Wikicytaty plwikiquote https://pl.wikiquote.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna MediaWiki 1.47.0-wmf.16 first-letter Media Specjalna Dyskusja Użytkownik Dyskusja użytkownika Wikicytaty Dyskusja Wikicytatów Plik Dyskusja pliku MediaWiki Dyskusja MediaWiki Szablon Dyskusja szablonu Pomoc Dyskusja pomocy Kategoria Dyskusja kategorii TimedText TimedText talk Moduł Dyskusja modułu Wydarzenie Dyskusja wydarzenia Johnny Bravo 0 5499 646732 600389 2026-08-21T09:00:58Z ~2026-44833-74 61797 /* L */ 646732 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam proszek. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarz? To nauka aż tak daleko zaszła? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi kawę i wrzuć 8 kostek cukru, a później ją wylej i zrób od nowa, bo i tak zrobisz za gorzką. * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] pe23e4ixz5d6144rxqu8pz72yzamg9j 646733 646732 2026-08-21T09:03:08Z ~2026-44833-74 61797 /* M */ 646733 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam proszek. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarz? To nauka aż tak daleko zaszła? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi kawę i wrzuć 8 kostek cukru, a później ją wylej i zrób od nowa, bo i tak zrobisz za gorzką. * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] a9x887rhcx1vgcp6fqcy954xcyzxkxy 646734 646733 2026-08-21T09:11:23Z ~2026-44833-74 61797 /* O */ 646734 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam proszek. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi kawę i wrzuć 8 kostek cukru, a później ją wylej i zrób od nowa, bo i tak zrobisz za gorzką. * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] 2qgogfv3gktw506sy3sfat0kcmm0gc4 646735 646734 2026-08-21T09:12:22Z ~2026-44833-74 61797 /* A */ 646735 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam przepis. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi kawę i wrzuć 8 kostek cukru, a później ją wylej i zrób od nowa, bo i tak zrobisz za gorzką. * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] 8bevyaw704vq0tgv7onhtgi7bvef8tf 646736 646735 2026-08-21T09:18:36Z ~2026-44833-74 61797 /* Z */ 646736 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam przepis. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Nie truj tylko zrób kawę na 8 kostkach cukru. Potem wylej i zrób od nowa bo i tak zrobisz za gorzką! * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] e6u8psuq5irpiboarn1z4b7w8c55jfo 646737 646736 2026-08-21T09:18:57Z ~2026-44833-74 61797 /* Z */ 646737 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam przepis. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] rdu2x2wdmn63znqaaturhmk7gbogse4 646738 646737 2026-08-21T09:19:17Z ~2026-44833-74 61797 /* N */ 646738 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam przepis. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nie truj tylko zrób kawę na 8 kostkach cukru. Potem wylej i zrób od nowa bo i tak zrobisz za gorzką! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję!<br />'''Suzy:''' Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz mi ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] 9jpial04t7cxthtvm2dtqlfhwkpdycz 646739 646738 2026-08-21T09:20:50Z ~2026-44833-74 61797 /* Dialogi */ 646739 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Numery odcinków, formatowanie dialogów.}} '''[[w:Johnny Bravo|Johnny Bravo]]''' – serial animowany z lat 1997–2004. {{IndeksPL}} [[Plik:Romics 2013 - Spring Edition 71.jpg|mały|{{center|Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)}}]] ==A== * Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej! * A niby po co mi jakiś tam przepis. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku. * Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha! * A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz! * A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy! ==B== * Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma? * Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz. ==C== * Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga? * Chyba przywaliłem banią… * Cios tysiąca klusek! * Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie. * Czas wrócił i jest wkurzony. * Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co? * Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka? * Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć. * Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja! * Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny? Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę? ==D== * Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem. * Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera. * Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy. * Dobrze, że beton zamortyzował upadek. * Dobry jelonek, masz patyka. * Dokąd kominiarzu! * Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się? ==H== * Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest… * Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja. * Hej, mała, patrz na moją klatę! * Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył! * Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie. * Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne! * Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość? * Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut! * Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz! ==J== * Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć. * Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara? * Jestem boski jak posąg Dawida. * Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz? * Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą. * Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha! * Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę. * Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry! * Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”? * Jaka jest twoja specjalność Johnny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda. ==K== * Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie. * Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano. * Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę. * Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta. * Kopsnij dolca. * Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my! ==L== * La plaza de Los lasencjas. * Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem. * Lubię placki. ** Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: ''suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion'', mimo to został wpuszczony. ==Ł== * Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód. ==M== * Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci! * Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny… * Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat. * Mamo! Jem placki. * Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej. * Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa. * Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką. * Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę! * Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem w przebraniu! ==N== * Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia. * Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską. * Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu. * Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf! ** Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie. * Nie pozwolę kobiecie jeść samej! * Niet problema! * Nie truj tylko zrób kawę na 8 kostkach cukru. Potem wylej i zrób od nowa bo i tak zrobisz za gorzką! * Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie. * Niezły jestem! * Nieźle przysupermaniłem! * Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie. * No i znowu ten UFO-einstein! ==O== * O, laska lekarzem? Tak daleko zaszła nauka? * O, ludzie. Kocham filmy. * O, mamo! * O, mamo, ale jestem przystojny! * O w mordę, ale masz denne teksty! * Odbzykaj się, to moja szarlotka! * Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?! ==P== * Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek. * Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku. * Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę? ==S== * Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew. * Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze. * Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii. * Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków. ** Postać: Carl ** Opis: do matki Johnny’ego. * Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko. * Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami. ==Ś== * Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam! ==T== * Te owce to pełen odlot. Ha! * Ten karton chleba może poczekać. * Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio! * To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak? * To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo! * To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz? * To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski? * To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja! * To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina. * Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?” * Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ==U== * Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół. * Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot. * Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie! ==W== * Wafel – najważniejszy posiłek dnia! * Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity. * W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą. ** Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo. * W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz! * Wchodzę w to! * Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują! ==Z== * Założyć dres i nie przejmować się? * Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy. * Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy”. * Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie. * Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie! * Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny. * Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona! ==Dialogi== * – A co to jest?<br />– O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.<br />– O, chyba mnie polubił.<br />– Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.<br />– Hmm, to się może przydać, biorę go!<br />– Hoh, czyżby pan był idiotą?<br />– Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?<br />– Wystawię panu rachunek. ** Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex) * – A wiesz, co to?<br />– Nie!<br />– A umiesz?<br />– Nie! ** Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny. * – Co jest z tym kablem?<br />– Kablem? A co to jest kabel, mój panie?<br />– No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.<br />– Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.<br />– Noo… Mówię przecież. ** Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka. * – Czuję żar.<br />– Pragnienie?<br />– Nie, pulsujący seks. * '''Johny:''' Dosyć tego, rezygnuję! Sama poszukaj sobie swojej głupiej lalki!<br />'''Suzy:''' Nie rezygnuj teraz, Johnny! Podwoję ci honorarium!<br />'''Johny:''' Przecież nie płacisz ani grosika!<br />'''Suzy:''' No to je potroję!<br />'''Johny:''' Zgoda! ** Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki. * '''Suzy:''' Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…<br />'''Johny:''' Wielbłąd!