Wikicytaty
plwikiquote
https://pl.wikiquote.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
MediaWiki 1.47.0-wmf.7
first-letter
Media
Specjalna
Dyskusja
Użytkownik
Dyskusja użytkownika
Wikicytaty
Dyskusja Wikicytatów
Plik
Dyskusja pliku
MediaWiki
Dyskusja MediaWiki
Szablon
Dyskusja szablonu
Pomoc
Dyskusja pomocy
Kategoria
Dyskusja kategorii
TimedText
TimedText talk
Moduł
Dyskusja modułu
Wydarzenie
Dyskusja wydarzenia
Wisława Szymborska
0
24
644393
642494
2026-06-21T15:36:57Z
Nazwa1234
53893
/* Tom Ludzie na moście (1986) */
644393
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Wisława Szymborska 2009.10.23 (1).jpg|mały|{{center|Wisława Szymborska (2009)}}]]
'''[[w:Wisława Szymborska|Wisława Szymborska]]''' (1923–2012) – [[polska]] [[poeta|poetka]], felietonistka, laureatka [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]] w dziedzinie [[literatura|literatury]] (1996). Dama Orderu Orła Białego. Członkini Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989) i Polskiej Akademii Umiejętności (1995).
==Cytaty z odczytu noblowskiego ''Poeta i świat''==
* Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą…
* Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego ''nie wiem''.
* W języku poezji, gdzie każde słowo się waży, nic już zwyczajne i normalne nie jest. Żaden kamień i żadna nad nim chmura. Żaden dzień i żadna po nim noc. A nade wszystko żadne niczyje na tym świecie istnienie.
* Wszelka wiedza, która nie wyłania z siebie nowych pytań, staje się w szybkim czasie martwa.
* Wygląda na to, że poeci będą mieli zawsze dużo roboty.
==Cytaty z utworów==
===Tom ''Ludzie na moście'' (1986)===
{{osobne|Ludzie na moście}}
* A któż to jest ten dzidziuś w kaftaniku?<br/>Toż to Adolfek, syn państwa Hitlerów!<br/>Może wyrośnie na doktora praw?<br/>Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?<br/>Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?<br/>Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub<br/>może z córką burmistrza?
** Źródło: ''[[Pierwsza fotografia Hitlera]]''
** Zobacz też: [[Adolf Hitler]]
===Tom ''Chwila'' (2002)===
{{osobne|Chwila (tom poetycki)}}
* My, długo żyjący mijamy ją chyłkiem,<br />jak mijają bogacze dzielnicę nędzarzy.
** Źródło: ''Bagaż powrotny''
* Nad całym Twoim życiem<br />i moim, jeszcze nie całym,<br />paradują w przepychu, jak paradowały.<br /><br />Nie mają obowiązku razem z nami ginąć<br />Nie muszą być widziane, żeby płynąć.
** Źródło: ''Chmury''
* Sprawiasz wrażenie ducha,<br />który próbuje wywołać żywych.
** Źródło: ''Negatyw''
===Tom ''Dlatego żyjemy'' (1952)===
{{osobne|Dlatego żyjemy}}
* grób w którym leży ten<br />nowego człowieczeństwa Adam<br />wieńczony będzie kwiatami<br />z nieznanych dziś jeszcze planet.
** Źródło: ''Lenin''
* Miasto socjalistyczne – miasto dobrego losu.
** Źródło: ''Na powitanie budowy socjalistycznego miasta''
* To duża radość: kwiat przy kwiecie,<br />konary drzew na czystym niebie,<br />ale jest większa: jutro środa,<br />będzie na pewno list od ciebie,<br />i jeszcze większa: drży koperta,<br />jak śmiesznie czytać w plamach słońca
** Źródło: ''W banalnych rymach''
===Tom ''Dwukropek'' (2005)===
{{osobne|Dwukropek (tom wierszy)}}
* Niewiele brakowało,<br />a moja matka mogłaby poślubić<br />pana Zbigniewa B. ze Zduńskiej Woli.<br />I gdyby mieli córkę – nie ja bym nią była.
** Źródło: ''Nieobecność''
* Świat mógł być odbierany jako świat szalony,<br />a ja brałam go tylko na zwykły użytek.
** Źródło: ''Nieuwaga''
===''Koniec i początek'' (1993)===
{{osobne|Koniec i początek}}
* Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma.
** Źródło: ''[[Kot w pustym mieszkaniu]]''
* Może to wszystko<br />dzieje się w laboratorium?<br />Pod jedną lampą w dzień<br />i miliardami w nocy?
** Źródło: ''Może to wszystko''
* Nic darowane, wszystko pożyczone.<br />Tonę w długach po uszy.<br />Będę zmuszona sobą<br />zapłacić za siebie,<br />za życie oddać życie.
** Źródło: ''Nic darowane''
* Nie jest jak inne uczucia.<br />Starsza i młodsza od nich równocześnie.<br />Sama rodzi przyczyny,<br />Które budzą ją do życia.
** Źródło: ''Nienawiść''
** Zobacz też: [[nienawiść]]
* Umrzeć – tego się nie robi kotu.<br />Bo co ma począć kot<br />w pustym mieszkaniu.
** Źródło: ''[[Kot w pustym mieszkaniu]]''
===Tom ''Pytania zadawane sobie'' (1954)===
{{osobne|Pytania zadawane sobie}}
* Można nie kochać cię – i żyć,<br />Ale nie można owocować.
** Źródło: ''Gawęda o miłości do ziemi ojczystej''
* Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.<br />Jego Partia rozgarnia mrok.
** Opis: o [[Józef Stalin|Józefie Stalinie]] po jego śmierci.
** Źródło: ''Ten dzień''
* Pytania brzmią ostro,<br />ale tak właśnie trzeba,<br />bo wybrałeś życie komunisty<br />i przyszłość czeka<br />twoich zwycięstw.
** Źródło: ''Wstępującemu do partii''
* Znam ludzi, którym w sercach zgasło,<br />lecz mówią: ciepło nam i jasno,<br />i bardzo kłamią, gdy się śmieją
** Źródło: ''Do zakochanej nieszczęśliwie''
===Tom ''Sól'' (1962)===
{{osobne|Sól (tom poetycki)}}
* Historia zaokrągla szkielety do zera.<br />Tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc.<br />Ten jeden, jakby go wcale nie było
** Źródło: ''Obóz głodowy pod Jasłem''
** Zobacz też: [[historia]]
* Mój wyścig z suknią nadal trwa.<br />A jaki ona upór ma!<br />A jak by ona chciała przeżyć!
** Źródło: ''Muzeum''
* Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.<br />Co tam było to było, ale nic dla mitu.
** Źródło: ''Album''
* Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy<br />i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę.
** Źródło: ''Nagrobek''
* Tu leży staroświecka jak przecinek<br />autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek<br />raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup<br />nie należał do żadnej z literackich grup.
** Źródło: ''Nagrobek''
===Tom ''Sto pociech'' (1967)===
{{osobne|Sto pociech}}
* Bez mojej woli nawet liść nie spadnie<br />ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka.<br /><br />Jest więc taki świat,<br />nad którym los sprawuję niezależny?<br />Czas, który wiążę łańcuchami znaków?
** Źródło: ''Radość pisania''
* Drogie syreny, tak musiało być,<br />kochane fauny, wielmożne anioły,<br />ewolucja stanowczo wyparła się was.
** Źródło: ''Tomasz Mann''
* Radość pisania.<br />Możność utrwalania.<br />Zemsta ręki śmiertelnej.
** Źródło: ''Radość pisania''
===Tom ''Tutaj'' (2009)===
{{osobne|Tutaj}}
* Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum<br />w namalowanej ciszy i skupieniu<br />mleko z dzbanka do miski<br />dzień po dniu przelewa,<br />nie zasługuje Świat<br />na koniec Świata
** Źródło: ''Vermeer''
** Zobacz w Wikipedii: ''[[w:Mleczarka|Mleczarka]]''
* Jestem złą publicznością dla swojej pamięci.<br />Chce, żebym bezustannie słuchała jej głosu,<br />a ja się wiercę, chrząkam,<br />słucham i nie słucham,<br />wychodzę, wracam i znowu wychodzę.
** Źródło: ''Trudne życie z pamięcią''
* Nie wiem jak gdzie,<br />ale tutaj na Ziemi jest sporo wszystkiego.<br />Tutaj wytwarza się krzesła i smutki,<br />nożyczki, skrzypce, czułość, tranzystory,<br />zapory wodne, żarty, filiżanki.
** Źródło: ''Tutaj''
===Tom ''Wielka liczba'' (1976)===
{{osobne|Wielka liczba}}
* I cokolwiek uczynię, zmieni się na zawsze<br />w to co uczyniłam.
** Źródło: ''Życie na poczekaniu''
* Musi być do wyboru,<br />Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
** Źródło: ''Portret kobiecy''
* Nie znam roli, która gram,<br />Wiem tylko, że jest moja, niewymienna
** Źródło: ''Życie na poczekaniu''
* Samokrytyczny szakal nie istnieje.<br />Szarańcza, aligator, trychina i giez<br />żyją jak żyją i rade są z tego.
** Źródło: ''Pochwała złego o sobie mniemania''
===Tom ''Wołanie do Yeti'' (1957)===
{{osobne|Wołanie do Yeti}}
* Czas własną głowę w ręce brać<br />mówiąc jej: Biedny Yorik, gdzież twoja niewiedza,<br />gdzież twoja ślepa ufność, gdzież twoja niewinność<br />twoje jakoś to będzie, równowaga ducha<br />pomiędzy niesprawdzoną a sprawdzoną prawdą?
** Źródło: ''Rehabilitacja''
* Korzystam z najstarszego prawa wyobraźni (…).
** Źródło: ''Rehabilitacja''
* Nic dwa razy się nie zdarza<br />i nie zdarzy. Z tej przyczyny<br />zrodziliśmy się bez wprawy<br />i pomrzemy bez rutyny.
** Źródło: ''Nic dwa razy''
* Tyle wiemy o sobie,<br />ile nas sprawdzono.<br />Mówię to wam<br />ze swego nieznanego serca.
** Źródło: ''Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej''
===Tom ''Wszelki wypadek'' (1972)===
{{osobne|Wszelki wypadek}}
* Czytamy listy umarłych jak bezradni bogowie,<br />ale jednak bogowie, bo znamy późniejsze daty.
** Źródło: ''Listy umarłych''
* Jeśli istnieje waga, szale się nie chwieją.<br />Jeśli jest sprawiedliwość, oto ona.<br /><br />Umrzeć ile konieczne, nie przebrawszy miary.<br />Odrosnąć ile trzeba z ocalonej reszty.
** Źródło: ''Autotomia''
* Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?<br />Takt i rozsądek każą milczeć o niej<br />jak o skandalu z wysokich sfer Życia.<br />Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.<br />Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,<br />zdarza się przecież rzadko.<br /><br />Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej<br />twierdzą, że nigdy nie ma miłości szczęśliwej.<br /><br />Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.
** Źródło: ''Miłość szczęśliwa''
* Przepaść nas nie przecina.<br />Przepaść nas otacza.
** Źródło: ''Autotomia''
==Inne==
* Czasem to wielki pech być nieboszczykiem.
** Zobacz też: [[pech]]
* Człowiek, który nie poczuł smaku swoich łez – nie jest prawdziwym człowiekiem.
** Zobacz też: [[człowiek]]
* Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.
** Źródło: ''Lektury nadobowiązkowe'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1998, s. 6.
** Zobacz też: [[książka]]
* Jeden leśniczy w leśnej dziczy<br />(nazwisko, adres się nie liczy)<br />każdego roku (mniejsza z datą)<br />na trzeźwo (choć nie ręczę za to)<br />jak jeleń na polanie ryczy.
** Źródło: ''Rymowanki dla dużych dzieci''
* Ktoś powiedział, że ludzie głupieją hurtowo i mądrzeją detalicznie. Dlatego kochamy i popieramy przypadki detaliczne.
* Najpierw minie nasza miłość,<br />potem sto i dwieście lat,<br />potem znów będziemy razem:<br />komediantka i komediant,
** Źródło: ''Buffo''
* Nie potrafię czytać wiersza za wierszem za jednym zamachem. (…) Uważam, że tylko byle jakie książki można przekartkować w 30 minut.
** Źródło: list do Czesława Miłosza z 6 października 2000 [w:] Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, ''Pod dyskretną opieką Wielkich Mocy: listy i nie tylko'', Wydawnictwo Znak, Kraków 2024, ISBN 9788383671567, s. 192.
* Świat jest tak wielki, że wszystko jest szczegółem.
* Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci.
** Źródło: ''Przechodniu, pochyl czoła''
* Większość ludzi nie zawraca sobie głowy samodzielnym myśleniem – bo nie może albo nie chce – i w rezultacie łatwo pada ofiarą zbiorowych sugestii.
** Źródło: [https://ksiazki.wp.pl/wisawa-szymborska-lustracja-przyniosa-wiecej-szkod-niz-dobrodziejstw-6146198485927553a ''Wisława Szymborska: lustracja przyniosła więcej szkód niż dobrodziejstw'' (wywiad dla włoskiego dziennika „La Repubblica”)], wp.pl, 23 kwietnia 2010.
** Zobacz też: [[myślenie]], [[sugestia]]
* Żegnamy się dzisiaj z poetą, ale nie żegnamy się z jego poezją. Ona nas wszystkich tutaj obecnych i wszystkich nieobecnych, przeżyje na pewno.
** Źródło: przemówienie na pogrzebie [[Czesław Miłosz|Czesława Miłosza]], cytat za: [https://archive.ph/iqEWR wiadomosci.wp.pl]
* Życie pisze najbardziej oryginalne, najbardziej komiczne a jednocześnie najbardziej dramatyczne scenariusze.
==O Wisławie Szymborskiej==
* Braknie mi Ciebie w moim narożniku<br />mimo że nigdy nie stąpałaś po ringu.<br />Pozostaną wiersze.<br />„Dziękuję” to za mało…
** Autor: [[Andrzej Gołota]], [https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/533743,Golota-do-Szymborskiej-braknie-mi-Ciebie-w-moim-narozniku polskieradio.pl, 8 lutego 2012]
* Jestem jej wielkim wielbicielem. Przeczytałem wszystko co napisała i czytam w kółko. Ja jestem uważany za dowcipnego i zabawnego człowieka, ale to jej dowcip góruje nad moim. Jest niezmiernie dowcipną poetką, mądrą. Ma wielki wkład w moje zadowolenie z życia. (...) Czuję się zaszczycony, że wie o moim istnieniu.
** Autor: [[Woody Allen]], ''Czasami życie bywa znośne''
** Opis: Szymborska zrobiła kolaż dla Woody’ego Allena i innych.
* Kochana Wisełko, (…) Wesołych Świąt<br />Twój<br />pies<br />Herbert
** Autor: [[Zbigniew Herbert]], ''Listy do Wisławy Szymborskiej (1955–1996)''
* Może niedługo umrę, ale pamiętaj że Cię kochałem zmysłowo choć bezinteresownie.
** Autor: [[Zbigniew Herbert]], ''Listy do Wisławy Szymborskiej (1955–1996)''
* Otóż Polska jest krajem wyrafinowanych intelektualnie poetek.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''Świadectwo poezji. Sześć wykładów o dotkliwościach naszego wieku'', Instytut Literacki, Paryż 1983, s. 45.
** Opis: w wykładzie ''III. Lekcja biologii'', w którym przedstawia wiersz ''Autotomia'' (z tomu ''Wszelki wypadek'', 1972).
* Poezja Szymborskiej jest, rzecz jasna, prosta, ale mocno cię nokautuje i sprawia, że zanurzasz się w samo sedno życia.
** Autor: [[Jaume Cabré]]
** Źródło: Michał Hernes, [http://esensja.pl/ksiazka/wywiady/tekst.html?id=16249 ''O „Polonii” i „Cracovii” w katalońskiej telewizji'', esensja.pl, 12 kwietnia 2013]
* (…) Szymborska pisze wyłącznie wiersze ważne i bardzo ważne.
** Autor: [[Krzysztof Masłoń]], ''Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono'', „Rzeczpospolita”, 2 lutego 2012
* Wisława kochała ludzi i lubiła ich kochać. Dlatego tak wiele i tak pięknie pisała o miłości.<br />Kochała życie, choć była to miłość bez złudzeń. Dlatego tak wiele, tak przenikliwie pisała o śmierci.
** Źródło: [[Adam Michnik]], ''Miłość bez złudzeń'', „Gazeta Wyborcza” nr 27 (7452), 2 lutego 2012, s. 2.
* Wisława Szymborska była mi bliska jako poetka i jako człowiek, z tym że to są dwie różne rzeczy. Wyraźnie byłem pod niesłychanym urokiem jej osoby także, bo to był ktoś niepodobny do żadnej innej osoby. Była taką wielką damą, ale damą nie arystokratyczną, tylko intelektualną. Rzadko się spotyka kogoś, kto jest tak bardzo sobą. Ona w sposób niezmiernie silny była sobą; nie dało się jej pomylić z nikim innym i to było nadzwyczajne.
** Autor: [[Adam Zagajewski]], [https://dzieje.pl/kultura-i-sztuka/zagajewski-o-szymborskiej-zapamietam-ja-w-usmiechu ''Zagajewski o Szymborskiej: zapamiętam ją w uśmiechu'', wiadomosci.gazeta.pl, 2 lutego 2012]
* Wisława Szymborska powiedziała mi, że trzeba czytać tak, jakby się głośno myślało. Wtedy słowo nie traci swojej mocy i sensu.
** Autorka: [[Anna Dymna]], [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/poecis.htm „Gazeta Wyborcza”, Kraków, 22 września 2004]
** Zobacz też: [[poezja]]
* Wisława Szymborska. Nie tylko poetka, lecz także filozof i mędrzec. Często w jednym jej zdaniu odnajduję coś, o czym myślę pół życia. Czytam i dziękuję, że dane są mi te zdania, klucze otwierające tyle pozamykanych drzwi.
** Autorka: [[Magda Umer]], „Zwierciadło” nr 3/1925, marzec 2007.
{{SORTUJ:Szymborska, Wisława}}
[[Kategoria:Wisława Szymborska|!]]
n4dqr4kehr10qniw13vb7tin1j4vy4r
Adolf Hitler
0
1237
644391
644228
2026-06-21T15:35:20Z
Nazwa1234
53893
/* O Adolfie Hitlerze */
644391
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Hitler portrait crop (cropped)(2).jpg|mały|{{center|Adolf Hitler (1938)}}]]
'''[[w:Adolf Hitler|Adolf Hitler]]''' (1889–1945) – [[Niemcy|niemiecki]] [[polityk]] pochodzenia [[austria]]ckiego, [[zbrodnia]]rz, przywódca [[III Rzesza|III Rzeszy]] i [[Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników|NSDAP]], ideolog [[nazizm]]u i [[malarz]].
==''Mein Kampf''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Mein Kampf}}
* Austrię opuściłem w pierwszym rzędzie z powodów politycznych. Nie chciałem walczyć za habsburskie państwo.
** Zobacz też: [[Austria]]
* Być obywatelem swojego państwa, nawet jeśli jest się tylko zamiataczem ulic, musi być uważane za większy honor niż bycie królem w obcym kraju.
** Zobacz też: [[honor]], [[król]], [[państwo]]
* Jakże nędzne są myśli ludzi małych.
* Kiedy siła do walki o własne zdrowie przestaje istnieć, oznacza to koniec prawa do życia w tym świecie walki. Ona należy do silnej całości, nie słabej połowy.
** ''Wenn die Kraft zum Kämpfe um die eigene Gesundheit nicht mehr vorhanden ist, endet das Recht zum Leben in dieser Welt des Kampfes. Sie Gehört nur dem kraftvollen „Ganzen” und nicht dem schwachen „Halben”.'' (niem.)
** Zobacz też: [[siła]], [[walka]]
==Inne==
* Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni… Dżyngis-Chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową.
** Opis: „Drugie Przemówienie”, którego istnienie jest podważane, na odprawie dowódców w Obersalzbergu, 22 sierpnia 1939. Wielu historyków twierdzi, że tamtego dnia Hitler miał tylko jedno przemówienie, a autentyczność Dokumentu Norymberskiego nr 798-PS, skąd pochodzi całość przemówienia, nie została nigdy potwierdzona.
* Dajcie mi pięć lat, a nie poznacie Niemiec.
** Opis: w 1933.
** Źródło: ''Dzieje najnowsze'', t. 35, Państwowe Wydawn. Naukowe, Oddział w Łodzi, 2003, s. 16.
* Dla każdego mocarstwa sprawą fundamentalną jest przestrzeń życiowa współmierna do potęgi państwa (…) Stawką nie jest tutaj Gdańsk. Dla nas jest to kwestia powiększenia przestrzeni życiowej na Wschodzie, zabezpieczenia dostaw żywności i rozwiązania problemu państw bałtyckich. Żywność można pozyskać jedynie z obszarów słabo zaludnionych; (…) staranna niemiecka uprawa ziemi ogromnie zwiększy jej produktywność. W Europie nie widać innych możliwości (…). Oszczędzenie Polski jest wykluczone i pozostaje nam następująca decyzja: <u>Zaatakować Polskę przy pierwszej nadarzającej się sposobności</u>.
** Źródło: [http://www.nizkor.org/hweb/people/h/hitler-adolf/hitler-and-poland.html stenogram narady Hitlera z wyższymi oficerami Wehrmachtu 23 maja 1939 spisany przez adiutanta Führera majora Schmundta]
* Dla przyszłości Niemiec trzy idee mają znaczenie kluczowe. [trzecią z nich jest]… Antysemityzm: uzasadnia on odrzucenie na tle rasowym tego, co jest z gruntu wrogie wszystkiemu, co niemieckie. Nacjonalizm jest w głównej mierze szczepionką przeciw zarazie, która ogarnęła świat, a antysemityzm niezbędnym środkiem ochronnym, można by powiedzieć przeciwciałem.
** Opis: przemówienie w Monachium 29 stycznia 1932.
** Źródło: Gitta Sereny, ''Albert Speer: His Battle with Truth'', cyt. za: Shelley Klein, ''Najgroźniejsi dyktatorzy w historii'', tłum. Jolanta Sawicka, wyd. Muza, Warszawa 2008, ISBN 9788374953238, s. 60.
* Dobre kłamstwo jest jak magiczne zaklęcie.
** Zobacz też: [[kłamstwo]]
* Gdziekolwiek sięgnie nasz triumf, zawsze będzie jedynie punktem wyjścia do nowej walki.
* Gdybyśmy nie mieli paru profesorów, którzy wstawiali się za mną, byłoby ze mną źle. (…) Jeden z naszych profesorów (…) [König, u którego Hitler miał lekcje francuskiego] był c.k. komisarzem do sprawdzania kotłów parowych (…). Podczas eksplozji odebrało mu mowę. Tak, że pewnych rzeczy nie mógł wymówić. Kiedyśmy przyszli do jego klasy, siedziałem całkiem z przodu. Zaczął odczytywać nazwiska. Kiedy doszło do mnie, patrzyłem na niego, nie ruszając się. Oburzony kazał mi się wytłumaczyć. ''Nie nazywam się Itler, nazywam się Hitler, panie profesorze!'' Nie mógł wymówić H.
** Opis: wspomnienia z nocy 8/9 stycznia 1942.
* Głównym punktem w programie nazistowskim jest zniesienie liberalnej koncepcji jednostki i marksistowskiej koncepcji ludzkości, które zastąpi zakorzeniona w ziemi i połączona ze sobą więzią wspólnej krwi wspólnota ludowa.
** Źródło: [http://www.calvin.edu/academic/cas/gpa/hitler1.htm ''On National Socialism and world relations'', 30 stycznia 1937]
** Zobacz też: [[liberalizm]], [[marksizm]]
* Jesteśmy socjalistami, jesteśmy wrogami obecnego systemu kapitalistycznego, który wykorzystuje ekonomicznie słabszych, z jego niesprawiedliwymi płacami, z niesprawiedliwą oceną osoby ludzkiej według jej zamożności a nie według odpowiedzialności i rzeczywistych dokonań. Jesteśmy zdeterminowani aby zniszczyć ten system za wszelką cenę
** Opis: przemówienie z 1 maja 1927, Hitler definiował jednak [[socjalizm]] odmiennie od marksistów.
** Źródło: John Toland, ''Adolf Hitler'', 1991, ISBN 9780385420532, s. 224.
* Jeśli dojdzie do choćby jednego incydentu, zmiażdżę Polaków tak doszczętnie, że po Polsce nie zostanie nawet ślad.
** Opis: 11 sierpnia 1939 w Obersalzbergu podczas rozmowy z [[Carl Jakob Burckhardt|Carlem Burckhardtem]].
** Źródło: [http://www.worldfuturefund.org/wffmaster/Reading/Germany/Burckhardt.htm Carl J. Burckhardt, ''Meine Danziger Mission'', Monachium 1960, s. 339–343].
* Jeśli dojdziemy kiedyś do władzy, to utrzymamy ją z pomocą Bożą. Nie damy już jej sobie odebrać.
** Opis: 17 października 1930.
** Źródło: ''Hitler. Reden und Proklamationen 1932–1945'', red. M. Domarus, Frankfurt 1962, s. 140.
* Jeśli dziś stoję tu jako rewolucjonista, to jako rewolucjonista przeciwko rewolucji i zbrodni.
** ''Wenn ich hier als Revolutionär stehe, so stehe ich hier gegen Revolution und Verbrechen.'' (niem.)
** Opis: w lutym 1924 na swoim procesie, oskarżony o próbę przeprowadzenia zamachu stanu.
** Źródło: [http://www.kurt-bauer-geschichte.at/PDF_Lehrveranstaltung%202008_2009/06_Hitlerprozess.pdf ''Vernehmung Adolf Hitlers vor dem bayrischen Volksgericht im Februar 1924'' (Auszüge)], kurt-bauer-geschichte.at
** Zobacz też: [[rewolucja]]
* Jeśli niemiecki naród nie potrafi zwyciężyć, to powinien zginąć.
** Opis: w kwietniu 1945.
* Jeżeli naród planuje toczyć wojnę, nie morduje swoich oficerów.
** Opis: 11 sierpnia 1939 w Obersalzbergu podczas rozmowy z Carlem Burckhardtem o Armii Czerwonej.
** Źródło: [http://www.worldfuturefund.org/wffmaster/Reading/Germany/Burckhardt.htm Carl J. Burckhardt, ''Meine Danziger Mission'', Monachium 1960, s. 339–343].
* Jeżeli ta wojna jest przegrana, to nie jest moim zmartwieniem, że giną w niej ludzie. Nie uronię za nich jednej łzy, bo nie zasłużyli na nic lepszego.
** Zobacz też: [[wojna]]
* Kiedy zacznie się operacja „Barbarossa”, świat wstrzyma oddech z podziwu i nic nie powie.
** Opis: po zapoznaniu się z planami ataku na ZSRR w 1941.
** Źródło: Alan Bullock, ''Hitler. Studium tyranii'', Warszawa 1997, s. 546.
* Kościół katolicki przez piętnaście stuleci traktował Żydów jak szkodników, zamykał ich w gettach i tak dalej, ponieważ zorientowano się czym są Żydzi. (…) Ja odwołuję się do tych piętnastu stuleci.
** ''Die katholische Kirche hat 1500 Jahre lang die Juden als die Schädlinge angesehen, sie ins Ghetto gewiesen usw., da hat man erkannt, was die Juden sind. (…) Ich gehe zurück auf die Zeit, was man 1500 lang getan hat.'' (niem.)
** Opis: w 1933 na Konferencji Episkopatu Niemiec w Berlinie.
** Źródło: Saul Friedländer, ''Das Dritte Reich und die Juden'', Verlag C.H. Beck, Monachium 2007, s. 60.
** Zobacz też: [[katolicyzm]], [[Kościół (organizacja)|Kościół]]
* Mieszkańcy Europy stanowią na świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
** Opis: 7 marca 1936 przed Reichstagiem.
** Zobacz też: [[Europa]]
* Mnie nie interesuje prawo, mnie interesuje sprawiedliwość.
** Opis: na zjeździe [[prawnik]]ów niemieckich.
* Moje uczucia jako chrześcijanina wskazują mi mojego Pana i Zbawcę jako wojownika. Wskazują mi człowieka, który kiedyś w swej samotności, otoczony przez garstkę uczniów, rozpoznawał w Żydach, czym naprawdę są, i zebrał ludzi, by walczyć przeciwko nim, i który był największym nie jako męczennik, ale jako wojownik. W nieograniczonej miłości jako chrześcijanin i jako człowiek czytam ustępy, które mówią, jak Pan wystąpił w swej mocy i pochwycił bicz, by wypędzić ze świątyni ten ród węży i żmij. Jak wspaniała była jego walka w obronie świata przeciwko truciźnie żydowskiej. Dziś, po dwu tysiącach lat, z głębokim uczuciem rozpoznaję wyraźniej niż kiedykolwiek, że w tym właśnie celu rozlał On swoją krew na krzyżu. Jako chrześcijanin nie mam obowiązku, by przyzwalać na oszukiwanie mnie, lecz obowiązkiem moim jest być wojownikiem o prawdę i sprawiedliwość…
** Opis: 12 kwietnia 1922 w Monachium.
** Źródło: ''The Speeches of Adolf Hitler. April 1922-August 1939'', red. Norman H. Baynes, Oxford University Press, Londyn 1980.
* My jesteśmy państwem narodowym (''Volksstaat''), a Anglia imperium. My jesteśmy organizmem, podczas gdy Anglia zrzeszeniem.
** Opis: 11 sierpnia 1939 w Obersalzbergu podczas rozmowy z Carlem Burckhardtem.
** Źródło: [http://www.worldfuturefund.org/wffmaster/Reading/Germany/Burckhardt.htm Carl J. Burckhardt, ''Meine Danziger Mission'', Monachium 1960, s. 339–343].
** Zobacz też: [[Anglia]]
* Nasza siła bierze się z naszej szybkości i brutalności. Dżyngis Chan prowadził miliony kobiet i dzieci na rzeź z premedytacją i lekkim sercem. Jednak historia pokazuje go jako wielkiego twórcę państwa (…). A zatem (…) wydałem rozkaz zabicia bez litości wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i języka. Tylko w ten sposób zyskamy przestrzeń życiową, której tak nam trzeba. Kto dziś mówi o eksterminacji Ormian?
** Opis: inna wersja powyższego cytatu z przypisywanej Hitlerowi wypowiedzi z 22 sierpnia 1939. Autentyczność cytatu budzi wiele wątpliwości, w szczególności ostatniego zdania; fragment ten jest szeroko cytowany w literaturze na temat [[ludobójstwo Ormian|ludobójstwa Ormian]] w 1915.
** Źródło: G. Lewy, ''The Armenian Massacres in Ottoman Turkey: A Disputed Genocide'', University of Utah Press, Salt Lake City, 2005, s. 264, 265.
* Najgłupszym możliwym błędem z naszej strony byłoby pozwolenie niższym rasom na posiadanie broni. Historia dowodzi, że wszyscy zdobywcy, którzy pozwolili niższym rasom na posiadanie broni, szykowali tym sobie upadek.
** Źródło: ''Hitler’s Secret Conversations'', tłum. Norman Cameron i R.H. Stevens, Signet Books, 1961, s. 403.
* Nie idzie nam o zdobycie ludów, lecz wyłącznie o zdobycie przestrzeni nadającej się do celów rolniczych. Bardziej też odpowiada naszym celom szukanie tej przestrzeni w Europie, w bezpośrednim sąsiedztwie Rzeszy, niż za morzami, ten zaś cel musi być osiągnięty w ciągu jednej lub dwóch generacji.
** Opis: do współpracowników, 5 listopada 1937.
** Źródło: Tadeusz Kułakowski, ''Gdyby Hitler zwyciężył'', Warszawa 1960, s. 18, Proces głównych zbrodniarzy wojennych przed M.T.W, tom XXII.
* Nie ma nic piękniejszego od wychowania sobie młodego stworzenia: dziewczyna w wieku osiemnastu, dwudziestu lat jest miękka jak wosk. Mężczyzna musi mieć możliwość, aby na każdej dziewczynie odcisnąć swoją pieczęć. Kobieta chce tego samego!
** Źródło: Erich Schaake, ''Kobiety dyktatorów'', wyd. Videograf II, 2004, Katowice, s. 184.
* Nie możemy liczyć na to, że powtórzy się sprawa czeska. Tym razem będzie wojna.
** Źródło: Tadeusz Kułakowski, ''Gdyby Hitler zwyciężył'', Warszawa 1960, s. 20–21.
* Niemcy narodowosocjalistyczne pragną pokoju w wyniku swoich najgłębszych przekonań światopoglądowych.
** Opis: przemówienie z maja 1935.
** Źródło: [[Leszek Kołakowski]], ''Casus Eichmanna'' (1961), cyt. za: „Gazeta Wyborcza”, 19–20 lipca 2014.
* Obie królowe sztuki – architektura i muzyka – nie mają żydostwu niczego do zawdzięczenia.
** Zobacz też: [[sztuka]]
* Pakt jest tak długo ważny, jak długo służy celowi.
** Zobacz też: [[pakt]]
* Po fakcie człowiek żałuje tylko, że był za dobry.
** Opis: podczas ślubu z Ewą Braun w bunkrze w 1945 (nazajutrz oboje popełnili samobójstwo).
** Źródło: Diane Ducret, Emmanuel Hecht, ''Ostatnie dni dyktatorów'', tłum. Anna Maria Nowak
* Polska zdecydowała się walczyć i jej życzenie zostało spełnione. Walkę wybrała niefrasobliwie, gdyż niektórzy mężowie stanu zapewniali ją, że dysponują szczegółową wiedzą o braku wartości Niemiec i ich sił zbrojnych, o niższości naszego uzbrojenia, o słabym morale naszych wojsk, o defetyzmie panującym w Rzeszy, o rozdźwięku między narodem niemieckim, a jego przywódcami. (…)<br />W chwili gdy do was przemawiam, nasze wojska tworzą potężną linię od Brześcia Litewskiego po Lwów; od wczorajszego popołudnia niekończące się kolumny żołnierzy z rozbitej polskiej armii wymaszerowują z tego sektora jako jeńcy. (…) To, co pozostało z armii polskiej na zachód od tej linii, skapituluje w ciągu kilku dni; złożą broń albo zostaną zmiażdżeni.
** Opis: fragment triumfalnego przemówienia wygłoszonego 19 września 1939 w Gdańsku.
** Źródło: [http://www.hitler.org/speeches/09-13-39.html ''Danzig. Speech of September 19, 1939'', Hitler.org]
* Przede wszystkim nie chcę niczego od Zachodu – niczego dzisiaj i niczego jutro (…). Muszę jednak mieć wolną rękę na Wschodzie.
** Opis: 11 sierpnia 1939 w Obersalzbergu podczas rozmowy z Carlem Burckhardtem.
** Źródło: [http://www.worldfuturefund.org/wffmaster/Reading/Germany/Burckhardt.htm Carl J. Burckhardt, ''Meine Danziger Mission'', Monachium 1960, s. 339–343].
* Przyczyną tej agresji nie jest bynajmniej spór, który powstał między Niemcami a Polską odnośnie Gdańska, lecz konieczność powiększenia przestrzeni życiowej Niemiec i zapewnienia im dostatecznego wyżywienia.
** Źródło: Tadeusz Kułakowski, ''Gdyby Hitler zwyciężył'', Warszawa 1960, s. 20–21.
** Zobacz też: [[kampania wrześniowa]]
* Ręka mi drży, ale serce nie.
** Opis: Hitler chorował na [[Choroba Parkinsona|Parkinsona]].
* Rodacy, niemieccy robotnicy, pochodzę z waszych szeregów, byłem jednym z was, stawałem z wami, ramię w ramię, przez 4 lata wojny. Później awansowałem dzięki wytrwałości i samokształceniu, chociaż musiałem znosić głód! Ale w głębi duszy, nadal jestem taki sam.
** Opis: przemówienie w fabryce Siemensa (nawiązanie do I wojny światowej).
** Źródło: film dokumentalny ''Apokalipsa. Siła Hitlera: Zagrożenie''
* Rozkazałem niemieckim siłom powietrznym prowadzić działania w sposób humanitarny, atakując jedynie wojska uczestniczące w walkach. Polski rząd i dowództwo armii nakazały ludności cywilnej toczenie nieregularnej wojny z zasadzki. W tych okolicznościach bardzo trudno jest się powstrzymać. (…) Moja cierpliwość też może mieć granice.
** Opis: fragment triumfalnego przemówienia wygłoszonego 19 września 1939 w Gdańsku.
** Źródło: [http://www.hitler.org/speeches/09-13-39.html Hitler.org/speeches]
* Ruch narodowosocjalistyczny (…) w odróżnieniu do narodowej burżuazji odrzuca germanizację lub zniemczenie, ponieważ stawia na ekspansję własnego narodu. (…) Państwo rasowe pod żadnym pozorem nie powinno anektować Polaków z zamiarem, aby pewnego dnia zrobić z nich Niemców. Wręcz przeciwnie, musi ono podjąć decyzje o odizolowaniu tych rasowo obcych elementów, aby nie dopuścić do skażenia krwi własnego narodu, lub o ich wyrzuceniu w celu przekazania przedstawicielom naszego narodu uwolnionego gruntu i ziemi.
** Opis: tekst napisany w 1928, ale publicznie wydany dopiero po II wojnie światowej.
** Źródło: ''Druga książka'' (''Zweites Buch'', 1928)
** Zobacz też: [[Polacy]]
* Socjalizm! To jest w ogóle niefortunne słowo… Co socjalizm naprawdę oznacza? Jeśli ludzie mają coś do jedzenia i jakieś przyjemności, to wtedy mają socjalizm.
** Opis: tłumacząc na zebraniu partyjnym (nazistowskich liderów) w 1929, co oznacza przymiotnik „socjalistyczna” w nazwie NSDAP.
** Źródło: Henry A. Turner, ''German Big Business and the Rise of Hitler'', Oxford University Press, 1985, s. 77.
** Zobacz też: [[socjalizm]]
* Stworzę propagandowy powód rozpoczęcia wojny; nieważne, czy będzie on wiarygodny.
** Opis: o przygotowaniach [[Prowokacja gliwicka|prowokacji gliwickiej]], propagandowego pretekstu do rozpoczęcia [[II wojna światowa|II wojny światowej]].
** Źródło: [https://www.polskieradio.pl/39/246/Artykul/674913,Niemiecki-pretekst-do-napadu-na-Polske ''Niemiecki pretekst do napadu na Polskę ''], polskieradio.pl, 1 września 2018.
* Sudety są moim ostatnim żądaniem terytorialnym w Europie.
** Źródło: przemówienie, 26 września 1938, cyt. za: „Zeszyty historyczne”, wydania 1–2, Instytut Literacki, 1962, s. 133.
** Zobacz też: [[układ monachijski]]
* Sumienie to żydowski wynalazek.
** Źródło: [[Władysław Bartoszewski]], ''Pod wspólnym niebem. Tematy polsko-żydowskie'', Towarzystwo „Więź”, 1998, s. 144.
** Zobacz też: [[sumienie]]
* Ten widok był dla mnie urzeczywistnieniem rasowej profanacji.
** Opis: o mniejszościach narodowych, które zobaczył w [[Wiedeń|Wiedniu]].
** Źródło: film dokumentalny ''Apokalipsa. Siła Hitlera: Zagrożenie''
* W obecnej godzinie czuję się zobowiązany wobec swojego sumienia do jeszcze jednego apelu do rozsądku Anglii. Uważam, że mogę to uczynić, ponieważ nie proszę o coś jako pokonany, lecz opowiadam się jako zwycięzca za rozsądkiem. Nie widzę powodu, który zmuszałby do kontynuowania tej walki. Żałuję ofiar, które będzie ona kosztować. Także mojemu własnemu narodowi chciałbym ich oszczędzić.
** Opis: 19 lipca 1940.
* Walka z wewnętrznym wrogiem narodu nigdy nie rozbije się o formalną biurokrację lub jej nieudolność, lecz jedynie tam, gdzie formalna biurokracja państwowa miałaby się okazać niezdatną do rozwiązania jakiegoś problemu, naród niemiecki użyje swej aktywniejszej organizacji, by dopomóc sobie w zrealizowaniu konieczności życiowej (…), o czym może rozstrzygać państwo, o tym też ono rozstrzygnie. To, czego państwo nie będzie w stanie rozwiązać, zostanie rozwiązane za pomocą zorganizowanego ruchu (partyjnego).
** Opis: z przemówienia wygłoszonego na zjeździe norymberskim 11 września 1935.
** Źródło: Eberhard Jäckel, ''Panowanie Hitlera'', tłum. A. Karaszniewicz-Mazur, wyd. Ossolineum, Wrocław 1989, s. 62, 63.
** Zobacz też: [[biurokracja]]
* Was, moi panowie, wzywa sława, jak to nie zdarzyło się od wieków. Bądźcie twardzi, bądźcie bezlitośni, działajcie szybciej i brutalniej niż przeciwnicy. Mieszczanie zachodnioeuropejscy muszą zadrżeć ze zgrozy. (…) A teraz na wroga! W Warszawie będziemy święcić przywitanie!
** Opis: fragmenty mowy do generałów dowodzących Wehrmachtem, którą wygłosił w Obersalzbergu w przededniu wojny, 22 sierpnia 1939.
** Źródło: Tadeusz Kułakowski, ''Gdyby Hitler zwyciężył'', Warszawa 1960, s. 22–23.
** Zobacz też: [[Warszawa]], [[obrona Warszawy (1939)]]
* Wojna jest przegrana.
** Opis: rozpacz, w jaką popadł 22 kwietnia 1945.
** Źródło: Jean-Paul Bled, ''Samobójstwo Hitlera'' w: ''Ostatnie dni dyktatorów'', tłum. Anna Maria Nowak, wyd. Znak Horyzont, Kraków 2014, s. 29.
* Wolałbym dać sobie wyrwać trzy lub cztery zdrowe zęby, niż przejść przez tę rozmowę raz jeszcze.
** Opis: w październiku 1940 o swojej 9-godzinnej, bezowocnej rozmowie z generałem [[Francisco Franco|Franco]] na temat przystąpienia [[Hiszpania|Hiszpanii]] do wojny.
** Źródło: Jerzy Eisler, ''Kolaboracja we Francji 1940–1944'', Książka i Wiedza, 1989, s. 130.
* W polityce należy sobie zdobyć poparcie kobiet; mężczyźni pójdą za Tobą sami z siebie.
** Źródło: Diane Ducret, ''Kobiety dyktatorów'', tłum. Maria Rostworowska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012, ISBN 9788324018840, s. 293.
* Wspaniale! Mam teraz świat w kieszeni.
** Opis: na wieść o zgodzie na wizytę Ribbentropa u Józefa Stalina w Moskwie w sierpniu 1939 i podpisanie [[Pakt Ribbentrop-Mołotow|paktu Ribbentrop-Mołotow]].
** Źródło: [https://twojahistoria.pl/2018/04/26/jak-doszlo-do-podpisania-paktu-ribbentrop-molotow/#5 Norman Davies, ''Jak doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow?''], twojahistoria.pl, 26 kwietnia 2018.
* Wszystkie moje przedsięwzięcia są skierowane przeciw Rosji. Jeżeli Zachód jest zbyt tępy lub ślepy, by to pojąć, będę zmuszony dojść do porozumienia z Rosjanami, obrócić się i uderzyć na Zachód, a po jego pokonaniu ponownie zwrócić się z całą siłą przeciwko Związkowi Sowieckiemu.
** Opis: 11 sierpnia 1939 w Obersalzbergu podczas rozmowy z Carlem Burckhardtem.
** Źródło: [http://www.worldfuturefund.org/wffmaster/Reading/Germany/Burckhardt.htm Carl J. Burckhardt, ''Meine Danziger Mission'', Monachium 1960, s. 339–343].
** Zobacz też: [[ZSRR]]
* Wydałem rozkaz i każę każdego rozstrzelać, kto by chociaż jednym słowem usiłował krytykować, iż celem wojny nie jest osiągnięcie oznaczonych linii, lecz fizyczne zniszczenie przeciwnika. (…) Polska zostanie wyludniona i zasiedlona Niemcami. Mój pakt z Polską pomyślany był tylko jako pozyskanie czasu…
** Opis: fragmenty mowy do generałów dowodzących Wehrmachtem, którą wygłosił w Obersalzbergu w przededniu wojny, 22 sierpnia 1939.
** Źródło: Tadeusz Kułakowski, ''Gdyby Hitler zwyciężył'', Warszawa 1960, s. 22–23.
* Wystarczy tylko pchnąć drzwi i cała przegniła budowla zawali się z trzaskiem.
** Opis: o Rosji Stalina do Alfreda Jodla przed atakiem na ZSRR.
** Źródło: Alan Bullock, ''Hitler. Studium tyranii'', Warszawa 1997, s. 558.
* Z mieszczańskiego socjaldemokraty nie da się zrobić dobrego nazisty. Z komunisty natomiast jak najbardziej.
** Źródło: [[Wiktor Suworow]], ''Alfabet Suworowa'', Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2014, s. 17.
** Zobacz też: [[komunizm]], [[nazizm]], [[socjaldemokracja]]
* Zawarcie przez Watykan traktatu z nowymi Niemcami oznacza uznanie przez Kościół katolicki państwa narodowosocjalistycznego. Traktat ten jasno i wyraźnie pokazuje całemu światu, że twierdzenie o wrogości narodowego socjalizmu do religii jest kłamstwem. (…) Konkordat dał Niemcom możliwość i stworzył sferę zaufania, która będzie miała szczególne znaczenie w pilnej walce z międzynarodowym żydostwem.
** Opis: w odezwie z 22 lipca 1933 do NSDAP.
** Źródło: John Cornwell, ''Papież Hitlera: Sekretna historia Piusa XII'', tłum. Andrzej Grabowski, Warszawa 2006, s. 59.
* Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem.
** Źródło: ''Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej w pamiętnikach'', Warszawa 1990, PIW, s. 44.
** Zobacz też: [[Polska]]
* Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę.
** Źródło: [[Henryk Markiewicz]], Andrzej Romanowski, ''Skrzydlate słowa'', Warszawa 1990, PIW, s. 273.
** Zobacz też: [[prawda]]
* '''Galeazzo Ciano:''' Czego tak naprawdę chcecie: Gdańska czy Korytarza?<br />'''Joachim von Ribbentrop:''' Teraz już nie o to chodzi. Chcemy wojny.<br />'''Adolf Hitler:''' Jest pan południowcem i nigdy nie zrozumie pan, jak bardzo mi, jako Niemcowi, potrzebne jest drewno z polskich lasów.
** Opis: w Berchtesgaden w sierpniu 1939.
** Źródło: [[Galeazzo Ciano]], ''Pamiętniki 1939–1943'', tłum. Kazimierz Fudakowski, Warszawa 1949, s. 122.
** Zobacz też: [[Gdańsk]], [[Joachim von Ribbentrop]]
==Cytaty przypisywane==
===''Rozmowy przy stole''===
<small>(tajne notatki spisane przez [[Martin Bormann|Martina Bormanna]], wyd. Charyzma, 1996)</small>
* Błędny jest pogląd, że żołnierz nie wytrzyma za granicą, jeżeli nie będzie miał co palić. To był błąd, który trzeba zapisać na konto ówczesnego dowództwa, że na początku wojny zaczęliśmy od przyznania każdemu żołnierzowi określonego dziennego przydziału dymu. Teraz się tego nie da odkręcić. Ale jak tylko będzie pokój, skończę z tym. Mamy co robić z dewizami, nie musimy za nie sprowadzać trucizny. Zacznę od młodzieży, wystarczy im powiedzieć: nie bierzcie przykładu ze starych, tak też jest fajnie!
** Źródło: s. 325.
* Ciężkie miałem życie w Wiedniu. Bywało, że miesiącami nie jadłem nic ciepłego, żywiłem się mlekiem i suchym chlebem, a dzień w dzień wydawałem trzynaście krajcarów na papierosy, paliłem dwadzieścia pięć do czterdziestu papierosów dziennie! Jeden krajcar to było dla mnie więcej jak dzisiaj dziesięć tysięcy marek. Aż pewnego dnia naszła mnie myśl: człowieku, wydajesz trzynaście krajcarów na papierosy. Kupiłbyś sobie masła do chleba, wyniosłoby cię to pięć krajcarów i jeszcze by ci trochę zostało! Wyrzuciłem papierosy do Dunaju i więcej po nie nie sięgnąłem. Jestem przekonany, że gdybym palił, tobym nie zniósł tego wszystkiego, co dźwigam od dłuższego czasu. Może naród niemiecki temu zawdzięcza ocalenie! Tylu wybitnych ludzi straciłem przez papierosy: Starszy Pan [feldmarszałek Hindenburg], Dietrich Eckart, Troost! Pana, Hoffmann, też przez nie stracę!
** Źródło: s. 326.
* Co do Polaków, mamy to szczęście, że są leniwi i głupi, zarozumiali.
** Źródło: s. 232.
* Co jest naszym problemem: nie znaleźliśmy do tej pory dramaturga o talencie na miarę historii niemieckich cesarzy! Był Schiller, to nie miał nic lepszego do roboty, tylko gloryfikować tego szwajcarskiego łazęgę! [chodzi o Wilhelma Tella]
** Źródło: s. 272.
* Cztery kobiety pozostaną na zawsze w mojej pamięci: pani Troost, panią Wagner, panią Scholtz-Klink i Leni Riefenstahl.
** Źródło: s. 240, gramatyka wg przekładu
* Dla utrzymania porządku społecznego ważne jest posiadanie nie tylko głowy, lecz i pięści, inaczej pewnego dnia pojawi się siła bez umysłu i głowę rozbije.
** Źródło: s. 243.
* Gdybym w Styrii, Salzburgu i Tyrolu wyrzucił z Partii kłusowników, tobym stracił całe organizacje.
** Źródło: s. 390.
* Jak myśliwi dokarmiają zwierzynę, żeby ją przy okazji zabić, tak prawnicy hodują świat przestępczy.
** Źródło: s. 141.
* Jak się spojrzy na Fryderyka Wielkiego, który przeciwstawił się dwunastokrotnie silniejszemu przeciwnikowi, to człowiek czuje się gówniarzem!
** Źródło: s. 247.
* Kobieta nie musi być inteligentna. W porównaniu z wykształconymi intelektualistkami moja matka była na pewno prostą kobietą, co żyje dla swojego męża i dzieci, w towarzystwie naszych wykształconych pań czułaby się chyba nieswojo – ale dała narodowi niemieckiemu wielkiego syna!
** Źródło: s. 324.
* Ma to posmak tragedii, że pancernik, ekstrakt ludzkiej sprawności w opanowaniu materii, w obliczu rozwoju lotnictwa stał się bezużytecznym gratem.
** Źródło: s. 56.
* Ministerstwo spraw wewnętrznych wydało testy służące do sprawdzania, czy ktoś kwalifikuje się do sterylizacji. Gdyby moją matkę zapytano, dlaczego pływa statek zrobiony z żelaza, to bym się pewnie nigdy nie urodził! Na co najmniej trzy czwarte pytań z tego testu mama by nie odpowiedziała! Mogę tylko powiedzieć: do śmieci z tym!
** Źródło: s. 380.
* Najpiękniejszym dniem mego życia będzie dzień, w którym wycofam się z życia politycznego i pozostawię za sobą wszystkie troski, plagi i kłopoty.
** Źródło: s. 239.
* Naszym zadaniem jest wychowanie człowieka, który będzie widział piękne i prawdziwie wspaniałe strony życia, który nie zamieni się przedwcześnie w ponurego zrzędę. Chcemy cieszyć się pełnią życia, trzymać się go i unikać wszystkiego, co według ludzkiej miary szkodzi bliźniemu. Jeśli teraz [23 IX 1941] szkodzę Rosjanom, to tylko dlatego, że inaczej oni szkodziliby mi. Tak robi i dobry Bóg: rzuca nagle masy ludzi na ziemię i niech się każdy sam martwi o siebie. Jeden zabiera drugiemu, i koniec końców pewne jest tylko to, że zwycięża silniejszy. To zresztą najsensowniejszy układ, gdyby było odwrotnie, nic by nie powstało. Gdybyśmy nie przestrzegali praw natury, nakazujących korzystanie z prawa silniejszego, to pewnego dnia pożarłyby nas dzikie zwierzęta, potem owady pożarłyby dzikie zwierzęta, aż w końcu pozostałyby tylko mikroby.
** Źródło: s. 61.
* Przeniesienie się do Germanii było dla Rzymianina czymś podobnym, jak dla nas przez jakiś czas przeniesienie się do Poznania.
** Źródło: s. 271.
* Szwajcarzy to nic innego jak zagubiona gałąź naszego narodu.
** Źródło: s. 222.
* Taka Szwajcaria to jest nic innego jak wrzód na ciele Europy, tego nie można tolerować!
** Źródło: s. 374.
* W Marchii Wschodniej zdobyliśmy takie cudowne tereny alpejskie, że nikt już nie potrzebuje jeździć do Szwajcarii, która zresztą prędzej czy później jako państwo zdechnie i stanie się częścią trzeciej Rzeszy.
** Źródło: s. 336.
* W porównaniu z Rosją Polska to całkiem kulturalny kraj.
** Źródło: s. 90.
* Zostałem politykiem wbrew swojej woli. Polityka jest dla mnie tylko środkiem do celu. Są ludzie, którzy myślą że trudno mi będzie nie być tak aktywnym jak obecnie. Nie. Najpiękniejszym dniem mego życia będzie dzień, w którym wycofam się z życia politycznego i pozostawię za sobą wszystkie troski, plagi i kłopoty. Zrobię to, gdy tylko po zakończeniu wojny wykonam moje zadania polityczne. (…) Gdyby znalazł się ktoś inny, nigdy nie pakowałbym się w politykę, lecz został artystą lub filozofem. Troska o istnienie narodu zmusza mnie do tej działalności – kultura jest tylko tam, gdzie jest bezpieczeństwo życia.
* Zrobiłem samochodem dwa i pół miliona kilometrów, nikogo nawet nie zraniwszy! Kiedy jeździłem (…), pilnowałem, żeby [kierowcy] zawsze utrzymywali prędkość, przy której będą w stanie zatrzymać samochód w zasięgu widoczności. Jeśli jeden z moich kierowców przejedzie dziecko i będzie powoływał się na to, że trąbił, powiem: co pan! Dziecko nie myśli, pan ma myśleć!
** Źródło: s. 231.
* Żeby Stalin podziałał jeszcze dziesięć – piętnaście lat, toby Sowiety stały się najpotężniejszym państwem na świecie, potem mogłoby minąć 150, 200, 300 lat – cud zdarza się raz! Że ogólny standard życia wzrósł, to nie ulega kwestii. Głodu tam nie było. Powiedzmy sobie szczerze, oni tam, gdzie dwa lata wstecz były wioski zapomniane przez Boga i ludzi, stawiali fabryki klasy Hermann-Goering-Werke! Mają linie kolejowe, których nie ma na żadnej mapie. U nas jeszcze nie ma linii, a już są kłótnie o taryfy. Mam książkę o Stalinie i trzeba powiedzieć, że to niesamowita osobowość, prawdziwy asceta, który trzyma to olbrzymie państwo żelazną ręką. Ale powiedzieć, że to państwo socjalistyczne, to jest oszustwo jakich mało! To jest państwo państwowo-kapitalistyczne. 200 milionów ludzi, żelazo, mangan, nikiel, oleje, ropa, co kto chce i ile kto chce. A nad tym wszystkim jeden człowiek, który pyta: czy uważacie, że 13 milionów ludzi to za dużo wobec tak wspaniałej idei?
** Źródło: s. 370, 371
===''Rozmowy przy stole (1941–1945)''===
<small>(tajne notatki spisane przez Martina Bormanna, wyd. Londyn 1953)</small>
* Najcięższym ciosem, jaki kiedykolwiek spadł na ludzkość było nadejście chrześcijaństwa. Bolszewizm jest nieślubnym dzieckiem chrześcijaństwa. Jedno i drugie zostało wymyślone przez Żydów.
** Opis: rozmowa z 11–12 lipca 1941 pochodząca z tajnych notatek spisanych przez Martina Bormanna, który słynął ze swojej wrogości do religii chrześcijańskiej.
** Zobacz też: [[chrześcijaństwo]]
* Pierwotnie, chrześcijaństwo było jedynie wcieleniem bolszewickiego niszczyciela. Niemniej jednak, Galilejczyk, którego później nazwano Chrystusem, zamierzał coś zupełnie innego. On musi być traktowany jako lider, który zajmował pozycję wrogą wobec żydostwa. Galilea była kolonią, do której Rzymianie przesiedlali galijskich legionistów (…) Jezus nie był Żydem.
** Opis: rozmowa z 20 października 1942.
** Zobacz też: [[Jezus Chrystus]]
===Inne przypisywane===
* Co na przykład możemy powiedzieć o plakacie reklamującym nowe mydło, jeżeli przedstawia inne mydła jako dobre?
* Co za bzdura! Nadszedł moment, że wkraczamy w okres pozostawiający za sobą wszelką mistykę, a ten znowu zaczyna od początku. Zamiast tego byłoby już lepiej trzymać się Kościoła. Ma on przynajmniej tradycję. I pomyśleć że kiedyś uczyniono by mnie „świętym SS”! Wyobraźcie sobie! Przewróciłbym się w grobie!
** Opis: na temat mitów Himmlera o [[SS]].
** Źródło: [[Albert Speer]], ''Wspomnienia'', Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1990, s. 117.
* Kiedy już uporam się z innymi sprawami (…) zerwę z Kościołem. Będzie miał wtedy za swoje.
** Źródło: Albert Speer, ''Wspomnienia'', Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1990, s. 117.
* Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii. Dlaczego nie mamy takiej religii jak Japończycy, która za najwyższe dobro uznaje ofiarę dla ojczyzny? Także religia mahometańska byłaby dla nas o wiele bardziej odpowiednia niż właśnie chrześcijaństwo z jego ckliwą tolerancją.
** Źródło: Albert Speer, ''Wspomnienia'', Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1990, s. 118.
==O Adolfie Hitlerze==
* Adolf Hitler jest prawdziwym duchem świętym, prawdziwym światłem, które nas oświetla.
** Autor: [[Hermann Göring]]
** Źródło: Roman Bäcker, ''Partia nowego typu'', w: ''Totalitaryzm. Geneza. Istota. Upadek'', Toruń 1992.
* Adolf Hitler miał charyzmę w złym tego słowa znaczeniu. Trochę go podziwiałem. Był świrem, wariatem, ale miał coś w sobie. (...) Zabił tych wszystkich ludzi i w ogóle... Ale coś w sobie miał.
** Autor: [[Ozzy Osbourne]]
** Źródło: wywiad dla ''Night Flight'' z 1982 roku.
* Adolf Hitler powinien otrzymać pokojową nagrodę Nobla.
** ''Hitler should have received the Nobel Peace Prize.'' (ang.)
** Autorka: [[Gertrude Stein]]
** Opis: od 1934 roku do II wojny światowej Stein podejmowała (wyraźnie ironiczne) działania, aby Adolf Hitler otrzymał pokojową nagrodę Nobla.
** Źródło: Warren Lassing, [http://www.nytimes.com/books/98/05/03/specials/stein-views.html ''Gertrude Stein Views Life and Politics''], „New York Times”, 6 maja 1934
* A któż to jest ten dzidziuś w kaftaniku?<br/>Toż to Adolfek, syn państwa Hitlerów!<br/>Może wyrośnie na doktora praw?<br/>Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?<br/>Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?<br/>Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub<br/>może z córką burmistrza?
** Autorka: [[Wisława Szymborska]], ''[[Pierwsza fotografia Hitlera]]''
* A więc drań nie żyje! Szkoda, że nie schwytaliśmy go żywcem.
** Autor: [[Józef Stalin]]
** Źródło: Gieorgij Żukow, ''Wspomnienia i refleksje''
* Był wojownikiem, wojownikiem dla ludzkości i prorokiem ewangelii sprawiedliwości dla wszystkich narodów.
** Autor: [[Knut Hamsun]]
** Opis: po wiadomości o śmierci Hitlera.
* Chwała Hitlerowi!
** ''Heil Hitler!'' (niem.)
** Opis: powitanie w [[III Rzesza|III Rzeszy]].
** Źródło: [https://pl.wikipedia.org/wiki/Pozdrowienie_hitlerowskie wikipedia.org]
* Często śniłem o Hitlerze, podobnie jak inni mężczyźni śnią o kobietach.
** Autor: [[Salvador Dalí]]
** Źródło: [https://histmag.org/Salvador-Dali-surrealizm-to-ja-25863 histmag.org]
* Dostrzegam wiele dobrych rzeczy w Hitlerze. Każdy człowiek ma wartości, które ma do zaoferowania, zwłaszcza Hitler. Lubię Hitlera.
** Autor: [[Kanye West]]
** Źródło: [https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/newsamp-kanye-west-pochwalil-hitlera-i-zanegowal-holokaust,nId,6446819 rmf24.pl]
* Führer potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany.
** Autor: generał [[Alfred Jodl]]
** Źródło: Bernhard von Lossberg, ''Im Wehrmacht Führungsstab''
* Gdyby Niemcy nagle nie oślepli, nie byłoby Hitlera.
** Autor: Czarek w 6 odcinku ''[[13 posterunek|13 posterunku]]''
* Hitler chciał dobrze dla Niemiec. A że potem przyjął metody takie, które nie są do zaakceptowania w żadnym systemie, to już inna sprawa. Natomiast co do propagandy był to dobry mówca, miał świetnych nauczycieli. Niektórzy mogliby się od niego sporo nauczyć, choćby mowy ciała.
** Autor: [[Andrzej Lepper]], „Polityka” nr 7, 2002
* Hitler jest nadętym czeskim kapralem.
** Autor: [[Paul von Hindenburg]]
** Źródło: Ruppert Matthews, ''Hitler, dowódca wojskowy''
* Hitler jest największym dowódcą wszech czasów.
** Autor: feldmarszałek [[Wilhelm Keitel]]
** Źródło: Ruppert Matthews, ''Hitler, dowódca wojskowy''
* Hitler nigdy nie zyskał większości w wolnych wyborach. Nawet w 1933 r., kiedy już sprawował dyktatorską władzę i niemożliwa była kampania wyborcza opozycji i uczciwe liczenie głosów, dostał tylko 43 proc. Doszedł do władzy jedynie dzięki zręcznym zakulisowym intrygom, wystawiając do wiatru koalicjantów, którzy go zlekceważyli.
** Autor: [[Andrew Nagorski]]
** Źródło: rozmowa Wojciecha Orlińskiego, ''Jak zlekceważono wariata'', „Gazeta Wyborcza”, 15–16 grudnia 2012.
* Hitler nienawidził Kościoła, szlachty oraz monarchii, ale to socjalistów i komunistów, a nie arystokratów, więziono w III Rzeszy i mordowano. Arystokraci mieli się zaś doskonale – nikt nie konfiskował ich majątków, a przedstawiciele arystokracji robili błyskotliwe wojskowe kariery.
** Autor: [[Adam Leszczyński]], [https://oko.press/brudzinski-hitler-lewica-nazizm-faszyzm-maja-nic-wspolnego-prawica-a-swistak-zawija-sreberka/ ''Brudziński: Hitler to lewica, nazizm i faszyzm nie mają nic wspólnego z prawicą. A świstak zawija w sreberka''], oko.press, 25 stycznia 2018.
* Hitler (…) okazał się duchowo bardzo rozbudzony, a fizycznie dziarski, zwinny i wytrwały. Jego osobista odwaga i bezwzględne męstwo, z którymi w niebezpiecznych sytuacjach i podczas potyczek przeciwstawiał się wszelkim niebezpieczeństwom, są wyjątkowe.
** Autor: [[Friedrich Petz]]
** Opis: o Hitlerze i jego działaniach z okresu I wojny światowej, 20 marca 1922.
* Hitler powinien teraz żyć dalej jako Żyd.
** ''Hitler müßte jetzt als Jude weiterleben.'' (niem.)
** Autor: [[Elias Canetti]], ''Prowincja ludzka. Zapiski 1942–1972'', rozdział ''1945''
* Hitler był zdecydowanie zdolny, jakkolwiek jednostronnie, ale brak mu było samodyscypliny, przynajmniej uchodził za krnąbrnego, samowolnego, upartego i porywczego; z wyraźnym trudem przychodziło mu dopasowywanie się do ram szkoły. Nie był również pilny, bowiem w przeciwnym razie, przy swoich zdolnościach, mógłby osiągnąć lepsze wyniki.
** Autor: Eduard Hümer, nauczyciel Hitlera od języków – [[język francuski|francuskiego]] i [[język niemiecki|niemieckiego]] ze szkoły w Linzu.
** Opis: podczas procesu Hitlera w Monachium w 1924.
* [Hitler] w gabinecie w centrali NSDAP zawiesił duży portret przemysłowca i nie krył, że stanowi on dla niego inspirację. Hitler zachwycił się wydaną w Niemczech autobiografią Forda, w której przedstawione zostały także poglądy przedsiębiorcy na kwestię żydowską. Czytał również opublikowane w Niemczech wydanie książkowe „Międzynarodowego Żyda” i kiedy w 1923 r. dowiedział się, że biznesmen rozważa start w wyborach prezydenckich, powiedział dziennikarzowi „Chicago Tribune”, że żałuje, iż nie może wysłać do Stanów swoich SA-manów, którzy na pewno bardzo pomogliby w kampanii Forda.
** Autor: [[Piotr Nehring]], [https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,25005108,zydowska-obsesja-henry-ego-forda-najwazniejszy-antysemita-ameryki.html ''Żydowska obsesja Henry’ego Forda. Najważniejszy antysemita Ameryki'', „Ale Historia”], wyborcza.pl, 22 lipca 2019.
** Zobacz też: [[Henry Ford]]
* Hitlerowi wyszło wszystko na opak. Chciał uczynić z Niemiec globalne imperium, a obrócił je w gruzy. Chciał przejść do historii jako największy z Niemców, a zapamiętano go jako największego zbrodniarza. Chciał zniszczyć bolszewizm, a spowodował, że bolszewizm rozlał się na pół Europy. To był człowiek przegrany, wszystkie jego plany spaliły na panewce. Pozostawił po sobie tylko zgliszcza. No i ten marny koniec, w czeluściach wilgotnego ciemnego bunkra.
** Autor: [[Antony Beevor]]
** Źródło: [[Piotr Zychowicz]], ''Niemcy'', Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2017, s. 184.
* Ja niedawno czytałem książkę o wielkim niemieckim wodzu i najlepszym przyjacielu naszego kochanego OJCA Stalina, Adolfie Hitlerze. On jest też proletariuszem i buduje socjalistyczną ojczyznę dla swego narodu tak samo i taką samą jak i nasz WIELKI Stalin. I nigdy nie może być wojny między dwoma bratnimi narodami. To jest jasne dla każdego normalnego człowieka. A słuchy o takiej wojnie puszczają polscy panowie i agenci imperialistów angielskich. Ale z nimi wszystkimi wkrótce my, razem z towarzyszem TOWARZYSZA Stalina, Adolfem Hitlerem, rozprawimy się.
** Autor: [[Sergiusz Piasecki]], ''Zapiski oficera Armii Czerwonej'', Wydawnictwo LTW, Łomianki 2007, ISBN 9788375650952, s. 30.
* Jesteś jak Hitler, ale nawet Hitler troszczył się o Niemcy czy coś!
** Opis: Morty do Ricka w serialu ''[[Rick i Morty]]''.
** Źródło: odcinek ''Pilot''
* Jeżeli wódz, oczarowując poddanego, zechce być jego idolem, a podwładny będzie tego od niego ciągle oczekiwał, wtedy obraz wodza przemienia się w obraz uwodziciela. Wódz i urząd, ubóstwiając samych siebie, urągają Bogu.
** Autor: [[Dietrich Bonhoeffer]]
** Opis: o wodzostwie Adolfa Hitlera w wypowiedzi radiowej w 1933, która po tych słowach została przerwana przez rozgłośnię.
** Źródło: [https://wiadomosci.onet.pl/religia/dietrich-bonhoeffer-75-rocznica-smierci-dzialacza-antyfaszystowskiego/852lh7d Paweł Czernich, ''Prawy Niemiec w III Rzeszy. Mija 75 lat od stracenia Dietricha Bonhoeffera''], onet.pl, 9 kwietnia 2020.
* Kanclerz Rzeszy wprowadzał wszystkich w błąd, otwarcie kłamiąc (w odpowiedzi) na sprecyzowane odnośne zapytania – czy Niemcy się mobilizują, a nikt w Europie wojny nie pragnął z wyjątkiem Niemiec, przygotowujących się do niej z pruską dokładnością wojskową i z zakłamaniem politycznym, jakiego historia dotąd nie znała.
** Autor: [[Tadeusz Kutrzeba]]
** Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), ''Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach'', wyd. MON, Warszawa 1989, s. 381.
* Ludzie pytają mnie, kim są moi bohaterzy. Podziwiam Hitlera, ponieważ wyciągnął swój naród, kiedy ten we wczesnych latach trzydziestych był w strasznym stanie. Ale sytuacja tu jest tak tragiczna, że jedna osoba by nie wystarczyła. Potrzebujemy w Wietnamie czterech lub pięciu Hitlerów.
** Autor: [[Nguyễn Cao Kỳ]]
** Opis: w lipcu 1965.
** Źródło: „Daily Mirror”, wywiad
* Między Hitlerem a Chamberlainem była klasowa przepaść. Chamberlain nienawidził konfliktów, był angielskim dżentelmenem z wyższej klasy, chronionym przed wszelkimi awanturami z racji urodzenia i pozycji społecznej. Hitler był z klasy służących. Chamberlain po prostu nie wierzył, że można kłamać, patrząc w oczy. Hitler to potrafił.
** Autor: [[John le Carré]]
** Źródło: rozmowa [[Adam Michnik|Adama Michnika]] i Pawła Smoleńskiego, „Gazeta Wyborcza”, 17–18 września 2011.
** Zobacz też: [[Neville Chamberlain]]
* Mówi Hitler. O polityce, idei i organizacji. Głęboko i mistycznie. Prawie jak ewangelia. Przejmuje dreszcz, gdy wędruje się z nim ku otchłaniom bytu.
** Autor: [[Joseph Goebbels]], ''Dzienniki (1923–1945)''
* Mówi to, co serce jego słuchaczy chce usłyszeć.
** ''Er sagt, was das Herz seiner Zuhörer zu hören wünscht.'' (niem.)
** Autor: [[Otto Strasser]], ''Hitler und ich''
* Na temat Hitlera nie mam nic do powiedzenia.
** ''Mir fällt zu Hitler nichts ein.'' (niem.)
** Opis: pierwsze słowa książki.
** Autor: [[Karl Kraus]], ''Trzecia noc Walpurgii'' (1933, wyd. 1952)
* Nawet nie zdejmuje butów, a często w ogóle nie idziemy do łóżka. Robimy to na podłodze. To go bardzo podnieca.
** Autorka: [[Eva Braun]]
** Źródło: Adam Ian, ''Seks i sława. Od Kleopatry do Polańskiego'', tłum. Agnieszka Tynecka, Tomasz Bednarowicz, Robert Foltyn, Time after Time. International, Los Angeles-Łódź 1991, ISBN 8390036002, s. 40.
* Nie oczekujecie chyba panowie, że uczynię tego austriackiego gefrajtra kanclerzem Rzeszy.
** Autor: [[Paul von Hindenburg]]
** Opis: 26 stycznia 1933 na naradzie z liderami partii konserwatywnej (DNVP).
** Źródło: Eberhard Jäckel, ''Panowanie Hitlera'', op. cit., s. 34.
* Nie spotkałem wcześniej szczęśliwszych ludzi niż Niemcy, a Hitler jest jednym z największych ludzi. Starsi ufają mu, młodzi ubóstwiają. To jest właśnie uwielbienie narodowego bohatera, który uratował ich kraj.
** Autor: [[David Lloyd George]]
** Źródło: „Daily Express”, 17 września 1936
* Po Hitlerze i po Stalinie, po tym całym strasznym XX wieku, mamy zwyczaj mówić i myśleć etnicznie. To jest ich (zwłaszcza Hitlera) zwycięstwo intelektualne i bardzo utrudnia zrozumienie przeszłości.
** Autor: [[Timothy Snyder]]
** Źródło: ''Mord bez granic'', wywiad Adama Leszczyńskiego, „Gazeta Wyborcza”, 21–22 maja 2011.
* Podobnie jak Hitler i jego naziści, włoscy faszyści zaoferowali gloryfikację woli narodu w miejsce monotonii kompromisów politycznych. Mussolini, a po nim Hitler wykorzystali w polityce wewnętrznej istnienie Związku Radzieckiego. Choć pełni podziwu dla leninowskiej dyscypliny i modelu państwa jednopartyjnego, obydwaj posługiwali się niemniej groźbą rewolucji komunistycznej jako argumentem, by zyskać władzę. Mimo że różnili się pod wieloma względami, obydwaj reprezentowali nową odmianę europejskiej prawicy, uznającą za oczywistość, że największym wrogiem jest komunizm, a zarazem naśladującą pewne aspekty polityki komunistów.
** Autor: [[Timothy Snyder]], ''Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem'', przeł. Bartłomiej Pietrzyk
** Zobacz też: [[faszyzm]], [[komunizm]], [[nazizm]], [[prawica]]
* Siekiera, motyka, bimber, alasz<br/>Przegra wojnę głupi malarz.
** Autorka: [[Anna Jachnina]], piosenka ''[[Siekiera, motyka]]''
* Taktyka jego na tym polegała: posunąć się o krok dalej w okrucieństwie, cynizmie, kłamstwie, chytrości, odwadze, o ten jeden krok oszałamiający, wytrącający z normy, fantastyczny, niemożliwy, nie do przyjęcia… wytrzymać tam gdzie inni, przerażeni, wołają: ''pas''! Dlatego wtrącił naród niemiecki w okrucieństwo, i w okrucieństwo wtrącił Europę – on pragnął najokrutniejszego życia jako ostatecznego sprawdzianu zdolności do życia.
** Autor: [[Witold Gombrowicz]], ''[[Dziennik (Witold Gombrowicz)|Dziennik. 1953–1958]]'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 430.
* Uznaję pana Hitlera – po pierwotnym wahaniu – za człowieka o najszczerszych narodowych uczuciach i cieszę się, że przywódca tego wielkiego ruchu będzie współpracował z nami i z innymi grupami prawicy.
** Autor: [[Paul von Hindenburg]]
** Opis: 17 lutego 1933.
** Źródło: Eberhard Jäckel, ''Panowanie Hitlera'', op. cit., s. 43, 44.
* W konfrontacji z prawdziwym socjalizmem, bogate klasy zawsze stały po jego (Hitlera) stronie. To było wyraźnie widoczne w czasie hiszpańskiej wojny domowej i gdy Francja skapitulowała. W marionetkowym rządzie Hitlera nie działają robotnicy, ale banda bankierów, klika generałów i sprzedajnych prawicowców.
** Autor: [[George Orwell]], [http://ebooks.adelaide.edu.au/o/orwell/george/o79e/part14.html ''The Lion and the Unicorn: Socialism and the English Genius''], 1941
** Zobacz też: [[kapitalizm]], [[prawica]]
* Widać z dnia na dzień, na jak wielkiego męża stanu wyrasta Hitler.
** Autor: [[Martin Heidegger]]
** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/heidegger-popieral-hitlera-z-przekonania/ list do brata z 13 kwietnia 1933 roku]
* Wiem, jak bardzo naród niemiecki kocha swojego Führera. To wielki człowiek.
** Autor: [[Józef Stalin]]
** Opis: o Adolfie Hitlerze, po uzgodnieniu [[Pakt Ribbentrop-Mołotow|paktu Ribbentrop-Mołotow]], podczas toastu do [[Joachim von Ribbentrop|Joachima Ribbentropa]], 22 sierpnia 1939.
** Źródło: [[Norman Davies]], [https://twojahistoria.pl/2018/04/26/jak-doszlo-do-podpisania-paktu-ribbentrop-molotow/ ''Jak doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow?''], twojahistoria.pl, 26 kwietnia 2018.
* Wszyscy XX-wieczni autokraci, poczynając od Mussoliniego i Atatürka, który wyłonił się z gruzów otomańskiego imperium, po Stalina Hitlera i Mao Tse-Tunga, naśladowali Bonapartego – prekursora i wzorca współczesnych tyranów. W ich ślady poszli pomniejsi despoci – Sukarno w Indonezji, Ho Chi Minh i Pol Pot w Indochinach, Naser i Saddam na Bliskim Wschodzie, Peron i Castro w Ameryce Łacińskiej, Kadafi, Bokassa i Idi Amin w Afryce. Wszystkie te ponure postacie dopuszczające się najstraszliwszych bestialstw, począwszy od ludobójstwa, a skończywszy na ludożerstwie, były w gruncie rzeczy groteskową parodią korsykańskiego mistrza.
** Autor: [[Paul Johnson]], ''Bohaterowie'', tłum. Anna i Jacek Maziarscy, wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, s. 312.
** Zobacz też: [[Benito Mussolini]], [[Mustafa Kemal Atatürk]], [[Józef Stalin]], [[Mao Zedong]], [[Napoleon Bonaparte]]
* Wynajęliśmy go.
** Autor: [[Franz von Papen]]
** Opis: po tym, jak w 1933 Adolf Hitler zgodził się na koalicję z konserwatystami, uzyskując w rządzie zjednoczonej prawicy tylko trzy stanowiska dla NSDAP.
** Źródło: [[Igor Rakowski-Kłos]], [https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,22184660,kto-wybral-hitlera-tvp-udaje-ze-w-iii-rzeszy-byly-demokratyczne.html ''Kto wybrał Hitlera? TVP udaje, że w III Rzeszy były demokratyczne wybory''], wyborcza.pl, 2 sierpnia 2017.
* Za pokój, wolność i demokrację. Nigdy więcej faszyzmu. Miliony zmarłych przypominają nam.
** Autor: [[anonim]]
** Opis: inskrypcja na [[kamień|kamieniu]] przed miejscem narodzin Adolfa Hitlera.
[[Kategoria:Adolf Hitler|!]]
nrli2l6yg59je7vpb70h9urual15zdg
Buty
0
4539
644381
580485
2026-06-21T14:52:40Z
Nazwa1234
53893
/* */
644381
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Dr Martens, black, old.jpg|mały|{{center|Buty}}]]
[[Plik:Zoccoli Vincent van Gogh.jpg|thumb]]
'''[[w:Buty|Buty]]''' – element [[ubiór|ubioru]] zakładany na [[stopa|stopy]].
* But wielki skręca, małe ciśnie nogi.
** Opis: XIX wiek.
* Cóż ci z tego, że w domu spokój, jeżeli masz ciasne buty.
** Opis: [[Przysłowia kirgiskie|przysłowie kirgiskie]]
** Źródło: ''Kobierzec z gwiazd i półksiężyców'' (seria ''Myśli Srebrne i Złote''), wybór i tłum. Stanisław Kałużyński, Edward Tryjarski, Wiedza Powszechna, Warszawa 1967 (oprac. części kirgiskiej: Stanisław Kałużyński), s. 95.
** Zobacz też: [[dom]], [[spokój]]
* Czasem nawet głupi but zostawia po sobie niezniszczalny ślad.
** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]]
** Zobacz też: [[ślad]]
* Darmo, że ci świat szeroki, kiedy trzewik ciasny.
** Opis: XIX wiek.
* Dla niektórych najważniejsze są obecnie: but, humor i obczyzna.
** Autor: [[Andrzej Majewski]]
** Zobacz też: [[humor]]
* Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE
** Autor: [[Bruno Jasieński]]
** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']]
** Zobacz też: [[butonierka]]
* Idzie luty, podkuj buty.
** Opis: [[przysłowia polskie|przysłowie polskie]]
** Zobacz też: [[luty]]
* Jakość kontrolowania Iraku bez współpracy władz irackich, cała ta procedura inspekcyjna jest po prostu psu na buty.
** Autor: [[Marek Siwiec]], wypowiedź dla Radia Zet, 14 lutego 2003
* Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie.
** Autor: [[Jan Paweł II]]
** Źródło: [https://ohp.pl/aktualnosci/komenda-wielkopolskie/konkurs-papieski-jan-pawel-ii-niosacy-mlodziezy-dobra-nowine-eliminacje ''Konkurs Papieski „Jan Paweł II niosący młodzieży dobrą nowinę”], ohp.pl
** Zobacz też: [[piękno]], [[życie]]
* Jeśli rozrzucasz ciernie, nie chodź bez butów.
** Autor: nieznany
* Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty.
** ''A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on.'' (ang.)
** Autor: [[James Callaghan]]
* Masz zmartwienie? Załóż ciasne buty.
* Najwygodniejsze są stare buty.
** Opis: [[przysłowia angielskie|przysłowie angielskie]]
* Nasze buty są świadkami naszych przejść.
** Autor: [[Sławomir Kuligowski]], ''[[Podaj dalej...]]''
* Nikt lepiej nie wie, gdzie kogo trzewik ciśnie, jako ten, kto w nim chodzi.
** Autor: [[Jan Amor Tarnowski]], 1526
** Źródło: ''Na wszystko jest przysłowie'', oprac. Stanisław Świrko, Poznań 1975, s. 82.
* Szkodniej trzewika niż nogi – mówi skąpy i ubogi.
** Autor: [[Grzegorz Knapski]], 1632
* Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą, zostają po nich buty i telefon głuchy…
** Autor: [[Jan Twardowski]]
* Tak jak but zmienia kształt przez nogę, tak też duchowe pragnienia zmieniają życie człowieka.
** Autor: [[Plutarch]]
* To takie buty…
** Autor: nieznany
** Znaczenie: ''a więc to tak''
* Trza być w butach na weselu.
** Autor: [[Stanisław Wyspiański]], ''[[Wesele (dramat)|Wesele]]'', [[s:Wesele (Wyspiański)/Akt I|akt I]]
** Postać: Panna Młoda
** Zobacz też: [[Wesele (zwyczaj)|wesele]]
* W butach idzie, a boso go znać.
** Opis: XIX wiek.
{{wulgaryzmy}}
* Jeżeli już wdepniesz w gówno, to wykorzystaj to jako okazję, żeby się nauczyć dobrze czyścić buty.
** Autor: [[anonim]]
'''Zobacz też:'''
{{Wikisłownik|but}}
{{commons|Shoes}}
* ''[[But w butonierce]]''
[[Kategoria:Buty|!]]
bjc9d78sik8mpxrsj8r9ve0wnkovjl7
Czytelnik
0
4766
644379
630113
2026-06-21T13:19:46Z
Nazwa1234
53893
/* */
644379
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Fragonard, The Reader.jpg|thumb|Czytelnik (Jean-Honoré Fragonard)]]
'''[[w:Czytelnik (biblioteka)|Czytelnik]]''' – osoba, która czyta książkę.
* Człowiek nie rodzi się czytelnikiem. Staje się nim dopiero na skutek wrastania w konkretną kulturę.
** Autorka: [[Joanna Papuzińska]], ''Inicjacje literackie''
* Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. To hasło każdego dnia. Musimy krzewić wartości prowadzące do wytworzenia nowego człowieka, nowego mężczyzny i nowej kobiety, którzy staną się podstawą socjalistycznej ojczyzny. To będzie nasz zbiorowy czyn budujący socjalizm.
** Autor: [[Hugo Chávez]]
** Źródło: Maciej Stasiński, [https://wyborcza.pl/1,76842,6609766,Rewolucja_kulturalna_Chaveza.html#ixzz0w29lsZGX ''Rewolucja kulturalna Chaveza''], wyborcza.pl, 15 maja 2009.
* Czytamy książki, aby dowiedzieć się, kim jesteśmy i kim możemy się stać.
** Autorka: [[Ursula Le Guin]]
** Źródło: Natalia Szostak, ''Królowa fantastyki nie żyje'', „Gazeta Wyborcza”, 25 stycznia 2018, s. 15.
* Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.
** Autor: [[Jan Hartman]], ''Po co dziś czytać?'', „Gazeta Wyborcza”, 10 czerwca 2011.
** Zobacz też: [[Johannes Gutenberg]]
* Czytelnik (…) jest współtwórcą dzieła.
** Postać: [[Alutka Kossoń]] w serialu ''[[Rodzina zastępcza]]''.
* Jeżeli dziecko może daną rzecz zobaczyć, dotknąć, skosztować, usłyszeć jej nazwę i zobaczyć, jak się ją pisze, może nauczyć się zarówno wymawiać ją, jak i czytać. Połącz więc czytanie ze stymulowaniem wszystkich zmysłów.
** Autor: [[Gordon Dryden]]
** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', tłum. Bożena Jóźwiak, wyd. Moderski i S-ka, Poznań 2000, s. 248.
* Każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył.
** Autor: [[Arturo Pérez-Reverte]], ''[[Klub Dumas]]''
* Lektura, zjawisko przedziwne: unicestwia czas, zawrotnie odmienia przestrzeń, ale z tej racji nie wstrzymuje oddechu i nie odbiera życia czytelnikowi. Unosi nas latający dywan. Czarodziejską czapkę Fortunasa wkładamy na głowę. Uważamy się za niewidzialnych, nieobecnych, chociaż jesteśmy wszechobecni, tam nawet, rozgorączkowani, z tą książką w ręku, którą pożeramy, zjadamy oczyma, jakbyśmy praktykując białą magię karmili nasz umysł.
** Autor: [[Blaise Cendrars]], ''Historie prawdziwe'', Czytelnik, Warszawa 1973, s. 58.
* Ludzie mało czytają. Wiele się na to składa. Naprzód to, że książka dziś za droga, jak na kieszeń wykształconego człowieka, a niewykształcony zawsze się bez niej obchodzi. Potem to, że wolne chwile, które dawniej człowiek czytający spędzał z książką w ręku, dziś mu zabiera radio, kino, sport, a niekiedy dancing. Może być, że tu przyczyna, a może i gdzieś indziej.
** Autor: [[Władysław Witwicki]], ''Jak czytać warto'', w: ''Trzeci Almanach Świata Kobiecego'', Księgarnia Polska B. Połonieckiego, Lwów 1928, s.3.
** Zobacz też: [[książka]]
* Ludzie czytający chaotycznie rzadko kiedy zdobywają konkretne wiadomości. Nikt nie będzie obarczał umysłu drobiazgami, chyba że go do tego skłaniają ważne powody.
** Autor: [[Arthur Conan Doyle]], ''Studium w szkarłacie'', Warszawa 1997, s. 16.
* (…) może czytanie to jakiś rodzaj przekleństwa. (…) Może lepiej trzymać się tylko tego, co człowiek ma w głowie.
** Autor: [[Dan Simmons]], ''Terror'', tłum. Janusz Ochab
** Zobacz też: [[głowa]]
* Najlepsze książki to te, o których każdy czytelnik sądzi, że takie by też napisał.
** Autor: [[Blaise Pascal]]
** Zobacz też: [[książka]]
* Na oczytanego<br />Uchodzi w rodzinie za wzór czytelnika:<br />Co książkę otwiera, to oczy zamyka!
** Autor: [[Leszek Wierzchowski]], ''Dziwne stany świadomości''
* Nastąpiła teraz dłuższa przerwa, bo były wakacje, i zauważyła wtedy, nie bez zdziwienia, że kiedy nie musi czytać i rozmyślać o tym, co przeczytała, do opuchlizny oczu dołączają się trudności z oddychaniem.
** Autor: [[Hanna Krall]], ''Katar sienny'', w: ''Katar sienny'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1981, ISBN 83-08-00598-5, s. 100–101.
** Zobacz też: [[katar sienny]], [[myślenie]]
* Od pierwszego dnia, kiedy przywieziesz niemowlę do domu, pokazuj mu barwnie ilustrowane książki. Ponadto codziennie mu czytaj.
** Autorka: [[Dorothy Butler]], ''Babies Need Books'', Penguin, Londyn
** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', op. cit., s. 246.
* Pełnił on funkcję melameda [sic], nauczał chłopców od trzeciego roku życia podstaw wiedzy: czytania Tory i zapamiętywania jej wersetów podczas długich godzin roztrząsania tekstu biblijnego, połączonego z tłumaczeniem go na jidysz, w którym odbijał się on jak w zwierciadle. (…)<br />W dzisiejszych czasach zabrania się dzieciom nauki czytania, dopóki nie ukończą sześciu lat, pod pretekstem, że w tym wieku powinny się jeszcze bawić, tak jakby lektura nie była najpiękniejszą rozrywką, jaka istnieje.
** Autor: [[Gilles Rozier]], ''Z kraju bez miłości'', tłum. Krystyna Arustowicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, ISBN 978-83-08-05066-8, s. 142–144.
** Zobacz też: [[Biblia]], [[jidysz]]
* Poezja jest własnością czytelników.
** Postać: [[Alutka Kossoń]] w serialu ''[[Rodzina zastępcza]]''
* (…) pokazuj dziecku karty z nazwami rzeczy, które widzi wokół siebie.
** Autor: [[Glenn Doman]], ''Teach Your Baby To Read Kit''
** Źródło: Gordon Dryden, Jeanette Vos, ''Rewolucja w uczeniu'', op. cit., s. 250.
* Przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy.
** Autor: [[Karol May]], ''[[Winnetou]]'', tom II, rozdz. III, przekład anonimowy z 1910 („Przez Lądy i Morza”)
* W Polsce czytają niemal wyłącznie inteligenci i robią to w dużej mierze po to, żeby swoją inteligencką przynależność przypieczętować – wie się, że teraz wypada mieć to czy tamto przeczytane, to się czyta. Te mody oparte są na dystynkcji raczej niż przyjemności – dlatego takie znaczenie ma formalne nowatorstwo.
** Autorka: [[Agnieszka Graff]], [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20140215/na-czytelniczym-dnie ''Na czytelniczym dnie'', krytykapolityczna.pl, 15 lutego 2014]
{{wikisłownik}}
[[Kategoria:Książka]]
0370itpmc4knpe2eztch0gt8zfjbnty
Józef Czechowicz
0
5211
644377
635441
2026-06-21T13:06:56Z
Nazwa1234
53893
/* Cytaty z wierszy */
644377
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Józef Czechowicz.jpg|mały|{{center|Józef Czechowicz}}]]
'''[[w:Józef Czechowicz (poeta)|Józef Czechowicz]]''' (1903–1939) – polski [[poeta]] [[awangarda|awangardowy]].
==Listy==
* (...) chcę pisać, pisać, ręce na gwałt chcą pióra, a tymczasem nie mogę. Trochę mi przeszkadza tymczasowość mej posady, trochę zaś to, co ode mnie nie zależy – to znaczy ferment wewnętrzny.
** Opis: 5 czerwca 1923.
** Źródło: list do Wacława Gralewskiego, cyt. za: Waldemar Michalski, ''Wołyńskie wiersze Józefa Czechowicza'', „Akcent” 2003, nr 4.
* Mieszkanko moje wygląda coraz ładniej. Coraz więcej w nim ładnych rzeczy, drobiazgów, obrazów. Bywają u mnie znajomi, nieraz zbiera się po kilka osób. Gawędzimy o sztuce, fantazjujemy, omawiamy rzeczy aktualne, śpiewamy, czas płynie.
** Źródło: list do siostry, cyt. za: Tadeusz Kłak, ''Czechowicz – publicysta'', „Akcent” 2004, nr 1–2.
* Zostaję tu [w Lublinie] na kilka tygodni, bo mi bardzo dobrze i cicho we Włodzimierzu. Czas nie ograniczony żadnymi określonymi zajęciami jest tak miły, tak serdecznie drogi. Jem, kiedy chcę, wstaję, kiedy chcę, i tak samo kładę się spać. Wszystko to jest bardzo boskie (...) Że nie ma bielizny, że kolacja bywa skąpa – głupstwo. Ale jest pogoda tak błękitna, tak wieczna! (...) Trochę się nudzę, bo oprócz wieczornych marzeń i popołudniowych wędrówek nie ma tu nic, co by mnie zajmowało. Przez cały czas pobytu w Marianówce napisałem ze dwadzieścia stron prozy bez sensu i trzy czy cztery wiersze deliryczne.
** Opis: o planach na [[wakacje]]; 5 czerwca 1923.
** Źródło: list do Wacława Gralewskiego, cyt. za: Waldemar Michalski, ''Wołyńskie wiersze Józefa Czechowicza'', „Akcent” 2003, nr 4.
==''Przeciw amerykanizacji''==
<small>(„Kurier Lubelski” nr 70, 1932)</small>
* Ameryka! Gdy wymawiamy to wielkie słowo, pokrywa się ono w naszej świadomości niemal zupełnie przez pojęcie: Stany Zjednoczone. Niebotyczne parowce, mosty wiszące nad wodospadami i przepaściami, roje samolotów, królestwa nafty, stali, gumy i węgla, błyskawiczne pociągi i wreszcie Babilon nowoczesny, Nowy Jork, potworne zlewisko ludzkie, jakiego nie było jeszcze w dziejach starej ziemi – oto Ameryka w skali patosu.
* Kontynenty w latach powojennych dymią i kipią. W ogniu niespokojności wypala się nowa wartość, ściślej – nowe wartości. Myli się ten, kto twierdzi, że Azja europeizuje się – ona się amerykanizuje. Miasta Chin, Japonii, Indii mają charakter międzynarodowych skupień typu Chicago, Detroit czy San Francisco. Kultura Ameryki, mająca układ raczej poziomy niż pionowy, w przeciwieństwie do głębokiej kultury europejskiego Zachodu, bardziej jest przystosowana do nowych państw i do uniwersalizujących się kultur, jak w Japonii, na gruzach kultur nacjonalnych i tradycjonalnych.
* Przeszłość, w istocie rzeczy zaledwie stuletnia, oraz wychowanie pokoleń w czci dla pieniądza i równości, objawiającej się tym, że wszystkie niemal miasta amerykańskie są jednakowe, a domy, karabiny maszynowe, wyroki sądowe, hasła polityczne i filmy produkuje się seriami – od stempla – wszystko to w sumie daje mieszkańcom Stanów optymistyczne nastawienie na dzień jutrzejszy. Beztroski młyn dnia nie jest tam beztroskim ze względu na poczucie humoru czy filozoficzną beztroskę – po prostu wynika z braku zamyślenia się.
** Zobacz też: [[Stany Zjednoczone]]
==Cytaty z wierszy==
* a ziemia dziewicza<br />o dlaczego<br />wzrok twój nie schodzi<br />z przedmiotów pod oknem leżących na stole<br />z godziny<br />w którejżem się rodził<br />ze skrzynki zamkniętej jak boleść<br />z umarłych rąk czechowicza
** Źródło: [[:s:Ballada z tamtej strony (wiersz)|''ballada z tamtej strony'']]
* będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie<br />ja gdym z pługiem do bruzdy przywarł<br />ja przy foliałach jurysta<br />zakrztuszony wołaniem gaz<br />ja śpiąca pośród jaskrów<br />i dziecko w żywej pochodni<br />i bombą trafiony w stallach<br />i powieszony podpalacz<br />ja czarny krzyżyk na listach
** Źródło: ''[[s:Nuta człowiecza/Żal|żal]]''
* Bestia się czai, czyha za okopem,<br />omotana fioletowym gazem,<br />płomieniem, zniszczeniem, wybuchem, żelazem.
** Źródło: ''Odpowiedź wojnie''
* czegóż się bać<br /><br />przecież siano pachnie snem<br />a ukryta w niem melodja kantyczki<br />tuli do mnie dziecięce policzki<br />chroni przed złem
** Źródło: ''[[s:Dzień jak codzień/na wsi|na wsi]]''
* daj nam drugi wiek jagielloński zwycięski<br />złoty czas wielkiego pokoju wiek
** Źródło: ''co spływa ku nam''
* Erotyk nie może się skończyć rozpaczą<br />są tacy co czytają i płaczą.
** Źródło: ''Więzień miłości''
* Kto czyta – żyje wielokrotnie.
** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.
** Zobacz też: [[życie]]
* Liczę 22 piętra<br />liczę 22 lata
** Źródło: ''[[s:Inwokacja (Czechowicz)|Inwokacja]]''
* Mam dopiero 22 lata<br />znam dopiero 22 piętra<br />znam zaledwie dwadzieścia dwoje warg
** Źródło: ''[[s:Inwokacja (Czechowicz)|Inwokacja]]''
* Matusiu, Lublin tak srebrny<br />twe baśnie mi przypomina<br />o lotach koni podniebnych<br />o czarach lamp Aladyna...
** Źródło: ''Zimowe uroki''
* monotonnie koń głowę unosi<br />grzywa spływa raz po raz rytmem<br />koła koła<br />zioła
** Źródło: ''Przez Kresy''
* Na próżno żyję myślę chodzę
** Źródło: ''[[s:Śmierć (Za ścianą płaczą dzieci...)|Śmierć]]''
* na wieży furgotał blaszany kogucik<br />na drugiej zegar nucił<br />mur fal i chmur popękał<br />w złote okienka<br />gwiazdy lampy
** Źródło: [[:s:Dzień jak codzień/prowincja noc|''prowincja noc'']], z tomu [[:s:Dzień jak codzień|''Dzień jak codzień'']], wyd.F. Hoesick, Warszawa 1930, s. 28.
** Zobacz też: [[Lublin]]
* nie ma nic gorętszego cichszego od jej głosu
** Źródło: ''Śmierć''
* Noc letnia czeka cierpliwie,<br />czy księżyc spłynie, zabrzęknie,<br />czy zejdzie ulicą Grodzką w dół,<br />On się srebliwie rozpływa<br />w rosie porannej, w zapachu ziół.<br />Jest pięknie!
** Źródło: ''Poemat o mieście Lublinie '' (fragment)
* Odpływa miasto pod niebem z ciemnego szkła<br />popychają je strzały na czarnych tarczach zegarów.
** Źródło: ''Toruń''
** Zobacz też: [[Toruń]]
* pod perłowym stepem nieba<br />kiedy noc majowa<br />ogrom cerkwi płynął w drzewach<br />gwiazdy stały w rowach<br />parowozy gdzieś za stacją<br />oddychały długo<br />powiew niósł to i akacją<br />pachniało nad rzeczką<br />nad ługą
** Źródło: ''Westchnienie''
* sobie nucę<br />siebie smucę<br /><br />ciebie<br />nigdy nie było
** Źródło: ''[[s:Mały mit|mały mit]]''
* trudno z miłości się podnieść.
** Źródło: ''Wieczorem''
* wiatraki kołyszą horyzont<br />chaty pachną stepem<br />chatom źle<br />stoją na palcach o zachodzie ślepe<br />wspinają się jak konie<br />za chwilę się pogryzą
** Źródło: ''Daleko''
* wołam twę imię<br />wołam<br />bądź.
** Źródło: ''inicjał w błyskawicy''
* z rozkoszą gwiżdżę w czerwcowy czad<br />skaczę kołuję tętnię<br />25 lat
** Źródło: ''Lato na Wołyniu''
* zamość zamość<br />rynek to staw kamienny<br />z ratusza przystanią<br />kolumn kroki senne<br />dalekie rano<br /><br />w ciemności ukosy kortyn<br />blanki szkarpy<br />bramy<br />czarnym się tortem<br />zamość w ziemię wszarpał<br />amen
** Źródło: [https://literat.ug.edu.pl/czchwcz/026.htm ''Prowincja noc'']
** Zobacz też: [[Zamość]], [[Zamojszczyzna]]
* życie jest snem krótkim<br />mówi głos z prawej strony<br />życie snem krótkim<br />wtóruje ze smutkiem<br />głos lewy przyciszony
** Źródło: [[:s:Ballada z tamtej strony (wiersz)|''ballada z tamtej strony'']]
* Żyjesz i jesteś meteorem<br/>lata całe tętni ciepła krew<br/>rytmy wystukuje maleńki w piersiach motorek<br/>od mózgu biegnie do ręki drucik nie nerw
** Źródło: ''Przemiany''
{{SORTUJ:Czechowicz, Józef}}
[[Kategoria:Awangarda Lubelska]]
[[Kategoria:Polscy poeci dwudziestolecia międzywojennego]]
9qw0zr2bdschukv3intt998ysokqb45
644378
644377
2026-06-21T13:12:24Z
Nazwa1234
53893
/* Cytaty z wierszy */
644378
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Józef Czechowicz.jpg|mały|{{center|Józef Czechowicz}}]]
'''[[w:Józef Czechowicz (poeta)|Józef Czechowicz]]''' (1903–1939) – polski [[poeta]] [[awangarda|awangardowy]].
==Listy==
* (...) chcę pisać, pisać, ręce na gwałt chcą pióra, a tymczasem nie mogę. Trochę mi przeszkadza tymczasowość mej posady, trochę zaś to, co ode mnie nie zależy – to znaczy ferment wewnętrzny.
** Opis: 5 czerwca 1923.
** Źródło: list do Wacława Gralewskiego, cyt. za: Waldemar Michalski, ''Wołyńskie wiersze Józefa Czechowicza'', „Akcent” 2003, nr 4.
* Mieszkanko moje wygląda coraz ładniej. Coraz więcej w nim ładnych rzeczy, drobiazgów, obrazów. Bywają u mnie znajomi, nieraz zbiera się po kilka osób. Gawędzimy o sztuce, fantazjujemy, omawiamy rzeczy aktualne, śpiewamy, czas płynie.
** Źródło: list do siostry, cyt. za: Tadeusz Kłak, ''Czechowicz – publicysta'', „Akcent” 2004, nr 1–2.
* Zostaję tu [w Lublinie] na kilka tygodni, bo mi bardzo dobrze i cicho we Włodzimierzu. Czas nie ograniczony żadnymi określonymi zajęciami jest tak miły, tak serdecznie drogi. Jem, kiedy chcę, wstaję, kiedy chcę, i tak samo kładę się spać. Wszystko to jest bardzo boskie (...) Że nie ma bielizny, że kolacja bywa skąpa – głupstwo. Ale jest pogoda tak błękitna, tak wieczna! (...) Trochę się nudzę, bo oprócz wieczornych marzeń i popołudniowych wędrówek nie ma tu nic, co by mnie zajmowało. Przez cały czas pobytu w Marianówce napisałem ze dwadzieścia stron prozy bez sensu i trzy czy cztery wiersze deliryczne.
** Opis: o planach na [[wakacje]]; 5 czerwca 1923.
** Źródło: list do Wacława Gralewskiego, cyt. za: Waldemar Michalski, ''Wołyńskie wiersze Józefa Czechowicza'', „Akcent” 2003, nr 4.
==''Przeciw amerykanizacji''==
<small>(„Kurier Lubelski” nr 70, 1932)</small>
* Ameryka! Gdy wymawiamy to wielkie słowo, pokrywa się ono w naszej świadomości niemal zupełnie przez pojęcie: Stany Zjednoczone. Niebotyczne parowce, mosty wiszące nad wodospadami i przepaściami, roje samolotów, królestwa nafty, stali, gumy i węgla, błyskawiczne pociągi i wreszcie Babilon nowoczesny, Nowy Jork, potworne zlewisko ludzkie, jakiego nie było jeszcze w dziejach starej ziemi – oto Ameryka w skali patosu.
* Kontynenty w latach powojennych dymią i kipią. W ogniu niespokojności wypala się nowa wartość, ściślej – nowe wartości. Myli się ten, kto twierdzi, że Azja europeizuje się – ona się amerykanizuje. Miasta Chin, Japonii, Indii mają charakter międzynarodowych skupień typu Chicago, Detroit czy San Francisco. Kultura Ameryki, mająca układ raczej poziomy niż pionowy, w przeciwieństwie do głębokiej kultury europejskiego Zachodu, bardziej jest przystosowana do nowych państw i do uniwersalizujących się kultur, jak w Japonii, na gruzach kultur nacjonalnych i tradycjonalnych.
* Przeszłość, w istocie rzeczy zaledwie stuletnia, oraz wychowanie pokoleń w czci dla pieniądza i równości, objawiającej się tym, że wszystkie niemal miasta amerykańskie są jednakowe, a domy, karabiny maszynowe, wyroki sądowe, hasła polityczne i filmy produkuje się seriami – od stempla – wszystko to w sumie daje mieszkańcom Stanów optymistyczne nastawienie na dzień jutrzejszy. Beztroski młyn dnia nie jest tam beztroskim ze względu na poczucie humoru czy filozoficzną beztroskę – po prostu wynika z braku zamyślenia się.
** Zobacz też: [[Stany Zjednoczone]]
==Cytaty z wierszy==
* a ziemia dziewicza<br />o dlaczego<br />wzrok twój nie schodzi<br />z przedmiotów pod oknem leżących na stole<br />z godziny<br />w którejżem się rodził<br />ze skrzynki zamkniętej jak boleść<br />z umarłych rąk czechowicza
** Źródło: [[:s:Ballada z tamtej strony (wiersz)|''ballada z tamtej strony'']]
* będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie<br />ja gdym z pługiem do bruzdy przywarł<br />ja przy foliałach jurysta<br />zakrztuszony wołaniem gaz<br />ja śpiąca pośród jaskrów<br />i dziecko w żywej pochodni<br />i bombą trafiony w stallach<br />i powieszony podpalacz<br />ja czarny krzyżyk na listach
** Źródło: ''[[s:Nuta człowiecza/Żal|żal]]''
* Bestia się czai, czyha za okopem,<br />omotana fioletowym gazem,<br />płomieniem, zniszczeniem, wybuchem, żelazem.
** Źródło: ''Odpowiedź wojnie''
* czegóż się bać<br /><br />przecież siano pachnie snem<br />a ukryta w niem melodja kantyczki<br />tuli do mnie dziecięce policzki<br />chroni przed złem
** Źródło: ''[[s:Dzień jak codzień/na wsi|na wsi]]''
* daj nam drugi wiek jagielloński zwycięski<br />złoty czas wielkiego pokoju wiek
** Źródło: ''co spływa ku nam''
* Erotyk nie może się skończyć rozpaczą<br />są tacy co czytają i płaczą.
** Źródło: ''Więzień miłości''
* Kto czyta – żyje wielokrotnie.
** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.
** Zobacz też: [[życie]]
* Liczę 22 piętra<br />liczę 22 lata
** Źródło: ''[[s:Inwokacja (Czechowicz)|Inwokacja]]''
* Mam dopiero 22 lata<br />znam dopiero 22 piętra<br />znam zaledwie dwadzieścia dwoje warg
** Źródło: ''[[s:Inwokacja (Czechowicz)|Inwokacja]]''
* Matusiu, Lublin tak srebrny<br />twe baśnie mi przypomina<br />o lotach koni podniebnych<br />o czarach lamp Aladyna...
** Źródło: ''Zimowe uroki''
* monotonnie koń głowę unosi<br />grzywa spływa raz po raz rytmem<br />koła koła<br />zioła
** Źródło: ''Przez Kresy''
* Na próżno żyję myślę chodzę
** Źródło: ''[[s:Śmierć (Za ścianą płaczą dzieci...)|Śmierć]]''
* na wieży furgotał blaszany kogucik<br />na drugiej zegar nucił<br />mur fal i chmur popękał<br />w złote okienka<br />gwiazdy lampy
** Źródło: [[:s:Dzień jak codzień/prowincja noc|''prowincja noc'']], z tomu [[:s:Dzień jak codzień|''Dzień jak codzień'']], wyd.F. Hoesick, Warszawa 1930, s. 28.
** Zobacz też: [[Lublin]]
* nie ma nic gorętszego cichszego od jej głosu
** Źródło: ''Śmierć''
* Noc letnia czeka cierpliwie,<br />czy księżyc spłynie, zabrzęknie,<br />czy zejdzie ulicą Grodzką w dół,<br />On się srebliwie rozpływa<br />w rosie porannej, w zapachu ziół.<br />Jest pięknie!
** Źródło: ''Poemat o mieście Lublinie '' (fragment)
* Odpływa miasto pod niebem z ciemnego szkła<br />popychają je strzały na czarnych tarczach zegarów.
** Źródło: ''Toruń''
** Zobacz też: [[Toruń]]
* pod perłowym stepem nieba<br />kiedy noc majowa<br />ogrom cerkwi płynął w drzewach<br />gwiazdy stały w rowach<br />parowozy gdzieś za stacją<br />oddychały długo<br />powiew niósł to i akacją<br />pachniało nad rzeczką<br />nad ługą
** Źródło: ''Westchnienie''
* sobie nucę<br />siebie smucę<br /><br />ciebie<br />nigdy nie było
** Źródło: ''[[s:Mały mit|mały mit]]''
* trudno z miłości się podnieść.
** Źródło: ''Wieczorem''
* wiatraki kołyszą horyzont<br />chaty pachną stepem<br />chatom źle<br />stoją na palcach o zachodzie ślepe<br />wspinają się jak konie<br />za chwilę się pogryzą
** Źródło: ''Daleko''
* wołam twę imię<br />wołam<br />bądź.
** Źródło: ''inicjał w błyskawicy''
* z rozkoszą gwiżdżę w czerwcowy czad<br />skaczę kołuję tętnię<br />25 lat
** Źródło: ''Lato na Wołyniu''
* zamość zamość<br />rynek to staw kamienny<br />z ratusza przystanią<br />kolumn kroki senne<br />dalekie rano<br /><br />w ciemności ukosy kortyn<br />blanki szkarpy<br />bramy<br />czarnym się tortem<br />zamość w ziemię wszarpał<br />amen
** Źródło: [https://literat.ug.edu.pl/czchwcz/026.htm ''Prowincja noc'']
** Zobacz też: [[Zamość]], [[Zamojszczyzna]]
* życie jest snem krótkim<br />mówi głos z prawej strony<br />życie snem krótkim<br />wtóruje ze smutkiem<br />głos lewy przyciszony
** Źródło: [[:s:Ballada z tamtej strony (wiersz)|''ballada z tamtej strony'']]
* Żyjesz i jesteś meteorem<br/>lata całe tętni ciepła krew<br/>rytmy wystukuje maleńki w piersiach motorek<br/>od mózgu biegnie do ręki drucik nie nerw
** Źródło: ''[[s:Przemiany (Czechowicz)|Przemiany]]''
{{SORTUJ:Czechowicz, Józef}}
[[Kategoria:Awangarda Lubelska]]
[[Kategoria:Polscy poeci dwudziestolecia międzywojennego]]
qx0w0nbnrcxbgx0goaq51vgu2ispyiq
Bezsenność
0
6859
644426
644155
2026-06-21T22:59:18Z
Zero
20
format
644426
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Bezsenność|Bezsenność]]''' – subiektywne zaburzenia związane z trudnościami w zasypianiu, kontynuowaniu snu, wczesnym budzeniem się, snem przerywanym lub snem nieregenerującym.
{{IndeksPL}}
==A==
* Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?<br />Jaki anioł, odwieczne pragnienie mej duszy,<br />Jednym swoim spojrzeniem szatany rozprószy?<br />Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?
** Autor: [[Wincenty Korab-Brzozowski]]
==B==
* Bezsenne noce, nie mogę zasnąć.<br />Idąc myślę o tym, że pechowe jest to miasto.<br />Nie chcę mówić, że przeklęte.<br />Znicze i tablice pamiątkowe za każdym zakrętem.<br />Każdy metr emanuje przekrętem.<br />Krew każdego domu jest tu fundamentem.
** Autor: [[Sokół (raper)|Sokół]], utwór ''Bezsenne noce'' grupy WWO
** Zobacz też: [[noc]]
* Bezsenność: choroba epok, w których ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy.
** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]]
* Bezsenność jest oglądaniem własnego wnętrza w czarnym lustrze nocy.
** Autor: [[Halina Auderska]]
** Zobacz też: [[noc]]
* Bezsenność z powodu bogactwa wyczerpuje ciało, a troska o nie oddala sen.
** Źródło: ''Stary Testament. Mądrość Syracha'' 31,1
* bezszelestnie<br />otwarły się<br />okiennice snu<br />i ze wszystkich stron<br />powiało tęsknotą<br />na parapecie<br />usiadł biały kruk bezsenności
** Autor: [[Józef Baran]], ''Bezszelestnie''
* Bój się, księżycu, bój,<br />bój się tej nocy tak samo jak ja,<br />płyńmy bezsenni po kocich łbach,<br />po czarnym asfalcie przestrzeni…
** Autor: [[Agnieszka Osiecka]], ''Zły księżyc''
** Zobacz też: [[księżyc]]
==C==
* Choć wiem że rano muszę wstać<br />Nie mogę spać<br />Nie mogę spać
** Autor: [[Jacek Kaczmarski]], ''Nie mogę spać''
* Człowiek cierpiący na bezsenność tak naprawdę nigdy nie śpi i nigdy nie jest przebudzony.
** Źródło: film ''[[Podziemny krąg (film)|Podziemny krąg]]''
==G==
* Gdy wrócisz – nie możesz nie wrócić,<br />Co noc o tym myślę bezsennie,<br />Że jutro znów będę czekał<br />Na ciebie. Tak jak codziennie.
** Autor: [[Marian Hemar]], ''Termos''
==K==
* Kosmos bezsenności jest wielowarstwowy i literacki.
** Autor: [[José Carlos Somoza]], ''[[Dafne znikająca]]''
** Zobacz też: [[kosmos]]
==L==
* Lepiej cierpieć z powodu bezsenności niż nie spać z powodu cierpienia.
** Autor: [[Tadeusz Kotarbiński]]
==M==
* Mam po tobie listów kilka<br />i krzyżówkę bez dwóch haseł<br />pięć biletów – tramwajowych<br />pewnie dzisiaj też nie zasnę
** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Między nami tyle śniegu''
==N==
* Nie możesz spać<br />pytasz mnie w ciemności<br />moja bezsenność snu twego<br />zasłonę unosi
** Autor: [[Anna Frajlich]], ''Małżeństwo''
* Nie śpię, spać ci nie daję, palę papierosy;<br />na stole: budzik, chleb, dwie żółte chryzantemy,<br />listopadowy wiatr za szybami krzyczy wniebogłosy.
** Autor: [[Władysław Broniewski]], ''Bezsenność''
* Noc przypływa południową aleją<br />I prócz ludzi – nie zasmuca nikogo,<br />Moje oczy niekochane maleją,<br />Ale usnąć, ale zniknąć nie mogą.
** Autor: [[Jan Brzechwa]], ''Bezsenność''
* Noc się nigdzie nie kończy, jest wszędzie bezkresna,<br />wiatr gra chorały nocy na podwórz organach;<br />noc mi zalewa gardło mdlącą, duszną falą,<br />czekam, stopiony w mroku<br />wyzwolenia…<br />rana…
** Autor: [[Krzysztof Kamil Baczyński]], ''Bezsenność''
* No nic, przecież nic się nie stało<br />Znów nie spałaś, znów liczyłaś gwiazdy<br />I znów wyszło ci, że szczęścia jest zbyt mało<br />I że świat ma tylko szare barwy
** Autor: [[Agata Budzyńska]], ''Nic się nie stało''
* Nocy, które przespaliśmy, jakby nigdy nie było; pozostają nam w pamięci tylko te, w które cierpieliśmy, nie mogliśmy zmrużyć oka. Stąd suma naszych nocy jest sumą naszych bezsenności.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Zeszyty 1957–1972''
==P==
* Północ nie daje snu tej nocy<br />Każe rozmawiać z gwiazdami<br />Komar upija się mą krwią<br />Piszczy do ucha głupie sprawy<br /><br />I nie ma metafizyki w tę noc<br />Jest tylko tępy ból istnienia
** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Sen bez snu''
==S==
* Sam na sam trzeba gadać z nocą,<br />Szeleścić ciemnym świerków gąszczem,<br />Splątaną gałąź rozplątywać<br />I szeptem odgadywać liście…
** Autor: [[Jarosław Iwaszkiewicz]], ''Sam na sam trzeba gadać z nocą…''
* Są takie noce od innych ciemniejsze,<br />kiedy się wolno rozpłakać,<br />wolno powtarzać słowa najświętsze,<br />mówić o wróżbach i znakach,<br />tylko nie wolno tej nocy pod różą<br />okraść, okłamać, oszukać,<br />bo się już będzie odtąd na próżno<br />bezsennej nocy tej szukać…
** Autor: [[Agnieszka Osiecka]], ''Wspomnienie''
==Ś==
* Świadomie chcieć zasnąć to pewna bezsenność, świadome usiłowanie wczucia się w pracę własnego systemu trawienia – to jego nieunikniony rozstrój. Świadomość to trucizna, to środek toksyczny dla osobnika, który stosuje go na samym sobie.
** Autor: [[Borys Pasternak]], ''Doktor Żywago'', słowa Jury
==W==
* Walka z bezsennością jest skazana na porażkę, bo nikt nie zaśnie w ferworze walki.
** Autor: [[José Carlos Somoza]], ''[[Dafne znikająca]]''
* Wiercę się z boku na bok i zasnąć nie mogę,
niebo wielką łopatą zrzuca na mnie gwiazdy
** Autor: [[Leszek Żuliński]], ''Koniec lata''
* Wybrałeś mnie Panie na nocne czuwanie<br />Bym gwiazd w lot łapał każde spojrzenie<br />I bym prowadził nocny dzienniczek ucznia<br />W zgodzie na zawsze z własnym sumieniem
** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Nocne czuwanie''
==Z==
* Zasnąć już!… Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,<br />posępnych widzeń krynicą jest bez dna<br />zasnąć już, skłonić na nirwany łono<br />głowę płonącą, bez miary zmęczoną…
** Autor: [[Kazimierz Przerwa-Tetmajer]], ''Zasnąć już!''
'''Zobacz też:'''
* film ''[[Bezsenność (film)|Bezsenność]]''
* [[sen]]
[[Kategoria:Psychologia]]
[[Kategoria:Zdrowie]]
a6e7u40wkgfjnvpyelzrcii1nm4tyfc
Anna Achmatowa
0
7119
644383
644364
2026-06-21T15:04:07Z
Nazwa1234
53893
/* */
644383
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Анна Ахматова.png|mały|{{center|Anna Achmatowa}}]]
'''[[w:Anna Achmatowa|Anna Achmatowa]]''' (właśc. '''Anna Andriejewna Gorienko'''; 1889–1966) – [[Rosja|rosyjska]] [[poeta|poetka]], jedna z najwybitniejszych rosyjskich poetek XX wieku.
==Tom ''Anno Domini'' (1922)==
* A gdy chmury jak po bitwie<br />płyną we krwi, purpurowe,<br />moje słyszy on modlitwy<br />i miłości mojej słowa.
** Źródło: ''Już na białym progu raju…'', tłum. [[Seweryn Pollak]]
** Zobacz też: [[bitwa]], [[chmura]], [[krew]], [[miłość]], [[modlitwa]], [[słowo]]
* Niech znowu zagrzmią organowe tony,<br />niczym wiosenne pierwsze burze.<br />Spojrzę zza pleców twojej narzeczonej<br />i oczy lekko przymrużę.
** Źródło: ''Niech znowu zagrzmią…'', tłum. [[Włodzimierz Słobodnik]]
** Zobacz też: [[burza]], [[organy]], [[wiosna]]
* Nigdy nie byłam tobie miłą,<br />tyś mi się sprzykrzył. Trwa udręka.<br />Tę miłość jak zbrodniarkę nęka<br />zło, co do dna ją przepełniło.
** Źródło: ''O życie szare…'', tłum. [[Józef Waczków]]
** Zobacz też: [[udręka]]
==Tom ''Białe ptaki'' (1917)==
* Czyż dla nas świeżość słów, uczucie młode<br />utracić – to nie tak, jak dla malarza – wzrok,<br />lub dla aktora – głos, swobodny krok,<br />albo dla pięknej kobiety – urodę?
** Źródło: ''Czyż dla nas świeżość słów…'', tłum. Seweryn Pollak
** Zobacz też: [[aktor]], [[malarz]], [[uroda]], [[wzrok]]
* Ogniska malinowe<br />niczym róże zakwitają na śniegu.
** Źródło: ''Masz odwagę…'', tłum. [[Andrzej Mandalian]]
** Zobacz też: [[malina]], [[ognisko]], [[róża]], [[śnieg]]
* Zszarzał na niebie błękit emalii,<br />wyraźniej słychać pieśń okaryny.<br />To przecież tylko piszczałka z gliny,<br />czemu tak smutnym głosem się żali!…
** Źródło: ''Zszarzał na niebie błękit…'', tłum. [[Irena Piotrowska]]
** Zobacz też: [[błękit]], [[niebo]]
==Tom ''Dmuchawiec'' (1921)==
* Kukułeczko, powiedz, proszę,<br />ile będę żyła lat…<br />Drgnęły tylko czubki sosen,<br />żółty promień w trawę spadł.<br />Dźwięk nie rozległ się w powietrzu,<br />a już wracać czas.<br />Dotknął czoła świeży wietrzyk.<br />Milczy chłodny las.
** Źródło: ''Kukułeczko, powiedz, proszę…'', tłum. [[Mieczysława Buczkówna]]
** Zobacz też: [[kukułka]], [[sosna]]
* To nie radosny pęd popycha<br />moje powolne, chwiejne kroki,<br />rzekłbyś: pod stopą kładka licha,<br />a nie posadzki czworoboki.
** Źródło: ''Na szyi – drobnych rząd korali…'', tłum. [[Gabriel Karski]]
** Zobacz też: [[radość]]
* Ziemska sława jak dym,<br />nie o to się modliłam,<br />wszystkim kochankom mym<br />ja szczęście przynosiłam.
** Źródło: ''Ziemska sława jak dym…'', tłum. Seweryn Pollak
** Zobacz też: [[dym]], [[sława]], [[szczęście]]
==Tom ''Popłoch''==
* I nawet nikt nie wyszedł<br />z latarnią mi naprzeciw.<br />I weszłam w domu ciszę,<br />gdy blady księżyc świecił.
** Źródło: ''I nawet nikt nie wyszedł…'', tłum. [[Wanda Grodzieńska]]
** Zobacz też: [[księżyc]], [[latarnia]]
* Tyle próśb zawsze ma ukochana,<br />Porzucona próśb żadnych nie miewa…
** Źródło: ''Tyle próśb zawsze ma ukochana…'', tłum. [[Leonard Podhorski-Okołów]]
** Zobacz też: [[prośba]]
* Zawsze cicha jest czułość prawdziwa,<br />nic jej przed okiem nie skryje.<br />Próżno twoja ręka troskliwa<br />futrem otula mą szyję.
** Źródło: ''Zawsze cicha jest czułość…'', tłum. [[Józef Kramsztyk]]
** Zobacz też: [[czułość]], [[troskliwość]]
==Tom ''Różaniec'' (1914)==
* Wiem, niewiele w życiu dróg schodziłam,<br />wciąż śpiewałam i czekałam,<br />ale brata nie znienawidziłam<br />ani siostry nie zaprzedałam.
** Źródło: ''Któryś nigdy…'', tłum. Andrzej Mandalian
** Zobacz też: [[droga]]
* Żyć nauczyłam się prosto i mądrze,<br />patrzeć na niebo, modlić się do Boga<br />i długo, długo chodzić o wieczorze,<br />by niepotrzebna ustąpiła trwoga.
** Źródło: ''Żyć nauczyłam się…'', tłum. [[Wiktor Woroszylski]]
** Zobacz też: [[mądrość]]
==Tom ''Siódma księga'' (1946–1959)==
* Bo i na cóż mi te ody odwieczne<br />i czar elegii, który rzewność budzi.<br />Trzeba, by wiersze były niedorzeczne -<br />nie tak, jak u ludzi.
** Źródło: ''Bo i na cóż mi te ody…'', tłum. [[Anatol Stern]]
** Zobacz też: [[elegia]], [[poezja]]
* I czyjeś tam wesołe scherzo<br />ułożyć w wierszyk zaniedbany,<br />przysięgać, że tak biedne serce<br />płacze wplątane w lśniące łany.
** Źródło: ''Poeta'', tłum. [[Jarosław Iwaszkiewicz]]
** Zobacz też: [[scherzo]]
==Tom ''Trzcina'' (1924–1945)==
* Jedni wciąż patrzą w pieszczotliwe oczy,<br />a inni piją do porannej pory.<br />Z nieokiełznanym sumieniem wśród nocy<br />ja do świtania wiodę rozhowory.
** Źródło: ''Jedni wciąż patrzą…'', tłum. Włodzimierz Słobodnik
** Zobacz też: [[oczy]], [[świt]]
* Kiedy człowiek umiera,<br />zmieniają się jego portrety.<br />Inaczej patrzą oczy, a wargi<br />uśmiechają się innym uśmiechem.<br />Spostrzegłam to, powróciwszy<br />z pogrzebu pewnego poety.<br />I odtąd sprawdzałam często,<br />i potwierdził się mój domysł.
** Źródło: ''Kiedy człowiek umiera…'', tłum. [[Anna Kamieńska]]
** Zobacz też: [[śmierć]]
* Niczym jest młodość i wolność, i męka<br />wobec śpieszącej z fujareczką w dłoni.
** Źródło: ''Muza'', tłum. Anatol Stern
** Zobacz też: [[młodość]], [[wolność]]
==Tom ''Wieczór'' (1912)==
* Milczę. Milczę wciąż, gotowa<br />stać się znowu tobą – ziemio!
** Źródło: ''Przyszłam tutaj…'', tłum. [[Leonard Podhorski-Okołów]]
** Zobacz też: [[milczenie]]
* Nie pragnę ani zemsty, ani bólu,<br />niech umrę razem z ostatnią śnieżycą.<br />Jego wróżyłam w wigilię Trzech Króli<br />i jego miłą byłam cały styczeń.
** Źródło: ''Wysoko w niebie…'', tłum. Seweryn Pollak
** Zobacz też: [[ból]], [[zemsta (etyka)|zemsta]]
* Przy cmentarzu – piaskiem wiało z ugoru,<br />a dalej – błękitniała rzeka.<br />Powiedziałeś: „No cóż, idź do klasztoru<br />lub za mąż za głupca, nie zwlekaj.”<br />Tak potrafią mówić tylko książęta,<br />lecz ja nie zapomnę tej rozmowy -<br />niech przez wieki spływa, wtedy zaczęta<br />jak z ramion płaszcz gronostajowy.
** Źródło: ''Czytanie „Hamleta”'', tłum. [[Mieczysława Buczkówna]]
** Zobacz też: [[cmentarz]]
* Wspomnienie słońca w sercu półmartwe.
** Źródło: ''Wspomnienie słońca…'', tłum. [[Joanna Pollakówna]]
** Zobacz też: [[słońce]], [[wspomnienie]]
==Inne==
* Być mrocznym samotnym nerwowo-wzrocznym obserwatorem<br />Wirującego diamentu świata.
** Źródło: ''Wino ciemnych zaułków''
** Zobacz też: [[mrok]], [[samotność]], [[świat]]
* I bledsza jest niż jedwab lila<br />Twarz moja od przeczucia losu,<br />I brwi dosięga mi co chwila<br />Nie zakręcony pukiel włosów.
** Źródło: ''W blaskach zachodu'', tłum. Anatol Stern
** Zobacz też: [[jedwab]]
* W blaskach zachodu pożółkł świat,<br />Czule kwietniowy chłód się skrada.<br />Spóźniłeś się o tyle lat,<br />A jednak jestem tobie rada.
** Źródło: ''W blaskach zachodu'', tłum. Anatol Stern
** Zobacz też: [[blask]]
* W kominie gaśnie płomień,<br />Świerszcz ćwierka smętne trele.<br />Ktoś na pamiątkę po mnie<br />Wziął biały pantofelek. (…)<br />A sercu trudno wierzyć:<br />Nie minie czasu wiele –<br />On wszystkim zacznie mierzyć<br />Mój biały pantofelek.
** Źródło: ''I nawet nikt nie wyszedł…''
** Zobacz też: [[buty]], [[komin]], [[płomień]], [[świerszcz]]
{{SORTUJ:Achmatowa, Anna}}
[[Kategoria:Akmeizm]]
[[Kategoria:Rosyjscy poeci]]
[[Kategoria:Pisarze modernizmu]]
9icnn07el5jo9e2zs4nxe80onos8dzo
Bruno Jasieński
0
7273
644380
634309
2026-06-21T14:49:51Z
Nazwa1234
53893
/* Tom But w butonierce */
644380
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Bruno Jasieński|Bruno Jasieński]]''' (właśc. '''Wiktor Zysman'''; 1901–1938) – polski [[poeta]], [[proza]]ik i [[dramaturg]], współtwórca polskiego [[futuryzm]]u. Zaliczany do grona [[poeci wyklęci|poetów wyklętych]].
[[Plik:Bruno Jasieński portrait.jpg|mały|{{center|Bruno Jasieński}}]]
==Tom ''But w butonierce''==
<!-- Cytaty z tomu dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|But w butonierce}}
(wyd. Klub Futurystów, Warszawa 1921)
* Biała nuda usiadła w kucki na czarnym dywanie i podaje mi fajkę nabitą antypiryną.
** Źródło: [[s:Intermezzo (Jasieński)|''Intermezzo'']] w: [[s:But w butonierce (tomik)|''But w butonierce'']], s. 76.
* Chwile życia są kruche i słodkie, jak chróst.
** Źródło: [[s:Trupy z kawiorem|''Trupy z kawiorem'']] w: ''But w butonierce'', s. 43.
* Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,<br />Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.<br />Idę młody, genjalny, trzymam ręce w kieszeniach,<br />Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.
** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']] w: ''But w butonierce'', s. 87.
==''Do narodu polskiego manifest w sprawie natychmiastowej futuryzacji życia''==
{{osobne|Do narodu polskiego manifest w sprawie natychmiastowej futuryzacji życia}}
* Każdy może być artystą.
* Los przeżył się i umarł. Każdy odtąd może, stać się twórcą własnego życia i życia ogólnego.
* Sztuka winna być sokiem i radością życia, a nie jego płaczką ani pocieszycielką. Zrywamy raz na zawsze z fikcjami tzw. „czystej sztuki”, „sztuki dla sztuki”, „sztuki dla absolutu”. Sztuka musi być jedynie i przede wszystkim ludzką, tj. dla ludzi, masową, demokratyczną i powszechną.
==''Mięso kobiet''==
<!-- ortografia oryginalna, nie poprawiać -->
* Jak wiele cudnych sokuw ciało kobiet mieści<br />cuż wiesz o tym, hoć zdźerasz sukńe jak firanki,<br />don żuanie, co ćało swojej pani pieścisz<br />a kturyś żadnej jeszcze nie pożarł kohanki.
* '''Ńe liżće ust kohankom, leżąc im na bżuhu!<br/>Jedzće je ze śmietaną i łykajće z cukrem!'''
* Pszehodząc pszypadkowo pszez ćeńisty pasaż,<br/>mimo palm kiwającyh śę, jak senny palec,<br/>zobaczyłem kobietę, kturą rąbał masaż<br/>i układał na ladźe kawał po kawale.<br/><br/>Kszyczały na gałęźah żułte ptaki timur.<br/>Kołysały głowami i muwiły '''tata'''.<br/>Pszez zapah ćał kobiecyh ostszejszy od dymu<br/>stuk rytmiczny tasaka jęczał i dolatał.
==''Pieśń o głodźe'' (1922)==
{{osobne|Pieśń o głodzie}}
* ńe będźemy już odtąd umierać więcej,<br />ktużby nas takih pięknyh i olbżymih gżebał.<br />roześmiejće śę wszyscy,<br />weźće śę za ręce<br />i prosto marszałkowską pujdźemy do ńeba.<br /><br />jak może każdy z nas,<br />co dźiśaj tańczą,<br />stać sę martwym,<br />śmierdzącym,<br />po kturym śę skrupulatńe wykadza zakrystję.<br />nas,<br />z kturyh każdy sam jest żyjącą monstrancją<br />na serca swego białą euharystję.<br /><br />pozdejmujće ih z kszyżuw!<br />ńeh źemią kroczą<br />ći,<br />co hćeli pszez wieki umierać za nas.<br />żyće cudownym sokiem trysnęło nam w oczy,<br />jak pod nożem dojżały ananas!
==''Słowo o Jakubie Szeli''==
{{osobne|Słowo o Jakubie Szeli}}
<!-- Cytaty z poematu dodawaj w osobnym haśle! -->
* Raz ta pieśń – zaszła mnie w życie, za łąką,<br />powaliła, przygniotła, kazała: służ!<br />i wyrwała mi język jak płony kąkol,<br />a miast niego wetknęła mi nóż
** Źródło: ''Prolog''
* Na ten dzień - pokłon jutru od dzisiaj<br />trzepocącą się we krwi jak karp<br />na glinianej przynoszę wam misie<br />tę złą pieśń -- mój największy skarb.
** Źródło: ''Prolog''
==Inne==
* Ale najciekawsza była twarz Chrystusa – twarz ani trochę nie podobna do tych uduchowionych oblicz, z jakimi malarze Odrodzenia przedstawiają Go na swych płótnach. Była to twarz zbira, potwornie brzydka, o czarnych, głęboko wpadniętych oczodołach, o strasznym, złym wyrazie skamieniałym w rysunku wydatnych zwierzęcych szczęk, twarz zakrawająca bardziej na bluźnierstwo, niż na świętą podobiznę. Mnich, co ją wyrzeźbił, musiał być opętanym, lub strasznym grzesznikiem i wykuł w niej całą swoją złą do dna pajęczą duszę.
** Źródło: ''Klucze''
* Boga byście sprzedali za półmisek żarcia,<br />A żaden nie wie nawet,<br />Że w dolnej kieszeni od kamizelki<br />Nosi całą Warszawę.
** Źródło: ''Zapałki''
* Czynu! Czynu! Czynu!<br />Gdzie, gdzie waszych marzeń czyny?<br />Patrzcie! Oto rozwarłem waszych dusz kurtyny.
** Źródło: ''Prolog do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego''
* Gdyby się każdy nad tym zastanowił,<br />Nie byłoby wariatów i szpitali,<br />Wszyscy by chodzili obłąkani
** Źródło: ''Zapałki''
* i nagle tłumu obolały guz<br />rozorał obłęd jak płomiennym zębem<br />i ktoś olbrzymi ręce w górę wzniósł<br />i w blachę słońca długo bił jak w bęben
** Opis: przykład [[hiperbola|hiperboli]] zastosowanej w celu wywarcia silnego wrażenia na odbiorcy.
** Źródło: ''Marsylianka''
* Idealną pisowńą zatem będźe pisowńa z gruntu prosta i ściśle fonetyczna. Wszystko co przesłańa ten cel lub mu bespośredńo ńe służy jest tem samem ńepotszebne, obćążające i szkodliwe.
** Źródło: ''Mańifest w sprawie ortografji fonetycznej''
* Jeśli Państwo kulturze na złość i na przekór<br />Zwija szkoły, miast zwinąć tysiące synekur,<br />Chcąc mieć lud nie mądrzejszy od domowych zwierząt –<br />Jak poznać w takim razie: czy to rząd czy nierząd?…
** Źródło: ''Rząd czy nie rząd''
* Jam krzyk. Krzyk waszej ciężkiej niemocy<br />Zrodzony jednej potwornej nocy,<br />Kleszczami bólu wydarty.
** Źródło: ''[[s:Prolog do "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego|Prolog do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego]]''
* Już nas znudzili Platon i Plotyn,<br />i Charlie Chaplin, i czary czapel.
** Źródło: ''[[s:Do futurystów|Do futurystów]]''
* Kiedy w sierpniu roku 1921 w Zakopanem wracałem z wieczoru, na którym czytałem swoje najlepsze wiersze, odprowadzany przez słuchaczów przez całą długość Krupówek (od Morskiego Oka do Trzaski) gradem kamieni, dostatecznie dużych, aby rozpłatać głowę przeciętnego, a nawet nieprzeciętnego śmiertelnika (niestety było zbyt ciemno), myślałem o tym, że opinja elity publiczności naszej, wyrażona doraźnie po tym wieczorze, była dla mnie naogół… zbyt pochlebną. Ukamieniowanie w r. 1921 nie wchodziło bynajmniej w zakres moich ambicji. Byłem poprostu zażenowany, jak zbyt chwalony autor.<!-- ortografia oryginalna -->
** Źródło: ''[[s:Nogi Izoldy Morgan/Exposé|Nogi Izoldy Morgan]]'', Lwów 1923, s. 11.
* Nie bój się wrogów – w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół – w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych – nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie.
* Nie notuje nas żadna giełda<br />I nie tuczy nam brzuchów business<br />Bo nasz towar się utkać z mgieł da<br />I transakcją handlową drwi z nas<br /><br />Ale o nas śpiewają rapsodie szyldów<br />Wszystkich krajów, narodów i mów<br />I jesteśmy bogatsi od wszystkich Rodszyldów<br />Fabrykanci nieznanych słów
** Źródło: ''Oświadczyny poety''
* nikt ci nie plunie kulą w twarz<br />nikt ci już żeber nie połamie --<br />cóż taką głupią minę masz<br />mój nieodrodny bracie-chamie?
** Źródło: ''Psalm powojenny''
* Nikt z nas nie dożyje zimy.<br />Przyszedł czas ostatniej krucjaty.<br />Tłumie,<br />coś mnie okrążył i chciał bić laskami,<br />czemuż stoimy.<br />Niech poeci idą do nieba.<br />Jestem z wami.
** Źródło: ''[[s:Do futurystów|Do futurystów]]''
* Pyta mądry głupiego: – Na co rozum zda się<br />Skoro już go przestają chwalić nawet w prasie?<br /><br />Czemu głupi po świecie jeździ własnym autem,<br />Gdy mądrego pod kościół wypychają gwałtem.<br /><br />Bo dziś może, w warunkach pogmatwaniu krętem,<br />Jedynie bezrobotnym być inteligentem?
** Źródło: ''Mądry i Głupi''
* O ekstatyczny tłumie żarty przez syfilis!<br />Zaropiałe, cuchnące, owrzodzone bydło!<br />Kiedy w czarnym pochodzie nade mną się schylisz?<br />Wszystko mnie już zmęczyło i wszystko obrzydło!
** Źródło: ''Zmęczył mnie język''
* pan bóg pojechał na wakacje<br />i święci w raju grają w football
** Źródło: ''Psalm powojenny''
* Stworzę wam sztukę nową, sztukę czarnych miast.<br />Będzie mocna jak wódka i dobra jak piernik.<br />Zdziwicie się, że tyle jest na niebie gwiazd,<br />których żaden wam przedtem me odkrył Kopernik.
** Źródło: ''Zmęczył mnie język''
* Świat rozprostuje się nagle na powrót<br />w nowej, słonecznej geometrii.
** Źródło: ''[[s:Do futurystów|Do futurystów]]''
* Świat<br />zawisnął<br />na liczbie<br />jak na belce dźwigara!
** Źródło: ''Zakładnicy''
* W najgłębszym ciał dotyku płeć jest jak rekwizyt.
** Źródło: ''Pocałunki''
* Wielce Szanowny Panie Kolego! Siedzę właśnie w pewnym ustronnym miejscu i mam przed sobą pańską recenzję. Za chwilę będę ją miał za sobą.
** Opis: w liście do krytyka, który opublikował w „Kurierze Lwowskim” bardzo zjadliwą recenzję utworów Jasieńskiego.
** Źródło: [[Horacy Safrin]], ''Przy szabasowych świecach. Wieczór drugi'', Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1981, s. 171.
== O Brunonie Jasieńskim ==
* Bruno Jasieński: niemieckie imię, nazwisko polskiej szlachty. Żyd, komunista, bywał w Rzymie, paryskie miał kontakty. W Moskwie sądzony za szpiegostwo, skazany i zesłany. Zaginął gdzieś po drodze. Odtąd los jego jest nieznany.
** Autor: [[Jacek Kaczmarski]], ''Epitafium dla Brunona Jasieńskiego''
* W parkocieniu krokietni — jakiś meeting panieński.<br/>Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.<br/>One jeszcze nie wiedzą, że, gdy nastał Jasieński,<br/>Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.
** Autor: Bruno Jasieński
** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']]
==Zobacz też==
{{Wikisource|Bruno Jasieński|Brunona Jasieńskiego}}
[[Kategoria:Bruno Jasieński|!]]
0xsnfvapu3rxglebbqiqvrpooooictq
Podziemny krąg (film)
0
7417
644405
587414
2026-06-21T20:00:45Z
Nazwa1234
53893
/* Inne postacie */
644405
wikitext
text/x-wiki
{{dopracować|Uzupełnić – kto wypowiada kwestie.}}
[[Plik:BradPittBAR08.jpg|mały|{{center|[[Brad Pitt]],<br />odtwórca jednej z głównych [[rola|ról]] (2008)}}]]
'''[[w:Podziemny krąg (film)|Podziemny krąg]]''' (ang. ''Fight Club'') – film produkcji [[Niemcy|niemiecko]]-[[USA|amerykańskiej]] z 1999 roku w [[reżyseria|reżyserii]] [[David Fincher|Davida Finchera]] zrealizowany na podstawie [[Podziemny krąg (powieść)|książki]] [[Chuck Palahniuk|Chucka Palahniuka]] pod tym samym tytułem. [[Autor]]em [[scenariusz]]a jest Jim Uhls.
==Wypowiedzi postaci==
===Tyler Durden===
{{wulgaryzmy}}
* A teraz pytanie z dziedziny savoir-vivre’u – kiedy cię mijam, mam się odwrócić dupą czy jajami?
** ''Now, a question of etiquette – as I pass, do I give you the ass or the crotch?'' (ang.)
** Zobacz też: [[savoir-vivre]]
* Bez bólu, bez poświęcenia nie osiągnęlibyśmy nic!
** ''Without pain, without sacrifice we would have nothing!'' (ang.)
** Zobacz też: [[ból]], [[poświęcenie]]
* Dopiero gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
** ''It’s only after we’ve lost everything that we’re free to do anything.'' (ang.)
* Jestem roztańczonym pyłem tego świata!
* Jesteśmy niewolnikami w białych kołnierzykach. Reklamy zmuszają nas do pogoni za samochodami i ciuchami. Wykonujemy prace, których nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno. Jesteśmy średnimi dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny, ani Wielkiego Kryzysu. Naszą Wielką Wojną jest wojna duchowa. Nasz Wielki Kryzys to całe nasze życie. Zostaliśmy wychowani w duchu telewizji, wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu. Ale tak się nie stanie. Powoli to sobie uświadamiamy. I jesteśmy bardzo, bardzo wkurzeni.
** ''Slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don’t need. We’re the middle children of history, man. No purpose or place. We have no Great War. No Great Depression. Our great war is a spiritual war. Our great depression is our lives. We’ve all been raised on television to believe that one day we’d all be millionaires, and movie gods, and rock stars, but we won’t. We’re slowly learning that fact. And we’re very, very pissed off.'' (ang.)
* Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg nie lubi cię, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi.
** ''You have to consider the possibility that God does not like you. He never wanted you. In all probability, he hates you.'' (ang.)
* Pierwsza zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Druga zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Trzecia zasada klubu walki – kiedy ktoś mówi „stop” albo puszcza farbę, koniec walki. Czwarta zasada klubu walki – walczy tylko dwóch facetów. Piąta zasada klubu walki – na raz może trwać tylko jedna walka. Szósta zasada – bez koszulek, bez butów. Siódma zasada – walki trwają tak długo, ile potrzeba. I ósma i ostatnia zasada – jeśli to jest twoja pierwsza noc w klubie walki, musisz walczyć.
** ''The first rule of fight club is – you don’t talk about fight club. The second rule of fight club is – you don’t talk about fight club. The third rule of fight club is – when someone says "stop" or goes limp, the fight is over. Fourth rule is – only two guys to a fight. Fifth rule – one fight at a time. Sixth rule – no shirts, no shoes. Seventh rule – fights go on as long as they have to. And the eighth and final rule – if this is your first night at fight club, you have to fight.'' (ang.)
* Pierwsza zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Druga zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Trzecia zasada – ktoś ma dość, słabnie, pęka, koniec walki. Czwarta zasada – bije się tylko dwóch. Piąta – tylko jedna walka naraz. Szósta – bez koszul i butów. Siódma – walka trwa tyle ile musi. Ósma i ostatnia zasada – jeśli przychodzisz tu po raz pierwszy, musisz walczyć.
* Tylko utraciwszy wszystko, można robić wszystko.
===Narrator===
* Biegłem. Biegłem, aż moje mięśnie zaczęły palić, a w moich żyłach począł płynąć kwas. A potem pobiegłem jeszcze trochę.
** ''I ran. I ran until my muscles burned and my veins pumped battery acid. Then I ran some more.'' (ang.)
* Gdy cierpisz na bezsenność, nic nie wydaje się być prawdziwe. Wszystko jest kopią kopii.
* Gdy cierpisz na bezsenność, nigdy tak naprawdę nie zasypiasz… i nigdy naprawdę się nie budzisz.
** ''When you have insomnia, you’re never really asleep… and you’re never really awake.'' (ang.)
* Gdy ludzie myślą, że umierasz naprawdę cię słuchają.
* Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go „Marla”.
** Zobacz też: [[nowotwór]]
* Jeśli budzisz się w innym czasie i innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?
* Każdego wieczoru umierałem i rodziłem się na nowo. Zmartwychwstały.
* Możesz wypić pół litra krwi, zanim cię zemdli.
* Oto twoje życie mijające z każdą minutą.
** ''This is your life and it’s ending one minute at a time.'' (ang.)
* Tak oto poznałem Marlę Singer. Jej filozofią życiową było to, że mogła umrzeć w każdej chwili. To, że jeszcze nie umarła, było dla niej tragedią.
** '' This is how I met Marla Singer. Marla’s philosophy of life was that she might die at any moment. The tragedy, she said, was that she didn’t.'' (ang.)
* W samolotach wszystko jest jednorazowe, ludzie też. Tacy jednorazowi przyjaciele.
* Ze spluwą w ustach wymawiasz tylko samogłoski.
** ''With a gun barrel between your teeth, you speak only in vowels.'' (ang.)
** Zobacz też: [[samogłoska]]
===Inne postacie===
* Bob – mówię – żebra mi połamiesz – próbuję szeptać, potem już nawet nie próbuję. – Bob – mówię cicho, a potem wrzeszczę – Bob, ja muszę do kibla!
* Ideał trwa tylko przez moment. Więcej nie można od niego wymagać.
** Zobacz też: [[ideał]]
* Ja po prostu nie chcę umrzeć bez kilku blizn.
** ''I just don’t want to die without a few scars.'' (ang.)
** Zobacz też: [[blizna]]
* Jak dużo możesz wiedzieć o sobie, jeśli nigdy się nie biłeś?
** ''How much can you know about yourself if you’ve never been in a fight?'' (ang.)
* Każda planeta nosić będzie piętno korporacji, która pierwsza ją zgwałciła.
** Zobacz też: [[planeta]]
* Kondom jest współczesnym pantofelkiem Kopciuszka. Zakładasz go, gdy widzisz nieznajomego, tańczysz całą noc, a później go wyrzucasz. To znaczy, kondoma, nie nieznajomego.
** ''A condom is the glass slipper for our generation. You slip one on when you meet a stranger. You dance all night, and then you throw it away. The condom, I mean, not the stranger.'' (ang.)
** Postać: Marla Singer
* Kto pamiętałby o Jezusie, gdyby nikt nie napisał ewangelii?
** Zobacz też: [[Jezus Chrystus]]
* Mówię: „Nigdy nie czuj się skończony”. Mówię: „Przestań być doskonały”. Mówię: „Ewoluujmy”.
* Pociągnij za wajchę.<br />Wciśnij klawisz.<br />Nic z tego nie rozumiesz, a potem zwyczajnie umierasz.
* Ponieważ nie mogę sięgnąć dna, nie mogę zostać ocalony.
* Reklamy każą tym ludziom uganiać się za samochodami i ubraniami, których nie potrzebują. Całe pokolenia wykonują prace, której nienawidzą, po to tylko, żeby móc sobie kupować coś, co nie jest im wcale potrzebne.
** Zobacz też: [[reklama]]
* Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie.
** Zobacz też: [[rzecz]]
* Samodoskonalenie jest masturbacją.
** Zobacz też: [[masturbacja]]
* – Spotykam najsilniejszych i najinteligentniejszych ludzi, jacy kiedykolwiek żyli – mówi, a jego twarz obramowują gwiazdy zaglądające przez szybę od strony kierowcy – i ci ludzie rozlewają paliwo na stacjach benzynowych albo usługują do stolików w restauracjach.
* Stwierdzenie, że zabijasz to, co kochasz, obowiązuje w obie strony.
* Tego, co się dzieje, nie da się opisać słowami. Pragnę zanieczyścić wszystkie francuskie plaże, których nigdy nie widziałem.
* To była wolność. Utrata całej nadziei była wolnością. Kiedy nie zabierałem głosu, ludzie z grupy założyli najgorsze. I płakali jeszcze rzewniej. A ja z nimi. Spojrzyj w gwiazdy i odlatuj.
* To jedyna realna rzecz w moim życiu, a ty ją niszczysz.
* To teraz nasz świat, a tamci ludzie z przeszłości nie żyją.
* Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku, to nie ty. Samochód, jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki. Jesteś rozśpiewanym, roztańczonym odpadkiem tego świata.
* Utylizuj swoich ulubieńców.
** Opis: napis na aucie.
* W miarę posuwania się po osi czasu szansa na przeżycia spada w końcu do zera dla każdego.
* Wszystko, co kiedykolwiek kochałeś, odrzuci cię albo umrze.
* Wyprzedzają cię inne samochody. Widzisz ich kupry. Kierowcy pokazują ci środkowy palec. Ludzie, których pierwszy raz widzisz na oczy, zioną do ciebie nienawiścią. Nic sobie z tego nie robisz.
==Zobacz też==
* [[walka]]
[[Kategoria:Amerykańskie adaptacje filmowe]]
[[Kategoria:Amerykańskie dreszczowce]]
[[Kategoria:Filmy niemieckie]]
[[Kategoria:Filmy psychologiczne]]
atz7fqwm94g2pk148g24p5tmu8e9q84
644406
644405
2026-06-21T20:02:13Z
Nazwa1234
53893
/* Tyler Durden */
644406
wikitext
text/x-wiki
{{dopracować|Uzupełnić – kto wypowiada kwestie.}}
[[Plik:BradPittBAR08.jpg|mały|{{center|[[Brad Pitt]],<br />odtwórca jednej z głównych [[rola|ról]] (2008)}}]]
'''[[w:Podziemny krąg (film)|Podziemny krąg]]''' (ang. ''Fight Club'') – film produkcji [[Niemcy|niemiecko]]-[[USA|amerykańskiej]] z 1999 roku w [[reżyseria|reżyserii]] [[David Fincher|Davida Finchera]] zrealizowany na podstawie [[Podziemny krąg (powieść)|książki]] [[Chuck Palahniuk|Chucka Palahniuka]] pod tym samym tytułem. [[Autor]]em [[scenariusz]]a jest Jim Uhls.
==Wypowiedzi postaci==
{{wulgaryzmy}}
===Tyler Durden===
* A teraz pytanie z dziedziny savoir-vivre’u – kiedy cię mijam, mam się odwrócić dupą czy jajami?
** ''Now, a question of etiquette – as I pass, do I give you the ass or the crotch?'' (ang.)
** Zobacz też: [[savoir-vivre]]
* Bez bólu, bez poświęcenia nie osiągnęlibyśmy nic!
** ''Without pain, without sacrifice we would have nothing!'' (ang.)
** Zobacz też: [[ból]], [[poświęcenie]]
* Dopiero gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
** ''It’s only after we’ve lost everything that we’re free to do anything.'' (ang.)
* Jestem roztańczonym pyłem tego świata!
* Jesteśmy niewolnikami w białych kołnierzykach. Reklamy zmuszają nas do pogoni za samochodami i ciuchami. Wykonujemy prace, których nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno. Jesteśmy średnimi dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy Wielkiej Wojny, ani Wielkiego Kryzysu. Naszą Wielką Wojną jest wojna duchowa. Nasz Wielki Kryzys to całe nasze życie. Zostaliśmy wychowani w duchu telewizji, wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu. Ale tak się nie stanie. Powoli to sobie uświadamiamy. I jesteśmy bardzo, bardzo wkurzeni.
** ''Slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don’t need. We’re the middle children of history, man. No purpose or place. We have no Great War. No Great Depression. Our great war is a spiritual war. Our great depression is our lives. We’ve all been raised on television to believe that one day we’d all be millionaires, and movie gods, and rock stars, but we won’t. We’re slowly learning that fact. And we’re very, very pissed off.'' (ang.)
* Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg nie lubi cię, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi.
** ''You have to consider the possibility that God does not like you. He never wanted you. In all probability, he hates you.'' (ang.)
* Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu?
* Pierwsza zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Druga zasada klubu walki – nie rozmawiajcie o klubie walki. Trzecia zasada klubu walki – kiedy ktoś mówi „stop” albo puszcza farbę, koniec walki. Czwarta zasada klubu walki – walczy tylko dwóch facetów. Piąta zasada klubu walki – na raz może trwać tylko jedna walka. Szósta zasada – bez koszulek, bez butów. Siódma zasada – walki trwają tak długo, ile potrzeba. I ósma i ostatnia zasada – jeśli to jest twoja pierwsza noc w klubie walki, musisz walczyć.
** ''The first rule of fight club is – you don’t talk about fight club. The second rule of fight club is – you don’t talk about fight club. The third rule of fight club is – when someone says "stop" or goes limp, the fight is over. Fourth rule is – only two guys to a fight. Fifth rule – one fight at a time. Sixth rule – no shirts, no shoes. Seventh rule – fights go on as long as they have to. And the eighth and final rule – if this is your first night at fight club, you have to fight.'' (ang.)
* Pierwsza zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Druga zasada kręgu – o kręgu się nie mówi. Trzecia zasada – ktoś ma dość, słabnie, pęka, koniec walki. Czwarta zasada – bije się tylko dwóch. Piąta – tylko jedna walka naraz. Szósta – bez koszul i butów. Siódma – walka trwa tyle ile musi. Ósma i ostatnia zasada – jeśli przychodzisz tu po raz pierwszy, musisz walczyć.
* Tylko utraciwszy wszystko, można robić wszystko.
===Narrator===
* Biegłem. Biegłem, aż moje mięśnie zaczęły palić, a w moich żyłach począł płynąć kwas. A potem pobiegłem jeszcze trochę.
** ''I ran. I ran until my muscles burned and my veins pumped battery acid. Then I ran some more.'' (ang.)
* Gdy cierpisz na bezsenność, nic nie wydaje się być prawdziwe. Wszystko jest kopią kopii.
* Gdy cierpisz na bezsenność, nigdy tak naprawdę nie zasypiasz… i nigdy naprawdę się nie budzisz.
** ''When you have insomnia, you’re never really asleep… and you’re never really awake.'' (ang.)
* Gdy ludzie myślą, że umierasz naprawdę cię słuchają.
* Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go „Marla”.
** Zobacz też: [[nowotwór]]
* Jeśli budzisz się w innym czasie i innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?
* Każdego wieczoru umierałem i rodziłem się na nowo. Zmartwychwstały.
* Możesz wypić pół litra krwi, zanim cię zemdli.
* Oto twoje życie mijające z każdą minutą.
** ''This is your life and it’s ending one minute at a time.'' (ang.)
* Tak oto poznałem Marlę Singer. Jej filozofią życiową było to, że mogła umrzeć w każdej chwili. To, że jeszcze nie umarła, było dla niej tragedią.
** '' This is how I met Marla Singer. Marla’s philosophy of life was that she might die at any moment. The tragedy, she said, was that she didn’t.'' (ang.)
* W samolotach wszystko jest jednorazowe, ludzie też. Tacy jednorazowi przyjaciele.
* Ze spluwą w ustach wymawiasz tylko samogłoski.
** ''With a gun barrel between your teeth, you speak only in vowels.'' (ang.)
** Zobacz też: [[samogłoska]]
===Inne postacie===
* Bob – mówię – żebra mi połamiesz – próbuję szeptać, potem już nawet nie próbuję. – Bob – mówię cicho, a potem wrzeszczę – Bob, ja muszę do kibla!
* Ideał trwa tylko przez moment. Więcej nie można od niego wymagać.
** Zobacz też: [[ideał]]
* Ja po prostu nie chcę umrzeć bez kilku blizn.
** ''I just don’t want to die without a few scars.'' (ang.)
** Zobacz też: [[blizna]]
* Jak dużo możesz wiedzieć o sobie, jeśli nigdy się nie biłeś?
** ''How much can you know about yourself if you’ve never been in a fight?'' (ang.)
* Każda planeta nosić będzie piętno korporacji, która pierwsza ją zgwałciła.
** Zobacz też: [[planeta]]
* Kondom jest współczesnym pantofelkiem Kopciuszka. Zakładasz go, gdy widzisz nieznajomego, tańczysz całą noc, a później go wyrzucasz. To znaczy, kondoma, nie nieznajomego.
** ''A condom is the glass slipper for our generation. You slip one on when you meet a stranger. You dance all night, and then you throw it away. The condom, I mean, not the stranger.'' (ang.)
** Postać: Marla Singer
* Kto pamiętałby o Jezusie, gdyby nikt nie napisał ewangelii?
** Zobacz też: [[Jezus Chrystus]]
* Mówię: „Nigdy nie czuj się skończony”. Mówię: „Przestań być doskonały”. Mówię: „Ewoluujmy”.
* Pociągnij za wajchę.<br />Wciśnij klawisz.<br />Nic z tego nie rozumiesz, a potem zwyczajnie umierasz.
* Ponieważ nie mogę sięgnąć dna, nie mogę zostać ocalony.
* Reklamy każą tym ludziom uganiać się za samochodami i ubraniami, których nie potrzebują. Całe pokolenia wykonują prace, której nienawidzą, po to tylko, żeby móc sobie kupować coś, co nie jest im wcale potrzebne.
** Zobacz też: [[reklama]]
* Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie.
** Zobacz też: [[rzecz]]
* Samodoskonalenie jest masturbacją.
** Zobacz też: [[masturbacja]]
* – Spotykam najsilniejszych i najinteligentniejszych ludzi, jacy kiedykolwiek żyli – mówi, a jego twarz obramowują gwiazdy zaglądające przez szybę od strony kierowcy – i ci ludzie rozlewają paliwo na stacjach benzynowych albo usługują do stolików w restauracjach.
* Stwierdzenie, że zabijasz to, co kochasz, obowiązuje w obie strony.
* Tego, co się dzieje, nie da się opisać słowami. Pragnę zanieczyścić wszystkie francuskie plaże, których nigdy nie widziałem.
* To była wolność. Utrata całej nadziei była wolnością. Kiedy nie zabierałem głosu, ludzie z grupy założyli najgorsze. I płakali jeszcze rzewniej. A ja z nimi. Spojrzyj w gwiazdy i odlatuj.
* To jedyna realna rzecz w moim życiu, a ty ją niszczysz.
* To teraz nasz świat, a tamci ludzie z przeszłości nie żyją.
* Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku, to nie ty. Samochód, jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki. Jesteś rozśpiewanym, roztańczonym odpadkiem tego świata.
* Utylizuj swoich ulubieńców.
** Opis: napis na aucie.
* W miarę posuwania się po osi czasu szansa na przeżycia spada w końcu do zera dla każdego.
* Wszystko, co kiedykolwiek kochałeś, odrzuci cię albo umrze.
* Wyprzedzają cię inne samochody. Widzisz ich kupry. Kierowcy pokazują ci środkowy palec. Ludzie, których pierwszy raz widzisz na oczy, zioną do ciebie nienawiścią. Nic sobie z tego nie robisz.
==Zobacz też==
* [[walka]]
[[Kategoria:Amerykańskie adaptacje filmowe]]
[[Kategoria:Amerykańskie dreszczowce]]
[[Kategoria:Filmy niemieckie]]
[[Kategoria:Filmy psychologiczne]]
6tgjej8lohd8bufma99sbrxys4wjpgr
Georges Bataille
0
7788
644427
591725
2026-06-22T00:35:41Z
Nazwa1234
53893
/* Erotyzm */
644427
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Georges Bataille vers 1943.jpg|mały|{{center|Georges Bataille (1943)}}]]
'''[[w:Georges Bataille|Georges Bataille]]''' (1897–1962) – francuski [[filozof]], krytyk literacki i [[pisarz]].
==''Erotyzm''==
<small>(Gdańsk 1999, tłum. M. Ochab)</small>
* Ale nawet z punktu widzenia najmniej znaczących rzeczy nie jesteśmy całością materialnie ukształtowaną, tożsamą dla wszystkich, którą każdy może po prostu sprawdzić niby hipotekę lub testament; nasza społeczna osobowość jest tworem cudzej myśli. Nawet akt tak prosty, który zwiemy „widzieć znajomą osobę’, jest po części aktem intelektualnym. Pozór fizyczny widzianej osoby wypełniamy wszystkimi pojęciami, które mamy o niej; a w ogólnym kształcie, jaki sobie tworzymy, pojęcia te mają z pewnością największy udział.
** Źródło: s. 22
* Dla nas, bytów nieciągłych, śmierć ma znaczenie ciągłości bytu: rozmnażanie prowadzi do nieciągłości istot, zarazem jednak łączy się ze sprawą ich ciągłości, czyli jest ściśle ze śmiercią związane. Mówiąc o rozmnażaniu i o śmierci, spróbuję ukazać tożsamość ciągłości bytów i śmierci – obie są jednakowo fascynujące, a fascynacja nimi włada erotyzmem.
** Źródło: s. 16
==Inne==
* Aby dojść kresu ekstazy, gdzie zatracamy się w rozkoszy, musimy doraźnie wytyczyć jej granicę – jest nią groza.
* Bóg się delektuje… To możliwe, ale to, czym on się delektuje jest, jak mi się wydaje, nienawiścią, którą odczuwa do samego siebie, i z którą żadna ziemska nienawiść nie może się równać.
* Cóż pozostało we mnie, gdy stał się cień…?
* Czas oznacza jedynie ucieczkę przedmiotów, które wydawały się prawdziwe.
* Daremnie miłość próbuje objąć to, co przestaje istnieć.
* Dla zwierzęcia, które nie wpada w pułapkę ja, nie istnieje nic tragicznego.
* Dopiero w chwili gdy nadejdzie śmierć, będę wiedział niezbicie o co chodzi.
* Dopominając się dla siebie praw człowiek zapomina, że jest zwierzęciem: jest nim koniecznie, lecz bez praw i czuje się zmuszony to ukrywać.
* Dziedzina erotyzmu nieodłącznie skazana jest na fortele.
* Erotyzm to przejście od stanu normalnego do stanu pożądania.
* I myślałem, że jestem żywy po to jedynie, aby lepiej wiedzieć, że jestem martwy.
* Jak pięknie, jak wstrętnie jest wiedzieć. A jednak chciałem tego, za wszelką cenę, chciałem WIEDZIEĆ.
* Losem ludzi wolnych jest świadoma uległość.
* Miłość ludzka to najbardziej uderzający z paradoksów – istota wybrana staje się nią dzięki wartości, którą posiada tylko dla kochającego.
* Moralność to zgrzybiałość.
* Muszę milczeć, żeby być pewien tak wielkiej wspólnoty dusz. Straciłbym ją bez wątpienia, gdybym najpierw nie zrezygnował ze spotkań z tobą.
* Nasze istnienie jest rozpaczliwą próbą dopełnienia bytu.
* Nie jestem skłonny sądzić, że zasadniczą sprawą na tym świecie jest lubieżność, człowiek nie kończy się na narządzie rozkoszy, niemniej to narzędzie wyjawia jej tajemnicę.
* Nie jesteśmy wszystkim i naprawdę tylko dwie rzeczy są pewne na tym świecie, ta pierwsza właśnie, i druga – że umrzemy.
* Nie ma nic ludzkiego, co by nie mogło posłużyć za pułapkę dla ludzi.
* Nie można szukać dobra, jeśli nie zapomni się życia i jego warunków.
* Nie wiemy nic o człowieku, dopóki nie przybrał on formy zdania.
* Odrzucenie komunikowania jest sposobem komunikowania mniej przyjaznym, ale najpotężniejszym.
* Poezja prowadzi od znanego ku nieznanemu.
* Sfera erotyzmu to dziedzina przemocy i gwałtu.
* To, czego uczę (…), jest upojeniem, a nie filozofią: nie jestem filozofem, ale świętym, może szaleńcem…
* Tylko ludzie beznamiętni albo niewinni utrzymują, że przyzwyczajenie stępia zmysły…
* Tym mniej wszelako obawiam się zbłądzenia, że na nie przystaje.
* Tym, co we mnie płacze i złorzeczy, jest moje pragnienie zaśnięcia w spokoju, wściekłość na myśl, że mi przeszkodzą.
* U podstaw ludzkiego życia znajduje się zasada niewystarczalności.
* Uczyniłem moje milczenie nieznośnym, ale to właśnie zwalniało mnie z obowiązku milczenia.
* Umysł porusza się w przedziwnym świecie, złożonym z trwogi i ekstazy.
* W zasadzie nie istnieje nic beznadziejnego z wyjątkiem słów, z którymi wiąże nas nieuczciwość.
* Wydawało mi się, że dziś wieczorem umrę z rozkoszy; to rozkosz mnie zabija, nie strach.
* Wyjątkowej odwagi potrzeba, aby nie poddać się przygnębieniu i dalej trwać.
* Wykręcać się od istnienia to nie umierać, ale już być martwym.
* Życie seksualne, rozumiane ze względu na cele, jest niemal w całości zbytkiem.
* Żyje wrażliwym doświadczeniem, a nie logiczną ekstazą.
{{SORTUJ:Bataille, Georges}}
[[Kategoria:Francuscy filozofowie]]
[[Kategoria:Francuscy krytycy literaccy]]
[[Kategoria:Francuscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Francuscy prozaicy]]
[[Kategoria:Francuscy poeci]]
[[Kategoria:Francuscy eseiści]]
[[Kategoria:Myśliciele ateistyczni]]
egjr0l0ckzdby4il2ri4k4iupst1997
Jerzy Stuhr
0
7832
644387
644335
2026-06-21T15:25:45Z
Mrnr84201
7345
drobne redakcyjne
644387
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Jerzy Stuhr 27 stycznia 2018 (cropped2).jpg|mały|{{center|Jerzy Stuhr (2018)}}]]
'''[[w:Jerzy Stuhr|Jerzy Stuhr]]''' (1947–2024) – polski aktor, reżyser i pedagog, [[w:Tytuł profesora#Profesor sztuki|profesor sztuk]] teatralnych. Ojciec [[Maciej Stuhr|Macieja]].
* A co po mnie zostanie? Żeby chociaż kawałek taśmy został, mały skrawek taśmy, to może wystarczyć.
** Źródło: Janusz Wróblewski, ''Więcej niż skrawek taśmy'', „Polityka” nr 30, 17 lipca 2024.
* Bez aktorów można by się obejść, ale byłoby smutniej na świecie.
** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,75410,31128618,jerzy-stuhr-tylko-ja-wiem-ile-mnie-to-kosztowalo-pracy-lekow.html ''Rocznica śmierci Jerzego Stuhra. „Bez aktorów można by się obejść, ale byłoby smutniej na świecie”''], wyborcza.pl, 9 lipca 2025.
* Być wiernym swoim zasadom to znaczy zawsze uważać teatr jako sprawowanie misji wobec społeczeństwa, wobec widza, wobec sztuki. To chyba ostatnie takie pokolenie. Z nim odchodzi pewna epoka, epoka etosu teatru. Jestem o tym głęboko przekonany.
** Opis: o [[Gustaw Holoubek|Gustawie Holoubku]].
** Źródło: [http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4994642.html „Gazeta Wyborcza”], 6 marca 2008
* Chciałbym, żeby ktoś się na takie tematy, jak te przedstawione w ''Pokłosiu'', się jeszcze roześmiał. Tak jak śmialiśmy się na filmie ''Życie jest piękne'' Roberto Benigniego.
** Źródło: Michał Hernes, [http://stopklatka.pl/-/35489766,jerzy-stuhr-wole-odejsc-niz-zeby-mnie-upokorzono''Jerzy Stuhr: wolę odejść niż żeby mnie upokorzono'', stopklatka.pl, 28 grudnia 2012]
* Co więc robić z przeszłością? Pogodnie ją przyjmować.
** Źródło: Maria Malatyńska, ''Okiem Jerzego Stuhra: Co i jak warto pamiętać'', [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/114882.html „Polska Gazeta Krakowska” nr 82, 8 kwietnia 2011]
* Dawniej mówiłem ze sceny: „Wypowiedzenie daję, jestem wolny, wolny. No i co z tego, zostaję na bruku”, i ludzie się śmiali. Dzisiaj jest przerażająca cisza, bo widocznie trzy czwarte widowni jest w szponach psychozy etatu albo jego braku, pracuje na umowach śmieciowych, nie ma zabezpieczenia.
** Źródło: rozmowa Pawła Smoleńskiego, ''Nie znoszę tej Polski w gorączce'', „Gazeta Wyborcza”, 19–20 stycznia 2013.
** Zobacz też: [[umowa śmieciowa]]
* Epoka mojego teatru odchodzi. Oglądam wiele przedstawień i nie czuję z nimi więzi, a już aktorskiej – to w ogóle. Nie mógłbym w nich grać. (…) wyzywająco plakatowa prezentacja problemów nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem. Ekshibicjonizm też mi nie odpowiada.
** Źródło: Jacek Cieślak, [https://www.rp.pl/artykul/9131,642592-Juz-ludzie-na-mnie-psy-wieszaja.html ''Już ludzie na mnie psy wieszają'', „Rzeczpospolita” nr 87 online, 14 kwietnia 2011]
* Gdy człowiek daleko wejdzie w film, teatr jakoś ginie. A teatrowi trzeba służyć. Tak nas uczyli w szkole teatralnej, że to służba. Taki Jurek Trela – nadal teatrowi służy. A ja za daleko, za głęboko poszedłem swoimi ścieżkami. Sam sobie jestem sterem, żeglarzem i tak dalej. Już nie umiem służyć. Ale próby samej zabawy dla zabawy jeszcze się podejmę.
** Źródło: [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/108480.html ''Rzecznik prasowy papieża'', „Przekrój” nr 52, 28 grudnia 2010]
* Grzechem artysty jest powtarzanie się w formie. Formę trzeba odkrywać ciągle na nowo, czyli do każdej wypowiedzi należy znaleźć nową adekwatną formułę.
** Źródło: [http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=41546 wywiad, 2007]
* Jak ktoś mnie pyta, jak ja się czuję jako Polak za granicą, to powolutku mówię już żonie na ulicy: „Tylko nie za głośno po polsku”.
** Źródło: [https://viva.pl/ludzie/newsy/wielki-aktor-jerzy-stuhr-w-ostrych-slowach-o-polakach-111818-r1/ ''Kontrowersyjna wypowiedź wielkiego aktora Jerzego Stuhra spotkała się z falą krytyki!''], viva.pl, 28 października 2017.
* Kiedy piszą, że najlepszą moją rolą była rola Osiołka… To może przybić.
** Opis: dla Radia Zet o pewnym artykule w polskim czasopiśmie filmowym, rzecz tyczy się dubbingu jednej z postaci kreskówki Shrek.
** Zobacz też: ''[[Shrek]]''
* Kiedy przeczytałem tę książeczkę było dla mnie jasne, że myślę tak samo, tylko ktoś lepiej ode mnie to napisał.
** Opis: o ''Spisie cudzołożnic'' [[Jerzy Pilch|Jerzego Pilcha]].
** Źródło: [http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=41546 wywiad, 2007]
* Kiedy zacząłem robić filmy, zorientowałem się, jaką wiedzą dysponuję w sensie technicznym. Chodzi tu o sam start, współpracę z aktorami, sposób wytłumaczenia tego filmu tym, którzy mają go ze mną zrobić. Poprzez wszystkie te filmy, które zrobiłem z Krzysztofem Kieślowskim, podpatrywałem jego metody pracy i okazało się, że to mi się teraz bardzo przydaje. Gdybym sam nie zaczął tego robić, nie wiedziałbym o tym.
** Źródło: [http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=41546 wywiad, 2007]
** Zobacz też: [[Krzysztof Kieślowski]]
* Komedia romantyczna, sama w sobie i z definicji, zakłada optymizm.
** Źródło: [http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=41546 wywiad, 2007]
* Manewrowanie ludźmi. Zebranie grona lojalnych wykonawców rozkazów, którymi zwykle się pogardza. Hitler też miał tę umiejętność. Wiedział, jak dobrać. Jak od siebie uzależnić. Jak uwikłać.
** Opis: odpowiedź na pytanie o umiejętności [[Jarosław Kaczyński|Jarosława Kaczyńskiego]].
** Źródło: [https://wiadomosci.wp.pl/mocne-slowa-jerzego-stuhra-o-jaroslawie-kaczynskim-porownal-go-do-hitlera-6051040106881665a ''Mocne słowa Jerzego Stuhra o Jarosławie Kaczyńskim. Porównał go do Hitlera''], wp.pl, 24 października 2016.
** Zobacz też: [[Adolf Hitler]], [[manipulacja]]
* Miałem (…) benefis w radio, w „trójce”, Bronek Maj to prowadził i taką ładną anegdotę opowiadał, którą sprytnie dostosował do mnie. Mówił, że dotarł do starego profesora z polonistyki, który przypominał sobie z trudem: „Stuhr, Stuhr, był taki student w latach siedemdziesiątych, nawet niezły student, pilny, dyplom odebrał i słuch po nim zaginął.”
** Źródło: Maria Malatyńska, ''Okiem Jerzego Stuhra: Co i jak warto pamiętać'', [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/114882.html „Polska Gazeta Krakowska” nr 82, 8 kwietnia 2011]
* (…) może ja w ogóle nie jestem uczuciowo przywiązany do moich ról? No, może trochę do tych, które pochodzą z niektórych moich filmów. Wiem, że zawsze najszybciej „wyczyszczam się”, ról komediowych, bo gdybym to wszystko pamiętał, to pewnie nie mógłbym dalej grać! Nie mam np. nic wspólnego z ''Seksmisją''. No to trudno, ale ja z Maksiem już bardzo dawno nie mam nic wspólnego. Wyczyszczam się z ról automatycznie.
** Źródło: Maria Malatyńska, ''Okiem Jerzego Stuhra: Co i jak warto pamiętać'', [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/114882.html „Polska Gazeta Krakowska” nr 82, 8 kwietnia 2011]
* Nie chcę i nie mogę oderwać się od ziemi. Czerpię jedynie z tego, co mogę logicznie umotywować. Interesuje mnie psychologia. A jeśli czasem złoży się z tego jakieś uogólnienie, to tylko dlatego, że staram się zebrać tyle tych drobnych faktów, które mnie otaczają i wtłoczyć je w rolę, że nagle staje się ona symbolem jakiejś sprawy.
** Źródło: Krzysztof Miklaszewski, ''Twarze teatru. Jerzy Stuhr'', KAW 1981.
* Przygotowuję się do zmiany swojego wizerunku i przemiany z uczestnika wydarzeń na ich obserwatora. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale powolutku się na to przestawiam. To w końcu nieuchronne, prawda?
** Źródło: Michał Hernes, [http://stopklatka.pl/-/35489766,jerzy-stuhr-wole-odejsc-niz-zeby-mnie-upokorzono''Jerzy Stuhr: wolę odejść niż żeby mnie upokorzono'', stopklatka.pl, 28 grudnia 2012]
* Rafa komedii polega na tym, że nie wiem, czy moje poczucie humoru współgra z dzisiejszym. Zgłębiam fenomen Stanisława Barei. Jego trzydziestoletnie filmy dalej śmieszą współczesne dzieciaki. Co je śmieszy? – pytam. Przecież to były kabaretowe skecze, a nie film.
** Źródło: rozmowa Pawła Smoleńskiego, ''Nie znoszę tej Polski w gorączce'', „Gazeta Wyborcza”, 19–20 stycznia 2013.
** Zobacz też: [[Stanisław Bareja]]
* Ten festiwal jest światowym wydarzeniem. Dzięki niemu dla operatorów Łódź to święte słowo.
** Opis: o Camerimage.
** Źródło: „Echo Miasta”, 29 listopada 2007.
** Zobacz też: [[Łódź]]
* Włoska egzaltacja (…) to gra, konwencja, przecież oni mają operę! U nas histeria jest naprawdę. Gdy włoscy politycy kłócą się w telewizji, wszyscy wiedzą, że śpiewają arie. U nas widać autentyczną nienawiść. Jeden Włoch krzyczy „mamma mia!” i drze szaty, a drugi Włoch wie, że to czysta liryka.
** Źródło: rozmowa Pawła Smoleńskiego, ''Nie znoszę tej Polski w gorączce'', „Gazeta Wyborcza”, 19–20 stycznia 2013.
* Żeby podziękować? Chyba głównie po to chodzę [do kościoła]. Za to, że żyję. Że nie musiałem bić się na jakiejś wojnie. Że mi córka wyszła z ciężkiej choroby. To są rzeczy, do których jest mi potrzebny Kościół. Taka wiara trochę franciszkańska. Żadna mistyka czy metafizyka, jak u Kieślowskiego, który całe życie szukał Boga. Strasznie, tragicznie go szukał. Widać to w jego filmach. On mi na przykład bardzo zazdrościł, że nie mam tych jego wątpliwości. A jeżeli coś mi w Kościele przeszkadza, to teatralizacja sacrum.
** Źródło: [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/108480.html ''Rzecznik prasowy papieża'', „Przekrój” nr 52, 28 grudnia 2010]
==''Sercowa choroba, czyli moje życie w sztuce''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Sercowa choroba, czyli moje życie w sztuce}}
* Ambicja to próżność pełna wyrzeczeń. Kurde, ale powiedziane. Do „Przekroju”, tym, do myśli ludzi wielkich oraz psa Fafika.
* Gdyby chociaż kilku polskich krytyków było w stanie wyzwolić się z myślenia typu „co autor chciał przez to powiedzieć”, a zaczęło żyć tym, czym autor i aktor żyją, może wreszcie byłoby z kim podyskutować.
* Jak nie zachorować na ten aktorski AIDS? Pewnie kochać bardzo najbliższych i żyć głównie dla nich, pewnie często myśleć o swych pomyłkach, błędach. Analizować głosy krytyczne o sobie. Przebywać czasem za granicą, gdzie nie wiedzą, kim jesteś. Czytać i wierzyć w Herberta.
==O Jerzym Stuhrze==
* Zwykle opowiada się dowcipy na jego temat albo anegdoty z nim związane, ale warto o nim powiedzieć parę słów poważnie. Wydaje mi się dość wyjątkowym w Polsce przypadkiem aktora, który 'sprawdza się' we wszystkich gałęziach sztuki, które uprawia, to znaczy sprawdza się Stuhr i w filmie, i w telewizji, i w teatrze. Z czego to wynika? Myślę, że decydują o tym dwa elementy, o których warto powiedzieć. Pierwszy stanowi technika, wspaniała technika, opanowana do perfekcji we wszystkich właściwie szczegółach. Druga rzecz, niemniej istotna, przydatna zwłaszcza dla kina, to jego znajomość rzeczywistości. A ponad tymi dwiema umiejętnościami góruje inteligencja. (…) On rozumie po prostu wiele z tego, co się dzieje dookoła.
** Autor: [[Krzysztof Kieślowski]]
** Źródło: program ''Twarze teatru: Jerzy Stuhr'', cyt. za: Krzysztof Miklaszewski, ''Twarze teatru. Jerzy Stuhr'', KAW 1981.
==Zobacz też==
* ''[[Deja vu (film 1990)|Deja vu]]''
* ''[[Dekalog (serial telewizyjny)|Dekalog]]''
* ''[[Kiler]]''
* ''[[Kingsajz]]''
* ''[[Persona non grata]]''
* ''[[Seksmisja]]''
* ''[[Shrek]]''
{{SORTUJ:Stuhr, Jerzy}}
[[Kategoria:Laureaci nagród teatralnych]]
[[Kategoria:Laureaci Paszportu Polityki]]
[[Kategoria:Laureaci Polskiej Nagrody Filmowej dla najlepszej drugoplanowej roli męskiej]]
[[Kategoria:Laureaci Superwiktorów]]
[[Kategoria:Najlepsi aktorzy drugoplanowi na FPFF]]
[[Kategoria:Najlepsi aktorzy pierwszoplanowi na FPFF]]
[[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Odznaczeni Orderem Uśmiechu]]
[[Kategoria:Odznaczeni Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy dubbingowi]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy teatralni]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy pedagodzy artystyczni]]
[[Kategoria:Polscy reżyserzy filmowi]]
[[Kategoria:Polscy reżyserzy teatralni]]
[[Kategoria:Polscy reżyserzy telewizyjni]]
[[Kategoria:Wykonawcy piosenki aktorskiej]]
ox2x01cepcmfud716lyewofm05kuj4t
Maria Peszek
0
10915
644435
620879
2026-06-22T04:53:54Z
Michalg95
13629
644435
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Peszek Maria.jpg|mały|{{center|Maria Peszek}}]]
'''[[w:Maria Peszek|Maria Peszek]]''' (ur. 1973) – polska piosenkarka i aktorka. Córka [[Jan Peszek|Jana]], siostra [[Błażej Peszek|Błażeja]].
==Cytaty z utworów==
* Boli mnie Polska<br />wisi mi krzyż
** Źródło: ''Szara flaga'', album ''Jezus Maria Peszek'', 2012
** Zobacz też: [[krzyż]], [[Polska]]
* Dzieje się ze mną coś niedobrego<br />śni mi się mięso<br />śni mi się krew<br />chciałabym wyjąć serce spod żeber<br />i połknąć z nim cały mój lęk
** Źródło: ''Pibloktoq'', album ''Jezus Maria Peszek'', 2012
* Ej wy<br />ludzie psy<br />mokra wasza sierść<br />ej będziemy dziś<br />smutek łyżkami jeść<br />ej wy<br />ludzie psy<br />brudna wasza maść<br />ej będziemy dziś<br />spokój ludziom kraść<br /><br />kundle odmieńcy<br />śmieci wariaci<br />obywatele degeneraci<br />ej duszy podpalacze<br />róbmy dym
** Źródło: ''Ludzie psy'', album ''Jezus Maria Peszek'', 2012
* Grzeję się myślami o tobie
** Źródło: ''Bezwstydnik''
* Ja ocean niespokojny w mojej głowie gwiezdne wojny
** Źródło: ''Bezwstydnik''
* Jestem misiem<br />kochać chcę mi się
** Źródło: ''Miś'', płyta ''Maria Awaria''
* Można szczuć słowem<br />Można szczuć modlitwą<br />Można dzielić ludzi<br />Ciąć krzyżem jak brzytwą
** Źródło: ''Polska A B C i D'', album ''Karabin'' (2016)
* Nawet gdy się schylam pion swój mam
** Źródło: ''Bezwstydnik''
* Pan nie jest moim pasterzem<br />A niczego mi nie brak<br />Nie przynależę i nie wierzę<br />I chociaż idę ciemną doliną<br />Zła się nie ulęknę i nie klęknę
** Źródło: ''Pan nie jest moim pasterzem'', album ''Jezus Maria Peszek'', 2012
* Ta historia jest prawdziwa I dlatego taka smutna<br />O miłości niemożliwej<br />Jak pendolino do Kutna<br />Ta historia jest wstydliwa<br />Dwie dziewczyny<br />Miłość wiesz<br />K. i P. lat siedemnaście<br />Fajne laski, ale les<br />(…)<br />I przystawiam Ci do głowy<br />Moją miłość jak pistolet<br />Chodź zabiorę Ciebie tam<br />Gdzie nie będzie boleć
** Źródło: ''Jak pistolet'', album ''Karabin'' (2016)
* W moim kraju palą tęczę<br />Jak kiedyś ludzi w stodole<br />Hejt nasz polski powszedni<br />Jak chleb jak obiad na stole<br />Czego nie zniszczyli Hitler, Stalin<br />Czego ZOMO pałą nie zajebało<br />Czego nie dopalił Oświęcimski piec<br />Polskiej nienawiści zeżre wściekły pies
** Źródło: ''Modern Holocaust'', album ''Karabin'' (2016)
* Zaciągam się tobą, choć nie palę…
** Źródło: ''Miły mój''
==Wypowiedzi==
{{wulgaryzmy}}
* Było duszno.
** Opis: o rządach [[Prawo i Sprawiedliwość|PiS]].
** Źródło: [http://www.warszawskagazeta.pl/polityka/35-polityka/250-cmokierzy-wadzy Mirosław Kokoszkiewicz, ''„Cmokierzy władzy”'', „Gazeta Warszawska”, 27 stycznia 2011]
* Całą swoją energię biorę z miasta i mu ją oddaję.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/przystanek.htm „Gazeta Wyborcza”, Łódź, 31 marca 2006]
* Chciałabym pozostać sobą, choć tak naprawdę nie wiem, kim jestem.
** Źródło: film ''chwil''
* Dziś, kiedy siłą rzeczy muszę dokonywać wyborów między teatrem a muzyką, wybieram głównie muzykę. To chyba moja pierwsza refleksja w życiu nad wyborem zawodu. Mam przeczucie, że w śpiewaniu mogę być dużo bardziej wolna.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/przystanek.htm „Gazeta Wyborcza”, Łódź, 31 marca 2006]
* Fascynowali mnie wtedy Red Hot Chili Peppers. Byłam na ich koncercie, gdzie wystąpili zupełnie nago ze skarpetkami na ptakach. Puszczałam też Kate Bush, sporo punk rocka i grunge, który właśnie wtedy eksplodował w Seattle.
** Opis: o fascynacjach muzycznych w czasach, gdy prowadziła audycję w radiu uniwersyteckim w USA.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/przystanek.htm „Gazeta Wyborcza”, Łódź, 31 marca 2006]
* Ja dziennikarzy uwielbiam! I używam… tak jak mediów do swoich celów. Gdybym mówiła wszystkim, co naprawdę myślę, to ukazałby się może jeden wywiad ze mną, a ja chcę, żeby ludzie jednak dowiedzieli się o tej płycie.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/zcsuk.htm „Dziennik”, 29 września 2008]
* Lubię swoje ciało, choć mam go niemało.
** Zobacz też: [[ciało]]
* Mój ojciec Jan przyzwyczaił mnie do tego, że kobieta ma być uwielbiana, rozpuszczana. Według ojca mężczyzna służy do tego, by ona mogła rozkwitnąć. I tacy są moi mężczyźni. Maria Peszek ma silną osobowość, ale chce się oddać w łapy King Konga.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/n/czytaj/21403 „Gazeta Wyborcza”, 17 maja 2010]
* Nie umiem pisać, ale jestem tego rodzaju debilem, który jeżeli czegoś nie umie, to go to strasznie wciąga. Tak było z muzyką. Nie jestem kompozytorem, nie znam się na muzyce, ale mnie to wciągnęło. Lubię po prostu to, czego nie umiem, co jest nieznane.
** Źródło: [http://muzyka.wp.pl/id,78892,size,2,galeria.html wp.pl – Złote Usta 2008], 23 grudnia 2008
* Nie zamierzam swoich piegów retuszować. Jestem, jaka jestem. Nie chcę być ładniejsza czy zgrabniejsza. Chcę być sobą – „lubię swoje ciało, choć mam go niemało”.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/drgania.htm „Słowo Polskie Gazeta Wrocławska”, 12 kwietnia 2006]
* Pieprzoty to coś pomiędzy pieprzeniem a pieszczeniem.
