie puszcza goli,<br />Bramkarzem jest na fest!<br />Więc śpiewają Gryfoni<br />On naszym królem jest!<br />(…)<br />Weasley jest naszym królem,<br />Nie będzie więcej łez!<br />Trzech pętli broni murem,<br />On naszym królem jest!'' ** Opis: piosenka śpiewana przez Gryfonów po wygranym meczu quidditcha. ===Sumy=== * Hermiono (…) już przez to przeszliśmy… nie będziemy znowu przerabiać całego egzaminu, wystarczył raz. ** Postać: Ron Weasley ** Opis: po egzaminie z zaklęć. * I od dzisiaj nie będę się już przejmował, jeśli fusy w moim kubku oznajmią: „Umrzesz, Ron, umrzesz"… po prostu wrzucę je do śmietnika, tam, gdzie jest ich miejsce. ** Postać: Ron Weasley ** Opis: po egzaminie z wróżbiarstwa. ===Z płomieni=== * Ty… Ja ciebie nie krytykuję, Harry! Ale ty… no… to znaczy… czy nie uważasz, że ty masz trochę… no wiesz… lekkiego bzika na punkcie ratowania ludzi? ** Postać: Hermiona Granger ** Opis: do Harry’ego Pottera po jego śnie o torturowaniu Syriusza Blacka przez Voldemorta. * – Muszę go wypytać! – krzyknęła ze złością Umbridge, a Snape przeniósł spojrzenie z Harry’ego na jej rozdygotaną twarz. – Proszę mi dostarczyć eliksir, który zmusi go do powiedzenia mi prawdy!<br />– Już pani mówiłem – odpowiedział uprzejmie Snape – że nie mam zapasów veritaserum. Jeśli nie chce go pani otruć… a zapewniam, że nie miałbym nic przeciwko temu… nie mogę pani pomóc. Tylko że z większością trucizn jest pewien kłopot: działają zbyt szybko, by ofiara zdążyła coś powiedzieć… * Aha, Crabbe, rozluźnij trochę uścisk, bo jak Longbottom się udusi, będzie mnóstwo papierkowej roboty i obawiam się, że będę musiał o tym wspomnieć w twojej opinii, jeśli kiedykolwiek złożysz jakieś podanie o pracę. ** Postać: Severus Snape ** Opis: do Crabbe’a w gabinecie Dolores Umbridge po zatrzymaniu członków GD chcących wylecieć na ratunek Syriuszowi Blackowi do Ministerstwa Magii. * Klątwa Cruciatus powinna rozwiązać ci język. ** Postać: Dolores Umbridge ** Opis: do Harry’ego Pottera w jej gabinecie po zatrzymaniu członków GD chcących wylecieć na ratunek Syriuszowi Blackowi do Ministerstwa Magii. ===Za zasłoną=== * Już nic nie możesz zrobić, Harry… nic… On odszedł… ** Postać: Remus Lupin ** Opis: o Syriuszu Blacku, który wpadł za zasłonę w Sali Śmierci. ===Utracona przepowiednia=== * – Wiem, co teraz czujesz, Harry – powiedział bardzo łagodnie Dumbledore.<br />– Nie, nie wie pan – odrzekł Harry niespodziewanie głośno i stanowczo.<br />(…)<br />– Widzisz, Dumbledore? – odezwał się Fineas Nigellus zgryźliwym tonem. – Nigdy nie próbuj zrozumieć uczniów. Oni tego nie znoszą. Wolą być tragicznie niezrozumiani, wolą się sami nad sobą użalać, wolą babrać się w swoich…<br />– Dosyć, Fineasie – przerwał mu Dumbledore. * Nie musisz się wstydzić tego, co teraz czujesz, Harry (…). Przeciwnie… to, że odczuwasz taki ból, jest twoją największą siłą. ** Postać: [[Albus Dumbledore]] ** Opis: w gabinecie dyrektora po śmierci Syriusza Blacka. * Ty nie możesz wiedzieć, jak czuje i jak myśli stary człowiek. Ale starzy ludzie ponoszą winę, jeśli zapomną, jak to jest, kiedy jest się młodym… i wszystko wskazuje na to, że ja właśnie o tym zapomniałem. ** Postać: Albus Dumbledore ** Opis: do Harry’ego Pottera w gabinecie dyrektora po śmierci Syriusza Blacka. * Jak się okazało tej nocy, celem Voldemorta, gdy zamierzał cię opętać, nie było zniszczenie mnie. Było nim zniszczenie ciebie. Miał nadzieję, że kiedy mu się to uda, poświęcę ciebie, żeby zabić jego. Odsuwając się od ciebie, próbowałem cię ochronić. Błąd starego człowieka… ** Postać: Albus Dumbledore * – (…) [Stworek] Był związany czarem, któremu podlega jego gatunek, co oznaczało, że musiał być posłuszny bezpośredniemu rozkazowi swojego pana, Syriusza. Przekazał jednak Narcyzie informacje, które dla Voldemorta okazały się bardzo cenne, ale Syriuszowi wydały się banalne i nie zabronił skrzatowi ich ujawniać.<br />– Na przykład?<br />– Na przykład to, że osobą, na której Syriuszowi najbardziej zależy, jesteś ty – powiedział cicho Dumbledore. – Albo to, że Syriusz jest dla ciebie i ojcem, i bratem. Voldemort oczywiście wiedział, że Syriusz jest w Zakonie, i że ty wiesz, gdzie on jest, ale informacje Stworka pozwoliły mu zrozumieć, że jedyną osobą, którą będziesz chciał uratować bez względu na wszystko, jest Syriusz Black. * Ufam Severusowi Snape’owi (…). Zapomniałem tylko… to jeszcze jeden błąd starego człowieka… że istnieją rany zbyt głębokie, by się mogły zabliźnić. Myślałem, że profesor Snape potrafi przezwyciężyć w sobie to, co czuje do twojego ojca… i myliłem się. ** Postać: Albus Dumbledore * Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć… ** Postać: Albus Dumbledore ** Opis: o stosunku Syriusza Blacka do domowego skrzata Stworka. * Za bardzo mi na tobie zależało. Bardziej mi zależało na twoim szczęściu niż na tym, byś poznał prawdę, bardziej na twoim spokoju niż na moim planie, bardziej na twoim życiu niż na życiu innych osób, które mogły je stracić, gdyby cały plan zawiódł. Innymi słowy, zachowałem się tak, jak się tego spodziewał Voldemort po nas, głupcach, którzy kochamy. (…) Co mnie mogło wówczas obchodzić, że w jakiejś mglistej przyszłości zginie nieokreślona liczba bezimiennych, pozbawionych twarzy ludzi i stworzeń, skoro ty byłeś żywy i szczęśliwy tu i teraz? ** Postać: Albus Dumbledore ** Opis: do Harry’ego Pottera. {{spoiler}} * Oto nadchodzi ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana… zrodzony z tych, którzy trzykrotnie mu się oparli, a narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca… A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie on miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna… I jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje… Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana, narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca… ** Opis: [[przepowiednia]] profesor Trelawney. * W Departamencie Tajemnic (…) jest zawsze zamknięta sala. Kryje w sobie siłę, która jest zarazem wspanialsza i straszniejsza od śmierci, od ludzkiej inteligencji, od sił przyrody. Jest ona również być może najbardziej tajemniczym obiektem badań w całym departamencie. Tę właśnie moc ty posiadasz w wielkiej obfitości, a Voldemort nie ma jej wcale. To ta siła zaprowadziła cię tej nocy do Syriusza. To ona nie pozwoliła Voldemortowi opętać cię całkowicie, bo nie mógł znieść przebywania w ciele tak pełnym mocy, której on nie cierpi. W ostatecznym rozrachunku nie liczyło się już to, że nie potrafisz zamknąć przed nim swej świadomości. Nie oklumencja cię ocaliła, ale twoje serce. ** Postać: Albus Dumbledore ** Opis: do Harry’ego Pottera. ===Początek drugiej wojny=== * (…) myśli mogą pozostawić głębsze ślady niż cokolwiek innego (…). * – Jesteś już martwy, Potter.<br />Harry uniósł brwi.<br />– To zabawne… chyba powinienem przestać chodzić… * Tydzień, który minął od chwili, gdy po raz ostatni raz widział Syriusza, wydawał się bardzo długi: rozciągał się między dwoma światami – tym z Syriuszem, i tym bez niego. ** Opis: odczucia opisywane przez narratora, gdy zginął Syriusz i gdy Harry odkrył, że nie zależy mu już na zaimponowaniu Cho. * (…) – Przecież ty z nim chodzisz?<br />– Już nie – odpowiedziała stanowczo Ginny. – Nie spodobało mu się, że Gryfoni wygrali z Krukonami w quidditcha, no i zaczął stroić fochy, więc go rzuciłam, a on zaraz poleciał pocieszać Cho.<br />(…)<br />– Ja tam zawsze uważałem go za kretyna (…). Dobrze zrobiłaś. Tylko następnym razem wybierz sobie kogoś… lepszego.<br />I rzucił na Harry’ego dziwne, ukradkowe spojrzenie.<br />– Już wybrałam. Deana Thomasa. Uważasz, że jest lepszy? – zapytała Ginny.<br />– CO?! – krzyknął Ron, przewracając szachownicę. ==Zobacz też== * [[Harry Potter i Zakon Feniksa (film)|''Harry Potter i Zakon Feniksa'' (film)]] [[Kategoria:Angielskie powieści dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Harry Potter]] [[Kategoria:Powieści fantasy]] 032j63ade5sug2uwikg4bi8v1ux9gpr Tadeusz Żuczkowski 0 16711 642791 586266 2026-05-27T06:41:01Z Kawon Kez Sel 58621 drobne redakcyjne 642791 wikitext text/x-wiki '''[[w:Tadeusz Żuczkowski|Tadeusz Żuczkowski]]''' (ur. 1955) – polski [[pisarz]], wykładowca literatury amerykańskiej i angielskiej, laureat konkursów literackich m.in. w Wiedniu w 1990 roku i w Poznaniu w 1992. * Pisanie zawsze mnie pociągało. Na początku, jeszcze w szkole podstawowej, to był pamiętnik, po nim przyszedł czas na wiersze, a potem opowiadania. Zdobyłem nawet kilka nagród. * Pisanie sprawia mi ogromną przyjemność i daje poczucie satysfakcji. Z pewnością dlatego, że nie jest dla mnie źródłem utrzymania. Mogę pozwolić sobie na ten komfort, że piszę tylko wtedy, gdy czuję taką potrzebę. ==''Torowisko''== * Chłonął chciwie woń dekadencji, zapach pierwotny i ostateczny zarazem. * Co ma na myśli osoba A, mówiąc Kocham Cię, i jak to może odebrać osoba B… należałoby zlecić jakiemuś szalonemu informatykowi, żeby dokonał animacji komputerowej wizualizacji tych wszystkich potencjalnych znaczeń, we wszystkich możliwych wariantach i zobaczylibyśmy to, co widzimy na co dzień – siebie samych. Potencjalne znaczenie. Potencjalną miłość. Potencjalny talent. Potencjalne życie? * Jakim profesjonalistą trzeba być, żeby kochać, żeby być szczęśliwym?. * Ludzie bez atrybutów są niczym. Nawet hip-hopowcy bez swoich szerokich portek i kapturów. Niedaleko odeszliśmy od szamaństwa. * Miasteczko widzi wszystko. Setki par oczu czuwają za szybami mieszkań w najczarniejszą noc. Stanowiska obserwacyjne są wszędzie. Obserwatorzy reprezentują obie płci, wszelakie kategorie wiekowe i społeczne. Są najstarszą i największą armią wolontariuszy. ** Zobacz też: [[miasteczko]] * Miasteczko wie wszystko. Plotki rozchodzą się szybciej niż zasiłek dla bezrobotnych, ciszej niż szept w kolejce do spowiedzi. Wzbogacane tysiącami telefonów komórkowych, telefonów stacjonarnych, maili i stron internetowych, stanowią bezprecedensowy przykład absolutnie spontanicznego społeczeństwa informatycznego. * Nieproszone łzy poturlały się po policzkach. Skąd ten żal?, że tak prędko, tak nieodwracalnie, bezceremonialnie, tak byle jak, bez ostrzeżenia, bez punktu kulminacyjnego i wielkiego finału? Patrzył teraz przez nią jak przez szybę. * Śmiech przypisuje się tylko człowiekowi, ale te nieartykułowane odgłosy przypominające kwik, rżenie, parskanie, prychanie, charchot, rzężenie, syczenie, sapanie, beczenie, ryk, skowyty są ze świata zwierząt. Śmiech musiał istnieć zanim powstał taniec, pieśń, język, religia, społeczeństwo. Jest bratem wycia, chrząkania, jęczenia, mlaskania. Śmiech pozostanie po upadku każdej cywilizacji. Narażanie się na śmiech innych to, tak jak tysiące lat temu, paraliżująca perspektywa. * Za oknem nie wiele zmieniło się, ten sam collage pejzaży, stacyjek, miast, ludzi. Ruchomy skrót życia – miejsca, postaci, sytuacje pojawiają się nagle i już są nieważne, daleko za plecami, a wszystko co ma nastąpić, jest tak samo nieuchwytne i bez znaczenia. * Za późno zorientowała się, że carpe diem trwa tak krótko. {{SORTUJ:Żuczkowski, Tadeusz}} [[Kategoria:Polscy prozaicy]] [[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Polscy nauczyciele]] [[Kategoria:Polscy angliści]] s1ofhnrfyc9wf40l949msa40zvlhqcu Prowincja 0 18002 642793 604190 2026-05-27T06:43:39Z Kawon Kez Sel 58621 drobne redakcyjne 642793 wikitext text/x-wiki '''[[w:Prowincja (socjologia)|Prowincja]]''' – teren oddalony od centrum politycznego, gospodarczego czy kulturalnego; termin używany także niekiedy z odcieniem wyższości dla obszarów opóźnionych w rozwoju cywilizacyjnym i kulturalnym. * Chodzi się nad rzekę,<br />milczy się na rynku,<br />w krzakach bzu się czeka,<br />pachnie się landrynką,<br />je się żółte lody,<br />włóczy się pod lasem,<br />wchodzi się do wody,<br />czas się dłuży czasem. ** Autor: [[Agnieszka Osiecka]], ''Miłość na prowincji'' * Dla mnie małe miasteczko to centrum świata. Nie chodzi mi o jego barwność, lecz coś, co nazwałbym partią szachów życia, która rozgrywa się tam jak na dłoni. Mickiewicz powiedział, że prowincja jest ojczyzną poetów. Dla mnie prowincja jest Arkadią, krainą dzieciństwa, młodości; to taki niezbywalny bagaż, na całe życie, takie walizy Tadeusza Kantora wypełnione Wielopolem. ** Autor: [[Andrzej Barański]], [http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[miasteczko]] * Prowincjonalizm nie polega na tym, że nie ma Trietiakowskiej Galerii, tylko na tym, że nie ma możliwości wyboru. ** Autor: [[Hanna Krall]], ''Wszystkie miejsca za stołem'', [w:] ''Na wschód od Arbatu'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1983, wydanie drugie rozszerzone, ISBN 8308007244, s. 81. ** Zobacz też: [[wybór]] [[Kategoria:Geografia]] 6s0ngmpn16p18ot3v3qtou9dw2s2ib2 Andrzej Barański 0 18961 642790 528477 2026-05-27T06:40:09Z Kawon Kez Sel 58621 drobne redakcyjne 642790 wikitext text/x-wiki '''[[w:Andrzej Barański|Andrzej Barański]]''' (ur. 1941) – polski [[reżyser]] [[film]]owy. * Chcę zajmować się życiem w całości, w jednym kawałku. Dopiero wtedy można uzmysłowić sobie prawdziwą wagę spraw. Zmierzam w kierunku uporządkowania, poukładania ich na swoim miejscu. Kiedyś jeden z miesięczników zwrócił się do najwybitniejszych polskich filozofów z pytaniem o to, czym jest dla nich filozofia. Pamiętam, że wszystkie wypowiedzi były bardzo obszerne, z wyjątkiem jednej. Jej autorem był Władysław Tatarkiewicz. Napisał tylko: „Żeby był porządek na stole”. ** Źródło: [http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[filozofia]], [[Władysław Tatarkiewicz]], [[życie]] * Dla mnie małe miasteczko to centrum świata. Nie chodzi mi o jego barwność, lecz coś, co nazwałbym partią szachów życia, która rozgrywa się tam jak na dłoni. Mickiewicz powiedział, że prowincja jest ojczyzną poetów. Dla mnie prowincja jest Arkadią, krainą dzieciństwa, młodości; to taki niezbywalny bagaż, na całe życie, takie walizy Tadeusza Kantora wypełnione Wielopolem. ** Źródło: [http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[miasteczko]], [[prowincja]] * Jestem ogromnym entuzjastą polskiego malarstwa pejzażowego. Podziwiam, jak wiele można powiedzieć samym krajobrazem, jakich przeżyć dostarczyć. Cenię malarzy, którzy malują, żeby zwrócić na coś naszą uwagę. Zawsze silnie odczuwam ten zachwyt malarza dla miejsca, w którym się znalazł. Na jednym z obrazów Edwarda Okunia widzimy tylko mały fragment mostu: drewniany słup zanurzony w zielonkawej wodzie. Sprawiło mi radość, że malarz zwrócił na to uwagę. ** Źródło: [http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[malarstwo]] * Moja wrażliwość skierowana jest na pokazywanie porządnych ludzi w normalnym życiu. Panuje opinia, że porządni ludzie są nieciekawi dla filmu. Wydaje mi się, że to kwestia gustu. Mnie wystarczy jeden jakiś indywidualny rys. Znałem kiedyś bardzo zacnego człowieka, maszynistę kolei wąskotorowej. Zbliżając się do stacji, mijał swój, usytuowany tuż przy torach, domek. Za każdym razem, zima, lato, rzucał na podwórko z jadącego pociągu swoją ciężką, kolejarską teczkę, która padając wzbijała kurz. Może nie chciało mu się jej dźwigać, no i by żona wiedziała, że może już odgrzać obiad. Przez całe życie z przekonaniem kultywował ten wypracowany przez siebie zwyczaj. ** Źródło: [http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[film]] * Obejrzenie (…) filmu na dużym ekranie wnosi coś jeszcze, aniżeli jego odbiór w formacie telewizyjnym. Duży ekran powoduje jednak, że jesteśmy bardziej w środku całej tej opowieści. ** Źródło: [http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=37504 wywiad, 2007] ** Zobacz też: [[kino]] ==O Andrzeju Barańskim== * Kino Barańskiego unika gwałtowności, przesady i wszelkiej skrajności. Jest w tym pewien paradoks zważywszy, że kilkanaście lat temu etiudy szkolne Barańskiego zapowiadały szyderczego pamflecistę. ** Autor: [[Jan F. Lewandowski]], „Film” 44/1983 * Koślawe brukowane uliczki, podwórka wychodzące w pole, porośnięte łopianem – wymarzone tereny zabaw chłopięcych; krzywe drewniane chlewiki, mieszkania z kaflowymi piecami, kuchnie z duchówkami, prywatne sklepiki, gdzie nabyć można „mydło, powidło, i inne delikatesy”. ** Opis: charakterystyka filmów Barańskiego. ** Autor: [[Czesław Dondziłło]], „Film” 32/1983 {{SORTUJ:Barański, Andrzej}} [[Kategoria:Laureaci Polskiej Nagrody Filmowej dla najlepszego scenariusza]] [[Kategoria:Odznaczeni Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]] [[Kategoria:Polscy reżyserzy filmowi]] [[Kategoria:Polscy reżyserzy telewizyjni]] [[Kategoria:Polscy scenarzyści filmowi]] 3jms3zl1gh8jd74ekljyacsmshxjk1r Krzysztof Globisz 0 19329 642799 576680 2026-05-27T09:55:50Z Michalg95 13629 /* Zobacz też */ 642799 wikitext text/x-wiki [[Plik:Globisz Krzysztof.jpg|mały|{{center|Krzysztof Globisz (2007)}}]] '''[[w:Krzysztof Globisz|Krzysztof Globisz]]''' (ur. 1957) – polski aktor, pedagog, prof. nauk o sztukach pięknych. ==„Gazeta Wyborcza”, 9 sierpnia 2002== * Aktor to ekstrawertyk, który potrafi tę cechę swego charakteru ująć w formę artystyczną. Aktorem nie może być ktoś, kto zamyka w sobie troski i bóle, kto nie ma ochoty dzielić się nimi z ludźmi. Ten zawód to czytanie roli poprzez siebie. Staram się być wierny autorowi, ale budując postać, korzystam przede wszystkim z własnych doświadczeń. Aktorstwo to dla mnie rodzaj kalectwa, ponieważ poza graniem niczego innego nie umiem robić. * Do 1989 roku aktor był błaznem narodowym, któremu czasem pozwalano mówić o rzeczach zakazanych. * Ekshibicjonizm jest niezbędny, choć podobnie jak umiejętność naśladownictwa nie jest warunkiem uprawiania aktorstwa. * (…) odmawiam współpracy, kiedy czuję, że reżyser uważa, że jeśli nie zagram, to nic się nie stanie. Im bardziej jestem doświadczony, im straszy, tym każde kolejne wyjście na scenę staje się trudniejsze, bo bardziej odpowiedzialne. Już nie mogę sobie pozwolić na nijakość. * Pracuje się nad rolą po to, by ją pokazać widzowi. Jednak z upływem lat staje się to dla mnie coraz mniej oczywiste. * Wewnętrzna potrzeba przeniesienia na siebie nie swoich problemów i chęć pokazania ich publiczności już przefiltrowanych przez siebie. To jedna z najważniejszych umiejętności w tym zawodzie. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/mogeg.htm Wywiad] ==„Rzeczpospolita”, 7 lipca 2001== * Andrzej Seweryn jest aktorem europejskiej rangi. Ma w sobie tyle energii, ambicji, nie mówiąc już o talencie, że pod jego kierownictwem Stary Teatr będzie mógł się odciąć od opinii, wedle których jesteśmy grupką krnąbrnych łobuziaków. * Myślę sobie, że nasza energia, nasze talenty, pomysły, inwencje, dzieła sztuki, powstałe przez tysiąclecia istnienia bytu na Ziemi nie pojawiły się tak same z siebie. Ktoś tym wszystkim rządzi, ktoś sprawił, że są takie cuda natury, jak narodziny. Wierzę, że mocą sprawczą tego wszystkiego jest Bóg. Wierzę, że On jest i czeka na nas. Myślę też, że dobra praca ma pomóc naszemu zbawieniu. Ale wiem też, że każde zło, które się dzieje na świecie, jest wybaczalne, bo często wynika ono ze słabości człowieka. * Myślę, że każdy człowiek ma w sobie i diabła, i anioła. * Myślę, że Polska jest na tyle ustabilizowanym krajem, że powinno być tak jak w USA: dla przeciętnego obywatela amerykańskiego fakt, czy u władzy są republikanie czy demokraci, nie jest rzeczą decydującą. To istotne dla polityków, dla państwa i jego sojuszów. Dla obywatela ważne jest, jakie płaci podatki i to, by nie przeszkadzano mu dobrze wykonywać jego pracę. * Role, w które wkładamy wiele pracy, czasem okazują się knotami, a te, które ważymy sobie lekce – rosną nieraz do rangi wydarzenia. * To mój mistrz, od którego, jak często przyznaję, jestem uzależniony niemal jak od kofeiny. Nauczył mnie moich emocji, moich myśli, także moich zwątpień. To jedyny człowiek, który potrafi mnie okiełznać na scenie. Ufam mu bezgranicznie. ** Opis: o [[Jerzy Jarocki|Jerzym Jarockim]]. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/kglobisz.htm Wywiad] ==„Angora”, 33/03== * Aktorstwo zmusiło mnie do pewnych wysiłków intelektualnych, do zapoznania się z literaturą, do sprawdzenia, co mnie naprawdę interesuje. Ta z kolei dała mi dużo do myślenia, pokazała, jak można sobie pomóc w życiu prywatnym. Aktorstwo jest moim tropem na życie. * (…) nie można dać uwieść się opiniom, że to, co robię, jest dobre. Trzeba cały czas powątpiewać i ja właśnie tak czynię. * Przestrzeń, w której funkcjonują role charakterystyczne przeznaczone dla aktorów w moim wieku wyglądających tak a nie inaczej, z pewną nadwagą, powoduje, że spektrum grania jest trochę większe niż dla amantów. Nadchodzi czas, w którym role amantów będą grywali aktorzy charakterystyczni. Skończył się czas identyfikacji z niemrawym pięknem. Za to nastąpił czas identyfikacji z prawdą. Tylko że prawda nie zawsze jest piękna, a jej bohaterowie również. * Teatr zawsze był pełen sprzeczności i to jest w nim wspaniałe. * To publiczność tworzy gwiazdy, a media są konstruktorami świadomości społecznej. Tylko że ona nie zawsze musi iść w parze z jakością. Gwiazdy to wykreowane twory. Ale jeżeli system gwiazd daje radość publiczności, to jestem za tym systemem, oby tylko bez pławienia się w głupocie i próżności. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/naetapie.htm Wywiad] ==„Rzeczpospolita”, 25 listopada 2004== * Jestem aktorem, z tego żyję. Dla mnie to naturalne, że jednego dnia jestem aniołem, innego dnia mroczną postacią z tragedii Szekspira. * Jestem przekonany, że wszyscy nosimy w sobie Makbetów, Hamletów, Matkę Courage, takie archetypiczne role teatralne. Każdy człowiek ma w sobie pierwiastki tych wielkich teatralnych postaci, bo przecież one zbudowane są z naszych najważniejszych odczuć. Perypetie się zmieniają, a emocje pozostają. * Powiedziałbym, że żyjemy dziś w stanie wojny, wojny światowej. Zagrożenia są wszędzie, otaczają nas – w telewizji, w gazetach, na meczu piłkarskim. Świat stał się bardzo mały. Dociera dziś do nas każdy objaw gniewu, mamy świadomość każdego punktu zapalnego, wszystkich konfliktów – i z tymi tematami każdego dnia kładziemy się spać. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/makbetz.htm Wywiad] ==„Dziennik Zachodni”, 22 kwietnia 2005== * '''„Dziennik Zachodni”:''' A miał pan w swojej karierze jakąś fankę, która nie dawała panu spokoju?<br />'''Krzysztof Globisz:''' Oj, tak! Miałem i mam, musiałem się z nią nawet ożenić. Skończyło się bardzo dobrze. Przepraszam, nie skończyło się, to trwa. * Dobre kreskówki są robione na bazie dobrych aktorów. Tylko Robert de Niro reaguje, śmieje, dziwi, złości się w swój specyficzny sposób. A w kreskówce można to wszystko wygenerować w jednej postaci, ale z kilku aktorów. W ten sposób tworzymy coś idealnego. I tak dzieje się właśnie w kreskówkach. Mamy idealne postacie, które mają najlepsze cechy kilku aktorów. * Granie w teatrze jest najtrudniejsze. Trzeba przez dwie, czasami trzy godziny utrzymać publiczność w napięciu. Gdy gram w filmie, często powtarzamy sceny, ujęcia, mamy możliwość poprawienia się. W teatrze, na scenie, już nic nie poprawię. Jeżeli gram źle, to publiczność to zobaczy. Poprawić będę się mógł dopiero podczas następnego przedstawienia. * (…) im lepsi aktorzy grają w (…) serialach, tym są one lepsze. * Jestem inaczej znany niż gwiazdorzy. Moja popularność nie jest okładkowa, nikt nie mdleje na mój widok, gdy wchodzę do supermarketu. * Nie można się nauczyć aktorstwa oglądając bohatera kreskówki. Oglądanie może być pomocne, ale uczyć się trzeba praktycznie. * Większość filmów robiłem dla pieniędzy. Ale niczego nie żałuję, niczego się nie wstydzę. W ostatnich trzech latach zagrałem w dwóch serialach. Przyciągają gratyfikacja i fakt, że przez ten film mogę być bardziej popularny. Nie widzę nic złego w tym, że robi się rzeczy, za które dobrze płacą. * Znam siebie, wiem jak wyglądam i jak gram. Nie muszę się oglądać. Moja twarz w telewizji już mnie nie podnieca. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/popularnoscn.htm Wywiad] ==„TV Sat Magazyn”, 4 listopada 2005== * Aktor to człowiek, który ma w sobie ogromną rzekę możliwości. Ma możliwość bycia każdym, dlatego nie jest nikim. Ludzie, którzy nie są aktorami, w czasie rozwoju, edukacji, określają się. Cechą aktora jest niedookreślenie. * Scena jest miejscem walki wstydu z bezwstydem. Wstydzimy się pewnej intymności, w której aktor pracuje. Intymne jest to, aby z siebie wydobyć cudze myśli, żeby mieć tak dalece posuniętą bezczelność, by mówić czyjeś teksty i utożsamiać się z nimi. To wymaga bezwstydu, ażeby go osiągnąć, trzeba pokonać wstyd. Kiedy mówię wiersz napisany przez poetę, dotykam jego stanu intymnego. * Teatry, które walczą, aby dogonić film, będą padać, ponieważ nie takie jest ich przeznaczenie. Ich przeznaczeniem jest to, aby dać człowiekowi czas na refleksję. * W kinie nie mamy do czynienia z oczami, potem, łzami, wszystko jest na płachcie ekranu. Sceny powstawały kiedyś… A w teatrze wszystko jest teraz. Widz jest i świadkiem, i współtwórcą tej teraźniejszości. * Wydaje mi się, że kończąc szkołę teatralną, już wówczas zdawałem sobie sprawę z tego, że gdybym wyjechał za granicę, to nie po to, aby grać. Musiałbym być kimś innym, a to nie wchodziło w rachubę. Chciałem być aktorem i pracować w określonej materii, którą jest m.in. język. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/swiadomoscj.htm Wywiad] ==„Gazeta Krakowska”, 2 września 2006== * Nie zwracam na nie uwagi. Czasami zdarza się, że coś czytam, żeby dowiedzieć się, do jakiego stopnia zidiocenia, niezrozumienia i pogardy dla aktorów, reżyserów, można dojść pisząc coś. Krytycy zajmują się często swoimi prywatnymi animozjami wobec teatru, aktora, autora sztuki, a nie tym, co dany reżyser, aktor chciał przekazać. W świecie biologii istnieje organizm żywy i pasożyty. One przestałyby istnieć, gdyby nie było organizmu, z którego czerpią. Tak to u nas wygląda. ** Opis: o recenzjach. * W ogóle moimi idolami są postaci rysunkowe. One są absolutnymi symulacjami naszych marzeń, są idealnymi aktorami, bo nie mają ograniczeń. Królik Bugs może się rozciągnąć na kilometr, może się poruszać z prędkością światła. Animki są idealnymi wykonawcami. To jakby Craigowska nadmarioneta. Wszystko może, wszystko umie. ** Zobacz też: [[królik Bugs]] * Wolę grać role charakterystyczne, bo są one bogatsze. A dobre role charakterystyczne są najczęściej rolami negatywnymi. Obszar zła jest bardziej pociągający i pełen tajemnic. Ale dla mnie jako aktora tak naprawdę nie ma znaczenia. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/cdzy.htm Wywiad] ==„AD Spectatores”, 16 maja 2008== * Czeskie poczucie humoru jest mi bliskie. Bardzo lubię oglądać czeskie kino: od Mentzla, aż po Zelenkę. Jest to bardzo specyficzny humor i czasami nam Polakom trudno jest się w nim odnaleźć. * Dla roli jestem gotów na wszystko, oczywiście w granicach dziesięciu przykazań. * Marzy mi się stworzenie takiej postaci na scenie, której do tej pory nie było, tzn. takiej, której nikt nie wymyślił i to właśnie ja ją wymyślę. * Obecnie aktorstwo na nowo zaczyna być misją. Skończyła się misja narodowo-wyzwoleńcza, a rozpoczęła się misja innego rodzaju. Chodzi mianowicie o pokazywanie ludziom ich własnych zachowań, chociażby poprzez ich skarykaturyzowanie czy wyolbrzymienie. Jest to rodzaj pewnej misji – pokazać ludziom ich samych. * Praca nad rolą zawsze jest dla mnie czymś przyjemnym. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/drjg.htm Wywiad] ==„Dziennik Polski”, 2 kwietnia 2010== * Jeśli traktujemy aktorstwo tylko jako zawód, czyli zarabianie pieniędzy – to nie ma żadnego problemu. Natomiast, jeśli traktujemy go jako rodzaj ekspresji – jest on sferą szaleństwa. Pomiędzy dionizyjskim a apolińskim podejściem do sztuki aktorstwo jest bliskie dionizjom. To jest rodzaj zatracania się. Przez dwie, trzy godziny wolno nam się zatracać, zaprzedawać własną duszę. Takich wariatów – aktorów kochamy. Nie lubimy polonistów aktorstwa, ale kochamy szaleńców, dla których zatracanie się w roli jest wyznawaniem jakiegoś potwornego boga, wyznawaniem potwornej herezji. Idę w to całym sobą. Jeśli tylko lenistwo mnie nie dopada. * (…) tak głupieję z wiekiem, że postanowiłem po trzydziestu latach pracy, za namową Olgi Katafiasz, porozmawiać z nią w wywiadzie rzece o moich aktorskich przemyśleniach, o wspaniałych ludziach, z którymi spotykałem się, o bardziej i mniej udanych rolach. Chciałem to zrobić zawczasu, bo przecież skleroza w każdym wieku może szare komórki zaatakować. * Ten zawód to mój żywioł, moja pasja. Jestem szczęśliwy, gdy gram. A gram i dobrze, i źle. Grając źle staję się szczęśliwszy, że mogę się poprawić. ** Opis: o aktorstwie. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/n/czytaj/20252 wywiad, 2010] ==Inne== * To człowiek niezwykle wrażliwy, który ma w sobie wiele pogody ducha i niezłomności, ale jednocześnie jest przecięty smutkiem. Mimo to nie poddaje się nigdy. Takich ludzi nie da się niczym „dobić”. Nie „dobiją” ich kopalnie, nie „dobije” ich smutek, tragedie, zawsze wyjdą na swoje, ponieważ się nawzajem kochają. To jest rodzaj pewnych klanów rodzinnych, opartych na potężnym matriarchacie. On daje szanse na przetrwanie całej rodziny. Takie jest przynajmniej moje wrażenie, choć nie jestem pewien, czy coś się nie zmieniło, bo niestety, jak wiemy, nowe zawsze miażdży stare. ** Opis: obraz Ślązaka wg aktora. ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/jzcz.htm „Ad Spectatores”, 7 marca 2008] * Panie premierze, za idiotę robię tu ja. ** Opis: do [[Donald Tusk|Donalda Tuska]] podczas uroczystości otwarcia Narodowego Centrum Nauki w Krakowie. ** Źródło: [http://www.tvn24.pl/-1,1694944,0,1,globisz-do-tuska--za-idiote-robie-tu-ja,wiadomosc.html tvn24.pl] z 5 marca 2011 r. ==O Krzysztofie Globiszu== * Kiedy ze smukłego, delikatnego młodzieńca przeistoczył się w postawnego mężczyznę, jego aktorstwo jeszcze bardziej się pogłębiło. ** Autor: [[Kazimierz Kutz]] ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/kglobisz.htm „Rzeczpospolita”, 7 lipca 2001] ==Zobacz też== * ''[[1920. Wojna i miłość]]'' * ''[[Czas honoru]]'' * ''[[Danton]]'' * ''[[Dekalog (serial telewizyjny)|Dekalog]]'' * ''[[Determinator]]'' * ''[[Jasminum]]'' * ''[[Milczenie jest złotem]]'' * ''[[Ratownicy]]'' * ''[[Teraz albo nigdy!]]'' * ''[[To ja, złodziej]]'' {{SORTUJ:Globisz, Krzysztof}} [[Kategoria:Laureaci festiwalu Dwa Teatry]] [[Kategoria:Laureaci Ludwików]] [[Kategoria:Laureaci Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza]] [[Kategoria:Laureaci nagrody im. Leona Schillera]] [[Kategoria:Najlepsi aktorzy pierwszoplanowi na FPFF]] [[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]] [[Kategoria:Odznaczeni Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]] [[Kategoria:Odznaczeni Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]] [[Kategoria:Odznaczeni odznaką Zasłużony Działacz Kultury]] [[Kategoria:Polscy aktorzy filmowi]] [[Kategoria:Polscy aktorzy teatralni]] [[Kategoria:Polscy aktorzy telewizyjni]] [[Kategoria:Polscy reżyserzy telewizyjni]] [[Kategoria:Ślązacy]] gd77junvp891m3top5dxu4cvn25wjxi Manipulacja 0 19485 642788 630379 2026-05-27T06:36:43Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642788 wikitext text/x-wiki '''[[w:Manipulacja (psychologia)|Manipulacja]]''' – celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem, interesem. * Generalnie żyjemy w jakieś dziwnej cywilizacji, która coś ciągle udaje i wmawia ludziom różne rzeczy. Manipuluje nimi, chociażby takim znamiennym hasłem: „Bądź sobą, wybierz…”. Bądź sobą, ale wybierz to, co my ci każemy. Jedno przeczy drugiemu. ** Autor: [[Agnieszka Warchulska]], [https://archive.ph/WLhR wywiad, 2006] * Mam o wiele większe zaufanie do intuicji niż do rozumu. Bo rozum podlega manipulacji, a i tak jesteśmy wystarczająco manipulowani, żyjąc w koniunkturalnym społeczeństwie. ** Autor: [[Maria Szyszkowska]] * Żyjemy w epoce przesiąkniętej hollywoodzkim sposobem myślenia: manipulowania rzeczywistością, aby zniekształcić postrzeganie przez nas najważniejszych wydarzeń dnia; epoce pełnej plotek, przesady, oszczerstw. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 185. [[Kategoria:Psychologia]] [[Kategoria:Socjologia]] lmboc6lrkiycj0bdnde6o25wkx7h3sy Chris Pine 0 20154 642760 577344 2026-05-26T22:37:14Z Zero 20 data 642760 wikitext text/x-wiki [[Plik:ChrisPineatCampArifjan cropped.jpg|mały|{{center|Chris Pine (2009)}}]] '''[[w:Chris Pine|Chris Pine]]''' (właśc. '''Christopher Whitelaw Pine'''; ur. 1980) – amerykański [[aktor]]. * Facet staje się maminsynkiem za każdym razem, gdy choruje. I za każdym razem, kiedy jest naprawdę głodny. ** Źródło: kalendarz „Cosmopolitan”, 2010 ** Zobacz też: [[maminsynek]] '''Zobacz też:''' * ''[[As w rękawie]]'' {{SORTUJ:Pine, Chris}} [[Kategoria:Amerykańscy aktorzy filmowi]] 2s00wqb1ubgalzlii1grsoa3uvfgqe2 Natalie du Toit 0 24614 642798 639705 2026-05-27T09:05:12Z CommonsDelinker 1293 Replacing 070908_-_Women's_S9_100m_butterfly_medallists_-_3b_-_crop_(cropped).jpg with [[File:Natalie_du_Toit_-_Women's_S9_100m_butterfly_medallists_-_3b_-_crop_(cropped).jpg]] (by [[:c:User:CommonsDelinker|CommonsDelinker]] because: [[:c:COM:FR|File rena 642798 wikitext text/x-wiki [[Plik:Natalie du Toit - Women's S9 100m butterfly medallists - 3b - crop (cropped).jpg|mały|{{center|Natalie du Toit (2008)}}]] '''[[w:Natalie du Toit|Natalie du Toit]]''' (ur. 1984) – południowoafrykańska pływaczka. Jako pierwsza osoba niepełnosprawna zakwalifikowała się do [[igrzyska olimpijskie|igrzysk olimpijskich]]. * Dziennie przepływam 13–17 km, aby być dobrze przygotowaną do tego wyzwania. Od teraz będę musiała powiększyć dystans do 20 km. ** Źródło: [http://www.sport.pl/sport/1,87610,5612988,Natalie_Du_Toit__Historia_plywaczki_zdeterminowanej.html sport.pl, 21 sierpnia 2008] * Zawsze marzyłam o starcie na olimpiadzie. Utrata nogi nic w tej kwestii nie zmieniła. ** Źródło: [https://www.rp.pl/artykul/129221.html „Rzeczpospolita”, 3 maja 2008] ==O Natalie du Toit== * Osiągnięcie Natalie jest fenomenalne pod każdym względem. Jesteśmy z niej niewypowiedzianie dumni. Nie jestem pewny, czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, jak historyczna to chwila. Zaznaczyła istnienie naszego kraju na mapie w taki sposób, w jaki nikt nigdy wcześniej tego nie zrobił. ** Autor: Moss Mashishi, szef SASCOC, [http://www.sport.pl/sport/1,87610,5612988,Natalie_Du_Toit__Historia_plywaczki_zdeterminowanej.html sport.pl, 21 sierpnia 2008] {{SORTUJ:Toit du, Natalie}} [[Kategoria:Medaliści paraolimpijscy]] [[Kategoria:Niepełnosprawni sportowcy]] [[Kategoria:Południowoafrykańscy sportowcy]] p3w8srqhtp7wom5jg885ef6b5vx3qtb Sharon Tate 0 54579 642796 642671 2026-05-27T08:40:00Z Nazwa1234 53893 /* O Sharon Tate */ 642796 wikitext text/x-wiki '''[[w:Sharon Tate|Sharon Tate]]''' (1943–1969) – amerykańska [[aktor]]ka filmowa i modelka, żona [[Roman Polański|Romana Polańskiego]]. Została zamordowana będąc w ciąży przez członków fanatycznej [[sekta|sekty]] [[Charles Manson|Charlesa Mansona]]. [[File:Sharon Tate 1969.jpg|mały|{{center|Sharon Tate (1969)}}]] * Jestem matką… matką… ** Opis: [[ostatnie słowa]]. ** Źródło: Simon Sebag Montefiore, ''Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa'', tłum. Jerzy Korpanty, Świat Książki, s. 296. * Naprawdę nie rozumiem tych ceregieli, jakie wyprawia się wokół nagości i seksu w filmach. To niepoważne. W telewizji dzieci mogą oglądać, jak się ludzie zabijają, co jest sytuacją bardzo nienormalną, nie wolno im natomiast oglądać dwojga ludzi w całkowicie zgodnym z naturą akcie miłosnym. Nie ma w tym chyba wiele sensu, nieprawdaż? ** ''I honestly don’t understand the big fuss made over nudity and sex in films. It’s silly. On TV, the children can watch people murdering each other, which is a very unnatural thing, but they can’t watch two people in the very natural process of making love. Now, really, that doesn’t make any sense, does it?'' (ang.) ** Źródło: Greg King, ''Sharon Tate and the Manson Murders'' (2000) * Tak, bez dwóch zdań Roman jest mężczyzną, który był mi pisany. ** Źródło: [https://www.elle.pl/artykul/sharon-tate-i-roman-polanski-zwiazek-pelen-zdrad-oraz-tragedii-ale-i-wielka-milosc www.elle.pl] ** Zobacz też: [[Roman Polański]] ==O Sharon Tate== * Bez niej czuję się zagubiony, nie potrafię tego opisać słowami. Są jednak rzeczy, o których po prostu nie mogę znieść myślenia; sposób, w jaki umarła ona i nasz syn. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: wywiad dla magazynu „Telecran”, 25 stycznia 1970. * Była piękna. Może nawet była najpiękniejszą kobietą na świecie. Ale czy ktoś z was napisał cokolwiek o tym, jaka była dobra? ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: Greg King: Sharon Tate and the Manson Murders. Barricade Books, 2000. ISBN 1-56980-157-6. * Czy wiedziała, jak bardzo ją kochałem? ** Autor: [[Roman Polański]] ** Opis: słowa wypowiedziane tuż po otrzymaniu informacji, że Sharon Tate została zamordowana. ** Źródło: [https://www.elle.pl/artykul/sharon-tate-i-roman-polanski-zwiazek-pelen-zdrad-oraz-tragedii-ale-i-wielka-milosc www.elle.pl] * Dla mnie fakt, czy Sharon została zasztyletowana, czy zginęła w wypadku samochodowym, nie stanowi zasadniczej różnicy. Sharon już nie było — to jedno miało znaczenie. Na śmierć nie istniało żadne lekarstwo... ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [[autobiografia]] pod tytułem ''Roman'' * Gdy oglądam zachód słońca, myślę, że jej też by się spodobał. W tym sensie pozostanę jej wierny do końca życia. Była aniołem. Nigdy więcej nie spotkałem takiej kobiety. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [https://www.vogue.pl/a/sharon-tate vogue.pl] * Jedyną rzeczą, która kłóciła się z pogodnym wyrazem jej pięknej twarzy, był dziecinny i nieelegancki nawyk obgryzania paznokci. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [[autobiografia]] pod tytułem ''Roman'' * Kiedy wybierałem się w podróż, z przyjemnością pakowała mi walizkę i zawsze dokładnie wiedziała, co mi będzie potrzebne. Do dziś, ilekroć się pakuję, zawsze o niej myślę. Zapytała mnie któregoś dnia, jaki jest mój ideał kobiety.<br/>- Ty — odpowiedziałem.<br/>Roześmiała się.<br/>- Powiedz poważnie — prosiła.<br/>- Mówię poważnie — zapewniłem ją.<br/>- I ja też. Więc, co chciałbyś we mnie zmienić? — nalegała. <br/>- Nic — odrzekłem z przekonaniem. — Chcę, żebyś była dokładnie taka, jaka jesteś. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [[autobiografia]] pod tytułem ''Roman'' * Nie chcę, żeby pamiętano wyłącznie jej śmierć. Ona miała też przecież życie, naprawdę piękne życie. ** Autorka: Debra Tate ** Źródło: [https://www.vogue.pl/a/sharon-tate vogue.pl] * Powracało w kółko jedno nazwisko: Charontais, a może brzmiało to Charontait? Tak właśnie, bowiem wymawiałem je z francuska, nie mając zresztą pojęcia, o kogo chodzi. Dowiedziałem się w końcu, że Filmways podpisała kilkuletni kontrakt z aktorką o nazwisku Sharon Tate. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [[autobiografia]] pod tytułem ''Roman'' * To dziwne. Zawsze miałem przeczucie, że Sharon należała do mnie tylko na chwilę. ** ''It’s weird. I always had the premonition that Sharon belonged to me just for a little while.'' (ang.) ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: wywiad dla magazynu „Telecran”, 25 stycznia 1970. * Umówiliśmy się na randkę, kiedy zadzwoniłem do niej kilka dni później, ale ona ją odwołała. Umówiliśmy się na kolejną, jednak zrobiła to samo. Zadzwoniłem więc ponownie. Powiedziała, że owszem, chciałaby zjeść ze mną kolację, ale nie może opuścić swojego instruktora od dialogu. Dlaczego nie? Tego nie powiedziała. Stwierdziłem jednak, że bawi się ze mną. Powiedziałem więc cicho: ''W porządku, Sharon. Pieprz się''. Powiedziała mi później, że to oderwanie było pierwszą rzeczą, która tak naprawdę rozbudziła w niej zainteresowanie mną. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [https://www.elle.pl/lifestyle/ludzie/sharon-tate-i-roman-polanski-zwiazek-pelen-zdrad-oraz-tragedii-ale-i-wielka-milosc/ elle.pl] * Wbrew pozorom, od śmierci Sharon moja radość życia nie jest już tak pełna jak dawniej. W obliczu strasznych tragedii osobistych niektórzy znajdują pociechę w religii. W moim przypadku było inaczej. Jeśli miałem kiedyś jakąś wiarę, to śmierć Sharon ją zniweczyła. Utwierdziła mnie w przekonaniu o absurdalności istnienia. ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [[autobiografia]] pod tytułem ''Roman'' * Życie ze mną było dowodem jej cierpliwości, ponieważ przebywanie blisko mnie musi być męką.  ** Autor: [[Roman Polański]] ** Źródło: [https://kobieta.onet.pl/celebryci/sharon-tate-byla-wielka-miloscia-romana-polanskiego-zginela-z-rak-wyznawcow-mansona/x16qg2m ''Sharon Tate była wielką miłością Romana Polańskiego. Zginęła z rąk wyznawców Mansona''], onet.pl, 8 sierpnia 2023. {{SORTUJ:Tate, Sharon}} [[Kategoria:Amerykańskie aktorki filmowe]] [[Kategoria:Amerykańskie modelki]] 8jnq1wbhxl6pd0h16s529w5etyhbj2m Kryzys 0 60749 642777 546143 2026-05-27T06:15:10Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642777 wikitext text/x-wiki '''[[w:Kryzys|Kryzys]]''' – wybór, decydowanie, zmaganie się, walkę, w której konieczne jest działanie pod presją czasu. * Chińczycy, by napisać „kryzys”, wykonują dwa pociągnięcia pędzla. Jedno oznacza zagrożenie, drugie szansę. W kryzysie bądź świadomy zagrożenia, ale rozpoznawaj też szansę. ** Autor: [[John Fitzgerald Kennedy]] ** Źródło: Łukasz Walewski, Marcin Pośpiech, ''Amasadorowie. Czego nie powie ci królowa'', Wydawnictwo SQN, Kraków 2016, s. 183. * Polak boi się kryzysu. Boi się, gdyż, jak uczy go pamięć historyczna, tamten kryzys lat 30. zradykalizował i znacjonalizował Europę, wynosząc do władzy różnych psychopatów i zbrodniarzy. Boi się, bo wraz z depresją ekonomiczną i biedą odżyły wówczas demony narodowych szowinizmów, uprzedzeń, urazów i niechęci, rodząc nienawiść i zbrodnię. Polak boi się kryzysu, bo znalazłszy się w Zjednoczonej wspólnej Europie, poczuwszy się przez chwilę bezpieczny i równoprawny innym, nie wie, czy ta nowa Europa wytrzyma ciśnienie kryzysu. Czy historia wraz ze spadkiem ekonomicznym nie cofnie się znowu o kilka rozdziałów. I boi się, czy, jak zawsze, to on nie będzie musiał płacić najwyższej ceny. ** Autor: [[Dariusz Baliszewski]], ''[[Trzecia strona medalu]]'', Wydawnictwo Bukowy Las, Wrocław 2010, s. 25. * Zrozumieć rzeczywistość w stanie kryzysu: nie traktować załamań i krachów ani jako przebiegłych spisków zawiązanych przez wrogie siły, ani jako całkowicie przygodnych zdarzeń, lecz dociekać i badać ich przyczyny jako element przemian zachodzących w świecie, który nie ma obowiązku przyznawania racji naszym o nim wyobrażeniom – to pierwszy powód, dla którego warto czytać Szekspira. ** Autor: [[Tadeusz Sławek]], ''Pan Szekspir ratuje świat'', „Gazeta Wyborcza”, 29–30 grudnia 2012. ** Zobacz też: [[William Szekspir]] * Kryzysy to nie hiszpańska inkwizycja, której nikt się nie spodziewa. ** Źródło: Natalia Kuc, [https://marketingibiznes.pl/social-media/pasja-czlowieczenstwo-szczerosc/''Pasja, człowieczeństwo, szczerość – wywiad z Moniką Czaplicką''], marketingibiznes.pl.pl, lipiec 2015. * Kryzysy z łatwością obiegają Ziemię. Ponieważ każde miejsce na świecie ma strategiczne znaczenie, wielokrotnie rośnie ryzyko wojen. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 54. ** Zobacz też: [[wojna]] [[Kategoria:Bezpieczeństwo publiczne]] [[Kategoria:Zarządzanie]] hq5iewzqnbrkgg78k1ifkhmvz9jkwf0 Cywilizacja łacińska 0 62612 642787 613016 2026-05-27T06:34:56Z Kawon Kez Sel 58621 + 1 642787 wikitext text/x-wiki '''[[w:Cywilizacja łacińska|Cywilizacja łacińska]]''' – pojęcie zbliżone do pojęcia cywilizacji zachodniej, oznaczające cywilizację ukształtowaną w Europie. Szczegółowe analizy cywilizacji Zachodu przeprowadzili Arnold Toynbee, Oswald Spengler i Samuel Huntington, a w Polsce Feliks Koneczny. * Do cech cywilizacji łacińskiej należy odrębne prawo państwowe, odrębność prawa publicznego w ogóle. Co innego prawo prywatne, co innego prawo publiczne. Ten dualizm prawny należy do węgłów naszej cywilizacji, a zatem stanowi też kamień węgielny naszych pojęć politycznych. ** Autor: [[Feliks Koneczny]], ''Kościół jako polityczny wychowawca narodów'', Krzeszowice 2001, s. 24. * Etyka cywilizacji łacińskiej nie może pogodzić się z linią rozwojową wszechwładzy państwa, a więc ani z etatyzmem ani z biurokratyzmem, ni z ''elephantiasis'' ustawodawczą, ni też z ''ex lex'' podczas pokoju. Nasza etyka musi zmierzać do państwa opartego na społeczeństwie, a więc ku samorządowi. Wszelki zaś krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu. ** Autor: [[Feliks Koneczny]], ''Kościół jako polityczny wychowawca narodów'', Krzeszowice 2001, s. 25. * Obecnie powstaje w Europie monizm prawniczy metodą całkiem odmienną. Zmierza się do zniszczenia prawa prywatnego przez publiczne, mianowicie przez prawo państwowe, bezetyczne, a w imię omnipotencji państwa. Apriorycznie określa się, jaką ma być państwowość i gnębi się personalizm w imię gromadności, byle zmusić się do poddania się koncepcjom powziętym z góry, sztucznym, którym sama tylko przemoc udziela życia. ** Autor: [[Feliks Koneczny]], ''Kościół jako polityczny wychowawca narodów'', Krzeszowice 2001, s. 25. * Zachód bez chrześcijaństwa nie jest zdolny do istnienia i rozwoju, czego wyrazem może być stagnacja kulturowa, a co za tym idzie także technologiczna współczesności. Ocena tychże jest kwestią subiektywną, lecz objawy zacofania technologicznego stają się coraz bardziej widoczne. Mimo bardziej zaawansowanej technologii niż w XIX wieku, wybudowanie w dwa lata linii kolejowej Orient Express wydaje się już niemożliwe, nie wspominając o budynku Empire State, wzniesionym w bardzo krótkim czasie jak na możliwości początku XX wieku i to bez blokowania ulic przebiegających w jego pobliżu. Wynalazki na miarę samolotu, energii atomowej, czy też choćby dokonania podobne do odkrycia Ameryki czy kolonizacji pozostają tylko w sferze marzeń. ** Autor: [[Jan Szczepanowski]], ''Paradygmat cywilizacyjny jako zasadniczy element koncepcji historiozoficznych Feliksa Konecznego i Oswalda Spenglera'', Warszawa 2013, s. 50. ** Zobacz też: [[Feliks Koneczny]], [[Oswald Spengler]]. * Zachód osiągnął swój szczyt, a wraz z nim jego główny wynalazek: świętość jednostki i niezależność myślenia, z definicji stojące w opozycji do tłumu. (…) Krótko mówiąc, wśród elit narasta konformizm, a wśród mas, zwłaszcza najniższych, ignorancja spowodowana degradacją szkolnictwa i innych usług publicznych. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 223–224. ** Zobacz też: [[tłum]] * Zachód powoli przestaje ewoluować, staje się coraz bardziej ujednolicony, zuniformizowany i zegalitaryzowany. Brakuje mu naturalnej hierarchii. To przecież dzięki mecenatowi elit i instytucji Kościoła powstała sztuka zachodnia: nie byłoby dzieł Mozarta bez arystokracji, nie byłoby mszy żałobnej bez Kościoła. Bach nie miałby skąd czerpać zarówno inspiracji jak i funduszy na działalność bez tych instytucji. ** Autor: [[Jan Szczepanowski]], ''Paradygmat cywilizacyjny jako zasadniczy element koncepcji historiozoficznych Feliksa Konecznego i Oswalda Spenglera'', Warszawa 2013, s. 50–51. ** Zobacz też: [[Jan Sebastian Bach]], [[Wolfgang Amadeusz Mozart]], [[Katolicyzm]]. [[Kategoria:Cywilizacja|Łacińska]] gdut94qhn5jgpoi3vilfrro8lqonkpd Media społecznościowe 0 63035 642780 641382 2026-05-27T06:20:55Z Kawon Kez Sel 58621 + 2 642780 wikitext text/x-wiki '''[[w:Media społecznościowe|Media społecznościowe]]''' (ang. ''social media'') – określenie odnoszące się do ogólnie pojętego korzystania z internetowych i mobilnych technologii, by przekształcić komunikację w interaktywny dialog. * Amerykanie są zasypywani lawiną dezinformacji umożliwiającej nadużywanie władzy. Wolna prasa jest w zaniku. Wydawcy znikają. Media społecznościowe rezygnują ze sprawdzania faktów. Prawda jest tłamszona przez kłamstwa opowiadane dla władzy i zysku. Dlatego musimy pociągnąć platformy społecznościowe do odpowiedzialności, aby chronić nasze dzieci, rodziny i naszą demokrację przed nadużyciami władzy. ** Autor: [[Joe Biden]], pożegnalne przemówienie, cyt. i tłum. za: [https://oko.press/biden-w-ostatnim-wystapieniu-ostrzegam oko.press], 16 stycznia 2025. ** Opis: Waszyngton, 15 stycznia 2025. * Hejt jest w stanie doprowadzić do naprawdę strasznych rzeczy. Mój pierwszy telefon komórkowy dostałam w wieku 15 lat. Bez internetu, Facebooka. Zastanawiam się nad dzisiejszym pokoleniem nastolatków, które od podstawówki prowadzi swoje profile na Instagramie czy TikToku. Tam złośliwe komentarze to codzienność. Jak oni sobie z tym radzą? Gdy do naszego mózgu płyną takie informacje, zaczynamy im ulegać. I to się robi bardzo niebezpieczne, bo każda negatywna opinia zostawia ślad, odbija się na psychice, a potem niczym kula śnieżna urasta do niebotycznych rozmiarów. Osoby piszące takie „wspaniałe” komentarze powinny się dziesięć razy zastanowić, nim coś takiego zrobią. ** Autorka: [[Sandra Drzymalska]] ** Źródło: rozmowa Janusza Wróblewskiego, [https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/paszporty/2292873,1,sandra-drzymalska-dla-polityki-przemoc-budzi-moj-lek.read ''Sandra Drzymalska dla „Polityki”: Przemoc budzi mój lęk''], polityka.pl, 23 marca 2025. * Media społecznościowe miały się stać narzędziem bezpośredniej demokracji, a stały się narzędziem oszukiwania ludzi, faktów alternatywnych, fake news, mowy nienawiści. ** Autor: [[Janusz Lewandowski]] ** Źródło: [http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24383616,o-kim-na-pogrzebie-pawla-adamowicza-mowil-o-wisniewski.html ''O kim na pogrzebie Pawła Adamowicza mówił o. Wiśniewski? Janusz Lewandowski wskazuje konkretnego polityka''], tokfm.pl, 21 stycznia 2019. ** Zobacz też: [[demokracja]], [[mowa nienawiści]] * Media społecznościowe ogłupiają, straszą, radykalizują. Chronią nas książki. To one gimnastykują naszą inteligencję, ale są też miejscem spokoju, skupienia. ** Autorka: [[Olivia Laing]] ** Źródło: rozmowa Katarzyny Surmiak-Domańskiej, ''Obywatelka ludzkości'', „Książki. Magazyn do czytania” nr 4 (67), sierpień 2024. ** Zobacz też: [[książka]] * Media społecznościowe wywierają podstępny wpływ na politykę, rozpalając emocje, stałego wroga rozsądku. W pewnym sensie kraje, zwłaszcza demokratyczne, dostają takich przywódców, na jakich zasłużyły. W epoce druku i maszyn do pisania Ameryka była wielką i sprawnie działającą demokracją. Nie jest jasne, czy da się utrzymać ten stan w epoce cyfrowego wideo i mediów społecznościowych, zwłaszcza że – jak się zapowiada – będą one podlegały postępującej manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 121. ** Zobacz też: [[emocje]], [[przywódca]], [[Stany Zjednoczone]] * Obecnie żyjemy w świecie gigantycznych metropolii, rozpalanym przez media społecznościowe, które wyżej cenią namiętności od chłodnego rozsądku. Nowe pokolenie liderów będzie wytworem tych sił, podobnie jak poprzednie było wytworem bardziej staromodnych metod komunikacji. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 67. * W mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak – że musisz się mieć na baczności. Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osobą wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem. ** Autor: [[Paweł Wroński]] ** Źródło: [https://wyborcza.pl/1,75968,20966936,patriotyzm-bez-wstydu.html ''Patriotyzm bez wstydu''], wyborcza.pl, 12 listopada 2016. ** Zobacz też: [[agresja]], [[homofobia]] [[Kategoria:Internet]] ja3lxk635zf0nrrjtith8sobvhqavk7 Jarocin 0 66144 642792 634337 2026-05-27T06:42:10Z Kawon Kez Sel 58621 drobne redakcyjne 642792 wikitext text/x-wiki [[Plik:Spichlerz Polskiego Rocka.JPG|mały|{{center|Spichlerz Polskiego Rocka w Jarocinie}}]] '''[[w:Jarocin|Jarocin]]''' – miasto w województwie wielkopolskim. * Miasteczko J. w Wielkopolsce jest mniej więcej takim miasteczkiem jak wszystkie położone w tamtej stronie. ** Autor: [[Jarosław Iwaszkiewicz]], ''Młyn nad Lutynią'' (1946) ** Zobacz też: [[miasteczko]] [[Kategoria:Miasta województwa wielkopolskiego]] 6wsdumdur7c5oevpk3wiw7duuf4bzuw Kanye West 0 68848 642757 641881 2026-05-26T19:49:37Z Nazwa1234 53893 /* Cytaty z utworów */ 642757 wikitext text/x-wiki [[Plik:Kanye West at the 2009 Tribeca Film Festival.jpg|mały|{{center|Ye (2009)}}]] '''[[w:Kanye West|Ye]]''' (dawniej '''Kanye West'''; ur. 1977) – amerykański [[rap]]er, [[artysta]], wokalista, producent muzyczny, projektant mody oraz kandydat na [[prezydent]]a [[Stany Zjednoczone|Stanów Zjednoczonych]] w 2020 roku. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== * Chcę cię mocno wyruchać na zlewie. Potem dać ci coś do picia. ** ''I wanna fuck you hard on the sink. After that, give you something to drink.'' (ang.) ** Źródło: ''Bound 2'' * Czarnuchy widzą mój Twitter<br/>Ale nie widzą jak się czuję<br/>Więc zostałem nazistą<br/>Tak suko jestem złoczyńcą<br/><br/>Czarnuchu, chwała Hitlerowi <br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi<br > Nie rozumieją, co piszę na Twitterze <br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi <br > Nie rozumieją, co piszę na Twitterze <br > Wszystkie moje czarnuchy to naziści<br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi <br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi <br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi <br > Wszystkie moje czarnuchy to naziści <br > Czarnuchu, chwała Hitlerowi. ** ''Niggas see my Twitter<br/>But they don't see how I be feeling<br/>So I became a nazi<br/>Yеah bitch I'm the villain<br/>Nigga Heil Hitler<br/>Nigga Heil Hitler<br/>They don't understand the things I say on Twitter<br/>Nigga Heil Hitler<br/>They don't understand the things I say on Twitter<br/>All my niggas nazis<br/>Nigga Heil Hitler<br/>Nigga Heil Hitler<br/>Nigga Heil Hitler<br/>All my niggas nazis<br/>Nigga Heil Hitler.'' (ang.) ** Źródło: ''HH'' * Dla moich wszystkich południowych czarnuchów, którzy znają mnie najlepiej<br >Czuję jakbym ja i Taylor nadal mogli uprawiać seks<br >Dlaczego? Zrobiłem tę sukę sławną. ** ''For all my Southside niggas that know me best<br >I feel like me and Taylor might still have sex<br >Why? I made that bitch famous.'' (ang.) ** Źródło: ''Famous'' * Jedna dobra dziewczyna jest warta tysiąca suk. ** Źródło: ''Bound 2''rnuchy * Jeśli nie jesteś fit, dziewczyno, dalej mi się podobasz. ** ''If you ain't fit, girl, I'll still hit.'' (ang.) ** Źródło: ''The New Workout Plan'' * Kocham cię tak, jak Kanye kocha Kanyego. ** Źródło: ''I Love Kanye'' * Kocham twoje cycuszki, bo udowadniają, że potrafię skupić się na dwóch rzeczach na raz. ** ''I love your titties 'cause they prove I can focus on two things at once.'' (ang.) ** Źródło: ''All mine'' * Miałem sen, że mogłem kupić moją drogę do nieba<br/>Kiedy się obudziłem, wydałem to na naszyjnik. ** ''I had a dream I could buy my way to Heaven<br/>When I awoke, I spent that on a necklace.'' (ang.) ** Źródło: ''Can’t Tell Me Nothing'' * Nikt z nas nie byłby tutaj bez spermy. ** ''None of us'd be here without cum.'' (ang.) ** Źródło: ''All mine'' * Spotkałem się z kuzynem, czytaliśmy brudne magazyny<br >Widzieliśmy dwóch czarnuchów całujących się, nie wiedzieliśmy, co to znaczy<br >Potem zaczęliśmy odtwarzać wszystko, co zobaczyliśmy<br >Wtedy zrobiłem kuzynowi loda, zrobiłem kuzynowi loda<br > Zrobiłem kuzynowi loda, zrobiłem kuzynowi loda <br >Zrobiłem kuzynowi loda. ** ''Hanging with my cousin, reading dirty magazines<br >We seen some niggas kissin', we ain't know what that shit mean<br >Then we start re-enacting everything that we had seen<br >That's when I gave my cousin head, gave my cousin head<br >Gave my cousin head, I gave my cousin head<br >I gave my cousin head'' (ang.) ** Źródło: ''Cousins'' * Tak, jestem rogaczem, lubię kiedy ludzie pieprzą moją sukę. ** ''Yes, I am a cuck, I like when people fuck on my bitch.'' (ang.) ** Źródło: ''HH'' ==Wypowiedzi== * Cipka. ** Opis: odpowiedź na pytanie, jaki jest jego ulubiony posiłek. ** Źródło: film ''Kanye West favourite meal'' na YouTube * Dostrzegam wiele dobrych rzeczy w Hitlerze. Każdy człowiek ma wartości, które ma do zaoferowania, zwłaszcza Hitler. Lubię Hitlera. ** Źródło: [https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/newsamp-kanye-west-pochwalil-hitlera-i-zanegowal-holokaust,nId,6446819 rmf24.pl] ** Zobacz też: [[Adolf Hitler]] * Jaja, Jaja, Jaja. ** Opis: odpowiedź na pytanie "Wymień trzy rzeczy, które są włochate" w jednym z amerykańskich teleturniejów. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=3n_-4o6tE5o youtube.com] * Jestem Warholem! Jestem najbardziej wpływowym artystą naszej generacji. Jestem Szekspirem we własnej osobie. Waltem Disneyem, firmą Nike i Google. ** Źródło: [https://www.eska.pl/news/kanye-west-najlepsze-cytaty-teksty-kanye-westa-przechodza-do-historii-znacie-je-wszystkie-aa-6JpS-nj1J-gk98.html eska.pl] ** Zobacz też: [[Andy Warhol]], [[William Shakespeare]], [[Walt Disney]] {{SORTUJ:West, Kanye}} [[Kategoria:Afroamerykanie]] [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] [[Kategoria:Amerykańscy producenci muzyczni]] gas2q1chi8w9tp5b1mqhawmubg07oy8 Lil Peep 0 69061 642758 642615 2026-05-26T20:42:35Z Nazwa1234 53893 /* */ 642758 wikitext text/x-wiki '''[[w:Lil Peep|Lil Peep]]''' (właśc. '''Gustav Elijah Åhr''') (1996–2017) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er, [[piosenka]]rz, [[autor]] [[tekst]]ów i model. [[Plik:LilPeep-Hellboy (cropped).jpg|mały|{{center|Lil Peep (2016)}}]] {{wulgaryzmy}} == Cytaty z utworów == * Boże czemu, Boże czemu muszę się budzić? Więcej wina, więcej wina, skarbie nalej kolejny kubek. ** ''Lord why, Lord why do I gotta wake up? More wine, more wine, baby, pour another cup.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Chcesz spotkać się z przyjaciółmi, ale utknąłeś w szpitalu. Wchodzi lekarz i mówi, że to terminalny guz w twoim mózgu, i mówi, że jest nieoperacyjny. Czy życie nie jest piękne? Uważam, że życie jest piękne. ** ''You wanna see your friends, but you're stuck inside a hospital. Doctor walks in and he tells you that it's terminal tumor in your brain and they're sayin' it's inoperable. Isn't life beautiful? I think that life is beautiful.'' (ang.) ** Źródło: ''Life Is Beautiful'' * Cipka na skórzanych siedzeniach, muzyka i ekstaza. Ona nie uważa, że ​​jestem seksowny, ale nie mogę pozwolić, żeby to do mnie dotarło. Jebie ją, aż się zaczerwieni, a potem dochodzi obok mnie. Jebie ją, aż umrze, a ona będzie ciągle dochodzić obok mnie. Jebie ją, ona daję mi głowę, będzie dawać mi szyję. Jebie ją w twoim łóżku, a ona wyjdzie, przyjdzie i zmoczy pościel. ** ''Pussy on the leather seats, music and ecstasy. She don't think I'm sexy, but I can't let that get to me. Fuck her 'til she red and then she keep comin' next to me. Fuck her 'til she dead and she gon' keep comin' next to me. Fuck her, give me head, she gon' keep givin' neck to me. Fuck her in your bed and she gon' leave, come and wet the sheets.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Czuje to w moich żyłach<br/>Wszystkie moje suki są głupie, ponieważ dają mi swoje mózgi. ** ''I feel it in my veins<br/>All my bitches dumb 'cause they give me all they brains.'' (ang.) ** Źródło: ''veins'' * Czy wyruchałabyś mnie na podłodze? Czuję się niegrzeczny. Pragnę zgłębić Twoje rysy, tajemnice ukryte w Twoim ciele. ** ''Would you fuck me right on the floor? I'm feelin' naughty. I wish to explore your features, secrets hidden in your body.'' ** Źródło: ''Feelz'' * Dziewczyno, ty wiesz, że umrę za niedługo<br/>Czemu kurwa to robisz?<br/>Powiedz mi, czemu kurwa to robisz?<br/>Dajcie mi przerwę od tego całego gówna. ** ''Girl, you know that I'ma die real soon<br/>Why the fuck do you do that?<br/>Tell me, why the fuck do you do that?<br/>Gimme a break from all this bullshit.'' (ang.) ** Źródło: ''interlude'' * Dziewczyny, sprawiają, że piję<br >Dziewczyny, sprawiają, że myślę<br >Dziewczyny, lubią to na moim kutasie. ** ''Girls, make me drink<br />Girls, make me think<br />Girls, like it on my dick. ** Źródło: ''Girls'' * Jak mogłem zapomnieć tę twarz, nawet nie znam twojego imienia. Jestem w miłości z dziewczyną-duchem, samotnym w samotnym świecie. Naprawdę chcę ją znaleźć. Najpierw wciągnę kolejną kreskę. Leżący na asfalcie Lil Peep, stracił przytomność. ** ''How could I forget that face, I don't even know your name. I'm in love with a ghost girl, all alone in a lonely world. I just really wanna find her, I'ma do another line first. Lyin' on the asphalt, Lil Peep, blacked out.'' (ang.) ** Źródło: ''Ghost Girl'' * Jeb mnie, jakbyśmy leżeli na łożu śmierci. ** ''Fuck me like we're lyin' on our deathbed.'' (ang.) ** Źródło: ''Sex with My Ex'' * Jebać moje życie, nie mogę uratować tej dziewczyny<br >Nie mów mi, że mogłeś uratować to gówno. ** ''Fuck my life, can't save that girl <br />Don't tell me you could save that shit.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Kiedyś chciałem się zabić<br >Przyszedłem, nadal chcę się zabić<br >Moje życie zmierza donikąd<br >Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że jest mi to obojętne. ** ''I used to wanna kill myself<br/>Came up, still wanna kill myself<br/>My life is goin' nowhere<br/>I want everyone to know that I don't care.'' (ang.) ** Źródło: ''OMFG'' * Kiedyś myślałem, że Cię kocham, teraz wiem, że to nieprawda. ** ''I used to think I love you, now I know it ain't true.'' (ang.) ** Źródło: ''White Tee'' * Kocham Cię do lata i z powrotem. To nie zima, ale zmroziłaś moje serce i rozgrzałaś wątrobę. ** ''I love you to the summer and back. It's not the winter, but you've frozen my heart and got me warmin' up my liver.'' (ang.) ** Źródło: ''Feelz'' * Krew na Nike'ach świszczy<br/>Bo musiałem ugryźć sukę<br/>Krew ciągle wycieka. ** ''Blood on the Nike swish<br/>'Cause I had to bite the bitch<br/>Blood steady leakin'.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Króliczek Playboya, laska wygląda jak gwiazda porno<br/>Wiem, że mnie kocha bo jebie mnie w jej sportowym aucie. ** ''Playboy bunny, though, shawty look like a pornstar<br/>I know she love me 'cause she fuck me in her sports car.'' ** Źródło: ''Gym Class'' * Laska mdleje. Biorę jej dupę na zewnątrz, potem dostaję spazmów. ** ''Shawty pass out. Take her ass out, then I spaz out.'' (ang.) ** Źródło: ''Beamer Boy'' * Miałaś innego chłopaka do trzymania twojej ręki<br/>Okej, teraz widzę to suko<br/>Chcesz żebym to pokonał, suko<br/>Nie pokonam tego, nie, nie. ** ''You had another boy to hold your hand<br/>Okay, now I see it, bitch<br/>You want me to beat it, bitch<br/>I ain't finna beat it, no, no.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Nie chcę teraz umierać samotnie, ale przyznaję, że czasami to robię<br/>Te narkotyki wzywają mnie, weź kolejną kreskę, nie zaśnij<br/>To jest piosenka którą grali kiedy uderzyłem w ścianę. ** ''I don't wanna die alone right now, but I admit I do sometimes<br/>These drugs are callin' me, do one more line, don't fall asleep<br/>This is the song they played when I crashed into the wall.'' (ang.) ** Źródło: ''the song they played (when i crashed into the wall)'' * Nie ma nic gorszego niż utrata przyjaciela<br/>I to uczucie które dostajesz kiedy każdy kogo kochasz nie jest w pobliżu<br/>Serio muszę odejść od tego miasta<br/>Tylko czekam na falę i utonę<br/>Szatan prowadzi mnie na dół. ** ''Nothing worse than losin' a friend<br/>And the feeling you get when everybody that you love ain't around<br/>I really gotta get away from this town<br/>I'm just waiting for a wave and I'll drown<br/>Satan letting me down.'' (ang.) ** Źródło: ''haunt u'' * Nie tak jak te inne skurwysyny<br/>Mogę uczynić cię bogatą<br/>Mogę uczynić cię tym, skarbie, mogę uczynić cię tamtym<br/>Mogę zabrać cię tu, ale skarbie nie zdołasz wrócić. ** ''Nothin' like them other motherfuckers<br/>I can make you rich<br/>I can make you this, baby, I can make you that<br/>I can take you there, but baby, you won't make it back.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Nie widzą mnie, dopóki nie zatrzymam Lamborghini. Wszyscy chcą być mną, dopóki nie podjadę i mnie nie spotkają. Umieram powoli, kochanie, nigdy nie miałem znaczenia. Kolejny pierdolony ćpun, spuść mi krew, ale nie bądź chciwy. ** ''They don't see me 'less I pull up Lamborghini. Everybody wanna be me 'til I pull up and they meet me. I'ma die slow, sweetie, I ain't never had a meanin'. Just another fuckin' junkie, drain my blood, but don't be greedy.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Nigdy na ulicach, ponieważ nie opuszczam mojego domu. Jeśli chcesz przeżyć sen, nie przyjdę, suko, mówiłem ci. ** ''Never in the streets, 'cause I never leave my home. If you wanna live a dream I ain't coming, bitch, I told you.'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Palę propan z moją kliką i złymi sukami<br >Mów mi Cobain, ona widzi ból. ** Źródło: ''Cobain'' ** Zobacz też: [[Kurt Cobain]] * Pamiętam, jak jadłem cipkę na tylnym siedzeniu autobusu<br >Pamiętam, że kręciłem się aż do wschodu słońca<br >Do wszystkich miejsc, do których mnie zabrałaś, nikt nie przyszedł z nami<br >Te same dziwki mnie przeoczyły, teraz są na moich jajach. ** ''I remember eatin' pussy on the back of the bus<br/> I remember gettin' nookie 'til the sun came up<br/>All the places that you took me, no one came with us<br/>Same hoes overlook me, now they on my nuts.'' (ang.) ** Źródło: ''Nuts'' * Poprostu chcę zabrać cię do mojego pokoju<br/>Możemy robić cokolwiek co chcieliśmy<br/>Rozerwij moją koszulkę, pocałuj moją szyję<br/>Rzuć mnie na podłogę dziewczyno, spraw żebym był mokry<br/>Podrap mi plecy, spraw żebym krwawił<br/>Mogę być cokolwiek czym zechcesz żebym był. ** ''I just wanna get you to my room<br/>We can do whatever that we wanted to do<br/>Rip my shirt, kiss my neck<br/>Throw me on the floor girl, make me sweat<br/>Scratch my back, make me bleed<br/>I could be whatever that you want me to be.'' (ang.) ** Źródło: ''fucked up'' * Potrafię poruszać ziemię jakbym był Avatarem<br/>Teraz zanikam w swoim pokoju<br/>Teraz patrzę na mój telefon, czy powinienem do ciebie napisać? ** ''I could make the ground move like I'm Avatar<br/>Now I'm faded on my own in my bedroom<br/>Now I'm looking at my phone, should I text you?'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Poznałem ją przez przypadek<br/>Powiedziałem: ''Naprawdę lubię twoje spodnie''<br/>Wiem, że masz chłopaka<br/>Podaj mi swoją rękę (jebać to)<br/>Nastoletni romans, daj mi ten taniec<br/>Tak, wziąłem Xanax (tak)<br/>Mam nadzieję, że zrozumiesz. ** ''I met her by chance<br/>I said: "I really like your pants"<br/>I know you got a man<br/>Gimme your hand (fuck it)<br/>Teen romance, gimme this dance<br/>Yeah, I took a Xan (yeah)<br/>I hope you understand. ** Źródło: ''teen romance'' * Pozwól mi krwawić, patrz, jak umieram<br/>Ja mam złote zęby, ona ma jasnozielone oczy<br/>Ona jest moją fantazją, przychodzi tylko w nocy<br/>Ona nie wie o mnie, co się dzieje w środku<br/>Pozwolę ci poczuć mój ból, jeśli mnie naćpiesz<br/>Musiałem wyrobić sobie nazwisko, musiałem złamać kręgosłup<br/>Teraz jestem w drodze, szukam tylko bólu<br/>Suki pieprzą mnie tak samo, miejsce nie ma znaczenia, okej<br/>Chcę tylko umrzeć u boku mojej mamy. ** ''Let me bleed, watch me die<br/>I got golden teeth, she got bright green eyes<br/>She's my fantasy, she only comes at night<br/>She don't know 'bout me, what goes on inside<br/>I'll let you feel my pain if you would get me high<br/>Had to make my name, I had to break my spine<br/>Now I'm on my way, I'm just lookin' for pain<br/>Bitches fuck me the same, it don't matter the place, okay<br/>I just wanna die by my mama's side.'' (ang.) ** Źródło: ''let me bleed'' * Przejmuj się sobą, skarbie, będzie u mnie dobrze<br/>Tylko chcę umrzeć w spokoju tej nocy. ** ''Worry about yourself, baby, I'll be good<br/>I just wanna die in peace tonight.'' (ang.) ** Źródło: ''five degrees'' * Rozwalę sobie mój mózg tylko dla zabawy<br/>Nie mogę spać i nie mogę jeść<br/>Te same stare buty dalej na mojej stopie<br/>Ta sama stara trawa dalej na moim trawniku<br/>Ale to umarło odkąd odeszłaś. ** ''Blow my brains out just for fun<br/>I can't sleep and I can't eat<br/>The same old shoes still on my feet<br/>The same old grass still on my lawn<br/>But it died since you've been gone.'' (ang.) ** Źródło: ''driveway'' * Spal mnie, aż pozostanę tylko wspomnieniami. ** Źródło: ''Awful Things'' * Spójrz na niebo dziś wieczorem<br >Wszystkie gwiazdy mają swój powód. ** Źródło: ''Star Shopping'' * Szesnaście kresek kokainy i jest mi dobrze<br/>Złam mi kości ale udawaj, że to mój kregosłup<br/>Zastanawiam się kogo będziesz jebać jak umrę<br/>I gdybym próbował zadzwonić, płakałabyś?<br/>Proszę nie płacz, marnujesz swój czas<br/>Szesnaście kresek żebym poczuł się dobrze. ** ''Sixteen lines of blow and I'm fine<br/>Break my bones but act as my spine<br/>Wonder who you'll fuck when I die<br/>And if I tried to call, would you cry?<br/>Please don't cry, you're wasting your time<br/>Sixteen lines to make me feel fine.'' (ang.) ** Źródło: ''16 Lines'' * Teraz jestem tak naćpany, że pieprzę się z zamkniętymi oczami<br >Ona nie jebie się ze mną już więcej, chociaż o mnie myśli<br >Przyjdź i zerżnij mnie rano przy zamkniętych żaluzjach. ** Źródło: ''the way i see things'' * Uciekam od moich problemów<br/>Biorę narkotyki kiedy je chcę. ** ''I run away from my problems<br/>I do the drugs when I want 'em.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Umierałem i nie było tu nikogo<br/>Proszę nie płacz skarbie, życie nie jest sprawiedliwe. ** ''I was dying and nobody was there<br/>Please don't cry, baby, life ain't fair.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Widzę upływ czasu<br >Czuję się, jakbym był w liceum i był jebany na wfie<br >Shawty, pamiętam to<br >Wiem, że to pamiętasz<br >Jebałaś mnie na długo zanim jeszcze zacząłem pisać rap. ** Źródło: ''Gym Class'' * Wszyscy mówią mi, że życie jest krótkie, ale ja chcę umrzeć. ** ''Everybody tellin' me life short, but I wanna die.'' (ang.) ** Źródło: ''The Brightside'' * Wypowiedziane słowa miały trwać<br >Ale obraz szybko zniknął<br >Słowa „kocham cię” znaczyły tak wiele<br >Teraz nawet twoich ust nie mogę dotknąć<br >Będę płakać z powodu kolejnego bólu oczu i<br >Myśleć o naszym pierwszym pocałunku pod drzewem<br >I jak wiele to znaczyło. ** Źródło: ''Kiss'' * Zabrałem ją do łóżka i pokazałem jej jak umieram każdej nocy, potem budzę się i wciąż jestem kurewsko naćpany. ** ''Took her to the crib and I show her how I die every night, then I wake up and I'm still fuckin' high.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Zakochałem się raz i potem nie byłem taki sam. ** ''Fell in love once and I never been the same.'' (ang.) ** Źródło: ''Cobain'' * Zawracaj mi głowę, mów mi okropne rzeczy<br/>Ty wiesz, że kocham to kiedy to robisz. ** ''Bother me, tell me awful things<br/>You know I love it when you do that.'' (ang.) ** Źródło: ''Awful Things'' * Zdejmij ubranie, kochanie, mam ładną biel. ** ''Clothes off, baby, I got good white.'' (ang.) ** Źródło: ''Witchblades'' * Zostaw trochę płynu dla stonóg, one zjedzą moje wspomnienia<br/>Nakarm mną moich wrogów<br/>Zaprowadź mnie do śmierci, jestem Lil Kennedy<br/>Nie mam lekarstwa, pochowaj mnie. ** ''Leave some liquid for the centipedes, they eat away my memory<br/>Feed me to my enemies<br/>Lead me to death, I'm Lil Kennedy<br/>I ain't got no remedy, bury me.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Żadna z moich byłych nie skończyła z Lil Peepem<br/>Nikt się nie fleksuje tak bardzo jak ja<br/>Dlatego właśnie ona pisze do mnie i mówi mi, że mnie kocha. ** ''None of my exes is over Lil Peep<br/>Nobody flexin' as much as I be<br/>That's why she text me and tell me she love me.'' (ang.) ** Źródło: ''Star Shopping'' == Inne == * Chcę być wszystkim dla wszystkich. Za dużo od nich wymagam, ale potem nie chcę od nich niczego. Rozumiesz mnie? Nie pozwalam ludziom sobie pomagać, ale potrzebuję pomocy, jednak nie wtedy, kiedy mam tabletki. Ale to tylko chwilowe. Może kiedyś nie umrę młodo i będę szczęśliwy? Co to jest szczęście? Zawsze czuję szczęście przez jakieś 10 sekund, a potem znika. Mam już tego dość. ** ''I just wanna be everybody’s everything I want too much from people but then I don’t want anything from them at the same time u feel me I don’t let people help me but I need help but not when I have my pills but that’s temporary one day maybe I won’t die young and I’ll be happy? What is happy I always have happiness for like 10 seconds and then it’s gone. I’m getting so tired of this.'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Cierpię na depresję i są dni, kiedy budzę się i myślę: Kurwa, chciałbym się nie obudzić. To był jeden z powodów, dla których przeprowadziłem się do Kalifornii, próbując uciec od miejsca, które to ze mną robiło, i od ludzi, którzy mnie otaczali. ** ''I suffer from depression and some days I wake up and I’m like, Fuck, I wish I didn’t wake up. That was part of why I moved to California, trying to get away from the place that was doing that to me, and the people I was around.'' (ang.) ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Jebałem dziewczynę, wtedy kiedy miała okres. Bez kondoma. ** Opis: odpowiedź na: ''jaka jest najbardziej romantyczna rzecz jaką zrobiłeś?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jebię dziewczynę, wtedy kiedy ma okres. ** Opis: odpowiedź na: ''jak leczysz złamane serce?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jestem kurewsko martwy w trumnie. Od dawna mnie nie ma. 86? Cholera. Chciałbym. ** Opis: odpowiedź na to, jak by wyglądało jego życie jako 86 latek. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Kiedy umrę, pokochasz mnie. ** ''When I die You'll love me'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Kiedyś nie miałem przyjaciół. Bądź cierpliwy, nie zabijaj się, są ludzie, których kochasz, a których nawet jeszcze nie znasz. ** Źródło: [https://www.highsnobiety.com/p/lil-peep-goth-angel-sinner-interview/ highsnobiety.com] * Mnie tam nie było. Chodziłem, siedziałem tam przez 45 minut i myślałem: „Nie dam rady”. Moja szkoła średnia była zamknięta, więc nie wolno nam było wychodzić, więc musiałem przeskakiwać przez 6-metrowe ogrodzenie, żeby uciec przed tymi pierdolonymi, grubymi ochroniarzami, każdego pierdolonego dnia. Dosłownie. Mówili: „Jutro masz zawieszenie w prawach ucznia”. Ja na to: „Super! Nie przyjdę”. Szkoła była cały czas przymusowa. Teraz widać, że nigdy nie było to konieczne. ** ''I wasn’t there. I would go, sit there for 45 minutes, be like, I cannot take this. My high school was a closed campus, so we weren’t allowed to leave, so I had to hop a 20-foot fence to run away from these fucking fat security guards every fucking day. Literally. They’d be like, “You have in-school suspension tomorrow.” I was like, “Cool! I won’t come.” School was forced the whole time. Now it’s apparent that it was never very necessary.'' (ang.) ** Opis: o szkole. ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Wszystko się zmienia. Nie możesz przewidzieć, gdzie będziesz za rok. Nie wiesz tego. Wiesz o czym mówię? Były momenty w których byłem w bardzo bardzo bardzo bardzo niskim punkcie, wiesz, gówniane sytuacje, straszne sytuacje (...) nawet jeśli po 5 latach mówisz: ''czekam na to gówno, nic się nie dzieje'', zajmie to kolejne pięć lat. To gówno potrzebuje czasu w niektórych sytuacjach. Ewentualnie będzie lepiej. Zawsze musisz być wdzięczny za to co masz. Nigdy nie bądź niewdzięczny. ** Opis: zapytany o słowa, które powiedziałby do osoby, która zastanawia się nad samobójstwem. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' == Zobacz też == * [[Lil Tracy]] [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] [[Kategoria:Amerykańscy modele]] [[Kategoria:Amerykańscy piosenkarze]] [[Kategoria:Amerykańscy tekściarze]] b5c82ktw5d7t78vjvia3mptjj9y8beg 642786 642758 2026-05-27T06:34:30Z Nazwa1234 53893 /* */ 642786 wikitext text/x-wiki '''[[w:Lil Peep|Lil Peep]]''' (właśc. '''Gustav Elijah Åhr''') (1996–2017) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er, [[piosenka]]rz, [[autor]] [[tekst]]ów i model. [[Plik:Lilpeepcropped.png|mały|{{center|Lil Peep (2016)}}]] {{wulgaryzmy}} == Cytaty z utworów == * Boże czemu, Boże czemu muszę się budzić? Więcej wina, więcej wina, skarbie nalej kolejny kubek. ** ''Lord why, Lord why do I gotta wake up? More wine, more wine, baby, pour another cup.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Chcesz spotkać się z przyjaciółmi, ale utknąłeś w szpitalu. Wchodzi lekarz i mówi, że to terminalny guz w twoim mózgu, i mówi, że jest nieoperacyjny. Czy życie nie jest piękne? Uważam, że życie jest piękne. ** ''You wanna see your friends, but you're stuck inside a hospital. Doctor walks in and he tells you that it's terminal tumor in your brain and they're sayin' it's inoperable. Isn't life beautiful? I think that life is beautiful.'' (ang.) ** Źródło: ''Life Is Beautiful'' * Cipka na skórzanych siedzeniach, muzyka i ekstaza. Ona nie uważa, że ​​jestem seksowny, ale nie mogę pozwolić, żeby to do mnie dotarło. Jebie ją, aż się zaczerwieni, a potem dochodzi obok mnie. Jebie ją, aż umrze, a ona będzie ciągle dochodzić obok mnie. Jebie ją, ona daję mi głowę, będzie dawać mi szyję. Jebie ją w twoim łóżku, a ona wyjdzie, przyjdzie i zmoczy pościel. ** ''Pussy on the leather seats, music and ecstasy. She don't think I'm sexy, but I can't let that get to me. Fuck her 'til she red and then she keep comin' next to me. Fuck her 'til she dead and she gon' keep comin' next to me. Fuck her, give me head, she gon' keep givin' neck to me. Fuck her in your bed and she gon' leave, come and wet the sheets.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Czuje to w moich żyłach<br/>Wszystkie moje suki są głupie, ponieważ dają mi swoje mózgi. ** ''I feel it in my veins<br/>All my bitches dumb 'cause they give me all they brains.'' (ang.) ** Źródło: ''veins'' * Czy wyruchałabyś mnie na podłodze? Czuję się niegrzeczny. Pragnę zgłębić Twoje rysy, tajemnice ukryte w Twoim ciele. ** ''Would you fuck me right on the floor? I'm feelin' naughty. I wish to explore your features, secrets hidden in your body.'' ** Źródło: ''Feelz'' * Dziewczyno, ty wiesz, że umrę za niedługo<br/>Czemu kurwa to robisz?<br/>Powiedz mi, czemu kurwa to robisz?<br/>Dajcie mi przerwę od tego całego gówna. ** ''Girl, you know that I'ma die real soon<br/>Why the fuck do you do that?<br/>Tell me, why the fuck do you do that?<br/>Gimme a break from all this bullshit.'' (ang.) ** Źródło: ''interlude'' * Dziewczyny, sprawiają, że piję<br >Dziewczyny, sprawiają, że myślę<br >Dziewczyny, lubią to na moim kutasie. ** ''Girls, make me drink<br />Girls, make me think<br />Girls, like it on my dick. ** Źródło: ''Girls'' * Jak mogłem zapomnieć tę twarz, nawet nie znam twojego imienia. Jestem w miłości z dziewczyną-duchem, samotnym w samotnym świecie. Naprawdę chcę ją znaleźć. Najpierw wciągnę kolejną kreskę. Leżący na asfalcie Lil Peep, stracił przytomność. ** ''How could I forget that face, I don't even know your name. I'm in love with a ghost girl, all alone in a lonely world. I just really wanna find her, I'ma do another line first. Lyin' on the asphalt, Lil Peep, blacked out.'' (ang.) ** Źródło: ''Ghost Girl'' * Jeb mnie, jakbyśmy leżeli na łożu śmierci. ** ''Fuck me like we're lyin' on our deathbed.'' (ang.) ** Źródło: ''Sex with My Ex'' * Jebać moje życie, nie mogę uratować tej dziewczyny<br >Nie mów mi, że mogłeś uratować to gówno. ** ''Fuck my life, can't save that girl <br />Don't tell me you could save that shit.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Kiedyś chciałem się zabić<br >Przyszedłem, nadal chcę się zabić<br >Moje życie zmierza donikąd<br >Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że jest mi to obojętne. ** ''I used to wanna kill myself<br/>Came up, still wanna kill myself<br/>My life is goin' nowhere<br/>I want everyone to know that I don't care.'' (ang.) ** Źródło: ''OMFG'' * Kiedyś myślałem, że Cię kocham, teraz wiem, że to nieprawda. ** ''I used to think I love you, now I know it ain't true.'' (ang.) ** Źródło: ''White Tee'' * Kocham Cię do lata i z powrotem. To nie zima, ale zmroziłaś moje serce i rozgrzałaś wątrobę. ** ''I love you to the summer and back. It's not the winter, but you've frozen my heart and got me warmin' up my liver.'' (ang.) ** Źródło: ''Feelz'' * Krew na Nike'ach świszczy<br/>Bo musiałem ugryźć sukę<br/>Krew ciągle wycieka. ** ''Blood on the Nike swish<br/>'Cause I had to bite the bitch<br/>Blood steady leakin'.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Króliczek Playboya, laska wygląda jak gwiazda porno<br/>Wiem, że mnie kocha bo jebie mnie w jej sportowym aucie. ** ''Playboy bunny, though, shawty look like a pornstar<br/>I know she love me 'cause she fuck me in her sports car.'' ** Źródło: ''Gym Class'' * Laska mdleje. Biorę jej dupę na zewnątrz, potem dostaję spazmów. ** ''Shawty pass out. Take her ass out, then I spaz out.'' (ang.) ** Źródło: ''Beamer Boy'' * Miałaś innego chłopaka do trzymania twojej ręki<br/>Okej, teraz widzę to suko<br/>Chcesz żebym to pokonał, suko<br/>Nie pokonam tego, nie, nie. ** ''You had another boy to hold your hand<br/>Okay, now I see it, bitch<br/>You want me to beat it, bitch<br/>I ain't finna beat it, no, no.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Nie chcę teraz umierać samotnie, ale przyznaję, że czasami to robię<br/>Te narkotyki wzywają mnie, weź kolejną kreskę, nie zaśnij<br/>To jest piosenka którą grali kiedy uderzyłem w ścianę. ** ''I don't wanna die alone right now, but I admit I do sometimes<br/>These drugs are callin' me, do one more line, don't fall asleep<br/>This is the song they played when I crashed into the wall.'' (ang.) ** Źródło: ''the song they played (when i crashed into the wall)'' * Nie ma nic gorszego niż utrata przyjaciela<br/>I to uczucie które dostajesz kiedy każdy kogo kochasz nie jest w pobliżu<br/>Serio muszę odejść od tego miasta<br/>Tylko czekam na falę i utonę<br/>Szatan prowadzi mnie na dół. ** ''Nothing worse than losin' a friend<br/>And the feeling you get when everybody that you love ain't around<br/>I really gotta get away from this town<br/>I'm just waiting for a wave and I'll drown<br/>Satan letting me down.'' (ang.) ** Źródło: ''haunt u'' * Nie tak jak te inne skurwysyny<br/>Mogę uczynić cię bogatą<br/>Mogę uczynić cię tym, skarbie, mogę uczynić cię tamtym<br/>Mogę zabrać cię tu, ale skarbie nie zdołasz wrócić. ** ''Nothin' like them other motherfuckers<br/>I can make you rich<br/>I can make you this, baby, I can make you that<br/>I can take you there, but baby, you won't make it back.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Nie widzą mnie, dopóki nie zatrzymam Lamborghini. Wszyscy chcą być mną, dopóki nie podjadę i mnie nie spotkają. Umieram powoli, kochanie, nigdy nie miałem znaczenia. Kolejny pierdolony ćpun, spuść mi krew, ale nie bądź chciwy. ** ''They don't see me 'less I pull up Lamborghini. Everybody wanna be me 'til I pull up and they meet me. I'ma die slow, sweetie, I ain't never had a meanin'. Just another fuckin' junkie, drain my blood, but don't be greedy.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Nigdy na ulicach, ponieważ nie opuszczam mojego domu. Jeśli chcesz przeżyć sen, nie przyjdę, suko, mówiłem ci. ** ''Never in the streets, 'cause I never leave my home. If you wanna live a dream I ain't coming, bitch, I told you.'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Palę propan z moją kliką i złymi sukami<br >Mów mi Cobain, ona widzi ból. ** Źródło: ''Cobain'' ** Zobacz też: [[Kurt Cobain]] * Pamiętam, jak jadłem cipkę na tylnym siedzeniu autobusu<br >Pamiętam, że kręciłem się aż do wschodu słońca<br >Do wszystkich miejsc, do których mnie zabrałaś, nikt nie przyszedł z nami<br >Te same dziwki mnie przeoczyły, teraz są na moich jajach. ** ''I remember eatin' pussy on the back of the bus<br/> I remember gettin' nookie 'til the sun came up<br/>All the places that you took me, no one came with us<br/>Same hoes overlook me, now they on my nuts.'' (ang.) ** Źródło: ''Nuts'' * Poprostu chcę zabrać cię do mojego pokoju<br/>Możemy robić cokolwiek co chcieliśmy<br/>Rozerwij moją koszulkę, pocałuj moją szyję<br/>Rzuć mnie na podłogę dziewczyno, spraw żebym był mokry<br/>Podrap mi plecy, spraw żebym krwawił<br/>Mogę być cokolwiek czym zechcesz żebym był. ** ''I just wanna get you to my room<br/>We can do whatever that we wanted to do<br/>Rip my shirt, kiss my neck<br/>Throw me on the floor girl, make me sweat<br/>Scratch my back, make me bleed<br/>I could be whatever that you want me to be.'' (ang.) ** Źródło: ''fucked up'' * Potrafię poruszać ziemię jakbym był Avatarem<br/>Teraz zanikam w swoim pokoju<br/>Teraz patrzę na mój telefon, czy powinienem do ciebie napisać? ** ''I could make the ground move like I'm Avatar<br/>Now I'm faded on my own in my bedroom<br/>Now I'm looking at my phone, should I text you?'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Poznałem ją przez przypadek<br/>Powiedziałem: ''Naprawdę lubię twoje spodnie''<br/>Wiem, że masz chłopaka<br/>Podaj mi swoją rękę (jebać to)<br/>Nastoletni romans, daj mi ten taniec<br/>Tak, wziąłem Xanax (tak)<br/>Mam nadzieję, że zrozumiesz. ** ''I met her by chance<br/>I said: "I really like your pants"<br/>I know you got a man<br/>Gimme your hand (fuck it)<br/>Teen romance, gimme this dance<br/>Yeah, I took a Xan (yeah)<br/>I hope you understand. ** Źródło: ''teen romance'' * Pozwól mi krwawić, patrz, jak umieram<br/>Ja mam złote zęby, ona ma jasnozielone oczy<br/>Ona jest moją fantazją, przychodzi tylko w nocy<br/>Ona nie wie o mnie, co się dzieje w środku<br/>Pozwolę ci poczuć mój ból, jeśli mnie naćpiesz<br/>Musiałem wyrobić sobie nazwisko, musiałem złamać kręgosłup<br/>Teraz jestem w drodze, szukam tylko bólu<br/>Suki pieprzą mnie tak samo, miejsce nie ma znaczenia, okej<br/>Chcę tylko umrzeć u boku mojej mamy. ** ''Let me bleed, watch me die<br/>I got golden teeth, she got bright green eyes<br/>She's my fantasy, she only comes at night<br/>She don't know 'bout me, what goes on inside<br/>I'll let you feel my pain if you would get me high<br/>Had to make my name, I had to break my spine<br/>Now I'm on my way, I'm just lookin' for pain<br/>Bitches fuck me the same, it don't matter the place, okay<br/>I just wanna die by my mama's side.'' (ang.) ** Źródło: ''let me bleed'' * Przejmuj się sobą, skarbie, będzie u mnie dobrze<br/>Tylko chcę umrzeć w spokoju tej nocy. ** ''Worry about yourself, baby, I'll be good<br/>I just wanna die in peace tonight.'' (ang.) ** Źródło: ''five degrees'' * Rozwalę sobie mój mózg tylko dla zabawy<br/>Nie mogę spać i nie mogę jeść<br/>Te same stare buty dalej na mojej stopie<br/>Ta sama stara trawa dalej na moim trawniku<br/>Ale to umarło odkąd odeszłaś. ** ''Blow my brains out just for fun<br/>I can't sleep and I can't eat<br/>The same old shoes still on my feet<br/>The same old grass still on my lawn<br/>But it died since you've been gone.'' (ang.) ** Źródło: ''driveway'' * Spal mnie, aż pozostanę tylko wspomnieniami. ** Źródło: ''Awful Things'' * Spójrz na niebo dziś wieczorem<br >Wszystkie gwiazdy mają swój powód. ** Źródło: ''Star Shopping'' * Szesnaście kresek kokainy i jest mi dobrze<br/>Złam mi kości ale udawaj, że to mój kregosłup<br/>Zastanawiam się kogo będziesz jebać jak umrę<br/>I gdybym próbował zadzwonić, płakałabyś?<br/>Proszę nie płacz, marnujesz swój czas<br/>Szesnaście kresek żebym poczuł się dobrze. ** ''Sixteen lines of blow and I'm fine<br/>Break my bones but act as my spine<br/>Wonder who you'll fuck when I die<br/>And if I tried to call, would you cry?<br/>Please don't cry, you're wasting your time<br/>Sixteen lines to make me feel fine.'' (ang.) ** Źródło: ''16 Lines'' * Teraz jestem tak naćpany, że pieprzę się z zamkniętymi oczami<br >Ona nie jebie się ze mną już więcej, chociaż o mnie myśli<br >Przyjdź i zerżnij mnie rano przy zamkniętych żaluzjach. ** Źródło: ''the way i see things'' * Uciekam od moich problemów<br/>Biorę narkotyki kiedy je chcę. ** ''I run away from my problems<br/>I do the drugs when I want 'em.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Umierałem i nie było tu nikogo<br/>Proszę nie płacz skarbie, życie nie jest sprawiedliwe. ** ''I was dying and nobody was there<br/>Please don't cry, baby, life ain't fair.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Widzę upływ czasu<br >Czuję się, jakbym był w liceum i był jebany na wfie<br >Shawty, pamiętam to<br >Wiem, że to pamiętasz<br >Jebałaś mnie na długo zanim jeszcze zacząłem pisać rap. ** Źródło: ''Gym Class'' * Wszyscy mówią mi, że życie jest krótkie, ale ja chcę umrzeć. ** ''Everybody tellin' me life short, but I wanna die.'' (ang.) ** Źródło: ''The Brightside'' * Wypowiedziane słowa miały trwać<br >Ale obraz szybko zniknął<br >Słowa „kocham cię” znaczyły tak wiele<br >Teraz nawet twoich ust nie mogę dotknąć<br >Będę płakać z powodu kolejnego bólu oczu i<br >Myśleć o naszym pierwszym pocałunku pod drzewem<br >I jak wiele to znaczyło. ** Źródło: ''Kiss'' * Zabrałem ją do łóżka i pokazałem jej jak umieram każdej nocy, potem budzę się i wciąż jestem kurewsko naćpany. ** ''Took her to the crib and I show her how I die every night, then I wake up and I'm still fuckin' high.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Zakochałem się raz i potem nie byłem taki sam. ** ''Fell in love once and I never been the same.'' (ang.) ** Źródło: ''Cobain'' * Zawracaj mi głowę, mów mi okropne rzeczy<br/>Ty wiesz, że kocham to kiedy to robisz. ** ''Bother me, tell me awful things<br/>You know I love it when you do that.'' (ang.) ** Źródło: ''Awful Things'' * Zdejmij ubranie, kochanie, mam ładną biel. ** ''Clothes off, baby, I got good white.'' (ang.) ** Źródło: ''Witchblades'' * Zostaw trochę płynu dla stonóg, one zjedzą moje wspomnienia<br/>Nakarm mną moich wrogów<br/>Zaprowadź mnie do śmierci, jestem Lil Kennedy<br/>Nie mam lekarstwa, pochowaj mnie. ** ''Leave some liquid for the centipedes, they eat away my memory<br/>Feed me to my enemies<br/>Lead me to death, I'm Lil Kennedy<br/>I ain't got no remedy, bury me.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Żadna z moich byłych nie skończyła z Lil Peepem<br/>Nikt się nie fleksuje tak bardzo jak ja<br/>Dlatego właśnie ona pisze do mnie i mówi mi, że mnie kocha. ** ''None of my exes is over Lil Peep<br/>Nobody flexin' as much as I be<br/>That's why she text me and tell me she love me.'' (ang.) ** Źródło: ''Star Shopping'' == Inne == * Chcę być wszystkim dla wszystkich. Za dużo od nich wymagam, ale potem nie chcę od nich niczego. Rozumiesz mnie? Nie pozwalam ludziom sobie pomagać, ale potrzebuję pomocy, jednak nie wtedy, kiedy mam tabletki. Ale to tylko chwilowe. Może kiedyś nie umrę młodo i będę szczęśliwy? Co to jest szczęście? Zawsze czuję szczęście przez jakieś 10 sekund, a potem znika. Mam już tego dość. ** ''I just wanna be everybody’s everything I want too much from people but then I don’t want anything from them at the same time u feel me I don’t let people help me but I need help but not when I have my pills but that’s temporary one day maybe I won’t die young and I’ll be happy? What is happy I always have happiness for like 10 seconds and then it’s gone. I’m getting so tired of this.'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Cierpię na depresję i są dni, kiedy budzę się i myślę: Kurwa, chciałbym się nie obudzić. To był jeden z powodów, dla których przeprowadziłem się do Kalifornii, próbując uciec od miejsca, które to ze mną robiło, i od ludzi, którzy mnie otaczali. ** ''I suffer from depression and some days I wake up and I’m like, Fuck, I wish I didn’t wake up. That was part of why I moved to California, trying to get away from the place that was doing that to me, and the people I was around.'' (ang.) ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Jebałem dziewczynę, wtedy kiedy miała okres. Bez kondoma. ** Opis: odpowiedź na: ''jaka jest najbardziej romantyczna rzecz jaką zrobiłeś?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jebię dziewczynę, wtedy kiedy ma okres. ** Opis: odpowiedź na: ''jak leczysz złamane serce?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jestem kurewsko martwy w trumnie. Od dawna mnie nie ma. 86? Cholera. Chciałbym. ** Opis: odpowiedź na to, jak by wyglądało jego życie jako 86 latek. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Kiedy umrę, pokochasz mnie. ** ''When I die You'll love me'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Kiedyś nie miałem przyjaciół. Bądź cierpliwy, nie zabijaj się, są ludzie, których kochasz, a których nawet jeszcze nie znasz. ** Źródło: [https://www.highsnobiety.com/p/lil-peep-goth-angel-sinner-interview/ highsnobiety.com] * Mnie tam nie było. Chodziłem, siedziałem tam przez 45 minut i myślałem: „Nie dam rady”. Moja szkoła średnia była zamknięta, więc nie wolno nam było wychodzić, więc musiałem przeskakiwać przez 6-metrowe ogrodzenie, żeby uciec przed tymi pierdolonymi, grubymi ochroniarzami, każdego pierdolonego dnia. Dosłownie. Mówili: „Jutro masz zawieszenie w prawach ucznia”. Ja na to: „Super! Nie przyjdę”. Szkoła była cały czas przymusowa. Teraz widać, że nigdy nie było to konieczne. ** ''I wasn’t there. I would go, sit there for 45 minutes, be like, I cannot take this. My high school was a closed campus, so we weren’t allowed to leave, so I had to hop a 20-foot fence to run away from these fucking fat security guards every fucking day. Literally. They’d be like, “You have in-school suspension tomorrow.” I was like, “Cool! I won’t come.” School was forced the whole time. Now it’s apparent that it was never very necessary.'' (ang.) ** Opis: o szkole. ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Wszystko się zmienia. Nie możesz przewidzieć, gdzie będziesz za rok. Nie wiesz tego. Wiesz o czym mówię? Były momenty w których byłem w bardzo bardzo bardzo bardzo niskim punkcie, wiesz, gówniane sytuacje, straszne sytuacje (...) nawet jeśli po 5 latach mówisz: ''czekam na to gówno, nic się nie dzieje'', zajmie to kolejne pięć lat. To gówno potrzebuje czasu w niektórych sytuacjach. Ewentualnie będzie lepiej. Zawsze musisz być wdzięczny za to co masz. Nigdy nie bądź niewdzięczny. ** Opis: zapytany o słowa, które powiedziałby do osoby, która zastanawia się nad samobójstwem. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' == Zobacz też == * [[Lil Tracy]] [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] [[Kategoria:Amerykańscy modele]] [[Kategoria:Amerykańscy piosenkarze]] [[Kategoria:Amerykańscy tekściarze]] jwcdw6bfy8dpe3gghq0gtgq7zzsbxcy 642789 642786 2026-05-27T06:39:38Z Nazwa1234 53893 /* Cytaty z utworów */ 642789 wikitext text/x-wiki '''[[w:Lil Peep|Lil Peep]]''' (właśc. '''Gustav Elijah Åhr''') (1996–2017) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er, [[piosenka]]rz, [[autor]] [[tekst]]ów i model. [[Plik:Lilpeepcropped.png|mały|{{center|Lil Peep (2016)}}]] {{wulgaryzmy}} == Cytaty z utworów == * Boże czemu, Boże czemu muszę się budzić? Więcej wina, więcej wina, skarbie nalej kolejny kubek. ** ''Lord why, Lord why do I gotta wake up? More wine, more wine, baby, pour another cup.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Chcesz spotkać się z przyjaciółmi, ale utknąłeś w szpitalu. Wchodzi lekarz i mówi, że to terminalny guz w twoim mózgu, i mówi, że jest nieoperacyjny. Czy życie nie jest piękne? Uważam, że życie jest piękne. ** ''You wanna see your friends, but you're stuck inside a hospital. Doctor walks in and he tells you that it's terminal tumor in your brain and they're sayin' it's inoperable. Isn't life beautiful? I think that life is beautiful.'' (ang.) ** Źródło: ''Life Is Beautiful'' * Cipka na skórzanych siedzeniach, muzyka i ekstaza. Ona nie uważa, że ​​jestem seksowny, ale nie mogę pozwolić, żeby to do mnie dotarło. Jebie ją, aż się zaczerwieni, a potem dochodzi obok mnie. Jebie ją, aż umrze, a ona będzie ciągle dochodzić obok mnie. Jebie ją, ona daję mi głowę, będzie dawać mi szyję. Jebie ją w twoim łóżku, a ona wyjdzie, przyjdzie i zmoczy pościel. Nie mam w sobie chłodu, suko, zazdrościsz mi. ** ''Pussy on the leather seats, music and ecstasy. She don't think I'm sexy, but I can't let that get to me. Fuck her 'til she red and then she keep comin' next to me. Fuck her 'til she dead and she gon' keep comin' next to me. Fuck her, give me head, she gon' keep givin' neck to me. Fuck her in your bed and she gon' leave, come and wet the sheets. I ain't got no chill in me, bitch, you gon' envy me.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Czuje to w moich żyłach<br/>Wszystkie moje suki są głupie, ponieważ dają mi swoje mózgi. ** ''I feel it in my veins<br/>All my bitches dumb 'cause they give me all they brains.'' (ang.) ** Źródło: ''veins'' * Czy wyruchałabyś mnie na podłodze? Czuję się niegrzeczny. Pragnę zgłębić Twoje rysy, tajemnice ukryte w Twoim ciele. ** ''Would you fuck me right on the floor? I'm feelin' naughty. I wish to explore your features, secrets hidden in your body.'' ** Źródło: ''Feelz'' * Dziewczyno, ty wiesz, że umrę za niedługo<br/>Czemu kurwa to robisz?<br/>Powiedz mi, czemu kurwa to robisz?<br/>Dajcie mi przerwę od tego całego gówna. ** ''Girl, you know that I'ma die real soon<br/>Why the fuck do you do that?<br/>Tell me, why the fuck do you do that?<br/>Gimme a break from all this bullshit.'' (ang.) ** Źródło: ''interlude'' * Dziewczyny, sprawiają, że piję<br >Dziewczyny, sprawiają, że myślę<br >Dziewczyny, lubią to na moim kutasie. ** ''Girls, make me drink<br />Girls, make me think<br />Girls, like it on my dick. ** Źródło: ''Girls'' * Jak mogłem zapomnieć tę twarz, nawet nie znam twojego imienia. Jestem w miłości z dziewczyną-duchem, samotnym w samotnym świecie. Naprawdę chcę ją znaleźć. Najpierw wciągnę kolejną kreskę. Leżący na asfalcie Lil Peep, stracił przytomność. ** ''How could I forget that face, I don't even know your name. I'm in love with a ghost girl, all alone in a lonely world. I just really wanna find her, I'ma do another line first. Lyin' on the asphalt, Lil Peep, blacked out.'' (ang.) ** Źródło: ''Ghost Girl'' * Jeb mnie, jakbyśmy leżeli na łożu śmierci. ** ''Fuck me like we're lyin' on our deathbed.'' (ang.) ** Źródło: ''Sex with My Ex'' * Jebać moje życie, nie mogę uratować tej dziewczyny<br >Nie mów mi, że mogłeś uratować to gówno. ** ''Fuck my life, can't save that girl <br />Don't tell me you could save that shit.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Kiedyś chciałem się zabić<br >Przyszedłem, nadal chcę się zabić<br >Moje życie zmierza donikąd<br >Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że jest mi to obojętne. ** ''I used to wanna kill myself<br/>Came up, still wanna kill myself<br/>My life is goin' nowhere<br/>I want everyone to know that I don't care.'' (ang.) ** Źródło: ''OMFG'' * Kiedyś myślałem, że Cię kocham, teraz wiem, że to nieprawda. ** ''I used to think I love you, now I know it ain't true.'' (ang.) ** Źródło: ''White Tee'' * Kocham Cię do lata i z powrotem. To nie zima, ale zmroziłaś moje serce i rozgrzałaś wątrobę. ** ''I love you to the summer and back. It's not the winter, but you've frozen my heart and got me warmin' up my liver.'' (ang.) ** Źródło: ''Feelz'' * Krew na Nike'ach świszczy<br/>Bo musiałem ugryźć sukę<br/>Krew ciągle wycieka. ** ''Blood on the Nike swish<br/>'Cause I had to bite the bitch<br/>Blood steady leakin'.