<br />'''Suzy:''' Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…<br />'''Johny:''' Grejpfrut!<br />'''Suzy:''' Johnny!<br />'''Johny:''' Pantalony!<br />'''Suzy:''' Stop!<br />'''Johny:''' Ruszaj!<br />'''Suzy:''' Ciiiszaaaaa! ** Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy * – Ej, patrzcie, dostałem Mango.<br />– To jest telegram, skarbie.<br />– No tak, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny i Mama. * – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.<br />– Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.<br />– No dobra. To polej je majonezem. ** Postacie: Johnny i Pops * – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?<br />– Nie, skąd – Luke Perry.<br />– Jasne, a co ja powiedziałem? ** Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry * – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?<br />– Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.<br />– Książę czy nie i tak trafisz do gara!! ** Postacie: Johnny i Sum Pyskacz * – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!<br />– Hmmmm Sekwoja. ** Postacie: Leśna kobieta i Johnny * – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?<br />– Spadaj gościu.<br />– Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!<br />– Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?<br />– Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! ''Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.''<br />– Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?<br />– Super! Do zobaczenia wkrótce ''mon cher-mamachita!'' (''Uderza z rozpędu w drzewo''). Zrobiłem to specjalnie. ** Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska * – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!<br />– Możesz się zbliżyć, Pops…<br />– Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!<br />– Z powodu azbestu w twoim chili?<br />– Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50… * – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!<br />– Chyba w chomika…<br />– Tak… a co mówiłem? ** Postacie: Johnny i Kaczor * – Może spróbowałbyś kamuflażu?!<br />– Dzięki, nie pijam francuskich win.<br />– Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…<br />– Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha! ** Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny * – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.<br />– I małolaty. Nie zapominaj! * – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech<br />– Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka… ** Źródło: ''Kłopoty z karmą'' * – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!<br />– Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak! ** Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa * – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!<br />– Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?<br />-Nie.<br />No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?<br />– Jest tu gdzieś kibel? ** Postacie: Johnny i Obleśny Pierre * – Pączka?<br />– Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy! ** Opis: Johnny uczący się dobrych manier. * – Podobasz jej się.<br />– Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.<br />– Jest jednak pewien mały problem.<br />– Chodzi o mój jedenasty palec?<br />– Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!<br />– Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę. ** Postacie: Johnny i Suzy * – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!<br />– Tak, a w jaki sposób?<br />– Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie<br />– Ty 750 stron?<br />– Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...”. ** Postacie: Johnny i Pops * – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!<br />– Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.<br />– Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!<br />– Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.<br />– Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.<br />– Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.<br />– Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee! ** Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną. * – Proszę soczek z rurką!<br />– Wsadź sobie tę rurkę!<br />– Moje oko mayday, mayday!<br />– Boom!<br />– Wyżej Pops, wyżej! ** Postacie: Johnny, Carl i Pops * – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.<br />– Kiedy…<br />– Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła. ** Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa. * – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).<br />– Masz dwanaście. Reszty nie trzeba. ** Opis: Johnny w sklepie * – Słyszałeś to?<br />– Co?<br />– Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…<br />– Po co?<br />– Żeby robił sztuczki…<br />– Po co???<br />– Żeby zbić „Fortunę”…<br />– A kto to jest? ** Postacie: Johnny i Suzy * – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!<br />– A ja ją wygram!<br />– Jesteś głupia, wiesz?<br />– A ty głupi, głupi, wiesz?<br />– A ty sto razy głupsza!<br />– A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej! ** Postacie: Johnny i Suzy * – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.<br />– Elektron?<br />– To ci, co wybierają prezydenta! ** Opis: Johnny w programie ''Super modelki Vendeli''. * – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.<br />– A na deser?<br />– To samo tylko bez dżemu. ** Opis: Johnny w restauracji Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać<br />Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!<br />Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszamać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)<br />Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się tobą moja urocza siostra bliźniaczka.<br />Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?<br />Kobieta (zdołowana pytaniem): Lepiej biegnij!<br />(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi) [[Kategoria:Amerykańskie seriale animowane]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale dla dzieci i młodzieży]] [[Kategoria:Amerykańskie seriale komediowe]] [[Kategoria:Produkcje Cartoon Network]] [[Kategoria:Seriale familijne]] nf7b9nly9j5j8okqncqejcol5izmz19 Murzyn 0 13694 646725 644293 2026-08-20T14:41:47Z Sumek101 11878 Nie związane z tematem: "N****r" (cenzuruję bo edycję blokuje jakiś filtr) nie tłumaczy się jako "Murzyn" (dwa różne słowa - zarówno na eng i pl wiki oba mają osobne artykuły). To samo z określeniem "Black". 646725 wikitext text/x-wiki [[Plik:Anna Bilińska-Bohdanowiczowa - Black girl - MP 5531 - National Museum in Warsaw.jpg|mały|{{center|Anna Bilińska-Bohdanowiczowa, ''Murzynka'', 1884}}]] '''[[w:Murzyn|Murzyn]]''' – kontrowersyjne określenie osoby o czarnym kolorze skóry pochodzenia afrykańskiego. Wyraz ten funkcjonuje także w pejoratywnym znaczeniu osoby ciężko pracującej nie na swoje nazwisko lub osoby wykorzystywanej do ciężkiej pracy i jest wówczas zapisywany małą literą. * Czasem myślę, że zapoznanie Murzynów z Bogiem było błędem. Połowa ich przywódców jest z nim teraz po imieniu. ** Opis: prezes angielskiego koncernu o samozwańczych przywódcach afrykańskich reżimów. ** Autor: [[Frederick Forsyth]], ''Psy wojny'', Czytelnik, Warszawa 1977. * Gadatliwi Murzyni z Ameryki i Sudanu krzyczeli, wymachiwali długimi, małpimi rękami, szczerzyli potężne kły i obiecywali powstać, jak jeden mąż, aby wymordować białych ciemiężców. ** Opis: obrady międzynarodówki komunistów (bolszewików). ** Autor: [[Ferdynand Ossendowski]], ''Lenin'', wyd. R. Wegnera, Poznań 1930. * I Murzyn bywa oczerniony. ** Autor: [[Antoni Regulski]] * Kochani, jeszcze Murzyn. Boże! Gdzieś ty się nie mył! Chodź tutaj bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie, no! ** Autor: [[Tadeusz Rydzyk]] ** Opis: 12 lipca 2009 w trakcie XVII Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do czarnoskórego zakonnika. ** Źródło: [http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6823955.html ''O. Rydzyk na Jasnej Górze: Kochani, Murzyn! Nie mył się'', gazeta.pl, 15 lipca 2009] * Murzyn swoje dzieło sprawił, Murzyn odejść może. ** Postać: Murzyn ** Autor: [[Friedrich Schiller]], ''Sprzysiężenie Fieska w Genui'', akt III, sc. 4, tłum. Michał Budzyński * Murzynek Bambo w Afryce mieszka,<br />Czarną ma skórę ten nasz koleżka. ** Autor: [[Julian Tuwim]], ''Murzynek Bambo'' * Noc idzie – czarna noc z twarzą Murzyna! ** Autor: [[Cyprian Kamil Norwid]], ''Do obywatela Johna Brown'' * Okazało się, że pastor King nie był Murzynem<br />Ani czarnym – on był Afroamerykaninem. ** Autor: [[Kazik Staszewski]] ** Źródło: utwór ''12 groszy'' ** Zobacz też: [[Martin Luther King]] * Pamiętasz stare czasy jak Michael był Murzynem? ** Autor: [[Sokół (raper)|Sokół]] ** Źródło: utwór ''Kochać życie'' na płycie ''Witam was w rzeczywistości'' grupy WWO ** Zobacz też: [[Michael Jackson]] ==Zobacz też== * [[A u was Murzynów biją!]] [[Kategoria:Człowiek]] 714i7s84993q99rr4j400evv9safxi9 Jan Ludwik Popławski 0 16601 646724 646711 2026-08-20T14:03:10Z Lukaes54 51649 /* Inne */ 646724 wikitext text/x-wiki [[Plik:Jan Ludwik Popławski.PNG|mały|{{center|Jan Ludwik Popławski}}]] '''[[w:Jan Ludwik Popławski|Jan Ludwik Popławski]]''' (1854–1908) – [[Polska|polski]] publicysta, [[polityk]] i jeden z głównych twórców ideologii narodowo-demokratycznej. ==''Pisma polityczne''== * (…) oprócz propagandy książkowej są inne jeszcze trudniejsze wprawdzie, ale jednak nieraz możliwe sposoby uświadamiania i wyrabiania politycznego ludu, równie, jeżeli nie bardziej skuteczne i równie zaniedbane. To zaniedbanie najważniejszego dziś zadania narodowego, to karygodne lenistwo myśli i woli większym grozi w przyszłości niebezpieczeństwem sprawie narodowej, niż plany polityczne jej wrogów, niż małoduszne konszachty i kompromisy wszelkiego rodzaju ugodowców. ** Źródło: artykuł ''Zaniedbania polityczne''<ref>[https://cbmn.pl/uploads/ebooks/Jan%20Ludwik%20Pop%C5%82awski%20-%20Pisma%20Polityczne.pdf Jan Ludwik Popławski – Pisma polityczne], s. 74</ref> * Pokolenie, które dziś żyje i działa, wzrastało już w atmosferze zatrutej wyziewami tej moralnej posoki sączącej się z ran nie zasklepionych. ** Źródło: artykuł ''Obniżenie ideałów''<ref>[https://cbmn.pl/uploads/ebooks/Jan%20Ludwik%20Pop%C5%82awski%20-%20Pisma%20Polityczne.pdf Jan Ludwik Popławski – Pisma polityczne], s 49</ref> * Są ludzie, dla których patriotyzm jest jakby zastawą uczty świątecznej, ludzie, których warunki życia, jak np. przebywanie w obcym otoczeniu, pozbawiają możności w realnej pracy narodowej. Pojmujemy psychologię tych ludzi, pojmujemy, że pragną oni zagłuszyć swoją tęsknotę, ukoić niezadowolenie ze swej bezczynności obywatelskiej, że bezwiednie pragną zamaskować jałowość swego istnienia śmiałością aspiracji, bezwzględnością programów, jaskrawością wyrażeń. Oni oddają się sprawie narodowej niemal zawsze w nastroju uroczystych obchodów, w podnieceniu świątecznym zebrań wspólnych, kiedy nerwy są napięte, wyobraźnie rozkołysane, uczucia podrażnione. Tymczasem dla nas – patriotyzm jest robotą powszednią, powinnością obywatelską, wprawdzie dobrowolną, często jednak uciążliwą, służbą zawsze ofiarną, nieraz przykrą. ** Źródło: artykuł ''Nasz patriotyzm i nasza taktyka''<ref>[https://cbmn.pl/uploads/ebooks/Jan%20Ludwik%20Pop%C5%82awski%20-%20Pisma%20Polityczne.pdf Jan Ludwik Popławski – Pisma polityczne], s. 90</ref> * Spójrzmy na siebie, jacy my