* Piosenka aktorska to piosenka, którą śpiewa aktor. Równie dobrze można by stworzyć festiwal piosenki murarskiej, bo przecież niektórzy murarze też podśpiewują sobie przy stawianiu ścian.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/klamczucha.htm „Gazeta Wyborcza” 31 stycznia 2006]
** Zobacz też: [[piosenka aktorska]]
* Po prostu zrozumiałam, że się pomyliłam. Wychowałam się w teatralnym domu i było dla mnie oczywiste, że zostanę aktorką. Zdałam więc do szkoły i byłam przekonana, że to jest mój cel w życiu. Nie narzekałam na brak pracy. Czułam jednak, że uprawianie tego zawodu jest bolesne i zupełnie mnie wykańcza. Kiedy zaczęłam robić muzykę, okazało się, że nie muszę tak strasznie cierpieć, żeby wyrazić siebie, a jednocześnie sprawia mi to niewiarygodną radość. Jestem zdania, że najlepsza sztuka bierze się z wygłupu i zabawy. Aktorstwo było dla mnie jak wyrąbywanie w mękach chodnika w kopalni – a muzyka jest wyzwoleniem. Do aktorstwa wrócę, jak tylko dojrzeję do tego, żeby tak nie bolało.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/zcsuk.htm „Dziennik”, 29 września 2008]
* Pochuje powstały z braku rymu.
* Rozważałam udział w ''Tańcu z gwiazdami''. Doszłam jednak do wniosku, że nie mogę być jednocześnie wojownikiem i panią cekinek. Dużo czystszy układ jest w reklamie – trzeba tylko sprzedać się na odpowiednich warunkach. Ale na razie mnie to nie dotyczy. Nie jestem jeszcze dość sławna. A jak już będę, to się sprzedam za dużo pieniędzy i wyjadę do Nowej Zelandii, gdzie przez rok będę pracować nad nowym projektem. Polifonicznym.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/zcsuk.htm „Dziennik”, 29 września 2008]
* Siku to takie haiku.
** Źródło: wkładka do ep-ki ''Siku''.
* Śpiewanie jest bardziej energetyczne, ekstrawertyczne. Aktorstwo to praca do środka, silnie skupiona.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/drgania.htm „Słowo Polskie Gazeta Wrocławska”, 12 kwietnia 2006]
* To nie ono miasto, to ten miasto. Rodzaj męski. Rzeczywiście, śpiewam, że jest pasożytem. Ludziom, którzy się kochają, zdarza się czasem tak o sobie pomyśleć. To bardzo ludzka, zwyczajna cecha. Ale śpiewam też: „pieprzę cię nad życie” i „pieprzę cię czule” (...) To puzzle. Jeśli użyje się wszystkich puzzli, to powstaje pełny obraz, ale można też wybrać kilka i ułożyć z nich konkretną emocję. To charakterystyczne dla nas naszego czasu – ludzie nie są całością, ale codziennie są różnymi puzzlami. Jednego dnia czuli, innego dnia niemili i okropni. Z miastem jest dokładnie tak samo.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/tenmia.htm „Gazeta Wyborcza”, Kraków, 2 grudnia 2005]
* Urodziłam się we Wrocławiu. Później rodzice przeprowadzili się na sześć lat do Łodzi. Potem w Poznaniu rok i kilkanaście lat w Krakowie. Mieszkałam też przez rok na Alasce, a teraz w Warszawie. Ale i tak jestem uważana za aktorkę krakowską, chociaż zagrałam tam jedną rolę – Isię w ''Weselu'' w Teatrze Słowackiego. Miałam wtedy 11 lat.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/klamczucha.htm „Gazeta Wyborcza”, 31 stycznia 2006]
* W szkole teatralnej moje nazwisko było pewnego rodzaju obciążeniem. Egzaminatorzy byli dość złośliwi: „No, zobaczymy, co nam pokaże panna Peszkówna”. Jedna z profesorek kazała mi na egzaminie rozpłakać się nad grobem Jana Peszka. To było idiotyczne.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/klamczucha.htm „Gazeta Wyborcza”, 31 stycznia 2006]
* W „Twoim Stylu” wszystkich „konkubentów” zamieniono mi na „narzeczonych”, „cycki” na „piersi”.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/zcsuk.htm „Dziennik”, 29 września 2008]
* Z pochujami jest różnie.
** Opis: o wulgaryzmie w programie [[Kuba Wojewódzki|Kuby Wojewódzkiego]].
* Życie jest dla mnie największym olśnieniem. Nie sztuka, jak do niedawna myślałam, ale zwykła codzienność.
** Źródło: „Zwierciadło” nr 4/1926, kwiecień 2007
** Zobacz też: [[codzienność]]
==Zobacz też==
* ''[[Magiczne drzewo]]''
* ''[[Na dobre i na złe]]''
* ''[[Ubu Król]]''
* ''[[Wiedźmin (film)]]''
{{SORTUJ:Peszek, Maria}}
[[Kategoria:Laureaci festiwalu Dwa Teatry]]
[[Kategoria:Laureaci Fryderyków]]
[[Kategoria:Laureaci Przeglądu Piosenki Aktorskiej]]
[[Kategoria:Laureaci Paszportu Polityki]]
[[Kategoria:Odznaczeni Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]]
[[Kategoria:Polskie piosenkarki]]
[[Kategoria:Polscy poeci współcześni]]
[[Kategoria:Polscy tekściarze]]
[[Kategoria:Polskie aktorki filmowe]]
[[Kategoria:Polskie aktorki telewizyjne]]
[[Kategoria:Zdobywcy platynowych płyt]]
e1xmc3ypm9x2919qpt2tmrwcxtdn9bx
Włodzimierz Majakowski
0
12186
644430
635554
2026-06-22T02:01:01Z
Nazwa1234
53893
/* */
644430
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Владимир Маяковский. Портрет (cropped).jpg|mały|{{center|Włodzimierz Majakowski}}]]
'''[[w:Władimir Majakowski|Włodzimierz Majakowski]]''' (ros. ''Владимир Владимирович Маяковский''; 1893–1930) – [[Rosjanie|rosyjski]] [[poeta]] i [[dramaturg]], przedstawiciel [[futuryzm]]u.
* Ciaśniej<br />ściśnijcie światu na gardle<br />proletariatu palce!
** Źródło: ''[http://wiersze.wikia.com/index.php?title=Lewą_marsz Lewą marsz]'', tłum. [[Antoni Słonimski]]
* Co to znaczy dobrze i co to znaczy źle?
** ''Что такое хорошо и что такое плохо?'' (ros.)
** Źródło: wiersz z 1925, cyt. za: Władysław Kopaliński, [http://www.slownik-online.pl/kopalinski/7714DA5DF1986D6F412565B70012B5C0.php ''Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych'']
* Dosyć już żyliśmy w glorii<br />praw, które dał Adam i Ewa.<br />Zajeździmy kobyłę historii.<br />Lewa!
** ''Довольно жить законом,<br />данным Адамом и Евой.<br />Клячу историю загоним.<br />Левой!'' (ros.)
** Źródło: ''[http://wiersze.wikia.com/index.php?title=Lewą_marsz Lewą marsz]'' (1918), tłum. Antoni Słonimski
* Jednostka – zerem, jednostka – bzdurą,<br />sama – nie ruszy pięciocalowej kłody,<br />choćby i wielką była figurą,
** Źródło: ''[https://poezja.org/wz/Wladimir_Majakowski/6219/Wlodzimierz_Iljicz_Lenin Włodzimierz Iljicz Lenin]'', tłum. Lucjan Szenwald
* Lenin –<br />     żył,<br />Lenin –<br />     żyje,<br />Lenin –<br />     będzie żyć.
** Źródło: [http://wiersze.wikia.com/index.php?title=Komsomolska ''Komsomolska'']
** Zobacz też: [[Włodzimierz Lenin]]
* Miłość jest życiem, jego największą wartością. To właśnie w niej rozkwitają wiersze, czyny i wszystko inne. Miłość jest sercem całości. Kiedy serce stanie, umiera wszystko inne, wszystko staje się zbędne, bezużyteczne…
* My nie odejdziem,<br />choć odejść możem<br />i nikt<br />do pracy<br />nie goni.<br />{{rozstrzelony|Nasze}} my drzewo<br />na {{rozstrzelony|naszym}} torze<br />ładujemy na {{rozstrzelony|nasze}} wagony.
** Źródło: ''Dobrze'' (1927), tłum. Artur Sandauer
* My<br />otwieraliśmy<br />dzieł Marksa każdy tom,<br />jak w domu własnym<br />okiennice rano,<br />ale i bez czytania<br />było nam wiadomo,<br />dokąd należy iść<br />i z kim do walki stanąć.
** Źródło: ''Na cały głos'' (1930), tłum. [[Władysław Broniewski]]
** Zobacz też: [[Karol Marks]]
* Naszą bronią są nasze pieśni,<br />naszym złotem dźwięczący głos.
** Źródło: ''Nasz marsz''
* Pamiętaj!<br />Zginęła Pompeja,<br />gdy zbudzono gniew Wezuwiusza!
** ''Помните!<br />Погибла Помпея,<br />когда раздразнили Везувий!'' (ros.)
** Źródło: ''Obłok w spodniach'' (1915)
* Partia i Lenin – bliźnięta-bracia –<br />kogo bardziej matka-historia ceni?<br />Mówimy – Lenin, a w domyśle – partia,<br />mówimy – partia, a w domyśle – Lenin.
** Źródło: ''Włodzimierz Iljicz Lenin''
* Partia – to ręka milionopalca,<br />w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
** Źródło: ''Włodzimierz Iljicz Lenin''
* Socjalizm:<br />swobodny trud<br />swobodnie<br />zrzeszonych ludzi.
** Źródło: ''Dobrze'' (1927), tłum. Artur Sandauer
** Zobacz też: [[socjalizm]]
* Tobie –<br />mieszczańskie:<br />– bądź przeklęta po trzykroć! –<br />i moje,<br />poety,<br />– o bądź po trzykroć błogosławiona! –
** Źródło: ''Oda do rewolucji''
* W gadaniach robimy pauzę.<br />Ciszej tam, mówcy!<br />Dzisiaj ma głos<br />towarzysz mauzer.
** Źródło: ''[http://wiersze.wikia.com/index.php?title=Lewą_marsz Lewą marsz]''
* Wszyscy jesteśmy trochę końmi.
** Źródło: Elwira Watała, ''Wielcy zboczeńcy'', Warszawa 2007, ISBN 9788373992276.
* Wyciągam ze spodni szerokich,<br />przed światem rozkładam – ładunku bezcennego fracht.<br />Czytajcie, zazdrośćcie,<br />jam obywatel<br />Związku Republik Rad.
** Źródło: ''Sowiecki paszport'', przeł. Adam Ważyk
** Zobacz też: [[ZSRR]]
==O Włodzimierzu Majakowskim==
* A taki Majakowski na przykład. Nie dość, że był poetą, to jeszcze wiersze pisał.
** Autor: [[Sławomir Kuligowski]], ''[[Podaj dalej...]]''
* Majakowski wstał, oparł się o coś, bodaj o pianino. Proszą go, żeby wygłosił jakiś wiersz. I wygłasza: ''Sowiecki paszport''. (…) Głos szalapinowski, potężny głos, imperialność głosu i słów. Przypuszczam, że niejednemu przeszedł dreszcz po plecach, bo rzeczywiście to już była imperialna potęga. To nie był człowiek, to nie był poeta, to było imperium, nadchodzące imperium świata. Z niesłychaną pychą. Właściwie, czy to można nazwać pychą? Nie, to była duma zwycięzcy. Przy tym wszystkim inni ludzie wyglądali jakoś blado. Wychodziła rzadka ich konsystencja. To było na przyjęciu [w warszawskiej ambasadzie], z udziałem generalicji, MSZ-tu i literatów. (…) Majakowski był taki, jakiego można się było spodziewać (…) Więc – bolszewik, uosobienie bolszewika idącego milowymi krokami naprzód. Rozmowy z nim były bardzo żartobliwe, lubił żartować. (…) Stopień jego bolszewizacji: no, zupełnie linia partyjna, ale bez agitacji, raczej na wesoło.
** Autor: [[Aleksander Wat]], ''Mój wiek. Pamiętnik mówiony''
* Włodzimierz Majakowski: Wesoły i kordialny, chciał trochę swoich polskich kolegów epatować wzgardliwym dla burżuazyjnych form zachowaniem, więc gdy siadł za stołem, wyjął ręką z salaterki pełnej kopru kiszony ogórek i zagryzł ostentacyjnie. W odpowiedzi wziąłem z półmiska pełną dłonią sałatkę majonezową. Majakowski chwilę popatrzał na mnie, wreszcie uśmiechnął się, ogórek położył na talerzu.
** Autor: [[Antoni Słonimski]], ''Alfabet wspomnień'', s. 133.
{{wikiźródła|Władimir Majakowski|Włodzimierza Majakowskiego}}
{{SORTUJ:Majakowski, Włodzimierz}}
[[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Rosyjscy dramaturdzy]]
[[Kategoria:Rosyjscy poeci]]
[[Kategoria:Rosyjscy samobójcy]]
aerewx5v8nbyhfzetupnrhjcrptn338
Artur Dziurman
0
12231
644437
638779
2026-06-22T04:55:08Z
Michalg95
13629
644437
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Artur Dziurman by Foksal.jpg|mały|{{center|Artur Dziurman}}]]
'''[[w:Artur Dziurman|Artur Dziurman]]''' (ur. 1964) – [[Polska|polski]] [[aktor]].
* Nie używam takiego słowa, jak „pochwalić się”. Nigdy się nie chwalę, natomiast robię tyle, na ile pozwalają mi siły.
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/5.htm „Gazeta Wyborcza”, Kraków, 28 lutego 2006]
* Staram się z każdej negatywnej postaci wydobyć prawdę. Nawet jeśli gram gangstera, bandytę, mordercę, to zawsze usiłuję w nich znaleźć coś bardziej ciepłego, ludzkiego, pokazać trochę uczucia…
** Źródło: „Tele Tydzień” nr 15, 10 kwietnia 2007.
** Zobacz też: [[rola]]
* Wprowadzanie awangardy na scenę teatru narodowego to jakaś pomyłka. Od tego są małe sceny (…).
** Źródło: Marta Paluch, [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/137106.html ''Już nie chcę być bandziorem'', „Polska Gazeta Krakowska” nr 82, 6 kwietnia 2012]
** Zobacz też: [[teatr]]
'''Zobacz też:'''
* ''[[1920. Wojna i miłość]]''
* ''[[Akwen Eldorado]]''
* ''[[Klan]]''
* ''[[Magiczne drzewo]]''
* ''[[Niania]]''
* ''[[Pensjonat pod Różą]]''
* ''[[To nie koniec świata!]]''
{{SORTUJ:Dziurman, Artur}}
[[Kategoria:Odznaczeni Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy dubbingowi]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy teatralni]]
[[Kategoria:Polscy aktorzy telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy reżyserzy teatralni]]
9orbni1ezxf4ziq1vygv5gywh1cqcqo
Dziennik (Witold Gombrowicz)
0
12704
644425
644357
2026-06-21T22:49:24Z
Nazwa1234
53893
/* N */
644425
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Dziennik (Gombrowicz)|Dziennik]]''' – [[Dziennik (literatura)|dziennik]] autorstwa [[Witold Gombrowicz|Witolda Gombrowicza]], prowadzony w latach 1953–1969.
[[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]]
{{IndeksPL}}
==A==
* A jednak mijają i mijają, wciąż wyłażą zza rogu i przechodzą i wyłażą i przechodzą i wyłażą i przechodzą i wyłażą aż zwymiotowałem. Zwymiotowałem, a ten co przede mną stał spojrzał i nic, bo i cóż! Tłok. Ja znowu zwymiotowałem i – nie wiem, czy nie przesadzam – jeszcze raz zwymiotowałem.
* A kuku, a kuku, służąca Helena ma kuku na muniu! Więc hajda, hajda i cip, cip, cip! Kukuryku!
* Ale ze wszystkich Polaków krytyk literacki, ten fachowy oceniasz, jest właśnie istotą najmniej znającą się na ludziach a, co za tym idzie, na literaturze – gdyż w nim balast intelektualny do reszty przytłacza bezpośrednie, intuicyjne odczucie człowieka.
* Artysta nie jest od rozumowania – nie jest od szeregowania sylogizmów, ale od tworzenia obrazu świata, on nie odwołuje się do cudzego rozumu, tylko do cudzej intuicji.
==B==
* Berlin robi wrażenie kogoś idącego równo, pewnie, tyle tylko, że nie wiadomo dokąd.
* Boże wielki, wyciągnij nas kiedyś z bzdury.
* Bożyszczem gminu jest pożytek, a bożyszczem arystokracji przyjemność.
* Być artystą to przecież oznacza być śmiertelnie zakochanym, nieuleczalnie, namiętnie, ale także dziko i bez ślubu...
* Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
==C==
* Chcą być sędziami sztuki? Ale do tej sztuki musieliby najpierw dotrzeć [...]. Chcą być metodyczni, fachowi, obiektywni, sprawiedliwi? Lecz oni sami są triumfem dyletantyzmu, wypowiadając się na tematy, których nie są w stanie opanować.
* Chcesz wiedzieć kim jesteś? Nie pytaj. Działaj. Działanie cię określi i ustali. Z działania swojego się dowiesz.
* Chłopi są szaleńcami. Robotnicy to patologia! Słyszycie, co mówią? – to są dialogi ciemne i maniackie, tępe nie zdrową tępotą analfabety, ale bełkotem wariata, wołające o szpital, o lekarza... Czy mogą być zdrowe te nie kończące się nigdy przekleństwa i sprośności – i nic poza tym – ta pijacka, obłędna mechanika ich współżycia?
* Chmury rozpuściły włosy i deszczem sięgają ziemi.
* Choćby mnie siły zewnętrzne ugniatały, jak figurkę z wosku, pozostanę sobą póki będę nad tym cierpiał, przeciw temu protestował. W proteście przeciw zniekształceniu zawiera się nasz kształt autentyczny.
* Cóż mogłoby mi grozić ze strony nocy i snu, gdy dobrotliwa Ilość czuwała nade mną, rozpuszczając mnie w sobie. Jak dobra wróżka! Jak anioł stróż! Dobranoc! Dobranoc! Pora już abym skończył te zwierzenia… czy nie ze wszystkim klarowne? Mętne cokolwiek? Coś niecoś rozwiązłe, rozchybotane, rozproszone, rozpustne… roz… rozpuszczone? Przyjaciele! O cóż wam chodzi? Jeśliby i była tutaj jakaś rozpusta intelektualna, Ilość ją rozpuści w sobie, jak rozpuszcza grzechy i cnoty nasze, amen.
* Czasem bywa tak, że podziwiamy, bośmy przyzwyczaili się podziwiać, a także dlatego, że nie chcemy popsuć sobie parady.
* Człowiek na koniu jest równie dziwaczny, jak szczur na kogucie, kura na wielbłądzie, małpa na krowie, pies na bawole. Człowiek na koniu to skandal, zakłócenie naturalnego porządku, gwałcąca sztuczność, dysonans, brzydota.
* Człowiek poprzez człowieka. Człowiek względem człowieka. Człowiek stwarzany człowiekiem. Człowiek spotęgowany człowiekiem. Czy to moje złudzenie, że widzę w tym utajnioną nową rzeczywistość?
* Czy można pogodzić koszary z demokracją? Z konstytucjami, gwarantującymi wolność osobistą i godność? Z deklaracjami praw człowieka? Dwudziestoletniego chłopca, który nie popełnił żadnej zbrodni, wsadza się do tego obozu koncentracyjnego, gorszego niż więzienie (bo w więzieniu nie ma sierżanta, który cię bierze do galopu; bo więzienie nie jest, jak koszary, obliczone na łamanie twojej istoty; bo więzienie jest zamknięciem, ale nie prześladowaniem od rana do wieczora). Rok lub dwa z lat najpiękniejszych muszą oddać Sierżantowi. Pół biedy jeśli wyjdą z tego bez grubszego szwanku (nie wypłaca się odszkodowania). Nieuchronność tej łaźni zatruwa im młodość już na długo przed fatalną datą.
* Czy nie jest tak, że formy nie można osłabić przeciwstawiając jej inną formę, a tylko-rozluźnieniem samego stosunku do formy?
* Czy uwierzyć w siłę myśli i porwać się z nią na świat? Czy też, nie ufając nadmiernie rozumowi, pozwolić światu, aby sam się stwarzał? W tym drugim wypadku rozum już nie pyta, jaki ma być świat, a tylko zawężając pole swojego zasięgu: jak ja mam postępować w świecie?
* Czy jestem człowiekiem trzeźwym, nowoczesnym? Tak. Czy jestem świadomy, wykształcony, zorientowany? Tak, tak. Czy znane mi są najnowsze osiągnięcia filozofii i wszystkie prawdy teraźniejszości? Tak, tak, tak. Czy jestem pozbawiony przesądów? Tak, na pewno! Ale, do diabła, skąd ja mogę wiedzieć – gdzie pewność, gdzie gwarancja, że ręka moja gestem magicznym nie zdoła wstrzymać albo uruchomić burzy?
* Czy tu, na Riwierze, zdołam jeszcze raz ożyć? Póki co jestem jak ton naciśniętego klawisza, więcej we mnie śmierci, niż życia. Za późno!
==D==
* Daje mi zakreśloną stronę mojej Ferdydurki do odczytania, odmawiam odmawiam odmawiam krótkie zagmatwanie, chwilowe zahamowanie, wreszcie, na prośbę Höllerera, Klaus Völker czyta słucham i nie słucham siedzę i jestem, ale nie jestem czytanie wszystko odbywa się sprawnie jestem? Oni są? Słucham niby to a tam gdzieś w górze hak był, wbity, wbity, wbity w ścianę, ale nie w tę chyba, chyba w tamtą, i ten hak tkwił, ale może nie tutaj, tam, jakże trudno wiedzieć coś w górach, w chmurze, we mgle gdy tu, na nizinach, wszystko odbywało się tak sprawnie, z tak niesamowitą wiarą w rzeczywistość tego co się robi, iż ja umierałem koniec, oklaski, uśmiecham się, nicość uśmiechu mego mnie unicestwia.
* Dlaczego śmierć ludzka jest wciąż jeszcze, jak śmierć zwierzęca? Dlaczego agonie nasze są tak samotne i tak prymitywne? Dlaczego nie zdołaliście ucywilizować śmierci? Pomyśleć, że ta rzecz przerażająca, agonia, grasuje wśród nas równie dzika, jak za pierwszych dni stworzenia. Niczego nie dokonano z tym w ciągu tysiącleci, nie tknięto tego dzikiego tabu!
* Domagam się Domów Śmierci, gdzie każdy miałby do dyspozycji nowoczesne środki lekkiego zgonu. Gdzie można by umrzeć gładko, nie zaś rzucając się pod pociąg, lub wieszając na klamce. Gdzie człowiek znużony, zniszczony, skończony, mógłby oddać się przyjaznym ramionom specjalisty, aby mu zapewniona została śmierć bez tortury i hańby. Dlaczego nie — zapytuję — dlaczego nie? Kto wam broni ucywilizować śmierć?
* Duch rodzi się z imitacji ducha i pisarz musi udawać pisarza, aby w końcu zostać pisarzem.
* Dzieje kultury wykazują, że głupota jest siostrą bliźniaczą rozumu, ona rośnie najbujniej nie na glebie dziewiczej ignorancji, lecz na gruncie uprawnym siódmym potem doktorów i profesorów.
* Dzieło artystyczne nie jest sprawą jednej tylko myśli, ani jednego odkrycia, ale tworem powstałym z tysiąca drobnych inspiracji, tworem człowieka, który w swojej kopalni zamieszkał i z niej coraz nowy wydobywa minerał.
==G==
* Gdy szpetnie podglądamy piękność, coś z naszego wzroku osiada jednak na piękności.
* Gdybym był Marksem, byłbym dumny – ale gdybym był Bogiem, czułbym się, jako absolut, trochę nieswojo.
* Gdybym teraz „zakochał się” (pomijając, że ja w ogóle nie mogę kochać) byłoby to pod naciskiem tego ciężkiego, zniżającego się nade mną sklepienia. Byłby to krzyk, wyrwany torturą, nieważny.
* Głos ich rozlega się potężnie nie dlatego, aby był potężny, a tylko dlatego że pozwolono im przemawiać przez megafon prasy.
* Groteska to signum nieudolności, marka fabryczna tandety.
==I==
* I to jest chyba najbardziej centralna myśl komunizmu, która rozpada mi się na dwa punkty, oba niezmiernie trafiające do przekonania. Primo, że człowiek jest istotą osadzoną w ludziach, to znaczy, że o całym stosunku jego do świata decyduje stosunek jego do ludzi. Secundo, że nie możemy ufać sobie, że jedyne co zdoła zapewnić nam osobowość, to najostrzejsza świadomość tych właśnie zależności, które ją kształtują.
* Idę ulicą Corrientes, sam i zrozpaczony. Nie widzę przed sobą nic… żadnej nadziei. Wszystko mi się wykańcza, nic nie chce się zacząć.
* Istnieją dwa porządki: ludzki i nieludzki. Świat jest absurdem i potwornością dla naszej nieziszczalnej potrzeby sensu, sprawiedliwości, miłości. Prosta myśl. Niewątpliwa.
==J==
* Jak wy, i wraz z całym światem, staczam się w publicystykę.
* Jakaż różnica pomiędzy sławą, za którą się płaci, a sławą, na której się zarabia!
* Jedyna szczerość jaka jest mi dozwolona polega na wyznaniu, że szczerość jest mi niedozwolona.
* Jestem sam. Dlatego bardziej jestem.
* Jestem śmiertelnie zakochany w ciele! Ciało jest dla mnie decydujące. Żaden duch nie okupi brzydoty cielesnej i człowiek fizycznie niepociągający będzie dla mnie zawsze z rasy potworów, choćby to sam był Sokrates!... Ach, jak bardzo potrzebuję tego uświęcenia poprzez ciało! Ludzkość dzieli się dla mnie na część cieleśnie pociągającą i część odpychającą, a granica jest tak wyraźna, iż to nie przestaje mnie zdumiewać.
* ... jest się homoseksualistą i nie jest; że się jest w pewnym okresie życia; lub w pewnych okolicznościach; że – to moja opinia – nie ma prawie mężczyzny, który by mógł zeznać pod przysięgą, że nigdy nie doświadczył tego pokuszenia. Trudno w tej dziedzinie domagać się spowiedzi zbyt kategorycznej.
* Już samo państwo polskie nie było ani wielkie, ani małe: wystarczająco duże, aby czuć się powołanym do historycznej misji, a zbyt małe, aby ją udźwignąć. To zrodziło atmosferę nierzeczywistości, partactwa, groteski, która zaczadziła dwudziestolecie. Nierzeczywistości – gdyż my nie mieliśmy po prostu po przez co wejść w styczność z życiem. I tak rujnowaliśmy się, aby utrzymać wielką armię, ale armia okazała się chimerą. (…) A co do partactwa przecież najświetniejsze zdolności, w kleszczach owej podwójnej anemii, jednostkowej i zbiorowej, musiały się zmarnować, podobnie jak marnowały się przedsięwzięcia techniczne, finansowe i społeczne. A także było to groteskowe – albowiem groteska to signum nieudolności, marka fabryczna tandety.
** Źródło: ''Dziennik 1953–1956'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1986, s. 248.
** Zobacz też: [[II Rzeczpospolita]]
==K==
* Kapitan tonącego statku wie, że za chwilę pochłonie go woda – jego i jego honor, odpowiedzialność, obowiązek – że już na dobrą sprawę tego nie ma, że już temu woda do łydek się dobiera... czemuż tedy do ostatniej chwili recytuje swoje kapitaństwo, zamiast, powiedzmy, zaśpiewać, zatańczyć? Ależ bo, gdy już nie ma czego się uczepić, człowiek może jeszcze uczepić się siebie, zasada tożsamości „ja jestem ja” jest nie tylko fundamentalną zasadą logiki, ale i ostatnią racją człowieczeństwa; i kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to, że ja kimś byłem, byłem taki, nie inny; i lojalność wobec siebie samego objawia się nam jako ostatnie prawo, któremu jeszcze możemy podlegać...
* Kadź. Kadź z wrzątkiem. Córeczka. Kadź z wrzątkiem wylewa się na có…
* Kim jest ona? I jakże mogę wiedzieć, kim ja jestem, nie wiedząc kim jest ona? Czy jedną babą więcej w zatrzęsieniu bab na globie ziemskim, jedną z krów? O, Ewo jedyna! Wytężam tu, przy biurku, całą miłość moją i całą – jak by powiedzieć? – moją doniosłość, ja, Adam, abyś mi się stała Ewą, ale coś mi włazi w moją paradę… do miliarda diabłów! do miliarda krów! miliarda bab!… i kiedy uprzytomnię sobie ilość, popadam w wiele dziwnych stanów, wśród których stan obrzydzenia i wstrętu wcale nie jest naczelny. A obojętność olimpijska, wynikająca z wymienności jednej baby na drugą babę i jednej paranoi na inną paranoję? Do tego nuda dochodzi…
* Krytyk nie powinien szperać, szukać, niech siedzi z założonymi rękami, czekając, aż książka go znajdzie. Talentów nie należy szukać przez mikroskop, talent sam powinien dać znać o sobie biciem we wszystkie dzwony.
* Krzyknąłem, że nie jestem ani pisarz, ani członek czegokolwiek, ani metafizyk czy eseista, że jestem ja, wolny, swobodny, żyjący... Ach, tak, odrzekli, jesteś więc egzystencjalistą.
* Kto wam broni ucywilizować śmierć? Religie? Ach, ta religia… dziś zabraniająca samobójstwa, wczoraj nie mniej gromko zakazująca środków znieczulających… przedwczoraj zezwalająca na handel niewolników, gnębiąca Kopernika i Galileusza…
==L==
* Las drzew genealogicznych, a my w ich cieniu.
* Literatura ciężkiego kalibru musi strzelać na daleką metę i dbać przede wszystkim o to, aby nic nie osłabiło jej zasięgu. Jeśli chcecie aby pocisk daleko zaleciał musicie lufę skierować do góry.
* Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko po to żeby je utrudniać.
* Literaturze, zmiękczanej nieustannie na przez rozmaite poczciwe ciotki, fabrykujące powieści lub felietony, przez dostarczycieli pośledniej prozy i poezji, przez mięczaków obdarzonych łatwością słowa, literaturze grozi to niebezpieczeństwo, iż stanie się jajkiem na miękko, zamiast być – co jest jej powołaniem – jajkiem na twardo.
==Ł==
* Łatwiej znienawidzić kogoś za dłubanie w nosie, niż pokochać za stworzenie symfonii. Albowiem drobiazg jest charakterystyczny i określa osobę w jej codziennym wymiarze.
==M==
* Mam na oczach bielmo. Argamantacja wykryca mi do najprzeróżniejsze grymma. Komizm wywicha się ku ku kumummizm. Język bestia fika się z ossi dialektycz. Dalldaltonnizmmmm phy! Dowcipp? kujący kowanie. Wont, poszoł z dow dowcipp. Nie. Nie. Nie chcę. Won. Ale po co on mnie się czepia! Sika z butelki a majtki schną. Wont Poszoł z dowcipem Po co mnie się czepia ten Dowcip wci… Po co mnie obłazi jak robactwo… psia jego… Dowcip… Won. Oto bełkot mój nocy niedzielnej!
* Mecz futbolowy na stadionie River Plate. Ze 30 000 widzów. Słonko przygrzewa. Naraz nad trybunami, rozgadanymi w niecierpliwym oczekiwaniu na zaczęcie walki, jawi się balonik… Balonik? Wszyscy widzą, że nie balonik a prezerwatywa, wydęta olbrzymio czyimś nieprzyzwoitym oddechem. Prezerwatywa-balonik, wspomagana prądami bijącymi w górę z rozgrzanej publiczności, szybuje nad głowami, a gdy opadnie podbijają ją nieznacznie dłonie żartownisiów… i tłum wielotysięczny wpił się wzrokiem w ten fruwający skandal, tak straszliwie widoczny, tak rażący! Milczenie. Nikt nie śmie pisnąć. Ekstaza. Wtem jakiś padre de familia, oburzony, dziabnął ją scyzorykiem. Pękła.
* Męczę się, o tyle o ile męczarnia niefizyczna jest mi dostępna – raczej beznadziejność niż ból. Pragnę zaznaczyć: jestem dumny z tego, że moje bóle nie są nadmierne. To mnie zbliża do przeciętności, czyli do normy, do najsolidniejszych pokładów życia.
* Miłość jest wysiłkiem woli, ogniem, który rozpalamy w sobie, bo tak chcemy, bo chce się być zakochanym, bo nie można znieść, iżby się nie było zakochanym...
* Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny.
* Mnie, który jestem okropnie polski i okropnie przeciw Polsce zbuntowany, zawsze drażnił polski światek dziecinny, wtórny, uładzony i pobożny. Polską nieuchronność w historii temu przypisywałem. Polską impotencję w kulturze – gdyż nas Bóg prowadził za rączkę. To grzeczne polskie dzieciństwo przeciwstawiałem dorosłej samodzielności innych kultur. Ten naród bez filozofii, bez świadomej historii, intelektualnie miękki, duchowo nieśmiały, naród, który zdobył się tylko na sztukę „poczciwą” i „zacną”, rozlazły naród lirycznych wierszopisów, folkloru, pianistów, aktorów, w którym nawet Żydzi się rozpuszczali i tracili jad.
** Zobacz też: [[Polska]]
* Moja prawda i moja siła polegają na nieustannym psuciu sobie gry. Ja ją psuję sobie i innym. Nie zwalczam w sobie fałszu, ograniczam się po prostu do ujawnienia go, gdy tylko we mnie się pojawił: psuję sobie szyki, zmuszam siebie do innych taktyk, zmieniam sobie sytuację. I tego domagałbym się od moich dostojnych kolegów: nieustannego psucia sobie szyków, rujnowania sobie sytuacji, zrywania tej pajęczyny póki energie najbardziej osobiste nie wydostaną się na swobodę.
* Moja elektryczna maszynka do golenia, amerykańska, jest droższa o siedemdziesiąt franków od maszynki Koski, zwykłej Phili-shawe. W eleganckim jej pokrowcu skórzanym był papierek z powinszowaniem: „Nasze gratulacje! Jest Pan wybitnie inteligentny, dzięki czemu stał się Pan właścicielem najlepszej maszynki do golenia w świecie! To polepszy Pana samopoczucie! «Rzeczywiście poczułem się lepiej, ale, niestety, jestem ostatnio nieświetnie ogolony, aparat jakoś kiepsko goli, a Phili-shawe Koski lepiej golił i… i… jakoś to tak nie tak jakoś jakby to tak… to jest tego… zawsze jakoś inaczej… i bodaj to tak jakoś jakby to nie tak…
* Moja najwyższa wolność polega na tym, iż w każdej sekundzie mogę postawić sobie hamletowskie pytanie ''być, albo nie być?'' – i swobodnie na nie odpowiedzieć.
* Mógłbym zanotować dzisiaj "źle się czuję» i to byłby może dowcip, którego się lękam nade wszystko.
* [...] mój gatunek (sztuki) jest z tych, które nie mogą być uprawiane na kolanie [...].
* Musiałem więc zranić go dobrze, raz i drugi, aż do krwi, aby poczuł, że ważniejsze jest kim się jest od tego, co się robi.
* Muszę koniecznie zatelefonować do Pla. Dlaczego jeszcze nie zatelefonowałem do Pla? Dziś znowu zapomniałem zadzwonić do Pla. Jutro przed pierwszą na pewno zadzwonię do Pla.
* [...] myśl to tylko jeden z elementów sztuki [...].
* [...] myśli, która uzależnia się od materii, nie pozostaje nic innego jak przetworzyć materię [...] nie ma innej drogi, jak tylko ta, która wiedzie do reformy warunków myślenia, a zatem do reformy świata.
==N==
* Na to, aby pisarz mógł ''dojść'' do rzeczywistości, musi być jednym i drugim jednocześnie: wyrazicielem ducha zbiorowego, ale i własnego indywidualnego istnienia; musi być indywidualnością kontrolowaną przez zbiorowość, ale i zbiorowością kontrolowaną przez indywidualność.
* Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym.
* Najlepsze umysły są chore na tę wstrętną, połowiczną szczerość: szczere w stosunku do cudzego świata, ale skrępowane, gotowe wykastrować się z wszelkiej rzetelności, gdy chodzi o gmach własnej chimery.
* (…) najważniejszy i najbardziej nie drastyczny i nieuleczalny spór, to ten który wiodą w nas dwa podstawowe nasze dążenia: jedno, które pragnie formy, kształtu, definicji, drugie, które broni się przed kształtem, nie chce formy. Ludzkość jest tak zrobiona, że wciąż musi siebie określać i wciąż uchylać się własnym definicjom. Rzeczywistość nie jest czymś co dałoby się bez reszt zamknąć w formie. Forma nie jest zgodna z istota życia. Lecz wszelka myśl, która by pragnęła określić tę niedostateczność formy, też staje się formą i przeto potwierdza jedynie nasze dążenie do formy. A więc cała ta nasza dialektyka – filozoficzna, etyczna – toczy się na tle bezmiaru, któremu na imię niedokształt, który nie jest ani ciemnością, ani jasnością, lecz właśnie mieszaniną wszystkiego, fermentem, nieporządkiem, nieczystością i przypadkiem.
* Namawiam Sztukę do kopnięcia – łup! – ale nie po to, aby profesor poczuł się kopnięty; po to jedynie, aby artysta poczuł się kopiącym. Nie pogrążenia nauki szukam, a przywrócenia sztuce jej własnego życia, w pełnej odrębności.
* Nauka jest sprawą zbiorową, gdyż rozum i wiedza nie są prywatną własnością; prawdy rozumowe, abstrakcyjne, przekazywane są z pokolenia na pokolenie i uczony jest jak budowniczy, który jedną więcej cegiełkę dokłada do gmachu, wybudowanego przez swoich poprzedników. Prawdy filozoficzne, pojęciowe, bywają niemniej abstrakcyjne i niemniej komunistyczne – są przeto wspólne (póki filozof, co często się zdarza, nie stanie się artystą).
* Nauka ogłupia. Nauka pomniejsza. Nauka oszpeca. Nauka paczy.
* (…) nawet religia umiera z chwilą, gdy przeobraża się w obrządek. Zbyt łatwo zaiste poświęcamy na tych ołtarzach autentyczność i wagę naszego istnienia.
* Nic nie kompromituje bardziej artysty, niż inny artysta. Doprawdy artysta, na widok innego artysty, powinien przechodzić na drugą stronę ulicy.
* Nie dążyć do przemiany świata, jako całości – żyć w świecie, przerabiając go o tyle tylko, o ile to leży w zasięgu mojej natury.
* Nie jestem do tego stworzony. Dziedzina moja jest inna. Rozwój mój od najwcześniejszych lat w innym poszedł kierunku. Jako żołnierz byłbym katastrofą. Przysporzyłbym wstydu sobie i wam.
* Nie ma nic łatwiejszego niż mieć zdrowe ideały.
* Nie tylko ja nadaję sobie sens. Także i inni nadają mi sens. Ze starcia tych interpretacji powstaje jakiś trzeci sens, który mnie wyznacza.
* (…) nie umiemy być wielcy, głębocy, prawdziwi inaczej, jak tragicznie.
* (…) nie w tym rzecz aby artysta nie maiła kompleksów, a w tym, by kompleks przetworzył na wartość kultury.
* (…) nie wiem dokąd dzieło mnie zaprowadzi, ale gdziekolwiek by mnie zaprowadziło, musi wyrażać mnie i mnie zaspokajać.
* Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców.
* Niemiec jest niewolnikiem Niemców. Niemiec jest opanowany przez Niemców. (…) Wyobraźmy sobie, że zapytam jednego z nich, czy lubi konfitury? Odpowie twierdząco. Ale gdyby odpowiedział przecząco, byłoby to samo… Gdyż jego potrzeby, gusta, smaki, są wynikiem jego uzależnienia od innych Niemców, konsekwencją tej figury, jaką oni, wszyscy razem, w danym czasie stanowią. Między sobą zmieniają sobie smak.
==P==
* Panie Kisiel, nie mogę odwzajemnić się panu inaczej, jak zawieszając na pańskiej piersi, drogi mój facecie, order facetowatej Facecji Gadu-gadu i Blablabla!
* Piękności! Tam wzejdziesz, gdzie cię posieją! I będziesz, jaką cię posieją!
* Polak z natury swojej jest Polakiem. Wobec czego, im bardziej Polak będzie sobą, tym bardziej będzie Polakiem. Jeśli Polska nie pozwala mu na swobodne myślenie i czucie, to znaczy, że Polska nie pozwala mu być w pełni sobą, czyli – w pełni Polakiem.
* Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja.
** Opis: pierwsze słowa dziennika.
* Porównywać Mickiewicza z Dantem lub z Szekspirem, to porównywać owoc z konfiturą, produkt naturalny z produktem przetworzonym, łąkę, pole i wioskę z katedrą lub miastem, duszę sielską z duszą miejską, osadzoną w ludziach, nie w naturze, naładowaną wiedzą o świecie rodzaju ludzkiego.
* Potem wyspy zlały się tworząc zatokę mistycznego lazuru tak przeczystego iż prawie uwierzyłem w Boga.
* Pozwólcie umierać tym, co śmierć wybierają. Nie zmuszajcie nikogo do życia niewygodą zgonu – to zbyt podle.
* Póki co jestem jak ton naciśniętego klawisza, więcej we mnie śmierci, niż życia. Za późno!
* Prawie nic mi się nie zdarza. Nieszczególny stan zdrowia stał się dla mnie czymś w rodzaju klasztoru. Żyję, jak mnich. O dziewiątej śniadanie, potem pisanie, o dwunastej poczta, spacer samochodowy w góry, połączony z przechadzką, wracamy, śniadanie, gazeta, drzemka, korespondencja, lektury… Odwiedzamy najczęściej Marię Sperling i Józefa Jaremę, którzy mają ładny domek i piękniejszy ogród na jednym ze wzgórzy nad Niceą.
* Przyjąwszy, że się urodziłem (co nie jest pewne), urodziłem się, aby zdemaskować waszą grę. Książki moje nie mają wam powiedzieć: bądź, kim jesteś, ale – udajesz, że jesteś kim jesteś.
* Psychoanaliza! Diagnozy! Formułki! Ja bym ugryzł rękę psychiatry, któremu by się zachciało wypatroszyć mnie z mojego życia wewnętrznego – nie w tym rzecz aby artysta nie miał kompleksów, a w tym, by kompleks przetworzył na wartość kultury. Artysta, według Freuda, to neurotyk, któy sam się leczy – a z tego wynika, że nie może leczyć go nikt inny.
* Pada deszcz i jest dosyć zimno. Wobec czego przez cały dzień czytałem Braci Karamazow w znakomitym wydaniu, obejmującym także listy i komentarze Dostojewskiego.
* Pojechaliśmy do Tigre. To delta Parany. Płyniemy motorówką po ciemno i cicho ścielącej się tafli w gąszczu wysp. Zielono, niebiesko, przyjemnie i zabawnie. Przystanek i wsiada dziewczę, które… Jak powiedzieć? Piękność ma swoje tajemnice. Wiele jest pięknych melodii, ale tylko niektóre są jak ręka która dławi. Ta piękność była tak «biorąca» że wszystkim zrobiło się dziwnie a może nawet wstydliwie – i nikt nie śmiał zdradzić się z tym że się jej przypatruje, choć nie było oczu, które by ukradkiem nie podglądały jej olśniewającego istnienia. Wtem dziewczę najspokojniej zaczęło dłubać w nosie.
==R==
* Rewolucja, wojny, kataklizmy – cóż znaczy ta pianka w porównaniu z fundamentalną grozą istnienia.
* Różnica miedzy Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą.
==S==
* Stałem się śmiały, ponieważ nic absolutnie nie miałem do stracenia: ani honorów, ani zarobków, ani przyjaciół. Musiałem odszukać siebie i oprzeć się na sobie, ponieważ na nikim innym nie mogłem się oprzeć. Moja forma to moja samotność.
* Szalenie łatwo zerwać łączność z człowiekiem, jest to przede wszystkim kwestia zmiany tonu.
* Szantaż, zawarty w sztucznym utrudnieniu śmierci, jest świństwem, naruszającym najcenniejszą wolność człowieczą.
* Sztuka jest arystokratyczna do szpiku kości, jak książę krwi. Jest zaprzeczeniem równości i uwielbieniem wyższości. Jest sprawą talentu, czy geniuszu, czyli nadrzędności, wybitności, jedyności.
* Sztuka, która nie zdoła zapewnić swemu twórcy autentycznego istnienia w sferze duchowej, jest tylko nieustającym wstydem, upokarzającym świadectwem partactwa.
==Ś==
* Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu, lub rozkoszy.
* Świnia świni tyłek ślini.
==T==
* Taktyka jego na tym polegała: posunąć się o krok dalej w okrucieństwie, cynizmie, kłamstwie, chytrości, odwadze, o ten jeden krok oszałamiający, wytrącający z normy, fantastyczny, niemożliwy, nie do przyjęcia… wytrzymać tam gdzie inni, przerażeni, wołają: ''pas''! Dlatego wtrącił naród niemiecki w okrucieństwo, i w okrucieństwo wtrącił Europę – on pragnął najokrutniejszego życia jako ostatecznego sprawdzianu zdolności do życia.
** Opis: o [[Adolf Hitler|Hitlerze]].
** Źródło: ''Dziennik. 1953–1958'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 430.
* (...) ten, komu wiadomo, iż nie należy jeść ryby nożem, może jeść rybę nożem.
* Ten dzień, w którym głos analfabety tyle znaczy, co głos profesora, głos głupca co głos mędrca, głos posługacza co głos potentata, głos rzezimieszka co głos cnotliwego, jest dla mnie najbardziej pomylonym z dni. Nie rozumiem jak ten akt fantastyczny może wyznaczać na kilka następnych lat coś tak ważnego w praktyce, jak rządy krajem. Na jakiejże bajce opiera się władza! Jakim sposobem ta pięcioprzymiotnikowa fantastyczność może stanowić podstawę bytowania społecznego?
* To życie, na które zostałem skazany, może mnie zdeptać i zhańbić z okrucieństwem bestii dzikiej, ale jest we mnie jedno wspaniałe i suwerenne urządzenie – że mogę sam siebie pozbawić życia. Jeśli zechcę, mogę nie żyć. Nie prosiłem się na świat, ale przynajmniej pozostaje mi prawo odejścia... i to jest fundament mojej wolności.
* Tragedia. Chodziłem po deszczu w kapeluszu nasuniętym na czoło, z kołnierzem palta podniesionym, z rękami w kieszeniach. Po czym wróciłem do domu. Wyszedłem jeszcze raz żeby kupić coś do zjedzenia. I zjadłem.
==U==
* Uprawiamy telewizję i używamy kołder elektrycznych, ale umieramy dziko.
* Utwory moje ani przez chwilę nie zapominają, że poza mym światkiem istnieją jeszcze inne światy.
==W==
* Wczoraj u Gośki na ''garden party petites tables thé dansant'' przechwalałem się do przesytu swoim drzewem genealogicznym i przechwalałem się w obliczu wszystkich obecnych, raz ciężko i grubo, to znowu cienko, potem nachalnie i tubalnie, potem znów kręto i dookoła Wojtek, potem znów ujmująco, a dalej namiętnie, lub też naukowo, i tak przechwalałem się aż w końcu Hala z Zosią ze sztucznym poziewaniem zawołały: – Na miłość boską, przestań nudzić, przecież to nikogo nie obchodzi!
* Wiecznie to samo! Ubierać się we wspaniały płaszcz aby móc zajść do portowej knajpy! Zażywać mądrości, dojrzałości, cnoty, aby zbliżyć się do czegoś wręcz przeciwnego!
* Wiedza i prawda od dawna już przestały być naczelną troską intelektualisty – zastąpiła je troska o to po prostu, żeby się nie dowiedziano, że on nie wie. Intelektualista, rozsadzamy treściami, których sobie nie przyswoił, kluczy jak może, byle nie dać się przyłapać. Jakie są jego środki ostrożności? Formułować chytrze, żeby nie złapano za słówko. Nie wychylać nosa poza to, co jako tako się opanowało. Używać pojęć skrótowo, niby że to one są już wszystkim doskonale znane, a w gruncie rzeczy, aby nie zdradzić się z ignorancją. Dawać do zrozumienia, że się wie.
* Wobec czego – nie sądź. Opisuj tylko swoje reakcje. Nigdy nie pisz o autorze ani o dziele – tylko o sobie w konfrontacji z dziełem albo z autorem. O sobie wolno ci pisać. Ale pisząc o sobie, pisz tak aby osoba twoja nabrała wagi, znaczenia i życia – aby stała się decydującym twoim argumentem.
* Wolność! Na to aby być wolnym potrzeba nie tylko chcieć być wolnym – potrzeba chcieć być wolnym nie za bardzo.
* Wstaję około 11-ej, ale golenie odkładam na później – bo bardzo nudzące. Śniadanie, złożone z herbaty, pieczywa, masła i dwóch jaj, w parzyste dni tygodnia na miękko, w nieparzyste na twardo. Po śniadaniu zabieram się do pracy i piszę póki chęć zaprzestania roboty nie zwalczy we mnie niechęci do golenia. Gdy nastąpi to przesilenie, golę się z przyjemnością.
* (…) wszelki styl, wszelka określona postawa formuje się przez eliminację i jest w gruncie rzeczy zubożeniem. Nie powinniśmy przeto nigdy pozwolić, aby jakakolwiek postawa redukowała zbytnio nasze możliwości, stając się kneblem na ustach (…).
* Wyjąłem ołówek. Pośliniłem. Napisałem na ścianie, wysoko, aby trudniej było zatrzeć, napisałem po hiszpańsku coś, och, zupełnie niewybrednego, w rodzaju: «Panowie i panie miejcie tę naturę…» Schowałem ołówek. Otworzyłem drzwi. Przeszedłem przez całą kawiarnię i wmieszałem się w tłum na ulicy. A tam napis pozostał. Odtąd egzystuję ze świadomością, że tam jest mój napis.
* Wylałem kompot.
* (…) wysoce niemiłe jest widzieć się pozbawionym pomocy tego mechanizmu, który wypycha na wierzch, robi propagandę i organizuje sławę… ale sztuka naładowana jest pierwiastkami samotności i samowystarczalności, znajduje ona swoją rację bytu i swoje zadowolenie w sobie samej.
* W brzuch! Albo w zęby! W mor… Trrrrrach! I jazda na całego! Pohamuj się, chuligańska retoryko!
* W znakomitej większości my wszyscy, urzędnicy, jesteśmy już w trakcie umierania. Ludzie po czterdziestce, którzy wykańczają się powoli, co rok starsi o rok. Na pogrzebie myślałem: że to nie żywi żegnają nieboszczyka, ale umierający umarłego. Na cmentarzu, w jasnej południowej godzinie, te twarze napiętnowane pewną zasadniczą beznadziejnością wyglądały trupio, jak ów trup w trumnie, i każdy dźwigał siebie jak torbę wypełnioną zgonem.
==Z==
* Zabić. Szczerze chciałem go zabić. I zabijałem go w sobie tym, że chciałem go zabić. W pewności, że bez tego zabójstwa nigdy nie będę mógł być moralny. Moralność moja stała się agresywna i mordercza. Szybko malała odległość między nami, ja naturalnie nie zamierzałem «na zewnątrz» zabijać, w sobie tylko pragnąłem dokonać morderstwa na nim i byłem pewny że, jak jego zabiję to nawet w Boga uwierzę – a w każdym razie będę po stronie Boga…
* Zakazałbym tej typowo polskiej naiwności, która mniema, że tylko na szczytach jest coś do odkrycia.
* Zakochać się w kimś dlatego że nie można już wytrzymać z sobą – to miłość wymuszona?
* Zbyt długo już to, co żywe, miesza się z trupiarnią. Trzeba aby życie poczuło się życiem, doświadczyło swojej bezwzględności, ostrości, swojego rozmachu i jęło torować sobie drogi.
* Ze mnie istoty zawsze prywatnej żaden naród nie może mieć pociechy. Jestem outsider.
* Zjadłem smaczną rybę.
* Zrobiliście, co trzeba, aby bez trudności przeprowadzać się z miejsca na miejsce, gdy zmieniacie mieszkanie ale, gdy idzie o przeprowadzkę na tamten świat, chcecie, aby to odbywało się po staremu, przedwieczną metodą zdychania?
* Zapominacie, że o piekło ocieramy się na każdym kroku.
==Ż==
* Żadne zwierzę, płaz, skorupiak, żadne monstrum imaginacyjne, żadna galaktyka nie są mi tak niedostępne i obce, jak ja (banalna myśl?)
* Żegnaj więc chwilowo, dzienniczku mój, wierny psie mej duszy – ale nie wyj – pan twój wprawdzie wydala się, ale powróci.
* Życzę im bólu zębów.
* Żyć z godnością znaczy żyć dobrowolnie.
* Żyję w świecie, który jeszcze karmi się systemami, ideami, doktrynami, ale symptomy niestrawności są coraz wyraźniejsze, pacjent już dostał czkawki.
[[Kategoria:Literatura polska]]
[[Kategoria:Publicystyka]]
[[Kategoria:Twórczość Witolda Gombrowicza]]
l1o59t7sj2fhlogy3kkjo3i7n50by8n
Donatien Alphonse François de Sade
0
13121
644428
642914
2026-06-22T00:51:48Z
Nazwa1234
53893
/* */
644428
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Marquis de Sade portrait.jpg|mały|{{center|Donatien Alphonse François de Sade (1760)}}]]
'''[[w:Donatien Alphonse François de Sade|Donatien Alphonse François de Sade]]''' (zwany '''Markizem de Sade'''; 1740–1814) – francuski [[pisarz]], libertyn, [[arystokracja|arystokrata]] (markiz), [[skandal]]ista, kontrowersyjny [[filozof]]; od jego nazwiska wywodzi się termin ''[[sadyzm]]''.
{{wulgaryzmy}}
==Dzieła==
[[Plik:De Sade sodomy.jpg|mały|{{center|Ilustracja z pierwszego wydania książki ''Nowa Justyna, czyli Nieszczęścia cnoty''}}]]
[[Plik:Juliette Sade Dutch.jpg|mały|{{center|Ilustracja z ''Historii Julietty''}}]]
===''Dialog między księdzem a umierającym''===
* Aby przekonać się, że twój bóg jest urojeniem, nie trzeba mi żadnego innego rozumowania jak takie, które dostarcza mi pewności, że jest on zbędny.
* Czyż nie więcej to warte niż konanie w otoczeniu księży, którzy zakłócają ostatnie chwile życia niepokojem, groźbami i rozpaczą? Nie, chcę pokazać twoim bigotom, że można umrzeć spokojnie nie upodabniając się do nich; chcę ich przekonać, że nie religii potrzeba, aby skonać w równowadze ducha, ale tylko odwagi i rozsądku. (…)
* Gdzie nie ma zrozumienia, tam wiara jest martwa i w takim przypadku ci, co utrzymują, że rozumieją, są oszustami.
* – Och, któż może zamykać oczy na cuda naszego boskiego odkupiciela!<br />– Ten, kto widzi w nim jedynie najzwyklejszego szelmę i pospolitego oszusta.
* Odzyskaj rozum klecho: twój Jezus nie jest więcej wart od Mahometa, Mahomet od Mojżesza, a wszyscy trzej nie są lepsi od Konfucjusza, który przynajmniej wskazał kilka dobrych zasad podczas gdy tamci tylko gadali od rzeczy. Na ogół jednak wszyscy ci ludzie to zwykli oszuści; kpił z nich filozof, uwierzył w nich motłoch, a sprawiedliwość powinna była kazać ich powiesić.
* Pośród dwojga z pewnością większym ślepcem musi być ten raczej, co nakłada sobie przepaskę na oczy niźli ten, co ją zdziera. Ty budujesz, wymyślasz, mnożysz: ja burzę i upraszczam.
* – Proroctwa, cuda, męczennicy – to wszystko nie dowody?<br />– Jakże chcesz, w zgodzie z logiką, bym mógł przyjąć za dowód coś, co samo w sobie potrzebuje dowodu?'''
* Przyjacielu, udowodnij mi bezruch materii, a zgodzę się na twego boga; udowodnij, że natura wystarcza sobie samej, a uznam, że możesz zakładać istnieje jej pana. Prędzej nie oczekuj ode mnie niczego. Uznaję tylko oczywistość, a tę dobieram jedynie dzięki mym zmysłom; tam, gdzie kończą się zmysły, moja wiara jest bezsilna.
* Skoro możliwe jest, że natura sama jedna stworzyła to, co ty przypisujesz swemu bogu, po co chcesz dać jej pana?
* (…) to jedynie może uchodzić za cud, co jest sprzeczne z naturą; a któż zna ją na tyle, by ośmielał się to stwierdzić.
* (…) tworząc swe urojenia, nie wyrządziłeś mi żadnej przysługi, nie oświeciłeś mego umysłu, lecz zmąciłeś go i miast wdzięczności, winien ci jestem nienawiść.
* Twój bóg to maszyna; stworzyłeś ją, by służyła twym namiętnościom i to one wprawiły ją w ruch; lecz skoro krępuje ona moje namiętności, nie dziw się, że ją odrzuciłem.
===''Historia Julietty, czyli Powodzenie występku''===
* Bóg na tyle perfidny, na tyle niegodziwy, że stworzył człowieka i pozwolił, by postępował z ryzykiem wiecznego potępienia, nie może uchodzić za istotę doskonałą. Winien być natomiast traktowany jako monstrum nierozumu, nieprawości, złośliwości i okrucieństwa.
** Opis: słowa Julietty
* Całe szczęście człowieka polega na wyobraźni.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Ileż działań uchodzi za haniebne, a przecież jakże często jedynym powodem takiego ich mianowania jest właśnie przesąd!
* Jedyne czego nie mogę wybaczyć człowiekowi to stworzenia religii.
* Kurwa jest drogim dzieckiem natury, porządnisia zaś jej odpadkiem.
* Och, droga miłości, ile szczęścia dają pieniądze! Jakże głupi jest ten, kto nie używa wszystkich środków, legalnych czy bezprawnych, by je zdobyć.
* Pierwszą zasadą mej filozofii, Julietto – kontynuowała Delbene, która przywiązała się do mnie szczególnie od momentu odejścia Eufrozyny – jest wzgarda wobec opinii publicznej. Nie wyobrażasz sobie, moja droga, do jakiego stopnia kpię sobie ze wszystkiego, co mogą o mnie mówić. Jak mianowicie przyczyniać by się miała do mojego szczęścia opinia jakiegoś prostaka? Reagujemy na nią tylko za pośrednictwem naszej wrażliwości. Jeśli jednak mądrość i refleksja pozwolą nam osłabić tę wrażliwość w takim stopniu, byśmy nie odczuwali już skutków cudzych ocen, nawet w sprawach, które dotyczą nas najbardziej, okaże się czymś zupełnie niemożliwym, ażeby dobra czy zła sława wpływała jakkolwiek na nasze szczęście. Sami powinniśmy o nim decydować. Zależy ono tylko od naszego sumienia, a może też bardziej jeszcze od naszych poglądów, na których jedynie powinny się gruntować najbardziej oczywiste reakcje naszego sumienia.
* Przyznaję nawet, że o wiele bardziej cieszę się wiedząc, że moja reputacja jest zła, niż cieszyłabym się z dobrej. Zapamiętaj, Julietto, że reputacja nie ma żadnej wartości, nie rekompensuje nam nigdy ofiar, jakie składamy na jej ołtarzu. Ten, kto zabiega o swą chwałę, dręczy się tak samo jak ten, kto o nią nie dba. Pierwszy obawia się wciąż, że to cenne dobro mu umknie, drugi lęka się swej beztroski. Jeśli na drodze cnoty jest więc tyle samo cierni co na drodze występku, to po co zadręczać się wyborem? Czy nie lepiej polegać po prostu na naturze i słuchać tego, co ona nam zaleca?
* Sumienie (…) nie jest wszędzie takie samo. jest niemal zawsze rezultatem obyczajów i klimatu, skoro na przykład Chińczycy nie stronią od zachowań które by przerażały Francuzów.
* Tak, przyznaję, miłuję zbrodnie! Ona jedynie pobudza me zmysły; zasady jej wyznawać będę do ostatniej chwili życia! Jakaż moc boska czy ludzka, jest w stanie przeciwstawić się moim pragnieniom, skoro wolna jestem od jakichkolwiek religijnych bojaźni, skoro dzięki swoim wpływom i bogactwu stoję ponad prawem? Przeszłość dodaje mi odwagi, teraźniejszość mnie pobudza, nie lękam się bynajmniej przyszłości; ufam więc że reszta mojego życia znacznie przewyższy te pierwsze zbłądzenia mojej młodości. Natura stworzyła ludzi po to jedynie, aby radowali się na ziemi; to jej najświętsze prawo – i ono właśnie panować będzie zawsze w mym sercu!
** Opis: wyznanie Julietty
===''Justyna, czyli Nieszczęścia cnoty''===
* Błędem byłoby sądzić, że to uroda kobiety pobudza najbardziej świadomość libertyna. Działa tu raczej rodzaj występku, który w świetle praw wiąże się z jej posiadaniem. Dowodem na to jest fakt, że im bardziej posiadanie jakiejś kobiety staje się występne, tym bardziej jest rozpalające. Mężczyzna sycący się kobietą odebraną mężowi czy dziewczyną porwaną rodzicom jest bez wątpienia bardziej upojony niż mąż korzystający z łask swojej żony; a im czcigodniejsze są zrywane więzy, tym rozkosz jest większa…
** Zobacz też: [[kobieta]], [[rozkosz]]
* Cóż widzę w początkach chrześcijańskiej doby? Wojny, zawieruchy, bunty, masakry, owoce chciwości i ambicji zbrodniarzy, którzy ubiegali się o papieski tron; już to rydwany ciągnęły w Rzymie dumnych arcykapłanów twego przerażającego Kościoła; już to plamiły ich zbytek i lubieżność; już to okrywali się purpurą.
* Koncepcja miłości bliźniego jest chimerą, którą zawdzięczamy chrześcijaństwu, a nie naturze. Wyznawca Nazarejczyka, prześladowany, nieszczęśliwy i w konsekwencji pełen bezsiły (…), koniecznie musiał ustanowić te paradoksalne stosunki między ludźmi, chroniły one jego życie i zapewniały mu pomyślność. Lecz filozof nie uznaje tych idiotycznych relacji. Widzi i poważa w świecie tylko siebie i do siebie samego wszystko odnosi. Jeśli niekiedy kogoś oszczędza lub rozpieszcza, to zawsze odpowiednio do korzyści, jaką spodziewa się uzyskać. Czy poza tym inni są mu do czegoś potrzebni? Czy nie osiągnie nad nimi przewagi dzięki swej sile? Wyrzeknie się tedy na zawsze wszystkich naiwnych koncepcji człowieczeństwa i dobroczynności, którym dotychczas poddawał się z wyrachowania. Nie będzie się dłużej obawiał czynić wszystkiego tylko dla siebie, czerpać z wszystkiego, co go otacza, i nie bacząc na cenę, jaką ponoszą inni za jego przyjemności, zaspokoi je bez wahania i skrupułów.
** Zobacz też: [[chrześcijaństwo]], [[siła]]
* … miłość to sentyment błędnych rycerzy, którym do głębi gardzę i którego nigdy nie doświadczyłem. Posługuje się kobietą z konieczności, podobnie jak okrągłym i pojemnym naczyniem w innej potrzebie; nie żywię wobec indywiduum, które dzięki mojemu bogactwu i mojej władzy służy mym żądzom, ani tkliwości, ani szacunku…
** Opis: wykład Rolanda.
** Zobacz też: [[miłość]], [[kobieta]]
* Na początku stworzyła istoty silne i słabe, z zamiarem, by te drugie zawsze były podporządkowane pierwszym. Spryt i inteligencja człowieka zróżnicowały sytuację jednostek. Już nie siła fizyczna określa pozycję, ale siła złota.
* Największa przysługa, jaką należało wyświadczyć ludziom, powinna polegać na natychmiastowym ukatrupieniu pierwszego szarlatana, który odważył się mówić im o jakimś Bogu! Ileż krwi zaoszczędziłoby światu to jedno morderstwo!
* (…) natura niewiele sobie robi z tych tajemnic, które my z niedorzecznością otaczamy kultem.
* Niełatwo jednak dobre serce uczynić zatwardziałym – broni się ono przed niemoralnymi rozumowaniami, a rozkosze, które miałyby je pocieszyć, choć pochodzą z umysłu pięknego, jaśnieją blaskiem fałszywym.
* Nie ma żadnej proporcji między tym, co dotyka nas, a tym co dotyka innych. Pierwsze poznajemy fizycznie, drugie odnosi się do nas tylko moralnie, a doznania moralne są zawsze zwodnicze; nie ma prawdy poza wrażeniami fizycznymi…
* Niesprawiedliwe uprzedzenia każą tu wierzyć, iż ten jest winien zbrodni, kto wydaje się zdolny do jej popełnienia. Stan oskarżonego decyduje o powszechnych wobec niego uczuciach; a skoro za niewinnością jego nie przemawiają ani pieniądze, ani tytuły udowodnione jest tym samym, że nie może być niewinny. (…) Czasy, które nadejdą, z pewnością nie będą już oglądały tego bezmiaru okropności i niesławy.
* Powodzenie występku jest niczym błyskawica. Jej zwodnicze światło tylko na chwile rozjaśnia atmosferę, aby natychmiast strącić w otchłań nieszczęśnika, którego oślepiło.
* – Proszę pani, błagam o litość?<br />– Tak, tak, litość! Będąc litościwym umiera się z głodu!
* Słusznym jest, aby nieszczęśliwy cierpiał. Jego ból i upokorzenia wynikają z praw natury, a dla realizacji celów natury potrzebne jest zarówno istnienie cierpiącego, jak też i tych, którzy przysparzając mu strapień sami cieszą się powodzeniami. Ta właśnie prawda powinna stłumić wyrzut sumienia w duszy tyrana czy złoczyńcy. Nie musi się powściągać, winien dopuszczać się śmiało wszystkich czynów, które rodzą się w jego imaginacji, gdyż to głos natury mu je podsuwa. <br/ >Jeśli tajemne inspiracje natury wiodą nas do zła, to widocznie zło jest naturze niezbędne.
** Zobacz też: [[cierpienie]], [[zło]], [[natura]]
* To, co nazywa się interesem społecznym, jest tylko połączeniem interesów indywidualnych, wszak wzajemne zharmonizowanie dobra indywidualnego i społecznego zawsze wymaga ofiar ze strony jednostki.
* To wyłącznie głupota książąt i ludu umacniała wielkość papieży i pozwalała wam w niezrozumiały i zuchwały sposób rościć sobie pretensje równie sprzeczne z duchem religii, co oburzające dla rozumu i szkodliwe dla polityki!
* Właśnie jego barbarzyńskie poglądy wywołują w nim to szalone przebudzenie, które za jakiś czas zobaczysz. Jest w tym podobny do zdeprawowanych pisarzy, których zepsucie jest tak niebezpieczne, tak żywe, iż ogłaszając drukiem swoje okropne systemy mają oni wyłącznie na celu przedłużenie ponad własne życie sumy dokonanych występków. Nie mogąc dłużej popełniać zbrodni, mają jednak świadomość, że ich przeklęte dzieła przyczynią się do dalszego pomnażania zła i właśnie ta słodka myśl, która unoszą do grobu, pociesza ich z konieczności w obliczu śmierci.
===''Sto dwadzieścia dni Sodomy''===
* Jedyna droga do kobiecego serca wiedzie przez udrękę.
* Nic tak nie pobudza lubieżności, jak mała rozkoszna zmiana.
* Och, jakąż zagadką jest człowiek! (…) I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział, że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć.
===''Zbrodnie miłości''===
* Zawsze byłem przejęty tak wielkim respektem dla Pisma Świętego, zawsze wierzyłem, że niebo stoi otworem przed tymi, którzy naśladują bohaterów tej świętej księgi… Ach, mój drogi! Nie dziwi mnie już szaleństwo Pigmaliona! Czyż historia świata nie jest pełna podobnych słabostek? Nie trzebaż było od tego zacząć, aby zaludnić ziemię? A w jaki sposób mogło to stać się zbrodnią, jeśli wówczas nią nie było? Co za niedorzeczność! Młoda dziewczyna nie może mnie podniecać, ponieważ miałem nieszczęście przyczynić się do wydania jej na świat?! To, co winno najbardziej ją do mnie zbliżyć, ma być powodem oddalenia? Mam patrzeć na nią chłodno i obojętnie, ponieważ jest do mnie podobna, ponieważ płynie w niej moja krew, a więc dlatego, że jednoczy w sobie wszystkie zalety zdolne wzbudzić najgorętszą miłość! (…) Królestwo piękna i święte prawa miłości nie mają nic wspólnego z nędznymi konwencjami społecznymi.
** Zobacz też: [[Biblia (literatura)|Biblia]], [[kazirodztwo]]
===''Filozofia w buduarze''===
* Gdyby natura zabraniała sodomii, incestu, masturbacji i tym podobnych rzeczy, nie pozwalałaby nam znajdować w nich rozkoszy. Niemożliwe również, by tolerowała to, co ją znieważa.
* Im bliższy krwią będzie nam przedmiot pożądania tym czarowniejszych doznamy rozkoszy.
** Opis: o kazirodztwie.
* Jakże by można uznać za grzech najintymniejszą więź w naturze?
** Opis: o kazirodztwie.
* Kto zaś uważa że dla okrągłego klucza przeznaczona jest owalna dziurka, sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi.
** Opis: o [[seks]]ie.
* Powołaniem kobiety jest być suką albo wilczycą i należeć do wszystkich, którzy jej pragną.
* To co najpodlejsze, najsurowiej zakazane, najbardziej pobudza umysł… i prowadzi do najrozkoszniejszego wyładowania.
* Życie żąda od nas obłudy i hipokryzji.
===Pozostałe dzieła===
* Deklamuje się przeciwko namiętnościom, nie myśląc o tym, że w ich płomieniu filozofia zapala swój własny.
* Gdy temperatura pieszczot wzrasta, rozpal ogień w świeczniku filozofii.
* Natura byłaby niezmiernie zdumiona, gdyby nagle mogła z nami podyskutować i gdyby się dowiedziała, że zbrodnie, które jej służą, przestępstwa, których wymaga i do których nas pobudza, są karane przez prawa zapewniające nas, że stanowią odbicie jej zasad. Głupcze, odpowiedziałaby, śpij, jedz, popijaj i bez lęku dokonuj tych zbrodni, skoro uznasz je za słuszne i wszystkie te rzekome występki cieszą mnie i pragnę ich, skoro cię do nich inspiruję. Tylko od ciebie zależy określenie, co jest ze mną sprzeczne lub co mnie zadowala. Pamiętaj, że nie masz w sobie niczego, co nie należałoby do mnie, nic, czego bym ci nie dała z powodów, których znać nie musisz. Najstraszniejsze z twych działań, podobnie jak najbardziej cnotliwe postępowanie kogoś innego, to tylko odmienne sposoby służenia mi.
** Zobacz też: [[zbrodnia]], [[natura]]
* Otóż nie ma silniejszego odczucia niż cierpienie fizyczne. Jego doznania są głębokie, nie budzą najmniejszych wątpliwości, w przeciwieństwie do wrażenia przyjemności, które kobiety nieustannie udają, prawie nigdy go nie przeżywając. Ani miłość własna, ani młodość, ani siła, ani zdrowie, nie są w stanie wywołać u kobiety tego wątpliwego i mało satysfakcjonującego wrażenia przyjemności. Natomiast uczucie bólu nie wymaga szczególnych starań. Im więcej wad cielesnych ma mężczyzna, im jest starszy, im mniej zdolny jest się podobać, tym łatwiej osiąga ten cel. (…) A zatem ten, kto wywoła u kobiety najbardziej wstrząsające wrażenie i zbulwersuje jej istotę, bezsprzecznie zapewni sobie największą dozę rozkoszy. Albowiem wzburzenie, jakiego doznajemy obserwując przeżycia kobiety, będzie niewątpliwie żywsze jeżeli jej odczucia będą okrutne, niż gdyby były łagodne lub miłe.
** Zobacz też: [[ból]], [[rozkosz]]
* Powściągliwość jest niedorzeczną cnotą – mężczyzna urodził się po to, by używać rozpusty.
* Uciekajcie przed miłością, szukajcie rozkoszy, a na drodze życia spotkacie tylko róże, same piękne kwiaty, zapowiedzi szczęścia.
* Wilki pożerające jagnięta, owce pożerane przez wilki, silny, który poświęca słabego, słaby, będący ofiarą siły – oto natura, jej zmysły i prawa. Odwieczna akcja i reakcja. Natłok cnót i występków, słowem, doskonała równowaga, wynikająca z równych proporcji dobra i zła na ziemi. Równowaga niezbędna dla utrzymania wszechświata i życia, bez której wszystko zostałoby unicestwione w jednej chwili.
** Zobacz też: [[równowaga]], [[wszechświat]]
==Inne==
* Jestem antyjakobitą, jakobinów śmiertelnie nienawidzę; uwielbiam króla, ale żywię odrazę do dawnych nadużyć; cenię niektóre artykuły konstytucji, inne mnie odstręczają. Chciałbym, aby przywrócono szlachcie całą jej świetność, gdyż pozbawienie jej blasku na nic się nie przydaje. Chciałbym, aby monarcha był przywódcą narodu. Nie życzę sobie za to zgromadzenia narodowego, wolałbym dwie izby jak w Anglii (…) Oto moje wyznanie wiary. Kim jestem, arystokratą czy demokratą…?
** Opis: fragment listu do mecenasa Gaufridy’ego z grudnia 1791.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Kradnąc, zabieramy cudzą własność, a gwałcąc, taką własność zaledwie psujemy.
** Źródło: Elwira Watała, ''Wielcy zboczeńcy'', Warszawa 2007, ISBN 9788373992276.
* Można odkupić łóżka, stoły, komody, ale nie sposób odkupić idei!
** Opis: o rękopisach tworzonych przez 13 lat i utraconych w zburzonej Bastylii, w liście do mecenasa Gaufridy’ego z maja 1790.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Na pomoc! Mordują więźniów Bastylii!
** Opis: okrzyk zza krat, skierowany do tłumu zgromadzonego 2 lipca 1789 pod twierdzą, który sprowokował paryżan do działania, ale dla samego markiza skończył się przeniesieniem dwa dni później do więzienia w Charenton.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Pióro me – powiadają – jest zbyt nieoględne; ubieram występek w rysy zbyt odrażające. Chcecie wiedzieć dlaczego? Nie chcę po prostu nakłaniać do miłowania występku! Nie mam bynajmniej zamiaru przekonywać kobiet wzorem Crebillona czy Dorata, że winny kochać tych, którzy je zwodzą; przeciwnie, pragnę, aby czuły do nich wstręt, jedyny to sposób, by chronić je przed losem ofiary. Aby osiągnąć ten cel uczyniłem tych spośród bohaterów mojej powieści, którzy wybrali drogę występku, tak odrażającymi, że z pewnością nie wzbudzą w nikim ani współczucia, ani miłości. Właśnie dlatego, śmiem twierdzić, jestem bardziej budujący od pisarzy, którzy uznają za dopuszczalne upiększanie występku. Niebezpieczne dzieła tych autorów przypominają amerykańskie owoce, które pod wspaniałymi kształtami kryją truciznę…
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Przewaga Cnoty nad Występkiem, wynagradzanie dobra przy jednoczesnym potępieniu zła – oto powszechnie stosowana konstrukcja wszystkich dzieł tego gatunku. Czy nie należałoby wreszcie poniechać tej nużącej monotonii?
** Opis: o strukturze powieści.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
==O markizie de Sade==
[[Plik:Sade-Biberstein.jpg|mały|{{center|Markiz de Sade<br />w wyobrażeniu H. Bibersteina}}]]
* Oto nazwisko, które znają wszyscy, a którego nikt nie wymawia; ręka drży, gdy musi je napisać…
** Autor: [[Jules Janin]]
** Opis: w 1834.
* Sade jest filozofem i na swój sposób moralistą. Najmniejsza powieść kryminalna wstydliwej Ameryki jest bardziej szkodliwa niż najśmielsza ze stronic Sade’a.
** Autor: [[Jean Cocteau]]
** Opis: w 1957.
* Sade – możemy sądzić – zdawał sobie sprawę z istnienia podświadomości, owego dziwnego fenomenu psychicznego, o którym współcześni nie mieli jeszcze pojęcia, który ujawnić miał dopiero Freud – i usiłował w tę podświadomość jak najgłębiej wniknąć. Skrajnie pesymistyczne założenia filozofii Sade’a prowadziły go do wykrycia w głębi psychicznej człowieka tylko zła i skłonności do występku. Zdaniem Sade’a, najistotniejsze popędy, pragnienia, pożądania, instynkty człowieka zostały stłumione przez nacisk konwencji społecznych, norm prawnych, nakazów religijnych. Sade starał się więc przedstawić w swoich dziełach naturę ludzką w pełni zdemaskowaną, uwolnioną spod wszystkich konwencji społecznych i obyczajowych.
** Autor: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Sade okazał w ''120 dniach Sodomy'' imponującą erudycję seksuologiczną, wyprzedzając o sto kilkadziesiąt lat stan wiedzy medycznej, psychologicznej i historyczno-obyczajowej, właściwy swojej epoce. (…) Wieloletnie i wnikliwe studia prowadzone pod koniec XIX i w pierwszej połowie XX wieku dowiodły, że markiz niczego nie zmyślił, że znał i opisał z całą precyzją naukową wynaturzenia seksualne wszystkich typów, nawet najrzadziej spotykane.
** Autor: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Uznaje się pana markiza de Sade i służącego jego Latoura, zbiegłych i nieobecnych, winnymi i przekonanymi o zbrodni trucicielstwa i sodomii (…) skazuje się ich na oddanie w ręce mistrza sprawiedliwości, który zaprowadzi ich na odbycie godziwej pokuty przed głównym wejściem kościoła katedralnego; tam na kolanach, z odkrytą głową i boso, w koszuli i ze sznurem na szyi, trzymając w rękach gorejące świece z żółtego wosku o wadze jednego funta każda, błagać będą o przebaczenie Boga, króla i sprawiedliwość; potem zaprowadzeni zostaną na koniec placu św. Ludwika, gdzie wzniesiony zostanie dla nich specjalny szafot; zetnie się tam głowę panu de Sade, a na wzniesionej na tym samym miejscu szubienicy zawieszony zostanie wspomniany Latour i zadławiony sznurem aż do chwili naturalnej śmierci. Potem ciała pana de Sade i rzeczonego Latoura zostaną spalone, a popioły ich rozrzucone na wietrze. Poza tym skazuje się pana de Sade na trzydzieści liwrów grzywny, a Latoura na dziesięć liwrów, płatnych na rzecz króla…
** Opis: fragment wyroku w sprawie „afery cukierków kantarydowych” ogłoszony 11 września 1772 w Marsylii.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Wydaje się, że nadeszła godzina dla tych idei, które dojrzewały w niesławnej atmosferze rozmaitych bibliotecznych „piekieł”, i człowiek ten, który był niczym przez cały wiek XIX, może zapanować nad wiekiem XX.
** Autor: [[Guillaume Apollinaire]]
** Opis: w 1909.
* Ze wszystkich bohaterek zawsze najbliższa mi była Justyna. Nikt tak jak de Sade nie potrafił opisywać kobiet, które były męską fantazją, ale fantazją zadziwiająco wiarygodną: psychologicznie i erotycznie. Poza tym miał w sobie kapitalną ironię. Może dlatego, że większość życia spędził w więzieniach? Jest w jego książkach coś bardzo francuskiego – dużo seksu i dużo filozofii. Nie ma lepszego połączenia.
** Autor: [[Lars von Trier]], rozmowa Pawła Felisa, „Duży Format”, 26 maja 2011.
{{SORTUJ:Sade, Donatien Alphonse François}}
[[Kategoria:Francuscy arystokraci]]
[[Kategoria:Francuscy pisarze oświeceniowi]]
[[Kategoria:Francuscy prozaicy]]
[[Kategoria:Francuscy filozofowie]]
[[Kategoria:Myśliciele ateistyczni]]
[[Kategoria:Osoby skazane na karę śmierci]]
laupxkwwq4jmuwb27j85blctdherpdi
644429
644428
2026-06-22T00:52:35Z
Nazwa1234
53893
/* */
644429
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Marquis de Sade portrait.jpg|mały|{{center|Donatien Alphonse François de Sade (1760)}}]]
'''[[w:Donatien Alphonse François de Sade|Donatien Alphonse François de Sade]]''' (zwany '''Markizem de Sade'''; 1740–1814) – francuski [[pisarz]], [[Libertynizm|libertyn]], [[arystokracja|arystokrata]] (markiz), [[skandal]]ista, kontrowersyjny [[filozof]]; od jego nazwiska wywodzi się termin ''[[sadyzm]]''.
{{wulgaryzmy}}
==Dzieła==
[[Plik:De Sade sodomy.jpg|mały|{{center|Ilustracja z pierwszego wydania książki ''Nowa Justyna, czyli Nieszczęścia cnoty''}}]]
[[Plik:Juliette Sade Dutch.jpg|mały|{{center|Ilustracja z ''Historii Julietty''}}]]
===''Dialog między księdzem a umierającym''===
* Aby przekonać się, że twój bóg jest urojeniem, nie trzeba mi żadnego innego rozumowania jak takie, które dostarcza mi pewności, że jest on zbędny.
* Czyż nie więcej to warte niż konanie w otoczeniu księży, którzy zakłócają ostatnie chwile życia niepokojem, groźbami i rozpaczą? Nie, chcę pokazać twoim bigotom, że można umrzeć spokojnie nie upodabniając się do nich; chcę ich przekonać, że nie religii potrzeba, aby skonać w równowadze ducha, ale tylko odwagi i rozsądku. (…)
* Gdzie nie ma zrozumienia, tam wiara jest martwa i w takim przypadku ci, co utrzymują, że rozumieją, są oszustami.
* – Och, któż może zamykać oczy na cuda naszego boskiego odkupiciela!<br />– Ten, kto widzi w nim jedynie najzwyklejszego szelmę i pospolitego oszusta.
* Odzyskaj rozum klecho: twój Jezus nie jest więcej wart od Mahometa, Mahomet od Mojżesza, a wszyscy trzej nie są lepsi od Konfucjusza, który przynajmniej wskazał kilka dobrych zasad podczas gdy tamci tylko gadali od rzeczy. Na ogół jednak wszyscy ci ludzie to zwykli oszuści; kpił z nich filozof, uwierzył w nich motłoch, a sprawiedliwość powinna była kazać ich powiesić.
* Pośród dwojga z pewnością większym ślepcem musi być ten raczej, co nakłada sobie przepaskę na oczy niźli ten, co ją zdziera. Ty budujesz, wymyślasz, mnożysz: ja burzę i upraszczam.
* – Proroctwa, cuda, męczennicy – to wszystko nie dowody?<br />– Jakże chcesz, w zgodzie z logiką, bym mógł przyjąć za dowód coś, co samo w sobie potrzebuje dowodu?'''
* Przyjacielu, udowodnij mi bezruch materii, a zgodzę się na twego boga; udowodnij, że natura wystarcza sobie samej, a uznam, że możesz zakładać istnieje jej pana. Prędzej nie oczekuj ode mnie niczego. Uznaję tylko oczywistość, a tę dobieram jedynie dzięki mym zmysłom; tam, gdzie kończą się zmysły, moja wiara jest bezsilna.
* Skoro możliwe jest, że natura sama jedna stworzyła to, co ty przypisujesz swemu bogu, po co chcesz dać jej pana?
* (…) to jedynie może uchodzić za cud, co jest sprzeczne z naturą; a któż zna ją na tyle, by ośmielał się to stwierdzić.
* (…) tworząc swe urojenia, nie wyrządziłeś mi żadnej przysługi, nie oświeciłeś mego umysłu, lecz zmąciłeś go i miast wdzięczności, winien ci jestem nienawiść.
* Twój bóg to maszyna; stworzyłeś ją, by służyła twym namiętnościom i to one wprawiły ją w ruch; lecz skoro krępuje ona moje namiętności, nie dziw się, że ją odrzuciłem.
===''Historia Julietty, czyli Powodzenie występku''===
* Bóg na tyle perfidny, na tyle niegodziwy, że stworzył człowieka i pozwolił, by postępował z ryzykiem wiecznego potępienia, nie może uchodzić za istotę doskonałą. Winien być natomiast traktowany jako monstrum nierozumu, nieprawości, złośliwości i okrucieństwa.
** Opis: słowa Julietty
* Całe szczęście człowieka polega na wyobraźni.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Ileż działań uchodzi za haniebne, a przecież jakże często jedynym powodem takiego ich mianowania jest właśnie przesąd!
* Jedyne czego nie mogę wybaczyć człowiekowi to stworzenia religii.
* Kurwa jest drogim dzieckiem natury, porządnisia zaś jej odpadkiem.
* Och, droga miłości, ile szczęścia dają pieniądze! Jakże głupi jest ten, kto nie używa wszystkich środków, legalnych czy bezprawnych, by je zdobyć.
* Pierwszą zasadą mej filozofii, Julietto – kontynuowała Delbene, która przywiązała się do mnie szczególnie od momentu odejścia Eufrozyny – jest wzgarda wobec opinii publicznej. Nie wyobrażasz sobie, moja droga, do jakiego stopnia kpię sobie ze wszystkiego, co mogą o mnie mówić. Jak mianowicie przyczyniać by się miała do mojego szczęścia opinia jakiegoś prostaka? Reagujemy na nią tylko za pośrednictwem naszej wrażliwości. Jeśli jednak mądrość i refleksja pozwolą nam osłabić tę wrażliwość w takim stopniu, byśmy nie odczuwali już skutków cudzych ocen, nawet w sprawach, które dotyczą nas najbardziej, okaże się czymś zupełnie niemożliwym, ażeby dobra czy zła sława wpływała jakkolwiek na nasze szczęście. Sami powinniśmy o nim decydować. Zależy ono tylko od naszego sumienia, a może też bardziej jeszcze od naszych poglądów, na których jedynie powinny się gruntować najbardziej oczywiste reakcje naszego sumienia.
* Przyznaję nawet, że o wiele bardziej cieszę się wiedząc, że moja reputacja jest zła, niż cieszyłabym się z dobrej. Zapamiętaj, Julietto, że reputacja nie ma żadnej wartości, nie rekompensuje nam nigdy ofiar, jakie składamy na jej ołtarzu. Ten, kto zabiega o swą chwałę, dręczy się tak samo jak ten, kto o nią nie dba. Pierwszy obawia się wciąż, że to cenne dobro mu umknie, drugi lęka się swej beztroski. Jeśli na drodze cnoty jest więc tyle samo cierni co na drodze występku, to po co zadręczać się wyborem? Czy nie lepiej polegać po prostu na naturze i słuchać tego, co ona nam zaleca?
* Sumienie (…) nie jest wszędzie takie samo. jest niemal zawsze rezultatem obyczajów i klimatu, skoro na przykład Chińczycy nie stronią od zachowań które by przerażały Francuzów.
* Tak, przyznaję, miłuję zbrodnie! Ona jedynie pobudza me zmysły; zasady jej wyznawać będę do ostatniej chwili życia! Jakaż moc boska czy ludzka, jest w stanie przeciwstawić się moim pragnieniom, skoro wolna jestem od jakichkolwiek religijnych bojaźni, skoro dzięki swoim wpływom i bogactwu stoję ponad prawem? Przeszłość dodaje mi odwagi, teraźniejszość mnie pobudza, nie lękam się bynajmniej przyszłości; ufam więc że reszta mojego życia znacznie przewyższy te pierwsze zbłądzenia mojej młodości. Natura stworzyła ludzi po to jedynie, aby radowali się na ziemi; to jej najświętsze prawo – i ono właśnie panować będzie zawsze w mym sercu!
** Opis: wyznanie Julietty
===''Justyna, czyli Nieszczęścia cnoty''===
* Błędem byłoby sądzić, że to uroda kobiety pobudza najbardziej świadomość libertyna. Działa tu raczej rodzaj występku, który w świetle praw wiąże się z jej posiadaniem. Dowodem na to jest fakt, że im bardziej posiadanie jakiejś kobiety staje się występne, tym bardziej jest rozpalające. Mężczyzna sycący się kobietą odebraną mężowi czy dziewczyną porwaną rodzicom jest bez wątpienia bardziej upojony niż mąż korzystający z łask swojej żony; a im czcigodniejsze są zrywane więzy, tym rozkosz jest większa…
** Zobacz też: [[kobieta]], [[rozkosz]]
* Cóż widzę w początkach chrześcijańskiej doby? Wojny, zawieruchy, bunty, masakry, owoce chciwości i ambicji zbrodniarzy, którzy ubiegali się o papieski tron; już to rydwany ciągnęły w Rzymie dumnych arcykapłanów twego przerażającego Kościoła; już to plamiły ich zbytek i lubieżność; już to okrywali się purpurą.
* Koncepcja miłości bliźniego jest chimerą, którą zawdzięczamy chrześcijaństwu, a nie naturze. Wyznawca Nazarejczyka, prześladowany, nieszczęśliwy i w konsekwencji pełen bezsiły (…), koniecznie musiał ustanowić te paradoksalne stosunki między ludźmi, chroniły one jego życie i zapewniały mu pomyślność. Lecz filozof nie uznaje tych idiotycznych relacji. Widzi i poważa w świecie tylko siebie i do siebie samego wszystko odnosi. Jeśli niekiedy kogoś oszczędza lub rozpieszcza, to zawsze odpowiednio do korzyści, jaką spodziewa się uzyskać. Czy poza tym inni są mu do czegoś potrzebni? Czy nie osiągnie nad nimi przewagi dzięki swej sile? Wyrzeknie się tedy na zawsze wszystkich naiwnych koncepcji człowieczeństwa i dobroczynności, którym dotychczas poddawał się z wyrachowania. Nie będzie się dłużej obawiał czynić wszystkiego tylko dla siebie, czerpać z wszystkiego, co go otacza, i nie bacząc na cenę, jaką ponoszą inni za jego przyjemności, zaspokoi je bez wahania i skrupułów.
** Zobacz też: [[chrześcijaństwo]], [[siła]]
* … miłość to sentyment błędnych rycerzy, którym do głębi gardzę i którego nigdy nie doświadczyłem. Posługuje się kobietą z konieczności, podobnie jak okrągłym i pojemnym naczyniem w innej potrzebie; nie żywię wobec indywiduum, które dzięki mojemu bogactwu i mojej władzy służy mym żądzom, ani tkliwości, ani szacunku…
** Opis: wykład Rolanda.
** Zobacz też: [[miłość]], [[kobieta]]
* Na początku stworzyła istoty silne i słabe, z zamiarem, by te drugie zawsze były podporządkowane pierwszym. Spryt i inteligencja człowieka zróżnicowały sytuację jednostek. Już nie siła fizyczna określa pozycję, ale siła złota.
* Największa przysługa, jaką należało wyświadczyć ludziom, powinna polegać na natychmiastowym ukatrupieniu pierwszego szarlatana, który odważył się mówić im o jakimś Bogu! Ileż krwi zaoszczędziłoby światu to jedno morderstwo!
* (…) natura niewiele sobie robi z tych tajemnic, które my z niedorzecznością otaczamy kultem.
* Niełatwo jednak dobre serce uczynić zatwardziałym – broni się ono przed niemoralnymi rozumowaniami, a rozkosze, które miałyby je pocieszyć, choć pochodzą z umysłu pięknego, jaśnieją blaskiem fałszywym.
* Nie ma żadnej proporcji między tym, co dotyka nas, a tym co dotyka innych. Pierwsze poznajemy fizycznie, drugie odnosi się do nas tylko moralnie, a doznania moralne są zawsze zwodnicze; nie ma prawdy poza wrażeniami fizycznymi…
* Niesprawiedliwe uprzedzenia każą tu wierzyć, iż ten jest winien zbrodni, kto wydaje się zdolny do jej popełnienia. Stan oskarżonego decyduje o powszechnych wobec niego uczuciach; a skoro za niewinnością jego nie przemawiają ani pieniądze, ani tytuły udowodnione jest tym samym, że nie może być niewinny. (…) Czasy, które nadejdą, z pewnością nie będą już oglądały tego bezmiaru okropności i niesławy.
* Powodzenie występku jest niczym błyskawica. Jej zwodnicze światło tylko na chwile rozjaśnia atmosferę, aby natychmiast strącić w otchłań nieszczęśnika, którego oślepiło.
* – Proszę pani, błagam o litość?<br />– Tak, tak, litość! Będąc litościwym umiera się z głodu!
* Słusznym jest, aby nieszczęśliwy cierpiał. Jego ból i upokorzenia wynikają z praw natury, a dla realizacji celów natury potrzebne jest zarówno istnienie cierpiącego, jak też i tych, którzy przysparzając mu strapień sami cieszą się powodzeniami. Ta właśnie prawda powinna stłumić wyrzut sumienia w duszy tyrana czy złoczyńcy. Nie musi się powściągać, winien dopuszczać się śmiało wszystkich czynów, które rodzą się w jego imaginacji, gdyż to głos natury mu je podsuwa. <br/ >Jeśli tajemne inspiracje natury wiodą nas do zła, to widocznie zło jest naturze niezbędne.
** Zobacz też: [[cierpienie]], [[zło]], [[natura]]
* To, co nazywa się interesem społecznym, jest tylko połączeniem interesów indywidualnych, wszak wzajemne zharmonizowanie dobra indywidualnego i społecznego zawsze wymaga ofiar ze strony jednostki.
* To wyłącznie głupota książąt i ludu umacniała wielkość papieży i pozwalała wam w niezrozumiały i zuchwały sposób rościć sobie pretensje równie sprzeczne z duchem religii, co oburzające dla rozumu i szkodliwe dla polityki!
* Właśnie jego barbarzyńskie poglądy wywołują w nim to szalone przebudzenie, które za jakiś czas zobaczysz. Jest w tym podobny do zdeprawowanych pisarzy, których zepsucie jest tak niebezpieczne, tak żywe, iż ogłaszając drukiem swoje okropne systemy mają oni wyłącznie na celu przedłużenie ponad własne życie sumy dokonanych występków. Nie mogąc dłużej popełniać zbrodni, mają jednak świadomość, że ich przeklęte dzieła przyczynią się do dalszego pomnażania zła i właśnie ta słodka myśl, która unoszą do grobu, pociesza ich z konieczności w obliczu śmierci.
===''Sto dwadzieścia dni Sodomy''===
* Jedyna droga do kobiecego serca wiedzie przez udrękę.
* Nic tak nie pobudza lubieżności, jak mała rozkoszna zmiana.
* Och, jakąż zagadką jest człowiek! (…) I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział, że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć.
===''Zbrodnie miłości''===
* Zawsze byłem przejęty tak wielkim respektem dla Pisma Świętego, zawsze wierzyłem, że niebo stoi otworem przed tymi, którzy naśladują bohaterów tej świętej księgi… Ach, mój drogi! Nie dziwi mnie już szaleństwo Pigmaliona! Czyż historia świata nie jest pełna podobnych słabostek? Nie trzebaż było od tego zacząć, aby zaludnić ziemię? A w jaki sposób mogło to stać się zbrodnią, jeśli wówczas nią nie było? Co za niedorzeczność! Młoda dziewczyna nie może mnie podniecać, ponieważ miałem nieszczęście przyczynić się do wydania jej na świat?! To, co winno najbardziej ją do mnie zbliżyć, ma być powodem oddalenia? Mam patrzeć na nią chłodno i obojętnie, ponieważ jest do mnie podobna, ponieważ płynie w niej moja krew, a więc dlatego, że jednoczy w sobie wszystkie zalety zdolne wzbudzić najgorętszą miłość! (…) Królestwo piękna i święte prawa miłości nie mają nic wspólnego z nędznymi konwencjami społecznymi.
** Zobacz też: [[Biblia (literatura)|Biblia]], [[kazirodztwo]]
===''Filozofia w buduarze''===
* Gdyby natura zabraniała sodomii, incestu, masturbacji i tym podobnych rzeczy, nie pozwalałaby nam znajdować w nich rozkoszy. Niemożliwe również, by tolerowała to, co ją znieważa.
* Im bliższy krwią będzie nam przedmiot pożądania tym czarowniejszych doznamy rozkoszy.
** Opis: o kazirodztwie.
* Jakże by można uznać za grzech najintymniejszą więź w naturze?
** Opis: o kazirodztwie.
* Kto zaś uważa że dla okrągłego klucza przeznaczona jest owalna dziurka, sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi.
** Opis: o [[seks]]ie.
* Powołaniem kobiety jest być suką albo wilczycą i należeć do wszystkich, którzy jej pragną.
* To co najpodlejsze, najsurowiej zakazane, najbardziej pobudza umysł… i prowadzi do najrozkoszniejszego wyładowania.
* Życie żąda od nas obłudy i hipokryzji.
===Pozostałe dzieła===
* Deklamuje się przeciwko namiętnościom, nie myśląc o tym, że w ich płomieniu filozofia zapala swój własny.
* Gdy temperatura pieszczot wzrasta, rozpal ogień w świeczniku filozofii.
* Natura byłaby niezmiernie zdumiona, gdyby nagle mogła z nami podyskutować i gdyby się dowiedziała, że zbrodnie, które jej służą, przestępstwa, których wymaga i do których nas pobudza, są karane przez prawa zapewniające nas, że stanowią odbicie jej zasad. Głupcze, odpowiedziałaby, śpij, jedz, popijaj i bez lęku dokonuj tych zbrodni, skoro uznasz je za słuszne i wszystkie te rzekome występki cieszą mnie i pragnę ich, skoro cię do nich inspiruję. Tylko od ciebie zależy określenie, co jest ze mną sprzeczne lub co mnie zadowala. Pamiętaj, że nie masz w sobie niczego, co nie należałoby do mnie, nic, czego bym ci nie dała z powodów, których znać nie musisz. Najstraszniejsze z twych działań, podobnie jak najbardziej cnotliwe postępowanie kogoś innego, to tylko odmienne sposoby służenia mi.
** Zobacz też: [[zbrodnia]], [[natura]]
* Otóż nie ma silniejszego odczucia niż cierpienie fizyczne. Jego doznania są głębokie, nie budzą najmniejszych wątpliwości, w przeciwieństwie do wrażenia przyjemności, które kobiety nieustannie udają, prawie nigdy go nie przeżywając. Ani miłość własna, ani młodość, ani siła, ani zdrowie, nie są w stanie wywołać u kobiety tego wątpliwego i mało satysfakcjonującego wrażenia przyjemności. Natomiast uczucie bólu nie wymaga szczególnych starań. Im więcej wad cielesnych ma mężczyzna, im jest starszy, im mniej zdolny jest się podobać, tym łatwiej osiąga ten cel. (…) A zatem ten, kto wywoła u kobiety najbardziej wstrząsające wrażenie i zbulwersuje jej istotę, bezsprzecznie zapewni sobie największą dozę rozkoszy. Albowiem wzburzenie, jakiego doznajemy obserwując przeżycia kobiety, będzie niewątpliwie żywsze jeżeli jej odczucia będą okrutne, niż gdyby były łagodne lub miłe.
** Zobacz też: [[ból]], [[rozkosz]]
* Powściągliwość jest niedorzeczną cnotą – mężczyzna urodził się po to, by używać rozpusty.
* Uciekajcie przed miłością, szukajcie rozkoszy, a na drodze życia spotkacie tylko róże, same piękne kwiaty, zapowiedzi szczęścia.
* Wilki pożerające jagnięta, owce pożerane przez wilki, silny, który poświęca słabego, słaby, będący ofiarą siły – oto natura, jej zmysły i prawa. Odwieczna akcja i reakcja. Natłok cnót i występków, słowem, doskonała równowaga, wynikająca z równych proporcji dobra i zła na ziemi. Równowaga niezbędna dla utrzymania wszechświata i życia, bez której wszystko zostałoby unicestwione w jednej chwili.
** Zobacz też: [[równowaga]], [[wszechświat]]
==Inne==
* Jestem antyjakobitą, jakobinów śmiertelnie nienawidzę; uwielbiam króla, ale żywię odrazę do dawnych nadużyć; cenię niektóre artykuły konstytucji, inne mnie odstręczają. Chciałbym, aby przywrócono szlachcie całą jej świetność, gdyż pozbawienie jej blasku na nic się nie przydaje. Chciałbym, aby monarcha był przywódcą narodu. Nie życzę sobie za to zgromadzenia narodowego, wolałbym dwie izby jak w Anglii (…) Oto moje wyznanie wiary. Kim jestem, arystokratą czy demokratą…?
** Opis: fragment listu do mecenasa Gaufridy’ego z grudnia 1791.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Kradnąc, zabieramy cudzą własność, a gwałcąc, taką własność zaledwie psujemy.
** Źródło: Elwira Watała, ''Wielcy zboczeńcy'', Warszawa 2007, ISBN 9788373992276.
* Można odkupić łóżka, stoły, komody, ale nie sposób odkupić idei!
** Opis: o rękopisach tworzonych przez 13 lat i utraconych w zburzonej Bastylii, w liście do mecenasa Gaufridy’ego z maja 1790.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Na pomoc! Mordują więźniów Bastylii!
** Opis: okrzyk zza krat, skierowany do tłumu zgromadzonego 2 lipca 1789 pod twierdzą, który sprowokował paryżan do działania, ale dla samego markiza skończył się przeniesieniem dwa dni później do więzienia w Charenton.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Pióro me – powiadają – jest zbyt nieoględne; ubieram występek w rysy zbyt odrażające. Chcecie wiedzieć dlaczego? Nie chcę po prostu nakłaniać do miłowania występku! Nie mam bynajmniej zamiaru przekonywać kobiet wzorem Crebillona czy Dorata, że winny kochać tych, którzy je zwodzą; przeciwnie, pragnę, aby czuły do nich wstręt, jedyny to sposób, by chronić je przed losem ofiary. Aby osiągnąć ten cel uczyniłem tych spośród bohaterów mojej powieści, którzy wybrali drogę występku, tak odrażającymi, że z pewnością nie wzbudzą w nikim ani współczucia, ani miłości. Właśnie dlatego, śmiem twierdzić, jestem bardziej budujący od pisarzy, którzy uznają za dopuszczalne upiększanie występku. Niebezpieczne dzieła tych autorów przypominają amerykańskie owoce, które pod wspaniałymi kształtami kryją truciznę…
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Przewaga Cnoty nad Występkiem, wynagradzanie dobra przy jednoczesnym potępieniu zła – oto powszechnie stosowana konstrukcja wszystkich dzieł tego gatunku. Czy nie należałoby wreszcie poniechać tej nużącej monotonii?
** Opis: o strukturze powieści.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
==O markizie de Sade==
[[Plik:Sade-Biberstein.jpg|mały|{{center|Markiz de Sade<br />w wyobrażeniu H. Bibersteina}}]]
* Oto nazwisko, które znają wszyscy, a którego nikt nie wymawia; ręka drży, gdy musi je napisać…
** Autor: [[Jules Janin]]
** Opis: w 1834.
* Sade jest filozofem i na swój sposób moralistą. Najmniejsza powieść kryminalna wstydliwej Ameryki jest bardziej szkodliwa niż najśmielsza ze stronic Sade’a.
** Autor: [[Jean Cocteau]]
** Opis: w 1957.
* Sade – możemy sądzić – zdawał sobie sprawę z istnienia podświadomości, owego dziwnego fenomenu psychicznego, o którym współcześni nie mieli jeszcze pojęcia, który ujawnić miał dopiero Freud – i usiłował w tę podświadomość jak najgłębiej wniknąć. Skrajnie pesymistyczne założenia filozofii Sade’a prowadziły go do wykrycia w głębi psychicznej człowieka tylko zła i skłonności do występku. Zdaniem Sade’a, najistotniejsze popędy, pragnienia, pożądania, instynkty człowieka zostały stłumione przez nacisk konwencji społecznych, norm prawnych, nakazów religijnych. Sade starał się więc przedstawić w swoich dziełach naturę ludzką w pełni zdemaskowaną, uwolnioną spod wszystkich konwencji społecznych i obyczajowych.
** Autor: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Sade okazał w ''120 dniach Sodomy'' imponującą erudycję seksuologiczną, wyprzedzając o sto kilkadziesiąt lat stan wiedzy medycznej, psychologicznej i historyczno-obyczajowej, właściwy swojej epoce. (…) Wieloletnie i wnikliwe studia prowadzone pod koniec XIX i w pierwszej połowie XX wieku dowiodły, że markiz niczego nie zmyślił, że znał i opisał z całą precyzją naukową wynaturzenia seksualne wszystkich typów, nawet najrzadziej spotykane.
** Autor: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Uznaje się pana markiza de Sade i służącego jego Latoura, zbiegłych i nieobecnych, winnymi i przekonanymi o zbrodni trucicielstwa i sodomii (…) skazuje się ich na oddanie w ręce mistrza sprawiedliwości, który zaprowadzi ich na odbycie godziwej pokuty przed głównym wejściem kościoła katedralnego; tam na kolanach, z odkrytą głową i boso, w koszuli i ze sznurem na szyi, trzymając w rękach gorejące świece z żółtego wosku o wadze jednego funta każda, błagać będą o przebaczenie Boga, króla i sprawiedliwość; potem zaprowadzeni zostaną na koniec placu św. Ludwika, gdzie wzniesiony zostanie dla nich specjalny szafot; zetnie się tam głowę panu de Sade, a na wzniesionej na tym samym miejscu szubienicy zawieszony zostanie wspomniany Latour i zadławiony sznurem aż do chwili naturalnej śmierci. Potem ciała pana de Sade i rzeczonego Latoura zostaną spalone, a popioły ich rozrzucone na wietrze. Poza tym skazuje się pana de Sade na trzydzieści liwrów grzywny, a Latoura na dziesięć liwrów, płatnych na rzecz króla…
** Opis: fragment wyroku w sprawie „afery cukierków kantarydowych” ogłoszony 11 września 1772 w Marsylii.
** Źródło: [[Jerzy Łojek]], ''Wiek markiza de Sade'', Lublin 1973.
* Wydaje się, że nadeszła godzina dla tych idei, które dojrzewały w niesławnej atmosferze rozmaitych bibliotecznych „piekieł”, i człowiek ten, który był niczym przez cały wiek XIX, może zapanować nad wiekiem XX.
** Autor: [[Guillaume Apollinaire]]
** Opis: w 1909.
* Ze wszystkich bohaterek zawsze najbliższa mi była Justyna. Nikt tak jak de Sade nie potrafił opisywać kobiet, które były męską fantazją, ale fantazją zadziwiająco wiarygodną: psychologicznie i erotycznie. Poza tym miał w sobie kapitalną ironię. Może dlatego, że większość życia spędził w więzieniach? Jest w jego książkach coś bardzo francuskiego – dużo seksu i dużo filozofii. Nie ma lepszego połączenia.
** Autor: [[Lars von Trier]], rozmowa Pawła Felisa, „Duży Format”, 26 maja 2011.
{{SORTUJ:Sade, Donatien Alphonse François}}
[[Kategoria:Francuscy arystokraci]]
[[Kategoria:Francuscy pisarze oświeceniowi]]
[[Kategoria:Francuscy prozaicy]]
[[Kategoria:Francuscy filozofowie]]
[[Kategoria:Myśliciele ateistyczni]]
[[Kategoria:Osoby skazane na karę śmierci]]
c3q1oosl859hwsagqjmce4a8epi3g0d
Andrzej Bobkowski
0
14976
644412
616157
2026-06-21T20:16:25Z
Zero
20
format, dr Zmiana, - (zbyt długie)
644412
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Andrzej Bobkowski|Andrzej Bobkowski]]''' (1913–1961) – polski [[pisarz|prozaik]], eseista, przedsiębiorca, popularyzator modelarstwa lotniczego, z wykształcenia [[ekonomista]].
==''Szkice piórkiem'' (1957)==
{{chronologiczny sekcja}}
* Ale na „inteligencję” naszą wyklinają i chyba mają rację. Odbiło im się tą naszą inteligencją jak podłym tłuszczem, gdy zobaczyli tę naszą zjełczałą śmietankę po ucieczce z Polski. Wielu z nich dostrzegło w emigrantach NOWYCH PODDANYCH, nowy narodzik w miniaturze, którym z punktu można było rządzić. Emigrancka cierpliwość wystawiona została na ciężką próbę.
** Opis: o polskich elitach powrześniowych, które w 1939 dołączyły do polskiej [[emigracja|emigracji]] zarobkowej we Francji.
** Źródło: s. 121.
** Zobacz też: [[inteligencja (społeczeństwo)]]
* Piękno może być tak samo trudne do zniesienia jak ból. Można je znosić tylko do pewnej granicy, przeżywać do pewnej głębokości. I potem mdleje się wewnętrznie.
** Opis: 2 lipca 1940.
* Właściwie człowiek powinien być zawsze jak biała kartka papieru, na której jest miejsce na wszystko. A tak naprawdę, to ludzie bardzo szybko stają się zeszytem kratkowanym, liniowanym albo w ogóle książką buchalteryjną. Piszą siebie tylko w jeden sposób, bo to „lepiej” wygląda. Często wydaje mi się, że tak zwany rozsądek jest najbardziej zakłamanym kątem duszy człowieka. Siedlisko bakcyli najzgubniejszego zakłamania. Bardzo często.
** Opis: 27 sierpnia 1940.
* W całym moim życiu żeniłem się ze wszystkim z miłości. Nie uznawałem innych małżeństw. To nie jest wygodne, ale co robić, gdy nie można inaczej?
** Opis: 1 września 1940.
* Najważniejsze jest TERAZ i trzeba się nie bać wyssać to TERAZ do końca, potem odrzucić i zastanowić się, jakby następne TERAZ najlepiej wykorzystać. Zastanawia mnie w tym tylko jedno: nie jest to ani „Carpe diem” Horacego, ani „apres nous le deluge”. Do pierwszego potrzeba spokoju, do drugiego znudzenia lub zmęczenia. Nie wiem.
** Opis: 7 września 1940.
* Jedynie kobiety francuskie mają odwagę powiedzieć czasem na głos, że „nasi uciekali i nie chcieli się bić”, a jak się powie Polak, to patrzą od razu jak na bohatera. „Wy biliście się – Warszawa nie chciała się poddać, ale wy byliście słabi. Ale Francja… to wstyd!”.
** Opis: 12 września 1940.
* Istotne przyczyny zła tkwią dzisiaj przede wszystkim w niezrozumiale wielkim potencjale AKCEPTACJI byle czego. Ludzie stali się tak samo cierpliwi jak papier.
** Opis: 15 września 1940.
* Druga rocznica wybuchu tej wojny. Nie chce mi się uwierzyć. Udało się, jak dotąd, udało się przetrwać. Miałem dotąd szczęście. Wstyd mi, ale pomimo wszystko co nas dotąd spotkało, jeszcze nigdy w życiu nie czułem się tak szczęśliwy jak przez te lata, nawet te dwa lata wojny. Jeszcze nigdy w życiu nie czułem się tak dobrze. Piszę to w pełni władz umysłowych i nie umiem sobie tego wytłumaczyć. Ale czuję to i nic na to nie poradzę. Może jestem w tej chwili jedynym okazem tego rodzaju? Pochłania mnie życie, to wspaniałe, soczyste życie, ten Paryż czasu wojny, każdy dzień.
** Opis: 1 września 1941.
* Pochłania mnie życie.<br />Potem siadam w fotelu i czytam. Jest mi tak dobrze. Nieraz, gdy w zawrotnym tempie uwijam się po ulicach na rowerze, gdy świeci słońce, jestem tak szczęśliwy jak jeszcze nigdy w życiu. Odkryłem uśmiech myśli. Nie umiem tego inaczej nazwać. Mam ochotę błaznować sam do siebie, robić głupstwa sam dla siebie; rozsadza mnie jakaś głupia radość i lekkość. Wszystko mi się podoba, wszystko wokoło jest jak muzyka. Chwytane w przelocie nastroje poszczególnych ulic i widoki wiją się wewnątrz mnie jak jakiś roztańczony korowód par, każda w innym stroju. Piję coś wielkimi łykami, czego nie umiem określić. Młodość? Dobrze mi, bo jestem młody i silny; dobrze mi, bo jestem sobą i myślę tak swobodnie, jak nigdy dotąd. I mam Basię. Czego więcej potrzeba?
** Opis: 4 września 1941.
* Czym jest nasze życie? Nawijaniem na kawałek tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad babki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego – do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swoją energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest życie – to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?…
** Opis: 8 stycznia 1942.
* Ludzkość nigdy nie jest tak nieszczęśliwa, jak wtedy, gdy ktoś zaczyna się o nią troszczyć.
** Opis: 31 stycznia 1942.
* Nie potrafiłem i nie potrafię zatłumanić się narodowo. Bardzo być może, że nacjonalizmu nie znoszę jeszcze bardziej niż komunizmu, i gdybym był bardzo bogaty, to ufundowałbym na jakiś naszym uniwersytecie katedrę kosmopolityzmu i przytomności.
** Opis: 26 grudnia 1942.
* Człowiek, ta wieczna niespodzianka nie da się ująć w system. Jeśli ktoś dziś zapytałby mnie w jaki ustrój, ideologię lub system wierzę, byłbym w kłopocie. Nie wierzę w żaden ustrój, wszystkie ideologie mam gdzieś i systemami w odniesieniu do człowieka pogardzam. Byłbym raczej skłonny odpowiedzieć, że wierzę w każdy ustrój, ideologię czy system, w którym jest n a p r a w d ę mowa o człowieku. Pozwolić człowiekowi ŻYĆ – oto jedyny system i ideologia. Pozwolić żyć, a nie KAZAĆ żyć, zostawić mu wybór celu jego życia, a nie narzucać mu z góry. I skończyć z gloryfikacją śmierci.
** Opis: 31 stycznia 1943.
* „Państwo może wychowywać dziecko”, „Rodzina nie jest czynnikiem koniecznym w wychowaniu” itd., itd. Jakież bluźnierstwa, cóż za kretynizm. To zimno, ten chłód bijące dziś coraz bardziej od ludzi, to zdrętwienie, to wynik obumierania ciepłoty, miłości i miękkości. Ludzie bez matek i ojców, ludzie jak cięte kwiaty.
** Opis: 8 maja 1943.
* I ci, i tamci robią to samo. Dążą do zabicia myśli, zupełnego zniechęcenia człowieka do jakiegokolwiek wysiłku umysłowego. Bo tylko z bandą baranów można zrobić, co się chce. Zamiast człowieka, wychowuje się barana. (…) Na wszystko dać mu odpowiedź gotową i łatwostrawną, usunąć sprzed człowieka wszelkie kłody myśli, o które mógłby się potknąć i pod wpływem upadku zacząć myśleć i rozumować. Po co ma czytać – dać mu ilustrację. Uprzedzać pytanie odpowiedzią. Odpowiedź redagować tak jasno, żeby przypadkiem nie przyszło mu na myśl podać jej w wątpliwość. Bo wątpienie budzi myśli.
** Opis: 30 maja 1943, o Aliantach i Państwach Osi.
* Ludziom wydaje się, że życie jest tak krótkie, iż trzeba w nim zmieścić jak najwięcej. (…) Co wart jest dzień, w którym ani przez chwilę nie można pomyśleć lub móc całkiem nie myśleć. Życie coraz to bardziej zamienia nas na istoty myślące do połowy, operujące strzępami, na myślących gałganiarzy. (…) Człowiek mający coś swojego nie może stać się termitem, nie może stać się kółkiem w bezdusznej machinie kolektywu. Jeżeli komunizm zaczął od pozbawienia własności prywatnej, jeżeli z rolników zrobił coś w rodzaju urzędników lub robotników państwowych, to uczynił to właśnie dlatego, że wyczuł niebezpieczeństwo i niemożliwość uformowania termita z człowieka związanego w jakikolwiek sposób z własnością. (…) Jeżeli świat dzisiejszy idzie w kierunku coraz to intensywniejszego odczłowieczenia, insektywizacji, kolektywu – to dlatego, iż coraz więcej ludzi nie posiada nic, coraz więcej ludzi staje się robotnikami nie mając żadnej własności poza pewnym potencjałem pracy i inteligencji na sprzedaż.
** Opis: 5 sierpnia 1943.
* Zastanawiałem się, czy wszelkie wynalazki z dziedziny telekomunikacji naprawdę wzbogacają życie. Pozornie wzbogacają, naprawdę tylko urozmaicają. (…) Dostrzegam najwyraźniej paradoks naszych czasów: czym bardziej technika ułatwia ludziom kontakty, zbliża kontynenty, zbliża człowieka do człowieka, dając mu coraz to lepsze środki porozumienia się na odległość, tym to porozumienie słabnie, tym bardziej ludzie stają się sobie obcy. Znika z życia kontakt osobisty – jedyny wzbogacający i zapładniający.
** Opis: 8 sierpnia 1943.
* Chcę mieć prawo zdechnąć z głodu, jeżeli sobie nie dam rady. I żyć – na litość boską, żyć trochę tak, jak mnie się podoba, a niekoniecznie tak, jak podoba się jakiejś zas… ideologii.
** Opis: 10 sierpnia 1943.
* Kiedyż kocha się Boga bardziej, jeżeli nie w tych momentach, gdy człowiek czuje się „tak” jego dziełem? (…) W tych krótkich chwilach modlę się nie myślą, nie słowami, lecz całym sobą. Czuję życie.
** Opis: 13 sierpnia 1943 Pływając samotnie i nago w jeziorze w blasku księżyca.
* Miłość wymaga pracy.<br />Rozmawiamy. Będąc we dwoje i sami, najbardziej odczuwamy pełnię wszystkiego. Miłość i przyjaźń… Trzeba tylko rozumieć, zawsze starać się rozumieć. Miłość? – Jak wszystko, tak i to wymaga pracy – zwyczajnej, codziennej. Nawet miłości nie można puszczać bez steru, na wiatr. Nic nie jest tak omylne, jak tak zwane „nieomylne instynkty”.
** Opis: 19 sierpnia 1943.
* Ze współczesnego życia znikła korespondencja, a w ślad za nią, lub może równocześnie, sztuka rozmowy. Ludzie przestali być czuli na sposób i formę porozumiewania się zarówno pismem jak i słowem. Styl przemysłowo-handlowy zapanował w tych dziedzinach niepodzielnie.
** Opis: 19 sierpnia 1943.
* My na grandę chcemy wierzyć, chcemy uczepić się jakiejś innej tratwy, odczepiwszy się od religii, tego „opium dla ludu?”. I co? I wobec narkotyzujemy się ordynarnymi namiastkami. Komunizm jest dziś takim samym „opium dla ludu”, jak kiedyś religia. Ma jednak tę wadę, iż jest doświadczalnie sprawdzalny. I na tym się potknie. Bo jeszcze ciągle wierzę, że człowiek nie jest zupełnym durniem, że pokolenia za pokoleniem, bez końca, nie uda się oszukiwać.
** Opis: 21 sierpnia 1943.
* Wiara – Jeżeli chcesz koniecznie w coś wierzyć, to tylko w to, co doświadczalnie nie da się udowodnić. Naprawdę wierzyć można tylko w Boga, w raj, w piekło, bo tego nikt ci nigdy nie udowodni. Więc wierz i przynajmniej jest już dzisiaj gwarancja, że ta twoja wiara nikomu nic złego nie wyrządzi.
** Opis: 21 sierpnia 1943.
* Nie wiem, kto wymyślił to powiedzenie, że „praca uszlachetnia”. Wiem tylko, że zawsze uszlachetniałem się najbardziej wtedy, gdy nic nie miałem do roboty. Zamiast żałować ludzi, którzy muszą tracić najlepsze lata na rozbijanie się za kawałkiem chleba, robi się z tego bohaterstwo. (…) z produkcji taśmowej, gdy w ogóle z pracy, robi się religię. Praca, ta jaką stała się ona dzisiaj, nie może mieć nic wspólnego z ideałem. Ale i to wmawia się nam z uporem, karząc szukać w tym szczęścia.
** Opis: 23 sierpnia 1943.
* Mit pracy. Praca, praca… Ten mit pracy w naszej epoce jest morderczy. Praca, praca, pracujemy, pracuję… Ogłupia się ludzi pracą, stwarza się religię pracy, robi się z pracy cel – jedyny i prawdziwy. Chyba w żadnej epoce nie było tylu rzeczy „jedynych” i „prawdziwych” Mało tego: wszystkie najokropniejsze rodzaje pracy gloryfikuje się. Całe podejście naszej epoki do problemu pracy jest zboczone. I dziś zupełnie nie śmieję się i nie wykpiwam tego, że w roku 1936 Francja utworzyła „Ministerstwo Rozrywek” (Ministere de Loisirs) Mit pracy, zboczenie na punkcie pracy, doprowadziły do tego, że większość ludzi nie wie, co robić w wolnych chwilach. Pracować potrafi każdy, odpoczywać i nic nie robić – mało kto. Tymczasem kultura to także umiejętność „nic nie robienia”.
** Opis: 25 sierpnia 1943.
* Gdy raz nastąpi dokładne zamącenie wody, trzeba wiele czasu, aby brudy osiadły znowu na dnie. Zamącenie jest dziś kompletne, totalne. We wszystkim. Zmienił się świat, zmienili się ludzie, myśli, kierunki, idee. Powrót do „przed tym” jest niemożliwy. Ale w takim razie co? Oddziaływanie człowieka na to, co ujmuje się ogólną nazwą „ewolucja” jest w gruncie rzeczy ograniczone. Prawdziwy wynik końcowy jest zwycięstwem sił, które ścierają się pod powierzchnią, niewidoczne, biorą górę. Tym siłom trudno nadać kierunek. Można je rozpętać, ale trudno nimi pokierować, jak trudno pokierować ogniem lub powodzią.
** Opis: 1 września 1943.
* Poniżej pewnego poziomu nie można być człowiekiem. Można posiadać wszystkie cechy człowieczeństwa, trzymać się, ale kosztem potwornych wysiłków, paczących na pewno duszę. Posiadanie lub otrzymanie pewnej kultury bez równoczesnej możliwości częściowego choćby zaspokojenia potrzeb, które ona rodzi, prowadzi ludzi do zboczeń mniej lub więcej niebezpiecznych dla otoczenia. Głodomory moralne lub duchowe są daleko niebezpieczniejsze niż głodomory fizyczne. Głód fizyczny łatwiej zaspokoić, głód duchowy trwa i nawet rośnie, gdy tamten został zaspokojony.
** Opis: 21 października 1943.
* Jestem śmieszny, patetyczny i uparty. Bo ja widzę tylko, że walcząc z totalizmem, brniemy w jeszcze gorsze. Wszystko skręca się we mnie z bólu. I to nie z bólu polskiego – nie – z kosmicznego.
** Opis: 24 lipca 1944.
* Tylko człowiek nie jest fikcją – wszystko inne jest fikcją. Cały świat może być ojczyzną i każdy człowiek bratem. Bo świat to człowiek, przede wszystkim człowiek.
** Opis: 30 lipca 1944.
* Bądźmy szczerzy, ale tak naprawdę emigracja to nie ucieczka DLA Polski, to ucieczka OD Polski, od grobów, od nieszczęść, od ciągłych próżnych wysiłków. Ucieczka od ciągłego kłopotu, od ciągłej pracy bez wynagrodzenia, od entuzjastycznej śmierci. Można chować się za wiele pozorów, na dnie pozostaje zwyczajne i bardzo ludzkie uczucie prawa do szczęścia. Nie można zaznać go tam, szuka się go gdzie indziej. Oczywiście gdy nie ma się skłonności do samoudręczania się i do nadawania temu szczytnych pozorów.
** Opis: 7 sierpnia 1944.
* Wcale nie jest tak trudno opisać rzeczy dostrzeżone. O wiele trudniej jest dostrzegać. Prawdziwy pisarz to nie ten, który dobrze pisze – to ten, który najwięcej dostrzega.
** Opis: 9 sierpnia 1944.
* To, co doprowadza mnie do szału, to mówienie o Rosji, jakby to był zupełnie normalny kraj, partner Anglii i Ameryki itd. Naprawdę ciemnota, naprawdę zupełne średniowiecze. Jest to taki sam totalizm, jak każdy inny, ale nie wolno o tym mówić. Odwracając sławne powiedzenie Ulricha von Huttena ma się ochotę ciągle mówić: „Umysły zasnęły, tak źle jest żyć”. I totalizm sowiecki jest w sumie straszniejszy od hitlerowskiego, bo przeżera także duszę, wgryza się głębiej, atakując całego człowieka. Ale nikt nie chce WIDZIEĆ.
** Opis: 11 sierpnia 1944.
==Inne==
* (…) człowiek wolny, intelektualista, pisarz i poeta naprawdę wolny, który chce być wolny, będzie do końca tego świata miał coś z chuligana.
** Źródło: list do Jerzego Giedroycia, cyt. za: „Res publica”, wydania 1–4, Res Publica, 1989, s. 134.
* Europa? Wygodna i tchórzliwa pars pro toto zastąpiła pojęcie Europy, a jej istota i treść rozpuściły się w tym tak dokładnie, iż najbystrzejsi Europejczycy nie zdają sobie z tego sprawy.
** Źródło: ''Pytania dzikich ludzi'', „Kultura” nr 50, 1951
* Europejczyk, który nie chce być wolny, przestaje być Europejczykiem. Aby nim pozostać, musiałem wyjechać.
** Źródło: ''Na tyłach'', „Kultura” 16/17, 1949
* Jestem nareszcie wolny, tak wolny, iż mogę nawet swobodnie umrzeć z głodu. Pozwolą mi. I to jest to najwspanialsze uczucie. Intensywnością tego radosnego poczucia i zarazem jego niedorzecznością mierzę stopień przerażającego już „zesklawizowania się” człowieka dzisiejszej Europy.
** Źródło: ''Na tyłach'', „Kultura” 16/17, 1949
* Jeżeli chodzi o mnie, egzystuję i bardzo mi z tym dobrze. Ubóstwiam mój przybrany kraj, czuję się tu świetnie i wróciłbym do Kraaaaaju chyba tylko wtedy, gdybym upadł na głowę. (…) nikt mnie nie nabierze, bo w tym systemie, nawet popaździernikowo-socjalistycznym, niczego nigdy się nie zbuduje.
** Źródło: list do Andrzeja Chciuka, 1957 cyt. za: [http://www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/andrzej-bobkowski culture.pl]
* Jeżeli umrę, to nie w tłumie… Wyjeżdżając z Europy przysiągłem sobie, że więcej w moim życiu nie będę pisał żadnych podań, próśb, zwracań się itd., że nie będę stał w ogonku, że nie będę się pchał i że jeżeli umrę, to nie w tłumie…
** Źródło: list do Anieli Mieczysławskiej, 27 września 1951, cyt. za: ''Przysiągłem sobie, że jeśli umrę, to nie w tłumie. Korespondencja z Anielą Mieczysławską 1951–1961'', Wydawn. Ruta, 2003.
* Nie jestem żadnym emigrantem, nie mam żadnych tęsknot, znam smak pszenicy i skowronków, ale i inne smakują mi tak samo. Jestem Polakiem, nigdy nim nie przestanę być, ale te wszystkie ojczyzny, więzy nierozerwania, łkania i patryjotyczne rzępolenia to nie dla mnie. Polska jest dziś dla mnie takim samym krajem jak inny za żelazną kurtyną, krzywda Polaka w Krakowie boli mnie tak samo jak Czecha w Pradze czy Litwina lub Estończyka. Nie rozdzielam niczego, sprawy poszły już znacznie dalej poza pojęcia ojczyzny, kraju, „mojej ziemi”, to pojęcia z lamusa, naftalina.
** Źródło: list do Jerzego Giedroycia, cyt. za: ''Listy 1946–1961'', oprac. Jan Zieliński, Czytelnik, 1997, s. 293.
* Nie ma chyba nic bardziej nieznośnego, gdy ludzie, których się nie cierpi, dają tzw. „dobre rady” i gdy rady te okazują się – naprawdę dobrymi.
** Źródło: ''Gris moisi'', „Twórczość”, Tom 3, Wydania 10–12, 1947, s. 29.
* Trzeba wierzyć w miłosierdzie boskie, którego nikt z nas nie może zrozumieć, jak mi to napisał Ojciec Bocheński. Wierzę i spokój. A gdyby przyszedł ciężki czas, to nawet i to trzeba zrobić z uśmiechem, jeżeli się da. Człowiek zawsze żyje albo przeszłością, albo przyszłością, „teraz” w normalnych warunkach jest nieuchwytne. Ja przeszłością nigdy nie żyłem, teraz nie bardzo mam prawo żyć przyszłością i odnajduję zupełnie specyficzny smak łapania „teraz”, normalnie bardzo nieuchwytnego. Żyję TERAZ – i dobrze mi. Może tak dobrze, jak już dawno nie.
** Źródło: list do stryja Aleksandra Bobkowskiego, 21 kwietnia 1959
* W imię żadnego systemu i w imię żadnej orientacji politycznej nie potrafię milczeć, kiedy wiem, że należy mówić.
** Źródło: list do stryja Aleksandra Bobkowskiego, cyt. za: ''Coco de Oro'', Instytut Literacki, 1970, s. 68.
{{Wulgaryzmy}}
* I jak pan teraz wygląda? Jak chuj wielbłąda.
** Źródło: za Piotrem Lisiewiczem w „Gazecie Polskiej” nr 25 (778), 18 czerwca 2008
==O Andrzeju Bobkowskim==
* Był pod wielkim wrażeniem upadku i rozkładu Europy, nienawidził jej zmurszałych ideologii, widział tu przyszłość w bardzo czarnych barwach i chciał rozpocząć nowe życie w Ameryce Południowej. Miał pasję życia, z którego czerpał wielkimi garściami. Swoją śmiertelną, długotrwałą chorobę – raka – traktował z pogodnym stoicyzmem, oczekując śmierci z otwartymi oczami. Był to jego najważniejszy egzamin pokazujący klasę człowieka.
** Autor: [[Jerzy Giedroyc]]
{{SORTUJ:Bobkowski, Andrzej}}
[[Kategoria:Polscy eseiści]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]]
edsu558zly1lwyarzkbe953go9mp1y4
Płomień
0
15140
644376
604230
2026-06-21T12:35:06Z
Nazwa1234
53893
/* */
644376
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Płomień|Płomień]]''' – język [[ogień|ognia]] unoszący się nad płonącym przedmiotem.
* Dlatego ciągle jeszcze czuję, jak przelatuje koło mnie ten wiatr, który zdmuchnął płomień jej życia, jakby wiał do tej pory; jakby wciąż wiał człowiekowi w oczy.
** Autor: [[Juan Rulfo]]
* Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiet.
** Autor: [[Ludwig van Beethoven]]
* we mnie jest płomień który myśli<br />i wiatr na pożar i na żagle
** Autor: [[Zbigniew Herbert]], ''Napis''
[[Kategoria:Chemia]]
1e2x5wjns1i8z4y9iwtxira1kjt2yhw
W.I.T.C.H
0
15437
644413
586960
2026-06-21T20:19:10Z
Zero
20
format, dr Zmiana, - (zbyt długie)
644413
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:W.I.T.C.H.|W.I.T.C.H.]]''' – włoski komiks o przygodach Will, Irmy, Taranee, Cornelii i Hay Lin. Bohaterki są Strażniczkami Kondrakaru i walczą ze złem. Na podstawie komiksu powstał również [[serial animowany|serial]].
==Cytaty z komiksu==
* – Czasami, co przeznaczenie łączy, życie rozdziela!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 34
** Postać: Caleb
* – Straciłam Serce Kondrakaru, ale teraz czuję je tu, wewnątrz mnie!<br />– Masz rację, Will! To nie przedmioty sprawiają, że jesteśmy silni, ale moc, którą mamy w sercu!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 42
** Postacie: Will i Wyrocznia
* – Calebie… Wszystko w porządku?<br />– Jest taka inna od Cornelii, którą poznałem! To jest jej prawdziwe oblicze? Jak mogą ją zmuszać do tego wszystkiego?
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 42
** Postacie: Cornelia i Caleb
* – Osiągnięcie równowagi strzeżonej przez Kondrakar wymaga czasem bolesnych wyborów! Ale to nie ludzie powinni je osądzać!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 42
** Postać: Cassidy podczas spotkania z Will
* – Uwierz mi, Hay Lin! Jeśli zamkniesz oczy i się skupisz, też możesz go usłyszeć! To odgłos morza!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 50
** Postać: Irma
* -To czas na zmiany na zwrot. Wiem dlaczego, wiatr zawsze mi to zwiastuje… To powiew pożegnania.
** Postać: Hay Lin ma na myśli pożegnanie z Erikiem, który wyjeżdża do Open Hill
* – Strażniczki nie są jeszcze gotowe!<br />– Dość tego! Nie zmienimy przeznaczenia! A skoro dziewczęta odnalazły się, musimy im zaufać!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 14
** Postacie: Luba i Wyrocznia
* – Jestem Will! Will Vandom! I nie zmienię się nawet dla Matta!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 14
** Postać: Will
* – Caleb! Ostatnio dużo o tobie słyszałem! Sprzeciwiłeś się swojemu panu!<br />– Nie jesteś moim panem, Fobosie! Nic, co cię otacza, nie należy do ciebie!<br />– I pomyśleć, że byłeś nikim! Biednym Szepczącym, moim tworem!<br />– Szepczącym, który potrafił myśleć! Kiedy otworzyłem oczy, wiedziałem, po której stronie stanąć!<br />– Zuchwalcze! Byłeś tylko moją pomyłką!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 22
** Postacie: Fobos i Caleb
* – Nie! Nie tak powinniście rozwiązywać swoje problemy! Wiem, że odbiciem waszych serc nie jest mrok! Wiem, że wasze sny nie są koszmarami! Wiem, że jesteście dumnym ludem, który domaga się szacunku i kocha życie! Wiem też, że wkrótce wasz świat się zmieni! A wy razem z nim!<br />– Tak! Zmieni się! Ale wtedy kiedy ty zginiesz!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 12
** Postacie: Will i Cedric
* – Ten świat umiera! Zniszczyłem go. On się rozpada!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 23
** Postać: Fobos
* – Czasami to, co istniało od wieków, można zniszczyć w okamgnieniu!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 23
** Postać: Wyrocznia
* – Ja cię znam! Jesteś…<br />– Tak, Elyon… Jestem twoją mamą! Co się stało?<br />– Walczyłam z Fobosem, ale on… On mnie oszukał! Jest zły!<br />– Fobos jest bardzo słaby, Elyon, musisz mu pomóc! Teraz on jest twoją jedyną rodziną!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 24
** Postacie: Elyon i duch jej matki-królowej Meridianu
* – Losy wszechświata są w waszych rękach! Zostałyście wybrane, bla, bla, bla… Wiedziałam, że temu kudłatemu z Bractwa nie można ufać!<br />– Kadma i Halinor nie darzyły go sympatią, ale to nic nie znaczy! Moja babcia zawsze mu ufała, więc ja też będę!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 38
** Postacie: Irma i Hay Lin mówią o Wyroczni
* – Negatywna natura Serca Kondrakaru, czyste zło! Teraz chce zniszczyć również nas!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 43
** Postać: Caleb
* – W konkursie na miss ohydnej twarzy zdobyłaby pierwszą, drugą i trzecią nagrodę!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 44
** Postać: Irma mówi o Nerissie
* – Decyzja do kogo ma należeć amulet była aktem próby. Twojej próby, Nerisso! Serce Kondrakaru nie jest zwyczajnym przedmiotem. Drzemie w nim duch nimfy Xin Jing!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 44
** Postać: Will zwraca się do Nerissy
* – Co się stało, Martin? Wybierasz się na bal przebierańców, czy szafa ci się spaliła?<br />– To mundur galowy. Zakładam go na ważne okazje!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 9
** Postacie: Irma i Martin
* – Wcześniej czy później życie ci odpowie, Will, pamiętaj o tym!
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 87
** Postać: Wyrocznia
* – Zareagowaliście w sposób najwłaściwszy dla siebie, Wyrocznio.<br />– Nie nazywaj mnie tak! Nie zasługuję na ten tytuł.<br />-Z pewnością Fobos mniej na niego zasługuje.
** Postacie: Orube i Wyrocznia
* – Już niewiele z ciebie zostało, ale i to ci odbiorę!<br />– Och…<br />– Spokojnie, nie zabiję cię. Przynajmniej nie teraz. Wypadek w Mglistej Wieży wzbudziłby zbyt wielką sensację.
** Źródło: komiks W.I.T.C.H z numeru 90
** Postacie: Fobos i Endarno
* – Kocham cię, Will Vandom.<br />– Ja też cię kocham Mattcie Olsenie! I chcę żebyś był szczęśliwy.
** Postacie: Will i Matt
* – Brata straciłam nie dzisiaj. To stało się dawno temu. Znalazłam jednak pięć sióstr.
** Postać: Elyon mówi do Strażniczek
* -Czujesz moją rękę? Jestem duchem zimy! Słyszysz osłabione bicie swojego serca? Jestem duchem końca!
** Postać: Tezcali-wróg z wydania specjalnego ''Świąteczna opowieść'', zwraca się do Cornelii
==Cytaty z książek==
* – Dla większości ludzi czas to najzwyklejsza linia-ciąg wydarzeń. Następuje jakieś zdarzenie, a po nim kolejne. Posuwamy się naprzód, a przeszłość żyje tylko w skutkach naszych działań.
** Źródło: cykl ''Rozbita Kula'', tom 1 ''Kamienny sokół''
** Postać: Wyrocznia
* – Ludzie! To dzięki ludziom wiemy kim jesteśmy, gdzie się znajdujemy i… kiedy!
** Postać: Will
* – Pani Lair. Tam skąd pochodzę… wie pani, tak naprawdę nie mam rodziny. I chciałbym powiedzieć, że jestem bardzo wdzięczny, bo pozwoliła mi pani przez parę dni poczuć się tutaj jak w rodzinie.
** Źródło: cykl ''Rozbita Kula'', tom 4 ''Złoty Feniks''
* – Jest dobry. Uratował małe stworzenie kosztem swojego życia.<br />– Czy on umrze?! (Will)<br />– Jest bardzo słaby, ale wróciły mu rumieńce kiedy zobaczył ciebie.
** Źródło: ''Ekspedycja Serce Ziemi''
** Postacie: staruszka mówi o Mattcie, który uratował małą wiewiórkę
[[Kategoria:Komiks]]
l8buz3uuc3hzy4c59my0dgr9mo7a4bq
Świat według Ludwiczka
0
15464
644409
521994
2026-06-21T20:11:36Z
Zero
20
format, dr Zmiana, --- (zbyt długie)
644409
wikitext
text/x-wiki
{{DoPracowania|Posortować, dodać numery odcinków, formatowanie dialogów.}}
'''[[w:Świat według Ludwiczka|Świat według Ludwiczka]]''' (ang. ''Life with Louie'') – serial animowany produkcji USA.
==Wypowiedzi postaci==
===Andy Anderson===
* Ależ to się strasznie pokomplikowało. Facet zaczyna z jedną matką – to jeden prezent. A potem matki wysypują się jak z rękawa.
* Blaster szmaster, prowadziłem czołg chłopcze, byłem na wojnie!
* Bob Hope występował kiedyś dla niemieckich jeńców. Pękali ze śmiechu, chociaż to Niemcy!
* Bracia Manski nie są nawet braćmi!
* Była… była… nigdy nie opuściła żadnego posiłku. Nie! Łatwiej byłoby mi napisać mowę pożegnalną dla Stalina!
* Cicha noc…<br />Nie, jak się ma jedenaścioro dzieci.<br />Święta noc…<br />A widzieli moje odciski?<br />Pokój niesie…<br />Aż nie przyjedzie moja matka.<br />Ludziom wszem.<br />A u żłóbka…<br />Tego nigdy nie umiałem.
* Co ten gryzoń robi na moim stole? Nie lubię oglądać obiadu przed ugotowaniem.
* Czy pozbyliśmy się małego gdy chorował na ospę? Nie. Może i myśleliśmy o tym przez minutę czy dwie, ale to rodzina.
* Dobra robota, Jensen. Ustrzeliłeś choinkę.
* Dzięki, doktorku, zaczynam już czuć się lepiej. Nogi mam jak z waty, głowę też. Kumbaya, my lord, kumbaya! Kumbaya, my lord, kumbaya! Kumbaya… Chodźcie no, wszyscy razem! Nie psujcie zabawy! Znacie słowa, zaśpiewajmy razem! Kumbaya…
* Gwiazdka? Dawniej byliśmy za biedni, żeby kupować sobie prezenty. Dawaliśmy sobie ból głowy.
* Jak się czujesz, babciu? Mały wirus? Nie najlepsze samopoczucie? Proszę bardzo: tu jest zupa, chusteczki, trochę syropu przeciwkaszlowego. Hej! To jest duch! Od razu wyglądasz lepiej. Dobra, wynośmy się stąd.
* Kiedy byłem dzieckiem ryby to były jedyne zwierzaki domowe… Z wyjątkiem kleszczy…
* Kiedy byłem mały nie miałem stojaka, musiałem sam trzymać choinkę!
* Kiedy byłem na wojnie (…), jako poduszki używałem wiązki dynamitu!
* Kiedy byłem na wojnie, już o 4 rano piłem popołudniową herbatę.
* Kiedy byłem na wojnie, musiałem wytrzymać przez 3 kontynenty.
* Kiedy miałem 5 lat, miałem własny dom i pracę.
* Kiedyś, jak byliśmy na wojnie, to dzień w dzień jedliśmy śnieg. Czasami od święta jedliśmy też kapuśniaczek. Później okazało się, że śnieg i kapuśniaczek smakują tak samo. O mało nie doszło do buntu…
* Kiedyś latałem na lotni bez lotni.
* Kolejna gęba do wyżywienia.
* Michael Grunewald na przewodniczącego. Jeśli chcesz dobrze, głosuj na innego.
* Miłość to wojna, a może wojna to piekło, to chyba znaczy, że miłość jest piekłem.
* Mój kumpel Peterson traci nogę… nie swoją oczywiście.
* „Mój ojciec co tydzień nurkuje w wodospadzie Niagara”! Wydziedziczę cię, jeśli jeszcze raz powiesz coś takiego!
* Niedługo przestanę znosić twoje aroganckie komentarze.
* Ocalcie Skandynawię, atakuje Norwegię, ocalcie Norwegów, to też są ludzie, to też są ludzie!
* Pan McDonald farmę miał… Ija, ija, oou!<br />Ta, ale zabrał mu ją rząd…<br />Ija, ija, oou!
* Pozwól nazwać cię najdroższą, kocham cię!<br />Słodko szepnij mi do ucha, kocham cię!<br />Niech miłosny ogień bucha serce wre!<br />Pozwól nazwać cię najdroższą, kochajmy się!
* Przestań komikować, dla mnie masz za słabe teksty.
* Torreadorzy nie mają noży,<br />gdy byczuś ich rozłoży,<br />to wtedy są chorzy!
* Uczulenie buduje charakter, spójrz na mnie.
* W czasie wojny zostałem postrzelony 13 razy! 13 razy w tył głowy!
* W te święta dostałem od was w prezencie:<br />dwanaście robaków, jedenaście dzieciaków,<br />sąsiadów okropnych, dziewięć lat bezrobotnych,<br />osiem psów, co wyją, siedem krów, co tyją,<br />sześć długów do spłacenia,<br />pięć napraw do zrobienia,<br />cztery sprawy karne<br />i trzy sny koszmarne,<br />proszki od bólu głowy dwa<br />i tę żonę, która zawsze przy mnie wiernie trwa!
* Właśnie tu, właśnie tu, na podusi główkę złóż, właśnie tu. Tak to był nasz bojowy hymn. Jak cała kompania wymyta, wypucowana wyruszała w miasto.
* Wyzwoliłem Francję, mając tylko durszlak.
* Mam już na oku używany kaftan bezpieczeństwa. Z opaską na oczy i kneblem do kompletu.
* Ile razy mówiłem ci, że nie budzi się śpiącego na sprężynującej desce do prasowania?!
* Doskonała Ludwiczku… Ale do usuwania rdzy z Titanica!
* Znam psychiatrię na wylot! Studiowałem z Freudem! Mój pluton przezywał mnie „Chory Na Głowę”!
* Nie pouczaj mnie kolego! Mój syn jest taki amerykański, yyy… jak te frytki wymyślone przez Francuzów!
===Ludwiczek===
* Kurcze, ludzie to kanalie.
* Mam wrodzoną niechęć do sportu.
* Moja głowa zawsze puchnie rano, to od wilgoci.
* Nareszcie, jezioro Winnibigoshish. Było piękne, doskonałe… wynajęte.
* O, kuchnia!
* Szafa gra!
* Sople spadły na dach???
* Taka głowa mi się podoba, szczuplej z nią wyglądam.
===Jen Glenn===
* Dawno, dawno temu były sobie 3 świnki… Co? Dlaczego tylko 3? Kogo oni chcą oszukać? Świnie są wszędzie, jak w tym mieście: Andersonowie, Grunewaldowie, Jensenowie…
* Glenn, Glenn! Ile razy mam ci powtarzać? Żadnych tłuściochów na drzewach! To szkodzi drzewu!
* Jak możecie tu siedzieć i dyktować mi prawo do wypowiedzi!? To wolność słowa ludzie!! Wolność!!
* Jeśli o mnie chodzi, to te świnie zasługiwały na zburzenie domu. Co za idiota buduje dom ze słomy!?
* Kto daje dziecku na imię Złotowłosa?! Nic dziwnego, że stała się przestępcą. Jej rodzice byli walnięci – powinno się ich było zamknąć!!
* Kto o mnie mówi!? Kto o mnie mówi!! Żeby mi się to więcej nie powtórzyło!!
* Minuta po dwunastej. Wiesz co to oznacza!? Spóźniłeś się!
* Potem Złotowłosa weszła do kuchni, gdzie znalazła trzy miski owsianki. Nie nawidzę owsianki!! Kto to w ogóle napisał?!
* Rano potrzebne mi było mleko. Wiesz co musiałam zjeść przez ciebie!? Suche płatki! Suche! Bez mleka! Podrapałam sobie podniebienie. Nie wierzysz mi? Chcesz zobaczyć moje usta!? Spójrz na nie!!
===Inne postacie===
* Czy zamiast globusa mogę użyć głowy Ludwiczka?
** Postać: Greg
* Ile razy mówiłem ci, żebyś nie wystawiał głowy przez okno, ktoś może ci ją uciąć!
** Postać: Ben Glenn
* No wstawaj, Louie. Spóźnisz się do szkoły. Pamiętasz kuzyna Miltona? Spóźniał się do szkoły i skończył jako kierowca ciężarówki. Nie ma w tym nic złego, ale nie widzę cię pracującego pod samochodem. Nie, to by zniszczyło twoje ręce, przecież nie chcesz zniszczyć sobie rąk. Na pewno wolisz pracować rozumem.
** Postać: Ora
* Ten makaron z niespodzianką,<br />z pyszną szynką i śmietanką<br />to jest specjał na sto dwa<br />rondla mistrzem dziś Ora!
** Postać: Johnny Love
* Widzę Londyn, widzę Paryż, i Ludwika widzę gary! To znaczy galoty.
** Postać: Glenn Glenn
==Dialogi==
* '''Ora Anderson:''' A co ty masz dla swojej matki?<br />'''Andy:''' Mam już na oku używany kaftan bezpieczeństwa. Z opaską na oczy i kneblem do kompletu.
----
* '''Andy:''' A więc powiadasz, Jensen, że ptakologiem, tak? Łapiesz ptaki i rozkładasz je na czynniki pierwsze?<br />'''Jensen:''' Otóż nie, jestem patologiem, badam przyczyny zgonu.<br />'''Andy:''' Hę. Obracasz sztywniaków, co?<br />'''Jensen:''' Otóż do pewnego stopnia masz rację.<br />'''Andy:''' Możesz popilnować mięsa?<br />'''Jensen:''' Chętnie.<br />'''Andy:''' Ej, chyba nie przyszedłeś prosto z pracy?<br />'''Jensen:''' Nie, nie, nie.<br />'''Andy:''' To dobrze, bo nie chcę tu mieć żadnych patologicznych hamburgerów.
----
----
* '''Danny Anderson:''' Mamy dzisiaj mecz i moja drużyna mnie potrzebuje.<br />'''Ludwiczek:''' Jasne, bez ciebie na pewno przegraliby. Dziesiąty mecz z rzędu…
----
* '''Druh:''' I jak z nauką współpracy? W porządku?<br />'''Ludwiczek:''' Świetnie. On mnie ciągnie, a ja jestem ciągnięty.<br />'''Druh:''' Doskonale!<br />'''Ludwiczek:''' Zatrzymaj się. Upadłem. Proszę cię, stary…
----
* '''Ludwiczek:''' To negatywne myślenie, druhu.<br />'''Glenn Glenn:''' Nie myśl o tym jak o aresztowaniu.<br />'''Ludwiczek:''' Pomyśl, jaka to świetna okazja, by z bliska i dokładnie poznać komisariat.
----
* '''Andy:''' Wyprowadzicie mnie za dom i rozstrzelacie?<br />'''Ludwiczek:''' Kto puścił parę?<br />'''Andy:''' Wiedziałem!<br />'''Ora:''' Uspokój się, Andy. Nikt cię nie wyprowadzi i nie zastrzeli.<br />'''Ludwiczek:''' Psujesz zabawę…<br />'''Ora:''' Słuchaj, to nie byłaby niespodzianka, gdybyś wiedział, dokąd jedziesz.<br />'''Andy:''' Dobrze, tylko żebym nie wpadł na słupy telefoniczne.<br />'''Ludwiczek:''' On psuje nasz plan!
----
* '''Rodzina:''' Niech nam żyje sto lat!<br />'''Andy:''' Aaa! Pali się! Pali się!<br />'''Ludwiczek:''' Tato, twój tort urodzinowy!<br />'''Ora:''' To była niespodzianka!<br />'''Andy:''' Taa, tak jak Pearl Harbor. Ale liczą się intencje. Dzięki. Ludwiczku, może zeskrobiesz mi kawałek tortu ze ściany?
----
* '''Andy:''' Zła wiadomość: wasza babcia przyjeżdża.<br />'''Ludwiczek:''' Babcia? A jaka jest dobra wiadomość?<br />'''Andy:''' Nie ma żadnej dobrej. Pamiętacie babcię, prawda? Niezła z niej kobitka. Oczywiście na mnie jej nie zależy, nie znosi mnie. Mówiłem wam już o tym? Jakby wasza matka miała wyjść za prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wini mnie za to, że nie może odwiedzać córki w Białym Domu. A poza tym jest uroczą istotą. Jeżeli nie wspomni się o niezdrowej cerze, żółtych zębach i oddechu, który mógłby zabić dinozaura. Tak, to wyjaśnia ich wyginięcie, jeśli się tak spokojnie zastanowisz.<br />'''Ludwiczek:''' Dzięki za podwiezienie, tato.<br />'''Andy:''' Ej, a wy czemu nie idziecie?<br />'''Tommy:''' Nie ma mowy! Oddech jak u dinozaura?<br />'''Ludwiczek:''' Może być gorszy niż u taty!<br />'''Andy:''' Słyszałem to!
----
* '''Babcia:''' Andersonowie na pierwszym miejscu. Myślałam, że nie dożyję tego dnia.<br />'''Andy:''' Obiecanki cacanki…<br />'''Babcia:''' Przeziębię się na twoim pogrzebie.<br />'''Andy:''' Jasne, przeżyjesz całą rasę ludzką…
----
* '''Ludwiczek:''' Co ty robisz?<br />'''Andy:''' Układam mięso w porządku alfabetycznym, a myślałeś, że co?<br />'''Ludwiczek:''' Ej, tato, widzisz różnicę?<br />'''Andy:''' Otworzyłeś drzwi i nie zapaliło się światło, to co?<br />'''Ludwiczek:''' Nie, u mnie!<br />'''Any:''' Tak. Nie pomagasz mi zbytnio. Mógłbyś potrzymać mi latarkę? Może się przy tym czegoś nauczysz.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, to musztarda!<br />'''Andy:''' Zgadłeś. Wiesz, to jest lodówka i możesz w niej znaleźć dużo znajomych rzeczy.<br />'''Ludwiczek:''' Mówię o twojej górnej wardze. Myślałem, że naprawiasz lodówkę.<br />'''Andy:''' Dobra, naprawiam też swój ząb trzonowy. Wiesz, kiedy ja pomagałem memu tacie nie mieliśmy latarek. Nie mieliśmy światła! Trzymałem lustra, żeby nakierowywać słońce! Tak pomagałem ojcu.<br />'''Ludwiczek:''' Kiedy robił rysunki w jaskiniach?<br />'''Andy:''' Słyszałem to!
----
* '''Ludwiczek:''' Tato, choinka się przekrzywiła!<br />'''Andy:''' Postaw za telewizorem, nikt nie zauważy. Za 35 baksów powinna śpiewać i tańczyć.
----
* '''Ludwiczek:''' Patrz, tato! Pani Stillman nie ma nawet choinki.<br />'''Andy:''' No to jest bogatsza o 35 dolców.
----
* '''Andy:''' Dobra Ludwiczku, sprzedajemy dom.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, nie możesz!<br />'''Andy:''' Wiem, synu, kochasz to miejsce, ja też je kocham, ale radykalne sytuacje wymagają radykalnych kroków.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, ten dom nie jest nasz.<br />'''Andy:''' Czepiasz się szczegółów.
----
* '''Jen Glenn:''' I zdejmij to opakowanie! Dodaje co najmniej 100 gramów! 100 gramów, słyszałeś?!<br />'''Ludwiczek:''' Żartujesz? Słyszał cały stan.
----
* '''Ora:''' Andy, myślałam, że zabierzesz mnie na musical.<br />'''Andy:''' Bo tak jest. Zaczną gwizdać po wysadzeniu mostu.
----
* '''Andy:''' Nie słyszę tuby, mój luby!<br />'''Ludwiczek:''' Wolę dudy…
----
* '''Andy:''' Za moich czasów wszystko było zielone: makaron, ziemniaki, sałata…<br />'''Ludwiczek:''' Bo sałata jest zielona, tato!<br />'''Andy:''' Jasne, my to zaczęliśmy.
----
* '''Ora:''' Co tam robisz, Sally?<br />'''Sally Tubs:''' To będzie coś wprost wyśmienitego! A ty?<br />'''Ora:''' Och, jeszcze się nie zdecydowałam. Przygotowuję się. Też kroję, podgrzewam piecyk…<br />'''Sally Tubs:''' Ubijasz masło!
----
* '''Laura:''' Ludwiku, co ty tu robisz?<br />'''Ludwiczek:''' Ociekam.
----
* '''Andy:''' Proszę, Danny, tylko dolar za nieskoszenie trawnika. Laura, udało ci się dostać 75 centów za używanie telefonu 24 godziny dziennie. Carol, pół dolara za niewynoszenie śmieci. Aaa, Ludwik! Zapominam zawsze, ale na pewno czegoś nie robisz.<br />'''Tommy:''' Hej! A może byś w końcu spojrzał w dół!<br />'''Andy:''' Przepraszam, nie chciałem cię urazić. Tu masz grosik, Tommy za bycie pięcioletnim i nie robienie absolutnie niczego.
----
* '''Andy''': W podobny sposób zmieniłem bieg rzeki Alabama.<br />'''Ludwiczek''': Jakiej rzeki?<br />'''Andy''': Wy, dzieci, znacie ją teraz jako rzekę Missisipi!
----
* '''Ludwiczek''': Co robisz?<br />'''Andy''': Układam mięso w porządku alfabetycznym, a myślałeś, że co?
----
* '''Andy''': Kto kosi ten trawnik, kto grabi liście, kto sprząta po twoim psie?! (Do Jensena)<br />'''Ludwiczek''': zawsze ja…
----
* '''Ora''': Andy, dobroczynność zaczyna się w domu!<br />'''Andy''': To niech się zaczyna u kogoś innego. I niech się tam kończy!
----
* '''Andy''': Wiesz Ludwiczku, czasem to dobrze kiedy ludzie wyjeżdżają.<br />'''Ludwiczek''': Jak to tato?<br />'''Andy''': Nie wiem! Staram się tylko pomóc, ale daj mi szanse dobra?
----
* '''Babcia''': Andy, zapomniałam ci powiedzieć. Byłam dzisiaj w garażu i poukładałam dla ciebie narzędzia.<br />'''Andy''': Co?<br />'''Babcia''': Poukładałam je w porządku alfabetycznym.<br />'''Andy''': Co?!<br />'''Babcia''': Nie musisz mi dziękować.
----
* '''Andy''': No, już czas na wyścigi.<br />'''Babcia''': Beze mnie. Pracuję w wypożyczalni łyżew.<br />'''Andy''': To wielka strata, babciu. Przydałyby się twoje mięśnie. AŁ!<br />'''Babcia''': Przepraszam.
----
* '''Ludwiczek''': Możemy wziąć tego kota? Proszę, mamo. Proszę. To najwspanialszy kot na świecie. Och, mamo, proszę.<br />'''Ora''': O, nie. Koty liżą masło.<br />'''Ludwiczek''': Co?<br />'''Ora''': Tak, tak. Wskakują na stół i liżą masło. Zjesz je potem i ghaa!<br />'''Andy''': Jasne, przecież wszyscy o tym wiedzą.<br />'''Ludwiczek''': Chcesz nas pozabijać? Masłolizacz.
----
* '''Helga Anderson''': Andrew, zjedź tutaj.<br />'''Andy''': Po co?<br />'''Helga''': Przecież Eryk tu mieszka. Możemy wpaść do niego i powiedzieć mu dzień dobry.<br />'''Andy''': Wiesz co, mamo? Po prostu zwolnię, a ty wysiądź i powiedz dzień dobry. Odbiorę cię jak będziesz wracać.<br />'''Helga''': (gdy Andy mija zjazd) Przegapiłeś zjazd! I jaki jest następny znak?<br />'''Andy''': Wiesz, mamo, chętnie cię wysadzę, żebyś mu się dokładniej przyjrzała.
----
* '''Tommy''': Tato, babciu, jesteście do siebie coraz bardziej podobni!<br />'''Helga''': Bo jesteśmy spokrewnieni!<br />'''Andy i Helga''': Takie nasze szczęście!
----
* '''Ora''': Poślij mu płaską pigułę, synku!<br />'''Ludwiczek''': Mama? (Wszyscy patrzą na Orę z zaskoczeniem)<br />'''Andy''': Nie słuchaj jej, Louie! Wal z góry! Hej, porządkowy! (do sprzedawcy hot dogów) Wyrzuć tę babę z dziesiątego rzędu!
----
* '''Ludwiczek''': Laura, wiesz jak się robi jajka?<br />'''Laura''': Niby skąd mam wiedzieć? Spytaj mamę.<br />'''Ludwiczek''': Mama śpi. Chcę się tylko dowiedzieć jak się robi jajka.<br />'''Laura''': A co? Może wyglądam jak kura, głąbie?<br />'''Ludwiczek''': No, patrząc na ciebie muszę przyznać, że jest pewne podobieństwo!
----
* '''Dina Stillman''': Moja teściowa poszła do sklepu, a tam był… Elvis Presley!<br />'''Pani Jensen''': Elvis Presley?<br />'''Ora''': No nie!<br />'''Dina''': Wyobraźcie sobie. Ładował do wózka masło orzechowe i banany!<br />'''Kitty Grunewald''': Powinien zmienić dietę, bo moim zdaniem facet pęknie kiedyś jak balon!<br />'''Ora, Dina i Pani Jensen''': No co ty, Kitty! Nigdy, nigdy!
----
* '''Kitty''': Parę lat temu Earl był w Las Vegas i nagle usłyszał ten głos. Odwrócił się i zobaczył samą Ann Margaret!<br />'''Ora''': Tę, która pracuje w stoisku z mrożonkami?<br />'''Kitty''': Nie! Nie tę!
----
* '''Andy''': Wybaczcie, ale muszę lecieć! Są kłopoty! A wiecie, że kłopoty to moja specjalność!<br />'''Ora''': To dlaczego na drugie imię masz Szczęsny?<br />'''Andy''': To tajemnica.
----
* '''Glenn Glenn''': Louie, jaką mamy godzinę?<br />'''Ludwiczek''': Wpół do trzeciej.<br />'''Glenn Glenn''': Źle! Godzinę tortur!<br />'''Ludwiczek''': Ale godzina tortur była rano!<br />'''Glenn Glenn''': Ty chyba zgłupiałeś! Mamy teraz godzinę tortur cały dzień, bo jest lato!<br />'''Ludwiczek''': No to już nie muszę nosić zegarka!
----
* '''Jeannie''': Puść Ludwiczka, Glen Glenn!<br />'''Glenn Glenn''': Tak, bo co?<br />'''Jeannie''': Bo jeśli nie, to zaraz pocałuję cię w usta i będę tak słodziutka!
----
* '''Ludwiczek''': Mamo, wystawiamy w szkole Królewnę Śnieżkę. Mam główną rolę!<br />'''Ora''': Będziesz grał królewnę?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, pięknego księcia!
----
* '''Andy''': Ludwiczku, znowu nie możesz strawić pulpetów mamy? Rób to co ja. Połykaj kawałki w całości jak pies. Dzięki temu nie czuje się smaku.<br />'''Ludwiczek''': Dzięki, tato.<br />'''Ora''': Kolacja! Pulpety!
----
* '''Babcia''': Andy, mogę dostać szklankę wody?<br />'''Andy''': Jasne, babciu. Zlew jest tutaj. To ta wielka dziura w bufecie!<br />'''Ora''': Andy!<br />'''Andy''': Chciałem powiedzieć, idę, babuniu!
----
* '''Ora''': Andy, nie wiem czy to dobry pomysł zostawić dzieci w domu. Zanosi się na zamieć.<br />'''Andy''': O czym ty mówisz, Ora?<br />'''Ora''': Widzę dwa płatki.<br />'''Andy''': A ja trzy!
----
* '''Ludwiczek i Tommy''': Pa, pa!<br />'''Ora''': Chłopcy, numery wiszą na lodówce gdybyście zadzwonili! Żadnego jedzenia przed kolacją i oglądania telewizji po dziewiątej! A jeżeli zagracie w Zaginionych Na Wyspach Mórz Południowych… Proszę, zdejmijcie buty!<br />'''Andy''': Czemu nie przeczytasz im naszych testamentów? Jedźmy stąd zanim wybuchnę!
----
* '''Andy''': Ora, Jensen jest stuknięty!<br />'''Ora''': Andy, to nasz sąsiad!<br />'''Andy''': On zajmuje się truposzami!<br />'''Ora''': Każdy ma jakieś hobby.<br />'''Andy''': On do tego jest wegetarianinem!<br />'''Ora''': To on pewnie lubi słodkie ziemniaczki! (do Jensena) To ty jesteś wegetarianinem, który zajmuje się truposzami?
----
* '''Babcia''': Andy, uściskaj mnie!<br />'''Andy''': Ble! Przepraszam.
----
* '''Ora''': Louie, żadnych słodyczy przed Halloween!<br />'''Ludwiczek''': Nie jesteś dobrą mamą!<br />'''Ora''': Wiem!
----
* '''Andy''': Panie władzo, czy to prawda, że w Turcji złodzieje są skazywani na odcięcie dłoni?<br />'''Policjant''': Nie jestem pewien.<br />'''Andy''': A gdyby tak przesadzić ten zwyczaj na nasz grunt, co?
----
* '''Andy''': Ora, gdzie masz otwieracz?<br />'''Helga''': Daj mi to, Andrew! (po otwieraniu słoika) Czyim ty jesteś synem?
----
* '''Ora''': Andy, mam dla ciebie idealne miejsce do spania.<br />'''Andy''': Spiżarka? Co ja jestem? Rolmops zmarynowany z cebulką?
----
* '''Ludwiczek''': Tato, obudź się!<br />'''Andy''': Mówiłem ci, że nie budzi się gościa śpiącego na sprężynującej desce do prasowania!
----
* '''Andy''': To ropa! Jestem bogaty!<br />'''Jensen''': (gdy Andy zostaje oblany ropą) Raczej śmierdzący, niż bogaty.
----
* '''Ora''': Co się stało, Louie?<br />'''Ludwiczek''': Tata wyrzucił panią Robertson!<br />'''Andy''': Cześć, synku. Jak było w szkole? Co jest? Zaniemówiłeś?<br />'''Ludwiczek''': Ty Brutusie!<br />'''Andy''': Co to za wyzwiska? Jak on powiedział?
----
* '''Ora''': Andy, widziano UFO.<br />'''Andy''': Obcy? To bzdury! Rolnik przysnął na kombajnie, zrobił kilka kółek, wszystko sfotografował i teraz nazywa to miejsce lądowaniem UFO! I stał się sławny!<br />'''Ora''': Andy, to nie są bzdury. Obcy porwali młodą kobietę i wyssali jej mózg.<br />'''Andy''': W to nawet wierzę.
----
* '''Andy''': Nie wiedziałem, że w sąsiedztwie mieszka tyle dzieci.<br />'''Chłopiec w przebraniu ducha''': Cukierek czy psikus?<br />'''Andy''': Widzę, że nie mam szans. Pewnie godzinami szyłaś swój wspaniały strój, zmoro.
----
* '''Ludwiczek''': Proszę, mamo! Weźmy psa!<br />'''Ora''': O, nie. One linieją!<br />'''Ludwiczek''': To co? Tato też.
----
* '''Andy''': Ta panna Robertson powinna uczyć podstaw! Czytania, pisania, liczenia i zwiadów!<br />'''Ora''': Tego ostatniego nie uczą w szkole.<br />'''Andy''': Przecież to najważniejsze!
----
* '''Ora''': Jesteśmy na miejscu!<br />'''Ludwiczek''': Restauracja pod wielką rybą!<br />'''Andy''': Złowiłem tę rybę kiedy byłem w waszym wieku.<br />'''Ludwiczek''': Tato, ona jest z drewna.<br />'''Andy''': To było dawno. Teraz skamieniała.
----
* '''Andy (jako diabeł)''': Dalej, Ludwiczku! Przejedź się! Co z tego, że przelecisz się do sąsiedniego hrabstwa i wystraszysz parę krów?<br />'''Ora (jako anioł)''': Nie musisz jechać na tym Oddechu Smoka. Możesz zostać ze mną na zawsze. Nauczę cię robić dżem!
----
* '''Eryk Anderson''': Cześć, Andy! Jak leci?<br />'''Andy''': Przepraszam, nie zapraszałem żadnych domokrążców! (zamyka drzwi przed Erykiem, który próbuje trzymać drzwi)<br />'''Eryk''': Andy, przecież to śmieszne!<br />'''Andy''': Gdzie indziej sobie sprzedawaj te swoje encyklopedie, koleś!<br />'''Helga''': Andrew, kto przyszedł?<br />'''Andy''': To tylko jeden z tych nudnych akwizytorów.<br />'''Eryk''': Mamo, to ja, Eryk!<br />'''Helga''': Eryk, wejdź tu! Wejdź!<br />'''Andy''': To mój brat, Eryk! (otwiera drzwi Erykowi, który wpada do domu) Jak miło cię widzieć, staruszku.<br />'''Eryk''': I ciebie także.
----
* '''Ora''': Andy, nie mogę uwierzyć, że nasz Louie kompletnie cię nie obchodzi!<br />'''Andy''': Louie? Kto to taki?<br />'''Ora''': Andy!<br />'''Ludwiczek''': Idę do kina. Wrócę wieczorem. (odjeżdża rowerem)<br />'''Ora''': To właśnie on! Twój syn!<br />'''Andy''': To nasz? Myślałem, że pożyczony.
----
* '''Trener Rockwell''': Louie, stawaj w drużynie bez koszulek!<br />'''Ludwiczek''': A czemu Teco nie zagra bez koszulki? Jest chudszy! (Ludwiczek zdejmuje koszulkę)<br />'''Glenn Glenn''': O matko! Ale gruby wieloryb!
----
* '''Andy''': (podczas gry w wisielca) Ostatnia litera to…?<br />'''Ludwiczek''': Y.<br />'''Andy''': Tornady? Co to jest Tornady?
----
* '''Ludwiczek''': Tato, miej serce.<br />'''Andy''': Tak, leży w lodówce.
----
* '''Ora''': Ludwiczku, babcia zrobiła ten sweter własnymi rękami.<br />'''Andy''': A czym? Stopami?
----
* '''Ora''': Louie, wiesz już o co poprosić Mikołaja?<br />'''Ludwiczek''': Z limitem 5 dolców możliwości są nieskończone. Mogą być na przykład nożyczki do paznokci albo magnes na lodówkę!<br />'''Andy''': Ludwiczku, kiedy byłem w twoim wieku, cieszyłem się gdy dostałem na Święta węgiel i trzeba było go oszczędzać, bo nigdy nie starczało go nam na całą zimę!<br />'''Ludwiczek''': Tak, to wiele tłumaczy. Dzięki za sugestię.
----
* '''Ludwiczek''': Gdzie idziesz, tato?<br />'''Andy''': Na Biegun Północny! A gdzie myślisz, że idę?<br />'''Ludwiczek''': Tato, Mikołaj nie wchodzi drzwiami, tylko przez komin!<br />'''Andy''': Przez komin?! Oszalałeś?!<br />'''Tommy''': Mikołaj musi wejść przez komin!<br />'''Andy''': Mikołaj musi wejść przez komin, bla, bla, bla!
----
----
* '''Ludwiczek''': Tato, Tommy i ja mamy dla ciebie prezent.<br />'''Andy''': O, jak miło! Widzisz, Eryk? Dzieci kochają swojego staruszka… co to jest? Węgiel dla kochanego starego ojczulka?<br />'''Ludwiczek''': No wiesz. Żebyś nie zamarzł, tato.<br />'''Andy''': Tak, wiem co mi chcesz teraz powiedzieć, mój kochany syneczku. To powinno ogrzać całą naszą dużą rodzinę. Przynajmniej do lutego.
----
* '''Ludwiczek''': O której wrócimy do domu?<br />'''Ora''': Mecz zwykle trwa 3–4 godziny.<br />'''Tommy''': Louie, jak nie wrócisz to zajmę twój pokój, co?<br />'''Ludwiczek''': Wypchaj się!
----
* '''Andy''': Ora, nie ciskaj! To jest za ciasne!<br />'''Ludwiczek''': Myślałem, że jesteś za chudy, tato.
----
* '''Ludwiczek''': Tato, nie zauważyłeś, że leje jak z cebra?<br />'''Andy''': Masz na myśli ten rzadki kapuśniaczek? Ja przeżyłem na Morzach Południowych potężne monsuny, przespałem huragan na Hawajach i podczas pory deszczowej przepłynąłem Atlantyk tam i z powrotem! To był deszcz, a teraz to marna imitacja porządnego deszczu: zwykła mżawka!
----
* '''Andy''': Po pierwsze, Mikołaj powinien być gruby, a facet tak zbudowany jak ja… Kto uwierzy, że jestem wystarczająco gruby, żeby być Mikołajem? Ora, nie tak ciasno! Chcesz mnie udusić?<br />'''Ora''': Rozmawiałam dziś rano z twoim bratem Erykiem, i zaprosiłam jego wraz z rodziną, a także twoją mamę do nas na Wigilię.<br />'''Andy''': Ała!<br />'''Ora''': Przepraszam, Andy. Czyżbym cię ukłuła?<br />'''Andy''': Nie. Myśl o wizycie Eryka i mamy jest bardziej bolesna niż ukłucie szpilką.
----
* '''Ora''': Andy, Louie wkrótce zostanie aktorem!<br />'''Andy''': Co? Louie potworem? Zrób z nim coś!<br />'''Ora''': Premiera w czwartek.<br />'''Andy''': Chce ze mną powalczyć? Chętnie poboksuję!<br />'''Ora''': Tak, Królewna Śnieżka.<br />'''Andy''': Jasne, kochanie. Możesz spać ile tylko chcesz.
----
* '''Andy''': Muszę do toalety! Zaraz wracam!<br />'''Ora''': Andy, zaraz będzie przerwa! Bądź kulturalny!<br />'''Andy''': A czy to będzie kulturalne jeśli zrobię tu powódź?
----
* '''Ora''': Andy, dzwoni twoja mama.<br />'''Andy''': Powiedz jej, że jestem w ogrodzie, w dalekiej Kanadzie.
----
* '''Andy''': (gdy Ludwiczek wchodzi do kuchni z kamerą) Inwazja z Marsa! Odłóż tę spluwę!<br />'''Ora''': Louie, myślałam, że jesteś w kinie!<br />'''Ludwiczek''': Postaraj się, tato. Przesuń się do mamy tak jakbyś chciał ją przytulić.<br />'''Andy''': Ale jak?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, zgrywaj niedostępną. (Ora uderza Andy’ego w bark zgrywając niedostępną)<br />'''Andy''': Ten bark mam trochę kontuzjowany!<br />'''Ludwiczek''': Mamo, przytul tatę!<br />'''Ora''': Chodź tu, Andy! (przytula Andy’ego i daje mu buziaki)<br />'''Andy''': Dobra, wystarczy!<br />'''Ludwiczek''': I cięcie!<br />'''Andy''': Ora, co ty wyprawiasz? Przytulasz mnie przy dziecku? Wiesz czym to grozi?
----
* '''Andy''': Louie, nad czym się zastanawiasz? Jestem twoim ojcem.<br />'''Jojo Pinaczopulos''': Louie, kto ci pomógł przez całe lato?<br />'''Andy''': Louie, kto ci pomógł przez całe życie?<br />'''Jojo''': Musisz być odpowiedzialny, Louie!<br />'''Andy''': Bądź lojalny, Louie!<br />'''Jojo''': Kto cię uczył? Kto ci doradzał?<br />'''Andy''': Kogo to obchodzi? Louie, kto cię stworzył w nicości… No, przy skromnym udziale mamy.
----
* '''Andy''': (kierując karabin na Ciapka) No i co teraz powiesz, rogaczu?<br />'''Ludwiczek''': Nie strzelaj, tato!<br />'''Andy''': To ten pies Grunewalda? Ciapek, tak? Nie! To jest najprawdziwszy amerykański jeleń z białym ogonkiem!<br />'''Ludwiczek''': Trafiony, tato! Jak na to wpadłeś?<br />'''Andy''': Po pierwsze, to bydle wcale nie jest w ciapki!<br />'''Ora''': Andy, co w ciebie wstąpiło?! Znowu uderzyłeś się w pracy w głowę?!<br />'''Andy''': Na łóżku Ludwiczka siedzi jeleń!<br />'''Ora''': Nie obchodzą mnie wasze wojskowo-policyjne wojenne porachunki! Zapamiętaj sobie: w moim domu nie będzie nabitej broni! Nigdy, nigdy, nigdy!<br />'''Andy''': W porządku. Ty tu rządzisz.
----
* '''Andy''': Pięć dolarów na każdy prezent!<br />'''Ora''': Na pewno znajdziecie sobie coś ładnego na Gwiazdkę.<br />'''Ludwiczek''': Tak, Tommy, ty proś litery od A do L, a ja wezmę od M do Z, i możesz też dostać tablicę, na której możesz pisać „Dziękuję, tato.”.
----
* '''Tommy''': Co to jest?<br />'''Ludwiczek''': To język.<br />'''Tommy''': Język? Ludzie to jedzą?<br />'''Ludwiczek''': Tak, to prawdziwy przysmak. Pamiętasz pana Hallorana? Portiera, który zmarł rok temu? To jego, mama go tu zostawiła.
----
* '''Ludwiczek''': Muuuuu!<br />'''Krowa''': Zamknij się!<br />'''Ludwiczek''': Co?<br />'''Krowa''': Masz problem, kolego?<br />'''Ludwiczek''': Jak i ty. Utkwiłem.<br />'''Krowa''': Przecież możesz wyjść z pokoju kiedy tylko chcesz.<br />'''Ludwiczek''': Nie, nie mogę. Boję się.<br />'''Krowa''': Czego?<br />'''Ludwiczek''': Tornada!<br />'''Krowa''': Też mi coś! A kto nie?
----
* '''Ludwiczek''': Od kiedy zachorowała pani Glenn całe miasto świruje!<br />'''Ora''': Zdefiniuj „świruje”.<br />'''Ludwiczek''': Dobrze. Tato, mam 12 godzin wolnego. Opowiedz mi o wojnie.<br />'''Andy''': Jakiej wojnie?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, uważaj to za definicję.
----
* '''Ora''': Wiecie, że nie znoszę plotek.<br />'''Andy''': Pewnie. Tak jak pszczoły miodu.<br />'''Ora''': Ale nie uwierzycie co dzisiaj zrobiła. Doprowadziła hydraulika do łez!<br />'''Tommy''': Kto?<br />'''Andy''': A jak myślisz? Podpowiem ci. To nie była królowa Anglii. To była syrena przeciwmgielna, która mieszka na końcu ulicy!
----
* '''Ludwiczek''': Kto chce wejść do domu na gorącą czekoladę?<br />'''Jeannie, Mike, Toddler i Teco''': Ja!<br />'''Ludwiczek''': Cześć, mamo.<br />'''Ora''': Kto chce gorącej czekolady?<br />'''Ludwiczek''': Ona czyta mi w myślach.
----
* '''Helga''': Może pogadamy o moim starym, kochanym fotelu na biegunach?<br />'''Andy''': Znowu się zaczyna.<br />'''Helga''': Andrew, wiesz co się stało z tym fotelem? Postawiłeś go na pucharze Eryka i rozwaliłeś! Oto co się z nim stało!<br />'''Andy''': A kto postawił puchar Eryka na samym środku salonu?
----
* '''Andy''': Słuchasz mnie?<br />'''Ludwiczek''': Nie!<br />'''Andy''': I dobrze!
----
* '''Pani na obozie''': (rozmawia z Orą przez telefon) Witam, pani Anderson. Niech go pani spyta sama. Jest niedaleko.<br />'''Ora''': (przez głośniki) Louie, tu mama! Chciałam tylko wiedzieć czy masz dosyć majtek, misiu. Nie noś ich dwa dni z rzędu. Buzi!
----
----
* '''Kurier''': Specjalna dostawa od telekomunikacji!<br />'''Andy''': Od nich można się spodziewać tylko rachunków.<br />'''Kurier''': No właśnie.<br />'''Andy''': Ora!<br />'''Ora''': Chwileczkę, bo dzwonię!
----
* '''Mike''': Chyba nie zgubił się pan, panie Anderson?<br />'''Andy''': Żartujesz? Nie wiem co to słowo znaczy!<br />'''Mike''': Znaczy, że się zupełnie nie wie gdzie się jest.<br />'''Andy''': Obóz jest tam! Słyszę go! Świetnie się orientuję! Jestem chodzącym kompasem! (Andy spada z klifu do rzeki)<br />'''Mike''': Chyba toczącym się kompasem.
----
* '''Helga''': Syn Eryka wygrał stanowy konkurs naukowy, a wiersz Amandy ukazał się w River Digest.<br />'''Andy''': Wiersz Tommy’ego powiesiliśmy na lodówce!<br />'''Helga''': Co ostatnio zrobił Ludwiczek?<br />'''Andy''': Jaki Ludwiczek?
----
* '''Ora''': Możesz mówić co chcesz, Andy, ale my wzięliśmy ślub 27 lutego!<br />'''Andy''': To był 26 lutego! Pamiętam jakby to było wczoraj!<br />'''Ora''': A jaki dzień był wczoraj?<br />'''Andy''': Niedziela!<br />'''Ora''': Źle! Poniedziałek, sklerotyku!<br />'''Andy''': Niech ci będzie! Więc pamiętam to tak dobrze jak by to było przedwczoraj!<br />'''Ora''': To dlaczego w akcie ślubu jest data 27?<br />'''Andy''': Bo urzędas się pomylił! To było 26 i kropka!<br />'''Ora''': Nie wmawiaj mi, że nie pamiętam daty własnego ślubu! Ja zawsze obchodzę tę rocznicę! W przeciwieństwie do ciebie, stary pierniku! (Ludwiczek gra na tubie) Andy, zachowuj się!<br />'''Andy''': To nie ja! To siła muzyki.
----
* '''Ora''': Co tam robisz?<br />'''Andy''': Tworzę arcydzieło!<br />'''Ludwiczek''': Hej, Da Vinci! Lepiej, żebyś nie był zbyt głodny!
----
* '''Babcia''': Andy, podaj mi dużo lodu, proszę.<br />'''Andy''': Chętnie dałbym jej w łeb całą tą bryłą!
----
* '''Ludwiczek''': Wstawaj, Glenn! No już!<br />'''Glenn Glenn''': Kołdra spadła i nie mogę znaleźć misia!<br />'''Ludwiczek''': To bedą moje największe koszmary przez najbliższy rok. Obudź się już, Glenn.<br />'''Glenn Glenn''': Co? Już jest rano?<br />'''Ludwiczek''': Chodź, poszukamy misia.
----
* '''Ora''': Apsik!<br />'''Andy''': Ora, mówiłem ci, żebyś nie całowała tego starego myszołowa! Rozdaje zarazki jak cukierki w Halloween!
----
* '''Ora''': Tommy ma dziewczynę?<br />'''Ludwiczek''': Chyba raczej kobietę.
----
* '''Ora''': To listy, które tata do mnie pisał podczas wojny.<br />'''Tommy''': A co pisał?<br />'''Ora''': Trochę skarg na złe jedzenie i na strzelanie, ale głównie opisywał to jak mnie kocha.<br />'''Tommy''': Serio?<br />'''Ora''': Mnie i generała Pattona.
----
* '''Andy''': Dziękuję bardzo, pani Halloran, ale myślę, że możemy użyć mojego trzystopniowego programu. Pierwszy stopień: Pani wyjdzie. Drugi stopień: Ja sam wyleczę Ludiego. Trzeci stopień: Pani wyjdzie.<br />'''Pani Halloran''': Ale ten stopień już był.<br />'''Andy''': Ale pani ciągle jest!
----
* '''Ora''': Niebrzydkie są solniczki i pieprzniczki?<br />'''Ludwiczek''': Niebrzydkie i nielekkie.<br />'''Andy''': A pamiętałaś o maści na mięśnie?<br />'''Ora''': Przepraszam, ale nie miałam już czasu.<br />'''Andy''': Znów zdrętwiała. Zupełnie.
----
* '''Andy''': Ora, zerknij na małych pomocników Mikołaja. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, dzieciaki.<br />'''Ludwiczek''': Wesołych Świąt.<br />'''Ora''': Jacy wy jesteście cudowni.<br />'''Ludwiczek''': Nie myślisz, że byłbym cudowny w zwykłym ubraniu?<br />'''Andy''': Czas to pieniądz, chłopcy. Chodźmy zanim się naprawdę wścieknę!
[[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]]
[[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]]
[[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]]
[[Kategoria:Seriale familijne]]
fypflgb4oojmc1vuulbq7syoui03vr1
644411
644409
2026-06-21T20:14:17Z
Zero
20
644411
wikitext
text/x-wiki
{{DoPracowania|Posortować, dodać numery odcinków, formatowanie dialogów.}}
'''[[w:Świat według Ludwiczka|Świat według Ludwiczka]]''' (ang. ''Life with Louie'') – serial animowany produkcji USA.
==Wypowiedzi postaci==
===Andy Anderson===
* Ależ to się strasznie pokomplikowało. Facet zaczyna z jedną matką – to jeden prezent. A potem matki wysypują się jak z rękawa.
* Blaster szmaster, prowadziłem czołg chłopcze, byłem na wojnie!
* Bob Hope występował kiedyś dla niemieckich jeńców. Pękali ze śmiechu, chociaż to Niemcy!
* Bracia Manski nie są nawet braćmi!
* Była… była… nigdy nie opuściła żadnego posiłku. Nie! Łatwiej byłoby mi napisać mowę pożegnalną dla Stalina!
* Cicha noc…<br />Nie, jak się ma jedenaścioro dzieci.<br />Święta noc…<br />A widzieli moje odciski?<br />Pokój niesie…<br />Aż nie przyjedzie moja matka.<br />Ludziom wszem.<br />A u żłóbka…<br />Tego nigdy nie umiałem.
* Co ten gryzoń robi na moim stole? Nie lubię oglądać obiadu przed ugotowaniem.
* Czy pozbyliśmy się małego gdy chorował na ospę? Nie. Może i myśleliśmy o tym przez minutę czy dwie, ale to rodzina.
* Dobra robota, Jensen. Ustrzeliłeś choinkę.
* Dzięki, doktorku, zaczynam już czuć się lepiej. Nogi mam jak z waty, głowę też. Kumbaya, my lord, kumbaya! Kumbaya, my lord, kumbaya! Kumbaya… Chodźcie no, wszyscy razem! Nie psujcie zabawy! Znacie słowa, zaśpiewajmy razem! Kumbaya…
* Gwiazdka? Dawniej byliśmy za biedni, żeby kupować sobie prezenty. Dawaliśmy sobie ból głowy.
* Jak się czujesz, babciu? Mały wirus? Nie najlepsze samopoczucie? Proszę bardzo: tu jest zupa, chusteczki, trochę syropu przeciwkaszlowego. Hej! To jest duch! Od razu wyglądasz lepiej. Dobra, wynośmy się stąd.
* Kiedy byłem dzieckiem ryby to były jedyne zwierzaki domowe… Z wyjątkiem kleszczy…
* Kiedy byłem mały nie miałem stojaka, musiałem sam trzymać choinkę!
* Kiedy byłem na wojnie (…), jako poduszki używałem wiązki dynamitu!
* Kiedy byłem na wojnie, już o 4 rano piłem popołudniową herbatę.
* Kiedy byłem na wojnie, musiałem wytrzymać przez 3 kontynenty.
* Kiedy miałem 5 lat, miałem własny dom i pracę.
* Kiedyś, jak byliśmy na wojnie, to dzień w dzień jedliśmy śnieg. Czasami od święta jedliśmy też kapuśniaczek. Później okazało się, że śnieg i kapuśniaczek smakują tak samo. O mało nie doszło do buntu…
* Kiedyś latałem na lotni bez lotni.
* Kolejna gęba do wyżywienia.
* Michael Grunewald na przewodniczącego. Jeśli chcesz dobrze, głosuj na innego.
* Miłość to wojna, a może wojna to piekło, to chyba znaczy, że miłość jest piekłem.
* Mój kumpel Peterson traci nogę… nie swoją oczywiście.
* „Mój ojciec co tydzień nurkuje w wodospadzie Niagara”! Wydziedziczę cię, jeśli jeszcze raz powiesz coś takiego!