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Króliczek Playboya, laska wygląda jak gwiazda porno<br/>Wiem, że mnie kocha bo jebie mnie w jej sportowym aucie. ** ''Playboy bunny, though, shawty look like a pornstar<br/>I know she love me 'cause she fuck me in her sports car.'' ** Źródło: ''Gym Class'' * Laska mdleje. Biorę jej dupę na zewnątrz, potem dostaję spazmów. ** ''Shawty pass out. Take her ass out, then I spaz out.'' (ang.) ** Źródło: ''Beamer Boy'' * Miałaś innego chłopaka do trzymania twojej ręki<br/>Okej, teraz widzę to suko<br/>Chcesz żebym to pokonał, suko<br/>Nie pokonam tego, nie, nie. ** ''You had another boy to hold your hand<br/>Okay, now I see it, bitch<br/>You want me to beat it, bitch<br/>I ain't finna beat it, no, no.'' (ang.) ** Źródło: ''beat it'' * Nie chcę teraz umierać samotnie, ale przyznaję, że czasami to robię<br/>Te narkotyki wzywają mnie, weź kolejną kreskę, nie zaśnij<br/>To jest piosenka którą grali kiedy uderzyłem w ścianę. ** ''I don't wanna die alone right now, but I admit I do sometimes<br/>These drugs are callin' me, do one more line, don't fall asleep<br/>This is the song they played when I crashed into the wall.'' (ang.) ** Źródło: ''the song they played (when i crashed into the wall)'' * Nie ma nic gorszego niż utrata przyjaciela<br/>I to uczucie które dostajesz kiedy każdy kogo kochasz nie jest w pobliżu<br/>Serio muszę odejść od tego miasta<br/>Tylko czekam na falę i utonę<br/>Szatan prowadzi mnie na dół. ** ''Nothing worse than losin' a friend<br/>And the feeling you get when everybody that you love ain't around<br/>I really gotta get away from this town<br/>I'm just waiting for a wave and I'll drown<br/>Satan letting me down.'' (ang.) ** Źródło: ''haunt u'' * Nie tak jak te inne skurwysyny<br/>Mogę uczynić cię bogatą<br/>Mogę uczynić cię tym, skarbie, mogę uczynić cię tamtym<br/>Mogę zabrać cię tu, ale skarbie nie zdołasz wrócić. ** ''Nothin' like them other motherfuckers<br/>I can make you rich<br/>I can make you this, baby, I can make you that<br/>I can take you there, but baby, you won't make it back.'' (ang.) ** Źródło: ''Save That Shit'' * Nie widzą mnie, dopóki nie zatrzymam Lamborghini. Wszyscy chcą być mną, dopóki nie podjadę i mnie nie spotkają. Umieram powoli, kochanie, nigdy nie miałem znaczenia. Kolejny pierdolony ćpun, spuść mi krew, ale nie bądź chciwy. ** ''They don't see me 'less I pull up Lamborghini. Everybody wanna be me 'til I pull up and they meet me. I'ma die slow, sweetie, I ain't never had a meanin'. Just another fuckin' junkie, drain my blood, but don't be greedy.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Nigdy na ulicach, ponieważ nie opuszczam mojego domu. Jeśli chcesz przeżyć sen, nie przyjdę, suko, mówiłem ci. ** ''Never in the streets, 'cause I never leave my home. If you wanna live a dream I ain't coming, bitch, I told you.'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Palę propan z moją kliką i złymi sukami<br >Mów mi Cobain, ona widzi ból. ** Źródło: ''Cobain'' ** Zobacz też: [[Kurt Cobain]] * Pamiętam, jak jadłem cipkę na tylnym siedzeniu autobusu<br >Pamiętam, że kręciłem się aż do wschodu słońca<br >Do wszystkich miejsc, do których mnie zabrałaś, nikt nie przyszedł z nami<br >Te same dziwki mnie przeoczyły, teraz są na moich jajach. ** ''I remember eatin' pussy on the back of the bus<br/> I remember gettin' nookie 'til the sun came up<br/>All the places that you took me, no one came with us<br/>Same hoes overlook me, now they on my nuts.'' (ang.) ** Źródło: ''Nuts'' * Poprostu chcę zabrać cię do mojego pokoju<br/>Możemy robić cokolwiek co chcieliśmy<br/>Rozerwij moją koszulkę, pocałuj moją szyję<br/>Rzuć mnie na podłogę dziewczyno, spraw żebym był mokry<br/>Podrap mi plecy, spraw żebym krwawił<br/>Mogę być cokolwiek czym zechcesz żebym był. ** ''I just wanna get you to my room<br/>We can do whatever that we wanted to do<br/>Rip my shirt, kiss my neck<br/>Throw me on the floor girl, make me sweat<br/>Scratch my back, make me bleed<br/>I could be whatever that you want me to be.'' (ang.) ** Źródło: ''fucked up'' * Potrafię poruszać ziemię jakbym był Avatarem<br/>Teraz zanikam w swoim pokoju<br/>Teraz patrzę na mój telefon, czy powinienem do ciebie napisać? ** ''I could make the ground move like I'm Avatar<br/>Now I'm faded on my own in my bedroom<br/>Now I'm looking at my phone, should I text you?'' (ang.) ** Źródło: ''Gym Class'' * Poznałem ją przez przypadek<br/>Powiedziałem: ''Naprawdę lubię twoje spodnie''<br/>Wiem, że masz chłopaka<br/>Podaj mi swoją rękę (jebać to)<br/>Nastoletni romans, daj mi ten taniec<br/>Tak, wziąłem Xanax (tak)<br/>Mam nadzieję, że zrozumiesz. ** ''I met her by chance<br/>I said: "I really like your pants"<br/>I know you got a man<br/>Gimme your hand (fuck it)<br/>Teen romance, gimme this dance<br/>Yeah, I took a Xan (yeah)<br/>I hope you understand. ** Źródło: ''teen romance'' * Pozwól mi krwawić, patrz, jak umieram<br/>Ja mam złote zęby, ona ma jasnozielone oczy<br/>Ona jest moją fantazją, przychodzi tylko w nocy<br/>Ona nie wie o mnie, co się dzieje w środku<br/>Pozwolę ci poczuć mój ból, jeśli mnie naćpiesz<br/>Musiałem wyrobić sobie nazwisko, musiałem złamać kręgosłup<br/>Teraz jestem w drodze, szukam tylko bólu<br/>Suki pieprzą mnie tak samo, miejsce nie ma znaczenia, okej<br/>Chcę tylko umrzeć u boku mojej mamy. ** ''Let me bleed, watch me die<br/>I got golden teeth, she got bright green eyes<br/>She's my fantasy, she only comes at night<br/>She don't know 'bout me, what goes on inside<br/>I'll let you feel my pain if you would get me high<br/>Had to make my name, I had to break my spine<br/>Now I'm on my way, I'm just lookin' for pain<br/>Bitches fuck me the same, it don't matter the place, okay<br/>I just wanna die by my mama's side.'' (ang.) ** Źródło: ''let me bleed'' * Przejmuj się sobą, skarbie, będzie u mnie dobrze<br/>Tylko chcę umrzeć w spokoju tej nocy. ** ''Worry about yourself, baby, I'll be good<br/>I just wanna die in peace tonight.'' (ang.) ** Źródło: ''five degrees'' * Rozwalę sobie mój mózg tylko dla zabawy<br/>Nie mogę spać i nie mogę jeść<br/>Te same stare buty dalej na mojej stopie<br/>Ta sama stara trawa dalej na moim trawniku<br/>Ale to umarło odkąd odeszłaś. ** ''Blow my brains out just for fun<br/>I can't sleep and I can't eat<br/>The same old shoes still on my feet<br/>The same old grass still on my lawn<br/>But it died since you've been gone.'' (ang.) ** Źródło: ''driveway'' * Spal mnie, aż pozostanę tylko wspomnieniami. ** Źródło: ''Awful Things'' * Spójrz na niebo dziś wieczorem<br >Wszystkie gwiazdy mają swój powód. ** Źródło: ''Star Shopping'' * Szesnaście kresek kokainy i jest mi dobrze<br/>Złam mi kości ale udawaj, że to mój kregosłup<br/>Zastanawiam się kogo będziesz jebać jak umrę<br/>I gdybym próbował zadzwonić, płakałabyś?<br/>Proszę nie płacz, marnujesz swój czas<br/>Szesnaście kresek żebym poczuł się dobrze. ** ''Sixteen lines of blow and I'm fine<br/>Break my bones but act as my spine<br/>Wonder who you'll fuck when I die<br/>And if I tried to call, would you cry?<br/>Please don't cry, you're wasting your time<br/>Sixteen lines to make me feel fine.'' (ang.) ** Źródło: ''16 Lines'' * Teraz jestem tak naćpany, że pieprzę się z zamkniętymi oczami<br >Ona nie jebie się ze mną już więcej, chociaż o mnie myśli<br >Przyjdź i zerżnij mnie rano przy zamkniętych żaluzjach. ** Źródło: ''the way i see things'' * Uciekam od moich problemów<br/>Biorę narkotyki kiedy je chcę. ** ''I run away from my problems<br/>I do the drugs when I want 'em.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Umierałem i nie było tu nikogo<br/>Proszę nie płacz skarbie, życie nie jest sprawiedliwe. ** ''I was dying and nobody was there<br/>Please don't cry, baby, life ain't fair.'' (ang.) ** Źródło: ''Runaway'' * Widzę upływ czasu<br >Czuję się, jakbym był w liceum i był jebany na wfie<br >Shawty, pamiętam to<br >Wiem, że to pamiętasz<br >Jebałaś mnie na długo zanim jeszcze zacząłem pisać rap. ** Źródło: ''Gym Class'' * Wszyscy mówią mi, że życie jest krótkie, ale ja chcę umrzeć. ** ''Everybody tellin' me life short, but I wanna die.'' (ang.) ** Źródło: ''The Brightside'' * Wypowiedziane słowa miały trwać<br >Ale obraz szybko zniknął<br >Słowa „kocham cię” znaczyły tak wiele<br >Teraz nawet twoich ust nie mogę dotknąć<br >Będę płakać z powodu kolejnego bólu oczu i<br >Myśleć o naszym pierwszym pocałunku pod drzewem<br >I jak wiele to znaczyło. ** Źródło: ''Kiss'' * Zabrałem ją do łóżka i pokazałem jej jak umieram każdej nocy, potem budzę się i wciąż jestem kurewsko naćpany. ** ''Took her to the crib and I show her how I die every night, then I wake up and I'm still fuckin' high.'' (ang.) ** Źródło: ''White Wine'' * Zakochałem się raz i potem nie byłem taki sam. ** ''Fell in love once and I never been the same.'' (ang.) ** Źródło: ''Cobain'' * Zawracaj mi głowę, mów mi okropne rzeczy<br/>Ty wiesz, że kocham to kiedy to robisz. ** ''Bother me, tell me awful things<br/>You know I love it when you do that.'' (ang.) ** Źródło: ''Awful Things'' * Zdejmij ubranie, kochanie, mam ładną biel. ** ''Clothes off, baby, I got good white.'' (ang.) ** Źródło: ''Witchblades'' * Zostaw trochę płynu dla stonóg, one zjedzą moje wspomnienia<br/>Nakarm mną moich wrogów<br/>Zaprowadź mnie do śmierci, jestem Lil Kennedy<br/>Nie mam lekarstwa, pochowaj mnie. ** ''Leave some liquid for the centipedes, they eat away my memory<br/>Feed me to my enemies<br/>Lead me to death, I'm Lil Kennedy<br/>I ain't got no remedy, bury me.'' (ang.) ** Źródło: ''Lil Kennedy'' * Żadna z moich byłych nie skończyła z Lil Peepem<br/>Nikt się nie fleksuje tak bardzo jak ja<br/>Dlatego właśnie ona pisze do mnie i mówi mi, że mnie kocha. ** ''None of my exes is over Lil Peep<br/>Nobody flexin' as much as I be<br/>That's why she text me and tell me she love me.'' (ang.) ** Źródło: ''Star Shopping'' == Inne == * Chcę być wszystkim dla wszystkich. Za dużo od nich wymagam, ale potem nie chcę od nich niczego. Rozumiesz mnie? Nie pozwalam ludziom sobie pomagać, ale potrzebuję pomocy, jednak nie wtedy, kiedy mam tabletki. Ale to tylko chwilowe. Może kiedyś nie umrę młodo i będę szczęśliwy? Co to jest szczęście? Zawsze czuję szczęście przez jakieś 10 sekund, a potem znika. Mam już tego dość. ** ''I just wanna be everybody’s everything I want too much from people but then I don’t want anything from them at the same time u feel me I don’t let people help me but I need help but not when I have my pills but that’s temporary one day maybe I won’t die young and I’ll be happy? What is happy I always have happiness for like 10 seconds and then it’s gone. I’m getting so tired of this.'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Cierpię na depresję i są dni, kiedy budzę się i myślę: Kurwa, chciałbym się nie obudzić. To był jeden z powodów, dla których przeprowadziłem się do Kalifornii, próbując uciec od miejsca, które to ze mną robiło, i od ludzi, którzy mnie otaczali. ** ''I suffer from depression and some days I wake up and I’m like, Fuck, I wish I didn’t wake up. That was part of why I moved to California, trying to get away from the place that was doing that to me, and the people I was around.'' (ang.) ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Jebałem dziewczynę, wtedy kiedy miała okres. Bez kondoma. ** Opis: odpowiedź na: ''jaka jest najbardziej romantyczna rzecz jaką zrobiłeś?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jebię dziewczynę, wtedy kiedy ma okres. ** Opis: odpowiedź na: ''jak leczysz złamane serce?'' ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Jestem kurewsko martwy w trumnie. Od dawna mnie nie ma. 86? Cholera. Chciałbym. ** Opis: odpowiedź na to, jak by wyglądało jego życie jako 86 latek. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' * Kiedy umrę, pokochasz mnie. ** ''When I die You'll love me'' (ang.) ** Opis: treść jednego z ostatnich postów Lil Peepa, opublikowanych na Instagramie w dniu jego śmierci. ** Źródło: konto ''lilpeep'' na Instagramie, post z 15 listopada 2017. * Kiedyś nie miałem przyjaciół. Bądź cierpliwy, nie zabijaj się, są ludzie, których kochasz, a których nawet jeszcze nie znasz. ** Źródło: [https://www.highsnobiety.com/p/lil-peep-goth-angel-sinner-interview/ highsnobiety.com] * Mnie tam nie było. Chodziłem, siedziałem tam przez 45 minut i myślałem: „Nie dam rady”. Moja szkoła średnia była zamknięta, więc nie wolno nam było wychodzić, więc musiałem przeskakiwać przez 6-metrowe ogrodzenie, żeby uciec przed tymi pierdolonymi, grubymi ochroniarzami, każdego pierdolonego dnia. Dosłownie. Mówili: „Jutro masz zawieszenie w prawach ucznia”. Ja na to: „Super! Nie przyjdę”. Szkoła była cały czas przymusowa. Teraz widać, że nigdy nie było to konieczne. ** ''I wasn’t there. I would go, sit there for 45 minutes, be like, I cannot take this. My high school was a closed campus, so we weren’t allowed to leave, so I had to hop a 20-foot fence to run away from these fucking fat security guards every fucking day. Literally. They’d be like, “You have in-school suspension tomorrow.” I was like, “Cool! I won’t come.” School was forced the whole time. Now it’s apparent that it was never very necessary.'' (ang.) ** Opis: o szkole. ** Źródło: [https://pitchfork.com/features/rising/10001-tears-of-a-dirtbag-rapper-lil-peep-is-the-future-of-emo/ pitchfork.com] * Wszystko się zmienia. Nie możesz przewidzieć, gdzie będziesz za rok. Nie wiesz tego. Wiesz o czym mówię? Były momenty w których byłem w bardzo bardzo bardzo bardzo niskim punkcie, wiesz, gówniane sytuacje, straszne sytuacje (...) nawet jeśli po 5 latach mówisz: ''czekam na to gówno, nic się nie dzieje'', zajmie to kolejne pięć lat. To gówno potrzebuje czasu w niektórych sytuacjach. Ewentualnie będzie lepiej. Zawsze musisz być wdzięczny za to co masz. Nigdy nie bądź niewdzięczny. ** Opis: zapytany o słowa, które powiedziałby do osoby, która zastanawia się nad samobójstwem. ** Źródło: wywiad ''LIL PEEP x MONTREALITY'' == Zobacz też == * [[Lil Tracy]] [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] [[Kategoria:Amerykańscy modele]] [[Kategoria:Amerykańscy piosenkarze]] [[Kategoria:Amerykańscy tekściarze]] nejgdu1i82m00zrvl8tcolhak8hqhgm Użytkownik:SwamBOT/Zbyt długie cytaty/1 2 71345 642762 642657 2026-05-26T22:40:06Z Zero 20 załatwione 642762 wikitext text/x-wiki Na tej stronie [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] zgłasza zbyt długie cytaty (tj. dłuższe niż 1000 znaków razem ze spacjami). Przed podjęciem decyzji o usunięciu bądź skróceniu cytatu dobrze jest sprawdzić czy nie doszło do pomyłki i cytat ma faktycznie więcej niż 1000 znaków. Po skróceniu lub usunięciu cytatu należy usunąć go z tej listy. * Na stronie [[2 Księga Królewska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1067 znaków: ''I król Asyrii wyruszył przeciwko całej tej ziemi, i ruszył na Samarię, i oblegał ją przez trzy lata. W dziewiątym roku Hoszei król Asyrii zdobył Samarię, po czym powiódł Izraela na wygnanie do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i w Chabor nad rzeką Gozan, i w miastach Medów. A stało się tak, ponieważ s''... [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Doboszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1004 znaków: ''Położenie Polski stało się tak tragiczne, że nie wolno nam stracić ani minuty. Musimy przestawić naszą politykę całkowicie. Musimy zacząć mobilizować opinie całego świata w obronie Polski przeciw Sowietom. Musimy stworzyć Rząd, złożony z najtęższych ludzi, którymi rozporządza Naród. Panu Panie Prezydencie narzucono na jesieni 1939 r. zobowiązanie nie usuwania gen Sikorskiego. Zobowiązanie to jest sprzeczne z Konstytucją i całkowicie nieważne; są to pacta conventa przypominające najgorsze wzory z epoki upadku Rzeczypospolitej. (…) Niech Pan stanie, Panie Prezydencie, na wysokości historycznego zadania i usunie Rząd, prowadzący Polskę do zguby. Człowiekiem, który cieszy się zaufaniem ogółu Polaków, jest gen. K. Sosnkowski. Niech Go Pan powoła do władzy, Panie Prezydencie. Niech Pan utworzy Rząd, Panie Generale. Nie wolno się Panu wahać albo usuwać. Ratujcie Polskę, pogrążaną coraz głębiej przez ludzi nieodpowiedzialnych. Poprą Was polscy żołnierze i wszystko, co w Narodzie uczciwe i ofiarne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:54, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…) Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…). Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd. Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc? Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Widmo krąży po Europie, także po innych kontynentach: widmo końca systemu totalitarnego widmo kresu koszarowego komunizmu. Tak, to już chyba koniec. Nic już chyba nie wskrzesi tego systemu, który obiecywał świetlaną przyszłość, a przyniósł terror i nędzę, kłamstwo i deprawację, wynarodawianie i gwałt na ludzkich sumieniach. Rozglądamy się wokół, nieufnie i niepewnie. Czy to możliwe? Czy nie bierzemy własnych życzeń za rzeczywistość? Czy nie jest to kolejny podstęp rządzącej ekipy? Czy raz jeszcze, jak tylekroć dotąd, nie zostaniemy okłamani? Zastanówmy się przeto: w polityce liczą się fakty. Najbardziej doniosłym faktem tej wiosny były obrady „okrągłego stołu” i powrót „Solidarności” na legalną scenę. (…) „Okrągły stół” był aktem zgody na przeobrażenie polityki policyjnego monologu w polityczny dialog; (…) Odpowiadamy: system totalitarny jest naszym wrogiem. Nie chcemy go udoskonalać ani poprawiać. Chcemy zastąpić go ładem parlamentarnej demokracji. Ale odrzucamy drogę rewolucji i przemocy, świadomi, jak łatwo zastąpić jedną dyktaturę dyktaturą odmienną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agatha Christie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Dziesięć małych Murzyniątek Jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło – I zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek Poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało – I zostało tylko osiem. Rzekło osiem Murzyniątek: Ach, ten Devon – to jest Eden, Jedno z nich się osiedliło – I zostało tylko siedem. Siedem małych Murzyniątek Chciało drwa do kuchni znieść; Jedno się rąbnęło w głowę – I zostało tylko sześć. Sześć malutkich Murzyniątek Na miód słodki miało chęć, Jedno z nich ukłuła pszczółka – I zostało tylko pięć. Pięć malutkich Murzyniątek Adwokackiej chce kariery. Jedno się odziało w togę – I zostały tylko cztery. Cztery małe Murzyniątka Brzegiem morza sobie szły, Jedno połknął śledź czerwony – I zostały tylko trzy. Trzy malutkie Murzyniątka Poszły w las pewnego dnia; Jedno poturbował niedźwiedź – I zostały tylko dwa. Dwu malutkim Murzyniątkom W słońcu minki coraz rzedną… Jedno zmarło z porażenia – I zostało tylko jedno. Jedno małe Murzyniątko. Poszło teraz w cichy kątek, Gdzie się z żalu powiesiło – Ot, i koniec Murzyniątek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:11, 14 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agnès Merlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1037 znaków: ''Pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy funkcjonowania mózgu. A przypadki skrajne, jak dewiacje, są najbardziej wstrząsające. Sam pomysł, że można mieć kilka osób we własnej głowie jest niesamowity! Te postacie mogą być bohaterami powieści, nieżyjącymi osobami, które znałeś i które umarły lub nawet znanymi osobistościami! Poza tym organizacja tych osobowości pomiędzy sobą też jest szczególna: często jest szef, któremu inne są posłuszne, i który decyduje kto i kiedy przejmuje kontrolę nad ciałem. Generalnie, każda osobowość reprezentuje jedną cechę charakteru: złość, ból, przemoc lub zmysłowość. Ta dysfunkcja rodzi się najczęściej pod wpływem wyjątkowo silnego szoku emocjonalnego, z którym umysł nie chce się pogodzić. Temat osobowości mnogich fascynuje mnie również dlatego, że jest uniwersalny i możemy go wszyscy w jakimś stopniu doświadczyć. Rozmnożenie osobowości wydaje mi się powiązane z samą naturą człowieka. Nasze „ja” również ma różne twarze w kolejnych etapach naszego życia, choć nie przybiera to postaci patologicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:45, 16 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agresja ZSRR na Polskę]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''17 września 1939 r. wojska ZSRR bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow zawarty 23 sierpnia 1939 r. między ZSRR i nazistowskimi Niemcami. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu. Wkroczenie Armii Czerwonej otworzyło kolejny tragiczny rozdział historii Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Długa jest lista zbrodni i nieszczęść, które dotknęły wtedy wschodnie tereny II Rzeczypospolitej i obywateli polskich, którzy się tam znaleźli. Składa się na nią zbrodnia wojenna rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tysięcy bezbronnych jeńców, polskich oficerów, wysiedlenie setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej, osadzenie ich w nieludzkich warunkach w obozach i więzieniach oraz przymuszanie do niewolniczej pracy. Te sowieckie zbrodnie rozpoczęły szereg aktów przemocy, składających się na tragedię Golgoty Wschodu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:22, 16 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Akcja AB]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''W dniu 4 kwietnia 1940 r. widziałem, że drogą od Firleja na nieużytki przejechało około 10 krytych niemieckich ciężarówek. Ja wówczas wyjeżdżałem z domu furmanką i powróciłem po jakichś trzech godzinach. Gdy wróciłem dowiedziałem się, że moi domownicy i sąsiedzi słyszeli strzały dochodzące z terenu nieużytków, że nieużytki były obstawione łańcuchem posterunków, a przy wejściu na każde podwórko również stanął wartownik, który nie pozwalał wychodzić z domu. Gdy wróciłem już nie było słychać strzałów, ani widać posterunków. Wkrótce potem zobaczyłem, że te same niemieckie ciężarówki odjeżdżają w kierunku Radomia. Poszedłem wówczas na nieużytki. Poprzedniego dnia widziałem, że w pewnym miejscu na nieużytkach pojawiło się parę świeżo wykopanych dołów. Poszedłem w miejsce, gdzie uprzednio doły te widziałam. Zobaczyłem, że doły są zasypane i udeptane butami. Wyraźne były ślady podkutych butów. W pobliżu leżały kawałki jakichś kości. Opowiadano potem, że hitlerowcy rozstrzelali wówczas dużą grupę ludzi z okolic Chlewisk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:32, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Najgorzej śmierdzi fikcja, którą nazywamy świętem pracy. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie święta pracy. Wiecie co jeszcze? Rodzina. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie rodziny. Bo właśnie przez nią święto pracy śmierdzi. Wyjeżdżamy raz do roku i co słyszymy? Nienawidzimy tego, nienawidzimy ciebie. Ty głupku, idioto, tępaku. A my, ludzie pracy? Każdego dnia stajemy na tej drodze, dusząc się w spalinach, maszerując jak lemingi prosto w paszczę śmierci. I kto nas opłakuje Argentyno? Na pewno nie rodzina, ale to normalne. Tylko giez na ośle nie czuje winy. Ale chociaż raz do roku, w ten śmierdzący dzień moglibyśmy dojechać do naszego śmierdzącego celu. Do zaśmieconych plaż, płonących lasów, natrętnych dziadków, na rodzinne berberque z wujkiem Otto o zaropiałym oku. Ale czy zarząd dróg jest na to przygotowany? Pomaga nam? Przyjechali do pierwszego kierowcy, który spowodował korek i powiedzieli mu: „rusz się idioto i przepuść te 20 milionów ludzi”. Nie, a dlaczego? Bo ich to nic nie obchodzi. I to dopiero śmierdzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Więc uważasz, że jestem ofiarą? Tylko dlatego, że mam śmierdzącą pracę, której nienawidzę, rodzinę, która mnie nie szanuje, miasto, które przeklina dzień, w którym się urodziłem? Cóż, dla ciebie może to oznaczać, że jestem ofiarą, ale coś ci powiem. Kiedy budzę się każdego ranka, to wiem, że nic się nie polepszy, póki się znów nie położę. Więc wstaję, wypijam rozwodnionego tanga i zjadam zamrożone pop-tart, siadam do mojego samochodu, który nie ma tapicerki ani paliwa, ale ma 6 rat do spłacenia, i walczę z korkami tylko po to, by mieć zaszczyt nakładania tanich butów na rozszczepione kopyta ludzi takich jak ty. Nigdy nie zagram w futbol tak, jak myślałem, że zagram, nigdy nie dotknę pięknej kobiety i nigdy więcej nie zaznam radości jechania samochodem bez torby na głowie. Ale nie jestem ofiarą. Ponieważ mimo tego wszystkiego ja i każdy inny facet, który nigdy nie będzie tym, kim chciał być, wciąż gdzieś tam jesteśmy, będąc tymi, kim nie chcemy być, 40 godzin tygodniowo, przez całe życie. I fakt, że nie włożyłem sobie pistoletu do ust, ty, kobiecy puddingu, czyni ze mnie zwycięzcę!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Album kandydatek do stanu małżeńskiego]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Późniéj przekonałem się, że panny z głową posiadają także inne części ciała, nieraz bardzo dobre i kształtnie zbudowane, tylko skrzydełek niestety nie mają i nie unoszą się nigdy nad ziemią. Głowa to jest właściwie praktyczny rozum obejmuje u takiéj panny naczelną komendę nad sercem i innemi częściami ciała i używa ich do zrealizowania swoich planów. Taka panna nigdy nie pozwala oczom swoim rzucać spojrzeń na młodzieńców niemających odpowiednich kwalifikacyj na jéj męża, nie ma tak zwanych studenckich miłości, nie marzy, ale oblicza, nie ma ideałów romansowych, nie lubi rozmów nieprowadzących do jakiegoś zamierzonego celu, nie lubi zabawy dla saméj zabawy, a tém mniéj sztuki dla sztuki, używa strojów, przyrodzonych powabów ciała, wykształcenia, znajomości, przyjaźni, kokieteryi nawet, jak wodzowie używają armat, tyralierki, szarży kawaleryi, ataku piechoty do wygrania walnéj bitwy, któréj ostatecznym celem jest nie tyle małżeństwo, ile wyrobienie sobie odpowiedniéj pozycyi w świecie przez małżeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Lech Wałęsa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Mieszałem w tym mieście, na tej samej dzielnicy, co on. Jako mały chłopak chodziłem do tej samej parafii na mszę świętą. Lech Wałęsa jest częścią tej samej historii. Byłem na stadionie Lechii Gdańsk, gdzie krzyczałem „Lech Wałęsa!”, „Precz z komuną!”. Byłem na meczu z Juventusem, kiedy cały stadion oklaskiwał Lecha Wałęsę. I to jest fascynująca przygoda, być historykiem i zmierzyć się z takim tematem. I od strony trójmiejskiej, i od strony naukowej. Bo mnie Wałęsa interesuje także na płaszczyźnie naukowej. Był dla mnie jako historyka wyzwaniem. I ja to wyzwanie podjąłem. To było kwestią czasu, kiedy napiszę o tym książkę. Cieszę się, że prezes IPN ją wydał. Spotkałem się z materiałami dotyczącymi Lecha Wałęsy od lat. Zajmuję się okresem przedsolidarnościowym. Uważałem, że nie ma co dyskutować, tylko należy coś z tym zrobić. Jak by się Pani zachowała w sytuacji historyka, który przygotowuje publikację o grudniu 1970 roku i spotyka pięć donosów agenturalnych tajnego współpracownika „Bolek”. To co, powinienem je wyrwać, spalić, schować, udawać, że tam takich materiałów nie było?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:18, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Kobieta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Zdaje się, że znakomici psychologowie dawno spostrzegli, że męska kraju naszego połowa siedzi pod pantoflem i chodzi w spódnicy. Ale to jeszcze wielkie szczęście, i prawdę powiedziawszy, gdyby nie kobiety u nas, gdzieżbyśmy zawędrowali? One jedne pracują, myślą, czują, ruszają się, żyją – słuszna jest by i panowały.<br />Przy tym wrodzona skromność nie dopuszcza im zbyt głośno przechwalać się ze swej potęgi, i choć w istocie są paniami, udają potulne towarzyszki… Niezaprzeczonym jest faktem, że u nas więcej niż gdzie indziej amazonek; zostało to widać z tradycji prastarej, ale gdyby, uchowaj Boże, dziś się kobiety zrzekły panowania, jutro by nasz świat do góry nogami się przewrócił…<br />Co dobrego się dzieje – wszystko przez kobiety, co nic potem, to pewnie wymyślim my sami i trzeba całować te łapki, które nas w zbawiennych więzach trzymają, pędzą do pracy, hamują, gdy się na głupstwo zbiera i głaszczą za poczciwą robotę… Z upadkiem męskiego rodzaju, który się stał nijakim, niewieście dłonie musiały jąć się steru i wcale nam z tym nie źle.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:29, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Komunizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:51, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Ojcze Święty, my, kobiety polskie, walczymy w Warszawie, kierowane przez nasz patriotyzm i przywiązanie do ziemi Ojców naszych. Brak nam żywności i środków opatrunkowych. Twierdzy naszej bronimy już przez trzy tygodnie. Warszawa jest w gruzach. Niemcy mordują rannych w szpitalach. Kobiety i dzieci pędzą przed czołgami. Nie są przesadą wiadomości, że na ulicach Warszawy walczą dzieci, niszcząc czołgi nieprzyjacielskie butelkami z benzyną. My, matki, patrzymy na naszych synów, którzy giną za wolność i za naszą ziemię. Nasi mężowie, synowie i bracia walcząc do dnia dzisiejszego nie mają praw i nie są uznani za kombatantów. Ojcze Święty, nikt nam nie pomaga. Armie rosyjskie już od trzech tygodni stoją u bram Warszawy, nie posuwając się z pomocą ani kroku. Z Anglii dopiero teraz otrzymujemy pomoc, jednak w znikomej ilości. Świat nie chce wiedzieć o naszej walce. Jedynie Bóg jest z nami. Ojcze Święty, Namiestniku naszego Pana i Władcy, jeśli nas usłyszysz, udziel błogosławieństwa Bożego kobietom polskim walczącym o Kościół i Wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Można powiedzieć: co tam historia. Można, ale nie da się przekreślić faktów: Niemcy Hitlera zamordowali już przed 1 sierpnia 1944 r. w najbardziej bestialski sposób setki tysięcy Polaków, może dwa miliony, może pięć milionów – jeśli liczyć wszystkich obywateli II Rzeczypospolitej. Do masowego, gigantycznego mordu nie sprowokowała ich dopiero decyzja „Bora”, „Montera” i „Niedźwiadka” o powstaniu w Warszawie. Odwrotnie: ta decyzja była w jakiejś, chyba najważniejszej, części odpowiedzią na pięć lat ludobójstwa i systematycznego deptania godności tych, którzy jeszcze zabici nie zostali. Odpowiedzią także na przypomniane nie tylko przez Katyń doświadczenie ludobójstwa ze strony sowieckiej i na głos pamięci o imperialnym zniewoleniu, jakiego Polska, Warszawa doświadczała ze strony Rosji od XVIII w. Latem 1944 r. ani z jednej, ani z drugiej strony nie można się było dla Polski niczego dobrego spodziewać. Dwa gigantyczne, totalitarne kamienie młyńskie ścierały się ze sobą nad Wisłą. Czy można było liczyć na to, że teraz oszczędzą Polskę i jej mieszkańców?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Z pewnością – co byliby skłonni przyznać niemal wszyscy historycy – popełniono poważne błędy. Lista błędnych ocen dokonanych przez inspiratorów Powstania była długa. Na przykład podzieleni przywódcy rządu na uchodźstwie dali swoim podwładnym w Warszawie ''carte blanche'' w sprawie ostatecznego rozkazu, tracąc w ten sposób kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Wojskowi i polityczni przywódcy w Warszawie („Bór”-Komorowski, Okulicki, Pełczyński, Chruściel i Jankowski), którzy ten ostateczny rozkaz wydali, niewątpliwie źle wybrali moment. Wybór godziny 17.00 jako godziny „W” wywołał wiele zamętu i ograniczył cele, jakie można było osiągnąć w wyniku pierwszego ataku z zaskoczenia. Na skutek wcześniejszej polityki wysyłania broni z Warszawy do oddziałów w terenie dowódcy posłali Armię Krajową do walki w sytuacji dramatycznego niedostatku uzbrojenia. Koordynacja z działaniami zachodnich mocarstw była słaba, a koordynacji z siłami Związku Sowieckiego nie było wcale. Na froncie politycznym przywódcy Armii Krajowej podjęli poważne ryzyko, które się nie opłaciło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Blaise Pascal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''I wreszcie, w ostateczności, w tej filozofii trwogi ukazuje się uśmiech… uśmiech szyderczy, drwiący i czuły, taki, jaki często domyślamy się na twarzy Pascala, pomimo smutku i bólu. Uśmiech na widok manii wielkości szwagra, na widok hipokryzji jezuitów, na widok paniki filozofów, trzymających się kurczowo swoich plansz, na widok pretensji doktorów Sorbony, próżności książąt, głupoty policjantów, którzy go ścigają. Jest to uśmiech skazańca stojącego przed plutonem egzekucyjnym, uśmiech kogoś, kto wie, że śmierć może nadejść w każdej chwili. Uśmiech Buddy. Uśmiech właściwy umysłowi ludzkiemu, jak w języku francuskim, który w jednym słowie ''spirituel'' („duchowy”, ale też: „dowcipny, bystry”) łączy to, co religijne, i to, co komiczne. Uśmiech – najlepsze, co możemy dzielić z innymi, największe wyzwanie rzucone dyktatorom, najlepszy sędzia jakości dzieła sztuki, ostateczny dowód życia.<br />Taka jest ostatnia lekcja geniuszu Pascala i geniuszu Francji: każda okazja jest dobra do uśmiechu. I pośmiania się aż do rozpuku. Jeszcze i jeszcze. Z całego, śmiechu wartego, splendoru ludzkości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lalka (Bolesław Prus)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1080 znaków: ''– Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:19, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Franz Kafka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1019 znaków: ''Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:25, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Martin Luther King]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1032 znaków: ''Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich paru lat doznałem głębokiego rozczarowania umiarkowanymi Białymi. Jestem blisko dojścia do przykrego wniosku, że największą przeszkodą w walce Czarnych o swoją wolność nie jest członek Ku Klux Klanu, czy Rady Białych Obywateli, ale umiarkowany Biały, którego bardziej obchodzi „porządek” niż sprawiedliwość; który woli negatywny pokój, definiowany przez nieobecność napięcia, od pozytywnego pokoju, definiowanego przez obecność sprawiedliwości; który ciągle mówi „Zgadzam się z celem, do którego dążysz, ale nie mogę zgodzić się z twoimi metodami akcji bezpośredniej”; któremu w swojej protekcjonalności wydaje się, że może ustalać, kiedy będzie odpowiedni czas na wolność innego człowieka; który żyje złudzeniami czasu i nieustannie radzi Czarnym, by poczekali na „lepszy moment”. Powierzchowne zrozumienie ze strony osób o dobrej woli jest bardziej frustrujące niż absolutne niezrozumienie ze strony osób o złej woli. Obojętna akceptacja oburza znacznie mocniej niż wyrażone wprost odrzucenie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Oscar Wilde]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Religia też mi nie pomaga. Gdy inni wierzą w rzeczy niewidzialne, ja wierzę w to tylko, co widzę i czego się dotykam. Moje bóstwa przebywają w świątyniach, wzniesionych ręką ludzką; wiara moja doskonali się i uzupełnia w granicach faktycznych doświadczeń; zanadto może uzupełnia się, bowiem, na wzór wielu lub wszystkich, którzy szukają nieba na ziemi, znalazłem na niej nie tylko piękno nieba, ale zarazem grozę piekła. Kiedy myślę o religii, czuję, że dobrze byłoby utworzyć rodzaj zakonu dla tych, którzy nie mogą wierzyć. Można by go nazwać Bractwem Niewierzących. Na ołtarzu, na którym ani jedno nie płonie światło, kapłan, w którego sercu pokój nie gości, odprawiałby mszę, mając w ręku chleb niepoświęcony i pusty kielich do wina. Wszystko, co ma być prawdziwem, musi się stać religią. Agnostycyzm powinien mieć swój rytuał tak samo, jak wiara. Posiał on swoich męczenników, powinienby zyskać swoich świętych i codziennie chwalić Boga za to, że ukrył samego Siebie przed człowiekiem. Bez względu wszakże na to, czy ma to być wiara czy niewiara, nie może być w niej dla mnie nic zewnętrznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:19, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''A jeśli kiedy taki czy jakikolwiek inny człowiek przypadkiem znajdzie swą drugą połowę, wtedy nagle dziwny na nich czar jakiś pada, dziwnie jedno drugiemu zaczyna być miłe, bliskie, kochane, tak że nawet na krótki czas nie chcą się rozdzielać od siebie, i niektórzy życie całe pędzą tak przy sobie, a nie umieliby nawet powiedzieć, czego jedno chce od drugiego. Bo chyba nikt nie przypuści, żeby to tylko rozkosze wspólne sprawiały, że im tak dziwnie dobrze być, za wszystko w świecie, razem. Nie. Ich obojga dusze, widocznie, czegoś innego pragną, czego nie umieją w słowa ubrać, i dusza swe pragnienia przeczuwa tylko i odgaduje. I nie wiedzieliby, co odpowiedzieć mają, gdyby tak nad ich łożem Hefajstos z narzędziami stanął i zapytał: „Czego wy chcecie od siebie, ludzie?” Nie wiedzieliby, czego. Więc gdyby znowu pytał: „Prawda, że chcecie tak się złączyć w jedno, możliwie najściślej, żebyście się ani w dzień, ani w nocy nie rozłączali? Jeżeli tego chcecie, ja was spoję i zlutuję w jedno, tak że dwojgiem będąc, jedną się staniecie istotą (...). Miłość jest na imię temu popędowi i dążeniu do uzupełnienia siebie, do całości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Karol Marks]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1106 znaków: ''Czym jest to ''równe'', tzn. ta wspólna substancja, którą np. dom przedstawia wobec poduszki w wyrazie wartości poduszki? Coś podobnego „nie może w rzeczywistości istnieć” – mówi Arystoteles. Dlaczego? Dom przedstawia – wobec poduszki coś równego o tyle, o ile przedstawia to, co jest istotnie wspólne obojgu, poduszce i domowi. A tym jest – praca ludzka.<br />Ale Arystoteles nie mógł z samej formy wartości wyczytać, że w formie wartości towarów wszystkie prace są wyrażone jako jednakowa praca ludzka, a wiec jako praca równoznaczna, gdyż społeczeństwo greckie opierało się na pracy niewolników, a więc nierówność ludzi i ich sił roboczych była jego podstawą naturalną. Tajemnicę wyrazu wartości, ''równość i równoznaczność'' wszystkich prac, dlatego że są i o ile są pracą ludzką w ogóle, można było odgadnąć dopiero wtedy, gdy pojęcie równości ludzi utrwaliło się jak przesąd ludowy. A to stało się możliwe dopiero w społeczeństwie, w którym forma towarowa stała się powszechną formą produktu pracy, a co za tym idzie, wzajemny stosunek ludzi jako posiadaczy towarów – panującym stosunkiem społecznym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:35, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jerzy Urban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Zawsze uważałem siebie za patriotę, sprzyjałem poszerzaniu autonomii polskiego państwa. Rodzinę traktowałem zaś jako przykrą i trudną formę współżycia ludzi, ale przypominającą samochód. Wszyscy wybierają ten sposób jazdy, tylko wybierają rozmaite modele. Sakralizacja Polski, narodu, suwerenności, moralności oraz pragnienie klerykałów, żeby te dobra i te pojęcia skamieniały, wpychają ludzi współczesnych, a zdolnych do myślenia na pozycje przeciwstawne, także coraz bardziej skrajne. Precz z suwerennością – uciekajmy z takiej Polski do zjednoczonej Europy. Sama nazwa rodziny śmierdzi. Pojęcie moralności trzeba uznać za skompromitowane przez naszych okupantów. Agresja dewotów na państwo i prawo nie uformuje społeczności na obraz i podobieństwo marszalicy Grześkowiak i Rodziny Radia „Maryja”. Atak ten wzmocni liberalizm i libertynizm oraz nihilizm, młodzieży także. Do niewolenia siłą nie wystarczy większość parlamentarna, potrzeba stosów. Jak wrzucić Internet do ognia? Ja sam palący jestem, ale niepalny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:54, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lew Tołstoj]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Nie mogę powiedzieć, żebym chciał się zabić. Siła, która mnie odciągała od życia, była silniejszą od mojej woli. Była to moc podobna do poprzedniego pragnienia życia, ale działająca w odwrotnym kierunku. Wszystkiemi siłami oddalałem się od życia. Myśl o samobójstwie nasunęła mi się tak naturalnie, jak pierwej nasuwały mi się myśli o upiększeniu życia. Myśl ta tak była ponętną, że musiałem względem samego siebie uciekać się do wybiegów, aby jej zbyt prędko w czyn nie wprowadzić. Nie chciałem się spieszyć jedynie dlatego, że chciałem użyć wszystkich wysiłków, żeby się wyplątać z tego położenia, jeżeli się nie wyplączę, to zawsze zdążę skończyć z sobą. I oto ja szczęśliwy człowiek, chowałem przed samym sobą, sznurek, żeby się nie powiesić pomiędzy szafami w swoim pokoju, gdzie rozbierając się co wieczór byłem sam i przestałem chodzić na polowanie, aby nie uledz pokusie odebrania sobie życia. Ja sam nie wiedziałem czego chcę: bałem się życia, uciekałem od niego, a pomimo to, czegoś się jeszcze od życia spodziewałem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:57, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…).<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:14, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Pragnąc odnaleźć idealnie polską, to znaczy możliwie najbardziej wolną od wpływów zewnętrznych gwarę – macierz, należałoby szukać jej nie na pograniczu, lecz właśnie w głębi, niejako w łonie macierzystego kraju. Należałoby wynaleźć w Polsce krainę, położoną z dala od wszystkich granic, a więc od wpływu niemieckiego, czeskiego i ruskiego, iście słowiańską od samego początku, wreszcie nie obfitującą w miasta i mało uprzemysłowioną. Takim krajem, według mojego rozumienia, będzie obręb terytorium, na którego jednym krańcu leży miasto Opatów, na drugim miasteczko Przedbórz, – na północy Iłża, na południu Stopnica. Jest to mniej więcej obszar gór i lasów świętokrzyskich. Okolica ta ma – w przeciwieństwie do Tatr – wszystkie stopnie rozwoju: pasterski (jaki mają Tatry), leśny w okolicy samych Łysogór, rolniczy, ogrodnictwo, wysoko postawione na południowem zboczu gór świętokrzyskich (w Bielinach, Słupi, Porąbkach, Krajnie), kopalnictwo rud żelaza, miedzi, marmurów w Miedzianej Górze, Karczówce, Chęcinach, Suchedniowie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Prorokiem pokolenia sprzed pierwszej wojny światowej stał się u nas Żeromski. Jakże go kocham, gdy czytam jego pamiętniki, w których tak się zachwyca Sienkiewiczem, jego wpływem na lud prosty. Ale dla tego, żeby być prorokiem, trzeba mieć kościec, linię, trzeba samemu wiedzieć, czego się chce. W Polsce przed pierwszą wojną światową było wiele nurtów politycznych, wiele ideologii. Niestety, można powiedzieć z niedużą przesadą, że każdy utwór Żeromskiego odpowiadał nastrojem innej partii politycznej. Na pewno nie czynił tego Żeromski dla kariery, był to człowiek czuły na szlachetność, daleki od używania swej literatury dla jakichkolwiek korzyści osobistych. Ale zważmy tylko: oto ''Ponad śnieg''… odpowiada jak najbardziej poglądom, upodobaniom i tragediom konserwatystów wileńskich, ''Przedwiośnie'' znowuż podoba się elementom komunizującym. Są utwory Żeromskiego, które zbliżały się do poglądów endeckich, są inne, które były z nimi sprzeczne. Ten wielki talent przynosił zwątpienie i rozterkę, prawdę powiedziawszy: rozhisteryzował społeczeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jezus Chrystus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Spoczywaj w chwale szlachetny ofiarniku! Dzieło twe zostało dokonane; rozpoczęła się już twoja boskość. Nie lękaj się, że wskutek jakiegoś błędu może jeszcze runąć wznoszona przez ciebie budowa. Stanąłeś już poza granicami ludzkiej słabości, już zaczynasz patrzeć z wyżyn niebiańskiego spokoju na nieobliczalne skutki swej działalności. Za kilka godzin cierpień, które nawet nie dotknęły twej wielkiej duszy, zdobyłeś prawdziwą i najpiękniejszą nieśmiertelność. Przez tysiące lat świat będzie o tobie mówił! Niby sztandar sprzeczności staniesz się symbolem, dookoła którego stoczą się najżarliwsze boje ludzkości. Bardziej żywy niż za życia, od chwili skonania bardziej kochany niż w czasie ziemskiej pielgrzymki, staniesz się do pewnego stopnia kamieniem węgielnym ludzkości, że targnąć się na twoje imię będzie znaczyło to samo, co targnąć się na fundamenty świata. Zniknie granica pomiędzy tobą a Bogiem. Odniósłszy świetny triumf nad śmiercią, obejmiesz władanie swego królestwa, a za tobą pójdą po drodze, którą sam sobie wytknąłeś, wielowieczni twoi czciciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:11, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Melchior Wańkowicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''A jego tancerka, cicha dziewczyna, Krysia Heczkówna? Była wśród tych, którzy z Żoliborza przebijali się do Warszawy. Przy oddziale było dziewięć łączniczek. Na wiadukcie dzielącym Żoliborz od Warszawy stały czołgi niemieckie, a nadto artyleria niemiecka strzelała wzdłuż ulicy. Siedem łączniczek poległo. Ich kapelan, ksiądz Truszyński, błogosławiony przez biedaków swojej parafii na Marymoncie (kiedy już tlała na nim dawna sutanna, parafianie sprawili mu nową), ujrzawszy po wojnie Mamę w szpitalu, w którym leżał jako ranny, zwrócił na nią oczy z wyrazem cierpienia: – Proszę pani, ja raz załamałem się i nie podszedłem do konającego na barykadzie. Wówczas doczołgał się pod wiadukt i dysponował Heczkównę na śmierć. Umierając powiedziała:<br />– Słodko jest umierać za ojczyznę.<br />Była nieporadna w wyrażaniu uczuć i źle pisała ćwiczenia. Tę samą nieporadność widziałem także w bitwie o Monte Cassino, gdzie umierający żegnali się z życiem szymlem najbardziej górnolotnych i oklepanych frazesów; frazesy nagle nabierały rumieńców; nabierały wagi relikwii.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:44, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Jesteśmy – mimo woli – pokoleniami bohaterów. W ciągu półwiecza wieku XX spędziliśmy wśród szczęku broni dziesiątki lat. Patrzyliśmy na ludzi uzbrojonych po zęby, jak zalegali okopy; muzyką naszą są armaty, bomby i karabiny maszynowe. Widzieliśmy tysiące poległych żołnierzy, przeżyliśmy śmierć olbrzymów, dyktatorów, autokratów, jednowładców. Rządy zmieniały się w oczach naszych, jak liście na drzewach (…). Czyż może nam coś imponować? Przestaliśmy się bać luf karabinów i armat. Człowiek uzbrojony nie budzi w nas ani lęku (…) ani szacunku. Co więcej, bardziej bohaterski wydaje się nam być człowiek bezbronny niż uzbrojony. Śmiesznie wygląda „człowiek z bronią”, gdyż żołnierz, którego zawodową cnotą ma być męstwo, powinien wystąpić do walki z gołymi rękoma, jak Dawid (…). Czekamy teraz na mocarzy myśli, woli, serca, cnoty (…). Tylko tych zdolni jesteśmy szanować. Tylko ci są godni stawać w szranki walki o lepsze (…) Abiciamini opera tenebrarum et induamini arma lucis (Odrzućcie dzieła ciemności i obleczcie się w zbroję światła).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1010 znaków: ''Powszechnie mówi się, że: czas to pieniądz. A ja wam powiem: czas to miłość! Bo my wszyscy, jak tu stoimy, jesteśmy owocem Ojcowej miłości. Nie byłoby nas na świecie, ani na tym placu, gdyby Bóg Ojciec każdego z nas nie umiłował pierwszy! On cię umiłował wcześniej, zanim jeszcze twoja matka ujrzała cię na swoich ramionach, zanim przytuliła cię do piersi. Wiedz, że nie jej miłość do ciebie była pierwsza, ale miłość Ojca niebieskiego, który wszczepił swoją miłość w serce twej matki, a ona ci ją tylko przekazała. Dlatego jesteśmy wszyscy owocem miłości Ojcowej, Bożej. A na umocnienie tej prawdy posłał Bóg Syna swego, wołającego: Ojcze! Jako znak, że Ojciec miłuje. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby wszelki, który wierzy weń, nie zginął, ale miał wieczne życie” (J 3,16). Oto jest cała misja Chrystusa na ten świat przychodzącego. Potwierdzenie, że jesteśmy dziećmi miłości Ojcowej, i że Bóg nie przestaje nas miłować. Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Gabriela Mistral]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1094 znaków: ''Nasza narodowa historia nie musi być sławiona w poematach. Jest piękna niczym pieśń od swojej pierwszej do ostatniej stronicy. Gdy jest przedstawiana cudzoziemcowi nie trzeba z niej wymazywać nieprzyjemnych epizodów, a żaden okres nie napawa nas wstydem. Nawet jej najbardziej kontrowersyjne postacie są wielkie. Okresy wielkich pomyłek są krótkie i zawsze są początkiem zmian na lepsze. Ze względu na jej piękno nie musimy, wzywając naszych synów do heroizmu, przywoływać ani Grecji, ani Rzymu, gdyż Prat był całą Spartą. Jest trzeźwa i prosta niczym klasyczny marmur: wojna o Niepodległość, ciężka ale zwycięska; okres organizacji, krótszy niż w jakimkolwiek kraju Ameryki; Wojna o Pacyfik, której nie chcieliśmy odpowiadając jedynie na nierówne i okrutne wyzwanie. Należy podkreślić sprawiedliwość naszych wojen aby uniknąć często wysuwanych oskarżeń o bycie narodem militarystycznym. Aż zbyt dobrze wiemy, że szpada jest bronią ostateczną po którą sięga się w celu obrony prawa; wiemy i nigdy nie zapomnimy, że horror starcia zbrojnego sam się usprawiedliwia i jest nakazem sprawiedliwości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Plutarch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: ''Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:06, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Fryderyk II Wielki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Spodziewaliśmy się, że na mocy ponawianego upomnienia i zamianowania po szkołach na Górnym Śląsku nauczycieli władających językiem niemieckim i polskim, a uzdolnionych do nauczania języka niemieckiego, nauka tego języka rozszerzy się i rozpowszechni, tymczasem ku naszemu wielkiemu niezadowoleniu stwierdzamy, że mimo to nauka języka niemieckiego i jego rozpowszechnienie napotyka na wiele przeszkód (...) dziedzice nie zwracają uwagi na to, ażeby rodzice i mieszkańcy pomiędzy sobą językiem tym posługiwali i dzieci swoje do używania tego zniewalali; zdarza się nawet, że dziedzice sprzeciwiają się raczej zaprowadzeniu języka niemieckiego, w miejsce skażonego i zepsutego języka krajowego, i wcale go nie popierają. Zaledwie wiarę dać możemy temu, ażeby dziedzice i osoby, którym przecież zależeć powinno na uchylaniu stanu nieokrzesanego i ciemnoty i na usuwaniu zepsutego krajowego języka polskiego (przez co się owa okolica przedstawia niekorzystnie), sprzeciwiać się mogły rozpowszechnianiu języka niemieckiego jako jednego z głównych środków cywilizacji tamtejszych mieszkańców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:48, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Sławomir Mrożek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:26, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Tukidydes]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Nie powodujcie się niewczesnym uczuciem honoru, które w niebezpieczeństwach jawnych i grożących hańbą wielu doprowadziło do zguby. Na ogół bowiem ludzie dają się zwieść słowu „hańba” i chociaż widzą, do czego ich to prowadzi, ulegają sile tego wyrazu, rzucając się dobrowolnie w otchłań niepowetowanych nieszczęść i ściągając na swą głowę z braku rozwagi jeszcze większą hańbę. Lecz wy unikniecie tego, jeśli poweźmiecie słuszną decyzję i jeśli uznacie, że nie jest hańbą ustąpić przed najpotężniejszym państwem, które stawia wam umiarkowane warunki. Chcemy, żebyście się stali naszymi sprzymierzeńcami i zachowując swe terytorium, płacili nam daninę. Mając więc wolny wybór między wojną a bezpieczeństwem, nie wybierajcie zła pod wpływem fałszywej ambicji. Najlepiej może postępują ci, którzy równym sobie nie ustępują, dla silniejszych zachowują szacunek, wobec słabszych umiar. (…) Pamiętajcie, że podejmujecie decyzję w sprawie ojczyzny, którą macie tylko jedną i której los zależeć będzie od tej jednej decyzji, dobrej lub złej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:13, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Star Trek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1089 znaków: '''''Forrest''': Dziewięćdziesiąt lat temu Zefram Cochrane wyruszył w swój legendarny lot. Przyciągnął uwagę naszych nowych przyjaciół – Wolkan, dzięki czemu zrozumieliśmy, że nie jesteśmy w galaktyce sami. Dzisiaj wykonamy kolejny krok. Przez niemal sto lat jedynie brodziliśmy w oceanie kosmosu. Nadszedł wreszcie czas, by zacząć w nim pływać. Osiągnięcie prędkości warp pięć byłoby niemożliwe bez ludzi takich, jak Zefram Cochrane czy Henry Archer, który tak ciężko pracował nad tym napędem. Wydaje się więc właściwe, że to syn Henry’ego – Jonathan Archer dowodzić będzie pierwszym okrętem używającym takiego napędu.<br />'''Publiczność''': (brawa)<br />'''Forrest''': Lepsze od cytatu będą własne słowa Cochrane’a sprzed trzydziestu dwóch lat.<br />'''Cochrane''': W tym miejscu powstanie potężny silnik. Pozwoli on nam na podróżowanie sto razy szybciej, niż obecnie. W zasięgu ręki znajdą się tysiące zamieszkanych planet. Będzie nam dane badać te nowe, obce światy oraz szukać nowych form życia i cywilizacji. Pozwoli nam on śmiało kroczyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:34, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ''ubliża'' – słyszysz! – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę! To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. Rozumiesz chyba mnie. Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa. Ostatnią moją ideą (…) jest konieczność wytworzenia w każdej partii, a tym bardziej naszej <nowiki>[</nowiki>PPS-Frakcja Rewolucyjna<nowiki>]</nowiki>, funkcji siły fizycznej, funkcji, że użyję tak nieznośnego dla uszu „humanitarystów” określenia (histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku) funkcji „przemocy brutalnej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Piłsudski już pod koniec lipca 1920 r.planował powstrzymanie bolszewików na linii Bugu i uderzenie na ich tyły od południa – z rejonu Kowla. Zapowiedź takiej „akcji w większym stylu” zawierał rozkaz Naczelnego Dowództwa nr 7945/III wydany 27 lipca. 29 lipca 1920 r. szef Oddziału Operacyjnego płk. Julian Stachiewicz przekazał gen. Sikorskiemu, dowódcy broniącej Brześcia Grupy „Polesie”, wytyczne do bitwy nad Bugiem. 30 lipca Piłsudski przesłał Sikorskiemu pytanie, na jak długą obronę Brześcia może liczyć. Generał zapewnił, że może ona potrwać do dziesięciu dni. Ufając tej obietnicy, Piłsudski wyciągnął na północ oddziały walczące z Budionnym pod Brodami, w tym czasie jednak Brześć upadł w nocy z 1 na 2 sierpnia, w dużym stopniu z winy Sikorskiego. Opuścił on wcześniej twierdzę, jadąc na spotkanie z Hallerem i wrócił zbyt późno, by uratować sytuację. Schemat bitwy nad Bugiem Piłsudski powtórzył nad Wisłą. Rolę Brześcia przejęła Warszawa, uderzenie na tyły Rosjan wyruszyło nie z Kowla, lecz znad Wieprza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Piłsudski miał podobno w listopadzie 1920 roku wypowiedzieć zdanie, że „Polska na razie nie jest jeszcze niepodległa. Wszystko to, co zostało zrobione, to tylko torowanie drogi prowadzącej do niepodległości. Polska nie może być naprawdę niepodległa między dwoma kolosami… Dopóki liczne narody pozostaną w jarzmie rosyjskim, dopóty nie możemy patrzeć w przyszłość ze spokojem”. Sądzę, że jest to przekaz niezupełnie dokładny. Piłsudski mówił zapewne o niezależności a nie o niepodległości. Uważał, że Polska zależy zbytnio od okoliczności od niej niezależnych. Wiedział doskonale, że nikt nie dyktuje jej decyzji, a więc że jest niepodległa. Nosił się natomiast z bardzo poważnymi obawami, czy zdoła ona swą niepodległość utrzymać i ciągle się zastanawiał, jak byt jej zabezpieczyć. Polska zawarła wprawdzie dwa sojusze obronne w roku 1921 i to jeszcze przed pokojem ryskim: w lutym z Francją i na początku marca z Rumunią. Pierwszy z nich odnosił się jednak tylko do wypadku agresji niemieckiej, drugi – rosyjskiej i żaden nie stanowił dostatecznego zabezpieczenia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Wolność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Wszędzie tam, gdzie panuje sprawiedliwość, jest i wolność, lecz tam, gdzie panuje wolność, nie zawsze jest też sprawiedliwość. Może istnieć wolność bez sprawiedliwości i jest to podstawowa przyczyna wojen w dzisiejszym świecie: ludzie pragną być wolni od dyscypliny, a w szczególności chcą być wolni od wszelkiej zależności od Sprawiedliwości Bożej. Jest rzeczą faktycznie interesującą, że nasz Pan nigdy nie pochwalił tych, którzy poszukiwali wolności bez sprawiedliwości. Nigdy nie powiedział On: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną wolności”, lecz: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości” oraz „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”. Przestańmy zatem, w imię Boga, mówić o wolności, dopóki nie zdecydujemy, dlaczego chcemy być wolni; gdy cały świat szaleje na punkcie wolności – my rozwińmy flagę sprawiedliwości, a wtedy będziemy wolni. „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:01, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lech Kaczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1048 znaków: ''Stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Możecie państwo zapytać – dlaczego? Dlaczego tu w świętym miejscu w Warszawie ma stanąć pomnik akurat tego prezydenta? Czy dlatego, że zginął w Smoleńsku? Nie. Dlatego, że przez całe swoje życie, w którym ogromną część obejmowała aktywność w sferze publicznej był w tym nurcie, tworzył ten nurt, który miał największe znaczenie. Który budował najpierw drogę do wyzwolenia ojczyzny, a następnie, gdy ta wyzwolona okazała się nie taka, jaką chcieliśmy, do tego by się zmieniła. Począwszy od Wolnych Związków Zawodowych, które były przed 1980 rokiem zaczynem Solidarności, poprzez Solidarność, w której pełnił różne funkcje, aż do funkcji I zastępcy przewodniczącego, głównie w podziemiu, poprzez działalność publiczną już po 1989 roku budował ten nurt polskiego życia, który już trzykrotnie podejmował próby wielkiej dobrej zmiany. Najpierw był to rząd Jana Olszewskiego. Ten rząd nie powstałby bez Porozumienia Centrum, a PC nie powstałoby bez Lecha Kaczyńskiego, bez jego pozycji w Solidarności, bez jego wsparcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:37, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Hamlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia<br >wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką<br >żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery<br >łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś<br >nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś<br >Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało<br >i masz spokój <br >Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie<br >wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych<br >lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania<br >z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle<br >z widokiem na mrowisko i tarczę zegara<br >Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji<br >i dekret w sprawie prostytutek i żebraków<br >muszę także obmyślić lepszy system więzień<br >gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem<br >Odchodzę do moich spraw <br >Dziś w nocy urodzi się gwiazda Hamlet <br >Nigdy się nie spotkamy<br >to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii<br >Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach<br >a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:36, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[José Saramago]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami – ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1090 znaków: ''Tytoń zaczadza, a alkohol spala powoli najlepsze czasem mózgi. Są tacy, co mówią: „Palę i piję, nic mi to nie szkodzi i doskonale się czuję” – oczywiście do czasu. Całe masy drobnych niedomagań psychofizycznych kumulują się powoli, ażeby potem nagle wybuchnąć w postaci zupełnie określonej choroby psychicznej lub fizycznej. Ale pomyśl, o osobniku nieszczęsny, jak byś świetnie się czuł, gdybyś tego wcale nie robił, jeśli organizm twój jest tak silny, że nawet przy ciągłym zatruwaniu go może jeszcze znośnie funkcjonować. Jakim byś był, gdybyś tego nie robił, nie dowiesz się nigdy. Szkody tej niepodobna zmierzyć i ocenić. Wiedzą o niej trochę ci, którzy przestawali i zaczynali znowu. Cóż bym ja dał, żeby odwrócić te dwadzieścia osiem lat palenia, i to z przerwami. A dziś, kiedy mi to szkodzi stokroć więcej niż wtedy, gdy miałem lat osiemnaście, jest mi również stokroć trudniej rzucić wstrętny nałóg niż za „dobrych dawnych czasów”. A cóż musi się dziać z prawdziwymi alkoholikami i kokainistami, do jakich zaliczyć się mimo wielkiej chęci moich „wrogów” nie mogę – strach pomyśleć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Epiktet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Gdzie jest postęp? Jeśli ktokolwiek z was, wyrzekając się zewnętrzności, zwróci się ku swej woli, by ją ćwiczyć i doskonalić przez pracę oraz by uczynić ją zgodną z naturą, wzniosłą, wolną, niepodległą, niepohamowaną, wierną i skromną; jeśli nauczy się, że ten, kto pragnie lub unika rzeczy nieosiągalnych, nie jest ani wierny, ani wolny, lecz z konieczności musi poddać się ich żywiołowi i (...) ulec innym, którzy mają moc dostarczenia tego, czego pragnie lub zapobieżenia temu, czego chce uniknąć; (...) kiedy wstanie rano i jeśli przestrzega powyższych reguł, utrzymuje czystość i jada skromnie; podobnie, jeśli w każdej sprawie, która się pojawia, wypracowuje swoje główne zasady, jak biegacz, co skupia się na biegu – to jest to mężczyzna, który prawdziwie się rozwija i który nie poszukuje na darmo. Jeśli jednak skupi się na czytaniu książek, tylko w tym pracuje i podróżuje tylko po to, powiem mu, by wracał bezzwłocznie do domu i nie zaniedbywał swych obowiązków, gdyż to, czego szuka, jest niczym, a czymś jest coś zupełnie innego – badać, jak można uwolnić się od narzekań i jęków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:16, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Węzeł gordyjski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''(…) Kiedy Aleksander zawładnął miastem, wszedł do świątyni Jowisza. Tam zauważył wóz, na którym podobno jeździł Gordios, ojciec Midasa; wóz ten niczym się nie różnił od pospolitych i powszechnie używanych w tym kraju. Zwracał jedynie uwagę sam zaprzęg, w którym rzemienie były splątane i powiązane w taki sposób, że węzeł był ukryty. Mieszkańcy miasta mówili o istnieniu przepowiedni głoszącej, że ten, kto rozwiąże trudny do rozplątania węzeł, będzie panem Azji. Aleksander zapałał chęcią spełnienia tej wyroczni. Tłum Frygów i Macedończyków otoczył króla: Frygowie w napięciu, pełni oczekiwania, Macedończycy – poruszeni lekkomyślnością zawsze pewnego siebie króla. Gdy Aleksander przystąpił do rozwiązywania splotu rzemieni tak zagmatwanego, że nie można było ani dostrzec, ani nawet domyślić się, gdzie szukać jego początku czy końca, zaniepokoili się, by daremne usiłowania nie zmieniły się w złą wróżbę. Król jednak nie mocował się długo z węzłem. „Nieważne – powiedział – w jaki sposób się to rozplącze” – i mieczem przeciął wszystkie rzemienie. Albo zadrwił z wyroczni, albo ją w ten sposób wypełnił.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:22, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Poniatowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Odebrałem pismo WPana Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć i czyli mam na nie odpowiedzieć? Lecz człowiek poczciwy nie ukrywa swych myśli – wzgarda dla podłych jest jego prawidłem! Tak i ja dziś z WPanem postępuję. Jako żołnierz przysięgły, honor kochający i powinności swojej zadosyć czyniący, nie znam innej władzy jak władzę, którą naród cały ustanowił, żadnego innego prawa jak rozkaz Króla i P. Komisyi Wojskowej, żadnego innego obowiązku jak żyć z ukochaną ojczyzną lub za nią umierać. Jako obywatel nie mogę słuchać rady WPana, która pod pozorem wolności, upstrzona licznemi bajkami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny! To są moje sentymenta i wszystkich podkomendnych moich, zacząwszy od prostego żołnierza. Proszę więc WPana zaniechać odtąd niepotrzebnych pism, które nikogo omamić nie potrafią i być przekonanym: że ojczyzna jest naszym Bogiem, że zbrojny obcy żołnierz na gruncie polskim znajdujący się, nie sprzymierzony, nie może nam przynosić przyjaźni i że takowego żołnierz Rzeczpospolitej szukać będzie albo zwyciężyć albo umrzeć ze sławą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:13, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Thomas Merton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka – produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Oleksy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Sławomir Miller (przyrodni brat Leszka Millera – red.) działał samodzielnie korupcyjnie. Bo do mnie po wyborach poprzednich przyszło dwóch facetów których przyprowadził (Mieczysław – red.) Gawor, szef BOR-u, prosząc mnie żebym ich wysłuchał, bo nikt w SLD nie chce ich wysłuchać. I oni mi przedstawili i oni proszą tylko, żeby potwierdzić, że 200 tys. dol. dotarło do pana Leszka Millera. Bo pan Sławomir Miller z dwoma BOR-owcami, którzy zostali wyrzuceni z BOR-u przez Gawora, wzięli 200 tys. dol. „A dlaczego panowie pytacie?” „A dlatego, że pan Sławomir Miller wziął sobie z tego 50 tys. dla siebie i powiedział nam to”. Poszedłem do (Edwarda – red.) Kuczery (skarbnika SLD – red), mówię: Panowie, jest taki wątek, powiedz to Leszkowi, że chodzą tacy faceci, którzy twierdzą, że dali. (On na to): „A ja nie chcę o tym słyszeć, idź do Leszka”. Ja stwierdziłem, że mam to w dupie. Co ja będę do Leszka chodził, jak Kuczera kasę wyborczą trzyma. I zostawiłem ten temat. Ale oni biznesmeni, którzy mieli dać 200 tys. mówią nam: Chodzi tylko o to, czy nie zmarnowały się pieniądze. Bo były dawane na kampanię.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:42, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Kościuszko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Pozwól mnie, moja Siostro, uściskać Ciebie (...) życzyłbym, abyś wiedziała moją wolę, że zapisuję Tobie dziedzictwem Siechnowicze, a ty albo jednemu z synów swoich, albo wszystkim (zapisać) masz prawo pod warunkiem jednak: aby Zuzannę i Faustyna aż do śmierci z wygodą wszelką zachować; ażeby gospodarze w całej wsi z każdego domu nie robili jak tylko dwa dni męskiej pańszczyzny, zaś kobiecej wcale nie. Żeby w inszym kraju, gdzieby mógł rząd zabezpieczyć wolę moją, zapewniebym wolnymi ich uczynił, ale w tym (w Polsce) potrzeba to zrobić, co można pewnie, ażeby ulżyć ludzkości cokolwiek i pamiętać zawsze, że w naturze wszyscy równi jesteśmy, że bogactwa i wiadomość czynią tylko różnicę; że powinniśmy mieć wzgląd na ubogich i oświecać niewiadomość, prowadząc do dobrych obyczajów. (...) Zuzannę uściskaj ode mnie; dziękuję jej za oświadczoną dla mnie przyjaźń. Faustynowi się kłaniam i Stanisławowi, twemu synowi. Niech dzieciom dobrą da edukacyę republikancką z cnotami: sprawiedliwości, uczciwości i honoru.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:55, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1223 znaków: ''Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami.<br />Nie mam domu: Świadomość czynię swym domem.<br />Nie mam życia i śmierci: rytm oddechu czynię swym życiem i śmiercią.<br />Nie mam boskiej mocy: uczciwość czynie swą boską mocą.<br />Nie mam żadnych środków: zrozumienie czynię swymi środkami.<br />Nie mam żadnych magicznych sekretów: charakter czynię swym magicznym sekretem.<br />Nie mam ciała: wytrzymałość czynię swym ciałem.<br />Nie mam oczu: światło błyskawic czynię swymi oczami.<br />Nie mam uszu: wrażliwość czynię swymi uszami.<br />Nie mam członków: refleks czynię swymi członkami.<br />Nie mam strategii: „nieprzyćmiona myśl” to moja strategia.<br />Nie mam planu: „nie przegapić sposobności” to mój plan.<br />Nie mam cudów: „odpowiednie działanie” to moje cuda.<br />Nie mam zasad: przystosowywanie się do wszelkich okoliczności to moje zasady.<br />Nie mam taktyki: pustkę i pełnię czynię swą taktyką.<br />Nie mam talentów: sprawny umysł czynię mym talentem.<br />Nie mam przyjaciół: własny umysł czynię swym przyjacielem.<br />Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem.<br />Nie mam zbroi: życzliwość i prawość czynię swym pancerzem.<br />Nie mam zamku: stały umysł czynię swą twierdzą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:39, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Mel Gibson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Potrzebowałem odpoczynku. Czułem się wypalony, miałem wrażenie, że kiszę się we własnym sosie. Nie miałem pojęcia, co zrobić ze swoją karierą. I nagle przypomniałem sobie mojego dawnego nauczyciela aktorstwa. To był taki stary, siwowłosy mędrzec, który zawsze kojarzył mi się trochę z postaciami z bajek. Wyobrażałem go sobie jako czarodzieja, który wita podróżnych na leśnej drodze i mówi: „Jeśli poczęstujesz mnie chlebem, spełnię twoje trzy życzenia”. Udzielał nam wskazówek, które w tamtych czasach wydawały się proste i oczywiste, ale dopiero kiedy człowiek znalazł się na pewnym etapie życia, rozumiał, że kryła się w nich mądrość. Jedna z jego rad brzmiała: „Nie można przez cały czas zajmować się tym samym i nie popaść w rutynę. Jeśli nie chcesz stracić artystycznej formy, to raz na jakiś czas musisz zrobić sobie przerwę. Dzięki temu będziesz w stanie dokonywać lepszych wyborów w przyszłości”. I rzeczywiście, miał rację. Uważam, że decyzja o kilkuletnim urlopie była słuszna. Z tym większą przyjemnością wróciłem do aktorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:34, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Pierre-Joseph Proudhon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:14, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jerome K. Jerome]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''A przecież noc niesie ukojenie i dodaje nam sił. W obliczu jej ogromu nasze codzienne zmartwienia pierzchają jakby zawstydzone swą małością. Dzień pełen był niepokoju i troski, serca wezbrały goryczą i gniewem, świat ukazał nam swe okrutne i niesprawiedliwe oblicze. Nadchodzi Noc i niczym najtkliwsza matka kładzie nam na głowie swą delikatną rękę, odwraca do siebie naszą zapłakaną twarzyczkę, uśmiecha się i chociaż nic nie mówi, wiemy, co chciałaby powiedzieć, tulimy rozpalony policzek do jej łona – i ból przechodzi.<br />Czasem cierpimy tak dotkliwie, że stoimy przed nią w milczeniu, bo mowa ludzka nie jest zdolna wyrazić naszego bólu i tylko jęk wyrywa nam się z piersi. Serce Nocy pełne jest litości. Nie mogąc ulżyć mękom, które nas dręczą, Noc bierze naszą dłoń w swe ręce, świat maleje pod nami i niknie w oddali, na czarnych skrzydłach Nocy wznosimy się na chwilę tak wysoko, że obcujemy z potężniejszą od niej Istotą. W cudownym blasku światła wiekuistego całe życie ludzkie leży przed nami jak otwarta książka. Wiemy już, że Ból i Męka są tylko aniołami Boga.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:55, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Ludwig von Mises]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1186 znaków: ''Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu ''Betriebsfuehrer'' (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (''Reichswirtschaftsministerium''), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, ''Zwangswirtschaft'' (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:56, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1317 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (…) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''W związku z tym, że agresja Izraela na kraje arabskie spotkała się z aplauzem w syjonistycznych środowiskach Żydów – obywateli polskich, którzy nawet z tej okazji urządzali libacje, pragnę oświadczyć, co następuje: nie czyniliśmy i nie czynimy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeżeli tego pragnęli. Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę – Polskę Ludową. Podziela to olbrzymia większość obywateli polskich narodowości żydowskiej i służy wiernie naszemu krajowi. Władze państwowe traktują jednakowo wszystkich obywateli Polski Ludowej bez względu na ich narodowość. Każdy obywatel naszego kraju korzysta z równych praw i obowiązków i na każdym ciążą jednakowe obywatelskie obowiązki wobec Polski Ludowej. Ale nie chcemy, aby w naszym kraju powstała piąta kolumna. Nie możemy pozostać obojętni wobec ludzi, którzy w obliczu zagrożenia pokoju światowego, a więc również bezpieczeństwa Polski i pokojowej pracy naszego narodu polskiego, opowiadają się za agresorem, za burzycielami pokoju i za imperializmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1286 znaków: ''Pragnę z przykrością poinformować Komitet Centralny, że towarzysz Władysław Gomułka poważnie zachorował i dlatego nie ma go również na naszym plenum, tak jak również nie było go wczoraj na posiedzeniu Biura Politycznego. Wszyscy, którzy znamy towarzysza Gomułkę wiemy, że to nie jest człowiek, który ulega chorobom dyplomatycznym nawet w najcięższych sytuacjach. (…) Towarzysz Gomułka powiedział nam, że składa rezygnację ze stanowiska I sekretarza KC ze względu na przewidywany długotrwały przebieg choroby, a także przewidywaną potem trudność pracy na pełnych obrotach. W związku z tym Biuro Polityczne występuje jednomyślnie z propozycją wybrania na I sekretarza KC PZPR towarzysza Edwarda Gierka. Ten wniosek chciałbym w tym wypadku od razu poddać pod głosowanie. Proponuję przyjąć do wiadomości rezygnację towarzysza Władysława Gomułki z funkcji I sekretarza KC PZPR. Kto jest za tym wnioskiem? Dziękuję. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Proponuję poddać pod głosowanie sprawę wyboru towarzysza Edwarda Gierka na na I sekretarza KC PZPR. Kto jest za wyborem towarzysza Edwarda Gierka na I sekretarza KC proszę podnieść rękę. Kto jest przeciw, kto się wstrzymał? Stwierdza, że towarzysz Edward Gierek został jednogłośnie wybranym I sekretarzem KC PZPR i oddaję mu przewodnictwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Guzik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Kiedy wychodziłam za niego za mąż, doprawdy, kochałam tylko jego. A teraz on wymaga, żebym kochała także jego guziki, oczywiście te oderwane! I dolegliwości dwunastnicy! I drugie śniadania, o których szykowaniu zawsze zapominam zupełnie niechcący! Wczoraj przyszedł do mnie z guzikiem od marynarki. Guzik miał w ręku, rozumiesz? I ja mu powiedziałam, żeby poszedł do babuni. Piotr się wściekł. Mówi, że on nie ożenił się z babunią, tylko ze mną! Że to chyba rzeczywiście była pomyłka, bo babunia bardziej dba o niego niż ja! Że on też ma ambicję, i nie będzie latał z byle guzikiem do babuni wtedy, kiedy ja mogłabym przyszyć ten guzik bez żadnego gadania! Najgorsze jest to, że Piotr ma rację. Kiedy się wychodzi za mąż, trzeba kochać guziki swego męża i jego dwunastnicę. Z całą pewnością – trzeba! I ja na pewno kochałabym to wszystko w Piotrze, gdybym nie pokręciła zaraz na początku. A ja pokręciłam, bo jak się ma dziewiętnaście lat, to człowiek nie myśli o guzikach i dwunastnicy, bo wcale nie wie, że to się mieści pod jednym słowem – miłość.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jonathan Carroll]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. szczęściarze, zadowoleni ze swego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub powywracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które pod nimi spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy niechętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:32, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Roland E. Philipps]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Chciałbym zawsze jak najgoręcej zalecić system zastępowy, to znaczy prowadzenie pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostawałaby pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy. Zastosowanie tego systemu jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia. System zastępowy można zastosować i wyzyskać w mniejszym lub większym stopniu; lecz istota rzeczy polega na pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostaje pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy, a takie właśnie grupki, powstałe samorzutnie, należy organizować jako zastępy skautowe. (...) Mamy więc zastęp złożony z sześciu, siedmiu lub ośmiu chłopców. Ponieważ ma on być jednostką w pracy, w zabawie, w organizacji drużyny, w obozie i przy spełnianiu dobrych uczynków, więc trzeba koniecznie postawić na jego czele odpowiednio uzdolnionego skauta. Słowa „odpowiednio uzdolniony” nie znaczą, że musi on nadawać się do prowadzenia zastępu. Zalety kwalifikujące na dowódcę są częściowo wrodzone, częściowo nabyte...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:54, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Paweł VI]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1161 znaków: ''Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić, nie wolno nią dowolnie kierować; wiara jest darem, należy jej strzec i nią żyć. Inne rozumowanie może nas doprowadzić do naruszenia wspólnoty kościelnej. (…) Kościół zawsze jest jeden, wspólny, hierarchiczny i jednomyślny. Takim właśnie uczynił go Chrystus, a tradycja apostolska przyczyniła się do jego rozwoju: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym – powiedział Chrystus – wy latoroślami”. Nie zapomnimy nigdy tego zadziwiającego obrazu ewangelicznego. Gałęzie krzewu winnego muszą być podcinane; gdy bowiem odetniemy gałęzie nie przynoszące owocu, inne będą obficiej owocować. Nowość dla samej nowości nie może znaleźć usprawiedliwienia, zwłaszcza gdy poczynimy ustępstwa na rzecz charakterystycznych pokus naszych czasów skłonnych do całkowitego obalenia tradycji, historii i doświadczenia, poprzez które otrzymaliśmy Dobrą Nowinę i dzięki którym istnieje dziś Kościół. Może niektórzy chcieliby zapomnieć o przejętej od przodków spuściźnie, a wychodząc od punktu zerowego, stworzyć na swój sposób Kościół zupełnie nowy i dostosowany do własnych upodobań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Zło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1006 znaków: ''Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła nie zauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''W ''Kazaniach'' św. Antoni mówi o modlitwie jako związku miłosnym, w którym człowiek pragnie ze słodyczą rozmawiać z Panem, a to rodzi niewymowną radość, która łagodnie ogarnia modlącą się duszę. Antoni przypomina nam, że do modlitwy potrzebna jest cisza, której nie należy utożsamiać z odcięciem się od zewnętrznych hałasów, lecz stanowi wewnętrzne doświadczenie, w którym przez usunięcie tego, co rodzą troski duszy i co rozprasza, dąży się do uzyskania ciszy w samej duszy. Zgodnie z nauczaniem tego wybitnego doktora franciszkańskiego, na modlitwę składają się cztery nieodzowne postawy, które łacina Antoniego definiuje w następujący sposób: obsecratio, oratio, postulatio, gratiarum actio. Można by je przetłumaczyć następująco: ufne otwarcie serca przed Bogiem, to pierwszy krok – nie wystarczy po prostu pojąć Słowo, ale w modlitwie trzeba otworzyć serce na obecność Boga; następnie powinienem rozmawiać z Nim serdecznie, dostrzegając Jego obecność we mnie; a następnie – co jest rzeczą bardzo naturalną – należy przedstawić Mu nasze potrzeby; w końcu wielbić Go i Mu dziękować.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Nauczyciel]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''Szanuj, synu i kochaj nauczyciela swego. Kochaj go, bo twój ojciec kocha go i szanuje; bo życie jego poświęcone jest dobru setek dzieci, które kiedyś zapomną o nim; kochaj go, bo on rozwija i oświeca twój rozum, bo on kształci duszę twoją. Kochaj go, bo gdy zostaniesz człowiekiem, a nas już nie będzie na świecie, ani mnie, ani jego, obraz jego często ci przed oczami stanie przy moim obrazie, a wtedy spostrzeżesz ten wyraz bólu i znużenia w jego szlachetnym obliczu, na które dziś nie zważasz, i przypomnisz je sobie tak żywo, że nawet po trzydziestu latach jeszcze zabolą. A wtedy uczujesz żal i wstyd, żeś go nie kochał, żeś się źle zachowywał względem niego. (…) Kochaj go więc tak, jakbyś brata mego kochał; kochaj go zarówno czy cię pochwali, czy zgani; czy jest sprawiedliwy, czy ci się niesprawiedliwym wydaje; kochaj go, gdy jest pobłażliwy i wesół, a więcej jeszcze, gdy go smutnym widzisz. Kochaj go zawsze mój synu! I zawsze z czcią wymawiaj to słowo: nauczyciel. Ono bowiem, po słowie: Ojciec – jest najszlachetniejszą i najmilszą nazwą, jaką człowiek człowiekowi dać może.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Granica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Faktyczny charakter granic znów zaczął się zmieniać – i tu również demokracja zaczyna odgrywać nieoczywistą rolę. W latach 90. rozwój demokracji wiązał się z tym, że otwieramy świat. Dziś demokratyzacja może sprzyjać jego zamknięciu. Słyszymy coraz donośniejsze głosy tych, którzy chcą dokładnie wiedzieć: gdzie jest granica, komu wolno ją przekroczyć, kto jest przepuszczany, a kto nie. To staje się bardzo ważne, także z punktu widzenia lęku przed zależnością od świata na zewnątrz. Wcześniej sądziliśmy, że jak będziemy współzależni gospodarczo, to nikt nie będzie miał interesu w tym, żeby wszczynać wojnę. Szok tego kryzysu uświadomił nam, że jeśli pojawi się jakiś problem, to bardzo trudno na niego zareagować – właśnie dlatego, że jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani i zależni od siebie. Niemniej sądzę, że kraje takie jak Stany Zjednoczone, Chiny, Indie mogą przetrwać nawrót do jakiejś formy „suwerennej demokracji”. W Europie powrót do demokracji suwerennej oznacza koniec Unii Europejskiej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:36, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Manuela Gretkowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Nasze osiedle jest typową wylęgarnią dzieci. Mieszkają tu albo single, które lada moment się spa­rują, albo młode małżeństwa zachodzące w ciążę i kredyt. Dziewczyny są ode mnie o dziesięciolecie młod­sze, o tych kilka najważniejszych lat wrażliwsze. Po­między dzieckiem a pracą. Te niewracające do roboty, bo jej nie ma, czują się skazane na macierzyństwo. Te pracujące są rozdarte między domem a przymuso­wymi robotami w nocy, weekendami i delegacjami. Pochlipują po korytarzach wkurwione na szefów, roz­żalone na mężów. Podaję im jednorazówki na otarcie łez i czuję się w obowiązku (ni to starsza siostra, ni to macocha) coś powiedzieć: Słynny wybór między karie­rą a macierzyństwem to wymysł bezdzietnych redakto­rek pism kobiecych i chyba gwiazd Hollywoodu. Kto tu mówi o karierze? Pracuje się, żeby przeżyć kredyt. Zrobienie kariery, do której wszyscy cię namawiają, tak jak kiedyś rodzina zgromadzona wokół twego nocniczka: „No zrób, zrób wreszcie, kochanie” jest czaso­wą mantrą i też nie gwarantuje szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:03, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Astronomia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Bardzo istotne i ważne dla dalszego rozwoju nauk przyrodniczych było dokonane przez Newtona włączenie astronomii do fizyki. Pokazał on bowiem, że ruchy planet, Księżyca i komet są opisane przez to samo ogólne prawo ruchu z tymi samymi siłami powszechnego ciążenia, które obserwujemy na Ziemi. Znaczenie tego odkrycia było ogromne. Z jednej strony utwierdzało ono przekonanie o powszechności i jednolitości praw przyrody. Z drugiej strony stanowiło ono pierwszy krok w kierunku unifikacji wszystkich nauk przyrodniczych na bazie fizycznej. W każdym razie z odkrycia Newtona wynikało, że do ścisłego, ilościowego opisu i wyjaśnienia ruchów ciał niebieskich nie potrzeba żadnych odrębnych sił poza siłami czysto mechanicznymi, które występują również w zwykłych warunkach na Ziemi. W ten sposób astronomia stała się de facto częścią fizyki i obalone zostały panoszące się poprzednio różnorakie wierzenia i przesądy dotyczące pochodzenia i rodzaju sił poruszających ciała niebieskie oraz ich wpływu na losy człowieka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:13, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Marcel Lefebvre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Dramat, który przeżywamy, tragedia, którą przechodzimy, polega na tym, że nasza wiara nie jest już z całą stanowczością potwierdzana i że wskutek fałszywego ekumenizmu w pewien sposób dochodzi się do tego, że wszystkie religie stawia się na jednym poziomie. (…) A to pozostaje w całkowitej sprzeczności z prawdą Kościoła. Wierzymy, że nasz Pan Jezus Chrystus jest naszym Bogiem, naszym Zbawicielem, naszym Odkupicielem; wierzymy, że tylko Kościół katolicki posiada tę prawdę. I z tego wyciągamy wnioski dla naszego osobistego życia. (…) Inne religie zostały stworzone przez ludzi, a nie przez Boga. Nasza święta i gorąco umiłowana religia natomiast pochodzi od samego Boga, od samego Jezusa Chrystusa. (…) Nie możemy ich prowadzić w błąd, mówiąc: „Wasza religia jest równie dobra jak nasza”. Byłoby to kłamstwo, byłby to egoizm, nie byłaby to prawdziwa miłość bliźniego. Jeśli pomyślimy, że wraz z tą religią otrzymaliśmy wielkie bogactwo, musimy pragnąć, aby się nim podzielić z innymi, podarować innym to bogactwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:10, 14 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Eliza Orzeszkowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Są na świecie natury ludzkie, od wszelkiej studni głębsze, w które, gdy raz kwiat ukochania wpadnie, już go żadne fale precz nie wyrzucą, i żadne żale głośno wymówioną skargą nie splamią. Serce nóż zatopiony w sobie czuć może, ale usta nie otworzą się dla wydania słowa oskarżenia, bo nad wszystkie bóle większy żal zdejmuje nad tym, na kogo paść ma to słowo. Choćby im od tego oskarżenia włos nie spadł z głowy, oni go nie wymówią; choćby im ono wysunęło z tego serca połowę tego noża, który w niem zatopiony, oni go nie wymówią i jeszcze wszelkiemi sposoby, choćby kłamstwem, z ust innych wyjmować je będą. Jakto! tę pierś oskarżać, u której głowa nasza prześniła swój złoty sen życia? Tej duszy złorzeczyć, dla której z ognia, z wody, przez drogi kamieniste, przez czyściec gorejący pragnęlibyśmy dostać i przynieść wszystkie błogosławieństwa! Na te dni i godziny wyrzekać, w których nam drzewa śpiewały, ptaki gadały, ze wszystkich zdrojów życia wody słodkie i gorące biły! Wszystko to mogło być snem, złudzeniem, marą rozwiewną, lotną błyskawicą, po której same ciemności zostały, ale winy w tem niczyjej niema, a jeśli jest czyja, to nasza raczej, stokroć raczej nasza, lecz nie tej istoty, której oskarżyć za żadną cenę przed nikim w świecie usta nasze nie chcą i nie mogą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 16 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Filozofia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Nie będę nazbyt oryginalna, jeśli przypomnę, że filozofia zrodziła się w świecie antycznym dokładnie wówczas, gdy nastąpił kryzys możliwości mitologicznego objaśniania świata; gdy mitologia nie była już w stanie dawać zadowalających odpowiedzi na pytania, które nazywamy ostatecznymi, a które dotyczą samej istoty bytu i ludzkiej egzystencji. (...) Nastąpiło to mniej więcej na przełomie szóstego i piątego wieku przed naszą erą. Szczególnie charakterystyczny z tego punktu widzenia był ruch pierwszych filozofów, których określamy mianem sofistów. Tradycyjne, mitologiczne wyobrażenia o świecie, strukturze kosmosu i miejsca człowieka w kosmosie nie były już dla nich dostatecznie wiarygodne; zaczęli więc podawać te przekonania oraz dawne wartości w wątpliwość, relatywizować je. Reakcją na ten kryzys oraz relatywizm wartości były próby „uporządkowania” świata w nowej formie oraz nowego uzasadnienia przynajmniej najważniejszych spośród tradycyjnych wartości, które to próby podejmował najpierw Sokrates, a później Platon.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:43, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''Kazali nam szczepić wietnamskie dzieci. Pojechaliśmy tam. Zaszczepiliśmy je. Przeciwko Heine. A potem wybiegł za nami stary człowiek. Płakał, nie mógł powiedzieć słowa. Wróciliśmy. Wietcong obciął ręce wszystkim zaszczepionym. Leżały tak, na kupie. Sterta małych rączek. Pamiętam, płakałem, szlochałem jak jakaś baba. Chciałem wyrwać sobie wszystkie zęby. Nie wiedziałem co robić, żeby pamiętać, żeby nigdy nie zapomnieć. I nigdy nie zapomniałem. A potem zrozumiałem. To było olśnienie, postrzał diamentową kulą między oczy. Pojąłem ich geniusz. To był geniusz. Wola, żeby coś takiego zrobić. Doskonała, prawdziwa, pełna, nieskażona i czysta. Zrozumiałem, że są od nas silniejsi, bo potrafili to znieść. Nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Walczyli całym sercem, mieli rodziny, własne dzieci, potrafili kochać. A jednak mieli siłę, siłę, żeby zrobić coś takiego. Gdybym miał 10 dywizji takich ludzi, nasze kłopoty szybko by się skończyły. Trzeba nam żołnierzy głęboko moralnych, a jednocześnie zdolnych rozbudzić w sobie pierwotny instynkt zabijania, bez uczuć, sentymentów, bez osądzania. Bo sądząc ponosimy klęskę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''Dlaczego? Dlaczego taki miły facet jak ty miałby chcieć zabić geniusza? (''podaje Willardowi wodę przez kraty'') Od razu lepiej, co? Dlaczego? Wiesz, że on naprawdę cię lubi? Lubi cię. Naprawdę cię lubi. Ale coś dla ciebie szykuje. Nie interesuje cię to? Mnie to interesuje. Bardzo mnie to interesuje. Interesuje cię to? Tam się coś dzieje, chłopie. Wiesz co, chłopie? Wiem coś, czego ty nie wiesz. Zgadza się, Jack. Ten człowiek ma czysty umysł, ale jego dusza oszalała. O, tak. On umiera, chyba. Nienawidzi tego wszystkiego. Nienawidzi! Ale ten człowiek, to… Czyta na głos poezję, prawda. I jego głos… Lubi cię, bo wciąż żyjesz. Coś dla ciebie szykuje. Nie, ja ci nie pomogę. Ty pomożesz jemu, chłopie. Pomożesz mu. Chodzi mi o to, co powiedzą, gdy jego już nie będzie. Bo on zginie, gdy to zginie, gdy to zginie, on zginie! Co oni o nim powiedzą? Co powiedzą? Że był dobrym człowiekiem? Że był mędrcem? Że miał plany? Że miał rozum? Gówno prawda, chłopie! I ja im mam to wytłumaczyć? Spójrz na mnie! Spójrz na mnie! Nie! Ty to zrobisz!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Vine Deloria, Jr.]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Wounded Knee [w 1973] było historyczną cezurą w stosunkach amerykańskich Indian i narodów zachodnioeuropejskich. Było pierwszym wygranym protestem współczesnych narodów tubylczych przeciwko zachodnioeuropejskiej interpretacji historii, bowiem Siuksowie odrzucili definicje, których amerykański system prawny używał do skrywania statusu indiańskich plemion, kreując je jedynie na nieistotny problem wewnętrzny USA. W swojej deklaracji niepodległości Siuksowie Oglala mówili światu o wolności wszystkich rdzennych ludów od tyranii zachodnioeuropejskiej myśli, wartości i interpretacji doświadczeń człowieka. Wounded Knee oznaczało, że Indianie byli zdecydowani poszukiwać swojego miejsca w świecie, że ogłosili swoje wyzwolenie – jeśli nie fizyczne, to duchowe – od przeszłości i że wkraczają oto przed światem w nową fazę istnienia, której dotąd im odmawiano. Widok, jak małe indiańskie plemię usiłuje zrzucić więzy kolonializmu i stać się wolnym narodem fascynował europejskich dziennikarzy, którzy odwiedzali USA i przybywali do Wounded Knee.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:19, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Hermann Göring]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Wróciłam do domu mocno przygnębiona. Na dobitek dowiedziałam się od Jacka, że będzie ogromnie teraz zajęty. Do Polski przyjeżdża marszałek Goring. Ma zabawić w Warszawie parę dni, a później udaje się na polowanie do Białowieży. Będziemy na raucie w ministerstwie i na przyjęciu w ambasadzie niemieckiej. Ciekawa jestem, czy Goring mnie pozna. Gdy w zeszłym roku poznałam go w Berlinie, bardzo długo ze mną rozmawiał i był nad wyraz ujmujący. Do ambasady muszę się gładko uczesać. Oni tam lubią, by kobiety wyglądały jak najskromniej. Jacek, zdaje się, będzie musiał pojechać do Białowieży. Wyczuwam z półsłówek Jacka, że ta wizyta Goringa jest ogromnie ważna. Chodzi podobno o Austrię, byśmy nie przeszkadzali jej połączyć się z Niemcami. Wtedy Niemcy nie będą nam przeszkadzały w posunięciach nad Bałtykiem. (…) W umiejętny sposób starałam się przekonać Jacka, by korzystając z obecności Goringa podsunął mu myśl, by w zamian za nasze desinteressement co do Anschlussu raczej dali nam dostęp do Morza Czarnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:23, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Maria Bocheński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1504 znaków: ''Otóż moim zdaniem ten antysemityzm ma dwie różne przyczyny, albo jeśli ktoś woli, istnieją dwa rodzaje antysemityzmu i antysemitów. Jeden ma charakter ludowy, odruchowy i w gruncie rzeczy gospodarczy. Mechanizm powstania tego antysemityzmu znakomicie opisał w rzeczy o sprawie żydowskiej Karol Marks. Ten antysemityzm jest skutkiem utożsamiania Żydów z wyzyskiwaczem. W Polsce rzecz przedstawia się tak, że głównym wyzyskiwaczem chłopa był szlachcic polski, ale ten był zwykle chroniony przez feudalną ideologię (bunt Szeli jest wyjątkiem w tej dziedzinie). Nienawiść skupiała się więc na wyzyskiwaczu numer dwa, na karczmarzu Żydzie i to tym łatwiej, że był on człowiekiem pod wieloma względami obcym. To był jeden rodzaj antysemityzmu.<br />Ale w Polsce, jak i gdzie indziej, mieliśmy także inny rodzaj, intelektualny. Podczas gdy pierwszy typ był rozpowszechniony w ludzie, drugi był wytworem inteligencji i miał w niej najwięcej zwolenników. Tym antysemitom nie chodziło o sprawy gospodarcze, ale o kulturalne. Stwierdzali, że Żydzi byli przedstawicielami obcej wiary i kultury, i że jako tacy działali rozkładowo na naszą kulturę narodową, podkopywali wiarę, moralność, wierność ideałom narodowym i tak dalej. A że mieli ogromny wpływ na prasę i piśmiennictwo, stanowili poważne zagrożenie samego istnienia narodu polskiego. Dodajmy że w przytłaczającej większości nie utożsamiali się z Polską, w tych trudnych walkach pozostawali „neutralni”. Jeśli chodzi o mnie odrzucam obie wersje antysemityzmu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wegetarianizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1081 znaków: ''Czy naprawdę pytasz, jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej, przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:24, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1236 znaków: ''Bezpośrednią siłą społeczną, która zadecydowała o przekształceniu rewolucji socjalistycznej w burżuazyjną kontrrewolucję była potężna uprzywilejowana warstwa zarządzająca. Swoje egoistyczne interesy realizowała ona kosztem mas pracujących i zahamowania rewolucji socjalistycznej. (…) W Polsce uprzywilejowana warstwa zarządzająca podporządkowała sobie PZPR, związki zawodowe i wszystkie inne organizacje systemu politycznego, tolerowała istnienie opozycji antysocjalistycznej i wielokrotnie korzystała z poparcia Kościoła katolickiego. W rezultacie mieliśmy do czynienia z dwoma ośrodkami antysocjalistycznej kontrrewolucji. Jeden – skupiony był wokół tzw. oficjalnej opozycji antysocjalistycznej, a drugi – usadowiony był w oficjalnych strukturach władzy politycznej. Do formalnego porozumienia obu tych ośrodków antysocjalistycznych doszło przy „okrągłym stole”, choć faktycznie współpracowano wcześniej od wielu lat. Uprzywilejowana warstwa zarządzająca, najpełniej reprezentowana przez ekipę Jaruzelskiego, przekazała jawnej kontrrewolucji władzę polityczną w 1989 roku, a obecnie doradza i sekunduje ekipom solidarnościowym w rozkradaniu majątku narodowego i ograbianiu ludzi pracy z socjalno-ekonomicznych i politycznych zdobyczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1102 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami   –   ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad. Nie można bowiem głosować na lewicę, jeśli lewica przestała istnieć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2197 znaków: ''Pozycja lewicy w Polsce (choć to, co w Polsce nazywa się lewicą, niewiele ma wspólnego np. z lewicą zachodnią) na scenie politycznej czy w mediach, jest bardzo słaba, wręcz marginalna. Nie jest to jednak efekt siły prawicy, ani słabości lewicowych organizacji czy lewicowej publicystyki. To wynik braku społecznej akceptacji w Polsce dla postulatów i idei lewicowych. Marginalna pozycja lewicy w Polsce, zważywszy na niezmiennie silną, liczącą się w czołówce, pozycję lewicy na Zachodzie, każe szukać przyczyn tej sytuacji w różnicach kulturowych między Polską i Zachodem, a nawet szerzej – między Zachodem i resztą świata, albo – „Centrum świata” i jego peryferiami. Można powiedzieć, że lewica jest produktem kultury Zachodu, powstałym w toku rozwoju tejże kultury. Tym samym marginalna obecność lewicy świadczy o „odmienności kulturowej”, a konkretnie – zapóźnienia kulturowego i cywilizacyjnego, choć oczywiście polska prawica twierdzi, że to dowodzi wyższości polskiej kultury i cywilizacji nad Zachodem, który „nie potrafił wyplenić lewackich idei ze swojego społeczeństwa”. Odwołując się do pojęcia „kultury” mam na myśli takie jej elementy, które doprowadziły do powstania lewicy na Zachodzie, jak kultura stosunków społecznych i kultura intelektualna. W wyniku rozwoju kultury i w ogóle cywilizacji Zachodu, następowało odchodzenie od tradycyjnych stosunków społecznych, opartych na hierarchii i dominacji, czy wręcz poniżania niższych warstw przez wyższe. Na Zachodzie obowiązuje po prostu zasada równości wszystkich wobec siebie nawzajem, bez względu na to, kto jaką pozycję społeczną czy zawodową zajmuje. Tymczasem w Polsce każdy kto tylko awansuje na wyższą pozycję społeczną, natychmiast zaczyna poniżać tych, którzy znajdują się od niego niżej w hierarchii (choć sam zarazem jest poniżany przez tych, co stoją wyżej od niego). To zjawisko widać szczególnie w elitach. Elita zachodnia rozumie, że przynależność do elity to wyróżnienie ze strony społeczeństwa, oznaczające zarazem zobowiązanie do pracy na rzecz społeczeństwa i służenia mu. W Polsce zaś elita żyje jakby sama dla siebie i sama się kreuje, jest hermetyczna, a próby wkroczenia do nich „ludzi z nizin” wzbudza agresję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1009 znaków: ''To bardzo ciekawy fenomen. Osobliwy i gdzie indziej nieznany. Bo polska lewica jest inna niż zachodnia. Bardziej powściągliwa, bardziej zdystansowana, bardziej konserwatywna. Owszem, wyznaje lewicowe wartości, ale nie lubi lewicowej ostentacji. Jej wojowniczości i krzykliwości, jej maksymalizmu i optymizmu. Nie lubi też ostrego stawiania problemów. Nie lubi więc ateizmu, feminizmu, a nawet ekologii. Nie z powodu umysłowej senności, owej światopoglądowej obojętności, którą Polakom wytykał Bobrzyński. Ale z powodu specyficznego doświadczenia, które Giedroyc opisał za pomocą paradoksu. Prawicowego społeczeństwa rządzonego przez lewicową elitę. (…) Na Zachodzie każde kolejne pokolenie lewicy wyrastało z kontestacji, z buntu przeciw władzy, przeciw państwu, przeciw istniejącemu porządkowi. Każde pokolenie lewicy dojrzewało w ulicznych zadymach, w kampusowych rewoltach, w fabrycznych strajkach. To sprzyjało maksymalizmowi. Wyrazistości. Radykalizmowi. W Polsce lewica dorastała w odmiennych warunkach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Londyn]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1077 znaków: ''Po wrzaskliwym, rozgestykulowanym, trąbiącym, krzyczącym, hałaśliwym Paryżu Londyn wydawał się miastem, na które nałożono tłumik, którego dźwięki dziwnie zmoderowano. Na przestrzeni od Trafalgar Square aż do South Kensington ani razu usłyszał trąbki samochodowej, ani razu zgrzytu gwałtownie naciskanych hamulców. (…) Paweł lubił Londyn. Za jego spokój, za solidność, za ekskluzywność i zamkniętość w sobie małych mieszkalnych domków, z których każdy stanowił w tym olbrzymim mieście odrębną całość. Z powodu upału drzwi były pootwierane, lecz płócienne pasiaste portiery zasłaniające wejścia, stanowiły takie same przeszkody nie do przebycia, jak i ciężkie, rzeźbione w drzewie, staroświeckie drzwi, za którymi Anglik czuł się bardziej u siebie niż cały naród angielski na Wyspach Brytyjskich. Zewnętrzne warunki, które łączyły te domy w jedno miasto, zdawały się nieistotne, zdawały się łączyć je tylko powierzchownie, dzięki czemu Londyn przypominał potwornych rozmiarów plaster miodu, w którym każda pszczoła ma swoją własną, wyłączną komórkę, niekomunikującą się z innymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:54, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Kawa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1146 znaków: ''Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:<br />Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,<br />Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,<br />Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane<br />I z porcelany saskiej złote filiżanki,<br />Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.