Wikicytaty
plwikiquote
https://pl.wikiquote.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
MediaWiki 1.47.0-wmf.21
first-letter
Media
Specjalna
Dyskusja
Użytkownik
Dyskusja użytkownika
Wikicytaty
Dyskusja Wikicytatów
Plik
Dyskusja pliku
MediaWiki
Dyskusja MediaWiki
Szablon
Dyskusja szablonu
Pomoc
Dyskusja pomocy
Kategoria
Dyskusja kategorii
TimedText
TimedText talk
Moduł
Dyskusja modułu
Wydarzenie
Dyskusja wydarzenia
Bolesław Prus
0
165
648463
642697
2026-09-26T20:25:37Z
Nazwa1234
53893
/* */
648463
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bolesław Prus studio portrait.jpg|mały|{{center|Bolesław Prus}}]]
'''[[w:Bolesław Prus|Bolesław Prus]]''' (właśc. '''Aleksander Głowacki''' herbu '''Prus'''; 1847–1912) – polski [[pisarz]] i [[publicysta]] okresu pozytywizmu.
==''Anielka''==
* Sądzić by można, że na tym świecie radość nie ginie nigdy. Tylko gdy w jednym sercu zaćmiewa się, w innym zapala.
* Ten, który ucieka, nie czuje smutku opuszczonych.
==''Emancypantki''==
* Biada orłom w menażerii, szczęśliwe gęsi w kojcu!
* Co robi zakochany kaczor?… Myślisz, że wzdycha albo naradza się z kim?… Gdzie tam… On naprzód zjada swoją porcję i porcję panny, a potem – bez żadnych madrygałów – bierze ukochaną za czub i prowadzi do urzędnika stanu cywilnego. Taki był nasz dawny system, dobry system. Ale spróbuj z babą ceregieli – a nie wybrniesz z tarapatów!
* Cukrownia będzie przekształcała materiały prawie tak samo, jak robią to zwierzęta i rośliny. Przez jedną bramę będziecie do niej wozić: buraki, węgiel, wapno i tak dalej. Te buraki opłuczecie wodą jak śliną, rozetrzecie je na miazgę żelaznymi zębami, wyciśniecie z nich sok… W innym aparacie, który, mówiąc nawiasowo, jak nasze płuca będzie pochłaniał mnóstwo tlenu, poddacie buraczany sok podniesionej temperaturze… Potem będziecie go łączyli z wapnem, węglem, będziecie przeciskali przez walce centryfugalne, a nareszcie odparujecie i odlejecie w formy cukier, który – wyjedzie na świat drugą bramą.
* Czy znowu grozi mi ciężka choroba?... Bo skąd ten niepokój, co za osobliwe przywidzenia?... Takich ciekawości doznawać musi pisklę, kiedy rosną mu skrzydła; takie niepokoje czuć musi na wiosnę konwalia, kiedy jej gałązki zaczynają okrywać się pączkami.
* Jak młode drzewo co roku wypuszcza gałązkę, która z biegiem lat staje się konarem i rodzi nowe gałązki, tak z młodej duszy co pewien czas wytryska nowa siła i staje się źródłem mnóstwa uczuć, uzdolnień i czynów. A jak na podciętym konarze usychają kwiaty i liście, tak w chorej duszy gorzknieją uczucia, słabnie energia i myśl rozwija się chaotycznie.
* Lepiej mieć do czynienia z adwokatem, aniżeli z doktorem i księdzem.
* Ludzie z każdym postępują tak samo: zabierają mu pieniądze, czas, pracę, piękność, rozum, serce, nawet dobre imię... Wszystko mu zabiorą, jeżeli nie obroni go własny egoizm... Dlatego umiarkowany egoizm jest siłą dobroczynną (...).
* Ludzkość przechodzi rozmaite fazy: walk, odkryć, prześladowań, szaleństw, pomorów… W tej epoce, na którą dziś patrzymy, jest wszystkiego po trochu, ale bodaj czy nie za dużo pozorów – i gonitwy za użyciem. Otóż mówię ci: strzeż się tego prądu!… Kto mu uwierzy, może znaleźć hańbę i zatracenie duszy.
* My, którzy czytamy już skomentowane dzieła geniuszów albo korzystamy z ich prac, jesteśmy przekonani, że nic łatwiejszego, jak poznać się na geniuszu. Tymczasem, który był z nich od razu poznany?… Filantropów męczono lub wyśmiewano; wynalazców nazywano wariatami, a reformatorów heretykami. Można głowę postawić o zakład, że z dwu ludzi stających do jakiegoś wyścigu w dziedzinie ducha – mierność od razu zdobędzie podziw i oklaski, a geniusz – przede wszystkim zaniepokoi widzów. I dopiero następujące pokolenia dostrzegają, że jeden prześlicznie chodził po wyszlifowanych gościńcach, a drugi stwarzał nowe światy.
* (...) nie pozwalaj się okradać i wyzyskiwać, nie przez miłość siebie, ale przez miłość do ludzi. Poświęcaj się, bo to leży w twojej naturze, ale poświęcaj się dla dobrych: ażeby zaś dobrzy mieli z ciebie więcej, broń się przed złymi...
* – O charakterze człowieka nie stanowi to, co odziedziczył, tylko co zrobił i robi.
* Przypatrz się robakom ziemnym. Nie ma stworzeń bardziej upośledzonych; a jednak one więcej robią dla cywilizacji aniżeli zdobywcy świata; w ciszy i poniżeniu wytwarzają grunta urodzajne. Sława żadna, zyski żadne, użyteczność – niezmienna.
* – Teraz, dziecko moje – dam ci jedną, jedyna radę, którą staraj się zapamiętać… Znasz tę naszą wiśnię, co zwiesza się przez parkan na ulicę?… Kto w Boga wierzy, obrywa ją nie tylko z owoców dojrzałych i niedojrzałych, ale nawet z kwiatów, liści i gałęzi… Otóż, kochanko, tobie grozi to samo… – Mnie, tatku? – Tak. Ludzie z każdym człowiekiem postępują tak samo: zabierają mu pieniądze, czas, pracę, piękność, rozum, serce, nawet dobre imię… Wszystko mu zabiorą, jeżeli nie obroni go własny egoizm… Dlatego umiarkowany egoizm jest siłą dobroczynną, parkanem dla wiśni… (…) PAMIĘTAJ, ABY ŚWIAT NIE OBDARŁ I NIE POŁAMAŁ CIĘ TAK, JAK ULICZNICY NASZĄ WISIENKĘ…
* W jego wyobraźni ludzkość przedstawiała się jako zbiór szarych kamieni, między którymi raz na tysiąc, jeżeli nie rzadziej, trafiał się klejnot. Zaś ponad tymi chłodnymi i bezświetlnymi bytami ukazywały się istoty nadzwyczajne, podobne do zapalonych lamp, które szarym kamieniom nadają fizjognomię, a klejnotom – blask, barwę i przezroczystość.
** Źródło: tom II
==''Faraon''==
* W 33-im roku szczęśliwego panowania Ramzesa XII-go Egipt święcił dwie uroczystości, które prawowiernych jego mieszkańców napełniły dumą i słodyczą.
** Początek pierwszego rozdziału pierwszej części powieści
* Ludzie zawsze smucą się lub cieszą i nie ma takiej godziny, gdzie by ktoś nie śmiał się lub nie wzdychał. Cały zaś bieg historii polega na tym, że gdy więcej jest radości między ludźmi, mówimy – państwo kwitnie, a gdy częściej płyną łzy, nazywamy to upadkiem.
* Miłość potrzebuje swobody i czasu do wydania najpiękniejszych plonów.
* Rozkosze są niby fale i szczyty gór cierpienia – niby głębie i wąwozy i dopiero wszystkie one razem sprawiają, że życie jest piękne, gdyż rzeźbi się jak poszarpany łańcuch gór wschodnich, na które patrzymy z podziwem.
** Zobacz też: [[cierpienie]], [[rozkosz]]
* Sam się obraża, kto rozmawia z pijakiem.
* Słowo (…) jest jak kamień rzucony z procy; gdy trafi na ścianę, odbije się i zwróci przeciw tobie samemu.
* Więcej znaczy odważny rozum aniżeli siła.
** Zobacz też: [[odwaga]], [[rozum]], [[siła]]
* W czasie bitwy los co chwila wyciąga do nas rękę i każe jak najspieszniej odgadywać zamknięte w niej niespodzianki. Mylimy się lub zgadujemy, ale biada temu, kto częściej omylił się aniżeli odgadł!… A stokroć biada tym, przeciw komu los odwraca się i zmusza do omyłek!…
* W rządzie i wojnie na nikogo nie liczy się: o jeden niedopatrzony kamyk można się przewrócić.
* Zgryzota jest jak skarb dany do przechowania. Póki strzeżemy jej sami, nawet sen ucieka od nas i dopiero wtedy robi się lżej, gdy znajdziemy drugiego stróża.
==''Kamizelka''==
* Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek.
* Dziś patrząc na starą kamizelkę widzę, że nad jej ściągaczami pracowały dwie osoby. Pan – co dzień posuwał sprzączkę, ażeby uspokoić żonę, a pani co dzień – skracała pasek, aby mężowi dodać otuchy.
* Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?
==''Kroniki tygodniowe''==
* Albowiem żywe, polskie serce targnąć się musiało bólem i oburzeniem, gdy po ulicach Warszawy znieważano nasz symbol narodowy (…) odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową!… Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią.
* Chłop, rzemieślnik, Żyd są po dawnemu pariasami, na których robimy składki w czasie powodzi, stagnacji albo judenhecy [pogromu], gdyż wtedy dopiero są interesującymi, gdy toną czy też łby sobie rozbijają.
** Źródło: t. 8, PIW, Warszawa 1959, s. 57.
* Czy pozwolisz, czytelniku, ażebym ci opowiedział – dolę polskiego publicysty w tym kraju? Polski publicysta przez całe życie znajdował się pod macierzyńską opieką dwu cenzur. Jedną była rządowa i wykreślała wszystko, co mogło „zagrażać” państwu rosyjskiemu, Cerkwi, bliższym i dalszym władzom, wyższym i niższym urzędnikom, a nawet ich kuzynom i znajomym; drugą – była cenzura „opinii publicznej”, która sądziła nas, niekiedy bardzo surowo, za „szkody wyrządzane sprawie narodu”.
** Opis: w zdjętym przez cenzurę w 1906 roku felietonie.
** Źródło: ''Nie drukowane „Kroniki tygodniowe” Bolesława Prusa'', oprac. Stanisław Fita, „Pamiętnik Literacki” LXVII, 1976, z. 1, s. 199.
** Zobacz też: [[publicysta]], [[cenzura]]
* Gdyby nas nawet setkami tysięcy topiono, wbijano na pale, obdzierano ze skóry, pieczono na wolnym ogniu – w całej ''sympatycznej'' Europie nikt palcem nie ruszy, nikt nie otrząśnie popiołu z cygara.
* Już od kilkunastu lat, co kwartał lub półrocze, z systematycznością zwycięzców sedańskich, zohydzacie warszawiakom Warszawę podwyższając ceny lokalów, które – bodaj psy zamieszkiwały! (…) Cudzoziemiec badający historię rozwoju komornego mógłby sądzić, że domy wasze przerobiliście na pałace nowej Jerozolimy, podwórza na Edeny, rynsztoki na spławne kanały; my tymczasem z praktyki wiemy doskonale, że te pałace, te podwórza i te ogrody były, są i na wiek wieków pozostaną rezerwoarami chłodu, głodu, ciemności, wilgoci i chorób epidemicznych tudzież menażeriami pluskw, szczurów, karaluchów, z małym dodatkiem istot ludzkich, na które diabli wiedzą z jakiej racji spadają wszystkie ciężary i niewygody.
** Opis: o kamienicznikach warszawskich.
** Źródło: t. 1, PIW, Warszawa 1958, s. 64.
** Zobacz też: [[Warszawa]]
* Lepiej będzie, jeżeli wynalazek zrobiony przez Polaka zużytkuje się na miejscu, aniżeli gdyby miał zaplątać się gdzieś, na przykład do Berlina, i przyjść stamtąd jako czynnik filtrujący przede wszystkim zawartość naszych kieszeni i nowy argument błogiego wpływu niemieckiej kultury na nasze barbarzyństwo.
** Opis: o filtrze do wody, który wynalazł Polak.
** Źródło: t. 8, PIW, Warszawa 1959, s. 203.
* Miejmy męstwo powiedzieć sobie prawdę. My nie jesteśmy ani „Francuzami północy”, ani ludem muzykalnym, ani poetyckim, ani sentymentalnym, ale nade wszystko – ludem nie myjącym się.<br />U nas człowiek „bardzo inteligentny” płucze zęby, a nadzwyczaj inteligentny robi to po każdym jedzeniu. Najwznioślejsze charaktery miewają czarne paznokcie, zaś mycie nóg co dzień uważa się za dziwactwo.<br />Brudne są nasze kuchnie i sypialnie, bawarie [czyli piwiarnie] i restauracje, a nawet… łazienki. Co mówię?... Nie ma łazienki nawet w gubernialnym mieście Siedlcach… W ziemiańskich domach są fortepiany, ale nie ma łazienek – i łatwiej nauczyć się francuskiego niż znaleźć miejsce, w którym można się wykąpać.
** Opis: w 1894, pisząc o epidemii cholery.
** Źródło: t. 14, PIW, Warszawa 1964, s. 171.
** Zobacz też: [[higiena osobista]], [[Polacy]]
* Na biedny klimat niewdzięczna ludzkość za wiele już składa. Jeżeli rynsztoki są brudne, to klimat winien. Jeżeli mieszkania wilgotne, także klimat winien. Odpowiedzialność za złe szosy, subhastacje [parcelacje zadłużonych majątków ziemiańskich] i miliony innych rzeczy spada znowu na klimat; niechże więc choć asfaltowe chodniki weźmie na się niedołęstwo nasze, inaczej bowiem klimat albo ucieknie za granicę, albo przez sąd kryminalny dostanie się na 20 lat do ciężkich robót, jako najstraszliwszy wróg publicznego bezpieczeństwa.
** Źródło: t. 2, PIW, Warszawa 1958, s. 85.
** Zobacz też: [[klimat]]
* Od przejścia słupów, od zajęcia miejsca w pruskiej kolei żelaznej zaczyna się wyzysk, oszukaństwa, krzywdzenie na wszelkie sposoby naszych biednych emigrantów. A jednak pomimo, że tak straszne warunki, wśród nędzy i upokorzeń, jeszcze tam zarabiają więcej aniżeli w ojczyźnie.
** Źródło: t. 19, PIW, Warszawa 1968, s. 120.
** Zobacz też: [[emigracja]]
* Pełno Polaków kręci się w Cesarstwie, w Niemczech, w Ameryce, nawet w ubogiej Szwecji, gdzie są wyzyskiwani przez kapitalistów, niecierpiani przez robotników i żyją w nędzy. Jednocześnie nasz przemysł zalewają Niemcy, a jeżeli sami nie przychodzą, to przynajmniej zasypują nas towarami.
** Źródło: t. 8, PIW, Warszawa 1959, s. 38.
* Raz tylko stałem się przyczyną ''upadku kobiety'', dzięki złym mostkom w Warszawie.
* Szlachcic umiał być rozmowny, elegancki, strzelał, jeździł konno, rozmawiał kilku językami i tańcował, ale nie wierzył w pracę, oszczędność, rachunkowość, nie myślał też o przyszłości: jemu i jego przodkom pieniądze spadały z nieba; on i jego przodkowie długi płacili, kiedy im się podobało; toteż gdy wybiła godzina niedoli, większość ich znalazła się w pozycji lunatyka gwałtownie obudzonego.
** Źródło: t. 2, PIW, Warszawa 1958, s. 536.
** Zobacz też: [[szlachta]]
* Tysiące kwestii od dziesiątków lat leży odłogiem, tysiące przybywa ich z każdym rokiem, każdy dzień nowe szpilki wbija nam za paznokcie, a my tymczasem, my, kawiarniane Cezary, my, zaściankowe Palmerstony, pozostajemy ciągle na tym olbrzymim piedestale, który nam wybudowała naiwność własna i pobłażliwa tolerancja naszych przyjaciół, takich samych jak i my fuszerów.
** Źródło: t. 2, PIW, Warszawa 1958, s. 220.
** Zobacz też: [[dziennikarz]], [[Juliusz Cezar]], [[Henry Temple, 3. wicehrabia Palmerston]]
* W ''Dziadach'' kobiety posiadają jakieś nadziemskie rysy, w ''Weselu'' każda ma ochotę i kwalifikuje się… do stodoły.
** Zobacz też: ''[[Dziady (dramat)|Dziady]]''
* W imię „reform ekonomicznych” i podniesienia dobrobytu przemysłowcy i kupcy dopuszczali się niekiedy wyzysku i szwindlów tak dalece, że partia konserwatywna z upodobaniem zaliczała do stronnictwa „ekonomicznego” tych, co na przykład uciekli z cudzymi pieniędzmi za granicę albo podpalali swoje sklepy wysoko ubezpieczone.
** Źródło: t. 8, PIW, Warszawa 1959, s. 57.
* Wszystko, co z Zachodu, automatycznie uważa się za lepsze. Cielęta noszą cudzoziemskie imiona, na produktach polskich nakleja się obcojęzyczne etykiety.
** Opis: w 1885.
** Źródło: t. 8, PIW, Warszawa 1959, s. 157.
==''Lalka''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Lalka (Bolesław Prus)}}
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Źródło: tom II, rozdział 1 ''„Pamiętnik starego subiekta”''
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Litość jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Źródło: tom III, rozdział 31 ''„Damy i kobiety”''
* Życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy.
** Źródło: tom I, rozdział 3 ''„Pamiętnik starego subiekta”''
==''Omyłka''==
* Każdy pogląd ma w sobie coś prawdy i coś fałszu, i dlatego ludzie spierają się.
** Źródło: [[s:Omyłka (Prus)|''Omyłka'']], wyd. Gebethner i Wolff, Warszawa 1927, s. 42.
* Komu nóż wbijają w serce, ten nie pyta, czy innych spotkało to samo, ale woła, że boli!…
** Źródło: ''op. cit.'', s. 49.
* Komu Pan Jezus miłosierny naznaczył śmierć, umrze i tak, a komu – życie, temu i wojna nie da rady.
** Źródło: ''op. cit.'', s. 38.
* Rozsądek, przepowiadający klęskę, jest, jak puszczyk na cmentarzu, który woła: „Nie wstaniesz!…” Taki głos jest zawsze nienawistny. A im dokładniej spełni się przepowiednia, tem większa niechęć do proroka…
** Źródło: ''op. cit.'', s. 88.
* Słaba głowa, słabe serce i pycha, to najniebezpieczniejszy rodzaj ludzi.
** Źródło: ''op. cit.'', s. 81.
* Świat nie pyta, cośmy mówili – ale czyśmy zapobiegli nieszczęściu.
** Źródło: ''op. cit.'', s. 88.
==''To i owo, właściwie zaś ani to, ani owo, czyli 48 powiastek dla pełnoletnich dzieci''==
* Na koniec (…), nie wierz temu, aby życie ludzkie mogło być choć przez tydzień pasmem spokoju i zadowolenia.
* Najkrzykliwsi przyczynę złego widzą tylko w nieprzyjęciu nowych prawd, odkrytych w laboratoriach (…), choć złe tylko w części leży tam, a cała jego siła tkwi w zapomnieniu prawd małych, starych jak świat, a ukrytych w duszy ludzkiej (…).
==Inne==
* Bo, panowie, myślmy najpierw o tym, ażeby podźwignąć nasz nieszczęśliwy kraj.
* Był naprawdę ideałem lekarza, a do jego osoby wybornie pasowały wszystkie określenia doskonałości w tym fachu.
** Zobacz też: [[Tytus Chałubiński]]
* Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani z wiatrem, ale pozwala im się unosić w obranym przez siebie kierunku.
* Dziś trzeba coś znaczyć w świecie: trzeba być użytecznym, być siłą. Inaczej świat nas nie dojrzy, nie zatroszczy się, choćby z nas darto pasy, bo świat pochłonięty jest zdobywaniem dobrobytu i cywilizacji i rachuje się tylko z tymi czynnikami, które mu pomagają.
* Głupstwo jest wielkie jak morze, wszystko w sobie pomieści.
** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.
* Jadąc kiedyś przez Oderberg podziwiałem gburowate zachowanie się jakiegoś urzędnika. Innym razem, w Katowicach, zachwycałem się pięknością i czystością miasta, ale za miastem – zimno mi się zrobiło, gdym zobaczył robotników maszerujących z fabryki jak żołnierze, a przy drodze słup z napisem, że taki to a taki oddział landwery ma zbierać się w takiej a takiej miejscowości.
** Opis: w 1881.
** Źródło: Wojciech Janota, ''Katowice w literaturze polskiej'', Biblioteka Śląska, Śląskie Towarzystwo Miłośników Książki i Grafiki, Katowice 2008, ISBN 9788392338529, s. 11.
* Jedna bitwa szerzej otwiera nam oczy, niż dziesiątki lat spokojnych rządów.
* Jeżeli zwrócimy uwagę, że samo życie i mieszkanie kosztowało mnie około 900 rubli, że ubrania również nie miałem za darmo (…), to pytam się, jakim sposobem można pokryć powyższe wydatki, choćby sześciomaset rublami dochodu za felietony? Muszę dodać, że życie moje było i jest bardzo skromne: nie znam ani kart, ani win i koniaków, ani stosunków teatralnych, słowem, nic z tego, co powiększa rozchody.
* Każdemu łatwiej we własnym przekonaniu kierować państwem lub armią niż jednokonną biedką.
* Każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
* Łotr będzie łotrem, choćby skończył dwa fakultety.
* Mała irytacja pobudza apetyt.
* Mądrość każe raczej przewidywać złe niż dobre.
** Źródło: ''Nic, co ludzkie… Aforyzmy, sentencje i przysłowia'', oprac. Henryk Jurand, LSW, 1982, s. 70.
* Miłość jest jak miód, ze smakiem można jej kosztować, ale niepodobna kąpać się w niej.
* Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią na pustyni.
* Na świecie jest coraz mniej dobrych subiektów i rozumnych polityków, bo wszyscy stosują się do mody.
* Najciężej w życiu ma ten, kto usiłuje unikać trudności.
* Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie – nie zrobi zawodu; przyjdzie – zrobi niespodziankę.
* Nie wiem, co ze mną zrobisz, Panie, ale cokolwiek zrobisz, lepsze będzie od moich teorii.
* Pamiętniki robią na mnie wrażenie, jakby ktoś pisał do siebie samego i opowiadał sobie samemu wiadomości o sobie samym.
* Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich własnego uznania.
* Praca rozumna i wytrwała, która nie myśli o zbieraniu owoców w tydzień po posiewie, przebija góry, nad przepaściami przerzuca mosty.
* Prawdziwy patriotyzm nie tylko polega na tym, ażeby kochać jakąś idealną ojczyznę, ale – ażeby kochać, badać i pracować dla realnych składników tej ojczyzny, którymi są ziemia, społeczeństwo, ludzie i wszelkie ich bogactwa.
* Sądzić powinna tylko chłodna głowa, nigdy gorące serce.
* Serce serc.
** ''Cor cordium.'' (łac.)
** Źródło: napis na nagrobku pisarza na warszawskich Powązkach, 1912.
* Stary mąż młodej kobiety podobny jest do introligatora – oprawia książkę, którą inny czyta.
** Zobacz też: [[introligator]]
* Świat podobny jest do amatorskiego teatru, więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
* Teraz brakowało Antkowi tylko żony, żeby mógł ją bić, i już byłby z niego prawdziwy młynarz!
** Źródło: ''Antek''
* To, o czym u nas nie marzył Mickiewicz,<br />to zdobyła pani Ćwierczakiewicz.
** Źródło: Gabriela Pewińska, [https://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/121056.html?josso_assertion_id=807BC179FF382231 ''Komput z jabłek'', „Polska Dziennik Bałtycki”, 15 lipca 2011]
** Zobacz też: [[Adam Mickiewicz]]
* W chwili nieszczęścia, kiedy go wszystko zdradziło, jeszcze pozostała mu wierną – ziemia, prosty człowiek i Bóg.
* W każdym mieszka i dobro, i zło, i tylko to drugie jest aktywne.
* Wino robi człowieka przezroczystym.
** Źródło: ''Księga toastów i humoru biesiadnego'', wybór i oprac. Leszek Bubel, wyd. „Zamek”, Warszawa 1995, s. 149.
** Zobacz też: [[wino]]
* Więc przede wszystkim pomyśleli Polacy, że nie ma co nazywać się przedmurzem chrześcijaństwa, nie ma co wspominać zwycięstwa pod Grunwaldem, odsieczy wiedeńskiej, wąwozów Somosierra, miniona bowiem sława tyle jest warta, ile chleb zjedzony w roku zeszłym. Następnie Polacy oduczyli się wykrzykiwać na cały głos, co to oni mają zamiar zrobić i co to oni kiedyś zrobią – przekonali się bowiem, że to nikogo nie trwoży, ich samych zaś ośmiesza i przynosi szkody realne.
** Opis: o przewidzianych na rok 2008 obchodach stulecia niepodległości Polski.
** Źródło: ''Zemsta'', 1908
** Zobacz też: [[Polacy]]
* Ze wszystkich stron mrok nas otacza.
* Złodzieje są mniej niepewni od ludzi, którzy nie wiadomo skąd czerpią dochody.
==O Bolesławie Prusie==
* Niechaj pracownik nie żali się cichy,<br />Gdy ziarno myśli wciąż rzucając świeże,<br />W oklaskach tłumu i błyskotkach pychy<br />za trud swój głośnej zapłaty nie bierze.
** Autor: [[Adam Asnyk]], ''Bolesławowi Prusowi''
==Zobacz też==
{{Wikisource|Aleksander Głowacki|Bolesława Prusa}}
[[Kategoria:Bolesław Prus|!]]
55j1mdqqcmg6c9hjmkh0g0lqtqhk15j
Lalka (Bolesław Prus)
0
166
648453
648433
2026-09-26T17:59:28Z
Nazwa1234
53893
/* */
648453
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Lalka - strona tytulowa 1 wydania.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa pierwszego wydania ''Lalki'' Bolesława Prusa}}]]
'''[[w:Lalka (powieść)|Lalka]]''' – [[powieść]] [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]].
* Ach, ci kochani bliźni i to społeczeństwo, które nigdy nie troszczyło się o mnie i stawiało mi wszelkie przeszkody, a zawsze upomina się o ofiary z mojej strony… Lecz właśnie to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki
** Postać: Stanisław Wokulski
** Opis: do siebie.
* Ach, gdyby tylko nie ta kropla żalu, tak mała, a tak gorzka!
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem… A jeżeli nie jest?… Nie, w naturze nie ma miłosierdzia… Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?
** Opis: Stanisław Wokulski w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – A dziś nie ma wojny?… Zmieniła się tylko broń: zamiast kosą albo jataganem walczą rublem.
** Opis: Tomasz Łęcki do panny Izabeli.
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[wojna]], [[broń]]
* – Ale ja nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury za to tylko, że się kochają.
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Postać: Prezesowa Zasławska do Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[miłość]], [[zbrodnia]]
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Dusza w letargu''
* Co się tu dziwić szaleństwom ludzi, jeżeli w ten sam sposób szaleją światy…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[szaleństwo]]
* Cóż widzę?… Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady jej stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne… jakie to niedzisiejsze!…
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
* Czarodziejskie ogrody, bogate pałace, piękne królewny, wierna służba i gotowi do ofiar przyjaciele, wszystko to ma się za pieniądze…
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* – Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
** Opis: Stanisław Wokulski do Heleny Stawskiej.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Człowiek jest wtedy najszczęśliwszy, kiedy dokoła siebie widzi to, co nosi w sobie samym…
** Opis: aforyzm przywołany przez prezesową Zasławską w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Czy myślisz – spytał Wokulski – że można… kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?<br />– Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku.<br />– Instynkt – gatunek – instynkt utrwalenia czegoś i – utrwalenia gatunku!… – powtórzył Wokulski – Trzy wyrazy, a cztery głupstwa.<br />– Zrób szóste – odpowiedział doktor nie odejmują oka od szkła – ożeń się.<br />– Szóste?… – rzekł Wokulski podnosząc się na kanapie. – A gdzież piąte?<br />– Piąte już zrobiłeś: zakochałeś się.
** Opis: rozmowa Wokulskiego z Szumanem.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I rozdział 8.
* Dla panny Izabeli impertynenckie spojrzenia barona i otwarte nazwanie Wokulskiego jej wielbicielem były strasznym ciosem. Zabiłaby barona, gdyby to uchodziło dobrze wychowanym kobietom.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* – Dobiegać środka życia i nie znaleźć nawet śladu drogi, po której by się iść chciało – cóż to za rozpacz!…
** Opis: Julian Ochocki w rozmowie z Wokulskim.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco pięknym.
** Opis: Izabela Łęcka o Wokulskim.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
** Zobacz też: [[samobójstwo]]
* – Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.
** Opis: Ochocki do Wokulskiego podczas spaceru w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!
** Postać: prezesowa Zasławska
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 3.
* Głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy!
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 2.
** Zobacz też: [[życie]]
* Hi! hi! hi! dokąd wy jedziecie, podróżni?… Dlaczego narażasz kark, akrobato?… Co wam po uściskach, tancerze?… Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!… a wam, gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''Rządy starego subiekta'', tom I, rozdział 2
* – Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary.
** Opis: Kazimiera Wąsowska do Juliana Ochockiego.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Iluż nieszczęść w małżeństwie jest źródłem to okropne piwo!
** Postać: pani Małgorzata Mincel
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[piwo]]
* I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Ideały – to malowane żłoby, w których jest malowana trawa, niezdolna nikogo nasycić!…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – (…) jak zgodnie w kierunku ogłupienia ludzi pracuje pokój dziecinny i salon, poezja, powieść i dramat. Każą ci szukać ideałów, samemu być idealnym ascetą i nie tylko wypełniać, ale nawet wytwarzać jakieś sztuczne warunki, A co z tego wynika w rezultacie?… Że mężczyzna, zwykle mniej wytresowany w tych rzeczach, staje się łupem kobiety, którą tylko w tym kierunku tresują. I otóż cywilizacją naprawdę rządzą kobiety!
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]], [[poezja]]
* Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę serca – człowieka…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – (…) jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn jej upadku. Higiena woła: „Jedz, kiedy masz apetyt!”, a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: „Nie wolno!… będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków postawionych przez moralność, tradycję, modę…”
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[higiena]], [[apetyt]]
* – Jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej o litości.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
** Zobacz też: [[litość]]
* Jeżeli on zna tak ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie.
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: do Izabeli Łęckiej o Wokulskim.
* Jeżeli w salonie spotkam człowieka, który mi nie mówi o swej sympatii i cierpieniach, albo nie milczy posępnie w sposób zdradzający jeszcze większą sympatię i cierpienia, albo nie okazuje mi lodowatej obojętności, co ma być oznaką najwyższej sympatii i cierpień, wtedy – czuję, że mi czegoś brak, jak gdybym zapomniała wachlarza albo chusteczki…
** Postać: panna Izabela Łęcka
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
* – Józiu, przynieś no jeszcze piwa. A która to butelka?<br />– Szósta, panie radco. (…)<br />– Już szósta?… Jak ten czas leci!…
** Opis: radca Węgrowicz w jadłodajni.
** Źródło: ''Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?'', tom I, rozdział 1.
* Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Kobieta jest podłym zwierzęciem: bawi się tym, czego nawet nie może zrozumieć…
** Postać: Julian Ochocki
** Opis: o kobietach.
* Kobiety tak lubią być ściskane, że dla spotęgowania efektu trzeba je niekiedy przydeptać nogą.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
* Kokieteria u kobiet jest jak barwa i zapach u kwiatów. Taka już ich natura, że każdemu chcą się podobać.
** Opis: Stanisław Wokulski, myśląc o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – Kto ma siłę w rękach ma świat u nóg.
** Postać: Tomasz Łęcki
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[siła]], [[świat]], [[władza]]
* – Kto nie idzie naprzód, cofa się.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* Kto wie, czy śmierć jest takim złem, jak wyobrażają sobie ludzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie z różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* – Która kobieta (…) potrafi nie ulitować się nad sercem tak głęboko zranionym, a tak cichym w swojej boleści?
** Opis: Helena Stawska o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bija pokłonów.
** Postać: Suzin
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
* Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto – leżą w błocie…
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
** Opis: pani Meliton do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Mężczyzna w każdej chwili powinien być stanowczy, a przynajmniej wiedzieć, czego chce…
** Postać: pani Wąsowska
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział XV
* – Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni.
** Opis: Stanisław Wokulski w „sporze” z Mickiewiczem.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła… wiesz co?… Zrobiła nerwową chorobę!… Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem… Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca… Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji…
** Postać: doktor Szuman.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!…
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
* – (…) miłość mierzy się wielkością cierpień.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Miłość patrzy przez mikroskop.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]], [[mikroskop]]
* – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom I, rozdział 4.
** Zobacz też: [[samotność]]
* (…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 8.
** Zobacz też: [[kłopot]], [[nieszczęście]]
* Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięcej głosów nieludzkich. W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 7.
* Na tysiąc zaś dłuższych znajomości – ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn – ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem.
** Opis: myśl Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* – Nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!… Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki… On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki… A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety… Podła nasza cywilizacja!…
** Opis: doktor Szuman do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Na żal po kobiecie jedynym lekarstwem może być tylko druga kobieta.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Nie ma mnie, kto bronić!… Nie ma już mężczyzn!… Mężczyzny!… Mężczyzny!…
** Postać: Baronowa Krzeszowska
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom III, rozdział 3.
* (…) nie poświęcę życia dla kobiety przewrotnej. Wolno jej romansować, z kim chce, ale nie wolno oszukiwać człowieka, którego jedynym występkiem jest, że ją kocha…
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* – Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
** Opis: Stanisław Wokulski w rozmowie z Ochockim.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – Nienawidzieć się wolno (…) kraść, zabijać… wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać…
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* Ochocki milczał.
** Opis: [[Ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie]] ''Lalki''.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Odrzuciłem szczęście, które samo wpadło mi w ręce. Ale czy może być szczęściem to, czego nie pragniemy?
* Ostatecznym kresem złych i dobrych jest garść popiołu.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 16.
* Oto miniatura kraju (…) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć.
** Opis: Stanisław Wokulski, obserwując Powiśle.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Panna Izabela jest sobie piękna panna, przypuśćmy, że nawet niezwykle piękna, ale tylko panna, nie nadprzyrodzone zjawisko. Tysiące równie ładnych chodzi po świecie, a ja też nie myślę czepiać się zębami jednej spódnicy. Odepchnie mnie?... Dobrze!... Z tym większym rozmachem padnę w objęcia innej...
** Postać: Wokulski
** Źródło: rozdział XI
* – Pieniądz jest spiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której potarciem ma się wszystko, czego się pragnie.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądz]]
* Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* … pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce…
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jaki cel, jakikolwiek, i zacznij nowe życie.
** Opis: doktor Szuman do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* Po ziemi gonimy marę, którą każdy nosi we własnym sercu, i dopiero gdy stamtąd ucieknie, poznajemy, że to był obłęd…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Gołąb wychodzi na spotkanie węża'', tom I, rozdział 7.
* Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się. Wiedział, że śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki?
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
** Zobacz też: [[śmierć]], [[odwaga]]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich… Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o romantykach.
* Samobójcom nie należy przeszkadzać.
** Źródło: rozdział VIII
** Zobacz też: [[samobójca]]
* – Spełniony obowiązek powinien coś przynosić człowiekowi, gdyż inaczej byłby ofiarą, której nikt od nikogo nie ma prawa wymagać.
** Opis: Stanisław Wokulski do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[sprawiedliwość]], [[słabość]], [[siła]]
* Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedemdziesiątego. To, co dla patrzących jest sprzeczne, w nim samym jest najzupełniej konsekwentne.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o Wokulskim.
* – Szczególna rzecz – mówił. – Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?… Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność, i to nazywa się życiem.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Szczególny kraj, w którym od tak dawna mieszkają obok siebie dwa całkiem różne narody: arystokracja i pospólstwo. Jeden mówi, że jest szlachetną rośliną, która ma prawo ssać glinę i mierzwę, a ten drugi albo przytakuje dzikim pretensjom, albo nie ma siły zaprotestować przeciw krzywdzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[arystokracja]], [[pospólstwo]], [[Polska]]
* – Szczęście każdy nosi w sobie.
** Opis: Stanisław Wokulski do pani Wąsowskiej.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Śpi, o niczym nie myśli, o nikim nie pamięta, i tak przespałby wieki, gdyby, ach! nie ta kropla żalu, która leży w nim czy obok niego, tak mała, że jej nie dojrzy ludzkie oko, a tak gorzka, że mogłaby cały świat zatruć.
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* – Świat podobny jest do amatorskiego teatru; więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
** Postać: Jumart
** Źródło: ''Szare dnie i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
** Zobacz też: [[świat]], [[teatr]], [[rola]]
* To są ujeżdżacze i pogromcy męskiego rodu!
** Opis: Ignacy Rzecki o kobietach.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nic i nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów, podobnież i mężczyźni; jest to tak dobra wada, jak: głuchota, ślepota albo paraliż, tylko mniej widoczna.
** Opis: Stanisław Wokulski, rozmyślając o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Umarł przywalony resztkami feudalizmu… Zginął, aż ziemia zadrżała…
** Opis: doktor Szuman o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* – U nas, panie, niby u Żydów, jak się młodzi zejdą, to oni nie zajmują się, jak u państwo, tańcami, komplementami, ubiorami, głupstwami, ale oni albo robią rachunki, albo oglądają uczone książki, jeden przed drugim zdaje egzamin albo rozwiązują sobie szarady, rebusy, szachowa zadanie. U nas ciągle jest zajęty rozum, i dlatego, niech się pan nie obrazi, oni cały świat zawojują. U państwa wszystko się robi przez te sercowe gorączkę i przez wojne, a u nas tylko przez mądrość i cierpliwość.
** Postać: Szlangbaum
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[Żydzi]], [[mądrość]], [[cierpliwość]]
* – W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała – pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
** Zobacz też: [[antysemityzm]], [[Żydzi]]
* We mnie jest dwu ludzi – mówił – jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?… ach, oto już się nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?
** Opis: Wokulski romantyk i pozytywista.
** Postać: Stanisław Wokulski
* Wokulskiemu nasunęło myśl, że na świecie nie ma dla kobiet pozycji ani niewygodnej, ani niebezpiecznej.
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W którym roku życia zaczynają mężczyźnie… obojętnieć kobiety?…<br />(…)<br />– Myślę, że one nigdy nie obojętnieją… Owszem, coraz wydają się droższymi…
** Postacie: Ochocki i Wokulski
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi.
** Opis: Geist do Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[szlachetność]]
* W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* W razie potrzeby najarystokratyczniejsze damy kąpią się w błotnych wannach; lecz bawić się w błocie mógłby tylko szaleniec.
** Opis: myśl panny Izabeli o Stanisławie Wokulskim jako jej kochanku.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* (…) zawsze bowiem należy trochę zadzierać głowy wobec wyższych, a być uprzedzająco grzecznym dla niższych.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Zdawało jej się, że cały świat jest dla niej, a ona po to, ażeby się bawić.
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* – Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim…<br />– A potem?<br />– Robię przegląd następnej dziesiątki i wybieram nowego.
** Opis: Wąsowska i Wokulski.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
* Zwołać sesję, zachęcić do przedsiębiorstwa i cierpieć, wciąż cierpieć nad nieszczęśliwym krajem, oto jego zdaniem były obowiązki obywatela. Gdyby go jednak spytano, czy zasadził kiedy drzewo, którego cień ochroniłby ludzi i ziemię od spiekoty? albo czy kiedy usunął z drogi kamień raniący koniom kopyta? – byłby szczerze zdziwiony. Czuł i myślał, pragnął i cierpiał – za miliony. Tylko – nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku.
** Opis: o księciu.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
{{Wikisource|tytuł=Lalka (Prus)|dopełniacz=Lalki}}
[[Kategoria:Lalka|!]]
rpsvi5wcv05hqupl2fdgfikfyalu0k0
648455
648453
2026-09-26T18:04:10Z
Nazwa1234
53893
/* */
648455
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Lalka - strona tytulowa 1 wydania.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa pierwszego wydania ''Lalki'' Bolesława Prusa}}]]
'''[[w:Lalka (powieść)|Lalka]]''' – [[powieść]] [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]].
* Ach, ci kochani bliźni i to społeczeństwo, które nigdy nie troszczyło się o mnie i stawiało mi wszelkie przeszkody, a zawsze upomina się o ofiary z mojej strony… Lecz właśnie to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki
** Postać: Stanisław Wokulski
** Opis: do siebie.
* Ach, gdyby tylko nie ta kropla żalu, tak mała, a tak gorzka!
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem… A jeżeli nie jest?… Nie, w naturze nie ma miłosierdzia… Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?
** Opis: Stanisław Wokulski w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – A dziś nie ma wojny?… Zmieniła się tylko broń: zamiast kosą albo jataganem walczą rublem.
** Opis: Tomasz Łęcki do panny Izabeli.
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[wojna]], [[broń]]
* – Ale ja nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury za to tylko, że się kochają.
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Postać: Prezesowa Zasławska do Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[miłość]], [[zbrodnia]]
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Dusza w letargu''
* Co się tu dziwić szaleństwom ludzi, jeżeli w ten sam sposób szaleją światy…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[szaleństwo]]
* Cóż widzę?… Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady jej stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne… jakie to niedzisiejsze!…
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
* Czarodziejskie ogrody, bogate pałace, piękne królewny, wierna służba i gotowi do ofiar przyjaciele, wszystko to ma się za pieniądze…
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* – Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
** Opis: Stanisław Wokulski do Heleny Stawskiej.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Człowiek jest wtedy najszczęśliwszy, kiedy dokoła siebie widzi to, co nosi w sobie samym…
** Opis: aforyzm przywołany przez prezesową Zasławską w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Czy myślisz – spytał Wokulski – że można… kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?<br />– Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku.<br />– Instynkt – gatunek – instynkt utrwalenia czegoś i – utrwalenia gatunku!… – powtórzył Wokulski – Trzy wyrazy, a cztery głupstwa.<br />– Zrób szóste – odpowiedział doktor nie odejmują oka od szkła – ożeń się.<br />– Szóste?… – rzekł Wokulski podnosząc się na kanapie. – A gdzież piąte?<br />– Piąte już zrobiłeś: zakochałeś się.
** Opis: rozmowa Wokulskiego z Szumanem.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I rozdział 8.
* Dla panny Izabeli impertynenckie spojrzenia barona i otwarte nazwanie Wokulskiego jej wielbicielem były strasznym ciosem. Zabiłaby barona, gdyby to uchodziło dobrze wychowanym kobietom.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* – Dobiegać środka życia i nie znaleźć nawet śladu drogi, po której by się iść chciało – cóż to za rozpacz!…
** Opis: Julian Ochocki w rozmowie z Wokulskim.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Gdyby ona umarła, nie potrzebowałby się zabijać; jego dusza sama odleciałaby za nią jak ptak, który tylko chwilę odpoczywa na gałęzi.
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
* Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco pięknym.
** Opis: Izabela Łęcka o Wokulskim.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
** Zobacz też: [[samobójstwo]]
* – Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.
** Opis: Ochocki do Wokulskiego podczas spaceru w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!
** Postać: prezesowa Zasławska
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 3.
* Głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy!
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 2.
** Zobacz też: [[życie]]
* Hi! hi! hi! dokąd wy jedziecie, podróżni?… Dlaczego narażasz kark, akrobato?… Co wam po uściskach, tancerze?… Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!… a wam, gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''Rządy starego subiekta'', tom I, rozdział 2
* – Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary.
** Opis: Kazimiera Wąsowska do Juliana Ochockiego.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Iluż nieszczęść w małżeństwie jest źródłem to okropne piwo!
** Postać: pani Małgorzata Mincel
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[piwo]]
* I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Ideały – to malowane żłoby, w których jest malowana trawa, niezdolna nikogo nasycić!…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – (…) jak zgodnie w kierunku ogłupienia ludzi pracuje pokój dziecinny i salon, poezja, powieść i dramat. Każą ci szukać ideałów, samemu być idealnym ascetą i nie tylko wypełniać, ale nawet wytwarzać jakieś sztuczne warunki, A co z tego wynika w rezultacie?… Że mężczyzna, zwykle mniej wytresowany w tych rzeczach, staje się łupem kobiety, którą tylko w tym kierunku tresują. I otóż cywilizacją naprawdę rządzą kobiety!
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]], [[poezja]]
* Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę serca – człowieka…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – (…) jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn jej upadku. Higiena woła: „Jedz, kiedy masz apetyt!”, a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: „Nie wolno!… będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków postawionych przez moralność, tradycję, modę…”
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[higiena]], [[apetyt]]
* – Jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej o litości.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
** Zobacz też: [[litość]]
* Jeżeli on zna tak ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie.
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: do Izabeli Łęckiej o Wokulskim.
* Jeżeli w salonie spotkam człowieka, który mi nie mówi o swej sympatii i cierpieniach, albo nie milczy posępnie w sposób zdradzający jeszcze większą sympatię i cierpienia, albo nie okazuje mi lodowatej obojętności, co ma być oznaką najwyższej sympatii i cierpień, wtedy – czuję, że mi czegoś brak, jak gdybym zapomniała wachlarza albo chusteczki…
** Postać: panna Izabela Łęcka
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
* – Józiu, przynieś no jeszcze piwa. A która to butelka?<br />– Szósta, panie radco. (…)<br />– Już szósta?… Jak ten czas leci!…
** Opis: radca Węgrowicz w jadłodajni.
** Źródło: ''Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?'', tom I, rozdział 1.
* Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Kobieta jest podłym zwierzęciem: bawi się tym, czego nawet nie może zrozumieć…
** Postać: Julian Ochocki
** Opis: o kobietach.
* Kobiety tak lubią być ściskane, że dla spotęgowania efektu trzeba je niekiedy przydeptać nogą.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
* Kokieteria u kobiet jest jak barwa i zapach u kwiatów. Taka już ich natura, że każdemu chcą się podobać.
** Opis: Stanisław Wokulski, myśląc o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – Kto ma siłę w rękach ma świat u nóg.
** Postać: Tomasz Łęcki
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[siła]], [[świat]], [[władza]]
* – Kto nie idzie naprzód, cofa się.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* Kto wie, czy śmierć jest takim złem, jak wyobrażają sobie ludzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie z różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* – Która kobieta (…) potrafi nie ulitować się nad sercem tak głęboko zranionym, a tak cichym w swojej boleści?
** Opis: Helena Stawska o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bija pokłonów.
** Postać: Suzin
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
* Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto – leżą w błocie…
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
** Opis: pani Meliton do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Mężczyzna w każdej chwili powinien być stanowczy, a przynajmniej wiedzieć, czego chce…
** Postać: pani Wąsowska
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział XV
* – Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni.
** Opis: Stanisław Wokulski w „sporze” z Mickiewiczem.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła… wiesz co?… Zrobiła nerwową chorobę!… Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem… Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca… Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji…
** Postać: doktor Szuman.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!…
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
* – (…) miłość mierzy się wielkością cierpień.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Miłość patrzy przez mikroskop.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]], [[mikroskop]]
* – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom I, rozdział 4.
** Zobacz też: [[samotność]]
* (…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 8.
** Zobacz też: [[kłopot]], [[nieszczęście]]
* Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięcej głosów nieludzkich. W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 7.
* Na tysiąc zaś dłuższych znajomości – ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn – ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem.
** Opis: myśl Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* – Nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!… Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki… On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki… A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety… Podła nasza cywilizacja!…
** Opis: doktor Szuman do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Na żal po kobiecie jedynym lekarstwem może być tylko druga kobieta.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Nie ma mnie, kto bronić!… Nie ma już mężczyzn!… Mężczyzny!… Mężczyzny!…
** Postać: Baronowa Krzeszowska
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom III, rozdział 3.
* (…) nie poświęcę życia dla kobiety przewrotnej. Wolno jej romansować, z kim chce, ale nie wolno oszukiwać człowieka, którego jedynym występkiem jest, że ją kocha…
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* – Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
** Opis: Stanisław Wokulski w rozmowie z Ochockim.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – Nienawidzieć się wolno (…) kraść, zabijać… wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać…
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* Ochocki milczał.
** Opis: [[Ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie]] ''Lalki''.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Odrzuciłem szczęście, które samo wpadło mi w ręce. Ale czy może być szczęściem to, czego nie pragniemy?
* Ostatecznym kresem złych i dobrych jest garść popiołu.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 16.
* Oto miniatura kraju (…) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć.
** Opis: Stanisław Wokulski, obserwując Powiśle.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Panna Izabela jest sobie piękna panna, przypuśćmy, że nawet niezwykle piękna, ale tylko panna, nie nadprzyrodzone zjawisko. Tysiące równie ładnych chodzi po świecie, a ja też nie myślę czepiać się zębami jednej spódnicy. Odepchnie mnie?... Dobrze!... Z tym większym rozmachem padnę w objęcia innej...
** Postać: Wokulski
** Źródło: rozdział XI
* – Pieniądz jest spiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której potarciem ma się wszystko, czego się pragnie.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądz]]
* Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* … pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce…
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jaki cel, jakikolwiek, i zacznij nowe życie.
** Opis: doktor Szuman do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* Po ziemi gonimy marę, którą każdy nosi we własnym sercu, i dopiero gdy stamtąd ucieknie, poznajemy, że to był obłęd…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Gołąb wychodzi na spotkanie węża'', tom I, rozdział 7.
* Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się. Wiedział, że śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki?
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
** Zobacz też: [[śmierć]], [[odwaga]]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich… Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o romantykach.
* Samobójcom nie należy przeszkadzać.
** Źródło: rozdział VIII
** Zobacz też: [[samobójca]]
* – Spełniony obowiązek powinien coś przynosić człowiekowi, gdyż inaczej byłby ofiarą, której nikt od nikogo nie ma prawa wymagać.
** Opis: Stanisław Wokulski do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[sprawiedliwość]], [[słabość]], [[siła]]
* Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedemdziesiątego. To, co dla patrzących jest sprzeczne, w nim samym jest najzupełniej konsekwentne.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o Wokulskim.
* – Szczególna rzecz – mówił. – Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?… Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność, i to nazywa się życiem.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Szczególny kraj, w którym od tak dawna mieszkają obok siebie dwa całkiem różne narody: arystokracja i pospólstwo. Jeden mówi, że jest szlachetną rośliną, która ma prawo ssać glinę i mierzwę, a ten drugi albo przytakuje dzikim pretensjom, albo nie ma siły zaprotestować przeciw krzywdzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[arystokracja]], [[pospólstwo]], [[Polska]]
* – Szczęście każdy nosi w sobie.
** Opis: Stanisław Wokulski do pani Wąsowskiej.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Śpi, o niczym nie myśli, o nikim nie pamięta, i tak przespałby wieki, gdyby, ach! nie ta kropla żalu, która leży w nim czy obok niego, tak mała, że jej nie dojrzy ludzkie oko, a tak gorzka, że mogłaby cały świat zatruć.
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* – Świat podobny jest do amatorskiego teatru; więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
** Postać: Jumart
** Źródło: ''Szare dnie i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
** Zobacz też: [[świat]], [[teatr]], [[rola]]
* To są ujeżdżacze i pogromcy męskiego rodu!
** Opis: Ignacy Rzecki o kobietach.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nic i nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów, podobnież i mężczyźni; jest to tak dobra wada, jak: głuchota, ślepota albo paraliż, tylko mniej widoczna.
** Opis: Stanisław Wokulski, rozmyślając o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Umarł przywalony resztkami feudalizmu… Zginął, aż ziemia zadrżała…
** Opis: doktor Szuman o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* – U nas, panie, niby u Żydów, jak się młodzi zejdą, to oni nie zajmują się, jak u państwo, tańcami, komplementami, ubiorami, głupstwami, ale oni albo robią rachunki, albo oglądają uczone książki, jeden przed drugim zdaje egzamin albo rozwiązują sobie szarady, rebusy, szachowa zadanie. U nas ciągle jest zajęty rozum, i dlatego, niech się pan nie obrazi, oni cały świat zawojują. U państwa wszystko się robi przez te sercowe gorączkę i przez wojne, a u nas tylko przez mądrość i cierpliwość.
** Postać: Szlangbaum
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[Żydzi]], [[mądrość]], [[cierpliwość]]
* – W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała – pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
** Zobacz też: [[antysemityzm]], [[Żydzi]]
* We mnie jest dwu ludzi – mówił – jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?… ach, oto już się nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?
** Opis: Wokulski romantyk i pozytywista.
** Postać: Stanisław Wokulski
* Wokulskiemu nasunęło myśl, że na świecie nie ma dla kobiet pozycji ani niewygodnej, ani niebezpiecznej.
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W którym roku życia zaczynają mężczyźnie… obojętnieć kobiety?…<br />(…)<br />– Myślę, że one nigdy nie obojętnieją… Owszem, coraz wydają się droższymi…
** Postacie: Ochocki i Wokulski
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi.
** Opis: Geist do Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[szlachetność]]
* W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* W razie potrzeby najarystokratyczniejsze damy kąpią się w błotnych wannach; lecz bawić się w błocie mógłby tylko szaleniec.
** Opis: myśl panny Izabeli o Stanisławie Wokulskim jako jej kochanku.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* (…) zawsze bowiem należy trochę zadzierać głowy wobec wyższych, a być uprzedzająco grzecznym dla niższych.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Zdawało jej się, że cały świat jest dla niej, a ona po to, ażeby się bawić.
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* – Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim…<br />– A potem?<br />– Robię przegląd następnej dziesiątki i wybieram nowego.
** Opis: Wąsowska i Wokulski.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
* Zwołać sesję, zachęcić do przedsiębiorstwa i cierpieć, wciąż cierpieć nad nieszczęśliwym krajem, oto jego zdaniem były obowiązki obywatela. Gdyby go jednak spytano, czy zasadził kiedy drzewo, którego cień ochroniłby ludzi i ziemię od spiekoty? albo czy kiedy usunął z drogi kamień raniący koniom kopyta? – byłby szczerze zdziwiony. Czuł i myślał, pragnął i cierpiał – za miliony. Tylko – nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku.
** Opis: o księciu.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
{{Wikisource|tytuł=Lalka (Prus)|dopełniacz=Lalki}}
[[Kategoria:Lalka|!]]
p6pr3wfwurqmudckel2itsagsfchw4c
648457
648455
2026-09-26T20:07:39Z
Nazwa1234
53893
/* */
648457
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Lalka - strona tytulowa 1 wydania.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa pierwszego wydania ''Lalki'' Bolesława Prusa}}]]
'''[[w:Lalka (powieść)|Lalka]]''' – [[powieść]] [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]]. Głównym bohaterem powieści jest [[Stanisław Wokulski]], kupiec galanteryjny, który zakochany jest w arystokratce [[Izabela Łęcka|Izabeli Łęckiej]]. Przyjacielem Wokulskiego jest subiekt [[Ignacy Rzecki]], który prowadzi pamiętnik.
* Ach, ci kochani bliźni i to społeczeństwo, które nigdy nie troszczyło się o mnie i stawiało mi wszelkie przeszkody, a zawsze upomina się o ofiary z mojej strony… Lecz właśnie to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki
** Postać: Stanisław Wokulski
** Opis: do siebie.
* Ach, gdyby tylko nie ta kropla żalu, tak mała, a tak gorzka!
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem… A jeżeli nie jest?… Nie, w naturze nie ma miłosierdzia… Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?
** Opis: Stanisław Wokulski w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – A dziś nie ma wojny?… Zmieniła się tylko broń: zamiast kosą albo jataganem walczą rublem.
** Opis: Tomasz Łęcki do panny Izabeli.
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[wojna]], [[broń]]
* – Ale ja nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury za to tylko, że się kochają.
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Postać: Prezesowa Zasławska do Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[miłość]], [[zbrodnia]]
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Dusza w letargu''
* Co się tu dziwić szaleństwom ludzi, jeżeli w ten sam sposób szaleją światy…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[szaleństwo]]
* Cóż widzę?… Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady jej stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne… jakie to niedzisiejsze!…
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
* Czarodziejskie ogrody, bogate pałace, piękne królewny, wierna służba i gotowi do ofiar przyjaciele, wszystko to ma się za pieniądze…
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* – Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
** Opis: Stanisław Wokulski do Heleny Stawskiej.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Człowiek jest wtedy najszczęśliwszy, kiedy dokoła siebie widzi to, co nosi w sobie samym…
** Opis: aforyzm przywołany przez prezesową Zasławską w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Czy myślisz – spytał Wokulski – że można… kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?<br />– Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku.<br />– Instynkt – gatunek – instynkt utrwalenia czegoś i – utrwalenia gatunku!… – powtórzył Wokulski – Trzy wyrazy, a cztery głupstwa.<br />– Zrób szóste – odpowiedział doktor nie odejmują oka od szkła – ożeń się.<br />– Szóste?… – rzekł Wokulski podnosząc się na kanapie. – A gdzież piąte?<br />– Piąte już zrobiłeś: zakochałeś się.
** Opis: rozmowa Wokulskiego z Szumanem.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I rozdział 8.
* Dla panny Izabeli impertynenckie spojrzenia barona i otwarte nazwanie Wokulskiego jej wielbicielem były strasznym ciosem. Zabiłaby barona, gdyby to uchodziło dobrze wychowanym kobietom.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* – Dobiegać środka życia i nie znaleźć nawet śladu drogi, po której by się iść chciało – cóż to za rozpacz!…
** Opis: Julian Ochocki w rozmowie z Wokulskim.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Gdyby ona umarła, nie potrzebowałby się zabijać; jego dusza sama odleciałaby za nią jak ptak, który tylko chwilę odpoczywa na gałęzi.
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
* Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco pięknym.
** Opis: Izabela Łęcka o Wokulskim.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
** Zobacz też: [[samobójstwo]]
* – Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.
** Opis: Ochocki do Wokulskiego podczas spaceru w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!
** Postać: prezesowa Zasławska
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 3.
* Głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy!
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 2.
** Zobacz też: [[życie]]
* Hi! hi! hi! dokąd wy jedziecie, podróżni?… Dlaczego narażasz kark, akrobato?… Co wam po uściskach, tancerze?… Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!… a wam, gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''Rządy starego subiekta'', tom I, rozdział 2
* – Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary.
** Opis: Kazimiera Wąsowska do Juliana Ochockiego.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Iluż nieszczęść w małżeństwie jest źródłem to okropne piwo!
** Postać: pani Małgorzata Mincel
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[piwo]]
* I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Ideały – to malowane żłoby, w których jest malowana trawa, niezdolna nikogo nasycić!…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – (…) jak zgodnie w kierunku ogłupienia ludzi pracuje pokój dziecinny i salon, poezja, powieść i dramat. Każą ci szukać ideałów, samemu być idealnym ascetą i nie tylko wypełniać, ale nawet wytwarzać jakieś sztuczne warunki, A co z tego wynika w rezultacie?… Że mężczyzna, zwykle mniej wytresowany w tych rzeczach, staje się łupem kobiety, którą tylko w tym kierunku tresują. I otóż cywilizacją naprawdę rządzą kobiety!
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]], [[poezja]]
* Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę serca – człowieka…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – (…) jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn jej upadku. Higiena woła: „Jedz, kiedy masz apetyt!”, a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: „Nie wolno!… będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków postawionych przez moralność, tradycję, modę…”
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[higiena]], [[apetyt]]
* – Jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej o litości.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
** Zobacz też: [[litość]]
* Jeżeli on zna tak ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie.
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: do Izabeli Łęckiej o Wokulskim.