* Niedługo przestanę znosić twoje aroganckie komentarze.
* Ocalcie Skandynawię, atakuje Norwegię, ocalcie Norwegów, to też są ludzie, to też są ludzie!
* Pan McDonald farmę miał… Ija, ija, oou!<br />Ta, ale zabrał mu ją rząd…<br />Ija, ija, oou!
* Pozwól nazwać cię najdroższą, kocham cię!<br />Słodko szepnij mi do ucha, kocham cię!<br />Niech miłosny ogień bucha serce wre!<br />Pozwól nazwać cię najdroższą, kochajmy się!
* Przestań komikować, dla mnie masz za słabe teksty.
* Torreadorzy nie mają noży,<br />gdy byczuś ich rozłoży,<br />to wtedy są chorzy!
* Uczulenie buduje charakter, spójrz na mnie.
* W czasie wojny zostałem postrzelony 13 razy! 13 razy w tył głowy!
* W te święta dostałem od was w prezencie:<br />dwanaście robaków, jedenaście dzieciaków,<br />sąsiadów okropnych, dziewięć lat bezrobotnych,<br />osiem psów, co wyją, siedem krów, co tyją,<br />sześć długów do spłacenia,<br />pięć napraw do zrobienia,<br />cztery sprawy karne<br />i trzy sny koszmarne,<br />proszki od bólu głowy dwa<br />i tę żonę, która zawsze przy mnie wiernie trwa!
* Właśnie tu, właśnie tu, na podusi główkę złóż, właśnie tu. Tak to był nasz bojowy hymn. Jak cała kompania wymyta, wypucowana wyruszała w miasto.
* Wyzwoliłem Francję, mając tylko durszlak.
* Mam już na oku używany kaftan bezpieczeństwa. Z opaską na oczy i kneblem do kompletu.
* Ile razy mówiłem ci, że nie budzi się śpiącego na sprężynującej desce do prasowania?!
* Doskonała Ludwiczku… Ale do usuwania rdzy z Titanica!
* Znam psychiatrię na wylot! Studiowałem z Freudem! Mój pluton przezywał mnie „Chory Na Głowę”!
* Nie pouczaj mnie kolego! Mój syn jest taki amerykański, yyy… jak te frytki wymyślone przez Francuzów!
===Ludwiczek===
* Kurcze, ludzie to kanalie.
* Mam wrodzoną niechęć do sportu.
* Moja głowa zawsze puchnie rano, to od wilgoci.
* Nareszcie, jezioro Winnibigoshish. Było piękne, doskonałe… wynajęte.
* O, kuchnia!
* Szafa gra!
* Sople spadły na dach???
* Taka głowa mi się podoba, szczuplej z nią wyglądam.
===Jen Glenn===
* Dawno, dawno temu były sobie 3 świnki… Co? Dlaczego tylko 3? Kogo oni chcą oszukać? Świnie są wszędzie, jak w tym mieście: Andersonowie, Grunewaldowie, Jensenowie…
* Glenn, Glenn! Ile razy mam ci powtarzać? Żadnych tłuściochów na drzewach! To szkodzi drzewu!
* Jak możecie tu siedzieć i dyktować mi prawo do wypowiedzi!? To wolność słowa ludzie!! Wolność!!
* Jeśli o mnie chodzi, to te świnie zasługiwały na zburzenie domu. Co za idiota buduje dom ze słomy!?
* Kto daje dziecku na imię Złotowłosa?! Nic dziwnego, że stała się przestępcą. Jej rodzice byli walnięci – powinno się ich było zamknąć!!
* Kto o mnie mówi!? Kto o mnie mówi!! Żeby mi się to więcej nie powtórzyło!!
* Minuta po dwunastej. Wiesz co to oznacza!? Spóźniłeś się!
* Potem Złotowłosa weszła do kuchni, gdzie znalazła trzy miski owsianki. Nie nawidzę owsianki!! Kto to w ogóle napisał?!
* Rano potrzebne mi było mleko. Wiesz co musiałam zjeść przez ciebie!? Suche płatki! Suche! Bez mleka! Podrapałam sobie podniebienie. Nie wierzysz mi? Chcesz zobaczyć moje usta!? Spójrz na nie!!
===Inne postacie===
* Czy zamiast globusa mogę użyć głowy Ludwiczka?
** Postać: Greg
* Ile razy mówiłem ci, żebyś nie wystawiał głowy przez okno, ktoś może ci ją uciąć!
** Postać: Ben Glenn
* No wstawaj, Louie. Spóźnisz się do szkoły. Pamiętasz kuzyna Miltona? Spóźniał się do szkoły i skończył jako kierowca ciężarówki. Nie ma w tym nic złego, ale nie widzę cię pracującego pod samochodem. Nie, to by zniszczyło twoje ręce, przecież nie chcesz zniszczyć sobie rąk. Na pewno wolisz pracować rozumem.
** Postać: Ora
* Ten makaron z niespodzianką,<br />z pyszną szynką i śmietanką<br />to jest specjał na sto dwa<br />rondla mistrzem dziś Ora!
** Postać: Johnny Love
* Widzę Londyn, widzę Paryż, i Ludwika widzę gary! To znaczy galoty.
** Postać: Glenn Glenn
==Dialogi==
* '''Ora Anderson:''' A co ty masz dla swojej matki?<br />'''Andy:''' Mam już na oku używany kaftan bezpieczeństwa. Z opaską na oczy i kneblem do kompletu.
----
* '''Andy:''' A więc powiadasz, Jensen, że ptakologiem, tak? Łapiesz ptaki i rozkładasz je na czynniki pierwsze?<br />'''Jensen:''' Otóż nie, jestem patologiem, badam przyczyny zgonu.<br />'''Andy:''' Hę. Obracasz sztywniaków, co?<br />'''Jensen:''' Otóż do pewnego stopnia masz rację.<br />'''Andy:''' Możesz popilnować mięsa?<br />'''Jensen:''' Chętnie.<br />'''Andy:''' Ej, chyba nie przyszedłeś prosto z pracy?<br />'''Jensen:''' Nie, nie, nie.<br />'''Andy:''' To dobrze, bo nie chcę tu mieć żadnych patologicznych hamburgerów.
----
----
* '''Danny Anderson:''' Mamy dzisiaj mecz i moja drużyna mnie potrzebuje.<br />'''Ludwiczek:''' Jasne, bez ciebie na pewno przegraliby. Dziesiąty mecz z rzędu…
----
* '''Druh:''' I jak z nauką współpracy? W porządku?<br />'''Ludwiczek:''' Świetnie. On mnie ciągnie, a ja jestem ciągnięty.<br />'''Druh:''' Doskonale!<br />'''Ludwiczek:''' Zatrzymaj się. Upadłem. Proszę cię, stary…
----
* '''Ludwiczek:''' To negatywne myślenie, druhu.<br />'''Glenn Glenn:''' Nie myśl o tym jak o aresztowaniu.<br />'''Ludwiczek:''' Pomyśl, jaka to świetna okazja, by z bliska i dokładnie poznać komisariat.
----
* '''Andy:''' Wyprowadzicie mnie za dom i rozstrzelacie?<br />'''Ludwiczek:''' Kto puścił parę?<br />'''Andy:''' Wiedziałem!<br />'''Ora:''' Uspokój się, Andy. Nikt cię nie wyprowadzi i nie zastrzeli.<br />'''Ludwiczek:''' Psujesz zabawę…<br />'''Ora:''' Słuchaj, to nie byłaby niespodzianka, gdybyś wiedział, dokąd jedziesz.<br />'''Andy:''' Dobrze, tylko żebym nie wpadł na słupy telefoniczne.<br />'''Ludwiczek:''' On psuje nasz plan!
----
* '''Rodzina:''' Niech nam żyje sto lat!<br />'''Andy:''' Aaa! Pali się! Pali się!<br />'''Ludwiczek:''' Tato, twój tort urodzinowy!<br />'''Ora:''' To była niespodzianka!<br />'''Andy:''' Taa, tak jak Pearl Harbor. Ale liczą się intencje. Dzięki. Ludwiczku, może zeskrobiesz mi kawałek tortu ze ściany?
----
* '''Andy:''' Zła wiadomość: wasza babcia przyjeżdża.<br />'''Ludwiczek:''' Babcia? A jaka jest dobra wiadomość?<br />'''Andy:''' Nie ma żadnej dobrej. Pamiętacie babcię, prawda? Niezła z niej kobitka. Oczywiście na mnie jej nie zależy, nie znosi mnie. Mówiłem wam już o tym? Jakby wasza matka miała wyjść za prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wini mnie za to, że nie może odwiedzać córki w Białym Domu. A poza tym jest uroczą istotą. Jeżeli nie wspomni się o niezdrowej cerze, żółtych zębach i oddechu, który mógłby zabić dinozaura. Tak, to wyjaśnia ich wyginięcie, jeśli się tak spokojnie zastanowisz.<br />'''Ludwiczek:''' Dzięki za podwiezienie, tato.<br />'''Andy:''' Ej, a wy czemu nie idziecie?<br />'''Tommy:''' Nie ma mowy! Oddech jak u dinozaura?<br />'''Ludwiczek:''' Może być gorszy niż u taty!<br />'''Andy:''' Słyszałem to!
----
* '''Babcia:''' Andersonowie na pierwszym miejscu. Myślałam, że nie dożyję tego dnia.<br />'''Andy:''' Obiecanki cacanki…<br />'''Babcia:''' Przeziębię się na twoim pogrzebie.<br />'''Andy:''' Jasne, przeżyjesz całą rasę ludzką…
----
* '''Ludwiczek:''' Co ty robisz?<br />'''Andy:''' Układam mięso w porządku alfabetycznym, a myślałeś, że co?<br />'''Ludwiczek:''' Ej, tato, widzisz różnicę?<br />'''Andy:''' Otworzyłeś drzwi i nie zapaliło się światło, to co?<br />'''Ludwiczek:''' Nie, u mnie!<br />'''Any:''' Tak. Nie pomagasz mi zbytnio. Mógłbyś potrzymać mi latarkę? Może się przy tym czegoś nauczysz.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, to musztarda!<br />'''Andy:''' Zgadłeś. Wiesz, to jest lodówka i możesz w niej znaleźć dużo znajomych rzeczy.<br />'''Ludwiczek:''' Mówię o twojej górnej wardze. Myślałem, że naprawiasz lodówkę.<br />'''Andy:''' Dobra, naprawiam też swój ząb trzonowy. Wiesz, kiedy ja pomagałem memu tacie nie mieliśmy latarek. Nie mieliśmy światła! Trzymałem lustra, żeby nakierowywać słońce! Tak pomagałem ojcu.<br />'''Ludwiczek:''' Kiedy robił rysunki w jaskiniach?<br />'''Andy:''' Słyszałem to!
----
* '''Ludwiczek:''' Tato, choinka się przekrzywiła!<br />'''Andy:''' Postaw za telewizorem, nikt nie zauważy. Za 35 baksów powinna śpiewać i tańczyć.
----
* '''Ludwiczek:''' Patrz, tato! Pani Stillman nie ma nawet choinki.<br />'''Andy:''' No to jest bogatsza o 35 dolców.
----
* '''Andy:''' Dobra Ludwiczku, sprzedajemy dom.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, nie możesz!<br />'''Andy:''' Wiem, synu, kochasz to miejsce, ja też je kocham, ale radykalne sytuacje wymagają radykalnych kroków.<br />'''Ludwiczek:''' Tato, ten dom nie jest nasz.<br />'''Andy:''' Czepiasz się szczegółów.
----
* '''Jen Glenn:''' I zdejmij to opakowanie! Dodaje co najmniej 100 gramów! 100 gramów, słyszałeś?!<br />'''Ludwiczek:''' Żartujesz? Słyszał cały stan.
----
* '''Ora:''' Andy, myślałam, że zabierzesz mnie na musical.<br />'''Andy:''' Bo tak jest. Zaczną gwizdać po wysadzeniu mostu.
----
* '''Andy:''' Nie słyszę tuby, mój luby!<br />'''Ludwiczek:''' Wolę dudy…
----
* '''Andy:''' Za moich czasów wszystko było zielone: makaron, ziemniaki, sałata…<br />'''Ludwiczek:''' Bo sałata jest zielona, tato!<br />'''Andy:''' Jasne, my to zaczęliśmy.
----
* '''Ora:''' Co tam robisz, Sally?<br />'''Sally Tubs:''' To będzie coś wprost wyśmienitego! A ty?<br />'''Ora:''' Och, jeszcze się nie zdecydowałam. Przygotowuję się. Też kroję, podgrzewam piecyk…<br />'''Sally Tubs:''' Ubijasz masło!
----
* '''Laura:''' Ludwiku, co ty tu robisz?<br />'''Ludwiczek:''' Ociekam.
----
* '''Andy:''' Proszę, Danny, tylko dolar za nieskoszenie trawnika. Laura, udało ci się dostać 75 centów za używanie telefonu 24 godziny dziennie. Carol, pół dolara za niewynoszenie śmieci. Aaa, Ludwik! Zapominam zawsze, ale na pewno czegoś nie robisz.<br />'''Tommy:''' Hej! A może byś w końcu spojrzał w dół!<br />'''Andy:''' Przepraszam, nie chciałem cię urazić. Tu masz grosik, Tommy za bycie pięcioletnim i nie robienie absolutnie niczego.
----
* '''Andy''': W podobny sposób zmieniłem bieg rzeki Alabama.<br />'''Ludwiczek''': Jakiej rzeki?<br />'''Andy''': Wy, dzieci, znacie ją teraz jako rzekę Missisipi!
----
* '''Ludwiczek''': Co robisz?<br />'''Andy''': Układam mięso w porządku alfabetycznym, a myślałeś, że co?
----
* '''Andy''': Kto kosi ten trawnik, kto grabi liście, kto sprząta po twoim psie?! (Do Jensena)<br />'''Ludwiczek''': zawsze ja…
----
* '''Ora''': Andy, dobroczynność zaczyna się w domu!<br />'''Andy''': To niech się zaczyna u kogoś innego. I niech się tam kończy!
----
* '''Andy''': Wiesz Ludwiczku, czasem to dobrze kiedy ludzie wyjeżdżają.<br />'''Ludwiczek''': Jak to tato?<br />'''Andy''': Nie wiem! Staram się tylko pomóc, ale daj mi szanse dobra?
----
* '''Babcia''': Andy, zapomniałam ci powiedzieć. Byłam dzisiaj w garażu i poukładałam dla ciebie narzędzia.<br />'''Andy''': Co?<br />'''Babcia''': Poukładałam je w porządku alfabetycznym.<br />'''Andy''': Co?!<br />'''Babcia''': Nie musisz mi dziękować.
----
* '''Andy''': No, już czas na wyścigi.<br />'''Babcia''': Beze mnie. Pracuję w wypożyczalni łyżew.<br />'''Andy''': To wielka strata, babciu. Przydałyby się twoje mięśnie. AŁ!<br />'''Babcia''': Przepraszam.
----
* '''Ludwiczek''': Możemy wziąć tego kota? Proszę, mamo. Proszę. To najwspanialszy kot na świecie. Och, mamo, proszę.<br />'''Ora''': O, nie. Koty liżą masło.<br />'''Ludwiczek''': Co?<br />'''Ora''': Tak, tak. Wskakują na stół i liżą masło. Zjesz je potem i ghaa!<br />'''Andy''': Jasne, przecież wszyscy o tym wiedzą.<br />'''Ludwiczek''': Chcesz nas pozabijać? Masłolizacz.
----
* '''Helga Anderson''': Andrew, zjedź tutaj.<br />'''Andy''': Po co?<br />'''Helga''': Przecież Eryk tu mieszka. Możemy wpaść do niego i powiedzieć mu dzień dobry.<br />'''Andy''': Wiesz co, mamo? Po prostu zwolnię, a ty wysiądź i powiedz dzień dobry. Odbiorę cię jak będziesz wracać.<br />'''Helga''': (gdy Andy mija zjazd) Przegapiłeś zjazd! I jaki jest następny znak?<br />'''Andy''': Wiesz, mamo, chętnie cię wysadzę, żebyś mu się dokładniej przyjrzała.
----
* '''Tommy''': Tato, babciu, jesteście do siebie coraz bardziej podobni!<br />'''Helga''': Bo jesteśmy spokrewnieni!<br />'''Andy i Helga''': Takie nasze szczęście!
----
* '''Ora''': Poślij mu płaską pigułę, synku!<br />'''Ludwiczek''': Mama? (Wszyscy patrzą na Orę z zaskoczeniem)<br />'''Andy''': Nie słuchaj jej, Louie! Wal z góry! Hej, porządkowy! (do sprzedawcy hot dogów) Wyrzuć tę babę z dziesiątego rzędu!
----
* '''Ludwiczek''': Laura, wiesz jak się robi jajka?<br />'''Laura''': Niby skąd mam wiedzieć? Spytaj mamę.<br />'''Ludwiczek''': Mama śpi. Chcę się tylko dowiedzieć jak się robi jajka.<br />'''Laura''': A co? Może wyglądam jak kura, głąbie?<br />'''Ludwiczek''': No, patrząc na ciebie muszę przyznać, że jest pewne podobieństwo!
----
* '''Dina Stillman''': Moja teściowa poszła do sklepu, a tam był… Elvis Presley!<br />'''Pani Jensen''': Elvis Presley?<br />'''Ora''': No nie!<br />'''Dina''': Wyobraźcie sobie. Ładował do wózka masło orzechowe i banany!<br />'''Kitty Grunewald''': Powinien zmienić dietę, bo moim zdaniem facet pęknie kiedyś jak balon!<br />'''Ora, Dina i Pani Jensen''': No co ty, Kitty! Nigdy, nigdy!
----
* '''Kitty''': Parę lat temu Earl był w Las Vegas i nagle usłyszał ten głos. Odwrócił się i zobaczył samą Ann Margaret!<br />'''Ora''': Tę, która pracuje w stoisku z mrożonkami?<br />'''Kitty''': Nie! Nie tę!
----
* '''Andy''': Wybaczcie, ale muszę lecieć! Są kłopoty! A wiecie, że kłopoty to moja specjalność!<br />'''Ora''': To dlaczego na drugie imię masz Szczęsny?<br />'''Andy''': To tajemnica.
----
* '''Glenn Glenn''': Louie, jaką mamy godzinę?<br />'''Ludwiczek''': Wpół do trzeciej.<br />'''Glenn Glenn''': Źle! Godzinę tortur!<br />'''Ludwiczek''': Ale godzina tortur była rano!<br />'''Glenn Glenn''': Ty chyba zgłupiałeś! Mamy teraz godzinę tortur cały dzień, bo jest lato!<br />'''Ludwiczek''': No to już nie muszę nosić zegarka!
----
* '''Jeannie''': Puść Ludwiczka, Glen Glenn!<br />'''Glenn Glenn''': Tak, bo co?<br />'''Jeannie''': Bo jeśli nie, to zaraz pocałuję cię w usta i będę tak słodziutka!
----
* '''Ludwiczek''': Mamo, wystawiamy w szkole Królewnę Śnieżkę. Mam główną rolę!<br />'''Ora''': Będziesz grał królewnę?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, pięknego księcia!
----
* '''Andy''': Ludwiczku, znowu nie możesz strawić pulpetów mamy? Rób to co ja. Połykaj kawałki w całości jak pies. Dzięki temu nie czuje się smaku.<br />'''Ludwiczek''': Dzięki, tato.<br />'''Ora''': Kolacja! Pulpety!
----
* '''Babcia''': Andy, mogę dostać szklankę wody?<br />'''Andy''': Jasne, babciu. Zlew jest tutaj. To ta wielka dziura w bufecie!<br />'''Ora''': Andy!<br />'''Andy''': Chciałem powiedzieć, idę, babuniu!
----
* '''Ora''': Andy, nie wiem czy to dobry pomysł zostawić dzieci w domu. Zanosi się na zamieć.<br />'''Andy''': O czym ty mówisz, Ora?<br />'''Ora''': Widzę dwa płatki.<br />'''Andy''': A ja trzy!
----
* '''Ludwiczek i Tommy''': Pa, pa!<br />'''Ora''': Chłopcy, numery wiszą na lodówce gdybyście zadzwonili! Żadnego jedzenia przed kolacją i oglądania telewizji po dziewiątej! A jeżeli zagracie w Zaginionych Na Wyspach Mórz Południowych… Proszę, zdejmijcie buty!<br />'''Andy''': Czemu nie przeczytasz im naszych testamentów? Jedźmy stąd zanim wybuchnę!
----
* '''Andy''': Ora, Jensen jest stuknięty!<br />'''Ora''': Andy, to nasz sąsiad!<br />'''Andy''': On zajmuje się truposzami!<br />'''Ora''': Każdy ma jakieś hobby.<br />'''Andy''': On do tego jest wegetarianinem!<br />'''Ora''': To on pewnie lubi słodkie ziemniaczki! (do Jensena) To ty jesteś wegetarianinem, który zajmuje się truposzami?
----
* '''Babcia''': Andy, uściskaj mnie!<br />'''Andy''': Ble! Przepraszam.
----
* '''Ora''': Louie, żadnych słodyczy przed Halloween!<br />'''Ludwiczek''': Nie jesteś dobrą mamą!<br />'''Ora''': Wiem!
----
* '''Andy''': Panie władzo, czy to prawda, że w Turcji złodzieje są skazywani na odcięcie dłoni?<br />'''Policjant''': Nie jestem pewien.<br />'''Andy''': A gdyby tak przesadzić ten zwyczaj na nasz grunt, co?
----
* '''Andy''': Ora, gdzie masz otwieracz?<br />'''Helga''': Daj mi to, Andrew! (po otwieraniu słoika) Czyim ty jesteś synem?
----
* '''Ora''': Andy, mam dla ciebie idealne miejsce do spania.<br />'''Andy''': Spiżarka? Co ja jestem? Rolmops zmarynowany z cebulką?
----
* '''Ludwiczek''': Tato, obudź się!<br />'''Andy''': Mówiłem ci, że nie budzi się gościa śpiącego na sprężynującej desce do prasowania!
----
* '''Andy''': To ropa! Jestem bogaty!<br />'''Jensen''': (gdy Andy zostaje oblany ropą) Raczej śmierdzący, niż bogaty.
----
* '''Ora''': Co się stało, Louie?<br />'''Ludwiczek''': Tata wyrzucił panią Robertson!<br />'''Andy''': Cześć, synku. Jak było w szkole? Co jest? Zaniemówiłeś?<br />'''Ludwiczek''': Ty Brutusie!<br />'''Andy''': Co to za wyzwiska? Jak on powiedział?
----
* '''Ora''': Andy, widziano UFO.<br />'''Andy''': Obcy? To bzdury! Rolnik przysnął na kombajnie, zrobił kilka kółek, wszystko sfotografował i teraz nazywa to miejsce lądowaniem UFO! I stał się sławny!<br />'''Ora''': Andy, to nie są bzdury. Obcy porwali młodą kobietę i wyssali jej mózg.<br />'''Andy''': W to nawet wierzę.
----
* '''Andy''': Nie wiedziałem, że w sąsiedztwie mieszka tyle dzieci.<br />'''Chłopiec w przebraniu ducha''': Cukierek czy psikus?<br />'''Andy''': Widzę, że nie mam szans. Pewnie godzinami szyłaś swój wspaniały strój, zmoro.
----
* '''Ludwiczek''': Proszę, mamo! Weźmy psa!<br />'''Ora''': O, nie. One linieją!<br />'''Ludwiczek''': To co? Tato też.
----
* '''Andy''': Ta panna Robertson powinna uczyć podstaw! Czytania, pisania, liczenia i zwiadów!<br />'''Ora''': Tego ostatniego nie uczą w szkole.<br />'''Andy''': Przecież to najważniejsze!
----
* '''Ora''': Jesteśmy na miejscu!<br />'''Ludwiczek''': Restauracja pod wielką rybą!<br />'''Andy''': Złowiłem tę rybę kiedy byłem w waszym wieku.<br />'''Ludwiczek''': Tato, ona jest z drewna.<br />'''Andy''': To było dawno. Teraz skamieniała.
----
* '''Andy (jako diabeł)''': Dalej, Ludwiczku! Przejedź się! Co z tego, że przelecisz się do sąsiedniego hrabstwa i wystraszysz parę krów?<br />'''Ora (jako anioł)''': Nie musisz jechać na tym Oddechu Smoka. Możesz zostać ze mną na zawsze. Nauczę cię robić dżem!
----
* '''Eryk Anderson''': Cześć, Andy! Jak leci?<br />'''Andy''': Przepraszam, nie zapraszałem żadnych domokrążców! (zamyka drzwi przed Erykiem, który próbuje trzymać drzwi)<br />'''Eryk''': Andy, przecież to śmieszne!<br />'''Andy''': Gdzie indziej sobie sprzedawaj te swoje encyklopedie, koleś!<br />'''Helga''': Andrew, kto przyszedł?<br />'''Andy''': To tylko jeden z tych nudnych akwizytorów.<br />'''Eryk''': Mamo, to ja, Eryk!<br />'''Helga''': Eryk, wejdź tu! Wejdź!<br />'''Andy''': To mój brat, Eryk! (otwiera drzwi Erykowi, który wpada do domu) Jak miło cię widzieć, staruszku.<br />'''Eryk''': I ciebie także.
----
* '''Ora''': Andy, nie mogę uwierzyć, że nasz Louie kompletnie cię nie obchodzi!<br />'''Andy''': Louie? Kto to taki?<br />'''Ora''': Andy!<br />'''Ludwiczek''': Idę do kina. Wrócę wieczorem. (odjeżdża rowerem)<br />'''Ora''': To właśnie on! Twój syn!<br />'''Andy''': To nasz? Myślałem, że pożyczony.
----
* '''Trener Rockwell''': Louie, stawaj w drużynie bez koszulek!<br />'''Ludwiczek''': A czemu Teco nie zagra bez koszulki? Jest chudszy! (Ludwiczek zdejmuje koszulkę)<br />'''Glenn Glenn''': O matko! Ale gruby wieloryb!
----
* '''Andy''': (podczas gry w wisielca) Ostatnia litera to…?<br />'''Ludwiczek''': Y.<br />'''Andy''': Tornady? Co to jest Tornady?
----
* '''Ludwiczek''': Tato, miej serce.<br />'''Andy''': Tak, leży w lodówce.
----
* '''Ora''': Ludwiczku, babcia zrobiła ten sweter własnymi rękami.<br />'''Andy''': A czym? Stopami?
----
* '''Ora''': Louie, wiesz już o co poprosić Mikołaja?<br />'''Ludwiczek''': Z limitem 5 dolców możliwości są nieskończone. Mogą być na przykład nożyczki do paznokci albo magnes na lodówkę!<br />'''Andy''': Ludwiczku, kiedy byłem w twoim wieku, cieszyłem się gdy dostałem na Święta węgiel i trzeba było go oszczędzać, bo nigdy nie starczało go nam na całą zimę!<br />'''Ludwiczek''': Tak, to wiele tłumaczy. Dzięki za sugestię.
----
* '''Ludwiczek''': Gdzie idziesz, tato?<br />'''Andy''': Na Biegun Północny! A gdzie myślisz, że idę?<br />'''Ludwiczek''': Tato, Mikołaj nie wchodzi drzwiami, tylko przez komin!<br />'''Andy''': Przez komin?! Oszalałeś?!<br />'''Tommy''': Mikołaj musi wejść przez komin!<br />'''Andy''': Mikołaj musi wejść przez komin, bla, bla, bla!
----
----
* '''Ludwiczek''': Tato, Tommy i ja mamy dla ciebie prezent.<br />'''Andy''': O, jak miło! Widzisz, Eryk? Dzieci kochają swojego staruszka… co to jest? Węgiel dla kochanego starego ojczulka?<br />'''Ludwiczek''': No wiesz. Żebyś nie zamarzł, tato.<br />'''Andy''': Tak, wiem co mi chcesz teraz powiedzieć, mój kochany syneczku. To powinno ogrzać całą naszą dużą rodzinę. Przynajmniej do lutego.
----
* '''Ludwiczek''': O której wrócimy do domu?<br />'''Ora''': Mecz zwykle trwa 3–4 godziny.<br />'''Tommy''': Louie, jak nie wrócisz to zajmę twój pokój, co?<br />'''Ludwiczek''': Wypchaj się!
----
* '''Andy''': Ora, nie ciskaj! To jest za ciasne!<br />'''Ludwiczek''': Myślałem, że jesteś za chudy, tato.
----
* '''Ludwiczek''': Tato, nie zauważyłeś, że leje jak z cebra?<br />'''Andy''': Masz na myśli ten rzadki kapuśniaczek? Ja przeżyłem na Morzach Południowych potężne monsuny, przespałem huragan na Hawajach i podczas pory deszczowej przepłynąłem Atlantyk tam i z powrotem! To był deszcz, a teraz to marna imitacja porządnego deszczu: zwykła mżawka!
----
* '''Andy''': Po pierwsze, Mikołaj powinien być gruby, a facet tak zbudowany jak ja… Kto uwierzy, że jestem wystarczająco gruby, żeby być Mikołajem? Ora, nie tak ciasno! Chcesz mnie udusić?<br />'''Ora''': Rozmawiałam dziś rano z twoim bratem Erykiem, i zaprosiłam jego wraz z rodziną, a także twoją mamę do nas na Wigilię.<br />'''Andy''': Ała!<br />'''Ora''': Przepraszam, Andy. Czyżbym cię ukłuła?<br />'''Andy''': Nie. Myśl o wizycie Eryka i mamy jest bardziej bolesna niż ukłucie szpilką.
----
* '''Ora''': Andy, Louie wkrótce zostanie aktorem!<br />'''Andy''': Co? Louie potworem? Zrób z nim coś!<br />'''Ora''': Premiera w czwartek.<br />'''Andy''': Chce ze mną powalczyć? Chętnie poboksuję!<br />'''Ora''': Tak, Królewna Śnieżka.<br />'''Andy''': Jasne, kochanie. Możesz spać ile tylko chcesz.
----
* '''Andy''': Muszę do toalety! Zaraz wracam!<br />'''Ora''': Andy, zaraz będzie przerwa! Bądź kulturalny!<br />'''Andy''': A czy to będzie kulturalne jeśli zrobię tu powódź?
----
* '''Ora''': Andy, dzwoni twoja mama.<br />'''Andy''': Powiedz jej, że jestem w ogrodzie, w dalekiej Kanadzie.
----
* '''Andy''': (gdy Ludwiczek wchodzi do kuchni z kamerą) Inwazja z Marsa! Odłóż tę spluwę!<br />'''Ora''': Louie, myślałam, że jesteś w kinie!<br />'''Ludwiczek''': Postaraj się, tato. Przesuń się do mamy tak jakbyś chciał ją przytulić.<br />'''Andy''': Ale jak?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, zgrywaj niedostępną. (Ora uderza Andy’ego w bark zgrywając niedostępną)<br />'''Andy''': Ten bark mam trochę kontuzjowany!<br />'''Ludwiczek''': Mamo, przytul tatę!<br />'''Ora''': Chodź tu, Andy! (przytula Andy’ego i daje mu buziaki)<br />'''Andy''': Dobra, wystarczy!<br />'''Ludwiczek''': I cięcie!<br />'''Andy''': Ora, co ty wyprawiasz? Przytulasz mnie przy dziecku? Wiesz czym to grozi?
----
* '''Andy''': Louie, nad czym się zastanawiasz? Jestem twoim ojcem.<br />'''Jojo Pinaczopulos''': Louie, kto ci pomógł przez całe lato?<br />'''Andy''': Louie, kto ci pomógł przez całe życie?<br />'''Jojo''': Musisz być odpowiedzialny, Louie!<br />'''Andy''': Bądź lojalny, Louie!<br />'''Jojo''': Kto cię uczył? Kto ci doradzał?<br />'''Andy''': Kogo to obchodzi? Louie, kto cię stworzył w nicości… No, przy skromnym udziale mamy.
----
* '''Andy''': (kierując karabin na Ciapka) No i co teraz powiesz, rogaczu?<br />'''Ludwiczek''': Nie strzelaj, tato!<br />'''Andy''': To ten pies Grunewalda? Ciapek, tak? Nie! To jest najprawdziwszy amerykański jeleń z białym ogonkiem!<br />'''Ludwiczek''': Trafiony, tato! Jak na to wpadłeś?<br />'''Andy''': Po pierwsze, to bydle wcale nie jest w ciapki!<br />'''Ora''': Andy, co w ciebie wstąpiło?! Znowu uderzyłeś się w pracy w głowę?!<br />'''Andy''': Na łóżku Ludwiczka siedzi jeleń!<br />'''Ora''': Nie obchodzą mnie wasze wojskowo-policyjne wojenne porachunki! Zapamiętaj sobie: w moim domu nie będzie nabitej broni! Nigdy, nigdy, nigdy!<br />'''Andy''': W porządku. Ty tu rządzisz.
----
* '''Andy''': Pięć dolarów na każdy prezent!<br />'''Ora''': Na pewno znajdziecie sobie coś ładnego na Gwiazdkę.<br />'''Ludwiczek''': Tak, Tommy, ty proś litery od A do L, a ja wezmę od M do Z, i możesz też dostać tablicę, na której możesz pisać „Dziękuję, tato.”.
----
* '''Tommy''': Co to jest?<br />'''Ludwiczek''': To język.<br />'''Tommy''': Język? Ludzie to jedzą?<br />'''Ludwiczek''': Tak, to prawdziwy przysmak. Pamiętasz pana Hallorana? Portiera, który zmarł rok temu? To jego, mama go tu zostawiła.
----
* '''Ludwiczek''': Muuuuu!<br />'''Krowa''': Zamknij się!<br />'''Ludwiczek''': Co?<br />'''Krowa''': Masz problem, kolego?<br />'''Ludwiczek''': Jak i ty. Utkwiłem.<br />'''Krowa''': Przecież możesz wyjść z pokoju kiedy tylko chcesz.<br />'''Ludwiczek''': Nie, nie mogę. Boję się.<br />'''Krowa''': Czego?<br />'''Ludwiczek''': Tornada!<br />'''Krowa''': Też mi coś! A kto nie?
----
* '''Ludwiczek''': Od kiedy zachorowała pani Glenn całe miasto świruje!<br />'''Ora''': Zdefiniuj „świruje”.<br />'''Ludwiczek''': Dobrze. Tato, mam 12 godzin wolnego. Opowiedz mi o wojnie.<br />'''Andy''': Jakiej wojnie?<br />'''Ludwiczek''': Mamo, uważaj to za definicję.
----
* '''Ora''': Wiecie, że nie znoszę plotek.<br />'''Andy''': Pewnie. Tak jak pszczoły miodu.<br />'''Ora''': Ale nie uwierzycie co dzisiaj zrobiła. Doprowadziła hydraulika do łez!<br />'''Tommy''': Kto?<br />'''Andy''': A jak myślisz? Podpowiem ci. To nie była królowa Anglii. To była syrena przeciwmgielna, która mieszka na końcu ulicy!
----
* '''Ludwiczek''': Kto chce wejść do domu na gorącą czekoladę?<br />'''Jeannie, Mike, Toddler i Teco''': Ja!<br />'''Ludwiczek''': Cześć, mamo.<br />'''Ora''': Kto chce gorącej czekolady?<br />'''Ludwiczek''': Ona czyta mi w myślach.
----
* '''Helga''': Może pogadamy o moim starym, kochanym fotelu na biegunach?<br />'''Andy''': Znowu się zaczyna.<br />'''Helga''': Andrew, wiesz co się stało z tym fotelem? Postawiłeś go na pucharze Eryka i rozwaliłeś! Oto co się z nim stało!<br />'''Andy''': A kto postawił puchar Eryka na samym środku salonu?
----
* '''Andy''': Słuchasz mnie?<br />'''Ludwiczek''': Nie!<br />'''Andy''': I dobrze!
----
* '''Pani na obozie''': (''rozmawia z Orą przez telefon'') Witam, pani Anderson. Niech go pani spyta sama. Jest niedaleko.<br />'''Ora''': (''przez głośniki'') Louie, tu mama! Chciałam tylko wiedzieć czy masz dosyć majtek, misiu. Nie noś ich dwa dni z rzędu. Buzi!
----
----
* '''Kurier''': Specjalna dostawa od telekomunikacji!<br />'''Andy''': Od nich można się spodziewać tylko rachunków.<br />'''Kurier''': No właśnie.<br />'''Andy''': Ora!<br />'''Ora''': Chwileczkę, bo dzwonię!
----
* '''Mike''': Chyba nie zgubił się pan, panie Anderson?<br />'''Andy''': Żartujesz? Nie wiem co to słowo znaczy!<br />'''Mike''': Znaczy, że się zupełnie nie wie gdzie się jest.<br />'''Andy''': Obóz jest tam! Słyszę go! Świetnie się orientuję! Jestem chodzącym kompasem! (''Andy spada z klifu do rzeki'')<br />'''Mike''': Chyba toczącym się kompasem.
----
* '''Helga''': Syn Eryka wygrał stanowy konkurs naukowy, a wiersz Amandy ukazał się w River Digest.<br />'''Andy''': Wiersz Tommy’ego powiesiliśmy na lodówce!<br />'''Helga''': Co ostatnio zrobił Ludwiczek?<br />'''Andy''': Jaki Ludwiczek?
----
* '''Ora''': Możesz mówić co chcesz, Andy, ale my wzięliśmy ślub 27 lutego!<br />'''Andy''': To był 26 lutego! Pamiętam jakby to było wczoraj!<br />'''Ora''': A jaki dzień był wczoraj?<br />'''Andy''': Niedziela!<br />'''Ora''': Źle! Poniedziałek, sklerotyku!<br />'''Andy''': Niech ci będzie! Więc pamiętam to tak dobrze jak by to było przedwczoraj!<br />'''Ora''': To dlaczego w akcie ślubu jest data 27?<br />'''Andy''': Bo urzędas się pomylił! To było 26 i kropka!<br />'''Ora''': Nie wmawiaj mi, że nie pamiętam daty własnego ślubu! Ja zawsze obchodzę tę rocznicę! W przeciwieństwie do ciebie, stary pierniku! (Ludwiczek gra na tubie) Andy, zachowuj się!<br />'''Andy''': To nie ja! To siła muzyki.
----
* '''Ora''': Co tam robisz?<br />'''Andy''': Tworzę arcydzieło!<br />'''Ludwiczek''': Hej, Da Vinci! Lepiej, żebyś nie był zbyt głodny!
----
* '''Babcia''': Andy, podaj mi dużo lodu, proszę.<br />'''Andy''': Chętnie dałbym jej w łeb całą tą bryłą!
----
* '''Ludwiczek''': Wstawaj, Glenn! No już!<br />'''Glenn Glenn''': Kołdra spadła i nie mogę znaleźć misia!<br />'''Ludwiczek''': To bedą moje największe koszmary przez najbliższy rok. Obudź się już, Glenn.<br />'''Glenn Glenn''': Co? Już jest rano?<br />'''Ludwiczek''': Chodź, poszukamy misia.
----
* '''Ora''': Apsik!<br />'''Andy''': Ora, mówiłem ci, żebyś nie całowała tego starego myszołowa! Rozdaje zarazki jak cukierki w Halloween!
----
* '''Ora''': Tommy ma dziewczynę?<br />'''Ludwiczek''': Chyba raczej kobietę.
----
* '''Ora''': To listy, które tata do mnie pisał podczas wojny.<br />'''Tommy''': A co pisał?<br />'''Ora''': Trochę skarg na złe jedzenie i na strzelanie, ale głównie opisywał to jak mnie kocha.<br />'''Tommy''': Serio?<br />'''Ora''': Mnie i generała Pattona.
----
* '''Andy''': Dziękuję bardzo, pani Halloran, ale myślę, że możemy użyć mojego trzystopniowego programu. Pierwszy stopień: Pani wyjdzie. Drugi stopień: Ja sam wyleczę Ludiego. Trzeci stopień: Pani wyjdzie.<br />'''Pani Halloran''': Ale ten stopień już był.<br />'''Andy''': Ale pani ciągle jest!
----
* '''Ora''': Niebrzydkie są solniczki i pieprzniczki?<br />'''Ludwiczek''': Niebrzydkie i nielekkie.<br />'''Andy''': A pamiętałaś o maści na mięśnie?<br />'''Ora''': Przepraszam, ale nie miałam już czasu.<br />'''Andy''': Znów zdrętwiała. Zupełnie.
----
* '''Andy''': Ora, zerknij na małych pomocników Mikołaja. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, dzieciaki.<br />'''Ludwiczek''': Wesołych świąt.<br />'''Ora''': Jacy wy jesteście cudowni.<br />'''Ludwiczek''': Nie myślisz, że byłbym cudowny w zwykłym ubraniu?<br />'''Andy''': Czas to pieniądz, chłopcy. Chodźmy zanim się naprawdę wścieknę!
[[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]]
[[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]]
[[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]]
[[Kategoria:Seriale familijne]]
h1tl0ynfggtsmlhvbciw13jgb5b5ow7
Zaręczyny
0
15481
644408
544883
2026-06-21T20:09:28Z
Zero
20
- (zbyt długie)
644408
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Pukirev ner brak.jpg|mały|{{center|Zaręczyny}}]]
'''[[w:zaręczyny|Zaręczyny]]''' – przyrzeczenie małżeństwa, potwierdzenie trwałości uczuć i deklaracja wspólnego życia, składana zazwyczaj kobiecie przez mężczyznę.
* Gwarantuję, że będą trudne chwile. Gwarantuję, że kiedyś oboje lub jedno z nas będzie chciało odejść. Ale gwarantuję też, że jeśli nie poproszę cię o rękę, będę tego żałował do końca życia, ponieważ w głębi serca wiem, że jesteś dla mnie stworzona.
** ''I guarantee there’ll be tough times. I guarantee, at some point one or both of us is gonna want to get out of this thing. But I also guarantee that if I don’t ask you to be mine, I’ll regret it the rest of my life. Because I know, in my heart, you’re the only one for me.'' (ang.)
** Źródło: ''[[Uciekająca panna młoda]]'', 1999
* Przez ostatni rok, nauczyłem się tak wiele o życiu i miłości. I nawet, jeśli bym mógł nie cofnąłbym tych wszystkich złych rzeczy, które nam się przytrafiły, bo doprowadziły one nas tu, nad tą rzekę. Wyjdź za mnie, Haley. Wyjdź za mnie ponownie na oczach naszych wszystkich przyjaciół i rodziny.
** ''Over the past year I’ve learned so much about life and love. And even if I could, I wouldn’t take back all the bad stuff that’s happened between us, ’cause it brought us here, this moment, this river. Marry me, Haley. Marry me again in front of all our friends and our family.'' (ang.)
** Źródło: ''[[Pogoda na miłość]]'', 2003
* Te, co przyjmują oświadczyny, wyprzedzają o krok te, którym się nikt nie oświadczył, a o dwa kroki te, które gotowe są zgodzić się na wszystko, zanim ktokolwiek zrobi im jakąś propozycję.
** Autor: [[Daniel Defoe]]
* Zaręczyny – sensowna instytucja, rodzaj izby wytrzeźwień dla odurzonych.
** Autor: [[Evelyn Waugh]]
* Zaręczyny – wyrok warunkowy długoletniego aresztu z tymczasowym odroczeniem kary.
** Autor: [[August Strindberg]]
[[Kategoria:Małżeństwo]]
[[Kategoria:Zwyczaje]]
72kzryd69rf4e2ol6xvj2euthknorsn
Maciej Słomczyński
0
15488
644404
644169
2026-06-21T19:50:24Z
Zero
20
format, dr Zmiana, - (zbyt długie)
644404
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Maciej Słomczyński|Maciej Słomczyński]]''' (pseud. '''Joe Alex''', '''Kazimierz Kwaśniewski'''; 1920–1998) – polski [[pisarz]] i [[tłumacz]].
[[Plik:Grób Macieja Słomczyńskiego.jpg|mały|{{center|Grób Macieja Słomczyńskiego na cmentarzu Rakowickim w Krakowie}}]]
==''Gdzie przykazań brak dziesięciu'' (1968)==
(pod pseud. Joe Alex)
* Był przesądny i zawsze umieszczał w pierwszym zdaniu każdej ze swych książek własne nazwisko…
** Zobacz też: [[przesąd]]
* Tytuł książki nie był zły. Pochodził z jakiegoś wiersza. Z jakiego wiersza? Joe potrząsnął głową. Był przekonany, że zna ten wiersz, ale wszystko dzisiaj zawodziło: łatwość pisania, kompozycja, nawet pamięć. Pozostał tylko ten fragment. Gdzie przykazań brak dziesięciu…
** Zobacz też: [[dekalog]]
* Widocznie dobry Bóg zadbał o to, żebyś nie był wszechstronnie bezbłędny.
==''Piekło jest we mnie'' (1975)==
(pod pseud. Joe Alex)
* – A wie pan, że to ciekawe! Nie przyszło mi to w ogóle do głowy. Tak, rzeczywiście! Jeżeli tego człowieka zamordowano, a samolot przez cały czas od owej chwili znajduje się w powietrzu, morderca musi być tu nadal. I, oczywiście, musi być jednym z nas. Zadziwiające!<br />Pokiwał głową z wyraźną aprobatą, jak gdyby sytuacja ta wydała mu się godna podziwu, i rozejrzał się wokół, pragnąc najwyraźniej przyjrzeć się wszystkim współtowarzyszom podróży. Pudło kryjące czaszkę trzymał teraz na kolanach, obejmując je dłońmi.<br />– Och, morderca jest na pewno pośród nas… Joe także rozejrzał się. – Co do tego nie może być najmniejszych wątpliwości. Ale przecież nie możemy liczyć na to, że sam przyzna się do popełnienia tej zbrodni. A może możemy?<br />Znowu przesunął oczyma po ich twarzach i dostrzegł jedynie siedem par oczu wpatrzonych w niego i pełnych oczekiwania.
* Przy najbliższym stoliku, na wprost okna, siedziała zwrócona do niego profilem młoda, czarnowłosa i bardzo ładna kobieta, ubrana w prześliczny lekki kostium podróżny, który Alexowi nie spodobał się już na pierwszy rzut oka, tak jak nie spodobał mu się modny, maleńki czerwony kapelusik nasunięty, nieco na bakier, na małą kształtną główkę. Kapelusik ten był odrobinę zbyt czerwony, a kostium nieco zbyt obcisły, jak gdyby właścicielce jego zależało przede wszystkim na niezwłocznym ukazaniu każdemu, kto zechce spojrzeć, tego, czego dokładne określenie wymaga zwykle odrobiny wyobraźni. Joe pomyślał w duchu, że nigdy jeszcze nie widział dziewczyny, która wydawałaby się niemal naga, będąc tak dokładnie zakryta.
==''Śmierć mówi w moim imieniu'' (1960)==
(pod pseud. Joe Alex)
* Człowiek zawsze w końcu zwycięża materię…
** Zobacz też: [[materia]]
* Czytałam tę sztukę…(…) i myślę, że nie ma w niej niczego dziwacznego. Mówi ona po prostu, że życie ludzkie jest nonsensem, że do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy, że nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni.
** Postać: Karolina
** Zobacz też: [[życie]]
* Lubię, kiedy moi przyjaciele chodzą stadami.
** Postać: Joe Alex
* (…) pieniądze nie zawsze przynoszą prawdziwą przyjaźń, raczej przeciwnie.
** Zobacz też: [[pieniądze]], [[przyjaźń]]
==Inne==
==Zobacz też==
* ''[[Gdzie jest trzeci król?]]''
{{SORTUJ:Słomczyński, Maciej}}
[[Kategoria:Autorzy powieści kryminalnych i sensacyjnych]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy tłumacze]]
[[Kategoria:Więźniowie Pawiaka]]
[[Kategoria:Żołnierze Armii Krajowej]]
gtt99quscwhykkoxor70mjzmorthkd5
Rzeź wołyńska
0
17007
644432
642891
2026-06-22T02:53:08Z
Abraham
106
/* Wypowiedzi o rzezi wołyńskiej */ + cytat z K. Nawrocki
644432
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Rzeź wołyńska|Rzeź wołyńska]]''' – ludobójstwo (czystka etniczna) dokonane przez nacjonalistów ukraińskich wobec mniejszości polskiej byłego województwa wołyńskiego podczas okupacji terenów II Rzeczypospolitej przez III Rzeszę, w okresie od lutego 1943 do lutego 1944.
==Rozkazy UPA==
<small>(Władysław Filar, ''Wydarzenia wołyńskie 1939–1944''. Wydawnictwo Adam Marszałek. Toruń 2008)</small>
* … powinniśmy przeprowadzić wielka akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat (…) Tej walki nie możemy przegrać, i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi.
** Źródło: tajna dyrektywa terytorialnego dowództwa UPA – „Piwnycz”, podpisana przez „Kłyma Sawura”.
* Druże Ruban! Przekazuję do waszej wiadomości, że w czerwcu 1943 r. przedstawiciel centralnego Prowodu – dowódca UPA – „Piwnycz” „Kłym Sawur” przekazał mi tajną dyrektywę w sprawie całkowitej – powszechnej, fizycznej likwidacji ludności polskiej. (…) Dla wykonania lej dyrektywy proszę rzetelnie przygotować się do akcji przeciw Polakom i wyznaczam odpowiedzialnych: w rejonach nadbużańskich – kurinnego „Łysoho”, na rejony turzyski, owadnowski, oździutycki i pozostałe – „Sosenka”; na okręg kowelski – „Hołobenka”.<br />Sława Ukraini.<br />Dowódca grupy UPA „Turiw” – „Rudyj”,<br />24 czerwca 1943 r. Stawka
** Autor: Jurij Stelmaszczuk „Rudyj”. dowódca Północno – zachodniego OW „Turiw”
* 29 sierpnia 1943 r. przeprowadziłem akcję we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia.
* Do wsi Mosur spędzono wszystkich mieszkańców okolicznych miejscowości z toporami i widłami, którym „druże” Zuch wyjaśnił, że pod przewodnictwem jego uzbrojonego oddziału pójdą do wsi Ziemłica, aby rozprawić się z Polakami, i wymagał od nich, żeby byli bezlitośni wobec wszystkich, kogo zastaną w tej miejscowości. W nocy okrążono wieś, a o świcie zebrali wszystkich mieszkańców w centrum wsi. Starców, dzieci i chorych, którzy nie mogli samodzielnie poruszać się, zabijali na miejscu i wrzucali do studni. Spędzonym do centrum kazali kopać dla siebie groby, a następnie przystąpili do ich zabijania przez uderzenie siekierą w głowę. Tego, kto próbował uciekać, zabijali z broni. Wszyscy mieszkańcy wsi Ziemlica zostali zlikwidowani, mienie zabrano dla UPA, budynki spalono…
** Autor: dowódca kurenia „Łysoho”, wrzesień 1943 do kierownictwa OUN.
* W lecie 1943 r. zgodnie z rozkazem dowódcy UPA „Piwnycz” „Kłyma Sawura” przeprowadziłem operację zniszczenia ludności na obszarze obwodu rówieńskiego. Zagon UPA pod moim kierownictwem zniszczył wsie Rafałówka i Huta Stepańska, w których mieszkała ludność polska. Zgodnie z rozkazem „Oleiła” dowódcy moich sotni: „Moroz”, „Bohdan” i „Rybak” w lecie 1943 r. otrzymali rozkaz likwidacji polskich kolonii i żyjących w nich spokojnych ludzi, a mianowicie: sotnyk „Moroz” ze swoją sotnią UPA miał zniszczyć Polaków w kolonii Marianówka (…), Sotnia „Bohdana” miała zlikwidować ludność polską w kolonii Wólka Kotowska – Aleksandria (…). Sotnia „Rybaka” miała zlikwidować ludność polską w kolonii Zofiówka.
** Opis: zeznania dowódcy kurenia wchodzącego w skład ÓW „Zahrawa” – Stepana Kowala „Rubaszenko”, „Burłaka”.
* 12 lipca 1943r. rano razem z grupą UPA liczącą około 20 ludzi wszedłem w czasie mszy św. do kościoła w m. Pawłówka (Poryck – przyp.W.F.) iwanickiego rejonu, gdzie w ciągu trzydziestu minut, wraz z innymi, zabiliśmy obywateli narodowości polskiej. W czasie tej akcji zabito 300 ludzi, wśród których były dzieci, kobiety i starcy. Po zabiciu ludzi w kościele w Pawłówce – udałem się z grupą do położonej w pobliżu wsi Radowicze oraz polskich kolonii Sadowa i Jeżyn, gdzie wziąłem udział w masowej likwidacji ludności polskiej. W wymienionych koloniach zabito 180 kobiet, dzieci i starców. Wszystkie domy spalono, a mienie i bydło rozgrabiono.
** Opis: o zbrodniach popełnionych w dniu święta Piotra i Pawia opowiedział w sądzie obwiniony Ohorodniczuk vel Mykoła Kwitkowski.
* W okresie mojej działalności jako komendanta SB nadrejonowego prowodu, pod moim osobistym kierownictwem, z udziałem kurenia UPA, na terenie łuckiego nadrejonu zniszczono w całości następujące polskie kolonie: Kościuszkowo, Ozierany Polskie, Bunasiówka, Antonówka i inne. Zabito około tysiąc Polaków i tylko niewielkiej części ludności udało się ukryć i zbiec do Łucka.
** Opis: zeznania Szefa Służby Bezpeky (SB) kowelskiego okręgowego prowodu OUN Mikołaja Hawryluka „Fedoś”, „Arkadij”.
* W okresie służby w SB UPA osobiście zabiłem 15 osób. Pamiętam, w lipcu 1943 nasz oddział przybył do byłej posiadłości hrabiego Koszewskiego, gdzie mieszkało około 100 Polaków, których zlikwidowaliśmy bezlitośnie przy użyciu broni palnej i białej. Zlikwidowaliśmy całe rodziny, nie oszczędzając starców, kobiet i dzieci. Dzieci płakały, kobiety – matki prosiły aby pozostawić ich dzieci przy życiu. Ale nie zwracaliśmy na te prośby uwagi i zabijali je używając do tego broni i noży. Osobiście zastrzeliłem z karabinu w tej rozprawie 8 ludzi…
** Opis: zeznania działacza SB OUN Arsenija Bożewskiego.
==Dokumenty niemieckie==
* Jeden z liderów banderowskiego odłamu OUN podczas spotkania 12 września 1943 r. powiadomił nas, że zagony ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu – w dniach 29–30 sierpnia przeprowadziły masowe akcje likwidacji Polaków. Zgodnie z jego informacją, pododdziały UPA zniszczyły ponad 15 tys. Polaków w rejonach wołyńskiego województwa.<br />Naczelnik Policji i Bezpieczeństwa SD Wołynia i Podola – Putz.
** Opis: sprawozdanie skierowane do głównego kierownictwa państwowego bezpieczeństwa SS na ręce gen. policji Mullera.
==Dokumenty sowieckie==
* Ukraińscy nacjonaliści przeprowadzili zwierzęcą rozprawę nad bezbronną ludnością polską stawiając sobie zadanie pełnego zniszczenia Polaków na Ukrainie”. I dalej: „(…) W rejonie cumańskim wydano polecenie sotniom UPA, aby do 15 kwietnia 1943 r. zniszczyć wszystkich Polaków i wszystkie miejscowości i osady spalić”.
** Opis: meldunek sowieckiego oddziału Szyłowa z dnia 30 marca 1943.
* Głównym hasłem nacjonalistów ukraińskich w obecnym czasie jest zebranie sil i walka w celu oczyszczenia zajmowanego terytorium z Polaków. Nacjonaliści po zwierzęcemu rozprawiają się z Polakami. Ludzi palą, rżną, rozstrzeliwują, ich dobytek konfiskują, budynki palą.
** Opis: sprawozdanie bojowe zgrupowania sowieckich oddziałów partyzanckich za okres od 19.6. do 18 sierpnia 1943.
* Podstawowa działalność nacjonalistów w ostatnim okresie ukierunkowana jest na zniszczenie ludności polskiej, polskich wsi. (…) W rejonach Stepań, Dereźne, Rafałówka, Sarny, Wysock, Wiodzimierzec, Klewań i innych nacjonaliści przeprowadzają masowy terror w stosunku do ludności polskiej, przy czym należy podkreślić, że nacjonaliści nie rozstrzeliwują Polaków ale rżną ich nożami i rąbią toporami, niezależnie od wieku i płci. We wsi Tryputni zarąbali 14 polskich rodzin, następnie zaciągnęli zabitych do domu i podpalili. (…) We wsiach Berezne, Czajkowo, Cechy (rejon wlodzimierzecki i wysocki) nacjonaliści wyrżnęli całą ludność i spalili ponad 200 zabudowań. We wsi Parośla zlikwidowano 21 rodzin polskich.
** Opis: dowódca zjednoczonych oddziałów partyzanckich rówieńskiego obwodu Fiodorow w meldunku do Ukraińskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego z dnia 25 maja 1943.
==Wypowiedzi o rzezi wołyńskiej==
* Fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się wraz z polityczną koniunkturą czy potrzebą. Fakty są takie, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, tylko dlatego, że byli Polakami lub Żydami czy innymi mniejszościami. Faktem jest, że ofiarami byli mieszkańcy wsi i miasteczek, całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze.
** Autor: [[Karol Nawrocki]]
** Źródło: [https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/prezydent-karol-nawrocki-podjalem-decyzje-o-odebraniu-orderu-orla-bialego-prezydentowi-ukrainy,122164 ''Prezydent Karol Nawrocki: Podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy''], prezydent.pl, 19 czerwca 2026.
** Zobacz też: [[Polacy]], [[Żydzi]]
* Jako zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego pragnę (…) przeprosić braci Polaków za zbrodnie popełnione w 1943 r. (…) Jesteśmy świadomi, że tylko prawda może nas wyzwolić; prawda, która niczego nie upiększa i nie pomija, która niczego nie przemilcza, ale prowadzi do przebaczenia i darowania win.
** Autor: [[Światosław Szewczuk]]
** Źródło: [http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/koscioly-z-polski-i-ukrainy-przepraszaja-za-zbrodnie-wolynska-tylko-prawda-moze-nas-wyzwolic,336129.html ''Kościoły z Polski i Ukrainy przepraszają za zbrodnię wołyńską. „Tylko prawda może nas wyzwolić”''], tvn24.pl, 28 czerwca 2013.
* Liczba ofiar to kolejne kłamstwo. Przypominam, że polska uchwała sejmowa mówi o 100 tys.! Ćwierć wieku temu naliczono 20 tys. ofiar, potem 40, jeszcze później 60, 80, a teraz 100 tys. Polacy na siłę wrzucają wszystkich, którzy zginęli podczas wojny i okupacji na Wołyniu i Galicji, do jednego worka z podpisem „rzeź wołyńska”. Wszystko jedno, czy zginęli z ręki Niemców, Sowietów, zwykłych band albo nawet wyjechali na roboty do Niemiec. Niedługo naliczycie tych ofiar więcej, niż było przed wojną wszystkich Polaków na zachodniej Ukrainie.
** Autor: [[Jurij Szuchewycz]]
** Źródło: Igor T. Miecik, [https://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20605197,jurij-szuchewycz-wolyn-ludobojstwem-ile-wam-kreml-zaplacil.html ''Jurij Szuchewycz: Wołyń ludobójstwem? Ile wam Kreml zapłacił?''], wyborcza.pl, 27 sierpnia 2016.
* Mój dziadek, który urodził się i studiował we Lwowie, a także babcia Anisja Czemierkin, pochodząca z rodziny zrusyfikowanych kozaków zaporoskich przeniesionych przez cara na Kaukaz zginęli oboje. Dodam, że co warte podkreślenia zginęli z rąk UPA mimo, że babcia była rodowitą Ukrainką, a dziadek lekarzem, który często „judymował” – leczył biednych Ukraińców za darmo. Kilkadziesiąt lat później, gdy byłem w Kisielinie, ukraińscy sąsiedzi wiele razy podkreślali jak wspaniały był to człowiek i jak niesamowicie dobry. Pewnego razu moja mama nie wytrzymała i zapytała: „To dlaczego go zamordowaliście?”. Odpowiedzieli: „Bo tak trzeba było”. „A nas też, gdyby trzeba było, zamordowalibyście?”. „No tak” – usłyszała.
** Autor: [[Krzesimir Dębski]]
** Źródło: [http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=50 ''Wywiad z Krzesimirem Dębskim'', polskiekresy.pl, 3 czerwca 2008]
** Zobacz też: [[Lwów]], [[Ukraina]]
* Na Ukrainie mamy kult UPA porównywalny do tego, jakim u nas otacza się „żołnierzy wyklętych”. Dlatego neguje się odpowiedzialność całej formacji za zbrodnię wołyńską, zrzucając ją na poszczególnych członków lub na chłopów. Do tej pory jednak nie znaleziono żadnego dowodu, by jakąkolwiek polską wieś spontanicznie wymordowali chłopi.
** Autor: [[Grzegorz Motyka]]
** Źródło: rozmowa Andrzeja Brzezickiego, [https://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20738472,wolyn-nozy-nie-swiecili.html ''Noży nie święcili''], wyborcza.pl, 24 września 2016.
* Nie można relatywizmu moralnego popełniać. Tu chodzi o UPA, organizację, która zgłosiła akces do ruchu nazistowskiego. Tu nie ma o czym mówić. Takie są fakty, ale niektórzy uważają, że Ukraińcy nie są gotowi na przyjęcie takiej prawdy.
** Autor: [[Krzesimir Dębski]]
** Źródło: [http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/885379,Krzesimir-Debski-uroczystosci-w-rocznice-Zbrodni-Wolynskiej-nikt-nie-chce ''Krzesimir Dębski: uroczystości w rocznicę Zbrodni Wołyńskiej nikt nie chce'', polskieradio.pl, 11 lipca 2013]
** Zobacz też: [[nazizm]]
* Polaków w zbrodni wołyńsko-galicyjskiej zginęło około 100 tysięcy.
** Autor: [[Grzegorz Motyka]]
** Źródło: ''Noży nie święcili. Z Grzegorzem Motyką rozmawia Andrzej Brzeziecki'', „Gazeta Wyborcza”, 24–25 września 2016, s. 31.
* Przecież całą akcję wołyńską przeprowadzano wtedy, gdy Bandera był już uwięziony przez Niemców. Myślę nawet, być może wiele osób się tu obruszy, że gdyby Bandera mógł podejmować wtedy decyzje, to prawdopodobnie do zbrodni na Wołyniu by nie doszło. Po prostu był politykiem myślącym, miał wielki zmysł polityczny i zdawał sobie sprawę z tego, że po Stalingradzie i klęsce Niemców wynik wojny jest już w zasadzie przesądzony, a akt ludobójstwa wobec ludności polskiej mógł służyć tylko jednej stronie – stronie sowieckiej.
** Autor: [[Jan Olszewski]], [https://www.newsweek.pl/polska/polityka/ustawa-o-ipn-jan-olszewski-krytykuje-pis,artykuly,423853,1.html ''Jan Olszewski krytykuje ustawę o IPN. „Coś pomiędzy obsesją, a dywersją”''], newsweek.pl, 26 lutego 2018
** Zobacz też: [[Stepan Bandera]]
* Przez 70 lat nie potrafimy nazwać tego. Kiedyś nie wolno było. Teraz wolno, ale nawet Sejm ma problemy z uchwałą. Nawet historycy ukraińscy nazywają to ludobójstwem. Natomiast u nas są środowiska, które uważają, że Ukraińców trzeba przyciągać w stronę Europy i nie można denerwować.
** Autor: [[Krzesimir Dębski]]
** Źródło: [http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/885379,Krzesimir-Debski-uroczystosci-w-rocznice-Zbrodni-Wolynskiej-nikt-nie-chce ''Krzesimir Dębski: uroczystości w rocznicę Zbrodni Wołyńskiej nikt nie chce'', polskieradio.pl, 11 lipca 2013]
* Rzeczywiście poruszył Pan jeszcze inną kwestię. Dziwi mnie więc ta nacjonalistyczna ukraińska metoda „panowania nad przeszłą rzeczywistością”, która m.in. twierdzi, że Polacy tam również napadali. Czy polska mniejszość – tak niewielka mogłaby cokolwiek zrobić w tej sytuacji, mając nad sobą jeszcze czapkę niemiecką czy sowiecką?
** Autor: [[Krzesimir Dębski]]
** Źródło: [http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=50 ''Wywiad z Krzesimirem Dębskim'', polskiekresy.pl, 3 czerwca 2008]
* Spróbujcie wytłumaczyć mieszkańcom Odessy, Krymu, Doniecka, Charkowa czy nawet Kijowa, że część winy – przynajmniej symbolicznej – za zbrodnię wołyńską spoczywa na ich barkach. Spróbujcie to wytłumaczyć na przykład mi, obywatelowi Ukrainy – moja babcia o mało co nie zginęła w Babim Jarze, a dziadek spędził wojnę w Mandżurii.<br />Skłaniając Ukraińców do uznania zbiorowej historycznej winy za zbrodnię wołyńską, Polska po prostu odwzorowuje własny model monokulturowego i monoetnicznego państwa i rzutuje go na sytuację, z którą ten model nie ma nic wspólnego. Nawet gdybym chciał przeprosić za Wołyń, po prostu nie czuję się do tego uprawiony.
** Autor: [[Ołeksij Radynski]], [http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130727/nie-zabijalem-polakow ''Nie zabijałem Polaków'', krytykapolityczna.pl, 27 lipca 2013]
* W żadnym wypadku i nigdy nie możemy o tym zapominać. Nigdy nie może być tak, by tego rodzaju zbrodnia była pomijana, relatywizowana i określana jako coś mniej istotnego niż to, co wyraża słowo ludobójstwo. To było ludobójstwo i chcę to podkreślić. Ale chcę też przypomnieć tych Ukraińców, którzy bronili Polaków. Pamiętamy o nich i oddajemy im hołd. Wiem, że bardzo niedawno temu prezydent Ukrainy złożył tutaj wieniec – mam nadzieję, że to dobra zapowiedź. Mam też nadzieję, że ukraińscy bohaterowie, którzy walczą dziś, będą nawiązywali do tradycji sprawiedliwych, tych, którzy Polaków bronili i którzy w najgorszym czasie potrafili ocalić ludzką godność, empatię – to wszystko, co czyni nas ludźmi.
** Autor: [[Jarosław Kaczyński]], [https://wpolityce.pl/polityka/300231-jaroslaw-kaczynski-w-73-rocznice-zbrodni-w-wolyniu-to-bylo-ludobojstwo-nigdy-nie-mozemy-o-tym-zapominac ''Jarosław Kaczyński w 73. rocznicę zbrodni w Wołyniu: „To było ludobójstwo. Nigdy nie możemy o tym zapominać”'', wPolityce.pl, 11 lipca 2016]
==Zobacz też==
* [[Ukraińska Powstańcza Armia]]
[[Kategoria:Czystki etniczne]]
[[Kategoria:Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich]]
bqy7i9m870ak8v4y8b7z0fnjlynxjoc
Tancerze
0
17063
644440
576869
2026-06-22T08:56:55Z
Michalg95
13629
644440
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Marcin Dorociński 2019 cropped.jpg|mały|{{center|[[Marcin Dorociński]],<br />odtwórca roli Krzysztofa}}]]
'''[[w:Tancerze|Tancerze]]''' – polski serial obyczajowy, muzyczny, emitowany w TVP2 od 4 kwietnia 2009 do 16 grudnia 2010 w czwartki o godz. 21.40.
==Wypowiedzi postaci==
===Alicja Pawłowicz===
* Rozczarowanie jest częścią tego zawodu i – niestety – nie zawsze wygrywa najlepszy.
** Opis: o zawodzie tancerza.
** Źródło: odcinek 6, ''To tylko miłość''
* (...) taniec klasyczny jest punktem wyjścia (...). Najważniejsze jest rzetelne przygotowanie.
** Źródło: odcinek 2, ''Naga prawda''
** Zobacz też [[taniec]]
* Taniec wymaga także odporności psychicznej.
** Źródło: odcinek 29
===Helena Nałęcz-Gonzales===
* „Ale” to są takie małe dziewczynki w pierwszej klasie.
** Źródło: odcinek 3, ''Pokusa''
* Alicja wierzy, że tylko wtedy, kiedy czujemy opór, uświadamiamy sobie własne istnienie.
** Źródło: odcinek 8, ''Chwila szczerości''
* Morze poszerza horyzonty.
** Źródło: odcinek 2, ''Naga prawda''
===Krzysztof Nawojczyk===
* Czasami musisz komuś zaufać, żeby ktoś zaufał tobie.
** Źródło: odcinek 7, ''Kwestia zaufania''
* Jeżeli chcecie być aktorami, często będziecie musieli pokazać to, co ukryte.(...) Ludzie myślą, że najgorsze dla aktora są takie sceny, kiedy musi się rozebrać, obnażyć. To jest trudne. Ale czasami dobrze to zrobić od razu. Bo ciało to jest wasze narzędzie pracy, tu chodzi o warsztat. O technikę. Jeżeli mamy mówić o prawdziwych emocjach, musicie poczuć się wolni i ciało nie może was blokować.
** Źródło: odcinek 2, ''Naga prawda''
** Zobacz też [[aktor]]
* Nic z tego nie będzie, jeżeli nie okażesz jej prawdziwych uczuć. Bądź przy niej, popatrz na nią.(...) Spokojnie, delikatnie, żeby to się jakoś zaczęło, a nie – koszulę ściągasz i fru do wyra. Interesuje cię rola kawałka mięsa? Poszukaj sobie miejsca w supermarkecie.
** Opis: na zajęciach sztuki aktorskiej na temat sceny miłosnej.
** Źródło: odcinek 6, ''To tylko miłość''
===Inga Sawczuk===
* A jak chcesz poznać ludzi, na sumie?
** Opis: do Doroty.
** Źródło: odcinek 7, ''Kwestia zaufania''
* A wiesz, czym się różnią klocki Lego od seksu? (''Dorota milczy''). To się dalej baw klockami.
** Źródło: odcinek 21
* Czy ja byłam z pieskiem, czy bez pieska?
** Źródło: odcinek 2, ''Naga prawda''
* W takim tempie za jakieś dwa lata będziecie się trzymać za ręce.
** Źródło: odcinek 9, ''Premiera''
===Jerzy Biegacz===
* Małżowina jest jak przyjaźń – czasem się zatyka.
** Źródło: odcinek 8, ''Chwila szczerości''
* Prawdziwa sztuka nie zna ograniczeń.
** Źródło: odcinek 7, ''Kwestia zaufania''
{{wulgaryzmy}}
* To była najgorsza randka, o jakiej słyszałem. Można powiedzieć – gówniana.
** Opis: o tym, że Krzysztof w czasie spaceru z Alicją wpadł do studzienki kanalizacyjnej.
** Źródło: odcinek 9, ''Premiera''
* To jest Jemioł. On wszystkie je mioł.
** Opis: o reżyserze Grzegorzu.
** Źródło: odcinek 6, ''To tylko miłość''
* Wilk syty i owca biała.
** Źródło: odcinek 10, ''Protest''
* Zmiany są naturalną konsekwencją i domeną życia, a zastój, przewidywalność, powtarzalność są domeną nudy i śmierci.
** Źródło: odcinek 2, ''Naga prawda''
===Inne===
* Gdybym ja tak do mamusi powiedział, dostałbym takie manto, że odbijałoby mi się kompotem z komunii.
** Postać: Kuba Krzysztoń
** Źródło: odcinek 3, ''Pokusa''
* Lubię jazz. To coś więcej niż muzyka.
** Postać: Rafa
** Źródło: odcinek 5, ''Nowy''
* Miłość to jest śmierć, ból, rozstanie, same problemy.
** Postać: Bernard Kruk
** Źródło: odcinek 6, ''To tylko miłość''
* Najpierw kup sobie kwiat. Jak ci nie uschnie, kup sobie psa albo kota...
** Postać: terapeuta prowadzący spotkania AA
** Źródło: odcinek 5, ''Nowy''
* Samobójstwa są zaraźliwe.
** Postać: Roma Kowalska
** Źródło: odcinek 26, ''Wyciągnąć wnioski''
* Sztuka nie uznaje barier ani kompromisów.
** Postać: Jowita Kuś-Cassati
** Źródło: odcinek 19, ''Droga nad morze''
==Dialogi==
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Bernardzie, nigdy nie miałeś dwudziestu lat?
:'''Bernard Kruk:''' Nie, nie miałem.
:* Źródło: odcinek 6, ''To tylko miłość''
----
:'''Alicja Pawłowicz:''' Wybraliście piękny, ale trudny zawód, wymaga wielu łez, wyrzeczeń, często przynosi ból i rozczarowanie...
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Ale mówiłam też, że pomimo niepowodzeń nie wolno się załamywać.
:'''Alicja Pawłowicz:''' Co ty tutaj robisz?!
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Przyszłam po ciebie.
:'''Alicja Pawłowicz:''' Po mnie?!
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Szukałam cię tyle lat... Co się z tobą działo?
:'''Alicja Pawłowicz:''' Niektórzy pani profesor upadają częściej niż jeden raz.
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Ja wtedy naprawdę nie mogłam nic zrobić dla ciebie.
:'''Alicja Pawłowicz:''' Jasne... Wielka Helena Nałęcz była pierwszy raz w życiu bezradna... Przepraszam za bałagan, ale życie...
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Ja wiem, że byłaś dzisiaj w szkole... Szukasz pracy?
:'''Alicja Pawłowicz:''' Szukałam, ale nie nadaję się do tego.
:'''Helena Nałęcz-Gonzales:''' Moja najlepsza studentka, wspaniała tancerka, nie nadaje się na nauczycielkę?!
:'''Alicja Pawłowicz:''' Gdyby to było takie proste... Wyjdź...
==Autorzy scenariusza==
Jakub Nieścierow, Anna Janyska, Małgorzata Sobieszczańska, Robert Latusek, Rafał Sabara
[[Kategoria:Filmy w reżyserii Wojciecha Adamczyka]]
[[Kategoria:Polskie seriale obyczajowe]]
[[Kategoria:Filmy o tematyce tanecznej]]
q4o15v8ysinxd17lzvrlduphuz4sta6
Gdzie jest Nemo?
0
20971
644424
642814
2026-06-21T22:43:42Z
Zero
20
format, dr Zmiana
644424
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Gdzie jest Nemo?|Gdzie jest Nemo?]]''' (ang. ''Finding Nemo'') – [[film animowany]] produkcji [[Australia|australijsko]]-[[Stany Zjednoczone|amerykańskiej]] z 2003 roku. [[Autor]]em [[scenariusz]]a jest Andrew Stanton.
==Wypowiedzi postaci==
* Bulbulki, bulgotki, bąbelki!… Moje bąbelki!
** Postać: Żółtek
* Ludzie, my tu pływamy we własnym!
** Postać: Bulgotek
* Mówi się trudno i płynie się dalej.
** Postać: Dory
* Wszystkie rury prowadzą do morza.
** Postać: Idol
* Widziałam tę łódź.
** Postać: Dory
==Dialogi==
:'''Pincetnik:''' Ja normalnie padłem, jak mój starszy wypłynął na głębię!
:'''Marlin:''' Stają się samodzielne… Na głębię?! To on je zabrał na głębię?! Co wyście powariowali? Równie dobrze można mnie usmażyć i podać z frytkami!
:'''Pławikonik:''' Ej, Marty, wyluzuj!
:'''Marlin:''' Co wyluzuj, jak wyluzuj, kucyku jeden!
:'''Pławikonik:''' Kucyku?
:'''Pincetnik:''' Coś nieśmieszny ten błazenek…
:(''Zapada milczenie'').
:'''Ośmiornica:''' Szkoda…
----
:'''Nigel:''' Uch!
:'''Rozgwiazda Malina:''' Cześć, Nigel.
:'''Nigel:''' Straciłem coś?
:'''Malina:''' Kanałowe i to parszywe.
:'''Nigel:''' Kanałowe? A czym otwierał?
:'''Malina:''' Port tytanowy.
:'''Pelikan Nigel:''' Ostatnio, co się lubi, żeby tylko nie przepchnął uszczelniacza przez wierzchołek. Cześć. A któż to?
:'''Ryba Deb:''' Nowy. Hehehehe.
:'''Ryba Bulgotek:''' Doktorek znalazł go na rafie.
:'''Nigel:''' Naturszczyk. Moje środowisko. Mogłem chcieć cię kiedyś chapnąć. Ale wiesz, ptak nie anioł.
:'''Dentysta:''' Hej ty! Nie, nie, nie, nie. To nie twoje ryby. To własność prywatna. Uciekaj! Wynoś się. A sio. Sio!
----
:'''Nigel:''' Hej, hej! Znalazłem jego tatę.
:'''Marlin:''' Gdzie jest Nemo? Gdzie on jest?!
:'''Rozdym:''' Dentysta, Dentysta!
:'''Idol:''' Jest u dentysty.
:'''Marlin:''' Co jest, dentysta? Co to jest?!
:(''Dentysta otwiera kosz na śmieci'')
:'''Marlin:''' Och, Nigel, leć do niego!
:'''Nigel:''' Tam nie mogę.
:'''Marlin:''' Owszem, możesz!… Do atakuuu!
----
:'''Nemo:''' Tato!
:'''Dory:''' Tato! Zaraz, to jest twój tata czy mój?
:'''Nemo:''' Mój tata.
:'''Dory:''' Aha… Tato!
----
:'''Marlin:''' W pierwszym dniu szkoły płyniemy po wiedzę! Bo wiedza to potęgi klucz. Choć najważniejsze już wiesz – ocean jest jaki?
:'''Nemo:''' Jest groźny.
:'''Marlin:''' Święte słowa! Więc najpierw sprawdzamy, czy droga jest wolna; wychylamy się… i cofamy… znowu się wychylamy… i cofamy… tam i z powrotem… jeżeli nie jesteśmy pewni, to jeszcze raz…
:'''Nemo:''' Oj, tato, chodź już!
----
:'''Dory:''' Zrobi cię pana! Łuuuu! Szybko spróbujmy to razem.
:'''Marlin:''' Czy ty wreszcie przestaniesz?!
:'''Dory:''' A co? O co chodzi?
:'''Marlin:''' Doszło do ciebie, że połknął nas waleń!
:'''Dory:''' Waleń?
:'''Marlin:''' Połknął! Masz kopyta o drogę i teraz mamy!
:'''Dory:''' Łee. Waleń. Ja umiem po waleńsku.
:'''Marlin:''' Nie! Nic nie umiesz! Ty jesteś szalona! Muszę stamtąd wyjść i muszę znaleźć syna! Powiedzieć mu, ile lat mogą dożyć żóóół-wieeeee! (''lamentując'')
[[Kategoria:Amerykańskie filmy familijne]]
[[Kategoria:Amerykańskie filmy przygodowe]]
[[Kategoria:Australijskie filmy przygodowe]]
[[Kategoria:Filmy animowane Walta Disneya]]
[[Kategoria:Filmy dla dzieci]]
[[Kategoria:Filmy nagrodzone Oscarem za najlepszy pełnometrażowy film animowany]]
[[Kategoria:Filmy nagrodzone Saturnem]]
fa77h81cl9wget3zcx8jb92fkkwfwmn
SpongeBob Kanciastoporty
0
26214
644402
629354
2026-06-21T19:26:23Z
~2026-36072-54
61473
/* SpongeBob Kanciastoporty */
644402
wikitext
text/x-wiki
{{dopracować|Brak autorów scenariusza.}}
'''[[w:SpongeBob Kanciastoporty|SpongeBob Kanciastoporty]]''' (ang. ''SpongeBob SquarePants'') – serial animowany produkcji [[Nickelodeon]], powstający od roku 1999, w reż. [[Stephen Hillenburg|Stephena Hillenburga]]
[[Plik:SpongeBob SquarePants logo.png|mały|{{center|Logo serialu}}]]
==Wypowiedzi postaci==
===SpongeBob Kanciastoporty===
* Jestem gotów!
** ''I’m ready!'' (ang.)
** Opis: często wypowiadane słowa.
* Nie chcę już wody! Woda jest dla leszczy!
** Źródło: odc. 1c, ''Herbatka pod Kopułą''
* Skalmar, niebo urodziło dziecko wprost na mój dom! Skalmar!
** ''Squidward! The sky had a baby from my cereal box! Squidward!'' (ang.)
** Opis: o kotwicy, która spadła na dom SpongeBoba.
** Źródło: odc. 33a, ''Odpalony (Zwerbowani)''
* Szybko Patryk powieś dolara z powrotem na ścianie! Chyba mam pomysł!
** ''Hurry and put Mr. Krabs' dollar back on the wall! I've got an idea!'' (ang.)
** Źródło: odc. 50a, ''Świeżo malowane''
* ''Król smakowych napojów mlecznych!''
** ''The king of flavored dairy drinks!'' (ang.)
**Źródło: odc. 50a, ''Kraboburgerofobia''
* Tak! Hurra! Żona ci wybuchła!
** ''Yes! I'm saved! Your wife exploded!'' (ang.)
** Opis: do Planktona, kiedy pod koniec przekazywania tajnego przepisu Karen wybuchła.
** Źródło: odc. 126b, ''Jubileusz jednokomórkowca''
===Patryk Rozgwiazda===
* Myśli ponure, palec w górę!
** ''When in doubt, pinky out.'' (ang.)
** Źródło: odc. 1c, ''Herbatka pod Kopułą''
* Wiersz. Autor: Patryk Rozgwiazda.<br />„Róże w fiolecie,<br />fiołki czerwone,<br />a ja muszę iść do łazienki.”
** ''A poem. By: Patrick Star.<br />„Roses are blue,<br />violets are red,<br />I have to go to the bathroom.”'' (eng.)
** Opis: Młody Patryk czyta swój wiersz.
** Źródło: odc. 84b, ''Piosenka Patryka''
===Pan Eugeniusz Harold Krab===
* Ahoj! Tam w ananasie! Pobudka! Szykować się do zaokrętowania!
** ''Avast! Pineapple, ho. Heave two, and prepare to be boarded.'' (ang.)
** Źródło: odc. 17a, ''Arrr!''
===Pani Puff===
* Aaa, hamulec, SpongeBob, hamulec! Uważaj na drzewo, w lewo, w lewo!
** Opis: automatyczna reakcja pani Puff na widok SpongeBoba (w restauracji Pod Tłustym Krabem).
** Źródło: odc. 36b, ''Tłusta miłość''
==Dialogi==
: '''DJ''': I to był „Azja” Eely’ego Dana, następny w kolejce jest Lionel Fishey ze swoim hitem „smutna piosenka”
: '''SpongeBob''': (słyszy smutną piosenkę i płacze) Bardzo smutna piosenka!
:* Opis: SpongeBob, jedząc płatki owsiane, słyszy w radiu smutną piosenkę, a potem płacze.
:* Źródło: odc. 136a, ''Dzień bez łez''
----
: ''Dzwoni telefon.''
: '''Klient 1''': Czy to Tłusty Krab?
: '''Patryk''': Nie, mówi Patryk.
: ''Dzwoni telefon.''
: '''Klient 2''': Czy to Tłusty Krab?
: '''Patryk''': Nie, mówi Patryk!
: ''Dzwoni telefon.''
: '''Klient 3''': Czy to Tłusty Krab?
: '''Patryk''' (''bardzo zdenerwowany''): Nie, mówi Patryk!!! (''odkłada słuchawkę'') Nie jestem tłusty krab.
: '''SpongeBob''': Patryk, tak się nazywa restauracja.
:* Opis: Patryk pracuje w restauracji Pod Tłustym Krabem, odbiera telefony od klientów.
:* Źródło: odc. 23a, ''Różowa oferma''
----
: '''Plankton''': Prawie że wpadłem na pomysł! Tak, wpadłem! Wpadłem na pewien pomysł!
:* Źródło: odc. 130a, ''Tłuste Żarty''
----
: '''SpongeBob''': Jaaa jestem bogaty! Patrz Patryk, osiem złotych dublonów!
: '''Pan Krab''': Stóóój! One są moje! Moje, moje! Eee?
: '''SpongeBob''': Ooo, panie Krab, aż się pan spocił.
: '''Pan Krab''': Co to jest? Gdzie moje dublony?
:* Opis: SpongeBob gra z Patrykiem w grę planszową ''Poszukiwanie Skarbów Latającego Holendra''.
:* Źródło: odc. 17a, ''Arrr!''
----
: '''SpongeBob''' (''uradowany''): Patryk! Ty żyjesz!
: '''Patryk''' (''zdziwiony''): Naprawdę?
:* Źródło: odc. 25a, ''Glizduś''
----
: '''Shubie''': Gdzie on się podział?
: '''Frank''': Czy to jego widzę?
: '''Skalmar''': Yyy, jestem latarnią.
: '''Frank''': A. Chodźmy sprawdzić nad strumykiem! Damy mu nauczkę!
:* Źródło: odc. 107a, ''Skalmar Olbrzym''
----
: '''SpongeBob''': Przyniosłem bukiet kwiatów.
: '''Sandy''': Dla mnie? Jaki słodziak!
:* Opis: SpongeBob przychodzi do Sandy w odwiedziny.
:* Źródło: odc. 1c, ''Herbatka pod Kopułą''
----
: '''Skalmar''': SpongeBob, przestaniesz płakać?!
: '''SpongeBob''': Ale Kraboburger upadł na ziemię, a potem...
: '''Skalmar''': Kraboburger nic!
: '''SpongeBob''': Krabo-
: '''Skalmar''': KRABOBURGER. NIC!!! Co teraz?
: '''SpongeBob''': Ty... nakrzyczałeś na mnie! Nakrzyczałeś na mnie! (płacze)
:* Opis: Skalmar krzyknął na SpongeBoba w sprawie Kraboburgera.
:* Źródło: odc. 136a, ''Dzień bez łez''
==Spin-offy==
* ''[[Koralowy obóz: Młodzieńcze lato SpongeBoba]]''
* ''[[Patryk Rozgwiazda Show]]''
==Zobacz też==
* ''[[Rocko i jego świat]]''
* ''[[Ren i Stimpy]]''
[[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]]
[[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]]
[[Kategoria:Seriale familijne]]
[[Kategoria:Seriale fantasy]]
0j70k9cs9yzhmmweu4xd3qwxbes6d9n
Assassin’s Creed II
0
27524
644403
628973
2026-06-21T19:40:53Z
~2026-36129-02
61474
dodanie grafiki
644403
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Assassin's Creed (15470573140).jpg|mały|{{center|Cosplay postaci z gy}}]]
'''[[w:Assassin’s Creed II|Assassin’s Creed II]]''' – [[gra komputerowa]] z 2009 roku stworzona przez studio Ubisoft Montreal.
==Wypowiedzi postaci==
{{wulgaryzmy}}
===Ezio Auditore da Firenze===
* Kiedy byłem młody, miałem wolność, ale jej nie widziałem. Miałem czas, ale tego nie wiedziałem. Miałem miłość, ale jej nie czułem. Wiele dziesięcioleci minęło, zanim zrozumiałem znaczenie tych trzech. Teraz, w zmierzchu mojego życia, niezrozumienie zmieniło się w zadowolenie. Miłość, wolność i czas, kiedyś takie oczywiste, są paliwem, które pozwalają mi iść naprzód.
* Myślałem, że jestem ponad to, ale się myliłem. Zbyt długo czekałem, zbyt wiele straciłem. ''Requiescat in pace'', draniu!
* Pragnienie czegoś nie daje ci prawa, by to mieć.
* Spoczywaj w pokoju.
** ''Requiescat in pace.'' (łac.)
** Opis: ostatnie słowa wypowiadane do zabitych przez siebie wrogów.
===Inni===
* Co, do diabła?!
** Postać: Desmond Miles
** Opis: po poznaniu treści przepowiedni.
* Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.
** ''Nothing is true, everything is permitted.'' (ang.)
** ''Nulla è reale, tutto è lecito.'' (wł.)
** Opis: motto asasynów wypowiadane przez różne postaci.
* Śmiecie mnie szantażować? Nic nie dostaniecie! Możecie zabić moje dzieci, zrobię sobie następne! (''Podnosi suknię, pokazując bieliznę'').
** Postać: Caterina Sforza
==Dialogi==
: '''Ezio Auditore da Firenze:''' ''Buona sera'', Vieri! Właśnie o tobie rozmawialiśmy. Nie przypuszczałem, że się zjawisz. Myślałem, że Pazzi mają swoich ludzi od mokrej roboty.
: '''Vieri de’ Pazzi:''' To twoja rodzina prosi o pomoc, gdy ma kłopoty, ''codardo''. Boisz się wziąć sprawy w swoje ręce?
: '''Ezio Auditore da Firenze:''' Twoja siostra nie narzekała, gdy wziąłem ją w swoje ręce.
----
: '''Rodrigo Borgia:''' Nie możesz! To moje przeznaczenie! To ja jestem prorokiem!
: '''Ezio Auditore da Firenze:''' Nigdy nim nie byłeś.
: '''Rodrigo Borgia:''' Więc zakończ to.
: '''Ezio Auditare da Firenze:''' Nie. Zabicie cię nie przywróci mojej rodziny do życia. Skończyłem. ''Nulla è reale, tutto è lecito. Requiescat in pace.''
----
: '''Leonardo da Vinci:''' Nie potrafię tego wytłumaczyć, tak jak nie potrafię powiedzieć, dlaczego Ziemia krąży wokół Słońca.
: '''Mario Auditore:''' Chyba raczej Słońce wokół Ziemi.
[[Kategoria:Gry komputerowe]]
5366fjuoe8rwiyfr64v2sz8dbl6r48g
Robert Cialdini
0
27802
644416
643003
2026-06-21T21:36:59Z
Zero
20
zm. graf.
644416
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:File:Robert Cialdini.jpg|mały|{{center|Robert Cialdini (2012)}}]]
'''[[w:Robert Cialdini|Robert B. Cialdini]]''' (ur. 1945) – amerykański [[psycholog]] i autor książek.
==''Tak! 50 sekretów nauki perswazji''==
<small>(tłum. Michał Lipa)</small>
* Choć nie ma raczej wątpliwości, że zachowania innych ludzi są bardzo ważnym źródłem społecznego wpływu, to powinniśmy podkreślić, że kiedy podczas naszych badań pytamy respondentów, czy zachowania innych mają wpływ na ich decyzje, wtedy stanowczo zaprzeczają. Jako psycholodzy społeczni wiemy jednak swoje. Nie mamy wątpliwości, że zdolność człowieka do identyfikowania czynników wpływających na jego zachowania jest zdumiewająco niewielka.
* Im bliżej celu jest człowiek, tym większy wysiłek jest gotów podjąć, by cel ten osiągnąć.
* Jeżeli cały świat jest sceną, to drobna zmiana roli może mieć dramatyczne następstwa.
* Ludzie, na których chcemy wpływać często są zmuszani przez pędzący naprzód świat do błyskawicznego podejmowania decyzji. To samo dotyczy nas, praktyków perswazji. Często pierwsza strategia wywierania wpływu, jaka przychodzi nam do głowy, nie jest tą najbardziej etyczną. Jednak poświęcając trochę wysiłku na rozważenie wszystkich możliwości wykorzystania narzędzi perswazji (…), możemy skłonić ludzi do przyjęcia naszego punktu widzenia, zaangażowania się w jakieś przedsięwzięcie lub nabycia naszego produktu, zachowując się szczerze, uczciwie i etycznie. Poza tym wiedząc, na czym polega etyczne wywieranie wpływu, rozumiemy, że każdy, kto traktuje narzędzia perswazji jak broń, w końcu strzeli gola do własnej bramki.
* Nawet najlepsze argumenty i najskuteczniejsze strategie perswazji nie zadziałają na twoją korzyść, jeśli odbiorca nie zrozumie komunikatu lub kryjących się za nim intencji, albo – co gorsza – jednego i drugiego.
* Szukaj w ludziach dobrych cech. Wielu z nas poświęca zbyt dużo czasu na poszukiwanie wad ludzi, z którymi ma do czynienia.
* Zarządzanie polega na wykonywaniu zadań rękami innych ludzi.
==''Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka''==
<small>(ang. ''Influence. Science and practice'', Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk-Sopot 2009, wyd. 6, tłum. Bogdan Wojciszke)</small>
* Czasami od myślenia odstrasza nas nie związany z nim wysiłek, lecz wnioski, do jakich moglibyśmy dojść, gdybyśmy się oddali tej czynności.
* Gdy obraz własnej osoby ulegnie zmianie, czyni to człowieka podatnym na różne manipulacje ze strony innych, pragnących tę zmianę wykorzystać.
* Gdy przychodzi do dawania wolności, bardziej niebezpieczne jest dawać je tylko do pewnego momentu, niż nie dawać ich w ogóle.
* Inaczej niż zwierzęta, których moce poznawcze zawsze pozostawiały wiele do życzenia, ludzie sami stworzyli własną nieadekwatność, konstruując świat radykalnie bardziej skomplikowany niż ten, który zastali.
* Najlepszym świadectwem rzeczywistych uczuć czy przekonań człowieka są nie jego słowa, lecz czyny. Obserwatorzy usiłujący wywnioskować, jakie są czyjeś przekonania, bardziej się skupiają na jego działaniach, niż słowach. Psychologowie wykryli, że podobna prawidłowość obowiązuje i przy wnioskowaniu przez człowieka o jego własnych przekonaniach. Podstawowym źródłem informacji o własnych przekonaniach, postawach czy wartościach jest nasze własne zachowanie.
* Nie musisz być gwiazdą, by świecić. Czasami wystarcza, że jesteś jakoś związany z jakąś gwiazdą.
* Ogólna reguła jest taka, że kiedy opadnie już kurz wyścigu i widzimy zwycięzców zachowujących się jak przegrani (i na odwrót), to powinniśmy zachować daleko idącą ostrożność w stosunku do okoliczności, które cały ten kurz podnoszą.
* Podejmując decyzję na temat czegoś lub kogoś, bardzo często opieramy ją nie na całej dostępnej nam informacji, lecz jedynie na jakimś jej pojedynczym fragmencie. Często jest to fragment ważny i dla decyzji istotny, jednak ponieważ jest to tylko jeden, izolowany element, opieranie całej decyzji tylko na nim wystawia nas na niebezpieczeństwo popełniania błędu. Gdy zaś błąd taki zechce wykorzystać jakiś spryciarz, możemy wyjść na kompletnych głupców, albo jeszcze gorzej.
* Pomimo niezwykłego wyrafinowania ludzkiego aparatu umysłowego, który pozwolił naszemu gatunkowi zdominować całą planetę, zbudowaliśmy na Ziemi otoczenie tak złożone, szybko zmieniające się i przeładowane informacją, że możemy sobie z nim poradzić tylko poprzez odwołanie do prymitywnych sposobów reagowania charakterystycznych dla zwierząt, które tak dawno temu prześcignęliśmy.
* Przede wszystkim zrozumieć należy fakt, że naszym rzeczywistym przeciwnikiem nie jest osoba posługująca się regułą wzajemności (czy jakimś innym narzędziem wpływu społecznego). Osoba taka jedynie wyzwala – niczym mistrz jujitsu – siły tkwiące poza nią samą. Rzeczywistym przeciwnikiem jest sama reguła, ponieważ to w niej tkwią siły, którym ulegamy.
* Raz danych wolności nie można ludziom odebrać bez walki.
* Zwykle uważamy nastolatków za niezależnych i buntowniczych. Jednak warto zdać sobie sprawę z tego, że dotyczy to najczęściej jedynie ich stosunku do własnych rodziców. Pośród sobie podobnych powszechnie ulegają społecznym dowodom słuszności.
{{SORTUJ:Cialdini, Robert}}
[[Kategoria:Amerykanie włoskiego pochodzenia]]
[[Kategoria:Amerykańscy psycholodzy]]
[[Kategoria:Amerykańscy pisarze naukowi]]
[[Kategoria:Amerykańscy pisarze współcześni]]
5jqyrcii9ljm3dk1uv3kj5mk9gsa2pu
644418
644416
2026-06-21T21:43:20Z
Swam pl
41038
drobne techniczne
644418
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Robert Cialdini.jpg|mały|{{center|Robert Cialdini (2012)}}]]
'''[[w:Robert Cialdini|Robert B. Cialdini]]''' (ur. 1945) – amerykański [[psycholog]] i autor książek.
==''Tak! 50 sekretów nauki perswazji''==
<small>(tłum. Michał Lipa)</small>
* Choć nie ma raczej wątpliwości, że zachowania innych ludzi są bardzo ważnym źródłem społecznego wpływu, to powinniśmy podkreślić, że kiedy podczas naszych badań pytamy respondentów, czy zachowania innych mają wpływ na ich decyzje, wtedy stanowczo zaprzeczają. Jako psycholodzy społeczni wiemy jednak swoje. Nie mamy wątpliwości, że zdolność człowieka do identyfikowania czynników wpływających na jego zachowania jest zdumiewająco niewielka.
* Im bliżej celu jest człowiek, tym większy wysiłek jest gotów podjąć, by cel ten osiągnąć.
* Jeżeli cały świat jest sceną, to drobna zmiana roli może mieć dramatyczne następstwa.
* Ludzie, na których chcemy wpływać często są zmuszani przez pędzący naprzód świat do błyskawicznego podejmowania decyzji. To samo dotyczy nas, praktyków perswazji. Często pierwsza strategia wywierania wpływu, jaka przychodzi nam do głowy, nie jest tą najbardziej etyczną. Jednak poświęcając trochę wysiłku na rozważenie wszystkich możliwości wykorzystania narzędzi perswazji (…), możemy skłonić ludzi do przyjęcia naszego punktu widzenia, zaangażowania się w jakieś przedsięwzięcie lub nabycia naszego produktu, zachowując się szczerze, uczciwie i etycznie. Poza tym wiedząc, na czym polega etyczne wywieranie wpływu, rozumiemy, że każdy, kto traktuje narzędzia perswazji jak broń, w końcu strzeli gola do własnej bramki.
* Nawet najlepsze argumenty i najskuteczniejsze strategie perswazji nie zadziałają na twoją korzyść, jeśli odbiorca nie zrozumie komunikatu lub kryjących się za nim intencji, albo – co gorsza – jednego i drugiego.
* Szukaj w ludziach dobrych cech. Wielu z nas poświęca zbyt dużo czasu na poszukiwanie wad ludzi, z którymi ma do czynienia.
* Zarządzanie polega na wykonywaniu zadań rękami innych ludzi.
==''Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka''==
<small>(ang. ''Influence. Science and practice'', Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk-Sopot 2009, wyd. 6, tłum. Bogdan Wojciszke)</small>
* Czasami od myślenia odstrasza nas nie związany z nim wysiłek, lecz wnioski, do jakich moglibyśmy dojść, gdybyśmy się oddali tej czynności.
* Gdy obraz własnej osoby ulegnie zmianie, czyni to człowieka podatnym na różne manipulacje ze strony innych, pragnących tę zmianę wykorzystać.
* Gdy przychodzi do dawania wolności, bardziej niebezpieczne jest dawać je tylko do pewnego momentu, niż nie dawać ich w ogóle.
* Inaczej niż zwierzęta, których moce poznawcze zawsze pozostawiały wiele do życzenia, ludzie sami stworzyli własną nieadekwatność, konstruując świat radykalnie bardziej skomplikowany niż ten, który zastali.
* Najlepszym świadectwem rzeczywistych uczuć czy przekonań człowieka są nie jego słowa, lecz czyny. Obserwatorzy usiłujący wywnioskować, jakie są czyjeś przekonania, bardziej się skupiają na jego działaniach, niż słowach. Psychologowie wykryli, że podobna prawidłowość obowiązuje i przy wnioskowaniu przez człowieka o jego własnych przekonaniach. Podstawowym źródłem informacji o własnych przekonaniach, postawach czy wartościach jest nasze własne zachowanie.
* Nie musisz być gwiazdą, by świecić. Czasami wystarcza, że jesteś jakoś związany z jakąś gwiazdą.
* Ogólna reguła jest taka, że kiedy opadnie już kurz wyścigu i widzimy zwycięzców zachowujących się jak przegrani (i na odwrót), to powinniśmy zachować daleko idącą ostrożność w stosunku do okoliczności, które cały ten kurz podnoszą.
* Podejmując decyzję na temat czegoś lub kogoś, bardzo często opieramy ją nie na całej dostępnej nam informacji, lecz jedynie na jakimś jej pojedynczym fragmencie. Często jest to fragment ważny i dla decyzji istotny, jednak ponieważ jest to tylko jeden, izolowany element, opieranie całej decyzji tylko na nim wystawia nas na niebezpieczeństwo popełniania błędu. Gdy zaś błąd taki zechce wykorzystać jakiś spryciarz, możemy wyjść na kompletnych głupców, albo jeszcze gorzej.
* Pomimo niezwykłego wyrafinowania ludzkiego aparatu umysłowego, który pozwolił naszemu gatunkowi zdominować całą planetę, zbudowaliśmy na Ziemi otoczenie tak złożone, szybko zmieniające się i przeładowane informacją, że możemy sobie z nim poradzić tylko poprzez odwołanie do prymitywnych sposobów reagowania charakterystycznych dla zwierząt, które tak dawno temu prześcignęliśmy.
* Przede wszystkim zrozumieć należy fakt, że naszym rzeczywistym przeciwnikiem nie jest osoba posługująca się regułą wzajemności (czy jakimś innym narzędziem wpływu społecznego). Osoba taka jedynie wyzwala – niczym mistrz jujitsu – siły tkwiące poza nią samą. Rzeczywistym przeciwnikiem jest sama reguła, ponieważ to w niej tkwią siły, którym ulegamy.
* Raz danych wolności nie można ludziom odebrać bez walki.
* Zwykle uważamy nastolatków za niezależnych i buntowniczych. Jednak warto zdać sobie sprawę z tego, że dotyczy to najczęściej jedynie ich stosunku do własnych rodziców. Pośród sobie podobnych powszechnie ulegają społecznym dowodom słuszności.
{{SORTUJ:Cialdini, Robert}}
[[Kategoria:Amerykanie włoskiego pochodzenia]]
[[Kategoria:Amerykańscy psycholodzy]]
[[Kategoria:Amerykańscy pisarze naukowi]]
[[Kategoria:Amerykańscy pisarze współcześni]]
b9eyif84cibkfh1odbn4h3wxyjbfklx
Jan Miodek
0
28872
644438
642233
2026-06-22T07:56:17Z
Michalg95
13629
644438
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Jan Miodek 6.jpg|mały|{{center|Jan Miodek (2025)}}]]
'''[[w:Jan Miodek|Jan Franciszek Miodek]]''' (ur. 1946) – [[Polska|polski]] [[językoznawstwo|językoznawca]], profesor i dyrektor Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego; popularyzator wiedzy o [[język polski|języku polskim]].
==Cytaty z publikacji==
* Powtarzam bez przerwy, że w języku nie ma słów niepotrzebnych; są tylko formy nadużywane, dlatego odbierane jako manieryczne, irytujące. Co najważniejsze jednak – wyrazy modne niszczą to, co lubię określać mianem najcudowniejszej cudowności każdego języka, a jest nią możność nieustannych wyborów spośród kilku wariantywnych postaci. Uczepiwszy się jednej, tej modnej, stajemy się stylistycznie ubodzy, monotonni.
** Źródło: [http://archiwum.wiz.pl/1998/98013200.asp ''Pieniążki dla małżonki'', „Wiedza i Życie” nr 1/1998]
==''Rozmyślajcie nad mową!'' (1998)==
{{osobne|Rozmyślajcie nad mową!}}
<small>(Prószyński i S-ka, Warszawa 1999)</small>
* Akceptuję (…) okazjonalne innowacje funkcjonalnie uzasadnione, odświeżające codzienne zachowania językowe, służące dysautomatyzacji odbioru poszczególnych tekstów i ich destereotypizacji. Powiem więcej: żywa, potoczna mowa musi być źródłem pulsującym innowacjami! To one bowiem są warunkiem życia języka.
** Źródło: s. 9, 10
** Zobacz też: [[innowacja językowa]], [[język potoczny]]
* (…) dobrze się dzieje w języku, gdy w obieg społeczny wchodzą nowe użycia słów czy nowe połączenia wyrazowe. Nie ulega przecież wątpliwości, że wzbogacają one system stylistyczny, stając się dla mówiących jeszcze jedną ofertą leksykalną. Źle się natomiast dzieje, gdy ta nowa oferta zaczyna być traktowana jako wyłączna, bo momentalnie nabiera charakteru wyrazowego natręta – manierycznego, snobistycznego.
** Źródło: s. 56
* (…) w językową przeszłość odchodzą konstrukcje, które ostatecznie okazują się gramatycznym balastem.
** Źródło: s. 17
** Zobacz też: [[gramatyka]]
==Wypowiedzi==
{{indeksPL}}
{{wulgaryzmy}}
===A===
* Ale rzeczywiście, jak jeszcze egzaminowałem, nie lubiłem stawiać dwój. Wolałem takiego studenta odesłać na inny termin, aby się douczył. Ale pamiętam taką historię. Jedna ze studentek nie była zbyt dobrze przygotowana. Postanowiłem, że zadam jej ostatnie, decydujące pytanie. Zapytałem. Ona milczy. Milczy 10 sekund, minutę. Po dwóch mówię jej, że bardzo mi przykro, ale stawiam jej dwóję. Ona na to, że uczyła się z podręcznika, ale akurat odpowiedź na to pytanie była na kartkach, które zostały wyrwane. Cóż. Postawiłem jej trzy z minusem.
** Źródło: [http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080424/WYWIADY/370234696 ''Jan Miodek: Pomorze mówi poprawnie'', gs24.pl, 24 kwietnia 2008]
===C===
* Często też mówię swoim studentom, że każdego z nas dopada czasami amnezja językowa. Sam miałem taki przypadek we Wrocławiu. Na jednym ze spotkań z czytelnikami wydanej właśnie mojej książki dziewczyna poprosiła o autograf z dedykacją „Dla Sylwii Kwiatkowskiej”. A ja zapomniałem, czy Sylwii napisać przez jedno, czy dwa „i”. W końcu piszę jej dedykację: „Sylwia Kwiatkowska niech przyjmie tę książkę na pamiątkę”. Następnego dnia opowiadam tę historię studentom. I co słyszę? Salwę śmiechu. Po chwili wstaje moja studentka i mówi, że rok wcześniej wpisałem jej na innej książce dedykację „Sylwce Kwiatkowskiej na pamiątkę”.
** Źródło: [http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080424/WYWIADY/370234696 ''Jan Miodek: Pomorze mówi poprawnie'', gs24.pl, 24 kwietnia 2008]
** Zobacz też: [[dedykacja]]
===D===
* Dostaję informacje od nauczycieli, że słowo to coraz częściej pojawia się w szkolnych wypracowaniach. Wchodzi do polszczyzny. Jestem jednak temu przeciwny. Nawet jakby znaczyło to coś zupełnie innego, pochodzenie i brzmienie tego wyrazu zupełnie mi nie odpowiadają.
** Opis: o słowie „zajebiście”.
** Źródło: [http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3734222.html gazeta.pl, 13 listopada 2008]
===K===
* Kiedy byłem chłopcem, szczytem wszystkiego było powiedzieć „kurde” albo „kurde balans”. Nawet gdy zdarzyło się czasem przekląć, to już na pewno żaden z nas nie ośmieliłby się tak powiedzieć przy dziewczynie. Dzisiaj mówimy w miejscach publicznych i nie ma żadnego znaczenia, czy to chłopak, czy dziewczyna.
** Źródło: [https://www.rp.pl/artykul/644565_Cztery-slowa--a-jak-wiele-tresci.html rp.pl, ''Cztery słowa, a jak wiele treści'', 17 kwietnia 2011]
* Kiedy jadę ze znajomymi samochodem, mówią czasami, że muszą uważać, bo wiozą skarb narodowy. Odbieram to w kategoriach żartu, ale bardzo miłego żartu, co się tu będę krygował przed panią. Ale to zobowiązuje.(…) Czasami ktoś mnie wypatrzy podczas konferencji i twierdzi, że nic więcej nie powie, ponieważ na sali jest Miodek. To taka kokieteria towarzyska. Ja to w pewnym sensie rozumiem, bo pamiętam, że, kiedy w pokoju przebywał któryś z moich dawnych nauczycieli, to nie miałem odwagi rozpocząć egzaminu i robiłem wszystko, żeby on sobie poszedł. Inaczej prowadzi się egzamin w obecności własnego ucznia, a inaczej w obecności własnego nauczyciela.
** Źródło: [http://nowa2.polonia.sk/index.php/monitor-polonijny/artykuly/47-wywiad-znprofesorem-janem-miodkiem-dla-qmonitora-polonijnegoq.html ''Wywiad z profesorem Janem Miodkiem dla „Monitora Polonijnego”'', 7 marca 2011]
** Zobacz też: [[egzamin]]
===J===
* Ja też po ojcu jestem Ślązakiem i choć wychowałem się w domu nauczycielskim, inteligenckim, to śląską gwarę znam bardzo dobrze. Jak graliśmy w piłkę nożną, to mówiłem, że gramy w bala – czyli w piłkę, trafiałem balą w latę – czyli w poprzeczkę, a po faulu strzelałem z elwra – czyli z jedenastki. Im jestem starszy, tym chętniej używam gwary. Jak idę wyrzucić śmieci, to oczywiście mówię żonie, że ida je wyciepnąć na hasiok!
** Źródło: [http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100319/POWIAT08/29166572/ nto.pl, ''Profesor Miodek tyż godo po śląsku'', 19 marca 2011]
* Ja twierdzę, że chrześcijaństwo zachodnioeuropejskie jest lepsze od polskiego, że z chrześcijaństwa zachodnioeuropejskiego coś wynika. Natomiast polskie chrześcijaństwo jest folklorem: to są pielgrzymki, to są obrazy maryjne. Nic z tego nie wynika w życiu codziennym. Co mamy w tej chwili? Nienawiść, złość, nieufność. Jakie to wartości chrześcijańskie?! Więc jeśliśmy tacy wspaniali, nie odgradzajmy się.
** Źródło: [http://ksiazki.wp.pl/page,4,tytul,Zawsze-bede-walczyl-o-jezyk-piekny-i-pelen-szacunku-dla-drugiego-czlowieka-Rozmowa-z-prof-Janem-Miodkiem,wid,9553,wywiad.html ''Zawsze będę walczył o język piękny i pełen szacunku dla drugiego człowieka. Rozmowa z prof. Janem Miodkiem'', wp.pl, 6 czerwca 2007]
** Zobacz też: [[chrześcijaństwo]]
* Język polski ma ortografię o jakieś sto razy łatwiejszą niż inne języki świata! Nawet gramatyka nie jest tak trudna. Tym się jednak różnimy od innych narodów, że przykładamy szczególną uwagę do poprawności językowej. Kiedyś widziałem, jak w tramwaju dwóch panów prawie się pobiło sprzeczając o to, czy mówić „otworzyłem”, czy „otwarłem”. Zobaczyli mnie i zapytali, więc ja im na to „nie ma się o co kłócić, bo obie formy są poprawne”. Ale Polacy lubią roztrząsać takie dylematy.
** Źródło: [http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090815/WYWIADY/947740581 gazetalubuska.pl, ''Jan Miodek: - Polski nie jest trudny!'', 15 sierpnia 2009]
** Zobacz też: [[ortografia]]
* Język młodzieżowy jest ekspansywny, dlatego przenosi się do innych środowisk. Sam do swojego syna na zasadzie zgrywy powiem „do zo”, czy „nara”. Obaj jednak wiemy, że tylko się wygłupiamy. Gdybym tak powiedział na oficjalnej uroczystości, byłbym groteskowy.
** Źródło: [https://www.rp.pl/artykul/558277.html rp.pl, ''Jest grubo, ale już nie czadowo'', 2 listopada 2010]
*Jakby stolica Polski była w Poznaniu, toby Polska inaczej wyglądała, lepiej!
** Źródło: Słownik polsko@polski, nagranie z 20 października 2019
**Opis: o Poznaniu
**Zobacz też: [[Poznań]]
===M===
* Mowa śląska to jest piękna skamielina staropolska. Skamielina ciągle żyjąca, która pozwoliła Aleksandrowi Brücknerowi powiedzieć, że to jest mowa Rejów i Kochanowskich.
** Źródło: [http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/334048,zdrzadelko-z-bonanza-czyli-vipy-mowia-po-slasku-wideo,id,t.html dziennikzachodni.pl, 19 listopada 2010]
** Zobacz też: [[etnolekt śląski]]
===N===
* Natomiast twierdzę, że Polacy żyjący poza granicami, są bardziej przejęci losami polszczyzny, stanem języka. Chociaż ludzie znad Wisły i Odry też bardzo się interesują. Należymy do jednego z nielicznych narodów, które bardzo przejmują się swoim językiem.
** Źródło: [http://www.tvp.pl/wiedza/aktualnosci/jan-miodek-stalismy-sie-spoleczenstwem-wulgarnym/3506214 tvp.pl, 2 grudnia 2010]
* Niech oni nie mają złudzeń. Konkurs Marii Pańczyk „Po naszymu, czyli po śląsku” to jest skansen. Gwara zanika.
** Źródło: [http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/384010,jan-miodek-dyskusja-o-jezyku-slaskim-w-pismie-jest-zenujaca,id,t.html dziennikzachodni.pl, ''Jan Miodek: Dyskusja o języku śląskim w piśmie jest żenująca'', 26 marca 2011]
** Zobacz też: [[Po naszymu, czyli po śląsku]]
===O===
* Oczekiwanie ode mnie, że ja powiem: „Tak, śląszczyzna nadaje się do kodyfikacji w piśmie” jest takim samym zadaniem, jakie by postawiono matematykowi żądając udowodnienia, że czasem dwa razy dwa jest pięć. Nie udowodnię, i na tym moglibyśmy ten wywiad zakończyć.
** Źródło: [http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/384010,jan-miodek-dyskusja-o-jezyku-slaskim-w-pismie-jest-zenujaca,id,t.html dziennikzachodni.pl, ''Jan Miodek: Dyskusja o języku śląskim w piśmie jest żenująca'', 26 marca 2011]
* Od strony gramatycznej nic polszczyźnie nie grozi, natomiast ogromne rozchwianie norm stylistycznych jest niepokojące. I co tu dużo mówić – staliśmy się społeczeństwem wulgarnym. Nie trzeba się nadto wsłuchiwać, żeby usłyszeć, jak bardzo nam ten język zwulgarniał. Tego się boję i to mnie boli.
** Źródło: [http://www.tvp.pl/wiedza/aktualnosci/jan-miodek-stalismy-sie-spoleczenstwem-wulgarnym/3506214 tvp.pl, 2 grudnia 2010]
** Zobacz też: [[wulgaryzm]]
* (…) ogórek piszemy dziś z błędem ortograficznym. Słowo to pochodzi z perskiego i w oryginale brzmi angurion, w niemieckim Gurke, w rosyjskim oguriec. A co stało się w języku polskim? Przez skojarzenie z górą pierwotną pisownię „u” zastąpiło „ó”. To oczywiście nie znaczy, że powinniśmy to zmienić i na siłę pisać ogórek przez „u”.
** Źródło: Marta Ciastoch, [http://historia.newsweek.pl/poczatki-jezyka-polskiego-profesor-jan-miodek,artykuly,273406,1.html ''Profesor Miodek o początkach języka polskiego''], historia.newsweek.pl, 26 października 2013
* Oni są biedni. Oglądalność programów sportowych jest bardzo duża i każdy ich błąd językowy później jest długo komentowany. Podpisałbym się pod słowami Stanisława Tyma, który powiedział, że sprawozdawcy sportowi często narażają się na śmieszność, gdy chcą być w swoich sprawozdaniach bardzo poetyccy.
** Opis: o komentatorach sportowych.
** Źródło: [http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080424/WYWIADY/370234696 ''Jan Miodek: Pomorze mówi poprawnie'', gs24.pl, 24 kwietnia 2008]
===P===
* Potocyzacja języka i rosnąca, nadmierna brutalność. Tę drugą widzę, słyszę, czytam na każdym kroku. Podam przykłady. Piłkarze Śląska Wrocław przegrali dwa mecze z rzędu, w tym jeden wysoko. Jaki czytam tytuł w gazecie następnego dnia? „Znów rozstrzelani”. Bramkarz w Bundeslidze przez przypadek został trafiony piłką w głowę. Nagłówek nazajutrz? „Strzał w tył głowy”. Tę zbędną brutalność słyszę w relacjach sprawozdawców telewizyjnych, którzy są w wieku mojego syna, trzydziestoparoletnich.
** Źródło: [http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081011/WYWIADY/43688910 gazetalubuska.pl, 1 października 2008]
* Przeżywamy niewątpliwie bardzo znamienny i burzliwy okres dziejów polszczyzny. Przełom roku 1989 przeniósł nas w zupełnie nową rzeczywistość, a zdobycze cywilizacyjne związane z rzeczywistością elektroniczną wygenerowały zjawiska komunikacyjne, o których nam się nawet nie śniło 20–30 lat temu. Zgodnie z prawami natury lepiej sobie z nimi radzą młode generacje, a ich zachowania komunikacyjne są odbiciem pewnych nieuchronnych globalnych procesów, znów zgodnie z prawami natury – irytujących ludzi starszych. Z dialektycznego napięcia między tymi odczuciami i zachowaniami rodzi się coś, co określiłbym mianem normalnego toku ewolucyjnego polszczyzny.
** Źródło: [http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1353&Itemid=50 ''Polszczyzna różnych pokoleń''], rjp.pan.pl, data dostępu: 23 grudnia 2019.
** Zobacz też: [[język polski]]
===S===
* Słyszymy, że ktoś musi się zresetować, zamiast odpocząć, ksiądz mówi dzieciom, że po komunii mają być zresetowane. Fascynuje mnie, jak ta rzeczywistość elektroniczna oddziałuje na naszą wyobraźnię.
** Źródło: [http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/96258,profesor-miodek-na-jezykach,id,t.html dzienniklodzki.pl, ''Profesor Miodek na językach'', 20 marca 2009]
===T===
* To jest polszczyzna wzorcowa. Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Barbara Skarga, Adam Michnik. To jest polszczyzna inteligencji polskiej, tej, która zawsze walczyła o najwyższe wartości. To jest język piękny, wzorcowy, język szacunku dla drugiego człowieka. I ja zawsze o taki język będę walczył.
** Opis: odpowiedź na pytanie: jaka grupa społeczna posługuje się najpiękniejszą polszczyzną?
** Źródło: [http://ksiazki.wp.pl/page,4,tytul,Zawsze-bede-walczyl-o-jezyk-piekny-i-pelen-szacunku-dla-drugiego-czlowieka-Rozmowa-z-prof-Janem-Miodkiem,wid,9553,wywiad.html ''Zawsze będę walczył o język piękny i pełen szacunku dla drugiego człowieka. Rozmowa z prof. Janem Miodkiem'', wp.pl, 6 czerwca 2007]
** Zobacz też: [[Władysław Bartoszewski]], [[Adam Michnik]], [[Bronisław Geremek]], [[Barbara Skarga]]
===W===
* Władysław Kopaliński to współczesny Linde; działając w pojedynkę dokonał rzeczy niewiarygodnych, a jednocześnie unikał rozgłosu.(…) Wielki hołd oddaję temu Polakowi (…) kłaniam się nisko jego pamięci. To jest człowiek, który z tego co wiem pracował cywilizacyjnymi metodami tradycyjnymi i tyle dokonał w pojedynkę, to jest wręcz niewiarygodne.
** Źródło: [https://www.rp.pl/artykul/55578.html rp.pl, ''Władysław Kopaliński nie żyje'', 5 października 2007]
** Zobacz też: [[Władysław Kopaliński]]
===Z===
* Z pewnością mam 1555 wad jako dyrektor instytutu, ale nikt nie może powiedzieć, że się mnie boi. Mojego ojca nikt się nie bał, albowiem nie budował autorytetu na strachu. Jestem zadeklarowanym antyrygorystą. Zawsze taki byłem, nie przeżyłem metamorfozy, gdy zostałem dziadkiem.
** Źródło: [http://www.gazetawroclawska.pl/wieczorwroclawia/359151,dziadek-jan-spija-miody,id,t.html gazetawrocławska.pl, ''Dziadek Jan spija miody'', 21 stycznia 2011]
* Zajebiście? To słowo jest obrzydliwe i pochodzi od paskudnego czasownika na „jot”. Dostaję gęsiej skórki! I to już nawet nie o to chodzi, że mamy przyzwolenie społeczne na jego używanie i wszyscy wymawiają je z uśmiechem, jakby nie wiedzieli, od jakiego wyrazu pochodzi! To słowo jest tak obrzydliwe fonetycznie, że nawet gdyby znaczyło aksamitny, to bym go nienawidził!
** Źródło: [http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1082/ocb-z-tym-lolem,39073,2 Newsweek.pl, ''OCB z tym lolem?'', 31 maja 2009]
{{DEFAULTSORT:Miodek, Jan}}
[[Kategoria:Laureaci Superwiktorów]]
[[Kategoria:Laureaci Wiktorów]]
[[Kategoria:Odznaczeni Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]]
[[Kategoria:Polscy językoznawcy]]
[[Kategoria:Polskie osobowości telewizyjne]]
[[Kategoria:Ślązacy]]
[[Kategoria:Wykładowcy polskich uczelni wyższych]]
gmlc4qbpr9j89gs1qaf7qci29twgfwl
Slavenka Drakulić
0
35133
644389
644369
2026-06-21T15:31:01Z
Mrnr84201
7345
kat.
644389
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Slavenka Drakulić.JPG|mały|{{center|Slavenka Drakulić (2012)}}]]
'''[[w:Slavenka Drakulić|Slavenka Drakulić]]''' (1949–2026) – chorwacka [[pisarka]] i [[dziennikarka]].
* Czegoś takiego jak zbiorowa wina nie ma i dotyczy to zarówno Serbów, jak i wszystkich innych narodów. Jednak obywatele Serbii – tak jak zresztą obywatele Bośni i Chorwacji – głosujący swego czasu na nacjonalistycznych przywódców, którzy poprowadzili ich do autodestrukcyjnej wojny, nie powinni żyć w przeświadczeniu, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za przemianę Mladicia w zbrodniarza wojennego. Nie ma takiego sądu, który mógłby wydać wyrok w sprawie ich postępowania, pozostaje tylko sumienie i wyrok historii.
** Źródło: [https://wyborcza.pl/1,86675,9904634,Mladic_w_nas_samych.html ''Mladić w nas samych'', wyborcza.pl, 7 lipca 2011]
{{SORTUJ:Drakulić, Slavenka}}
[[Kategoria:Chorwaccy pisarze]]
[[Kategoria:Dziennikarze]]
[[Kategoria:Eseiści]]
[[Kategoria:Jugosłowianie]]
[[Kategoria:Pisarze współcześni]]
3c885et81myj2fifrvzmo190ksa1v3y
Głęboka woda
0
37997
644439
609626
2026-06-22T08:51:58Z
Michalg95
13629
644439
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Marcin Dorociński 2019 cropped.jpg|mały|{{center|[[Marcin Dorociński]],<br />odtwórca roli Wiktora (2019).}}]]
'''[[w:Głęboka woda (serial telewizyjny)|Głęboka woda]]''' – polski serial obyczajowy z 2011 roku w reżyserii [[Magdalena Łazarkiewicz|Magdaleny Łazarkiewicz]], [[Katarzyna Adamik|Kasi Adamik]] i [[Olga Chajdas|Olgi Chajdas]].
==Wypowiedzi postaci==
===Wiktor Okulicki===
* Jestem tylko urzędasem na samorządowej posadzie.
** Źródło: odcinek 1, ''Wielka woda''
** Zobacz też: [[urzędnik]]
* (…) najlepszym sposobem, żeby nie wpaść w rutynę jest nieustanne wkraczanie na nowe pole działania.
** Źródło: odcinek 1, ''Wielka woda''
** Zobacz też: [[rutyna]]
* Nie oceniaj jej, nie po to tu jesteśmy.
** Opis: do Małgorzaty.
** Źródło: odcinek 4, ''Kumple''
** Zobacz też: [[osąd]]
* (…) słowem takie połączenie Spidermana z Matką Teresą.
** Opis: o pracy w ośrodkach pomocy społecznej.
** Źródło: odcinek 1, ''Wielka woda''
** Zobacz też: [[Matka Teresa]]
===Inne postacie===
* A ty kim jesteś? Urzędnikiem? Nie wiem... Supermanem? Tolkiem Bananem?
** Postać: Maks
** Opis: do Wiktora.
** Źródło: odcinek 4, ''Kumple''
* Byłeś alkoholikiem, teraz jesteś pracoholikiem.
** Postać: Marta Okulicka
** Opis: do Wiktora.
** Źródło: odcinek 10, ''Eurosieroty''
* Potrzebna jesteś ludziom? Czy oni tobie?
** Postać: Karol Tomiak
** Opis: do Grażyny.
** Źródło: odcinek 7, ''Rola życia''
* Z każdej lekcji musisz coś wynieść. Przynajmniej mocz w pęcherzu.
** Postać: Jacek Wrzesiński
** Opis: do ucznia, któremu nie pozwolił wyjść do toalety w czasie lekcji.
** Źródło: odcinek 3, ''Kultowy nauczyciel''
==Dialogi==
:'''Matka Kaliny:''' Jakie dziecko? Skąd dziecko?
:'''Kalina Wilczyńska:''' Z brzucha.
:* Opis: Kalina powiedziała matce, że jest w [[ciąża|ciąży]].
:* Źródło: odcinek 11, ''Zawód fotoreporter''
----
:'''Wiktor Okulicki:''' Moim zdaniem nie nadaje się na matkę.
:'''Mika:''' Tak naprawdę to mało kto się nadaje.
:* Źródło: odcinek 2, ''Wielka woda''
:* Zobacz też: [[matka]]
----
:'''Krystyna:''' Wie pan, że ta praca…
:'''Wiktor Okulicki:''' Wypala, tak… Jest wyczerpująca i nisko płatna, ale jakoś nie wyobrażam sobie innej.
:* Źródło: odcinek 1, ''Wielka woda''
{{wulgaryzmy}}
:'''Edyta Zając:''' W ogóle jakiś taki inny jest, nie pije…
:'''Mika:''' Bo w pierdlu siedzi.
:* Źródło: odcinek 1, ''Wielka woda''
==O serialu==
* Zazwyczaj bohaterowie seriali są piękni i bogaci, mieszkają w eleganckich, nieskazitelnych apartamentach (…) pracują w pięknych biurach i mają jakieś wymyślone problemy. U nas ludzie cierpią nędzę, są inwalidami, alkoholikami, narkomanami, wychodzą z więzień i nie wiedzą, co dalej.
** Autor: [[Marta Klubowicz]]
** Źródło: [http://www.culture.pl/kalendarz-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/L6vx/content/polski-serial-wygrywa-we-wloszech ''Polski serial wygrywa we Włoszech'', culture.pl, wrzesień 2012]
==Autorzy scenariusza==
Katarzyna Terechowicz, Maciej Kowalewski, Julia Popkiewicz, Krzysztof Kopka, Magdalena Łazarkiewicz
==Zobacz też==
* [[pomoc]]
* [[praca]]
* [[społeczeństwo]]
[[Kategoria:Dramaty społeczne]]
[[Kategoria:Filmy w reżyserii Katarzyny Adamik]]
[[Kategoria:Filmy w reżyserii Magdaleny Łazarkiewicz]]
[[Kategoria:Polskie seriale obyczajowe]]
[[Kategoria:Seriale dramatyczne]]
gllv0td296b111xprrsxv6gb86aufio
Piotr Wojciechowski
0
39129
644388
644368
2026-06-21T15:27:15Z
Mrnr84201
7345
drobne redakcyjne
644388
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Piotr Wojciechowski (3) 29.9.2024.jpg|mały|{{center|Piotr Wojciechowski (2024)}}]]
'''[[w:Piotr Wojciechowski|Piotr Wojciechowski]]''' (ur. 1938) – [[Polska|polski]] [[pisarz]], [[proza]]ik, [[poeta]], [[rysownik]], [[reżyser]] i krytyk [[film]]owy.
* Ale moje upodobanie do gór ma również powody, powiedziałbym, głęboko antropologiczne: ludzie mieszkający stale w górach, górale andyjscy, himalajscy, alpejscy, karpaccy i tatrzańscy mają ze sobą coś wspólnego, co jest wywołane klimatem, geografią, koniecznością pokonywania trudnych przestrzeni, perspektywą patrzenia – bo widzi się nie tylko w lewo i w prawo, ale także w górę i w dół – wreszcie świadomością, że jak dochodzi się do przełęczy, to zawsze za nią jest nowy świat, inna dolina, inna przestrzeń przestrzeń nowej szansy, nowego ryzyka, czego na płaskim Mazowszu nie ma. W górach żywioły są potężniejsze: i woda jest groźniejsza, i wiatr, i grawitacja – bo coś na człowieka może spaść albo on spadnie.
** Opis: o [[góry|górach]]
** Źródło: „Nowe Książki”, 5/2014, s. 7.
* Bardzo pilnuję, żeby przy pisaniu dopuszczać do głosu podświadomość. Iść za pomysłami konstrukcyjnymi, ale też ufać mrzonkom. (…) Mam wielki szacunek do nauki, do racjonalizmu, do inżynierów, do fizyki. Ale to poezja i literatura piękna są pasem startowym do myślenia. (…) Jedno z moich opowiadań było drukowane w czeskim piśmie „Svetova Literatura” i jego tłumacz poprzedził je bardzo ciekawym wstępem, w którym napisał, że Wojciechowski, scalając ten świat, bierze odwet za rozbiory na trzech zaborczych monarchiach. Była to dla mnie miła interpretacja.
** Opis: o [[literatura|literaturze]].
** Źródło: [https://www.dwutygodnik.com/artykul/9000-pas-startowy-do-myslenia.html Rozmowy do myślenia], dwutygodnik.com, wyd. 284, 06/2020 [dostęp 2024-04-22]
* (…) chuligani nauki i sztuki, którzy nie zauważyli, że postmodernizm skompromitował się już i został zamieciony, ciągle w imię tego źle zdefiniowanego i już przebrzmiałego hasła przypisują sobie prawo do rabunkowego traktowania dorobku pojęciowego i ikonicznego dziejów. Taki pogrobowiec postmodernizmu zachowuje się w pałacach wiedzy i sztuki jak bolszewicki komisarz w kresowym dworze.
** Opis: o [[postmodernizm]]ie.
** Źródło: [https://kwartalnikwyspa.pl/piotr-wojciechowski-erudyci-i-chuligani/ „Wyspa”], 1, 2008
* Gdy bierzemy dziś do ręki literaturę faktu, traktujemy ją jak Pismo Święte, za to literatura piękna uznawana jest za bajdy. Ale ta pierwsza mówi prawdę tylko do pewnego stopnia. Dla mnie fakty są mniej ważne niż relacje.
** Opis: o [[literatura|literaturze]].
** Źródło: [https://www.dwutygodnik.com/artykul/9000-pas-startowy-do-myslenia.html Rozmowy do myślenia], dwutygodnik.com, wyd. 284, 06/2020 [dostęp 2024-04-22]
* Jedną z bliskich mi definicji kultury jest definicja prof. Stefana Swieżawskiego, wzięta od [[Cyceron]]a, głosząca, że kultura to ''cultura animae'', czyli to, co powoduje wzrastanie wewnętrzne osoby. Druga ważna dla mnie definicja pochodzi od Henryka Elzenberga, który pisał, że kultura to próba zmuszania dziejów, aby służyły wartościom. Między tymi dwiema definicjami mieści się przestrzeń literatury i ja w tę przestrzeń staram się wpisać.
** Opis: o [[kultura|kulturze]].
** Źródło: „Nowe Książki”, 5/2014, s. 4.
* (Literatura) jest dobra, jeśli spełnia trzy podstawowe funkcje kultury – po pierwsze łączy ludzi we wspólnotę, po drugie próbuje im dać odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne o sens życia i śmierci, o sens cierpienia i miłości, sens wojny i pokoju, sens przemijania. (…) Po trzecie wreszcie dobra literatura, tak jak każda dobra sztuka, powinna pobudzać do twórczości, inspirować postawy twórcze. A nie zapominajmy, że najważniejszą dziedziną twórczości jest wychowanie dzieci, młodych, idących pokoleń.
** Opis: o [[literatura|literaturze]] i [[twórczość|twórczości]].
** Źródło: [https://booklips.pl/wywiady/laureaci-13-nagrody-literackiej-m-st-warszawy-na-pytania-odpowiada-piotr-wojciechowski/ Laureaci 13. Nagrody Literackiej m. st. Warszawy: na pytania odpowiada Piotr Wojciechowski], booklips.pl, 2 lipca 2020 [dostęp 2024-10-21]
* Ludzie, którzy ładniej kłamią, są chętniej przez widzów słuchani, więc i pokazywani w mediach.
** Opis: o [[media]]ch.
** Źródło: [https://encyklopediateatru.pl/artykuly/98633/swinoujsce-o-mediach-na-karuzeli-cooltury Encyklopedia Teatru Polskiego], 20 lipca 2010 [dostęp 2024-12-23]
* Miałem do wyboru – być pisarzem partyjnym, być pisarzem emigracyjnym albo pisać do szuflady. To nie były dobre wyjścia, musiałem spotkać się z czytelnikiem ponad głową cenzora. Musiałem stworzyć własne terytorium. Stworzyłem i miałem gdzie opowiadać o relacjach między ludźmi a historią. Dla mnie fakty są mniej ważne niż relacje między ludźmi. Fakty nie mają charakteru moralnego, mają je relacje.
** Opis: o [[twórczość|twórczości]] pisarskiej.
** Źródło: [https://www.dwutygodnik.com/artykul/9000-pas-startowy-do-myslenia.html Rozmowy do myślenia], dwutygodnik.com, wyd. 284, 06/2020 [dostęp 2024-04-22]
* Na pytania dotyczące warsztatu autor mógł dać tylko niepełną odpowiedź, bowiem jego „część jest oświetlona, a część pozostaje w ciemności”. Sam kierował się w swej literackiej działalności wskazówką otrzymaną na Hali Gąsienicowej. „Ino, panie, nie przerzeźbcie” – radził mu gazda obserwujący jego próby rzeźbienia w korzeniu kosówki.
** Opis: o warsztacie literackim.
** Źródło: [https://pliki.sbp.pl/ac/758_Por_Bibl_2001_07-08.pdf Bryll i Wojciechowski w Salonie Pisarzy], „Poradnik Bibliotekarza”, 7–8/2001, s. 28 [dostęp 2024-04-22]
* Pamiętam, że jeden z mędrców, jakich mi dane było spotkać w młodości, wrocławski profesor [[Mieczysław Cena]] mówił o charyzmacie twórczego spokoju i twórczego skupienia, a mnie wtedy nawet do głowy nie przychodziło, że mogę zarabiać pisaniem. Teraz myślę, że taki charyzmat nadaje się na jedno z kryteriów wyróżniających artystę z tłumu współziomków.
** Opis: o [[spokój|spokoju]] i skupieniu.
** Źródło: [https://pisarze.pl/pdf/podglad_1_12_2018.pdf Felieton] w „Podgląd” 1(12), 2018, s. 45.
* Panowie, o tym się nie mówi, to się robi.
** Opis: o [[wolność|wolności]]
** Źródło: [https://polona.pl/preview/b40a40fa-2d33-449f-9ada-faba4a5dceb7 ''Czaszka w Czaszce''], Warszawa 1970, s. 121–przypisane [https://wspinanie.pl/2014/06/andrzej-mroz-1942-1972-gory-stawial-zawsze-na-pierwszym-miejscu/ Andrzejowi Mrozowi (1942–1972)].
* Pisarz nie przechodzi z czytelnikiem całej drogi, prowadzi go tylko kawałek, potem pokazuje mu mniej więcej kierunek i proponuje: – idź dalej. Pisarz nie wlecze za sobą czytelnika w drodze ku wartościom. Przede wszystkim stawia pytania i sugeruje odbiorcy, że jest wolny w odpowiedzi, niech odbiorca odpowiada jak potrafi, jak chce.
** Opis: rozmowa Heleny Zaworskiej z Piotrem Wojciechowskim.
** Źródło: Helena Zaworska, ''Nam idzie o życie'', Wiedza Powszechna, Warszawa 1991, s. 152.
** Zobacz też: [[czytanie]]
* Pisarze mają pomóc. Oni są po to, aby to wszystko wiedzieć, prześwietlić wyobraźnią, destylować w nowe porządki słów zwane dziełami literackimi. Wiadomo, że środowiska pisarskie uległy niszczącemu jedność społeczeństwa mechanizmowi podziałów. Widzę jak jest, ale swoje wiem. To co jest prawdziwie, kulturowo literackie – nie dzieli ludzi. (…) A może jesteśmy jak ten Lud Pięciu Słów? Może przerasta nas sytuacja, przytłacza ciężar wyzwania dlatego, że słów mamy za mało? Czy na Nowy Rok jest kogo prosić o te brakujące słowa, choćby pięć?
** Opis: o [[pisarz]]ach.
** Źródło: [https://pisarze.pl/2023/12/28/piotr-wojciechowski-lud-pieciu-slow-i-gagauzowie/ Pisarze.pl], 2023
* W swoich książkach po prostu zapraszam ludzi do stołu zastawionego rozmaitymi potrawami. Częstujcie się, rozmawiajmy przy tym, pogadajmy, a już co kto znajdzie… Pisanie to jest działalność nie tylko świadoma. To jest również zakładanie drenów w swoją podświadomość.
** Opis: o twórczości pisarskiej.
** Źródło: [https://instytutksiazki.pl/literatura,8,indeks-autorow,26,piotr-wojciechowski,230.html?filter=W Literatura – Piotr Wojciechowski], Instytut Książki [dostęp 2024-04-22]
* Z tego czasu przytoczyć chcę słowa zasłyszane wtedy w środowisku wspinaczy na werandzie schroniska nad Morskim Okiem: Chodzenie na coraz trudniejsze drogi, to jak ostrzenie noża. Ale w pewnej chwili trzeba powiedzieć: teraz nóż ma krajać. Bo jak będziesz tylko ostrzył i ostrzył, trzonek zostanie ci w ręku. (…) Nawet ci, którzy chcą dziś iść w góry w stylu wycieczkowo-romantycznym, nie mogą się wymknąć temu, że jest gdzieś wyżej i dalej świat rekordów i wyczynów, medialnej sławy, rozhuśtanych ambicji, okrutnych decyzji. (…) Wspinacz w „strefie śmierci” nosi w sobie dziedzictwo człowieka plemiennego, dziedzictwo narastające przez prawie pół miliona lat. Impulsy podświadomości uczestniczą w podejmowaniu decyzji w sytuacjach krytycznych. (…)
** Opis: o [[Wspinaczka|wspinaczce]] w [[Góry|górach]].
** Źródło: [https://noweksiazki.com.pl/pl/recenzja/wojciechowski-3-2024 recenzja w „Nowe Książki”] nr 3, 2024
==Poezje==
[[Plik:Piotr Wojciechowski, Dolina Chochołowska, 22.10.2011 (1) (cropped).jpg|mały|{{center|Piotr Wojciechowski (2011)}}]]
* Całowali Maluśkiemu stopy<br />I odeszli pasterze – przez roztopy.<br />Odśpiewali swoje „Gloria!” Anieli<br />I na chmurach pierzyńsko posnęli.<br />Wtedy Józef swą Maryję objął,<br />Zaśnij, Maryś, w tę godzinę dobrą,<br />Ja Małego w kożuchy zawinę<br />I ululam. Niechaj pośpi krzynę. (…)
** Opis: [[kolęda]].
** Źródło: [https://www.kazimierzdolny.pl/news/lektura-na-wigilie:-koleda-tanczy/28675.html kazimierzdolny.pl], [[Boże Narodzenie]] 2015
* Gdzieś ty był zakochany cieślo<br />Kiedy twoich nieszczęście dosięgło<br />Jezus nie wziął po tobie warsztatu<br />I do drzewa dał się przybić katu<br />Twoja Miriam z Nazaretu miła<br />Stoi w tłumie, głowę opuściła<br />Nie chce widzieć krwi ani cierni<br />A ty cicho wyszedłeś z księgi<br />(...) Te trzy dni – gdzieś ty je przemodlił<br />Gdzie przeklęczał ciemność Golgoty?<br />Czyś już wiedział, co ci Jezus szepnie?<br />Już po wszystkim, tato, już lepiej.
** Opis: ''Lament nad Józefem''
** Źródło: ''Chleb z deszczem'', Warszawa 2018, s. 166.
* Góry dają zwyciężyć. Tak jest z górskim losem.<br />Lecz po co iść wysoko, po co zimę kusić?<br />Po co ta chorągiewka, rwie ją wiatr od Lhotse<br />Białe, czerwone nitki niesie w śnieżne pustki.<br />Czy się uda dopisać do barw krwi i śniegu<br />Nad czarnym zgliszczem PASTY? Nad Monte Cassino?<br />Czy się uda dorosnąć do skrzydeł myśliwców<br />Do szachownic wśród dymów pożaru Londynu? (…)
** Opis: sonet z okazji 35-lecia pierwszego zimowego wejścia na [[Mount Everest]] przez Polaków w 2016.
** Źródło: [https://wspinanie.pl/2016/02/mount-everest-36-rocznica-wejscia-zimowego/ wspinanie.pl], 2016
* Jak zawsze w czas Pasterki idą na ten balkon,<br />Zawieszony pod niebem na gwiazdowych ćwiekach,<br />Nad zmęczoną planetą, przytułkiem człowieka,<br />Ponad marketów wrzawą, nad ogniem i walką.<br />To stąd kolędy słychać, to most ponad rzeką<br />Modlitwami spienioną i dysząca szlochem.<br />Słuchają siedząc razem. Razem łatwiej trochę,<br />Maryi i Józefowi wspomnieć tę daleką<br />Noc glorii w Betlejemie (…)
** Źródło: ''Dom złoty'' ([https://pisarze.pl/2023/12/28/piotr-wojciechowski-lud-pieciu-slow-i-gagauzowie/ wiersz na Wigilię]), 2023
* Jest pod tym miastem szmat innego miasta<br />pasaże słów bezradnych, krwi i krzywd arterie<br />pod tunelami handlu. Tak centrum zarasta<br />teatrem blizn i kłamstwa. Dalej peryferie (…)<br />Poza Warszawą ludzi, Warszawą zmyślenia<br />jest szmat miasta bez nazwy, są zajezdnie losu<br />z nich tory jak podteksty. Giną bez znaczenia. (…)
** Źródło: ''Trzy Warszawy'', [https://poecipolscy.pl/poezja/prezentacja/piotr-wojciechowski/ poecipolscy.pl]
* (Kopernica:) Kiedym wyszła na ulicę<br />To szły za mną psy i dzieci<br />Kiedym wyszła na pustkowie<br />To mi księżyc w oczy świecił (…)<br />Młodej ziemi łeb zbolały<br />mgieł bandażem owijałam<br />wyciskałam wojen wrzody<br />mojej ziemi<br />ziemi młodej<br />gdy ją zmógł historii dur<br />owijałam w płachtę z chmur<br />owijałam w płachtę z chmur<br />gdy ją zmógł historii dur (…)<br />(Narrator:) Kopernica.<br />(Antypoda:) O sekundę wcześniej niż kosmos<br />zginie kultury skarbnica.<br />Na monetach zapłacze gorzko…<br />(Narrator:) Kopernica!<br />A my zwiejemy bocznym eterem,<br />Bo w pewnych rękach kierownica.<br />Pancernym wiezie nas Rowerem…<br />(Wszyscy:) Kopernica! (…)
** Źródło: sztuka teatralna ''Rower Pancerny'', „Nowy Wyraz” (7), 1963
* Ktoś łomotał o północy w deski wrót,<br />A my jedliśmy wieczerzę, pili wino.<br />Walił bęben, bo do tańca rwał się lud.<br />Nikt nie słyszał tych awantur. Było zimno<br />Tam przed bramą. Wicher deszczem twarze bił.<br />Nie słyszeliśmy, bo jak? gruby mur, głucha noc. (…)<br />Świtem biel, sypał śnieg na uliczkę przed hotelem<br />W pustej knajpie skrzypek grał święta noc cicha noc<br />Szła pastuchów wielka chmara przez Betlejem,<br />A my ludzie dobrej woli pojmowaliśmy powoli,<br />A my ludzie dobrej woli pojmowaliśmy powoli –<br />Gruby mur.
** Źródło: ''Gruby mur głucha noc'', [https://pisarze.pl/2022/12/13/piotr-wojciechowski-wiersze-swiateczne/ pisarze.pl], 2022
* Oddaliśmy miastu wolność<br />i otrzymaliśmy wolność miejską<br />Zabezpieczenie bytu<br />o powolnym ale skutecznym działaniu<br />Mamy już przyjaciół<br />zamiast drzew<br />opisy przyrody i historie chorób<br />zamiast zgrabiałych dłoni<br />i ulewy<br />za kołnierzem kapoty (…)
** Źródło: ''Miejsce stałego zamieszkania'', [https://poecipolscy.pl/poezja/prezentacja/piotr-wojciechowski/ poecipolscy.pl], 1972
* Racicami na błocie ktoś tu się zapisał<br />A liść zgniły zostawił hieroglify żyłek<br />Wybacz brak elegancji. Twoje ślady życia<br />Na tym samym arkuszu. Śniegowy margines<br />Już wąziutki i ledwie przytulił się w bruzdach.<br />Idąc myśli o formie odganiaj uparcie<br />Nie zaglądaj w kałuże. Tam nieba ułuda,<br />A ty masz okryjbidę i buty na zdarcie.<br />Więc pisz, że mróz nie wróci, a pąki w tarninie<br />Już napuchły od treści. Piękne pismo znosi<br />Brzydkiej pogody opis. Tydzień jakoś minie<br />Marcowe słońce wyżej. Prą w konary soki<br />Ty wąsy zakrętasy pnączami rozwiniesz,<br />Napiszesz porę roku co lepsza od wiosny.
** Źródło: ''Późna zima'' – „dedykowany ten sonet wędrownym nauczycielom kaligrafii”, [https://www.polskacanada.com/piotr-wojciechowski-pozna-zima/ poecipolscy.pl], 2017
* Są rzeczy, którym próchno nigdy nie da rady,<br />rdza nie gryzie i czerwie – nawet gdy czas mija.<br />Warto ich szukać z wiecznie pustymi rękami<br />I sztuczkami zdobywać Starych Mistrzów przyjaźń<br />A Anioły i Moce będą wtedy z nami.
** Źródło: ''Mistrzowie'', [https://www.taniaksiazka.pl/chleb-z-deszczem-piotr-wojciechowski-p-1169884.html?srsltid=AfmBOopKUcJhiASrsrVyu7IHbXHflTrSnhPt8bQ8IyarOyM5724Sx5LAw posłowie do ''Chleb z deszczem''], 2018
* Słone wichry, piach czarny. Fruną ponad plażą<br />Poplamione papiery. Nad Mariupolem zorza<br />Dzisiaj posypie śniegiem. Otuli bandażem.<br />Zapłoną gdzieś ogniska, ludzie chcą się ogrzać.<br />Soborną na Teatralny. Biało, błądzą patrole<br />sypie, jakby niepamięć, jakby nie brakło nikogo<br />a kłamstwem nie zasłoni tych zawalonych na dole<br />imion, marzeń i dłoni. I ust co wołać nie mogą. (…)
** Źródło: ''Mariupol, Plac Teatralny'', [https://pisarze.pl/2022/12/13/piotr-wojciechowski-wiersze-swiateczne/ Wiersze Świąteczne], 2022
* (…) Tak nisko pali się wiara<br />Tyle mogę, przecież się staram<br />Nawet nitki, nawet trawki się chwycę<br />Przez Ciemnogród idę, przez ulice<br />Przez zamknięte widzę okiennice<br />Zimne sale gdzie na deskach gołych<br />Krzyżem leżą światła Anioły<br />I ten mój zmęczony i smutny<br />Stróż cierpliwy, mój duch pokutny.
** Źródło: ''Paląc świeczuszkę'', [https://poecipolscy.pl/poezja/prezentacja/piotr-wojciechowski/ poeci polscy.pl], 2014
* Trzeba pojechać w góry<br />one coraz gorzej<br />znoszą rozłąkę<br />wymagają czułości<br />stałych zapewnień<br />Tak, przed sądem czasu<br />będę po waszej stronie, góry<br />przysięgnę<br />nie byłyście nigdy tekturową dekoracją (…)
** Źródło: ''W góry'', [https://www.podkowianskimagazyn.pl/index54.htm „Podkowiański Magazyn Kulturalny”], 2007
* Wołanie, potem cichnie. Przestrzeń pełna cieni.<br />A za progiem wiatr w drzewach i ptaki na drutach.<br />Nie fruń z nimi. Imieniem zostań czy milczeniem.<br />Stań za progiem, na niebo nie patrz, bo to smutna<br />Peleryna meteo. Poczekaj jakie słowo zapali się tutaj. (…)
** Źródło: ''Imię meteo'', [https://solidarni2010.pl/43321-piotr-wojciechowski-wiersz-na-wrzesien.html?PHPSESSID=fa5ea40040ca8bf70f49b1f00fc8e176 Solidarni 2010], 2023
* Zmierzysz, sprawdzisz, policzysz<br />Nie wymkniesz się tajemnicy<br />Na ścianie jak twarde milczenie<br />jej profil ledwie jest cieniem<br />I żadnej rysy ni szpary<br />Już nie licz na wagary. (…)<br />Tego wiatru co wiosny ma zapach<br />Tej wichury co ma ciemność na imię<br />Domek z kart ci na lodzie rozsypie<br />Po co tęsknić za labiryntem –<br />Jest jak chciałeś. A wszystko inne.
** Źródło: ''Wszystko inne'', [https://poecipolscy.pl/poezja/prezentacja/piotr-wojciechowski/ Poeci polscy.pl], 2017
* Znikłeś w tłumie i kurzu, więc podnieś dłoń w biegu<br />na znak, że bierzesz udział. Na dziś tyle trzeba,<br />liście opadłe depczesz, one cię ustrzegą<br />przed niebem w matniach kałuż. Już się nie spodziewaj<br />że chór chrypłych oddechów cokolwiek zaśpiewa<br />Ze będzie jakaś meta i fiesta za metą<br />(…) Trzymaj, złap ciszę w płuca i chodu do bramy.<br />Możesz mokrą samotność zapiąć jak czamarę.<br />I przeczekać epokę. Znak został ci dany.
** Źródło: ''Półmaraton'', [https://tworczosc.com.pl/artykul/siedem-sonetow-sierpniowychpolmaraton/ „Twórczość”], 2020
==O Piotrze Wojciechowskim==
* Akronim Podhalańskiej Akademii Wiedzy – PAW – jest groteskowy. Kojarzy się z ptakiem będącym symbolem pychy i próżności i jest kpiną z nadmiernego poczucia własnej ważności naukowców i instytucji, które tworzą. Podobnie absurdalna jest działalność naukowa, którą prowadzą członkowie Akademii – „eksperymenty z Żółwiem Archimedesa”, badania na temat „elementów magicznych w zwyczajach pracowników fizycznych Betoniarni w N” czy tworzenie „wykresu ubożenia rodu Orwiczów naniesionego na wspólną siatkę współrzędnych logarytmicznych z wykresem staczania się ludzkości w przepaść”.
** Opis: o Podhalańskiej Akademii Wiedzy w ''Kamiennych pszczołach''.
** Autor: Paulina Biczkowska ([https://bg.ug.edu.pl/sites/default/files/_nodes/strona-biblioteka/107827/files/paulina_biczkowska_swiat_osobny_praca_doktorska.pdf praca doktorska]), Uniwersytet Gdański, s. 80, 2021
* ''Kamienne pszczoły'' Piotra Wojciechowskiego są książką trudną. Trzeba ją przyjmować jako dzieło sztuki napisane dla „czystej formy”. Tak samo ''Kamienne pszczoły'' są transpozycją współczesnych Tatr i Bieszczadów. (…) Dymitr Łazur staje się chwilami kimś z krwi i kości, i to właśnie są najlepsze momenty.
** Autor: [[Jarosław Iwaszkiewicz]] w: „Proza, poezja 1967”, Książka i Wiedza, Warszawa, s. 187–190, 1968.
* Piotr Wojciechowski, tworzący od lat świat prozy porównywalny z dokonaniem Faulknera, świetnie zbudowany, doskonale prowadzony narracyjnie, zaludniony rzeczywistymi bohaterami. Pisarz nie pasujący do dominujących w ostatnich latach w Polsce sporów wokół literatury (sporów o literaturę w zasadzie nie było), a tym samym skazany na „życie utajone”.
** Autor: [[Leszek Szaruga]], [http://niniwa2.cba.pl/pisarze_niedocenieni_pisarze_przecenieni.htm ''Pisarze niedocenieni - pisarze przecenieni: ankieta „Kultury”''], „Kultura” nr 7–8, 1992.
* Podobnie jak Iwaszkiewicz, Piotr Wojciechowski uprawia zarówno sztukę powieści, jak i sztukę opowiadania. Już jego wczesne powieści takie, jak ''Czaszka w czaszce'' i ''Wysokie pokoje'' oraz tom opowiadań ''Ulewa, kometa i świński targ'' spotkały się z gremialnym wręcz uznaniem krytyki, która doceniła epicki talent pisarza, jego narracyjne mistrzostwo, finezję z jaką skonstruował własny – jedyny w swoim rodzaju – świat: z rzeczywistości i wyobraźni, z historii i ze współczesności, tyleż przyjazny, co niebezpieczny.
** Autor: Janusz Drzewucki, [https://biblioteka-slow.pl/piotr-wojciechowski-z-tytulem-warszawski-tworca/ Biblioteka Słów], 2020
* Wojciechowski, jako człowiek obserwujący naszą rzeczywistość, ma nadzieję, że literatura przetrwa i jednocześnie nękają go wątpliwości, czy tak się stanie. (…) Sam nie poddaje się ani szaleństwu świata, ani zamieraniu zainteresowania literaturą, wypieraną przez łatwiejsze i bardziej efektowne, z zarazem prostackie sposoby artystycznego działania. Pisze, bo „póki Wisła płynie mózg mój i sumienie nadal zgodnie twierdzą, że racją stanu jest optymizm. Pesymizm potrzebny jest tym, którzy chcą mojej bierności. Albo usprawiedliwiają swoje lenistwo i tchórzostwo”.
** Autor: Leszek Bugajski, [https://tworczosc.com.pl/artykul/wisla-jeszcze-plynie/ „Twórczość”], 2023
{{SORTUJ:Wojciechowski, Piotr}}
[[Kategoria:Autorzy słuchowisk]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy krytycy filmowi]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
[[Kategoria:Polscy poeci]]
od8q2anqscfp3lzl7yw9oarv1xwifjg
Dorota Miśkiewicz
0
42714
644436
641241
2026-06-22T04:54:03Z
Michalg95
13629
644436
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Fryderyki 2024 163.jpg|mały|{{center|Dorota Miśkiewicz (2024)}}]]
'''[[w:Dorota Miśkiewicz|Dorota Miśkiewicz]]''' (ur. 1973) – [[polska]] wokalistka [[jazz]]owa, [[skrzypaczka]], [[kompozytor]]ka, autorka tekstów.
* Analizując moje kolejne płyty, słyszę, że balansują na granicy jazzu i popu, coraz bardziej wymykając się klasyfikacjom. Myślę też, że są coraz bardziej pogodne.
** Źródło: Magdalena Rybak, [https://zwierciadlo.pl/2012/kultura-wywiady/dorota-miskiewicz-zawsze-mam-jakies-ale/5 ''Dorota Miśkiewicz: Zawsze mam jakieś „ale"…'', zwierciadlo.pl, 19 lipca 2012]
* Obraziłam się, gdy pokazałam tacie, co wymyśliłam i nie usłyszałam: «Ale super!», tylko: «Trochę za smutno». Zaczęłam dzielić się swoimi kompozycjami z kolegą z klasy. On słuchał i mówił: «Dobre, dobre, smutne, ale dobre». To mi bardziej odpowiadało. A po latach «odobraziłam się» i pokazuję tacie to, co tworzę.
** Źródło: Magdalena Rybak, [https://zwierciadlo.pl/2012/kultura-wywiady/dorota-miskiewicz-zawsze-mam-jakies-ale/5 ''Dorota Miśkiewicz: Zawsze mam jakieś «ale"…'', zwierciadlo.pl, 19 lipca 2012]
* Od jakiegoś czasu chodzę na jogę i tam odnajduję spokój. Gdy ćwiczę, nic innego nie ma znaczenia. Zagłębiam się w siebie i z zajęć wychodzę szczęśliwa. To mi pomogło pokonać kilka własnych lęków. W przeciągu roku stanęłam na desce windsurfingowej, wsiadłam na konia i zanurkowałam z butlą.
** Źródło: Magdalena Rybak, [https://zwierciadlo.pl/2012/kultura-wywiady/dorota-miskiewicz-zawsze-mam-jakies-ale/4 ''Dorota Miśkiewicz: Zawsze mam jakieś «ale"…'', zwierciadlo.pl, 19 lipca 2012]
{{SORTUJ:Miśkiewicz, Dorota}}
[[Kategoria:Odznaczeni Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis]]
[[Kategoria:Polscy kompozytorzy]]
[[Kategoria:Polscy skrzypkowie]]
[[Kategoria:Polscy tekściarze]]
[[Kategoria:Polscy wokaliści jazzowi]]
svgw5aozw672yr8cpb4btrw64tu0gas
Jacek Szafranowicz
0
47538
644399
630699
2026-06-21T17:49:02Z
~2026-19551-48
60960
/* W publicystyce */ linki zewnętrzne, notka
644399
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Jacek Szafranowicz, 2005.jpg|mały|{{center|Jacek Szafranowicz (2005)}}]]
'''[[w:Jacek Szafranowicz|Jacek Szafranowicz]]''' (ur. 1983) ― polski [[poeta]] i [[proza]]ik, także publicysta oraz [[tłumacz]].
==W poezji==
* Chcąc nie chcąc, żyję,<br />ale nie do końca dają mi żyć –<br />z płatnościami, rachunkami, z pytaniami,<br />kiedy w końcu wezmę kredyt, kiedy dam się<br />wessać w beton, tak<br />jak oni wszyscy.
** Źródło: [https://miastoliteratury.com/aktualnosci/zaden/''Żaden'']
* Chcąc nie chcąc, żyję,<br />ale, tak po prawdzie, ciągnę trupa,<br />jak to mówię, kiedy czuję się<br />tak strasznie sam ze wszystkim i z niczym –<br />i jak ci wtedy zazdroszczę, że to życie już<br />cię nie dotyczy.
** Źródło: [https://miastoliteratury.com/aktualnosci/zaden/''Żaden'']
* Wiem: chcąc nie chcąc, zarobię, zamówię, zapłacę,<br />i chcąc nie chcąc, będę wieczorami<br />oglądał Tarkowskiego,<br />słuchał drugiej strony ''Before and After Science''<br />i czytał późne wiersze Montalego<br />z nadzieją, że wciąż mnie będą wzruszać.
** Źródło: [https://miastoliteratury.com/aktualnosci/zaden/''Żaden'']
** Zobacz też: [[Andriej Tarkowski]], [https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenio_Montale Eugenio Montale]
* w następnym wcieleniu tylko wiersze piszę,<br />ale co to za nieszczęście, ty nie masz pojęcia,<br />chcieć tylko wiersze pisać.
** Źródło: [https://www.magazyn-suburbia.com/post/jacek-szafranowicz-cztery-wiersze''Marlboro i ciastka z adwokatem'']
* Jej włosy w kolorach płomienia, jej zapach, jej―<br />Promyk oświetlający dno uśpionego wulkanu.
** Źródło: [https://wydawnictwoj.pl/uncategorized/pismo/poezja/jacek-szafranowicz-wiersze/''Kołysanka'']
* Jeśli masz się czuć dobrze i w dobrym być humorze,<br />To w takim razie, kochany, alkoholu być nie może.
** Źródło: [https://wydawnictwoj.pl/uncategorized/pismo/poezja/jacek-szafranowicz-wiersze/ ''Agata uroczyście, kiedy opadają liście'']
* Życie bez życia jest możliwe<br />życie bez życia jest niemożliwe
** Źródło: [https://wydawnictwoj.pl/uncategorized/pismo/poezja/jacek-szafranowicz-wiersze/''Na motywie z Różewicza]
** Zobacz też: [[Tadeusz Różewicz]]
==W publicystyce==
* Dziś władze nie boją się poetów. Czasem myślę, że to objaw poważnej choroby naszego narodu.
** Źródło: [https://miastoliteratury.com/aktualnosci/tam-gdzie-dzieje-sie-cos-waznego/ ''Tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Rozmowa z Antonim Pawlakiem'']
* Czechow mawiał, że sztuka pisania to sztuka skracania i, moim zdaniem, miał absolutną rację.
** Źródło: [https://zupelnieinnaopowiesc.com/2022/01/13/wojciech-gunia-pisze-krwia-i-zolcia-rozmawia-jacek-szafranowicz/ ''Wojciech Gunia: Piszę krwią i żółcią. Rozmawia Jacek Szafranowicz'']
** Zobacz też: [[Anton Czechow]]
* Czemu dziś ja, facet po trzydziestce, wolę słuchać, dajmy na to, Forest Swords niż Nine Inch Nails? Bo jako dorosły chłop nienawidzę nostalgii, a Trent Reznor woli grać w kółko to samo. Nie ma on już w sobie ani grama desperacji, która pchała go wcześniej, żeby nagrywać wściekłą muzykę.
** Źródło: [https://jeszczenie.pl/szkic-do-recenzji-dwoch-ep-ek-nine-inch-nails/ ''Szkic do dwóch EPek Nine Inch Nails pisany na komórce w autobusie nocnym'']
* Lęk przed spojrzeniem na siebie trzeźwym okiem to bolączka wielu gwiazd rocka, i co w tym tekście rusza najmocniej, to fakt, że, podobnie jak w muzyce, Mötley Crüe również tu idą na całość, rozumieją bowiem istotę autobiografii, wiedzą, co tchnie ducha w historię, da jej prawdziwego kopa. Mają odwagę odsłonić się jako zwykłe, pogubione i nieporadne jednostki; opowiedzieć o bolesnym procesie budowania wewnętrznej integralności, konfrontacjach z tytułowym brudem, który regularnie zamiatali pod dywan sławy i dekadenckich wojaży.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/03/motley-crue-i-neil-strauss-brud.html ''Brud'' Mötley Crüe i Neila Straussa]
===''Człowiek za murem''===
: <small>[https://zupelnieinnaopowiesc.com/2023/04/11/czlowiek-za-murem-o-wojciechu-guni-pisze-jacek-szafranowicz/ Pełny tekst]</small>
* Odzywam się w pewnym momencie, kiedy on tak chodzi i chodzi po salonie, że mogę być dziś nieco spowolniony, bo obudziłem się zmęczony i nawet długi chłodny prysznic niewiele na to pomógł. „Weź nic nie mów o byciu zmęczonym – komentuje. – Albo krzyż, albo wzrok, albo coś innego, ale zawsze coś. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz się wyspałem. To musiało być bardzo dawno temu”. Nietrudno dać wiarę jego słowom. Gunia jest bowiem na co dzień człowiekiem bardzo zajętym. Niebezpiecznie wręcz zajętym. A może to go właśnie zabezpiecza.
** Zobacz też: [https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Gunia Wojciech Gunia]
* Dzieciństwo jest jeszcze bardziej przereklamowane niż dorosłość, bowiem dotkliwych ciosów nie sposób przeżyć świadomie.
** Zobacz też: [[dzieciństwo]]
* Za naiwne myślenie, że w dzisiejszym świecie można jeszcze spotkać dżentelmenów, trzeba nieraz słono zapłacić.
** Zobacz też: [[dżentelmen]]
* Mówię mu w pewnym momencie, bez owijania w bawełnę, że gdybym pisał taką prozę, jaką on pisze, prędko chodziłbym po ścianach, a on wtedy bez wahania odpowiada, że gdyby nie pisał właśnie takiej prozy, jaką pisze, sam prędko chodziłby po ścianach.
* Dochodzimy do przytomnego wniosku, że inflacja dobrze podziała na jakość literatury polskiej. „To pójdzie efektem domina, zobaczysz – mówię. – Zostaną głównie te wydawnictwa, które prowadzą ludzie z wyobraźnią. Będzie mniej wydawanych książek i będzie większa konkurencyjność. Nie będzie tego całego kolesiostwa, bo na takie gesty zwyczajnie nie będzie forsy. Czyli wszystko dla dobra literatury polskiej”.
** Zobacz też: [[literatura polska]]
==W prozie==
* Kobieta powinna była pozostać żebrem Adama. Już ja wiem, co mówię.
** Źródło: [https://miastoliteratury.com/aktualnosci/stara-rura-krata-piwa/ ''Stara rura & krata piwa'']
===''Sny z kwarantanny''===
: <small>[http://wydawnictwoj.pl/uncategorized/pismo/proza/sny-z-kwarantanny-jacek-szafranowicz/ Pełny tekst]</small>
* Ci, którzy lubią opowiadać swoje sny, zwyczajnie tęsknią za ciekawą rzeczywistością.
** Zobacz też: [[sen]]
* Śniło mi się, że przebrałem się za kota, a kot przebrał się za mnie i pytał: gdzie trzymasz kawę?
** Zobacz też: [[kot]], [[kawa]]
* Śniło mi się, że piłem u siebie w mieszkaniu alkohol z Antonim Pawlakiem. I nie byłoby w tym niczego szczególnego, gdyby nie to, że z każdym kolejnym łykiem whisky coraz bardziej siwiały mu włosy. Trochę mnie to zaczęło martwić, więc zapytałem: ''Antek, co się dzieje?'', a on odpowiedział: ''Zaraz będę publicznie czytać wiersze'', na co ja odparłem: ''Przecież od tego się nie umiera'', a on wówczas powiedział: ''Niby nie, ale przede mną będzie czytać Czesław Miłosz, a on z Ameryki, to zgarnie wszystkie dziewczyny''.
** Zobacz też: [[Antoni Pawlak]], [[Czesław Miłosz]]
* Życie dopadnie cię wszędzie – nawet we śnie. Śnił mi się Lovecraft. Powiedział: ''Została mi jedna kartka papieru. I teraz mam do wyboru: albo napisać list samobójczy, albo zachować ją na wypadek, kiedy będę potrzebował się wysrać. I kto mi teraz powie, że życie nie jest podłe?''
** Zobacz też: [[Howard Phillips Lovecraft]]
==W recenzjach filmowych==
* Nie istnieje coś takiego jak łatwy kawałek Szopena.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/01/piec-latwych-utworow.html ''Pięć łatwych utworów'' Boba Rafelsona]
** Zobacz też: [[Fryderyk Chopin]]
* Wiele lat temu złożyłem sobie przysięgę, że już nigdy w tym życiu nie obejrzę filmu z Nicolasem Cage’em. Zakładam, że wielu z nas złożyło sobie wiele lat temu taką przysięgę. Ale Nicolas Cage jest tutaj idealnie obsadzony: ta jego blada, znękana i pozbawiona witamin gęba to doskonały plakat nastroju tego miasta: zmęczonego, a zarazem kipiącego od gniewu i szaleństwa.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/02/ciemna-strona-miasta/ ''Ciemna strona miasta'' Martina Scorsese]
** Zobacz też: [[Nicolas Cage]], [[Martin Scorsese]]
* Oglądałem ''Złego porucznika'' a zarazem dorastałem do niego ― co niegdyś było równie szokującym, co fascynującym zjazdem tunelem rozpusty do wrzącego basenu dekadencji, dziś jest całkiem niegłupim filmem psychologicznym. Krótko mówiąc: trzeba najpierw własne piekło przeżyć, żeby właściwie odczytać ''Złego porucznika''.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/08/zly-porucznik.html ''Zły porucznik'' Abla Ferrary]
** Zobacz też: [[piekło]]
* Kto siedział na łóżku patrząc, jak ktoś drugi umiera w ohydnej powolności, ten widział o wiele więcej niż w ''Miłości'' – i widział o wiele prawdziwiej.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/05/milosc.html ''Miłość'' Michaela Hanekego]
** Zobacz też: [[miłość]]
* ''The Innocents'' to mój ulubiony horror. Ilekroć o nim wspominam przy okazji rozmów z ludźmi, którzy deklarują, że kochają horrory, najczęściej okazuje się, że mój ulubiony horror nie był widziany przez tych, którzy kochają horrory. Z pewnością jest to temat do refleksji.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/03/after-life-2.html ''After.Life'' Agnieszki Wójtowicz-Vosloo]
* Z czego biorą się najczęściej najpaskudniejsze konflikty między ludźmi? Z arogancji. Z tego, że ktoś jest przekonany, że zna kogoś drugiego na wylot.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/02/tasma.html ''Taśma'' Richarda Linklatera]
* Piekło to często dwóch ludzi, z których żaden od pewnego momentu nie potrafi powiedzieć: ''Dosyć tego''.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/02/tasma.html ''Taśma'' Richarda Linklatera]
* Corbet zdaje się nie widzieć, że jak opowiada się historię o gwieździe pop formatu Lady Gagi, to przede wszystkim trzeba mieć naprawdę dobre kawałki, inaczej nikt nie da wiary w jej sukces.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/02/vox-lux.html ''Vox Lux'' Brady’ego Corbeta]
** Zobacz też: [[Lady Gaga]]
* Nie jest łatwo robić film, który będzie trzymać się kupy, mając na pierwszym planie antybohatera.
** Źródło: [https://www.ponapisach.pl/2022/02/factotum.html ''Factotum'' Benta Hamera]
==W recenzjach muzycznych==
* My [ludzie] faktycznie mamy niebywały talent do rujnowania wszystkiego, co natura powoła do życia.
** Źródło: [https://jeszczenie.pl/skinny-puppy-vivisectvi/ ''VIVIsectVI'' Skinny Puppy]
* Cóż za ironia, że młoda dziewczyna chce tu rozdawać karty i mieć władzę nad całością projektu, a wybrała do gry starszych panów, którzy ustawiają ją na swojej szachownicy jak pionka, z którym robią, co im się podoba. I ona się pokornie zgadza, i właśnie dlatego ta rozgrywka wypada przeważnie tak nijako.
** Źródło: [https://jeszczenie.pl/halsey-if-i-cant-have-love-i-want-power/ ''If I Can’t Have Love, I Want Power'' Halsey]
{{SORTUJ:Szafranowicz, Jacek}}
[[Kategoria:Polscy poeci]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy tłumacze]]
l7e6xae72cneyvtqnwzzk4jf63sznv5
Franciszek Mirandola
0
53755
644433
563738
2026-06-22T03:25:54Z
Nazwa1234
53893
/* */
644433
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Franciszek Mirandola.jpg|thumb|{{center|Franciszek Mirandola}}]]
'''[[w:Franciszek Mirandola|Franciszek Mirandola]]''' (właśc. '''Franciszek Czcisław Pik'''; 1871–1930) – polski [[pisarz]], [[poeta]] i [[tłumacz]] okresu Młodej Polski.
* Trwożnie i tylko nocą Wiosna otwiera kielichy<br />Kwiatów dotkniętych niemocą, słyszę jej oddech cichy,<br />A drzewa drżą.
** Źródło: ''[[s:Nokturn (Mirandola)|Nokturn]]'' z antologii ''[[s:Ziemia polska w pieśni|Ziemia polska w pieśni]]''
''
{{SORTUJ:Mirandola, Franciszek}}
[[Kategoria:Pisarze Młodej Polski]]
[[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Polscy poeci]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy tłumacze]]
dupv1k1jl69xlgm2s68l4zbygyyyl8o
644434
644433
2026-06-22T03:26:37Z
Nazwa1234
53893
/* */
644434
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Franciszek Mirandola.jpg|thumb|{{center|Franciszek Mirandola}}]]
'''[[w:Franciszek Mirandola|Franciszek Mirandola]]''' (właśc. '''Franciszek Zdzisław Pik'''; 1871–1930) – polski [[pisarz]], [[poeta]] i [[tłumacz]] okresu Młodej Polski.
* Trwożnie i tylko nocą Wiosna otwiera kielichy<br />Kwiatów dotkniętych niemocą, słyszę jej oddech cichy,<br />A drzewa drżą.
** Źródło: ''[[s:Nokturn (Mirandola)|Nokturn]]'' z antologii ''[[s:Ziemia polska w pieśni|Ziemia polska w pieśni]]''
''
{{SORTUJ:Mirandola, Franciszek}}
[[Kategoria:Pisarze Młodej Polski]]
[[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Polscy poeci]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy tłumacze]]
jeteng58i4qj2mxxgi81hvbtqze7bky
The Sims 2
0
54012
644423
587724
2026-06-21T22:33:35Z
~2026-36129-02
61474
dodanie grafiki
644423
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:The Sims 2 logo (2024).png|mały|{{center|Logo gry}}]]
'''[[w:The Sims 2|The Sims 2]]''' – druga odsłona strategiczno-symulacyjnej [[gra komputerowa|gry komputerowej]] The Sims, umożliwiająca tworzenie i sterowanie życiem wirtualnych ludzi, wykonana przez firmę Maxis, wydana przez Electronic Arts.
==Biografie simów==
(''Poniższe cytaty pochodzą z działu „Simologia” w trybie życia dotyczące simów stworzonych przez twórców gry'').
* Albin kocha swoje dzieci. Szkoda tylko, że one nie kochają się nawzajem.
** Opis: fragment biografii dorosłego Albina Kapuleta z lokacji „Werona”.
* Cecylia zna 238 sposobów zmuszenia kogoś do krzyku, a żaden z nich nie jest przyjemny. W wolnym czasie zajmuje się wypychaniem zwierząt i kolekcjonowaniem wieszaków do płaszczy.
** Opis: biografia dorosłej Cecylii Papużki z lokacji „Dziwnowo”.
* Jasiek marzy o tym, żeby zostać bohaterem na białym rumaku, a przynajmniej w szpanerskiej sportowej bryce.
** Opis: biografia półkosmicznego nastolatka Jaśka Kowala.
* Jego hobby to bezustannie mruganie oczami i wykrzywianie twarzy.
** Opis: biografia dorosłego Nerwusa Jakiegoś z lokacji „Dziwnowo”.
* Lubi wydzwaniać do wróżek i spędza długie godziny, usiłując zginać łyżeczki siłą woli.
** Opis: fragment biografii dorosłego Leszka Dziwaka z lokacji „Dziwnowo”.
* Ofelia z wielkim zamiłowaniem oddaje się hipochondrii oraz sprawdzaniu czystości powietrza. Zamartwia się o przyszłość… i o przeszłość… i teraźniejszość… i tak dalej.
** Opis: biografia nastolatki Ofelii Widmo z lokacji „Dziwnowo”.
* Próbuje, dla rozrywki, skonstruować reaktor jądrowy z urządzeń domowych.
** Opis: fragment biografii dorosłego Lucjana Papużki z lokacji „Dziwnowo”.
* Robi to, na co ma ochotę – choć przeważnie to samo, co wszyscy.
** Opis: fragment biografii nastolatka Ruperta Kamasza z lokacji „Dziwnowo”.
* Stara się poukładać świat.
** Opis: fragment biografii dorosłego Waldemara Dziwaka z lokacji „Dziwnowo”.
* Tak wiele kobiet, a tak mało czasu. Kiedy Don nie myśli o randkach, przeważnie śpi.
** Opis: biografia dorosłego Dona Lotario z lokacji „Miłowo”.
==Opisy przedmiotów==
(''Poniższe cytaty pochodzą z opisów akcesoriów dostępnych w trybie kupowania podczas rozgrywki'').
* Gwarantujemy, że sprzęt nie podejmie próby podjęcia władzy nad światem przed rokiem 2015 lub zwracamy pieniądze.
** Opis: opis sprzętu komputerowego „Siostrunia, WD15”.
{{SORTUJ:Sims 2, the}}
[[Kategoria:Gry komputerowe]]
oe29hu3x1ll473k8zegi229mg1tvoty
Minecraft
0
57612
644420
639858
2026-06-21T22:29:55Z
~2026-36129-02
61474
dodanie grafiki
644420
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Minecraft Lego head (6790028921).jpg|mały|{{center|Postać z Minecraft}}]]
'''[[w:Minecraft|Minecraft]]''' – gra komputerowa z otwartym światem stworzona i wydana przez Mojang AB. Premiera pełnej wersji miała miejsce 18 listopada 2011.
* Nie dajcie się zwieść pozorom. Nie dajcie sobie udowodnić, że to niewarta uwagi gra dla dzieci. „Minecraft” nie pasuje do żadnej definicji, nie ma scenariusza, dialogów, instrukcji. To, co zrobili twórcy, to danie graczom klocków i powiedzenie: bawcie się. A zabawa jest przednia. Zagrajcie koniecznie, jeśli będziecie mieli okazję, umówcie się ze znajomymi na Skype, otwórzcie piwo, zbudujcie razem coś fajnego, pokonajcie parę potworów. Gwarantuję, że nie będziecie żałować.
** Autor: [[Paweł Opydo]], [https://medium.com/opydo/dlaczego-minecraft-to-doskonała-gra-620919a818d7 ''Dlaczego „Minecraft” to doskonała gra?''], medium.com, 30 czerwca 2017
* Nie ma sensu porównywać jej z innymi grami. ''Minecraft'' jest tym, czym dla wcześniejszych generacji były klocki Lego albo mikrokomputery w latach 80.
** Autor: Ian Bogost
** Źródło: Ryan Mac, Piotr Karnaszewski, [https://www.forbes.pl/markus-notch-persson-zbil-fortune-na-minecrafcie,artykuly,193465,1,1.html ''Szwed, który zbił fortunę na grze dla dziewięciolatków''], Forbes, udostępniony 21 kwietnia 2015
'''Zobacz też:'''
* ''[[Minecraft: Film]]
[[Kategoria:Gry komputerowe]]
hkselrg325di2x34uo79nb3cmstcpa9
Camilla Läckberg
0
59721
644417
643027
2026-06-21T21:38:28Z
Zero
20
format, dr Zmiana
644417
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Camilla Läckberg 2010.JPG|mały|{{center|Camilla Lackberg (2010)}}]]
'''[[w:Camilla Läckberg|Camilla Läckberg]]''' (właśc. '''Jean Edith Läckberg'''; ur. 1974) – szwedzka autorka powieści kryminalnych.
==Własne wypowiedzi==
* Pisało się wesoło, ale myśl, że moja matka będzie to czytać, bardzo mnie niepokoiła.
** Opis: O scenach [[seks|erotycznych]] w swojej książce.
** Źródło: ''„Keine Freunde zu haben regt die Fantasie an”'' (wywiad), w: ,''Crime'', Ausgabe 26. Wyd. Gruner + Jahr, ISSN 23647930
==''Księżniczka z lodu''==
(szw. ''Isprinsessan'')
* Alex chodziła własnymi drogami i nie zważała na innych. Nie dlatego, że była złym człowiekiem. Robiła to z konieczności. Dla mojej żony najważniejsze było, żeby nie zostać zranioną. Wszystko inne, wszelkie inne uczucia były na drugim planie. Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół.
** Postać: Henrik Wijkner
* Chyba jestem sentymentalna. Trzeba żyć dalej, przestać żałować tego, co mogło być, i skupić się na tym, co się ma.
** Postać: Erika Falck
* Decyzja o odebraniu sobie życia wymaga siły.
** Postać: Karl – Erik Carlgren ojciec Alexandry Wijkner
* Dłuższe milczenie prowokuje do odezwania się.
** Postać: Patrik Hedstrőm
* Fjallbäcka przypominała mrowisko, w którym panuje ciągły ruch. Teraz było tak spokojnie, jakby miasteczko zapadło w sen. A przecież wiedziała, że to złudny spokój, że pod powierzchnią kłębi się to samo zło co wszędzie, gdzie są ludzie. Napatrzyła się na to w Sztokholmie. Tu jednak niebezpieczeństwo wydawało się jeszcze większe. Nienawiść, zawiść, chciwość i zemsta – wszystko to zamiatano pod dywan, bo „co ludzie powiedzą”. Pod wyglansowaną powierzchnią kipiało: zło, małostkowość i złośliwość.
** Postać: Erika Falck
* Julia była tak przyzwyczajona gardzić samą sobą, że nienawiść obróciła też przeciwko sobie. Trudno pozbyć się starego nawyku, zwłaszcza że opanowała go do perfekcji.
** Opis: Julia Carlgren
* Osoba samotna żyje w izolacji.
** Postać: Erika Falck
* Pamiętaj, nie warto się starzeć. Z każdym rokiem coraz bardziej doceniam zwyczaj wikingów, którzy starców strącali ze skały.
** Postać: Nelly Lorentz
* Prawda nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
** Postać: Erika Falck
* Przeszłości nie mogłam odmienić. Nie da się wymazać milczenia.
** Postać: Vera Nilsson
* Rzeczy naznaczone używaniem są znacznie piękniejsze od wystawionych na pokaz.
** Postać: Erika Falck
* To było jak z garnkiem ciśnieniowym; gdyby tylko uchylił pokrywkę, doszłoby do wybuchu.
** Opis: o Axelu Wennerstromie dawnym nauczycielu, on sam.
* Wprawdzie ludzie zmieniają się w drodze od dzieciństwa do dorosłości, ale rdzeń ich osobowości pozostaje niezmienny.
** Postać: Erika Falck
* Wszystkie problemy na pewno dałoby się rozwiązać, ale choć nie czuła się staro, lata przeżyte w pojedynkę sprawiły, że nie była już tak elastyczna.
** Postać: Erika Falck
* Wszystko się waliło. Życie jej się waliło, rozpadało na kawałki. Miała wrażenie, jakby dotąd żyła w gabinecie luster, gdzie nic nie jest takie, jak się zdaje.
** Postać: Julia Carlgren
==''Kaznodzieja''==
(szw. ''Predikanten'')
* Aby czynić zło i okazywać niechęć, nie trzeba konkretnego powodu.
** Postać: Jacob Hult
* Annika nie miała w zwyczaju bawić się w niuanse. Jeśli coś jest gównem, to będzie śmierdzieć gównem, choćby na nie wylać flakon perfum – brzmiała jej dewiza.
** Postać: Annika
* Bla, bla, bla (…) Mnóstwo słów i brak sensu. Pieniądze zaszczyty, dotacje, awanse, pochwały zwierzchników. Bzdurne kryteria sukcesu.
** Postać: Patrik Hedström
* Był mistrzem chodzenia na skróty, a z fuszerowania uczynił prawdziwą sztukę.
** Opis: o Ernście Lundgrenie
* Bywają obowiązki, których spełnianie jest ponad ludzkie siły.
** Postać: Patrik Hedström
* Cisza, jaka zapada po bolesnych zwierzeniach, bywa trudna do udźwignięcia.
* Czasem najlepiej po prostu cieszyć się, zamiast spekulować.
** Postać: Patrik Hedström
* Czas istniał tylko tam, na górze, w świetle. Na dole był wrogiem, uzmysławiał, że życie nadal się toczy, a może już minęło.
** Postać: Siv Lantin (zamordowana w 1979)
* Część jej umysłu, ta myśląca logicznie, podpowiadała jej, że to śmieszne myśleć w ten sposób, ale strach nie rządzi się logiką.
** Postać: Erika Falck
* Doświadczenie podpowiadało mu, że jeśli coś sprawia zbyt dobre wrażenie, prawdopodobnie wcale takie nie jest…
** Postać: Martin Molin
* Duże pieniądze nie muszą iść w parze z dobrym gustem.
** Postać: Patrik Hedström
* Gra się takimi kartami, jakie się ma, nawet jeśli są kiepskie.
** Postać: Anna Maxwell
* Gun Struwer stanowiła żywy dowód, że to, co dobre, trafia nie tylko do tych, którzy na to zasługują.
** Postać: Patrik Hedström
* Imię zdeterminowało jego los, a on się mu poddał. Jakby na czole miał wypisane hasło „problemy” i pozostawało mu tylko spełnić oczekiwania. Wybór był paradoksalnie prosty i jednocześnie trudny.
** Postać: Kennedy Karlsson
* Jak można usprawiedliwiać największe zło wiarą, że ma się boskie pełnomocnictwo? Może to jednak nie takie dziwne. Tyle milionów ludzi zamordowano w imię Boga. Widocznie jest w tym coś, co pociąga, uwodzi i odurza.
** Postać: Patrik Hedström
* Kto przeżyje, ten zobaczy – tak brzmiało jego motto. Nie ma co się zastanawiać nad czymś, na co się nie ma wpływu. Życie potoczy się tak albo siak, taki jest porządek rzeczy.
** Postać: Robert Hult
* Lepiej zginąć z hukiem, niż strachliwie przemykać przez życie.
** Postać: Linda Hult
* Ludzie mają naprawdę nie po kolei. A rodzina zawsze jest najgorsza.
** Postać: Erica Falck
* Ludzka pogoń za sensacją bywa czasami wręcz niezdrowa.
** Postać: Annika
* Łatwo gadać o solidarności z biednymi, dopóki nie przekraczają progu naszego domu.
** Postać: Linda Hult
* Może jak człowiek dorasta bez ojca, to gotów jest wszystko kupić.
** Opis: (kupić – w sensie we wszystko uwierzyć) – Linda Hult.
* Należało żyć godnie. Pan Bóg nie ma zrozumienia dla tchórzostwa.
** Postać: Albert Thernblat (mąż Linnei, ojciec zamordowanej w 1979 Mony)
* Nie była małostkowa, ale trudno nie być rozgoryczonym, gdy własna przyszłość maluje się w ponurych barwach.
** Postać: Anna Maxwell
* „Nie należy uznawać za pewnik czegoś, co jest tylko prawie pewne.”, powiedział przy jakiejś okazji jeden z wykładowców w szkole policyjnej.
** Postać: Martin Molin
* Nie ma nic gorszego od samotności we dwoje. (…) Życie życiem równoległym. Dbali o majątek, wychowywali dzieci, a z braku innych tematów rozmawiali o pogodzie.
** Postać: Laine Hult, żona Gabriela Hulta
* Nie śmierć jest najgorsza, lecz niepewność. Nie można przeżyć żałoby, dopóki się nie wie, kogo lub co się opłakuje.
** Postać: Patrik Hedström
* Świat jest niebezpieczny, a ludzie bywają źli albo szaleni.
** Postać: Patrik Hedström
* Warto było poddać się złu, by chociaż przez chwilę poczuć zapach życia, które gdzieś na górze toczyło się zwykłym trybem. Jednocześnie budziły się w niej uśpione tęsknoty. Nie była już taka jak dawniej i tęskniła za tą sobą, którą już nigdy nie będzie. Było to bolesne pożegnanie, a jednak konieczne, jeśli miała przetrwać.
** Postać: Siv Lantin (matka Malin Lantin vel Tanji Schmidt)
* Wszystkie te niezależne wspólnoty religijne deklarują bardzo szczytne cele, ale wcześniej czy później zaczynają przyciągać dziwnych ludzi. Zapewniają silne, wręcz rodzinne więzi, co przyciąga osoby, którym brakuje poczucia wspólnoty.