<br />Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:<br />W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,<br />Jest do robienia kawy osobna niewiasta,<br />Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta<br />Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,<br />I zna tajne sposoby gotowania trunku,<br />Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,<br />Zapach moki i gęstość miodowego płynu.<br />Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;<br />Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,<br />Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie<br />I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie<br />Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,<br />Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.<br /><br />Panie starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,<br />Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę<br />Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,<br />W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:39, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wikipedia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Najbardziej znana internetowa encyklopedia liberalna. Głównymi założeniami są obiektywizm i równe współdziałanie każdego zainteresowanego współtworzeniem haseł. Dzięki temu encyklopedia może się pochwalić ogromną liczbą informacji, z których większość jest bardzo rozbudowana.<br />Idea encyklopedii wolnej dla wszystkich powoduje że stanowisko profesora danej dziedziny zrównane jest ze stanowiskiem ucznia szkoły podstawowej i nie może przeważyć stanowiska 2 takich uczniów. Z kolei opinia uczestnika sekty (poddanego wszak manipulacji) jest ważniejsza niż pracownika Instytucji do spraw sekt (gdyż uczestnik ma więcej wiadomości, bo jest w środku). Takie podejście do zasad współpracy jest stanowiskiem liberalnym – a więc nie obiektywnym. Liberalizm bowiem, podobnie jak na Areopagu zrównuje wszystkie stanowiska byle by nie były teocentryczne. Dopuszczając do głosu każdego powoduje że zdanie dyletanckiej większości staje się zdaniem obowiązującym. A przecież jest oczywiste że studentów jest zawsze więcej niż profesorów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:35, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Telewizja Trwam]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''Dziękuję tej Telewizji za to, że jest, za to, że nauczanie Kościoła przekazuje w naszej Ojczyźnie i poza jej granice. Wiele razy w tym Roku Jubileuszowym myśleliśmy, co by było, gdyby nam Telewizji Trwam zabrakło. Nie mielibyśmy bezpośrednich transmisji z pielgrzymki Ojca Świętego w Hiszpanii. Ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało dla takich czy innych telewizji, a nawet dla telewizji publicznej. Półtora miliona młodych, entuzjastycznych serc Europejczyków, chrześcijan widocznie bardzo niewiele znaczy dla tych, którzy decydują, czy dany fakt, wydarzenie ma być obecne w transmisji, w audycji, na ekranie. Kiedy jest to pięćdziesięciu odmieńców, jest to fakt wart rozpowszechniania i ukazania, ale te ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało, by poświęcić im uwagę (…) Dlatego dziękujemy Telewizji Trwam my wszyscy, tak jak tu jesteśmy obecni, za to, że pozwala nam śledzić działalność i nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI, tak jak to kiedyś robiła nasza polska telewizja, gdy do kraju przyjeżdżał Ojciec Święty Jan Paweł II.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:41, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wilno]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Nieraz tam, w Magdeburgu, o Wilnie myślałem i do Wilna tęskniłem. Miłe miasto. Rzędem biegną mury, pagórki, otoczone zielenią, pieszczą mury. Mury tęsknie na pagórki spoglądają. Miłe miasto. (…) Miłe mury, co mnie dzieckiem niegdyś pieściły, co kochać wielkość prawdy nauczyły, miłe miasto z tylu, tylu przeżyciami. Miasto – symbol naszej wielkiej kultury i państwowości, ongiś potęgi. Dynastia Jagiellonów, co nad wieżyczkami Krakowa i wieżami Wilna potężnie niegdyś panowała. Wilno Stefana Batorego, co uniwersytet zakładał i mieczem nowe granice wybijał. Wielcy poeci i wieszcze, co naród pieścili słowem i w czar zakuwanymi słowami życie narodowi dawali. Nie gdzie indziej jak tu, w tej samej szkole, gdzie ja biegałem w tych murach, pięknie wołających do Boga, uczyli się jak ja kiedyś, w przeklętej rosyjskiej szkole. Wszystko piękno w mej duszy przez Wilno pieszczone. Tu pierwsze słowa miłości, tu pierwsze słowa mądrości, tu wszystko, czym dziecko i młodzieniec żył w pieszczocie z murami i w pieszczocie z pagórkami. Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:04, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1040 znaków: ''Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem. I nie tylko dlatego, że nie odpowiada ono poziomowi rozwoju naszych władz duchowych, że intelektualizm łączy się często ze słabymi zdolnościami umysłowymi i nawet nieuctwem, że estetyzmowi towarzyszy brak poczucia piękna, surowość i niewyrobienie smaku, podlegającego pierwszej lepszej sugestii, że w pierwszych szeregach ruchu etycznego idą niedojrzałe dusze, nie rozumiejące życia i jego zadań, niezdolne do konsekwentnego stosowania zasad, ale dlatego także, iż obecnemu momentowi i w dziejowym rozwoju naszego narodu najmniej odpowiada wszelka kontemplacja, wyrafinowanie duchowe, bierne filozofowanie lub pływanie w estetycznych ekstazach. My jesteśmy narodem młodym, a jeżeli idzie o świeżość duchową głównej masy społecznej – może najmłodszym w Europie. Polska upadła nie dlatego, że się jako naród zestarzała, ale dlatego, że się wykoleiła w rozwoju.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1051 znaków: ''Mąż stanu, który po wojnie światowej wprowadził swój naród między zwycięzców, wywalczył dlań Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów, rozstrzygnął na rzecz Polski sprawę wileńską, wyzwolił miliony, milionom dał miliardy, został z dalszego państwowego życia Rzplitej wykreślony. Jego hasło umiłowane – Naród Polski – wymazane z konstytucji, aby po latach wrócić na afiszu wyborczym – przywłaścicieli. Jego twór ostatni – Obóz Wielkiej Polski – rozwiązany Jego symbol – miecz Chrobrego zdzierany z piersi bojowników jako antypaństwowy. Jego przyjaciele – znieważani. Jego słowo – konfiskowane. Jego imię tępione w podręcznikach szkolnych. A wszystko to dla stłumienia tej ideologii narodowej, która jednocześnie na oczach wszystkich podnosiła Włochy i Niemcy do niebywałej potęgi…<br />To już są rzeczy, urągające wszelkim zestawieniom historycznym. Tego ani u nas kiedy indziej, ani na świecie gdzie indziej nie było. A zresztą, może mu się to należało. Pewno dał państwu za mało. Więc pochowano go za miastem wśród najuboższych – na Bródnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkałych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej. Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Parandowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''W legendach o królu Minosie jest podłoże prawdy, którą odsłoniły wykopaliska dokonane na Krecie w naszym stuleciu. Odnaleziono w Knossos labirynt, który był pałacem królewskim i przez swą rozległą kilkupiętrową, prawie nowoczesną konstrukcję mógł dawać starożytnym pojęcie jakiejś wyjątkowej zawiłości. Wszystko, co w tym pałacu odkryto – malowidła, rzeźby, naczynia ozdobne, kosztowności – świadczy o wysokiej cywilizacji. Nazwano ją od imienia Minosa minojską lub egejską, albowiem obejmowała wyspy i pobrzeża Morza Egejskiego. Twórcą jej był jakiś lud niegrecki, nieznanego pochodzenia i języka. Kiedy cywilizacja egejska stała u szczytu, Greków nie było jeszcze ani na Krecie, ani w późniejszej Grecji. Nadciągnęli oni jako barbarzyńcy z północy i nagłym wtargnięciem zburzyli kwitnące miasta władców kreteńskich, sami jednak poddali się ich kulturze, przejęli od nich pismo, które niedawno odcyfrowane, podaje nam wieść o tych odległych czasach, co dla samych Greków stały się epoką mitów i legend.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:51, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Philip Roth]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Nie było silniejszego tabu w naszym środowisku ubogich Żydów o europejskich korzeniach i amerykańskich ambicjach, niż bezwzględny, niepisany zakaz rozstrzygania sporów z użyciem siły. W owych czasach przeciętny Żyd stronił zarówno od agresji, jak i od alkoholu, a wadą tego cnotliwego trybu życia była kompletna niewiedza młodzieży z mojego pokolenia o bojowej agresji, stanowiącej pierwsze prawo edukacji wszystkich innych grup etnicznych i posiadającej niewątpliwy walor praktyczny w sytuacjach, gdy nie dało się wynegocjować pokojowego rozwiązania konfliktu albo zwyczajnie uciec. Pośród kilkuset chłopców z mojej podstawówki, liczących sobie od lat pięciu do czternastu, którzy nie mieli genetycznych predyspozycji do pięściarstwa wagi lekkiej w stylu Alliego Stolza ani zadatków na zawodowych bandziorów w stylu Longy’ego Zwillmana, bójki zdarzały się z pewnością znacznie rzadziej niż we wszystkich innych szkołach przemysłowego Newark, gdzie powinności etyczne młodego człowieka miały inną zgoła definicję, a uczniowie demonstrowali bojowe usposobienie metodami, które nam były niedostępne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:27, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Antoni Kucharczyk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1095 znaków: ''Jantek z Bugaja ma głowę pełną myśli, duszę pełną wrażeń zewnętrznego świata, serce pełne miłości ziemi, ludu, słońca, zbóż i wsi. Więc śpiewa dlatego, że śpiewać potrzebuje i musi, bo pieśń jest jego życiem, jego radością w szarej dobie życia. Cieszy go pieśń i dzieli się tą radością z braćmi, wołając: „Żebyście wy, Bracia moi, wiedzieli!…” Cieszy go, bo wieś rodzinna mówi doń i mówią stare chaty i znojem żyźniony zagon roli. Cieszy go pieśń, bo: „Ma ci serce takie gorące, Żeby nim ogrzał piersi tysiące, Co dla Ojczyzny ostygły lodem”. Prawdę mówisz, Jantku z Bugaja! Masz ty i Bracia twoi serce gorące, a Bóg da, że ogrzejecie kiedyś te tysiące, „co dla Ojczyzny ostygły lodem” dzisiaj. Ogrzejecie i zbudzicie. Szczęść Ci więc Boże! Jantku z Bugaja! Choć na fujarze grywasz wierzbowej, pomnij i zawsze pamiętaj Bracie, że z tych wierzbowych Waszych fujarek, składa się chór ogromny, olbrzymi, jakiego Polska Jeszcze nie słyszała, chór przepotężny, który kiedyś, przy graniu armat, wśród znoju i potu polskiego ludu, wyśpiewa Polsce największą i najświętszą pieśń, pieśń zmartwychwstania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Kabaret Ani Mru-Mru]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1252 znaków: '''''Szef akcji:''' I teraz uwaga. Bo to, co powiem, jest dość ważne, a jeszcze o tym nie mówiłem: otóż dziś w nocy zmienia się czas, z zimowego na letni. Więc zapamiętajcie sobie, że wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' A nie dłużej?<br />'''Szef akcji:''' Nie dłużej! Wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik I:''' No pewnie, że krócej, booo… czas się cofa.<br />'''Szef akcji:''' No co ty za bzdury zaczynasz opowiadać, no jak czas się cofa? No jak czas się cofa!? Czas się tylko zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' No to to… jak się zatrzymuje…, to dłużej.<br />'''Szef akcji:''' No właśnie nie, to jest ten paradoks: jak się zatrzymuje, to śpimy krócej.<br />'''Pomocnik I:''' A czekaj, a tam nie jest tak, że jest godzina do przodu albo do tyłu?<br />'''Szef akcji:''' No właśnie jest: godzina jest do przodu, tylko czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej. (''po chwili'') Znaczy, teoretycznie, bo wiadomo, że śpimy tyle samo, ta? (''po chwili'') To też zależy, kto się o której położy, ale (''zdenerwowany'') chodzi o to, że czas się zmienia z zimowego na letni. Godzina jest do przodu, czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej, bo się jaśniej robi później! Czy to jest takie trudne?!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:48, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[William James]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 12 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kinga Dunin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Jakie trzeba mieć wyobrażenie na temat komunikacji społecznej, żeby powiedzieć, że premier „dobrze się komunikuje”? Istnieje na przykład taki staroświecki pogląd, że komunikacja polega na wzajemnej wymianie informacji i opinii. Aby ta nieznana już prawie w dzisiejszych czasach procedura mogła zaistnieć, potrzebne są dość proste techniki: trzeba nie tylko umieć mówić, ale także słuchać ze zrozumieniem i odpowiadać na pytania.<br />A jak komunikuje się premier i nie tylko on, właściwie wszyscy przedstawiciele rządzącej ferajny? – Ile kosztuje nas wojna w Iraku? – Obywatele Iraku są bardzo zadowoleni z funkcjonowania polskiej misji. – Czy zamierzacie posłuchać wezwania arcybiskupa Gocłowskiego i zrezygnować z występowania w Radiu Maryja? – Moja matka, wdowa i staruszka, nie wyobraża sobie życia bez tego radia. – Czy słyszeliście o tym, że budżet musi być wcześniej uchwalony? – Marszałek Marek Jurek od lat daje dowody swojej bezstronności. – Czy nie czujecie pewnego dyskomfortu związanego z udziałem pani Gut w Krajowej Radzie Sądownictwa? – Jestem człowiekiem wierzącym. I tak dalej, i tak dalej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:00, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Timothy Garton Ash]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Zauważyłem, jak zręcznie Wałęsa daje sobie radę z tym niesfornym zgromadzeniem. Kiedy tylko spór staje się nazbyt gwałtowny i słychać rozdrażnione głosy, przywołuje duchy Legionów Dąbrowskiego i intonuje „Jeszcze Polska…”. Spór zamiera w chwili, gdy wszyscy wstają. „Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski…” i w trakcie tej niezawodnej ''katharsis'' dach niemal unosi się w powietrze, a wszystkie niesnaski pierzchają.<br/ > „Za twoim przewodem złączym się z narodem…” – śpiewają to o Dąbrowskim, czy o Wałęsie? Czysto polska magia. Wiadomo, że wielki magik przywołał ją świadomie, by nie rzec, cynicznie. Jednak kiedy śpiewa sam ulega przemianie. Nie jest już zadziornym małym elektrykiem w niedopasowanych spodniach, sprytnym mówcą z wieloma ludzkimi słabościami, jego autorytet nie jest już oparty na umiejętności zastosowania kolokwializmu i ciętej riposty.<br/ > Stoi teraz wyprostowany, z głową przechyloną do tyłu, jak drewniana figura spod dłuta któregoś z rzeźbiarzy ziemi dobrzyńskiej, gdzie Wałęsa się urodził. Staje się wizerunkiem, nie człowiekiem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:31, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Lechoń]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1451 znaków: ''Książka Korbońskiego będzie dla mnie na pewno „książką roku” – tą, której nie mogłem znaleźć, gdy trzeba było na ten temat mówić do radia. Jeżeli Polacy polskim zwyczajem nie zbagatelizują jej – tak jak w swoim czasie ''Pamiętników Kilińskiego'', co nam nawet zarzucał Michelet – ''Pamiętniki'' Korbońskiego mogą stać się jedną z najważniejszych książek polskich – po prostu najświetniejszym i najpiękniejszym portretem Polaków. Uważam, że ten portret nie musi wcale ukrywać się w naszej codziennej polskiej galerii, że można go śmiało posłać na wielkie międzynarodowe wystawy. Knut Hamsun, zapytany w jakiejś ankiecie, jaka książka zrobiła na nim największe wrażenie, wymienił ''Pamiętniki Rufina Piotrowskiego''. Między nimi a książką Korbońskiego nie może być porównań, jeśli chodzi o nieugiętość i wagę zdarzeń, natężenie piękna moralnego i zasięg książki. Jest w niej cała Polska – najważniejsze sprawy i wielcy przywódcy, i zarazem ów szary, a jakże niezwykły człowiek, żołnierz podziemia. Humor Korbońskiego, nie opuszczający go w największych niebezpieczeństwach i żałobach, to nie wisielczy humor – tylko jakiś najwyższy, z tragizmem mieszający się Dickens – ale Dickens wyrażający się słownikiem Wiecha. Humor ten jest czymś tak wspaniałym – że przez kontrast z opisanymi wypadkami – wprawia we wzruszenie, jakiego żadne wielkie słowa nie mogą wzbudzić. Ten humor właśnie zmusza nas do wzruszenia. Do wzruszenia z dumy, że jesteśmy Polakami.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:14, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lew, czarownica i stara szafa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1139 znaków: ''– Mówią, że Aslan jest w drodze… a może już wylądował.<br />I wówczas zdarzyło się coś bardzo dziwnego. Żadne z dzieci nie wiedziało o Aslanie więcej niż wy, ale gdy tylko bóbr wypowiedział te słowa, każde z nich poczuło się zupełnie inaczej. Być może zdarzyło się wam kiedyś we śnie, że ktoś powiedział coś, czego nie rozumieliście, ale co zdawało się mieć jakieś niezwykłe znaczenie: albo przerażające – i wtedy cały sen zamieniał się w koszmar, albo tak cudowne, że trudno wyrazić je słowami – i wtedy sen stawał się czymś tak wspaniałym, że zapamiętaliście go na całe życie i zawsze odtąd pragniecie, aby przyśnił się wam raz jeszcze. Coś podobnego poczuły dzieci po wypowiedzeniu przez bobra tego dziwnego zdania. Na dźwięk imienia „Aslan” każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby ją ogarnął jakiś cudowny zapach albo jakaś zachwycająca, słodka melodia. A uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:32, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Srebrne krzesło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Widzę, że nie porozumiemy się co do tego, jak go nazywacie, LWA lepiej niż co do waszego SŁOŃ­CA. Widzieliście lampy, no i wyobraziliście sobie ja­kąś większą, lepszą lampę i nazwaliście ją SŁOŃCEM. Widzieliście koty, a teraz chcecie, żeby istniał jakiś większy, lepszy kot, który będzie się nazywał LWEM. No cóż, to są piękne fantazje, ale mówiąc szczerze, pasowałyby do was lepiej, gdybyście byli trochę młod­si. Sami pomyślcie: nie potraficie wyobrazić sobie ni­czego nowego, wszystko jest zaczerpnięte z rzeczywistego świata, z MOJEGO świata, który jest jedy­nym istniejącym światem. Ale nawet wy, dzieci, je­steście już za duże na takie zabawy. A ty, mój kró­lewiczu, będąc dojrzałym młodzieńcem, powinieneś się naprawdę wstydzić! Nie przystoją ci już takie zabawy. No, ale dość już tego. Dajmy spokój dziecinnym fan­tazjom. Mam dla was wszystkich wiele zajęć tutaj, w prawdziwym świecie. Nie ma żadnej Narnii, żad­nego Nadziemia, żadnego nieba, żadnego słońca, żad­nego Aslana. A teraz do łóżka, spać, głęboko spać na miękkich poduszkach, bez żadnych ogłupiających snów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:24, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Anna Janko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1114 znaków: ''Dla prawie wszystkich mieszkańców – skończyło się życie, a wieś przestała istnieć. Dla tych nielicznych, którzy przeżyli – skończył się jeden świat, bezpieczny, przytulny i pełen miłości, a zaczęło się trwanie na pustkowiu. 1 czerwca 1943 r. o świcie rozpoczęła się w Sochach tzw. karna ekspedycja, czyli pacyfikacja połączona z eksterminacją. To było kilka apokaliptycznych godzin. Najpierw Niemcy schodzili ze wzgórz (Sochy leżą w niewielkiej dolinie na Roztoczu), strzelali kulami zapalającymi w zabudowania, a z karabinów maszynowych do mieszkańców wsi, którzy wybiegali z domów. Następnie Niemcy zeszli na podwórka i dobijali tych, którzy jeszcze nie zginęli, podpalali te domy, które dotąd nie spłonęły. A potem nadleciały samoloty w liczbie dziewięciu, które tę wioskę po prostu wbiły w ziemię bombami. Huk był podobno tak wielki, że wyrywał głos z płuc, wszyscy mieli poczucie, że to naprawdę koniec świata. A kiedy odleciały samoloty, taka cisza zapadła, że wydawało się, że nikt w ogóle nie przeżył. Potem ci nieliczni, cudem ocaleni, podnosili się powoli, sprawdzali, czy świat w ogóle jeszcze istnieje.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:46, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Wpadki komentatorów sportowych]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Łatwo było się do tych nowych nart przyzwyczaić. Narty są oczywiście, długość pozostała taka, jaka była, a więc ten tutaj punkt regulaminu się nie zmienił. 149% wzrostu zawodnika i trzeba to bardzo, bardzo dokładnie przestrzegać. Natomiast zmienił się wygląd nart, jeśli chodzi o jej szerokość i o jej układ. Otóż nie ma już narta takich szpiców, jest praktycznie płaska i z przodu ścięta zupełnie. Na szerokość tam jest 115 mm i na długości 30 cm narta ma kształt takiego prostokąta. Potem zaczyna się zwężać, zwężać, zwężać i w pewnym miejscu, gdzie jest mocowane za… yyy… punkt startowy dziewiąty będzie dzisiaj, ma w tym najważniejszym miejscu tylko 105 mm. Potem zaczyna się rozszerzać i rozszerza się tak, aż do 15 cm przed krańcem końcowym narty, gdzie ma znów 115 cm szerokości. Natomiast z przodu jest tylko minimalne takie ścięcie zrobione, jest taki zamiast idealnego kwadratu, jest on ścięty przód tej narty. Może teraz zaraz zobaczymy na tej desce. O nie, za szybko podniósł zawodnik, a przód czuba nie widzimy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:19, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[25. godzina]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1232 znaków: ''''(Monty wchodzi do toalety. Patrzy w lustro, w rogu ktoś napisał „Pieprz się”)'' Pieprzyć mnie? Pieprzyć ciebie. Pieprzyć ciebie i to całe miasto i wszystkich jego mieszkańców. (…) Pieprzyć sikhów i Pakistańczyków, tłoczących się w alejkach w swoich złomiastych taksówkach (…). Terroryści na pierdolonych szkoleniach. Zwolnijcie kurwa trochę! (…) Pieprzyć Koreańczyków ze sklepów spożywczych z ich piramidami przecenionych owoców (…). Dziesięć lat w naszym kraju, ale nadal nie umieją mówić po angielsku.<br />Pieprzyć Rosjan na Plaży Brighton. Gangsterów i bandytów przesiadujących w kafejkach, popijając herbatę w małych szklaneczkach, z kostkami cukru między zębami. (…) Wracajcie kurwa tam, skąd przyszliście! (…) Pieprzyć to miasto i wszystkich jego mieszkańców. Tych z domków szeregowych w Astorii oraz tych z apartamentów na poddaszu w Park Avenue. (…) Tych z wielopoziomowców w Staten Island. Niech trzęsienie ziemi je rozkruszy. Niech ognie szaleją. Niech spłoną do pieprzonego popiołu, a potem niech powstaną wody i zatopią to całe zaatakowane szczurami miejsce. Nie. Nie. Pieprzyć cię, Montgomery Brogan. Miałeś to wszystko i zrezygnowałeś z tego, ty tępy pierdolcu!<br />''(Monty bierze wdech i próbuje zetrzeć napis)'''' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:50, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1185 znaków: ''Pobudka była o piątej. Przed wyjściem do pracy więźniowie otrzymywali po kawałku chleba i porcję kaszy. Potem czwórkami maszerowaliśmy (…) do pracy w kopalniach (…). Była to naprawdę praca skazańca. Dzienna norma wynosiła 125 taczek ziemi (…). Pod ziemią kopalnie schodziły 15–40 metrów w dół; nagminnie zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Ofiary wyciągano na powierzchnię, odcinano im dłonie, które następnie przedstawiano władzom na dowód ich śmierci, ciała zaś zagrzebywano w poszyciu tajgi (…). Pracowaliśmy bez przerwy do 8 wieczorem. Ci, którzy do tego czasu nie wyrobili normy, musieli jeszcze pracować przez następne dwie godziny (…) strażnicy wywoływali więźniów, których praca była szczególnie mało wydajna i rozstrzeliwali ich na miejscu (…). W wyniku 12- czy nawet 14-godzinnego dnia pracy przez cały tydzień, bez ani jednego dnia wypoczynku więźniowie już po krótkim okresie są całkowicie wyczerpani, łatwo padają ofiarą chorób. Ale więzień dostaje zwolnienie lekarskie tylko wtedy, kiedy ma 40 stopni temperatury, a i to tylko pod warunkiem, że dzienna porcja zwolnień nie została jeszcze wyczerpana (…). W obozie liczącym około 10 tys. ludzi rocznie umiera jakieś 2 tys.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1332 znaków: ''Na dziedzińcu widzę pełno taczek ręcznych. Leżą na nich zwłoki mężczyzn, kobiet i dzieci, powrzucane niedbale jedne na drugie, na ogół nagie, okropnie wychudzone, pokryte wrzodami i ranami. Na lewo stoi niska szopa, której drzwi są otwarte. Pod szopą leżą ułożone w duży stos zwłoki dzieci, od jednodniowych do mniej więcej trzyletnich. Wygląda to jak duży stos popsutych lalek. Obraz ten prześladuje mnie jak zły sen (…). Po lewej stronie leżą na drewnianych pryczach zwłoki mężczyzn, odziane tylko w spodnie. Niech pan zobaczy ich potylice – z oddali dociera do moich uszu głos policjanta – tych 25 mężczyzn zabito strzałami w tył głowy, tak jak zwykle postępuje się z Żydami (…). Dlaczego rozstrzelano tych mężczyzn? – chcę się dowiedzieć. Oni sami tego nie wiedzieli – odpowiada mi lakonicznie policjant (…) Z miejsca, gdzie znajduje się wyjście na cmentarz, docierają do nas przekleństwa w języku niemieckim: Ty przeklęta żydowska świnio, chciałeś coś przeszmuglować?! Tyle zrozumiałem i proszę mego przewodnika, abyśmy wrócili do wyjścia. Wszystko staje się jasne. Oto niemiecki wartownik (…) rozdziela kopniaki i kolbą karabinu okłada stojących wokół niego Żydów. Gdy któryś chce się oddalić, grozi mu rozstrzelaniem. Nie ulega wątpliwości, że uczyniłby to, przecież codziennie rozstrzeliwuje się wiele osób podczas ucieczki.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1301 znaków: ''Późno wieczorem, gdy wszyscy położyliśmy się spać, powróciła grupa robocza z Nowego Dworu. Byli wszyscy bardzo milczący, zjedli kolację, umyli się i poszli spać. Nad moją pryczą leżał „marokańczyk”, jeden z ochotników walczących swego czasu w Hiszpanii. Zaczął szeptem opowiadać nam najbliżej leżącym o dniu dzisiejszym: Tego już nie można wytrzymać. Gdy otworzyliśmy wagony kolejowe, posiadające stalowe drzwi zasuwane wypadły z nich poobcinane palce rąk i nóg. Zostały one po prostu obcięte przy zamykaniu tych drzwi przed trzema tygodniami. Gnijące ciała i żywi ludzie leżeli jedni na drugich. Jedna z nich była zupełnie naga i szalona, miała związane nogi i ręce cienkim stalowym drutem. Zwłoki wyrzucaliśmy jak worki, jeden brał za nogi, drugi za ręce. Mnie się udało, bo miałem zorganizowane przedwczoraj skórzane rękawice, które musiałem wyrzucić po tej robocie. Z jednych zwłok wyrwała się ręka podczas podnoszenia zwłok. Wreszcie dobrnęliśmy do żywych. Staraliśmy się pomóc im przy przejściu do wagonów wąskotorówki, ale nie szli dość szybko, jak SS-mani tego wymagali. Ten przeklęty zawiadowca stacji wrzeszczał i skrzeczał, żebyśmy prędzej kończyli przeładunek. Musieliśmy więc i żywych przeładować w taki sam sposób. Nie, to nie jest do zniesienia – zakończył „marokańczyk” swoją opowieść.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Patton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2507 znaków: ''Chcę, żebyście zapamiętali, że żaden skurwiel nie wygrał wojny, umierając za swoją ojczyznę. Wygrywa się ją, sprawiając, by tamci skurwiele umierali za swoją.<br />Cała ta gadka, którą słyszeliście o tym, że Ameryka nie chce walczyć, że chce trzymać się z dala od wojny, to stek bzdur. Amerykanie tradycyjnie uwielbiają walczyć. Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają bitwy.<br />Kiedy byliście dziećmi, wszyscy podziwialiście najlepszych strzelców, najszybszych biegaczy, najsilniejszych pięściarzy. Amerykanie kochają zwycięzców i nie tolerują przegranych. Amerykanie zawsze grają, by wygrać. Nie zagwizdałbym nawet na człowieka, który by przegrał i śmiał się. Dlatego Ameryka nigdy nie przegrała i nigdy nie przegra wojny, ponieważ sama myśl o przegranej jest dla Amerykanów nie do zniesienia.<br />Armia to drużyna. Żyje, je, śpi i walczy jako drużyna. To całe gadanie o indywidualności to bzdety. Ci obrzydliwi skurwiele, którzy je wypisują w „Saturday Evening Post”, nie mają pojęcia o prawdziwej bitwie.<br />Mamy najlepszą żywność, wyposażenie, najlepsze morale i najlepszych ludzi na świecie. Wiecie, Bóg mi świadkiem, tak naprawdę szkoda mi tych biednych drani, z którymi będziemy walczyć, naprawdę. Nie zastrzelimy skurwieli tak po prostu, ale wyprujemy im flaki i użyjemy do naoliwienia naszych czołgów. Zabijemy tych parszywych Hunów.<br />Wiem, że część z was, chłopcy, zastanawia się, czy nie stchórzy pod ostrzałem. Nie martwcie się o to. Mogę was zapewnić, że spełnicie swój obowiązek.<br />Naziści to wróg! Atakować ich! Przelewać ich krew! Strzelać im w brzuch! Kiedy włożycie rękę w bezkształtną masę, która przed chwilą była twarzą waszego najlepszego kumpla, będziecie wiedzieli, co robić.<br />Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę, byście zapamiętali: Nie chcę otrzymywać raportów o tym, że utrzymujemy nasze pozycje. My niczego nie utrzymujemy. Zostawmy to Hunom. Będziemy stale posuwać się naprzód i nie będziemy trzymać niczego z wyjątkiem wroga. Będziemy go trzymać za nos i kopać w tyłek. Będziemy to robić cały czas i przejdziemy przez niego.<br />Jest coś, co będziecie mogli powiedzieć, gdy wrócicie do domu. Dziękujcie za to Bogu. Za 30 lat, gdy będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanach i on was spyta: „Co robiłeś podczas II wojny światowej?”, nie będziecie zmuszeni odpowiadać: „Cóż, przerzucałem gówno w Luizjanie.”<br />Dobrze, sukinsyny, wiecie, co czuję. Będę dumny z tego, że poprowadzę was, wspaniałych gości w bitwę zawsze i wszędzie.<br />To wszystko.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Był to pierwszy niemiecki żołnierz, jakiego zobaczyłem w stalowym hełmie i od razu wydał mi się jakby mieszkańcem obcego, bardziej surowego świata. Siedząc obok niego w rowie wypytywałem go natarczywie o sytuację na pozycji i usłyszałem monotonną opowieść o wielodniowym przesiadywaniu w lejach granatnich bez łączności i dróg obiegowych, o nieustannych natarciach, o polach zwłok i obłędnym pragnieniu, o konaniu rannych i wielu innych sprawach. '''Nieruchoma, obramowana stalowym hełmem twarz i monotonny głos, któremu towarzyszył huk frontu, wywarły na nas upiorne wrażenie. Kilka dni odcisnęło na tym posłańcu, który towarzyszyć miał nam do królestwa płomieni, piętno, jakie zdawało się go odróżniać od nas w niewypowiedzialny sposób.''' „Kto padnie, ten zostaje. Nic nie można poradzić. Nikt nie wie, czy powróci żywy. Każdego dnia nacierają, ale front trwa. Każdy wie, że chodzi o życie albo śmierć.” Nic nie pozostało w tym głosie, jak tylko wielka obojętność; wypalił go ogień. Z takimi ludźmi można walczyć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1148 znaków: ''Anarchista buntuje się przeciw „niesprawiedliwości” współczesnego świata, przeciw „nędzy”, „wyzyskowi”, „zniewoleniu” (…) Anarcha buntuje się natomiast przeciw całemu światu, całemu systemowi współczesnej cywilizacji. Anarcha ma odwagę powiedzieć „nie” wszystkim normom, zasadom i wartościom, w które wierzy zdegenerowana ludzkość. Anarcha odrzuca z pogardą „prawa człowieka”, „wolność”, „demokrację”, „pokój”, „humanizm”, „miłość”, „tolerancję”. „braterstwo”, „równość” i wszystkie inne fetysze i magiczne zaklęcia naszych czasów. Anarcha nie chce nikogo przekonywać, nie chce nikogo prowadzić ani porywać do walki… Anarcha jest samotnikiem, jest samotnym myśliwym wędrującym po bezdrożach chaosu, Anarcha to samotny wilk – nie potrzebuje wyznawców, obca jest mu i wstrętna mentalność stada. Anarcha nie chce niczego ulepszać ani tworzyć nowych światów. Dla Anarchy wartość ma tylko jego bunt – bunt będący wyrazem jego najgłębszej istoty. Anarcha pragnie tylko niszczyć murszejący porządek rzeczy, pragnie przyspieszyć procesy upadku, chce aby ostateczna pożoga ogarnęła świat, by wreszcie ponad zgliszczami mógł powiać mroźny podmuch Nieznanego…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Thomas Woodrow Wilson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1474 znaków: ''Epoka ta zyskała miano postępowej za sprawą uchwalenia w tym czasie wielu nowych aktów prawnych. (…) W okresie prezydentury Woodrowa Wilsona powołano do życia kontrolującą wzrost monopoli Federalną Komisję Handlu oraz zatwierdzono ustawę o Rezerwie Federalnej w celu regulacji krajowego systemu pieniężnego i bankowego. Za czasów Tafta przegłosowano uzupełnienie Konstytucji o dwie kolejne poprawki: szesnastą, która umożliwiała wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego, oraz siedemnastą, pozwalającą na wybór senatorów bezpośrednio w głosowaniu powszechnym, nie zaś przez legislatury stanowe, co dotychczas przewidywała amerykańska Konstytucja. W tym samym czasie wiele stanów przyjęło również ustawy regulujące kwestie płac i godzin pracy, zapewniające kontrolę bezpieczeństwa w fabrykach i gwarantujące odszkodowania dla robotników, którzy ulegli wypadkom podczas pracy.<br />Bez wątpienia zwykli ludzie w pewnym stopniu korzystali z tych zmian. System był bogaty i produktywny; mógł dzielić się swym bogactwem z klasą robotniczą w stopniu, który umożliwiał stworzenie bufora pomiędzy dolną a górną warstwą społeczeństwa. (…)<br />Biznesmeni (…), nie sprzeciwiali się nowym reformom, a wręcz często je inicjowali, nalegali na ich realizację, dążąc do stabilizacji systemu kapitalistycznego w czasach niepewności i niepokojów. (…)<br />Panika roku 1907, jak również rosnące wpływy socjalistów, „wobbliesów” i związków zawodowych, przyspieszyły jeszcze proces reform.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:20, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Feminizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Ja bardzo kocham polskie kobiety, a feministki tutaj bardzo rzadko spotykam. Feminizm to jest rodzaj zboczenia, ponieważ uważam, że kobieta jest wspaniałym egzemplarzem człowieka. To znaczy, człowiek występuje w dwóch postaciach – mężczyzny i kobiety. Kobieta jest znacznie lepsza niż mężczyzna i mogę to udowodnić, ale nie o to chodzi. Ja nie jestem feministką. Feminizm jako taki, jest reakcją na patriarchalne spojrzenie na kobietę i na rolę kobiety w społeczeństwie. Oczywiście patriarchalizm jest orientacją paskudną i z nim trzeba walczyć. I myślę, że mężczyźni powinni z nim walczyć, tak jak i kobiety. Tu jesteśmy feministami na jednej stopie. Natomiast bardzo mnie niepokoi dalszy ciąg tego spojrzenia mówiący, że mężczyzna jest niepotrzebny. Każda normalna kobieta kocha mężczyznę nie za to, że jest on inaczej zbudowany, tylko za to, że on wzbogaca swoją innością życie kobiety. Inność jako taka i płciowa, i umysłowa jest czymś wspaniałym, dlatego nic przeciwko innym orientacjom nie mam, ponieważ każdy taki człowiek jest inny i trzeba cenić tą inność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:09, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Po raz pierwszy zetknąłem się z 17-tysięczną rzeszą żołnierską, która oczekiwała mego przybycia. Do końca życia nie zapomnę ich wyglądu. Ogromna część bez butów i bez koszul. Wszyscy właściwie w łachmanach, częściowo w strzępach starych mundurów polskich, wychudli jak szkielety. Większość pokryta wrzodami wskutek awitaminozy. Ale, ku zdumieniu towarzyszących mi bolszewików z gen. Żukowem na czele, wszyscy byli ogoleni. I cóż za wspaniała żołnierska postawa. Serce mi się ścisnęło, gdy patrzyłem na tych nędzarzy, i zapytywałem się w duchu, czy uda się z nich jeszcze zrobić wojsko i czy zdołają znieść oczekujące ich trudy wojenne. Odpowiedź zjawiała się natychmiast; dość było popatrzeć w te błyszczące oczy, z których wyzierała wola i wiara (...). Pierwszy i – daj, Boże – ostatni raz w życiu przyjąłem defiladę żołnierzy bez butów. Uparli się, że chcą maszerować. Chcą pokazać bolszewikom, że bosymi, poranionymi nogami potrafią na piasku wybić takt wojskowy jako początek swego marszu do Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1061 znaków: ''Rada ministrów na posiedzeniu w dniu 26 września 1946 r. postanowiła na podstawie ustawy o obywatelstwie państwa polskiego (DzU RP, 1920, nr 7, poz. 44 art. 11 pkt 2) pozbawić generał Władysława Andersa obywatelstwa polskiego. Generał Władysław Anders, przebywając za granicą, działał na szkodę państwa polskiego, a w szczególności:<br />1. po utworzeniu legalnych władz Rzeczypospolitej nie podporządkował się naczelnemu dowództwu wojska polskiego,<br />2. po zakończeniu działań wojennych nie powrócił do kraju i czynił wszystko, by uniemożliwić powrót podległym mu żołnierzom, rozwijając zarazem działalność godzącą w najżywotniejsze interesy państwa polskiego, zagrażającą jego bezpieczeństwu i całości granic,<br />3. był jednym ze współtwórców i organizatorów Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, nakłaniając podległych mu żołnierzy do przyjęcia służby w obcej formacji wojskowej,<br />4.organizował i popierał walkę ośrodków terrorystyczno-dywersyjnych w kraju przeciwko interesom narodu polskiego i demokratycznej władzy Rzeczypospolitej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Puszcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Zasoby ziemi są również grabione z powodu krótkowzrocznego rozumienia gospodarki i działalności handlowej oraz produkcji. Strata puszcz i lasów pociąga za sobą równocześnie stratę gatunków, które mogłyby w przyszłości stanowić zasoby niezwykle ważne nie tylko dla wyżywienia, ale także dla leczenia chorób i wielu usług. Różne gatunki zawierają geny, które mogą być kluczem do zaspokojenia w przyszłości pewnych ludzkich potrzeb lub uregulowania pewnych problemów ekologicznych. Ale nie wystarczy myśleć o różnych gatunkach jedynie jako ewentualnych „zasobach”, które można by eksploatować, zapominając, że mają one wartość samą w sobie. Każdego roku znikają tysiące gatunków roślin i zwierząt, których nie będziemy już mogli poznać, których nie będą już mogły zobaczyć nasze dzieci, gatunków utraconych na zawsze. Zdecydowana większość ginie z przyczyn związanych z jakimś ludzkim działaniem. Z naszego powodu tysiące gatunków nie będzie swoim istnieniem chwaliło Boga ani też nie będą przekazywać nam swego orędzia. Nie mamy do tego prawa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:58, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Różowa Księga]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Na stronie 227 tego wydawnictwa czytamy (o USA): „Sukces gospodarczy jednak kosztuje. Pomimo wielkiej rozbudowy sieci dróg, ruch kołowy zatyka miasta i powoduje poważne zatrucia atmosfery.(...) Wbrew amerykańskim ideałom wolności i równości szans wielu obywateli żyje w biedzie, w środowisku praktycznie pozbawionym wszelkich udogodnień.” Co ciekawe, kartkując inne strony atlasu, nie znajdujemy wzmianek o zatruciu powietrza w takich krajach jak Japonia czy państwa UE, a problem biedy nie występuje np. na Kubie. Ale prawdziwą perełkę znajdujemy na str. 239 przy opisie Zimbabwe „Sankce międzynarodowe i wojna domowa w 1980 przyczyniły się do przejęcia władzy przez czarną większość. Nowy styl kierowania gospodarką okazał się skuteczny. Zimbabwe jest, jak dotychczas, najwyżej rozwiniętym południowoafrykańskim po RPA”. W tym miejscu rodzi się pytanie: Czy nie warto by stylu kierowania gospodarką a la [[Robert Mugabe]] przeszczepić do naszych warunków? Tylko skąd wziąć bogatych farmerów i... czarną większość?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:02, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Poprawność polityczna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Ludzie, którzy mawiają „poprawność polityczna sięga absurdu” zwykle używają tej formuły jako przykrywki do ataku na mniejszości lub ludzi z którymi się nie zgadzają. Jestem w wieku, w którym mogę dostrzec różnicę jakiej dokonała poprawność polityczna. Kiedy miałem cztery lata mój dziadek wiózł mnie po Birmingham, gdzie Torysi właśnie uskuteczniali kampanię wyborczą hasłem „chcesz mieć sąsiada czarnucha – głosuj na laburzystów”. I wiózł mnie objaśniając, że „to tu właśnie mieszkają wszystkie czarnuchy, asfalty i małpoludy”. (…) I wszystkie te rzeczy stopniowo zostały wytrzebione przez poprawność polityczną, która dla mnie w najgorszym przypadku jest po prostu zinstytucjonalizowaną uprzejmością. I jeśli istnieje jakiś tego odprysk, w znaczeniu takim, że ktoś w biurze będzie miał kłopoty, bo powie coś, co do czego nie był pewien, czy było seksistowskie, homofobiczne, czy rasistowskie – to jest to niewielka cena, jaką płacimy za ogrom korzyści i poprawy jakości życia milionów ludzi, których dokonała poprawność polityczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Kurnik [Izrael] nie zamierza dzielić z nikim Shoa, będącą lepszym interesem niż zakłady high-tech (…) Kurnik reaguje furią na pojawiających się z prawa i lewa konkurentów do Shoa, wymachujących własnymi, domniemanymi krzywdami. Dlatego, chcąc mieć Shoa na własność, bez wspólników do interesu, kurnik zaprzecza, że na kuli ziemskiej miała miejsce inna Shoa (…) Kurnik nie uznaje masowych mordów dokonanych przez Turków w latach 1915–1922. Żadne dokumenty nie potrafią nakłonić historyków kurnika do potwierdzenia, ze zagłada Żydów była powtórką z historii, bo hitlerowskich oprawców wyprzedzili Turcy, którzy mordowali Ormian ogarnięci nienawiścią i ksenofobią. Kurnik nie chce słyszeć, że faszyści niemieccy poza Żydami mordowali także Cyganów (słyszał ktoś o cygańskiej Shoa?) albo, że w Auschwitzu ginęli także Polacy i Rosjanie. (…) Guntram Lewi rozprawia się z podobnymi teoriami i na deser dorzuca zaprzeczenie, jakoby swoją Shoa mieli także Indianie, wycięci w pień w Ameryce Północnej. Shoa była i pozostała jedynie żydowska. Innej nie było, i nie ma. Nie wierzycie? Spytajcie w Yad Vashem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1460 znaków: ''(…) Łaska odszkodowań osobistych za prześladowania, za śmierć najbliższych i utratę majątku nie objęła bowiem Żydów przybyłych do Izraela pod koniec lat 60. z krajów komunistycznych, które wspaniałomyślnie zrezygnowały z niemieckich odszkodowań za zbrodnie hitlerowskie. A władcy kurnika ani myślą dzielić się łupem z przybyłymi – chociaż niepomiernie wzbogacają się dzięki krzywdom poniesionym przez nowych obywateli, mających w biografii getta i obozy zagłady. W tym cynicznym odcięciu pozostałych przy życiu Żydów od cycka odszkodowań można doszukać się kary, nałożonej w kurniku na żydowski element napływowy z Europy Wschodniej. Przybysze mają zapłacić skazeniem na własną zaradność bądź nędzę za bezczelne wypominanie tropikalnym Żydom, że w czasie holokaustowania europejskich Żydów ówczesne 600-tysięczne skupisko żydowskie w Palestynie grało w piłkę kopaną, opalało się na plaży, oglądało tańce i przyśpiewki w kabaretach. Zresztą tutejsi Żydzi syjonistyczni już dawno wykreśliliby z pamięci narodowej zagładę swoich europejskich pociotków, gdyby nie bezsporne pożytki płynące z Holokaustu. Jeszcze przez kilka pokoleń niemieckie mordercze zwyrodnienie okazane wobec Żydów w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku będzie nadal gwarantowało rządom tropikalnego kurnika kasowanie odszkodowań płynących z Helmutowa, tudzież usprawiedliwiało poczynania kolonizatorskie i militarne Izraela, tłumaczone szeroką troską, by się Holokaust nie powtórzył. (…)'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1544 znaków: ''6 Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!<br />7 Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką – nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />8 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.<br />9 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz.<br />10 Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością.<br />11 Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą.<br />12 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca.<br />13 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki.<br />14 Nie będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego żony, bo jest ona twoją ciotką.<br />15 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej, bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />16 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej, jest to nagość twojego brata.<br />17 Nie będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to rozpusta!<br />18 Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1255 znaków: ''11 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />14 Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. (...)<br />17 Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.(...)<br />19 Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej matki albo siostry swojego ojca, to byłoby to samo, co obnażyć własne ciało. Oni poniosą za to winę.<br />20 Ktokolwiek obcuje ze swoją ciotką, odsłania nagość swojego wuja. Poniosą oni swój grzech – umrą bezdzietnie.<br />21 Ktokolwiek bierze żonę swojego brata, popełnia kazirodztwo. Odsłonił nagość swojego brata – będą bezdzietni.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1703 znaków: ''1 Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca.<br />2 A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu.<br />3 Ja zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa.<br />4 Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa,<br />5 wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.<br />6 Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza?<br />7 Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha.<br />8 Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy.<br />9 Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami.<br />10 Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat.<br />11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.<br />12 Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz?<br />13 Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Paweł Jasienica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1319 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (...) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:54, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1304 znaków: ''A żeby przez panowanie wad i żądz doprowadzić do triumfu najgorszej ze wszystkich niewoli i doprowadzić ludzi do zguby – „bo grzech czyni narody nędznymi” ( Prz 14,34) – nieustannie podnosi się wołanie: „Nie chcemy, aby ten człowiek nad nami panował” ( Łuk.. xix. 14). Tak więc zakony religijne, zawsze silna tarcza i ozdoba Kościoła, a także promotorzy najbardziej zbawiennych dzieł nauki i cywilizacji wśród nieucywilizowanych i cywilizowanych ludów, zostały wypędzone z krajów katolickich; tak więc dzieła chrześcijańskiej dobroczynności zostały osłabione i ograniczone, tak dalece, jak to było możliwe, tak więc duchowni religii zostali pogardzani i wyśmiani, a gdziekolwiek było to możliwe, sprowadzeni do bezsilności i bezwładności; drogi do wiedzy i do urzędu nauczycielskiego zostały dla nich zamknięte lub uczynione niezwykle trudnymi, zwłaszcza przez stopniowe usuwanie ich z nauczania i edukacji młodzieży; katolickie przedsięwzięcia użyteczności publicznej zostały udaremnione; wybitni świeccy, którzy otwarcie wyznają swoją wiarę katolicką, zostali obróceni w kpiny, prześladowani, trzymani w tle jako należący do niższej i wyrzutka klasy, aż do nadejścia dnia, który jest przyspieszany przez coraz bardziej niesprawiedliwe prawa, kiedy to zostaną całkowicie wykluczeni ze spraw publicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''Następnie, jeśli Jezus był dobry dla błądzących i grzeszników, to jednak nie respektował ich błędnych przekonań, bez względu na to, jak wydawałyby się szczere. Umiłował wszystkich, aby ich nauczać, nawracać i zbawić. Przywoływał do siebie tych, którzy się smucą i cierpią, aby ich pocieszyć, a nie po to, aby wzbudzać w nich pożądanie utopijnej równości. Wywyższył maluczkich nie w tym celu, aby obudzić w nich poczucie godności niezależnej i buntującej się przeciwko posłuszeństwu. Jego serce było przepełnione wyrozumiałością dla dusz dobrej woli, ale potrafił uzbroić się w święty gniew przeciwko profanatorom Domu Bożego, przeciwko nikczemnikom gorszącym maluczkich, przeciwko władzom, które obarczają lud prawdziwymi brzemionami, nie zrobiwszy nic dla ulżenia jego doli. Był równie gwałtowny, jak łagodny. Beształ, groził i karał, wiedząc i ucząc nas, że bojaźń jest często początkiem mądrości i że niekiedy wypada odciąć jakiś członek, aby uratować całe ciało. W końcu nie obwieścił panowania doskonałej szczęśliwości w przyszłym społeczeństwie, w którym cierpienie zostałoby usunięte. Ale poprzez kazania i przykłady nakreślił drogę możliwego szczęścia na ziemi oraz doskonałej szczęśliwości w niebie – królewską drogę Krzyża.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Europa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Marzę o Europie młodej, zdolnej by być jeszcze matką: matką, która miałaby życie, ponieważ szanuje życie i daje długie życie. Marzę o Europie, która troszczy się o dziecko, pomaga jak brat ubogiemu i tym, którzy przybywają w poszukiwaniu gościnności, bo nic nie mają i proszą o schronienie. Marzę o Europie, która wysłuchuje i docenia osoby chore i starsze, aby nie sprowadzano ich do bezproduktywnych przedmiotów odrzucenia. Marzą o Europie, gdzie bycie imigrantem nie byłoby przestępstwem, ale zaproszeniem do większego zaangażowania na rzecz godności wszystkich istot ludzkich. Marzę o Europie, gdzie ludzie młodzi oddychaliby czystym powietrzem uczciwości, kochali piękno kultury i prostego życia, nie zanieczyszczonego przez niekończące się potrzeby konsumpcjonizmu; gdzie zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci jest wielką odpowiedzialnością i radością, a nie problemem spowodowanym brakiem dostatecznie stabilnej pracy. (…) Marzę o Europie, o której nie można powiedzieć, że jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka było jej ostatnią utopią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:23, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazimierz Wierzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery <br/ >Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,<br/ >By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,<br/ >Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha,<br/ >I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,<br/ >Niech Ci do romantycznej znów uderzy głowy,<br/ >To jest Twój sen upiorny, Wielki Realisto:<br/ >Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.<br/ ><br/ >Buduj teraz, wydźwignij nas dumnie na cokół,<br/ >Wielki pomnik śród świata, nad dziejów przesmykiem<br/ >Wyjdź pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół<br/ >Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,<br/ >Święć przeminienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy<br/ >Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,<br/ >Starym herbem sarmackim w popuszczane pasy<br/ >Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta – <br/ >I komu teraz jeszcze otuchy za mało<br/ >A przeszłość jesionowa praojców nie śliczna,<br/ >Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą<br/ >Tworzy wolność.<br/ ><br/ >Masz rację. Jakże jest tragiczna!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:50, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Buddyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''„Oświecenie”, jakiego doznał Budda, sprowadza się do przeświadczenia, że świat jest zły. Jest on też źródłem zła i cierpienia dla człowieka. Ażeby wyzwolić się od z tego zła, trzeba wyzwolić się od świata. Trzeba zerwać te więzy, jakie łączą nas z zewnętrzną rzeczywistością – więzy istniejące w naszej ludzkiej konstytucji, w naszej psychice i somatyce. Im bardziej uwalniamy się od tych więzów, im bardziej wszystko, co światowe, staje się nam obojętne, tym bardziej wyzwalamy się od cierpienia, czyli od zła, które pochodzi ze świata.<br />Czy w ten sposób przybliżamy się do Boga? W „oświeceniu” przekazanym przez Buddę nie ma o tym mowy. Buddyzm jest w znacznej mierze systemem „ateistycznym”. Nie wyzwalamy się od zła poprzez dobro, które pochodzi od Boga, wyzwalamy się tylko poprzez zerwanie ze światem, który jest zły. Pełnia tego zerwania, to nie zjednoczenie z Bogiem, ale tak zwana nirwana, czyli wejście w stan doskonałej obojętności względem świata. Zbawić się, to znaczy przede wszystkim uwolnić się od zła, zobojętnieć na świat, który jest źródłem zła. Na tym cały proces duchowy się kończy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:57, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1153 znaków: ''Mam tylko jedno życzenie. Chciałbym, by moje akta osobowe gromadzone przez SB były pierwszymi – i ostatnimi, które zostaną publicznie otwarte. Policja polityczna w komunistycznym państwie złamała kręgosłupy moralne wielu osób. Szantażem, strachem, prowokacją, biciem. Nie z każdym udało się to zrobić tak łatwo jak ze mną, ale skutki musiały być równie opłakane. Przez ostatnie 12 lat każdy z tych ludzi starał się zapomnieć o przeżytym dramacie. O tym, że czynił zło swoim najbliższym – sam żyjąc w poczuciu, iż padł ofiarą gwałtu. Dziś każda z tych osób czeka na sądny dzień – gdy otwarcie kartoteki rozbije krąg jej znajomych, czasem rodzinę, uczyni z niej banitę. Rozumiem, że aparat administracyjny państwa powinien wiedzieć, jaka jest przeszłość urzędnika na wysokim szczeblu, któremu powierza się informacje szczególnej wagi. Jakie jednak będą korzyści z tych paru pręgierzy hańby, w imię których jesteśmy gotowi dewastować różne więzi społeczne?<br />Wszystkich, którym wyrządziłem krzywdę – także tych, którzy po przeczytaniu tego tekstu nigdy już nie wyciągną do mnie ręki – gorąco przepraszam. W tej chwili nie jestem w stanie zrobić więcej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1702 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Przez 25 lat nikomu nigdy nie powiedział, co robił. I żył z tym przez 25 lat. Jest to świadectwo człowieka złamanego i zakłamanego, ze wszystkimi straszliwymi tego konsekwencjami. I, niestety, jest to świadectwo wymuszone – gdyby fakt współpracy z SB nie wyszedł na jaw, Leszek Maleszka prawdopodobnie sam by się nie przyznał. Pogrzebałby w sobie tę prawdę. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi, publiczne roztrząsanie jako dowodów w ich sprawie raportów, zeznań, SB-ckich fałszerstw – świadectw ludzkiej słabości, strachu i upodlenia. O tym wszystkim pamiętamy i będziemy pamiętać; o tym trzeba wiedzieć, to także budzi moralne obrzydzenie.<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''– Dlaczego Ziemia musi być magnesem? – spytała nagle Romcia (…).<br />– Pijcie no mleko! – wykręciła się od odpowiedzi Aniela. (…)<br />– Ha, znowu nie wie.<br />– Człowieku! – powiedziała Romcia. – Oni nic nie wiedzą.<br />– Niby tacy mądrzy – dorzucił Tomcio nie za głośno. Zaśmiali się oboje dość ponuro.<br />– Strasznie przemądrzałe z was dzieci. Uczyłam się tego w szkole, kiedy wy jeszcze pełzaliście po podłodze – oświadczyła Aniela.<br />To ich wzięło. Goście mamy i taty na ogół odzywali się do nich uprzejmiej, jeśli nie wręcz słodko. Dwie pary oczu łysnęły pytająco przy kolejnym pytaniu Romci.<br />– Naprawdę wiesz o tym, że gdyby nie magnes, tobyśmy pospadali?<br />– Jasne – mruknęła Aniela i dodała tonem zachęty: – Pij, chłopcze, mleko. Mleko ma dużo magnezu.<br />Informacja podziałała na Mamerciątka z siłą pioruna. Zmartwieli wprost na swoich krzesełkach.<br />– Naprawdę?!<br />– Jasne.<br />Tomcio z przerażeniem odsunął swój kubek.<br />– Znów to samo – powiedział do siostry, – Ukrywają przed nami.<br />– Magnezu! – powtórzyła Romcia z nabożną zgrozą.<br />– Może zawiera coś jeszcze. Wiedziałem tylko o wapniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1575 znaków: ''– Dorota ma palto – dyktowała ciotka Lila (…). Napisałeś?<br />Tomcio wydał dźwięk potakujący i podrapał się długopisem po policzku, znacząc przy tym niebieską krechę na jego różowej okrągłości.<br />– Pokaż – ciotka Lila podeszła do stołu. Ujrzała nierówne kulfony formujące się w zdanie: „Dorota ma jelito”. – Tomasz! Jakie znów jelito?!<br />– Grube – mruknął syn chirurga.<br />– Dlaczego nie piszesz tego, co ci dyktuję?<br />– Bo sama ciocia mówiła, że nieważne, co się pisze, tylko jak.<br />– Bzdury! Nie mogłam mówić czegoś podobnego – obruszyła się starsza pani. – Dorota ma palto, palto, rozumiesz? A wiesz, dlaczego: ma palto, a nie: ma jelito?<br />– Bo idzie jesień – odparł Tomcio ze zniechęceniem. W ciągu dwóch miesięcy nauki szkolnej przekonał się, że ilekroć go pytano o przyczynę jakiegoś zjawiska, zawsze miała ona związek z nadejściem jesieni. Tym razem jednak nie trafił.<br />– Co ma jesień do tego? – zdziwiła się ciotka Lila. – Dorota dlatego ma palto, żebyś ty się nauczył pisać. Proszę: Dorota ma palto. To palto Inki.<br />– Ja nie rozumiem – zirytował się Tomcio. – Wspólne mają czy co?<br />– Ty nie filozofuj, ty pisz. Nieważne, co się pisze, ważne jak.<br />– A widzi ciocia.<br />– Tomasz, ja z tobą oszaleję! – ciotka Lila została przyłapana na gorącym uczynku i to ją zirytowało. – Powtarzam, nie zadawaj głupich pytań, tylko pisz: Dorota ma jelito.<br />– Palto ma…<br />– Znów przekręcasz! Milcz! I pisz! Dorota ma jelito. To jelito Inki. Napisałeś? Czego się śmiejesz?<br />– Hi, hi, ciociu, a jak się pisze: „syjamskie” czy „sjamskie”?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Szósta klepka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1308 znaków: ''Wejścia Cesi prawie nie zauważono.<br />– …i moje najlepsze, angielskie kalki! – ojciec Cesi kończył właśnie akt oskarżenia. – Co ty sobie właściwie myślałeś, Bobek?<br />– Myślałem sobie właściwie, że fajnie się palą – odpowiedział chłopczyk prawdomównie.<br />– Ale dlaczego właśnie kalki?<br />– Sam je palisz – wytknął Bobcio wujowi.<br />– Ale zużyte! Rozumiesz?<br />– Rozumiem – zgodził się Bobcio wpijając w wuja wierne i uczciwe spojrzenie.<br />– A firanki, firanki, panie tego?! – wtrącił ochryple dziadek. – Od firanek zazwyczaj zaczyna się…<br />– Pożar! – krzyknął Bobcio, który był dzieckiem mądrym i domyślnym.<br />Dziadek irytował się, kiedy mu przerywano lub, co gorsza, pozbawiano jego wypowiedzi puenty.<br />– Cicho bądź, smarkaczu! Czegoś to taki wesoły, hę?<br />– Bobeczku – wtrąciła mama Żakowa swoim ciepłym altem. – Czy ty się wcale nie boisz?<br />– A czego?<br />– Kary. Za ten pożar.<br />Bobcio zastanowił się głęboko, starając się wniknąć w samego siebie.<br />– Nie za bardzo – wyznał wreszcie.<br />– On sobie z nas bimba! – warknął dziadek.<br />– Hi, hi! – wyrwało się Bobciowi.<br />Cesia usiadła ze znużeniem przy wielkim stole.<br />– A co się właściwie stało?<br />– Bobcio usiłował w nocy podpalić dom – rąbnął ojciec.<br />– Aha – mruknęła Celestyna bez zdziwienia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:11, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1579 znaków: ''– Halo!!! – krzyknęła do słuchawki.<br />– To ja… – powiedział przy jej uchu zamazany basik Nutrii.<br />– Co się dzieje?<br />– Gabuniu, ale nie denerwuj się, dobrze?<br />– Już się zdenerwowałam! Mów!<br />– Tata znalazł świnkę.<br />– Kogo?!<br />– Świnkę, Gabuniu.<br />– Słuchaj no, ty bąku obrzydły, czy po to tu dzwonisz i straszysz mnie, żeby mi opowiedzieć jakieś bzdury o świnkach? (…) a dlaczego ty jeszcze nie śpisz?<br />– No, przecież ci mówiłem. Mamy świnkę.<br />– Kochanie, miejcie sobie nawet trzy świnki, fermę drobiu i dwie krowy, miejcie sobie nawet wielbłąda, ale spać trzeba o normalnej porze. No, to pa. Śpij dobrze, a ja wrócę późno. (…)<br />– To tatuś znalazł tę świnkę, wiesz? (…) Bolało mnie przy uszach. Tatuś dotknął i znalazł tam dwie kulki.<br />– Nu… Nu… Nutria… Co ty… mówisz? – Gabrysi nagle zmiękły kolana. – Świnka? (…)<br />– Przecież mówiłem. Świnka.<br />– Świnka – jęczała Gabrysia, z przerażeniem przerzucając w myśli wszystkie swoje mizerne wiadomości na temat chorób zakaźnych. – „Lotny wirus” – dotarło do niej i zadrżała. – A jak tam Pulpa?!<br />– (…) Pulpa też ma świnkę. Tylko w innym miejscu (…). Tata powiedział, że wlazło jej w inne węzły. Pod brodą. (…)<br />– Macie gorączkę?<br />– Tak. Obie tę samą. Trzydzieści osiem i sześć. I bardzo źle widzimy.<br />Trzy ślepe siostry tłukące się po mieszkaniu i obijające się o ściany – obraz ten narzucił się wyobraźni Gabrieli tak natrętnie, że musiała przetrzeć oczy.<br />– I leżymy w łóżkach od bajeczki.<br />– Jak to leżycie! Jak to leżycie! Bachorze! Ty na pewno stoisz boso!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1167 znaków: ''Wieczór był piękny i Janusz Pyziak odprowadził Gabrysię (…) do domu (…). Mimo mroku patrzał jej bezustannie w oczy i powiedział, że przypomina mu kwiat jabłoni, drżący w lekkim, wiosennym wietrze. Na Gabrieli metafora ta wywarła niezwykle silne wrażenie do następnego treningu, kiedy to, zwierzywszy się koleżance z drużyny, usłyszała od niej, że i ona, jakiś miesiąc temu, została przez Pyziaka porównana do kwiatu jabłoni. Skonfrontowana z całą drużyną juniorek metafora Pyziaka okazała się wytartym liczmanem: aż cztery dziewczyny były kwiatem jabłoni dla dzielnego koszykarza, dwie natomiast porównane zostały do muzyki skrzypcowej. Szatnia drużyny żeńskiej rozbrzmiewała tamtego wieczoru huraganowymi wybuchami śmiechu, a nieświadom niczego Pyziak, który zaproponował Gabrieli spacer po parku, został przez nią zbesztany, zawstydzony, skarcony jak dzieciak i odtrącony kategorycznie raz na zawsze. Wyszydzony następnie w sposób solidarny przez całą drużynę juniorek trzy tygodnie nie przychodził na treningi w te dni, kiedy w sali ćwiczyły razem oba zespoły – chłopców i dziewczyn. Po trzech tygodniach wrócił (…), lecz unikał Gabrieli jak diabeł święconej wody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Ida sierpniowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''– Chciałbym wiedzieć, jak się nazywasz.<br />– Nazywam się Borejko. Ida.<br />– Ida? Rzadkie imię – stwierdził pan Paszkiet bez zainteresowania.<br />– To z powodu Id Marcowych. Urodziłam się bowiem piętnastego marca, a mój ojciec jest filologiem klasycznym. (…)<br />Ciekaw jestem – powiedział – jak nazwałby cię ojciec, gdybyś przyszła na świat w lutym – poprawił się w fotelu i z lekką kpiną patrzył na swoją damę do towarzystwa.<br />– Kto go wie (…). Moja starsza siostra rodziła się tego samego dnia co Wergiliusz, z tym że oczywiście on się urodził w siedemdziesiątym roku przed naszą erą. Miała zostać nazwana Wergilią; podobno mama się uparła, że to nie jest imię dla chrześcijanki. I samowolnie dała jej imię Gabriela. A kiedy się urodziła moja młodsza siostra…<br />– Sekundę – przerwał zainteresowany pan Paszkiet. – Ile was jest w sumie?<br />– Sióstr?<br />– Tak.<br />– Cztery.<br />– Oho.<br />– Właśnie. No więc moja młodsza siostra… ale czy to pana interesuje?<br />– Wiesz, że nawet tak (…) A więc? Twoja młodsza siostra?…<br />– Tak, miała być Tibullą. Ale ponieważ tatę wysłali w podróż służbową, mama przemyciła Natalię.<br />– Wydaje mi się, że imię Natalia ma też źródłosłów łaciński (…). Rzeczownik „natalis” oznacza dzień urodzin.<br />– A to możliwe, bo tata jakoś mało się złościł po powrocie. No, a nasza najmłodsza siostra jest Patrycją Lidią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''– To miejsce musi być wolne, wiesz? – wyjaśniła [Gabriela] (…). – Czekamy na kogoś.<br />– Aha, on zaraz przyjdzie, tak? – domyślnie spytała Genowefa (…).<br />– To jest Pyzunią? – chciała wiedzieć Genowefa, zaglądając do wózka.<br />– Tak (…).<br />– A kto jest jej tatusiem? – spytała Genowefa siorbiąc (…).<br />Znów nie utrafiła z pytaniem. (…)<br />– Tatą jest pewien człowiek niegodny tego miana – oświadczyła wreszcie pani Gabriela (…) – Obecnie znajduje się on w Australii (…), bo tam można zarobić dolary na samochód. A tu nie można.<br />– Nic nie rozumiem – oświadczyła Genowefa (…). – To na niego czeka ten talerz? – pytała wytrwale. Znów cisza.<br />– O, nie – powiedziała zajadle pani Gabrysia. – Nie na niego. Janusz Pyziak zresztą i tak tu nie wróci.<br />Siwa pani usadziła dziecko na swoich kolanach i spojrzała na Genowefę błękitnymi oczami, które teraz były całkiem smutne.<br />– Talerz czeka na mojego męża – wyjaśniła równym głosem. – Na ojca tych tu czterech panien.<br />– On też jest na końcu świata? – spytała Genowefa z właściwym sobie taktem.<br />– A, nie. Nie. On jest w Polsce. Jak zawsze – odparła siwa pani tak cicho, że ledwie ją było słychać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1569 znaków: ''Jeżeli by kto kiedykolwiek uważał, że jest sam na świecie – to dałby tym niewątpliwy dowód braku wyobraźni.<br />Nikt z nas nie jest sam.<br />Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii – a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów.<br />Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśli – nawet te, którym nie dajemy wyrazu – zyskują nieskończony rezonans.<br />Każdy z nas, nawet nieświadomie, wpływa na innych i staje się ogniwem łańcucha myśli, uczuć, reakcji i wydarzeń mogących zogromnieć wręcz do procesów historycznych.<br />Tak więc nigdy nie wiesz, czy fakt, żeś dziś rano zachował się podle wobec kolegi (…), nie sprawi, iż w południe następnego dnia kto inny dostanie zawału, za tydzień dojdzie do poważnej scysji rodzinnej w miejscowości położonej na drugim krańcu Polski, a po roku jakiś mąż stanu wyda złą decyzję, mogącą zaważyć nawet na losach świata.<br />Bodźce negatywne bowiem wykazują zdumiewającą żywotność, przypominając w tym wirusy gronkowca złocistego. Jednym złym czynem prowokujemy zło w innych ludziach, a ono – raz wyzwolone – mnoży się już bez końca.<br />Całe szczęście, że z dobrem jest tak samo.<br />Dobry czyn, dobre słowo czy myśl powodują pozytywną reakcję w coraz to nowych osobach i mogą przenosić swój ładunek dalej i dalej – rosnąć w postępie geometrycznym i pomnażać zasób Dobra we Wszechświecie.<br />Wystarczy to sobie uprzytomnić, by poczuć ciężar tej odpowiedzialności.<br />Bo przecież naprawdę nikt z nas nie jest sam.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Noelka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1392 znaków: ''– O siódmej będzie tu Marek z rodziną – powiedziała histerycznie Ida. – Zróbcie coś (…), żebyście choć przez dwie godziny wyglądali na ludzi normalnych. Dlaczego u innych ludzi zawsze wszystko gra i ojciec rodziny nigdy nie leży w Wigilię na podłodze owinięty brudnymi szmatami?! (…)<br />– Skąd wiesz? – spytał nagle ojciec (…). – Może leży.<br />– Kto?… – zdziwiła się Ida.<br />– Ten ojciec – odparł ojciec.<br />– Jaki?!<br />– Ten owinięty brudnymi szmatami. U tych innych ludzi.<br />– Tato! – krzyknęła Ida. – Są chwile, kiedy ja cię nie pojmuję.<br />– Zdarza się – rzekł ojciec. – Bywa. To właśnie w takich chwilach dzieci postanawiają opuścić dom i rodziców i zakładają własne rodziny. Niby normalne. Jednakże pewną melancholią napawa mnie fakt, że osoba, której osobiście zmieniałem pieluchy, odchodzi ode mnie właśnie wtedy, gdy złamałem kręgosłup.<br />– Nie złamałeś, tato, kręgosłupa (…). I nie wiem, co mają pieluchy do kręgosłupa. W ogóle, jeśli ja się znam na medycynie…<br />– Ja nie wiem, czy ty się znasz (…). Nie jestem tego taki pewien. W tym sęk.<br />– Znam się! (…)<br />– Ida, proszę się nie drzeć – zwrócił jej uwagę ojciec. – O cóż ci chodzi doprawdy. To ty użyłaś słowa JEŚLI, nie ja.<br />– Dobrze więc, otóż jeśli ja się znam na medycynie…<br />– A widzisz? – przyłapał ją triumfalnie ojciec. – „Jeśli”! „Jeśli”!<br />– … to ty masz zwichnięcie kości ogonowej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Dziecko piątku]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1118 znaków: ''– Postanowiliśmy, że pobierzemy się jeszcze tego lata – oświadczył nagle Baltona (…). – Ja wiem, że ojciec Patrycji jest przeciwny pośpiechowi, ale czekaliśmy już tak długo… (…) Przecież Patrycja tak pięknie zaliczyła pierwszy rok (…)! Chyba już to widać, że miłość nie musi przeszkadzać w zdobyciu wykształcenia (…).<br />– Bardzo, bardzo się cieszę – powiedziała Gabrysia, obserwując z pewnym przestrachem całe obłoczki jasnych plam, które zaczęły jej przesłaniać rzeczywistość. – Być może zaraz zemdleję – uprzedziła rzeczowo.<br />– E, nie przesadzaj – pocieszyła ją Pulpa. – Więc ustaliliśmy, że po ślubie zamieszkamy – na razie – na zapleczu kwiaciarni, a potem kupimy sobie jakąś miłą kawalerkę…<br />– Wolałabym usiąść – stwierdziła Gabriela i spróbowała dostać się na wiklinowy fotel, przebywając chwiejną, daleką przestrzeń pomiędzy drzwiami a środkiem pokoju. Podłoga uginała się wyraźnie pod jej stopami, jakby była z jakiejś elastycznej, obrzydliwej błony. Gabrysię chwyciły nudności.<br />– O rany! – zerwał się Baltona. – Ona naprawdę!…<br />– Myślę – wyszeptała Gabrysia – że naprawdę.<br />I zemdlała.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Dziecko piątku]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1049 znaków: ''– Zemdlałam po raz pierwszy w życiu! – mruknęła z niezadowoleniem. – Przy tamtych nie mdlałam.<br />Grzegorz nagle odsunął się, by spojrzeć jej w twarz.<br />– Co mówisz?<br />Niespodziewanie Gabrysia zaczęła się śmiać – najpierw cicho, potem coraz głośniej, bo od śmiechu zawsze przybywało jej sił.<br />– Oj, Grzesiu… – śmiała się. – Ojej… – i pocałowała go w to mądre czoło. – Ja ci to chciałam inaczej oznajmić, wiesz? Przy świecach. Ale mnie zawsze wszystko wychodzi tak beznadziejnie prozaicznie… – wybuchnęła śmiechem na nowo, a Grzegorz objął jej twarz obiema dłońmi i też się zaśmiał, patrząc jej w oczy.<br />– Gabrysiu, ale co oznajmić, co oznajmić? – spytał, wciąż się śmiejąc.<br />Gabriela objęła go za szyję, znów pocałowała.<br />– Że będziemy mieli DZIECKO!!! – wymamrotała mu w policzek i wcale nie musiała patrzeć na jego twarz, żeby wiedzieć, jak bardzo się ucieszył: ramiona wokół niej zacisnęły się mocno i ostrożnie zarazem, a ciepły oddech, łaskoczący ją w ucho, przyspieszył: Grzegorz śmiał się – cicho, długo i szczęśliwie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Nutria i Nerwus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1279 znaków: ''Trudno wyraźnie zaistnieć w rodzinie, gdy jest się trzecią pośród czterech córek. W rodzinie Borejków, po okresie tłocznego i hałaśliwego dzieciństwa, nastał okres, kiedy najważniejsza zaczęła być pierworodna Gabrysia – jej pierwsze przeżycia sercowe (Pyziak), jej nieudane małżeństwo (Pyziak), jej dzieci, wreszcie małżeństwo drugie, tym razem udane (Grzegorz). Ale niemal równolegle na pierwszy plan wepchnęła się Ida, buntując się widowiskowo, uciekając rodzinie z wakacji, wyczyniając najprzeróżniejsze dziwactwa. Ledwie dorosła i ustatkowała się – już uwagę rodziny pochłonęła najmłodsza Patrycja, wdając się w piorunujący romans z Florianem i oblewając pokazowo maturę. Co do Natalii – właściwie nie miała powodów do buntu. Bardzo lubiła swoją rodzinę i swój dom i – choć nie poświęcano jej tu tyle uwagi, co innym córkom – czuła się dobrze i bezpiecznie. Być może właśnie dlatego, że pozostawała w cieniu. Były, owszem, chwile, kiedy część uwagi rodziców koncentrowała się na niej; ale zjawisko to miało na ogół miejsce z okazji totalnych klęsk naukowych, toteż Natalia wolała, by go raczej nie było wcale. A ponieważ maturę zdała z wyróżnieniem, zaś na pierwszym roku polonistyki szło jej świetnie – trzy bardziej dynamiczne siostry znów się znalazły na pierwszym planie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Nutria i Nerwus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1083 znaków: ''Zapatrzyła się [Gabriela] na swojego synka. Jaki cichy. Jak mu dobrze. Co też go czeka w przyszłości? – żeby tak można to odgadnąć. Czym będzie to, co go wytrąci z poczucia bezpieczeństwa? Co mu złego uczyni ten świat – bo przecież coś takiego zdarzyć się musi. Kiedy? Oby jak najpóźniej, jak najpóźniej. Co to będzie? Kto pierwszy go zawiedzie, skrzywdzi, poniży czy ośmieszy? Czy ktoś go pośle na wojnę?<br />Boże, oszczędź go – pomyślała z przerażeniem Gabrysia i, jak to ona, natychmiast dodała w myślach: Och, przepraszam. Przepraszam. Przecież wiem, że wszystkie inne matki proszą o to samo. I zawsze prosiły.<br />Zakryła oczy dłonią.<br />Żeby tylko nie wojna.<br />Żeby nikogo nie musiał zabijać.<br />Żeby nie skrzywdził nikogo.<br />Żeby zdołał odnaleźć w sobie dobrą wolę.<br />Będzie na pewno – na pewno! – mądry, uzdolniony i odważny. Będzie. (Ona już to widziała, w jego oczach, w uśmiechu, w kształcie czoła).<br />Więc żeby miał przy tym dobrą wolę. Żeby jego mądrość i jego zdolności też były dobre. Żeby nie posłużyły niczemu złemu.<br />Ze smutku bolało ją serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1455 znaków: ''Interesujący był referat psychjatry Dra Stransky'ego z uniwersytetu wiedeńskiego. Mówił o autorytecie i o subordynacji. Stwierdzał, że w każdym człowieku tkwi pewna skłonność do opanowywania drugich i do poddawania się komuś, kto wygląda na mocniejszego. W różnych momentach i okolicznościach te dwie tendencje zostają w różnym stosunku wzajemnym. Ludzie o przeważającej tendencji do poddawania się szukają sobie powag, autorytetów, wymyślają je sobie i wierzą w nie łatwo. (…) Stransky ilustrował wykład tak barwnymi przykładami w humorystycznym tonie i mówił tak żywo a tak ostrożnie zarazem, że dostał huczne oklaski z audytorium. Nikt nie zauważył, że ten człowiek nie wierzy i fakt wiary bardzo po świecku pojmuje – dopiero na drugi dzień przyznawał się Stransky do tego ostrożnie i niby to wstydliwie, aby sobie nie zrazić wierzącego audytorium. (…)<br />Wyszedł wtedy jakiś pastor szwajcarski na stopień i, jakby go sumienie ruszyło, wyznał, że zbyt wiele było słońca na Kongresie – zbyt różowe poglądy, powiada, i zbyt idealna zgoda. Pytał, czemu się nie odezwał nikt z niewierzących. „Gdzież jest ten niewierny, ten trup, którego sekcjonujemy od tygodnia? Niechby i on był przyszedł do głosu.” Wtedy Dr. Stransky z uprzejmym uśmiechem przyznał się, że wczoraj próbował ostrożnie szerzyć zapach trupi – jeżeli go zebranie nie poczuło, to nie jego wina. I tak figiel rozpogodził atmosferę, która nabierała w końcu barw coraz bardziej dramatycznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2075 znaków: ''(…) wykształcenie matka odebrała tylko elementarne w klasztorze Sakramentek we Lwowie, jej wyobraźnia poetycka, nie wyzyskana i niekształcona, wypowiadała się w wierze w cuda, duchy, zjawy, w zabiegach pobożnych i modlitwach, w żarliwym życiu religijnym jej samej i obu córek, z którymi była w serdecznym porozumieniu. (…) Na choroby w domu pomagała woda z Lourdes i cudowny obrazek Pana Jezusa (…) Nowenny odmawialiśmy wszyscy klęcząc wieczorami przed ołtarzykiem Serca Jezusowego. Wisiał na ścianie pomiędzy łóżkiem matki i siostry, paliła się na nim wieczna oliwna lampka z czerwonego szkła. (…) Nad drzwiami medalik cudowny św. Benedykta chronił od złodziei pokój, w którym i tak trudno było coś ukraść, bo nędza wyglądała z każdego kąta. Św. Antoni Padewski pomagał szukać rzeczy zgubionych, Matka Boska Nieustającej Pomocy ratowała w cięższych i lżejszych chorobach, Niepokalanie Poczęta w małej figurce porcelanowej miała też swój ołtarzyk w pokoju – świeckich obrazków w ogóle nie było na ścianach. Największy obraz na ścianie to było ''Niepokalane Poczęcie'' Papuzińskiego.<br />W zimie chodziliśmy o w pół do siódmej na roraty przed szkołą, do Trzech Króli śpiewaliśmy w domu kolędy, w poście co niedzieli odmawiałem u św. Mikołaja Gorzkie Żale od 4 do 8 po południu, a w piątki wieczorem obchodziłem na klęczkach 14 stacyj Męki Pańskiej. W maju co wieczór zasypiałem podczas Litanii Loretańskiej w kościele Bernardynów lub u św. Mikołaja. (…)<br />Najbardziej świeckie były miesiące letnie. Wtedy już tylko jakieś 4-godzinne nabożeństwo dziękczynne i ekspiacyjne, dni krzyżowe, Boże Ciało, św. Trójca, św. Piotr i Paweł, Matka Boska Zielna lub imieniny siostry najstarszej i własne nakazywały nabożeństwa poza niedzielami. (…)<br />I w lecie jednak dzień, zmrok i część nocy wypełniały myśli i nastroje związane z wiarą religijną. Co dzień rano przed śniadaniem trzeba było głośno mówić na klęczkach przed ołtarzykiem ''Ojcze Nasz'', ''Zdrowaś Mario'', ''Wierzę w Boga'', modlitwę do Anioła Stróża i ''Modlitwę za umarłych'' na końcu. To samo wieczorem przed snem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''W latach trzydziestych XX wieku powstała w Polsce książka, której żaden wydawca nie odważył się wówczas wydać. Była nią ''Wiara oświeconych'' Władysława Witwickiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w języku francuskim w Paryżu w 1939 roku; w języku polskim wydano ''Wiarę oświeconych'' dopiero po drugiej wojnie światowej. Na podstawie własnych badań eksperymentalnych autor, wybitny psycholog i doskonały popularyzator wiedzy, starał się określić, czym właściwie jest wiara w tamten świat ludzi mających znaczne wykształcenie. Witwicki przeprowadzając ankiety wykrył liczne niekonsekwencje, sprzeczności, irracjonalizmy. Respondenci wahali się w odpowiedziach na pytania, czuli się zakłopotani, nie wiedzieli w końcu, czy wierzą w niektóre dogmaty, czy też nie. Witwicki zastrzegał się, że interesują go jedynie akty wiary, a nie przedmiot. Książka jego stanowiła swego czasu przysłowiowy kij włożony w mrowisko, ponieważ uświadamiała czytającemu, ile niekonsekwencji zawiera stosunek ludzi współczesnych do treści własnych wierzeń i wyobrażeń.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Federico García Lorca]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1492 znaków: ''I<br />Domokrążny przekupień ogrodów<br />zielnik swój niesie,<br />z księgą zapachu krąży.<br /><br />Nocą przychodzą do jej gałęzi<br />duszyczki starych ptaków.<br /><br />Śpiewają w tym zdławionym lesie,<br />któremu trzeba źródeł płaczu.<br /><br />Jak małe noski dzieci<br /><br/ >splaszczone na matowych szybach,<br />tak kwiaty owej księgi<br />u szyby lat, której nie widać.<br /><br />Oto przekupień ogrodów<br />zagląda z płaczem do księgi<br />i omdlewają nad zielnikiem<br />żywych kolorów przybłędy.<br /><br />II<br />Oto przekupień czasu<br />przynosi zielnik snów.<br /><br />Ja<br />Gdzie zielnik twój, gdzie księga?<br /><br />Przekupień<br />Trzymasz ją w swoich rękach.<br /><br />Ja<br />Mam wolnych dziesięć palców<br /><br />Przekupień<br />Sny w twoich włosach tańczą.<br /><br />Ja<br />Ile minęło już stuleci?<br /><br />Przekupień<br />Godzinę tylko ma mój zielnik.<br /><br />Ja<br />Czy idę w zmierzch, czy do świtania?<br /><br />Przekupień<br />Przeszłość jest nie do zamieszkania.<br /><br />Ja<br />O gorzkie owoców ogrody!<br /><br />Przekupień<br />Gorszy jest zielnik księżycowy.<br /><br />III<br />Przyjaciel przyniósł mi po ciemku<br />w tajemnicy zielnik dźwięków<br /><br />(Pst…Niech będzie cisza! Oto noc z nieba zwisa!)<br /><br />W świetle portu zagubionego<br />wracają echa wszystkich wieków<br /><br />(Pst…Niech cisza wytrwa jeszcze!<br />Oto noc chwieje się na wietrze!)<br /><br />Pst…Dajcie ciszy więcej!<br />Gniew stary palce mi wykręca.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:32, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1356 znaków: ''Państwo! Jego rząd, jego władcy, jego urzędnicy zawsze byli ponad powszechnym prawem moralnym. „Dokumenty Pentagonu” to tylko jeden z ostatnich przykładów na to, jak powszechnie szanowani ludzie potrafią publicznie kłamać w żywe oczy. Takich przykładów historia dostarcza bez liku. Dlaczego? Powodem jest „racja stanu”. Służba dla państwa usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich „prywatna” osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków. Państwo (a ściślej mówiąc, „członkowie rządu”) przez całe wieki ubierało swoją przestępczą działalność w piękne słowa. Od wieków inicjowało masowe mordy, nazywało je „wojną” i nobilitowało w ten sposób wzajemne wyrzynanie się tysięcy ludzi. Od wieków brało ludzi w niewolę, wcielając ich do sił zbrojnych i nazywając ten proceder „poborem” do zaszczytnej „służby dla kraju”. Od wieków dokonywało rabunku pod groźbą użycia broni, nazywając to „ściąganiem podatków”. Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak wygląda państwo i jego postępki w oczach libertarianina, wystarczy, że wyobrazicie sobie państwo jako bandę kryminalistów. Cała libertariańska argumentacja staje się wtedy oczywista.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''W najszerszej i najdłuższej perspektywie libertarianizm zwycięży ostatecznie, ponieważ on i tylko on jest kompatybilny z naturą ludzką i świata. Tylko wolność może zapewnić człowiekowi dostatek, spełnienie i szczęście. W skrócie, libertarianizm zwycięży, ponieważ jest prawdziwy, ponieważ jest właściwą drogą postępowania dla rodzaju ludzkiego, zaś prawda ostatecznie wyjdzie na światło dzienne (…) Mamy obecnie systematyczną teorię; przychodzimy w pełni uzbrojeni w naszą wiedzę, przygotowani do przekazania naszej wiadomości i zawładnięcia wyobraźnią wszystkich grup społecznych. Wszystkie inne teorie i systemy zawiodły: socjalizm wszędzie znajduje się w odwrocie (…); liberalizm (czyli, w Ameryce, socjaldemokracja – przyp. tłumacza) uwikłał nas w mnóstwo nierozwiązywalnych problemów; konserwatyzm nie ma do zaoferowania nic poza sterylną obroną status quo. Wolność w świecie współczesnym nigdy nie została w pełni sprawdzona; teraz libertarianie proponują spełnić amerykański sen i światowy sen o wolności i dostatku dla wszystkich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1450 znaków: ''Wraz z powstaniem demokracji, utożsamianie państwa i społeczeństwa uległo znacznemu wzmocnieniu tak, że w końcu można powszechnie zauważyć emocje wyrażane w sposób zadający gwałt podstawom rozumu i zdrowego rozsądku, w takich stwierdzeniach jak: „my jesteśmy rządem”. Przydatny kolektywny termin „my” umożliwił rozpostarcie ideologicznego kamuflażu na rzeczywistość życia politycznego. Jeśli to „my jesteśmy rządem”, zatem cokolwiek rząd czyni wobec jednostki nie jest jedynie przeciwieństwem aktu tyranii, ale wręcz „dobrowolnością” ze strony jednostki, której ów akt dotyczy. Jeśli rząd zaciąga ogromny dług publiczny, który musiałby zostać spłacony poprzez opodatkowanie jednej grupy z korzyścią dla drugiej, to ów ciężar rzeczywistości zostaje ukryty poprzez stwierdzenie, iż „sami jesteśmy to sobie dłużni”; jeśli rząd powołuje człowieka do wojska lub zamyka go w więzieniu za odmienne poglądy, to w gruncie rzeczy człowiek ten „sam to sobie robi”, zatem nic niestosownego się nie zdarza. Zgodnie z tym rozumowaniem, żadni Żydzi zamordowani przez rząd nazistów zamordowani nie zostali; musieli zamiast tego „popełnić samobójstwo”, gdyż to oni byli rządem (który został demokratycznie wybrany), zatem wszystko, co rząd wobec nich uczynił, było z ich strony dobrowolne. Roztrząsanie tego twierdzenia nie wydaje się być konieczne, a jak na razie wszechogarniająca większość ludzi trzyma się tego złudnego mniemania w większym lub mniejszym stopniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Gazeta Wyborcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Pierwszy brukowiec w demokratycznej Polsce powstał w 1989 r. Nie wydał go Springer, lecz Agora. Ten brukowiec, nie zważając na prawdę ani dziennikarskie standardy, niszczył każdego, z kim było mu nie po drodze. Dziennikarze tej gazety nie przyjmowali do wiadomości, że informacja różni się od komentarza, że trzeba wysłuchać głosów obu stron, że przeciwnik ideowy to też człowiek, którego nie można dowolnie obrażać. Jako metodę przyjęto w tej gazecie styl pism brukowych – mobilizowanie emocji, złych emocji. A także poczucia zagrożenia (np. przed faszyzmem i państwem wyznaniowym), obrzydzenia (wobec prawicy), podejrzliwości (wobec niecnych zamiarów inaczej myślących). Przeciwników tu zawsze odrealniano, fałszowano ich wizerunki, wkładano im w usta tezy, których nigdy nie wypowiedzieli. A kiedy wrogowie „Wyborczej” stawali się już dla jej czytelników tylko oszołomami, faszystami i antysemitami, traktowano ich na łamach jak mięso armatnie. Skrajnie fanatyczny redaktor naczelny sądził, że ma prawo niszczyć każdego, z nim się nie zgadza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Książki moje zalicza się zwykle do kategorii popularnonaukowych. Nie uchybiając tej skądinąd pożytecznej dziedzinie, muszę wyznać, że ambicje moje sięgają dalej. Może ulegam złudzeniu, ale uważam siebie za pisarza, który za tworzywo artystyczne obrał sobie po prostu epopeję zdobyczy naukowych. Pasjonuje mnie odkrycie, ale w większym jeszcze stopniu sam odkrywca jako człowiek, jego trud, jego mozół i dramatyczna przygoda w drodze ku prawdzie, jego sukcesy jakże często osiągane za cenę zdrowia i życia. (…) Jeżeli pisałem o losach starodawnych kultur, to zawsze czyniłem to w poszukiwaniu tej właśnie afirmacji życia, tego cennego wątku ludzkiego postępu, który przewija się poprzez burzliwe czasokresy wojen, okrucieństw i ciemnoty. Szukałem człowieka, który miotając się w pętach pierwotnych instynktów i zabobonów, szedł jednak naprzód ku świtającym horyzontom bytu. Śledzenie jego pełnej udręki wędrówki przez ery, epoki i stulecia – to właśnie temat moich książek. Nie ma bowiem bardziej przejmującej epopei niż pochód rodzaju ludzkiego od jaskiniowca do odkrywcy atomu i tajemnic kosmosu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Lud darzył go sympatią, z uciechą gawędził o jego eskapadach miłosnych i z uczuciem satysfakcji rozpływał się nad tym, jak zalazł za skórę nienawistnym Filistynom. W Samsonie znalazło także wyraz wątłe uświadomienie polityczne Izraelitów w epoce sędziów, w epoce anarchii i plemiennych partykularyzmów. Nie jest on przecież wodzem, który podobnie jak inni sędziowie organizuje opór przeciwko ciemięzcom. Jego utarczki z Filistynami mają charakter samotnej partyzantki zagorzalca, który chce się pomścić za doznane lub urojone zniewagi. Pobudką jego czynów jest nie tyle patriotyzm, co chęć załatwienia osobistych porachunków. I dopiero pod koniec opowieści postać jego ulega wyraźnej sublimacji, staje się postacią bohaterską i prawdziwie tragiczną. W tym głęboko przejmującym finale tkwi jakby zapowiedź nadchodzących nowych czasów, kiedy skłócone plemiona izraelskie, pod grozą rosnącego niebezpieczeństwa filistyńskiego, zaczną wreszcie rozumieć konieczność jednoczenia się do wspólnej walki o wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1827 znaków: ''Inklinacjami poetyckimi można poniekąd wytłumaczyć sobie owe psychologicznie paradoksalne zjawisko, że Łukasz, chyba najbardziej wykształcony wśród ewangelistów, nagromadził w swoich przekazach o narodzinach dzieciątka Jezus więcej elementów cudowności niż jego poprzednicy. Do pewnego stopnia musimy oczywiście położyć to na karb procesu mitologizacji Jezusa, procesu, który wówczas już posunął się dalej niż za czasów Marka i Mateusza. Ale sam fakt deifikacji nie wyjaśnia nam, dlaczego Łukasz tak bezkrytycznie wciela do swojej ewangelii te rozbrajająco naiwne, przez prostaczków kolportowane pogłoski, owe podawane z ust do ust, typowo ludowe, urocze baśnie, w których dzieją się dziwy nad dziwami. Archanioł Gabriel zwiastuje narodziny Jana Chrzciciela i Jezusa, a potem każe pasterzom iść do Betlejem. Gdy ruszają w drogę „zastępy wojsk niebieskich” głoszą chwałę Boga i wołają: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Na widok ciężarnej Marii w łonie Elżbiety skoczyło z radości dzieciątko; przyszła matka Jana Chrzciciela zawołała wówczas: „Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twego”.<br />Gdy przypominamy sobie te czarodziejskie sceny, pełne chwytającej za serce prostoty, radosnych uniesień i światłości niebieskiej, gdy słyszymy hymny Marii i Zachariasza, jak też rozlegające się w przestworzach pienia anielskie – zaczynamy rozumieć Łukasza. Wydaje się bowiem, że nie tylko poetycka wrażliwość na urodę tych ludowych baśni podszepnęła mu myśl, by wcielić je w biografię Jezusa. Wyczuł on może nieomylnym instynktem, ile radości, pokrzepienia i nadziei przyniosą te proste opowieści licznym pokoleniom smutnych i udręczonych ludzi. Dostrzegając ich wagę dla chrześcijaństwa, niejako zalegalizował je swoim autorytetem i nadał im sankcję prawdy historycznej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Solidarność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''Mamy godzinę 21:32. Wtedy, 25 lat temu to był jeszcze czas pozornie spokojny. Trwało pełne emocji posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Działacze w różnych regionach prowadzili ciągłe negocjacje. Pamiętam, że wróciłem wtedy z zajęć na uniwersytecie. Pracowałem tam od wielu już lat. Wydawało się, że jesteśmy na zakręcie, ale nikt nie wiedział, że od tego zakrętu dzielą nas już tylko godziny, że dosłownie dwie i pół godziny później do setek tysięcy mieszkań w naszym kraju zapukają esbecy i milicjanci, że zacznie się olbrzymia akcja internowań, że internowanych zostanie większość działaczy należących do Komisji Krajowej. Że rozpocznie się stan wojenny – wojna między narodem polskim, zorganizowanym w związek „Solidarność”, także w „Solidarność Chłopską”, a komunistyczną władzą. Jeden z największych ruchów narodowych w historii świata, największy w naszej historii. Ruch o pokojowym charakterze, który został przejściowo stłumiony, ale tylko przejściowo, bo walka trwała od ranka 13 grudnia aż do dnia, w którym rozpoczęły się negocjacje mające na celu wyjście z tej sytuacji. Ich rezultatem była Polska niewolna od wad, ale Polska niepodległa i demokratyczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1044 znaków: ''Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Lublin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Znacie zapewne Lublin? Któż by go nie znał dzisiaj i komuż na myśl nie przychodzą wdzięczne jego okolice, stare kościoły, malownicze dwie stare bramy, czysty Kapucyński kościółek, smętna fara, ponury Dominikański, niesjnacznie odnowione Jezuickie mury i zamek? Znacie go, jakim jest dziś, spokojnym, czystym, odświeżającym się, jak podtatusiały staruszek, co nową kładzie perukę i wygala siwą brodę, żeby się wydać młodszym; znacie go z nowymi jego gmachami, z pięknym Krakowskim Przedmieściem, z czystymi placami, ogrodami, brukami i szosą. Ale nie stary Lublin trybunalski, nie stary to ów gród rokoszowy i jarmarkowy, sławny swymi piwnicami na Winiarach, norymberskimi sklepami, błotem ulic, wrzawą żołdaków, palestrą z piórem za uchem i szerpentyną u pasa; nie stare to miasto, co się chlubiło kilkudziesięcioma kościołami i wskazywało fundacje Leszka Czarnego, co się chlubiło zamkiem, w którym Długosz ćwiczył Kazimierzowe dzieci, stołem, na którym podpisano Unię, szczerbami w murach, jednymi po ruskich kniaziach, drugimi po Mindowsie, jeszcze innymi po rokoszach Zygmuntowskich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Faszyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Od kiedy pamiętam, słyszę, że Polacy nie są zdolni do faszyzowania. Obóz patriotyczny kurczowo trzyma się tego argumentu: Polacy tylko bohatersko walczyli z niemieckim faszyzmem, za co zostali ukarani przez komunę, która faszyzmem nazywała każde (jakże przecież słuszne) prawicowe odchylenie. W rezultacie wszelkie podobieństwa między endeckim bojówkarstwem II Rzeczypospolitej a doktryną faszystowską należało uznać za wyłącznie przypadkowe. (...) W istocie (...) w dzisiejszej polityce prawicy (...) trwałym układem domyślnym jest antykomunistyczny opór wobec stalinowskiego terroru, dlatego też cały współczesny świat nadal postrzega ona w zimnowojennym pryzmacie lat 50. Dziś jej coraz jawniej endecka część po cichu sympatyzuje z doktryną tak uparcie kompromitowaną przez komunę – czyli faszyzmem właśnie – sądząc, że w związku z tym nie może być ona tak całkiem zła: w końcu wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. A jednocześnie korzysta z osłony prawicowej inteligencji, która dobrze przyswoiła sobie argument krytycznej bezużyteczności słowa „faszyzm”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:37, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bolesław Wieniawa-Długoszowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1127 znaków: ''Ten człowiek musiał zejść z tego świata… dobrowolnie… świadomie… po tym co uczynił… Co uczynił? Zdradził! Zdradził! Zrozum. On, Wieniawa, człowiek najbliższy komendanta, ten jego ukochany, ten <<Bolek>>, jego powiernik, zdradził swego wodza. Porozumiał się, pogodził z największym wrogiem komendanta… Może największym jakiego kiedykolwiek miał Piłsudski… Wieniawa sam to zrozumiał, zrozumiał dobrze… Szkoda, że tak późno… bo musiał zrozumieć, że za to musi zapłacić. tak, zapłacić… zapłacić swym życiem… Wykupić się z tej hańby… (…) przecież Wieniawa grzebie wszystko, zrozum, wszystko… Całą ideologię. Całe nasze nastawienie. Przecież to nie jest pionek… to wysoka figura na naszej szachownicy… Rzecz prosta, Sikorski chwyta w lot tę gratkę… dałby mu dwie ambasady, a nie jedną na Kubie. (…) Był zanadto szlachetnym człowiekiem, by nie zrozumieć, że z taką plamą żyć dalej nie może… że nie będzie mógł spojrzeć w twarz swoim przyjaciołom, którzy mu przez tyle lat bezgranicznie wierzyli… Przecież to on, po Becku, musiał być ostatnim realizatorem ideologii komendanta… Wśród nas nie było już dla niego miejsca. On to rozumiał…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Gorgany]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1210 znaków: ''Abstrahując od Tatr, jest to najdziksza i najniedostępniejsza część Karpat galicyjskich. Nazwa ich pochodzi od głazów olbrzymiej wielkości, które zalegają ich szczyty, a nierzadko i stoki, a po których droga jest nadzwyczajnie nużąca. Stoki ich porastają dziewicze lasy, pełne wykrotów i powalonych przez wichry próchniejących drzew – a wyżej panoszy się niezwykle gęsta i wysoka kosodrzewina (zwana tu żereblem), przerwana miejscami przez zesypiska głazów, zwane grechotami, od dźwięku jaki wydają przy wchodzeniu na nie.<br />Zachowały się tu też limby i to w ilości o wiele większej niż w Tatrach; pojedyńcze można oglądać już na Jaworniku pod Jaremczem, ale na Parenkich i w okolicach Grofy są ich całe lasy 100 morgowe; letni pałacyk gr. kat. metropolitów w Podlutem jest zbudowany z limbowego drzewa.<br />Szczyty Gorgan, śmiało zarysowane, oddzielone od siebie nizkimi przełęczami i głębokimi dolinami, pod względem piękności i rozmiarów krajobrazu przewyższają o całe niebo łagodne, kopulaste Bieszczady i monotonny wał Czarnohory.<br />Gorgany są najbardziej bezludną grupą Beskidów Galicyi.(...) Połonin mało – ich miejsce zajęła kosodrzewina, więc i bydła niewiele, i szałasów brak prawie kompletny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 13 mar 2026 (CET) * Na stronie [[S@motność w sieci]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Serce: Ja przeskoczyłam tę wczesną fazę. Racjonalizm jest częściowy, jest (Rozum, sprawdziłeś?) zimny i nieprzytulny. Jak opuszczone igloo. Żyjącemu cały czas w igloo trudno zrozumieć, jak to jest na miękkim dywanie przy kominku w listopadzie, gdy za oknem pada. Przy Jakubie często jest tak jak przy kominku w listopadzie. W pewnym momencie jest ci tak dobrze, że zapominasz, że się zapominasz. U mnie jest jeszcze gorzej. Ja zapominam się wcale nie przez zapomnienie. Poza tym jest mi tak ciepło od tego płomienia, że najchętniej poleciłabym ciału, aby się rozebrało. Od tego można się uzależnić. Zastanawiałam się tyle razy, dlaczego tak jest. l wiesz, Rozum, co? Wyszło mi, że ja dla niego jestem cały czas najważniejsza. Przy nim jestem absolutnie jedyna. Takiego uczucia nie dał mi nikt od bardzo dawna.<br />Rozumek: Nie ma nic bardziej przykrego jak kominek w pustym pokoju nazajutrz. Masz tylko popiół do wyniesienia. Często nie ma już nikogo, aby to zrobił za ciebie. Pomyślałaś, Serce, o tym? W igloo jest zawsze tak samo. Nudno? Zimno? Może, ale nie ma popiołu. Do popiołu potrzebne są płomienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:35, 13 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jedenaście minut]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1287 znaków: ''Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce. Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorunem i rozpłatał owe stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:30, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Slavoj Žižek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Ostatecznym pokazem siły ze strony rządzącej ideologii jest zezwolenie na ostrą krytykę. W dzisiejszych czasach nie brakuje nam antykapitalizmu. Zalewają nas negatywne doniesienia o potwornościach kapitalizmu: (…) korporacje, które bezlitośnie zatruwają nasze środowisko naturalne, skorumpowanych bankierów otrzymujących niebotyczne uposażenia, chociaż ich upadające banki ratowane są z publicznych pieniędzy, warsztaty produkcyjne, w których dzieci pracują, jak niewolnicy. A jednak jest w tym haczyk: w tych wypowiedziach nie kwestionuje się demokratyczno-liberalnych ram określających pole walki z tymi nadużyciami. Celem (wyraźnie określonym lub wskazanym tylko aluzyjnie) jest zdemokratyzowanie kapitalizmu, rozciągnięcie demokratycznej kontroli poprzez nacisk mediów, interpelacje parlamentarne, ostrzejsze prawo, uczciwe śledztwo policyjne itd. Krytyka nigdy nie dotyczy instytucjonalnych zrębów (burżuazyjnego) demokratycznego państwa. Ład ten pozostaje święty nawet dla najbardziej radykalnych form „etycznego antykapitalizmu”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:52, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorczość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: ''Kościół uznaje pozytywną rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa: gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane, a odpowiadające im potrzeby ludzkie – zaspokojone. Jednakże zysk nie jest jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Może się zdarzyć, że mimo poprawnego rachunku ekonomicznego, ludzie którzy stanowią najcenniejszy majątek przedsiębiorstwa, są poniżani i obraża się ich godność. Jest to nie tylko moralnie niedopuszczalne, lecz na dłuższą metę musi też negatywnie odbić się na gospodarczej skuteczności przedsiębiorstwa. Celem zaś przedsiębiorstwa nie jest po prostu wytwarzanie zysku, ale samo jego istnienie jako wspólnoty ludzi, którzy na różny sposób zdążają do zaspokojenia swych podstawowych potrzeb i stanowią szczególną grupę służącą całemu społeczeństwu. Zysk nie jest jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa; obok niego należy brać pod uwagę czynniki ludzkie i moralne, które z perspektywy dłuższego czasu okazują się przynajmniej równie istotne dla życia przedsiębiorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:40, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Barack Obama]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1014 znaków: ''Porównałbym go do Roosevelta, który nie był jednak aż tak krytykowany. Pod pewnymi względami ten pierwszy ma trudniejsze zadanie. Roosevelta charakteryzowało bardzo głębokie zrozumienie ideologicznych potrzeb społeczeństwa. Poza tym powszechniejsze było wówczas zaufanie do ekonomicznych i socjalnych reform. W ostatnich trzydziestu latach uległo to zepsuciu, najpierw w wyniku reaganizmu, a potem przez działania administracji Busha. Polityczna dusza Amerykanów została okaleczona i wciąż odczuwamy tego skutki. W opozycji są przecież Rick Perry, Rick Santorum, Michele Bachmann, Sarah Palin czy Ron Paul. Mówiąc szczerze, oburza mnie to, jak Obama jest atakowany przez prawicę, która odwołuje się do jego rasy. Jestem też wściekły ze względu na to, jaką niecierpliwość okazuje lewica. I to praktycznie od początku prezydenckiej kadencji! Pojawiają się głosy, że we wszystkim, co Obama zrobił, nie jest lepszy od Busha. Uważam, że tak go cisnąc, nie zbuduje się prawidłowo funkcjonującego systemu demokratycznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:07, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bikiniarze]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1414 znaków: ''Właśnie młodzież jest najżarliwiej „ciuchowa”, skarpetki w kolorowe paski są wśród niej manifestem i uniformem. O takie skarpetki toczą się heroiczne boje z komunistyczną szkołą, z komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi, z systemem. Już przed paru laty skarpetki stały się zarzewiem świętej wojny o prawo do własnego smaku, jaką młodzież polska stoczyła z reżymem i którą wygrała. Były to zmagania o sylwetkę znaną na Zachodzie jako ''jitterbug'' albo ''zazou'' – wąziutkie spodnie, spiętrzona fryzura, tzw.plereza, buty na fantastycznie grubej gumie, tzw. słoninie, kolorowe, bardzo widoczne spod krótkich nogawek skarpety, straszliwie wysoki kołnierzyk koszuli. W Warszawie nazywano chłopców tak ustylizowanych „bikiniarzami”, w Krakowie „dżollerami”. „Bikiniarz” pochodził od krawatów, na których wyobrażony był wybuch bomby atomowej na atolu Bikini w 1946 roku. Oczywiście, polski ''jitterbug'' był ubogi i nie umyty, prowincjonalna wersja amerykańskiego pobratymca; był śmieszny swą nieprzystosowalnością ani do prawzoru, ani do własnego otoczenia; szył sobie ekstrawaganckie marynary u pokątnych krawców, zamęczał ich pomysłami, których nie rozumieli; obcinał nożyczkami rogi koszul z domów towarowych. Budził lekką odrazę, nawet u tych, którzy go nie zwalczali, ale i jakiś szacunek za swą nieustępliwość, za swą walkę z arcypotęgą oficjalności, za wyzwanie rzucone szarości i zglajchszaltowanej nędzy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:17, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jerzy Kryszak]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1514 znaków: ''Ja miałem też lecieć, ale jak ja przeczytałem listę pasażerów tego samolotu… powiedziałem – Danka, zapomnij! Ludzie, ja czytam tak, że leci tak: no ten, to wiadomo – z małżonką Jolantą. On tam schodków nie widzi, ale samolot zobaczył. Następnie leci, następnie leci do Rzymu na pielgrzymkę, leci ten… koszałek z Platformy – marszałek Sejmu Płażyński, następnie leci premier Buzek z małżonką. Ta kobita jakaś nieciekawa! Następnie leci ta z Senatu szefowa… wyleciało mi tera… Jak? (''Zwracając się o pomoc do widowni'') O, właśnie ta laska marszałkowska – święta Genowefa z Torunia. Następnie leci, następnie patrzę, kto leci?! Palcem tak… patrzę następnie leci Marian [Krzaklewski] Ooo… Powiedziałem. Marian – powiedziałem – proszę bardzo! Niech leci w cholerę i nawet nie wraca! Ludzie, i to wszystko, mili… ludzie… w jednym samolocie!!! Ludzie! Wszystko w jednym samolocie! Ja powiedziałem – Danka, przecież to wystarczy… Ja mówię, czy my jesteśmy Zimbabwe, Gibbon czy jakaś inna cholera? Przecież wystarczyłoby, żeby się w tę turbinkę czy tam w tę korbkę szpak wkręcił… (''Gwizd spadającego samolotu''). I Powązki przez miesiąc zapchane, bo kolejka stoi na ulicy. A w kraju chaos: nie ma dwóch marszałków! Ludzie! Nie ma premiera, prezydenta! No szlag cię trafił! Ja powiedziałem – Danka, rozpakuj się. Niech oni jadą, se lecą do Rzymu w diabły! My jedziemy do Warszawy – jakby im się szpak w korbkę wkręcił, to jeszcze rozkład Pałacu pamiętam. Ale szczęśliwie wylądowali – nie mam żalu do nikogo, nie mam żalu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: '''''Wyatt''': Ma pan ładne gospodarstwo.<br />'''Farmer''': Dużo dzieci. Moja żona jest katoliczką. Kochanie dasz nam jeszcze kawy.<br />'''Wyatt''': Poważnie, ładnie tu. Nie każdy umie się utrzymać z pracy na roli. Być na swoim i robić swoje. Może być pan z siebie dumny.<br /><br />'''Billy''': Skąd jesteś?<br />'''Autostopowicz''': Trudno powiedzieć.<br />'''Billy''': Jak to? Skąd?<br />'''Autostopowicz''': To bardzo długie słowo.<br />'''Billy''': Chcę tylko wiedzieć skąd jesteś.<br />'''Autostopowicz''': Z miasta.<br />'''Billy''': Po prostu z miasta?<br />'''Autostopowicz''': Co za różnica, wszystkie miasta są takie same. Dlatego jestem tutaj.<br />'''Billy''': Dlaczego?<br />'''Autostopowicz''': Bo znalazłem miasto daleko od miasta i właśnie tam chcę być.<br />'''Wyatt''': Znają cię w tym miejscu?<br />'''Autostopowicz''': W tym do którego jedziemy czy w tym gdzie teraz jesteśmy?<br />'''Wyatt''': W tym.<br />'''Billy''': ''[śmieje się głośno]''<br />'''Autostopowicz''': Właśnie na nich siedzisz. Ludzie do których należy to miejsce są tu pogrzebani. Mógłbyś być odrobinę grzeczniejszy... to nie takie trudne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: '''''George Hanson''': Kiedyś to był wspaniały kraj. Nie wiem co się z nim stało.<br />'''Billy''': Huh. Po prostu wszyscy mają stracha, to się stało człowieku. Hej, nie wynajmą nam pokoju w podrzędnym hotelu ani nawet w motelu. Łapiesz? Myślą, że im poderżniemy gardła czy co. Boją się człowieku.<br />'''George Hanson''': Nie boją się was, tylko tego co sobą przedstawiacie.<br />'''Billy''': Co sobą przedstawiamy? To, że mamy za długie włosy?<br />'''George Hanson''': Oh nie. Przedstawiacie sobą wolność.<br />'''Billy''': A co w tym złego, człowieku? Każdy chce być wolny.<br />'''George Hanson''': O tak, to prawda, każdy chce być wolny, zgoda. Ale mówić o wolności i być wolnym – to dwie zupełnie różne rzeczy. Trudno być wolnym kiedy jest się towarem na rynku. Tylko nie mów im, że nie są wolni bo gotowi cię zabić lub okaleczyć, aby udowodnić, że nie masz racji. O tak, mogą gadać bez końca na temat wolności jednostki, ale kiedy widzą wolną jednostkę, to się jej boją.<br />'''Billy''': Mmmmm, ale jakoś nie uciekają.<br />'''George Hanson''': Nie, robią się niebezpieczni. Nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik – Suamp.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Sathya Sai Baba]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1264 znaków: ''W tym przypadku, o którym chcę panu teraz powiedzieć, asystowało sześciu lub siedmiu księży różnych narodowości. Zadawałem pacjentce pytania po łacinie. Była ona również pytana w języku angielskim, niemieckim, hebrajskim, arabskim i koreańskim. Zawsze odpowiadała na stawiane pytania. Rozumiała te języki, choć sama znała tylko włoski. Była to porządna kobieta, matka czworga dzieci. Popełniała jednak pewne błędy. O jednym z nich chciałbym tu wspomnieć, bo powtarza się on w wielu przypadkach. Była ona związana, nie uczuciowo, bo nie chodzi tu o uczucia, z Sai Babą. Wiele razy była w Indiach, żeby go spotkać. Wiele razy całowała jego stopy i jadła to, co on rozdawał. Sai Baba rozdawał pewien miałki proszek, który rzekomo miał leczyć wszystkie choroby. Pan uwolnił tę kobietę od szatana, ale przez wiele długich lat pluła ona krwią, by uwolnić się od proszków Sai Baby. Sai Baba, pierworodny syn szatana, dobrze mówi o Chrystusie, o Buddzie, o wszystkich, ale sam siebie uważa za Boga (Sai Baba uważa się za większego od Chrystusa, co dla chrześcijanina jest grzechem idolatrii, czyli bałwochwalstwa [przyp. A. P.]). Na ten temat nie chce dyskutować, bo uważa to za niepodważalne. Wszyscy inni to jego prorocy, których on akceptuje, ale mają być jemu poddani.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:43, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kochane kłopoty]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1734 znaków: '''''Lorelai''': Wszystkiego najlepszego. Maleństwo.<br />'''Rory''': Hej.<br />'''Lorelai''': Nie mogę uwierzyć jak szybko rośniesz.<br />'''Rory''': Naprawdę? A wydaje się powoli.<br />'''Lorelai''': Zaufaj mi, jest szybko. Co myślisz o swoim życiu?<br />'''Rory''': Jest całkiem fajne.<br />'''Lorelai''': Jakieś zażalenia?<br />'''Rory''': Chciałabym żeby ta wilgoć zniknęła.<br />'''Lorelai''': W porządku. Popracuję nad tym.<br />'''Rory''': Wyglądam starzej?<br />'''Lorelai''': Och, tak. Chodziłaś do Denny'ego przed 5, dostałaś rabat.<br />'''Rory''': Niezły układ.<br />'''Lorelai''': Wiesz co myślę?<br />'''Rory''': Co?<br />'''Lorelai''': Jesteś super, wspaniałym dzieckiem i najlepszym przyjacielem, którego mogę mieć.<br />'''Rory''': Ja też.<br />'''Lorelai''': I tak trudno uwierzyć w to, że dokładnie o tej porze wiele miesięcy temu leżałam dokładnie w takiej pozycji--<br />'''Rory''': Och, rany. I znowu.<br />'''Lorelai''': Tylko że ja miałam wielki, gruby brzuch i wielkie grube kostki i klęłam jak szewc --<br />'''Rory''': Na zwolnieniu.<br />'''Lorelai''': Na zwolnieniu! Właśnie! I tak leżałam...<br />'''Rory''': W połogu.<br />'''Lorelai''': Niektórzy nazywają to najszczęśliwszym momentem ich życia, a dla mnie to było coś bardziej jak robienie wyrwy w skrzyni z dynamitem.<br />'''Rory''': Ciekawe czy Waltonowie to kiedyś robili.<br />'''Lorelai''': I wrzeszczałam i klęłam i otaczała mnie setka wybitnych lekarzy, chyba właśnie tu użyto kubka z odłamkami lodu, które mi dano.<br />'''Rory''': Nie powinnaś.<br />'''Lorelai''': Ale obrzucanie pielęgniarek na pewno było śmieszne.<br />'''Rory''': Kocham cię mamo.<br />'''Lorelai''': Shh. Dochodzę do momentu, w którym widzi twoją główkę. Więc było tak...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:31, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Benedykt Chmielowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''''Delphinus'', Delphin albo Świnia morska, według Ateneusza i Aristotelesa żółci nie ma, dlatego pełen łagodności. Sami się in suo genere dziwnie lubią. Gdy pod Karyą Miastem jednego złowiono, drugich przybyła gromada bronić towarzysza, aż go wypuszczono nazad w wodę, teste Jonstono. Najbardziej lubi, gdy go kto Szymona woła imieniem; śpiewaniom, świstaniem i muzyką dziwnie się delektuje; co jeno usłyszy na Okręcie, zaraz się w wielkjej innych komitywie zbliża do niego. Żyje ex mente Aristotelesa 120 lat. Jest Zwierz z wodnych i ziemnych naprędszy. Gdy chce zasypiać, po wierzchu Wody pływa, zadrzymawszy, na dno morskie zwolna się spuszcza, tam sobą o dno uderzeniom obudzony, znowu na wierzch wody wypływa, wypłynąwszy zasypia, i znowu na dół puszczony, tymże sposobem ocuca się, a tak in motu zażywa quietem. Święty Martininus, gdy przed Niewiastą na złą rzecz sollicytuiącą uciekł i na morze się puszczał, koło Cezaryji w Palestynie dwóch przybywszy DELFINÓW, na brzeg go przenieśli bezpiecznie, iako świadczy Metaphrastes.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Dzierżyński był człowiekiem o wielkiej wybuchowej namiętności. Jego energja znajdowała się w ustawicznem napięciu, dzięki ciągłemu wyładowywaniu się elektryczności. Zapalał się łatwo w związku z każdą, drugorzędną nawet, sprawą, cienkie nozdrza drgały, oczy skrzyły się, a głos wytężał i rwał się częstokroć. Mimo tak wysokiego, stałego napięcia nerwowego, Dzierżyński nie miewał okresów depresji i apatji. Zawsze znajdował się jakgdyby w stanie całkowitej mobilizacji. Lenin porównał go kiedyś z gorącym koniem pełnej krwi. Dzierżyński kochał ślepo każdą sprawę, którą otrzymywał do wykonania, broniąc nieustępliwie, z fanatycznym zapałem swych współpracowników przed wszelką krytyką i ingerencją z zewnątrz. (...) Dzierżyński zawsze wymagał czyjegoś kierownictwa politycznego. Przez wiele lat kroczył za Różą Luxemburg, współdziałając z nią nie tylko w walce z patriotyzmem polskim, ale również i z bolszewizmem. W roku 1917-ym przyłączył się do bolszewików. Lenin powiedział mi z zadowoleniem: - Nie ma nawet śladu dawnych zatargów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1031 znaków: ''Jest to oryginalny asceta, który, siedząc w więzieniu w Warszawie, upierał się, aby wykonywać brudne roboty: wypróżniać parasze i zamiatać, poza swoją, wszystkie inne cele. Wychodził bowiem z założenia, że jednostka powinna brać na swe barki, gdzie to jest tylko możliwe, wszystko zło, które w przeciwnym razie musiałoby być udziałem ogółu. (...) Ten szczupły słuszny człowiek, o fanatycznej twarzy, nieco podobnej do niektórych tradycyjnych portretów św. Franciszka, postrach zarówno kontrrewolucjonistów, jak i przestępców kryminalnych, jest bardzo kiepskim mówcą. Patrzy on w powietrze poprzez głowy swych słuchaczy i mówi tak, jakgdyby nie zwracał się do nich, lecz do kogoś innego, niewidzialnego. Nawet na temat, który zna doskonale, mówi Dzierżyński z dziwną nieudolnością formowania zdań. Zatrzymuje się, zmienia wyrazy i często, spostrzegłszy, że nie może dokończyć, urywa w środku, z lekkim, dziwacznym, przepraszającym podkreśleniem, jakgdyby chciał powiedzieć: „W tem miejscu jest punkt, przynajmniej tak mi się zdaje”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1008 znaków: ''Z listu Benedykta XVI zdaje się wynikać, że w Kościele utworzyły się dwa obozy: tych, którzy zaakceptowali papieski krok, i tych, którzy go zaatakowali z „otwartą wrogością”. Problem w tym, że duża część tych, którzy do papieskiego aktu łaski odnieśli się bardziej lub mniej krytycznie, nie mieści się w tej drugiej kategorii. Byli wśród nich biskupi Niemiec i Szwajcarii, wydziały teologiczne w Niemczech (Eichstätt, Bamberg, Bochum, Fryburg, Münster, Tybinga, Würzburg), znani i cenieni teologowie, jak Josef Imbach, Peter Hünermann, Heinz-Günther Schöttler, Burkard Porzelt, Sabine Demel; jak też władze Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej (ponad 1,1 tys.), których przedstawicieli doprawdy trudno zaliczyć do teologicznych radykałów czy progresistów. Petycję do Papieża, która wyraża obawy o losy Soboru Watykańskiego II, podpisało ponad 26 tys. duchownych i świeckich z różnych części świata, a ich liczba wciąż rośnie. W wypowiedziach ich wszystkich znajdziemy krytykę, ale nie wrogość”. '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:51, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Rozalia Celakówna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''Dawno temu… w Chinach… niektórzy twierdzą, że w okolicach roku jeden zero zero trzy… główny kapłan zakonu Białego Lotosu, Pai Mei, szedł sobie drogą, rozmyślając o tym, o czym ktoś obdarzony, jak Pai Mei, nieskończoną mocą, mógłby rozmyślać… czyli innymi słowy „kto wie?”… na jego drodze zjawił się mnich z klasztoru Shaolin, idący w przeciwnym kierunku. Kiedy mnich i kapłan się mijali, Pai Mei w niewyobrażalnym przypływie wielkoduszności obdarzył mnicha leciuteńkim skinieniem głowy. Skinienie nie zostało odwzajemnione. Czy zamiarem mnicha z Shaolin było ubliżyć Pai Mei, czy też jedynie nie dostrzegł wielkodusznego społecznego gestu? Przyczyna zachowania mnicha pozostaje nieznana. Znane natomiast są konsekwencje. Następnego ranka Pai Mei zjawił się w świątyni Shaolin i zażądał od jej głównego kapłana ofiary z jego własnej szyi, by zadośćuczynić za obrazę. Kapłan początkowo usiłował ukoić gniew Pai Mei, po to tylko, by odkryć, że gniewu Pai Mei nie da się ukoić. I tak się rozpoczęła masakra w świątyni Shaolin. Wszystkich sześćdziesięciu mnichów zginęło od Pięści Białego Lotosu. I tak się rozpoczęła legenda techniki Pięciu Punktów Dłoni Rozsadzających Serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1784 znaków: ''Jak zapewne wiesz, jestem miłośnikiem komiksów. Zwłaszcza tych o superbohaterach. Fascynuje mnie cała mitologia związana z superbohaterami. Weźmy mojego ulubionego Supermana. Komiks niewysokich lotów, niezbyt dobre rysunki. Ale mitologia… jest nie tylko wspaniała, jest unikatowa. Podstawowym wątkiem w mitologii superbohaterów jest istnienie superbohatera i jego alter ego. Batman to Bruce Wayne. Spiderman to Peter Parker. Ta postać budzi się rano, będąc Peterem Parkerem. Musi włożyć kostium, by stać się Spidermanem. I pod tym właśnie względem Superman jest wyjątkowy. Superman nie stał się Supermanem. On się Supermanem urodził. Kiedy Superman budzi się rano, jest Supermanem. Jego alter ego to Clark Kent. Jego strój, jego wielkie czerwone „S” pochodzi z kocyka, w którym go znaleźli Kentowie. To są jego ubrania. Strój Kenta: okulary, garnitur… to jest jego przebranie. To kostium, w który się przebiera Superman, by wtopić się w tłum. Clark Kent to my widziani oczyma Supermana. Jakie są cechy Clarka Kenta? Jest słaby, pozbawiony pewności siebie, jest tchórzem. Clark Kent to krytyczna wizja całego gatunku ludzkiego. Podobnie jest z Beatrix Szkrab i panią Tomaszową Plympton. Nosiłabyś kostium Arlene Plympton. Ale urodziłaś się jako Beatrix Szkrab. I budząc się każdego ranka, wciąż byłabyś Beatrix Szkrab. Nazywam cię mordercą. Urodzonym mordercą. Zawsze nim byłaś… i zawsze nim będziesz. Mieszkając w El Paso, pracując w sklepie z używanymi płytami, chodząc z Tommym do kina, wycinając kupony rabatowe z gazet… Próbowałabyś udawać pszczołę robotnicę. Upodobnić się do reszty roju. Ale nie jesteś pszczołą robotnicą. Jesteś zbuntowaną pszczołą-zabójcą. I choćbyś wypiła morze piwa, zjadła tony mięsa z grilla, choćby ci tyłek obrósł sadłem, nic by tego faktu nie zmieniło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Mieczysław Albert Krąpiec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1034 znaków: ''Ojciec Krąpiec cieszył się opinią profesora, który najtrudniejsze kwestie filozoficzne potrafił wyjaśnić przy pomocy prostych ilustracji. Nie było więc większego kłopotu ani z bytem, ani z jego istotą czy też z istnieniem, nie mówiąc o przypadłościach. Krowa machająca ogonem w zrozumieniu wielu rzeczy była w stanie dopomóc. Zawsze wszakże pod warunkiem, że korzystał z takich skojarzeń sam profesor Krąpiec. Jego także posługa rektorska, mimo że trwała trzynaście lat, wbrew różnym przesądom, stała się wielkim darem dla uczelni, Kościoła i Polski. A rektor KUL robił wrażenie na nas wszystkich swoistego giganta organizacyjnego. Mówią o tym prace podjęte i dokonane. Taką pochwałę głoszą projekty i cała wizja przyszłości uczelni, wciąż skazywanej na zanik. Nawet przejście na emeryturę nie osłabiło siły woli, nie pomniejszyło mocy ducha. Świadczą o tym często pojawiające się publikacje. Kierunek filozoficzny, który Ojciec Albert reprezentował, na trwałe wpisał się w dzieje współczesnej myśli, przynajmniej w ludzkich umysłach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:49, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Czarna polewka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1761 znaków: ''– Hej! – przerwała mu, trzeźwo i bez ceregieli, rzeczowa jak zwykle Róża, której na dźwięk słowa „odpowiedzialność” przyszło do głowy ściśle określone podejrzenie. – Czy mój dziadek cię zdołował?<br />– Skąd wiesz? – wyrwało się jej ukochanemu. – Nie, nie, absolutnie.(…)<br />– Powiedz mi zaraz, jaki był finał rozmowy! (…)<br />– E–zastanowił się Fryderyk. – Nie, chyba ci nie powiem.<br />Róża położyła mu ręce na uszach. – Patrz mi w oczy! – nakazała. – I odpowiadaj! Co dziadek powiedział na zakończenie?<br />Fryderyk uciekł spojrzeniem w bok, ale przywołała go do porządku, ciągnąc za ucho.<br />– No?<br />– Powiedział: czarna polewka – wypłynęło z niego ochrypłym szeptem. – No widzisz? Zmartwiłaś się – dodał, patrząc na nią z troską. – I masz wypieki.<br />Róży rzeczywiście zrobiło się gorąco.<br />– W jakim sensie czarna? – spytała bez tchu. – W dosłownym?<br />– „Nie ma zgody! Czarna polewka! Czarna polewka!” – zacytował Fryderyk, kręcąc głową. – Widzisz tu coś mało dosłownego?<br />– Ale co ty mu właściwie powiedziałeś? Czym go tak rozjuszyłeś?<br />– Ja – jego?! (…) Powiedziałem mu tylko, że na pewno się z tobą ożenię. Odpowiedź już znasz.<br />– O mamusiu (…).<br />– No, właśnie. Wiem, oczywiście, co go tak oburza: to, że u nas wydarzenia biegną, no… w nie całkiem tradycyjnej kolejności. I w nie zupełnie tradycyjny sposób.<br />– Można to tak ująć – zgodziła się Róża, nadal wyraźnie zmartwiona.<br />– Ale, ostatecznie, nie kolejność ma tu znaczenie i nawet nie tradycja. Miłość ma znaczenie. I dobra wola. Życie ma znaczenie. A ono jest trudne.<br />– Babci, oczywiście, nie było przy rozmowie?<br />– Zgadłaś.<br />– I co teraz? (…) Skoro dziadzio już coś powiedział, będzie przy tym obstawał do upadłego. Och, przewiduję kłopoty.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:29, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 5312 znaków: ''Obóz, jak się zorientowałem. Obejmował teren około półtora kilometra kwadratowego płaskiego terenu. Otoczony był solidnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, rozpiętego kilkoma rzędami pomiędzy drewnianymi słupami. Ogrodzenie miało ponad dwa i pół metra wysokości. Po zewnętrznej stronie przechadzały się patrole w odstępach około pięćdziesięciometrowych. Po stronie wewnętrznej strażnicy z bronią stali co jakieś piętnaście metrów. Za drutami stało kilkanaście baraków. Przestrzeń pomiędzy nimi wypełniał gęsty, falujący tłum. Więźniowie tłoczyli się, przekrzykiwali. Z kolei strażnicy starali się utrzymywać ich we względnym porządku…<br />… Po lewej stronie od bramy, o jakieś sto metrów za ogrodzeniem, był tor kolejowy, a właściwie rodzaj rampy. Prowadził od niej do ogrodzenia chodnik zbity z desek. Na torowisku stał pociąg złożony z około trzydziestu wagonów towarowych. Były brudne i zakurzone…<br />… Mijaliśmy akurat jakiegoś starca. Siedział na ziemi nagi i rytmicznie kiwał się do przodu i tyłu. Jego oczy błyszczały i nieustannie mrugał powiekami. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Obok leżało dziecko w łachmanach. Miało drgawki. Z przerażeniem spoglądało dookoła.<br />Tłum pulsował jakimś obłędnym rytmem. Wrzeszczeli, machali rękami, kłócili się i przeklinali. Zapewne wiedzieli, że niedługo odjadą w nieznane, a strach, głód i pragnienie potęgowały poczucie niepewności i zwierzęcego zagrożenia. Ludzie ci zostali wcześniej ograbieni z całego skromnego dobytku, jaki im pozwolono zabrać w tę podróż. Było to pięć kilogramów bagażu. Były to zwykle jakieś najpotrzebniejsze w drodze przedmioty. Poduszka, jakieś okrycie, trochę jedzenia, butelka z wodą. Czasem kosztowności czy pieniądze. Docierała tu przeważnie ludność gett, która nie miała już nic…<br />Pobyt w obozie nie trwał długo. Zazwyczaj nie dłużej niż cztery dni. Potem pakowano ich w wagony na śmierć. Przez czas pobytu w obozie prawie nie otrzymywali jedzenia. Zdani byli na własne zapasy.<br />Baraki obozowe mogły pomieścić mniej więcej połowę więźniów. Drugie tyle pozostawało na dworze. Powietrze wypełniał odór ludzkich odchodów, potu, brudu i zgnilizny…<br />… Oficer SS, odpowiadający zapewne za załadunek, stanął przed tłumem Żydów. Nogi rozstawił szeroko.<br />– Ruhe! Ruhe! Spokój! – wrzasnął. – Wszyscy Żydzi mają wejść do wagonów. Pojedziecie tam, gdzie jest dla was praca. Ma być porządek. Nie wolno się pchać ani opóźniać załadunku. Kto będzie wywoływał panikę albo stawiał opór, zostanie zastrzelony.<br />Przerwał i wbił wzrok w masę ludzką przed sobą. Spokojnie zaczął otwierać kaburę pistoletu. Wyjął broń. Pierwsze szeregi Żydów zaczęły się cofać. Niemiec zaśmiał się i oddał trzy strzały w tłum. W grobowej ciszy rozległ się przeszywający krzyk. Spokojnie schował pistolet.<br />– A teraz do wagonów! Raus! – wrzasnął.<br />Tłum zamarł. Z tyłu rozległy się strzały. Ludzie ławą ruszyli do przodu, krzycząc przeraźliwie. Zbliżali się do drewnianego pomostu. Ludzki strumień był jednak zbyt szeroki, aby się w nim pomieścić. Esesmani otworzyli ogień. Pędzący zaczęli padać. Rozległ się głuchy tupot nóg po deskach rampy. Teraz zaczęli strzelać strażnicy stojący przy wagonach. Tłum przyhamował.<br />– Ordnung! Ordnung! – wrzeszczał esesman.<br />Pierwsi Żydzi wpadli do wagonu. Niemcy przy drzwiach odliczali ich. Po liczbie „sto czterdzieści” esesman zawył „Halt!” i dwukrotnie strzelił. Przystanęli. Pociąg powoli szarpnął i nowy wagon wtoczył się na wysokość pomostu. Zaczęli go wypełniać nowi więźniowie.<br />Wedle wojskowych regulaminów wagon towarowy przeznaczony był na osiem koni lub czterdziestu żołnierzy w transporcie. Upychając ludzi na siłę i bez jakiegokolwiek bagażu, można było pomieścić w wagonie sto osób. Niemcy wydali rozkaz pakowania po stu trzydziestu, ale jeszcze dopychali dodatkową dziesiątkę. Gdy drzwi nie dały się zamknąć, tłukli na oślep kolbami, strzelali do środka wagonu, wrzeszczeli na nieszczęsnych Żydów. Ci, aby zrobić miejsce dla nowych, wspinali się na ramiona i głowy już znajdujących się wewnątrz. Z głębi wagonu dochodził jakiś potępieńczy ryk i wycie.<br />Gdy upchnięto już sto czterdzieści osób, strażnicy przystąpili do zamykania drzwi. Były ciężkie, wykonane z drewna obitego żelazem. Miażdżyły wystające na zewnątrz kończyny wśród wrzasków bólu. Po zasunięciu drzwi zabezpieczano je żelazną sztabą i ryglowano.<br />Przed załadunkiem na podłogę wagonów sypano warstwę niegaszonego wapna. Oficjalnie był to zabieg higieniczny. Chodziło o nie rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych. W praktyce wapno gwałtownie absorbowało wilgoć z powietrza. Spadała zawartość tlenu i ludzie zaczynali się dusić. Równocześnie wapno w kontakcie z ludzkimi odchodami wydzielało trujące substancje, między innymi chlor. Ten zaś dusił stłoczonych więźniów. Niemcy osiągali podwójny cel. Choroby zakaźne istotnie się nie rozprzestrzeniały, a wagon można było łatwiej po transporcie wymyć. Po drugie, transportu tego nie przeżywało wielu „podróżnych”. A o to przecież chodziło.<br />Czasami od polskich kolejarzy docierały informacje, że takie wagony z Żydami stały na bocznicach po kilka dni. Po otwarciu znajdowano w nich same trupy…<br />… Na obozowym placu pozostali zabici i konający. Strażnicy przechadzali się wolnym krokiem i dobijali ich strzałami w głowę. Wkrótce zapanowała cisza…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1593 znaków: ''Przede wszystkim odniosłem wrażenie, że cała ludność dzielnicy z jakiegoś powodu znalazła się na ulicy. Idąc chodnikiem, potykaliśmy się o kobiety, mężczyzn i dzieci. Byli ubrani tak nędznie, że nasze ubrania wydały mi się jakimiś strojami wieczorowymi. Byli wychudzeni, głodni i chorzy.<br />Siedzieli na ziemi, usiłując żebrać lub coś sprzedać. Jakieś nędzna resztki tego, co im pozostało. Niekiedy przedmioty wręcz surrealistyczne. Jakaś kobieta trzymała przed sobą abażur lampy. Chłopiec obok niej wyciągał przed siebie karafkę w kształcie ryby i puste blaszane pudełko po paście do butów „Kiwi”. Mijali nas ludzie o dzikim spojrzeniu błyszczących od gorączki oczu. Gdzieś biegli, śpieszyli się. Czegoś gwałtownie szukali. Może – kogoś.<br />W powietrzu wisiało nienaturalne napięcie, chorobliwa aktywność, jakby przedśmiertne pobudzenie. Swoją sztuczną ruchliwością i zabieganiem chcieli oszukać śmierć?<br />Panował smród. Ulice były nie sprzątane. Rynsztoki wypełnione fekaliami. I trupy. Nagie trupy…<br />… Wyjrzałem przez okno. Środkiem ulicy szło dwóch młodych Niemców w mundurach. Byli wysocy, wysportowani. Jeden z nich trzymał w ręku pistolet. Ulica była pusta. Wodził wzrokiem po oknach. Przystanęli. Ten z pistoletem uważnie wpatrywał się teraz w jakiś punkt. Uniósł broń i starannie wycelował. Padł strzał. Doleciał nas brzęk szkła i rozpaczliwy okrzyk bólu. Strzelający uniósł rękę w geście satysfakcji. Jego kolega zamaszyście poklepał go po plecach. Następnie ruszyli wolnym krokiem w kierunku bramy wyjściowej getta. Gestykulowali, śmiali się, coś do siebie głośno mówili…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1889 znaków: ''Rabunek, „psychiczne wyładowanie się narodu mężczyzn” i otumanienie polskiego społeczeństwa – oto właściwe ich cele. Trzeba przyznać, że udaje im się to. Żydzi płacą, płacą, płacą... a polski chłopek, robociarz, czy głupi zdemoralizowany kapcan pół-inteligent robią uwagi: „No, ci dopiero dają im szkołę” – „od nich trzeba się uczyć” – „przyszedł koniec na żydów” – „nie ma co, trzeba podziękować Bogu, że przyszedł Niemiec i wziął się za żydów” itd. Obecne niebezpieczeństwo kwestii żydowskiej. „Rozwiązanie kwestii żydowskiej przez Niemców” – muszę to stwierdzić z całym poczuciem odpowiedzialności za to, co mówię – jest poważny i dosyć niebezpiecznym narzędziem w rękach Niemców do „moralnego pacyfikowania” szerokich warstw społeczeństwa polskiego. Oczywiście byłoby błędnym przypuszczać, że tylko ta sprawa będzie skuteczna i zjedna im uznanie społeczeństwa. Naród nienawidzi swego śmiertelnego wroga – ale ta kwestia stwarza jednak coś w rodzaju wąskiej kładki, na której przecież spotykają się zgodnie Niemcy i duża część polskiego społeczeństwa. Oczywiście, że ta kładka jest równie wąska, jak wielkie są chęci Niemców, aby ją podmurować i wzmocnić. Dalej, ten stan grozi demoralizacją szerokich warstw społeczeństwa, demoralizacją, która może spowodować wiele kłopotów przyszłym władzom z trudem odbudowującego się Państwa Polskiego – trudno, „nauka nie idzie w las...”. Dalej – obecny stan stwarza podwójne rozbicie wśród ludności tych ziem. Po pierwsze: rozbicie między żadami [żydami - JG] a Polakami w walce ze wspólnym i śmiertelnym wrogiem, po drugie: rozbicie wśród Polaków, z których jedni gardzą i oburzają się na barbarzyńskie metody Niemców (zdając sobie przy tym sprawę z grożącego niebezpieczeństwa), a drudzy patrzą na nie (a więc i na Niemców) ciekawym i często zachwyconym wzrokiem, mając za złe pierwszej grupie jej „obojętność w stosunku do tak ważnej kwestii”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kazimierz Sosnkowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Sosnkowski w czasie Powstania, zamiast zająć jakieś heroiczne i wyraźne stanowisko, siedział we Włoszech i dekorował żołnierzy. (…) Sosnkowski wiedział dobrze, że Anglia nas oszukuje na całego, powinien był wtedy skakać na spadochronie do Warszawy. (…) Inteligencja Sosnkowskiego była wspaniała. (…) Jego patriotyzm był nie tylko głęboki i bez skazy, ale mądry i piękny. Składał dowód niepospolitej odwagi żołnierskiej chociażby w dniach bombardowania Londynu. Wreszcie jego prezencja była tego rodzaju, że wszyscy chcieli mu pozostawić reprezentowanie Ojczyzny. (…) Popularność Sosnkowskiego (…) była wielkim kapitałem narodowym, bo hasło skupienia się i solidarności wymagało sztandaru, a on na ten sztandar najlepiej się nadawał (…). Ale cóż, kiedy brak decyzji Sosnkowskiego graniczył z fizyczną jakąś chorobą woli. (…) Nie znaczy to, aby Sosnkowski nie miał koncepcji. Owszem, ma właśnie jak najrozumniejsze koncepcje, ale cofa się przed wszelką opozycją. Ma lęk, więcej niż lęk, ma atrofię narzucania własnej woli. Człowiek ten mógł być znakomitym szefem sztabu, nigdy wodzem naczelnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:15, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Pius IX]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Są tacy, którzy zdają się chcieć maszerować w zgodzie z naszymi wrogami, starają się ustanowić sojusz między światłością a ciemnością, zgodę pomiędzy sprawiedliwością a nierównością, za pomocą doktryn zwanych „liberalno-katolickimi”, które, opierając się na najbardziej szkodliwych zasadach, schlebiają świeckiej władzy, gdy ta atakuje rzeczy nadprzyrodzone, i zmuszają umysły do szanowania, lub przynajmniej tolerowania najbardziej nikczemnych praw, dokładnie tak, jakby nie napisano, że nie można służyć dwóm panom. Dziś są oni bardziej szkodliwi i bardziej śmiertelni, niż zdeklarowani wrogowie. Zarówno dlatego, że czynią swoje wysiłki niepostrzeżenie, może bez podejrzeń; (…) ale i dlatego, że, żyjąc na granicy formalnie potępionych opinii, sprawiają wrażenie spójności i utrzymywania nienagannej doktryny, przez co nęcą nierozważnych miłośników porozumienia i oszukują uczciwych ludzi, którzy [normalnie] by się nie zbuntowali przeciwko jawnym błędom. W ten sposób dzielą umysły rozrywają jedność, osłabiają siły, które należy zjednoczyć, by razem stawić czoło wrogowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:00, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Oscar Romero]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Żywot arcybiskupa z Salwadoru, którego Kościół ogłasza teraz męczennikiem, jest żywotem pękniętym. Analogia z Szawłem przemienionym w Pawła jest tu zapewne niedoskonała, ale w pewnym stopniu uprawniona. Romero nie był wprawdzie prześladowcą chrześcijan, niemniej gdy zostawał biskupem, to oligarchowie świętowali, nie biedota. Księża wspierający buntowników mieli minorowe nastroje. (…) Bardziej przeszkadzały mu idee sprawiedliwości społecznej, w których widział konia trojańskiego komunizmu, czy diagnoza mówiąca o walce klas – Salwador był klinicznym przykładem takiej walki – niż skandaliczne nierówności i represje. Miał też Romero obsesję antymasońską i antyliberalną. Podejrzewał, że krytyczną historię Salwadoru wydumali sobie jacyś podejrzani liberalni historycy. Wywołał kiedyś skandal, zakazując uroczystości w katedrze na cześć bohatera narodowego Gerardo Barriosa, bo ten był masonem. Potrafił odmówić katolickiego pochówku osobom, które przez część życia należały do masonerii. Zbliżył się do konserwatywnego Opus Dei, choć formalnie nie przystąpił do tej grupy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:10, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jakub Jasiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Król ścięty! … dziw tak rzadki w kronikach ludzkości<br />Wart zapewne zdziwienia, wart wielkiej litości,<br />Lecz raczcie się zapytać własnego sumienia,<br />Czy wart jest w sercach sprawiać tak wielkie wzburzenia?<br />(…)<br />Oto niegodny sąsiad, co was świeżo zdradził,<br />Z urąganiem na chleb wasz wojska w kraj wprowadził,<br />A gdy wam wolność, honor, majątki odjęto –<br />Wy płaczecie, że króla o mil trzysta ścięto!<br />Polacy! nie nicujmy robót obcych/naszych rządów,<br />Zrzućmy dzikie wrażenia odwiecznych przesądów;<br />Wszyscy ludzie są równi: czy król, czy poddany –<br />Jak kto prawu zawinił, tak będzie karany.<br />(…)<br />Alboż te milijony ludzi niezliczone<br />Są dla kilku despotów igraszki stworzone?<br />Nie, ludzie! Czas się wybić z tej grubej podłości,<br />Chciejmy się lepiej poznać na naszej zacności!<br />Ludwik zginął, tak chciała krajowa ustawa,<br />Żałujmy go jako człeka, lecz szanujmy prawa.<br />Daj Boże, by ten przykład przez mocne wrażenia<br />Oszczędził nam potrzebę jego powtórzenia,<br />Lecz jeśli ich poprawić i ten nie jest zdolny –<br />Mówmy: niech zginą króle, a świat będzie wolny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:51, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Heban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Inaczej pojmują czas miejscowi, Afrykańczycy. Dla nich czas jest kategorią dużo bardziej luźną, otwartą, elastyczną, subiektywną. To człowiek ma wpływ na kształtowanie czasu, na jego przebieg i rytm (oczywiście, człowiek działający za zgodą przodków i bogów). Czas jest nawet czymś, co człowiek może tworzyć, bo np. istnienie czasu wyraża się poprzez wydarzenia, a to, czy wydarzenie ma miejsce czy nie, zależy przecież od człowieka. Jeżeli dwie armie nie stoczą bitwy, to bitwa ta nie będzie miała miejsca (tzn. czas nie przejawi swojej obecności, nie zaistnieje). Czas pojawia się w wyniku naszego działania, a znika, kiedy go zaniechamy albo w ogóle nie podejmiemy. Jest to materia, która pod naszym wpływem może zawsze ożyć, ale popadnie w stan hibernacji i nawet niebytu, jeżeli nie udzielimy jej naszej energii. Czas jest istnością bierną, pasywną i przede wszystkim – zależną od człowieka. Całkowita odwrotność myślenia europejskiego. W przełożeniu na sytuacje praktyczne oznacza to, że jeżeli pojedziemy na wieś, gdzie miało po południu odbyć się zebranie, a na miejscu zebrania nie ma nikogo, bezsensowne jest pytanie: „Kiedy będzie zebranie?”. Bo odpowiedź jest z góry wiadoma: „Wtedy, kiedy zbiorą się ludzie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:11, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Rosjanie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1333 znaków: ''Za sprawą naszą co do odebrania Moskalom nazwy Rosjan mówią traktaty; bo nazwa była przedmiotem traktatów między Polską a Moskwą za czasów Stanisława Augusta i Katarzyny II. Traktatem z roku 1768 Polska przyznała tytuł Rosji państwu moskiewskiemu, z tym warunkiem: że państwo to nie będzie rościło z tego przyzwolenia prawa do Rusi. Owoż Moskale, już w części za czasów tej carycy, a szczególnie w czasach nowszych, na owej nazwie legitymują prawa swe moralne do Rusi. Nawet od czasu cara Mikołaja zmienili nazwę Rosjan na nazwę Ruskich, tak, że dzisiaj nazywać Moskala Rosjaninem jest to dać dowód nieznajomości mowy moskiewskiej albo nieszacunku dla narodu moskiewskiego; bo wskutek rozporządzenia cara Mikołaja Moskale zowią się teraz Ruskimi, a to dla tym większego zbliżenia nazwy swej do Rusinów.<br />Wiadomo, że za czasów Księstwa Warszawskiego, w dniach, kiedy stanowisko Moskali było jakby przychylne dla Polski, książę Józef Poniatowski zakazał w urzędowych aktach nazywać Moskali Moskalami. Wiadomo z drugiej strony, że gabinet petersburski nakazał ukazami uważać Moskali za Słowian, za Europejczyków. Rozkaz zatem dzisiejszego Wysokiego Rządu naszego, aby w urzędowych aktach nazywano Moskali Moskalami, jest tylko zawieszeniem postanowienia księcia Józefa i wznowieniem stanu rzeczy, jaki był przed traktatem 1768 roku.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:02, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Friedrich Kellner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Przebywający w okolicy na wakacjach żołnierz powiedział, że był świadkiem niebywałych potworności na terenach okupowanej Polski. Obserwował nagich Żydów – mężczyzn i kobiety – ustawianych przed długim głębokim rowem. Na rozkaz oficera SS wszyscy oni zostali zabici przez Ukraińców strzałem w tył głowy, po czym padali do rowu. Ten wypełniano potem ziemią, mimo, że ze środka dochodziły okrzyki tych, którzy nadal żyli. Te akty okrucieństwa były tak nieludzkie, że część użytych jak narzędzia Ukraińców przechodziła załamanie nerwowe. Wszyscy żołnierze wiedzący o tak bestialskich poczynaniach nazistowskich podludzi wyrażali opinię, że naród niemiecki powinien trząść się jak galareta, gdyż niedługo nadejdzie czas zapłaty. Nie ma kary, która byłaby adekwatna dla tych nazistowskich potworów. Oczywiście, gdy nadejdzie już czas zapłaty, razem z winnymi będą musieli cierpieć niewinni. Z racji jednak na to, że obecnej sytuacji winne jest 99 procent ludności Niemiec, czy to pośrednio, czy bezpośrednio, można powiedzieć, że ci, którzy podróżują razem, razem zawisną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:40, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Karl Weinhold]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2167 znaków: ''Śląsk jest teraz krajem zgermanizowanym. Mniemanie, że z dawniejszych germańskich mieszkańców Śląska, Ligierów, Sylingów, Wandalów, resztki ostały się w górach, podczas gdy obszary równinne po wywędrowaniu ich głównych skupisk przypadły w udziale Słowianom, zostaje przez dowody dokumentarne odparte, same obszary górskie na początku XIII wieku również były całkowicie słowiańskie. Ponowne jego zdobywanie następowało dość opornie od końca XII wieku: w roku 1175 klasztor w Lubiążu przy jego założeniu przez Bolesława I otrzymał dla niemieckich osadników na terenie jego dóbr zwolnienie od polskich obciążeń; pierwsze udokumentowane świadectwo rzeczywiście skutecznego niemieckiego osadnictwa dotyczy lat 1202–1207 i wskazuje na okolice między Złotoryją a Jaworem, Strzegomiem, Kamienną Górą do Ząbkowic Śląskich i Świebodzina. Do 1230 roku większe skupiska Niemców można potwierdzić koło Wlenia, Świebodzic, wokół Sobótki, koło Dzierżoniowa, Białej, Prudnika, Psiego Pola, Oławy. Gościęcin między Głubczycami a Koćlem, który dzisiaj jeszcze jest językową wyspą, obsadzony został przez Niemców w 1225 r.; niemieckie osadnictwo wokół Ujazdu i Olesna, tak samo koło Bierzyc w trzebnickim, jednak upadło.<br />Na koniec XIII wieku na Dolnym Śląsku po lewej stronie Odry zwycięstwo niemczyzny było przesądzone, na Górnym Śląsku szlachta polska, z książętami na czele, stawiała długotrwały opór. Dopiero od początku XIX wieku niemczyzna poczyna na prawym brzegu Odry, od Wrocławia, sięgać mocniej wokół siebie.<br />Twardogóra, Goszcz, Dobrzykowice koło Wrocławia i niektóre inne miejscowości, które w 1815 roku były jeszcze całkowicie polskie, teraz są w pełni niemieckie; miasto Trzebnica, które wówczas zamieszkiwane było jeszcze w połowie przez Polaków, jest teraz czysto niemieckie; powiaty Syców i Namysłów są obecnie już mieszane i w ciągu życia jednego pokolenia ujrzą wymarcie polszczyzny. Na podstawie dokumentów jesteśmy tylko skąpo poinformowani o pochodzeniu niemieckich osadników na Śląsku. Najczęściej wymieniani są Flamandowie i Frankowie, a z tego, że przeważają tu flamandzkie miary gruntów rolniczych, najliczniej przywędrować musieliby Niederlandczycy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Robert Fripp]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Czterech młodych muzyków współpracuje ze sobą, wszyscy są zdeterminowani, zgadzają się pracować razem. I w ciągu 4-5 miesięcy dźwigają się z bezrobocia do sławy na skalę światową. To grupa, o której Jimi Hendrix powiedział: „Oto najlepszy zespół na świecie”. A potem podszedł do mnie ze słowami: „Człowieku, uściśnij moją lewą rękę – jest bliżej serca”. Hendrix miał rację, wtedy – czyli w czerwcu 1969 – King Crimson był najlepszym zespołem na świecie. Jak i dlaczego tak się stało, to już inna historia. Był to okres nieprawdopodobnego rozkwitu, kiedy Muza pochylała się na tymi muzykami i szeptała im swoje tajemnice (…). Mamy więc tych czterech przegranych muzyków, którzy od bezrobocia dochodzą do światowej sławy, a nie chodziło bynajmniej o sukces komercyjny. Rozkwitała wybitna muzyka, nieskażona komercją. I pięć czy sześć miesięcy później dwóch muzyków odchodzi z zespołu… Jak wyrazić to, co się stało, ten ból serca, kiedy dochodzi się znikąd na sam szczyt twórczości muzycznej, a połowa zespołu odchodzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:42, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Na podstawie dotychczasowego przebiegu wypadków stwierdzam, że Sowiety dążą do wywołania powstania w Polsce przy pomocy PPR. Liczą oni, że społeczeństwo polskie, zmęczone okupacją niemiecką i żądne odwetu, da się porwać do walki. Zarządzenia sowieckie przewidują wywołanie walki z chwilą przekroczenia przez nich Bugu. W tym celu planują zasilenie walki przez oddziały spadochronowe i wyposażenie ludności w broń przy pomocy zrzutów lotniczych. Zrzuty kadry dowódczej i instruktorskiej są już od kilku tygodni prowadzone. Oceniam, że zamiary sowieckie mogą udać się w realizacji, o ile nie przeciwstawimy im tu swej postawy i swego działania. Zdaję sobie sprawę, że udanie się takiego wybuchu ułatwiłoby Sowietom działanie wojenne, lecz głównie miałoby wartość polityczną. Kraj stworzyłby pozory chęci współpracy z Sowietami i podporządkowania się im, a ludność poniosłaby olbrzymie straty, oraz nastąpiłby rozłam w społeczeństwie polskim, co ułatwiłoby Sowietom przeprowadzenie ich planów politycznych w Polsce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1002 znaków: ''W dniu dzisiejszym objąłem stanowisko Naczelnego Wodza, na które zostałem powołany dekretem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 września 1944 r. Służbę tą rozpoczynam w chwili, gdy wojna z Niemcami została zwycięsko zakończona i gdy część narodów Europy, uwolnionych od przemocy i niewoli niemieckiej, przystępuje do odbudowy samodzielnego życia i ułożenia harmonijnych, pokój zapewniających, stosunków międzynarodowych. Zwycięstwo nad Niemcami nie przywróciło jeszcze Ojczyźnie naszej niepodległości i wolności. Ten tragiczny układ rzeczy powoduje, że nie ma w chwili obecnej radości wśród Polaków ani tam w Ojczyźnie, ani tu – na obczyźnie. Zdaję sobie w pełni sprawę z ciążących na mnie obowiązków i odpowiedzialności. Tym dobitniej zarysowują się one przede mną, gdy biegnę myślą ku postaciom mych poprzedników, których działania i czyny zapisane są na karcie dobrej zasługi dla Narodu. Potrafili oni nie tylko zorganizować Polskie Siły Zbrojne, ale i prowadzić je ku chwale oręża polskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1294 znaków: '''''Pan Różowy:''' To była jakaś jebana wsypa, czy co? Kurna! Pomarańczowy oberwał?<br />'''Pan Biały:''' W bebech.<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa! Gdzie jest Brązowy?<br />'''Pan Biały:''' Nie żyje.<br />'''Pan Różowy:''' Jak zginął?<br />'''Pan Biały:''' A jak, kurwa, myślisz? Gliny go rozwaliły.<br />'''Pan Różowy:''' Jest źle. Jest zajebiście źle. Jest źle?<br />'''Pan Biały:''' W przeciwieństwie do „dobrze”?<br />'''Pan Różowy:''' Rany, wszystko się pierdoli. Wszystko się spierdoliło. Ktoś nas wypierdolił w wielkim stylu, chłopie.<br />'''Pan Biały:''' Naprawdę myślisz, że ktoś nas wsypał?<br />'''Pan Różowy:''' Chłopie, ty w to w ogóle wątpisz? Ja nie myślę, że nas wsypano, ja wiem, że nas wsypano! To znaczy, serio, tak poważnie, skąd się wzięli ci wszyscy gliniarze, co? W jednej chwili ich nie ma, a w następnej chwili są? Nie słyszałem żadnych syren. Odpalono alarm, okej. Okej, jeśli odpali się alarm, masz średnio cztery minuty, zanim będziesz mógł odczuć jego skutki. W jednej chwili zjawiło się tam siedemnastu niebieskich. Wszyscy uzbrojeni po zęby, wszyscy wiedzą, po co, kurwa, przyszli i sobie tak po prostu tam stali! Pamiętasz tą drugą falę w radiowozach? Oni odpowiedzieli na alarm, ale tamte pierwsze kurwy już tam były, czekały na nas. Nie pomyślałeś, kurwa, o tym?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: '''''Pan Różowy:''' Dobra, najważniejsze na początek. Zostawanie tu byłoby głupie. Musimy się gdzieś ukryć.<br />'''Pan Biały:''' Więc co sugerujesz, żebyśmy pojechali do hotelu? Mamy faceta postrzelonego w brzuch, nie może chodzić, krwawi jak świnia w rzeźni, a kiedy jest przytomny, to wrzeszczy z bólu.<br />'''Pan Różowy:''' Jak masz jakiś pomysł, to gadaj.<br />'''Pan Biały:''' Joe mógłby nam pomóc. Jeśli skontaktujemy się z Joe, on mógłby zabrać go do lekarza. Mógłby skombinować lekarza, żeby przyszedł go obejrzeć.<br />'''Pan Różowy:''' Zakładając, że możemy ufać Joe’mu, jak mielibyśmy się z nim skontaktować, co? Powinien tu być, ale go nie ma, co bardzo mnie denerwuje w tej sytuacji. Nawet jeśli będzie mógł tu przyjechać, to raczej nie będzie z nas zadowolony. Joe planował napad, a musi sobie radzić z rzeźnią. Martwi gliniarze, martwi złodzieje, martwi cywile… Jezu Chryste! Wątpię, żeby za bardzo nam w naszej sytuacji współczuł. Gdybym był nim, to starałbym się trzymać tak daleko od tego burdelu, jak tylko bym mógł.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: '''''Pan Biały:''' Cóż, on wie nieco o mnie.<br />'''Pan Różowy:''' Nie powiedziałeś mu jak się nazywasz, prawda?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu swoje imię i skąd jestem.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu skąd jestem parę dni temu. To była zwykła, luźna rozmowa.<br />'''Pan Różowy:''' A dlaczego powiedziałeś mu swoje imię, chociaż nie powinieneś?<br />'''Pan Biały:''' Bo spytał. (''chwila ciszy'') Dopiero co uciekliśmy glinom. On dostał. To była moja jebana wina, że dostał. On się, kurwa, wykrwawia, krzyczy. Przysięgam na Boga, myślałem, że tam wtedy umrze. Próbuję go uspokoić, powiedzieć, żeby się nie martwił, że będzie dobrze, że się nim zajmę. I on się spytał, jak mam na imię. Słuchaj, ten człowiek umierał w moich ramionach. Co ja miałem mu, kurwa, powiedzieć? „Wybacz, nie mogę ci udzielić tej informacji! To wbrew zasadom! Za mało ci ufam! A może powinienem, ale nie mogę!” Pierdolę cię! Pierdolę Joe’go!<br />'''Pan Różowy:''' Och, to musiało być piękne.<br />'''Pan Biały:''' Kurwa, nie tym tonem do mnie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1931 znaków: '''''Pan Biały:''' Jeśli znowu powiem ci, żebyś przestał, to zaczniemy się powtarzać.<br />'''Pan Różowy:''' Nie zabieramy go do szpitala.<br />'''Pan Biały:''' Jeśli tego nie zrobimy, on zginie!<br />'''Pan Różowy:''' I jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale niektórzy mają farta, a niektórzy nie.<br />'''Pan Biały:''' (''popycha Pana Różowego'') Teraz, kurwa, przesadziłeś!<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa, nie dotykaj mnie, koleś!<br />'''Pan Biały:''' (''przewraca Pana Różowego i zaczyna go kopać'') Ty mały skurwysynu!<br />'''Pan Różowy:''' (''obraca się i wyciąga broń, Pan Biały robi to samo'') Fikasz, kurwa? Zaraz ci pokażę, komu, kurwa, fikasz!<br />'''Pan Biały:''' Chcesz mnie zastrzelić, gnojku? Dalej. Ognia.<br />'''Pan Różowy:''' Pierdol się, Biały. Nie stworzyłem tej sytuacji, staram się z nią uporać! Zachowujesz się jak początkujący, kurwa, złodziej! Ja zachowuję się jak profesjonalista! Dorwali jego, dorwą ciebie. Dorwą ciebie, zbliżą się do mnie, a to nie może się zdarzyć! Patrzysz na mnie, jakby to była moja wina? Nie ja powiedziałem mu swoje imię, nie powiedziałem mu skąd jestem! Kurna, piętnaście minut temu prawie powiedziałeś mi, jak się nazywasz. Twój kumpel tkwi w sytuacji, którą ty stworzyłeś. Więc jeśli chcesz się na kogoś krzywo gapić, to gap się w lustro!<br />'''Pan Blond:''' Nie powinnyście się tak brzydko bawić, dzieci. Ktoś może się popłakać.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Blond! Co ci się stało? Sądziliśmy, że nie żyjesz. Hej! Wszystko w porządku? Widziałeś, co się stało z Niebieskim? Nie wiedzieliśmy, co stało się z tobą i Niebieskim, zastanawialiśmy się nad tym. (''Pan Blond nie odpowiada'') No dalej! Słuchaj, Brązowy nie żyje, a Pomarańczowy dostał w brzuch…<br />'''Pan Biały:''' Dość! Dość! Lepiej zacznij gadać, dupku! Bo mamy od cholery spraw do omówienia! Już nam odwaliło. Teraz potrzebujemy twoich odwałów jak pierdolonego balastu!<br />'''Pan Blond:''' Dobra, pogadajmy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1938 znaków: '''''Pan Biały:''' Prawie mnie zabiłeś, dupku! Gdybym miał pojęcie kim jesteś, w życiu nie zgodziłbym się na pracę z tobą!<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Biały:''' Że co? Wybacz, nie załapałem. Mógłbyś powtórzyć?<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Różowy:''' Wy dwa dupki, uspokójcie się do kurwy nędzy! Co, jesteśmy na placu zabaw? Tylko ja tu jestem profesjonalistą? Zachowujecie się jak banda jebanych czarnuchów! Pracowaliście kiedyś z czarnuchami? Zawsze pieprzą, że się pozabijają nawzajem.<br />'''Pan Biały:''' Sam mówiłeś, że byś go rozwalił.<br />'''Pan Blond:''' Tak, kurwa, powiedziałeś?<br />'''Pan Różowy:''' Tak zrobiłem, okej? Ale to było wtedy. Teraz, ten facet jest jedynym, któremu ufam całkowicie. Jest zbyt morderczy, żeby być z glinami.<br />'''Pan Biały:''' Jesteś po jego stronie?<br />'''Pan Różowy:''' Chuj ze stronami! To czego tu potrzebujemy, to solidarność! Ktoś nam wetknął w dupę rozpalony do czerwoności pogrzebacz i chcę wiedzieć, kto go trzyma! Kurwa. Słuchajcie, wiem, że nie jestem gnojkiem. (''do Pana Białego'') Jestem pewien, że jesteś w porządku (''do Pana Blonda'') i jestem zajebiście przekonany, że jesteś na poziomie. Więc spróbujmy odkryć, kto jest zły, dobra?<br />'''Pan Blond:''' Rany, to były dopiero emocje. Pewnie jesteś wielkim fanem Lee Marvina, czyż nie? Taa, ja też. Kocham tego gościa. Serce wali mi tak szybko, że chyba dostanę zawału. Mam na zewnątrz coś, co chciałbym wam pokazać, chodźcie za mną.<br />'''Pan Biały:''' Iść za tobą? Dokąd?<br />'''Pan Blond:''' Do mojego auta.<br />'''Pan Biały:''' A co, zapomniałeś frytek, żeby zagryźć colę?<br />'''Pan Blond:''' Nie, już je zjadłem. Mam coś, co pewno chcielibyście zobaczyć, bądź co bądź.<br />'''Pan Biały:''' Co?<br />'''Pan Blond:''' To będzie niespodzianka. Ale na pewno wam się spodoba, chodźcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Widziałeś to, tato?<br />'''Joe Cabot:''' Co?<br />'''Grzeczny Eddie:''' Facet zwalił mnie na podłogę i chciał zerżnąć!<br />'''Pan Blond:''' Chciałbyś.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Słuchaj Vic, nie interesuje mnie co robisz u siebie, ale nie próbuj zerżnąć mnie w biurze mojego ojca, nic do ciebie nie czuję. Bardzo cię lubię stary, ale nic więcej.<br />'''Pan Blond:''' Eddie, gdybym był analnym kowbojem, nie oddałbym cię nawet kolegom.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Jasne, że nie, zachowałbyś mnie dla siebie, ty popaprańcu. Cztery lata zapychania cweli w dupę i potrafisz poznać rarytas, kiedy go widzisz.<br />'''Pan Blond:''' Mógłbym cię zerżnąć, Eddie, ale zrobiłbym z ciebie dziwkę dla mojego psa.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Czy to nie smutne, tato, człowiek wchodzi do więzienia biały, a wychodzi i gada jak jebany czarnuch. Wiesz co, to pewnie cała ta czarna sperma, którą ci wpompowali w dupę tak głęboko, że teraz zbiera ci się w twoim jebanym mózgu i wylewa ci się z ryja!<br />'''Pan Blond:''' Eddie, jak nie przestaniesz gadać jak cwel, to dam ci klapsa jak cwelowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' Ej ty, jak się nazywasz?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin co?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin Nash.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Posłuchaj, Marvin, jestem gl… słuchaj, Marvin Nash, jestem gliną.<br />'''Marvin Nash:''' Tak, wiem.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Wiesz?<br />'''Marvin Nash:''' Tak, nazywasz się Freddy coś tam.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Newandyke. Freddy Newandyke.<br />'''Marvin Nash:''' Frankie Franchetti przedstawił nas sobie pięć miesięcy temu.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Kurna, w ogóle nie pamiętam.<br />'''Marvin Nash:''' A ja tak. Freddy… Freddy, jak wyglądam?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' (''śmieje się'') Nie wiem, jak ci to powiedzieć, Marvin.<br />'''Marvin Nash:''' Ten kutas! Ten pojebany kutas! Ten jebany bydlak!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin, uspokój się. Gliniarze czekają najwyżej przecznicę stąd.<br />'''Marvin Nash:''' Na co, kurwa, czekają? Ten pojeb pochlastał mi ryj i oderżnął mi ucho! Jestem, kurwa, zdeformowany!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Pierdol się!!! Pierdol się!!! Ja tu, kurwa, umieram!!! Umieram, kurwa!!!(''uspokaja się'') Dobra, słyszałeś ich, zrobimy ruch jak wrócą, więc nie wymiękaj mi teraz Marvin. Będziemy tu tylko siedzieć i krwawić, aż Joe Cabot wystawi swój jebany łeb przez te drzwi!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1364 znaków: '''''Joe Cabot:''' Oto wasze imiona… (''wskazuje odpowiednio'') Pan Brązowy, Pan Biały, Pan Blond, Pan Niebieski, Pan Pomarańczowy i Pan Różowy.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego jestem „Pan Różowy”?<br />'''Joe Cabot:''' Bo jesteś pedałem, tak?<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego nie możemy sami sobie wybierać kolorów?<br />'''Joe Cabot:''' Nie ma mowy. Nie ma mowy. Raz próbowałem. Nie działa. Masz czterech facetów, którzy walczą o to, kto będzie Panem Czarnym. Nie znają się na wzajem, więc żaden nie chce się wycofać. Nie ma mowy. Ja wybieram. Jesteś Panem Różowym. I ciesz się, że nie jesteś Panem Żółtym.<br />'''Pan Brązowy:''' Ale „Pan Brązowy” brzmi za bardzo jak „Pan Gówno”.<br />'''Pan Różowy:''' „Pan Różowy” brzmi jak „Pan Cipa”. A może „Pan Fioletowy”? Mi się podoba, będę Panem Fioletowym.<br />'''Joe Cabot:''' Nie jesteś Panem Fioletowym. Pewien facet przy innej robocie jest Panem Fioletowym. Jesteś Panem Różowym!<br />'''Pan Biały:''' Kogo obchodzi twoje imię?<br />'''Pan Różowy:''' No, łatwo ci mówić. Ty jesteś Panem Białym, masz fajną ksywkę. Więc jeśli bycie Panem Różowym to dla ciebie żaden problem, może chcesz się zamienić?<br />'''Joe Cabot:''' Hej, nikt się z nikim nie zamienia. Wiesz, to nie jest żadne zebranie w zasranym, pierdolonym ratuszu. A teraz słuchaj, Panie Różowy. Na wykonanie tej roboty, są dwa sposoby, – mój, albo chuj.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' A co jeśli dyrektor nie wyda ci diamentów?<br />'''Pan Biały:''' Kiedy napadasz na zakład taki jak ten, to jest on ubezpieczony po czubek dupy. Nie powinni ci stawiać jakiegokolwiek oporu. Jeśli będziesz miał do czynienia z klientem lub pracownikiem, któremu wydaje się, że jest Charlesem Bronsonem, to weź kolbę swojego pistoletu i rozwal mu nos. Wszyscy podskoczą. Facet padnie z krzykiem, krew będzie tryskać mu z nosa, nikt już, kurwa, nie pierdolnie ani słówka. Może znaleźć się jakaś dziwka, która będzie ci coś pieprzyć, ale jeśli spojrzysz na nią tak, jakby jej morda miała być następna, to zobaczysz, jak się, kurwa, zamyka. Z dyrektorem to jest zupełnie inna historia. Dyrektor wie, żeby nic nie odpierdalać, więc jeśli trafi ci się taki, co stawia opór, to pewnie myśli, że prawdziwy z niego kowboj, więc musisz sukinsyna złamać. Jeśli chcesz coś wiedzieć, a on ci tego nie powie, to odetnij mu palec. Mały. Potem powiedz mu, że jego kciuk będzie następny. Po tym wszystkim powie ci nawet, że nosi damską bieliznę. Zgłodniałem. Chodźmy na taco.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1171 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Powiem to na głos, bo chcę, żeby to do mnie doszło. Mówisz, że Pan Blond chciał cię zabić, a po naszym powrocie chciał zabić nas, zabrać teczkę diamentów i zwiać. Mam rację, tak? Zgadza się? To twoja wersja wydarzeń?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Przysięgam na nieśmiertelną duszę mojej matki, że tak było.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Człowiek, którego właśnie zabiłeś dopiero co został wypuszczony z więzienia. Został złapany w magazynie pełnym lewych towarów. Mógł, kurwa, wyjść. Wystarczyłoby, żeby powiedział imię taty, ale tego nie zrobił, trzymał dupę na kłódkę. I, kurwa, odsiedział swoje, odsiedział jak mężczyzna. Odsiedział za nas cztery lata. A więc, Panie Pomarańczowy, mówisz mi, że mój bardzo dobry przyjaciel, który odsiedział cztery lata za mojego ojca, który nie brał udziału w żadnej robocie przez cztery lata, bez względu na to, czym mu grozili, mówisz mi, że teraz, kiedy ten człowiek jest wolny, a my daliśmy mu dobry angaż, to on sobie tak po prostu zdecydował, ni stąd ni, kurwa, zowąd, że nas wydyma? Dlaczego nie powiesz mi, co się naprawdę stało?<br />'''Joe Cabot:''' (''wchodzi'') A po cholerę? Będzie tylko dalej pieprzył.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: '''''Joe Cabot:''' Ten człowiek nas wsypał.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Tato, wybacz, ale nie wiem co tu się do cholery dzieje.<br />'''Joe Cabot:''' Nie szkodzi, Eddie. Ja wiem.<br />'''Pan Biały:''' Co ty pierdolisz?<br />'''Joe Cabot:''' Ten gnój pracuje dla Policji Los Angeles.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Joe, nie mam bladego jebanego pojęcia o czym mówisz.<br />'''Pan Biały:''' Joe, nie wiem co ty sobie myślisz, ale się mylisz.<br />'''Joe Cabot:''' Jak cholera.<br />'''Pan Biały:''' Joe, zaufaj mi. Pomyliłeś się. To dobry dzieciak. Ja rozumiem. Jesteś wpieniony, jesteś zajebiście wkurwiony. Wszyscy jesteśmy bardzo nerwowi. Ale naskakujesz na nie tego człowieka. Znam go. Nie zrobiłby tego.<br />'''Joe Cabot:''' Gówno wiesz! Ja wiem wszystko! Cwel zakablował glinom i doprowadził do śmierci Pana Brązowego i Pana Niebieskiego.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Niebieski jest martwy?<br />'''Joe Cabot:''' Martwy jak Dillinger.<br />'''Pan Biały:''' Skąd możesz wiedzieć to wszystko?<br />'''Joe Cabot:''' Tylko co do niego nie miałem stuprocentowej pewności. Chyba mnie pojebało, wyjeżdżać z takim planem bez stuprocentowej pewności.<br />'''Pan Biały:''' To twój dowód?!<br />'''Joe Cabot:''' Nie potrzebujesz dowodu, kiedy masz instynkt.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Obwodnica Augustowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Sporządzone dotychczas ekspertyzy (…) nie usuwają poważnych wątpliwości co do wpływu ewentualnej budowy estakady przez torfowisko na jego stosunki wodne. Przeprowadzone dotychczas modelowanie zmiany warunków wodnych oparte było na modelu przepływu fluwiogenicznego (i zjawisku związanego z nim napiętrzenia wody na przeszkodach nieprzepuszczalnych) oraz modelowaniu horyzontalnej filtracji w torfie wskutek lokalnego odwodnienia w związku z ewentualnym wykonywaniem filarów estakady. Żadnymi modelami nie został jednak objęty kluczowy dla tego torfowiska proces stałego, soligenicznego zasilania torfowiska w wodę wodami podziemnymi. Jest to tymczasem proces kluczowy dla funkcjonowania torfowiska przepływowego. Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających (zmineralizowanych, lecz ubogich w biogeny) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie. To właśnie z tego powodu dobrze zachowane torfowiska przepływowe są obecnie tak rzadkie we współczesnych krajobrazach Europy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Testament mój]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1244 znaków: ''Motyw przeanielenia u Czapskiego powraca raz po raz w rozmaitych uwikłaniach. W najbardziej może rozbudowanej postaci w eseju – wspomnieniu ''„It is our custom”'' z 1951 roku. Tu omawia Czapski przypadek „polskiej uczonej działaczki i patriotki, wychowanej we Wiedniu, w zaustriaczonej rodzinie, z matki Niemki. Wyznała mi kiedyś, że mając 12 lat przeczytała ''Testament'' Słowackiego. Od tej chwili – pamięta to doskonale – stała się Polką bezpowrotnie i na zawsze”. Główną atrakcją polskości – i to Czapski z wielkim naciskiem podkreśla – ma być właśnie stała obecność dążenia do przemiany duchowej. Drugi przypadek fatalnej siły wiersza Słowackiego staje się właściwie osnową wspomnianego szkicu. Amerykański przyjaciel Czapskiego, Arthur (którego rodzice przybyli z Polski, a on sam zna polski dość słabo), z uwagą i zachwytem czyta i tłumaczy utwór:<br />I ten wiersz ostatni, który zna w Polsce każde dziecko<br />lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,<br />aż was zjadaczy chleba w aniołów przerobi<br />''... you, eaters of bread, as to raise you into – angels.''<br />Więc to jest wasza polska filozofia? – mówi Arthur – ona jest bardzo mistyczna. To wy nie musicie jej tracić nigdy. Żaden inteligent nie ma prawa jej tracić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:38, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Tarabuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Pewnego razu o poranku poszedł na brzeg morza. Ustawił stolik składany, umoczył złote pióro w srebrnym kałamarzu i zaczął pisać jakiś wiersz na różowym papierze. Pisał i pisał, skrobał i skrobał, pocił się i pocił, sapał i sapał, aż wreszcie po nieludzkich trudach i mękach ułożył wiersz następujący:<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Szczęśliwy, kto kocha rymowane słowa!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rymuj mi się, rymuj, drogi mój wierszyku!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stój w miejscu cierpliwie, składany stoliku!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stoi stolik, stoi, zachwiewa się nieco,<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Za stolikiem – morze, za morzem – Bóg wie co!<br />&nbsp; Napisawszy ten wiersz wuj Tarabuk odczytał go głośno i zawołał: – Piękny wiersz! Jaki prawdziwy początek! Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa. Któż zaprzeczy prawdzie tych słów! I jaki trafny koniec! Za stolikiem morze – za morzem – Bóg wie co. Rzeczywiście, za morzem widać mgłę, a w tej mgle dal nieznaną. Jeden Bóg wie, co się w tej dali kryje. Dlatego też napisałem: za morzem – Bóg wie co.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:29, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Lysander Spooner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1554 znaków: ''Ktokolwiek pragnie wolności, powinien zrozumieć te istotne fakty, mianowicie:<br /><ol><li>że każdy człowiek, który oddaje pieniądze w ręce „rządu” (tak zwanego), oddaje w jego ręce miecz, który będzie użyty przeciw niemu samemu do wydarcia odeń większej ilości pieniędzy, a także do utrzymania go w poddaniu arbitralnej woli tego „rządu”;<li>że ci, którzy zabierają jego pieniądze bez jego zgody, użyją ich do dalszego jego obrabowywania i zniewalania, jeśli ośmieli się w przyszłości opierać ich żądaniom;<li>że jest doskonałym absurdem przypuszczenie, że jakakolwiek grupa ludzi mogłaby zabierać pieniądze jakiegoś człowieka bez jego zgody w takim celu, w jakim twierdzą, że to robią, to jest chronienia go; dlaczego oni mieliby życzyć sobie go chronić, jeśli on sam sobie tego nie życzy? Przypuścić, że robiliby tak jest takim samym absurdem, że zabraliby jego pieniądze bez jego zgody po to, by kupić mu jedzenie czy ubranie, jeśli on sam tego nie chce;<li>że jeśli jakiś człowiek chce „ochrony”, sam potrafi się o to ułożyć i nikt nie ma jakiegokolwiek powodu rabować go w celu „chronienia” go wbrew jego woli;<li>że jedyne zabezpieczenie, jakie ludzie mogą mieć dla swej politycznej wolności polega na trzymaniu pieniędzy we własnych kieszeniach, o ile nie mają ubezpieczeń, ściśle ich satysfakcjonujących, które będą używane tak, jak sobie oni tego życzą, dla ich korzyści, a nie szkody;<li>że żadnemu tak zwanemu rządowi nie można ufać ani na chwilę, ani podejrzewać go o uczciwe cele, dopóki nie zależy on od całkiem dobrowolnego poparcia.</ol>'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:02, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Dolina Mnikowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''Niedaleko Bielan posiadają XX. kameduli wioskę zwaną Mników. Ze szczytu bielańskiej góry przenieśliśmy się w jej rozkoszną dolinę, najmilszą jaką sobie tylko wyobrazić można. I czyjeż pióro odmaluje ten świeży powab jedwabiącej się zieleni traw i kwiecia co się tu po obojej stronie srebrzystego rozesłały strumienia, i te piękne sterczące skały co otoczyły dolinę? – Dziwny, niewysłowiony urok ogarnia zmysły, kiedy przy rubinowem oświetleniu zaranka, wpatrzysz się w ten amfiteatr skał, w których wyobraźnia odkryje ci wielorakie kształty i barwy tych ślicznych olbrzymich postaci malowanych tylko na tle różnowzorowej fantazyi (…). Tak się marzy usiadłszy nad brzegiem strumienia, o tej posadzie wzniosłych skalisk, gdy się w promieniach słońca ślicznym rozperlą blaskiem, a rozogniona wyobraźnia stawia wśród obozu starosłowiańskich bohatyrów, których tu zbroiska zdają się z tych poszczerbionych wyglądać rozłamów. Ależ to tylko senne i jak sny rozwiewne rojenia podobne do tych wschodowych obłoczków, których rozbarwione kształty na wszystkie po nad skałami rozbiegają się strony!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:54, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia.<br />– To były szczury, nie chomiki, kretynko – odpaliła Viola, szczupła blondynka z drugiej „b”. Popatrzyła na Klaudię z wyższością.<br />– Myszy, dla ścisłości – wyjaśnił Wiktor, ale nikt go nie usłyszał, bo obie klasy zaczęły się przerzucać argumentami.<br />– Chodziło o brak kota! Facet miał alergię na futro kota.<br />– Nie mógł pułapkować gryzoni mechanicznie? Przynęta, sprężyna...<br />– To było przed pierwszą wojną światową, kretynie. Pułapek na chomiki jeszcze nie wynaleziono.<br />– Chomiki są roślinożerne. To na pewno było coś innego.<br />– Inny gatunek chomika. Mięsożerny.<br />– Nie ma mięsożernych chomików!<br />– Są, tylko nikt ich nie chce hodować, odkąd zjadły Popiela.<br />– A po co on je hodował?<br />– Na futra! Przecież miał uczulenie na kocie, a w jakimś musiał chodzić. Sztuczne były wtedy bardzo drogie.<br />– Widziałeś kiedyś chomika? Na jeden nausznik by go nie starczyło.<br />– Zszywał je pewnie po kilka.<br />– Taaa... A z zębów robił groty do strzał.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1101 znaków: ''Felix westchnął i przełączył na telewizję. Jury złożone z krytyków muzycznych, jednej celebrity oraz specjalisty nurkowego kończyło właśnie omawiać występ sławnej aktorki w programie „Gwiazdy śpiewają pod wodą”. Aktorka wyszła już z basenu, a przebrani za foki asystenci pomogli jej zdjąć akwalung. Publiczność na widowni szalała, a sławna aktorka, ociekając wodą i walcząc z oblepiającą jej nogi elegancką suknią, szła już za kulisy, gdzie planowo została przejęta przez reportera.<br />– Jak oceniasz swój występ? – podsunął jej mikrofon.<br />– Jestem mokra, ale szczęśliwa – zwierzyła się sławna aktorka. Miała rozmazany make-up i odcisk od maski do nurkowania na twarzy, ale śmiała się. – Pominęłam niestety element obowiązkowy-puszczenie kółka z powietrza przy refrenie, Muszę popracować nad składem mieszanki. Obecna zaniża mi skale głosu.<br />– Tak, słyszałem, że miałaś problemy. Bulgotałaś trochę w ostatniej zwrotce. To chyba skłoniło jury do zabrania jednego punktu.<br />– No wiesz, nie jest łatwo śpiewać z ustnikiem w zębach.<br />– Ale i tak byłaś super.<br />– Kocham was wszystkich!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Szał uniesień]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1715 znaków: ''Powściągliwy w zachwytach i w szafowaniu wawrzynami, nie waham się jednak przyznać, że ta wspaniała fantazja malarska, wcielająca jakiś sen gorączkowy, ale poezji i namiętności porywającej pełny, stawia od razu p. Podkowińskiego w szeregu pierwszym – w szeregu mistrzów. Zdaje się, że niepodobna było upostaciowić „szału” trafniej i poetyczniej, niż to zrobił p. Podkowiński. Jest to szał upojenia zmysłowego, ale odmienny zgoła od szałów klasycznych, średniowiecznych i filozoficzno-rozpustnych z epoki poprzedzającej wielką rewolucję francuską. Nie jest to nawet szał romantyczny, doprowadzający do omdlenia Manfredów, Ernanich, Rollów. Tu szał graniczy bezpośrednio ze znanym z psychiatrii szałem niszczycielskim – zabójczym lub samobójczym. Na olbrzymim płótnie, wśród mgieł, chmór i oparów barwnych, pędzi na rozhukanym koniu naga kobieta. Ramiona białe toczone, ponętne – ramiona Fornariny, w których śmierć znalazł Rafael – oplotła dokoła czarnej szyi rumaka, ściskają nimi tak silnie, jak ściskać umie tylko miłoś, która jest mocniejsza od śmierci. (…) Kobietę wyposażył artysta we wszystkie ponęty, w jakie stroi się Wenus-Astrate. Jest pełna, biało-różowa, o skórze atłasowo-połyskującej, o stopach drobnych, o liniach konturu miękkich, falujących, lubieżnych. Włosy kobiety są płomieniem, a w szalonym pędzie rozwichrzone i w górę wzbite ognistymi językami zdają się parzyć rumaka. Ten ostatni, choć nie odtworzony z fotografii błyskawicznej, która ruchu takiego, jako niestniejącego w naturze, utrwalić by nie mogła, jest mimo to doskonale wymodelowany. Przypomina on konie Rubensowskie (…), ale posiada też dużo odrębniości i przewyższa tamte (…) demonicznością spojrzenia i – rzekłbym – uduchowieniem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:39, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Szał uniesień]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1523 znaków: ''Rozjuszone do wściekłości, rozhukane wezbraną zmysłowością zwierzę, silne budową, a potężne gęstą, rozczochraną grzywą i szeroko rozwartymi nozdrzami, ziejąc pianą i żarem namiętności, unosi gdzieś, w nieskończoność nagą kobietę. Ona w na wpół leżącej postawie, obejmując z lekka konia za szyję, nie ściska nawet go dość silnie nogami; przylgnęła całym ciałem do zwierza, lecz swymi członkami nie włada. Upojona szałem, obezwładniona cieleśnie i duchowo, całkiem się jemu oddaje. Zamknięte oczy świat przed nią zakryły, krew namiętnością wzburzona odpłynęła z lica, rzucając nań alabastrów bladość, w której się zapomnienie bez granic, czar zmysłowego upojenia odbija. Rozszalałe żądze potężnego zwierza i spokojna rozkosz oddanej zmysłowości kobiety, znakomicie uplastyczniają kontrast pomiędzy siłą a słabością, pomiędzy czynną a bierną rolą uczucia, między władcą a władaną – w uciechach. Tło obrazu, doskonale do jego treści przystosowane, przedstawia chaos ze światła i cieni złożony. W tym chaosie dzika siła w postaci czarnego potwora unosi powolne zmysły wymuskanej cywilizacją niewiasty… Cóż właściwie widzieliśmy w obrazie Podkowińskiego? Burzę namiętności, a ściślej dwie, jedną błyskawicą rozniecone burze w dwu krańcach zwierzęcego świata wcielone; w pełnej siły i energii dzikiej bestii oraz w uległej zmysłów porywom, obezwładnionej szałem kobiecie. Zwierzę i człowiek, jedną podnieceni żądzą, pospołu mkną w nieskończoność: zwierzę rozszalałe w swych chuciach, człowiek upojony do obłędu namiętności czarem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:39, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Skała Kmity]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1865 znaków: ''W przeszłym tygodniu robiliśmy wycieczkę do Zabierzowa, do Skały Kmity'' (…). ''Jest to jedna z tych czarujących miejscowości, w jakie obfitują okolice Krakowa. Skała Kmity leży w odległości 2 wiorst od stacji. Olbrzym ten ukazuje się niespodzewanie idącym drogą przez las, przez co zyskuje na wrażeniu, to wynurza się od razu w całej swej okazałości. Wysoka na jakie pięć prętów skała w górnej części stoi odosobniona, na kształt wieży. Jedną ścianę ma prawie prostopadłą. Poza nią wznosi się ściana również wysoka, złożona z brył najfantastyczniejszych kształtów. Ogromne głowy piętrzą się wysoko, jedne nad drugimi, utrzymując się własnym tylko ciężarem. Zdaje się, jak gdyby olbrzymi jacyś naznosiwszy z całej okolicy głazów, dla zabawy zbudowali ów dziwaczny pomnik, a po dokonaniu figli, resztę zbywającego materiału porzucili obok. Przerażające w swym nieładzie, przygniata ogromem. Ale był ktoś, co zużytkował ten wspaniały kaprys natury. Objaśnia nas o tym wykuty na przedniej ścianie skały kulawy wiersz'' (…)''. Szkoda, ze w pośpiechu zapomniałem zanotować ściślej ortografii. Ale nie mógł pan Kmita lepiej wybrać: połowa tej wysokości wystarczyłaby mu w zupełności na rozbicie łba. Wdrapywaliśmy się na wierzchołek. Ja nawet z zamiłowania zrobiłem to dwa razy. Skała miejscami jest popękana. Od strony północnej pokryta szmatami mchu, zczerniała, to znów biała na płaszczyznach leżących poziomo, lśniąca, śliska. Wejście na sam szczyt dla tych, co nie umieją łazić po górach przedstawia niejakie trudności'' (…). ''Do polowy wchodzi się po pochyłości wzgórza z łatwością. Potem już gorzej. Trzeba się wspinać, trzymając się za wystające części skał. Już też na ostatni głaz, leżący bezpośrednio nad przepaścią, nikt z nas nie odważył się wejść, trwoga jest zbyt wielka'' (…)''. Malowaliśmy, o ile wiatr chłodny na to pozwalał, skałę z pewnej odległości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:52, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Maciej Stuhr]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''(''Magdalena Mołek wręcza Garou Wiktora, gratulując mu w języku angielskim'') Może ja będę tłumaczył. Witamy cię, o Garou, w tej pięknej sali. Chciałam powitać cię chlebem i solą, alem go zjadła. (''Magdalena Mołek uzasadnia werdykt Akademii Telewizyjnej i pyta Garou o wspomnienia z Sopot Festivalu'') Kiedy tak pięknie śpiewasz i śpiewasz, wszyscy jesteśmy tym oczarowani, włączamy odbiorniki, przestrajamy stacje radiowe, a kucharki nawet odchodzą od garu. (''Magdalena Mołek pyta Garou, czy zechciałby powiedzieć kilka słów'') Czy chciałbyś, żebym ja nadal coś mówił? (''Garou wita się mówiąc „Dobry wieczór”'') Good evening. (''Garou mówi „Dziękuję bardzo” i wyjaśnia, że są to jedyne polskie słowa, jakich się nauczył''). Kiedy szedłem dziś Krakowskim Przedmieściem… (''Garou składa podziękowania'') Zobaczyłem takie dwa bałwanki ze śniegu ulepione. I bardzo chciałbym je jeszcze kiedyś zobaczyć. (''Garou wyraża nadzieję, że Maciej Stuhr jest dobrym tłumaczem'') I chciałbym być tak przystojny jak ten facet z prawej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:49, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Krzysztof Pieczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''(...) każdego aktora na świecie ciągnie do Hollywood, to jest jakieś magiczne miejsce. W historii kina było tylko kilku śmiałków, którzy odwrócili się do fabryki snów plecami. Zrobił to między innymi Marcello Mastroianni, ale ja myślę, że on pod skrzydłami Felliniego osiągnął już taką pozycję w Europie, że nie musiał się starać o względy Ameryki. Z Hollywoodu zrejterował natomiast producent David Puttnam, który po wielkim sukcesie ''Rydwanów ognia'' dostał propozycję produkowania filmów w Ameryce. Poza tym nie znam ludzi, którzy byliby obdarzeni tak wielką siłą i indywidualnością żeby oprzeć się propozycji zza oceanu. Taka wyprawa nie zawsze jednak kończy się dla filmowców dobrze. Oprócz Polańskiego, którego indywidualność była tak wielka, że to on wywarł piętno na filmie amerykańskim, zwykle dochodzi do sytuacji zupełnie odwrotnej i europejscy twórcy w Hollywood zatracają swój indywidualny charakter. Mam tu na myśli między innymi Bernardo Bertolucciego. Ja nie otrzymałem z Hollywood żadnej propozycji. Wyjechałem tam na własne ryzyko, co więcej nawet nikogo tam nie znałem. Nie znałem też języka, a mimo wszystko pragnąłem zetknąć się z tą magiczną krainą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:02, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Urban II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1018 znaków: ''Bracia wasi bowiem, żyjący na wschodzie, pilnie potrzebują waszej pomocy, tej pomocy, jaką często im obiecywano, wy zaś musicie się spieszyć z udzieleniem im jej. Jak bowiem wielu z was już słyszało, napadli ich Turcy i Arabowie i podbili terytorium Romanii na zachodzie aż do wybrzeża Morza Śródziemnego i Hellespontu, zwanego ramieniem św. Jerzego. Zajmowali coraz więcej ziem owych chrześcijan, a zwyciężyli ich w siedmiu bitwach. Wielu zabili i wielu pojmali, takoż zburzyli kościoły i zniszczyli imperium. Jeśli im pozwolicie ciągnąć to niegodnie jeszcze chwilę, będą najeżdżać Wiernych Bożych jeszcze częściej. Z tej to przyczyny ja, bądź raczej Pan Bóg, zaklinam was jako Chrystysowych posłańców, byście to przekazywali wszędzie i namawiali wszystkich ludzi w hierarchii, piechotę o rycerzy, biednych i bogatych, by prędko zanieśli pomoc owym chrześcijanom i zgładzili to nikczemne plemię z ziem przyjaciół naszych. Mówię do tych, co są obecni, ale tyczy się to również nieobecnych. Nadto tak nakazuje Chrystus.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:33, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Graham Masterton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1025 znaków: ''Potrzeba zapewnienia spokoju zmarłym jest bardzo silna we wszystkich kulturach na świecie. Chińczycy palą na pogrzebach papierowe pieniądze, żeby zmarły był bogaty, kiedy znajdzie się w niebie. Na Nowej Gwinei smaruje się zwłoki błotem i popiołem, żeby ciało łatwiej mogło powrócić do ziemi, z której powstało. A jakie słowa wyryte są na chrześcijańskich nagrobkach? „Spoczywaj w pokoju”. To jest ważne, nawet jeśli wcale tego nie rozumiemy. To jest instynktowne. Wiemy, że kiedy nasi najbliżsi umierają, doświadczają po śmierci przeżyć krańcowo odmiennych od tego, co znali za życia, w sensie fizycznym i psychicznym, toteż odczuwamy silną potrzebę, żeby ich chronić, żeby nimi pokierować, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Dlaczego reagujemy w ten sposób? Logicznie biorąc to absurd. Ale może w dawnych czasach zmarłym groziło bardziej jawne niebezpieczeństwo, może rytuał pogrzebowy stanowił istotny i zrozumiały środek ostrożności przeciw zagrożeniu, któremu musieli stawić czoło, zanim mogli odejść na wieczny odpoczynek?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:33, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Orlando Bloom]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Wypadłem przez okno. Z drugiego piętra. Próbowałem dostać się na dach, chwyciłem za rynnę, no i straciłem równowagę. Wylądowałem pomiędzy balustradą a starą pralką, którą ktoś zostawił przed domem. Wiesz, kiedy człowiek jest młody, nie myśli zbyt wiele o śmierci, nie odczuwa strachu. Ten wypadek dał mi nauczkę: pora zwolnić tempo i zacząć doceniać urodę życia. Wyobraź sobie – leżałem w szpitalu i nie mogłem się ruszać. Opiekowały się mną cztery pielęgniarki. Przez cały czas dręczył mnie potworny ból. Złamałem cztery kręgi, trzy żebra i nieomal uszkodziłem rdzeń kręgowy. Lekarze naprawdę myśleli, że z tego nie wyjdę. Cała moja godność gdzieś się ulotniła. Tkwiłem bezwładnie na łóżku, wszystko robili za mnie, było to naprawdę upokarzające. Kiedy zaś już odzyskałem siły, przekonałem się, ile przyjemności daje życie. Dopiero wtedy byłem w stanie docenić, jak wspaniale jest po prostu móc wyjść na spacer. Dzięki temu doświadczeniu zyskałem pewnego rodzaju dojrzałość, którą – jak mi się wydaje – mogłem później obdarzyć Legolasa. Naprawdę miałem szczęście. Miałem dużo, dużo szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:06, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez trudu dostrzec dwie kategorie. Jedni szukają we wszystkich kobietach swego subiektywnego i zawsze takiego samego snu o kobiecie. Innych gna pragnienie, by posiąść nieskończoną różnorodność obiektywnego świata kobiet.<br />Namiętność tych pierwszych jest l i r y c z n a: szukają w kobiecie samych siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują, ponieważ ideał to, jak wiadomo, coś takiego, czego nigdy się nie da znaleźć. Rozczarowanie, które ich gna od jednej kobiety do drugiej, daje ich niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia, tak że wiele sentymentalnych dam jest skłonnych wzruszyć się ich wytrwałą poligamicznością.<br />Namiętność tych drugich jest e p i c k a, i kobiety nie widzą w niej niczego wzruszającego: mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się ludziom niczym nie okupiona (nie okupiona rozczarowaniem).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1131 znaków: ''Wszyscy potrzebujemy, żeby ktoś na nas patrzył. Można by nas było podzielić na cztery kategorie, w zależności od tego, pod jakim typem spojrzenia pragniemy żyć.<br />Pierwsza kategoria marzy o spojrzeniu nieskończonej ilości anonimowych oczu, mówiąc inaczej, o spojrzeniu publiczności. (...)<br />Drugą kategorię tworzą ci, którym potrzeba do życia wielu spojrzeń znajomych oczu. Są to niezmordowani organizatorzy koktajli, przyjęć i kolacji. Są szczęśliwsi od ludzi pierwszej kategorii, którzy w momencie utraty publiczności mają wrażenie, że w salonie ich życia zgaszono nagle wszystkie światła. Prawie każdego spośród nich kiedyś to spotyka. Ludzie drugiej kategorii natomiast zawsze starają się o jakieś tam spojrzenia.(...)<br />Potem mamy trzecią kategorię – tych, którym do istnienia potrzebne jest spojrzenie ukochanego człowieka. Ich sytuacja jest równie niebezpieczna jak sytuacja ludzi pierwszej kategorii. Kiedyś przecież oczy ukochanego człowieka zamkną się i w sali zapanuje ciemność.<br />I wreszcie czwarta kategoria, najrzadziej spotykana: ci, którzy żyją pod wyimaginowanym spojrzeniem nieobecnych. To marzyciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Harry Potter i Komnata Tajemnic (książka)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''(…) Hogwart został założony ponad tysiąc lat temu… dokładna data nie jest znana… przez czworo największych czarodziejów i czarownic tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw i Salazara Slytherina. Do dziś ich nazwiska noszą wasze cztery domy. Razem zbudowali ten zamek z dala od wścibskich spojrzeń mugoli, była to bowiem epoka, w której ludzie bali się magii, a czarownice i czarodzieje byli bardzo prześladowani. (…)<br />Przez kilka lat nasi założyciele pracowali razem w zgodzie, wyszukując młodych, którzy wykazywali cechy właściwe rodzajowi czarodziejskiemu i sprowadzając ich do zamku, by uczyć ich tutaj magii. Później jednak doszło między nimi do brzemiennych w skutki sporów. Wszystko zaczęło się od Slytherina, który zażądał, by nabór uczniów był bardziej selektywny. Uważał on, że nauczanie magii powinno być zastrzeżone wyłącznie dla rodów czarodziejskich czystej krwi. Sprzeciwiał się przyjmowaniu uczniów z mugolskich rodzin, uważając, że nie są godni zaufania. Po jakimś czasie doszło na tym tle do poważnego sporu między Slytherinem i Gryffindorem, w wyniku którego Slytherin opuścił zamek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Janusz Rewiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Istnieje pewność, że każde wybory zostaną tak zmanipulowane, tak sfałszowane, że ta władza będzie trwała wiecznie. Jest rzeczą zadziwiającą, że opozycja do tej pory nie wywalczyła, żeby człowiek idący na głosowanie miał kartę czipową, która jest identyfikatorem uniemożliwiającym wyborcze fałszerstwo. Dopóki głosowanie będzie kartkowe, będzie manipulowane. Jestem święcie przekonany o tym, że każde wybory po 1989 r. były zmanipulowane. Jakieś worki z papierami, które gdzieś się przewozi z miejsca na miejsce, urny z jakiejś dykty… Dlaczego nie są z przezroczystej pleksi, żeby było widać, kto i co do nich wrzuca? Dlaczego w wyborach prezydenckich w drugiej turze karty na jednego kandydata nie mogą być niebieskie, a na drugiego zielone? Dlaczego nie stosuje się najprostszych sposobów zapobiegania oszustwom? To jest granda, to jest skandal i granie na nosie całemu społeczeństwu. Jestem przekonany, że 50 proc. ludzi, którzy nie uczestniczą w wyborach, uważa je za pic na wodę fotomontaż. Wielkie kłamstwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:36, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Thomas Hardy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''– Potrafię panią uszczęśliwić – mówił spoza krzaku wpatrzony w kark odwróconej od niego dziewczyny. – Za rok lub dwa miałaby pani pianino; teraz żony farmerów coraz częściej kupują sobie pianina, a jeszcze zacznę pilnie wprawiać się w grze na flecie, abyśmy wieczorami mogli grywać razem.<br />– Owszem, to by mi się podobało.<br />– Kupiłbym za dziesięć funtów taka lekka bryczuszkę do wyjazdu na targ; mielibyśmy ładne kwiaty i drób, to jest kury i koguty, gdyż uważam, że są pożyteczne – mówił lawirując pomiędzy poezją i prozą. – Bardzo by mi się to podobało.<br />– … i pod szkłem grządkę ogórków, jak prawdziwi państwo.<br />– Tak, tak…<br />– A po ślubie dalibyśmy do gazety ogłoszenie w rubryce matrymonialnej. – Ach, to byłoby wspaniale!<br />– … a w łóżeczkach dzieci, jedno w drugie sami chłopcy. A zaś w domu, przy ognisku, co spojrzę, to zobaczę panią, a pani, co spojrzy, to zobaczy mnie.<br />– Zaraz, zaraz, proszę być przyzwoitym. (…) Gabriel nie przestawał wpatrywać się w czerwone jagody głogu tak uporczywie, że w przyszłości dzika róża stała się dla niego niejako symbolem miłosnych oświadczyn.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:37, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Harry Potter i Zakon Feniksa (książka)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 3070 znaków: ''''Lat temu tysiąc z górą,<br />Gdy jeszcze nowa byłam,<br />Założycieli tej szkoły<br />Przyjaźń szczera łączyła.<br />Jeden im cel przyświecał<br />I jedno mieli pragnienie,<br />By swą wiedzę przekazać<br />Przyszłym pokoleniom.<br />„Razem będziemy budować!<br />Wiedzy pochodnię nieść!<br />Razem będziemy nauczać<br />I wspólne życie wieść”.<br />Gdzie szukać takiej zgody<br />I tak głębokiej przyjaźni:<br />Czworo myślących zgodnie<br />I nie znających waśni.<br />Gryffindor i Slytherin<br />Zgadzali się nawet w snach,<br />I zawsze widziano razem<br />Ravenclaw i Hufflepuff.<br />Jak więc taka przyjaźń<br />Już wkrótce się rozpadła?<br />Tego młodzież dzisiejsza<br />Przenigdy by nie odgadła.<br />Slytherin nagle oświadcza,<br />Że ani mu się śni,<br />Nauczać magii takich,<br />Co nie są czystej krwi.<br />Ravenclaw na to rzecze,<br />Że bystrych nauczać chce,<br />Gryffindor, że ceni dzielność<br />Bardziej niż czystą krew.<br />Hufflepuff chce uczyć wszystkich,<br />Jak głośno oświadczyła.<br />Sporu nie rozstrzygnięto<br />Ja tego świadkiem byłam.<br />Bo każdy z założycieli<br />W domu swym rządzić chce,<br />Każdy przy swoim wyborze<br />Do końca upiera się.<br />Slytherin przyjmuje takich,<br />Co mają czystą krew,<br />Co mają więcej sprytu<br />Od uczniów domów trzech.<br />Ravenclaw bystrych ceni,<br />Gryffindor dzielnych chce,<br />A Hufflepuff resztę uczy<br />Wszystkiego, co sama wie.<br />Tak więc spór zakończono<br />I przyjaźń się umocniła,<br />Harmonia do Hogwartu<br />Na wiek lat powróciła.<br />Lecz później znów niezgoda<br />Wśród czworga się zakrada,<br />Na błędach wykarmiona,<br />Czai się w sercach zdrada.<br />Domy, co jak filary<br />Dzielnie wspierały szkołę,<br />Zaczęły sobie nawzajem<br />Narzucać swoją wolę.<br />I już się wydawało,<br />Że koniec szkoły bliski,<br />Że odtąd druh druhowi<br />Stanie się nienawistny,<br />Że miecz o miecz uderzy<br />I wnet poleje się krew,<br />Gdy wtem Slytherin stary<br />Odchodzi z zamku precz.<br />I choć ucichły waśnie,<br />Choć spory wygaszono,<br />Odtąd we wspólnym dziele<br />Już się nie jednoczono.<br />I dotąd zgodna czwórka<br />Niezgodną trójką się stała,<br />I odtąd domy Hogwartu<br />Dzieli różnica niemała.<br />A teraz mnie posłuchajcie,<br />Wybiła wasza godzina,<br />Teraz Tiara Przydziału<br />Rozdzielać was zaczyna.<br />I chociaż nie wiem sama,<br />Czy błędu nie popełnię,<br />Ten przykry obowiązek<br />Dziś wobec was wypełnię.<br />Tak jak mi rozkazano,<br />Na domy was podzielę,<br />Choć nie wiem, czy przypadkiem<br />Przyjaciół nie rozdzielę.<br />Choć nie wiem, czy mój wybór<br />Do zguby nie wiedzie wprost.<br />Muszę wyboru dokonać,<br />Bo taki już mój los.<br />Czytajcie znaki czasu,<br />Poczujcie grozy tchnienie,<br />Bo dzisiaj Hogwart cały<br />Osnuły złowróżbne cienie.<br />Wróg z zewnątrz na nas czyha,<br />Śmiertelny gotując nam cios,<br />Musimy się zjednoczyć,<br />By złowrogi odwrócić los.<br />Wyznałam wam całą prawdę,<br />Niczego nie ukryłam<br />I Ceremonię Przydziału<br />Za chwilę rozpoczynam''.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:08, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Na glinianych nogach]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1551 znaków: ''Samuel Vimes śnił o śladach. Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi. Nie mógłby też zaufać żadnej osobie, która raz tylko zerka na innego człowieka, po czym tonem wyższości zwraca się do towarzysza: „Drogi panie, nic nie mogę o nim powiedzieć z wyjątkiem tego, że jest leworęcznym murarzem, kilka lat służył w marynarce handlowej i ostatnio źle mu się wiedzie”. A potem wygłasza zarozumiałe komentarze o odciskach, postawie i stanie butów tamtego człowieka, podczas gdy dokładnie takie same mogłyby się odnosić do kogoś, kto nosi stare ubranie, bo akurat koło domu chciał wymurować sobie nowy grill, dał się kiedyś wytatuować, bo miał siedemnaście lat i był pijany, a choroby morskiej dostaje już na wilgotnym chodniku. Cóż za arogancja! Cóż za obraza dla przebogatej, chaotycznej rozmaitości ludzkich doświadczeń! To samo dotyczyło wskazówek bardziej statycznych. W rzeczywistym świecie odciski stóp na trawniku pozostawiła najprawdopodobniej sprzątaczka. Krzyk w środku nocy oznaczał pewnie człowieka, który wstawał z łóżka i mocno nadepnął odwróconą szczotkę. Prawdziwy świat był nazbyt prawdziwy, by pozostawiać takie wygodne drobne wskazówki. Był zbyt pełen różnych obiektów. Człowiek dochodził do prawdy nie przez eliminację tego, co niemożliwe, ale drogą o wiele trudniejszego procesu eliminacji tego, co możliwe. Trzeba było pracować konsekwentnie, zadawać pytania i przyglądać się pilnie. Trzeba chodzić i mówić, a w głębi serca mieć nadzieję, że jakiemuś draniowi strzelą nerwy i się przyzna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:38, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Generacja]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''To pokolenie, które nazywam „generacją nic”, jest pokoleniem o tyle specyficznym, że podczas gdy represje towarzyszące życiu innych generacji miały związek z różnego rodzaju ograniczającym zniewoleniem (wojny, totalitaryzmy), to dziś młodość przegrywa z tą wolnością, o którą w przeszłości toczyła się walka. Wolność w naszych czasach zaczęła oznaczać intelektualną pustkę ludzi młodych, którzy nie chcą uczestniczyć w żadnym dyskursie – społecznym, politycznym czy jakimkolwiek innym. Ta niechęć nie ma przy tym żadnych cech manifestu pokoleniowego, nie jest wyrazem żadnego przemyślanego stanowiska – jest po prostu rezygnacją z intelektualnych aspiracji. Wszyscy bez wyjątku zaczęliśmy nagle uczestniczyć w tworzeniu takiego obrazu wymagań społecznych, który pokazuje nam i młodszym od nas, że wszelka refleksyjność to błąd, słabość, że liczy się tylko to, co zwierzęco doraźne. Propagowane są takie cechy, jak przebojowość, elastyczność, różnie umotywowana hipokryzja i życiowe cwaniactwo. Nawet pochwała pracowitości brzmi w dzisiejszych czasach jak redukcja dysonansu poznawczego dokonywana przez pracoholika.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:04, 14 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Leon XIII]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1030 znaków: ''Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:19, 14 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Indianie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Długa jest lista okrucieństw, jakich dopuściła się ludzkość wobec samej siebie; niejeden naród cierpiał z powodu wygnania. Jednak na żaden inny lud nie miało ono równie druzgocącego wpływu, jak na Indian żyjących we wschodniej części kontynentu. Indianie byli uwrażliwieni na wszelkie aspekty swego naturalnego otoczenia. (…) Nigdy do końca nie pojęli zasady ustanawiającej prywatną własność gruntów – było to dla nich czymś równie niepojętym jak prywatna własność powietrza – lecz kochali swoją ziemię bardziej, niż był ją w stanie pokochać jakikolwiek właściciel. Czuli się jej częścią, jak skały i drzewa, zwierzęta i ptaki. Ich ojczyzna była świętą ziemią, godną czci jako miejsce spoczynku kości ich przodków i stanowiącą naturalne sanktuarium ich religii. (…) To właśnie z tej obmywanej deszczami krainy lasów, strumieni, jezior – do której przynależeli dzięki tradycji swoich przodków i własnym aspiracjom duchowym – Indianie zostali wygnani na suche i bezdrzewne równiny położone daleko na zachodzie (…). '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:55, 15 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Pod Mocnym Aniołem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1084 znaków: ''Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę. Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:38, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Niebezpieczne związki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina. Jeżeli więc sprzykrzyła mi się dziś miłostka, która zaprzątała mnie niemal wyłącznie od czterech śmiertelnych miesięcy, to nie moja wina. Jeżeli miłość moja była równie wytrwała jak twoja cnota – a to wiele powiedziane! – nic w tym dziwnego, że jedna wyzionęła ducha z drugą. To nie moja wina. Wynika stąd, że od pewnego czasu oszukiwałem cię: ale też, przyznaj, twoja bezlitosna czułość zmuszała mnie poniekąd do tego! To nie moja wina. Dziś kobieta, którą kocham do szaleństwa, wymaga, abym jej ciebie poświęcił. To nie moja wina. Czuję, że daję ci piękną sposobność do deklaracji o zdradzie etc., ale jeżeli natura obdarzyła mężczyzn jedynie stałością, kobietom zaś użyczyła przymiotu naprzykrzania się, to nie moja wina. Posłuchaj mnie: znajdź sobie innego, jak ja biorę inną. Wierz mi, to dobra, bardzo dobra rada, a jeśli ci się nie podoba, to nie moja wina. Żegnam cię, aniele; wziąłem cię z przyjemnością, opuszczam bez żalu: może jeszcze wrócą do ciebie. Tak toczy się świat. To nie moja wina.