* Jeżeli w salonie spotkam człowieka, który mi nie mówi o swej sympatii i cierpieniach, albo nie milczy posępnie w sposób zdradzający jeszcze większą sympatię i cierpienia, albo nie okazuje mi lodowatej obojętności, co ma być oznaką najwyższej sympatii i cierpień, wtedy – czuję, że mi czegoś brak, jak gdybym zapomniała wachlarza albo chusteczki…
** Postać: panna Izabela Łęcka
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
* – Józiu, przynieś no jeszcze piwa. A która to butelka?<br />– Szósta, panie radco. (…)<br />– Już szósta?… Jak ten czas leci!…
** Opis: radca Węgrowicz w jadłodajni.
** Źródło: ''Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?'', tom I, rozdział 1.
* Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Kobieta jest podłym zwierzęciem: bawi się tym, czego nawet nie może zrozumieć…
** Postać: Julian Ochocki
** Opis: o kobietach.
* Kobiety tak lubią być ściskane, że dla spotęgowania efektu trzeba je niekiedy przydeptać nogą.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
* Kokieteria u kobiet jest jak barwa i zapach u kwiatów. Taka już ich natura, że każdemu chcą się podobać.
** Opis: Stanisław Wokulski, myśląc o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – Kto ma siłę w rękach ma świat u nóg.
** Postać: Tomasz Łęcki
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[siła]], [[świat]], [[władza]]
* – Kto nie idzie naprzód, cofa się.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* Kto wie, czy śmierć jest takim złem, jak wyobrażają sobie ludzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie z różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* – Która kobieta (…) potrafi nie ulitować się nad sercem tak głęboko zranionym, a tak cichym w swojej boleści?
** Opis: Helena Stawska o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bija pokłonów.
** Postać: Suzin
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
* Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto – leżą w błocie…
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
** Opis: pani Meliton do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Mężczyzna w każdej chwili powinien być stanowczy, a przynajmniej wiedzieć, czego chce…
** Postać: pani Wąsowska
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział XV
* – Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni.
** Opis: Stanisław Wokulski w „sporze” z Mickiewiczem.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła… wiesz co?… Zrobiła nerwową chorobę!… Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem… Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca… Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji…
** Postać: doktor Szuman.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!…
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
* – (…) miłość mierzy się wielkością cierpień.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Miłość patrzy przez mikroskop.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]], [[mikroskop]]
* – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom I, rozdział 4.
** Zobacz też: [[samotność]]
* (…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 8.
** Zobacz też: [[kłopot]], [[nieszczęście]]
* Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięcej głosów nieludzkich. W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 7.
* Na tysiąc zaś dłuższych znajomości – ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn – ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem.
** Opis: myśl Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* – Nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!… Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki… On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki… A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety… Podła nasza cywilizacja!…
** Opis: doktor Szuman do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Na żal po kobiecie jedynym lekarstwem może być tylko druga kobieta.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Nie ma mnie, kto bronić!… Nie ma już mężczyzn!… Mężczyzny!… Mężczyzny!…
** Postać: Baronowa Krzeszowska
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom III, rozdział 3.
* (…) nie poświęcę życia dla kobiety przewrotnej. Wolno jej romansować, z kim chce, ale nie wolno oszukiwać człowieka, którego jedynym występkiem jest, że ją kocha…
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* – Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
** Opis: Stanisław Wokulski w rozmowie z Ochockim.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – Nienawidzieć się wolno (…) kraść, zabijać… wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać…
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* Ochocki milczał.
** Opis: [[Ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie]] ''Lalki''.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Odrzuciłem szczęście, które samo wpadło mi w ręce. Ale czy może być szczęściem to, czego nie pragniemy?
* Ostatecznym kresem złych i dobrych jest garść popiołu.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 16.
* Oto miniatura kraju (…) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć.
** Opis: Stanisław Wokulski, obserwując Powiśle.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Panna Izabela jest sobie piękna panna, przypuśćmy, że nawet niezwykle piękna, ale tylko panna, nie nadprzyrodzone zjawisko. Tysiące równie ładnych chodzi po świecie, a ja też nie myślę czepiać się zębami jednej spódnicy. Odepchnie mnie?... Dobrze!... Z tym większym rozmachem padnę w objęcia innej...
** Postać: Wokulski
** Źródło: rozdział XI
* – Pieniądz jest spiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której potarciem ma się wszystko, czego się pragnie.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądz]]
* Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* … pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce…
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jaki cel, jakikolwiek, i zacznij nowe życie.
** Opis: doktor Szuman do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* Po ziemi gonimy marę, którą każdy nosi we własnym sercu, i dopiero gdy stamtąd ucieknie, poznajemy, że to był obłęd…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Gołąb wychodzi na spotkanie węża'', tom I, rozdział 7.
* Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się. Wiedział, że śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki?
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
** Zobacz też: [[śmierć]], [[odwaga]]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich… Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o romantykach.
* Samobójcom nie należy przeszkadzać.
** Źródło: rozdział VIII
** Zobacz też: [[samobójca]]
* – Spełniony obowiązek powinien coś przynosić człowiekowi, gdyż inaczej byłby ofiarą, której nikt od nikogo nie ma prawa wymagać.
** Opis: Stanisław Wokulski do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[sprawiedliwość]], [[słabość]], [[siła]]
* Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedemdziesiątego. To, co dla patrzących jest sprzeczne, w nim samym jest najzupełniej konsekwentne.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o Wokulskim.
* – Szczególna rzecz – mówił. – Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?… Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność, i to nazywa się życiem.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Szczególny kraj, w którym od tak dawna mieszkają obok siebie dwa całkiem różne narody: arystokracja i pospólstwo. Jeden mówi, że jest szlachetną rośliną, która ma prawo ssać glinę i mierzwę, a ten drugi albo przytakuje dzikim pretensjom, albo nie ma siły zaprotestować przeciw krzywdzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[arystokracja]], [[pospólstwo]], [[Polska]]
* – Szczęście każdy nosi w sobie.
** Opis: Stanisław Wokulski do pani Wąsowskiej.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Śpi, o niczym nie myśli, o nikim nie pamięta, i tak przespałby wieki, gdyby, ach! nie ta kropla żalu, która leży w nim czy obok niego, tak mała, że jej nie dojrzy ludzkie oko, a tak gorzka, że mogłaby cały świat zatruć.
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* – Świat podobny jest do amatorskiego teatru; więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
** Postać: Jumart
** Źródło: ''Szare dnie i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
** Zobacz też: [[świat]], [[teatr]], [[rola]]
* To są ujeżdżacze i pogromcy męskiego rodu!
** Opis: Ignacy Rzecki o kobietach.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nic i nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów, podobnież i mężczyźni; jest to tak dobra wada, jak: głuchota, ślepota albo paraliż, tylko mniej widoczna.
** Opis: Stanisław Wokulski, rozmyślając o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Umarł przywalony resztkami feudalizmu… Zginął, aż ziemia zadrżała…
** Opis: doktor Szuman o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* – U nas, panie, niby u Żydów, jak się młodzi zejdą, to oni nie zajmują się, jak u państwo, tańcami, komplementami, ubiorami, głupstwami, ale oni albo robią rachunki, albo oglądają uczone książki, jeden przed drugim zdaje egzamin albo rozwiązują sobie szarady, rebusy, szachowa zadanie. U nas ciągle jest zajęty rozum, i dlatego, niech się pan nie obrazi, oni cały świat zawojują. U państwa wszystko się robi przez te sercowe gorączkę i przez wojne, a u nas tylko przez mądrość i cierpliwość.
** Postać: Szlangbaum
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[Żydzi]], [[mądrość]], [[cierpliwość]]
* – W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała – pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
** Zobacz też: [[antysemityzm]], [[Żydzi]]
* We mnie jest dwu ludzi – mówił – jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?… ach, oto już się nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?
** Opis: Wokulski romantyk i pozytywista.
** Postać: Stanisław Wokulski
* Wokulskiemu nasunęło myśl, że na świecie nie ma dla kobiet pozycji ani niewygodnej, ani niebezpiecznej.
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W którym roku życia zaczynają mężczyźnie… obojętnieć kobiety?…<br />(…)<br />– Myślę, że one nigdy nie obojętnieją… Owszem, coraz wydają się droższymi…
** Postacie: Ochocki i Wokulski
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi.
** Opis: Geist do Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[szlachetność]]
* W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* W razie potrzeby najarystokratyczniejsze damy kąpią się w błotnych wannach; lecz bawić się w błocie mógłby tylko szaleniec.
** Opis: myśl panny Izabeli o Stanisławie Wokulskim jako jej kochanku.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* (…) zawsze bowiem należy trochę zadzierać głowy wobec wyższych, a być uprzedzająco grzecznym dla niższych.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Zdawało jej się, że cały świat jest dla niej, a ona po to, ażeby się bawić.
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* – Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim…<br />– A potem?<br />– Robię przegląd następnej dziesiątki i wybieram nowego.
** Opis: Wąsowska i Wokulski.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
* Zwołać sesję, zachęcić do przedsiębiorstwa i cierpieć, wciąż cierpieć nad nieszczęśliwym krajem, oto jego zdaniem były obowiązki obywatela. Gdyby go jednak spytano, czy zasadził kiedy drzewo, którego cień ochroniłby ludzi i ziemię od spiekoty? albo czy kiedy usunął z drogi kamień raniący koniom kopyta? – byłby szczerze zdziwiony. Czuł i myślał, pragnął i cierpiał – za miliony. Tylko – nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku.
** Opis: o księciu.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
{{Wikisource|tytuł=Lalka (Prus)|dopełniacz=Lalki}}
[[Kategoria:Lalka|!]]
9wqlh2sx0r5j89b3b2j74cfhjjhqh4q
648461
648457
2026-09-26T20:11:53Z
Nazwa1234
53893
/* */
648461
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Lalka - strona tytulowa 1 wydania.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa pierwszego wydania ''Lalki'' Bolesława Prusa}}]]
'''[[w:Lalka (powieść)|Lalka]]''' – [[powieść]] [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]]. Głównym bohaterem powieści jest [[Stanisław Wokulski]], kupiec galanteryjny, który zakochany jest w [[arystokracja|arystokratce]] [[Izabela Łęcka|Izabeli Łęckiej]]. Przyjacielem Wokulskiego jest subiekt [[Ignacy Rzecki]], który prowadzi [[pamiętnik]].
* Ach, ci kochani bliźni i to społeczeństwo, które nigdy nie troszczyło się o mnie i stawiało mi wszelkie przeszkody, a zawsze upomina się o ofiary z mojej strony… Lecz właśnie to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki
** Postać: Stanisław Wokulski
** Opis: do siebie.
* Ach, gdyby tylko nie ta kropla żalu, tak mała, a tak gorzka!
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem… A jeżeli nie jest?… Nie, w naturze nie ma miłosierdzia… Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?
** Opis: Stanisław Wokulski w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – A dziś nie ma wojny?… Zmieniła się tylko broń: zamiast kosą albo jataganem walczą rublem.
** Opis: Tomasz Łęcki do panny Izabeli.
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[wojna]], [[broń]]
* – Ale ja nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury za to tylko, że się kochają.
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Postać: Prezesowa Zasławska do Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[miłość]], [[zbrodnia]]
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Dusza w letargu''
* Co się tu dziwić szaleństwom ludzi, jeżeli w ten sam sposób szaleją światy…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[szaleństwo]]
* Cóż widzę?… Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady jej stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne… jakie to niedzisiejsze!…
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
* Czarodziejskie ogrody, bogate pałace, piękne królewny, wierna służba i gotowi do ofiar przyjaciele, wszystko to ma się za pieniądze…
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* – Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
** Opis: Stanisław Wokulski do Heleny Stawskiej.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Człowiek jest wtedy najszczęśliwszy, kiedy dokoła siebie widzi to, co nosi w sobie samym…
** Opis: aforyzm przywołany przez prezesową Zasławską w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Czy myślisz – spytał Wokulski – że można… kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?<br />– Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku.<br />– Instynkt – gatunek – instynkt utrwalenia czegoś i – utrwalenia gatunku!… – powtórzył Wokulski – Trzy wyrazy, a cztery głupstwa.<br />– Zrób szóste – odpowiedział doktor nie odejmują oka od szkła – ożeń się.<br />– Szóste?… – rzekł Wokulski podnosząc się na kanapie. – A gdzież piąte?<br />– Piąte już zrobiłeś: zakochałeś się.
** Opis: rozmowa Wokulskiego z Szumanem.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I rozdział 8.
* Dla panny Izabeli impertynenckie spojrzenia barona i otwarte nazwanie Wokulskiego jej wielbicielem były strasznym ciosem. Zabiłaby barona, gdyby to uchodziło dobrze wychowanym kobietom.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* – Dobiegać środka życia i nie znaleźć nawet śladu drogi, po której by się iść chciało – cóż to za rozpacz!…
** Opis: Julian Ochocki w rozmowie z Wokulskim.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Gdyby ona umarła, nie potrzebowałby się zabijać; jego dusza sama odleciałaby za nią jak ptak, który tylko chwilę odpoczywa na gałęzi.
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
* Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco pięknym.
** Opis: Izabela Łęcka o Wokulskim.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
** Zobacz też: [[samobójstwo]]
* – Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.
** Opis: Ochocki do Wokulskiego podczas spaceru w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!
** Postać: prezesowa Zasławska
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 3.
* Głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy!
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 2.
** Zobacz też: [[życie]]
* Hi! hi! hi! dokąd wy jedziecie, podróżni?… Dlaczego narażasz kark, akrobato?… Co wam po uściskach, tancerze?… Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!… a wam, gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''Rządy starego subiekta'', tom I, rozdział 2
* – Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary.
** Opis: Kazimiera Wąsowska do Juliana Ochockiego.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Iluż nieszczęść w małżeństwie jest źródłem to okropne piwo!
** Postać: pani Małgorzata Mincel
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[piwo]]
* I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Ideały – to malowane żłoby, w których jest malowana trawa, niezdolna nikogo nasycić!…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – (…) jak zgodnie w kierunku ogłupienia ludzi pracuje pokój dziecinny i salon, poezja, powieść i dramat. Każą ci szukać ideałów, samemu być idealnym ascetą i nie tylko wypełniać, ale nawet wytwarzać jakieś sztuczne warunki, A co z tego wynika w rezultacie?… Że mężczyzna, zwykle mniej wytresowany w tych rzeczach, staje się łupem kobiety, którą tylko w tym kierunku tresują. I otóż cywilizacją naprawdę rządzą kobiety!
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]], [[poezja]]
* Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę serca – człowieka…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – (…) jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn jej upadku. Higiena woła: „Jedz, kiedy masz apetyt!”, a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: „Nie wolno!… będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków postawionych przez moralność, tradycję, modę…”
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[higiena]], [[apetyt]]
* – Jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej o litości.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
** Zobacz też: [[litość]]
* Jeżeli on zna tak ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie.
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: do Izabeli Łęckiej o Wokulskim.
* Jeżeli w salonie spotkam człowieka, który mi nie mówi o swej sympatii i cierpieniach, albo nie milczy posępnie w sposób zdradzający jeszcze większą sympatię i cierpienia, albo nie okazuje mi lodowatej obojętności, co ma być oznaką najwyższej sympatii i cierpień, wtedy – czuję, że mi czegoś brak, jak gdybym zapomniała wachlarza albo chusteczki…
** Postać: panna Izabela Łęcka
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
* – Józiu, przynieś no jeszcze piwa. A która to butelka?<br />– Szósta, panie radco. (…)<br />– Już szósta?… Jak ten czas leci!…
** Opis: radca Węgrowicz w jadłodajni.
** Źródło: ''Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?'', tom I, rozdział 1.
* Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Kobieta jest podłym zwierzęciem: bawi się tym, czego nawet nie może zrozumieć…
** Postać: Julian Ochocki
** Opis: o kobietach.
* Kobiety tak lubią być ściskane, że dla spotęgowania efektu trzeba je niekiedy przydeptać nogą.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
* Kokieteria u kobiet jest jak barwa i zapach u kwiatów. Taka już ich natura, że każdemu chcą się podobać.
** Opis: Stanisław Wokulski, myśląc o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – Kto ma siłę w rękach ma świat u nóg.
** Postać: Tomasz Łęcki
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[siła]], [[świat]], [[władza]]
* – Kto nie idzie naprzód, cofa się.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* Kto wie, czy śmierć jest takim złem, jak wyobrażają sobie ludzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie z różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* – Która kobieta (…) potrafi nie ulitować się nad sercem tak głęboko zranionym, a tak cichym w swojej boleści?
** Opis: Helena Stawska o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bija pokłonów.
** Postać: Suzin
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
* Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto – leżą w błocie…
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
** Opis: pani Meliton do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Mężczyzna w każdej chwili powinien być stanowczy, a przynajmniej wiedzieć, czego chce…
** Postać: pani Wąsowska
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział XV
* – Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni.
** Opis: Stanisław Wokulski w „sporze” z Mickiewiczem.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła… wiesz co?… Zrobiła nerwową chorobę!… Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem… Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca… Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji…
** Postać: doktor Szuman.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!…
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
* – (…) miłość mierzy się wielkością cierpień.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Miłość patrzy przez mikroskop.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]], [[mikroskop]]
* – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom I, rozdział 4.
** Zobacz też: [[samotność]]
* (…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 8.
** Zobacz też: [[kłopot]], [[nieszczęście]]
* Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięcej głosów nieludzkich. W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 7.
* Na tysiąc zaś dłuższych znajomości – ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn – ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem.
** Opis: myśl Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* – Nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!… Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki… On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki… A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety… Podła nasza cywilizacja!…
** Opis: doktor Szuman do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Na żal po kobiecie jedynym lekarstwem może być tylko druga kobieta.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Nie ma mnie, kto bronić!… Nie ma już mężczyzn!… Mężczyzny!… Mężczyzny!…
** Postać: Baronowa Krzeszowska
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom III, rozdział 3.
* (…) nie poświęcę życia dla kobiety przewrotnej. Wolno jej romansować, z kim chce, ale nie wolno oszukiwać człowieka, którego jedynym występkiem jest, że ją kocha…
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* – Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
** Opis: Stanisław Wokulski w rozmowie z Ochockim.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – Nienawidzieć się wolno (…) kraść, zabijać… wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać…
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* Ochocki milczał.
** Opis: [[Ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie]] ''Lalki''.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Odrzuciłem szczęście, które samo wpadło mi w ręce. Ale czy może być szczęściem to, czego nie pragniemy?
* Ostatecznym kresem złych i dobrych jest garść popiołu.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 16.
* Oto miniatura kraju (…) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć.
** Opis: Stanisław Wokulski, obserwując Powiśle.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Panna Izabela jest sobie piękna panna, przypuśćmy, że nawet niezwykle piękna, ale tylko panna, nie nadprzyrodzone zjawisko. Tysiące równie ładnych chodzi po świecie, a ja też nie myślę czepiać się zębami jednej spódnicy. Odepchnie mnie?... Dobrze!... Z tym większym rozmachem padnę w objęcia innej...
** Postać: Wokulski
** Źródło: rozdział XI
* – Pieniądz jest spiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której potarciem ma się wszystko, czego się pragnie.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądz]]
* Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* … pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce…
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jaki cel, jakikolwiek, i zacznij nowe życie.
** Opis: doktor Szuman do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* Po ziemi gonimy marę, którą każdy nosi we własnym sercu, i dopiero gdy stamtąd ucieknie, poznajemy, że to był obłęd…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Gołąb wychodzi na spotkanie węża'', tom I, rozdział 7.
* Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się. Wiedział, że śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki?
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
** Zobacz też: [[śmierć]], [[odwaga]]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich… Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o romantykach.
* Samobójcom nie należy przeszkadzać.
** Źródło: rozdział VIII
** Zobacz też: [[samobójca]]
* – Spełniony obowiązek powinien coś przynosić człowiekowi, gdyż inaczej byłby ofiarą, której nikt od nikogo nie ma prawa wymagać.
** Opis: Stanisław Wokulski do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[sprawiedliwość]], [[słabość]], [[siła]]
* Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedemdziesiątego. To, co dla patrzących jest sprzeczne, w nim samym jest najzupełniej konsekwentne.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o Wokulskim.
* – Szczególna rzecz – mówił. – Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?… Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność, i to nazywa się życiem.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Szczególny kraj, w którym od tak dawna mieszkają obok siebie dwa całkiem różne narody: arystokracja i pospólstwo. Jeden mówi, że jest szlachetną rośliną, która ma prawo ssać glinę i mierzwę, a ten drugi albo przytakuje dzikim pretensjom, albo nie ma siły zaprotestować przeciw krzywdzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[arystokracja]], [[pospólstwo]], [[Polska]]
* – Szczęście każdy nosi w sobie.
** Opis: Stanisław Wokulski do pani Wąsowskiej.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Śpi, o niczym nie myśli, o nikim nie pamięta, i tak przespałby wieki, gdyby, ach! nie ta kropla żalu, która leży w nim czy obok niego, tak mała, że jej nie dojrzy ludzkie oko, a tak gorzka, że mogłaby cały świat zatruć.
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* – Świat podobny jest do amatorskiego teatru; więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
** Postać: Jumart
** Źródło: ''Szare dnie i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
** Zobacz też: [[świat]], [[teatr]], [[rola]]
* To są ujeżdżacze i pogromcy męskiego rodu!
** Opis: Ignacy Rzecki o kobietach.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nic i nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów, podobnież i mężczyźni; jest to tak dobra wada, jak: głuchota, ślepota albo paraliż, tylko mniej widoczna.
** Opis: Stanisław Wokulski, rozmyślając o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Umarł przywalony resztkami feudalizmu… Zginął, aż ziemia zadrżała…
** Opis: doktor Szuman o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* – U nas, panie, niby u Żydów, jak się młodzi zejdą, to oni nie zajmują się, jak u państwo, tańcami, komplementami, ubiorami, głupstwami, ale oni albo robią rachunki, albo oglądają uczone książki, jeden przed drugim zdaje egzamin albo rozwiązują sobie szarady, rebusy, szachowa zadanie. U nas ciągle jest zajęty rozum, i dlatego, niech się pan nie obrazi, oni cały świat zawojują. U państwa wszystko się robi przez te sercowe gorączkę i przez wojne, a u nas tylko przez mądrość i cierpliwość.
** Postać: Szlangbaum
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[Żydzi]], [[mądrość]], [[cierpliwość]]
* – W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała – pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
** Zobacz też: [[antysemityzm]], [[Żydzi]]
* We mnie jest dwu ludzi – mówił – jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?… ach, oto już się nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?
** Opis: Wokulski romantyk i pozytywista.
** Postać: Stanisław Wokulski
* Wokulskiemu nasunęło myśl, że na świecie nie ma dla kobiet pozycji ani niewygodnej, ani niebezpiecznej.
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W którym roku życia zaczynają mężczyźnie… obojętnieć kobiety?…<br />(…)<br />– Myślę, że one nigdy nie obojętnieją… Owszem, coraz wydają się droższymi…
** Postacie: Ochocki i Wokulski
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi.
** Opis: Geist do Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[szlachetność]]
* W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* W razie potrzeby najarystokratyczniejsze damy kąpią się w błotnych wannach; lecz bawić się w błocie mógłby tylko szaleniec.
** Opis: myśl panny Izabeli o Stanisławie Wokulskim jako jej kochanku.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* (…) zawsze bowiem należy trochę zadzierać głowy wobec wyższych, a być uprzedzająco grzecznym dla niższych.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Zdawało jej się, że cały świat jest dla niej, a ona po to, ażeby się bawić.
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* – Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim…<br />– A potem?<br />– Robię przegląd następnej dziesiątki i wybieram nowego.
** Opis: Wąsowska i Wokulski.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
* Zwołać sesję, zachęcić do przedsiębiorstwa i cierpieć, wciąż cierpieć nad nieszczęśliwym krajem, oto jego zdaniem były obowiązki obywatela. Gdyby go jednak spytano, czy zasadził kiedy drzewo, którego cień ochroniłby ludzi i ziemię od spiekoty? albo czy kiedy usunął z drogi kamień raniący koniom kopyta? – byłby szczerze zdziwiony. Czuł i myślał, pragnął i cierpiał – za miliony. Tylko – nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku.
** Opis: o księciu.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
{{Wikisource|tytuł=Lalka (Prus)|dopełniacz=Lalki}}
[[Kategoria:Lalka|!]]
47lk9hn1urjx58rvl79cway2vjkyrn0
648462
648461
2026-09-26T20:12:32Z
Nazwa1234
53893
/* */
648462
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Lalka - strona tytulowa 1 wydania.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa pierwszego wydania ''Lalki'' Bolesława Prusa}}]]
'''[[w:Lalka (powieść)|Lalka]]''' – [[powieść]] [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]] wydana w 1890. Głównym bohaterem powieści jest [[Stanisław Wokulski]], kupiec galanteryjny, który zakochany jest w [[arystokracja|arystokratce]] [[Izabela Łęcka|Izabeli Łęckiej]]. Przyjacielem Wokulskiego jest subiekt [[Ignacy Rzecki]], który prowadzi [[pamiętnik]].
* Ach, ci kochani bliźni i to społeczeństwo, które nigdy nie troszczyło się o mnie i stawiało mi wszelkie przeszkody, a zawsze upomina się o ofiary z mojej strony… Lecz właśnie to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki
** Postać: Stanisław Wokulski
** Opis: do siebie.
* Ach, gdyby tylko nie ta kropla żalu, tak mała, a tak gorzka!
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem… A jeżeli nie jest?… Nie, w naturze nie ma miłosierdzia… Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?
** Opis: Stanisław Wokulski w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – A dziś nie ma wojny?… Zmieniła się tylko broń: zamiast kosą albo jataganem walczą rublem.
** Opis: Tomasz Łęcki do panny Izabeli.
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[wojna]], [[broń]]
* – Ale ja nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury za to tylko, że się kochają.
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
** Postać: Prezesowa Zasławska do Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[miłość]], [[zbrodnia]]
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Dusza w letargu''
* Co się tu dziwić szaleństwom ludzi, jeżeli w ten sam sposób szaleją światy…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[szaleństwo]]
* Cóż widzę?… Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady jej stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne… jakie to niedzisiejsze!…
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
* Czarodziejskie ogrody, bogate pałace, piękne królewny, wierna służba i gotowi do ofiar przyjaciele, wszystko to ma się za pieniądze…
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* – Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
** Opis: Stanisław Wokulski do Heleny Stawskiej.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Człowiek jest wtedy najszczęśliwszy, kiedy dokoła siebie widzi to, co nosi w sobie samym…
** Opis: aforyzm przywołany przez prezesową Zasławską w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Czy myślisz – spytał Wokulski – że można… kochać kobietę w sposób idealny, nie pożądając jej?<br />– Naturalnie. Jest to jedna z masek, w którą lubi się przebierać instynkt utrwalenia gatunku.<br />– Instynkt – gatunek – instynkt utrwalenia czegoś i – utrwalenia gatunku!… – powtórzył Wokulski – Trzy wyrazy, a cztery głupstwa.<br />– Zrób szóste – odpowiedział doktor nie odejmują oka od szkła – ożeń się.<br />– Szóste?… – rzekł Wokulski podnosząc się na kanapie. – A gdzież piąte?<br />– Piąte już zrobiłeś: zakochałeś się.
** Opis: rozmowa Wokulskiego z Szumanem.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I rozdział 8.
* Dla panny Izabeli impertynenckie spojrzenia barona i otwarte nazwanie Wokulskiego jej wielbicielem były strasznym ciosem. Zabiłaby barona, gdyby to uchodziło dobrze wychowanym kobietom.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* – Dobiegać środka życia i nie znaleźć nawet śladu drogi, po której by się iść chciało – cóż to za rozpacz!…
** Opis: Julian Ochocki w rozmowie z Wokulskim.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* – Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie ze Stanisławem Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
* Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
** Zobacz też: [[natura ludzka]]
* Gdyby ona umarła, nie potrzebowałby się zabijać; jego dusza sama odleciałaby za nią jak ptak, który tylko chwilę odpoczywa na gałęzi.
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
* Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco pięknym.
** Opis: Izabela Łęcka o Wokulskim.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
** Zobacz też: [[samobójstwo]]
* – Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony.
** Opis: Ochocki do Wokulskiego podczas spaceru w Łazienkach.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Głupiutkie są te panny (…). Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie… Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?… Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?…<br />I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić… Zwykle za późno i na próżno!…<br />Co mnie jednak dziwi najmocniej (…) to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi… A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha!
** Postać: prezesowa Zasławska
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 3.
* Głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy!
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 2.
** Zobacz też: [[życie]]
* Hi! hi! hi! dokąd wy jedziecie, podróżni?… Dlaczego narażasz kark, akrobato?… Co wam po uściskach, tancerze?… Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!… a wam, gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''Rządy starego subiekta'', tom I, rozdział 2
* – Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary.
** Opis: Kazimiera Wąsowska do Juliana Ochockiego.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* – Iluż nieszczęść w małżeństwie jest źródłem to okropne piwo!
** Postać: pani Małgorzata Mincel
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[małżeństwo]], [[piwo]]
* I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Ideały – to malowane żłoby, w których jest malowana trawa, niezdolna nikogo nasycić!…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – (…) jak zgodnie w kierunku ogłupienia ludzi pracuje pokój dziecinny i salon, poezja, powieść i dramat. Każą ci szukać ideałów, samemu być idealnym ascetą i nie tylko wypełniać, ale nawet wytwarzać jakieś sztuczne warunki, A co z tego wynika w rezultacie?… Że mężczyzna, zwykle mniej wytresowany w tych rzeczach, staje się łupem kobiety, którą tylko w tym kierunku tresują. I otóż cywilizacją naprawdę rządzą kobiety!
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]], [[poezja]]
* Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę serca – człowieka…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – (…) jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn jej upadku. Higiena woła: „Jedz, kiedy masz apetyt!”, a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: „Nie wolno!… będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków postawionych przez moralność, tradycję, modę…”
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
** Zobacz też: [[higiena]], [[apetyt]]
* – Jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego, jak i dla przyjmującego.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej o litości.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
** Zobacz też: [[litość]]
* Jeżeli on zna tak ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie.
** Postać: Kazimiera Wąsowska
** Opis: do Izabeli Łęckiej o Wokulskim.
* Jeżeli w salonie spotkam człowieka, który mi nie mówi o swej sympatii i cierpieniach, albo nie milczy posępnie w sposób zdradzający jeszcze większą sympatię i cierpienia, albo nie okazuje mi lodowatej obojętności, co ma być oznaką najwyższej sympatii i cierpień, wtedy – czuję, że mi czegoś brak, jak gdybym zapomniała wachlarza albo chusteczki…
** Postać: panna Izabela Łęcka
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
* – Józiu, przynieś no jeszcze piwa. A która to butelka?<br />– Szósta, panie radco. (…)<br />– Już szósta?… Jak ten czas leci!…
** Opis: radca Węgrowicz w jadłodajni.
** Źródło: ''Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?'', tom I, rozdział 1.
* Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Kobieta jest podłym zwierzęciem: bawi się tym, czego nawet nie może zrozumieć…
** Postać: Julian Ochocki
** Opis: o kobietach.
* Kobiety tak lubią być ściskane, że dla spotęgowania efektu trzeba je niekiedy przydeptać nogą.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom.
** Postać: Pani Meliton
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
* Kokieteria u kobiet jest jak barwa i zapach u kwiatów. Taka już ich natura, że każdemu chcą się podobać.
** Opis: Stanisław Wokulski, myśląc o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* – Kto ma siłę w rękach ma świat u nóg.
** Postać: Tomasz Łęcki
** Źródło: ''W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami'', tom I, rozdział 6.
** Zobacz też: [[siła]], [[świat]], [[władza]]
* – Kto nie idzie naprzód, cofa się.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
* Kto wie, czy śmierć jest takim złem, jak wyobrażają sobie ludzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Kładki, na których spotykają się ludzie z różnych światów'', tom I, rozdział 9.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* – Która kobieta (…) potrafi nie ulitować się nad sercem tak głęboko zranionym, a tak cichym w swojej boleści?
** Opis: Helena Stawska o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* – Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bija pokłonów.
** Postać: Suzin
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
* Ludzie są jak liście, którymi wiatr ciska; gdy rzuci je na trawnik, leżą na trawniku, a gdy rzuci w błoto – leżą w błocie…
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
** Opis: pani Meliton do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
* Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…
** Opis: Ignacy Rzecki, ustawiając wystawę sklepową.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Mężczyzna w każdej chwili powinien być stanowczy, a przynajmniej wiedzieć, czego chce…
** Postać: pani Wąsowska
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział XV
* – Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni.
** Opis: Stanisław Wokulski w „sporze” z Mickiewiczem.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]]
* – Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła… wiesz co?… Zrobiła nerwową chorobę!… Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem… Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca… Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji…
** Postać: doktor Szuman.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!…
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 1
* – (…) miłość mierzy się wielkością cierpień.
** Opis: Stanisław Wokulski do Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[miłość]]
* Miłość patrzy przez mikroskop.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[miłość]], [[mikroskop]]
* – Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale to pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei…
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom I, rozdział 4.
** Zobacz też: [[samotność]]
* (…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 8.
** Zobacz też: [[kłopot]], [[nieszczęście]]
* Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięcej głosów nieludzkich. W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 7.
* Na tysiąc zaś dłuższych znajomości – ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn – ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem.
** Opis: myśl Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* – Nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!… Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki… On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki… A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety… Podła nasza cywilizacja!…
** Opis: doktor Szuman do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* – Na żal po kobiecie jedynym lekarstwem może być tylko druga kobieta.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Nie ma mnie, kto bronić!… Nie ma już mężczyzn!… Mężczyzny!… Mężczyzny!…
** Postać: Baronowa Krzeszowska
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom III, rozdział 3.
* (…) nie poświęcę życia dla kobiety przewrotnej. Wolno jej romansować, z kim chce, ale nie wolno oszukiwać człowieka, którego jedynym występkiem jest, że ją kocha…
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Lasy, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
* – Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
** Opis: Stanisław Wokulski w rozmowie z Ochockim.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* – Nienawidzieć się wolno (…) kraść, zabijać… wszystko, wszystko wolno, tylko nie wolno kochać…
** Opis: Helena Stawska w rozmowie z matką.
** Źródło: ''Damy i kobiety'', tom II, rozdział 10.
* Ochocki milczał.
** Opis: [[Ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie]] ''Lalki''.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* Odrzuciłem szczęście, które samo wpadło mi w ręce. Ale czy może być szczęściem to, czego nie pragniemy?
* Ostatecznym kresem złych i dobrych jest garść popiołu.
** Postać: Ignacy Rzecki
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 16.
* Oto miniatura kraju (…) w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć się na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć.
** Opis: Stanisław Wokulski, obserwując Powiśle.
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Panna Izabela jest sobie piękna panna, przypuśćmy, że nawet niezwykle piękna, ale tylko panna, nie nadprzyrodzone zjawisko. Tysiące równie ładnych chodzi po świecie, a ja też nie myślę czepiać się zębami jednej spódnicy. Odepchnie mnie?... Dobrze!... Z tym większym rozmachem padnę w objęcia innej...
** Postać: Wokulski
** Źródło: rozdział XI
* – Pieniądz jest spiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której potarciem ma się wszystko, czego się pragnie.
** Opis: doktor Szuman w rozmowie z Ignacym Rzeckim.
** Źródło: ''W jaki sposób zaczynają otwierać się oczy'', tom II, rozdział 11.
** Zobacz też: [[pieniądz]]
* Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć…
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Las, ruiny i czary'', tom II, rozdział 6.
** Zobacz też: [[pieniądze]]
* … pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce…
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jaki cel, jakikolwiek, i zacznij nowe życie.
** Opis: doktor Szuman do Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Dusza w letargu'', tom II, rozdział 15.
* Po ziemi gonimy marę, którą każdy nosi we własnym sercu, i dopiero gdy stamtąd ucieknie, poznajemy, że to był obłęd…
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Gołąb wychodzi na spotkanie węża'', tom I, rozdział 7.
* Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się. Wiedział, że śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki?
** Opis: o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''Wielkopańskie zabawy'', tom I, rozdział 13.
** Zobacz też: [[śmierć]], [[odwaga]]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich… Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o romantykach.
* Samobójcom nie należy przeszkadzać.
** Źródło: rozdział VIII
** Zobacz też: [[samobójca]]
* – Spełniony obowiązek powinien coś przynosić człowiekowi, gdyż inaczej byłby ofiarą, której nikt od nikogo nie ma prawa wymagać.
** Opis: Stanisław Wokulski do Ignacego Rzeckiego.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* – Sprawiedliwym jest to, że silni mnożą się i rosną, a słabi giną. Inaczej świat stałby się domem inwalidów, co dopiero byłoby niesprawiedliwością.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Powrót'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[sprawiedliwość]], [[słabość]], [[siła]]
* Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedemdziesiątego. To, co dla patrzących jest sprzeczne, w nim samym jest najzupełniej konsekwentne.
** Postać: Doktor Szuman
** Opis: o Wokulskim.
* – Szczególna rzecz – mówił. – Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień. Może nawet ten sam, który unosi smugę iskier wydmuchniętych przez lokomotywę podczas nocy?… Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność, i to nazywa się życiem.
** Postać: Stanisław Wokulski
** Źródło: ''Medytacje'', tom I, rozdział 8.
* Szczególny kraj, w którym od tak dawna mieszkają obok siebie dwa całkiem różne narody: arystokracja i pospólstwo. Jeden mówi, że jest szlachetną rośliną, która ma prawo ssać glinę i mierzwę, a ten drugi albo przytakuje dzikim pretensjom, albo nie ma siły zaprotestować przeciw krzywdzie.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[arystokracja]], [[pospólstwo]], [[Polska]]
* – Szczęście każdy nosi w sobie.
** Opis: Stanisław Wokulski do pani Wąsowskiej.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Śpi, o niczym nie myśli, o nikim nie pamięta, i tak przespałby wieki, gdyby, ach! nie ta kropla żalu, która leży w nim czy obok niego, tak mała, że jej nie dojrzy ludzkie oko, a tak gorzka, że mogłaby cały świat zatruć.
** Opis: o Stanisławie Wokulskim w Paryżu.
** Źródło: ''Szare dni i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
* – Świat podobny jest do amatorskiego teatru; więc nieprzyzwoicie jest pchać się w nim do ról pierwszych, a odrzucać podrzędne. Wreszcie, każda rola jest dobra, byle grać ją z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
** Postać: Jumart
** Źródło: ''Szare dnie i krwawe godziny'', tom II, rozdział 1.
** Zobacz też: [[świat]], [[teatr]], [[rola]]
* To są ujeżdżacze i pogromcy męskiego rodu!
** Opis: Ignacy Rzecki o kobietach.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom I, rozdział 20.
* Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nic i nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów, podobnież i mężczyźni; jest to tak dobra wada, jak: głuchota, ślepota albo paraliż, tylko mniej widoczna.
** Opis: Stanisław Wokulski, rozmyślając o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek'', tom I, rozdział 15.
* Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
** Opis: rozważania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* Umarł przywalony resztkami feudalizmu… Zginął, aż ziemia zadrżała…
** Opis: doktor Szuman o Stanisławie Wokulskim.
** Źródło: ''…?…'', tom II, rozdział 17.
* – U nas, panie, niby u Żydów, jak się młodzi zejdą, to oni nie zajmują się, jak u państwo, tańcami, komplementami, ubiorami, głupstwami, ale oni albo robią rachunki, albo oglądają uczone książki, jeden przed drugim zdaje egzamin albo rozwiązują sobie szarady, rebusy, szachowa zadanie. U nas ciągle jest zajęty rozum, i dlatego, niech się pan nie obrazi, oni cały świat zawojują. U państwa wszystko się robi przez te sercowe gorączkę i przez wojne, a u nas tylko przez mądrość i cierpliwość.
** Postać: Szlangbaum
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[Żydzi]], [[mądrość]], [[cierpliwość]]
* – W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała – pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych.
** Postać: doktor Szuman
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
** Zobacz też: [[antysemityzm]], [[Żydzi]]
* We mnie jest dwu ludzi – mówił – jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. który zaś zwycięży?… ach, oto już się nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?
** Opis: Wokulski romantyk i pozytywista.
** Postać: Stanisław Wokulski
* Wokulskiemu nasunęło myśl, że na świecie nie ma dla kobiet pozycji ani niewygodnej, ani niebezpiecznej.
** Źródło: ''Wędrówki za cudzymi interesami'', tom I, rozdział 12.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W którym roku życia zaczynają mężczyźnie… obojętnieć kobiety?…<br />(…)<br />– Myślę, że one nigdy nie obojętnieją… Owszem, coraz wydają się droższymi…
** Postacie: Ochocki i Wokulski
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
** Zobacz też: [[kobieta]]
* – W naturze nie ma grobów ani śmierci; są różne formy bytu, z których jedne pozwalają nam być chemikami, inne tylko preparatami chemicznymi.
** Opis: Geist do Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas.
** Opis: rozmyślania Stanisława Wokulskiego.
** Źródło: ''Widziadło'', tom II, rozdział 2.
** Zobacz też: [[kobieta]], [[szlachetność]]
* W początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia niemniej gorąco interesowała się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J. Mincel i S. Wokulski.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* W razie potrzeby najarystokratyczniejsze damy kąpią się w błotnych wannach; lecz bawić się w błocie mógłby tylko szaleniec.
** Opis: myśl panny Izabeli o Stanisławie Wokulskim jako jej kochanku.
** Źródło: ''Dziewicze marzenia'', tom I, rozdział 14.
* (…) zawsze bowiem należy trochę zadzierać głowy wobec wyższych, a być uprzedzająco grzecznym dla niższych.
** Źródło: ''Pamiętnik starego subiekta'', tom II, rozdział 9.
* Zdawało jej się, że cały świat jest dla niej, a ona po to, ażeby się bawić.
** Opis: Stanisław Wokulski o Izabeli Łęckiej.
** Źródło: ''Tempus fugit, aeternis manet'', tom II, rozdział 13.
* – Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim…<br />– A potem?<br />– Robię przegląd następnej dziesiątki i wybieram nowego.
** Opis: Wąsowska i Wokulski.
** Źródło: ''Wiejskie rozrywki'', tom II, rozdział 4.
* Zwołać sesję, zachęcić do przedsiębiorstwa i cierpieć, wciąż cierpieć nad nieszczęśliwym krajem, oto jego zdaniem były obowiązki obywatela. Gdyby go jednak spytano, czy zasadził kiedy drzewo, którego cień ochroniłby ludzi i ziemię od spiekoty? albo czy kiedy usunął z drogi kamień raniący koniom kopyta? – byłby szczerze zdziwiony. Czuł i myślał, pragnął i cierpiał – za miliony. Tylko – nic nigdy nie zrobił użytecznego. Zdawało mu się, że ciągłe frasowanie się całym krajem ma bez miary wyższą wartość od utarcia nosa zasmolonemu dziecku.
** Opis: o księciu.
** Źródło: ''Stare marzenia i nowe znajomości'', tom I, rozdział 11.
{{Wikisource|tytuł=Lalka (Prus)|dopełniacz=Lalki}}
[[Kategoria:Lalka|!]]
p7p7j2sr0h8lk3nr7oqgy8wn99skbyh
Ludzie bezdomni
0
170
648465
592002
2026-09-26T20:42:30Z
Nazwa1234
53893
/* */
648465
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Ludzie bezdomni|Ludzie bezdomni]]''' – [[powieść]] [[Młoda Polska|młodopolska]] autorstwa [[Stefan Żeromski|Stefana Żeromskiego]].
[[Plik:Stefan Żeromski Ludzie bezdomni.jpg|mały|{{center|Strona tytułowa wydania z 1900 roku}}]]
* Co krok można spotkać osoby zadowolone (z siebie), ale nigdzie nie widać wesołych.
** Postać: Joasia
* Cudze rzeczy znać dobrze, a swoje potrzeba!
** Opis: Reakcja Chmielnickiego, na nie wiedzę Judyma, który nie zna położenia Cisów.
** Postać: doktor Chmielnicki
* Człowiek jest to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno. Granica krzywdy leży w sumieniu, leży w sercu ludzkim.
** Zobacz też: [[człowiek]]
* Człowiek stworzony jest do szczęścia! Cierpienie trzeba zwalczać i niszczyć jak tyfus i ospę.
** Zobacz też: [[cierpienie]], [[szczęście]]
* Dawniej myślałam, że złą jest nienawiść. Gniewać się, mieć urazę – to inna rzecz, ale nienawiść. Przecie to jest pragnienie krzywdy.
** Postać: Joasia
** Zobacz też: [[nienawiść]]
* – Dyziu, zachowaj się jak należy... – rzekła matka – bo pan oficer wyjmie pałasz i utnie ci głowę.
** Postać: matka Dyzia
* Filister zabiera się do robienia kariery, filister, filister.
** Opis: doktor Judym wyjeżdża do Cisów żeby pracować.
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[Kariera]]
* Gdzież jest ten dół śmierci, w którym zgasiło się to serce najbardziej czułe, serce na miarę niewidzianą i niesłychaną, spalone od uczuć wiecznych. Cieniu bolesny...
** Postać: Joasia
* Ja jestem człowiek młody, który starcem w danej chwili żadną miarą być nie może.
** Opis: Rozmowa doktora Judyma z Krzywosądem.
** Postać: Tomasz Judym
* Ja muszę rozwalić te śmierdzące nory.
* Jesteśmy [kobiety] wszystkie tak zaangażowane w sztuce mielenia językiem na szkodę bliźnich, że kiedy mężczyzna zbliża się pierwszy raz do obcej, z pewnością formułuje sobie pytanie: jaki też to rodzaj zwierzęcia?
* Jeżeli przychodzą do mnie po radę, to niech jej słuchają! W przeciwnym razie nie leczę, nie leczę wcale! Jeśli nie niszczę źródeł śmierci...
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[rada]], [[śmierć]]
* Kochano ją, jeżeli tak można powiedzieć, przez obowiązek.
** Opis: Joanna o pannie L.
* Kto zmaga się ze światem umrzeć musi w czasie, aby żyć w wieczności.
** Postać: Judym
** Zobacz też: [[wieczność]]
* Medycyna będzie wykreślała drogi życia masom ludzkim, podniesie je i świat odrodzi.
** Postać: Tomasz Judym
* Medycyna to jest medycyna, to jest fach. Ja się nauczyłem, wydałem pieniądze, włożyłem ogrom pracy, ja umiem, mam patent – więc leczę.
** Postać: doktor Chmielnicki
** Zobacz też: [[medycyna]]
* Minąwszy ogród i plac za Żelazną Bramą, był u siebie i przywitał najściślejszą ojczyznę swoją. Wąskimi przejściami, pośród kramów, straganów i sklepików wszedł na Krochmalną. Żar słoneczny zalewał ten rynsztok w kształcie ulicy. Z wąskiej szyi między Ciepłą i placem wydzielał się fetor jak z cmentarza. Po dawnemu roiło się tam mrowisko żydowskie.
** Opis: opis dzielnic nędzy.
** Zobacz też: [[Nędza]]
* Mnie imponują ludzie odważni. A to znaczy być wyśmiewanym, być zadręczonym tym wiecznym śmiechem, jak chory indyk przez stado, to ja wiem najlepiej.
** Postać: doktor Chmielnicki
** Zobacz też: [[odwaga]], [[śmiech]]
* Musimy umoczyć wargi w pucharze rozpusty.
* My sami każdemu z przechodzących wrzucamy jakąś bryłkę ciężaru. To samo czynią z nami bliźni nasi. Nic darmo...
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[ciężar]], [[bliźni]]
* Na cóż się zda cierpienie?... Czy można wierzyć, że taka męka jest zwyczajną, ordynarną koniecznością? Czyją? Gdy długie dnie są wypełnione, staje się ono dla umysłu niepojęta zagadką, tajemnica udręczającą, której znaczenie, nad wyraz doniosłe, ukryte a władcze, jak ptak mistyczny krąży nad głową.
** Postać: Joasia
* Nikogo z żywych nie można otoczyć w myśli taką czcią, świętą czcią, jak tych, co zostają za nami w mroku niepamięci
* Od pewnego czasu łamię i poszukuję widoku radości.
** Postać: Joasia
* Otrzymałem wszystko, co potrzeba... Muszę to oddać, com wziął. Ten dług przeklęty... Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę wyrzec się szczęścia. Muszę być sam jeden. Żeby obok mnie nikt nie był, nikt mię nie trzymał!
** Opis: Pożegnanie z Joasią
** Postać: Tomasz Judym
* Po co? – myślał – mam meblować mieszkanie, cui bono? Czy mój pacjent zyska co na tym? Czy może ja za pomocą kanap i obrazków zyskam pacjentów? Bynajmniej!
** Opis: o swoim gabinecie. Cui bono? (łac.) – po co? Dla czyjego dobra?
** Postać: Tomasz Judym
* Po nocy bezsennej mam tę ciągłą nierówność bicia serca, oczy jakby piaskiem zasypane, szum w uszach, ból w gardle – i jakąś obmierzłą trwogę w duszy.
** Postać: Joasia
* Poezja to szczery głos duszy ludzkiej.
** Postać: Joanna
** Zobacz też: [[poezja]], [[dusza]]
* Praca nasza to jest walka ze śmiercią. Co może się porównać z pracą lekarza? Czy praca na roli, czy w fabryce, czy „zajęcie” urzędnika, kupca, rzemieślnika nawet żołnierza? Każda myśl tutaj, każdy krok, każdy czyn, musi być zwyciężaniem ślepych i strasznych sił natury.
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[lekarz]]
* Przekonałem się, że to, co częstokroć zowiemy rolą zakładu w historii okolicy, przypisywanie mu jakiegoś społecznego czy higienicznego znaczenia, jest tylko rodzimą blagą, efektem, reklamą, obliczoną na głupotę histeryczek. Dla mnie tedy jest to widok taki sam jak każdy inny.
** Opis: Doktor Judym o zakładzie w Cisach
** Postać: Tomasz Judym
* Sucha kromka chleba, ale moja własna; niebogata przyszłość, ale urobiona własnymi rękami. Z obu stron mojej samotnej, kamienistej ścieżki, po której idę, roztacza się świat nowoczesny jak dojrzewający zboża pól nie ogarniętych oczami. Rozum mój i serce karmią się kulturą żyjącego świata, w której z dnia na dzień przybywa pierwiastek dobra.
** Opis: Joasia emancypantka.
** Postać: Joanna Podborska
* Szczęście jednostki musi być podporządkowane dobru ogółu.
** Postać: Korzecki
* Szybko wygasa domowe ognisko i rozwiewa się w ostrym wietrze wonny dym rodzinnego namiotu. Gniazdo człowiecze trwa tak samo długo jak gniazdo pająka.
* Ściany były pełne cienia i smutku, jak deski składające trumnę.
* Świat jest to chytry przemysłowiec, który nie myśli wcale pieniędzy zebranych wydawać w tym celu, ażeby biedny pracowniczek mógł sobie lepiej a wygodniej przepędzać życie.
** Postać: doktor Płowicz
** Zobacz też: [[świat]], [[pieniądze]]
* Tak, bez wątpienia: wieś stworzył Pan Bóg, a miasto diabeł.
* Tak, tak... Trzeba dokądś iść, to darmo. Wiktorowa się nie wyżywi, a i ja czyż długo bym potrwał z taką sumą pacjentów jak obecnie. Pojadę. Może nie na zawsze, może na rok, na dwa. Może gdy wrócę, będzie, do stu tysięcy diabłów, co innego.
** Opis: Rozmyślenia doktora Judyma dotyczące wyjazdu do Cisów.
** Postać: Tomasz Judym
* Tęsknota... Smutek, któremu brak wszelkiego przedmiotu, celu i myśli.
** Postać: Joasia
** Zobacz też: [[tęsknota]]
* Tęsknota, tęsknota… Uczucie najbardziej niewypowiedziane, stan próżny wszelakiej ulgi, ucisk serca ciągły i jednostajny.
* Właśnie: dobro społeczne! Zawsze to mówimy i jakoby wiemy, co to jest szczęście i dobro społeczeństwa, ale nigdy nas nie zajmuje szczęście jednostki.
** Opis: Rozmowa Korzeckiego z dyrektorem Kalinowiczem
** Postać: Korzecki
* Wszystko, czym dusza jego żywiła się, tak samo jak ciało chlebem, w czyn się zmienić nie mogło, musiało pozostać sobą, tym samym, marzeniem.
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[Marzenie]]
* W tym czczym życiu panuje wszechwładna obłuda.
** Zobacz też: [[obłuda]]
* Zadowolenie jest tam, gdzie są małe potrzeby, a szczęścia, z którego tryska wesele, tak jakby nigdzie nie było.
** Postać: Joasia
* Ze wszystkich tych zazdrości i pragnień ofiarnego działania na dużym polu, z żarłocznych egoizmów, które się przeistoczyły w czucia nadindywidualne, wolno teraz idących drzemać w przymusową bezsilność, sączył się smutek jak palące krople trucizny. Napojone nim serce obejmowało świat, ludzi i rzeczy jakby w minucie pożegnania.
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[Smutek]]
* Ze wszech stron, z oczu każdego chorego patrzy w nas zaraza i śmierć. Gdy zbliża się cholera, gdy wszyscy ludzie tracą rozsądek, zamykają w pośpiechu szachrajskie kramy swoje i uciekają, lekarz sam jeden idzie na przeciwko tej niedoli kraju. Wówczas widać dopiero w lustrze, czym my jesteśmy. Wówczas słuchają naszych rad, naszych zleceń, postanowień i rozkazów.
** Postać: Tomasz Judym
** Zobacz też: [[choroba]]
[[Kategoria:Polskie powieści]]
[[Kategoria:Twórczość Stefana Żeromskiego]]
g8s4aqjy3gvm4qo2g4722i9730orj4t
Franz Kafka
0
184
648467
644181
2026-09-26T21:54:52Z
Nazwa1234
53893
/* */
648467
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Franz_Kafka,_1923.jpg|mały|{{center|Franz Kafka (1923)}}]]
'''[[w:Franz Kafka|Franz Kafka]]''' (1883–1924) – [[język niemiecki|niemieckojęzyczny]] [[pisarz]] pochodzenia [[żydzi|żydowskiego]], przez całe życie związany z [[Praga|Pragą]]. Prekursor [[egzystencjalizm]]u. Uważany za jednego z najważniejszych pisarzy XX wieku.
==''Dzienniki (1910–1923)''==
* Co mam wspólnego z Żydami? Ledwie coś wspólnego mam z sobą samym i powinienem cichutko przystanąć w kącie, zadowolony z tego, że mogę oddychać.
* Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
** Zobacz też: [[człowiek]]
* Męczarnie w łóżku nad ranem. Jedynym rozwiązaniem wydał mi się skok z okna.
* Mieć uczucie, że się jest spętanym, a równocześnie inne uczucie, że po uwolnieniu z pęt byłoby jeszcze gorzej.
* Najczęściej ten, którego się szuka, mieszka tuż obok.
* Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji. Po południu szkoła pływania.
** Opis: wpis z 2 sierpnia 1914.
* Nienawidzę wszystkiego, co nie ma związku z literaturą, nudzi mnie zapuszczanie się w rozmowy (nawet odnoszące się do literatury), nudzi mnie składanie wizyt, radości i cierpienia moich krewnych nudzą mnie aż po sam rdzeń duszy. Rozmowy odzierają z ważkości, z powagi i z prawdy wszystko to, co myślę.
* Nigdy nie udało nam się rozstrzygnąć, czy są oni [paryżanie] uszczęśliwieni, kiedy robimy błędy we francuskim, czy też po prostu uważają, że błędy te są interesujące i warto ich posłuchać.
** Opis: wpis z września 1911.
* Osamotnienie niesie tylko kary.
** Zobacz też: [[kara]]
* Przedwczoraj robiono mi wyrzuty z powodu fabryki. Potem przez godzinę na kanapie myślałem o wyskoczeniu z okna.
** Opis: wpis z 8 marca 1912.
* Spałem, budziłem się, spałem, budziłem się, nędzne życie.
** Opis: wpis z 19 lipca 1910.
* Widzowie nieruchomieją, gdy pociąg przejeżdża obok.
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich]].
* Wieczna młodość jest niemożliwa; gdyby nawet nie było innej przeszkody, autoanaliza uniemożliwiłaby ją.
** Opis: wpis z 10 kwietnia 1922.
** Zobacz też: [[młodość]]
* W każdym bądź razie nie wolno mi opłakiwać faktu, że nie mogę znieść żadnej kochanki, że na miłości znam się prawie tak mało, jak na muzyce i muszę zadowalać się jak najbardziej powierzchownymi, przelotnymi wrażeniami.
** Opis: wpis z 3 stycznia 1912.
* Wszystko jawi mi się jako konstrukcja.
==''Proces''==
<small>(niem. ''Der Prozeß'', tłum. Józefina Szelińska, korekta [[Bruno Schulz]])</small>
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{Osobne|Proces (powieść)}}
* Ale na gardle jego spoczęły ręce jednego z panów, gdy drugi tymczasem wepchnął mu nóż w serce i dwa razy w nim obrócił. Gasnącymi oczyma widział jeszcze K., jak panowie blisko, przed jego twarzą, policzek przy policzku, śledzili ostateczne rozstrzygnięcie. „Jak pies!” – powiedział do siebie. Było tak, jak gdyby wstyd miał go przeżyć.
** ''Aber an K.s Gurgel legten sich die Hände des einen Herrn, während der andere das Messer ihm tief ins Herz stieß und zwei-mal dort drehte. Mit brechenden Augen sah noch K., wie die Herren, nahe vor seinem Gesicht, Wange an Wange aneinan-dergelehnt, die Entscheidung beobachteten. „Wie ein Hund!” sagte er, es war, als sollte die Scham ihn überleben.'' (niem.)
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdania powieści]].
* Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany.
** ''Jemand musste Josef K. verleumdet haben, denn ohne daß er etwas Böses getan hätte, wurde er eines Morgens ver-haftet.'' (niem.)
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie powieści]].
* Pan chce widzieć sens, a dopuszcza się największego bezsensu. To doprawdy może przyprawić o rozpacz.
** Źródło: rozdział pierwszy.
==''Przemiana''==
<small>(niem. ''Die Verwandlung'', tłum. Juliusz Kydryński)</small>
* „A gdybym tak jeszcze trochę pospał i zapomniał o wszystkich głupstwach” – pomyślał.
* Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka.
** ''Als Gregor Samsa eines Morgens aus unruhigen Träumen erwachte, fand er sich in seinem Bett zu einem ungeheueren Ungeziefer verwandelt.'' (niem.)
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie opowiadania]].
* I wtedy nagle przeleciało coś tuż koło niego i potoczyło się przed nim. Było to jabłko i zaraz nadleciało drugie. Gregor zatrzymał się przerażony. Dalszy bieg był zbyteczny, gdyż ojciec postanowił go zbombardować. Napełnił kieszenie owocami z tacy na kredensie i rzucał teraz, nie celując na razie dokładnie, jabłko za jabłkiem. Te małe czerwone jabłka toczyły się w kółko po podłodze jak naelektryzowane i obijały się o siebie. Jedno, słabo rzucone, musnęło grzbiet Gregora, ale ześliznęło się nie czyniąc mu szkody. Następne, rzucone zaraz po tamtym, dosłownie wbiło się w jego tułów, Gregor chciał powlec się dalej, jak gdyby zmieniając miejsce mógł ujść przed niespodzianym, niewiarygodnym bólem; czuł się jednak jakby przygwożdżony i rozciągnął się w zupełnym pomieszaniu zmysłów.
* Nie mogę sprawić, że zrozumiesz. Nie mogę sprawić, by ktokolwiek zrozumiał, co się we mnie dzieje. Nie potrafię nawet sobie tego wytłumaczyć.
* Obudził się z ciężkiego snu, podobnego do omdlenia.
* Podniosła się i przeciągnęła swoje młode ciało.
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]].