** Postać: Patrik Hedström
* Zdjęcia Mony, które mu pokazał, głęboko go poruszyły. Znów uprzytomnił sobie, że zbyt łatwo uznaje się ofiarę morderstwa za kolejną pozycję w statystyce, przykleja etykietki „strona pozywająca” i „ofiara.”
** Postać: Patrik Hedström
[[Kategoria:Autorzy powieści kryminalnych i sensacyjnych]]
[[Kategoria:Szwedzcy pisarze współcześni]]
ozvp58rduqitf26sjfblgstxqthx07h
Wołodymyr Zełenski
0
67221
644384
644351
2026-06-21T15:09:55Z
Mrnr84201
7345
Anulowano wersję [[Special:Diff/644351|644351]], nie minął miesiąc od wypowiedzi polityka
644384
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Візит Зеленського до інституцій ЄС і НАТО у Брюсселі, 2019, 16 (cropped).jpg|mały|{{center|Wołodymyr Zełenski (2019)}}]]
'''[[w:Wołodymyr Zełenski|Wołodymyr Ołeksandrowycz Zełenski]]''' (ukr. ''Володимир Олександрович Зеленський''; ur. 1978) – prezydent [[Ukraina|Ukrainy]].
==Fragmenty przemówień==
===Pierwsze dni po inwazji Rosji na Ukrainę z 24 lutego 2022===
* Jeśli zostaniemy zaatakowani przez wojsko, jeśli będziecie próbowali odebrać nam nasz kraj, naszą wolność, nasze życie, życie naszych dzieci, będziemy się bronić. Nie atakować, ale się bronić. A kiedy będziecie nas atakować, zobaczycie nasze twarze, nie plecy, ale twarze.
** Źródło: ''Apel do Rosjan'': [https://www.nbcnews.com/news/world/full-transcript-zelenskyys-emotional-appeal-russians-rcna17485 ''Full transcript of Zelenskyy’s emotional appeal to Russians'', NBC News, 24 lutego 2022]
* Nasz naród jest bardzo zdeterminowany, walczymy o nasze prawa, wolność i życie. A teraz walczymy o przetrwanie. To nasza główna motywacja. Ale walczymy też o to, by być równoprawnymi członkami Europy. Myślę, że dziś pokazujemy wszystkim, że nimi jesteśmy. Z nami Unia Europejska będzie na pewno silniejsza. Bez was Ukraina będzie samotna. Dowiedliśmy swojej siły, dowiedliśmy, że jesteśmy co najmniej tacy sami jak wy. Udowodnijcie, ze jesteśmy razem z nami.
** ''У нас дуже вмотивований народ. Ми боремося за наші права, свободу та життя. А зараз ми боремося за виживання. І це найголовніша наша мотивація. Але ми боремося і за те, щоб бути рівноправними членами Європи. Я вважаю, сьогодні ми всім показуємо, хто ми такі є. З нами Євросоюз буде точно міцніший. Без вас Україна буде самотньою. Ми довели свою силу. Довели, що ми, як мінімум, такі самі, як ви. Доведіть, що ви разом із нами.'' (ukr.)
** Opis: wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego, 1 marca 2022.
** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1098030%2Cprezydent-zelenski-chcialbym-uslyszec-ze-europa-wybrala-ukraine.html ''Wołodymyr Zełenski przed Parlamentem Europejskim. „Walczymy o nasze prawa, nasze wolności, nasze życie”''], pap.pl, 1 marca 2022
===Przemówienie przed połączonymi Izbami Kongresu USA, 21 grudnia 2022===
<small>(Transkrypcja przemówienia, [https://www.nytimes.com/2022/12/21/us/politics/zelensky-speech-transcript.html ''Full Transcript of Zelensky’s Speech Before Congress'', „The New York Times”, 21 grudnia 2022])</small>
* Wbrew wszelkim przewidywaniom Ukraina nie upadła. Ukraina żyje i oddaje ciosy.
* Jeżeli wasze rakiety Patriot powstrzymają rosyjski terror przeciwko ukraińskim miastom, pozwoli to ukraińskim patriotom w pełni, do końca, bronić naszej wolności.
* Wasze pieniądze to nie jałmużna. To inwestycja w globalne bezpieczeństwo i demokrację, które my realizujemy w sposób najbardziej odpowiedzialny.
==Inne==
* Federacja Rosyjska zabija wszędzie tam, gdzie może dotrzeć. Dzisiaj dotarła do Polski. (…) Ukraina zawsze z wami. Należy powstrzymać terror Rosji. Solidarność to nasza siła.
** Opis: o [[Eksplozja rakiety w Przewodowie|eksplozji rakiety w Przewodowie]].
** Źródło: [https://tvn24.pl/polska/prezydent-duda-zwolal-rade-bezpieczenstwa-narodowego-szereg-rozmow-ze-swiatowymi-przywodcami-st6221703 ''Prezydent Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Szereg rozmów ze światowymi przywódcami'']
* I jeśli opowiecie im swoje marzenie, na pewno się spełni. Dziś wszyscy dzielimy jedno marzenie. I składamy jedno życzenie dla nas wszystkich. Oby zginął — może pomyśleć każdy z nas. Ale kiedy zwracamy się do Boga, oczywiście prosimy o coś większego.
** Opis: w trakcie orędzia bożonarodzeniowego.
** Źródło: [https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wolodymyr-zelenski-sklada-zyczenia-swiateczne-wspomnial-o-wladimirze-putinie/z2vq348 onet.pl], 24 grudnia 2025.
* Jeśli Ukraina przegra, Putin przeniesie wojnę na Zachód. On czuje słabość, jak bestia, którą jest. On czuje krew, wierzy w swoją siłę. I pożre was na kolację ze wszystkimi waszymi sojuszami, wolnością i demokracją.
** Źródło: Wacław Radziwinowicz, [https://wyborcza.pl/7,75399,30561499,putin-o-rozprawie-z-calym-zachodem-nasza-armia-tego-dokona.html#S.TD-K.C-B.12-L.1.duzy ''Putin o „rozprawie z całym Zachodem”: Nasza armia tego dokona. Ile w tym prawdy?''], wyborcza.pl, 4 stycznia 2024.
** Zobacz też: [[Władimir Putin]]
* Naród rosyjski nie pójdzie na wojnę przeciwko ukraińskiemu.
** ''Російський народ не піде війною проти українського.'' (ukr.)
** Opis: wypowiedź trzy dni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022.
** Źródło: Katerina Ciszenko, [https://www.pravda.com.ua/news/2022/02/19/7324635/ „Ukraińska Prawda”, 19 lutego 2022]
* Pan Nawrocki powinien już zacząć ćwiczyć, bo może się okazać, że będzie musiał wziąć broń do ręki, by wspólnie z innymi swoimi rodakami bronić swojego kraju. Bo jeżeli Ukrainy nie będzie w sojuszach, to ryzyko jest bardzo wysokie, że Rosja od razu po Ukrainie będzie na granicy z Polską i wtedy będzie walczył o swoje życie.
** Opis: o wypowiedzi [[Karol Nawrocki|Karola Nawrockiego]] nt. akcesji Ukrainy do NATO i UE.
** Źródło: [https://www.fakt.pl/polityka/prezydent-ukrainy-ostro-o-karolu-nawrockim-powinien-juz-zaczac-cwiczyc/chdgne8 fakt.pl], 15 stycznia 2025
* Potrzebuję amunicji, nie podwózki.
** Źródło: rozmowa z urzędnikiem wywiadu USA proponującym 25 lutego 2022 pomoc w ewakuacji prezydenta Zełenskiego z Kijowa: [https://edition.cnn.com/2022/02/26/europe/ukraine-zelensky-evacuation-intl/index.html ''Zelensky refuses US offer to evacuate, saying „I need ammunition, not a ride”'', CNN, 26 lutego 2022]
{{SORTUJ:Zełenski, Wołodymyr}}
[[Kategoria:Aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Ludzie roku tygodnika Wprost]]
[[Kategoria:Prezydenci Ukrainy]]
[[Kategoria:Producenci telewizyjni]]
[[Kategoria:Satyrycy]]
[[Kategoria:Ukraińscy aktorzy]]
[[Kategoria:Żydzi]]
0nxmek0tl08yzglyvkoaihltz3n8sds
644397
644384
2026-06-21T17:33:32Z
Maja Lokalizacja
61471
/* Inne */
644397
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Візит Зеленського до інституцій ЄС і НАТО у Брюсселі, 2019, 16 (cropped).jpg|mały|{{center|Wołodymyr Zełenski (2019)}}]]
'''[[w:Wołodymyr Zełenski|Wołodymyr Ołeksandrowycz Zełenski]]''' (ukr. ''Володимир Олександрович Зеленський''; ur. 1978) – prezydent [[Ukraina|Ukrainy]].
==Fragmenty przemówień==
===Pierwsze dni po inwazji Rosji na Ukrainę z 24 lutego 2022===
* Jeśli zostaniemy zaatakowani przez wojsko, jeśli będziecie próbowali odebrać nam nasz kraj, naszą wolność, nasze życie, życie naszych dzieci, będziemy się bronić. Nie atakować, ale się bronić. A kiedy będziecie nas atakować, zobaczycie nasze twarze, nie plecy, ale twarze.
** Źródło: ''Apel do Rosjan'': [https://www.nbcnews.com/news/world/full-transcript-zelenskyys-emotional-appeal-russians-rcna17485 ''Full transcript of Zelenskyy’s emotional appeal to Russians'', NBC News, 24 lutego 2022]
* Nasz naród jest bardzo zdeterminowany, walczymy o nasze prawa, wolność i życie. A teraz walczymy o przetrwanie. To nasza główna motywacja. Ale walczymy też o to, by być równoprawnymi członkami Europy. Myślę, że dziś pokazujemy wszystkim, że nimi jesteśmy. Z nami Unia Europejska będzie na pewno silniejsza. Bez was Ukraina będzie samotna. Dowiedliśmy swojej siły, dowiedliśmy, że jesteśmy co najmniej tacy sami jak wy. Udowodnijcie, ze jesteśmy razem z nami.
** ''У нас дуже вмотивований народ. Ми боремося за наші права, свободу та життя. А зараз ми боремося за виживання. І це найголовніша наша мотивація. Але ми боремося і за те, щоб бути рівноправними членами Європи. Я вважаю, сьогодні ми всім показуємо, хто ми такі є. З нами Євросоюз буде точно міцніший. Без вас Україна буде самотньою. Ми довели свою силу. Довели, що ми, як мінімум, такі самі, як ви. Доведіть, що ви разом із нами.'' (ukr.)
** Opis: wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego, 1 marca 2022.
** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1098030%2Cprezydent-zelenski-chcialbym-uslyszec-ze-europa-wybrala-ukraine.html ''Wołodymyr Zełenski przed Parlamentem Europejskim. „Walczymy o nasze prawa, nasze wolności, nasze życie”''], pap.pl, 1 marca 2022
===Przemówienie przed połączonymi Izbami Kongresu USA, 21 grudnia 2022===
<small>(Transkrypcja przemówienia, [https://www.nytimes.com/2022/12/21/us/politics/zelensky-speech-transcript.html ''Full Transcript of Zelensky’s Speech Before Congress'', „The New York Times”, 21 grudnia 2022])</small>
* Wbrew wszelkim przewidywaniom Ukraina nie upadła. Ukraina żyje i oddaje ciosy.
* Jeżeli wasze rakiety Patriot powstrzymają rosyjski terror przeciwko ukraińskim miastom, pozwoli to ukraińskim patriotom w pełni, do końca, bronić naszej wolności.
* Wasze pieniądze to nie jałmużna. To inwestycja w globalne bezpieczeństwo i demokrację, które my realizujemy w sposób najbardziej odpowiedzialny.
==Inne==
* Federacja Rosyjska zabija wszędzie tam, gdzie może dotrzeć. Dzisiaj dotarła do Polski. (…) Ukraina zawsze z wami. Należy powstrzymać terror Rosji. Solidarność to nasza siła.
** Opis: o [[Eksplozja rakiety w Przewodowie|eksplozji rakiety w Przewodowie]].
** Źródło: [https://tvn24.pl/polska/prezydent-duda-zwolal-rade-bezpieczenstwa-narodowego-szereg-rozmow-ze-swiatowymi-przywodcami-st6221703 ''Prezydent Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Szereg rozmów ze światowymi przywódcami'']
* I jeśli opowiecie im swoje marzenie, na pewno się spełni. Dziś wszyscy dzielimy jedno marzenie. I składamy jedno życzenie dla nas wszystkich. Oby zginął — może pomyśleć każdy z nas. Ale kiedy zwracamy się do Boga, oczywiście prosimy o coś większego.
** Opis: w trakcie orędzia bożonarodzeniowego.
** Źródło: [https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wolodymyr-zelenski-sklada-zyczenia-swiateczne-wspomnial-o-wladimirze-putinie/z2vq348 onet.pl], 24 grudnia 2025.
* Jeśli Ukraina przegra, Putin przeniesie wojnę na Zachód. On czuje słabość, jak bestia, którą jest. On czuje krew, wierzy w swoją siłę. I pożre was na kolację ze wszystkimi waszymi sojuszami, wolnością i demokracją.
** Źródło: Wacław Radziwinowicz, [https://wyborcza.pl/7,75399,30561499,putin-o-rozprawie-z-calym-zachodem-nasza-armia-tego-dokona.html#S.TD-K.C-B.12-L.1.duzy ''Putin o „rozprawie z całym Zachodem”: Nasza armia tego dokona. Ile w tym prawdy?''], wyborcza.pl, 4 stycznia 2024.
** Zobacz też: [[Władimir Putin]]
* Naród rosyjski nie pójdzie na wojnę przeciwko ukraińskiemu.
** ''Російський народ не піде війною проти українського.'' (ukr.)
** Opis: wypowiedź trzy dni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022.
** Źródło: Katerina Ciszenko, [https://www.pravda.com.ua/news/2022/02/19/7324635/ „Ukraińska Prawda”, 19 lutego 2022]
* Pan Nawrocki powinien już zacząć ćwiczyć, bo może się okazać, że będzie musiał wziąć broń do ręki, by wspólnie z innymi swoimi rodakami bronić swojego kraju. Bo jeżeli Ukrainy nie będzie w sojuszach, to ryzyko jest bardzo wysokie, że Rosja od razu po Ukrainie będzie na granicy z Polską i wtedy będzie walczył o swoje życie.
** Opis: o wypowiedzi [[Karol Nawrocki|Karola Nawrockiego]] nt. akcesji Ukrainy do NATO i UE.
** Źródło: [https://www.fakt.pl/polityka/prezydent-ukrainy-ostro-o-karolu-nawrockim-powinien-juz-zaczac-cwiczyc/chdgne8 fakt.pl], 15 stycznia 2025
* Potrzebuję amunicji, nie podwózki.
** Źródło: rozmowa z urzędnikiem wywiadu USA proponującym 25 lutego 2022 pomoc w ewakuacji prezydenta Zełenskiego z Kijowa: [https://edition.cnn.com/2022/02/26/europe/ukraine-zelensky-evacuation-intl/index.html ''Zelensky refuses US offer to evacuate, saying „I need ammunition, not a ride”'', CNN, 26 lutego 2022]
* Pierdolić Polskę i Polaków.
** Źródło: [[Ihor Mosijczuk]], [[Arleta Bojke]], [https://dorzeczy.pl/opinie/904111/pierlic-polske-i-polakow-skandaliczne-slowa-zelenskiego.html ''"Pier**lić Polskę i Polaków". Tak Zełenski miał zareagować na ostrzeżenia dot. UPA'', Do Rzeczy, 21 czerwca 2026]
{{SORTUJ:Zełenski, Wołodymyr}}
[[Kategoria:Aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Ludzie roku tygodnika Wprost]]
[[Kategoria:Prezydenci Ukrainy]]
[[Kategoria:Producenci telewizyjni]]
[[Kategoria:Satyrycy]]
[[Kategoria:Ukraińscy aktorzy]]
[[Kategoria:Żydzi]]
oq3jdqjp0umhpjud4bii5wlexm7zev1
644398
644397
2026-06-21T17:34:04Z
Igor123121
54332
Undid edits by [[Special:Contribs/Maja Lokalizacja|Maja Lokalizacja]] ([[User talk:Maja Lokalizacja|talk]]) to last version by Mrnr84201: nie minął miesiąc
644398
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Візит Зеленського до інституцій ЄС і НАТО у Брюсселі, 2019, 16 (cropped).jpg|mały|{{center|Wołodymyr Zełenski (2019)}}]]
'''[[w:Wołodymyr Zełenski|Wołodymyr Ołeksandrowycz Zełenski]]''' (ukr. ''Володимир Олександрович Зеленський''; ur. 1978) – prezydent [[Ukraina|Ukrainy]].
==Fragmenty przemówień==
===Pierwsze dni po inwazji Rosji na Ukrainę z 24 lutego 2022===
* Jeśli zostaniemy zaatakowani przez wojsko, jeśli będziecie próbowali odebrać nam nasz kraj, naszą wolność, nasze życie, życie naszych dzieci, będziemy się bronić. Nie atakować, ale się bronić. A kiedy będziecie nas atakować, zobaczycie nasze twarze, nie plecy, ale twarze.
** Źródło: ''Apel do Rosjan'': [https://www.nbcnews.com/news/world/full-transcript-zelenskyys-emotional-appeal-russians-rcna17485 ''Full transcript of Zelenskyy’s emotional appeal to Russians'', NBC News, 24 lutego 2022]
* Nasz naród jest bardzo zdeterminowany, walczymy o nasze prawa, wolność i życie. A teraz walczymy o przetrwanie. To nasza główna motywacja. Ale walczymy też o to, by być równoprawnymi członkami Europy. Myślę, że dziś pokazujemy wszystkim, że nimi jesteśmy. Z nami Unia Europejska będzie na pewno silniejsza. Bez was Ukraina będzie samotna. Dowiedliśmy swojej siły, dowiedliśmy, że jesteśmy co najmniej tacy sami jak wy. Udowodnijcie, ze jesteśmy razem z nami.
** ''У нас дуже вмотивований народ. Ми боремося за наші права, свободу та життя. А зараз ми боремося за виживання. І це найголовніша наша мотивація. Але ми боремося і за те, щоб бути рівноправними членами Європи. Я вважаю, сьогодні ми всім показуємо, хто ми такі є. З нами Євросоюз буде точно міцніший. Без вас Україна буде самотньою. Ми довели свою силу. Довели, що ми, як мінімум, такі самі, як ви. Доведіть, що ви разом із нами.'' (ukr.)
** Opis: wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego, 1 marca 2022.
** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1098030%2Cprezydent-zelenski-chcialbym-uslyszec-ze-europa-wybrala-ukraine.html ''Wołodymyr Zełenski przed Parlamentem Europejskim. „Walczymy o nasze prawa, nasze wolności, nasze życie”''], pap.pl, 1 marca 2022
===Przemówienie przed połączonymi Izbami Kongresu USA, 21 grudnia 2022===
<small>(Transkrypcja przemówienia, [https://www.nytimes.com/2022/12/21/us/politics/zelensky-speech-transcript.html ''Full Transcript of Zelensky’s Speech Before Congress'', „The New York Times”, 21 grudnia 2022])</small>
* Wbrew wszelkim przewidywaniom Ukraina nie upadła. Ukraina żyje i oddaje ciosy.
* Jeżeli wasze rakiety Patriot powstrzymają rosyjski terror przeciwko ukraińskim miastom, pozwoli to ukraińskim patriotom w pełni, do końca, bronić naszej wolności.
* Wasze pieniądze to nie jałmużna. To inwestycja w globalne bezpieczeństwo i demokrację, które my realizujemy w sposób najbardziej odpowiedzialny.
==Inne==
* Federacja Rosyjska zabija wszędzie tam, gdzie może dotrzeć. Dzisiaj dotarła do Polski. (…) Ukraina zawsze z wami. Należy powstrzymać terror Rosji. Solidarność to nasza siła.
** Opis: o [[Eksplozja rakiety w Przewodowie|eksplozji rakiety w Przewodowie]].
** Źródło: [https://tvn24.pl/polska/prezydent-duda-zwolal-rade-bezpieczenstwa-narodowego-szereg-rozmow-ze-swiatowymi-przywodcami-st6221703 ''Prezydent Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Szereg rozmów ze światowymi przywódcami'']
* I jeśli opowiecie im swoje marzenie, na pewno się spełni. Dziś wszyscy dzielimy jedno marzenie. I składamy jedno życzenie dla nas wszystkich. Oby zginął — może pomyśleć każdy z nas. Ale kiedy zwracamy się do Boga, oczywiście prosimy o coś większego.
** Opis: w trakcie orędzia bożonarodzeniowego.
** Źródło: [https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wolodymyr-zelenski-sklada-zyczenia-swiateczne-wspomnial-o-wladimirze-putinie/z2vq348 onet.pl], 24 grudnia 2025.
* Jeśli Ukraina przegra, Putin przeniesie wojnę na Zachód. On czuje słabość, jak bestia, którą jest. On czuje krew, wierzy w swoją siłę. I pożre was na kolację ze wszystkimi waszymi sojuszami, wolnością i demokracją.
** Źródło: Wacław Radziwinowicz, [https://wyborcza.pl/7,75399,30561499,putin-o-rozprawie-z-calym-zachodem-nasza-armia-tego-dokona.html#S.TD-K.C-B.12-L.1.duzy ''Putin o „rozprawie z całym Zachodem”: Nasza armia tego dokona. Ile w tym prawdy?''], wyborcza.pl, 4 stycznia 2024.
** Zobacz też: [[Władimir Putin]]
* Naród rosyjski nie pójdzie na wojnę przeciwko ukraińskiemu.
** ''Російський народ не піде війною проти українського.'' (ukr.)
** Opis: wypowiedź trzy dni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022.
** Źródło: Katerina Ciszenko, [https://www.pravda.com.ua/news/2022/02/19/7324635/ „Ukraińska Prawda”, 19 lutego 2022]
* Pan Nawrocki powinien już zacząć ćwiczyć, bo może się okazać, że będzie musiał wziąć broń do ręki, by wspólnie z innymi swoimi rodakami bronić swojego kraju. Bo jeżeli Ukrainy nie będzie w sojuszach, to ryzyko jest bardzo wysokie, że Rosja od razu po Ukrainie będzie na granicy z Polską i wtedy będzie walczył o swoje życie.
** Opis: o wypowiedzi [[Karol Nawrocki|Karola Nawrockiego]] nt. akcesji Ukrainy do NATO i UE.
** Źródło: [https://www.fakt.pl/polityka/prezydent-ukrainy-ostro-o-karolu-nawrockim-powinien-juz-zaczac-cwiczyc/chdgne8 fakt.pl], 15 stycznia 2025
* Potrzebuję amunicji, nie podwózki.
** Źródło: rozmowa z urzędnikiem wywiadu USA proponującym 25 lutego 2022 pomoc w ewakuacji prezydenta Zełenskiego z Kijowa: [https://edition.cnn.com/2022/02/26/europe/ukraine-zelensky-evacuation-intl/index.html ''Zelensky refuses US offer to evacuate, saying „I need ammunition, not a ride”'', CNN, 26 lutego 2022]
{{SORTUJ:Zełenski, Wołodymyr}}
[[Kategoria:Aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Ludzie roku tygodnika Wprost]]
[[Kategoria:Prezydenci Ukrainy]]
[[Kategoria:Producenci telewizyjni]]
[[Kategoria:Satyrycy]]
[[Kategoria:Ukraińscy aktorzy]]
[[Kategoria:Żydzi]]
0nxmek0tl08yzglyvkoaihltz3n8sds
Karol Nawrocki
0
69700
644431
635012
2026-06-22T02:51:10Z
Abraham
106
cytaty z 19 czerwca 2026
644431
wikitext
text/x-wiki
{{Dopracować|Przejrzeć umieszczone wypowiedzi pod względem ich istotności i cytowalności}}
[[Plik:DHS Secretary Kristi Noem Travels to Poland - 54553881558 (cropped).jpg|mały|{{center|Karol Nawrocki (2025)}}]]
'''[[w:Karol Nawrocki|Karol Nawrocki]]''' (ur. 1983) – polski historyk, doktor nauk humanistycznych, prezes [[Instytut Pamięci Narodowej|Instytutu Pamięci Narodowej]], prezydent RP.
* Amerykanie walczyli w niej po tej samej, słusznej stronie – w obronie wolności i człowieczeństwa przed osią zła, która próbowała zawładnąć światem. Około miliona Amerykanów zmobilizowanych wówczas do służby miało polskie korzenie. Byli wśród nich choćby Edward Wozenski, który wyróżnił się w walkach na Sycylii i w Normandii, oraz as myśliwski Francis „Gabby” Gabreski. Na wielu frontach Amerykanie i Polacy walczyli zresztą wspólnie.
** Źródło: [https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-nawrocki-sojusz-bialych-orlow Karol Nawrocki, ''Sojusz białych orłów''], wszystkoconajwazniejsze.pl, 23 kwietnia 2025.
** Zobacz też: [[Francis Gabreski]], [[Amerykanie]], [[Polacy]]
* '''Paweł Figurski''' i '''Patryk Słowik''', (dziennikarze Wirtualnej Polski): Bogdan Klich i Ryszard Schnepf czekają na podpis, by stać się pełnoprawnymi ambasadorami.<br />'''[[Karol Nawrocki]]''': To się nie doczekają. Ani Bogdan Klich, ani Ryszard Schnepf nie uzyskają mojego poparcia, a tym samym nie zostaną ambasadorami. Nie wchodzi to w grę. (...) A pan Schnepf… Hmm, może zamiast spełniać się jako ambasador, zabrałby żonę na długie wakacje?<br />'''Paweł Figurski''' i '''Patryk Słowik''': Czyli wojna o ambasadorów.<br />'''Karol Nawrocki''': Nie. Panowie Klich i Schnepf to dwie czerwone linie.
** Źródło: [https://wiadomosci.wp.pl/karol-nawrocki-nie-mozemy-w-sporze-politycznym-poruszac-sie-wylacznie-w-nienawisci-7166941757016736a ''Karol Nawrocki: Nie możemy w sporze politycznym poruszać się wyłącznie w nienawiści''], wiadomosci.wp.pl, 13 czerwca 2025.
** Zobacz też: [[Bogdan Klich]], [[Ryszard Schnepf]]
* Dla nich [Polaków za granicą] musimy stworzyć konkretną ofertę i przyspieszyć możliwość nadawania im obywatelstwa polskiego, bo prezydent Polski jest od tego, aby troszczyć się o Polki i Polaków w granicach i poza granicami RP. My chcemy tu Polaków, a nie nielegalnych migrantów.
** Źródło: [https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/karol-nawrocki-powiedzial-jakich-chce-podatkow-padly-trzy-hasla/hxzecm2 ''Karol Nawrocki powiedział, jakich chce podatków. Padły trzy hasła'', businessinsider.com.pl, 12 marca 2025]
* Dla ratowania dobrobytu ciężko pracujących Polaków, dla ratowania dobrobytu wszystkich was, wyjdę z kolejnymi inicjatywami ustawodawczymi, z których pierwszą będzie uwolnienie ciężko pracujących Polaków od podatku za wypracowane nadgodziny.
** Źródło: [https://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/6783901,nadgodziny-bez-podatku-karol-nawrocki-zapowiedzial-ze-pierwsza-inicj.html ''Karol Nawrocki zapowiedział, że pierwszą inicjatywą będzie uwolnienie ciężko pracujących Polaków od podatku za wypracowane nadgodziny''], infor.pl, 24 listopada 2024.
* Domagamy się także od strony ukraińskiej ekshumacji i pochówku ofiar zbrodni na Wołyniu. Niezależnie od pragmatyki politycznej i dyplomatycznej oraz padających w przestrzeni publicznej słów i gestów, jesteśmy zobowiązani upominać się o historyczną sprawiedliwość.
** Opis: o ekshumacji ofiar [[Rzeź wołyńska|zbrodni wołyńskiej]].
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-powstanie-warszawskie-jest-jednym-z-kulminacyjnych-momentow-walki-polakow-o ''K. Nawrocki: Powstanie Warszawskie jest jednym z kulminacyjnych momentów walki Polaków o niepodległość''], dzieje.pl, 1 sierpnia 2023.
* Dramaturgia niesłusznie zabranego życia. Zabranego życia, młodej niespełna 18-letniej dziewczyny i doświadczonego polskiego oficera. Cierpienie Hiobowe, niezasłużone. Cierpienie za służbę Rzeczpospolitej. Cierpienie za to, że byli przywiązani do najważniejszych wartości.
** Opis: o śmierci [[Danuta Siedzikówna|Danuty Siedzikówny]] „Inki” oraz Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-inka-i-zagonczyk-umarli-w-bohaterskich-okolicznosciach ''K. Nawrocki: „Inka” i „Zagończyk” umarli w bohaterskich okolicznościach''], dzieje.pl, 28 sierpnia 2021.
* Fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się wraz z polityczną koniunkturą czy potrzebą. Fakty są takie, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, tylko dlatego, że byli Polakami lub Żydami czy innymi mniejszościami. Faktem jest, że ofiarami byli mieszkańcy wsi i miasteczek, całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze.
** Źródło: [https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/prezydent-karol-nawrocki-podjalem-decyzje-o-odebraniu-orderu-orla-bialego-prezydentowi-ukrainy,122164 ''Prezydent Karol Nawrocki: Podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy''], prezydent.pl, 19 czerwca 2026.
** Zobacz też: [[Rzeź wołyńska]]
* Hunwejbiński zapał odkuwania, przesuwania, kwestionowania, wymazywania śladów pamięci śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego nie zmieni prawdy o człowieku Wolności i Solidarności. Opamiętajcie się Państwo (Gdańsk, Opole etc.). Prawdy dostrzec nie chcecie, Polsce szkodzicie, a i wasi zwierzchnicy tego w dłuższej perspektywie nie docenią (żyli w latach 80. – widzieli, znają, rozumieją). Wspólna pamięć ponad polityką.
** Opis: o próbach usunięcia z przestrzeni publicznej upamiętnienia prezydenta [[Lech Kaczyński|Lecha Kaczyńskiego]].
** Źródło: [https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/682436-nawrocki-o-l-kaczynskim-czlowiek-wolnosci-i-solidarnosci ''Prezes IPN broni pamięci o Lechu Kaczyńskim''], wpolityce.pl, 20 lutego 2024.
* Ich śmierć często przykrywa piękne życie. A takim życiem żyła Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk”. Ich życie pozwoliło umrzeć w tak dramatycznych, pięknych i bohaterskich okolicznościach. Oni całe życie pracowali na to, aby móc wykrzyknąć w momencie próby „Niech żyje Polska”. Do ich wspaniałej, szlachetnej śmierci, doprowadziło ich piękne życie.
** Opis: o [[Danuta Siedzikówna|Danucie Siedzikównie]] „Ince” oraz [[Feliks Selmanowicz|Feliksie Selmanowiczu]] „Zagończyku”.
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-inka-i-zagonczyk-umarli-w-bohaterskich-okolicznosciach ''K. Nawrocki: „Inka” i „Zagończyk” umarli w bohaterskich okolicznościach''], dzieje.pl, 28 sierpnia 2021.
* Inaczej niż Paryż, polska stolica nie doczekała się prawdziwej pomocy. Nie udzieliła jej Armia Czerwona, choć w czasie powstania była w odległości kilkuset metrów – na drugim brzegu Wisły. Józef Stalin, który pięć lat wcześniej sprzymierzył się z Hitlerem, teraz znów skorzystał z okazji, by rękami Niemców zniszczyć polską elitę niepodległościową. W kluczowych tygodniach powstania nie pozwalał nawet, by alianckie samoloty startujące z Włoch z dostawami dla Warszawy mogły lądować na sowieckich lotniskach.
** Źródło: [https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-nawrocki-na-wskros-polskie-powstanie/ ''Na wskroś polskie powstanie''], 30 lipca 2022.
* Jestem przeciwko Mercosur i podpisaniu tej relacji Unii Europejskiej z państwami Ameryki Południowej, bowiem to jest nieuczciwa konkurencja.
** Źródło: [https://www.money.pl/gospodarka/karol-nawrocki-odniosl-sie-do-umowy-ue-z-mercosurem-wskazal-na-niemcy-7100786384964224a.html ''Karol Nawrocki odniósł się do umowy UE z Mercosurem. Wskazał na Niemcy''], money.pl, 7 grudnia 2024.
* Jestem przeciwko takim układom, jak porozumienie UE z krajami Mercosur. A polski rolnik jest naszym dobrem narodowym i każda moja decyzja, każda podpisana ustawa będzie odnosiła się do tego, co czuje z jednej strony polski rolnik, z drugiej strony polski przedsiębiorca i co myślą Polacy.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/715620-nawrocki-stop-mysleniu-postkolonialnemu-w-polsce ''Nawrocki w Białobrzegach: Stop myśleniu postkolonialnemu. Stać nas na CPK, który stanie się kołem zamachowym naszej gospodarki''], wpolityce.pl, 12 grudnia 2024.
* Jestem za Polską w zjednoczonej Europie. Polską silną, która potrafi zatrzymać szkodliwe dla nas pomysły pańskich politycznych przyjaciół, tj. pakt migracyjny, umowa z Mercosur czy zielony ład. Wczoraj byłem wśród polskich rolników, których podległe panu służby spacyfikowały pod Sejmem w ubiegłym roku. Co do Putina – nie znam, ale wnioskuję po zdjęciach, że to pański znajomy – zatem proszę mu przekazać, że jego listów gończych także się nie boję.
** Opis: o wpis Donalda Tuska, w którym krytykuje Nawrockiego.
** Źródło: [https://wiadomosci.onet.pl/wybory/wybory-prezydenckie/karol-nawrocki-odpowiada-na-atak-donalda-tuska-wnioskuje-ze-to-panski-znajomy/lvcmtvt onet.pl], 4 stycznia 2025
* Młodzi Niemcy wiedzą niewiele o II wojnie światowej. Analizując podręczniki historyczne, na których wychowywane są kolejne pokolenia Niemców, widzimy dużą selektywność materiałów i dysproporcje w opowiadaniu historii. (…) Niemcy są więc przekonani, że nic strasznego wobec Polaków się nie wydarzyło, a Niemcy głównie walczyli z narodowosocjalistycznym reżimem. To jest głęboki problem w edukacji. Nie rozumieją istoty i skali zbrodni, dokonywanej zresztą ramię w ramię z Sowietami.
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-powstanie-warszawskie-jest-jednym-z-kulminacyjnych-momentow-walki-polakow-o ''K. Nawrocki: Powstanie Warszawskie jest jednym z kulminacyjnych momentów walki Polaków o niepodległość''], dzieje.pl, 1 sierpnia 2023.
* Niepodniesienie z 30 do 60 000 zł sprawiło, że każda rodzina w Polsce, rodzina średnio zarabiająca, może wystawić Donaldowi Tuskowi rachunek na kwotę 7200 zł. Jest to suma, drodzy państwo, która odpowiada dziewięciu miesiącom świadczenia 800 plus czy dwóm aparatom ortodontycznym dla dzieci, a także wyjazdowi tygodniowemu, czy to na narty, czy na ferie, czy na wyjazd. Niezrealizowanie tej obietnicy Donalda Tuska naraziło polskie rodziny na konkretny problem.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/723480-nawrocki-do-tuska-polacy-nie-moga-placic-za-pana-klamstwa wpolityce.pl], 10 marca 2025.
* O godzinie 6.15 28 sierpnia 1946 roku Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” spojrzeli z pogardą w lufy plutonu egzekucyjnego. Ostatnie słowa, które wyrzekli nie były błaganiem o litość. Nie były prośbą o życie, a były oddaniem tego, co grało w ich sercach przez całe życie. Krzyknęli oboje: „Niech żyje Polska”. Gdy cała salwa została skierowana w „Zagończyka”, „Inka” dała wyraz lojalności wobec swojego dowódcy i krzyknęła: „Niech żyje Łupaszko”.
** Opis: o Danucie Siedzikównie „Ince” oraz Feliksie Selmanowiczu „Zagończyku”.
** Źródło: [https://polskieradio24.pl/artykul/2796853,ich-los-to-dramaturgia-nieslusznie-zabranego-zycia-prezes-ipn-w-rocznice-smierci-inki-i-zagonczyka ''„Ich los to dramaturgia niesłusznie zabranego życia”. Prezes IPN w rocznicę śmierci „Inki” i „Zagończyka”''], polskieradio24.pl, 28 sierpnia 2021.
* Od treningu rozumu nie ubywa, od ruskiej wódy – tak. Pan w wywiadzie pracował? To film jest, ja Pana żyletki (100 kg) wyciskam naście razy;) Więc do szeregu генерал Pytel.
** Opis: o wpisie generała Piotra Pytla skierowanym do Nawrockiego.
** Źródło: [https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/komentarze-po-nocnym-wpisie-nawrockiego-politycy-ko-o-dziwnych-plotkach/4ylr2pw,79cfc278 onet.pl], 22 maja 2025.
* Pietrzykowski za zwycięskie walki otrzymywał racje żywnościowe, którymi dzielił się z innymi współwięźniami, m.in. z Witoldem Pileckim i ojcem Maksymilianem Kolbe. Niezłomność i hart ducha „Teddy’ego” warte są podkreślenia.
** Opis: o [[Tadeusz Pietrzykowski|Tadeuszu Pietrzykowskim]].
** Źródło: [https://muzeum1939.pl/tadeusz-teddy-pietrzykowski-upamietniony-podczas-rocky-boxing-night/aktualnosci/4269.html ''Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski upamiętniony podczas Rocky Boxing Night''], muzeum1939.pl, 16 kwietnia 2021.
** Zobacz też: [[Maksymilian Kolbe]], [[Witold Pilecki]]
* Polacy pytani o II wojnę światową odwołują się do symbolu Westerplatte oraz działania Armii Krajowej, w tym właśnie Powstania Warszawskiego. A co do heroizmu, tu mamy wiele aspektów i przykładów takiego zachowania. Tu mamy heroizm młodych Polaków, heroizm kobiet, heroizm żołnierzy, heroizm ludzi kochających Warszawę. Całe Powstanie było zbiorowym wyrazem heroizmu, który miał doprowadzić Polskę do niepodległości.
** Źródło: [https://dziennikbaltycki.pl/nierozliczone-historie-sprawiaja-ze-swiat-jest-gorszy-a-nie-lepszy-rozmowa-w-79-rocznice-powstania-44-z-prezesem-ipn-karolem/ar/c1-17767465 ''Nierozliczone historie sprawiają, że świat jest gorszy, a nie lepszy. Rozmowa w 79. rocznicę Powstania 44 z prezesem IPN Karolem Nawrockim''], dziennikbaltycki.pl, 1 sierpnia 2023.
** Zobacz też: [[Armia Krajowa]], [[Warszawa]]
* Polska to jest wielka sprawa, a my nie chcemy żyć tak, jak żyje się w postkoloniach. My nie potrzebujemy kolejnych patronów, którzy będą nas prowadzić za rękę, bo nasza historia to ponad 1000 lat. Jesteśmy narodem z aspiracjami, z ambicjami i z wielkimi projektami, które musimy zrealizować, z takimi projektami jak CPK.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/715620-nawrocki-stop-mysleniu-postkolonialnemu-w-polsce ''Nawrocki w Białobrzegach: Stop myśleniu postkolonialnemu. Stać nas na CPK, który stanie się kołem zamachowym naszej gospodarki''], wpolityce.pl, 12 grudnia 2024.
** Zobacz też: [[Polska]]
* Powstanie Warszawskie było jednym z kluczowych doświadczeń dla Polski podczas II wojny światowej i pozostaje w polskiej świadomości jednym z najważniejszych i kulminacyjnych momentów walki Polaków o niepodległość.
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-powstanie-warszawskie-jest-jednym-z-kulminacyjnych-momentow-walki-polakow-o ''K. Nawrocki: Powstanie Warszawskie jest jednym z kulminacyjnych momentów walki Polaków o niepodległość''], dzieje.pl, 1 sierpnia 2023.
* Prawda historyczna nie jest i nigdy nie może być kartą przetargową. Pamięć o ofiarach jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego.
** Źródło: [https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/prezydent-karol-nawrocki-podjalem-decyzje-o-odebraniu-orderu-orla-bialego-prezydentowi-ukrainy,122164 ''Prezydent Karol Nawrocki: Podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy''], prezydent.pl, 19 czerwca 2026.
** Zobacz też: [[prawda historyczna]]
* Przypomnę, że ś.p. Lech Kaczyński był wybitnym działaczem opozycji demokratycznej przed 1989 r., wybitną postacią budowania wielkiej solidarności od 1980. Lech Kaczyński był szefem NIK, był ministrem sprawiedliwości, był prezydentem RP. Pan Prezydent nie ma swojej ulicy w Warszawie, co jest rzeczą trudną do zaakceptowania.
** Opis: odpowiadając na pytanie o braku ulicy w Warszawie prezydenta stolicy i Polski prof. Lecha Kaczyńskiego, 14 lat po tragedii w Smoleńsku.
** Źródło: [https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/karol-nawrocki-o-ulicy-lecha-kaczynskiego-w-warszawie/ ''Karol Nawrocki o ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie''], wszystkoconajwazniejsze.pl, 30 listopada 2024.
* Racja państwa polskiego polega na tym, aby domagać się zadośćuczynienia i reparacji wojennych od Niemiec.
** Opis: o [[reparacje wojenne|reparacjach wojennych]] za II wojnę światową dla Polski.
** Źródło: [https://dzieje.pl/wiadomosci/k-nawrocki-powstanie-warszawskie-jest-jednym-z-kulminacyjnych-momentow-walki-polakow-o ''K. Nawrocki: Powstanie Warszawskie jest jednym z kulminacyjnych momentów walki Polaków o niepodległość''], dzieje.pl, 1 sierpnia 2023.
* Rok 1944 to moment, w którym przez 5 lat Polacy byli poddani brutalnej okupacji i przemocy. Każdego dnia ludzie ginęli na ulicach Warszawy. I w tym sensie jasno mówię – odpowiedzialni za Powstanie Warszawskie są okupanci, którzy mordowali naszych rodaków. A Polacy ze swoim pragnieniem niepodległości podjęli 1 sierpnia 1944 roku bitwę, która dawała szansę i nadzieję, że Polska będzie niepodległa. Powstańcy wierzyli, że dzięki ich walce Sowieci nie zaleją Polski swoimi wojskami.
** Opis: o [[Powstanie warszawskie|powstaniu warszawskim]].
** Źródło: [https://dziennikbaltycki.pl/nierozliczone-historie-sprawiaja-ze-swiat-jest-gorszy-a-nie-lepszy-rozmowa-w-79-rocznice-powstania-44-z-prezesem-ipn-karolem/ar/c1-17767465 ''Nierozliczone historie sprawiają, że świat jest gorszy, a nie lepszy. Rozmowa w 79. rocznicę Powstania 44 z prezesem IPN Karolem Nawrockim''], dziennikbaltycki.pl, 1 sierpnia 2023.
* Rząd Zjednoczonej Prawicy w zakresie polityki społecznej powiedział, że będzie 500 plus i 500 plus wprowadził. Zagwarantował 13. i 14. emerytury. Podniósł także kwotę wolną od podatku z 3096 zł do 30 000 zł i obniżył wiek emerytalny. Chciałbym żyć w Polsce, w której postulaty partyjne polityczne tych, którzy aspirują do rządzenia państwem polskim, są realizowane. Jako prezydent będę o to dbał.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/723480-nawrocki-do-tuska-polacy-nie-moga-placic-za-pana-klamstwa wpolityce.pl], 10 marca 2025.
** Zobacz też: [[Prawo i Sprawiedliwość]], [[Rodzina 500 plus]]
* Stop myśleniu postkolonialnemu w Polsce. My wiemy, czego dla Polaków chcemy. Wiemy, jakie mamy zobowiązania, jesteśmy przekonani o tym, że stać nas na wielkie inwestycje i CPK, który stanie się kołem zamachowym naszej gospodarki. Który jest też szansą dla nas wszystkich do tego, żeby połączyć Polskę centralną z Polską lokalną z Polską powiatową, bo wszyscy jesteśmy Polakami niezależnie od tego, gdzie mieszkamy i gdzie funkcjonujemy.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/715620-nawrocki-stop-mysleniu-postkolonialnemu-w-polsce ''Nawrocki w Białobrzegach: Stop myśleniu postkolonialnemu. Stać nas na CPK, który stanie się kołem zamachowym naszej gospodarki''], wpolityce.pl, 12 grudnia 2024.
* Tamtego dnia przyszły Prezydent RP Lech Kaczyński oddał zasłużony hołd „wszystkim powstańcom”, wspierających ich cywilom oraz pomordowanym warszawiakom – ofiarom „ludobójczej zbrodni, której dopuścili się Niemcy”. Z pietyzmem wspomniał zarazem „wszystkich żołnierzy polskiego podziemia”, a także ich „rodziców, wychowawców i dowódców”. Do Powstania Warszawskiego szli bowiem ludzie ukształtowani w II RP – wychowani w niepodległości i gotowi poświęcić wszystko, by Ojczyzna znów była wolna.
** Opis: o otwarciu [[Muzeum Powstania Warszawskiego]] w 2004.
** Źródło: [https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/203271,Karol-Nawrocki-Stolica-po-przejsciach.html ''Karol Nawrocki: Stolica po przejściach''], ipn.gov.pl, 1 sierpnia 2024.
** Zobacz też: [[Lech Kaczyński]]
* To powstanie pokazało, że Polacy są narodem, który, jak pisał profesor Henryk Elzenberg szuka sensu walki w wartościach, które za tą walką stoją, a nie w szansach. I powstanie było wyraźnym głosem Polaków, że są gotowi do daniny krwi, do walki, do cierpienia za swoją niepodległość.
** Opis: o [[Powstanie warszawskie|powstaniu warszawskim]].
** Źródło: [https://dziennikbaltycki.pl/nierozliczone-historie-sprawiaja-ze-swiat-jest-gorszy-a-nie-lepszy-rozmowa-w-79-rocznice-powstania-44-z-prezesem-ipn-karolem/ar/c1-17767465 ''Nierozliczone historie sprawiają, że świat jest gorszy, a nie lepszy. Rozmowa w 79. rocznicę Powstania 44 z prezesem IPN Karolem Nawrockim''], dziennikbaltycki.pl, 1 sierpnia 2023.
** Zobacz też: [[Henryk Elzenberg]]
* W całej Polsce działał wielki ruch osób dobrej woli, wrażliwych na kwestie historyczne, dzięki którym mamy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, mamy odnalezionych bohaterów, choćby wspomnianą Danutę Siedzikównę „Inkę”.
** Źródło: [https://dorzeczy.pl/opinie/631142/wywiad-z-karolem-nawrockim-wszystko-robie-z-mysla-o-polsce.html ''Nawrocki: Wszystko robię z myślą o Polsce''], dorzeczy.pl, 8 września 2024.
** Zobacz też: [[Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”]]
* W powstańczej Warszawie dopełnił się dramatyczny los drugowojennej Polski – osamotnionej, ale uparcie walczącej o wolność.
** Źródło: [https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/203271,Karol-Nawrocki-Stolica-po-przejsciach.html ''Karol Nawrocki: Stolica po przejściach''], ipn.gov.pl, 1 sierpnia 2024.
* Wierzę w Polskę skutecznie broniącą swoich granic, a nie w Polskę płacącą nielegalnym imigrantom za wyjazd z naszego kraju.
** Źródło: [https://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/6783901,nadgodziny-bez-podatku-karol-nawrocki-zapowiedzial-ze-pierwsza-inicj.html ''Karol Nawrocki zapowiedział, że pierwszą inicjatywą będzie uwolnienie ciężko pracujących Polaków od podatku za wypracowane nadgodziny''], infor.pl, 24 listopada 2024.
* W tym dokumencie są osoby, których nigdy w życiu nie widziałem. To połączenie prawd, półprawd i zupełnych kłamstw. Próba ekstrapolacji moich zadań zawodowych czy pojedynczych i bardzo nieregularnych w ciągu wielu lat spotkań, na obraz człowieka, którym jestem, jest rzeczą niegodziwą, jest głęboką manipulacją.
** Opis: o raporcie dot. jego osoby, który opisuje znajomości Nawrockiego.
** Źródło: [https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,31518960,kto-to-polozyl-kaczynskiemu-na-biurku-w-pis-trwaja-poszukiwania.html wyborcza.pl], 5 grudnia 2024
* Znakomity przedwojenny pięściarz, żołnierz Wojska Polskiego – obrońca Polski w 1939 roku, konspirator, w końcu więzień niemieckich obozów koncentracyjnych. Kwestią, która najbardziej zapisała się w powszechnej świadomości, jest jednak kilkadziesiąt walk, jakie Pietrzykowski – przymuszany przez obozowych strażników – stoczył w obozach koncentracyjnych. W pamiętnej pierwszej walce w KL Auschwitz „Teddy”, ważący wtedy 40 kilogramów, pokonał mistrza Niemiec w wadze średniej – kapo Waltera Dunninga.
** Opis: o [[Tadeusz Pietrzykowski|Tadeuszu Pietrzykowskim]].
** Źródło: [https://muzeum1939.pl/tadeusz-teddy-pietrzykowski-upamietniony-podczas-rocky-boxing-night/aktualnosci/4269.html ''Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski upamiętniony podczas Rocky Boxing Night''], muzeum1939.pl, 16 kwietnia 2021.
* Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych (w szczytowym momencie wojny była to niemal dwustutysięczna armia) odegrali też istotną rolę na wielu innych frontach: w obronie Tobruku, podczas walk o Monte Cassino czy pod Falaise. Ramię w ramię z Brytyjczykami, Amerykanami i przedstawicielami innych narodów bili się o wolność, godność i pokój nie tylko dla siebie, lecz również dla innych. Ich wkład w zwycięstwo nad hitlerowską Rzeszą jest bezdyskusyjny.
** Źródło: [https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/204861,Karol-Nawrocki-Szlaki-wolnych-Polakow.html ''Karol Nawrocki: Szlaki wolnych Polaków''], ipn.gov.pl/pl
==O Karolu Nawrockim==
* Ale ty mi Karolu zaimponowałeś! Startować na zwierzchnika sił zbrojnych i obrażać polskiego generała. Silne mięśnie ale słaba głowa.
** Autor: [[Roman Giertych]]
** Opis: o wpisie Karola Nawrockiego skierowanym do generała Piotra Pytla.
** Źródło: [https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/komentarze-po-nocnym-wpisie-nawrockiego-politycy-ko-o-dziwnych-plotkach/4ylr2pw,79cfc278 onet.pl], 22 maja 2025.
* Kandydat na prezydenta lata z flagami jak chłystek. Odpowiedź prezydenta Trzaskowskiego kulturalna i co ważniejsze poważna. Taki musi być Prezydent Polski.
** Autor: [[Sławomir Nitras]]
** Opis: o zachowaniu Karola Nawrockiego w trakcie debaty telewizyjnej w Końskich.
** Źródło: [https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/ciosy-w-karola-nawrockiego-po-tym-co-powiedzial-w-debacie-prezydenckiej/xfh6kc0 onet.pl], 11 kwietnia 2025.
* Karol Nawrocki jako kandydat na prezydenta głosi takie idee i sam ma takie ideały, które są bliskie mojemu sercu.
** Autor: [[Andrzej Duda]]
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/715014-prezydent-duda-nawrocki-ma-idealy-bliskie-mojemu-sercu ''Prezydent Duda po spotkaniu z Karolem Nawrockim: Głosi takie idee i sam ma takie ideały, które są bliskie mojemu sercu''], wpolityce.pl, 6 grudnia 2024.
* Karol Nawrocki będzie godnym następcą Prezydenta RP Andrzeja Dudy, obrońcą polskich wartości i polskiego interesu narodowego.
** Autor: [[Beata Szydło]]
** Źródło: [https://wpolityce.pl/polityka/714980-symboliczne-zdjecie-nawrocki-spotkal-sie-z-prezydentem ''Symboliczne zdjęcie! Karol Nawrocki rozmawiał z Andrzejem Dudą''], wpolityce.pl, 5 grudnia 2024.
* Lubię Chelsea ale prezydent wolnej Polski, jeśli już musi mieć kibolskie tatuaże, to powinny być patriotyczne.
** Autor: [[Radosław Sikorski]]
** Opis: komentarz do informacji, że Karol Nawrocki ma na ciele tatuaże m.in. z herbem Chelsea F.C.
** Źródło: [https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/radoslaw-sikorski-wbil-szpile-w-karola-nawrockiego-poszlo-o-ten-tatuaz/2sr2nhk przegladsportowy.onet.pl], 21 maja 2025
* Nawrocki to nieuk a nie doktor historii. I porzucił flagę.
** Autor: [[Sławomir Nitras]]
** Opis: o zachowaniu Karola Nawrockiego w trakcie debaty telewizyjnej w Super Expressie.
** Źródło: [https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/minister-ko-zaatakowal-karola-nawrockiego-nieuk/zk6tl1r onet.pl], 28 kwietnia 2025.
* Pisowscy dziennikarze, z wdziękiem słonia w składzie porcelany, próbują ratować swojego kandydata na prezydenta przed kolejnym trupem z jego wielkiej, biograficznej szafy.
** Autor: [[Antoni Dudek]]
** Opis: o informacji, że Karol Nawrocki napisał pod pseudonimem Tadeusz Batyr, biografię gangstera Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś.
** Źródło: [https://www.fakt.pl/polityka/karol-nawrocki-i-ksiazka-pod-pseudonimem-profesor-bezlitosny/13ev9ry fakt.pl], 14 marca 2025
{{SORTUJ:Nawrocki, Karol}}
[[Kategoria:Kandydaci na urząd Prezydenta RP w 2025 roku]]
[[Kategoria:Odznaczeni Brązowym Krzyżem Zasługi (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Odznaczeni Odznaką Honorową Bene Merito]]
[[Kategoria:Odznaczeni Orderem Orła Białego (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Odznaczeni Srebrnym Krzyżem Zasługi (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Polscy bokserzy]]
[[Kategoria:Polscy historycy]]
[[Kategoria:Polscy piłkarze]]
[[Kategoria:Polscy samorządowcy]]
[[Kategoria:Prezydenci III RP]]
bhbbddx7eb8idqfmi4hgkl4fatplpeh
Tetris
0
69919
644422
612806
2026-06-21T22:32:38Z
~2026-36129-02
61474
dodanie grafiki
644422
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Japanese Fellows (9132613).jpg|mały|{{center|Osoby przebrane za klocki z Tetrisa}}]]
'''[[w:Tetris|Tetris]]''' – komputerowa gra logiczna stworzona przez Aleksieja Pażytnowa i jego współpracowników, Dimitrija Pawłowskiego i Wadima Gieriasimowa.
==O ''Tetrisie''==
* Byłem wtedy zafascynowany różnego rodzaju układankami i łamigłówkami. To była dla mnie odskocznia od obowiązków. (…) Program nie był skomplikowany. Nie było punktów ani poziomów, ale zacząłem w to grać i nie mogłem przestać. To było to!
** Autor: [[Aleksiej Pażytnow]]
** Opis: o powstaniu gry Tetris.
** Źródło: Izabela Bogus, [https://technologia.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/151149,gramy-w-tetrisa-juz-25-lat.html ''Gramy w „Tetrisa” już 25 lat'', dziennik.pl, 2 czerwca 2009]
[[Kategoria:Gry komputerowe]]
hzknexkmvq5tspey2vnwmfi4zsdu525
Minecraft: Film
0
70607
644421
619029
2026-06-21T22:31:24Z
~2026-36129-02
61474
dodanie grafiki
644421
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:PopyCon 2026 - 13.jpg|mały|{{center|Cosplay głównego bohatera filmu}}]]
'''[[w:Minecraft: Film|Minecraft: Film]]''' (ang. ''A Minecraft Movie'') – amerykańska komedia fantastyczno–przygodowa, która powstała na podstawie gry komputerowej Mojang Studios ''[[Minecraft]]'' (2011). Reżyserem filmu jest Jared Hess, a scenarzystami Chris Bowman, Hubbel Palmer, Neil Widener, Gavin James i Chris Galletta, którzy pracowali na podstawie historii napisanej przez Allison Schroeder.
* La-la-la-lawa<br />Ku-ku-ku-kurczak<br />Steve lawa kurczak piekielny ma smak<br />Uuu, mamacita, bijże w dzwony, już czas<br />Soczysty, kruchy, więc przekąskę już masz<br />Uuu, jest tak ostry, że wygrzeje Ci twarz!
** La-la-la-lava<br />Ch-ch-ch-chicken<br />Steve's Lava Chicken, yeah, it's tasty as hell<br />Ooh, mamacita, now you're ringin' the bell<br />Crispy and juicy, now you're havin' a snack<br />Ooh, super spicy, it's a lava attack! (ang.)
** Postać: Steve
[[Kategoria:Amerykańskie filmy fantasy]]
[[Kategoria:Amerykańskie filmy komediowe]]
[[Kategoria:Amerykańskie filmy przygodowe]]
au6xuetkx5n1441a73xabij36oszyfi
Pierwsza fotografia Hitlera
0
70809
644392
622263
2026-06-21T15:36:31Z
Nazwa1234
53893
/* */
644392
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bundesarchiv Bild 183-1989-0322-506, Adolf Hitler, Kinderbild.jpg|mały|{{center|Fotografia małego Adolfa Hitlera którą inspirowała się noblistka}}]]
'''[[w:Pierwsza fotografia Hitlera|Pierwsza fotografia Hitlera]]''' – ironiczny [[wiersz]] polskiej noblistki [[Wisława Szymborska|Wisławy Szymborskiej]], opisujący fotografię [[Adolf Hitler|Adolfa Hitlera]] z jego okresu dziecięcego.
* A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?<br />Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
* Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
* Może wyrośnie na doktora praw?<br />Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
* Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.
[[Kategoria:Literatura polska]]
[[Kategoria:Wiersze]]
[[Kategoria:Twórczość Wisławy Szymborskiej]]
rx86h5xv2plq3a290pdifzt06c7edpo
644395
644392
2026-06-21T15:39:42Z
Nazwa1234
53893
/* */
644395
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bundesarchiv Bild 183-1989-0322-506, Adolf Hitler, Kinderbild.jpg|mały|{{center|Fotografia małego Adolfa Hitlera którą inspirowała się noblistka}}]]
'''[[w:Pierwsza fotografia Hitlera|Pierwsza fotografia Hitlera]]''' – ironiczny [[wiersz]] polskiej noblistki [[Wisława Szymborska|Wisławy Szymborskiej]], opisujący fotografię [[Adolf Hitler|Adolfa Hitlera]] z jego okresu dziecięcego.
* A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?<br />Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
* Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,<br/>kiedy rok temu przychodził na świat<br/>nie brakło znaków na niebie i ziemi
* Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
* Może wyrośnie na doktora praw?<br />Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
* Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.
[[Kategoria:Literatura polska]]
[[Kategoria:Wiersze]]
[[Kategoria:Twórczość Wisławy Szymborskiej]]
0yxm0gnaksdyebyuouk1amv53umz1hh
644396
644395
2026-06-21T15:42:06Z
Nazwa1234
53893
/* */
644396
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bundesarchiv Bild 183-1989-0322-506, Adolf Hitler, Kinderbild.jpg|mały|{{center|Fotografia małego Adolfa Hitlera którą inspirowała się noblistka}}]]
'''[[w:Pierwsza fotografia Hitlera|Pierwsza fotografia Hitlera]]''' – ironiczny [[wiersz]] polskiej noblistki [[Wisława Szymborska|Wisławy Szymborskiej]], opisujący fotografię [[Adolf Hitler|Adolfa Hitlera]] z jego okresu dziecięcego.
* A któż to jest ten mały dzidziuś w kaftaniku?<br />Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
* Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,<br/>kiedy rok temu przychodził na świat<br/>nie brakło znaków na niebie i ziemi
* Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
* Może wyrośnie na doktora praw?<br />Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
* Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.
== Zobacz też ==
* [[Adolf Hitler]]
* [[nazizm]]
[[Kategoria:Literatura polska]]
[[Kategoria:Wiersze]]
[[Kategoria:Twórczość Wisławy Szymborskiej]]
pgq5yph4cu33rpbbgv8bz9z68xp34wi
Ludzie na moście
0
71050
644394
642491
2026-06-21T15:37:12Z
Nazwa1234
53893
/* */
644394
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Ludzie na moście|Ludzie na moście]]''' – tom poetycki [[Wisława Szymborska|Wisławy Szymborskiej]] wydany w 1986 roku.
* A któż to jest ten dzidziuś w kaftaniku?<br/>Toż to Adolfek, syn państwa Hitlerów!<br/>Może wyrośnie na doktora praw?<br/>Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?<br/>Czyja to rączka, czyja, oczko, uszko, nosek?<br/>Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:<br/>drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?<br/>A dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?<br/>Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub<br/>może z córką burmistrza?
** Źródło: ''[[Pierwsza fotografia Hitlera]]''
** Zobacz też: [[Adolf Hitler]]
* Jesteśmy dziećmi epoki,<br />Epoka jest polityczna.
** Źródło: ''Dzieci epoki''
* Miał być lepszy od zeszłych nasz wiek XX.<br />Już tego dowieść nie zdąży.
** Źródło: ''Schyłek wieku''
* Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.<br />Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast<br />na grządce wytyczonej pod stokrotki.
** Źródło: ''Głos w sprawie pornografii''
* Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,<br />że byt ma swoją rację.
** Źródło: ''Możliwości''
[[Kategoria:Twórczość Wisławy Szymborskiej]]
2sty7bg82soky12gyj2ovu8dcxirocd
Użytkownik:SwamBOT/Zbyt długie cytaty/1
2
71345
644410
643523
2026-06-21T20:12:05Z
Zero
20
załatwione
644410
wikitext
text/x-wiki
Na tej stronie [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] zgłasza zbyt długie cytaty (tj. dłuższe niż 1000 znaków razem ze spacjami). Przed podjęciem decyzji o usunięciu bądź skróceniu cytatu dobrze jest sprawdzić czy nie doszło do pomyłki i cytat ma faktycznie więcej niż 1000 znaków. Po skróceniu lub usunięciu cytatu należy usunąć go z tej listy.
* Na stronie [[2 Księga Królewska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1067 znaków: ''I król Asyrii wyruszył przeciwko całej tej ziemi, i ruszył na Samarię, i oblegał ją przez trzy lata. W dziewiątym roku Hoszei król Asyrii zdobył Samarię, po czym powiódł Izraela na wygnanie do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i w Chabor nad rzeką Gozan, i w miastach Medów. A stało się tak, ponieważ s''... [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Doboszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1004 znaków: ''Położenie Polski stało się tak tragiczne, że nie wolno nam stracić ani minuty. Musimy przestawić naszą politykę całkowicie. Musimy zacząć mobilizować opinie całego świata w obronie Polski przeciw Sowietom. Musimy stworzyć Rząd, złożony z najtęższych ludzi, którymi rozporządza Naród. Panu Panie Prezydencie narzucono na jesieni 1939 r. zobowiązanie nie usuwania gen Sikorskiego. Zobowiązanie to jest sprzeczne z Konstytucją i całkowicie nieważne; są to pacta conventa przypominające najgorsze wzory z epoki upadku Rzeczypospolitej. (…) Niech Pan stanie, Panie Prezydencie, na wysokości historycznego zadania i usunie Rząd, prowadzący Polskę do zguby. Człowiekiem, który cieszy się zaufaniem ogółu Polaków, jest gen. K. Sosnkowski. Niech Go Pan powoła do władzy, Panie Prezydencie. Niech Pan utworzy Rząd, Panie Generale. Nie wolno się Panu wahać albo usuwać. Ratujcie Polskę, pogrążaną coraz głębiej przez ludzi nieodpowiedzialnych. Poprą Was polscy żołnierze i wszystko, co w Narodzie uczciwe i ofiarne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:54, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…) Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…). Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd. Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc? Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Widmo krąży po Europie, także po innych kontynentach: widmo końca systemu totalitarnego widmo kresu koszarowego komunizmu. Tak, to już chyba koniec. Nic już chyba nie wskrzesi tego systemu, który obiecywał świetlaną przyszłość, a przyniósł terror i nędzę, kłamstwo i deprawację, wynarodawianie i gwałt na ludzkich sumieniach. Rozglądamy się wokół, nieufnie i niepewnie. Czy to możliwe? Czy nie bierzemy własnych życzeń za rzeczywistość? Czy nie jest to kolejny podstęp rządzącej ekipy? Czy raz jeszcze, jak tylekroć dotąd, nie zostaniemy okłamani? Zastanówmy się przeto: w polityce liczą się fakty. Najbardziej doniosłym faktem tej wiosny były obrady „okrągłego stołu” i powrót „Solidarności” na legalną scenę. (…) „Okrągły stół” był aktem zgody na przeobrażenie polityki policyjnego monologu w polityczny dialog; (…) Odpowiadamy: system totalitarny jest naszym wrogiem. Nie chcemy go udoskonalać ani poprawiać. Chcemy zastąpić go ładem parlamentarnej demokracji. Ale odrzucamy drogę rewolucji i przemocy, świadomi, jak łatwo zastąpić jedną dyktaturę dyktaturą odmienną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agatha Christie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Dziesięć małych Murzyniątek Jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło – I zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek Poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało – I zostało tylko osiem. Rzekło osiem Murzyniątek: Ach, ten Devon – to jest Eden, Jedno z nich się osiedliło – I zostało tylko siedem. Siedem małych Murzyniątek Chciało drwa do kuchni znieść; Jedno się rąbnęło w głowę – I zostało tylko sześć. Sześć malutkich Murzyniątek Na miód słodki miało chęć, Jedno z nich ukłuła pszczółka – I zostało tylko pięć. Pięć malutkich Murzyniątek Adwokackiej chce kariery. Jedno się odziało w togę – I zostały tylko cztery. Cztery małe Murzyniątka Brzegiem morza sobie szły, Jedno połknął śledź czerwony – I zostały tylko trzy. Trzy malutkie Murzyniątka Poszły w las pewnego dnia; Jedno poturbował niedźwiedź – I zostały tylko dwa. Dwu malutkim Murzyniątkom W słońcu minki coraz rzedną… Jedno zmarło z porażenia – I zostało tylko jedno. Jedno małe Murzyniątko. Poszło teraz w cichy kątek, Gdzie się z żalu powiesiło – Ot, i koniec Murzyniątek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:11, 14 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agnès Merlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1037 znaków: ''Pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy funkcjonowania mózgu. A przypadki skrajne, jak dewiacje, są najbardziej wstrząsające. Sam pomysł, że można mieć kilka osób we własnej głowie jest niesamowity! Te postacie mogą być bohaterami powieści, nieżyjącymi osobami, które znałeś i które umarły lub nawet znanymi osobistościami! Poza tym organizacja tych osobowości pomiędzy sobą też jest szczególna: często jest szef, któremu inne są posłuszne, i który decyduje kto i kiedy przejmuje kontrolę nad ciałem. Generalnie, każda osobowość reprezentuje jedną cechę charakteru: złość, ból, przemoc lub zmysłowość. Ta dysfunkcja rodzi się najczęściej pod wpływem wyjątkowo silnego szoku emocjonalnego, z którym umysł nie chce się pogodzić. Temat osobowości mnogich fascynuje mnie również dlatego, że jest uniwersalny i możemy go wszyscy w jakimś stopniu doświadczyć. Rozmnożenie osobowości wydaje mi się powiązane z samą naturą człowieka. Nasze „ja” również ma różne twarze w kolejnych etapach naszego życia, choć nie przybiera to postaci patologicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:45, 16 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agresja ZSRR na Polskę]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''17 września 1939 r. wojska ZSRR bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow zawarty 23 sierpnia 1939 r. między ZSRR i nazistowskimi Niemcami. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu. Wkroczenie Armii Czerwonej otworzyło kolejny tragiczny rozdział historii Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Długa jest lista zbrodni i nieszczęść, które dotknęły wtedy wschodnie tereny II Rzeczypospolitej i obywateli polskich, którzy się tam znaleźli. Składa się na nią zbrodnia wojenna rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tysięcy bezbronnych jeńców, polskich oficerów, wysiedlenie setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej, osadzenie ich w nieludzkich warunkach w obozach i więzieniach oraz przymuszanie do niewolniczej pracy. Te sowieckie zbrodnie rozpoczęły szereg aktów przemocy, składających się na tragedię Golgoty Wschodu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:22, 16 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Akcja AB]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''W dniu 4 kwietnia 1940 r. widziałem, że drogą od Firleja na nieużytki przejechało około 10 krytych niemieckich ciężarówek. Ja wówczas wyjeżdżałem z domu furmanką i powróciłem po jakichś trzech godzinach. Gdy wróciłem dowiedziałem się, że moi domownicy i sąsiedzi słyszeli strzały dochodzące z terenu nieużytków, że nieużytki były obstawione łańcuchem posterunków, a przy wejściu na każde podwórko również stanął wartownik, który nie pozwalał wychodzić z domu. Gdy wróciłem już nie było słychać strzałów, ani widać posterunków. Wkrótce potem zobaczyłem, że te same niemieckie ciężarówki odjeżdżają w kierunku Radomia. Poszedłem wówczas na nieużytki. Poprzedniego dnia widziałem, że w pewnym miejscu na nieużytkach pojawiło się parę świeżo wykopanych dołów. Poszedłem w miejsce, gdzie uprzednio doły te widziałam. Zobaczyłem, że doły są zasypane i udeptane butami. Wyraźne były ślady podkutych butów. W pobliżu leżały kawałki jakichś kości. Opowiadano potem, że hitlerowcy rozstrzelali wówczas dużą grupę ludzi z okolic Chlewisk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:32, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Najgorzej śmierdzi fikcja, którą nazywamy świętem pracy. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie święta pracy. Wiecie co jeszcze? Rodzina. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie rodziny. Bo właśnie przez nią święto pracy śmierdzi. Wyjeżdżamy raz do roku i co słyszymy? Nienawidzimy tego, nienawidzimy ciebie. Ty głupku, idioto, tępaku. A my, ludzie pracy? Każdego dnia stajemy na tej drodze, dusząc się w spalinach, maszerując jak lemingi prosto w paszczę śmierci. I kto nas opłakuje Argentyno? Na pewno nie rodzina, ale to normalne. Tylko giez na ośle nie czuje winy. Ale chociaż raz do roku, w ten śmierdzący dzień moglibyśmy dojechać do naszego śmierdzącego celu. Do zaśmieconych plaż, płonących lasów, natrętnych dziadków, na rodzinne berberque z wujkiem Otto o zaropiałym oku. Ale czy zarząd dróg jest na to przygotowany? Pomaga nam? Przyjechali do pierwszego kierowcy, który spowodował korek i powiedzieli mu: „rusz się idioto i przepuść te 20 milionów ludzi”. Nie, a dlaczego? Bo ich to nic nie obchodzi. I to dopiero śmierdzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Więc uważasz, że jestem ofiarą? Tylko dlatego, że mam śmierdzącą pracę, której nienawidzę, rodzinę, która mnie nie szanuje, miasto, które przeklina dzień, w którym się urodziłem? Cóż, dla ciebie może to oznaczać, że jestem ofiarą, ale coś ci powiem. Kiedy budzę się każdego ranka, to wiem, że nic się nie polepszy, póki się znów nie położę. Więc wstaję, wypijam rozwodnionego tanga i zjadam zamrożone pop-tart, siadam do mojego samochodu, który nie ma tapicerki ani paliwa, ale ma 6 rat do spłacenia, i walczę z korkami tylko po to, by mieć zaszczyt nakładania tanich butów na rozszczepione kopyta ludzi takich jak ty. Nigdy nie zagram w futbol tak, jak myślałem, że zagram, nigdy nie dotknę pięknej kobiety i nigdy więcej nie zaznam radości jechania samochodem bez torby na głowie. Ale nie jestem ofiarą. Ponieważ mimo tego wszystkiego ja i każdy inny facet, który nigdy nie będzie tym, kim chciał być, wciąż gdzieś tam jesteśmy, będąc tymi, kim nie chcemy być, 40 godzin tygodniowo, przez całe życie. I fakt, że nie włożyłem sobie pistoletu do ust, ty, kobiecy puddingu, czyni ze mnie zwycięzcę!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Album kandydatek do stanu małżeńskiego]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Późniéj przekonałem się, że panny z głową posiadają także inne części ciała, nieraz bardzo dobre i kształtnie zbudowane, tylko skrzydełek niestety nie mają i nie unoszą się nigdy nad ziemią. Głowa to jest właściwie praktyczny rozum obejmuje u takiéj panny naczelną komendę nad sercem i innemi częściami ciała i używa ich do zrealizowania swoich planów. Taka panna nigdy nie pozwala oczom swoim rzucać spojrzeń na młodzieńców niemających odpowiednich kwalifikacyj na jéj męża, nie ma tak zwanych studenckich miłości, nie marzy, ale oblicza, nie ma ideałów romansowych, nie lubi rozmów nieprowadzących do jakiegoś zamierzonego celu, nie lubi zabawy dla saméj zabawy, a tém mniéj sztuki dla sztuki, używa strojów, przyrodzonych powabów ciała, wykształcenia, znajomości, przyjaźni, kokieteryi nawet, jak wodzowie używają armat, tyralierki, szarży kawaleryi, ataku piechoty do wygrania walnéj bitwy, któréj ostatecznym celem jest nie tyle małżeństwo, ile wyrobienie sobie odpowiedniéj pozycyi w świecie przez małżeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Lech Wałęsa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Mieszałem w tym mieście, na tej samej dzielnicy, co on. Jako mały chłopak chodziłem do tej samej parafii na mszę świętą. Lech Wałęsa jest częścią tej samej historii. Byłem na stadionie Lechii Gdańsk, gdzie krzyczałem „Lech Wałęsa!”, „Precz z komuną!”. Byłem na meczu z Juventusem, kiedy cały stadion oklaskiwał Lecha Wałęsę. I to jest fascynująca przygoda, być historykiem i zmierzyć się z takim tematem. I od strony trójmiejskiej, i od strony naukowej. Bo mnie Wałęsa interesuje także na płaszczyźnie naukowej. Był dla mnie jako historyka wyzwaniem. I ja to wyzwanie podjąłem. To było kwestią czasu, kiedy napiszę o tym książkę. Cieszę się, że prezes IPN ją wydał. Spotkałem się z materiałami dotyczącymi Lecha Wałęsy od lat. Zajmuję się okresem przedsolidarnościowym. Uważałem, że nie ma co dyskutować, tylko należy coś z tym zrobić. Jak by się Pani zachowała w sytuacji historyka, który przygotowuje publikację o grudniu 1970 roku i spotyka pięć donosów agenturalnych tajnego współpracownika „Bolek”. To co, powinienem je wyrwać, spalić, schować, udawać, że tam takich materiałów nie było?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:18, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Kobieta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Zdaje się, że znakomici psychologowie dawno spostrzegli, że męska kraju naszego połowa siedzi pod pantoflem i chodzi w spódnicy. Ale to jeszcze wielkie szczęście, i prawdę powiedziawszy, gdyby nie kobiety u nas, gdzieżbyśmy zawędrowali? One jedne pracują, myślą, czują, ruszają się, żyją – słuszna jest by i panowały.<br />Przy tym wrodzona skromność nie dopuszcza im zbyt głośno przechwalać się ze swej potęgi, i choć w istocie są paniami, udają potulne towarzyszki… Niezaprzeczonym jest faktem, że u nas więcej niż gdzie indziej amazonek; zostało to widać z tradycji prastarej, ale gdyby, uchowaj Boże, dziś się kobiety zrzekły panowania, jutro by nasz świat do góry nogami się przewrócił…<br />Co dobrego się dzieje – wszystko przez kobiety, co nic potem, to pewnie wymyślim my sami i trzeba całować te łapki, które nas w zbawiennych więzach trzymają, pędzą do pracy, hamują, gdy się na głupstwo zbiera i głaszczą za poczciwą robotę… Z upadkiem męskiego rodzaju, który się stał nijakim, niewieście dłonie musiały jąć się steru i wcale nam z tym nie źle.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:29, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Komunizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:51, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Ojcze Święty, my, kobiety polskie, walczymy w Warszawie, kierowane przez nasz patriotyzm i przywiązanie do ziemi Ojców naszych. Brak nam żywności i środków opatrunkowych. Twierdzy naszej bronimy już przez trzy tygodnie. Warszawa jest w gruzach. Niemcy mordują rannych w szpitalach. Kobiety i dzieci pędzą przed czołgami. Nie są przesadą wiadomości, że na ulicach Warszawy walczą dzieci, niszcząc czołgi nieprzyjacielskie butelkami z benzyną. My, matki, patrzymy na naszych synów, którzy giną za wolność i za naszą ziemię. Nasi mężowie, synowie i bracia walcząc do dnia dzisiejszego nie mają praw i nie są uznani za kombatantów. Ojcze Święty, nikt nam nie pomaga. Armie rosyjskie już od trzech tygodni stoją u bram Warszawy, nie posuwając się z pomocą ani kroku. Z Anglii dopiero teraz otrzymujemy pomoc, jednak w znikomej ilości. Świat nie chce wiedzieć o naszej walce. Jedynie Bóg jest z nami. Ojcze Święty, Namiestniku naszego Pana i Władcy, jeśli nas usłyszysz, udziel błogosławieństwa Bożego kobietom polskim walczącym o Kościół i Wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Można powiedzieć: co tam historia. Można, ale nie da się przekreślić faktów: Niemcy Hitlera zamordowali już przed 1 sierpnia 1944 r. w najbardziej bestialski sposób setki tysięcy Polaków, może dwa miliony, może pięć milionów – jeśli liczyć wszystkich obywateli II Rzeczypospolitej. Do masowego, gigantycznego mordu nie sprowokowała ich dopiero decyzja „Bora”, „Montera” i „Niedźwiadka” o powstaniu w Warszawie. Odwrotnie: ta decyzja była w jakiejś, chyba najważniejszej, części odpowiedzią na pięć lat ludobójstwa i systematycznego deptania godności tych, którzy jeszcze zabici nie zostali. Odpowiedzią także na przypomniane nie tylko przez Katyń doświadczenie ludobójstwa ze strony sowieckiej i na głos pamięci o imperialnym zniewoleniu, jakiego Polska, Warszawa doświadczała ze strony Rosji od XVIII w. Latem 1944 r. ani z jednej, ani z drugiej strony nie można się było dla Polski niczego dobrego spodziewać. Dwa gigantyczne, totalitarne kamienie młyńskie ścierały się ze sobą nad Wisłą. Czy można było liczyć na to, że teraz oszczędzą Polskę i jej mieszkańców?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Z pewnością – co byliby skłonni przyznać niemal wszyscy historycy – popełniono poważne błędy. Lista błędnych ocen dokonanych przez inspiratorów Powstania była długa. Na przykład podzieleni przywódcy rządu na uchodźstwie dali swoim podwładnym w Warszawie ''carte blanche'' w sprawie ostatecznego rozkazu, tracąc w ten sposób kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Wojskowi i polityczni przywódcy w Warszawie („Bór”-Komorowski, Okulicki, Pełczyński, Chruściel i Jankowski), którzy ten ostateczny rozkaz wydali, niewątpliwie źle wybrali moment. Wybór godziny 17.00 jako godziny „W” wywołał wiele zamętu i ograniczył cele, jakie można było osiągnąć w wyniku pierwszego ataku z zaskoczenia. Na skutek wcześniejszej polityki wysyłania broni z Warszawy do oddziałów w terenie dowódcy posłali Armię Krajową do walki w sytuacji dramatycznego niedostatku uzbrojenia. Koordynacja z działaniami zachodnich mocarstw była słaba, a koordynacji z siłami Związku Sowieckiego nie było wcale. Na froncie politycznym przywódcy Armii Krajowej podjęli poważne ryzyko, które się nie opłaciło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Blaise Pascal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''I wreszcie, w ostateczności, w tej filozofii trwogi ukazuje się uśmiech… uśmiech szyderczy, drwiący i czuły, taki, jaki często domyślamy się na twarzy Pascala, pomimo smutku i bólu. Uśmiech na widok manii wielkości szwagra, na widok hipokryzji jezuitów, na widok paniki filozofów, trzymających się kurczowo swoich plansz, na widok pretensji doktorów Sorbony, próżności książąt, głupoty policjantów, którzy go ścigają. Jest to uśmiech skazańca stojącego przed plutonem egzekucyjnym, uśmiech kogoś, kto wie, że śmierć może nadejść w każdej chwili. Uśmiech Buddy. Uśmiech właściwy umysłowi ludzkiemu, jak w języku francuskim, który w jednym słowie ''spirituel'' („duchowy”, ale też: „dowcipny, bystry”) łączy to, co religijne, i to, co komiczne. Uśmiech – najlepsze, co możemy dzielić z innymi, największe wyzwanie rzucone dyktatorom, najlepszy sędzia jakości dzieła sztuki, ostateczny dowód życia.<br />Taka jest ostatnia lekcja geniuszu Pascala i geniuszu Francji: każda okazja jest dobra do uśmiechu. I pośmiania się aż do rozpuku. Jeszcze i jeszcze. Z całego, śmiechu wartego, splendoru ludzkości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lalka (Bolesław Prus)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1080 znaków: ''– Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:19, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Franz Kafka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1019 znaków: ''Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:25, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Martin Luther King]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1032 znaków: ''Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich paru lat doznałem głębokiego rozczarowania umiarkowanymi Białymi. Jestem blisko dojścia do przykrego wniosku, że największą przeszkodą w walce Czarnych o swoją wolność nie jest członek Ku Klux Klanu, czy Rady Białych Obywateli, ale umiarkowany Biały, którego bardziej obchodzi „porządek” niż sprawiedliwość; który woli negatywny pokój, definiowany przez nieobecność napięcia, od pozytywnego pokoju, definiowanego przez obecność sprawiedliwości; który ciągle mówi „Zgadzam się z celem, do którego dążysz, ale nie mogę zgodzić się z twoimi metodami akcji bezpośredniej”; któremu w swojej protekcjonalności wydaje się, że może ustalać, kiedy będzie odpowiedni czas na wolność innego człowieka; który żyje złudzeniami czasu i nieustannie radzi Czarnym, by poczekali na „lepszy moment”. Powierzchowne zrozumienie ze strony osób o dobrej woli jest bardziej frustrujące niż absolutne niezrozumienie ze strony osób o złej woli. Obojętna akceptacja oburza znacznie mocniej niż wyrażone wprost odrzucenie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Oscar Wilde]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Religia też mi nie pomaga. Gdy inni wierzą w rzeczy niewidzialne, ja wierzę w to tylko, co widzę i czego się dotykam. Moje bóstwa przebywają w świątyniach, wzniesionych ręką ludzką; wiara moja doskonali się i uzupełnia w granicach faktycznych doświadczeń; zanadto może uzupełnia się, bowiem, na wzór wielu lub wszystkich, którzy szukają nieba na ziemi, znalazłem na niej nie tylko piękno nieba, ale zarazem grozę piekła. Kiedy myślę o religii, czuję, że dobrze byłoby utworzyć rodzaj zakonu dla tych, którzy nie mogą wierzyć. Można by go nazwać Bractwem Niewierzących. Na ołtarzu, na którym ani jedno nie płonie światło, kapłan, w którego sercu pokój nie gości, odprawiałby mszę, mając w ręku chleb niepoświęcony i pusty kielich do wina. Wszystko, co ma być prawdziwem, musi się stać religią. Agnostycyzm powinien mieć swój rytuał tak samo, jak wiara. Posiał on swoich męczenników, powinienby zyskać swoich świętych i codziennie chwalić Boga za to, że ukrył samego Siebie przed człowiekiem. Bez względu wszakże na to, czy ma to być wiara czy niewiara, nie może być w niej dla mnie nic zewnętrznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:19, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''A jeśli kiedy taki czy jakikolwiek inny człowiek przypadkiem znajdzie swą drugą połowę, wtedy nagle dziwny na nich czar jakiś pada, dziwnie jedno drugiemu zaczyna być miłe, bliskie, kochane, tak że nawet na krótki czas nie chcą się rozdzielać od siebie, i niektórzy życie całe pędzą tak przy sobie, a nie umieliby nawet powiedzieć, czego jedno chce od drugiego. Bo chyba nikt nie przypuści, żeby to tylko rozkosze wspólne sprawiały, że im tak dziwnie dobrze być, za wszystko w świecie, razem. Nie. Ich obojga dusze, widocznie, czegoś innego pragną, czego nie umieją w słowa ubrać, i dusza swe pragnienia przeczuwa tylko i odgaduje. I nie wiedzieliby, co odpowiedzieć mają, gdyby tak nad ich łożem Hefajstos z narzędziami stanął i zapytał: „Czego wy chcecie od siebie, ludzie?” Nie wiedzieliby, czego. Więc gdyby znowu pytał: „Prawda, że chcecie tak się złączyć w jedno, możliwie najściślej, żebyście się ani w dzień, ani w nocy nie rozłączali? Jeżeli tego chcecie, ja was spoję i zlutuję w jedno, tak że dwojgiem będąc, jedną się staniecie istotą (...). Miłość jest na imię temu popędowi i dążeniu do uzupełnienia siebie, do całości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Karol Marks]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1106 znaków: ''Czym jest to ''równe'', tzn. ta wspólna substancja, którą np. dom przedstawia wobec poduszki w wyrazie wartości poduszki? Coś podobnego „nie może w rzeczywistości istnieć” – mówi Arystoteles. Dlaczego? Dom przedstawia – wobec poduszki coś równego o tyle, o ile przedstawia to, co jest istotnie wspólne obojgu, poduszce i domowi. A tym jest – praca ludzka.<br />Ale Arystoteles nie mógł z samej formy wartości wyczytać, że w formie wartości towarów wszystkie prace są wyrażone jako jednakowa praca ludzka, a wiec jako praca równoznaczna, gdyż społeczeństwo greckie opierało się na pracy niewolników, a więc nierówność ludzi i ich sił roboczych była jego podstawą naturalną. Tajemnicę wyrazu wartości, ''równość i równoznaczność'' wszystkich prac, dlatego że są i o ile są pracą ludzką w ogóle, można było odgadnąć dopiero wtedy, gdy pojęcie równości ludzi utrwaliło się jak przesąd ludowy. A to stało się możliwe dopiero w społeczeństwie, w którym forma towarowa stała się powszechną formą produktu pracy, a co za tym idzie, wzajemny stosunek ludzi jako posiadaczy towarów – panującym stosunkiem społecznym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:35, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jerzy Urban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Zawsze uważałem siebie za patriotę, sprzyjałem poszerzaniu autonomii polskiego państwa. Rodzinę traktowałem zaś jako przykrą i trudną formę współżycia ludzi, ale przypominającą samochód. Wszyscy wybierają ten sposób jazdy, tylko wybierają rozmaite modele. Sakralizacja Polski, narodu, suwerenności, moralności oraz pragnienie klerykałów, żeby te dobra i te pojęcia skamieniały, wpychają ludzi współczesnych, a zdolnych do myślenia na pozycje przeciwstawne, także coraz bardziej skrajne. Precz z suwerennością – uciekajmy z takiej Polski do zjednoczonej Europy. Sama nazwa rodziny śmierdzi. Pojęcie moralności trzeba uznać za skompromitowane przez naszych okupantów. Agresja dewotów na państwo i prawo nie uformuje społeczności na obraz i podobieństwo marszalicy Grześkowiak i Rodziny Radia „Maryja”. Atak ten wzmocni liberalizm i libertynizm oraz nihilizm, młodzieży także. Do niewolenia siłą nie wystarczy większość parlamentarna, potrzeba stosów. Jak wrzucić Internet do ognia? Ja sam palący jestem, ale niepalny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:54, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lew Tołstoj]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Nie mogę powiedzieć, żebym chciał się zabić. Siła, która mnie odciągała od życia, była silniejszą od mojej woli. Była to moc podobna do poprzedniego pragnienia życia, ale działająca w odwrotnym kierunku. Wszystkiemi siłami oddalałem się od życia. Myśl o samobójstwie nasunęła mi się tak naturalnie, jak pierwej nasuwały mi się myśli o upiększeniu życia. Myśl ta tak była ponętną, że musiałem względem samego siebie uciekać się do wybiegów, aby jej zbyt prędko w czyn nie wprowadzić. Nie chciałem się spieszyć jedynie dlatego, że chciałem użyć wszystkich wysiłków, żeby się wyplątać z tego położenia, jeżeli się nie wyplączę, to zawsze zdążę skończyć z sobą. I oto ja szczęśliwy człowiek, chowałem przed samym sobą, sznurek, żeby się nie powiesić pomiędzy szafami w swoim pokoju, gdzie rozbierając się co wieczór byłem sam i przestałem chodzić na polowanie, aby nie uledz pokusie odebrania sobie życia. Ja sam nie wiedziałem czego chcę: bałem się życia, uciekałem od niego, a pomimo to, czegoś się jeszcze od życia spodziewałem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:57, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…).<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:14, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Pragnąc odnaleźć idealnie polską, to znaczy możliwie najbardziej wolną od wpływów zewnętrznych gwarę – macierz, należałoby szukać jej nie na pograniczu, lecz właśnie w głębi, niejako w łonie macierzystego kraju. Należałoby wynaleźć w Polsce krainę, położoną z dala od wszystkich granic, a więc od wpływu niemieckiego, czeskiego i ruskiego, iście słowiańską od samego początku, wreszcie nie obfitującą w miasta i mało uprzemysłowioną. Takim krajem, według mojego rozumienia, będzie obręb terytorium, na którego jednym krańcu leży miasto Opatów, na drugim miasteczko Przedbórz, – na północy Iłża, na południu Stopnica. Jest to mniej więcej obszar gór i lasów świętokrzyskich. Okolica ta ma – w przeciwieństwie do Tatr – wszystkie stopnie rozwoju: pasterski (jaki mają Tatry), leśny w okolicy samych Łysogór, rolniczy, ogrodnictwo, wysoko postawione na południowem zboczu gór świętokrzyskich (w Bielinach, Słupi, Porąbkach, Krajnie), kopalnictwo rud żelaza, miedzi, marmurów w Miedzianej Górze, Karczówce, Chęcinach, Suchedniowie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Prorokiem pokolenia sprzed pierwszej wojny światowej stał się u nas Żeromski. Jakże go kocham, gdy czytam jego pamiętniki, w których tak się zachwyca Sienkiewiczem, jego wpływem na lud prosty. Ale dla tego, żeby być prorokiem, trzeba mieć kościec, linię, trzeba samemu wiedzieć, czego się chce. W Polsce przed pierwszą wojną światową było wiele nurtów politycznych, wiele ideologii. Niestety, można powiedzieć z niedużą przesadą, że każdy utwór Żeromskiego odpowiadał nastrojem innej partii politycznej. Na pewno nie czynił tego Żeromski dla kariery, był to człowiek czuły na szlachetność, daleki od używania swej literatury dla jakichkolwiek korzyści osobistych. Ale zważmy tylko: oto ''Ponad śnieg''… odpowiada jak najbardziej poglądom, upodobaniom i tragediom konserwatystów wileńskich, ''Przedwiośnie'' znowuż podoba się elementom komunizującym. Są utwory Żeromskiego, które zbliżały się do poglądów endeckich, są inne, które były z nimi sprzeczne. Ten wielki talent przynosił zwątpienie i rozterkę, prawdę powiedziawszy: rozhisteryzował społeczeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jezus Chrystus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Spoczywaj w chwale szlachetny ofiarniku! Dzieło twe zostało dokonane; rozpoczęła się już twoja boskość. Nie lękaj się, że wskutek jakiegoś błędu może jeszcze runąć wznoszona przez ciebie budowa. Stanąłeś już poza granicami ludzkiej słabości, już zaczynasz patrzeć z wyżyn niebiańskiego spokoju na nieobliczalne skutki swej działalności. Za kilka godzin cierpień, które nawet nie dotknęły twej wielkiej duszy, zdobyłeś prawdziwą i najpiękniejszą nieśmiertelność. Przez tysiące lat świat będzie o tobie mówił! Niby sztandar sprzeczności staniesz się symbolem, dookoła którego stoczą się najżarliwsze boje ludzkości. Bardziej żywy niż za życia, od chwili skonania bardziej kochany niż w czasie ziemskiej pielgrzymki, staniesz się do pewnego stopnia kamieniem węgielnym ludzkości, że targnąć się na twoje imię będzie znaczyło to samo, co targnąć się na fundamenty świata. Zniknie granica pomiędzy tobą a Bogiem. Odniósłszy świetny triumf nad śmiercią, obejmiesz władanie swego królestwa, a za tobą pójdą po drodze, którą sam sobie wytknąłeś, wielowieczni twoi czciciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:11, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Melchior Wańkowicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''A jego tancerka, cicha dziewczyna, Krysia Heczkówna? Była wśród tych, którzy z Żoliborza przebijali się do Warszawy. Przy oddziale było dziewięć łączniczek. Na wiadukcie dzielącym Żoliborz od Warszawy stały czołgi niemieckie, a nadto artyleria niemiecka strzelała wzdłuż ulicy. Siedem łączniczek poległo. Ich kapelan, ksiądz Truszyński, błogosławiony przez biedaków swojej parafii na Marymoncie (kiedy już tlała na nim dawna sutanna, parafianie sprawili mu nową), ujrzawszy po wojnie Mamę w szpitalu, w którym leżał jako ranny, zwrócił na nią oczy z wyrazem cierpienia: – Proszę pani, ja raz załamałem się i nie podszedłem do konającego na barykadzie. Wówczas doczołgał się pod wiadukt i dysponował Heczkównę na śmierć. Umierając powiedziała:<br />– Słodko jest umierać za ojczyznę.<br />Była nieporadna w wyrażaniu uczuć i źle pisała ćwiczenia. Tę samą nieporadność widziałem także w bitwie o Monte Cassino, gdzie umierający żegnali się z życiem szymlem najbardziej górnolotnych i oklepanych frazesów; frazesy nagle nabierały rumieńców; nabierały wagi relikwii.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:44, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Jesteśmy – mimo woli – pokoleniami bohaterów. W ciągu półwiecza wieku XX spędziliśmy wśród szczęku broni dziesiątki lat. Patrzyliśmy na ludzi uzbrojonych po zęby, jak zalegali okopy; muzyką naszą są armaty, bomby i karabiny maszynowe. Widzieliśmy tysiące poległych żołnierzy, przeżyliśmy śmierć olbrzymów, dyktatorów, autokratów, jednowładców. Rządy zmieniały się w oczach naszych, jak liście na drzewach (…). Czyż może nam coś imponować? Przestaliśmy się bać luf karabinów i armat. Człowiek uzbrojony nie budzi w nas ani lęku (…) ani szacunku. Co więcej, bardziej bohaterski wydaje się nam być człowiek bezbronny niż uzbrojony. Śmiesznie wygląda „człowiek z bronią”, gdyż żołnierz, którego zawodową cnotą ma być męstwo, powinien wystąpić do walki z gołymi rękoma, jak Dawid (…). Czekamy teraz na mocarzy myśli, woli, serca, cnoty (…). Tylko tych zdolni jesteśmy szanować. Tylko ci są godni stawać w szranki walki o lepsze (…) Abiciamini opera tenebrarum et induamini arma lucis (Odrzućcie dzieła ciemności i obleczcie się w zbroję światła).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1010 znaków: ''Powszechnie mówi się, że: czas to pieniądz. A ja wam powiem: czas to miłość! Bo my wszyscy, jak tu stoimy, jesteśmy owocem Ojcowej miłości. Nie byłoby nas na świecie, ani na tym placu, gdyby Bóg Ojciec każdego z nas nie umiłował pierwszy! On cię umiłował wcześniej, zanim jeszcze twoja matka ujrzała cię na swoich ramionach, zanim przytuliła cię do piersi. Wiedz, że nie jej miłość do ciebie była pierwsza, ale miłość Ojca niebieskiego, który wszczepił swoją miłość w serce twej matki, a ona ci ją tylko przekazała. Dlatego jesteśmy wszyscy owocem miłości Ojcowej, Bożej. A na umocnienie tej prawdy posłał Bóg Syna swego, wołającego: Ojcze! Jako znak, że Ojciec miłuje. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby wszelki, który wierzy weń, nie zginął, ale miał wieczne życie” (J 3,16). Oto jest cała misja Chrystusa na ten świat przychodzącego. Potwierdzenie, że jesteśmy dziećmi miłości Ojcowej, i że Bóg nie przestaje nas miłować. Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Gabriela Mistral]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1094 znaków: ''Nasza narodowa historia nie musi być sławiona w poematach. Jest piękna niczym pieśń od swojej pierwszej do ostatniej stronicy. Gdy jest przedstawiana cudzoziemcowi nie trzeba z niej wymazywać nieprzyjemnych epizodów, a żaden okres nie napawa nas wstydem. Nawet jej najbardziej kontrowersyjne postacie są wielkie. Okresy wielkich pomyłek są krótkie i zawsze są początkiem zmian na lepsze. Ze względu na jej piękno nie musimy, wzywając naszych synów do heroizmu, przywoływać ani Grecji, ani Rzymu, gdyż Prat był całą Spartą. Jest trzeźwa i prosta niczym klasyczny marmur: wojna o Niepodległość, ciężka ale zwycięska; okres organizacji, krótszy niż w jakimkolwiek kraju Ameryki; Wojna o Pacyfik, której nie chcieliśmy odpowiadając jedynie na nierówne i okrutne wyzwanie. Należy podkreślić sprawiedliwość naszych wojen aby uniknąć często wysuwanych oskarżeń o bycie narodem militarystycznym. Aż zbyt dobrze wiemy, że szpada jest bronią ostateczną po którą sięga się w celu obrony prawa; wiemy i nigdy nie zapomnimy, że horror starcia zbrojnego sam się usprawiedliwia i jest nakazem sprawiedliwości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Plutarch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: ''Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:06, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Fryderyk II Wielki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Spodziewaliśmy się, że na mocy ponawianego upomnienia i zamianowania po szkołach na Górnym Śląsku nauczycieli władających językiem niemieckim i polskim, a uzdolnionych do nauczania języka niemieckiego, nauka tego języka rozszerzy się i rozpowszechni, tymczasem ku naszemu wielkiemu niezadowoleniu stwierdzamy, że mimo to nauka języka niemieckiego i jego rozpowszechnienie napotyka na wiele przeszkód (...) dziedzice nie zwracają uwagi na to, ażeby rodzice i mieszkańcy pomiędzy sobą językiem tym posługiwali i dzieci swoje do używania tego zniewalali; zdarza się nawet, że dziedzice sprzeciwiają się raczej zaprowadzeniu języka niemieckiego, w miejsce skażonego i zepsutego języka krajowego, i wcale go nie popierają. Zaledwie wiarę dać możemy temu, ażeby dziedzice i osoby, którym przecież zależeć powinno na uchylaniu stanu nieokrzesanego i ciemnoty i na usuwaniu zepsutego krajowego języka polskiego (przez co się owa okolica przedstawia niekorzystnie), sprzeciwiać się mogły rozpowszechnianiu języka niemieckiego jako jednego z głównych środków cywilizacji tamtejszych mieszkańców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:48, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Sławomir Mrożek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:26, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Tukidydes]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Nie powodujcie się niewczesnym uczuciem honoru, które w niebezpieczeństwach jawnych i grożących hańbą wielu doprowadziło do zguby. Na ogół bowiem ludzie dają się zwieść słowu „hańba” i chociaż widzą, do czego ich to prowadzi, ulegają sile tego wyrazu, rzucając się dobrowolnie w otchłań niepowetowanych nieszczęść i ściągając na swą głowę z braku rozwagi jeszcze większą hańbę. Lecz wy unikniecie tego, jeśli poweźmiecie słuszną decyzję i jeśli uznacie, że nie jest hańbą ustąpić przed najpotężniejszym państwem, które stawia wam umiarkowane warunki. Chcemy, żebyście się stali naszymi sprzymierzeńcami i zachowując swe terytorium, płacili nam daninę. Mając więc wolny wybór między wojną a bezpieczeństwem, nie wybierajcie zła pod wpływem fałszywej ambicji. Najlepiej może postępują ci, którzy równym sobie nie ustępują, dla silniejszych zachowują szacunek, wobec słabszych umiar. (…) Pamiętajcie, że podejmujecie decyzję w sprawie ojczyzny, którą macie tylko jedną i której los zależeć będzie od tej jednej decyzji, dobrej lub złej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:13, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Star Trek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1089 znaków: '''''Forrest''': Dziewięćdziesiąt lat temu Zefram Cochrane wyruszył w swój legendarny lot. Przyciągnął uwagę naszych nowych przyjaciół – Wolkan, dzięki czemu zrozumieliśmy, że nie jesteśmy w galaktyce sami. Dzisiaj wykonamy kolejny krok. Przez niemal sto lat jedynie brodziliśmy w oceanie kosmosu. Nadszedł wreszcie czas, by zacząć w nim pływać. Osiągnięcie prędkości warp pięć byłoby niemożliwe bez ludzi takich, jak Zefram Cochrane czy Henry Archer, który tak ciężko pracował nad tym napędem. Wydaje się więc właściwe, że to syn Henry’ego – Jonathan Archer dowodzić będzie pierwszym okrętem używającym takiego napędu.<br />'''Publiczność''': (brawa)<br />'''Forrest''': Lepsze od cytatu będą własne słowa Cochrane’a sprzed trzydziestu dwóch lat.<br />'''Cochrane''': W tym miejscu powstanie potężny silnik. Pozwoli on nam na podróżowanie sto razy szybciej, niż obecnie. W zasięgu ręki znajdą się tysiące zamieszkanych planet. Będzie nam dane badać te nowe, obce światy oraz szukać nowych form życia i cywilizacji. Pozwoli nam on śmiało kroczyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:34, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ''ubliża'' – słyszysz! – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę! To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. Rozumiesz chyba mnie. Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa. Ostatnią moją ideą (…) jest konieczność wytworzenia w każdej partii, a tym bardziej naszej <nowiki>[</nowiki>PPS-Frakcja Rewolucyjna<nowiki>]</nowiki>, funkcji siły fizycznej, funkcji, że użyję tak nieznośnego dla uszu „humanitarystów” określenia (histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku) funkcji „przemocy brutalnej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Piłsudski już pod koniec lipca 1920 r.planował powstrzymanie bolszewików na linii Bugu i uderzenie na ich tyły od południa – z rejonu Kowla. Zapowiedź takiej „akcji w większym stylu” zawierał rozkaz Naczelnego Dowództwa nr 7945/III wydany 27 lipca. 29 lipca 1920 r. szef Oddziału Operacyjnego płk. Julian Stachiewicz przekazał gen. Sikorskiemu, dowódcy broniącej Brześcia Grupy „Polesie”, wytyczne do bitwy nad Bugiem. 30 lipca Piłsudski przesłał Sikorskiemu pytanie, na jak długą obronę Brześcia może liczyć. Generał zapewnił, że może ona potrwać do dziesięciu dni. Ufając tej obietnicy, Piłsudski wyciągnął na północ oddziały walczące z Budionnym pod Brodami, w tym czasie jednak Brześć upadł w nocy z 1 na 2 sierpnia, w dużym stopniu z winy Sikorskiego. Opuścił on wcześniej twierdzę, jadąc na spotkanie z Hallerem i wrócił zbyt późno, by uratować sytuację. Schemat bitwy nad Bugiem Piłsudski powtórzył nad Wisłą. Rolę Brześcia przejęła Warszawa, uderzenie na tyły Rosjan wyruszyło nie z Kowla, lecz znad Wieprza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Piłsudski miał podobno w listopadzie 1920 roku wypowiedzieć zdanie, że „Polska na razie nie jest jeszcze niepodległa. Wszystko to, co zostało zrobione, to tylko torowanie drogi prowadzącej do niepodległości. Polska nie może być naprawdę niepodległa między dwoma kolosami… Dopóki liczne narody pozostaną w jarzmie rosyjskim, dopóty nie możemy patrzeć w przyszłość ze spokojem”. Sądzę, że jest to przekaz niezupełnie dokładny. Piłsudski mówił zapewne o niezależności a nie o niepodległości. Uważał, że Polska zależy zbytnio od okoliczności od niej niezależnych. Wiedział doskonale, że nikt nie dyktuje jej decyzji, a więc że jest niepodległa. Nosił się natomiast z bardzo poważnymi obawami, czy zdoła ona swą niepodległość utrzymać i ciągle się zastanawiał, jak byt jej zabezpieczyć. Polska zawarła wprawdzie dwa sojusze obronne w roku 1921 i to jeszcze przed pokojem ryskim: w lutym z Francją i na początku marca z Rumunią. Pierwszy z nich odnosił się jednak tylko do wypadku agresji niemieckiej, drugi – rosyjskiej i żaden nie stanowił dostatecznego zabezpieczenia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Wolność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Wszędzie tam, gdzie panuje sprawiedliwość, jest i wolność, lecz tam, gdzie panuje wolność, nie zawsze jest też sprawiedliwość. Może istnieć wolność bez sprawiedliwości i jest to podstawowa przyczyna wojen w dzisiejszym świecie: ludzie pragną być wolni od dyscypliny, a w szczególności chcą być wolni od wszelkiej zależności od Sprawiedliwości Bożej. Jest rzeczą faktycznie interesującą, że nasz Pan nigdy nie pochwalił tych, którzy poszukiwali wolności bez sprawiedliwości. Nigdy nie powiedział On: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną wolności”, lecz: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości” oraz „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”. Przestańmy zatem, w imię Boga, mówić o wolności, dopóki nie zdecydujemy, dlaczego chcemy być wolni; gdy cały świat szaleje na punkcie wolności – my rozwińmy flagę sprawiedliwości, a wtedy będziemy wolni. „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:01, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lech Kaczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1048 znaków: ''Stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Możecie państwo zapytać – dlaczego? Dlaczego tu w świętym miejscu w Warszawie ma stanąć pomnik akurat tego prezydenta? Czy dlatego, że zginął w Smoleńsku? Nie. Dlatego, że przez całe swoje życie, w którym ogromną część obejmowała aktywność w sferze publicznej był w tym nurcie, tworzył ten nurt, który miał największe znaczenie. Który budował najpierw drogę do wyzwolenia ojczyzny, a następnie, gdy ta wyzwolona okazała się nie taka, jaką chcieliśmy, do tego by się zmieniła. Począwszy od Wolnych Związków Zawodowych, które były przed 1980 rokiem zaczynem Solidarności, poprzez Solidarność, w której pełnił różne funkcje, aż do funkcji I zastępcy przewodniczącego, głównie w podziemiu, poprzez działalność publiczną już po 1989 roku budował ten nurt polskiego życia, który już trzykrotnie podejmował próby wielkiej dobrej zmiany. Najpierw był to rząd Jana Olszewskiego. Ten rząd nie powstałby bez Porozumienia Centrum, a PC nie powstałoby bez Lecha Kaczyńskiego, bez jego pozycji w Solidarności, bez jego wsparcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:37, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Hamlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia<br >wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką<br >żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery<br >łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś<br >nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś<br >Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało<br >i masz spokój <br >Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie<br >wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych<br >lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania<br >z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle<br >z widokiem na mrowisko i tarczę zegara<br >Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji<br >i dekret w sprawie prostytutek i żebraków<br >muszę także obmyślić lepszy system więzień<br >gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem<br >Odchodzę do moich spraw <br >Dziś w nocy urodzi się gwiazda Hamlet <br >Nigdy się nie spotkamy<br >to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii<br >Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach<br >a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:36, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[José Saramago]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami – ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1090 znaków: ''Tytoń zaczadza, a alkohol spala powoli najlepsze czasem mózgi. Są tacy, co mówią: „Palę i piję, nic mi to nie szkodzi i doskonale się czuję” – oczywiście do czasu. Całe masy drobnych niedomagań psychofizycznych kumulują się powoli, ażeby potem nagle wybuchnąć w postaci zupełnie określonej choroby psychicznej lub fizycznej. Ale pomyśl, o osobniku nieszczęsny, jak byś świetnie się czuł, gdybyś tego wcale nie robił, jeśli organizm twój jest tak silny, że nawet przy ciągłym zatruwaniu go może jeszcze znośnie funkcjonować. Jakim byś był, gdybyś tego nie robił, nie dowiesz się nigdy. Szkody tej niepodobna zmierzyć i ocenić. Wiedzą o niej trochę ci, którzy przestawali i zaczynali znowu. Cóż bym ja dał, żeby odwrócić te dwadzieścia osiem lat palenia, i to z przerwami. A dziś, kiedy mi to szkodzi stokroć więcej niż wtedy, gdy miałem lat osiemnaście, jest mi również stokroć trudniej rzucić wstrętny nałóg niż za „dobrych dawnych czasów”. A cóż musi się dziać z prawdziwymi alkoholikami i kokainistami, do jakich zaliczyć się mimo wielkiej chęci moich „wrogów” nie mogę – strach pomyśleć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Epiktet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Gdzie jest postęp? Jeśli ktokolwiek z was, wyrzekając się zewnętrzności, zwróci się ku swej woli, by ją ćwiczyć i doskonalić przez pracę oraz by uczynić ją zgodną z naturą, wzniosłą, wolną, niepodległą, niepohamowaną, wierną i skromną; jeśli nauczy się, że ten, kto pragnie lub unika rzeczy nieosiągalnych, nie jest ani wierny, ani wolny, lecz z konieczności musi poddać się ich żywiołowi i (...) ulec innym, którzy mają moc dostarczenia tego, czego pragnie lub zapobieżenia temu, czego chce uniknąć; (...) kiedy wstanie rano i jeśli przestrzega powyższych reguł, utrzymuje czystość i jada skromnie; podobnie, jeśli w każdej sprawie, która się pojawia, wypracowuje swoje główne zasady, jak biegacz, co skupia się na biegu – to jest to mężczyzna, który prawdziwie się rozwija i który nie poszukuje na darmo. Jeśli jednak skupi się na czytaniu książek, tylko w tym pracuje i podróżuje tylko po to, powiem mu, by wracał bezzwłocznie do domu i nie zaniedbywał swych obowiązków, gdyż to, czego szuka, jest niczym, a czymś jest coś zupełnie innego – badać, jak można uwolnić się od narzekań i jęków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:16, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Węzeł gordyjski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''(…) Kiedy Aleksander zawładnął miastem, wszedł do świątyni Jowisza. Tam zauważył wóz, na którym podobno jeździł Gordios, ojciec Midasa; wóz ten niczym się nie różnił od pospolitych i powszechnie używanych w tym kraju. Zwracał jedynie uwagę sam zaprzęg, w którym rzemienie były splątane i powiązane w taki sposób, że węzeł był ukryty. Mieszkańcy miasta mówili o istnieniu przepowiedni głoszącej, że ten, kto rozwiąże trudny do rozplątania węzeł, będzie panem Azji. Aleksander zapałał chęcią spełnienia tej wyroczni. Tłum Frygów i Macedończyków otoczył króla: Frygowie w napięciu, pełni oczekiwania, Macedończycy – poruszeni lekkomyślnością zawsze pewnego siebie króla. Gdy Aleksander przystąpił do rozwiązywania splotu rzemieni tak zagmatwanego, że nie można było ani dostrzec, ani nawet domyślić się, gdzie szukać jego początku czy końca, zaniepokoili się, by daremne usiłowania nie zmieniły się w złą wróżbę. Król jednak nie mocował się długo z węzłem. „Nieważne – powiedział – w jaki sposób się to rozplącze” – i mieczem przeciął wszystkie rzemienie. Albo zadrwił z wyroczni, albo ją w ten sposób wypełnił.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:22, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Poniatowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Odebrałem pismo WPana Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć i czyli mam na nie odpowiedzieć? Lecz człowiek poczciwy nie ukrywa swych myśli – wzgarda dla podłych jest jego prawidłem! Tak i ja dziś z WPanem postępuję. Jako żołnierz przysięgły, honor kochający i powinności swojej zadosyć czyniący, nie znam innej władzy jak władzę, którą naród cały ustanowił, żadnego innego prawa jak rozkaz Króla i P. Komisyi Wojskowej, żadnego innego obowiązku jak żyć z ukochaną ojczyzną lub za nią umierać. Jako obywatel nie mogę słuchać rady WPana, która pod pozorem wolności, upstrzona licznemi bajkami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny! To są moje sentymenta i wszystkich podkomendnych moich, zacząwszy od prostego żołnierza. Proszę więc WPana zaniechać odtąd niepotrzebnych pism, które nikogo omamić nie potrafią i być przekonanym: że ojczyzna jest naszym Bogiem, że zbrojny obcy żołnierz na gruncie polskim znajdujący się, nie sprzymierzony, nie może nam przynosić przyjaźni i że takowego żołnierz Rzeczpospolitej szukać będzie albo zwyciężyć albo umrzeć ze sławą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:13, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Thomas Merton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka – produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Oleksy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Sławomir Miller (przyrodni brat Leszka Millera – red.) działał samodzielnie korupcyjnie. Bo do mnie po wyborach poprzednich przyszło dwóch facetów których przyprowadził (Mieczysław – red.) Gawor, szef BOR-u, prosząc mnie żebym ich wysłuchał, bo nikt w SLD nie chce ich wysłuchać. I oni mi przedstawili i oni proszą tylko, żeby potwierdzić, że 200 tys. dol. dotarło do pana Leszka Millera. Bo pan Sławomir Miller z dwoma BOR-owcami, którzy zostali wyrzuceni z BOR-u przez Gawora, wzięli 200 tys. dol. „A dlaczego panowie pytacie?” „A dlatego, że pan Sławomir Miller wziął sobie z tego 50 tys. dla siebie i powiedział nam to”. Poszedłem do (Edwarda – red.) Kuczery (skarbnika SLD – red), mówię: Panowie, jest taki wątek, powiedz to Leszkowi, że chodzą tacy faceci, którzy twierdzą, że dali. (On na to): „A ja nie chcę o tym słyszeć, idź do Leszka”. Ja stwierdziłem, że mam to w dupie. Co ja będę do Leszka chodził, jak Kuczera kasę wyborczą trzyma. I zostawiłem ten temat. Ale oni biznesmeni, którzy mieli dać 200 tys. mówią nam: Chodzi tylko o to, czy nie zmarnowały się pieniądze. Bo były dawane na kampanię.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:42, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Kościuszko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Pozwól mnie, moja Siostro, uściskać Ciebie (...) życzyłbym, abyś wiedziała moją wolę, że zapisuję Tobie dziedzictwem Siechnowicze, a ty albo jednemu z synów swoich, albo wszystkim (zapisać) masz prawo pod warunkiem jednak: aby Zuzannę i Faustyna aż do śmierci z wygodą wszelką zachować; ażeby gospodarze w całej wsi z każdego domu nie robili jak tylko dwa dni męskiej pańszczyzny, zaś kobiecej wcale nie. Żeby w inszym kraju, gdzieby mógł rząd zabezpieczyć wolę moją, zapewniebym wolnymi ich uczynił, ale w tym (w Polsce) potrzeba to zrobić, co można pewnie, ażeby ulżyć ludzkości cokolwiek i pamiętać zawsze, że w naturze wszyscy równi jesteśmy, że bogactwa i wiadomość czynią tylko różnicę; że powinniśmy mieć wzgląd na ubogich i oświecać niewiadomość, prowadząc do dobrych obyczajów. (...) Zuzannę uściskaj ode mnie; dziękuję jej za oświadczoną dla mnie przyjaźń. Faustynowi się kłaniam i Stanisławowi, twemu synowi. Niech dzieciom dobrą da edukacyę republikancką z cnotami: sprawiedliwości, uczciwości i honoru.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:55, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1223 znaków: ''Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami.<br />Nie mam domu: Świadomość czynię swym domem.<br />Nie mam życia i śmierci: rytm oddechu czynię swym życiem i śmiercią.<br />Nie mam boskiej mocy: uczciwość czynie swą boską mocą.<br />Nie mam żadnych środków: zrozumienie czynię swymi środkami.<br />Nie mam żadnych magicznych sekretów: charakter czynię swym magicznym sekretem.<br />Nie mam ciała: wytrzymałość czynię swym ciałem.<br />Nie mam oczu: światło błyskawic czynię swymi oczami.<br />Nie mam uszu: wrażliwość czynię swymi uszami.<br />Nie mam członków: refleks czynię swymi członkami.<br />Nie mam strategii: „nieprzyćmiona myśl” to moja strategia.<br />Nie mam planu: „nie przegapić sposobności” to mój plan.<br />Nie mam cudów: „odpowiednie działanie” to moje cuda.<br />Nie mam zasad: przystosowywanie się do wszelkich okoliczności to moje zasady.<br />Nie mam taktyki: pustkę i pełnię czynię swą taktyką.<br />Nie mam talentów: sprawny umysł czynię mym talentem.<br />Nie mam przyjaciół: własny umysł czynię swym przyjacielem.<br />Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem.<br />Nie mam zbroi: życzliwość i prawość czynię swym pancerzem.<br />Nie mam zamku: stały umysł czynię swą twierdzą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:39, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Mel Gibson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Potrzebowałem odpoczynku. Czułem się wypalony, miałem wrażenie, że kiszę się we własnym sosie. Nie miałem pojęcia, co zrobić ze swoją karierą. I nagle przypomniałem sobie mojego dawnego nauczyciela aktorstwa. To był taki stary, siwowłosy mędrzec, który zawsze kojarzył mi się trochę z postaciami z bajek. Wyobrażałem go sobie jako czarodzieja, który wita podróżnych na leśnej drodze i mówi: „Jeśli poczęstujesz mnie chlebem, spełnię twoje trzy życzenia”. Udzielał nam wskazówek, które w tamtych czasach wydawały się proste i oczywiste, ale dopiero kiedy człowiek znalazł się na pewnym etapie życia, rozumiał, że kryła się w nich mądrość. Jedna z jego rad brzmiała: „Nie można przez cały czas zajmować się tym samym i nie popaść w rutynę. Jeśli nie chcesz stracić artystycznej formy, to raz na jakiś czas musisz zrobić sobie przerwę. Dzięki temu będziesz w stanie dokonywać lepszych wyborów w przyszłości”. I rzeczywiście, miał rację. Uważam, że decyzja o kilkuletnim urlopie była słuszna. Z tym większą przyjemnością wróciłem do aktorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:34, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Pierre-Joseph Proudhon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:14, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jerome K. Jerome]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''A przecież noc niesie ukojenie i dodaje nam sił. W obliczu jej ogromu nasze codzienne zmartwienia pierzchają jakby zawstydzone swą małością. Dzień pełen był niepokoju i troski, serca wezbrały goryczą i gniewem, świat ukazał nam swe okrutne i niesprawiedliwe oblicze. Nadchodzi Noc i niczym najtkliwsza matka kładzie nam na głowie swą delikatną rękę, odwraca do siebie naszą zapłakaną twarzyczkę, uśmiecha się i chociaż nic nie mówi, wiemy, co chciałaby powiedzieć, tulimy rozpalony policzek do jej łona – i ból przechodzi.<br />Czasem cierpimy tak dotkliwie, że stoimy przed nią w milczeniu, bo mowa ludzka nie jest zdolna wyrazić naszego bólu i tylko jęk wyrywa nam się z piersi. Serce Nocy pełne jest litości. Nie mogąc ulżyć mękom, które nas dręczą, Noc bierze naszą dłoń w swe ręce, świat maleje pod nami i niknie w oddali, na czarnych skrzydłach Nocy wznosimy się na chwilę tak wysoko, że obcujemy z potężniejszą od niej Istotą. W cudownym blasku światła wiekuistego całe życie ludzkie leży przed nami jak otwarta książka. Wiemy już, że Ból i Męka są tylko aniołami Boga.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:55, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Ludwig von Mises]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1186 znaków: ''Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu ''Betriebsfuehrer'' (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (''Reichswirtschaftsministerium''), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, ''Zwangswirtschaft'' (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:56, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1317 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (…) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''W związku z tym, że agresja Izraela na kraje arabskie spotkała się z aplauzem w syjonistycznych środowiskach Żydów – obywateli polskich, którzy nawet z tej okazji urządzali libacje, pragnę oświadczyć, co następuje: nie czyniliśmy i nie czynimy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeżeli tego pragnęli. Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę – Polskę Ludową. Podziela to olbrzymia większość obywateli polskich narodowości żydowskiej i służy wiernie naszemu krajowi. Władze państwowe traktują jednakowo wszystkich obywateli Polski Ludowej bez względu na ich narodowość. Każdy obywatel naszego kraju korzysta z równych praw i obowiązków i na każdym ciążą jednakowe obywatelskie obowiązki wobec Polski Ludowej. Ale nie chcemy, aby w naszym kraju powstała piąta kolumna. Nie możemy pozostać obojętni wobec ludzi, którzy w obliczu zagrożenia pokoju światowego, a więc również bezpieczeństwa Polski i pokojowej pracy naszego narodu polskiego, opowiadają się za agresorem, za burzycielami pokoju i za imperializmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1286 znaków: ''Pragnę z przykrością poinformować Komitet Centralny, że towarzysz Władysław Gomułka poważnie zachorował i dlatego nie ma go również na naszym plenum, tak jak również nie było go wczoraj na posiedzeniu Biura Politycznego. Wszyscy, którzy znamy towarzysza Gomułkę wiemy, że to nie jest człowiek, który ulega chorobom dyplomatycznym nawet w najcięższych sytuacjach. (…) Towarzysz Gomułka powiedział nam, że składa rezygnację ze stanowiska I sekretarza KC ze względu na przewidywany długotrwały przebieg choroby, a także przewidywaną potem trudność pracy na pełnych obrotach. W związku z tym Biuro Polityczne występuje jednomyślnie z propozycją wybrania na I sekretarza KC PZPR towarzysza Edwarda Gierka. Ten wniosek chciałbym w tym wypadku od razu poddać pod głosowanie. Proponuję przyjąć do wiadomości rezygnację towarzysza Władysława Gomułki z funkcji I sekretarza KC PZPR. Kto jest za tym wnioskiem? Dziękuję. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Proponuję poddać pod głosowanie sprawę wyboru towarzysza Edwarda Gierka na na I sekretarza KC PZPR. Kto jest za wyborem towarzysza Edwarda Gierka na I sekretarza KC proszę podnieść rękę. Kto jest przeciw, kto się wstrzymał? Stwierdza, że towarzysz Edward Gierek został jednogłośnie wybranym I sekretarzem KC PZPR i oddaję mu przewodnictwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Guzik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Kiedy wychodziłam za niego za mąż, doprawdy, kochałam tylko jego. A teraz on wymaga, żebym kochała także jego guziki, oczywiście te oderwane! I dolegliwości dwunastnicy! I drugie śniadania, o których szykowaniu zawsze zapominam zupełnie niechcący! Wczoraj przyszedł do mnie z guzikiem od marynarki. Guzik miał w ręku, rozumiesz? I ja mu powiedziałam, żeby poszedł do babuni. Piotr się wściekł. Mówi, że on nie ożenił się z babunią, tylko ze mną! Że to chyba rzeczywiście była pomyłka, bo babunia bardziej dba o niego niż ja! Że on też ma ambicję, i nie będzie latał z byle guzikiem do babuni wtedy, kiedy ja mogłabym przyszyć ten guzik bez żadnego gadania! Najgorsze jest to, że Piotr ma rację. Kiedy się wychodzi za mąż, trzeba kochać guziki swego męża i jego dwunastnicę. Z całą pewnością – trzeba! I ja na pewno kochałabym to wszystko w Piotrze, gdybym nie pokręciła zaraz na początku. A ja pokręciłam, bo jak się ma dziewiętnaście lat, to człowiek nie myśli o guzikach i dwunastnicy, bo wcale nie wie, że to się mieści pod jednym słowem – miłość.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jonathan Carroll]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. szczęściarze, zadowoleni ze swego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub powywracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które pod nimi spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy niechętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:32, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Roland E. Philipps]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Chciałbym zawsze jak najgoręcej zalecić system zastępowy, to znaczy prowadzenie pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostawałaby pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy. Zastosowanie tego systemu jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia. System zastępowy można zastosować i wyzyskać w mniejszym lub większym stopniu; lecz istota rzeczy polega na pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostaje pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy, a takie właśnie grupki, powstałe samorzutnie, należy organizować jako zastępy skautowe. (...) Mamy więc zastęp złożony z sześciu, siedmiu lub ośmiu chłopców. Ponieważ ma on być jednostką w pracy, w zabawie, w organizacji drużyny, w obozie i przy spełnianiu dobrych uczynków, więc trzeba koniecznie postawić na jego czele odpowiednio uzdolnionego skauta. Słowa „odpowiednio uzdolniony” nie znaczą, że musi on nadawać się do prowadzenia zastępu. Zalety kwalifikujące na dowódcę są częściowo wrodzone, częściowo nabyte...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:54, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Paweł VI]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1161 znaków: ''Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić, nie wolno nią dowolnie kierować; wiara jest darem, należy jej strzec i nią żyć. Inne rozumowanie może nas doprowadzić do naruszenia wspólnoty kościelnej. (…) Kościół zawsze jest jeden, wspólny, hierarchiczny i jednomyślny. Takim właśnie uczynił go Chrystus, a tradycja apostolska przyczyniła się do jego rozwoju: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym – powiedział Chrystus – wy latoroślami”. Nie zapomnimy nigdy tego zadziwiającego obrazu ewangelicznego. Gałęzie krzewu winnego muszą być podcinane; gdy bowiem odetniemy gałęzie nie przynoszące owocu, inne będą obficiej owocować. Nowość dla samej nowości nie może znaleźć usprawiedliwienia, zwłaszcza gdy poczynimy ustępstwa na rzecz charakterystycznych pokus naszych czasów skłonnych do całkowitego obalenia tradycji, historii i doświadczenia, poprzez które otrzymaliśmy Dobrą Nowinę i dzięki którym istnieje dziś Kościół. Może niektórzy chcieliby zapomnieć o przejętej od przodków spuściźnie, a wychodząc od punktu zerowego, stworzyć na swój sposób Kościół zupełnie nowy i dostosowany do własnych upodobań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Zło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1006 znaków: ''Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła nie zauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''W ''Kazaniach'' św. Antoni mówi o modlitwie jako związku miłosnym, w którym człowiek pragnie ze słodyczą rozmawiać z Panem, a to rodzi niewymowną radość, która łagodnie ogarnia modlącą się duszę. Antoni przypomina nam, że do modlitwy potrzebna jest cisza, której nie należy utożsamiać z odcięciem się od zewnętrznych hałasów, lecz stanowi wewnętrzne doświadczenie, w którym przez usunięcie tego, co rodzą troski duszy i co rozprasza, dąży się do uzyskania ciszy w samej duszy. Zgodnie z nauczaniem tego wybitnego doktora franciszkańskiego, na modlitwę składają się cztery nieodzowne postawy, które łacina Antoniego definiuje w następujący sposób: obsecratio, oratio, postulatio, gratiarum actio. Można by je przetłumaczyć następująco: ufne otwarcie serca przed Bogiem, to pierwszy krok – nie wystarczy po prostu pojąć Słowo, ale w modlitwie trzeba otworzyć serce na obecność Boga; następnie powinienem rozmawiać z Nim serdecznie, dostrzegając Jego obecność we mnie; a następnie – co jest rzeczą bardzo naturalną – należy przedstawić Mu nasze potrzeby; w końcu wielbić Go i Mu dziękować.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Nauczyciel]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''Szanuj, synu i kochaj nauczyciela swego. Kochaj go, bo twój ojciec kocha go i szanuje; bo życie jego poświęcone jest dobru setek dzieci, które kiedyś zapomną o nim; kochaj go, bo on rozwija i oświeca twój rozum, bo on kształci duszę twoją. Kochaj go, bo gdy zostaniesz człowiekiem, a nas już nie będzie na świecie, ani mnie, ani jego, obraz jego często ci przed oczami stanie przy moim obrazie, a wtedy spostrzeżesz ten wyraz bólu i znużenia w jego szlachetnym obliczu, na które dziś nie zważasz, i przypomnisz je sobie tak żywo, że nawet po trzydziestu latach jeszcze zabolą. A wtedy uczujesz żal i wstyd, żeś go nie kochał, żeś się źle zachowywał względem niego. (…) Kochaj go więc tak, jakbyś brata mego kochał; kochaj go zarówno czy cię pochwali, czy zgani; czy jest sprawiedliwy, czy ci się niesprawiedliwym wydaje; kochaj go, gdy jest pobłażliwy i wesół, a więcej jeszcze, gdy go smutnym widzisz. Kochaj go zawsze mój synu! I zawsze z czcią wymawiaj to słowo: nauczyciel. Ono bowiem, po słowie: Ojciec – jest najszlachetniejszą i najmilszą nazwą, jaką człowiek człowiekowi dać może.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Granica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Faktyczny charakter granic znów zaczął się zmieniać – i tu również demokracja zaczyna odgrywać nieoczywistą rolę. W latach 90. rozwój demokracji wiązał się z tym, że otwieramy świat. Dziś demokratyzacja może sprzyjać jego zamknięciu. Słyszymy coraz donośniejsze głosy tych, którzy chcą dokładnie wiedzieć: gdzie jest granica, komu wolno ją przekroczyć, kto jest przepuszczany, a kto nie. To staje się bardzo ważne, także z punktu widzenia lęku przed zależnością od świata na zewnątrz. Wcześniej sądziliśmy, że jak będziemy współzależni gospodarczo, to nikt nie będzie miał interesu w tym, żeby wszczynać wojnę. Szok tego kryzysu uświadomił nam, że jeśli pojawi się jakiś problem, to bardzo trudno na niego zareagować – właśnie dlatego, że jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani i zależni od siebie. Niemniej sądzę, że kraje takie jak Stany Zjednoczone, Chiny, Indie mogą przetrwać nawrót do jakiejś formy „suwerennej demokracji”. W Europie powrót do demokracji suwerennej oznacza koniec Unii Europejskiej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:36, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Manuela Gretkowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Nasze osiedle jest typową wylęgarnią dzieci. Mieszkają tu albo single, które lada moment się sparują, albo młode małżeństwa zachodzące w ciążę i kredyt. Dziewczyny są ode mnie o dziesięciolecie młodsze, o tych kilka najważniejszych lat wrażliwsze. Pomiędzy dzieckiem a pracą. Te niewracające do roboty, bo jej nie ma, czują się skazane na macierzyństwo. Te pracujące są rozdarte między domem a przymusowymi robotami w nocy, weekendami i delegacjami. Pochlipują po korytarzach wkurwione na szefów, rozżalone na mężów. Podaję im jednorazówki na otarcie łez i czuję się w obowiązku (ni to starsza siostra, ni to macocha) coś powiedzieć: Słynny wybór między karierą a macierzyństwem to wymysł bezdzietnych redaktorek pism kobiecych i chyba gwiazd Hollywoodu. Kto tu mówi o karierze? Pracuje się, żeby przeżyć kredyt. Zrobienie kariery, do której wszyscy cię namawiają, tak jak kiedyś rodzina zgromadzona wokół twego nocniczka: „No zrób, zrób wreszcie, kochanie” jest czasową mantrą i też nie gwarantuje szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:03, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Astronomia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Bardzo istotne i ważne dla dalszego rozwoju nauk przyrodniczych było dokonane przez Newtona włączenie astronomii do fizyki. Pokazał on bowiem, że ruchy planet, Księżyca i komet są opisane przez to samo ogólne prawo ruchu z tymi samymi siłami powszechnego ciążenia, które obserwujemy na Ziemi. Znaczenie tego odkrycia było ogromne. Z jednej strony utwierdzało ono przekonanie o powszechności i jednolitości praw przyrody. Z drugiej strony stanowiło ono pierwszy krok w kierunku unifikacji wszystkich nauk przyrodniczych na bazie fizycznej. W każdym razie z odkrycia Newtona wynikało, że do ścisłego, ilościowego opisu i wyjaśnienia ruchów ciał niebieskich nie potrzeba żadnych odrębnych sił poza siłami czysto mechanicznymi, które występują również w zwykłych warunkach na Ziemi. W ten sposób astronomia stała się de facto częścią fizyki i obalone zostały panoszące się poprzednio różnorakie wierzenia i przesądy dotyczące pochodzenia i rodzaju sił poruszających ciała niebieskie oraz ich wpływu na losy człowieka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:13, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Marcel Lefebvre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Dramat, który przeżywamy, tragedia, którą przechodzimy, polega na tym, że nasza wiara nie jest już z całą stanowczością potwierdzana i że wskutek fałszywego ekumenizmu w pewien sposób dochodzi się do tego, że wszystkie religie stawia się na jednym poziomie. (…) A to pozostaje w całkowitej sprzeczności z prawdą Kościoła. Wierzymy, że nasz Pan Jezus Chrystus jest naszym Bogiem, naszym Zbawicielem, naszym Odkupicielem; wierzymy, że tylko Kościół katolicki posiada tę prawdę. I z tego wyciągamy wnioski dla naszego osobistego życia. (…) Inne religie zostały stworzone przez ludzi, a nie przez Boga. Nasza święta i gorąco umiłowana religia natomiast pochodzi od samego Boga, od samego Jezusa Chrystusa. (…) Nie możemy ich prowadzić w błąd, mówiąc: „Wasza religia jest równie dobra jak nasza”. Byłoby to kłamstwo, byłby to egoizm, nie byłaby to prawdziwa miłość bliźniego. Jeśli pomyślimy, że wraz z tą religią otrzymaliśmy wielkie bogactwo, musimy pragnąć, aby się nim podzielić z innymi, podarować innym to bogactwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:10, 14 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Eliza Orzeszkowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Są na świecie natury ludzkie, od wszelkiej studni głębsze, w które, gdy raz kwiat ukochania wpadnie, już go żadne fale precz nie wyrzucą, i żadne żale głośno wymówioną skargą nie splamią. Serce nóż zatopiony w sobie czuć może, ale usta nie otworzą się dla wydania słowa oskarżenia, bo nad wszystkie bóle większy żal zdejmuje nad tym, na kogo paść ma to słowo. Choćby im od tego oskarżenia włos nie spadł z głowy, oni go nie wymówią; choćby im ono wysunęło z tego serca połowę tego noża, który w niem zatopiony, oni go nie wymówią i jeszcze wszelkiemi sposoby, choćby kłamstwem, z ust innych wyjmować je będą. Jakto! tę pierś oskarżać, u której głowa nasza prześniła swój złoty sen życia? Tej duszy złorzeczyć, dla której z ognia, z wody, przez drogi kamieniste, przez czyściec gorejący pragnęlibyśmy dostać i przynieść wszystkie błogosławieństwa! Na te dni i godziny wyrzekać, w których nam drzewa śpiewały, ptaki gadały, ze wszystkich zdrojów życia wody słodkie i gorące biły! Wszystko to mogło być snem, złudzeniem, marą rozwiewną, lotną błyskawicą, po której same ciemności zostały, ale winy w tem niczyjej niema, a jeśli jest czyja, to nasza raczej, stokroć raczej nasza, lecz nie tej istoty, której oskarżyć za żadną cenę przed nikim w świecie usta nasze nie chcą i nie mogą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 16 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Filozofia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Nie będę nazbyt oryginalna, jeśli przypomnę, że filozofia zrodziła się w świecie antycznym dokładnie wówczas, gdy nastąpił kryzys możliwości mitologicznego objaśniania świata; gdy mitologia nie była już w stanie dawać zadowalających odpowiedzi na pytania, które nazywamy ostatecznymi, a które dotyczą samej istoty bytu i ludzkiej egzystencji. (...) Nastąpiło to mniej więcej na przełomie szóstego i piątego wieku przed naszą erą. Szczególnie charakterystyczny z tego punktu widzenia był ruch pierwszych filozofów, których określamy mianem sofistów. Tradycyjne, mitologiczne wyobrażenia o świecie, strukturze kosmosu i miejsca człowieka w kosmosie nie były już dla nich dostatecznie wiarygodne; zaczęli więc podawać te przekonania oraz dawne wartości w wątpliwość, relatywizować je. Reakcją na ten kryzys oraz relatywizm wartości były próby „uporządkowania” świata w nowej formie oraz nowego uzasadnienia przynajmniej najważniejszych spośród tradycyjnych wartości, które to próby podejmował najpierw Sokrates, a później Platon.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:43, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''Kazali nam szczepić wietnamskie dzieci. Pojechaliśmy tam. Zaszczepiliśmy je. Przeciwko Heine. A potem wybiegł za nami stary człowiek. Płakał, nie mógł powiedzieć słowa. Wróciliśmy. Wietcong obciął ręce wszystkim zaszczepionym. Leżały tak, na kupie. Sterta małych rączek. Pamiętam, płakałem, szlochałem jak jakaś baba. Chciałem wyrwać sobie wszystkie zęby. Nie wiedziałem co robić, żeby pamiętać, żeby nigdy nie zapomnieć. I nigdy nie zapomniałem. A potem zrozumiałem. To było olśnienie, postrzał diamentową kulą między oczy. Pojąłem ich geniusz. To był geniusz. Wola, żeby coś takiego zrobić. Doskonała, prawdziwa, pełna, nieskażona i czysta. Zrozumiałem, że są od nas silniejsi, bo potrafili to znieść. Nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Walczyli całym sercem, mieli rodziny, własne dzieci, potrafili kochać. A jednak mieli siłę, siłę, żeby zrobić coś takiego. Gdybym miał 10 dywizji takich ludzi, nasze kłopoty szybko by się skończyły. Trzeba nam żołnierzy głęboko moralnych, a jednocześnie zdolnych rozbudzić w sobie pierwotny instynkt zabijania, bez uczuć, sentymentów, bez osądzania. Bo sądząc ponosimy klęskę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''Dlaczego? Dlaczego taki miły facet jak ty miałby chcieć zabić geniusza? (''podaje Willardowi wodę przez kraty'') Od razu lepiej, co? Dlaczego? Wiesz, że on naprawdę cię lubi? Lubi cię. Naprawdę cię lubi. Ale coś dla ciebie szykuje. Nie interesuje cię to? Mnie to interesuje. Bardzo mnie to interesuje. Interesuje cię to? Tam się coś dzieje, chłopie. Wiesz co, chłopie? Wiem coś, czego ty nie wiesz. Zgadza się, Jack. Ten człowiek ma czysty umysł, ale jego dusza oszalała. O, tak. On umiera, chyba. Nienawidzi tego wszystkiego. Nienawidzi! Ale ten człowiek, to… Czyta na głos poezję, prawda. I jego głos… Lubi cię, bo wciąż żyjesz. Coś dla ciebie szykuje. Nie, ja ci nie pomogę. Ty pomożesz jemu, chłopie. Pomożesz mu. Chodzi mi o to, co powiedzą, gdy jego już nie będzie. Bo on zginie, gdy to zginie, gdy to zginie, on zginie! Co oni o nim powiedzą? Co powiedzą? Że był dobrym człowiekiem? Że był mędrcem? Że miał plany? Że miał rozum? Gówno prawda, chłopie! I ja im mam to wytłumaczyć? Spójrz na mnie! Spójrz na mnie! Nie! Ty to zrobisz!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Vine Deloria, Jr.]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Wounded Knee [w 1973] było historyczną cezurą w stosunkach amerykańskich Indian i narodów zachodnioeuropejskich. Było pierwszym wygranym protestem współczesnych narodów tubylczych przeciwko zachodnioeuropejskiej interpretacji historii, bowiem Siuksowie odrzucili definicje, których amerykański system prawny używał do skrywania statusu indiańskich plemion, kreując je jedynie na nieistotny problem wewnętrzny USA. W swojej deklaracji niepodległości Siuksowie Oglala mówili światu o wolności wszystkich rdzennych ludów od tyranii zachodnioeuropejskiej myśli, wartości i interpretacji doświadczeń człowieka. Wounded Knee oznaczało, że Indianie byli zdecydowani poszukiwać swojego miejsca w świecie, że ogłosili swoje wyzwolenie – jeśli nie fizyczne, to duchowe – od przeszłości i że wkraczają oto przed światem w nową fazę istnienia, której dotąd im odmawiano. Widok, jak małe indiańskie plemię usiłuje zrzucić więzy kolonializmu i stać się wolnym narodem fascynował europejskich dziennikarzy, którzy odwiedzali USA i przybywali do Wounded Knee.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:19, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Hermann Göring]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Wróciłam do domu mocno przygnębiona. Na dobitek dowiedziałam się od Jacka, że będzie ogromnie teraz zajęty. Do Polski przyjeżdża marszałek Goring. Ma zabawić w Warszawie parę dni, a później udaje się na polowanie do Białowieży. Będziemy na raucie w ministerstwie i na przyjęciu w ambasadzie niemieckiej. Ciekawa jestem, czy Goring mnie pozna. Gdy w zeszłym roku poznałam go w Berlinie, bardzo długo ze mną rozmawiał i był nad wyraz ujmujący. Do ambasady muszę się gładko uczesać. Oni tam lubią, by kobiety wyglądały jak najskromniej. Jacek, zdaje się, będzie musiał pojechać do Białowieży. Wyczuwam z półsłówek Jacka, że ta wizyta Goringa jest ogromnie ważna. Chodzi podobno o Austrię, byśmy nie przeszkadzali jej połączyć się z Niemcami. Wtedy Niemcy nie będą nam przeszkadzały w posunięciach nad Bałtykiem. (…) W umiejętny sposób starałam się przekonać Jacka, by korzystając z obecności Goringa podsunął mu myśl, by w zamian za nasze desinteressement co do Anschlussu raczej dali nam dostęp do Morza Czarnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:23, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Maria Bocheński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1504 znaków: ''Otóż moim zdaniem ten antysemityzm ma dwie różne przyczyny, albo jeśli ktoś woli, istnieją dwa rodzaje antysemityzmu i antysemitów. Jeden ma charakter ludowy, odruchowy i w gruncie rzeczy gospodarczy. Mechanizm powstania tego antysemityzmu znakomicie opisał w rzeczy o sprawie żydowskiej Karol Marks. Ten antysemityzm jest skutkiem utożsamiania Żydów z wyzyskiwaczem. W Polsce rzecz przedstawia się tak, że głównym wyzyskiwaczem chłopa był szlachcic polski, ale ten był zwykle chroniony przez feudalną ideologię (bunt Szeli jest wyjątkiem w tej dziedzinie). Nienawiść skupiała się więc na wyzyskiwaczu numer dwa, na karczmarzu Żydzie i to tym łatwiej, że był on człowiekiem pod wieloma względami obcym. To był jeden rodzaj antysemityzmu.<br />Ale w Polsce, jak i gdzie indziej, mieliśmy także inny rodzaj, intelektualny. Podczas gdy pierwszy typ był rozpowszechniony w ludzie, drugi był wytworem inteligencji i miał w niej najwięcej zwolenników. Tym antysemitom nie chodziło o sprawy gospodarcze, ale o kulturalne. Stwierdzali, że Żydzi byli przedstawicielami obcej wiary i kultury, i że jako tacy działali rozkładowo na naszą kulturę narodową, podkopywali wiarę, moralność, wierność ideałom narodowym i tak dalej. A że mieli ogromny wpływ na prasę i piśmiennictwo, stanowili poważne zagrożenie samego istnienia narodu polskiego. Dodajmy że w przytłaczającej większości nie utożsamiali się z Polską, w tych trudnych walkach pozostawali „neutralni”. Jeśli chodzi o mnie odrzucam obie wersje antysemityzmu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wegetarianizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1081 znaków: ''Czy naprawdę pytasz, jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej, przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:24, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Londyn]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1077 znaków: ''Po wrzaskliwym, rozgestykulowanym, trąbiącym, krzyczącym, hałaśliwym Paryżu Londyn wydawał się miastem, na które nałożono tłumik, którego dźwięki dziwnie zmoderowano. Na przestrzeni od Trafalgar Square aż do South Kensington ani razu usłyszał trąbki samochodowej, ani razu zgrzytu gwałtownie naciskanych hamulców. (…) Paweł lubił Londyn. Za jego spokój, za solidność, za ekskluzywność i zamkniętość w sobie małych mieszkalnych domków, z których każdy stanowił w tym olbrzymim mieście odrębną całość. Z powodu upału drzwi były pootwierane, lecz płócienne pasiaste portiery zasłaniające wejścia, stanowiły takie same przeszkody nie do przebycia, jak i ciężkie, rzeźbione w drzewie, staroświeckie drzwi, za którymi Anglik czuł się bardziej u siebie niż cały naród angielski na Wyspach Brytyjskich. Zewnętrzne warunki, które łączyły te domy w jedno miasto, zdawały się nieistotne, zdawały się łączyć je tylko powierzchownie, dzięki czemu Londyn przypominał potwornych rozmiarów plaster miodu, w którym każda pszczoła ma swoją własną, wyłączną komórkę, niekomunikującą się z innymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:54, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Kawa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1146 znaków: ''Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:<br />Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,<br />Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,<br />Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane<br />I z porcelany saskiej złote filiżanki,<br />Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.<br />Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:<br />W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,<br />Jest do robienia kawy osobna niewiasta,<br />Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta<br />Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,<br />I zna tajne sposoby gotowania trunku,<br />Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,<br />Zapach moki i gęstość miodowego płynu.<br />Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;<br />Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,<br />Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie<br />I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie<br />Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,<br />Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.<br /><br />Panie starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,<br />Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę<br />Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,<br />W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:39, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wikipedia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Najbardziej znana internetowa encyklopedia liberalna. Głównymi założeniami są obiektywizm i równe współdziałanie każdego zainteresowanego współtworzeniem haseł. Dzięki temu encyklopedia może się pochwalić ogromną liczbą informacji, z których większość jest bardzo rozbudowana.<br />Idea encyklopedii wolnej dla wszystkich powoduje że stanowisko profesora danej dziedziny zrównane jest ze stanowiskiem ucznia szkoły podstawowej i nie może przeważyć stanowiska 2 takich uczniów. Z kolei opinia uczestnika sekty (poddanego wszak manipulacji) jest ważniejsza niż pracownika Instytucji do spraw sekt (gdyż uczestnik ma więcej wiadomości, bo jest w środku). Takie podejście do zasad współpracy jest stanowiskiem liberalnym – a więc nie obiektywnym. Liberalizm bowiem, podobnie jak na Areopagu zrównuje wszystkie stanowiska byle by nie były teocentryczne. Dopuszczając do głosu każdego powoduje że zdanie dyletanckiej większości staje się zdaniem obowiązującym. A przecież jest oczywiste że studentów jest zawsze więcej niż profesorów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:35, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Telewizja Trwam]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''Dziękuję tej Telewizji za to, że jest, za to, że nauczanie Kościoła przekazuje w naszej Ojczyźnie i poza jej granice. Wiele razy w tym Roku Jubileuszowym myśleliśmy, co by było, gdyby nam Telewizji Trwam zabrakło. Nie mielibyśmy bezpośrednich transmisji z pielgrzymki Ojca Świętego w Hiszpanii. Ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało dla takich czy innych telewizji, a nawet dla telewizji publicznej. Półtora miliona młodych, entuzjastycznych serc Europejczyków, chrześcijan widocznie bardzo niewiele znaczy dla tych, którzy decydują, czy dany fakt, wydarzenie ma być obecne w transmisji, w audycji, na ekranie. Kiedy jest to pięćdziesięciu odmieńców, jest to fakt wart rozpowszechniania i ukazania, ale te ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało, by poświęcić im uwagę (…) Dlatego dziękujemy Telewizji Trwam my wszyscy, tak jak tu jesteśmy obecni, za to, że pozwala nam śledzić działalność i nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI, tak jak to kiedyś robiła nasza polska telewizja, gdy do kraju przyjeżdżał Ojciec Święty Jan Paweł II.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:41, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wilno]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Nieraz tam, w Magdeburgu, o Wilnie myślałem i do Wilna tęskniłem. Miłe miasto. Rzędem biegną mury, pagórki, otoczone zielenią, pieszczą mury. Mury tęsknie na pagórki spoglądają. Miłe miasto. (…) Miłe mury, co mnie dzieckiem niegdyś pieściły, co kochać wielkość prawdy nauczyły, miłe miasto z tylu, tylu przeżyciami. Miasto – symbol naszej wielkiej kultury i państwowości, ongiś potęgi. Dynastia Jagiellonów, co nad wieżyczkami Krakowa i wieżami Wilna potężnie niegdyś panowała. Wilno Stefana Batorego, co uniwersytet zakładał i mieczem nowe granice wybijał. Wielcy poeci i wieszcze, co naród pieścili słowem i w czar zakuwanymi słowami życie narodowi dawali. Nie gdzie indziej jak tu, w tej samej szkole, gdzie ja biegałem w tych murach, pięknie wołających do Boga, uczyli się jak ja kiedyś, w przeklętej rosyjskiej szkole. Wszystko piękno w mej duszy przez Wilno pieszczone. Tu pierwsze słowa miłości, tu pierwsze słowa mądrości, tu wszystko, czym dziecko i młodzieniec żył w pieszczocie z murami i w pieszczocie z pagórkami. Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:04, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1040 znaków: ''Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem. I nie tylko dlatego, że nie odpowiada ono poziomowi rozwoju naszych władz duchowych, że intelektualizm łączy się często ze słabymi zdolnościami umysłowymi i nawet nieuctwem, że estetyzmowi towarzyszy brak poczucia piękna, surowość i niewyrobienie smaku, podlegającego pierwszej lepszej sugestii, że w pierwszych szeregach ruchu etycznego idą niedojrzałe dusze, nie rozumiejące życia i jego zadań, niezdolne do konsekwentnego stosowania zasad, ale dlatego także, iż obecnemu momentowi i w dziejowym rozwoju naszego narodu najmniej odpowiada wszelka kontemplacja, wyrafinowanie duchowe, bierne filozofowanie lub pływanie w estetycznych ekstazach. My jesteśmy narodem młodym, a jeżeli idzie o świeżość duchową głównej masy społecznej – może najmłodszym w Europie. Polska upadła nie dlatego, że się jako naród zestarzała, ale dlatego, że się wykoleiła w rozwoju.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1051 znaków: ''Mąż stanu, który po wojnie światowej wprowadził swój naród między zwycięzców, wywalczył dlań Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów, rozstrzygnął na rzecz Polski sprawę wileńską, wyzwolił miliony, milionom dał miliardy, został z dalszego państwowego życia Rzplitej wykreślony. Jego hasło umiłowane – Naród Polski – wymazane z konstytucji, aby po latach wrócić na afiszu wyborczym – przywłaścicieli. Jego twór ostatni – Obóz Wielkiej Polski – rozwiązany Jego symbol – miecz Chrobrego zdzierany z piersi bojowników jako antypaństwowy. Jego przyjaciele – znieważani. Jego słowo – konfiskowane. Jego imię tępione w podręcznikach szkolnych. A wszystko to dla stłumienia tej ideologii narodowej, która jednocześnie na oczach wszystkich podnosiła Włochy i Niemcy do niebywałej potęgi…<br />To już są rzeczy, urągające wszelkim zestawieniom historycznym. Tego ani u nas kiedy indziej, ani na świecie gdzie indziej nie było. A zresztą, może mu się to należało. Pewno dał państwu za mało. Więc pochowano go za miastem wśród najuboższych – na Bródnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkałych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej. Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Jan Parandowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''W legendach o królu Minosie jest podłoże prawdy, którą odsłoniły wykopaliska dokonane na Krecie w naszym stuleciu. Odnaleziono w Knossos labirynt, który był pałacem królewskim i przez swą rozległą kilkupiętrową, prawie nowoczesną konstrukcję mógł dawać starożytnym pojęcie jakiejś wyjątkowej zawiłości. Wszystko, co w tym pałacu odkryto – malowidła, rzeźby, naczynia ozdobne, kosztowności – świadczy o wysokiej cywilizacji. Nazwano ją od imienia Minosa minojską lub egejską, albowiem obejmowała wyspy i pobrzeża Morza Egejskiego. Twórcą jej był jakiś lud niegrecki, nieznanego pochodzenia i języka. Kiedy cywilizacja egejska stała u szczytu, Greków nie było jeszcze ani na Krecie, ani w późniejszej Grecji. Nadciągnęli oni jako barbarzyńcy z północy i nagłym wtargnięciem zburzyli kwitnące miasta władców kreteńskich, sami jednak poddali się ich kulturze, przejęli od nich pismo, które niedawno odcyfrowane, podaje nam wieść o tych odległych czasach, co dla samych Greków stały się epoką mitów i legend.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:51, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Philip Roth]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Nie było silniejszego tabu w naszym środowisku ubogich Żydów o europejskich korzeniach i amerykańskich ambicjach, niż bezwzględny, niepisany zakaz rozstrzygania sporów z użyciem siły. W owych czasach przeciętny Żyd stronił zarówno od agresji, jak i od alkoholu, a wadą tego cnotliwego trybu życia była kompletna niewiedza młodzieży z mojego pokolenia o bojowej agresji, stanowiącej pierwsze prawo edukacji wszystkich innych grup etnicznych i posiadającej niewątpliwy walor praktyczny w sytuacjach, gdy nie dało się wynegocjować pokojowego rozwiązania konfliktu albo zwyczajnie uciec. Pośród kilkuset chłopców z mojej podstawówki, liczących sobie od lat pięciu do czternastu, którzy nie mieli genetycznych predyspozycji do pięściarstwa wagi lekkiej w stylu Alliego Stolza ani zadatków na zawodowych bandziorów w stylu Longy’ego Zwillmana, bójki zdarzały się z pewnością znacznie rzadziej niż we wszystkich innych szkołach przemysłowego Newark, gdzie powinności etyczne młodego człowieka miały inną zgoła definicję, a uczniowie demonstrowali bojowe usposobienie metodami, które nam były niedostępne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:27, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Antoni Kucharczyk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1095 znaków: ''Jantek z Bugaja ma głowę pełną myśli, duszę pełną wrażeń zewnętrznego świata, serce pełne miłości ziemi, ludu, słońca, zbóż i wsi. Więc śpiewa dlatego, że śpiewać potrzebuje i musi, bo pieśń jest jego życiem, jego radością w szarej dobie życia. Cieszy go pieśń i dzieli się tą radością z braćmi, wołając: „Żebyście wy, Bracia moi, wiedzieli!…” Cieszy go, bo wieś rodzinna mówi doń i mówią stare chaty i znojem żyźniony zagon roli. Cieszy go pieśń, bo: „Ma ci serce takie gorące, Żeby nim ogrzał piersi tysiące, Co dla Ojczyzny ostygły lodem”. Prawdę mówisz, Jantku z Bugaja! Masz ty i Bracia twoi serce gorące, a Bóg da, że ogrzejecie kiedyś te tysiące, „co dla Ojczyzny ostygły lodem” dzisiaj. Ogrzejecie i zbudzicie. Szczęść Ci więc Boże! Jantku z Bugaja! Choć na fujarze grywasz wierzbowej, pomnij i zawsze pamiętaj Bracie, że z tych wierzbowych Waszych fujarek, składa się chór ogromny, olbrzymi, jakiego Polska Jeszcze nie słyszała, chór przepotężny, który kiedyś, przy graniu armat, wśród znoju i potu polskiego ludu, wyśpiewa Polsce największą i najświętszą pieśń, pieśń zmartwychwstania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Kabaret Ani Mru-Mru]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1252 znaków: '''''Szef akcji:''' I teraz uwaga. Bo to, co powiem, jest dość ważne, a jeszcze o tym nie mówiłem: otóż dziś w nocy zmienia się czas, z zimowego na letni. Więc zapamiętajcie sobie, że wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' A nie dłużej?<br />'''Szef akcji:''' Nie dłużej! Wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik I:''' No pewnie, że krócej, booo… czas się cofa.<br />'''Szef akcji:''' No co ty za bzdury zaczynasz opowiadać, no jak czas się cofa? No jak czas się cofa!? Czas się tylko zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' No to to… jak się zatrzymuje…, to dłużej.<br />'''Szef akcji:''' No właśnie nie, to jest ten paradoks: jak się zatrzymuje, to śpimy krócej.<br />'''Pomocnik I:''' A czekaj, a tam nie jest tak, że jest godzina do przodu albo do tyłu?<br />'''Szef akcji:''' No właśnie jest: godzina jest do przodu, tylko czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej. (''po chwili'') Znaczy, teoretycznie, bo wiadomo, że śpimy tyle samo, ta? (''po chwili'') To też zależy, kto się o której położy, ale (''zdenerwowany'') chodzi o to, że czas się zmienia z zimowego na letni. Godzina jest do przodu, czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej, bo się jaśniej robi później! Czy to jest takie trudne?!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:48, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[William James]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 12 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kinga Dunin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Jakie trzeba mieć wyobrażenie na temat komunikacji społecznej, żeby powiedzieć, że premier „dobrze się komunikuje”? Istnieje na przykład taki staroświecki pogląd, że komunikacja polega na wzajemnej wymianie informacji i opinii. Aby ta nieznana już prawie w dzisiejszych czasach procedura mogła zaistnieć, potrzebne są dość proste techniki: trzeba nie tylko umieć mówić, ale także słuchać ze zrozumieniem i odpowiadać na pytania.<br />A jak komunikuje się premier i nie tylko on, właściwie wszyscy przedstawiciele rządzącej ferajny? – Ile kosztuje nas wojna w Iraku? – Obywatele Iraku są bardzo zadowoleni z funkcjonowania polskiej misji. – Czy zamierzacie posłuchać wezwania arcybiskupa Gocłowskiego i zrezygnować z występowania w Radiu Maryja? – Moja matka, wdowa i staruszka, nie wyobraża sobie życia bez tego radia. – Czy słyszeliście o tym, że budżet musi być wcześniej uchwalony? – Marszałek Marek Jurek od lat daje dowody swojej bezstronności. – Czy nie czujecie pewnego dyskomfortu związanego z udziałem pani Gut w Krajowej Radzie Sądownictwa? – Jestem człowiekiem wierzącym. I tak dalej, i tak dalej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:00, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Timothy Garton Ash]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Zauważyłem, jak zręcznie Wałęsa daje sobie radę z tym niesfornym zgromadzeniem. Kiedy tylko spór staje się nazbyt gwałtowny i słychać rozdrażnione głosy, przywołuje duchy Legionów Dąbrowskiego i intonuje „Jeszcze Polska…”. Spór zamiera w chwili, gdy wszyscy wstają. „Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski…” i w trakcie tej niezawodnej ''katharsis'' dach niemal unosi się w powietrze, a wszystkie niesnaski pierzchają.<br/ > „Za twoim przewodem złączym się z narodem…” – śpiewają to o Dąbrowskim, czy o Wałęsie? Czysto polska magia. Wiadomo, że wielki magik przywołał ją świadomie, by nie rzec, cynicznie. Jednak kiedy śpiewa sam ulega przemianie. Nie jest już zadziornym małym elektrykiem w niedopasowanych spodniach, sprytnym mówcą z wieloma ludzkimi słabościami, jego autorytet nie jest już oparty na umiejętności zastosowania kolokwializmu i ciętej riposty.<br/ > Stoi teraz wyprostowany, z głową przechyloną do tyłu, jak drewniana figura spod dłuta któregoś z rzeźbiarzy ziemi dobrzyńskiej, gdzie Wałęsa się urodził. Staje się wizerunkiem, nie człowiekiem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:31, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Jan Lechoń]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1451 znaków: ''Książka Korbońskiego będzie dla mnie na pewno „książką roku” – tą, której nie mogłem znaleźć, gdy trzeba było na ten temat mówić do radia. Jeżeli Polacy polskim zwyczajem nie zbagatelizują jej – tak jak w swoim czasie ''Pamiętników Kilińskiego'', co nam nawet zarzucał Michelet – ''Pamiętniki'' Korbońskiego mogą stać się jedną z najważniejszych książek polskich – po prostu najświetniejszym i najpiękniejszym portretem Polaków. Uważam, że ten portret nie musi wcale ukrywać się w naszej codziennej polskiej galerii, że można go śmiało posłać na wielkie międzynarodowe wystawy. Knut Hamsun, zapytany w jakiejś ankiecie, jaka książka zrobiła na nim największe wrażenie, wymienił ''Pamiętniki Rufina Piotrowskiego''. Między nimi a książką Korbońskiego nie może być porównań, jeśli chodzi o nieugiętość i wagę zdarzeń, natężenie piękna moralnego i zasięg książki. Jest w niej cała Polska – najważniejsze sprawy i wielcy przywódcy, i zarazem ów szary, a jakże niezwykły człowiek, żołnierz podziemia. Humor Korbońskiego, nie opuszczający go w największych niebezpieczeństwach i żałobach, to nie wisielczy humor – tylko jakiś najwyższy, z tragizmem mieszający się Dickens – ale Dickens wyrażający się słownikiem Wiecha. Humor ten jest czymś tak wspaniałym – że przez kontrast z opisanymi wypadkami – wprawia we wzruszenie, jakiego żadne wielkie słowa nie mogą wzbudzić. Ten humor właśnie zmusza nas do wzruszenia. Do wzruszenia z dumy, że jesteśmy Polakami.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:14, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lew, czarownica i stara szafa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1139 znaków: ''– Mówią, że Aslan jest w drodze… a może już wylądował.<br />I wówczas zdarzyło się coś bardzo dziwnego. Żadne z dzieci nie wiedziało o Aslanie więcej niż wy, ale gdy tylko bóbr wypowiedział te słowa, każde z nich poczuło się zupełnie inaczej. Być może zdarzyło się wam kiedyś we śnie, że ktoś powiedział coś, czego nie rozumieliście, ale co zdawało się mieć jakieś niezwykłe znaczenie: albo przerażające – i wtedy cały sen zamieniał się w koszmar, albo tak cudowne, że trudno wyrazić je słowami – i wtedy sen stawał się czymś tak wspaniałym, że zapamiętaliście go na całe życie i zawsze odtąd pragniecie, aby przyśnił się wam raz jeszcze. Coś podobnego poczuły dzieci po wypowiedzeniu przez bobra tego dziwnego zdania. Na dźwięk imienia „Aslan” każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby ją ogarnął jakiś cudowny zapach albo jakaś zachwycająca, słodka melodia. A uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:32, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Srebrne krzesło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Widzę, że nie porozumiemy się co do tego, jak go nazywacie, LWA lepiej niż co do waszego SŁOŃCA. Widzieliście lampy, no i wyobraziliście sobie jakąś większą, lepszą lampę i nazwaliście ją SŁOŃCEM. Widzieliście koty, a teraz chcecie, żeby istniał jakiś większy, lepszy kot, który będzie się nazywał LWEM. No cóż, to są piękne fantazje, ale mówiąc szczerze, pasowałyby do was lepiej, gdybyście byli trochę młodsi. Sami pomyślcie: nie potraficie wyobrazić sobie niczego nowego, wszystko jest zaczerpnięte z rzeczywistego świata, z MOJEGO świata, który jest jedynym istniejącym światem. Ale nawet wy, dzieci, jesteście już za duże na takie zabawy. A ty, mój królewiczu, będąc dojrzałym młodzieńcem, powinieneś się naprawdę wstydzić! Nie przystoją ci już takie zabawy. No, ale dość już tego. Dajmy spokój dziecinnym fantazjom. Mam dla was wszystkich wiele zajęć tutaj, w prawdziwym świecie. Nie ma żadnej Narnii, żadnego Nadziemia, żadnego nieba, żadnego słońca, żadnego Aslana. A teraz do łóżka, spać, głęboko spać na miękkich poduszkach, bez żadnych ogłupiających snów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:24, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Anna Janko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1114 znaków: ''Dla prawie wszystkich mieszkańców – skończyło się życie, a wieś przestała istnieć. Dla tych nielicznych, którzy przeżyli – skończył się jeden świat, bezpieczny, przytulny i pełen miłości, a zaczęło się trwanie na pustkowiu. 1 czerwca 1943 r. o świcie rozpoczęła się w Sochach tzw. karna ekspedycja, czyli pacyfikacja połączona z eksterminacją. To było kilka apokaliptycznych godzin. Najpierw Niemcy schodzili ze wzgórz (Sochy leżą w niewielkiej dolinie na Roztoczu), strzelali kulami zapalającymi w zabudowania, a z karabinów maszynowych do mieszkańców wsi, którzy wybiegali z domów. Następnie Niemcy zeszli na podwórka i dobijali tych, którzy jeszcze nie zginęli, podpalali te domy, które dotąd nie spłonęły. A potem nadleciały samoloty w liczbie dziewięciu, które tę wioskę po prostu wbiły w ziemię bombami. Huk był podobno tak wielki, że wyrywał głos z płuc, wszyscy mieli poczucie, że to naprawdę koniec świata. A kiedy odleciały samoloty, taka cisza zapadła, że wydawało się, że nikt w ogóle nie przeżył. Potem ci nieliczni, cudem ocaleni, podnosili się powoli, sprawdzali, czy świat w ogóle jeszcze istnieje.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:46, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Wpadki komentatorów sportowych]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Łatwo było się do tych nowych nart przyzwyczaić. Narty są oczywiście, długość pozostała taka, jaka była, a więc ten tutaj punkt regulaminu się nie zmienił. 149% wzrostu zawodnika i trzeba to bardzo, bardzo dokładnie przestrzegać. Natomiast zmienił się wygląd nart, jeśli chodzi o jej szerokość i o jej układ. Otóż nie ma już narta takich szpiców, jest praktycznie płaska i z przodu ścięta zupełnie. Na szerokość tam jest 115 mm i na długości 30 cm narta ma kształt takiego prostokąta. Potem zaczyna się zwężać, zwężać, zwężać i w pewnym miejscu, gdzie jest mocowane za… yyy… punkt startowy dziewiąty będzie dzisiaj, ma w tym najważniejszym miejscu tylko 105 mm. Potem zaczyna się rozszerzać i rozszerza się tak, aż do 15 cm przed krańcem końcowym narty, gdzie ma znów 115 cm szerokości. Natomiast z przodu jest tylko minimalne takie ścięcie zrobione, jest taki zamiast idealnego kwadratu, jest on ścięty przód tej narty. Może teraz zaraz zobaczymy na tej desce. O nie, za szybko podniósł zawodnik, a przód czuba nie widzimy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:19, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[25. godzina]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1232 znaków: ''''(Monty wchodzi do toalety. Patrzy w lustro, w rogu ktoś napisał „Pieprz się”)'' Pieprzyć mnie? Pieprzyć ciebie. Pieprzyć ciebie i to całe miasto i wszystkich jego mieszkańców. (…) Pieprzyć sikhów i Pakistańczyków, tłoczących się w alejkach w swoich złomiastych taksówkach (…). Terroryści na pierdolonych szkoleniach. Zwolnijcie kurwa trochę! (…) Pieprzyć Koreańczyków ze sklepów spożywczych z ich piramidami przecenionych owoców (…). Dziesięć lat w naszym kraju, ale nadal nie umieją mówić po angielsku.<br />Pieprzyć Rosjan na Plaży Brighton. Gangsterów i bandytów przesiadujących w kafejkach, popijając herbatę w małych szklaneczkach, z kostkami cukru między zębami. (…) Wracajcie kurwa tam, skąd przyszliście! (…) Pieprzyć to miasto i wszystkich jego mieszkańców. Tych z domków szeregowych w Astorii oraz tych z apartamentów na poddaszu w Park Avenue. (…) Tych z wielopoziomowców w Staten Island. Niech trzęsienie ziemi je rozkruszy. Niech ognie szaleją. Niech spłoną do pieprzonego popiołu, a potem niech powstaną wody i zatopią to całe zaatakowane szczurami miejsce. Nie. Nie. Pieprzyć cię, Montgomery Brogan. Miałeś to wszystko i zrezygnowałeś z tego, ty tępy pierdolcu!<br />''(Monty bierze wdech i próbuje zetrzeć napis)'''' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:50, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1185 znaków: ''Pobudka była o piątej. Przed wyjściem do pracy więźniowie otrzymywali po kawałku chleba i porcję kaszy. Potem czwórkami maszerowaliśmy (…) do pracy w kopalniach (…). Była to naprawdę praca skazańca. Dzienna norma wynosiła 125 taczek ziemi (…). Pod ziemią kopalnie schodziły 15–40 metrów w dół; nagminnie zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Ofiary wyciągano na powierzchnię, odcinano im dłonie, które następnie przedstawiano władzom na dowód ich śmierci, ciała zaś zagrzebywano w poszyciu tajgi (…). Pracowaliśmy bez przerwy do 8 wieczorem. Ci, którzy do tego czasu nie wyrobili normy, musieli jeszcze pracować przez następne dwie godziny (…) strażnicy wywoływali więźniów, których praca była szczególnie mało wydajna i rozstrzeliwali ich na miejscu (…). W wyniku 12- czy nawet 14-godzinnego dnia pracy przez cały tydzień, bez ani jednego dnia wypoczynku więźniowie już po krótkim okresie są całkowicie wyczerpani, łatwo padają ofiarą chorób. Ale więzień dostaje zwolnienie lekarskie tylko wtedy, kiedy ma 40 stopni temperatury, a i to tylko pod warunkiem, że dzienna porcja zwolnień nie została jeszcze wyczerpana (…). W obozie liczącym około 10 tys. ludzi rocznie umiera jakieś 2 tys.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1332 znaków: ''Na dziedzińcu widzę pełno taczek ręcznych. Leżą na nich zwłoki mężczyzn, kobiet i dzieci, powrzucane niedbale jedne na drugie, na ogół nagie, okropnie wychudzone, pokryte wrzodami i ranami. Na lewo stoi niska szopa, której drzwi są otwarte. Pod szopą leżą ułożone w duży stos zwłoki dzieci, od jednodniowych do mniej więcej trzyletnich. Wygląda to jak duży stos popsutych lalek. Obraz ten prześladuje mnie jak zły sen (…). Po lewej stronie leżą na drewnianych pryczach zwłoki mężczyzn, odziane tylko w spodnie. Niech pan zobaczy ich potylice – z oddali dociera do moich uszu głos policjanta – tych 25 mężczyzn zabito strzałami w tył głowy, tak jak zwykle postępuje się z Żydami (…). Dlaczego rozstrzelano tych mężczyzn? – chcę się dowiedzieć. Oni sami tego nie wiedzieli – odpowiada mi lakonicznie policjant (…) Z miejsca, gdzie znajduje się wyjście na cmentarz, docierają do nas przekleństwa w języku niemieckim: Ty przeklęta żydowska świnio, chciałeś coś przeszmuglować?! Tyle zrozumiałem i proszę mego przewodnika, abyśmy wrócili do wyjścia. Wszystko staje się jasne. Oto niemiecki wartownik (…) rozdziela kopniaki i kolbą karabinu okłada stojących wokół niego Żydów. Gdy któryś chce się oddalić, grozi mu rozstrzelaniem. Nie ulega wątpliwości, że uczyniłby to, przecież codziennie rozstrzeliwuje się wiele osób podczas ucieczki.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1301 znaków: ''Późno wieczorem, gdy wszyscy położyliśmy się spać, powróciła grupa robocza z Nowego Dworu. Byli wszyscy bardzo milczący, zjedli kolację, umyli się i poszli spać. Nad moją pryczą leżał „marokańczyk”, jeden z ochotników walczących swego czasu w Hiszpanii. Zaczął szeptem opowiadać nam najbliżej leżącym o dniu dzisiejszym: Tego już nie można wytrzymać. Gdy otworzyliśmy wagony kolejowe, posiadające stalowe drzwi zasuwane wypadły z nich poobcinane palce rąk i nóg. Zostały one po prostu obcięte przy zamykaniu tych drzwi przed trzema tygodniami. Gnijące ciała i żywi ludzie leżeli jedni na drugich. Jedna z nich była zupełnie naga i szalona, miała związane nogi i ręce cienkim stalowym drutem. Zwłoki wyrzucaliśmy jak worki, jeden brał za nogi, drugi za ręce. Mnie się udało, bo miałem zorganizowane przedwczoraj skórzane rękawice, które musiałem wyrzucić po tej robocie. Z jednych zwłok wyrwała się ręka podczas podnoszenia zwłok. Wreszcie dobrnęliśmy do żywych. Staraliśmy się pomóc im przy przejściu do wagonów wąskotorówki, ale nie szli dość szybko, jak SS-mani tego wymagali. Ten przeklęty zawiadowca stacji wrzeszczał i skrzeczał, żebyśmy prędzej kończyli przeładunek. Musieliśmy więc i żywych przeładować w taki sam sposób. Nie, to nie jest do zniesienia – zakończył „marokańczyk” swoją opowieść.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Patton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2507 znaków: ''Chcę, żebyście zapamiętali, że żaden skurwiel nie wygrał wojny, umierając za swoją ojczyznę. Wygrywa się ją, sprawiając, by tamci skurwiele umierali za swoją.<br />Cała ta gadka, którą słyszeliście o tym, że Ameryka nie chce walczyć, że chce trzymać się z dala od wojny, to stek bzdur. Amerykanie tradycyjnie uwielbiają walczyć. Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają bitwy.<br />Kiedy byliście dziećmi, wszyscy podziwialiście najlepszych strzelców, najszybszych biegaczy, najsilniejszych pięściarzy. Amerykanie kochają zwycięzców i nie tolerują przegranych. Amerykanie zawsze grają, by wygrać. Nie zagwizdałbym nawet na człowieka, który by przegrał i śmiał się. Dlatego Ameryka nigdy nie przegrała i nigdy nie przegra wojny, ponieważ sama myśl o przegranej jest dla Amerykanów nie do zniesienia.<br />Armia to drużyna. Żyje, je, śpi i walczy jako drużyna. To całe gadanie o indywidualności to bzdety. Ci obrzydliwi skurwiele, którzy je wypisują w „Saturday Evening Post”, nie mają pojęcia o prawdziwej bitwie.<br />Mamy najlepszą żywność, wyposażenie, najlepsze morale i najlepszych ludzi na świecie. Wiecie, Bóg mi świadkiem, tak naprawdę szkoda mi tych biednych drani, z którymi będziemy walczyć, naprawdę. Nie zastrzelimy skurwieli tak po prostu, ale wyprujemy im flaki i użyjemy do naoliwienia naszych czołgów. Zabijemy tych parszywych Hunów.<br />Wiem, że część z was, chłopcy, zastanawia się, czy nie stchórzy pod ostrzałem. Nie martwcie się o to. Mogę was zapewnić, że spełnicie swój obowiązek.<br />Naziści to wróg! Atakować ich! Przelewać ich krew! Strzelać im w brzuch! Kiedy włożycie rękę w bezkształtną masę, która przed chwilą była twarzą waszego najlepszego kumpla, będziecie wiedzieli, co robić.<br />Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę, byście zapamiętali: Nie chcę otrzymywać raportów o tym, że utrzymujemy nasze pozycje. My niczego nie utrzymujemy. Zostawmy to Hunom. Będziemy stale posuwać się naprzód i nie będziemy trzymać niczego z wyjątkiem wroga. Będziemy go trzymać za nos i kopać w tyłek. Będziemy to robić cały czas i przejdziemy przez niego.<br />Jest coś, co będziecie mogli powiedzieć, gdy wrócicie do domu. Dziękujcie za to Bogu. Za 30 lat, gdy będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanach i on was spyta: „Co robiłeś podczas II wojny światowej?”, nie będziecie zmuszeni odpowiadać: „Cóż, przerzucałem gówno w Luizjanie.”<br />Dobrze, sukinsyny, wiecie, co czuję. Będę dumny z tego, że poprowadzę was, wspaniałych gości w bitwę zawsze i wszędzie.<br />To wszystko.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Był to pierwszy niemiecki żołnierz, jakiego zobaczyłem w stalowym hełmie i od razu wydał mi się jakby mieszkańcem obcego, bardziej surowego świata. Siedząc obok niego w rowie wypytywałem go natarczywie o sytuację na pozycji i usłyszałem monotonną opowieść o wielodniowym przesiadywaniu w lejach granatnich bez łączności i dróg obiegowych, o nieustannych natarciach, o polach zwłok i obłędnym pragnieniu, o konaniu rannych i wielu innych sprawach. '''Nieruchoma, obramowana stalowym hełmem twarz i monotonny głos, któremu towarzyszył huk frontu, wywarły na nas upiorne wrażenie. Kilka dni odcisnęło na tym posłańcu, który towarzyszyć miał nam do królestwa płomieni, piętno, jakie zdawało się go odróżniać od nas w niewypowiedzialny sposób.''' „Kto padnie, ten zostaje. Nic nie można poradzić. Nikt nie wie, czy powróci żywy. Każdego dnia nacierają, ale front trwa. Każdy wie, że chodzi o życie albo śmierć.” Nic nie pozostało w tym głosie, jak tylko wielka obojętność; wypalił go ogień. Z takimi ludźmi można walczyć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1148 znaków: ''Anarchista buntuje się przeciw „niesprawiedliwości” współczesnego świata, przeciw „nędzy”, „wyzyskowi”, „zniewoleniu” (…) Anarcha buntuje się natomiast przeciw całemu światu, całemu systemowi współczesnej cywilizacji. Anarcha ma odwagę powiedzieć „nie” wszystkim normom, zasadom i wartościom, w które wierzy zdegenerowana ludzkość. Anarcha odrzuca z pogardą „prawa człowieka”, „wolność”, „demokrację”, „pokój”, „humanizm”, „miłość”, „tolerancję”. „braterstwo”, „równość” i wszystkie inne fetysze i magiczne zaklęcia naszych czasów. Anarcha nie chce nikogo przekonywać, nie chce nikogo prowadzić ani porywać do walki… Anarcha jest samotnikiem, jest samotnym myśliwym wędrującym po bezdrożach chaosu, Anarcha to samotny wilk – nie potrzebuje wyznawców, obca jest mu i wstrętna mentalność stada. Anarcha nie chce niczego ulepszać ani tworzyć nowych światów. Dla Anarchy wartość ma tylko jego bunt – bunt będący wyrazem jego najgłębszej istoty. Anarcha pragnie tylko niszczyć murszejący porządek rzeczy, pragnie przyspieszyć procesy upadku, chce aby ostateczna pożoga ogarnęła świat, by wreszcie ponad zgliszczami mógł powiać mroźny podmuch Nieznanego…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Thomas Woodrow Wilson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1474 znaków: ''Epoka ta zyskała miano postępowej za sprawą uchwalenia w tym czasie wielu nowych aktów prawnych. (…) W okresie prezydentury Woodrowa Wilsona powołano do życia kontrolującą wzrost monopoli Federalną Komisję Handlu oraz zatwierdzono ustawę o Rezerwie Federalnej w celu regulacji krajowego systemu pieniężnego i bankowego. Za czasów Tafta przegłosowano uzupełnienie Konstytucji o dwie kolejne poprawki: szesnastą, która umożliwiała wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego, oraz siedemnastą, pozwalającą na wybór senatorów bezpośrednio w głosowaniu powszechnym, nie zaś przez legislatury stanowe, co dotychczas przewidywała amerykańska Konstytucja. W tym samym czasie wiele stanów przyjęło również ustawy regulujące kwestie płac i godzin pracy, zapewniające kontrolę bezpieczeństwa w fabrykach i gwarantujące odszkodowania dla robotników, którzy ulegli wypadkom podczas pracy.<br />Bez wątpienia zwykli ludzie w pewnym stopniu korzystali z tych zmian. System był bogaty i produktywny; mógł dzielić się swym bogactwem z klasą robotniczą w stopniu, który umożliwiał stworzenie bufora pomiędzy dolną a górną warstwą społeczeństwa. (…)<br />Biznesmeni (…), nie sprzeciwiali się nowym reformom, a wręcz często je inicjowali, nalegali na ich realizację, dążąc do stabilizacji systemu kapitalistycznego w czasach niepewności i niepokojów. (…)<br />Panika roku 1907, jak również rosnące wpływy socjalistów, „wobbliesów” i związków zawodowych, przyspieszyły jeszcze proces reform.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:20, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Feminizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Ja bardzo kocham polskie kobiety, a feministki tutaj bardzo rzadko spotykam. Feminizm to jest rodzaj zboczenia, ponieważ uważam, że kobieta jest wspaniałym egzemplarzem człowieka. To znaczy, człowiek występuje w dwóch postaciach – mężczyzny i kobiety. Kobieta jest znacznie lepsza niż mężczyzna i mogę to udowodnić, ale nie o to chodzi. Ja nie jestem feministką. Feminizm jako taki, jest reakcją na patriarchalne spojrzenie na kobietę i na rolę kobiety w społeczeństwie. Oczywiście patriarchalizm jest orientacją paskudną i z nim trzeba walczyć. I myślę, że mężczyźni powinni z nim walczyć, tak jak i kobiety. Tu jesteśmy feministami na jednej stopie. Natomiast bardzo mnie niepokoi dalszy ciąg tego spojrzenia mówiący, że mężczyzna jest niepotrzebny. Każda normalna kobieta kocha mężczyznę nie za to, że jest on inaczej zbudowany, tylko za to, że on wzbogaca swoją innością życie kobiety. Inność jako taka i płciowa, i umysłowa jest czymś wspaniałym, dlatego nic przeciwko innym orientacjom nie mam, ponieważ każdy taki człowiek jest inny i trzeba cenić tą inność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:09, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Po raz pierwszy zetknąłem się z 17-tysięczną rzeszą żołnierską, która oczekiwała mego przybycia. Do końca życia nie zapomnę ich wyglądu. Ogromna część bez butów i bez koszul. Wszyscy właściwie w łachmanach, częściowo w strzępach starych mundurów polskich, wychudli jak szkielety. Większość pokryta wrzodami wskutek awitaminozy. Ale, ku zdumieniu towarzyszących mi bolszewików z gen. Żukowem na czele, wszyscy byli ogoleni. I cóż za wspaniała żołnierska postawa. Serce mi się ścisnęło, gdy patrzyłem na tych nędzarzy, i zapytywałem się w duchu, czy uda się z nich jeszcze zrobić wojsko i czy zdołają znieść oczekujące ich trudy wojenne. Odpowiedź zjawiała się natychmiast; dość było popatrzeć w te błyszczące oczy, z których wyzierała wola i wiara (...). Pierwszy i – daj, Boże – ostatni raz w życiu przyjąłem defiladę żołnierzy bez butów. Uparli się, że chcą maszerować. Chcą pokazać bolszewikom, że bosymi, poranionymi nogami potrafią na piasku wybić takt wojskowy jako początek swego marszu do Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1061 znaków: ''Rada ministrów na posiedzeniu w dniu 26 września 1946 r. postanowiła na podstawie ustawy o obywatelstwie państwa polskiego (DzU RP, 1920, nr 7, poz. 44 art. 11 pkt 2) pozbawić generał Władysława Andersa obywatelstwa polskiego. Generał Władysław Anders, przebywając za granicą, działał na szkodę państwa polskiego, a w szczególności:<br />1. po utworzeniu legalnych władz Rzeczypospolitej nie podporządkował się naczelnemu dowództwu wojska polskiego,<br />2. po zakończeniu działań wojennych nie powrócił do kraju i czynił wszystko, by uniemożliwić powrót podległym mu żołnierzom, rozwijając zarazem działalność godzącą w najżywotniejsze interesy państwa polskiego, zagrażającą jego bezpieczeństwu i całości granic,<br />3. był jednym ze współtwórców i organizatorów Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, nakłaniając podległych mu żołnierzy do przyjęcia służby w obcej formacji wojskowej,<br />4.organizował i popierał walkę ośrodków terrorystyczno-dywersyjnych w kraju przeciwko interesom narodu polskiego i demokratycznej władzy Rzeczypospolitej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Puszcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Zasoby ziemi są również grabione z powodu krótkowzrocznego rozumienia gospodarki i działalności handlowej oraz produkcji. Strata puszcz i lasów pociąga za sobą równocześnie stratę gatunków, które mogłyby w przyszłości stanowić zasoby niezwykle ważne nie tylko dla wyżywienia, ale także dla leczenia chorób i wielu usług. Różne gatunki zawierają geny, które mogą być kluczem do zaspokojenia w przyszłości pewnych ludzkich potrzeb lub uregulowania pewnych problemów ekologicznych. Ale nie wystarczy myśleć o różnych gatunkach jedynie jako ewentualnych „zasobach”, które można by eksploatować, zapominając, że mają one wartość samą w sobie. Każdego roku znikają tysiące gatunków roślin i zwierząt, których nie będziemy już mogli poznać, których nie będą już mogły zobaczyć nasze dzieci, gatunków utraconych na zawsze. Zdecydowana większość ginie z przyczyn związanych z jakimś ludzkim działaniem. Z naszego powodu tysiące gatunków nie będzie swoim istnieniem chwaliło Boga ani też nie będą przekazywać nam swego orędzia. Nie mamy do tego prawa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:58, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Różowa Księga]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Na stronie 227 tego wydawnictwa czytamy (o USA): „Sukces gospodarczy jednak kosztuje. Pomimo wielkiej rozbudowy sieci dróg, ruch kołowy zatyka miasta i powoduje poważne zatrucia atmosfery.(...) Wbrew amerykańskim ideałom wolności i równości szans wielu obywateli żyje w biedzie, w środowisku praktycznie pozbawionym wszelkich udogodnień.” Co ciekawe, kartkując inne strony atlasu, nie znajdujemy wzmianek o zatruciu powietrza w takich krajach jak Japonia czy państwa UE, a problem biedy nie występuje np. na Kubie. Ale prawdziwą perełkę znajdujemy na str. 239 przy opisie Zimbabwe „Sankce międzynarodowe i wojna domowa w 1980 przyczyniły się do przejęcia władzy przez czarną większość. Nowy styl kierowania gospodarką okazał się skuteczny. Zimbabwe jest, jak dotychczas, najwyżej rozwiniętym południowoafrykańskim po RPA”. W tym miejscu rodzi się pytanie: Czy nie warto by stylu kierowania gospodarką a la [[Robert Mugabe]] przeszczepić do naszych warunków? Tylko skąd wziąć bogatych farmerów i... czarną większość?