dziś maluczcy, mizerni – „nikczemni”, powiedzieliby nasi ojcowie. Jak jałowa umysłowość nasza, jak wątła twórczość, jak lękliwym uczucie, jak lichymi zamiary, już nie według sił, ale niżej sił odmierzone. Nawet drobnych obowiązków dlatego właśnie spełniać nie umiemy, że nie ożywia nas żadna wielka idea, która by tym ideom małym nadała ruch i spójnię, która by była dla nich magazynem zapasowym siły. Mamy za to cały legion „comprachicosów” [werbowników], którzy wytrwale usiłują wcisnąć społeczeństwo w umyślnie przygotowaną formę i wyhodować w ten sposób potwornego karła. ** Źródło: artykuł ''Wielkie i małe idee''<ref>[https://cbmn.pl/uploads/ebooks/Jan%20Ludwik%20Pop%C5%82awski%20-%20Pisma%20Polityczne.pdf Jan Ludwik Popławski – Pisma polityczne], s. 56</ref> * Tylko wzgląd na interes narodowy powinien decydować o charakterze działalności politycznej w ogóle i w poszczególnych wypadkach. ** Źródło: artykuł ''Stosunek do rządu w polityce narodowej''<ref>[https://cbmn.pl/uploads/ebooks/Jan%20Ludwik%20Pop%C5%82awski%20-%20Pisma%20Polityczne.pdf Jan Ludwik Popławski – Pisma polityczne], s. 80</ref> ==''Wybór pism''== * Od 1000 lat zalew niemiecki systematycznie podrywał nasze dziedziny… Potęga państwa pruskiego i kultury niemieckiej przerażać może tych tylko, którzy w przyszłość patrzeć nie umieją, a przeszłości nie pamiętają. * Policzmy siły swoje i zasoby, oceńmy ich wartość, a zobaczymy, iż położenie, pomimo że jest groźne, nie jest rozpaczliwe, że właściwe sposoby działania, znaleźć można, że obrona narodowości jest zadaniem trudnym, ale własnymi siłami naszymi szczęśliwie dokonać go jesteśmy w stanie. * Polityka, która osłabia siłę moralną, tęgość charakteru, poczucie odrębności, uczciwość obywatelską – taka polityka chociażby największymi zdobyczami pochlubić się mogła, jest w ostatecznym rezultacie dla narodu zgubna. ** Zobacz też: [[polityka]] * Tradycja nie może być nauczona, siła jej polega na tym właśnie, że splata się ona z całym naszym jestestwem, że przenika każdy atom naszego ustroju. * Żadna moc nie odbierze tradycji, wspomnień dziejowych i kultury, bo te w nas tkwią nieprzezwyciężenie, jak pamięć, jak rozum, jak dusza w człowieku. Nikt nam Polakom nie weźmie świadomości tej naszej pełnej, bo wiemy, że jesteśmy narodem posiadającym po temu wszystkie dane, wiemy, żeśmy od innych odrębni, że różnimy się nieskończenie całą przeszłością, mową, tradycją, charakterem… Wiemy nareszcie, iż stać nas hojnie na coraz dalszy rozwój sił i zdolności, że stąd zadania nasze w świecie są wielkie i wielkie, a oczywiste prawa nasze. Zrozumienie wspólnych nam wszystkich interesów narodowych i odpowiednich obowiązków naszych, mądra świadomość obywatelska stanowi jakby najwyższe ogniwo arcypotężnej spójni. A ta nas kojarzy od głębi, od rdzenia, aż do szczytu w przeszłości, teraźniejszości i na przyszłość daleką; imię jej, jak powiedziano już narodowość, trwałość i siła nadzwyczajne. Przez nią, przez moc tę, my, naród polski, dźwigamy się znów po tylu nieszczęściach, odradzamy się, rozrastamy i da Bóg, posiądziemy należną nam niepodległość i chwałę. ==''Inne''== * Akcya ugodowa już przez to samo, że rozluźniła węzły karności narodowej, że była przeniewierzeniem się nakazom dotychczas obowiązującej etyki obywatelskiej, wywrzeć musiała wpływ znieprawiający. Wyzwoliła ona instynkty nikczemne, uprawniła w pewnej mierze względy poziome korzyści osobistej w działaniu publicznem. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 10, 1899. * Biurokratyzm pochłania wszystkie siły umysłowe kraju, ażeby je wyssać i zmarnować. Nie zostaje urzędnikiem tylko człowiek za głupi, lub — co się częściej zdarza — za mądry, żeby nim być. Zgubniejszem jednak niż bezpośrednie obezwładnianie inteligencyi jest pośrednie od­działywanie biurokratyzmu, bo obejmuje wszystkie dziedziny życia i my­śli ludzkiej. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 7, 1899. * Biurokratyzm tamuje rozwój społeczny i ekonomiczny kraju, wpływa fatalnie na wyrabianie się myśli politycznej i kształtowanie się stosunków politycznych, krępuje wszelką działalność kulturalną. ** Źródło: ''Nasze siły. II. Zabór austryacki'', "Przegląd Wszechpolski" nr 4, 1902. * Ci nasi publicyści, którzy domagają się powiększenia liczby szkół i pragną tylko, żeby w każdej z nich uczył religii katolickiej ksiądz, działają pośrednio w myśl rządu rosyjskiego, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 11, 1897 * Galicya musi nietylko reprezentować całą Polskę, nietylko myśleć i działać za nią politycznie, przynajmniej w pewnym zakresie spraw, ale zarazem na małą skalę i wielką potrzebę, w miarę słabych sił swoich a olbrzymich wymagań przyszłości, tworzyć jakiś sztuczny, że tak powiem, surogat państwowości polskiej. ** Źródło: ''Nasze siły. II. Zabór austryacki'', "Przegląd Wszechpolski" nr 4, 1902. * Gust masy nie powinien być probierzem taktyki politycznej. Trzeba się z nim liczyć, ale nie należy pokornie do niego się stosować. Masa ludu może mieć gusta złe i szkodliwe i ma je, skoro wymaga konie­cznie tonu agitatorskiego, powinniśmy te gusta podnosić i uszlache­tniać nie zaś im schlebiać. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 7, 1900 * Jesteśmy społeczeństwem katolickiem, ale nie jesteśmy społeczeństwem kościelnem tylko społeczeństwem narodowem. Katolicyzm jest tylko jedną z właściwości naszego charakteru narodowego i obrona interesów kościoła katolickiego stanowi za ledwie jedno z zadań polityki narodowej, i to o tyle tylko, o ile ten kościół jest polskim. ** Źródło: ''Z całej Polski'', "Przegląd Wszechpolski nr 24, 1898 * Jesteśmy wciąż w polityce tą jazdą, która z niesłychaną furyą zrywa się do boju pod Kirchholmem i w sromotnym nieładzie pierzcha pod Pilawcami, kapituluje pod Ujściem. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 14, 1897 * Jeżeli będziemy oszczędzali dla miłej »zgody społecznej« nasze sfery zachowawcze, idące ręka w rękę z kapitalistycznem żydostwem i niemczyzną, o czem świadczy najlepiej skład komitetu fundacyi carskiej, to tem samem będziemy wydawali nasz lud na pastwę tym panom, którzy zabierają się do zakładania wespół z żandarmami i czynownikami moskiewskimi czytelni po wsiach dla ocalenia ludu przed wpły­wem niecenzuralnych wydawnictw patryotyeznych. ** Źródło: ''Sprawa ludowa w zaborze rosyjskim'', „Przegląd Wszechpolski” nr 18, 1897 * Jeżeli lud nasz, zdobywając oświatę i wstępując na pierwsze szczeble samodzielności społecznej, zarazem przejmuje się uczuciami patryotycznemi i przywią­zuje się do ideału niepodległej Polski, to przedewszystkiem zawdzięczamy ten objaw faktowi, że dotychczas w warstwach oświeconych opinia patryotyczna była pa­nującą a ideał niepodległości nad wszystkim i innymi górował. ** Źródło: ''Sprawa ludowa w zaborze rosyjskim'', „Przegląd Wszechpolski” nr 18, 1897 * Język, religia, nawet z dodatkiem tradycyi nie stanowią jeszcze istoty narodowości, niezbędnym jej składnikiem jest poczucie swej odrębności, samodzielności. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 10, 1897 * Kulturalnie i duchowo bliżsi są nam Niemcy, Francuzi, Anglicy, niż Rosyanie lub Bułgarzy, pod niektórymi względami nawet niż Czesi i Rusini. Głębokie, zasadnicze różnice umysłowości i kultury, których znieść nie mogła kilkusetletnia wspólność życia państwowego, utrudniają nam bardziej zgodne pożycie z Rusinami niż sztucznie wytwarzana i zaostrzana umyślnie sprzeczność interesów. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 10, 1899 * Leon XIII, jak w ogóle starcy, jest upartym i chociaż nieraz mógł się przekonać, że polityka zjednywania względów Rosyi jest dla kościoła szkodliwą lub w najlepszym razie żadnego pożytku nie daje, nie porzuca jej jednak i łudzi się wciąż fikcyą nawrócenia prawosławnego Wschodu. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 4, 1900 * Logicznie przynajmniej nasza polityka narodowa, będąc austrofilską lub rusofilską, a nawet w wyjątkowych okolicznościach prusofilską, może pozostać narodową. Ale taka polityka ugodowa, która w każdym zaborze zaleca porozumienie się z państwem, solidaryzowanie naszych interesów i dążeń z jego interesami i dążeniami, przestaje być polską, jest tylko poznańską, galicyjską, warszawską, nie jest już „naszą sprawą” ogólną, tylko separatyzmem prowincjonalnym zrywającym jedność narodową. ** Źródło: ''Nasza sprawa II'', „Przegląd Wszechpolski” nr 11, 1897 * Lud ślązki nie boi się przyznawać do polskości, Niemcy zaś patryotyzm ślązki tak samo podejrzywali i prześladowali, jak patryotyzm ogólno-polski i nie wie­rzyli tym, którzy się odżegnywali od „agitacyi wielkopolskiej". ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 6, 1899. * Nas Polaków z katolicyzmem, i to koniecznie z katolicyzmem rzymskim, z Rzymem papieskim łączy nie tylko interes religijny, ale przede wszystkim interes polityczny. W warunkach dzisiejszych spraw a polska tylko za pośrednictwem Rzymu utrzymuje swój charakter międzynarodowy, jest w pewnych chwilach sprawą europejską, nie zaś sprawą rosyjską, pruską lub austryacką. Rzym jest dla nas wyższą instancyą, od rządów obcych niezależną, do której bodaj w pewnych wypadkach odwoływać się możemy, jest niekiedy rozjemcą między nami i rządami, musi być, chociażby nawet nie chciał, w pewnych okolicznościach naszym obrońcą uprawnionym. Możemy i mamy nieraz słuszne powody być niezadowolonymi z jego polityki, powinniśmy jej śmiało i stanowczo przeciwdziałać, jeżeli szkodzi naszym interesom narodowym, jeżeli je poświęca dla interesów katolicyzmu, błędnie lub chociażby nawet trafnie pojmowanych. Ale zerwanie z katolicyzmem, zerwanie z Rzymem równałoby się w warunkach dzisiejszych samobójstwu narodowemu. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 1, 1897 * Nasza działalność patryotyczna zwłaszcza w Galicyi staje się niemal wy­łącznie przedsiębiorstwem urządzania pogrzebów i obchodów. Robi to wrażenie, jakbyśmy nasz patryotyzm grzebali i ograniczali go wspomnieniem przeszłości. Przetwarza się on w formalny kult pośmiertny wielkich nieboszczyków, na mogiłach odprawiany, kiedy powinien być powszednią robotą żywych. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 8, 1899 * Nie można dowolnie zmieniać charakteru jednostki, a tym bardziej charakteru społeczeństwa, mającego oprócz właściwości dziedzicznych, tradycję wiekową pojęć i uczuć skrystalizowanych w pewne formy stałe. Ale zarówno bezwzględny system wychowania jak i szkoła polityczna mogą skrzywić i wypaczyć charakter indywidualny i narodowy. ** Źródło: ''Nasza sprawa'', „Przegląd Wszechpolski” nr 10, 1897 * Nie pójdziemy za daleko, gdy powiemy, że ruch demokratyczno narodowy ostatniej doby – to jedyny kierunek, w którym tkwi jakiś zarodek myśli politycznej. ** Źródło: „Przegląd Wszechpolski” nr 6, 1897 * Nie potrzeba być wcale antysemitą, żeby jeżeli nie wyłącznie, to w znacznej mierze wpływowi Żydów przypisać najbardziej znamienne rysy tej taktyki: bez­ czelną i naiwną zarozumiałość, krzykliwe wymyślanie przeciwnikom, nieprzebieranie w środkach i sposobach działania, ślepą zaciekłość, nienawiść, w wielu wypadkach niczem nieusprawiedliwioną religii chrześcijańskiej i du­chowieństwa, niedorzeczne przechwałki, a zwłaszcza fra­zeologię krzykliwą i przesadną, niesmaczną i trywialną. Są to zarazem znamienne rysy umysłowości i charakteru Żydów, właściwości temperamentu rasowego, a w zna­czniejszej jeszcze mierze właściwości i nałogi zawodowe tej hołoty żydowskiej nawpół ucywilizowanej na którą sami nawet Żydzi, w innych warunkach wychowani, patrzeć nie mogą bez wstrętu. ** Z całej Polski, „Przegląd Wszechpolski” nr 16, 1897 * Nie zewnętrzne objawy tego formalizmu biurokratycznego, które można zmienić i uprościć, ale duch jego, przenikający wszystkie dzie­dziny, znieprawiający umysłowość, obezwładniający postęp, inicyatywę samodzielność, to jest zło, z którym walczyć trzeba zasadniczo, które trzeba wyświetlać i tłumaczyć ludziom. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 7, 1899. * Niejednokrotnie wykazywaliśmy, nie będziemy więc w obecnym wypadku powtarzali argumentów dawniej przytaczanych, że między społeczeństwem polskiem a rządem rosyjskim, między katolicyzmem a prawosławiem jedyną formą stosunku w warunkach dzisiejszych może być tylko walka. Kościół wojujący w Polsce — to zarazem kościół tryumfujący, nie w zewnętrznych wprawdzie objawach, ale w sercach narodu. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 4, 1902. * Oryginalność myślenia i samodzielność charakteru stanowi potęgę społeczeństwa angielskiego, a zawdzięcza ją ono w znacznej mierze różnorodności szkół. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * Politycy ruscy zbyt są tępi i ciemni, żeby podziałać na nich mogły argumenty rozumowe, trzeba więc uczyć ich, jak dzieci, za pomocą metody poglądowej. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 9, 1899 * Te ''palladia'' polskości w postaci dworów szlacheckich — to przecie drwiny z rzeczy­wistości. W zaborach pruskim i rosyjskim nikt już dziś nie wątpi, że chłop lepiej niż szlachcic broni ziemi polskiej, a więc i głównej podstawy polskości. ** Z całej Polski, „Przegląd Wszechpolski” nr 21, 1897 * To jest istotnie walka na życie i śmierć, bo nie może być Polski bez Górnego Ślązka, bez Poznania, bez Prus Zachodnich, a nawet — chociażby ze względów terytorialnych — i Wschodnich, a dla państwa pruskiego utrata tych prowincji, których granica o kilkanaście mil zaledwie jest oddalona od Berlina — to niemal wyrok zagłady, to obalenie jego potęgi, to odebranie mu nawet nazwy. Niemcy mogłyby się pogodzić z tą stratą, nie przestając być wielkim narodem i nawet potężnem państwem, ale Prusy straciłyby czwartą część swej ludności i wróciły do stanowiska i nazwy Brandenburgii. ** Źródło: ''Z całej Polski'', "Przegląd Wszechpolski" nr 2, 1902 * Trzeba pamiętać, że najbardziej wrogo względem rządu usposobionymi najradykalniej myślącym żywiołem była młodzież, młodzież wychowana w szkołach apuchtinowskich, napojona tam nienawiścią do rządu, ale jednocześnie zmęczona, zdenerwowana, wycieńczona i tern samem nie bardzo zdolna do czynu. ** Źródło: „Przegląd Wszechpolski” nr 6, 1897 * Polityka rusyfikacyjna trwa nie od 30, ale od 70 lat przynajmniej i krótki okres rządów Wielopolskiego nie był odstąpieniem od niej, bo ówczesne ulgi dla Polaków, podobnie jak postępowanie Aleksandra I, wynikały w znacznej mierze ze zobowiązań międzynarodowych i stały w ścisłym związku z reformami liberalnymi w całym państwie. ** Źródło: ''Nasza sprawa II'', „Przegląd Wszechpolski” nr 11, 1897 * Polityka ugodowa, niezręczna i lekkomyślna, rozdrażniła Wilhelma II i wytworzyła hakatystów. Zapobiec jej następstwom nie możemy, ubolewać nad jej błędami byłoby daremną stratą czasu, ale chcąc sobie jasno zdawać sprawę z położenia narodowości naszej w zaborze pruskim i grożących jej niebezpieczeństw, trzeba mieć wciąż na uwadze wpływ, jaki osobistość Wilhelma II wywiera lub może wywrzeć na układ stosunków politycznych… ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 10, 1897 * Polityka ugodowa, polityka abdykacji i zwątpienia we własne siły jest naturalnym następstwem takiego bezpłodnego krytycyzmu, który od lat trzydziestu trapi naszą umysłowość, tego zgubnego samogwałtu publicystycznego, który wyniszcza jej siły. ** Źródło: ''Z całej Polski'', „Przegląd Wszechpolski” nr 15 1897 * Praca nad ludem, uświadamianie go o jego położeniu i potrzebach, oświe­canie go o sprawach narodowych, bez względu na przeszkody, jakie rząd stawia, a na polu działalności legalnej walka o istotny samorząd gminny, zmobilizo­wanie sił ludowych w celu wytępienia w tej sferze nadużyć — oto zadania prawdziwie demokratycznego i prawdziwie narodowego stronnictwa. ** Źródło: ''Sprawa ludowa w zaborze rosyjskim'', „Przegląd Wszechpolski” nr 18, 1897 * Sądzę, że u na s dążyć raczej należy do wyrabiania oryginalności myślenia i samodzielności charakteru. A warunkiem oryginalności i samodzielności — jest wła­śnie rozmaitość poglądów i dążeń, pojęć o życiu i sposobów myślenia, a nawet różnorodność organizaeyj umysłowych. ** Opis: O polskiej szkole. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * Słowacki był i będzie zawsze tylko poetą „duchów wybranych". Te właściwości jego geniuszu, które uczyniły go wielkim, nie pozwolą mu nigdy zostać poetą narodowym, pieśniarzem gminu. Dla ogromnej większości narodu jest i będzie niezrozumiałym, obcym, bo podniesienie poziomu ogólnego poziomu wykształcenia w przyszłości zrozumialszym go nie zrobi. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 8 1899 * Szkoła publiczna nie może stosować swego programu i urządzenia do indywidualności każdego ucznia, ale rodzice mogą zazwyczaj wybrać dla dziecka taką szkołą, jaką uważają za najodpowiedniejszą dla niego. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * Szkoła średnia w Austryi dlatego właśnie jest złą, że jest austryacką, tj. że nie uwzględnia odrębności narodowych. Nie znając wcale jej programu, ani organizacyi można z góry powiedzieć, że jeżeli jest dobrą np. dla dzieci niemieckich to musi być złą dla dzieci czeskich lub polskich. I im będzie lepszą, tj. silniej zorganizowaną, sprawniej oddziaływującą, tym będzie gorszą, tj. szkodliwszą. Umysłowość polska jest zupełnie inną niż niemiecka i dlatego szkoła polska powinna być inną. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * To się wydać może nieuzasadnionem, z własnego jednak i cudzego doświadczenia wiem, że dzieci, które były bardzo tępe w arytmetyce i geometryi, skoro do uczenia ich zastosowano metodę i podręczniki używane dawniej w szkołach polskich w Królestwie, od razu zaczęły robić szybkie postępy w tych przedmiotach. ** Opis: O szkole narodowej ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * Z drwinami i oburzeniem mówi się nieraz w radykalnych np. sferach warszawskich o ministrach, policyantach i żandarmach polskich. A jednak, mówiąc poważnie, powinniśmy tu w Galicyi tworzyć cały aparat państwowości polskiej, zaczynając od ministrów a kończąc na żandarmach i strażnikach skarbowych. I źle właśnie, że za mało o tem myślimy, a mniej jeszcze świadomie dla celu tego robimy, że nie mamy polskich rządów w Galicyi, chociaż na nie skarżą się Rusini i radykali. ** Źródło: ''Nasze siły. II. Zabór austryacki'', "Przegląd Wszechpolski" nr 4, 1902. * Zaprowadzenie egzaminów wstępnych byłoby w ogóle właściwszem, niż dręczenie młodzieży, kończącej szkoły średnie egzaminami na t. zw maturę, za których zniesieniem wielu pedagogów przemawia. ** Źródło: ''Z całej Polski'', Przegląd Wszechpolski nr. 21 1898 * Żydzi wszędzie, więc i w Galicyi skarżą się na ucisk, chociaż korzystają z wszelkich praw politycznych i nawet w kupczeniu temi prawami żadnej nie spotykają przeszkody. ** Źródło: „Przegląd Wszechpolski” nr 5, 1897 ==Przypisy== <references /> {{SORTUJ:Popławski, Jan Ludwik}} [[Kategoria:Politycy polskiego ruchu narodowego]] [[Kategoria:Politycy okresu zaborów]] [[Kategoria:Polscy publicyści]] [[Kategoria:Polskie ofiary represji w Imperium Rosyjskim]] t98srsxvjlbkjat40r7ejx1kwvnc61m Kim Ir Sen 0 16871 646728 638562 2026-08-20T18:40:25Z ~2026-35318-05 61432 grafika, drobne merytoryczne 646728 wikitext text/x-wiki {{Nazwisko koreańskie|Kim}} [[Plik:Kim Il Sung Portrait-3.jpg|mały|{{center|Oficjalny portret Kim Ir Sena od 1994 roku.}}]] '''[[w:Kim Ir Sen|Kim Ir Sen]]''' (1912–1994) – Przywódca [[Korea Północna|Korei Północnej]] w latach 1945–1994 – przez prawie 49 lat. * Dopóki na kuli ziemskiej istnieje imperializm, państwo klasy robotniczej nie może uniknąć zagrożenia agresją imperialistyczną. Tylko przy istnieniu zdolnej do samoobrony siły obronnej kraju można obronić suwerenność narodu przed napaścią imperialistów i zachować zdobycze rewolucji i budownictwa. ** Źródło: Z okazji 30 rocznicy utworzenia Partii Pracy Korei Referat na jubileuszowym posiedzeniu poświęconym 30-leciu Partii Pracy Korei 9 października 1975 roku [[Plik:Kim Il Sung portrait Grand People's Study House cropped.jpg|mały|{{center|Oficjalny portret Kim Ir Sena w latach 1945–1994.}}]] * Jeżeli gdziekolwiek na świecie istnieją warunki do podjęcia tak wielkiego i szlachetnego celu, jakim jest budowa komunistycznego raju na ziemi, to niewątpliwie miejscem tym jest Korea. ** Źródło: Robert Kłosowicz, ''Inczon-Seul 1950'' * Komunista powinien poświęcać dla społeczeństwa i narodu nawet własne życie. ** Źródło: [https://www.krld.pl/krld/biblio/kimirsen/obowiazkimatek.pdf ''Obowiązki matek w wychowaniu dzieci'', s. 2] * Lud Korei Południowej ufa mi i liczy na nasze siły zbrojne. Partyzanci nie rozstrzygną tej kwestii… Jeśli sprawa wyzwolenia ludu w południowej części Korei będzie się przeciągać, mogę stracić zaufanie narodu koreańskiego. ** Opis: do ambasadora ZSRR w Pjongjangu, 19 stycznia 1950. ** Źródło: Robert Kłosowicz, ''Inczon-Seul 1950'', Warszawa * Ludzie religijni powinni umrzeć. To ich wyleczy z ich nawyku. ** Źródło: Maciej Wilkosz, „Głos Prześladowanych Chrześcijan” nr 3/2014. * Masy nie mogą rozeznać dokładnie, kto broni ich interesów, a kto im szkodzi. ** Źródło: ''Dzieła wybrane'', t. 1, cyt. za: Roman Bäcker, ''Partia nowego typu'', w: ''Totalitaryzm. Geneza. Istota. Upadek'', Toruń 1992. * (…) moje życie jest miniaturą historii naszej Ojczyzny i naszego narodu. ** Źródło: [https://www.krld.pl/krld/biblio/kimirsen/wwirzestulecia1.pdf ''W wirze stulecia'', tom 1, s. 1] * Nie uważam swojego życia, jako szczególnie wyjątkowego. Dumny jestem dostatecznie tylko z tego, że całe moje życie całkowicie poświęcone było dobru Ojczyzny i narodu, i że dzieliłem wspólny z nimi los. ** Źródło: ''W wirze stulecia'', s. 1. * Powołując się na zespolenie ze Związkiem Radzieckim, nie można naśladować ludzi radzieckich we wszystkim. ** Źródło: „O Dżucze w naszej rewolucji”, t. 1; cyt. za Waldemar Jan Dziak, ''Kim Ir Sen – dzieło i polityczne wizje'', Warszawa 2000, s. 264 * To hańba i tragedia dla wszystkich rewolucjonistów, ale dla nas i dla naszej antyimperialistycznej walki to cios szczególnie bolesny. ** Opis: reakcja na informacje o wybuchu starć chińsko-radzieckich nad Amurem. ** Źródło: Waldemar Jan Dziak, ''Kim Ir Sen – dzieło i polityczne wizje'', Warszawa 2000, s. 291 * To niemożliwe, to niemożliwe. Nie poprzemy człowieka, który robi nam takie świństwa. ** Opis: reakcja na informacje o treści referatu Nikity Chruszczowa, wygłoszonego podczas XX Zjazdu KPZR (1956). ** Źródło: Waldemar Jan Dziak, ''Kim Ir Sen – dzieło i polityczne wizje'', Warszawa 2000, s. 227–228 * Trzeba przekształcić w twierdzę nie tylko przednie rejony, ale także rejony zaplecza, drugą, trzecią linię – cały kraj, umocnić obronę przeciwlotniczą i obronę wybrzeża. Należy budować dużo podziemnych składów (…) oraz tworzyć duże zapasy wszystkiego: ryżu, soli, stali, tkanin. ** Źródło: „O Dżucze w naszej rewolucji”, t. 1; cyt. za Waldemar Jan Dziak, ''Kim Ir Sen – dzieło i polityczne wizje'', Warszawa 2000, s. 293 * W ogóle nie istnieje odrębny gatunek złych ludzi. To klasy wyzyskujące minionych dni wymyśliły bajdę o dobrych