==''List do ojca''==
<small>(niem. ''Brief an den Vater''; tłum. Janusz Sukiennicki)</small>
[[Plik:De Kafka Brief an den Vater 001.jpg|mały|{{center|Pierwsza strona listu do ojca}}]]
* Byłem lękliwym dzieckiem, mimo to bywałem z pewnością również krnąbrny, jak inni w mym wieku; z pewnością matka tez mnie rozpieszczała, ale nie mogę uwierzyć, że byłem szczególnie trudny do wychowania; nie mogę uwierzyć, że przyjaznym słowem, łagodnym ujęciem za rękę, dobrym spojrzeniem nie udałoby się skłonić mnie do zrobienia wszystkiego, czego by chciano.
* Najukochańszy Ojcze, Niedawno spytałeś mnie, czemu twierdzę, że odczuwam przed Tobą lęk. Jak zwykle nie wiedziałem, co Ci odpowiedzieć, częściowo właśnie z lęku, który odczuwam wobec Ciebie, a częściowo dlatego, że na uzasadnienie owego lęku musiałbym przytoczyć zbyt wiele szczegółów, zanim bym go w połowie uargumentował. I jeżeli nawet próbuję obecnie odpowiedzieć Ci pisemnie, to i tak nie uczynię tego w pełni, ponieważ podczas pisania też paraliżuje mnie strach przed Tobą i jego konsekwencje, a moja pamięć nie ogarnia ogromu sprawy, która dalece przekracza zdolności mojego rozumu.
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania listu]].
* Na szczęście bywały również wyjątki, wtedy najczęściej, gdy cierpiałeś milcząc, a miłość i dobro pokonywały i obejmowały wszystko swoją siłą. Rzadko, co prawda, tak bywało, ale to było cudowne. Na przykład, gdy widywałem Cię niegdyś w sklepie, latem w skwarne popołudnie, zmęczonego i nieco sennego, z łokciami na ladzie; albo gdy w niedzielę wymęczony przyjeżdżałeś do nas na letnisko; albo gdy podczas ciężkiej choroby mamy dygocąc od płaczu uchwyciłeś się półki z książkami; albo podczas mojej ostatniej choroby cicho zaszedłeś do mnie do pokoju Ottli, zatrzymałeś się na progu, wetknąłeś tylko głowę, aby mnie zobaczyć w łóżku, i dla formy jedynie pozdrowiłeś ręką. W takich chwilach człowiek kładł się i płakał ze szczęścia, i płacze, kiedy to pisze.
* Następnym jawnym wynikiem tego całego wychowania było to, że uciekałem przed wszystkim, co tylko z dala przypominało Ciebie. Najpierw sklep. Sam w sobie, szczególnie w latach dzieciństwa, dopóki był to sklepik na bocznej uliczce, musiał mnie chyba bardzo cieszyć, taki był ożywiony i wieczorami oświetlony, tyle tam się widziało i słyszało, tu i ówdzie można było coś pomóc, zasłużyć się, ale przede wszystkim podziwiało się Ciebie i Twój nadzwyczajny talent kupiecki, jak sprzedawałeś, obsługiwałeś ludzi, dowcipkowałeś, byłeś niezmordowany, w przypadku wątpliwości natychmiast znajdowałeś rozstrzygnięcie, i tak dalej; jeszcze jak pakowałeś towar lub rozwiązywałeś paczkę, to też było nie lada przedstawieniem godnym obejrzenia, a wszystko razem nie najgorszą szkołą dla dzieci. Ale ponieważ stopniowo coraz bardziej napełniałeś mnie przerażeniem, a sklep i Ty zlewaliście się w jedno, sklep też przestał być dla mnie przyjemny.
* Potrafisz tylko tak traktować dziecko, jak Ciebie traktowano: energicznie, hałaśliwie i porywczo, i w tym przypadku wydaje Ci się to nawet bardzo stosowne, ponieważ zamierzałeś wychować mnie na silnego, dziarskiego i odważnego młodzieńca.
* Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.
* Prawdą również jest, że rzeczywiście ani razu mnie nie uderzyłeś. Ale wrzask, Twoja czerwona twarz, pośpieszne odpinanie szelek i to, że wisiały gotowe na oparciu krzesła – było chyba dla mnie bardziej przykre. Jakby ktoś miał być powieszony. Gdyby go powieszono naprawdę, umarłby i na tym koniec. Jeżeli jednak najpierw musi przeżyć wszystkie przygotowania do egzekucji, a dopiero gdy mu stryczek zwisa przed twarzą, ma dowiedzieć się o ułaskawieniu, to może się przez całe życie z tego nie uleczyć. Poza tym z wielu takich przypadków, gdy według Twej jasno wyrażonej opinii zasłużyłem na lanie, z Twej łaski nie dostawałem go jednak jeszcze tym razem, zebrało się nowe wielkie poczucie winy. Ze wszech stron ciągle zaciągałem u Ciebie długi.
==''Listy do Mileny''==
<small>(niem. ''Briefe an Milena'')</small>
* Albo świat jest tak maleńki, albo my tak olbrzymi, w każdym razie wypełniamy go całkowicie.
* Całe życie opierałem się pragnieniu, aby je zakończyć.
* Czemu nie jestem na przykład szczęśliwą szafą w Twoim pokoju, szafą, która patrzy na Ciebie całą, kiedy siedzisz w fotelu czy przy biurku, albo gdy kładziesz się i śpisz.
* Człowiek jest przecież wcieleniem głupoty.
* Jestem zmęczony, nie wiem nic i chciałbym tylko złożyć mą twarz na Twoich kolanach, czuć Twoją rękę na mojej głowie i trwać tak przez całą wieczność.
* Kiedy myślę o Tobie, zawsze tak samo jasno wyobrażam sobie, że leżysz w łóżku mniej więcej tak, jak leżałaś w Gmünd wieczorem na łące (tam gdzie opowiadałem Ci o moim przyjacielu, a Ty nie bardzo słuchałaś). I to nie jest bynajmniej dręczące wyobrażenie, tylko właściwie to coś najlepszego, o czym mogę teraz myśleć, że leżysz w łóżku, a ja Cię trochę pielęgnuję, przychodzę, kładę Ci rękę na czole, zatapiam się w Twoich oczach, gdy spoglądam na Ciebie, czuję Twój wzrok na sobie, gdy chodzę w kółko po pokoju, i wciąż z dumą, której poskromić wprost nie sposób, wiem, że żyję dla Ciebie, że mi to wolno, i dlatego zaczynam Ci dziękować, że raz, kiedyś, przystanęłaś przy mnie i podałaś mi rękę.
* Miłością jest, że ty jesteś tym nożem, którym ja grzebię w sobie.
** ''Liebe ist das Messer, mit dem ich in mir wühle.'' (niem.)
* Nie jestem w stanie pomieścić w dłoniach całej Twojej osoby.
* Nie przestrasz się, proszę, gdy poczujesz moje wargi na szyi. Nie chciałem całować, to tylko bezradna miłość.
* Proszę mnie lubić nadal!
* Teraz tracę nawet imię; stawało się coraz krótsze, a teraz brzmi: Twój.
* Zamiast żyć razem powinniśmy w dobrym nastroju i zadowoleniu położyć się obok siebie, żeby umrzeć.
==''Kolonia karna''==
<small>(niem. ''In der Strafkolonie'')</small>
{{chronologiczny sekcja}}
* Jest to szczególny aparat – powiedział oficer do podróżnego – badacza i jak gdyby z pewnym zdumieniem spojrzał na dobrze mu przecież znany przyrząd.
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie opowiadania]].
* Skazaniec wyglądał zresztą posłusznie jak pies i zdawało się, że można by mu pozwolić spokojnie biegać po stokach, a na początku egzekucji wystarczyłoby gwizdnąć, żeby przyszedł.
* Wyciągnął ręce. Ale wtedy brona, wraz ze zmasakrowanym ciałem, uniosła się i przechyliła na bok, tak jak to zwykle czyniła dopiero w dwunastej godzinie. Setkami strumyków płynęła krew, nie zmieszana z wodą, gdyż tym razem nie działały także rurki wodne. A teraz zawiodła jeszcze ostatnia rzecz: ciało nie odrywało się od długich igieł, wykrwawiało się, lecz zwisało nad wykopem i nie spadało.
* Mogliby jeszcze wskoczyć do łodzi, ale podróżny podniósł z jej dna ciężką, węźlastą linę, pogroził im nią i w ten sposób wstrzymał ich od skoku.
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]].
==''Wyrok''==
<small>(niem. ''Das Urteil'')</small>
{{chronologiczny sekcja}}
* Było to niedzielne przedpołudnie, o najpiękniejszej porze wiosennej.
** Opis: pierwsze zdanie opowiadania.
* Byłeś właściwie niewinnym dzieckiem, ale jeszcze właściwiej byłeś diabelskim człowiekiem! I dlatego wiedz: skazuję cię teraz na śmierć przez utopienie!
* Jeszcze trzymał się mocno słabnącymi dłońmi, wypatrzył między prętami balustrady jakiś omnibus, który z łatwością zagłuszyłby jego upadek, krzyknął z cicha:<br />– Drodzy rodzice, zawsze was przecież kochałem – i runął w dół.
* Na moście był w tym momencie ruch wprost nieskończony.
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]].
==''Zamek''==
<small>(niem. ''Das Schloß'', tłum. Krzysztof Radziwiłł, Kazimierz Truchanowski)</small>
{{chronologiczny sekcja}}
* Był późny wieczór, kiedy K. przybył. Wieś leżała pod głębokim śniegiem. Góry zamkowej nie było wcale widać, otoczyły ją mgły i mrok, nawet najsłabsze światełko nie zdradzało obecności wielkiego zamku. K. stał długo na drewnianym moście, wiodącym z gościńca do wsi, i wpatrywał się w pozorną pustkę na górze.
** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania powieści]].
* Możesz kogoś, kto ma oczy zawiązane, nie wiem jak zachęcać, aby patrzył przez opaskę, a i tak nic nie zobaczy.
==Inne==
* Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie.
* Chrystus – to przepaść pełna światła… ten, kto w nią spojrzy, musi się w nią rzucić.
** Zobacz też: [[Jezus Chrystus]]
* Człowiek nie może żyć bez nieustannej ufności w coś niezniszczalnego.
* Człowiek przychodzi na ten świat z krwawiącą raną.
* Ile szczęśliwych myśli zostaje zaduszonych pod kołdrą, kiedy się samotnie śpi w swoim łóżku, i ile nieszczęsnych snów się nią ogrzewa.
* Istnieje cel, ale nie ma drogi: to, co nazywamy drogą, jest wahaniem.
* Istnieją dwa grzechy główne, z których wywodzą się wszystkie inne: niecierpliwość i opieszałość. Przez niecierpliwość ludzie zostali wypędzeni z raju, przez opieszałość nie powracają tam.
** Zobacz też: [[człowiek]], [[raj]], [[grzech]]
* Jedną z najbardziej skutecznych pokus zła jest wezwanie do walki.
* Jedynie uciekając od świata, można się nim cieszyć.
** Zobacz też: [[świat]]
* Jestem klatką poszukującą ptaka.
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/54701-i-am-a-cage-in-search-of-a-bird goodreads.com]
* Jeśli się raz wchłonęło zło, to ono już nie żąda, by mu wierzono.
* Kat ma zawsze złą reputację.
* Kłamie się możliwie mało, kiedy się kłamie możliwie mało, a nie kiedy ma się ku temu niewiele okazji.
* Łaknienie śmierci jest pierwszą oznaką nadchodzącego zrozumienia.
** Źródło: ''Aforyzmy z Zurau'', opracowanie Roberto Calasso, Kraków 2007, s. 25.
** Zobacz też: [[śmierć]]
* Najwyższej koncentracji obcy jest wysiłek.
** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.
** Zobacz też: [[wysiłek]]
* Ofiary istnieją, bo istnieją kaci.
** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', op. cit.
* Okazja do malutkiej rozpaczy.
* Pewnym nie można być nawet starych znajomych.
* Praga nas nie puści. Ta mateczka ma pazury!
** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,75517,25909277,t-patriota-polski-w-typie-czeskim.html wyborcza.pl]
** Zobacz też: [[Praga]]
* Psy myśliwskie jeszcze igrają na dziedzińcu, ale zwierzyna im nie ujdzie, choć teraz tak szybko pędzi już przez lasy.
* Różnica pomiędzy siłą narodu a jednostki jest tak ogromna, że wystarczy, by naród z bliska ogarnął ulubieńca swym ciepłem, co będzie dla niego dostateczną ochroną.
** Zobacz też: [[siła]]
* Słuszna droga idzie po linie, która nie jest rozpięta wysoko, ale tuż nad ziemią. Ludzie, zdaje się, więcej się o nią potykają, niż po niej chodzą.
* Świat jest zły i jeszcze mu się to ułatwia.
* Twórczość jest zawsze tylko ekspedycją w kierunku prawdy.
** Zobacz też: [[prawda]]
* Tylko nasze pojęcie czasu pozwala nam mówić o sądzie ostatecznym. W gruncie rzeczy jest to sąd doraźny.
** Zobacz też: [[czas]], [[sąd]]
* W walce pomiędzy tobą a światem sekunduj światu.
* Zabij mnie, bo inaczej będziesz mordercą!
** Opis: [[ostatnie słowa]] przed śmiercią skierowane do lekarza, prosząc go o zaaplikowanie mu śmiertelnej dawki [[w:morfina|morfiny]].
** Źródło: [https://www.yourdictionary.com/articles/franz-kafka-last-words franz kafka last words]
* Zastrzelę się po prostu z miejsca, na którym mnie nie ma.
** Źródło: [https://www.vogue.pl/a/jaki-naprawde-byl-franz-kafka-i-czy-agnieszce-holland-uda-sie-odpowiedziec-na-to-pytanie www.vogue.pl]
* Został na nas nałożony jedynie obowiązek negacji; to, co pozytywne, zostało nam już dane.
* Zrozumieć szczęście, to jakby zrozumieć, że grunt, na którym stoisz, nie może być szerszy od dwóch stóp, które go pokrywają.
** ''Das Glück begreifen, daß der Boden, auf dem Du stehst, nicht größer sein kann, als die zwei Füße ihn bedecken.'' (niem.)
** Źródło: ''Betrachtungen über Sünde, Leid, Hoffnung und den wahren Weg'' (1917–19)
** Zobacz też: [[szczęście]]
* Zwierzenia byłyby najbardziej prawdziwe, gdyby się je potem odwoływało.
==O Franzu Kafce==
* Był płochy, lękliwy, spokojny i dobry, ale książki pisał okrutne i bolesne. Świat widział pełen niewidzialnych demonów, które niszczą i rozdzierają bezbronnego człowieka. Był zbyt proroczy, zbyt mądry, aby potrafić żyć.
** Autorka: [[Milena Jesenská]]
** Opis: [[nekrolog]] Kafki.
** Źródło: [https://kobieta.onet.pl/taka-milosc-sie-nie-zdarza-franz-kafka-i-milena-jesenska/tftl18y kobieta.onet.pl]
* Chcę wszystkie prace swoje spalić, jak przed śmiercią Kafka.
** Autor: [[Taco Hemingway]], utwór ''Marmur''
* „Godot” nie powstał ani w „oparach egzystencjonalizmu” ani pod wpływem Kafki, jak utrzymują chętnie jego warszawscy recenzenci. Nie cała literatura pesymistyczna wywodzi się od Heideggera i Sartre’a, nie wszystkie sytuacje beznadziejne i absurdalne są pokrewne przygodom Józefa K., bohatera ''Procesu'' i ''Zamku'', dwóch powieści gdzie Kafka wypowiedział się najpełniej, a które naznaczyły trwale piśmiennictwo europejskie lat ostatnich. „Kafkizm” był w powietrzu: Maurice Blanchot, zaliczający się do najciekawszych pisarzy francuskich, napisał przed dwudziestu laty jedną z najbardziej „Kafkowskich” powieści, jakie istnieją w literaturze, nie znając Kafki. Przykładów takich znalazłoby się więcej.
** Autor: [[Julian Rogoziński]]
** Opis: o Franzu Kafce i ''[[Czekając na Godota]]'' [[Samuel Beckett|Samuela Becketta]].
** Źródło: [https://przekroj.pl/archiwum/artykuly/24845?f=autor:2565 Julian Rogoziński, ''Spotkania z Beckettem''], przekroj.pl
* Franz Kafka zasłużył sobie na to<br />żeby nie stawiać mu pomników<br />nie produkować koszulek<br />podkoszulków filiżanek<br />chusteczek do nosa majtek
** Autor: [[Tadeusz Różewicz]], ''Tego się Kafce nie robi''
* Kafkę odkryłam jeszcze w liceum. Wkrótce stał się dla mnie jednym z najważniejszych i najbardziej inspirujących pisarzy. Ze swą potrójną tożsamością, autoironią i totalną wrażliwością, był dla mnie jakby podziwianym bratem, którym trzeba się opiekować, bo mimo siły jest bardzo kruchy.
** Autorka: [[Agnieszka Holland]]
** Źródło: [https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/nowy-film-agnieszki-holland-byl-dla-mnie-jakby-podziwianym-bratem/tl0x6w4 kultura.onet.pl]
* „Umarł ze strachu”<br/>Tak napisano<br/>A wszędzie tylko blachy i mury —<br/>I sztywne dymy jak wzdęte fryzury<br/>Nad przerażeniem dachów.<br/><br/>Pisał o ludziach przemienionych w szczury,<br/>O krzywych chmurach jak cienie odwachu,<br/>Deklinował kaźnie,<br/>Koniugował tortury —<br/>Gramatyk strachu.
** Autor: [[Stanisław Grochowiak]]
** Źródło: ''[[s:Franz Kafka|Franz Kafka]]''
* Wegetarianin z wyboru – zanim stało się to powszechne. Syn despotycznego ojca uwikłany w kruche relacje z kobietami. Pogrążony w egzystencjalnym kryzysie na długo przed tym, kiedy samotność stała się efektem ubocznym mediów społecznościowych. Niezrozumiany, pełen lęków, uciekał w świat ironii, absurdu i wyobraźni, tworząc dzieła, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Opowieść o wrażliwym człowieku, którego lęki i dylematy mocno rezonują z dzisiejszym młodym pokoleniem.
** Opis: opis filmu [[Agnieszka Holland|Agnieszki Holland]].
** Źródło: [https://www.filmweb.pl/film/Franz+Kafka-2025-10008278/descs filmweb.pl]
* Zawsze lubiłem go czytać, gdy byłem w wisielczym nastroju, chyba przynosił mi ulgę, jego pisarstwo otwierało mroczną otchłań i człowiek w nią wpadał, Kafka umiał pokazać dziwne sztuczki, trochę odrywał od rzeczywistości.
** Autor: [[Charles Bukowski]]
** Źródło: fragment listu Bukowskiego do Jacka Stevensona z 1983 roku, opublikowanego w: Charles Bukowski ''O pisaniu''
{{SORTUJ:Kafka, Franz}}
[[Kategoria:Austriaccy prozaicy]]
[[Kategoria:Austriaccy Żydzi]]
[[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Pisarze modernizmu]]
iuvku4dztniml6676pt46dyye6yb0s8
Witold Gombrowicz
0
232
648475
645015
2026-09-27T03:47:14Z
Nazwa1234
53893
/* */
648475
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]]
'''[[w:Witold Gombrowicz|Witold Gombrowicz]]''' (1904–1969) – polski [[powieść|powieścio]][[pisarz]], [[dramaturg]] i [[filozof]].
==''Bakakaj''==
(Wydawn. Literackie, 2000)
* Ach, przybądź nareszcie – śmierci!
** Źródło: s. 9
* Jeśli kto kocha tylko piękno i czystość, to kocha zaledwie połowę istoty.
** Źródło: s. 165
* Kobiety nie lubią może ostateczności w życiu zewnętrznym – ale wewnętrznie każdą sytuację potrafią wyczerpać do dna, jeżeli chcą.
** Źródło: s. 84
* Miłość! – cóż to za czarowny, niepojęty bezsens.
** Źródło: s. 22
* (…) miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego.
** Źródło: s. 58
** Zobacz też: [[miłość]], [[nienawiść]]
* (…) nie można być wiecznie w rozgrzeszającym stanie namiętności.
** Źródło: s. 48
* Wódka szalenie szkodzi niemowlętom.
==''Dramaty''==
* Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi.
** Zobacz też: [[intelektualista]]
==''Dzienniki''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{Osobne|Dziennik (Witold Gombrowicz)}}
* Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
* Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców.
* Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja.
** Opis: pierwsze słowa dziennika.
* Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu, lub rozkoszy.
==''Ferdydurke''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Ferdydurke}}
* Bez uczniów nie byłoby szkoły, a bez szkoły życia by nie było!
* Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (…) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był!
* Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie powieści]].
* Las ten co gorsza był zielony.
* Łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki, łydki – Łydka: łydka, łydka, łydka łydki, łydki, łydki.
* Mam was w du… żym poważaniu!
==''Iwona, księżniczka Burgunda''==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Iwona, księżniczka Burgunda}}
* Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko.
* Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności.
* Ona nie jest głupia, tylko jest w głupim położeniu.
==''Kosmos''==
* Ale czy nie wolno mi kochać? Wolno! Nie zabronicie mi tego! Każdemu wolno! Więc kocham! Kocham i moja miłość czysta i piękna, patrzcie, więc mam prawo nie wstydzić się jej – i nie wstydzę się!
* Boże, tutti frutti, palusium lizusium!
* Cudowniukowategomusium.
* Dziś na obiad była potrawka z kury.
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]].
* Lata rozpadają się na miesiące, miesiące na dni, dni na godziny, minuty na sekundy, a sekundy przeciekają. Czy jestem? Jestem pewna ilością sekund – które przeciekły. Rezultat: nic. Nic.
* Przepadupcium, zapadupcium, tam coś tak jakoś tego gdzieś i nogi, nogi myłem, gdzie myłem, w czym myłem, Bozia, Bozia, niby coś tam mi wraca, nie wraca, Jezusiek, Maryśka, bidna moja łepete, myślę i myślę…
* Uciszył się zupełnie i nic nie było słychać, ja myślałem wróbel Lena patyk Lena kot w usta miód warga wywichnąć ściana grudka rysa palec Ludwik krzaki wisi wiszą usta Lena sam tam czajnik kot patyk płot droga Ludwik ksiądz mur kot patyk wróbel kot Ludwik wisi patyk wisi wróbel wisi Ludwik.
==''Kronos''==
* Upijam się na Leandro Alem – rzygam.
* Widzę, że sporo miejsca do końca roku. Cóż mam pisać? Dzień za dniem schodzi na kaszleniu, kwękaniu, z domu nie wychodzę, pisać nie mogę, nawet dziennika, źle, źle, źle. Będzie gorzej. Wyruszyłem z Buenos Aires na śmierć… i to się ciągnie…
* Zaczynam podszczypywać Ritę. 26-go włazi mi do łóżka. Erotyzm.
{{wulgaryzmy}}
* Ja, z kurwą z tryprem spotkaną, odzyskałem możność.
* 2 kurwy z Mokotowa. Przyjaciółka Jadźki. Baletnica z Wilna. O’Brien de Lassy. Kurwa, tryper. Dziewczyna, której nie mogłem zgwałcić. Upiłem się, chodzę po mieście. Służąca z Zaborowa. Kelnerka z Zodiaku.
==''Operetka''==
* Biedny nasz nieoszacowany phofesoh chhonicznie chohy na nieuleczalny wymiot. Wymiot obsesjonalnie chhroniczny phofesoha leczony był bezskutecznie przez największe międzynahodowe powagi. Phofesoh, dophawdy, wymiotował na największych specjalistów, ale też na hozmaitych pomocników, infihmiehki, que sais-je, także na mojego męża i na mnie, thudno w ogóle byłoby znaleźć sprzęt jaki, czy osobę, nie obwymiotowane przez naszego dhogiego phofesoha. W lecie wymiotuje nasz dhogi phofesoh na klomby, kwiatki, ziołka, hobaczki lub pieski, a też na przykład na insekty lub drzewa, lub taczki w oghodzie warzywnym.
** Postać: Księżna
* Co za kazanie wygłosił nasz dhogi ksiądz phoboszcz ku czci naszego dhogiego Pana Boga, jak to dobrze, że nasz dhogi Bóg został uczczony przez naszego dhogiego księdza phoboszcza. Hosanna!
** Postać: Książę
* Cóż to jest, phoszę państwa, ahystokhacja? Ahystokhacja to ahystokhacja, nic więcej. Ahystokhacja to ahystokhacja. Proszęż zauważyć, na przykład, że ja wcale nie jestem lepszy od moich lokajów, a nawet, que sais-je, może jestem gohszy, bo przecie, to tajemnica poliszynela, jestem oghaniczony umysłowo ignohant, leń, bęcwał, zhesztą nudziarz i khetyn, żahłok, smakosz i osioł. A moja żona jest, tout le monde le sait, skończoną oślicą. Ale jestem wszak księciem Himalaj, więc jednak moje khetyństwo jest, jakby nie było, khetyństwem czyim? Księcia Himalaj.
** Postać: Książę
* Gdy ludzkie sprawy<br />W słowach nie mogę się zmieścić<br />To mowa pęka…
** Postać: Książę-Lampa
* Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi.
** Postać: Hufnagiel
* Jeśli jeszcze znoszę kobiety, to tylko nadziewane, i to jedzeniem z dobhej hestauhacji. Kobieta z dobrą pulahdą w śhodku, to jednak smakowitsze niż ta sama kobieta wypełniona, rzekłbym, po phostu kahtoflami lub kaszą ghyczaną.
** Postać: Szarm
* Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna (…), bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!
** Postać: Księżna
* Przeklinam ludzki strój, przeklinam maskę<br />Co nam się w ciało wżera, okrwawiona<br />Przeklinam modę, przeklinam kreacje<br />Krój pantalonów przeklinam i bluzek<br />Zanadto w nas się wgryzł!
** Postać: Fior
* Wystaw sobie, mistrzu, mam kuzyna, co dłubie w nosie. Otóż, rzecz ciekawa, jak ktoś wie, że jest to diuk de Carcombho de la Cuille de Godalaise, to, owszem, jego dłubanie w nosie jest książęcym dłubaniem i wszystko w porządku.
** Postać: Książę
==''Pornografia''==
* Albowiem naród nas wiązał, byliśmy towarzyszami i braćmi – tyle tylko, że to braterstwo było zimne jak lód, tu każdy był narzędziem każdego i każdym wolno było się posłużyć jak najbezwzględniej, dla wspólnego celu.
* Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku – był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem. Ciało! Ja, rozwścieczony ciałem i przez to cielesny, przypatrywałem się kpiąco i kpiłem sobie na całego, prawie pogwizdując. Ani krzty litości. Ciało!
* Fryderyk ukląkł. Tym razem uklęknięcie jego było dobijające, podobne do dorżnięcia kury i msza potoczyła się dalej, ale ugodzona śmiertelnie i gadająca jak wariat. Ile, missa est. I… o, triumfie! Jakież zwycięstwo nad tą mszą! Co za durna! Jakby ta likwidacja była mi jakimś upragnionym kresem: na koniec sam, ja sam, bez nikogo i niczego poza mną, sam w ciemności absolutnej… więc dotarłem do ostateczności mojej, osiągnąłem ciemność! Gorzki kres, gorzki smak dotarcia i gorzka meta! Ale było to dumne, zawrotne, naznaczone nieubłaganą dojrzałością ducha, już samoistnego.
* Gdy człowiek jest podniecony, kocha własne podniecenie, podnieca się nim i wszystko poza tym już nie jest dla niego życiem.
* I przez sekundę, oni i my, w naszej katastrofie, spojrzeliśmy sobie w oczy.
* Ja jestem Chrystus, rozpięty na 16-letnim krzyżu! Pa! Do zobaczenia na Golgocie! Pa!
* Ja pomyślałem, że dla niego zabić Siemiana, czy też zabijać z rozkazu Siemiana, było właściwie tym samym – to co go łączyło z nim, to była śmierć, obojętnie czyja.
* Mężczyzna jest tym, który gwałci, który narzuca się siłą. Mężczyzna jest tym, który króluje! Mężczyzna nie pyta, czy się podoba, on troszczy się tylko o własną przyjemność, jego podniebienie ma decydować co piękne, co szpetne – dla niego i tylko dla niego! Mężczyzna jest dla siebie, dla nikogo więcej!
* Mężczyzna może być znośny dla mężczyzny tylko jako wyrzeczenie, gdy wyrzeka się siebie na rzecz czegoś – honoru, cnoty, narodu, walki… Ale mężczyzna będący tylko mężczyzną – co za potworność!
* Niestety! Ludzkość po trzydziestce wkracza w potworność.
* Tak, za młody tyleż wobec kobiety, co wobec Boga, za młody wobec wszystkiego – i było nieważne czy wierzy, czy nie wierzy, czy ma powodzenie u kobiet, czy też nie ma, albowiem by! w ogóle „za młody”, i żadne jego uczucie, ani prawda, ani słowo nie mogły mieć znaczenia – był niepełny, był „za młody”.
* Teraz tylko myślę żeby mnie się coś nie stało. I mam rację. Ten kto się boi o siebie, zawsze ma rację!
* Trochę za nami, na ukos, z lewej strony, szła Henia z Wacławem, oboje bardzo grzeczni, ucywilizowani, osadzeni w swoich rodzinach, on – syn swojej matki, ona – córka swoich rodziców; i ciało adwokata nie czuło się źle z szesnastolatką, mając przy sobie w sumie dwie matki i ojca.
* Wie pan, ja właściwie nie wierzę w Boga. Moja matka była wierząca, ja nie. Ale ja chcę żeby Bóg istniał. Chcę – to ważniejsze, niż gdybym tylko był o jego istnieniu przekonany.
* Wszystko ze mnie opadło jak, za przeproszeniem, gacie.
* (…) zanadto wąchał kwiaty duszą, a nie nosem, zanadto wierzył w piękność cnoty i brzydotę grzechu.
==''Przeciw poetom''==
* Dlaczego nie smakuje mi czysta poezja? Dlaczego? Czyż nie dla tych samych przyczyn, dla których nie smakuje mi cukier w stanie czystym? Cukier nadaje się do osładzania kawy ale nie do tego aby go jeść łyżką z talerza, jak kaszkę. W poezji czystej, wierszowanej, nadmiar męczy; nadmiar poezji, nadmiar poetycznych słów, nadmiar metafor, nadmiar sublimacji, nadmiar, wreszcie, kondensacji i oczyszczenia ze wszelkiego elementu antypoetyckiego, co upodabnia wiersze do chemicznego produktu.
** Źródło: ''Dziennik 1953–1956'', Uzupełnienie, s. 341–342.
* Metafora, pozbawiona wszelkiego wędzidła, wzięła na kieł, rozszalała się do tego stopnia, że dziś już nic w wierszach nie ma, prócz metafor.
* Nawet religia umiera z chwilą, gdy przeobraża się w obrządek. Zbyt łatwo zaiste poświęcamy na tych ołtarzach autentyczność i wagę naszego istnienia.
* Ten, kto jest rozumny, subtelny, wyniosły i głęboki musi przemawiać rozumnie i subtelnie i głęboko, a kto jest wyrafinowany musi przemawiać w sposób wyrafinowany – gdyż wyższość istnieje i istnieje ona nie po to ażeby się zniżać.
* Wiersz urósł nam do potwornych rozmiarów i już nie my nim rządzimy, ale on nami. Poeci stali się niewolnikami – i moglibyśmy określić poetę, jako istotę która już nie może wypowiadać siebie, gdyż musi wypowiadać Wiersz.
==''Sienkiewicz''==
* Cnota, sama w sobie, jest nieciekawa i z góry wiadoma, cnota jest załatwieniem sprawy, to jest śmiercią; grzech jest życiem.
* Gdyby historia literatury przyjęła jako kryterium wpływ sztuki na ludzi, Sienkiewicz (ten demon, ta katastrofa naszego rozumu, ten szkodnik) powinien by zajmować w niej pięć razy więcej miejsca niż Mickiewicz.
** Zobacz też: [[Adam Mickiewicz]], [[Henryk Sienkiewicz]]
==''Ślub''==
* A zatem wszystko to kłamstwo! Każdy mówi<br />Nie to co chce powiedzieć, lecz to, co wypada. Słowa<br />Zdradziecko łączą się za plecami<br />I to nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią,<br />Zdradzając naszą myśl, która też zdradza<br />Nasze zdradzieckie uczucie (…).
** Postać: Henryk
* Bóg? Jaki Bóg? Ojciec? Jaki ojciec? Ja sam ich sobie ustanowiłem. Oni z łaski mojej, z mojej woli! Po cóż klękać przed nimi? Dlaczego nie klęknąć przed sobą, sobą, sobą, jedynym źródłem prawa mojego?
** Postać: Henryk
* I cóż z tego, że każdy z nas, poszczególnie biorąc, jest całkowicie trzeźwy, rozsądny, zrównoważony, jeżeli wszyscy razem jesteśmy jednym olbrzymim szaleńcem, co z furią tarza się, ryczy, wije, naprzód pędzi na oślep granice własne przekraczając i wyrywając siebie z siebie… Szał jest poza nami, na zewnątrz…
** Postać: Henryk
* Jestem? Zaczynam wątpić, czy ja w ogóle jestem. Wydawałoby się, że to ja czuję, ja myślę, ja decyduję… ale naprawdę nic nie rozstrzyga się we mnie, a wszystko rozstrzyga się między… między nami… Między nami wytwarzają się siły, czary, natchnienia i bóstwa, które miotają nami jak słomką… A my zataczamy się…
** Postać: Henryk
* Któż wie jednak czy mężczyzna… czy mężczyzna w ogóle może zakochać się w kobiecie bez współudziału, bez pośrednictwa, że tak wyrażę się, innego mężczyzny. Być może mężczyzna w ogóle nie odczuwa kobiety inaczej, jak tylko poprzez innego mężczyznę. A może to jakaś nowa forma miłości? Dawniej było we dwoje, a dziś jest we troje?
** Postać: Henryk
* Mądrzej ci powiem, jakiej to religii<br />Jestem wraz z tobą kapłanem. Między nami<br />Bóg nasz się rodzi i z nas<br />I kościół nasz nie z nieba, ale z ziemi<br />Religia nasza nie z góry, lecz z dołu<br />My sami Boga stwarzamy i stąd się poczyna<br />Msza ludzko ludzka, oddolna, poufna<br />Ciemna i ślepa, przyziemna i dzika<br />Której ja jestem kapłanem!
** Postać: Pijak
* My nie kochamy się – my tylko wytwarzamy miłość między sobą.
** Postać: Henryk
* Nędzne moje słowa<br />Ale one echem się odbijają od was i rosną<br />Waszą powagą – powagą nie tego<br />Kto mówi, a tego kto słucha.<br />(…)<br />Głupio mówię<br />Ale wy mądrze mnie słuchacie, i dlatego<br />Mądry się staję.
** Postać: Henryk
* Odrzucam wszelki ład, wszelką ideę<br />Nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie<br />Nie wierzę ani w Boga, ani w Rozum!<br />Dość już tych Bogów! Dajcie mi człowieka!<br />Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały<br />Nieukończony, ciemny i niejasny<br />Abym z nim tańczył! Bawił się z nim! Z nim walczył<br />Przed nim udawał! Do niego się wdzięczył!<br />I jego gwałcił, w nim się kochał, na nim<br />Stwarzał się wciąż na nowo, nim rósł i tak rosnąc<br />Sam sobie dawał ślub w kościele ludzkim!
** Postać: Henryk
* Panuje spokój. Wszystkie elementy buntownicze zaaresztowano. Parlament także został aresztowany. Poza tym sfery wojskowe i cywilne także obłożone zostały bezwzględnym aresztem, a szerokie koła ludności też siedzą. Sąd najwyższy, Sztab Generalny, Dyrekcje i Departamenty, władze publiczne i prywatne, prasa, szpitale, ochronki, wszystko siedzi. Zaaresztowano też wszystkie Ministeria, a także wszystko i w ogóle wszystko. Policja też została aresztowana. Spokój. Spokojnie. Wilgoć.
** Postać: Kanclerz
* Świętość, majestat, władza, prawo, moralność, miłość, śmieszność, głupota, mądrość, wszystko to wytwarza się z ludzi, jak alkohol z kartofli.
** Postać: Henryk
* To nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią.
==''Trans-Atlantyk''==
* A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego! Płyńcież do Stwora tego św. Ciemnego, co od wieków zdycha, a zdechnąć nie może! Płyńcież do Cudaka waszego św., od Natury całej przeklętego, co wciąż się rodzi, a przecież wciąż Nieurodzony! Płyńcież, płyńcież, żeby on wam ani Żyć, ani Zdechnąć nie pozwalał, a na zawsze was między Bytem i Niebytem trzymał. Płyńcież do Ślamazary waszy św. żeby was ona dali Ślimaczyła! Okręt już skosem się zwrócił i odpływał, więc jeszcze to mówię: – Płyńcież do Szaleńca, Wariata waszego św. ach chyba Przeklętego, żeby on was skokami, szałami swoimi Męczył, Dręczył, was krwią zalewał, was Rykiem swym ryczał, wyrykiwał, was Męką zamęczał, Dzieci wasze, żony, na Śmierć, na Skonanie sam konając w konaniu swoim Szału swojego was Szalał, Rozszalał! Z takim więc Przekleństwem od okrętu się odwróciwszy, do miasta wstąpiłem.
* Buch buch oj Ryczą, Ryczą, aż chyba Buchają. I dopiroż od Śmiechu, do Śmiechu, Śmiechem Buch, Śmiechem bach, buch, buch Buchają!…
** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]].
* Gdy jeden zakręci, to drugi Wykręci i tup, łup, łup i buch i bach buch, i bach bach buch bach, Buchbach, Buchbach, Buchbach, bach bach, buch, buch, Buchbachem tańcują!
* Gdy u kopyta końskie buch, buch, to tam Buch i Bach i Buch, i gdy koń mój buch-buch, buch-buch, to tam Bach-Buch Buch i Bach za drzewami się rozlega!
* Hej ha, hej ha, sasanka, cacanka! Cacy cacy jest Pankracy, Choć i gładki tyż Ignacy!
* Powitaj wielkiego g…, to jest te… Geniusza naszego!
* Róbże sam co uważasz (tu palcami kręci), albo i nie uważasz (i palcami kręci), bo już głowa twoja w tym (znów palcami kręci), żeby cię co Złego nie spotkało, albo i spotkało (i znów kręci).
* Takiż to rozkoszny był dotąd los Polaków? Nie obrzydłaż tobie polskość twoja? Nie dość tobie Męki? Nie dość odwiecznego Umęczenia, Udręczenia? A toż dzisiaj znowuż wam skórę łoją! Tak to przy skórze swojej się upierasz? Nie chcesz być czym Innym, czym Nowym stać się? Chceszże aby wszyscy Chłopcy wasi tylko za Ojcami wszystko w kółko powtarzali? (…) Do diabła z Omjcem i Ojczyzną! Syn, syn, to mi dopiero, to rozumiem! A po co Tobie Ojczyzna? Nie lepsza Synczyzna? Synczyzną ty Ojczyznę zastąp, a zobaczysz!
** Postać: Gonzalo
* Zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
==Inne==
* Ależ ja nie umiem liczyć. Po cyfrze 5 tabliczka mnożenia staje się dla mnie problemem.
** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II
* Boję się, wstydzę się, lubię i nie lubię…
** Opis: o stosunku do ludzi.
** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl]
* Być w mocy cudzej! Podlegać jakimś atakom, mieć w sobie jakiegoś gościa, który w każdej chwili może opanować duszę? Za nic nie być w pełni odpowiedzialnym? Cóż to za okropność i śmieszność!
** Źródło: ''Opętani''
* Byłem niczym, więc mogłem pozwolić sobie na wszystko.
** Źródło: Dominique de Roux, ''Rozmowy z Gombrowiczem'' (fr. ''Entretiens avec Gombrowicz''), 1969, s. 103.
* Byłem wierzący do czternastego roku życia i przestałem nim być bez jakiegokolwiek wstrząsu. Nigdy w życiu nie doznałem potrzeby wiary. Nie jestem jednak antyteistą – dlatego, że dla człowieka oszołomionego tajemnicą istnienia każde rozwiązanie jest możliwe.
** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl]
* Co robić? Ja, Ferdydurke, straszliwie bezradny w życiu praktycznym. Zagrożony głodem.
** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II
* Cóż to za idiotyczna mania, co komu z tego?
** Opis: o składaniu życzeń.
** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl]
* Człowiek jest poddany temu, co tworzy się „między”, i nie ma dla niego innej boskości jak tylko ta, która z ludzi się rodzi.
** Źródło: „Teksty”, wydania 4–6, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Oddz. w Warszawie, 1976, s. 240.
* – Czy pan zastanawiał się nad tym, że ryba obojnaka, mająca w sobie wszystko, co potrzeba, dopiero musi używać?! A ja jeden mam stać – ja jeden mam sterczeć jak kołek?<br />– To małżeństwo – rzekłem ostrożnie, ponieważ wszystkie włosy stawały mi dęba na głowie i bałem się którego urazić. – To na pewno jest małżeństwo – w każdej rybie jest mężczyzna i kobieta i malutki ksiądz.
** Źródło: ''Zdarzenie na brygu Banbury''
* Ja, człowiek, który nie mógł zjeść jabłka, bo nie było podane na talerzyku, w Argentynie wpadłem w taką nędzę, że zdobywałem jedzenie, skąd się dało i jadłem palcami.
** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/120-lat-temu-urodzil-sie-witold-gombrowicz-mistrz-zrywania-masek-0 pap.pl]
* Jestem trochę tchórzliwy i nie umiem wpakować sobie kuli w głowę; a mimo wszystko wydaje mi się, że zabiłbym się, gdybym wszystko dobrze przygotował. Niestety nie jest to z pewnością proste. Środki nasenne, gaz itd. nie wzbudzają we mnie zaufania.
** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''.
* Każdy mężczyzna jest pederastą.
** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl]
* Ludzie, łącząc się między sobą, narzucają sobie taki czy inny sposób bycia, mówienia, działania; i każdy zniekształca innych, będąc zarazem przez nich zniekształcany. To wszystko dokonywa się poprzez Formę.
** Źródło: [[Jan Błoński]], ''Forma, śmiech i rzeczy ostateczne. Studia o Gombrowiczu'', Wydawn. Znak, 1994, s. 252.
* Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny.
** Źródło: J. Kijewski, ''Ateista'', Wyd. Trzecia Droga, Nowy Jork 1999
* Moralność musi być ta sama w stosunku do wszystkich, w przeciwnym razie staje się niesprawiedliwa, a więc niemoralna.
** Źródło: Mirosław Cielemęcki, ''Człowiek z gazu: dwanaście sekretów Aleksandra Gudzowatego'', Regan Press, 2009.
* Może i nie jestem komunistą, może jestem tylko – wojującym pacyfistą. Wałęsam się po świecie, żegluję po tej otchłani idiosynkrazji i gdziekolwiek zobaczę jakieś tajemnicze uczucie, czy to będzie cnota czy rodzina, wiara czy ojczyzna, tam zawsze popełnić muszę jakieś łajdactwo. Oto moja tajemnica, którą ze swej strony narzucam wielkiej zagadce bytu.
** Źródło: ''Pamiętnik Stefana Czarnieckiego''
* Nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite.
* (…) nie można walczyć z tym, co dusza sobie wybierze.
** Źródło: „Kultura”, wydania 356–359, Instytut Literacki 1986, s. 62.
* Niewdzięczna to rola (…) z bezpiecznego miejsca namawiać ludzi do bohaterstwa.
** Źródło: Klementyna Suchanow, ''Argentyńskie przygody Gombrowicza'', Wydawn. Literackie, 2005, s. 40.
* Odkąd zdziadziałem, mam wściekłe powodzenie u kobiet.
** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl]
* Okropnego ataku pederastii dostałem, nic innego nie robię, tylko to właśnie z czterema na razie Niemczykami, bój się Boga, w moim wieku!
** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl]
* Ostateczną instancją dla człowieka jest człowiek, nie zaś żadna wartość absolutna.
** Źródło: „Twórczość”, Tom 42, Wydania 9–12, 1986, s. 82.
* Pisarz nie może nigdy zagwarantować, że nie okaże się głupi.
** Opis: wypowiedź podyktowana dwa dni przed śmiercią.
** Źródło: Marcin Sendecki, ''[https://wyborcza.pl/7,75517,22299174,co-widzial-witold-gombrowicz-kiedy-patrzyl-na-polakow.html Co widział Witold Gombrowicz, kiedy patrzył na Polaków?]'', wyborcza.pl, 5 września 2017
* Reforma rolna dokonuje się w łóżku.
* Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą.
** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', wyb. [[Joachim Glensk]], wyd. Antyk, 1994, s. 80.
* Służę społeczeństwu w ten sposób, iż mu nie służę.
* Szalenie mnie to nudzi, rok w rok to samo.
** Opis: o świętach.
** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl]
* To, czego ci trzeba, to dwóch dziewczyn. Jakbyś miał dwie, kochałbyś obydwie, jakbyś miał trzy, kochałbyś wszystkie trzy. Jakby cię jedna rzuciła, nie byłbyś w takiej rozpaczy, w jakiej jesteś teraz.
** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''.
* To nie wy ze mną…<br />Ja z wami igram!! Od dawna już postanowiłem<br />Brać na serio to, z czego wy się śmiejecie,<br />I śmiać się z tego, co dla was jest poważne.<br />Żyć odpadkami waszej kuchni. W śmieciach waszych<br />I na podwórku waszym<br />Tam miejsce moje…
** Źródło: ''Historia'' [w:] Joanna Salamon, ''Latarka Gombrowicza albo żurawie i kolibry: u źródeł ukrytego nurtu w literaturze polskiej'', Agencja Wydawniczo-Poligraficzna „Rubikon”, Wrocław 1991, s. 29.
** Zobacz też: [[powaga]]
* Wolę już obóz koncentracyjny aniżeli pracę urzędnika.
** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''
* Wszystkie zwierzęta są samotne. Widziałaś kiedy, żeby psy spacerowały pod rękę?
** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl]
* W Banku Polskim pracowałem od grudnia 1947 do maja 1955. Była to męczarnia potworna. Dzień opuszczenia banku jest do dziś najpiękniejszym dniem mego życia. Nigdy nie wiedziałem, kiedy się tam praca zaczyna, a kiedy kończy, i na czym właściwie polega. Do czego służy bank? Do dziś nie rozumiem, dlaczego czek podpisuje się z tyłu.
** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl]
* Zarówno sztuka, jak ojczyzna, same przez się niewiele znaczą. Znaczą one bardzo wiele, gdy człowiek, poprzez nie wiąże się z istotnymi, najgłębszymi wartościami bytu.
** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', op. cit., s. 155.
==O Witoldzie Gombrowiczu==
* Gombrowicz przez wiele lat, niemal do końca argentyńskiej emigracji, żył na granicy ubóstwa. Miał swój własny stolik w jakiejś podrzędnej kawiarni w Buenos Aires, grał tam w szachy z młodymi przyjaciółmi, z których żaden wtedy jeszcze nie był pisarzem.
** Autor: [[Jan Kott]], „Rzeczypospolita”
* Jest jednak kolosalna różnica między Beckettem a Gombrowiczem, na korzyść, moim zdaniem, Becketta. Inaczej mówiąc: ja u Becketta dostrzegam ''katharsis'', a u Gombrowicza nie.
** Autor: [[Antoni Libera]] w rozmowie ze [[Zdzisław Krasnodębski|Zdzisławem Krasnodębskim]] podczas spotkania autorskiego w siedzibie PIW
** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=aDRNvTIE0q4 ''„Najlepiej się nie urodzić” Antoniego Libery''], youtube.com, 12 października 2023
** Zobacz też: [[Samuel Beckett]], [[katharsis]]
* Na imię mu było Witold, nazwisko – Gombrowicz<br />Z pozoru był to sobie zwykły spacerowicz<br />Lecz tkwiła w nim dzika dziwność nieświadoma siebie<br />Z tego konia będzie kiedyś niezłe źrebię!
** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Witkacy]]
* Na wprost siebie miał biurko niechętnej mu sekretarki, pani Z.H., która o wszystkich „przestępstwach” pana Witolda natychmiast meldowała memu mężowi: „Dziś znowu się spóźnił, dziś niechlujnie ubrany, obrzydliwie je pomarańcze, pestki wypluwa do kosza, brak guzika u koszuli i najgorsze – dziś znowu zasnął”.
** Autorka: [[Halina Nowińska]], ''Gombrowicz w Argentynie'' Rity Gombrowicz
* Nie wiem, ile książek przeczytałem tego roku we Wrocławiu; przypuszczam, że kilkaset. I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać. Wreszcie dano mi Gombrowicza do czytania i wtedy już oszalałem zupełnie.
** Autor: [[Marek Hłasko]], ''[[Piękni dwudziestoletni]]''
* Oszczędzał niemal na wszystkim (poza papierosami).
** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują''
* Od początku mówiłem, że robienie festiwalu gombrowiczowskiego jest na dłuższą metę ryzykowne. Jest przecież bardzo mało jego utworów i może się zdarzyć, że ktoś w Radomiu stwierdzi: a dajcie mi już spokój z tym Gombrowiczem, już tyle razy widziałem ''Iwonę…'' i ''Ślub''. Poza tym pisarstwo Gombrowicza zawsze było i jest superelitarne, dla ludzi naprawdę inteligentnych. Nie każdy jest w stanie zrozumieć jego ironię, przełknąć ostrą krytykę Polski i Polaków.
** Autor: [[Adam Sroka]]
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/ofestiwalu.htm ''O festiwalu gombrowiczowskim'', „Gazeta Wyborcza”, Radom, 15 października 2004]
* Ona mnie pyta o moje klimaty, mówię jej prawdę – Gombrowicz i trapy.
** Autor: [[Taco Hemingway]] i [[Quebonafide]] w duecie [[Taconafide]], utwór ''Kryptowaluty''
* Pani tak pisze, jakbym żywił do niego stosunek szeregowca do führera. Ja nie znoszę autorytetów! Gdy [go] czytam, to strona po stronie, zdanie po zdaniu chciałbym wołać: „tak, tak, właśnie tak”. Gdybym sam mógł pisać, gdybym potrafił to wyrazić choć o połowę mniej precyzyjnie… To są moje myśli i gdy czytam je, to widzę je po raz pierwszy sformułowane. Zawsze to wiedziałem i zawsze o tym myślę, ale nie umiem tego „ująć”. (…) A jestem mimo wszystko czytelnikiem cholernie wybrednym.
** Autor: [[Zdzisław Beksiński]]
** Źródło: list do Marii Turlejskiej.
* Poważnie zastanawiał się nad samobójstwem. (…) Czy Rita znała zamiary partnera? Tak, ale nie traktowała ich poważnie, wiedziała bowiem, że Witold przywiązany jest do życia.
** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów''
* Prawie przez cały dzień W.G. siedzi u mnie i robi miny w lustrze.
** Autor: [[Kazimierz Ryttel]]
** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/gombrowicz-bez-egzaltacji/ krytykapolityczna.pl]
* Problemy z płucami miał od dzieciństwa, chorował na astmę, a podczas pobytu w Argentynie palił po trzy – cztery paczki dziennie. Był namiętnym palaczem. Przyjaciele opowiadali, że rano wkładał papierosy na cały dzień do kieszonki, ale miał tylko jedną zapałkę. Wystarczała mu ona na cały dzień, bo odpalał jednego papierosa od drugiego.
** Autorka: [[Rita Gombrowicz]]
** Źródło: [https://culture.pl/pl/artykul/rita-gombrowicz-nic-wiecej-juz-nie-chowam-wywiad culture.pl]
* Przychodzi do mnie, rozpina sobie spodnie, pasek kładzie na biurku i w dalszym ciągu podjudza mnie, zrzucam jego pasek z biurka. Mówię mu, że to nie garderoba. Widzi moje oburzenie, wychodzi, mówiąc, że za dużo sobie pozwalam.
** Autor: [[Kazimierz Ryttel]]
** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''
* Sam mało męski, ewidentnie miał problem z zaakceptowaniem kobiecości, a kobietami w gruncie rzeczy gardził, chociaż nie raz korzystał z ich opieki. Korzystał też z usług prostytutek, pociągały go sługi i inne pomywaczki.
** Autorka: [[Kinga Dunin]]
** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/gombrowicz-byl-idiota/ krytykapolityczna.pl]
* Witold lubi siadywać rano do golenia przed lustrem w szafie, a goli się regularnie. Podcina także krótko włosy, żeby nie było widać postępującej siwizny (raz prosi nawet Gustawa o farbę do włosów, ale ostatecznie z niej zrezygnuje). Z golenia robi spektakl, przy którym zabawia dostępną publiczność.
** Autorka: [[Klementyna Suchanow]], ''Gombrowicz. Ja, geniusz'', tom II, Wydawnictwo Czarne.
* Zawsze z wielką powagą traktował swoją twórczość, toteż w Vence pisał codziennie, zawsze od rana do południa. Nie używał maszyny do pisania, przelewał myśli na papier za pomocą wiecznego pióra. Miał zwykły, drewniany stół, na którym leżały przedmioty potrzebne do pracy: lornetka, inhalator, termometr, wilgotnościomierz i przybory do fajki. Gdy kończył pracę, razem udawali się na przejażdżkę należącym do niego citroenem 2CV, którego prowadziła Rita. Krążyli po okolicach miasteczka, a Gombrowicz w międzyczasie dla zdrowia spacerował przez godzinę. Resztę dnia poświęcał na pisanie listów, słuchanie muzyki, lekturę i telewizję. Wieczorami raczej rzadko opuszczali mieszkanie, bo częste wchodzenie na drugie piętro było dla Witolda zbyt dużym wysiłkiem, tym bardziej że jego zdrowie wciąż szwankowało.
** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów''
{{SORTUJ:Gombrowicz, Witold}}
[[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]]
[[Kategoria:Polscy autorzy pamiętników i dzienników]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy dramaturdzy]]
[[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]]
bmz5onggh4ygr643rsii8o33anw6qs3
Stefan Żeromski
0
465
648464
629054
2026-09-26T20:30:23Z
Nazwa1234
53893
/* */
648464
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Portret Stefana Żeromskiego.jpg|mały|{{center|Stefan Żeromski}}]]
'''[[w:Stefan Żeromski|Stefan Żeromski]]''' (1864–1925) – polski [[pisarz]] i [[publicysta]] okresu [[Młoda Polska|Młodej Polski]] i dwudziestolecia międzywojennego.
==Cytaty z dzieł Żeromskiego==
===''Dzieje grzechu''===
* Chłopy polskie – to tchórze nad tchórzami.
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom II#ROZDZIAŁ 3|tom II, rozdz. III]]
* Człowiek mądry nie uważa śmierci za rzeczywistość godną myślenia. Przedmiotem myślenia filozoficznego może być tylko życie.
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom I/IV|tom I, rozdz. IV]]
** Zobacz też: [[życie]]
* Jak kwiat człowiek powstaje i skruszon bywa…
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom II#ROZDZIAŁ 28|tom II, rozdz. XXVIII]]
* – Jeszcze go kochasz?<br />– Nie mów do mnie… – odrzekła usuwając ręce i zakrywając nimi twarz.<br />– Niepodobna przepołowić duszy i niepodobna przepołowić ciała. Wy to jednak potraficie. Potraficie oddawać się jednemu, a innego kochać. Och, Boże!
** Opis: dialog Ewy Pobratyńskiej ze Szczerbicem.
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom II#ROZDZIAŁ 6|tom II, rozdz. VI]]
* Kiedy mogę przyczynić się, żeby w człowieku dobro się objawiło, no to przyczyniam się. Mam chyba, do diaska, po temu prawo! Nie sprzeciwiam się dobru. Dobru – słyszysz? Bo to nieprawda, żebyśmy absolutnie nie wiedzieli, co jest dobro. My wiemy, że jest dobro. Wiemy, że stoi ono wyżej niż piękno.
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom II#ROZDZIAŁ 19|tom II, rozdz. XIX]]
* Przyszła jej do głowy dziwna myśl, po co też taki „gad” żyje na świecie? (…) Gdyby mu powiedzieć: – Jaśniachu, Jaśniachu, kocham cię! – zastanowiłby się z pewnością, przede wszystkim, czy on ma prawo kochać się, a następnie, czy już wszyscy ludzie także kochają, a dopiero na końcu, czy mu to nie zaszkodzi na kaszel i system nerwowy.
** Postać: Ewa Pobratyńska
** Opis: o Jaśniachu.
** Źródło: [[:s:Dzieje grzechu/Tom II#ROZDZIAŁ 1|tom II, rozdz. I]]
===''Dzienniki''===
<small>(wyd. Czytelnik, 1953)</small>
* Ani chwili tracić darmo nie wolno!
* Czyż to nie wielkość ducha, aby nie cofnąć ręki przed tym, od czego ludzie uciekają z całej siły?
* Dziś coraz bardziej rozwijająca się myśl usuwa po trochu wszystkie niedorzeczne fantazje, a na ich miejsce wprowadza kwestie rzeczywiście filozoficznej wartości i każe wróżyć wiele o myślicielu już w osiemnastym roku.
* Ekscytacje rodzą ekscytacje i padam w „delirium tremens” – marzenia.
* Gdybym choć miał jej fotografią, bym mógł się swobodnie patrzeć w jej oczęta, bo tam, bo na salonie jestem niezgrabny, nie umiejący się znaleźć – drągal, jednym słowem.
* Kobieta pozwoli ze sobą zrobić, co zechcesz, bylebyś jej o tym nie mówił.
** Źródło: [http://books.google.pl/books?id=RV58AAAAIAAJ&q=Kobieta+pozwoli+ze+sob%C4%85+zrobi%C4%87&dq=Kobieta+pozwoli+ze+sob%C4%85+zrobi%C4%87&hl=pl&ei=YRKETODAD8uBswbkkaTmCA&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1&ved=0CC4Q6AEwAA tom I, s. 333]
* Kochając, marzy się o przyszłości – ja wspominam przeszłość.
** Źródło: [http://books.google.pl/books?id=l5LsAAAAMAAJ&q=%22Kochaj%C4%85c,+marzy+si%C4%99+o+przysz%C5%82o%C5%9Bci%22&dq=%22Kochaj%C4%85c,+marzy+si%C4%99+o+przysz%C5%82o%C5%9Bci%22&hl=pl&ei=l9yITKCUKY-SswbquqGOCg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1&ved=0CCcQ6AEwAA tom I, s. 391]
* Ludzkość musi przejrzeć – musi! Głupota średniowieczna wiecznie trwać nie może – to nie podobna!
* Marzenia moje przyjdą więc może do skutku: choć okruszyną uznania wypłacą mu się może przecie.
* Myśl wielka, a mianowicie stosująca się do posłuszeństwa względem starszych i rodziców, ukryta jest w formie bajki; całe życie człowieka lekkomyślnego przeprowadzone jest pod obrazem nieposłusznego radom ojca młodzieńca.
* Najmniej znacząca dla innego okoliczność mnie o sercowe łzy przyprawia.
* Obejdę świat dookoła, a może zabiję bijące mnie serce – kalejdoskoskie.
* Poeta pisze dla siebie, bo jeżeli pisze dla ludzi, poetą nie jest; jest nim wówczas, gdy jest i filozofem zarazem, gdy twory jego są potrzebą ludzkości, a jeżeli tworzy tak sobie – to jest samolubem, niczym więcej, gdy ze smutków tylko chwali się przed światem!
* Po mowie jest na świecie potęgą największą – milczenie.