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:02, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Poprawność polityczna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Ludzie, którzy mawiają „poprawność polityczna sięga absurdu” zwykle używają tej formuły jako przykrywki do ataku na mniejszości lub ludzi z którymi się nie zgadzają. Jestem w wieku, w którym mogę dostrzec różnicę jakiej dokonała poprawność polityczna. Kiedy miałem cztery lata mój dziadek wiózł mnie po Birmingham, gdzie Torysi właśnie uskuteczniali kampanię wyborczą hasłem „chcesz mieć sąsiada czarnucha – głosuj na laburzystów”. I wiózł mnie objaśniając, że „to tu właśnie mieszkają wszystkie czarnuchy, asfalty i małpoludy”. (…) I wszystkie te rzeczy stopniowo zostały wytrzebione przez poprawność polityczną, która dla mnie w najgorszym przypadku jest po prostu zinstytucjonalizowaną uprzejmością. I jeśli istnieje jakiś tego odprysk, w znaczeniu takim, że ktoś w biurze będzie miał kłopoty, bo powie coś, co do czego nie był pewien, czy było seksistowskie, homofobiczne, czy rasistowskie – to jest to niewielka cena, jaką płacimy za ogrom korzyści i poprawy jakości życia milionów ludzi, których dokonała poprawność polityczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Kurnik [Izrael] nie zamierza dzielić z nikim Shoa, będącą lepszym interesem niż zakłady high-tech (…) Kurnik reaguje furią na pojawiających się z prawa i lewa konkurentów do Shoa, wymachujących własnymi, domniemanymi krzywdami. Dlatego, chcąc mieć Shoa na własność, bez wspólników do interesu, kurnik zaprzecza, że na kuli ziemskiej miała miejsce inna Shoa (…) Kurnik nie uznaje masowych mordów dokonanych przez Turków w latach 1915–1922. Żadne dokumenty nie potrafią nakłonić historyków kurnika do potwierdzenia, ze zagłada Żydów była powtórką z historii, bo hitlerowskich oprawców wyprzedzili Turcy, którzy mordowali Ormian ogarnięci nienawiścią i ksenofobią. Kurnik nie chce słyszeć, że faszyści niemieccy poza Żydami mordowali także Cyganów (słyszał ktoś o cygańskiej Shoa?) albo, że w Auschwitzu ginęli także Polacy i Rosjanie. (…) Guntram Lewi rozprawia się z podobnymi teoriami i na deser dorzuca zaprzeczenie, jakoby swoją Shoa mieli także Indianie, wycięci w pień w Ameryce Północnej. Shoa była i pozostała jedynie żydowska. Innej nie było, i nie ma. Nie wierzycie? Spytajcie w Yad Vashem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1460 znaków: ''(…) Łaska odszkodowań osobistych za prześladowania, za śmierć najbliższych i utratę majątku nie objęła bowiem Żydów przybyłych do Izraela pod koniec lat 60. z krajów komunistycznych, które wspaniałomyślnie zrezygnowały z niemieckich odszkodowań za zbrodnie hitlerowskie. A władcy kurnika ani myślą dzielić się łupem z przybyłymi – chociaż niepomiernie wzbogacają się dzięki krzywdom poniesionym przez nowych obywateli, mających w biografii getta i obozy zagłady. W tym cynicznym odcięciu pozostałych przy życiu Żydów od cycka odszkodowań można doszukać się kary, nałożonej w kurniku na żydowski element napływowy z Europy Wschodniej. Przybysze mają zapłacić skazeniem na własną zaradność bądź nędzę za bezczelne wypominanie tropikalnym Żydom, że w czasie holokaustowania europejskich Żydów ówczesne 600-tysięczne skupisko żydowskie w Palestynie grało w piłkę kopaną, opalało się na plaży, oglądało tańce i przyśpiewki w kabaretach. Zresztą tutejsi Żydzi syjonistyczni już dawno wykreśliliby z pamięci narodowej zagładę swoich europejskich pociotków, gdyby nie bezsporne pożytki płynące z Holokaustu. Jeszcze przez kilka pokoleń niemieckie mordercze zwyrodnienie okazane wobec Żydów w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku będzie nadal gwarantowało rządom tropikalnego kurnika kasowanie odszkodowań płynących z Helmutowa, tudzież usprawiedliwiało poczynania kolonizatorskie i militarne Izraela, tłumaczone szeroką troską, by się Holokaust nie powtórzył. (…)'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1544 znaków: ''6 Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!<br />7 Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką – nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />8 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.<br />9 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz.<br />10 Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością.<br />11 Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą.<br />12 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca.<br />13 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki.<br />14 Nie będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego żony, bo jest ona twoją ciotką.<br />15 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej, bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />16 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej, jest to nagość twojego brata.<br />17 Nie będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to rozpusta!<br />18 Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1255 znaków: ''11 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />14 Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. (...)<br />17 Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.(...)<br />19 Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej matki albo siostry swojego ojca, to byłoby to samo, co obnażyć własne ciało. Oni poniosą za to winę.<br />20 Ktokolwiek obcuje ze swoją ciotką, odsłania nagość swojego wuja. Poniosą oni swój grzech – umrą bezdzietnie.<br />21 Ktokolwiek bierze żonę swojego brata, popełnia kazirodztwo. Odsłonił nagość swojego brata – będą bezdzietni.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1703 znaków: ''1 Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca.<br />2 A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu.<br />3 Ja zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa.<br />4 Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa,<br />5 wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.<br />6 Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza?<br />7 Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha.<br />8 Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy.<br />9 Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami.<br />10 Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat.<br />11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.<br />12 Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz?<br />13 Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Paweł Jasienica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1319 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (...) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:54, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1304 znaków: ''A żeby przez panowanie wad i żądz doprowadzić do triumfu najgorszej ze wszystkich niewoli i doprowadzić ludzi do zguby – „bo grzech czyni narody nędznymi” ( Prz 14,34) – nieustannie podnosi się wołanie: „Nie chcemy, aby ten człowiek nad nami panował” ( Łuk.. xix. 14). Tak więc zakony religijne, zawsze silna tarcza i ozdoba Kościoła, a także promotorzy najbardziej zbawiennych dzieł nauki i cywilizacji wśród nieucywilizowanych i cywilizowanych ludów, zostały wypędzone z krajów katolickich; tak więc dzieła chrześcijańskiej dobroczynności zostały osłabione i ograniczone, tak dalece, jak to było możliwe, tak więc duchowni religii zostali pogardzani i wyśmiani, a gdziekolwiek było to możliwe, sprowadzeni do bezsilności i bezwładności; drogi do wiedzy i do urzędu nauczycielskiego zostały dla nich zamknięte lub uczynione niezwykle trudnymi, zwłaszcza przez stopniowe usuwanie ich z nauczania i edukacji młodzieży; katolickie przedsięwzięcia użyteczności publicznej zostały udaremnione; wybitni świeccy, którzy otwarcie wyznają swoją wiarę katolicką, zostali obróceni w kpiny, prześladowani, trzymani w tle jako należący do niższej i wyrzutka klasy, aż do nadejścia dnia, który jest przyspieszany przez coraz bardziej niesprawiedliwe prawa, kiedy to zostaną całkowicie wykluczeni ze spraw publicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''Następnie, jeśli Jezus był dobry dla błądzących i grzeszników, to jednak nie respektował ich błędnych przekonań, bez względu na to, jak wydawałyby się szczere. Umiłował wszystkich, aby ich nauczać, nawracać i zbawić. Przywoływał do siebie tych, którzy się smucą i cierpią, aby ich pocieszyć, a nie po to, aby wzbudzać w nich pożądanie utopijnej równości. Wywyższył maluczkich nie w tym celu, aby obudzić w nich poczucie godności niezależnej i buntującej się przeciwko posłuszeństwu. Jego serce było przepełnione wyrozumiałością dla dusz dobrej woli, ale potrafił uzbroić się w święty gniew przeciwko profanatorom Domu Bożego, przeciwko nikczemnikom gorszącym maluczkich, przeciwko władzom, które obarczają lud prawdziwymi brzemionami, nie zrobiwszy nic dla ulżenia jego doli. Był równie gwałtowny, jak łagodny. Beształ, groził i karał, wiedząc i ucząc nas, że bojaźń jest często początkiem mądrości i że niekiedy wypada odciąć jakiś członek, aby uratować całe ciało. W końcu nie obwieścił panowania doskonałej szczęśliwości w przyszłym społeczeństwie, w którym cierpienie zostałoby usunięte. Ale poprzez kazania i przykłady nakreślił drogę możliwego szczęścia na ziemi oraz doskonałej szczęśliwości w niebie – królewską drogę Krzyża.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Europa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Marzę o Europie młodej, zdolnej by być jeszcze matką: matką, która miałaby życie, ponieważ szanuje życie i daje długie życie. Marzę o Europie, która troszczy się o dziecko, pomaga jak brat ubogiemu i tym, którzy przybywają w poszukiwaniu gościnności, bo nic nie mają i proszą o schronienie. Marzę o Europie, która wysłuchuje i docenia osoby chore i starsze, aby nie sprowadzano ich do bezproduktywnych przedmiotów odrzucenia. Marzą o Europie, gdzie bycie imigrantem nie byłoby przestępstwem, ale zaproszeniem do większego zaangażowania na rzecz godności wszystkich istot ludzkich. Marzę o Europie, gdzie ludzie młodzi oddychaliby czystym powietrzem uczciwości, kochali piękno kultury i prostego życia, nie zanieczyszczonego przez niekończące się potrzeby konsumpcjonizmu; gdzie zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci jest wielką odpowiedzialnością i radością, a nie problemem spowodowanym brakiem dostatecznie stabilnej pracy. (…) Marzę o Europie, o której nie można powiedzieć, że jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka było jej ostatnią utopią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:23, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazimierz Wierzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery <br/ >Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,<br/ >By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,<br/ >Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha,<br/ >I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,<br/ >Niech Ci do romantycznej znów uderzy głowy,<br/ >To jest Twój sen upiorny, Wielki Realisto:<br/ >Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.<br/ ><br/ >Buduj teraz, wydźwignij nas dumnie na cokół,<br/ >Wielki pomnik śród świata, nad dziejów przesmykiem<br/ >Wyjdź pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół<br/ >Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,<br/ >Święć przeminienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy<br/ >Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,<br/ >Starym herbem sarmackim w popuszczane pasy<br/ >Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta – <br/ >I komu teraz jeszcze otuchy za mało<br/ >A przeszłość jesionowa praojców nie śliczna,<br/ >Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą<br/ >Tworzy wolność.<br/ ><br/ >Masz rację. Jakże jest tragiczna!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:50, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Buddyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''„Oświecenie”, jakiego doznał Budda, sprowadza się do przeświadczenia, że świat jest zły. Jest on też źródłem zła i cierpienia dla człowieka. Ażeby wyzwolić się od z tego zła, trzeba wyzwolić się od świata. Trzeba zerwać te więzy, jakie łączą nas z zewnętrzną rzeczywistością – więzy istniejące w naszej ludzkiej konstytucji, w naszej psychice i somatyce. Im bardziej uwalniamy się od tych więzów, im bardziej wszystko, co światowe, staje się nam obojętne, tym bardziej wyzwalamy się od cierpienia, czyli od zła, które pochodzi ze świata.<br />Czy w ten sposób przybliżamy się do Boga? W „oświeceniu” przekazanym przez Buddę nie ma o tym mowy. Buddyzm jest w znacznej mierze systemem „ateistycznym”. Nie wyzwalamy się od zła poprzez dobro, które pochodzi od Boga, wyzwalamy się tylko poprzez zerwanie ze światem, który jest zły. Pełnia tego zerwania, to nie zjednoczenie z Bogiem, ale tak zwana nirwana, czyli wejście w stan doskonałej obojętności względem świata. Zbawić się, to znaczy przede wszystkim uwolnić się od zła, zobojętnieć na świat, który jest źródłem zła. Na tym cały proces duchowy się kończy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:57, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1153 znaków: ''Mam tylko jedno życzenie. Chciałbym, by moje akta osobowe gromadzone przez SB były pierwszymi – i ostatnimi, które zostaną publicznie otwarte. Policja polityczna w komunistycznym państwie złamała kręgosłupy moralne wielu osób. Szantażem, strachem, prowokacją, biciem. Nie z każdym udało się to zrobić tak łatwo jak ze mną, ale skutki musiały być równie opłakane. Przez ostatnie 12 lat każdy z tych ludzi starał się zapomnieć o przeżytym dramacie. O tym, że czynił zło swoim najbliższym – sam żyjąc w poczuciu, iż padł ofiarą gwałtu. Dziś każda z tych osób czeka na sądny dzień – gdy otwarcie kartoteki rozbije krąg jej znajomych, czasem rodzinę, uczyni z niej banitę. Rozumiem, że aparat administracyjny państwa powinien wiedzieć, jaka jest przeszłość urzędnika na wysokim szczeblu, któremu powierza się informacje szczególnej wagi. Jakie jednak będą korzyści z tych paru pręgierzy hańby, w imię których jesteśmy gotowi dewastować różne więzi społeczne?<br />Wszystkich, którym wyrządziłem krzywdę – także tych, którzy po przeczytaniu tego tekstu nigdy już nie wyciągną do mnie ręki – gorąco przepraszam. W tej chwili nie jestem w stanie zrobić więcej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1702 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Przez 25 lat nikomu nigdy nie powiedział, co robił. I żył z tym przez 25 lat. Jest to świadectwo człowieka złamanego i zakłamanego, ze wszystkimi straszliwymi tego konsekwencjami. I, niestety, jest to świadectwo wymuszone – gdyby fakt współpracy z SB nie wyszedł na jaw, Leszek Maleszka prawdopodobnie sam by się nie przyznał. Pogrzebałby w sobie tę prawdę. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi, publiczne roztrząsanie jako dowodów w ich sprawie raportów, zeznań, SB-ckich fałszerstw – świadectw ludzkiej słabości, strachu i upodlenia. O tym wszystkim pamiętamy i będziemy pamiętać; o tym trzeba wiedzieć, to także budzi moralne obrzydzenie.<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''– Dlaczego Ziemia musi być magnesem? – spytała nagle Romcia (…).<br />– Pijcie no mleko! – wykręciła się od odpowiedzi Aniela. (…)<br />– Ha, znowu nie wie.<br />– Człowieku! – powiedziała Romcia. – Oni nic nie wiedzą.<br />– Niby tacy mądrzy – dorzucił Tomcio nie za głośno. Zaśmiali się oboje dość ponuro.<br />– Strasznie przemądrzałe z was dzieci. Uczyłam się tego w szkole, kiedy wy jeszcze pełzaliście po podłodze – oświadczyła Aniela.<br />To ich wzięło. Goście mamy i taty na ogół odzywali się do nich uprzejmiej, jeśli nie wręcz słodko. Dwie pary oczu łysnęły pytająco przy kolejnym pytaniu Romci.<br />– Naprawdę wiesz o tym, że gdyby nie magnes, tobyśmy pospadali?<br />– Jasne – mruknęła Aniela i dodała tonem zachęty: – Pij, chłopcze, mleko. Mleko ma dużo magnezu.<br />Informacja podziałała na Mamerciątka z siłą pioruna. Zmartwieli wprost na swoich krzesełkach.<br />– Naprawdę?!<br />– Jasne.<br />Tomcio z przerażeniem odsunął swój kubek.<br />– Znów to samo – powiedział do siostry, – Ukrywają przed nami.<br />– Magnezu! – powtórzyła Romcia z nabożną zgrozą.<br />– Może zawiera coś jeszcze. Wiedziałem tylko o wapniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1575 znaków: ''– Dorota ma palto – dyktowała ciotka Lila (…). Napisałeś?<br />Tomcio wydał dźwięk potakujący i podrapał się długopisem po policzku, znacząc przy tym niebieską krechę na jego różowej okrągłości.<br />– Pokaż – ciotka Lila podeszła do stołu. Ujrzała nierówne kulfony formujące się w zdanie: „Dorota ma jelito”. – Tomasz! Jakie znów jelito?!<br />– Grube – mruknął syn chirurga.<br />– Dlaczego nie piszesz tego, co ci dyktuję?<br />– Bo sama ciocia mówiła, że nieważne, co się pisze, tylko jak.<br />– Bzdury! Nie mogłam mówić czegoś podobnego – obruszyła się starsza pani. – Dorota ma palto, palto, rozumiesz? A wiesz, dlaczego: ma palto, a nie: ma jelito?<br />– Bo idzie jesień – odparł Tomcio ze zniechęceniem. W ciągu dwóch miesięcy nauki szkolnej przekonał się, że ilekroć go pytano o przyczynę jakiegoś zjawiska, zawsze miała ona związek z nadejściem jesieni. Tym razem jednak nie trafił.<br />– Co ma jesień do tego? – zdziwiła się ciotka Lila. – Dorota dlatego ma palto, żebyś ty się nauczył pisać. Proszę: Dorota ma palto. To palto Inki.<br />– Ja nie rozumiem – zirytował się Tomcio. – Wspólne mają czy co?<br />– Ty nie filozofuj, ty pisz. Nieważne, co się pisze, ważne jak.<br />– A widzi ciocia.<br />– Tomasz, ja z tobą oszaleję! – ciotka Lila została przyłapana na gorącym uczynku i to ją zirytowało. – Powtarzam, nie zadawaj głupich pytań, tylko pisz: Dorota ma jelito.<br />– Palto ma…<br />– Znów przekręcasz! Milcz! I pisz! Dorota ma jelito. To jelito Inki. Napisałeś? Czego się śmiejesz?<br />– Hi, hi, ciociu, a jak się pisze: „syjamskie” czy „sjamskie”?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Szósta klepka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1308 znaków: ''Wejścia Cesi prawie nie zauważono.<br />– …i moje najlepsze, angielskie kalki! – ojciec Cesi kończył właśnie akt oskarżenia. – Co ty sobie właściwie myślałeś, Bobek?<br />– Myślałem sobie właściwie, że fajnie się palą – odpowiedział chłopczyk prawdomównie.<br />– Ale dlaczego właśnie kalki?<br />– Sam je palisz – wytknął Bobcio wujowi.<br />– Ale zużyte! Rozumiesz?<br />– Rozumiem – zgodził się Bobcio wpijając w wuja wierne i uczciwe spojrzenie.<br />– A firanki, firanki, panie tego?! – wtrącił ochryple dziadek. – Od firanek zazwyczaj zaczyna się…<br />– Pożar! – krzyknął Bobcio, który był dzieckiem mądrym i domyślnym.<br />Dziadek irytował się, kiedy mu przerywano lub, co gorsza, pozbawiano jego wypowiedzi puenty.<br />– Cicho bądź, smarkaczu! Czegoś to taki wesoły, hę?<br />– Bobeczku – wtrąciła mama Żakowa swoim ciepłym altem. – Czy ty się wcale nie boisz?<br />– A czego?<br />– Kary. Za ten pożar.<br />Bobcio zastanowił się głęboko, starając się wniknąć w samego siebie.<br />– Nie za bardzo – wyznał wreszcie.<br />– On sobie z nas bimba! – warknął dziadek.<br />– Hi, hi! – wyrwało się Bobciowi.<br />Cesia usiadła ze znużeniem przy wielkim stole.<br />– A co się właściwie stało?<br />– Bobcio usiłował w nocy podpalić dom – rąbnął ojciec.<br />– Aha – mruknęła Celestyna bez zdziwienia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:11, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1579 znaków: ''– Halo!!! – krzyknęła do słuchawki.<br />– To ja… – powiedział przy jej uchu zamazany basik Nutrii.<br />– Co się dzieje?<br />– Gabuniu, ale nie denerwuj się, dobrze?<br />– Już się zdenerwowałam! Mów!<br />– Tata znalazł świnkę.<br />– Kogo?!<br />– Świnkę, Gabuniu.<br />– Słuchaj no, ty bąku obrzydły, czy po to tu dzwonisz i straszysz mnie, żeby mi opowiedzieć jakieś bzdury o świnkach? (…) a dlaczego ty jeszcze nie śpisz?<br />– No, przecież ci mówiłem. Mamy świnkę.<br />– Kochanie, miejcie sobie nawet trzy świnki, fermę drobiu i dwie krowy, miejcie sobie nawet wielbłąda, ale spać trzeba o normalnej porze. No, to pa. Śpij dobrze, a ja wrócę późno. (…)<br />– To tatuś znalazł tę świnkę, wiesz? (…) Bolało mnie przy uszach. Tatuś dotknął i znalazł tam dwie kulki.<br />– Nu… Nu… Nutria… Co ty… mówisz? – Gabrysi nagle zmiękły kolana. – Świnka? (…)<br />– Przecież mówiłem. Świnka.<br />– Świnka – jęczała Gabrysia, z przerażeniem przerzucając w myśli wszystkie swoje mizerne wiadomości na temat chorób zakaźnych. – „Lotny wirus” – dotarło do niej i zadrżała. – A jak tam Pulpa?!<br />– (…) Pulpa też ma świnkę. Tylko w innym miejscu (…). Tata powiedział, że wlazło jej w inne węzły. Pod brodą. (…)<br />– Macie gorączkę?<br />– Tak. Obie tę samą. Trzydzieści osiem i sześć. I bardzo źle widzimy.<br />Trzy ślepe siostry tłukące się po mieszkaniu i obijające się o ściany – obraz ten narzucił się wyobraźni Gabrieli tak natrętnie, że musiała przetrzeć oczy.<br />– I leżymy w łóżkach od bajeczki.<br />– Jak to leżycie! Jak to leżycie! Bachorze! Ty na pewno stoisz boso!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1167 znaków: ''Wieczór był piękny i Janusz Pyziak odprowadził Gabrysię (…) do domu (…). Mimo mroku patrzał jej bezustannie w oczy i powiedział, że przypomina mu kwiat jabłoni, drżący w lekkim, wiosennym wietrze. Na Gabrieli metafora ta wywarła niezwykle silne wrażenie do następnego treningu, kiedy to, zwierzywszy się koleżance z drużyny, usłyszała od niej, że i ona, jakiś miesiąc temu, została przez Pyziaka porównana do kwiatu jabłoni. Skonfrontowana z całą drużyną juniorek metafora Pyziaka okazała się wytartym liczmanem: aż cztery dziewczyny były kwiatem jabłoni dla dzielnego koszykarza, dwie natomiast porównane zostały do muzyki skrzypcowej. Szatnia drużyny żeńskiej rozbrzmiewała tamtego wieczoru huraganowymi wybuchami śmiechu, a nieświadom niczego Pyziak, który zaproponował Gabrieli spacer po parku, został przez nią zbesztany, zawstydzony, skarcony jak dzieciak i odtrącony kategorycznie raz na zawsze. Wyszydzony następnie w sposób solidarny przez całą drużynę juniorek trzy tygodnie nie przychodził na treningi w te dni, kiedy w sali ćwiczyły razem oba zespoły – chłopców i dziewczyn. Po trzech tygodniach wrócił (…), lecz unikał Gabrieli jak diabeł święconej wody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Ida sierpniowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''– Chciałbym wiedzieć, jak się nazywasz.<br />– Nazywam się Borejko. Ida.<br />– Ida? Rzadkie imię – stwierdził pan Paszkiet bez zainteresowania.<br />– To z powodu Id Marcowych. Urodziłam się bowiem piętnastego marca, a mój ojciec jest filologiem klasycznym. (…)<br />Ciekaw jestem – powiedział – jak nazwałby cię ojciec, gdybyś przyszła na świat w lutym – poprawił się w fotelu i z lekką kpiną patrzył na swoją damę do towarzystwa.<br />– Kto go wie (…). Moja starsza siostra rodziła się tego samego dnia co Wergiliusz, z tym że oczywiście on się urodził w siedemdziesiątym roku przed naszą erą. Miała zostać nazwana Wergilią; podobno mama się uparła, że to nie jest imię dla chrześcijanki. I samowolnie dała jej imię Gabriela. A kiedy się urodziła moja młodsza siostra…<br />– Sekundę – przerwał zainteresowany pan Paszkiet. – Ile was jest w sumie?<br />– Sióstr?<br />– Tak.<br />– Cztery.<br />– Oho.<br />– Właśnie. No więc moja młodsza siostra… ale czy to pana interesuje?<br />– Wiesz, że nawet tak (…) A więc? Twoja młodsza siostra?…<br />– Tak, miała być Tibullą. Ale ponieważ tatę wysłali w podróż służbową, mama przemyciła Natalię.<br />– Wydaje mi się, że imię Natalia ma też źródłosłów łaciński (…). Rzeczownik „natalis” oznacza dzień urodzin.<br />– A to możliwe, bo tata jakoś mało się złościł po powrocie. No, a nasza najmłodsza siostra jest Patrycją Lidią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:31, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''– To miejsce musi być wolne, wiesz? – wyjaśniła [Gabriela] (…). – Czekamy na kogoś.<br />– Aha, on zaraz przyjdzie, tak? – domyślnie spytała Genowefa (…).<br />– To jest Pyzunią? – chciała wiedzieć Genowefa, zaglądając do wózka.<br />– Tak (…).<br />– A kto jest jej tatusiem? – spytała Genowefa siorbiąc (…).<br />Znów nie utrafiła z pytaniem. (…)<br />– Tatą jest pewien człowiek niegodny tego miana – oświadczyła wreszcie pani Gabriela (…) – Obecnie znajduje się on w Australii (…), bo tam można zarobić dolary na samochód. A tu nie można.<br />– Nic nie rozumiem – oświadczyła Genowefa (…). – To na niego czeka ten talerz? – pytała wytrwale. Znów cisza.<br />– O, nie – powiedziała zajadle pani Gabrysia. – Nie na niego. Janusz Pyziak zresztą i tak tu nie wróci.<br />Siwa pani usadziła dziecko na swoich kolanach i spojrzała na Genowefę błękitnymi oczami, które teraz były całkiem smutne.<br />– Talerz czeka na mojego męża – wyjaśniła równym głosem. – Na ojca tych tu czterech panien.<br />– On też jest na końcu świata? – spytała Genowefa z właściwym sobie taktem.<br />– A, nie. Nie. On jest w Polsce. Jak zawsze – odparła siwa pani tak cicho, że ledwie ją było słychać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1569 znaków: ''Jeżeli by kto kiedykolwiek uważał, że jest sam na świecie – to dałby tym niewątpliwy dowód braku wyobraźni.<br />Nikt z nas nie jest sam.<br />Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii – a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów.<br />Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśli – nawet te, którym nie dajemy wyrazu – zyskują nieskończony rezonans.<br />Każdy z nas, nawet nieświadomie, wpływa na innych i staje się ogniwem łańcucha myśli, uczuć, reakcji i wydarzeń mogących zogromnieć wręcz do procesów historycznych.<br />Tak więc nigdy nie wiesz, czy fakt, żeś dziś rano zachował się podle wobec kolegi (…), nie sprawi, iż w południe następnego dnia kto inny dostanie zawału, za tydzień dojdzie do poważnej scysji rodzinnej w miejscowości położonej na drugim krańcu Polski, a po roku jakiś mąż stanu wyda złą decyzję, mogącą zaważyć nawet na losach świata.<br />Bodźce negatywne bowiem wykazują zdumiewającą żywotność, przypominając w tym wirusy gronkowca złocistego. Jednym złym czynem prowokujemy zło w innych ludziach, a ono – raz wyzwolone – mnoży się już bez końca.<br />Całe szczęście, że z dobrem jest tak samo.<br />Dobry czyn, dobre słowo czy myśl powodują pozytywną reakcję w coraz to nowych osobach i mogą przenosić swój ładunek dalej i dalej – rosnąć w postępie geometrycznym i pomnażać zasób Dobra we Wszechświecie.<br />Wystarczy to sobie uprzytomnić, by poczuć ciężar tej odpowiedzialności.<br />Bo przecież naprawdę nikt z nas nie jest sam.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1455 znaków: ''Interesujący był referat psychjatry Dra Stransky'ego z uniwersytetu wiedeńskiego. Mówił o autorytecie i o subordynacji. Stwierdzał, że w każdym człowieku tkwi pewna skłonność do opanowywania drugich i do poddawania się komuś, kto wygląda na mocniejszego. W różnych momentach i okolicznościach te dwie tendencje zostają w różnym stosunku wzajemnym. Ludzie o przeważającej tendencji do poddawania się szukają sobie powag, autorytetów, wymyślają je sobie i wierzą w nie łatwo. (…) Stransky ilustrował wykład tak barwnymi przykładami w humorystycznym tonie i mówił tak żywo a tak ostrożnie zarazem, że dostał huczne oklaski z audytorium. Nikt nie zauważył, że ten człowiek nie wierzy i fakt wiary bardzo po świecku pojmuje – dopiero na drugi dzień przyznawał się Stransky do tego ostrożnie i niby to wstydliwie, aby sobie nie zrazić wierzącego audytorium. (…)<br />Wyszedł wtedy jakiś pastor szwajcarski na stopień i, jakby go sumienie ruszyło, wyznał, że zbyt wiele było słońca na Kongresie – zbyt różowe poglądy, powiada, i zbyt idealna zgoda. Pytał, czemu się nie odezwał nikt z niewierzących. „Gdzież jest ten niewierny, ten trup, którego sekcjonujemy od tygodnia? Niechby i on był przyszedł do głosu.” Wtedy Dr. Stransky z uprzejmym uśmiechem przyznał się, że wczoraj próbował ostrożnie szerzyć zapach trupi – jeżeli go zebranie nie poczuło, to nie jego wina. I tak figiel rozpogodził atmosferę, która nabierała w końcu barw coraz bardziej dramatycznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2075 znaków: ''(…) wykształcenie matka odebrała tylko elementarne w klasztorze Sakramentek we Lwowie, jej wyobraźnia poetycka, nie wyzyskana i niekształcona, wypowiadała się w wierze w cuda, duchy, zjawy, w zabiegach pobożnych i modlitwach, w żarliwym życiu religijnym jej samej i obu córek, z którymi była w serdecznym porozumieniu. (…) Na choroby w domu pomagała woda z Lourdes i cudowny obrazek Pana Jezusa (…) Nowenny odmawialiśmy wszyscy klęcząc wieczorami przed ołtarzykiem Serca Jezusowego. Wisiał na ścianie pomiędzy łóżkiem matki i siostry, paliła się na nim wieczna oliwna lampka z czerwonego szkła. (…) Nad drzwiami medalik cudowny św. Benedykta chronił od złodziei pokój, w którym i tak trudno było coś ukraść, bo nędza wyglądała z każdego kąta. Św. Antoni Padewski pomagał szukać rzeczy zgubionych, Matka Boska Nieustającej Pomocy ratowała w cięższych i lżejszych chorobach, Niepokalanie Poczęta w małej figurce porcelanowej miała też swój ołtarzyk w pokoju – świeckich obrazków w ogóle nie było na ścianach. Największy obraz na ścianie to było ''Niepokalane Poczęcie'' Papuzińskiego.<br />W zimie chodziliśmy o w pół do siódmej na roraty przed szkołą, do Trzech Króli śpiewaliśmy w domu kolędy, w poście co niedzieli odmawiałem u św. Mikołaja Gorzkie Żale od 4 do 8 po południu, a w piątki wieczorem obchodziłem na klęczkach 14 stacyj Męki Pańskiej. W maju co wieczór zasypiałem podczas Litanii Loretańskiej w kościele Bernardynów lub u św. Mikołaja. (…)<br />Najbardziej świeckie były miesiące letnie. Wtedy już tylko jakieś 4-godzinne nabożeństwo dziękczynne i ekspiacyjne, dni krzyżowe, Boże Ciało, św. Trójca, św. Piotr i Paweł, Matka Boska Zielna lub imieniny siostry najstarszej i własne nakazywały nabożeństwa poza niedzielami. (…)<br />I w lecie jednak dzień, zmrok i część nocy wypełniały myśli i nastroje związane z wiarą religijną. Co dzień rano przed śniadaniem trzeba było głośno mówić na klęczkach przed ołtarzykiem ''Ojcze Nasz'', ''Zdrowaś Mario'', ''Wierzę w Boga'', modlitwę do Anioła Stróża i ''Modlitwę za umarłych'' na końcu. To samo wieczorem przed snem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''W latach trzydziestych XX wieku powstała w Polsce książka, której żaden wydawca nie odważył się wówczas wydać. Była nią ''Wiara oświeconych'' Władysława Witwickiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w języku francuskim w Paryżu w 1939 roku; w języku polskim wydano ''Wiarę oświeconych'' dopiero po drugiej wojnie światowej. Na podstawie własnych badań eksperymentalnych autor, wybitny psycholog i doskonały popularyzator wiedzy, starał się określić, czym właściwie jest wiara w tamten świat ludzi mających znaczne wykształcenie. Witwicki przeprowadzając ankiety wykrył liczne niekonsekwencje, sprzeczności, irracjonalizmy. Respondenci wahali się w odpowiedziach na pytania, czuli się zakłopotani, nie wiedzieli w końcu, czy wierzą w niektóre dogmaty, czy też nie. Witwicki zastrzegał się, że interesują go jedynie akty wiary, a nie przedmiot. Książka jego stanowiła swego czasu przysłowiowy kij włożony w mrowisko, ponieważ uświadamiała czytającemu, ile niekonsekwencji zawiera stosunek ludzi współczesnych do treści własnych wierzeń i wyobrażeń.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Federico García Lorca]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1492 znaków: ''I<br />Domokrążny przekupień ogrodów<br />zielnik swój niesie,<br />z księgą zapachu krąży.<br /><br />Nocą przychodzą do jej gałęzi<br />duszyczki starych ptaków.<br /><br />Śpiewają w tym zdławionym lesie,<br />któremu trzeba źródeł płaczu.<br /><br />Jak małe noski dzieci<br /><br/ >splaszczone na matowych szybach,<br />tak kwiaty owej księgi<br />u szyby lat, której nie widać.<br /><br />Oto przekupień ogrodów<br />zagląda z płaczem do księgi<br />i omdlewają nad zielnikiem<br />żywych kolorów przybłędy.<br /><br />II<br />Oto przekupień czasu<br />przynosi zielnik snów.<br /><br />Ja<br />Gdzie zielnik twój, gdzie księga?<br /><br />Przekupień<br />Trzymasz ją w swoich rękach.<br /><br />Ja<br />Mam wolnych dziesięć palców<br /><br />Przekupień<br />Sny w twoich włosach tańczą.<br /><br />Ja<br />Ile minęło już stuleci?<br /><br />Przekupień<br />Godzinę tylko ma mój zielnik.<br /><br />Ja<br />Czy idę w zmierzch, czy do świtania?<br /><br />Przekupień<br />Przeszłość jest nie do zamieszkania.<br /><br />Ja<br />O gorzkie owoców ogrody!<br /><br />Przekupień<br />Gorszy jest zielnik księżycowy.<br /><br />III<br />Przyjaciel przyniósł mi po ciemku<br />w tajemnicy zielnik dźwięków<br /><br />(Pst…Niech będzie cisza! Oto noc z nieba zwisa!)<br /><br />W świetle portu zagubionego<br />wracają echa wszystkich wieków<br /><br />(Pst…Niech cisza wytrwa jeszcze!<br />Oto noc chwieje się na wietrze!)<br /><br />Pst…Dajcie ciszy więcej!<br />Gniew stary palce mi wykręca.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:32, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1356 znaków: ''Państwo! Jego rząd, jego władcy, jego urzędnicy zawsze byli ponad powszechnym prawem moralnym. „Dokumenty Pentagonu” to tylko jeden z ostatnich przykładów na to, jak powszechnie szanowani ludzie potrafią publicznie kłamać w żywe oczy. Takich przykładów historia dostarcza bez liku. Dlaczego? Powodem jest „racja stanu”. Służba dla państwa usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich „prywatna” osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków. Państwo (a ściślej mówiąc, „członkowie rządu”) przez całe wieki ubierało swoją przestępczą działalność w piękne słowa. Od wieków inicjowało masowe mordy, nazywało je „wojną” i nobilitowało w ten sposób wzajemne wyrzynanie się tysięcy ludzi. Od wieków brało ludzi w niewolę, wcielając ich do sił zbrojnych i nazywając ten proceder „poborem” do zaszczytnej „służby dla kraju”. Od wieków dokonywało rabunku pod groźbą użycia broni, nazywając to „ściąganiem podatków”. Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak wygląda państwo i jego postępki w oczach libertarianina, wystarczy, że wyobrazicie sobie państwo jako bandę kryminalistów. Cała libertariańska argumentacja staje się wtedy oczywista.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''W najszerszej i najdłuższej perspektywie libertarianizm zwycięży ostatecznie, ponieważ on i tylko on jest kompatybilny z naturą ludzką i świata. Tylko wolność może zapewnić człowiekowi dostatek, spełnienie i szczęście. W skrócie, libertarianizm zwycięży, ponieważ jest prawdziwy, ponieważ jest właściwą drogą postępowania dla rodzaju ludzkiego, zaś prawda ostatecznie wyjdzie na światło dzienne (…) Mamy obecnie systematyczną teorię; przychodzimy w pełni uzbrojeni w naszą wiedzę, przygotowani do przekazania naszej wiadomości i zawładnięcia wyobraźnią wszystkich grup społecznych. Wszystkie inne teorie i systemy zawiodły: socjalizm wszędzie znajduje się w odwrocie (…); liberalizm (czyli, w Ameryce, socjaldemokracja – przyp. tłumacza) uwikłał nas w mnóstwo nierozwiązywalnych problemów; konserwatyzm nie ma do zaoferowania nic poza sterylną obroną status quo. Wolność w świecie współczesnym nigdy nie została w pełni sprawdzona; teraz libertarianie proponują spełnić amerykański sen i światowy sen o wolności i dostatku dla wszystkich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1450 znaków: ''Wraz z powstaniem demokracji, utożsamianie państwa i społeczeństwa uległo znacznemu wzmocnieniu tak, że w końcu można powszechnie zauważyć emocje wyrażane w sposób zadający gwałt podstawom rozumu i zdrowego rozsądku, w takich stwierdzeniach jak: „my jesteśmy rządem”. Przydatny kolektywny termin „my” umożliwił rozpostarcie ideologicznego kamuflażu na rzeczywistość życia politycznego. Jeśli to „my jesteśmy rządem”, zatem cokolwiek rząd czyni wobec jednostki nie jest jedynie przeciwieństwem aktu tyranii, ale wręcz „dobrowolnością” ze strony jednostki, której ów akt dotyczy. Jeśli rząd zaciąga ogromny dług publiczny, który musiałby zostać spłacony poprzez opodatkowanie jednej grupy z korzyścią dla drugiej, to ów ciężar rzeczywistości zostaje ukryty poprzez stwierdzenie, iż „sami jesteśmy to sobie dłużni”; jeśli rząd powołuje człowieka do wojska lub zamyka go w więzieniu za odmienne poglądy, to w gruncie rzeczy człowiek ten „sam to sobie robi”, zatem nic niestosownego się nie zdarza. Zgodnie z tym rozumowaniem, żadni Żydzi zamordowani przez rząd nazistów zamordowani nie zostali; musieli zamiast tego „popełnić samobójstwo”, gdyż to oni byli rządem (który został demokratycznie wybrany), zatem wszystko, co rząd wobec nich uczynił, było z ich strony dobrowolne. Roztrząsanie tego twierdzenia nie wydaje się być konieczne, a jak na razie wszechogarniająca większość ludzi trzyma się tego złudnego mniemania w większym lub mniejszym stopniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Gazeta Wyborcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Pierwszy brukowiec w demokratycznej Polsce powstał w 1989 r. Nie wydał go Springer, lecz Agora. Ten brukowiec, nie zważając na prawdę ani dziennikarskie standardy, niszczył każdego, z kim było mu nie po drodze. Dziennikarze tej gazety nie przyjmowali do wiadomości, że informacja różni się od komentarza, że trzeba wysłuchać głosów obu stron, że przeciwnik ideowy to też człowiek, którego nie można dowolnie obrażać. Jako metodę przyjęto w tej gazecie styl pism brukowych – mobilizowanie emocji, złych emocji. A także poczucia zagrożenia (np. przed faszyzmem i państwem wyznaniowym), obrzydzenia (wobec prawicy), podejrzliwości (wobec niecnych zamiarów inaczej myślących). Przeciwników tu zawsze odrealniano, fałszowano ich wizerunki, wkładano im w usta tezy, których nigdy nie wypowiedzieli. A kiedy wrogowie „Wyborczej” stawali się już dla jej czytelników tylko oszołomami, faszystami i antysemitami, traktowano ich na łamach jak mięso armatnie. Skrajnie fanatyczny redaktor naczelny sądził, że ma prawo niszczyć każdego, z nim się nie zgadza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Solidarność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''Mamy godzinę 21:32. Wtedy, 25 lat temu to był jeszcze czas pozornie spokojny. Trwało pełne emocji posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Działacze w różnych regionach prowadzili ciągłe negocjacje. Pamiętam, że wróciłem wtedy z zajęć na uniwersytecie. Pracowałem tam od wielu już lat. Wydawało się, że jesteśmy na zakręcie, ale nikt nie wiedział, że od tego zakrętu dzielą nas już tylko godziny, że dosłownie dwie i pół godziny później do setek tysięcy mieszkań w naszym kraju zapukają esbecy i milicjanci, że zacznie się olbrzymia akcja internowań, że internowanych zostanie większość działaczy należących do Komisji Krajowej. Że rozpocznie się stan wojenny – wojna między narodem polskim, zorganizowanym w związek „Solidarność”, także w „Solidarność Chłopską”, a komunistyczną władzą. Jeden z największych ruchów narodowych w historii świata, największy w naszej historii. Ruch o pokojowym charakterze, który został przejściowo stłumiony, ale tylko przejściowo, bo walka trwała od ranka 13 grudnia aż do dnia, w którym rozpoczęły się negocjacje mające na celu wyjście z tej sytuacji. Ich rezultatem była Polska niewolna od wad, ale Polska niepodległa i demokratyczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1044 znaków: ''Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Lublin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Znacie zapewne Lublin? Któż by go nie znał dzisiaj i komuż na myśl nie przychodzą wdzięczne jego okolice, stare kościoły, malownicze dwie stare bramy, czysty Kapucyński kościółek, smętna fara, ponury Dominikański, niesjnacznie odnowione Jezuickie mury i zamek? Znacie go, jakim jest dziś, spokojnym, czystym, odświeżającym się, jak podtatusiały staruszek, co nową kładzie perukę i wygala siwą brodę, żeby się wydać młodszym; znacie go z nowymi jego gmachami, z pięknym Krakowskim Przedmieściem, z czystymi placami, ogrodami, brukami i szosą. Ale nie stary Lublin trybunalski, nie stary to ów gród rokoszowy i jarmarkowy, sławny swymi piwnicami na Winiarach, norymberskimi sklepami, błotem ulic, wrzawą żołdaków, palestrą z piórem za uchem i szerpentyną u pasa; nie stare to miasto, co się chlubiło kilkudziesięcioma kościołami i wskazywało fundacje Leszka Czarnego, co się chlubiło zamkiem, w którym Długosz ćwiczył Kazimierzowe dzieci, stołem, na którym podpisano Unię, szczerbami w murach, jednymi po ruskich kniaziach, drugimi po Mindowsie, jeszcze innymi po rokoszach Zygmuntowskich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Faszyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Od kiedy pamiętam, słyszę, że Polacy nie są zdolni do faszyzowania. Obóz patriotyczny kurczowo trzyma się tego argumentu: Polacy tylko bohatersko walczyli z niemieckim faszyzmem, za co zostali ukarani przez komunę, która faszyzmem nazywała każde (jakże przecież słuszne) prawicowe odchylenie. W rezultacie wszelkie podobieństwa między endeckim bojówkarstwem II Rzeczypospolitej a doktryną faszystowską należało uznać za wyłącznie przypadkowe. (...) W istocie (...) w dzisiejszej polityce prawicy (...) trwałym układem domyślnym jest antykomunistyczny opór wobec stalinowskiego terroru, dlatego też cały współczesny świat nadal postrzega ona w zimnowojennym pryzmacie lat 50. Dziś jej coraz jawniej endecka część po cichu sympatyzuje z doktryną tak uparcie kompromitowaną przez komunę – czyli faszyzmem właśnie – sądząc, że w związku z tym nie może być ona tak całkiem zła: w końcu wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. A jednocześnie korzysta z osłony prawicowej inteligencji, która dobrze przyswoiła sobie argument krytycznej bezużyteczności słowa „faszyzm”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:37, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bolesław Wieniawa-Długoszowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1127 znaków: ''Ten człowiek musiał zejść z tego świata… dobrowolnie… świadomie… po tym co uczynił… Co uczynił? Zdradził! Zdradził! Zrozum. On, Wieniawa, człowiek najbliższy komendanta, ten jego ukochany, ten <<Bolek>>, jego powiernik, zdradził swego wodza. Porozumiał się, pogodził z największym wrogiem komendanta… Może największym jakiego kiedykolwiek miał Piłsudski… Wieniawa sam to zrozumiał, zrozumiał dobrze… Szkoda, że tak późno… bo musiał zrozumieć, że za to musi zapłacić. tak, zapłacić… zapłacić swym życiem… Wykupić się z tej hańby… (…) przecież Wieniawa grzebie wszystko, zrozum, wszystko… Całą ideologię. Całe nasze nastawienie. Przecież to nie jest pionek… to wysoka figura na naszej szachownicy… Rzecz prosta, Sikorski chwyta w lot tę gratkę… dałby mu dwie ambasady, a nie jedną na Kubie. (…) Był zanadto szlachetnym człowiekiem, by nie zrozumieć, że z taką plamą żyć dalej nie może… że nie będzie mógł spojrzeć w twarz swoim przyjaciołom, którzy mu przez tyle lat bezgranicznie wierzyli… Przecież to on, po Becku, musiał być ostatnim realizatorem ideologii komendanta… Wśród nas nie było już dla niego miejsca. On to rozumiał…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Gorgany]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1210 znaków: ''Abstrahując od Tatr, jest to najdziksza i najniedostępniejsza część Karpat galicyjskich. Nazwa ich pochodzi od głazów olbrzymiej wielkości, które zalegają ich szczyty, a nierzadko i stoki, a po których droga jest nadzwyczajnie nużąca. Stoki ich porastają dziewicze lasy, pełne wykrotów i powalonych przez wichry próchniejących drzew – a wyżej panoszy się niezwykle gęsta i wysoka kosodrzewina (zwana tu żereblem), przerwana miejscami przez zesypiska głazów, zwane grechotami, od dźwięku jaki wydają przy wchodzeniu na nie.<br />Zachowały się tu też limby i to w ilości o wiele większej niż w Tatrach; pojedyńcze można oglądać już na Jaworniku pod Jaremczem, ale na Parenkich i w okolicach Grofy są ich całe lasy 100 morgowe; letni pałacyk gr. kat. metropolitów w Podlutem jest zbudowany z limbowego drzewa.<br />Szczyty Gorgan, śmiało zarysowane, oddzielone od siebie nizkimi przełęczami i głębokimi dolinami, pod względem piękności i rozmiarów krajobrazu przewyższają o całe niebo łagodne, kopulaste Bieszczady i monotonny wał Czarnohory.<br />Gorgany są najbardziej bezludną grupą Beskidów Galicyi.(...) Połonin mało – ich miejsce zajęła kosodrzewina, więc i bydła niewiele, i szałasów brak prawie kompletny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 13 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[S@motność w sieci]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Serce: Ja przeskoczyłam tę wczesną fazę. Racjonalizm jest częściowy, jest (Rozum, sprawdziłeś?) zimny i nieprzytulny. Jak opuszczone igloo. Żyjącemu cały czas w igloo trudno zrozumieć, jak to jest na miękkim dywanie przy kominku w listopadzie, gdy za oknem pada. Przy Jakubie często jest tak jak przy kominku w listopadzie. W pewnym momencie jest ci tak dobrze, że zapominasz, że się zapominasz. U mnie jest jeszcze gorzej. Ja zapominam się wcale nie przez zapomnienie. Poza tym jest mi tak ciepło od tego płomienia, że najchętniej poleciłabym ciału, aby się rozebrało. Od tego można się uzależnić. Zastanawiałam się tyle razy, dlaczego tak jest. l wiesz, Rozum, co? Wyszło mi, że ja dla niego jestem cały czas najważniejsza. Przy nim jestem absolutnie jedyna. Takiego uczucia nie dał mi nikt od bardzo dawna.<br />Rozumek: Nie ma nic bardziej przykrego jak kominek w pustym pokoju nazajutrz. Masz tylko popiół do wyniesienia. Często nie ma już nikogo, aby to zrobił za ciebie. Pomyślałaś, Serce, o tym? W igloo jest zawsze tak samo. Nudno? Zimno? Może, ale nie ma popiołu. Do popiołu potrzebne są płomienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:35, 13 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jedenaście minut]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1287 znaków: ''Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce. Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorunem i rozpłatał owe stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:30, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Slavoj Žižek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Ostatecznym pokazem siły ze strony rządzącej ideologii jest zezwolenie na ostrą krytykę. W dzisiejszych czasach nie brakuje nam antykapitalizmu. Zalewają nas negatywne doniesienia o potwornościach kapitalizmu: (…) korporacje, które bezlitośnie zatruwają nasze środowisko naturalne, skorumpowanych bankierów otrzymujących niebotyczne uposażenia, chociaż ich upadające banki ratowane są z publicznych pieniędzy, warsztaty produkcyjne, w których dzieci pracują, jak niewolnicy. A jednak jest w tym haczyk: w tych wypowiedziach nie kwestionuje się demokratyczno-liberalnych ram określających pole walki z tymi nadużyciami. Celem (wyraźnie określonym lub wskazanym tylko aluzyjnie) jest zdemokratyzowanie kapitalizmu, rozciągnięcie demokratycznej kontroli poprzez nacisk mediów, interpelacje parlamentarne, ostrzejsze prawo, uczciwe śledztwo policyjne itd. Krytyka nigdy nie dotyczy instytucjonalnych zrębów (burżuazyjnego) demokratycznego państwa. Ład ten pozostaje święty nawet dla najbardziej radykalnych form „etycznego antykapitalizmu”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:52, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorczość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: ''Kościół uznaje pozytywną rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa: gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane, a odpowiadające im potrzeby ludzkie – zaspokojone. Jednakże zysk nie jest jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Może się zdarzyć, że mimo poprawnego rachunku ekonomicznego, ludzie którzy stanowią najcenniejszy majątek przedsiębiorstwa, są poniżani i obraża się ich godność. Jest to nie tylko moralnie niedopuszczalne, lecz na dłuższą metę musi też negatywnie odbić się na gospodarczej skuteczności przedsiębiorstwa. Celem zaś przedsiębiorstwa nie jest po prostu wytwarzanie zysku, ale samo jego istnienie jako wspólnoty ludzi, którzy na różny sposób zdążają do zaspokojenia swych podstawowych potrzeb i stanowią szczególną grupę służącą całemu społeczeństwu. Zysk nie jest jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa; obok niego należy brać pod uwagę czynniki ludzkie i moralne, które z perspektywy dłuższego czasu okazują się przynajmniej równie istotne dla życia przedsiębiorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:40, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Barack Obama]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1014 znaków: ''Porównałbym go do Roosevelta, który nie był jednak aż tak krytykowany. Pod pewnymi względami ten pierwszy ma trudniejsze zadanie. Roosevelta charakteryzowało bardzo głębokie zrozumienie ideologicznych potrzeb społeczeństwa. Poza tym powszechniejsze było wówczas zaufanie do ekonomicznych i socjalnych reform. W ostatnich trzydziestu latach uległo to zepsuciu, najpierw w wyniku reaganizmu, a potem przez działania administracji Busha. Polityczna dusza Amerykanów została okaleczona i wciąż odczuwamy tego skutki. W opozycji są przecież Rick Perry, Rick Santorum, Michele Bachmann, Sarah Palin czy Ron Paul. Mówiąc szczerze, oburza mnie to, jak Obama jest atakowany przez prawicę, która odwołuje się do jego rasy. Jestem też wściekły ze względu na to, jaką niecierpliwość okazuje lewica. I to praktycznie od początku prezydenckiej kadencji! Pojawiają się głosy, że we wszystkim, co Obama zrobił, nie jest lepszy od Busha. Uważam, że tak go cisnąc, nie zbuduje się prawidłowo funkcjonującego systemu demokratycznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:07, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bikiniarze]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1414 znaków: ''Właśnie młodzież jest najżarliwiej „ciuchowa”, skarpetki w kolorowe paski są wśród niej manifestem i uniformem. O takie skarpetki toczą się heroiczne boje z komunistyczną szkołą, z komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi, z systemem. Już przed paru laty skarpetki stały się zarzewiem świętej wojny o prawo do własnego smaku, jaką młodzież polska stoczyła z reżymem i którą wygrała. Były to zmagania o sylwetkę znaną na Zachodzie jako ''jitterbug'' albo ''zazou'' – wąziutkie spodnie, spiętrzona fryzura, tzw.plereza, buty na fantastycznie grubej gumie, tzw. słoninie, kolorowe, bardzo widoczne spod krótkich nogawek skarpety, straszliwie wysoki kołnierzyk koszuli. W Warszawie nazywano chłopców tak ustylizowanych „bikiniarzami”, w Krakowie „dżollerami”. „Bikiniarz” pochodził od krawatów, na których wyobrażony był wybuch bomby atomowej na atolu Bikini w 1946 roku. Oczywiście, polski ''jitterbug'' był ubogi i nie umyty, prowincjonalna wersja amerykańskiego pobratymca; był śmieszny swą nieprzystosowalnością ani do prawzoru, ani do własnego otoczenia; szył sobie ekstrawaganckie marynary u pokątnych krawców, zamęczał ich pomysłami, których nie rozumieli; obcinał nożyczkami rogi koszul z domów towarowych. Budził lekką odrazę, nawet u tych, którzy go nie zwalczali, ale i jakiś szacunek za swą nieustępliwość, za swą walkę z arcypotęgą oficjalności, za wyzwanie rzucone szarości i zglajchszaltowanej nędzy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:17, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jerzy Kryszak]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1514 znaków: ''Ja miałem też lecieć, ale jak ja przeczytałem listę pasażerów tego samolotu… powiedziałem – Danka, zapomnij! Ludzie, ja czytam tak, że leci tak: no ten, to wiadomo – z małżonką Jolantą. On tam schodków nie widzi, ale samolot zobaczył. Następnie leci, następnie leci do Rzymu na pielgrzymkę, leci ten… koszałek z Platformy – marszałek Sejmu Płażyński, następnie leci premier Buzek z małżonką. Ta kobita jakaś nieciekawa! Następnie leci ta z Senatu szefowa… wyleciało mi tera… Jak? (''Zwracając się o pomoc do widowni'') O, właśnie ta laska marszałkowska – święta Genowefa z Torunia. Następnie leci, następnie patrzę, kto leci?! Palcem tak… patrzę następnie leci Marian [Krzaklewski] Ooo… Powiedziałem. Marian – powiedziałem – proszę bardzo! Niech leci w cholerę i nawet nie wraca! Ludzie, i to wszystko, mili… ludzie… w jednym samolocie!!! Ludzie! Wszystko w jednym samolocie! Ja powiedziałem – Danka, przecież to wystarczy… Ja mówię, czy my jesteśmy Zimbabwe, Gibbon czy jakaś inna cholera? Przecież wystarczyłoby, żeby się w tę turbinkę czy tam w tę korbkę szpak wkręcił… (''Gwizd spadającego samolotu''). I Powązki przez miesiąc zapchane, bo kolejka stoi na ulicy. A w kraju chaos: nie ma dwóch marszałków! Ludzie! Nie ma premiera, prezydenta! No szlag cię trafił! Ja powiedziałem – Danka, rozpakuj się. Niech oni jadą, se lecą do Rzymu w diabły! My jedziemy do Warszawy – jakby im się szpak w korbkę wkręcił, to jeszcze rozkład Pałacu pamiętam. Ale szczęśliwie wylądowali – nie mam żalu do nikogo, nie mam żalu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: '''''Wyatt''': Ma pan ładne gospodarstwo.<br />'''Farmer''': Dużo dzieci. Moja żona jest katoliczką. Kochanie dasz nam jeszcze kawy.<br />'''Wyatt''': Poważnie, ładnie tu. Nie każdy umie się utrzymać z pracy na roli. Być na swoim i robić swoje. Może być pan z siebie dumny.<br /><br />'''Billy''': Skąd jesteś?<br />'''Autostopowicz''': Trudno powiedzieć.<br />'''Billy''': Jak to? Skąd?<br />'''Autostopowicz''': To bardzo długie słowo.<br />'''Billy''': Chcę tylko wiedzieć skąd jesteś.<br />'''Autostopowicz''': Z miasta.<br />'''Billy''': Po prostu z miasta?<br />'''Autostopowicz''': Co za różnica, wszystkie miasta są takie same. Dlatego jestem tutaj.<br />'''Billy''': Dlaczego?<br />'''Autostopowicz''': Bo znalazłem miasto daleko od miasta i właśnie tam chcę być.<br />'''Wyatt''': Znają cię w tym miejscu?<br />'''Autostopowicz''': W tym do którego jedziemy czy w tym gdzie teraz jesteśmy?<br />'''Wyatt''': W tym.<br />'''Billy''': ''[śmieje się głośno]''<br />'''Autostopowicz''': Właśnie na nich siedzisz. Ludzie do których należy to miejsce są tu pogrzebani. Mógłbyś być odrobinę grzeczniejszy... to nie takie trudne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: '''''George Hanson''': Kiedyś to był wspaniały kraj. Nie wiem co się z nim stało.<br />'''Billy''': Huh. Po prostu wszyscy mają stracha, to się stało człowieku. Hej, nie wynajmą nam pokoju w podrzędnym hotelu ani nawet w motelu. Łapiesz? Myślą, że im poderżniemy gardła czy co. Boją się człowieku.<br />'''George Hanson''': Nie boją się was, tylko tego co sobą przedstawiacie.<br />'''Billy''': Co sobą przedstawiamy? To, że mamy za długie włosy?<br />'''George Hanson''': Oh nie. Przedstawiacie sobą wolność.<br />'''Billy''': A co w tym złego, człowieku? Każdy chce być wolny.<br />'''George Hanson''': O tak, to prawda, każdy chce być wolny, zgoda. Ale mówić o wolności i być wolnym – to dwie zupełnie różne rzeczy. Trudno być wolnym kiedy jest się towarem na rynku. Tylko nie mów im, że nie są wolni bo gotowi cię zabić lub okaleczyć, aby udowodnić, że nie masz racji. O tak, mogą gadać bez końca na temat wolności jednostki, ale kiedy widzą wolną jednostkę, to się jej boją.<br />'''Billy''': Mmmmm, ale jakoś nie uciekają.<br />'''George Hanson''': Nie, robią się niebezpieczni. Nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik – Suamp.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Sathya Sai Baba]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1264 znaków: ''W tym przypadku, o którym chcę panu teraz powiedzieć, asystowało sześciu lub siedmiu księży różnych narodowości. Zadawałem pacjentce pytania po łacinie. Była ona również pytana w języku angielskim, niemieckim, hebrajskim, arabskim i koreańskim. Zawsze odpowiadała na stawiane pytania. Rozumiała te języki, choć sama znała tylko włoski. Była to porządna kobieta, matka czworga dzieci. Popełniała jednak pewne błędy. O jednym z nich chciałbym tu wspomnieć, bo powtarza się on w wielu przypadkach. Była ona związana, nie uczuciowo, bo nie chodzi tu o uczucia, z Sai Babą. Wiele razy była w Indiach, żeby go spotkać. Wiele razy całowała jego stopy i jadła to, co on rozdawał. Sai Baba rozdawał pewien miałki proszek, który rzekomo miał leczyć wszystkie choroby. Pan uwolnił tę kobietę od szatana, ale przez wiele długich lat pluła ona krwią, by uwolnić się od proszków Sai Baby. Sai Baba, pierworodny syn szatana, dobrze mówi o Chrystusie, o Buddzie, o wszystkich, ale sam siebie uważa za Boga (Sai Baba uważa się za większego od Chrystusa, co dla chrześcijanina jest grzechem idolatrii, czyli bałwochwalstwa [przyp. A. P.]). Na ten temat nie chce dyskutować, bo uważa to za niepodważalne. Wszyscy inni to jego prorocy, których on akceptuje, ale mają być jemu poddani.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:43, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kochane kłopoty]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1734 znaków: '''''Lorelai''': Wszystkiego najlepszego. Maleństwo.<br />'''Rory''': Hej.<br />'''Lorelai''': Nie mogę uwierzyć jak szybko rośniesz.<br />'''Rory''': Naprawdę? A wydaje się powoli.<br />'''Lorelai''': Zaufaj mi, jest szybko. Co myślisz o swoim życiu?<br />'''Rory''': Jest całkiem fajne.<br />'''Lorelai''': Jakieś zażalenia?<br />'''Rory''': Chciałabym żeby ta wilgoć zniknęła.<br />'''Lorelai''': W porządku. Popracuję nad tym.<br />'''Rory''': Wyglądam starzej?<br />'''Lorelai''': Och, tak. Chodziłaś do Denny'ego przed 5, dostałaś rabat.<br />'''Rory''': Niezły układ.<br />'''Lorelai''': Wiesz co myślę?<br />'''Rory''': Co?<br />'''Lorelai''': Jesteś super, wspaniałym dzieckiem i najlepszym przyjacielem, którego mogę mieć.<br />'''Rory''': Ja też.<br />'''Lorelai''': I tak trudno uwierzyć w to, że dokładnie o tej porze wiele miesięcy temu leżałam dokładnie w takiej pozycji--<br />'''Rory''': Och, rany. I znowu.<br />'''Lorelai''': Tylko że ja miałam wielki, gruby brzuch i wielkie grube kostki i klęłam jak szewc --<br />'''Rory''': Na zwolnieniu.<br />'''Lorelai''': Na zwolnieniu! Właśnie! I tak leżałam...<br />'''Rory''': W połogu.<br />'''Lorelai''': Niektórzy nazywają to najszczęśliwszym momentem ich życia, a dla mnie to było coś bardziej jak robienie wyrwy w skrzyni z dynamitem.<br />'''Rory''': Ciekawe czy Waltonowie to kiedyś robili.<br />'''Lorelai''': I wrzeszczałam i klęłam i otaczała mnie setka wybitnych lekarzy, chyba właśnie tu użyto kubka z odłamkami lodu, które mi dano.<br />'''Rory''': Nie powinnaś.<br />'''Lorelai''': Ale obrzucanie pielęgniarek na pewno było śmieszne.<br />'''Rory''': Kocham cię mamo.<br />'''Lorelai''': Shh. Dochodzę do momentu, w którym widzi twoją główkę. Więc było tak...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:31, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Benedykt Chmielowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''''Delphinus'', Delphin albo Świnia morska, według Ateneusza i Aristotelesa żółci nie ma, dlatego pełen łagodności. Sami się in suo genere dziwnie lubią. Gdy pod Karyą Miastem jednego złowiono, drugich przybyła gromada bronić towarzysza, aż go wypuszczono nazad w wodę, teste Jonstono. Najbardziej lubi, gdy go kto Szymona woła imieniem; śpiewaniom, świstaniem i muzyką dziwnie się delektuje; co jeno usłyszy na Okręcie, zaraz się w wielkjej innych komitywie zbliża do niego. Żyje ex mente Aristotelesa 120 lat. Jest Zwierz z wodnych i ziemnych naprędszy. Gdy chce zasypiać, po wierzchu Wody pływa, zadrzymawszy, na dno morskie zwolna się spuszcza, tam sobą o dno uderzeniom obudzony, znowu na wierzch wody wypływa, wypłynąwszy zasypia, i znowu na dół puszczony, tymże sposobem ocuca się, a tak in motu zażywa quietem. Święty Martininus, gdy przed Niewiastą na złą rzecz sollicytuiącą uciekł i na morze się puszczał, koło Cezaryji w Palestynie dwóch przybywszy DELFINÓW, na brzeg go przenieśli bezpiecznie, iako świadczy Metaphrastes.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Dzierżyński był człowiekiem o wielkiej wybuchowej namiętności. Jego energja znajdowała się w ustawicznem napięciu, dzięki ciągłemu wyładowywaniu się elektryczności. Zapalał się łatwo w związku z każdą, drugorzędną nawet, sprawą, cienkie nozdrza drgały, oczy skrzyły się, a głos wytężał i rwał się częstokroć. Mimo tak wysokiego, stałego napięcia nerwowego, Dzierżyński nie miewał okresów depresji i apatji. Zawsze znajdował się jakgdyby w stanie całkowitej mobilizacji. Lenin porównał go kiedyś z gorącym koniem pełnej krwi. Dzierżyński kochał ślepo każdą sprawę, którą otrzymywał do wykonania, broniąc nieustępliwie, z fanatycznym zapałem swych współpracowników przed wszelką krytyką i ingerencją z zewnątrz. (...) Dzierżyński zawsze wymagał czyjegoś kierownictwa politycznego. Przez wiele lat kroczył za Różą Luxemburg, współdziałając z nią nie tylko w walce z patriotyzmem polskim, ale również i z bolszewizmem. W roku 1917-ym przyłączył się do bolszewików. Lenin powiedział mi z zadowoleniem: - Nie ma nawet śladu dawnych zatargów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1031 znaków: ''Jest to oryginalny asceta, który, siedząc w więzieniu w Warszawie, upierał się, aby wykonywać brudne roboty: wypróżniać parasze i zamiatać, poza swoją, wszystkie inne cele. Wychodził bowiem z założenia, że jednostka powinna brać na swe barki, gdzie to jest tylko możliwe, wszystko zło, które w przeciwnym razie musiałoby być udziałem ogółu. (...) Ten szczupły słuszny człowiek, o fanatycznej twarzy, nieco podobnej do niektórych tradycyjnych portretów św. Franciszka, postrach zarówno kontrrewolucjonistów, jak i przestępców kryminalnych, jest bardzo kiepskim mówcą. Patrzy on w powietrze poprzez głowy swych słuchaczy i mówi tak, jakgdyby nie zwracał się do nich, lecz do kogoś innego, niewidzialnego. Nawet na temat, który zna doskonale, mówi Dzierżyński z dziwną nieudolnością formowania zdań. Zatrzymuje się, zmienia wyrazy i często, spostrzegłszy, że nie może dokończyć, urywa w środku, z lekkim, dziwacznym, przepraszającym podkreśleniem, jakgdyby chciał powiedzieć: „W tem miejscu jest punkt, przynajmniej tak mi się zdaje”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1008 znaków: ''Z listu Benedykta XVI zdaje się wynikać, że w Kościele utworzyły się dwa obozy: tych, którzy zaakceptowali papieski krok, i tych, którzy go zaatakowali z „otwartą wrogością”. Problem w tym, że duża część tych, którzy do papieskiego aktu łaski odnieśli się bardziej lub mniej krytycznie, nie mieści się w tej drugiej kategorii. Byli wśród nich biskupi Niemiec i Szwajcarii, wydziały teologiczne w Niemczech (Eichstätt, Bamberg, Bochum, Fryburg, Münster, Tybinga, Würzburg), znani i cenieni teologowie, jak Josef Imbach, Peter Hünermann, Heinz-Günther Schöttler, Burkard Porzelt, Sabine Demel; jak też władze Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej (ponad 1,1 tys.), których przedstawicieli doprawdy trudno zaliczyć do teologicznych radykałów czy progresistów. Petycję do Papieża, która wyraża obawy o losy Soboru Watykańskiego II, podpisało ponad 26 tys. duchownych i świeckich z różnych części świata, a ich liczba wciąż rośnie. W wypowiedziach ich wszystkich znajdziemy krytykę, ale nie wrogość”. '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:51, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Rozalia Celakówna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''Dawno temu… w Chinach… niektórzy twierdzą, że w okolicach roku jeden zero zero trzy… główny kapłan zakonu Białego Lotosu, Pai Mei, szedł sobie drogą, rozmyślając o tym, o czym ktoś obdarzony, jak Pai Mei, nieskończoną mocą, mógłby rozmyślać… czyli innymi słowy „kto wie?”… na jego drodze zjawił się mnich z klasztoru Shaolin, idący w przeciwnym kierunku. Kiedy mnich i kapłan się mijali, Pai Mei w niewyobrażalnym przypływie wielkoduszności obdarzył mnicha leciuteńkim skinieniem głowy. Skinienie nie zostało odwzajemnione. Czy zamiarem mnicha z Shaolin było ubliżyć Pai Mei, czy też jedynie nie dostrzegł wielkodusznego społecznego gestu? Przyczyna zachowania mnicha pozostaje nieznana. Znane natomiast są konsekwencje. Następnego ranka Pai Mei zjawił się w świątyni Shaolin i zażądał od jej głównego kapłana ofiary z jego własnej szyi, by zadośćuczynić za obrazę. Kapłan początkowo usiłował ukoić gniew Pai Mei, po to tylko, by odkryć, że gniewu Pai Mei nie da się ukoić. I tak się rozpoczęła masakra w świątyni Shaolin. Wszystkich sześćdziesięciu mnichów zginęło od Pięści Białego Lotosu. I tak się rozpoczęła legenda techniki Pięciu Punktów Dłoni Rozsadzających Serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1784 znaków: ''Jak zapewne wiesz, jestem miłośnikiem komiksów. Zwłaszcza tych o superbohaterach. Fascynuje mnie cała mitologia związana z superbohaterami. Weźmy mojego ulubionego Supermana. Komiks niewysokich lotów, niezbyt dobre rysunki. Ale mitologia… jest nie tylko wspaniała, jest unikatowa. Podstawowym wątkiem w mitologii superbohaterów jest istnienie superbohatera i jego alter ego. Batman to Bruce Wayne. Spiderman to Peter Parker. Ta postać budzi się rano, będąc Peterem Parkerem. Musi włożyć kostium, by stać się Spidermanem. I pod tym właśnie względem Superman jest wyjątkowy. Superman nie stał się Supermanem. On się Supermanem urodził. Kiedy Superman budzi się rano, jest Supermanem. Jego alter ego to Clark Kent. Jego strój, jego wielkie czerwone „S” pochodzi z kocyka, w którym go znaleźli Kentowie. To są jego ubrania. Strój Kenta: okulary, garnitur… to jest jego przebranie. To kostium, w który się przebiera Superman, by wtopić się w tłum. Clark Kent to my widziani oczyma Supermana. Jakie są cechy Clarka Kenta? Jest słaby, pozbawiony pewności siebie, jest tchórzem. Clark Kent to krytyczna wizja całego gatunku ludzkiego. Podobnie jest z Beatrix Szkrab i panią Tomaszową Plympton. Nosiłabyś kostium Arlene Plympton. Ale urodziłaś się jako Beatrix Szkrab. I budząc się każdego ranka, wciąż byłabyś Beatrix Szkrab. Nazywam cię mordercą. Urodzonym mordercą. Zawsze nim byłaś… i zawsze nim będziesz. Mieszkając w El Paso, pracując w sklepie z używanymi płytami, chodząc z Tommym do kina, wycinając kupony rabatowe z gazet… Próbowałabyś udawać pszczołę robotnicę. Upodobnić się do reszty roju. Ale nie jesteś pszczołą robotnicą. Jesteś zbuntowaną pszczołą-zabójcą. I choćbyś wypiła morze piwa, zjadła tony mięsa z grilla, choćby ci tyłek obrósł sadłem, nic by tego faktu nie zmieniło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Mieczysław Albert Krąpiec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1034 znaków: ''Ojciec Krąpiec cieszył się opinią profesora, który najtrudniejsze kwestie filozoficzne potrafił wyjaśnić przy pomocy prostych ilustracji. Nie było więc większego kłopotu ani z bytem, ani z jego istotą czy też z istnieniem, nie mówiąc o przypadłościach. Krowa machająca ogonem w zrozumieniu wielu rzeczy była w stanie dopomóc. Zawsze wszakże pod warunkiem, że korzystał z takich skojarzeń sam profesor Krąpiec. Jego także posługa rektorska, mimo że trwała trzynaście lat, wbrew różnym przesądom, stała się wielkim darem dla uczelni, Kościoła i Polski. A rektor KUL robił wrażenie na nas wszystkich swoistego giganta organizacyjnego. Mówią o tym prace podjęte i dokonane. Taką pochwałę głoszą projekty i cała wizja przyszłości uczelni, wciąż skazywanej na zanik. Nawet przejście na emeryturę nie osłabiło siły woli, nie pomniejszyło mocy ducha. Świadczą o tym często pojawiające się publikacje. Kierunek filozoficzny, który Ojciec Albert reprezentował, na trwałe wpisał się w dzieje współczesnej myśli, przynajmniej w ludzkich umysłach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:49, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazimierz Sosnkowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Sosnkowski w czasie Powstania, zamiast zająć jakieś heroiczne i wyraźne stanowisko, siedział we Włoszech i dekorował żołnierzy. (…) Sosnkowski wiedział dobrze, że Anglia nas oszukuje na całego, powinien był wtedy skakać na spadochronie do Warszawy. (…) Inteligencja Sosnkowskiego była wspaniała. (…) Jego patriotyzm był nie tylko głęboki i bez skazy, ale mądry i piękny. Składał dowód niepospolitej odwagi żołnierskiej chociażby w dniach bombardowania Londynu. Wreszcie jego prezencja była tego rodzaju, że wszyscy chcieli mu pozostawić reprezentowanie Ojczyzny. (…) Popularność Sosnkowskiego (…) była wielkim kapitałem narodowym, bo hasło skupienia się i solidarności wymagało sztandaru, a on na ten sztandar najlepiej się nadawał (…). Ale cóż, kiedy brak decyzji Sosnkowskiego graniczył z fizyczną jakąś chorobą woli. (…) Nie znaczy to, aby Sosnkowski nie miał koncepcji. Owszem, ma właśnie jak najrozumniejsze koncepcje, ale cofa się przed wszelką opozycją. Ma lęk, więcej niż lęk, ma atrofię narzucania własnej woli. Człowiek ten mógł być znakomitym szefem sztabu, nigdy wodzem naczelnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:15, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius IX]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Są tacy, którzy zdają się chcieć maszerować w zgodzie z naszymi wrogami, starają się ustanowić sojusz między światłością a ciemnością, zgodę pomiędzy sprawiedliwością a nierównością, za pomocą doktryn zwanych „liberalno-katolickimi”, które, opierając się na najbardziej szkodliwych zasadach, schlebiają świeckiej władzy, gdy ta atakuje rzeczy nadprzyrodzone, i zmuszają umysły do szanowania, lub przynajmniej tolerowania najbardziej nikczemnych praw, dokładnie tak, jakby nie napisano, że nie można służyć dwóm panom. Dziś są oni bardziej szkodliwi i bardziej śmiertelni, niż zdeklarowani wrogowie. Zarówno dlatego, że czynią swoje wysiłki niepostrzeżenie, może bez podejrzeń; (…) ale i dlatego, że, żyjąc na granicy formalnie potępionych opinii, sprawiają wrażenie spójności i utrzymywania nienagannej doktryny, przez co nęcą nierozważnych miłośników porozumienia i oszukują uczciwych ludzi, którzy [normalnie] by się nie zbuntowali przeciwko jawnym błędom. W ten sposób dzielą umysły rozrywają jedność, osłabiają siły, które należy zjednoczyć, by razem stawić czoło wrogowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:00, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Oscar Romero]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Żywot arcybiskupa z Salwadoru, którego Kościół ogłasza teraz męczennikiem, jest żywotem pękniętym. Analogia z Szawłem przemienionym w Pawła jest tu zapewne niedoskonała, ale w pewnym stopniu uprawniona. Romero nie był wprawdzie prześladowcą chrześcijan, niemniej gdy zostawał biskupem, to oligarchowie świętowali, nie biedota. Księża wspierający buntowników mieli minorowe nastroje. (…) Bardziej przeszkadzały mu idee sprawiedliwości społecznej, w których widział konia trojańskiego komunizmu, czy diagnoza mówiąca o walce klas – Salwador był klinicznym przykładem takiej walki – niż skandaliczne nierówności i represje. Miał też Romero obsesję antymasońską i antyliberalną. Podejrzewał, że krytyczną historię Salwadoru wydumali sobie jacyś podejrzani liberalni historycy. Wywołał kiedyś skandal, zakazując uroczystości w katedrze na cześć bohatera narodowego Gerardo Barriosa, bo ten był masonem. Potrafił odmówić katolickiego pochówku osobom, które przez część życia należały do masonerii. Zbliżył się do konserwatywnego Opus Dei, choć formalnie nie przystąpił do tej grupy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:10, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jakub Jasiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Król ścięty! … dziw tak rzadki w kronikach ludzkości<br />Wart zapewne zdziwienia, wart wielkiej litości,<br />Lecz raczcie się zapytać własnego sumienia,<br />Czy wart jest w sercach sprawiać tak wielkie wzburzenia?<br />(…)<br />Oto niegodny sąsiad, co was świeżo zdradził,<br />Z urąganiem na chleb wasz wojska w kraj wprowadził,<br />A gdy wam wolność, honor, majątki odjęto –<br />Wy płaczecie, że króla o mil trzysta ścięto!<br />Polacy! nie nicujmy robót obcych/naszych rządów,<br />Zrzućmy dzikie wrażenia odwiecznych przesądów;<br />Wszyscy ludzie są równi: czy król, czy poddany –<br />Jak kto prawu zawinił, tak będzie karany.<br />(…)<br />Alboż te milijony ludzi niezliczone<br />Są dla kilku despotów igraszki stworzone?<br />Nie, ludzie! Czas się wybić z tej grubej podłości,<br />Chciejmy się lepiej poznać na naszej zacności!<br />Ludwik zginął, tak chciała krajowa ustawa,<br />Żałujmy go jako człeka, lecz szanujmy prawa.<br />Daj Boże, by ten przykład przez mocne wrażenia<br />Oszczędził nam potrzebę jego powtórzenia,<br />Lecz jeśli ich poprawić i ten nie jest zdolny –<br />Mówmy: niech zginą króle, a świat będzie wolny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:51, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Heban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Inaczej pojmują czas miejscowi, Afrykańczycy. Dla nich czas jest kategorią dużo bardziej luźną, otwartą, elastyczną, subiektywną. To człowiek ma wpływ na kształtowanie czasu, na jego przebieg i rytm (oczywiście, człowiek działający za zgodą przodków i bogów). Czas jest nawet czymś, co człowiek może tworzyć, bo np. istnienie czasu wyraża się poprzez wydarzenia, a to, czy wydarzenie ma miejsce czy nie, zależy przecież od człowieka. Jeżeli dwie armie nie stoczą bitwy, to bitwa ta nie będzie miała miejsca (tzn. czas nie przejawi swojej obecności, nie zaistnieje). Czas pojawia się w wyniku naszego działania, a znika, kiedy go zaniechamy albo w ogóle nie podejmiemy. Jest to materia, która pod naszym wpływem może zawsze ożyć, ale popadnie w stan hibernacji i nawet niebytu, jeżeli nie udzielimy jej naszej energii. Czas jest istnością bierną, pasywną i przede wszystkim – zależną od człowieka. Całkowita odwrotność myślenia europejskiego. W przełożeniu na sytuacje praktyczne oznacza to, że jeżeli pojedziemy na wieś, gdzie miało po południu odbyć się zebranie, a na miejscu zebrania nie ma nikogo, bezsensowne jest pytanie: „Kiedy będzie zebranie?”. Bo odpowiedź jest z góry wiadoma: „Wtedy, kiedy zbiorą się ludzie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:11, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Rosjanie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1333 znaków: ''Za sprawą naszą co do odebrania Moskalom nazwy Rosjan mówią traktaty; bo nazwa była przedmiotem traktatów między Polską a Moskwą za czasów Stanisława Augusta i Katarzyny II. Traktatem z roku 1768 Polska przyznała tytuł Rosji państwu moskiewskiemu, z tym warunkiem: że państwo to nie będzie rościło z tego przyzwolenia prawa do Rusi. Owoż Moskale, już w części za czasów tej carycy, a szczególnie w czasach nowszych, na owej nazwie legitymują prawa swe moralne do Rusi. Nawet od czasu cara Mikołaja zmienili nazwę Rosjan na nazwę Ruskich, tak, że dzisiaj nazywać Moskala Rosjaninem jest to dać dowód nieznajomości mowy moskiewskiej albo nieszacunku dla narodu moskiewskiego; bo wskutek rozporządzenia cara Mikołaja Moskale zowią się teraz Ruskimi, a to dla tym większego zbliżenia nazwy swej do Rusinów.<br />Wiadomo, że za czasów Księstwa Warszawskiego, w dniach, kiedy stanowisko Moskali było jakby przychylne dla Polski, książę Józef Poniatowski zakazał w urzędowych aktach nazywać Moskali Moskalami. Wiadomo z drugiej strony, że gabinet petersburski nakazał ukazami uważać Moskali za Słowian, za Europejczyków. Rozkaz zatem dzisiejszego Wysokiego Rządu naszego, aby w urzędowych aktach nazywano Moskali Moskalami, jest tylko zawieszeniem postanowienia księcia Józefa i wznowieniem stanu rzeczy, jaki był przed traktatem 1768 roku.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:02, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Friedrich Kellner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Przebywający w okolicy na wakacjach żołnierz powiedział, że był świadkiem niebywałych potworności na terenach okupowanej Polski. Obserwował nagich Żydów – mężczyzn i kobiety – ustawianych przed długim głębokim rowem. Na rozkaz oficera SS wszyscy oni zostali zabici przez Ukraińców strzałem w tył głowy, po czym padali do rowu. Ten wypełniano potem ziemią, mimo, że ze środka dochodziły okrzyki tych, którzy nadal żyli. Te akty okrucieństwa były tak nieludzkie, że część użytych jak narzędzia Ukraińców przechodziła załamanie nerwowe. Wszyscy żołnierze wiedzący o tak bestialskich poczynaniach nazistowskich podludzi wyrażali opinię, że naród niemiecki powinien trząść się jak galareta, gdyż niedługo nadejdzie czas zapłaty. Nie ma kary, która byłaby adekwatna dla tych nazistowskich potworów. Oczywiście, gdy nadejdzie już czas zapłaty, razem z winnymi będą musieli cierpieć niewinni. Z racji jednak na to, że obecnej sytuacji winne jest 99 procent ludności Niemiec, czy to pośrednio, czy bezpośrednio, można powiedzieć, że ci, którzy podróżują razem, razem zawisną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:40, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Karl Weinhold]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2167 znaków: ''Śląsk jest teraz krajem zgermanizowanym. Mniemanie, że z dawniejszych germańskich mieszkańców Śląska, Ligierów, Sylingów, Wandalów, resztki ostały się w górach, podczas gdy obszary równinne po wywędrowaniu ich głównych skupisk przypadły w udziale Słowianom, zostaje przez dowody dokumentarne odparte, same obszary górskie na początku XIII wieku również były całkowicie słowiańskie. Ponowne jego zdobywanie następowało dość opornie od końca XII wieku: w roku 1175 klasztor w Lubiążu przy jego założeniu przez Bolesława I otrzymał dla niemieckich osadników na terenie jego dóbr zwolnienie od polskich obciążeń; pierwsze udokumentowane świadectwo rzeczywiście skutecznego niemieckiego osadnictwa dotyczy lat 1202–1207 i wskazuje na okolice między Złotoryją a Jaworem, Strzegomiem, Kamienną Górą do Ząbkowic Śląskich i Świebodzina. Do 1230 roku większe skupiska Niemców można potwierdzić koło Wlenia, Świebodzic, wokół Sobótki, koło Dzierżoniowa, Białej, Prudnika, Psiego Pola, Oławy. Gościęcin między Głubczycami a Koćlem, który dzisiaj jeszcze jest językową wyspą, obsadzony został przez Niemców w 1225 r.; niemieckie osadnictwo wokół Ujazdu i Olesna, tak samo koło Bierzyc w trzebnickim, jednak upadło.<br />Na koniec XIII wieku na Dolnym Śląsku po lewej stronie Odry zwycięstwo niemczyzny było przesądzone, na Górnym Śląsku szlachta polska, z książętami na czele, stawiała długotrwały opór. Dopiero od początku XIX wieku niemczyzna poczyna na prawym brzegu Odry, od Wrocławia, sięgać mocniej wokół siebie.<br />Twardogóra, Goszcz, Dobrzykowice koło Wrocławia i niektóre inne miejscowości, które w 1815 roku były jeszcze całkowicie polskie, teraz są w pełni niemieckie; miasto Trzebnica, które wówczas zamieszkiwane było jeszcze w połowie przez Polaków, jest teraz czysto niemieckie; powiaty Syców i Namysłów są obecnie już mieszane i w ciągu życia jednego pokolenia ujrzą wymarcie polszczyzny. Na podstawie dokumentów jesteśmy tylko skąpo poinformowani o pochodzeniu niemieckich osadników na Śląsku. Najczęściej wymieniani są Flamandowie i Frankowie, a z tego, że przeważają tu flamandzkie miary gruntów rolniczych, najliczniej przywędrować musieliby Niederlandczycy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Robert Fripp]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Czterech młodych muzyków współpracuje ze sobą, wszyscy są zdeterminowani, zgadzają się pracować razem. I w ciągu 4-5 miesięcy dźwigają się z bezrobocia do sławy na skalę światową. To grupa, o której Jimi Hendrix powiedział: „Oto najlepszy zespół na świecie”. A potem podszedł do mnie ze słowami: „Człowieku, uściśnij moją lewą rękę – jest bliżej serca”. Hendrix miał rację, wtedy – czyli w czerwcu 1969 – King Crimson był najlepszym zespołem na świecie. Jak i dlaczego tak się stało, to już inna historia. Był to okres nieprawdopodobnego rozkwitu, kiedy Muza pochylała się na tymi muzykami i szeptała im swoje tajemnice (…). Mamy więc tych czterech przegranych muzyków, którzy od bezrobocia dochodzą do światowej sławy, a nie chodziło bynajmniej o sukces komercyjny. Rozkwitała wybitna muzyka, nieskażona komercją. I pięć czy sześć miesięcy później dwóch muzyków odchodzi z zespołu… Jak wyrazić to, co się stało, ten ból serca, kiedy dochodzi się znikąd na sam szczyt twórczości muzycznej, a połowa zespołu odchodzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:42, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Na podstawie dotychczasowego przebiegu wypadków stwierdzam, że Sowiety dążą do wywołania powstania w Polsce przy pomocy PPR. Liczą oni, że społeczeństwo polskie, zmęczone okupacją niemiecką i żądne odwetu, da się porwać do walki. Zarządzenia sowieckie przewidują wywołanie walki z chwilą przekroczenia przez nich Bugu. W tym celu planują zasilenie walki przez oddziały spadochronowe i wyposażenie ludności w broń przy pomocy zrzutów lotniczych. Zrzuty kadry dowódczej i instruktorskiej są już od kilku tygodni prowadzone. Oceniam, że zamiary sowieckie mogą udać się w realizacji, o ile nie przeciwstawimy im tu swej postawy i swego działania. Zdaję sobie sprawę, że udanie się takiego wybuchu ułatwiłoby Sowietom działanie wojenne, lecz głównie miałoby wartość polityczną. Kraj stworzyłby pozory chęci współpracy z Sowietami i podporządkowania się im, a ludność poniosłaby olbrzymie straty, oraz nastąpiłby rozłam w społeczeństwie polskim, co ułatwiłoby Sowietom przeprowadzenie ich planów politycznych w Polsce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1002 znaków: ''W dniu dzisiejszym objąłem stanowisko Naczelnego Wodza, na które zostałem powołany dekretem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 września 1944 r. Służbę tą rozpoczynam w chwili, gdy wojna z Niemcami została zwycięsko zakończona i gdy część narodów Europy, uwolnionych od przemocy i niewoli niemieckiej, przystępuje do odbudowy samodzielnego życia i ułożenia harmonijnych, pokój zapewniających, stosunków międzynarodowych. Zwycięstwo nad Niemcami nie przywróciło jeszcze Ojczyźnie naszej niepodległości i wolności. Ten tragiczny układ rzeczy powoduje, że nie ma w chwili obecnej radości wśród Polaków ani tam w Ojczyźnie, ani tu – na obczyźnie. Zdaję sobie w pełni sprawę z ciążących na mnie obowiązków i odpowiedzialności. Tym dobitniej zarysowują się one przede mną, gdy biegnę myślą ku postaciom mych poprzedników, których działania i czyny zapisane są na karcie dobrej zasługi dla Narodu. Potrafili oni nie tylko zorganizować Polskie Siły Zbrojne, ale i prowadzić je ku chwale oręża polskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1294 znaków: '''''Pan Różowy:''' To była jakaś jebana wsypa, czy co? Kurna! Pomarańczowy oberwał?<br />'''Pan Biały:''' W bebech.<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa! Gdzie jest Brązowy?<br />'''Pan Biały:''' Nie żyje.<br />'''Pan Różowy:''' Jak zginął?<br />'''Pan Biały:''' A jak, kurwa, myślisz? Gliny go rozwaliły.<br />'''Pan Różowy:''' Jest źle. Jest zajebiście źle. Jest źle?<br />'''Pan Biały:''' W przeciwieństwie do „dobrze”?<br />'''Pan Różowy:''' Rany, wszystko się pierdoli. Wszystko się spierdoliło. Ktoś nas wypierdolił w wielkim stylu, chłopie.<br />'''Pan Biały:''' Naprawdę myślisz, że ktoś nas wsypał?<br />'''Pan Różowy:''' Chłopie, ty w to w ogóle wątpisz? Ja nie myślę, że nas wsypano, ja wiem, że nas wsypano! To znaczy, serio, tak poważnie, skąd się wzięli ci wszyscy gliniarze, co? W jednej chwili ich nie ma, a w następnej chwili są? Nie słyszałem żadnych syren. Odpalono alarm, okej. Okej, jeśli odpali się alarm, masz średnio cztery minuty, zanim będziesz mógł odczuć jego skutki. W jednej chwili zjawiło się tam siedemnastu niebieskich. Wszyscy uzbrojeni po zęby, wszyscy wiedzą, po co, kurwa, przyszli i sobie tak po prostu tam stali! Pamiętasz tą drugą falę w radiowozach? Oni odpowiedzieli na alarm, ale tamte pierwsze kurwy już tam były, czekały na nas. Nie pomyślałeś, kurwa, o tym?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: '''''Pan Różowy:''' Dobra, najważniejsze na początek. Zostawanie tu byłoby głupie. Musimy się gdzieś ukryć.<br />'''Pan Biały:''' Więc co sugerujesz, żebyśmy pojechali do hotelu? Mamy faceta postrzelonego w brzuch, nie może chodzić, krwawi jak świnia w rzeźni, a kiedy jest przytomny, to wrzeszczy z bólu.<br />'''Pan Różowy:''' Jak masz jakiś pomysł, to gadaj.<br />'''Pan Biały:''' Joe mógłby nam pomóc. Jeśli skontaktujemy się z Joe, on mógłby zabrać go do lekarza. Mógłby skombinować lekarza, żeby przyszedł go obejrzeć.<br />'''Pan Różowy:''' Zakładając, że możemy ufać Joe’mu, jak mielibyśmy się z nim skontaktować, co? Powinien tu być, ale go nie ma, co bardzo mnie denerwuje w tej sytuacji. Nawet jeśli będzie mógł tu przyjechać, to raczej nie będzie z nas zadowolony. Joe planował napad, a musi sobie radzić z rzeźnią. Martwi gliniarze, martwi złodzieje, martwi cywile… Jezu Chryste! Wątpię, żeby za bardzo nam w naszej sytuacji współczuł. Gdybym był nim, to starałbym się trzymać tak daleko od tego burdelu, jak tylko bym mógł.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: '''''Pan Biały:''' Cóż, on wie nieco o mnie.<br />'''Pan Różowy:''' Nie powiedziałeś mu jak się nazywasz, prawda?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu swoje imię i skąd jestem.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu skąd jestem parę dni temu. To była zwykła, luźna rozmowa.<br />'''Pan Różowy:''' A dlaczego powiedziałeś mu swoje imię, chociaż nie powinieneś?<br />'''Pan Biały:''' Bo spytał. (''chwila ciszy'') Dopiero co uciekliśmy glinom. On dostał. To była moja jebana wina, że dostał. On się, kurwa, wykrwawia, krzyczy. Przysięgam na Boga, myślałem, że tam wtedy umrze. Próbuję go uspokoić, powiedzieć, żeby się nie martwił, że będzie dobrze, że się nim zajmę. I on się spytał, jak mam na imię. Słuchaj, ten człowiek umierał w moich ramionach. Co ja miałem mu, kurwa, powiedzieć? „Wybacz, nie mogę ci udzielić tej informacji! To wbrew zasadom! Za mało ci ufam! A może powinienem, ale nie mogę!” Pierdolę cię! Pierdolę Joe’go!<br />'''Pan Różowy:''' Och, to musiało być piękne.<br />'''Pan Biały:''' Kurwa, nie tym tonem do mnie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1931 znaków: '''''Pan Biały:''' Jeśli znowu powiem ci, żebyś przestał, to zaczniemy się powtarzać.<br />'''Pan Różowy:''' Nie zabieramy go do szpitala.<br />'''Pan Biały:''' Jeśli tego nie zrobimy, on zginie!<br />'''Pan Różowy:''' I jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale niektórzy mają farta, a niektórzy nie.<br />'''Pan Biały:''' (''popycha Pana Różowego'') Teraz, kurwa, przesadziłeś!<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa, nie dotykaj mnie, koleś!<br />'''Pan Biały:''' (''przewraca Pana Różowego i zaczyna go kopać'') Ty mały skurwysynu!<br />'''Pan Różowy:''' (''obraca się i wyciąga broń, Pan Biały robi to samo'') Fikasz, kurwa? Zaraz ci pokażę, komu, kurwa, fikasz!<br />'''Pan Biały:''' Chcesz mnie zastrzelić, gnojku? Dalej. Ognia.<br />'''Pan Różowy:''' Pierdol się, Biały. Nie stworzyłem tej sytuacji, staram się z nią uporać! Zachowujesz się jak początkujący, kurwa, złodziej! Ja zachowuję się jak profesjonalista! Dorwali jego, dorwą ciebie. Dorwą ciebie, zbliżą się do mnie, a to nie może się zdarzyć! Patrzysz na mnie, jakby to była moja wina? Nie ja powiedziałem mu swoje imię, nie powiedziałem mu skąd jestem! Kurna, piętnaście minut temu prawie powiedziałeś mi, jak się nazywasz. Twój kumpel tkwi w sytuacji, którą ty stworzyłeś. Więc jeśli chcesz się na kogoś krzywo gapić, to gap się w lustro!<br />'''Pan Blond:''' Nie powinnyście się tak brzydko bawić, dzieci. Ktoś może się popłakać.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Blond! Co ci się stało? Sądziliśmy, że nie żyjesz. Hej! Wszystko w porządku? Widziałeś, co się stało z Niebieskim? Nie wiedzieliśmy, co stało się z tobą i Niebieskim, zastanawialiśmy się nad tym. (''Pan Blond nie odpowiada'') No dalej! Słuchaj, Brązowy nie żyje, a Pomarańczowy dostał w brzuch…<br />'''Pan Biały:''' Dość! Dość! Lepiej zacznij gadać, dupku! Bo mamy od cholery spraw do omówienia! Już nam odwaliło. Teraz potrzebujemy twoich odwałów jak pierdolonego balastu!<br />'''Pan Blond:''' Dobra, pogadajmy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1938 znaków: '''''Pan Biały:''' Prawie mnie zabiłeś, dupku! Gdybym miał pojęcie kim jesteś, w życiu nie zgodziłbym się na pracę z tobą!<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Biały:''' Że co? Wybacz, nie załapałem. Mógłbyś powtórzyć?<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Różowy:''' Wy dwa dupki, uspokójcie się do kurwy nędzy! Co, jesteśmy na placu zabaw? Tylko ja tu jestem profesjonalistą? Zachowujecie się jak banda jebanych czarnuchów! Pracowaliście kiedyś z czarnuchami? Zawsze pieprzą, że się pozabijają nawzajem.<br />'''Pan Biały:''' Sam mówiłeś, że byś go rozwalił.<br />'''Pan Blond:''' Tak, kurwa, powiedziałeś?<br />'''Pan Różowy:''' Tak zrobiłem, okej? Ale to było wtedy. Teraz, ten facet jest jedynym, któremu ufam całkowicie. Jest zbyt morderczy, żeby być z glinami.<br />'''Pan Biały:''' Jesteś po jego stronie?<br />'''Pan Różowy:''' Chuj ze stronami! To czego tu potrzebujemy, to solidarność! Ktoś nam wetknął w dupę rozpalony do czerwoności pogrzebacz i chcę wiedzieć, kto go trzyma! Kurwa. Słuchajcie, wiem, że nie jestem gnojkiem. (''do Pana Białego'') Jestem pewien, że jesteś w porządku (''do Pana Blonda'') i jestem zajebiście przekonany, że jesteś na poziomie. Więc spróbujmy odkryć, kto jest zły, dobra?<br />'''Pan Blond:''' Rany, to były dopiero emocje. Pewnie jesteś wielkim fanem Lee Marvina, czyż nie? Taa, ja też. Kocham tego gościa. Serce wali mi tak szybko, że chyba dostanę zawału. Mam na zewnątrz coś, co chciałbym wam pokazać, chodźcie za mną.<br />'''Pan Biały:''' Iść za tobą? Dokąd?<br />'''Pan Blond:''' Do mojego auta.<br />'''Pan Biały:''' A co, zapomniałeś frytek, żeby zagryźć colę?<br />'''Pan Blond:''' Nie, już je zjadłem. Mam coś, co pewno chcielibyście zobaczyć, bądź co bądź.<br />'''Pan Biały:''' Co?<br />'''Pan Blond:''' To będzie niespodzianka. Ale na pewno wam się spodoba, chodźcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Widziałeś to, tato?<br />'''Joe Cabot:''' Co?<br />'''Grzeczny Eddie:''' Facet zwalił mnie na podłogę i chciał zerżnąć!<br />'''Pan Blond:''' Chciałbyś.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Słuchaj Vic, nie interesuje mnie co robisz u siebie, ale nie próbuj zerżnąć mnie w biurze mojego ojca, nic do ciebie nie czuję. Bardzo cię lubię stary, ale nic więcej.<br />'''Pan Blond:''' Eddie, gdybym był analnym kowbojem, nie oddałbym cię nawet kolegom.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Jasne, że nie, zachowałbyś mnie dla siebie, ty popaprańcu. Cztery lata zapychania cweli w dupę i potrafisz poznać rarytas, kiedy go widzisz.<br />'''Pan Blond:''' Mógłbym cię zerżnąć, Eddie, ale zrobiłbym z ciebie dziwkę dla mojego psa.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Czy to nie smutne, tato, człowiek wchodzi do więzienia biały, a wychodzi i gada jak jebany czarnuch. Wiesz co, to pewnie cała ta czarna sperma, którą ci wpompowali w dupę tak głęboko, że teraz zbiera ci się w twoim jebanym mózgu i wylewa ci się z ryja!<br />'''Pan Blond:''' Eddie, jak nie przestaniesz gadać jak cwel, to dam ci klapsa jak cwelowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' Ej ty, jak się nazywasz?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin co?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin Nash.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Posłuchaj, Marvin, jestem gl… słuchaj, Marvin Nash, jestem gliną.<br />'''Marvin Nash:''' Tak, wiem.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Wiesz?<br />'''Marvin Nash:''' Tak, nazywasz się Freddy coś tam.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Newandyke. Freddy Newandyke.<br />'''Marvin Nash:''' Frankie Franchetti przedstawił nas sobie pięć miesięcy temu.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Kurna, w ogóle nie pamiętam.<br />'''Marvin Nash:''' A ja tak. Freddy… Freddy, jak wyglądam?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' (''śmieje się'') Nie wiem, jak ci to powiedzieć, Marvin.<br />'''Marvin Nash:''' Ten kutas! Ten pojebany kutas! Ten jebany bydlak!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin, uspokój się. Gliniarze czekają najwyżej przecznicę stąd.<br />'''Marvin Nash:''' Na co, kurwa, czekają? Ten pojeb pochlastał mi ryj i oderżnął mi ucho! Jestem, kurwa, zdeformowany!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Pierdol się!!! Pierdol się!!! Ja tu, kurwa, umieram!!! Umieram, kurwa!!!(''uspokaja się'') Dobra, słyszałeś ich, zrobimy ruch jak wrócą, więc nie wymiękaj mi teraz Marvin. Będziemy tu tylko siedzieć i krwawić, aż Joe Cabot wystawi swój jebany łeb przez te drzwi!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1364 znaków: '''''Joe Cabot:''' Oto wasze imiona… (''wskazuje odpowiednio'') Pan Brązowy, Pan Biały, Pan Blond, Pan Niebieski, Pan Pomarańczowy i Pan Różowy.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego jestem „Pan Różowy”?<br />'''Joe Cabot:''' Bo jesteś pedałem, tak?<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego nie możemy sami sobie wybierać kolorów?<br />'''Joe Cabot:''' Nie ma mowy. Nie ma mowy. Raz próbowałem. Nie działa. Masz czterech facetów, którzy walczą o to, kto będzie Panem Czarnym. Nie znają się na wzajem, więc żaden nie chce się wycofać. Nie ma mowy. Ja wybieram. Jesteś Panem Różowym. I ciesz się, że nie jesteś Panem Żółtym.<br />'''Pan Brązowy:''' Ale „Pan Brązowy” brzmi za bardzo jak „Pan Gówno”.<br />'''Pan Różowy:''' „Pan Różowy” brzmi jak „Pan Cipa”. A może „Pan Fioletowy”? Mi się podoba, będę Panem Fioletowym.<br />'''Joe Cabot:''' Nie jesteś Panem Fioletowym. Pewien facet przy innej robocie jest Panem Fioletowym. Jesteś Panem Różowym!<br />'''Pan Biały:''' Kogo obchodzi twoje imię?<br />'''Pan Różowy:''' No, łatwo ci mówić. Ty jesteś Panem Białym, masz fajną ksywkę. Więc jeśli bycie Panem Różowym to dla ciebie żaden problem, może chcesz się zamienić?<br />'''Joe Cabot:''' Hej, nikt się z nikim nie zamienia. Wiesz, to nie jest żadne zebranie w zasranym, pierdolonym ratuszu. A teraz słuchaj, Panie Różowy. Na wykonanie tej roboty, są dwa sposoby, – mój, albo chuj.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' A co jeśli dyrektor nie wyda ci diamentów?<br />'''Pan Biały:''' Kiedy napadasz na zakład taki jak ten, to jest on ubezpieczony po czubek dupy. Nie powinni ci stawiać jakiegokolwiek oporu. Jeśli będziesz miał do czynienia z klientem lub pracownikiem, któremu wydaje się, że jest Charlesem Bronsonem, to weź kolbę swojego pistoletu i rozwal mu nos. Wszyscy podskoczą. Facet padnie z krzykiem, krew będzie tryskać mu z nosa, nikt już, kurwa, nie pierdolnie ani słówka. Może znaleźć się jakaś dziwka, która będzie ci coś pieprzyć, ale jeśli spojrzysz na nią tak, jakby jej morda miała być następna, to zobaczysz, jak się, kurwa, zamyka. Z dyrektorem to jest zupełnie inna historia. Dyrektor wie, żeby nic nie odpierdalać, więc jeśli trafi ci się taki, co stawia opór, to pewnie myśli, że prawdziwy z niego kowboj, więc musisz sukinsyna złamać. Jeśli chcesz coś wiedzieć, a on ci tego nie powie, to odetnij mu palec. Mały. Potem powiedz mu, że jego kciuk będzie następny. Po tym wszystkim powie ci nawet, że nosi damską bieliznę. Zgłodniałem. Chodźmy na taco.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1171 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Powiem to na głos, bo chcę, żeby to do mnie doszło. Mówisz, że Pan Blond chciał cię zabić, a po naszym powrocie chciał zabić nas, zabrać teczkę diamentów i zwiać. Mam rację, tak? Zgadza się? To twoja wersja wydarzeń?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Przysięgam na nieśmiertelną duszę mojej matki, że tak było.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Człowiek, którego właśnie zabiłeś dopiero co został wypuszczony z więzienia. Został złapany w magazynie pełnym lewych towarów. Mógł, kurwa, wyjść. Wystarczyłoby, żeby powiedział imię taty, ale tego nie zrobił, trzymał dupę na kłódkę. I, kurwa, odsiedział swoje, odsiedział jak mężczyzna. Odsiedział za nas cztery lata. A więc, Panie Pomarańczowy, mówisz mi, że mój bardzo dobry przyjaciel, który odsiedział cztery lata za mojego ojca, który nie brał udziału w żadnej robocie przez cztery lata, bez względu na to, czym mu grozili, mówisz mi, że teraz, kiedy ten człowiek jest wolny, a my daliśmy mu dobry angaż, to on sobie tak po prostu zdecydował, ni stąd ni, kurwa, zowąd, że nas wydyma? Dlaczego nie powiesz mi, co się naprawdę stało?<br />'''Joe Cabot:''' (''wchodzi'') A po cholerę? Będzie tylko dalej pieprzył.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: '''''Joe Cabot:''' Ten człowiek nas wsypał.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Tato, wybacz, ale nie wiem co tu się do cholery dzieje.<br />'''Joe Cabot:''' Nie szkodzi, Eddie. Ja wiem.<br />'''Pan Biały:''' Co ty pierdolisz?<br />'''Joe Cabot:''' Ten gnój pracuje dla Policji Los Angeles.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Joe, nie mam bladego jebanego pojęcia o czym mówisz.<br />'''Pan Biały:''' Joe, nie wiem co ty sobie myślisz, ale się mylisz.<br />'''Joe Cabot:''' Jak cholera.<br />'''Pan Biały:''' Joe, zaufaj mi. Pomyliłeś się. To dobry dzieciak. Ja rozumiem. Jesteś wpieniony, jesteś zajebiście wkurwiony. Wszyscy jesteśmy bardzo nerwowi. Ale naskakujesz na nie tego człowieka. Znam go. Nie zrobiłby tego.<br />'''Joe Cabot:''' Gówno wiesz! Ja wiem wszystko! Cwel zakablował glinom i doprowadził do śmierci Pana Brązowego i Pana Niebieskiego.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Niebieski jest martwy?<br />'''Joe Cabot:''' Martwy jak Dillinger.<br />'''Pan Biały:''' Skąd możesz wiedzieć to wszystko?<br />'''Joe Cabot:''' Tylko co do niego nie miałem stuprocentowej pewności. Chyba mnie pojebało, wyjeżdżać z takim planem bez stuprocentowej pewności.<br />'''Pan Biały:''' To twój dowód?!<br />'''Joe Cabot:''' Nie potrzebujesz dowodu, kiedy masz instynkt.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Obwodnica Augustowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Sporządzone dotychczas ekspertyzy (…) nie usuwają poważnych wątpliwości co do wpływu ewentualnej budowy estakady przez torfowisko na jego stosunki wodne. Przeprowadzone dotychczas modelowanie zmiany warunków wodnych oparte było na modelu przepływu fluwiogenicznego (i zjawisku związanego z nim napiętrzenia wody na przeszkodach nieprzepuszczalnych) oraz modelowaniu horyzontalnej filtracji w torfie wskutek lokalnego odwodnienia w związku z ewentualnym wykonywaniem filarów estakady. Żadnymi modelami nie został jednak objęty kluczowy dla tego torfowiska proces stałego, soligenicznego zasilania torfowiska w wodę wodami podziemnymi. Jest to tymczasem proces kluczowy dla funkcjonowania torfowiska przepływowego. Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających (zmineralizowanych, lecz ubogich w biogeny) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie. To właśnie z tego powodu dobrze zachowane torfowiska przepływowe są obecnie tak rzadkie we współczesnych krajobrazach Europy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Testament mój]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1244 znaków: ''Motyw przeanielenia u Czapskiego powraca raz po raz w rozmaitych uwikłaniach. W najbardziej może rozbudowanej postaci w eseju – wspomnieniu ''„It is our custom”'' z 1951 roku. Tu omawia Czapski przypadek „polskiej uczonej działaczki i patriotki, wychowanej we Wiedniu, w zaustriaczonej rodzinie, z matki Niemki. Wyznała mi kiedyś, że mając 12 lat przeczytała ''Testament'' Słowackiego. Od tej chwili – pamięta to doskonale – stała się Polką bezpowrotnie i na zawsze”. Główną atrakcją polskości – i to Czapski z wielkim naciskiem podkreśla – ma być właśnie stała obecność dążenia do przemiany duchowej. Drugi przypadek fatalnej siły wiersza Słowackiego staje się właściwie osnową wspomnianego szkicu. Amerykański przyjaciel Czapskiego, Arthur (którego rodzice przybyli z Polski, a on sam zna polski dość słabo), z uwagą i zachwytem czyta i tłumaczy utwór:<br />I ten wiersz ostatni, który zna w Polsce każde dziecko<br />lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,<br />aż was zjadaczy chleba w aniołów przerobi<br />''... you, eaters of bread, as to raise you into – angels.''<br />Więc to jest wasza polska filozofia? – mówi Arthur – ona jest bardzo mistyczna. To wy nie musicie jej tracić nigdy. Żaden inteligent nie ma prawa jej tracić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:38, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Tarabuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Pewnego razu o poranku poszedł na brzeg morza. Ustawił stolik składany, umoczył złote pióro w srebrnym kałamarzu i zaczął pisać jakiś wiersz na różowym papierze. Pisał i pisał, skrobał i skrobał, pocił się i pocił, sapał i sapał, aż wreszcie po nieludzkich trudach i mękach ułożył wiersz następujący:<br /> Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa!<br /> Szczęśliwy, kto kocha rymowane słowa!<br /> Rymuj mi się, rymuj, drogi mój wierszyku!<br /> Stój w miejscu cierpliwie, składany stoliku!<br /> Stoi stolik, stoi, zachwiewa się nieco,<br /> Za stolikiem – morze, za morzem – Bóg wie co!<br /> Napisawszy ten wiersz wuj Tarabuk odczytał go głośno i zawołał: – Piękny wiersz! Jaki prawdziwy początek! Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa. Któż zaprzeczy prawdzie tych słów! I jaki trafny koniec! Za stolikiem morze – za morzem – Bóg wie co. Rzeczywiście, za morzem widać mgłę, a w tej mgle dal nieznaną. Jeden Bóg wie, co się w tej dali kryje. Dlatego też napisałem: za morzem – Bóg wie co.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:29, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Dolina Mnikowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''Niedaleko Bielan posiadają XX. kameduli wioskę zwaną Mników. Ze szczytu bielańskiej góry przenieśliśmy się w jej rozkoszną dolinę, najmilszą jaką sobie tylko wyobrazić można. I czyjeż pióro odmaluje ten świeży powab jedwabiącej się zieleni traw i kwiecia co się tu po obojej stronie srebrzystego rozesłały strumienia, i te piękne sterczące skały co otoczyły dolinę? – Dziwny, niewysłowiony urok ogarnia zmysły, kiedy przy rubinowem oświetleniu zaranka, wpatrzysz się w ten amfiteatr skał, w których wyobraźnia odkryje ci wielorakie kształty i barwy tych ślicznych olbrzymich postaci malowanych tylko na tle różnowzorowej fantazyi (…). Tak się marzy usiadłszy nad brzegiem strumienia, o tej posadzie wzniosłych skalisk, gdy się w promieniach słońca ślicznym rozperlą blaskiem, a rozogniona wyobraźnia stawia wśród obozu starosłowiańskich bohatyrów, których tu zbroiska zdają się z tych poszczerbionych wyglądać rozłamów. Ależ to tylko senne i jak sny rozwiewne rojenia podobne do tych wschodowych obłoczków, których rozbarwione kształty na wszystkie po nad skałami rozbiegają się strony!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:54, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia.<br />– To były szczury, nie chomiki, kretynko – odpaliła Viola, szczupła blondynka z drugiej „b”. Popatrzyła na Klaudię z wyższością.<br />– Myszy, dla ścisłości – wyjaśnił Wiktor, ale nikt go nie usłyszał, bo obie klasy zaczęły się przerzucać argumentami.<br />– Chodziło o brak kota! Facet miał alergię na futro kota.<br />– Nie mógł pułapkować gryzoni mechanicznie? Przynęta, sprężyna...<br />– To było przed pierwszą wojną światową, kretynie. Pułapek na chomiki jeszcze nie wynaleziono.<br />– Chomiki są roślinożerne. To na pewno było coś innego.<br />– Inny gatunek chomika. Mięsożerny.<br />– Nie ma mięsożernych chomików!<br />– Są, tylko nikt ich nie chce hodować, odkąd zjadły Popiela.<br />– A po co on je hodował?<br />– Na futra! Przecież miał uczulenie na kocie, a w jakimś musiał chodzić. Sztuczne były wtedy bardzo drogie.<br />– Widziałeś kiedyś chomika? Na jeden nausznik by go nie starczyło.<br />– Zszywał je pewnie po kilka.<br />– Taaa... A z zębów robił groty do strzał.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1101 znaków: ''Felix westchnął i przełączył na telewizję. Jury złożone z krytyków muzycznych, jednej celebrity oraz specjalisty nurkowego kończyło właśnie omawiać występ sławnej aktorki w programie „Gwiazdy śpiewają pod wodą”. Aktorka wyszła już z basenu, a przebrani za foki asystenci pomogli jej zdjąć akwalung. Publiczność na widowni szalała, a sławna aktorka, ociekając wodą i walcząc z oblepiającą jej nogi elegancką suknią, szła już za kulisy, gdzie planowo została przejęta przez reportera.<br />– Jak oceniasz swój występ? – podsunął jej mikrofon.<br />– Jestem mokra, ale szczęśliwa – zwierzyła się sławna aktorka. Miała rozmazany make-up i odcisk od maski do nurkowania na twarzy, ale śmiała się. – Pominęłam niestety element obowiązkowy-puszczenie kółka z powietrza przy refrenie, Muszę popracować nad składem mieszanki. Obecna zaniża mi skale głosu.<br />– Tak, słyszałem, że miałaś problemy. Bulgotałaś trochę w ostatniej zwrotce. To chyba skłoniło jury do zabrania jednego punktu.<br />– No wiesz, nie jest łatwo śpiewać z ustnikiem w zębach.<br />– Ale i tak byłaś super.<br />– Kocham was wszystkich!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Maciej Stuhr]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''(''Magdalena Mołek wręcza Garou Wiktora, gratulując mu w języku angielskim'') Może ja będę tłumaczył. Witamy cię, o Garou, w tej pięknej sali. Chciałam powitać cię chlebem i solą, alem go zjadła. (''Magdalena Mołek uzasadnia werdykt Akademii Telewizyjnej i pyta Garou o wspomnienia z Sopot Festivalu'') Kiedy tak pięknie śpiewasz i śpiewasz, wszyscy jesteśmy tym oczarowani, włączamy odbiorniki, przestrajamy stacje radiowe, a kucharki nawet odchodzą od garu. (''Magdalena Mołek pyta Garou, czy zechciałby powiedzieć kilka słów'') Czy chciałbyś, żebym ja nadal coś mówił? (''Garou wita się mówiąc „Dobry wieczór”'') Good evening. (''Garou mówi „Dziękuję bardzo” i wyjaśnia, że są to jedyne polskie słowa, jakich się nauczył''). Kiedy szedłem dziś Krakowskim Przedmieściem… (''Garou składa podziękowania'') Zobaczyłem takie dwa bałwanki ze śniegu ulepione. I bardzo chciałbym je jeszcze kiedyś zobaczyć. (''Garou wyraża nadzieję, że Maciej Stuhr jest dobrym tłumaczem'') I chciałbym być tak przystojny jak ten facet z prawej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:49, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Krzysztof Pieczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''(...) każdego aktora na świecie ciągnie do Hollywood, to jest jakieś magiczne miejsce. W historii kina było tylko kilku śmiałków, którzy odwrócili się do fabryki snów plecami. Zrobił to między innymi Marcello Mastroianni, ale ja myślę, że on pod skrzydłami Felliniego osiągnął już taką pozycję w Europie, że nie musiał się starać o względy Ameryki. Z Hollywoodu zrejterował natomiast producent David Puttnam, który po wielkim sukcesie ''Rydwanów ognia'' dostał propozycję produkowania filmów w Ameryce. Poza tym nie znam ludzi, którzy byliby obdarzeni tak wielką siłą i indywidualnością żeby oprzeć się propozycji zza oceanu. Taka wyprawa nie zawsze jednak kończy się dla filmowców dobrze. Oprócz Polańskiego, którego indywidualność była tak wielka, że to on wywarł piętno na filmie amerykańskim, zwykle dochodzi do sytuacji zupełnie odwrotnej i europejscy twórcy w Hollywood zatracają swój indywidualny charakter. Mam tu na myśli między innymi Bernardo Bertolucciego. Ja nie otrzymałem z Hollywood żadnej propozycji. Wyjechałem tam na własne ryzyko, co więcej nawet nikogo tam nie znałem. Nie znałem też języka, a mimo wszystko pragnąłem zetknąć się z tą magiczną krainą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:02, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Urban II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1018 znaków: ''Bracia wasi bowiem, żyjący na wschodzie, pilnie potrzebują waszej pomocy, tej pomocy, jaką często im obiecywano, wy zaś musicie się spieszyć z udzieleniem im jej. Jak bowiem wielu z was już słyszało, napadli ich Turcy i Arabowie i podbili terytorium Romanii na zachodzie aż do wybrzeża Morza Śródziemnego i Hellespontu, zwanego ramieniem św. Jerzego. Zajmowali coraz więcej ziem owych chrześcijan, a zwyciężyli ich w siedmiu bitwach. Wielu zabili i wielu pojmali, takoż zburzyli kościoły i zniszczyli imperium. Jeśli im pozwolicie ciągnąć to niegodnie jeszcze chwilę, będą najeżdżać Wiernych Bożych jeszcze częściej. Z tej to przyczyny ja, bądź raczej Pan Bóg, zaklinam was jako Chrystysowych posłańców, byście to przekazywali wszędzie i namawiali wszystkich ludzi w hierarchii, piechotę o rycerzy, biednych i bogatych, by prędko zanieśli pomoc owym chrześcijanom i zgładzili to nikczemne plemię z ziem przyjaciół naszych. Mówię do tych, co są obecni, ale tyczy się to również nieobecnych. Nadto tak nakazuje Chrystus.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:33, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Graham Masterton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1025 znaków: ''Potrzeba zapewnienia spokoju zmarłym jest bardzo silna we wszystkich kulturach na świecie. Chińczycy palą na pogrzebach papierowe pieniądze, żeby zmarły był bogaty, kiedy znajdzie się w niebie. Na Nowej Gwinei smaruje się zwłoki błotem i popiołem, żeby ciało łatwiej mogło powrócić do ziemi, z której powstało. A jakie słowa wyryte są na chrześcijańskich nagrobkach? „Spoczywaj w pokoju”. To jest ważne, nawet jeśli wcale tego nie rozumiemy. To jest instynktowne. Wiemy, że kiedy nasi najbliżsi umierają, doświadczają po śmierci przeżyć krańcowo odmiennych od tego, co znali za życia, w sensie fizycznym i psychicznym, toteż odczuwamy silną potrzebę, żeby ich chronić, żeby nimi pokierować, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Dlaczego reagujemy w ten sposób? Logicznie biorąc to absurd. Ale może w dawnych czasach zmarłym groziło bardziej jawne niebezpieczeństwo, może rytuał pogrzebowy stanowił istotny i zrozumiały środek ostrożności przeciw zagrożeniu, któremu musieli stawić czoło, zanim mogli odejść na wieczny odpoczynek?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:33, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Orlando Bloom]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Wypadłem przez okno. Z drugiego piętra. Próbowałem dostać się na dach, chwyciłem za rynnę, no i straciłem równowagę. Wylądowałem pomiędzy balustradą a starą pralką, którą ktoś zostawił przed domem. Wiesz, kiedy człowiek jest młody, nie myśli zbyt wiele o śmierci, nie odczuwa strachu. Ten wypadek dał mi nauczkę: pora zwolnić tempo i zacząć doceniać urodę życia. Wyobraź sobie – leżałem w szpitalu i nie mogłem się ruszać. Opiekowały się mną cztery pielęgniarki. Przez cały czas dręczył mnie potworny ból. Złamałem cztery kręgi, trzy żebra i nieomal uszkodziłem rdzeń kręgowy. Lekarze naprawdę myśleli, że z tego nie wyjdę. Cała moja godność gdzieś się ulotniła. Tkwiłem bezwładnie na łóżku, wszystko robili za mnie, było to naprawdę upokarzające. Kiedy zaś już odzyskałem siły, przekonałem się, ile przyjemności daje życie. Dopiero wtedy byłem w stanie docenić, jak wspaniale jest po prostu móc wyjść na spacer. Dzięki temu doświadczeniu zyskałem pewnego rodzaju dojrzałość, którą – jak mi się wydaje – mogłem później obdarzyć Legolasa. Naprawdę miałem szczęście. Miałem dużo, dużo szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:06, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez trudu dostrzec dwie kategorie. Jedni szukają we wszystkich kobietach swego subiektywnego i zawsze takiego samego snu o kobiecie. Innych gna pragnienie, by posiąść nieskończoną różnorodność obiektywnego świata kobiet.<br />Namiętność tych pierwszych jest l i r y c z n a: szukają w kobiecie samych siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują, ponieważ ideał to, jak wiadomo, coś takiego, czego nigdy się nie da znaleźć. Rozczarowanie, które ich gna od jednej kobiety do drugiej, daje ich niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia, tak że wiele sentymentalnych dam jest skłonnych wzruszyć się ich wytrwałą poligamicznością.<br />Namiętność tych drugich jest e p i c k a, i kobiety nie widzą w niej niczego wzruszającego: mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się ludziom niczym nie okupiona (nie okupiona rozczarowaniem).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1131 znaków: ''Wszyscy potrzebujemy, żeby ktoś na nas patrzył. Można by nas było podzielić na cztery kategorie, w zależności od tego, pod jakim typem spojrzenia pragniemy żyć.<br />Pierwsza kategoria marzy o spojrzeniu nieskończonej ilości anonimowych oczu, mówiąc inaczej, o spojrzeniu publiczności. (...)<br />Drugą kategorię tworzą ci, którym potrzeba do życia wielu spojrzeń znajomych oczu. Są to niezmordowani organizatorzy koktajli, przyjęć i kolacji. Są szczęśliwsi od ludzi pierwszej kategorii, którzy w momencie utraty publiczności mają wrażenie, że w salonie ich życia zgaszono nagle wszystkie światła. Prawie każdego spośród nich kiedyś to spotyka. Ludzie drugiej kategorii natomiast zawsze starają się o jakieś tam spojrzenia.(...)<br />Potem mamy trzecią kategorię – tych, którym do istnienia potrzebne jest spojrzenie ukochanego człowieka. Ich sytuacja jest równie niebezpieczna jak sytuacja ludzi pierwszej kategorii. Kiedyś przecież oczy ukochanego człowieka zamkną się i w sali zapanuje ciemność.<br />I wreszcie czwarta kategoria, najrzadziej spotykana: ci, którzy żyją pod wyimaginowanym spojrzeniem nieobecnych. To marzyciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Harry Potter i Komnata Tajemnic (książka)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''(…) Hogwart został założony ponad tysiąc lat temu… dokładna data nie jest znana… przez czworo największych czarodziejów i czarownic tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw i Salazara Slytherina. Do dziś ich nazwiska noszą wasze cztery domy. Razem zbudowali ten zamek z dala od wścibskich spojrzeń mugoli, była to bowiem epoka, w której ludzie bali się magii, a czarownice i czarodzieje byli bardzo prześladowani. (…)<br />Przez kilka lat nasi założyciele pracowali razem w zgodzie, wyszukując młodych, którzy wykazywali cechy właściwe rodzajowi czarodziejskiemu i sprowadzając ich do zamku, by uczyć ich tutaj magii. Później jednak doszło między nimi do brzemiennych w skutki sporów. Wszystko zaczęło się od Slytherina, który zażądał, by nabór uczniów był bardziej selektywny. Uważał on, że nauczanie magii powinno być zastrzeżone wyłącznie dla rodów czarodziejskich czystej krwi. Sprzeciwiał się przyjmowaniu uczniów z mugolskich rodzin, uważając, że nie są godni zaufania. Po jakimś czasie doszło na tym tle do poważnego sporu między Slytherinem i Gryffindorem, w wyniku którego Slytherin opuścił zamek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Janusz Rewiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Istnieje pewność, że każde wybory zostaną tak zmanipulowane, tak sfałszowane, że ta władza będzie trwała wiecznie. Jest rzeczą zadziwiającą, że opozycja do tej pory nie wywalczyła, żeby człowiek idący na głosowanie miał kartę czipową, która jest identyfikatorem uniemożliwiającym wyborcze fałszerstwo. Dopóki głosowanie będzie kartkowe, będzie manipulowane. Jestem święcie przekonany o tym, że każde wybory po 1989 r. były zmanipulowane. Jakieś worki z papierami, które gdzieś się przewozi z miejsca na miejsce, urny z jakiejś dykty… Dlaczego nie są z przezroczystej pleksi, żeby było widać, kto i co do nich wrzuca? Dlaczego w wyborach prezydenckich w drugiej turze karty na jednego kandydata nie mogą być niebieskie, a na drugiego zielone? Dlaczego nie stosuje się najprostszych sposobów zapobiegania oszustwom? To jest granda, to jest skandal i granie na nosie całemu społeczeństwu. Jestem przekonany, że 50 proc. ludzi, którzy nie uczestniczą w wyborach, uważa je za pic na wodę fotomontaż. Wielkie kłamstwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:36, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thomas Hardy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''– Potrafię panią uszczęśliwić – mówił spoza krzaku wpatrzony w kark odwróconej od niego dziewczyny. – Za rok lub dwa miałaby pani pianino; teraz żony farmerów coraz częściej kupują sobie pianina, a jeszcze zacznę pilnie wprawiać się w grze na flecie, abyśmy wieczorami mogli grywać razem.<br />– Owszem, to by mi się podobało.<br />– Kupiłbym za dziesięć funtów taka lekka bryczuszkę do wyjazdu na targ; mielibyśmy ładne kwiaty i drób, to jest kury i koguty, gdyż uważam, że są pożyteczne – mówił lawirując pomiędzy poezją i prozą. – Bardzo by mi się to podobało.<br />– … i pod szkłem grządkę ogórków, jak prawdziwi państwo.<br />– Tak, tak…<br />– A po ślubie dalibyśmy do gazety ogłoszenie w rubryce matrymonialnej. – Ach, to byłoby wspaniale!<br />– … a w łóżeczkach dzieci, jedno w drugie sami chłopcy. A zaś w domu, przy ognisku, co spojrzę, to zobaczę panią, a pani, co spojrzy, to zobaczy mnie.<br />– Zaraz, zaraz, proszę być przyzwoitym. (…) Gabriel nie przestawał wpatrywać się w czerwone jagody głogu tak uporczywie, że w przyszłości dzika róża stała się dla niego niejako symbolem miłosnych oświadczyn.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:37, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Na glinianych nogach]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1551 znaków: ''Samuel Vimes śnił o śladach. Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi. Nie mógłby też zaufać żadnej osobie, która raz tylko zerka na innego człowieka, po czym tonem wyższości zwraca się do towarzysza: „Drogi panie, nic nie mogę o nim powiedzieć z wyjątkiem tego, że jest leworęcznym murarzem, kilka lat służył w marynarce handlowej i ostatnio źle mu się wiedzie”. A potem wygłasza zarozumiałe komentarze o odciskach, postawie i stanie butów tamtego człowieka, podczas gdy dokładnie takie same mogłyby się odnosić do kogoś, kto nosi stare ubranie, bo akurat koło domu chciał wymurować sobie nowy grill, dał się kiedyś wytatuować, bo miał siedemnaście lat i był pijany, a choroby morskiej dostaje już na wilgotnym chodniku. Cóż za arogancja! Cóż za obraza dla przebogatej, chaotycznej rozmaitości ludzkich doświadczeń! To samo dotyczyło wskazówek bardziej statycznych. W rzeczywistym świecie odciski stóp na trawniku pozostawiła najprawdopodobniej sprzątaczka. Krzyk w środku nocy oznaczał pewnie człowieka, który wstawał z łóżka i mocno nadepnął odwróconą szczotkę. Prawdziwy świat był nazbyt prawdziwy, by pozostawiać takie wygodne drobne wskazówki. Był zbyt pełen różnych obiektów. Człowiek dochodził do prawdy nie przez eliminację tego, co niemożliwe, ale drogą o wiele trudniejszego procesu eliminacji tego, co możliwe. Trzeba było pracować konsekwentnie, zadawać pytania i przyglądać się pilnie. Trzeba chodzić i mówić, a w głębi serca mieć nadzieję, że jakiemuś draniowi strzelą nerwy i się przyzna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:38, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Generacja]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''To pokolenie, które nazywam „generacją nic”, jest pokoleniem o tyle specyficznym, że podczas gdy represje towarzyszące życiu innych generacji miały związek z różnego rodzaju ograniczającym zniewoleniem (wojny, totalitaryzmy), to dziś młodość przegrywa z tą wolnością, o którą w przeszłości toczyła się walka. Wolność w naszych czasach zaczęła oznaczać intelektualną pustkę ludzi młodych, którzy nie chcą uczestniczyć w żadnym dyskursie – społecznym, politycznym czy jakimkolwiek innym. Ta niechęć nie ma przy tym żadnych cech manifestu pokoleniowego, nie jest wyrazem żadnego przemyślanego stanowiska – jest po prostu rezygnacją z intelektualnych aspiracji. Wszyscy bez wyjątku zaczęliśmy nagle uczestniczyć w tworzeniu takiego obrazu wymagań społecznych, który pokazuje nam i młodszym od nas, że wszelka refleksyjność to błąd, słabość, że liczy się tylko to, co zwierzęco doraźne. Propagowane są takie cechy, jak przebojowość, elastyczność, różnie umotywowana hipokryzja i życiowe cwaniactwo. Nawet pochwała pracowitości brzmi w dzisiejszych czasach jak redukcja dysonansu poznawczego dokonywana przez pracoholika.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:04, 14 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Leon XIII]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1030 znaków: ''Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:19, 14 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Indianie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Długa jest lista okrucieństw, jakich dopuściła się ludzkość wobec samej siebie; niejeden naród cierpiał z powodu wygnania. Jednak na żaden inny lud nie miało ono równie druzgocącego wpływu, jak na Indian żyjących we wschodniej części kontynentu. Indianie byli uwrażliwieni na wszelkie aspekty swego naturalnego otoczenia. (…) Nigdy do końca nie pojęli zasady ustanawiającej prywatną własność gruntów – było to dla nich czymś równie niepojętym jak prywatna własność powietrza – lecz kochali swoją ziemię bardziej, niż był ją w stanie pokochać jakikolwiek właściciel. Czuli się jej częścią, jak skały i drzewa, zwierzęta i ptaki. Ich ojczyzna była świętą ziemią, godną czci jako miejsce spoczynku kości ich przodków i stanowiącą naturalne sanktuarium ich religii. (…) To właśnie z tej obmywanej deszczami krainy lasów, strumieni, jezior – do której przynależeli dzięki tradycji swoich przodków i własnym aspiracjom duchowym – Indianie zostali wygnani na suche i bezdrzewne równiny położone daleko na zachodzie (…). '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:55, 15 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pod Mocnym Aniołem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1084 znaków: ''Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę. Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:38, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Niebezpieczne związki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina. Jeżeli więc sprzykrzyła mi się dziś miłostka, która zaprzątała mnie niemal wyłącznie od czterech śmiertelnych miesięcy, to nie moja wina. Jeżeli miłość moja była równie wytrwała jak twoja cnota – a to wiele powiedziane! – nic w tym dziwnego, że jedna wyzionęła ducha z drugą. To nie moja wina. Wynika stąd, że od pewnego czasu oszukiwałem cię: ale też, przyznaj, twoja bezlitosna czułość zmuszała mnie poniekąd do tego! To nie moja wina. Dziś kobieta, którą kocham do szaleństwa, wymaga, abym jej ciebie poświęcił. To nie moja wina. Czuję, że daję ci piękną sposobność do deklaracji o zdradzie etc., ale jeżeli natura obdarzyła mężczyzn jedynie stałością, kobietom zaś użyczyła przymiotu naprzykrzania się, to nie moja wina. Posłuchaj mnie: znajdź sobie innego, jak ja biorę inną. Wierz mi, to dobra, bardzo dobra rada, a jeśli ci się nie podoba, to nie moja wina. Żegnam cię, aniele; wziąłem cię z przyjemnością, opuszczam bez żalu: może jeszcze wrócą do ciebie. Tak toczy się świat. To nie moja wina.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:56, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Syzyfowe prace]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Miłość dla męża, nie wiedzieć jakim sposobem, stawała się źródłem zła; dzieci, urodzone z tej miłości, przychodziły na świat ze stygmatem przekleństwa. Byli to wrogowie ich ojca, wrogowie jej samej, wrogowie samych siebie. Pragnąc zniweczyć i zmazać ten straszliwy grzech pierworodny, dokładała wszelkich starań, żeby uczynić z nich Polaków, sączyła w ich dusze nienawiść do tego wszystkiego, co w tajemnicy kochała przecie, a mimo wszelkie trudy czytała codziennie w oczach męża wyraz wiecznego i głuchego żalu…<br />Nadszedł czas, że życie stało się dla niej katuszą nie do zniesienia. Zalągł się w sercu skryty jad, tęsknota za czemś, a Bóg wie za czem, tęsknota, jak pies nienasycony, wiecznie gryząca. Nie było takiej kryjówki, takiego zaułka i schowania w duszy, gdzieby się przed nią skryć było można. Jak mała i słaba mucha, która lekkomyślnie siadła na żelaznych szynach i pod kołami lecącego pociągu straciła skrzydła i nogi, wlokła swe życie, ze zmiażdżonem sercem, ciągle pełzając wzdłuż tej samej drogi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:24, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Gdy podejmujemy zagadnienie ogólnych form zjawisk ekonomicznych, ich prawidłowości, czy też, gdy usiłujemy znaleźć klucz do ich zrozumienia, oznacza to zarazem że ipso facto traktujemy je jako coś co trzeba odkryć, jako cel poszukiwań, jako „niewiadomą”, którą chcemy sprowadzić do tego, co jest stosunkowo „wiadome”, tak jak to czyni każda nauka z przedmiotem swych badań. Jeśli uda nam się odkryć określony związek przyczynowy między dwoma zjawiskami, problem nasz jest rozwiązany pod warunkiem, że zjawisko, które w związku tym gra rolę „głównej przyczyny”, nie jest zjawiskiem ekonomicznym. Uczyniliśmy wówczas wszystko, co w danym przypadku możemy uczynić jako ekonomiści, a resztę musimy pozostawić innym naukom. Jeśli jednak ta „główna przyczyna” sama, ze swej strony, ma charakter ekonomiczny, wówczas musimy kontynuować nasze badanie, dopóki nie dojdziemy do przyczyny nieekonomicznej. (…) Zadaniem naszym będzie zawsze przedstawić ogólne formy związku przyczynowego, który wiąże fakty ekonomiczne z danymi nieekonomicznymi. Doświadczenie uczy, że jest to możliwe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''System gospodarczy określa cel (…) produkcji technicznej; technika jedynie rozwija metody produkcji potrzebnych dóbr. Ale rzeczywistość ekonomiczna niekoniecznie musi realizować te metody z wszystkimi ich konsekwencjami i w sposób najbardziej idealny z technicznego punktu widzenia, lecz podporządkowuje tę realizację względom ekonomicznym. Ideał techniczny, który nie uwzględnia warunków ekonomicznych, ulega modyfikacji. Logika ekonomiczna bierze górę nad logiką techniczną. W konsekwencji widzimy wokół nas w rzeczywistości liche sznury zamiast stalowych lin, marne zwierzęta pociągowe zamiast okazów eksponowanych na wystawach, najprymitywniejszą pracę ręczną zamiast doskonałych maszyn, ociężałą gospodarkę pieniężną zamiast obrotu czekowego itd. Rozbieżność między kombinacjami najlepszymi ekonomicznie a kombinacjami najdoskonalszymi technicznie nie jest nieunikniona, jednakże często istnieje i to nie tylko wskutek ignorancji i indolencji, ale także i z tej przyczyny, że metody gorsze pod względem technicznym mogą jednak być najodpowiedniejsze w danych warunkach ekonomicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Angelina Jolie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Moje życie było w tym czasie dość niezwykłe, dzięki temu stałam się tym, kim jestem dzisiaj. To był mój pierwszy chłopak. W tym wieku oczywiście interesował mnie seks z różnymi partnerami i miałam szczęście natrafić na tego miłego, cudownego chłopca. Byliśmy w mojej sypialni, w miejscu, w którym czułam się najlepiej i najbezpieczniej. Gdyby doszło do jakiejś kłótni, to on wyleciałby z domu, nie ja. Opisałam to w taki, a nie inny sposób, dlatego że w wieku szesnastu lat, gdy większość ludzi chodzi na randki czy próbuje wykombinować, co do czego, ja miałam już za sobą regularny związek. Dlatego potem chciałam być sama. Chciałam pracować. My nie widywaliśmy się tylko w weekendy, ale cały czas byliśmy ze sobą. Czułam, że przez to nie mogę się skoncentrować na szkole. Ten związek trwał dość długo. Byłam wtedy bardzo młoda, ale dzieciaki robią w takim wieku różne rzeczy. Uprawiają seks w tajemnicy, czasami z groźnymi skutkami, poszukują kogoś, kto by się nimi opiekował, starają się zachowywać jak dorośli. A ja straciłam dziewictwo w wieku czternastu lat.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:38, 18 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Tadeusz Chudecki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Nie wybrzydzam, bo moim zdaniem aktorstwo niejedno ma imię. Uważam jednak, że bezsprzecznie mam większe predyspozycje do komedii niż do dramatu.<br />Nigdy nie stawiałem sobie wyzwań typu: „ta rola i żadna inna”. W tym zawodzie istotny jest nie tylko warsztat, ale i warunki zewnętrzne.<br />Tak więc, nie pretendowałem do ról dramatycznych; chciałem raczej zaistnieć jako aktor charakterystyczny – aktor stricte komediowy.<br />W ostatnich latach uprawiałem mój zawód nieco bardziej „dyskretnie”. Po długim czasie spędzonym w Anglii, a potem we Włoszech po powrocie nie od razu mogłem wejść w „branżę”. W zasadzie nie było mnie w Polsce ponad 10 lat. Jednak, na podstawie londyńskich doświadczeń wiem już, że niemożliwe może stać się możliwe. Doświadczenia, które tam zdobyłem uodporniły mnie na stres, uczyniły wytrzymałym i przyzwyczaiły do konkurencji, słowem sprawiły, że niczego w moim zawodzie się nie obawiam: ani „cichych dni”, kiedy telefon od reżysera nie dzwoni, ani też podejmowania karkołomnych wyzwań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:46, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kafka nad morzem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1228 znaków: ''Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. Trzymając się kurczowo kratki wentylacyjnej pod sufitem, za wszelką cenę próbujesz zaczerpnąć powietrza z zewnątrz, lecz jest suche jak pieprz i parzy ci gardło. Woda i suchość, zimno i gorąco, które powinny być sobie przeciwstawne, atakują cię połączonymi siłami.<br />Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko nieustannie słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.<br />Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu. Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takiej jest moje serce”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:08, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Patrzałem na zagładę Żydów w Polsce z dwóch różnych punktów widzenia, między którymi była przepastna antynomia: jako chrześcijanin i jako Polak. Jako chrześcijanin nie mogłem nie współczuć mym bliźnim (…). Jako Polak patrzyłem na te wypadki inaczej. Hołdując ideologii Dmowskiego, uważałem Żydów za wewnętrznego zaborcę, i to zawsze wrogo do kraju diaspory nastawionego. Toteż nie mogłem nie żywić uczucia zadowolenia, że się tego okupanta pozbawiamy, i to rękami nie własnymi, ale drugiego, zewnętrznego zaborcy (…). Nie mogłem ukryć uczucia zadowolenia, gdy przejeżdżałem przez odżydzone nasze miasteczka i gdy widziałem, że ohydne, niechlujne żydowskie rudery z nieodłączną kozą przestały szpecić nasz krajobraz. Zapytany przez Thurma [urzędnika niemieckiego, z którym akurat autor był w podróży] „Sehen die Polen die Befreiung vom den Juden als ein Segnen an?” – czy Polacy postrzegają uwolnienie się od Żydów jako błogosławieństwo? – odpowiedziałem „Gewiss” – jasne – będąc przeświadczony, iż jestem wyrazicielem opinii przygniatającej większości mych rodaków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Istnieje tendencja, by uznawać, że Żydzi, którzy zginęli w Polsce po przybyciu armii sowieckiej latem 1944 r., padli w taki czy inny sposób ofiarą powszechnego polskiego antysemityzmu. W rzeczywistości przemoc wobec Żydów zrodziła się ze zróżnicowanych reakcji Polaków na co najmniej trzy osobne zjawiska: działania komunistów żydowskich, którzy walczyli o wprowadzenie w Polsce rewolucyjnego ustroju marksistowsko-leninowskiego, czyny żydowskich mścicieli usiłujących wymierzać pozasądową sprawiedliwość Polakom, którzy jakoby krzywdzili Żydów podczas okupacji niemieckiej, i starania wielu członków społeczności żydowskiej usiłujących odzyskać własność skonfiskowaną przez hitlerowców, a następnie przejętą przez Polaków. Polacy uważali, że zjawiska te miały ze sobą wiele wspólnego, co wzmacniało stereotyp żydokomuny. Z drugiej strony, różnorakie reakcje Polaków zlewały się w oczach Żydów w homogeniczne zjawisko przemocy, która wyrastała ze wszechobecnego polskiego antysemityzmu. Ocena ta dotyczyła szczególnie antykomunistycznych działaczy niepodległościowych. Jednak przemoc wobec Żydów ze strony działaczy podziemia wynikała przeważnie z antykomunizmu, a dokładniej z postrzegania w Polsce w latach 1944–1947 Żydów jako zagrożenia dla lokalnego ruchu antysowieckiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1211 znaków: ''Lecz był i drugi powód niemieckojęzycznego sukcesu grafomana. Niemcy uwielbiają czytać, że Polacy są wredni, kołtuńscy i antysemiccy. Bez takich treści nawet Ranickiemu promocja A. Szczypiorskiego nie udałaby się tam bez kłopotów. We wspomnianej książce ''Początek'' (Niemcy dali jej tytuł: ''Piękna pani Seidenmann'') czytamy o Polsce: „Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gębą wypchaną frazesem, antysemicka, antyniemiecka, antyrosyjska, anty ludzka. Pod obrazkiem Najświętszej Panienki”. Wokół tej kalumni (ze szczególnym uwzględnieniem polskiego antysemityzmu) została osnuta cała treść: Polacy wydają Żydówkę Niemcom, ale hitlerowski oficer i drugi Niemiec (również przyzwoity człowiek, jak to Niemcy) wypuszczają kobietę na wolność i ratują jej życie, tyle że cały ten ich wysiłek jest długodystansowo bezowocny, bo ćwierć wieku później (1968) Polacy i tak ją załatwią we właściwy im sposób. Wszystko. To nie my – to Polacy gnębili i mordowali Żydów! Czytelnicy za Odrą szaleli ze szczęścia. Superbestseller. Do dzisiaj Szczypiorski jest dla Niemców chlubą literatury XX-wiecznej. Oczyścił Zygfrydów, ujawnił swym genialnym piórem prawdziwych antysemitów!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1198 znaków: ''Ponieważ w Polsce, poza ONR-em i Falangą (nie licząc szeregu ludzi spośród Stronnictwa Narodowego), „konsekwentne” teorie rasistowskie na modlę hitlerowskich ustaw norymberskich nie istniały – można by zatem na tej podstawie twierdzić, że antysemityzmu w Polsce nie było. Polacy nie występowali przeciwko Żydom „dlatego, że są Żydami”, ale dlatego, że Żydzi są brudni, chciwi, kłamią, mają pejsy, mówią żargonem, nie chcą się asymilować, a także dlatego, że się asymilują, przestają mówić żargonem, są elegancko ubrani, chcą być Polakami. Dlatego, że są niekulturalni i dlatego, że są za bardzo kulturalni. Dlatego, że są przesądni, zacofani i ciemni, i dlatego, że są piekielnie zdolni, postępowi i ambitni. Dlatego, że mają długie garbate nosy i dlatego, że nieraz nie można ich odróżnić od „czystych Polaków”. Dlatego, że ukrzyżowali Chrystusa, że praktykują ubój rytualny i ślęczą nad Talmudem i dlatego, że wzgardzili własną religią i są ateistami. Dlatego, że są chuderlawi, chorowici, wrodzone ofermy i ofiary i dlatego, że są wysportowani, mają bojówki i „chucpę”. Dlatego, że są bankierami i kapitalistami i dlatego, że są komunistami i agitatorami. W żadnym wypadku dlatego, że są Żydami…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[RRRrrrr!!!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1199 znaków: '''''Narrator:''' Jest 35 tysięcy lat p.n.e. W dziewiczych okolicznościach przyrody, mamuty beztrosko dzielą przestrzeń z koniozaurami, kurozaurami i glistozaurami…<br />''(Kurozaur chce zjeść glistozaura)''<br />'''Glistozaur:''' Nie, nie, nie, nie! Kurczę, nie!<br />''(Kurozaur połyka glistozaura)''<br />'''Glistozaur:'''''(z wnętrza brzucha)'' Wiesz, co? Ale jesteś!<br />'''Narator:''' To tu od niedawna żyją pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens sapiens – człowiek współczesny.<br />'''Wódz:''' Świetnie. Znacie moją żonę, tak?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' Ładna, co?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' No dobra, teraz apel.<br />'''Narrator:''' Niczym Adam i Ewa.<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 2:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Kobieta 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Dziewczynka:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 3:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adama jak zwykle nie ma. Adama zapewne też nie ma, tak?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' No jasne, jak zwykle ich wcięło…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:45, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Ferdydurke]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1192 znaków: ''Kiedy ta notatka doszła do wiadomości uczniów, zaroiło się w szkolnym mrowisku. – My niewinni? My, młodzież dzisiejsza? My, którzy już chodzimy na kobiety? – Śmiechy i śmieszki rosły, gwałtowne, aczkolwiek sekretne, i zewsząd pojawiały się sarkazmy. Ach, naiwny dziadek! Cóż za naiwność! Ha, cóż za naiwność! Wprędce jednak pojąłem, że śmiech trwa zbyt długo… że, zamiast się skończyć, wzrasta i utwierdza się w sobie, a utwierdzając się staje się nadmiernie sztuczny w swoim rozwścieczeniu. Cóż się działo? Dlaczego śmiech się nie kończył? Dopiero potem zrozumiałem, jaki to gatunek trucizny wstrzyknął im diaboliczny i makiaweliczny Pimko. Albowiem prawda była taka, że te szczeniaki, uwięzione w szkole i oddalone od życia – były niewinne. Tak, byli niewinni, pomimo iż nie byli niewinni! Byli niewinni w swoim pragnieniu, aby nie być niewinnymi. Niewinni z kobietą w ramionach! Niewinni w walce i w biciu. Niewinni, gdy recytowali wiersze, i niewinni, gdy grali w bilard. Niewinni, gdy jedli i spali. Niewinni, gdy zachowywali się niewinnie. Zagrożeni bez przerwy świętą naiwnością, nawet gdy krew rozlewali, torturowali, gwałcili albo przeklinali – wszystko, aby nie popaść w niewinność!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:27, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Dziennik (Witold Gombrowicz)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Puszcza Białowieska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Olbrzymie drzewa powywracane, wykorzenione lub potrzaskane piętrzyły się jedne na drugich w stosach bez kształtu i nazwy i cała przestrzeń wyrwanego lasu zapchana, zatarasowana nieprzebytym wałem pni, gałęzi, korzeni, chrustu i na tym splocie nadzwyczajnym wierzchem osiadać zaczynała na mchach i na nasianej wiatrem ziemi, młoda roślinność leśna i malownicza, jasną zielenią gorejąca paproć. Górą widok był wolny zupełnie, ale dołem ściana rumowisk leśnych ciasne tylko oku nakreślała granice. Najfantastyczniejsze, najdziksze ukształtowania, w tysiącznych odmianach, to dziwaczne, to groźne tworzyły dziwadła. Świerki zwłaszcza, powywracane, leżały z rozpiętym u dolnego końca parasolem korzeni, sterczącym na wysokości do 10 metrów, nieraz. Kręgi te korzeni, płasko rozłożone, czarne, obwieszone szmatami mchów i czarnej ziemi, wśród której gdzieniegdzie dziura jasna świeciła, miały czasami wygląd jakiegoś smoka wąsatego z błyszczącymi oczami, czasami znów zastępowały drogę, jak upiory straszne z rozkrzyżowanymi ramionami, z których zwieszały się łachmany całunu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:24, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Ekstradycja 3]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1072 znaków: ''''U Halskiego dzwoni telefon.''<br />'''Olgierd Halski:''' Komisarz Halski, słucham.<br />'''Głos w telefonie:''' A na mieście mówią, że już nie komisarz.<br />'''Olgierd Halski:''' Niech sobie mówią, co chcą. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' Ktoś zbudził mnie w nocy i kazał do pana zadzwonić.<br />'''Olgierd Halski:''' Współczuję. Mogę panu zwrócić za telefon, ale nie za stargane nerwy. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' No wie pan... Ktoś kazał mi się panem zająć.<br />'''Olgierd Halski:''' Tym bardziej współczuję.<br />''Halski odłożył słuchawkę. Po chwili telefon zadzwonił ponownie.''<br />'''Głos w telefonie:''' Słuchaj no. Rób i słuchaj, co mówi szef.<br />'''Olgierd Halski:''' Ja już nie mam szefa.<br />''Halski ponownie odłożył słuchawkę, a telefon znowu zadzwonił.''<br />'''Olgierd Halski:''' Słuchaj no, gnoju, nie ty mnie będziesz uczył dobrych manier. Miałem bardzo zły dzień – mleko mi wykipiało. Może byś się przedstawił, dupku, co?<br />'''Głos w telefonie:''' Okay, spokojnie, panie Gorączka. Mówi generał Bogusław Góra. Biuro Ochrony Rządu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:12, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Eva Perón]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kochany Juanie,<br />Odjeżdżam z wielkim ubolewaniem, ponieważ nie mogę żyć z dala od Ciebie; kocham Cię tak bardzo, że graniczy to z bałwochwalstwem. Być może nie zdołałam okazać Ci ogromu moich uczuć, ale pragnę Cię zapewnić, iż dużo musiałam w życiu walczyć, żeby stać się kimś. Wiele wycierpiałam, ale wtedy pojawiłeś się Ty i uszczęśliwiłeś mnie tak, że do dziś wydaje mi się, że to sen; jedyne, czym mogłam cię obdarzyć, moje serce i duszę, ofiarowałam Tobie. Przez trzy lata naszego stale rosnącego szczęścia ani przez chwilę nie przestałam Cię wielbić i dziękować Bogu, że w swojej dobroci wyróżnił mnie, obdarowując Twoimi względami, których zawsze starałam się być godna, robiąc wszystko, by cię uszczęśliwić. Nie wiem, czy mi się to udało, ale pragnę Cię zapewnić, że nikogo na świecie bardziej nie szanowałam i nie kochałam. Jestem Ci tak wierna, że jeśli Bóg nie zgodzi się na szczęście dalszego kochania Ciebie i powoła mnie do siebie, to pozostanę Ci wierna, i po śmierci i będę Cię czciła zza grobu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:22, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1672 znaków: ''Nazywam się Lucas Scott. Jestem maturzystą w liceum Tree Hill. Tree Hill jest miejscem gdzieś w świecie, może jest całkiem jak twój świat. Może całkiem inne. Ale jeśli przyjrzysz się dokładniej, możesz dostrzec kogoś takiego jak ty. Albo kogoś takiego, jak moja najlepsza przyjaciółka, Haley. Jeśli jesteś zamężna, chodzisz do liceum i nie jesteś pewna, czy twój mąż żyje, to twój świat jest podobny do świata Haley. Dzisiejszy dzień powinien być najlepszym w jej życiu. To niesamowite, jak rzeczy zmieniają się w mgnieniu oka, albo w tym przypadku, w około 29 minut. Rzeczy, które zabierają 14 minut: ugotowanie jajka, nagranie ''Thriller'', Michaela Jacksona. Także 14 minut trwa dojazd z Molina Bridże do Szpitala Tree Hill. W ciągu tych 14 minut, trzy życia wiszą na włosku. Dla reszty z nas pozostaje tylko czekać. Pewnie dlatego nazywają to poczekalnią. Dan Scott pełni wiele funkcji: burmistrza Tree Hill, jednego z najlepszych koszykarzy w historii liceum Tree Hill i ojca Nathana. Jest także moim ojcem, ale nigdy nie wziął za mnie odpowiedzialności. Uwierzcie lub nie, wyszedłem na tym lepiej. Z pomocą wujka Keitha, zostałem wychowany przez mamę, dopóki nie odebrano życia Keithowi. Peyton Sawyer to dobra przyjaciółka. Brooke Davis to moja dziewczyna. Przynajmniej na razie nią jest. Pewnie powinienem coś powiedzieć, cokolwiek. Dla kolesia, który chce zostać pisarzem, nagle wydaje się, jakby żadne słowo nie zostało napisane, ale gdy ktoś mówi ci, że przestał za tobą tęsknić, jesteś na straconej pozycji, nieważne, co powiesz. Ale powinno być coś, racja? Coś, co nikt inny w historii świata, nigdy nie powiedział, coś, co mogłoby to zmienić. To nie było to.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1620 znaków: ''Wchodzenie. To proste pojęcie. Głównie chodzi o to, by wznosić się ponad siebie, by robić troszkę więcej, by pokazać coś wyjątkowego. Coś takiego jak to. Lucas odszedł, ale to nie znaczy, że sezon się dla nas skończył. A nawet powiem, że dopiero się rozpoczął. Może powinniście zejść mi z drogi na jakiś czas. Życie czasami bywa zabawne, może pogrywać z tobą bardzo ostro, kiedy zakochujesz się w kimś, ale ten ktoś nie odwzajemnia tego uczucia, kiedy twoja przyjaciółka i twój chłopak zostawiają cię, kiedy pociągasz za spust lub sięgasz po światła płomieni i nie możesz już tego cofnąć. Jak powiedziałem, w sporcie nazywają to "wchodzeniem». A w życiu nazywam to „wypychaniem”. Wiecie, kiedyś powiedziano, że nie rozpoznajemy znaczących momentów naszego życia, kiedy właśnie się zdarzają. Dorastając, zadowalamy się ideami, rzeczami czy ludźmi i przyjmujemy to za rzecz oczywistą i jest tak przeważnie do chwili, kiedy możemy to stracić. Gdy zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo się myliłeś, wtedy dostrzegasz, jak bardzo tego potrzebujesz, jak bardzo to kochasz. Boże, kocham tę grę. Czy słyszeliście kiedyś wyrażenie: najlepsze rzeczy w życiu są darmowe. Więc, to prawda. W każdej chwili, ludzie się wznoszą. Wznoszą się ponad swoje możliwości. Czasami cię zaskakują. A czasami cię zawodzą. Życie jest czasem zabawne. Potrafi z nami ostro pogrywać, ale jeśli wystarczająco dobrze patrzysz, znajdziesz nadzieję w słowach dzieci, w słowach piosenki i w oczach kogoś, kogo kochasz. A jeśli jesteś szczęściarzem, jeśli jesteś największym szczęściarzem na całej planecie, osoba, którą kochasz, odwzajemni twoje uczucie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1539 znaków: ''Dawno, dawno temu, żyła sobie księżniczka, która mieszkała w bardzo odległym królestwie. A w tym królestwie, żył również chłopiec, którego księżniczka kochała i ci dwoje postanowili się pobrać. W królestwie, nie wszystko działo się dobrze… I tak księżniczka i chłopiec zaczęli planować ślub. Dlatego że była księżniczką, miała założyć przepiękną suknię. Kiedy dzień ślubu się zbliżał, księżniczka zaczyna martwić się złym Królem. Ponieważ mimo że nie zawsze był taki, jego serce obróciło się ku ciemności, a królestwo rosło w strachu i w pogardzie. Na kilka dni przed ślubem król zaskoczył księżniczkę i pobłogosławił jej związek. Ale księżniczka wciąż była rozdarta, bo nawet, jeśli spotkała prawdziwą miłość, będzie znaczyło to, że będzie musi na zawsze opuścić swoją wierną służącą. W przeddzień ślubu księżniczki zostało zorganizowane przyjęcie. Przyjaciele i rodzina królewska przybyli z odległych krain, by bawić się z szczęśliwą parą podczas nocy pełnej śmiechu i magii. Kiedy noc dobiegła końca, spokój opanował krainę, a świat został uporządkowany, ale tylko na moment. Ale ludzie zawsze się z czymś zmagają. Wyrastali w strachu i w pogardzie dla króla, którego serce obróciło się ku złu. Ale miłość między księżniczką a chłopcem była niezaprzeczalnie prawdziwa. I dzięki niej radzili sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Zdarzały im się magiczne rzeczy, sprawy, których nie potrafili wytłumaczyć, tak jak ich miłości. I jak w większości baśni, księżniczka i chłopiec, żyli długo i szczęśliwe… Taką przynajmniej mam nadzieję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1154 znaków: ''Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny, czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby już was nie było? Gdybyście nagle odeszli? Jakby wasz świat zareagował? Cokolwiek sobie wyobrażacie, to się mylicie. Nie ma nic romantycznego w śmierci. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny i czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Cichy, nieustępliwy, niesprawiedliwy. Zmniejszony przez czas, wiarę i miłość. Nie znałam Quentina Fieldsa, ale jestem o niego zazdrosna. Bo widzę, jak jego nieobecność wpłynęła na osoby, które go znały, więc wiem, że liczył się dla nich. I wiem, że był kochany. Ludzie mówią, że Quentin Fields był świetnym koszykarzem. Pełnym wdzięku, płynnym, inspirującym. Mówią, że w dobry wieczór, wydawało się, jakby umiał latać. A teraz umie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Teresa Wilska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''W ogóle zazdrosnym okiem patrzyłyśmy na łączniczki i sanitariuszki liniowe. One, dla odmiany, zadzierały trochę nosa. Cóż my, a akcjach nie brałyśmy udziału. Dekowałyśmy się gdzieś na tyłach. Dopiero kiedy zostałam tą „liniową” zrozumiałam, że praca tzw. „niebieskich” łączniczek wcale nie jest łatwiejsza ani mniej odpowiedzialna. Na linii jest się w grupie uzbrojonych chłopców. Wiele łączniczek ma własną broń. Zresztą, zwykła sprawa psychologiczna. Tu patrzą na mnie i czekają koledzy, nie można ich zawieść i nie można się zbłaźnić. Łączniczka pozaliniowa, obsługująca dowództwo, sama biegnie przez całe miasto, nie tylko przez spokojne ulice. Sama musi się decydować na skok tuż przed czołgiem lub pod silnym ostrzałem. Nie ma broni. Często w domu, do którego idzie, nie ma już naszych. Jest pusty lub są tam Niemcy. Musi sama decydować, czy iść dalej czy wrócić. Ale najtrudniejsze jest to, że jest sama, zdana tylko na siebie. Nikt nie widzi jej bohaterstwa i nie zauważy tchórzostwa, a czasem od tego czy dotrze na czas wiele zależy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:04, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Głos naszego cienia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1047 znaków: ''Przemknęła mi przez głowę bolesna myśl, że kiedyś daleko, Tate'owie będą pokazywać te slajdy komuś innemu i ten ktoś spyta obojętnym tonem, kim jest facet stojący obok Indii. Znałem buddyjskie powiedzenia, że przemijalność rzeczy rani, i rzadko spędzało mi to sen z powiek, Niemniej jak szło o Paula i Indię, naprawdę się zastanawiałem, co bym bez nich zrobił. Wiedziałam, że życie biegłoby dalej, ale byłoby to tak, jak z chorymi na serce, którym lekarz zabrania używać soli. Po jakimś czasie zaczynają się chwalić, że odstawili i zupełnie im jej nie brakuje. Wielkie rzeczy. Każdy może przetrwać; jednakże celem życia jest nie tylko przetrwanie, lecz także znalezienie w nim odrobiny przyjemności. Ja też mógłbym żyć bez soli, ale nie byłbym szczęśliwy. Ilekroć spojrzałbym na stek, myślałbym sobie, o ile lepiej by smakował, gdybym tylko mógł go trochę posolić. To samo odnosiło się do tatów: podróżowali przez życie tak swobodnie i radośnie, że chciałeś im w tej podróży towarzyszyć. Dzięki nim wszystko stawało się dużo bogatsze i pełniejsze.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:24, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kosmiczne wojny]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1124 znaków: ''''[Na pokładzie „Arki”, gdzie znajdują się Autoboci i Decepticoni z przyszłości].''<br />Teraz, przemierzam te puste korytarze… Zdobywca. Taaak. Autoboci i Decepticoni, wciąż w śpiączce… Czekają na moment, cztery miliony lat stąd, by się przebudzić i rozpocząc wielką wojnę. Mmm… wielka wojna… W której Autoboci pokonali Decepticony, a przez to ich potomkowie, Maximale, rządzili Predaconami. Archaiczni energonowi dranie! Jak śmieli? Przez to musiałem podążyć ścieżką instrukcji mojego imiennika, co sprowadza mnie tu. Ostateczne Ryzyko. Dla Ostatecznej Nagrody. Dzień kary, dla tych… którzy uczynili nas niewolnikami!<br />A więc teraz stoimy twarzą w twarz, Optimusie Prime. W przyszłości przebudzisz się i staniesz się wielkim przywódcą Autobotów… Ale tym razem czas obierze inny tor. Komputer: cała dostępna moc do broni!<br />A teraz, Optimusie Prime, ku pamięci Decepticonów… Ku chwale Predaconów! Dla Cybertronu, który jest! prawowicie! Nasz!!! I mój jako moje królestwo… Wyzwalam sztorm zemsty… Szerokiej drogi!<br />''[Uwalnia potężny strumień energii wprost w twarz uśpionego Optimusa, powodując burzę czasową]''.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:36, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Jan Tomasz Gross]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: ''Nie jest to dzieło historyczne, tylko raczej psychologiczne. Na podstawie tragicznego i nie wyjaśnionego dostatecznie do dziś epizodu powojennego – pogromu kieleckiego – Gross psychoanalizuje nas, Polaków, przypisując nam przerażające cechy zbiorowe. Wynaturzenie, zwierzęcy antysemityzm, żądzę mordu, opętańczą chciwość w zagarnianiu majątków żydowskich. (…) Wydaje się, że Jan Tomasz Gross i jego amerykańscy recenzenci powielają, może nieświadomie, może celowo, wszystkie tradycyjne konstrukcje antysemityzmu z poszukiwaniem demonicznych i ciemnych cech w genetycznym, narodowym, rasowym pochodzeniu. Polacy są w ich oczach morderczymi antysemitami w tym samym stopniu i w ten sam sposób co Żydzi są zbrodniczym rządem światowym w oczach antysemitów. (…) Konsekwentnie, profesor Jan Tomasz Gross, zamiast następnej książki o Marcu 1968, co z pewnością ma w planie, powinien od razu, może do spółki z Wieselem, napisać „Protokoły mędrców Polonii”. Zapis planów tajnego spisku Polaków, eksterminacji narodu żydowskiego dla zawładnięcia kamienicami na krakowskim Kazimierzu. Hitler mógłby zostać nawet uznany za nieświadomą ofiarę tego sprzysiężenia. (…) Nie bójmy się Grossa, nie potrzebujemy psychoanalityka. Nie wykluczone, że na kozetce trzeba położyć jego samego. Niech opowie, co mu się śni. Szafa czy kluczyk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:20, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1408 znaków: ''Gwiazdka była już za pasem, a ja, powiem szczerze,<br />dzień cały pichciłem wigilijną wieczerzę.<br />Żal, żeby miał się zmarnować ten trud;<br />chodźcie więc za mną i słuchajcie mych słów!<br />Powiem nieskromnie, że wyszło genialnie,<br />bez dalszych więc wstępów chodźmy na jadalnię.<br />Tu mamy babę, tu tort odjechany,<br />tu gnomy jodłują na górze śmietany,<br />a tu akrobaci skaczą i fikają,<br />tańcem nowoczesnym Dzieciątko witają!<br />(''Tancerze klaszczą i okrzykują'')<br />Myślicie zapewne: „Więcej nie wypada!”,<br />ale oto nadciąga świąteczna parada!<br />A wszystkie maskotki ogromne i lśniące,<br />że emocje targają widzami gorące!<br />Są bałwani z miotłami i pawie, że cud,<br />a na samym końcu jest tańczący drób!<br />(''Ten drób tańczy do melodii „Gonna Make You Sweat (Everybody Dance Now)”'')<br />I choć krzyczycie, że atrakcji dość, nadjeżdża znajomy skądinąd nam gość!<br />'''Mikołaj z wafla:''' Hoooł, hoooł, hoooooł!<br />A najlepsze, że z wafla zrobiony jest cały,<br />jeszcze ma chór i to też nie mały!<br />(''Chór śpiewa „Ave Santa” na melodię „Hallelujah” Händla, a Osioł zaczyna lizać waflowego Mikołaja'')<br />'''Mikołaj z wafla''' (''głosem Shreka''): Ośle…!<br />'''Osioł:''' To do mnie?<br />'''Mikołaj z wafla''' (''głosem Shreka''): Ośle!<br />'''Osioł:''' To do mnie!<br />'''Shrek:''' Ośle! (''Osioł, widząc, że liże nogę Shreka, przestaje to robić'')'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1109 znaków: ''Gwiazdka była za pasem i dość późna godzina,<br />a przy mnie siedziała najpiękniejsza dziewczyna.<br />'''Ciastek:''' A kiedy myśleli, że bezpiecznie wrócili do domu, usłyszeli, jak otwierają się drzwi do ogrodu, i zobaczyli… haaaa!<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' Aaaaaa! (''Ciastek się śmieje'') To wcale nie jest śmieszne, zobacz, jak się przez ciebie trzęsę!<br />'''Ciastek:''' Oj, no nie złość się. Tak się wygłupiam. No daj buzi…!<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' He, he, he, he, łobuzie, wiesz, że Ci wszystko wybaczę.<br />'''Ciastek''' (''słysząc dzwonki''): Co to było?<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' O nie, nic z tego, drugi raz nie dam się nabrać.<br />'''Ciastek:''' Nie, nie, czekaj, teraz naprawdę coś chyba słyszałem. (''Widząc, że nagle zrobiło się ciemno, zapala światła pojazdu i widzi Świętego Mikołaja wyglądającego przerażająco'')<br />'''Dziewczyna Ciastka''' (''przytulając się do krzyczącego Ciastka''): O Ciastusiu! (''Mikołaj ryczy, a Ciastek z dziewczyną krzyczą z przerażenia; w końcu bierze dziewczynę Ciastka, chcąc ją zjeść'')<br />'''Ciastek:''' Najdroższa…! Nie! Nie! Nieeeee!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1357 znaków: ''Gwiazdka była tuż tuż, bagno spowił biały puch,<br />tylko w chatce gdzieś pod kołdrą miejsce miał powietrza ruch.<br />(''Widać, jak Fiona i dzieci puszczają bąki'')<br />Domek przybrano, że wzbiera na mdłość,<br />ogr na sam widok miałby już dość.<br />O, czyje to sanie po niebie tak mkną?<br />To Święty Mikołaj! (''Mikołaj wyglądający jak Shrek pojawia się w domu'') Choć mógłby być mną.<br />'''Mikołaj:''' Cześć, Bóg w dom.<br />Rozejrzał się trochę, podrapał po brodzie (''z brody wychodzą mu robaki, które zjada'')<br />i mówi… i mówi!<br />'''Mikołaj''' (''po tym, jak przełknął robaki''): Niech ludzie dobrej woli żyją w zdrowiu. Yyy, w zgodzie!<br />Potem bambuch podciągnął, naprężył żołądek<br />i beknął potężnie! (''tak potężnie, że aż wszystkie ozdoby się poprzestawiały w domu'') I zrobił porządek.<br />Wystrój ocenił, że owszem, że ładnie,<br />dzieciaki flaszkami uciszył gromadnie,<br />mamę w łóżku zdybał, a że ładna taka,<br />nie czekając dłużej, pokazał jej… ptaka.<br />'''Mikołaj:''' Kurczak luzowany – sztuka tylko 6 złotych 40.<br />Potem paluch w nos wetknął i nadął się wstępnie,<br />i przez komin wyleciał, że tak powiem, następnie.<br />I słyszałem, jak krzyczy, kiedy niknął w oddali:<br />„Wszystkiego zielonego, kochani, czyście duzi, czyście mali!”.<br />(''W tle słychać dźwięk dzwonków i śmiech Świętego Mikołaja'')'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Sebastian Karpiniuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Tego dnia bałem się szczególnie, bo wiedziałem, że przyjdzie ten moment gdy będę musiał mówić, nie jako premier a jako przyjaciel. Wtedy nic się nie ma do powiedzenia. Sebastian…, Ty nie powinieneś odchodzić. Blisko dwadzieścia lat temu Sebastian przyjechał do mnie do Gdańska i powiedział, że – chociaż był bardzo młody – że on też musi zacząć robić coś bardzo poważnego. Znałem wtedy chłopaka, który mógłby być moim dużo młodszym bratem, wierzącego w siebie, swoje możliwości, wierzącego w wolną Polskę, wierzącego w sens działania. (…) Chociaż dobiegał do czterdziestki, to w oczach nas wszystkich był tym młodym, tym budzącym nadzieję, tym jednym z najsilniejszych. Tak dojrzał na naszych oczach, stał się naprawdę twardym facetem. Dzisiaj tutaj przy twojej trumnie zebrało się wielu twardych facetów i zobacz, wszyscy mają łzy w oczach. Będziemy pamiętali o tobie i o twoich bliskich, chociaż mieliśmy nadzieję, że zgodnie z naturą, to ty będziesz nas wspierał. Bóg tak chciał. Nie rozumiemy tego. Cześć twojej pamięci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:05, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zdzisław Maklakiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''Rozumiesz, jestem na obiedzie. Ciocia jedna – żabocik, druga – surducik, normalnie, srebro, wiesz, jak najbardziej, rozumiesz mnie, o co mnie chodzi. I jedna z cioć uprzejmie mówi: „Zdzisieńku, jak tam u was w teatrze?” Tu rosół, sztuka mięsa, jak najbardziej, nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi. I jedna z cioć uprzejmie mówi: „Zdzisieńku, jak to tam u was w teatrze?” Tu rosół, ja mam kaca, nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi. No wie ciocia, jak główna rola – to nie, ale jak mniejsza – to i mniej tekstu się trzeba nauczyć, to człowiek ma więcej czasu, nie wiem, czy ciocia wie, o co mnie chodzi. No to przecież w teatrze są koleżanki i koledzy, garderoba męska i żeńska. Zanim reżyser, zanim tego, to się pójdzie – czy do żeńskiej, czy do męskiej – z kolegą, prawda, czy z koleżanką. Troszeczkę sobie popijemy, no nie za dużo, bo za chwilę próba, prawda? To popróbujemy, potem obiad, no potem, proszę cioci, to idziemy, jest taki klub dla aktorów SPATiF. No tam są koleżanki rozwiedzione, często mają wolne mieszkania. To człowiek sobie popije, jak duża rola – to nie, ale jak mniejsza – to tę seteczkę, pójdzie sobie do koleżanki, rozpusta absolutna. No a potem, proszę cioci, mamy przedstawienie. No jak duża rola – to nie, a jak mniejsza – to jeszcze jeden kieliszeczek, człowiek coś powie ze sceny, potem SPATiF, znów rozpusta, a w poniedziałki to mamy wolne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:55, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kirk Hammett]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1068 znaków: ''Zawsze otaczałem go [Hendrixa – przyp.] wielką czcią. Spędzam bardzo dużo czasu, oglądając filmu i słuchając nielegalnych nagrań z jego koncertów. Jest dla mnie stałym źródłem inspiracji. Potrafił grać na tyle różnych sposobów, wydobywał z gitary tak różne dźwięki, tony, pisał tak wspaniałe utwory. Grał bluesa, tak jak wszyscy mistrzowie. Nagrał nieprawdopodobnie dużo materiału w ciągu zaledwie czterech lat. Darzę go ogromnym szacunkiem. Głównie dzięki niemu sięgnąłem po gitarę. Pamiętam, że kiedy płyta ''Are You Experienced?'' się po raz pierwszy, mój brat słuchał jej bardzo głośno. Miałem wtedy cztery albo pięć lat. Wchodziłem do jego pokoju i oglądałem okładki płyt, które w tamtych czasach były zwykle bardzo kolorowe i psychodeliczne. Byłem dzieckiem i te okładki bardzo mnie intrygowały. Kiedy miałem 14 lat, kupiłem album ''Are You Experienced?'' i słuchałem go na okrągło. Doszedłem do wniosku, że gdybym nauczył się sam grać utwory moich idoli, mógłbym się do nich zbliżyć. I wtedy kupiłem gitarę, żeby nauczyć się grać utwory Hendrixa i zespołu Kiss.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:38, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Nie jest od dawna tajemnicą, bo ujawnili to już w paru publikacjach książkowych współpracownicy radia Wolna Europa, wśród których pracował Jan Nowak-Jeziorański, że przegrał on lata temu proces o zniesławienie, wytoczony niemieckiemu funkcjonariuszowi, który zidentyfikował go jako współpracownika niemieckich władz okupacyjnych na terenie Generalnej Guberni. Po prostu, Jan Nowak-Jeziorański pracował dla hitlerowców jako ich zaufany i lojalny zarządca „przejętego mienia pożydowskiego”. Pytany o ten epizod wyjaśniał, że do pracy tej skierowało go dowództwo Armii Krajowej, aby zapewnić mu „żelazne dokumenty”, niezbędne w jego dalszej, konspiracyjnej pracy. Być może i w tym przypadku poznamy kiedyś pełną prawdę. Tym niemniej, Jan Nowak-Jeziorański nie przeprosił dotąd publicznie za funkcje jakie pełnił pod nadzorem ludzi z trupimi czaszkami na czapkach – ani swoich współbraci, ani swoich współrodaków. Może od tego powinien raczej sam zacząć zanim popędzi polskie społeczeństwo i jego liderów do Jedwabnego?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Polska jest krajem głębokich tradycji chrześcijańskich, toteż powstanie Radia Maryja było logicznym wyjściem naprzeciw duchowym potrzebom polskiego społeczeństwa (…) Nie było dla mnie także zaskoczeniem, że działalność Radia Maryja wywoływała i dalej wywołuje tak skrajne reakcje ze strony sił ateistycznych, postkomunistycznych i globalistycznych – wrogich nie tylko wierze, ale głównie najgłębszym wartościom patriotycznym, tradycyjnym wartościom polskim (…) Istnienie Radia Maryja było od początku miarą zakorzenienia się w kraju zasad i praktyk prawdziwej demokracji. Podejmowane przeciwko niemu akcje restrykcyjne i najrozmaitsze formy dyskryminacji, od administracyjnych po medialne, muszą mobilizować do większego wysiłku, bo stawką jest nie tylko poszanowanie prawa Polaków do kultywowania wiary swoich ojców, ale również przełamanie monopolu dawnych sił rządzących na dostęp do krajowych mediów. Demokracja oznacza równe prawa głosu i wykonywania praktyk związanych z wiarą, duchowymi potrzebami społeczeństwa. Polacy, brońcie swojego Radia Maryja, strzeżcie go jak źrenicy oka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1692 znaków: ''Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci tak Drogiego nam Pana Edwarda, z którym zarówno ja, jak i moi Współbracia Paulini znaliśmy się od lat. Pozostanie On w naszej pamięci jako Człowiek wielkiego serca, odważnego działania i bezkompromisowego opowiadania się po stronie tego wszystkiego, co polskie, katolickie, czym żyli nasi praojcowie (…) Historia życia Polaków w Stanach Zjednoczonych w dużej mierze pisana jest ręką świadectwa Pana Edwarda, zwłaszcza w okresie Jego działalności jako Prezesa Polonii Amerykańskiej. Dbał o dobre imię Polski wobec świata, umiał przypominać o obowiązku wierności tradycji Ojców i również napominać, kiedy widział grzechy odchodzenia od wpojonych zasad i niebezpieczeństwo zatracenia swej tożsamości Polaków i katolików. Za to wszystko jesteśmy Mu bardzo wdzięczni! Wdzięczny jestem śp. Panu Edwardowi Moskalowi za wszelkie dobro, jakiego doświadczyliśmy jako Paulini, za dobro, jakiego obficie doświadczyła Jasna Góra, Dom Matki i Królowej wszystkich Polaków, oraz ja osobiście. Dzięki życzliwości i zapobiegliwości Pana Edwarda Jasna Góra, która jest w ciągłej potrzebie, aby ratować i konserwować wiekowe zabytki, mogła odnowić i upiększyć wiele swoich obiektów. Pan Edward zorganizował dwa wielkie radiotony w Stanach Zjednoczonych, pomógł nam w dotarciu do życzliwych serc Rodaków i tak organizował nasze pobyty na ziemi amerykańskiej, byśmy spotykali się z dobrym przyjęciem (…) Ja również odprawiłem już i odprawię jeszcze Msze św. o wieczną radość dla Czcigodnego Pana Edwarda i polecam Go Panu Bogu w moich modlitwach. Niech Maryja Jasnogórska, którą tak bardzo ukochał, wprowadzi Go do niebiańskiego Domu i okaże się Matką Miłosierdzia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Stasiuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: ''Chciałem ją rozerwać na strzępy, a potem po kawałku łykać. Polewałem ją jakimś słodkim winem i oblizywałem. Wylałem jej całą flaszkę na cipę i wyssałem do sucha, aż krzyczała, żebym przestał, bo się zabije. I ciągłe powtarzała, żebym został, że będę mógł robić, co będę chciał, że będę mógł mieć sto dziwek, a ona nawet słowa nie powie, że mogę ją bić, że odda mi wszystkie pieniądze, a jak będę chciał, to mogę ją znowu okraść. Tak nawijała, jakby jej to rżnięcie całkiem rozum odebrało. Mnie też czacha dymiła i nie bardzo wiedziałem, co się ze mną dzieje. Gdzie góra, a gdzie dół, gdzie przód, gdzie tył, nic nie wiedziałem. Brała mojego kutasa do ust, a ja rzucałem się, żeby ślinić jej tyłek. Prawie się biliśmy o to, co kto komu ma robić. Jak jej słuchałem, to już, już godziłem się na wszystko i cały fart w tym, że nie bardzo mogłem mówić i niczego jej nie naobiecywałem. Zasnąłem z głową między jej nogami, a ona przytulona do fiuta. Musieliśmy spać ze dwanaście godzin. Nawet przez sen spuściłem się ze dwa razy, a twarz miałem mokrą, jakbym się w kiślu kąpał. A potem się obudziliśmy. Na rany Chrystusa! Małolat! Jak ona wyglądała. Jak żona Frankensztajna! A ja pewnie jak jej mąż. A łóżko! Jedno bagno. Aż chlupało. Od wina i spermy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Stasiuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1538 znaków: ''Chciałbym dostać rozgrzeszenie od pani psycholog. Pani pod wąsem. Marynarka opina jej piersi. Czterdzieści lat zmarszczka na zmarszczce. Żyłki na policzkach. Wódka albo odmrożenie. Jej owłosione nogi podniecają mnie. Twardym głosem pyta, czy mam jakieś problemy. Nie mam żadnych problemów. Tylko jej owłosione nogi. Jej dyskretny wąsik. Mój penis prostuje się. Wieczorem daję mu trochę satysfakcji. Ona pewnie domyśla się tego. Nosi przy krótką spódnicę i staje zawsze w lekkim rozkroku. Zbieżność trójkąta. Strzałka. Myślę o jej kroczu i nienaturalnej, rudej fryzurze, kryjącej siwiznę. Wybrała dobre miejsce, by się zestarzeć. O niewielu kobietach w jej wieku tylu mężczyzn myśli z pożądaniem. Doskonale wie, że rozbierają ją wzrokiem. Ze znienawidzonego munduru. Zwiędłe wargi. Te i tamte. Wałeczki tłuszczu na udach. Jestem pewien, że nosi brzydką bieliznę. Stare, tysiąckrotnie prane majtki i postrzępiony na brzegach biustonosz. Myślę o jej zwiotczałej odbytnicy. Myślę o jej pomarszczonej i zużytej piździe. Może odbytnica zachowała jeszcze zdolność mocnego uścisku. Mój kutas w niej. Miarowo, spokojnie, bez pośpiechu. Ciało może przewieszone przez poręcz krzesła. Rozchwianego, trzeszczącego biurowego krzesła. Czapka z orłem na podłodze jako rekwizyt. Na tyłku czerwone ślady po zbyt ciasnej gumce majtek. Ostatnie pchnięcia. Jej jęk. Wszystko mi jedno, czy rozkoszy, czy bólu. Dłonie rozwierające pośladki. Dłonie. Jej dłonie z kilkoma pierścionkami w wyjątkowo złym guście. Skurcz. Krople nasienia płyną z brunatnego otworu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zakochany duch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. Szczęściarze, zadowoleni ze swojego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub poprzewracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które po nim spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy nie chętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:01, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zakochany duch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1160 znaków: ''Zazwyczaj koty, szczury i psy odnoszą się do siebie z pogardą. Pilot zebrał dziś tę grupę, ogłaszając formalny apel o „rozejm w walce z chaosem", czyli RoWaCh. Było to o tyle wyjątkowe, że od wielu pokoleń żadne zwierzę nie prosiło o RoWaCh. Wydarzenie to musiało odbić się szerokim echem w całym królestwie zwierząt. Niektórzy twierdzili, że pierwszy RoWaCh zapanował na Arce Noego. Bo jak inaczej udałoby się przetrwać tak licznym gatunkom zwierząt na tak małej przestrzeni bez wzajemnego pożarcia się i rzezi, z której ocaleliby tylko najlepiej przystosowani? Inni uważali, że RoWaCh zaczął się znacznie wczeniej - może nawet w erze dinozaurów. Zdania były podzielone.<br />Zwierzęta uczą się ogłaszać rozejm w młodości. Jednak wezwanie to jest ryzykowne i niebezpieczne. RoWaCh ogłoszony w niewłaściwym czasie lub z niewłaściwego powodu mógłby zdradzić ludziom jedną z wielkich tajemnic Natury: tę mianowicie, że w razie potrzeby zwierzęta - wszystkie bez wyjątku - rozumieją się nawzajem. W chwili urodzenia poznają dwa języki: własnego gatunku i uniwersalny. Tylko ludzie zapominają tego uniwersalnego języka, gdy osiągają wiek, w którym zaczynają mówić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:01, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zbigniew Girzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1104 znaków: ''Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wybitny brytyjski, angielski historyk, zresztą przy okazji także członek tamtejszego parlamentu, Edward Gibbon w jednej z najważniejszych książek, jakie powstały, „Zmierzch i upadek Cesarstwa Rzymskiego”, napisał następujące słowa: „Cesarstwo Rzymskie nie upadło samo, ono zostało zamordowane”. Przyjmując tę konwencję, bierzemy udział w mordowaniu naszej cywilizacji. To nie jest oczywiście coś, co przesądza o jej upadku, ale to jest jeden z elementów, które będą powodować, i powodują, że ona jest rozsadzana, jej fundamenty są niestety rozsadzane – są rozsadzane tego typu dokumentami. Nie róbmy tego, ponieważ to nie jest tak, że życie powoduje próżnię. Ta próżnia zostanie zastąpiona przez inną cywilizację. W Europie Zachodniej to widać. Odcięto się od chrześcijaństwa, od cywilizacji zachodniej, wchodzi islam, wchodzi cywilizacja zupełnie sprzeczna, gdzie rzeczywiście jest problem przemocy. Czy tego rzeczywiście państwo chcecie, żeby nasza cywilizacja upadła i żeby została zastąpiona przez inną, która akurat, jeżeli chodzi o przemoc, jest najgorszą z możliwych?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:36, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Bezpowrotnie utracona leworęczność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kotu o coś uniwersalnego – poza żarciem – chodzi. Psu chodzi wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale inteligentny, pies ma mordę poczciwą, ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem. Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, a on też – w przeciwieństwie do psa – godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:16, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Szlachta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Dziś jeszcze ciąży na nas pierworodny grzech szlachetczyzny. Dziś jeszcze, gdy wzbogacony niepomiernie ziemianin wyjdzie o poranku wiosennym na ganek dworu i spostrzeże, że, dajmy na to, słońce zbyt silnie przygrzewa, a w łanach pszenicy i żyta tworzą się łysiny w miejscach przypalonych, postanawia stante pede podnieść cenę „pary” zboża. Gbur wzbogacony idzie w tym wypadku ręka w rękę z dziedzicem i skwapliwie go naśladuje. Gdy tylko ta koncepcja w czyn wchodzi, co prędzej piekarz podnosi cenę chleba. Robotnik fabryczny, wskutek podwyższenia ceny chleba, żąda podwyższenia swej płacy dziennej, a skoro mu nie podwyższają, musi strajkować, ażeby mieć za co chleba kupić. Skoro zaś fabrykant, czy przedsiębiorca płacę za dzień roboczy podwyższył, natychmiast skacze cena cegły z dwudziestu tysięcy na trzydzieści tysięcy za tysiąc – i wyżej. Ktokolwiek zamierzał wznosić budowle, staje i na czas nieograniczony odkłada swój zamiar. Pęka Warszawa od nadmiaru mieszkańców, walą się stare domostwa. A ziemianin poczciwy, zgarnąwszy papierków bez liku i bez miary, nic nie buduje. W starym swym dworze, urąga na żydów i czytuje kiedy niekiedy gazetkę co reakcyjniejszą, co soczystszą w wymyślaniu na strajkujących parobków, pisaną przez najemnych chwalców starego porządku rzeczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:51, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Tadeusz Kijowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1439 znaków: ''Mamy więc pojęcie ukształtowane u zmierzchu ukazywanej epoki [1789-1989] - episteme - i jego zawartość: «romantyczną» treść estetyzującej epoki. Oczywiście pojęcia «romantyzm» nie używam w tym wykładzie jako określenia czysto estetycznego charakteryzującego sztukę, w szczególności literacką, lat 1789-1848 w Europie ilat 1822-1863 w Polsce. «Romantyzm», podobnie jak «oświecenie» czy «renesans», jest tu kategorią ideologiczną obejmującą zespół poglądów filozoficznych, ekonomicznych, politycznych, moralnych, a także artystycznych zebranych w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 г., a następnie wyszczególnionych w amerykańskiej, polskiej, wreszcie francuskiej konstytucji. Jego politycznym początkiem sa rewolucja francuska, wojny napoleońskie, które po roku 1815 doprowadzity do zastygnięcia kontynentu na przeszło sto lat - szarpanych młodzieżowymi, narodowowyzwoleńczymi powstaniami i kontynentalnymi wojnami - w ksztalt nadany Europie na kongresie wiedeńskim. Kresem epoki daje się wywiedziony z ostatnich romantycznych homilii politycznych i encyklik filozoficznych św. Jana Pawla II polski ruch spoleczny Solidarność, ktôry doprowadzil w roku 1989 do fali nowego rodzaju pokojowych, aksamitnych rewolucji, zmieniając mapę Europy i umożliwiając na progu I tysiaclecia koleine jej polityczne zastygnięcie w postaci, drżącej dziś w posadach, Unii Europejskiej. Najkrócej romantyzm to wiara w równość wszystkich ze wszystkimi'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:36, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1110 znaków: ''By posłużyć się konkretnym przykładem, częścią doktryny wiary bardzo skutecznie wymuszającą przestrzeganie nakazów religijnych jest groźba mąk piekielnych. Wiele dzieci, a nawet niektórzy dorośli są przeświadczeni, że jeśli nie dochowają zasad wiary, po śmierci cierpieć będą straszliwe męki. Jest to wybitnie odstręczająca technika perswazji, która była w wiekach średnich, a bywa nawet i dzisiaj, powodem dotkliwej udręki psychicznej. Niemniej jednak jest bardzo skuteczna. Można by sądzić, że makiaweliczny kler, biegły w psychologicznych technikach głębokiej indoktrynacji, wprowadził ją z premedytacją. Osobiście wątpię jednak, by duchowni byli aż tak przebiegli. Już bardziej prawdopodobne, że to nieświadome memy zapewniły sobie własne przetrwanie na mocy tej samej, nazwijmy to, bezwzględności, jaką przejawiają te geny, które z powodzeniem utrzymują się w puli genowej. Idea ognia piekielnego, dzięki swemu głębokiemu oddziaływaniu na psychikę, zapewnia sama sobie nieśmiertelność. Uległa sprzężeniu z memem Boga, ponieważ wzmacniają się one wzajemnie i wspomagają nawzajem swoje trwanie w puli memów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1052 znaków: ''Napisałem „wszystko jedno w co” wierzy osoba wierząca, co sugeruje, że ludzie wierzą w całkowicie niedorzeczne, dowolnie wybrane zjawiska, podobnie jak elektryczny mnich w przezabawnej „Holistycznej Agencji Detektywistycznej Dirka Gently’ego” Douglasa Adamsa (Pruszyński i Ska, Warszawa 1995). Zbudowano go po to by wierzył w twoim imieniu i umiał to robić bardzo skutecznie. W dniu, w którym się z nim zaznajamiamy, niewzruszenie wierzy, wbrew wszelkim dowodom, że wszystko co na świecie istnieje, ma kolor różowy. Nie mam zamiaru dowodzić że to, w co wierzy ta czy inna osoba, musi być niedorzecznością. Tak być może, lecz nie musi. Rzecz w tym, że ze względu na całkowity brak dowodów nie ma żadnego sposobu, by o tym rozstrzygnąć, żadne też przesłanki nie mogą nas wspomóc w wyborze tego, a nie innego przedmiotu wiary. W istocie to, że prawdziwa wiara nie wymaga dowodów, uchodzi za jej największą wartość. Dlatego właśnie przytoczyłem historię niewiernego Tomasza, jedynego spośród dwunastu apostołów, który rzeczywiście godzien jest podziwu.1048'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Przykładami memów są melodie, idee, obiegowe zwroty, fasony ubrań, sposoby lepienia garnków lub budowania łuków. Tak jak geny rozprzestrzeniają się w puli genowej, przeskakując z ciała do ciała za pośrednictwem plemników lub jaj, tak memy propagują się w puli memów, przeskakując z jednego mózgu do drugiego w procesie szeroko rozumianego naśladownictwa. Jeśli naukowiec przeczyta lub usłyszy jakiś dobry pomysł, przekazuje go kolegom i studentom. Wspomina o nim w artykułach i na wykładach. O propagowaniu się nośnej idei można powiedzieć wtedy, gdy przenosi się ona z mózgu do mózgu. N.K. Humprey podsumował wstępną wersję tego rozdziału taką oto trafną uwagą: „(…) memy należy traktować jako struktury żywe nie tylko w sensie metaforycznym, ale i dosłownym. Gdy wprowadzasz do mojego umysłu płodny mem, to tak jakbyś umieścił w nim pasożyta, wykorzystując mój mózg jako narzędzie do rozprzestrzeniania memu w dokładnie taki sposób, w jaki wirus podporządkowuje sobie aparat genetyczny komórki gospodarza. I nie jest to tylko kwestia sformułowań. Dajmy na to mem na «wiarę w życie po śmierci» jest fizycznie urzeczywistniany po milionkroć jako struktura w układach nerwowych ludzi na całym świecie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Wiara nie potrafi przenosić gór (choć pokoleniom dzieci z powagą wmawia się coś przeciwnego, sprawiając, iż zaczynają w to wierzyć). Zdolna jest jednak doprowadzić ludzi do skrajnie niebezpiecznego szaleństwa, co według mnie kwalifikuje ją do miana swego rodzaju choroby umysłowej. Wiara niezależnie od jej przedmiotu może stać się tak silna, że w skrajnych przypadkach ludzie gotowi są w jej imię zabijać i ginąć, nie domagając się żadnych dodatkowych uzasadnień. Keith Henson ukuł określenie „memoidzi” dla opisania „ofiar do tego stopnia owładniętych memem, że ich własne przetrwanie staje się mało znaczące. W wieczornych wiadomościach z Belfastu czy Bejrutu widzi się wielu takich ludzi”. Wiara zdolna jest uodpornić ludzi na wszelkie błaganie o litość, zabić w nich umiejętność wybaczania i przejawiania ludzkich uczuć. Jeśli szczerze ufają, że śmierć męczeńska zaprowadzi ich prosto do nieba, wiara uodporni ich nawet na strach. Cóż za potężna broń! Wiara zasługuje na osobny rozdział w annałach technologii wojennej, na równych prawach z łukiem, bojowym rumakiem, czołgiem i bombą wodorową.