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:56, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Syzyfowe prace]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Miłość dla męża, nie wiedzieć jakim sposobem, stawała się źródłem zła; dzieci, urodzone z tej miłości, przychodziły na świat ze stygmatem przekleństwa. Byli to wrogowie ich ojca, wrogowie jej samej, wrogowie samych siebie. Pragnąc zniweczyć i zmazać ten straszliwy grzech pierworodny, dokładała wszelkich starań, żeby uczynić z nich Polaków, sączyła w ich dusze nienawiść do tego wszystkiego, co w tajemnicy kochała przecie, a mimo wszelkie trudy czytała codziennie w oczach męża wyraz wiecznego i głuchego żalu…<br />Nadszedł czas, że życie stało się dla niej katuszą nie do zniesienia. Zalągł się w sercu skryty jad, tęsknota za czemś, a Bóg wie za czem, tęsknota, jak pies nienasycony, wiecznie gryząca. Nie było takiej kryjówki, takiego zaułka i schowania w duszy, gdzieby się przed nią skryć było można. Jak mała i słaba mucha, która lekkomyślnie siadła na żelaznych szynach i pod kołami lecącego pociągu straciła skrzydła i nogi, wlokła swe życie, ze zmiażdżonem sercem, ciągle pełzając wzdłuż tej samej drogi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:24, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Gdy podejmujemy zagadnienie ogólnych form zjawisk ekonomicznych, ich prawidłowości, czy też, gdy usiłujemy znaleźć klucz do ich zrozumienia, oznacza to zarazem że ipso facto traktujemy je jako coś co trzeba odkryć, jako cel poszukiwań, jako „niewiadomą”, którą chcemy sprowadzić do tego, co jest stosunkowo „wiadome”, tak jak to czyni każda nauka z przedmiotem swych badań. Jeśli uda nam się odkryć określony związek przyczynowy między dwoma zjawiskami, problem nasz jest rozwiązany pod warunkiem, że zjawisko, które w związku tym gra rolę „głównej przyczyny”, nie jest zjawiskiem ekonomicznym. Uczyniliśmy wówczas wszystko, co w danym przypadku możemy uczynić jako ekonomiści, a resztę musimy pozostawić innym naukom. Jeśli jednak ta „główna przyczyna” sama, ze swej strony, ma charakter ekonomiczny, wówczas musimy kontynuować nasze badanie, dopóki nie dojdziemy do przyczyny nieekonomicznej. (…) Zadaniem naszym będzie zawsze przedstawić ogólne formy związku przyczynowego, który wiąże fakty ekonomiczne z danymi nieekonomicznymi. Doświadczenie uczy, że jest to możliwe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''System gospodarczy określa cel (…) produkcji technicznej; technika jedynie rozwija metody produkcji potrzebnych dóbr. Ale rzeczywistość ekonomiczna niekoniecznie musi realizować te metody z wszystkimi ich konsekwencjami i w sposób najbardziej idealny z technicznego punktu widzenia, lecz podporządkowuje tę realizację względom ekonomicznym. Ideał techniczny, który nie uwzględnia warunków ekonomicznych, ulega modyfikacji. Logika ekonomiczna bierze górę nad logiką techniczną. W konsekwencji widzimy wokół nas w rzeczywistości liche sznury zamiast stalowych lin, marne zwierzęta pociągowe zamiast okazów eksponowanych na wystawach, najprymitywniejszą pracę ręczną zamiast doskonałych maszyn, ociężałą gospodarkę pieniężną zamiast obrotu czekowego itd. Rozbieżność między kombinacjami najlepszymi ekonomicznie a kombinacjami najdoskonalszymi technicznie nie jest nieunikniona, jednakże często istnieje i to nie tylko wskutek ignorancji i indolencji, ale także i z tej przyczyny, że metody gorsze pod względem technicznym mogą jednak być najodpowiedniejsze w danych warunkach ekonomicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Angelina Jolie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Moje życie było w tym czasie dość niezwykłe, dzięki temu stałam się tym, kim jestem dzisiaj. To był mój pierwszy chłopak. W tym wieku oczywiście interesował mnie seks z różnymi partnerami i miałam szczęście natrafić na tego miłego, cudownego chłopca. Byliśmy w mojej sypialni, w miejscu, w którym czułam się najlepiej i najbezpieczniej. Gdyby doszło do jakiejś kłótni, to on wyleciałby z domu, nie ja. Opisałam to w taki, a nie inny sposób, dlatego że w wieku szesnastu lat, gdy większość ludzi chodzi na randki czy próbuje wykombinować, co do czego, ja miałam już za sobą regularny związek. Dlatego potem chciałam być sama. Chciałam pracować. My nie widywaliśmy się tylko w weekendy, ale cały czas byliśmy ze sobą. Czułam, że przez to nie mogę się skoncentrować na szkole. Ten związek trwał dość długo. Byłam wtedy bardzo młoda, ale dzieciaki robią w takim wieku różne rzeczy. Uprawiają seks w tajemnicy, czasami z groźnymi skutkami, poszukują kogoś, kto by się nimi opiekował, starają się zachowywać jak dorośli. A ja straciłam dziewictwo w wieku czternastu lat.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:38, 18 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Tadeusz Chudecki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Nie wybrzydzam, bo moim zdaniem aktorstwo niejedno ma imię. Uważam jednak, że bezsprzecznie mam większe predyspozycje do komedii niż do dramatu.<br />Nigdy nie stawiałem sobie wyzwań typu: „ta rola i żadna inna”. W tym zawodzie istotny jest nie tylko warsztat, ale i warunki zewnętrzne.<br />Tak więc, nie pretendowałem do ról dramatycznych; chciałem raczej zaistnieć jako aktor charakterystyczny – aktor stricte komediowy.<br />W ostatnich latach uprawiałem mój zawód nieco bardziej „dyskretnie”. Po długim czasie spędzonym w Anglii, a potem we Włoszech po powrocie nie od razu mogłem wejść w „branżę”. W zasadzie nie było mnie w Polsce ponad 10 lat. Jednak, na podstawie londyńskich doświadczeń wiem już, że niemożliwe może stać się możliwe. Doświadczenia, które tam zdobyłem uodporniły mnie na stres, uczyniły wytrzymałym i przyzwyczaiły do konkurencji, słowem sprawiły, że niczego w moim zawodzie się nie obawiam: ani „cichych dni”, kiedy telefon od reżysera nie dzwoni, ani też podejmowania karkołomnych wyzwań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:46, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Kafka nad morzem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1228 znaków: ''Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. Trzymając się kurczowo kratki wentylacyjnej pod sufitem, za wszelką cenę próbujesz zaczerpnąć powietrza z zewnątrz, lecz jest suche jak pieprz i parzy ci gardło. Woda i suchość, zimno i gorąco, które powinny być sobie przeciwstawne, atakują cię połączonymi siłami.<br />Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko nieustannie słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.<br />Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu. Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takiej jest moje serce”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:08, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Patrzałem na zagładę Żydów w Polsce z dwóch różnych punktów widzenia, między którymi była przepastna antynomia: jako chrześcijanin i jako Polak. Jako chrześcijanin nie mogłem nie współczuć mym bliźnim (…). Jako Polak patrzyłem na te wypadki inaczej. Hołdując ideologii Dmowskiego, uważałem Żydów za wewnętrznego zaborcę, i to zawsze wrogo do kraju diaspory nastawionego. Toteż nie mogłem nie żywić uczucia zadowolenia, że się tego okupanta pozbawiamy, i to rękami nie własnymi, ale drugiego, zewnętrznego zaborcy (…). Nie mogłem ukryć uczucia zadowolenia, gdy przejeżdżałem przez odżydzone nasze miasteczka i gdy widziałem, że ohydne, niechlujne żydowskie rudery z nieodłączną kozą przestały szpecić nasz krajobraz. Zapytany przez Thurma [urzędnika niemieckiego, z którym akurat autor był w podróży] „Sehen die Polen die Befreiung vom den Juden als ein Segnen an?” – czy Polacy postrzegają uwolnienie się od Żydów jako błogosławieństwo? – odpowiedziałem „Gewiss” – jasne – będąc przeświadczony, iż jestem wyrazicielem opinii przygniatającej większości mych rodaków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Istnieje tendencja, by uznawać, że Żydzi, którzy zginęli w Polsce po przybyciu armii sowieckiej latem 1944 r., padli w taki czy inny sposób ofiarą powszechnego polskiego antysemityzmu. W rzeczywistości przemoc wobec Żydów zrodziła się ze zróżnicowanych reakcji Polaków na co najmniej trzy osobne zjawiska: działania komunistów żydowskich, którzy walczyli o wprowadzenie w Polsce rewolucyjnego ustroju marksistowsko-leninowskiego, czyny żydowskich mścicieli usiłujących wymierzać pozasądową sprawiedliwość Polakom, którzy jakoby krzywdzili Żydów podczas okupacji niemieckiej, i starania wielu członków społeczności żydowskiej usiłujących odzyskać własność skonfiskowaną przez hitlerowców, a następnie przejętą przez Polaków. Polacy uważali, że zjawiska te miały ze sobą wiele wspólnego, co wzmacniało stereotyp żydokomuny. Z drugiej strony, różnorakie reakcje Polaków zlewały się w oczach Żydów w homogeniczne zjawisko przemocy, która wyrastała ze wszechobecnego polskiego antysemityzmu. Ocena ta dotyczyła szczególnie antykomunistycznych działaczy niepodległościowych. Jednak przemoc wobec Żydów ze strony działaczy podziemia wynikała przeważnie z antykomunizmu, a dokładniej z postrzegania w Polsce w latach 1944–1947 Żydów jako zagrożenia dla lokalnego ruchu antysowieckiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1211 znaków: ''Lecz był i drugi powód niemieckojęzycznego sukcesu grafomana. Niemcy uwielbiają czytać, że Polacy są wredni, kołtuńscy i antysemiccy. Bez takich treści nawet Ranickiemu promocja A. Szczypiorskiego nie udałaby się tam bez kłopotów. We wspomnianej książce ''Początek'' (Niemcy dali jej tytuł: ''Piękna pani Seidenmann'') czytamy o Polsce: „Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gębą wypchaną frazesem, antysemicka, antyniemiecka, antyrosyjska, anty ludzka. Pod obrazkiem Najświętszej Panienki”. Wokół tej kalumni (ze szczególnym uwzględnieniem polskiego anty­semityzmu) została osnuta cała treść: Polacy wydają Żydówkę Niemcom, ale hitlerowski oficer i drugi Niemiec (również przyzwoity człowiek, jak to Niemcy) wypuszczają kobietę na wolność i ratują jej życie, tyle że cały ten ich wysiłek jest długo­dystansowo bezowocny, bo ćwierć wieku później (1968) Polacy i tak ją załatwią we właściwy im sposób. Wszystko. To nie my – to Polacy gnębili i mordowali Żydów! Czytelnicy za Odrą szaleli ze szczęścia. Superbestseller. Do dzisiaj Szczypiorski jest dla Niemców chlubą literatury XX-wiecznej. Oczyścił Zygfrydów, ujawnił swym genialnym piórem prawdziwych antysemitów!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1198 znaków: ''Ponieważ w Polsce, poza ONR-em i Falangą (nie licząc szeregu ludzi spośród Stronnictwa Narodowego), „konsekwentne” teorie rasistowskie na modlę hitlerowskich ustaw norymberskich nie istniały – można by zatem na tej podstawie twierdzić, że antysemityzmu w Polsce nie było. Polacy nie występowali przeciwko Żydom „dlatego, że są Żydami”, ale dlatego, że Żydzi są brudni, chciwi, kłamią, mają pejsy, mówią żargonem, nie chcą się asymilować, a także dlatego, że się asymilują, przestają mówić żargonem, są elegancko ubrani, chcą być Polakami. Dlatego, że są niekulturalni i dlatego, że są za bardzo kulturalni. Dlatego, że są przesądni, zacofani i ciemni, i dlatego, że są piekielnie zdolni, postępowi i ambitni. Dlatego, że mają długie garbate nosy i dlatego, że nieraz nie można ich odróżnić od „czystych Polaków”. Dlatego, że ukrzyżowali Chrystusa, że praktykują ubój rytualny i ślęczą nad Talmudem i dlatego, że wzgardzili własną religią i są ateistami. Dlatego, że są chuderlawi, chorowici, wrodzone ofermy i ofiary i dlatego, że są wysportowani, mają bojówki i „chucpę”. Dlatego, że są bankierami i kapitalistami i dlatego, że są komunistami i agitatorami. W żadnym wypadku dlatego, że są Żydami…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[RRRrrrr!!!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1199 znaków: '''''Narrator:''' Jest 35 tysięcy lat p.n.e. W dziewiczych okolicznościach przyrody, mamuty beztrosko dzielą przestrzeń z koniozaurami, kurozaurami i glistozaurami…<br />''(Kurozaur chce zjeść glistozaura)''<br />'''Glistozaur:''' Nie, nie, nie, nie! Kurczę, nie!<br />''(Kurozaur połyka glistozaura)''<br />'''Glistozaur:'''''(z wnętrza brzucha)'' Wiesz, co? Ale jesteś!<br />'''Narator:''' To tu od niedawna żyją pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens sapiens – człowiek współczesny.<br />'''Wódz:''' Świetnie. Znacie moją żonę, tak?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' Ładna, co?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' No dobra, teraz apel.<br />'''Narrator:''' Niczym Adam i Ewa.<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 2:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Kobieta 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Dziewczynka:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 3:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adama jak zwykle nie ma. Adama zapewne też nie ma, tak?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' No jasne, jak zwykle ich wcięło…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:45, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Ferdydurke]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1192 znaków: ''Kiedy ta notatka doszła do wiadomości uczniów, zaroiło się w szkolnym mrowisku. – My niewinni? My, młodzież dzisiejsza? My, którzy już chodzimy na kobiety? – Śmiechy i śmieszki rosły, gwałtowne, aczkolwiek sekretne, i zewsząd pojawiały się sarkazmy. Ach, naiwny dziadek! Cóż za naiwność! Ha, cóż za naiwność! Wprędce jednak pojąłem, że śmiech trwa zbyt długo… że, zamiast się skończyć, wzrasta i utwierdza się w sobie, a utwierdzając się staje się nadmiernie sztuczny w swoim rozwścieczeniu. Cóż się działo? Dlaczego śmiech się nie kończył? Dopiero potem zrozumiałem, jaki to gatunek trucizny wstrzyknął im diaboliczny i makiaweliczny Pimko. Albowiem prawda była taka, że te szczeniaki, uwięzione w szkole i oddalone od życia – były niewinne. Tak, byli niewinni, pomimo iż nie byli niewinni! Byli niewinni w swoim pragnieniu, aby nie być niewinnymi. Niewinni z kobietą w ramionach! Niewinni w walce i w biciu. Niewinni, gdy recytowali wiersze, i niewinni, gdy grali w bilard. Niewinni, gdy jedli i spali. Niewinni, gdy zachowywali się niewinnie. Zagrożeni bez przerwy świętą naiwnością, nawet gdy krew rozlewali, torturowali, gwałcili albo przeklinali – wszystko, aby nie popaść w niewinność!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:27, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Dziennik (Witold Gombrowicz)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Puszcza Białowieska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Olbrzymie drzewa powywracane, wykorzenione lub potrzaskane piętrzyły się jedne na drugich w stosach bez kształtu i nazwy i cała przestrzeń wyrwanego lasu zapchana, zatarasowana nieprzebytym wałem pni, gałęzi, korzeni, chrustu i na tym splocie nadzwyczajnym wierzchem osiadać zaczynała na mchach i na nasianej wiatrem ziemi, młoda roślinność leśna i malownicza, jasną zielenią gorejąca paproć. Górą widok był wolny zupełnie, ale dołem ściana rumowisk leśnych ciasne tylko oku nakreślała granice. Najfantastyczniejsze, najdziksze ukształtowania, w tysiącznych odmianach, to dziwaczne, to groźne tworzyły dziwadła. Świerki zwłaszcza, powywracane, leżały z rozpiętym u dolnego końca parasolem korzeni, sterczącym na wysokości do 10 metrów, nieraz. Kręgi te korzeni, płasko rozłożone, czarne, obwieszone szmatami mchów i czarnej ziemi, wśród której gdzieniegdzie dziura jasna świeciła, miały czasami wygląd jakiegoś smoka wąsatego z błyszczącymi oczami, czasami znów zastępowały drogę, jak upiory straszne z rozkrzyżowanymi ramionami, z których zwieszały się łachmany całunu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:24, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Ekstradycja 3]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1072 znaków: ''''U Halskiego dzwoni telefon.''<br />'''Olgierd Halski:''' Komisarz Halski, słucham.<br />'''Głos w telefonie:''' A na mieście mówią, że już nie komisarz.<br />'''Olgierd Halski:''' Niech sobie mówią, co chcą. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' Ktoś zbudził mnie w nocy i kazał do pana zadzwonić.<br />'''Olgierd Halski:''' Współczuję. Mogę panu zwrócić za telefon, ale nie za stargane nerwy. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' No wie pan... Ktoś kazał mi się panem zająć.<br />'''Olgierd Halski:''' Tym bardziej współczuję.<br />''Halski odłożył słuchawkę. Po chwili telefon zadzwonił ponownie.''<br />'''Głos w telefonie:''' Słuchaj no. Rób i słuchaj, co mówi szef.<br />'''Olgierd Halski:''' Ja już nie mam szefa.<br />''Halski ponownie odłożył słuchawkę, a telefon znowu zadzwonił.''<br />'''Olgierd Halski:''' Słuchaj no, gnoju, nie ty mnie będziesz uczył dobrych manier. Miałem bardzo zły dzień – mleko mi wykipiało. Może byś się przedstawił, dupku, co?<br />'''Głos w telefonie:''' Okay, spokojnie, panie Gorączka. Mówi generał Bogusław Góra. Biuro Ochrony Rządu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:12, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Eva Perón]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kochany Juanie,<br />Odjeżdżam z wielkim ubolewaniem, ponieważ nie mogę żyć z dala od Ciebie; kocham Cię tak bardzo, że graniczy to z bałwochwalstwem. Być może nie zdołałam okazać Ci ogromu moich uczuć, ale pragnę Cię zapewnić, iż dużo musiałam w życiu walczyć, żeby stać się kimś. Wiele wycierpiałam, ale wtedy pojawiłeś się Ty i uszczęśliwiłeś mnie tak, że do dziś wydaje mi się, że to sen; jedyne, czym mogłam cię obdarzyć, moje serce i duszę, ofiarowałam Tobie. Przez trzy lata naszego stale rosnącego szczęścia ani przez chwilę nie przestałam Cię wielbić i dziękować Bogu, że w swojej dobroci wyróżnił mnie, obdarowując Twoimi względami, których zawsze starałam się być godna, robiąc wszystko, by cię uszczęśliwić. Nie wiem, czy mi się to udało, ale pragnę Cię zapewnić, że nikogo na świecie bardziej nie szanowałam i nie kochałam. Jestem Ci tak wierna, że jeśli Bóg nie zgodzi się na szczęście dalszego kochania Ciebie i powoła mnie do siebie, to pozostanę Ci wierna, i po śmierci i będę Cię czciła zza grobu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:22, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1672 znaków: ''Nazywam się Lucas Scott. Jestem maturzystą w liceum Tree Hill. Tree Hill jest miejscem gdzieś w świecie, może jest całkiem jak twój świat. Może całkiem inne. Ale jeśli przyjrzysz się dokładniej, możesz dostrzec kogoś takiego jak ty. Albo kogoś takiego, jak moja najlepsza przyjaciółka, Haley. Jeśli jesteś zamężna, chodzisz do liceum i nie jesteś pewna, czy twój mąż żyje, to twój świat jest podobny do świata Haley. Dzisiejszy dzień powinien być najlepszym w jej życiu. To niesamowite, jak rzeczy zmieniają się w mgnieniu oka, albo w tym przypadku, w około 29 minut. Rzeczy, które zabierają 14 minut: ugotowanie jajka, nagranie ''Thriller'', Michaela Jacksona. Także 14 minut trwa dojazd z Molina Bridże do Szpitala Tree Hill. W ciągu tych 14 minut, trzy życia wiszą na włosku. Dla reszty z nas pozostaje tylko czekać. Pewnie dlatego nazywają to poczekalnią. Dan Scott pełni wiele funkcji: burmistrza Tree Hill, jednego z najlepszych koszykarzy w historii liceum Tree Hill i ojca Nathana. Jest także moim ojcem, ale nigdy nie wziął za mnie odpowiedzialności. Uwierzcie lub nie, wyszedłem na tym lepiej. Z pomocą wujka Keitha, zostałem wychowany przez mamę, dopóki nie odebrano życia Keithowi. Peyton Sawyer to dobra przyjaciółka. Brooke Davis to moja dziewczyna. Przynajmniej na razie nią jest. Pewnie powinienem coś powiedzieć, cokolwiek. Dla kolesia, który chce zostać pisarzem, nagle wydaje się, jakby żadne słowo nie zostało napisane, ale gdy ktoś mówi ci, że przestał za tobą tęsknić, jesteś na straconej pozycji, nieważne, co powiesz. Ale powinno być coś, racja? Coś, co nikt inny w historii świata, nigdy nie powiedział, coś, co mogłoby to zmienić. To nie było to.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1620 znaków: ''Wchodzenie. To proste pojęcie. Głównie chodzi o to, by wznosić się ponad siebie, by robić troszkę więcej, by pokazać coś wyjątkowego. Coś takiego jak to. Lucas odszedł, ale to nie znaczy, że sezon się dla nas skończył. A nawet powiem, że dopiero się rozpoczął. Może powinniście zejść mi z drogi na jakiś czas. Życie czasami bywa zabawne, może pogrywać z tobą bardzo ostro, kiedy zakochujesz się w kimś, ale ten ktoś nie odwzajemnia tego uczucia, kiedy twoja przyjaciółka i twój chłopak zostawiają cię, kiedy pociągasz za spust lub sięgasz po światła płomieni i nie możesz już tego cofnąć. Jak powiedziałem, w sporcie nazywają to "wchodzeniem». A w życiu nazywam to „wypychaniem”. Wiecie, kiedyś powiedziano, że nie rozpoznajemy znaczących momentów naszego życia, kiedy właśnie się zdarzają. Dorastając, zadowalamy się ideami, rzeczami czy ludźmi i przyjmujemy to za rzecz oczywistą i jest tak przeważnie do chwili, kiedy możemy to stracić. Gdy zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo się myliłeś, wtedy dostrzegasz, jak bardzo tego potrzebujesz, jak bardzo to kochasz. Boże, kocham tę grę. Czy słyszeliście kiedyś wyrażenie: najlepsze rzeczy w życiu są darmowe. Więc, to prawda. W każdej chwili, ludzie się wznoszą. Wznoszą się ponad swoje możliwości. Czasami cię zaskakują. A czasami cię zawodzą. Życie jest czasem zabawne. Potrafi z nami ostro pogrywać, ale jeśli wystarczająco dobrze patrzysz, znajdziesz nadzieję w słowach dzieci, w słowach piosenki i w oczach kogoś, kogo kochasz. A jeśli jesteś szczęściarzem, jeśli jesteś największym szczęściarzem na całej planecie, osoba, którą kochasz, odwzajemni twoje uczucie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1539 znaków: ''Dawno, dawno temu, żyła sobie księżniczka, która mieszkała w bardzo odległym królestwie. A w tym królestwie, żył również chłopiec, którego księżniczka kochała i ci dwoje postanowili się pobrać. W królestwie, nie wszystko działo się dobrze… I tak księżniczka i chłopiec zaczęli planować ślub. Dlatego że była księżniczką, miała założyć przepiękną suknię. Kiedy dzień ślubu się zbliżał, księżniczka zaczyna martwić się złym Królem. Ponieważ mimo że nie zawsze był taki, jego serce obróciło się ku ciemności, a królestwo rosło w strachu i w pogardzie. Na kilka dni przed ślubem król zaskoczył księżniczkę i pobłogosławił jej związek. Ale księżniczka wciąż była rozdarta, bo nawet, jeśli spotkała prawdziwą miłość, będzie znaczyło to, że będzie musi na zawsze opuścić swoją wierną służącą. W przeddzień ślubu księżniczki zostało zorganizowane przyjęcie. Przyjaciele i rodzina królewska przybyli z odległych krain, by bawić się z szczęśliwą parą podczas nocy pełnej śmiechu i magii. Kiedy noc dobiegła końca, spokój opanował krainę, a świat został uporządkowany, ale tylko na moment. Ale ludzie zawsze się z czymś zmagają. Wyrastali w strachu i w pogardzie dla króla, którego serce obróciło się ku złu. Ale miłość między księżniczką a chłopcem była niezaprzeczalnie prawdziwa. I dzięki niej radzili sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Zdarzały im się magiczne rzeczy, sprawy, których nie potrafili wytłumaczyć, tak jak ich miłości. I jak w większości baśni, księżniczka i chłopiec, żyli długo i szczęśliwe… Taką przynajmniej mam nadzieję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1154 znaków: ''Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny, czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby już was nie było? Gdybyście nagle odeszli? Jakby wasz świat zareagował? Cokolwiek sobie wyobrażacie, to się mylicie. Nie ma nic romantycznego w śmierci. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny i czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Cichy, nieustępliwy, niesprawiedliwy. Zmniejszony przez czas, wiarę i miłość. Nie znałam Quentina Fieldsa, ale jestem o niego zazdrosna. Bo widzę, jak jego nieobecność wpłynęła na osoby, które go znały, więc wiem, że liczył się dla nich. I wiem, że był kochany. Ludzie mówią, że Quentin Fields był świetnym koszykarzem. Pełnym wdzięku, płynnym, inspirującym. Mówią, że w dobry wieczór, wydawało się, jakby umiał latać. A teraz umie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Teresa Wilska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''W ogóle zazdrosnym okiem patrzyłyśmy na łączniczki i sanitariuszki liniowe. One, dla odmiany, zadzierały trochę nosa. Cóż my, a akcjach nie brałyśmy udziału. Dekowałyśmy się gdzieś na tyłach. Dopiero kiedy zostałam tą „liniową” zrozumiałam, że praca tzw. „niebieskich” łączniczek wcale nie jest łatwiejsza ani mniej odpowiedzialna. Na linii jest się w grupie uzbrojonych chłopców. Wiele łączniczek ma własną broń. Zresztą, zwykła sprawa psychologiczna. Tu patrzą na mnie i czekają koledzy, nie można ich zawieść i nie można się zbłaźnić. Łączniczka pozaliniowa, obsługująca dowództwo, sama biegnie przez całe miasto, nie tylko przez spokojne ulice. Sama musi się decydować na skok tuż przed czołgiem lub pod silnym ostrzałem. Nie ma broni. Często w domu, do którego idzie, nie ma już naszych. Jest pusty lub są tam Niemcy. Musi sama decydować, czy iść dalej czy wrócić. Ale najtrudniejsze jest to, że jest sama, zdana tylko na siebie. Nikt nie widzi jej bohaterstwa i nie zauważy tchórzostwa, a czasem od tego czy dotrze na czas wiele zależy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:04, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Głos naszego cienia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1047 znaków: ''Przemknęła mi przez głowę bolesna myśl, że kiedyś daleko, Tate'owie będą pokazywać te slajdy komuś innemu i ten ktoś spyta obojętnym tonem, kim jest facet stojący obok Indii. Znałem buddyjskie powiedzenia, że przemijalność rzeczy rani, i rzadko spędzało mi to sen z powiek, Niemniej jak szło o Paula i Indię, naprawdę się zastanawiałem, co bym bez nich zrobił. Wiedziałam, że życie biegłoby dalej, ale byłoby to tak, jak z chorymi na serce, którym lekarz zabrania używać soli. Po jakimś czasie zaczynają się chwalić, że odstawili i zupełnie im jej nie brakuje. Wielkie rzeczy. Każdy może przetrwać; jednakże celem życia jest nie tylko przetrwanie, lecz także znalezienie w nim odrobiny przyjemności. Ja też mógłbym żyć bez soli, ale nie byłbym szczęśliwy. Ilekroć spojrzałbym na stek, myślałbym sobie, o ile lepiej by smakował, gdybym tylko mógł go trochę posolić. To samo odnosiło się do tatów: podróżowali przez życie tak swobodnie i radośnie, że chciałeś im w tej podróży towarzyszyć. Dzięki nim wszystko stawało się dużo bogatsze i pełniejsze.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:24, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Koncepcja miłości bliźniego jest chimerą, którą zawdzięczamy chrześcijaństwu, a nie naturze. Wyznawca Nazarejczyka, prześladowany, nieszczęśliwy i w konsekwencji pełen bezsiły, uciekający się do nawoływania o tolerancję i człowieczeństwo, koniecznie musiał ustanowić te paradoksalne stosunki między ludźmi, chroniły one jego życie i zapewniały mu pomyślność. Lecz filozof nie uznaje tych idiotycznych relacji. Widzi i poważa w świecie tylko siebie i do siebie samego wszystko odnosi. Jeśli niekiedy kogoś oszczędza lub rozpieszcza, to zawsze odpowiednio do korzyści, jaką spodziewa się uzyskać. Czy poza tym inni są mu do czegoś potrzebni? Czy nie osiągnie nad nimi przewagi dzięki swej sile? Wyrzeknie się tedy na zawsze wszystkich naiwnych koncepcji człowieczeństwa i dobroczynności, którym dotychczas poddawał się z wyrachowania. Nie będzie się dłużej obawiał czynić wszystkiego tylko dla siebie, czerpać z wszystkiego, co go otacza, i nie bacząc na cenę, jaką ponoszą inni za jego przyjemności, zaspokoi je bez wahania i skrupułów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Zawsze byłem przejęty tak wielkim respektem dla Pisma Świętego, zawsze wierzyłem, że niebo stoi otworem przed tymi, którzy naśladują bohaterów tej świętej księgi… Ach, mój drogi! Nie dziwi mnie już szaleństwo Pigmaliona! Czyż historia świata nie jest pełna podobnych słabostek? Nie trzebaż było od tego zacząć, aby zaludnić ziemię? A w jaki sposób mogło to stać się zbrodnią, jeśli wówczas nią nie było? Co za niedorzeczność! Młoda dziewczyna nie może mnie podniecać, ponieważ miałem nieszczęście przyczynić się do wydania jej na świat?! To, co winno najbardziej ją do mnie zbliżyć, ma być powodem oddalenia? Mam patrzeć na nią chłodno i obojętnie, ponieważ jest do mnie podobna, ponieważ płynie w niej moja krew, a więc dlatego, że jednoczy w sobie wszystkie zalety zdolne wzbudzić najgorętszą miłość! Co za sofizmaty, co za bzdury! Zostawmy głupcom obowiązek poszanowania tych śmiesznych zakazów; nie dotyczą one umysłów takich jak nasze. Królestwo piękna i święte prawa miłości nie mają nic wspólnego z nędznymi konwencjami społecznymi. Usuwają je precz swoim blaskiem, podobnie jak promienie słońca oczyszczają.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1420 znaków: ''Otóż nie ma silniejszego odczucia niż cierpienie fizyczne. Jego doznania są głębokie, nie budzą najmniejszych wątpliwości, w przeciwieństwie do wrażenia przyjemności, które kobiety nieustannie udają, prawie nigdy go nie przeżywając. Ani miłość własna, ani młodość, ani siła, ani zdrowie, nie są w stanie wywołać u kobiety tego wątpliwego i mało satysfakcjonującego wrażenia przyjemności. Natomiast uczucie bólu nie wymaga szczególnych starań. Im więcej wad cielesnych ma mężczyzna, im jest starszy, im mniej zdolny jest się podobać, tym łatwiej osiąga ten cel. Gdy idzie o cel, to istotę jego rozumiemy najlepiej uświadamiając sobie, że najbardziej podnieca i podrażnia nasze zmysły właśnie to, co wywołuje w służącym nam przedmiocie możliwie najsilniejsze wrażenia jakiegokolwiek rodzaju. A zatem ten, kto wywoła u kobiety najbardziej wstrząsające wrażenie i zbulwersuje jej istotę, bezsprzecznie zapewni sobie największą dozę rozkoszy. Albowiem wzburzenie, jakiego doznajemy obserwując przeżycia kobiety, będzie niewątpliwie żywsze jeżeli jej odczucia będą okrutne, niż gdyby były łagodne lub miłe. W ten sposób egoistyczny rozpustnik przekonany, że jego przyjemności będą tym większe, im więcej obejmą doznań, zada poddanemu sobie obiektowi (kiedy już stanie się jego panem) możliwie najdotkliwszy ból wiedząc, że osiągnięta rozkosz będzie tak duża, jak silnymi będą wrażenia, które zdoła wywołać w służącym obiekcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1552 znaków: ''Wilki pożerające jagnięta, owce pożerane przez wilki, silny, który poświęca słabego, słaby, będący ofiarą siły – oto natura, jej zmysły i prawa. Odwieczna akcja i reakcja. Natłok cnót i występków, słowem, doskonała równowaga, wynikająca z równych proporcji dobra i zła na ziemi. Równowaga niezbędna dla utrzymania wszechświata i życia, bez której wszystko zostałoby unicestwione w jednej chwili. (…) natura byłaby niezmiernie zdumiona, gdyby nagle mogła z nami podyskutować i gdyby się dowiedziała, że zbrodnie, które jej służą, przestępstwa, których wymaga i do których nas pobudza, są karane przez prawa zapewniające nas, że stanowią odbicie jej zasad. Głupcze, odpowiedziałaby, śpij, jedz, popijaj i bez lęku dokonuj tych zbrodni, skoro uznasz je za słuszne i wszystkie te rzekome występki cieszą mnie i pragnę ich, skoro cię do nich inspiruję. Tylko od ciebie zależy określenie, co jest ze mną sprzeczne lub co mnie zadowala. Pamiętaj, że nie masz w sobie niczego, co nie należałoby do mnie, nic, czego bym ci nie dała z powodów, których znać nie musisz. Najstraszniejsze z twych działań, podobnie jak najbardziej cnotliwe postępowanie kogoś innego, to tylko odmienne sposoby służenia mi. Nie powstrzymuj się więc przed czymkolwiek, drwij z ludzkich praw, umów społecznych i bogów, idź jedynie za moim głosem i wierz mi, że jeśli z mego punktu widzenia istnieje zbrodnia, to jest nią tylko nieposłuszeństwo wobec zamiarów, którymi cię natchnęłam, wyrażające się w twoim oporze czy w twoich sofizmatach (…). ziemię z mgieł, którymi spowita jest noc.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''… uznaje się pana markiza de Sade i służącego jego Latoura, zbiegłych i nieobecnych, winnymi i przekonanymi o zbrodni trucicielstwa i sodomii (…) skazuje się ich na oddanie w ręce mistrza sprawiedliwości, który zaprowadzi ich na odbycie godziwej pokuty przed głównym wejściem kościoła katedralnego; tam na kolanach, z odkrytą głową i boso, w koszuli i ze sznurem na szyi, trzymając w rękach gorejące świece z żółtego wosku o wadze jednego funta każda, błagać będą o przebaczenie Boga, króla i sprawiedliwość; potem zaprowadzeni zostaną na koniec placu św. Ludwika, gdzie wzniesiony zostanie dla nich specjalny szafot; zetnie się tam głowę panu de Sade, a na wzniesionej na tym samym miejscu szubienicy zawieszony zostanie wspomniany Latour i zadławiony sznurem aż do chwili naturalnej śmierci. Potem ciała pana de Sade i rzeczonego Latoura zostaną spalone, a popioły ich rozrzucone na wietrze. Poza tym skazuje się pana de Sade na trzydzieści liwrów grzywny, a Latoura na dziesięć liwrów, płatnych na rzecz króla…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Uwaga, faceci!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1054 znaków: ''Jesteśmy córkami feministycznego ruchu, uczonymi od dzieciństwa, że nic nie jest w stanie nas powstrzymać, abyśmy wspinały się tak wysoko i osiągały tyle, co mężczyźni. W pewnym sensie to prawda. Uczyniłyśmy krok milowy, wychodząc poza tradycyjny podział ról ze względu na płeć, i poszłyśmy dalej, goniąc i zdobywając to, czego pragniemy. Jednak kiedy posiada się władzę, ważne jest, aby wiedzieć, kiedy należy przesiąść się na tylne miejsce i kiedy należy spojrzeć na życie z innej perspektywy. Musimy zrozumieć, że nad związkami nikt nie sprawuje nadzoru. Związek to delikatny taniec, w którym raz się ciągnie, a raz popycha, raz idzie się w tył, a raz do przodu, raz się wznosi, a raz upada. Ale trwamy w nim, bo koniec końców nie chcemy tańczyć sami. A kiedy już znajdziemy kogoś – partnera, szukamy kompromisów, kochając wszystko, co się da i przymykając oko na wszystko inne. Bo miłość nie jest doskonała, ale to właśnie dzięki wielkiej i idealnej miłości rozwijamy się i czujemy się szczęśliwi. A czy ostatecznie… nie o to właśnie chodzi w życiu?…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Notatki o skandalu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1379 znaków: ''Ludzie tacy jak Sheba myślą, że wiedzą, jak to jest bycie samotnym. Przypominają sobie, jak to kiedyś, w 1975 roku, zerwali z sympatią i przez cały miesiąc, zanim nie spotkali kogoś następnego, byli zupełnie sami. Albo ten tydzień, który spędzili w bawarskim miasteczku, kiedy w wieku lat piętnastu odwiedzili swoją korespondencyjną przyjaciółkę o tłustych włosach i okazało się, że ładny charakter pisma jest jej jedyną zaletą. Ale nie mają pojęcia, czym jest długa sącząca się dzień po dniu prawdziwa samotność bez końca. Nie wiedzą, jak to jest, gdy głównym wydarzeniem weekendu jest wizyta w samoobsługowej pralni. Albo kiedy cały Halloween spędza się w zaciemnionym mieszkaniu, ponieważ człowiek nie jest na siłach stawić czoła wygłupiającym się dzieciom, proszącym o cukierki. Albo gdy jest się narażonym na pełen współczucia uśmiech bibliotekarza, który, odbierając siedem książek wziętych tydzień wcześniej, mówi: „Boże, ależ pani szybko czyta!”. Nie wiedzą, co to znaczy, nie czuć nigdy na sobie czyjegoś dotyku. Doprowadza to człowieka do stanu, w którym przypadkowe muśnięcie dłoni kierowcy autobusu wywołuje prawdziwy wstrząs. Siedziałam na tylu ławkach parkowych, w tylu pociągach, na tylu szkolnych krzesłach, czując w sobie tyle bezużytecznej, bezcelowej miłości, że chciało mi się wyć, wyć i umrzeć. O tym wszystkim Sheba i jej podobni nie mają zielonego pojęcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:37, 14 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Lucjan Malinowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1329 znaków: ''Na Szląsku Górnym (w Prusach) zachowały w życiu potocznem mowę słowiańską następujące klasy: cała ludność wiejska rolnicza, a w miastach, zwłaszcza niewielkich, stany rzemieślnicze i robocze. Wszystkie inne klasy, jak kupcy, fabrykanci, urzędnicy, tak przybysze z innych prowincyj, jak i rekrutowani wśród miejscowej ludności, duchowieństwo, nauczyciele elementarni po wsiach i po miastach, oficyaliści dominialni (zwani na Szląsku z czeska urzędnikami), nie mówiąc już o większych posiadaczach ziemskich, którzy ulegli germanizacyi jeszcze za czasów piastowskich, wszystkie te klasy używają zwykle języka niemieckiego. Śmiało też powiedzieć można, że nie masz ani jednego człowieka na Szląsku Górnym, z wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, który by nie władał językiem polskim, używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z ludem (…). Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec” i „Polak” mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten jest Polak, kto tylko po niemiecku – ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli zapytać człowieka, posiadającego oba języki, jakiej jest narodowości, zawsze odpowie, że jest zarazem Polak i Niemiec (…). Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara, odpowiadali mi: „my nie są Polacy, my są Prusacy”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:19, 14 maj 2026 (CEST) akcxytmc0nfr8zft5jllhwykpnegw97 642764 642762 2026-05-26T22:44:26Z Zero 20 załatwione 642764 wikitext text/x-wiki Na tej stronie [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] zgłasza zbyt długie cytaty (tj. dłuższe niż 1000 znaków razem ze spacjami). Przed podjęciem decyzji o usunięciu bądź skróceniu cytatu dobrze jest sprawdzić czy nie doszło do pomyłki i cytat ma faktycznie więcej niż 1000 znaków. Po skróceniu lub usunięciu cytatu należy usunąć go z tej listy. * Na stronie [[2 Księga Królewska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1067 znaków: ''I król Asyrii wyruszył przeciwko całej tej ziemi, i ruszył na Samarię, i oblegał ją przez trzy lata. W dziewiątym roku Hoszei król Asyrii zdobył Samarię, po czym powiódł Izraela na wygnanie do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i w Chabor nad rzeką Gozan, i w miastach Medów. A stało się tak, ponieważ s''... [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Doboszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1004 znaków: ''Położenie Polski stało się tak tragiczne, że nie wolno nam stracić ani minuty. Musimy przestawić naszą politykę całkowicie. Musimy zacząć mobilizować opinie całego świata w obronie Polski przeciw Sowietom. Musimy stworzyć Rząd, złożony z najtęższych ludzi, którymi rozporządza Naród. Panu Panie Prezydencie narzucono na jesieni 1939 r. zobowiązanie nie usuwania gen Sikorskiego. Zobowiązanie to jest sprzeczne z Konstytucją i całkowicie nieważne; są to pacta conventa przypominające najgorsze wzory z epoki upadku Rzeczypospolitej. (…) Niech Pan stanie, Panie Prezydencie, na wysokości historycznego zadania i usunie Rząd, prowadzący Polskę do zguby. Człowiekiem, który cieszy się zaufaniem ogółu Polaków, jest gen. K. Sosnkowski. Niech Go Pan powoła do władzy, Panie Prezydencie. Niech Pan utworzy Rząd, Panie Generale. Nie wolno się Panu wahać albo usuwać. Ratujcie Polskę, pogrążaną coraz głębiej przez ludzi nieodpowiedzialnych. Poprą Was polscy żołnierze i wszystko, co w Narodzie uczciwe i ofiarne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:54, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…) Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…). Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd. Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc? Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Widmo krąży po Europie, także po innych kontynentach: widmo końca systemu totalitarnego widmo kresu koszarowego komunizmu. Tak, to już chyba koniec. Nic już chyba nie wskrzesi tego systemu, który obiecywał świetlaną przyszłość, a przyniósł terror i nędzę, kłamstwo i deprawację, wynarodawianie i gwałt na ludzkich sumieniach. Rozglądamy się wokół, nieufnie i niepewnie. Czy to możliwe? Czy nie bierzemy własnych życzeń za rzeczywistość? Czy nie jest to kolejny podstęp rządzącej ekipy? Czy raz jeszcze, jak tylekroć dotąd, nie zostaniemy okłamani? Zastanówmy się przeto: w polityce liczą się fakty. Najbardziej doniosłym faktem tej wiosny były obrady „okrągłego stołu” i powrót „Solidarności” na legalną scenę. (…) „Okrągły stół” był aktem zgody na przeobrażenie polityki policyjnego monologu w polityczny dialog; (…) Odpowiadamy: system totalitarny jest naszym wrogiem. Nie chcemy go udoskonalać ani poprawiać. Chcemy zastąpić go ładem parlamentarnej demokracji. Ale odrzucamy drogę rewolucji i przemocy, świadomi, jak łatwo zastąpić jedną dyktaturę dyktaturą odmienną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agatha Christie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Dziesięć małych Murzyniątek Jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło – I zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek Poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało – I zostało tylko osiem. Rzekło osiem Murzyniątek: Ach, ten Devon – to jest Eden, Jedno z nich się osiedliło – I zostało tylko siedem. Siedem małych Murzyniątek Chciało drwa do kuchni znieść; Jedno się rąbnęło w głowę – I zostało tylko sześć. Sześć malutkich Murzyniątek Na miód słodki miało chęć, Jedno z nich ukłuła pszczółka – I zostało tylko pięć. Pięć malutkich Murzyniątek Adwokackiej chce kariery. Jedno się odziało w togę – I zostały tylko cztery. Cztery małe Murzyniątka Brzegiem morza sobie szły, Jedno połknął śledź czerwony – I zostały tylko trzy. Trzy malutkie Murzyniątka Poszły w las pewnego dnia; Jedno poturbował niedźwiedź – I zostały tylko dwa. Dwu malutkim Murzyniątkom W słońcu minki coraz rzedną… Jedno zmarło z porażenia – I zostało tylko jedno. Jedno małe Murzyniątko. Poszło teraz w cichy kątek, Gdzie się z żalu powiesiło – Ot, i koniec Murzyniątek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:11, 14 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agnès Merlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1037 znaków: ''Pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy funkcjonowania mózgu. A przypadki skrajne, jak dewiacje, są najbardziej wstrząsające. Sam pomysł, że można mieć kilka osób we własnej głowie jest niesamowity! Te postacie mogą być bohaterami powieści, nieżyjącymi osobami, które znałeś i które umarły lub nawet znanymi osobistościami! Poza tym organizacja tych osobowości pomiędzy sobą też jest szczególna: często jest szef, któremu inne są posłuszne, i który decyduje kto i kiedy przejmuje kontrolę nad ciałem. Generalnie, każda osobowość reprezentuje jedną cechę charakteru: złość, ból, przemoc lub zmysłowość. Ta dysfunkcja rodzi się najczęściej pod wpływem wyjątkowo silnego szoku emocjonalnego, z którym umysł nie chce się pogodzić. Temat osobowości mnogich fascynuje mnie również dlatego, że jest uniwersalny i możemy go wszyscy w jakimś stopniu doświadczyć. Rozmnożenie osobowości wydaje mi się powiązane z samą naturą człowieka. Nasze „ja” również ma różne twarze w kolejnych etapach naszego życia, choć nie przybiera to postaci patologicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:45, 16 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Agresja ZSRR na Polskę]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''17 września 1939 r. wojska ZSRR bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow zawarty 23 sierpnia 1939 r. między ZSRR i nazistowskimi Niemcami. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu. Wkroczenie Armii Czerwonej otworzyło kolejny tragiczny rozdział historii Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Długa jest lista zbrodni i nieszczęść, które dotknęły wtedy wschodnie tereny II Rzeczypospolitej i obywateli polskich, którzy się tam znaleźli. Składa się na nią zbrodnia wojenna rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tysięcy bezbronnych jeńców, polskich oficerów, wysiedlenie setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej, osadzenie ich w nieludzkich warunkach w obozach i więzieniach oraz przymuszanie do niewolniczej pracy. Te sowieckie zbrodnie rozpoczęły szereg aktów przemocy, składających się na tragedię Golgoty Wschodu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:22, 16 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Akcja AB]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''W dniu 4 kwietnia 1940 r. widziałem, że drogą od Firleja na nieużytki przejechało około 10 krytych niemieckich ciężarówek. Ja wówczas wyjeżdżałem z domu furmanką i powróciłem po jakichś trzech godzinach. Gdy wróciłem dowiedziałem się, że moi domownicy i sąsiedzi słyszeli strzały dochodzące z terenu nieużytków, że nieużytki były obstawione łańcuchem posterunków, a przy wejściu na każde podwórko również stanął wartownik, który nie pozwalał wychodzić z domu. Gdy wróciłem już nie było słychać strzałów, ani widać posterunków. Wkrótce potem zobaczyłem, że te same niemieckie ciężarówki odjeżdżają w kierunku Radomia. Poszedłem wówczas na nieużytki. Poprzedniego dnia widziałem, że w pewnym miejscu na nieużytkach pojawiło się parę świeżo wykopanych dołów. Poszedłem w miejsce, gdzie uprzednio doły te widziałam. Zobaczyłem, że doły są zasypane i udeptane butami. Wyraźne były ślady podkutych butów. W pobliżu leżały kawałki jakichś kości. Opowiadano potem, że hitlerowcy rozstrzelali wówczas dużą grupę ludzi z okolic Chlewisk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:32, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Najgorzej śmierdzi fikcja, którą nazywamy świętem pracy. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie święta pracy. Wiecie co jeszcze? Rodzina. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie rodziny. Bo właśnie przez nią święto pracy śmierdzi. Wyjeżdżamy raz do roku i co słyszymy? Nienawidzimy tego, nienawidzimy ciebie. Ty głupku, idioto, tępaku. A my, ludzie pracy? Każdego dnia stajemy na tej drodze, dusząc się w spalinach, maszerując jak lemingi prosto w paszczę śmierci. I kto nas opłakuje Argentyno? Na pewno nie rodzina, ale to normalne. Tylko giez na ośle nie czuje winy. Ale chociaż raz do roku, w ten śmierdzący dzień moglibyśmy dojechać do naszego śmierdzącego celu. Do zaśmieconych plaż, płonących lasów, natrętnych dziadków, na rodzinne berberque z wujkiem Otto o zaropiałym oku. Ale czy zarząd dróg jest na to przygotowany? Pomaga nam? Przyjechali do pierwszego kierowcy, który spowodował korek i powiedzieli mu: „rusz się idioto i przepuść te 20 milionów ludzi”. Nie, a dlaczego? Bo ich to nic nie obchodzi. I to dopiero śmierdzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Więc uważasz, że jestem ofiarą? Tylko dlatego, że mam śmierdzącą pracę, której nienawidzę, rodzinę, która mnie nie szanuje, miasto, które przeklina dzień, w którym się urodziłem? Cóż, dla ciebie może to oznaczać, że jestem ofiarą, ale coś ci powiem. Kiedy budzę się każdego ranka, to wiem, że nic się nie polepszy, póki się znów nie położę. Więc wstaję, wypijam rozwodnionego tanga i zjadam zamrożone pop-tart, siadam do mojego samochodu, który nie ma tapicerki ani paliwa, ale ma 6 rat do spłacenia, i walczę z korkami tylko po to, by mieć zaszczyt nakładania tanich butów na rozszczepione kopyta ludzi takich jak ty. Nigdy nie zagram w futbol tak, jak myślałem, że zagram, nigdy nie dotknę pięknej kobiety i nigdy więcej nie zaznam radości jechania samochodem bez torby na głowie. Ale nie jestem ofiarą. Ponieważ mimo tego wszystkiego ja i każdy inny facet, który nigdy nie będzie tym, kim chciał być, wciąż gdzieś tam jesteśmy, będąc tymi, kim nie chcemy być, 40 godzin tygodniowo, przez całe życie. I fakt, że nie włożyłem sobie pistoletu do ust, ty, kobiecy puddingu, czyni ze mnie zwycięzcę!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Album kandydatek do stanu małżeńskiego]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Późniéj przekonałem się, że panny z głową posiadają także inne części ciała, nieraz bardzo dobre i kształtnie zbudowane, tylko skrzydełek niestety nie mają i nie unoszą się nigdy nad ziemią. Głowa to jest właściwie praktyczny rozum obejmuje u takiéj panny naczelną komendę nad sercem i innemi częściami ciała i używa ich do zrealizowania swoich planów. Taka panna nigdy nie pozwala oczom swoim rzucać spojrzeń na młodzieńców niemających odpowiednich kwalifikacyj na jéj męża, nie ma tak zwanych studenckich miłości, nie marzy, ale oblicza, nie ma ideałów romansowych, nie lubi rozmów nieprowadzących do jakiegoś zamierzonego celu, nie lubi zabawy dla saméj zabawy, a tém mniéj sztuki dla sztuki, używa strojów, przyrodzonych powabów ciała, wykształcenia, znajomości, przyjaźni, kokieteryi nawet, jak wodzowie używają armat, tyralierki, szarży kawaleryi, ataku piechoty do wygrania walnéj bitwy, któréj ostatecznym celem jest nie tyle małżeństwo, ile wyrobienie sobie odpowiedniéj pozycyi w świecie przez małżeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 19 paź 2025 (CEST) * Na stronie [[Lech Wałęsa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Mieszałem w tym mieście, na tej samej dzielnicy, co on. Jako mały chłopak chodziłem do tej samej parafii na mszę świętą. Lech Wałęsa jest częścią tej samej historii. Byłem na stadionie Lechii Gdańsk, gdzie krzyczałem „Lech Wałęsa!”, „Precz z komuną!”. Byłem na meczu z Juventusem, kiedy cały stadion oklaskiwał Lecha Wałęsę. I to jest fascynująca przygoda, być historykiem i zmierzyć się z takim tematem. I od strony trójmiejskiej, i od strony naukowej. Bo mnie Wałęsa interesuje także na płaszczyźnie naukowej. Był dla mnie jako historyka wyzwaniem. I ja to wyzwanie podjąłem. To było kwestią czasu, kiedy napiszę o tym książkę. Cieszę się, że prezes IPN ją wydał. Spotkałem się z materiałami dotyczącymi Lecha Wałęsy od lat. Zajmuję się okresem przedsolidarnościowym. Uważałem, że nie ma co dyskutować, tylko należy coś z tym zrobić. Jak by się Pani zachowała w sytuacji historyka, który przygotowuje publikację o grudniu 1970 roku i spotyka pięć donosów agenturalnych tajnego współpracownika „Bolek”. To co, powinienem je wyrwać, spalić, schować, udawać, że tam takich materiałów nie było?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:18, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Kobieta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Zdaje się, że znakomici psychologowie dawno spostrzegli, że męska kraju naszego połowa siedzi pod pantoflem i chodzi w spódnicy. Ale to jeszcze wielkie szczęście, i prawdę powiedziawszy, gdyby nie kobiety u nas, gdzieżbyśmy zawędrowali? One jedne pracują, myślą, czują, ruszają się, żyją – słuszna jest by i panowały.<br />Przy tym wrodzona skromność nie dopuszcza im zbyt głośno przechwalać się ze swej potęgi, i choć w istocie są paniami, udają potulne towarzyszki… Niezaprzeczonym jest faktem, że u nas więcej niż gdzie indziej amazonek; zostało to widać z tradycji prastarej, ale gdyby, uchowaj Boże, dziś się kobiety zrzekły panowania, jutro by nasz świat do góry nogami się przewrócił…<br />Co dobrego się dzieje – wszystko przez kobiety, co nic potem, to pewnie wymyślim my sami i trzeba całować te łapki, które nas w zbawiennych więzach trzymają, pędzą do pracy, hamują, gdy się na głupstwo zbiera i głaszczą za poczciwą robotę… Z upadkiem męskiego rodzaju, który się stał nijakim, niewieście dłonie musiały jąć się steru i wcale nam z tym nie źle.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:29, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Komunizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:51, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Ojcze Święty, my, kobiety polskie, walczymy w Warszawie, kierowane przez nasz patriotyzm i przywiązanie do ziemi Ojców naszych. Brak nam żywności i środków opatrunkowych. Twierdzy naszej bronimy już przez trzy tygodnie. Warszawa jest w gruzach. Niemcy mordują rannych w szpitalach. Kobiety i dzieci pędzą przed czołgami. Nie są przesadą wiadomości, że na ulicach Warszawy walczą dzieci, niszcząc czołgi nieprzyjacielskie butelkami z benzyną. My, matki, patrzymy na naszych synów, którzy giną za wolność i za naszą ziemię. Nasi mężowie, synowie i bracia walcząc do dnia dzisiejszego nie mają praw i nie są uznani za kombatantów. Ojcze Święty, nikt nam nie pomaga. Armie rosyjskie już od trzech tygodni stoją u bram Warszawy, nie posuwając się z pomocą ani kroku. Z Anglii dopiero teraz otrzymujemy pomoc, jednak w znikomej ilości. Świat nie chce wiedzieć o naszej walce. Jedynie Bóg jest z nami. Ojcze Święty, Namiestniku naszego Pana i Władcy, jeśli nas usłyszysz, udziel błogosławieństwa Bożego kobietom polskim walczącym o Kościół i Wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Można powiedzieć: co tam historia. Można, ale nie da się przekreślić faktów: Niemcy Hitlera zamordowali już przed 1 sierpnia 1944 r. w najbardziej bestialski sposób setki tysięcy Polaków, może dwa miliony, może pięć milionów – jeśli liczyć wszystkich obywateli II Rzeczypospolitej. Do masowego, gigantycznego mordu nie sprowokowała ich dopiero decyzja „Bora”, „Montera” i „Niedźwiadka” o powstaniu w Warszawie. Odwrotnie: ta decyzja była w jakiejś, chyba najważniejszej, części odpowiedzią na pięć lat ludobójstwa i systematycznego deptania godności tych, którzy jeszcze zabici nie zostali. Odpowiedzią także na przypomniane nie tylko przez Katyń doświadczenie ludobójstwa ze strony sowieckiej i na głos pamięci o imperialnym zniewoleniu, jakiego Polska, Warszawa doświadczała ze strony Rosji od XVIII w. Latem 1944 r. ani z jednej, ani z drugiej strony nie można się było dla Polski niczego dobrego spodziewać. Dwa gigantyczne, totalitarne kamienie młyńskie ścierały się ze sobą nad Wisłą. Czy można było liczyć na to, że teraz oszczędzą Polskę i jej mieszkańców?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Z pewnością – co byliby skłonni przyznać niemal wszyscy historycy – popełniono poważne błędy. Lista błędnych ocen dokonanych przez inspiratorów Powstania była długa. Na przykład podzieleni przywódcy rządu na uchodźstwie dali swoim podwładnym w Warszawie ''carte blanche'' w sprawie ostatecznego rozkazu, tracąc w ten sposób kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Wojskowi i polityczni przywódcy w Warszawie („Bór”-Komorowski, Okulicki, Pełczyński, Chruściel i Jankowski), którzy ten ostateczny rozkaz wydali, niewątpliwie źle wybrali moment. Wybór godziny 17.00 jako godziny „W” wywołał wiele zamętu i ograniczył cele, jakie można było osiągnąć w wyniku pierwszego ataku z zaskoczenia. Na skutek wcześniejszej polityki wysyłania broni z Warszawy do oddziałów w terenie dowódcy posłali Armię Krajową do walki w sytuacji dramatycznego niedostatku uzbrojenia. Koordynacja z działaniami zachodnich mocarstw była słaba, a koordynacji z siłami Związku Sowieckiego nie było wcale. Na froncie politycznym przywódcy Armii Krajowej podjęli poważne ryzyko, które się nie opłaciło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Blaise Pascal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''I wreszcie, w ostateczności, w tej filozofii trwogi ukazuje się uśmiech… uśmiech szyderczy, drwiący i czuły, taki, jaki często domyślamy się na twarzy Pascala, pomimo smutku i bólu. Uśmiech na widok manii wielkości szwagra, na widok hipokryzji jezuitów, na widok paniki filozofów, trzymających się kurczowo swoich plansz, na widok pretensji doktorów Sorbony, próżności książąt, głupoty policjantów, którzy go ścigają. Jest to uśmiech skazańca stojącego przed plutonem egzekucyjnym, uśmiech kogoś, kto wie, że śmierć może nadejść w każdej chwili. Uśmiech Buddy. Uśmiech właściwy umysłowi ludzkiemu, jak w języku francuskim, który w jednym słowie ''spirituel'' („duchowy”, ale też: „dowcipny, bystry”) łączy to, co religijne, i to, co komiczne. Uśmiech – najlepsze, co możemy dzielić z innymi, największe wyzwanie rzucone dyktatorom, najlepszy sędzia jakości dzieła sztuki, ostateczny dowód życia.<br />Taka jest ostatnia lekcja geniuszu Pascala i geniuszu Francji: każda okazja jest dobra do uśmiechu. I pośmiania się aż do rozpuku. Jeszcze i jeszcze. Z całego, śmiechu wartego, splendoru ludzkości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lalka (Bolesław Prus)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1080 znaków: ''– Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:19, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Franz Kafka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1019 znaków: ''Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:25, 21 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Martin Luther King]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1032 znaków: ''Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich paru lat doznałem głębokiego rozczarowania umiarkowanymi Białymi. Jestem blisko dojścia do przykrego wniosku, że największą przeszkodą w walce Czarnych o swoją wolność nie jest członek Ku Klux Klanu, czy Rady Białych Obywateli, ale umiarkowany Biały, którego bardziej obchodzi „porządek” niż sprawiedliwość; który woli negatywny pokój, definiowany przez nieobecność napięcia, od pozytywnego pokoju, definiowanego przez obecność sprawiedliwości; który ciągle mówi „Zgadzam się z celem, do którego dążysz, ale nie mogę zgodzić się z twoimi metodami akcji bezpośredniej”; któremu w swojej protekcjonalności wydaje się, że może ustalać, kiedy będzie odpowiedni czas na wolność innego człowieka; który żyje złudzeniami czasu i nieustannie radzi Czarnym, by poczekali na „lepszy moment”. Powierzchowne zrozumienie ze strony osób o dobrej woli jest bardziej frustrujące niż absolutne niezrozumienie ze strony osób o złej woli. Obojętna akceptacja oburza znacznie mocniej niż wyrażone wprost odrzucenie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Oscar Wilde]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Religia też mi nie pomaga. Gdy inni wierzą w rzeczy niewidzialne, ja wierzę w to tylko, co widzę i czego się dotykam. Moje bóstwa przebywają w świątyniach, wzniesionych ręką ludzką; wiara moja doskonali się i uzupełnia w granicach faktycznych doświadczeń; zanadto może uzupełnia się, bowiem, na wzór wielu lub wszystkich, którzy szukają nieba na ziemi, znalazłem na niej nie tylko piękno nieba, ale zarazem grozę piekła. Kiedy myślę o religii, czuję, że dobrze byłoby utworzyć rodzaj zakonu dla tych, którzy nie mogą wierzyć. Można by go nazwać Bractwem Niewierzących. Na ołtarzu, na którym ani jedno nie płonie światło, kapłan, w którego sercu pokój nie gości, odprawiałby mszę, mając w ręku chleb niepoświęcony i pusty kielich do wina. Wszystko, co ma być prawdziwem, musi się stać religią. Agnostycyzm powinien mieć swój rytuał tak samo, jak wiara. Posiał on swoich męczenników, powinienby zyskać swoich świętych i codziennie chwalić Boga za to, że ukrył samego Siebie przed człowiekiem. Bez względu wszakże na to, czy ma to być wiara czy niewiara, nie może być w niej dla mnie nic zewnętrznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:19, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''A jeśli kiedy taki czy jakikolwiek inny człowiek przypadkiem znajdzie swą drugą połowę, wtedy nagle dziwny na nich czar jakiś pada, dziwnie jedno drugiemu zaczyna być miłe, bliskie, kochane, tak że nawet na krótki czas nie chcą się rozdzielać od siebie, i niektórzy życie całe pędzą tak przy sobie, a nie umieliby nawet powiedzieć, czego jedno chce od drugiego. Bo chyba nikt nie przypuści, żeby to tylko rozkosze wspólne sprawiały, że im tak dziwnie dobrze być, za wszystko w świecie, razem. Nie. Ich obojga dusze, widocznie, czegoś innego pragną, czego nie umieją w słowa ubrać, i dusza swe pragnienia przeczuwa tylko i odgaduje. I nie wiedzieliby, co odpowiedzieć mają, gdyby tak nad ich łożem Hefajstos z narzędziami stanął i zapytał: „Czego wy chcecie od siebie, ludzie?” Nie wiedzieliby, czego. Więc gdyby znowu pytał: „Prawda, że chcecie tak się złączyć w jedno, możliwie najściślej, żebyście się ani w dzień, ani w nocy nie rozłączali? Jeżeli tego chcecie, ja was spoję i zlutuję w jedno, tak że dwojgiem będąc, jedną się staniecie istotą (...). Miłość jest na imię temu popędowi i dążeniu do uzupełnienia siebie, do całości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Karol Marks]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1106 znaków: ''Czym jest to ''równe'', tzn. ta wspólna substancja, którą np. dom przedstawia wobec poduszki w wyrazie wartości poduszki? Coś podobnego „nie może w rzeczywistości istnieć” – mówi Arystoteles. Dlaczego? Dom przedstawia – wobec poduszki coś równego o tyle, o ile przedstawia to, co jest istotnie wspólne obojgu, poduszce i domowi. A tym jest – praca ludzka.<br />Ale Arystoteles nie mógł z samej formy wartości wyczytać, że w formie wartości towarów wszystkie prace są wyrażone jako jednakowa praca ludzka, a wiec jako praca równoznaczna, gdyż społeczeństwo greckie opierało się na pracy niewolników, a więc nierówność ludzi i ich sił roboczych była jego podstawą naturalną. Tajemnicę wyrazu wartości, ''równość i równoznaczność'' wszystkich prac, dlatego że są i o ile są pracą ludzką w ogóle, można było odgadnąć dopiero wtedy, gdy pojęcie równości ludzi utrwaliło się jak przesąd ludowy. A to stało się możliwe dopiero w społeczeństwie, w którym forma towarowa stała się powszechną formą produktu pracy, a co za tym idzie, wzajemny stosunek ludzi jako posiadaczy towarów – panującym stosunkiem społecznym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:35, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jerzy Urban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Zawsze uważałem siebie za patriotę, sprzyjałem poszerzaniu autonomii polskiego państwa. Rodzinę traktowałem zaś jako przykrą i trudną formę współżycia ludzi, ale przypominającą samochód. Wszyscy wybierają ten sposób jazdy, tylko wybierają rozmaite modele. Sakralizacja Polski, narodu, suwerenności, moralności oraz pragnienie klerykałów, żeby te dobra i te pojęcia skamieniały, wpychają ludzi współczesnych, a zdolnych do myślenia na pozycje przeciwstawne, także coraz bardziej skrajne. Precz z suwerennością – uciekajmy z takiej Polski do zjednoczonej Europy. Sama nazwa rodziny śmierdzi. Pojęcie moralności trzeba uznać za skompromitowane przez naszych okupantów. Agresja dewotów na państwo i prawo nie uformuje społeczności na obraz i podobieństwo marszalicy Grześkowiak i Rodziny Radia „Maryja”. Atak ten wzmocni liberalizm i libertynizm oraz nihilizm, młodzieży także. Do niewolenia siłą nie wystarczy większość parlamentarna, potrzeba stosów. Jak wrzucić Internet do ognia? Ja sam palący jestem, ale niepalny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:54, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lew Tołstoj]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Nie mogę powiedzieć, żebym chciał się zabić. Siła, która mnie odciągała od życia, była silniejszą od mojej woli. Była to moc podobna do poprzedniego pragnienia życia, ale działająca w odwrotnym kierunku. Wszystkiemi siłami oddalałem się od życia. Myśl o samobójstwie nasunęła mi się tak naturalnie, jak pierwej nasuwały mi się myśli o upiększeniu życia. Myśl ta tak była ponętną, że musiałem względem samego siebie uciekać się do wybiegów, aby jej zbyt prędko w czyn nie wprowadzić. Nie chciałem się spieszyć jedynie dlatego, że chciałem użyć wszystkich wysiłków, żeby się wyplątać z tego położenia, jeżeli się nie wyplączę, to zawsze zdążę skończyć z sobą. I oto ja szczęśliwy człowiek, chowałem przed samym sobą, sznurek, żeby się nie powiesić pomiędzy szafami w swoim pokoju, gdzie rozbierając się co wieczór byłem sam i przestałem chodzić na polowanie, aby nie uledz pokusie odebrania sobie życia. Ja sam nie wiedziałem czego chcę: bałem się życia, uciekałem od niego, a pomimo to, czegoś się jeszcze od życia spodziewałem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:57, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…).<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:14, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Pragnąc odnaleźć idealnie polską, to znaczy możliwie najbardziej wolną od wpływów zewnętrznych gwarę – macierz, należałoby szukać jej nie na pograniczu, lecz właśnie w głębi, niejako w łonie macierzystego kraju. Należałoby wynaleźć w Polsce krainę, położoną z dala od wszystkich granic, a więc od wpływu niemieckiego, czeskiego i ruskiego, iście słowiańską od samego początku, wreszcie nie obfitującą w miasta i mało uprzemysłowioną. Takim krajem, według mojego rozumienia, będzie obręb terytorium, na którego jednym krańcu leży miasto Opatów, na drugim miasteczko Przedbórz, – na północy Iłża, na południu Stopnica. Jest to mniej więcej obszar gór i lasów świętokrzyskich. Okolica ta ma – w przeciwieństwie do Tatr – wszystkie stopnie rozwoju: pasterski (jaki mają Tatry), leśny w okolicy samych Łysogór, rolniczy, ogrodnictwo, wysoko postawione na południowem zboczu gór świętokrzyskich (w Bielinach, Słupi, Porąbkach, Krajnie), kopalnictwo rud żelaza, miedzi, marmurów w Miedzianej Górze, Karczówce, Chęcinach, Suchedniowie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Prorokiem pokolenia sprzed pierwszej wojny światowej stał się u nas Żeromski. Jakże go kocham, gdy czytam jego pamiętniki, w których tak się zachwyca Sienkiewiczem, jego wpływem na lud prosty. Ale dla tego, żeby być prorokiem, trzeba mieć kościec, linię, trzeba samemu wiedzieć, czego się chce. W Polsce przed pierwszą wojną światową było wiele nurtów politycznych, wiele ideologii. Niestety, można powiedzieć z niedużą przesadą, że każdy utwór Żeromskiego odpowiadał nastrojem innej partii politycznej. Na pewno nie czynił tego Żeromski dla kariery, był to człowiek czuły na szlachetność, daleki od używania swej literatury dla jakichkolwiek korzyści osobistych. Ale zważmy tylko: oto ''Ponad śnieg''… odpowiada jak najbardziej poglądom, upodobaniom i tragediom konserwatystów wileńskich, ''Przedwiośnie'' znowuż podoba się elementom komunizującym. Są utwory Żeromskiego, które zbliżały się do poglądów endeckich, są inne, które były z nimi sprzeczne. Ten wielki talent przynosił zwątpienie i rozterkę, prawdę powiedziawszy: rozhisteryzował społeczeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jezus Chrystus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Spoczywaj w chwale szlachetny ofiarniku! Dzieło twe zostało dokonane; rozpoczęła się już twoja boskość. Nie lękaj się, że wskutek jakiegoś błędu może jeszcze runąć wznoszona przez ciebie budowa. Stanąłeś już poza granicami ludzkiej słabości, już zaczynasz patrzeć z wyżyn niebiańskiego spokoju na nieobliczalne skutki swej działalności. Za kilka godzin cierpień, które nawet nie dotknęły twej wielkiej duszy, zdobyłeś prawdziwą i najpiękniejszą nieśmiertelność. Przez tysiące lat świat będzie o tobie mówił! Niby sztandar sprzeczności staniesz się symbolem, dookoła którego stoczą się najżarliwsze boje ludzkości. Bardziej żywy niż za życia, od chwili skonania bardziej kochany niż w czasie ziemskiej pielgrzymki, staniesz się do pewnego stopnia kamieniem węgielnym ludzkości, że targnąć się na twoje imię będzie znaczyło to samo, co targnąć się na fundamenty świata. Zniknie granica pomiędzy tobą a Bogiem. Odniósłszy świetny triumf nad śmiercią, obejmiesz władanie swego królestwa, a za tobą pójdą po drodze, którą sam sobie wytknąłeś, wielowieczni twoi czciciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:11, 22 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Melchior Wańkowicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''A jego tancerka, cicha dziewczyna, Krysia Heczkówna? Była wśród tych, którzy z Żoliborza przebijali się do Warszawy. Przy oddziale było dziewięć łączniczek. Na wiadukcie dzielącym Żoliborz od Warszawy stały czołgi niemieckie, a nadto artyleria niemiecka strzelała wzdłuż ulicy. Siedem łączniczek poległo. Ich kapelan, ksiądz Truszyński, błogosławiony przez biedaków swojej parafii na Marymoncie (kiedy już tlała na nim dawna sutanna, parafianie sprawili mu nową), ujrzawszy po wojnie Mamę w szpitalu, w którym leżał jako ranny, zwrócił na nią oczy z wyrazem cierpienia: – Proszę pani, ja raz załamałem się i nie podszedłem do konającego na barykadzie. Wówczas doczołgał się pod wiadukt i dysponował Heczkównę na śmierć. Umierając powiedziała:<br />– Słodko jest umierać za ojczyznę.<br />Była nieporadna w wyrażaniu uczuć i źle pisała ćwiczenia. Tę samą nieporadność widziałem także w bitwie o Monte Cassino, gdzie umierający żegnali się z życiem szymlem najbardziej górnolotnych i oklepanych frazesów; frazesy nagle nabierały rumieńców; nabierały wagi relikwii.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:44, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Jesteśmy – mimo woli – pokoleniami bohaterów. W ciągu półwiecza wieku XX spędziliśmy wśród szczęku broni dziesiątki lat. Patrzyliśmy na ludzi uzbrojonych po zęby, jak zalegali okopy; muzyką naszą są armaty, bomby i karabiny maszynowe. Widzieliśmy tysiące poległych żołnierzy, przeżyliśmy śmierć olbrzymów, dyktatorów, autokratów, jednowładców. Rządy zmieniały się w oczach naszych, jak liście na drzewach (…). Czyż może nam coś imponować? Przestaliśmy się bać luf karabinów i armat. Człowiek uzbrojony nie budzi w nas ani lęku (…) ani szacunku. Co więcej, bardziej bohaterski wydaje się nam być człowiek bezbronny niż uzbrojony. Śmiesznie wygląda „człowiek z bronią”, gdyż żołnierz, którego zawodową cnotą ma być męstwo, powinien wystąpić do walki z gołymi rękoma, jak Dawid (…). Czekamy teraz na mocarzy myśli, woli, serca, cnoty (…). Tylko tych zdolni jesteśmy szanować. Tylko ci są godni stawać w szranki walki o lepsze (…) Abiciamini opera tenebrarum et induamini arma lucis (Odrzućcie dzieła ciemności i obleczcie się w zbroję światła).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1010 znaków: ''Powszechnie mówi się, że: czas to pieniądz. A ja wam powiem: czas to miłość! Bo my wszyscy, jak tu stoimy, jesteśmy owocem Ojcowej miłości. Nie byłoby nas na świecie, ani na tym placu, gdyby Bóg Ojciec każdego z nas nie umiłował pierwszy! On cię umiłował wcześniej, zanim jeszcze twoja matka ujrzała cię na swoich ramionach, zanim przytuliła cię do piersi. Wiedz, że nie jej miłość do ciebie była pierwsza, ale miłość Ojca niebieskiego, który wszczepił swoją miłość w serce twej matki, a ona ci ją tylko przekazała. Dlatego jesteśmy wszyscy owocem miłości Ojcowej, Bożej. A na umocnienie tej prawdy posłał Bóg Syna swego, wołającego: Ojcze! Jako znak, że Ojciec miłuje. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby wszelki, który wierzy weń, nie zginął, ale miał wieczne życie” (J 3,16). Oto jest cała misja Chrystusa na ten świat przychodzącego. Potwierdzenie, że jesteśmy dziećmi miłości Ojcowej, i że Bóg nie przestaje nas miłować. Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Gabriela Mistral]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1094 znaków: ''Nasza narodowa historia nie musi być sławiona w poematach. Jest piękna niczym pieśń od swojej pierwszej do ostatniej stronicy. Gdy jest przedstawiana cudzoziemcowi nie trzeba z niej wymazywać nieprzyjemnych epizodów, a żaden okres nie napawa nas wstydem. Nawet jej najbardziej kontrowersyjne postacie są wielkie. Okresy wielkich pomyłek są krótkie i zawsze są początkiem zmian na lepsze. Ze względu na jej piękno nie musimy, wzywając naszych synów do heroizmu, przywoływać ani Grecji, ani Rzymu, gdyż Prat był całą Spartą. Jest trzeźwa i prosta niczym klasyczny marmur: wojna o Niepodległość, ciężka ale zwycięska; okres organizacji, krótszy niż w jakimkolwiek kraju Ameryki; Wojna o Pacyfik, której nie chcieliśmy odpowiadając jedynie na nierówne i okrutne wyzwanie. Należy podkreślić sprawiedliwość naszych wojen aby uniknąć często wysuwanych oskarżeń o bycie narodem militarystycznym. Aż zbyt dobrze wiemy, że szpada jest bronią ostateczną po którą sięga się w celu obrony prawa; wiemy i nigdy nie zapomnimy, że horror starcia zbrojnego sam się usprawiedliwia i jest nakazem sprawiedliwości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Plutarch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: ''Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:06, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Fryderyk II Wielki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Spodziewaliśmy się, że na mocy ponawianego upomnienia i zamianowania po szkołach na Górnym Śląsku nauczycieli władających językiem niemieckim i polskim, a uzdolnionych do nauczania języka niemieckiego, nauka tego języka rozszerzy się i rozpowszechni, tymczasem ku naszemu wielkiemu niezadowoleniu stwierdzamy, że mimo to nauka języka niemieckiego i jego rozpowszechnienie napotyka na wiele przeszkód (...) dziedzice nie zwracają uwagi na to, ażeby rodzice i mieszkańcy pomiędzy sobą językiem tym posługiwali i dzieci swoje do używania tego zniewalali; zdarza się nawet, że dziedzice sprzeciwiają się raczej zaprowadzeniu języka niemieckiego, w miejsce skażonego i zepsutego języka krajowego, i wcale go nie popierają. Zaledwie wiarę dać możemy temu, ażeby dziedzice i osoby, którym przecież zależeć powinno na uchylaniu stanu nieokrzesanego i ciemnoty i na usuwaniu zepsutego krajowego języka polskiego (przez co się owa okolica przedstawia niekorzystnie), sprzeciwiać się mogły rozpowszechnianiu języka niemieckiego jako jednego z głównych środków cywilizacji tamtejszych mieszkańców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:48, 23 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Sławomir Mrożek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:26, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Tukidydes]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Nie powodujcie się niewczesnym uczuciem honoru, które w niebezpieczeństwach jawnych i grożących hańbą wielu doprowadziło do zguby. Na ogół bowiem ludzie dają się zwieść słowu „hańba” i chociaż widzą, do czego ich to prowadzi, ulegają sile tego wyrazu, rzucając się dobrowolnie w otchłań niepowetowanych nieszczęść i ściągając na swą głowę z braku rozwagi jeszcze większą hańbę. Lecz wy unikniecie tego, jeśli poweźmiecie słuszną decyzję i jeśli uznacie, że nie jest hańbą ustąpić przed najpotężniejszym państwem, które stawia wam umiarkowane warunki. Chcemy, żebyście się stali naszymi sprzymierzeńcami i zachowując swe terytorium, płacili nam daninę. Mając więc wolny wybór między wojną a bezpieczeństwem, nie wybierajcie zła pod wpływem fałszywej ambicji. Najlepiej może postępują ci, którzy równym sobie nie ustępują, dla silniejszych zachowują szacunek, wobec słabszych umiar. (…) Pamiętajcie, że podejmujecie decyzję w sprawie ojczyzny, którą macie tylko jedną i której los zależeć będzie od tej jednej decyzji, dobrej lub złej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:13, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Star Trek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1089 znaków: '''''Forrest''': Dziewięćdziesiąt lat temu Zefram Cochrane wyruszył w swój legendarny lot. Przyciągnął uwagę naszych nowych przyjaciół – Wolkan, dzięki czemu zrozumieliśmy, że nie jesteśmy w galaktyce sami. Dzisiaj wykonamy kolejny krok. Przez niemal sto lat jedynie brodziliśmy w oceanie kosmosu. Nadszedł wreszcie czas, by zacząć w nim pływać. Osiągnięcie prędkości warp pięć byłoby niemożliwe bez ludzi takich, jak Zefram Cochrane czy Henry Archer, który tak ciężko pracował nad tym napędem. Wydaje się więc właściwe, że to syn Henry’ego – Jonathan Archer dowodzić będzie pierwszym okrętem używającym takiego napędu.<br />'''Publiczność''': (brawa)<br />'''Forrest''': Lepsze od cytatu będą własne słowa Cochrane’a sprzed trzydziestu dwóch lat.<br />'''Cochrane''': W tym miejscu powstanie potężny silnik. Pozwoli on nam na podróżowanie sto razy szybciej, niż obecnie. W zasięgu ręki znajdą się tysiące zamieszkanych planet. Będzie nam dane badać te nowe, obce światy oraz szukać nowych form życia i cywilizacji. Pozwoli nam on śmiało kroczyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:34, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ''ubliża'' – słyszysz! – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę! To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. Rozumiesz chyba mnie. Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa. Ostatnią moją ideą (…) jest konieczność wytworzenia w każdej partii, a tym bardziej naszej <nowiki>[</nowiki>PPS-Frakcja Rewolucyjna<nowiki>]</nowiki>, funkcji siły fizycznej, funkcji, że użyję tak nieznośnego dla uszu „humanitarystów” określenia (histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku) funkcji „przemocy brutalnej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Piłsudski już pod koniec lipca 1920 r.planował powstrzymanie bolszewików na linii Bugu i uderzenie na ich tyły od południa – z rejonu Kowla. Zapowiedź takiej „akcji w większym stylu” zawierał rozkaz Naczelnego Dowództwa nr 7945/III wydany 27 lipca. 29 lipca 1920 r. szef Oddziału Operacyjnego płk. Julian Stachiewicz przekazał gen. Sikorskiemu, dowódcy broniącej Brześcia Grupy „Polesie”, wytyczne do bitwy nad Bugiem. 30 lipca Piłsudski przesłał Sikorskiemu pytanie, na jak długą obronę Brześcia może liczyć. Generał zapewnił, że może ona potrwać do dziesięciu dni. Ufając tej obietnicy, Piłsudski wyciągnął na północ oddziały walczące z Budionnym pod Brodami, w tym czasie jednak Brześć upadł w nocy z 1 na 2 sierpnia, w dużym stopniu z winy Sikorskiego. Opuścił on wcześniej twierdzę, jadąc na spotkanie z Hallerem i wrócił zbyt późno, by uratować sytuację. Schemat bitwy nad Bugiem Piłsudski powtórzył nad Wisłą. Rolę Brześcia przejęła Warszawa, uderzenie na tyły Rosjan wyruszyło nie z Kowla, lecz znad Wieprza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Piłsudski miał podobno w listopadzie 1920 roku wypowiedzieć zdanie, że „Polska na razie nie jest jeszcze niepodległa. Wszystko to, co zostało zrobione, to tylko torowanie drogi prowadzącej do niepodległości. Polska nie może być naprawdę niepodległa między dwoma kolosami… Dopóki liczne narody pozostaną w jarzmie rosyjskim, dopóty nie możemy patrzeć w przyszłość ze spokojem”. Sądzę, że jest to przekaz niezupełnie dokładny. Piłsudski mówił zapewne o niezależności a nie o niepodległości. Uważał, że Polska zależy zbytnio od okoliczności od niej niezależnych. Wiedział doskonale, że nikt nie dyktuje jej decyzji, a więc że jest niepodległa. Nosił się natomiast z bardzo poważnymi obawami, czy zdoła ona swą niepodległość utrzymać i ciągle się zastanawiał, jak byt jej zabezpieczyć. Polska zawarła wprawdzie dwa sojusze obronne w roku 1921 i to jeszcze przed pokojem ryskim: w lutym z Francją i na początku marca z Rumunią. Pierwszy z nich odnosił się jednak tylko do wypadku agresji niemieckiej, drugi – rosyjskiej i żaden nie stanowił dostatecznego zabezpieczenia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Wolność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Wszędzie tam, gdzie panuje sprawiedliwość, jest i wolność, lecz tam, gdzie panuje wolność, nie zawsze jest też sprawiedliwość. Może istnieć wolność bez sprawiedliwości i jest to podstawowa przyczyna wojen w dzisiejszym świecie: ludzie pragną być wolni od dyscypliny, a w szczególności chcą być wolni od wszelkiej zależności od Sprawiedliwości Bożej. Jest rzeczą faktycznie interesującą, że nasz Pan nigdy nie pochwalił tych, którzy poszukiwali wolności bez sprawiedliwości. Nigdy nie powiedział On: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną wolności”, lecz: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości” oraz „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”. Przestańmy zatem, w imię Boga, mówić o wolności, dopóki nie zdecydujemy, dlaczego chcemy być wolni; gdy cały świat szaleje na punkcie wolności – my rozwińmy flagę sprawiedliwości, a wtedy będziemy wolni. „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:01, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Lech Kaczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1048 znaków: ''Stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Możecie państwo zapytać – dlaczego? Dlaczego tu w świętym miejscu w Warszawie ma stanąć pomnik akurat tego prezydenta? Czy dlatego, że zginął w Smoleńsku? Nie. Dlatego, że przez całe swoje życie, w którym ogromną część obejmowała aktywność w sferze publicznej był w tym nurcie, tworzył ten nurt, który miał największe znaczenie. Który budował najpierw drogę do wyzwolenia ojczyzny, a następnie, gdy ta wyzwolona okazała się nie taka, jaką chcieliśmy, do tego by się zmieniła. Począwszy od Wolnych Związków Zawodowych, które były przed 1980 rokiem zaczynem Solidarności, poprzez Solidarność, w której pełnił różne funkcje, aż do funkcji I zastępcy przewodniczącego, głównie w podziemiu, poprzez działalność publiczną już po 1989 roku budował ten nurt polskiego życia, który już trzykrotnie podejmował próby wielkiej dobrej zmiany. Najpierw był to rząd Jana Olszewskiego. Ten rząd nie powstałby bez Porozumienia Centrum, a PC nie powstałoby bez Lecha Kaczyńskiego, bez jego pozycji w Solidarności, bez jego wsparcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:37, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Hamlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia<br >wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką<br >żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery<br >łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś<br >nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś<br >Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało<br >i masz spokój <br >Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie<br >wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych<br >lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania<br >z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle<br >z widokiem na mrowisko i tarczę zegara<br >Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji<br >i dekret w sprawie prostytutek i żebraków<br >muszę także obmyślić lepszy system więzień<br >gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem<br >Odchodzę do moich spraw <br >Dziś w nocy urodzi się gwiazda Hamlet <br >Nigdy się nie spotkamy<br >to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii<br >Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach<br >a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:36, 25 lis 2025 (CET) * Na stronie [[José Saramago]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami – ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1090 znaków: ''Tytoń zaczadza, a alkohol spala powoli najlepsze czasem mózgi. Są tacy, co mówią: „Palę i piję, nic mi to nie szkodzi i doskonale się czuję” – oczywiście do czasu. Całe masy drobnych niedomagań psychofizycznych kumulują się powoli, ażeby potem nagle wybuchnąć w postaci zupełnie określonej choroby psychicznej lub fizycznej. Ale pomyśl, o osobniku nieszczęsny, jak byś świetnie się czuł, gdybyś tego wcale nie robił, jeśli organizm twój jest tak silny, że nawet przy ciągłym zatruwaniu go może jeszcze znośnie funkcjonować. Jakim byś był, gdybyś tego nie robił, nie dowiesz się nigdy. Szkody tej niepodobna zmierzyć i ocenić. Wiedzą o niej trochę ci, którzy przestawali i zaczynali znowu. Cóż bym ja dał, żeby odwrócić te dwadzieścia osiem lat palenia, i to z przerwami. A dziś, kiedy mi to szkodzi stokroć więcej niż wtedy, gdy miałem lat osiemnaście, jest mi również stokroć trudniej rzucić wstrętny nałóg niż za „dobrych dawnych czasów”. A cóż musi się dziać z prawdziwymi alkoholikami i kokainistami, do jakich zaliczyć się mimo wielkiej chęci moich „wrogów” nie mogę – strach pomyśleć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Epiktet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Gdzie jest postęp? Jeśli ktokolwiek z was, wyrzekając się zewnętrzności, zwróci się ku swej woli, by ją ćwiczyć i doskonalić przez pracę oraz by uczynić ją zgodną z naturą, wzniosłą, wolną, niepodległą, niepohamowaną, wierną i skromną; jeśli nauczy się, że ten, kto pragnie lub unika rzeczy nieosiągalnych, nie jest ani wierny, ani wolny, lecz z konieczności musi poddać się ich żywiołowi i (...) ulec innym, którzy mają moc dostarczenia tego, czego pragnie lub zapobieżenia temu, czego chce uniknąć; (...) kiedy wstanie rano i jeśli przestrzega powyższych reguł, utrzymuje czystość i jada skromnie; podobnie, jeśli w każdej sprawie, która się pojawia, wypracowuje swoje główne zasady, jak biegacz, co skupia się na biegu – to jest to mężczyzna, który prawdziwie się rozwija i który nie poszukuje na darmo. Jeśli jednak skupi się na czytaniu książek, tylko w tym pracuje i podróżuje tylko po to, powiem mu, by wracał bezzwłocznie do domu i nie zaniedbywał swych obowiązków, gdyż to, czego szuka, jest niczym, a czymś jest coś zupełnie innego – badać, jak można uwolnić się od narzekań i jęków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:16, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Węzeł gordyjski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''(…) Kiedy Aleksander zawładnął miastem, wszedł do świątyni Jowisza. Tam zauważył wóz, na którym podobno jeździł Gordios, ojciec Midasa; wóz ten niczym się nie różnił od pospolitych i powszechnie używanych w tym kraju. Zwracał jedynie uwagę sam zaprzęg, w którym rzemienie były splątane i powiązane w taki sposób, że węzeł był ukryty. Mieszkańcy miasta mówili o istnieniu przepowiedni głoszącej, że ten, kto rozwiąże trudny do rozplątania węzeł, będzie panem Azji. Aleksander zapałał chęcią spełnienia tej wyroczni. Tłum Frygów i Macedończyków otoczył króla: Frygowie w napięciu, pełni oczekiwania, Macedończycy – poruszeni lekkomyślnością zawsze pewnego siebie króla. Gdy Aleksander przystąpił do rozwiązywania splotu rzemieni tak zagmatwanego, że nie można było ani dostrzec, ani nawet domyślić się, gdzie szukać jego początku czy końca, zaniepokoili się, by daremne usiłowania nie zmieniły się w złą wróżbę. Król jednak nie mocował się długo z węzłem. „Nieważne – powiedział – w jaki sposób się to rozplącze” – i mieczem przeciął wszystkie rzemienie. Albo zadrwił z wyroczni, albo ją w ten sposób wypełnił.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:22, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Poniatowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Odebrałem pismo WPana Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć i czyli mam na nie odpowiedzieć? Lecz człowiek poczciwy nie ukrywa swych myśli – wzgarda dla podłych jest jego prawidłem! Tak i ja dziś z WPanem postępuję. Jako żołnierz przysięgły, honor kochający i powinności swojej zadosyć czyniący, nie znam innej władzy jak władzę, którą naród cały ustanowił, żadnego innego prawa jak rozkaz Króla i P. Komisyi Wojskowej, żadnego innego obowiązku jak żyć z ukochaną ojczyzną lub za nią umierać. Jako obywatel nie mogę słuchać rady WPana, która pod pozorem wolności, upstrzona licznemi bajkami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny! To są moje sentymenta i wszystkich podkomendnych moich, zacząwszy od prostego żołnierza. Proszę więc WPana zaniechać odtąd niepotrzebnych pism, które nikogo omamić nie potrafią i być przekonanym: że ojczyzna jest naszym Bogiem, że zbrojny obcy żołnierz na gruncie polskim znajdujący się, nie sprzymierzony, nie może nam przynosić przyjaźni i że takowego żołnierz Rzeczpospolitej szukać będzie albo zwyciężyć albo umrzeć ze sławą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:13, 26 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Thomas Merton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka – produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Oleksy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Sławomir Miller (przyrodni brat Leszka Millera – red.) działał samodzielnie korupcyjnie. Bo do mnie po wyborach poprzednich przyszło dwóch facetów których przyprowadził (Mieczysław – red.) Gawor, szef BOR-u, prosząc mnie żebym ich wysłuchał, bo nikt w SLD nie chce ich wysłuchać. I oni mi przedstawili i oni proszą tylko, żeby potwierdzić, że 200 tys. dol. dotarło do pana Leszka Millera. Bo pan Sławomir Miller z dwoma BOR-owcami, którzy zostali wyrzuceni z BOR-u przez Gawora, wzięli 200 tys. dol. „A dlaczego panowie pytacie?” „A dlatego, że pan Sławomir Miller wziął sobie z tego 50 tys. dla siebie i powiedział nam to”. Poszedłem do (Edwarda – red.) Kuczery (skarbnika SLD – red), mówię: Panowie, jest taki wątek, powiedz to Leszkowi, że chodzą tacy faceci, którzy twierdzą, że dali. (On na to): „A ja nie chcę o tym słyszeć, idź do Leszka”. Ja stwierdziłem, że mam to w dupie. Co ja będę do Leszka chodził, jak Kuczera kasę wyborczą trzyma. I zostawiłem ten temat. Ale oni biznesmeni, którzy mieli dać 200 tys. mówią nam: Chodzi tylko o to, czy nie zmarnowały się pieniądze. Bo były dawane na kampanię.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:42, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Kościuszko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Pozwól mnie, moja Siostro, uściskać Ciebie (...) życzyłbym, abyś wiedziała moją wolę, że zapisuję Tobie dziedzictwem Siechnowicze, a ty albo jednemu z synów swoich, albo wszystkim (zapisać) masz prawo pod warunkiem jednak: aby Zuzannę i Faustyna aż do śmierci z wygodą wszelką zachować; ażeby gospodarze w całej wsi z każdego domu nie robili jak tylko dwa dni męskiej pańszczyzny, zaś kobiecej wcale nie. Żeby w inszym kraju, gdzieby mógł rząd zabezpieczyć wolę moją, zapewniebym wolnymi ich uczynił, ale w tym (w Polsce) potrzeba to zrobić, co można pewnie, ażeby ulżyć ludzkości cokolwiek i pamiętać zawsze, że w naturze wszyscy równi jesteśmy, że bogactwa i wiadomość czynią tylko różnicę; że powinniśmy mieć wzgląd na ubogich i oświecać niewiadomość, prowadząc do dobrych obyczajów. (...) Zuzannę uściskaj ode mnie; dziękuję jej za oświadczoną dla mnie przyjaźń. Faustynowi się kłaniam i Stanisławowi, twemu synowi. Niech dzieciom dobrą da edukacyę republikancką z cnotami: sprawiedliwości, uczciwości i honoru.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:55, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1223 znaków: ''Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami.<br />Nie mam domu: Świadomość czynię swym domem.<br />Nie mam życia i śmierci: rytm oddechu czynię swym życiem i śmiercią.<br />Nie mam boskiej mocy: uczciwość czynie swą boską mocą.<br />Nie mam żadnych środków: zrozumienie czynię swymi środkami.<br />Nie mam żadnych magicznych sekretów: charakter czynię swym magicznym sekretem.<br />Nie mam ciała: wytrzymałość czynię swym ciałem.<br />Nie mam oczu: światło błyskawic czynię swymi oczami.<br />Nie mam uszu: wrażliwość czynię swymi uszami.<br />Nie mam członków: refleks czynię swymi członkami.<br />Nie mam strategii: „nieprzyćmiona myśl” to moja strategia.<br />Nie mam planu: „nie przegapić sposobności” to mój plan.<br />Nie mam cudów: „odpowiednie działanie” to moje cuda.<br />Nie mam zasad: przystosowywanie się do wszelkich okoliczności to moje zasady.<br />Nie mam taktyki: pustkę i pełnię czynię swą taktyką.<br />Nie mam talentów: sprawny umysł czynię mym talentem.<br />Nie mam przyjaciół: własny umysł czynię swym przyjacielem.<br />Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem.<br />Nie mam zbroi: życzliwość i prawość czynię swym pancerzem.<br />Nie mam zamku: stały umysł czynię swą twierdzą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:39, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Mel Gibson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Potrzebowałem odpoczynku. Czułem się wypalony, miałem wrażenie, że kiszę się we własnym sosie. Nie miałem pojęcia, co zrobić ze swoją karierą. I nagle przypomniałem sobie mojego dawnego nauczyciela aktorstwa. To był taki stary, siwowłosy mędrzec, który zawsze kojarzył mi się trochę z postaciami z bajek. Wyobrażałem go sobie jako czarodzieja, który wita podróżnych na leśnej drodze i mówi: „Jeśli poczęstujesz mnie chlebem, spełnię twoje trzy życzenia”. Udzielał nam wskazówek, które w tamtych czasach wydawały się proste i oczywiste, ale dopiero kiedy człowiek znalazł się na pewnym etapie życia, rozumiał, że kryła się w nich mądrość. Jedna z jego rad brzmiała: „Nie można przez cały czas zajmować się tym samym i nie popaść w rutynę. Jeśli nie chcesz stracić artystycznej formy, to raz na jakiś czas musisz zrobić sobie przerwę. Dzięki temu będziesz w stanie dokonywać lepszych wyborów w przyszłości”. I rzeczywiście, miał rację. Uważam, że decyzja o kilkuletnim urlopie była słuszna. Z tym większą przyjemnością wróciłem do aktorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:34, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Pierre-Joseph Proudhon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:14, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jerome K. Jerome]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''A przecież noc niesie ukojenie i dodaje nam sił. W obliczu jej ogromu nasze codzienne zmartwienia pierzchają jakby zawstydzone swą małością. Dzień pełen był niepokoju i troski, serca wezbrały goryczą i gniewem, świat ukazał nam swe okrutne i niesprawiedliwe oblicze. Nadchodzi Noc i niczym najtkliwsza matka kładzie nam na głowie swą delikatną rękę, odwraca do siebie naszą zapłakaną twarzyczkę, uśmiecha się i chociaż nic nie mówi, wiemy, co chciałaby powiedzieć, tulimy rozpalony policzek do jej łona – i ból przechodzi.<br />Czasem cierpimy tak dotkliwie, że stoimy przed nią w milczeniu, bo mowa ludzka nie jest zdolna wyrazić naszego bólu i tylko jęk wyrywa nam się z piersi. Serce Nocy pełne jest litości. Nie mogąc ulżyć mękom, które nas dręczą, Noc bierze naszą dłoń w swe ręce, świat maleje pod nami i niknie w oddali, na czarnych skrzydłach Nocy wznosimy się na chwilę tak wysoko, że obcujemy z potężniejszą od niej Istotą. W cudownym blasku światła wiekuistego całe życie ludzkie leży przed nami jak otwarta książka. Wiemy już, że Ból i Męka są tylko aniołami Boga.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:55, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Ludwig von Mises]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1186 znaków: ''Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu ''Betriebsfuehrer'' (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (''Reichswirtschaftsministerium''), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, ''Zwangswirtschaft'' (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:56, 27 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1317 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (…) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''W związku z tym, że agresja Izraela na kraje arabskie spotkała się z aplauzem w syjonistycznych środowiskach Żydów – obywateli polskich, którzy nawet z tej okazji urządzali libacje, pragnę oświadczyć, co następuje: nie czyniliśmy i nie czynimy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeżeli tego pragnęli. Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę – Polskę Ludową. Podziela to olbrzymia większość obywateli polskich narodowości żydowskiej i służy wiernie naszemu krajowi. Władze państwowe traktują jednakowo wszystkich obywateli Polski Ludowej bez względu na ich narodowość. Każdy obywatel naszego kraju korzysta z równych praw i obowiązków i na każdym ciążą jednakowe obywatelskie obowiązki wobec Polski Ludowej. Ale nie chcemy, aby w naszym kraju powstała piąta kolumna. Nie możemy pozostać obojętni wobec ludzi, którzy w obliczu zagrożenia pokoju światowego, a więc również bezpieczeństwa Polski i pokojowej pracy naszego narodu polskiego, opowiadają się za agresorem, za burzycielami pokoju i za imperializmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1286 znaków: ''Pragnę z przykrością poinformować Komitet Centralny, że towarzysz Władysław Gomułka poważnie zachorował i dlatego nie ma go również na naszym plenum, tak jak również nie było go wczoraj na posiedzeniu Biura Politycznego. Wszyscy, którzy znamy towarzysza Gomułkę wiemy, że to nie jest człowiek, który ulega chorobom dyplomatycznym nawet w najcięższych sytuacjach. (…) Towarzysz Gomułka powiedział nam, że składa rezygnację ze stanowiska I sekretarza KC ze względu na przewidywany długotrwały przebieg choroby, a także przewidywaną potem trudność pracy na pełnych obrotach. W związku z tym Biuro Polityczne występuje jednomyślnie z propozycją wybrania na I sekretarza KC PZPR towarzysza Edwarda Gierka. Ten wniosek chciałbym w tym wypadku od razu poddać pod głosowanie. Proponuję przyjąć do wiadomości rezygnację towarzysza Władysława Gomułki z funkcji I sekretarza KC PZPR. Kto jest za tym wnioskiem? Dziękuję. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Proponuję poddać pod głosowanie sprawę wyboru towarzysza Edwarda Gierka na na I sekretarza KC PZPR. Kto jest za wyborem towarzysza Edwarda Gierka na I sekretarza KC proszę podnieść rękę. Kto jest przeciw, kto się wstrzymał? Stwierdza, że towarzysz Edward Gierek został jednogłośnie wybranym I sekretarzem KC PZPR i oddaję mu przewodnictwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Guzik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Kiedy wychodziłam za niego za mąż, doprawdy, kochałam tylko jego. A teraz on wymaga, żebym kochała także jego guziki, oczywiście te oderwane! I dolegliwości dwunastnicy! I drugie śniadania, o których szykowaniu zawsze zapominam zupełnie niechcący! Wczoraj przyszedł do mnie z guzikiem od marynarki. Guzik miał w ręku, rozumiesz? I ja mu powiedziałam, żeby poszedł do babuni. Piotr się wściekł. Mówi, że on nie ożenił się z babunią, tylko ze mną! Że to chyba rzeczywiście była pomyłka, bo babunia bardziej dba o niego niż ja! Że on też ma ambicję, i nie będzie latał z byle guzikiem do babuni wtedy, kiedy ja mogłabym przyszyć ten guzik bez żadnego gadania! Najgorsze jest to, że Piotr ma rację. Kiedy się wychodzi za mąż, trzeba kochać guziki swego męża i jego dwunastnicę. Z całą pewnością – trzeba! I ja na pewno kochałabym to wszystko w Piotrze, gdybym nie pokręciła zaraz na początku. A ja pokręciłam, bo jak się ma dziewiętnaście lat, to człowiek nie myśli o guzikach i dwunastnicy, bo wcale nie wie, że to się mieści pod jednym słowem – miłość.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Jonathan Carroll]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. szczęściarze, zadowoleni ze swego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub powywracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które pod nimi spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy niechętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:32, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Roland E. Philipps]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Chciałbym zawsze jak najgoręcej zalecić system zastępowy, to znaczy prowadzenie pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostawałaby pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy. Zastosowanie tego systemu jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia. System zastępowy można zastosować i wyzyskać w mniejszym lub większym stopniu; lecz istota rzeczy polega na pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostaje pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy, a takie właśnie grupki, powstałe samorzutnie, należy organizować jako zastępy skautowe. (...) Mamy więc zastęp złożony z sześciu, siedmiu lub ośmiu chłopców. Ponieważ ma on być jednostką w pracy, w zabawie, w organizacji drużyny, w obozie i przy spełnianiu dobrych uczynków, więc trzeba koniecznie postawić na jego czele odpowiednio uzdolnionego skauta. Słowa „odpowiednio uzdolniony” nie znaczą, że musi on nadawać się do prowadzenia zastępu. Zalety kwalifikujące na dowódcę są częściowo wrodzone, częściowo nabyte...