** Źródło: [http://books.google.pl/books?id=RV58AAAAIAAJ&q=Po+mowie+jest+na+%C5%9Bwiecie+pot%C4%99g%C4%85+najwi%C4%99ksz%C4%85+%E2%80%93+milczenie&dq=Po+mowie+jest+na+%C5%9Bwiecie+pot%C4%99g%C4%85+najwi%C4%99ksz%C4%85+%E2%80%93+milczenie&hl=pl&ei=21-JTOTJK4uRswaA4uCqAg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CCsQ6AEwAQ tom I, s. 53]
* Przyjaźń wygląda przy uczuciu do kobiety jak świeca łojowa przy świetle elektrycznym.
** Źródło: [http://books.google.pl/books?id=RV58AAAAIAAJ&q=Przyja%C5%BA%C5%84+wygl%C4%85da+przy+uczuciu+do+kobiety+jak+%C5%9Bwieca+%C5%82ojowa+przy+%C5%9Bwietle+elektrycznym&dq=Przyja%C5%BA%C5%84+wygl%C4%85da+przy+uczuciu+do+kobiety+jak+%C5%9Bwieca+%C5%82ojowa+przy+%C5%9Bwietle+elektrycznym&hl=pl&ei=dwGITLT6AcnKswal04mrCg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CDMQ6AEwAQ tom I, s. 353]
* Są chwile, że wszystko na mnie uderza, wszystko się łamie w rękach, wszystko zawodzi. Skądś niespodzianie zjawiają się bóle i targają serce.
* Szczęście moje mieści się w wyrazie: wolność. Gdybym teraz odebrał sobie życie – nikt nie uroniłby po mnie łzy żalu.
* Walka z miłością to walka niemal z życiem, bo miłość jest życia rdzeniem.
** Źródło: [http://books.google.pl/books?id=TGR8AAAAIAAJ&q=Walka+z+mi%C5%82o%C5%9Bci%C4%85+to+walka+niemal+z+%C5%BCyciem,+bo+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+jest+%C5%BCycia+rdzeniem&dq=Walka+z+mi%C5%82o%C5%9Bci%C4%85+to+walka+niemal+z+%C5%BCyciem,+bo+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+jest+%C5%BCycia+rdzeniem&hl=pl&ei=gjOMTI-UJ5HAswavt6XyAQ&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CDMQ6AEwAw tom III, s. 362]
===''Ludzie bezdomni''===
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{Osobne|Ludzie bezdomni}}
* My, lekarze! My, sól ziemi, my, rozum, my ręka kojąca wszelką boleść…
** Źródło: [[:s:Ludzie bezdomni/Mrzonki|tom I, rozdz. ''Mrzonki'']]
* Kto zmaga się ze światem, zginąć musi w czasie, by żyć w wieczności.
** Źródło: [[:s:Ludzie bezdomni/Gdzie oczy poniosą|tom II, rozdz. ''Gdzie oczy poniosą'']]
* Bo czyliż najnędzniejszy ze wszystkich, najlichszy kwiatuszek może się rozwinąć w lodowni?
** Źródło: [[:s:Ludzie bezdomni/Zwierzenia|tom I, rozdz. ''Zwierzenia'']]
* Tęsknota, tęsknota… Uczucie najbardziej niewypowiedziane, stan próżny wszelakiej ulgi, ucisk serca ciągły i jednostajny.
** Źródło: [[:s:Ludzie bezdomni/Zwierzenia|tom I, rozdz. ''Zwierzenia'']]
* Złe niewątpliwie jest tylko jedno: krzywda bliźniego. Człowiek – jest to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno.
** Źródło: [[:s:Ludzie bezdomni/Pielgrzym|tom II, rozdz. ''Pielgrzym'']]
===''Snobizm i postęp''===
* Polska nie dlatego powstała, żeby w niej stara nędza, jak za czasu najeźdźców, nadaremnie krwawe łzy lała. Polska nie dlatego powstała, żeby dygnitarz cywilny lub wojskowy, pędząc w automobilu, obryzgiwał dziadów i żebraków, wtulonych w każde załamanie muru stolicy państwa. Polska nie dlatego powstała, żeby w jej granicach miała swe rozpostarcie burżuazyjna fabryka paskarstw, szwindlów i oszustw. Polska odrodziła się z krwi i pracy męczenników po to, żeby na miejscu, gdzie stała ciemnica niewoli, rozpostarło się najjaśniejsze pracowisko postępu.
** Źródło: [https://web.archive.org/web/20140824131319/http://www.biblioteka.vilo.bialystok.pl/lektury/Dwudziestolecie_miedzywojenne/Stefan_Zeromski_Snobizm_i_postep.pdf rozdz. IV, s. 39, 40]
* Pragnąc odnaleźć idealnie polską, to znaczy możliwie najbardziej wolną od wpływów zewnętrznych gwarę – macierz, należałoby szukać jej nie na pograniczu, lecz właśnie w głębi, niejako w łonie macierzystego kraju. Należałoby wynaleźć w Polsce krainę, położoną z dala od wszystkich granic, a więc od wpływu niemieckiego, czeskiego i ruskiego, iście słowiańską od samego początku, wreszcie nie obfitującą w miasta i mało uprzemysłowioną. Takim krajem, według mojego rozumienia, będzie obręb terytorium, na którego jednym krańcu leży miasto Opatów, na drugim miasteczko Przedbórz, – na północy Iłża, na południu Stopnica. Jest to mniej więcej obszar gór i lasów świętokrzyskich. Okolica ta ma – w przeciwieństwie do Tatr – wszystkie stopnie rozwoju: pasterski (jaki mają Tatry), leśny w okolicy samych Łysogór, rolniczy, ogrodnictwo, wysoko postawione na południowem zboczu gór świętokrzyskich (w Bielinach, Słupi, Porąbkach, Krajnie), kopalnictwo rud żelaza, miedzi, marmurów w Miedzianej Górze, Karczówce, Chęcinach, Suchedniowie.
** Opis: w ''Snobizm i postęp''
** Źródło: [https://pisarze.pl/2017/01/15/maciej-a-zarebski-idea-matecznikow-polskosci/ ''Maciej A. Zarębski – Idea Mateczników Polskości''], pisarze.pl
* Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani – żal się Boże! – gwelfom i gibelinom polskim, ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom.
** Źródło: [[:s:Snobizm i postęp/IV|rozdz. IV]]
===''Syzyfowe prace''===
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{Osobne|Syzyfowe prace}}
* Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał.
** Postać: Marcin Borowicz
** Źródło: [[:s:Syzyfowe prace: Rozdział XVII|rozdział XVII]]
* Nauka jest jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Kiedyś poznasz, jaka to jest rozkosz… Ucz się, co tylko jest sił w tobie, żeby jej zakosztować!
** Źródło: [[:s:Syzyfowe prace: Rozdział XII|rozdział XII]]
* Trza było skazać na śmierć tę miłość, od której serce pęka, jakby zbielałem w ogniu żelazem wypalić wszystko aż do ostatniego wspomnienia.
** Źródło: [[:s:Syzyfowe prace: Rozdział XVII|rozdział XVII]]
===''Przedwiośnie''===
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{Osobne|Przedwiośnie}}
<small>(Wyd. J. Mortkowicz, Warszawa 1926)</small>
* Była w tej pani jakaś cecha otwartości, która nakłania do uczuć przyjaznych.
* Cezary jeszcze się w nikim nie kochał, ale wiedział, że taka pozycja istnieje i jest w modzie.
* Gdzież są twoje szklane domy?
** Opis: westchnienie, gdy przekroczył granicę Polski; zakończenie części pierwszej ''Szklane domy''.
* Każdy ma swoje miejsce ulubione w dzieciństwie. To jest ojczyzna duszy.
** Źródło: s. 190.
** Zobacz też: [[dusza]]
* Każdy z nich miał gdzieś jakąś „mamę” albo jakiegoś „tatę”. Byli tacy, co mieli nawet babcie, a prawie każdy na postoju w chwili, kiedy sądził, że go nikt nie widzi, ośliniał sekretnie jakąś fotografię – ach! – jej, Kazi albo Zosi. Cezary nie miał ani jednej Zosi.
===''Wiatr od morza''===
* Nie będzie już przenigdy Prusak niemczył Kaszuby!
** Zobacz też: [[Kaszubi]]
* Polecił tłumaczowi, żeby powiedział Kaszubie, iż podoba się panu jego opowieść.
** Źródło: [[:s:Wiatr od morza/Fryderyk II na Pomorzu|rozdz. ''Fryderyk II na Pomorzu'']]
===Inne===
* Mówiąc i pisząc jedynie we własnym języku, nie zwracamy żadnej uwagi na nazwę przedmiotów, na historię rzeczowników, która niejednokrotnie sięga zamierzchłych czasów, na dostojność i, niejako, moc tajemniczą wyrazów. Są one dla nas powszednie i zdeptane, jak bruk i piasek drogi. Skoro zaś zajdzie potrzeba myślenia w jednej, a pisania w innej mowie, wyrazy dźwigają się ze swego poniżenia, mienią się, wiążą i, niejako, przechwalają, pokazując swą dostojność. Stąd wypływa konieczność szukania synonimów, dobierania nazw i strojenia inaczej wyrazów. Język zabarwia się i lśni niepowszednio, niezwykle, zgoła inaczej.
** Źródło: ''[[:s:„Pisma wybrane” Josepha Conrada|„Pisma wybrane” Josepha Conrada]]'', w: ''[[:s:Elegie i inne pisma literackie i społeczne|Elegie i inne pisma literackie i społeczne]]'', wyd. J. Mortkowicza, Warszawa-Kraków 1928.
* Nadszedł już piękny miesiąc maj… Wiosenna zieloność okryła rany poszarpanej ziemi. Pióra, liście, szypułki, pokrętne badyle i wielorakie odmiany barw osłoniły rany ziemi i zalecały się oczom ludzkim. Podobnie jak wsysały w siebie wilgoć i zgniliznę, tak sami barwami, kształtem i nieskończoną potęgą swego rozrostu chciały wessać w siebie cierpienie dusz, zniszczyć pamięć o tym, co już padło i umarło. Na dobro nowego życia rosło i bujało wszystko – na stratę śmierci. Słowik śpiewał nocami nad wodą, w sąsiedztwie wzgórka, pod którym Hubert Obromski znalazł schronienie.
** Źródło: ''Wierna rzeka''
* Szczęście nie znosi za sobą pościgu. Napastowane – odwraca się i zaczyna prześladować napastnika.
** Źródło: ''[[:s:Uroda życia|Uroda życia]]'', część 1, rozdz. X
* Trzeba rozrywać rany polskie, żeby się nie zabliźniły błoną podłości.
** Źródło: ''Sułkowski'', akt III
* W drugim dniu Zielonych Świątek miał się odbyć wiec narodowy w Iławie. Byliśmy przygotowani do wyjazdu w towarzystwie prof. Dykiera. Czekaliśmy tylko na samochód, który lada chwila miał z Iławy nadjechać. Tymczasem godzina upływała za godziną, termin wiecu minął, automobil się nie zjawiał. Okazało się później, że szofer wysłany po nas, był to Niemiec, który, wskutek jakiejś urojonej przyczyny nie dojechał do Kwidzyna. Według relacji późniejszej jednego z miarodajnych czynników miejscowych samochód został stać na drodze z winy szofera. Jakkolwiek tam było w rzeczywistości, my nie mogliśmy być z Kwidzyna do Iławy wyjechani, gdzie zgromadzenie ludzi polskich daremnie na nas wyczekiwało.
** Źródło: ''Iława-Kwidzyn-Malbork'', „Rzeczpospolita” nr 4–6, 1920.<br />''Inter arma'', wyd. J. Mortkowicza, Warszawa-Kraków 1920.
** Zobacz też: [[Iława]]
==Inne cytaty==
* Im kultura niższa, tym naśladownictwo bardziej rozwinięte.
** Źródło: ''Myślę, więc jestem. Aforyzmy, maksymy, sentencje'', oprac. Czesława i Joachim Glenskowie, Antyk, Kęty 1994, s. 355.
* Jestem inny, inny, inny. Trochę mi nawet żal dawnego łotra, który jeszcze dwa lata temu jednego wieczora szedł na schadzkę z panią Anielą, drugiego z panią Natalią, a w południe całował w lesie pannę Stasię. Dziś by mi się już tego wszystkiego nie chciało – daję na to znowu słowo honoru.
** Źródło: list do Oktawii Rodkiewiczowej.
* Łańcuch niewolniczy pokochasz po roku, spokojny kąt i dobrych ludzi po miesiącu.
** Źródło: ''Myślę, więc jestem…'', op. cit., s. 355.
* Na pięść, jako argument, bywa też pięść argumentem.
** Źródło: ''Myślę, więc jestem…'', op. cit., s. 355.
* Naród żyje, tworzy, pracuje, sięga tam, „gdzie wzrok nie sięga” – wtedy jedynie, gdy w nim kipi żądza swobody, gdy go nurtuje od piwnic do poddaszy lawa miłości rodzinnej ziemi. W jarzmie się tylko zdycha. Przyprawcie pracy organicznej skrzydła, którymi niech leci do niepodległości – wtedy wam uwierzę. Bez nadziei niepodległości jesteśmy żołnierzami, co nie myślą być generałami.
** Opis: w 1887.
** Źródło: [https://wpolityce.pl/historia/400639-prof-nowak-polska-walka-o-niepodleglosc-jest-wyjatkowa ''Prof. Nowak w Rapperswilu: Polskie doświadczenie walk o niepodległość jest wyjątkowe na tle innych krajów''], wpolityce.pl, 21 czerwca 2018.
** Zobacz też: [[naród]], [[ziemia]], [[niepodległość]], [[swoboda]], [[ojczyzna]]
* Piękno życia jest tylko w pracy.
** Źródło: ''Nic, co ludzkie… Aforyzmy, sentencje i przysłowia'', oprac. Henryk Jurand, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1982, s. 64.
* Przydałoby się mniej ''Te Deum'', a więcej oleum.
** Opis: o życiu publicznym u początków [[II Rzeczpospolita|II Rzeczypospolitej]].
** Źródło: [https://nowyobywatel.pl/2014/10/23/opowiesc-o-prawdziwym-polaku/ Remigiusz Okraska, ''Opowieść o prawdziwym Polaku''], nowyobywatel.pl, 24 października 2014
* Teatr Narodowy winien mieć na oku te szerokie masy inteligencji spracowanej wielkiego miasta, która wszystkiego pożąda umysłem zgłodniałym i sercem spragnionym, a która „nigdzie nie jeżdżając, tu się pasie na dziedzinie, jako w lesie zając”. Nie znaczy to wcale, że ma on być teatrem popularnym. Teatr Narodowy winien dawać dzieła wielkiego natchnienia, swoje przede wszystkim, a jeśli swoich nie stanie, obce dzieła geniuszów. Dzieł dramatycznych polskich nie bardzo starczy – dzieł dramatycznych polskich, które by nowoczesnego człowieka do teatru siłą niewoliły, a odwracały od obcej rewolucyjnej trucizny…
** Opis: odpowiedź na ankietę „Przeglądu Warszawskiego” w sprawie repertuaru Teatru Narodowego, wiosna 1925.
** Źródło: ''[https://dlibra.kul.pl/dlibra/publication/19636/edition/19119/content Kasprowicz i Żeromski o Teatrze Narodowym]'', „Podbipięta”, 23 maja 1937, s. 5.
* Oświadczam krótko, iż nigdy nie byłem zwolennikiem rewolucyi, czyli mordowania ludzi przez ludzi z racyi rzeczy, dóbr i pieniędzy – we wszystkich swych pismach, a w ''Przedwiośniu'' najdobitniej, potępiałem rzezie i kaźnie bolszewickie. Nikogo nie wzywałem na drogę komunizmu, lecz zapomocą tego utworu literackiego usiłowałem, o ile to jest możliwe, zabiec drogę komunizmowi, ostrzec, przerazić, odstraszyć.
** Źródło: ''[[:s:W odpowiedzi Arcybaszewowi i innym|W odpowiedzi Arcybaszewowi i innym]]'', „Echo Warszawy” nr 25, 25 lutego 1925, cyt. za: ''Elegie i inne pisma literackie i społeczne'', wyd. Jakub Mortkowicz, Warszawa 1928.
** Zobacz też: [[komunizm]]
* Żałuję dziś bardzo, że nie umiem matematyki. Jest to nauka piękna – ja nie umiem uchwycić przewodniej myśli, jaka się śród formuł przewija. (…) Umiem tylko i lubię arytmetykę. Do reszty – mam łeb tępy jak karp!
** Źródło: [https://mnki.pl/pl/o_muzeum/zbiory_online/1,archiwalia/pokaz/1336,swiadectwo_stefana_zeromskiego_z_osmej_klasy_meskiego_gimnazjum_rzadowego,6 mnki.pl]
* Życie jest trudną lekcją, której nie można się nauczyć. Trzeba ją przeżyć.
==O Stefanie Żeromskim==
* Był tym, wobec którego niemożliwa była obojętność.
** Autor: [[Wacław Borowy]], ''Po śmierci Żeromskiego'', 1925
* „Dzieje grzechu” to bardzo piękna książka o miłości.
** Autorka: [[Irena Sendlerowa]]
** Źródło: [[Anna Bikont]], ''Sendlerowa. W ukryciu'', Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017, s. 412.
* Mieszkaliśmy w Konstancinie, Ojciec cieszył się bardzo swoim domkiem, często sam wykonywał różne domowe roboty – umiał naprawiać światło, doskonale, „po tapicersku” obić fotel, naprawić drzwi, balustrady i ramy okienne… Lubił wszystko sam robić, odpoczywał przy tej pracy. Był też doskonałym introligatorem, oprawiał książki a ja mu pomagałam kleić teczki na broszury i rękopisy. Miał zręczne i śliczne ręce, zawsze ciepłe i białe. W życiu codziennym ojciec był bardzo prosty i skromny. Mieliśmy ogródek przy domu. Ojciec sadził sam krzewy i kwiaty, opiekował się każdą grządką i klombem. A przy tej robocie godzinami gawędził z ogrodnikiem. I nie tylko z nim. Miał jakąś ciekawość ludzi. Z każdym potrafił rozmawiać, czy to był gosposia, czy stolarz, który mu robił szafkę na książki. Wszystko dla niego było ważne, wszystko go interesowało. Gdy bawiłam się z dziećmi, przyglądał się nam przez okno. Widocznie i w tych naszych dziecinnych zabawach znajdował coś ciekawego dla siebie.
** Autor: [[Monika Żeromska]] dla tygodnika „Argumenty” nr 28/1977
* Prorokiem pokolenia sprzed pierwszej wojny światowej stał się u nas Żeromski. Jakże go kocham, gdy czytam jego pamiętniki, w których tak się zachwyca Sienkiewiczem, jego wpływem na lud prosty. Ale dla tego, żeby być prorokiem, trzeba mieć kościec, linię, trzeba samemu wiedzieć, czego się chce. W Polsce przed pierwszą wojną światową było wiele nurtów politycznych, wiele ideologii. Niestety, można powiedzieć z niedużą przesadą, że każdy utwór Żeromskiego odpowiadał nastrojem innej partii politycznej. Na pewno nie czynił tego Żeromski dla kariery, był to człowiek czuły na szlachetność, daleki od używania swej literatury dla jakichkolwiek korzyści osobistych. Ale zważmy tylko: oto ''Ponad śnieg''… odpowiada jak najbardziej poglądom, upodobaniom i tragediom konserwatystów wileńskich, ''Przedwiośnie'' znowuż podoba się elementom komunizującym. Są utwory Żeromskiego, które zbliżały się do poglądów endeckich, są inne, które były z nimi sprzeczne. Ten wielki talent przynosił zwątpienie i rozterkę, prawdę powiedziawszy: rozhisteryzował społeczeństwo.
** Autor: [[Stanisław Cat-Mackiewicz]], ''Europa in flagranti'', Universitas, Kraków 2012, s. 250.
==Zobacz też==
* ''[[Rok 1863]]''
{{Wikisource|Stefan Żeromski|Stefana Żeromskiego}}
{{SORTUJ:Żeromski, Stefan}}
[[Kategoria:Stefan Żeromski|!]]
7ztvh3vbsq1z71fyx30s4b7kpcygcdo
Kazik Staszewski
0
679
648451
648250
2026-09-26T15:42:25Z
Nazwa1234
53893
/* Kazik na Żywo */
648451
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Kazik-N1.jpg|mały|{{center|Kazik Staszewski (2008)}}]]
'''[[w:Kazik Staszewski|Kazimierz „Kazik” Piotr Staszewski]]''' (ur. 1963) – polski [[muzyk]], wokalista zespołu [[Kult (zespół)|Kult]]. Prowadzi także karierę solową. Syn [[Stanisław Staszewski|Stanisława Staszewskiego]].
{{Wulgaryzmy}}
==Kazik solo==
* A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi<br />Zaświadczą o tym księża palcami swemi
** Źródło: utwór ''Mars napada''
* Borys Jelcyn rozjechał parlament czołgami<br />Świat się cieszył, że się znalazł obrońca demokracji<br />Potem z kolesiami w generalskich mundurach<br />Rozjechać chciał Czeczenię leżącą w górach
** Źródło: utwór ''Wewnętrzne sprawy''
** Zobacz też: [[Borys Jelcyn]]
* Bowiem czas to jest pieniądzem i to ważne przykazanie<br />Zamiast tamtych dziesięciu niech w pamięci ci zostanie
** Źródło: utwór ''Wiek XX'' z płyty ''Melassa''
* Coście skurwysyny uczynili z ta krainą?<br />Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną<br />Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła<br />Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa.
** Źródło: utwór ''Jeszcze Polska…''
* Czy to, że grasz na gitarze uszczęśliwia innych ludzi?<br />czy ma sens, że się trudzisz? Weź nie pierdol to mnie nudzi
** Źródło: utwór ''Mars napada''
* Dalej jazda do roboty! Jebane nieroby, toć roboty u nas ni ma i co ty na to powiesz?
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Dzielnicowy od roku ma mnie chyba na oku<br/>Czuję, że próbuje robić mnie kapusiem<br/>Wtedy będzie już finito obiecuję, Ci to<br/>Skończą ze mną jak skończyli z mym tatusiem.
** Źródło: utwór ''Chcem piwa cz. 2''
* Dziesiąty grosz dla Jadzi, niech se Jadzia wsadzi<br/>Ona ma siłę oraz nieleczoną anginę.
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Gdy coś jest nielegalne, to tworzy czarny rynek<br />Ten tworzy gangsterów, pieniędzy brudny obieg<br />Gdy ci się już wzbogacą, a wzbogacą się szybko<br />Dużo będą płacić przekupnym politykom<br />Politycy uchwalają to, co gangi zalecają<br />A potem po wypłatę ochoczo się zgłaszają<br />To, co widać i słychać, jest proste i banalne<br />Co jest nielegalne, jest bardziej opłacalne<br />(…)<br />Gdy gangi się wzbogacą, to wtedy jest szacunek<br />Nikt nie pyta bogatych, uczciwi są czy nie<br />Poważne korporacje u nowego wielkiego brata<br />Mają swe korzenie w prohibicji latach
** Źródło: utwór ''5 lat'' z płyty ''Spalaj się!''
* Hej, Hej, Hej, inni mają jeszcze gorzej…<br />… ale nie da ukryć się że są tacy którym jest lepiej.
** Źródło: utwór ''Nie mam nogi''
* Hitler powtarzał też, że nie chce wojny wcale, czemu ciągle mówisz do mnie per „ty pedale”?
** Źródło: utwór ''Mars napada''
* I jeszcze jedno pytanie, miły przyjacielu<br />Czy wóda i papierosy nie uzależniają?<br />Czy nie widać, że jest to jedno i to samo draństwo?<br />Nie, na wódę monopol ma państwo
** Źródło: utwór ''5 lat'' z płyty ''Spalaj się!''
* I rozmawiałem o tobie z moim najlepszym kolegą<br/>Że pojechać bym chciał z tobą<br/>Do Rio de Janeiro <br/>Okazało, że dzieje się to<br/>Z wszystkimi chłopcami<br/>My bierzemy cię w wannach albo pod kołdrami<br/>Czy ty wiesz o czym ja mówię?<br/>Z zamkniętymi oczami<br/>Spalam się<br/>Dla ciebie spalam się.
** Źródło: utwór ''Spalam się'' z płyty o tym samym tytule
* Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty<br />Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty.
** Źródło: utwór ''Dziewczyny''
* Ja w dniu, kiedy w Boga uwierzyłem<br />Członkiem tej instytucji przestać być musiałem.<br />I teraz ci powiem mój miły kolego<br />To wszystko z Bogiem nie ma nic wspólnego!
** Źródło: utwór ''Moja wiara''
** Zobacz też: [[Bóg]], [[Kościół katolicki]]
* Jak bardzo skurwisz się, by sprzedać swą muzykę?
** Źródło: utwór ''Jak bardzo możesz zmienić się, by sprzedać swą muzykę''
* (…) Jak powstają twoje teksty, gdy mnie ktoś tak spyta, zakurwię z laczka i poprawię z kopyta.
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Jedna rewolucja niszczy drugą rewolucję<br />Zrozum – to tylko walka instytucji<br />W imię tej walki co pewien czas ponury<br />Ruszają na podboje armie kute w zbroje
** Źródło: utwór ''Świadomość''
* Jest jesień, niedługo Święta już. Nie znoszę tych katolickich póz –<br />co z Bogiem może mieć wspólnego, że ludzie żrą jak świnie?<br />To szybko minie…
** Źródło: utwór ''Jesień''
* Jest pierwsza w nocy w tym obcym mieście<br />Gdy swoim samochodem jeżdżę z<br />Miejsca na miejsce i zastanawiam się<br />Czy jeszcze jestem normalny<br />Na tylnym siedzeniu - bagaż nielegalny<br />O mój Boże, nawet boję się pomyśleć<br />Co by było<br />Gdyby kiedyś zatrzymała mnie policja<br />Już teraz, gdy mijają mnie ich samochody<br />Jestem spocony ze strachu z każdej strony.
** Źródło: ''Temat z filmu ,,Bagaż nielegalny"''
* Kurka siwa, chcem piwa.
** Źródło: utwór ''Chcem piwa cz. 2'' z płyty ''Melassa''
* Liga Mistrzów, Liga Mistrzów! – kto odpadnie ten zostaje<br />Nowe charty się ścigają na wybiegu i rodzaje<br />Tych pościgów bezustannych to zależą od kultury<br />Lecz element nowojorski jest właściwie wszystkim wspólny<br />To jest etos dominacji i nie będziesz miał wakacji<br />I przynajmniej przez pięć pierwszych lat nie myśl o prokreacji<br />Tutaj w firmie tego nie ma, to firmie zawadza<br />Kokaina sprawia, że energia cię rozsadza<br />Możesz stanąć w szeregu już gotowy do biegu, hej
** Źródło: utwór ''Wiek XX'' z płyty ''Melassa''
* Moi drodzy koledzy, zjechał cyrk z zapaśnikami<br />Wysiadajcie i patrzajcie, a zaczniecie klaskać sami<br />Moi drodzy koledzy, dzisiaj pierwszym pojedynkiem<br />Będą walczyć na arenie katolik z elektrykiem.
** Źródło: utwór ''Cyrk'' z płyty ''Spalam się''
** Opis: o wyborach prezydenckich w 1990 i ich dwóch faworytach.
** Zobacz też: [[Tadeusz Mazowiecki]], [[Lech Wałęsa]]
* Moja starsza siostra mówi: „Nie zadawaj się z lujami”<br />Moja młodsza siostra po nocach z bambrami<br />Chodzą ludzie dookoła, jakież to są brudne świnie.
** Źródło: utwór ''Dziewczyny''
* Na przykład w cenie benzyny 70% to podatek<br />Na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek<br />I właściwie kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem, tak<br />Świadomie uszczuplającym dochody państwa – bezideowcem<br />Przez 7 lat zbudowano w Polsce 19 kilometrów autostrady<br />Los Angeles ma około 20, a Warszawa ponad 700 radnych
** Źródło: utwór ''Cztery pokoje''
* Nadzieja to melodia, której nie tańczy się
** Źródło: utwór ''W brzuchu wieloryba''
* Naprawdę człowiek w coś musi wierzyć i chce<br />Nawet wtedy gdy zaklina się i mówi że nie
** Źródło: utwór ''L.O.V.E.''
* Na wycieczce w górach cała klasa katowała wina<br/>Uczeń zły uczeń dobry; chłopak i dziewczyna<br/>Nauczyciel od wuefu podał pani od polskiego<br/>Film jej się urwał nie pamięta niczego.
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Oni patrzą za tobą, lecz nigdy tobie w oczy<br/>Oprócz mnie jednego - najbardziej nagrzanego<br/>Spalam się<br/>Dla ciebie spalam się.
** Źródło: utwór ''Spalam się'' z płyty o tym samym tytule
* Osiedle z dużej płyty<br />Co dzień staję jak wryty<br />Jak tak można pobudować takie gówno
** Źródło: utwór ''Chcem piwa cz. 2'' z płyty ''Melassa''
* Partyzanci Broz-Tity wyzwolili Jugosławię<br />Bez pomocy Sowietów. Awantura na zabawie<br />Ci z sąsiedniej wsi zaczęli, myśmy skończyli<br />Rambo 8 w telewizji – patrzcie moi mili<br />Więc mam wyższe wykształcenie, chociaż studiów nie skończyłem<br />Jak prezydent Kwaśniewski, Jaskiernia stróż prawości<br />Okazało się, że pastor King nie był Murzynem<br />Ani czarnym – on był Afroamerykaninem
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Płoń, płoń, nie ma litości dla tych, co czynią ohydę!
** Źródło: utwór ''Spalaj się'' z płyty ''Spalaj się''
* Płoń, płoń, płoń parlamencie<br />Niech spali cię ogień na historii zakręcie<br />Niech zginą pod dachem posiadania władzy żądze<br />Trupy się bawią też za twoje pieniądze.
** Źródło: utwór ''Spalaj się''
* Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca<br />nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
** Źródło: utwór ''4 pokoje''
* Polska płonie od morza do Tatr,<br />A ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie.
** Źródło: utwór ''Polska płonie''
* Powiedz co to znaczy, gdy ktoś myśli inaczej<br />I gdy mówi inaczej. Czy to ci nie przeszkadza?
** Źródło: utwór ''Świadomość''
* Poziom korupcji w Polsce się zmniejsza<br />Katolicka religia jest przecież najliczniejsza<br />Jest papież Polak i rozumne rządy<br />Morze szumi, ja wierzę, a ja w Polskę wierzę
** Źródło: utwór ''Wicuś ulepił grzybki'' z płyty ''Melassa''
* Produkować broń, to na tym świecie<br />Jest pierwszy, najlepszy i największy interes<br />Wielu by straciło, gdyby się uspokoiło<br />Na wschodzie i zachodzie wszystko by ucichło<br />Życie tych czy owych? To drobnostka<br />To wszystko jest przecież wliczone w koszta<br />(…)<br />Tak to jest, normalne, że się brzydzę przemocą<br />Zarówno tą małą pod mym blokiem nocą<br />Jak i wielką w imię pseudoszczytnych racji<br />Cicho, nie psuj nastroju przy kolacji!
** Źródło: utwór ''Łysy jedzie do Moskwy''
** Opis: o [[Józef Oleksy|Józefie Oleksym]]
* Tłumy uczuć rugowane do zasady kupowania<br />Możesz z domu nie wychodzić, a istotę zamawiania<br />Zapodajesz Internetem z przeglądarką Microsoftu
** Źródło: utwór ''Wiek XX'' z płyty ''Melassa''
* To że nie mam dresu<br />Jest powodem wielkiego stresu<br />Mojego superego, ale też mojego id<br />Pod blokiem moim<br />Każden jeden się stroi<br />W pięknym stroju wymontowuje radia<br />Z samochodów…
** Źródło: utwór ''Chcem piwa cz. 2'' z płyty ''Melassa''
* Trzeci grosz dla żołnierzy na straży macierzy, Pruszków kontra Wołomin sędzia od obu bierze.
** Źródło: utwór ''12 groszy''
* Uciekając z sejmu posłowie pogubili notatki,<br />teraz wszyscy się dowiedzą, jakie miały być podatki.<br />A ile nakradliśta, lecz co począć z taką wiedzą,<br />kiedy okupanci z Marsa już nam na plecach siedzą!
** Źródło: utwór ''Mars napada''
* Wałęsa, dawaj moje sto milionów!
** Źródło: utwór ''100000000''
* Wałęsa, dawaj moje trzysta milionów! (...)<br/> Waldemar, dopłać mi do moich plonów!<br/>Cimoszcze, przynieś sprawiedliwość do domów!
**Źródło: utwór ''300000000''
**Zobacz też: [[Waldemar Pawlak]], [[Włodzimierz Cimoszewicz]]
* Wypasieni konsumenci których każda nowość kręci<br />Dla nich wszystkie te starania dla nich to się wszystko kręci<br />Tylko trochę ludności coś tam jeszcze produkuje<br />Cała reszta tylko usługuje oraz informuje
** Źródło: utwór ''Wiek XX'' z płyty ''Melassa''
* Zgredzi to są starzy, a starzy to są jarzy<br />Moi jarzy są ze sobą lat prawie trzydzieści<br />(…)<br />Edukację przerwałem – przyszedł na to czas<br />Dziesięć lat to i tak za wiele dla każdego z nas<br />Aby nie iść do wojska poleżałem w szpitalu<br />Najpierw na Sobieskiego, sanatorium na Podhalu<br />Skończyłem dziewiętnastkę, byłem wolny jak ptak<br />Tylko zgredzi byli źli, bo nie było jak chcieli<br />(…)<br />Nastały nowe czasy, trzeba myśleć o sobie<br />Zacząłem handlować – trochę tanie, trochę drogie<br />Trochę twarde, trochę miękkie – trzeba tyle rzeczy zrobić<br />Trzeba sobie czasem pomóc – to jest odpowiedź<br />(…)<br />Interes się rozwija. Przyjechałem do mamusi<br />Mamo poznaj, to są właśnie kontrahenci z Białorusi<br />Czterech chłopa, mama coraz bardziej biała<br />Oczy otwarte, szybko oddychała<br />Ale głosu z siebie wydobyć nie mogła<br />Tata wszedł do przedpokoju, zaraz pobladł<br />A interes co zrobię przyniesie majątek<br />Jadę tam z nimi i wracam w piątek
** Źródło: utwór ''Zgredzi''
* Znów w mojej klasie<br/>Uczysz języka angielskiego<br/>I gdy idziesz korytarzem<br />Chłopaki w milczeniu<br />(...)<br/>I chociaż gdzieś słyszałem<br/>To nieprawda jak sądzę<br/>Że oddajesz się angielskim<br/>Turystom za pieniądze.
** Źródło: utwór ''Spalam się'' z płyty o tym samym tytule
==Kazik na Żywo==
{{osobne|Kazik na Żywo}}
* Do trzech razy sztuka.<br />Ale co, gdy za czwartym wypłynie ta nauka?
** Źródło: utwór ''Przy słowie'' z albumu ''Porozumienie ponad podziałami''
* Wszyscy artyści to prostytutki<br />W oparach lepszych fajek, w oparach wódki!
** Źródło: utwór ''Artyści'' z albumu ''Na żywo, ale w studio''
* Wysoki Sądzie, ja z narkotykami miałem tyle wspólnego, co z mercedesami<br />Czyli nic.
** Źródło: ''Tata dilera''
* Zapamiętaj na zawsze – „Pierdol służbę wojskową!”
** Źródło: utwór ''Nie zrobimy wam nic złego, tylko dajcie nam jego''
==Kult==
{{osobne|Kult (zespół)}}
* Ja czekam trzeci dzień, patrzę na drzwi<br />Czy przyjdzie ktoś od ciebie, czy przyjdziesz ty.<br />Czy wiesz, że twoje oczy spalają mnie jak ogień.<br />Gdy patrzę w twoje oczy zaczyna się dzień.<br />Tak bardzo, bardzo kocham cię<br />Tak bardzo potrzebuje cię.
** Źródło: utwór ''Do Ani'' z płyty ''Posłuchaj to do ciebie''
* Słońce już zaszło, jest wieczór na niebie<br >Odprowadzam teraz do domu Ciebie<br >Lecz zanim zaczniesz myśleć o tym co się stało<br >Proszę Cię spotkajmy się rano.
** Źródło: utwór ''6 lat później'' z płyty ''Your Eyes''
* To wszystko co stało się przez ten czas<br >Jest w Tobie i we mnie zostało w nas.
** Źródło: utwór ''6 lat później'' z płyty ''Your Eyes''
* Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni<br />Gdy nie ma w domu dzieci to jesteśmy niegrzeczni.
** Źródło: utwór ''Gdy nie ma dzieci'' z płyty ''Ostateczny krach systemu korporacji''
==Inne==
* Czując, że gotuje się kolejny rozbiór Polski<br />Zgromadzili się Polacy – lud specjalnej troski<br />(…)<br />Może to nadzieja zwykła była sprawiać cuda?<br />Nikt nie wierzył, że atak na Moskwę może się udać<br />Ale ochotnicze hufce generała Leppera<br />Pokonały siły Rosji 4 do 0
** Źródło: utwór ''V rozbiór Polski''
* Generalnie mało mnie tak jakoś rusza, że ten Zapatero ich premier obecny jest w ogóle naprawdę gorszy, niż którykolwiek z premierów jakich mieliśmy w Polsce.
** Źródło: wywiad z Kazikiem Staszewskim w Radiu Wrocław [http://www.youtube.com/watch?v=TLgDP18VhBA&feature=related 1:50]
* Greenpoint, Greenpoint jest wielki na wieki<br />Największa atrakcja światowej turystyki<br />Turyści tu spędzają przeciętnie osiem lat<br />Mimo, że jeszcze gdzieś indziej jest piękny świat.
** Źródło: utwór ''Natalia w Brooklynie odc. 1''
* I nie mów mi tu chłopie, że to max radykalne, w sumie to taka myśl banalna. Mniej szkodliwa marihuana, prosta w uprawie jest nielegalna.
** Źródło: utwór ''Ze mną się bracie nie napijesz?''
* Lat parę już minęło i myślę że dokładnie<br />Nie mam marzeń innych poza<br />Tej danej chwili trwaniem
** Źródło: utwór ''Kulcikriu''
* Najpierw popatrz proszę tu jest Nassau Avenue<br />Niedaleko stąd w dwupiętrowym domu<br />Mieszka Łukasz Bułka, z Nowego Dziennika<br />Tu jest jak w domu, chociaż to Ameryka
** Źródło: utwór ''Natalia w Brooklynie odc. 1''
* Od bliskich najbardziej boli
** Źródło: utwór ''Sen Bruna S.''
* Trujące gazy idą wprost do chmur, aby się udusić niepotrzebny sznur.
** Źródło: utwór ''Kryzys energetyczny''
* Warszawscy radni to największa bandytierka<br />Każdy chciwie na publiczne pieniądze zerka<br />(…)<br />Radny kradnie zasada jest taka<br />(…)<br />Służba wasza temu miastu to kit na kółkach!<br />(…)<br />Duże miasto, duża kasa ratusz się nasyci<br />(…)<br />Nie ma nowych mostów bez łapówek dla starostów
** Źródło: utwór ''Prohibicja''
==Kazik w wywiadach==
* Babcia bardzo źle znosiła moje krótkie zaangażowanie w działania opozycyjne w 1981 roku, kiedy wziąłem udział w strajku studenckim, ale radziła mi, żebym poszedł na ten strajk. Uważała, że jak nie pójdę, będę się wyróżniał na niekorzyść pośród studentów.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 13.
* Cenzura nie kierowała się żadną logiką, pozostawały możliwości ogromnego lawirowania, z tym że ja się w to nie bawiłem. Tak, że nie będę przywdziewał szat cierpiącego, prześladowanego artysty. Spotkania z cenzurą wspominam humorystycznie. Gdyby nagrać tamte rozmowy, myślę, że atmosfera nie odbiegałaby zbyt daleko od „Misia” Stanisława Barei.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 153-154.
* Do dziś natomiast nie przezwyciężyłem podziału muzycznego, który się w tamtym okresie wytworzył. Czego by nie zagrał zespół Perfect, z definicji będzie to dla mnie wiocha i koniec.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 77.
* Gdy byłem w Londynie pierwszy raz trafiłem jeszcze na Anglię starej daty. To już były jej ostatnie ostatnie podrygi, gdy wróciłem tam w 1974 roku premier Harold Wilson z Partii Pracy przystąpił do demontażu i kompletnej destrukcji gospodarki tego kraju.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 45.
** Zobacz też: [[Lewica]]
* Gdyby nie punk rock nie starczyłoby mi odwagi, żeby zabrać się za muzykę. Swoją identyfikację w pierwszym rzędzie wiążę z punk rockiem. Jestem przekonany, że gdyby nie to zjawisko, nie robiłbym tego, co robię teraz.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 65.
* Gdybym zatem nie zdecydował się zostać muzykiem, nie znalazł na samym początku tyle odwagi by stanąć na scenie, podejrzewam, że byłbym dziś sfrustrowanym urzędnikiem niższego szczebla, człowiekiem złym i rozgoryczonym, a to z racji tego, że moje myśli i wątpliwości nie miałyby ujścia na zewnątrz.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 9.
* Gitowcy byli w silnej kontrze do hippisów, a gdy pojawili się punkowcy, najwyraźniej brali ich za jedną swołocz, tyle że z krótkimi włosami, chociaż my traktowaliśmy hippisów z pogardą. Pojawienie się na mieście w punkrockowym anturażu było sporym aktem odwagi, można było oberwać bez orientu, co w gitowskim slangu znaczyło bez ostrzeżenia.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 56.
* Głosowałem, ale z własnej ignorancji i z ulegania baraniej panice – ulegając panice antypisowskiej. Tego żałuję. Daleki jestem od tego, by w czambuł potępiać rządy PiS. Dla mnie i dla mojej kieszeni to był bardzo dobry czas. Znieśli podatek od darowizny, od spadku, zmniejszyli dochodowy. Niestety kompletnie nie umieli sobie poradzić z wizerunkiem w mediach, czego i ja jestem najlepszym dowodem, widząc w nich wcielone zło. Ale ja to głupek jestem.
** Opis: w odpowiedzi na pytanie, czy głosował na PO.
** Źródło: [http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20110522%2FREPORTAZ01%2F526686740 ''Kazik Staszewski: Pracuję z alkomatem'', nto.pl, 22 maja 2011]
* Jest taki wierszyk, że kowboj Cza Cza wpadł do sracza, a Cejrowski w tym kowbojskim kapeluszu właśnie tak mi się kojarzył.
** Opis: na temat nazwania w ''12 groszach'' prowadzącego ''WC Kwadrans'' kowbojem Cza Czą.
** Źródło: czat MTV, 22 maja 2007
* Jest to dla mnie najbardziej szkodliwa partia w ogóle na polskiej scenie politycznej.
** Opis: o PSL.
** Źródło: wywiad z Kazikiem Staszewskim w Radiu Wrocław [http://www.youtube.com/watch?v=TLgDP18VhBA&feature=related 4:30]
* Kardiolog mi powiedział, że mam serce 25-latka. I ja się tak czuję. Jak się obracasz w kręgu ludzi młodych, a tak jest ze mną, to się czujesz młodo. Poza tym, jak już mówiłem, uwielbiam to co robię, koncerty dają mi wielki power. I jeszcze należę do tej mniejszości, która może się z tego utrzymać. W związku z tym sprawa jest prosta. Chcę grać do śmierci…
** Źródło: Katarzyna Nowicka, [http://tvp.info/opinie/wywiady/chce-grac-do-smierci/10859086 ''Chcę grać do śmierci'', tvp.info, 25 kwietnia 2013]
* Kompletnie nie zgadzam się z jawnie łopatologiczną tezą tego filmu, że my rockmani razem z opozycją obaliliśmy system komunistyczny w Polsce. Powtórzę tu moją opinię, że były to dwa odrębne światy, wszelkie zmagania na arenie politycznej sytuowaliśmy, jako wewnętrzne tarcia w obrębie jednego systemu, tego szeroko pojętego Babilonu, systemu w ogóle, który odrzucaliśmy.
** Opis: wypowiedź na temat filmu „Beats of Freedom”
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 155-156.
* Kuba Wojewódzki rozjechałby mnie błyskawicznie, ja się do takich programów nie nadaję, aczkolwiek prosił mnie bardzo wiele razy a nawet kusił, że będę znał pytania przed programem! (…) To byłyby zbyt duże różnice tempa… Ja jestem mało błyskotliwy i powolny a jego głównym patentem jest szybkość.
** Źródło: czat MTV, 22 maja 2007
* Kult długo był grupą, której słuchali przede wszystkim studenci, mimo że wyrośliśmy z estetyki punkrockowej. To nie była jednak ta sama publiczność, która słuchała takich punkowych zespołów jak Dezerter czy TZN Xenna. Zawsze mieliśmy część widowni, która przychodziła posłuchać słów, a nie tylko tańczyć pogo.
** Źródło: ''Punk Rock Later'', rozmawia Mikołaj Lizut, Sic!, Warszawa 2003, s. 9–10.
* Kult nie jest zespołem gitarowym, dla mnie te dwie gitary to jest czasem za dużo, zaczyna śmierdzieć hard rockiem, a hard rock to w obecnych czasach zło.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 413.
* Kuroń i Michnik uchodzili u mnie w domu za demony zła, a to dlatego, że byli najbardziej medialni wśród opozycjonistów. Oni bywali wtedy w naszym domu. Gdy przyjeżdżał Adam Bromke, znajomy mamy z Kanady, zatrzymywał się na Niecałej i u nas go odwiedzali. Pamiętam, jak mama mu mówiła, że nie życzy sobie, żeby tacy ludzie do nas przychodzili, co wynikało ze strachu.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 100.
* Łańcuchy, samochody i dupy łażą i w ogóle na basenie się kąpiemy.
** Opis: na temat murzyńskich teledysków hip-hopowych.
** Źródło: wywiad dla Antyradia
* Mam generalnie taki pogląd na sprawę, ze sportem muzyka nie jest, więc trudno jakby obiektywne prawdy na ten temat wygenerować, a potem nagradzać wygenerowanych nagrodami!
** Opis: na temat nieprzyjmowania statuetek.
** Źródło: czat MTV, 22 maja 2007
* Mam też cały czas nałóg dłubania w nosie, z którym już nie walczę i stał się nawet u mnie czymś charakterystycznym.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 336.
* Moje poglądy są konserwatywno-liberalne, szerzej biorąc, prawicowe.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 313.
* Muszę przyznać, że jakoś coraz ciaśniej mi się robi w tej IV RP. Aczkolwiek w PiS pokładałem pewnego rodzaju nadzieje, to rozczarowanie jest tym większe.
** Źródło: czat MTV, 22 maja 2007
* Najbardziej szokującą sytuacją z początku czasów transformacji była dla mnie (…) noc teczek, gdy w czerwcu 1992 r. obalono rząd Jana Olszewskiego.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 215.
* Nie czytam i nie oglądam, (…) mam tego dosyć. Ja nie opiewam sukcesów dobrej zmiany, ale naprawdę nie widzę, by pozycja Polski, by sytuacja tutaj była dużo gorsza niż za poprzedniej władzy.
** Źródło: ''Chciałbym wierzyć, ale niczego nie czuję'', rozmowa Roberta Mazurka, „Dziennik Gazeta Prawna” nr 9 (4659), 12–14 stycznia 2018, s. A36.
* Nie popieram rządu jakiegokolwiek. Na wybory się nie wybieram. Mój głos zmarnuję z pełną świadomością. I to jest z mojej strony ostatnie słowo wokół tej żenującej ruchawki.
** Źródło: „Nowości”, 28 września 2011, s. 5; także kazik.pl
* Nie uważam, że czymś obciachowym byłby duet z Dodą, Ireną Santor czy Krzysztofem Krawczykiem.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 240.
* Niedotrzymanie ani jednej obietnicy wyborczej. Obiecywanie gruszek na wierzbie należy oczywiście do emploi zawodu polityka, ale PO zachowała się kompletnie cynicznie. A rząd popełnia gafę za gafą. Ot, choćby ostatnio wyczytałem, że w aferze hazardowej są wprawdzie jakieś dowody, ale nie takie, żeby postawić zarzuty… Czytaj: Miro i Zbycho coś broili, ale się im upiecze, bo ich osłaniają koledzy. Próba kupienia ustawy, bo z tym mieliśmy do czynienia w tej aferze, czyli sytuacja analogiczna do tej, która rozwaliła rząd Millera, teraz ma ujść na sucho. W zamian za to tłuszcza dostaje co raz to nowe elementy igrzysk, jak kastrowanie pedofili, walka z dopalaczami i kibicami.
** Źródło: [http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20110522%2FREPORTAZ01%2F526686740 ''Kazik Staszewski: Pracuję z alkomatem'', nto.pl, 22 maja 2011]
* Obawiam się, że z niczego, ot tak, nagle może mi się zdarzyć udar czy wylew. O śmierci w sposób dramatyczny nie myślę, natomiast boję się sytuacji, gdybym przestał być panem samego siebie i popadł w zależność. A sytuacja, że jest się w pełni świadomym i w pełni zależnym, to już prawdziwy dramat.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 337.
* Oczywiście, że powinien. Bez względu na opinie o nim – zginął na posterunku, pełniąc obowiązki głowy państwa, a nie u siebie na działce, zabijając się szpadlem. A poza tym – czy nam się to podoba czy nie – był najlepszym prezydentem Polski ostatniego 20-lecia. Bo kto, jeśli nie on? Jaruzelski? Wałęsa? Nie wygłupiajmy się… A może Kwaśniewski, który do Charkowa, na groby polskich żołnierzy pojechał pijany? Długo nie dostrzegałem niestosowności tej sytuacji. Do czasu, aż uświadomiłem sobie taką rzecz: a jakby to prezydent Izraela przyjechał do Auschwitz i się zataczał?
** Opis: w odpowiedzi na pytanie, czy [[Lech Kaczyński]] powinien mieć pomnik w Warszawie.
** Źródło: [http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20110522%2FREPORTAZ01%2F526686740 ''Kazik Staszewski: Pracuję z alkomatem'', nto.pl, 22 maja 2011]
** Zobacz też: [[Wojciech Jaruzelski]], [[Aleksander Kwaśniewski]], [[Lech Wałęsa]]
* Od Ewy Kopacz nie jest trudno być lepszym premierem.
** Źródło: „Rzeczpospolita”, 19–20 grudnia 2015, s. 16
** Zobacz też: [[Ewa Kopacz]]
* Odkąd pamiętam byłem przeciwnikiem aborcji. Uważam aborcję za morderstwo. Może z tego powodu, że sam o mały włos nie zostałem usunięty czy zlikwidowany, mniejsza o nazwę. Tata nie chciał mieć dzieci. To tylko i wyłącznie dzięki mojej mamie my tu właściwie gadamy, bo jestem. Przecież mama do siódmego miesiąca ukrywała przed tatą, że jest w ciąży. Nie mieszkali już wtedy razem, tata w Płocku, mama w Warszawie.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 17.
* Pierwsze wyjście do publiczności miało miejsce w Grodzisku Mazowieckim, kiedy z grupą Poland pojechałem na koncert do tamtejszego domu kultury. Zagraliśmy po raz pierwszy bez jednej próby. Do tego Robert Schmidt, który był założycielem Polandu, tuż przed wyjściem na scenę powiedział, że nigdy nie trzymał w ręku gitary basowej. Sytuacja była tak stresująca i wręcz oszukańcza z naszej strony, że nawet niespecjalnie ją pamiętam. Ludzie zaczęli na mnie pluć, ja plułem na ludzi, rzucałem papierem toaletowym. Żeby jakoś zabić moje przerażenie musiałem wytworzyć fasadę agresji.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 10.
* Pojechałem do [Jacka Kurskiego] do Trójmiasta. Mimo, że już wtedy media lansowały go na złego ducha polskiej prawicy, postać niemalże demoniczną, okazał się ciepłym, miłym kolesiem.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 314.
** Zobacz też: [[Jacek Kurski]]
* Polska stała się chamsko-proletariacką zbieraniną, wyrwano jej największy skarb w postaci inteligencji i młodzieży pełnej potencjału. Z tej przyczyny jestem absolutnym przeciwnikiem Powstania Warszawskiego, uznaję je za zły ruch.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 59.
* Prezydentura Wałęsy była kontrowersyjna, ale - umówmy się - do 1989 r. był wielki i jako TW w stanie wojennym wyruchał komunistów jak chciał.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 212.
* Taty nie było, za mojej pamięci nigdy z nami nie mieszkał. Rodzicom nie ułożyło się małżeństwo, żyli oddzielnie, potem on umarł. W domu nigdy jednak nie padło złe słowo na temat taty. Co więcej, i ze strony mamy, i ze strony babci, tata był kreowany (…) na wzór świetlany. Pan architekt. Mądry. Podświadomie wiedziałem, że coś jest nie tak i lepiej nie pytać.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 15.
* To Kukiz próbował mnie wciągnąć do polityki. W pełni doceniam i popieram historię, która zdarzyła się teraz w sferze politycznej, natomiast prywatnie on jest kolegą, którego nie darzę sympatią. I zdaje się, że vice versa.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 408.
* Tylko PiS i SLD obniżały podatki, SLD wprowadził podatek liniowy dla przedsiębiorstw, a PiS zlikwidował podatek spadkowy i od darowizn.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 217.
* W 1977 roku na Picadilly i Portobello Road zobaczyłem dziwnych gości z czerwonymi włosami i w marynarkach z agrafkami, dziewczyny w skórach w mocnym makijażu. Fajnie wyglądali. Mama mówi: „To prostytutki”. Taki był mój pierwszy kontakt z punkowcami.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 49.
* W 1978 r. chcąc kupić płyty punkowe, zacząłem wyprzedawać za bezcen wszystkie płyty, które miałem do tej pory. Uznałem to za śmieci, bo punk rock jest jedyną wartościową muzyką. Punk w ogóle zaburzył mi klarowny rozwój poznawania muzyki.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 33.
* Wbrew temu, co się mówi, system głosowania demokratycznego nie jest najdoskonalszą formą rządów. Owszem, daje on przekonanie, że wszyscy obywatele mają wpływ na to, co się dzieje w ich kraju. Nie każdemu jednak powinno się dawać szansę wpływu na sytuację polityczną w jego ojczyźnie. Moja mama głosowała w ostatnich wyborach prezydenckich na Olechowskiego tylko dlatego, że jest przystojny i dobrze się prezentuje. Tak zachowała się większość Polaków. Kierowanie państwem nie jest zajęciem prostym i dla każdego. Jak mówi Janusz Korwin-Mikke, wyobraźmy sobie, że w lecącym samolocie pasażerowie zaczynają głosować, kto ma usiąść za sterami… Pewnego razu myślałem o tym wszystkim i nagle doznałem olśnienia: najlepszym systemem rządów jest monarchia! Sprawdzała się przez tyle lat – komu to przeszkadzało?
** Źródło: wywiad dla miesięcznika „Nowe Państwo”
* Wykreowałem swój obraz, jako nieatrakcyjny dla mediów. Bardzo mi z tym dobrze i wygodnie. Nie dostaję ton listów, nie chodzą za mną fotografowie. Przez trzydzieści lat kariery muzycznej miałem może ze trzy, cztery razy doświadczenia z paparazzi.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 8.
* Z beztroską lekkością zrezygnowaliśmy również z potęgi wizerunku Lecha Wałęsy za granicą. Cokolwiek by o nim nie sądzić, rozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych jak równy z równym. Kiedy Kwaśniewski gadał z Clintonem, to siedział półdupkiem na taborecie, a Duda wręcz stał, kiedy Trump coś podpisywał. Natomiast kiedy Wałęsa przemawiał w Kongresie, to była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu. To było wielkie.
** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,113768,25992073,kazik-zrobili-cos-tak-niestosownego-i-niegodnego-ze-musialem.html#S.koronawirus-K.P-B.2-L.1.zwfoto ''Kazik: Słyszałem, że nigdy nie kryłem swoich sympatii dla PiS-u. Odpowiadam: ani nie jestem ich, ani nie ich''], wyborcza.pl, 1 czerwca 2020
* Z jednej strony się cieszę, bo to raczej kosmiczne wydarzenie, ale z drugiej niepokoi mnie skąd weźmiemy pieniądze na to wszystko. Pewnie znowu z nas zedrą w formie różnorakich nowych podatków.
** Opis: o Euro 2012.
** Źródło: czat MTV, 22 maja 2007
* Z początkiem stycznia [1990] musiałem wracać na ostatni termin poprawkowego egzaminu z historii społecznej u profesora Jerzego Szackiego. (…). I nagle pojawiła się propozycja występu w bardzo prestiżowym klubie Aeroanta w São Paulo, gdzie grali Siouxsie and the Banshees, Simply Red. Poważne miejsce. Tylko że termin koncertu pokrywał się z egzaminem. (…) po latach spotkałem wnuka profesora Szackiego, Wojciech Szacki, wówczas dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wspomniał mi, że opowiadał dziadkowi tę historię i profesor skomentował: „Ja też bym wybrał São Paulo”.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 11.
* Zapatero okazał się pełną pomyłką, poprowadził kwitnącą Hiszpanię z czasów rządów Aznara prosto w objęcia kryzysu ekonomicznego.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 364.
** Zobacz też: [[Lewica]]
* Zauważ, że mimo kompletnej niewiedzy, jaką ma społeczeństwo na temat narkotyków, panuje podejście, że muzyk to sobie może pozwolić na takie historie, ale dziennikarz, który przeprowadza wywiad z ministrami, to już niedopuszczalne. Tak mi się skojarzyło po tym, jak czytałem o sprawie Kamila Durczoka. Zresztą znam trochę dziennikarzy, przecież wśród nich jest taka sama jazda, jak w środowisku muzycznym, o ile nie lepsza.
** Źródło: ''Kazik Staszewski. Idę tam gdzie idę. Autobiografia. Rozmawia Rafał Księżyk'', wyd. 2, Warszawa 2015, s. 297.
==O Kazimierzu Staszewskim==
* Album ''Oddalenie'' zarówno tematycznie, jak i stylistycznie prezentuje się wyjątkowo bogato. Spektrum tematów, które porusza tu Kazik, jest bardzo szerokie – od aktualnych politycznych czy społecznych problemów, przez popkulturowe cytaty, po osobiste, nieco abstrakcyjne refleksje. Stylistycznie – mamy tu do czynienia z „klasyczną” publicystyką Staszewskiego, z hip-hopowymi anegdotycznymi storytellingami, wreszcie – lirycznymi impresjami.
** Autor: [[Tomasz Florczyk]], [https://www.ceeol.com/search/article-detail?id=495247 ''Zniewolenie jednostki w świecie systemów''], „Irydion. Literatura – Teatr – Kultura”, 2, 2016, s. 223.
* Kończymy z syndromem ''Białego gibsona'', który tak naprawdę trochę nas nobilitował. W końcu Kazik zawsze uderzał w największych, kościół, Wałęsę, teraz w nas. Niezłe towarzystwo. Tak to już jest jak ktoś chce być modnym, i pragnie utrzymać się na powierzchni koniunktury. O takich osobach opowiada właśnie utwór ''Znamię''.