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Małe zbrodnie małżeńskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1136 znaków: ''Przeznaczeniem miłości jest rozkład. Sam napisałeś to w swojej książce, w Małych zbrodniach małżeńskich. Straszne! Kiedy to przeczytałam, odniosłam wrażenie, jakbym przypadkiem usłyszała rozmowę, której nie powinnam była usłyszeć, rozmowę, w której mówiłeś źle o mnie, o nas, rozmowę, która pozbawiła mnie złudzeń. Rozkład miłości! Termity! Te owady, które zżerają belki domów. Nie widać ich, nie słychać, chrupią sobie spokojnie, aż tu któregoś dnia dom się wali. Wszystko spróchniało w środku, zanim się ktokolwiek zorientował. Cały szkielet, struktura, wszystko, co miało podpierać ściany, przestało istnieć! Tak wygląda nasze małżeństwo! Lenistwo zastąpiło miłość, przyzwyczajenia zajęły miejsce uczuć, z zewnątrz wygląda to jak dom, jednak kolumny nie są już z drzewa a z kartonu, to zwykłe papier mache. Czułość? Na początku wolałeś mnie od innych, ale czy nadal tak jest? Twierdzisz, że mnie kochasz, ale czy wciąż ci się podobam? Jestem pod ręką, więc pytanie zniknęło – i pożądanie też. Nie chcesz już ze mną żyć, ponieważ ze mną żyjesz. Nie jestem już twoją ucieczką, jestem twoim więzieniem, obijasz się o mnie, znosisz mnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:53, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Małe zbrodnie małżeńskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1190 znaków: '''''Gilles:''' Tak, tak. Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody.<br />'''Lisa:''' Swobody?<br />'''Gilles:''' Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk. Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze nieudane wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie, i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od nowa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak jest to przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:53, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kabaret Moralnego Niepokoju]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1235 znaków: '''''Maks''': Co jest? Co?<br />'''Bożydar''': Strach trochę.<br />'''Maks''': Dobrze! Jest ryzyko, jest przyjemność! Bądź czujny jak pies podwójny! Czyli co, jest Lessie, jest Bożydar, piękna para. Dawaj dalej.<br />'''Bożydar''': Co, jeszcze coś?<br />'''Maks''': No „jeszcze coś”, no pewnie, że jeszcze coś, a co myślałeś? To dopiero teraz zaczyna się cała akcja! Pod arsenałem, dawaj! No, dawaj! No, no, no, no, no…! No, rwij lachona! Rwij lachona! Na co czekasz?! Aż się lachon zestarzeje?! No dawaj, dawaj, dawaj! No, no, no, no, no…!<br />'''Bożydar''': Czy byłaś może kiedyś w Muzeum Ziemi Podlaskiej? (''Maks idzie od Bożydara.'') Lessie, wróć! Wróć, Lessie, wróć, wróć!<br />'''Maks''': Tak, Lessie była w Muzeum Ziemi Podlaskiej, zna ziemię podlaską, zwiedziła ziemię podlaską, pływała po Biebrzy! Kajakiem wpław, w poprzek, wzdłuż, na skos, nie wiem! Spała z bobrami, grała w karty z jeleniem, jeździła na łosiu, skakała z wiewiórkami po szyszkach! Ona ma to wszystko obcykane!<br />'''Bożydar''': Nie chcę takiej dziewczyny, co spała z bobrami!<br />'''Maks''': Dobra, nie spała! Nie spała! Leżała obok! Nic między nimi nie było! Ona tu, bobry tu! Zadowolony?!<br />'''Bożydar''': Całe szczęście, tego bym nie zaakceptował!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:16, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Konserwatyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1151 znaków: ''Konserwatywny oznacza kogoś, kto przez „szum” anomalii i wypadków dostrzega to, co stare i naturalne, i kto tego broni, kto to wspiera i stara się chronić przed tym co tymczasowe i nienormalne. W sferze praw dotyczących człowieka, w tym również nauk społecznych, konserwatysta uznaje rodzinę i gospodarstwo domowe, oparte na własności prywatnej i współpracy we wspólnocie z innymi gospodarstwami, za najbardziej podstawową, naturalną, istotną, najdawniejszą i najbardziej nieodzowną komórkę społeczną. Gospodarstwo rodzinne jest także modelem porządku społecznego w ogóle. W społeczeństwie – podobnie jak w gospodarstwie rodzinnym – wewnątrz wspólnoty rodzin istnieje hierarchia. Są uczniowie, służący i panowie, wasale, rycerze, wodzowie i królowie. Wszyscy oni są połączeni w jeden misterny i skomplikowany system związków pokrewieństwa, w którym są dzieci, rodzice, księża, biskupi, kardynałowie, patriarchowie lub papieże, a wreszcie i sam transcendentny Bóg. Jeśli konserwatyści czegoś bronią, to rodziny, hierarchii społecznej i autorytetów w sferze materialnej i duchowo-intelektualnej, opartych na więzi rodzinnej oraz związkach pokrewieństwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:37, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Konserwatyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1125 znaków: ''System przymusowych ubezpieczeń emerytalnych, który ma zapewnić utrzymanie osobom starszym z podatków na osoby zarabiające (ludzi młodych) ma szczególnie szkodliwy wpływ na więzi między rodzicami, dziadkami i dziećmi. Osoby w podeszłym wieku nie potrzebują już pomocy swoich dzieci, jeśli nie zgromadziły środków na starość a młodzi (którzy mają mniej zgromadzonego bogactwa) muszą utrzymywać starych (którzy w normalnych warunkach dysponują większymi rezerwami środków) zamiast odwrotnie – tak jak zwykle w rodzinie. Oprócz tego więc, że ludzie decydują się na posiadanie mniejszej liczby dzieci – co potwierdza fakt, że od wprowadzenia nowoczesnej polityki bezpieczeństwa socjalnego wskaźnik urodzeń spadł o połowę, zmniejszył się także szacunek, którym młodzież tradycyjnie darzyła osoby starsze. Nasiliły się też zjawiska wskazujące na rozpad i nieprawidłowe funkcjonowanie rodziny: liczba rozwodów, nieślubnych dzieci, rodziców wychowujących samotnie dzieci, osób samotnych, aborcji, a także przypadków znęcania się nad dziećmi, przypadków złego traktowania rodziców i współmałżonka, życia według alternatywnych wzorców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:37, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Brak bezpośredniego kontaktu kobiet z procesem produkcji sprawia, że właśnie wśród nich utrzymują się nadal cechy psychiczne, przestarzałe z punktu widzenia gospodarki nowoczesnej. Znaczy to, że szczególna nabożność kobiet jest jednym z przejawów ogólniejszego konserwatyzmu wynikającego z sytuacji ekonomicznej, w jakiej znajdują się one w społeczeństwie cywilizowanym. Dla współczesnego mężczyzny patriarchalne stosunki zróżnicowania społecznego nie stanowią dominującej cechy otaczającego go świata. Natomiast dla kobiet, zwłaszcza z wyższej klasy średniej, mają największą wagę w życiu. Wynika to ze spowodowanego czynnikami ekonomicznymi i obyczajowymi zamknięcia kobiet z tej klasy w „sferze życia domowego”. W tym właśnie należy szukać źródeł sposobu myślenia sprzyjającego religijności oraz interpretowania zjawisk życiowych w kategoriach pozycji społecznej. Logika codziennego życia domowego zostaje przetransponowana na sferę nadprzyrodzoną i tak oto kobieta znajduje się w kręgu bliskich sobie pojęć i idei, które dla mężczyzny są na ogół niezrozumiałe i głupie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1117 znaków: ''Człowiek jest istotą czynną. Jest on, w swoim własnym rozumieniu, źródłem celowej działalności. Każdym czynem stara się osiągnąć jakiś konkretny, obiektywny, pozaosobisty cel. Te cechy powodują, iż w sposób naturalny ceni on i uznaje pracę skuteczną, efektywną, a negatywnie odnosi się do daremnego wysiłku. Wyraźnie odczuwa wartość efektywności i użyteczności, a jednocześnie bezwartościowość nieudolnych wysiłków nie przynoszących korzyści. Taką postawę można nazwać instynktem pracy. W społeczności, w której na skutek okoliczności, bądź tradycji ukształtował się zwyczaj porównywania ludzi między sobą, ów „instynkt pracy” powoduje, iż porównanie to zawiera w sobie element współzawodnictwa. Nasilenie tego elementu zależy w dużym stopniu od temperamentu członków danej grupy. W każdej społeczności, w której rywalizacja jest usankcjonowana zwyczajowo i jawna, sukces jako źródło prestiżu staje się celem samym w sobie. Zyskuje się poważanie, a unika niesławy dając dowody sprawności i efektywności. Na skutek rozpowszechnienia takich postaw instynkt pracy przeradza się we współzawodnictwo w demonstrowaniu siły.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1179 znaków: ''Dobra wytwarza się i konsumuje w celu pełniejszego zaspokojenia potrzeb ludzkich i ich użyteczność zależy przede wszystkim od tego, jak służą temu celowi. Celem tym, w ujęciu teoretycznym, jest przede wszystkim pełnia życia jednostki. Jednakże ludzka skłonność do rywalizacji spowodowała traktowanie dóbr konsumpcyjnych jako środka do zawistnych porównań, przypisując im dodatkową funkcję świadczenia o możliwościach finansowych swego właściciela na tle jego rywali. Ta wtórna funkcja dóbr konsumpcyjnych „uszlachetnia” samą konsumpcję, a także wpływa na te dobra, które najlepiej służą celom współzawodnictwa w konsumpcji. Konsumowanie kosztownych dóbr jest zasługą, a dużym uznaniem cieszą się te artykuły, których cena przewyższa ich wartość praktyczną. Oznaki dodatkowej, zbędnej kosztowności dóbr są więc oznakami ich wartości, stanowią o ich wysokiej przydatności dla wtórnych celów współzawodnictwa w konsumpcji, ponieważ wzbudzają zawiść. Odwrotnie – artykuły noszące piętno wulgarnie oszczędnego przystosowania do celów praktycznych i nie posiadające marginesu kosztowności, na którym mogłyby się oprzeć owe porównania – poniżają właściciela i są przez to nieatrakcyjne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1169 znaków: ''Gdyby żadne inne procesy ekonomiczne ani elementy współzawodnictwa nie zakłócały działania opisanego mechanizmu, w wyniku walki o pieniądz ludzie staliby się przedsiębiorczy i oszczędni. Efekt taki da się rzeczywiście zaobserwować wśród klas niższych, dla których normalnym sposobem zdobywania środków utrzymania jest praca produkcyjna. Odnosi się to szczególnie do klas pracujących w osiadłych społeczeństwach rolniczych, w których istnieje pewien podział własności i których prawa oraz obyczaje zapewniają tym klasom mniej lub bardziej określony udział w użytkowaniu produktów swojej pracy. Klasy niższe nie mogą w żaden sposób uniknąć pracy, więc fakt, że pracują, nie jest dla nich poniżający, przynajmniej wobec innych członków tej klasy. A nawet odwrotnie, ponieważ praca jest uznanym i akceptowanym sposobem ich życia, odczuwają pewną zabarwioną rywalizacją dumę z opinii dobrego, efektywnego pracownika. Jest to zazwyczaj jedyne dostępne dla nich pole współzawodnictwa. Wśród ludzi, którym możliwość zdobycia własności i okazję do rywalizacji daje jedynie działalność produkcyjna walka o prestiż oparty na posiadaniu powoduje wzrost pracowitości i oszczędności.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1100 znaków: ''Jeśli organizacja gospodarcza ma sprostać wymaganiom dzisiejszego życia zbiorowego, nie ma w niej miejsca dla przeżytków ustroju stanowego ani też dla zależności poddańczych. Poddaństwo osobiste i związany z nim sposób myślenia w zakresie efektywności gospodarczej społeczeństwa są przeżytkami, przeszkadzającymi i opóźniającymi przystosowanie instytucji społecznych do aktualnie istniejącej sytuacji. Najbardziej odpowiedni sposób myślenia dla celów pokojowego społeczeństwa przemysłowego odznacza się rzeczowym podejściem do świata, uznaje wartość faktów materialnych po prostu jako elementów mechanicznego ciągu przyczynowo-skutkowego. Ten typ umysłowości nie przypisuje instynktownie przedmiotom ukrytych sił animistycznych ani też nie odwołuje się do interwencji czynników nadprzyrodzonych dla wytłumaczenia wzajemnego powiązania zjawisk. Nie łączy się on również z wiarą w niewidzialną rękę kierującą przebiegiem zdarzeń na użytek człowieka. Obecnie uzyskanie najwyższej możliwej wydajności ekonomicznej wymaga ujmowania zachodzących w świecie procesów w kategoriach obiektywnych i mierzalnych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1346 znaków: ''Każdy rytuał ogranicza się po części do powtarzania formułek. Ta postępująca formalizacja cechuje zwłaszcza tradycyjne, bardziej rozwinięte kulty, gdzie życie i ubiór kapłanów są jednocześnie bardziej surowe i bardziej ozdobne, jednakże da się również zaobserwować w kultach sekt nowszych, gdzie wymagania wobec księży, szat liturgicznych i przedmiotów kultu są mniej rygorystyczne. Powtarzanie formułek w służbie bożej (termin „służba” zawiera odcień znaczeniowy istotny dla omawianego problemu) nabiera coraz bardziej powierzchownego I zewnętrznego charakteru, w miarę jak kult utrwala się, staje się starszy i bardziej tradycyjny. Ta powierzchowność powtarzanych formułek daje satysfakcję ludziom, którzy w sprawach religii przestrzegają dobrych manier. Jednocześnie przez swoją powierzchowność i formalizm obrzęd taki świadczy wyraźnie, że władca, na cześć którego się go odprawia, nie wymaga autentycznej gorliwości od swoich sług. Są to sługi nie przynoszące bezpośrednich korzyści i fakt ten przydaje splendoru ich panu. Nie potrzeba chyba nawet wskazywać na ścisłą analogię między rolą kapłana a lokaja. W obu przypadkach formalny charakter tych czynności jest widoczny i oczywisty. Zawodowe czynności kapłana nie powinny być wykonywane zręcznie ani sprawnie, gdyż powinny świadczyć o braku możliwości wykonywania przez niego innej pracy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1306 znaków: ''Klasy charakteryzujące się słabą wydajnością gospodarczą, lub niską inteligencją, bądź obiema tymi cechami są na ogół szczególnie religijne. Przykładem może tu być ludność murzyńska na Południu i większość imigrantów pochodzących z klas niższych, czy większość ludności wiejskiej – zwłaszcza w regionach zacofanych pod względem rozwoju oświaty, gospodarki lub kontaktów ekonomicznych z resztą społeczeństwa. Podobnie ma się rzecz w przypadku „dziedzicznej warstwy ubogiej” – bardzo w Ameryce nielicznej lub grup przestępczych i zdemoralizowanych. Religijność tych ostatnich przejawia się częściej w naiwnej, animistycznej wierze w „szczęście” i skuteczność praktyk szamańskich, aniżeli w formalnej przynależności do określonego kościoła. Z drugiej strony wśród klasy rzemieślniczej da się zaobserwować stopniowy odwrót od religii antropomorficznych i zanik praktyk religijnych. Postawy tej klasy w szczególnym stopniu podlegają wpływom nowocześnie zorganizowanego przemysłu, który wymaga rzeczowego podejścia do zjawisk otaczającego świata oraz widzenia ich z perspektywy następstwa zdarzeń oraz praw przyczynowych. Jednocześnie członkowie tej klasy nie są ani tak niedożywieni, ani przepracowani, aby nie istniał u nich pewien margines energii życiowej niezbędnej do przystosowania się do nowych warunków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1055 znaków: ''Konsumpcja na pokaz dóbr najlepszej jakości jest sposobem zdobywania prestiżu przez przedstawiciela klasy próżniaczej. Im staje się bogatszy, tym trudniej mu samodzielnie podołać zadaniu i dać odpowiednie świadectwo swego dobrobytu. Zaczyna więc korzystać z pomocy przyjaciół i współzawodników, którym rozdaje wartościowe podarunki i dla których urządza kosztowne przyjęcia i zabawy. Zwyczaj rozdawania podarunków i urządzania uroczystości miał zapewne inną genezę, jednakże niezwykle wcześnie zaczął służyć owej naiwnej ostentacji i charakter ten zachował do dzisiaj. Jest ona racją istnienia tego obyczaju o bardzo długiej tradycji. Niezwykle kosztowne zabawy, takie jak potlacz lub wielkie przyjęcie, szczególnie dobrze pełnią tę funkcję: rywal staje się jednocześnie środkiem do osiągnięcia nad nim zwycięstwa; gość konsumuje w zastępstwie swego gospodarza, będąc jednocześnie świadkiem konsumowania nadmiaru dóbr, z którym sam gospodarz nie dał sobie rady, a jednocześnie ma okazję stwierdzić znakomite opanowanie przez gospodarza przepisów etykiety.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1083 znaków: ''Konsumpcja stanowi o wiele istotniejszy element poziomu życia w mieście niż na wsi. Wśród ludności wiejskiej częściowo zastępują ją oszczędności, a częściowo udogodnienia w gospodarstwie domowym, o których, dzięki sąsiedzkiej plotce, wszyscy wiedzą akurat tyle, by mogły one pełnić rolę świadectwa przyzwoitej pozycji materialnej. Te udogodnienia domowe i umożliwione przez nie próżnowanie – jeśli można mówić tu o próżnowaniu – da się, oczywiście, zaliczyć do konsumpcji na pokaz. To samo zresztą w dużym stopniu dotyczy oszczędności. Fakt, że miejska warstwa rzemieślnicza oszczędza mniej niż farmerzy i inni mieszkańcy wsi spowodowany jest na pewno przede wszystkim mniejszą skutecznością oszczędzania jako środka reklamy w mieście niż na wsi. Na wsi wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich, a już szczególnie o sytuacji majątkowej każdego. Dodatkowe pokusy, na jakie wystawieni są rzemieślnicy i klasy pracujące w mieście, mogą same przez się nie skłaniać do większej rozrzutności, jednakże w połączeniu z podwyższonym standardem przyzwoitego poziomu konsumpcji znaczą bardzo wiele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1735 znaków: ''Najczęstszą przyczyną zatrudniania służby domowej w średniozamożnym domu jest oficjalnie niemożność podołania pracy, której wymaga od członków rodziny prowadzenie dużego nowoczesnego domu. Natomiast przyczyny tej niemożności są dwie: 1) wszyscy członkowie rodziny mają zbyt dużo „obowiązków towarzyskich” oraz 2) praca domowa jest zbyt ciężka i jest jej zbyt wiele. Można je zatem przeformułować w sposób następujący: 1) tyrańska zasada przyzwoitości nakłada na tych ludzi obowiązek poświęcania swego czasu i wysiłku praktykowaniu próżnowania na pokaz w postaci spotkań towarzyskich, przejażdżek, przynależności do klubu, uprawiania sportu czy działalności charytatywnej i temu podobnych zajęć towarzyskich. Ludzie poświęcający tym zajęciom swój czas i siły wyznają prywatnie, że wszystkie te czynności – jak również związane z nimi dbałość o strój i inne przejawy próżnowania na pokaz – są niezwykle uciążliwe, ale, niestety, nieuniknione. 2) Na skutek obowiązku konsumpcji dóbr na pokaz mechanizm życia domowego stał się tak skomplikowany i uciążliwy w prowadzeniu, że chcąc utrzymać na odpowiednim poziomie mieszkanie, umeblowanie, liczne antyki, bibeloty, dbać o stroje i zachować ceremoniał posiłków, konsumenci wszystkich tych dóbr nie mogą samodzielnie dać sobie rady z tą wielką machiną. Osobisty kontakt z ludźmi wynajętymi do pomocy w codziennych zabiegach koniecznych do utrzymania się „na poziomie” jest na ogół nieprzyjemny, lecz cierpi się ich obecność, a nawet się im płaci, by złożyć na ich barki część tej niezbędnej a uciążliwej konsumpcji. Znoszenie obecności służby domowej i specjalnej służby osobistej jest w dużym stopniu zrzeczeniem się wygód osobistych na rzecz wewnętrznej potrzeby utrzymania się na poziomie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''Pies natomiast ma zalety ze względu na swą bezużyteczność, jak też ze względu na specjalne cechy charakteru. Często mówi się o nim w sensie pozytywnym, jako o przyjacielu człowieka oraz chwali się jego inteligencję i wierność. Znaczy to, że pies jest sługą człowieka, i że posiada dar służalczego podporządkowania się i niewolniczą skwapliwość w odgadywaniu nastroju swego pana. Jednocześnie z tymi cechami, które dopasowują go do stosunków opartych na hierarchii pozycji społecznych, pies posiada pewne rysy świadczące o jego wątpliwej wartości estetycznej. Jest ze wszystkich zwierząt domowych najbrudniejszy i najnieznośniejszy. Nadrabia to służalczością wobec swego pana i gotowością uczynienia krzywdy lub szkody innym. Dlatego też pies zdobywa nasze względy pozwalając pofolgować ludzkiej skłonności do panowania, a ponieważ jednocześnie jest dosyć kosztowny i na ogół nie nadaje się do celów produkcyjnych, służy podnoszeniu prestiżu. Pies jest jednocześnie związany w naszych wyobrażeniach z polowaniem – czyli z zajęciem zaszczytnym i stanowiącym wyraz przynoszącego zaszczyt instynktu łupieżczego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Posiadanie na własność kobiet wiąże się z przywożeniem branek z wypraw wojennych i bierze swój początek z niższej fazy barbarzyństwa. Pierwotne branki były uważane za trofea wojenne. Praktyka ta dała początek instytucji małżeństwa własnościowego, gdzie mężczyzna był głową domu, a kobieta niewolnicą i jego własnością. Następstwem tego zwyczaju było rozszerzenie niewolnictwa nie tylko na kobiety branki; pojmani wrogowie mężczyźni, a także ludzie niższego stanu stawali się niewolnikami, zaś małżeństwo własnościowe stało się formą stosowaną nie tylko wobec branek, lecz wobec wszystkich kobiet. Tak więc współzawodnictwo w kulturze łupieżczej doprowadziło, z jednej strony, do ustanowienia małżeństwa opartego na przymusie, a z drugiej – do instytucji własności indywidualnej. We wczesnej fazie obie te instytucje pokrywają się, obie pełnią tę sama funkcję; pozwalają zwycięskiemu mężczyźnie złożyć dowody w formie trwałych i widomych dowodów zwycięskiego podboju. Obie sprzyjają z kolei umocnieniu dążenia do panowania, właściwego wszystkim społeczeństwom łupieżczym. Prawo posiadania na własność kobiet rozszerza się następnie na owoce ich pracy i tak powstaje – obok prawa posiadania ludzi – prawo posiadania rzeczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: ''Przez cały okres ewolucji wydatkowania na pokaz – dóbr, usług lub ludzkiego życia – obowiązuje niezłomna zasada: jeśli ma ono rzeczywiście przynieść dobrą sławę, wydatkować należy to, co ma się w nadmiarze. Musi być ono marnotrawstwem, by przynosić zaszczyt. Konsumpcja niezbędnych środków utrzymania nie jest tytułem do chwały, chyba że w porównaniu z nędzarzami, którym nie wystarcza nawet na minimum egzystencji; wyjściowy poziom konsumpcji dla takiego porównania okazałby się jednak bardzo nędzny, a „poziom przyzwoitości” – bardzo prozaiczny i nieatrakcyjny. Pewien standard można wyznaczać również w odniesieniu do innych wartości niż bogactwo, np. w odniesieniu do poziomu moralnego lub intelektualnego, urody bądź siły fizycznej, które mogą stać się przedmiotem rywalizacji. Rywalizacja tego rodzaju jest w dzisiejszych czasach na porządku dziennym. Jednakże jest ona zwykle tak mocno powiązana z rywalizacją majątkową, że trudno odróżnić jedną od drugiej. Dotyczy to zwłaszcza estetyki i poziomu intelektualnego, bardzo często bowiem różnice intelektualne bądź estetyczne są w gruncie rzeczy tylko różnicami majątkowymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1992 znaków: ''Ręcznie robiona srebrna łyżka, warta dziesięć do dwudziestu dolarów, nie jest bardziej użyteczna – w podstawowym znaczeniu tego słowa – od łyżki z tego samego metalu wykonanej fabrycznie. Może nawet nie być bardziej użyteczna od łyżki wykonanej fabrycznie z jakiegoś „podłego” metalu, np. z aluminium, która kosztuje około dziesięciu, dwudziestu centów. Srebrna łyżka jest zwykle nawet mniej wygodna i mniej praktyczna w zastosowaniu domowym. Oczywiście łatwo zwrócić uwagę, że jedna z głównych funkcji, jeżeli w ogóle nie główna, kosztowniejszej łyżki została w tym rozumowaniu pominięta; ręcznie robiona łyżka odwołuje się do naszego smaku estetycznego, zaspokaja poczucie piękna, podczas gdy fabryczna, wykonana z pospolitego metalu nie duży niczemu prócz zwykłej funkcji jedzenia. Rzecz wygląda rzeczywiście tak, jak głosi przytoczona uwaga, lecz po bliższym zastanowieniu okaże się, że uwaga ta jest tylko pozornie słuszna. Albowiem: 1) chociaż oba materiały, z których są zrobione nasze łyżki, są ładne i przydatne do celów, do których zostały przeznaczone, materiał, z którego zrobiona jest ręcznie kuta łyżka, jest sto razy kosztowniejszy, mimo że bardzo nieznacznie przewyższa ten drugi fakturą i koloiytem i nie jest wiele lepszy w praktycznym użytkowaniu; 2) gdyby okazało się, że łyżka rzekomo ręcznie robiona jest tylko zręczną imitacją ręcznego wyrobu, mimo że tak dobrą, iż różnicę w fakturze i linii może zauważyć tylko fachowe oko po dokładnym przyjrzeniu się, wartość użytkowa tej łyżki, włączając satysfakcję, jaką czerpie użytkownik z podziwiania jej piękna, spadłaby natychmiast o osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent, lub nawet więcej; 3) jeśli obie łyżki byłyby do tego stopnia identyczne, że maszynowy wyrób zdradzałaby tylko waga – identyczność formy i koloru przydałaby bardzo niewiele wartości łyżce fabrycznej, ani nie apelowałaby do „poczucia piękna” użytkownika, chyba że tańsza łyżka byłaby modną nowością lub koszt jej produkcji byłby wyższy od nominalnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2322 znaków: ''Selektywna adaptacja do klasy próżniaczej funkcjonuje bez przerwy, od początku istnienia rywalizacji pieniężnej, czyli, mówiąc inaczej, od czasu powstania klasy próżniaczej. Jednakże szczegółowe, konkretne kryteria selekcji nie zawsze były takie same, więc też proces selekcji nie zawsze dawał te same rezultaty. We wczesnym okresie kultury barbarzyńskiej, czyli we właściwej fazie łupieżczej, kryterium selekcji stanowiła dzielność, w pierwotnym naiwnym znaczeniu tego wyrazu. By uzyskać wstęp do klasy wyższej, kandydat musiał odznaczać się poczuciem odrębności klanowej, potężną postacią, dzikością, brakiem skrupułów i bezwzględnością w osiąganiu celu. Były to cechy potrzebne do gromadzenia i trwałego utrzymania bogactw. Ekonomiczną podstawą klasy próżnującej było wówczas, tak jak do tej pory, bogactwo. Jednakże metody jego gromadzenia i cechy potrzebne do jego utrzymania uległy pewnym zmianom od czasu wczesnego stadium kultury łupieżczej. W wyniku procesu selekcji, dominującymi cechami wczesnej barbarzyńskiej klasy próżniaczej były: gwałtowna agresywność, wyczulenie na różnice stanowe i brak skrupułów w popełnianiu oszustw. Członkowie tej klasy utrzymywali swą pozycję dzięki osobistej dzielności. W późniejszym stadium kultury barbarzyńskiej społeczeństwo wypracowało stałe zasady zawłaszczania i posiadania w ramach quasi-pokojowego systemu opartego na różnicach stanowych. Bezpośrednia agresja i niepohamowana przemoc ustąpiły miejsca sprytnym manewrom i oszukańczym manipulacjom jako najskuteczniejszym sposobom gromadzenia bogactw. Klasa próżniacza wypracowała w tym okresie odmienny zespół umiejętności i postaw. Dążenie do panowania, agresywność i związana z tym siła fizyczna, w połączeniu z bardzo silnym poczuciem istniejących różnic stanowych, wciąż jeszcze zaliczały się do najwspanialszych cech tej klasy. Pozostały one nadal w naszej tradycji „typowymi cnotami arystokratycznymi”. Lecz stopniowo wiązały się z nimi inne, mniej efektowne cnoty kultury pieniężnej zapobiegliwość, rozwaga i krętactwo. Z biegiem czasu, w miarę zbliżania się do nowoczesnego pokojowego stadium kultury pieniężnej, te właśnie cechy i obyczaje stały się bardziej przydatne w osiąganiu celów finansowych i zaczęto się wiecej z nimi liczyć jako z kryterium awansu do klasy próżniaczej i utrzymania się w jej szeregach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1249 znaków: ''Środki komunikacji i ruchliwość ludności wystawiają teraz jednostkę na obstrzał spojrzeń wielkiej liczby osób, dla których jedyną podstawą do oceny jej pozycji są konsumowane przez nią publicznie dobra i może jeszcze dobre maniery. Podobnie, choć w inny sposób, działa nowoczesna organizacja przemysłu. Wytwarza ona wielkie skupiska ludzi mieszkających w sąsiednich domach, których nie łączy żadna więź poza tym, że obok siebie mieszkają; sąsiedzi najczęściej nie są sąsiadami ani nawet znajomymi w sensie społecznym. Mimo to ich dobra opinia jest czymś niezwykle ważnym i użytecznym. Jedynym dostępnym sposobem udokumentowania tym obojętnym obserwatorom swojej pozycji majątkowej jest nieustanne demonstrowanie swoich możliwości płacenia. Nowoczesne społeczeństwo dostarcza również wielu okazji pokazania się publicznie wśród ludzi nieznajomych, np. w kościele, teatrze, na dancingu, w hotelu, parku, sklepie itp. Po to, by zrobić wrażenie na przygodnych obserwatorach i czuć się dobrze będąc przez nich obserwowanym, trzeba, aby symbole „pozycji materialnej” były widoczne dla wszystkich na pierwszy rzut oka. Oczywiste jest więc, że obecny kierunek rozwoju społeczno-ekonomicznego działa na rzecz konsumpcji na pokaz kosztem próżnowania na pokaz.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1541 znaków: ''Typowe zajęcia członków klasy próżniaczej w jej stadium dojrzałym są te same co w okresach wcześniejszych. Są to: rządzenie, rzemiosło wojenne, sport i obrządki religijne. Ktoś bardzo skrupulatny mógłby zauważyć, że zajęcia te są przynajmniej częściowo i pośrednio „produkcyjne”. Jednakże sprawą decydującą dla rozważanego zagadnienia jest motywacja, jaką kierują się przedstawiciele klasy próżniaczej: do podejmowania tych prac bynajmniej nie skłania ich chęć pomnożenia bogactwa przez wysiłek produkcyjny. W tym, tak jak i w innych stadiach rozwoju kultury, stanowiska w rządzie i w wojsku przynoszą pewien zysk, lecz jest on osiągany w sposób nie przynoszący ujmy, metodą podboju i stosunków. Zajęcia te mają charakter łupieżczy, nie produkcyjny. Nieco podobnie jest z polowaniem. Gdy społeczeństwo wychodzi z okresu myśliwskiego, polowanie stopniowo dzieli się na dwa różne zajęcia. Z jednej strony jest to rzemiosło, uprawiane głównie dla zarobku. Nie zawiera więc elementu czynów świetnych lub zawiera go w stopniu nie wystarczającym, aby można je było traktować jako nie przynoszące ujmy, nieprodukcyjne. Z drugiej strony polowanie jest sportem, ćwiczeniem umiejętności potrzebnych łupieżcy (umiejętności walki). Ten rodzaj polowania, wolny od pobudek materialnych, zawiera mniej lub bardziej wyraźny element czynów bohaterskich. Oczywiście tylko ten drugi rodzaj polowania – oczyszczony ze wszelkich znamion zarobkowego rzemiosła – godny jest tego, aby go uprawiać i mieści się w stylu życia w pełni ukształtowanej klasy próżniaczej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1299 znaków: ''W każdej społeczności, w której istnieje własność prywatna, dla zachowania równowagi ducha trzeba posiadać przynajmniej tyle co inni, których uważa się za równych sobie, posiadanie zaś nieco większej ilości dóbr jest niezwykle pożądane. Lecz gdy tylko ktoś zdobywa więcej i przyzwyczaja się do nowego, wyższego poziomu zamożności, nowo uzyskany standard przestaje go cieszyć bardziej niż poprzedni, niższy. Zawsze więc występuje tendencja do traktowania obecnego poziomu zamożności jako punktu wyjścia do powiększania stanu posiadania. Wprowadza to z kolei coraz to nowe standardy i potrzebę równania do grup coraz to wyżej stojących pod względem zamożności. Upragnionym celem jest tu osiągnięcie poziomu bogactwa, który stawiałby daną jednostkę wyżej od reszty społeczności. Dopóki wynik porównań jest niekorzystny, normalny, zdrowy człowiek żyje w nieustannym niezadowoleniu ze swego losu; gdy zaś osiągnie poziom, który można by nazwać przeciętnym dla danej społeczności lub klasy, to nieustanne niezadowolenie ustąpi miejsca niestrudzonym wysiłkom, aby powiększyć różnicę między swoim stanem posiadania a owym poziomem przeciętnym. Rezultat tych porównań nigdy nie jest tak korzystny, aby człowiek nie pragnął jeszcze bardziej zdystansować tych, z którymi rywalizuje w walce o pozycję majątkową.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''W skład zawodów pieniężnych wpływających na utrwalenie temperamentu łupieżczego wchodzą zawody związane bezpośrednio z posiadaniem własności – czyli stanowiące właściwe zajęcia klasy próżniaczej – oraz pomocnicze funkcje łączące się z przywłaszczaniem i gromadzeniem majątku. Chodzi tu o osoby związane z posiadaniem przedsiębiorstw zaangażowanych w walkę konkurencyjną – zwłaszcza zaś o tak podstawowy element zarządzania gospodarką jak operacje finansowe. Można do tej kategorii zaliczyć również większość zawodów powiązanych z handlem. Najdoskonalszym wcieleniem człowieka uprawiającego zawód „pieniężny” jest „kapitan przemysłu”. Jest to człowiek raczej sprytny niż pomysłowy, a jego pozycja ma raczej charakter finansowy niż produkcyjny. Zarządza on przemysłem w sposób dowolny. Pieczę nad technicznymi szczegółami produkcji i organizacji przemysłu zleca podwładnym o mniej „praktycznym” umyśle – ludziom posiadającym instynkt pracy, a nie takim, którzy posiadają zdolności administracyjne. Jeśli chodzi o kształtowanie natury ludzkiej poprzez wychowywanie i selekcję, ogół zawodów „nieekonomicznych” należy zaliczyć do tej samej kategorii, co zawody pieniężne. Taki właśnie charakter ma zawód polityka, duchownego i wojskowego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''W społeczeństwie, w którym wszystkie niemal dobra są własnością prywatną, dążenie do zdobycia środków utrzymania jest potężną i stałe aktualną pobudką działania biedniejszych warstw ludności. Potrzeba zapewnienia sobie bytu i minimalnych wygód może przez jakiś czas być dominującym motywem zdobywania dóbr przez klasy pracujące fizycznie, których byt opiera się na niepewnych podstawach, które posiadają mało i gromadzą mało. Jednakże w toku dalszej analizy okaże się, że nawet wśród tych ubogich klas rola potrzeb fizycznych nie jest tak wielka, jak się czasem sądzi. Natomiast wśród klas społecznych zajętych głównie gromadzeniem bogactw motyw zdobycia środków utrzymania lub podstawowych wygód życiowych nie odgrywał nigdy zasadniczej roli. Podstawą powstania i rozwoju własności jako instytucji społecznej nie była potrzeba zdobycia minimum środków egzystencji. Istotną pobudką była od początku chęć wyróżnienia się spośród innych poprzez bogactwo i żaden inny motyw – chyba na krótko i wyjątkowo – nie wysunął się na pierwsze miejsce w dalszym rozwoju systemu własności.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''W warunkach własności prywatnej podstawowym sposobem osiągania wyznaczonego celu, formą celowej działalności jest zdobywanie i gromadzenie dóbr, a w miarę utrwalania się w umysłowości ludzi egoistycznego przeciwstawienia człowieka człowiekowi, potrzeba osiągnięć instynktu pracy przekształca się coraz bardziej w dążenie do zdystansowania innych pod względem majątkowym. Zwyczajowym, naturalnym niejako celem działania staje się względny sukces materialny, tzn. mierzony porównywaniem z sukcesami innych. Powszechnie uznanym celem wszelkich wysiłków jest korzystny wynik takiego porównania; w ten to sposób awersja do wysiłków bezowocnych staje się podnietą do rywalizacji. Każde niepowodzenie w dążeniu do sukcesu finansowego spotyka się z ostrą dezaprobatą, co jeszcze silniej akcentuje element rywalizacji o prestiż oparty na bogactwie. Celowy wysiłek zaczyna oznaczać przede wszystkim wysiłek w kierunku coraz wiarygodniejszej i wspanialszej demonstracji bogactwa. W ten sposób wśród motywów, które skłoniły ludzi do gromadzenia bogactwa, podstawowe znaczenie uzyskuje motyw rywalizacji.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1112 znaków: ''Wzory wykształcenia klasy próżniaczej, znajdujące wyraz w pogardliwym stosunku uczelni do wiedzy rzeczowej, są oceniane dla celów niniejszych rozważań wyłącznie z tego właśnie ekonomicznego punktu widzenia. Takie określenia, jak „szlachetny”, „podły”, „wyższy”, „niższy” itd. ukazują tu wyłącznie postawę i poglądy dyskutantów, niezależnie od tego, czy podnoszą wartość nowego czy starego systemu wykształcenia. Wszystkie te epitety przynoszą zaszczyt lub poniżają, są więc – innymi słowy – kategoriami rywalizacyjnego porównania podpadającymi w ostatecznej analizie pod ogólniejsze kategorie tego, co jest lub nie jest w dobrym tonie. Należą więc do rzędu idei charakterystycznych dla sposobu życia w systemie opartym na hierarchii pozycji społecznych. Są one w swej treści wyrazem ducha sportowego. Wyrażają łupieżczy i animistyczny sposób myślenia, archaiczny światopogląd i koncepcję życia odpowiednią dla łupieżczego stadium rozwoju kultury i organizacji gospodarczej, z których się zresztą wywodzą. Z punktu widzenia wydajności gospodarczej, w ogólniejszym znaczeniu, są jednak bezużytecznym anachronizmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1772 znaków: ''Z ekonomicznego punktu widzenia próżnowanie, traktowane jako zajęcie, ma bardzo wiele wspólnego z czynami świetnymi, owoce bezczynnego życia, będące jednocześnie jego prestiżowymi oznakami, są w istocie swej bardzo zbliżone do trofeów uzyskanych dzięki czynom bohaterskim. Jednakże bezczynność w węższym sensie, w odróżnieniu zarówno od wykonywania tych czynów, jak jakichkolwiek zajęć produkcyjnych, na ogół nie pozostawia żadnych śladów materialnych. Dlatego też świadectwa spędzenia jakiegoś okresu życia na czcigodnym próżnowaniu przybierają zwykle formę dóbr «niematerialnych». Takimi niematerialnymi dowodami próżnowania są quasi-naukowe lub quasi-artystyczne osiągnięcia, a także wiedza nieużyteczna, która nie służy bezpośrednio podtrzymywaniu lub przedłużeniu życia ludzkiego. W naszych czasach np. funkcję taką pełni znajomość języków martwych i filozofii okultystycznej, znajomość zasad poprawnej wymowy, składni i prozodii; uprawianie różnych rodzajów muzyki (tylko w domu i dla przyjemności) oraz pielęgnowanie innego rodzaju «talentów»; kultywowanie mody w zakresie ubrania, umeblowania i ekwipaży; oddawanie się grom towarzyskim i sportowym, hodowanie nieużytecznych, służących rozrywce zwierząt, jak psy pokojowe lub konie wyścigowe. We wcześniejszych stadiach rozwoju motywem skłaniającym do zdobywania tych wszystkich umiejętności mogło być coś innego niż potrzeba udowodnienia, że nie spędziło się czasu na żadnym pożytecznym produkcyjnym zajęciu – inne mogły być także przyczyny, dla których umiejętności te i zainteresowania stały się modne. Jednakże, gdyby nie okazały się z czasem użyteczne jako świadectwo nieprodukcyjnego użytkowania czasu, nie przetrwałyby do dzisiaj i nie stałyby się zajęciami i zainteresowaniami właściwymi klasie próżniaczej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1053 znaków: ''Zahamowanie rozwoju duchowego może przejawiać się nie tylko w bezpośrednim popełnianiu przez ludzi dorosłych młodzieńczych czynów agresywnych, lecz również pośrednio w wywoływaniu takich zachowań u młodzieży i zachęcaniu młodszych do tych poczynań. Taka pośrednia działalność sprzyja wytwarzaniu nawykowego okrucieństwa, które może stać się trwałą cechą charakteru nowej generacji i przyczynić się do opóźnienia ewolucji psychicznej całego społeczeństwa w kierunku pokojowym i konstruktywnym. Jeśli osoba posiadająca skłonności agresywno-eksploatacyjne ma możliwości kształtowania charakteru młodzieży, może wywrzeć znaczny wpływ uwsteczniający i przyczynić się do nawrotu barbarzyńskiej dzielności. Takie jest właśnie opiekuńcze oddziaływanie wielu przedstawicieli kleru i innych filarów społeczeństwa na «brygady chłopięce» i podobne organizacje paramilitarne. To samo można powiedzieć o umacnianiu «ducha college’u», tworzeniu w college’ach rywalizujących drużyn sportowych i o podobnych zabiegach wychowawczych praktykowanych na wyższych uczelniach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''Zwyczaj szukania w artykułach konsumpcyjnych oznak zbędnej kosztowności i wymóg, by wszystkie dobra posiadały pewien stopień pośredniej użyteczności, stanowiącej podstawę zawistnych porównań, prowadzi do zmiany kryteriów oceny użyteczności dóbr. Element prestiżowy i element bezpośredniej użyteczności nie odbiegają od siebie w ocenie konsumenta, lecz tworzą łączne pojęcie użyteczności dóbr. Żadne dobro nie będzie zgodne z tym kryterium jedynie dlatego, że posiada praktyczną, techniczną użyteczność. Dla uzupełnienia swych walorów i zdobycia pełnego uznania konsumenta musi wykazać się również elementem prestiżowym. Dzięki temu producenci dóbr konsumpcyjnych starają się, by ich artykuły odpowiadały wymaganiom dyktowanym względami prestiżowymi. Robią to z tym większym zapałem i lepszym skutkiem, że sami znajdują się w zasięgu tych samych wzorców wartości i przykry byłby dla nich widok artykułów, którym brakuje właściwego «przyzwoitego» wykończenia. Doszło więc do tego, że dzisiaj w żadnej dziedzinie nikt nie wytwarza i nie sprzedaje artykułów, które by w większym lub mniejszym stopniu nie zawierały elementu prestiżowego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1177 znaków: ''Życie domowe większości klas społecznych jest stosunkowo skromne w porównaniu z wielkim splendorem publicznej części życia, która odbywa się na oczach obserwatorów. Wtórną konsekwencją tego zjawiska jest zwyczaj ukrywania życia prywatnego przed oczami widzów. Ludzie utrzymują w tajemnicy przed sąsiadami tę część swej prywatnej konsumpcji, która może się odbywać w odosobnieniu, nie przynosząc ujmy. Stąd troska, aby postronni nie mogli obserwować życia domowego, rozpowszechniona w większości społeczeństw gospodarczo rozwiniętych i stąd, jako cecha wtórna, zwyczaj przestrzegania prywatności i rezerwa w stosunkach z ludźmi, charakteryzujące kodeks postępowania wyższych klas w każdym społeczeństwie. Niska stopa urodzeń wśród klas społecznych, na które nakaz prestiżowego wydawania pieniędzy wywiera największy nacisk, da się również wyprowadzić z nakazów marnotrawstwa na pokaz wyznaczającego poziom życiowy. Pociągająca za sobą znaczny wzrost kosztów konsumpcja na pokaz, która wymaga przyzwoitego utrzymania, działa w tym przypadku jako poważna przeszkoda. Jest to prawdopodobnie najbardziej efektywny z motywów prowadzących do kontroli urodzeń zalecanej przez Malthusa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pozwólcie nam krzyczeć]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''– Och, nie bądź nudny, Gaston.<br />– Nie bądź nudny, Gaston – powtórzył Dominique.<br />On jeden w tym kącie pokoju słyszał i rozumiał rozmowę, którą prowadzili. Z mściwą satysfakcją śledził nieudane zaloty Gaszona. Zazdrościł mu. Urody, wdzięku, wykształcenia. W zazdrości odnajdował Dominique iskierki głuchego żalu, którego doznawał, ilekroć przed jego dziecinną ciekawością zatrzaskiwały się ciężkie furty troskliwie pielęgnowanych ogrodów. Biegały w nich szczęśliwe dzieci, a Gaston – Dominique był tego nieomal pewny – musiał być w ich gronie. W Paryżu czy w Bordeaux, (…) lub w jakimkolwiek innym mieście. Z poruszania się po żwirowanych alejkach, z gonitwy za wesołą piłką, która nigdy nie wpadała do śmietnika, że spacerowania po wielkomiejskich bulwarach w nieskazitelnie skrojonym ubraniu pochodził właśnie ów nieodparty wdzięk ciała, najbardziej pewna lokata kapitału, od której teraz odbierał odsetki odwracając ku Magdalenie głowę ruchem tak miękkim i tkliwym, że w Dominique’u serce zamarło ze smutnego zachwytu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:18, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pozwólcie nam krzyczeć]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2753 znaków: ''Magdalena poszła w tę stronę. Łudziła się, że może jest to pociąg z ludźmi do Warszawy. Ale był to długi transport sanitarny ze wschodu. Żołnierze wystawiali przez okna obandażowane ręce i głowy, wciąż jeszcze ciekawi świata, spragnieni grochówki i papierosów, które im podawały kręcące się po peronie niemieckie kobiety z NSV. Z niektórych wagonów wyjmowano nosze z rannymi. To byli ci, którzy albo już nie żyli, albo nie nadawali się do dalszego transportu. Stamtąd właśnie rozchodził się ten krzyk, rozpaczliwy krzyk protestu.<br />Wszyscy chcieli jechać do Reichu. Nawet najciężej ranni, którzy skazani byli na śmierć w drodze, błagali o pozostawienie w wagonie. Ogarniał ich obłędny strach przed wpadnięciem w ręce wroga, przed śmiercią w szpitalu, w obcym mieście. Wynoszeni na noszach czepiali się drzwi rękoma – jeśli mieli je zdrowe – chwytali się fartuchów sióstr, wpijali zęby w ich dłonie i krzyczeli.<br />Siostry zmęczone, blade, słaniające się na nogach walczyły z nimi nieustępliwie, odginały ich palce zakrzywione kurczowo na krawężnikach drzwi, przytrzymywały ich na noszach, prosiły, płakały i krzyczały tak jak oni.<br />Wzdłuż toru szła niemłoda, krępa kobieta w białym płaszczu, czystym i starannie wyprasowanym. Twarz jej była maską sztucznego, groźnego spokoju. W ręku trzymała gruba trzcinkę i szybkim, krótkim ruchem uderzała nią w palce rannych, zaciśnięte na drzwiach.<br />– Schneller! – krzyczała – Schneller! Pociąg ma piętnaście minut postoju.<br />Po jej przejściu siostry stawały się bardziej bezwzględne. Wyszarpywały z wagonów nosze, zrzucały je na perony, nie odwracały głowy na żadna prośbę czy wołanie.<br />Krzyk wzmagał się.<br />Mała siostra czy lekarka wróciła purpurowa na twarzy.<br />– Nicht schreien! – wrzasnęła.<br />– Lasst uns schreien! – krzyknął jakiś żołnierz na noszach stojących na peronie. Uniósł się z wysiłkiem na łokciach i patrząc płonącymi oczyma w twarz małej kobiety powtarzał z namiętnym uporem: – Pozwólcie nam krzyczeć! Co nam więcej zostało? Tylko krzyczeć, krzyczeć na całe gardło z bólu, wstrętu, rozpaczy i nienawiści. Krzyczeć! Krzyczeć do obłędu! Coście z nami zrobili? Kto wam na to pozwolił?<br />Kobieta w białym czystym płaszczu odwróciła się i odeszła szybko wzdłuż toru.<br />Młody żołnierz opadł na nosze i oddychał ciężko. Siostry rzuciły się do wagonów usuwać innych rannych.<br />Magdalena stała opodal, nie mogąc ruszyć się z miejsca.<br />– Lasst uns schreien! – szepnęła. Tak, to były jej własne słowa, wypowiedziane w chwili, gdy niemieckie zwycięstwa wykluczały możliwość odwrócenia sytuacji. Teraz usłyszała je z ust niemieckiego żołnierza. Podeszła do niego i widząc, że nikt nie zwraca na nią uwagi, uklękła przy noszach.<br />– Lasst uns schreien! – powtórzyła.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:18, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Rudolf Hess]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Jeszcze w 1984 r. zachodnioniemiecki „Der Spiegel” zamieścił artykuł o podobieństwie losów Wiaczesława Mołotowa i Rudolfa Hessa, który ukończył wówczas 90 lat. W latach trzydziestych Hess był drugą po Hitlerze osobą w partii narodowosocjalistycznej, jednym z organizatorów terroru przeciwko antyfaszystom. Uczestniczył aktywnie w przygotowaniu paktu „Mołotow-Ribbentrop” i w rozmowach Mołotowa z Hitlerem w 1940 r. Na zdjęciu opublikowanym w piśmie Mołotow i Hess wymieniają uścisk dłoni uśmiechając się powściągliwie. Jak wiadomo, Hess też chciał dożyć setki, lecz zmarł czy popełnił samobójstwo w wieku 93 lat. W losach tych ludzi jest jednak istotna różnica. Od 1941 Hess, jako zbrodniarz wojenny, przebywał w więzieniu, początkowo brytyjskim, a od 1946 r. w pojedynczej celi berlińskiego więzienia Spandau. Nawiasem mówiąc, strzeżenie tego zbrodniarza kosztowało państwo niemieckie dziesięciokrotnie więcej niż „utrzymanie” Mołotowa w jego komfortowej willi w Żukowce. Można tylko wyrazić żal, że wielu najlepszych ludzi żyje często bardzo krótko, gdy tymczasem dużej liczbie znacznie gorszych przypada w udziale zdumiewająca długowieczność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zbrodnia i kara]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Szedł po trotuarze, jak pijany, nie zwracając uwagi na przechodniów i potrącając ich, aż opamiętał się dopiero na następnej ulicy. Obejrzawszy się, zauważył, że stoi tuż przy jakimś szynku, do którego wejście było z trotuaru po schodach na dół, do suteryny. Z drzwi akurat w tej chwili wychodziło dwóch pijanych, którzy, podtrzymując jeden drugiego i wymyślając sobie nawzajem, wdrapywali się na ulicę. Raskolnikow bez namysłu zszedł na dół. Nigdy dotąd nie bywał w szynkach, ale teraz w głowie mu się kręciło, a przytem dręczyło go palące pragnienie. Zachciało mu się wypić zimnego piwa, tembardziej, że nagle swe osłabienie tłumaczył sobie głodem. Usiadł w ciemnym i brudnym kącie, przy lepkim stole, zażądał piwa i chciwie wychylił pierwszą szklankę. Zaraz wszystko odeszło i myśli mu się wyjaśniły. „Wszystko głupstwo”, ozwał się z nadzieją „nie było się czem trapić! Poprostu rozstrój fizyczny! Jedna, druga szklanka piwa, kawał suchara – i oto w jednej chwili umysł krzepnie, myśl jaśnieje, zamiary się utrwalają! Tfu! Jakaż to marność!...”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:46, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Michał Heller]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Niski jest też poziom wiedzy religijnej u ludzi, którzy uważają się za wierzących. Często pozostaje jakby zamrożony na etapie przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej, jeszcze w dodatku zniekształcony zapomnieniem. Stąd się bierze takie uproszczone przekonanie, że w Biblii jest wszystko. Jeśli popatrzymy na historię teologii, tak absolutnie nie było. Weźmy starożytność chrześcijańską: były wówczas sławne szkoły biblijne, największa w Aleksandrii, druga w Antiochii i tam obowiązywało tłumaczenie Pisma Świętego alegoryczne, nie dosłowne. Wystarczy przeczytać ówczesne komentarze, choćby pięć pięknych komentarzy św. Augustyna do Księgi Rodzaju. Tam jest zawarta ważna zasada, którą Kościół kierował się potem przez wieki. Augustyn pisze, że jeśli napotykamy w Piśmie Świętym jakieś stwierdzenia, które wydają się sprzeczne z dobrze ustaloną prawdą świecką – nie było wtedy nauki w dzisiejszym pojęciu, ale „dobrze ustalone prawdy” – to mamy obowiązek przyjąć tę prawdę za autentyczną i uznać, że dotychczas źle rozumieliśmy tekst biblijny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Bobkowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1607 znaków: ''W szybkiej wymianie myśli, często półtonami, wytyczamy położenie, określamy pozycję, w jakiej znaleźliśmy się. Nauczono nas brać wszystko dosłownie, oduczono myślenia „z tolerancją”. Nauczono nas przywiązywać znaczenie do słów, a nie do s e n s u. Oduczono poszukiwania sensu, myląc słowami ślady rozsądnych poszukiwań. Cały dziewiętnasty wiek nie robił nic innego, jak tylko uczył ludzi przywiązywania znaczenia do słów, wypowiadanych przez wielkie umysły z większym lub mniejszym poczuciem odpowiedzialności. Zabrnęliśmy w ciemny scholastycyzm, który doprowadził do największego, być może, paradoksu naszych czasów: pokolenie wychowane w kulcie rzeczywistości, zatraciło zupełnie jej poczucie. Człowiek dzisiejszy jest w większości wypadków barografem. Jak barograf notuje zmiany ciśnienia, nie wiedząc i nie rozumiejąc sensu zjawisk, których jest wykładnikiem, tak człowiek notuję tę rzeczywistość, nie zdając sobie głębiej sprawy z tego, co się dzieje. Notuje się rzeczywistość w postaci strachu, cierpienia, beznadziejności, chwilowego odprężenia, przypływu nadziei. Ale krzywa tych zmian to tylko rezultat, to nie rzeczywistość, nie jej istota i sens. Sous savez, Saint-Beuve powiedział gdzieś: Il faut subir son tempa, pour agir sur lui. Trzeba znieść (jak ból, jak mękę) swą epokę, by na nią oddziaływać. Ale nie we śnie, nie w narkozie. Są operacje, których nie wolno robić ze znieczuleniem, nawet miejscowym. Naszej epoki nie wolno operować, usypiając się optymizmem i idealizmem – w y j ą t k o w o ś c i ą. Bo coraz bardziej zaczyna chodzić nie tylko o prawa człowieka, ale o człowieka w ogóle.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:09, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Bruno Bettelheim]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Zazdrość męska nie została wprawdzie dotychczas nie zauważona, jednak w pracach analitycznych poświęcono jej stosunkowo mało uwagi. O ile wiem, pierwszy pisał o niej Groddeck. Wskazywał na nią Landauer; utrzymując, że zawód przeżywany przez mężczyzn w związku z niemożnością stwarzania istot ludzkich doprowadził ich do twórczości intelektualnej; wcześniej teorię taką sformułował Chadwick. Melania Klein powiada, że „kompleks niekobiecości u mężczyzn wydaje się o wiele głębiej ukryty niż kompleks kastracyjny u kobiet, choć jest on równej wagi”, i że identyfikowanie się syna z matką prowadzi do przyjęcia przezeń wobec kobiet „zazdrosnej i pełnej nienawiści postawy rywalizacyjnej, wywołanej tym, że nie mogąc rodzić dzieci, czuje się upośledzony w porównaniu z matką i niższy od niej”. Według Zilborga istnieje „zazdrość mężczyzn o kobiecość, która w rozwoju psychogenetycznym chłopca pojawia się wcześniej niż zazdrość o członek u dziewczynek, a więc tym samym ma charakter bardziej fundamentalny”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:19, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Psychika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Istnienie najwyższego (moralnego) układu samosterującego sprawia, że w świadomości ludzkiej jego własna pscyhika składa się jakby z trzech części: popędowo-uczuciowej, rozumowej i moralnej – ''anima vegetativa'', ''intellectualis et spiritualis (moralis)'' Galena; od starożytności aż do czasów nowożytnych wielu filozofów przyjmowało bowiem trójdzielną koncepcję psychiki ludzkiej. Koncepcje filozoficzne dotyczące natury ludzkiej poprzedzały koncepcje teologiczne.<br />W wielu religiach przyjmuje się troistą naturę Boga. W religii chrześcijańskiej spór o troistą naturę Boga niemało przyczynił się do rozlewu krwi, dopiero sobór nicejski (r. 325) ustalił autorytatywnie naturę św. Trójcy. W pewnej mierze teologia (nauka o naturze Boga) spełnia analogiczną rolę w stosunku do antropologii (nauki o naturze człowieka), co fizyka teoretyczna w stosunku do fizyki eksperymentalnej. Od końca ubiegłego stulecia rozgorzały wśród psychoanalityków zacięte spory o charakter troistości natury ludzkiej; na szczęście były to spory bezkrwawe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:45, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph de Maistre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Nie mówcie mi o tym człowieku, nie znoszę samej myśli o nim. Ach, ileż zła nam wyrządził! Podobny owemu owadowi, pladze ogrodów, co wybiera do swych ukąszeń tylko korzenie najcenniejszych roślin, Wolter swoim żądłem kłuje bez przerwy dwa korzenie społeczeństwa: kobiety i młodzież. Nasyca ich swoimi truciznami, przekazując je w ten sposób z pokolenia na pokolenie. (…) Wielką zbrodnią Woltera jest nadużycie talentu i świadoma prostytucja geniuszu, stworzonego po to, by sławić Boga i cnotę. (…) nic go nie usprawiedliwia; ten rodzaj zepsucia jest charakterystyczny wyłącznie dla niego: zakorzenia się ono w najgłębszych włóknach serca i obwarowuje się wszystkimi siłami umysłu. Stały sojusznik świętokradztwa, urąga Bogu, gubiąc ludzi. Ze swą bezprzykładną wściekłością ten bezczelny bluźnierca doszedł do tego, że zadeklarował się jako osobisty wróg Zbawiciela ludzi: z głębi swej nicości poważył się nadać mu szydercze przezwisko i to cudowne prawo, jakie Bóg-człowiek przyniósł na ziemię, nazwał ŁAJDACTWEM.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:38, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Olga Tokarczuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1150 znaków: ''To jest problem, który wzruszająco i literacko rozpracowywał Dick. Do czasu Dicka mówiło się głównie o świadomości – że to jest ten graniczny fenomen, który czyni z nas ludzi – nasza świadomość, świadomość siebie samego. Dick poszedł dalej – dla niego to, co „ludzkie” wiąże się już nie ze świadomością (wszak dziś wiemy, że świadomością mogą poszczycić się także niektóre byty nie-ludzkie, jak zwierzęta), ale ze zdolnością do współodczuwania (chociaż tę zdolność dzielimy ze zwierzętami). Empatia, współodczuwanie, utożsamianie się z innym człowiekiem – to czyni nas człowiekiem, mówi Dick. Nie szybkość myślenia, używanie narzędzi czy język. Te próby definiowania tego, czym jest człowiek najprawdopodobniej w przyszłości bardzo się zintensyfikują wobec wyzwań związanych ze sztuczną inteligencją, ale także z powodu głębokiej zmiany naszego stosunku do zwierząt, i zmienią generalnie całość naszej wizji świata. Tak, zwierzętom pękają serca z żalu czy rozpaczy. Jak to będzie AI – nie wiem. Do tej pory nie zawiesił się z rozpaczy żaden wojskowy komputer i żaden militarny dron zabijający ludzi z powietrza nie rozpadł się z powodu poczucia winy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:41, 15 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Olga Tokarczuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Współczesny świat przypomina to, o czym pisał Kartezjusz, przedstawiając obraz rozciągłego pola materii – chłodnej, mechanicznej, nieprzyjaznej człowiekowi. Poruszamy się po tym polu uzbrojeni w takie czy inne zdolności, w talenty i we własną pracowitość, próbując wydeptać tu swoje ścieżki, znaleźć miejsce dla siebie i robić to co naprawdę chcielibyśmy. Ale tylko nielicznym z nas się to udaje. Dziś zbyt wielu ludzi stało się niewolnikami innych, jakkolwiek określenie „niewolnik” znaczy obecnie coś zupełnie innego, niż znaczyło kiedyś. Praca, która nie zaspokaja ambicji, ani nie odpowiada zainteresowaniom, która jest czymś narzuconym i budzącym wstręt, którą postrzega się jak harówkę, która napycha portfele raczej pracodawców, a nie własne, którą musi się wykonywać, żeby przeżyć – to jest współczesne niewolnictwo. Dość powszechna jest wiara (a może złudzenie?), że pozycja artysty, w tym i pisarza, pozwala przebić się poza klasę społeczną i zawiłe zależności pracy najemnej – stąd dążność by taką pozycję osiągnąć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:41, 15 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[W.I.T.C.H]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1183 znaków: ''– Cornelia… Ona może…<br />– … Uleczyć moje rany? Nie sądzę! Nie tu! Wasze moce są ograniczone i będziecie ich potrzebować podczas walki z Ludmoorem! Zabawne, prawda? Khe! Khe! Daję rady moim największym wrogom! Wiecie co, Strażniczki? Walczyłem z wami w różnych światach i w różnych sytuacjach! Gdybym mógł, zrobiłbym to jeszcze raz! Ale, wciągając mnie tutaj, znów pokazałyście słabość! Wasza obrzydliwa skłonność do uczuć… Teraz nie mogę zrobić nic innego, jak wam pomóc! Widziałyście jak skończyły potwory z tego świata! Rozpłynęły się jak niewypowiedziane słowa! Są zrobione… z tuszu!<br />– Nie mów tak, nawet w żartach! Ty nie…<br />– Zrobię to co muszę! Tym razem nawet ty mnie nie powstrzymasz! To… Aaa… To jest mój koniec! Mój! Nie należę do Fobosa! Ani do Ludmoore’a! To coś czego żaden tyran nie jest w stanie mi zabrać! N-Nie smuć się, Orube! Myślę, że to było moje przeznaczenie! Zmieniałem wygląd i role tyle razy… Nie pamiętam nawet, skąd pochodzę… Podczas gdy ty… Ty zawsze wspominałaś każdy promień słońca w Basiliade! Może właśnie tego szukałem! Łudziłem się, że ja też ogrzeję się przy tym słońcu! Ale to nie wystarczyło, żebyśmy byli… blisko! (''Cedric umiera'')'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:01, 15 cze 2026 (CEST)
4p76vtwplvaxwz1fh4z1x12zvypkceb
644414
644410
2026-06-21T20:19:37Z
Zero
20
załatwione
644414
wikitext
text/x-wiki
Na tej stronie [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] zgłasza zbyt długie cytaty (tj. dłuższe niż 1000 znaków razem ze spacjami). Przed podjęciem decyzji o usunięciu bądź skróceniu cytatu dobrze jest sprawdzić czy nie doszło do pomyłki i cytat ma faktycznie więcej niż 1000 znaków. Po skróceniu lub usunięciu cytatu należy usunąć go z tej listy.
* Na stronie [[2 Księga Królewska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1067 znaków: ''I król Asyrii wyruszył przeciwko całej tej ziemi, i ruszył na Samarię, i oblegał ją przez trzy lata. W dziewiątym roku Hoszei król Asyrii zdobył Samarię, po czym powiódł Izraela na wygnanie do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i w Chabor nad rzeką Gozan, i w miastach Medów. A stało się tak, ponieważ s''... [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Doboszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1004 znaków: ''Położenie Polski stało się tak tragiczne, że nie wolno nam stracić ani minuty. Musimy przestawić naszą politykę całkowicie. Musimy zacząć mobilizować opinie całego świata w obronie Polski przeciw Sowietom. Musimy stworzyć Rząd, złożony z najtęższych ludzi, którymi rozporządza Naród. Panu Panie Prezydencie narzucono na jesieni 1939 r. zobowiązanie nie usuwania gen Sikorskiego. Zobowiązanie to jest sprzeczne z Konstytucją i całkowicie nieważne; są to pacta conventa przypominające najgorsze wzory z epoki upadku Rzeczypospolitej. (…) Niech Pan stanie, Panie Prezydencie, na wysokości historycznego zadania i usunie Rząd, prowadzący Polskę do zguby. Człowiekiem, który cieszy się zaufaniem ogółu Polaków, jest gen. K. Sosnkowski. Niech Go Pan powoła do władzy, Panie Prezydencie. Niech Pan utworzy Rząd, Panie Generale. Nie wolno się Panu wahać albo usuwać. Ratujcie Polskę, pogrążaną coraz głębiej przez ludzi nieodpowiedzialnych. Poprą Was polscy żołnierze i wszystko, co w Narodzie uczciwe i ofiarne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:54, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…) Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…). Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd. Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc? Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Widmo krąży po Europie, także po innych kontynentach: widmo końca systemu totalitarnego widmo kresu koszarowego komunizmu. Tak, to już chyba koniec. Nic już chyba nie wskrzesi tego systemu, który obiecywał świetlaną przyszłość, a przyniósł terror i nędzę, kłamstwo i deprawację, wynarodawianie i gwałt na ludzkich sumieniach. Rozglądamy się wokół, nieufnie i niepewnie. Czy to możliwe? Czy nie bierzemy własnych życzeń za rzeczywistość? Czy nie jest to kolejny podstęp rządzącej ekipy? Czy raz jeszcze, jak tylekroć dotąd, nie zostaniemy okłamani? Zastanówmy się przeto: w polityce liczą się fakty. Najbardziej doniosłym faktem tej wiosny były obrady „okrągłego stołu” i powrót „Solidarności” na legalną scenę. (…) „Okrągły stół” był aktem zgody na przeobrażenie polityki policyjnego monologu w polityczny dialog; (…) Odpowiadamy: system totalitarny jest naszym wrogiem. Nie chcemy go udoskonalać ani poprawiać. Chcemy zastąpić go ładem parlamentarnej demokracji. Ale odrzucamy drogę rewolucji i przemocy, świadomi, jak łatwo zastąpić jedną dyktaturę dyktaturą odmienną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:59, 12 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agatha Christie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Dziesięć małych Murzyniątek Jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło – I zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek Poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało – I zostało tylko osiem. Rzekło osiem Murzyniątek: Ach, ten Devon – to jest Eden, Jedno z nich się osiedliło – I zostało tylko siedem. Siedem małych Murzyniątek Chciało drwa do kuchni znieść; Jedno się rąbnęło w głowę – I zostało tylko sześć. Sześć malutkich Murzyniątek Na miód słodki miało chęć, Jedno z nich ukłuła pszczółka – I zostało tylko pięć. Pięć malutkich Murzyniątek Adwokackiej chce kariery. Jedno się odziało w togę – I zostały tylko cztery. Cztery małe Murzyniątka Brzegiem morza sobie szły, Jedno połknął śledź czerwony – I zostały tylko trzy. Trzy malutkie Murzyniątka Poszły w las pewnego dnia; Jedno poturbował niedźwiedź – I zostały tylko dwa. Dwu malutkim Murzyniątkom W słońcu minki coraz rzedną… Jedno zmarło z porażenia – I zostało tylko jedno. Jedno małe Murzyniątko. Poszło teraz w cichy kątek, Gdzie się z żalu powiesiło – Ot, i koniec Murzyniątek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:11, 14 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agnès Merlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1037 znaków: ''Pasjonuje mnie wszystko, co dotyczy funkcjonowania mózgu. A przypadki skrajne, jak dewiacje, są najbardziej wstrząsające. Sam pomysł, że można mieć kilka osób we własnej głowie jest niesamowity! Te postacie mogą być bohaterami powieści, nieżyjącymi osobami, które znałeś i które umarły lub nawet znanymi osobistościami! Poza tym organizacja tych osobowości pomiędzy sobą też jest szczególna: często jest szef, któremu inne są posłuszne, i który decyduje kto i kiedy przejmuje kontrolę nad ciałem. Generalnie, każda osobowość reprezentuje jedną cechę charakteru: złość, ból, przemoc lub zmysłowość. Ta dysfunkcja rodzi się najczęściej pod wpływem wyjątkowo silnego szoku emocjonalnego, z którym umysł nie chce się pogodzić. Temat osobowości mnogich fascynuje mnie również dlatego, że jest uniwersalny i możemy go wszyscy w jakimś stopniu doświadczyć. Rozmnożenie osobowości wydaje mi się powiązane z samą naturą człowieka. Nasze „ja” również ma różne twarze w kolejnych etapach naszego życia, choć nie przybiera to postaci patologicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:45, 16 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Agresja ZSRR na Polskę]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''17 września 1939 r. wojska ZSRR bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow zawarty 23 sierpnia 1939 r. między ZSRR i nazistowskimi Niemcami. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu. Wkroczenie Armii Czerwonej otworzyło kolejny tragiczny rozdział historii Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Długa jest lista zbrodni i nieszczęść, które dotknęły wtedy wschodnie tereny II Rzeczypospolitej i obywateli polskich, którzy się tam znaleźli. Składa się na nią zbrodnia wojenna rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tysięcy bezbronnych jeńców, polskich oficerów, wysiedlenie setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej, osadzenie ich w nieludzkich warunkach w obozach i więzieniach oraz przymuszanie do niewolniczej pracy. Te sowieckie zbrodnie rozpoczęły szereg aktów przemocy, składających się na tragedię Golgoty Wschodu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:22, 16 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Akcja AB]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''W dniu 4 kwietnia 1940 r. widziałem, że drogą od Firleja na nieużytki przejechało około 10 krytych niemieckich ciężarówek. Ja wówczas wyjeżdżałem z domu furmanką i powróciłem po jakichś trzech godzinach. Gdy wróciłem dowiedziałem się, że moi domownicy i sąsiedzi słyszeli strzały dochodzące z terenu nieużytków, że nieużytki były obstawione łańcuchem posterunków, a przy wejściu na każde podwórko również stanął wartownik, który nie pozwalał wychodzić z domu. Gdy wróciłem już nie było słychać strzałów, ani widać posterunków. Wkrótce potem zobaczyłem, że te same niemieckie ciężarówki odjeżdżają w kierunku Radomia. Poszedłem wówczas na nieużytki. Poprzedniego dnia widziałem, że w pewnym miejscu na nieużytkach pojawiło się parę świeżo wykopanych dołów. Poszedłem w miejsce, gdzie uprzednio doły te widziałam. Zobaczyłem, że doły są zasypane i udeptane butami. Wyraźne były ślady podkutych butów. W pobliżu leżały kawałki jakichś kości. Opowiadano potem, że hitlerowcy rozstrzelali wówczas dużą grupę ludzi z okolic Chlewisk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:32, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Najgorzej śmierdzi fikcja, którą nazywamy świętem pracy. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie święta pracy. Wiecie co jeszcze? Rodzina. Zatrąbcie, jeśli nienawidzicie rodziny. Bo właśnie przez nią święto pracy śmierdzi. Wyjeżdżamy raz do roku i co słyszymy? Nienawidzimy tego, nienawidzimy ciebie. Ty głupku, idioto, tępaku. A my, ludzie pracy? Każdego dnia stajemy na tej drodze, dusząc się w spalinach, maszerując jak lemingi prosto w paszczę śmierci. I kto nas opłakuje Argentyno? Na pewno nie rodzina, ale to normalne. Tylko giez na ośle nie czuje winy. Ale chociaż raz do roku, w ten śmierdzący dzień moglibyśmy dojechać do naszego śmierdzącego celu. Do zaśmieconych plaż, płonących lasów, natrętnych dziadków, na rodzinne berberque z wujkiem Otto o zaropiałym oku. Ale czy zarząd dróg jest na to przygotowany? Pomaga nam? Przyjechali do pierwszego kierowcy, który spowodował korek i powiedzieli mu: „rusz się idioto i przepuść te 20 milionów ludzi”. Nie, a dlaczego? Bo ich to nic nie obchodzi. I to dopiero śmierdzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Al Bundy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Więc uważasz, że jestem ofiarą? Tylko dlatego, że mam śmierdzącą pracę, której nienawidzę, rodzinę, która mnie nie szanuje, miasto, które przeklina dzień, w którym się urodziłem? Cóż, dla ciebie może to oznaczać, że jestem ofiarą, ale coś ci powiem. Kiedy budzę się każdego ranka, to wiem, że nic się nie polepszy, póki się znów nie położę. Więc wstaję, wypijam rozwodnionego tanga i zjadam zamrożone pop-tart, siadam do mojego samochodu, który nie ma tapicerki ani paliwa, ale ma 6 rat do spłacenia, i walczę z korkami tylko po to, by mieć zaszczyt nakładania tanich butów na rozszczepione kopyta ludzi takich jak ty. Nigdy nie zagram w futbol tak, jak myślałem, że zagram, nigdy nie dotknę pięknej kobiety i nigdy więcej nie zaznam radości jechania samochodem bez torby na głowie. Ale nie jestem ofiarą. Ponieważ mimo tego wszystkiego ja i każdy inny facet, który nigdy nie będzie tym, kim chciał być, wciąż gdzieś tam jesteśmy, będąc tymi, kim nie chcemy być, 40 godzin tygodniowo, przez całe życie. I fakt, że nie włożyłem sobie pistoletu do ust, ty, kobiecy puddingu, czyni ze mnie zwycięzcę!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:43, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Album kandydatek do stanu małżeńskiego]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Późniéj przekonałem się, że panny z głową posiadają także inne części ciała, nieraz bardzo dobre i kształtnie zbudowane, tylko skrzydełek niestety nie mają i nie unoszą się nigdy nad ziemią. Głowa to jest właściwie praktyczny rozum obejmuje u takiéj panny naczelną komendę nad sercem i innemi częściami ciała i używa ich do zrealizowania swoich planów. Taka panna nigdy nie pozwala oczom swoim rzucać spojrzeń na młodzieńców niemających odpowiednich kwalifikacyj na jéj męża, nie ma tak zwanych studenckich miłości, nie marzy, ale oblicza, nie ma ideałów romansowych, nie lubi rozmów nieprowadzących do jakiegoś zamierzonego celu, nie lubi zabawy dla saméj zabawy, a tém mniéj sztuki dla sztuki, używa strojów, przyrodzonych powabów ciała, wykształcenia, znajomości, przyjaźni, kokieteryi nawet, jak wodzowie używają armat, tyralierki, szarży kawaleryi, ataku piechoty do wygrania walnéj bitwy, któréj ostatecznym celem jest nie tyle małżeństwo, ile wyrobienie sobie odpowiedniéj pozycyi w świecie przez małżeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 19 paź 2025 (CEST)
* Na stronie [[Lech Wałęsa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Mieszałem w tym mieście, na tej samej dzielnicy, co on. Jako mały chłopak chodziłem do tej samej parafii na mszę świętą. Lech Wałęsa jest częścią tej samej historii. Byłem na stadionie Lechii Gdańsk, gdzie krzyczałem „Lech Wałęsa!”, „Precz z komuną!”. Byłem na meczu z Juventusem, kiedy cały stadion oklaskiwał Lecha Wałęsę. I to jest fascynująca przygoda, być historykiem i zmierzyć się z takim tematem. I od strony trójmiejskiej, i od strony naukowej. Bo mnie Wałęsa interesuje także na płaszczyźnie naukowej. Był dla mnie jako historyka wyzwaniem. I ja to wyzwanie podjąłem. To było kwestią czasu, kiedy napiszę o tym książkę. Cieszę się, że prezes IPN ją wydał. Spotkałem się z materiałami dotyczącymi Lecha Wałęsy od lat. Zajmuję się okresem przedsolidarnościowym. Uważałem, że nie ma co dyskutować, tylko należy coś z tym zrobić. Jak by się Pani zachowała w sytuacji historyka, który przygotowuje publikację o grudniu 1970 roku i spotyka pięć donosów agenturalnych tajnego współpracownika „Bolek”. To co, powinienem je wyrwać, spalić, schować, udawać, że tam takich materiałów nie było?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:18, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Kobieta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Zdaje się, że znakomici psychologowie dawno spostrzegli, że męska kraju naszego połowa siedzi pod pantoflem i chodzi w spódnicy. Ale to jeszcze wielkie szczęście, i prawdę powiedziawszy, gdyby nie kobiety u nas, gdzieżbyśmy zawędrowali? One jedne pracują, myślą, czują, ruszają się, żyją – słuszna jest by i panowały.<br />Przy tym wrodzona skromność nie dopuszcza im zbyt głośno przechwalać się ze swej potęgi, i choć w istocie są paniami, udają potulne towarzyszki… Niezaprzeczonym jest faktem, że u nas więcej niż gdzie indziej amazonek; zostało to widać z tradycji prastarej, ale gdyby, uchowaj Boże, dziś się kobiety zrzekły panowania, jutro by nasz świat do góry nogami się przewrócił…<br />Co dobrego się dzieje – wszystko przez kobiety, co nic potem, to pewnie wymyślim my sami i trzeba całować te łapki, które nas w zbawiennych więzach trzymają, pędzą do pracy, hamują, gdy się na głupstwo zbiera i głaszczą za poczciwą robotę… Z upadkiem męskiego rodzaju, który się stał nijakim, niewieście dłonie musiały jąć się steru i wcale nam z tym nie źle.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:29, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Komunizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:51, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Ojcze Święty, my, kobiety polskie, walczymy w Warszawie, kierowane przez nasz patriotyzm i przywiązanie do ziemi Ojców naszych. Brak nam żywności i środków opatrunkowych. Twierdzy naszej bronimy już przez trzy tygodnie. Warszawa jest w gruzach. Niemcy mordują rannych w szpitalach. Kobiety i dzieci pędzą przed czołgami. Nie są przesadą wiadomości, że na ulicach Warszawy walczą dzieci, niszcząc czołgi nieprzyjacielskie butelkami z benzyną. My, matki, patrzymy na naszych synów, którzy giną za wolność i za naszą ziemię. Nasi mężowie, synowie i bracia walcząc do dnia dzisiejszego nie mają praw i nie są uznani za kombatantów. Ojcze Święty, nikt nam nie pomaga. Armie rosyjskie już od trzech tygodni stoją u bram Warszawy, nie posuwając się z pomocą ani kroku. Z Anglii dopiero teraz otrzymujemy pomoc, jednak w znikomej ilości. Świat nie chce wiedzieć o naszej walce. Jedynie Bóg jest z nami. Ojcze Święty, Namiestniku naszego Pana i Władcy, jeśli nas usłyszysz, udziel błogosławieństwa Bożego kobietom polskim walczącym o Kościół i Wolność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Można powiedzieć: co tam historia. Można, ale nie da się przekreślić faktów: Niemcy Hitlera zamordowali już przed 1 sierpnia 1944 r. w najbardziej bestialski sposób setki tysięcy Polaków, może dwa miliony, może pięć milionów – jeśli liczyć wszystkich obywateli II Rzeczypospolitej. Do masowego, gigantycznego mordu nie sprowokowała ich dopiero decyzja „Bora”, „Montera” i „Niedźwiadka” o powstaniu w Warszawie. Odwrotnie: ta decyzja była w jakiejś, chyba najważniejszej, części odpowiedzią na pięć lat ludobójstwa i systematycznego deptania godności tych, którzy jeszcze zabici nie zostali. Odpowiedzią także na przypomniane nie tylko przez Katyń doświadczenie ludobójstwa ze strony sowieckiej i na głos pamięci o imperialnym zniewoleniu, jakiego Polska, Warszawa doświadczała ze strony Rosji od XVIII w. Latem 1944 r. ani z jednej, ani z drugiej strony nie można się było dla Polski niczego dobrego spodziewać. Dwa gigantyczne, totalitarne kamienie młyńskie ścierały się ze sobą nad Wisłą. Czy można było liczyć na to, że teraz oszczędzą Polskę i jej mieszkańców?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Powstanie warszawskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Z pewnością – co byliby skłonni przyznać niemal wszyscy historycy – popełniono poważne błędy. Lista błędnych ocen dokonanych przez inspiratorów Powstania była długa. Na przykład podzieleni przywódcy rządu na uchodźstwie dali swoim podwładnym w Warszawie ''carte blanche'' w sprawie ostatecznego rozkazu, tracąc w ten sposób kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Wojskowi i polityczni przywódcy w Warszawie („Bór”-Komorowski, Okulicki, Pełczyński, Chruściel i Jankowski), którzy ten ostateczny rozkaz wydali, niewątpliwie źle wybrali moment. Wybór godziny 17.00 jako godziny „W” wywołał wiele zamętu i ograniczył cele, jakie można było osiągnąć w wyniku pierwszego ataku z zaskoczenia. Na skutek wcześniejszej polityki wysyłania broni z Warszawy do oddziałów w terenie dowódcy posłali Armię Krajową do walki w sytuacji dramatycznego niedostatku uzbrojenia. Koordynacja z działaniami zachodnich mocarstw była słaba, a koordynacji z siłami Związku Sowieckiego nie było wcale. Na froncie politycznym przywódcy Armii Krajowej podjęli poważne ryzyko, które się nie opłaciło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:54, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Blaise Pascal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''I wreszcie, w ostateczności, w tej filozofii trwogi ukazuje się uśmiech… uśmiech szyderczy, drwiący i czuły, taki, jaki często domyślamy się na twarzy Pascala, pomimo smutku i bólu. Uśmiech na widok manii wielkości szwagra, na widok hipokryzji jezuitów, na widok paniki filozofów, trzymających się kurczowo swoich plansz, na widok pretensji doktorów Sorbony, próżności książąt, głupoty policjantów, którzy go ścigają. Jest to uśmiech skazańca stojącego przed plutonem egzekucyjnym, uśmiech kogoś, kto wie, że śmierć może nadejść w każdej chwili. Uśmiech Buddy. Uśmiech właściwy umysłowi ludzkiemu, jak w języku francuskim, który w jednym słowie ''spirituel'' („duchowy”, ale też: „dowcipny, bystry”) łączy to, co religijne, i to, co komiczne. Uśmiech – najlepsze, co możemy dzielić z innymi, największe wyzwanie rzucone dyktatorom, najlepszy sędzia jakości dzieła sztuki, ostateczny dowód życia.<br />Taka jest ostatnia lekcja geniuszu Pascala i geniuszu Francji: każda okazja jest dobra do uśmiechu. I pośmiania się aż do rozpuku. Jeszcze i jeszcze. Z całego, śmiechu wartego, splendoru ludzkości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:59, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lalka (Bolesław Prus)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1080 znaków: ''– Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:19, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Franz Kafka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1019 znaków: ''Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:25, 21 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Martin Luther King]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1032 znaków: ''Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich paru lat doznałem głębokiego rozczarowania umiarkowanymi Białymi. Jestem blisko dojścia do przykrego wniosku, że największą przeszkodą w walce Czarnych o swoją wolność nie jest członek Ku Klux Klanu, czy Rady Białych Obywateli, ale umiarkowany Biały, którego bardziej obchodzi „porządek” niż sprawiedliwość; który woli negatywny pokój, definiowany przez nieobecność napięcia, od pozytywnego pokoju, definiowanego przez obecność sprawiedliwości; który ciągle mówi „Zgadzam się z celem, do którego dążysz, ale nie mogę zgodzić się z twoimi metodami akcji bezpośredniej”; któremu w swojej protekcjonalności wydaje się, że może ustalać, kiedy będzie odpowiedni czas na wolność innego człowieka; który żyje złudzeniami czasu i nieustannie radzi Czarnym, by poczekali na „lepszy moment”. Powierzchowne zrozumienie ze strony osób o dobrej woli jest bardziej frustrujące niż absolutne niezrozumienie ze strony osób o złej woli. Obojętna akceptacja oburza znacznie mocniej niż wyrażone wprost odrzucenie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Oscar Wilde]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Religia też mi nie pomaga. Gdy inni wierzą w rzeczy niewidzialne, ja wierzę w to tylko, co widzę i czego się dotykam. Moje bóstwa przebywają w świątyniach, wzniesionych ręką ludzką; wiara moja doskonali się i uzupełnia w granicach faktycznych doświadczeń; zanadto może uzupełnia się, bowiem, na wzór wielu lub wszystkich, którzy szukają nieba na ziemi, znalazłem na niej nie tylko piękno nieba, ale zarazem grozę piekła. Kiedy myślę o religii, czuję, że dobrze byłoby utworzyć rodzaj zakonu dla tych, którzy nie mogą wierzyć. Można by go nazwać Bractwem Niewierzących. Na ołtarzu, na którym ani jedno nie płonie światło, kapłan, w którego sercu pokój nie gości, odprawiałby mszę, mając w ręku chleb niepoświęcony i pusty kielich do wina. Wszystko, co ma być prawdziwem, musi się stać religią. Agnostycyzm powinien mieć swój rytuał tak samo, jak wiara. Posiał on swoich męczenników, powinienby zyskać swoich świętych i codziennie chwalić Boga za to, że ukrył samego Siebie przed człowiekiem. Bez względu wszakże na to, czy ma to być wiara czy niewiara, nie może być w niej dla mnie nic zewnętrznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:19, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''A jeśli kiedy taki czy jakikolwiek inny człowiek przypadkiem znajdzie swą drugą połowę, wtedy nagle dziwny na nich czar jakiś pada, dziwnie jedno drugiemu zaczyna być miłe, bliskie, kochane, tak że nawet na krótki czas nie chcą się rozdzielać od siebie, i niektórzy życie całe pędzą tak przy sobie, a nie umieliby nawet powiedzieć, czego jedno chce od drugiego. Bo chyba nikt nie przypuści, żeby to tylko rozkosze wspólne sprawiały, że im tak dziwnie dobrze być, za wszystko w świecie, razem. Nie. Ich obojga dusze, widocznie, czegoś innego pragną, czego nie umieją w słowa ubrać, i dusza swe pragnienia przeczuwa tylko i odgaduje. I nie wiedzieliby, co odpowiedzieć mają, gdyby tak nad ich łożem Hefajstos z narzędziami stanął i zapytał: „Czego wy chcecie od siebie, ludzie?” Nie wiedzieliby, czego. Więc gdyby znowu pytał: „Prawda, że chcecie tak się złączyć w jedno, możliwie najściślej, żebyście się ani w dzień, ani w nocy nie rozłączali? Jeżeli tego chcecie, ja was spoję i zlutuję w jedno, tak że dwojgiem będąc, jedną się staniecie istotą (...). Miłość jest na imię temu popędowi i dążeniu do uzupełnienia siebie, do całości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Platon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Karol Marks]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1106 znaków: ''Czym jest to ''równe'', tzn. ta wspólna substancja, którą np. dom przedstawia wobec poduszki w wyrazie wartości poduszki? Coś podobnego „nie może w rzeczywistości istnieć” – mówi Arystoteles. Dlaczego? Dom przedstawia – wobec poduszki coś równego o tyle, o ile przedstawia to, co jest istotnie wspólne obojgu, poduszce i domowi. A tym jest – praca ludzka.<br />Ale Arystoteles nie mógł z samej formy wartości wyczytać, że w formie wartości towarów wszystkie prace są wyrażone jako jednakowa praca ludzka, a wiec jako praca równoznaczna, gdyż społeczeństwo greckie opierało się na pracy niewolników, a więc nierówność ludzi i ich sił roboczych była jego podstawą naturalną. Tajemnicę wyrazu wartości, ''równość i równoznaczność'' wszystkich prac, dlatego że są i o ile są pracą ludzką w ogóle, można było odgadnąć dopiero wtedy, gdy pojęcie równości ludzi utrwaliło się jak przesąd ludowy. A to stało się możliwe dopiero w społeczeństwie, w którym forma towarowa stała się powszechną formą produktu pracy, a co za tym idzie, wzajemny stosunek ludzi jako posiadaczy towarów – panującym stosunkiem społecznym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:35, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jerzy Urban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Zawsze uważałem siebie za patriotę, sprzyjałem poszerzaniu autonomii polskiego państwa. Rodzinę traktowałem zaś jako przykrą i trudną formę współżycia ludzi, ale przypominającą samochód. Wszyscy wybierają ten sposób jazdy, tylko wybierają rozmaite modele. Sakralizacja Polski, narodu, suwerenności, moralności oraz pragnienie klerykałów, żeby te dobra i te pojęcia skamieniały, wpychają ludzi współczesnych, a zdolnych do myślenia na pozycje przeciwstawne, także coraz bardziej skrajne. Precz z suwerennością – uciekajmy z takiej Polski do zjednoczonej Europy. Sama nazwa rodziny śmierdzi. Pojęcie moralności trzeba uznać za skompromitowane przez naszych okupantów. Agresja dewotów na państwo i prawo nie uformuje społeczności na obraz i podobieństwo marszalicy Grześkowiak i Rodziny Radia „Maryja”. Atak ten wzmocni liberalizm i libertynizm oraz nihilizm, młodzieży także. Do niewolenia siłą nie wystarczy większość parlamentarna, potrzeba stosów. Jak wrzucić Internet do ognia? Ja sam palący jestem, ale niepalny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:54, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lew Tołstoj]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Nie mogę powiedzieć, żebym chciał się zabić. Siła, która mnie odciągała od życia, była silniejszą od mojej woli. Była to moc podobna do poprzedniego pragnienia życia, ale działająca w odwrotnym kierunku. Wszystkiemi siłami oddalałem się od życia. Myśl o samobójstwie nasunęła mi się tak naturalnie, jak pierwej nasuwały mi się myśli o upiększeniu życia. Myśl ta tak była ponętną, że musiałem względem samego siebie uciekać się do wybiegów, aby jej zbyt prędko w czyn nie wprowadzić. Nie chciałem się spieszyć jedynie dlatego, że chciałem użyć wszystkich wysiłków, żeby się wyplątać z tego położenia, jeżeli się nie wyplączę, to zawsze zdążę skończyć z sobą. I oto ja szczęśliwy człowiek, chowałem przed samym sobą, sznurek, żeby się nie powiesić pomiędzy szafami w swoim pokoju, gdzie rozbierając się co wieczór byłem sam i przestałem chodzić na polowanie, aby nie uledz pokusie odebrania sobie życia. Ja sam nie wiedziałem czego chcę: bałem się życia, uciekałem od niego, a pomimo to, czegoś się jeszcze od życia spodziewałem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:57, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Adam Michnik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi (…).<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:14, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1027 znaków: ''Pragnąc odnaleźć idealnie polską, to znaczy możliwie najbardziej wolną od wpływów zewnętrznych gwarę – macierz, należałoby szukać jej nie na pograniczu, lecz właśnie w głębi, niejako w łonie macierzystego kraju. Należałoby wynaleźć w Polsce krainę, położoną z dala od wszystkich granic, a więc od wpływu niemieckiego, czeskiego i ruskiego, iście słowiańską od samego początku, wreszcie nie obfitującą w miasta i mało uprzemysłowioną. Takim krajem, według mojego rozumienia, będzie obręb terytorium, na którego jednym krańcu leży miasto Opatów, na drugim miasteczko Przedbórz, – na północy Iłża, na południu Stopnica. Jest to mniej więcej obszar gór i lasów świętokrzyskich. Okolica ta ma – w przeciwieństwie do Tatr – wszystkie stopnie rozwoju: pasterski (jaki mają Tatry), leśny w okolicy samych Łysogór, rolniczy, ogrodnictwo, wysoko postawione na południowem zboczu gór świętokrzyskich (w Bielinach, Słupi, Porąbkach, Krajnie), kopalnictwo rud żelaza, miedzi, marmurów w Miedzianej Górze, Karczówce, Chęcinach, Suchedniowie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Żeromski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1056 znaków: ''Prorokiem pokolenia sprzed pierwszej wojny światowej stał się u nas Żeromski. Jakże go kocham, gdy czytam jego pamiętniki, w których tak się zachwyca Sienkiewiczem, jego wpływem na lud prosty. Ale dla tego, żeby być prorokiem, trzeba mieć kościec, linię, trzeba samemu wiedzieć, czego się chce. W Polsce przed pierwszą wojną światową było wiele nurtów politycznych, wiele ideologii. Niestety, można powiedzieć z niedużą przesadą, że każdy utwór Żeromskiego odpowiadał nastrojem innej partii politycznej. Na pewno nie czynił tego Żeromski dla kariery, był to człowiek czuły na szlachetność, daleki od używania swej literatury dla jakichkolwiek korzyści osobistych. Ale zważmy tylko: oto ''Ponad śnieg''… odpowiada jak najbardziej poglądom, upodobaniom i tragediom konserwatystów wileńskich, ''Przedwiośnie'' znowuż podoba się elementom komunizującym. Są utwory Żeromskiego, które zbliżały się do poglądów endeckich, są inne, które były z nimi sprzeczne. Ten wielki talent przynosił zwątpienie i rozterkę, prawdę powiedziawszy: rozhisteryzował społeczeństwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:36, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jezus Chrystus]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Spoczywaj w chwale szlachetny ofiarniku! Dzieło twe zostało dokonane; rozpoczęła się już twoja boskość. Nie lękaj się, że wskutek jakiegoś błędu może jeszcze runąć wznoszona przez ciebie budowa. Stanąłeś już poza granicami ludzkiej słabości, już zaczynasz patrzeć z wyżyn niebiańskiego spokoju na nieobliczalne skutki swej działalności. Za kilka godzin cierpień, które nawet nie dotknęły twej wielkiej duszy, zdobyłeś prawdziwą i najpiękniejszą nieśmiertelność. Przez tysiące lat świat będzie o tobie mówił! Niby sztandar sprzeczności staniesz się symbolem, dookoła którego stoczą się najżarliwsze boje ludzkości. Bardziej żywy niż za życia, od chwili skonania bardziej kochany niż w czasie ziemskiej pielgrzymki, staniesz się do pewnego stopnia kamieniem węgielnym ludzkości, że targnąć się na twoje imię będzie znaczyło to samo, co targnąć się na fundamenty świata. Zniknie granica pomiędzy tobą a Bogiem. Odniósłszy świetny triumf nad śmiercią, obejmiesz władanie swego królestwa, a za tobą pójdą po drodze, którą sam sobie wytknąłeś, wielowieczni twoi czciciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:11, 22 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Melchior Wańkowicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''A jego tancerka, cicha dziewczyna, Krysia Heczkówna? Była wśród tych, którzy z Żoliborza przebijali się do Warszawy. Przy oddziale było dziewięć łączniczek. Na wiadukcie dzielącym Żoliborz od Warszawy stały czołgi niemieckie, a nadto artyleria niemiecka strzelała wzdłuż ulicy. Siedem łączniczek poległo. Ich kapelan, ksiądz Truszyński, błogosławiony przez biedaków swojej parafii na Marymoncie (kiedy już tlała na nim dawna sutanna, parafianie sprawili mu nową), ujrzawszy po wojnie Mamę w szpitalu, w którym leżał jako ranny, zwrócił na nią oczy z wyrazem cierpienia: – Proszę pani, ja raz załamałem się i nie podszedłem do konającego na barykadzie. Wówczas doczołgał się pod wiadukt i dysponował Heczkównę na śmierć. Umierając powiedziała:<br />– Słodko jest umierać za ojczyznę.<br />Była nieporadna w wyrażaniu uczuć i źle pisała ćwiczenia. Tę samą nieporadność widziałem także w bitwie o Monte Cassino, gdzie umierający żegnali się z życiem szymlem najbardziej górnolotnych i oklepanych frazesów; frazesy nagle nabierały rumieńców; nabierały wagi relikwii.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:44, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Jesteśmy – mimo woli – pokoleniami bohaterów. W ciągu półwiecza wieku XX spędziliśmy wśród szczęku broni dziesiątki lat. Patrzyliśmy na ludzi uzbrojonych po zęby, jak zalegali okopy; muzyką naszą są armaty, bomby i karabiny maszynowe. Widzieliśmy tysiące poległych żołnierzy, przeżyliśmy śmierć olbrzymów, dyktatorów, autokratów, jednowładców. Rządy zmieniały się w oczach naszych, jak liście na drzewach (…). Czyż może nam coś imponować? Przestaliśmy się bać luf karabinów i armat. Człowiek uzbrojony nie budzi w nas ani lęku (…) ani szacunku. Co więcej, bardziej bohaterski wydaje się nam być człowiek bezbronny niż uzbrojony. Śmiesznie wygląda „człowiek z bronią”, gdyż żołnierz, którego zawodową cnotą ma być męstwo, powinien wystąpić do walki z gołymi rękoma, jak Dawid (…). Czekamy teraz na mocarzy myśli, woli, serca, cnoty (…). Tylko tych zdolni jesteśmy szanować. Tylko ci są godni stawać w szranki walki o lepsze (…) Abiciamini opera tenebrarum et induamini arma lucis (Odrzućcie dzieła ciemności i obleczcie się w zbroję światła).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stefan Wyszyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1010 znaków: ''Powszechnie mówi się, że: czas to pieniądz. A ja wam powiem: czas to miłość! Bo my wszyscy, jak tu stoimy, jesteśmy owocem Ojcowej miłości. Nie byłoby nas na świecie, ani na tym placu, gdyby Bóg Ojciec każdego z nas nie umiłował pierwszy! On cię umiłował wcześniej, zanim jeszcze twoja matka ujrzała cię na swoich ramionach, zanim przytuliła cię do piersi. Wiedz, że nie jej miłość do ciebie była pierwsza, ale miłość Ojca niebieskiego, który wszczepił swoją miłość w serce twej matki, a ona ci ją tylko przekazała. Dlatego jesteśmy wszyscy owocem miłości Ojcowej, Bożej. A na umocnienie tej prawdy posłał Bóg Syna swego, wołającego: Ojcze! Jako znak, że Ojciec miłuje. „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby wszelki, który wierzy weń, nie zginął, ale miał wieczne życie” (J 3,16). Oto jest cała misja Chrystusa na ten świat przychodzącego. Potwierdzenie, że jesteśmy dziećmi miłości Ojcowej, i że Bóg nie przestaje nas miłować. Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Gabriela Mistral]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1094 znaków: ''Nasza narodowa historia nie musi być sławiona w poematach. Jest piękna niczym pieśń od swojej pierwszej do ostatniej stronicy. Gdy jest przedstawiana cudzoziemcowi nie trzeba z niej wymazywać nieprzyjemnych epizodów, a żaden okres nie napawa nas wstydem. Nawet jej najbardziej kontrowersyjne postacie są wielkie. Okresy wielkich pomyłek są krótkie i zawsze są początkiem zmian na lepsze. Ze względu na jej piękno nie musimy, wzywając naszych synów do heroizmu, przywoływać ani Grecji, ani Rzymu, gdyż Prat był całą Spartą. Jest trzeźwa i prosta niczym klasyczny marmur: wojna o Niepodległość, ciężka ale zwycięska; okres organizacji, krótszy niż w jakimkolwiek kraju Ameryki; Wojna o Pacyfik, której nie chcieliśmy odpowiadając jedynie na nierówne i okrutne wyzwanie. Należy podkreślić sprawiedliwość naszych wojen aby uniknąć często wysuwanych oskarżeń o bycie narodem militarystycznym. Aż zbyt dobrze wiemy, że szpada jest bronią ostateczną po którą sięga się w celu obrony prawa; wiemy i nigdy nie zapomnimy, że horror starcia zbrojnego sam się usprawiedliwia i jest nakazem sprawiedliwości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Plutarch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: ''Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:06, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Fryderyk II Wielki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Spodziewaliśmy się, że na mocy ponawianego upomnienia i zamianowania po szkołach na Górnym Śląsku nauczycieli władających językiem niemieckim i polskim, a uzdolnionych do nauczania języka niemieckiego, nauka tego języka rozszerzy się i rozpowszechni, tymczasem ku naszemu wielkiemu niezadowoleniu stwierdzamy, że mimo to nauka języka niemieckiego i jego rozpowszechnienie napotyka na wiele przeszkód (...) dziedzice nie zwracają uwagi na to, ażeby rodzice i mieszkańcy pomiędzy sobą językiem tym posługiwali i dzieci swoje do używania tego zniewalali; zdarza się nawet, że dziedzice sprzeciwiają się raczej zaprowadzeniu języka niemieckiego, w miejsce skażonego i zepsutego języka krajowego, i wcale go nie popierają. Zaledwie wiarę dać możemy temu, ażeby dziedzice i osoby, którym przecież zależeć powinno na uchylaniu stanu nieokrzesanego i ciemnoty i na usuwaniu zepsutego krajowego języka polskiego (przez co się owa okolica przedstawia niekorzystnie), sprzeciwiać się mogły rozpowszechnianiu języka niemieckiego jako jednego z głównych środków cywilizacji tamtejszych mieszkańców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:48, 23 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Sławomir Mrożek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:26, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Tukidydes]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Nie powodujcie się niewczesnym uczuciem honoru, które w niebezpieczeństwach jawnych i grożących hańbą wielu doprowadziło do zguby. Na ogół bowiem ludzie dają się zwieść słowu „hańba” i chociaż widzą, do czego ich to prowadzi, ulegają sile tego wyrazu, rzucając się dobrowolnie w otchłań niepowetowanych nieszczęść i ściągając na swą głowę z braku rozwagi jeszcze większą hańbę. Lecz wy unikniecie tego, jeśli poweźmiecie słuszną decyzję i jeśli uznacie, że nie jest hańbą ustąpić przed najpotężniejszym państwem, które stawia wam umiarkowane warunki. Chcemy, żebyście się stali naszymi sprzymierzeńcami i zachowując swe terytorium, płacili nam daninę. Mając więc wolny wybór między wojną a bezpieczeństwem, nie wybierajcie zła pod wpływem fałszywej ambicji. Najlepiej może postępują ci, którzy równym sobie nie ustępują, dla silniejszych zachowują szacunek, wobec słabszych umiar. (…) Pamiętajcie, że podejmujecie decyzję w sprawie ojczyzny, którą macie tylko jedną i której los zależeć będzie od tej jednej decyzji, dobrej lub złej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:13, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Star Trek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1089 znaków: '''''Forrest''': Dziewięćdziesiąt lat temu Zefram Cochrane wyruszył w swój legendarny lot. Przyciągnął uwagę naszych nowych przyjaciół – Wolkan, dzięki czemu zrozumieliśmy, że nie jesteśmy w galaktyce sami. Dzisiaj wykonamy kolejny krok. Przez niemal sto lat jedynie brodziliśmy w oceanie kosmosu. Nadszedł wreszcie czas, by zacząć w nim pływać. Osiągnięcie prędkości warp pięć byłoby niemożliwe bez ludzi takich, jak Zefram Cochrane czy Henry Archer, który tak ciężko pracował nad tym napędem. Wydaje się więc właściwe, że to syn Henry’ego – Jonathan Archer dowodzić będzie pierwszym okrętem używającym takiego napędu.<br />'''Publiczność''': (brawa)<br />'''Forrest''': Lepsze od cytatu będą własne słowa Cochrane’a sprzed trzydziestu dwóch lat.<br />'''Cochrane''': W tym miejscu powstanie potężny silnik. Pozwoli on nam na podróżowanie sto razy szybciej, niż obecnie. W zasięgu ręki znajdą się tysiące zamieszkanych planet. Będzie nam dane badać te nowe, obce światy oraz szukać nowych form życia i cywilizacji. Pozwoli nam on śmiało kroczyć tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:34, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ''ubliża'' – słyszysz! – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę! To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. Rozumiesz chyba mnie. Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia i przygotowania zwycięstwa. Ostatnią moją ideą (…) jest konieczność wytworzenia w każdej partii, a tym bardziej naszej <nowiki>[</nowiki>PPS-Frakcja Rewolucyjna<nowiki>]</nowiki>, funkcji siły fizycznej, funkcji, że użyję tak nieznośnego dla uszu „humanitarystów” określenia (histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku) funkcji „przemocy brutalnej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Piłsudski już pod koniec lipca 1920 r.planował powstrzymanie bolszewików na linii Bugu i uderzenie na ich tyły od południa – z rejonu Kowla. Zapowiedź takiej „akcji w większym stylu” zawierał rozkaz Naczelnego Dowództwa nr 7945/III wydany 27 lipca. 29 lipca 1920 r. szef Oddziału Operacyjnego płk. Julian Stachiewicz przekazał gen. Sikorskiemu, dowódcy broniącej Brześcia Grupy „Polesie”, wytyczne do bitwy nad Bugiem. 30 lipca Piłsudski przesłał Sikorskiemu pytanie, na jak długą obronę Brześcia może liczyć. Generał zapewnił, że może ona potrwać do dziesięciu dni. Ufając tej obietnicy, Piłsudski wyciągnął na północ oddziały walczące z Budionnym pod Brodami, w tym czasie jednak Brześć upadł w nocy z 1 na 2 sierpnia, w dużym stopniu z winy Sikorskiego. Opuścił on wcześniej twierdzę, jadąc na spotkanie z Hallerem i wrócił zbyt późno, by uratować sytuację. Schemat bitwy nad Bugiem Piłsudski powtórzył nad Wisłą. Rolę Brześcia przejęła Warszawa, uderzenie na tyły Rosjan wyruszyło nie z Kowla, lecz znad Wieprza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Piłsudski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Piłsudski miał podobno w listopadzie 1920 roku wypowiedzieć zdanie, że „Polska na razie nie jest jeszcze niepodległa. Wszystko to, co zostało zrobione, to tylko torowanie drogi prowadzącej do niepodległości. Polska nie może być naprawdę niepodległa między dwoma kolosami… Dopóki liczne narody pozostaną w jarzmie rosyjskim, dopóty nie możemy patrzeć w przyszłość ze spokojem”. Sądzę, że jest to przekaz niezupełnie dokładny. Piłsudski mówił zapewne o niezależności a nie o niepodległości. Uważał, że Polska zależy zbytnio od okoliczności od niej niezależnych. Wiedział doskonale, że nikt nie dyktuje jej decyzji, a więc że jest niepodległa. Nosił się natomiast z bardzo poważnymi obawami, czy zdoła ona swą niepodległość utrzymać i ciągle się zastanawiał, jak byt jej zabezpieczyć. Polska zawarła wprawdzie dwa sojusze obronne w roku 1921 i to jeszcze przed pokojem ryskim: w lutym z Francją i na początku marca z Rumunią. Pierwszy z nich odnosił się jednak tylko do wypadku agresji niemieckiej, drugi – rosyjskiej i żaden nie stanowił dostatecznego zabezpieczenia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:05, 24 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Wolność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Wszędzie tam, gdzie panuje sprawiedliwość, jest i wolność, lecz tam, gdzie panuje wolność, nie zawsze jest też sprawiedliwość. Może istnieć wolność bez sprawiedliwości i jest to podstawowa przyczyna wojen w dzisiejszym świecie: ludzie pragną być wolni od dyscypliny, a w szczególności chcą być wolni od wszelkiej zależności od Sprawiedliwości Bożej. Jest rzeczą faktycznie interesującą, że nasz Pan nigdy nie pochwalił tych, którzy poszukiwali wolności bez sprawiedliwości. Nigdy nie powiedział On: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną wolności”, lecz: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości” oraz „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie”. Przestańmy zatem, w imię Boga, mówić o wolności, dopóki nie zdecydujemy, dlaczego chcemy być wolni; gdy cały świat szaleje na punkcie wolności – my rozwińmy flagę sprawiedliwości, a wtedy będziemy wolni. „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:01, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Lech Kaczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1048 znaków: ''Stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Możecie państwo zapytać – dlaczego? Dlaczego tu w świętym miejscu w Warszawie ma stanąć pomnik akurat tego prezydenta? Czy dlatego, że zginął w Smoleńsku? Nie. Dlatego, że przez całe swoje życie, w którym ogromną część obejmowała aktywność w sferze publicznej był w tym nurcie, tworzył ten nurt, który miał największe znaczenie. Który budował najpierw drogę do wyzwolenia ojczyzny, a następnie, gdy ta wyzwolona okazała się nie taka, jaką chcieliśmy, do tego by się zmieniła. Począwszy od Wolnych Związków Zawodowych, które były przed 1980 rokiem zaczynem Solidarności, poprzez Solidarność, w której pełnił różne funkcje, aż do funkcji I zastępcy przewodniczącego, głównie w podziemiu, poprzez działalność publiczną już po 1989 roku budował ten nurt polskiego życia, który już trzykrotnie podejmował próby wielkiej dobrej zmiany. Najpierw był to rząd Jana Olszewskiego. Ten rząd nie powstałby bez Porozumienia Centrum, a PC nie powstałoby bez Lecha Kaczyńskiego, bez jego pozycji w Solidarności, bez jego wsparcia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:37, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Hamlet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia<br >wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką<br >żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery<br >łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś<br >nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś<br >Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało<br >i masz spokój <br >Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie<br >wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych<br >lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania<br >z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle<br >z widokiem na mrowisko i tarczę zegara<br >Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji<br >i dekret w sprawie prostytutek i żebraków<br >muszę także obmyślić lepszy system więzień<br >gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem<br >Odchodzę do moich spraw <br >Dziś w nocy urodzi się gwiazda Hamlet <br >Nigdy się nie spotkamy<br >to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii<br >Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach<br >a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:36, 25 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[José Saramago]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami – ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1090 znaków: ''Tytoń zaczadza, a alkohol spala powoli najlepsze czasem mózgi. Są tacy, co mówią: „Palę i piję, nic mi to nie szkodzi i doskonale się czuję” – oczywiście do czasu. Całe masy drobnych niedomagań psychofizycznych kumulują się powoli, ażeby potem nagle wybuchnąć w postaci zupełnie określonej choroby psychicznej lub fizycznej. Ale pomyśl, o osobniku nieszczęsny, jak byś świetnie się czuł, gdybyś tego wcale nie robił, jeśli organizm twój jest tak silny, że nawet przy ciągłym zatruwaniu go może jeszcze znośnie funkcjonować. Jakim byś był, gdybyś tego nie robił, nie dowiesz się nigdy. Szkody tej niepodobna zmierzyć i ocenić. Wiedzą o niej trochę ci, którzy przestawali i zaczynali znowu. Cóż bym ja dał, żeby odwrócić te dwadzieścia osiem lat palenia, i to z przerwami. A dziś, kiedy mi to szkodzi stokroć więcej niż wtedy, gdy miałem lat osiemnaście, jest mi również stokroć trudniej rzucić wstrętny nałóg niż za „dobrych dawnych czasów”. A cóż musi się dziać z prawdziwymi alkoholikami i kokainistami, do jakich zaliczyć się mimo wielkiej chęci moich „wrogów” nie mogę – strach pomyśleć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:26, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Epiktet]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Gdzie jest postęp? Jeśli ktokolwiek z was, wyrzekając się zewnętrzności, zwróci się ku swej woli, by ją ćwiczyć i doskonalić przez pracę oraz by uczynić ją zgodną z naturą, wzniosłą, wolną, niepodległą, niepohamowaną, wierną i skromną; jeśli nauczy się, że ten, kto pragnie lub unika rzeczy nieosiągalnych, nie jest ani wierny, ani wolny, lecz z konieczności musi poddać się ich żywiołowi i (...) ulec innym, którzy mają moc dostarczenia tego, czego pragnie lub zapobieżenia temu, czego chce uniknąć; (...) kiedy wstanie rano i jeśli przestrzega powyższych reguł, utrzymuje czystość i jada skromnie; podobnie, jeśli w każdej sprawie, która się pojawia, wypracowuje swoje główne zasady, jak biegacz, co skupia się na biegu – to jest to mężczyzna, który prawdziwie się rozwija i który nie poszukuje na darmo. Jeśli jednak skupi się na czytaniu książek, tylko w tym pracuje i podróżuje tylko po to, powiem mu, by wracał bezzwłocznie do domu i nie zaniedbywał swych obowiązków, gdyż to, czego szuka, jest niczym, a czymś jest coś zupełnie innego – badać, jak można uwolnić się od narzekań i jęków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:16, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Węzeł gordyjski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''(…) Kiedy Aleksander zawładnął miastem, wszedł do świątyni Jowisza. Tam zauważył wóz, na którym podobno jeździł Gordios, ojciec Midasa; wóz ten niczym się nie różnił od pospolitych i powszechnie używanych w tym kraju. Zwracał jedynie uwagę sam zaprzęg, w którym rzemienie były splątane i powiązane w taki sposób, że węzeł był ukryty. Mieszkańcy miasta mówili o istnieniu przepowiedni głoszącej, że ten, kto rozwiąże trudny do rozplątania węzeł, będzie panem Azji. Aleksander zapałał chęcią spełnienia tej wyroczni. Tłum Frygów i Macedończyków otoczył króla: Frygowie w napięciu, pełni oczekiwania, Macedończycy – poruszeni lekkomyślnością zawsze pewnego siebie króla. Gdy Aleksander przystąpił do rozwiązywania splotu rzemieni tak zagmatwanego, że nie można było ani dostrzec, ani nawet domyślić się, gdzie szukać jego początku czy końca, zaniepokoili się, by daremne usiłowania nie zmieniły się w złą wróżbę. Król jednak nie mocował się długo z węzłem. „Nieważne – powiedział – w jaki sposób się to rozplącze” – i mieczem przeciął wszystkie rzemienie. Albo zadrwił z wyroczni, albo ją w ten sposób wypełnił.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:22, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Poniatowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Odebrałem pismo WPana Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć i czyli mam na nie odpowiedzieć? Lecz człowiek poczciwy nie ukrywa swych myśli – wzgarda dla podłych jest jego prawidłem! Tak i ja dziś z WPanem postępuję. Jako żołnierz przysięgły, honor kochający i powinności swojej zadosyć czyniący, nie znam innej władzy jak władzę, którą naród cały ustanowił, żadnego innego prawa jak rozkaz Króla i P. Komisyi Wojskowej, żadnego innego obowiązku jak żyć z ukochaną ojczyzną lub za nią umierać. Jako obywatel nie mogę słuchać rady WPana, która pod pozorem wolności, upstrzona licznemi bajkami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny! To są moje sentymenta i wszystkich podkomendnych moich, zacząwszy od prostego żołnierza. Proszę więc WPana zaniechać odtąd niepotrzebnych pism, które nikogo omamić nie potrafią i być przekonanym: że ojczyzna jest naszym Bogiem, że zbrojny obcy żołnierz na gruncie polskim znajdujący się, nie sprzymierzony, nie może nam przynosić przyjaźni i że takowego żołnierz Rzeczpospolitej szukać będzie albo zwyciężyć albo umrzeć ze sławą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:13, 26 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Thomas Merton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka – produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Oleksy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Sławomir Miller (przyrodni brat Leszka Millera – red.) działał samodzielnie korupcyjnie. Bo do mnie po wyborach poprzednich przyszło dwóch facetów których przyprowadził (Mieczysław – red.) Gawor, szef BOR-u, prosząc mnie żebym ich wysłuchał, bo nikt w SLD nie chce ich wysłuchać. I oni mi przedstawili i oni proszą tylko, żeby potwierdzić, że 200 tys. dol. dotarło do pana Leszka Millera. Bo pan Sławomir Miller z dwoma BOR-owcami, którzy zostali wyrzuceni z BOR-u przez Gawora, wzięli 200 tys. dol. „A dlaczego panowie pytacie?” „A dlatego, że pan Sławomir Miller wziął sobie z tego 50 tys. dla siebie i powiedział nam to”. Poszedłem do (Edwarda – red.) Kuczery (skarbnika SLD – red), mówię: Panowie, jest taki wątek, powiedz to Leszkowi, że chodzą tacy faceci, którzy twierdzą, że dali. (On na to): „A ja nie chcę o tym słyszeć, idź do Leszka”. Ja stwierdziłem, że mam to w dupie. Co ja będę do Leszka chodził, jak Kuczera kasę wyborczą trzyma. I zostawiłem ten temat. Ale oni biznesmeni, którzy mieli dać 200 tys. mówią nam: Chodzi tylko o to, czy nie zmarnowały się pieniądze. Bo były dawane na kampanię.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:42, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Kościuszko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Pozwól mnie, moja Siostro, uściskać Ciebie (...) życzyłbym, abyś wiedziała moją wolę, że zapisuję Tobie dziedzictwem Siechnowicze, a ty albo jednemu z synów swoich, albo wszystkim (zapisać) masz prawo pod warunkiem jednak: aby Zuzannę i Faustyna aż do śmierci z wygodą wszelką zachować; ażeby gospodarze w całej wsi z każdego domu nie robili jak tylko dwa dni męskiej pańszczyzny, zaś kobiecej wcale nie. Żeby w inszym kraju, gdzieby mógł rząd zabezpieczyć wolę moją, zapewniebym wolnymi ich uczynił, ale w tym (w Polsce) potrzeba to zrobić, co można pewnie, ażeby ulżyć ludzkości cokolwiek i pamiętać zawsze, że w naturze wszyscy równi jesteśmy, że bogactwa i wiadomość czynią tylko różnicę; że powinniśmy mieć wzgląd na ubogich i oświecać niewiadomość, prowadząc do dobrych obyczajów. (...) Zuzannę uściskaj ode mnie; dziękuję jej za oświadczoną dla mnie przyjaźń. Faustynowi się kłaniam i Stanisławowi, twemu synowi. Niech dzieciom dobrą da edukacyę republikancką z cnotami: sprawiedliwości, uczciwości i honoru.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:55, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1223 znaków: ''Nie mam rodziców: Niebo i Ziemię czynię swymi rodzicami.<br />Nie mam domu: Świadomość czynię swym domem.<br />Nie mam życia i śmierci: rytm oddechu czynię swym życiem i śmiercią.<br />Nie mam boskiej mocy: uczciwość czynie swą boską mocą.<br />Nie mam żadnych środków: zrozumienie czynię swymi środkami.<br />Nie mam żadnych magicznych sekretów: charakter czynię swym magicznym sekretem.<br />Nie mam ciała: wytrzymałość czynię swym ciałem.<br />Nie mam oczu: światło błyskawic czynię swymi oczami.<br />Nie mam uszu: wrażliwość czynię swymi uszami.<br />Nie mam członków: refleks czynię swymi członkami.<br />Nie mam strategii: „nieprzyćmiona myśl” to moja strategia.<br />Nie mam planu: „nie przegapić sposobności” to mój plan.<br />Nie mam cudów: „odpowiednie działanie” to moje cuda.<br />Nie mam zasad: przystosowywanie się do wszelkich okoliczności to moje zasady.<br />Nie mam taktyki: pustkę i pełnię czynię swą taktyką.<br />Nie mam talentów: sprawny umysł czynię mym talentem.<br />Nie mam przyjaciół: własny umysł czynię swym przyjacielem.<br />Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem.<br />Nie mam zbroi: życzliwość i prawość czynię swym pancerzem.<br />Nie mam zamku: stały umysł czynię swą twierdzą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:39, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Mel Gibson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1039 znaków: ''Potrzebowałem odpoczynku. Czułem się wypalony, miałem wrażenie, że kiszę się we własnym sosie. Nie miałem pojęcia, co zrobić ze swoją karierą. I nagle przypomniałem sobie mojego dawnego nauczyciela aktorstwa. To był taki stary, siwowłosy mędrzec, który zawsze kojarzył mi się trochę z postaciami z bajek. Wyobrażałem go sobie jako czarodzieja, który wita podróżnych na leśnej drodze i mówi: „Jeśli poczęstujesz mnie chlebem, spełnię twoje trzy życzenia”. Udzielał nam wskazówek, które w tamtych czasach wydawały się proste i oczywiste, ale dopiero kiedy człowiek znalazł się na pewnym etapie życia, rozumiał, że kryła się w nich mądrość. Jedna z jego rad brzmiała: „Nie można przez cały czas zajmować się tym samym i nie popaść w rutynę. Jeśli nie chcesz stracić artystycznej formy, to raz na jakiś czas musisz zrobić sobie przerwę. Dzięki temu będziesz w stanie dokonywać lepszych wyborów w przyszłości”. I rzeczywiście, miał rację. Uważam, że decyzja o kilkuletnim urlopie była słuszna. Z tym większą przyjemnością wróciłem do aktorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:34, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Pierre-Joseph Proudhon]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:14, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jerome K. Jerome]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''A przecież noc niesie ukojenie i dodaje nam sił. W obliczu jej ogromu nasze codzienne zmartwienia pierzchają jakby zawstydzone swą małością. Dzień pełen był niepokoju i troski, serca wezbrały goryczą i gniewem, świat ukazał nam swe okrutne i niesprawiedliwe oblicze. Nadchodzi Noc i niczym najtkliwsza matka kładzie nam na głowie swą delikatną rękę, odwraca do siebie naszą zapłakaną twarzyczkę, uśmiecha się i chociaż nic nie mówi, wiemy, co chciałaby powiedzieć, tulimy rozpalony policzek do jej łona – i ból przechodzi.<br />Czasem cierpimy tak dotkliwie, że stoimy przed nią w milczeniu, bo mowa ludzka nie jest zdolna wyrazić naszego bólu i tylko jęk wyrywa nam się z piersi. Serce Nocy pełne jest litości. Nie mogąc ulżyć mękom, które nas dręczą, Noc bierze naszą dłoń w swe ręce, świat maleje pod nami i niknie w oddali, na czarnych skrzydłach Nocy wznosimy się na chwilę tak wysoko, że obcujemy z potężniejszą od niej Istotą. W cudownym blasku światła wiekuistego całe życie ludzkie leży przed nami jak otwarta książka. Wiemy już, że Ból i Męka są tylko aniołami Boga.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:55, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Ludwig von Mises]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1186 znaków: ''Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu ''Betriebsfuehrer'' (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (''Reichswirtschaftsministerium''), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, ''Zwangswirtschaft'' (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:56, 27 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1317 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (…) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''W związku z tym, że agresja Izraela na kraje arabskie spotkała się z aplauzem w syjonistycznych środowiskach Żydów – obywateli polskich, którzy nawet z tej okazji urządzali libacje, pragnę oświadczyć, co następuje: nie czyniliśmy i nie czynimy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeżeli tego pragnęli. Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę – Polskę Ludową. Podziela to olbrzymia większość obywateli polskich narodowości żydowskiej i służy wiernie naszemu krajowi. Władze państwowe traktują jednakowo wszystkich obywateli Polski Ludowej bez względu na ich narodowość. Każdy obywatel naszego kraju korzysta z równych praw i obowiązków i na każdym ciążą jednakowe obywatelskie obowiązki wobec Polski Ludowej. Ale nie chcemy, aby w naszym kraju powstała piąta kolumna. Nie możemy pozostać obojętni wobec ludzi, którzy w obliczu zagrożenia pokoju światowego, a więc również bezpieczeństwa Polski i pokojowej pracy naszego narodu polskiego, opowiadają się za agresorem, za burzycielami pokoju i za imperializmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Władysław Gomułka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1286 znaków: ''Pragnę z przykrością poinformować Komitet Centralny, że towarzysz Władysław Gomułka poważnie zachorował i dlatego nie ma go również na naszym plenum, tak jak również nie było go wczoraj na posiedzeniu Biura Politycznego. Wszyscy, którzy znamy towarzysza Gomułkę wiemy, że to nie jest człowiek, który ulega chorobom dyplomatycznym nawet w najcięższych sytuacjach. (…) Towarzysz Gomułka powiedział nam, że składa rezygnację ze stanowiska I sekretarza KC ze względu na przewidywany długotrwały przebieg choroby, a także przewidywaną potem trudność pracy na pełnych obrotach. W związku z tym Biuro Polityczne występuje jednomyślnie z propozycją wybrania na I sekretarza KC PZPR towarzysza Edwarda Gierka. Ten wniosek chciałbym w tym wypadku od razu poddać pod głosowanie. Proponuję przyjąć do wiadomości rezygnację towarzysza Władysława Gomułki z funkcji I sekretarza KC PZPR. Kto jest za tym wnioskiem? Dziękuję. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Proponuję poddać pod głosowanie sprawę wyboru towarzysza Edwarda Gierka na na I sekretarza KC PZPR. Kto jest za wyborem towarzysza Edwarda Gierka na I sekretarza KC proszę podnieść rękę. Kto jest przeciw, kto się wstrzymał? Stwierdza, że towarzysz Edward Gierek został jednogłośnie wybranym I sekretarzem KC PZPR i oddaję mu przewodnictwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:15, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Guzik]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Kiedy wychodziłam za niego za mąż, doprawdy, kochałam tylko jego. A teraz on wymaga, żebym kochała także jego guziki, oczywiście te oderwane! I dolegliwości dwunastnicy! I drugie śniadania, o których szykowaniu zawsze zapominam zupełnie niechcący! Wczoraj przyszedł do mnie z guzikiem od marynarki. Guzik miał w ręku, rozumiesz? I ja mu powiedziałam, żeby poszedł do babuni. Piotr się wściekł. Mówi, że on nie ożenił się z babunią, tylko ze mną! Że to chyba rzeczywiście była pomyłka, bo babunia bardziej dba o niego niż ja! Że on też ma ambicję, i nie będzie latał z byle guzikiem do babuni wtedy, kiedy ja mogłabym przyszyć ten guzik bez żadnego gadania! Najgorsze jest to, że Piotr ma rację. Kiedy się wychodzi za mąż, trzeba kochać guziki swego męża i jego dwunastnicę. Z całą pewnością – trzeba! I ja na pewno kochałabym to wszystko w Piotrze, gdybym nie pokręciła zaraz na początku. A ja pokręciłam, bo jak się ma dziewiętnaście lat, to człowiek nie myśli o guzikach i dwunastnicy, bo wcale nie wie, że to się mieści pod jednym słowem – miłość.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Jonathan Carroll]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. szczęściarze, zadowoleni ze swego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub powywracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które pod nimi spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy niechętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:32, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Roland E. Philipps]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Chciałbym zawsze jak najgoręcej zalecić system zastępowy, to znaczy prowadzenie pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostawałaby pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy. Zastosowanie tego systemu jest bardzo ważnym czynnikiem powodzenia. System zastępowy można zastosować i wyzyskać w mniejszym lub większym stopniu; lecz istota rzeczy polega na pracy w małych, na stałe zorganizowanych gromadkach chłopców, z których każda pozostaje pod odpowiedzialną komendą chłopca-przywódcy, a takie właśnie grupki, powstałe samorzutnie, należy organizować jako zastępy skautowe. (...) Mamy więc zastęp złożony z sześciu, siedmiu lub ośmiu chłopców. Ponieważ ma on być jednostką w pracy, w zabawie, w organizacji drużyny, w obozie i przy spełnianiu dobrych uczynków, więc trzeba koniecznie postawić na jego czele odpowiednio uzdolnionego skauta. Słowa „odpowiednio uzdolniony” nie znaczą, że musi on nadawać się do prowadzenia zastępu. Zalety kwalifikujące na dowódcę są częściowo wrodzone, częściowo nabyte...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:54, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Paweł VI]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1161 znaków: ''Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić, nie wolno nią dowolnie kierować; wiara jest darem, należy jej strzec i nią żyć. Inne rozumowanie może nas doprowadzić do naruszenia wspólnoty kościelnej. (…) Kościół zawsze jest jeden, wspólny, hierarchiczny i jednomyślny. Takim właśnie uczynił go Chrystus, a tradycja apostolska przyczyniła się do jego rozwoju: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym – powiedział Chrystus – wy latoroślami”. Nie zapomnimy nigdy tego zadziwiającego obrazu ewangelicznego. Gałęzie krzewu winnego muszą być podcinane; gdy bowiem odetniemy gałęzie nie przynoszące owocu, inne będą obficiej owocować. Nowość dla samej nowości nie może znaleźć usprawiedliwienia, zwłaszcza gdy poczynimy ustępstwa na rzecz charakterystycznych pokus naszych czasów skłonnych do całkowitego obalenia tradycji, historii i doświadczenia, poprzez które otrzymaliśmy Dobrą Nowinę i dzięki którym istnieje dziś Kościół. Może niektórzy chcieliby zapomnieć o przejętej od przodków spuściźnie, a wychodząc od punktu zerowego, stworzyć na swój sposób Kościół zupełnie nowy i dostosowany do własnych upodobań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:16, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Zło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1029 znaków: ''Dane mi było doświadczyć osobiście „ideologii zła”. To jest coś, czego nie da się zatrzeć w pamięci. Najpierw nazizm. To, co się widziało w tamtych latach, było okropne. A wielu wymiarów nazizmu w tamtym okresie przecież się nie widziało. Rzeczywisty wymiar zła, które przeszło przez Europę, nie wszystkim nam był znany, nawet tym spośród nas, którzy żyli w samym jego środku. Żyliśmy pogrążeni w jakimś wielkim „wybuchu” zła i dopiero stopniowo zaczęliśmy sobie zdawać sprawę z jego rzeczywistych wymiarów. Odpowiedzialni za zło starali się bowiem za wszelką cenę ukryć swe zbrodnie przed oczami świata. Zarówno naziści w czasie wojny, jak i potem komuniści na wschodzie Europy starali się ukryć przed opinią światową to, co robili. Zachód długo przecież nie chciał uwierzyć w eksterminację Żydów. Dopiero potem wyszło to na jaw w całej pełni. Nawet w Polsce nie wiedziało się o wszystkim, co robili naziści z Polakami, co Sowieci zrobili z oficerami polskimi w Katyniu, a tragiczne dzieje deportacji znane były tylko po części.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 28 lis 2025 (CET)
* Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1006 znaków: ''Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła nie zauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Modlitwa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''W ''Kazaniach'' św. Antoni mówi o modlitwie jako związku miłosnym, w którym człowiek pragnie ze słodyczą rozmawiać z Panem, a to rodzi niewymowną radość, która łagodnie ogarnia modlącą się duszę. Antoni przypomina nam, że do modlitwy potrzebna jest cisza, której nie należy utożsamiać z odcięciem się od zewnętrznych hałasów, lecz stanowi wewnętrzne doświadczenie, w którym przez usunięcie tego, co rodzą troski duszy i co rozprasza, dąży się do uzyskania ciszy w samej duszy. Zgodnie z nauczaniem tego wybitnego doktora franciszkańskiego, na modlitwę składają się cztery nieodzowne postawy, które łacina Antoniego definiuje w następujący sposób: obsecratio, oratio, postulatio, gratiarum actio. Można by je przetłumaczyć następująco: ufne otwarcie serca przed Bogiem, to pierwszy krok – nie wystarczy po prostu pojąć Słowo, ale w modlitwie trzeba otworzyć serce na obecność Boga; następnie powinienem rozmawiać z Nim serdecznie, dostrzegając Jego obecność we mnie; a następnie – co jest rzeczą bardzo naturalną – należy przedstawić Mu nasze potrzeby; w końcu wielbić Go i Mu dziękować.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 11 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Nauczyciel]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''Szanuj, synu i kochaj nauczyciela swego. Kochaj go, bo twój ojciec kocha go i szanuje; bo życie jego poświęcone jest dobru setek dzieci, które kiedyś zapomną o nim; kochaj go, bo on rozwija i oświeca twój rozum, bo on kształci duszę twoją. Kochaj go, bo gdy zostaniesz człowiekiem, a nas już nie będzie na świecie, ani mnie, ani jego, obraz jego często ci przed oczami stanie przy moim obrazie, a wtedy spostrzeżesz ten wyraz bólu i znużenia w jego szlachetnym obliczu, na które dziś nie zważasz, i przypomnisz je sobie tak żywo, że nawet po trzydziestu latach jeszcze zabolą. A wtedy uczujesz żal i wstyd, żeś go nie kochał, żeś się źle zachowywał względem niego. (…) Kochaj go więc tak, jakbyś brata mego kochał; kochaj go zarówno czy cię pochwali, czy zgani; czy jest sprawiedliwy, czy ci się niesprawiedliwym wydaje; kochaj go, gdy jest pobłażliwy i wesół, a więcej jeszcze, gdy go smutnym widzisz. Kochaj go zawsze mój synu! I zawsze z czcią wymawiaj to słowo: nauczyciel. Ono bowiem, po słowie: Ojciec – jest najszlachetniejszą i najmilszą nazwą, jaką człowiek człowiekowi dać może.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Granica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Faktyczny charakter granic znów zaczął się zmieniać – i tu również demokracja zaczyna odgrywać nieoczywistą rolę. W latach 90. rozwój demokracji wiązał się z tym, że otwieramy świat. Dziś demokratyzacja może sprzyjać jego zamknięciu. Słyszymy coraz donośniejsze głosy tych, którzy chcą dokładnie wiedzieć: gdzie jest granica, komu wolno ją przekroczyć, kto jest przepuszczany, a kto nie. To staje się bardzo ważne, także z punktu widzenia lęku przed zależnością od świata na zewnątrz. Wcześniej sądziliśmy, że jak będziemy współzależni gospodarczo, to nikt nie będzie miał interesu w tym, żeby wszczynać wojnę. Szok tego kryzysu uświadomił nam, że jeśli pojawi się jakiś problem, to bardzo trudno na niego zareagować – właśnie dlatego, że jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani i zależni od siebie. Niemniej sądzę, że kraje takie jak Stany Zjednoczone, Chiny, Indie mogą przetrwać nawrót do jakiejś formy „suwerennej demokracji”. W Europie powrót do demokracji suwerennej oznacza koniec Unii Europejskiej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:36, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Manuela Gretkowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1017 znaków: ''Nasze osiedle jest typową wylęgarnią dzieci. Mieszkają tu albo single, które lada moment się sparują, albo młode małżeństwa zachodzące w ciążę i kredyt. Dziewczyny są ode mnie o dziesięciolecie młodsze, o tych kilka najważniejszych lat wrażliwsze. Pomiędzy dzieckiem a pracą. Te niewracające do roboty, bo jej nie ma, czują się skazane na macierzyństwo. Te pracujące są rozdarte między domem a przymusowymi robotami w nocy, weekendami i delegacjami. Pochlipują po korytarzach wkurwione na szefów, rozżalone na mężów. Podaję im jednorazówki na otarcie łez i czuję się w obowiązku (ni to starsza siostra, ni to macocha) coś powiedzieć: Słynny wybór między karierą a macierzyństwem to wymysł bezdzietnych redaktorek pism kobiecych i chyba gwiazd Hollywoodu. Kto tu mówi o karierze? Pracuje się, żeby przeżyć kredyt. Zrobienie kariery, do której wszyscy cię namawiają, tak jak kiedyś rodzina zgromadzona wokół twego nocniczka: „No zrób, zrób wreszcie, kochanie” jest czasową mantrą i też nie gwarantuje szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:03, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Astronomia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Bardzo istotne i ważne dla dalszego rozwoju nauk przyrodniczych było dokonane przez Newtona włączenie astronomii do fizyki. Pokazał on bowiem, że ruchy planet, Księżyca i komet są opisane przez to samo ogólne prawo ruchu z tymi samymi siłami powszechnego ciążenia, które obserwujemy na Ziemi. Znaczenie tego odkrycia było ogromne. Z jednej strony utwierdzało ono przekonanie o powszechności i jednolitości praw przyrody. Z drugiej strony stanowiło ono pierwszy krok w kierunku unifikacji wszystkich nauk przyrodniczych na bazie fizycznej. W każdym razie z odkrycia Newtona wynikało, że do ścisłego, ilościowego opisu i wyjaśnienia ruchów ciał niebieskich nie potrzeba żadnych odrębnych sił poza siłami czysto mechanicznymi, które występują również w zwykłych warunkach na Ziemi. W ten sposób astronomia stała się de facto częścią fizyki i obalone zostały panoszące się poprzednio różnorakie wierzenia i przesądy dotyczące pochodzenia i rodzaju sił poruszających ciała niebieskie oraz ich wpływu na losy człowieka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:13, 13 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Marcel Lefebvre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Dramat, który przeżywamy, tragedia, którą przechodzimy, polega na tym, że nasza wiara nie jest już z całą stanowczością potwierdzana i że wskutek fałszywego ekumenizmu w pewien sposób dochodzi się do tego, że wszystkie religie stawia się na jednym poziomie. (…) A to pozostaje w całkowitej sprzeczności z prawdą Kościoła. Wierzymy, że nasz Pan Jezus Chrystus jest naszym Bogiem, naszym Zbawicielem, naszym Odkupicielem; wierzymy, że tylko Kościół katolicki posiada tę prawdę. I z tego wyciągamy wnioski dla naszego osobistego życia. (…) Inne religie zostały stworzone przez ludzi, a nie przez Boga. Nasza święta i gorąco umiłowana religia natomiast pochodzi od samego Boga, od samego Jezusa Chrystusa. (…) Nie możemy ich prowadzić w błąd, mówiąc: „Wasza religia jest równie dobra jak nasza”. Byłoby to kłamstwo, byłby to egoizm, nie byłaby to prawdziwa miłość bliźniego. Jeśli pomyślimy, że wraz z tą religią otrzymaliśmy wielkie bogactwo, musimy pragnąć, aby się nim podzielić z innymi, podarować innym to bogactwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:10, 14 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Eliza Orzeszkowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Są na świecie natury ludzkie, od wszelkiej studni głębsze, w które, gdy raz kwiat ukochania wpadnie, już go żadne fale precz nie wyrzucą, i żadne żale głośno wymówioną skargą nie splamią. Serce nóż zatopiony w sobie czuć może, ale usta nie otworzą się dla wydania słowa oskarżenia, bo nad wszystkie bóle większy żal zdejmuje nad tym, na kogo paść ma to słowo. Choćby im od tego oskarżenia włos nie spadł z głowy, oni go nie wymówią; choćby im ono wysunęło z tego serca połowę tego noża, który w niem zatopiony, oni go nie wymówią i jeszcze wszelkiemi sposoby, choćby kłamstwem, z ust innych wyjmować je będą. Jakto! tę pierś oskarżać, u której głowa nasza prześniła swój złoty sen życia? Tej duszy złorzeczyć, dla której z ognia, z wody, przez drogi kamieniste, przez czyściec gorejący pragnęlibyśmy dostać i przynieść wszystkie błogosławieństwa! Na te dni i godziny wyrzekać, w których nam drzewa śpiewały, ptaki gadały, ze wszystkich zdrojów życia wody słodkie i gorące biły! Wszystko to mogło być snem, złudzeniem, marą rozwiewną, lotną błyskawicą, po której same ciemności zostały, ale winy w tem niczyjej niema, a jeśli jest czyja, to nasza raczej, stokroć raczej nasza, lecz nie tej istoty, której oskarżyć za żadną cenę przed nikim w świecie usta nasze nie chcą i nie mogą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 16 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Filozofia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Nie będę nazbyt oryginalna, jeśli przypomnę, że filozofia zrodziła się w świecie antycznym dokładnie wówczas, gdy nastąpił kryzys możliwości mitologicznego objaśniania świata; gdy mitologia nie była już w stanie dawać zadowalających odpowiedzi na pytania, które nazywamy ostatecznymi, a które dotyczą samej istoty bytu i ludzkiej egzystencji. (...) Nastąpiło to mniej więcej na przełomie szóstego i piątego wieku przed naszą erą. Szczególnie charakterystyczny z tego punktu widzenia był ruch pierwszych filozofów, których określamy mianem sofistów. Tradycyjne, mitologiczne wyobrażenia o świecie, strukturze kosmosu i miejsca człowieka w kosmosie nie były już dla nich dostatecznie wiarygodne; zaczęli więc podawać te przekonania oraz dawne wartości w wątpliwość, relatywizować je. Reakcją na ten kryzys oraz relatywizm wartości były próby „uporządkowania” świata w nowej formie oraz nowego uzasadnienia przynajmniej najważniejszych spośród tradycyjnych wartości, które to próby podejmował najpierw Sokrates, a później Platon.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:43, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''Kazali nam szczepić wietnamskie dzieci. Pojechaliśmy tam. Zaszczepiliśmy je. Przeciwko Heine. A potem wybiegł za nami stary człowiek. Płakał, nie mógł powiedzieć słowa. Wróciliśmy. Wietcong obciął ręce wszystkim zaszczepionym. Leżały tak, na kupie. Sterta małych rączek. Pamiętam, płakałem, szlochałem jak jakaś baba. Chciałem wyrwać sobie wszystkie zęby. Nie wiedziałem co robić, żeby pamiętać, żeby nigdy nie zapomnieć. I nigdy nie zapomniałem. A potem zrozumiałem. To było olśnienie, postrzał diamentową kulą między oczy. Pojąłem ich geniusz. To był geniusz. Wola, żeby coś takiego zrobić. Doskonała, prawdziwa, pełna, nieskażona i czysta. Zrozumiałem, że są od nas silniejsi, bo potrafili to znieść. Nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Walczyli całym sercem, mieli rodziny, własne dzieci, potrafili kochać. A jednak mieli siłę, siłę, żeby zrobić coś takiego. Gdybym miał 10 dywizji takich ludzi, nasze kłopoty szybko by się skończyły. Trzeba nam żołnierzy głęboko moralnych, a jednocześnie zdolnych rozbudzić w sobie pierwotny instynkt zabijania, bez uczuć, sentymentów, bez osądzania. Bo sądząc ponosimy klęskę.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Czas apokalipsy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''Dlaczego? Dlaczego taki miły facet jak ty miałby chcieć zabić geniusza? (''podaje Willardowi wodę przez kraty'') Od razu lepiej, co? Dlaczego? Wiesz, że on naprawdę cię lubi? Lubi cię. Naprawdę cię lubi. Ale coś dla ciebie szykuje. Nie interesuje cię to? Mnie to interesuje. Bardzo mnie to interesuje. Interesuje cię to? Tam się coś dzieje, chłopie. Wiesz co, chłopie? Wiem coś, czego ty nie wiesz. Zgadza się, Jack. Ten człowiek ma czysty umysł, ale jego dusza oszalała. O, tak. On umiera, chyba. Nienawidzi tego wszystkiego. Nienawidzi! Ale ten człowiek, to… Czyta na głos poezję, prawda. I jego głos… Lubi cię, bo wciąż żyjesz. Coś dla ciebie szykuje. Nie, ja ci nie pomogę. Ty pomożesz jemu, chłopie. Pomożesz mu. Chodzi mi o to, co powiedzą, gdy jego już nie będzie. Bo on zginie, gdy to zginie, gdy to zginie, on zginie! Co oni o nim powiedzą? Co powiedzą? Że był dobrym człowiekiem? Że był mędrcem? Że miał plany? Że miał rozum? Gówno prawda, chłopie! I ja im mam to wytłumaczyć? Spójrz na mnie! Spójrz na mnie! Nie! Ty to zrobisz!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:58, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Vine Deloria, Jr.]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1043 znaków: ''Wounded Knee [w 1973] było historyczną cezurą w stosunkach amerykańskich Indian i narodów zachodnioeuropejskich. Było pierwszym wygranym protestem współczesnych narodów tubylczych przeciwko zachodnioeuropejskiej interpretacji historii, bowiem Siuksowie odrzucili definicje, których amerykański system prawny używał do skrywania statusu indiańskich plemion, kreując je jedynie na nieistotny problem wewnętrzny USA. W swojej deklaracji niepodległości Siuksowie Oglala mówili światu o wolności wszystkich rdzennych ludów od tyranii zachodnioeuropejskiej myśli, wartości i interpretacji doświadczeń człowieka. Wounded Knee oznaczało, że Indianie byli zdecydowani poszukiwać swojego miejsca w świecie, że ogłosili swoje wyzwolenie – jeśli nie fizyczne, to duchowe – od przeszłości i że wkraczają oto przed światem w nową fazę istnienia, której dotąd im odmawiano. Widok, jak małe indiańskie plemię usiłuje zrzucić więzy kolonializmu i stać się wolnym narodem fascynował europejskich dziennikarzy, którzy odwiedzali USA i przybywali do Wounded Knee.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:19, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Hermann Göring]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1011 znaków: ''Wróciłam do domu mocno przygnębiona. Na dobitek dowiedziałam się od Jacka, że będzie ogromnie teraz zajęty. Do Polski przyjeżdża marszałek Goring. Ma zabawić w Warszawie parę dni, a później udaje się na polowanie do Białowieży. Będziemy na raucie w ministerstwie i na przyjęciu w ambasadzie niemieckiej. Ciekawa jestem, czy Goring mnie pozna. Gdy w zeszłym roku poznałam go w Berlinie, bardzo długo ze mną rozmawiał i był nad wyraz ujmujący. Do ambasady muszę się gładko uczesać. Oni tam lubią, by kobiety wyglądały jak najskromniej. Jacek, zdaje się, będzie musiał pojechać do Białowieży. Wyczuwam z półsłówek Jacka, że ta wizyta Goringa jest ogromnie ważna. Chodzi podobno o Austrię, byśmy nie przeszkadzali jej połączyć się z Niemcami. Wtedy Niemcy nie będą nam przeszkadzały w posunięciach nad Bałtykiem. (…) W umiejętny sposób starałam się przekonać Jacka, by korzystając z obecności Goringa podsunął mu myśl, by w zamian za nasze desinteressement co do Anschlussu raczej dali nam dostęp do Morza Czarnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:23, 17 gru 2025 (CET)
* Na stronie [[Józef Maria Bocheński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1504 znaków: ''Otóż moim zdaniem ten antysemityzm ma dwie różne przyczyny, albo jeśli ktoś woli, istnieją dwa rodzaje antysemityzmu i antysemitów. Jeden ma charakter ludowy, odruchowy i w gruncie rzeczy gospodarczy. Mechanizm powstania tego antysemityzmu znakomicie opisał w rzeczy o sprawie żydowskiej Karol Marks. Ten antysemityzm jest skutkiem utożsamiania Żydów z wyzyskiwaczem. W Polsce rzecz przedstawia się tak, że głównym wyzyskiwaczem chłopa był szlachcic polski, ale ten był zwykle chroniony przez feudalną ideologię (bunt Szeli jest wyjątkiem w tej dziedzinie). Nienawiść skupiała się więc na wyzyskiwaczu numer dwa, na karczmarzu Żydzie i to tym łatwiej, że był on człowiekiem pod wieloma względami obcym. To był jeden rodzaj antysemityzmu.<br />Ale w Polsce, jak i gdzie indziej, mieliśmy także inny rodzaj, intelektualny. Podczas gdy pierwszy typ był rozpowszechniony w ludzie, drugi był wytworem inteligencji i miał w niej najwięcej zwolenników. Tym antysemitom nie chodziło o sprawy gospodarcze, ale o kulturalne. Stwierdzali, że Żydzi byli przedstawicielami obcej wiary i kultury, i że jako tacy działali rozkładowo na naszą kulturę narodową, podkopywali wiarę, moralność, wierność ideałom narodowym i tak dalej. A że mieli ogromny wpływ na prasę i piśmiennictwo, stanowili poważne zagrożenie samego istnienia narodu polskiego. Dodajmy że w przytłaczającej większości nie utożsamiali się z Polską, w tych trudnych walkach pozostawali „neutralni”. Jeśli chodzi o mnie odrzucam obie wersje antysemityzmu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wegetarianizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1081 znaków: ''Czy naprawdę pytasz, jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej, przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zjadamy w odruchu samoobrony – wręcz przeciwnie – ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:24, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Londyn]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1077 znaków: ''Po wrzaskliwym, rozgestykulowanym, trąbiącym, krzyczącym, hałaśliwym Paryżu Londyn wydawał się miastem, na które nałożono tłumik, którego dźwięki dziwnie zmoderowano. Na przestrzeni od Trafalgar Square aż do South Kensington ani razu usłyszał trąbki samochodowej, ani razu zgrzytu gwałtownie naciskanych hamulców. (…) Paweł lubił Londyn. Za jego spokój, za solidność, za ekskluzywność i zamkniętość w sobie małych mieszkalnych domków, z których każdy stanowił w tym olbrzymim mieście odrębną całość. Z powodu upału drzwi były pootwierane, lecz płócienne pasiaste portiery zasłaniające wejścia, stanowiły takie same przeszkody nie do przebycia, jak i ciężkie, rzeźbione w drzewie, staroświeckie drzwi, za którymi Anglik czuł się bardziej u siebie niż cały naród angielski na Wyspach Brytyjskich. Zewnętrzne warunki, które łączyły te domy w jedno miasto, zdawały się nieistotne, zdawały się łączyć je tylko powierzchownie, dzięki czemu Londyn przypominał potwornych rozmiarów plaster miodu, w którym każda pszczoła ma swoją własną, wyłączną komórkę, niekomunikującą się z innymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:54, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Kawa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1146 znaków: ''Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:<br />Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,<br />Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,<br />Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane<br />I z porcelany saskiej złote filiżanki,<br />Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.<br />Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:<br />W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,<br />Jest do robienia kawy osobna niewiasta,<br />Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta<br />Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,<br />I zna tajne sposoby gotowania trunku,<br />Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,<br />Zapach moki i gęstość miodowego płynu.<br />Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;<br />Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,<br />Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie<br />I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie<br />Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,<br />Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.<br /><br />Panie starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,<br />Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę<br />Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,<br />W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:39, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wikipedia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''Najbardziej znana internetowa encyklopedia liberalna. Głównymi założeniami są obiektywizm i równe współdziałanie każdego zainteresowanego współtworzeniem haseł. Dzięki temu encyklopedia może się pochwalić ogromną liczbą informacji, z których większość jest bardzo rozbudowana.<br />Idea encyklopedii wolnej dla wszystkich powoduje że stanowisko profesora danej dziedziny zrównane jest ze stanowiskiem ucznia szkoły podstawowej i nie może przeważyć stanowiska 2 takich uczniów. Z kolei opinia uczestnika sekty (poddanego wszak manipulacji) jest ważniejsza niż pracownika Instytucji do spraw sekt (gdyż uczestnik ma więcej wiadomości, bo jest w środku). Takie podejście do zasad współpracy jest stanowiskiem liberalnym – a więc nie obiektywnym. Liberalizm bowiem, podobnie jak na Areopagu zrównuje wszystkie stanowiska byle by nie były teocentryczne. Dopuszczając do głosu każdego powoduje że zdanie dyletanckiej większości staje się zdaniem obowiązującym. A przecież jest oczywiste że studentów jest zawsze więcej niż profesorów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:35, 11 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Telewizja Trwam]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1062 znaków: ''Dziękuję tej Telewizji za to, że jest, za to, że nauczanie Kościoła przekazuje w naszej Ojczyźnie i poza jej granice. Wiele razy w tym Roku Jubileuszowym myśleliśmy, co by było, gdyby nam Telewizji Trwam zabrakło. Nie mielibyśmy bezpośrednich transmisji z pielgrzymki Ojca Świętego w Hiszpanii. Ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało dla takich czy innych telewizji, a nawet dla telewizji publicznej. Półtora miliona młodych, entuzjastycznych serc Europejczyków, chrześcijan widocznie bardzo niewiele znaczy dla tych, którzy decydują, czy dany fakt, wydarzenie ma być obecne w transmisji, w audycji, na ekranie. Kiedy jest to pięćdziesięciu odmieńców, jest to fakt wart rozpowszechniania i ukazania, ale te ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało, by poświęcić im uwagę (…) Dlatego dziękujemy Telewizji Trwam my wszyscy, tak jak tu jesteśmy obecni, za to, że pozwala nam śledzić działalność i nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI, tak jak to kiedyś robiła nasza polska telewizja, gdy do kraju przyjeżdżał Ojciec Święty Jan Paweł II.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:41, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Wilno]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Nieraz tam, w Magdeburgu, o Wilnie myślałem i do Wilna tęskniłem. Miłe miasto. Rzędem biegną mury, pagórki, otoczone zielenią, pieszczą mury. Mury tęsknie na pagórki spoglądają. Miłe miasto. (…) Miłe mury, co mnie dzieckiem niegdyś pieściły, co kochać wielkość prawdy nauczyły, miłe miasto z tylu, tylu przeżyciami. Miasto – symbol naszej wielkiej kultury i państwowości, ongiś potęgi. Dynastia Jagiellonów, co nad wieżyczkami Krakowa i wieżami Wilna potężnie niegdyś panowała. Wilno Stefana Batorego, co uniwersytet zakładał i mieczem nowe granice wybijał. Wielcy poeci i wieszcze, co naród pieścili słowem i w czar zakuwanymi słowami życie narodowi dawali. Nie gdzie indziej jak tu, w tej samej szkole, gdzie ja biegałem w tych murach, pięknie wołających do Boga, uczyli się jak ja kiedyś, w przeklętej rosyjskiej szkole. Wszystko piękno w mej duszy przez Wilno pieszczone. Tu pierwsze słowa miłości, tu pierwsze słowa mądrości, tu wszystko, czym dziecko i młodzieniec żył w pieszczocie z murami i w pieszczocie z pagórkami. Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:04, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1040 znaków: ''Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem. I nie tylko dlatego, że nie odpowiada ono poziomowi rozwoju naszych władz duchowych, że intelektualizm łączy się często ze słabymi zdolnościami umysłowymi i nawet nieuctwem, że estetyzmowi towarzyszy brak poczucia piękna, surowość i niewyrobienie smaku, podlegającego pierwszej lepszej sugestii, że w pierwszych szeregach ruchu etycznego idą niedojrzałe dusze, nie rozumiejące życia i jego zadań, niezdolne do konsekwentnego stosowania zasad, ale dlatego także, iż obecnemu momentowi i w dziejowym rozwoju naszego narodu najmniej odpowiada wszelka kontemplacja, wyrafinowanie duchowe, bierne filozofowanie lub pływanie w estetycznych ekstazach. My jesteśmy narodem młodym, a jeżeli idzie o świeżość duchową głównej masy społecznej – może najmłodszym w Europie. Polska upadła nie dlatego, że się jako naród zestarzała, ale dlatego, że się wykoleiła w rozwoju.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1051 znaków: ''Mąż stanu, który po wojnie światowej wprowadził swój naród między zwycięzców, wywalczył dlań Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów, rozstrzygnął na rzecz Polski sprawę wileńską, wyzwolił miliony, milionom dał miliardy, został z dalszego państwowego życia Rzplitej wykreślony. Jego hasło umiłowane – Naród Polski – wymazane z konstytucji, aby po latach wrócić na afiszu wyborczym – przywłaścicieli. Jego twór ostatni – Obóz Wielkiej Polski – rozwiązany Jego symbol – miecz Chrobrego zdzierany z piersi bojowników jako antypaństwowy. Jego przyjaciele – znieważani. Jego słowo – konfiskowane. Jego imię tępione w podręcznikach szkolnych. A wszystko to dla stłumienia tej ideologii narodowej, która jednocześnie na oczach wszystkich podnosiła Włochy i Niemcy do niebywałej potęgi…<br />To już są rzeczy, urągające wszelkim zestawieniom historycznym. Tego ani u nas kiedy indziej, ani na świecie gdzie indziej nie było. A zresztą, może mu się to należało. Pewno dał państwu za mało. Więc pochowano go za miastem wśród najuboższych – na Bródnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Roman Dmowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkałych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej. Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:00, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Jan Parandowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''W legendach o królu Minosie jest podłoże prawdy, którą odsłoniły wykopaliska dokonane na Krecie w naszym stuleciu. Odnaleziono w Knossos labirynt, który był pałacem królewskim i przez swą rozległą kilkupiętrową, prawie nowoczesną konstrukcję mógł dawać starożytnym pojęcie jakiejś wyjątkowej zawiłości. Wszystko, co w tym pałacu odkryto – malowidła, rzeźby, naczynia ozdobne, kosztowności – świadczy o wysokiej cywilizacji. Nazwano ją od imienia Minosa minojską lub egejską, albowiem obejmowała wyspy i pobrzeża Morza Egejskiego. Twórcą jej był jakiś lud niegrecki, nieznanego pochodzenia i języka. Kiedy cywilizacja egejska stała u szczytu, Greków nie było jeszcze ani na Krecie, ani w późniejszej Grecji. Nadciągnęli oni jako barbarzyńcy z północy i nagłym wtargnięciem zburzyli kwitnące miasta władców kreteńskich, sami jednak poddali się ich kulturze, przejęli od nich pismo, które niedawno odcyfrowane, podaje nam wieść o tych odległych czasach, co dla samych Greków stały się epoką mitów i legend.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:51, 12 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Philip Roth]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1097 znaków: ''Nie było silniejszego tabu w naszym środowisku ubogich Żydów o europejskich korzeniach i amerykańskich ambicjach, niż bezwzględny, niepisany zakaz rozstrzygania sporów z użyciem siły. W owych czasach przeciętny Żyd stronił zarówno od agresji, jak i od alkoholu, a wadą tego cnotliwego trybu życia była kompletna niewiedza młodzieży z mojego pokolenia o bojowej agresji, stanowiącej pierwsze prawo edukacji wszystkich innych grup etnicznych i posiadającej niewątpliwy walor praktyczny w sytuacjach, gdy nie dało się wynegocjować pokojowego rozwiązania konfliktu albo zwyczajnie uciec. Pośród kilkuset chłopców z mojej podstawówki, liczących sobie od lat pięciu do czternastu, którzy nie mieli genetycznych predyspozycji do pięściarstwa wagi lekkiej w stylu Alliego Stolza ani zadatków na zawodowych bandziorów w stylu Longy’ego Zwillmana, bójki zdarzały się z pewnością znacznie rzadziej niż we wszystkich innych szkołach przemysłowego Newark, gdzie powinności etyczne młodego człowieka miały inną zgoła definicję, a uczniowie demonstrowali bojowe usposobienie metodami, które nam były niedostępne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:27, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Antoni Kucharczyk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1095 znaków: ''Jantek z Bugaja ma głowę pełną myśli, duszę pełną wrażeń zewnętrznego świata, serce pełne miłości ziemi, ludu, słońca, zbóż i wsi. Więc śpiewa dlatego, że śpiewać potrzebuje i musi, bo pieśń jest jego życiem, jego radością w szarej dobie życia. Cieszy go pieśń i dzieli się tą radością z braćmi, wołając: „Żebyście wy, Bracia moi, wiedzieli!…” Cieszy go, bo wieś rodzinna mówi doń i mówią stare chaty i znojem żyźniony zagon roli. Cieszy go pieśń, bo: „Ma ci serce takie gorące, Żeby nim ogrzał piersi tysiące, Co dla Ojczyzny ostygły lodem”. Prawdę mówisz, Jantku z Bugaja! Masz ty i Bracia twoi serce gorące, a Bóg da, że ogrzejecie kiedyś te tysiące, „co dla Ojczyzny ostygły lodem” dzisiaj. Ogrzejecie i zbudzicie. Szczęść Ci więc Boże! Jantku z Bugaja! Choć na fujarze grywasz wierzbowej, pomnij i zawsze pamiętaj Bracie, że z tych wierzbowych Waszych fujarek, składa się chór ogromny, olbrzymi, jakiego Polska Jeszcze nie słyszała, chór przepotężny, który kiedyś, przy graniu armat, wśród znoju i potu polskiego ludu, wyśpiewa Polsce największą i najświętszą pieśń, pieśń zmartwychwstania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:06, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[Kabaret Ani Mru-Mru]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1252 znaków: '''''Szef akcji:''' I teraz uwaga. Bo to, co powiem, jest dość ważne, a jeszcze o tym nie mówiłem: otóż dziś w nocy zmienia się czas, z zimowego na letni. Więc zapamiętajcie sobie, że wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' A nie dłużej?<br />'''Szef akcji:''' Nie dłużej! Wszyscy śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik I:''' No pewnie, że krócej, booo… czas się cofa.<br />'''Szef akcji:''' No co ty za bzdury zaczynasz opowiadać, no jak czas się cofa? No jak czas się cofa!? Czas się tylko zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej.<br />'''Pomocnik II:''' No to to… jak się zatrzymuje…, to dłużej.<br />'''Szef akcji:''' No właśnie nie, to jest ten paradoks: jak się zatrzymuje, to śpimy krócej.<br />'''Pomocnik I:''' A czekaj, a tam nie jest tak, że jest godzina do przodu albo do tyłu?<br />'''Szef akcji:''' No właśnie jest: godzina jest do przodu, tylko czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej. (''po chwili'') Znaczy, teoretycznie, bo wiadomo, że śpimy tyle samo, ta? (''po chwili'') To też zależy, kto się o której położy, ale (''zdenerwowany'') chodzi o to, że czas się zmienia z zimowego na letni. Godzina jest do przodu, czas się zatrzymuje, więc śpimy godzinę krócej, bo się jaśniej robi później! Czy to jest takie trudne?!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:48, 14 sty 2026 (CET)