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:54, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Paweł VI]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1161 znaków: ''Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić, nie wolno nią dowolnie kierować; wiara jest darem, należy jej strzec i nią żyć. Inne rozumowanie może nas doprowadzić do naruszenia wspólnoty kościelnej. (…) Kościół zawsze jest jeden, wspólny, hierarchiczny i jednomyślny. Takim właśnie uczynił go Chrystus, a tradycja apostolska przyczyniła się do jego rozwoju: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym – powiedział Chrystus – wy latoroślami”. Nie zapomnimy nigdy tego zadziwiającego obrazu ewangelicznego. Gałęzie krzewu winnego muszą być podcinane; gdy bowiem odetniemy gałęzie nie przynoszące owocu, inne będą obficiej owocować. Nowość dla samej nowości nie może znaleźć usprawiedliwienia, zwłaszcza gdy poczynimy ustępstwa na rzecz charakterystycznych pokus naszych czasów skłonnych do całkowitego obalenia tradycji, historii i doświadczenia, poprzez które otrzymaliśmy Dobrą Nowinę i dzięki którym istnieje dziś Kościół. Może niektórzy chcieliby zapomnieć o przejętej od przodków spuściźnie, a wychodząc od punktu zerowego, stworzyć na swój sposób Kościół zupełnie nowy i dostosowany do własnych upodobań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Zło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 28 lis 2025 (CET) * Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1006 znaków: ''Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła nie zauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''W ''Kazaniach'' św. Antoni mówi o modlitwie jako związku miłosnym, w którym człowiek pragnie ze słodyczą rozmawiać z Panem, a to rodzi niewymowną radość, która łagodnie ogarnia modlącą się duszę. Antoni przypomina nam, że do modlitwy potrzebna jest cisza, której nie należy utożsamiać z odcięciem się od zewnętrznych hałasów, lecz stanowi wewnętrzne doświadczenie, w którym przez usunięcie tego, co rodzą troski duszy i co rozprasza, dąży się do uzyskania ciszy w samej duszy. Zgodnie z nauczaniem tego wybitnego doktora franciszkańskiego, na modlitwę składają się cztery nieodzowne postawy, które łacina Antoniego definiuje w następujący sposób: obsecratio, oratio, postulatio, gratiarum actio. Można by je przetłumaczyć następująco: ufne otwarcie serca przed Bogiem, to pierwszy krok – nie wystarczy po prostu pojąć Słowo, ale w modlitwie trzeba otworzyć serce na obecność Boga; następnie powinienem rozmawiać z Nim serdecznie, dostrzegając Jego obecność we mnie; a następnie – co jest rzeczą bardzo naturalną – należy przedstawić Mu nasze potrzeby; w końcu wielbić Go i Mu dziękować.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Nauczyciel]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''Szanuj, synu i kochaj nauczyciela swego. Kochaj go, bo twój ojciec kocha go i szanuje; bo życie jego poświęcone jest dobru setek dzieci, które kiedyś zapomną o nim; kochaj go, bo on rozwija i oświeca twój rozum, bo on kształci duszę twoją. Kochaj go, bo gdy zostaniesz człowiekiem, a nas już nie będzie na świecie, ani mnie, ani jego, obraz jego często ci przed oczami stanie przy moim obrazie, a wtedy spostrzeżesz ten wyraz bólu i znużenia w jego szlachetnym obliczu, na które dziś nie zważasz, i przypomnisz je sobie tak żywo, że nawet po trzydziestu latach jeszcze zabolą. A wtedy uczujesz żal i wstyd, żeś go nie kochał, żeś się źle zachowywał względem niego. (…) Kochaj go więc tak, jakbyś brata mego kochał; kochaj go zarówno czy cię pochwali, czy zgani; czy jest sprawiedliwy, czy ci się niesprawiedliwym wydaje; kochaj go, gdy jest pobłażliwy i wesół, a więcej jeszcze, gdy go smutnym widzisz. Kochaj go zawsze mój synu! I zawsze z czcią wymawiaj to słowo: nauczyciel. Ono bowiem, po słowie: Ojciec – jest najszlachetniejszą i najmilszą nazwą, jaką człowiek człowiekowi dać może.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Granica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Faktyczny charakter granic znów zaczął się zmieniać – i tu również demokracja zaczyna odgrywać nieoczywistą rolę. W latach 90. rozwój demokracji wiązał się z tym, że otwieramy świat. Dziś demokratyzacja może sprzyjać jego zamknięciu. Słyszymy coraz donośniejsze głosy tych, którzy chcą dokładnie wiedzieć: gdzie jest granica, komu wolno ją przekroczyć, kto jest przepuszczany, a kto nie. To staje się bardzo ważne, także z punktu widzenia lęku przed zależnością od świata na zewnątrz. Wcześniej sądziliśmy, że jak będziemy współzależni gospodarczo, to nikt nie będzie miał interesu w tym, żeby wszczynać wojnę. Szok tego kryzysu uświadomił nam, że jeśli pojawi się jakiś problem, to bardzo trudno na niego zareagować – właśnie dlatego, że jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani i zależni od siebie. Niemniej sądzę, że kraje takie jak Stany Zjednoczone, Chiny, Indie mogą przetrwać nawrót do jakiejś formy „suwerennej demokracji”. W Europie powrót do demokracji suwerennej oznacza koniec Unii Europejskiej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:36, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Manuela Gretkowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Nasze osiedle jest typową wylęgarnią dzieci. Mieszkają tu albo single, które lada moment się spa­rują, albo młode małżeństwa zachodzące w ciążę i kredyt. Dziewczyny są ode mnie o dziesięciolecie młod­sze, o tych kilka najważniejszych lat wrażliwsze. Po­między dzieckiem a pracą. Te niewracające do roboty, bo jej nie ma, czują się skazane na macierzyństwo. Te pracujące są rozdarte między domem a przymuso­wymi robotami w nocy, weekendami i delegacjami. Pochlipują po korytarzach wkurwione na szefów, roz­żalone na mężów. Podaję im jednorazówki na otarcie łez i czuję się w obowiązku (ni to starsza siostra, ni to macocha) coś powiedzieć: Słynny wybór między karie­rą a macierzyństwem to wymysł bezdzietnych redakto­rek pism kobiecych i chyba gwiazd Hollywoodu. Kto tu mówi o karierze? Pracuje się, żeby przeżyć kredyt. Zrobienie kariery, do której wszyscy cię namawiają, tak jak kiedyś rodzina zgromadzona wokół twego nocniczka: „No zrób, zrób wreszcie, kochanie” jest czaso­wą mantrą i też nie gwarantuje szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:03, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Astronomia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Bardzo istotne i ważne dla dalszego rozwoju nauk przyrodniczych było dokonane przez Newtona włączenie astronomii do fizyki. Pokazał on bowiem, że ruchy planet, Księżyca i komet są opisane przez to samo ogólne prawo ruchu z tymi samymi siłami powszechnego ciążenia, które obserwujemy na Ziemi. Znaczenie tego odkrycia było ogromne. Z jednej strony utwierdzało ono przekonanie o powszechności i jednolitości praw przyrody. Z drugiej strony stanowiło ono pierwszy krok w kierunku unifikacji wszystkich nauk przyrodniczych na bazie fizycznej. W każdym razie z odkrycia Newtona wynikało, że do ścisłego, ilościowego opisu i wyjaśnienia ruchów ciał niebieskich nie potrzeba żadnych odrębnych sił poza siłami czysto mechanicznymi, które występują również w zwykłych warunkach na Ziemi. W ten sposób astronomia stała się de facto częścią fizyki i obalone zostały panoszące się poprzednio różnorakie wierzenia i przesądy dotyczące pochodzenia i rodzaju sił poruszających ciała niebieskie oraz ich wpływu na losy człowieka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:13, 13 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Marcel Lefebvre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Dramat, który przeżywamy, tragedia, którą przechodzimy, polega na tym, że nasza wiara nie jest już z całą stanowczością potwierdzana i że wskutek fałszywego ekumenizmu w pewien sposób dochodzi się do tego, że wszystkie religie stawia się na jednym poziomie. (…) A to pozostaje w całkowitej sprzeczności z prawdą Kościoła. Wierzymy, że nasz Pan Jezus Chrystus jest naszym Bogiem, naszym Zbawicielem, naszym Odkupicielem; wierzymy, że tylko Kościół katolicki posiada tę prawdę. I z tego wyciągamy wnioski dla naszego osobistego życia. (…) Inne religie zostały stworzone przez ludzi, a nie przez Boga. Nasza święta i gorąco umiłowana religia natomiast pochodzi od samego Boga, od samego Jezusa Chrystusa. (…) Nie możemy ich prowadzić w błąd, mówiąc: „Wasza religia jest równie dobra jak nasza”. Byłoby to kłamstwo, byłby to egoizm, nie byłaby to prawdziwa miłość bliźniego. Jeśli pomyślimy, że wraz z tą religią otrzymaliśmy wielkie bogactwo, musimy pragnąć, aby się nim podzielić z innymi, podarować innym to bogactwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:10, 14 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Eliza Orzeszkowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Są na świecie natury ludzkie, od wszelkiej studni głębsze, w które, gdy raz kwiat ukochania wpadnie, już go żadne fale precz nie wyrzucą, i żadne żale głośno wymówioną skargą nie splamią. Serce nóż zatopiony w sobie czuć może, ale usta nie otworzą się dla wydania słowa oskarżenia, bo nad wszystkie bóle większy żal zdejmuje nad tym, na kogo paść ma to słowo. Choćby im od tego oskarżenia włos nie spadł z głowy, oni go nie wymówią; choćby im ono wysunęło z tego serca połowę tego noża, który w niem zatopiony, oni go nie wymówią i jeszcze wszelkiemi sposoby, choćby kłamstwem, z ust innych wyjmować je będą. Jakto! tę pierś oskarżać, u której głowa nasza prześniła swój złoty sen życia? Tej duszy złorzeczyć, dla której z ognia, z wody, przez drogi kamieniste, przez czyściec gorejący pragnęlibyśmy dostać i przynieść wszystkie błogosławieństwa! Na te dni i godziny wyrzekać, w których nam drzewa śpiewały, ptaki gadały, ze wszystkich zdrojów życia wody słodkie i gorące biły! Wszystko to mogło być snem, złudzeniem, marą rozwiewną, lotną błyskawicą, po której same ciemności zostały, ale winy w tem niczyjej niema, a jeśli jest czyja, to nasza raczej, stokroć raczej nasza, lecz nie tej istoty, której oskarżyć za żadną cenę przed nikim w świecie usta nasze nie chcą i nie mogą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 16 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Filozofia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Nie będę nazbyt oryginalna, jeśli przypomnę, że filozofia zrodziła się w świecie antycznym dokładnie wówczas, gdy nastąpił kryzys możliwości mitologicznego objaśniania świata; gdy mitologia nie była już w stanie dawać zadowalających odpowiedzi na pytania, które nazywamy ostatecznymi, a które dotyczą samej istoty bytu i ludzkiej egzystencji. (...) Nastąpiło to mniej więcej na przełomie szóstego i piątego wieku przed naszą erą. Szczególnie charakterystyczny z tego punktu widzenia był ruch pierwszych filozofów, których określamy mianem sofistów. Tradycyjne, mitologiczne wyobrażenia o świecie, strukturze kosmosu i miejsca człowieka w kosmosie nie były już dla nich dostatecznie wiarygodne; zaczęli więc podawać te przekonania oraz dawne wartości w wątpliwość, relatywizować je. Reakcją na ten kryzys oraz relatywizm wartości były próby „uporządkowania” świata w nowej formie oraz nowego uzasadnienia przynajmniej najważniejszych spośród tradycyjnych wartości, które to próby podejmował najpierw Sokrates, a później Platon.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:43, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''Kazali nam szczepić wietnamskie dzieci. Pojechaliśmy tam. Zaszczepiliśmy je. Przeciwko Heine. A potem wybiegł za nami stary człowiek. Płakał, nie mógł powiedzieć słowa. Wróciliśmy. Wietcong obciął ręce wszystkim zaszczepionym. Leżały tak, na kupie. Sterta małych rączek. Pamiętam, płakałem, szlochałem jak jakaś baba. Chciałem wyrwać sobie wszystkie zęby. Nie wiedziałem co robić, żeby pamiętać, żeby nigdy nie zapomnieć. I nigdy nie zapomniałem. A potem zrozumiałem. To było olśnienie, postrzał diamentową kulą między oczy. Pojąłem ich geniusz. To był geniusz. Wola, żeby coś takiego zrobić. Doskonała, prawdziwa, pełna, nieskażona i czysta. Zrozumiałem, że są od nas silniejsi, bo potrafili to znieść. Nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Walczyli całym sercem, mieli rodziny, własne dzieci, potrafili kochać. A jednak mieli siłę, siłę, żeby zrobić coś takiego. Gdybym miał 10 dywizji takich ludzi, nasze kłopoty szybko by się skończyły. Trzeba nam żołnierzy głęboko moralnych, a jednocześnie zdolnych rozbudzić w sobie pierwotny instynkt zabijania, bez uczuć, sentymentów, bez osądzania. Bo sądząc ponosimy klęskę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''Dlaczego? Dlaczego taki miły facet jak ty miałby chcieć zabić geniusza? (''podaje Willardowi wodę przez kraty'') Od razu lepiej, co? Dlaczego? Wiesz, że on naprawdę cię lubi? Lubi cię. Naprawdę cię lubi. Ale coś dla ciebie szykuje. Nie interesuje cię to? Mnie to interesuje. Bardzo mnie to interesuje. Interesuje cię to? Tam się coś dzieje, chłopie. Wiesz co, chłopie? Wiem coś, czego ty nie wiesz. Zgadza się, Jack. Ten człowiek ma czysty umysł, ale jego dusza oszalała. O, tak. On umiera, chyba. Nienawidzi tego wszystkiego. Nienawidzi! Ale ten człowiek, to… Czyta na głos poezję, prawda. I jego głos… Lubi cię, bo wciąż żyjesz. Coś dla ciebie szykuje. Nie, ja ci nie pomogę. Ty pomożesz jemu, chłopie. Pomożesz mu. Chodzi mi o to, co powiedzą, gdy jego już nie będzie. Bo on zginie, gdy to zginie, gdy to zginie, on zginie! Co oni o nim powiedzą? Co powiedzą? Że był dobrym człowiekiem? Że był mędrcem? Że miał plany? Że miał rozum? Gówno prawda, chłopie! I ja im mam to wytłumaczyć? Spójrz na mnie! Spójrz na mnie! Nie! Ty to zrobisz!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Vine Deloria, Jr.]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Wounded Knee [w 1973] było historyczną cezurą w stosunkach amerykańskich Indian i narodów zachodnioeuropejskich. Było pierwszym wygranym protestem współczesnych narodów tubylczych przeciwko zachodnioeuropejskiej interpretacji historii, bowiem Siuksowie odrzucili definicje, których amerykański system prawny używał do skrywania statusu indiańskich plemion, kreując je jedynie na nieistotny problem wewnętrzny USA. W swojej deklaracji niepodległości Siuksowie Oglala mówili światu o wolności wszystkich rdzennych ludów od tyranii zachodnioeuropejskiej myśli, wartości i interpretacji doświadczeń człowieka. Wounded Knee oznaczało, że Indianie byli zdecydowani poszukiwać swojego miejsca w świecie, że ogłosili swoje wyzwolenie – jeśli nie fizyczne, to duchowe – od przeszłości i że wkraczają oto przed światem w nową fazę istnienia, której dotąd im odmawiano. Widok, jak małe indiańskie plemię usiłuje zrzucić więzy kolonializmu i stać się wolnym narodem fascynował europejskich dziennikarzy, którzy odwiedzali USA i przybywali do Wounded Knee.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:19, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Hermann Göring]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Wróciłam do domu mocno przygnębiona. Na dobitek dowiedziałam się od Jacka, że będzie ogromnie teraz zajęty. Do Polski przyjeżdża marszałek Goring. Ma zabawić w Warszawie parę dni, a później udaje się na polowanie do Białowieży. Będziemy na raucie w ministerstwie i na przyjęciu w ambasadzie niemieckiej. Ciekawa jestem, czy Goring mnie pozna. Gdy w zeszłym roku poznałam go w Berlinie, bardzo długo ze mną rozmawiał i był nad wyraz ujmujący. Do ambasady muszę się gładko uczesać. Oni tam lubią, by kobiety wyglądały jak najskromniej. Jacek, zdaje się, będzie musiał pojechać do Białowieży. Wyczuwam z półsłówek Jacka, że ta wizyta Goringa jest ogromnie ważna. Chodzi podobno o Austrię, byśmy nie przeszkadzali jej połączyć się z Niemcami. Wtedy Niemcy nie będą nam przeszkadzały w posunięciach nad Bałtykiem. (…) W umiejętny sposób starałam się przekonać Jacka, by korzystając z obecności Goringa podsunął mu myśl, by w zamian za nasze desinteressement co do Anschlussu raczej dali nam dostęp do Morza Czarnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:23, 17 gru 2025 (CET) * Na stronie [[Józef Maria Bocheński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1504 znaków: ''Otóż moim zdaniem ten antysemityzm ma dwie różne przyczyny, albo jeśli ktoś woli, istnieją dwa rodzaje antysemityzmu i antysemitów. Jeden ma charakter ludowy, odruchowy i w gruncie rzeczy gospodarczy. Mechanizm powstania tego antysemityzmu znakomicie opisał w rzeczy o sprawie żydowskiej Karol Marks. Ten antysemityzm jest skutkiem utożsamiania Żydów z wyzyskiwaczem. W Polsce rzecz przedstawia się tak, że głównym wyzyskiwaczem chłopa był szlachcic polski, ale ten był zwykle chroniony przez feudalną ideologię (bunt Szeli jest wyjątkiem w tej dziedzinie). Nienawiść skupiała się więc na wyzyskiwaczu numer dwa, na karczmarzu Żydzie i to tym łatwiej, że był on człowiekiem pod wieloma względami obcym. To był jeden rodzaj antysemityzmu.<br />Ale w Polsce, jak i gdzie indziej, mieliśmy także inny rodzaj, intelektualny. Podczas gdy pierwszy typ był rozpowszechniony w ludzie, drugi był wytworem inteligencji i miał w niej najwięcej zwolenników. Tym antysemitom nie chodziło o sprawy gospodarcze, ale o kulturalne. Stwierdzali, że Żydzi byli przedstawicielami obcej wiary i kultury, i że jako tacy działali rozkładowo na naszą kulturę narodową, podkopywali wiarę, moralność, wierność ideałom narodowym i tak dalej. A że mieli ogromny wpływ na prasę i piśmiennictwo, stanowili poważne zagrożenie samego istnienia narodu polskiego. Dodajmy że w przytłaczającej większości nie utożsamiali się z Polską, w tych trudnych walkach pozostawali „neutralni”. Jeśli chodzi o mnie odrzucam obie wersje antysemityzmu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wegetarianizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1081 znaków: ''Czy naprawdę pytasz, jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej, przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:24, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1236 znaków: ''Bezpośrednią siłą społeczną, która zadecydowała o przekształceniu rewolucji socjalistycznej w burżuazyjną kontrrewolucję była potężna uprzywilejowana warstwa zarządzająca. Swoje egoistyczne interesy realizowała ona kosztem mas pracujących i zahamowania rewolucji socjalistycznej. (…) W Polsce uprzywilejowana warstwa zarządzająca podporządkowała sobie PZPR, związki zawodowe i wszystkie inne organizacje systemu politycznego, tolerowała istnienie opozycji antysocjalistycznej i wielokrotnie korzystała z poparcia Kościoła katolickiego. W rezultacie mieliśmy do czynienia z dwoma ośrodkami antysocjalistycznej kontrrewolucji. Jeden – skupiony był wokół tzw. oficjalnej opozycji antysocjalistycznej, a drugi – usadowiony był w oficjalnych strukturach władzy politycznej. Do formalnego porozumienia obu tych ośrodków antysocjalistycznych doszło przy „okrągłym stole”, choć faktycznie współpracowano wcześniej od wielu lat. Uprzywilejowana warstwa zarządzająca, najpełniej reprezentowana przez ekipę Jaruzelskiego, przekazała jawnej kontrrewolucji władzę polityczną w 1989 roku, a obecnie doradza i sekunduje ekipom solidarnościowym w rozkradaniu majątku narodowego i ograbianiu ludzi pracy z socjalno-ekonomicznych i politycznych zdobyczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1102 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami   –   ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad. Nie można bowiem głosować na lewicę, jeśli lewica przestała istnieć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2197 znaków: ''Pozycja lewicy w Polsce (choć to, co w Polsce nazywa się lewicą, niewiele ma wspólnego np. z lewicą zachodnią) na scenie politycznej czy w mediach, jest bardzo słaba, wręcz marginalna. Nie jest to jednak efekt siły prawicy, ani słabości lewicowych organizacji czy lewicowej publicystyki. To wynik braku społecznej akceptacji w Polsce dla postulatów i idei lewicowych. Marginalna pozycja lewicy w Polsce, zważywszy na niezmiennie silną, liczącą się w czołówce, pozycję lewicy na Zachodzie, każe szukać przyczyn tej sytuacji w różnicach kulturowych między Polską i Zachodem, a nawet szerzej – między Zachodem i resztą świata, albo – „Centrum świata” i jego peryferiami. Można powiedzieć, że lewica jest produktem kultury Zachodu, powstałym w toku rozwoju tejże kultury. Tym samym marginalna obecność lewicy świadczy o „odmienności kulturowej”, a konkretnie – zapóźnienia kulturowego i cywilizacyjnego, choć oczywiście polska prawica twierdzi, że to dowodzi wyższości polskiej kultury i cywilizacji nad Zachodem, który „nie potrafił wyplenić lewackich idei ze swojego społeczeństwa”. Odwołując się do pojęcia „kultury” mam na myśli takie jej elementy, które doprowadziły do powstania lewicy na Zachodzie, jak kultura stosunków społecznych i kultura intelektualna. W wyniku rozwoju kultury i w ogóle cywilizacji Zachodu, następowało odchodzenie od tradycyjnych stosunków społecznych, opartych na hierarchii i dominacji, czy wręcz poniżania niższych warstw przez wyższe. Na Zachodzie obowiązuje po prostu zasada równości wszystkich wobec siebie nawzajem, bez względu na to, kto jaką pozycję społeczną czy zawodową zajmuje. Tymczasem w Polsce każdy kto tylko awansuje na wyższą pozycję społeczną, natychmiast zaczyna poniżać tych, którzy znajdują się od niego niżej w hierarchii (choć sam zarazem jest poniżany przez tych, co stoją wyżej od niego). To zjawisko widać szczególnie w elitach. Elita zachodnia rozumie, że przynależność do elity to wyróżnienie ze strony społeczeństwa, oznaczające zarazem zobowiązanie do pracy na rzecz społeczeństwa i służenia mu. W Polsce zaś elita żyje jakby sama dla siebie i sama się kreuje, jest hermetyczna, a próby wkroczenia do nich „ludzi z nizin” wzbudza agresję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Lewica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1009 znaków: ''To bardzo ciekawy fenomen. Osobliwy i gdzie indziej nieznany. Bo polska lewica jest inna niż zachodnia. Bardziej powściągliwa, bardziej zdystansowana, bardziej konserwatywna. Owszem, wyznaje lewicowe wartości, ale nie lubi lewicowej ostentacji. Jej wojowniczości i krzykliwości, jej maksymalizmu i optymizmu. Nie lubi też ostrego stawiania problemów. Nie lubi więc ateizmu, feminizmu, a nawet ekologii. Nie z powodu umysłowej senności, owej światopoglądowej obojętności, którą Polakom wytykał Bobrzyński. Ale z powodu specyficznego doświadczenia, które Giedroyc opisał za pomocą paradoksu. Prawicowego społeczeństwa rządzonego przez lewicową elitę. (…) Na Zachodzie każde kolejne pokolenie lewicy wyrastało z kontestacji, z buntu przeciw władzy, przeciw państwu, przeciw istniejącemu porządkowi. Każde pokolenie lewicy dojrzewało w ulicznych zadymach, w kampusowych rewoltach, w fabrycznych strajkach. To sprzyjało maksymalizmowi. Wyrazistości. Radykalizmowi. W Polsce lewica dorastała w odmiennych warunkach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:03, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Londyn]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1077 znaków: ''Po wrzaskliwym, rozgestykulowanym, trąbiącym, krzyczącym, hałaśliwym Paryżu Londyn wydawał się miastem, na które nałożono tłumik, którego dźwięki dziwnie zmoderowano. Na przestrzeni od Trafalgar Square aż do South Kensington ani razu usłyszał trąbki samochodowej, ani razu zgrzytu gwałtownie naciskanych hamulców. (…) Paweł lubił Londyn. Za jego spokój, za solidność, za ekskluzywność i zamkniętość w sobie małych mieszkalnych domków, z których każdy stanowił w tym olbrzymim mieście odrębną całość. Z powodu upału drzwi były pootwierane, lecz płócienne pasiaste portiery zasłaniające wejścia, stanowiły takie same przeszkody nie do przebycia, jak i ciężkie, rzeźbione w drzewie, staroświeckie drzwi, za którymi Anglik czuł się bardziej u siebie niż cały naród angielski na Wyspach Brytyjskich. Zewnętrzne warunki, które łączyły te domy w jedno miasto, zdawały się nieistotne, zdawały się łączyć je tylko powierzchownie, dzięki czemu Londyn przypominał potwornych rozmiarów plaster miodu, w którym każda pszczoła ma swoją własną, wyłączną komórkę, niekomunikującą się z innymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:54, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Kawa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1146 znaków: ''Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:<br />Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,<br />Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,<br />Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane<br />I z porcelany saskiej złote filiżanki,<br />Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.<br />Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:<br />W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,<br />Jest do robienia kawy osobna niewiasta,<br />Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta<br />Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,<br />I zna tajne sposoby gotowania trunku,<br />Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,<br />Zapach moki i gęstość miodowego płynu.<br />Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;<br />Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,<br />Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie<br />I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie<br />Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,<br />Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.<br /><br />Panie starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,<br />Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę<br />Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,<br />W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:39, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wikipedia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Najbardziej znana internetowa encyklopedia liberalna. Głównymi założeniami są obiektywizm i równe współdziałanie każdego zainteresowanego współtworzeniem haseł. Dzięki temu encyklopedia może się pochwalić ogromną liczbą informacji, z których większość jest bardzo rozbudowana.<br />Idea encyklopedii wolnej dla wszystkich powoduje że stanowisko profesora danej dziedziny zrównane jest ze stanowiskiem ucznia szkoły podstawowej i nie może przeważyć stanowiska 2 takich uczniów. Z kolei opinia uczestnika sekty (poddanego wszak manipulacji) jest ważniejsza niż pracownika Instytucji do spraw sekt (gdyż uczestnik ma więcej wiadomości, bo jest w środku). Takie podejście do zasad współpracy jest stanowiskiem liberalnym – a więc nie obiektywnym. Liberalizm bowiem, podobnie jak na Areopagu zrównuje wszystkie stanowiska byle by nie były teocentryczne. Dopuszczając do głosu każdego powoduje że zdanie dyletanckiej większości staje się zdaniem obowiązującym. A przecież jest oczywiste że studentów jest zawsze więcej niż profesorów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:35, 11 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Telewizja Trwam]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''Dziękuję tej Telewizji za to, że jest, za to, że nauczanie Kościoła przekazuje w naszej Ojczyźnie i poza jej granice. Wiele razy w tym Roku Jubileuszowym myśleliśmy, co by było, gdyby nam Telewizji Trwam zabrakło. Nie mielibyśmy bezpośrednich transmisji z pielgrzymki Ojca Świętego w Hiszpanii. Ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało dla takich czy innych telewizji, a nawet dla telewizji publicznej. Półtora miliona młodych, entuzjastycznych serc Europejczyków, chrześcijan widocznie bardzo niewiele znaczy dla tych, którzy decydują, czy dany fakt, wydarzenie ma być obecne w transmisji, w audycji, na ekranie. Kiedy jest to pięćdziesięciu odmieńców, jest to fakt wart rozpowszechniania i ukazania, ale te ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało, by poświęcić im uwagę (…) Dlatego dziękujemy Telewizji Trwam my wszyscy, tak jak tu jesteśmy obecni, za to, że pozwala nam śledzić działalność i nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI, tak jak to kiedyś robiła nasza polska telewizja, gdy do kraju przyjeżdżał Ojciec Święty Jan Paweł II.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:41, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Wilno]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Nieraz tam, w Magdeburgu, o Wilnie myślałem i do Wilna tęskniłem. Miłe miasto. Rzędem biegną mury, pagórki, otoczone zielenią, pieszczą mury. Mury tęsknie na pagórki spoglądają. Miłe miasto. (…) Miłe mury, co mnie dzieckiem niegdyś pieściły, co kochać wielkość prawdy nauczyły, miłe miasto z tylu, tylu przeżyciami. Miasto – symbol naszej wielkiej kultury i państwowości, ongiś potęgi. Dynastia Jagiellonów, co nad wieżyczkami Krakowa i wieżami Wilna potężnie niegdyś panowała. Wilno Stefana Batorego, co uniwersytet zakładał i mieczem nowe granice wybijał. Wielcy poeci i wieszcze, co naród pieścili słowem i w czar zakuwanymi słowami życie narodowi dawali. Nie gdzie indziej jak tu, w tej samej szkole, gdzie ja biegałem w tych murach, pięknie wołających do Boga, uczyli się jak ja kiedyś, w przeklętej rosyjskiej szkole. Wszystko piękno w mej duszy przez Wilno pieszczone. Tu pierwsze słowa miłości, tu pierwsze słowa mądrości, tu wszystko, czym dziecko i młodzieniec żył w pieszczocie z murami i w pieszczocie z pagórkami. Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:04, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1040 znaków: ''Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem. I nie tylko dlatego, że nie odpowiada ono poziomowi rozwoju naszych władz duchowych, że intelektualizm łączy się często ze słabymi zdolnościami umysłowymi i nawet nieuctwem, że estetyzmowi towarzyszy brak poczucia piękna, surowość i niewyrobienie smaku, podlegającego pierwszej lepszej sugestii, że w pierwszych szeregach ruchu etycznego idą niedojrzałe dusze, nie rozumiejące życia i jego zadań, niezdolne do konsekwentnego stosowania zasad, ale dlatego także, iż obecnemu momentowi i w dziejowym rozwoju naszego narodu najmniej odpowiada wszelka kontemplacja, wyrafinowanie duchowe, bierne filozofowanie lub pływanie w estetycznych ekstazach. My jesteśmy narodem młodym, a jeżeli idzie o świeżość duchową głównej masy społecznej – może najmłodszym w Europie. Polska upadła nie dlatego, że się jako naród zestarzała, ale dlatego, że się wykoleiła w rozwoju.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1051 znaków: ''Mąż stanu, który po wojnie światowej wprowadził swój naród między zwycięzców, wywalczył dlań Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów, rozstrzygnął na rzecz Polski sprawę wileńską, wyzwolił miliony, milionom dał miliardy, został z dalszego państwowego życia Rzplitej wykreślony. Jego hasło umiłowane – Naród Polski – wymazane z konstytucji, aby po latach wrócić na afiszu wyborczym – przywłaścicieli. Jego twór ostatni – Obóz Wielkiej Polski – rozwiązany Jego symbol – miecz Chrobrego zdzierany z piersi bojowników jako antypaństwowy. Jego przyjaciele – znieważani. Jego słowo – konfiskowane. Jego imię tępione w podręcznikach szkolnych. A wszystko to dla stłumienia tej ideologii narodowej, która jednocześnie na oczach wszystkich podnosiła Włochy i Niemcy do niebywałej potęgi…<br />To już są rzeczy, urągające wszelkim zestawieniom historycznym. Tego ani u nas kiedy indziej, ani na świecie gdzie indziej nie było. A zresztą, może mu się to należało. Pewno dał państwu za mało. Więc pochowano go za miastem wśród najuboższych – na Bródnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkałych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej. Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Parandowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''W legendach o królu Minosie jest podłoże prawdy, którą odsłoniły wykopaliska dokonane na Krecie w naszym stuleciu. Odnaleziono w Knossos labirynt, który był pałacem królewskim i przez swą rozległą kilkupiętrową, prawie nowoczesną konstrukcję mógł dawać starożytnym pojęcie jakiejś wyjątkowej zawiłości. Wszystko, co w tym pałacu odkryto – malowidła, rzeźby, naczynia ozdobne, kosztowności – świadczy o wysokiej cywilizacji. Nazwano ją od imienia Minosa minojską lub egejską, albowiem obejmowała wyspy i pobrzeża Morza Egejskiego. Twórcą jej był jakiś lud niegrecki, nieznanego pochodzenia i języka. Kiedy cywilizacja egejska stała u szczytu, Greków nie było jeszcze ani na Krecie, ani w późniejszej Grecji. Nadciągnęli oni jako barbarzyńcy z północy i nagłym wtargnięciem zburzyli kwitnące miasta władców kreteńskich, sami jednak poddali się ich kulturze, przejęli od nich pismo, które niedawno odcyfrowane, podaje nam wieść o tych odległych czasach, co dla samych Greków stały się epoką mitów i legend.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:51, 12 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Philip Roth]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Nie było silniejszego tabu w naszym środowisku ubogich Żydów o europejskich korzeniach i amerykańskich ambicjach, niż bezwzględny, niepisany zakaz rozstrzygania sporów z użyciem siły. W owych czasach przeciętny Żyd stronił zarówno od agresji, jak i od alkoholu, a wadą tego cnotliwego trybu życia była kompletna niewiedza młodzieży z mojego pokolenia o bojowej agresji, stanowiącej pierwsze prawo edukacji wszystkich innych grup etnicznych i posiadającej niewątpliwy walor praktyczny w sytuacjach, gdy nie dało się wynegocjować pokojowego rozwiązania konfliktu albo zwyczajnie uciec. Pośród kilkuset chłopców z mojej podstawówki, liczących sobie od lat pięciu do czternastu, którzy nie mieli genetycznych predyspozycji do pięściarstwa wagi lekkiej w stylu Alliego Stolza ani zadatków na zawodowych bandziorów w stylu Longy’ego Zwillmana, bójki zdarzały się z pewnością znacznie rzadziej niż we wszystkich innych szkołach przemysłowego Newark, gdzie powinności etyczne młodego człowieka miały inną zgoła definicję, a uczniowie demonstrowali bojowe usposobienie metodami, które nam były niedostępne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:27, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Antoni Kucharczyk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1095 znaków: ''Jantek z Bugaja ma głowę pełną myśli, duszę pełną wrażeń zewnętrznego świata, serce pełne miłości ziemi, ludu, słońca, zbóż i wsi. Więc śpiewa dlatego, że śpiewać potrzebuje i musi, bo pieśń jest jego życiem, jego radością w szarej dobie życia. Cieszy go pieśń i dzieli się tą radością z braćmi, wołając: „Żebyście wy, Bracia moi, wiedzieli!…” Cieszy go, bo wieś rodzinna mówi doń i mówią stare chaty i znojem żyźniony zagon roli. Cieszy go pieśń, bo: „Ma ci serce takie gorące, Żeby nim ogrzał piersi tysiące, Co dla Ojczyzny ostygły lodem”. Prawdę mówisz, Jantku z Bugaja! Masz ty i Bracia twoi serce gorące, a Bóg da, że ogrzejecie kiedyś te tysiące, „co dla Ojczyzny ostygły lodem” dzisiaj. Ogrzejecie i zbudzicie. Szczęść Ci więc Boże! Jantku z Bugaja! Choć na fujarze grywasz wierzbowej, pomnij i zawsze pamiętaj Bracie, że z tych wierzbowych Waszych fujarek, składa się chór ogromny, olbrzymi, jakiego Polska Jeszcze nie słyszała, chór przepotężny, który kiedyś, przy graniu armat, wśród znoju i potu polskiego ludu, wyśpiewa Polsce największą i najświętszą pieśń, pieśń zmartwychwstania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[Kabaret Ani Mru-Mru]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1252 znaków: '''''Szef akcji:''' I teraz uwaga. Bo to, co powiem, jest dość ważne, a jeszcze o tym nie mówiłem: otóż dziś w nocy zmienia się czas, z zimowego na letni. Więc zapamiętajcie sobie, że wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' A nie dłużej?<br />'''Szef akcji:''' Nie dłużej! Wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik I:''' No pewnie, że krócej, booo… czas się cofa.<br />'''Szef akcji:''' No co ty za bzdury zaczynasz opowiadać, no jak czas się cofa? No jak czas się cofa!? Czas się tylko zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' No to to… jak się zatrzymuje…, to dłużej.<br />'''Szef akcji:''' No właśnie nie, to jest ten paradoks: jak się zatrzymuje, to śpimy krócej.<br />'''Pomocnik I:''' A czekaj, a tam nie jest tak, że jest godzina do przodu albo do tyłu?<br />'''Szef akcji:''' No właśnie jest: godzina jest do przodu, tylko czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej. (''po chwili'') Znaczy, teoretycznie, bo wiadomo, że śpimy tyle samo, ta? (''po chwili'') To też zależy, kto się o której położy, ale (''zdenerwowany'') chodzi o to, że czas się zmienia z zimowego na letni. Godzina jest do przodu, czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej, bo się jaśniej robi później! Czy to jest takie trudne?!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:48, 14 sty 2026 (CET) * Na stronie [[William James]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 12 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kinga Dunin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Jakie trzeba mieć wyobrażenie na temat komunikacji społecznej, żeby powiedzieć, że premier „dobrze się komunikuje”? Istnieje na przykład taki staroświecki pogląd, że komunikacja polega na wzajemnej wymianie informacji i opinii. Aby ta nieznana już prawie w dzisiejszych czasach procedura mogła zaistnieć, potrzebne są dość proste techniki: trzeba nie tylko umieć mówić, ale także słuchać ze zrozumieniem i odpowiadać na pytania.<br />A jak komunikuje się premier i nie tylko on, właściwie wszyscy przedstawiciele rządzącej ferajny? – Ile kosztuje nas wojna w Iraku? – Obywatele Iraku są bardzo zadowoleni z funkcjonowania polskiej misji. – Czy zamierzacie posłuchać wezwania arcybiskupa Gocłowskiego i zrezygnować z występowania w Radiu Maryja? – Moja matka, wdowa i staruszka, nie wyobraża sobie życia bez tego radia. – Czy słyszeliście o tym, że budżet musi być wcześniej uchwalony? – Marszałek Marek Jurek od lat daje dowody swojej bezstronności. – Czy nie czujecie pewnego dyskomfortu związanego z udziałem pani Gut w Krajowej Radzie Sądownictwa? – Jestem człowiekiem wierzącym. I tak dalej, i tak dalej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:00, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Timothy Garton Ash]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Zauważyłem, jak zręcznie Wałęsa daje sobie radę z tym niesfornym zgromadzeniem. Kiedy tylko spór staje się nazbyt gwałtowny i słychać rozdrażnione głosy, przywołuje duchy Legionów Dąbrowskiego i intonuje „Jeszcze Polska…”. Spór zamiera w chwili, gdy wszyscy wstają. „Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski…” i w trakcie tej niezawodnej ''katharsis'' dach niemal unosi się w powietrze, a wszystkie niesnaski pierzchają.<br/ > „Za twoim przewodem złączym się z narodem…” – śpiewają to o Dąbrowskim, czy o Wałęsie? Czysto polska magia. Wiadomo, że wielki magik przywołał ją świadomie, by nie rzec, cynicznie. Jednak kiedy śpiewa sam ulega przemianie. Nie jest już zadziornym małym elektrykiem w niedopasowanych spodniach, sprytnym mówcą z wieloma ludzkimi słabościami, jego autorytet nie jest już oparty na umiejętności zastosowania kolokwializmu i ciętej riposty.<br/ > Stoi teraz wyprostowany, z głową przechyloną do tyłu, jak drewniana figura spod dłuta któregoś z rzeźbiarzy ziemi dobrzyńskiej, gdzie Wałęsa się urodził. Staje się wizerunkiem, nie człowiekiem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:31, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Lechoń]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1451 znaków: ''Książka Korbońskiego będzie dla mnie na pewno „książką roku” – tą, której nie mogłem znaleźć, gdy trzeba było na ten temat mówić do radia. Jeżeli Polacy polskim zwyczajem nie zbagatelizują jej – tak jak w swoim czasie ''Pamiętników Kilińskiego'', co nam nawet zarzucał Michelet – ''Pamiętniki'' Korbońskiego mogą stać się jedną z najważniejszych książek polskich – po prostu najświetniejszym i najpiękniejszym portretem Polaków. Uważam, że ten portret nie musi wcale ukrywać się w naszej codziennej polskiej galerii, że można go śmiało posłać na wielkie międzynarodowe wystawy. Knut Hamsun, zapytany w jakiejś ankiecie, jaka książka zrobiła na nim największe wrażenie, wymienił ''Pamiętniki Rufina Piotrowskiego''. Między nimi a książką Korbońskiego nie może być porównań, jeśli chodzi o nieugiętość i wagę zdarzeń, natężenie piękna moralnego i zasięg książki. Jest w niej cała Polska – najważniejsze sprawy i wielcy przywódcy, i zarazem ów szary, a jakże niezwykły człowiek, żołnierz podziemia. Humor Korbońskiego, nie opuszczający go w największych niebezpieczeństwach i żałobach, to nie wisielczy humor – tylko jakiś najwyższy, z tragizmem mieszający się Dickens – ale Dickens wyrażający się słownikiem Wiecha. Humor ten jest czymś tak wspaniałym – że przez kontrast z opisanymi wypadkami – wprawia we wzruszenie, jakiego żadne wielkie słowa nie mogą wzbudzić. Ten humor właśnie zmusza nas do wzruszenia. Do wzruszenia z dumy, że jesteśmy Polakami.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:14, 13 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lew, czarownica i stara szafa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1139 znaków: ''– Mówią, że Aslan jest w drodze… a może już wylądował.<br />I wówczas zdarzyło się coś bardzo dziwnego. Żadne z dzieci nie wiedziało o Aslanie więcej niż wy, ale gdy tylko bóbr wypowiedział te słowa, każde z nich poczuło się zupełnie inaczej. Być może zdarzyło się wam kiedyś we śnie, że ktoś powiedział coś, czego nie rozumieliście, ale co zdawało się mieć jakieś niezwykłe znaczenie: albo przerażające – i wtedy cały sen zamieniał się w koszmar, albo tak cudowne, że trudno wyrazić je słowami – i wtedy sen stawał się czymś tak wspaniałym, że zapamiętaliście go na całe życie i zawsze odtąd pragniecie, aby przyśnił się wam raz jeszcze. Coś podobnego poczuły dzieci po wypowiedzeniu przez bobra tego dziwnego zdania. Na dźwięk imienia „Aslan” każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby ją ogarnął jakiś cudowny zapach albo jakaś zachwycająca, słodka melodia. A uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:32, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Srebrne krzesło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Widzę, że nie porozumiemy się co do tego, jak go nazywacie, LWA lepiej niż co do waszego SŁOŃ­CA. Widzieliście lampy, no i wyobraziliście sobie ja­kąś większą, lepszą lampę i nazwaliście ją SŁOŃCEM. Widzieliście koty, a teraz chcecie, żeby istniał jakiś większy, lepszy kot, który będzie się nazywał LWEM. No cóż, to są piękne fantazje, ale mówiąc szczerze, pasowałyby do was lepiej, gdybyście byli trochę młod­si. Sami pomyślcie: nie potraficie wyobrazić sobie ni­czego nowego, wszystko jest zaczerpnięte z rzeczywistego świata, z MOJEGO świata, który jest jedy­nym istniejącym światem. Ale nawet wy, dzieci, je­steście już za duże na takie zabawy. A ty, mój kró­lewiczu, będąc dojrzałym młodzieńcem, powinieneś się naprawdę wstydzić! Nie przystoją ci już takie zabawy. No, ale dość już tego. Dajmy spokój dziecinnym fan­tazjom. Mam dla was wszystkich wiele zajęć tutaj, w prawdziwym świecie. Nie ma żadnej Narnii, żad­nego Nadziemia, żadnego nieba, żadnego słońca, żad­nego Aslana. A teraz do łóżka, spać, głęboko spać na miękkich poduszkach, bez żadnych ogłupiających snów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:24, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Anna Janko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1114 znaków: ''Dla prawie wszystkich mieszkańców – skończyło się życie, a wieś przestała istnieć. Dla tych nielicznych, którzy przeżyli – skończył się jeden świat, bezpieczny, przytulny i pełen miłości, a zaczęło się trwanie na pustkowiu. 1 czerwca 1943 r. o świcie rozpoczęła się w Sochach tzw. karna ekspedycja, czyli pacyfikacja połączona z eksterminacją. To było kilka apokaliptycznych godzin. Najpierw Niemcy schodzili ze wzgórz (Sochy leżą w niewielkiej dolinie na Roztoczu), strzelali kulami zapalającymi w zabudowania, a z karabinów maszynowych do mieszkańców wsi, którzy wybiegali z domów. Następnie Niemcy zeszli na podwórka i dobijali tych, którzy jeszcze nie zginęli, podpalali te domy, które dotąd nie spłonęły. A potem nadleciały samoloty w liczbie dziewięciu, które tę wioskę po prostu wbiły w ziemię bombami. Huk był podobno tak wielki, że wyrywał głos z płuc, wszyscy mieli poczucie, że to naprawdę koniec świata. A kiedy odleciały samoloty, taka cisza zapadła, że wydawało się, że nikt w ogóle nie przeżył. Potem ci nieliczni, cudem ocaleni, podnosili się powoli, sprawdzali, czy świat w ogóle jeszcze istnieje.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:46, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Wpadki komentatorów sportowych]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Łatwo było się do tych nowych nart przyzwyczaić. Narty są oczywiście, długość pozostała taka, jaka była, a więc ten tutaj punkt regulaminu się nie zmienił. 149% wzrostu zawodnika i trzeba to bardzo, bardzo dokładnie przestrzegać. Natomiast zmienił się wygląd nart, jeśli chodzi o jej szerokość i o jej układ. Otóż nie ma już narta takich szpiców, jest praktycznie płaska i z przodu ścięta zupełnie. Na szerokość tam jest 115 mm i na długości 30 cm narta ma kształt takiego prostokąta. Potem zaczyna się zwężać, zwężać, zwężać i w pewnym miejscu, gdzie jest mocowane za… yyy… punkt startowy dziewiąty będzie dzisiaj, ma w tym najważniejszym miejscu tylko 105 mm. Potem zaczyna się rozszerzać i rozszerza się tak, aż do 15 cm przed krańcem końcowym narty, gdzie ma znów 115 cm szerokości. Natomiast z przodu jest tylko minimalne takie ścięcie zrobione, jest taki zamiast idealnego kwadratu, jest on ścięty przód tej narty. Może teraz zaraz zobaczymy na tej desce. O nie, za szybko podniósł zawodnik, a przód czuba nie widzimy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:19, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[25. godzina]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1232 znaków: ''''(Monty wchodzi do toalety. Patrzy w lustro, w rogu ktoś napisał „Pieprz się”)'' Pieprzyć mnie? Pieprzyć ciebie. Pieprzyć ciebie i to całe miasto i wszystkich jego mieszkańców. (…) Pieprzyć sikhów i Pakistańczyków, tłoczących się w alejkach w swoich złomiastych taksówkach (…). Terroryści na pierdolonych szkoleniach. Zwolnijcie kurwa trochę! (…) Pieprzyć Koreańczyków ze sklepów spożywczych z ich piramidami przecenionych owoców (…). Dziesięć lat w naszym kraju, ale nadal nie umieją mówić po angielsku.<br />Pieprzyć Rosjan na Plaży Brighton. Gangsterów i bandytów przesiadujących w kafejkach, popijając herbatę w małych szklaneczkach, z kostkami cukru między zębami. (…) Wracajcie kurwa tam, skąd przyszliście! (…) Pieprzyć to miasto i wszystkich jego mieszkańców. Tych z domków szeregowych w Astorii oraz tych z apartamentów na poddaszu w Park Avenue. (…) Tych z wielopoziomowców w Staten Island. Niech trzęsienie ziemi je rozkruszy. Niech ognie szaleją. Niech spłoną do pieprzonego popiołu, a potem niech powstaną wody i zatopią to całe zaatakowane szczurami miejsce. Nie. Nie. Pieprzyć cię, Montgomery Brogan. Miałeś to wszystko i zrezygnowałeś z tego, ty tępy pierdolcu!<br />''(Monty bierze wdech i próbuje zetrzeć napis)'''' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:50, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1185 znaków: ''Pobudka była o piątej. Przed wyjściem do pracy więźniowie otrzymywali po kawałku chleba i porcję kaszy. Potem czwórkami maszerowaliśmy (…) do pracy w kopalniach (…). Była to naprawdę praca skazańca. Dzienna norma wynosiła 125 taczek ziemi (…). Pod ziemią kopalnie schodziły 15–40 metrów w dół; nagminnie zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Ofiary wyciągano na powierzchnię, odcinano im dłonie, które następnie przedstawiano władzom na dowód ich śmierci, ciała zaś zagrzebywano w poszyciu tajgi (…). Pracowaliśmy bez przerwy do 8 wieczorem. Ci, którzy do tego czasu nie wyrobili normy, musieli jeszcze pracować przez następne dwie godziny (…) strażnicy wywoływali więźniów, których praca była szczególnie mało wydajna i rozstrzeliwali ich na miejscu (…). W wyniku 12- czy nawet 14-godzinnego dnia pracy przez cały tydzień, bez ani jednego dnia wypoczynku więźniowie już po krótkim okresie są całkowicie wyczerpani, łatwo padają ofiarą chorób. Ale więzień dostaje zwolnienie lekarskie tylko wtedy, kiedy ma 40 stopni temperatury, a i to tylko pod warunkiem, że dzienna porcja zwolnień nie została jeszcze wyczerpana (…). W obozie liczącym około 10 tys. ludzi rocznie umiera jakieś 2 tys.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1332 znaków: ''Na dziedzińcu widzę pełno taczek ręcznych. Leżą na nich zwłoki mężczyzn, kobiet i dzieci, powrzucane niedbale jedne na drugie, na ogół nagie, okropnie wychudzone, pokryte wrzodami i ranami. Na lewo stoi niska szopa, której drzwi są otwarte. Pod szopą leżą ułożone w duży stos zwłoki dzieci, od jednodniowych do mniej więcej trzyletnich. Wygląda to jak duży stos popsutych lalek. Obraz ten prześladuje mnie jak zły sen (…). Po lewej stronie leżą na drewnianych pryczach zwłoki mężczyzn, odziane tylko w spodnie. Niech pan zobaczy ich potylice – z oddali dociera do moich uszu głos policjanta – tych 25 mężczyzn zabito strzałami w tył głowy, tak jak zwykle postępuje się z Żydami (…). Dlaczego rozstrzelano tych mężczyzn? – chcę się dowiedzieć. Oni sami tego nie wiedzieli – odpowiada mi lakonicznie policjant (…) Z miejsca, gdzie znajduje się wyjście na cmentarz, docierają do nas przekleństwa w języku niemieckim: Ty przeklęta żydowska świnio, chciałeś coś przeszmuglować?! Tyle zrozumiałem i proszę mego przewodnika, abyśmy wrócili do wyjścia. Wszystko staje się jasne. Oto niemiecki wartownik (…) rozdziela kopniaki i kolbą karabinu okłada stojących wokół niego Żydów. Gdy któryś chce się oddalić, grozi mu rozstrzelaniem. Nie ulega wątpliwości, że uczyniłby to, przecież codziennie rozstrzeliwuje się wiele osób podczas ucieczki.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1301 znaków: ''Późno wieczorem, gdy wszyscy położyliśmy się spać, powróciła grupa robocza z Nowego Dworu. Byli wszyscy bardzo milczący, zjedli kolację, umyli się i poszli spać. Nad moją pryczą leżał „marokańczyk”, jeden z ochotników walczących swego czasu w Hiszpanii. Zaczął szeptem opowiadać nam najbliżej leżącym o dniu dzisiejszym: Tego już nie można wytrzymać. Gdy otworzyliśmy wagony kolejowe, posiadające stalowe drzwi zasuwane wypadły z nich poobcinane palce rąk i nóg. Zostały one po prostu obcięte przy zamykaniu tych drzwi przed trzema tygodniami. Gnijące ciała i żywi ludzie leżeli jedni na drugich. Jedna z nich była zupełnie naga i szalona, miała związane nogi i ręce cienkim stalowym drutem. Zwłoki wyrzucaliśmy jak worki, jeden brał za nogi, drugi za ręce. Mnie się udało, bo miałem zorganizowane przedwczoraj skórzane rękawice, które musiałem wyrzucić po tej robocie. Z jednych zwłok wyrwała się ręka podczas podnoszenia zwłok. Wreszcie dobrnęliśmy do żywych. Staraliśmy się pomóc im przy przejściu do wagonów wąskotorówki, ale nie szli dość szybko, jak SS-mani tego wymagali. Ten przeklęty zawiadowca stacji wrzeszczał i skrzeczał, żebyśmy prędzej kończyli przeładunek. Musieliśmy więc i żywych przeładować w taki sam sposób. Nie, to nie jest do zniesienia – zakończył „marokańczyk” swoją opowieść.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Patton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2507 znaków: ''Chcę, żebyście zapamiętali, że żaden skurwiel nie wygrał wojny, umierając za swoją ojczyznę. Wygrywa się ją, sprawiając, by tamci skurwiele umierali za swoją.<br />Cała ta gadka, którą słyszeliście o tym, że Ameryka nie chce walczyć, że chce trzymać się z dala od wojny, to stek bzdur. Amerykanie tradycyjnie uwielbiają walczyć. Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają bitwy.<br />Kiedy byliście dziećmi, wszyscy podziwialiście najlepszych strzelców, najszybszych biegaczy, najsilniejszych pięściarzy. Amerykanie kochają zwycięzców i nie tolerują przegranych. Amerykanie zawsze grają, by wygrać. Nie zagwizdałbym nawet na człowieka, który by przegrał i śmiał się. Dlatego Ameryka nigdy nie przegrała i nigdy nie przegra wojny, ponieważ sama myśl o przegranej jest dla Amerykanów nie do zniesienia.<br />Armia to drużyna. Żyje, je, śpi i walczy jako drużyna. To całe gadanie o indywidualności to bzdety. Ci obrzydliwi skurwiele, którzy je wypisują w „Saturday Evening Post”, nie mają pojęcia o prawdziwej bitwie.<br />Mamy najlepszą żywność, wyposażenie, najlepsze morale i najlepszych ludzi na świecie. Wiecie, Bóg mi świadkiem, tak naprawdę szkoda mi tych biednych drani, z którymi będziemy walczyć, naprawdę. Nie zastrzelimy skurwieli tak po prostu, ale wyprujemy im flaki i użyjemy do naoliwienia naszych czołgów. Zabijemy tych parszywych Hunów.<br />Wiem, że część z was, chłopcy, zastanawia się, czy nie stchórzy pod ostrzałem. Nie martwcie się o to. Mogę was zapewnić, że spełnicie swój obowiązek.<br />Naziści to wróg! Atakować ich! Przelewać ich krew! Strzelać im w brzuch! Kiedy włożycie rękę w bezkształtną masę, która przed chwilą była twarzą waszego najlepszego kumpla, będziecie wiedzieli, co robić.<br />Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę, byście zapamiętali: Nie chcę otrzymywać raportów o tym, że utrzymujemy nasze pozycje. My niczego nie utrzymujemy. Zostawmy to Hunom. Będziemy stale posuwać się naprzód i nie będziemy trzymać niczego z wyjątkiem wroga. Będziemy go trzymać za nos i kopać w tyłek. Będziemy to robić cały czas i przejdziemy przez niego.<br />Jest coś, co będziecie mogli powiedzieć, gdy wrócicie do domu. Dziękujcie za to Bogu. Za 30 lat, gdy będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanach i on was spyta: „Co robiłeś podczas II wojny światowej?”, nie będziecie zmuszeni odpowiadać: „Cóż, przerzucałem gówno w Luizjanie.”<br />Dobrze, sukinsyny, wiecie, co czuję. Będę dumny z tego, że poprowadzę was, wspaniałych gości w bitwę zawsze i wszędzie.<br />To wszystko.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 14 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Był to pierwszy niemiecki żołnierz, jakiego zobaczyłem w stalowym hełmie i od razu wydał mi się jakby mieszkańcem obcego, bardziej surowego świata. Siedząc obok niego w rowie wypytywałem go natarczywie o sytuację na pozycji i usłyszałem monotonną opowieść o wielodniowym przesiadywaniu w lejach granatnich bez łączności i dróg obiegowych, o nieustannych natarciach, o polach zwłok i obłędnym pragnieniu, o konaniu rannych i wielu innych sprawach. '''Nieruchoma, obramowana stalowym hełmem twarz i monotonny głos, któremu towarzyszył huk frontu, wywarły na nas upiorne wrażenie. Kilka dni odcisnęło na tym posłańcu, który towarzyszyć miał nam do królestwa płomieni, piętno, jakie zdawało się go odróżniać od nas w niewypowiedzialny sposób.''' „Kto padnie, ten zostaje. Nic nie można poradzić. Nikt nie wie, czy powróci żywy. Każdego dnia nacierają, ale front trwa. Każdy wie, że chodzi o życie albo śmierć.” Nic nie pozostało w tym głosie, jak tylko wielka obojętność; wypalił go ogień. Z takimi ludźmi można walczyć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1148 znaków: ''Anarchista buntuje się przeciw „niesprawiedliwości” współczesnego świata, przeciw „nędzy”, „wyzyskowi”, „zniewoleniu” (…) Anarcha buntuje się natomiast przeciw całemu światu, całemu systemowi współczesnej cywilizacji. Anarcha ma odwagę powiedzieć „nie” wszystkim normom, zasadom i wartościom, w które wierzy zdegenerowana ludzkość. Anarcha odrzuca z pogardą „prawa człowieka”, „wolność”, „demokrację”, „pokój”, „humanizm”, „miłość”, „tolerancję”. „braterstwo”, „równość” i wszystkie inne fetysze i magiczne zaklęcia naszych czasów. Anarcha nie chce nikogo przekonywać, nie chce nikogo prowadzić ani porywać do walki… Anarcha jest samotnikiem, jest samotnym myśliwym wędrującym po bezdrożach chaosu, Anarcha to samotny wilk – nie potrzebuje wyznawców, obca jest mu i wstrętna mentalność stada. Anarcha nie chce niczego ulepszać ani tworzyć nowych światów. Dla Anarchy wartość ma tylko jego bunt – bunt będący wyrazem jego najgłębszej istoty. Anarcha pragnie tylko niszczyć murszejący porządek rzeczy, pragnie przyspieszyć procesy upadku, chce aby ostateczna pożoga ogarnęła świat, by wreszcie ponad zgliszczami mógł powiać mroźny podmuch Nieznanego…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Thomas Woodrow Wilson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1474 znaków: ''Epoka ta zyskała miano postępowej za sprawą uchwalenia w tym czasie wielu nowych aktów prawnych. (…) W okresie prezydentury Woodrowa Wilsona powołano do życia kontrolującą wzrost monopoli Federalną Komisję Handlu oraz zatwierdzono ustawę o Rezerwie Federalnej w celu regulacji krajowego systemu pieniężnego i bankowego. Za czasów Tafta przegłosowano uzupełnienie Konstytucji o dwie kolejne poprawki: szesnastą, która umożliwiała wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego, oraz siedemnastą, pozwalającą na wybór senatorów bezpośrednio w głosowaniu powszechnym, nie zaś przez legislatury stanowe, co dotychczas przewidywała amerykańska Konstytucja. W tym samym czasie wiele stanów przyjęło również ustawy regulujące kwestie płac i godzin pracy, zapewniające kontrolę bezpieczeństwa w fabrykach i gwarantujące odszkodowania dla robotników, którzy ulegli wypadkom podczas pracy.<br />Bez wątpienia zwykli ludzie w pewnym stopniu korzystali z tych zmian. System był bogaty i produktywny; mógł dzielić się swym bogactwem z klasą robotniczą w stopniu, który umożliwiał stworzenie bufora pomiędzy dolną a górną warstwą społeczeństwa. (…)<br />Biznesmeni (…), nie sprzeciwiali się nowym reformom, a wręcz często je inicjowali, nalegali na ich realizację, dążąc do stabilizacji systemu kapitalistycznego w czasach niepewności i niepokojów. (…)<br />Panika roku 1907, jak również rosnące wpływy socjalistów, „wobbliesów” i związków zawodowych, przyspieszyły jeszcze proces reform.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:20, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Feminizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Ja bardzo kocham polskie kobiety, a feministki tutaj bardzo rzadko spotykam. Feminizm to jest rodzaj zboczenia, ponieważ uważam, że kobieta jest wspaniałym egzemplarzem człowieka. To znaczy, człowiek występuje w dwóch postaciach – mężczyzny i kobiety. Kobieta jest znacznie lepsza niż mężczyzna i mogę to udowodnić, ale nie o to chodzi. Ja nie jestem feministką. Feminizm jako taki, jest reakcją na patriarchalne spojrzenie na kobietę i na rolę kobiety w społeczeństwie. Oczywiście patriarchalizm jest orientacją paskudną i z nim trzeba walczyć. I myślę, że mężczyźni powinni z nim walczyć, tak jak i kobiety. Tu jesteśmy feministami na jednej stopie. Natomiast bardzo mnie niepokoi dalszy ciąg tego spojrzenia mówiący, że mężczyzna jest niepotrzebny. Każda normalna kobieta kocha mężczyznę nie za to, że jest on inaczej zbudowany, tylko za to, że on wzbogaca swoją innością życie kobiety. Inność jako taka i płciowa, i umysłowa jest czymś wspaniałym, dlatego nic przeciwko innym orientacjom nie mam, ponieważ każdy taki człowiek jest inny i trzeba cenić tą inność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:09, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Po raz pierwszy zetknąłem się z 17-tysięczną rzeszą żołnierską, która oczekiwała mego przybycia. Do końca życia nie zapomnę ich wyglądu. Ogromna część bez butów i bez koszul. Wszyscy właściwie w łachmanach, częściowo w strzępach starych mundurów polskich, wychudli jak szkielety. Większość pokryta wrzodami wskutek awitaminozy. Ale, ku zdumieniu towarzyszących mi bolszewików z gen. Żukowem na czele, wszyscy byli ogoleni. I cóż za wspaniała żołnierska postawa. Serce mi się ścisnęło, gdy patrzyłem na tych nędzarzy, i zapytywałem się w duchu, czy uda się z nich jeszcze zrobić wojsko i czy zdołają znieść oczekujące ich trudy wojenne. Odpowiedź zjawiała się natychmiast; dość było popatrzeć w te błyszczące oczy, z których wyzierała wola i wiara (...). Pierwszy i – daj, Boże – ostatni raz w życiu przyjąłem defiladę żołnierzy bez butów. Uparli się, że chcą maszerować. Chcą pokazać bolszewikom, że bosymi, poranionymi nogami potrafią na piasku wybić takt wojskowy jako początek swego marszu do Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1061 znaków: ''Rada ministrów na posiedzeniu w dniu 26 września 1946 r. postanowiła na podstawie ustawy o obywatelstwie państwa polskiego (DzU RP, 1920, nr 7, poz. 44 art. 11 pkt 2) pozbawić generał Władysława Andersa obywatelstwa polskiego. Generał Władysław Anders, przebywając za granicą, działał na szkodę państwa polskiego, a w szczególności:<br />1. po utworzeniu legalnych władz Rzeczypospolitej nie podporządkował się naczelnemu dowództwu wojska polskiego,<br />2. po zakończeniu działań wojennych nie powrócił do kraju i czynił wszystko, by uniemożliwić powrót podległym mu żołnierzom, rozwijając zarazem działalność godzącą w najżywotniejsze interesy państwa polskiego, zagrażającą jego bezpieczeństwu i całości granic,<br />3. był jednym ze współtwórców i organizatorów Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, nakłaniając podległych mu żołnierzy do przyjęcia służby w obcej formacji wojskowej,<br />4.organizował i popierał walkę ośrodków terrorystyczno-dywersyjnych w kraju przeciwko interesom narodu polskiego i demokratycznej władzy Rzeczypospolitej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Puszcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Zasoby ziemi są również grabione z powodu krótkowzrocznego rozumienia gospodarki i działalności handlowej oraz produkcji. Strata puszcz i lasów pociąga za sobą równocześnie stratę gatunków, które mogłyby w przyszłości stanowić zasoby niezwykle ważne nie tylko dla wyżywienia, ale także dla leczenia chorób i wielu usług. Różne gatunki zawierają geny, które mogą być kluczem do zaspokojenia w przyszłości pewnych ludzkich potrzeb lub uregulowania pewnych problemów ekologicznych. Ale nie wystarczy myśleć o różnych gatunkach jedynie jako ewentualnych „zasobach”, które można by eksploatować, zapominając, że mają one wartość samą w sobie. Każdego roku znikają tysiące gatunków roślin i zwierząt, których nie będziemy już mogli poznać, których nie będą już mogły zobaczyć nasze dzieci, gatunków utraconych na zawsze. Zdecydowana większość ginie z przyczyn związanych z jakimś ludzkim działaniem. Z naszego powodu tysiące gatunków nie będzie swoim istnieniem chwaliło Boga ani też nie będą przekazywać nam swego orędzia. Nie mamy do tego prawa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:58, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Różowa Księga]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Na stronie 227 tego wydawnictwa czytamy (o USA): „Sukces gospodarczy jednak kosztuje. Pomimo wielkiej rozbudowy sieci dróg, ruch kołowy zatyka miasta i powoduje poważne zatrucia atmosfery.(...) Wbrew amerykańskim ideałom wolności i równości szans wielu obywateli żyje w biedzie, w środowisku praktycznie pozbawionym wszelkich udogodnień.” Co ciekawe, kartkując inne strony atlasu, nie znajdujemy wzmianek o zatruciu powietrza w takich krajach jak Japonia czy państwa UE, a problem biedy nie występuje np. na Kubie. Ale prawdziwą perełkę znajdujemy na str. 239 przy opisie Zimbabwe „Sankce międzynarodowe i wojna domowa w 1980 przyczyniły się do przejęcia władzy przez czarną większość. Nowy styl kierowania gospodarką okazał się skuteczny. Zimbabwe jest, jak dotychczas, najwyżej rozwiniętym południowoafrykańskim po RPA”. W tym miejscu rodzi się pytanie: Czy nie warto by stylu kierowania gospodarką a la [[Robert Mugabe]] przeszczepić do naszych warunków? Tylko skąd wziąć bogatych farmerów i... czarną większość?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:02, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Poprawność polityczna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Ludzie, którzy mawiają „poprawność polityczna sięga absurdu” zwykle używają tej formuły jako przykrywki do ataku na mniejszości lub ludzi z którymi się nie zgadzają. Jestem w wieku, w którym mogę dostrzec różnicę jakiej dokonała poprawność polityczna. Kiedy miałem cztery lata mój dziadek wiózł mnie po Birmingham, gdzie Torysi właśnie uskuteczniali kampanię wyborczą hasłem „chcesz mieć sąsiada czarnucha – głosuj na laburzystów”. I wiózł mnie objaśniając, że „to tu właśnie mieszkają wszystkie czarnuchy, asfalty i małpoludy”. (…) I wszystkie te rzeczy stopniowo zostały wytrzebione przez poprawność polityczną, która dla mnie w najgorszym przypadku jest po prostu zinstytucjonalizowaną uprzejmością. I jeśli istnieje jakiś tego odprysk, w znaczeniu takim, że ktoś w biurze będzie miał kłopoty, bo powie coś, co do czego nie był pewien, czy było seksistowskie, homofobiczne, czy rasistowskie – to jest to niewielka cena, jaką płacimy za ogrom korzyści i poprawy jakości życia milionów ludzi, których dokonała poprawność polityczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Kurnik [Izrael] nie zamierza dzielić z nikim Shoa, będącą lepszym interesem niż zakłady high-tech (…) Kurnik reaguje furią na pojawiających się z prawa i lewa konkurentów do Shoa, wymachujących własnymi, domniemanymi krzywdami. Dlatego, chcąc mieć Shoa na własność, bez wspólników do interesu, kurnik zaprzecza, że na kuli ziemskiej miała miejsce inna Shoa (…) Kurnik nie uznaje masowych mordów dokonanych przez Turków w latach 1915–1922. Żadne dokumenty nie potrafią nakłonić historyków kurnika do potwierdzenia, ze zagłada Żydów była powtórką z historii, bo hitlerowskich oprawców wyprzedzili Turcy, którzy mordowali Ormian ogarnięci nienawiścią i ksenofobią. Kurnik nie chce słyszeć, że faszyści niemieccy poza Żydami mordowali także Cyganów (słyszał ktoś o cygańskiej Shoa?) albo, że w Auschwitzu ginęli także Polacy i Rosjanie. (…) Guntram Lewi rozprawia się z podobnymi teoriami i na deser dorzuca zaprzeczenie, jakoby swoją Shoa mieli także Indianie, wycięci w pień w Ameryce Północnej. Shoa była i pozostała jedynie żydowska. Innej nie było, i nie ma. Nie wierzycie? Spytajcie w Yad Vashem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1460 znaków: ''(…) Łaska odszkodowań osobistych za prześladowania, za śmierć najbliższych i utratę majątku nie objęła bowiem Żydów przybyłych do Izraela pod koniec lat 60. z krajów komunistycznych, które wspaniałomyślnie zrezygnowały z niemieckich odszkodowań za zbrodnie hitlerowskie. A władcy kurnika ani myślą dzielić się łupem z przybyłymi – chociaż niepomiernie wzbogacają się dzięki krzywdom poniesionym przez nowych obywateli, mających w biografii getta i obozy zagłady. W tym cynicznym odcięciu pozostałych przy życiu Żydów od cycka odszkodowań można doszukać się kary, nałożonej w kurniku na żydowski element napływowy z Europy Wschodniej. Przybysze mają zapłacić skazeniem na własną zaradność bądź nędzę za bezczelne wypominanie tropikalnym Żydom, że w czasie holokaustowania europejskich Żydów ówczesne 600-tysięczne skupisko żydowskie w Palestynie grało w piłkę kopaną, opalało się na plaży, oglądało tańce i przyśpiewki w kabaretach. Zresztą tutejsi Żydzi syjonistyczni już dawno wykreśliliby z pamięci narodowej zagładę swoich europejskich pociotków, gdyby nie bezsporne pożytki płynące z Holokaustu. Jeszcze przez kilka pokoleń niemieckie mordercze zwyrodnienie okazane wobec Żydów w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku będzie nadal gwarantowało rządom tropikalnego kurnika kasowanie odszkodowań płynących z Helmutowa, tudzież usprawiedliwiało poczynania kolonizatorskie i militarne Izraela, tłumaczone szeroką troską, by się Holokaust nie powtórzył. (…)'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1544 znaków: ''6 Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!<br />7 Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką – nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />8 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.<br />9 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz.<br />10 Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością.<br />11 Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą.<br />12 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca.<br />13 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki.<br />14 Nie będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego żony, bo jest ona twoją ciotką.<br />15 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej, bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />16 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej, jest to nagość twojego brata.<br />17 Nie będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to rozpusta!<br />18 Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1255 znaków: ''11 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />14 Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. (...)<br />17 Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.(...)<br />19 Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej matki albo siostry swojego ojca, to byłoby to samo, co obnażyć własne ciało. Oni poniosą za to winę.<br />20 Ktokolwiek obcuje ze swoją ciotką, odsłania nagość swojego wuja. Poniosą oni swój grzech – umrą bezdzietnie.<br />21 Ktokolwiek bierze żonę swojego brata, popełnia kazirodztwo. Odsłonił nagość swojego brata – będą bezdzietni.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1703 znaków: ''1 Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca.<br />2 A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu.<br />3 Ja zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa.<br />4 Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa,<br />5 wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.<br />6 Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza?<br />7 Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha.<br />8 Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy.<br />9 Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami.<br />10 Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat.<br />11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.<br />12 Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz?<br />13 Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Paweł Jasienica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1319 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (...) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:54, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1304 znaków: ''A żeby przez panowanie wad i żądz doprowadzić do triumfu najgorszej ze wszystkich niewoli i doprowadzić ludzi do zguby – „bo grzech czyni narody nędznymi” ( Prz 14,34) – nieustannie podnosi się wołanie: „Nie chcemy, aby ten człowiek nad nami panował” ( Łuk.. xix. 14). Tak więc zakony religijne, zawsze silna tarcza i ozdoba Kościoła, a także promotorzy najbardziej zbawiennych dzieł nauki i cywilizacji wśród nieucywilizowanych i cywilizowanych ludów, zostały wypędzone z krajów katolickich; tak więc dzieła chrześcijańskiej dobroczynności zostały osłabione i ograniczone, tak dalece, jak to było możliwe, tak więc duchowni religii zostali pogardzani i wyśmiani, a gdziekolwiek było to możliwe, sprowadzeni do bezsilności i bezwładności; drogi do wiedzy i do urzędu nauczycielskiego zostały dla nich zamknięte lub uczynione niezwykle trudnymi, zwłaszcza przez stopniowe usuwanie ich z nauczania i edukacji młodzieży; katolickie przedsięwzięcia użyteczności publicznej zostały udaremnione; wybitni świeccy, którzy otwarcie wyznają swoją wiarę katolicką, zostali obróceni w kpiny, prześladowani, trzymani w tle jako należący do niższej i wyrzutka klasy, aż do nadejścia dnia, który jest przyspieszany przez coraz bardziej niesprawiedliwe prawa, kiedy to zostaną całkowicie wykluczeni ze spraw publicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''Następnie, jeśli Jezus był dobry dla błądzących i grzeszników, to jednak nie respektował ich błędnych przekonań, bez względu na to, jak wydawałyby się szczere. Umiłował wszystkich, aby ich nauczać, nawracać i zbawić. Przywoływał do siebie tych, którzy się smucą i cierpią, aby ich pocieszyć, a nie po to, aby wzbudzać w nich pożądanie utopijnej równości. Wywyższył maluczkich nie w tym celu, aby obudzić w nich poczucie godności niezależnej i buntującej się przeciwko posłuszeństwu. Jego serce było przepełnione wyrozumiałością dla dusz dobrej woli, ale potrafił uzbroić się w święty gniew przeciwko profanatorom Domu Bożego, przeciwko nikczemnikom gorszącym maluczkich, przeciwko władzom, które obarczają lud prawdziwymi brzemionami, nie zrobiwszy nic dla ulżenia jego doli. Był równie gwałtowny, jak łagodny. Beształ, groził i karał, wiedząc i ucząc nas, że bojaźń jest często początkiem mądrości i że niekiedy wypada odciąć jakiś członek, aby uratować całe ciało. W końcu nie obwieścił panowania doskonałej szczęśliwości w przyszłym społeczeństwie, w którym cierpienie zostałoby usunięte. Ale poprzez kazania i przykłady nakreślił drogę możliwego szczęścia na ziemi oraz doskonałej szczęśliwości w niebie – królewską drogę Krzyża.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Europa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Marzę o Europie młodej, zdolnej by być jeszcze matką: matką, która miałaby życie, ponieważ szanuje życie i daje długie życie. Marzę o Europie, która troszczy się o dziecko, pomaga jak brat ubogiemu i tym, którzy przybywają w poszukiwaniu gościnności, bo nic nie mają i proszą o schronienie. Marzę o Europie, która wysłuchuje i docenia osoby chore i starsze, aby nie sprowadzano ich do bezproduktywnych przedmiotów odrzucenia. Marzą o Europie, gdzie bycie imigrantem nie byłoby przestępstwem, ale zaproszeniem do większego zaangażowania na rzecz godności wszystkich istot ludzkich. Marzę o Europie, gdzie ludzie młodzi oddychaliby czystym powietrzem uczciwości, kochali piękno kultury i prostego życia, nie zanieczyszczonego przez niekończące się potrzeby konsumpcjonizmu; gdzie zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci jest wielką odpowiedzialnością i radością, a nie problemem spowodowanym brakiem dostatecznie stabilnej pracy. (…) Marzę o Europie, o której nie można powiedzieć, że jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka było jej ostatnią utopią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:23, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kazimierz Wierzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery <br/ >Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,<br/ >By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,<br/ >Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha,<br/ >I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,<br/ >Niech Ci do romantycznej znów uderzy głowy,<br/ >To jest Twój sen upiorny, Wielki Realisto:<br/ >Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.<br/ ><br/ >Buduj teraz, wydźwignij nas dumnie na cokół,<br/ >Wielki pomnik śród świata, nad dziejów przesmykiem<br/ >Wyjdź pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół<br/ >Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,<br/ >Święć przeminienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy<br/ >Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,<br/ >Starym herbem sarmackim w popuszczane pasy<br/ >Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta – <br/ >I komu teraz jeszcze otuchy za mało<br/ >A przeszłość jesionowa praojców nie śliczna,<br/ >Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą<br/ >Tworzy wolność.<br/ ><br/ >Masz rację. Jakże jest tragiczna!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:50, 17 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Buddyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''„Oświecenie”, jakiego doznał Budda, sprowadza się do przeświadczenia, że świat jest zły. Jest on też źródłem zła i cierpienia dla człowieka. Ażeby wyzwolić się od z tego zła, trzeba wyzwolić się od świata. Trzeba zerwać te więzy, jakie łączą nas z zewnętrzną rzeczywistością – więzy istniejące w naszej ludzkiej konstytucji, w naszej psychice i somatyce. Im bardziej uwalniamy się od tych więzów, im bardziej wszystko, co światowe, staje się nam obojętne, tym bardziej wyzwalamy się od cierpienia, czyli od zła, które pochodzi ze świata.<br />Czy w ten sposób przybliżamy się do Boga? W „oświeceniu” przekazanym przez Buddę nie ma o tym mowy. Buddyzm jest w znacznej mierze systemem „ateistycznym”. Nie wyzwalamy się od zła poprzez dobro, które pochodzi od Boga, wyzwalamy się tylko poprzez zerwanie ze światem, który jest zły. Pełnia tego zerwania, to nie zjednoczenie z Bogiem, ale tak zwana nirwana, czyli wejście w stan doskonałej obojętności względem świata. Zbawić się, to znaczy przede wszystkim uwolnić się od zła, zobojętnieć na świat, który jest źródłem zła. Na tym cały proces duchowy się kończy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:57, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1153 znaków: ''Mam tylko jedno życzenie. Chciałbym, by moje akta osobowe gromadzone przez SB były pierwszymi – i ostatnimi, które zostaną publicznie otwarte. Policja polityczna w komunistycznym państwie złamała kręgosłupy moralne wielu osób. Szantażem, strachem, prowokacją, biciem. Nie z każdym udało się to zrobić tak łatwo jak ze mną, ale skutki musiały być równie opłakane. Przez ostatnie 12 lat każdy z tych ludzi starał się zapomnieć o przeżytym dramacie. O tym, że czynił zło swoim najbliższym – sam żyjąc w poczuciu, iż padł ofiarą gwałtu. Dziś każda z tych osób czeka na sądny dzień – gdy otwarcie kartoteki rozbije krąg jej znajomych, czasem rodzinę, uczyni z niej banitę. Rozumiem, że aparat administracyjny państwa powinien wiedzieć, jaka jest przeszłość urzędnika na wysokim szczeblu, któremu powierza się informacje szczególnej wagi. Jakie jednak będą korzyści z tych paru pręgierzy hańby, w imię których jesteśmy gotowi dewastować różne więzi społeczne?<br />Wszystkich, którym wyrządziłem krzywdę – także tych, którzy po przeczytaniu tego tekstu nigdy już nie wyciągną do mnie ręki – gorąco przepraszam. W tej chwili nie jestem w stanie zrobić więcej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1702 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Przez 25 lat nikomu nigdy nie powiedział, co robił. I żył z tym przez 25 lat. Jest to świadectwo człowieka złamanego i zakłamanego, ze wszystkimi straszliwymi tego konsekwencjami. I, niestety, jest to świadectwo wymuszone – gdyby fakt współpracy z SB nie wyszedł na jaw, Leszek Maleszka prawdopodobnie sam by się nie przyznał. Pogrzebałby w sobie tę prawdę. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi, publiczne roztrząsanie jako dowodów w ich sprawie raportów, zeznań, SB-ckich fałszerstw – świadectw ludzkiej słabości, strachu i upodlenia. O tym wszystkim pamiętamy i będziemy pamiętać; o tym trzeba wiedzieć, to także budzi moralne obrzydzenie.<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET) * Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''– Dlaczego Ziemia musi być magnesem? – spytała nagle Romcia (…).<br />– Pijcie no mleko! – wykręciła się od odpowiedzi Aniela. (…)<br />– Ha, znowu nie wie.<br />– Człowieku! – powiedziała Romcia. – Oni nic nie wiedzą.<br />– Niby tacy mądrzy – dorzucił Tomcio nie za głośno. Zaśmiali się oboje dość ponuro.<br />– Strasznie przemądrzałe z was dzieci. Uczyłam się tego w szkole, kiedy wy jeszcze pełzaliście po podłodze – oświadczyła Aniela.<br />To ich wzięło. Goście mamy i taty na ogół odzywali się do nich uprzejmiej, jeśli nie wręcz słodko. Dwie pary oczu łysnęły pytająco przy kolejnym pytaniu Romci.<br />– Naprawdę wiesz o tym, że gdyby nie magnes, tobyśmy pospadali?<br />– Jasne – mruknęła Aniela i dodała tonem zachęty: – Pij, chłopcze, mleko. Mleko ma dużo magnezu.<br />Informacja podziałała na Mamerciątka z siłą pioruna. Zmartwieli wprost na swoich krzesełkach.<br />– Naprawdę?!<br />– Jasne.<br />Tomcio z przerażeniem odsunął swój kubek.<br />– Znów to samo – powiedział do siostry, – Ukrywają przed nami.<br />– Magnezu! – powtórzyła Romcia z nabożną zgrozą.<br />– Może zawiera coś jeszcze. Wiedziałem tylko o wapniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1575 znaków: ''– Dorota ma palto – dyktowała ciotka Lila (…). Napisałeś?<br />Tomcio wydał dźwięk potakujący i podrapał się długopisem po policzku, znacząc przy tym niebieską krechę na jego różowej okrągłości.<br />– Pokaż – ciotka Lila podeszła do stołu. Ujrzała nierówne kulfony formujące się w zdanie: „Dorota ma jelito”. – Tomasz! Jakie znów jelito?!<br />– Grube – mruknął syn chirurga.<br />– Dlaczego nie piszesz tego, co ci dyktuję?<br />– Bo sama ciocia mówiła, że nieważne, co się pisze, tylko jak.<br />– Bzdury! Nie mogłam mówić czegoś podobnego – obruszyła się starsza pani. – Dorota ma palto, palto, rozumiesz? A wiesz, dlaczego: ma palto, a nie: ma jelito?<br />– Bo idzie jesień – odparł Tomcio ze zniechęceniem. W ciągu dwóch miesięcy nauki szkolnej przekonał się, że ilekroć go pytano o przyczynę jakiegoś zjawiska, zawsze miała ona związek z nadejściem jesieni. Tym razem jednak nie trafił.<br />– Co ma jesień do tego? – zdziwiła się ciotka Lila. – Dorota dlatego ma palto, żebyś ty się nauczył pisać. Proszę: Dorota ma palto. To palto Inki.<br />– Ja nie rozumiem – zirytował się Tomcio. – Wspólne mają czy co?<br />– Ty nie filozofuj, ty pisz. Nieważne, co się pisze, ważne jak.<br />– A widzi ciocia.<br />– Tomasz, ja z tobą oszaleję! – ciotka Lila została przyłapana na gorącym uczynku i to ją zirytowało. – Powtarzam, nie zadawaj głupich pytań, tylko pisz: Dorota ma jelito.<br />– Palto ma…<br />– Znów przekręcasz! Milcz! I pisz! Dorota ma jelito. To jelito Inki. Napisałeś? Czego się śmiejesz?<br />– Hi, hi, ciociu, a jak się pisze: „syjamskie” czy „sjamskie”?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Szósta klepka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1308 znaków: ''Wejścia Cesi prawie nie zauważono.<br />– …i moje najlepsze, angielskie kalki! – ojciec Cesi kończył właśnie akt oskarżenia. – Co ty sobie właściwie myślałeś, Bobek?<br />– Myślałem sobie właściwie, że fajnie się palą – odpowiedział chłopczyk prawdomównie.<br />– Ale dlaczego właśnie kalki?<br />– Sam je palisz – wytknął Bobcio wujowi.<br />– Ale zużyte! Rozumiesz?<br />– Rozumiem – zgodził się Bobcio wpijając w wuja wierne i uczciwe spojrzenie.<br />– A firanki, firanki, panie tego?! – wtrącił ochryple dziadek. – Od firanek zazwyczaj zaczyna się…<br />– Pożar! – krzyknął Bobcio, który był dzieckiem mądrym i domyślnym.<br />Dziadek irytował się, kiedy mu przerywano lub, co gorsza, pozbawiano jego wypowiedzi puenty.<br />– Cicho bądź, smarkaczu! Czegoś to taki wesoły, hę?<br />– Bobeczku – wtrąciła mama Żakowa swoim ciepłym altem. – Czy ty się wcale nie boisz?<br />– A czego?<br />– Kary. Za ten pożar.<br />Bobcio zastanowił się głęboko, starając się wniknąć w samego siebie.<br />– Nie za bardzo – wyznał wreszcie.<br />– On sobie z nas bimba! – warknął dziadek.<br />– Hi, hi! – wyrwało się Bobciowi.<br />Cesia usiadła ze znużeniem przy wielkim stole.<br />– A co się właściwie stało?<br />– Bobcio usiłował w nocy podpalić dom – rąbnął ojciec.<br />– Aha – mruknęła Celestyna bez zdziwienia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:11, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1579 znaków: ''– Halo!!! – krzyknęła do słuchawki.<br />– To ja… – powiedział przy jej uchu zamazany basik Nutrii.<br />– Co się dzieje?<br />– Gabuniu, ale nie denerwuj się, dobrze?<br />– Już się zdenerwowałam! Mów!<br />– Tata znalazł świnkę.<br />– Kogo?!<br />– Świnkę, Gabuniu.<br />– Słuchaj no, ty bąku obrzydły, czy po to tu dzwonisz i straszysz mnie, żeby mi opowiedzieć jakieś bzdury o świnkach? (…) a dlaczego ty jeszcze nie śpisz?<br />– No, przecież ci mówiłem. Mamy świnkę.<br />– Kochanie, miejcie sobie nawet trzy świnki, fermę drobiu i dwie krowy, miejcie sobie nawet wielbłąda, ale spać trzeba o normalnej porze. No, to pa. Śpij dobrze, a ja wrócę późno. (…)<br />– To tatuś znalazł tę świnkę, wiesz? (…) Bolało mnie przy uszach. Tatuś dotknął i znalazł tam dwie kulki.<br />– Nu… Nu… Nutria… Co ty… mówisz? – Gabrysi nagle zmiękły kolana. – Świnka? (…)<br />– Przecież mówiłem. Świnka.<br />– Świnka – jęczała Gabrysia, z przerażeniem przerzucając w myśli wszystkie swoje mizerne wiadomości na temat chorób zakaźnych. – „Lotny wirus” – dotarło do niej i zadrżała. – A jak tam Pulpa?!<br />– (…) Pulpa też ma świnkę. Tylko w innym miejscu (…). Tata powiedział, że wlazło jej w inne węzły. Pod brodą. (…)<br />– Macie gorączkę?<br />– Tak. Obie tę samą. Trzydzieści osiem i sześć. I bardzo źle widzimy.<br />Trzy ślepe siostry tłukące się po mieszkaniu i obijające się o ściany – obraz ten narzucił się wyobraźni Gabrieli tak natrętnie, że musiała przetrzeć oczy.<br />– I leżymy w łóżkach od bajeczki.<br />– Jak to leżycie! Jak to leżycie! Bachorze! Ty na pewno stoisz boso!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1167 znaków: ''Wieczór był piękny i Janusz Pyziak odprowadził Gabrysię (…) do domu (…). Mimo mroku patrzał jej bezustannie w oczy i powiedział, że przypomina mu kwiat jabłoni, drżący w lekkim, wiosennym wietrze. Na Gabrieli metafora ta wywarła niezwykle silne wrażenie do następnego treningu, kiedy to, zwierzywszy się koleżance z drużyny, usłyszała od niej, że i ona, jakiś miesiąc temu, została przez Pyziaka porównana do kwiatu jabłoni. Skonfrontowana z całą drużyną juniorek metafora Pyziaka okazała się wytartym liczmanem: aż cztery dziewczyny były kwiatem jabłoni dla dzielnego koszykarza, dwie natomiast porównane zostały do muzyki skrzypcowej. Szatnia drużyny żeńskiej rozbrzmiewała tamtego wieczoru huraganowymi wybuchami śmiechu, a nieświadom niczego Pyziak, który zaproponował Gabrieli spacer po parku, został przez nią zbesztany, zawstydzony, skarcony jak dzieciak i odtrącony kategorycznie raz na zawsze. Wyszydzony następnie w sposób solidarny przez całą drużynę juniorek trzy tygodnie nie przychodził na treningi w te dni, kiedy w sali ćwiczyły razem oba zespoły – chłopców i dziewczyn. Po trzech tygodniach wrócił (…), lecz unikał Gabrieli jak diabeł święconej wody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Ida sierpniowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''– Chciałbym wiedzieć, jak się nazywasz.<br />– Nazywam się Borejko. Ida.<br />– Ida? Rzadkie imię – stwierdził pan Paszkiet bez zainteresowania.<br />– To z powodu Id Marcowych. Urodziłam się bowiem piętnastego marca, a mój ojciec jest filologiem klasycznym. (…)<br />Ciekaw jestem – powiedział – jak nazwałby cię ojciec, gdybyś przyszła na świat w lutym – poprawił się w fotelu i z lekką kpiną patrzył na swoją damę do towarzystwa.<br />– Kto go wie (…). Moja starsza siostra rodziła się tego samego dnia co Wergiliusz, z tym że oczywiście on się urodził w siedemdziesiątym roku przed naszą erą. Miała zostać nazwana Wergilią; podobno mama się uparła, że to nie jest imię dla chrześcijanki. I samowolnie dała jej imię Gabriela. A kiedy się urodziła moja młodsza siostra…<br />– Sekundę – przerwał zainteresowany pan Paszkiet. – Ile was jest w sumie?<br />– Sióstr?<br />– Tak.<br />– Cztery.<br />– Oho.<br />– Właśnie. No więc moja młodsza siostra… ale czy to pana interesuje?<br />– Wiesz, że nawet tak (…) A więc? Twoja młodsza siostra?…<br />– Tak, miała być Tibullą. Ale ponieważ tatę wysłali w podróż służbową, mama przemyciła Natalię.<br />– Wydaje mi się, że imię Natalia ma też źródłosłów łaciński (…). Rzeczownik „natalis” oznacza dzień urodzin.<br />– A to możliwe, bo tata jakoś mało się złościł po powrocie. No, a nasza najmłodsza siostra jest Patrycją Lidią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''– To miejsce musi być wolne, wiesz? – wyjaśniła [Gabriela] (…). – Czekamy na kogoś.<br />– Aha, on zaraz przyjdzie, tak? – domyślnie spytała Genowefa (…).<br />– To jest Pyzunią? – chciała wiedzieć Genowefa, zaglądając do wózka.<br />– Tak (…).<br />– A kto jest jej tatusiem? – spytała Genowefa siorbiąc (…).<br />Znów nie utrafiła z pytaniem. (…)<br />– Tatą jest pewien człowiek niegodny tego miana – oświadczyła wreszcie pani Gabriela (…) – Obecnie znajduje się on w Australii (…), bo tam można zarobić dolary na samochód. A tu nie można.<br />– Nic nie rozumiem – oświadczyła Genowefa (…). – To na niego czeka ten talerz? – pytała wytrwale. Znów cisza.<br />– O, nie – powiedziała zajadle pani Gabrysia. – Nie na niego. Janusz Pyziak zresztą i tak tu nie wróci.<br />Siwa pani usadziła dziecko na swoich kolanach i spojrzała na Genowefę błękitnymi oczami, które teraz były całkiem smutne.<br />– Talerz czeka na mojego męża – wyjaśniła równym głosem. – Na ojca tych tu czterech panien.<br />– On też jest na końcu świata? – spytała Genowefa z właściwym sobie taktem.<br />– A, nie. Nie. On jest w Polsce. Jak zawsze – odparła siwa pani tak cicho, że ledwie ją było słychać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1569 znaków: ''Jeżeli by kto kiedykolwiek uważał, że jest sam na świecie – to dałby tym niewątpliwy dowód braku wyobraźni.<br />Nikt z nas nie jest sam.<br />Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii – a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów.<br />Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśli – nawet te, którym nie dajemy wyrazu – zyskują nieskończony rezonans.<br />Każdy z nas, nawet nieświadomie, wpływa na innych i staje się ogniwem łańcucha myśli, uczuć, reakcji i wydarzeń mogących zogromnieć wręcz do procesów historycznych.<br />Tak więc nigdy nie wiesz, czy fakt, żeś dziś rano zachował się podle wobec kolegi (…), nie sprawi, iż w południe następnego dnia kto inny dostanie zawału, za tydzień dojdzie do poważnej scysji rodzinnej w miejscowości położonej na drugim krańcu Polski, a po roku jakiś mąż stanu wyda złą decyzję, mogącą zaważyć nawet na losach świata.<br />Bodźce negatywne bowiem wykazują zdumiewającą żywotność, przypominając w tym wirusy gronkowca złocistego. Jednym złym czynem prowokujemy zło w innych ludziach, a ono – raz wyzwolone – mnoży się już bez końca.<br />Całe szczęście, że z dobrem jest tak samo.<br />Dobry czyn, dobre słowo czy myśl powodują pozytywną reakcję w coraz to nowych osobach i mogą przenosić swój ładunek dalej i dalej – rosnąć w postępie geometrycznym i pomnażać zasób Dobra we Wszechświecie.<br />Wystarczy to sobie uprzytomnić, by poczuć ciężar tej odpowiedzialności.<br />Bo przecież naprawdę nikt z nas nie jest sam.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Noelka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1392 znaków: ''– O siódmej będzie tu Marek z rodziną – powiedziała histerycznie Ida. – Zróbcie coś (…), żebyście choć przez dwie godziny wyglądali na ludzi normalnych. Dlaczego u innych ludzi zawsze wszystko gra i ojciec rodziny nigdy nie leży w Wigilię na podłodze owinięty brudnymi szmatami?! (…)<br />– Skąd wiesz? – spytał nagle ojciec (…). – Może leży.<br />– Kto?… – zdziwiła się Ida.<br />– Ten ojciec – odparł ojciec.<br />– Jaki?!<br />– Ten owinięty brudnymi szmatami. U tych innych ludzi.<br />– Tato! – krzyknęła Ida. – Są chwile, kiedy ja cię nie pojmuję.<br />– Zdarza się – rzekł ojciec. – Bywa. To właśnie w takich chwilach dzieci postanawiają opuścić dom i rodziców i zakładają własne rodziny. Niby normalne. Jednakże pewną melancholią napawa mnie fakt, że osoba, której osobiście zmieniałem pieluchy, odchodzi ode mnie właśnie wtedy, gdy złamałem kręgosłup.<br />– Nie złamałeś, tato, kręgosłupa (…). I nie wiem, co mają pieluchy do kręgosłupa. W ogóle, jeśli ja się znam na medycynie…<br />– Ja nie wiem, czy ty się znasz (…). Nie jestem tego taki pewien. W tym sęk.<br />– Znam się! (…)<br />– Ida, proszę się nie drzeć – zwrócił jej uwagę ojciec. – O cóż ci chodzi doprawdy. To ty użyłaś słowa JEŚLI, nie ja.<br />– Dobrze więc, otóż jeśli ja się znam na medycynie…<br />– A widzisz? – przyłapał ją triumfalnie ojciec. – „Jeśli”! „Jeśli”!<br />– … to ty masz zwichnięcie kości ogonowej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:01, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Dziecko piątku]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1118 znaków: ''– Postanowiliśmy, że pobierzemy się jeszcze tego lata – oświadczył nagle Baltona (…). – Ja wiem, że ojciec Patrycji jest przeciwny pośpiechowi, ale czekaliśmy już tak długo… (…) Przecież Patrycja tak pięknie zaliczyła pierwszy rok (…)! Chyba już to widać, że miłość nie musi przeszkadzać w zdobyciu wykształcenia (…).<br />– Bardzo, bardzo się cieszę – powiedziała Gabrysia, obserwując z pewnym przestrachem całe obłoczki jasnych plam, które zaczęły jej przesłaniać rzeczywistość. – Być może zaraz zemdleję – uprzedziła rzeczowo.<br />– E, nie przesadzaj – pocieszyła ją Pulpa. – Więc ustaliliśmy, że po ślubie zamieszkamy – na razie – na zapleczu kwiaciarni, a potem kupimy sobie jakąś miłą kawalerkę…<br />– Wolałabym usiąść – stwierdziła Gabriela i spróbowała dostać się na wiklinowy fotel, przebywając chwiejną, daleką przestrzeń pomiędzy drzwiami a środkiem pokoju. Podłoga uginała się wyraźnie pod jej stopami, jakby była z jakiejś elastycznej, obrzydliwej błony. Gabrysię chwyciły nudności.<br />– O rany! – zerwał się Baltona. – Ona naprawdę!…<br />– Myślę – wyszeptała Gabrysia – że naprawdę.<br />I zemdlała.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Dziecko piątku]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1049 znaków: ''– Zemdlałam po raz pierwszy w życiu! – mruknęła z niezadowoleniem. – Przy tamtych nie mdlałam.<br />Grzegorz nagle odsunął się, by spojrzeć jej w twarz.<br />– Co mówisz?<br />Niespodziewanie Gabrysia zaczęła się śmiać – najpierw cicho, potem coraz głośniej, bo od śmiechu zawsze przybywało jej sił.<br />– Oj, Grzesiu… – śmiała się. – Ojej… – i pocałowała go w to mądre czoło. – Ja ci to chciałam inaczej oznajmić, wiesz? Przy świecach. Ale mnie zawsze wszystko wychodzi tak beznadziejnie prozaicznie… – wybuchnęła śmiechem na nowo, a Grzegorz objął jej twarz obiema dłońmi i też się zaśmiał, patrząc jej w oczy.<br />– Gabrysiu, ale co oznajmić, co oznajmić? – spytał, wciąż się śmiejąc.<br />Gabriela objęła go za szyję, znów pocałowała.<br />– Że będziemy mieli DZIECKO!!! – wymamrotała mu w policzek i wcale nie musiała patrzeć na jego twarz, żeby wiedzieć, jak bardzo się ucieszył: ramiona wokół niej zacisnęły się mocno i ostrożnie zarazem, a ciepły oddech, łaskoczący ją w ucho, przyspieszył: Grzegorz śmiał się – cicho, długo i szczęśliwie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:21, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Nutria i Nerwus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1279 znaków: ''Trudno wyraźnie zaistnieć w rodzinie, gdy jest się trzecią pośród czterech córek. W rodzinie Borejków, po okresie tłocznego i hałaśliwego dzieciństwa, nastał okres, kiedy najważniejsza zaczęła być pierworodna Gabrysia – jej pierwsze przeżycia sercowe (Pyziak), jej nieudane małżeństwo (Pyziak), jej dzieci, wreszcie małżeństwo drugie, tym razem udane (Grzegorz). Ale niemal równolegle na pierwszy plan wepchnęła się Ida, buntując się widowiskowo, uciekając rodzinie z wakacji, wyczyniając najprzeróżniejsze dziwactwa. Ledwie dorosła i ustatkowała się – już uwagę rodziny pochłonęła najmłodsza Patrycja, wdając się w piorunujący romans z Florianem i oblewając pokazowo maturę. Co do Natalii – właściwie nie miała powodów do buntu. Bardzo lubiła swoją rodzinę i swój dom i – choć nie poświęcano jej tu tyle uwagi, co innym córkom – czuła się dobrze i bezpiecznie. Być może właśnie dlatego, że pozostawała w cieniu. Były, owszem, chwile, kiedy część uwagi rodziców koncentrowała się na niej; ale zjawisko to miało na ogół miejsce z okazji totalnych klęsk naukowych, toteż Natalia wolała, by go raczej nie było wcale. A ponieważ maturę zdała z wyróżnieniem, zaś na pierwszym roku polonistyki szło jej świetnie – trzy bardziej dynamiczne siostry znów się znalazły na pierwszym planie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Nutria i Nerwus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1083 znaków: ''Zapatrzyła się [Gabriela] na swojego synka. Jaki cichy. Jak mu dobrze. Co też go czeka w przyszłości? – żeby tak można to odgadnąć. Czym będzie to, co go wytrąci z poczucia bezpieczeństwa? Co mu złego uczyni ten świat – bo przecież coś takiego zdarzyć się musi. Kiedy? Oby jak najpóźniej, jak najpóźniej. Co to będzie? Kto pierwszy go zawiedzie, skrzywdzi, poniży czy ośmieszy? Czy ktoś go pośle na wojnę?<br />Boże, oszczędź go – pomyślała z przerażeniem Gabrysia i, jak to ona, natychmiast dodała w myślach: Och, przepraszam. Przepraszam. Przecież wiem, że wszystkie inne matki proszą o to samo. I zawsze prosiły.<br />Zakryła oczy dłonią.<br />Żeby tylko nie wojna.<br />Żeby nikogo nie musiał zabijać.<br />Żeby nie skrzywdził nikogo.<br />Żeby zdołał odnaleźć w sobie dobrą wolę.<br />Będzie na pewno – na pewno! – mądry, uzdolniony i odważny. Będzie. (Ona już to widziała, w jego oczach, w uśmiechu, w kształcie czoła).<br />Więc żeby miał przy tym dobrą wolę. Żeby jego mądrość i jego zdolności też były dobre. Żeby nie posłużyły niczemu złemu.<br />Ze smutku bolało ją serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:31, 11 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1455 znaków: ''Interesujący był referat psychjatry Dra Stransky'ego z uniwersytetu wiedeńskiego. Mówił o autorytecie i o subordynacji. Stwierdzał, że w każdym człowieku tkwi pewna skłonność do opanowywania drugich i do poddawania się komuś, kto wygląda na mocniejszego. W różnych momentach i okolicznościach te dwie tendencje zostają w różnym stosunku wzajemnym. Ludzie o przeważającej tendencji do poddawania się szukają sobie powag, autorytetów, wymyślają je sobie i wierzą w nie łatwo. (…) Stransky ilustrował wykład tak barwnymi przykładami w humorystycznym tonie i mówił tak żywo a tak ostrożnie zarazem, że dostał huczne oklaski z audytorium. Nikt nie zauważył, że ten człowiek nie wierzy i fakt wiary bardzo po świecku pojmuje – dopiero na drugi dzień przyznawał się Stransky do tego ostrożnie i niby to wstydliwie, aby sobie nie zrazić wierzącego audytorium. (…)<br />Wyszedł wtedy jakiś pastor szwajcarski na stopień i, jakby go sumienie ruszyło, wyznał, że zbyt wiele było słońca na Kongresie – zbyt różowe poglądy, powiada, i zbyt idealna zgoda. Pytał, czemu się nie odezwał nikt z niewierzących. „Gdzież jest ten niewierny, ten trup, którego sekcjonujemy od tygodnia? Niechby i on był przyszedł do głosu.” Wtedy Dr. Stransky z uprzejmym uśmiechem przyznał się, że wczoraj próbował ostrożnie szerzyć zapach trupi – jeżeli go zebranie nie poczuło, to nie jego wina. I tak figiel rozpogodził atmosferę, która nabierała w końcu barw coraz bardziej dramatycznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2075 znaków: ''(…) wykształcenie matka odebrała tylko elementarne w klasztorze Sakramentek we Lwowie, jej wyobraźnia poetycka, nie wyzyskana i niekształcona, wypowiadała się w wierze w cuda, duchy, zjawy, w zabiegach pobożnych i modlitwach, w żarliwym życiu religijnym jej samej i obu córek, z którymi była w serdecznym porozumieniu. (…) Na choroby w domu pomagała woda z Lourdes i cudowny obrazek Pana Jezusa (…) Nowenny odmawialiśmy wszyscy klęcząc wieczorami przed ołtarzykiem Serca Jezusowego. Wisiał na ścianie pomiędzy łóżkiem matki i siostry, paliła się na nim wieczna oliwna lampka z czerwonego szkła. (…) Nad drzwiami medalik cudowny św. Benedykta chronił od złodziei pokój, w którym i tak trudno było coś ukraść, bo nędza wyglądała z każdego kąta. Św. Antoni Padewski pomagał szukać rzeczy zgubionych, Matka Boska Nieustającej Pomocy ratowała w cięższych i lżejszych chorobach, Niepokalanie Poczęta w małej figurce porcelanowej miała też swój ołtarzyk w pokoju – świeckich obrazków w ogóle nie było na ścianach. Największy obraz na ścianie to było ''Niepokalane Poczęcie'' Papuzińskiego.