** Autor: Jakub Płucisz
** Źródło: wywiad w miesięczniku „Brum”, 1994
** Opis: o utworze ''Biały gibson'' grupy [[Kazik na Żywo]], stanowiącym parodię grupy [[Ira]]
==Zobacz też==
* ''[[Beats of Freedom – Zew wolności]]''
* ''[[Tata Kazika]]''
{{SORTUJ:Staszewski, Kazik}}
[[Kategoria:Laureaci Europejskich Nagród Muzycznych MTV]]
[[Kategoria:Laureaci Fryderyków]]
[[Kategoria:Laureaci Wiktorów]]
[[Kategoria:Laureaci Paszportu Polityki]]
[[Kategoria:Odznaczeni Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (III Rzeczpospolita)]]
[[Kategoria:Polscy muzycy rockowi]]
[[Kategoria:Polscy poeci współcześni]]
[[Kategoria:Polscy piosenkarze]]
[[Kategoria:Polscy producenci muzyczni]]
[[Kategoria:Polscy tekściarze]]
[[Kategoria:Polscy saksofoniści]]
[[Kategoria:Polscy raperzy]]
jn4m7rklheuvxystin1cxp6cq47t4dl
John Lennon
0
4303
648468
648339
2026-09-27T00:53:40Z
Nazwa1234
53893
/* Cytaty z utworów */
648468
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:John Lennon "Walls and Bridges" 1974 press photo 2 (color) (cropped).jpg|mały|{{center|John Lennon (1974)}}]]
'''[[w:John Lennon|John Winston Ono Lennon]]''' (1940–1980) – [[Anglia|angielski]] [[muzyk]] [[rock]]owy, [[kompozytor]], wokalista i [[autor]] [[tekst]]ów. Założyciel zespołu [[The Beatles]]. Zginął zastrzelony przez [[Mark David Chapman|Marka Davida Chapmana]].
==Cytaty z utworów==
* Bohater ludu, ech, to jest coś.<br />Bohater ludu to byłby gość.<br /><br />Naćpany religią i seksem z TeFau,<br />czujesz się cwaniak i wolny nad stan,<br />lecz z tego, co widzę parobek i cham.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />Keep you doped with religion, sex and TV<br />And you think you’re so clever and classless and free<br />But you’re still fucking peasents as far as I can see'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Jeśli mówisz o zniszczeniu, licz i nie nie licz na mnie.
** Źródło: ''White Album''
* Kobieta jest Murzynem świata.
** ''Woman Is The Nigger of The World'' (ang.)
** Źródło: tytuł piosenki z albumu ''Some Time in New York City'' (1972)
* Ludzi pracy bohater to byłoby to.<br />Robotniczy bohater to byłby gość.<br /><br />Mówią: jest jeszcze miejsce na szczycie dla ciebie.<br />Naucz się jednak uśmiechać, mordując.<br />zupełnie jak ci, co są już na górze.<br />Bohaterem być ludu to wielka rzecz.<br />Ludzi pracy bohater, ech, to jest coś.<br /><br />Jeśli chcesz, to po prostu za mną chodź.<br />Jeśli chcesz, to po prostu chodź.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />There’s room at the top I’m telling you still<br />But first you must learn how to smile as you kill<br />If you want to be like the folks on the hill<br />Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />If you want to be a hero well just follow me<br />If you want to be a hero well just follow me'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Nie wierzę w Hitlera<br />Nie wierzę w Jezusa<br />Nie wierzę w Kennedy’ego<br />(…)<br />Nie wierzę w Elvisa<br />Nie wierzę w Zimmermana<br />Nie wierzę w Beatlesów.<br />Po prostu wierzę w siebie.<br />W Yoko i w siebie.<br />I to jest cała prawda.<br />Sen się zakończył…
** Źródło: utwór ''God'', z płyty ''Plastic Ono Band''
* Wojna jest skończona (jeśli tego chcecie).
** Źródło: piosenka ''Happy Xmas (War Is Over)''
* Wyobraź sobie, że nie ma własności,<br />ciekawe czy potrafisz?<br />Nie ma chciwości oraz głodu,<br />a wszyscy są sobie braćmi.<br />Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat…
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine'', tłum. [[Tomasz Beksiński]]
* Wyobraź sobie, że nie ma krajów i narodów<br />To nie jest trudne<br />Nie ma niczego, za co mielibyśmy zabijać, umierać<br />Nie ma religii<br />Wyobraź sobie tylko – wszyscy ludzie<br />Żyją w pokoju
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine''
==Inne==
* Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zaniknie. Nie muszę z tym dyskutować – mam rację i jestem o niej przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie – rock & roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i przeciętni. Według mnie to oni wszystko zniszczyli.
** ''Christianity will go. It will vanish and shrink. I needn’t argue with that; I’m right and I will be proved right. We’re more popular than Jesus now; I don’t know which will go first – rock and roll or Christianity. Jesus was all right, but his disciples were thick and ordinary. It’s them twisting it that ruins it for me.'' (ang.)
** Opis: o [[The Beatles]], w wywiadzie dla brytyjskiej gazety „Evening Standard”, 4 marca 1966.
* Chciałbym, żeby wynaleziono pigułki, bo jedzenie zajmuje mi pół życia. Lubię herbatę, płatki kukurydziane i tym podobne rzeczy.
* Chodźmy do domu, chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać.
** Opis: [[ostatnie słowa]]
** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013]
* Im więcej widzę, tym mniej rzeczy jestem pewien.
** ''The more I see the less I know for sure.'' (ang.)
* Jedyne, co chcemy przekazać, to aby dać szansę ideologii pokoju.
** ''All we are saying is give peace a chance.'' (ang.)
** Źródło: odpowiedź na pytanie dziennikarza, co Lennon i Yoko Ono chcą osiągnąć akcją Bed – In, rok 1969. Później słowa te wykorzystane zostały w utworze ''Give peace a chance''.
* Jedyna rzecz, której się boję, to starość. Nienawidzę jej.
* Kobieta powinna być raczej obsceniczna niż słyszana.
* Nie boję się śmierci. Jestem na nią przygotowany, ponieważ nie wierzę w nią. Uważam, że jest to tylko wyjście z samochodu i wkroczenie w kolejny etap.
** Źródło: wywiad dla Apple razem z Yoko Ono, Londyn, 5 sierpnia 1969
* Nie powinno się ich skracać, gdyż strzyżone wzrastają we wnętrze głowy i przeszkadzają w pracy mózgu.
** Opis: o włosach.
* Oto jestem, jak się macie? Jak wasze związki? Czy przebrnęliście już przez wszystkie kłopoty? Czy lata siedemdziesiąte nie były prawdziwą męką? Oto jesteśmy, więc spróbujmy sprawić, by lata osiemdziesiąte były lepsze, bo to ciągle zależy tylko od nas. Nie jest to poza naszą władzą. Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie.
** Źródło: RKO Radio (wypowiedź z 8 grudnia 1980 roku)
* Pete Best jest wielkim perkusistą. Ale Ringo jest wielkim Beatlesem.
** Opis: o [[Ringo Starr]]ze.
* Posłuchaj dobrze, Paul! Jeśli któregoś dnia przydarzy mi się z Yoko coś niedobrego, to musisz wiedzieć, że nie będzie to wypadek.
** Opis: słowa wypowiedziane do [[Paul Krassner|Paula Krassnera]].
* Powinienem być ilustratorem lub uczyć się malarstwa, a ja co? Musiałem zajmować się liternictwem. Równie dobrze mogli mnie wrobić w akrobatykę spadochronową.
* Prawdopodobnie zostanę zdmuchnięty przez jakiegoś pomyleńca.
** Opis: na jednej z konferencji prasowych w latach 60. odpowiadając na pytanie, jak wyobraża sobie swoją śmierć.
* Przed Elvisem nie było niczego.
** ''Before Elvis there was nothing.'' (ang.)
** Zobacz też: [[Elvis Presley]]
* Przy ostatnim numerze chciałbym was prosić o pomoc. Niech widzowie siedzący na tańszych miejscach klaszczą w dłonie, pozostali mogą pobrzękiwać biżuterią.
** Opis: 4 listopada 1963 r. na koncercie u księżniczki Małgorzaty.
* Razem z moimi trzema kolegami z zespołu The Beatles mamy zamiar zorganizować wspólny koncert.
** Źródło: ''The Long And Winding Road'' (film dokumentalny wydany w połowie lat osiemdziesiątych; wypowiedź pochodzi z 28 listopada 1980 roku)
* Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.
* The Beatles to przeszłość, ale John, Paul, George i Ringo… Bóg jeden wie, jakie relacje będą posiadali w przyszłości. Ja nie wiem. Ciągle kocham tych facetów. Ponieważ oni zawsze będą tymi ludźmi, którzy byli częścią mojego życia.
* To Elvis sprawił, że zacząłem interesować się muzyką pop. Dzięki niemu też zacząłem kupować płyty. Piosenki z pierwszych lat jego kariery były wspaniałe. Bill Halley i jego nagrania nie wzbudziły we mnie żadnego zainteresowania. Dopiero gdy usłyszałem ''Heartbreak Hotel'', zrozumiałem, że TO jest TO!
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 88.
* W pierwszej chwili byliśmy zakłopotani i onieśmieleni, ale Elvis szybko przełamał lody. Był bardzo przyjacielski i bezpośredni.
** Opis: o spotkaniu z Elvisem Presleyem.
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 89.
* Wyobrażam sobie wszystkich ludzi żyjących dniem dzisiejszym.
* Z miłością jest jak z kwiatem, pozwól mu zakwitnąć.
** ''Love is the flower you’ve got to let grow.'' (ang.)
* Zawsze myślałem, że na Oxfordzie musi być wspaniale, ale ludzie na pewno są inni. Okazało się, że jest wspaniale, a ludzie są tacy sami.
* Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.
** ''Life is what happens to you while you’re busy making other plans.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
==O Johnie Lennonie==
* Brytyjska rodzina królewska uznała, że jestem na tym samym poziomie, co banda wulgarnych tępaków.
** Autor: [[Hector Dupuis]]
** Opis: po wręczeniu zespołowi The Beatles przez królową Anglii Elżbietę II Orderu Imperium Brytyjskiego (12 czerwca 1965).
* Był geniuszem, ale miał straszliwy kompleks niższości. Był błyskotliwym artystą, ale uważał, że nic nie umie.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Czy to milioner powiedział: „Wyobraź sobie, że nie posiadasz niczego”?
** Autor: [[Elvis Costello]], piosenka ''The Other Side of Summer'' (1991)
** Opis: odnośnie tekstu utworu ''Imagine'' Lennona.
* Ja chcę być taka, jak (...) John Lennon, ale chcę pozostać żywa.
** Autorka: [[Madonna (piosenkarka)|Madonna]]
** Źródło: „Forum”, 12 marca 2007.
* John Lennon był moim idolem przez całe życie, ale kompletnie się mylił w kwestii rewolucji...
** ''John Lennon has been my idol all my life but he's dead wrong about revolution...'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]], ''Dzienniki'' (ang. ''Journals'') (2002)
* John nigdy nie wyszedł ode mnie na własnych nogach.
** Autor: [[Keith Richards]], [https://wyborcza.pl/1,75480,8656381,Rolling__Life_.html#ixzz15jK1cbch wyborcza.pl, 14 listopada 2010]
* Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: Philip Norman, ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Myślę, że w wielu miejscach jestem w stanie go zrozumieć [Johna Lennona – przyp.]. Wiem, przez co musiał przejść i często potrafię to odnieść do mojej sytuacji. Czerpię z jego siły przetrwania i z tego, że potrafił być tak wspaniałym człowiekiem, że nie dał się rozmienić na drobne. Nawet pod koniec tego dnia, w którym odebrano mu życie, pisał i nagrywał piosenkę Piękny chłopiec o swoim synu. Sukcesy i sława nie były tym, co kochał najbardziej. On kochał swoją żonę, swojego syna. To oznacza, że nawet u szczytu sławy można nie dać się zwariować, bo są przecież rzeczy ważniejsze. Lennon pokazał mi, że nawet po sprzedaniu wielu milionów płyt można żyć normalnie, można normalnie kochać, tak jak on kochał Yoko Ono i Seana.
** Autorka: [[Dolores O’Riordan]]
** Opis: z wywiadu dla Radiowej Trójki – Nowy Jork, 5 września 1996.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Przy mikrofonie'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, [[Specjalna:Książki/8370528066|ISBN 83-7052-806-6]], s. 209.
* Przynajmniej teraz John Lennon nie jest już dla mnie wielki.
** Opis: fragment piosenki węgierskiego zespołu [[Republic]] ''John Lennon''.
==Zobacz też==
* [[Yoko Ono]]
{{SORTUJ:Lennon, John}}
[[Kategoria:Angielscy muzycy]]
[[Kategoria:Brytyjscy perkusiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy piosenkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]]
[[Kategoria:Brytyjscy gitarzyści]]
[[Kategoria:Brytyjscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy harmonijkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy basiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy muzycy rockowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy pianiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy tekściarze]]
[[Kategoria:Brytyjskie feministki i feminiści]]
[[Kategoria:Działacze społeczni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Grammy]]
[[Kategoria:Ofiary zamachów]]
[[Kategoria:The Beatles]]
[[Kategoria:Zdobywcy złotych płyt]]
asmhcimbo296nocrod1ep4x4p6l93in
648469
648468
2026-09-27T00:54:34Z
Nazwa1234
53893
648469
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:John Lennon "Walls and Bridges" 1974 press photo 2 (color) (cropped).jpg|mały|{{center|John Lennon (1974)}}]]
'''[[w:John Lennon|John Winston Ono Lennon]]''' (1940–1980) – [[Anglia|angielski]] [[muzyk]] [[rock]]owy, [[kompozytor]], wokalista i [[autor]] [[tekst]]ów. Założyciel zespołu [[The Beatles]]. Zginął zastrzelony przez [[Mark David Chapman|Marka Davida Chapmana]].
==Cytaty z utworów==
* Bohater ludu, ech, to jest coś.<br />Bohater ludu to byłby gość.<br /><br />Naćpany religią i seksem z TeFau,<br />czujesz się cwaniak i wolny nad stan,<br />lecz z tego, co widzę parobek i cham.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />Keep you doped with religion, sex and TV<br />And you think you’re so clever and classless and free<br />But you’re still fucking peasents as far as I can see'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Jeśli mówisz o zniszczeniu, licz i nie nie licz na mnie.
** Źródło: ''White Album''
* Kobieta jest Murzynem świata.
** ''Woman Is The Nigger of The World'' (ang.)
** Źródło: tytuł piosenki z albumu ''Some Time in New York City'' (1972)
* Ludzi pracy bohater to byłoby to.<br />Robotniczy bohater to byłby gość.<br /><br />Mówią: jest jeszcze miejsce na szczycie dla ciebie.<br />Naucz się jednak uśmiechać, mordując.<br />zupełnie jak ci, co są już na górze.<br />Bohaterem być ludu to wielka rzecz.<br />Ludzi pracy bohater, ech, to jest coś.<br /><br />Jeśli chcesz, to po prostu za mną chodź.<br />Jeśli chcesz, to po prostu chodź.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />There’s room at the top I’m telling you still<br />But first you must learn how to smile as you kill<br />If you want to be like the folks on the hill<br />Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />If you want to be a hero well just follow me<br />If you want to be a hero well just follow me'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Nie wierzę w Hitlera<br />Nie wierzę w Jezusa<br />Nie wierzę w Kennedy’ego<br />(…)<br />Nie wierzę w Elvisa<br />Nie wierzę w Zimmermana<br />Nie wierzę w Beatlesów.<br />Po prostu wierzę w siebie.<br />W Yoko i w siebie.<br />I to jest cała prawda.<br />Sen się zakończył…
** Źródło: utwór ''God'', z płyty ''Plastic Ono Band''
* Wojna jest skończona (jeśli tego chcecie).
** Źródło: piosenka ''Happy Xmas (War Is Over)''
* Wyobraź sobie, że nie ma własności,<br />ciekawe czy potrafisz?<br />Nie ma chciwości oraz głodu,<br />a wszyscy są sobie braćmi.<br />Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat…
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine'', tłum. [[Tomasz Beksiński]]
* Wyobraź sobie, że nie ma krajów i narodów<br />To nie jest trudne<br />Nie ma niczego, za co mielibyśmy zabijać, umierać<br />Nie ma religii<br />Wyobraź sobie tylko – wszyscy ludzie<br />Żyją w pokoju
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine''
* Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.
** ''Life is what happens to you while you’re busy making other plans.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
==Inne==
* Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zaniknie. Nie muszę z tym dyskutować – mam rację i jestem o niej przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie – rock & roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i przeciętni. Według mnie to oni wszystko zniszczyli.
** ''Christianity will go. It will vanish and shrink. I needn’t argue with that; I’m right and I will be proved right. We’re more popular than Jesus now; I don’t know which will go first – rock and roll or Christianity. Jesus was all right, but his disciples were thick and ordinary. It’s them twisting it that ruins it for me.'' (ang.)
** Opis: o [[The Beatles]], w wywiadzie dla brytyjskiej gazety „Evening Standard”, 4 marca 1966.
* Chciałbym, żeby wynaleziono pigułki, bo jedzenie zajmuje mi pół życia. Lubię herbatę, płatki kukurydziane i tym podobne rzeczy.
* Chodźmy do domu, chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać.
** Opis: [[ostatnie słowa]]
** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013]
* Im więcej widzę, tym mniej rzeczy jestem pewien.
** ''The more I see the less I know for sure.'' (ang.)
* Jedyne, co chcemy przekazać, to aby dać szansę ideologii pokoju.
** ''All we are saying is give peace a chance.'' (ang.)
** Źródło: odpowiedź na pytanie dziennikarza, co Lennon i Yoko Ono chcą osiągnąć akcją Bed – In, rok 1969. Później słowa te wykorzystane zostały w utworze ''Give peace a chance''.
* Jedyna rzecz, której się boję, to starość. Nienawidzę jej.
* Kobieta powinna być raczej obsceniczna niż słyszana.
* Nie boję się śmierci. Jestem na nią przygotowany, ponieważ nie wierzę w nią. Uważam, że jest to tylko wyjście z samochodu i wkroczenie w kolejny etap.
** Źródło: wywiad dla Apple razem z Yoko Ono, Londyn, 5 sierpnia 1969
* Nie powinno się ich skracać, gdyż strzyżone wzrastają we wnętrze głowy i przeszkadzają w pracy mózgu.
** Opis: o włosach.
* Oto jestem, jak się macie? Jak wasze związki? Czy przebrnęliście już przez wszystkie kłopoty? Czy lata siedemdziesiąte nie były prawdziwą męką? Oto jesteśmy, więc spróbujmy sprawić, by lata osiemdziesiąte były lepsze, bo to ciągle zależy tylko od nas. Nie jest to poza naszą władzą. Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie.
** Źródło: RKO Radio (wypowiedź z 8 grudnia 1980 roku)
* Pete Best jest wielkim perkusistą. Ale Ringo jest wielkim Beatlesem.
** Opis: o [[Ringo Starr]]ze.
* Posłuchaj dobrze, Paul! Jeśli któregoś dnia przydarzy mi się z Yoko coś niedobrego, to musisz wiedzieć, że nie będzie to wypadek.
** Opis: słowa wypowiedziane do [[Paul Krassner|Paula Krassnera]].
* Powinienem być ilustratorem lub uczyć się malarstwa, a ja co? Musiałem zajmować się liternictwem. Równie dobrze mogli mnie wrobić w akrobatykę spadochronową.
* Prawdopodobnie zostanę zdmuchnięty przez jakiegoś pomyleńca.
** Opis: na jednej z konferencji prasowych w latach 60. odpowiadając na pytanie, jak wyobraża sobie swoją śmierć.
* Przed Elvisem nie było niczego.
** ''Before Elvis there was nothing.'' (ang.)
** Zobacz też: [[Elvis Presley]]
* Przy ostatnim numerze chciałbym was prosić o pomoc. Niech widzowie siedzący na tańszych miejscach klaszczą w dłonie, pozostali mogą pobrzękiwać biżuterią.
** Opis: 4 listopada 1963 r. na koncercie u księżniczki Małgorzaty.
* Razem z moimi trzema kolegami z zespołu The Beatles mamy zamiar zorganizować wspólny koncert.
** Źródło: ''The Long And Winding Road'' (film dokumentalny wydany w połowie lat osiemdziesiątych; wypowiedź pochodzi z 28 listopada 1980 roku)
* Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.
* The Beatles to przeszłość, ale John, Paul, George i Ringo… Bóg jeden wie, jakie relacje będą posiadali w przyszłości. Ja nie wiem. Ciągle kocham tych facetów. Ponieważ oni zawsze będą tymi ludźmi, którzy byli częścią mojego życia.
* To Elvis sprawił, że zacząłem interesować się muzyką pop. Dzięki niemu też zacząłem kupować płyty. Piosenki z pierwszych lat jego kariery były wspaniałe. Bill Halley i jego nagrania nie wzbudziły we mnie żadnego zainteresowania. Dopiero gdy usłyszałem ''Heartbreak Hotel'', zrozumiałem, że TO jest TO!
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 88.
* W pierwszej chwili byliśmy zakłopotani i onieśmieleni, ale Elvis szybko przełamał lody. Był bardzo przyjacielski i bezpośredni.
** Opis: o spotkaniu z Elvisem Presleyem.
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 89.
* Wyobrażam sobie wszystkich ludzi żyjących dniem dzisiejszym.
* Z miłością jest jak z kwiatem, pozwól mu zakwitnąć.
** ''Love is the flower you’ve got to let grow.'' (ang.)
* Zawsze myślałem, że na Oxfordzie musi być wspaniale, ale ludzie na pewno są inni. Okazało się, że jest wspaniale, a ludzie są tacy sami.
==O Johnie Lennonie==
* Brytyjska rodzina królewska uznała, że jestem na tym samym poziomie, co banda wulgarnych tępaków.
** Autor: [[Hector Dupuis]]
** Opis: po wręczeniu zespołowi The Beatles przez królową Anglii Elżbietę II Orderu Imperium Brytyjskiego (12 czerwca 1965).
* Był geniuszem, ale miał straszliwy kompleks niższości. Był błyskotliwym artystą, ale uważał, że nic nie umie.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Czy to milioner powiedział: „Wyobraź sobie, że nie posiadasz niczego”?
** Autor: [[Elvis Costello]], piosenka ''The Other Side of Summer'' (1991)
** Opis: odnośnie tekstu utworu ''Imagine'' Lennona.
* Ja chcę być taka, jak (...) John Lennon, ale chcę pozostać żywa.
** Autorka: [[Madonna (piosenkarka)|Madonna]]
** Źródło: „Forum”, 12 marca 2007.
* John Lennon był moim idolem przez całe życie, ale kompletnie się mylił w kwestii rewolucji...
** ''John Lennon has been my idol all my life but he's dead wrong about revolution...'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]], ''Dzienniki'' (ang. ''Journals'') (2002)
* John nigdy nie wyszedł ode mnie na własnych nogach.
** Autor: [[Keith Richards]], [https://wyborcza.pl/1,75480,8656381,Rolling__Life_.html#ixzz15jK1cbch wyborcza.pl, 14 listopada 2010]
* Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: Philip Norman, ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Myślę, że w wielu miejscach jestem w stanie go zrozumieć [Johna Lennona – przyp.]. Wiem, przez co musiał przejść i często potrafię to odnieść do mojej sytuacji. Czerpię z jego siły przetrwania i z tego, że potrafił być tak wspaniałym człowiekiem, że nie dał się rozmienić na drobne. Nawet pod koniec tego dnia, w którym odebrano mu życie, pisał i nagrywał piosenkę Piękny chłopiec o swoim synu. Sukcesy i sława nie były tym, co kochał najbardziej. On kochał swoją żonę, swojego syna. To oznacza, że nawet u szczytu sławy można nie dać się zwariować, bo są przecież rzeczy ważniejsze. Lennon pokazał mi, że nawet po sprzedaniu wielu milionów płyt można żyć normalnie, można normalnie kochać, tak jak on kochał Yoko Ono i Seana.
** Autorka: [[Dolores O’Riordan]]
** Opis: z wywiadu dla Radiowej Trójki – Nowy Jork, 5 września 1996.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Przy mikrofonie'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, [[Specjalna:Książki/8370528066|ISBN 83-7052-806-6]], s. 209.
* Przynajmniej teraz John Lennon nie jest już dla mnie wielki.
** Opis: fragment piosenki węgierskiego zespołu [[Republic]] ''John Lennon''.
==Zobacz też==
* [[Yoko Ono]]
{{SORTUJ:Lennon, John}}
[[Kategoria:Angielscy muzycy]]
[[Kategoria:Brytyjscy perkusiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy piosenkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]]
[[Kategoria:Brytyjscy gitarzyści]]
[[Kategoria:Brytyjscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy harmonijkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy basiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy muzycy rockowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy pianiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy tekściarze]]
[[Kategoria:Brytyjskie feministki i feminiści]]
[[Kategoria:Działacze społeczni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Grammy]]
[[Kategoria:Ofiary zamachów]]
[[Kategoria:The Beatles]]
[[Kategoria:Zdobywcy złotych płyt]]
e1p61kjk9yyhl4xw1hzejjk1k5vwsvn
648470
648469
2026-09-27T00:58:38Z
Nazwa1234
53893
/* Cytaty z utworów */
648470
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:John Lennon "Walls and Bridges" 1974 press photo 2 (color) (cropped).jpg|mały|{{center|John Lennon (1974)}}]]
'''[[w:John Lennon|John Winston Ono Lennon]]''' (1940–1980) – [[Anglia|angielski]] [[muzyk]] [[rock]]owy, [[kompozytor]], wokalista i [[autor]] [[tekst]]ów. Założyciel zespołu [[The Beatles]]. Zginął zastrzelony przez [[Mark David Chapman|Marka Davida Chapmana]].
==Cytaty z utworów==
* Bohater ludu, ech, to jest coś.<br />Bohater ludu to byłby gość.<br /><br />Naćpany religią i seksem z TeFau,<br />czujesz się cwaniak i wolny nad stan,<br />lecz z tego, co widzę parobek i cham.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />Keep you doped with religion, sex and TV<br />And you think you’re so clever and classless and free<br />But you’re still fucking peasents as far as I can see'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Jeśli mówisz o zniszczeniu, licz i nie nie licz na mnie.
** Źródło: ''White Album''
* Kobieta jest Murzynem świata.
** ''Woman Is The Nigger of The World'' (ang.)
** Źródło: tytuł piosenki z albumu ''Some Time in New York City'' (1972)
* Ludzi pracy bohater to byłoby to.<br />Robotniczy bohater to byłby gość.<br /><br />Mówią: jest jeszcze miejsce na szczycie dla ciebie.<br />Naucz się jednak uśmiechać, mordując.<br />zupełnie jak ci, co są już na górze.<br />Bohaterem być ludu to wielka rzecz.<br />Ludzi pracy bohater, ech, to jest coś.<br /><br />Jeśli chcesz, to po prostu za mną chodź.<br />Jeśli chcesz, to po prostu chodź.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />There’s room at the top I’m telling you still<br />But first you must learn how to smile as you kill<br />If you want to be like the folks on the hill<br />Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />If you want to be a hero well just follow me<br />If you want to be a hero well just follow me'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Nie wierzę w Hitlera<br />Nie wierzę w Jezusa<br />Nie wierzę w Kennedy’ego<br />(…)<br />Nie wierzę w Elvisa<br />Nie wierzę w Zimmermana<br />Nie wierzę w Beatlesów.<br />Po prostu wierzę w siebie.<br />W Yoko i w siebie.<br />I to jest cała prawda.<br />Sen się zakończył…
** Źródło: utwór ''God'', z płyty ''Plastic Ono Band''
* Wojna jest skończona (jeśli tego chcecie).
** Źródło: piosenka ''Happy Xmas (War Is Over)''
* Wyobraź sobie, że nie ma własności,<br />ciekawe czy potrafisz?<br />Nie ma chciwości oraz głodu,<br />a wszyscy są sobie braćmi.<br />Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat…
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine'', tłum. [[Tomasz Beksiński]]
* Wyobraź sobie, że nie ma krajów i narodów<br />To nie jest trudne<br />Nie ma niczego, za co mielibyśmy zabijać, umierać<br />Nie ma religii<br />Wyobraź sobie tylko – wszyscy ludzie<br />Żyją w pokoju
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine''
* Zamknij swoje oczy<br />Nie bój się<br />Potwór zniknął<br />On biegnie<br />A twój tatuś jest tutaj<br />Piękny, piękny, piękny<br />Piękny chłopiec.
** ''Close your eyes<br />Have no fear<br />The monster's gone<br />He's on the run<br />And your daddy's here<br />Beautiful, beautiful, beautiful<br />Beautiful boy.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
* Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.
** ''Life is what happens to you while you’re busy making other plans.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
==Inne==
* Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zaniknie. Nie muszę z tym dyskutować – mam rację i jestem o niej przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie – rock & roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i przeciętni. Według mnie to oni wszystko zniszczyli.
** ''Christianity will go. It will vanish and shrink. I needn’t argue with that; I’m right and I will be proved right. We’re more popular than Jesus now; I don’t know which will go first – rock and roll or Christianity. Jesus was all right, but his disciples were thick and ordinary. It’s them twisting it that ruins it for me.'' (ang.)
** Opis: o [[The Beatles]], w wywiadzie dla brytyjskiej gazety „Evening Standard”, 4 marca 1966.
* Chciałbym, żeby wynaleziono pigułki, bo jedzenie zajmuje mi pół życia. Lubię herbatę, płatki kukurydziane i tym podobne rzeczy.
* Chodźmy do domu, chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać.
** Opis: [[ostatnie słowa]]
** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013]
* Im więcej widzę, tym mniej rzeczy jestem pewien.
** ''The more I see the less I know for sure.'' (ang.)
* Jedyne, co chcemy przekazać, to aby dać szansę ideologii pokoju.
** ''All we are saying is give peace a chance.'' (ang.)
** Źródło: odpowiedź na pytanie dziennikarza, co Lennon i Yoko Ono chcą osiągnąć akcją Bed – In, rok 1969. Później słowa te wykorzystane zostały w utworze ''Give peace a chance''.
* Jedyna rzecz, której się boję, to starość. Nienawidzę jej.
* Kobieta powinna być raczej obsceniczna niż słyszana.
* Nie boję się śmierci. Jestem na nią przygotowany, ponieważ nie wierzę w nią. Uważam, że jest to tylko wyjście z samochodu i wkroczenie w kolejny etap.
** Źródło: wywiad dla Apple razem z Yoko Ono, Londyn, 5 sierpnia 1969
* Nie powinno się ich skracać, gdyż strzyżone wzrastają we wnętrze głowy i przeszkadzają w pracy mózgu.
** Opis: o włosach.
* Oto jestem, jak się macie? Jak wasze związki? Czy przebrnęliście już przez wszystkie kłopoty? Czy lata siedemdziesiąte nie były prawdziwą męką? Oto jesteśmy, więc spróbujmy sprawić, by lata osiemdziesiąte były lepsze, bo to ciągle zależy tylko od nas. Nie jest to poza naszą władzą. Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie.
** Źródło: RKO Radio (wypowiedź z 8 grudnia 1980 roku)
* Pete Best jest wielkim perkusistą. Ale Ringo jest wielkim Beatlesem.
** Opis: o [[Ringo Starr]]ze.
* Posłuchaj dobrze, Paul! Jeśli któregoś dnia przydarzy mi się z Yoko coś niedobrego, to musisz wiedzieć, że nie będzie to wypadek.
** Opis: słowa wypowiedziane do [[Paul Krassner|Paula Krassnera]].
* Powinienem być ilustratorem lub uczyć się malarstwa, a ja co? Musiałem zajmować się liternictwem. Równie dobrze mogli mnie wrobić w akrobatykę spadochronową.
* Prawdopodobnie zostanę zdmuchnięty przez jakiegoś pomyleńca.
** Opis: na jednej z konferencji prasowych w latach 60. odpowiadając na pytanie, jak wyobraża sobie swoją śmierć.
* Przed Elvisem nie było niczego.
** ''Before Elvis there was nothing.'' (ang.)
** Zobacz też: [[Elvis Presley]]
* Przy ostatnim numerze chciałbym was prosić o pomoc. Niech widzowie siedzący na tańszych miejscach klaszczą w dłonie, pozostali mogą pobrzękiwać biżuterią.
** Opis: 4 listopada 1963 r. na koncercie u księżniczki Małgorzaty.
* Razem z moimi trzema kolegami z zespołu The Beatles mamy zamiar zorganizować wspólny koncert.
** Źródło: ''The Long And Winding Road'' (film dokumentalny wydany w połowie lat osiemdziesiątych; wypowiedź pochodzi z 28 listopada 1980 roku)
* Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.
* The Beatles to przeszłość, ale John, Paul, George i Ringo… Bóg jeden wie, jakie relacje będą posiadali w przyszłości. Ja nie wiem. Ciągle kocham tych facetów. Ponieważ oni zawsze będą tymi ludźmi, którzy byli częścią mojego życia.
* To Elvis sprawił, że zacząłem interesować się muzyką pop. Dzięki niemu też zacząłem kupować płyty. Piosenki z pierwszych lat jego kariery były wspaniałe. Bill Halley i jego nagrania nie wzbudziły we mnie żadnego zainteresowania. Dopiero gdy usłyszałem ''Heartbreak Hotel'', zrozumiałem, że TO jest TO!
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 88.
* W pierwszej chwili byliśmy zakłopotani i onieśmieleni, ale Elvis szybko przełamał lody. Był bardzo przyjacielski i bezpośredni.
** Opis: o spotkaniu z Elvisem Presleyem.
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 89.
* Wyobrażam sobie wszystkich ludzi żyjących dniem dzisiejszym.
* Z miłością jest jak z kwiatem, pozwól mu zakwitnąć.
** ''Love is the flower you’ve got to let grow.'' (ang.)
* Zawsze myślałem, że na Oxfordzie musi być wspaniale, ale ludzie na pewno są inni. Okazało się, że jest wspaniale, a ludzie są tacy sami.
==O Johnie Lennonie==
* Brytyjska rodzina królewska uznała, że jestem na tym samym poziomie, co banda wulgarnych tępaków.
** Autor: [[Hector Dupuis]]
** Opis: po wręczeniu zespołowi The Beatles przez królową Anglii Elżbietę II Orderu Imperium Brytyjskiego (12 czerwca 1965).
* Był geniuszem, ale miał straszliwy kompleks niższości. Był błyskotliwym artystą, ale uważał, że nic nie umie.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Czy to milioner powiedział: „Wyobraź sobie, że nie posiadasz niczego”?
** Autor: [[Elvis Costello]], piosenka ''The Other Side of Summer'' (1991)
** Opis: odnośnie tekstu utworu ''Imagine'' Lennona.
* Ja chcę być taka, jak (...) John Lennon, ale chcę pozostać żywa.
** Autorka: [[Madonna (piosenkarka)|Madonna]]
** Źródło: „Forum”, 12 marca 2007.
* John Lennon był moim idolem przez całe życie, ale kompletnie się mylił w kwestii rewolucji...
** ''John Lennon has been my idol all my life but he's dead wrong about revolution...'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]], ''Dzienniki'' (ang. ''Journals'') (2002)
* John nigdy nie wyszedł ode mnie na własnych nogach.
** Autor: [[Keith Richards]], [https://wyborcza.pl/1,75480,8656381,Rolling__Life_.html#ixzz15jK1cbch wyborcza.pl, 14 listopada 2010]
* Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: Philip Norman, ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Myślę, że w wielu miejscach jestem w stanie go zrozumieć [Johna Lennona – przyp.]. Wiem, przez co musiał przejść i często potrafię to odnieść do mojej sytuacji. Czerpię z jego siły przetrwania i z tego, że potrafił być tak wspaniałym człowiekiem, że nie dał się rozmienić na drobne. Nawet pod koniec tego dnia, w którym odebrano mu życie, pisał i nagrywał piosenkę Piękny chłopiec o swoim synu. Sukcesy i sława nie były tym, co kochał najbardziej. On kochał swoją żonę, swojego syna. To oznacza, że nawet u szczytu sławy można nie dać się zwariować, bo są przecież rzeczy ważniejsze. Lennon pokazał mi, że nawet po sprzedaniu wielu milionów płyt można żyć normalnie, można normalnie kochać, tak jak on kochał Yoko Ono i Seana.
** Autorka: [[Dolores O’Riordan]]
** Opis: z wywiadu dla Radiowej Trójki – Nowy Jork, 5 września 1996.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Przy mikrofonie'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, [[Specjalna:Książki/8370528066|ISBN 83-7052-806-6]], s. 209.
* Przynajmniej teraz John Lennon nie jest już dla mnie wielki.
** Opis: fragment piosenki węgierskiego zespołu [[Republic]] ''John Lennon''.
==Zobacz też==
* [[Yoko Ono]]
{{SORTUJ:Lennon, John}}
[[Kategoria:Angielscy muzycy]]
[[Kategoria:Brytyjscy perkusiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy piosenkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]]
[[Kategoria:Brytyjscy gitarzyści]]
[[Kategoria:Brytyjscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy harmonijkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy basiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy muzycy rockowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy pianiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy tekściarze]]
[[Kategoria:Brytyjskie feministki i feminiści]]
[[Kategoria:Działacze społeczni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Grammy]]
[[Kategoria:Ofiary zamachów]]
[[Kategoria:The Beatles]]
[[Kategoria:Zdobywcy złotych płyt]]
9ci15t5gkxvgvxz2iadkdvezdtwe5sl
648471
648470
2026-09-27T01:05:25Z
Nazwa1234
53893
/* Inne */
648471
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:John Lennon "Walls and Bridges" 1974 press photo 2 (color) (cropped).jpg|mały|{{center|John Lennon (1974)}}]]
'''[[w:John Lennon|John Winston Ono Lennon]]''' (1940–1980) – [[Anglia|angielski]] [[muzyk]] [[rock]]owy, [[kompozytor]], wokalista i [[autor]] [[tekst]]ów. Założyciel zespołu [[The Beatles]]. Zginął zastrzelony przez [[Mark David Chapman|Marka Davida Chapmana]].
==Cytaty z utworów==
* Bohater ludu, ech, to jest coś.<br />Bohater ludu to byłby gość.<br /><br />Naćpany religią i seksem z TeFau,<br />czujesz się cwaniak i wolny nad stan,<br />lecz z tego, co widzę parobek i cham.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />Keep you doped with religion, sex and TV<br />And you think you’re so clever and classless and free<br />But you’re still fucking peasents as far as I can see'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Jeśli mówisz o zniszczeniu, licz i nie nie licz na mnie.
** Źródło: ''White Album''
* Kobieta jest Murzynem świata.
** ''Woman Is The Nigger of The World'' (ang.)
** Źródło: tytuł piosenki z albumu ''Some Time in New York City'' (1972)
* Ludzi pracy bohater to byłoby to.<br />Robotniczy bohater to byłby gość.<br /><br />Mówią: jest jeszcze miejsce na szczycie dla ciebie.<br />Naucz się jednak uśmiechać, mordując.<br />zupełnie jak ci, co są już na górze.<br />Bohaterem być ludu to wielka rzecz.<br />Ludzi pracy bohater, ech, to jest coś.<br /><br />Jeśli chcesz, to po prostu za mną chodź.<br />Jeśli chcesz, to po prostu chodź.
** ''Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />There’s room at the top I’m telling you still<br />But first you must learn how to smile as you kill<br />If you want to be like the folks on the hill<br />Working Class Hero is something to be<br />Working Class Hero is something to be<br /><br />If you want to be a hero well just follow me<br />If you want to be a hero well just follow me'' (ang.)
** Źródło: ''Working Class Hero'', album ''John Lennon/Plastic Ono Band'' (1970), tłum. J. Szafrański.
* Nie wierzę w Hitlera<br />Nie wierzę w Jezusa<br />Nie wierzę w Kennedy’ego<br />(…)<br />Nie wierzę w Elvisa<br />Nie wierzę w Zimmermana<br />Nie wierzę w Beatlesów.<br />Po prostu wierzę w siebie.<br />W Yoko i w siebie.<br />I to jest cała prawda.<br />Sen się zakończył…
** Źródło: utwór ''God'', z płyty ''Plastic Ono Band''
* Wojna jest skończona (jeśli tego chcecie).
** Źródło: piosenka ''Happy Xmas (War Is Over)''
* Wyobraź sobie, że nie ma własności,<br />ciekawe czy potrafisz?<br />Nie ma chciwości oraz głodu,<br />a wszyscy są sobie braćmi.<br />Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat…
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine'', tłum. [[Tomasz Beksiński]]
* Wyobraź sobie, że nie ma krajów i narodów<br />To nie jest trudne<br />Nie ma niczego, za co mielibyśmy zabijać, umierać<br />Nie ma religii<br />Wyobraź sobie tylko – wszyscy ludzie<br />Żyją w pokoju
** Utwór: ''Imagine'', z płyty ''Imagine''
* Zamknij swoje oczy<br />Nie bój się<br />Potwór zniknął<br />On biegnie<br />A twój tatuś jest tutaj<br />Piękny, piękny, piękny<br />Piękny chłopiec.
** ''Close your eyes<br />Have no fear<br />The monster's gone<br />He's on the run<br />And your daddy's here<br />Beautiful, beautiful, beautiful<br />Beautiful boy.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
* Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.
** ''Life is what happens to you while you’re busy making other plans.'' (ang.)
** Źródło: ''Beautiful Boy''
==Inne==
* Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zaniknie. Nie muszę z tym dyskutować – mam rację i jestem o niej przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie – rock & roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i przeciętni. Według mnie to oni wszystko zniszczyli.
** ''Christianity will go. It will vanish and shrink. I needn’t argue with that; I’m right and I will be proved right. We’re more popular than Jesus now; I don’t know which will go first – rock and roll or Christianity. Jesus was all right, but his disciples were thick and ordinary. It’s them twisting it that ruins it for me.'' (ang.)
** Opis: o [[The Beatles]], w wywiadzie dla brytyjskiej gazety „Evening Standard”, 4 marca 1966.
* Chciałbym, żeby wynaleziono pigułki, bo jedzenie zajmuje mi pół życia. Lubię herbatę, płatki kukurydziane i tym podobne rzeczy.
* Chodźmy do domu, chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać.
** Opis: [[ostatnie słowa]]
** Źródło: [http://www.itvl.pl/news/ostatnie-slowa-przed-smiercia ''Ostatnie słowa przed śmiercią'', itvl.pl, 16 kwietnia 2013]
* Im więcej widzę, tym mniej rzeczy jestem pewien.
** ''The more I see the less I know for sure.'' (ang.)
* Jedyne, co chcemy przekazać, to aby dać szansę ideologii pokoju.
** ''All we are saying is give peace a chance.'' (ang.)
** Źródło: odpowiedź na pytanie dziennikarza, co Lennon i Yoko Ono chcą osiągnąć akcją Bed – In, rok 1969. Później słowa te wykorzystane zostały w utworze ''Give peace a chance''.
* Jedyna rzecz, której się boję, to starość. Nienawidzę jej.
* Kobieta powinna być raczej obsceniczna niż słyszana.
* Nie boję się śmierci. Jestem na nią przygotowany, ponieważ nie wierzę w nią. Uważam, że jest to tylko wyjście z samochodu i wkroczenie w kolejny etap.
** Źródło: wywiad dla Apple razem z Yoko Ono, Londyn, 5 sierpnia 1969
* Nie — najpierw potrzebujemy pieniędzy.
** Opis: zapytany wraz z Beatlesami, czy nie będą śpiewać, bo nie potrafią.
** Źródło: konferencja prasowa na lotnisku im. Johna F. Kennedy’ego (7 lutego 1964 r.)
* Nie powinno się ich skracać, gdyż strzyżone wzrastają we wnętrze głowy i przeszkadzają w pracy mózgu.
** Opis: o włosach.
* Oto jestem, jak się macie? Jak wasze związki? Czy przebrnęliście już przez wszystkie kłopoty? Czy lata siedemdziesiąte nie były prawdziwą męką? Oto jesteśmy, więc spróbujmy sprawić, by lata osiemdziesiąte były lepsze, bo to ciągle zależy tylko od nas. Nie jest to poza naszą władzą. Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie.
** Źródło: RKO Radio (wypowiedź z 8 grudnia 1980 roku)
* Pete Best jest wielkim perkusistą. Ale Ringo jest wielkim Beatlesem.
** Opis: o [[Ringo Starr]]ze.
* Posłuchaj dobrze, Paul! Jeśli któregoś dnia przydarzy mi się z Yoko coś niedobrego, to musisz wiedzieć, że nie będzie to wypadek.
** Opis: słowa wypowiedziane do [[Paul Krassner|Paula Krassnera]].
* Powinienem być ilustratorem lub uczyć się malarstwa, a ja co? Musiałem zajmować się liternictwem. Równie dobrze mogli mnie wrobić w akrobatykę spadochronową.
* Prawdopodobnie zostanę zdmuchnięty przez jakiegoś pomyleńca.
** Opis: na jednej z konferencji prasowych w latach 60. odpowiadając na pytanie, jak wyobraża sobie swoją śmierć.
* Przed Elvisem nie było niczego.
** ''Before Elvis there was nothing.'' (ang.)
** Zobacz też: [[Elvis Presley]]
* Przy ostatnim numerze chciałbym was prosić o pomoc. Niech widzowie siedzący na tańszych miejscach klaszczą w dłonie, pozostali mogą pobrzękiwać biżuterią.
** Opis: 4 listopada 1963 r. na koncercie u księżniczki Małgorzaty.
* Razem z moimi trzema kolegami z zespołu The Beatles mamy zamiar zorganizować wspólny koncert.
** Źródło: ''The Long And Winding Road'' (film dokumentalny wydany w połowie lat osiemdziesiątych; wypowiedź pochodzi z 28 listopada 1980 roku)
* Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.
* The Beatles to przeszłość, ale John, Paul, George i Ringo… Bóg jeden wie, jakie relacje będą posiadali w przyszłości. Ja nie wiem. Ciągle kocham tych facetów. Ponieważ oni zawsze będą tymi ludźmi, którzy byli częścią mojego życia.
* To Elvis sprawił, że zacząłem interesować się muzyką pop. Dzięki niemu też zacząłem kupować płyty. Piosenki z pierwszych lat jego kariery były wspaniałe. Bill Halley i jego nagrania nie wzbudziły we mnie żadnego zainteresowania. Dopiero gdy usłyszałem ''Heartbreak Hotel'', zrozumiałem, że TO jest TO!
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 88.
* W pierwszej chwili byliśmy zakłopotani i onieśmieleni, ale Elvis szybko przełamał lody. Był bardzo przyjacielski i bezpośredni.
** Opis: o spotkaniu z Elvisem Presleyem.
** Źródło: Leszek C. Strzeszewski, ''Elvis'', PWM, Kraków 1986, s. 89.
* Wyobrażam sobie wszystkich ludzi żyjących dniem dzisiejszym.
* Z miłością jest jak z kwiatem, pozwól mu zakwitnąć.
** ''Love is the flower you’ve got to let grow.'' (ang.)
* Zawsze myślałem, że na Oxfordzie musi być wspaniale, ale ludzie na pewno są inni. Okazało się, że jest wspaniale, a ludzie są tacy sami.
==O Johnie Lennonie==
* Brytyjska rodzina królewska uznała, że jestem na tym samym poziomie, co banda wulgarnych tępaków.
** Autor: [[Hector Dupuis]]
** Opis: po wręczeniu zespołowi The Beatles przez królową Anglii Elżbietę II Orderu Imperium Brytyjskiego (12 czerwca 1965).
* Był geniuszem, ale miał straszliwy kompleks niższości. Był błyskotliwym artystą, ale uważał, że nic nie umie.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Czy to milioner powiedział: „Wyobraź sobie, że nie posiadasz niczego”?
** Autor: [[Elvis Costello]], piosenka ''The Other Side of Summer'' (1991)
** Opis: odnośnie tekstu utworu ''Imagine'' Lennona.
* Ja chcę być taka, jak (...) John Lennon, ale chcę pozostać żywa.
** Autorka: [[Madonna (piosenkarka)|Madonna]]
** Źródło: „Forum”, 12 marca 2007.
* John Lennon był moim idolem przez całe życie, ale kompletnie się mylił w kwestii rewolucji...
** ''John Lennon has been my idol all my life but he's dead wrong about revolution...'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]], ''Dzienniki'' (ang. ''Journals'') (2002)
* John nigdy nie wyszedł ode mnie na własnych nogach.
** Autor: [[Keith Richards]], [https://wyborcza.pl/1,75480,8656381,Rolling__Life_.html#ixzz15jK1cbch wyborcza.pl, 14 listopada 2010]
* Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.
** Autorka: [[Yoko Ono]]
** Źródło: Philip Norman, ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Myślę, że w wielu miejscach jestem w stanie go zrozumieć [Johna Lennona – przyp.]. Wiem, przez co musiał przejść i często potrafię to odnieść do mojej sytuacji. Czerpię z jego siły przetrwania i z tego, że potrafił być tak wspaniałym człowiekiem, że nie dał się rozmienić na drobne. Nawet pod koniec tego dnia, w którym odebrano mu życie, pisał i nagrywał piosenkę Piękny chłopiec o swoim synu. Sukcesy i sława nie były tym, co kochał najbardziej. On kochał swoją żonę, swojego syna. To oznacza, że nawet u szczytu sławy można nie dać się zwariować, bo są przecież rzeczy ważniejsze. Lennon pokazał mi, że nawet po sprzedaniu wielu milionów płyt można żyć normalnie, można normalnie kochać, tak jak on kochał Yoko Ono i Seana.
** Autorka: [[Dolores O’Riordan]]
** Opis: z wywiadu dla Radiowej Trójki – Nowy Jork, 5 września 1996.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Przy mikrofonie'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, [[Specjalna:Książki/8370528066|ISBN 83-7052-806-6]], s. 209.
* Przynajmniej teraz John Lennon nie jest już dla mnie wielki.
** Opis: fragment piosenki węgierskiego zespołu [[Republic]] ''John Lennon''.
==Zobacz też==
* [[Yoko Ono]]
{{SORTUJ:Lennon, John}}
[[Kategoria:Angielscy muzycy]]
[[Kategoria:Brytyjscy perkusiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy piosenkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]]
[[Kategoria:Brytyjscy gitarzyści]]
[[Kategoria:Brytyjscy aktorzy filmowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy harmonijkarze]]
[[Kategoria:Brytyjscy basiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy muzycy rockowi]]
[[Kategoria:Brytyjscy pianiści]]
[[Kategoria:Brytyjscy tekściarze]]
[[Kategoria:Brytyjskie feministki i feminiści]]
[[Kategoria:Działacze społeczni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Grammy]]
[[Kategoria:Ofiary zamachów]]
[[Kategoria:The Beatles]]
[[Kategoria:Zdobywcy złotych płyt]]
opib0oxz4myc1dj15tvo6572crgivya
Wojsko
0
6114
648452
632102
2026-09-26T15:43:56Z
Nazwa1234
53893
/* */
648452
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Polish Airborne Infantry.jpg|mały|{{center|Żołnierze Wojska Polskiego}}]]
'''[[w:Siły zbrojne|Wojsko]]''' – organizacja upoważniona przez państwo do użycia siły, zwykle z włączeniem uzbrojenia, w celu obrony jego interesów, poprzez walkę z obecnymi lub przewidywanymi zagrożeniami.
* Człowiek, który uchyla się od służby wojskowej ze względów religijnych, jest rewolucjonistą. Postanawiając nie stosować się do obowiązującego prawa, poświęca bowiem swe osobiste interesy dla sprawy najważniejszej – dążenia do ulepszenia społeczeństwa.
** Autor: [[Albert Einstein]]
* (…) dowódcy mają tyle władzy, ile im jej dasz. Im bardziej jesteś posłuszny, tym bardziej tobą rządzą.
** Postać: Dink
** Autor: [[Orson Scott Card]], ''Gra Endera''
** Zobacz też: [[władza]]
* Gdyby nawet ze wszystkich wybrzeży rozrzucono po Atlantyku miliony wieńców i gdyby te miliony wieńców, pchane setkami wiatrów, płynęły z tysiącami wartkich prądów morskich – ocean był zbyt wielki, i tylko naiwny mógł wierzyć, że choć jeden, jedyny wieniec przedryfuje akurat nad spoczywającymi w głębinie. Nigdy nie oddadzą im honorów wojskowych. Czy widział ktoś „GRÓB NIEZNANEGO MARYNARZA” gdzieś na poczesnym miejscu w wielkim mieście?
** Autor: [[Niccolo Machiavelli]]
* Groźniejsze jest wojsko jeleni przy lwie hetmanie niż wojsko lwów przy hetmanie jeleniu.
** Opis: [[przysłowia polskie|przysłowie polskie]]
** Zobacz też: [[hetman]], [[jeleń]], [[lew]]
* I marsze wojskowe, i marsze weselne prowadzą do walki.
** Autor: [[Noel Coward]]
* I wymiary wszechświata będą tajemnicą wojskową.
** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]]
* (…) jak nie ma wojny, to to jest najbezpieczniejsza instytucja na świecie.
** Postać: [[Anna Kwiatkowska]] w serialu ''[[Rodzina zastępcza]]''
* Kariera domowa nie więcej pociąga wszystkie kobiety, niż kariera wojskowa pociąga wszystkich mężczyzn.
** Autor: [[George Bernard Shaw]]
* Mam tylu ludzi, ile robaków wypełza z nor.
** Autor: [[Behanzin]]
** Uwaga: o liczebności swojej armii (składającej się nota bene także z kobiet – tzw. Amazonki)
* Miłość to rodzaj służby wojskowej.
** Autor: [[Owidiusz]]
* Patrioci zawsze mówią o umieraniu za kraj, a nigdy o zabijaniu za kraj.
** Autor: [[Bertrand Russell]]
* – Wiecie, co jest najważniejsze w wojsku?<br />– Dyscyplina, dobre żarcie i sierżant Kudaśko!
** Opis: wypowiedź sierżanta Kudaśki w czasie szkolenia nowych rekrutów.
** Źródło: film ''Czerwone Berety''
* Wojna jest zbyt poważną rzeczą, by powierzyć ją wojskowym.
** Autor: [[Georges Clemenceau]]
* Wojska i wojny stoją tchórzostwem, biernością i głupotą ludzką. A że zawsze jest i będzie daleko więcej tchórzów, biernych i głupich, aniżeli odważnych, samodzielnych i rozumnych, więc też istnienie ludzkości będzie równoznaczne z istnieniem wojsk i wojen.
** Autor: [[Jan Niecisław Baudouin de Courtenay]], ''[[s:Myśli nieoportunistyczne/XXV|Myśli nieoportunistyczne]]'', Kraków 1898
* Wojsko ten najgorszy wytwór życia stadnego, napawa mnie wstrętem; (…) owa plaga cywilizowanego świata powinna być czym prędzej zniesiona. Bohaterstwo na rozkaz, bezsensowna przemoc i cała ta obmierzła paplanina, którą nazywa się patriotyzmem – jakże serdecznie tego wszystkiego nienawidzę!
** Autor: [[Albert Einstein]]
* Zorganizowanej sile można przeciwstawić jedynie zorganizowaną siłę. Niezależnie od tego, jak bardzo bym tego żałował, nie ma innego wyjścia.
** Autor: [[Albert Einstein]]
* Źle czyni władca, który chce swoje siły oprzeć na wojsku najemnym, albowiem jak sama ich nazwa wskazuje, temu wiernie służą, kto im płaci. Kto się bije dla zapłaty, ten słabo się bije, zdradę nosi w swoim sercu i czyni nie to, co mu każe zrobić przysięga, lecz własna korzyść. Źle także czyni władca, który prosi o pomoc wojsko posiłkowe od innych władców, albowiem jeśli ono poniesie klęskę i on poniesie klęskę. A jeśli ono zwycięży, on staje się natychmiast jego niewolnikiem.
** Autor: [[Zbigniew Nienacki]], ''Ja, Dago Piastun''
{{wulgaryzmy}}
* Zapamiętaj na zawsze – „Pierdol służbę wojskową!”
** Autor: [[Kazik Staszewski]]
** Źródło: utwór ''Nie zrobimy wam nic złego, tylko dajcie nam jego'' zespołu [[Kazik na Żywo]]
[[Kategoria:Wojsko|!]]
mplolm19f7lfat0nplujwg1ivn4f5l3
Władca much
0
7413
648479
515135
2026-09-27T05:01:59Z
Nazwa1234
53893
/* */
648479
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Władca much|Władca much]]''' (ang. ''Lord of the Flies'') – [[powieść]] [[William Golding|Williama Goldinga]] z 1954 roku; tłumaczenie – Wacław Niepokólczycki.
* – Co lepsze, czy być bandą wymalowanych dzikusów, jak wy, czy rozsądnymi ludźmi, jak Ralf?<br />Dzicy podnieśli wrzask. Prosiaczek znowu zaczął krzyczeć.<br />– Co lepsze, prawo i zgoda, czy polowanie i zabijanie?<br />Znowu wrzawa i znowu świst w powietrzu. Ralf przekrzyczał hałas:<br />– Co lepsze, prawo i ocalenie, czy polowanie i niszczenie?
* Jak się leży w łóżku tyle, co ja, to się dużo myśli. Znam się na ludziach. Znam siebie. I znam jego. On ci nie może nic zrobić. Ale jak się usuniesz na bok, zemści się na kimś innym. A tym kimś będę ja.
* Jasnowłosy chłopiec zsunął się ze skały i zaczął iść ostrożnie w kierunku laguny. Chociaż zdjął sweter i wlókł go teraz za sobą po ziemi, szara koszula przywarła do ciała, a włosy kleiły się do czoła. W otaczającym go długim paśmie strzaskanej roślinności dżungli gorąco było jak w łaźni. Z trudem przedzierał się przez pnącza i ścięte pnie, gdy nagle jakiś ptak, czerwono-żółta zjawa, zerwał się i wzbił w górę jakby z wróżebnym okrzykiem; a okrzykowi temu niby echo zawtórował inny.
* Jasnowłosy chłopiec zatrzymał się, machinalnie podciągnął skarpetki, co nadało dżungli na chwilę jakiś swojski charakter.
* – Można by sądzić – rzekł oficer – że brytyjscy chłopcy – jesteście wszyscy Brytyjczykami, prawda? – potrafią się lepiej spisać… to znaczy…<br />– Z początku tak było – powiedział Ralf – ale później… Urwał.<br />– Z początku byliśmy wszyscy razem…
* Na wszystko są lekarze, nawet na to, co się dzieje w naszej głowie. Nie myślicie chyba, że trzeba się bać czegoś, czego nie ma? Życie – powiedział Prosiaczek wylewnie – trzeba traktować naukowo, ot co.
* Nie można liczyć na ludzką pomoc.
* Nożem zwierza! Ciach po gardle! Tryska krew! Ukatrupić!
* O jakieś kilkadziesiąt kroków od nich na wybrzeżu wśród palm ukazało się dziecko. Był to chłopczyk może sześcioletni, silny, jasnowłosy, w podartym ubranku, z buzią w lepkiej mazi owocowej. Spodnie opuszczone dla wiadomych celów zdążył wciągnąć tylko do połowy. Zeskoczył ze skarpy palmowej na plażę i spodnie opadły mu do kostek. Przestąpił więc przez nie i podbiegł do granitowej płyty. Prosiaczek pomógł mu się wdrapać. Tymczasem Ralf trąbił dalej, póki w lesie nie rozległy się głosy. Chłopczyk kucnął przed Ralfem i zadarłszy głowę patrzył na niego rozpromieniony. Gdy stwierdził, że zaczyna się coś dziać naprawdę, na jego twarzy odmalowało się zadowolenie i jego różowy kciuk, jedyny czysty palec, powędrował do buzi.
* Oficer przyjrzał się stojącemu przed nim straszydłu. Przydałaby się pętakowi kąpiel, fryzjer, chusta do nosa i sporo różnych maści.
* – On mnie nienawidzi. Nie wiem dlaczego. Gdyby tylko mógł robić, co chce… tobie nic nie grozi, on ciebie poważa. Poza tym… mógłbyś go sprać.<br />– Boję się go – powiedział Prosiaczek – i dlatego wiem, co w nim siedzi. Jak człowiek się kogoś boi, to go nienawidzi, ale nie może przestać o nim myśleć. Człowiek sobie wmawia, że to w gruncie rzeczy dobry chłop, a jak znów go zobaczy… całkiem jak astma, nie może oddychać.
* Patrzyli na ogromną przestrzeń wody, rozhuśtane w dali morze, tajemne indygo nieograniczonych możliwości.