i złych z urodzenia. ** Źródło: [https://www.krld.pl/krld/biblio/kimirsen/obowiazkimatek.pdf ''Obowiązki matek w wychowaniu dzieci'', s. 2] * Wcielać w życie Dżucze oznacza kierować się zasadą rozwiązywania wszystkich problemów rewolucji zgodnie z rzeczywistością swojego kraju, głównie w oparciu o własne siły. ** Źródło: ''Obecna sytuacja i zadania naszej partii''; cyt. za Waldemar Jan Dziak, ''Kim Ir Sen – dzieło i polityczne wizje'', Warszawa 2000, s. 285 * Większość robotników Korei nie pracuje dla pieniędzy i nie potrzebują oni żadnych bodźców materialnych. Nie żądają niczego więcej poza zagwarantowaniem im przez państwo środków do życia i pracują sumiennie. Nie wolno nam na pierwszym miejscu stawiać bodźców materialnych. Musimy dać pierwszeństwo bodźcom politycznym. ** Źródło: ''The Youth Must Take Over the Revolution and Carry it Forward'', 1976, cyt. za: Shelley Klein, ''Najgroźniejsi dyktatorzy w historii'', tłum. Jolanta Sawicka, wyd. Muza, Warszawa 2008, ISBN 9788374953238, s. 126. * Zasady Dżucze, niech wszyscy to wiedzą, wymagają od nas wiary w masy ludowe, jako gospodarza rewolucji i budownictwa nowego społeczeństwa oraz oparcia się na ich sile. I to jest moja polityczna wiara, którą czczę nad wszystko. I to jest moje życiowe kredo, które pobudzało mnie do poświęcenia się sprawie narodu. ** Źródło: [https://www.krld.pl/krld/biblio/kimirsen/wwirzestulecia1.pdf ''W wirze stulecia'', tom 1, s. 2] {{SORTUJ:Kim, Ir Sen}} [[Kategoria:Antyrewizjoniści]] [[Kategoria:Generalissimusowie]] [[Kategoria:Politycy Korei Północnej]] [[Kategoria:Premierzy]] [[Kategoria:Prezydenci państw świata]] mlhhij1bw66grb91tds1wfhd5c8qmvu Abradab 0 22345 646727 645497 2026-08-20T17:24:29Z ~2026-44140-46 61747 drobne redakcyjne 646727 wikitext text/x-wiki [[Plik:Abradab-01 (Olsztyn 2013).jpg|mały|{{center|AbradAb (2013)}}]] '''[[w:Abradab|Marcin „AbradAb” Marten]]''' (ur. 1978) – polski raper, członek grup [[Kaliber 44]] oraz Kashell. Młodszy brat [[Joka|Joki]]. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} * Nie wyzbyłem się instynktów, wołam „krwi!”, na cały głos<br />Musi zabić ktoś, by żyć mógł ktoś – to jest moje motto. ** Autor: ''Brat nie ma już miłości dla mnie'' * Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało<br />Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało. Czuć wszystko. ** Autor: ''To czyni mnie innym od was wszystkich'' ** Zobacz też: [[marihuana]] * Los, tutaj tylko ty stawkę ustalasz:<br />Va banque – wszystko na wszystko, jak nie to spierdalasz! ** Autor: ''Więcej szmalu 2'' * Masz złe intencje – poniesiesz konsekwencje. ** Autor: ''Wena'' * W granicach możliwości – posiadanie moralności i techniki<br />Bo życie to nie tylko atak, ale i uniki. ** Autor: ''Wena'' * Gdy nie ma floty, zaczynają się kłopoty<br />Kłopotów nie kocham, więc kocham banknoty<br />I zamieniam je w zielone, a zielone w siwy dym<br />Siwy dym w dobry humor, dobry humor w dobry rym. ** Autor: ''Masz albo myślisz o nich aż'' * Bo to jest teraz seksu, seksu era<br />Niebezpieczne piękno jak capoeira. ** Autor: ''Szał Baj Najt'' ** Zobacz też: [[capoeira]] * Myślisz, że jestem Bogiem?<br />Mylisz się, ale bosko to robię. ** Autor: ''Baku baku potęga'' ===Inne=== * Tandeta płynie wierzchem, a sztuka na dnie. ** Źródło: ''Miasto jest nasze'' ** Zobacz też: [[sztuka]] * Osobą być tą samą, kiedy kładę się wieczorem, kiedy wstaję rano. ** Źródło: ''Idealnie'' * Poluzuj tam, gdzie cię ciśnie! ** Źródło: ''Rapowe ziarno'' * Myślisz, że ktoś chce oszukać cię<br />I czeka, aż szansę mu dasz. ** Źródło: ''Hasło'' * Niedobrze, gdy muzyka staje się zrzutu strefą. ** Źródło: ''Hasło'' ** Zobacz też: [[muzyka]] * Nie musisz wielki być, by być wielki jak Bonaparte. ** Źródło: ''Kiedy zaczynasz'' ** Zobacz też: [[Napoleon Bonaparte]] * Nikt nie zna godziny. I tak później czy prędzej<br />Życie, nie ty, wybierze ci następcę<br />Więc niech pamięta serce, a przypomina słowo<br />O tych którzy byli tu przed tobą. ** Źródło: ''Pętla'' * Rozum iż musisz nieść własny krzyż<br />Bo nie uciągnie pusty łeb grubej dupy wzwyż. ** Źródło: ''Liwing la wida zajebiste'' * Przeczytaj strony historii<br />Cierpienia i przemocy tomy,<br />A ile bólu i zawiści. ** Źródło: ''Fanatyk'' * Pokonasz mężczyzn, nie oprze się kobieta<br />A mówią wszak, że jesteś ślepa! ** Źródło: ''Więc wiedz'' * A ciebie nigdy nie zabraknie<br />Bo jesteś większa niż ten świat jest. ** Źródło: ''Więc wiedz'' * Nie mam czasu na dzień, nie mam chęci na noc<br />Nie mam czasu na sen, gdy mam siłę i moc. ** Źródło: ''Fejm'' ** Zobacz też: [[czas]] * Czuję się, jakbym był pod wodą<br />I nie mogę się ruszyć, choćbym bił w mur głową<br />Nie rozumiesz mnie, bo między nami ten mur<br />Mówię znów sto słów, słyszysz: „Bul bul bul”. ** Źródło: ''Bul bul bul'' ==Cytaty z wywiadów== * Hip-hop to nie jest disco, to nie jest koleś, który wychodzi i marnuje trzy i pół minuty kawałka na to, żeby powtarzać w kółko ten sam bit i śpiewać ten sam refren, w ogóle jakieś treści cukierkowe nikomu niepotrzebne przekazywać. Skoro już decydujesz się wziąć za mikrofon i coś powiedzieć, to bierzesz sobie trzy i pół minuty, czy cztery minuty rymowania w kółko i to jest słowo za słowem, to jest tekst za tekstem. Także musisz od siebie czegoś wymagać. Dlatego hip-hop wydaje mi się dużo bardziej wartościową muzyką niż jakiś... plastik. ** Źródło: ''Wywiad archiwalny dla telewizji VIVA.'' * Jesteśmy zadowoleni z każdej płyty. Każda była inna, bo w pewnym momencie przejadł nam się psycho-rap, zaczął nam ciążyć. Nie chciałem robić jakichś cudów z mikrofonem, a dokładnie z głosem, poznaliśmy go bardziej. Z czasem zaczęliśmy doceniać lżejsze rzeczy i definiować się na nowo. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Nie byliśmy jakimiś kłopotliwymi dzieciakami, dopiero w wieku dorastania, kiedy łapiesz za pierwszy alkohol, pierwsze jaranie – wiadomo. Dopiero z perspektywy czasu zauważyłem ile samozaparcia, ile pracy, energii i mocy trzeba, żeby zrozumieć 14-latka, który po pijanemu wraca do domu. Ty byś chciał, żeby został prawnikiem, a on ci na to, że będzie robił hip-hop. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Z tą połową [życia] ludzie w dziwny sposób liczą. (...) Pamiętam, jak byłem w okolicach trzydziestki, wszyscy tak to przeżywali, zwłaszcza kobiety. Ja im tłumaczyłem: ale zobaczcie, pierwsze dziesięć lat, do dziesiątego roku życia, to połowy nie pamiętasz. To jak to możesz liczyć? Między dziesięcioma a dwudziestoma się chodziło do szkoły, mieszkało z rodzicami, miało ewentualnie kieszonkowe. Dopiero od dwudziestego roku życia przeżywasz swoje życie naprawdę, zwłaszcza jeżeli masz pracę, swoje pieniądze, mieszkasz sam i tak dalej. Czyli mając lat czterdzieści przeżyło się dwadzieścia lat dopiero. (...) Jak jeszcze nie masz dzieci, albo już odchowałeś i masz pracę, którą lubisz i kochasz, do której chętnie wstajesz, to to jest dopiero życie. ** Źródło: [https://www.youtube.com/shorts/MHjyvawB9hQ ''AbradAb obala tzw. kryzys połowy życia''] ==O AbradAbie== * Kiedyś przemawiali głosem zespołu, który był chyba naprawdę Mount Everestem, jeżeli chodzi o polski hip-hop. Nazywali się Kaliber 44. Ja nie wiem, czy Kaliber 44 to już jest historia, ale na pewno dzisiaj najmocniejszym głosem mówi artysta, który nazywa się AbradAb. ** Autor: [[Kuba Wojewódzki]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Er5gC7qTn5c AbradAb i Gutek u Kuby Wojewódzkiego] ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Fokus]] * [[Gutek]] * [[Joka]] * [[Magik]] * [[Rahim]] [[Kategoria:Laureaci Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film]] [[Kategoria:Laureaci Fryderyków]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] 4aqkgknj06q041w9ysg71v6ps8t33bp 646729 646727 2026-08-20T21:37:25Z ~2026-44140-46 61747 /* Kaliber 44 */ 646729 wikitext text/x-wiki [[Plik:Abradab-01 (Olsztyn 2013).jpg|mały|{{center|AbradAb (2013)}}]] '''[[w:Abradab|Marcin „AbradAb” Marten]]''' (ur. 1978) – polski raper, członek grup [[Kaliber 44]] oraz Kashell. Młodszy brat [[Joka|Joki]]. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} * Nie wyzbyłem się instynktów, wołam „krwi!” na cały głos<br />Musi zabić ktoś, by żyć mógł ktoś – to jest moje motto. ** Autor: ''Brat nie ma już miłości dla mnie'' * Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało<br />Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało. Czuć wszystko. ** Autor: ''To czyni mnie innym od was wszystkich'' ** Zobacz też: [[marihuana]] * Los, tutaj tylko ty stawkę ustalasz:<br />Va banque – wszystko na wszystko, jak nie to spierdalasz! ** Autor: ''Więcej szmalu 2'' * Masz złe intencje – poniesiesz konsekwencje. ** Autor: ''Wena'' * W granicach możliwości – posiadanie moralności i techniki<br />Bo życie to nie tylko atak, ale i uniki. ** Autor: ''Wena'' * Gdy nie ma floty, zaczynają się kłopoty<br />Kłopotów nie kocham, więc kocham banknoty<br />I zamieniam je w zielone, a zielone w siwy dym<br />Siwy dym w dobry humor, dobry humor w dobry rym. ** Autor: ''Masz albo myślisz o nich aż'' * Bo to jest teraz seksu, seksu era<br />Niebezpieczne piękno jak capoeira. ** Autor: ''Szał Baj Najt'' ** Zobacz też: [[capoeira]] * Myślisz, że jestem Bogiem?<br />Mylisz się, ale bosko to robię. ** Autor: ''Baku baku potęga'' ===Inne=== * Tandeta płynie wierzchem, a sztuka na dnie. ** Źródło: ''Miasto jest nasze'' ** Zobacz też: [[sztuka]] * Osobą być tą samą, kiedy kładę się wieczorem, kiedy wstaję rano. ** Źródło: ''Idealnie'' * Poluzuj tam, gdzie cię ciśnie! ** Źródło: ''Rapowe ziarno'' * Myślisz, że ktoś chce oszukać cię<br />I czeka, aż szansę mu dasz. ** Źródło: ''Hasło'' * Niedobrze, gdy muzyka staje się zrzutu strefą. ** Źródło: ''Hasło'' ** Zobacz też: [[muzyka]] * Nie musisz wielki być, by być wielki jak Bonaparte. ** Źródło: ''Kiedy zaczynasz'' ** Zobacz też: [[Napoleon Bonaparte]] * Nikt nie zna godziny. I tak później czy prędzej<br />Życie, nie ty, wybierze ci następcę<br />Więc niech pamięta serce, a przypomina słowo<br />O tych którzy byli tu przed tobą. ** Źródło: ''Pętla'' * Rozum iż musisz nieść własny krzyż<br />Bo nie uciągnie pusty łeb grubej dupy wzwyż. ** Źródło: ''Liwing la wida zajebiste'' * Przeczytaj strony historii<br />Cierpienia i przemocy tomy,<br />A ile bólu i zawiści. ** Źródło: ''Fanatyk'' * Pokonasz mężczyzn, nie oprze się kobieta<br />A mówią wszak, że jesteś ślepa! ** Źródło: ''Więc wiedz'' * A ciebie nigdy nie zabraknie<br />Bo jesteś większa niż ten świat jest. ** Źródło: ''Więc wiedz'' * Nie mam czasu na dzień, nie mam chęci na noc<br />Nie mam czasu na sen, gdy mam siłę i moc. ** Źródło: ''Fejm'' ** Zobacz też: [[czas]] * Czuję się, jakbym był pod wodą<br />I nie mogę się ruszyć, choćbym bił w mur głową<br />Nie rozumiesz mnie, bo między nami ten mur<br />Mówię znów sto słów, słyszysz: „Bul bul bul”. ** Źródło: ''Bul bul bul'' ==Cytaty z wywiadów== * Hip-hop to nie jest disco, to nie jest koleś, który wychodzi i marnuje trzy i pół minuty kawałka na to, żeby powtarzać w kółko ten sam bit i śpiewać ten sam refren, w ogóle jakieś treści cukierkowe nikomu niepotrzebne przekazywać. Skoro już decydujesz się wziąć za mikrofon i coś powiedzieć, to bierzesz sobie trzy i pół minuty, czy cztery minuty rymowania w kółko i to jest słowo za słowem, to jest tekst za tekstem. Także musisz od siebie czegoś wymagać. Dlatego hip-hop wydaje mi się dużo bardziej wartościową muzyką niż jakiś... plastik. ** Źródło: ''Wywiad archiwalny dla telewizji VIVA.'' * Jesteśmy zadowoleni z każdej płyty. Każda była inna, bo w pewnym momencie przejadł nam się psycho-rap, zaczął nam ciążyć. Nie chciałem robić jakichś cudów z mikrofonem, a dokładnie z głosem, poznaliśmy go bardziej. Z czasem zaczęliśmy doceniać lżejsze rzeczy i definiować się na nowo. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Nie byliśmy jakimiś kłopotliwymi dzieciakami, dopiero w wieku dorastania, kiedy łapiesz za pierwszy alkohol, pierwsze jaranie – wiadomo. Dopiero z perspektywy czasu zauważyłem ile samozaparcia, ile pracy, energii i mocy trzeba, żeby zrozumieć 14-latka, który po pijanemu wraca do domu. Ty byś chciał, żeby został prawnikiem, a on ci na to, że będzie robił hip-hop. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Z tą połową [życia] ludzie w dziwny sposób liczą. (...) Pamiętam, jak byłem w okolicach trzydziestki, wszyscy tak to przeżywali, zwłaszcza kobiety. Ja im tłumaczyłem: ale zobaczcie, pierwsze dziesięć lat, do dziesiątego roku życia, to połowy nie pamiętasz. To jak to możesz liczyć? Między dziesięcioma a dwudziestoma się chodziło do szkoły, mieszkało z rodzicami, miało ewentualnie kieszonkowe. Dopiero od dwudziestego roku życia przeżywasz swoje życie naprawdę, zwłaszcza jeżeli masz pracę, swoje pieniądze, mieszkasz sam i tak dalej. Czyli mając lat czterdzieści przeżyło się dwadzieścia lat dopiero. (...) Jak jeszcze nie masz dzieci, albo już odchowałeś i masz pracę, którą lubisz i kochasz, do której chętnie wstajesz, to to jest dopiero życie. ** Źródło: [https://www.youtube.com/shorts/MHjyvawB9hQ ''AbradAb obala tzw. kryzys połowy życia''] ==O AbradAbie== * Kiedyś przemawiali głosem zespołu, który był chyba naprawdę Mount Everestem, jeżeli chodzi o polski hip-hop. Nazywali się Kaliber 44. Ja nie wiem, czy Kaliber 44 to już jest historia, ale na pewno dzisiaj najmocniejszym głosem mówi artysta, który nazywa się AbradAb. ** Autor: [[Kuba Wojewódzki]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Er5gC7qTn5c AbradAb i Gutek u Kuby Wojewódzkiego] ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Fokus]] * [[Gutek]] * [[Joka]] * [[Magik]] * [[Rahim]] [[Kategoria:Laureaci Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film]] [[Kategoria:Laureaci Fryderyków]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] pdkhhlmsdtk8ek9sxke4x1ym3dz2488 646730 646729 2026-08-20T21:41:21Z ~2026-44140-46 61747 /* Cytaty z wywiadów */ interpunkcja 646730 wikitext text/x-wiki [[Plik:Abradab-01 (Olsztyn 2013).jpg|mały|{{center|AbradAb (2013)}}]] '''[[w:Abradab|Marcin „AbradAb” Marten]]''' (ur. 1978) – polski raper, członek grup [[Kaliber 44]] oraz Kashell. Młodszy brat [[Joka|Joki]]. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} * Nie wyzbyłem się instynktów, wołam „krwi!” na cały głos<br />Musi zabić ktoś, by żyć mógł ktoś – to jest moje motto. ** Autor: ''Brat nie ma już miłości dla mnie'' * Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało<br />Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało. Czuć wszystko. ** Autor: ''To czyni mnie innym od was wszystkich'' ** Zobacz też: [[marihuana]] * Los, tutaj tylko ty stawkę ustalasz:<br />Va banque – wszystko na wszystko, jak nie to spierdalasz! ** Autor: ''Więcej szmalu 2'' * Masz złe intencje – poniesiesz konsekwencje. ** Autor: ''Wena'' * W granicach możliwości – posiadanie moralności i techniki<br />Bo życie to nie tylko atak, ale i uniki. ** Autor: ''Wena'' * Gdy nie ma floty, zaczynają się kłopoty<br />Kłopotów nie kocham, więc kocham banknoty<br />I zamieniam je w zielone, a zielone w siwy dym<br />Siwy dym w dobry humor, dobry humor w dobry rym. ** Autor: ''Masz albo myślisz o nich aż'' * Bo to jest teraz seksu, seksu era<br />Niebezpieczne piękno jak capoeira. ** Autor: ''Szał Baj Najt'' ** Zobacz też: [[capoeira]] * Myślisz, że jestem Bogiem?<br />Mylisz się, ale bosko to robię. ** Autor: ''Baku baku potęga'' ===Inne=== * Tandeta płynie wierzchem, a sztuka na dnie. ** Źródło: ''Miasto jest nasze'' ** Zobacz też: [[sztuka]] * Osobą być tą samą, kiedy kładę się wieczorem, kiedy wstaję rano. ** Źródło: ''Idealnie'' * Poluzuj tam, gdzie cię ciśnie! ** Źródło: ''Rapowe ziarno'' * Myślisz, że ktoś chce oszukać cię<br />I czeka, aż szansę mu dasz. ** Źródło: ''Hasło'' * Niedobrze, gdy muzyka staje się zrzutu strefą. ** Źródło: ''Hasło'' ** Zobacz też: [[muzyka]] * Nie musisz wielki być, by być wielki jak Bonaparte. ** Źródło: ''Kiedy zaczynasz'' ** Zobacz też: [[Napoleon Bonaparte]] * Nikt nie zna godziny. I tak później czy prędzej<br />Życie, nie ty, wybierze ci następcę<br />Więc niech pamięta serce, a przypomina słowo<br />O tych którzy byli tu przed tobą. ** Źródło: ''Pętla'' * Rozum iż musisz nieść własny krzyż<br />Bo nie uciągnie pusty łeb grubej dupy wzwyż. ** Źródło: ''Liwing la wida zajebiste'' * Przeczytaj strony historii<br />Cierpienia i przemocy tomy,<br />A ile bólu i zawiści. ** Źródło: ''Fanatyk'' * Pokonasz mężczyzn, nie oprze się kobieta<br />A mówią wszak, że jesteś ślepa! ** Źródło: ''Więc wiedz'' * A ciebie nigdy nie zabraknie<br />Bo jesteś większa niż ten świat jest. ** Źródło: ''Więc wiedz'' * Nie mam czasu na dzień, nie mam chęci na noc<br />Nie mam czasu na sen, gdy mam siłę i moc. ** Źródło: ''Fejm'' ** Zobacz też: [[czas]] * Czuję się, jakbym był pod wodą<br />I nie mogę się ruszyć, choćbym bił w mur głową<br />Nie rozumiesz mnie, bo między nami ten mur<br />Mówię znów sto słów, słyszysz: „Bul bul bul”. ** Źródło: ''Bul bul bul'' ==Cytaty z wywiadów== * Hip-hop to nie jest disco. To nie jest koleś, który wychodzi i marnuje trzy i pół minuty kawałka po to, żeby powtarzać w kółko ten sam bit i śpiewać ten sam refren, w ogóle jakieś treści cukierkowe nikomu niepotrzebne przekazywać. Skoro już decydujesz się wziąć za mikrofon i coś powiedzieć, to bierzesz sobie trzy i pół minuty, czy cztery minuty rymowania w kółko i to jest słowo za słowem, to jest tekst za tekstem. Także musisz od siebie czegoś wymagać. Dlatego hip-hop wydaje mi się dużo bardziej wartościową muzyką niż jakiś... plastik. ** Źródło: ''Wywiad archiwalny dla telewizji VIVA.'' * Jesteśmy zadowoleni z każdej płyty. Każda była inna, bo w pewnym momencie przejadł nam się psycho-rap, zaczął nam ciążyć. Nie chciałem robić jakichś cudów z mikrofonem, a dokładnie z głosem, poznaliśmy go bardziej. Z czasem zaczęliśmy doceniać lżejsze rzeczy i definiować się na nowo. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Nie byliśmy jakimiś kłopotliwymi dzieciakami, dopiero w wieku dorastania, kiedy łapiesz za pierwszy alkohol, pierwsze jaranie – wiadomo. Dopiero z perspektywy czasu zauważyłem ile samozaparcia, ile pracy, energii i mocy trzeba, żeby zrozumieć 14-latka, który po pijanemu wraca do domu. Ty byś chciał, żeby został prawnikiem, a on ci na to, że będzie robił hip-hop. ** Źródło: Przemysław Bollin, [https://web.archive.org/web/20160216093408/http://muzyka.onet.pl/hip-hop/kaliber-44-ta-plyta-to-tribute-dla-artystow-na-ktorych-sie-wychowalem-wywiad/sy48gv ''Ta płyta to tribute dla artystów, na których się wychowałem'', muzyka.onet.pl, 15 lutego 2016] * Z tą połową [życia] ludzie w dziwny sposób liczą. (...) Pamiętam, jak byłem w okolicach trzydziestki, wszyscy tak to przeżywali, zwłaszcza kobiety. Ja im tłumaczyłem: ale zobaczcie, pierwsze dziesięć lat, do dziesiątego roku życia, to połowy nie pamiętasz. To jak to możesz liczyć? Między dziesięcioma a dwudziestoma się chodziło do szkoły, mieszkało z rodzicami, miało ewentualnie kieszonkowe. Dopiero od dwudziestego roku życia przeżywasz swoje życie naprawdę, zwłaszcza jeżeli masz pracę, swoje pieniądze, mieszkasz sam i tak dalej. Czyli mając lat czterdzieści przeżyło się dwadzieścia lat dopiero. (...) Jak jeszcze nie masz dzieci, albo już odchowałeś i masz pracę, którą lubisz i kochasz, do której chętnie wstajesz, to to jest dopiero życie. ** Źródło: [https://www.youtube.com/shorts/MHjyvawB9hQ ''AbradAb obala tzw. kryzys połowy życia''] ==O AbradAbie== * Kiedyś przemawiali głosem zespołu, który był chyba naprawdę Mount Everestem, jeżeli chodzi o polski hip-hop. Nazywali się Kaliber 44. Ja nie wiem, czy Kaliber 44 to już jest historia, ale na pewno dzisiaj najmocniejszym głosem mówi artysta, który nazywa się AbradAb. ** Autor: [[Kuba Wojewódzki]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Er5gC7qTn5c AbradAb i Gutek u Kuby Wojewódzkiego] ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Fokus]] * [[Gutek]] * [[Joka]] * [[Magik]] * [[Rahim]] [[Kategoria:Laureaci Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film]] [[Kategoria:Laureaci Fryderyków]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] iz8pzxqiasc8zj4ibd0eppdq32qhq0y Michèle Duvalier 0 45110 646731 574771 2026-08-21T01:42:35Z CommonsDelinker 1293 Usunięto odwołanie do pliku Fleeing_Duvaliers.jpg, ponieważ użytkownik Abzeronow skasował go z Commons. 646731 wikitext text/x-wiki '''[[w:Michèle Bennett|Michèle Duvalier]]''' z domu '''Bennett''' (ur. 1950) – [[Haiti|haitańska]] pierwsza dama, była żona prezydenta [[Jean-Claude Duvalier|Jeana-Claude’a Duvaliera]]. ==O Michèle Duvalier== * Przyjrzyjmy się zdjęciu Matki Teresy w siostrzanym uścisku z Michele Duvalier, jedną z najbardziej cynicznych, płytkich i zepsutych kobiet współczesnego świata: hipokrytką żerującą na najbiedniejszych. ** Autor: [[Christopher Hitchens]], ''Misjonarska miłość. Matka Teresa w teorii i w praktyce'', przeł. Andrzej Dominiczak, wyd. Prometeusz, Warszawa 2001, s. 13. ** Zobacz też: [[Matka Teresa z Kalkuty]] {{SORTUJ:Duvalier, Michele}} [[Kategoria:Haitańskie pierwsze damy]] jk3nrajg55hf0nbj0ref6rqqmuwwyai Leszek Wierzchowski 0 54910 646726 646252 2026-08-20T15:31:21Z ~2026-43619-55 61731 646726 wikitext text/x-wiki '''[[w: Leszek Wierzchowski|Leszek Wierzchowski]]''' (ur. 1949) – polski polityk, założyciel i przywódca partii politycznej Polski Ruch Monarchistyczny, a także poeta i dramaturg. * Aby życie miało sens<br />Można żyć hojnie, można ubogo:<br />Sens życia w tym, by mieć – żyć dla kogo! ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Armagedon coraz bliżej<br />Przez postęp zbrojeń, niestety –<br />Świat nasz się zbliża do mety! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Aby żona cię kochała<br />Małżeńska miłość – ma swe wymogi:<br />Gdy nie masz rogu, będziesz miał rogi! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Barbarzyństwem zniewolony<br />Pycha świata<br />Mnie… przygniata! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Bądźmy silni<br />Gdy z czasem starość nas dopada,<br />Kto jej się podda, temu – biada! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Bez miłości…<br />Cywilizacji obraz ponury,<br />W której miłości brak!… i kultury. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Bydlak – nie człowiek<br />Trzeba być chorym albo na fleku,<br />By do bydlaka mówić: – Człowieku!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Byłby raj<br />Rajem byłby dla nas świat,<br />Gdyby nie miał… ludzkich wad! ** Źródło: ''Modlitwa o Eden. Fraszki'' * By wam miłość nie obrzydła –<br />Perfum mniej, a więcej mydła! ** Źródło: ''Jak się kochać'' /w:/''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Cena miłości<br />Miłość ludzi jest bezcenna:<br />Gdy jej nie ma, tam – gehenna! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Cnota i grzech<br />Błogosławiony – skromny i cichy:<br />Grzechy człowieka rodzą się z pychy!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Względność historii<br />Kiedy historia czyni zakręty,<br />Trudno rozsądzić – kto łotr, kto święty? ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Cenne życie<br />Wykorzystaj każdą chwilę,<br />By nie stracić nic. – Aż tyle!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Chory świat<br />Świat przeliczne ma walory:<br />Piękny jest! – Lecz… czemu chory? ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Chodzi nam o odrodzenie w społeczeństwie tzw. wyższych wartości, jakimi są: uczciwość, patriotyzm, godność osobista i narodowa, poszanowanie własności, szacunek do najwyższej władzy w państwie – dziś dla urzędu Prezydenta, w przyszłości – dla Majestatu Króla. ** Źródło: ''Pokłon dla monarchii'', [w:] ''Herbarz: nadania godności szlacheckich i arystokratycznych w Polsce 1992–1995'', Wydawnictwo Sapientia, Kraków 1996, ISBN 838635402X, s. 9. * Cieszmy się<br />Cieszmy się z życia – tak, jak dziecię! -<br />Choćby nam było źle na świecie… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Co lubię<br />Nie chcę mleka, z mlekiem kaszki,<br />Tylko fraszki pisać, fraszki!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Czas człowieka tak nie zmienia,<br />Jak – życiowe doświadczenia! * Źródło: ''Bagaż przeżyć'', w: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Człowiek śmieciem…<br />Człowiek – śmieciem jest dla świata,<br />Gdzie się liczy: czołg, armata!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * {{Rozstrzelony|Czas pracuje dla na}}s! Monarchię można wprowadzić w wyniku powszechnego referendum, w wyniku uchwały Zgromadzenia Narodowego, wreszcie – dekretem Prezydenta Polski. ** Źródło: ''Pokłon dla monarchii'', [w:] ''Herbarz: nadania godności szlacheckich i arystokratycznych w Polsce 1992–1995'', Wydawnictwo Sapientia, Kraków 1996, ISBN 838635402X, s. 17. * Czystka<br />Żyjemy, żyjemy!… Przez chwilę na świecie,<br />Aż przyjdzie kostucha i z niego nas zmiecie! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Patrząc w duszę<br />Mej duszy głębia?-<br />Serce gołębia!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Dobry człowiek<br />Z tego człowieka jest sługa Boży:<br />On – nam w potrzebie serce otworzy! ** ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Do liderów<br />Idącym w pierwszym szeregu-<br />Najłatwiej!… wypaść z obiegu. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Do syna<br />Cóż mam powiedzieć tobie, dziecię? -<br />Żonę i ciebie mam na świecie<br />I na złe chwile, dobry czas<br />Jedno ci powiem: – Kocham was! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', wyd. III, Kraków 2019 * Do zucha<br />Kto nieostrożnie pieści dziewuszki,<br />Ten musi potem – zmieniać pieluszki! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Do urodziwej<br />Dopóki jesteś piękną i młodą,<br />Grzechem jest grzeszyć tylko urodą! * Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2021 * Dusza zawsze wolna<br />Ciało zniewolisz jak ptaszka w klatce,<br />Lecz dusza ma się za świata władcę! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Dwie miłości<br />Sercem kochają swych mężczyzn panie,<br />A oni wolą… łóżku, na sianie! ** Źródło: ''Cyrk z Amorem'' * Dobrze kochać…<br />Dobrze kochać ciało – ciałem,<br />Lepiej ciało z kapitałem! ** Źródło: ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Dziwnie zaborcze są panny rączki:<br />Daj jej pierścionek, zechce obrączki! ** Źródło: ''Ręce dziewczyny'', w: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Genealogia<br />Pochodzenie<br />Ma korzenie!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Echo romansu<br />Nieraz romans trwa przez chwilę,<br />A roznosi się na mile!… ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Erotyczne zakamarki<br />Głębia miłości –<br />W podświadomości!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Filozofia barbarzyńcy<br />Zabity bliźni –<br />Ziemię użyźni!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Gdy twój mąż za inną lata,<br />Leć i ty!… do adwokata. ** Źródło: ''Zdradzanej żonie'', w: ''Fraszki'', [w:] „Znaj”. Kwartalnik Artystyczno-Naukowy. Ogólnopolskie Pismo Stowarzyszenia Autorów Polskich, nr 9 stycznia-marzec 2011, s. 52–54. ** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[zdrada]] * Gęś w skowronkach<br />Przeleć gąskę na weekendzie,<br />A w skowronkach – tydzień będzie! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'', Kraków 2011 * Królestwo idealisty<br />Królestwo jego nie z tego świata,<br />Więc na tym – mają go za wariata! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Ideałów umieranie<br />Kiedy naród niedojrzały –<br />Umierają!… ideały. ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'', Kraków 2014 * Jak być kochaną<br />Byś mężczyźnie nie obrzydła-<br />Perfum mniej, a więcej mydła! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Jeśli laska cię podnieci<br />To nie ważne – pulchna, chuda,<br />Ważne byś wszedł!… między uda. ** Źródło: ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Ludzie i świnie<br />Rozpacz moralna we mnie się budzi,<br />Kiedy się świnie mają za ludzi! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Nowoczesny jaskiniowiec<br />Teatr omija, książek nie czyta,<br />Studia ukończył, a… troglodyta! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Pospolitość naszych czasów<br />Pospolity –<br />Brak elity! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki '' * Każdy jest reżyserem. – Na udane życie<br />Należy repertuar dobrać należycie! ** Źródło: ''Udane życie<br />''/ w:/''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2003 * Kiedy umrę<br />''Żonie Zofii''<br />Jeżeli miałbym być w niebie,<br />To z tobą! – Nie chcę bez ciebie… ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Wyd. III, Kraków 2019 * Kiedy starość nas dopada<br />Starzy, zgorzkniali, osamotnieni -<br />Zwolna schodzimy!… w krainę cieni. ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Kiedy wojna…<br />Modli się ojciec, matka, dziecię:<br />Wszyscy – pokoju chcą na świecie! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Kres ludzkości<br />Do końca świata najkrótsza droga?-<br />Samego siebie uznać Boga! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Latem…<br />Gdy za gorąco wam na amory,<br />Należy… włączyć wentylatory! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Lektura gazet starego człowieka<br />Nim śmierć mu z ciała duszę wydrze -<br />Czyta!… klepsydrę po klepsydrze. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Waga małżeństwa<br />Kilo roboty,<br />Deko pieszczoty! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'', Kraków 2011 * Los Polaków<br />Raz – kamienie na szaniec,<br />Raz – na gębę kaganiec!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Lustracja<br />Bezbłędnie wszystkich nas<br />Zweryfikuje czas. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Wyd. III, Kraków 2021 * Mając żonę rozrywkową<br />Bywa, że przyczyną ciąż<br />Dużo częściej gach!… niż mąż. ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2019 * Małżeńska matematyka<br />Przez noc mnożą stosunki,<br />Przez dzień dzielą rachunki… ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Masochista<br />Od życia ciernie -<br />Przyjmuje biernie!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Masochistka<br />Chwali<br />Brutali! ** Źródło: Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Małżeństwo<br />Małżeństwo dla kobiety to wspaniała sprawa:<br />Zyskuje obowiązki, a mąż tylko prawa! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Marzenie o miłości<br />Wiecznie być kochanym! – marzę,<br />A co Bóg da?… Czas pokaże! ** Źródło: ''Modlitwa o Eden. Fraszki'' * Marzenie o raju<br />Rajem byłby dla nas świat,<br />Gdyby nie miał ludzkich wad! ** Źródło: Miesięcznik Literacki „Akant” nr 1(339), styczeń 2024. * Mężczyzno<br />Póki jesteś w wieku sile,<br />Wartą grzechu pieść!… co chwilę. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Męska przypadłość<br />Chociaż się zmieniają czasy,<br />To chłop wciąż na baby łasy! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'''', Kraków 2003 * Miłość i my<br />Człowiek pragnie być kochany! -<br />Bez miłości w duszy rany… ** Źródło: ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Miłość i zazdrość<br />Miłość bez zazdrości –<br />Traci!… na wartości. ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Sztuka miłości<br />Miłość – to jest sztuka wzniosła,<br />Tylko seks ma coś… z rzemiosła! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Miłośniczkom moich fraszek<br />Fraszki – jak dzieci, kochane panie,<br />W łóżku się rodzą, nie na kolanie;<br />I chętnie fraszkę napiszę w ciemno<br />Tej, która zechce!… przespać się ze mną. ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Monarchia – to jest władzy ozdoba,<br />A co jest piękne, to się podoba! :* Źródło: ''Urok monarchii'', w: ''Dziwne stany świadomości'' * Monarchia to porządek, porządek to stabilne prawo, a stabilne prawo to – dobrobyt obywateli! ** Źródło: [http://www.nowezaglebie.pl/wywiady/56-wierzchowski.html ''Berłem i Fraszką. Z Leszkiem Wierzchowskim rozmawia Paweł Sarna'', Magazyn społeczno-kulturalny „Nowe Zagłębie” nr 8/10] * My nie patrzymy, jakie kto ma pochodzenie społeczne, lecz co sobą reprezentuje. Wychodzimy z założenia, że szlachcic naszych czasów to człowiek szlachetny. Opowiadamy się za dziedzicznością najwyższej władzy w państwie. Król – raz wybrany w powszechnych wyborach, miałby również dziedziczna odpowiedzialność, która spadałaby na jego syna, a nawet na wnuka. ** Źródło: ''Pokłon dla monarchii'', [w:] ''Herbarz: nadania godności szlacheckich i arystokratycznych w Polsce 1992–1995'', op. cit., s. 8. * My, zwolennicy idei królewskiej, skupieni w Polskim Ruchu Monarchistycznym, działamy {{Rozstrzelony|odważni}}e, ale i {{Rozstrzelony|rozważni}}e. ** Źródło: ''Pokłon dla monarchii'', [w:] ''Herbarz: nadania godności szlacheckich i arystokratycznych w Polsce 1992–1995'', op. cit., s. 16. * Cześć dla kobiety<br />By kobiecie oddać cześć cześć -<br />W dzień z nią flirtuj, w nocy pieść! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Jak być miłą dla mężczyzny<br />Na mężczyzny cześć -<br />Daj mu!... dobrze zjeść. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Nagrobek gacha<br />Chodził z korzonkiem do cudzej żonki.-<br />Teraz od spodu wącha korzonki… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * Nagrobek posadzkarza<br />Tu leży posadzkarz.-Był to człowiek wielki:<br />Pozostaną po nim w łazience kafelki! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * Nagrobek Lenina<br />Tu leży Lenin. – To cud prawdziwy:<br />Mimo że umarł, jest – wiecznie żywy! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * Nagrobek mój<br />Tu wieszcz narodu spoczywa, który<br />Fraszkami wszedł… do literatury! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * Na grzechy – respons<br />Moja odpowiedź<br />Na grzechy? – Spowiedź… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'' * Najlepsza żona?-<br />Wypożyczona!… ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'' * Na miłość bliźnich<br />Serce swym bliźnim dałbyś, niebożę,<br />A oni z tobą – idą na noże! ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'', Kraków 2014 * Na przemalowaną<br />Że jest brunetką, a nie blondynką,<br />Po ślubie odkrył to!… pod pierzynką. ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Na zaradną maturzystkę<br />Gdy matury przyszła pora -<br />Zaliczyła… profesora! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Największy skarb<br />Nad perły, złoto, drogie kamienie<br />Najwięcej cenię – czyste sumienie! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Naszym wzorem jest monarchia hiszpańska. ** Źródło: Tadeusz Pasierbiński, ''Monarchie świata. Poczet rodów królewskich i książęcych'', wyd. Iskry, Warszawa 2002, ISBN 8320717051, s. 298. * Nie myj pleców<br />Nie myj pleców innej, błaźnie,<br />Bo ci żona sprawi – łaźnię!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Na miłosne zniewolenie<br />Miłość ślubem ludzi peta,<br />Potem wiążą alimenta. ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Fraszki'' * Na niedolę ateisty<br />Zmysły i rozum dałeś mu, Boże,<br />A on Cię nijak – pojąć nie może! ** Zobacz też: [[ateizm]] ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Najpiękniejsze fraszki bledną<br />Przed tą, która – trafia w sedno! ** Źródło: ''Strzał z fraszki'', w: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'' * Na pechowe zaręczyny<br />Gdy się pechowo człowiek zaręczy -<br />Małżeństwo męczy go, bardzo męczy!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Najtrudniej się leczy<br />Mówiących!… od rzeczy. ** Źródło: ''Skomplikowana operacja'', w: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2003 * Niedobrzy ludzie<br />W psiny oczach łezka.-<br />Wyrzucili pieska!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Nie martwią się, kiedy drzemią,<br />Tylko ci, co śpią!… pod ziemią. ** Źródło: ''Spokojne sny II'', w: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'' * Niepotrzebni?…<br />Niepotrzebni nikomu, nikomu…<br />Zamykamy się w duszy swej domu<br />I od świata trzymamy się z dala,<br />Wdzięczni za to, że… żyć nam pozwala! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', wydanie III, Kraków 2019 * Nowoczesne barbarzyństwo<br />Zawracanie ludziom głowy<br />Przez telefon komórkowy! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki' , Kraków 2011 * Nowoczesny jaskiniowiec<br />Teatr omija, książek nie czyta,<br />Studia ukończył, a – troglodyta! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Chmury i życie<br />Tych, co bujają w obłokach – złości<br />Powrót!… do szarej rzeczywistości. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Odkrycie<br />Dokonasz wielkiego odkrycia,<br />Po przejściach znajdując… sens życia! ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'', Kraków 2014 * O mogiły umieraniu<br />Umierają groby! –<br />Bez żywych żałoby… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * O względności prawdy<br />Prawda nigdy się nie zmienia,<br />Tylko – punkty odniesienia! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 * O zasługach marzycieli<br />Trzeźwo myślący świata nie zmieni! -<br />Lecz marzyciele, lecz nawiedzeni… ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'', Kraków 2014 * Od człowieka do człowieka-<br />Siódma góra, siódma rzeka!… :* Źródło: ''Alienacja naszych czasów'', w: Miesięcznik Literacki „Akant” nr 1(274), styczeń 2019 :* Zobacz też: [[człowiek]] * Panieńskie łowy<br />Panna, co w trawie ciało wypręża,<br />Prędzej w niej wilka złapie!… niż męża. ** Źródło: ''Manifest erotyczny'' * Pechowy romans<br />Zakochali się w sobie, lecz romans pechowy:<br />Ona była zmysłowa, a on umysłowy! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Pech oziębłej żony<br />Kiedy od żony ziąb z łóżka wieje,<br />Mąż długo miejsca z nią – nie zagrzeje! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Pewien dzikus<br />Wygląd zmienił człowiek dziki,<br />Lecz… zostały mu nawyki! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Pisząc fraszki<br />Mistrzem fraszki być nie muszę,<br />Ale chciałbym być!… geniuszem. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Przyszłość Polski<br />Albo trzy morza –<br />Albo… obroża! ** Źródło: ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Zasada pieszczot<br />Takie pieszczot są zasady,<br />Że bez seksu – nie da rady!… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Po aferze jest afera,<br />Kiedy władzę mają zera! ** Źródło: ''Liberalizm stosowany'' w cyklu pt. ''Totalny cyrk!'' w: Miesięcznik Literacki Akant, nr 13(221), grudzień 2014 * Polska wiecznie poraniona<br />Nieszczęsna Polska, moja Ojczyzna,<br />Przy jednej bliźnie jej, druga blizna!… ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Poeta i świat<br />Świat za pieniędzmi goni, niestety!-<br />I gdzie tu miejsce jest dla poety?… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Potęga czasu<br />Czas nas rozwija,<br />Czas nas zabija! ** Źródło: ''Modlitwa o Eden'' * Pragmatyzm<br />Najważniejsze odkrycie:<br />Znaleźć… sposób na życie! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Pragnienie sławy<br />Pragniemy sławy i poklasku,<br />Choć warte mniej niż… ślad na piasku! ** Źródło: ''Manifest erotyczny'' * Problem z aborcją<br />Dla nienarodzonych dzieci<br />Słońce… nigdy nie zaświeci! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Profanacja<br />Gdy się modli człowiek podły -<br />Są bluźnierstwem!… jego modły. ** Źródło: ''Modlitwa o Eden. Fraszki'' * Próg możliwości<br />Łatwo żonę przez próg wnieść,<br />Lecz ją w domu ciężko znieść! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Przyczynę rozwodów – tę najczęściej słyszę:<br />On poszedł na jednego, do niej… jeden przyszedł! ** Źródło: ''Przyczyna rozwodów'', w: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 * Raz w łożu,<br />Raz w zbożu!… ** Źródło: ''Seks z wiejskimi figurami'', w: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Kraków 2003 * Ręce dziewczyny<br />Dziwnie zaborcze są panny rączki:<br />Daj jej pierścionek, zechce – obrączki! ** Źródło: ''Manifest erotyczny. Fraszki'' * Serce rozwódki<br />Nic tak serca nie zabliźni<br />Rozwiedzionej, jak… mężczyźni! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Szczera miłość<br />Miłość musi być szczera,<br />Bez szczerości… umiera! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie…”,<br />Zanim nie weźmie go pogotowie! ** Źródło: ''Zdrowotny alarm'', w: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2011 ** Zobacz też: [[zdrowie]] * Świat widzieć chciałbym dobry, uroczy,<br />Lecz rzeczywistość – kłuje mnie w oczy! ** Źródło: ''Ten świat…'', w: ''Erotyczne przymiarki. Tylko dla kochających. Totalny cyrk! Fraszki'', Kraków 2014 * Nie dawała Teodozja<br />I dopadła ją… korozja! ** Źródło: ''TEODOZJA. Nie dawała…''/w:/''Imionnik zakochanych. Fraszki'' * Samozagłada<br />Ludzkość wyzbyta szlachetnych treści –<br />Boga i samą siebie bezcześci! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Skomplikowana operacja<br />Najtrudniej się leczy,<br />Mówiących!… od rzeczy. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Strzał z fraszki<br />Najpiękniejsze fraszki bledną<br />Przed tą, która – trafia w sedno! ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * Szlachectwo dziś<br />Niech będzie chwała wolontariuszom-<br />Za ich szlachetność!… ciałem i duszą. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Szukając szczęścia<br />Oddałbym wszelkie życia zyski,<br />Gdybym mógł wrócić!… do kołyski. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Śmiać się<br />Śmiać się – nie sztuka! – Lecz w tym sęk,<br />By śmiech miał dobry gust i wdzięk. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Takie czasy<br />Daje nam w kość…<br />Rzeczywistość! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Talent i zawiść<br />Mniej zdolnym nie w smak wielkie talenty,<br />Bo wielki talent – idzie im w pięty! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Ten świat…<br />Świat chciałbym widzieć dobry, uroczy,<br />Lecz rzeczywistość – kłuje mnie w oczy! ** Źródło: ''Erotyczne przymiarki. Fraszki'' * To tylko chwile –<br />I – tylko tyle!… ** Źródło: ''Nasze życie, nasz czas'', w: ''Manifest erotyczny. Fraszki'' * Ostatnie życzenie<br />Na koniec życia czego nam trzeba?-<br />Ciało do ziemi, dusza do nieba!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Uczciwym ciężko<br />Ciężkie jest człowieka życie!-<br />Żyjącego przyzwoicie… ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Udane życie<br />Każdy jest reżyserem.-Na udane życie<br />Należy repertuar dobrać należycie. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'', Wyd. III, Kraków 2021 * Upadek cywilizacji<br />Dorobek stuleci -<br />Śmieć zamienia!… w śmieci. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Uroda życia<br />Życie ma kształt tęczy,<br />Ale… nieraz męczy! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Urok jesieni<br />Lico jesieni złote w słonecznym lazurze –<br />Patrząc na drzewa, rzekłem. – I wszedłem w kałużę… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Urok monarchii<br />Monarchia – to jest władzy ozdoba,<br />A co jest piękne, to się podoba! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Strach przed zarazą<br />Widząc człowieka,<br />Człowiek… ucieka! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * W beznadziejnej sytuacji<br />Biedni ludzie<br />Śnią!… o cudzie. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Wyzwolenie<br />Wreszcie-śmy Polski doczekali<br />Wolnej! – komuny dusząc zmory.<br />Dziś – gdy nam ktoś komunizm chwali,<br />Myślimy: – Pewnie ciężko chory?… ** Źródło: ''Millenium czyli Narodziny Solidarności Narodu Polskiego w Gdańsku podczas strajku 1980 roku. Epopeja'',<br />Kraków 2023, Wyd. III * Wołając o pokój<br />Bólem mej głowy-<br />Grzyb!… atomowy. ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * W nadwiślańskim krajobrazie<br />Na trzeźwego – trzech na gazie! ** Źródło: ''Trzeźwość nad Wisłą'', w: ''Dziwne stany świadomości. Frasobliwi i kuglarze. Fraszki'', Kraków 2003 * Wierząc w Boga<br />Bóg we mnie, w Bogu ja mam rękojmię.-<br />Lecz ateista – tego nie pojmie! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Wśród poetów<br />Trzej byli wieszcze,<br />Ja… czwarty jeszcze! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości. Fraszki'' * Zaliczeniem jest zajęta,<br />Zaliczając… asystenta! ** Źródło: ''Sesja studentki'', w: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty!'', Kraków 2003 * Zapraszam pana. Będę sama<br />W ruinach zamku! – Biała Dama. ** Źródło: ''Zamczyste pieszczoty'', w: ''Manifest erotyczny. Trzy stany. Momenty! Fraszki'', Kraków 2003 ** Zobacz też: [[dama]] * Zniewoleni<br />Gdy żona z mężem sypiać nieskora -<br />Zmienia się w żmiję, jej mąż w potwora! ** Źródło: ''Cyrk z Amorem. Fraszki'' * Gdy poezji lud nie czyta<br />Prosiła mnie: – Wiersze pisz!<br />Zapytałem: – Ze mnie kpisz?…<br />Lecz na prośbę – nie ma rady:<br />Będę pisał!… do szuflady. ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Złota myśl<br />Złotych myśli w książkach wiele-<br />Gorzej w życiu, przyjaciele! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Znamię grzechu<br />To wypisane mamy na czole,<br />Że wszyscy grzeszni na tym padole! ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' * Żyjąc w piekle<br />Tu, na ziemi nam potrzeba,<br />Żyjąc w piekle – zaznać nieba! ** Źródło: ''Sztuka pieszczot. Fraszki'' * Żyjemy…<br />Na ziemi przez chwilę,<br />Na wieki w mogile!… ** Źródło: ''Dziwne stany świadomości'' {{SORTUJ:Wierzchowski, Leszek}} [[Kategoria:Monarchiści]] [[Kategoria:Polscy aforyści]] [[Kategoria:Polscy dramaturdzy]] [[Kategoria:Polscy poeci współcześni]] [[Kategoria:Polscy politycy]] [[Kategoria:Samozwańcy]] 301wgwur6vp5y8sl2mzmza60ig06j7h