<br />W zimie chodziliśmy o w pół do siódmej na roraty przed szkołą, do Trzech Króli śpiewaliśmy w domu kolędy, w poście co niedzieli odmawiałem u św. Mikołaja Gorzkie Żale od 4 do 8 po południu, a w piątki wieczorem obchodziłem na klęczkach 14 stacyj Męki Pańskiej. W maju co wieczór zasypiałem podczas Litanii Loretańskiej w kościele Bernardynów lub u św. Mikołaja. (…)<br />Najbardziej świeckie były miesiące letnie. Wtedy już tylko jakieś 4-godzinne nabożeństwo dziękczynne i ekspiacyjne, dni krzyżowe, Boże Ciało, św. Trójca, św. Piotr i Paweł, Matka Boska Zielna lub imieniny siostry najstarszej i własne nakazywały nabożeństwa poza niedzielami. (…)<br />I w lecie jednak dzień, zmrok i część nocy wypełniały myśli i nastroje związane z wiarą religijną. Co dzień rano przed śniadaniem trzeba było głośno mówić na klęczkach przed ołtarzykiem ''Ojcze Nasz'', ''Zdrowaś Mario'', ''Wierzę w Boga'', modlitwę do Anioła Stróża i ''Modlitwę za umarłych'' na końcu. To samo wieczorem przed snem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''W latach trzydziestych XX wieku powstała w Polsce książka, której żaden wydawca nie odważył się wówczas wydać. Była nią ''Wiara oświeconych'' Władysława Witwickiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w języku francuskim w Paryżu w 1939 roku; w języku polskim wydano ''Wiarę oświeconych'' dopiero po drugiej wojnie światowej. Na podstawie własnych badań eksperymentalnych autor, wybitny psycholog i doskonały popularyzator wiedzy, starał się określić, czym właściwie jest wiara w tamten świat ludzi mających znaczne wykształcenie. Witwicki przeprowadzając ankiety wykrył liczne niekonsekwencje, sprzeczności, irracjonalizmy. Respondenci wahali się w odpowiedziach na pytania, czuli się zakłopotani, nie wiedzieli w końcu, czy wierzą w niektóre dogmaty, czy też nie. Witwicki zastrzegał się, że interesują go jedynie akty wiary, a nie przedmiot. Książka jego stanowiła swego czasu przysłowiowy kij włożony w mrowisko, ponieważ uświadamiała czytającemu, ile niekonsekwencji zawiera stosunek ludzi współczesnych do treści własnych wierzeń i wyobrażeń.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Federico García Lorca]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1492 znaków: ''I<br />Domokrążny przekupień ogrodów<br />zielnik swój niesie,<br />z księgą zapachu krąży.<br /><br />Nocą przychodzą do jej gałęzi<br />duszyczki starych ptaków.<br /><br />Śpiewają w tym zdławionym lesie,<br />któremu trzeba źródeł płaczu.<br /><br />Jak małe noski dzieci<br /><br/ >splaszczone na matowych szybach,<br />tak kwiaty owej księgi<br />u szyby lat, której nie widać.<br /><br />Oto przekupień ogrodów<br />zagląda z płaczem do księgi<br />i omdlewają nad zielnikiem<br />żywych kolorów przybłędy.<br /><br />II<br />Oto przekupień czasu<br />przynosi zielnik snów.<br /><br />Ja<br />Gdzie zielnik twój, gdzie księga?<br /><br />Przekupień<br />Trzymasz ją w swoich rękach.<br /><br />Ja<br />Mam wolnych dziesięć palców<br /><br />Przekupień<br />Sny w twoich włosach tańczą.<br /><br />Ja<br />Ile minęło już stuleci?<br /><br />Przekupień<br />Godzinę tylko ma mój zielnik.<br /><br />Ja<br />Czy idę w zmierzch, czy do świtania?<br /><br />Przekupień<br />Przeszłość jest nie do zamieszkania.<br /><br />Ja<br />O gorzkie owoców ogrody!<br /><br />Przekupień<br />Gorszy jest zielnik księżycowy.<br /><br />III<br />Przyjaciel przyniósł mi po ciemku<br />w tajemnicy zielnik dźwięków<br /><br />(Pst…Niech będzie cisza! Oto noc z nieba zwisa!)<br /><br />W świetle portu zagubionego<br />wracają echa wszystkich wieków<br /><br />(Pst…Niech cisza wytrwa jeszcze!<br />Oto noc chwieje się na wietrze!)<br /><br />Pst…Dajcie ciszy więcej!<br />Gniew stary palce mi wykręca.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:32, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1356 znaków: ''Państwo! Jego rząd, jego władcy, jego urzędnicy zawsze byli ponad powszechnym prawem moralnym. „Dokumenty Pentagonu” to tylko jeden z ostatnich przykładów na to, jak powszechnie szanowani ludzie potrafią publicznie kłamać w żywe oczy. Takich przykładów historia dostarcza bez liku. Dlaczego? Powodem jest „racja stanu”. Służba dla państwa usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich „prywatna” osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków. Państwo (a ściślej mówiąc, „członkowie rządu”) przez całe wieki ubierało swoją przestępczą działalność w piękne słowa. Od wieków inicjowało masowe mordy, nazywało je „wojną” i nobilitowało w ten sposób wzajemne wyrzynanie się tysięcy ludzi. Od wieków brało ludzi w niewolę, wcielając ich do sił zbrojnych i nazywając ten proceder „poborem” do zaszczytnej „służby dla kraju”. Od wieków dokonywało rabunku pod groźbą użycia broni, nazywając to „ściąganiem podatków”. Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak wygląda państwo i jego postępki w oczach libertarianina, wystarczy, że wyobrazicie sobie państwo jako bandę kryminalistów. Cała libertariańska argumentacja staje się wtedy oczywista.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''W najszerszej i najdłuższej perspektywie libertarianizm zwycięży ostatecznie, ponieważ on i tylko on jest kompatybilny z naturą ludzką i świata. Tylko wolność może zapewnić człowiekowi dostatek, spełnienie i szczęście. W skrócie, libertarianizm zwycięży, ponieważ jest prawdziwy, ponieważ jest właściwą drogą postępowania dla rodzaju ludzkiego, zaś prawda ostatecznie wyjdzie na światło dzienne (…) Mamy obecnie systematyczną teorię; przychodzimy w pełni uzbrojeni w naszą wiedzę, przygotowani do przekazania naszej wiadomości i zawładnięcia wyobraźnią wszystkich grup społecznych. Wszystkie inne teorie i systemy zawiodły: socjalizm wszędzie znajduje się w odwrocie (…); liberalizm (czyli, w Ameryce, socjaldemokracja – przyp. tłumacza) uwikłał nas w mnóstwo nierozwiązywalnych problemów; konserwatyzm nie ma do zaoferowania nic poza sterylną obroną status quo. Wolność w świecie współczesnym nigdy nie została w pełni sprawdzona; teraz libertarianie proponują spełnić amerykański sen i światowy sen o wolności i dostatku dla wszystkich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1450 znaków: ''Wraz z powstaniem demokracji, utożsamianie państwa i społeczeństwa uległo znacznemu wzmocnieniu tak, że w końcu można powszechnie zauważyć emocje wyrażane w sposób zadający gwałt podstawom rozumu i zdrowego rozsądku, w takich stwierdzeniach jak: „my jesteśmy rządem”. Przydatny kolektywny termin „my” umożliwił rozpostarcie ideologicznego kamuflażu na rzeczywistość życia politycznego. Jeśli to „my jesteśmy rządem”, zatem cokolwiek rząd czyni wobec jednostki nie jest jedynie przeciwieństwem aktu tyranii, ale wręcz „dobrowolnością” ze strony jednostki, której ów akt dotyczy. Jeśli rząd zaciąga ogromny dług publiczny, który musiałby zostać spłacony poprzez opodatkowanie jednej grupy z korzyścią dla drugiej, to ów ciężar rzeczywistości zostaje ukryty poprzez stwierdzenie, iż „sami jesteśmy to sobie dłużni”; jeśli rząd powołuje człowieka do wojska lub zamyka go w więzieniu za odmienne poglądy, to w gruncie rzeczy człowiek ten „sam to sobie robi”, zatem nic niestosownego się nie zdarza. Zgodnie z tym rozumowaniem, żadni Żydzi zamordowani przez rząd nazistów zamordowani nie zostali; musieli zamiast tego „popełnić samobójstwo”, gdyż to oni byli rządem (który został demokratycznie wybrany), zatem wszystko, co rząd wobec nich uczynił, było z ich strony dobrowolne. Roztrząsanie tego twierdzenia nie wydaje się być konieczne, a jak na razie wszechogarniająca większość ludzi trzyma się tego złudnego mniemania w większym lub mniejszym stopniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Gazeta Wyborcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Pierwszy brukowiec w demokratycznej Polsce powstał w 1989 r. Nie wydał go Springer, lecz Agora. Ten brukowiec, nie zważając na prawdę ani dziennikarskie standardy, niszczył każdego, z kim było mu nie po drodze. Dziennikarze tej gazety nie przyjmowali do wiadomości, że informacja różni się od komentarza, że trzeba wysłuchać głosów obu stron, że przeciwnik ideowy to też człowiek, którego nie można dowolnie obrażać. Jako metodę przyjęto w tej gazecie styl pism brukowych – mobilizowanie emocji, złych emocji. A także poczucia zagrożenia (np. przed faszyzmem i państwem wyznaniowym), obrzydzenia (wobec prawicy), podejrzliwości (wobec niecnych zamiarów inaczej myślących). Przeciwników tu zawsze odrealniano, fałszowano ich wizerunki, wkładano im w usta tezy, których nigdy nie wypowiedzieli. A kiedy wrogowie „Wyborczej” stawali się już dla jej czytelników tylko oszołomami, faszystami i antysemitami, traktowano ich na łamach jak mięso armatnie. Skrajnie fanatyczny redaktor naczelny sądził, że ma prawo niszczyć każdego, z nim się nie zgadza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Książki moje zalicza się zwykle do kategorii popularnonaukowych. Nie uchybiając tej skądinąd pożytecznej dziedzinie, muszę wyznać, że ambicje moje sięgają dalej. Może ulegam złudzeniu, ale uważam siebie za pisarza, który za tworzywo artystyczne obrał sobie po prostu epopeję zdobyczy naukowych. Pasjonuje mnie odkrycie, ale w większym jeszcze stopniu sam odkrywca jako człowiek, jego trud, jego mozół i dramatyczna przygoda w drodze ku prawdzie, jego sukcesy jakże często osiągane za cenę zdrowia i życia. (…) Jeżeli pisałem o losach starodawnych kultur, to zawsze czyniłem to w poszukiwaniu tej właśnie afirmacji życia, tego cennego wątku ludzkiego postępu, który przewija się poprzez burzliwe czasokresy wojen, okrucieństw i ciemnoty. Szukałem człowieka, który miotając się w pętach pierwotnych instynktów i zabobonów, szedł jednak naprzód ku świtającym horyzontom bytu. Śledzenie jego pełnej udręki wędrówki przez ery, epoki i stulecia – to właśnie temat moich książek. Nie ma bowiem bardziej przejmującej epopei niż pochód rodzaju ludzkiego od jaskiniowca do odkrywcy atomu i tajemnic kosmosu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Lud darzył go sympatią, z uciechą gawędził o jego eskapadach miłosnych i z uczuciem satysfakcji rozpływał się nad tym, jak zalazł za skórę nienawistnym Filistynom. W Samsonie znalazło także wyraz wątłe uświadomienie polityczne Izraelitów w epoce sędziów, w epoce anarchii i plemiennych partykularyzmów. Nie jest on przecież wodzem, który podobnie jak inni sędziowie organizuje opór przeciwko ciemięzcom. Jego utarczki z Filistynami mają charakter samotnej partyzantki zagorzalca, który chce się pomścić za doznane lub urojone zniewagi. Pobudką jego czynów jest nie tyle patriotyzm, co chęć załatwienia osobistych porachunków. I dopiero pod koniec opowieści postać jego ulega wyraźnej sublimacji, staje się postacią bohaterską i prawdziwie tragiczną. W tym głęboko przejmującym finale tkwi jakby zapowiedź nadchodzących nowych czasów, kiedy skłócone plemiona izraelskie, pod grozą rosnącego niebezpieczeństwa filistyńskiego, zaczną wreszcie rozumieć konieczność jednoczenia się do wspólnej walki o wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Zenon Kosidowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1827 znaków: ''Inklinacjami poetyckimi można poniekąd wytłumaczyć sobie owe psychologicznie paradoksalne zjawisko, że Łukasz, chyba najbardziej wykształcony wśród ewangelistów, nagromadził w swoich przekazach o narodzinach dzieciątka Jezus więcej elementów cudowności niż jego poprzednicy. Do pewnego stopnia musimy oczywiście położyć to na karb procesu mitologizacji Jezusa, procesu, który wówczas już posunął się dalej niż za czasów Marka i Mateusza. Ale sam fakt deifikacji nie wyjaśnia nam, dlaczego Łukasz tak bezkrytycznie wciela do swojej ewangelii te rozbrajająco naiwne, przez prostaczków kolportowane pogłoski, owe podawane z ust do ust, typowo ludowe, urocze baśnie, w których dzieją się dziwy nad dziwami. Archanioł Gabriel zwiastuje narodziny Jana Chrzciciela i Jezusa, a potem każe pasterzom iść do Betlejem. Gdy ruszają w drogę „zastępy wojsk niebieskich” głoszą chwałę Boga i wołają: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Na widok ciężarnej Marii w łonie Elżbiety skoczyło z radości dzieciątko; przyszła matka Jana Chrzciciela zawołała wówczas: „Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twego”.<br />Gdy przypominamy sobie te czarodziejskie sceny, pełne chwytającej za serce prostoty, radosnych uniesień i światłości niebieskiej, gdy słyszymy hymny Marii i Zachariasza, jak też rozlegające się w przestworzach pienia anielskie – zaczynamy rozumieć Łukasza. Wydaje się bowiem, że nie tylko poetycka wrażliwość na urodę tych ludowych baśni podszepnęła mu myśl, by wcielić je w biografię Jezusa. Wyczuł on może nieomylnym instynktem, ile radości, pokrzepienia i nadziei przyniosą te proste opowieści licznym pokoleniom smutnych i udręczonych ludzi. Dostrzegając ich wagę dla chrześcijaństwa, niejako zalegalizował je swoim autorytetem i nadał im sankcję prawdy historycznej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:09, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Solidarność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''Mamy godzinę 21:32. Wtedy, 25 lat temu to był jeszcze czas pozornie spokojny. Trwało pełne emocji posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Działacze w różnych regionach prowadzili ciągłe negocjacje. Pamiętam, że wróciłem wtedy z zajęć na uniwersytecie. Pracowałem tam od wielu już lat. Wydawało się, że jesteśmy na zakręcie, ale nikt nie wiedział, że od tego zakrętu dzielą nas już tylko godziny, że dosłownie dwie i pół godziny później do setek tysięcy mieszkań w naszym kraju zapukają esbecy i milicjanci, że zacznie się olbrzymia akcja internowań, że internowanych zostanie większość działaczy należących do Komisji Krajowej. Że rozpocznie się stan wojenny – wojna między narodem polskim, zorganizowanym w związek „Solidarność”, także w „Solidarność Chłopską”, a komunistyczną władzą. Jeden z największych ruchów narodowych w historii świata, największy w naszej historii. Ruch o pokojowym charakterze, który został przejściowo stłumiony, ale tylko przejściowo, bo walka trwała od ranka 13 grudnia aż do dnia, w którym rozpoczęły się negocjacje mające na celu wyjście z tej sytuacji. Ich rezultatem była Polska niewolna od wad, ale Polska niepodległa i demokratyczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1044 znaków: ''Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Lublin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Znacie zapewne Lublin? Któż by go nie znał dzisiaj i komuż na myśl nie przychodzą wdzięczne jego okolice, stare kościoły, malownicze dwie stare bramy, czysty Kapucyński kościółek, smętna fara, ponury Dominikański, niesjnacznie odnowione Jezuickie mury i zamek? Znacie go, jakim jest dziś, spokojnym, czystym, odświeżającym się, jak podtatusiały staruszek, co nową kładzie perukę i wygala siwą brodę, żeby się wydać młodszym; znacie go z nowymi jego gmachami, z pięknym Krakowskim Przedmieściem, z czystymi placami, ogrodami, brukami i szosą. Ale nie stary Lublin trybunalski, nie stary to ów gród rokoszowy i jarmarkowy, sławny swymi piwnicami na Winiarach, norymberskimi sklepami, błotem ulic, wrzawą żołdaków, palestrą z piórem za uchem i szerpentyną u pasa; nie stare to miasto, co się chlubiło kilkudziesięcioma kościołami i wskazywało fundacje Leszka Czarnego, co się chlubiło zamkiem, w którym Długosz ćwiczył Kazimierzowe dzieci, stołem, na którym podpisano Unię, szczerbami w murach, jednymi po ruskich kniaziach, drugimi po Mindowsie, jeszcze innymi po rokoszach Zygmuntowskich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Faszyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Od kiedy pamiętam, słyszę, że Polacy nie są zdolni do faszyzowania. Obóz patriotyczny kurczowo trzyma się tego argumentu: Polacy tylko bohatersko walczyli z niemieckim faszyzmem, za co zostali ukarani przez komunę, która faszyzmem nazywała każde (jakże przecież słuszne) prawicowe odchylenie. W rezultacie wszelkie podobieństwa między endeckim bojówkarstwem II Rzeczypospolitej a doktryną faszystowską należało uznać za wyłącznie przypadkowe. (...) W istocie (...) w dzisiejszej polityce prawicy (...) trwałym układem domyślnym jest antykomunistyczny opór wobec stalinowskiego terroru, dlatego też cały współczesny świat nadal postrzega ona w zimnowojennym pryzmacie lat 50. Dziś jej coraz jawniej endecka część po cichu sympatyzuje z doktryną tak uparcie kompromitowaną przez komunę – czyli faszyzmem właśnie – sądząc, że w związku z tym nie może być ona tak całkiem zła: w końcu wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. A jednocześnie korzysta z osłony prawicowej inteligencji, która dobrze przyswoiła sobie argument krytycznej bezużyteczności słowa „faszyzm”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:37, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bolesław Wieniawa-Długoszowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1127 znaków: ''Ten człowiek musiał zejść z tego świata… dobrowolnie… świadomie… po tym co uczynił… Co uczynił? Zdradził! Zdradził! Zrozum. On, Wieniawa, człowiek najbliższy komendanta, ten jego ukochany, ten <<Bolek>>, jego powiernik, zdradził swego wodza. Porozumiał się, pogodził z największym wrogiem komendanta… Może największym jakiego kiedykolwiek miał Piłsudski… Wieniawa sam to zrozumiał, zrozumiał dobrze… Szkoda, że tak późno… bo musiał zrozumieć, że za to musi zapłacić. tak, zapłacić… zapłacić swym życiem… Wykupić się z tej hańby… (…) przecież Wieniawa grzebie wszystko, zrozum, wszystko… Całą ideologię. Całe nasze nastawienie. Przecież to nie jest pionek… to wysoka figura na naszej szachownicy… Rzecz prosta, Sikorski chwyta w lot tę gratkę… dałby mu dwie ambasady, a nie jedną na Kubie. (…) Był zanadto szlachetnym człowiekiem, by nie zrozumieć, że z taką plamą żyć dalej nie może… że nie będzie mógł spojrzeć w twarz swoim przyjaciołom, którzy mu przez tyle lat bezgranicznie wierzyli… Przecież to on, po Becku, musiał być ostatnim realizatorem ideologii komendanta… Wśród nas nie było już dla niego miejsca. On to rozumiał…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 12 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Gorgany]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1210 znaków: ''Abstrahując od Tatr, jest to najdziksza i najniedostępniejsza część Karpat galicyjskich. Nazwa ich pochodzi od głazów olbrzymiej wielkości, które zalegają ich szczyty, a nierzadko i stoki, a po których droga jest nadzwyczajnie nużąca. Stoki ich porastają dziewicze lasy, pełne wykrotów i powalonych przez wichry próchniejących drzew – a wyżej panoszy się niezwykle gęsta i wysoka kosodrzewina (zwana tu żereblem), przerwana miejscami przez zesypiska głazów, zwane grechotami, od dźwięku jaki wydają przy wchodzeniu na nie.<br />Zachowały się tu też limby i to w ilości o wiele większej niż w Tatrach; pojedyńcze można oglądać już na Jaworniku pod Jaremczem, ale na Parenkich i w okolicach Grofy są ich całe lasy 100 morgowe; letni pałacyk gr. kat. metropolitów w Podlutem jest zbudowany z limbowego drzewa.<br />Szczyty Gorgan, śmiało zarysowane, oddzielone od siebie nizkimi przełęczami i głębokimi dolinami, pod względem piękności i rozmiarów krajobrazu przewyższają o całe niebo łagodne, kopulaste Bieszczady i monotonny wał Czarnohory.<br />Gorgany są najbardziej bezludną grupą Beskidów Galicyi.(...) Połonin mało – ich miejsce zajęła kosodrzewina, więc i bydła niewiele, i szałasów brak prawie kompletny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 13 mar 2026 (CET) * Na stronie [[S@motność w sieci]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Serce: Ja przeskoczyłam tę wczesną fazę. Racjonalizm jest częściowy, jest (Rozum, sprawdziłeś?) zimny i nieprzytulny. Jak opuszczone igloo. Żyjącemu cały czas w igloo trudno zrozumieć, jak to jest na miękkim dywanie przy kominku w listopadzie, gdy za oknem pada. Przy Jakubie często jest tak jak przy kominku w listopadzie. W pewnym momencie jest ci tak dobrze, że zapominasz, że się zapominasz. U mnie jest jeszcze gorzej. Ja zapominam się wcale nie przez zapomnienie. Poza tym jest mi tak ciepło od tego płomienia, że najchętniej poleciłabym ciału, aby się rozebrało. Od tego można się uzależnić. Zastanawiałam się tyle razy, dlaczego tak jest. l wiesz, Rozum, co? Wyszło mi, że ja dla niego jestem cały czas najważniejsza. Przy nim jestem absolutnie jedyna. Takiego uczucia nie dał mi nikt od bardzo dawna.<br />Rozumek: Nie ma nic bardziej przykrego jak kominek w pustym pokoju nazajutrz. Masz tylko popiół do wyniesienia. Często nie ma już nikogo, aby to zrobił za ciebie. Pomyślałaś, Serce, o tym? W igloo jest zawsze tak samo. Nudno? Zimno? Może, ale nie ma popiołu. Do popiołu potrzebne są płomienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:35, 13 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jedenaście minut]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1287 znaków: ''Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce. Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorunem i rozpłatał owe stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:30, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Slavoj Žižek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Ostatecznym pokazem siły ze strony rządzącej ideologii jest zezwolenie na ostrą krytykę. W dzisiejszych czasach nie brakuje nam antykapitalizmu. Zalewają nas negatywne doniesienia o potwornościach kapitalizmu: (…) korporacje, które bezlitośnie zatruwają nasze środowisko naturalne, skorumpowanych bankierów otrzymujących niebotyczne uposażenia, chociaż ich upadające banki ratowane są z publicznych pieniędzy, warsztaty produkcyjne, w których dzieci pracują, jak niewolnicy. A jednak jest w tym haczyk: w tych wypowiedziach nie kwestionuje się demokratyczno-liberalnych ram określających pole walki z tymi nadużyciami. Celem (wyraźnie określonym lub wskazanym tylko aluzyjnie) jest zdemokratyzowanie kapitalizmu, rozciągnięcie demokratycznej kontroli poprzez nacisk mediów, interpelacje parlamentarne, ostrzejsze prawo, uczciwe śledztwo policyjne itd. Krytyka nigdy nie dotyczy instytucjonalnych zrębów (burżuazyjnego) demokratycznego państwa. Ład ten pozostaje święty nawet dla najbardziej radykalnych form „etycznego antykapitalizmu”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:52, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Przedsiębiorczość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: ''Kościół uznaje pozytywną rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa: gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane, a odpowiadające im potrzeby ludzkie – zaspokojone. Jednakże zysk nie jest jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Może się zdarzyć, że mimo poprawnego rachunku ekonomicznego, ludzie którzy stanowią najcenniejszy majątek przedsiębiorstwa, są poniżani i obraża się ich godność. Jest to nie tylko moralnie niedopuszczalne, lecz na dłuższą metę musi też negatywnie odbić się na gospodarczej skuteczności przedsiębiorstwa. Celem zaś przedsiębiorstwa nie jest po prostu wytwarzanie zysku, ale samo jego istnienie jako wspólnoty ludzi, którzy na różny sposób zdążają do zaspokojenia swych podstawowych potrzeb i stanowią szczególną grupę służącą całemu społeczeństwu. Zysk nie jest jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa; obok niego należy brać pod uwagę czynniki ludzkie i moralne, które z perspektywy dłuższego czasu okazują się przynajmniej równie istotne dla życia przedsiębiorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:40, 14 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Barack Obama]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1014 znaków: ''Porównałbym go do Roosevelta, który nie był jednak aż tak krytykowany. Pod pewnymi względami ten pierwszy ma trudniejsze zadanie. Roosevelta charakteryzowało bardzo głębokie zrozumienie ideologicznych potrzeb społeczeństwa. Poza tym powszechniejsze było wówczas zaufanie do ekonomicznych i socjalnych reform. W ostatnich trzydziestu latach uległo to zepsuciu, najpierw w wyniku reaganizmu, a potem przez działania administracji Busha. Polityczna dusza Amerykanów została okaleczona i wciąż odczuwamy tego skutki. W opozycji są przecież Rick Perry, Rick Santorum, Michele Bachmann, Sarah Palin czy Ron Paul. Mówiąc szczerze, oburza mnie to, jak Obama jest atakowany przez prawicę, która odwołuje się do jego rasy. Jestem też wściekły ze względu na to, jaką niecierpliwość okazuje lewica. I to praktycznie od początku prezydenckiej kadencji! Pojawiają się głosy, że we wszystkim, co Obama zrobił, nie jest lepszy od Busha. Uważam, że tak go cisnąc, nie zbuduje się prawidłowo funkcjonującego systemu demokratycznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:07, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bikiniarze]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1414 znaków: ''Właśnie młodzież jest najżarliwiej „ciuchowa”, skarpetki w kolorowe paski są wśród niej manifestem i uniformem. O takie skarpetki toczą się heroiczne boje z komunistyczną szkołą, z komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi, z systemem. Już przed paru laty skarpetki stały się zarzewiem świętej wojny o prawo do własnego smaku, jaką młodzież polska stoczyła z reżymem i którą wygrała. Były to zmagania o sylwetkę znaną na Zachodzie jako ''jitterbug'' albo ''zazou'' – wąziutkie spodnie, spiętrzona fryzura, tzw.plereza, buty na fantastycznie grubej gumie, tzw. słoninie, kolorowe, bardzo widoczne spod krótkich nogawek skarpety, straszliwie wysoki kołnierzyk koszuli. W Warszawie nazywano chłopców tak ustylizowanych „bikiniarzami”, w Krakowie „dżollerami”. „Bikiniarz” pochodził od krawatów, na których wyobrażony był wybuch bomby atomowej na atolu Bikini w 1946 roku. Oczywiście, polski ''jitterbug'' był ubogi i nie umyty, prowincjonalna wersja amerykańskiego pobratymca; był śmieszny swą nieprzystosowalnością ani do prawzoru, ani do własnego otoczenia; szył sobie ekstrawaganckie marynary u pokątnych krawców, zamęczał ich pomysłami, których nie rozumieli; obcinał nożyczkami rogi koszul z domów towarowych. Budził lekką odrazę, nawet u tych, którzy go nie zwalczali, ale i jakiś szacunek za swą nieustępliwość, za swą walkę z arcypotęgą oficjalności, za wyzwanie rzucone szarości i zglajchszaltowanej nędzy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:17, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jerzy Kryszak]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1514 znaków: ''Ja miałem też lecieć, ale jak ja przeczytałem listę pasażerów tego samolotu… powiedziałem – Danka, zapomnij! Ludzie, ja czytam tak, że leci tak: no ten, to wiadomo – z małżonką Jolantą. On tam schodków nie widzi, ale samolot zobaczył. Następnie leci, następnie leci do Rzymu na pielgrzymkę, leci ten… koszałek z Platformy – marszałek Sejmu Płażyński, następnie leci premier Buzek z małżonką. Ta kobita jakaś nieciekawa! Następnie leci ta z Senatu szefowa… wyleciało mi tera… Jak? (''Zwracając się o pomoc do widowni'') O, właśnie ta laska marszałkowska – święta Genowefa z Torunia. Następnie leci, następnie patrzę, kto leci?! Palcem tak… patrzę następnie leci Marian [Krzaklewski] Ooo… Powiedziałem. Marian – powiedziałem – proszę bardzo! Niech leci w cholerę i nawet nie wraca! Ludzie, i to wszystko, mili… ludzie… w jednym samolocie!!! Ludzie! Wszystko w jednym samolocie! Ja powiedziałem – Danka, przecież to wystarczy… Ja mówię, czy my jesteśmy Zimbabwe, Gibbon czy jakaś inna cholera? Przecież wystarczyłoby, żeby się w tę turbinkę czy tam w tę korbkę szpak wkręcił… (''Gwizd spadającego samolotu''). I Powązki przez miesiąc zapchane, bo kolejka stoi na ulicy. A w kraju chaos: nie ma dwóch marszałków! Ludzie! Nie ma premiera, prezydenta! No szlag cię trafił! Ja powiedziałem – Danka, rozpakuj się. Niech oni jadą, se lecą do Rzymu w diabły! My jedziemy do Warszawy – jakby im się szpak w korbkę wkręcił, to jeszcze rozkład Pałacu pamiętam. Ale szczęśliwie wylądowali – nie mam żalu do nikogo, nie mam żalu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: '''''Wyatt''': Ma pan ładne gospodarstwo.<br />'''Farmer''': Dużo dzieci. Moja żona jest katoliczką. Kochanie dasz nam jeszcze kawy.<br />'''Wyatt''': Poważnie, ładnie tu. Nie każdy umie się utrzymać z pracy na roli. Być na swoim i robić swoje. Może być pan z siebie dumny.<br /><br />'''Billy''': Skąd jesteś?<br />'''Autostopowicz''': Trudno powiedzieć.<br />'''Billy''': Jak to? Skąd?<br />'''Autostopowicz''': To bardzo długie słowo.<br />'''Billy''': Chcę tylko wiedzieć skąd jesteś.<br />'''Autostopowicz''': Z miasta.<br />'''Billy''': Po prostu z miasta?<br />'''Autostopowicz''': Co za różnica, wszystkie miasta są takie same. Dlatego jestem tutaj.<br />'''Billy''': Dlaczego?<br />'''Autostopowicz''': Bo znalazłem miasto daleko od miasta i właśnie tam chcę być.<br />'''Wyatt''': Znają cię w tym miejscu?<br />'''Autostopowicz''': W tym do którego jedziemy czy w tym gdzie teraz jesteśmy?<br />'''Wyatt''': W tym.<br />'''Billy''': ''[śmieje się głośno]''<br />'''Autostopowicz''': Właśnie na nich siedzisz. Ludzie do których należy to miejsce są tu pogrzebani. Mógłbyś być odrobinę grzeczniejszy... to nie takie trudne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: '''''George Hanson''': Kiedyś to był wspaniały kraj. Nie wiem co się z nim stało.<br />'''Billy''': Huh. Po prostu wszyscy mają stracha, to się stało człowieku. Hej, nie wynajmą nam pokoju w podrzędnym hotelu ani nawet w motelu. Łapiesz? Myślą, że im poderżniemy gardła czy co. Boją się człowieku.<br />'''George Hanson''': Nie boją się was, tylko tego co sobą przedstawiacie.<br />'''Billy''': Co sobą przedstawiamy? To, że mamy za długie włosy?<br />'''George Hanson''': Oh nie. Przedstawiacie sobą wolność.<br />'''Billy''': A co w tym złego, człowieku? Każdy chce być wolny.<br />'''George Hanson''': O tak, to prawda, każdy chce być wolny, zgoda. Ale mówić o wolności i być wolnym – to dwie zupełnie różne rzeczy. Trudno być wolnym kiedy jest się towarem na rynku. Tylko nie mów im, że nie są wolni bo gotowi cię zabić lub okaleczyć, aby udowodnić, że nie masz racji. O tak, mogą gadać bez końca na temat wolności jednostki, ale kiedy widzą wolną jednostkę, to się jej boją.<br />'''Billy''': Mmmmm, ale jakoś nie uciekają.<br />'''George Hanson''': Nie, robią się niebezpieczni. Nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik – Suamp.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Sathya Sai Baba]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1264 znaków: ''W tym przypadku, o którym chcę panu teraz powiedzieć, asystowało sześciu lub siedmiu księży różnych narodowości. Zadawałem pacjentce pytania po łacinie. Była ona również pytana w języku angielskim, niemieckim, hebrajskim, arabskim i koreańskim. Zawsze odpowiadała na stawiane pytania. Rozumiała te języki, choć sama znała tylko włoski. Była to porządna kobieta, matka czworga dzieci. Popełniała jednak pewne błędy. O jednym z nich chciałbym tu wspomnieć, bo powtarza się on w wielu przypadkach. Była ona związana, nie uczuciowo, bo nie chodzi tu o uczucia, z Sai Babą. Wiele razy była w Indiach, żeby go spotkać. Wiele razy całowała jego stopy i jadła to, co on rozdawał. Sai Baba rozdawał pewien miałki proszek, który rzekomo miał leczyć wszystkie choroby. Pan uwolnił tę kobietę od szatana, ale przez wiele długich lat pluła ona krwią, by uwolnić się od proszków Sai Baby. Sai Baba, pierworodny syn szatana, dobrze mówi o Chrystusie, o Buddzie, o wszystkich, ale sam siebie uważa za Boga (Sai Baba uważa się za większego od Chrystusa, co dla chrześcijanina jest grzechem idolatrii, czyli bałwochwalstwa [przyp. A. P.]). Na ten temat nie chce dyskutować, bo uważa to za niepodważalne. Wszyscy inni to jego prorocy, których on akceptuje, ale mają być jemu poddani.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:43, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kochane kłopoty]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1734 znaków: '''''Lorelai''': Wszystkiego najlepszego. Maleństwo.<br />'''Rory''': Hej.<br />'''Lorelai''': Nie mogę uwierzyć jak szybko rośniesz.<br />'''Rory''': Naprawdę? A wydaje się powoli.<br />'''Lorelai''': Zaufaj mi, jest szybko. Co myślisz o swoim życiu?<br />'''Rory''': Jest całkiem fajne.<br />'''Lorelai''': Jakieś zażalenia?<br />'''Rory''': Chciałabym żeby ta wilgoć zniknęła.<br />'''Lorelai''': W porządku. Popracuję nad tym.<br />'''Rory''': Wyglądam starzej?<br />'''Lorelai''': Och, tak. Chodziłaś do Denny'ego przed 5, dostałaś rabat.<br />'''Rory''': Niezły układ.<br />'''Lorelai''': Wiesz co myślę?<br />'''Rory''': Co?<br />'''Lorelai''': Jesteś super, wspaniałym dzieckiem i najlepszym przyjacielem, którego mogę mieć.<br />'''Rory''': Ja też.<br />'''Lorelai''': I tak trudno uwierzyć w to, że dokładnie o tej porze wiele miesięcy temu leżałam dokładnie w takiej pozycji--<br />'''Rory''': Och, rany. I znowu.<br />'''Lorelai''': Tylko że ja miałam wielki, gruby brzuch i wielkie grube kostki i klęłam jak szewc --<br />'''Rory''': Na zwolnieniu.<br />'''Lorelai''': Na zwolnieniu! Właśnie! I tak leżałam...<br />'''Rory''': W połogu.<br />'''Lorelai''': Niektórzy nazywają to najszczęśliwszym momentem ich życia, a dla mnie to było coś bardziej jak robienie wyrwy w skrzyni z dynamitem.<br />'''Rory''': Ciekawe czy Waltonowie to kiedyś robili.<br />'''Lorelai''': I wrzeszczałam i klęłam i otaczała mnie setka wybitnych lekarzy, chyba właśnie tu użyto kubka z odłamkami lodu, które mi dano.<br />'''Rory''': Nie powinnaś.<br />'''Lorelai''': Ale obrzucanie pielęgniarek na pewno było śmieszne.<br />'''Rory''': Kocham cię mamo.<br />'''Lorelai''': Shh. Dochodzę do momentu, w którym widzi twoją główkę. Więc było tak...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:31, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Benedykt Chmielowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''''Delphinus'', Delphin albo Świnia morska, według Ateneusza i Aristotelesa żółci nie ma, dlatego pełen łagodności. Sami się in suo genere dziwnie lubią. Gdy pod Karyą Miastem jednego złowiono, drugich przybyła gromada bronić towarzysza, aż go wypuszczono nazad w wodę, teste Jonstono. Najbardziej lubi, gdy go kto Szymona woła imieniem; śpiewaniom, świstaniem i muzyką dziwnie się delektuje; co jeno usłyszy na Okręcie, zaraz się w wielkjej innych komitywie zbliża do niego. Żyje ex mente Aristotelesa 120 lat. Jest Zwierz z wodnych i ziemnych naprędszy. Gdy chce zasypiać, po wierzchu Wody pływa, zadrzymawszy, na dno morskie zwolna się spuszcza, tam sobą o dno uderzeniom obudzony, znowu na wierzch wody wypływa, wypłynąwszy zasypia, i znowu na dół puszczony, tymże sposobem ocuca się, a tak in motu zażywa quietem. Święty Martininus, gdy przed Niewiastą na złą rzecz sollicytuiącą uciekł i na morze się puszczał, koło Cezaryji w Palestynie dwóch przybywszy DELFINÓW, na brzeg go przenieśli bezpiecznie, iako świadczy Metaphrastes.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Dzierżyński był człowiekiem o wielkiej wybuchowej namiętności. Jego energja znajdowała się w ustawicznem napięciu, dzięki ciągłemu wyładowywaniu się elektryczności. Zapalał się łatwo w związku z każdą, drugorzędną nawet, sprawą, cienkie nozdrza drgały, oczy skrzyły się, a głos wytężał i rwał się częstokroć. Mimo tak wysokiego, stałego napięcia nerwowego, Dzierżyński nie miewał okresów depresji i apatji. Zawsze znajdował się jakgdyby w stanie całkowitej mobilizacji. Lenin porównał go kiedyś z gorącym koniem pełnej krwi. Dzierżyński kochał ślepo każdą sprawę, którą otrzymywał do wykonania, broniąc nieustępliwie, z fanatycznym zapałem swych współpracowników przed wszelką krytyką i ingerencją z zewnątrz. (...) Dzierżyński zawsze wymagał czyjegoś kierownictwa politycznego. Przez wiele lat kroczył za Różą Luxemburg, współdziałając z nią nie tylko w walce z patriotyzmem polskim, ale również i z bolszewizmem. W roku 1917-ym przyłączył się do bolszewików. Lenin powiedział mi z zadowoleniem: - Nie ma nawet śladu dawnych zatargów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1031 znaków: ''Jest to oryginalny asceta, który, siedząc w więzieniu w Warszawie, upierał się, aby wykonywać brudne roboty: wypróżniać parasze i zamiatać, poza swoją, wszystkie inne cele. Wychodził bowiem z założenia, że jednostka powinna brać na swe barki, gdzie to jest tylko możliwe, wszystko zło, które w przeciwnym razie musiałoby być udziałem ogółu. (...) Ten szczupły słuszny człowiek, o fanatycznej twarzy, nieco podobnej do niektórych tradycyjnych portretów św. Franciszka, postrach zarówno kontrrewolucjonistów, jak i przestępców kryminalnych, jest bardzo kiepskim mówcą. Patrzy on w powietrze poprzez głowy swych słuchaczy i mówi tak, jakgdyby nie zwracał się do nich, lecz do kogoś innego, niewidzialnego. Nawet na temat, który zna doskonale, mówi Dzierżyński z dziwną nieudolnością formowania zdań. Zatrzymuje się, zmienia wyrazy i często, spostrzegłszy, że nie może dokończyć, urywa w środku, z lekkim, dziwacznym, przepraszającym podkreśleniem, jakgdyby chciał powiedzieć: „W tem miejscu jest punkt, przynajmniej tak mi się zdaje”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1008 znaków: ''Z listu Benedykta XVI zdaje się wynikać, że w Kościele utworzyły się dwa obozy: tych, którzy zaakceptowali papieski krok, i tych, którzy go zaatakowali z „otwartą wrogością”. Problem w tym, że duża część tych, którzy do papieskiego aktu łaski odnieśli się bardziej lub mniej krytycznie, nie mieści się w tej drugiej kategorii. Byli wśród nich biskupi Niemiec i Szwajcarii, wydziały teologiczne w Niemczech (Eichstätt, Bamberg, Bochum, Fryburg, Münster, Tybinga, Würzburg), znani i cenieni teologowie, jak Josef Imbach, Peter Hünermann, Heinz-Günther Schöttler, Burkard Porzelt, Sabine Demel; jak też władze Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej (ponad 1,1 tys.), których przedstawicieli doprawdy trudno zaliczyć do teologicznych radykałów czy progresistów. Petycję do Papieża, która wyraża obawy o losy Soboru Watykańskiego II, podpisało ponad 26 tys. duchownych i świeckich z różnych części świata, a ich liczba wciąż rośnie. W wypowiedziach ich wszystkich znajdziemy krytykę, ale nie wrogość”. '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:51, 15 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Rozalia Celakówna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''Dawno temu… w Chinach… niektórzy twierdzą, że w okolicach roku jeden zero zero trzy… główny kapłan zakonu Białego Lotosu, Pai Mei, szedł sobie drogą, rozmyślając o tym, o czym ktoś obdarzony, jak Pai Mei, nieskończoną mocą, mógłby rozmyślać… czyli innymi słowy „kto wie?”… na jego drodze zjawił się mnich z klasztoru Shaolin, idący w przeciwnym kierunku. Kiedy mnich i kapłan się mijali, Pai Mei w niewyobrażalnym przypływie wielkoduszności obdarzył mnicha leciuteńkim skinieniem głowy. Skinienie nie zostało odwzajemnione. Czy zamiarem mnicha z Shaolin było ubliżyć Pai Mei, czy też jedynie nie dostrzegł wielkodusznego społecznego gestu? Przyczyna zachowania mnicha pozostaje nieznana. Znane natomiast są konsekwencje. Następnego ranka Pai Mei zjawił się w świątyni Shaolin i zażądał od jej głównego kapłana ofiary z jego własnej szyi, by zadośćuczynić za obrazę. Kapłan początkowo usiłował ukoić gniew Pai Mei, po to tylko, by odkryć, że gniewu Pai Mei nie da się ukoić. I tak się rozpoczęła masakra w świątyni Shaolin. Wszystkich sześćdziesięciu mnichów zginęło od Pięści Białego Lotosu. I tak się rozpoczęła legenda techniki Pięciu Punktów Dłoni Rozsadzających Serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1784 znaków: ''Jak zapewne wiesz, jestem miłośnikiem komiksów. Zwłaszcza tych o superbohaterach. Fascynuje mnie cała mitologia związana z superbohaterami. Weźmy mojego ulubionego Supermana. Komiks niewysokich lotów, niezbyt dobre rysunki. Ale mitologia… jest nie tylko wspaniała, jest unikatowa. Podstawowym wątkiem w mitologii superbohaterów jest istnienie superbohatera i jego alter ego. Batman to Bruce Wayne. Spiderman to Peter Parker. Ta postać budzi się rano, będąc Peterem Parkerem. Musi włożyć kostium, by stać się Spidermanem. I pod tym właśnie względem Superman jest wyjątkowy. Superman nie stał się Supermanem. On się Supermanem urodził. Kiedy Superman budzi się rano, jest Supermanem. Jego alter ego to Clark Kent. Jego strój, jego wielkie czerwone „S” pochodzi z kocyka, w którym go znaleźli Kentowie. To są jego ubrania. Strój Kenta: okulary, garnitur… to jest jego przebranie. To kostium, w który się przebiera Superman, by wtopić się w tłum. Clark Kent to my widziani oczyma Supermana. Jakie są cechy Clarka Kenta? Jest słaby, pozbawiony pewności siebie, jest tchórzem. Clark Kent to krytyczna wizja całego gatunku ludzkiego. Podobnie jest z Beatrix Szkrab i panią Tomaszową Plympton. Nosiłabyś kostium Arlene Plympton. Ale urodziłaś się jako Beatrix Szkrab. I budząc się każdego ranka, wciąż byłabyś Beatrix Szkrab. Nazywam cię mordercą. Urodzonym mordercą. Zawsze nim byłaś… i zawsze nim będziesz. Mieszkając w El Paso, pracując w sklepie z używanymi płytami, chodząc z Tommym do kina, wycinając kupony rabatowe z gazet… Próbowałabyś udawać pszczołę robotnicę. Upodobnić się do reszty roju. Ale nie jesteś pszczołą robotnicą. Jesteś zbuntowaną pszczołą-zabójcą. I choćbyś wypiła morze piwa, zjadła tony mięsa z grilla, choćby ci tyłek obrósł sadłem, nic by tego faktu nie zmieniło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Mieczysław Albert Krąpiec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1034 znaków: ''Ojciec Krąpiec cieszył się opinią profesora, który najtrudniejsze kwestie filozoficzne potrafił wyjaśnić przy pomocy prostych ilustracji. Nie było więc większego kłopotu ani z bytem, ani z jego istotą czy też z istnieniem, nie mówiąc o przypadłościach. Krowa machająca ogonem w zrozumieniu wielu rzeczy była w stanie dopomóc. Zawsze wszakże pod warunkiem, że korzystał z takich skojarzeń sam profesor Krąpiec. Jego także posługa rektorska, mimo że trwała trzynaście lat, wbrew różnym przesądom, stała się wielkim darem dla uczelni, Kościoła i Polski. A rektor KUL robił wrażenie na nas wszystkich swoistego giganta organizacyjnego. Mówią o tym prace podjęte i dokonane. Taką pochwałę głoszą projekty i cała wizja przyszłości uczelni, wciąż skazywanej na zanik. Nawet przejście na emeryturę nie osłabiło siły woli, nie pomniejszyło mocy ducha. Świadczą o tym często pojawiające się publikacje. Kierunek filozoficzny, który Ojciec Albert reprezentował, na trwałe wpisał się w dzieje współczesnej myśli, przynajmniej w ludzkich umysłach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:49, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Czarna polewka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1761 znaków: ''– Hej! – przerwała mu, trzeźwo i bez ceregieli, rzeczowa jak zwykle Róża, której na dźwięk słowa „odpowiedzialność” przyszło do głowy ściśle określone podejrzenie. – Czy mój dziadek cię zdołował?<br />– Skąd wiesz? – wyrwało się jej ukochanemu. – Nie, nie, absolutnie.(…)<br />– Powiedz mi zaraz, jaki był finał rozmowy! (…)<br />– E–zastanowił się Fryderyk. – Nie, chyba ci nie powiem.<br />Róża położyła mu ręce na uszach. – Patrz mi w oczy! – nakazała. – I odpowiadaj! Co dziadek powiedział na zakończenie?<br />Fryderyk uciekł spojrzeniem w bok, ale przywołała go do porządku, ciągnąc za ucho.<br />– No?<br />– Powiedział: czarna polewka – wypłynęło z niego ochrypłym szeptem. – No widzisz? Zmartwiłaś się – dodał, patrząc na nią z troską. – I masz wypieki.<br />Róży rzeczywiście zrobiło się gorąco.<br />– W jakim sensie czarna? – spytała bez tchu. – W dosłownym?<br />– „Nie ma zgody! Czarna polewka! Czarna polewka!” – zacytował Fryderyk, kręcąc głową. – Widzisz tu coś mało dosłownego?<br />– Ale co ty mu właściwie powiedziałeś? Czym go tak rozjuszyłeś?<br />– Ja – jego?! (…) Powiedziałem mu tylko, że na pewno się z tobą ożenię. Odpowiedź już znasz.<br />– O mamusiu (…).<br />– No, właśnie. Wiem, oczywiście, co go tak oburza: to, że u nas wydarzenia biegną, no… w nie całkiem tradycyjnej kolejności. I w nie zupełnie tradycyjny sposób.<br />– Można to tak ująć – zgodziła się Róża, nadal wyraźnie zmartwiona.<br />– Ale, ostatecznie, nie kolejność ma tu znaczenie i nawet nie tradycja. Miłość ma znaczenie. I dobra wola. Życie ma znaczenie. A ono jest trudne.<br />– Babci, oczywiście, nie było przy rozmowie?<br />– Zgadłaś.<br />– I co teraz? (…) Skoro dziadzio już coś powiedział, będzie przy tym obstawał do upadłego. Och, przewiduję kłopoty.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:29, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 5312 znaków: ''Obóz, jak się zorientowałem. Obejmował teren około półtora kilometra kwadratowego płaskiego terenu. Otoczony był solidnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, rozpiętego kilkoma rzędami pomiędzy drewnianymi słupami. Ogrodzenie miało ponad dwa i pół metra wysokości. Po zewnętrznej stronie przechadzały się patrole w odstępach około pięćdziesięciometrowych. Po stronie wewnętrznej strażnicy z bronią stali co jakieś piętnaście metrów. Za drutami stało kilkanaście baraków. Przestrzeń pomiędzy nimi wypełniał gęsty, falujący tłum. Więźniowie tłoczyli się, przekrzykiwali. Z kolei strażnicy starali się utrzymywać ich we względnym porządku…<br />… Po lewej stronie od bramy, o jakieś sto metrów za ogrodzeniem, był tor kolejowy, a właściwie rodzaj rampy. Prowadził od niej do ogrodzenia chodnik zbity z desek. Na torowisku stał pociąg złożony z około trzydziestu wagonów towarowych. Były brudne i zakurzone…<br />… Mijaliśmy akurat jakiegoś starca. Siedział na ziemi nagi i rytmicznie kiwał się do przodu i tyłu. Jego oczy błyszczały i nieustannie mrugał powiekami. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Obok leżało dziecko w łachmanach. Miało drgawki. Z przerażeniem spoglądało dookoła.<br />Tłum pulsował jakimś obłędnym rytmem. Wrzeszczeli, machali rękami, kłócili się i przeklinali. Zapewne wiedzieli, że niedługo odjadą w nieznane, a strach, głód i pragnienie potęgowały poczucie niepewności i zwierzęcego zagrożenia. Ludzie ci zostali wcześniej ograbieni z całego skromnego dobytku, jaki im pozwolono zabrać w tę podróż. Było to pięć kilogramów bagażu. Były to zwykle jakieś najpotrzebniejsze w drodze przedmioty. Poduszka, jakieś okrycie, trochę jedzenia, butelka z wodą. Czasem kosztowności czy pieniądze. Docierała tu przeważnie ludność gett, która nie miała już nic…<br />Pobyt w obozie nie trwał długo. Zazwyczaj nie dłużej niż cztery dni. Potem pakowano ich w wagony na śmierć. Przez czas pobytu w obozie prawie nie otrzymywali jedzenia. Zdani byli na własne zapasy.<br />Baraki obozowe mogły pomieścić mniej więcej połowę więźniów. Drugie tyle pozostawało na dworze. Powietrze wypełniał odór ludzkich odchodów, potu, brudu i zgnilizny…<br />… Oficer SS, odpowiadający zapewne za załadunek, stanął przed tłumem Żydów. Nogi rozstawił szeroko.<br />– Ruhe! Ruhe! Spokój! – wrzasnął. – Wszyscy Żydzi mają wejść do wagonów. Pojedziecie tam, gdzie jest dla was praca. Ma być porządek. Nie wolno się pchać ani opóźniać załadunku. Kto będzie wywoływał panikę albo stawiał opór, zostanie zastrzelony.<br />Przerwał i wbił wzrok w masę ludzką przed sobą. Spokojnie zaczął otwierać kaburę pistoletu. Wyjął broń. Pierwsze szeregi Żydów zaczęły się cofać. Niemiec zaśmiał się i oddał trzy strzały w tłum. W grobowej ciszy rozległ się przeszywający krzyk. Spokojnie schował pistolet.<br />– A teraz do wagonów! Raus! – wrzasnął.<br />Tłum zamarł. Z tyłu rozległy się strzały. Ludzie ławą ruszyli do przodu, krzycząc przeraźliwie. Zbliżali się do drewnianego pomostu. Ludzki strumień był jednak zbyt szeroki, aby się w nim pomieścić. Esesmani otworzyli ogień. Pędzący zaczęli padać. Rozległ się głuchy tupot nóg po deskach rampy. Teraz zaczęli strzelać strażnicy stojący przy wagonach. Tłum przyhamował.<br />– Ordnung! Ordnung! – wrzeszczał esesman.<br />Pierwsi Żydzi wpadli do wagonu. Niemcy przy drzwiach odliczali ich. Po liczbie „sto czterdzieści” esesman zawył „Halt!” i dwukrotnie strzelił. Przystanęli. Pociąg powoli szarpnął i nowy wagon wtoczył się na wysokość pomostu. Zaczęli go wypełniać nowi więźniowie.<br />Wedle wojskowych regulaminów wagon towarowy przeznaczony był na osiem koni lub czterdziestu żołnierzy w transporcie. Upychając ludzi na siłę i bez jakiegokolwiek bagażu, można było pomieścić w wagonie sto osób. Niemcy wydali rozkaz pakowania po stu trzydziestu, ale jeszcze dopychali dodatkową dziesiątkę. Gdy drzwi nie dały się zamknąć, tłukli na oślep kolbami, strzelali do środka wagonu, wrzeszczeli na nieszczęsnych Żydów. Ci, aby zrobić miejsce dla nowych, wspinali się na ramiona i głowy już znajdujących się wewnątrz. Z głębi wagonu dochodził jakiś potępieńczy ryk i wycie.<br />Gdy upchnięto już sto czterdzieści osób, strażnicy przystąpili do zamykania drzwi. Były ciężkie, wykonane z drewna obitego żelazem. Miażdżyły wystające na zewnątrz kończyny wśród wrzasków bólu. Po zasunięciu drzwi zabezpieczano je żelazną sztabą i ryglowano.<br />Przed załadunkiem na podłogę wagonów sypano warstwę niegaszonego wapna. Oficjalnie był to zabieg higieniczny. Chodziło o nie rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych. W praktyce wapno gwałtownie absorbowało wilgoć z powietrza. Spadała zawartość tlenu i ludzie zaczynali się dusić. Równocześnie wapno w kontakcie z ludzkimi odchodami wydzielało trujące substancje, między innymi chlor. Ten zaś dusił stłoczonych więźniów. Niemcy osiągali podwójny cel. Choroby zakaźne istotnie się nie rozprzestrzeniały, a wagon można było łatwiej po transporcie wymyć. Po drugie, transportu tego nie przeżywało wielu „podróżnych”. A o to przecież chodziło.<br />Czasami od polskich kolejarzy docierały informacje, że takie wagony z Żydami stały na bocznicach po kilka dni. Po otwarciu znajdowano w nich same trupy…<br />… Na obozowym placu pozostali zabici i konający. Strażnicy przechadzali się wolnym krokiem i dobijali ich strzałami w głowę. Wkrótce zapanowała cisza…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1593 znaków: ''Przede wszystkim odniosłem wrażenie, że cała ludność dzielnicy z jakiegoś powodu znalazła się na ulicy. Idąc chodnikiem, potykaliśmy się o kobiety, mężczyzn i dzieci. Byli ubrani tak nędznie, że nasze ubrania wydały mi się jakimiś strojami wieczorowymi. Byli wychudzeni, głodni i chorzy.<br />Siedzieli na ziemi, usiłując żebrać lub coś sprzedać. Jakieś nędzna resztki tego, co im pozostało. Niekiedy przedmioty wręcz surrealistyczne. Jakaś kobieta trzymała przed sobą abażur lampy. Chłopiec obok niej wyciągał przed siebie karafkę w kształcie ryby i puste blaszane pudełko po paście do butów „Kiwi”. Mijali nas ludzie o dzikim spojrzeniu błyszczących od gorączki oczu. Gdzieś biegli, śpieszyli się. Czegoś gwałtownie szukali. Może – kogoś.<br />W powietrzu wisiało nienaturalne napięcie, chorobliwa aktywność, jakby przedśmiertne pobudzenie. Swoją sztuczną ruchliwością i zabieganiem chcieli oszukać śmierć?<br />Panował smród. Ulice były nie sprzątane. Rynsztoki wypełnione fekaliami. I trupy. Nagie trupy…<br />… Wyjrzałem przez okno. Środkiem ulicy szło dwóch młodych Niemców w mundurach. Byli wysocy, wysportowani. Jeden z nich trzymał w ręku pistolet. Ulica była pusta. Wodził wzrokiem po oknach. Przystanęli. Ten z pistoletem uważnie wpatrywał się teraz w jakiś punkt. Uniósł broń i starannie wycelował. Padł strzał. Doleciał nas brzęk szkła i rozpaczliwy okrzyk bólu. Strzelający uniósł rękę w geście satysfakcji. Jego kolega zamaszyście poklepał go po plecach. Następnie ruszyli wolnym krokiem w kierunku bramy wyjściowej getta. Gestykulowali, śmiali się, coś do siebie głośno mówili…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jan Karski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1889 znaków: ''Rabunek, „psychiczne wyładowanie się narodu mężczyzn” i otumanienie polskiego społeczeństwa – oto właściwe ich cele. Trzeba przyznać, że udaje im się to. Żydzi płacą, płacą, płacą... a polski chłopek, robociarz, czy głupi zdemoralizowany kapcan pół-inteligent robią uwagi: „No, ci dopiero dają im szkołę” – „od nich trzeba się uczyć” – „przyszedł koniec na żydów” – „nie ma co, trzeba podziękować Bogu, że przyszedł Niemiec i wziął się za żydów” itd. Obecne niebezpieczeństwo kwestii żydowskiej. „Rozwiązanie kwestii żydowskiej przez Niemców” – muszę to stwierdzić z całym poczuciem odpowiedzialności za to, co mówię – jest poważny i dosyć niebezpiecznym narzędziem w rękach Niemców do „moralnego pacyfikowania” szerokich warstw społeczeństwa polskiego. Oczywiście byłoby błędnym przypuszczać, że tylko ta sprawa będzie skuteczna i zjedna im uznanie społeczeństwa. Naród nienawidzi swego śmiertelnego wroga – ale ta kwestia stwarza jednak coś w rodzaju wąskiej kładki, na której przecież spotykają się zgodnie Niemcy i duża część polskiego społeczeństwa. Oczywiście, że ta kładka jest równie wąska, jak wielkie są chęci Niemców, aby ją podmurować i wzmocnić. Dalej, ten stan grozi demoralizacją szerokich warstw społeczeństwa, demoralizacją, która może spowodować wiele kłopotów przyszłym władzom z trudem odbudowującego się Państwa Polskiego – trudno, „nauka nie idzie w las...”. Dalej – obecny stan stwarza podwójne rozbicie wśród ludności tych ziem. Po pierwsze: rozbicie między żadami [żydami - JG] a Polakami w walce ze wspólnym i śmiertelnym wrogiem, po drugie: rozbicie wśród Polaków, z których jedni gardzą i oburzają się na barbarzyńskie metody Niemców (zdając sobie przy tym sprawę z grożącego niebezpieczeństwa), a drudzy patrzą na nie (a więc i na Niemców) ciekawym i często zachwyconym wzrokiem, mając za złe pierwszej grupie jej „obojętność w stosunku do tak ważnej kwestii”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:13, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Kazimierz Sosnkowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Sosnkowski w czasie Powstania, zamiast zająć jakieś heroiczne i wyraźne stanowisko, siedział we Włoszech i dekorował żołnierzy. (…) Sosnkowski wiedział dobrze, że Anglia nas oszukuje na całego, powinien był wtedy skakać na spadochronie do Warszawy. (…) Inteligencja Sosnkowskiego była wspaniała. (…) Jego patriotyzm był nie tylko głęboki i bez skazy, ale mądry i piękny. Składał dowód niepospolitej odwagi żołnierskiej chociażby w dniach bombardowania Londynu. Wreszcie jego prezencja była tego rodzaju, że wszyscy chcieli mu pozostawić reprezentowanie Ojczyzny. (…) Popularność Sosnkowskiego (…) była wielkim kapitałem narodowym, bo hasło skupienia się i solidarności wymagało sztandaru, a on na ten sztandar najlepiej się nadawał (…). Ale cóż, kiedy brak decyzji Sosnkowskiego graniczył z fizyczną jakąś chorobą woli. (…) Nie znaczy to, aby Sosnkowski nie miał koncepcji. Owszem, ma właśnie jak najrozumniejsze koncepcje, ale cofa się przed wszelką opozycją. Ma lęk, więcej niż lęk, ma atrofię narzucania własnej woli. Człowiek ten mógł być znakomitym szefem sztabu, nigdy wodzem naczelnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:15, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Pius IX]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Są tacy, którzy zdają się chcieć maszerować w zgodzie z naszymi wrogami, starają się ustanowić sojusz między światłością a ciemnością, zgodę pomiędzy sprawiedliwością a nierównością, za pomocą doktryn zwanych „liberalno-katolickimi”, które, opierając się na najbardziej szkodliwych zasadach, schlebiają świeckiej władzy, gdy ta atakuje rzeczy nadprzyrodzone, i zmuszają umysły do szanowania, lub przynajmniej tolerowania najbardziej nikczemnych praw, dokładnie tak, jakby nie napisano, że nie można służyć dwóm panom. Dziś są oni bardziej szkodliwi i bardziej śmiertelni, niż zdeklarowani wrogowie. Zarówno dlatego, że czynią swoje wysiłki niepostrzeżenie, może bez podejrzeń; (…) ale i dlatego, że, żyjąc na granicy formalnie potępionych opinii, sprawiają wrażenie spójności i utrzymywania nienagannej doktryny, przez co nęcą nierozważnych miłośników porozumienia i oszukują uczciwych ludzi, którzy [normalnie] by się nie zbuntowali przeciwko jawnym błędom. W ten sposób dzielą umysły rozrywają jedność, osłabiają siły, które należy zjednoczyć, by razem stawić czoło wrogowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:00, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Oscar Romero]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Żywot arcybiskupa z Salwadoru, którego Kościół ogłasza teraz męczennikiem, jest żywotem pękniętym. Analogia z Szawłem przemienionym w Pawła jest tu zapewne niedoskonała, ale w pewnym stopniu uprawniona. Romero nie był wprawdzie prześladowcą chrześcijan, niemniej gdy zostawał biskupem, to oligarchowie świętowali, nie biedota. Księża wspierający buntowników mieli minorowe nastroje. (…) Bardziej przeszkadzały mu idee sprawiedliwości społecznej, w których widział konia trojańskiego komunizmu, czy diagnoza mówiąca o walce klas – Salwador był klinicznym przykładem takiej walki – niż skandaliczne nierówności i represje. Miał też Romero obsesję antymasońską i antyliberalną. Podejrzewał, że krytyczną historię Salwadoru wydumali sobie jacyś podejrzani liberalni historycy. Wywołał kiedyś skandal, zakazując uroczystości w katedrze na cześć bohatera narodowego Gerardo Barriosa, bo ten był masonem. Potrafił odmówić katolickiego pochówku osobom, które przez część życia należały do masonerii. Zbliżył się do konserwatywnego Opus Dei, choć formalnie nie przystąpił do tej grupy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:10, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Jakub Jasiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Król ścięty! … dziw tak rzadki w kronikach ludzkości<br />Wart zapewne zdziwienia, wart wielkiej litości,<br />Lecz raczcie się zapytać własnego sumienia,<br />Czy wart jest w sercach sprawiać tak wielkie wzburzenia?<br />(…)<br />Oto niegodny sąsiad, co was świeżo zdradził,<br />Z urąganiem na chleb wasz wojska w kraj wprowadził,<br />A gdy wam wolność, honor, majątki odjęto –<br />Wy płaczecie, że króla o mil trzysta ścięto!<br />Polacy! nie nicujmy robót obcych/naszych rządów,<br />Zrzućmy dzikie wrażenia odwiecznych przesądów;<br />Wszyscy ludzie są równi: czy król, czy poddany –<br />Jak kto prawu zawinił, tak będzie karany.<br />(…)<br />Alboż te milijony ludzi niezliczone<br />Są dla kilku despotów igraszki stworzone?<br />Nie, ludzie! Czas się wybić z tej grubej podłości,<br />Chciejmy się lepiej poznać na naszej zacności!<br />Ludwik zginął, tak chciała krajowa ustawa,<br />Żałujmy go jako człeka, lecz szanujmy prawa.<br />Daj Boże, by ten przykład przez mocne wrażenia<br />Oszczędził nam potrzebę jego powtórzenia,<br />Lecz jeśli ich poprawić i ten nie jest zdolny –<br />Mówmy: niech zginą króle, a świat będzie wolny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:51, 16 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Heban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Inaczej pojmują czas miejscowi, Afrykańczycy. Dla nich czas jest kategorią dużo bardziej luźną, otwartą, elastyczną, subiektywną. To człowiek ma wpływ na kształtowanie czasu, na jego przebieg i rytm (oczywiście, człowiek działający za zgodą przodków i bogów). Czas jest nawet czymś, co człowiek może tworzyć, bo np. istnienie czasu wyraża się poprzez wydarzenia, a to, czy wydarzenie ma miejsce czy nie, zależy przecież od człowieka. Jeżeli dwie armie nie stoczą bitwy, to bitwa ta nie będzie miała miejsca (tzn. czas nie przejawi swojej obecności, nie zaistnieje). Czas pojawia się w wyniku naszego działania, a znika, kiedy go zaniechamy albo w ogóle nie podejmiemy. Jest to materia, która pod naszym wpływem może zawsze ożyć, ale popadnie w stan hibernacji i nawet niebytu, jeżeli nie udzielimy jej naszej energii. Czas jest istnością bierną, pasywną i przede wszystkim – zależną od człowieka. Całkowita odwrotność myślenia europejskiego. W przełożeniu na sytuacje praktyczne oznacza to, że jeżeli pojedziemy na wieś, gdzie miało po południu odbyć się zebranie, a na miejscu zebrania nie ma nikogo, bezsensowne jest pytanie: „Kiedy będzie zebranie?”. Bo odpowiedź jest z góry wiadoma: „Wtedy, kiedy zbiorą się ludzie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:11, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Rosjanie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1333 znaków: ''Za sprawą naszą co do odebrania Moskalom nazwy Rosjan mówią traktaty; bo nazwa była przedmiotem traktatów między Polską a Moskwą za czasów Stanisława Augusta i Katarzyny II. Traktatem z roku 1768 Polska przyznała tytuł Rosji państwu moskiewskiemu, z tym warunkiem: że państwo to nie będzie rościło z tego przyzwolenia prawa do Rusi. Owoż Moskale, już w części za czasów tej carycy, a szczególnie w czasach nowszych, na owej nazwie legitymują prawa swe moralne do Rusi. Nawet od czasu cara Mikołaja zmienili nazwę Rosjan na nazwę Ruskich, tak, że dzisiaj nazywać Moskala Rosjaninem jest to dać dowód nieznajomości mowy moskiewskiej albo nieszacunku dla narodu moskiewskiego; bo wskutek rozporządzenia cara Mikołaja Moskale zowią się teraz Ruskimi, a to dla tym większego zbliżenia nazwy swej do Rusinów.<br />Wiadomo, że za czasów Księstwa Warszawskiego, w dniach, kiedy stanowisko Moskali było jakby przychylne dla Polski, książę Józef Poniatowski zakazał w urzędowych aktach nazywać Moskali Moskalami. Wiadomo z drugiej strony, że gabinet petersburski nakazał ukazami uważać Moskali za Słowian, za Europejczyków. Rozkaz zatem dzisiejszego Wysokiego Rządu naszego, aby w urzędowych aktach nazywano Moskali Moskalami, jest tylko zawieszeniem postanowienia księcia Józefa i wznowieniem stanu rzeczy, jaki był przed traktatem 1768 roku.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:02, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Friedrich Kellner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Przebywający w okolicy na wakacjach żołnierz powiedział, że był świadkiem niebywałych potworności na terenach okupowanej Polski. Obserwował nagich Żydów – mężczyzn i kobiety – ustawianych przed długim głębokim rowem. Na rozkaz oficera SS wszyscy oni zostali zabici przez Ukraińców strzałem w tył głowy, po czym padali do rowu. Ten wypełniano potem ziemią, mimo, że ze środka dochodziły okrzyki tych, którzy nadal żyli. Te akty okrucieństwa były tak nieludzkie, że część użytych jak narzędzia Ukraińców przechodziła załamanie nerwowe. Wszyscy żołnierze wiedzący o tak bestialskich poczynaniach nazistowskich podludzi wyrażali opinię, że naród niemiecki powinien trząść się jak galareta, gdyż niedługo nadejdzie czas zapłaty. Nie ma kary, która byłaby adekwatna dla tych nazistowskich potworów. Oczywiście, gdy nadejdzie już czas zapłaty, razem z winnymi będą musieli cierpieć niewinni. Z racji jednak na to, że obecnej sytuacji winne jest 99 procent ludności Niemiec, czy to pośrednio, czy bezpośrednio, można powiedzieć, że ci, którzy podróżują razem, razem zawisną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:40, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Karl Weinhold]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2167 znaków: ''Śląsk jest teraz krajem zgermanizowanym. Mniemanie, że z dawniejszych germańskich mieszkańców Śląska, Ligierów, Sylingów, Wandalów, resztki ostały się w górach, podczas gdy obszary równinne po wywędrowaniu ich głównych skupisk przypadły w udziale Słowianom, zostaje przez dowody dokumentarne odparte, same obszary górskie na początku XIII wieku również były całkowicie słowiańskie. Ponowne jego zdobywanie następowało dość opornie od końca XII wieku: w roku 1175 klasztor w Lubiążu przy jego założeniu przez Bolesława I otrzymał dla niemieckich osadników na terenie jego dóbr zwolnienie od polskich obciążeń; pierwsze udokumentowane świadectwo rzeczywiście skutecznego niemieckiego osadnictwa dotyczy lat 1202–1207 i wskazuje na okolice między Złotoryją a Jaworem, Strzegomiem, Kamienną Górą do Ząbkowic Śląskich i Świebodzina. Do 1230 roku większe skupiska Niemców można potwierdzić koło Wlenia, Świebodzic, wokół Sobótki, koło Dzierżoniowa, Białej, Prudnika, Psiego Pola, Oławy. Gościęcin między Głubczycami a Koćlem, który dzisiaj jeszcze jest językową wyspą, obsadzony został przez Niemców w 1225 r.; niemieckie osadnictwo wokół Ujazdu i Olesna, tak samo koło Bierzyc w trzebnickim, jednak upadło.<br />Na koniec XIII wieku na Dolnym Śląsku po lewej stronie Odry zwycięstwo niemczyzny było przesądzone, na Górnym Śląsku szlachta polska, z książętami na czele, stawiała długotrwały opór. Dopiero od początku XIX wieku niemczyzna poczyna na prawym brzegu Odry, od Wrocławia, sięgać mocniej wokół siebie.<br />Twardogóra, Goszcz, Dobrzykowice koło Wrocławia i niektóre inne miejscowości, które w 1815 roku były jeszcze całkowicie polskie, teraz są w pełni niemieckie; miasto Trzebnica, które wówczas zamieszkiwane było jeszcze w połowie przez Polaków, jest teraz czysto niemieckie; powiaty Syców i Namysłów są obecnie już mieszane i w ciągu życia jednego pokolenia ujrzą wymarcie polszczyzny. Na podstawie dokumentów jesteśmy tylko skąpo poinformowani o pochodzeniu niemieckich osadników na Śląsku. Najczęściej wymieniani są Flamandowie i Frankowie, a z tego, że przeważają tu flamandzkie miary gruntów rolniczych, najliczniej przywędrować musieliby Niederlandczycy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 17 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Robert Fripp]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Czterech młodych muzyków współpracuje ze sobą, wszyscy są zdeterminowani, zgadzają się pracować razem. I w ciągu 4-5 miesięcy dźwigają się z bezrobocia do sławy na skalę światową. To grupa, o której Jimi Hendrix powiedział: „Oto najlepszy zespół na świecie”. A potem podszedł do mnie ze słowami: „Człowieku, uściśnij moją lewą rękę – jest bliżej serca”. Hendrix miał rację, wtedy – czyli w czerwcu 1969 – King Crimson był najlepszym zespołem na świecie. Jak i dlaczego tak się stało, to już inna historia. Był to okres nieprawdopodobnego rozkwitu, kiedy Muza pochylała się na tymi muzykami i szeptała im swoje tajemnice (…). Mamy więc tych czterech przegranych muzyków, którzy od bezrobocia dochodzą do światowej sławy, a nie chodziło bynajmniej o sukces komercyjny. Rozkwitała wybitna muzyka, nieskażona komercją. I pięć czy sześć miesięcy później dwóch muzyków odchodzi z zespołu… Jak wyrazić to, co się stało, ten ból serca, kiedy dochodzi się znikąd na sam szczyt twórczości muzycznej, a połowa zespołu odchodzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:42, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Na podstawie dotychczasowego przebiegu wypadków stwierdzam, że Sowiety dążą do wywołania powstania w Polsce przy pomocy PPR. Liczą oni, że społeczeństwo polskie, zmęczone okupacją niemiecką i żądne odwetu, da się porwać do walki. Zarządzenia sowieckie przewidują wywołanie walki z chwilą przekroczenia przez nich Bugu. W tym celu planują zasilenie walki przez oddziały spadochronowe i wyposażenie ludności w broń przy pomocy zrzutów lotniczych. Zrzuty kadry dowódczej i instruktorskiej są już od kilku tygodni prowadzone. Oceniam, że zamiary sowieckie mogą udać się w realizacji, o ile nie przeciwstawimy im tu swej postawy i swego działania. Zdaję sobie sprawę, że udanie się takiego wybuchu ułatwiłoby Sowietom działanie wojenne, lecz głównie miałoby wartość polityczną. Kraj stworzyłby pozory chęci współpracy z Sowietami i podporządkowania się im, a ludność poniosłaby olbrzymie straty, oraz nastąpiłby rozłam w społeczeństwie polskim, co ułatwiłoby Sowietom przeprowadzenie ich planów politycznych w Polsce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1002 znaków: ''W dniu dzisiejszym objąłem stanowisko Naczelnego Wodza, na które zostałem powołany dekretem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 września 1944 r. Służbę tą rozpoczynam w chwili, gdy wojna z Niemcami została zwycięsko zakończona i gdy część narodów Europy, uwolnionych od przemocy i niewoli niemieckiej, przystępuje do odbudowy samodzielnego życia i ułożenia harmonijnych, pokój zapewniających, stosunków międzynarodowych. Zwycięstwo nad Niemcami nie przywróciło jeszcze Ojczyźnie naszej niepodległości i wolności. Ten tragiczny układ rzeczy powoduje, że nie ma w chwili obecnej radości wśród Polaków ani tam w Ojczyźnie, ani tu – na obczyźnie. Zdaję sobie w pełni sprawę z ciążących na mnie obowiązków i odpowiedzialności. Tym dobitniej zarysowują się one przede mną, gdy biegnę myślą ku postaciom mych poprzedników, których działania i czyny zapisane są na karcie dobrej zasługi dla Narodu. Potrafili oni nie tylko zorganizować Polskie Siły Zbrojne, ale i prowadzić je ku chwale oręża polskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1294 znaków: '''''Pan Różowy:''' To była jakaś jebana wsypa, czy co? Kurna! Pomarańczowy oberwał?<br />'''Pan Biały:''' W bebech.<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa! Gdzie jest Brązowy?<br />'''Pan Biały:''' Nie żyje.<br />'''Pan Różowy:''' Jak zginął?<br />'''Pan Biały:''' A jak, kurwa, myślisz? Gliny go rozwaliły.<br />'''Pan Różowy:''' Jest źle. Jest zajebiście źle. Jest źle?<br />'''Pan Biały:''' W przeciwieństwie do „dobrze”?<br />'''Pan Różowy:''' Rany, wszystko się pierdoli. Wszystko się spierdoliło. Ktoś nas wypierdolił w wielkim stylu, chłopie.<br />'''Pan Biały:''' Naprawdę myślisz, że ktoś nas wsypał?<br />'''Pan Różowy:''' Chłopie, ty w to w ogóle wątpisz? Ja nie myślę, że nas wsypano, ja wiem, że nas wsypano! To znaczy, serio, tak poważnie, skąd się wzięli ci wszyscy gliniarze, co? W jednej chwili ich nie ma, a w następnej chwili są? Nie słyszałem żadnych syren. Odpalono alarm, okej. Okej, jeśli odpali się alarm, masz średnio cztery minuty, zanim będziesz mógł odczuć jego skutki. W jednej chwili zjawiło się tam siedemnastu niebieskich. Wszyscy uzbrojeni po zęby, wszyscy wiedzą, po co, kurwa, przyszli i sobie tak po prostu tam stali! Pamiętasz tą drugą falę w radiowozach? Oni odpowiedzieli na alarm, ale tamte pierwsze kurwy już tam były, czekały na nas. Nie pomyślałeś, kurwa, o tym?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: '''''Pan Różowy:''' Dobra, najważniejsze na początek. Zostawanie tu byłoby głupie. Musimy się gdzieś ukryć.<br />'''Pan Biały:''' Więc co sugerujesz, żebyśmy pojechali do hotelu? Mamy faceta postrzelonego w brzuch, nie może chodzić, krwawi jak świnia w rzeźni, a kiedy jest przytomny, to wrzeszczy z bólu.<br />'''Pan Różowy:''' Jak masz jakiś pomysł, to gadaj.<br />'''Pan Biały:''' Joe mógłby nam pomóc. Jeśli skontaktujemy się z Joe, on mógłby zabrać go do lekarza. Mógłby skombinować lekarza, żeby przyszedł go obejrzeć.<br />'''Pan Różowy:''' Zakładając, że możemy ufać Joe’mu, jak mielibyśmy się z nim skontaktować, co? Powinien tu być, ale go nie ma, co bardzo mnie denerwuje w tej sytuacji. Nawet jeśli będzie mógł tu przyjechać, to raczej nie będzie z nas zadowolony. Joe planował napad, a musi sobie radzić z rzeźnią. Martwi gliniarze, martwi złodzieje, martwi cywile… Jezu Chryste! Wątpię, żeby za bardzo nam w naszej sytuacji współczuł. Gdybym był nim, to starałbym się trzymać tak daleko od tego burdelu, jak tylko bym mógł.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: '''''Pan Biały:''' Cóż, on wie nieco o mnie.<br />'''Pan Różowy:''' Nie powiedziałeś mu jak się nazywasz, prawda?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu swoje imię i skąd jestem.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu skąd jestem parę dni temu. To była zwykła, luźna rozmowa.<br />'''Pan Różowy:''' A dlaczego powiedziałeś mu swoje imię, chociaż nie powinieneś?<br />'''Pan Biały:''' Bo spytał. (''chwila ciszy'') Dopiero co uciekliśmy glinom. On dostał. To była moja jebana wina, że dostał. On się, kurwa, wykrwawia, krzyczy. Przysięgam na Boga, myślałem, że tam wtedy umrze. Próbuję go uspokoić, powiedzieć, żeby się nie martwił, że będzie dobrze, że się nim zajmę. I on się spytał, jak mam na imię. Słuchaj, ten człowiek umierał w moich ramionach. Co ja miałem mu, kurwa, powiedzieć? „Wybacz, nie mogę ci udzielić tej informacji! To wbrew zasadom! Za mało ci ufam! A może powinienem, ale nie mogę!” Pierdolę cię! Pierdolę Joe’go!<br />'''Pan Różowy:''' Och, to musiało być piękne.<br />'''Pan Biały:''' Kurwa, nie tym tonem do mnie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1931 znaków: '''''Pan Biały:''' Jeśli znowu powiem ci, żebyś przestał, to zaczniemy się powtarzać.<br />'''Pan Różowy:''' Nie zabieramy go do szpitala.<br />'''Pan Biały:''' Jeśli tego nie zrobimy, on zginie!<br />'''Pan Różowy:''' I jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale niektórzy mają farta, a niektórzy nie.<br />'''Pan Biały:''' (''popycha Pana Różowego'') Teraz, kurwa, przesadziłeś!<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa, nie dotykaj mnie, koleś!<br />'''Pan Biały:''' (''przewraca Pana Różowego i zaczyna go kopać'') Ty mały skurwysynu!<br />'''Pan Różowy:''' (''obraca się i wyciąga broń, Pan Biały robi to samo'') Fikasz, kurwa? Zaraz ci pokażę, komu, kurwa, fikasz!<br />'''Pan Biały:''' Chcesz mnie zastrzelić, gnojku? Dalej. Ognia.<br />'''Pan Różowy:''' Pierdol się, Biały. Nie stworzyłem tej sytuacji, staram się z nią uporać! Zachowujesz się jak początkujący, kurwa, złodziej! Ja zachowuję się jak profesjonalista! Dorwali jego, dorwą ciebie. Dorwą ciebie, zbliżą się do mnie, a to nie może się zdarzyć! Patrzysz na mnie, jakby to była moja wina? Nie ja powiedziałem mu swoje imię, nie powiedziałem mu skąd jestem! Kurna, piętnaście minut temu prawie powiedziałeś mi, jak się nazywasz. Twój kumpel tkwi w sytuacji, którą ty stworzyłeś. Więc jeśli chcesz się na kogoś krzywo gapić, to gap się w lustro!<br />'''Pan Blond:''' Nie powinnyście się tak brzydko bawić, dzieci. Ktoś może się popłakać.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Blond! Co ci się stało? Sądziliśmy, że nie żyjesz. Hej! Wszystko w porządku? Widziałeś, co się stało z Niebieskim? Nie wiedzieliśmy, co stało się z tobą i Niebieskim, zastanawialiśmy się nad tym. (''Pan Blond nie odpowiada'') No dalej! Słuchaj, Brązowy nie żyje, a Pomarańczowy dostał w brzuch…<br />'''Pan Biały:''' Dość! Dość! Lepiej zacznij gadać, dupku! Bo mamy od cholery spraw do omówienia! Już nam odwaliło. Teraz potrzebujemy twoich odwałów jak pierdolonego balastu!<br />'''Pan Blond:''' Dobra, pogadajmy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1938 znaków: '''''Pan Biały:''' Prawie mnie zabiłeś, dupku! Gdybym miał pojęcie kim jesteś, w życiu nie zgodziłbym się na pracę z tobą!<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Biały:''' Że co? Wybacz, nie załapałem. Mógłbyś powtórzyć?<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Różowy:''' Wy dwa dupki, uspokójcie się do kurwy nędzy! Co, jesteśmy na placu zabaw? Tylko ja tu jestem profesjonalistą? Zachowujecie się jak banda jebanych czarnuchów! Pracowaliście kiedyś z czarnuchami? Zawsze pieprzą, że się pozabijają nawzajem.<br />'''Pan Biały:''' Sam mówiłeś, że byś go rozwalił.<br />'''Pan Blond:''' Tak, kurwa, powiedziałeś?<br />'''Pan Różowy:''' Tak zrobiłem, okej? Ale to było wtedy. Teraz, ten facet jest jedynym, któremu ufam całkowicie. Jest zbyt morderczy, żeby być z glinami.<br />'''Pan Biały:''' Jesteś po jego stronie?<br />'''Pan Różowy:''' Chuj ze stronami! To czego tu potrzebujemy, to solidarność! Ktoś nam wetknął w dupę rozpalony do czerwoności pogrzebacz i chcę wiedzieć, kto go trzyma! Kurwa. Słuchajcie, wiem, że nie jestem gnojkiem. (''do Pana Białego'') Jestem pewien, że jesteś w porządku (''do Pana Blonda'') i jestem zajebiście przekonany, że jesteś na poziomie. Więc spróbujmy odkryć, kto jest zły, dobra?<br />'''Pan Blond:''' Rany, to były dopiero emocje. Pewnie jesteś wielkim fanem Lee Marvina, czyż nie? Taa, ja też. Kocham tego gościa. Serce wali mi tak szybko, że chyba dostanę zawału. Mam na zewnątrz coś, co chciałbym wam pokazać, chodźcie za mną.<br />'''Pan Biały:''' Iść za tobą? Dokąd?<br />'''Pan Blond:''' Do mojego auta.<br />'''Pan Biały:''' A co, zapomniałeś frytek, żeby zagryźć colę?<br />'''Pan Blond:''' Nie, już je zjadłem. Mam coś, co pewno chcielibyście zobaczyć, bądź co bądź.<br />'''Pan Biały:''' Co?<br />'''Pan Blond:''' To będzie niespodzianka. Ale na pewno wam się spodoba, chodźcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Widziałeś to, tato?<br />'''Joe Cabot:''' Co?<br />'''Grzeczny Eddie:''' Facet zwalił mnie na podłogę i chciał zerżnąć!<br />'''Pan Blond:''' Chciałbyś.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Słuchaj Vic, nie interesuje mnie co robisz u siebie, ale nie próbuj zerżnąć mnie w biurze mojego ojca, nic do ciebie nie czuję. Bardzo cię lubię stary, ale nic więcej.<br />'''Pan Blond:''' Eddie, gdybym był analnym kowbojem, nie oddałbym cię nawet kolegom.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Jasne, że nie, zachowałbyś mnie dla siebie, ty popaprańcu. Cztery lata zapychania cweli w dupę i potrafisz poznać rarytas, kiedy go widzisz.<br />'''Pan Blond:''' Mógłbym cię zerżnąć, Eddie, ale zrobiłbym z ciebie dziwkę dla mojego psa.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Czy to nie smutne, tato, człowiek wchodzi do więzienia biały, a wychodzi i gada jak jebany czarnuch. Wiesz co, to pewnie cała ta czarna sperma, którą ci wpompowali w dupę tak głęboko, że teraz zbiera ci się w twoim jebanym mózgu i wylewa ci się z ryja!<br />'''Pan Blond:''' Eddie, jak nie przestaniesz gadać jak cwel, to dam ci klapsa jak cwelowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' Ej ty, jak się nazywasz?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin co?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin Nash.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Posłuchaj, Marvin, jestem gl… słuchaj, Marvin Nash, jestem gliną.<br />'''Marvin Nash:''' Tak, wiem.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Wiesz?<br />'''Marvin Nash:''' Tak, nazywasz się Freddy coś tam.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Newandyke. Freddy Newandyke.<br />'''Marvin Nash:''' Frankie Franchetti przedstawił nas sobie pięć miesięcy temu.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Kurna, w ogóle nie pamiętam.<br />'''Marvin Nash:''' A ja tak. Freddy… Freddy, jak wyglądam?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' (''śmieje się'') Nie wiem, jak ci to powiedzieć, Marvin.<br />'''Marvin Nash:''' Ten kutas! Ten pojebany kutas! Ten jebany bydlak!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin, uspokój się. Gliniarze czekają najwyżej przecznicę stąd.<br />'''Marvin Nash:''' Na co, kurwa, czekają? Ten pojeb pochlastał mi ryj i oderżnął mi ucho! Jestem, kurwa, zdeformowany!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Pierdol się!!! Pierdol się!!! Ja tu, kurwa, umieram!!! Umieram, kurwa!!!(''uspokaja się'') Dobra, słyszałeś ich, zrobimy ruch jak wrócą, więc nie wymiękaj mi teraz Marvin. Będziemy tu tylko siedzieć i krwawić, aż Joe Cabot wystawi swój jebany łeb przez te drzwi!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1364 znaków: '''''Joe Cabot:''' Oto wasze imiona… (''wskazuje odpowiednio'') Pan Brązowy, Pan Biały, Pan Blond, Pan Niebieski, Pan Pomarańczowy i Pan Różowy.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego jestem „Pan Różowy”?<br />'''Joe Cabot:''' Bo jesteś pedałem, tak?<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego nie możemy sami sobie wybierać kolorów?<br />'''Joe Cabot:''' Nie ma mowy. Nie ma mowy. Raz próbowałem. Nie działa. Masz czterech facetów, którzy walczą o to, kto będzie Panem Czarnym. Nie znają się na wzajem, więc żaden nie chce się wycofać. Nie ma mowy. Ja wybieram. Jesteś Panem Różowym. I ciesz się, że nie jesteś Panem Żółtym.<br />'''Pan Brązowy:''' Ale „Pan Brązowy” brzmi za bardzo jak „Pan Gówno”.<br />'''Pan Różowy:''' „Pan Różowy” brzmi jak „Pan Cipa”. A może „Pan Fioletowy”? Mi się podoba, będę Panem Fioletowym.<br />'''Joe Cabot:''' Nie jesteś Panem Fioletowym. Pewien facet przy innej robocie jest Panem Fioletowym. Jesteś Panem Różowym!<br />'''Pan Biały:''' Kogo obchodzi twoje imię?<br />'''Pan Różowy:''' No, łatwo ci mówić. Ty jesteś Panem Białym, masz fajną ksywkę. Więc jeśli bycie Panem Różowym to dla ciebie żaden problem, może chcesz się zamienić?<br />'''Joe Cabot:''' Hej, nikt się z nikim nie zamienia. Wiesz, to nie jest żadne zebranie w zasranym, pierdolonym ratuszu. A teraz słuchaj, Panie Różowy. Na wykonanie tej roboty, są dwa sposoby, – mój, albo chuj.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' A co jeśli dyrektor nie wyda ci diamentów?<br />'''Pan Biały:''' Kiedy napadasz na zakład taki jak ten, to jest on ubezpieczony po czubek dupy. Nie powinni ci stawiać jakiegokolwiek oporu. Jeśli będziesz miał do czynienia z klientem lub pracownikiem, któremu wydaje się, że jest Charlesem Bronsonem, to weź kolbę swojego pistoletu i rozwal mu nos. Wszyscy podskoczą. Facet padnie z krzykiem, krew będzie tryskać mu z nosa, nikt już, kurwa, nie pierdolnie ani słówka. Może znaleźć się jakaś dziwka, która będzie ci coś pieprzyć, ale jeśli spojrzysz na nią tak, jakby jej morda miała być następna, to zobaczysz, jak się, kurwa, zamyka. Z dyrektorem to jest zupełnie inna historia. Dyrektor wie, żeby nic nie odpierdalać, więc jeśli trafi ci się taki, co stawia opór, to pewnie myśli, że prawdziwy z niego kowboj, więc musisz sukinsyna złamać. Jeśli chcesz coś wiedzieć, a on ci tego nie powie, to odetnij mu palec. Mały. Potem powiedz mu, że jego kciuk będzie następny. Po tym wszystkim powie ci nawet, że nosi damską bieliznę. Zgłodniałem. Chodźmy na taco.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1171 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Powiem to na głos, bo chcę, żeby to do mnie doszło. Mówisz, że Pan Blond chciał cię zabić, a po naszym powrocie chciał zabić nas, zabrać teczkę diamentów i zwiać. Mam rację, tak? Zgadza się? To twoja wersja wydarzeń?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Przysięgam na nieśmiertelną duszę mojej matki, że tak było.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Człowiek, którego właśnie zabiłeś dopiero co został wypuszczony z więzienia. Został złapany w magazynie pełnym lewych towarów. Mógł, kurwa, wyjść. Wystarczyłoby, żeby powiedział imię taty, ale tego nie zrobił, trzymał dupę na kłódkę. I, kurwa, odsiedział swoje, odsiedział jak mężczyzna. Odsiedział za nas cztery lata. A więc, Panie Pomarańczowy, mówisz mi, że mój bardzo dobry przyjaciel, który odsiedział cztery lata za mojego ojca, który nie brał udziału w żadnej robocie przez cztery lata, bez względu na to, czym mu grozili, mówisz mi, że teraz, kiedy ten człowiek jest wolny, a my daliśmy mu dobry angaż, to on sobie tak po prostu zdecydował, ni stąd ni, kurwa, zowąd, że nas wydyma? Dlaczego nie powiesz mi, co się naprawdę stało?<br />'''Joe Cabot:''' (''wchodzi'') A po cholerę? Będzie tylko dalej pieprzył.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: '''''Joe Cabot:''' Ten człowiek nas wsypał.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Tato, wybacz, ale nie wiem co tu się do cholery dzieje.<br />'''Joe Cabot:''' Nie szkodzi, Eddie. Ja wiem.<br />'''Pan Biały:''' Co ty pierdolisz?<br />'''Joe Cabot:''' Ten gnój pracuje dla Policji Los Angeles.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Joe, nie mam bladego jebanego pojęcia o czym mówisz.<br />'''Pan Biały:''' Joe, nie wiem co ty sobie myślisz, ale się mylisz.<br />'''Joe Cabot:''' Jak cholera.<br />'''Pan Biały:''' Joe, zaufaj mi. Pomyliłeś się. To dobry dzieciak. Ja rozumiem. Jesteś wpieniony, jesteś zajebiście wkurwiony. Wszyscy jesteśmy bardzo nerwowi. Ale naskakujesz na nie tego człowieka. Znam go. Nie zrobiłby tego.<br />'''Joe Cabot:''' Gówno wiesz! Ja wiem wszystko! Cwel zakablował glinom i doprowadził do śmierci Pana Brązowego i Pana Niebieskiego.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Niebieski jest martwy?<br />'''Joe Cabot:''' Martwy jak Dillinger.<br />'''Pan Biały:''' Skąd możesz wiedzieć to wszystko?<br />'''Joe Cabot:''' Tylko co do niego nie miałem stuprocentowej pewności. Chyba mnie pojebało, wyjeżdżać z takim planem bez stuprocentowej pewności.<br />'''Pan Biały:''' To twój dowód?!<br />'''Joe Cabot:''' Nie potrzebujesz dowodu, kiedy masz instynkt.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Obwodnica Augustowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Sporządzone dotychczas ekspertyzy (…) nie usuwają poważnych wątpliwości co do wpływu ewentualnej budowy estakady przez torfowisko na jego stosunki wodne. Przeprowadzone dotychczas modelowanie zmiany warunków wodnych oparte było na modelu przepływu fluwiogenicznego (i zjawisku związanego z nim napiętrzenia wody na przeszkodach nieprzepuszczalnych) oraz modelowaniu horyzontalnej filtracji w torfie wskutek lokalnego odwodnienia w związku z ewentualnym wykonywaniem filarów estakady. Żadnymi modelami nie został jednak objęty kluczowy dla tego torfowiska proces stałego, soligenicznego zasilania torfowiska w wodę wodami podziemnymi. Jest to tymczasem proces kluczowy dla funkcjonowania torfowiska przepływowego. Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających (zmineralizowanych, lecz ubogich w biogeny) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie. To właśnie z tego powodu dobrze zachowane torfowiska przepływowe są obecnie tak rzadkie we współczesnych krajobrazach Europy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 18 mar 2026 (CET) * Na stronie [[Testament mój]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1244 znaków: ''Motyw przeanielenia u Czapskiego powraca raz po raz w rozmaitych uwikłaniach. W najbardziej może rozbudowanej postaci w eseju – wspomnieniu ''„It is our custom”'' z 1951 roku. Tu omawia Czapski przypadek „polskiej uczonej działaczki i patriotki, wychowanej we Wiedniu, w zaustriaczonej rodzinie, z matki Niemki. Wyznała mi kiedyś, że mając 12 lat przeczytała ''Testament'' Słowackiego. Od tej chwili – pamięta to doskonale – stała się Polką bezpowrotnie i na zawsze”. Główną atrakcją polskości – i to Czapski z wielkim naciskiem podkreśla – ma być właśnie stała obecność dążenia do przemiany duchowej. Drugi przypadek fatalnej siły wiersza Słowackiego staje się właściwie osnową wspomnianego szkicu. Amerykański przyjaciel Czapskiego, Arthur (którego rodzice przybyli z Polski, a on sam zna polski dość słabo), z uwagą i zachwytem czyta i tłumaczy utwór:<br />I ten wiersz ostatni, który zna w Polsce każde dziecko<br />lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,<br />aż was zjadaczy chleba w aniołów przerobi<br />''... you, eaters of bread, as to raise you into – angels.''<br />Więc to jest wasza polska filozofia? – mówi Arthur – ona jest bardzo mistyczna. To wy nie musicie jej tracić nigdy. Żaden inteligent nie ma prawa jej tracić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:38, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Tarabuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Pewnego razu o poranku poszedł na brzeg morza. Ustawił stolik składany, umoczył złote pióro w srebrnym kałamarzu i zaczął pisać jakiś wiersz na różowym papierze. Pisał i pisał, skrobał i skrobał, pocił się i pocił, sapał i sapał, aż wreszcie po nieludzkich trudach i mękach ułożył wiersz następujący:<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Szczęśliwy, kto kocha rymowane słowa!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rymuj mi się, rymuj, drogi mój wierszyku!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stój w miejscu cierpliwie, składany stoliku!<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stoi stolik, stoi, zachwiewa się nieco,<br />&nbsp;&nbsp;&nbsp; Za stolikiem – morze, za morzem – Bóg wie co!<br />&nbsp; Napisawszy ten wiersz wuj Tarabuk odczytał go głośno i zawołał: – Piękny wiersz! Jaki prawdziwy początek! Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa. Któż zaprzeczy prawdzie tych słów! I jaki trafny koniec! Za stolikiem morze – za morzem – Bóg wie co. Rzeczywiście, za morzem widać mgłę, a w tej mgle dal nieznaną. Jeden Bóg wie, co się w tej dali kryje. Dlatego też napisałem: za morzem – Bóg wie co.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:29, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Lysander Spooner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1554 znaków: ''Ktokolwiek pragnie wolności, powinien zrozumieć te istotne fakty, mianowicie:<br /><ol><li>że każdy człowiek, który oddaje pieniądze w ręce „rządu” (tak zwanego), oddaje w jego ręce miecz, który będzie użyty przeciw niemu samemu do wydarcia odeń większej ilości pieniędzy, a także do utrzymania go w poddaniu arbitralnej woli tego „rządu”;<li>że ci, którzy zabierają jego pieniądze bez jego zgody, użyją ich do dalszego jego obrabowywania i zniewalania, jeśli ośmieli się w przyszłości opierać ich żądaniom;<li>że jest doskonałym absurdem przypuszczenie, że jakakolwiek grupa ludzi mogłaby zabierać pieniądze jakiegoś człowieka bez jego zgody w takim celu, w jakim twierdzą, że to robią, to jest chronienia go; dlaczego oni mieliby życzyć sobie go chronić, jeśli on sam sobie tego nie życzy? Przypuścić, że robiliby tak jest takim samym absurdem, że zabraliby jego pieniądze bez jego zgody po to, by kupić mu jedzenie czy ubranie, jeśli on sam tego nie chce;<li>że jeśli jakiś człowiek chce „ochrony”, sam potrafi się o to ułożyć i nikt nie ma jakiegokolwiek powodu rabować go w celu „chronienia” go wbrew jego woli;<li>że jedyne zabezpieczenie, jakie ludzie mogą mieć dla swej politycznej wolności polega na trzymaniu pieniędzy we własnych kieszeniach, o ile nie mają ubezpieczeń, ściśle ich satysfakcjonujących, które będą używane tak, jak sobie oni tego życzą, dla ich korzyści, a nie szkody;<li>że żadnemu tak zwanemu rządowi nie można ufać ani na chwilę, ani podejrzewać go o uczciwe cele, dopóki nie zależy on od całkiem dobrowolnego poparcia.</ol>'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:02, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Dolina Mnikowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''Niedaleko Bielan posiadają XX. kameduli wioskę zwaną Mników. Ze szczytu bielańskiej góry przenieśliśmy się w jej rozkoszną dolinę, najmilszą jaką sobie tylko wyobrazić można. I czyjeż pióro odmaluje ten świeży powab jedwabiącej się zieleni traw i kwiecia co się tu po obojej stronie srebrzystego rozesłały strumienia, i te piękne sterczące skały co otoczyły dolinę? – Dziwny, niewysłowiony urok ogarnia zmysły, kiedy przy rubinowem oświetleniu zaranka, wpatrzysz się w ten amfiteatr skał, w których wyobraźnia odkryje ci wielorakie kształty i barwy tych ślicznych olbrzymich postaci malowanych tylko na tle różnowzorowej fantazyi (…). Tak się marzy usiadłszy nad brzegiem strumienia, o tej posadzie wzniosłych skalisk, gdy się w promieniach słońca ślicznym rozperlą blaskiem, a rozogniona wyobraźnia stawia wśród obozu starosłowiańskich bohatyrów, których tu zbroiska zdają się z tych poszczerbionych wyglądać rozłamów. Ależ to tylko senne i jak sny rozwiewne rojenia podobne do tych wschodowych obłoczków, których rozbarwione kształty na wszystkie po nad skałami rozbiegają się strony!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:54, 11 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia.<br />– To były szczury, nie chomiki, kretynko – odpaliła Viola, szczupła blondynka z drugiej „b”. Popatrzyła na Klaudię z wyższością.<br />– Myszy, dla ścisłości – wyjaśnił Wiktor, ale nikt go nie usłyszał, bo obie klasy zaczęły się przerzucać argumentami.<br />– Chodziło o brak kota! Facet miał alergię na futro kota.<br />– Nie mógł pułapkować gryzoni mechanicznie? Przynęta, sprężyna...<br />– To było przed pierwszą wojną światową, kretynie. Pułapek na chomiki jeszcze nie wynaleziono.<br />– Chomiki są roślinożerne. To na pewno było coś innego.<br />– Inny gatunek chomika. Mięsożerny.<br />– Nie ma mięsożernych chomików!<br />– Są, tylko nikt ich nie chce hodować, odkąd zjadły Popiela.<br />– A po co on je hodował?<br />– Na futra! Przecież miał uczulenie na kocie, a w jakimś musiał chodzić. Sztuczne były wtedy bardzo drogie.<br />– Widziałeś kiedyś chomika? Na jeden nausznik by go nie starczyło.<br />– Zszywał je pewnie po kilka.<br />– Taaa... A z zębów robił groty do strzał.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1101 znaków: ''Felix westchnął i przełączył na telewizję. Jury złożone z krytyków muzycznych, jednej celebrity oraz specjalisty nurkowego kończyło właśnie omawiać występ sławnej aktorki w programie „Gwiazdy śpiewają pod wodą”. Aktorka wyszła już z basenu, a przebrani za foki asystenci pomogli jej zdjąć akwalung. Publiczność na widowni szalała, a sławna aktorka, ociekając wodą i walcząc z oblepiającą jej nogi elegancką suknią, szła już za kulisy, gdzie planowo została przejęta przez reportera.<br />– Jak oceniasz swój występ? – podsunął jej mikrofon.<br />– Jestem mokra, ale szczęśliwa – zwierzyła się sławna aktorka. Miała rozmazany make-up i odcisk od maski do nurkowania na twarzy, ale śmiała się. – Pominęłam niestety element obowiązkowy-puszczenie kółka z powietrza przy refrenie, Muszę popracować nad składem mieszanki. Obecna zaniża mi skale głosu.<br />– Tak, słyszałem, że miałaś problemy. Bulgotałaś trochę w ostatniej zwrotce. To chyba skłoniło jury do zabrania jednego punktu.<br />– No wiesz, nie jest łatwo śpiewać z ustnikiem w zębach.<br />– Ale i tak byłaś super.<br />– Kocham was wszystkich!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Szał uniesień]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1715 znaków: ''Powściągliwy w zachwytach i w szafowaniu wawrzynami, nie waham się jednak przyznać, że ta wspaniała fantazja malarska, wcielająca jakiś sen gorączkowy, ale poezji i namiętności porywającej pełny, stawia od razu p. Podkowińskiego w szeregu pierwszym – w szeregu mistrzów. Zdaje się, że niepodobna było upostaciowić „szału” trafniej i poetyczniej, niż to zrobił p. Podkowiński. Jest to szał upojenia zmysłowego, ale odmienny zgoła od szałów klasycznych, średniowiecznych i filozoficzno-rozpustnych z epoki poprzedzającej wielką rewolucję francuską. Nie jest to nawet szał romantyczny, doprowadzający do omdlenia Manfredów, Ernanich, Rollów. Tu szał graniczy bezpośrednio ze znanym z psychiatrii szałem niszczycielskim – zabójczym lub samobójczym. Na olbrzymim płótnie, wśród mgieł, chmór i oparów barwnych, pędzi na rozhukanym koniu naga kobieta. Ramiona białe toczone, ponętne – ramiona Fornariny, w których śmierć znalazł Rafael – oplotła dokoła czarnej szyi rumaka, ściskają nimi tak silnie, jak ściskać umie tylko miłoś, która jest mocniejsza od śmierci. (…) Kobietę wyposażył artysta we wszystkie ponęty, w jakie stroi się Wenus-Astrate. Jest pełna, biało-różowa, o skórze atłasowo-połyskującej, o stopach drobnych, o liniach konturu miękkich, falujących, lubieżnych. Włosy kobiety są płomieniem, a w szalonym pędzie rozwichrzone i w górę wzbite ognistymi językami zdają się parzyć rumaka. Ten ostatni, choć nie odtworzony z fotografii błyskawicznej, która ruchu takiego, jako niestniejącego w naturze, utrwalić by nie mogła, jest mimo to doskonale wymodelowany. Przypomina on konie Rubensowskie (…), ale posiada też dużo odrębniości i przewyższa tamte (…) demonicznością spojrzenia i – rzekłbym – uduchowieniem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:39, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Szał uniesień]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1523 znaków: ''Rozjuszone do wściekłości, rozhukane wezbraną zmysłowością zwierzę, silne budową, a potężne gęstą, rozczochraną grzywą i szeroko rozwartymi nozdrzami, ziejąc pianą i żarem namiętności, unosi gdzieś, w nieskończoność nagą kobietę. Ona w na wpół leżącej postawie, obejmując z lekka konia za szyję, nie ściska nawet go dość silnie nogami; przylgnęła całym ciałem do zwierza, lecz swymi członkami nie włada. Upojona szałem, obezwładniona cieleśnie i duchowo, całkiem się jemu oddaje. Zamknięte oczy świat przed nią zakryły, krew namiętnością wzburzona odpłynęła z lica, rzucając nań alabastrów bladość, w której się zapomnienie bez granic, czar zmysłowego upojenia odbija. Rozszalałe żądze potężnego zwierza i spokojna rozkosz oddanej zmysłowości kobiety, znakomicie uplastyczniają kontrast pomiędzy siłą a słabością, pomiędzy czynną a bierną rolą uczucia, między władcą a władaną – w uciechach. Tło obrazu, doskonale do jego treści przystosowane, przedstawia chaos ze światła i cieni złożony. W tym chaosie dzika siła w postaci czarnego potwora unosi powolne zmysły wymuskanej cywilizacją niewiasty… Cóż właściwie widzieliśmy w obrazie Podkowińskiego? Burzę namiętności, a ściślej dwie, jedną błyskawicą rozniecone burze w dwu krańcach zwierzęcego świata wcielone; w pełnej siły i energii dzikiej bestii oraz w uległej zmysłów porywom, obezwładnionej szałem kobiecie. Zwierzę i człowiek, jedną podnieceni żądzą, pospołu mkną w nieskończoność: zwierzę rozszalałe w swych chuciach, człowiek upojony do obłędu namiętności czarem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:39, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Skała Kmity]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1865 znaków: ''W przeszłym tygodniu robiliśmy wycieczkę do Zabierzowa, do Skały Kmity'' (…). ''Jest to jedna z tych czarujących miejscowości, w jakie obfitują okolice Krakowa. Skała Kmity leży w odległości 2 wiorst od stacji. Olbrzym ten ukazuje się niespodzewanie idącym drogą przez las, przez co zyskuje na wrażeniu, to wynurza się od razu w całej swej okazałości. Wysoka na jakie pięć prętów skała w górnej części stoi odosobniona, na kształt wieży. Jedną ścianę ma prawie prostopadłą. Poza nią wznosi się ściana również wysoka, złożona z brył najfantastyczniejszych kształtów. Ogromne głowy piętrzą się wysoko, jedne nad drugimi, utrzymując się własnym tylko ciężarem. Zdaje się, jak gdyby olbrzymi jacyś naznosiwszy z całej okolicy głazów, dla zabawy zbudowali ów dziwaczny pomnik, a po dokonaniu figli, resztę zbywającego materiału porzucili obok. Przerażające w swym nieładzie, przygniata ogromem. Ale był ktoś, co zużytkował ten wspaniały kaprys natury. Objaśnia nas o tym wykuty na przedniej ścianie skały kulawy wiersz'' (…)''. Szkoda, ze w pośpiechu zapomniałem zanotować ściślej ortografii. Ale nie mógł pan Kmita lepiej wybrać: połowa tej wysokości wystarczyłaby mu w zupełności na rozbicie łba. Wdrapywaliśmy się na wierzchołek. Ja nawet z zamiłowania zrobiłem to dwa razy. Skała miejscami jest popękana. Od strony północnej pokryta szmatami mchu, zczerniała, to znów biała na płaszczyznach leżących poziomo, lśniąca, śliska. Wejście na sam szczyt dla tych, co nie umieją łazić po górach przedstawia niejakie trudności'' (…). ''Do polowy wchodzi się po pochyłości wzgórza z łatwością. Potem już gorzej. Trzeba się wspinać, trzymając się za wystające części skał. Już też na ostatni głaz, leżący bezpośrednio nad przepaścią, nikt z nas nie odważył się wejść, trwoga jest zbyt wielka'' (…)''. Malowaliśmy, o ile wiatr chłodny na to pozwalał, skałę z pewnej odległości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:52, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Maciej Stuhr]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''(''Magdalena Mołek wręcza Garou Wiktora, gratulując mu w języku angielskim'') Może ja będę tłumaczył. Witamy cię, o Garou, w tej pięknej sali. Chciałam powitać cię chlebem i solą, alem go zjadła. (''Magdalena Mołek uzasadnia werdykt Akademii Telewizyjnej i pyta Garou o wspomnienia z Sopot Festivalu'') Kiedy tak pięknie śpiewasz i śpiewasz, wszyscy jesteśmy tym oczarowani, włączamy odbiorniki, przestrajamy stacje radiowe, a kucharki nawet odchodzą od garu. (''Magdalena Mołek pyta Garou, czy zechciałby powiedzieć kilka słów'') Czy chciałbyś, żebym ja nadal coś mówił? (''Garou wita się mówiąc „Dobry wieczór”'') Good evening. (''Garou mówi „Dziękuję bardzo” i wyjaśnia, że są to jedyne polskie słowa, jakich się nauczył''). Kiedy szedłem dziś Krakowskim Przedmieściem… (''Garou składa podziękowania'') Zobaczyłem takie dwa bałwanki ze śniegu ulepione. I bardzo chciałbym je jeszcze kiedyś zobaczyć. (''Garou wyraża nadzieję, że Maciej Stuhr jest dobrym tłumaczem'') I chciałbym być tak przystojny jak ten facet z prawej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:49, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Krzysztof Pieczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''(...) każdego aktora na świecie ciągnie do Hollywood, to jest jakieś magiczne miejsce. W historii kina było tylko kilku śmiałków, którzy odwrócili się do fabryki snów plecami. Zrobił to między innymi Marcello Mastroianni, ale ja myślę, że on pod skrzydłami Felliniego osiągnął już taką pozycję w Europie, że nie musiał się starać o względy Ameryki. Z Hollywoodu zrejterował natomiast producent David Puttnam, który po wielkim sukcesie ''Rydwanów ognia'' dostał propozycję produkowania filmów w Ameryce. Poza tym nie znam ludzi, którzy byliby obdarzeni tak wielką siłą i indywidualnością żeby oprzeć się propozycji zza oceanu. Taka wyprawa nie zawsze jednak kończy się dla filmowców dobrze. Oprócz Polańskiego, którego indywidualność była tak wielka, że to on wywarł piętno na filmie amerykańskim, zwykle dochodzi do sytuacji zupełnie odwrotnej i europejscy twórcy w Hollywood zatracają swój indywidualny charakter. Mam tu na myśli między innymi Bernardo Bertolucciego. Ja nie otrzymałem z Hollywood żadnej propozycji. Wyjechałem tam na własne ryzyko, co więcej nawet nikogo tam nie znałem. Nie znałem też języka, a mimo wszystko pragnąłem zetknąć się z tą magiczną krainą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:02, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Urban II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1018 znaków: ''Bracia wasi bowiem, żyjący na wschodzie, pilnie potrzebują waszej pomocy, tej pomocy, jaką często im obiecywano, wy zaś musicie się spieszyć z udzieleniem im jej. Jak bowiem wielu z was już słyszało, napadli ich Turcy i Arabowie i podbili terytorium Romanii na zachodzie aż do wybrzeża Morza Śródziemnego i Hellespontu, zwanego ramieniem św. Jerzego. Zajmowali coraz więcej ziem owych chrześcijan, a zwyciężyli ich w siedmiu bitwach. Wielu zabili i wielu pojmali, takoż zburzyli kościoły i zniszczyli imperium. Jeśli im pozwolicie ciągnąć to niegodnie jeszcze chwilę, będą najeżdżać Wiernych Bożych jeszcze częściej. Z tej to przyczyny ja, bądź raczej Pan Bóg, zaklinam was jako Chrystysowych posłańców, byście to przekazywali wszędzie i namawiali wszystkich ludzi w hierarchii, piechotę o rycerzy, biednych i bogatych, by prędko zanieśli pomoc owym chrześcijanom i zgładzili to nikczemne plemię z ziem przyjaciół naszych. Mówię do tych, co są obecni, ale tyczy się to również nieobecnych. Nadto tak nakazuje Chrystus.