* Podglebie palm stanowiło wzniesienie plaży i całe pokolenia tych drzew kruszyły w nim kamienie, które leżały teraz na piasku. Roger pochylił się, wybrał jeden kamień, zamierzył się i rzucił w Henry'ego – rzucił specjalnie tak, żeby nie trafić. Kamień, ów symbol niedorzecznej epoki, śmignął o kilka kroków w prawo od Henry'ego i plusnął w wodę. Roger zebrał garść kamyków i zaczął nimi rzucać. Wokół Henry'ego była jednak przestrzeń o średnicy może sześciu jardów, w którą Roger nie śmiał trafić. Oto niewidzialne, jednakże silne tabu dawnego życia. Bawiące się dziecko było nietykalne – strzegli go rodzice, szkoła, policja i prawo. Ruch ręki warunkowała cywilizacja, która nie wiedziała o nim nic i leżała w gruzach.
* Powinniśmy ustanowić więcej praw. Tam, gdzie jest koncha, tam jest zgromadzenie.
* Ralf spojrzał na niego w milczeniu. Na chwilę stanął mu przed oczami przelotny obraz dziwnego czaru, który kiedyś opromieniał tę plażę. Ale teraz wyspa jest spalona, martwa… Simon nie żyje, a Jack… Z oczu popłynęły mu łzy i łkanie wstrząsnęło ciałem. Po raz pierwszy na tej wyspie rozpłakał się, a wielkie spazmy żalu aż go skręcały. Na płonących gruzach wyspy, pod czarną chmurą dymu, rozległo się jego buczenie; zarażeni tym uczuciem inni malcy zaczęli też się trząść i łkać. A pośród nich, brudny, ze skołtunioną głową i zasmarkanym nosem Ralf płakał nad kresem niewinności, ciemnotą ludzkich serc i upadkiem w przepaść szczerego, mądrego przyjaciela, zwanego Prosiaczkiem.
* – Słuchaj (…) Nie zastanawiaj się, co jaki ma sens. Teraz już jest inaczej…<br />– Nie zawracaj sobie głowy, czemu wódz…<br />– …musisz stąd iść dla własnego dobra.<br />– Wódz i Roger…<br />– Tak, Roger…<br />– Oni cię nienawidzą, Ralf. Oni cię wykończą.<br />– Jutro na ciebie zapolują.<br />– Ale dlaczego?<br />– Nie wiem. I wódz, Jack, mówi, że to będzie niebezpieczne…
** Postać: Samieryk i Ralf
* Stos świńskich bebechów przemienił się w czarną plamę much, które bzyczały jak piła. Po chwili muchy znalazły Simona. Nażarte siadały przy strużkach potu i piły. Łaskotały go w nozdrza, wyprawiały harce na udach. Były czarne, zielonkawe i nieprzeliczone; a przed Simonem stał na kiju Władca Much i uśmiechał się. W końcu Simon nie wytrzymał i spojrzał na niego; zobaczył białe zęby, przymglone oczy, krew – i to odwieczne, nieuniknione rozpoznanie przykuło jego wzrok. W prawej skroni Simona załomotał puls.
* Szli obok siebie – dwa niezależne kontynenty doświadczeń i uczuć – niezdolni się porozumieć.
* Zapomniał o ranach, głodzie i pragnieniu, przemienił się cały w strach, beznadziejny strach na skrzydlatych nogach, mknących przez las ku odkrytej plaży. Przed oczami latały mu plamy, które zmieniały się w czerwone koła a potem rozszerzały szybko i nikły gdzieś za nim. Niosące go jakby cudze nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa i krzyki przybliżały się jak krawędź grozy, sięgająca niemal jego głowy.
** Opis: Ralf, polowanie
* Zebrania. Bardzo lubimy zebrania. Codziennie je robimy. Dwa razy na dzień. I gadamy (…). Założę się, że gdybym w tej chwili zatrąbił, zaraz by przybiegli. Zaraz by się zrobili poważni i zaraz by któryś powiedział, że powinniśmy zbudować odrzutowiec albo łódź podwodną, albo telewizor. A jak zebranie się skończy, pięć minut popracują i rozlezą się albo pójdą polować.
* Znowu wpadł w ów dziwny nastrój rozmyślań, który był mu tak obcy. Jeżeli twarze robią się inne zależnie od tego, czy są oświetlone z dołu, czy z góry – to czym jest twarz? Czym jest cokolwiek?(…) Cały kłopot w tym, że jeśli się jest wodzem, to trzeba myśleć, trzeba być mądrym. Poza tym zdarzają się takie chwile, że trzeba natychmiast powziąć decyzję. To zmusza do myślenia, bo myśl jest rzeczą cenną, daje wyniki.
[[Kategoria:Angielskie powieści]]
[[Kategoria:Powieści paraboliczne]]
9x9dwiiacbf9h3cvmj0p1uapa5jl8ch
Samobójstwo
0
9251
648454
644481
2026-09-26T18:00:47Z
Nazwa1234
53893
/* */
648454
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Samobójstwo|Samobójstwo]]''' – śmierć jednostki w wyniku jej celowego, świadomego działania.
[[Plik:Edouard Manet - Le Suicidé.jpg|mały|{{center|[[Édouard Manet]], ''Samobójstwo'' (1877)}}]]
* Ach, drogi przyjacielu, jak ludzie są ubodzy w pomysły! Zawsze sądzą, że popełnia się samobójstwo z jednego powodu. Ale można doskonale zabić się dla dwóch powodów.
** Autor: [[Albert Camus]], ''Upadek''
* Brama jest zawsze otwarta.
** ''Porta semper aperta est.'' (łac.)
** Opis: [[Sentencje i zwroty łacińskie|przysłowie rzymskie]]
* Być albo nie być, oto jest pytanie.<br />Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą<br />Znosić pociski zawistnego losu<br />Czy też stawiwszy czoło morzu nędzy,<br />Przez opór wybrnąć z niego? – Umrzeć – zasnąć.
** ''To be, or not to be: that is the question:<br />Whether ’tis nobler in the mind to suffer<br />The slings and arrows of outrageous fortune,<br />Or to take arms against a sea of troubles,<br />And by opposing end them? To die: to sleep;'' (ang.)
** Autor: [[William Shakespeare]], ''[[Hamlet]]''
* Były chwile, kiedy myślałem o samobójstwie, ale przy moim szczęściu byłoby to prawdopodobnie rozwiązanie tymczasowe.
** Autor: [[Woody Allen]]
** Źródło: [https://libquotes.com/woody-allen/quote/lby9m1l libquotes.com]
* Czasem człowiek powinien się spieszyć, żeby nie utracić woli śmierci.
** Autor: [[Warłam Szałamow]], ''Opowiadania kołymskie''
* Często usłyszeć możemy, że sekcja zwłok potwierdziła samobójstwo. Nic takiego technicznie nie jest możliwe. Po otwarciu zwłok lekarz nie znajduje karteczki z napisem „zabiłem się”.
** Autor: [[Kazimierz Turaliński]]
** Źródło: [https://archive.ph/pdk82 ''Lepper, Petelicki, Muś… Ich bliscy nie wierzą w samobójstwa'', wp.pl, 16 listopada 2012]
* Dlaczego człowiek żyje? – a no, bo się urodził, a zabieg poderżnięcia sobie gardziołka nie należy do przyjemnych. Łatwiej jest żyć niż przestać żyć, a więc – żyje się i kwita.
** Autor: [[Stefan Kisielewski]], ''Mistrzowie felietonu''
* Dlaczego nie popełniam samobójstwa? Bo czuję wstręt zarówno do śmierci, jak i do życia.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''[[Na szczytach rozpaczy]]''
* Dlaczego się nie zabijam? – Gdybym wiedział dokładnie, co mi w tym przeszkadza, nie stawiałbym już sobie pytań, gdyż znałbym wówczas odpowiedzi na wszystkie.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Spotkania z samobójstwem''
* Dla mnie samobójstwo jest nie do przyjęcia – chyba że np. w chińskim więzieniu przed przesłuchaniem.
** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''Wańka-wstańka'', „Uroda” 2000, nr 11
* Domagam się Domów Śmierci, gdzie każdy miałby do dyspozycji nowoczesne środki lekkiego zgonu. Gdzie można by umrzeć gładko, nie zaś rzucając się pod pociąg, lub wieszając na klamce.
** Autor: [[Witold Gombrowicz]], [[Dziennik (Witold Gombrowicz)|''Dziennik'']]
* Dosyć sztywną mam szyję<br />I dlatego wciąż żyję.
** Autor: [[Jacek Kaczmarski]], ''Autoportret Witkacego''
* Doświadczenia zatapiały mnie w rozpaczy i o mało co nie położyłem końca życiu. – Sztuka, ona jedna powstrzymała mnie. O, wydało mi się niemożliwem opuścić świat, zanim nie dokonam wszystkiego, co odczuwałem, jako posłannictwo swoje.
** Autor: [[Ludwig van Beethoven]], ''[[s:Beethoven (Rolland, 1921)/Testament Heiligenstacki|Testament heiligenstadzki]]''
* Gdy kobiety decydują się na śmierć, wybierają bardziej romantyczne sposoby – otwierają sobie żyły albo przedawkowują środki nasenne.
** Autor: [[Paulo Coelho]], ''[[Weronika postanawia umrzeć]]''
** Zobacz też: [[kobieta]], [[śmierć]]
* Gdyby każdy, co sobie zabije ćwieka w głowę, chciał zaraz skakać do wody, to co drugi człowiek musiałby się utopić.
** Autor: [[Jaroslav Hašek]], ''Zagadka psychiatryczna'', [w:] ''Zniknięcie posła i inne opowiadania'', Kraków 2004, s. 180.
* Gdyby nie myśl o samobójstwie, dawno bym się zabił.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Sylogizmy goryczy''
* Gdybym nie miał poczucia humoru, już dawno popełniłbym samobójstwo.
** Autor: [[Mohandas Karamchand Gandhi]]
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/71668-if-i-had-no-sense-of-humor-i-would-long goodreads.com]
* Gdybyś się powiesił, z pewnością ominęłoby cię mnóstwo kłopotów, ale życie niesie ze sobą tyle fantastycznych rzeczy, że jednak warto się go trzymać.
** Autor: [[Jerzy Vetulani]], [https://wyborcza.pl/duzyformat/1,143623,17388212,Jerzy_Vetulani__Badz_przekorny__nie_obrazaj.html ''Jerzy Vetulani: Bądź przekorny, nie obrażaj'', wyborcza.pl, 11 lutego 2015]
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
** Autor: Stanisław Wokulski
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', rozdział ''Tempus fugit, aeternitas manet''
* Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę<br />Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę<br />Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego<br />Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego
** Autor: [[Jacek Kaczmarski]], ''Autoportret Witkacego''
* Ja nie mam siły nawet na samobójstwo, a umęczony jestem samym sobą aż do zdechnięcia. I mimo to czuję się młodzieńcem, który może się nawet zakochać.
** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]], ''Janulka, córka Fizdejki''
* Jak się już zabijać, to na dobre. Wieszanie odpadało z powodu braku haka – wyjście na balkon było skreślone – zimno! Tak więc przeżyłem, choć tarzałem się po łóżku, jęcząc i myśląc co tu ze sobą zrobić.
** Autor: [[Tomasz Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]''
* Ja tam nie miałem zamiaru się zabijać. Już prędzej kogoś bym zabił, najchętniej parę osób. Przynajmniej odszedłbym w towarzystwie. Pokazałbym ludziom, że lepiej ze mną nie szurać.
** Autor: [[Charles Bukowski]], ''Z szynką raz!''
* Jedynym wyjściem jest samobójstwo.
** ''Suicide is the only way out.'' (ang.)
** Autor: [[Ozzy Osbourne]], ''Suicide Solution''
* Jest tylko jeden problem filozoficzny prawdziwie poważny: samobójstwo. Orzec, czy życie jest, czy nie jest warte trudu, by je przeżyć, to odpowiedzieć na fundamentalne pytanie filozofii.
** Autor: [[Albert Camus]], ''Mit Syzyfa (1942)''
* Jeśli ktoś nie popełnia samobójstwa, nie znaczy, że wybrał życie. On tylko nie potrafi się zabić.
** Autor: [[Ryūnosuke Akutagawa]], ''Aforyzmy japońskie'' s. 32.
* Jeśli zechcesz umrzeć, możesz w każdej chwili. Po prostu spróbuj.
** Autor: [[Ryūnosuke Akutagawa]], ''Aforyzmy japońskie'' s. 32.
* Jeśli z jakiegokolwiek powodu było mu szczególnie źle, jeśli do opuszczenia, osamotnienia i zdziczenia jego życia dołączały się jeszcze nadzwyczajne dolegliwości lub straty, wtedy mógł tym cierpieniom powiedzieć: „Poczekajcie tylko jeszcze dwa lata, wtedy ja będę waszym panem!” Po czym z lubością wyobrażał sobie, jak to rankiem w pięćdziesiątą rocznicę urodzin napływać będą listy i powinszowania, gdy tymczasem on, pewny swej brzytwy, żegnać się będzie z bólem i zamknie za sobą drzwi. Wtedy artretyzm w kościach, melancholia, ból głowy i żołądka nic mu już nie zrobią!
** Autor: [[Hermann Hesse]], ''[[Wilk stepowy]]''
* Jeślibym mógł popełnić samobójstwo i zobaczyć potem ich twarze, tak, wtedy gra byłaby warta świeczki.
** Autor: [[Albert Camus]], ''Upadek''
* Katolik wyznaje kompletną filozofię, która utrzymuje człowieka przy zdrowych zmysłach, a nie jakiś oderwany fragment, smutny czy wesoły, który bez trudu może doprowadzić człowieka do obłędu. Katolik nie popełnia samobójstwa, bo wcale nie uważa za takie znów pewne, że zasłużył sobie na niebo. Uważa za istotne, na co sobie zasłużył. Nie ma pewności, na jaką karę by się naraził, wie jednak, jaką lojalność by zdradził i jakie przykazanie czy jaki warunek by zignorował. Ba, sądzi nawet, że człowiek prędzej trafi do nieba, jeśli wytrzyma swe cierpienia na ziemi. Można heroicznie przyjąć raka jako narzędzie męczeństwa, takie samo, jakim był kocioł ukropu dla świętej Cecylii albo ruszt dla świętego Wawrzyńca. Wiara w życie po śmierci, nadzieja niebiańskiego szczęścia, wiara że Bóg jest Miłością – wszystkie te elementy nie prowadzą do szaleństwa, jeżeli są przyjmowane razem z innymi katolickimi doktrynami, z których wynika, że stale trzeba mieć się na baczności przeciw mocom piekielnym.
** Autor: [[Gilbert Keith Chesterton]]
* Każdy wstrząs, każdy ból, każda niepomyślna sytuacja życiowa natychmiast budziły w nim, jak we wszystkich ludziach jego pokroju, pragnienie ucieczki przez śmierć, stopniowo jednak stworzył sobie właśnie z tej skłonności filozofię, służącą życiu. Oswojenie się z myślą, że to zapasowe wyjście stale jest otwarte, dodawało mu siły, budziło w nim ciekawość wypróbowania cierpień i złych stanów, a gdy było z nim bardzo źle, mógł czasem ze zgryźliwą radością, z pewnego rodzaju zadowoleniem z niepowodzenia, pomyśleć: jednak jestem ciekawy, ile to właściwie człowiek potrafi wytrzymać! Jeśli osiągnąłem już granicę wytrzymałości, to wystarczy mi tylko otworzyć drzwi i już mnie nie będzie”. Jest wielu samobójców, u których takie właśnie myśli wyzwalają niezwykłe siły.
** Autor: [[Hermann Hesse]], ''[[Wilk stepowy]]''
* Kiedy dorastałem na Brooklynie nikt nie popełnił samobójstwa. Wszyscy byli zbyt nieszczęśliwi.
** Autor: [[Woody Allen]], ''[[Zbrodnie i wykroczenia]]''
* Kiedy się myśli i myśli o śmierci jako o jedynym wybawieniu, to jak wtedy żyć?
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Pogodzić się ze światem''
* Ktokolwiek się zabije umyślnie, z pewnością zostanie ukarany piekłem, w którym będzie przebywał na zawsze.
** Autor: [[Mahomet]]
** Źródło: hadisy ''Sahih al-Buchari'', 5778
* Ludzie są nieraz skłonni widzieć w samobójstwie bohaterstwo i dowód wielkiego męstwa. Rzeczywiście, aby zadać sobie śmierć, potrzeba pewnej dozy panowania nad sobą, nad strachem przed tym, co czeka po śmiercią, nad odrazą do bólu. Ale motywem każdego samobójstwa jest zawsze ucieczka przed czymś, czego się człowiek obawia bardziej, niż zadania sobie śmierci. Z konieczności należy więc dojść do wniosku, że jest ono w istocie zawsze raczej aktem tchórzostwa i małoduszności, przy pewnych pozorach męstwa i odwagi.
** Autor: [[Jacek Woroniecki]], ''Katolicka etyka wychowawcza'', tom II/2, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1986, s. 174.
* Łatwiej jest myśleć o samobójstwie, aniżeli je popełnić, a gdy słyszałem, że ktoś grozi popełnieniem samobójstwa, nie robiło to na mnie zbyt wielkiego wrażenia.
** Autor: [[Mohandas Karamchand Gandhi]], ''Autobiografia. Dzieje moich poszukiwań prawdy''
* Na czym polega to, że jedni popełniają samobójstwa, a inni cierpiąc nie mniej, a może często więcej, nie popełniają samobójstwa? Na czym polega ta wytrzymałość?
** Autor: [[Edward Stachura]]
** Źródło: ''Miłość czyli życie, śmierć i zmartwychwstanie Michała Kątnego zaśpiewana, wypłakana i w niebo wzięta przez edwarda stachurę'', s. 329.
* Najszczęśliwszym dniem mojego życia był ten, po którym nie nadeszło jutro.
** Autor: [[Kurt Cobain]], ''Cobain: Montage of Heck''
* Nie mógłbym popełnić samobójstwa nawet jeśli moje życie by od tego zależało.
** Autor: [[George Carlin]]
* Nie popełniłem jednak samobójstwa, ponieważ chciałem dowiedzieć się więcej o matematyce.
** Autor: [[Bertrand Russell]]
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/348475-there-was-a-footpath-leading-across-fields-to-new-southgate goodreads.com]
* Nie próbuj samobójstwa. Nikt nie jest tego wart.
** ''Don’t try suicide. Nobody’s worth it.'' (ang.)
** Autor: [[Queen]], ''Don’t Try Suicide'' (1980)
* Nie warto się zabijać, skoro zabijamy się zawsze za późno.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''O niedogodności narodzin''
* Niejednego pięknego poranka byłbym sobie palnął w łeb, gdybym sobie nie przypomniał, że to by sprawiło przyjemność mojej teściowej.
** Autor: [[George Byron]]
** Źródło: [https://www.newsweek.pl/historia/lord-byron-czarujacy-i-niemoralny/xw3c84p www.newsweek.pl]
* Mam dopiero 42 lata, więc przypuszczalnie szmat czasu przede mną. A czy nie można by wyjść śmierci na spotkanie? Czyż nie byłoby to normalne w mojej sytuacji?
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Pogodzić się ze światem''
* Mam ochotę popełnić samobójstwo, ale to nic nie da – mam zbyt wiele problemów.
** Autor: [[Woody Allen]], ''Życie i cała reszta''
* Marzyłem niejasno o zgładzeniu siebie, aby unicestwić jedno przynajmniej z tych przesadnych istnień. Ale nawet moja śmierć byłaby zbyteczna. Mój zbyteczny trup, moja krew na tych kamieniach, pomiędzy tymi roślinami, w głębi tego uśmiechniętego parku. A wyżarta skóra byłaby zbyteczna w tej ziemi, która by ją przyjęła, a moje kości wreszcie oczyszczone, odarte z powłoki, czyste i schludne jak zęby, byłyby też zbyteczne: byłem zbyteczny na całą wieczność.
** Autor: [[Jean-Paul Sartre]], ''Mdłości''
* Mogę się zabić, ale na myśl, że mógłbym nie istnieć wcale, zimno mi się robi z przerażenia.
** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]], ''Nienasycenie''
* Mówią nam, że samobójstwo jest największym przejawem tchórzostwa… Że samobójstwo jest złe; podczas gdy jest zupełnie oczywiste, że nie ma na tym świecie niczego, do czego każdy człowiek miałby bardziej niepodważalne prawo niż do swojego własnego życia i osoby.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]]
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/176216-they-tell-us-that-suicide-is-the-greatest-piece-of goodreads.com]
{{wulgaryzmy}}
* Mówią samobójcy to jebani tchórze<br />Wcale nie to odważni ludzie<br />Myślałem o tym gównie I już wiele razy<br />Ale dobre słowo odpychało te koszmary.
** Autor: [[Cypis]], utwór ''Co za dużo to nie zdrowo''
* Myślałem o samobójstwie. Powstrzymywało mnie tylko to, że nikt, absolutnie nikt nie wzruszy się moją śmiercią, że w śmierci będę jeszcze bardziej samotny niż w życiu.
** Autor: [[Jean-Paul Sartre]], ''Mdłości''
* Nie warto się zabijać i tak umiera się za wcześnie.
** Autor: [[Éric-Emmanuel Schmitt]], ''Dziennik utraconej miłości'' (2021)
* Od paru dni wstaję i mówię sobie: „Gdybym to zrobił wczoraj, dzisiaj już nie musiałbym się męczyć”. Gdybyż to było dla mnie oczywiste! Ale ciągle do końca nie jest…
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Pogodzić się ze światem''
* Oto w którąkolwiek rozejrzysz się stronę, tam wszędzie jest kres wszelkiego nieszczęścia. Czy widzisz tamtą urwistą górę? Z niej zstępuje się do wolności. Widzisz tamto, hen, morze, tamtą rzekę i tamtą studnię? Tam na dnie mieszka wolność. Widzisz tę gałąź niską, uwiędłą w słońcu i bezlistną? Z niej zwisa wolność. Widzisz swą szyję, swe gardło, swe serce? To są miejsca ucieczki z niewoli. Wskazuję ci drogi wyjścia zbyt trudne i wymagające wielkiej odwagi i siły? Więc proszę, jest nią każda żyła w twoim ciele.
** Autor: [[Seneka]], ''O gniewie''
* Oto absurd samobójstwa: wiadomo, przed czym się ucieka, nie wiadomo, co się znajdzie.
** Autor: [[Éric-Emmanuel Schmitt]], ''Dziennik utraconej miłości'' (2021)
* Pamiętaj chłopcze, zapisz to sobie mocno w pamięci, scyzorykiem narysuj to sobie na dłoni i zamknij pięść mocno, ściśnij mocno, mocno pięść i nigdy jej nie otwieraj i pamiętaj to, co tam wyryłeś: ten świat nie jest wart ciebie. Nie jest wart tego, żebyś przezeń miał odebrać sobie życie. Twoje życie.
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Dziennik. Zeszyty podróżne 1''
* Poczułbym się naprawdę uwięziony w tym życiu, gdybym nie wiedział, że w każdej chwili mogę popełnić samobójstwo.
** Autor: [[Hunter S. Thompson]]
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/424994-i-would-feel-real-trapped-in-this-life-if-i goodreads.com]
* Posłuchaj, porzucony przez nią,<br />Nieznany mój przyjacielu: W rozpaczy swojej<br />Nie wychodź na balkon, nie wychodź,<br />Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,<br />Na smugę cienia nie wbiegaj,<br />Zaczekaj, trochę zaczekaj!
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Czas płynie i zabija rany''
* Powieś się, będziesz tego żałował; nie wieszaj się, będziesz także tego żałował. Czy się powiesisz, czy się nie powiesisz, będziesz i tego, i tego żałował. Taka jest, panowie, treść mądrości życiowej.
** Autor: [[Søren Kierkegaard]], ''Albo, albo'', PWN, Warszawa 1982, s. 41.
* „Samobójca” – a Harry nim był – niekoniecznie musi żyć w szczególnie bliskim kontakcie ze śmiercią, taki kontakt można mieć, nie będąc samobójcą.
** Autor: [[Hermann Hesse]], ''[[Wilk stepowy]]''
* Samobójstwo było moją najsilniejszą bronią. Myśl o nim oznaczała przestrzeń; myśl, że klatka nie jest do końca zamknięta, dodawała mi siły, by w tej klatce wytrzymać.
** Autor: [[Charles Bukowski]], ''Fragmenty winem poplamionego notatnika''
* Samobójstwo, gdy raz mu się otworzy drzwi, staje się trudnym do wykwaterowania lokatorem.
** Autor: [[Bernard Minier]], ''Krąg'', tłum. Monika Szewc-Osiecka
* Samobójstwo? Jezus Maria, jeszcze jedna robota do odwalenia. Miałem ochotę przespać pięć lat, ale mi nie dawali.
** Autor: [[Charles Bukowski]], ''Z szynką raz!''
* Samobójstwo jak każda rozpusta<br />Jest wymyślną; on w głowy szalonym zawrocie<br />Czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie.
** Autor: [[Adam Mickiewicz]], ''[[Pan Tadeusz (poemat)|Pan Tadeusz]]''
* Samobójstwo nigdy nie jest dobre. „To tchórzliwa wyka, bracia moi”.
** Autor: [[William S. Burroughs]], ''Last Words: The Final Journals of William S. Burroughs''
* Samobójstwo (…) przecież nie można go uważać za nic innego, jak tylko za słabość, bo oczywiście łatwiej jest umrzeć niż mężnie znosić życie pełne udręki.
** Autor: [[Johann Wolfgang von Goethe]], ''[[Cierpienia młodego Wertera]]''
** Opis: Albert do Wertera.
* Samobójstwo to doniosły eksperyment o nieujawnionym rezultacie.
** Autor: [[Stefan Kisielewski]]
** Źródło: [https://www.salon24.pl/u/gps65/285186,aforyzmy-kisiela salon24.pl]
* Samobójstwo, to dopiero pieczątka hańby, którą życie kładzie na lichych jednostkach ich własną ręką.
** Autor: [[Władysław Witwicki]], ''Rozmowa z pesymistą'', K. Jakubowski, Lwów 1928, s. 12.
* Sens życia w dosłownym tego słowa znaczeniu to wszystko, co robisz, aby powstrzymać się od samobójstwa.
** Autor: [[Albert Camus]]
** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/7699175-the-literal-meaning-of-life-is-whatever-you-re-doing-that www.goodreads.com]
* Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie myślę często o samobójstwie jako o wyzwoleniu się z mojego piekła. Ale nie jest to dla mnie oczywiste. Nie ma w mojej biednej głowie ani jednej oczywistości.
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Pogodzić się ze światem''
* Straciłem już pasję, i pamiętajcie, lepiej wypalić się niż odchodzić w cień. Pokój, Miłość, Empatia. Kurt Cobain.
** ''I don’t have the passion anymore, and so remember, it’s better to burn out than to fade away. Peace, Love, Empathy. Kurt Cobain.'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]]
** Opis: 5 kwietnia 1994, w liście napisanym przed samobójczą śmiercią.
** Źródło: [[ostatnie słowa]]
* Szubienica, pestycydy, broń<br />Dobry losie, weź mnie przed tym chroń.
** Autor: [[Quebonafide]], ''Szubienicapestycydybroń''
* Targnięcie się na własne życie leży w ludzkiej naturze.
** Autor: [[Paulo Coelho]], ''[[Weronika postanawia umrzeć]]''
** Zobacz też: [[człowiek]], [[natura]], [[życie]]
* To życie, na które zostałem skazany, może mnie zdeptać i zhańbić z okrucieństwem bestii dzikiej, ale jest we mnie jedno wspaniałe i suwerenne urządzenie – że mogę sam siebie pozbawić życia. Jeśli zechcę, mogę nie żyć. Nie prosiłem się na świat, ale przynajmniej pozostaje mi prawo odejścia… i to jest fundament mojej wolności.
** Autor: [[Witold Gombrowicz]], [[Dziennik (Witold Gombrowicz)|''Dziennik'']]
* U młodych samobójstwo jest wołaniem o pomoc, u starych jest tylko wołaniem o śmierć.
** Autor: [[Antoni Kępiński]]
** Źródło: „Annales de philosophie”, tom 23, Wydawn. TNKUL, 1975, s. 28.
* W najgorszych chwilach jedynym powodem, dla którego nie popełniłem samobójstwa, była świadomość, że po śmierci nie będę mógł już pić.
** Autor: [[Eric Clapton]]
** Źródło: ''Clapton: The Autobiography''
* Współczesne zachodnie kodeksy karne usunęły próbę popełnienia samobójstwa z listy zbrodni. Wyjątek stanowi prawo angielskie. Wielka Brytania miała szczęście uwolnić się od jakobinów oraz ich „praw człowieka”, które były jedną z tajemnic ich stopnia cywilizacji i zachowuje średniowieczny zwyczaj sądzenia niedoszłego samobójcy, oskarżając go o „zdradę siebie samego”. W sumie więc chodzi o tchórzostwo.
** Autor: [[Vittorio Messori]], ''Czarne karty Kościoła'' (przeł. Antoni Kajzerek), Księgarnia św. Jacka, Katowice 1998, s. 256, 257.
* Zaczynam się nudzić byciem częścią ludzkości. Nie ma już wiele do zrobienia. Ten wyścig to strata czasu. Ludzie spieszący się wszędzie, roją się wokół jak muchy. Chyba kupię czterdzieści cztery. Zrobię im wszystkim niespodziankę. Myślę, że się zabiję. (…) Co za skandal, gdybym umarł.
** ''I’m getting bored being part of mankind. There’s not a lot to do no more. This race is a waste of time. People rushing everywhere. Swarming around like flies. Think I’ll buy a forty four. Give ’em all a surprise. Think I’m gonna kill myself (…) What a scandal if I died.'' (ang.)
** Autor: [[Elton John]], utwór ''I Think I’m Going to Kill Myself''
* Zdecydowałem, że w ciągu najbliższego miesiąca nie będę siedzieć na dachu i myśleć o skakaniu. Ale naprawdę się zabiję. I nie opuszczę tego świata, nie wiedząc, jak to jest się z kimś przespać.
** ''I decided within the next month, I’ll not sit on my roof and think about jumping, but I’ll actually kill myself. And I wasn’t going out from this world without actually knowing what it was like to get laid.'' (ang.)
** Autor: [[Kurt Cobain]], utwór ''Aberdeen''
* Zginąć by można jak nic:<br />Do żył<br />Jest nóż.<br /><br />Lub w dół<br />Na bruk<br />Z wysoka.<br /><br />Ale czy warto?<br />Może nie warto?<br />Chyba nie warto…<br />Nie, nie – nie warto.
** Autor: [[Edward Stachura]], ''Czy warto''
* Życie przestaje być koszmarem, gdy człowiek powie sobie: „Mogę się zabić, kiedy tylko zachcę”.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Rozmowy z Cioranem''
'''Zobacz też:'''
* [[samobójca]]
[[Kategoria:Prawo]]
[[Kategoria:Problemy społeczne]]
[[Kategoria:Śmierć]]
35iq8g0fw632hradcynfb9c2mvi4h8p
Bruno Schulz
0
11038
648476
644523
2026-09-27T04:09:13Z
Nazwa1234
53893
/* Sklepy cynamonowe */
648476
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Bruno schulz.jpg|mały|{{center|Bruno Schulz}}]]
'''[[w:Bruno Schulz|Bruno Schulz]]''' (1892–1942) – [[Polska|polski]] [[proza]]ik, [[krytyk]] [[literatura|literacki]], grafik, [[malarz]] i [[rysownik]] pochodzenia [[żydzi|żydowskiego]].
==''Księga listów''==
<small>(oprac. [[Jerzy Ficowski]], wyd. Słowo/obraz terytoria, 2002)</small>
* Czy to nie jest wielka rzecz – znaczyć dla kogoś wszystko?
** Źródło: s. 130.
* Dobrze jest i pokrzepiająco – mieć przyjaciół z ducha.
** Źródło: s. 71.
* Potrzebny mi jest towarzysz. Potrzebna mi jest bliskość pokrewnego człowieka. Pragnę jakiejś poręki świata wewnętrznego, którego istnienie postuluję. Wciąż tylko trzymać go na własnej wierze, dźwigać go wbrew wszystkiemu siłą swej przekory – jest trudem i udręką Atlasa. Czasem zdaje mi się, że tym wytężonym gestem dźwigania trzymam nic na swoich barkach. Chciałbym móc na chwilę złożyć ten ciężar na czyichś ramionach, rozprostować kark i spojrzeć na to, co dźwigałem
** Źródło: s. 9, list do [[Tadeusz Breza|Tadeusza Brezy]]
* Słabość ludzi wydaje nam ich dusze, czyni ich potrzebującymi. Bez przywar byliby zamknięci w sobie i nie potrzebujący niczego. Dopiero ich wady nadają im smak i czynią pociągającymi.
** Źródło: s. 48.
* To jest największe nieszczęście – nie wyżyć życia.
** Źródło: s. 163.
==''Sklepy cynamonowe''==
{{osobne|Sklepy cynamonowe}}
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
* Każdy wie, że w szeregu zwykłych, normalnych lat rodzi niekiedy zdziwaczały czas ze swego łona lata inne, lata osobliwe, lata wyrodne, którym, jak szósty mały palec u ręki, wyrasta kędyś trzynasty, fałszywy miesiąc.
** Źródło: [[s:Sklepy cynamonowe (zbiór)|''Sklepy cynamonowe'']], [[s:Sklepy cynamonowe/Noc wielkiego sezonu|''Noc wielkiego sezonu'']], Tow. Wyd. Rój, Warszawa 1934, s. 199.
* Materii dana jest nieskończona płodność, niewyczerpana moc życiowa i zarazem uwodna siła pokusy, która nas nęci do formowania.
** Źródło: [[s:Sklepy cynamonowe (zbiór)|''Sklepy cynamonowe'']], [[s:Sklepy cynamonowe/Traktat o manekinach|''Traktat o manekinach'']], Tow. Wyd. Rój, Warszawa 1934, s. 71.
* W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszałamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacyj, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.
** Źródło: [[s:Sklepy cynamonowe/Sierpień|''Sierpień'']]
==''Sanatorium pod klepsydrą''==
{{osobne|Sanatorium pod Klepsydrą (zbiór opowiadań)}}
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
* Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko jest zamknięte na głucho, zamurowane nad swoim sensem, i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?
* Siedzę i słucham ciszy. Pokój jest po prostu wybielony wapnem. Czasem na białym suficie wystrzeli kurza łapka pęknięcia, czasem płatek tynku obsuwa się z szelestem. Czy mam zdradzić, że pokój mój jest zamurowany? Jakżeż to? Zamurowany? W jakiż sposób mógłbym zeń wyjść? Otóż to właśnie: dla dobrej woli nie ma zapory, intensywnej chęci nic się nie oprze. Muszę sobie tylko wyobrazić drzwi, dobre stare drzwi, jak w kuchni mego dzieciństwa, z żelazną klamką i ryglem. Nie ma pokoju tak zamurowanego, żeby się na takie drzwi zaufane nie otwierał, jeśli tylko starczy sił, by mu je zainsynuować.
==Inne==
* Gdyby sztuka miała tylko potwierdzać, co skądinąd zostało ustalone – byłaby niepotrzebna. Jej rolą jest być sondą zapuszczoną w bezimienne. Artysta jest aparatem rejestrującym procesy w głębi, gdzie tworzy się wartość.
** Źródło: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz]], ''Wywiad z Brunonem Schulzem'', w: „Tygodnik Ilustrowany”, 1935, nr 17, s. 323
* Miał oczy nieprawdopodobnie błękitne, nie stworzone do patrzenia, tylko do bezdennego zniebieszczania się w marzeniu.
** Źródło: ''Republika marzeń''
* Wielkość rozsiana jest skąpo w planie świata.
** Źródło: ''Powstają legendy'' w: ''W blasku legendy. Kronika poetycka życia Józefa Piłsudskiego'', oprac. Krzysztof A. Jeżewski, wyd. Editions Spotkania, 1988, s. 9.
==O Brunonie Schulzu==
* On był masochistą – nieustannym, nieposkromionym – to się czuło w nim bez przerwy. Nie, ten nie nadawał się do panowania! Gnom, maleńki, olbrzymiogłowy, jakby zanadto zalękniony, aby odważyć się na istnienie, był wyrzucony z życia, przemykający się chyłkiem, na marginesie. Bruno nie przyznawał sobie prawa do egzystencji i szukał własnego unicestwienia – nie żeby marzył o samobójstwie, on tylko „dążył” do niebytu całym sobą (to właśnie czyniło go tak po heideggerowsku wrażliwym na byt). Moim zdaniem w tym dążeniu nie było żadnego poczucia winy à la Kafka, był to raczej instynkt co choremu zwierzęciu nakazuje odejść na bok, usunąć się. Był zbędny. Był dodatkowy. Możliwe, że jego masochizm inne także miał oblicza – nie wiem – ale na pewno był też hołdem, złożonym tratującym go siłom bytu.
** Autor: [[Witold Gombrowicz]], ''[[Dziennik (Witold Gombrowicz)|Dziennik]]''
* Schulz jest pisarzem takiej klasy, że jedynym prawdziwym jego czytelnikiem jest tłumacz. Żeby go tak naprawdę przeczytać, trzeba go przetłumaczyć.
** Autor: [[Jurij Andruchowycz]]
** Źródło: Zofia Król, [https://web.archive.org/web/20121031132432/http://www.dwutygodnik.com/artykul/3968/ ''Tęsknoty''], dwutygodnik.com nr 92/2012
* W tej chwili Schulz jest lepiej znany niż czytany. Znany przede wszystkim jako ktoś zamordowany przez Niemca na ulicy. To wiele Schulzowi jako pisarzowi odbiera. On sam w sobie, bez tego życiorysu, jest potężny, symboliczny i mityczny.
** Autor: [[Jurij Andruchowycz]]
** Źródło: Zofia Król, [https://web.archive.org/web/20121031132432/http://www.dwutygodnik.com/artykul/3968/ ''Tęsknoty''], dwutygodnik.com nr 92/2012
[[Kategoria:Bruno Schulz|!]]
0yhykv02krl8ucn3zlt8q7c6wk820t3
William Golding
0
11142
648477
525773
2026-09-27T04:56:00Z
Nazwa1234
53893
/* */
648477
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:William Golding 1983.jpg|mały|{{center|William Golding (1983)}}]]
'''[[w:William Golding|William Golding]]''' (1911–1993) – angielski [[pisarz]], laureat [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]] w dziedzinie literatury za rok 1983.
* Cały kłopot w tym, że jeśli się jest wodzem, to trzeba myśleć, trzeba być mądrym. Poza tym zdarzają się takie chwile, że trzeba natychmiast powziąć decyzję. To zmusza do myślenia, bo myśl jest rzeczą cenną, daje wyniki…
* Człowiek jest zły w sposób naturalny, wydziela z siebie zło tak jak oddycha.
* Jak człowiek się kogoś boi, to go nienawidzi, ale nie może przestać o nim myśleć.
* Kochanie się może być uniesieniem, lecz może też być destruktywnym wykorzystywaniem drugiej osoby.
* (…) ludzie nigdy nie okazują się tacy, za jakich się ich brało.
* Największe pomysły cechuje prostota.
* Poczuł, że rozumie nudę tego życia, gdzie każda dróżka była improwizacją i gdzie znaczną część czasu poświęcało się na pilnowanie własnych kroków.
* Zebrania. Bardzo lubimy zebrania. Codziennie je robimy. Dwa razy na dzień. I gadamy. (…) A jak zebranie się skończy, pięć minut popracują i rozlezą się…
'''Zobacz też:'''
* ''[[Władca much]]''
{{DEFAULTSORT:Golding, William}}
[[Kategoria:Angielscy prozaicy]]
[[Kategoria:Brytyjscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Bookera]]
[[Kategoria:Nobliści - literatura]]
gv0ci7x6a45pzzceazyuy7ajjh4sdsj
648478
648477
2026-09-27T05:01:26Z
Nazwa1234
53893
/* */
648478
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:William Golding 1983.jpg|mały|{{center|William Golding (1983)}}]]
'''[[w:William Golding|William Golding]]''' (1911–1993) – angielski [[pisarz]], laureat [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]] w dziedzinie literatury za rok 1983.
== ''Władca much'' ==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Władca much}}
* Jasnowłosy chłopiec zsunął się ze skały i zaczął iść ostrożnie w kierunku laguny.
** Opis: pierwsze słowa.
* Nożem zwierza! Ciach po gardle! Tryska krew! Ukatrupić!
* Zebrania. Bardzo lubimy zebrania. Codziennie je robimy. Dwa razy na dzień. I gadamy (…). Założę się, że gdybym w tej chwili zatrąbił, zaraz by przybiegli. Zaraz by się zrobili poważni i zaraz by któryś powiedział, że powinniśmy zbudować odrzutowiec albo łódź podwodną, albo telewizor. A jak zebranie się skończy, pięć minut popracują i rozlezą się albo pójdą polować.
== Inne ==
* Cały kłopot w tym, że jeśli się jest wodzem, to trzeba myśleć, trzeba być mądrym. Poza tym zdarzają się takie chwile, że trzeba natychmiast powziąć decyzję. To zmusza do myślenia, bo myśl jest rzeczą cenną, daje wyniki…
* Człowiek jest zły w sposób naturalny, wydziela z siebie zło tak jak oddycha.
* Jak człowiek się kogoś boi, to go nienawidzi, ale nie może przestać o nim myśleć.
* Kochanie się może być uniesieniem, lecz może też być destruktywnym wykorzystywaniem drugiej osoby.
* (…) ludzie nigdy nie okazują się tacy, za jakich się ich brało.
* Największe pomysły cechuje prostota.
* Poczuł, że rozumie nudę tego życia, gdzie każda dróżka była improwizacją i gdzie znaczną część czasu poświęcało się na pilnowanie własnych kroków.
{{DEFAULTSORT:Golding, William}}
[[Kategoria:Angielscy prozaicy]]
[[Kategoria:Brytyjscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Laureaci Nagrody Bookera]]
[[Kategoria:Nobliści - literatura]]
caotd03upcs8ytuu4obh85ixocd6njz
Wikicytaty:Śmiało modyfikuj strony
4
11654
648449
648214
2026-09-26T13:41:30Z
Swam pl
41038
/* Śmiało! */ polski cudzysłów
648449
wikitext
text/x-wiki
{{zalecenia|WC:ŚMS}}
{{strona w pigułce|Jeśli znajdziesz błąd w artykule, popraw go.}}
{{Zasady i zalecenia}}
== Śmiało! ==
Społeczność Wikicytatów gorąco zachęca wszystkich do '''śmiałego modyfikowania stron'''. Serwisy wiki, takie jak Wikicytaty, działają najlepiej i rozwijają się o wiele szybciej, jeśli każdy doda od siebie jakąś informację, poprawi błąd ortograficzny lub formatowanie.
Ile razy po odwiedzeniu strony internetowej narzucało ci się pytanie „Dlaczego nikt nie zrobił korekty tego tekstu?” Na Wikicytatach nie tylko pozwalamy ci to zrobić, ale wręcz zachęcamy cię do tego! Wymaga to pewnej dozy uprzejmości w stosunku do współużytkowników, ale działa. Zobaczysz.
Nie bój się popełniać błędów. Jeśli zrobisz coś źle, można to bardzo łatwo naprawić – jeśli nie będziesz wiedzieć jak, ktoś z pewnością ci pomoże.
Rzecz jasna, powyższe oznacza także, iż inni będą modyfikować to, co ''ty'' napiszesz. Postaraj się nie brać tego do siebie. Celem nas wszystkich jest wyłącznie wzbogacanie i ulepszanie Wikicytatów.
== ...ale z rozwagą ==
Wikicytaty promują filozofię odważnego ingerowania w treść serwisu, nie znaczy to jednak, iż każdy użytkownik może robić co mu się żywnie podoba. Modyfikując istniejące treści i dodając nowe, nadal należy przestrzegać [[Wikicytaty:Zasady i zalecenia|istniejących zasad]].
Ponadto, mimo iż większość wprowadzanych zmian można bardzo łatwo cofnąć, jeśli okażą się z jakichś przyczyn niepożądane, istnieją takie działania, których nie da się w prosty sposób odwrócić. Należą do nich m.in. zmiany nazw stron, tworzenie nowych [[Wikicytaty:Kategorie|kategorii]] i innych stron nie będących artykułami. Zmiany takie często są uprawnione, przed ich dokonaniem upewnij się jednak, że na pewno wiesz co robisz.
== Zobacz też ==
* [[Pomoc:Edytowanie stron|Jak modyfikować strony]]
c3nukx8c4l0jtgb6p0hjnr5ozwxu75w
Szablon:Źródła
10
12760
648450
648312
2026-09-26T15:04:17Z
Swam pl
41038
sortowanie alfabetyczne
648450
wikitext
text/x-wiki
'''[[:Kategoria:Dzieła literackie|Dzieła literackie]]:'''
<small>[[:Kategoria:Dramatyczne dzieła literackie|Dramatyczne dzieła literackie]] ([[:Kategoria:Komedie|Komedie]] • [[:Kategoria:Tragedie|Tragedie]] • [[:Kategoria:Dramaty właściwe|Dramaty]]) <br /> [[:Kategoria:Epickie dzieła literackie|Epickie dzieła literackie]] ([[:Kategoria:Nowele|Nowele]] • [[:Kategoria:Opowiadania|Opowiadania]] • [[:Kategoria:Powieści|Powieści]]) <br /> [[:Kategoria:Liryczne dzieła literackie|Liryczne dzieła literackie]] ([[:Kategoria:Aforyzmy|Aforyzmy]] • [[:Kategoria:Przysłowia|Przysłowia]] • [[:Kategoria:Fraszki|Fraszki]] • [[:Kategoria:Pieśni|Pieśni]] • [[:Kategoria:Wiersze|Wiersze]]) <br /> [[:Kategoria:Mieszane gatunkowo dzieła literackie|Mieszane gatunkowo dzieła literackie]] • [[:Kategoria:Pograniczne gatunkowo dzieła literackie|Pograniczne gatunkowo dzieła literackie]] • [[:Kategoria:Literatura fantastyczna|Literatura fantastyczna]]</small>
<inputbox>
type=create
preload=Wikicytaty:Schematy_stron/Dzieło literackie/Kod
width=24
buttonlabel=Dodaj cytaty z dzieła literackiego
bgcolor=#fffffa
</inputbox>
'''[[:Kategoria:Filmy|Filmy]]'''
<small>[[:Kategoria:Filmy według gatunku|według gatunku]]: [[:Kategoria:Filmy akcji|akcji]] • [[:Kategoria:Filmy animowane|animowane]] • [[:Kategoria:Filmy biograficzne|biograficzne]] • [[:Kategoria:Bollywood|Bollywood]] • [[:Kategoria:Filmy dokumentalne|dokumentalne]] • [[:Kategoria:Dramaty filmowe|dramaty]] • [[:Kategoria:Filmy fantastycznonaukowe|fantastycznonaukowe]] • [[:Kategoria:Filmy fantasy|fantasy]] • [[:Kategoria:Filmy grozy|grozy]] • [[:Kategoria:Komedie romantyczne|komedie romantyczne]] • [[:Kategoria:Komediodramaty|komediodramaty]] • [[:Kategoria:Filmy komediowe|komedie]] • [[:Kategoria:Filmy kryminalne|kryminalne]] • [[:Kategoria:Melodramaty|melodramaty]] • [[:Kategoria:Musicale|musicale]] • [[:Kategoria:Filmy przygodowe|przygodowe]] • [[:Kategoria:Filmy sensacyjne|sensacyjne]] • [[:Kategoria:Westerny|westerny]]</br>
[[:Kategoria:Filmy według kraju produkcji|według kraju produkcji]] • [[:Kategoria:Seriale|Seriale]]</small>
<inputbox>
type=create
preload=Wikicytaty:Schematy_stron/Film/Kod
width=24
buttonlabel=Dodaj cytaty z filmu
bgcolor=#fffffa
</inputbox>
'''Inne źródła''':
<small>[[:Kategoria:Gry komputerowe|Gry komputerowe]] • [[:Kategoria:Kabaret|Kabaret]] • [[:Kategoria:Komiks|Komiks]] • [[:Kategoria:Prasa|Prasa]] • [[:Kategoria:Radio|Radio]] • [[:Kategoria:Telewizja|Telewizja]]</small>
<noinclude>[[Kategoria:Szablony strony głównej]]</noinclude>
99b7mds07j0qjnj5v5lsvx9j4843jq2
Erasmus Wilson
0
16645
648466
369323
2026-09-26T21:25:54Z
~2026-51610-75
61970
dodanie grafiki
648466
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Caricature; Punch's Fancy Portraits Wellcome L0028026.jpg|mały|{{center|Erasmus Wilson}}]]
'''[[w:William James Erasmus Wilson|William James Erasmus Wilson]]''' (znany jako Sir Erasmus Wilson; 1809–1884) – [[Wielka Brytania|brytyjski]] [[chirurg]].
* Kiedy Wystawa Paryska skończy się, światło elektryczne skończy się wraz z nią, i nikt nigdy więcej o nim nie usłyszy.
** ''When the Paris Exhibition closes electric light will close with it and no more will be heard of it.'' (ang.)
** Źródło: David Boaz, Edward H. Crane, ''[http://books.google.pl/books?id=ZJVI4-VRTfoC&printsec=frontcover&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false Beyond the status quo: policy proposals for America]'', Cato Institute, 1985, s. 81.
** Opis: Oxford University, 1878.
{{DEFAULTSORT:Wilson, Erasmus}}
[[Kategoria:Brytyjscy lekarze]]
[[Kategoria:Chirurdzy]]
jdefza2r0bpbuqznp16opbikuqz4lfi
The Beatles
0
23919
648472
648150
2026-09-27T01:15:18Z
Nazwa1234
53893
/* Cytaty z utworów */
648472
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:The Beatles 1963 Dezo Hoffman Capitol Records press photo 4-3 crop.jpg|right|225px|thumb|Członkowie zespołu: [[Paul McCartney]], [[Ringo Starr]], [[George Harrison]], [[John Lennon]] (1963)]]
'''[[w:The Beatles|The Beatles]]''' – brytyjski zespół [[rock]]owy z Liverpoolu, istniejący od 1960 do 1970.
== Cytaty z utworów ==
* Aby prowadzić lepsze życie, potrzebuję mojej miłości, aby tu była.
** ''To lead a better life, I need my love to be here.'' (ang.)
** Źródło: ''Here, There and Everywhere''
* Ale z tych wszystkich przyjaciół i kochanek<br/>Nie ma osoby która by tobie dorównywała<br/>I te wspomnienia tracą swoje znaczenie<br/>Kiedy myślę o miłości, jak o czymś nowym.
** ''But of all these friends and lovers<br/>There is no one compares with you<br/>And these memories lose their meaning<br/>When I think of love as something new.'' (ang.)
** Źródło: ''In My Life''
* Chcę ciebie. Chcę ciebie tak bardzo. To sprawia, że jestem wkurzony.
** ''I want you. I want you so bad. It's driving me mad.'' (ang.)
** Źródło: ''I Want You (She’s So Heavy)''
* Chciałbym być<br />Pod morzem<br />W ogrodzie ośmiornicy<br />W cieniu.
** ''I'd like to be<br />Under the sea<br />In an octopus's garden<br />In the shade.'' (ang.)
** Źródło: ''Octopus’s Garden''
* Coś w sposobie w jaki się porusza<br />Pociąga mnie, jak żadna inna kochanka.
** ''Something in the way she moves<br />Attracts me like no other lover.''
** Źródło: ''Something''
* Czy nadal będziesz mnie potrzebować, czy nadal będziesz mnie karmić<br/>Kiedy będę miał sześćdziesiąt cztery lata?
** ''Will you still need me, will you still feed me<br/>When I'm sixty-four?'' (ang.)
** Źródło: ''When I'm Sixty Four''
* Dziewczęciem z buzią w ciup<br />Tu przez życie szła.<br />Dziś jej padło do stóp<br />Całe USA.<br />Gdyby mnie słyszała, to bym rzekł te słowa dwa:<br /><br />Ptysiu mój, ja cię kocham szalenie,<br />Kocham, lecz jestem leniem,<br />Więc proszę, sama wróć.<br /><br />Och, ptysiu mój, jestem w stanie tragicznym,<br />Więc ze śpiewem magicznym<br />Wreszcie wróć z Hollywood.
** Autorzy: [[John Lennon]], [[Paul McCartney]], ''Honey Pie'', tłum. [[Stanisław Barańczak]]
* Daje jej całą moją miłość <br />To wszystko co robię <br />I jeśli ujrzałbyś moją miłość <br />Też byś ją pokochał.<br /> Kocham ją. <br />Ona daje mi wszystko. <br />I czule,<br /> Pocałunki jakie przynoszą moje kochanki <br />Ona przynosi mi. <br />I kocham ją. <br />Taka miłość jak nasza <br />Nie umrze nigdy. <br />Tak długo jak, <br />Będę miał Cię obok.
** ''I give her all my love<br />That's all I do<br />And if you saw my love<br />You'd love her too <br /> I love her<br />She gives my everything<br />And tenderly<br />The kiss my lover brings<br />She brings to me<br />And I love her<br />A love like ours<br />Could never die<br />As long as I<br />Have you near me.'' (ang.)
** Źródło: ''And I Love Her''
* Dlaczego musiała odejść? Nie wiem, nie chciała powiedzieć. Powiedziałem coś nie tak? Teraz tęsknię za wczorajszym dniem.
** ''Why she had to go? I don't know, she wouldn't say. I said something wrong? Now I long for yesterday.'' (ang.)
** Źródło: ''Yesterday''
* Jej wysokość to całkiem fajna dziewczyna<br />Ale nie ma dużo do powiedzenia<br />Jej wysokość to całkiem fajna dziewczyna<br />Ale zmienia się z dnia na dzień<br />Chcę powiedzieć jej, że kocham ją bardzo<br />Ale muszę mieć brzuch pełen wina<br />Jej wysokość to całkiem fajna dziewczyna<br />Pewnego dnia sprawię, że będzie moja.
** ''Her Majesty is a pretty nice girl<br />But she doesn't have a lot to say<br />Her Majesty is a pretty nice girl<br />But she changes from day to day<br />I wanna tell her that I love her a lot<br />But I gotta get a belly full of wine<br />Her Majesty is a pretty nice girl<br />Someday I'm gonna make her mine.'' (ang.)
** Źródło: ''Her Majesty''
* Jesteśmy Orkiestrą Klubu Samotnego Serca Sierżanta Pieprza<br />Mamy nadzieję, że podobał się Państwu pokaz<br />Orkiestry Klubu Samotnego Serca Sierżanta Pieprza<br />Przepraszamy, ale czas kończyć.
** ''We're Sgt. Pepper's Lonely Heart's Club Band<br />We hope you have enjoyed the show<br />Sgt. Pepper's Lonely Heart's Club Band<br />We're sorry but it's time to go.'' (ang.)
** Źródło: ''Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band (Reprise)''
* Każdy dzień leci tak szybko<br />Obracam się, on mija<br />Nie masz czasu żeby zawiesić na mnie znak<br />Kochaj mnie kiedy możesz<br />Zanim będę martwym starym mężczyzną.
** ''Each day just goes so fast<br />I turn around, it's passed<br />You don't get time to hang a sign on me<br />Love me while you can<br />Before I'm a dead old man.'' (ang.)
** Źródło: ''Love You To''
* Kiedy się zestarzeję i stracę włosy<br/>Dużo lat od teraz<br/>Dalej będziesz wysyłać mi walentynkę<br/>Życzenia urodzinowe, butelkę wina?
** ''When I get older losing my hair<br/>Many years from now<br/>Will you still be sending me a Valentine<br/>Birthday greetings bottle of wine?
** Źródło: ''When I'm Sixty Four''
* Kochaj się cały dzień. Kochaj się śpiewaj piosenki.
** ''Make love all day long. Make love singing songs.'' (ang.)
** Źródło: ''Love You To''
* Kochanie, możesz jeździć moim autem<br />Tak, będę gwiazdą<br />Kochanie, możesz jeździć moim autem<br />I może cię pokocham<br />Beep-beep, beep-beep.
** ''Baby, you can drive my car<br />Yes, I'm gonna be a star<br />Baby, you can drive my car<br />And maybe I'll love you<br />Beep-beep, beep-beep.'' (ang.)
** Źródło: ''Drive My Car''
* Kto wie jak długo cię kochałem? <br />Ty wiesz, że dalej cię kocham?<br />Czy będę czekał samotnie całe życie? <br /> Jeśli tego chcesz - będę.
** ''Who knows how long I've loved you?<br />You know I love you still?<br />Will I wait a lonely lifetime?<br />If you want me to - I will.'' (ang.)
** Źródło: ''I Will''
* Nic nie jest prawdziwe. I nie ma się czym przejmować. Truskawkowe Pola na zawsze. Życie jest łatwe z zamkniętymi oczami. Niezrozumienie wszystkiego, co widzisz.
** ''Nothing is real. And nothing to get hung about. Strawberry fields forever. Living is easy with eyes closed. Misunderstanding all you see.'' (ang.)
** Źródło: ''Strawberry Fields Forever''
* Miałem kiedyś dziewczynę. A może powinienem powiedzieć, że kiedyś ona miała mnie.
** ''I once had a girl. Or should I say she once had me.'' (ang.)
** Źródło: ''Norwegian Wood''
* Ob-la-di, ob-la-da, życie toczy się dalej, brachu.
** ''Ob-la-di, ob-la-da, life goes on, brah.'' (ang.)
** Źródło: ''Ob-La-Di, Ob-La-Da''
* On jest prawdziwym niczyim człowiekiem<br />Siedzącym w swojej niczyjej krainie<br />Robi wszystkie swoje niczyje plany dla nikogo<br />Nie ma punktu widzenia<br />Nie wie gdzie idzie<br />Czy nie jest trochę taki jak ty i ja?
** ''He's a real nowhere man<br />Sitting in his nowhere land<br />Making all his nowhere plans for nobody<br />Doesn't have a point of view<br />Knows not where he's going to<br />Isn't he a bit like you and me?'' (ang.)
** Źródło: ''Nowhere Man''
* Patrzę na was wszystkich i widzę tam śpiącą miłość<br />Podczas gdy moja gitara delikatnie płacze<br />Patrzę na podłogę i widzę, że trzeba ją zamieść<br />Dalej moja gitara delikatnie płacze.
** ''I look at you all, see the love there that's sleeping<br />While my guitar gently weeps<br />I look at the floor and I see it needs sweeping<br />Still, my guitar gently weeps.'' (ang.)
** Źródło: ''While My Guitar Gently Weeps''
* Przeczytałem wiadomości dzisiaj, och chłopcze<br />O szczęściarzu który zdał egzamin<br />I pomyślałem, że wiadomości były raczej smutne<br />Więc musiałem się zaśmiać<br />Zobaczyłem zdjęcie<br />On wystrzelił sobie mózg z głowy w aucie<br />Nie zauważył, że światła się zmieniły<br />Trochę ludzi stało i się patrzyło.
** ''I read the news today, oh boy<br />About a lucky man who made the grade<br />And though the news was rather sad<br />Well, I just had to laugh<br />I saw the photograph<br />He blew his mind out in a car<br />He didn't notice that the lights had changed<br />A crowd of people stood and stared.'' (ang.)
** Źródło: ''A Day In The Life''
* Są miejsca które będe pamiętał<br />Całe moje życie, chociaż niektóre się zmieniły<br />Niektóre na zawsze nie na lepsze<br />Niektóre przepadły i niektóre zostały<br />Wszystkie te miejsca mają swoje momenty<br />Z kochankami i przyjaciółmi, których dalej potrafię przywołać<br />Jedni nie żyją a inni żyją<br />W moim życiu kochałem ich wszystkich.