* Na stronie [[William James]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:28, 12 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kinga Dunin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Jakie trzeba mieć wyobrażenie na temat komunikacji społecznej, żeby powiedzieć, że premier „dobrze się komunikuje”? Istnieje na przykład taki staroświecki pogląd, że komunikacja polega na wzajemnej wymianie informacji i opinii. Aby ta nieznana już prawie w dzisiejszych czasach procedura mogła zaistnieć, potrzebne są dość proste techniki: trzeba nie tylko umieć mówić, ale także słuchać ze zrozumieniem i odpowiadać na pytania.<br />A jak komunikuje się premier i nie tylko on, właściwie wszyscy przedstawiciele rządzącej ferajny? – Ile kosztuje nas wojna w Iraku? – Obywatele Iraku są bardzo zadowoleni z funkcjonowania polskiej misji. – Czy zamierzacie posłuchać wezwania arcybiskupa Gocłowskiego i zrezygnować z występowania w Radiu Maryja? – Moja matka, wdowa i staruszka, nie wyobraża sobie życia bez tego radia. – Czy słyszeliście o tym, że budżet musi być wcześniej uchwalony? – Marszałek Marek Jurek od lat daje dowody swojej bezstronności. – Czy nie czujecie pewnego dyskomfortu związanego z udziałem pani Gut w Krajowej Radzie Sądownictwa? – Jestem człowiekiem wierzącym. I tak dalej, i tak dalej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:00, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Timothy Garton Ash]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Zauważyłem, jak zręcznie Wałęsa daje sobie radę z tym niesfornym zgromadzeniem. Kiedy tylko spór staje się nazbyt gwałtowny i słychać rozdrażnione głosy, przywołuje duchy Legionów Dąbrowskiego i intonuje „Jeszcze Polska…”. Spór zamiera w chwili, gdy wszyscy wstają. „Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski…” i w trakcie tej niezawodnej ''katharsis'' dach niemal unosi się w powietrze, a wszystkie niesnaski pierzchają.<br/ > „Za twoim przewodem złączym się z narodem…” – śpiewają to o Dąbrowskim, czy o Wałęsie? Czysto polska magia. Wiadomo, że wielki magik przywołał ją świadomie, by nie rzec, cynicznie. Jednak kiedy śpiewa sam ulega przemianie. Nie jest już zadziornym małym elektrykiem w niedopasowanych spodniach, sprytnym mówcą z wieloma ludzkimi słabościami, jego autorytet nie jest już oparty na umiejętności zastosowania kolokwializmu i ciętej riposty.<br/ > Stoi teraz wyprostowany, z głową przechyloną do tyłu, jak drewniana figura spod dłuta któregoś z rzeźbiarzy ziemi dobrzyńskiej, gdzie Wałęsa się urodził. Staje się wizerunkiem, nie człowiekiem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:31, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Jan Lechoń]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1451 znaków: ''Książka Korbońskiego będzie dla mnie na pewno „książką roku” – tą, której nie mogłem znaleźć, gdy trzeba było na ten temat mówić do radia. Jeżeli Polacy polskim zwyczajem nie zbagatelizują jej – tak jak w swoim czasie ''Pamiętników Kilińskiego'', co nam nawet zarzucał Michelet – ''Pamiętniki'' Korbońskiego mogą stać się jedną z najważniejszych książek polskich – po prostu najświetniejszym i najpiękniejszym portretem Polaków. Uważam, że ten portret nie musi wcale ukrywać się w naszej codziennej polskiej galerii, że można go śmiało posłać na wielkie międzynarodowe wystawy. Knut Hamsun, zapytany w jakiejś ankiecie, jaka książka zrobiła na nim największe wrażenie, wymienił ''Pamiętniki Rufina Piotrowskiego''. Między nimi a książką Korbońskiego nie może być porównań, jeśli chodzi o nieugiętość i wagę zdarzeń, natężenie piękna moralnego i zasięg książki. Jest w niej cała Polska – najważniejsze sprawy i wielcy przywódcy, i zarazem ów szary, a jakże niezwykły człowiek, żołnierz podziemia. Humor Korbońskiego, nie opuszczający go w największych niebezpieczeństwach i żałobach, to nie wisielczy humor – tylko jakiś najwyższy, z tragizmem mieszający się Dickens – ale Dickens wyrażający się słownikiem Wiecha. Humor ten jest czymś tak wspaniałym – że przez kontrast z opisanymi wypadkami – wprawia we wzruszenie, jakiego żadne wielkie słowa nie mogą wzbudzić. Ten humor właśnie zmusza nas do wzruszenia. Do wzruszenia z dumy, że jesteśmy Polakami.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:14, 13 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lew, czarownica i stara szafa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1139 znaków: ''– Mówią, że Aslan jest w drodze… a może już wylądował.<br />I wówczas zdarzyło się coś bardzo dziwnego. Żadne z dzieci nie wiedziało o Aslanie więcej niż wy, ale gdy tylko bóbr wypowiedział te słowa, każde z nich poczuło się zupełnie inaczej. Być może zdarzyło się wam kiedyś we śnie, że ktoś powiedział coś, czego nie rozumieliście, ale co zdawało się mieć jakieś niezwykłe znaczenie: albo przerażające – i wtedy cały sen zamieniał się w koszmar, albo tak cudowne, że trudno wyrazić je słowami – i wtedy sen stawał się czymś tak wspaniałym, że zapamiętaliście go na całe życie i zawsze odtąd pragniecie, aby przyśnił się wam raz jeszcze. Coś podobnego poczuły dzieci po wypowiedzeniu przez bobra tego dziwnego zdania. Na dźwięk imienia „Aslan” każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby ją ogarnął jakiś cudowny zapach albo jakaś zachwycająca, słodka melodia. A uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:32, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Srebrne krzesło]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Widzę, że nie porozumiemy się co do tego, jak go nazywacie, LWA lepiej niż co do waszego SŁOŃCA. Widzieliście lampy, no i wyobraziliście sobie jakąś większą, lepszą lampę i nazwaliście ją SŁOŃCEM. Widzieliście koty, a teraz chcecie, żeby istniał jakiś większy, lepszy kot, który będzie się nazywał LWEM. No cóż, to są piękne fantazje, ale mówiąc szczerze, pasowałyby do was lepiej, gdybyście byli trochę młodsi. Sami pomyślcie: nie potraficie wyobrazić sobie niczego nowego, wszystko jest zaczerpnięte z rzeczywistego świata, z MOJEGO świata, który jest jedynym istniejącym światem. Ale nawet wy, dzieci, jesteście już za duże na takie zabawy. A ty, mój królewiczu, będąc dojrzałym młodzieńcem, powinieneś się naprawdę wstydzić! Nie przystoją ci już takie zabawy. No, ale dość już tego. Dajmy spokój dziecinnym fantazjom. Mam dla was wszystkich wiele zajęć tutaj, w prawdziwym świecie. Nie ma żadnej Narnii, żadnego Nadziemia, żadnego nieba, żadnego słońca, żadnego Aslana. A teraz do łóżka, spać, głęboko spać na miękkich poduszkach, bez żadnych ogłupiających snów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:24, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Anna Janko]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1114 znaków: ''Dla prawie wszystkich mieszkańców – skończyło się życie, a wieś przestała istnieć. Dla tych nielicznych, którzy przeżyli – skończył się jeden świat, bezpieczny, przytulny i pełen miłości, a zaczęło się trwanie na pustkowiu. 1 czerwca 1943 r. o świcie rozpoczęła się w Sochach tzw. karna ekspedycja, czyli pacyfikacja połączona z eksterminacją. To było kilka apokaliptycznych godzin. Najpierw Niemcy schodzili ze wzgórz (Sochy leżą w niewielkiej dolinie na Roztoczu), strzelali kulami zapalającymi w zabudowania, a z karabinów maszynowych do mieszkańców wsi, którzy wybiegali z domów. Następnie Niemcy zeszli na podwórka i dobijali tych, którzy jeszcze nie zginęli, podpalali te domy, które dotąd nie spłonęły. A potem nadleciały samoloty w liczbie dziewięciu, które tę wioskę po prostu wbiły w ziemię bombami. Huk był podobno tak wielki, że wyrywał głos z płuc, wszyscy mieli poczucie, że to naprawdę koniec świata. A kiedy odleciały samoloty, taka cisza zapadła, że wydawało się, że nikt w ogóle nie przeżył. Potem ci nieliczni, cudem ocaleni, podnosili się powoli, sprawdzali, czy świat w ogóle jeszcze istnieje.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:46, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Wpadki komentatorów sportowych]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Łatwo było się do tych nowych nart przyzwyczaić. Narty są oczywiście, długość pozostała taka, jaka była, a więc ten tutaj punkt regulaminu się nie zmienił. 149% wzrostu zawodnika i trzeba to bardzo, bardzo dokładnie przestrzegać. Natomiast zmienił się wygląd nart, jeśli chodzi o jej szerokość i o jej układ. Otóż nie ma już narta takich szpiców, jest praktycznie płaska i z przodu ścięta zupełnie. Na szerokość tam jest 115 mm i na długości 30 cm narta ma kształt takiego prostokąta. Potem zaczyna się zwężać, zwężać, zwężać i w pewnym miejscu, gdzie jest mocowane za… yyy… punkt startowy dziewiąty będzie dzisiaj, ma w tym najważniejszym miejscu tylko 105 mm. Potem zaczyna się rozszerzać i rozszerza się tak, aż do 15 cm przed krańcem końcowym narty, gdzie ma znów 115 cm szerokości. Natomiast z przodu jest tylko minimalne takie ścięcie zrobione, jest taki zamiast idealnego kwadratu, jest on ścięty przód tej narty. Może teraz zaraz zobaczymy na tej desce. O nie, za szybko podniósł zawodnik, a przód czuba nie widzimy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:19, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[25. godzina]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1232 znaków: ''''(Monty wchodzi do toalety. Patrzy w lustro, w rogu ktoś napisał „Pieprz się”)'' Pieprzyć mnie? Pieprzyć ciebie. Pieprzyć ciebie i to całe miasto i wszystkich jego mieszkańców. (…) Pieprzyć sikhów i Pakistańczyków, tłoczących się w alejkach w swoich złomiastych taksówkach (…). Terroryści na pierdolonych szkoleniach. Zwolnijcie kurwa trochę! (…) Pieprzyć Koreańczyków ze sklepów spożywczych z ich piramidami przecenionych owoców (…). Dziesięć lat w naszym kraju, ale nadal nie umieją mówić po angielsku.<br />Pieprzyć Rosjan na Plaży Brighton. Gangsterów i bandytów przesiadujących w kafejkach, popijając herbatę w małych szklaneczkach, z kostkami cukru między zębami. (…) Wracajcie kurwa tam, skąd przyszliście! (…) Pieprzyć to miasto i wszystkich jego mieszkańców. Tych z domków szeregowych w Astorii oraz tych z apartamentów na poddaszu w Park Avenue. (…) Tych z wielopoziomowców w Staten Island. Niech trzęsienie ziemi je rozkruszy. Niech ognie szaleją. Niech spłoną do pieprzonego popiołu, a potem niech powstaną wody i zatopią to całe zaatakowane szczurami miejsce. Nie. Nie. Pieprzyć cię, Montgomery Brogan. Miałeś to wszystko i zrezygnowałeś z tego, ty tępy pierdolcu!<br />''(Monty bierze wdech i próbuje zetrzeć napis)'''' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:50, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1185 znaków: ''Pobudka była o piątej. Przed wyjściem do pracy więźniowie otrzymywali po kawałku chleba i porcję kaszy. Potem czwórkami maszerowaliśmy (…) do pracy w kopalniach (…). Była to naprawdę praca skazańca. Dzienna norma wynosiła 125 taczek ziemi (…). Pod ziemią kopalnie schodziły 15–40 metrów w dół; nagminnie zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Ofiary wyciągano na powierzchnię, odcinano im dłonie, które następnie przedstawiano władzom na dowód ich śmierci, ciała zaś zagrzebywano w poszyciu tajgi (…). Pracowaliśmy bez przerwy do 8 wieczorem. Ci, którzy do tego czasu nie wyrobili normy, musieli jeszcze pracować przez następne dwie godziny (…) strażnicy wywoływali więźniów, których praca była szczególnie mało wydajna i rozstrzeliwali ich na miejscu (…). W wyniku 12- czy nawet 14-godzinnego dnia pracy przez cały tydzień, bez ani jednego dnia wypoczynku więźniowie już po krótkim okresie są całkowicie wyczerpani, łatwo padają ofiarą chorób. Ale więzień dostaje zwolnienie lekarskie tylko wtedy, kiedy ma 40 stopni temperatury, a i to tylko pod warunkiem, że dzienna porcja zwolnień nie została jeszcze wyczerpana (…). W obozie liczącym około 10 tys. ludzi rocznie umiera jakieś 2 tys.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1332 znaków: ''Na dziedzińcu widzę pełno taczek ręcznych. Leżą na nich zwłoki mężczyzn, kobiet i dzieci, powrzucane niedbale jedne na drugie, na ogół nagie, okropnie wychudzone, pokryte wrzodami i ranami. Na lewo stoi niska szopa, której drzwi są otwarte. Pod szopą leżą ułożone w duży stos zwłoki dzieci, od jednodniowych do mniej więcej trzyletnich. Wygląda to jak duży stos popsutych lalek. Obraz ten prześladuje mnie jak zły sen (…). Po lewej stronie leżą na drewnianych pryczach zwłoki mężczyzn, odziane tylko w spodnie. Niech pan zobaczy ich potylice – z oddali dociera do moich uszu głos policjanta – tych 25 mężczyzn zabito strzałami w tył głowy, tak jak zwykle postępuje się z Żydami (…). Dlaczego rozstrzelano tych mężczyzn? – chcę się dowiedzieć. Oni sami tego nie wiedzieli – odpowiada mi lakonicznie policjant (…) Z miejsca, gdzie znajduje się wyjście na cmentarz, docierają do nas przekleństwa w języku niemieckim: Ty przeklęta żydowska świnio, chciałeś coś przeszmuglować?! Tyle zrozumiałem i proszę mego przewodnika, abyśmy wrócili do wyjścia. Wszystko staje się jasne. Oto niemiecki wartownik (…) rozdziela kopniaki i kolbą karabinu okłada stojących wokół niego Żydów. Gdy któryś chce się oddalić, grozi mu rozstrzelaniem. Nie ulega wątpliwości, że uczyniłby to, przecież codziennie rozstrzeliwuje się wiele osób podczas ucieczki.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Obozy koncentracyjne (wspomnienia)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1301 znaków: ''Późno wieczorem, gdy wszyscy położyliśmy się spać, powróciła grupa robocza z Nowego Dworu. Byli wszyscy bardzo milczący, zjedli kolację, umyli się i poszli spać. Nad moją pryczą leżał „marokańczyk”, jeden z ochotników walczących swego czasu w Hiszpanii. Zaczął szeptem opowiadać nam najbliżej leżącym o dniu dzisiejszym: Tego już nie można wytrzymać. Gdy otworzyliśmy wagony kolejowe, posiadające stalowe drzwi zasuwane wypadły z nich poobcinane palce rąk i nóg. Zostały one po prostu obcięte przy zamykaniu tych drzwi przed trzema tygodniami. Gnijące ciała i żywi ludzie leżeli jedni na drugich. Jedna z nich była zupełnie naga i szalona, miała związane nogi i ręce cienkim stalowym drutem. Zwłoki wyrzucaliśmy jak worki, jeden brał za nogi, drugi za ręce. Mnie się udało, bo miałem zorganizowane przedwczoraj skórzane rękawice, które musiałem wyrzucić po tej robocie. Z jednych zwłok wyrwała się ręka podczas podnoszenia zwłok. Wreszcie dobrnęliśmy do żywych. Staraliśmy się pomóc im przy przejściu do wagonów wąskotorówki, ale nie szli dość szybko, jak SS-mani tego wymagali. Ten przeklęty zawiadowca stacji wrzeszczał i skrzeczał, żebyśmy prędzej kończyli przeładunek. Musieliśmy więc i żywych przeładować w taki sam sposób. Nie, to nie jest do zniesienia – zakończył „marokańczyk” swoją opowieść.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:43, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Patton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2507 znaków: ''Chcę, żebyście zapamiętali, że żaden skurwiel nie wygrał wojny, umierając za swoją ojczyznę. Wygrywa się ją, sprawiając, by tamci skurwiele umierali za swoją.<br />Cała ta gadka, którą słyszeliście o tym, że Ameryka nie chce walczyć, że chce trzymać się z dala od wojny, to stek bzdur. Amerykanie tradycyjnie uwielbiają walczyć. Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają bitwy.<br />Kiedy byliście dziećmi, wszyscy podziwialiście najlepszych strzelców, najszybszych biegaczy, najsilniejszych pięściarzy. Amerykanie kochają zwycięzców i nie tolerują przegranych. Amerykanie zawsze grają, by wygrać. Nie zagwizdałbym nawet na człowieka, który by przegrał i śmiał się. Dlatego Ameryka nigdy nie przegrała i nigdy nie przegra wojny, ponieważ sama myśl o przegranej jest dla Amerykanów nie do zniesienia.<br />Armia to drużyna. Żyje, je, śpi i walczy jako drużyna. To całe gadanie o indywidualności to bzdety. Ci obrzydliwi skurwiele, którzy je wypisują w „Saturday Evening Post”, nie mają pojęcia o prawdziwej bitwie.<br />Mamy najlepszą żywność, wyposażenie, najlepsze morale i najlepszych ludzi na świecie. Wiecie, Bóg mi świadkiem, tak naprawdę szkoda mi tych biednych drani, z którymi będziemy walczyć, naprawdę. Nie zastrzelimy skurwieli tak po prostu, ale wyprujemy im flaki i użyjemy do naoliwienia naszych czołgów. Zabijemy tych parszywych Hunów.<br />Wiem, że część z was, chłopcy, zastanawia się, czy nie stchórzy pod ostrzałem. Nie martwcie się o to. Mogę was zapewnić, że spełnicie swój obowiązek.<br />Naziści to wróg! Atakować ich! Przelewać ich krew! Strzelać im w brzuch! Kiedy włożycie rękę w bezkształtną masę, która przed chwilą była twarzą waszego najlepszego kumpla, będziecie wiedzieli, co robić.<br />Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę, byście zapamiętali: Nie chcę otrzymywać raportów o tym, że utrzymujemy nasze pozycje. My niczego nie utrzymujemy. Zostawmy to Hunom. Będziemy stale posuwać się naprzód i nie będziemy trzymać niczego z wyjątkiem wroga. Będziemy go trzymać za nos i kopać w tyłek. Będziemy to robić cały czas i przejdziemy przez niego.<br />Jest coś, co będziecie mogli powiedzieć, gdy wrócicie do domu. Dziękujcie za to Bogu. Za 30 lat, gdy będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanach i on was spyta: „Co robiłeś podczas II wojny światowej?”, nie będziecie zmuszeni odpowiadać: „Cóż, przerzucałem gówno w Luizjanie.”<br />Dobrze, sukinsyny, wiecie, co czuję. Będę dumny z tego, że poprowadzę was, wspaniałych gości w bitwę zawsze i wszędzie.<br />To wszystko.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 14 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Był to pierwszy niemiecki żołnierz, jakiego zobaczyłem w stalowym hełmie i od razu wydał mi się jakby mieszkańcem obcego, bardziej surowego świata. Siedząc obok niego w rowie wypytywałem go natarczywie o sytuację na pozycji i usłyszałem monotonną opowieść o wielodniowym przesiadywaniu w lejach granatnich bez łączności i dróg obiegowych, o nieustannych natarciach, o polach zwłok i obłędnym pragnieniu, o konaniu rannych i wielu innych sprawach. '''Nieruchoma, obramowana stalowym hełmem twarz i monotonny głos, któremu towarzyszył huk frontu, wywarły na nas upiorne wrażenie. Kilka dni odcisnęło na tym posłańcu, który towarzyszyć miał nam do królestwa płomieni, piętno, jakie zdawało się go odróżniać od nas w niewypowiedzialny sposób.''' „Kto padnie, ten zostaje. Nic nie można poradzić. Nikt nie wie, czy powróci żywy. Każdego dnia nacierają, ale front trwa. Każdy wie, że chodzi o życie albo śmierć.” Nic nie pozostało w tym głosie, jak tylko wielka obojętność; wypalił go ogień. Z takimi ludźmi można walczyć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Ernst Jünger]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1148 znaków: ''Anarchista buntuje się przeciw „niesprawiedliwości” współczesnego świata, przeciw „nędzy”, „wyzyskowi”, „zniewoleniu” (…) Anarcha buntuje się natomiast przeciw całemu światu, całemu systemowi współczesnej cywilizacji. Anarcha ma odwagę powiedzieć „nie” wszystkim normom, zasadom i wartościom, w które wierzy zdegenerowana ludzkość. Anarcha odrzuca z pogardą „prawa człowieka”, „wolność”, „demokrację”, „pokój”, „humanizm”, „miłość”, „tolerancję”. „braterstwo”, „równość” i wszystkie inne fetysze i magiczne zaklęcia naszych czasów. Anarcha nie chce nikogo przekonywać, nie chce nikogo prowadzić ani porywać do walki… Anarcha jest samotnikiem, jest samotnym myśliwym wędrującym po bezdrożach chaosu, Anarcha to samotny wilk – nie potrzebuje wyznawców, obca jest mu i wstrętna mentalność stada. Anarcha nie chce niczego ulepszać ani tworzyć nowych światów. Dla Anarchy wartość ma tylko jego bunt – bunt będący wyrazem jego najgłębszej istoty. Anarcha pragnie tylko niszczyć murszejący porządek rzeczy, pragnie przyspieszyć procesy upadku, chce aby ostateczna pożoga ogarnęła świat, by wreszcie ponad zgliszczami mógł powiać mroźny podmuch Nieznanego…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:16, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Thomas Woodrow Wilson]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1474 znaków: ''Epoka ta zyskała miano postępowej za sprawą uchwalenia w tym czasie wielu nowych aktów prawnych. (…) W okresie prezydentury Woodrowa Wilsona powołano do życia kontrolującą wzrost monopoli Federalną Komisję Handlu oraz zatwierdzono ustawę o Rezerwie Federalnej w celu regulacji krajowego systemu pieniężnego i bankowego. Za czasów Tafta przegłosowano uzupełnienie Konstytucji o dwie kolejne poprawki: szesnastą, która umożliwiała wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego, oraz siedemnastą, pozwalającą na wybór senatorów bezpośrednio w głosowaniu powszechnym, nie zaś przez legislatury stanowe, co dotychczas przewidywała amerykańska Konstytucja. W tym samym czasie wiele stanów przyjęło również ustawy regulujące kwestie płac i godzin pracy, zapewniające kontrolę bezpieczeństwa w fabrykach i gwarantujące odszkodowania dla robotników, którzy ulegli wypadkom podczas pracy.<br />Bez wątpienia zwykli ludzie w pewnym stopniu korzystali z tych zmian. System był bogaty i produktywny; mógł dzielić się swym bogactwem z klasą robotniczą w stopniu, który umożliwiał stworzenie bufora pomiędzy dolną a górną warstwą społeczeństwa. (…)<br />Biznesmeni (…), nie sprzeciwiali się nowym reformom, a wręcz często je inicjowali, nalegali na ich realizację, dążąc do stabilizacji systemu kapitalistycznego w czasach niepewności i niepokojów. (…)<br />Panika roku 1907, jak również rosnące wpływy socjalistów, „wobbliesów” i związków zawodowych, przyspieszyły jeszcze proces reform.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:20, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Feminizm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Ja bardzo kocham polskie kobiety, a feministki tutaj bardzo rzadko spotykam. Feminizm to jest rodzaj zboczenia, ponieważ uważam, że kobieta jest wspaniałym egzemplarzem człowieka. To znaczy, człowiek występuje w dwóch postaciach – mężczyzny i kobiety. Kobieta jest znacznie lepsza niż mężczyzna i mogę to udowodnić, ale nie o to chodzi. Ja nie jestem feministką. Feminizm jako taki, jest reakcją na patriarchalne spojrzenie na kobietę i na rolę kobiety w społeczeństwie. Oczywiście patriarchalizm jest orientacją paskudną i z nim trzeba walczyć. I myślę, że mężczyźni powinni z nim walczyć, tak jak i kobiety. Tu jesteśmy feministami na jednej stopie. Natomiast bardzo mnie niepokoi dalszy ciąg tego spojrzenia mówiący, że mężczyzna jest niepotrzebny. Każda normalna kobieta kocha mężczyznę nie za to, że jest on inaczej zbudowany, tylko za to, że on wzbogaca swoją innością życie kobiety. Inność jako taka i płciowa, i umysłowa jest czymś wspaniałym, dlatego nic przeciwko innym orientacjom nie mam, ponieważ każdy taki człowiek jest inny i trzeba cenić tą inność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:09, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Po raz pierwszy zetknąłem się z 17-tysięczną rzeszą żołnierską, która oczekiwała mego przybycia. Do końca życia nie zapomnę ich wyglądu. Ogromna część bez butów i bez koszul. Wszyscy właściwie w łachmanach, częściowo w strzępach starych mundurów polskich, wychudli jak szkielety. Większość pokryta wrzodami wskutek awitaminozy. Ale, ku zdumieniu towarzyszących mi bolszewików z gen. Żukowem na czele, wszyscy byli ogoleni. I cóż za wspaniała żołnierska postawa. Serce mi się ścisnęło, gdy patrzyłem na tych nędzarzy, i zapytywałem się w duchu, czy uda się z nich jeszcze zrobić wojsko i czy zdołają znieść oczekujące ich trudy wojenne. Odpowiedź zjawiała się natychmiast; dość było popatrzeć w te błyszczące oczy, z których wyzierała wola i wiara (...). Pierwszy i – daj, Boże – ostatni raz w życiu przyjąłem defiladę żołnierzy bez butów. Uparli się, że chcą maszerować. Chcą pokazać bolszewikom, że bosymi, poranionymi nogami potrafią na piasku wybić takt wojskowy jako początek swego marszu do Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Anders]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1061 znaków: ''Rada ministrów na posiedzeniu w dniu 26 września 1946 r. postanowiła na podstawie ustawy o obywatelstwie państwa polskiego (DzU RP, 1920, nr 7, poz. 44 art. 11 pkt 2) pozbawić generał Władysława Andersa obywatelstwa polskiego. Generał Władysław Anders, przebywając za granicą, działał na szkodę państwa polskiego, a w szczególności:<br />1. po utworzeniu legalnych władz Rzeczypospolitej nie podporządkował się naczelnemu dowództwu wojska polskiego,<br />2. po zakończeniu działań wojennych nie powrócił do kraju i czynił wszystko, by uniemożliwić powrót podległym mu żołnierzom, rozwijając zarazem działalność godzącą w najżywotniejsze interesy państwa polskiego, zagrażającą jego bezpieczeństwu i całości granic,<br />3. był jednym ze współtwórców i organizatorów Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, nakłaniając podległych mu żołnierzy do przyjęcia służby w obcej formacji wojskowej,<br />4.organizował i popierał walkę ośrodków terrorystyczno-dywersyjnych w kraju przeciwko interesom narodu polskiego i demokratycznej władzy Rzeczypospolitej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:19, 15 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Puszcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1041 znaków: ''Zasoby ziemi są również grabione z powodu krótkowzrocznego rozumienia gospodarki i działalności handlowej oraz produkcji. Strata puszcz i lasów pociąga za sobą równocześnie stratę gatunków, które mogłyby w przyszłości stanowić zasoby niezwykle ważne nie tylko dla wyżywienia, ale także dla leczenia chorób i wielu usług. Różne gatunki zawierają geny, które mogą być kluczem do zaspokojenia w przyszłości pewnych ludzkich potrzeb lub uregulowania pewnych problemów ekologicznych. Ale nie wystarczy myśleć o różnych gatunkach jedynie jako ewentualnych „zasobach”, które można by eksploatować, zapominając, że mają one wartość samą w sobie. Każdego roku znikają tysiące gatunków roślin i zwierząt, których nie będziemy już mogli poznać, których nie będą już mogły zobaczyć nasze dzieci, gatunków utraconych na zawsze. Zdecydowana większość ginie z przyczyn związanych z jakimś ludzkim działaniem. Z naszego powodu tysiące gatunków nie będzie swoim istnieniem chwaliło Boga ani też nie będą przekazywać nam swego orędzia. Nie mamy do tego prawa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:58, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Różowa Księga]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Na stronie 227 tego wydawnictwa czytamy (o USA): „Sukces gospodarczy jednak kosztuje. Pomimo wielkiej rozbudowy sieci dróg, ruch kołowy zatyka miasta i powoduje poważne zatrucia atmosfery.(...) Wbrew amerykańskim ideałom wolności i równości szans wielu obywateli żyje w biedzie, w środowisku praktycznie pozbawionym wszelkich udogodnień.” Co ciekawe, kartkując inne strony atlasu, nie znajdujemy wzmianek o zatruciu powietrza w takich krajach jak Japonia czy państwa UE, a problem biedy nie występuje np. na Kubie. Ale prawdziwą perełkę znajdujemy na str. 239 przy opisie Zimbabwe „Sankce międzynarodowe i wojna domowa w 1980 przyczyniły się do przejęcia władzy przez czarną większość. Nowy styl kierowania gospodarką okazał się skuteczny. Zimbabwe jest, jak dotychczas, najwyżej rozwiniętym południowoafrykańskim po RPA”. W tym miejscu rodzi się pytanie: Czy nie warto by stylu kierowania gospodarką a la [[Robert Mugabe]] przeszczepić do naszych warunków? Tylko skąd wziąć bogatych farmerów i... czarną większość?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:02, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Poprawność polityczna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''Ludzie, którzy mawiają „poprawność polityczna sięga absurdu” zwykle używają tej formuły jako przykrywki do ataku na mniejszości lub ludzi z którymi się nie zgadzają. Jestem w wieku, w którym mogę dostrzec różnicę jakiej dokonała poprawność polityczna. Kiedy miałem cztery lata mój dziadek wiózł mnie po Birmingham, gdzie Torysi właśnie uskuteczniali kampanię wyborczą hasłem „chcesz mieć sąsiada czarnucha – głosuj na laburzystów”. I wiózł mnie objaśniając, że „to tu właśnie mieszkają wszystkie czarnuchy, asfalty i małpoludy”. (…) I wszystkie te rzeczy stopniowo zostały wytrzebione przez poprawność polityczną, która dla mnie w najgorszym przypadku jest po prostu zinstytucjonalizowaną uprzejmością. I jeśli istnieje jakiś tego odprysk, w znaczeniu takim, że ktoś w biurze będzie miał kłopoty, bo powie coś, co do czego nie był pewien, czy było seksistowskie, homofobiczne, czy rasistowskie – to jest to niewielka cena, jaką płacimy za ogrom korzyści i poprawy jakości życia milionów ludzi, których dokonała poprawność polityczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 11:53, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Kurnik [Izrael] nie zamierza dzielić z nikim Shoa, będącą lepszym interesem niż zakłady high-tech (…) Kurnik reaguje furią na pojawiających się z prawa i lewa konkurentów do Shoa, wymachujących własnymi, domniemanymi krzywdami. Dlatego, chcąc mieć Shoa na własność, bez wspólników do interesu, kurnik zaprzecza, że na kuli ziemskiej miała miejsce inna Shoa (…) Kurnik nie uznaje masowych mordów dokonanych przez Turków w latach 1915–1922. Żadne dokumenty nie potrafią nakłonić historyków kurnika do potwierdzenia, ze zagłada Żydów była powtórką z historii, bo hitlerowskich oprawców wyprzedzili Turcy, którzy mordowali Ormian ogarnięci nienawiścią i ksenofobią. Kurnik nie chce słyszeć, że faszyści niemieccy poza Żydami mordowali także Cyganów (słyszał ktoś o cygańskiej Shoa?) albo, że w Auschwitzu ginęli także Polacy i Rosjanie. (…) Guntram Lewi rozprawia się z podobnymi teoriami i na deser dorzuca zaprzeczenie, jakoby swoją Shoa mieli także Indianie, wycięci w pień w Ameryce Północnej. Shoa była i pozostała jedynie żydowska. Innej nie było, i nie ma. Nie wierzycie? Spytajcie w Yad Vashem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorstwo Holocaust]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1460 znaków: ''(…) Łaska odszkodowań osobistych za prześladowania, za śmierć najbliższych i utratę majątku nie objęła bowiem Żydów przybyłych do Izraela pod koniec lat 60. z krajów komunistycznych, które wspaniałomyślnie zrezygnowały z niemieckich odszkodowań za zbrodnie hitlerowskie. A władcy kurnika ani myślą dzielić się łupem z przybyłymi – chociaż niepomiernie wzbogacają się dzięki krzywdom poniesionym przez nowych obywateli, mających w biografii getta i obozy zagłady. W tym cynicznym odcięciu pozostałych przy życiu Żydów od cycka odszkodowań można doszukać się kary, nałożonej w kurniku na żydowski element napływowy z Europy Wschodniej. Przybysze mają zapłacić skazeniem na własną zaradność bądź nędzę za bezczelne wypominanie tropikalnym Żydom, że w czasie holokaustowania europejskich Żydów ówczesne 600-tysięczne skupisko żydowskie w Palestynie grało w piłkę kopaną, opalało się na plaży, oglądało tańce i przyśpiewki w kabaretach. Zresztą tutejsi Żydzi syjonistyczni już dawno wykreśliliby z pamięci narodowej zagładę swoich europejskich pociotków, gdyby nie bezsporne pożytki płynące z Holokaustu. Jeszcze przez kilka pokoleń niemieckie mordercze zwyrodnienie okazane wobec Żydów w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku będzie nadal gwarantowało rządom tropikalnego kurnika kasowanie odszkodowań płynących z Helmutowa, tudzież usprawiedliwiało poczynania kolonizatorskie i militarne Izraela, tłumaczone szeroką troską, by się Holokaust nie powtórzył. (…)'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:19, 16 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1544 znaków: ''6 Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!<br />7 Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką – nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />8 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.<br />9 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz.<br />10 Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością.<br />11 Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą.<br />12 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca.<br />13 Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki.<br />14 Nie będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego żony, bo jest ona twoją ciotką.<br />15 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej, bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości.<br />16 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej, jest to nagość twojego brata.<br />17 Nie będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to rozpusta!<br />18 Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1255 znaków: ''11 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<br />14 Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. (...)<br />17 Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.(...)<br />19 Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej matki albo siostry swojego ojca, to byłoby to samo, co obnażyć własne ciało. Oni poniosą za to winę.<br />20 Ktokolwiek obcuje ze swoją ciotką, odsłania nagość swojego wuja. Poniosą oni swój grzech – umrą bezdzietnie.<br />21 Ktokolwiek bierze żonę swojego brata, popełnia kazirodztwo. Odsłonił nagość swojego brata – będą bezdzietni.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazirodztwo]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1703 znaków: ''1 Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca.<br />2 A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu.<br />3 Ja zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa.<br />4 Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa,<br />5 wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.<br />6 Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza?<br />7 Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha.<br />8 Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy.<br />9 Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami.<br />10 Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat.<br />11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.<br />12 Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz?<br />13 Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:34, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Paweł Jasienica]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1319 znaków: ''Jego prawdziwe nazwisko brzmi inaczej. Nazywa się on Leon Lech Beynar. Co to za osobnik? W lipcu 1948 r. Paweł Jasienica został aresztowany w Krakowie. W toku śledztwa udowodniono mu przynależność do bandy „Łupaszki”, do której wstąpił po zdezerterowaniu z Wojska Polskiego i w której pozostawał do sierpnia 1945 r., pełniąc początkowo funkcję adiutanta, a następnie zastępcy dowódcy bandy. Banda ta grasowała na terenach województwa białostockiego, dokonywała z bronią w ręku napadów na posterunki Milicji Obywatelskiej, na placówki Wojska Polskiego i na ludność cywilną podejrzaną o sympatyzowanie z Polską Partią Robotniczą. W szczególności w śledztwie zebrano dowody wskazujące na to, że Jasienica w kwietniu 1945 r., kierując grupą dokonał napadu na miejscowość Narewkę, podczas którego rozbrojono kilku milicjantów i zrabowano broń z posterunku Milicji Obywatelskiej, zamordowano 4 członków Polskiej Partii Robotniczej i obrabowano spółdzielnię. (...) W toku śledztwa Jasienica przyznał się, że działał w bandzie „Łupaszki” i że dopuścił się zarzuconych mu zbrodni. W dniu 3 maja 1949 r. śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia. Należy dodać, że „Łupaszko” i wielu członków jego bandy zostało aresztowanych i skazanych przez sąd na karę śmierci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:54, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1304 znaków: ''A żeby przez panowanie wad i żądz doprowadzić do triumfu najgorszej ze wszystkich niewoli i doprowadzić ludzi do zguby – „bo grzech czyni narody nędznymi” ( Prz 14,34) – nieustannie podnosi się wołanie: „Nie chcemy, aby ten człowiek nad nami panował” ( Łuk.. xix. 14). Tak więc zakony religijne, zawsze silna tarcza i ozdoba Kościoła, a także promotorzy najbardziej zbawiennych dzieł nauki i cywilizacji wśród nieucywilizowanych i cywilizowanych ludów, zostały wypędzone z krajów katolickich; tak więc dzieła chrześcijańskiej dobroczynności zostały osłabione i ograniczone, tak dalece, jak to było możliwe, tak więc duchowni religii zostali pogardzani i wyśmiani, a gdziekolwiek było to możliwe, sprowadzeni do bezsilności i bezwładności; drogi do wiedzy i do urzędu nauczycielskiego zostały dla nich zamknięte lub uczynione niezwykle trudnymi, zwłaszcza przez stopniowe usuwanie ich z nauczania i edukacji młodzieży; katolickie przedsięwzięcia użyteczności publicznej zostały udaremnione; wybitni świeccy, którzy otwarcie wyznają swoją wiarę katolicką, zostali obróceni w kpiny, prześladowani, trzymani w tle jako należący do niższej i wyrzutka klasy, aż do nadejścia dnia, który jest przyspieszany przez coraz bardziej niesprawiedliwe prawa, kiedy to zostaną całkowicie wykluczeni ze spraw publicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''Następnie, jeśli Jezus był dobry dla błądzących i grzeszników, to jednak nie respektował ich błędnych przekonań, bez względu na to, jak wydawałyby się szczere. Umiłował wszystkich, aby ich nauczać, nawracać i zbawić. Przywoływał do siebie tych, którzy się smucą i cierpią, aby ich pocieszyć, a nie po to, aby wzbudzać w nich pożądanie utopijnej równości. Wywyższył maluczkich nie w tym celu, aby obudzić w nich poczucie godności niezależnej i buntującej się przeciwko posłuszeństwu. Jego serce było przepełnione wyrozumiałością dla dusz dobrej woli, ale potrafił uzbroić się w święty gniew przeciwko profanatorom Domu Bożego, przeciwko nikczemnikom gorszącym maluczkich, przeciwko władzom, które obarczają lud prawdziwymi brzemionami, nie zrobiwszy nic dla ulżenia jego doli. Był równie gwałtowny, jak łagodny. Beształ, groził i karał, wiedząc i ucząc nas, że bojaźń jest często początkiem mądrości i że niekiedy wypada odciąć jakiś członek, aby uratować całe ciało. W końcu nie obwieścił panowania doskonałej szczęśliwości w przyszłym społeczeństwie, w którym cierpienie zostałoby usunięte. Ale poprzez kazania i przykłady nakreślił drogę możliwego szczęścia na ziemi oraz doskonałej szczęśliwości w niebie – królewską drogę Krzyża.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:14, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Europa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1050 znaków: ''Marzę o Europie młodej, zdolnej by być jeszcze matką: matką, która miałaby życie, ponieważ szanuje życie i daje długie życie. Marzę o Europie, która troszczy się o dziecko, pomaga jak brat ubogiemu i tym, którzy przybywają w poszukiwaniu gościnności, bo nic nie mają i proszą o schronienie. Marzę o Europie, która wysłuchuje i docenia osoby chore i starsze, aby nie sprowadzano ich do bezproduktywnych przedmiotów odrzucenia. Marzą o Europie, gdzie bycie imigrantem nie byłoby przestępstwem, ale zaproszeniem do większego zaangażowania na rzecz godności wszystkich istot ludzkich. Marzę o Europie, gdzie ludzie młodzi oddychaliby czystym powietrzem uczciwości, kochali piękno kultury i prostego życia, nie zanieczyszczonego przez niekończące się potrzeby konsumpcjonizmu; gdzie zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci jest wielką odpowiedzialnością i radością, a nie problemem spowodowanym brakiem dostatecznie stabilnej pracy. (…) Marzę o Europie, o której nie można powiedzieć, że jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka było jej ostatnią utopią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:23, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazimierz Wierzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1005 znaków: ''Przelicz jeszcze i dodaj czterdzieści i cztery <br/ >Sposoby wybawienia od wszelkiego licha,<br/ >By wolność jak tabakę zażyć z tabakiery,<br/ >Potem zdrowo i głośno na wszystko się kicha,<br/ >I ten rachunek w prawdę sumuj oczywistą,<br/ >Niech Ci do romantycznej znów uderzy głowy,<br/ >To jest Twój sen upiorny, Wielki Realisto:<br/ >Państwo w kamieniach młyńskich, naród niegotowy.<br/ ><br/ >Buduj teraz, wydźwignij nas dumnie na cokół,<br/ >Wielki pomnik śród świata, nad dziejów przesmykiem<br/ >Wyjdź pierwszy na piedestał i rozgłoś naokół<br/ >Tę wielkość wymuszoną batem albo krzykiem,<br/ >Święć przeminienie tłuszczy i chrzcij nowe czasy<br/ >Z kropielnicy, co wyschła i krwią już nie chlusta,<br/ >Starym herbem sarmackim w popuszczane pasy<br/ >Zatkaj gęby krzyczące i zgłodniałe usta – <br/ >I komu teraz jeszcze otuchy za mało<br/ >A przeszłość jesionowa praojców nie śliczna,<br/ >Niech stanie pod cokołem i porwany chwałą<br/ >Tworzy wolność.<br/ ><br/ >Masz rację. Jakże jest tragiczna!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:50, 17 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Buddyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''„Oświecenie”, jakiego doznał Budda, sprowadza się do przeświadczenia, że świat jest zły. Jest on też źródłem zła i cierpienia dla człowieka. Ażeby wyzwolić się od z tego zła, trzeba wyzwolić się od świata. Trzeba zerwać te więzy, jakie łączą nas z zewnętrzną rzeczywistością – więzy istniejące w naszej ludzkiej konstytucji, w naszej psychice i somatyce. Im bardziej uwalniamy się od tych więzów, im bardziej wszystko, co światowe, staje się nam obojętne, tym bardziej wyzwalamy się od cierpienia, czyli od zła, które pochodzi ze świata.<br />Czy w ten sposób przybliżamy się do Boga? W „oświeceniu” przekazanym przez Buddę nie ma o tym mowy. Buddyzm jest w znacznej mierze systemem „ateistycznym”. Nie wyzwalamy się od zła poprzez dobro, które pochodzi od Boga, wyzwalamy się tylko poprzez zerwanie ze światem, który jest zły. Pełnia tego zerwania, to nie zjednoczenie z Bogiem, ale tak zwana nirwana, czyli wejście w stan doskonałej obojętności względem świata. Zbawić się, to znaczy przede wszystkim uwolnić się od zła, zobojętnieć na świat, który jest źródłem zła. Na tym cały proces duchowy się kończy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:57, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1153 znaków: ''Mam tylko jedno życzenie. Chciałbym, by moje akta osobowe gromadzone przez SB były pierwszymi – i ostatnimi, które zostaną publicznie otwarte. Policja polityczna w komunistycznym państwie złamała kręgosłupy moralne wielu osób. Szantażem, strachem, prowokacją, biciem. Nie z każdym udało się to zrobić tak łatwo jak ze mną, ale skutki musiały być równie opłakane. Przez ostatnie 12 lat każdy z tych ludzi starał się zapomnieć o przeżytym dramacie. O tym, że czynił zło swoim najbliższym – sam żyjąc w poczuciu, iż padł ofiarą gwałtu. Dziś każda z tych osób czeka na sądny dzień – gdy otwarcie kartoteki rozbije krąg jej znajomych, czasem rodzinę, uczyni z niej banitę. Rozumiem, że aparat administracyjny państwa powinien wiedzieć, jaka jest przeszłość urzędnika na wysokim szczeblu, któremu powierza się informacje szczególnej wagi. Jakie jednak będą korzyści z tych paru pręgierzy hańby, w imię których jesteśmy gotowi dewastować różne więzi społeczne?<br />Wszystkich, którym wyrządziłem krzywdę – także tych, którzy po przeczytaniu tego tekstu nigdy już nie wyciągną do mnie ręki – gorąco przepraszam. W tej chwili nie jestem w stanie zrobić więcej”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Lesław Maleszka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1702 znaków: ''Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla całego zespołu i środowiska „Gazety Wyborczej”. (…)<br />Przez 25 lat nikomu nigdy nie powiedział, co robił. I żył z tym przez 25 lat. Jest to świadectwo człowieka złamanego i zakłamanego, ze wszystkimi straszliwymi tego konsekwencjami. I, niestety, jest to świadectwo wymuszone – gdyby fakt współpracy z SB nie wyszedł na jaw, Leszek Maleszka prawdopodobnie sam by się nie przyznał. Pogrzebałby w sobie tę prawdę. (…)<br />Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi, publiczne roztrząsanie jako dowodów w ich sprawie raportów, zeznań, SB-ckich fałszerstw – świadectw ludzkiej słabości, strachu i upodlenia. O tym wszystkim pamiętamy i będziemy pamiętać; o tym trzeba wiedzieć, to także budzi moralne obrzydzenie.<br />Nikt ze środowiska „Gazety” nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki. Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam „Gazety”, bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.<br />Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?<br />Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne odpowiedzi na te pytania.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:48, 18 lut 2026 (CET)
* Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''– Dlaczego Ziemia musi być magnesem? – spytała nagle Romcia (…).<br />– Pijcie no mleko! – wykręciła się od odpowiedzi Aniela. (…)<br />– Ha, znowu nie wie.<br />– Człowieku! – powiedziała Romcia. – Oni nic nie wiedzą.<br />– Niby tacy mądrzy – dorzucił Tomcio nie za głośno. Zaśmiali się oboje dość ponuro.<br />– Strasznie przemądrzałe z was dzieci. Uczyłam się tego w szkole, kiedy wy jeszcze pełzaliście po podłodze – oświadczyła Aniela.<br />To ich wzięło. Goście mamy i taty na ogół odzywali się do nich uprzejmiej, jeśli nie wręcz słodko. Dwie pary oczu łysnęły pytająco przy kolejnym pytaniu Romci.<br />– Naprawdę wiesz o tym, że gdyby nie magnes, tobyśmy pospadali?<br />– Jasne – mruknęła Aniela i dodała tonem zachęty: – Pij, chłopcze, mleko. Mleko ma dużo magnezu.<br />Informacja podziałała na Mamerciątka z siłą pioruna. Zmartwieli wprost na swoich krzesełkach.<br />– Naprawdę?!<br />– Jasne.<br />Tomcio z przerażeniem odsunął swój kubek.<br />– Znów to samo – powiedział do siostry, – Ukrywają przed nami.<br />– Magnezu! – powtórzyła Romcia z nabożną zgrozą.<br />– Może zawiera coś jeszcze. Wiedziałem tylko o wapniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kłamczucha]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1575 znaków: ''– Dorota ma palto – dyktowała ciotka Lila (…). Napisałeś?<br />Tomcio wydał dźwięk potakujący i podrapał się długopisem po policzku, znacząc przy tym niebieską krechę na jego różowej okrągłości.<br />– Pokaż – ciotka Lila podeszła do stołu. Ujrzała nierówne kulfony formujące się w zdanie: „Dorota ma jelito”. – Tomasz! Jakie znów jelito?!<br />– Grube – mruknął syn chirurga.<br />– Dlaczego nie piszesz tego, co ci dyktuję?<br />– Bo sama ciocia mówiła, że nieważne, co się pisze, tylko jak.<br />– Bzdury! Nie mogłam mówić czegoś podobnego – obruszyła się starsza pani. – Dorota ma palto, palto, rozumiesz? A wiesz, dlaczego: ma palto, a nie: ma jelito?<br />– Bo idzie jesień – odparł Tomcio ze zniechęceniem. W ciągu dwóch miesięcy nauki szkolnej przekonał się, że ilekroć go pytano o przyczynę jakiegoś zjawiska, zawsze miała ona związek z nadejściem jesieni. Tym razem jednak nie trafił.<br />– Co ma jesień do tego? – zdziwiła się ciotka Lila. – Dorota dlatego ma palto, żebyś ty się nauczył pisać. Proszę: Dorota ma palto. To palto Inki.<br />– Ja nie rozumiem – zirytował się Tomcio. – Wspólne mają czy co?<br />– Ty nie filozofuj, ty pisz. Nieważne, co się pisze, ważne jak.<br />– A widzi ciocia.<br />– Tomasz, ja z tobą oszaleję! – ciotka Lila została przyłapana na gorącym uczynku i to ją zirytowało. – Powtarzam, nie zadawaj głupich pytań, tylko pisz: Dorota ma jelito.<br />– Palto ma…<br />– Znów przekręcasz! Milcz! I pisz! Dorota ma jelito. To jelito Inki. Napisałeś? Czego się śmiejesz?<br />– Hi, hi, ciociu, a jak się pisze: „syjamskie” czy „sjamskie”?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:01, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Szósta klepka]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1308 znaków: ''Wejścia Cesi prawie nie zauważono.<br />– …i moje najlepsze, angielskie kalki! – ojciec Cesi kończył właśnie akt oskarżenia. – Co ty sobie właściwie myślałeś, Bobek?<br />– Myślałem sobie właściwie, że fajnie się palą – odpowiedział chłopczyk prawdomównie.<br />– Ale dlaczego właśnie kalki?<br />– Sam je palisz – wytknął Bobcio wujowi.<br />– Ale zużyte! Rozumiesz?<br />– Rozumiem – zgodził się Bobcio wpijając w wuja wierne i uczciwe spojrzenie.<br />– A firanki, firanki, panie tego?! – wtrącił ochryple dziadek. – Od firanek zazwyczaj zaczyna się…<br />– Pożar! – krzyknął Bobcio, który był dzieckiem mądrym i domyślnym.<br />Dziadek irytował się, kiedy mu przerywano lub, co gorsza, pozbawiano jego wypowiedzi puenty.<br />– Cicho bądź, smarkaczu! Czegoś to taki wesoły, hę?<br />– Bobeczku – wtrąciła mama Żakowa swoim ciepłym altem. – Czy ty się wcale nie boisz?<br />– A czego?<br />– Kary. Za ten pożar.<br />Bobcio zastanowił się głęboko, starając się wniknąć w samego siebie.<br />– Nie za bardzo – wyznał wreszcie.<br />– On sobie z nas bimba! – warknął dziadek.<br />– Hi, hi! – wyrwało się Bobciowi.<br />Cesia usiadła ze znużeniem przy wielkim stole.<br />– A co się właściwie stało?<br />– Bobcio usiłował w nocy podpalić dom – rąbnął ojciec.<br />– Aha – mruknęła Celestyna bez zdziwienia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:11, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1579 znaków: ''– Halo!!! – krzyknęła do słuchawki.<br />– To ja… – powiedział przy jej uchu zamazany basik Nutrii.<br />– Co się dzieje?<br />– Gabuniu, ale nie denerwuj się, dobrze?<br />– Już się zdenerwowałam! Mów!<br />– Tata znalazł świnkę.<br />– Kogo?!<br />– Świnkę, Gabuniu.<br />– Słuchaj no, ty bąku obrzydły, czy po to tu dzwonisz i straszysz mnie, żeby mi opowiedzieć jakieś bzdury o świnkach? (…) a dlaczego ty jeszcze nie śpisz?<br />– No, przecież ci mówiłem. Mamy świnkę.<br />– Kochanie, miejcie sobie nawet trzy świnki, fermę drobiu i dwie krowy, miejcie sobie nawet wielbłąda, ale spać trzeba o normalnej porze. No, to pa. Śpij dobrze, a ja wrócę późno. (…)<br />– To tatuś znalazł tę świnkę, wiesz? (…) Bolało mnie przy uszach. Tatuś dotknął i znalazł tam dwie kulki.<br />– Nu… Nu… Nutria… Co ty… mówisz? – Gabrysi nagle zmiękły kolana. – Świnka? (…)<br />– Przecież mówiłem. Świnka.<br />– Świnka – jęczała Gabrysia, z przerażeniem przerzucając w myśli wszystkie swoje mizerne wiadomości na temat chorób zakaźnych. – „Lotny wirus” – dotarło do niej i zadrżała. – A jak tam Pulpa?!<br />– (…) Pulpa też ma świnkę. Tylko w innym miejscu (…). Tata powiedział, że wlazło jej w inne węzły. Pod brodą. (…)<br />– Macie gorączkę?<br />– Tak. Obie tę samą. Trzydzieści osiem i sześć. I bardzo źle widzimy.<br />Trzy ślepe siostry tłukące się po mieszkaniu i obijające się o ściany – obraz ten narzucił się wyobraźni Gabrieli tak natrętnie, że musiała przetrzeć oczy.<br />– I leżymy w łóżkach od bajeczki.<br />– Jak to leżycie! Jak to leżycie! Bachorze! Ty na pewno stoisz boso!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kwiat kalafiora]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1167 znaków: ''Wieczór był piękny i Janusz Pyziak odprowadził Gabrysię (…) do domu (…). Mimo mroku patrzał jej bezustannie w oczy i powiedział, że przypomina mu kwiat jabłoni, drżący w lekkim, wiosennym wietrze. Na Gabrieli metafora ta wywarła niezwykle silne wrażenie do następnego treningu, kiedy to, zwierzywszy się koleżance z drużyny, usłyszała od niej, że i ona, jakiś miesiąc temu, została przez Pyziaka porównana do kwiatu jabłoni. Skonfrontowana z całą drużyną juniorek metafora Pyziaka okazała się wytartym liczmanem: aż cztery dziewczyny były kwiatem jabłoni dla dzielnego koszykarza, dwie natomiast porównane zostały do muzyki skrzypcowej. Szatnia drużyny żeńskiej rozbrzmiewała tamtego wieczoru huraganowymi wybuchami śmiechu, a nieświadom niczego Pyziak, który zaproponował Gabrieli spacer po parku, został przez nią zbesztany, zawstydzony, skarcony jak dzieciak i odtrącony kategorycznie raz na zawsze. Wyszydzony następnie w sposób solidarny przez całą drużynę juniorek trzy tygodnie nie przychodził na treningi w te dni, kiedy w sali ćwiczyły razem oba zespoły – chłopców i dziewczyn. Po trzech tygodniach wrócił (…), lecz unikał Gabrieli jak diabeł święconej wody.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:21, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Ida sierpniowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''– Chciałbym wiedzieć, jak się nazywasz.<br />– Nazywam się Borejko. Ida.<br />– Ida? Rzadkie imię – stwierdził pan Paszkiet bez zainteresowania.<br />– To z powodu Id Marcowych. Urodziłam się bowiem piętnastego marca, a mój ojciec jest filologiem klasycznym. (…)<br />Ciekaw jestem – powiedział – jak nazwałby cię ojciec, gdybyś przyszła na świat w lutym – poprawił się w fotelu i z lekką kpiną patrzył na swoją damę do towarzystwa.<br />– Kto go wie (…). Moja starsza siostra rodziła się tego samego dnia co Wergiliusz, z tym że oczywiście on się urodził w siedemdziesiątym roku przed naszą erą. Miała zostać nazwana Wergilią; podobno mama się uparła, że to nie jest imię dla chrześcijanki. I samowolnie dała jej imię Gabriela. A kiedy się urodziła moja młodsza siostra…<br />– Sekundę – przerwał zainteresowany pan Paszkiet. – Ile was jest w sumie?<br />– Sióstr?<br />– Tak.<br />– Cztery.<br />– Oho.<br />– Właśnie. No więc moja młodsza siostra… ale czy to pana interesuje?<br />– Wiesz, że nawet tak (…) A więc? Twoja młodsza siostra?…<br />– Tak, miała być Tibullą. Ale ponieważ tatę wysłali w podróż służbową, mama przemyciła Natalię.<br />– Wydaje mi się, że imię Natalia ma też źródłosłów łaciński (…). Rzeczownik „natalis” oznacza dzień urodzin.<br />– A to możliwe, bo tata jakoś mało się złościł po powrocie. No, a nasza najmłodsza siostra jest Patrycją Lidią.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:31, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''– To miejsce musi być wolne, wiesz? – wyjaśniła [Gabriela] (…). – Czekamy na kogoś.<br />– Aha, on zaraz przyjdzie, tak? – domyślnie spytała Genowefa (…).<br />– To jest Pyzunią? – chciała wiedzieć Genowefa, zaglądając do wózka.<br />– Tak (…).<br />– A kto jest jej tatusiem? – spytała Genowefa siorbiąc (…).<br />Znów nie utrafiła z pytaniem. (…)<br />– Tatą jest pewien człowiek niegodny tego miana – oświadczyła wreszcie pani Gabriela (…) – Obecnie znajduje się on w Australii (…), bo tam można zarobić dolary na samochód. A tu nie można.<br />– Nic nie rozumiem – oświadczyła Genowefa (…). – To na niego czeka ten talerz? – pytała wytrwale. Znów cisza.<br />– O, nie – powiedziała zajadle pani Gabrysia. – Nie na niego. Janusz Pyziak zresztą i tak tu nie wróci.<br />Siwa pani usadziła dziecko na swoich kolanach i spojrzała na Genowefę błękitnymi oczami, które teraz były całkiem smutne.<br />– Talerz czeka na mojego męża – wyjaśniła równym głosem. – Na ojca tych tu czterech panien.<br />– On też jest na końcu świata? – spytała Genowefa z właściwym sobie taktem.<br />– A, nie. Nie. On jest w Polsce. Jak zawsze – odparła siwa pani tak cicho, że ledwie ją było słychać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Opium w rosole]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1569 znaków: ''Jeżeli by kto kiedykolwiek uważał, że jest sam na świecie – to dałby tym niewątpliwy dowód braku wyobraźni.<br />Nikt z nas nie jest sam.<br />Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii – a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów.<br />Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśli – nawet te, którym nie dajemy wyrazu – zyskują nieskończony rezonans.<br />Każdy z nas, nawet nieświadomie, wpływa na innych i staje się ogniwem łańcucha myśli, uczuć, reakcji i wydarzeń mogących zogromnieć wręcz do procesów historycznych.<br />Tak więc nigdy nie wiesz, czy fakt, żeś dziś rano zachował się podle wobec kolegi (…), nie sprawi, iż w południe następnego dnia kto inny dostanie zawału, za tydzień dojdzie do poważnej scysji rodzinnej w miejscowości położonej na drugim krańcu Polski, a po roku jakiś mąż stanu wyda złą decyzję, mogącą zaważyć nawet na losach świata.<br />Bodźce negatywne bowiem wykazują zdumiewającą żywotność, przypominając w tym wirusy gronkowca złocistego. Jednym złym czynem prowokujemy zło w innych ludziach, a ono – raz wyzwolone – mnoży się już bez końca.<br />Całe szczęście, że z dobrem jest tak samo.<br />Dobry czyn, dobre słowo czy myśl powodują pozytywną reakcję w coraz to nowych osobach i mogą przenosić swój ładunek dalej i dalej – rosnąć w postępie geometrycznym i pomnażać zasób Dobra we Wszechświecie.<br />Wystarczy to sobie uprzytomnić, by poczuć ciężar tej odpowiedzialności.<br />Bo przecież naprawdę nikt z nas nie jest sam.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:41, 11 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1060 znaków: ''Jamesa studiuję teraz. Przeczytałem ''Pragmatyzm'', ''Nałóg'' i ''Pogadanki psychologiczne dla nauczycieli''. On jest ciągle popularny i ciągle żartuje, a mętny przy tym wszystkim jak rzadko. Nie mogę powiedzieć, żeby przy bliższym poznaniu mój szacunek do niego wzrastał. Mam niemiecką polemikę z jego ''Doświadczeniem religijnym'' z mnóstwem cytatów z oryginału, którego brak było w bibliotece uniwersyteckiej. To są naprawdę kpiny czy humbug amerykański. Eksperymentalne badanie Boga za pomocą dawek eteru, alkoholu i gazu rozweselającego podawanych pobożnym Amerykanom. Treść snów to równie dobry materiał empiryczny, brak jakichkolwiek kryteriów odróżniających rzeczywistość od halucynacji, fakt od złudzenia, prawdę od przesądu, z wyjątkiem jedynych i pożytecznych następstw praktycznych. Ciekaw jestem wiedzieć, czy James czytał ''Teaiteta'', bo mi się jego filozofowanie wydaje strasznie lekkie, nie liczące się z trudnościami, które się nasuwały przy tych samych tezach jeszcze Grekom starożytnym. Jego teoria uczuć także to miała. Ogromnie arogancka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism nie podobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, na ich siłę sugestywną – nie zawsze łatwo odgadnąć, po której stronie grają sympatie autora, który z danych przeciwników wypowiada to, co autor sam uważa za słuszne, a który zajmuje stanowisko autorowi obce i antypatyczne. Akcenty wiary i uczucia padają często po obu stronach, które prowadzą w dialogu walkę. To wygląda na ślad walk wewnętrznych w duszy samego autora. To tylko widać zawsze, że ten człowiek nie pisał nigdy na zimno, że jego myśli mają gorący, żywy podkład uczuciowy, że go osobiście mocno obchodziło to, co pisał. Uczucie ponosi go, psuje mu dyspozycję, powoduje dygresje i burzy proporcję w rozmiarze ustępów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1455 znaków: ''Interesujący był referat psychjatry Dra Stransky'ego z uniwersytetu wiedeńskiego. Mówił o autorytecie i o subordynacji. Stwierdzał, że w każdym człowieku tkwi pewna skłonność do opanowywania drugich i do poddawania się komuś, kto wygląda na mocniejszego. W różnych momentach i okolicznościach te dwie tendencje zostają w różnym stosunku wzajemnym. Ludzie o przeważającej tendencji do poddawania się szukają sobie powag, autorytetów, wymyślają je sobie i wierzą w nie łatwo. (…) Stransky ilustrował wykład tak barwnymi przykładami w humorystycznym tonie i mówił tak żywo a tak ostrożnie zarazem, że dostał huczne oklaski z audytorium. Nikt nie zauważył, że ten człowiek nie wierzy i fakt wiary bardzo po świecku pojmuje – dopiero na drugi dzień przyznawał się Stransky do tego ostrożnie i niby to wstydliwie, aby sobie nie zrazić wierzącego audytorium. (…)<br />Wyszedł wtedy jakiś pastor szwajcarski na stopień i, jakby go sumienie ruszyło, wyznał, że zbyt wiele było słońca na Kongresie – zbyt różowe poglądy, powiada, i zbyt idealna zgoda. Pytał, czemu się nie odezwał nikt z niewierzących. „Gdzież jest ten niewierny, ten trup, którego sekcjonujemy od tygodnia? Niechby i on był przyszedł do głosu.” Wtedy Dr. Stransky z uprzejmym uśmiechem przyznał się, że wczoraj próbował ostrożnie szerzyć zapach trupi – jeżeli go zebranie nie poczuło, to nie jego wina. I tak figiel rozpogodził atmosferę, która nabierała w końcu barw coraz bardziej dramatycznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2075 znaków: ''(…) wykształcenie matka odebrała tylko elementarne w klasztorze Sakramentek we Lwowie, jej wyobraźnia poetycka, nie wyzyskana i niekształcona, wypowiadała się w wierze w cuda, duchy, zjawy, w zabiegach pobożnych i modlitwach, w żarliwym życiu religijnym jej samej i obu córek, z którymi była w serdecznym porozumieniu. (…) Na choroby w domu pomagała woda z Lourdes i cudowny obrazek Pana Jezusa (…) Nowenny odmawialiśmy wszyscy klęcząc wieczorami przed ołtarzykiem Serca Jezusowego. Wisiał na ścianie pomiędzy łóżkiem matki i siostry, paliła się na nim wieczna oliwna lampka z czerwonego szkła. (…) Nad drzwiami medalik cudowny św. Benedykta chronił od złodziei pokój, w którym i tak trudno było coś ukraść, bo nędza wyglądała z każdego kąta. Św. Antoni Padewski pomagał szukać rzeczy zgubionych, Matka Boska Nieustającej Pomocy ratowała w cięższych i lżejszych chorobach, Niepokalanie Poczęta w małej figurce porcelanowej miała też swój ołtarzyk w pokoju – świeckich obrazków w ogóle nie było na ścianach. Największy obraz na ścianie to było ''Niepokalane Poczęcie'' Papuzińskiego.<br />W zimie chodziliśmy o w pół do siódmej na roraty przed szkołą, do Trzech Króli śpiewaliśmy w domu kolędy, w poście co niedzieli odmawiałem u św. Mikołaja Gorzkie Żale od 4 do 8 po południu, a w piątki wieczorem obchodziłem na klęczkach 14 stacyj Męki Pańskiej. W maju co wieczór zasypiałem podczas Litanii Loretańskiej w kościele Bernardynów lub u św. Mikołaja. (…)<br />Najbardziej świeckie były miesiące letnie. Wtedy już tylko jakieś 4-godzinne nabożeństwo dziękczynne i ekspiacyjne, dni krzyżowe, Boże Ciało, św. Trójca, św. Piotr i Paweł, Matka Boska Zielna lub imieniny siostry najstarszej i własne nakazywały nabożeństwa poza niedzielami. (…)<br />I w lecie jednak dzień, zmrok i część nocy wypełniały myśli i nastroje związane z wiarą religijną. Co dzień rano przed śniadaniem trzeba było głośno mówić na klęczkach przed ołtarzykiem ''Ojcze Nasz'', ''Zdrowaś Mario'', ''Wierzę w Boga'', modlitwę do Anioła Stróża i ''Modlitwę za umarłych'' na końcu. To samo wieczorem przed snem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Władysław Witwicki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''W latach trzydziestych XX wieku powstała w Polsce książka, której żaden wydawca nie odważył się wówczas wydać. Była nią ''Wiara oświeconych'' Władysława Witwickiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w języku francuskim w Paryżu w 1939 roku; w języku polskim wydano ''Wiarę oświeconych'' dopiero po drugiej wojnie światowej. Na podstawie własnych badań eksperymentalnych autor, wybitny psycholog i doskonały popularyzator wiedzy, starał się określić, czym właściwie jest wiara w tamten świat ludzi mających znaczne wykształcenie. Witwicki przeprowadzając ankiety wykrył liczne niekonsekwencje, sprzeczności, irracjonalizmy. Respondenci wahali się w odpowiedziach na pytania, czuli się zakłopotani, nie wiedzieli w końcu, czy wierzą w niektóre dogmaty, czy też nie. Witwicki zastrzegał się, że interesują go jedynie akty wiary, a nie przedmiot. Książka jego stanowiła swego czasu przysłowiowy kij włożony w mrowisko, ponieważ uświadamiała czytającemu, ile niekonsekwencji zawiera stosunek ludzi współczesnych do treści własnych wierzeń i wyobrażeń.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:35, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Federico García Lorca]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1492 znaków: ''I<br />Domokrążny przekupień ogrodów<br />zielnik swój niesie,<br />z księgą zapachu krąży.<br /><br />Nocą przychodzą do jej gałęzi<br />duszyczki starych ptaków.<br /><br />Śpiewają w tym zdławionym lesie,<br />któremu trzeba źródeł płaczu.<br /><br />Jak małe noski dzieci<br /><br/ >splaszczone na matowych szybach,<br />tak kwiaty owej księgi<br />u szyby lat, której nie widać.<br /><br />Oto przekupień ogrodów<br />zagląda z płaczem do księgi<br />i omdlewają nad zielnikiem<br />żywych kolorów przybłędy.<br /><br />II<br />Oto przekupień czasu<br />przynosi zielnik snów.<br /><br />Ja<br />Gdzie zielnik twój, gdzie księga?<br /><br />Przekupień<br />Trzymasz ją w swoich rękach.<br /><br />Ja<br />Mam wolnych dziesięć palców<br /><br />Przekupień<br />Sny w twoich włosach tańczą.<br /><br />Ja<br />Ile minęło już stuleci?<br /><br />Przekupień<br />Godzinę tylko ma mój zielnik.<br /><br />Ja<br />Czy idę w zmierzch, czy do świtania?<br /><br />Przekupień<br />Przeszłość jest nie do zamieszkania.<br /><br />Ja<br />O gorzkie owoców ogrody!<br /><br />Przekupień<br />Gorszy jest zielnik księżycowy.<br /><br />III<br />Przyjaciel przyniósł mi po ciemku<br />w tajemnicy zielnik dźwięków<br /><br />(Pst…Niech będzie cisza! Oto noc z nieba zwisa!)<br /><br />W świetle portu zagubionego<br />wracają echa wszystkich wieków<br /><br />(Pst…Niech cisza wytrwa jeszcze!<br />Oto noc chwieje się na wietrze!)<br /><br />Pst…Dajcie ciszy więcej!<br />Gniew stary palce mi wykręca.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:32, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1356 znaków: ''Państwo! Jego rząd, jego władcy, jego urzędnicy zawsze byli ponad powszechnym prawem moralnym. „Dokumenty Pentagonu” to tylko jeden z ostatnich przykładów na to, jak powszechnie szanowani ludzie potrafią publicznie kłamać w żywe oczy. Takich przykładów historia dostarcza bez liku. Dlaczego? Powodem jest „racja stanu”. Służba dla państwa usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich „prywatna” osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków. Państwo (a ściślej mówiąc, „członkowie rządu”) przez całe wieki ubierało swoją przestępczą działalność w piękne słowa. Od wieków inicjowało masowe mordy, nazywało je „wojną” i nobilitowało w ten sposób wzajemne wyrzynanie się tysięcy ludzi. Od wieków brało ludzi w niewolę, wcielając ich do sił zbrojnych i nazywając ten proceder „poborem” do zaszczytnej „służby dla kraju”. Od wieków dokonywało rabunku pod groźbą użycia broni, nazywając to „ściąganiem podatków”. Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak wygląda państwo i jego postępki w oczach libertarianina, wystarczy, że wyobrazicie sobie państwo jako bandę kryminalistów. Cała libertariańska argumentacja staje się wtedy oczywista.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1038 znaków: ''W najszerszej i najdłuższej perspektywie libertarianizm zwycięży ostatecznie, ponieważ on i tylko on jest kompatybilny z naturą ludzką i świata. Tylko wolność może zapewnić człowiekowi dostatek, spełnienie i szczęście. W skrócie, libertarianizm zwycięży, ponieważ jest prawdziwy, ponieważ jest właściwą drogą postępowania dla rodzaju ludzkiego, zaś prawda ostatecznie wyjdzie na światło dzienne (…) Mamy obecnie systematyczną teorię; przychodzimy w pełni uzbrojeni w naszą wiedzę, przygotowani do przekazania naszej wiadomości i zawładnięcia wyobraźnią wszystkich grup społecznych. Wszystkie inne teorie i systemy zawiodły: socjalizm wszędzie znajduje się w odwrocie (…); liberalizm (czyli, w Ameryce, socjaldemokracja – przyp. tłumacza) uwikłał nas w mnóstwo nierozwiązywalnych problemów; konserwatyzm nie ma do zaoferowania nic poza sterylną obroną status quo. Wolność w świecie współczesnym nigdy nie została w pełni sprawdzona; teraz libertarianie proponują spełnić amerykański sen i światowy sen o wolności i dostatku dla wszystkich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Murray Rothbard]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1450 znaków: ''Wraz z powstaniem demokracji, utożsamianie państwa i społeczeństwa uległo znacznemu wzmocnieniu tak, że w końcu można powszechnie zauważyć emocje wyrażane w sposób zadający gwałt podstawom rozumu i zdrowego rozsądku, w takich stwierdzeniach jak: „my jesteśmy rządem”. Przydatny kolektywny termin „my” umożliwił rozpostarcie ideologicznego kamuflażu na rzeczywistość życia politycznego. Jeśli to „my jesteśmy rządem”, zatem cokolwiek rząd czyni wobec jednostki nie jest jedynie przeciwieństwem aktu tyranii, ale wręcz „dobrowolnością” ze strony jednostki, której ów akt dotyczy. Jeśli rząd zaciąga ogromny dług publiczny, który musiałby zostać spłacony poprzez opodatkowanie jednej grupy z korzyścią dla drugiej, to ów ciężar rzeczywistości zostaje ukryty poprzez stwierdzenie, iż „sami jesteśmy to sobie dłużni”; jeśli rząd powołuje człowieka do wojska lub zamyka go w więzieniu za odmienne poglądy, to w gruncie rzeczy człowiek ten „sam to sobie robi”, zatem nic niestosownego się nie zdarza. Zgodnie z tym rozumowaniem, żadni Żydzi zamordowani przez rząd nazistów zamordowani nie zostali; musieli zamiast tego „popełnić samobójstwo”, gdyż to oni byli rządem (który został demokratycznie wybrany), zatem wszystko, co rząd wobec nich uczynił, było z ich strony dobrowolne. Roztrząsanie tego twierdzenia nie wydaje się być konieczne, a jak na razie wszechogarniająca większość ludzi trzyma się tego złudnego mniemania w większym lub mniejszym stopniu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:13, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Gazeta Wyborcza]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Pierwszy brukowiec w demokratycznej Polsce powstał w 1989 r. Nie wydał go Springer, lecz Agora. Ten brukowiec, nie zważając na prawdę ani dziennikarskie standardy, niszczył każdego, z kim było mu nie po drodze. Dziennikarze tej gazety nie przyjmowali do wiadomości, że informacja różni się od komentarza, że trzeba wysłuchać głosów obu stron, że przeciwnik ideowy to też człowiek, którego nie można dowolnie obrażać. Jako metodę przyjęto w tej gazecie styl pism brukowych – mobilizowanie emocji, złych emocji. A także poczucia zagrożenia (np. przed faszyzmem i państwem wyznaniowym), obrzydzenia (wobec prawicy), podejrzliwości (wobec niecnych zamiarów inaczej myślących). Przeciwników tu zawsze odrealniano, fałszowano ich wizerunki, wkładano im w usta tezy, których nigdy nie wypowiedzieli. A kiedy wrogowie „Wyborczej” stawali się już dla jej czytelników tylko oszołomami, faszystami i antysemitami, traktowano ich na łamach jak mięso armatnie. Skrajnie fanatyczny redaktor naczelny sądził, że ma prawo niszczyć każdego, z nim się nie zgadza.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Solidarność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1178 znaków: ''Mamy godzinę 21:32. Wtedy, 25 lat temu to był jeszcze czas pozornie spokojny. Trwało pełne emocji posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Działacze w różnych regionach prowadzili ciągłe negocjacje. Pamiętam, że wróciłem wtedy z zajęć na uniwersytecie. Pracowałem tam od wielu już lat. Wydawało się, że jesteśmy na zakręcie, ale nikt nie wiedział, że od tego zakrętu dzielą nas już tylko godziny, że dosłownie dwie i pół godziny później do setek tysięcy mieszkań w naszym kraju zapukają esbecy i milicjanci, że zacznie się olbrzymia akcja internowań, że internowanych zostanie większość działaczy należących do Komisji Krajowej. Że rozpocznie się stan wojenny – wojna między narodem polskim, zorganizowanym w związek „Solidarność”, także w „Solidarność Chłopską”, a komunistyczną władzą. Jeden z największych ruchów narodowych w historii świata, największy w naszej historii. Ruch o pokojowym charakterze, który został przejściowo stłumiony, ale tylko przejściowo, bo walka trwała od ranka 13 grudnia aż do dnia, w którym rozpoczęły się negocjacje mające na celu wyjście z tej sytuacji. Ich rezultatem była Polska niewolna od wad, ale Polska niepodległa i demokratyczna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: ''To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tomasz Beksiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1044 znaków: ''Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:31, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Lublin]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Znacie zapewne Lublin? Któż by go nie znał dzisiaj i komuż na myśl nie przychodzą wdzięczne jego okolice, stare kościoły, malownicze dwie stare bramy, czysty Kapucyński kościółek, smętna fara, ponury Dominikański, niesjnacznie odnowione Jezuickie mury i zamek? Znacie go, jakim jest dziś, spokojnym, czystym, odświeżającym się, jak podtatusiały staruszek, co nową kładzie perukę i wygala siwą brodę, żeby się wydać młodszym; znacie go z nowymi jego gmachami, z pięknym Krakowskim Przedmieściem, z czystymi placami, ogrodami, brukami i szosą. Ale nie stary Lublin trybunalski, nie stary to ów gród rokoszowy i jarmarkowy, sławny swymi piwnicami na Winiarach, norymberskimi sklepami, błotem ulic, wrzawą żołdaków, palestrą z piórem za uchem i szerpentyną u pasa; nie stare to miasto, co się chlubiło kilkudziesięcioma kościołami i wskazywało fundacje Leszka Czarnego, co się chlubiło zamkiem, w którym Długosz ćwiczył Kazimierzowe dzieci, stołem, na którym podpisano Unię, szczerbami w murach, jednymi po ruskich kniaziach, drugimi po Mindowsie, jeszcze innymi po rokoszach Zygmuntowskich.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:03, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Faszyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Od kiedy pamiętam, słyszę, że Polacy nie są zdolni do faszyzowania. Obóz patriotyczny kurczowo trzyma się tego argumentu: Polacy tylko bohatersko walczyli z niemieckim faszyzmem, za co zostali ukarani przez komunę, która faszyzmem nazywała każde (jakże przecież słuszne) prawicowe odchylenie. W rezultacie wszelkie podobieństwa między endeckim bojówkarstwem II Rzeczypospolitej a doktryną faszystowską należało uznać za wyłącznie przypadkowe. (...) W istocie (...) w dzisiejszej polityce prawicy (...) trwałym układem domyślnym jest antykomunistyczny opór wobec stalinowskiego terroru, dlatego też cały współczesny świat nadal postrzega ona w zimnowojennym pryzmacie lat 50. Dziś jej coraz jawniej endecka część po cichu sympatyzuje z doktryną tak uparcie kompromitowaną przez komunę – czyli faszyzmem właśnie – sądząc, że w związku z tym nie może być ona tak całkiem zła: w końcu wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. A jednocześnie korzysta z osłony prawicowej inteligencji, która dobrze przyswoiła sobie argument krytycznej bezużyteczności słowa „faszyzm”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:37, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bolesław Wieniawa-Długoszowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1127 znaków: ''Ten człowiek musiał zejść z tego świata… dobrowolnie… świadomie… po tym co uczynił… Co uczynił? Zdradził! Zdradził! Zrozum. On, Wieniawa, człowiek najbliższy komendanta, ten jego ukochany, ten <<Bolek>>, jego powiernik, zdradził swego wodza. Porozumiał się, pogodził z największym wrogiem komendanta… Może największym jakiego kiedykolwiek miał Piłsudski… Wieniawa sam to zrozumiał, zrozumiał dobrze… Szkoda, że tak późno… bo musiał zrozumieć, że za to musi zapłacić. tak, zapłacić… zapłacić swym życiem… Wykupić się z tej hańby… (…) przecież Wieniawa grzebie wszystko, zrozum, wszystko… Całą ideologię. Całe nasze nastawienie. Przecież to nie jest pionek… to wysoka figura na naszej szachownicy… Rzecz prosta, Sikorski chwyta w lot tę gratkę… dałby mu dwie ambasady, a nie jedną na Kubie. (…) Był zanadto szlachetnym człowiekiem, by nie zrozumieć, że z taką plamą żyć dalej nie może… że nie będzie mógł spojrzeć w twarz swoim przyjaciołom, którzy mu przez tyle lat bezgranicznie wierzyli… Przecież to on, po Becku, musiał być ostatnim realizatorem ideologii komendanta… Wśród nas nie było już dla niego miejsca. On to rozumiał…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 12 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Gorgany]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1210 znaków: ''Abstrahując od Tatr, jest to najdziksza i najniedostępniejsza część Karpat galicyjskich. Nazwa ich pochodzi od głazów olbrzymiej wielkości, które zalegają ich szczyty, a nierzadko i stoki, a po których droga jest nadzwyczajnie nużąca. Stoki ich porastają dziewicze lasy, pełne wykrotów i powalonych przez wichry próchniejących drzew – a wyżej panoszy się niezwykle gęsta i wysoka kosodrzewina (zwana tu żereblem), przerwana miejscami przez zesypiska głazów, zwane grechotami, od dźwięku jaki wydają przy wchodzeniu na nie.<br />Zachowały się tu też limby i to w ilości o wiele większej niż w Tatrach; pojedyńcze można oglądać już na Jaworniku pod Jaremczem, ale na Parenkich i w okolicach Grofy są ich całe lasy 100 morgowe; letni pałacyk gr. kat. metropolitów w Podlutem jest zbudowany z limbowego drzewa.<br />Szczyty Gorgan, śmiało zarysowane, oddzielone od siebie nizkimi przełęczami i głębokimi dolinami, pod względem piękności i rozmiarów krajobrazu przewyższają o całe niebo łagodne, kopulaste Bieszczady i monotonny wał Czarnohory.<br />Gorgany są najbardziej bezludną grupą Beskidów Galicyi.(...) Połonin mało – ich miejsce zajęła kosodrzewina, więc i bydła niewiele, i szałasów brak prawie kompletny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:24, 13 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[S@motność w sieci]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1108 znaków: ''Serce: Ja przeskoczyłam tę wczesną fazę. Racjonalizm jest częściowy, jest (Rozum, sprawdziłeś?) zimny i nieprzytulny. Jak opuszczone igloo. Żyjącemu cały czas w igloo trudno zrozumieć, jak to jest na miękkim dywanie przy kominku w listopadzie, gdy za oknem pada. Przy Jakubie często jest tak jak przy kominku w listopadzie. W pewnym momencie jest ci tak dobrze, że zapominasz, że się zapominasz. U mnie jest jeszcze gorzej. Ja zapominam się wcale nie przez zapomnienie. Poza tym jest mi tak ciepło od tego płomienia, że najchętniej poleciłabym ciału, aby się rozebrało. Od tego można się uzależnić. Zastanawiałam się tyle razy, dlaczego tak jest. l wiesz, Rozum, co? Wyszło mi, że ja dla niego jestem cały czas najważniejsza. Przy nim jestem absolutnie jedyna. Takiego uczucia nie dał mi nikt od bardzo dawna.<br />Rozumek: Nie ma nic bardziej przykrego jak kominek w pustym pokoju nazajutrz. Masz tylko popiół do wyniesienia. Często nie ma już nikogo, aby to zrobił za ciebie. Pomyślałaś, Serce, o tym? W igloo jest zawsze tak samo. Nudno? Zimno? Może, ale nie ma popiołu. Do popiołu potrzebne są płomienie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:35, 13 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jedenaście minut]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1287 znaków: ''Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce. Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorunem i rozpłatał owe stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:30, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Slavoj Žižek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Ostatecznym pokazem siły ze strony rządzącej ideologii jest zezwolenie na ostrą krytykę. W dzisiejszych czasach nie brakuje nam antykapitalizmu. Zalewają nas negatywne doniesienia o potwornościach kapitalizmu: (…) korporacje, które bezlitośnie zatruwają nasze środowisko naturalne, skorumpowanych bankierów otrzymujących niebotyczne uposażenia, chociaż ich upadające banki ratowane są z publicznych pieniędzy, warsztaty produkcyjne, w których dzieci pracują, jak niewolnicy. A jednak jest w tym haczyk: w tych wypowiedziach nie kwestionuje się demokratyczno-liberalnych ram określających pole walki z tymi nadużyciami. Celem (wyraźnie określonym lub wskazanym tylko aluzyjnie) jest zdemokratyzowanie kapitalizmu, rozciągnięcie demokratycznej kontroli poprzez nacisk mediów, interpelacje parlamentarne, ostrzejsze prawo, uczciwe śledztwo policyjne itd. Krytyka nigdy nie dotyczy instytucjonalnych zrębów (burżuazyjnego) demokratycznego państwa. Ład ten pozostaje święty nawet dla najbardziej radykalnych form „etycznego antykapitalizmu”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:52, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Przedsiębiorczość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: ''Kościół uznaje pozytywną rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa: gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane, a odpowiadające im potrzeby ludzkie – zaspokojone. Jednakże zysk nie jest jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Może się zdarzyć, że mimo poprawnego rachunku ekonomicznego, ludzie którzy stanowią najcenniejszy majątek przedsiębiorstwa, są poniżani i obraża się ich godność. Jest to nie tylko moralnie niedopuszczalne, lecz na dłuższą metę musi też negatywnie odbić się na gospodarczej skuteczności przedsiębiorstwa. Celem zaś przedsiębiorstwa nie jest po prostu wytwarzanie zysku, ale samo jego istnienie jako wspólnoty ludzi, którzy na różny sposób zdążają do zaspokojenia swych podstawowych potrzeb i stanowią szczególną grupę służącą całemu społeczeństwu. Zysk nie jest jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa; obok niego należy brać pod uwagę czynniki ludzkie i moralne, które z perspektywy dłuższego czasu okazują się przynajmniej równie istotne dla życia przedsiębiorstwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:40, 14 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Barack Obama]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1014 znaków: ''Porównałbym go do Roosevelta, który nie był jednak aż tak krytykowany. Pod pewnymi względami ten pierwszy ma trudniejsze zadanie. Roosevelta charakteryzowało bardzo głębokie zrozumienie ideologicznych potrzeb społeczeństwa. Poza tym powszechniejsze było wówczas zaufanie do ekonomicznych i socjalnych reform. W ostatnich trzydziestu latach uległo to zepsuciu, najpierw w wyniku reaganizmu, a potem przez działania administracji Busha. Polityczna dusza Amerykanów została okaleczona i wciąż odczuwamy tego skutki. W opozycji są przecież Rick Perry, Rick Santorum, Michele Bachmann, Sarah Palin czy Ron Paul. Mówiąc szczerze, oburza mnie to, jak Obama jest atakowany przez prawicę, która odwołuje się do jego rasy. Jestem też wściekły ze względu na to, jaką niecierpliwość okazuje lewica. I to praktycznie od początku prezydenckiej kadencji! Pojawiają się głosy, że we wszystkim, co Obama zrobił, nie jest lepszy od Busha. Uważam, że tak go cisnąc, nie zbuduje się prawidłowo funkcjonującego systemu demokratycznego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:07, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bikiniarze]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1414 znaków: ''Właśnie młodzież jest najżarliwiej „ciuchowa”, skarpetki w kolorowe paski są wśród niej manifestem i uniformem. O takie skarpetki toczą się heroiczne boje z komunistyczną szkołą, z komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi, z systemem. Już przed paru laty skarpetki stały się zarzewiem świętej wojny o prawo do własnego smaku, jaką młodzież polska stoczyła z reżymem i którą wygrała. Były to zmagania o sylwetkę znaną na Zachodzie jako ''jitterbug'' albo ''zazou'' – wąziutkie spodnie, spiętrzona fryzura, tzw.plereza, buty na fantastycznie grubej gumie, tzw. słoninie, kolorowe, bardzo widoczne spod krótkich nogawek skarpety, straszliwie wysoki kołnierzyk koszuli. W Warszawie nazywano chłopców tak ustylizowanych „bikiniarzami”, w Krakowie „dżollerami”. „Bikiniarz” pochodził od krawatów, na których wyobrażony był wybuch bomby atomowej na atolu Bikini w 1946 roku. Oczywiście, polski ''jitterbug'' był ubogi i nie umyty, prowincjonalna wersja amerykańskiego pobratymca; był śmieszny swą nieprzystosowalnością ani do prawzoru, ani do własnego otoczenia; szył sobie ekstrawaganckie marynary u pokątnych krawców, zamęczał ich pomysłami, których nie rozumieli; obcinał nożyczkami rogi koszul z domów towarowych. Budził lekką odrazę, nawet u tych, którzy go nie zwalczali, ale i jakiś szacunek za swą nieustępliwość, za swą walkę z arcypotęgą oficjalności, za wyzwanie rzucone szarości i zglajchszaltowanej nędzy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:17, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jerzy Kryszak]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1514 znaków: ''Ja miałem też lecieć, ale jak ja przeczytałem listę pasażerów tego samolotu… powiedziałem – Danka, zapomnij! Ludzie, ja czytam tak, że leci tak: no ten, to wiadomo – z małżonką Jolantą. On tam schodków nie widzi, ale samolot zobaczył. Następnie leci, następnie leci do Rzymu na pielgrzymkę, leci ten… koszałek z Platformy – marszałek Sejmu Płażyński, następnie leci premier Buzek z małżonką. Ta kobita jakaś nieciekawa! Następnie leci ta z Senatu szefowa… wyleciało mi tera… Jak? (''Zwracając się o pomoc do widowni'') O, właśnie ta laska marszałkowska – święta Genowefa z Torunia. Następnie leci, następnie patrzę, kto leci?! Palcem tak… patrzę następnie leci Marian [Krzaklewski] Ooo… Powiedziałem. Marian – powiedziałem – proszę bardzo! Niech leci w cholerę i nawet nie wraca! Ludzie, i to wszystko, mili… ludzie… w jednym samolocie!!! Ludzie! Wszystko w jednym samolocie! Ja powiedziałem – Danka, przecież to wystarczy… Ja mówię, czy my jesteśmy Zimbabwe, Gibbon czy jakaś inna cholera? Przecież wystarczyłoby, żeby się w tę turbinkę czy tam w tę korbkę szpak wkręcił… (''Gwizd spadającego samolotu''). I Powązki przez miesiąc zapchane, bo kolejka stoi na ulicy. A w kraju chaos: nie ma dwóch marszałków! Ludzie! Nie ma premiera, prezydenta! No szlag cię trafił! Ja powiedziałem – Danka, rozpakuj się. Niech oni jadą, se lecą do Rzymu w diabły! My jedziemy do Warszawy – jakby im się szpak w korbkę wkręcił, to jeszcze rozkład Pałacu pamiętam. Ale szczęśliwie wylądowali – nie mam żalu do nikogo, nie mam żalu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: '''''Wyatt''': Ma pan ładne gospodarstwo.<br />'''Farmer''': Dużo dzieci. Moja żona jest katoliczką. Kochanie dasz nam jeszcze kawy.<br />'''Wyatt''': Poważnie, ładnie tu. Nie każdy umie się utrzymać z pracy na roli. Być na swoim i robić swoje. Może być pan z siebie dumny.<br /><br />'''Billy''': Skąd jesteś?<br />'''Autostopowicz''': Trudno powiedzieć.<br />'''Billy''': Jak to? Skąd?<br />'''Autostopowicz''': To bardzo długie słowo.<br />'''Billy''': Chcę tylko wiedzieć skąd jesteś.<br />'''Autostopowicz''': Z miasta.<br />'''Billy''': Po prostu z miasta?<br />'''Autostopowicz''': Co za różnica, wszystkie miasta są takie same. Dlatego jestem tutaj.<br />'''Billy''': Dlaczego?<br />'''Autostopowicz''': Bo znalazłem miasto daleko od miasta i właśnie tam chcę być.<br />'''Wyatt''': Znają cię w tym miejscu?<br />'''Autostopowicz''': W tym do którego jedziemy czy w tym gdzie teraz jesteśmy?<br />'''Wyatt''': W tym.<br />'''Billy''': ''[śmieje się głośno]''<br />'''Autostopowicz''': Właśnie na nich siedzisz. Ludzie do których należy to miejsce są tu pogrzebani. Mógłbyś być odrobinę grzeczniejszy... to nie takie trudne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Swobodny jeździec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1130 znaków: '''''George Hanson''': Kiedyś to był wspaniały kraj. Nie wiem co się z nim stało.<br />'''Billy''': Huh. Po prostu wszyscy mają stracha, to się stało człowieku. Hej, nie wynajmą nam pokoju w podrzędnym hotelu ani nawet w motelu. Łapiesz? Myślą, że im poderżniemy gardła czy co. Boją się człowieku.<br />'''George Hanson''': Nie boją się was, tylko tego co sobą przedstawiacie.<br />'''Billy''': Co sobą przedstawiamy? To, że mamy za długie włosy?<br />'''George Hanson''': Oh nie. Przedstawiacie sobą wolność.<br />'''Billy''': A co w tym złego, człowieku? Każdy chce być wolny.<br />'''George Hanson''': O tak, to prawda, każdy chce być wolny, zgoda. Ale mówić o wolności i być wolnym – to dwie zupełnie różne rzeczy. Trudno być wolnym kiedy jest się towarem na rynku. Tylko nie mów im, że nie są wolni bo gotowi cię zabić lub okaleczyć, aby udowodnić, że nie masz racji. O tak, mogą gadać bez końca na temat wolności jednostki, ale kiedy widzą wolną jednostkę, to się jej boją.<br />'''Billy''': Mmmmm, ale jakoś nie uciekają.<br />'''George Hanson''': Nie, robią się niebezpieczni. Nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik, nik – Suamp.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:28, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Sathya Sai Baba]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1264 znaków: ''W tym przypadku, o którym chcę panu teraz powiedzieć, asystowało sześciu lub siedmiu księży różnych narodowości. Zadawałem pacjentce pytania po łacinie. Była ona również pytana w języku angielskim, niemieckim, hebrajskim, arabskim i koreańskim. Zawsze odpowiadała na stawiane pytania. Rozumiała te języki, choć sama znała tylko włoski. Była to porządna kobieta, matka czworga dzieci. Popełniała jednak pewne błędy. O jednym z nich chciałbym tu wspomnieć, bo powtarza się on w wielu przypadkach. Była ona związana, nie uczuciowo, bo nie chodzi tu o uczucia, z Sai Babą. Wiele razy była w Indiach, żeby go spotkać. Wiele razy całowała jego stopy i jadła to, co on rozdawał. Sai Baba rozdawał pewien miałki proszek, który rzekomo miał leczyć wszystkie choroby. Pan uwolnił tę kobietę od szatana, ale przez wiele długich lat pluła ona krwią, by uwolnić się od proszków Sai Baby. Sai Baba, pierworodny syn szatana, dobrze mówi o Chrystusie, o Buddzie, o wszystkich, ale sam siebie uważa za Boga (Sai Baba uważa się za większego od Chrystusa, co dla chrześcijanina jest grzechem idolatrii, czyli bałwochwalstwa [przyp. A. P.]). Na ten temat nie chce dyskutować, bo uważa to za niepodważalne. Wszyscy inni to jego prorocy, których on akceptuje, ale mają być jemu poddani.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:43, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kochane kłopoty]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1734 znaków: '''''Lorelai''': Wszystkiego najlepszego. Maleństwo.<br />'''Rory''': Hej.<br />'''Lorelai''': Nie mogę uwierzyć jak szybko rośniesz.<br />'''Rory''': Naprawdę? A wydaje się powoli.<br />'''Lorelai''': Zaufaj mi, jest szybko. Co myślisz o swoim życiu?<br />'''Rory''': Jest całkiem fajne.<br />'''Lorelai''': Jakieś zażalenia?<br />'''Rory''': Chciałabym żeby ta wilgoć zniknęła.<br />'''Lorelai''': W porządku. Popracuję nad tym.<br />'''Rory''': Wyglądam starzej?<br />'''Lorelai''': Och, tak. Chodziłaś do Denny'ego przed 5, dostałaś rabat.<br />'''Rory''': Niezły układ.<br />'''Lorelai''': Wiesz co myślę?<br />'''Rory''': Co?<br />'''Lorelai''': Jesteś super, wspaniałym dzieckiem i najlepszym przyjacielem, którego mogę mieć.<br />'''Rory''': Ja też.<br />'''Lorelai''': I tak trudno uwierzyć w to, że dokładnie o tej porze wiele miesięcy temu leżałam dokładnie w takiej pozycji--<br />'''Rory''': Och, rany. I znowu.<br />'''Lorelai''': Tylko że ja miałam wielki, gruby brzuch i wielkie grube kostki i klęłam jak szewc --<br />'''Rory''': Na zwolnieniu.<br />'''Lorelai''': Na zwolnieniu! Właśnie! I tak leżałam...<br />'''Rory''': W połogu.<br />'''Lorelai''': Niektórzy nazywają to najszczęśliwszym momentem ich życia, a dla mnie to było coś bardziej jak robienie wyrwy w skrzyni z dynamitem.<br />'''Rory''': Ciekawe czy Waltonowie to kiedyś robili.<br />'''Lorelai''': I wrzeszczałam i klęłam i otaczała mnie setka wybitnych lekarzy, chyba właśnie tu użyto kubka z odłamkami lodu, które mi dano.<br />'''Rory''': Nie powinnaś.<br />'''Lorelai''': Ale obrzucanie pielęgniarek na pewno było śmieszne.<br />'''Rory''': Kocham cię mamo.<br />'''Lorelai''': Shh. Dochodzę do momentu, w którym widzi twoją główkę. Więc było tak...'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:31, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Benedykt Chmielowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1033 znaków: ''''Delphinus'', Delphin albo Świnia morska, według Ateneusza i Aristotelesa żółci nie ma, dlatego pełen łagodności. Sami się in suo genere dziwnie lubią. Gdy pod Karyą Miastem jednego złowiono, drugich przybyła gromada bronić towarzysza, aż go wypuszczono nazad w wodę, teste Jonstono. Najbardziej lubi, gdy go kto Szymona woła imieniem; śpiewaniom, świstaniem i muzyką dziwnie się delektuje; co jeno usłyszy na Okręcie, zaraz się w wielkjej innych komitywie zbliża do niego. Żyje ex mente Aristotelesa 120 lat. Jest Zwierz z wodnych i ziemnych naprędszy. Gdy chce zasypiać, po wierzchu Wody pływa, zadrzymawszy, na dno morskie zwolna się spuszcza, tam sobą o dno uderzeniom obudzony, znowu na wierzch wody wypływa, wypłynąwszy zasypia, i znowu na dół puszczony, tymże sposobem ocuca się, a tak in motu zażywa quietem. Święty Martininus, gdy przed Niewiastą na złą rzecz sollicytuiącą uciekł i na morze się puszczał, koło Cezaryji w Palestynie dwóch przybywszy DELFINÓW, na brzeg go przenieśli bezpiecznie, iako świadczy Metaphrastes.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:14, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: ''Dzierżyński był człowiekiem o wielkiej wybuchowej namiętności. Jego energja znajdowała się w ustawicznem napięciu, dzięki ciągłemu wyładowywaniu się elektryczności. Zapalał się łatwo w związku z każdą, drugorzędną nawet, sprawą, cienkie nozdrza drgały, oczy skrzyły się, a głos wytężał i rwał się częstokroć. Mimo tak wysokiego, stałego napięcia nerwowego, Dzierżyński nie miewał okresów depresji i apatji. Zawsze znajdował się jakgdyby w stanie całkowitej mobilizacji. Lenin porównał go kiedyś z gorącym koniem pełnej krwi. Dzierżyński kochał ślepo każdą sprawę, którą otrzymywał do wykonania, broniąc nieustępliwie, z fanatycznym zapałem swych współpracowników przed wszelką krytyką i ingerencją z zewnątrz. (...) Dzierżyński zawsze wymagał czyjegoś kierownictwa politycznego. Przez wiele lat kroczył za Różą Luxemburg, współdziałając z nią nie tylko w walce z patriotyzmem polskim, ale również i z bolszewizmem. W roku 1917-ym przyłączył się do bolszewików. Lenin powiedział mi z zadowoleniem: - Nie ma nawet śladu dawnych zatargów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Feliks Dzierżyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1031 znaków: ''Jest to oryginalny asceta, który, siedząc w więzieniu w Warszawie, upierał się, aby wykonywać brudne roboty: wypróżniać parasze i zamiatać, poza swoją, wszystkie inne cele. Wychodził bowiem z założenia, że jednostka powinna brać na swe barki, gdzie to jest tylko możliwe, wszystko zło, które w przeciwnym razie musiałoby być udziałem ogółu. (...) Ten szczupły słuszny człowiek, o fanatycznej twarzy, nieco podobnej do niektórych tradycyjnych portretów św. Franciszka, postrach zarówno kontrrewolucjonistów, jak i przestępców kryminalnych, jest bardzo kiepskim mówcą. Patrzy on w powietrze poprzez głowy swych słuchaczy i mówi tak, jakgdyby nie zwracał się do nich, lecz do kogoś innego, niewidzialnego. Nawet na temat, który zna doskonale, mówi Dzierżyński z dziwną nieudolnością formowania zdań. Zatrzymuje się, zmienia wyrazy i często, spostrzegłszy, że nie może dokończyć, urywa w środku, z lekkim, dziwacznym, przepraszającym podkreśleniem, jakgdyby chciał powiedzieć: „W tem miejscu jest punkt, przynajmniej tak mi się zdaje”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:57, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1008 znaków: ''Z listu Benedykta XVI zdaje się wynikać, że w Kościele utworzyły się dwa obozy: tych, którzy zaakceptowali papieski krok, i tych, którzy go zaatakowali z „otwartą wrogością”. Problem w tym, że duża część tych, którzy do papieskiego aktu łaski odnieśli się bardziej lub mniej krytycznie, nie mieści się w tej drugiej kategorii. Byli wśród nich biskupi Niemiec i Szwajcarii, wydziały teologiczne w Niemczech (Eichstätt, Bamberg, Bochum, Fryburg, Münster, Tybinga, Würzburg), znani i cenieni teologowie, jak Josef Imbach, Peter Hünermann, Heinz-Günther Schöttler, Burkard Porzelt, Sabine Demel; jak też władze Europejskiego Stowarzyszenia Teologii Katolickiej (ponad 1,1 tys.), których przedstawicieli doprawdy trudno zaliczyć do teologicznych radykałów czy progresistów. Petycję do Papieża, która wyraża obawy o losy Soboru Watykańskiego II, podpisało ponad 26 tys. duchownych i świeckich z różnych części świata, a ich liczba wciąż rośnie. W wypowiedziach ich wszystkich znajdziemy krytykę, ale nie wrogość”. '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:51, 15 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Rozalia Celakówna]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1085 znaków: ''Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:03, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''Dawno temu… w Chinach… niektórzy twierdzą, że w okolicach roku jeden zero zero trzy… główny kapłan zakonu Białego Lotosu, Pai Mei, szedł sobie drogą, rozmyślając o tym, o czym ktoś obdarzony, jak Pai Mei, nieskończoną mocą, mógłby rozmyślać… czyli innymi słowy „kto wie?”… na jego drodze zjawił się mnich z klasztoru Shaolin, idący w przeciwnym kierunku. Kiedy mnich i kapłan się mijali, Pai Mei w niewyobrażalnym przypływie wielkoduszności obdarzył mnicha leciuteńkim skinieniem głowy. Skinienie nie zostało odwzajemnione. Czy zamiarem mnicha z Shaolin było ubliżyć Pai Mei, czy też jedynie nie dostrzegł wielkodusznego społecznego gestu? Przyczyna zachowania mnicha pozostaje nieznana. Znane natomiast są konsekwencje. Następnego ranka Pai Mei zjawił się w świątyni Shaolin i zażądał od jej głównego kapłana ofiary z jego własnej szyi, by zadośćuczynić za obrazę. Kapłan początkowo usiłował ukoić gniew Pai Mei, po to tylko, by odkryć, że gniewu Pai Mei nie da się ukoić. I tak się rozpoczęła masakra w świątyni Shaolin. Wszystkich sześćdziesięciu mnichów zginęło od Pięści Białego Lotosu. I tak się rozpoczęła legenda techniki Pięciu Punktów Dłoni Rozsadzających Serce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kill Bill II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1784 znaków: ''Jak zapewne wiesz, jestem miłośnikiem komiksów. Zwłaszcza tych o superbohaterach. Fascynuje mnie cała mitologia związana z superbohaterami. Weźmy mojego ulubionego Supermana. Komiks niewysokich lotów, niezbyt dobre rysunki. Ale mitologia… jest nie tylko wspaniała, jest unikatowa. Podstawowym wątkiem w mitologii superbohaterów jest istnienie superbohatera i jego alter ego. Batman to Bruce Wayne. Spiderman to Peter Parker. Ta postać budzi się rano, będąc Peterem Parkerem. Musi włożyć kostium, by stać się Spidermanem. I pod tym właśnie względem Superman jest wyjątkowy. Superman nie stał się Supermanem. On się Supermanem urodził. Kiedy Superman budzi się rano, jest Supermanem. Jego alter ego to Clark Kent. Jego strój, jego wielkie czerwone „S” pochodzi z kocyka, w którym go znaleźli Kentowie. To są jego ubrania. Strój Kenta: okulary, garnitur… to jest jego przebranie. To kostium, w który się przebiera Superman, by wtopić się w tłum. Clark Kent to my widziani oczyma Supermana. Jakie są cechy Clarka Kenta? Jest słaby, pozbawiony pewności siebie, jest tchórzem. Clark Kent to krytyczna wizja całego gatunku ludzkiego. Podobnie jest z Beatrix Szkrab i panią Tomaszową Plympton. Nosiłabyś kostium Arlene Plympton. Ale urodziłaś się jako Beatrix Szkrab. I budząc się każdego ranka, wciąż byłabyś Beatrix Szkrab. Nazywam cię mordercą. Urodzonym mordercą. Zawsze nim byłaś… i zawsze nim będziesz. Mieszkając w El Paso, pracując w sklepie z używanymi płytami, chodząc z Tommym do kina, wycinając kupony rabatowe z gazet… Próbowałabyś udawać pszczołę robotnicę. Upodobnić się do reszty roju. Ale nie jesteś pszczołą robotnicą. Jesteś zbuntowaną pszczołą-zabójcą. I choćbyś wypiła morze piwa, zjadła tony mięsa z grilla, choćby ci tyłek obrósł sadłem, nic by tego faktu nie zmieniło.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:26, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Mieczysław Albert Krąpiec]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1034 znaków: ''Ojciec Krąpiec cieszył się opinią profesora, który najtrudniejsze kwestie filozoficzne potrafił wyjaśnić przy pomocy prostych ilustracji. Nie było więc większego kłopotu ani z bytem, ani z jego istotą czy też z istnieniem, nie mówiąc o przypadłościach. Krowa machająca ogonem w zrozumieniu wielu rzeczy była w stanie dopomóc. Zawsze wszakże pod warunkiem, że korzystał z takich skojarzeń sam profesor Krąpiec. Jego także posługa rektorska, mimo że trwała trzynaście lat, wbrew różnym przesądom, stała się wielkim darem dla uczelni, Kościoła i Polski. A rektor KUL robił wrażenie na nas wszystkich swoistego giganta organizacyjnego. Mówią o tym prace podjęte i dokonane. Taką pochwałę głoszą projekty i cała wizja przyszłości uczelni, wciąż skazywanej na zanik. Nawet przejście na emeryturę nie osłabiło siły woli, nie pomniejszyło mocy ducha. Świadczą o tym często pojawiające się publikacje. Kierunek filozoficzny, który Ojciec Albert reprezentował, na trwałe wpisał się w dzieje współczesnej myśli, przynajmniej w ludzkich umysłach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:49, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Kazimierz Sosnkowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1092 znaków: ''Sosnkowski w czasie Powstania, zamiast zająć jakieś heroiczne i wyraźne stanowisko, siedział we Włoszech i dekorował żołnierzy. (…) Sosnkowski wiedział dobrze, że Anglia nas oszukuje na całego, powinien był wtedy skakać na spadochronie do Warszawy. (…) Inteligencja Sosnkowskiego była wspaniała. (…) Jego patriotyzm był nie tylko głęboki i bez skazy, ale mądry i piękny. Składał dowód niepospolitej odwagi żołnierskiej chociażby w dniach bombardowania Londynu. Wreszcie jego prezencja była tego rodzaju, że wszyscy chcieli mu pozostawić reprezentowanie Ojczyzny. (…) Popularność Sosnkowskiego (…) była wielkim kapitałem narodowym, bo hasło skupienia się i solidarności wymagało sztandaru, a on na ten sztandar najlepiej się nadawał (…). Ale cóż, kiedy brak decyzji Sosnkowskiego graniczył z fizyczną jakąś chorobą woli. (…) Nie znaczy to, aby Sosnkowski nie miał koncepcji. Owszem, ma właśnie jak najrozumniejsze koncepcje, ale cofa się przed wszelką opozycją. Ma lęk, więcej niż lęk, ma atrofię narzucania własnej woli. Człowiek ten mógł być znakomitym szefem sztabu, nigdy wodzem naczelnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:15, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Pius IX]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Są tacy, którzy zdają się chcieć maszerować w zgodzie z naszymi wrogami, starają się ustanowić sojusz między światłością a ciemnością, zgodę pomiędzy sprawiedliwością a nierównością, za pomocą doktryn zwanych „liberalno-katolickimi”, które, opierając się na najbardziej szkodliwych zasadach, schlebiają świeckiej władzy, gdy ta atakuje rzeczy nadprzyrodzone, i zmuszają umysły do szanowania, lub przynajmniej tolerowania najbardziej nikczemnych praw, dokładnie tak, jakby nie napisano, że nie można służyć dwóm panom. Dziś są oni bardziej szkodliwi i bardziej śmiertelni, niż zdeklarowani wrogowie. Zarówno dlatego, że czynią swoje wysiłki niepostrzeżenie, może bez podejrzeń; (…) ale i dlatego, że, żyjąc na granicy formalnie potępionych opinii, sprawiają wrażenie spójności i utrzymywania nienagannej doktryny, przez co nęcą nierozważnych miłośników porozumienia i oszukują uczciwych ludzi, którzy [normalnie] by się nie zbuntowali przeciwko jawnym błędom. W ten sposób dzielą umysły rozrywają jedność, osłabiają siły, które należy zjednoczyć, by razem stawić czoło wrogowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:00, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Oscar Romero]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1076 znaków: ''Żywot arcybiskupa z Salwadoru, którego Kościół ogłasza teraz męczennikiem, jest żywotem pękniętym. Analogia z Szawłem przemienionym w Pawła jest tu zapewne niedoskonała, ale w pewnym stopniu uprawniona. Romero nie był wprawdzie prześladowcą chrześcijan, niemniej gdy zostawał biskupem, to oligarchowie świętowali, nie biedota. Księża wspierający buntowników mieli minorowe nastroje. (…) Bardziej przeszkadzały mu idee sprawiedliwości społecznej, w których widział konia trojańskiego komunizmu, czy diagnoza mówiąca o walce klas – Salwador był klinicznym przykładem takiej walki – niż skandaliczne nierówności i represje. Miał też Romero obsesję antymasońską i antyliberalną. Podejrzewał, że krytyczną historię Salwadoru wydumali sobie jacyś podejrzani liberalni historycy. Wywołał kiedyś skandal, zakazując uroczystości w katedrze na cześć bohatera narodowego Gerardo Barriosa, bo ten był masonem. Potrafił odmówić katolickiego pochówku osobom, które przez część życia należały do masonerii. Zbliżył się do konserwatywnego Opus Dei, choć formalnie nie przystąpił do tej grupy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:10, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Jakub Jasiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Król ścięty! … dziw tak rzadki w kronikach ludzkości<br />Wart zapewne zdziwienia, wart wielkiej litości,<br />Lecz raczcie się zapytać własnego sumienia,<br />Czy wart jest w sercach sprawiać tak wielkie wzburzenia?<br />(…)<br />Oto niegodny sąsiad, co was świeżo zdradził,<br />Z urąganiem na chleb wasz wojska w kraj wprowadził,<br />A gdy wam wolność, honor, majątki odjęto –<br />Wy płaczecie, że króla o mil trzysta ścięto!<br />Polacy! nie nicujmy robót obcych/naszych rządów,<br />Zrzućmy dzikie wrażenia odwiecznych przesądów;<br />Wszyscy ludzie są równi: czy król, czy poddany –<br />Jak kto prawu zawinił, tak będzie karany.<br />(…)<br />Alboż te milijony ludzi niezliczone<br />Są dla kilku despotów igraszki stworzone?<br />Nie, ludzie! Czas się wybić z tej grubej podłości,<br />Chciejmy się lepiej poznać na naszej zacności!<br />Ludwik zginął, tak chciała krajowa ustawa,<br />Żałujmy go jako człeka, lecz szanujmy prawa.<br />Daj Boże, by ten przykład przez mocne wrażenia<br />Oszczędził nam potrzebę jego powtórzenia,<br />Lecz jeśli ich poprawić i ten nie jest zdolny –<br />Mówmy: niech zginą króle, a świat będzie wolny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:51, 16 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Heban]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Inaczej pojmują czas miejscowi, Afrykańczycy. Dla nich czas jest kategorią dużo bardziej luźną, otwartą, elastyczną, subiektywną. To człowiek ma wpływ na kształtowanie czasu, na jego przebieg i rytm (oczywiście, człowiek działający za zgodą przodków i bogów). Czas jest nawet czymś, co człowiek może tworzyć, bo np. istnienie czasu wyraża się poprzez wydarzenia, a to, czy wydarzenie ma miejsce czy nie, zależy przecież od człowieka. Jeżeli dwie armie nie stoczą bitwy, to bitwa ta nie będzie miała miejsca (tzn. czas nie przejawi swojej obecności, nie zaistnieje). Czas pojawia się w wyniku naszego działania, a znika, kiedy go zaniechamy albo w ogóle nie podejmiemy. Jest to materia, która pod naszym wpływem może zawsze ożyć, ale popadnie w stan hibernacji i nawet niebytu, jeżeli nie udzielimy jej naszej energii. Czas jest istnością bierną, pasywną i przede wszystkim – zależną od człowieka. Całkowita odwrotność myślenia europejskiego. W przełożeniu na sytuacje praktyczne oznacza to, że jeżeli pojedziemy na wieś, gdzie miało po południu odbyć się zebranie, a na miejscu zebrania nie ma nikogo, bezsensowne jest pytanie: „Kiedy będzie zebranie?”. Bo odpowiedź jest z góry wiadoma: „Wtedy, kiedy zbiorą się ludzie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:11, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Rosjanie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1333 znaków: ''Za sprawą naszą co do odebrania Moskalom nazwy Rosjan mówią traktaty; bo nazwa była przedmiotem traktatów między Polską a Moskwą za czasów Stanisława Augusta i Katarzyny II. Traktatem z roku 1768 Polska przyznała tytuł Rosji państwu moskiewskiemu, z tym warunkiem: że państwo to nie będzie rościło z tego przyzwolenia prawa do Rusi. Owoż Moskale, już w części za czasów tej carycy, a szczególnie w czasach nowszych, na owej nazwie legitymują prawa swe moralne do Rusi. Nawet od czasu cara Mikołaja zmienili nazwę Rosjan na nazwę Ruskich, tak, że dzisiaj nazywać Moskala Rosjaninem jest to dać dowód nieznajomości mowy moskiewskiej albo nieszacunku dla narodu moskiewskiego; bo wskutek rozporządzenia cara Mikołaja Moskale zowią się teraz Ruskimi, a to dla tym większego zbliżenia nazwy swej do Rusinów.<br />Wiadomo, że za czasów Księstwa Warszawskiego, w dniach, kiedy stanowisko Moskali było jakby przychylne dla Polski, książę Józef Poniatowski zakazał w urzędowych aktach nazywać Moskali Moskalami. Wiadomo z drugiej strony, że gabinet petersburski nakazał ukazami uważać Moskali za Słowian, za Europejczyków. Rozkaz zatem dzisiejszego Wysokiego Rządu naszego, aby w urzędowych aktach nazywano Moskali Moskalami, jest tylko zawieszeniem postanowienia księcia Józefa i wznowieniem stanu rzeczy, jaki był przed traktatem 1768 roku.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:02, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Friedrich Kellner]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1066 znaków: ''Przebywający w okolicy na wakacjach żołnierz powiedział, że był świadkiem niebywałych potworności na terenach okupowanej Polski. Obserwował nagich Żydów – mężczyzn i kobiety – ustawianych przed długim głębokim rowem. Na rozkaz oficera SS wszyscy oni zostali zabici przez Ukraińców strzałem w tył głowy, po czym padali do rowu. Ten wypełniano potem ziemią, mimo, że ze środka dochodziły okrzyki tych, którzy nadal żyli. Te akty okrucieństwa były tak nieludzkie, że część użytych jak narzędzia Ukraińców przechodziła załamanie nerwowe. Wszyscy żołnierze wiedzący o tak bestialskich poczynaniach nazistowskich podludzi wyrażali opinię, że naród niemiecki powinien trząść się jak galareta, gdyż niedługo nadejdzie czas zapłaty. Nie ma kary, która byłaby adekwatna dla tych nazistowskich potworów. Oczywiście, gdy nadejdzie już czas zapłaty, razem z winnymi będą musieli cierpieć niewinni. Z racji jednak na to, że obecnej sytuacji winne jest 99 procent ludności Niemiec, czy to pośrednio, czy bezpośrednio, można powiedzieć, że ci, którzy podróżują razem, razem zawisną.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:40, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Karl Weinhold]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2167 znaków: ''Śląsk jest teraz krajem zgermanizowanym. Mniemanie, że z dawniejszych germańskich mieszkańców Śląska, Ligierów, Sylingów, Wandalów, resztki ostały się w górach, podczas gdy obszary równinne po wywędrowaniu ich głównych skupisk przypadły w udziale Słowianom, zostaje przez dowody dokumentarne odparte, same obszary górskie na początku XIII wieku również były całkowicie słowiańskie. Ponowne jego zdobywanie następowało dość opornie od końca XII wieku: w roku 1175 klasztor w Lubiążu przy jego założeniu przez Bolesława I otrzymał dla niemieckich osadników na terenie jego dóbr zwolnienie od polskich obciążeń; pierwsze udokumentowane świadectwo rzeczywiście skutecznego niemieckiego osadnictwa dotyczy lat 1202–1207 i wskazuje na okolice między Złotoryją a Jaworem, Strzegomiem, Kamienną Górą do Ząbkowic Śląskich i Świebodzina. Do 1230 roku większe skupiska Niemców można potwierdzić koło Wlenia, Świebodzic, wokół Sobótki, koło Dzierżoniowa, Białej, Prudnika, Psiego Pola, Oławy. Gościęcin między Głubczycami a Koćlem, który dzisiaj jeszcze jest językową wyspą, obsadzony został przez Niemców w 1225 r.; niemieckie osadnictwo wokół Ujazdu i Olesna, tak samo koło Bierzyc w trzebnickim, jednak upadło.<br />Na koniec XIII wieku na Dolnym Śląsku po lewej stronie Odry zwycięstwo niemczyzny było przesądzone, na Górnym Śląsku szlachta polska, z książętami na czele, stawiała długotrwały opór. Dopiero od początku XIX wieku niemczyzna poczyna na prawym brzegu Odry, od Wrocławia, sięgać mocniej wokół siebie.<br />Twardogóra, Goszcz, Dobrzykowice koło Wrocławia i niektóre inne miejscowości, które w 1815 roku były jeszcze całkowicie polskie, teraz są w pełni niemieckie; miasto Trzebnica, które wówczas zamieszkiwane było jeszcze w połowie przez Polaków, jest teraz czysto niemieckie; powiaty Syców i Namysłów są obecnie już mieszane i w ciągu życia jednego pokolenia ujrzą wymarcie polszczyzny. Na podstawie dokumentów jesteśmy tylko skąpo poinformowani o pochodzeniu niemieckich osadników na Śląsku. Najczęściej wymieniani są Flamandowie i Frankowie, a z tego, że przeważają tu flamandzkie miary gruntów rolniczych, najliczniej przywędrować musieliby Niederlandczycy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:42, 17 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Robert Fripp]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Czterech młodych muzyków współpracuje ze sobą, wszyscy są zdeterminowani, zgadzają się pracować razem. I w ciągu 4-5 miesięcy dźwigają się z bezrobocia do sławy na skalę światową. To grupa, o której Jimi Hendrix powiedział: „Oto najlepszy zespół na świecie”. A potem podszedł do mnie ze słowami: „Człowieku, uściśnij moją lewą rękę – jest bliżej serca”. Hendrix miał rację, wtedy – czyli w czerwcu 1969 – King Crimson był najlepszym zespołem na świecie. Jak i dlaczego tak się stało, to już inna historia. Był to okres nieprawdopodobnego rozkwitu, kiedy Muza pochylała się na tymi muzykami i szeptała im swoje tajemnice (…). Mamy więc tych czterech przegranych muzyków, którzy od bezrobocia dochodzą do światowej sławy, a nie chodziło bynajmniej o sukces komercyjny. Rozkwitała wybitna muzyka, nieskażona komercją. I pięć czy sześć miesięcy później dwóch muzyków odchodzi z zespołu… Jak wyrazić to, co się stało, ten ból serca, kiedy dochodzi się znikąd na sam szczyt twórczości muzycznej, a połowa zespołu odchodzi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:42, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Na podstawie dotychczasowego przebiegu wypadków stwierdzam, że Sowiety dążą do wywołania powstania w Polsce przy pomocy PPR. Liczą oni, że społeczeństwo polskie, zmęczone okupacją niemiecką i żądne odwetu, da się porwać do walki. Zarządzenia sowieckie przewidują wywołanie walki z chwilą przekroczenia przez nich Bugu. W tym celu planują zasilenie walki przez oddziały spadochronowe i wyposażenie ludności w broń przy pomocy zrzutów lotniczych. Zrzuty kadry dowódczej i instruktorskiej są już od kilku tygodni prowadzone. Oceniam, że zamiary sowieckie mogą udać się w realizacji, o ile nie przeciwstawimy im tu swej postawy i swego działania. Zdaję sobie sprawę, że udanie się takiego wybuchu ułatwiłoby Sowietom działanie wojenne, lecz głównie miałoby wartość polityczną. Kraj stworzyłby pozory chęci współpracy z Sowietami i podporządkowania się im, a ludność poniosłaby olbrzymie straty, oraz nastąpiłby rozłam w społeczeństwie polskim, co ułatwiłoby Sowietom przeprowadzenie ich planów politycznych w Polsce.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Tadeusz Komorowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1002 znaków: ''W dniu dzisiejszym objąłem stanowisko Naczelnego Wodza, na które zostałem powołany dekretem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 września 1944 r. Służbę tą rozpoczynam w chwili, gdy wojna z Niemcami została zwycięsko zakończona i gdy część narodów Europy, uwolnionych od przemocy i niewoli niemieckiej, przystępuje do odbudowy samodzielnego życia i ułożenia harmonijnych, pokój zapewniających, stosunków międzynarodowych. Zwycięstwo nad Niemcami nie przywróciło jeszcze Ojczyźnie naszej niepodległości i wolności. Ten tragiczny układ rzeczy powoduje, że nie ma w chwili obecnej radości wśród Polaków ani tam w Ojczyźnie, ani tu – na obczyźnie. Zdaję sobie w pełni sprawę z ciążących na mnie obowiązków i odpowiedzialności. Tym dobitniej zarysowują się one przede mną, gdy biegnę myślą ku postaciom mych poprzedników, których działania i czyny zapisane są na karcie dobrej zasługi dla Narodu. Potrafili oni nie tylko zorganizować Polskie Siły Zbrojne, ale i prowadzić je ku chwale oręża polskiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:14, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1294 znaków: '''''Pan Różowy:''' To była jakaś jebana wsypa, czy co? Kurna! Pomarańczowy oberwał?<br />'''Pan Biały:''' W bebech.<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa! Gdzie jest Brązowy?<br />'''Pan Biały:''' Nie żyje.<br />'''Pan Różowy:''' Jak zginął?<br />'''Pan Biały:''' A jak, kurwa, myślisz? Gliny go rozwaliły.<br />'''Pan Różowy:''' Jest źle. Jest zajebiście źle. Jest źle?<br />'''Pan Biały:''' W przeciwieństwie do „dobrze”?<br />'''Pan Różowy:''' Rany, wszystko się pierdoli. Wszystko się spierdoliło. Ktoś nas wypierdolił w wielkim stylu, chłopie.<br />'''Pan Biały:''' Naprawdę myślisz, że ktoś nas wsypał?<br />'''Pan Różowy:''' Chłopie, ty w to w ogóle wątpisz? Ja nie myślę, że nas wsypano, ja wiem, że nas wsypano! To znaczy, serio, tak poważnie, skąd się wzięli ci wszyscy gliniarze, co? W jednej chwili ich nie ma, a w następnej chwili są? Nie słyszałem żadnych syren. Odpalono alarm, okej. Okej, jeśli odpali się alarm, masz średnio cztery minuty, zanim będziesz mógł odczuć jego skutki. W jednej chwili zjawiło się tam siedemnastu niebieskich. Wszyscy uzbrojeni po zęby, wszyscy wiedzą, po co, kurwa, przyszli i sobie tak po prostu tam stali! Pamiętasz tą drugą falę w radiowozach? Oni odpowiedzieli na alarm, ale tamte pierwsze kurwy już tam były, czekały na nas. Nie pomyślałeś, kurwa, o tym?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1035 znaków: '''''Pan Różowy:''' Dobra, najważniejsze na początek. Zostawanie tu byłoby głupie. Musimy się gdzieś ukryć.<br />'''Pan Biały:''' Więc co sugerujesz, żebyśmy pojechali do hotelu? Mamy faceta postrzelonego w brzuch, nie może chodzić, krwawi jak świnia w rzeźni, a kiedy jest przytomny, to wrzeszczy z bólu.<br />'''Pan Różowy:''' Jak masz jakiś pomysł, to gadaj.<br />'''Pan Biały:''' Joe mógłby nam pomóc. Jeśli skontaktujemy się z Joe, on mógłby zabrać go do lekarza. Mógłby skombinować lekarza, żeby przyszedł go obejrzeć.<br />'''Pan Różowy:''' Zakładając, że możemy ufać Joe’mu, jak mielibyśmy się z nim skontaktować, co? Powinien tu być, ale go nie ma, co bardzo mnie denerwuje w tej sytuacji. Nawet jeśli będzie mógł tu przyjechać, to raczej nie będzie z nas zadowolony. Joe planował napad, a musi sobie radzić z rzeźnią. Martwi gliniarze, martwi złodzieje, martwi cywile… Jezu Chryste! Wątpię, żeby za bardzo nam w naszej sytuacji współczuł. Gdybym był nim, to starałbym się trzymać tak daleko od tego burdelu, jak tylko bym mógł.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: '''''Pan Biały:''' Cóż, on wie nieco o mnie.<br />'''Pan Różowy:''' Nie powiedziałeś mu jak się nazywasz, prawda?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu swoje imię i skąd jestem.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego?<br />'''Pan Biały:''' Powiedziałem mu skąd jestem parę dni temu. To była zwykła, luźna rozmowa.<br />'''Pan Różowy:''' A dlaczego powiedziałeś mu swoje imię, chociaż nie powinieneś?<br />'''Pan Biały:''' Bo spytał. (''chwila ciszy'') Dopiero co uciekliśmy glinom. On dostał. To była moja jebana wina, że dostał. On się, kurwa, wykrwawia, krzyczy. Przysięgam na Boga, myślałem, że tam wtedy umrze. Próbuję go uspokoić, powiedzieć, żeby się nie martwił, że będzie dobrze, że się nim zajmę. I on się spytał, jak mam na imię. Słuchaj, ten człowiek umierał w moich ramionach. Co ja miałem mu, kurwa, powiedzieć? „Wybacz, nie mogę ci udzielić tej informacji! To wbrew zasadom! Za mało ci ufam! A może powinienem, ale nie mogę!” Pierdolę cię! Pierdolę Joe’go!<br />'''Pan Różowy:''' Och, to musiało być piękne.<br />'''Pan Biały:''' Kurwa, nie tym tonem do mnie!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1931 znaków: '''''Pan Biały:''' Jeśli znowu powiem ci, żebyś przestał, to zaczniemy się powtarzać.<br />'''Pan Różowy:''' Nie zabieramy go do szpitala.<br />'''Pan Biały:''' Jeśli tego nie zrobimy, on zginie!<br />'''Pan Różowy:''' I jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale niektórzy mają farta, a niektórzy nie.<br />'''Pan Biały:''' (''popycha Pana Różowego'') Teraz, kurwa, przesadziłeś!<br />'''Pan Różowy:''' Kurwa, nie dotykaj mnie, koleś!<br />'''Pan Biały:''' (''przewraca Pana Różowego i zaczyna go kopać'') Ty mały skurwysynu!<br />'''Pan Różowy:''' (''obraca się i wyciąga broń, Pan Biały robi to samo'') Fikasz, kurwa? Zaraz ci pokażę, komu, kurwa, fikasz!<br />'''Pan Biały:''' Chcesz mnie zastrzelić, gnojku? Dalej. Ognia.<br />'''Pan Różowy:''' Pierdol się, Biały. Nie stworzyłem tej sytuacji, staram się z nią uporać! Zachowujesz się jak początkujący, kurwa, złodziej! Ja zachowuję się jak profesjonalista! Dorwali jego, dorwą ciebie. Dorwą ciebie, zbliżą się do mnie, a to nie może się zdarzyć! Patrzysz na mnie, jakby to była moja wina? Nie ja powiedziałem mu swoje imię, nie powiedziałem mu skąd jestem! Kurna, piętnaście minut temu prawie powiedziałeś mi, jak się nazywasz. Twój kumpel tkwi w sytuacji, którą ty stworzyłeś. Więc jeśli chcesz się na kogoś krzywo gapić, to gap się w lustro!<br />'''Pan Blond:''' Nie powinnyście się tak brzydko bawić, dzieci. Ktoś może się popłakać.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Blond! Co ci się stało? Sądziliśmy, że nie żyjesz. Hej! Wszystko w porządku? Widziałeś, co się stało z Niebieskim? Nie wiedzieliśmy, co stało się z tobą i Niebieskim, zastanawialiśmy się nad tym. (''Pan Blond nie odpowiada'') No dalej! Słuchaj, Brązowy nie żyje, a Pomarańczowy dostał w brzuch…<br />'''Pan Biały:''' Dość! Dość! Lepiej zacznij gadać, dupku! Bo mamy od cholery spraw do omówienia! Już nam odwaliło. Teraz potrzebujemy twoich odwałów jak pierdolonego balastu!<br />'''Pan Blond:''' Dobra, pogadajmy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1938 znaków: '''''Pan Biały:''' Prawie mnie zabiłeś, dupku! Gdybym miał pojęcie kim jesteś, w życiu nie zgodziłbym się na pracę z tobą!<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Biały:''' Że co? Wybacz, nie załapałem. Mógłbyś powtórzyć?<br />'''Pan Blond:''' Będziesz szczekał cały dzień, pieseczku, czy będziesz gryzł?<br />'''Pan Różowy:''' Wy dwa dupki, uspokójcie się do kurwy nędzy! Co, jesteśmy na placu zabaw? Tylko ja tu jestem profesjonalistą? Zachowujecie się jak banda jebanych czarnuchów! Pracowaliście kiedyś z czarnuchami? Zawsze pieprzą, że się pozabijają nawzajem.<br />'''Pan Biały:''' Sam mówiłeś, że byś go rozwalił.<br />'''Pan Blond:''' Tak, kurwa, powiedziałeś?<br />'''Pan Różowy:''' Tak zrobiłem, okej? Ale to było wtedy. Teraz, ten facet jest jedynym, któremu ufam całkowicie. Jest zbyt morderczy, żeby być z glinami.<br />'''Pan Biały:''' Jesteś po jego stronie?<br />'''Pan Różowy:''' Chuj ze stronami! To czego tu potrzebujemy, to solidarność! Ktoś nam wetknął w dupę rozpalony do czerwoności pogrzebacz i chcę wiedzieć, kto go trzyma! Kurwa. Słuchajcie, wiem, że nie jestem gnojkiem. (''do Pana Białego'') Jestem pewien, że jesteś w porządku (''do Pana Blonda'') i jestem zajebiście przekonany, że jesteś na poziomie. Więc spróbujmy odkryć, kto jest zły, dobra?<br />'''Pan Blond:''' Rany, to były dopiero emocje. Pewnie jesteś wielkim fanem Lee Marvina, czyż nie? Taa, ja też. Kocham tego gościa. Serce wali mi tak szybko, że chyba dostanę zawału. Mam na zewnątrz coś, co chciałbym wam pokazać, chodźcie za mną.<br />'''Pan Biały:''' Iść za tobą? Dokąd?<br />'''Pan Blond:''' Do mojego auta.<br />'''Pan Biały:''' A co, zapomniałeś frytek, żeby zagryźć colę?<br />'''Pan Blond:''' Nie, już je zjadłem. Mam coś, co pewno chcielibyście zobaczyć, bądź co bądź.<br />'''Pan Biały:''' Co?<br />'''Pan Blond:''' To będzie niespodzianka. Ale na pewno wam się spodoba, chodźcie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1099 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Widziałeś to, tato?<br />'''Joe Cabot:''' Co?<br />'''Grzeczny Eddie:''' Facet zwalił mnie na podłogę i chciał zerżnąć!<br />'''Pan Blond:''' Chciałbyś.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Słuchaj Vic, nie interesuje mnie co robisz u siebie, ale nie próbuj zerżnąć mnie w biurze mojego ojca, nic do ciebie nie czuję. Bardzo cię lubię stary, ale nic więcej.<br />'''Pan Blond:''' Eddie, gdybym był analnym kowbojem, nie oddałbym cię nawet kolegom.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Jasne, że nie, zachowałbyś mnie dla siebie, ty popaprańcu. Cztery lata zapychania cweli w dupę i potrafisz poznać rarytas, kiedy go widzisz.<br />'''Pan Blond:''' Mógłbym cię zerżnąć, Eddie, ale zrobiłbym z ciebie dziwkę dla mojego psa.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Czy to nie smutne, tato, człowiek wchodzi do więzienia biały, a wychodzi i gada jak jebany czarnuch. Wiesz co, to pewnie cała ta czarna sperma, którą ci wpompowali w dupę tak głęboko, że teraz zbiera ci się w twoim jebanym mózgu i wylewa ci się z ryja!<br />'''Pan Blond:''' Eddie, jak nie przestaniesz gadać jak cwel, to dam ci klapsa jak cwelowi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' Ej ty, jak się nazywasz?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin co?<br />'''Marvin Nash:''' Marvin Nash.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Posłuchaj, Marvin, jestem gl… słuchaj, Marvin Nash, jestem gliną.<br />'''Marvin Nash:''' Tak, wiem.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Wiesz?<br />'''Marvin Nash:''' Tak, nazywasz się Freddy coś tam.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Newandyke. Freddy Newandyke.<br />'''Marvin Nash:''' Frankie Franchetti przedstawił nas sobie pięć miesięcy temu.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Kurna, w ogóle nie pamiętam.<br />'''Marvin Nash:''' A ja tak. Freddy… Freddy, jak wyglądam?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' (''śmieje się'') Nie wiem, jak ci to powiedzieć, Marvin.<br />'''Marvin Nash:''' Ten kutas! Ten pojebany kutas! Ten jebany bydlak!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Marvin, uspokój się. Gliniarze czekają najwyżej przecznicę stąd.<br />'''Marvin Nash:''' Na co, kurwa, czekają? Ten pojeb pochlastał mi ryj i oderżnął mi ucho! Jestem, kurwa, zdeformowany!<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Pierdol się!!! Pierdol się!!! Ja tu, kurwa, umieram!!! Umieram, kurwa!!!(''uspokaja się'') Dobra, słyszałeś ich, zrobimy ruch jak wrócą, więc nie wymiękaj mi teraz Marvin. Będziemy tu tylko siedzieć i krwawić, aż Joe Cabot wystawi swój jebany łeb przez te drzwi!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1364 znaków: '''''Joe Cabot:''' Oto wasze imiona… (''wskazuje odpowiednio'') Pan Brązowy, Pan Biały, Pan Blond, Pan Niebieski, Pan Pomarańczowy i Pan Różowy.<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego jestem „Pan Różowy”?<br />'''Joe Cabot:''' Bo jesteś pedałem, tak?<br />'''Pan Różowy:''' Dlaczego nie możemy sami sobie wybierać kolorów?<br />'''Joe Cabot:''' Nie ma mowy. Nie ma mowy. Raz próbowałem. Nie działa. Masz czterech facetów, którzy walczą o to, kto będzie Panem Czarnym. Nie znają się na wzajem, więc żaden nie chce się wycofać. Nie ma mowy. Ja wybieram. Jesteś Panem Różowym. I ciesz się, że nie jesteś Panem Żółtym.<br />'''Pan Brązowy:''' Ale „Pan Brązowy” brzmi za bardzo jak „Pan Gówno”.<br />'''Pan Różowy:''' „Pan Różowy” brzmi jak „Pan Cipa”. A może „Pan Fioletowy”? Mi się podoba, będę Panem Fioletowym.<br />'''Joe Cabot:''' Nie jesteś Panem Fioletowym. Pewien facet przy innej robocie jest Panem Fioletowym. Jesteś Panem Różowym!<br />'''Pan Biały:''' Kogo obchodzi twoje imię?<br />'''Pan Różowy:''' No, łatwo ci mówić. Ty jesteś Panem Białym, masz fajną ksywkę. Więc jeśli bycie Panem Różowym to dla ciebie żaden problem, może chcesz się zamienić?<br />'''Joe Cabot:''' Hej, nikt się z nikim nie zamienia. Wiesz, to nie jest żadne zebranie w zasranym, pierdolonym ratuszu. A teraz słuchaj, Panie Różowy. Na wykonanie tej roboty, są dwa sposoby, – mój, albo chuj.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1079 znaków: '''''Pan Pomarańczowy:''' A co jeśli dyrektor nie wyda ci diamentów?<br />'''Pan Biały:''' Kiedy napadasz na zakład taki jak ten, to jest on ubezpieczony po czubek dupy. Nie powinni ci stawiać jakiegokolwiek oporu. Jeśli będziesz miał do czynienia z klientem lub pracownikiem, któremu wydaje się, że jest Charlesem Bronsonem, to weź kolbę swojego pistoletu i rozwal mu nos. Wszyscy podskoczą. Facet padnie z krzykiem, krew będzie tryskać mu z nosa, nikt już, kurwa, nie pierdolnie ani słówka. Może znaleźć się jakaś dziwka, która będzie ci coś pieprzyć, ale jeśli spojrzysz na nią tak, jakby jej morda miała być następna, to zobaczysz, jak się, kurwa, zamyka. Z dyrektorem to jest zupełnie inna historia. Dyrektor wie, żeby nic nie odpierdalać, więc jeśli trafi ci się taki, co stawia opór, to pewnie myśli, że prawdziwy z niego kowboj, więc musisz sukinsyna złamać. Jeśli chcesz coś wiedzieć, a on ci tego nie powie, to odetnij mu palec. Mały. Potem powiedz mu, że jego kciuk będzie następny. Po tym wszystkim powie ci nawet, że nosi damską bieliznę. Zgłodniałem. Chodźmy na taco.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1171 znaków: '''''Grzeczny Eddie:''' Powiem to na głos, bo chcę, żeby to do mnie doszło. Mówisz, że Pan Blond chciał cię zabić, a po naszym powrocie chciał zabić nas, zabrać teczkę diamentów i zwiać. Mam rację, tak? Zgadza się? To twoja wersja wydarzeń?<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Przysięgam na nieśmiertelną duszę mojej matki, że tak było.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Człowiek, którego właśnie zabiłeś dopiero co został wypuszczony z więzienia. Został złapany w magazynie pełnym lewych towarów. Mógł, kurwa, wyjść. Wystarczyłoby, żeby powiedział imię taty, ale tego nie zrobił, trzymał dupę na kłódkę. I, kurwa, odsiedział swoje, odsiedział jak mężczyzna. Odsiedział za nas cztery lata. A więc, Panie Pomarańczowy, mówisz mi, że mój bardzo dobry przyjaciel, który odsiedział cztery lata za mojego ojca, który nie brał udziału w żadnej robocie przez cztery lata, bez względu na to, czym mu grozili, mówisz mi, że teraz, kiedy ten człowiek jest wolny, a my daliśmy mu dobry angaż, to on sobie tak po prostu zdecydował, ni stąd ni, kurwa, zowąd, że nas wydyma? Dlaczego nie powiesz mi, co się naprawdę stało?<br />'''Joe Cabot:''' (''wchodzi'') A po cholerę? Będzie tylko dalej pieprzył.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Wściekłe psy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: '''''Joe Cabot:''' Ten człowiek nas wsypał.<br />'''Grzeczny Eddie:''' Tato, wybacz, ale nie wiem co tu się do cholery dzieje.<br />'''Joe Cabot:''' Nie szkodzi, Eddie. Ja wiem.<br />'''Pan Biały:''' Co ty pierdolisz?<br />'''Joe Cabot:''' Ten gnój pracuje dla Policji Los Angeles.<br />'''Pan Pomarańczowy:''' Joe, nie mam bladego jebanego pojęcia o czym mówisz.<br />'''Pan Biały:''' Joe, nie wiem co ty sobie myślisz, ale się mylisz.<br />'''Joe Cabot:''' Jak cholera.<br />'''Pan Biały:''' Joe, zaufaj mi. Pomyliłeś się. To dobry dzieciak. Ja rozumiem. Jesteś wpieniony, jesteś zajebiście wkurwiony. Wszyscy jesteśmy bardzo nerwowi. Ale naskakujesz na nie tego człowieka. Znam go. Nie zrobiłby tego.<br />'''Joe Cabot:''' Gówno wiesz! Ja wiem wszystko! Cwel zakablował glinom i doprowadził do śmierci Pana Brązowego i Pana Niebieskiego.<br />'''Pan Różowy:''' Pan Niebieski jest martwy?<br />'''Joe Cabot:''' Martwy jak Dillinger.<br />'''Pan Biały:''' Skąd możesz wiedzieć to wszystko?<br />'''Joe Cabot:''' Tylko co do niego nie miałem stuprocentowej pewności. Chyba mnie pojebało, wyjeżdżać z takim planem bez stuprocentowej pewności.<br />'''Pan Biały:''' To twój dowód?!<br />'''Joe Cabot:''' Nie potrzebujesz dowodu, kiedy masz instynkt.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:06, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Obwodnica Augustowa]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Sporządzone dotychczas ekspertyzy (…) nie usuwają poważnych wątpliwości co do wpływu ewentualnej budowy estakady przez torfowisko na jego stosunki wodne. Przeprowadzone dotychczas modelowanie zmiany warunków wodnych oparte było na modelu przepływu fluwiogenicznego (i zjawisku związanego z nim napiętrzenia wody na przeszkodach nieprzepuszczalnych) oraz modelowaniu horyzontalnej filtracji w torfie wskutek lokalnego odwodnienia w związku z ewentualnym wykonywaniem filarów estakady. Żadnymi modelami nie został jednak objęty kluczowy dla tego torfowiska proces stałego, soligenicznego zasilania torfowiska w wodę wodami podziemnymi. Jest to tymczasem proces kluczowy dla funkcjonowania torfowiska przepływowego. Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających (zmineralizowanych, lecz ubogich w biogeny) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie. To właśnie z tego powodu dobrze zachowane torfowiska przepływowe są obecnie tak rzadkie we współczesnych krajobrazach Europy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:31, 18 mar 2026 (CET)
* Na stronie [[Testament mój]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1244 znaków: ''Motyw przeanielenia u Czapskiego powraca raz po raz w rozmaitych uwikłaniach. W najbardziej może rozbudowanej postaci w eseju – wspomnieniu ''„It is our custom”'' z 1951 roku. Tu omawia Czapski przypadek „polskiej uczonej działaczki i patriotki, wychowanej we Wiedniu, w zaustriaczonej rodzinie, z matki Niemki. Wyznała mi kiedyś, że mając 12 lat przeczytała ''Testament'' Słowackiego. Od tej chwili – pamięta to doskonale – stała się Polką bezpowrotnie i na zawsze”. Główną atrakcją polskości – i to Czapski z wielkim naciskiem podkreśla – ma być właśnie stała obecność dążenia do przemiany duchowej. Drugi przypadek fatalnej siły wiersza Słowackiego staje się właściwie osnową wspomnianego szkicu. Amerykański przyjaciel Czapskiego, Arthur (którego rodzice przybyli z Polski, a on sam zna polski dość słabo), z uwagą i zachwytem czyta i tłumaczy utwór:<br />I ten wiersz ostatni, który zna w Polsce każde dziecko<br />lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,<br />aż was zjadaczy chleba w aniołów przerobi<br />''... you, eaters of bread, as to raise you into – angels.''<br />Więc to jest wasza polska filozofia? – mówi Arthur – ona jest bardzo mistyczna. To wy nie musicie jej tracić nigdy. Żaden inteligent nie ma prawa jej tracić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:38, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Tarabuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''Pewnego razu o poranku poszedł na brzeg morza. Ustawił stolik składany, umoczył złote pióro w srebrnym kałamarzu i zaczął pisać jakiś wiersz na różowym papierze. Pisał i pisał, skrobał i skrobał, pocił się i pocił, sapał i sapał, aż wreszcie po nieludzkich trudach i mękach ułożył wiersz następujący:<br /> Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa!<br /> Szczęśliwy, kto kocha rymowane słowa!<br /> Rymuj mi się, rymuj, drogi mój wierszyku!<br /> Stój w miejscu cierpliwie, składany stoliku!<br /> Stoi stolik, stoi, zachwiewa się nieco,<br /> Za stolikiem – morze, za morzem – Bóg wie co!<br /> Napisawszy ten wiersz wuj Tarabuk odczytał go głośno i zawołał: – Piękny wiersz! Jaki prawdziwy początek! Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa. Któż zaprzeczy prawdzie tych słów! I jaki trafny koniec! Za stolikiem morze – za morzem – Bóg wie co. Rzeczywiście, za morzem widać mgłę, a w tej mgle dal nieznaną. Jeden Bóg wie, co się w tej dali kryje. Dlatego też napisałem: za morzem – Bóg wie co.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:29, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Dolina Mnikowska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1086 znaków: ''Niedaleko Bielan posiadają XX. kameduli wioskę zwaną Mników. Ze szczytu bielańskiej góry przenieśliśmy się w jej rozkoszną dolinę, najmilszą jaką sobie tylko wyobrazić można. I czyjeż pióro odmaluje ten świeży powab jedwabiącej się zieleni traw i kwiecia co się tu po obojej stronie srebrzystego rozesłały strumienia, i te piękne sterczące skały co otoczyły dolinę? – Dziwny, niewysłowiony urok ogarnia zmysły, kiedy przy rubinowem oświetleniu zaranka, wpatrzysz się w ten amfiteatr skał, w których wyobraźnia odkryje ci wielorakie kształty i barwy tych ślicznych olbrzymich postaci malowanych tylko na tle różnowzorowej fantazyi (…). Tak się marzy usiadłszy nad brzegiem strumienia, o tej posadzie wzniosłych skalisk, gdy się w promieniach słońca ślicznym rozperlą blaskiem, a rozogniona wyobraźnia stawia wśród obozu starosłowiańskich bohatyrów, których tu zbroiska zdają się z tych poszczerbionych wyglądać rozłamów. Ależ to tylko senne i jak sny rozwiewne rojenia podobne do tych wschodowych obłoczków, których rozbarwione kształty na wszystkie po nad skałami rozbiegają się strony!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:54, 11 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''– A może być na przykład legenda o królu Popielu i chomikach? – zapytała Klaudia.<br />– To były szczury, nie chomiki, kretynko – odpaliła Viola, szczupła blondynka z drugiej „b”. Popatrzyła na Klaudię z wyższością.<br />– Myszy, dla ścisłości – wyjaśnił Wiktor, ale nikt go nie usłyszał, bo obie klasy zaczęły się przerzucać argumentami.<br />– Chodziło o brak kota! Facet miał alergię na futro kota.<br />– Nie mógł pułapkować gryzoni mechanicznie? Przynęta, sprężyna...<br />– To było przed pierwszą wojną światową, kretynie. Pułapek na chomiki jeszcze nie wynaleziono.<br />– Chomiki są roślinożerne. To na pewno było coś innego.<br />– Inny gatunek chomika. Mięsożerny.<br />– Nie ma mięsożernych chomików!<br />– Są, tylko nikt ich nie chce hodować, odkąd zjadły Popiela.<br />– A po co on je hodował?<br />– Na futra! Przecież miał uczulenie na kocie, a w jakimś musiał chodzić. Sztuczne były wtedy bardzo drogie.<br />– Widziałeś kiedyś chomika? Na jeden nausznik by go nie starczyło.<br />– Zszywał je pewnie po kilka.<br />– Taaa... A z zębów robił groty do strzał.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Felix, Net i Nika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1101 znaków: ''Felix westchnął i przełączył na telewizję. Jury złożone z krytyków muzycznych, jednej celebrity oraz specjalisty nurkowego kończyło właśnie omawiać występ sławnej aktorki w programie „Gwiazdy śpiewają pod wodą”. Aktorka wyszła już z basenu, a przebrani za foki asystenci pomogli jej zdjąć akwalung. Publiczność na widowni szalała, a sławna aktorka, ociekając wodą i walcząc z oblepiającą jej nogi elegancką suknią, szła już za kulisy, gdzie planowo została przejęta przez reportera.<br />– Jak oceniasz swój występ? – podsunął jej mikrofon.<br />– Jestem mokra, ale szczęśliwa – zwierzyła się sławna aktorka. Miała rozmazany make-up i odcisk od maski do nurkowania na twarzy, ale śmiała się. – Pominęłam niestety element obowiązkowy-puszczenie kółka z powietrza przy refrenie, Muszę popracować nad składem mieszanki. Obecna zaniża mi skale głosu.<br />– Tak, słyszałem, że miałaś problemy. Bulgotałaś trochę w ostatniej zwrotce. To chyba skłoniło jury do zabrania jednego punktu.<br />– No wiesz, nie jest łatwo śpiewać z ustnikiem w zębach.<br />– Ale i tak byłaś super.<br />– Kocham was wszystkich!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:08, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Maciej Stuhr]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''(''Magdalena Mołek wręcza Garou Wiktora, gratulując mu w języku angielskim'') Może ja będę tłumaczył. Witamy cię, o Garou, w tej pięknej sali. Chciałam powitać cię chlebem i solą, alem go zjadła. (''Magdalena Mołek uzasadnia werdykt Akademii Telewizyjnej i pyta Garou o wspomnienia z Sopot Festivalu'') Kiedy tak pięknie śpiewasz i śpiewasz, wszyscy jesteśmy tym oczarowani, włączamy odbiorniki, przestrajamy stacje radiowe, a kucharki nawet odchodzą od garu. (''Magdalena Mołek pyta Garou, czy zechciałby powiedzieć kilka słów'') Czy chciałbyś, żebym ja nadal coś mówił? (''Garou wita się mówiąc „Dobry wieczór”'') Good evening. (''Garou mówi „Dziękuję bardzo” i wyjaśnia, że są to jedyne polskie słowa, jakich się nauczył''). Kiedy szedłem dziś Krakowskim Przedmieściem… (''Garou składa podziękowania'') Zobaczyłem takie dwa bałwanki ze śniegu ulepione. I bardzo chciałbym je jeszcze kiedyś zobaczyć. (''Garou wyraża nadzieję, że Maciej Stuhr jest dobrym tłumaczem'') I chciałbym być tak przystojny jak ten facet z prawej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:49, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Krzysztof Pieczyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1172 znaków: ''(...) każdego aktora na świecie ciągnie do Hollywood, to jest jakieś magiczne miejsce. W historii kina było tylko kilku śmiałków, którzy odwrócili się do fabryki snów plecami. Zrobił to między innymi Marcello Mastroianni, ale ja myślę, że on pod skrzydłami Felliniego osiągnął już taką pozycję w Europie, że nie musiał się starać o względy Ameryki. Z Hollywoodu zrejterował natomiast producent David Puttnam, który po wielkim sukcesie ''Rydwanów ognia'' dostał propozycję produkowania filmów w Ameryce. Poza tym nie znam ludzi, którzy byliby obdarzeni tak wielką siłą i indywidualnością żeby oprzeć się propozycji zza oceanu. Taka wyprawa nie zawsze jednak kończy się dla filmowców dobrze. Oprócz Polańskiego, którego indywidualność była tak wielka, że to on wywarł piętno na filmie amerykańskim, zwykle dochodzi do sytuacji zupełnie odwrotnej i europejscy twórcy w Hollywood zatracają swój indywidualny charakter. Mam tu na myśli między innymi Bernardo Bertolucciego. Ja nie otrzymałem z Hollywood żadnej propozycji. Wyjechałem tam na własne ryzyko, co więcej nawet nikogo tam nie znałem. Nie znałem też języka, a mimo wszystko pragnąłem zetknąć się z tą magiczną krainą.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:02, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Urban II]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1018 znaków: ''Bracia wasi bowiem, żyjący na wschodzie, pilnie potrzebują waszej pomocy, tej pomocy, jaką często im obiecywano, wy zaś musicie się spieszyć z udzieleniem im jej. Jak bowiem wielu z was już słyszało, napadli ich Turcy i Arabowie i podbili terytorium Romanii na zachodzie aż do wybrzeża Morza Śródziemnego i Hellespontu, zwanego ramieniem św. Jerzego. Zajmowali coraz więcej ziem owych chrześcijan, a zwyciężyli ich w siedmiu bitwach. Wielu zabili i wielu pojmali, takoż zburzyli kościoły i zniszczyli imperium. Jeśli im pozwolicie ciągnąć to niegodnie jeszcze chwilę, będą najeżdżać Wiernych Bożych jeszcze częściej. Z tej to przyczyny ja, bądź raczej Pan Bóg, zaklinam was jako Chrystysowych posłańców, byście to przekazywali wszędzie i namawiali wszystkich ludzi w hierarchii, piechotę o rycerzy, biednych i bogatych, by prędko zanieśli pomoc owym chrześcijanom i zgładzili to nikczemne plemię z ziem przyjaciół naszych. Mówię do tych, co są obecni, ale tyczy się to również nieobecnych. Nadto tak nakazuje Chrystus.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:33, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Graham Masterton]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1025 znaków: ''Potrzeba zapewnienia spokoju zmarłym jest bardzo silna we wszystkich kulturach na świecie. Chińczycy palą na pogrzebach papierowe pieniądze, żeby zmarły był bogaty, kiedy znajdzie się w niebie. Na Nowej Gwinei smaruje się zwłoki błotem i popiołem, żeby ciało łatwiej mogło powrócić do ziemi, z której powstało. A jakie słowa wyryte są na chrześcijańskich nagrobkach? „Spoczywaj w pokoju”. To jest ważne, nawet jeśli wcale tego nie rozumiemy. To jest instynktowne. Wiemy, że kiedy nasi najbliżsi umierają, doświadczają po śmierci przeżyć krańcowo odmiennych od tego, co znali za życia, w sensie fizycznym i psychicznym, toteż odczuwamy silną potrzebę, żeby ich chronić, żeby nimi pokierować, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Dlaczego reagujemy w ten sposób? Logicznie biorąc to absurd. Ale może w dawnych czasach zmarłym groziło bardziej jawne niebezpieczeństwo, może rytuał pogrzebowy stanowił istotny i zrozumiały środek ostrożności przeciw zagrożeniu, któremu musieli stawić czoło, zanim mogli odejść na wieczny odpoczynek?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:33, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Orlando Bloom]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1093 znaków: ''Wypadłem przez okno. Z drugiego piętra. Próbowałem dostać się na dach, chwyciłem za rynnę, no i straciłem równowagę. Wylądowałem pomiędzy balustradą a starą pralką, którą ktoś zostawił przed domem. Wiesz, kiedy człowiek jest młody, nie myśli zbyt wiele o śmierci, nie odczuwa strachu. Ten wypadek dał mi nauczkę: pora zwolnić tempo i zacząć doceniać urodę życia. Wyobraź sobie – leżałem w szpitalu i nie mogłem się ruszać. Opiekowały się mną cztery pielęgniarki. Przez cały czas dręczył mnie potworny ból. Złamałem cztery kręgi, trzy żebra i nieomal uszkodziłem rdzeń kręgowy. Lekarze naprawdę myśleli, że z tego nie wyjdę. Cała moja godność gdzieś się ulotniła. Tkwiłem bezwładnie na łóżku, wszystko robili za mnie, było to naprawdę upokarzające. Kiedy zaś już odzyskałem siły, przekonałem się, ile przyjemności daje życie. Dopiero wtedy byłem w stanie docenić, jak wspaniale jest po prostu móc wyjść na spacer. Dzięki temu doświadczeniu zyskałem pewnego rodzaju dojrzałość, którą – jak mi się wydaje – mogłem później obdarzyć Legolasa. Naprawdę miałem szczęście. Miałem dużo, dużo szczęścia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:06, 12 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez trudu dostrzec dwie kategorie. Jedni szukają we wszystkich kobietach swego subiektywnego i zawsze takiego samego snu o kobiecie. Innych gna pragnienie, by posiąść nieskończoną różnorodność obiektywnego świata kobiet.<br />Namiętność tych pierwszych jest l i r y c z n a: szukają w kobiecie samych siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują, ponieważ ideał to, jak wiadomo, coś takiego, czego nigdy się nie da znaleźć. Rozczarowanie, które ich gna od jednej kobiety do drugiej, daje ich niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia, tak że wiele sentymentalnych dam jest skłonnych wzruszyć się ich wytrwałą poligamicznością.<br />Namiętność tych drugich jest e p i c k a, i kobiety nie widzą w niej niczego wzruszającego: mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się ludziom niczym nie okupiona (nie okupiona rozczarowaniem).'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Nieznośna lekkość bytu]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1131 znaków: ''Wszyscy potrzebujemy, żeby ktoś na nas patrzył. Można by nas było podzielić na cztery kategorie, w zależności od tego, pod jakim typem spojrzenia pragniemy żyć.<br />Pierwsza kategoria marzy o spojrzeniu nieskończonej ilości anonimowych oczu, mówiąc inaczej, o spojrzeniu publiczności. (...)<br />Drugą kategorię tworzą ci, którym potrzeba do życia wielu spojrzeń znajomych oczu. Są to niezmordowani organizatorzy koktajli, przyjęć i kolacji. Są szczęśliwsi od ludzi pierwszej kategorii, którzy w momencie utraty publiczności mają wrażenie, że w salonie ich życia zgaszono nagle wszystkie światła. Prawie każdego spośród nich kiedyś to spotyka. Ludzie drugiej kategorii natomiast zawsze starają się o jakieś tam spojrzenia.(...)<br />Potem mamy trzecią kategorię – tych, którym do istnienia potrzebne jest spojrzenie ukochanego człowieka. Ich sytuacja jest równie niebezpieczna jak sytuacja ludzi pierwszej kategorii. Kiedyś przecież oczy ukochanego człowieka zamkną się i w sali zapanuje ciemność.<br />I wreszcie czwarta kategoria, najrzadziej spotykana: ci, którzy żyją pod wyimaginowanym spojrzeniem nieobecnych. To marzyciele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Harry Potter i Komnata Tajemnic (książka)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1137 znaków: ''(…) Hogwart został założony ponad tysiąc lat temu… dokładna data nie jest znana… przez czworo największych czarodziejów i czarownic tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helgę Hufflepuff, Rowenę Ravenclaw i Salazara Slytherina. Do dziś ich nazwiska noszą wasze cztery domy. Razem zbudowali ten zamek z dala od wścibskich spojrzeń mugoli, była to bowiem epoka, w której ludzie bali się magii, a czarownice i czarodzieje byli bardzo prześladowani. (…)<br />Przez kilka lat nasi założyciele pracowali razem w zgodzie, wyszukując młodych, którzy wykazywali cechy właściwe rodzajowi czarodziejskiemu i sprowadzając ich do zamku, by uczyć ich tutaj magii. Później jednak doszło między nimi do brzemiennych w skutki sporów. Wszystko zaczęło się od Slytherina, który zażądał, by nabór uczniów był bardziej selektywny. Uważał on, że nauczanie magii powinno być zastrzeżone wyłącznie dla rodów czarodziejskich czystej krwi. Sprzeciwiał się przyjmowaniu uczniów z mugolskich rodzin, uważając, że nie są godni zaufania. Po jakimś czasie doszło na tym tle do poważnego sporu między Slytherinem i Gryffindorem, w wyniku którego Slytherin opuścił zamek.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:43, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Janusz Rewiński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Istnieje pewność, że każde wybory zostaną tak zmanipulowane, tak sfałszowane, że ta władza będzie trwała wiecznie. Jest rzeczą zadziwiającą, że opozycja do tej pory nie wywalczyła, żeby człowiek idący na głosowanie miał kartę czipową, która jest identyfikatorem uniemożliwiającym wyborcze fałszerstwo. Dopóki głosowanie będzie kartkowe, będzie manipulowane. Jestem święcie przekonany o tym, że każde wybory po 1989 r. były zmanipulowane. Jakieś worki z papierami, które gdzieś się przewozi z miejsca na miejsce, urny z jakiejś dykty… Dlaczego nie są z przezroczystej pleksi, żeby było widać, kto i co do nich wrzuca? Dlaczego w wyborach prezydenckich w drugiej turze karty na jednego kandydata nie mogą być niebieskie, a na drugiego zielone? Dlaczego nie stosuje się najprostszych sposobów zapobiegania oszustwom? To jest granda, to jest skandal i granie na nosie całemu społeczeństwu. Jestem przekonany, że 50 proc. ludzi, którzy nie uczestniczą w wyborach, uważa je za pic na wodę fotomontaż. Wielkie kłamstwo.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:36, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thomas Hardy]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''– Potrafię panią uszczęśliwić – mówił spoza krzaku wpatrzony w kark odwróconej od niego dziewczyny. – Za rok lub dwa miałaby pani pianino; teraz żony farmerów coraz częściej kupują sobie pianina, a jeszcze zacznę pilnie wprawiać się w grze na flecie, abyśmy wieczorami mogli grywać razem.<br />– Owszem, to by mi się podobało.<br />– Kupiłbym za dziesięć funtów taka lekka bryczuszkę do wyjazdu na targ; mielibyśmy ładne kwiaty i drób, to jest kury i koguty, gdyż uważam, że są pożyteczne – mówił lawirując pomiędzy poezją i prozą. – Bardzo by mi się to podobało.<br />– … i pod szkłem grządkę ogórków, jak prawdziwi państwo.<br />– Tak, tak…<br />– A po ślubie dalibyśmy do gazety ogłoszenie w rubryce matrymonialnej. – Ach, to byłoby wspaniale!<br />– … a w łóżeczkach dzieci, jedno w drugie sami chłopcy. A zaś w domu, przy ognisku, co spojrzę, to zobaczę panią, a pani, co spojrzy, to zobaczy mnie.<br />– Zaraz, zaraz, proszę być przyzwoitym. (…) Gabriel nie przestawał wpatrywać się w czerwone jagody głogu tak uporczywie, że w przyszłości dzika róża stała się dla niego niejako symbolem miłosnych oświadczyn.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:37, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Na glinianych nogach]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1551 znaków: ''Samuel Vimes śnił o śladach. Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi. Nie mógłby też zaufać żadnej osobie, która raz tylko zerka na innego człowieka, po czym tonem wyższości zwraca się do towarzysza: „Drogi panie, nic nie mogę o nim powiedzieć z wyjątkiem tego, że jest leworęcznym murarzem, kilka lat służył w marynarce handlowej i ostatnio źle mu się wiedzie”. A potem wygłasza zarozumiałe komentarze o odciskach, postawie i stanie butów tamtego człowieka, podczas gdy dokładnie takie same mogłyby się odnosić do kogoś, kto nosi stare ubranie, bo akurat koło domu chciał wymurować sobie nowy grill, dał się kiedyś wytatuować, bo miał siedemnaście lat i był pijany, a choroby morskiej dostaje już na wilgotnym chodniku. Cóż za arogancja! Cóż za obraza dla przebogatej, chaotycznej rozmaitości ludzkich doświadczeń! To samo dotyczyło wskazówek bardziej statycznych. W rzeczywistym świecie odciski stóp na trawniku pozostawiła najprawdopodobniej sprzątaczka. Krzyk w środku nocy oznaczał pewnie człowieka, który wstawał z łóżka i mocno nadepnął odwróconą szczotkę. Prawdziwy świat był nazbyt prawdziwy, by pozostawiać takie wygodne drobne wskazówki. Był zbyt pełen różnych obiektów. Człowiek dochodził do prawdy nie przez eliminację tego, co niemożliwe, ale drogą o wiele trudniejszego procesu eliminacji tego, co możliwe. Trzeba było pracować konsekwentnie, zadawać pytania i przyglądać się pilnie. Trzeba chodzić i mówić, a w głębi serca mieć nadzieję, że jakiemuś draniowi strzelą nerwy i się przyzna.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:38, 13 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Generacja]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1115 znaków: ''To pokolenie, które nazywam „generacją nic”, jest pokoleniem o tyle specyficznym, że podczas gdy represje towarzyszące życiu innych generacji miały związek z różnego rodzaju ograniczającym zniewoleniem (wojny, totalitaryzmy), to dziś młodość przegrywa z tą wolnością, o którą w przeszłości toczyła się walka. Wolność w naszych czasach zaczęła oznaczać intelektualną pustkę ludzi młodych, którzy nie chcą uczestniczyć w żadnym dyskursie – społecznym, politycznym czy jakimkolwiek innym. Ta niechęć nie ma przy tym żadnych cech manifestu pokoleniowego, nie jest wyrazem żadnego przemyślanego stanowiska – jest po prostu rezygnacją z intelektualnych aspiracji. Wszyscy bez wyjątku zaczęliśmy nagle uczestniczyć w tworzeniu takiego obrazu wymagań społecznych, który pokazuje nam i młodszym od nas, że wszelka refleksyjność to błąd, słabość, że liczy się tylko to, co zwierzęco doraźne. Propagowane są takie cechy, jak przebojowość, elastyczność, różnie umotywowana hipokryzja i życiowe cwaniactwo. Nawet pochwała pracowitości brzmi w dzisiejszych czasach jak redukcja dysonansu poznawczego dokonywana przez pracoholika.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:04, 14 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Leon XIII]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1030 znaków: ''Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:19, 14 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Indianie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1013 znaków: ''Długa jest lista okrucieństw, jakich dopuściła się ludzkość wobec samej siebie; niejeden naród cierpiał z powodu wygnania. Jednak na żaden inny lud nie miało ono równie druzgocącego wpływu, jak na Indian żyjących we wschodniej części kontynentu. Indianie byli uwrażliwieni na wszelkie aspekty swego naturalnego otoczenia. (…) Nigdy do końca nie pojęli zasady ustanawiającej prywatną własność gruntów – było to dla nich czymś równie niepojętym jak prywatna własność powietrza – lecz kochali swoją ziemię bardziej, niż był ją w stanie pokochać jakikolwiek właściciel. Czuli się jej częścią, jak skały i drzewa, zwierzęta i ptaki. Ich ojczyzna była świętą ziemią, godną czci jako miejsce spoczynku kości ich przodków i stanowiącą naturalne sanktuarium ich religii. (…) To właśnie z tej obmywanej deszczami krainy lasów, strumieni, jezior – do której przynależeli dzięki tradycji swoich przodków i własnym aspiracjom duchowym – Indianie zostali wygnani na suche i bezdrzewne równiny położone daleko na zachodzie (…). '' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 20:55, 15 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pod Mocnym Aniołem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1084 znaków: ''Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę. Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 04:38, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Niebezpieczne związki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina. Jeżeli więc sprzykrzyła mi się dziś miłostka, która zaprzątała mnie niemal wyłącznie od czterech śmiertelnych miesięcy, to nie moja wina. Jeżeli miłość moja była równie wytrwała jak twoja cnota – a to wiele powiedziane! – nic w tym dziwnego, że jedna wyzionęła ducha z drugą. To nie moja wina. Wynika stąd, że od pewnego czasu oszukiwałem cię: ale też, przyznaj, twoja bezlitosna czułość zmuszała mnie poniekąd do tego! To nie moja wina. Dziś kobieta, którą kocham do szaleństwa, wymaga, abym jej ciebie poświęcił. To nie moja wina. Czuję, że daję ci piękną sposobność do deklaracji o zdradzie etc., ale jeżeli natura obdarzyła mężczyzn jedynie stałością, kobietom zaś użyczyła przymiotu naprzykrzania się, to nie moja wina. Posłuchaj mnie: znajdź sobie innego, jak ja biorę inną. Wierz mi, to dobra, bardzo dobra rada, a jeśli ci się nie podoba, to nie moja wina. Żegnam cię, aniele; wziąłem cię z przyjemnością, opuszczam bez żalu: może jeszcze wrócą do ciebie. Tak toczy się świat. To nie moja wina.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:56, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Syzyfowe prace]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Miłość dla męża, nie wiedzieć jakim sposobem, stawała się źródłem zła; dzieci, urodzone z tej miłości, przychodziły na świat ze stygmatem przekleństwa. Byli to wrogowie ich ojca, wrogowie jej samej, wrogowie samych siebie. Pragnąc zniweczyć i zmazać ten straszliwy grzech pierworodny, dokładała wszelkich starań, żeby uczynić z nich Polaków, sączyła w ich dusze nienawiść do tego wszystkiego, co w tajemnicy kochała przecie, a mimo wszelkie trudy czytała codziennie w oczach męża wyraz wiecznego i głuchego żalu…<br />Nadszedł czas, że życie stało się dla niej katuszą nie do zniesienia. Zalągł się w sercu skryty jad, tęsknota za czemś, a Bóg wie za czem, tęsknota, jak pies nienasycony, wiecznie gryząca. Nie było takiej kryjówki, takiego zaułka i schowania w duszy, gdzieby się przed nią skryć było można. Jak mała i słaba mucha, która lekkomyślnie siadła na żelaznych szynach i pod kołami lecącego pociągu straciła skrzydła i nogi, wlokła swe życie, ze zmiażdżonem sercem, ciągle pełzając wzdłuż tej samej drogi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:24, 16 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Gdy podejmujemy zagadnienie ogólnych form zjawisk ekonomicznych, ich prawidłowości, czy też, gdy usiłujemy znaleźć klucz do ich zrozumienia, oznacza to zarazem że ipso facto traktujemy je jako coś co trzeba odkryć, jako cel poszukiwań, jako „niewiadomą”, którą chcemy sprowadzić do tego, co jest stosunkowo „wiadome”, tak jak to czyni każda nauka z przedmiotem swych badań. Jeśli uda nam się odkryć określony związek przyczynowy między dwoma zjawiskami, problem nasz jest rozwiązany pod warunkiem, że zjawisko, które w związku tym gra rolę „głównej przyczyny”, nie jest zjawiskiem ekonomicznym. Uczyniliśmy wówczas wszystko, co w danym przypadku możemy uczynić jako ekonomiści, a resztę musimy pozostawić innym naukom. Jeśli jednak ta „główna przyczyna” sama, ze swej strony, ma charakter ekonomiczny, wówczas musimy kontynuować nasze badanie, dopóki nie dojdziemy do przyczyny nieekonomicznej. (…) Zadaniem naszym będzie zawsze przedstawić ogólne formy związku przyczynowego, który wiąże fakty ekonomiczne z danymi nieekonomicznymi. Doświadczenie uczy, że jest to możliwe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph Schumpeter]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1088 znaków: ''System gospodarczy określa cel (…) produkcji technicznej; technika jedynie rozwija metody produkcji potrzebnych dóbr. Ale rzeczywistość ekonomiczna niekoniecznie musi realizować te metody z wszystkimi ich konsekwencjami i w sposób najbardziej idealny z technicznego punktu widzenia, lecz podporządkowuje tę realizację względom ekonomicznym. Ideał techniczny, który nie uwzględnia warunków ekonomicznych, ulega modyfikacji. Logika ekonomiczna bierze górę nad logiką techniczną. W konsekwencji widzimy wokół nas w rzeczywistości liche sznury zamiast stalowych lin, marne zwierzęta pociągowe zamiast okazów eksponowanych na wystawach, najprymitywniejszą pracę ręczną zamiast doskonałych maszyn, ociężałą gospodarkę pieniężną zamiast obrotu czekowego itd. Rozbieżność między kombinacjami najlepszymi ekonomicznie a kombinacjami najdoskonalszymi technicznie nie jest nieunikniona, jednakże często istnieje i to nie tylko wskutek ignorancji i indolencji, ale także i z tej przyczyny, że metody gorsze pod względem technicznym mogą jednak być najodpowiedniejsze w danych warunkach ekonomicznych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:09, 17 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Angelina Jolie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1064 znaków: ''Moje życie było w tym czasie dość niezwykłe, dzięki temu stałam się tym, kim jestem dzisiaj. To był mój pierwszy chłopak. W tym wieku oczywiście interesował mnie seks z różnymi partnerami i miałam szczęście natrafić na tego miłego, cudownego chłopca. Byliśmy w mojej sypialni, w miejscu, w którym czułam się najlepiej i najbezpieczniej. Gdyby doszło do jakiejś kłótni, to on wyleciałby z domu, nie ja. Opisałam to w taki, a nie inny sposób, dlatego że w wieku szesnastu lat, gdy większość ludzi chodzi na randki czy próbuje wykombinować, co do czego, ja miałam już za sobą regularny związek. Dlatego potem chciałam być sama. Chciałam pracować. My nie widywaliśmy się tylko w weekendy, ale cały czas byliśmy ze sobą. Czułam, że przez to nie mogę się skoncentrować na szkole. Ten związek trwał dość długo. Byłam wtedy bardzo młoda, ale dzieciaki robią w takim wieku różne rzeczy. Uprawiają seks w tajemnicy, czasami z groźnymi skutkami, poszukują kogoś, kto by się nimi opiekował, starają się zachowywać jak dorośli. A ja straciłam dziewictwo w wieku czternastu lat.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:38, 18 kwi 2026 (CEST)
* Na stronie [[Tadeusz Chudecki]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1016 znaków: ''Nie wybrzydzam, bo moim zdaniem aktorstwo niejedno ma imię. Uważam jednak, że bezsprzecznie mam większe predyspozycje do komedii niż do dramatu.<br />Nigdy nie stawiałem sobie wyzwań typu: „ta rola i żadna inna”. W tym zawodzie istotny jest nie tylko warsztat, ale i warunki zewnętrzne.<br />Tak więc, nie pretendowałem do ról dramatycznych; chciałem raczej zaistnieć jako aktor charakterystyczny – aktor stricte komediowy.<br />W ostatnich latach uprawiałem mój zawód nieco bardziej „dyskretnie”. Po długim czasie spędzonym w Anglii, a potem we Włoszech po powrocie nie od razu mogłem wejść w „branżę”. W zasadzie nie było mnie w Polsce ponad 10 lat. Jednak, na podstawie londyńskich doświadczeń wiem już, że niemożliwe może stać się możliwe. Doświadczenia, które tam zdobyłem uodporniły mnie na stres, uczyniły wytrzymałym i przyzwyczaiły do konkurencji, słowem sprawiły, że niczego w moim zawodzie się nie obawiam: ani „cichych dni”, kiedy telefon od reżysera nie dzwoni, ani też podejmowania karkołomnych wyzwań.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 10:46, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kafka nad morzem]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1228 znaków: ''Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. Trzymając się kurczowo kratki wentylacyjnej pod sufitem, za wszelką cenę próbujesz zaczerpnąć powietrza z zewnątrz, lecz jest suche jak pieprz i parzy ci gardło. Woda i suchość, zimno i gorąco, które powinny być sobie przeciwstawne, atakują cię połączonymi siłami.<br />Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko nieustannie słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.<br />Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu. Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takiej jest moje serce”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:08, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1065 znaków: ''Patrzałem na zagładę Żydów w Polsce z dwóch różnych punktów widzenia, między którymi była przepastna antynomia: jako chrześcijanin i jako Polak. Jako chrześcijanin nie mogłem nie współczuć mym bliźnim (…). Jako Polak patrzyłem na te wypadki inaczej. Hołdując ideologii Dmowskiego, uważałem Żydów za wewnętrznego zaborcę, i to zawsze wrogo do kraju diaspory nastawionego. Toteż nie mogłem nie żywić uczucia zadowolenia, że się tego okupanta pozbawiamy, i to rękami nie własnymi, ale drugiego, zewnętrznego zaborcy (…). Nie mogłem ukryć uczucia zadowolenia, gdy przejeżdżałem przez odżydzone nasze miasteczka i gdy widziałem, że ohydne, niechlujne żydowskie rudery z nieodłączną kozą przestały szpecić nasz krajobraz. Zapytany przez Thurma [urzędnika niemieckiego, z którym akurat autor był w podróży] „Sehen die Polen die Befreiung vom den Juden als ein Segnen an?” – czy Polacy postrzegają uwolnienie się od Żydów jako błogosławieństwo? – odpowiedziałem „Gewiss” – jasne – będąc przeświadczony, iż jestem wyrazicielem opinii przygniatającej większości mych rodaków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Istnieje tendencja, by uznawać, że Żydzi, którzy zginęli w Polsce po przybyciu armii sowieckiej latem 1944 r., padli w taki czy inny sposób ofiarą powszechnego polskiego antysemityzmu. W rzeczywistości przemoc wobec Żydów zrodziła się ze zróżnicowanych reakcji Polaków na co najmniej trzy osobne zjawiska: działania komunistów żydowskich, którzy walczyli o wprowadzenie w Polsce rewolucyjnego ustroju marksistowsko-leninowskiego, czyny żydowskich mścicieli usiłujących wymierzać pozasądową sprawiedliwość Polakom, którzy jakoby krzywdzili Żydów podczas okupacji niemieckiej, i starania wielu członków społeczności żydowskiej usiłujących odzyskać własność skonfiskowaną przez hitlerowców, a następnie przejętą przez Polaków. Polacy uważali, że zjawiska te miały ze sobą wiele wspólnego, co wzmacniało stereotyp żydokomuny. Z drugiej strony, różnorakie reakcje Polaków zlewały się w oczach Żydów w homogeniczne zjawisko przemocy, która wyrastała ze wszechobecnego polskiego antysemityzmu. Ocena ta dotyczyła szczególnie antykomunistycznych działaczy niepodległościowych. Jednak przemoc wobec Żydów ze strony działaczy podziemia wynikała przeważnie z antykomunizmu, a dokładniej z postrzegania w Polsce w latach 1944–1947 Żydów jako zagrożenia dla lokalnego ruchu antysowieckiego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1211 znaków: ''Lecz był i drugi powód niemieckojęzycznego sukcesu grafomana. Niemcy uwielbiają czytać, że Polacy są wredni, kołtuńscy i antysemiccy. Bez takich treści nawet Ranickiemu promocja A. Szczypiorskiego nie udałaby się tam bez kłopotów. We wspomnianej książce ''Początek'' (Niemcy dali jej tytuł: ''Piękna pani Seidenmann'') czytamy o Polsce: „Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gębą wypchaną frazesem, antysemicka, antyniemiecka, antyrosyjska, anty ludzka. Pod obrazkiem Najświętszej Panienki”. Wokół tej kalumni (ze szczególnym uwzględnieniem polskiego antysemityzmu) została osnuta cała treść: Polacy wydają Żydówkę Niemcom, ale hitlerowski oficer i drugi Niemiec (również przyzwoity człowiek, jak to Niemcy) wypuszczają kobietę na wolność i ratują jej życie, tyle że cały ten ich wysiłek jest długodystansowo bezowocny, bo ćwierć wieku później (1968) Polacy i tak ją załatwią we właściwy im sposób. Wszystko. To nie my – to Polacy gnębili i mordowali Żydów! Czytelnicy za Odrą szaleli ze szczęścia. Superbestseller. Do dzisiaj Szczypiorski jest dla Niemców chlubą literatury XX-wiecznej. Oczyścił Zygfrydów, ujawnił swym genialnym piórem prawdziwych antysemitów!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Antysemityzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1198 znaków: ''Ponieważ w Polsce, poza ONR-em i Falangą (nie licząc szeregu ludzi spośród Stronnictwa Narodowego), „konsekwentne” teorie rasistowskie na modlę hitlerowskich ustaw norymberskich nie istniały – można by zatem na tej podstawie twierdzić, że antysemityzmu w Polsce nie było. Polacy nie występowali przeciwko Żydom „dlatego, że są Żydami”, ale dlatego, że Żydzi są brudni, chciwi, kłamią, mają pejsy, mówią żargonem, nie chcą się asymilować, a także dlatego, że się asymilują, przestają mówić żargonem, są elegancko ubrani, chcą być Polakami. Dlatego, że są niekulturalni i dlatego, że są za bardzo kulturalni. Dlatego, że są przesądni, zacofani i ciemni, i dlatego, że są piekielnie zdolni, postępowi i ambitni. Dlatego, że mają długie garbate nosy i dlatego, że nieraz nie można ich odróżnić od „czystych Polaków”. Dlatego, że ukrzyżowali Chrystusa, że praktykują ubój rytualny i ślęczą nad Talmudem i dlatego, że wzgardzili własną religią i są ateistami. Dlatego, że są chuderlawi, chorowici, wrodzone ofermy i ofiary i dlatego, że są wysportowani, mają bojówki i „chucpę”. Dlatego, że są bankierami i kapitalistami i dlatego, że są komunistami i agitatorami. W żadnym wypadku dlatego, że są Żydami…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:25, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[RRRrrrr!!!]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1199 znaków: '''''Narrator:''' Jest 35 tysięcy lat p.n.e. W dziewiczych okolicznościach przyrody, mamuty beztrosko dzielą przestrzeń z koniozaurami, kurozaurami i glistozaurami…<br />''(Kurozaur chce zjeść glistozaura)''<br />'''Glistozaur:''' Nie, nie, nie, nie! Kurczę, nie!<br />''(Kurozaur połyka glistozaura)''<br />'''Glistozaur:'''''(z wnętrza brzucha)'' Wiesz, co? Ale jesteś!<br />'''Narator:''' To tu od niedawna żyją pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens sapiens – człowiek współczesny.<br />'''Wódz:''' Świetnie. Znacie moją żonę, tak?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' Ładna, co?<br />'''Ludzie:''' Tak, wodzu.<br />'''Wódz:''' No dobra, teraz apel.<br />'''Narrator:''' Niczym Adam i Ewa.<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 2:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Kobieta 1:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Ewa?<br />'''Dziewczynka:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />'''Mężczyzna 3:''' Jestem!<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adam?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' Adama jak zwykle nie ma. Adama zapewne też nie ma, tak?<br />''(Cisza)''<br />'''Wódz:''' No jasne, jak zwykle ich wcięło…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:45, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Ferdydurke]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1192 znaków: ''Kiedy ta notatka doszła do wiadomości uczniów, zaroiło się w szkolnym mrowisku. – My niewinni? My, młodzież dzisiejsza? My, którzy już chodzimy na kobiety? – Śmiechy i śmieszki rosły, gwałtowne, aczkolwiek sekretne, i zewsząd pojawiały się sarkazmy. Ach, naiwny dziadek! Cóż za naiwność! Ha, cóż za naiwność! Wprędce jednak pojąłem, że śmiech trwa zbyt długo… że, zamiast się skończyć, wzrasta i utwierdza się w sobie, a utwierdzając się staje się nadmiernie sztuczny w swoim rozwścieczeniu. Cóż się działo? Dlaczego śmiech się nie kończył? Dopiero potem zrozumiałem, jaki to gatunek trucizny wstrzyknął im diaboliczny i makiaweliczny Pimko. Albowiem prawda była taka, że te szczeniaki, uwięzione w szkole i oddalone od życia – były niewinne. Tak, byli niewinni, pomimo iż nie byli niewinni! Byli niewinni w swoim pragnieniu, aby nie być niewinnymi. Niewinni z kobietą w ramionach! Niewinni w walce i w biciu. Niewinni, gdy recytowali wiersze, i niewinni, gdy grali w bilard. Niewinni, gdy jedli i spali. Niewinni, gdy zachowywali się niewinnie. Zagrożeni bez przerwy świętą naiwnością, nawet gdy krew rozlewali, torturowali, gwałcili albo przeklinali – wszystko, aby nie popaść w niewinność!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:27, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Dziennik (Witold Gombrowicz)]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1277 znaków: ''Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:47, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Puszcza Białowieska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1070 znaków: ''Olbrzymie drzewa powywracane, wykorzenione lub potrzaskane piętrzyły się jedne na drugich w stosach bez kształtu i nazwy i cała przestrzeń wyrwanego lasu zapchana, zatarasowana nieprzebytym wałem pni, gałęzi, korzeni, chrustu i na tym splocie nadzwyczajnym wierzchem osiadać zaczynała na mchach i na nasianej wiatrem ziemi, młoda roślinność leśna i malownicza, jasną zielenią gorejąca paproć. Górą widok był wolny zupełnie, ale dołem ściana rumowisk leśnych ciasne tylko oku nakreślała granice. Najfantastyczniejsze, najdziksze ukształtowania, w tysiącznych odmianach, to dziwaczne, to groźne tworzyły dziwadła. Świerki zwłaszcza, powywracane, leżały z rozpiętym u dolnego końca parasolem korzeni, sterczącym na wysokości do 10 metrów, nieraz. Kręgi te korzeni, płasko rozłożone, czarne, obwieszone szmatami mchów i czarnej ziemi, wśród której gdzieniegdzie dziura jasna świeciła, miały czasami wygląd jakiegoś smoka wąsatego z błyszczącymi oczami, czasami znów zastępowały drogę, jak upiory straszne z rozkrzyżowanymi ramionami, z których zwieszały się łachmany całunu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 21:24, 11 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Ekstradycja 3]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1072 znaków: ''''U Halskiego dzwoni telefon.''<br />'''Olgierd Halski:''' Komisarz Halski, słucham.<br />'''Głos w telefonie:''' A na mieście mówią, że już nie komisarz.<br />'''Olgierd Halski:''' Niech sobie mówią, co chcą. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' Ktoś zbudził mnie w nocy i kazał do pana zadzwonić.<br />'''Olgierd Halski:''' Współczuję. Mogę panu zwrócić za telefon, ale nie za stargane nerwy. Czego?<br />'''Głos w telefonie:''' No wie pan... Ktoś kazał mi się panem zająć.<br />'''Olgierd Halski:''' Tym bardziej współczuję.<br />''Halski odłożył słuchawkę. Po chwili telefon zadzwonił ponownie.''<br />'''Głos w telefonie:''' Słuchaj no. Rób i słuchaj, co mówi szef.<br />'''Olgierd Halski:''' Ja już nie mam szefa.<br />''Halski ponownie odłożył słuchawkę, a telefon znowu zadzwonił.''<br />'''Olgierd Halski:''' Słuchaj no, gnoju, nie ty mnie będziesz uczył dobrych manier. Miałem bardzo zły dzień – mleko mi wykipiało. Może byś się przedstawił, dupku, co?<br />'''Głos w telefonie:''' Okay, spokojnie, panie Gorączka. Mówi generał Bogusław Góra. Biuro Ochrony Rządu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:12, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Eva Perón]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kochany Juanie,<br />Odjeżdżam z wielkim ubolewaniem, ponieważ nie mogę żyć z dala od Ciebie; kocham Cię tak bardzo, że graniczy to z bałwochwalstwem. Być może nie zdołałam okazać Ci ogromu moich uczuć, ale pragnę Cię zapewnić, iż dużo musiałam w życiu walczyć, żeby stać się kimś. Wiele wycierpiałam, ale wtedy pojawiłeś się Ty i uszczęśliwiłeś mnie tak, że do dziś wydaje mi się, że to sen; jedyne, czym mogłam cię obdarzyć, moje serce i duszę, ofiarowałam Tobie. Przez trzy lata naszego stale rosnącego szczęścia ani przez chwilę nie przestałam Cię wielbić i dziękować Bogu, że w swojej dobroci wyróżnił mnie, obdarowując Twoimi względami, których zawsze starałam się być godna, robiąc wszystko, by cię uszczęśliwić. Nie wiem, czy mi się to udało, ale pragnę Cię zapewnić, że nikogo na świecie bardziej nie szanowałam i nie kochałam. Jestem Ci tak wierna, że jeśli Bóg nie zgodzi się na szczęście dalszego kochania Ciebie i powoła mnie do siebie, to pozostanę Ci wierna, i po śmierci i będę Cię czciła zza grobu…'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 12:22, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1672 znaków: ''Nazywam się Lucas Scott. Jestem maturzystą w liceum Tree Hill. Tree Hill jest miejscem gdzieś w świecie, może jest całkiem jak twój świat. Może całkiem inne. Ale jeśli przyjrzysz się dokładniej, możesz dostrzec kogoś takiego jak ty. Albo kogoś takiego, jak moja najlepsza przyjaciółka, Haley. Jeśli jesteś zamężna, chodzisz do liceum i nie jesteś pewna, czy twój mąż żyje, to twój świat jest podobny do świata Haley. Dzisiejszy dzień powinien być najlepszym w jej życiu. To niesamowite, jak rzeczy zmieniają się w mgnieniu oka, albo w tym przypadku, w około 29 minut. Rzeczy, które zabierają 14 minut: ugotowanie jajka, nagranie ''Thriller'', Michaela Jacksona. Także 14 minut trwa dojazd z Molina Bridże do Szpitala Tree Hill. W ciągu tych 14 minut, trzy życia wiszą na włosku. Dla reszty z nas pozostaje tylko czekać. Pewnie dlatego nazywają to poczekalnią. Dan Scott pełni wiele funkcji: burmistrza Tree Hill, jednego z najlepszych koszykarzy w historii liceum Tree Hill i ojca Nathana. Jest także moim ojcem, ale nigdy nie wziął za mnie odpowiedzialności. Uwierzcie lub nie, wyszedłem na tym lepiej. Z pomocą wujka Keitha, zostałem wychowany przez mamę, dopóki nie odebrano życia Keithowi. Peyton Sawyer to dobra przyjaciółka. Brooke Davis to moja dziewczyna. Przynajmniej na razie nią jest. Pewnie powinienem coś powiedzieć, cokolwiek. Dla kolesia, który chce zostać pisarzem, nagle wydaje się, jakby żadne słowo nie zostało napisane, ale gdy ktoś mówi ci, że przestał za tobą tęsknić, jesteś na straconej pozycji, nieważne, co powiesz. Ale powinno być coś, racja? Coś, co nikt inny w historii świata, nigdy nie powiedział, coś, co mogłoby to zmienić. To nie było to.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1620 znaków: ''Wchodzenie. To proste pojęcie. Głównie chodzi o to, by wznosić się ponad siebie, by robić troszkę więcej, by pokazać coś wyjątkowego. Coś takiego jak to. Lucas odszedł, ale to nie znaczy, że sezon się dla nas skończył. A nawet powiem, że dopiero się rozpoczął. Może powinniście zejść mi z drogi na jakiś czas. Życie czasami bywa zabawne, może pogrywać z tobą bardzo ostro, kiedy zakochujesz się w kimś, ale ten ktoś nie odwzajemnia tego uczucia, kiedy twoja przyjaciółka i twój chłopak zostawiają cię, kiedy pociągasz za spust lub sięgasz po światła płomieni i nie możesz już tego cofnąć. Jak powiedziałem, w sporcie nazywają to "wchodzeniem». A w życiu nazywam to „wypychaniem”. Wiecie, kiedyś powiedziano, że nie rozpoznajemy znaczących momentów naszego życia, kiedy właśnie się zdarzają. Dorastając, zadowalamy się ideami, rzeczami czy ludźmi i przyjmujemy to za rzecz oczywistą i jest tak przeważnie do chwili, kiedy możemy to stracić. Gdy zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo się myliłeś, wtedy dostrzegasz, jak bardzo tego potrzebujesz, jak bardzo to kochasz. Boże, kocham tę grę. Czy słyszeliście kiedyś wyrażenie: najlepsze rzeczy w życiu są darmowe. Więc, to prawda. W każdej chwili, ludzie się wznoszą. Wznoszą się ponad swoje możliwości. Czasami cię zaskakują. A czasami cię zawodzą. Życie jest czasem zabawne. Potrafi z nami ostro pogrywać, ale jeśli wystarczająco dobrze patrzysz, znajdziesz nadzieję w słowach dzieci, w słowach piosenki i w oczach kogoś, kogo kochasz. A jeśli jesteś szczęściarzem, jeśli jesteś największym szczęściarzem na całej planecie, osoba, którą kochasz, odwzajemni twoje uczucie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1539 znaków: ''Dawno, dawno temu, żyła sobie księżniczka, która mieszkała w bardzo odległym królestwie. A w tym królestwie, żył również chłopiec, którego księżniczka kochała i ci dwoje postanowili się pobrać. W królestwie, nie wszystko działo się dobrze… I tak księżniczka i chłopiec zaczęli planować ślub. Dlatego że była księżniczką, miała założyć przepiękną suknię. Kiedy dzień ślubu się zbliżał, księżniczka zaczyna martwić się złym Królem. Ponieważ mimo że nie zawsze był taki, jego serce obróciło się ku ciemności, a królestwo rosło w strachu i w pogardzie. Na kilka dni przed ślubem król zaskoczył księżniczkę i pobłogosławił jej związek. Ale księżniczka wciąż była rozdarta, bo nawet, jeśli spotkała prawdziwą miłość, będzie znaczyło to, że będzie musi na zawsze opuścić swoją wierną służącą. W przeddzień ślubu księżniczki zostało zorganizowane przyjęcie. Przyjaciele i rodzina królewska przybyli z odległych krain, by bawić się z szczęśliwą parą podczas nocy pełnej śmiechu i magii. Kiedy noc dobiegła końca, spokój opanował krainę, a świat został uporządkowany, ale tylko na moment. Ale ludzie zawsze się z czymś zmagają. Wyrastali w strachu i w pogardzie dla króla, którego serce obróciło się ku złu. Ale miłość między księżniczką a chłopcem była niezaprzeczalnie prawdziwa. I dzięki niej radzili sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Zdarzały im się magiczne rzeczy, sprawy, których nie potrafili wytłumaczyć, tak jak ich miłości. I jak w większości baśni, księżniczka i chłopiec, żyli długo i szczęśliwe… Taką przynajmniej mam nadzieję.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pogoda na miłość]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1154 znaków: ''Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny, czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby już was nie było? Gdybyście nagle odeszli? Jakby wasz świat zareagował? Cokolwiek sobie wyobrażacie, to się mylicie. Nie ma nic romantycznego w śmierci. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Quentin Fields był koszykarzem. Był też synem, bratem, czyimś kolegą z drużyny i czyimś przyjacielem. Nie znałam Quentina Fieldsa. Teraz już nigdy nie poznam. Smutek jest jak ocean. Głęboki, ciemny i większy od nas wszystkich. A ból jest jak złodziej w nocy. Cichy, nieustępliwy, niesprawiedliwy. Zmniejszony przez czas, wiarę i miłość. Nie znałam Quentina Fieldsa, ale jestem o niego zazdrosna. Bo widzę, jak jego nieobecność wpłynęła na osoby, które go znały, więc wiem, że liczył się dla nich. I wiem, że był kochany. Ludzie mówią, że Quentin Fields był świetnym koszykarzem. Pełnym wdzięku, płynnym, inspirującym. Mówią, że w dobry wieczór, wydawało się, jakby umiał latać. A teraz umie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 15:33, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Teresa Wilska]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1042 znaków: ''W ogóle zazdrosnym okiem patrzyłyśmy na łączniczki i sanitariuszki liniowe. One, dla odmiany, zadzierały trochę nosa. Cóż my, a akcjach nie brałyśmy udziału. Dekowałyśmy się gdzieś na tyłach. Dopiero kiedy zostałam tą „liniową” zrozumiałam, że praca tzw. „niebieskich” łączniczek wcale nie jest łatwiejsza ani mniej odpowiedzialna. Na linii jest się w grupie uzbrojonych chłopców. Wiele łączniczek ma własną broń. Zresztą, zwykła sprawa psychologiczna. Tu patrzą na mnie i czekają koledzy, nie można ich zawieść i nie można się zbłaźnić. Łączniczka pozaliniowa, obsługująca dowództwo, sama biegnie przez całe miasto, nie tylko przez spokojne ulice. Sama musi się decydować na skok tuż przed czołgiem lub pod silnym ostrzałem. Nie ma broni. Często w domu, do którego idzie, nie ma już naszych. Jest pusty lub są tam Niemcy. Musi sama decydować, czy iść dalej czy wrócić. Ale najtrudniejsze jest to, że jest sama, zdana tylko na siebie. Nikt nie widzi jej bohaterstwa i nie zauważy tchórzostwa, a czasem od tego czy dotrze na czas wiele zależy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 18:04, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Głos naszego cienia]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1047 znaków: ''Przemknęła mi przez głowę bolesna myśl, że kiedyś daleko, Tate'owie będą pokazywać te slajdy komuś innemu i ten ktoś spyta obojętnym tonem, kim jest facet stojący obok Indii. Znałem buddyjskie powiedzenia, że przemijalność rzeczy rani, i rzadko spędzało mi to sen z powiek, Niemniej jak szło o Paula i Indię, naprawdę się zastanawiałem, co bym bez nich zrobił. Wiedziałam, że życie biegłoby dalej, ale byłoby to tak, jak z chorymi na serce, którym lekarz zabrania używać soli. Po jakimś czasie zaczynają się chwalić, że odstawili i zupełnie im jej nie brakuje. Wielkie rzeczy. Każdy może przetrwać; jednakże celem życia jest nie tylko przetrwanie, lecz także znalezienie w nim odrobiny przyjemności. Ja też mógłbym żyć bez soli, ale nie byłbym szczęśliwy. Ilekroć spojrzałbym na stek, myślałbym sobie, o ile lepiej by smakował, gdybym tylko mógł go trochę posolić. To samo odnosiło się do tatów: podróżowali przez życie tak swobodnie i radośnie, że chciałeś im w tej podróży towarzyszyć. Dzięki nim wszystko stawało się dużo bogatsze i pełniejsze.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 19:24, 12 maj 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kosmiczne wojny]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1124 znaków: ''''[Na pokładzie „Arki”, gdzie znajdują się Autoboci i Decepticoni z przyszłości].''<br />Teraz, przemierzam te puste korytarze… Zdobywca. Taaak. Autoboci i Decepticoni, wciąż w śpiączce… Czekają na moment, cztery miliony lat stąd, by się przebudzić i rozpocząc wielką wojnę. Mmm… wielka wojna… W której Autoboci pokonali Decepticony, a przez to ich potomkowie, Maximale, rządzili Predaconami. Archaiczni energonowi dranie! Jak śmieli? Przez to musiałem podążyć ścieżką instrukcji mojego imiennika, co sprowadza mnie tu. Ostateczne Ryzyko. Dla Ostatecznej Nagrody. Dzień kary, dla tych… którzy uczynili nas niewolnikami!<br />A więc teraz stoimy twarzą w twarz, Optimusie Prime. W przyszłości przebudzisz się i staniesz się wielkim przywódcą Autobotów… Ale tym razem czas obierze inny tor. Komputer: cała dostępna moc do broni!<br />A teraz, Optimusie Prime, ku pamięci Decepticonów… Ku chwale Predaconów! Dla Cybertronu, który jest! prawowicie! Nasz!!! I mój jako moje królestwo… Wyzwalam sztorm zemsty… Szerokiej drogi!<br />''[Uwalnia potężny strumień energii wprost w twarz uśpionego Optimusa, powodując burzę czasową]''.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:36, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Jan Tomasz Gross]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1316 znaków: ''Nie jest to dzieło historyczne, tylko raczej psychologiczne. Na podstawie tragicznego i nie wyjaśnionego dostatecznie do dziś epizodu powojennego – pogromu kieleckiego – Gross psychoanalizuje nas, Polaków, przypisując nam przerażające cechy zbiorowe. Wynaturzenie, zwierzęcy antysemityzm, żądzę mordu, opętańczą chciwość w zagarnianiu majątków żydowskich. (…) Wydaje się, że Jan Tomasz Gross i jego amerykańscy recenzenci powielają, może nieświadomie, może celowo, wszystkie tradycyjne konstrukcje antysemityzmu z poszukiwaniem demonicznych i ciemnych cech w genetycznym, narodowym, rasowym pochodzeniu. Polacy są w ich oczach morderczymi antysemitami w tym samym stopniu i w ten sam sposób co Żydzi są zbrodniczym rządem światowym w oczach antysemitów. (…) Konsekwentnie, profesor Jan Tomasz Gross, zamiast następnej książki o Marcu 1968, co z pewnością ma w planie, powinien od razu, może do spółki z Wieselem, napisać „Protokoły mędrców Polonii”. Zapis planów tajnego spisku Polaków, eksterminacji narodu żydowskiego dla zawładnięcia kamienicami na krakowskim Kazimierzu. Hitler mógłby zostać nawet uznany za nieświadomą ofiarę tego sprzysiężenia. (…) Nie bójmy się Grossa, nie potrzebujemy psychoanalityka. Nie wykluczone, że na kozetce trzeba położyć jego samego. Niech opowie, co mu się śni. Szafa czy kluczyk.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:20, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1408 znaków: ''Gwiazdka była już za pasem, a ja, powiem szczerze,<br />dzień cały pichciłem wigilijną wieczerzę.<br />Żal, żeby miał się zmarnować ten trud;<br />chodźcie więc za mną i słuchajcie mych słów!<br />Powiem nieskromnie, że wyszło genialnie,<br />bez dalszych więc wstępów chodźmy na jadalnię.<br />Tu mamy babę, tu tort odjechany,<br />tu gnomy jodłują na górze śmietany,<br />a tu akrobaci skaczą i fikają,<br />tańcem nowoczesnym Dzieciątko witają!<br />(''Tancerze klaszczą i okrzykują'')<br />Myślicie zapewne: „Więcej nie wypada!”,<br />ale oto nadciąga świąteczna parada!<br />A wszystkie maskotki ogromne i lśniące,<br />że emocje targają widzami gorące!<br />Są bałwani z miotłami i pawie, że cud,<br />a na samym końcu jest tańczący drób!<br />(''Ten drób tańczy do melodii „Gonna Make You Sweat (Everybody Dance Now)”'')<br />I choć krzyczycie, że atrakcji dość, nadjeżdża znajomy skądinąd nam gość!<br />'''Mikołaj z wafla:''' Hoooł, hoooł, hoooooł!<br />A najlepsze, że z wafla zrobiony jest cały,<br />jeszcze ma chór i to też nie mały!<br />(''Chór śpiewa „Ave Santa” na melodię „Hallelujah” Händla, a Osioł zaczyna lizać waflowego Mikołaja'')<br />'''Mikołaj z wafla''' (''głosem Shreka''): Ośle…!<br />'''Osioł:''' To do mnie?<br />'''Mikołaj z wafla''' (''głosem Shreka''): Ośle!<br />'''Osioł:''' To do mnie!<br />'''Shrek:''' Ośle! (''Osioł, widząc, że liże nogę Shreka, przestaje to robić'')'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1109 znaków: ''Gwiazdka była za pasem i dość późna godzina,<br />a przy mnie siedziała najpiękniejsza dziewczyna.<br />'''Ciastek:''' A kiedy myśleli, że bezpiecznie wrócili do domu, usłyszeli, jak otwierają się drzwi do ogrodu, i zobaczyli… haaaa!<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' Aaaaaa! (''Ciastek się śmieje'') To wcale nie jest śmieszne, zobacz, jak się przez ciebie trzęsę!<br />'''Ciastek:''' Oj, no nie złość się. Tak się wygłupiam. No daj buzi…!