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:33, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Graham Masterton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1025 znaków: ''Potrzeba zapewnienia spokoju zmarłym jest bardzo silna we wszystkich kulturach na świecie. Chińczycy palą na pogrzebach papierowe pieniądze, żeby zmarły był bogaty, kiedy znajdzie się w niebie. Na Nowej Gwinei smaruje się zwłoki błotem i popiołem, żeby ciało łatwiej mogło powrócić do ziemi, z której powstało. A jakie słowa wyryte są na chrześcijańskich nagrobkach? „Spoczywaj w pokoju”. To jest ważne, nawet jeśli wcale tego nie rozumiemy. To jest instynktowne. Wiemy, że kiedy nasi najbliżsi umierają, doświadczają po śmierci przeżyć krańcowo odmiennych od tego, co znali za życia, w sensie fizycznym i psychicznym, toteż odczuwamy silną potrzebę, żeby ich chronić, żeby nimi pokierować, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Dlaczego reagujemy w ten sposób? Logicznie biorąc to absurd. Ale może w dawnych czasach zmarłym groziło bardziej jawne niebezpieczeństwo, może rytuał pogrzebowy stanowił istotny i zrozumiały środek ostrożności przeciw zagrożeniu, któremu musieli stawić czoło, zanim mogli odejść na wieczny odpoczynek?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:33, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Orlando Bloom]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Wypadłem przez okno. Z drugiego piętra. Próbowałem dostać się na dach, chwyciłem za rynnę, no i straciłem równowagę. Wylądowałem pomiędzy balustradą a starą pralką, którą ktoś zostawił przed domem. Wiesz, kiedy człowiek jest młody, nie myśli zbyt wiele o śmierci, nie odczuwa strachu. Ten wypadek dał mi nauczkę: pora zwolnić tempo i zacząć doceniać urodę życia. Wyobraź sobie – leżałem w szpitalu i nie mogłem się ruszać. Opiekowały się mną cztery pielęgniarki. Przez cały czas dręczył mnie potworny ból. Złamałem cztery kręgi, trzy żebra i nieomal uszkodziłem rdzeń kręgowy. Lekarze naprawdę myśleli, że z tego nie wyjdę. Cała moja godność gdzieś się ulotniła. Tkwiłem bezwładnie na łóżku, wszystko robili za mnie, było to naprawdę upokarzające. Kiedy zaś już odzyskałem siły, przekonałem się, ile przyjemności daje życie. Dopiero wtedy byłem w stanie docenić, jak wspaniale jest po prostu móc wyjść na spacer. Dzięki temu doświadczeniu zyskałem pewnego rodzaju dojrzałość, którą – jak mi się wydaje – mogłem później obdarzyć Legolasa. Naprawdę miałem szczęście. Miałem dużo, dużo szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:06, 12 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez trudu dostrzec dwie kategorie. Jedni szukają we wszystkich kobietach swego subiektywnego i zawsze takiego samego snu o kobiecie. Innych gna pragnienie, by posiąść nieskończoną różnorodność obiektywnego świata kobiet.<br />Namiętność tych pierwszych jest l i r y c z n a: szukają w kobiecie samych siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują, ponieważ ideał to, jak wiadomo, coś takiego, czego nigdy się nie da znaleźć. Rozczarowanie, które ich gna od jednej kobiety do drugiej, daje ich niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia, tak że wiele sentymentalnych dam jest skłonnych wzruszyć się ich wytrwałą poligamicznością.<br />Namiętność tych drugich jest e p i c k a, i kobiety nie widzą w niej niczego wzruszającego: mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się ludziom niczym nie okupiona (nie okupiona rozczarowaniem).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1131 znaków: ''Wszyscy potrzebujemy, żeby ktoś na nas patrzył. Można by nas było podzielić na cztery kategorie, w zależności od tego, pod jakim typem spojrzenia pragniemy żyć.<br />Pierwsza kategoria marzy o spojrzeniu nieskończonej ilości anonimowych oczu, mówiąc inaczej, o spojrzeniu publiczności. (...)<br />Drugą kategorię tworzą ci, którym potrzeba do życia wielu spojrzeń znajomych oczu. Są to niezmordowani organizatorzy koktajli, przyjęć i kolacji. Są szczęśliwsi od ludzi pierwszej kategorii, którzy w momencie utraty publiczności mają wrażenie, że w salonie ich życia zgaszono nagle wszystkie światła. Prawie każdego spośród nich kiedyś to spotyka. Ludzie drugiej kategorii natomiast zawsze starają się o jakieś tam spojrzenia.(...)<br />Potem mamy trzecią kategorię – tych, którym do istnienia potrzebne jest spojrzenie ukochanego człowieka. Ich sytuacja jest równie niebezpieczna jak sytuacja ludzi pierwszej kategorii. Kiedyś przecież oczy ukochanego człowieka zamkną się i w sali zapanuje ciemność.<br />I wreszcie czwarta kategoria, najrzadziej spotykana: ci, którzy żyją pod wyimaginowanym spojrzeniem nieobecnych. To marzyciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Harry Potter i Komnata Tajemnic (książka)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''(…) Hogwart został założony ponad tysiąc lat temu… dokładna data nie jest znana… przez czworo największych czarodziejów i czarownic tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw i Salazara Slytherina. Do dziś ich nazwiska noszą wasze cztery domy. Razem zbudowali ten zamek z dala od wścibskich spojrzeń mugoli, była to bowiem epoka, w której ludzie bali się magii, a czarownice i czarodzieje byli bardzo prześladowani. (…)<br />Przez kilka lat nasi założyciele pracowali razem w zgodzie, wyszukując młodych, którzy wykazywali cechy właściwe rodzajowi czarodziejskiemu i sprowadzając ich do zamku, by uczyć ich tutaj magii. Później jednak doszło między nimi do brzemiennych w skutki sporów. Wszystko zaczęło się od Slytherina, który zażądał, by nabór uczniów był bardziej selektywny. Uważał on, że nauczanie magii powinno być zastrzeżone wyłącznie dla rodów czarodziejskich czystej krwi. Sprzeciwiał się przyjmowaniu uczniów z mugolskich rodzin, uważając, że nie są godni zaufania. Po jakimś czasie doszło na tym tle do poważnego sporu między Slytherinem i Gryffindorem, w wyniku którego Slytherin opuścił zamek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:43, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Janusz Rewiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Istnieje pewność, że każde wybory zostaną tak zmanipulowane, tak sfałszowane, że ta władza będzie trwała wiecznie. Jest rzeczą zadziwiającą, że opozycja do tej pory nie wywalczyła, żeby człowiek idący na głosowanie miał kartę czipową, która jest identyfikatorem uniemożliwiającym wyborcze fałszerstwo. Dopóki głosowanie będzie kartkowe, będzie manipulowane. Jestem święcie przekonany o tym, że każde wybory po 1989 r. były zmanipulowane. Jakieś worki z papierami, które gdzieś się przewozi z miejsca na miejsce, urny z jakiejś dykty… Dlaczego nie są z przezroczystej pleksi, żeby było widać, kto i co do nich wrzuca? Dlaczego w wyborach prezydenckich w drugiej turze karty na jednego kandydata nie mogą być niebieskie, a na drugiego zielone? Dlaczego nie stosuje się najprostszych sposobów zapobiegania oszustwom? To jest granda, to jest skandal i granie na nosie całemu społeczeństwu. Jestem przekonany, że 50 proc. ludzi, którzy nie uczestniczą w wyborach, uważa je za pic na wodę fotomontaż. Wielkie kłamstwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:36, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Thomas Hardy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''– Potrafię panią uszczęśliwić – mówił spoza krzaku wpatrzony w kark odwróconej od niego dziewczyny. – Za rok lub dwa miałaby pani pianino; teraz żony farmerów coraz częściej kupują sobie pianina, a jeszcze zacznę pilnie wprawiać się w grze na flecie, abyśmy wieczorami mogli grywać razem.<br />– Owszem, to by mi się podobało.<br />– Kupiłbym za dziesięć funtów taka lekka bryczuszkę do wyjazdu na targ; mielibyśmy ładne kwiaty i drób, to jest kury i koguty, gdyż uważam, że są pożyteczne – mówił lawirując pomiędzy poezją i prozą. – Bardzo by mi się to podobało.<br />– … i pod szkłem grządkę ogórków, jak prawdziwi państwo.<br />– Tak, tak…<br />– A po ślubie dalibyśmy do gazety ogłoszenie w rubryce matrymonialnej. – Ach, to byłoby wspaniale!<br />– … a w łóżeczkach dzieci, jedno w drugie sami chłopcy. A zaś w domu, przy ognisku, co spojrzę, to zobaczę panią, a pani, co spojrzy, to zobaczy mnie.<br />– Zaraz, zaraz, proszę być przyzwoitym. (…) Gabriel nie przestawał wpatrywać się w czerwone jagody głogu tak uporczywie, że w przyszłości dzika róża stała się dla niego niejako symbolem miłosnych oświadczyn.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:37, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Na glinianych nogach]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1551 znaków: ''Samuel Vimes śnił o śladach. Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi. Nie mógłby też zaufać żadnej osobie, która raz tylko zerka na innego człowieka, po czym tonem wyższości zwraca się do towarzysza: „Drogi panie, nic nie mogę o nim powiedzieć z wyjątkiem tego, że jest leworęcznym murarzem, kilka lat służył w marynarce handlowej i ostatnio źle mu się wiedzie”. A potem wygłasza zarozumiałe komentarze o odciskach, postawie i stanie butów tamtego człowieka, podczas gdy dokładnie takie same mogłyby się odnosić do kogoś, kto nosi stare ubranie, bo akurat koło domu chciał wymurować sobie nowy grill, dał się kiedyś wytatuować, bo miał siedemnaście lat i był pijany, a choroby morskiej dostaje już na wilgotnym chodniku. Cóż za arogancja! Cóż za obraza dla przebogatej, chaotycznej rozmaitości ludzkich doświadczeń! To samo dotyczyło wskazówek bardziej statycznych. W rzeczywistym świecie odciski stóp na trawniku pozostawiła najprawdopodobniej sprzątaczka. Krzyk w środku nocy oznaczał pewnie człowieka, który wstawał z łóżka i mocno nadepnął odwróconą szczotkę. Prawdziwy świat był nazbyt prawdziwy, by pozostawiać takie wygodne drobne wskazówki. Był zbyt pełen różnych obiektów. Człowiek dochodził do prawdy nie przez eliminację tego, co niemożliwe, ale drogą o wiele trudniejszego procesu eliminacji tego, co możliwe. Trzeba było pracować konsekwentnie, zadawać pytania i przyglądać się pilnie. Trzeba chodzić i mówić, a w głębi serca mieć nadzieję, że jakiemuś draniowi strzelą nerwy i się przyzna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:38, 13 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Generacja]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''To pokolenie, które nazywam „generacją nic”, jest pokoleniem o tyle specyficznym, że podczas gdy represje towarzyszące życiu innych generacji miały związek z różnego rodzaju ograniczającym zniewoleniem (wojny, totalitaryzmy), to dziś młodość przegrywa z tą wolnością, o którą w przeszłości toczyła się walka. Wolność w naszych czasach zaczęła oznaczać intelektualną pustkę ludzi młodych, którzy nie chcą uczestniczyć w żadnym dyskursie – społecznym, politycznym czy jakimkolwiek innym. Ta niechęć nie ma przy tym żadnych cech manifestu pokoleniowego, nie jest wyrazem żadnego przemyślanego stanowiska – jest po prostu rezygnacją z intelektualnych aspiracji. Wszyscy bez wyjątku zaczęliśmy nagle uczestniczyć w tworzeniu takiego obrazu wymagań społecznych, który pokazuje nam i młodszym od nas, że wszelka refleksyjność to błąd, słabość, że liczy się tylko to, co zwierzęco doraźne. Propagowane są takie cechy, jak przebojowość, elastyczność, różnie umotywowana hipokryzja i życiowe cwaniactwo. Nawet pochwała pracowitości brzmi w dzisiejszych czasach jak redukcja dysonansu poznawczego dokonywana przez pracoholika.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:04, 14 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Leon XIII]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1030 znaków: ''Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:19, 14 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Indianie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Długa jest lista okrucieństw, jakich dopuściła się ludzkość wobec samej siebie; niejeden naród cierpiał z powodu wygnania. Jednak na żaden inny lud nie miało ono równie druzgocącego wpływu, jak na Indian żyjących we wschodniej części kontynentu. Indianie byli uwrażliwieni na wszelkie aspekty swego naturalnego otoczenia. (…) Nigdy do końca nie pojęli zasady ustanawiającej prywatną własność gruntów – było to dla nich czymś równie niepojętym jak prywatna własność powietrza – lecz kochali swoją ziemię bardziej, niż był ją w stanie pokochać jakikolwiek właściciel. Czuli się jej częścią, jak skały i drzewa, zwierzęta i ptaki. Ich ojczyzna była świętą ziemią, godną czci jako miejsce spoczynku kości ich przodków i stanowiącą naturalne sanktuarium ich religii. (…) To właśnie z tej obmywanej deszczami krainy lasów, strumieni, jezior – do której przynależeli dzięki tradycji swoich przodków i własnym aspiracjom duchowym – Indianie zostali wygnani na suche i bezdrzewne równiny położone daleko na zachodzie (…). '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:55, 15 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Pod Mocnym Aniołem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1084 znaków: ''Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę. Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:38, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Niebezpieczne związki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina. Jeżeli więc sprzykrzyła mi się dziś miłostka, która zaprzątała mnie niemal wyłącznie od czterech śmiertelnych miesięcy, to nie moja wina. Jeżeli miłość moja była równie wytrwała jak twoja cnota – a to wiele powiedziane! – nic w tym dziwnego, że jedna wyzionęła ducha z drugą. To nie moja wina. Wynika stąd, że od pewnego czasu oszukiwałem cię: ale też, przyznaj, twoja bezlitosna czułość zmuszała mnie poniekąd do tego! To nie moja wina. Dziś kobieta, którą kocham do szaleństwa, wymaga, abym jej ciebie poświęcił. To nie moja wina. Czuję, że daję ci piękną sposobność do deklaracji o zdradzie etc., ale jeżeli natura obdarzyła mężczyzn jedynie stałością, kobietom zaś użyczyła przymiotu naprzykrzania się, to nie moja wina. Posłuchaj mnie: znajdź sobie innego, jak ja biorę inną. Wierz mi, to dobra, bardzo dobra rada, a jeśli ci się nie podoba, to nie moja wina. Żegnam cię, aniele; wziąłem cię z przyjemnością, opuszczam bez żalu: może jeszcze wrócą do ciebie. Tak toczy się świat. To nie moja wina.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:56, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Syzyfowe prace]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Miłość dla męża, nie wiedzieć jakim sposobem, stawała się źródłem zła; dzieci, urodzone z tej miłości, przychodziły na świat ze stygmatem przekleństwa. Byli to wrogowie ich ojca, wrogowie jej samej, wrogowie samych siebie. Pragnąc zniweczyć i zmazać ten straszliwy grzech pierworodny, dokładała wszelkich starań, żeby uczynić z nich Polaków, sączyła w ich dusze nienawiść do tego wszystkiego, co w tajemnicy kochała przecie, a mimo wszelkie trudy czytała codziennie w oczach męża wyraz wiecznego i głuchego żalu…<br />Nadszedł czas, że życie stało się dla niej katuszą nie do zniesienia. Zalągł się w sercu skryty jad, tęsknota za czemś, a Bóg wie za czem, tęsknota, jak pies nienasycony, wiecznie gryząca. Nie było takiej kryjówki, takiego zaułka i schowania w duszy, gdzieby się przed nią skryć było można. Jak mała i słaba mucha, która lekkomyślnie siadła na żelaznych szynach i pod kołami lecącego pociągu straciła skrzydła i nogi, wlokła swe życie, ze zmiażdżonem sercem, ciągle pełzając wzdłuż tej samej drogi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:24, 16 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Gdy podejmujemy zagadnienie ogólnych form zjawisk ekonomicznych, ich prawidłowości, czy też, gdy usiłujemy znaleźć klucz do ich zrozumienia, oznacza to zarazem że ipso facto traktujemy je jako coś co trzeba odkryć, jako cel poszukiwań, jako „niewiadomą”, którą chcemy sprowadzić do tego, co jest stosunkowo „wiadome”, tak jak to czyni każda nauka z przedmiotem swych badań. Jeśli uda nam się odkryć określony związek przyczynowy między dwoma zjawiskami, problem nasz jest rozwiązany pod warunkiem, że zjawisko, które w związku tym gra rolę „głównej przyczyny”, nie jest zjawiskiem ekonomicznym. Uczyniliśmy wówczas wszystko, co w danym przypadku możemy uczynić jako ekonomiści, a resztę musimy pozostawić innym naukom. Jeśli jednak ta „główna przyczyna” sama, ze swej strony, ma charakter ekonomiczny, wówczas musimy kontynuować nasze badanie, dopóki nie dojdziemy do przyczyny nieekonomicznej. (…) Zadaniem naszym będzie zawsze przedstawić ogólne formy związku przyczynowego, który wiąże fakty ekonomiczne z danymi nieekonomicznymi. Doświadczenie uczy, że jest to możliwe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''System gospodarczy określa cel (…) produkcji technicznej; technika jedynie rozwija metody produkcji potrzebnych dóbr. Ale rzeczywistość ekonomiczna niekoniecznie musi realizować te metody z wszystkimi ich konsekwencjami i w sposób najbardziej idealny z technicznego punktu widzenia, lecz podporządkowuje tę realizację względom ekonomicznym. Ideał techniczny, który nie uwzględnia warunków ekonomicznych, ulega modyfikacji. Logika ekonomiczna bierze górę nad logiką techniczną. W konsekwencji widzimy wokół nas w rzeczywistości liche sznury zamiast stalowych lin, marne zwierzęta pociągowe zamiast okazów eksponowanych na wystawach, najprymitywniejszą pracę ręczną zamiast doskonałych maszyn, ociężałą gospodarkę pieniężną zamiast obrotu czekowego itd. Rozbieżność między kombinacjami najlepszymi ekonomicznie a kombinacjami najdoskonalszymi technicznie nie jest nieunikniona, jednakże często istnieje i to nie tylko wskutek ignorancji i indolencji, ale także i z tej przyczyny, że metody gorsze pod względem technicznym mogą jednak być najodpowiedniejsze w danych warunkach ekonomicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Angelina Jolie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Moje życie było w tym czasie dość niezwykłe, dzięki temu stałam się tym, kim jestem dzisiaj. To był mój pierwszy chłopak. W tym wieku oczywiście interesował mnie seks z różnymi partnerami i miałam szczęście natrafić na tego miłego, cudownego chłopca. Byliśmy w mojej sypialni, w miejscu, w którym czułam się najlepiej i najbezpieczniej. Gdyby doszło do jakiejś kłótni, to on wyleciałby z domu, nie ja. Opisałam to w taki, a nie inny sposób, dlatego że w wieku szesnastu lat, gdy większość ludzi chodzi na randki czy próbuje wykombinować, co do czego, ja miałam już za sobą regularny związek. Dlatego potem chciałam być sama. Chciałam pracować. My nie widywaliśmy się tylko w weekendy, ale cały czas byliśmy ze sobą. Czułam, że przez to nie mogę się skoncentrować na szkole. Ten związek trwał dość długo. Byłam wtedy bardzo młoda, ale dzieciaki robią w takim wieku różne rzeczy. Uprawiają seks w tajemnicy, czasami z groźnymi skutkami, poszukują kogoś, kto by się nimi opiekował, starają się zachowywać jak dorośli. A ja straciłam dziewictwo w wieku czternastu lat.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:38, 18 kwi 2026 (CEST) * Na stronie [[Tadeusz Chudecki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Nie wybrzydzam, bo moim zdaniem aktorstwo niejedno ma imię. Uważam jednak, że bezsprzecznie mam większe predyspozycje do komedii niż do dramatu.<br />Nigdy nie stawiałem sobie wyzwań typu: „ta rola i żadna inna”. W tym zawodzie istotny jest nie tylko warsztat, ale i warunki zewnętrzne.<br />Tak więc, nie pretendowałem do ról dramatycznych; chciałem raczej zaistnieć jako aktor charakterystyczny – aktor stricte komediowy.<br />W ostatnich latach uprawiałem mój zawód nieco bardziej „dyskretnie”. Po długim czasie spędzonym w Anglii, a potem we Włoszech po powrocie nie od razu mogłem wejść w „branżę”. W zasadzie nie było mnie w Polsce ponad 10 lat. Jednak, na podstawie londyńskich doświadczeń wiem już, że niemożliwe może stać się możliwe. Doświadczenia, które tam zdobyłem uodporniły mnie na stres, uczyniły wytrzymałym i przyzwyczaiły do konkurencji, słowem sprawiły, że niczego w moim zawodzie się nie obawiam: ani „cichych dni”, kiedy telefon od reżysera nie dzwoni, ani też podejmowania karkołomnych wyzwań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:46, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Kafka nad morzem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1228 znaków: ''Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. Trzymając się kurczowo kratki wentylacyjnej pod sufitem, za wszelką cenę próbujesz zaczerpnąć powietrza z zewnątrz, lecz jest suche jak pieprz i parzy ci gardło. Woda i suchość, zimno i gorąco, które powinny być sobie przeciwstawne, atakują cię połączonymi siłami.<br />Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko nieustannie słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.<br />Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu. Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takiej jest moje serce”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:08, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Patrzałem na zagładę Żydów w Polsce z dwóch różnych punktów widzenia, między którymi była przepastna antynomia: jako chrześcijanin i jako Polak. Jako chrześcijanin nie mogłem nie współczuć mym bliźnim (…). Jako Polak patrzyłem na te wypadki inaczej. Hołdując ideologii Dmowskiego, uważałem Żydów za wewnętrznego zaborcę, i to zawsze wrogo do kraju diaspory nastawionego. Toteż nie mogłem nie żywić uczucia zadowolenia, że się tego okupanta pozbawiamy, i to rękami nie własnymi, ale drugiego, zewnętrznego zaborcy (…). Nie mogłem ukryć uczucia zadowolenia, gdy przejeżdżałem przez odżydzone nasze miasteczka i gdy widziałem, że ohydne, niechlujne żydowskie rudery z nieodłączną kozą przestały szpecić nasz krajobraz. Zapytany przez Thurma [urzędnika niemieckiego, z którym akurat autor był w podróży] „Sehen die Polen die Befreiung vom den Juden als ein Segnen an?” – czy Polacy postrzegają uwolnienie się od Żydów jako błogosławieństwo? – odpowiedziałem „Gewiss” – jasne – będąc przeświadczony, iż jestem wyrazicielem opinii przygniatającej większości mych rodaków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Istnieje tendencja, by uznawać, że Żydzi, którzy zginęli w Polsce po przybyciu armii sowieckiej latem 1944 r., padli w taki czy inny sposób ofiarą powszechnego polskiego antysemityzmu. W rzeczywistości przemoc wobec Żydów zrodziła się ze zróżnicowanych reakcji Polaków na co najmniej trzy osobne zjawiska: działania komunistów żydowskich, którzy walczyli o wprowadzenie w Polsce rewolucyjnego ustroju marksistowsko-leninowskiego, czyny żydowskich mścicieli usiłujących wymierzać pozasądową sprawiedliwość Polakom, którzy jakoby krzywdzili Żydów podczas okupacji niemieckiej, i starania wielu członków społeczności żydowskiej usiłujących odzyskać własność skonfiskowaną przez hitlerowców, a następnie przejętą przez Polaków. Polacy uważali, że zjawiska te miały ze sobą wiele wspólnego, co wzmacniało stereotyp żydokomuny. Z drugiej strony, różnorakie reakcje Polaków zlewały się w oczach Żydów w homogeniczne zjawisko przemocy, która wyrastała ze wszechobecnego polskiego antysemityzmu. Ocena ta dotyczyła szczególnie antykomunistycznych działaczy niepodległościowych. Jednak przemoc wobec Żydów ze strony działaczy podziemia wynikała przeważnie z antykomunizmu, a dokładniej z postrzegania w Polsce w latach 1944–1947 Żydów jako zagrożenia dla lokalnego ruchu antysowieckiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1211 znaków: ''Lecz był i drugi powód niemieckojęzycznego sukcesu grafomana. Niemcy uwielbiają czytać, że Polacy są wredni, kołtuńscy i antysemiccy. Bez takich treści nawet Ranickiemu promocja A. Szczypiorskiego nie udałaby się tam bez kłopotów. We wspomnianej książce ''Początek'' (Niemcy dali jej tytuł: ''Piękna pani Seidenmann'') czytamy o Polsce: „Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gębą wypchaną frazesem, antysemicka, antyniemiecka, antyrosyjska, anty ludzka. Pod obrazkiem Najświętszej Panienki”. Wokół tej kalumni (ze szczególnym uwzględnieniem polskiego anty­semityzmu) została osnuta cała treść: Polacy wydają Żydówkę Niemcom, ale hitlerowski oficer i drugi Niemiec (również przyzwoity człowiek, jak to Niemcy) wypuszczają kobietę na wolność i ratują jej życie, tyle że cały ten ich wysiłek jest długo­dystansowo bezowocny, bo ćwierć wieku później (1968) Polacy i tak ją załatwią we właściwy im sposób. Wszystko. To nie my – to Polacy gnębili i mordowali Żydów! Czytelnicy za Odrą szaleli ze szczęścia. Superbestseller. Do dzisiaj Szczypiorski jest dla Niemców chlubą literatury XX-wiecznej. Oczyścił Zygfrydów, ujawnił swym genialnym piórem prawdziwych antysemitów!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1198 znaków: ''Ponieważ w Polsce, poza ONR-em i Falangą (nie licząc szeregu ludzi spośród Stronnictwa Narodowego), „konsekwentne” teorie rasistowskie na modlę hitlerowskich ustaw norymberskich nie istniały – można by zatem na tej podstawie twierdzić, że antysemityzmu w Polsce nie było. Polacy nie występowali przeciwko Żydom „dlatego, że są Żydami”, ale dlatego, że Żydzi są brudni, chciwi, kłamią, mają pejsy, mówią żargonem, nie chcą się asymilować, a także dlatego, że się asymilują, przestają mówić żargonem, są elegancko ubrani, chcą być Polakami. Dlatego, że są niekulturalni i dlatego, że są za bardzo kulturalni. Dlatego, że są przesądni, zacofani i ciemni, i dlatego, że są piekielnie zdolni, postępowi i ambitni. Dlatego, że mają długie garbate nosy i dlatego, że nieraz nie można ich odróżnić od „czystych Polaków”. Dlatego, że ukrzyżowali Chrystusa, że praktykują ubój rytualny i ślęczą nad Talmudem i dlatego, że wzgardzili własną religią i są ateistami. Dlatego, że są chuderlawi, chorowici, wrodzone ofermy i ofiary i dlatego, że są wysportowani, mają bojówki i „chucpę”. Dlatego, że są bankierami i kapitalistami i dlatego, że są komunistami i agitatorami. W żadnym wypadku dlatego, że są Żydami…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[RRRrrrr!!!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1199 znaków: '''''Narrator:''' Jest 35 tysięcy lat p.n.e. W dziewiczych okolicznościach przyrody, mamuty beztrosko dzielą przestrzeń z koniozaurami, kurozaurami i glistozaurami…<br />''(Kurozaur chce zjeść glistozaura)''<br />'''Glistozaur:''' Nie, nie, nie, nie! Kurczę, nie!<br />''(Kurozaur połyka glistozaura)''<br />'''Glistozaur:'''''(z wnętrza brzucha)'' Wiesz, co? Ale jesteś!<br />'''Narator:''' To tu od niedawna żyją pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens sapiens – człowiek współczesny.<br />'''Wódz:''' Świetnie. Znacie moją żonę, tak?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' Ładna, co?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' No dobra, teraz apel.<br />'''Narrator:''' Niczym Adam i Ewa.<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 2:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Kobieta 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Dziewczynka:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 3:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adama jak zwykle nie ma. Adama zapewne też nie ma, tak?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' No jasne, jak zwykle ich wcięło…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:45, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Ferdydurke]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1192 znaków: ''Kiedy ta notatka doszła do wiadomości uczniów, zaroiło się w szkolnym mrowisku. – My niewinni? My, młodzież dzisiejsza? My, którzy już chodzimy na kobiety? – Śmiechy i śmieszki rosły, gwałtowne, aczkolwiek sekretne, i zewsząd pojawiały się sarkazmy. Ach, naiwny dziadek! Cóż za naiwność! Ha, cóż za naiwność! Wprędce jednak pojąłem, że śmiech trwa zbyt długo… że, zamiast się skończyć, wzrasta i utwierdza się w sobie, a utwierdzając się staje się nadmiernie sztuczny w swoim rozwścieczeniu. Cóż się działo? Dlaczego śmiech się nie kończył? Dopiero potem zrozumiałem, jaki to gatunek trucizny wstrzyknął im diaboliczny i makiaweliczny Pimko. Albowiem prawda była taka, że te szczeniaki, uwięzione w szkole i oddalone od życia – były niewinne. Tak, byli niewinni, pomimo iż nie byli niewinni! Byli niewinni w swoim pragnieniu, aby nie być niewinnymi. Niewinni z kobietą w ramionach! Niewinni w walce i w biciu. Niewinni, gdy recytowali wiersze, i niewinni, gdy grali w bilard. Niewinni, gdy jedli i spali. Niewinni, gdy zachowywali się niewinnie. Zagrożeni bez przerwy świętą naiwnością, nawet gdy krew rozlewali, torturowali, gwałcili albo przeklinali – wszystko, aby nie popaść w niewinność!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:27, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Dziennik (Witold Gombrowicz)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Puszcza Białowieska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Olbrzymie drzewa powywracane, wykorzenione lub potrzaskane piętrzyły się jedne na drugich w stosach bez kształtu i nazwy i cała przestrzeń wyrwanego lasu zapchana, zatarasowana nieprzebytym wałem pni, gałęzi, korzeni, chrustu i na tym splocie nadzwyczajnym wierzchem osiadać zaczynała na mchach i na nasianej wiatrem ziemi, młoda roślinność leśna i malownicza, jasną zielenią gorejąca paproć. Górą widok był wolny zupełnie, ale dołem ściana rumowisk leśnych ciasne tylko oku nakreślała granice. Najfantastyczniejsze, najdziksze ukształtowania, w tysiącznych odmianach, to dziwaczne, to groźne tworzyły dziwadła. Świerki zwłaszcza, powywracane, leżały z rozpiętym u dolnego końca parasolem korzeni, sterczącym na wysokości do 10 metrów, nieraz. Kręgi te korzeni, płasko rozłożone, czarne, obwieszone szmatami mchów i czarnej ziemi, wśród której gdzieniegdzie dziura jasna świeciła, miały czasami wygląd jakiegoś smoka wąsatego z błyszczącymi oczami, czasami znów zastępowały drogę, jak upiory straszne z rozkrzyżowanymi ramionami, z których zwieszały się łachmany całunu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:24, 11 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Ekstradycja 3]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1072 znaków: ''''U Halskiego dzwoni telefon.''<br />'''Olgierd Halski:''' Komisarz Halski, słucham.<br />'''Głos w telefonie:''' A na mieście mówią, że już nie komisarz.<br />'''Olgierd Halski:''' Niech sobie mówią, co chcą. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' Ktoś zbudził mnie w nocy i kazał do pana zadzwonić.<br />'''Olgierd Halski:''' Współczuję. Mogę panu zwrócić za telefon, ale nie za stargane nerwy. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' No wie pan... Ktoś kazał mi się panem zająć.<br />'''Olgierd Halski:''' Tym bardziej współczuję.<br />''Halski odłożył słuchawkę. Po chwili telefon zadzwonił ponownie.''<br />'''Głos w telefonie:''' Słuchaj no. Rób i słuchaj, co mówi szef.<br />'''Olgierd Halski:''' Ja już nie mam szefa.<br />''Halski ponownie odłożył słuchawkę, a telefon znowu zadzwonił.''<br />'''Olgierd Halski:''' Słuchaj no, gnoju, nie ty mnie będziesz uczył dobrych manier. Miałem bardzo zły dzień – mleko mi wykipiało. Może byś się przedstawił, dupku, co?<br />'''Głos w telefonie:''' Okay, spokojnie, panie Gorączka. Mówi generał Bogusław Góra. Biuro Ochrony Rządu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:12, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Eva Perón]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kochany Juanie,<br />Odjeżdżam z wielkim ubolewaniem, ponieważ nie mogę żyć z dala od Ciebie; kocham Cię tak bardzo, że graniczy to z bałwochwalstwem. Być może nie zdołałam okazać Ci ogromu moich uczuć, ale pragnę Cię zapewnić, iż dużo musiałam w życiu walczyć, żeby stać się kimś. Wiele wycierpiałam, ale wtedy pojawiłeś się Ty i uszczęśliwiłeś mnie tak, że do dziś wydaje mi się, że to sen; jedyne, czym mogłam cię obdarzyć, moje serce i duszę, ofiarowałam Tobie. Przez trzy lata naszego stale rosnącego szczęścia ani przez chwilę nie przestałam Cię wielbić i dziękować Bogu, że w swojej dobroci wyróżnił mnie, obdarowując Twoimi względami, których zawsze starałam się być godna, robiąc wszystko, by cię uszczęśliwić. Nie wiem, czy mi się to udało, ale pragnę Cię zapewnić, że nikogo na świecie bardziej nie szanowałam i nie kochałam. Jestem Ci tak wierna, że jeśli Bóg nie zgodzi się na szczęście dalszego kochania Ciebie i powoła mnie do siebie, to pozostanę Ci wierna, i po śmierci i będę Cię czciła zza grobu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:22, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1672 znaków: ''Nazywam się Lucas Scott. Jestem maturzystą w liceum Tree Hill. Tree Hill jest miejscem gdzieś w świecie, może jest całkiem jak twój świat. Może całkiem inne. Ale jeśli przyjrzysz się dokładniej, możesz dostrzec kogoś takiego jak ty. Albo kogoś takiego, jak moja najlepsza przyjaciółka, Haley. Jeśli jesteś zamężna, chodzisz do liceum i nie jesteś pewna, czy twój mąż żyje, to twój świat jest podobny do świata Haley. Dzisiejszy dzień powinien być najlepszym w jej życiu. To niesamowite, jak rzeczy zmieniają się w mgnieniu oka, albo w tym przypadku, w około 29 minut. Rzeczy, które zabierają 14 minut: ugotowanie jajka, nagranie ''Thriller'', Michaela Jacksona. Także 14 minut trwa dojazd z Molina Bridże do Szpitala Tree Hill. W ciągu tych 14 minut, trzy życia wiszą na włosku. Dla reszty z nas pozostaje tylko czekać. Pewnie dlatego nazywają to poczekalnią. Dan Scott pełni wiele funkcji: burmistrza Tree Hill, jednego z najlepszych koszykarzy w historii liceum Tree Hill i ojca Nathana. Jest także moim ojcem, ale nigdy nie wziął za mnie odpowiedzialności. Uwierzcie lub nie, wyszedłem na tym lepiej. Z pomocą wujka Keitha, zostałem wychowany przez mamę, dopóki nie odebrano życia Keithowi. Peyton Sawyer to dobra przyjaciółka. Brooke Davis to moja dziewczyna. Przynajmniej na razie nią jest. Pewnie powinienem coś powiedzieć, cokolwiek. Dla kolesia, który chce zostać pisarzem, nagle wydaje się, jakby żadne słowo nie zostało napisane, ale gdy ktoś mówi ci, że przestał za tobą tęsknić, jesteś na straconej pozycji, nieważne, co powiesz. Ale powinno być coś, racja? Coś, co nikt inny w historii świata, nigdy nie powiedział, coś, co mogłoby to zmienić. To nie było to.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1620 znaków: ''Wchodzenie. To proste pojęcie. Głównie chodzi o to, by wznosić się ponad siebie, by robić troszkę więcej, by pokazać coś wyjątkowego. Coś takiego jak to. Lucas odszedł, ale to nie znaczy, że sezon się dla nas skończył. A nawet powiem, że dopiero się rozpoczął. Może powinniście zejść mi z drogi na jakiś czas. Życie czasami bywa zabawne, może pogrywać z tobą bardzo ostro, kiedy zakochujesz się w kimś, ale ten ktoś nie odwzajemnia tego uczucia, kiedy twoja przyjaciółka i twój chłopak zostawiają cię, kiedy pociągasz za spust lub sięgasz po światła płomieni i nie możesz już tego cofnąć. Jak powiedziałem, w sporcie nazywają to "wchodzeniem». A w życiu nazywam to „wypychaniem”. Wiecie, kiedyś powiedziano, że nie rozpoznajemy znaczących momentów naszego życia, kiedy właśnie się zdarzają. Dorastając, zadowalamy się ideami, rzeczami czy ludźmi i przyjmujemy to za rzecz oczywistą i jest tak przeważnie do chwili, kiedy możemy to stracić. Gdy zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo się myliłeś, wtedy dostrzegasz, jak bardzo tego potrzebujesz, jak bardzo to kochasz. Boże, kocham tę grę. Czy słyszeliście kiedyś wyrażenie: najlepsze rzeczy w życiu są darmowe. Więc, to prawda. W każdej chwili, ludzie się wznoszą. Wznoszą się ponad swoje możliwości. Czasami cię zaskakują. A czasami cię zawodzą. Życie jest czasem zabawne. Potrafi z nami ostro pogrywać, ale jeśli wystarczająco dobrze patrzysz, znajdziesz nadzieję w słowach dzieci, w słowach piosenki i w oczach kogoś, kogo kochasz. A jeśli jesteś szczęściarzem, jeśli jesteś największym szczęściarzem na całej planecie, osoba, którą kochasz, odwzajemni twoje uczucie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1539 znaków: ''Dawno, dawno temu, żyła sobie księżniczka, która mieszkała w bardzo odległym królestwie. A w tym królestwie, żył również chłopiec, którego księżniczka kochała i ci dwoje postanowili się pobrać. W królestwie, nie wszystko działo się dobrze… I tak księżniczka i chłopiec zaczęli planować ślub. Dlatego że była księżniczką, miała założyć przepiękną suknię. Kiedy dzień ślubu się zbliżał, księżniczka zaczyna martwić się złym Królem. Ponieważ mimo że nie zawsze był taki, jego serce obróciło się ku ciemności, a królestwo rosło w strachu i w pogardzie. Na kilka dni przed ślubem król zaskoczył księżniczkę i pobłogosławił jej związek. Ale księżniczka wciąż była rozdarta, bo nawet, jeśli spotkała prawdziwą miłość, będzie znaczyło to, że będzie musi na zawsze opuścić swoją wierną służącą. W przeddzień ślubu księżniczki zostało zorganizowane przyjęcie. Przyjaciele i rodzina królewska przybyli z odległych krain, by bawić się z szczęśliwą parą podczas nocy pełnej śmiechu i magii. Kiedy noc dobiegła końca, spokój opanował krainę, a świat został uporządkowany, ale tylko na moment. Ale ludzie zawsze się z czymś zmagają. Wyrastali w strachu i w pogardzie dla króla, którego serce obróciło się ku złu. Ale miłość między księżniczką a chłopcem była niezaprzeczalnie prawdziwa. I dzięki niej radzili sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Zdarzały im się magiczne rzeczy, sprawy, których nie potrafili wytłumaczyć, tak jak ich miłości. I jak w większości baśni, księżniczka i chłopiec, żyli długo i szczęśliwe… Taką przynajmniej mam nadzieję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1154 znaków: ''Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny, czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby już was nie było? Gdybyście nagle odeszli? Jakby wasz świat zareagował? Cokolwiek sobie wyobrażacie, to się mylicie. Nie ma nic romantycznego w śmierci. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny i czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Cichy, nieustępliwy, niesprawiedliwy. Zmniejszony przez czas, wiarę i miłość. Nie znałam Quentina Fieldsa, ale jestem o niego zazdrosna. Bo widzę, jak jego nieobecność wpłynęła na osoby, które go znały, więc wiem, że liczył się dla nich. I wiem, że był kochany. Ludzie mówią, że Quentin Fields był świetnym koszykarzem. Pełnym wdzięku, płynnym, inspirującym. Mówią, że w dobry wieczór, wydawało się, jakby umiał latać. A teraz umie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Teresa Wilska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''W ogóle zazdrosnym okiem patrzyłyśmy na łączniczki i sanitariuszki liniowe. One, dla odmiany, zadzierały trochę nosa. Cóż my, a akcjach nie brałyśmy udziału. Dekowałyśmy się gdzieś na tyłach. Dopiero kiedy zostałam tą „liniową” zrozumiałam, że praca tzw. „niebieskich” łączniczek wcale nie jest łatwiejsza ani mniej odpowiedzialna. Na linii jest się w grupie uzbrojonych chłopców. Wiele łączniczek ma własną broń. Zresztą, zwykła sprawa psychologiczna. Tu patrzą na mnie i czekają koledzy, nie można ich zawieść i nie można się zbłaźnić. Łączniczka pozaliniowa, obsługująca dowództwo, sama biegnie przez całe miasto, nie tylko przez spokojne ulice. Sama musi się decydować na skok tuż przed czołgiem lub pod silnym ostrzałem. Nie ma broni. Często w domu, do którego idzie, nie ma już naszych. Jest pusty lub są tam Niemcy. Musi sama decydować, czy iść dalej czy wrócić. Ale najtrudniejsze jest to, że jest sama, zdana tylko na siebie. Nikt nie widzi jej bohaterstwa i nie zauważy tchórzostwa, a czasem od tego czy dotrze na czas wiele zależy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:04, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Głos naszego cienia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1047 znaków: ''Przemknęła mi przez głowę bolesna myśl, że kiedyś daleko, Tate'owie będą pokazywać te slajdy komuś innemu i ten ktoś spyta obojętnym tonem, kim jest facet stojący obok Indii. Znałem buddyjskie powiedzenia, że przemijalność rzeczy rani, i rzadko spędzało mi to sen z powiek, Niemniej jak szło o Paula i Indię, naprawdę się zastanawiałem, co bym bez nich zrobił. Wiedziałam, że życie biegłoby dalej, ale byłoby to tak, jak z chorymi na serce, którym lekarz zabrania używać soli. Po jakimś czasie zaczynają się chwalić, że odstawili i zupełnie im jej nie brakuje. Wielkie rzeczy. Każdy może przetrwać; jednakże celem życia jest nie tylko przetrwanie, lecz także znalezienie w nim odrobiny przyjemności. Ja też mógłbym żyć bez soli, ale nie byłbym szczęśliwy. Ilekroć spojrzałbym na stek, myślałbym sobie, o ile lepiej by smakował, gdybym tylko mógł go trochę posolić. To samo odnosiło się do tatów: podróżowali przez życie tak swobodnie i radośnie, że chciałeś im w tej podróży towarzyszyć. Dzięki nim wszystko stawało się dużo bogatsze i pełniejsze.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:24, 12 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Koncepcja miłości bliźniego jest chimerą, którą zawdzięczamy chrześcijaństwu, a nie naturze. Wyznawca Nazarejczyka, prześladowany, nieszczęśliwy i w konsekwencji pełen bezsiły, uciekający się do nawoływania o tolerancję i człowieczeństwo, koniecznie musiał ustanowić te paradoksalne stosunki między ludźmi, chroniły one jego życie i zapewniały mu pomyślność. Lecz filozof nie uznaje tych idiotycznych relacji. Widzi i poważa w świecie tylko siebie i do siebie samego wszystko odnosi. Jeśli niekiedy kogoś oszczędza lub rozpieszcza, to zawsze odpowiednio do korzyści, jaką spodziewa się uzyskać. Czy poza tym inni są mu do czegoś potrzebni? Czy nie osiągnie nad nimi przewagi dzięki swej sile? Wyrzeknie się tedy na zawsze wszystkich naiwnych koncepcji człowieczeństwa i dobroczynności, którym dotychczas poddawał się z wyrachowania. Nie będzie się dłużej obawiał czynić wszystkiego tylko dla siebie, czerpać z wszystkiego, co go otacza, i nie bacząc na cenę, jaką ponoszą inni za jego przyjemności, zaspokoi je bez wahania i skrupułów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Zawsze byłem przejęty tak wielkim respektem dla Pisma Świętego, zawsze wierzyłem, że niebo stoi otworem przed tymi, którzy naśladują bohaterów tej świętej księgi… Ach, mój drogi! Nie dziwi mnie już szaleństwo Pigmaliona! Czyż historia świata nie jest pełna podobnych słabostek? Nie trzebaż było od tego zacząć, aby zaludnić ziemię? A w jaki sposób mogło to stać się zbrodnią, jeśli wówczas nią nie było? Co za niedorzeczność! Młoda dziewczyna nie może mnie podniecać, ponieważ miałem nieszczęście przyczynić się do wydania jej na świat?! To, co winno najbardziej ją do mnie zbliżyć, ma być powodem oddalenia? Mam patrzeć na nią chłodno i obojętnie, ponieważ jest do mnie podobna, ponieważ płynie w niej moja krew, a więc dlatego, że jednoczy w sobie wszystkie zalety zdolne wzbudzić najgorętszą miłość! Co za sofizmaty, co za bzdury! Zostawmy głupcom obowiązek poszanowania tych śmiesznych zakazów; nie dotyczą one umysłów takich jak nasze. Królestwo piękna i święte prawa miłości nie mają nic wspólnego z nędznymi konwencjami społecznymi. Usuwają je precz swoim blaskiem, podobnie jak promienie słońca oczyszczają.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1420 znaków: ''Otóż nie ma silniejszego odczucia niż cierpienie fizyczne. Jego doznania są głębokie, nie budzą najmniejszych wątpliwości, w przeciwieństwie do wrażenia przyjemności, które kobiety nieustannie udają, prawie nigdy go nie przeżywając. Ani miłość własna, ani młodość, ani siła, ani zdrowie, nie są w stanie wywołać u kobiety tego wątpliwego i mało satysfakcjonującego wrażenia przyjemności. Natomiast uczucie bólu nie wymaga szczególnych starań. Im więcej wad cielesnych ma mężczyzna, im jest starszy, im mniej zdolny jest się podobać, tym łatwiej osiąga ten cel. Gdy idzie o cel, to istotę jego rozumiemy najlepiej uświadamiając sobie, że najbardziej podnieca i podrażnia nasze zmysły właśnie to, co wywołuje w służącym nam przedmiocie możliwie najsilniejsze wrażenia jakiegokolwiek rodzaju. A zatem ten, kto wywoła u kobiety najbardziej wstrząsające wrażenie i zbulwersuje jej istotę, bezsprzecznie zapewni sobie największą dozę rozkoszy. Albowiem wzburzenie, jakiego doznajemy obserwując przeżycia kobiety, będzie niewątpliwie żywsze jeżeli jej odczucia będą okrutne, niż gdyby były łagodne lub miłe. W ten sposób egoistyczny rozpustnik przekonany, że jego przyjemności będą tym większe, im więcej obejmą doznań, zada poddanemu sobie obiektowi (kiedy już stanie się jego panem) możliwie najdotkliwszy ból wiedząc, że osiągnięta rozkosz będzie tak duża, jak silnymi będą wrażenia, które zdoła wywołać w służącym obiekcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1552 znaków: ''Wilki pożerające jagnięta, owce pożerane przez wilki, silny, który poświęca słabego, słaby, będący ofiarą siły – oto natura, jej zmysły i prawa. Odwieczna akcja i reakcja. Natłok cnót i występków, słowem, doskonała równowaga, wynikająca z równych proporcji dobra i zła na ziemi. Równowaga niezbędna dla utrzymania wszechświata i życia, bez której wszystko zostałoby unicestwione w jednej chwili. (…) natura byłaby niezmiernie zdumiona, gdyby nagle mogła z nami podyskutować i gdyby się dowiedziała, że zbrodnie, które jej służą, przestępstwa, których wymaga i do których nas pobudza, są karane przez prawa zapewniające nas, że stanowią odbicie jej zasad. Głupcze, odpowiedziałaby, śpij, jedz, popijaj i bez lęku dokonuj tych zbrodni, skoro uznasz je za słuszne i wszystkie te rzekome występki cieszą mnie i pragnę ich, skoro cię do nich inspiruję. Tylko od ciebie zależy określenie, co jest ze mną sprzeczne lub co mnie zadowala. Pamiętaj, że nie masz w sobie niczego, co nie należałoby do mnie, nic, czego bym ci nie dała z powodów, których znać nie musisz. Najstraszniejsze z twych działań, podobnie jak najbardziej cnotliwe postępowanie kogoś innego, to tylko odmienne sposoby służenia mi. Nie powstrzymuj się więc przed czymkolwiek, drwij z ludzkich praw, umów społecznych i bogów, idź jedynie za moim głosem i wierz mi, że jeśli z mego punktu widzenia istnieje zbrodnia, to jest nią tylko nieposłuszeństwo wobec zamiarów, którymi cię natchnęłam, wyrażające się w twoim oporze czy w twoich sofizmatach (…). ziemię z mgieł, którymi spowita jest noc.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Donatien Alphonse François de Sade]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''… uznaje się pana markiza de Sade i służącego jego Latoura, zbiegłych i nieobecnych, winnymi i przekonanymi o zbrodni trucicielstwa i sodomii (…) skazuje się ich na oddanie w ręce mistrza sprawiedliwości, który zaprowadzi ich na odbycie godziwej pokuty przed głównym wejściem kościoła katedralnego; tam na kolanach, z odkrytą głową i boso, w koszuli i ze sznurem na szyi, trzymając w rękach gorejące świece z żółtego wosku o wadze jednego funta każda, błagać będą o przebaczenie Boga, króla i sprawiedliwość; potem zaprowadzeni zostaną na koniec placu św. Ludwika, gdzie wzniesiony zostanie dla nich specjalny szafot; zetnie się tam głowę panu de Sade, a na wzniesionej na tym samym miejscu szubienicy zawieszony zostanie wspomniany Latour i zadławiony sznurem aż do chwili naturalnej śmierci. Potem ciała pana de Sade i rzeczonego Latoura zostaną spalone, a popioły ich rozrzucone na wietrze. Poza tym skazuje się pana de Sade na trzydzieści liwrów grzywny, a Latoura na dziesięć liwrów, płatnych na rzecz króla…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:22, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Uwaga, faceci!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1054 znaków: ''Jesteśmy córkami feministycznego ruchu, uczonymi od dzieciństwa, że nic nie jest w stanie nas powstrzymać, abyśmy wspinały się tak wysoko i osiągały tyle, co mężczyźni. W pewnym sensie to prawda. Uczyniłyśmy krok milowy, wychodząc poza tradycyjny podział ról ze względu na płeć, i poszłyśmy dalej, goniąc i zdobywając to, czego pragniemy. Jednak kiedy posiada się władzę, ważne jest, aby wiedzieć, kiedy należy przesiąść się na tylne miejsce i kiedy należy spojrzeć na życie z innej perspektywy. Musimy zrozumieć, że nad związkami nikt nie sprawuje nadzoru. Związek to delikatny taniec, w którym raz się ciągnie, a raz popycha, raz idzie się w tył, a raz do przodu, raz się wznosi, a raz upada. Ale trwamy w nim, bo koniec końców nie chcemy tańczyć sami. A kiedy już znajdziemy kogoś – partnera, szukamy kompromisów, kochając wszystko, co się da i przymykając oko na wszystko inne. Bo miłość nie jest doskonała, ale to właśnie dzięki wielkiej i idealnej miłości rozwijamy się i czujemy się szczęśliwi. A czy ostatecznie… nie o to właśnie chodzi w życiu?…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 13 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Notatki o skandalu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1379 znaków: ''Ludzie tacy jak Sheba myślą, że wiedzą, jak to jest bycie samotnym. Przypominają sobie, jak to kiedyś, w 1975 roku, zerwali z sympatią i przez cały miesiąc, zanim nie spotkali kogoś następnego, byli zupełnie sami. Albo ten tydzień, który spędzili w bawarskim miasteczku, kiedy w wieku lat piętnastu odwiedzili swoją korespondencyjną przyjaciółkę o tłustych włosach i okazało się, że ładny charakter pisma jest jej jedyną zaletą. Ale nie mają pojęcia, czym jest długa sącząca się dzień po dniu prawdziwa samotność bez końca. Nie wiedzą, jak to jest, gdy głównym wydarzeniem weekendu jest wizyta w samoobsługowej pralni. Albo kiedy cały Halloween spędza się w zaciemnionym mieszkaniu, ponieważ człowiek nie jest na siłach stawić czoła wygłupiającym się dzieciom, proszącym o cukierki. Albo gdy jest się narażonym na pełen współczucia uśmiech bibliotekarza, który, odbierając siedem książek wziętych tydzień wcześniej, mówi: „Boże, ależ pani szybko czyta!”. Nie wiedzą, co to znaczy, nie czuć nigdy na sobie czyjegoś dotyku. Doprowadza to człowieka do stanu, w którym przypadkowe muśnięcie dłoni kierowcy autobusu wywołuje prawdziwy wstrząs. Siedziałam na tylu ławkach parkowych, w tylu pociągach, na tylu szkolnych krzesłach, czując w sobie tyle bezużytecznej, bezcelowej miłości, że chciało mi się wyć, wyć i umrzeć. O tym wszystkim Sheba i jej podobni nie mają zielonego pojęcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:37, 14 maj 2026 (CEST) * Na stronie [[Lucjan Malinowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1329 znaków: ''Na Szląsku Górnym (w Prusach) zachowały w życiu potocznem mowę słowiańską następujące klasy: cała ludność wiejska rolnicza, a w miastach, zwłaszcza niewielkich, stany rzemieślnicze i robocze. Wszystkie inne klasy, jak kupcy, fabrykanci, urzędnicy, tak przybysze z innych prowincyj, jak i rekrutowani wśród miejscowej ludności, duchowieństwo, nauczyciele elementarni po wsiach i po miastach, oficyaliści dominialni (zwani na Szląsku z czeska urzędnikami), nie mówiąc już o większych posiadaczach ziemskich, którzy ulegli germanizacyi jeszcze za czasów piastowskich, wszystkie te klasy używają zwykle języka niemieckiego. Śmiało też powiedzieć można, że nie masz ani jednego człowieka na Szląsku Górnym, z wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, który by nie władał językiem polskim, używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z ludem (…). Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec” i „Polak” mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten jest Polak, kto tylko po niemiecku – ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli zapytać człowieka, posiadającego oba języki, jakiej jest narodowości, zawsze odpowie, że jest zarazem Polak i Niemiec (…). Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara, odpowiadali mi: „my nie są Polacy, my są Prusacy”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:19, 14 maj 2026 (CEST) mo40qwcxmm534m9g61bp9m02x8lj0mv Playboi Carti 0 72199 642773 642707 2026-05-27T06:03:54Z Nazwa1234 53893 /* */ 642773 wikitext text/x-wiki '''[[w:Playboi Carti|Playboi Carti]]''' (właśc. '''Jordan Terrell Carter'''; ur. 1996) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er. [[Plik:Playboi Carti, Clout Festival 2024 05 (cropped).jpg|mały|{{center|Playboi Carti (2024)}}]] * Każdego dnia są moje urodziny. ** ''Every day my birthday.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''On That Time'' * Mógłbym spaść z nieba i dalej nie poczuć nic. ** ''I could fall out the sky and I still won't feel nothin'.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Spróbuję się naćpać, dopóki nie poczuję nic. ** ''I’m tryna get high ’til I can’t feel nothin’.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * W Nowym Jorku robię Milly Rock (rock)<br />Ukryj to w mojej skarpetce (skarpetce). ** ''In New York I Milly Rock (rock)<br />Hide it in my sock (sock).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Magnolia'' {{wulgaryzmy}} * Idę pieprzyć tę sukę (tak), idę zniszczyć tę sukę (tak)<br />Laska będzie ssać tego kutasa (tak), laska będzie ssać tego kutasa (tak). ** ''I’ma go fuck that bitch (yeah), I’ma go thrash that bitch (yeah)<br />Shawty gon’ suck this dick (yeah), shawty gon’ suck this dick (yeah).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' * Kiedy wampiry są na zewnątrz, mała suko, lepiej żebyś była gotowa. ** ''When them vamps outside, lil' bitch, you better be ready.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Vamp Anthem'' * Pieprzę twoją sukę, ona jest moim dzieckiem. ** ''I fuck your bitch, she my baby.'' (ang.) ** Źródło: ''Location'' * Poznaj mnie na moim następnym występie ale lepiej przynieś fajkę<br/>Nie będziemy walczyć, myślę, że ona mnie lubi, ekscytujące, bardzo ekscytujące<br/>Kurwa, Bentley jadę z laską, kurwa<br/>Wydałem stówę na mój zegarek, kurwa<br/>Wpadłem w miłość z niezłą laską, kurwa<br/>Ona chce mnie pieprzyć przez moją sławę, kurwa<br/>Suko skończył mi się lean rozbiłem się Audi, kurwa<br/>Może poprostu wydam 200 na tą ciężarówkę Audi. ** ''Meet me at my next show but you better bring a pipe B<br/>We ain't fighting, I think she like me, exciting, so exciting<br/>Fuck, Bentley coupe I'm riding with a thottie, fuck<br/>I just spent a 100 on my watch piece, fuck<br/>I done fell in love with a thottie, fuck<br/>She just wanna fuck me for my clout, fuck<br/>Bitch I'm off the lean I crash the Audi, fuck<br/>Might just spend 200 on this Audi, truck.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''wokeuplikethis*'' * Sprawiam, że ona krzyczy kiedy się jebiemy<br/>Nie jeżdżę R8, nie lubię ich<br/>Jeżdżę Daytoną i zaciemniłem szyby<br/>Nie mogę się jebać z nikim<br/>Nawet z moim cieniem. ** ''I make her scream when we fuck<br/>I don't drive R8s, I don't like those<br/>I drive the Daytona and I tinted the windows<br/>Can't fuck with nobody<br/>Not even my shadow.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Wkurzyła mnie ona strasznie (tak), więc spoliczkowałem sukę. ** ''Got me mad as shit (yeah), so I slapped the bitch.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] pnbf9soq3p3m7vb4uxrtz9e46rma285 642775 642773 2026-05-27T06:04:26Z Nazwa1234 53893 /* */ 642775 wikitext text/x-wiki '''[[w:Playboi Carti|Playboi Carti]]''' (właśc. '''Jordan Terrell Carter'''; ur. 1996) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er i [[autor]] [[tekst]]ów. [[Plik:Playboi Carti, Clout Festival 2024 05 (cropped).jpg|mały|{{center|Playboi Carti (2024)}}]] * Każdego dnia są moje urodziny. ** ''Every day my birthday.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''On That Time'' * Mógłbym spaść z nieba i dalej nie poczuć nic. ** ''I could fall out the sky and I still won't feel nothin'.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Spróbuję się naćpać, dopóki nie poczuję nic. ** ''I’m tryna get high ’til I can’t feel nothin’.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * W Nowym Jorku robię Milly Rock (rock)<br />Ukryj to w mojej skarpetce (skarpetce). ** ''In New York I Milly Rock (rock)<br />Hide it in my sock (sock).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Magnolia'' {{wulgaryzmy}} * Idę pieprzyć tę sukę (tak), idę zniszczyć tę sukę (tak)<br />Laska będzie ssać tego kutasa (tak), laska będzie ssać tego kutasa (tak). ** ''I’ma go fuck that bitch (yeah), I’ma go thrash that bitch (yeah)<br />Shawty gon’ suck this dick (yeah), shawty gon’ suck this dick (yeah).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' * Kiedy wampiry są na zewnątrz, mała suko, lepiej żebyś była gotowa. ** ''When them vamps outside, lil' bitch, you better be ready.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Vamp Anthem'' * Pieprzę twoją sukę, ona jest moim dzieckiem. ** ''I fuck your bitch, she my baby.'' (ang.) ** Źródło: ''Location'' * Poznaj mnie na moim następnym występie ale lepiej przynieś fajkę<br/>Nie będziemy walczyć, myślę, że ona mnie lubi, ekscytujące, bardzo ekscytujące<br/>Kurwa, Bentley jadę z laską, kurwa<br/>Wydałem stówę na mój zegarek, kurwa<br/>Wpadłem w miłość z niezłą laską, kurwa<br/>Ona chce mnie pieprzyć przez moją sławę, kurwa<br/>Suko skończył mi się lean rozbiłem się Audi, kurwa<br/>Może poprostu wydam 200 na tą ciężarówkę Audi. ** ''Meet me at my next show but you better bring a pipe B<br/>We ain't fighting, I think she like me, exciting, so exciting<br/>Fuck, Bentley coupe I'm riding with a thottie, fuck<br/>I just spent a 100 on my watch piece, fuck<br/>I done fell in love with a thottie, fuck<br/>She just wanna fuck me for my clout, fuck<br/>Bitch I'm off the lean I crash the Audi, fuck<br/>Might just spend 200 on this Audi, truck.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''wokeuplikethis*'' * Sprawiam, że ona krzyczy kiedy się jebiemy<br/>Nie jeżdżę R8, nie lubię ich<br/>Jeżdżę Daytoną i zaciemniłem szyby<br/>Nie mogę się jebać z nikim<br/>Nawet z moim cieniem. ** ''I make her scream when we fuck<br/>I don't drive R8s, I don't like those<br/>I drive the Daytona and I tinted the windows<br/>Can't fuck with nobody<br/>Not even my shadow.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Wkurzyła mnie ona strasznie (tak), więc spoliczkowałem sukę. ** ''Got me mad as shit (yeah), so I slapped the bitch.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] s2h5vjh3rb5sftuw4c7kprucaf6vcsr 642801 642775 2026-05-27T11:19:25Z Nazwa1234 53893 /* */ 642801 wikitext text/x-wiki '''[[w:Playboi Carti|Playboi Carti]]''' (właśc. '''Jordan Terrell Carter'''; ur. 1996) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[rap]]er i [[autor]] [[tekst]]ów. [[Plik:Playboi Carti, Clout Festival 2024 05 (cropped).jpg|mały|{{center|Playboi Carti (2024)}}]] * Każdego dnia są moje urodziny. ** ''Every day my birthday.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''On That Time'' * Mógłbym spaść z nieba i dalej nie poczuć nic. ** ''I could fall out the sky and I still won't feel nothin'.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Spróbuję się naćpać, dopóki nie poczuję nic. ** ''I’m tryna get high ’til I can’t feel nothin’.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * W Nowym Jorku robię Milly Rock (rock)<br />Ukryj to w mojej skarpetce (skarpetce). ** ''In New York I Milly Rock (rock)<br />Hide it in my sock (sock).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Magnolia'' {{wulgaryzmy}} * Idę pieprzyć tę sukę (tak), idę zniszczyć tę sukę (tak)<br />Laska będzie ssać tego kutasa (tak), laska będzie ssać tego kutasa (tak). ** ''I’ma go fuck that bitch (yeah), I’ma go thrash that bitch (yeah)<br />Shawty gon’ suck this dick (yeah), shawty gon’ suck this dick (yeah).'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' * Jeżdżę dookoła miasta z Draco, suko<br/> D-R-A-C-O, tak D-R-A-C-O (tak), D-R-A-C-O (tak) D-R-A-C-O (tak), D-R-A-C-O. ** ''Ridin' 'round town with the Draco, bih<br/>D-R-A-C-O, yeah D-R-A-C-O (yeah), D-R-A-C-O (yeah) D-R-A-C-O (yeah), D-R-A-C-O.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''On That Time'' * Kiedy wampiry są na zewnątrz, mała suko, lepiej żebyś była gotowa. ** ''When them vamps outside, lil' bitch, you better be ready.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Vamp Anthem'' * Pieprzę twoją sukę, ona jest moim dzieckiem. ** ''I fuck your bitch, she my baby.'' (ang.) ** Źródło: ''Location'' * Poznaj mnie na moim następnym występie ale lepiej przynieś fajkę<br/>Nie będziemy walczyć, myślę, że ona mnie lubi, ekscytujące, bardzo ekscytujące<br/>Kurwa, Bentley jadę z laską, kurwa<br/>Wydałem stówę na mój zegarek, kurwa<br/>Wpadłem w miłość z niezłą laską, kurwa<br/>Ona chce mnie pieprzyć przez moją sławę, kurwa<br/>Suko skończył mi się lean rozbiłem się Audi, kurwa<br/>Może poprostu wydam 200 na tą ciężarówkę Audi. ** ''Meet me at my next show but you better bring a pipe B<br/>We ain't fighting, I think she like me, exciting, so exciting<br/>Fuck, Bentley coupe I'm riding with a thottie, fuck<br/>I just spent a 100 on my watch piece, fuck<br/>I done fell in love with a thottie, fuck<br/>She just wanna fuck me for my clout, fuck<br/>Bitch I'm off the lean I crash the Audi, fuck<br/>Might just spend 200 on this Audi, truck.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''wokeuplikethis*'' * Sprawiam, że ona krzyczy kiedy się jebiemy<br/>Nie jeżdżę R8, nie lubię ich<br/>Jeżdżę Daytoną i zaciemniłem szyby<br/>Nie mogę się jebać z nikim<br/>Nawet z moim cieniem. ** ''I make her scream when we fuck<br/>I don't drive R8s, I don't like those<br/>I drive the Daytona and I tinted the windows<br/>Can't fuck with nobody<br/>Not even my shadow.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Sky'' * Suko, jestem królem, ale próbuje włożyć moją koronę. ** ''Bitch, I'm a king, but I'm tryna put on my crown.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''On That Time'' * Wkurzyła mnie ona strasznie (tak), więc spoliczkowałem sukę. ** ''Got me mad as shit (yeah), so I slapped the bitch.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''R.I.P.'' [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] bdrsf2c25espy0isdok8kjh8ecls9i2 Lil Uzi Vert 0 72641 642778 642712 2026-05-27T06:16:44Z Nazwa1234 53893 /* Cytaty z utworów */ 642778 wikitext text/x-wiki '''[[w:Lil Uzi Vert|Lil Uzi Vert]]''' (właśc. '''Symere Woods'''; ur. 1995) – [[Amerykanie|amerykański]] [[rap]]er i [[autor]] [[tekst]]ów. [[Plik:Lil Uzi Vert (2018).png|mały|{{center|Lil Uzi Vert}}]] {{wulgaryzmy}} == Cytaty z utworów == * I nie będę kłamać, mam pieniądze i moc. ** ''And I ain't gon' lie, I got money and the power.'' ** Źródło: utwór ''Two®'' * Mam jedną dziewczynę z Filadelfii, chyba ma na imię Nicki<br/>I pieprzę się z Nicki, bo nie jest zbyt wybredna. ** ''I got one girl from Philly, I think her name Nicki<br/>And I fuck with Nicki 'cause she not too picky.'' (ang.) ** Źródło: ''Homecoming'' * Naprawdę nie obchodzi mnie, czy płaczesz<br/>Naprawdę, nigdy nie powinnaś była kłamać<br/>Powinnaś była zobaczyć, jak patrzyła mi w oczy<br/>Powiedziała: "Kochanie, nie boję się umrzeć"<br/>Popchnij mnie na krawędź<br/>Wszyscy moi przyjaciele nie żyją. ** ''I don't really care if you cry<br/>On the real you should've never lied<br/>Should've saw the way she looked me in my eyes<br/>She said, "Baby, I am not afraid to die"<br/>Push me to the edge<br/>All my friends are dead.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''XO TOUR Llif3'' * Ona mówi, ''Jesteś najgorszy, jesteś najgorszy''<br/>Nie mogę umrzeć, ponieważ to jest mój wszechświat. ** ''She say, "You're the worst; you're the worst"<br/>I cannot die because this my universe.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''XO TOUR Llif3'' * Płaczę, mdleję<br/>Słyszę to tak często<br/>Czasami gubię się w mojej głowie<br/>Jestem tak zakochany w tej dziewczynie (tak)<br/>Mam sok w tym świecie<br/>(...)<br/>Jestem dalej gorący, wyłącz ten wiatrak<br/>To gówno sprawiło, że wpadłem w depresję, prawie umarłem przez uderzenie Xanaxu<br/>Ona mówi, że mnie kocha ale wyssała tego gościa. ** ''Crying, I'm nauseous<br/>I hear that so often<br/>I sometimes get lost in my head<br/>I'm so in love with that girl (Yeah)<br/>I got the juice in this world (Woah)<br/>(...)<br/>I'm still hot, turn that fan on<br/>This shit had me depressed, I almost died off Xan' punch (Yeah)<br/>She said that she love me, but she sucked that boy up.'' (ang.) ** Źródło: [[Juice Wrld]], ''Lucid Dreams (Remix)'' ft. Lil Uzi Vert * Przychodzę ekstremalnie lodowaty, nie gram w hokeja<br/>Czarnuchy myślą, że jestem dziwny i oni nie lubią mnie na serio<br/>Bo mogę pieprzyć twoją sukę i pieprzyć twoją mamę i ciocię. ** ''Pull up extra icy, I'm not playin' hockey<br/>Niggas think I'm weird and they don't really like me<br/>'Cause I could fuck your bitch and fuck your mom and auntie.'' (ang.) ** Źródło: ''Myron'' * Za każdym razem kiedy opuszczasz swoje miejsce, twoja dziewczyna dzwoni do mnie i mówi ''Przyjdź tutaj''<br/>Lubię sposób w jaki mnie traktuje, opuści cię, nie opuści mnie, nazywam to Casanova<br/>Ona mówi, że jestem szalony, tak<br/>Chyba wystrzelę sobie mózg z głowy. ** ''Every time that you leave your spot, your girlfriend call me like, "Come on over"<br/>I like the way that she treat me, gon' leave you, won't leave me, I call it that Casanova<br/>She say I'm insane, yeah<br/>I might blow my brain out.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''XO TOUR Llif3'' == Cytaty z wywiadów == * Miałem pracę przez jebane cztery dni. Nie mogłem tego robić. Nie jestem normalny. ** ''I had a job for fucking four days. I couldn’t do it. I’m not normal.'' (ang.) ** Źródło: [https://www.thefader.com/2017/02/14/lil-uzi-vert-cover-story-interview-hawaii thefader.com] * Nie ufam nikomu. Nikomu. Nawet ludziom wokół mnie. ** Źródło: [https://www.thefader.com/2016/08/01/lil-uzi-vert-interview-the-perfect-luv thefader.com] [[Kategoria:Amerykańscy raperzy]] [[Kategoria:Amerykańscy tekściarze]] [[Kategoria:Afroamerykanie]] p352l74hbimtgrjyu5x9ytd9vxhqgcy Zygmunt Miłkowski 0 72882 642755 642548 2026-05-26T12:35:56Z Swam pl 41038 poprawa linku do Wikipedii 642755 wikitext text/x-wiki [[Plik:Zygmunt Miłkowski (Teodor Tomasz Jeż).PNG|mały|{{center|Zygmunt Miłkowski}}]] '''[[w:Zygmunt Miłkowski (pisarz)|Zygmunt Miłkowski]]''' (1824–1915) – polski pisarz, publicysta i polityk niepodległościowy, powstańczy pułkownik. Jeden z najpłodniejszych pisarzy polskich. Członek Ligi Polskiej i Ligi Narodowej. * Bo gdyby nawet — przypuszczam — wy­chodźcę, dzięki cudownym jakimś zrządzeniom, język zachowali, to — i cóż z tego?.. Gdyz językiem na obcym gruncie, w obcym klimacie, pod obcem niebem, w styczności z obcymi ludźmi, w sprzężeniu z ob­cymi interesami, dążeniami i widokami, nie staliby się bądź od pnia oderwaną i na uschnięcie skazaną gałązką, bądź też szczepem innona-rodowym, szczepem o tyle, jeżeli dzięki oddaleniu nie bardziej Polsce obcym, co sąsiadujące o miedzę z Francyą, po francusku mówiące i pi­szące, dzielnice szwajcarska i belgijska obcemi są Francyi ?.. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Sądząc wedle obchodzenia się z nami Moskwy i Prus, oraz ze względu na to, że Austrya znajduje się w przededniu powrotu rządów absolutnych, które >hier< do wszystkich życia publicznego czynności wprowadzić nie omieszkają, wychodztwu przypadnie znów rola, jaką odgrywała po r. 1861 — rola zastępcza i wyręczyeielska w sprawach Polski. Uświadomienie się przeto we względzie tym jest obowiązkiem obywatelskim ludzi, nie poprzestających na niewinnej kondycyi »zjadaczy chleba«. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Ulokowano w niej[Braylii] »Nową Polskę«, którą nazwać by należało nie »Nową«, ale »Inną«, złudzeniem jest bowiem, ażeby osiedleni tam Polacy z pokolenia w pokolenie czystość pochodzenia swego uchować mogli. W drugiem, w trzeciem pokoleniu już ich rozpoznać trudno będzie: w razie najlepszym wytworzą jakąś i we krwi i w mowie mieszaną narodowość. Nastąpić to musi z tej racyi, że żywioł polski wobec naporu asymilacyjnego nie jest, jak ży­dowski lub cygański, odpornym. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * W szeregach wychodztwa ze sfery inteligentnej dział wielce interesujący stanowi ucząca się po wyższych zakładach naukowych młodzież: ta duże krajowi oddawać by mogła usługi moralne, gdyby zagranica nie wywierała na nią wpływu, jaki wywiera świeże powietrze na wyprowadzonego na nie z zaduchu więziennego aresztanta. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Z tego wynika, że, jeżeli się przewidywać dają jakie w Brazylii dla wychodz­ twa polskiego korzyści, to przeważnie materyalne i wyłącznie dla wy­ chodztwa. Dla Polski ? — dla Polski starej... kapnie ztamtąd chyba od czasu do czasu kilka groszy na Skarb Narodowy, — póki wychodztwo tameczne o niewolą gniecionej, męczeństwem ilustrowanej, ojców swoich krainie nie zapomni... ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 {{SORTUJ:Miłkowski, Zygmunt}} [[Kategoria:Politycy polskiego ruchu narodowego]] [[Kategoria:Politycy okresu zaborów]] [[Kategoria:Polscy publicyści]] [[Kategoria:Polscy pisarze]] ipb4757vvqcey5zidpafwwdj6y6zwjg 642756 642755 2026-05-26T12:36:39Z Swam pl 41038 +linki 642756 wikitext text/x-wiki [[Plik:Zygmunt Miłkowski (Teodor Tomasz Jeż).PNG|mały|{{center|Zygmunt Miłkowski}}]] '''[[w:Zygmunt Miłkowski (pisarz)|Zygmunt Miłkowski]]''' (1824–1915) – polski [[pisarz]], [[publicysta]] i [[polityk]] niepodległościowy, powstańczy pułkownik. Jeden z najpłodniejszych pisarzy polskich. Członek Ligi Polskiej i Ligi Narodowej. * Bo gdyby nawet — przypuszczam — wy­chodźcę, dzięki cudownym jakimś zrządzeniom, język zachowali, to — i cóż z tego?.. Gdyz językiem na obcym gruncie, w obcym klimacie, pod obcem niebem, w styczności z obcymi ludźmi, w sprzężeniu z ob­cymi interesami, dążeniami i widokami, nie staliby się bądź od pnia oderwaną i na uschnięcie skazaną gałązką, bądź też szczepem innona-rodowym, szczepem o tyle, jeżeli dzięki oddaleniu nie bardziej Polsce obcym, co sąsiadujące o miedzę z Francyą, po francusku mówiące i pi­szące, dzielnice szwajcarska i belgijska obcemi są Francyi ?.. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Sądząc wedle obchodzenia się z nami Moskwy i Prus, oraz ze względu na to, że Austrya znajduje się w przededniu powrotu rządów absolutnych, które >hier< do wszystkich życia publicznego czynności wprowadzić nie omieszkają, wychodztwu przypadnie znów rola, jaką odgrywała po r. 1861 — rola zastępcza i wyręczyeielska w sprawach Polski. Uświadomienie się przeto we względzie tym jest obowiązkiem obywatelskim ludzi, nie poprzestających na niewinnej kondycyi »zjadaczy chleba«. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Ulokowano w niej[Braylii] »Nową Polskę«, którą nazwać by należało nie »Nową«, ale »Inną«, złudzeniem jest bowiem, ażeby osiedleni tam Polacy z pokolenia w pokolenie czystość pochodzenia swego uchować mogli. W drugiem, w trzeciem pokoleniu już ich rozpoznać trudno będzie: w razie najlepszym wytworzą jakąś i we krwi i w mowie mieszaną narodowość. Nastąpić to musi z tej racyi, że żywioł polski wobec naporu asymilacyjnego nie jest, jak ży­dowski lub cygański, odpornym. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * W szeregach wychodztwa ze sfery inteligentnej dział wielce interesujący stanowi ucząca się po wyższych zakładach naukowych młodzież: ta duże krajowi oddawać by mogła usługi moralne, gdyby zagranica nie wywierała na nią wpływu, jaki wywiera świeże powietrze na wyprowadzonego na nie z zaduchu więziennego aresztanta. ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 * Z tego wynika, że, jeżeli się przewidywać dają jakie w Brazylii dla wychodz­ twa polskiego korzyści, to przeważnie materyalne i wyłącznie dla wy­ chodztwa. Dla Polski ? — dla Polski starej... kapnie ztamtąd chyba od czasu do czasu kilka groszy na Skarb Narodowy, — póki wychodztwo tameczne o niewolą gniecionej, męczeństwem ilustrowanej, ojców swoich krainie nie zapomni... ** Źródło: ''Spółczesne wychodźctwo polskie w oświetleniu przydatności politycznej'', "Przegląd Wszechpolski" nr. 2, 1900 {{SORTUJ:Miłkowski, Zygmunt}} [[Kategoria:Politycy polskiego ruchu narodowego]] [[Kategoria:Politycy okresu zaborów]] [[Kategoria:Polscy publicyści]] [[Kategoria:Polscy pisarze]] j6cjdolldh8sexbi2ibpnacc3xyphk6 Postal 2 0 72939 642769 642662 2026-05-27T05:51:46Z Nazwa1234 53893 /* */ 642769 wikitext text/x-wiki [[Plik:Postal 2 logo.png|mały|{{center|Logo gry}}]] '''[[w:Postal 2|Postal 2]]''' – [[gra komputerowa]] (strzelanka) wyprodukowana w 2003 roku przez studio Running with Scissors. Jest ona kontynuacją gry Postal i drugą częścią serii. Głównym bohaterem jest postać o imieniu [[Koleś (Postal)|Koleś]]. * Broń nie zabija ludzi – ja to robię! ** Postać: Koleś * Czy ktoś tu zarżnął kozę? ** '' Did somebody slaughter a goat in here?'' (ang.) ** Opis: Koleś po wejściu do sklepu, skarżąc się na zapach w nim. * Gry są złe, zniszczą cię. ** ''Games are bad they make you mad.'' (ang.) ** Opis: hasło protestujących przeciwko grom komputerowym. * Hitler napisał książkę. ** ''Hitler wrote a book.'' (ang.) ** Opis: argument ludzi, którzy protestują przeciwko książkom. ** Zobacz też: [[Adolf Hitler]] * Jaja se szmato robisz? ** Opis: Koleś do gracza podczas szukania choinki, kiedy gracz natrafi na zbyt niską choinkę. ** Źródło: [https://postal.fandom.com/pl/wiki/Las postal.fandom.com] * Niczego nie żałuję. ** ''I regret nothing.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa przed włożeniem sobie [[granat (broń)|granatu]] w usta, po wybraniu opcji [[samobójstwo|samobójstwa]] przez gracza. * Podpisuj tę petycję albo pójdę do twojego domu i zabiję cię jak psa. ** Postać: Koleś * Proszę nie mysleć, że jestem bigotem. Zabijam wszystkie rasy po równo. ** ''Please don't think I'm a bigot. I kill races equally.'' (ang.) ** Postać: Koleś * Teraz kwiatki urosną. ** ''Now the flowers will grow.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa podczas oddawania moczu. * Witaj! Czy chciałbyś podpisać moją petycję? ** ''Hi there! Would you like to sign my petition?'' (ang.) ** Opis: Koleś zbierający podpisy. * Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem. Serio! Nie robię sobie żartów! ** ''Bless me, father, for I have really sinned. Really! I'm not kidding here!'' (ang.) ** Opis: podczas [[Sakrament pokuty i pojednania|spowiedzi]]. {{wulgaryzmy}} * Dajesz mi ostatnią maskotkę Krotchy'ego, którą masz schowaną w dupie. ** ''You give me that last Krotchy doll you've got hidden up your ass.'' (ang.) ** Opis: do człowieka przebranego za Krotchy'ego. [[Kategoria:Gry komputerowe]] o8si7iq4qlmrr14ty5h8bv3hh6oj1vp 642771 642769 2026-05-27T05:55:10Z Nazwa1234 53893 /* */ 642771 wikitext text/x-wiki [[Plik:Postal 2 logo.png|mały|{{center|Logo gry}}]] '''[[w:Postal 2|Postal 2]]''' – [[gra komputerowa]] (strzelanka) wyprodukowana w 2003 roku przez studio Running with Scissors. Jest ona kontynuacją gry Postal i drugą częścią serii. Głównym bohaterem jest postać o imieniu [[Koleś (Postal)|Koleś]]. * Broń nie zabija ludzi. Ja tak. ** ''Guns don’t kill people. I do.'' (ang.) ** Postać: Koleś * Czy ktoś tu zarżnął kozę? ** '' Did somebody slaughter a goat in here?'' (ang.) ** Opis: Koleś po wejściu do sklepu, skarżąc się na zapach w nim. * Gry są złe, zniszczą cię. ** ''Games are bad they make you mad.'' (ang.) ** Opis: hasło protestujących przeciwko grom komputerowym. * Hitler napisał książkę. ** ''Hitler wrote a book.'' (ang.) ** Opis: argument ludzi, którzy protestują przeciwko książkom. ** Zobacz też: [[Adolf Hitler]] * Jaja se szmato robisz? ** Opis: Koleś do gracza podczas szukania choinki, kiedy gracz natrafi na zbyt niską choinkę. ** Źródło: [https://postal.fandom.com/pl/wiki/Las postal.fandom.com] * Niczego nie żałuję. ** ''I regret nothing.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa przed włożeniem sobie [[granat (broń)|granatu]] w usta, po wybraniu opcji [[samobójstwo|samobójstwa]] przez gracza. * Podpisuj tę petycję albo pójdę do twojego domu i zabiję cię jak psa. ** Postać: Koleś * Proszę nie mysleć, że jestem bigotem. Zabijam wszystkie rasy po równo. ** ''Please don't think I'm a bigot. I kill races equally.'' (ang.) ** Postać: Koleś * Teraz kwiatki urosną. ** ''Now the flowers will grow.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa podczas oddawania moczu. * Witaj! Czy chciałbyś podpisać moją petycję? ** ''Hi there! Would you like to sign my petition?'' (ang.) ** Opis: Koleś zbierający podpisy. * Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem. Serio! Nie robię sobie żartów! ** ''Bless me, father, for I have really sinned. Really! I'm not kidding here!'' (ang.) ** Opis: podczas [[Sakrament pokuty i pojednania|spowiedzi]]. {{wulgaryzmy}} * Dajesz mi ostatnią maskotkę Krotchy'ego, którą masz schowaną w dupie. ** ''You give me that last Krotchy doll you've got hidden up your ass.'' (ang.) ** Opis: do człowieka przebranego za Krotchy'ego. * Krotchy nie ma jaj. Krotchy JEST jajami, suko! ** ''Krotchy ain't got no cojones. Krotchy IS cojones, bitch!'' (ang.) ** Postać: Krotchy [[Kategoria:Gry komputerowe]] cxfb9h0jxs4lm1nlyf4rctjctxhv7y7 642772 642771 2026-05-27T05:55:38Z Nazwa1234 53893 /* */ 642772 wikitext text/x-wiki [[Plik:Postal 2 logo.png|mały|{{center|Logo gry}}]] '''[[w:Postal 2|Postal 2]]''' – [[gra komputerowa]] (strzelanka) wyprodukowana w 2003 roku przez studio Running with Scissors. Jest ona kontynuacją gry Postal i drugą częścią serii. Głównym bohaterem jest postać o imieniu [[Koleś (Postal)|Koleś]]. * Broń nie zabija ludzi. Ja tak. ** ''Guns don’t kill people. I do.'' (ang.) ** Postać: Koleś * Czy ktoś tu zarżnął kozę? ** '' Did somebody slaughter a goat in here?'' (ang.) ** Opis: Koleś po wejściu do sklepu, skarżąc się na zapach w nim. * Gry są złe, zniszczą cię. ** ''Games are bad, they make you mad.'' (ang.) ** Opis: hasło protestujących przeciwko grom komputerowym. * Hitler napisał książkę. ** ''Hitler wrote a book.'' (ang.) ** Opis: argument ludzi, którzy protestują przeciwko książkom. ** Zobacz też: [[Adolf Hitler]] * Jaja se szmato robisz? ** Opis: Koleś do gracza podczas szukania choinki, kiedy gracz natrafi na zbyt niską choinkę. ** Źródło: [https://postal.fandom.com/pl/wiki/Las postal.fandom.com] * Niczego nie żałuję. ** ''I regret nothing.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa przed włożeniem sobie [[granat (broń)|granatu]] w usta, po wybraniu opcji [[samobójstwo|samobójstwa]] przez gracza. * Podpisuj tę petycję albo pójdę do twojego domu i zabiję cię jak psa. ** Postać: Koleś * Proszę nie mysleć, że jestem bigotem. Zabijam wszystkie rasy po równo. ** ''Please don't think I'm a bigot. I kill races equally.'' (ang.) ** Postać: Koleś * Teraz kwiatki urosną. ** ''Now the flowers will grow.'' (ang.) ** Opis: Koleś wypowiada te słowa podczas oddawania moczu. * Witaj! Czy chciałbyś podpisać moją petycję? ** ''Hi there! Would you like to sign my petition?'' (ang.) ** Opis: Koleś zbierający podpisy. * Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem. Serio! Nie robię sobie żartów! ** ''Bless me, father, for I have really sinned. Really! I'm not kidding here!'' (ang.) ** Opis: podczas [[Sakrament pokuty i pojednania|spowiedzi]]. {{wulgaryzmy}} * Dajesz mi ostatnią maskotkę Krotchy'ego, którą masz schowaną w dupie. ** ''You give me that last Krotchy doll you've got hidden up your ass.'' (ang.) ** Opis: do człowieka przebranego za Krotchy'ego. * Krotchy nie ma jaj. Krotchy JEST jajami, suko! ** ''Krotchy ain't got no cojones. Krotchy IS cojones, bitch!'' (ang.) ** Postać: Krotchy [[Kategoria:Gry komputerowe]] sc63nwyarxusf49nke3ml8lam003vsq Dzieci z Leszczynowej Górki 0 72949 642759 642667 2026-05-26T22:35:31Z Zero 20 kat, format, dr Zmiana 642759 wikitext text/x-wiki '''[[w:Dzieci z Leszczynowej Górki|Dzieci z Leszczynowej Górki]]''' – powieść dla starszych dzieci [[Maria Kownacka|Marii Kownackiej]] i Zofii Malickiej z 1951 roku. * Ale Tomek najlepiej lubi słuchać o tym, jak to Antek był w Warszawie, widział Trasę W-Z i jeździł na ruchomych schodach. ** Źródło: rozdział ''Ewa, Tomek i ich domek'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 6. * Ale Tomek najbardziej lubi słuchać o tym, jak to Antek był w Warszawie, widział Zamek Królewski i jechał podziemnym metrem. ** Źródło: rozdział ''Ewa, Tomek i ich domek'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 5. * Jakieś stare woreczki poprzerzucali przez ramiona i już „drużyna wiewiórek” maszeruje w las śpiewając swoją piosenkę:<br />Idziemy w las! idziemy w gaj!<br />Hej, dębie, świerku, sosno,<br />żołędzi daj i szyszek daj,<br />a nowe lasy wzrosną!…<br /><br />– No, właź na ten modrzew! – rozkazuje Ewa. ** Źródło: rozdział ''Drużyna wiewiórek'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 15–16. * Jakieś stare woreczki poprzerzucali przez ramiona i już maszerują w las.<br />– No, właź na ten modrzew! – rozkazuje Ewa. ** Źródło: rozdział ''Drużyna wiewiórek'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 11. * Z zabudowań spółdzielni wyjechał – ter… ter… ter!… – śliczny, czerwony traktor z przyczepką, a nad tą przyczepką łopoczą w majowym wietrzyku gołąbki na niebieskich obłoczkach, czerwone i biało-czerwone chorągiewki. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 42. * Z pałacowych zabudowań stadniny koni wyjechał – klap… klap… klap!… – śliczny orszak królewski, a nad nim łopotał w majowym wietrzyku sztandar z białym orłem w koronie. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 31. * Gajowej serce zabiło radością.<br />Toż to przecież ich Antoś stoi między swoimi kolegami!…<br />Cały Majdan grzmi od okrzyków:<br /><br />– Niech żyje Pierwszy Maja!… Niech żyje Święto Pracy!… Niech żyją młodzi!… ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 44. * Gajowej serce zabiło radością.<br />To to przecież jej Antoś stoi między swoimi kolegami!… Wszyscy poprzebierani w dawne stroje.<br /><br />– Niech żyje Trzeci Maja!… Wiwat król, wiwat naród, wiwat wszystkie stany…! – słychać okrzyki. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 31. * Ludzie ze wzniesienia wołają:<br /><br />– Niech żyją przedszkolaki!<br /><br />– Niech żyją robotnicy! – wrzeszczą z zapałem przedszkolaki.<br /><br />– Niech żyje nasz Antoś, niech żyje! – krzyczy Ewa.<br />Roześmiał się Antoś do siostry. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 44. * – Niech żyje nasz Antoś, niech żyje! – krzyczy Tomek.<br />Roześmiał się Antoś do brata. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 31. * Dostrzegli matkę i machają do niej chorągiewkami, a oczy im się śmieją ze szczęścia. Traktor terkocze głośno, ale cienkie dziecięce głosiki przebijają się (…)<br />Dzieci śpiewają:<br />Wstążeczki lśnią w warkoczach.<br /> – Hej naprzód! Nie patrz w bok!<br />Drużyna to ochocza!<br />Uwaga! – Równaj krok!<br />Idziemy z naszą śpiewką<br />Równiutko – w dłoni dłoń!<br />Czerwona chorągiewko,<br />nad głową naszą płoń!<br />Równajmy szereg, hola!<br /> – Kolego, rękę daj:<br />To my! To my z przedszkola!<br />Niech żyje Pierwszy Maj!… [Na dole strony przypis o treści: Piosenka nagrodzona na konkursie zamkniętym Ministerstwa Kultury i Sztuki w dniu 15 II 1951 r.] ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983, ISBN 8310078870, s. 42–43. * Dostrzegli matkę i machają do niej łapkami, a oczy im się śmieją ze szczęścia. ** Źródło: rozdział ''Czerwony tulipan'', Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań 2017, ISBN 9788372723192, s. 31. [[Kategoria:Polskie powieści dla dzieci i młodzieży]] c25bq288m4f76abb79ucl92jvub4g8k My Chemical Romance 0 72953 642766 2026-05-27T05:40:18Z Nazwa1234 53893 Utworzono nową stronę "'''[[w:My Chemical Romance|My Chemical Romance]]''' – amerykański zespół [[rock]]owy. * Co jest najgorsze co mogę powiedzieć?<br/>Rzeczy są lepsze jak zostanę<br/>Tak długo i dobrą noc<br/>Tak długo, nie dobrą noc. ** ''What's the worst that I can say?<br/>Things are better if I stay<br/>So long and goodnight<br/>So long, not goodnight.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Helena'' {{wulgaryzmy}} * Wszystkie nastolatki przerażają żyjące gówno we mnie.…" 642766 wikitext text/x-wiki '''[[w:My Chemical Romance|My Chemical Romance]]''' – amerykański zespół [[rock]]owy. * Co jest najgorsze co mogę powiedzieć?<br/>Rzeczy są lepsze jak zostanę<br/>Tak długo i dobrą noc<br/>Tak długo, nie dobrą noc. ** ''What's the worst that I can say?<br/>Things are better if I stay<br/>So long and goodnight<br/>So long, not goodnight.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Helena'' {{wulgaryzmy}} * Wszystkie nastolatki przerażają żyjące gówno we mnie. ** ''All teenagers scare the livin' shit out of me.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Teenagers'' [[Kategoria:Amerykańskie zespoły rockowe]] iqznb8kbu3us46077vgkgk1sklrmjmy 642767 642766 2026-05-27T05:45:43Z Nazwa1234 53893 /* */ 642767 wikitext text/x-wiki '''[[w:My Chemical Romance|My Chemical Romance]]''' – amerykański zespół [[rock]]owy. * Co jest najgorsze co mogę powiedzieć?<br/>Rzeczy są lepsze jak zostanę<br/>Tak długo i dobrą noc<br/>Tak długo, nie dobrą noc. ** ''What's the worst that I can say?<br/>Things are better if I stay<br/>So long and goodnight<br/>So long, not goodnight.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Helena'' * Czasami myślę, że umrę samotnie. ** ''Sometimes I think I'll die alone.'' (ang.) ** Źródło: ''Cubicles'' * Zostawiłaś w moim sercu otwartą ranę i kocham cię za to. ** ''You left my heart an open wound, and I love you for it.'' (ang.) ** Źródło: ''This is the Best Day Ever'' {{wulgaryzmy}} * Wszystkie nastolatki przerażają żyjące gówno we mnie. ** ''All teenagers scare the livin' shit out of me.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Teenagers'' [[Kategoria:Amerykańskie zespoły rockowe]] 063u59mgo7olwo1gqo5nuep558rxxgm 642768 642767 2026-05-27T05:46:59Z Nazwa1234 53893 /* */ 642768 wikitext text/x-wiki '''[[w:My Chemical Romance|My Chemical Romance]]''' – amerykański zespół [[rock]]owy. [[Plik:My Chemical Romance BDO Feb 4 07 1.jpg|thumb|300px|Zespół w 2007]] * Co jest najgorsze co mogę powiedzieć?<br/>Rzeczy są lepsze jak zostanę<br/>Tak długo i dobrą noc<br/>Tak długo, nie dobrą noc. ** ''What's the worst that I can say?<br/>Things are better if I stay<br/>So long and goodnight<br/>So long, not goodnight.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Helena'' * Czasami myślę, że umrę samotnie. ** ''Sometimes I think I'll die alone.'' (ang.) ** Źródło: ''Cubicles'' * Zostawiłaś w moim sercu otwartą ranę i kocham cię za to. ** ''You left my heart an open wound, and I love you for it.'' (ang.) ** Źródło: ''This is the Best Day Ever'' {{wulgaryzmy}} * Wszystkie nastolatki przerażają żyjące gówno we mnie. ** ''All teenagers scare the livin' shit out of me.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Teenagers'' [[Kategoria:Amerykańskie zespoły rockowe]] 190cu2wd2hxhz1ev5ow6ov014bl14xt Robert D. Kaplan 0 72954 642770 2026-05-27T05:54:48Z Kawon Kez Sel 58621 Utworzono nową stronę "'''[[w:Robert D. Kaplan|Robert David Kaplan]]''' (ur. 1952) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[dziennikarz]], korespondent zagraniczny, reporter wojenny, [[pisarz]] i analityk polityczny. ==''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie''== (tłum. Adam Bukowski, Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393) * Faszyzm zawsze miał obsesję na punkcie męskości. Krótko mówiąc, jest ideologią dręczycieli. Okazuje się, że to właśnie rozwij…" 642770 wikitext text/x-wiki '''[[w:Robert D. Kaplan|Robert David Kaplan]]''' (ur. 1952) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[dziennikarz]], korespondent zagraniczny, reporter wojenny, [[pisarz]] i analityk polityczny. ==''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie''== (tłum. Adam Bukowski, Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393) * Faszyzm zawsze miał obsesję na punkcie męskości. Krótko mówiąc, jest ideologią dręczycieli. Okazuje się, że to właśnie rozwijająca się wokół nas bezduszna, zniewieściała i postmodernistyczna cywilizacja miejska stanowi dla niego żyzną glebę, zapewniając mu środowisko, przeciwko któremu może się zmobilizować. ** Źródło: s. 229 ** Zobacz też: [[faszyzm]], [[męskość]], [[postmodernizm]] * Kryzysy z łatwością obiegają Ziemię. Ponieważ każde miejsce na świecie ma strategiczne znaczenie, wielokrotnie rośnie ryzyko wojen. ** Źródło: s. 54 ** Zobacz też: [[kryzys]], [[wojna]] * Media społecznościowe wywierają podstępny wpływ na politykę, rozpalając emocje, stałego wroga rozsądku. W pewnym sensie kraje, zwłaszcza demokratyczne, dostają takich przywódców, na jakich zasłużyły. W epoce druku i maszyn do pisania Ameryka była wielką i sprawnie działającą demokracją. Nie jest jasne, czy da się utrzymać ten stan w epoce cyfrowego wideo i mediów społecznościowych, zwłaszcza że – jak się zapowiada – będą one podlegały postępującej manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji. ** Źródło: s. 121 ** Zobacz też: [[emocje]], [[media społecznościowe]], [[przywódca]], [[Stany Zjednoczone]] * Miasteczka wciąż funkcjonują w obrębie państwa narodowego, podczas gdy metropolie należą już do cywilizacji światowej. ** Źródło: s. 191 ** Zobacz też: [[miasteczko]] * Obecnie żyjemy w świecie gigantycznych metropolii, rozpalanym przez media społecznościowe, które wyżej cenią namiętności od chłodnego rozsądku. Nowe pokolenie liderów będzie wytworem tych sił, podobnie jak poprzednie było wytworem bardziej staromodnych metod komunikacji. ** Źródło: s. 67 ** Zobacz też: [[media społecznościowe]] * W minionych dekadach najbardziej zaciekłe spory polityczne toczyły się wokół Bliskiego Wschodu i szybko zaowocowały mentalnością „my” kontra „oni”: jedni stawali po stronie Żydów, inni Arabów. Obecnie ta konfliktowość przeniosła się na cały świat i większość życia publicznego. Takie są totemiczne realia globalizacji. ** Źródło: s. 117 ** Zobacz też: [[Bliski Wschód]], [[globalizacja]] * Z kilkudziesięciu lat pracy w charakterze zagranicznego korespondenta w wielu krajach totalitarnych zapamiętałem między innymi oglądanie państwowej telewizji, w której za jedyną rozrywkę służyły tyrady dyktatora przeplatane ludowymi tańcami. W ten sposób aktualny wódz rządził w folklorystycznym raju. ** Źródło: s. 179 ** Zobacz też: [[telewizja]], [[totalitaryzm]] * Zachód osiągnął swój szczyt, a wraz z nim jego główny wynalazek: świętość jednostki i niezależność myślenia, z definicji stojące w opozycji do tłumu. (…) Krótko mówiąc, wśród elit narasta konformizm, a wśród mas, zwłaszcza najniższych, ignorancja spowodowana degradacją szkolnictwa i innych usług publicznych. ** Źródło: s. 223–224 ** Zobacz też: [[cywilizacja łacińska]], [[tłum]] * Żyjemy w epoce przesiąkniętej hollywoodzkim sposobem myślenia: manipulowania rzeczywistością, aby zniekształcić postrzeganie przez nas najważniejszych wydarzeń dnia; epoce pełnej plotek, przesady, oszczerstw. ** Źródło: s. 185 ** Zobacz też: [[manipulacja]] {{SORTUJ:Kaplan, Robert D.}} [[Kategoria:Amerykańscy dziennikarze]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze]] cxeuws5mnnest4gkpdju7h1up0a060a Miasteczko 0 72955 642774 2026-05-27T06:04:24Z Kawon Kez Sel 58621 Utworzono nową stronę "'''[[w:Miasteczko (urbanizacja)|Miasteczko]]''' – prawno-administracyjna jednostka osadnicza o charakterze przejściowym między [[Miasto|miastem]] a [[Wieś|wsią]]. * Dla mnie małe miasteczko to centrum świata. Nie chodzi mi o jego barwność, lecz coś, co nazwałbym partią szachów życia, która rozgrywa się tam jak na dłoni. Mickiewicz powiedział, że prowincja jest ojczyzną poetów. Dla mnie prowincja jest Arkadią, krainą dzieciństwa, młodości…" 642774 wikitext text/x-wiki '''[[w:Miasteczko (urbanizacja)|Miasteczko]]''' – prawno-administracyjna jednostka osadnicza o charakterze przejściowym między [[Miasto|miastem]] a [[Wieś|wsią]]. * Dla mnie małe miasteczko to centrum świata. Nie chodzi mi o jego barwność, lecz coś, co nazwałbym partią szachów życia, która rozgrywa się tam jak na dłoni. Mickiewicz powiedział, że prowincja jest ojczyzną poetów. Dla mnie prowincja jest Arkadią, krainą dzieciństwa, młodości; to taki niezbywalny bagaż, na całe życie, takie walizy Tadeusza Kantora wypełnione Wielopolem. ** Autor: [[Andrzej Barański]], [https://web.archive.org/web/20070927043118/http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] * Miasteczka wciąż funkcjonują w obrębie państwa narodowego, podczas gdy metropolie należą już do cywilizacji światowej. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 191. * Miasteczko widzi wszystko. Setki par oczu czuwają za szybami mieszkań w najczarniejszą noc. Stanowiska obserwacyjne są wszędzie. Obserwatorzy reprezentują obie płci, wszelakie kategorie wiekowe i społeczne. Są najstarszą i największą armią wolontariuszy. ** Autor: [[Tadeusz Żuczkowski]], ''Torowisko'' * Miasteczko wie wszystko. Plotki rozchodzą się szybciej niż zasiłek dla bezrobotnych, ciszej niż szept w kolejce do spowiedzi. Wzbogacane tysiącami telefonów komórkowych, telefonów stacjonarnych, maili i stron internetowych, stanowią bezprecedensowy przykład absolutnie spontanicznego społeczeństwa informatycznego. ** Autor: [[Tadeusz Żuczkowski]], ''Torowisko'' [[Kategoria:Geografia]] 5hqxxjzvcio4cd2znub6i2qhw1sifif 642795 642774 2026-05-27T06:49:59Z Kawon Kez Sel 58621 drobne redakcyjne 642795 wikitext text/x-wiki '''[[w:Miasteczko (urbanizacja)|Miasteczko]]''' – prawno-administracyjna jednostka osadnicza o charakterze przejściowym między [[Miasto|miastem]] a [[Wieś|wsią]]. * Dla mnie małe miasteczko to centrum świata. Nie chodzi mi o jego barwność, lecz coś, co nazwałbym partią szachów życia, która rozgrywa się tam jak na dłoni. Mickiewicz powiedział, że prowincja jest ojczyzną poetów. Dla mnie prowincja jest Arkadią, krainą dzieciństwa, młodości; to taki niezbywalny bagaż, na całe życie, takie walizy Tadeusza Kantora wypełnione Wielopolem. ** Autor: [[Andrzej Barański]], [https://web.archive.org/web/20070927043118/http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=12&idb=80 „Kino”, listopad 1998] ** Zobacz też: [[prowincja]] * Miasteczka wciąż funkcjonują w obrębie państwa narodowego, podczas gdy metropolie należą już do cywilizacji światowej. ** Autor: [[Robert D. Kaplan]], ''Ziemie jałowe. Świat w ciągłym kryzysie'', Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2026, ISBN 9788381757393, s. 191. * Miasteczko widzi wszystko. Setki par oczu czuwają za szybami mieszkań w najczarniejszą noc. Stanowiska obserwacyjne są wszędzie. Obserwatorzy reprezentują obie płci, wszelakie kategorie wiekowe i społeczne. Są najstarszą i największą armią wolontariuszy. ** Autor: [[Tadeusz Żuczkowski]], ''Torowisko'' * Miasteczko wie wszystko. Plotki rozchodzą się szybciej niż zasiłek dla bezrobotnych, ciszej niż szept w kolejce do spowiedzi. Wzbogacane tysiącami telefonów komórkowych, telefonów stacjonarnych, maili i stron internetowych, stanowią bezprecedensowy przykład absolutnie spontanicznego społeczeństwa informatycznego. ** Autor: [[Tadeusz Żuczkowski]], ''Torowisko'' [[Kategoria:Geografia]] j1w4dx4lsy0lwwsqbe15os03j4wairs