** ''There are places i'll remember<br />All my life though some have changed<br />Some forever not for better<br />Some have gone and some remain<br />All these places have their moments<br />With lovers and friends i still can recall<br />Some are dead and some are living<br />In my life i've loved them all.'' (ang.)
** Źródło: ''In My Life''
* Tak, jestem samotny<br >Chcę umrzeć<br >Tak, jestem samotny<br >Chcę umrzeć<br >Jeśli jeszcze nie umarłem<br >Och, dziewczyno, znasz powód.
** ''Yes I'm lonely <br />Want to die<br />Yes I'm lonely <br />Want to die<br />If I ain't dead already<br />Ooh girl you know the reason why.'' (ang.)
** Źródło: ''Yer Blues''
* To była noc po ciężkim dniu<br />I pracowałem jak pies<br />To była noc po ciężkim dniu<br />Powinienem spać jak kłoda.
** ''It's been a hard day's night<br />And I've been workin' like a dog<br />It's been a hard day's night<br />I should be sleepin' like a log.'' (ang.)
** Źródło: ''A Hard Day's Night''
* Tutaj, prowadząc moje dłonie przez jej włosy<br />Obydwaj myślimy jak to może być dobre<br />Ktoś mówi, ale ona nie wie, że on jest tutaj<br />Chcę ją wszędzie<br />I jeśli ona jest obok mnie, wiem, że nigdy nie muszę się martwić<br />Ale żeby ją kochać muszę ją wszędzie potrzebować.
** ''There, running my hands through her hair<br />Both of us thinking how good it can be<br />Someone is speaking, but she doesn't know he's there<br />I want her everywhere<br />And if she's beside me, I know I need never care<br />But to love her is to need her everywhere.'' (ang.)
** Źródło: ''Here, There and Everywhere''
* Twój dzień się wali, myśli sprawiają ból. Odkrywasz, że wszystkie jej miłe słowa nadal trwają. Kiedy już cię nie potrzebuje. Budzi się, maluje się. Ma przecież czas, myśli, że nie musi się spieszyć. Ona cię już nie potrzebuje. A w jej oczach widzisz pustkę. Żadnej miłości za zasłoną łez. Wylanych dla nikogo. Miłości, która miała przetrwać lata. Ty jej chcesz, potrzebujesz jej. I wciąż nie możesz uwierzyć, kiedy mówi, że jej miłość umarła. Myślisz, że ona cię potrzebuje.
** ''Your day breaks, your mind aches, you find that all her words of kindness linger on, when she no longer needs you. She wakes up, she makes up. She takes her time and doesn't feel she has to hurry. She no longer needs you. And in her eyes, you see nothing. No sign of love behind the tears. Cried for no one. A love that should have lasted years. You want her, you need her. And yet you don't believe her. When she says her love is dead. You think she needs you.'' (ang.)
** Źródło: ''For No One''
* Wszystko czego potrzebujesz to miłość, miłość. Miłość jest wszystkim, czego potrzebujesz.
** ''All you need is love, love. Love is all you need.'' (ang.)
** Źródło: ''All You Need Is Love''
* Wszyscy żyjemy w żółtej łodzi podwodnej.
** ''We all live in the yellow submarine.'' (ang.)
** Źródło: ''Yellow Submarine''
* Zamknij oczy, a Cię pocałuję. Jutro będę za Tobą tęsknił. Pamiętaj, zawsze będę szczery. A potem, gdy wyjadę. Będę pisał do domu każdego dnia. I prześlę Ci całą moją miłość. Będę udawać, że całuję, usta, których mi brakuje.
** ''Close your eyes and I'll kiss you. Tomorrow I'll miss you. Remember I'll always be true. And then while I'm away, I'll write home every day. And I'll send all my loving to you. I'll pretend that I'm kissing, the lips I am missing.'' (ang.)
** Źródło: ''All My Loving''
== O zespole ==
* Beatlesi są zabawni: gdy idzie o ubiór są ekscentryczni, a ich fryzurom daleko do dzieł wielkich mistrzów fryzjerstwa; muzycznie zaś nie są całkowicie beznadziejni.
** Źródło: „New York Journal”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Beatlesi to nieszkodliwa i przemijająca moda młodzieżowa, jak zabawa hula-hoop albo połykanie złotych rybek.
** Źródło: „New York World Telegram And Sun”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Byliśmy pokoleniem boomu, mieliśmy więcej wolności i dobrobytu. Beatlesi pierwsi poczuli ducha lat sześćdziesiątych.
** Autor: [[Paul McCartney]]
** Źródło: Philipp Oehmke, Tobias Rapp, ''Yesterday na zawsze'', „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 6 grudnia 2010.
* Ci czterej mieszkańcy Liverpoolu nie byli ani obraźliwi, ani odrażający, tylko śmieszni i zabawni.
** Źródło: „New York Journal”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Gdy idzie o talent, Beatlesi to siedemdziesiąt pięć procent sztuki fryzjerskiej i pięć procent melodyjnych lamentów. Ich występy dowodzą, że należy ich wiązać nie tyle z kulturą brytyjską, co z cyrkiem Barnuma.
** Źródło: „New York Herald Tribune”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Lennon nie żyje, Harrison nie żyje, wyślemy twoją piosenkę McCartneyowi, będzie trzeci.
** Autor: [[Kuba Wojewódzki]], ''Idol''
* Nie podoba nam się ich dźwięk. Zespoły gitarowe nie mają przyszłości.
** ''Not to mince words, Mr. Epstein, but we don’t like your boys’ sound. Guitar groups are on their way out.'' (ang.)
** Autor: Dick Rowe
** Opis: podczas przesłuchania w wielkiej firmie fonograficznej w Decca Records, 1962.
** Źródło: Sean Covey, ''7 nawyków skutecznego nastolatka''
* Nie umiem stwierdzić, czy to celowe, ale Beatlesi są szalenie śmieszni.
** Źródło: „New York World Telegram And Sun”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Odłóżcie swoje pistolety na wodę. Jesteśmy bezpieczni. Beatlesi są nieszkodliwi.
** Źródło: „New York Post”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Podoba mi się ta wasza awangarda. Ale czy nie uważa pan, że przydałoby im się strzyżenie?
** Opis: prezydent [[Lyndon Johnson]] do brytyjskiego premiera [[w:Alec Douglas-Home|Aleca Douglas-Home]], 12 lutego 1964.
** Źródło: Robert Rodriguez, ''The Beatles: 50 Fabulous Years'', Facts That Matter, Inc., 2010
* Słuchałem Beatlesów, a oni byli wtedy uważani za wywrotowców. Pokazywali dzieciakom, że w życiu można przełamywać schematy i niekoniecznie trzeba kończyć jako robol w fabryce.
** Autor: [[Ozzy Osbourne]]
** Źródło: [[Robert Sankowski]], ''Ozzy, Książę Ciemności z poczuciem humoru'', „Gazeta Wyborcza”, 25 czerwca 2010.
* The Beatles byli tak naćpani, że nawet pozwolili Ringo zaśpiewać kilka zwrotek.
** Autor: [[Bill Hicks]]
** Źródło: Występ w Centaur Theatre w Montrealu (1991)
* Trzeba przyznać, że mają coś, czego brakuje większości współczesnych amerykańskich wykonawców rock and rolla: ich głosy brzmią miło, potrafią ładnie śpiewać i – od czasu do czasu – można nawet zrozumieć, co śpiewają.
** Źródło: „New York Daily News”, Recenzja „Ed Sullivan Show”, 1964.
* Wiedzieliśmy, że Ameryka będzie dla nas jako artystów naszym światowym być albo nie być. Okazała się naszym być.
** ''We knew that America would make us or break us as world stars. In fact, she made us.'' (ang.)
** Autor: [[w:Brian Epstein|Brian Epstein]]
** Źródło: Robert Rodriguez, ''The Beatles: 50 Fabulous Years'', Facts That Matter, Inc., 2010
* Zrobiliśmy wszystko, jak trzeba. Ale kiedyś wreszcie dorastasz i masz dość. Zaczynasz się powielać.
** Autor: [[Ringo Starr]]
** Źródło: Philipp Oehmke, Tobias Rapp, ''Yesterday na zawsze'', „Der Spiegel”, tłum. „Forum”, 6 grudnia 2010.
{{wulgaryzmy}}
* Byliśmy zajebiście dobrym zespołem.
** ''What a fucking great band we were.'' (ang.)
** Autor: [[Paul McCartney]]
** Źródło: film dokumentalny ''All Togheter Now''
[[Kategoria:The Beatles| ]]
[[Kategoria:Zdobywcy złotych płyt]]
5br1t6mw9ppci0ijzfkzcq7owlb42e7
Antynatalizm
0
39464
648456
640866
2026-09-26T20:04:55Z
Micpol
3810
drobne redakcyjne
648456
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Antynatalizm|Antynatalizm]]''' – stanowisko [[etyka|etyczne]] przypisujące negatywną wartość [[ludzie|ludzkiej]] [[Rozmnażanie|prokreacji]]. Antynataliści argumentują, że ludzie powinni zrezygnować z prokreacji, ponieważ jest ona [[moralność|moralnie]] [[zło|zła]]. Cytaty są ułożone alfabetycznie według nazwisk i haseł kluczowych.
{{IndeksPL}}
[[Plik:Victorian Postcard - woman hitting stork with parasol.jpg|mały|{{center|Żartobliwy rysunek kobiety bijącej parasolem bociana, przynoszącego jej dziecko}}]]
==A==
* Uważam swoją egzystencję za całkowicie zbędną. Niezależnie od tego, jak ona przebiegała: co dobrego czy złego w tym czasie przeżyłam – już jako dziecko odczuwałam zmuszanie kogoś do zaistnienia jak absurdalne nadużycie. Powinno się każdego pytać, czy nie wolałby, żeby go po prostu nie było. I mnie by właśnie nie było.
** Autor: [[Ilse Aichinger]], ''Niewiarygodne podróże'', 2007 (2003), tłum. Emilia Bielicka
* Moja matka była lekarzem i często byłam świadkiem, jak ludzie czasem przez cały tydzień umierali: to były sposoby umierania. Myślałam wtedy, jakie to niesprawiedliwe na zakończenie egzystencji, której się wcale nie pragnęło. Umieranie jest procesem cielesnym. A ciało, które reaguje w sposób zwierzęcy, broni się wszelkimi siłami, rozpaczliwie.
** Autor: [[Ilse Aichinger]], ''Niewiarygodne podróże'', 2007 (2003), tłum. Emilia Bielicka
* Wśród ludzi zawsze znajdą się cierpiący w sposób nie do opisania. Fakt ten rozważany nie tylko przez Schopenhauera i tak zwanych pesymistów, powinien skłonić każdą gotową podjąć rozważania filozoficzne osobę do uważnego przyjrzenia się chociażby samemu dwudziestemu wiekowi. Jak dotąd nikomu nie udało się wykazać, że niewyobrażalne, a mimo to doświadczane przez istoty ludzkie niezliczoną liczbę razy cierpienie, czy to w Auschwitz, czy gdziekolwiek i kiedykolwiek indziej, jest kompensowane przez przeszłe bądź przyszłe szczęście samych cierpiących lub kogokolwiek innego.
** Autor: Karim Akerma, ''Verebben der Menschheit?: Neganthropie und Anthropodizee'', 2000
* Tylko poprzez względną lub całkowitą bezdzietność skutkującą zanikaniem ludzkości, jest w stanie dokonywać się to, co można by nazwać – zapożyczając z greckiego mitu – buntem Syzyfa. Może on porzucić swą pracę, ale nie po to, by popełnić samobójstwo, tylko w wyniku niepłodzenia dzieci, które w przeciwnym razie zajmą jego miejsce. Dzięki temu, w pewnym momencie nie byłoby już nikogo, kto wtaczałby i tak staczający się na powrót kamień. Mówiąc językiem dalekiego wschodu: dzięki powstrzymaniu się od płodzenia, koło cierpienia zaczęłoby tracić swój impet, aż w końcu całkiem by się zatrzymało.
** Autor: Karim Akerma, ''Verebben der Menschheit?: Neganthropie und Anthropodizee'', 2000
* Choć istnieje wiele odpowiedzi na pytanie, jak ludzie mają żyć, niewielu myślicieli zastanawiało się nad tym, czy rzeczywiście moralne jest powoływanie ludzi do życia. Antynatalizm podważa to, co wydaje się oczywiste: to, że ludzie powinni być poczynani i rodzeni.
** Autor: Karim Akerma, [https://www.tabularasamagazin.de/was-ist-antinatalismus/ ''Was ist antinatalismus?''], 2014
* Człowiek, który płodzi dziecko<br />– sprawia, że inny człowiek – jego własne dziecko – musi umrzeć. Lecz ogólnie przyjęta zasada etyczna brzmi: nie postępuj tak, by poza sytuacją zagrożenia życia inny człowiek musiał umrzeć w wyniku twych działań;<br />– sprawia, że inny człowiek – jego własne dziecko – musi być świadkiem śmierci dziadków, rodziców i innych licznych krewnych, przyjaciół i zwierząt domowych;<br />– daje do zrozumienia, że zgadza się z dotychczasowym przebiegiem historii ludzkości i aktualnym stanem społeczeństwa. Uznaje, że wszyscy inni ludzie mogą również płodzić dzieci, co prowadzi do kontynuacji biegu historii w nieokreśloną przyszłość;<br />– sprawia, że inny człowiek zmuszony jest po około 10 latach szkoły i kilku egzaminach do aktywności zawodowej, zadowalającej nielicznych i rzadko zaspokajającej potrzebę kreatywności;<br />– nie decyduje się na konkretnego człowieka (co robi osoba, która adoptuje dziecko i je w ten sposób akceptuje), tylko wybiera niewiadomą, która powstaje z nieprzewidywalnej genetycznej loterii rekombinacji. Tym w gruncie rzeczy biologicznie jest własne dziecko.
** Autor: Karim Akerma, [http://antynatalizm.com/Manifest_antynatalistyczny_-_Karim_Akerma.pdf ''Manifest antynatalistyczny''], 2020 (2014), tłum. Aleksandra Bobrowicz
* Ten, kto myśli o potomstwie, niech zatrzyma się na chwilę i zada sobie pytanie, czy na pewno jest gotowy skazać własne dziecko na często długie i uwłaczające chorowanie w domu opieki? Myśl o własnym potomstwie musi znieść wyobrażenie starzejącego się dziecka w domu spokojnej starości.
** Autor: Karim Akerma, [http://antynatalizm.com/Manifest_antynatalistyczny_-_Karim_Akerma.pdf ''Manifest antynatalistyczny''], 2020 (2014), tłum. Aleksandra Bobrowicz
* „Skoro życie jest tak straszliwe, to dlaczego większość go sobie nie odbiera?” – tak brzmi zarzut często stawiany antynatalizmowi. Powodem jest to, że nasza konstrukcja biologiczno-psychiczna (strach przed śmiercią!) większości ludziom utrudnia, a wręcz uniemożliwia zakończenie życia na życzenie. Jeśli ktoś już istnieje, zwykle chce żyć dalej – dopóki ból stanie się nie do zniesienia. Ale to pragnienie nie pochodzi z naszej woli, lecz jest nam narzucane – najpierw przez działania rodziców, potem przez wymagania własnego ciała, które zmuszają do dalszego życia nawet w beznadziejnych sytuacjach.
** Autor: Karim Akerma, [http://antynatalizm.com/Manifest_antynatalistyczny_-_Karim_Akerma.pdf ''Manifest antynatalistyczny''], 2020 (2014), tłum. Aleksandra Bobrowicz
* Czy etyka antynatalistyczna jest w pełni utopijna? Nie. Sukces antynatalizmu nie nastąpiłby dopiero w momencie pokojowego i dobrowolnego wymarcia ludzkości. Już każda jednostkowa decyzja o nieposiadaniu potomstwa jest ogromnym sukcesem, bo oznacza, że jeden człowiek mniej narażony jest na wszystko, o czym mowa powyżej. Punktem wyjścia nie jest abstrakcyjna „ludzkość”, tylko ludzka jednostka. Ale każda osoba, która zdecyduje się na brak potomstwa, wybrała – jeśli jej decyzja się upowszechni – wymieranie ludzkości. I nawet gdyby każda kobieta wydała na świat jeszcze jedno dziecko, ludzkość wymarłaby w ciągu kilku stuleci.
** Autor: Karim Akerma, [http://antynatalizm.com/Manifest_antynatalistyczny_-_Karim_Akerma.pdf ''Manifest antynatalistyczny''], 2020 (2014), tłum. Aleksandra Bobrowicz
* Poprzez sterylizację można zapobiec sytuacji, że zwierzęta pobudzane impulsami natury wciąż wprowadzają nowe potomstwo w krąg narodzin, zakażeń pasożytami, starzenia się, chorowania i umierania, jedzenia i bycia pożartym. Najważniejszym zadaniem jest sterylizacja zdziczałych zwierząt domowych, w szczególności zaginionych lub bezdomnych kotów, które zdane same na siebie często nie znajdują wystarczająco dużo pożywienia.
** Autor: Karim Akerma, [http://antynatalizm.com/Manifest_antynatalistyczny_-_Karim_Akerma.pdf ''Manifest antynatalistyczny – o etyce antynatalizmu oraz bezdzietności wśród ludzi i zwierząt''], 2020 (2014), tłum. Aleksandra Bobrowicz
* Kto prokeruje, jest samolubnym powielaczem własnego ego. Z drugiej strony, kto decyduje się na adopcję, ma możliwość pokazania czym jest prawdziwy altruizm.
** Autor: Karim Akerma, ''Antinatalismus – Ein Handbuch'', 2017
* Bez Boga jasne jest, że i teodycei już nie potrzeba. To znaczy, nie ma już dłużej sensu pytać o rzeczy takie jak „dlaczego Bóg pozwala na tak wiele cierpienia?” lub „czy nie byłoby lepiej – skoro stworzenie innego świata niż ten głęboko niedoskonały nie było możliwe – gdyby Bóg w ogóle zrezygnował ze stworzenia świata i człowieka?” Jednakże nowoczesność pozbyła się pragnienia teodycei, nie dostrzegając, że robiąc to, obarczyła się obowiązkiem wprowadzenia antropodycei na jej miejsce. Antropodycea przyjmuje formę równoległego, ale zmodyfikowanego pytania: jak można, w obliczu całego tego cierpienia doświadczanego w przeszłości, teraźniejszości i czekającego na swoje urzeczywistnienie w przyszłości, usprawiedliwić tworzenie kolejnych ludzi przez ludzi?
** Autor: Karim Akerma, ''Antinatalismus – Ein Handbuch'', 2017
* Zaczynasz istnieć, surowa galaretko,<br />I rośniesz, w swojej ciszy, tak bardzo,<br />Że to naturalne, iż pewnego dnia płacz<br />Wydobywa się z nabranego przez ciebie kształtu!<br />Woda łączy się z gołą ziemią,<br />Zwycięża kamień, zanurza go w sobie… strach<br />przyprawia ducha o konwulsje, a jednak<br />Twój rozwój trwa!<br />Aż, ludzka galaretko, przestajesz się rozwijać<br />I w nieokreślonych retrogradacjach<br />Powracasz do starego spokoju nieistnienia!…<br />Aż nastaje nicość!… O, zarodku, to ku niej powinieneś<br />Sięgać, tak jak zarodki innych istot<br />Sięgają ku wielkiemu nieszczęściu istnienia!
** Autor: Augusto dos Anjos, ''A um Gérmen'', 1941 (1900–1914)
* Świadom jestem, że niektórzy szemrają: co jeśli, pytają, wszyscy ludzie powstrzymają się od kontaktów płciowych, w jaki sposób ludzkość będzie nadal istnieć? Oby tylko zrobili to z myślą o innych w sercach, w dobrej wierze i szczerze wierząc w Boga, a znacznie szybciej wypełni się Miasto Boże i nastanie koniec świata.
** Autor: [[Augustyn z Hippony]], ''Nicene and Post-Nicene Fathers: First Series, Volume III St. Augustine: On the Holy Trinity, Doctrinal Treatises, Moral Treatises'', 2007
==B==
* Panna Barnes postrzegała życie i podtrzymywanie go za błąd; bycie żywą to błąd, a poprzez prokreację, powiększa się ten błąd i tworzy jeszcze więcej tragedii i bólu.
** Autor: James B. Scott, ''Djuna Barnes'', 1976
** Opis: o [[Djuna Barnes|Djunie Barnes]].
* Homoseksualizm nie jest w „Ostępach nocy” ani broniony ani potępiany, z wyjątkiem jednej kwestii. Biorąc pod uwagę, że życie jest cierpieniem, największą zbrodnię stanowi prokreacja, przez co homoseksualizm jest bardziej zalecany jako preferowany styl życia, ponieważ sprzyja wyginięciu gatunku ludzkiego.
** Autor: Phillip F. Herring, ''Djuna: the life and work of Djuna Barnes'', 1995
** Opis: o powieści [[Djuna Barnes|Djuny Barnes]].
* Człowiek się rodzi i odchodzi<br />przez całe życie gdera i gdera<br />a raz umiera jakby to było co dzień<br />i jeden jest rozkaz od współczesnego Homera<br />aby się nigdy nie rodzić.
** Autor: [[Andrzej Bartyński]], ''Gdzie Pan jest, Panie Nietworze?'', 2018
** Opis: autor stracił wzrok podczas tortur gestapo i nazywany był „Homerem ze Lwowa” lub „Dolnośląskim Homerem” w związku z tym, że podobnie jak [[Homer]] był niewidomy.
* One rodzą okrakiem na grobie, światło świeci przez chwilę, a potem znów noc, znów noc.
** Autor: [[Samuel Beckett]], ''[[Czekając na Godota]]'', 1985 (1953), tłum. Antoni Libera
** Opis: słowa bohatera, Pozzo.
* Okrakiem na grobie i trudny poród. Grabarz z głębi dołu zakłada opieszale kleszcze. Jest czas, żeby się zestarzeć. Powietrze pełne jest naszych krzyków. Ale przyzwyczajenie wspaniale tłumi.
** Autor: [[Samuel Beckett]], ''[[Czekając na Godota]]'', 1985 (1953), tłum. Antoni Libera
** Opis: słowa bohatera, Vladimira.
* Nagg: Moja papka!<br />Hamm: Przeklęty protoplasto!<br />Nagg: Moja papka!<br />Hamm: Och, nie ma już prawdziwych starców! Żreć, żreć, tylko to im w głowie!
** Autor: [[Samuel Beckett]], ''[[Końcówka (sztuka)|Końcówka]]'', 1988 (1957), tłum. Antoni Libera
* Hamm: Łajdaku! Po coś mnie zrobił?<br />Nagg: Nie wiedziałem.<br />Hamm: Co? Czego nie wiedziałeś?<br />Nagg: Że to będziesz ty.
** Autor: [[Samuel Beckett]], ''[[Końcówka (sztuka)|Końcówka]]'', 1988 (1957), tłum. Antoni Libera
* „Nie”, odpowiedział, kiedy spytałem go, czy kiedykolwiek chciał mieć dzieci, „jest to jedyna rzecz, z której jestem dumny”.
** Autor: Lawrence Shainberg, ''Exorcising Beckett'', 1987
** Opis: o [[Samuel Beckett|Samuelu Beckettcie]].
* Raz za razem atakował rodziców jako nieodpowiedzialnych zbrodniarzy, chociaż oczywiście w codziennym życiu grzeczność nie pozwalała mu na wyrażanie swych prawdziwych uczuć. Hamm w „Końcówce” potępia swoich rodziców jako „przeklętych protoplastów”, a Molloy nie jest w stanie wybaczyć swojej matce tego, że sprowadziła go na świat. Prywatnie widywałem jak Beckett wyrażał pasywną złość wobec tych, którzy mówili o zakładaniu rodziny.
** Autor: John Calder, ''The philosophy of Samuel Beckett'', 2001
** Opis: o [[Samuel Beckett|Samuelu Beckettcie]].
* Tworzenie nowych ludzi, poprzez decydowanie się na dzieci, jest w tak dużym stopniu częścią ludzkiego życia, że rzadko przychodzi komuś do głowy, iż wymaga ono uzasadnienia. W rzeczy samej, większość ludzi nawet nie myśli o tym, czy powinni, czy nie powinni mieć dziecko. Po prostu je sobie robią. Innymi słowy, prokreacja jest zazwyczaj raczej konsekwencją seksu niż rezultatem decyzji o sprowadzeniu człowieka na świat. Ci, którzy rzeczywiście podejmują decyzję, mogą robić to z wielu powodów, ale wśród tych powodów nie może znajdować się interes potencjalnego dziecka. Nigdy nie tworzy się dziecka dla jego własnego dobra.
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
* Jest dziwne, że podczas gdy dobrzy ludzie zadają sobie wiele trudu, by zaoszczędzić swoim dzieciom cierpienia, niewielu z nich zdaje się zauważać, że jedynym rozwiązaniem, dzięki któremu ich dzieci nie będą cierpieć, jest niestworzenie tych dzieci.
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
* Zakładając, że każda para będzie mieć 3 dzieci, daje to w dziesiątym pokoleniu łącznie 88572 potomków pierwszej pary. Tworzy to mnóstwo niepotrzebnego cierpienia, którego bez problemu można uniknąć (pełna odpowiedzialność za całe to cierpienie nie spoczywa na oryginalnej parze, ponieważ każde nowe pokolenie staje przed wyborem, czy rozmnażać się dalej, niemniej jednak pewną odpowiedzialność ona ponosi, trudno bowiem, kiedy samemu nie rezygnuje się z dziecka, oczekiwać czegoś takiego od swoich potomków).
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
* Choć jak widać nikt nie ma tyle szczęścia, żeby się nie urodzić, wszyscy mają wystarczająco wiele pecha, żeby się urodzić – i jest to wyjątkowy pech, co zaraz wyjaśnię. Jeśli oprzeć się na dość przekonującym założeniu, że istnienie źródła genetycznego jest warunkiem koniecznym (ale nie wystarczającym) do tego, by ktoś zaistniał, to nikt nie mógł powstać z czegokolwiek innego niż z określonych gamet, odpowiedzialnych za wytworzenie zygoty, z której się rozwinął. Oznacza to z kolei, że nie można było mieć żadnych innych genetycznych rodziców niż ci, których się ma. Wynika z tego, że szanse każdej osoby na powstanie były niesamowicie wręcz małe. Istnienie każdej osoby zależało nie tylko od zaistnienia jej rodziców i ich spotkania się, ale także od zostania poczętą w tym czasie, w którym miało to miejsce. Tak naprawdę, chwila może mieć wpływ na to, które konkretne nasienie doprowadzi do poczęcia. Uświadomienie sobie jak mało prawdopodobne było zaistnienie, w połączeniu z uświadomieniem sobie, że zaistnienie jest zawsze poważną krzywdą, prowadzi do wniosku, że zaistnienie jest naprawdę wielkim pechem. Jest wystarczająco źle, kiedy komuś przydarza krzywda. Jest jeszcze gorzej, kiedy szansa na zostanie skrzywdzonym była bardzo mała.
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
* Argumentację na rzecz tego, że zaistnienie jest zawsze krzywdą, można streścić następująco: zarówno dobre, jak i złe rzeczy przydarzają się tylko tym, którzy istnieją. Jednakże istnieje zasadnicza asymetria między dobrymi i złymi rzeczami. Brak złych rzeczy, takich jak ból, jest dobry, nawet jeśli nie ma nikogo, kto doświadcza tego dobra, podczas gdy brak dobrych rzeczy, takich jak przyjemność, jest zły tylko wtedy, kiedy istnieje ktoś, kto jest pozbawiony tych dobrych rzeczy.
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
* Powyższe zjawiska psychologiczne nie są niczym zaskakującym z perspektywy ewolucyjnej. Przeciwdziałają samobójstwom i działają na rzecz rozmnażania. Jeśli nasze życia są rzeczywiście tak złe, jak wciąż będę sugerował, że są, i gdyby ludzie byli bardziej podatni na widzenie prawdziwej jakości swoich istnień taką, jaka jest, mogliby też być bardziej skłonni do zabijania samych siebie, lub przynajmniej do nietworzenia kolejnych takich żyć. Pesymizm nie jest zatem preferowany przez dobór naturalny.
** Autor: David Benatar, ''Better Never to Have Been: The Harm of Coming into Existence'', 2006
** Opis: o [[Efekt Pollyanny|tendencyjności optymistycznej]], [[habituacja|adaptacji]] i porównywaniu.
* Niektórzy z moich krytyków zarzucili mi, że następstwem moich poglądów powinno być uznanie za coś wskazanego samobójstwa czy nawet ludobójstwa. Poprzez to chcieli oczywiście sprowadzić moje stanowisko do absurdu. Jednak w „Better Never to Have Been” poruszyłem już tę kwestię i wyjaśniłem, że moje poglądy tego nie implikują. Można uważać, że zaistnienie jest poważną krzywdą, jednocześnie uważając, że poważną krzywdą jest także (zazwyczaj) śmierć. Tak jest, niektórzy ludzie mogą uważać, że zaistnienie jest poważną krzywdą częściowo właśnie dlatego, że krzywda związana ze śmiercią jest wtedy nieunikniona.
** Autor: David Benatar, ''Still Better Never to Have Been: A Reply to (More of) My Critics'', 2014
* Prokreować to jak zabawiać się w rosyjską ruletkę, z tym, że broni nie przystawia się do własnej głowy, tylko do głowy swojego dziecka. Naciska się spust nowego życia i przez to naraża się kogoś na ryzyko cierpienia nie do opisania.
** Autor: David Benatar, ''Debating Procreation: Is It Wrong to Reproduce?'', 2015
* Inną prowadzącą do antynatalizmu drogą jest ta przez to, co określam mianem argumentu „mizantropijnego”. Zgodnie z tym argumentem ludzie są wyjątkowo wynaturzonym i niszczycielskim gatunkiem, odpowiedzialnym za cierpienie i śmierć miliardów ludzi i zwierząt innych niż ludzie. Gdyby zniszczenia o takiej skali powodowane były przez inny gatunek, niezwłocznie uznalibyśmy, że nowe osobniki tego gatunku nie powinny powstawać.
** Autor: David Benatar, [http://www.philosophy.uct.ac.za/sites/default/files/image_tool/images/160/We%20Are%20Creatures%20That%20Should%20Not%20Exist%20The%20Theory%20of%20Anti-Natalism%20%28The%20Critique%2015%20July%202015%29.pdf ''„We Are Creatures That Should Not Exist”: The Theory of Anti-Natalism''], 2015
* To nie do zaakceptowania, że ludzie i inne istoty muszą przechodzić przez to, przez co przechodzą, i nie ma prawie niczego, co mogą z tym zrobić. (…) Szaleństwo świata jako całości – co możemy zrobić z tym ty albo ja? Ale każda para, każda osoba może zdecydować, że nie będzie mieć dziecka. To ogromna ilość cierpienia, którego się oszczędza i jest to dobre.
** Autor: David Benatar, [https://www.newyorker.com/culture/persons-of-interest/the-case-for-not-being-born ''The Case For Not Being Born''], 2017
* Nawet ryzykując, że zostaniemy wzięci za szaleńców, musimy nie bać się powiedzieć, że nasi rodzice, tak jak wcześniej ich rodzice, są winni zbrodni prokreacji, będącej zbrodnią spowodowania nieszczęść, że w zmowie z innymi mnożą nieszczęścia na tym coraz bardziej nieszczęśliwym świecie.
** Autor: [[Thomas Bernhard]], ''Gathering evidence: a memoir'', 1985
* Jedno pragnienie: wyrwać<br />pamięci jezyk, zniszczyć jej mózg.<br />Unicestwić i nigdy nie urodzić się<br />na tej ziemi. Adieu.
** Autor: [[Maria Bigoszewska]], ''***'', 2017
* Przez trzynaście tysiącleci istniały znaczące ruchy wewnątrz Kościoła lub konkurujące z nim, które nauczały, że prokreacja jest zła: gnostycy, manichejczycy, pryscylianie, bogomiłowie, katarzy.
** Autorzy: Richard D. Schwartz, Jerome H. Skolnick, ''Society and the legal order: cases and materials in the sociology of law'', 1970
** Opis: o [[gnostycy|gnostykach]], [[manichejczycy|manichejczykach]], [[pryscylianie|pryscylianach]], [[bogomiłowie|bogomiłach]], [[katarowie|katarach]].
* Kosma donosi, że heretycy nazywają Diabła Mamoną, twierdząc, że to on „kazał mężczyznom brać żony, jeść mięso i pić wino”. Ci, którzy się żenią, są „sługami Mamony”, a ich potomstwo to „dzieci Mamony”.
** Autor: [[Malcolm Barber]], ''Katarzy'', 2004 (2000), tłum. Robert Sudół
** Opis: o [[bogomiłowie|bogomiłach]].
* Żywe kołacze do świata<br />To ja jestem jego bramą świata. Ja ciało<br />Łomoce<br />Bije głową<br />Brama z kości słoniowej drży<br />Nie ustępuje. Nie puszcza<br />Może powinno odejść<br />Powstrzymać się<br />Zrozumieć znak<br />Ostrzeżenie<br />Może nie trzeba<br />Nie warto<br />Niczego nie można powstrzymać<br />Ciałem włada siła<br />Kurczy, rozciąga je<br />Skręca, wstrząsa, wydyma<br />Żywe próbuje rozedrzeć ciało<br />Rozsadza je od środka<br />To ja jestem opasującym ciałem<br />Bramą świata<br />To mnie chce rozerwać<br />Wygięta brama nie wytrzymuje naporu<br />Uchyla się, rozwiera nieznacznie<br />Rozsuwa obręcz<br />Nie na tyle, by wypuścić żywe<br />Lecz by poczuło smugę świata<br />Niech wie<br />Niech spojrzy weń przez szczelinę<br />Póki czas<br />Już czas<br />W miękkim kanale ciała żywe tarza się<br />W śluzie i krwi<br />Chłepce śluz wtajemniczenia<br />To ja jestem jego śliską drogą<br />Krwawą drogą świata<br />Pojęło<br />Cofa się<br />Nabrać powietrza! Przeć! Mocniej! Nie na brzuch! Na odbyt przeć! Jak na kupę. Nabrać powietrza! Pochylić się! W dół przeć! To nie jest parcie! Nawet zwieracz się nie uwypukla. Mocno, mocno przeć! Mocniej! Jeszcze mocniej! Nie przeć! Nie przeć! Nie przeć, mówię! Ziajać jak pies!<br />Żywe odwraca głowę.<br />Lili, lili, laj,<br />Niebieski Dziedzicu.
** Autor: [[Jolanta Brach-Czaina]], ''Szczeliny istnienia'', 1992
* Formuła porodu brzmi: niech to, co jest, będzie. Niewiarygodne przesłanie. Każe zapomnieć o cierpieniu, poniechać buntu. Oznacza akceptację wszystkiego, co zdarzyć się może. Wskazuje samo istnienie jako niezachwianą wartość. Okazuje się też, że wobec istnienia, niby niezależnego od nas, ostateczny gest przyzwalający czynimy sami. A tym samym przyjmujemy odpowiedzialność.
** Autor: [[Jolanta Brach-Czaina]], ''Szczeliny istnienia'', 1992
* Filozofia aktu narodzin jest aspołeczna, bo sugeruje, że świat nie wymaga ulepszania, i całą trudność sprowadza do tego, że trzeba go przyjąć. Jest również amoralna, ponieważ wymaga, byśmy zaakceptowali samych siebie. Uchyla domniemaną winę i uniemożliwia rzucanie oskarżeń. Nawet nie próbuje wspinać się na rusztowania przyzwoitych zasad moralnych, nie zmierza też do projektowania sprawiedliwości społecznej. Owe projekty są zbyt wyrafinowane, zbyt odległe, by można je było czytać z krocza. Niedostatek moralnej subtelności nie odcina jednak drogi konsekwencjom metafizycznym.
** Autor: [[Jolanta Brach-Czaina]], ''Szczeliny istnienia'', 1992
* Kto rodzi, składa ofiarę dzikiemu bogu, który jest życiem.
** Autor: [[Jolanta Brach-Czaina]], ''Szczeliny istnienia'', 1992
* Piekłem jest napięte oczekiwanie przy braku nadziei i przykładanie ręki do tworzenia, choć wiemy, że naznaczone jest spotwornieniem.
** Autor: [[Jolanta Brach-Czaina]], ''Szczeliny istnienia'', 1992
* Sprowadzanie dziecka na świat bez jego zgody wydaje się być nieetyczne. Opuszczenie łona jawi się po prostu jako coś szalonego. Łono to nirwana. To jak odlot wewnątrz jakiejś kuli poza kontinuum czasoprzestrzennynm. To ciepła, wilgotna balanga w samym środku ziemi, gdzie jest się jedynym balangowiczem. Nie ma tam żadnych przewodników New Age. Żadnego gównianego techno. Tylko ty i nieskończoność.
** Autor: Melisa Broder, ''So Sad Today: Personal Essays'', 2016
* Prokreacja jest dla mnie czymś niemożliwym. Nigdy nie wybaczyłabym sobie umieszczenia kogoś w celi śmierci.
** Autor: Elisa Brune, ''La mort dans l’âme: tango avec Cioran'', 2011
* Nando, ani trochę nie pochwalam tworzenia nowego istnienia; ani przez chwilę nie pochwalam tworzenia nowego istnienia.
** Autor: [[Budda]], [https://centreforjournalism.co.uk/content/philosophical-review-trigger-warning-%E2%80%93-better-not-have-been-born-philosophical-investigation ''The Sūtra on Entry Into the Womb'']
* Nie stosuj przemocy wobec żadnego stworzenia, nie zakłócaj spokoju żadnemu z nich i nie chciej dziecka. Pozostawienie w spokoju i życzliwość. Bądź sam jak róg nosorożca.
** Autor: [[Budda]], [https://uranaka-shobou.com/suttanipata ''Sutta Nipata'']
* Działo się to w Sāvatthi. Mniszka Cala przed południem ubrała się i usiadła pod drzewem, aby odpocząć od upału. Wtedy niegodziwiec Mara zbliżył się do niej i zapytał: „Mniszko, a czego ty nie lubisz?” Cala: „Ja bardzo nie lubię narodzin, przyjacielu”. Mara: „A dlaczego ty nie lubisz narodzin? Narodzony przyjemnościami się cieszy. Któż to sprawił, że nie lubisz narodzin, mniszko?” Cala: „Narodzonemu pisana jest śmierć, na jego drodze cierpienie, niewola, kara, nędza, dlatego ja nie lubię narodzin. Budda objaśnił dharmę: wyjście poza narodziny jest porzuceniem wszelkiego cierpienia; on mnie w tej prawdzie utwierdził. Istoty i w formie cielesnej i w bezforemnym stanie, nie rozumiejąc ustania, powracają, stając się znowu”. Wtedy niegodziwiec Mara pomyślał: „Przejrzała mnie mniszka Cala”. I zasmucony, rozczarowany, zniknął stamtąd.
** ''Cala Sūtra'', ''[[Samyutta Nikaya]]''
** Opis: o [[Budda|Buddzie]].
* Budda wypowiada swoje twierdzenia w pedantycznym stylu czasów, w których żył. Nadaje im formę soryt; jednak w takiej formie są pod względem logicznym niezrozumiałe, a wszystko, co chce przekazać, można streścić następująco: nie zdając sobie sprawy z cierpienia, z którym związane jest życie, człowiek płodzi dzieci i co za tym idzie staje się przyczyną starości i śmierci. Jeśli tylko zda sobie sprawę z tego, jakie cierpienie może spowodować poprzez ten swój czyn, powstrzyma się od prokreacji; w ten właśnie sposób położy kres starzeniu się i umieraniu.
** Autor: Harri Singh Gour, ''The Spirit of Buddhism'', 1929
** Opis: o [[Budda|Buddzie]].
* W średniowiecznych tantrycznych tradycjach Indii i Tybetu udokumentowanych przez Davida Graya i Janet Gyatso, seks penetracyjny, ale bez ejakulacji, jest teoretycznie rozumiany jako szybka scieżka ku urzeczywistnieniu wyzwolenia, uważana za lepszą od celibatu dla wykwalifikowanych praktykujących (Gray 2007; Gyatso 1998). Opracowania te potwierdzają również pogląd, zgodnie z którym problematyka seksu w starożytnym, klasycznym i średniowiecznym buddyzmie miała co najmniej tyle samo wspólnego z płodnością kobiet i tworzeniem dzieci, co z niebezpieczeństwami błędnego pożądania.
** Autor: Amy Paris Langenberg, ''Buddhist antinatalism'', 2018
** Opis: o [[buddyzm]]ie.
* Może reinkarnacja to po prostu POSIADANIE DZIECI.
** Autor: [[Jack Kerouac]], ''Selected letters, 1957–1969, volume 2'', 1999 (1959)
** Opis: o [[buddyzm]]ie.
* Byli dobrymi buddystami, a każdy dobry buddysta wie, że płodzenie jest tylko opóźnionym zabijaniem. Staraj się jak możesz zejść z koła urodzin i śmierci, na miłość boską, nie pozwalaj sobie na sadzanie na kole nadmiernej liczby dalszych ofiar.
** Autor: [[Aldous Huxley]], ''[[Wyspa (powieść)|Wyspa]]'', 2004 (1962), tłum. Sławomir Białostocki
** Opis: słowa bohatera, Rangi, o [[buddyzm|buddystach]].
==C==
* Jeśli prokreacja jest wolnym wyborem, to życie najbardziej fundamentalnym niepotrzebnym bólem.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://misantropiaemelancolia.wordpress.com/2017/10/24/project-of-negative-ethics/ ''Projeto de Ética Negativa''], 1989
* W świetle ontologii przyrodniczej nie można powiedzieć, że nie wiemy niczego na temat naszego możliwego potomstwa, przykładowo, na temat jego zdolności do przezwyciężenia strukturalnego bólu; jest tak dlatego, że chociaż nie wiemy, czy nasze dzieci będą czerpać przyjemność, przykładowo, z podróżowania, pracy czy nauki języków klasycznych, to jednak wiemy, że będą kruchymi, rozkładającymi się i ostatecznie odchodzącymi w niebyt istotami, których umieranie rozpocznie się wraz z narodzinami, które będą mierzyć się z definiującymi je systematycznymi dysfunkcjami, które będą konstytuować swoje własne bycie jako bycie-przeciw-innym – w sensie mierzenia się z agresywnością i posyłania jej innym – które będą tracić tych, których pokochają oraz same zostaną utracone przez tych, którzy pokochają je, i którym czas odbierze wszystko, co kiedykolwiek stworzą.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/17430/3/Livro_CritiqueAffirmativeMorality.pdf ''A critique of affirmative morality (A reflection on death, birth and the value of life)''], 2014 (1996)
* Bez wątpienia nie uznalibyśmy za moralne zachowania kogoś, kto umieściłby drugiego w niebezpiecznej sytuacji mówiąc: „Sprowadziłem go tutaj, ponieważ wiem, że będzie silny i sobie poradzi.” „Siła” nowo narodzonego w żaden sposób nie zwalnia stwórcy z moralnej odpowiedzialności. Można odpowiedzieć: „To nie ma związku. Twoja rola polegała na postawieniu kogoś w sytuacji, o której wiedziałeś, że jest trudna i bolesna, chociaż mogłeś tego uniknąć. Przewidywania dotyczące jego reakcji, w żaden sposób nie umniejszają twojej odpowiedzialności”. Gdy rozważamy prokreację, rozumowanie może być właśnie takie, przy czym jeszcze bardziej dobitne, ponieważ w jakimś wewnątrzświatowym przypadku mającym związek z już istniejącymi ludzi, gdzie umieszcza się kogoś w sytuacji, o której wiadomo, że jest bolesna, ten ktoś ma szansę uciec od bólu w takim zakresie, w jakim, będąc już na świecie, może przewidzieć zagrożenie i spróbować obronić się przed nieliczącym się z nim i wykorzystującym go działaniem. W przypadku tego, kto przychodzi na świat, kontrast jest wyraźny: nie jest to możliwe, ponieważ to sam czyjś byt zostaje wytworzony i wykorzystany. Jeśli więc chodzi o powodowanie narodzin, manipulacja wydaje się być totalna.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/17430/3/Livro_CritiqueAffirmativeMorality.pdf ''A critique of affirmative morality (A reflection on death, birth and the value of life)''], 2014 (1996)
* Jeżeli zatem ktoś mówi, że prokreuje z miłości tak, jak inni zabijają z nienawiści, może mówić prawdę, niemniej jednak jest jasne, że ta osoba nie podaje w ten sposób żadnego moralnego uzasadnienia dla prokreacji. Mówienie, że tworzy się dziecko „z miłości” jest niczym innym jak powiedzeniem, że tworzy się je w sposób kompulsywny, dając się ponieść dzikim rytmom życia. Na podobnej zasadzie, możemy bardzo kochać naszych rodziców, a jednocześnie uznawać rodzicielstwo za etycznie problematyczne i widzieć to, że zostaliśmy przez nich wykorzystani. Można kochać dalej, mimo dostrzeżenia niemoralności, i nie jest to w żaden sposób sprzeczne. Nie usprawiedliwia zabójstwa powiedzenie, że zostało dokonane z nienawiści ani samobójstwa powiedzenie, że zostało dokonane „z nienawiści do samego siebie”. Podobnie coś pozostaje etycznie problematyczne nawet wtedy, kiedy jest powodowane miłością.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/17430/3/Livro_CritiqueAffirmativeMorality.pdf ''A critique of affirmative morality (A reflection on death, birth and the value of life)''], 2014 (1996)
* Umieszczenie kogoś w byciu po to, by go przed tym byciem chronić, jest tym, co określam mianem „moralności drugiego stopnia”. Wywołuje ona wrażenie, że wszystko, co jesteśmy w stanie zrobić, to budowanie moralności i racjonalności od tego momentu, począwszy od narodzin. Tak więc, oczywiście można być dobrym rodzicem, bez zadania sobie nigdy radykalnego pytania o to, czy dobre, czy złe jest w ogóle zostanie rodzicem.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/17430/3/Livro_CritiqueAffirmativeMorality.pdf ''A critique of affirmative morality (A reflection on death, birth and the value of life)''], 2014 (1996)
* Ludzie utrzymują, że „doświadczenie rodzicielstwa jest niezwykłe” i polecają je wszystkim (jak i również dyskredytują tych, którzy się na nie nie decydują). Można sobie jednak zadać pytanie: „niezwykłe <u>dla kogo?</u>” Jest z pewnością niezwykłe dla rodziców. Kiedy mówią, że nie tylko oni będą w nim szczęśliwi i spełnieni, ale także ich dzieci, nie zauważają niezgłębionej asymetrii i niedopasowania między tymi dwoma doświadczeniami: doświadczeniem rodziców i doświadczeniem dzieci. Dzieci zostają zobowiązane do zaakceptowania tego doświadczenia, do uczynienia go dobrym i ciekawym (a nawet niezwykłym); jaki inny mają wybór? Rodziców nikt nie zobowiązuje, w ich przypadku „niezwykły” charakter doświadczenia stanowi część absorbującego i jednostronnego przedsięwzięcia na które się decydują. Sytuacji obydwu stron nie sposób porównać. Tak więc, kiedy ktoś ripostuje: „nie ma sensu pokazywać, że życie jest złe; nie można decydować za swoje dziecko, bo ono może będzie lubiło życie” , to co to tak naprawdę oznacza? Ależ to proste! Oznacza, że dziecko jest zobowiązane do lubienia życia! Jednak to „lubienie” będzie zawsze desperacką akceptacją. Dziecko nie znajduje się w sytuacji, w której miałoby możliwość rzeczywiście <u>polubić</u> życie. Mogłoby je polubić, gdyby samo je sobie naprawdę <u>wybrało</u>. Postawione przed faktem dokonanym, jest zobowiązane do desperackiego czepiania się życia. Albo je „polubi” albo zostanie zniszczone (przez własne zaburzenia nerwowe lub wrogość ze strony innych).
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/15274/1/LIVRO_PorqueTeAmo.pdf ''Porque te amo, não nascerás! Nascituri te salutant''], 2009
* Czy prawdziwie racjonalny agent wybrałby urodzenie się? W eksperymencie myślowym, w którym nieistniejący może w magiczny sposób wypowiedzieć się na temat swoich możliwych narodzin, Richard Hare błędnie bezkrytycznie zakłada, że ten bez wątpienia wybrałby urodzenie się (to założenie jest powszechną afirmatywną tendencją). Ponieważ przyjmujemy, że nieistniejący jest człowiekiem, uznajemy, że jest racjonalną istotą zdolną do ważenia za i przeciw. Jednak informacje, których dostarcza mu w eksperymencie Hare są niepełne i stronnicze. Należałoby mu powiedzieć, że nie będzie miał żadnej gwarancji urodzenia się bez komplikacji; że jeżeli urodzi się bez komplikacji, będzie cierpiał, prawie na pewno, z powodu wielu odmian wewnątrzświatowego zła; że jeżeli uda mu się uwolnić od tego zła (a jest to w jakiś sposób możliwe, nawet, jeśli trudne), to nie będzie mieć żadnej gwarancji co do tego, jaka będzie długość jego życia ani jaka będzie czekała go śmierć, nie mówiąc o tym, że czeka go cierpienie z powodu śmierci tych, których będzie kochać, ani o tym, że jego śmierć spowoduje cierpienie tych, którzy będą kochać jego (jeśli w ogóle będzie mieć tyle szczęścia, by kochać kogoś i być kochanym przez kogoś, na to też nie będzie mieć gwarancji). Trzeba by mu było też powiedzieć, że nawet jeśli uniknie jakiejś gwałtownej przypadkowej śmierci, to rozłoży się w przeciągu niewielkiej liczby lat (tak samo jak ci, których będzie kochać i na których będzie mu zależało), i że będzie mieć dużą szansę na zostanie nieuleczalnie chorym pacjentem cierpiącym okropnie do momentu swojej śmierci. <u>Czy gdyby wciąż było możliwe, że nieistniejący, po uzyskaniu tych wszystkich informacji, wybierze urodzenie się, to nie moglibyśmy żywić uzasadnionych wątpliwości co do jego bycia „racjonalnym agentem”?</u>
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/15274/1/LIVRO_PorqueTeAmo.pdf ''Porque te amo, não nascerás! Nascituri te salutant''], 2009
* Filozofowie od zawsze mówili o życiu jako „przygotowywaniu się do śmierci” i filozofii jako „nauce umierania”. Istnieje jednak pewna wcześniejsza mądrość: powstrzymanie się od prokreacji. <u>Nieumieszczenie nikogo w sytuacji, w której będzie musiał uczyć się umierać.</u>
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/15274/1/LIVRO_PorqueTeAmo.pdf ''Porque te amo, não nascerás! Nascituri te salutant''], 2009
* Terminalność jest doświadczana przez istoty takie jak ludzie jako coś dyskomfortowego bądź coś, czego należy unikać, ale musimy się z nią mierzyć, ponieważ, tak długo, jak posiadamy pamięć, jest to fakt, którego przezwyciężyć nie sposób; kiedy zastanawiam się nad byciem, już jestem, już byłem; zawsze byłem nieuleczalnie śmiertelny. Śmiertelność jest ścierająca i muszę stale się bronić, bo inaczej zostanę zniszczony. Człowiek powstaje w przytulnym wnętrzu, w którym przebywa miesiącami, nie mając pojęcia, co go czeka, jest „inkubowany” i przygotowywany na stawianie czoła tarciom bycia. Marcus Valério utrzymuje, że odrzucenie życia ma miejsce na późniejszych etapach, ale podczas narodzin, a nawet wcześniej, wszystko jest jego akceptacją. Czy aby jednak na pewno tak jest? Co z jękiem, z którym dzieci się rodzą, pierwotnym płaczem, pierwszym traumatycznym kontaktem (zajmował się tym Freud) ze światem? Czy jęk dziecka nie jest już jego pierwszą filozoficzną opinią na temat świata? Dlaczego nie rodzi się śmiejąc lub przynajmniej spokojne? Kiedy dziecko zostaje wyrzucone na świat podczas porodu, jego pierwsza reakcja jest pesymistyczna, protestem przeciw nieuszanowaniu go i dyskomfortowi, początkowym jękiem, którego nie musi się uczyć, tak jak musi uczyć się śmiać podczas pierwszych tygodni czy nawet miesięcy życia (co już w samym inauguracyjnym akcie kreśli pesymistyczną asymetrię: dziecko uczy się śmiać, ale rodzi się, płacząc); dziecko rodzi się, zostaje zmuszone do tego siłą przez pragnienia innych ludzi, w początkowej rozpaczy, z krzykiem głębokiej i bezdennej bezsilności, w pierwotnym przerażeniu, które natychmiast, poprzez kołysanie, pieszczoty, dbanie i tak dalej, dorośli będą próbowali złagodzić; kołysanie to będzie powtarzać się przez całe jego życie: początkowa rozpacz, a następnie dbanie ochronne; jednak dbanie jest następstwem rozpaczy; rozpacz przychodzi pierwsza, a dbanie to reakcje. Jedno i drugie nie jest na tym samym poziomie. Asymetria!
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://misantropiaemelancolia.wordpress.com/2018/04/29/about-the-intellectual-and-existential-superiority-of-pessimism-over-optimism-reply-to-marcus-valerio/ ''Acerca da superioridade intelectual e existencial do pessimismo sobre o otimismo (replica a Marcus Valério)''], 2010
* Małe dzieci nie przestają płakać dużo przez lata; płaczą i płaczą nieustannie; może to nam przeszkadzać, ale mają rację i należy przyjąć ich łzy jako całkowicie zasadną reakcję na to, co im zrobiono; niektóre płaczą aż do bardziej zaawansowanego wieku, aż znajdują inne formy protestowania przeciw swemu cierpieniu i wyrażania go; nawet jako dorośli, dalej płaczemy na różne sposoby.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://misantropiaemelancolia.wordpress.com/2018/04/29/about-the-intellectual-and-existential-superiority-of-pessimism-over-optimism-reply-to-marcus-valerio/ ''Acerca da superioridade intelectual e existencial do pessimismo sobre o otimismo (replica a Marcus Valério)''], 2010
* Rodzic doskonale wie, że przekazuje coś wątpliwej jakości, wyłącznie dla własnego zaspokojenia i szczęścia; przyznając, że można chcieć to zwrócić, sam w pełni rozumie jak wątpliwej natury jest to dar.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://misantropiaemelancolia.wordpress.com/2018/04/29/about-the-intellectual-and-existential-superiority-of-pessimism-over-optimism-reply-to-marcus-valerio/ ''Acerca da superioridade intelectual e existencial do pessimismo sobre o otimismo (replica a Marcus Valério)''], 2010
** Opis: o prokreacji i samobójstwie.
* Odczuwanie żalu przez to, że się umrze powinno być strukturalnie identyczne z odczuwaniem żalu przez to, że się urodziło, nie jesteśmy bowiem w stanie urodzić się inaczej niż trawieni śmiertelnością.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://philosopherjuliocabrera.blogspot.com/2011/05/negative-ethics.html ''From the death of being born to the death of dying''], 2011
* Najlepiej byłoby się nie urodzić. Nieurodzenie się jest w etyce negatywnej absolutnym dobrem, jednak jest to właśnie dobro, do którego nie można dążyć. (I uwaga: jest to sytuacja radykalniejsza niż w przypadku dóbr, do których można dążyć, ale których nie można nigdy osiągnąć; do nieurodzenia się nie można nawet dążyć.)
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://drive.google.com/file/d/0B8lRhEwzaxOlckVlNG1RVjNPdHc/view ''Summary of the ethical question in Julio Cabrera’s Philosophy''], 2014
* Ludzie mówią o „wspaniałym doświadczeniu rodzicielstwa”. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego jest takie wspaniałe? Jest takie wspaniałe dzięki temu, że jest bardzo manipulacyjne; manipulowanie dostarcza mnóstwa przyjemności, ponieważ los drugiej osoby leży w naszych rękach. Kiedy dziecko jest małe, ubiera się je tak, jak się chce, czesze się je tak, jak się chce, strzyże mu się włosy tak, jak się chce, przywołuje się je do porządku, jak to wiele razy widziałem. Dorośli bawią się z dzieckiem, ludzie, którzy nie mieliby się do kogo odezwać i z kim przebywać, gdy czują pustkę. Na nic nieznaczące szare życia pada światło, dziecko je ratuje.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.youtube.com/watch?v=V6DiB3OtFu4 ''Birth as a bioethical problem: first steps towards a radical bioethics''], 2018
* Moralna tradycja mówi: mamy wiele naturalnych skłonności, ale jako etyczne istoty ludzkie, powinniśmy próbować stawać ponad naszymi naturalnymi impulsami. Na przykład jesteśmy w naturalny sposób skłonni do agresji; jesteśmy z natury bardzo egoistyczni, próbujemy, podejmując decyzje, kłaść nacisk na myślenie o nas samych, jednak etyka zawsze mówi: powinieneś walczyć ze swoimi naturalnymi skłonnościami. Nie możesz być tak agresywny, jak pcha cię do tego natura, nie możesz być tak egoistyczny, jak chce tego natura. Jeśli więc ktoś powie, że prokreacja jest naturalna, odpowiadam: naturalne nie znaczy moralne. Wręcz przeciwnie, zapomniani brazylijscy filozofowie, jak Tobias Barreto, stawiali sprawę odwrotnie. Tobias Barreto uważał, że kiedy coś jest naturalne, to jest złe, i że powinniśmy z tym walczyć. Niewolenie jednych ludzi przez innych jest naturalne, a kulturowy jest sprzeciw wobec niewolnictwa. Nie mówcie mi więc, że prokreowanie jest naturalne i dlatego powinniśmy to robić. Cała ludzka moralność jest nienaturalna; cała ludzka moralność jest sztuczna, tak samo jak nasz system odżywania się w naszych wymyślnych restauracjach jest także sztuczny i nienaturalny. Które zwierzę je w taki sposób, w jaki my jemy? Nawet nasza seksualność jest sztuczna; nie jest czysto instynktowna, ale w znacznym stopniu symboliczna. Jeśli wyciąga się z rękawa ten argument, w dalszym ciągu powinno się pokazać, że dana naturalna rzecz jest moralna, ponieważ istnieje wiele argumentów pokazujących, że to, co pochodzi z natury, może być całkowitym przeciwieństwem moralności.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.youtube.com/watch?v=V6DiB3OtFu4 ''Birth as a bioethical problem: first steps towards a radical bioethics''], 2018
* Ludzkie mechanizmy ukrywania terminalności bycia podążają za ukrywającym się rytmem bycia; każdy człowiek ma tendencję do ukrywania swojej ostatecznej tymczasowości i jej przerażającego braku wartości za powolną i uspokajającą czasowością. Gdybyśmy mogli uchwycić, choćby na chwilę, szybką tymczasowość terminalnej natury bycia – jak ten szalony naukowiec z ''Człowieka, który mógł oszukać śmierć'' Terence’a Fishera (1959), który starzeje się i umiera w ciągu kilku sekund przed kamerami – bylibyśmy przerażeni. Możemy znosić terminalną naturę bycia tylko dlatego, że jest ona nam podawana kawałek po kawałku, w okresowej tymczasowości.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Kiedy ktoś (włączając filozofów) broni pretensjonalnego piękna „posiadania dzieci”, odnosi się do przyjemności „patrzenia jak one dorastają”, wpierw dzieci, później młodzież, następnie osoby wchodzące w dorosłość, i w końcu niezależni dorośli (nie dotyczy to tylko ludzi bogatych, ale także, po części, tych uboższych). Dziwne jest jednak, że kiedy tacy ludzie mówią o dzieciach, nie wiadomo dlaczego na tym poprzestają i nigdy nie odnoszą się do ich umierania, starzenia i słabnięcia, być może dlatego, że już ich zwykle nie będzie, by to umieranie kontemplować. Rodzice wolą nie widzieć końca tego procesu, tak jakby dziecko rozpływało się w powietrzu. Ten pozostały aspekt rodzicielstwa jest pomijany; dziecko jest wizualizowane jedynie jako kwitnące. Śmierć dziecka pozostaje czymś niewidocznym. Całkowita realizacja procesu jest ukrywana, jak coś brudnego i nieprzyzwoitego, niegodnego pokazywania.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Nasze „miłość do życia” jest zawsze w pewnym sensie miłością nieodwzajemnioną. Życie nas wykańcza i co chwilę eliminuje. W rzeczywistości nie posiadamy „życia” w afirmatywnym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy wiecznymi żebrakami o nie. Ludzkie życie potrafi być tak ciężkie, niesprawiedliwe i pełne bezradnosci, że bliżej mu do jałmużny niż do daru. Żyjemy najlepiej jak potrafimy, w szczelinach. Tak naprawdę nie ma dla nas miejsca. Sami tworzymy przestrzenie, które nie zostały nam dane, jak intruzi we własnym bycie. Życie nie interesuje się nami; nawet nie wie, czy wciąż tam jesteśmy. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie daje nic za darmo, a wszystko, co dostajemy, jest nam odbierane. Życie nas nie potrzebuje, a my gonimy za nim, poniżamy się, błagamy je i przyjmujemy od niego wszystko, nawet największe cierpienia. Wiele osób jest zdolnych do najgorszych postaw moralnych, byleby tylko zatrzymać je trochę dłużej. Ta relacja musi ulec zmianie, aby wyłoniła się autentycznie etyczna postawa wobec życia. (Tym, którzy pytają: „Ale czy nie kochasz życia?”, powinniśmy odpowiadać w sposób poetycki: „Oczywiście, że je kocham, zawsze je kochałem. Zawsze chciałem żyć, ale to życie nie pozwala mi żyć, ogranicza mnie, rani, sprawia, że choruję i niszczy mnie. To nie ja nie chcę żyć, bo życie jest wszystkim, czego chciałem. Chciałem budować, a życie burzy wszystko, co się zbuduje; chciałem kochać, a życie zabija wszystkich, których się kocha. Nie mów, że nie kocham życia; to życie nie kocha mnie, ono nie kocha nikogo”.)