<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' He, he, he, he, łobuzie, wiesz, że Ci wszystko wybaczę.<br />'''Ciastek''' (''słysząc dzwonki''): Co to było?<br />'''Dziewczyna Ciastka:''' O nie, nic z tego, drugi raz nie dam się nabrać.<br />'''Ciastek:''' Nie, nie, czekaj, teraz naprawdę coś chyba słyszałem. (''Widząc, że nagle zrobiło się ciemno, zapala światła pojazdu i widzi Świętego Mikołaja wyglądającego przerażająco'')<br />'''Dziewczyna Ciastka''' (''przytulając się do krzyczącego Ciastka''): O Ciastusiu! (''Mikołaj ryczy, a Ciastek z dziewczyną krzyczą z przerażenia; w końcu bierze dziewczynę Ciastka, chcąc ją zjeść'')<br />'''Ciastek:''' Najdroższa…! Nie! Nie! Nieeeee!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pada Shrek]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1357 znaków: ''Gwiazdka była tuż tuż, bagno spowił biały puch,<br />tylko w chatce gdzieś pod kołdrą miejsce miał powietrza ruch.<br />(''Widać, jak Fiona i dzieci puszczają bąki'')<br />Domek przybrano, że wzbiera na mdłość,<br />ogr na sam widok miałby już dość.<br />O, czyje to sanie po niebie tak mkną?<br />To Święty Mikołaj! (''Mikołaj wyglądający jak Shrek pojawia się w domu'') Choć mógłby być mną.<br />'''Mikołaj:''' Cześć, Bóg w dom.<br />Rozejrzał się trochę, podrapał po brodzie (''z brody wychodzą mu robaki, które zjada'')<br />i mówi… i mówi!<br />'''Mikołaj''' (''po tym, jak przełknął robaki''): Niech ludzie dobrej woli żyją w zdrowiu. Yyy, w zgodzie!<br />Potem bambuch podciągnął, naprężył żołądek<br />i beknął potężnie! (''tak potężnie, że aż wszystkie ozdoby się poprzestawiały w domu'') I zrobił porządek.<br />Wystrój ocenił, że owszem, że ładnie,<br />dzieciaki flaszkami uciszył gromadnie,<br />mamę w łóżku zdybał, a że ładna taka,<br />nie czekając dłużej, pokazał jej… ptaka.<br />'''Mikołaj:''' Kurczak luzowany – sztuka tylko 6 złotych 40.<br />Potem paluch w nos wetknął i nadął się wstępnie,<br />i przez komin wyleciał, że tak powiem, następnie.<br />I słyszałem, jak krzyczy, kiedy niknął w oddali:<br />„Wszystkiego zielonego, kochani, czyście duzi, czyście mali!”.<br />(''W tle słychać dźwięk dzwonków i śmiech Świętego Mikołaja'')'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:50, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Sebastian Karpiniuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1024 znaków: ''Tego dnia bałem się szczególnie, bo wiedziałem, że przyjdzie ten moment gdy będę musiał mówić, nie jako premier a jako przyjaciel. Wtedy nic się nie ma do powiedzenia. Sebastian…, Ty nie powinieneś odchodzić. Blisko dwadzieścia lat temu Sebastian przyjechał do mnie do Gdańska i powiedział, że – chociaż był bardzo młody – że on też musi zacząć robić coś bardzo poważnego. Znałem wtedy chłopaka, który mógłby być moim dużo młodszym bratem, wierzącego w siebie, swoje możliwości, wierzącego w wolną Polskę, wierzącego w sens działania. (…) Chociaż dobiegał do czterdziestki, to w oczach nas wszystkich był tym młodym, tym budzącym nadzieję, tym jednym z najsilniejszych. Tak dojrzał na naszych oczach, stał się naprawdę twardym facetem. Dzisiaj tutaj przy twojej trumnie zebrało się wielu twardych facetów i zobacz, wszyscy mają łzy w oczach. Będziemy pamiętali o tobie i o twoich bliskich, chociaż mieliśmy nadzieję, że zgodnie z naturą, to ty będziesz nas wspierał. Bóg tak chciał. Nie rozumiemy tego. Cześć twojej pamięci.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:05, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zdzisław Maklakiewicz]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1373 znaków: ''Rozumiesz, jestem na obiedzie. Ciocia jedna – żabocik, druga – surducik, normalnie, srebro, wiesz, jak najbardziej, rozumiesz mnie, o co mnie chodzi. I jedna z cioć uprzejmie mówi: „Zdzisieńku, jak tam u was w teatrze?” Tu rosół, sztuka mięsa, jak najbardziej, nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi. I jedna z cioć uprzejmie mówi: „Zdzisieńku, jak to tam u was w teatrze?” Tu rosół, ja mam kaca, nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi. No wie ciocia, jak główna rola – to nie, ale jak mniejsza – to i mniej tekstu się trzeba nauczyć, to człowiek ma więcej czasu, nie wiem, czy ciocia wie, o co mnie chodzi. No to przecież w teatrze są koleżanki i koledzy, garderoba męska i żeńska. Zanim reżyser, zanim tego, to się pójdzie – czy do żeńskiej, czy do męskiej – z kolegą, prawda, czy z koleżanką. Troszeczkę sobie popijemy, no nie za dużo, bo za chwilę próba, prawda? To popróbujemy, potem obiad, no potem, proszę cioci, to idziemy, jest taki klub dla aktorów SPATiF. No tam są koleżanki rozwiedzione, często mają wolne mieszkania. To człowiek sobie popije, jak duża rola – to nie, ale jak mniejsza – to tę seteczkę, pójdzie sobie do koleżanki, rozpusta absolutna. No a potem, proszę cioci, mamy przedstawienie. No jak duża rola – to nie, a jak mniejsza – to jeszcze jeden kieliszeczek, człowiek coś powie ze sceny, potem SPATiF, znów rozpusta, a w poniedziałki to mamy wolne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:55, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kirk Hammett]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1068 znaków: ''Zawsze otaczałem go [Hendrixa – przyp.] wielką czcią. Spędzam bardzo dużo czasu, oglądając filmu i słuchając nielegalnych nagrań z jego koncertów. Jest dla mnie stałym źródłem inspiracji. Potrafił grać na tyle różnych sposobów, wydobywał z gitary tak różne dźwięki, tony, pisał tak wspaniałe utwory. Grał bluesa, tak jak wszyscy mistrzowie. Nagrał nieprawdopodobnie dużo materiału w ciągu zaledwie czterech lat. Darzę go ogromnym szacunkiem. Głównie dzięki niemu sięgnąłem po gitarę. Pamiętam, że kiedy płyta ''Are You Experienced?'' się po raz pierwszy, mój brat słuchał jej bardzo głośno. Miałem wtedy cztery albo pięć lat. Wchodziłem do jego pokoju i oglądałem okładki płyt, które w tamtych czasach były zwykle bardzo kolorowe i psychodeliczne. Byłem dzieckiem i te okładki bardzo mnie intrygowały. Kiedy miałem 14 lat, kupiłem album ''Are You Experienced?'' i słuchałem go na okrągło. Doszedłem do wniosku, że gdybym nauczył się sam grać utwory moich idoli, mógłbym się do nich zbliżyć. I wtedy kupiłem gitarę, żeby nauczyć się grać utwory Hendrixa i zespołu Kiss.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:38, 11 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Nie jest od dawna tajemnicą, bo ujawnili to już w paru publikacjach książkowych współpracownicy radia Wolna Europa, wśród których pracował Jan Nowak-Jeziorański, że przegrał on lata temu proces o zniesławienie, wytoczony niemieckiemu funkcjonariuszowi, który zidentyfikował go jako współpracownika niemieckich władz okupacyjnych na terenie Generalnej Guberni. Po prostu, Jan Nowak-Jeziorański pracował dla hitlerowców jako ich zaufany i lojalny zarządca „przejętego mienia pożydowskiego”. Pytany o ten epizod wyjaśniał, że do pracy tej skierowało go dowództwo Armii Krajowej, aby zapewnić mu „żelazne dokumenty”, niezbędne w jego dalszej, konspiracyjnej pracy. Być może i w tym przypadku poznamy kiedyś pełną prawdę. Tym niemniej, Jan Nowak-Jeziorański nie przeprosił dotąd publicznie za funkcje jakie pełnił pod nadzorem ludzi z trupimi czaszkami na czapkach – ani swoich współbraci, ani swoich współrodaków. Może od tego powinien raczej sam zacząć zanim popędzi polskie społeczeństwo i jego liderów do Jedwabnego?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1087 znaków: ''Polska jest krajem głębokich tradycji chrześcijańskich, toteż powstanie Radia Maryja było logicznym wyjściem naprzeciw duchowym potrzebom polskiego społeczeństwa (…) Nie było dla mnie także zaskoczeniem, że działalność Radia Maryja wywoływała i dalej wywołuje tak skrajne reakcje ze strony sił ateistycznych, postkomunistycznych i globalistycznych – wrogich nie tylko wierze, ale głównie najgłębszym wartościom patriotycznym, tradycyjnym wartościom polskim (…) Istnienie Radia Maryja było od początku miarą zakorzenienia się w kraju zasad i praktyk prawdziwej demokracji. Podejmowane przeciwko niemu akcje restrykcyjne i najrozmaitsze formy dyskryminacji, od administracyjnych po medialne, muszą mobilizować do większego wysiłku, bo stawką jest nie tylko poszanowanie prawa Polaków do kultywowania wiary swoich ojców, ale również przełamanie monopolu dawnych sił rządzących na dostęp do krajowych mediów. Demokracja oznacza równe prawa głosu i wykonywania praktyk związanych z wiarą, duchowymi potrzebami społeczeństwa. Polacy, brońcie swojego Radia Maryja, strzeżcie go jak źrenicy oka.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Edward Moskal]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1692 znaków: ''Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci tak Drogiego nam Pana Edwarda, z którym zarówno ja, jak i moi Współbracia Paulini znaliśmy się od lat. Pozostanie On w naszej pamięci jako Człowiek wielkiego serca, odważnego działania i bezkompromisowego opowiadania się po stronie tego wszystkiego, co polskie, katolickie, czym żyli nasi praojcowie (…) Historia życia Polaków w Stanach Zjednoczonych w dużej mierze pisana jest ręką świadectwa Pana Edwarda, zwłaszcza w okresie Jego działalności jako Prezesa Polonii Amerykańskiej. Dbał o dobre imię Polski wobec świata, umiał przypominać o obowiązku wierności tradycji Ojców i również napominać, kiedy widział grzechy odchodzenia od wpojonych zasad i niebezpieczeństwo zatracenia swej tożsamości Polaków i katolików. Za to wszystko jesteśmy Mu bardzo wdzięczni! Wdzięczny jestem śp. Panu Edwardowi Moskalowi za wszelkie dobro, jakiego doświadczyliśmy jako Paulini, za dobro, jakiego obficie doświadczyła Jasna Góra, Dom Matki i Królowej wszystkich Polaków, oraz ja osobiście. Dzięki życzliwości i zapobiegliwości Pana Edwarda Jasna Góra, która jest w ciągłej potrzebie, aby ratować i konserwować wiekowe zabytki, mogła odnowić i upiększyć wiele swoich obiektów. Pan Edward zorganizował dwa wielkie radiotony w Stanach Zjednoczonych, pomógł nam w dotarciu do życzliwych serc Rodaków i tak organizował nasze pobyty na ziemi amerykańskiej, byśmy spotykali się z dobrym przyjęciem (…) Ja również odprawiłem już i odprawię jeszcze Msze św. o wieczną radość dla Czcigodnego Pana Edwarda i polecam Go Panu Bogu w moich modlitwach. Niech Maryja Jasnogórska, którą tak bardzo ukochał, wprowadzi Go do niebiańskiego Domu i okaże się Matką Miłosierdzia.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:29, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Stasiuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1245 znaków: ''Chciałem ją rozerwać na strzępy, a potem po kawałku łykać. Polewałem ją jakimś słodkim winem i oblizywałem. Wylałem jej całą flaszkę na cipę i wyssałem do sucha, aż krzyczała, żebym przestał, bo się zabije. I ciągłe powtarzała, żebym został, że będę mógł robić, co będę chciał, że będę mógł mieć sto dziwek, a ona nawet słowa nie powie, że mogę ją bić, że odda mi wszystkie pieniądze, a jak będę chciał, to mogę ją znowu okraść. Tak nawijała, jakby jej to rżnięcie całkiem rozum odebrało. Mnie też czacha dymiła i nie bardzo wiedziałem, co się ze mną dzieje. Gdzie góra, a gdzie dół, gdzie przód, gdzie tył, nic nie wiedziałem. Brała mojego kutasa do ust, a ja rzucałem się, żeby ślinić jej tyłek. Prawie się biliśmy o to, co kto komu ma robić. Jak jej słuchałem, to już, już godziłem się na wszystko i cały fart w tym, że nie bardzo mogłem mówić i niczego jej nie naobiecywałem. Zasnąłem z głową między jej nogami, a ona przytulona do fiuta. Musieliśmy spać ze dwanaście godzin. Nawet przez sen spuściłem się ze dwa razy, a twarz miałem mokrą, jakbym się w kiślu kąpał. A potem się obudziliśmy. Na rany Chrystusa! Małolat! Jak ona wyglądała. Jak żona Frankensztajna! A ja pewnie jak jej mąż. A łóżko! Jedno bagno. Aż chlupało. Od wina i spermy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Stasiuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1538 znaków: ''Chciałbym dostać rozgrzeszenie od pani psycholog. Pani pod wąsem. Marynarka opina jej piersi. Czterdzieści lat zmarszczka na zmarszczce. Żyłki na policzkach. Wódka albo odmrożenie. Jej owłosione nogi podniecają mnie. Twardym głosem pyta, czy mam jakieś problemy. Nie mam żadnych problemów. Tylko jej owłosione nogi. Jej dyskretny wąsik. Mój penis prostuje się. Wieczorem daję mu trochę satysfakcji. Ona pewnie domyśla się tego. Nosi przy krótką spódnicę i staje zawsze w lekkim rozkroku. Zbieżność trójkąta. Strzałka. Myślę o jej kroczu i nienaturalnej, rudej fryzurze, kryjącej siwiznę. Wybrała dobre miejsce, by się zestarzeć. O niewielu kobietach w jej wieku tylu mężczyzn myśli z pożądaniem. Doskonale wie, że rozbierają ją wzrokiem. Ze znienawidzonego munduru. Zwiędłe wargi. Te i tamte. Wałeczki tłuszczu na udach. Jestem pewien, że nosi brzydką bieliznę. Stare, tysiąckrotnie prane majtki i postrzępiony na brzegach biustonosz. Myślę o jej zwiotczałej odbytnicy. Myślę o jej pomarszczonej i zużytej piździe. Może odbytnica zachowała jeszcze zdolność mocnego uścisku. Mój kutas w niej. Miarowo, spokojnie, bez pośpiechu. Ciało może przewieszone przez poręcz krzesła. Rozchwianego, trzeszczącego biurowego krzesła. Czapka z orłem na podłodze jako rekwizyt. Na tyłku czerwone ślady po zbyt ciasnej gumce majtek. Ostatnie pchnięcia. Jej jęk. Wszystko mi jedno, czy rozkoszy, czy bólu. Dłonie rozwierające pośladki. Dłonie. Jej dłonie z kilkoma pierścionkami w wyjątkowo złym guście. Skurcz. Krople nasienia płyną z brunatnego otworu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 02:50, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zakochany duch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości. Szczęściarze, zadowoleni ze swojego życia i z tego, z kim je dzielą, przeważnie o nim nie pamiętają. Nagrobki są wyblakłe lub poprzewracane, trawa nieskoszona, wszędzie plenią się jeżyny i dzikie kwiaty.<br />U innych miejsce to wygląda dostojnie i schludnie jak cmentarz wojskowy. Kwiaty podlano i ułożono, wysypane tłuczniem ścieżki są starannie zagrabione. Widać ślady częstych odwiedzin.<br />Cmentarz większości z nas przypomina szachownicę. Niektóre pola są zaniedbane albo wręcz leżą odłogiem. Kto by sobie zawracał głowę nagrobkami – czy też miłościami, które po nim spoczywają? Nawet nazwiska zatarły się w pamięci. Inne groby pozostają jednak ważne, choćbyśmy nie chętnie się do tego przyznawali. Odwiedzamy je często, niekiedy – prawdę mówiąc – zbyt często. Nigdy nie wiadomo jak się będziemy czuli po wyjściu z cmentarza: czasem będzie nam lżej, czasem ciężej na duszy. Nie sposób przewidzieć w jakim nastroju będziemy wracać do domu teraźniejszości.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:01, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zakochany duch]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1160 znaków: ''Zazwyczaj koty, szczury i psy odnoszą się do siebie z pogardą. Pilot zebrał dziś tę grupę, ogłaszając formalny apel o „rozejm w walce z chaosem", czyli RoWaCh. Było to o tyle wyjątkowe, że od wielu pokoleń żadne zwierzę nie prosiło o RoWaCh. Wydarzenie to musiało odbić się szerokim echem w całym królestwie zwierząt. Niektórzy twierdzili, że pierwszy RoWaCh zapanował na Arce Noego. Bo jak inaczej udałoby się przetrwać tak licznym gatunkom zwierząt na tak małej przestrzeni bez wzajemnego pożarcia się i rzezi, z której ocaleliby tylko najlepiej przystosowani? Inni uważali, że RoWaCh zaczął się znacznie wczeniej - może nawet w erze dinozaurów. Zdania były podzielone.<br />Zwierzęta uczą się ogłaszać rozejm w młodości. Jednak wezwanie to jest ryzykowne i niebezpieczne. RoWaCh ogłoszony w niewłaściwym czasie lub z niewłaściwego powodu mógłby zdradzić ludziom jedną z wielkich tajemnic Natury: tę mianowicie, że w razie potrzeby zwierzęta - wszystkie bez wyjątku - rozumieją się nawzajem. W chwili urodzenia poznają dwa języki: własnego gatunku i uniwersalny. Tylko ludzie zapominają tego uniwersalnego języka, gdy osiągają wiek, w którym zaczynają mówić.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:01, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zbigniew Girzyński]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1104 znaków: ''Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wybitny brytyjski, angielski historyk, zresztą przy okazji także członek tamtejszego parlamentu, Edward Gibbon w jednej z najważniejszych książek, jakie powstały, „Zmierzch i upadek Cesarstwa Rzymskiego”, napisał następujące słowa: „Cesarstwo Rzymskie nie upadło samo, ono zostało zamordowane”. Przyjmując tę konwencję, bierzemy udział w mordowaniu naszej cywilizacji. To nie jest oczywiście coś, co przesądza o jej upadku, ale to jest jeden z elementów, które będą powodować, i powodują, że ona jest rozsadzana, jej fundamenty są niestety rozsadzane – są rozsadzane tego typu dokumentami. Nie róbmy tego, ponieważ to nie jest tak, że życie powoduje próżnię. Ta próżnia zostanie zastąpiona przez inną cywilizację. W Europie Zachodniej to widać. Odcięto się od chrześcijaństwa, od cywilizacji zachodniej, wchodzi islam, wchodzi cywilizacja zupełnie sprzeczna, gdzie rzeczywiście jest problem przemocy. Czy tego rzeczywiście państwo chcecie, żeby nasza cywilizacja upadła i żeby została zastąpiona przez inną, która akurat, jeżeli chodzi o przemoc, jest najgorszą z możliwych?'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 08:36, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Bezpowrotnie utracona leworęczność]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1015 znaków: ''Kotu o coś uniwersalnego – poza żarciem – chodzi. Psu chodzi wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale inteligentny, pies ma mordę poczciwą, ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem. Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, a on też – w przeciwieństwie do psa – godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 09:16, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Szlachta]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1280 znaków: ''Dziś jeszcze ciąży na nas pierworodny grzech szlachetczyzny. Dziś jeszcze, gdy wzbogacony niepomiernie ziemianin wyjdzie o poranku wiosennym na ganek dworu i spostrzeże, że, dajmy na to, słońce zbyt silnie przygrzewa, a w łanach pszenicy i żyta tworzą się łysiny w miejscach przypalonych, postanawia stante pede podnieść cenę „pary” zboża. Gbur wzbogacony idzie w tym wypadku ręka w rękę z dziedzicem i skwapliwie go naśladuje. Gdy tylko ta koncepcja w czyn wchodzi, co prędzej piekarz podnosi cenę chleba. Robotnik fabryczny, wskutek podwyższenia ceny chleba, żąda podwyższenia swej płacy dziennej, a skoro mu nie podwyższają, musi strajkować, ażeby mieć za co chleba kupić. Skoro zaś fabrykant, czy przedsiębiorca płacę za dzień roboczy podwyższył, natychmiast skacze cena cegły z dwudziestu tysięcy na trzydzieści tysięcy za tysiąc – i wyżej. Ktokolwiek zamierzał wznosić budowle, staje i na czas nieograniczony odkłada swój zamiar. Pęka Warszawa od nadmiaru mieszkańców, walą się stare domostwa. A ziemianin poczciwy, zgarnąwszy papierków bez liku i bez miary, nic nie buduje. W starym swym dworze, urąga na żydów i czytuje kiedy niekiedy gazetkę co reakcyjniejszą, co soczystszą w wymyślaniu na strajkujących parobków, pisaną przez najemnych chwalców starego porządku rzeczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 17:51, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Andrzej Tadeusz Kijowski]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1439 znaków: ''Mamy więc pojęcie ukształtowane u zmierzchu ukazywanej epoki [1789-1989] - episteme - i jego zawartość: «romantyczną» treść estetyzującej epoki. Oczywiście pojęcia «romantyzm» nie używam w tym wykładzie jako określenia czysto estetycznego charakteryzującego sztukę, w szczególności literacką, lat 1789-1848 w Europie ilat 1822-1863 w Polsce. «Romantyzm», podobnie jak «oświecenie» czy «renesans», jest tu kategorią ideologiczną obejmującą zespół poglądów filozoficznych, ekonomicznych, politycznych, moralnych, a także artystycznych zebranych w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 г., a następnie wyszczególnionych w amerykańskiej, polskiej, wreszcie francuskiej konstytucji. Jego politycznym początkiem sa rewolucja francuska, wojny napoleońskie, które po roku 1815 doprowadzity do zastygnięcia kontynentu na przeszło sto lat - szarpanych młodzieżowymi, narodowowyzwoleńczymi powstaniami i kontynentalnymi wojnami - w ksztalt nadany Europie na kongresie wiedeńskim. Kresem epoki daje się wywiedziony z ostatnich romantycznych homilii politycznych i encyklik filozoficznych św. Jana Pawla II polski ruch spoleczny Solidarność, ktôry doprowadzil w roku 1989 do fali nowego rodzaju pokojowych, aksamitnych rewolucji, zmieniając mapę Europy i umożliwiając na progu I tysiaclecia koleine jej polityczne zastygnięcie w postaci, drżącej dziś w posadach, Unii Europejskiej. Najkrócej romantyzm to wiara w równość wszystkich ze wszystkimi'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 22:36, 12 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1110 znaków: ''By posłużyć się konkretnym przykładem, częścią doktryny wiary bardzo skutecznie wymuszającą przestrzeganie nakazów religijnych jest groźba mąk piekielnych. Wiele dzieci, a nawet niektórzy dorośli są przeświadczeni, że jeśli nie dochowają zasad wiary, po śmierci cierpieć będą straszliwe męki. Jest to wybitnie odstręczająca technika perswazji, która była w wiekach średnich, a bywa nawet i dzisiaj, powodem dotkliwej udręki psychicznej. Niemniej jednak jest bardzo skuteczna. Można by sądzić, że makiaweliczny kler, biegły w psychologicznych technikach głębokiej indoktrynacji, wprowadził ją z premedytacją. Osobiście wątpię jednak, by duchowni byli aż tak przebiegli. Już bardziej prawdopodobne, że to nieświadome memy zapewniły sobie własne przetrwanie na mocy tej samej, nazwijmy to, bezwzględności, jaką przejawiają te geny, które z powodzeniem utrzymują się w puli genowej. Idea ognia piekielnego, dzięki swemu głębokiemu oddziaływaniu na psychikę, zapewnia sama sobie nieśmiertelność. Uległa sprzężeniu z memem Boga, ponieważ wzmacniają się one wzajemnie i wspomagają nawzajem swoje trwanie w puli memów.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1052 znaków: ''Napisałem „wszystko jedno w co” wierzy osoba wierząca, co sugeruje, że ludzie wierzą w całkowicie niedorzeczne, dowolnie wybrane zjawiska, podobnie jak elektryczny mnich w przezabawnej „Holistycznej Agencji Detektywistycznej Dirka Gently’ego” Douglasa Adamsa (Pruszyński i Ska, Warszawa 1995). Zbudowano go po to by wierzył w twoim imieniu i umiał to robić bardzo skutecznie. W dniu, w którym się z nim zaznajamiamy, niewzruszenie wierzy, wbrew wszelkim dowodom, że wszystko co na świecie istnieje, ma kolor różowy. Nie mam zamiaru dowodzić że to, w co wierzy ta czy inna osoba, musi być niedorzecznością. Tak być może, lecz nie musi. Rzecz w tym, że ze względu na całkowity brak dowodów nie ma żadnego sposobu, by o tym rozstrzygnąć, żadne też przesłanki nie mogą nas wspomóc w wyborze tego, a nie innego przedmiotu wiary. W istocie to, że prawdziwa wiara nie wymaga dowodów, uchodzi za jej największą wartość. Dlatego właśnie przytoczyłem historię niewiernego Tomasza, jedynego spośród dwunastu apostołów, który rzeczywiście godzien jest podziwu.1048'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1201 znaków: ''Przykładami memów są melodie, idee, obiegowe zwroty, fasony ubrań, sposoby lepienia garnków lub budowania łuków. Tak jak geny rozprzestrzeniają się w puli genowej, przeskakując z ciała do ciała za pośrednictwem plemników lub jaj, tak memy propagują się w puli memów, przeskakując z jednego mózgu do drugiego w procesie szeroko rozumianego naśladownictwa. Jeśli naukowiec przeczyta lub usłyszy jakiś dobry pomysł, przekazuje go kolegom i studentom. Wspomina o nim w artykułach i na wykładach. O propagowaniu się nośnej idei można powiedzieć wtedy, gdy przenosi się ona z mózgu do mózgu. N.K. Humprey podsumował wstępną wersję tego rozdziału taką oto trafną uwagą: „(…) memy należy traktować jako struktury żywe nie tylko w sensie metaforycznym, ale i dosłownym. Gdy wprowadzasz do mojego umysłu płodny mem, to tak jakbyś umieścił w nim pasożyta, wykorzystując mój mózg jako narzędzie do rozprzestrzeniania memu w dokładnie taki sposób, w jaki wirus podporządkowuje sobie aparat genetyczny komórki gospodarza. I nie jest to tylko kwestia sformułowań. Dajmy na to mem na «wiarę w życie po śmierci» jest fizycznie urzeczywistniany po milionkroć jako struktura w układach nerwowych ludzi na całym świecie”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Samolubny gen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1098 znaków: ''Wiara nie potrafi przenosić gór (choć pokoleniom dzieci z powagą wmawia się coś przeciwnego, sprawiając, iż zaczynają w to wierzyć). Zdolna jest jednak doprowadzić ludzi do skrajnie niebezpiecznego szaleństwa, co według mnie kwalifikuje ją do miana swego rodzaju choroby umysłowej. Wiara niezależnie od jej przedmiotu może stać się tak silna, że w skrajnych przypadkach ludzie gotowi są w jej imię zabijać i ginąć, nie domagając się żadnych dodatkowych uzasadnień. Keith Henson ukuł określenie „memoidzi” dla opisania „ofiar do tego stopnia owładniętych memem, że ich własne przetrwanie staje się mało znaczące. W wieczornych wiadomościach z Belfastu czy Bejrutu widzi się wielu takich ludzi”. Wiara zdolna jest uodpornić ludzi na wszelkie błaganie o litość, zabić w nich umiejętność wybaczania i przejawiania ludzkich uczuć. Jeśli szczerze ufają, że śmierć męczeńska zaprowadzi ich prosto do nieba, wiara uodporni ich nawet na strach. Cóż za potężna broń! Wiara zasługuje na osobny rozdział w annałach technologii wojennej, na równych prawach z łukiem, bojowym rumakiem, czołgiem i bombą wodorową.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:23, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Małe zbrodnie małżeńskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1136 znaków: ''Przeznaczeniem miłości jest rozkład. Sam napisałeś to w swojej książce, w Małych zbrodniach małżeńskich. Straszne! Kiedy to przeczytałam, odniosłam wrażenie, jakbym przypadkiem usłyszała rozmowę, której nie powinnam była usłyszeć, rozmowę, w której mówiłeś źle o mnie, o nas, rozmowę, która pozbawiła mnie złudzeń. Rozkład miłości! Termity! Te owady, które zżerają belki domów. Nie widać ich, nie słychać, chrupią sobie spokojnie, aż tu któregoś dnia dom się wali. Wszystko spróchniało w środku, zanim się ktokolwiek zorientował. Cały szkielet, struktura, wszystko, co miało podpierać ściany, przestało istnieć! Tak wygląda nasze małżeństwo! Lenistwo zastąpiło miłość, przyzwyczajenia zajęły miejsce uczuć, z zewnątrz wygląda to jak dom, jednak kolumny nie są już z drzewa a z kartonu, to zwykłe papier mache. Czułość? Na początku wolałeś mnie od innych, ale czy nadal tak jest? Twierdzisz, że mnie kochasz, ale czy wciąż ci się podobam? Jestem pod ręką, więc pytanie zniknęło – i pożądanie też. Nie chcesz już ze mną żyć, ponieważ ze mną żyjesz. Nie jestem już twoją ucieczką, jestem twoim więzieniem, obijasz się o mnie, znosisz mnie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:53, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Małe zbrodnie małżeńskie]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1190 znaków: '''''Gilles:''' Tak, tak. Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody.<br />'''Lisa:''' Swobody?<br />'''Gilles:''' Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk. Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze nieudane wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie, i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od nowa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak jest to przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 00:53, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Kabaret Moralnego Niepokoju]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1235 znaków: '''''Maks''': Co jest? Co?<br />'''Bożydar''': Strach trochę.<br />'''Maks''': Dobrze! Jest ryzyko, jest przyjemność! Bądź czujny jak pies podwójny! Czyli co, jest Lessie, jest Bożydar, piękna para. Dawaj dalej.<br />'''Bożydar''': Co, jeszcze coś?<br />'''Maks''': No „jeszcze coś”, no pewnie, że jeszcze coś, a co myślałeś? To dopiero teraz zaczyna się cała akcja! Pod arsenałem, dawaj! No, dawaj! No, no, no, no, no…! No, rwij lachona! Rwij lachona! Na co czekasz?! Aż się lachon zestarzeje?! No dawaj, dawaj, dawaj! No, no, no, no, no…!<br />'''Bożydar''': Czy byłaś może kiedyś w Muzeum Ziemi Podlaskiej? (''Maks idzie od Bożydara.'') Lessie, wróć! Wróć, Lessie, wróć, wróć!<br />'''Maks''': Tak, Lessie była w Muzeum Ziemi Podlaskiej, zna ziemię podlaską, zwiedziła ziemię podlaską, pływała po Biebrzy! Kajakiem wpław, w poprzek, wzdłuż, na skos, nie wiem! Spała z bobrami, grała w karty z jeleniem, jeździła na łosiu, skakała z wiewiórkami po szyszkach! Ona ma to wszystko obcykane!<br />'''Bożydar''': Nie chcę takiej dziewczyny, co spała z bobrami!<br />'''Maks''': Dobra, nie spała! Nie spała! Leżała obok! Nic między nimi nie było! Ona tu, bobry tu! Zadowolony?!<br />'''Bożydar''': Całe szczęście, tego bym nie zaakceptował!'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 05:16, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Konserwatyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1151 znaków: ''Konserwatywny oznacza kogoś, kto przez „szum” anomalii i wypadków dostrzega to, co stare i naturalne, i kto tego broni, kto to wspiera i stara się chronić przed tym co tymczasowe i nienormalne. W sferze praw dotyczących człowieka, w tym również nauk społecznych, konserwatysta uznaje rodzinę i gospodarstwo domowe, oparte na własności prywatnej i współpracy we wspólnocie z innymi gospodarstwami, za najbardziej podstawową, naturalną, istotną, najdawniejszą i najbardziej nieodzowną komórkę społeczną. Gospodarstwo rodzinne jest także modelem porządku społecznego w ogóle. W społeczeństwie – podobnie jak w gospodarstwie rodzinnym – wewnątrz wspólnoty rodzin istnieje hierarchia. Są uczniowie, służący i panowie, wasale, rycerze, wodzowie i królowie. Wszyscy oni są połączeni w jeden misterny i skomplikowany system związków pokrewieństwa, w którym są dzieci, rodzice, księża, biskupi, kardynałowie, patriarchowie lub papieże, a wreszcie i sam transcendentny Bóg. Jeśli konserwatyści czegoś bronią, to rodziny, hierarchii społecznej i autorytetów w sferze materialnej i duchowo-intelektualnej, opartych na więzi rodzinnej oraz związkach pokrewieństwa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:37, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Konserwatyzm]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1125 znaków: ''System przymusowych ubezpieczeń emerytalnych, który ma zapewnić utrzymanie osobom starszym z podatków na osoby zarabiające (ludzi młodych) ma szczególnie szkodliwy wpływ na więzi między rodzicami, dziadkami i dziećmi. Osoby w podeszłym wieku nie potrzebują już pomocy swoich dzieci, jeśli nie zgromadziły środków na starość a młodzi (którzy mają mniej zgromadzonego bogactwa) muszą utrzymywać starych (którzy w normalnych warunkach dysponują większymi rezerwami środków) zamiast odwrotnie – tak jak zwykle w rodzinie. Oprócz tego więc, że ludzie decydują się na posiadanie mniejszej liczby dzieci – co potwierdza fakt, że od wprowadzenia nowoczesnej polityki bezpieczeństwa socjalnego wskaźnik urodzeń spadł o połowę, zmniejszył się także szacunek, którym młodzież tradycyjnie darzyła osoby starsze. Nasiliły się też zjawiska wskazujące na rozpad i nieprawidłowe funkcjonowanie rodziny: liczba rozwodów, nieślubnych dzieci, rodziców wychowujących samotnie dzieci, osób samotnych, aborcji, a także przypadków znęcania się nad dziećmi, przypadków złego traktowania rodziców i współmałżonka, życia według alternatywnych wzorców.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:37, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1073 znaków: ''Brak bezpośredniego kontaktu kobiet z procesem produkcji sprawia, że właśnie wśród nich utrzymują się nadal cechy psychiczne, przestarzałe z punktu widzenia gospodarki nowoczesnej. Znaczy to, że szczególna nabożność kobiet jest jednym z przejawów ogólniejszego konserwatyzmu wynikającego z sytuacji ekonomicznej, w jakiej znajdują się one w społeczeństwie cywilizowanym. Dla współczesnego mężczyzny patriarchalne stosunki zróżnicowania społecznego nie stanowią dominującej cechy otaczającego go świata. Natomiast dla kobiet, zwłaszcza z wyższej klasy średniej, mają największą wagę w życiu. Wynika to ze spowodowanego czynnikami ekonomicznymi i obyczajowymi zamknięcia kobiet z tej klasy w „sferze życia domowego”. W tym właśnie należy szukać źródeł sposobu myślenia sprzyjającego religijności oraz interpretowania zjawisk życiowych w kategoriach pozycji społecznej. Logika codziennego życia domowego zostaje przetransponowana na sferę nadprzyrodzoną i tak oto kobieta znajduje się w kręgu bliskich sobie pojęć i idei, które dla mężczyzny są na ogół niezrozumiałe i głupie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1117 znaków: ''Człowiek jest istotą czynną. Jest on, w swoim własnym rozumieniu, źródłem celowej działalności. Każdym czynem stara się osiągnąć jakiś konkretny, obiektywny, pozaosobisty cel. Te cechy powodują, iż w sposób naturalny ceni on i uznaje pracę skuteczną, efektywną, a negatywnie odnosi się do daremnego wysiłku. Wyraźnie odczuwa wartość efektywności i użyteczności, a jednocześnie bezwartościowość nieudolnych wysiłków nie przynoszących korzyści. Taką postawę można nazwać instynktem pracy. W społeczności, w której na skutek okoliczności, bądź tradycji ukształtował się zwyczaj porównywania ludzi między sobą, ów „instynkt pracy” powoduje, iż porównanie to zawiera w sobie element współzawodnictwa. Nasilenie tego elementu zależy w dużym stopniu od temperamentu członków danej grupy. W każdej społeczności, w której rywalizacja jest usankcjonowana zwyczajowo i jawna, sukces jako źródło prestiżu staje się celem samym w sobie. Zyskuje się poważanie, a unika niesławy dając dowody sprawności i efektywności. Na skutek rozpowszechnienia takich postaw instynkt pracy przeradza się we współzawodnictwo w demonstrowaniu siły.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1179 znaków: ''Dobra wytwarza się i konsumuje w celu pełniejszego zaspokojenia potrzeb ludzkich i ich użyteczność zależy przede wszystkim od tego, jak służą temu celowi. Celem tym, w ujęciu teoretycznym, jest przede wszystkim pełnia życia jednostki. Jednakże ludzka skłonność do rywalizacji spowodowała traktowanie dóbr konsumpcyjnych jako środka do zawistnych porównań, przypisując im dodatkową funkcję świadczenia o możliwościach finansowych swego właściciela na tle jego rywali. Ta wtórna funkcja dóbr konsumpcyjnych „uszlachetnia” samą konsumpcję, a także wpływa na te dobra, które najlepiej służą celom współzawodnictwa w konsumpcji. Konsumowanie kosztownych dóbr jest zasługą, a dużym uznaniem cieszą się te artykuły, których cena przewyższa ich wartość praktyczną. Oznaki dodatkowej, zbędnej kosztowności dóbr są więc oznakami ich wartości, stanowią o ich wysokiej przydatności dla wtórnych celów współzawodnictwa w konsumpcji, ponieważ wzbudzają zawiść. Odwrotnie – artykuły noszące piętno wulgarnie oszczędnego przystosowania do celów praktycznych i nie posiadające marginesu kosztowności, na którym mogłyby się oprzeć owe porównania – poniżają właściciela i są przez to nieatrakcyjne.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1169 znaków: ''Gdyby żadne inne procesy ekonomiczne ani elementy współzawodnictwa nie zakłócały działania opisanego mechanizmu, w wyniku walki o pieniądz ludzie staliby się przedsiębiorczy i oszczędni. Efekt taki da się rzeczywiście zaobserwować wśród klas niższych, dla których normalnym sposobem zdobywania środków utrzymania jest praca produkcyjna. Odnosi się to szczególnie do klas pracujących w osiadłych społeczeństwach rolniczych, w których istnieje pewien podział własności i których prawa oraz obyczaje zapewniają tym klasom mniej lub bardziej określony udział w użytkowaniu produktów swojej pracy. Klasy niższe nie mogą w żaden sposób uniknąć pracy, więc fakt, że pracują, nie jest dla nich poniżający, przynajmniej wobec innych członków tej klasy. A nawet odwrotnie, ponieważ praca jest uznanym i akceptowanym sposobem ich życia, odczuwają pewną zabarwioną rywalizacją dumę z opinii dobrego, efektywnego pracownika. Jest to zazwyczaj jedyne dostępne dla nich pole współzawodnictwa. Wśród ludzi, którym możliwość zdobycia własności i okazję do rywalizacji daje jedynie działalność produkcyjna walka o prestiż oparty na posiadaniu powoduje wzrost pracowitości i oszczędności.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1100 znaków: ''Jeśli organizacja gospodarcza ma sprostać wymaganiom dzisiejszego życia zbiorowego, nie ma w niej miejsca dla przeżytków ustroju stanowego ani też dla zależności poddańczych. Poddaństwo osobiste i związany z nim sposób myślenia w zakresie efektywności gospodarczej społeczeństwa są przeżytkami, przeszkadzającymi i opóźniającymi przystosowanie instytucji społecznych do aktualnie istniejącej sytuacji. Najbardziej odpowiedni sposób myślenia dla celów pokojowego społeczeństwa przemysłowego odznacza się rzeczowym podejściem do świata, uznaje wartość faktów materialnych po prostu jako elementów mechanicznego ciągu przyczynowo-skutkowego. Ten typ umysłowości nie przypisuje instynktownie przedmiotom ukrytych sił animistycznych ani też nie odwołuje się do interwencji czynników nadprzyrodzonych dla wytłumaczenia wzajemnego powiązania zjawisk. Nie łączy się on również z wiarą w niewidzialną rękę kierującą przebiegiem zdarzeń na użytek człowieka. Obecnie uzyskanie najwyższej możliwej wydajności ekonomicznej wymaga ujmowania zachodzących w świecie procesów w kategoriach obiektywnych i mierzalnych.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1346 znaków: ''Każdy rytuał ogranicza się po części do powtarzania formułek. Ta postępująca formalizacja cechuje zwłaszcza tradycyjne, bardziej rozwinięte kulty, gdzie życie i ubiór kapłanów są jednocześnie bardziej surowe i bardziej ozdobne, jednakże da się również zaobserwować w kultach sekt nowszych, gdzie wymagania wobec księży, szat liturgicznych i przedmiotów kultu są mniej rygorystyczne. Powtarzanie formułek w służbie bożej (termin „służba” zawiera odcień znaczeniowy istotny dla omawianego problemu) nabiera coraz bardziej powierzchownego I zewnętrznego charakteru, w miarę jak kult utrwala się, staje się starszy i bardziej tradycyjny. Ta powierzchowność powtarzanych formułek daje satysfakcję ludziom, którzy w sprawach religii przestrzegają dobrych manier. Jednocześnie przez swoją powierzchowność i formalizm obrzęd taki świadczy wyraźnie, że władca, na cześć którego się go odprawia, nie wymaga autentycznej gorliwości od swoich sług. Są to sługi nie przynoszące bezpośrednich korzyści i fakt ten przydaje splendoru ich panu. Nie potrzeba chyba nawet wskazywać na ścisłą analogię między rolą kapłana a lokaja. W obu przypadkach formalny charakter tych czynności jest widoczny i oczywisty. Zawodowe czynności kapłana nie powinny być wykonywane zręcznie ani sprawnie, gdyż powinny świadczyć o braku możliwości wykonywania przez niego innej pracy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1306 znaków: ''Klasy charakteryzujące się słabą wydajnością gospodarczą, lub niską inteligencją, bądź obiema tymi cechami są na ogół szczególnie religijne. Przykładem może tu być ludność murzyńska na Południu i większość imigrantów pochodzących z klas niższych, czy większość ludności wiejskiej – zwłaszcza w regionach zacofanych pod względem rozwoju oświaty, gospodarki lub kontaktów ekonomicznych z resztą społeczeństwa. Podobnie ma się rzecz w przypadku „dziedzicznej warstwy ubogiej” – bardzo w Ameryce nielicznej lub grup przestępczych i zdemoralizowanych. Religijność tych ostatnich przejawia się częściej w naiwnej, animistycznej wierze w „szczęście” i skuteczność praktyk szamańskich, aniżeli w formalnej przynależności do określonego kościoła. Z drugiej strony wśród klasy rzemieślniczej da się zaobserwować stopniowy odwrót od religii antropomorficznych i zanik praktyk religijnych. Postawy tej klasy w szczególnym stopniu podlegają wpływom nowocześnie zorganizowanego przemysłu, który wymaga rzeczowego podejścia do zjawisk otaczającego świata oraz widzenia ich z perspektywy następstwa zdarzeń oraz praw przyczynowych. Jednocześnie członkowie tej klasy nie są ani tak niedożywieni, ani przepracowani, aby nie istniał u nich pewien margines energii życiowej niezbędnej do przystosowania się do nowych warunków.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1055 znaków: ''Konsumpcja na pokaz dóbr najlepszej jakości jest sposobem zdobywania prestiżu przez przedstawiciela klasy próżniaczej. Im staje się bogatszy, tym trudniej mu samodzielnie podołać zadaniu i dać odpowiednie świadectwo swego dobrobytu. Zaczyna więc korzystać z pomocy przyjaciół i współzawodników, którym rozdaje wartościowe podarunki i dla których urządza kosztowne przyjęcia i zabawy. Zwyczaj rozdawania podarunków i urządzania uroczystości miał zapewne inną genezę, jednakże niezwykle wcześnie zaczął służyć owej naiwnej ostentacji i charakter ten zachował do dzisiaj. Jest ona racją istnienia tego obyczaju o bardzo długiej tradycji. Niezwykle kosztowne zabawy, takie jak potlacz lub wielkie przyjęcie, szczególnie dobrze pełnią tę funkcję: rywal staje się jednocześnie środkiem do osiągnięcia nad nim zwycięstwa; gość konsumuje w zastępstwie swego gospodarza, będąc jednocześnie świadkiem konsumowania nadmiaru dóbr, z którym sam gospodarz nie dał sobie rady, a jednocześnie ma okazję stwierdzić znakomite opanowanie przez gospodarza przepisów etykiety.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1083 znaków: ''Konsumpcja stanowi o wiele istotniejszy element poziomu życia w mieście niż na wsi. Wśród ludności wiejskiej częściowo zastępują ją oszczędności, a częściowo udogodnienia w gospodarstwie domowym, o których, dzięki sąsiedzkiej plotce, wszyscy wiedzą akurat tyle, by mogły one pełnić rolę świadectwa przyzwoitej pozycji materialnej. Te udogodnienia domowe i umożliwione przez nie próżnowanie – jeśli można mówić tu o próżnowaniu – da się, oczywiście, zaliczyć do konsumpcji na pokaz. To samo zresztą w dużym stopniu dotyczy oszczędności. Fakt, że miejska warstwa rzemieślnicza oszczędza mniej niż farmerzy i inni mieszkańcy wsi spowodowany jest na pewno przede wszystkim mniejszą skutecznością oszczędzania jako środka reklamy w mieście niż na wsi. Na wsi wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich, a już szczególnie o sytuacji majątkowej każdego. Dodatkowe pokusy, na jakie wystawieni są rzemieślnicy i klasy pracujące w mieście, mogą same przez się nie skłaniać do większej rozrzutności, jednakże w połączeniu z podwyższonym standardem przyzwoitego poziomu konsumpcji znaczą bardzo wiele.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1735 znaków: ''Najczęstszą przyczyną zatrudniania służby domowej w średniozamożnym domu jest oficjalnie niemożność podołania pracy, której wymaga od członków rodziny prowadzenie dużego nowoczesnego domu. Natomiast przyczyny tej niemożności są dwie: 1) wszyscy członkowie rodziny mają zbyt dużo „obowiązków towarzyskich” oraz 2) praca domowa jest zbyt ciężka i jest jej zbyt wiele. Można je zatem przeformułować w sposób następujący: 1) tyrańska zasada przyzwoitości nakłada na tych ludzi obowiązek poświęcania swego czasu i wysiłku praktykowaniu próżnowania na pokaz w postaci spotkań towarzyskich, przejażdżek, przynależności do klubu, uprawiania sportu czy działalności charytatywnej i temu podobnych zajęć towarzyskich. Ludzie poświęcający tym zajęciom swój czas i siły wyznają prywatnie, że wszystkie te czynności – jak również związane z nimi dbałość o strój i inne przejawy próżnowania na pokaz – są niezwykle uciążliwe, ale, niestety, nieuniknione. 2) Na skutek obowiązku konsumpcji dóbr na pokaz mechanizm życia domowego stał się tak skomplikowany i uciążliwy w prowadzeniu, że chcąc utrzymać na odpowiednim poziomie mieszkanie, umeblowanie, liczne antyki, bibeloty, dbać o stroje i zachować ceremoniał posiłków, konsumenci wszystkich tych dóbr nie mogą samodzielnie dać sobie rady z tą wielką machiną. Osobisty kontakt z ludźmi wynajętymi do pomocy w codziennych zabiegach koniecznych do utrzymania się „na poziomie” jest na ogół nieprzyjemny, lecz cierpi się ich obecność, a nawet się im płaci, by złożyć na ich barki część tej niezbędnej a uciążliwej konsumpcji. Znoszenie obecności służby domowej i specjalnej służby osobistej jest w dużym stopniu zrzeczeniem się wygód osobistych na rzecz wewnętrznej potrzeby utrzymania się na poziomie.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1107 znaków: ''Pies natomiast ma zalety ze względu na swą bezużyteczność, jak też ze względu na specjalne cechy charakteru. Często mówi się o nim w sensie pozytywnym, jako o przyjacielu człowieka oraz chwali się jego inteligencję i wierność. Znaczy to, że pies jest sługą człowieka, i że posiada dar służalczego podporządkowania się i niewolniczą skwapliwość w odgadywaniu nastroju swego pana. Jednocześnie z tymi cechami, które dopasowują go do stosunków opartych na hierarchii pozycji społecznych, pies posiada pewne rysy świadczące o jego wątpliwej wartości estetycznej. Jest ze wszystkich zwierząt domowych najbrudniejszy i najnieznośniejszy. Nadrabia to służalczością wobec swego pana i gotowością uczynienia krzywdy lub szkody innym. Dlatego też pies zdobywa nasze względy pozwalając pofolgować ludzkiej skłonności do panowania, a ponieważ jednocześnie jest dosyć kosztowny i na ogół nie nadaje się do celów produkcyjnych, służy podnoszeniu prestiżu. Pies jest jednocześnie związany w naszych wyobrażeniach z polowaniem – czyli z zajęciem zaszczytnym i stanowiącym wyraz przynoszącego zaszczyt instynktu łupieżczego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1221 znaków: ''Posiadanie na własność kobiet wiąże się z przywożeniem branek z wypraw wojennych i bierze swój początek z niższej fazy barbarzyństwa. Pierwotne branki były uważane za trofea wojenne. Praktyka ta dała początek instytucji małżeństwa własnościowego, gdzie mężczyzna był głową domu, a kobieta niewolnicą i jego własnością. Następstwem tego zwyczaju było rozszerzenie niewolnictwa nie tylko na kobiety branki; pojmani wrogowie mężczyźni, a także ludzie niższego stanu stawali się niewolnikami, zaś małżeństwo własnościowe stało się formą stosowaną nie tylko wobec branek, lecz wobec wszystkich kobiet. Tak więc współzawodnictwo w kulturze łupieżczej doprowadziło, z jednej strony, do ustanowienia małżeństwa opartego na przymusie, a z drugiej – do instytucji własności indywidualnej. We wczesnej fazie obie te instytucje pokrywają się, obie pełnią tę sama funkcję; pozwalają zwycięskiemu mężczyźnie złożyć dowody w formie trwałych i widomych dowodów zwycięskiego podboju. Obie sprzyjają z kolei umocnieniu dążenia do panowania, właściwego wszystkim społeczeństwom łupieżczym. Prawo posiadania na własność kobiet rozszerza się następnie na owoce ich pracy i tak powstaje – obok prawa posiadania ludzi – prawo posiadania rzeczy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1129 znaków: ''Przez cały okres ewolucji wydatkowania na pokaz – dóbr, usług lub ludzkiego życia – obowiązuje niezłomna zasada: jeśli ma ono rzeczywiście przynieść dobrą sławę, wydatkować należy to, co ma się w nadmiarze. Musi być ono marnotrawstwem, by przynosić zaszczyt. Konsumpcja niezbędnych środków utrzymania nie jest tytułem do chwały, chyba że w porównaniu z nędzarzami, którym nie wystarcza nawet na minimum egzystencji; wyjściowy poziom konsumpcji dla takiego porównania okazałby się jednak bardzo nędzny, a „poziom przyzwoitości” – bardzo prozaiczny i nieatrakcyjny. Pewien standard można wyznaczać również w odniesieniu do innych wartości niż bogactwo, np. w odniesieniu do poziomu moralnego lub intelektualnego, urody bądź siły fizycznej, które mogą stać się przedmiotem rywalizacji. Rywalizacja tego rodzaju jest w dzisiejszych czasach na porządku dziennym. Jednakże jest ona zwykle tak mocno powiązana z rywalizacją majątkową, że trudno odróżnić jedną od drugiej. Dotyczy to zwłaszcza estetyki i poziomu intelektualnego, bardzo często bowiem różnice intelektualne bądź estetyczne są w gruncie rzeczy tylko różnicami majątkowymi.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1992 znaków: ''Ręcznie robiona srebrna łyżka, warta dziesięć do dwudziestu dolarów, nie jest bardziej użyteczna – w podstawowym znaczeniu tego słowa – od łyżki z tego samego metalu wykonanej fabrycznie. Może nawet nie być bardziej użyteczna od łyżki wykonanej fabrycznie z jakiegoś „podłego” metalu, np. z aluminium, która kosztuje około dziesięciu, dwudziestu centów. Srebrna łyżka jest zwykle nawet mniej wygodna i mniej praktyczna w zastosowaniu domowym. Oczywiście łatwo zwrócić uwagę, że jedna z głównych funkcji, jeżeli w ogóle nie główna, kosztowniejszej łyżki została w tym rozumowaniu pominięta; ręcznie robiona łyżka odwołuje się do naszego smaku estetycznego, zaspokaja poczucie piękna, podczas gdy fabryczna, wykonana z pospolitego metalu nie duży niczemu prócz zwykłej funkcji jedzenia. Rzecz wygląda rzeczywiście tak, jak głosi przytoczona uwaga, lecz po bliższym zastanowieniu okaże się, że uwaga ta jest tylko pozornie słuszna. Albowiem: 1) chociaż oba materiały, z których są zrobione nasze łyżki, są ładne i przydatne do celów, do których zostały przeznaczone, materiał, z którego zrobiona jest ręcznie kuta łyżka, jest sto razy kosztowniejszy, mimo że bardzo nieznacznie przewyższa ten drugi fakturą i koloiytem i nie jest wiele lepszy w praktycznym użytkowaniu; 2) gdyby okazało się, że łyżka rzekomo ręcznie robiona jest tylko zręczną imitacją ręcznego wyrobu, mimo że tak dobrą, iż różnicę w fakturze i linii może zauważyć tylko fachowe oko po dokładnym przyjrzeniu się, wartość użytkowa tej łyżki, włączając satysfakcję, jaką czerpie użytkownik z podziwiania jej piękna, spadłaby natychmiast o osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent, lub nawet więcej; 3) jeśli obie łyżki byłyby do tego stopnia identyczne, że maszynowy wyrób zdradzałaby tylko waga – identyczność formy i koloru przydałaby bardzo niewiele wartości łyżce fabrycznej, ani nie apelowałaby do „poczucia piękna” użytkownika, chyba że tańsza łyżka byłaby modną nowością lub koszt jej produkcji byłby wyższy od nominalnego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2322 znaków: ''Selektywna adaptacja do klasy próżniaczej funkcjonuje bez przerwy, od początku istnienia rywalizacji pieniężnej, czyli, mówiąc inaczej, od czasu powstania klasy próżniaczej. Jednakże szczegółowe, konkretne kryteria selekcji nie zawsze były takie same, więc też proces selekcji nie zawsze dawał te same rezultaty. We wczesnym okresie kultury barbarzyńskiej, czyli we właściwej fazie łupieżczej, kryterium selekcji stanowiła dzielność, w pierwotnym naiwnym znaczeniu tego wyrazu. By uzyskać wstęp do klasy wyższej, kandydat musiał odznaczać się poczuciem odrębności klanowej, potężną postacią, dzikością, brakiem skrupułów i bezwzględnością w osiąganiu celu. Były to cechy potrzebne do gromadzenia i trwałego utrzymania bogactw. Ekonomiczną podstawą klasy próżnującej było wówczas, tak jak do tej pory, bogactwo. Jednakże metody jego gromadzenia i cechy potrzebne do jego utrzymania uległy pewnym zmianom od czasu wczesnego stadium kultury łupieżczej. W wyniku procesu selekcji, dominującymi cechami wczesnej barbarzyńskiej klasy próżniaczej były: gwałtowna agresywność, wyczulenie na różnice stanowe i brak skrupułów w popełnianiu oszustw. Członkowie tej klasy utrzymywali swą pozycję dzięki osobistej dzielności. W późniejszym stadium kultury barbarzyńskiej społeczeństwo wypracowało stałe zasady zawłaszczania i posiadania w ramach quasi-pokojowego systemu opartego na różnicach stanowych. Bezpośrednia agresja i niepohamowana przemoc ustąpiły miejsca sprytnym manewrom i oszukańczym manipulacjom jako najskuteczniejszym sposobom gromadzenia bogactw. Klasa próżniacza wypracowała w tym okresie odmienny zespół umiejętności i postaw. Dążenie do panowania, agresywność i związana z tym siła fizyczna, w połączeniu z bardzo silnym poczuciem istniejących różnic stanowych, wciąż jeszcze zaliczały się do najwspanialszych cech tej klasy. Pozostały one nadal w naszej tradycji „typowymi cnotami arystokratycznymi”. Lecz stopniowo wiązały się z nimi inne, mniej efektowne cnoty kultury pieniężnej zapobiegliwość, rozwaga i krętactwo. Z biegiem czasu, w miarę zbliżania się do nowoczesnego pokojowego stadium kultury pieniężnej, te właśnie cechy i obyczaje stały się bardziej przydatne w osiąganiu celów finansowych i zaczęto się wiecej z nimi liczyć jako z kryterium awansu do klasy próżniaczej i utrzymania się w jej szeregach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1249 znaków: ''Środki komunikacji i ruchliwość ludności wystawiają teraz jednostkę na obstrzał spojrzeń wielkiej liczby osób, dla których jedyną podstawą do oceny jej pozycji są konsumowane przez nią publicznie dobra i może jeszcze dobre maniery. Podobnie, choć w inny sposób, działa nowoczesna organizacja przemysłu. Wytwarza ona wielkie skupiska ludzi mieszkających w sąsiednich domach, których nie łączy żadna więź poza tym, że obok siebie mieszkają; sąsiedzi najczęściej nie są sąsiadami ani nawet znajomymi w sensie społecznym. Mimo to ich dobra opinia jest czymś niezwykle ważnym i użytecznym. Jedynym dostępnym sposobem udokumentowania tym obojętnym obserwatorom swojej pozycji majątkowej jest nieustanne demonstrowanie swoich możliwości płacenia. Nowoczesne społeczeństwo dostarcza również wielu okazji pokazania się publicznie wśród ludzi nieznajomych, np. w kościele, teatrze, na dancingu, w hotelu, parku, sklepie itp. Po to, by zrobić wrażenie na przygodnych obserwatorach i czuć się dobrze będąc przez nich obserwowanym, trzeba, aby symbole „pozycji materialnej” były widoczne dla wszystkich na pierwszy rzut oka. Oczywiste jest więc, że obecny kierunek rozwoju społeczno-ekonomicznego działa na rzecz konsumpcji na pokaz kosztem próżnowania na pokaz.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1541 znaków: ''Typowe zajęcia członków klasy próżniaczej w jej stadium dojrzałym są te same co w okresach wcześniejszych. Są to: rządzenie, rzemiosło wojenne, sport i obrządki religijne. Ktoś bardzo skrupulatny mógłby zauważyć, że zajęcia te są przynajmniej częściowo i pośrednio „produkcyjne”. Jednakże sprawą decydującą dla rozważanego zagadnienia jest motywacja, jaką kierują się przedstawiciele klasy próżniaczej: do podejmowania tych prac bynajmniej nie skłania ich chęć pomnożenia bogactwa przez wysiłek produkcyjny. W tym, tak jak i w innych stadiach rozwoju kultury, stanowiska w rządzie i w wojsku przynoszą pewien zysk, lecz jest on osiągany w sposób nie przynoszący ujmy, metodą podboju i stosunków. Zajęcia te mają charakter łupieżczy, nie produkcyjny. Nieco podobnie jest z polowaniem. Gdy społeczeństwo wychodzi z okresu myśliwskiego, polowanie stopniowo dzieli się na dwa różne zajęcia. Z jednej strony jest to rzemiosło, uprawiane głównie dla zarobku. Nie zawiera więc elementu czynów świetnych lub zawiera go w stopniu nie wystarczającym, aby można je było traktować jako nie przynoszące ujmy, nieprodukcyjne. Z drugiej strony polowanie jest sportem, ćwiczeniem umiejętności potrzebnych łupieżcy (umiejętności walki). Ten rodzaj polowania, wolny od pobudek materialnych, zawiera mniej lub bardziej wyraźny element czynów bohaterskich. Oczywiście tylko ten drugi rodzaj polowania – oczyszczony ze wszelkich znamion zarobkowego rzemiosła – godny jest tego, aby go uprawiać i mieści się w stylu życia w pełni ukształtowanej klasy próżniaczej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1299 znaków: ''W każdej społeczności, w której istnieje własność prywatna, dla zachowania równowagi ducha trzeba posiadać przynajmniej tyle co inni, których uważa się za równych sobie, posiadanie zaś nieco większej ilości dóbr jest niezwykle pożądane. Lecz gdy tylko ktoś zdobywa więcej i przyzwyczaja się do nowego, wyższego poziomu zamożności, nowo uzyskany standard przestaje go cieszyć bardziej niż poprzedni, niższy. Zawsze więc występuje tendencja do traktowania obecnego poziomu zamożności jako punktu wyjścia do powiększania stanu posiadania. Wprowadza to z kolei coraz to nowe standardy i potrzebę równania do grup coraz to wyżej stojących pod względem zamożności. Upragnionym celem jest tu osiągnięcie poziomu bogactwa, który stawiałby daną jednostkę wyżej od reszty społeczności. Dopóki wynik porównań jest niekorzystny, normalny, zdrowy człowiek żyje w nieustannym niezadowoleniu ze swego losu; gdy zaś osiągnie poziom, który można by nazwać przeciętnym dla danej społeczności lub klasy, to nieustanne niezadowolenie ustąpi miejsca niestrudzonym wysiłkom, aby powiększyć różnicę między swoim stanem posiadania a owym poziomem przeciętnym. Rezultat tych porównań nigdy nie jest tak korzystny, aby człowiek nie pragnął jeszcze bardziej zdystansować tych, z którymi rywalizuje w walce o pozycję majątkową.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1233 znaków: ''W skład zawodów pieniężnych wpływających na utrwalenie temperamentu łupieżczego wchodzą zawody związane bezpośrednio z posiadaniem własności – czyli stanowiące właściwe zajęcia klasy próżniaczej – oraz pomocnicze funkcje łączące się z przywłaszczaniem i gromadzeniem majątku. Chodzi tu o osoby związane z posiadaniem przedsiębiorstw zaangażowanych w walkę konkurencyjną – zwłaszcza zaś o tak podstawowy element zarządzania gospodarką jak operacje finansowe. Można do tej kategorii zaliczyć również większość zawodów powiązanych z handlem. Najdoskonalszym wcieleniem człowieka uprawiającego zawód „pieniężny” jest „kapitan przemysłu”. Jest to człowiek raczej sprytny niż pomysłowy, a jego pozycja ma raczej charakter finansowy niż produkcyjny. Zarządza on przemysłem w sposób dowolny. Pieczę nad technicznymi szczegółami produkcji i organizacji przemysłu zleca podwładnym o mniej „praktycznym” umyśle – ludziom posiadającym instynkt pracy, a nie takim, którzy posiadają zdolności administracyjne. Jeśli chodzi o kształtowanie natury ludzkiej poprzez wychowywanie i selekcję, ogół zawodów „nieekonomicznych” należy zaliczyć do tej samej kategorii, co zawody pieniężne. Taki właśnie charakter ma zawód polityka, duchownego i wojskowego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1075 znaków: ''W społeczeństwie, w którym wszystkie niemal dobra są własnością prywatną, dążenie do zdobycia środków utrzymania jest potężną i stałe aktualną pobudką działania biedniejszych warstw ludności. Potrzeba zapewnienia sobie bytu i minimalnych wygód może przez jakiś czas być dominującym motywem zdobywania dóbr przez klasy pracujące fizycznie, których byt opiera się na niepewnych podstawach, które posiadają mało i gromadzą mało. Jednakże w toku dalszej analizy okaże się, że nawet wśród tych ubogich klas rola potrzeb fizycznych nie jest tak wielka, jak się czasem sądzi. Natomiast wśród klas społecznych zajętych głównie gromadzeniem bogactw motyw zdobycia środków utrzymania lub podstawowych wygód życiowych nie odgrywał nigdy zasadniczej roli. Podstawą powstania i rozwoju własności jako instytucji społecznej nie była potrzeba zdobycia minimum środków egzystencji. Istotną pobudką była od początku chęć wyróżnienia się spośród innych poprzez bogactwo i żaden inny motyw – chyba na krótko i wyjątkowo – nie wysunął się na pierwsze miejsce w dalszym rozwoju systemu własności.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1091 znaków: ''W warunkach własności prywatnej podstawowym sposobem osiągania wyznaczonego celu, formą celowej działalności jest zdobywanie i gromadzenie dóbr, a w miarę utrwalania się w umysłowości ludzi egoistycznego przeciwstawienia człowieka człowiekowi, potrzeba osiągnięć instynktu pracy przekształca się coraz bardziej w dążenie do zdystansowania innych pod względem majątkowym. Zwyczajowym, naturalnym niejako celem działania staje się względny sukces materialny, tzn. mierzony porównywaniem z sukcesami innych. Powszechnie uznanym celem wszelkich wysiłków jest korzystny wynik takiego porównania; w ten to sposób awersja do wysiłków bezowocnych staje się podnietą do rywalizacji. Każde niepowodzenie w dążeniu do sukcesu finansowego spotyka się z ostrą dezaprobatą, co jeszcze silniej akcentuje element rywalizacji o prestiż oparty na bogactwie. Celowy wysiłek zaczyna oznaczać przede wszystkim wysiłek w kierunku coraz wiarygodniejszej i wspanialszej demonstracji bogactwa. W ten sposób wśród motywów, które skłoniły ludzi do gromadzenia bogactwa, podstawowe znaczenie uzyskuje motyw rywalizacji.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1112 znaków: ''Wzory wykształcenia klasy próżniaczej, znajdujące wyraz w pogardliwym stosunku uczelni do wiedzy rzeczowej, są oceniane dla celów niniejszych rozważań wyłącznie z tego właśnie ekonomicznego punktu widzenia. Takie określenia, jak „szlachetny”, „podły”, „wyższy”, „niższy” itd. ukazują tu wyłącznie postawę i poglądy dyskutantów, niezależnie od tego, czy podnoszą wartość nowego czy starego systemu wykształcenia. Wszystkie te epitety przynoszą zaszczyt lub poniżają, są więc – innymi słowy – kategoriami rywalizacyjnego porównania podpadającymi w ostatecznej analizie pod ogólniejsze kategorie tego, co jest lub nie jest w dobrym tonie. Należą więc do rzędu idei charakterystycznych dla sposobu życia w systemie opartym na hierarchii pozycji społecznych. Są one w swej treści wyrazem ducha sportowego. Wyrażają łupieżczy i animistyczny sposób myślenia, archaiczny światopogląd i koncepcję życia odpowiednią dla łupieżczego stadium rozwoju kultury i organizacji gospodarczej, z których się zresztą wywodzą. Z punktu widzenia wydajności gospodarczej, w ogólniejszym znaczeniu, są jednak bezużytecznym anachronizmem.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1772 znaków: ''Z ekonomicznego punktu widzenia próżnowanie, traktowane jako zajęcie, ma bardzo wiele wspólnego z czynami świetnymi, owoce bezczynnego życia, będące jednocześnie jego prestiżowymi oznakami, są w istocie swej bardzo zbliżone do trofeów uzyskanych dzięki czynom bohaterskim. Jednakże bezczynność w węższym sensie, w odróżnieniu zarówno od wykonywania tych czynów, jak jakichkolwiek zajęć produkcyjnych, na ogół nie pozostawia żadnych śladów materialnych. Dlatego też świadectwa spędzenia jakiegoś okresu życia na czcigodnym próżnowaniu przybierają zwykle formę dóbr «niematerialnych». Takimi niematerialnymi dowodami próżnowania są quasi-naukowe lub quasi-artystyczne osiągnięcia, a także wiedza nieużyteczna, która nie służy bezpośrednio podtrzymywaniu lub przedłużeniu życia ludzkiego. W naszych czasach np. funkcję taką pełni znajomość języków martwych i filozofii okultystycznej, znajomość zasad poprawnej wymowy, składni i prozodii; uprawianie różnych rodzajów muzyki (tylko w domu i dla przyjemności) oraz pielęgnowanie innego rodzaju «talentów»; kultywowanie mody w zakresie ubrania, umeblowania i ekwipaży; oddawanie się grom towarzyskim i sportowym, hodowanie nieużytecznych, służących rozrywce zwierząt, jak psy pokojowe lub konie wyścigowe. We wcześniejszych stadiach rozwoju motywem skłaniającym do zdobywania tych wszystkich umiejętności mogło być coś innego niż potrzeba udowodnienia, że nie spędziło się czasu na żadnym pożytecznym produkcyjnym zajęciu – inne mogły być także przyczyny, dla których umiejętności te i zainteresowania stały się modne. Jednakże, gdyby nie okazały się z czasem użyteczne jako świadectwo nieprodukcyjnego użytkowania czasu, nie przetrwałyby do dzisiaj i nie stałyby się zajęciami i zainteresowaniami właściwymi klasie próżniaczej.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1053 znaków: ''Zahamowanie rozwoju duchowego może przejawiać się nie tylko w bezpośrednim popełnianiu przez ludzi dorosłych młodzieńczych czynów agresywnych, lecz również pośrednio w wywoływaniu takich zachowań u młodzieży i zachęcaniu młodszych do tych poczynań. Taka pośrednia działalność sprzyja wytwarzaniu nawykowego okrucieństwa, które może stać się trwałą cechą charakteru nowej generacji i przyczynić się do opóźnienia ewolucji psychicznej całego społeczeństwa w kierunku pokojowym i konstruktywnym. Jeśli osoba posiadająca skłonności agresywno-eksploatacyjne ma możliwości kształtowania charakteru młodzieży, może wywrzeć znaczny wpływ uwsteczniający i przyczynić się do nawrotu barbarzyńskiej dzielności. Takie jest właśnie opiekuńcze oddziaływanie wielu przedstawicieli kleru i innych filarów społeczeństwa na «brygady chłopięce» i podobne organizacje paramilitarne. To samo można powiedzieć o umacnianiu «ducha college’u», tworzeniu w college’ach rywalizujących drużyn sportowych i o podobnych zabiegach wychowawczych praktykowanych na wyższych uczelniach.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1133 znaków: ''Zwyczaj szukania w artykułach konsumpcyjnych oznak zbędnej kosztowności i wymóg, by wszystkie dobra posiadały pewien stopień pośredniej użyteczności, stanowiącej podstawę zawistnych porównań, prowadzi do zmiany kryteriów oceny użyteczności dóbr. Element prestiżowy i element bezpośredniej użyteczności nie odbiegają od siebie w ocenie konsumenta, lecz tworzą łączne pojęcie użyteczności dóbr. Żadne dobro nie będzie zgodne z tym kryterium jedynie dlatego, że posiada praktyczną, techniczną użyteczność. Dla uzupełnienia swych walorów i zdobycia pełnego uznania konsumenta musi wykazać się również elementem prestiżowym. Dzięki temu producenci dóbr konsumpcyjnych starają się, by ich artykuły odpowiadały wymaganiom dyktowanym względami prestiżowymi. Robią to z tym większym zapałem i lepszym skutkiem, że sami znajdują się w zasięgu tych samych wzorców wartości i przykry byłby dla nich widok artykułów, którym brakuje właściwego «przyzwoitego» wykończenia. Doszło więc do tego, że dzisiaj w żadnej dziedzinie nikt nie wytwarza i nie sprzedaje artykułów, które by w większym lub mniejszym stopniu nie zawierały elementu prestiżowego.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Thorstein Veblen]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1177 znaków: ''Życie domowe większości klas społecznych jest stosunkowo skromne w porównaniu z wielkim splendorem publicznej części życia, która odbywa się na oczach obserwatorów. Wtórną konsekwencją tego zjawiska jest zwyczaj ukrywania życia prywatnego przed oczami widzów. Ludzie utrzymują w tajemnicy przed sąsiadami tę część swej prywatnej konsumpcji, która może się odbywać w odosobnieniu, nie przynosząc ujmy. Stąd troska, aby postronni nie mogli obserwować życia domowego, rozpowszechniona w większości społeczeństw gospodarczo rozwiniętych i stąd, jako cecha wtórna, zwyczaj przestrzegania prywatności i rezerwa w stosunkach z ludźmi, charakteryzujące kodeks postępowania wyższych klas w każdym społeczeństwie. Niska stopa urodzeń wśród klas społecznych, na które nakaz prestiżowego wydawania pieniędzy wywiera największy nacisk, da się również wyprowadzić z nakazów marnotrawstwa na pokaz wyznaczającego poziom życiowy. Pociągająca za sobą znaczny wzrost kosztów konsumpcja na pokaz, która wymaga przyzwoitego utrzymania, działa w tym przypadku jako poważna przeszkoda. Jest to prawdopodobnie najbardziej efektywny z motywów prowadzących do kontroli urodzeń zalecanej przez Malthusa.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 06:57, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pozwólcie nam krzyczeć]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1028 znaków: ''– Och, nie bądź nudny, Gaston.<br />– Nie bądź nudny, Gaston – powtórzył Dominique.<br />On jeden w tym kącie pokoju słyszał i rozumiał rozmowę, którą prowadzili. Z mściwą satysfakcją śledził nieudane zaloty Gaszona. Zazdrościł mu. Urody, wdzięku, wykształcenia. W zazdrości odnajdował Dominique iskierki głuchego żalu, którego doznawał, ilekroć przed jego dziecinną ciekawością zatrzaskiwały się ciężkie furty troskliwie pielęgnowanych ogrodów. Biegały w nich szczęśliwe dzieci, a Gaston – Dominique był tego nieomal pewny – musiał być w ich gronie. W Paryżu czy w Bordeaux, (…) lub w jakimkolwiek innym mieście. Z poruszania się po żwirowanych alejkach, z gonitwy za wesołą piłką, która nigdy nie wpadała do śmietnika, że spacerowania po wielkomiejskich bulwarach w nieskazitelnie skrojonym ubraniu pochodził właśnie ów nieodparty wdzięk ciała, najbardziej pewna lokata kapitału, od której teraz odbierał odsetki odwracając ku Magdalenie głowę ruchem tak miękkim i tkliwym, że w Dominique’u serce zamarło ze smutnego zachwytu.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:18, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Pozwólcie nam krzyczeć]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 2753 znaków: ''Magdalena poszła w tę stronę. Łudziła się, że może jest to pociąg z ludźmi do Warszawy. Ale był to długi transport sanitarny ze wschodu. Żołnierze wystawiali przez okna obandażowane ręce i głowy, wciąż jeszcze ciekawi świata, spragnieni grochówki i papierosów, które im podawały kręcące się po peronie niemieckie kobiety z NSV. Z niektórych wagonów wyjmowano nosze z rannymi. To byli ci, którzy albo już nie żyli, albo nie nadawali się do dalszego transportu. Stamtąd właśnie rozchodził się ten krzyk, rozpaczliwy krzyk protestu.<br />Wszyscy chcieli jechać do Reichu. Nawet najciężej ranni, którzy skazani byli na śmierć w drodze, błagali o pozostawienie w wagonie. Ogarniał ich obłędny strach przed wpadnięciem w ręce wroga, przed śmiercią w szpitalu, w obcym mieście. Wynoszeni na noszach czepiali się drzwi rękoma – jeśli mieli je zdrowe – chwytali się fartuchów sióstr, wpijali zęby w ich dłonie i krzyczeli.<br />Siostry zmęczone, blade, słaniające się na nogach walczyły z nimi nieustępliwie, odginały ich palce zakrzywione kurczowo na krawężnikach drzwi, przytrzymywały ich na noszach, prosiły, płakały i krzyczały tak jak oni.<br />Wzdłuż toru szła niemłoda, krępa kobieta w białym płaszczu, czystym i starannie wyprasowanym. Twarz jej była maską sztucznego, groźnego spokoju. W ręku trzymała gruba trzcinkę i szybkim, krótkim ruchem uderzała nią w palce rannych, zaciśnięte na drzwiach.<br />– Schneller! – krzyczała – Schneller! Pociąg ma piętnaście minut postoju.<br />Po jej przejściu siostry stawały się bardziej bezwzględne. Wyszarpywały z wagonów nosze, zrzucały je na perony, nie odwracały głowy na żadna prośbę czy wołanie.<br />Krzyk wzmagał się.<br />Mała siostra czy lekarka wróciła purpurowa na twarzy.<br />– Nicht schreien! – wrzasnęła.<br />– Lasst uns schreien! – krzyknął jakiś żołnierz na noszach stojących na peronie. Uniósł się z wysiłkiem na łokciach i patrząc płonącymi oczyma w twarz małej kobiety powtarzał z namiętnym uporem: – Pozwólcie nam krzyczeć! Co nam więcej zostało? Tylko krzyczeć, krzyczeć na całe gardło z bólu, wstrętu, rozpaczy i nienawiści. Krzyczeć! Krzyczeć do obłędu! Coście z nami zrobili? Kto wam na to pozwolił?<br />Kobieta w białym czystym płaszczu odwróciła się i odeszła szybko wzdłuż toru.<br />Młody żołnierz opadł na nosze i oddychał ciężko. Siostry rzuciły się do wagonów usuwać innych rannych.<br />Magdalena stała opodal, nie mogąc ruszyć się z miejsca.<br />– Lasst uns schreien! – szepnęła. Tak, to były jej własne słowa, wypowiedziane w chwili, gdy niemieckie zwycięstwa wykluczały możliwość odwrócenia sytuacji. Teraz usłyszała je z ust niemieckiego żołnierza. Podeszła do niego i widząc, że nikt nie zwraca na nią uwagi, uklękła przy noszach.<br />– Lasst uns schreien! – powtórzyła.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 13:18, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Rudolf Hess]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1145 znaków: ''Jeszcze w 1984 r. zachodnioniemiecki „Der Spiegel” zamieścił artykuł o podobieństwie losów Wiaczesława Mołotowa i Rudolfa Hessa, który ukończył wówczas 90 lat. W latach trzydziestych Hess był drugą po Hitlerze osobą w partii narodowosocjalistycznej, jednym z organizatorów terroru przeciwko antyfaszystom. Uczestniczył aktywnie w przygotowaniu paktu „Mołotow-Ribbentrop” i w rozmowach Mołotowa z Hitlerem w 1940 r. Na zdjęciu opublikowanym w piśmie Mołotow i Hess wymieniają uścisk dłoni uśmiechając się powściągliwie. Jak wiadomo, Hess też chciał dożyć setki, lecz zmarł czy popełnił samobójstwo w wieku 93 lat. W losach tych ludzi jest jednak istotna różnica. Od 1941 Hess, jako zbrodniarz wojenny, przebywał w więzieniu, początkowo brytyjskim, a od 1946 r. w pojedynczej celi berlińskiego więzienia Spandau. Nawiasem mówiąc, strzeżenie tego zbrodniarza kosztowało państwo niemieckie dziesięciokrotnie więcej niż „utrzymanie” Mołotowa w jego komfortowej willi w Żukowce. Można tylko wyrazić żal, że wielu najlepszych ludzi żyje często bardzo krótko, gdy tymczasem dużej liczbie znacznie gorszych przypada w udziale zdumiewająca długowieczność.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 16:29, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Zbrodnia i kara]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1046 znaków: ''Szedł po trotuarze, jak pijany, nie zwracając uwagi na przechodniów i potrącając ich, aż opamiętał się dopiero na następnej ulicy. Obejrzawszy się, zauważył, że stoi tuż przy jakimś szynku, do którego wejście było z trotuaru po schodach na dół, do suteryny. Z drzwi akurat w tej chwili wychodziło dwóch pijanych, którzy, podtrzymując jeden drugiego i wymyślając sobie nawzajem, wdrapywali się na ulicę. Raskolnikow bez namysłu zszedł na dół. Nigdy dotąd nie bywał w szynkach, ale teraz w głowie mu się kręciło, a przytem dręczyło go palące pragnienie. Zachciało mu się wypić zimnego piwa, tembardziej, że nagle swe osłabienie tłumaczył sobie głodem. Usiadł w ciemnym i brudnym kącie, przy lepkim stole, zażądał piwa i chciwie wychylił pierwszą szklankę. Zaraz wszystko odeszło i myśli mu się wyjaśniły. „Wszystko głupstwo”, ozwał się z nadzieją „nie było się czem trapić! Poprostu rozstrój fizyczny! Jedna, druga szklanka piwa, kawał suchara – i oto w jednej chwili umysł krzepnie, myśl jaśnieje, zamiary się utrwalają! Tfu! Jakaż to marność!...”'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:46, 13 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Michał Heller]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1045 znaków: ''Niski jest też poziom wiedzy religijnej u ludzi, którzy uważają się za wierzących. Często pozostaje jakby zamrożony na etapie przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej, jeszcze w dodatku zniekształcony zapomnieniem. Stąd się bierze takie uproszczone przekonanie, że w Biblii jest wszystko. Jeśli popatrzymy na historię teologii, tak absolutnie nie było. Weźmy starożytność chrześcijańską: były wówczas sławne szkoły biblijne, największa w Aleksandrii, druga w Antiochii i tam obowiązywało tłumaczenie Pisma Świętego alegoryczne, nie dosłowne. Wystarczy przeczytać ówczesne komentarze, choćby pięć pięknych komentarzy św. Augustyna do Księgi Rodzaju. Tam jest zawarta ważna zasada, którą Kościół kierował się potem przez wieki. Augustyn pisze, że jeśli napotykamy w Piśmie Świętym jakieś stwierdzenia, które wydają się sprzeczne z dobrze ustaloną prawdą świecką – nie było wtedy nauki w dzisiejszym pojęciu, ale „dobrze ustalone prawdy” – to mamy obowiązek przyjąć tę prawdę za autentyczną i uznać, że dotychczas źle rozumieliśmy tekst biblijny.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 01:18, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Bruno Bettelheim]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1003 znaków: ''Zazdrość męska nie została wprawdzie dotychczas nie zauważona, jednak w pracach analitycznych poświęcono jej stosunkowo mało uwagi. O ile wiem, pierwszy pisał o niej Groddeck. Wskazywał na nią Landauer; utrzymując, że zawód przeżywany przez mężczyzn w związku z niemożnością stwarzania istot ludzkich doprowadził ich do twórczości intelektualnej; wcześniej teorię taką sformułował Chadwick. Melania Klein powiada, że „kompleks niekobiecości u mężczyzn wydaje się o wiele głębiej ukryty niż kompleks kastracyjny u kobiet, choć jest on równej wagi”, i że identyfikowanie się syna z matką prowadzi do przyjęcia przezeń wobec kobiet „zazdrosnej i pełnej nienawiści postawy rywalizacyjnej, wywołanej tym, że nie mogąc rodzić dzieci, czuje się upośledzony w porównaniu z matką i niższy od niej”. Według Zilborga istnieje „zazdrość mężczyzn o kobiecość, która w rozwoju psychogenetycznym chłopca pojawia się wcześniej niż zazdrość o członek u dziewczynek, a więc tym samym ma charakter bardziej fundamentalny”.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 03:19, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Psychika]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1036 znaków: ''Istnienie najwyższego (moralnego) układu samosterującego sprawia, że w świadomości ludzkiej jego własna pscyhika składa się jakby z trzech części: popędowo-uczuciowej, rozumowej i moralnej – ''anima vegetativa'', ''intellectualis et spiritualis (moralis)'' Galena; od starożytności aż do czasów nowożytnych wielu filozofów przyjmowało bowiem trójdzielną koncepcję psychiki ludzkiej. Koncepcje filozoficzne dotyczące natury ludzkiej poprzedzały koncepcje teologiczne.<br />W wielu religiach przyjmuje się troistą naturę Boga. W religii chrześcijańskiej spór o troistą naturę Boga niemało przyczynił się do rozlewu krwi, dopiero sobór nicejski (r. 325) ustalił autorytatywnie naturę św. Trójcy. W pewnej mierze teologia (nauka o naturze Boga) spełnia analogiczną rolę w stosunku do antropologii (nauki o naturze człowieka), co fizyka teoretyczna w stosunku do fizyki eksperymentalnej. Od końca ubiegłego stulecia rozgorzały wśród psychoanalityków zacięte spory o charakter troistości natury ludzkiej; na szczęście były to spory bezkrwawe.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 14:45, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Joseph de Maistre]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1012 znaków: ''Nie mówcie mi o tym człowieku, nie znoszę samej myśli o nim. Ach, ileż zła nam wyrządził! Podobny owemu owadowi, pladze ogrodów, co wybiera do swych ukąszeń tylko korzenie najcenniejszych roślin, Wolter swoim żądłem kłuje bez przerwy dwa korzenie społeczeństwa: kobiety i młodzież. Nasyca ich swoimi truciznami, przekazując je w ten sposób z pokolenia na pokolenie. (…) Wielką zbrodnią Woltera jest nadużycie talentu i świadoma prostytucja geniuszu, stworzonego po to, by sławić Boga i cnotę. (…) nic go nie usprawiedliwia; ten rodzaj zepsucia jest charakterystyczny wyłącznie dla niego: zakorzenia się ono w najgłębszych włóknach serca i obwarowuje się wszystkimi siłami umysłu. Stały sojusznik świętokradztwa, urąga Bogu, gubiąc ludzi. Ze swą bezprzykładną wściekłością ten bezczelny bluźnierca doszedł do tego, że zadeklarował się jako osobisty wróg Zbawiciela ludzi: z głębi swej nicości poważył się nadać mu szydercze przezwisko i to cudowne prawo, jakie Bóg-człowiek przyniósł na ziemię, nazwał ŁAJDACTWEM.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 23:38, 14 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Olga Tokarczuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1150 znaków: ''To jest problem, który wzruszająco i literacko rozpracowywał Dick. Do czasu Dicka mówiło się głównie o świadomości – że to jest ten graniczny fenomen, który czyni z nas ludzi – nasza świadomość, świadomość siebie samego. Dick poszedł dalej – dla niego to, co „ludzkie” wiąże się już nie ze świadomością (wszak dziś wiemy, że świadomością mogą poszczycić się także niektóre byty nie-ludzkie, jak zwierzęta), ale ze zdolnością do współodczuwania (chociaż tę zdolność dzielimy ze zwierzętami). Empatia, współodczuwanie, utożsamianie się z innym człowiekiem – to czyni nas człowiekiem, mówi Dick. Nie szybkość myślenia, używanie narzędzi czy język. Te próby definiowania tego, czym jest człowiek najprawdopodobniej w przyszłości bardzo się zintensyfikują wobec wyzwań związanych ze sztuczną inteligencją, ale także z powodu głębokiej zmiany naszego stosunku do zwierząt, i zmienią generalnie całość naszej wizji świata. Tak, zwierzętom pękają serca z żalu czy rozpaczy. Jak to będzie AI – nie wiem. Do tej pory nie zawiesił się z rozpaczy żaden wojskowy komputer i żaden militarny dron zabijający ludzi z powietrza nie rozpadł się z powodu poczucia winy.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:41, 15 cze 2026 (CEST)
* Na stronie [[Olga Tokarczuk]] znaleziono zbyt długi cytat o długości 1026 znaków: ''Współczesny świat przypomina to, o czym pisał Kartezjusz, przedstawiając obraz rozciągłego pola materii – chłodnej, mechanicznej, nieprzyjaznej człowiekowi. Poruszamy się po tym polu uzbrojeni w takie czy inne zdolności, w talenty i we własną pracowitość, próbując wydeptać tu swoje ścieżki, znaleźć miejsce dla siebie i robić to co naprawdę chcielibyśmy. Ale tylko nielicznym z nas się to udaje. Dziś zbyt wielu ludzi stało się niewolnikami innych, jakkolwiek określenie „niewolnik” znaczy obecnie coś zupełnie innego, niż znaczyło kiedyś. Praca, która nie zaspokaja ambicji, ani nie odpowiada zainteresowaniom, która jest czymś narzuconym i budzącym wstręt, którą postrzega się jak harówkę, która napycha portfele raczej pracodawców, a nie własne, którą musi się wykonywać, żeby przeżyć – to jest współczesne niewolnictwo. Dość powszechna jest wiara (a może złudzenie?), że pozycja artysty, w tym i pisarza, pozwala przebić się poza klasę społeczną i zawiłe zależności pracy najemnej – stąd dążność by taką pozycję osiągnąć.'' [[Użytkownik:SwamBOT|SwamBOT]] ([[Dyskusja użytkownika:SwamBOT|dyskusja]]) 07:41, 15 cze 2026 (CEST)
lwzprosgo8eogpuszgrn3glvxsgqs78
Rafał Woś
0
72415
644400
644349
2026-06-21T19:13:18Z
VampaVampa
54702
+6
644400
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Rafal-Wos-1.jpg|mały|{{center|Rafał Woś}}]]
'''[[w:Rafał Woś|Rafał Wiktor Woś]]''' (ur. 1982) – polski dziennikarz i publicysta ekonomiczny.
* 45 lat po Sierpniu 1980 roku Solidarność żyje i ma się dobrze. Nie uschła w relikwię wśród kadzideł. Przeciwnie, jest jednym z najbardziej żywych i sprawczych związków zawodowych w Europie. Od lat na pierwszej linii frontu o godne życie i pracę współczesnego człowieka. I to jest – do licha – coś wielkiego!
** Źródło: [https://www.tysol.pl/a145560-rafal-wos-gdziekolwiek-zwiazki-zawodowe-slabna-tam-zaczynaja-sie-klopoty ''Rafał Woś: Gdziekolwiek związki zawodowe słabną, tam zaczynają się kłopoty''], tysol.pl, 26 sierpnia 2025.
** Zobacz też: [[Solidarność]]
* 500 plus, stawka godzinowa czy zakaz handlu w niedziele to zmiany, który się umęczonym transformacją klasom społecznym po prostu należały. (…) Z drugiej strony gołym okiem widać, że otoczenie premiera Morawieckiego to nierzadko arcyliberałowie. Pracownicze Plany Kapitałowe (czyli nowy akt prywatyzacji polskich emerytur), kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców w sięganiu po jeszcze tańszą i jeszcze bardziej dyspozycyjną siłę roboczą już nawet nie z Ukrainy, lecz z Bangladeszu, Nepalu i Filipin. Do tego Gowin i jego neoliberalna ustawa 2.0. Wszędzie tu aż prosi się o jakąś realną siłę, która mogłaby kierować PiS-owską machinę na dobre tory.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
** Zobacz też: [[Jarosław Gowin]], [[Mateusz Morawiecki]], [[system emerytalny w Polsce]]
* Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy w 2015 r., ale potem bardzo szybko zaczął uzależniać. Trzeba było dozować go więcej i więcej. Nie wystarczyło już powiedzieć, że PiS jest straszny, trzeba było powiedzieć, że jest haniebny.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/tygodniksieci/659955-wywiad-rafal-wos-symetrysci-to-za-wiele ''WYWIAD. Rafał Woś: Symetryści to za wiele. „Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy”''], wPolityce.pl, 27 sierpnia 2023.
* Do Lichenia powinien pojechać każdy, kto chce zrozumieć, jak należy budować wartość dodaną w gospodarce. (…) Twórcy Lichenia, nawet jeśli tego nie wiedzieli, byli prawdziwymi ekonomicznymi keynesistami. (…) Keynesiści zawsze przecież budują „o dwa numery na wyrost” albo na „za sto lat”.
** Źródło: ''[https://www.tygodnikpowszechny.pl/keynes-lubilby-lichen-167657 Keynes lubiłby Licheń]'', tygodnikpowszechny.pl, 27 maja 2021.
** Zobacz też: [[John Maynard Keynes]]
* I widzisz, mówisz mi o możliwej koalicji z PO i ja na ciebie nie krzyczę. A jak ja mówię o współpracy z drugą dużą partią, to jest wrzask. Ludzie – więcej tolerancji dla takich odmieńców, jak ja. W końcu jesteście do cholery lewicą, prawda?
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica będzie płakać po Rafale Wosiu? [rozmowa]''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Prawo i Sprawiedliwość]]
* Ja jestem w mediach od kilkunastu lat i spotykam w nich i tych, którzy swoją rolę widzą jako reporterów przekazujących informację, i tych, którzy nie ukrywają, że chcą przez swoją publicystykę wpływać na debatę publiczną. Dla jednych i drugich jest w mediach miejsce.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.'']
* Jestem bardzo dumny, że raz mi się też dostało od słynnej @katarynaaa, bo ośmieliłem się skrytykować ją za hejt. Ale ona nie bardzo wiedziała kim jestem, wiec na wszelki wypadek przywaliła mi hurtowo jako prorządowemu lizusowi. Trochę podobnie było z @samueljrp, który nie bardzo chciał dopuścić do wiadomości, że świat nie kończy się na świętej wojnie niepokornych z Gazetą Wyborczą.
** Źródło: [https://forsal.pl/artykuly/823016,wos-moj-rok-z-twitterem.html ''Woś: Mój rok z Twitterem''], forsal.pl, 22 września 2014.
* Keynes: (…) Kapitalizm i wolny rynek to systemy niedoskonałe, ale najlepsze z tych, które istnieją. Dlatego trzeba działać. Państwa muszą interweniować. (…) [Michał] Kalecki kiedyś rzucił półżartem takie rozwiązanie, żeby jednym bezrobotnym pozwolić na zakopywanie szkatułek z pieniędzmi, a inni niech je odkopują. To nie jest bezsensowne działanie. W czasie kryzysu ludzie muszą zarabiać i konsumować, bo inaczej wszystko się zawali. (…) Mam wrażenie, że teraz przydałoby się wam sensownie pobudzić uśpiony popyt. Dać trochę więcej pieniędzy tym wszystkim, którzy choć pracują, to ledwie wiążą koniec z końcem i mają niezaspokojone potrzeby konsumpcyjne. Przydałoby się wam jakieś 20 lat złotej ery kapitalizmu, które Zachód miał w latach 50. i 60.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/423645,wszyscy-swieci-ekonomii-i-ich-recepty-na-kryzys.html Debata, jakiej nie było! Wszyscy święci ekonomii i ich recepty na kryzys]'', dziennik.pl, 31 marca 2013.
* Keynes był (…) pionierem inwestowania w małe i średnie niedowartościowane firmy działające w niedocenianych branżach. Takich jak na przykład sektor wydobywczy. Na początku lat 30. pogardzany przez graczy giełdowych, (…) później, w związku z wybuchem wojny, ogólną militaryzacją i relatywną słabością papierowego pieniądza, stał się kurą znoszącą złote jaja.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/614520,wos-nieznany-geniusz-parkietu.html (Nie)znany geniusz parkietu]'', forsal.pl, 4 maja 2012.
** Zobacz też: [[giełda papierów wartościowych]], [[kopalnia]]
* Kraj, który dysponuje własną walutą, może wygenerować pieniądze na bezwarunkowy dochód podstawowy dla własnych obywateli. Metody finansowania są, można o nich rozmawiać. Potrzebna jest, jak zawsze, wola polityczna, ale też potrzeba szerszych niż dotąd horyzontów u naszych politycznych decydentów i patrząc na Program 500+ osobiście uważam, że sięgnięcie po nowe narzędzia w polityce monetarnej jest możliwe.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie pracowników''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Na rynku idei pojawiła się nowa ekscytująca propozycja. Zwie się postliberalizmem i ma całkiem niezłe szanse na to, by zostać z nami na dłużej.
** Źródło: [https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9800408,nowa-droga-dla-zachodu-czy-postliberalizm-uratuje-lewice.html ''Nowa droga dla Zachodu. Czy postliberalizm uratuje lewicę?''], gazetaprawna.pl, 16 maja 2025.
* Najbardziej niepokojące w mechanizmie kozła ofiarnego nie jest nawet to, jak często się on powtarza (a według Girarda powtarza się w kółko). Mnie największe „ciary” przechodzą, gdy widzę, że kozioł pojawia się nie tylko tam, gdzie spodziewamy go spotkać. A „śmielej, śmielej” słychać ze strony tych, co się od udziału w nagonkach najgłośniej odżegnują. Bo przecież nagonki to zawsze specjalność „tamtych”.
** Źródło: [https://www.tygodnikpowszechny.pl/w-obronie-kibola-156259 ''W obronie kibola''], tygodnikpowszechny.pl, 8 listopada 2018.
* Największe zagrożenie, jakie widzę, to jest to, że gospodarka zwolniła i za jakiś czas wpadnie w recesję, co oznacza, że pracownikowi będzie ciężej, bo w kapitalizmie pracownikowi w ogóle jest ciężej. Ciężko jest zawsze, a w czasie recesji jest szczególnie ciężko, ponieważ gwałtownie rośnie bezrobocie, czy to rejestrowane, czy to ukryte. Pracodawca ma teraz większą możliwość, żeby pracownika szachować, na przykład tym, że go zastąpi, a w efekcie do zmuszenia go, żeby zaakceptował niekorzystne dla siebie warunki pracy, ale korzystne dla pracodawcy i właśnie tego obawiam się najbardziej.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi oczywiście, że mamy przygotowanie do kolejnego rozbioru Polski w modelu z końca XVIII wieku. Ale pytanie o to, ile suwerenności i ile władzy powinno pozostać w XXI wieku w Warszawie, a ile powinno trafić do Brukseli (a więc pośrednio także do Berlina), jest bardzo realne.
** Źródło: [https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-beda-mowic-ze-polska-jest-panstwem-upadlym-juz-mowia,nId,22429142 ''Będą mówić, że Polska jest państwem upadłym. Już mówią''], interia.pl, 9 października 2025.
* Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli. Kolejny powód, by powtórzyć, że Trump jest najbardziej prospołecznym prezydentem od 100 lat.
** Opis: reakcja na groźbę zerwania kontraktów i przerwania dopłat dla przedsiębiorstw Elona Muska ze strony Donalda Trumpa na tle konfliktu między nimi.
** Źródło: ''[https://x.com/RafalWos/status/1930707694421147818 Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli]'', x.com, 5 czerwca 2025.
** Zobacz też: [[Joe Biden]], [[Donald Trump]]
* On był raczej głosem sumienia. Politykiem nie wykonawczym, ale takim, do którego można było z tym tematem pójść i wiadomo było, że on będzie próbował się z tym tematem przebić, bo sprawy pracowników głęboko leżały mu na sercu. I takich polityków też bardzo brakuje. Potrzebny jest, jednak ktoś, kto byłby na tej pierwszej linii frontu, jak Ziobro, Morawiecki czy Gowin, a kogoś takiego nie ma.
** Opis: o [[Zbigniew Romaszewski|Zbigniewie Romaszewskim]].
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Patrzę teraz na wielu moich kolegów i na koleżanki z mediów liberalnych, którzy są flekowani za podważanie antypisowskiego dogmatyzmu, i im współczuję. Boją się, że to żmijowisko ich w końcu dopadnie. A ja mam to już za sobą.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/media/568650-wywiad-sieci-rafal-wos-zmijowisko ''WYWIAD „SIECI. Rafał Woś: Żmijowisko. «Liberalne środowiska chcą wierzyć, że u nich panuje pełen pluralizm»''], wPolityce.pl, 4 października 2021.
* Paulina Matysiak (…) zaczęła wokół obrony prorozwojowej agendy robić faktycznie „inną politykę”. Jak kiedyś. Ale tego było „uśmiechniętym” za wiele. Zdrajczyni została ukarana.
** Źródło: ''[https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-ostatnia-szansa-dla-partii-razem-kolejnej-juz-nie-bedzie,nId,7842708 Ostatnia szansa dla Partii Razem. Kolejnej już nie będzie]'', interia.pl, 24 października 2024.
** Zobacz też: [[Paulina Matysiak]]
* Polityczny rytm naszych czasów wyznacza batalia między dwiema niebezpiecznymi siłami: „niedemokratycznym liberalizmem” z jednej oraz „nieliberalną demokracją” z drugiej strony. (…) Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński. (…) Wizja demokratycznego socjalizmu wydaje się bardziej strawna dla świata PiS niż dla liberałów, którzy na słowo „socjalizm” jeżą się i wysyłają do Korei Północnej.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
* Pozostają jeszcze wyborcy. Największą siłą Wiosny jest dziś to, że chce i ma szansę dotrzeć do tych, którym PiS dał głos: do wykluczonych z pozornego sukcesu III RP. Ci ludzie na kilometr wyczuwają fałsz opowiastki o «Kaczorze dyktatorze», którą bombardują ich liberałowie oraz ich medialni akolici. Wiedzą, że kryje się za tym od lat to samo: przestraszyć ludzi i stworzyć wrażenie, że na tym tle to już nawet Platforma jest jakoś tam akceptowalna. Jeśli [Maciej] Gdula to kupuje, to może faktycznie nie chce lub nie umie wyemancypować się ze złudzeń lewicy co do liberałów. Źle by się jednak stało, gdyby ta niewidzialna pępowina powstrzymała całą Wiosnę przed wypłynięciem na prawdziwą polityczną niezależność i dorosłość.
** Źródło: [https://polityka.se.pl/wiadomosci/rafal-wos-czy-wiosna-przetnie-pepowine-aa-c7jM-ZzDt-sX9G.html ''Rafał Woś: Czy Wiosna przetnie pępowinę?''], se.pl, 19 lutego 2019.
* Reakcja na to, co piszę od paru lat, pokazuje, że wielu ludzi podziela mój punkt widzenia. Tylko do tej pory uważali, że to poczucie niesprawiedliwości trzeba w sobie zabić, bo jest zwykłą histerią. Pierwsza tama już pękła i dlatego w przestrzeni publicznej w końcu głośno mówi się o kiepskiej sytuacji wielu pracowników. Trzeba też zawalczyć o zmianę sytuacji dla przyszłych pokoleń. Tutaj ważną rolę odegra edukacja. Przykładowo Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej proponuje wprowadzenie do programu nauczania przedmiotu, na którym młodzi ludzie poznaliby rynek z perspektywy pracownika.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś: w neoliberalizmie Polska jest 20 lat przed Zachodem [WYWIAD]''], radiozet.pl, 28 października 2017.
* [Trump] przeraża, bo proponuje alternatywne ścieżki. Cła i reindustrializację zamiast kolejnych umów o wolnym handlu. Deportacje nielegalnych migrantów z Ameryki zamiast dalszego przymykania oka na to zjawisko. Albo wojnę prewencyjną przeciwko Iranowi w miejsce biernego czekania, aż najbardziej wrogie Ameryce państwo na Bliskim Wschodzie zbuduje sobie bombę atomową.
** Źródło: ''[https://tysol.pl/tygodnik-solidarnosc/trumpofobia-i-totalne-odrzucenie,164468 Rafał Woś: Trumpofobia i totalne odrzucenie], tysol.pl, 14 kwietnia 2026.
** Zobacz też: [[cło]], [[Iran]], [[Stany Zjednoczone]]
* Tu nie chodzi o jednostkowe „wpadki”, które zdarzają się każdej władzy. Tylko o jakąś fundamentalną nieumiejętność tego, co w anglosaskim żargonie politycznym nazywa się „delivery”. Czyli przełożenie teoretycznych wyborczych planów na praktykę rządzenia i dostarczenie jej namacalnych owoców obywatelom.
** Opis: o kursie politycznym Jarosława Kaczyńskiego w pierwszym roku rządu Beaty Szydło.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.wp.pl/rafal-wos-kaczynski-marnuje-nasz-cenny-czas-6019512114242177a Kaczyński marnuje nasz cenny czas]'', wp.pl, 27 lipca 2016.
* W książce piszę też o innych metodach wzmocnienia pracy. Przykładem jest dochód podstawowy. Uważam, że nie należy sprowadzać sprawy do absurdu i pokazywać wersji finalnej, idealnej wizji z wysokim dochodem. Nie ma co mówić o sytuacji, w której ludzie nagle masowo przestaną pracować, bo każdy będzie miał zapewniony byt.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś..., op.cit.'']
* W rachunku krzywd doświadczanych przez Ukrainę z powodu rosyjskiej inwazji warto pamiętać o zniszczeniach tamtejszej tkanki naukowej i akademickiej. Już są to straty znaczne. A wraz z trwającą wojną ich wymiar będzie się – niestety – zwiększał.
** Źródło: [https://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/9288393,jak-wojna-niszczy-ukrainska-akademie.html ''Jak wojna niszczy ukraińską akademię''], forsal.pl, 3 września 2023.
** Zobacz też: [[inwazja Rosji na Ukrainę]]
* W tej chwili jedynym politykiem, który miałby szansę na bycie symbolem alt-left polityki, jest Paulina Matysiak.
** Źródło: rozmowa Gorana Andrijanicia z Pauliną Matysiak, ''[https://wpolityce.pl/tygodniksieci/732321-wywiad-paulina-matysiak-nasz-kierunek-to-opozycja Paulina Matysiak: Nasz kierunek to opozycja. Chęć zgłosiło 10 tys. osób]'', wpolityce.pl, 15 czerwca 2025.
* Współtworzę teraz Salon24, robi się z tego naprawdę fajny startup.
** Źródło: rozmowa Michała Płocińskiego, ''[https://www.rp.pl/plus-minus/art8557701-rafal-wos-wolnosc-rownosc-i-braterstwo Rafał Woś: Wolność, równość i braterstwo]'', rp.pl, 18 czerwca 2021.
* Z Państwową Inspekcją Pracy jest ten problem, że odkąd pamiętam to wszyscy, od liberałów po antyliberałów na lewicowcach skończywszy, mówią o potrzebie wzmocnienia PIP, a w praktyce niewiele w tym kierunku się robi. Z pewnością należałoby wreszcie wzmocnić w Polsce instytucje kontrolne, stojące na straży prawa pracy i sam chciałbym, żeby to nastąpiło, ale nie mam pewności, że to teraz nastąpi, pod wpływem kryzysu.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Zainteresujcie się MMT, zanim zrobi to ktoś inny. (…) Cóż z tego, że wydatki będą trzymane w ryzach, skoro doprowadzi to do spadku produkcji, dochodów, wydatków i zatrudnienia. Słowem: oddali nas od gospodarczego optimum. Stanu, w którym wszyscy (biedni i bogaci, zaradni i lenie patentowane) będą mogli jakoś po ludzku funkcjonować. To właśnie po to rządy mają (miały?) mechanizmy takie jak polityka fiskalna czy monetarna, żeby cykl koniunkturalny łagodzić. To keynesizm w czystej postaci. Ale również podstawowe założenie finansów funkcjonalnych, owego protoplasty MMT.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/589919,rafal-wos-mmt-raper-popek-felieton.html Woś: Nie bójcie się MMT. Pomysł Popka jest sensowny]'', dziennik.pl, 25 stycznia 2019.
* Znam trochę Razemów i myślę o nich ciepło. Nie tylko tych z centrali. Ale też z Olsztyna, Torunia, Krakowa, Opola, Gniezna nawet. Znam nawet spora już grupę razemowych dysydentów. To fajne żywe środowisko. Bardzo im wszystkim kibicuję i to się nie zmienia. Choć trochę mnie serduszko zakuło, że w tej całej sytuacji nawet pół mema mi nie poświęcili. Adrianę Rozwadowską przed Amazonem bronili, ale Woś się solidarności od towarzyszy niestety nie doczekał.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Partia Razem]]
== O Rafale Wosiu ==
* Dziś nie panuje już prosta „hegemonia neoliberalizmu”, czego dowodem nie tylko Rafał Woś na łamach „Polityki”, ale przede wszystkim Rodzina 500+ i plan Morawieckiego, oba niezbyt lewicowe, ale też już nie rodem z lat 90.
** Autor: [[Michał Sutowski]]
** Źródło: ''[https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pis-odsunac-od-wladzy-sutowski-wos/ Lewica ma powody, by chcieć odsunąć PiS od władzy (polemika z Wosiem)]'', krytykapolityczna.pl, 29 maja 2017.
** Zobacz też: [[neoliberalizm]], [[Polityka (tygodnik)]], [[Rodzina 500 plus]]
* Podejmowane przez Zachód praktyki kolonialne i imperialistyczne (…) oczywiście nie istnieją ani dla Rafała Wosia, ani tym bardziej dla wspierających go skrajnych prawicowców i nacjonalistów. W ich infantylnej, faszyzującej wizji świata bogactwo Zachodu i Europy pochodzą wyłącznie z ciężkiej i uczciwej pracy mieszkańców Zachodu i Europejczyków. To wizja Zachodu żyjącego w próżni i zachodniej gospodarki istniejącej bez związku z tanimi surowcami z importu, bez związku z niewolniczą pracą gdzieś w Afryce, a już na pewno bez związku z tym, że na świecie z biedy i głodu umierają miliony ludzi. Tuż za granicą czekają nie poszkodowani i pokrzywdzeni, lecz niszczycielscy roszczeniowcy, którzy podróżują dla rozrywki.
** Autor: Tymoteusz Kochan
** Źródło: ''[https://trybuna.info/polska/rafal-wos-i-zwyczajny-faszyzm/ Rafał Woś i zwyczajny faszyzm]'', trybuna.info, 14 czerwca 2021.
** Zobacz też: [[globalizacja]], [[imigracja]], [[neokolonializm]]
* Rafał Woś (…) ''de facto'' przejął optykę liberałów z tą jedną różnicą, że przekręcił ich „wektor oceny moralnej” w drugą stronę. O ile dla Balcerowicza hasło „PiS to lewica” stanowiło obelgę, o tyle dla wicenaczelnego „Tygodnika Solidarność” jest nobilitacją. W jednym i drugim przypadku (…) to gospodarka ma decydujące znaczenie dla prób określenia ideowej tożsamości partii Kaczyńskiego. Jednak fakt, że PiS prowadził najbardziej prospołeczną politykę w historii III RP, nie świadczy jeszcze o lewicowej tożsamości partii, a jedynie o zapaści partii stricte lewicowych w Polsce.
** Autor: Jan Fiedorczuk
** Źródło: ''[https://nlad.pl/jezeli-pis-jest-lewica-to-wszystkie-nasze-pojecia-traca-sens-polemika-z-rafalem-wosiem/ Jeżeli PiS jest lewicą, to wszystkie nasze pojęcia tracą sens (polemika z Rafałem Wosiem)]'', nlad.pl, 4 lipca 2024.
[[Kategoria:Polscy dziennikarze prasowi]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy felietoniści]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
[[Kategoria:Polskie osobowości telewizyjne]]
358n3l6i7rui1bj6idwjf26vtdxuuct
644401
644400
2026-06-21T19:16:45Z
VampaVampa
54702
+1
644401
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Rafal-Wos-1.jpg|mały|{{center|Rafał Woś}}]]
'''[[w:Rafał Woś|Rafał Wiktor Woś]]''' (ur. 1982) – polski dziennikarz i publicysta ekonomiczny.
* 45 lat po Sierpniu 1980 roku Solidarność żyje i ma się dobrze. Nie uschła w relikwię wśród kadzideł. Przeciwnie, jest jednym z najbardziej żywych i sprawczych związków zawodowych w Europie. Od lat na pierwszej linii frontu o godne życie i pracę współczesnego człowieka. I to jest – do licha – coś wielkiego!
** Źródło: [https://www.tysol.pl/a145560-rafal-wos-gdziekolwiek-zwiazki-zawodowe-slabna-tam-zaczynaja-sie-klopoty ''Rafał Woś: Gdziekolwiek związki zawodowe słabną, tam zaczynają się kłopoty''], tysol.pl, 26 sierpnia 2025.
** Zobacz też: [[Solidarność]]
* 500 plus, stawka godzinowa czy zakaz handlu w niedziele to zmiany, który się umęczonym transformacją klasom społecznym po prostu należały. (…) Z drugiej strony gołym okiem widać, że otoczenie premiera Morawieckiego to nierzadko arcyliberałowie. Pracownicze Plany Kapitałowe (czyli nowy akt prywatyzacji polskich emerytur), kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców w sięganiu po jeszcze tańszą i jeszcze bardziej dyspozycyjną siłę roboczą już nawet nie z Ukrainy, lecz z Bangladeszu, Nepalu i Filipin. Do tego Gowin i jego neoliberalna ustawa 2.0. Wszędzie tu aż prosi się o jakąś realną siłę, która mogłaby kierować PiS-owską machinę na dobre tory.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
** Zobacz też: [[Jarosław Gowin]], [[Mateusz Morawiecki]], [[system emerytalny w Polsce]]
* Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy w 2015 r., ale potem bardzo szybko zaczął uzależniać. Trzeba było dozować go więcej i więcej. Nie wystarczyło już powiedzieć, że PiS jest straszny, trzeba było powiedzieć, że jest haniebny.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/tygodniksieci/659955-wywiad-rafal-wos-symetrysci-to-za-wiele ''WYWIAD. Rafał Woś: Symetryści to za wiele. „Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy”''], wPolityce.pl, 27 sierpnia 2023.
* Do Lichenia powinien pojechać każdy, kto chce zrozumieć, jak należy budować wartość dodaną w gospodarce. (…) Twórcy Lichenia, nawet jeśli tego nie wiedzieli, byli prawdziwymi ekonomicznymi keynesistami. (…) Keynesiści zawsze przecież budują „o dwa numery na wyrost” albo na „za sto lat”.
** Źródło: ''[https://www.tygodnikpowszechny.pl/keynes-lubilby-lichen-167657 Keynes lubiłby Licheń]'', tygodnikpowszechny.pl, 27 maja 2021.
** Zobacz też: [[John Maynard Keynes]]
* I widzisz, mówisz mi o możliwej koalicji z PO i ja na ciebie nie krzyczę. A jak ja mówię o współpracy z drugą dużą partią, to jest wrzask. Ludzie – więcej tolerancji dla takich odmieńców, jak ja. W końcu jesteście do cholery lewicą, prawda?
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica będzie płakać po Rafale Wosiu? [rozmowa]''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Prawo i Sprawiedliwość]]
* Ja jestem w mediach od kilkunastu lat i spotykam w nich i tych, którzy swoją rolę widzą jako reporterów przekazujących informację, i tych, którzy nie ukrywają, że chcą przez swoją publicystykę wpływać na debatę publiczną. Dla jednych i drugich jest w mediach miejsce.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.'']
* Jestem bardzo dumny, że raz mi się też dostało od słynnej @katarynaaa, bo ośmieliłem się skrytykować ją za hejt. Ale ona nie bardzo wiedziała kim jestem, wiec na wszelki wypadek przywaliła mi hurtowo jako prorządowemu lizusowi. Trochę podobnie było z @samueljrp, który nie bardzo chciał dopuścić do wiadomości, że świat nie kończy się na świętej wojnie niepokornych z Gazetą Wyborczą.
** Źródło: [https://forsal.pl/artykuly/823016,wos-moj-rok-z-twitterem.html ''Woś: Mój rok z Twitterem''], forsal.pl, 22 września 2014.
* Keynes: (…) Kapitalizm i wolny rynek to systemy niedoskonałe, ale najlepsze z tych, które istnieją. Dlatego trzeba działać. Państwa muszą interweniować. (…) [Michał] Kalecki kiedyś rzucił półżartem takie rozwiązanie, żeby jednym bezrobotnym pozwolić na zakopywanie szkatułek z pieniędzmi, a inni niech je odkopują. To nie jest bezsensowne działanie. W czasie kryzysu ludzie muszą zarabiać i konsumować, bo inaczej wszystko się zawali. (…) Mam wrażenie, że teraz przydałoby się wam sensownie pobudzić uśpiony popyt. Dać trochę więcej pieniędzy tym wszystkim, którzy choć pracują, to ledwie wiążą koniec z końcem i mają niezaspokojone potrzeby konsumpcyjne. Przydałoby się wam jakieś 20 lat złotej ery kapitalizmu, które Zachód miał w latach 50. i 60.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/423645,wszyscy-swieci-ekonomii-i-ich-recepty-na-kryzys.html Debata, jakiej nie było! Wszyscy święci ekonomii i ich recepty na kryzys]'', dziennik.pl, 31 marca 2013.
* Keynes był (…) pionierem inwestowania w małe i średnie niedowartościowane firmy działające w niedocenianych branżach. Takich jak na przykład sektor wydobywczy. Na początku lat 30. pogardzany przez graczy giełdowych, (…) później, w związku z wybuchem wojny, ogólną militaryzacją i relatywną słabością papierowego pieniądza, stał się kurą znoszącą złote jaja.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/614520,wos-nieznany-geniusz-parkietu.html (Nie)znany geniusz parkietu]'', forsal.pl, 4 maja 2012.
** Zobacz też: [[giełda papierów wartościowych]], [[kopalnia]]
* Kraj, który dysponuje własną walutą, może wygenerować pieniądze na bezwarunkowy dochód podstawowy dla własnych obywateli. Metody finansowania są, można o nich rozmawiać. Potrzebna jest, jak zawsze, wola polityczna, ale też potrzeba szerszych niż dotąd horyzontów u naszych politycznych decydentów i patrząc na Program 500+ osobiście uważam, że sięgnięcie po nowe narzędzia w polityce monetarnej jest możliwe.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie pracowników''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Na rynku idei pojawiła się nowa ekscytująca propozycja. Zwie się postliberalizmem i ma całkiem niezłe szanse na to, by zostać z nami na dłużej.
** Źródło: [https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9800408,nowa-droga-dla-zachodu-czy-postliberalizm-uratuje-lewice.html ''Nowa droga dla Zachodu. Czy postliberalizm uratuje lewicę?''], gazetaprawna.pl, 16 maja 2025.
* Najbardziej niepokojące w mechanizmie kozła ofiarnego nie jest nawet to, jak często się on powtarza (a według Girarda powtarza się w kółko). Mnie największe „ciary” przechodzą, gdy widzę, że kozioł pojawia się nie tylko tam, gdzie spodziewamy go spotkać. A „śmielej, śmielej” słychać ze strony tych, co się od udziału w nagonkach najgłośniej odżegnują. Bo przecież nagonki to zawsze specjalność „tamtych”.
** Źródło: [https://www.tygodnikpowszechny.pl/w-obronie-kibola-156259 ''W obronie kibola''], tygodnikpowszechny.pl, 8 listopada 2018.
* Największe zagrożenie, jakie widzę, to jest to, że gospodarka zwolniła i za jakiś czas wpadnie w recesję, co oznacza, że pracownikowi będzie ciężej, bo w kapitalizmie pracownikowi w ogóle jest ciężej. Ciężko jest zawsze, a w czasie recesji jest szczególnie ciężko, ponieważ gwałtownie rośnie bezrobocie, czy to rejestrowane, czy to ukryte. Pracodawca ma teraz większą możliwość, żeby pracownika szachować, na przykład tym, że go zastąpi, a w efekcie do zmuszenia go, żeby zaakceptował niekorzystne dla siebie warunki pracy, ale korzystne dla pracodawcy i właśnie tego obawiam się najbardziej.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi oczywiście, że mamy przygotowanie do kolejnego rozbioru Polski w modelu z końca XVIII wieku. Ale pytanie o to, ile suwerenności i ile władzy powinno pozostać w XXI wieku w Warszawie, a ile powinno trafić do Brukseli (a więc pośrednio także do Berlina), jest bardzo realne.
** Źródło: [https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-beda-mowic-ze-polska-jest-panstwem-upadlym-juz-mowia,nId,22429142 ''Będą mówić, że Polska jest państwem upadłym. Już mówią''], interia.pl, 9 października 2025.
* Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli. Kolejny powód, by powtórzyć, że Trump jest najbardziej prospołecznym prezydentem od 100 lat.
** Opis: reakcja na groźbę zerwania kontraktów i przerwania dopłat dla przedsiębiorstw Elona Muska ze strony Donalda Trumpa na tle konfliktu między nimi.
** Źródło: ''[https://x.com/RafalWos/status/1930707694421147818 Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli]'', x.com, 5 czerwca 2025.
** Zobacz też: [[Joe Biden]], [[Donald Trump]]
* On był raczej głosem sumienia. Politykiem nie wykonawczym, ale takim, do którego można było z tym tematem pójść i wiadomo było, że on będzie próbował się z tym tematem przebić, bo sprawy pracowników głęboko leżały mu na sercu. I takich polityków też bardzo brakuje. Potrzebny jest, jednak ktoś, kto byłby na tej pierwszej linii frontu, jak Ziobro, Morawiecki czy Gowin, a kogoś takiego nie ma.
** Opis: o [[Zbigniew Romaszewski|Zbigniewie Romaszewskim]].
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Patrzę teraz na wielu moich kolegów i na koleżanki z mediów liberalnych, którzy są flekowani za podważanie antypisowskiego dogmatyzmu, i im współczuję. Boją się, że to żmijowisko ich w końcu dopadnie. A ja mam to już za sobą.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/media/568650-wywiad-sieci-rafal-wos-zmijowisko ''WYWIAD „SIECI. Rafał Woś: Żmijowisko. «Liberalne środowiska chcą wierzyć, że u nich panuje pełen pluralizm»''], wPolityce.pl, 4 października 2021.
* Paulina Matysiak (…) zaczęła wokół obrony prorozwojowej agendy robić faktycznie „inną politykę”. Jak kiedyś. Ale tego było „uśmiechniętym” za wiele. Zdrajczyni została ukarana.
** Źródło: ''[https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-ostatnia-szansa-dla-partii-razem-kolejnej-juz-nie-bedzie,nId,7842708 Ostatnia szansa dla Partii Razem. Kolejnej już nie będzie]'', interia.pl, 24 października 2024.
** Zobacz też: [[Paulina Matysiak]]
* Polityczny rytm naszych czasów wyznacza batalia między dwiema niebezpiecznymi siłami: „niedemokratycznym liberalizmem” z jednej oraz „nieliberalną demokracją” z drugiej strony. (…) Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński. (…) Wizja demokratycznego socjalizmu wydaje się bardziej strawna dla świata PiS niż dla liberałów, którzy na słowo „socjalizm” jeżą się i wysyłają do Korei Północnej.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
* Pozostają jeszcze wyborcy. Największą siłą Wiosny jest dziś to, że chce i ma szansę dotrzeć do tych, którym PiS dał głos: do wykluczonych z pozornego sukcesu III RP. Ci ludzie na kilometr wyczuwają fałsz opowiastki o «Kaczorze dyktatorze», którą bombardują ich liberałowie oraz ich medialni akolici. Wiedzą, że kryje się za tym od lat to samo: przestraszyć ludzi i stworzyć wrażenie, że na tym tle to już nawet Platforma jest jakoś tam akceptowalna. Jeśli [Maciej] Gdula to kupuje, to może faktycznie nie chce lub nie umie wyemancypować się ze złudzeń lewicy co do liberałów. Źle by się jednak stało, gdyby ta niewidzialna pępowina powstrzymała całą Wiosnę przed wypłynięciem na prawdziwą polityczną niezależność i dorosłość.
** Źródło: [https://polityka.se.pl/wiadomosci/rafal-wos-czy-wiosna-przetnie-pepowine-aa-c7jM-ZzDt-sX9G.html ''Rafał Woś: Czy Wiosna przetnie pępowinę?''], se.pl, 19 lutego 2019.
* Reakcja na to, co piszę od paru lat, pokazuje, że wielu ludzi podziela mój punkt widzenia. Tylko do tej pory uważali, że to poczucie niesprawiedliwości trzeba w sobie zabić, bo jest zwykłą histerią. Pierwsza tama już pękła i dlatego w przestrzeni publicznej w końcu głośno mówi się o kiepskiej sytuacji wielu pracowników. Trzeba też zawalczyć o zmianę sytuacji dla przyszłych pokoleń. Tutaj ważną rolę odegra edukacja. Przykładowo Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej proponuje wprowadzenie do programu nauczania przedmiotu, na którym młodzi ludzie poznaliby rynek z perspektywy pracownika.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś: w neoliberalizmie Polska jest 20 lat przed Zachodem [WYWIAD]''], radiozet.pl, 28 października 2017.
* [Trump] przeraża, bo proponuje alternatywne ścieżki. Cła i reindustrializację zamiast kolejnych umów o wolnym handlu. Deportacje nielegalnych migrantów z Ameryki zamiast dalszego przymykania oka na to zjawisko. Albo wojnę prewencyjną przeciwko Iranowi w miejsce biernego czekania, aż najbardziej wrogie Ameryce państwo na Bliskim Wschodzie zbuduje sobie bombę atomową.
** Źródło: ''[https://tysol.pl/tygodnik-solidarnosc/trumpofobia-i-totalne-odrzucenie,164468 Rafał Woś: Trumpofobia i totalne odrzucenie], tysol.pl, 14 kwietnia 2026.
** Zobacz też: [[cło]], [[Iran]], [[Stany Zjednoczone]]
* Tu nie chodzi o jednostkowe „wpadki”, które zdarzają się każdej władzy. Tylko o jakąś fundamentalną nieumiejętność tego, co w anglosaskim żargonie politycznym nazywa się „delivery”. Czyli przełożenie teoretycznych wyborczych planów na praktykę rządzenia i dostarczenie jej namacalnych owoców obywatelom.
** Opis: o kursie politycznym Jarosława Kaczyńskiego w pierwszym roku rządu Beaty Szydło.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.wp.pl/rafal-wos-kaczynski-marnuje-nasz-cenny-czas-6019512114242177a Kaczyński marnuje nasz cenny czas]'', wp.pl, 27 lipca 2016.
* W książce piszę też o innych metodach wzmocnienia pracy. Przykładem jest dochód podstawowy. Uważam, że nie należy sprowadzać sprawy do absurdu i pokazywać wersji finalnej, idealnej wizji z wysokim dochodem. Nie ma co mówić o sytuacji, w której ludzie nagle masowo przestaną pracować, bo każdy będzie miał zapewniony byt.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś..., op.cit.'']
* W rachunku krzywd doświadczanych przez Ukrainę z powodu rosyjskiej inwazji warto pamiętać o zniszczeniach tamtejszej tkanki naukowej i akademickiej. Już są to straty znaczne. A wraz z trwającą wojną ich wymiar będzie się – niestety – zwiększał.
** Źródło: [https://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/9288393,jak-wojna-niszczy-ukrainska-akademie.html ''Jak wojna niszczy ukraińską akademię''], forsal.pl, 3 września 2023.
** Zobacz też: [[inwazja Rosji na Ukrainę]]
* W tej chwili jedynym politykiem, który miałby szansę na bycie symbolem alt-left polityki, jest Paulina Matysiak.
** Źródło: rozmowa Gorana Andrijanicia z Pauliną Matysiak, ''[https://wpolityce.pl/tygodniksieci/732321-wywiad-paulina-matysiak-nasz-kierunek-to-opozycja Paulina Matysiak: Nasz kierunek to opozycja. Chęć zgłosiło 10 tys. osób]'', wpolityce.pl, 15 czerwca 2025.
* Współtworzę teraz Salon24, robi się z tego naprawdę fajny startup.
** Źródło: rozmowa Michała Płocińskiego, ''[https://www.rp.pl/plus-minus/art8557701-rafal-wos-wolnosc-rownosc-i-braterstwo Rafał Woś: Wolność, równość i braterstwo]'', rp.pl, 18 czerwca 2021.
* Z Państwową Inspekcją Pracy jest ten problem, że odkąd pamiętam to wszyscy, od liberałów po antyliberałów na lewicowcach skończywszy, mówią o potrzebie wzmocnienia PIP, a w praktyce niewiele w tym kierunku się robi. Z pewnością należałoby wreszcie wzmocnić w Polsce instytucje kontrolne, stojące na straży prawa pracy i sam chciałbym, żeby to nastąpiło, ale nie mam pewności, że to teraz nastąpi, pod wpływem kryzysu.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Zainteresujcie się MMT, zanim zrobi to ktoś inny. (…) Cóż z tego, że wydatki będą trzymane w ryzach, skoro doprowadzi to do spadku produkcji, dochodów, wydatków i zatrudnienia. Słowem: oddali nas od gospodarczego optimum. Stanu, w którym wszyscy (biedni i bogaci, zaradni i lenie patentowane) będą mogli jakoś po ludzku funkcjonować. To właśnie po to rządy mają (miały?) mechanizmy takie jak polityka fiskalna czy monetarna, żeby cykl koniunkturalny łagodzić. To keynesizm w czystej postaci. Ale również podstawowe założenie finansów funkcjonalnych, owego protoplasty MMT.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/589919,rafal-wos-mmt-raper-popek-felieton.html Woś: Nie bójcie się MMT. Pomysł Popka jest sensowny]'', dziennik.pl, 25 stycznia 2019.
* Znam trochę Razemów i myślę o nich ciepło. Nie tylko tych z centrali. Ale też z Olsztyna, Torunia, Krakowa, Opola, Gniezna nawet. Znam nawet spora już grupę razemowych dysydentów. To fajne żywe środowisko. Bardzo im wszystkim kibicuję i to się nie zmienia. Choć trochę mnie serduszko zakuło, że w tej całej sytuacji nawet pół mema mi nie poświęcili. Adrianę Rozwadowską przed Amazonem bronili, ale Woś się solidarności od towarzyszy niestety nie doczekał.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Partia Razem]]
== O Rafale Wosiu ==
* Dziś nie panuje już prosta „hegemonia neoliberalizmu”, czego dowodem nie tylko Rafał Woś na łamach „Polityki”, ale przede wszystkim Rodzina 500+ i plan Morawieckiego, oba niezbyt lewicowe, ale też już nie rodem z lat 90.
** Autor: [[Michał Sutowski]]
** Źródło: ''[https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pis-odsunac-od-wladzy-sutowski-wos/ Lewica ma powody, by chcieć odsunąć PiS od władzy (polemika z Wosiem)]'', krytykapolityczna.pl, 29 maja 2017.
** Zobacz też: [[neoliberalizm]], [[Polityka (tygodnik)]], [[Rodzina 500 plus]]
* Podejmowane przez Zachód praktyki kolonialne i imperialistyczne (…) oczywiście nie istnieją ani dla Rafała Wosia, ani tym bardziej dla wspierających go skrajnych prawicowców i nacjonalistów. W ich infantylnej, faszyzującej wizji świata bogactwo Zachodu i Europy pochodzą wyłącznie z ciężkiej i uczciwej pracy mieszkańców Zachodu i Europejczyków. To wizja Zachodu żyjącego w próżni i zachodniej gospodarki istniejącej bez związku z tanimi surowcami z importu, bez związku z niewolniczą pracą gdzieś w Afryce, a już na pewno bez związku z tym, że na świecie z biedy i głodu umierają miliony ludzi. Tuż za granicą czekają nie poszkodowani i pokrzywdzeni, lecz niszczycielscy roszczeniowcy, którzy podróżują dla rozrywki.
** Autor: Tymoteusz Kochan
** Źródło: ''[https://trybuna.info/polska/rafal-wos-i-zwyczajny-faszyzm/ Rafał Woś i zwyczajny faszyzm]'', trybuna.info, 14 czerwca 2021.
** Zobacz też: [[globalizacja]], [[imigracja]], [[neokolonializm]]
* Rafał Woś (…) ''de facto'' przejął optykę liberałów z tą jedną różnicą, że przekręcił ich „wektor oceny moralnej” w drugą stronę. O ile dla Balcerowicza hasło „PiS to lewica” stanowiło obelgę, o tyle dla wicenaczelnego „Tygodnika Solidarność” jest nobilitacją. W jednym i drugim przypadku (…) to gospodarka ma decydujące znaczenie dla prób określenia ideowej tożsamości partii Kaczyńskiego. Jednak fakt, że PiS prowadził najbardziej prospołeczną politykę w historii III RP, nie świadczy jeszcze o lewicowej tożsamości partii, a jedynie o zapaści partii stricte lewicowych w Polsce.
** Autor: Jan Fiedorczuk
** Źródło: ''[https://nlad.pl/jezeli-pis-jest-lewica-to-wszystkie-nasze-pojecia-traca-sens-polemika-z-rafalem-wosiem/ Jeżeli PiS jest lewicą, to wszystkie nasze pojęcia tracą sens (polemika z Rafałem Wosiem)]'', nlad.pl, 4 lipca 2024.
* Woś nazwał [Edwarda Gierka] „polskim keynesistą”, co jest absurdem.
** Autor: [[Piotr Zaremba]]
** Źródło: ''[https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2020/Przewodnik-Katolicki-32-2020/Opinie/Obawiam-sie-ze-to-bedzie-kicz Obawiam się, że to będzie kicz]'', przewodnik-katolicki.pl, 6 sierpnia 2020.
** Zobacz też: [[Edward Gierek]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze prasowi]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy felietoniści]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
[[Kategoria:Polskie osobowości telewizyjne]]
sro7a38cdbe57vpcfgawm2vntz6uue0
644415
644401
2026-06-21T20:59:24Z
VampaVampa
54702
+6
644415
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Rafal-Wos-1.jpg|mały|{{center|Rafał Woś}}]]
'''[[w:Rafał Woś|Rafał Wiktor Woś]]''' (ur. 1982) – polski dziennikarz i publicysta ekonomiczny.
* 45 lat po Sierpniu 1980 roku Solidarność żyje i ma się dobrze. Nie uschła w relikwię wśród kadzideł. Przeciwnie, jest jednym z najbardziej żywych i sprawczych związków zawodowych w Europie. Od lat na pierwszej linii frontu o godne życie i pracę współczesnego człowieka. I to jest – do licha – coś wielkiego!
** Źródło: [https://www.tysol.pl/a145560-rafal-wos-gdziekolwiek-zwiazki-zawodowe-slabna-tam-zaczynaja-sie-klopoty ''Rafał Woś: Gdziekolwiek związki zawodowe słabną, tam zaczynają się kłopoty''], tysol.pl, 26 sierpnia 2025.
** Zobacz też: [[Solidarność]]
* 500+ to eksperyment, który zostanie z nami na stałe. (…) Dochód gwarantowany nie jest już opowieścią z dalekiej, zamożnej Finlandii, ale popularnym programem społecznym.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* 500 plus, stawka godzinowa czy zakaz handlu w niedziele to zmiany, który się umęczonym transformacją klasom społecznym po prostu należały. (…) Z drugiej strony gołym okiem widać, że otoczenie premiera Morawieckiego to nierzadko arcyliberałowie. Pracownicze Plany Kapitałowe (czyli nowy akt prywatyzacji polskich emerytur), kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców w sięganiu po jeszcze tańszą i jeszcze bardziej dyspozycyjną siłę roboczą już nawet nie z Ukrainy, lecz z Bangladeszu, Nepalu i Filipin. Do tego Gowin i jego neoliberalna ustawa 2.0. Wszędzie tu aż prosi się o jakąś realną siłę, która mogłaby kierować PiS-owską machinę na dobre tory.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
** Zobacz też: [[Jarosław Gowin]], [[Mateusz Morawiecki]], [[system emerytalny w Polsce]]
* Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy w 2015 r., ale potem bardzo szybko zaczął uzależniać. Trzeba było dozować go więcej i więcej. Nie wystarczyło już powiedzieć, że PiS jest straszny, trzeba było powiedzieć, że jest haniebny.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/tygodniksieci/659955-wywiad-rafal-wos-symetrysci-to-za-wiele ''WYWIAD. Rafał Woś: Symetryści to za wiele. „Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy”''], wPolityce.pl, 27 sierpnia 2023.
* Bez katolicyzmu będzie nam jako wspólnocie po prostu gorzej. A także mniej demokratycznie.
** Źródło: ''[https://teologiapolityczna.pl/katolicyzm-podpora-demokraji-1 Katolicyzm podporą demokracji]'', teologiapolityczna.pl, 26 kwietnia 2021.
** Zobacz też: [[demokracja]], [[katolicyzm]]
* Dla przedsiębiorców pracownicy z biedniejszych krajów to przede wszystkim mechanizm dyscyplinowania zatrudnionych, czyli powstrzymywania poprawy płac i warunków pracy.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* Do Lichenia powinien pojechać każdy, kto chce zrozumieć, jak należy budować wartość dodaną w gospodarce. (…) Twórcy Lichenia, nawet jeśli tego nie wiedzieli, byli prawdziwymi ekonomicznymi keynesistami. (…) Keynesiści zawsze przecież budują „o dwa numery na wyrost” albo na „za sto lat”.
** Źródło: ''[https://www.tygodnikpowszechny.pl/keynes-lubilby-lichen-167657 Keynes lubiłby Licheń]'', tygodnikpowszechny.pl, 27 maja 2021.
** Zobacz też: [[John Maynard Keynes]]
* I widzisz, mówisz mi o możliwej koalicji z PO i ja na ciebie nie krzyczę. A jak ja mówię o współpracy z drugą dużą partią, to jest wrzask. Ludzie – więcej tolerancji dla takich odmieńców, jak ja. W końcu jesteście do cholery lewicą, prawda?
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica będzie płakać po Rafale Wosiu? [rozmowa]''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Prawo i Sprawiedliwość]]
* Ja jestem w mediach od kilkunastu lat i spotykam w nich i tych, którzy swoją rolę widzą jako reporterów przekazujących informację, i tych, którzy nie ukrywają, że chcą przez swoją publicystykę wpływać na debatę publiczną. Dla jednych i drugich jest w mediach miejsce.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.'']
* Jestem bardzo dumny, że raz mi się też dostało od słynnej @katarynaaa, bo ośmieliłem się skrytykować ją za hejt. Ale ona nie bardzo wiedziała kim jestem, wiec na wszelki wypadek przywaliła mi hurtowo jako prorządowemu lizusowi. Trochę podobnie było z @samueljrp, który nie bardzo chciał dopuścić do wiadomości, że świat nie kończy się na świętej wojnie niepokornych z Gazetą Wyborczą.
** Źródło: [https://forsal.pl/artykuly/823016,wos-moj-rok-z-twitterem.html ''Woś: Mój rok z Twitterem''], forsal.pl, 22 września 2014.
* Jestem zwolennikiem tego, aby każdy w firmie wiedział, ile zarabiają inni pracownicy. Ale jeśli dochody ujawniłbym sam, to stałbym się obiektem drwin.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* Keynes: (…) Kapitalizm i wolny rynek to systemy niedoskonałe, ale najlepsze z tych, które istnieją. Dlatego trzeba działać. Państwa muszą interweniować. (…) [Michał] Kalecki kiedyś rzucił półżartem takie rozwiązanie, żeby jednym bezrobotnym pozwolić na zakopywanie szkatułek z pieniędzmi, a inni niech je odkopują. To nie jest bezsensowne działanie. W czasie kryzysu ludzie muszą zarabiać i konsumować, bo inaczej wszystko się zawali. (…) Mam wrażenie, że teraz przydałoby się wam sensownie pobudzić uśpiony popyt. Dać trochę więcej pieniędzy tym wszystkim, którzy choć pracują, to ledwie wiążą koniec z końcem i mają niezaspokojone potrzeby konsumpcyjne. Przydałoby się wam jakieś 20 lat złotej ery kapitalizmu, które Zachód miał w latach 50. i 60.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/423645,wszyscy-swieci-ekonomii-i-ich-recepty-na-kryzys.html Debata, jakiej nie było! Wszyscy święci ekonomii i ich recepty na kryzys]'', dziennik.pl, 31 marca 2013.
* Keynes był (…) pionierem inwestowania w małe i średnie niedowartościowane firmy działające w niedocenianych branżach. Takich jak na przykład sektor wydobywczy. Na początku lat 30. pogardzany przez graczy giełdowych, (…) później, w związku z wybuchem wojny, ogólną militaryzacją i relatywną słabością papierowego pieniądza, stał się kurą znoszącą złote jaja.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/614520,wos-nieznany-geniusz-parkietu.html (Nie)znany geniusz parkietu]'', forsal.pl, 4 maja 2012.
** Zobacz też: [[giełda papierów wartościowych]], [[kopalnia]]
* Kraj, który dysponuje własną walutą, może wygenerować pieniądze na bezwarunkowy dochód podstawowy dla własnych obywateli. Metody finansowania są, można o nich rozmawiać. Potrzebna jest, jak zawsze, wola polityczna, ale też potrzeba szerszych niż dotąd horyzontów u naszych politycznych decydentów i patrząc na Program 500+ osobiście uważam, że sięgnięcie po nowe narzędzia w polityce monetarnej jest możliwe.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie pracowników''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Na rynku idei pojawiła się nowa ekscytująca propozycja. Zwie się postliberalizmem i ma całkiem niezłe szanse na to, by zostać z nami na dłużej.
** Źródło: [https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9800408,nowa-droga-dla-zachodu-czy-postliberalizm-uratuje-lewice.html ''Nowa droga dla Zachodu. Czy postliberalizm uratuje lewicę?''], gazetaprawna.pl, 16 maja 2025.
* Najbardziej niepokojące w mechanizmie kozła ofiarnego nie jest nawet to, jak często się on powtarza (a według Girarda powtarza się w kółko). Mnie największe „ciary” przechodzą, gdy widzę, że kozioł pojawia się nie tylko tam, gdzie spodziewamy go spotkać. A „śmielej, śmielej” słychać ze strony tych, co się od udziału w nagonkach najgłośniej odżegnują. Bo przecież nagonki to zawsze specjalność „tamtych”.
** Źródło: [https://www.tygodnikpowszechny.pl/w-obronie-kibola-156259 ''W obronie kibola''], tygodnikpowszechny.pl, 8 listopada 2018.
* Największe zagrożenie, jakie widzę, to jest to, że gospodarka zwolniła i za jakiś czas wpadnie w recesję, co oznacza, że pracownikowi będzie ciężej, bo w kapitalizmie pracownikowi w ogóle jest ciężej. Ciężko jest zawsze, a w czasie recesji jest szczególnie ciężko, ponieważ gwałtownie rośnie bezrobocie, czy to rejestrowane, czy to ukryte. Pracodawca ma teraz większą możliwość, żeby pracownika szachować, na przykład tym, że go zastąpi, a w efekcie do zmuszenia go, żeby zaakceptował niekorzystne dla siebie warunki pracy, ale korzystne dla pracodawcy i właśnie tego obawiam się najbardziej.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi oczywiście, że mamy przygotowanie do kolejnego rozbioru Polski w modelu z końca XVIII wieku. Ale pytanie o to, ile suwerenności i ile władzy powinno pozostać w XXI wieku w Warszawie, a ile powinno trafić do Brukseli (a więc pośrednio także do Berlina), jest bardzo realne.
** Źródło: [https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-beda-mowic-ze-polska-jest-panstwem-upadlym-juz-mowia,nId,22429142 ''Będą mówić, że Polska jest państwem upadłym. Już mówią''], interia.pl, 9 października 2025.
* Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli. Kolejny powód, by powtórzyć, że Trump jest najbardziej prospołecznym prezydentem od 100 lat.
** Opis: reakcja na groźbę zerwania kontraktów i przerwania dopłat dla przedsiębiorstw Elona Muska ze strony Donalda Trumpa na tle konfliktu między nimi.
** Źródło: ''[https://x.com/RafalWos/status/1930707694421147818 Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli]'', x.com, 5 czerwca 2025.
** Zobacz też: [[Joe Biden]], [[Donald Trump]]
* On był raczej głosem sumienia. Politykiem nie wykonawczym, ale takim, do którego można było z tym tematem pójść i wiadomo było, że on będzie próbował się z tym tematem przebić, bo sprawy pracowników głęboko leżały mu na sercu. I takich polityków też bardzo brakuje. Potrzebny jest, jednak ktoś, kto byłby na tej pierwszej linii frontu, jak Ziobro, Morawiecki czy Gowin, a kogoś takiego nie ma.
** Opis: o [[Zbigniew Romaszewski|Zbigniewie Romaszewskim]].
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Patrzę teraz na wielu moich kolegów i na koleżanki z mediów liberalnych, którzy są flekowani za podważanie antypisowskiego dogmatyzmu, i im współczuję. Boją się, że to żmijowisko ich w końcu dopadnie. A ja mam to już za sobą.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/media/568650-wywiad-sieci-rafal-wos-zmijowisko ''WYWIAD „SIECI. Rafał Woś: Żmijowisko. «Liberalne środowiska chcą wierzyć, że u nich panuje pełen pluralizm»''], wPolityce.pl, 4 października 2021.
* Paulina Matysiak (…) zaczęła wokół obrony prorozwojowej agendy robić faktycznie „inną politykę”. Jak kiedyś. Ale tego było „uśmiechniętym” za wiele. Zdrajczyni została ukarana.
** Źródło: ''[https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-ostatnia-szansa-dla-partii-razem-kolejnej-juz-nie-bedzie,nId,7842708 Ostatnia szansa dla Partii Razem. Kolejnej już nie będzie]'', interia.pl, 24 października 2024.
** Zobacz też: [[Paulina Matysiak]]
* Polacy przestają być tylko dostarczycielem taniej siły roboczej na niemiecki rynek, stają się inwestorami. (…) Polska stopniowo wychodzi z roli petenta, stając się coraz bardziej równorzędnym graczem w relacjach gospodarczych z Niemcami. Na razie nie ma mowy o wyrównaniu różnic gospodarczych potencjałów (bo ta wynosi wciąż mniej więcej 3 do 1), ale nasz kraj jest przynajmniej na właściwej drodze.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/463811,polska-szkola-inwestowania-szturmuje-niemiecka-twierdze.html Polska szkoła inwestowania szturmuje niemiecką twierdzę]'', forsal.pl, 7 listopada 2010.
* Polityczny rytm naszych czasów wyznacza batalia między dwiema niebezpiecznymi siłami: „niedemokratycznym liberalizmem” z jednej oraz „nieliberalną demokracją” z drugiej strony. (…) Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński. (…) Wizja demokratycznego socjalizmu wydaje się bardziej strawna dla świata PiS niż dla liberałów, którzy na słowo „socjalizm” jeżą się i wysyłają do Korei Północnej.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
* Pozostają jeszcze wyborcy. Największą siłą Wiosny jest dziś to, że chce i ma szansę dotrzeć do tych, którym PiS dał głos: do wykluczonych z pozornego sukcesu III RP. Ci ludzie na kilometr wyczuwają fałsz opowiastki o «Kaczorze dyktatorze», którą bombardują ich liberałowie oraz ich medialni akolici. Wiedzą, że kryje się za tym od lat to samo: przestraszyć ludzi i stworzyć wrażenie, że na tym tle to już nawet Platforma jest jakoś tam akceptowalna. Jeśli [Maciej] Gdula to kupuje, to może faktycznie nie chce lub nie umie wyemancypować się ze złudzeń lewicy co do liberałów. Źle by się jednak stało, gdyby ta niewidzialna pępowina powstrzymała całą Wiosnę przed wypłynięciem na prawdziwą polityczną niezależność i dorosłość.
** Źródło: [https://polityka.se.pl/wiadomosci/rafal-wos-czy-wiosna-przetnie-pepowine-aa-c7jM-ZzDt-sX9G.html ''Rafał Woś: Czy Wiosna przetnie pępowinę?''], se.pl, 19 lutego 2019.
* Reakcja na to, co piszę od paru lat, pokazuje, że wielu ludzi podziela mój punkt widzenia. Tylko do tej pory uważali, że to poczucie niesprawiedliwości trzeba w sobie zabić, bo jest zwykłą histerią. Pierwsza tama już pękła i dlatego w przestrzeni publicznej w końcu głośno mówi się o kiepskiej sytuacji wielu pracowników. Trzeba też zawalczyć o zmianę sytuacji dla przyszłych pokoleń. Tutaj ważną rolę odegra edukacja. Przykładowo Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej proponuje wprowadzenie do programu nauczania przedmiotu, na którym młodzi ludzie poznaliby rynek z perspektywy pracownika.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś: w neoliberalizmie Polska jest 20 lat przed Zachodem [WYWIAD]''], radiozet.pl, 28 października 2017.
* [Trump] przeraża, bo proponuje alternatywne ścieżki. Cła i reindustrializację zamiast kolejnych umów o wolnym handlu. Deportacje nielegalnych migrantów z Ameryki zamiast dalszego przymykania oka na to zjawisko. Albo wojnę prewencyjną przeciwko Iranowi w miejsce biernego czekania, aż najbardziej wrogie Ameryce państwo na Bliskim Wschodzie zbuduje sobie bombę atomową.
** Źródło: ''[https://tysol.pl/tygodnik-solidarnosc/trumpofobia-i-totalne-odrzucenie,164468 Rafał Woś: Trumpofobia i totalne odrzucenie], tysol.pl, 14 kwietnia 2026.
** Zobacz też: [[cło]], [[Iran]], [[Stany Zjednoczone]]
* Tu nie chodzi o jednostkowe „wpadki”, które zdarzają się każdej władzy. Tylko o jakąś fundamentalną nieumiejętność tego, co w anglosaskim żargonie politycznym nazywa się „delivery”. Czyli przełożenie teoretycznych wyborczych planów na praktykę rządzenia i dostarczenie jej namacalnych owoców obywatelom.
** Opis: o kursie politycznym Jarosława Kaczyńskiego w pierwszym roku rządu Beaty Szydło.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.wp.pl/rafal-wos-kaczynski-marnuje-nasz-cenny-czas-6019512114242177a Kaczyński marnuje nasz cenny czas]'', wp.pl, 27 lipca 2016.
* W encyklikach [Jana Pawła II], takich jak „Laborem exercens”, fragmenty o wartości pracy i godności pracowników są tak mocne, że mogłyby wyjść spod pióra marksisty, a nie papieża Polaka.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
** Zobacz też: [[Jan Paweł II]], ''[[Laborem exercens]]'', [[marksizm]].
* W książce piszę też o innych metodach wzmocnienia pracy. Przykładem jest dochód podstawowy. Uważam, że nie należy sprowadzać sprawy do absurdu i pokazywać wersji finalnej, idealnej wizji z wysokim dochodem. Nie ma co mówić o sytuacji, w której ludzie nagle masowo przestaną pracować, bo każdy będzie miał zapewniony byt.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś..., op.cit.'']
* W rachunku krzywd doświadczanych przez Ukrainę z powodu rosyjskiej inwazji warto pamiętać o zniszczeniach tamtejszej tkanki naukowej i akademickiej. Już są to straty znaczne. A wraz z trwającą wojną ich wymiar będzie się – niestety – zwiększał.
** Źródło: [https://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/9288393,jak-wojna-niszczy-ukrainska-akademie.html ''Jak wojna niszczy ukraińską akademię''], forsal.pl, 3 września 2023.
** Zobacz też: [[inwazja Rosji na Ukrainę]]
* W tej chwili jedynym politykiem, który miałby szansę na bycie symbolem alt-left polityki, jest Paulina Matysiak.
** Źródło: rozmowa Gorana Andrijanicia z Pauliną Matysiak, ''[https://wpolityce.pl/tygodniksieci/732321-wywiad-paulina-matysiak-nasz-kierunek-to-opozycja Paulina Matysiak: Nasz kierunek to opozycja. Chęć zgłosiło 10 tys. osób]'', wpolityce.pl, 15 czerwca 2025.
* Współtworzę teraz Salon24, robi się z tego naprawdę fajny startup.
** Źródło: rozmowa Michała Płocińskiego, ''[https://www.rp.pl/plus-minus/art8557701-rafal-wos-wolnosc-rownosc-i-braterstwo Rafał Woś: Wolność, równość i braterstwo]'', rp.pl, 18 czerwca 2021.
* Z Państwową Inspekcją Pracy jest ten problem, że odkąd pamiętam to wszyscy, od liberałów po antyliberałów na lewicowcach skończywszy, mówią o potrzebie wzmocnienia PIP, a w praktyce niewiele w tym kierunku się robi. Z pewnością należałoby wreszcie wzmocnić w Polsce instytucje kontrolne, stojące na straży prawa pracy i sam chciałbym, żeby to nastąpiło, ale nie mam pewności, że to teraz nastąpi, pod wpływem kryzysu.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Zainteresujcie się MMT, zanim zrobi to ktoś inny. (…) Cóż z tego, że wydatki będą trzymane w ryzach, skoro doprowadzi to do spadku produkcji, dochodów, wydatków i zatrudnienia. Słowem: oddali nas od gospodarczego optimum. Stanu, w którym wszyscy (biedni i bogaci, zaradni i lenie patentowane) będą mogli jakoś po ludzku funkcjonować. To właśnie po to rządy mają (miały?) mechanizmy takie jak polityka fiskalna czy monetarna, żeby cykl koniunkturalny łagodzić. To keynesizm w czystej postaci. Ale również podstawowe założenie finansów funkcjonalnych, owego protoplasty MMT.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/589919,rafal-wos-mmt-raper-popek-felieton.html Woś: Nie bójcie się MMT. Pomysł Popka jest sensowny]'', dziennik.pl, 25 stycznia 2019.
* Znam trochę Razemów i myślę o nich ciepło. Nie tylko tych z centrali. Ale też z Olsztyna, Torunia, Krakowa, Opola, Gniezna nawet. Znam nawet spora już grupę razemowych dysydentów. To fajne żywe środowisko. Bardzo im wszystkim kibicuję i to się nie zmienia. Choć trochę mnie serduszko zakuło, że w tej całej sytuacji nawet pół mema mi nie poświęcili. Adrianę Rozwadowską przed Amazonem bronili, ale Woś się solidarności od towarzyszy niestety nie doczekał.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Partia Razem]]
== O Rafale Wosiu ==
* Dziś nie panuje już prosta „hegemonia neoliberalizmu”, czego dowodem nie tylko Rafał Woś na łamach „Polityki”, ale przede wszystkim Rodzina 500+ i plan Morawieckiego, oba niezbyt lewicowe, ale też już nie rodem z lat 90.
** Autor: [[Michał Sutowski]]
** Źródło: ''[https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pis-odsunac-od-wladzy-sutowski-wos/ Lewica ma powody, by chcieć odsunąć PiS od władzy (polemika z Wosiem)]'', krytykapolityczna.pl, 29 maja 2017.
** Zobacz też: [[neoliberalizm]], [[Polityka (tygodnik)]], [[Rodzina 500 plus]]
* Podejmowane przez Zachód praktyki kolonialne i imperialistyczne (…) oczywiście nie istnieją ani dla Rafała Wosia, ani tym bardziej dla wspierających go skrajnych prawicowców i nacjonalistów. W ich infantylnej, faszyzującej wizji świata bogactwo Zachodu i Europy pochodzą wyłącznie z ciężkiej i uczciwej pracy mieszkańców Zachodu i Europejczyków. To wizja Zachodu żyjącego w próżni i zachodniej gospodarki istniejącej bez związku z tanimi surowcami z importu, bez związku z niewolniczą pracą gdzieś w Afryce, a już na pewno bez związku z tym, że na świecie z biedy i głodu umierają miliony ludzi. Tuż za granicą czekają nie poszkodowani i pokrzywdzeni, lecz niszczycielscy roszczeniowcy, którzy podróżują dla rozrywki.
** Autor: Tymoteusz Kochan
** Źródło: ''[https://trybuna.info/polska/rafal-wos-i-zwyczajny-faszyzm/ Rafał Woś i zwyczajny faszyzm]'', trybuna.info, 14 czerwca 2021.
** Zobacz też: [[globalizacja]], [[imigracja]], [[neokolonializm]]
* Rafał Woś (…) ''de facto'' przejął optykę liberałów z tą jedną różnicą, że przekręcił ich „wektor oceny moralnej” w drugą stronę. O ile dla Balcerowicza hasło „PiS to lewica” stanowiło obelgę, o tyle dla wicenaczelnego „Tygodnika Solidarność” jest nobilitacją. W jednym i drugim przypadku (…) to gospodarka ma decydujące znaczenie dla prób określenia ideowej tożsamości partii Kaczyńskiego. Jednak fakt, że PiS prowadził najbardziej prospołeczną politykę w historii III RP, nie świadczy jeszcze o lewicowej tożsamości partii, a jedynie o zapaści partii stricte lewicowych w Polsce.
** Autor: Jan Fiedorczuk
** Źródło: ''[https://nlad.pl/jezeli-pis-jest-lewica-to-wszystkie-nasze-pojecia-traca-sens-polemika-z-rafalem-wosiem/ Jeżeli PiS jest lewicą, to wszystkie nasze pojęcia tracą sens (polemika z Rafałem Wosiem)]'', nlad.pl, 4 lipca 2024.
* Woś nazwał [Edwarda Gierka] „polskim keynesistą”, co jest absurdem.
** Autor: [[Piotr Zaremba]]
** Źródło: ''[https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2020/Przewodnik-Katolicki-32-2020/Opinie/Obawiam-sie-ze-to-bedzie-kicz Obawiam się, że to będzie kicz]'', przewodnik-katolicki.pl, 6 sierpnia 2020.
** Zobacz też: [[Edward Gierek]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze prasowi]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy felietoniści]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
[[Kategoria:Polskie osobowości telewizyjne]]
ooy1fllqflikv1c23b2lm6kpk96jdam
644419
644415
2026-06-21T22:18:34Z
VampaVampa
54702
+1
644419
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Rafal-Wos-1.jpg|mały|{{center|Rafał Woś}}]]
'''[[w:Rafał Woś|Rafał Wiktor Woś]]''' (ur. 1982) – polski dziennikarz i publicysta ekonomiczny.
* 45 lat po Sierpniu 1980 roku Solidarność żyje i ma się dobrze. Nie uschła w relikwię wśród kadzideł. Przeciwnie, jest jednym z najbardziej żywych i sprawczych związków zawodowych w Europie. Od lat na pierwszej linii frontu o godne życie i pracę współczesnego człowieka. I to jest – do licha – coś wielkiego!
** Źródło: [https://www.tysol.pl/a145560-rafal-wos-gdziekolwiek-zwiazki-zawodowe-slabna-tam-zaczynaja-sie-klopoty ''Rafał Woś: Gdziekolwiek związki zawodowe słabną, tam zaczynają się kłopoty''], tysol.pl, 26 sierpnia 2025.
** Zobacz też: [[Solidarność]]
* 500+ to eksperyment, który zostanie z nami na stałe. (…) Dochód gwarantowany nie jest już opowieścią z dalekiej, zamożnej Finlandii, ale popularnym programem społecznym.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* 500 plus, stawka godzinowa czy zakaz handlu w niedziele to zmiany, który się umęczonym transformacją klasom społecznym po prostu należały. (…) Z drugiej strony gołym okiem widać, że otoczenie premiera Morawieckiego to nierzadko arcyliberałowie. Pracownicze Plany Kapitałowe (czyli nowy akt prywatyzacji polskich emerytur), kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców w sięganiu po jeszcze tańszą i jeszcze bardziej dyspozycyjną siłę roboczą już nawet nie z Ukrainy, lecz z Bangladeszu, Nepalu i Filipin. Do tego Gowin i jego neoliberalna ustawa 2.0. Wszędzie tu aż prosi się o jakąś realną siłę, która mogłaby kierować PiS-owską machinę na dobre tory.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
** Zobacz też: [[Jarosław Gowin]], [[Mateusz Morawiecki]], [[system emerytalny w Polsce]]
* Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy w 2015 r., ale potem bardzo szybko zaczął uzależniać. Trzeba było dozować go więcej i więcej. Nie wystarczyło już powiedzieć, że PiS jest straszny, trzeba było powiedzieć, że jest haniebny.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/tygodniksieci/659955-wywiad-rafal-wos-symetrysci-to-za-wiele ''WYWIAD. Rafał Woś: Symetryści to za wiele. „Antypisizm to jest narkotyk. Na początku pomagał zmniejszyć ból po stracie władzy”''], wPolityce.pl, 27 sierpnia 2023.
* Bez katolicyzmu będzie nam jako wspólnocie po prostu gorzej. A także mniej demokratycznie.
** Źródło: ''[https://teologiapolityczna.pl/katolicyzm-podpora-demokraji-1 Katolicyzm podporą demokracji]'', teologiapolityczna.pl, 26 kwietnia 2021.
** Zobacz też: [[demokracja]], [[katolicyzm]]
* Dla przedsiębiorców pracownicy z biedniejszych krajów to przede wszystkim mechanizm dyscyplinowania zatrudnionych, czyli powstrzymywania poprawy płac i warunków pracy.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* Do Lichenia powinien pojechać każdy, kto chce zrozumieć, jak należy budować wartość dodaną w gospodarce. (…) Twórcy Lichenia, nawet jeśli tego nie wiedzieli, byli prawdziwymi ekonomicznymi keynesistami. (…) Keynesiści zawsze przecież budują „o dwa numery na wyrost” albo na „za sto lat”.
** Źródło: ''[https://www.tygodnikpowszechny.pl/keynes-lubilby-lichen-167657 Keynes lubiłby Licheń]'', tygodnikpowszechny.pl, 27 maja 2021.
** Zobacz też: [[John Maynard Keynes]]
* I widzisz, mówisz mi o możliwej koalicji z PO i ja na ciebie nie krzyczę. A jak ja mówię o współpracy z drugą dużą partią, to jest wrzask. Ludzie – więcej tolerancji dla takich odmieńców, jak ja. W końcu jesteście do cholery lewicą, prawda?
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica będzie płakać po Rafale Wosiu? [rozmowa]''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Prawo i Sprawiedliwość]]
* Ja jestem w mediach od kilkunastu lat i spotykam w nich i tych, którzy swoją rolę widzą jako reporterów przekazujących informację, i tych, którzy nie ukrywają, że chcą przez swoją publicystykę wpływać na debatę publiczną. Dla jednych i drugich jest w mediach miejsce.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.'']
* Jestem bardzo dumny, że raz mi się też dostało od słynnej @katarynaaa, bo ośmieliłem się skrytykować ją za hejt. Ale ona nie bardzo wiedziała kim jestem, wiec na wszelki wypadek przywaliła mi hurtowo jako prorządowemu lizusowi. Trochę podobnie było z @samueljrp, który nie bardzo chciał dopuścić do wiadomości, że świat nie kończy się na świętej wojnie niepokornych z Gazetą Wyborczą.
** Źródło: [https://forsal.pl/artykuly/823016,wos-moj-rok-z-twitterem.html ''Woś: Mój rok z Twitterem''], forsal.pl, 22 września 2014.
* Jestem zwolennikiem tego, aby każdy w firmie wiedział, ile zarabiają inni pracownicy. Ale jeśli dochody ujawniłbym sam, to stałbym się obiektem drwin.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
* Keynes: (…) Kapitalizm i wolny rynek to systemy niedoskonałe, ale najlepsze z tych, które istnieją. Dlatego trzeba działać. Państwa muszą interweniować. (…) [Michał] Kalecki kiedyś rzucił półżartem takie rozwiązanie, żeby jednym bezrobotnym pozwolić na zakopywanie szkatułek z pieniędzmi, a inni niech je odkopują. To nie jest bezsensowne działanie. W czasie kryzysu ludzie muszą zarabiać i konsumować, bo inaczej wszystko się zawali. (…) Mam wrażenie, że teraz przydałoby się wam sensownie pobudzić uśpiony popyt. Dać trochę więcej pieniędzy tym wszystkim, którzy choć pracują, to ledwie wiążą koniec z końcem i mają niezaspokojone potrzeby konsumpcyjne. Przydałoby się wam jakieś 20 lat złotej ery kapitalizmu, które Zachód miał w latach 50. i 60.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/423645,wszyscy-swieci-ekonomii-i-ich-recepty-na-kryzys.html Debata, jakiej nie było! Wszyscy święci ekonomii i ich recepty na kryzys]'', dziennik.pl, 31 marca 2013.
* Keynes był (…) pionierem inwestowania w małe i średnie niedowartościowane firmy działające w niedocenianych branżach. Takich jak na przykład sektor wydobywczy. Na początku lat 30. pogardzany przez graczy giełdowych, (…) później, w związku z wybuchem wojny, ogólną militaryzacją i relatywną słabością papierowego pieniądza, stał się kurą znoszącą złote jaja.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/614520,wos-nieznany-geniusz-parkietu.html (Nie)znany geniusz parkietu]'', forsal.pl, 4 maja 2012.
** Zobacz też: [[giełda papierów wartościowych]], [[kopalnia]]
* Kraj, który dysponuje własną walutą, może wygenerować pieniądze na bezwarunkowy dochód podstawowy dla własnych obywateli. Metody finansowania są, można o nich rozmawiać. Potrzebna jest, jak zawsze, wola polityczna, ale też potrzeba szerszych niż dotąd horyzontów u naszych politycznych decydentów i patrząc na Program 500+ osobiście uważam, że sięgnięcie po nowe narzędzia w polityce monetarnej jest możliwe.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie pracowników''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Na rynku idei pojawiła się nowa ekscytująca propozycja. Zwie się postliberalizmem i ma całkiem niezłe szanse na to, by zostać z nami na dłużej.
** Źródło: [https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9800408,nowa-droga-dla-zachodu-czy-postliberalizm-uratuje-lewice.html ''Nowa droga dla Zachodu. Czy postliberalizm uratuje lewicę?''], gazetaprawna.pl, 16 maja 2025.
* Najbardziej niepokojące w mechanizmie kozła ofiarnego nie jest nawet to, jak często się on powtarza (a według Girarda powtarza się w kółko). Mnie największe „ciary” przechodzą, gdy widzę, że kozioł pojawia się nie tylko tam, gdzie spodziewamy go spotkać. A „śmielej, śmielej” słychać ze strony tych, co się od udziału w nagonkach najgłośniej odżegnują. Bo przecież nagonki to zawsze specjalność „tamtych”.
** Źródło: [https://www.tygodnikpowszechny.pl/w-obronie-kibola-156259 ''W obronie kibola''], tygodnikpowszechny.pl, 8 listopada 2018.
* Największe zagrożenie, jakie widzę, to jest to, że gospodarka zwolniła i za jakiś czas wpadnie w recesję, co oznacza, że pracownikowi będzie ciężej, bo w kapitalizmie pracownikowi w ogóle jest ciężej. Ciężko jest zawsze, a w czasie recesji jest szczególnie ciężko, ponieważ gwałtownie rośnie bezrobocie, czy to rejestrowane, czy to ukryte. Pracodawca ma teraz większą możliwość, żeby pracownika szachować, na przykład tym, że go zastąpi, a w efekcie do zmuszenia go, żeby zaakceptował niekorzystne dla siebie warunki pracy, ale korzystne dla pracodawcy i właśnie tego obawiam się najbardziej.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi oczywiście, że mamy przygotowanie do kolejnego rozbioru Polski w modelu z końca XVIII wieku. Ale pytanie o to, ile suwerenności i ile władzy powinno pozostać w XXI wieku w Warszawie, a ile powinno trafić do Brukseli (a więc pośrednio także do Berlina), jest bardzo realne.
** Źródło: [https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-beda-mowic-ze-polska-jest-panstwem-upadlym-juz-mowia,nId,22429142 ''Będą mówić, że Polska jest państwem upadłym. Już mówią''], interia.pl, 9 października 2025.
* Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli. Kolejny powód, by powtórzyć, że Trump jest najbardziej prospołecznym prezydentem od 100 lat.
** Opis: reakcja na groźbę zerwania kontraktów i przerwania dopłat dla przedsiębiorstw Elona Muska ze strony Donalda Trumpa na tle konfliktu między nimi.
** Źródło: ''[https://x.com/RafalWos/status/1930707694421147818 Obama, Clinton ani inny Biden nigdy żadnemu biznesowi nie podskoczyli]'', x.com, 5 czerwca 2025.
** Zobacz też: [[Joe Biden]], [[Donald Trump]]
* On był raczej głosem sumienia. Politykiem nie wykonawczym, ale takim, do którego można było z tym tematem pójść i wiadomo było, że on będzie próbował się z tym tematem przebić, bo sprawy pracowników głęboko leżały mu na sercu. I takich polityków też bardzo brakuje. Potrzebny jest, jednak ktoś, kto byłby na tej pierwszej linii frontu, jak Ziobro, Morawiecki czy Gowin, a kogoś takiego nie ma.
** Opis: o [[Zbigniew Romaszewski|Zbigniewie Romaszewskim]].
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.'']
* Patrzę teraz na wielu moich kolegów i na koleżanki z mediów liberalnych, którzy są flekowani za podważanie antypisowskiego dogmatyzmu, i im współczuję. Boją się, że to żmijowisko ich w końcu dopadnie. A ja mam to już za sobą.
** Źródło: Goran Andrijanić, [https://wpolityce.pl/media/568650-wywiad-sieci-rafal-wos-zmijowisko ''WYWIAD „SIECI. Rafał Woś: Żmijowisko. «Liberalne środowiska chcą wierzyć, że u nich panuje pełen pluralizm»''], wPolityce.pl, 4 października 2021.
* Paulina Matysiak (…) zaczęła wokół obrony prorozwojowej agendy robić faktycznie „inną politykę”. Jak kiedyś. Ale tego było „uśmiechniętym” za wiele. Zdrajczyni została ukarana.
** Źródło: ''[https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-ostatnia-szansa-dla-partii-razem-kolejnej-juz-nie-bedzie,nId,7842708 Ostatnia szansa dla Partii Razem. Kolejnej już nie będzie]'', interia.pl, 24 października 2024.
** Zobacz też: [[Paulina Matysiak]]
* Polacy przestają być tylko dostarczycielem taniej siły roboczej na niemiecki rynek, stają się inwestorami. (…) Polska stopniowo wychodzi z roli petenta, stając się coraz bardziej równorzędnym graczem w relacjach gospodarczych z Niemcami. Na razie nie ma mowy o wyrównaniu różnic gospodarczych potencjałów (bo ta wynosi wciąż mniej więcej 3 do 1), ale nasz kraj jest przynajmniej na właściwej drodze.
** Źródło: ''[https://forsal.pl/artykuly/463811,polska-szkola-inwestowania-szturmuje-niemiecka-twierdze.html Polska szkoła inwestowania szturmuje niemiecką twierdzę]'', forsal.pl, 7 listopada 2010.
* Polityczny rytm naszych czasów wyznacza batalia między dwiema niebezpiecznymi siłami: „niedemokratycznym liberalizmem” z jednej oraz „nieliberalną demokracją” z drugiej strony. (…) Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński. (…) Wizja demokratycznego socjalizmu wydaje się bardziej strawna dla świata PiS niż dla liberałów, którzy na słowo „socjalizm” jeżą się i wysyłają do Korei Północnej.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewico-czas-na-wspolprace-z-pis-trzeba-budowac-z-kaczynskim.html Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm]'', gazeta.pl, 20 sierpnia 2018.
* Pozostają jeszcze wyborcy. Największą siłą Wiosny jest dziś to, że chce i ma szansę dotrzeć do tych, którym PiS dał głos: do wykluczonych z pozornego sukcesu III RP. Ci ludzie na kilometr wyczuwają fałsz opowiastki o «Kaczorze dyktatorze», którą bombardują ich liberałowie oraz ich medialni akolici. Wiedzą, że kryje się za tym od lat to samo: przestraszyć ludzi i stworzyć wrażenie, że na tym tle to już nawet Platforma jest jakoś tam akceptowalna. Jeśli [Maciej] Gdula to kupuje, to może faktycznie nie chce lub nie umie wyemancypować się ze złudzeń lewicy co do liberałów. Źle by się jednak stało, gdyby ta niewidzialna pępowina powstrzymała całą Wiosnę przed wypłynięciem na prawdziwą polityczną niezależność i dorosłość.
** Źródło: [https://polityka.se.pl/wiadomosci/rafal-wos-czy-wiosna-przetnie-pepowine-aa-c7jM-ZzDt-sX9G.html ''Rafał Woś: Czy Wiosna przetnie pępowinę?''], se.pl, 19 lutego 2019.
* Reakcja na to, co piszę od paru lat, pokazuje, że wielu ludzi podziela mój punkt widzenia. Tylko do tej pory uważali, że to poczucie niesprawiedliwości trzeba w sobie zabić, bo jest zwykłą histerią. Pierwsza tama już pękła i dlatego w przestrzeni publicznej w końcu głośno mówi się o kiepskiej sytuacji wielu pracowników. Trzeba też zawalczyć o zmianę sytuacji dla przyszłych pokoleń. Tutaj ważną rolę odegra edukacja. Przykładowo Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej proponuje wprowadzenie do programu nauczania przedmiotu, na którym młodzi ludzie poznaliby rynek z perspektywy pracownika.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś: w neoliberalizmie Polska jest 20 lat przed Zachodem [WYWIAD]''], radiozet.pl, 28 października 2017.
* [Trump] przeraża, bo proponuje alternatywne ścieżki. Cła i reindustrializację zamiast kolejnych umów o wolnym handlu. Deportacje nielegalnych migrantów z Ameryki zamiast dalszego przymykania oka na to zjawisko. Albo wojnę prewencyjną przeciwko Iranowi w miejsce biernego czekania, aż najbardziej wrogie Ameryce państwo na Bliskim Wschodzie zbuduje sobie bombę atomową.
** Źródło: ''[https://tysol.pl/tygodnik-solidarnosc/trumpofobia-i-totalne-odrzucenie,164468 Rafał Woś: Trumpofobia i totalne odrzucenie], tysol.pl, 14 kwietnia 2026.
** Zobacz też: [[cło]], [[Iran]], [[Stany Zjednoczone]]
* Tu nie chodzi o jednostkowe „wpadki”, które zdarzają się każdej władzy. Tylko o jakąś fundamentalną nieumiejętność tego, co w anglosaskim żargonie politycznym nazywa się „delivery”. Czyli przełożenie teoretycznych wyborczych planów na praktykę rządzenia i dostarczenie jej namacalnych owoców obywatelom.
** Opis: o kursie politycznym Jarosława Kaczyńskiego w pierwszym roku rządu Beaty Szydło.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.wp.pl/rafal-wos-kaczynski-marnuje-nasz-cenny-czas-6019512114242177a Kaczyński marnuje nasz cenny czas]'', wp.pl, 27 lipca 2016.
* W encyklikach [Jana Pawła II], takich jak „Laborem exercens”, fragmenty o wartości pracy i godności pracowników są tak mocne, że mogłyby wyjść spod pióra marksisty, a nie papieża Polaka.
** Źródło: rozmowa Filipa Konopczyńskiego, ''[https://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,159012,22365332,rafal-wos-mamy-strukturalny-problem-z-dzieleniem-sie.html Mamy strukturalny problem z dzieleniem się bogactwem]'', wyborcza.pl, 4 października 2017.
** Zobacz też: [[Jan Paweł II]], ''[[Laborem exercens]]'', [[marksizm]].
* W książce piszę też o innych metodach wzmocnienia pracy. Przykładem jest dochód podstawowy. Uważam, że nie należy sprowadzać sprawy do absurdu i pokazywać wersji finalnej, idealnej wizji z wysokim dochodem. Nie ma co mówić o sytuacji, w której ludzie nagle masowo przestaną pracować, bo każdy będzie miał zapewniony byt.
** Źródło: Katarzyna Mierzejewska, [https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/Rafal-Wos-w-neoliberalizmie-Polska-jest-20-lat-przed-Zachodem-WYWIAD ''Rafał Woś..., op.cit.'']
* W rachunku krzywd doświadczanych przez Ukrainę z powodu rosyjskiej inwazji warto pamiętać o zniszczeniach tamtejszej tkanki naukowej i akademickiej. Już są to straty znaczne. A wraz z trwającą wojną ich wymiar będzie się – niestety – zwiększał.
** Źródło: [https://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/9288393,jak-wojna-niszczy-ukrainska-akademie.html ''Jak wojna niszczy ukraińską akademię''], forsal.pl, 3 września 2023.
** Zobacz też: [[inwazja Rosji na Ukrainę]]
* W tej chwili jedynym politykiem, który miałby szansę na bycie symbolem alt-left polityki, jest Paulina Matysiak.
** Źródło: rozmowa Gorana Andrijanicia z Pauliną Matysiak, ''[https://wpolityce.pl/tygodniksieci/732321-wywiad-paulina-matysiak-nasz-kierunek-to-opozycja Paulina Matysiak: Nasz kierunek to opozycja. Chęć zgłosiło 10 tys. osób]'', wpolityce.pl, 15 czerwca 2025.
* Współtworzę teraz Salon24, robi się z tego naprawdę fajny startup.
** Źródło: rozmowa Michała Płocińskiego, ''[https://www.rp.pl/plus-minus/art8557701-rafal-wos-wolnosc-rownosc-i-braterstwo Rafał Woś: Wolność, równość i braterstwo]'', rp.pl, 18 czerwca 2021.
* Z Państwową Inspekcją Pracy jest ten problem, że odkąd pamiętam to wszyscy, od liberałów po antyliberałów na lewicowcach skończywszy, mówią o potrzebie wzmocnienia PIP, a w praktyce niewiele w tym kierunku się robi. Z pewnością należałoby wreszcie wzmocnić w Polsce instytucje kontrolne, stojące na straży prawa pracy i sam chciałbym, żeby to nastąpiło, ale nie mam pewności, że to teraz nastąpi, pod wpływem kryzysu.
** Źródło: Rafał Górski, [https://instytutsprawobywatelskich.pl/po-stronie-pracownikow/ ''Po stronie..., op.cit.''], Tygodnik Spraw Obywatelskich, nr 17, 1 maja 2020.
* Zainteresujcie się MMT, zanim zrobi to ktoś inny. (…) Cóż z tego, że wydatki będą trzymane w ryzach, skoro doprowadzi to do spadku produkcji, dochodów, wydatków i zatrudnienia. Słowem: oddali nas od gospodarczego optimum. Stanu, w którym wszyscy (biedni i bogaci, zaradni i lenie patentowane) będą mogli jakoś po ludzku funkcjonować. To właśnie po to rządy mają (miały?) mechanizmy takie jak polityka fiskalna czy monetarna, żeby cykl koniunkturalny łagodzić. To keynesizm w czystej postaci. Ale również podstawowe założenie finansów funkcjonalnych, owego protoplasty MMT.
** Źródło: ''[https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/589919,rafal-wos-mmt-raper-popek-felieton.html Woś: Nie bójcie się MMT. Pomysł Popka jest sensowny]'', dziennik.pl, 25 stycznia 2019.
* Znam trochę Razemów i myślę o nich ciepło. Nie tylko tych z centrali. Ale też z Olsztyna, Torunia, Krakowa, Opola, Gniezna nawet. Znam nawet spora już grupę razemowych dysydentów. To fajne żywe środowisko. Bardzo im wszystkim kibicuję i to się nie zmienia. Choć trochę mnie serduszko zakuło, że w tej całej sytuacji nawet pół mema mi nie poświęcili. Adrianę Rozwadowską przed Amazonem bronili, ale Woś się solidarności od towarzyszy niestety nie doczekał.
** Źródło: Agnieszka Wiśniewska, [https://krytykapolityczna.pl/kraj/rafal-wos-rozmowa/ ''Czy lewica..., op.cit.''], krytykapolityczna.pl, 17 września 2018.
** Zobacz też: [[Partia Razem]]
== O Rafale Wosiu ==
* Dziś nie panuje już prosta „hegemonia neoliberalizmu”, czego dowodem nie tylko Rafał Woś na łamach „Polityki”, ale przede wszystkim Rodzina 500+ i plan Morawieckiego, oba niezbyt lewicowe, ale też już nie rodem z lat 90.
** Autor: [[Michał Sutowski]]
** Źródło: ''[https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pis-odsunac-od-wladzy-sutowski-wos/ Lewica ma powody, by chcieć odsunąć PiS od władzy (polemika z Wosiem)]'', krytykapolityczna.pl, 29 maja 2017.
** Zobacz też: [[neoliberalizm]], [[Polityka (tygodnik)]], [[Rodzina 500 plus]]
* Podejmowane przez Zachód praktyki kolonialne i imperialistyczne (…) oczywiście nie istnieją ani dla Rafała Wosia, ani tym bardziej dla wspierających go skrajnych prawicowców i nacjonalistów. W ich infantylnej, faszyzującej wizji świata bogactwo Zachodu i Europy pochodzą wyłącznie z ciężkiej i uczciwej pracy mieszkańców Zachodu i Europejczyków. To wizja Zachodu żyjącego w próżni i zachodniej gospodarki istniejącej bez związku z tanimi surowcami z importu, bez związku z niewolniczą pracą gdzieś w Afryce, a już na pewno bez związku z tym, że na świecie z biedy i głodu umierają miliony ludzi. Tuż za granicą czekają nie poszkodowani i pokrzywdzeni, lecz niszczycielscy roszczeniowcy, którzy podróżują dla rozrywki.
** Autor: Tymoteusz Kochan
** Źródło: ''[https://trybuna.info/polska/rafal-wos-i-zwyczajny-faszyzm/ Rafał Woś i zwyczajny faszyzm]'', trybuna.info, 14 czerwca 2021.
** Zobacz też: [[globalizacja]], [[imigracja]], [[neokolonializm]]
* Rafał Woś (…) ''de facto'' przejął optykę liberałów z tą jedną różnicą, że przekręcił ich „wektor oceny moralnej” w drugą stronę. O ile dla Balcerowicza hasło „PiS to lewica” stanowiło obelgę, o tyle dla wicenaczelnego „Tygodnika Solidarność” jest nobilitacją. W jednym i drugim przypadku (…) to gospodarka ma decydujące znaczenie dla prób określenia ideowej tożsamości partii Kaczyńskiego. Jednak fakt, że PiS prowadził najbardziej prospołeczną politykę w historii III RP, nie świadczy jeszcze o lewicowej tożsamości partii, a jedynie o zapaści partii stricte lewicowych w Polsce.
** Autor: Jan Fiedorczuk
** Źródło: ''[https://nlad.pl/jezeli-pis-jest-lewica-to-wszystkie-nasze-pojecia-traca-sens-polemika-z-rafalem-wosiem/ Jeżeli PiS jest lewicą, to wszystkie nasze pojęcia tracą sens (polemika z Rafałem Wosiem)]'', nlad.pl, 4 lipca 2024.
* Woś nazwał [Edwarda Gierka] „polskim keynesistą”, co jest absurdem.
** Autor: [[Piotr Zaremba]]
** Źródło: ''[https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2020/Przewodnik-Katolicki-32-2020/Opinie/Obawiam-sie-ze-to-bedzie-kicz Obawiam się, że to będzie kicz]'', przewodnik-katolicki.pl, 6 sierpnia 2020.
** Zobacz też: [[Edward Gierek]]
* Woś przygląda się ze szczególną uwagą prospołecznym aspektom programu gospodarczego PiS, jednak zapomina przy tym, że nawet faszyści zawsze prowadzili jakieś programy wspierające biednych – oczywiście tylko tych należących do preferowanej przez nich rasy (…). Prawica zaczęła oportunistycznie wspierać pracowników dopiero kiedy zauważyła, że przegrywa. Ale co im zaproponowała? Nie mówiła, że coś jest nie tak z kapitalizmem. Problemem był – objaśniała – niedostatek kapitalizmu (stąd hasło „przyspieszenie”), a raczej nieodpowiedni kapitaliści. Niech zostaną nimi „prawdziwi Polacy” – w miejsce nomenklatury, obcokrajowców, liberałów (w domyśle: Żydów) – a pracownikom zacznie się świetnie powodzić!
** Autor: [[David Ost]]
** Źródło: ''[https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pis-wos-ost/ PiS to nie socjal, tylko antydemokratyczność (Ost do Wosia)]'', krytykapolityczna.pl, 26 września 2018.
** Zobacz też: [[faszyzm]], [[kapitalizm]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze prasowi]]
[[Kategoria:Polscy dziennikarze telewizyjni]]
[[Kategoria:Polscy felietoniści]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
[[Kategoria:Polskie osobowości telewizyjne]]
t0f3wovhyk4ppo9nt8h6pdufhjl9eoh
Maciej Erwin Halbański
0
72978
644386
644319
2026-06-21T15:15:57Z
Mrnr84201
7345
drobne redakcyjne, sortowanie
644386
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Maciej Erwin Halbański|Maciej Erwin Halbański]]''' (1912–1981) – polski [[pisarz]] książek o sztuce kulinarnej.
* Jest to – o ile mi wiadomo – po raz pierwszy w ten sposób ujęta praca w piśmiennictwie, a na pewno w piśmiennictwie polskim.
** Opis: słowo wstępne od autora.
** Źródło: ''Leksykon sztuki kulinarnej'', Wydawnictwo Watra, Warszawa 1986, wydanie II, ISBN 8322501064, s. 3.
* Mam nadzieję, że niniejsza książka (…) zmniejszy w naszych domach częstotliwość podawania przysłowiowego już „schaboszczaka”.
** Opis: od autora.
** Źródło: ''Domowa kuchnia francuska'', Wydawnictwo Watra, Warszawa 1975, wydanie I, s. 6.
* Pani Domu, korzystając z książki, będzie mogła urozmaicić i poszerzyć jadłospis swojego stołu (…)
** Opis: od autora.
** Źródło: ''Co jedzą nad Dunajem'', Wydawnictwo Watra, Warszawa 1977, wydanie I, s. 3.
* (…) sztuka kulinarna – jak słusznie twierdzi nasz znakomity prozaik i koneser dobrego jadła Wojciech Żukrowski – jest cząstką kultury każdego narodu.
** Opis: od autora.
** Źródło: ''Potrawy z różnych stron świata'', Wydawnictwo Watra, Warszawa 1986, wydanie V, s. 4. ISBN 8322501368
{{SORTUJ:Halbański, Maciej Erwin}}
[[Kategoria:Autorzy książek kucharskich]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
okbixuuzj8ph2rgwb5aulfjhsjhwdmn
Bolesław Wysłouch
0
72990
644407
644298
2026-06-21T20:05:31Z
Lukaes54
51649
644407
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bolesław Wysłouch (-1937).jpg|mały|{{center|Bolesław Wysłouch}}]]
'''[[w:Bolesław Wysłouch|Bolesław Wysłouch]]''' (1855–1937) – polski współorganizator ruchu ludowego w Galicji i [[publicysta]], senator I kadencji w II Rzeczypospolitej, socjalista, wolnomularz.
* Ale żadna partja narodowa nie może uznać podziału narodowości na części, nie może zgodzić się zasadniczo na rozkawałkowanie terytorjum narodowego pomiędzy rozmaite mocarstwa ościenne. Jeśli fakt taki miał miejsce, pierwszym celem programu narodowego być winno połączenie tego co z natury rzeczy jedną całość tworzyć musi.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
* Antropologja nas uczy, że pomiędzy grupami etnograficznemi, na które rozpada się ludzkość, istnieją różnice znaczne w organizacji fizycznej i psychicznej, pod względem ich własności materjalnych i duchowych.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Bo gdybyśmy żadnego organizmu państwowego nie byli stworzyli, gdybyśmy historji żadnej nie posiadali, gdyby nawet dotąd nie istniała ani sztuka, ani literatura ani nauka polska, – niemniej jednak poprostu dlatego, że i s t n i e j e m y, potrzebujemy szkół polskich dla naszych dzieci – książek polskich dla czytających Polaków, potrzebujemy mieć możność tworzenia dla siebie takich form bytu, któreby najlepiej odpowiadały naszemu charakterowi narodowemu i sprzyjały najskuteczniej postępowi materjalnemu i moralnemu naszego narodu.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Jednostki zmuszone do czerpania wiedzy u obcych, asymilują się z narodowością panującą, a odrywając się od pnia narodowego, utrudniają tem samem dla pozostałej masy postęp dalszy. Ztąd w tej masie niższy stopień wiedzy, niższa skala pojęć. Jej rozwój ogólny zostaje opóźnionym, co sprowadza na wszystkich punktach rezultaty ujemne.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Lud — warstwy pracujące narodu — to większość liczebna. Jeśli więc — zgodnie z etyką społeczną —- celem działalności winno być osiągnięcie takich form bytu, przy których suma szczęścia byłaby możliwie największą, to drogą ku temu jest popieranie interesów ludowych przed wszelkimi innymi już dla tego jednego, że lud większość liczebną stanowi.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 5
* Miasta polskie przepełnione są żydowstwem, żywiołem obojętnym albo i wrogim dla celów narodowych. Obok tego z dniem każdym wciskają się coraz bardziej Niemcy, których ilość zwłaszcza w pasie zachodnim kraju zatrważające przyjmuje rozmiary. Oparcie się temu napływowi jest kwestją bytu dla nas.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
* Naród posiada niezaprzeczone prawo do ziemi, którą zamieszkuje, bez względu na to czy w danej chwili historycznej ma on byt państwowy niezależny, czy go nie ma.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
* Obłudna polityka — nakazująca uznać pozornie krzywdę wyrządzoną narodowi, by zaskarbić sobie tem łaskę lub zaufanie— demoralizuje społeczeństwo i w gruncie nie jest nawet korzystną, bo łatwo daje się poznać.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
* Odnośnie zaś do większości, do ciemnych mas ludności starozakonnej, których nigdy nie zasymilujemy i których asymilacja, gdyby nawet była możliwą, mogłaby oddziałać ujemnie na typ nasz narodowy — emigracja, choćby kosztem znacznych ofiar ze strony państwa i narodu podjęta.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
* „Polskość” to nie akt woli, to fakt przyrodniczo socjologiczny, to rezultat pewnej sumy cech i właściwości plemiennych, różniących daną grupę ludzkości od jej otoczenia, nie zależny nawet od uświadomienia sobie przez naród swej odrębności.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Prawo każdej narodowości do przechowywania i rozwijania swej odrębności kulturalno-etnograficznej znajduje uzasadnie w potrzebach i prawach jednostki ludzkiej w ogóle.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Program więc społeczny, dążący w pierwszym rzędzie do urzeczywistnienia interesów materjalnych i moralnych mas ludowych — taki program kastowym nie j e s t, skoro zapewnia w s z y s t k i m osiągnięcie lepszych form bytu.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 5
* Tylko niczem nieskrępowana oryginalna twórczość narodu jest zdolną wyrobić cywilizację odpowiednią do jego usposobień, składu myśli, uczuć i t.d. Tylko przy zupełnej swobodzie narodowościowej rozwinąć się mogą należycie dodatnie strony charakteru narodowego.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 4
* Z j e d n o c z e n i e w s z y s t k i c h c z ę ś c i P o l s k i E t n o g r a f i c z n e j w jedną całość — jako punkt pierwszy program u narodowego, a osiągnięcie w tych granicach możliwie najzupełeniejszej jednolitości jako najważniejsze zadanie naszej pracy narodowej wewnętrznej — oto pierwszorzędne zadania narodowościowej strony naszego programu.
** Źródło: ''Szkice programowe'', „Przegląd Społeczny” 1886, [T. 1], z. 6
{{SORTUJ: Wysłouch, Bolesław}}
[[Kategoria:Politycy polskiego ruchu ludowego]]
[[Kategoria:Politycy okresu zaborów]]
[[Kategoria:Politycy II RP]]
[[Kategoria:Polscy publicyści]]
km5fol7k2pqq4km20vvmcvos45v7dyg
Teresa Słowik
0
73096
644385
644375
2026-06-21T15:14:01Z
Mrnr84201
7345
kat., drobne techniczne, drobne redakcyjne
644385
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Teresa Słowik|Teresa Słowik]]''' (również '''Siostra Leonilla'''; 1938–2024) – polska kucharka, [[pisarz|pisarka]] książek o sztuce kulinarnej, katolicka siostra zakonna.
* (…) nie należy trzymać się niewolniczo tych przepisów. Ilość przypraw oraz składników sałatek i surówek nie musi być ściśle przestrzegana. Można je dobierać dowolnie, w zależności od upodobań, możliwości i zdrowia. I tak ktoś nie tolerujący cebuli zrezygnuje z niej, przyrządzając sałatkę czy surówkę. Cukrzycy nie dodadzą cukru jako smakowitej przyprawy, ktoś inny majonez zastąpi oliwą lub jogurtem. (…)
** Opis: wstęp.
** Źródło: ''Nie tylko sałatki Siostry Leonilli'', Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 1998, s. 5., ISBN 8386851864
{{SORTUJ:Słowik, Teresa}}
[[Kategoria:Autorzy książek kucharskich]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy zakonnicy]]
i1o2l5tgh37cjmvlqc6xw92opqq726d
Butonierka
0
73097
644382
2026-06-21T15:00:12Z
Nazwa1234
53893
Utworzono nową stronę "'''[[w:Butonierka|Butonierka]]''' – niewielki otwór na guzik w lewej klapie marynarki. [[Plik:Tuxedo details.jpg|thumb|Kwiat w butonierce smokingu]] * Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE ** Autor: [[Bruno Jasieński]] ** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']] ** Zobacz też: [[buty]] * Marchef w butonierce. ** Opis: tytuł albumu zespołu [[Pidżama Porno]]. [[Kategoria:Elementy ubioru]]"
644382
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Butonierka|Butonierka]]''' – niewielki otwór na guzik w lewej klapie marynarki.
[[Plik:Tuxedo details.jpg|thumb|Kwiat w butonierce smokingu]]
* Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE
** Autor: [[Bruno Jasieński]]
** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']]
** Zobacz też: [[buty]]
* Marchef w butonierce.
** Opis: tytuł albumu zespołu [[Pidżama Porno]].
[[Kategoria:Elementy ubioru]]
k9faly9fbe2tt9pnm7zq4zle5yevcqr
644390
644382
2026-06-21T15:32:48Z
Mrnr84201
7345
drobne redakcyjne
644390
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Tuxedo details.jpg|mały|{{center|Kwiat w butonierce smokingu}}]]
'''[[w:Butonierka|Butonierka]]''' – niewielki otwór na guzik w lewej klapie marynarki.
* Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE
** Autor: [[Bruno Jasieński]]
** Źródło: [[s:But w butonierce|''But w butonierce'']]
** Zobacz też: [[buty]]
* Marchef w butonierce.
** Opis: tytuł albumu zespołu [[Pidżama Porno]].
[[Kategoria:Elementy ubioru]]
d929ypbol75gftjmftvqqbarhuy9z4r