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Bardzo ciekawe, że czasem uznaje się za okrutne czy nieludzkie poruszanie kwestii etyki prokreacji, tak, jakby świadczyło to o jakiejś niechęci do nienarodzonych dzieci. Jest wręcz przeciwnie, źródło refleksji stanowi tutaj głęboka troska o potencjalne dzieci, związana z tym, że ich zaistnienie stanowi dla nich ryzyko będące konsekwencją bezmyślnego, ograniczającego i agresywnego działania wobec tych małych bezbronnych istot, o których myśli się, że ma się pełne prawo do planowania wszystkiego, co dotyczy ich życia, żeby zaspokoić się i osiągnąć satysfakcję. Znaczna część oburzenia, którym świat dorosłych reaguje na zaledwie wspomnienie o tej kwestii, jest oznaką tego, że rodzice czerpią wielką przyjemność z prokreacji i reagują – niekiedy gniewnie – kiedy ktoś kwestionuje źródło tej wielkiej przyjemności, a co za tym idzie wielką władzę jaką mają nad dziećmi. Taka całkowita włądza nad życiem kogoś innego jest niezwykle pociągająca i nikt nie ma ochoty z niej rezygnować. Jednak w etycznej refleksji, niezależnie od tego, co stanowi jej przedmiot, nigdy nie chodzi jedynie o satysfakcję, jaką czerpiemy z naszych działań, ale o zastanowienie się, czy to, co robimy jest słuszne czy nie jest, czy władza jaką uzyskujemy nad bardziej bezbronnymi istotami jest czy nie jest etycznie uzasadniona.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Oczywiście możliwość, że dziecko nie będzie miało siły znieść zmagań z życiem jest tylko możliwością, a nie koniecznością; rzecz jednak w tym, że już sama taka możliwość wystarcza, by postawić moralny zarzut. Nie istnieją pewne związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy metodami edukowania dzieci, wychowywania ich i traktowania, a ich losami i wyborami. Tak jak się mówi, jest to w dużym stopniu „loteria”: środki bezpieczeństwa podejmowane przez rodzicieli w celu uchronienia ich dzieci przed określonymi niebezpieczeństwami mogą równie dobrze dzieci na nie narazić. Cena wielu istnień ludzkich, które kończą się katastrofalnie, wydaje się zbyt wysoką, by moralnie usprawiedliwić „hazard” prokreacji, nawet jeśli ten uskuteczniany jest w najostrożniejszy możliwy sposób przez „odpowiedzialnych rodziców”. (Czy liczne katastrofy „rekompensuje” kilka „udanych” żyć? Czy możemy kalkulować „zyski” i „straty” w odniesieniu do możliwych ludzkich istnień, tak samo jak robimy to w przypadku istnień rzeczywistych?) Istotne jest jednak to, że nawet jeśli w życiu nie przydarza się żadna katastrofa, to witalny „triumf” dziecka, to, że osiągnęło ono „równowagę” (co zawsze osiąga się kosztem moralności, zgodnie z tezą o moralnym upośledzeniu) pomiędzy tworzeniem wartości i terminalną strukturą bycia, nie zwalnia rodzicieli z odpowiedzialności za narażenie go na ryzyko padnięcia ofiarą jednej z życiowych katastrof. Co więcej, nawet jeśli dziecko „wygra” w tym hazardzie, jego „triumf” i tak będzie zawsze i niezmiennie związany z jednostronnością aktu prokreacyjnego: dziecko może wygrać w tym hazardzie, ale nigdy nie będzie to jego hazard. Może, w najlepszym wypadku, wygrać, ale nigdy nie może nie wziąć w tym udziału.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Małe dzieci nie przestają płakać dużo przez lata; płaczą i płaczą; to bolesne i wprawiające w zakłopotanie widowisko, z którym nieustannie spotykamy się na ulicach: dzieci płacza i płaczą bez przerwy, najczęściej pośród obojętności dorosłyh, często śmiejących się lub niecierpliwiących. Dziecięcy płacz może nam przeszkadzać, ale musimy podjąć wysiłek, aby zrozumieć, że mają rację i że ich płacz jest pretensją. Musimy zaakceptować, poruszeni, ten przenikliwy i powodujący dyskomfort płacz jako, choć instynktowną, całkowicie zrozumiałą reakcję na to, co zrobiono tym małym, wciąż bezbronnym i nie wiedzącym co robić istotom. Płacz dziecka musi zasługiwać na przede wszystkim nasz najgłębszy szacunek – gdyż bierze się z najbardziej niezgłębionego źródła jego bezradności, z jego siłą ukonstytuowanego człowieczeństwa – zamiast wywoływać brak powagi i „wyższościową” postawę lub po prostu irytację, z jaką dorośli stawiają czoła doskonale uzasadnionemu płaczowi istoty, którą wydali na świat. Niektóre dzieci płacza i płaczą, dopóki nie są już naprawdę duże, dopóki nie wykształcą w sobie innych form protestu.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Najciekawsze jest to, że to zwykle członkowie najbiedniejszych klas otaczają bezgranicznym kultem matkę w podzięce za to, że wychowała ich, ogromnie się poświęcając. Spotykają ich wszelkiego rodzaju nieszczęścia, skrajne ubóstwo, choroby, padają ofiarami przestępstw, dyskryminacji, wykluczeń i tortur, nigdy nie zdając sobie sprawy z tego, że to ich rodzice umieścili ich w takiej sytuacji dla swojej przyjemności lub wskutek swej nieostrożności. I kiedy dziecko robi coś złego, powodowane rozpaczą wynikającą z sytuacji, w której zostało umieszczone, ludzie mimo to współczują „biednej matce”, że ma dziecko „tak niewdzięczne”. Cała odziedziczona nędza staje się w magiczny sposób odpowiedzialnością dziecka! Stosowany jest tutaj ten sam schemat argumentacyjny, co w teodyceach: nieskazitelny Ojciec stworzył swe dziecko z miłości, dał mu coś wartościowego, jak i również uczynił je „wolnym”; natomiast dziecko, będąc wolnym, zgrzeszyło, zachowując się źle i kalając to coś niezwykle cennego, co zostało mu dane, powodując smutek swego biednego rodzica. Jest to schemat niemal tragikomiczny, gdyż wydaje się być dokładnie odwrotnie: nasi rodzice dali nam, kierując się własnym interesem, dla swojej przyjemności i korzyści, coś o bardzo wątpliwej wartości, co my, w ramach poddaństwa i przymusu – jest to bardzo dalekie od jakiejkolwiek prawdziwej „wolności” – mamy z wielkim trudem próbować czynić lepszym. Tak długo jak nie odwrócimy tego dominującego w naszych społeczeństwach wartościowania, nie będziemy mogli nawet zacząć na poważnie zastanawiać się nad kwestiami etycznymi, ponieważ relacja matki z dziećmi, instynktownie egocentryczna i manipulacyjna, w dalszym ciągu uważana będzie za etyczny paradygmat, co wydaje się, co najmniej, kluczowym błędem w ocenie, bardzo poważnie traktowanym mitem i kolosalną mistyfikacją.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* „Wieczna wdzięczność” jest obecna nie tylko na początku życia, ale przez całą długą zależność dzieci od rodziców, w ciągu pierwszych dziesięciu lat życia – kiedy są one wręcz przedmiotem ekspozycji – oraz w trudnym okresie dorastania, w którym dzieci są stale traktowane jako „niewdzięczne”, jakby nigdy nie były w stanie spłacić swojego ogromnego długu; wszystko, co jest dla nich kupowane, w związku z przyszłością, z nauką, to wszystko, o co dziecko nigdy nie prosiło, a co jest częścią emocjonalnej i ekonomicznej inwestycji rodziców, jest bez końca, przez długie i trudne lata przedstawiane jako dowód poświęcenia i miłości, jako przedmiot wiecznej wdzięczności, za który niewdzięczne dzieci i tak nigdy w pełni się nie odpłacą. Pozycja rodzicielstwa ustanawia potężny mechanizm władzy, w którym nawet przemoc fizyczna w postaci kar i bicia jest usprawiedliwiana wychowywaniem istoty, która nie prosząc się o to, została rzucona w świat, próbującym tworzyć dla niej osłony, aby nie została zniszczona przez ten otrzymany ogromny dar.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editora.unb.br/downloads/24H/Miolo%20-%20Mal%20estar%20e%20moralidade.pdf_WEB24H.pdf ''Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável''], 2018
* Jeśli etykę będziemy rozumieć jako podwójne zalecenie, żeby: (a) nie dopuszczać się manipulacji wobec innych oraz (b) nie umieszczać nikogo w sytuacji, o której wiadomo, że jest problematyczna (charakteryzująca się trudnością, przeciwnościami i cierpieniem), WTEDY prokreacja (płodzenie dzieci ogólnie), zarówno, kiedy jest ostrożnie planowana, jak i będąca rezultatem „wpadki”, jest działaniem, które nie może być etycznie uzasadnione, ponieważ narusza podwójne zalecenie (a)-(b).
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Pragnę zwrócić uwagę na przede wszystkim etyczny charakter moich rozważań na temat prokreacji. W literaturze antynatalistycznej krzywda wyrządzona nowo narodzonemu jest rozumiana głównie jako coś zmysłowego, przede wszystkim jako ból. W moim podejściu istotniejszą krzywdą wyrządzoną nowo narodzonemu jest krzywda moralna, to, że umieszczamy go w sytuacji moralnego upośledzenia, gdzie nie będzie mógł postępować etycznie wobec innych i gdzie będzie nieetycznie traktowany przez nich.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Etycznym problemem jest to, czy mamy prawo sprowadzać dzieci na świat, żeby zasłaniać się nimi przed naszym rozkładem, zamiast dzielnie stawiać mu czoła bez wykorzystywania tych małych i bezbronnych istot.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Szokujące jest patrzenie jak przepełniony rozpaczą płacz dziecka, podczas narodzin i po nich, nie jest traktowany poważnie przez dorosłych. Wręcz przeciwnie, dziecko jest otoczone przez wielką radość, euforię i celebrację. Bezradność dziecka tonie w morzu upamiętnień, prezentów, toastów i śmiechów; wesołość rodziców, dziadków i przyjaciół całkowicie zagłusza pozostawioną sobie mękę delikatnego i bezradnego dziecka, dosłownie oszołomionego straszącymi i pretensjonalnymi uprzejmościami, okrzykami i gestami. Jest to doprawdy brutalny kontrast: płaczące dziecko otoczone przez śmiech egzaltowanych dorosłych. Jak to możliwe, że żaden malarz, żaden fotograf, żaden twórca filmowy nigdy nie skupił się na tym momencie intensywnej odmienności zachowań, takiej asymetrii emocji i reakcji?
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Wszystkie naglące potrzeby łaknącego i władającego nim ciała, dziecko wyraża coraz to nowymi krzykami i grymasami bólu, co rodzice zręcznie tłumaczą: „musi być głodny i dlatego płacze”, „musi być mu zimno i dlatego płacze”, „musi chcieć mu się spać i dlatego płacze” lub po prostu „musi być zmęczony i dlatego płacze”, nigdy jednak nie dochodząc do złowieszczego „musiał się urodzić i dlatego płacze”.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Na początkowych etapach pierwszych lat życia, małe dzieci są wciąż oszołomione przez kształty, ruchy i światła, i nie postrzegają świata jako wypełnionego niebezpieczeństwami. Chcą bez przeszkód przechodzić przez niezwykle wąskie przestrzenie lub w mgnieniu oka wspinać się na wysokie miejsca. Później chcą skakać z dachu i latać, lub wspinać się na drzewa tak zwinnie jak wiewiórki. Nie zdają sobie sprawy z tego, że ich ciała nie są wszechmocne, że wszędzie znajdują się przeszkody i niebezpieczeństwa, że większa część rzeczy, które chcą robić nie jest wykonalna (i wiele małych dzieci umiera z tego powodu). Krok po kroku, rodzice pokazują swoim dzieciom, że świat wcale nie jest taki miły i bezpieczny, że istnieje wiele przeszkód, którym należy stawiać czoła, wiele strasznych zagrożeń przed którymi muszą być chronione.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Adopcja dzieci ma ogromną przewagę nad stworzeniem własnych w tym, że asymetrycznie nie manipulujemy nimi podczas narodzin; ktoś inny to zrobił. Adoptowane dzieci nie mają wobec nas długu ontologicznej wdzięczności; wręcz przeciwnie, możemy być dla nich tymi, którzy złagodzą pierwotną krzywdę im wyrządzoną. Nie jesteśmy winni ich zaistnienia, więc nasza troska nie jest ani wewnętrznie sprzeczna ani cyniczna (jest wolna od paradoksu chronienia tego, kogo samemu naraziło się na niebezpieczeństwo) i może być bardzo korzystna dla tych bezbronnych ludzkich istot. Jednak cały sceptycyzm i krytycyzm dotyczący przecenianej relacji rodzic-dziecko dotyczy w takim samym stopniu adopcji. Moralne upośledzenie, złożoność sieci akcji, miłość jako etycznie nieskuteczna, autorytarna asymetria relacji i jej związki z karaniem, zaborcze podejście do posiadania kogoś w swoich rękach i chęć kontrolowania życia dziecka – wszystko to jest takie same jak w przypadku dzieci biologicznych.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Ludzkość wyginie nie z powodu racji moralnych dotyczących niemoralności prokreacji (to nie może nastąpić w świecie, którym kierują moralne upośledzenie i żądza życia), tylko poprzez wyniszczanie się ludzi nawzajem w nieustających walkach. Ludzkie konflikty są już tak ekstremalne, że każda ze stron woli umrzeć niż zgodzić się na warunki drugiej. W etyce negatywnej wyginięcie byłoby dopuszczalne tylko na zasadach moralnych, a nie zaledwie jako sposób na uniknięcie cierpienia. Argumenty przedstawiane w tej książce dostarczają powodów, by przekonać każdego, że wyginięcie powodowane motywacją etyczną nigdy nie nastąpi.
** Autor: [[Julio Cabrera]], ''Discomfort and Moral Impediment: The Human Situation, Radical Bioethics and Procreation'', 2019
* Istnieją czysto empiryczne opisy i istnieje coś, co lubię nazywać „stukturalnymi opisami”. Opis nieistniejącego Don Kichota jako szaleńca uważającego się za błędnego rycerza jest empiryczny i fikcyjny; on nie jest niczym ponad to. Ale druga osoba nie jest takim „nieistniejącym”; nie jest postacią fikcyjną, o ile można opisać ją za pomocą strukturalnych opisów na podstawie ludzkiej sytuacji, którą doskonale znamy. Druga osoba jest nieistniejącym, o którym doskonale wiem, że jeśli zaistnieje, będzie: istotą terminalną – dotkniętą moralnym upośledzeniem – sensualnie i moralnie krzywdzoną przez dyskomfort – zmuszoną do skorzystania z potężnych mechanizmów obronnych, aby móc przetrwać – muszącą wytwarzać silne poczucie własnej wartości – i nawet wtedy padającą ofiarą fizycznych chorób, agresywnych zjawisk naturalnych i agresji ze strony innych ludzi – istotą, której wszystkie chwile radości i spełnienia będą ciężkimi zwycięstwami w walce przeciwko naciskającej terminalnej strukturze, która ostatecznie pochłonie ją, pomimo jej wszelkich podejmowanych wysiłków.
** Autor: [[Julio Cabrera]], [https://www.editorafi.org/_files/ugd/48d206_55e141de2f36436ca40dfd8c85ece6ac.pdf ''A moral do começo: sobre a ética do nascimento''], 2019
* Kiedy nie decydujemy się na dzieci, rezygnujemy z małej i wątpliwej osobistej satysfakcji, by zapobiec pojawieniu się wielkiego cierpienia. Jeśli potrafimy zdobyć się na odrobinę współczucia dla tych, którzy, według nas, mieliby stać się obiektami naszej miłości i oddania, okażemy je, nie płodząc ich, to jedyne możliwe dobre podejście do dzieci. Niech koi nas wiedza o tym, że ponieważ nie urodzą się one, w naszych marzeniach będą zawsze spać w swoich pokojach, pod kocykami tak miękkimi jak przytulenie ze strony tych, których miłość nigdy nie pozwoliła im cierpieć i ochroniła przed istnieniem. Pozostaną w komforcie, wygodzie i spokoju, z półuśmiechami na swych ustach, którymi nigdy nie będą musiały spijać goryczy i rozczarowań życia. Na zawsze niepobrudzone światem i wolne od jego niebezpieczeństw. To jest właśnie prawdziwe zrezygnowanie z czegoś dla dobra dziecka.
** Autor: André Cancian, ''O Vazio da Máquina: Niilismo e outros abismos'', 2009
* Od tylu wieków można widzieć, jak zwierzęta naszego gatunku rodzą się, trudzą i zdychają na naszych oczach i nie przytrafia się im nigdy nic nadzwyczajnego, tylko bez przerwy biorą się za dźwiganie tego samego bezsensownego brzemienia, z miejsca, gdzie je tyle innych zwierząt porzuciło. A przecież powinniśmy rozumieć, co się dzieje. Nieprzerwane fale niepotrzebnych istot ciągną z głębi wieków, żeby wciąż umierać na naszych oczach, a tymczasem człowiek czeka tu, spodziewa się czegoś… Niezdatny nawet do wyobrażenia sobie śmierci.
** Autor: [[Louis-Ferdinand Céline]], ''[[Podróż do kresu nocy]]'', 1933 (1932), tłum. Wacław Rogowicz
* Niemoralność prokreacji wychwalanej jako świadoma polega na tym, że zbrodnia zrobienia człowieka, wydania na świat jeszcze jednego zła i jeszcze jednego cierpienia, nie dokonuje się nieświadomie, w dramatyczniej ekstazie i w mroku kopulacji, ale z zimną premedytacją, przez usunięcie na ten czas zwykłych zabezpieczeń i powtarzanie aktu, póki nie osiągnie się celu. Jest jednak coś jeszcze gorszego: prokreacja sztuczna z zamrożonym nasieniem; manipulator i obiekt-brzuch nie odczuwają grozy tego, co czynią, a przecież nie ma tu nawet działania na gorąco, rozkoszy, będącej poniekąd okolicznością łagodzącą.
** Autor: [[Guido Ceronetti]], ''Milczenie ciała. Materiały do studiów medycznych'', 2004 (1979), tłum. Maryna Ochab
* Człowiek śmie jeszcze pozwalać sobie na okrucieństwa, choć już i tak popełnia, spokojnie i raz za razem, czyn najokrutniejszy: płodzi, wydaje na pastwę potworności życia istoty, których nie ma i które nie doznają bólu.
** Autor: [[Guido Ceronetti]], ''Milczenie ciała. Materiały do studiów medycznych'', 2004 (1979), tłum. Maryna Ochab
* Niewybaczalna wielka zdrada filozofii: prokreacja.
** Autor: [[Guido Ceronetti]], ''L’occhio del barbagianni'', 2014
* Jeśli boisz się choroby, jeśli boisz się śmierci, wtedy powinieneś zastanowić się: skąd pochodzą? Skąd one pochodzą? Powstają z narodzin. Nie bądź więc smutny, kiedy ktoś umiera, taka jest po prostu natura, i jego cierpienie w tym życiu się kończy. Jeśli chcesz być smutny, bądź smutny, kiedy ludzie się rodzą. Och. Nie, oni znowu tutaj trafiają. Znowu będą cierpieć i umierać!
** Autor: [[Ajahn Chah]], ''No Ajahn Chah: Reflections'', 1994
* Nasze narodziny i śmierć to jedno. Nie można mieć jednego bez drugiego. To trochę zabawne widzieć, jak przez śmierć ludzie płaczą i są smutni, a przez narodziny cieszą się i są zachwyceni. To ułuda. Myślę, że jeśli naprawdę chce się płakać, lepiej robić to, kiedy ktoś się rodzi. Płakać u źródła, bo gdyby nie było narodzin, nie byłoby też śmierci. Potrafisz to zrozumieć?
** Autor: [[Ajahn Chah]], ''No Ajahn Chah: Reflections'', 1994
* Smutną niebo zgotowało ludziom ziemską dolę,<br />Wciąż obsiewa i wciąż kosi obsiewaną rolę,<br />Gdyby ludzie przyszłych wieków wiedzieli co cierpim,<br />O, na pewno by nie zeszli żyć na tym padole!
** Autor: [[Omar Chajjam]], ''Rubajjaty'', 1933, tłum. Andrzej Gawroński
* Nie chciałbym przyjść na świat, gdybym miał coś do powiedzenia,<br />Ani, skoro już swą drogę posiadam, musieć mówić do widzenia;<br />Ach, nikomu słońce szczęścia tak pięknie nie wschodzi,<br />Jak temu, kto tu nie trafia, nie trwa tu, stąd nie odchodzi.
** Autor: [[Omar Chajjam]], ''Rubaʼiyat of Omar Khayyam'', 1991
* Ja spłodziłem istotę śmiertelną. Tchnąłem życie<br />W materię, która<br />Nie czuła nic.<br />Obdarzyłem ją<br />Zdolnością cierpienia<br />I w ten świat – Świat Zła –<br />Rzuciłem dziecko,<br />Które myśli<br />Że jest to Świat Dobra<br />(W końcu na razie ma czułych<br />zarówno babcię, jak i matkę)…<br />I rośnie – i nie wie nic!<br />Nic wie nic o życiu:<br />O zdradzie, kłamstwie, rozłące, oszczerstwie,<br />Chorobie, samotności i śmierci…<br />Ja spłodziłem istotę śmiertelną.<br />Ja jestem winny.
** Autor: Арсе́ний Ча́нышев, [https://45parallel.net/arseniy_chanyshev/stihi ''Семь качеств жизни''], 1976
* W tym samym okresie Arsenij Nikołajewicz był kilkukrotnie żonaty, o ile mnie pamięć nie myli, i spłodził więcej niż jedną istotę śmiertelną. Jego córka została zamordowana. Zbyt późno zdał sobie sprawę, że nie ma potrzeby płodzić dzieci. Być może nie zdawał sobie z tego sprawy w czasie, gdy je płodził (lub miał to tylko gdzieś z tyłu głowy), w przeciwnym razie żyłby sam, bez rodziny i dzieci. Ogólnie rzecz biorąc, nawet zrozumienie pewnych rzeczy nie anuluje sprzecznych z tym zrozumieniem czynów i aktywności. Jest to dowód na to, że człowiek nie jest panem swojego „losu”.
** Autor: Вадим Филатов, ''Этика небытия. Жизнь без смысла: самая печальная философия'', 2022
** Opis: o Arseniju Chanyszewie.
* Widać więc, że śmierć najlepszy uczynek człowieka – a cóż będzie najgorszym? – Narodzenie! Jako wbrew przeciwne najlepszemu uczynkowi. Mam więc rację gniewać się, żem wyszedł na świat! – czemuż mnie nie pozwolono zostać się w świecie nieczynnym.
** Autor: [[Fryderyk Chopin]], ''Cień jaskółki: esej o myślach Chopina'', 1995
* Powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, by minimalizować cierpienie już istniejących zwierząt, ale powinniśmy też rozważyć skończenie z hodowaniem udomowionych zwierząt. Spowodowałoby to powstawanie mniejszej liczby cierpiących czujących istot, a co za tym idzie zmniejszenie ogólnej sumy cierpienia.
** Autorzy: Sayma H. Chowdhury, Todd K. Shackelford, ''To Breed, or Not to Breed?: An Antinatalist Answer to the Question of Animal Welfare'', 2017
* A może istnienie jest dla nas wygnaniem, nicość zaś – ojczyzną?
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Na szczytach rozpaczy'', 2008 (1934), tłum. Ireneusz Kania
* Jaki grzech popełniłeś, że się urodziłeś, za jaką zbrodnię istniejesz?
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Précis de décomposition'', 1949
* Jedyna rzecz, przez którą sobie pochlebiam, to zrozumienie bardzo wcześnie, jeszcze przed ukończeniem dwudziestego roku życia, że nie powinno się płodzić. Mój wstręt do małżeństwa, rodziny i wszystkich konwencji społecznych ma swoje źródło właśnie w tym. Zbrodnią jest przeniesienie swej ułomności na potomstwo, w ten sposób zmuszenie go do doświadczenia tych samych rzeczy, których doświadczamy my, przejścia drogi krzyżowej mogącej być jeszcze gorszą niż nasza. Na danie życia komuś, kto odziedziczy nieszczęścia i zło, ja nigdy nie mógłbym się zgodzić. Rodzice to ludzie nieodpowiedzialni lub mordercy. Płodzenie powinno być przynależne jedynie bestiom. Litość sprawia, że nie chce się być „rodzicielem”. Jest to najokrutniejsze ze znanych mi słów.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Cahiers, 1957–1972'', 1997 (1962)
* Z tym, co wiem, z tym, co czuję, nie mógłbym dać komuś życia, nie popadając w całkowitą sprzeczność z samym sobą, nie będąc intelektualnie nieuczciwym i nie popełniając moralnej zbrodni. Ciekawe, że ta postawa jest we mnie naprawdę stara, miałem ją jeszcze przed sprecyzowaniem swoich przemyśleń na ten temat. Wstręt wobec prokreacji zacząłem odczuwać bardzo wcześnie; była to odpowiedź na moje przerażenie, nie, na moje pragnienie i przerażenie wobec faktu bycia żywym. Nigdy nie zaakceptowałem seksu innego niż dla przyjemności. Jego właściwa funkcja zawsze wzbudzała we mnie nieprzezwyciężalną niechęć. Nigdy z własnej woli nie zgodziłbym się wziąć odpowiedzialności za życie.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Cahiers, 1957–1972'', 1997 (1968)
* Prokreować to kochać plagę i pragnąć, by trwała i srożyła się coraz bardziej. Rację mieli antyczni filozofowie utożsamiający ogień z zasadą wszechświata i pożądaniem. Albowiem pożądanie pali, pożera, unicestwia; jest zarazem motorem i niszczycielem bytów żywych, a jednocześnie czymś mrocznym, piekielnym z samej swej istoty.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Zły demiurg'', 2008 (1969), tłum. Ireneusz Kania
* Na synodzie przeciwko bogomiłom w 1211 r. obłożono klątwą tych spośród nich, którzy utrzymywali, że „niewiasta poczyna w swym łonie za współudziałem Szatana i że odtąd Szatan przebywa w nim, nie wychodząc, aż do urodzenia dziecka”. Nie śmiem posądzać Złego o takie nami zainteresowanie, iżby dotrzymywał nam towarzystwa przez całe miesiące; nie wątpię wszakże, iż poczęto nas pod jego właśnie okiem i że istotnie wspomagał naszych drogich rodzicieli.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Zły demiurg'', 2008 (1969), tłum. Ireneusz Kania
** Opis: o [[bogomiłowie|bogomiłach]].
* Czy będziemy rozważać jednostkę, czy też całą ludzkość, nie powinniśmy mylić podążania naprzód z postępem, chyba, że przyjmiemy, iż zdążanie ku śmierci jest właśnie postępem.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Zły demiurg'', 2008 (1969), tłum. Ireneusz Kania
* Nie biegniemy ku śmierci, uciekamy przed katastrofą narodzin, stawiamy jej czoła, ocalali próbują zapomnieć. Strach przed śmiercią jest tylko projekcją w przyszłość strachu towarzyszącego nam od pierwszych naszych chwil. Rzecz jasna, wzdragamy się przed traktowaniem narodzin jako zła: czyż nie uczono nas, że jest to najwyższe dobro, i że to, co najgorsze znajduje się u kresu, nie zaś na początku naszej drogi? A jednak zło, prawdziwe zło, jest za nami, nie zaś przed nami. Nie uświadomił sobie tego Chrystus, pojął zaś to Budda, mówiąc: „Gdyby, o mnisi, nie istniały na świecie te trzy rzeczy, Doskonały nie pojawiłby się na świecie…” I narodzinom przyznał miejsce przed starością i śmiercią, są one bowiem źródłem wszelkich niedomagań i klęsk.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''De l’inconvénient d’etre né'', 1973
* Jak wielki jest regres ludzkości, najlepiej dowodzi to, że nie sposób znaleźć ludu ani plemienia, w którym fakt narodzin wywoływałby jeszcze żałobę i lamenty.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''O niedogodności narodzin'', 2008 (1973), tłum. Ireneusz Kania
* Jeśli przywiązanie jest złem, to jego przyczyny należy szukać w skandalu narodzin, bo narodzić się to się przywiązać. Celem zobojętnienia powinno więc być usunięcie wszelkich śladów tego skandalu, najgorszego i najbardziej karygodnego ze wszystkich.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''O niedogodności narodzin'', 2008 (1973), tłum. Ireneusz Kania
* W pismach buddyjskich często mówi się o „otchłani narodzin”. Tak, to jest otchłań, przepaść, w którą jednak nie wpadamy, lecz wręcz przeciwnie, z której wynurzamy się – na swoje największe nieszczęście.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''De l’inconvénient d’etre né'', 1973
* Rodząc się, tracimy tyle, ile tracimy umierając. Wszystko.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''De l’inconvénient d’etre né'', 1973
* Jeśli prawdą jest, że poprzez śmierć stajemy się znów tym, czym byliśmy przed narodzinami, to czy nie lepiej byłoby pozostać w stanie czystej możliwości niż go opuścić? Co dobrego w tej drodze naokoło, skoro można było pozostać na zawsze w niezrealizowanej pełni?
** Autor: [[Emil Cioran]], ''De l’inconvénient d’être né'', 1973
* Byłem sam na cmentarzu wznoszącym się ponad wioską, gdy weszła tam kobieta w ciąży. Wyszedłem natychmiast, żeby nie musieć patrzeć z bliska na tę dostarczycielkę trupa ani przeżuwać kontrastu między rozdętym brzuchem a zapadniętymi grobami, między fałszywą obietnicą a kresem wszelkich obietnic.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''De l’inconvénient d’être né'', 1973
* Ta odrobina światła w każdym z nas, z jakiegoś praczasu, sprzed naszych narodzin, sprzed wszystkich narodzin – oto czego należy strzec, jeśli chcemy nawiązać kontakt z ową odległą światłością, z którą zostaliśmy rozdzieleni; dlaczego – nigdy nie będziemy wiedzieć.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''O niedogodności narodzin'', 2008 (1973), tłum. Ireneusz Kania
* Kiedy każdy zrozumie, że narodziny to klęska, istnienie, nareszcie znośne, zacznie się jawić jako poranek po kapitulacji, ulga i odpoczynek zwyciężonego.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''O niedogodności narodzin'', 2008 (1973), tłum. Ireneusz Kania
* Mówiłem nie raz, że możliwa jest postseksualna wizja świata, wizja najbardziej desperacka, jaka tylko być może: poczucie, że zainwestowaliśmy wszystko w coś, co nie jest tego warte. Niezwykłe jest to, że mówimy o nieskończoności odwracalnej. Seksualność to niebywałe oszustwo, gigantyczne kłamstwo niezmiennie odnawiające samo siebie.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Entretiens'', 1995 (1983)
* Te dzieci, których nie chciałem mieć – gdyby tylko wiedziały, jakie zawdzięczają mi szczęście!
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Aveux et Anathèmes'', 1987
* Dzieci to iluzja posunięta do skrajności. To kompromis, na jaki nigdy bym nie przystał: powoływać do życia byt skazany na śmierć. A przecież i śmierć nie ma wielkiego znaczenia. Tak czy owak, wszystko skończy się źle.
** Autor: [[Emil Cioran]], ''Cioran-Story'', ''Literatura na świecie nr 11 (232)'', 1990 (1989), tłum. Krzysztof Zabłocki
* Idealny świat to ten sprzed stworzenia świata! Wszystko w potencji, nic w konkrecie, zawsze ułomnym. Nie byłoby mnie i wcale bym tego nie żałował. Bo kogo nie ma, ten niczego nie żałuje.
** Autor: [[Maciej Cisło]], [http://www.literaturajestsexy.pl/dusza-czuje-w-sobie-nieskonczonosc-wywiad-z-maciejem-cisla „Dusza czuje w sobie nieskończoność”. Wywiad z Maciejem Cisłą], 2013
* Idzie o to, by się nigdy nie urodzić;<br />kto nie powstał, ten niczego nie żałuje,<br />tego żadna złudna rozkosz nie uwodzi.<br />Idzie o to, by się nigdy nie urodzić;<br />na tym świecie nawet Bóg sam sobie szkodzi,<br />zbłądził w żywe ciało i na śmierć choruje.<br />Idzie o to, by się nigdy nie urodzić;<br />Kto nie powstał, ten niczego nie żałuje.
** Autor: [[Maciej Cisło]], ''Idzie o to, by się nigdy nie urodzić'', 2014
* W swoim opowiadaniu „Ci, którzy odchodzą z Omelas”, Ursula K. le Guin opisuje miasto, w którym pomyślność mieszkańców jest uzależniona od tego, by niewinne dziecko było torturowane w odosobnionym miejscu. Figura dziecka symbolizuje bardzo cierpiących niewinnych. Ci, którzy odchodzą z Omelas to ludzie, którzy odrzucają ten świat. Możemy uznać za takich buddyjskich mnichów wybierających bezdzietność i wycofanie się ze świata. Metafora wskazuje na ambiwalencję szczęścia. Szczęście większości jest okupione cierpieniem mniejszości; jedno nie jest możliwe bez drugiego. Nie ma wątpliwości, że ludzkie cierpienie na naszym świecie jest spowodowane prokreacją, choć relacja nie jest bezpośrednia. Rodzice partycypują w niezwykle złożonym systemie interakcji i prawdopodobieństw. Często to przypadkowe zdarzenia decydują o tym, że ktoś staje się ofiarą. W konsekwencji, partycypujący nie poczuwają się do odpowiedzialności za wynikające z ich działań systematyczne zjawisko – takie jak te, o których mówi się w kontekście przemocy strukturalnej. Gdyby ludzkość była pełna współczucia, mogłaby odejść z Omelas.
** Autor: Bruno Contestabile, [http://www.socrethics.com/Folder2/WorldDenial.htm ''The Denial of the World from an Impartial View''], 2016
* Wszystko może zmienić się w mgnieniu oka. Jednak dwie rzeczy są pewne: każdy będzie cierpiał i każdy umrze, powróci skąd przyszliśmy. Czy wiedząc o tym i zdając sobie doskonale sprawę z tego, że każde życie to potencjalne doświadczenie okropnego bólu i bycie nieszczęśliwym, nieustannie w niektórych przypadkach, jesteśmy w stanie stwierdzić, że prokreacja jest naprawdę warta ryzyka?
** Autor: Jim Crawford, ''Confessions of an Antinatalist'', 2010
* Gdyby dziecko, za którego stworzenie byłbym odpowiedzialny, zapytało mnie, dlaczego tu jest, co się dzieje po śmierci i czy jestem w stanie zagwarantować, że nie stanie mu się coś takiego jak na przykład Junko Furucie na przełomie roku 1988 i 1989 (proszę sobie sprawdzić, co się stało, nie ma nawet słów, żeby to opisać), to co ja mógłbym powiedzieć? Dla mnie to, że nie mam odpowiedzi, które nie byłyby domysłami, nie byłyby wymijające i nie byłyby wygłaszaniem dogmatów, oznacza, że płodzenie dzieci jest egoistyczne i okrutne.
** Autor: Quentin S. Crisp, [http://www.litfmag.com/issue-2/antinatalism-a-thought-experiment/ ''Antinatalism: A Thought Experiment''], 2014
* Najlepiej nie urodzić się i nie rozbijać o skały życia, jeśli już jednak jest się zrodzonym, najlepiej uciec przed ogniem losu tak szybko, jak to możliwe.
** Autor: [[Cyceron]], ''Consolation'', 45 p.n.e.
* Kto ufa naszym naukom, pozostanie bezdzietny; kto nie ufa, będzie płodził dzieci. Jeśli zaś gatunek ludzki wyginie, będzie to równie wielki powód do żalu, co ewentualne wyginięcie much i os.
** Autor: Cynicy, ''[[Listy cyników]], list 47''
** Opis: sentencja ze zbioru listów wyjaśniających zasady oraz praktyki [[filozofia cynicka|filozofii cynickiej]] (błędnie przypisywana Diogenesowi z Synopy).
==D==
* To wielkie, bezsensowne, marnotrawne, okrutne rozplenianie się życia na ziemi! To nie jest tak, że w życiu widzę tylko ból, widzę także przyjemności, ale one martwią mnie jeszcze bardziej, bo nie chcę ich stracić.
** Autor: [[Clarence Darrow]], [https://ia601601.us.archive.org/0/items/islifeworthlivin910star/islifeworthlivin910star_jpg.pdf ''Is Life Worth Living?''], 1925
* Natura nie wie nic o tym, co słuszne i niesłuszne, dobre i złe, o przyjemności i bólu; ona po prostu funkcjonuje. Tworzy piękną kobietę i umieszcza nowotwór w jej policzku. Tworzy piękny umysł i wyposaża go w zdeformowane ciało. I tworzy piękne ciało, z którego pożytku nie ma żadnego. Może zniszczyć najpiękniejsze życie, kiedy to zaledwie się rozpoczęło. Jest w stanie rozproszyć po całym świecie zarazki gruźlicy. Wydaje się działać bez żadnej metody, planu ani celu. Nie zna litości ani dobroci. Nie ma niczego tak okrutnego i nieobliczalnego jak natura. Określanie jej mianem subtelnej lub dobroczynnej jest parodią wypowiedzi i niepoczytalnością intelektu. Każdemu wskazującemu na te oczywiste fakty, mówi się, że nie ma prawa oceniać natury i stojącego za nią Boga. Jeśli jednak nie mamy prawa uznawać Boga za złego, to nie powinniśmy też uznawać Boga za dobrego. We wszystkich życiowych kwestiach człowiek nigdy nie wahał się klasyfikować i oceniać, ale gdy chodzi o przekazywanie życia i odpowiedzialność za życie, mówi się mu, że to musi być dobre, chociaż opinia taka aż prosi się o odrobinę rozsądku i inteligencji, będąc zaprzeczeniem obydwu. Kiedy będę umierał, będę pewnie próbował myśleć o czymś innym, ale intelektualnie jestem zadowolony z dojścia do tego, że życie jest wielkim ciężarem, którego humanitarna osoba nie będzie bezlitośnie narzucać komuś innemu.
** Autor: [[Clarence Darrow]], [https://gutenberg.net.au/ebooks05/0500951h.html ''The Story of My Life''], 1932
* Nie ma potrzeby ponownie szczegółowo opisywać jego przemyśleń dotyczących bezsensowności prokreacji i jej dziwnego pragnienia u ludzi. Jednak ciągły dziecięcy płacz skłaniał go do wnioskowania, że dziecko jest podatne na choroby i słabe, i do stwierdzania z gorzką ironią: „oto i pierwszy prezent, jaki otrzymuje się od swych kochających rodziców, słabość i podatność na choroby”.
** Autor: Jutta E. Knörzer, ''Ali Dashti’s Prison Days: Life Under Reza Shah'', 1994
** Opis: o Alim Dashtim.
* Urodziny to po prostu pamiątka złowieszczej farsy, którą zgotowali nam nasi rodzice sprowadzając nas na świat.
** Autor: [[Alexandra David-Néel]], ''La Lampe de sagesse'', 1986 (1904)
* Ach, w życiu człowiek cieszy się, gniewa, smuci, to znów nienawidzi, lecz te uczucia zajmują ledwie jeden procent życia. Pozostałe dziewięćdziesiąt dziewięć – czy nie spędzamy go, po prostu czekając? Czekam z myślami zgniatającymi mi pierś, kiedy wydaje mi się, że słyszę na korytarzu kroki szczęścia – czy to już? – czy to już? …ale na korytarzu pusto. Ach, życie ludzkie jest zbyt żałosne! Rzeczywistość, w której wszyscy myślą, że lepiej byłoby się nie urodzić.
** Autor: [[Osamu Dazai]], ''Zmierzch'', 2019 (1947), tłum. Mikołaj Melanowicz
* Nie, nie chciałbym, żeby nie było końca i to jest dosłownie coś, na co możemy mieć wpływ: pokojowy koniec ludzkości. Niech nikt już – jest to pierwsze, czego bym sobie życzył – nie zostaje rodzicem. To nie boli nienarodzonych, a wiele im oszczędza.
** Autor: [[Karlheinz Deschner]], ''Frommer Wunsch. Für ein friedliches Ende der Menschheit'', 1991
* Młody mnich zakochał się bez pamięci w pięknej dziewczynie. Porzucił świątynię, w której żył i wyruszył do wioski z zamiarem wyznania miłości. Ponieważ było już ciemno, kiedy przybył, postanowił udać się do gospody na spoczynek. W nocy śnił, że ją poślubił. Że wszedł do jej pokoju, że kochał się z nią… po pewnym czasie urodziły się im bliźnięta. Kiedy miały po trzynaście lat, jedno z nich wpadło do rzeki i utonęło. Ojciec, przepełniony żalem, nie mógł przestać płakać… i wtedy obudził się zalany łzami. O świcie zawrócił, wyruszył tą samą drogą, co poprzedniego dnia, kierując się z powrotem do świątyni.
** Autor: Taisen Deshimaru, ''Historias Zen'', 1990
* W istocie: jakie prawo miała ta przyroda wydawać mnie na świat na mocy jakichś tam swoich wiecznych reguł? Zostałem stworzony ze świadomością i tę przyrodę uświadomiłem sobie: jakim prawem mnie stworzyła bez mojej zgody, świadomego? Świadomego, a więc cierpiącego, ale ja nie chcę cierpieć – bo w jakim celu miałbym cierpieć?
** Autor: [[Fiodor Dostojewski]], ''Wyrok'', 1982 (1876), tłum. Maria Leśniewska
** Opis: pisane z perspektywy materialisty.
* Grigorij Wasiliewicz wyrzuca mi, że się przeciw urodzeniu buntuję: „Tyś jej, powiada, łono rozerwał”. Niechby i łono, a ja bym dał się zabić jeszcze w tym łonie, byleby w ogóle na ten świat nie przychodzić.
** Autor: [[Fiodor Dostojewski]], ''[[Bracia Karamazow]]'', 2015 (1879), tłum. Cezary Wodziński
** Opis: słowa bohatera, Pawła Smierdiakowa.
* Feminizm musi mieć w sobie ogień i blask. Jest najświętszym ideałem naszych czasów. To, że szlachetne prawa naturalne kobiet zostały odkryte tak późno, rzuca okropne światło na tak zwaną historię rozwoju człowieka. Niezaznajomionym z feminizmem, może on wydawać się dziwny, ale gdy tylko się zrealizuje, filozofia uniesie swą nobliwą głowę i powie nam: „ta nowa doktryna wiąże się z kapłaństwem jedynie kobiet, dowodzi prawdziwości pesymizmu i konieczności nędzy świata w jego obecnym kształcie, ale nie mówi nic o kontynuowaniu bez końca istnienia przez ludzkość”. Następnie, zgodnie ze swym wyższym powołaniem, kobiety uznają się za istoty nadrzędne, kapłanki swej ludzkiej rasy, jej naturalną arystokrację. Dostrzegając wyższe prawo życia, jednocześnie ujrzą także filozoficzny cel całkowicie dla nich oczywisty: stanie się przywódczyniami wyprawy ku wyginięciu, przygotowującymi koniec końca. Właśnie to stanie się pożądanym ideałem i zastąpi wszystkie inne ideały niemające końca ani celu!
** Autor: [[Helene von Druskowitz]], [https://de.wikisource.org/wiki/Pessimistische_Kardinals%C3%A4tze ''Pessimistische Kardinalsätze: Ein Vademekum für die freiesten Geister''], 1905
==E==
* Nie urządzamy tutaj pogrzebów,<br />ponieważ nikt nie powoduje narodzin.
** Autor: [[Efrem Syryjczyk]], ''Hymnes sur le paradis'', 1968
* Empedokles był kaznodzieją nowej religii, która miała zapewnić wyzwolenie z „koła narodzin” poprzez czystość i wstrzemięźliwość.
** Autor: John Burnet, ''Early Greek Philosophy'', 1892
** Opis: o [[Empedokles]]ie.
* Empedokles zaleca (hetero) seksualną abstynencję, ale prawdopodobnie powodem jest to, że z heteroseksualnego seksu regularnie powstaje potomstwo, i uprawianie takiego seksu to stanie się przyczyną inkarnacji.
** Autor: Rachana Kamtekar, ''Knowing by Likeness in Empedocles'', 2009
** Opis: o [[Empedokles]]ie.
* Pod zbożnym pretekstem przestrzegania wstrzemięźliwości, grzeszą przeciw stworzeniu świata, przeciw Świętemu Stworzycielowi, Władcy wszechrzeczy, Jedynemu Bogu, oraz pouczają, że nie należy zawierać małżeństwa i płodzić dzieci ani na swoje miejsce wprowadzać na świat innych jednostek na ich nieszczęście, ani dostarczać śmierci nowego żeru.
** Autor: [[Klemens Aleksandryjski]], ''Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy'', 1994, tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska
** Opis: o [[enkratycy|enkratykach]].
* Nam wszystkim razem trzeba tego, co na świat już przyszedł – łzą powitać: tyle dozna zła.
** Autor: [[Eurypides]], ''Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy'', 1994, tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska
* Nie rodzić się dla człowieka lepsze niźli żyć.<br />Z kolei rodzę dzieci, cierpiąc straszny ból.<br />A gdy w porodzie nierozumne wydam tu,<br />Daremnie jęczeć będę, widząc dzieci złe.
** Autor: [[Eurypides]], ''Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy'', 1994, tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska
==F==
* Trudne pytanie brzmi, w jakim wieku, jeśli w ogóle, młodzi ludzie powinni być narażani na najbardziej z ponurych idei depresyjnego realizmu? Czy byłoby możliwe, aby program szkolny zawierał lekcje o ateizmie, samobójstwie, śmierci jako końcu, ułomnościach starości, ponurej rzeczywistości rynku i miejsca pracy, absurdach społecznych, antynatalizmie i tak dalej? Da się wyobrazić sobie, że być może po ostrożnym zredagowaniu naucza się o takich tematach starszych nastolatków, ale autorytety oświatowe i komitety rodzicielskie, nie mówiąc już o dyrektorach szkół wyznaniowych, wzdrygałyby się na myśl, że młode dzieci mają przyswajać tak ponure i pesymistyczne idee. Kiedyś pijany na przyjęciu dyskutowałem z kilkoma dziewiętnastolatkami na tematy związane z depresyjnym realizmem – o ponurych perspektywach na karierę, statystykach niezczęśliwych małżeństw i rozwodów, śmierci, posiadaniu skazanych na śmierć dzieci, które będą powtarzać ten sam schemat – i opinie, o których dowiedziałem się nazajutrz, nie wskazywały na to, że mam szansę na zostanie zaproszonym ponownie. Większość młodych jest stworzona do hedonizmu i nadziei. Jednak znacząca, kryjąca się mniejszość może rozwinąć skłonności depresyjne i samobójcze właśnie dlatego, że tematy te pozostają tabu (Jackson i Peterson, 2004; Bloom, 2015).
** Autor: [[Colin Feltham]], ''Depressive Realism: Interdisciplinary perspectives'', 2017
* Najbardziej popularna z grup, którą atakuje Epifaniusz, była znana pod różnymi nazwami, między innymi jako „fibionici”. Według Epifaniusza, naszego jedynego źródła informacji o grupie, ci gnostyccy wierni angażowali się w nocne rytuały seksualne, częścią których był swobodny seks, stosunek przerywany, konsumpcja nasienia i krwi miesięcznej, a wszystko to w dziwacznym akcie chrześcijańskiego uwielbienia (w ramach świętej eucharystii). Co więcej, rzekomo posiadali oni księgi apostolskie, w oparciu o które odprawiali swe oburzające rytuały, w tym jedną znaną jako „Znaczące pytania Marii”. Epifaniusz twierdzi, że miał dostęp do tej i innych ksiąg fibionitów. Cytuje jednak właśnie tę. Jeśli cytat rzeczywiście pochodzi z autentycznego dokumentu, a nie z bujnej wyobraźni Epifaniusza, to trudno dziwić się, że księga nie przetrwała, opisuje bowiem epizod, podczas którego sam Jezus angażuje się w akt seksualny razem z wielce zadziwioną Marią Magdaleną. Dla gnostyckich fibionitów tekst ten i korespondujące z nim rytuały, związane były ich poglądami doktrynalnymi, mówiącymi o tym, że ludzie to boskie iskry uwięzione w ciałach, które potrzebują ucieczki. Ludzka prokreacja utrwala ten stan uwięzienia, dostarczając ciał w nieskończoność.
** Autor: Bart Ehrman, Zlatko Plese, ''The Apocryphal Gospels: Texts and Translations'', 2011
* Zawsze sobie stawiałam to okrutne pytanie: a jeśli ci się nie spodoba urodzenie się?
** Autor: [[Oriana Fallaci]], '' List do nienarodzonego dziecka'', 1993 (1975), tłum. Eugeniusz Kabatc
* Wiele kobiet zadaje sobie pytanie: mam wydać na świat dziecko, po co? Po to, żeby cierpiało głód, żeby znosiło zimno, żeby było zdradzane i obrażane, żeby umierało zabijane na wojnie lub z powodu jakiejś choroby? I te kobiety odrzucają nadzieję, że głód będzie zaspokojony, że chłód ustąpi przed ciepłem, że wierność i szacunek będą dziecku przyjaciółmi, że będzie ono żyło długo, próbując zwyciężyć choroby i wojny. Być może mają rację.
** Autor: [[Oriana Fallaci]], '' List do nienarodzonego dziecka'', 1993 (1975), tłum. Eugeniusz Kabatc
* Jak mogę wyczuć czy nie chciałobyś być zwrócone ciszy? Nie potrafisz przecież mi tego powiedzieć. Twoja kropla życia to tylko pączuszek ledwie zawiązanych komórek. Może nawet jeszcze nie życiem, a jedynie możliwością życia.
** Autor: [[Oriana Fallaci]], '' List do nienarodzonego dziecka'', 1993 (1975), tłum. Eugeniusz Kabatc
* Od dziś za lat sto gdzież będę? Gdzie będą wszyscy obecni mieszkańcy ziemi? Mieszkańcy wszystkich światów? Umrzeć na zawsze, na zawsze, po chwilowem tylko istnieniu – jakież szyderstwo! Czyż nie byłoby lepiej wcale się nie rodzić? Ale, jeżeli przeznaczeniem naszem jest żyć wiecznie, nie mogąc nic zmienić w fatalności, która nas unosi, mając zawsze przed sobą wieczność nieskończoną, jakże znieść ciężar takiego przeznaczenia? Czyż to jest los, który nas czeka? Jeżeli kiedykolwiek zmęczeni będziemy istnieniem, nie wolno nam będzie uciec od niego, niepodobna nam będzie skończyć! Okrutność bardziej jeszcze nieubłagana, aniżeli srogość życia znikomego, rozwiewającego się, jak lot owadu w wietrze wieczornym. Dlaczegożeśmy się więc zrodzili? By cierpieć z niepewności? By widzieć, że ani jedna nadzieja nasza ostać się nie może wobec rozbioru ścisłego? By żyć, gdy nie myślimy, jak idyoci, a gdy myślimy, jak szaleńcy?
** Autor: [[Camille Flammarion]], ''Urania'', 1889, tłum. Stanisław Kramsztyk
** Opis: słowa bohatera, Georgesa Spero.
* Idea sprowadzenia kogoś na świat napawa mnie grozą. Przekląłbym samego siebie, gdybym został ojcem. Mój syn! O nie, co to to nie! Oby moje ciało zginęło w całości i obym nie przekazał nikomu pogarszających się trudów i wstydu istnienia.
** Autor: [[Gustave Flaubert]], ''The Letters of Gustave Flaubert 1830–1857'', 1979 (1852)
* To, że dziecko zostaje umieszczone na świecie bez swojej zgody jest oczywiste. Nie jest oczywiste, dlaczego większość libertarian nie jest w stanie uznać tego za problematyczne. Jeśli zasada nieagresji i poszanowanie dobrowolności są naszymi najważniejszymi moralnymi zasadami, w jaki sposób możemy uzasadnić stworzenie innej osoby, która nie wyraziła i nie mogła wyrazić zgody na to działanie, i która ma zagwarantowane, że spotkają ją znaczące krzywdy spowodowane tym działaniem? W jaki sposób jest to w czymkolwiek lepsze od narzucenia krzywd już istniejącej osobie bez jej zgody?
** Autor: Max Freiheit, ''A Libertarian Case for Antinatalism'', 2021
==G==
* Załóżmy na moment, że wszelka prokreacja zanika, oznaczałoby to tylko tyle, że przestałby się dokonywać proces niszczenia. Moksza jest niczym innym jak uwolnieniem się od cyklu narodzin i śmierci. Wierzy się, że samo to jest największym szczęściem, i słusznie.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''Collected works, volume 23'', 1958
* Idealny bramin nie musi zmagać się z pragnieniem zmysłowym lub pragnieniem prokreacji; w ogóle nie ma z nimi problemów. Cały świat jest dla niego jedną wielką rodziną, skupia całą swą ambicję na łagodzeniu nieszczęść ludzkości, a pragnienie prokreacji jest dla niego jak żółć i piołun.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''Collected works, volume 30'', 1968
* Jeśli niszczenie jest przemocą, tworzenie także jest przemocą. Prokreacja niesie więc ze sobą przemoc. W sposób oczywisty niesie ze sobą przemoc, stworzenie tego, co musi zginąć.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''Collected works, volume 32'', 1969
* Im większa rodzina, tym dalej jest się od uniwersalnej miłości.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''Collected works, volume 44'', 1969
* Co mogę napisać…? Jeśli powiem, że to dobre, będzie to kłamstwo. Jeśli okażę smutek, będzie krzywdzące…. Mogę jedynie powiedzieć ci i życzyć, byś nauczyła się panować nad swymi zmysłami.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''Gandhi’s Passion: The Life and Legacy of Mahatma Gandhi'', 2002
** Opis: list do Kashi, żony jego bratanka Chhaganlala, która urodziła dziecko.
* Zrodzenie dziecka jest pierwotnym grzesznym przekleństwem i należy tego unikać.
** Autor: [[Mahatma Gandhi]], ''ガンジー自伝'', 2004
* Odpowiedz bez wahania: czy gdyby istniało rozwiązanie, które usunęłoby całe powodowane przez ludzką katastrofę zło, gdyby istniał tani, dostępny od ręki, nieszkodliwy i stuprocentowo skuteczny środek, dzięki któremu znikną całe to cierpienie, cały ten płacz, całe to krzyczenie z bólu, wszystkie te patologie, wszystkie te choroby, cała ta rozpacz, wszystkie te kataklizmy, cały ten strach, cała ta nędza, w skrócie wszystkie spadające na ludzi nieszczęścia, to czy nie byłoby okropną głupotą nieprzyjęcie go, wzgardzenie takim cudownym lekarstwem? Odpowiedź wydaje się oczywista. Takie rozwiązanie zaś istnieje i nie jest to żadna wiedza tajemna: polega ono na tym, by po prostu przestać płodzić…
** Autor: Théophile de Giraud, [https://theophiledegiraud.e-monsite.com/medias/files/manifeste-anti-nataliste.pdf ''L’art de guillotiner les procréateurs: Manifeste anti-nataliste''], 2006
* Znacząca symbolika: wszyscy rodzimy się w brudzie i cierpieniu, oczywiście w cierpieniu naszej matki, która jednak nie ma prawa narzekać, jeśli był to jej wybór, ale przede wszystkim w tym, którego doświadczamy my, ofiary, nieszczęśni wygnańcy z nicości, kiedy będąc w rajskiej pelagicznej ciemności, w której nie sięgał nas żaden niepokój, nagle zaczynamy szamotać się, okropnie ściskani, na granicy bycia mielonymi, dusząc się i mdlejąc, ponieważ jesteśmy wypychani przez kiepskiej jakości kanał rodny, zaprojektowany przez tę niekompetentną złotą rączkę zwaną Matką Naturą.
** Autor: Théophile de Giraud, [https://theophiledegiraud.e-monsite.com/medias/files/manifeste-anti-nataliste.pdf ''L’art de guillotiner les procréateurs: Manifeste anti-nataliste''], 2006
* Innym argumentem często przytaczanym przez tych nieodpowiedzialnych, którzy nas płodzą, jest to, że chcą „zostawić po sobie ślad” – a cóż to za dziwny impuls! Zauważmy, że z etologicznego punktu widzenia jest to postawa podobna do tej wielu ssaków, które pozostawiają swe odchody celem oznaczenia terenu. Oddający pod latarnią mocz pies także zostawia po sobie ślad, ów ślad jednak, w przeciwieństwie do dziecka, cieszy się tym przywilejem, że nie musi znosić wyczerpujących trudów życia.
** Autor: Théophile de Giraud, [https://theophiledegiraud.e-monsite.com/medias/files/manifeste-anti-nataliste.pdf ''L’art de guillotiner les procréateurs: Manifeste anti-nataliste''], 2006
* Gdyby było inaczej, gdyby prokreacja nie była rezultatem najbardziej skandalicznego zapatrzenia w siebie, gdyby te wstręciuchy, nasi rodzice naprawdę kierowały się czymś takim jak altruizm, to zaopiekowałyby się jakimś dzieckiem spośród tych milionów dzieci, które cały czas czekają na to, aż ktoś je adoptuje! Porusz jednak kwestię adopcji, a natychmiast zobaczysz grymas na twarzy, oznaczający „adopcja? – tak, tak, ale to nie dla mnie” u kogoś owładniętego żądzą zdobycia łupu pochodzącego ze swego własnego ciała. „Sieroty? Dzieci innych ludzi? Daj spokój, lepiej zawołaj naukowców, by wynaleźli lek na moją bezpłodność!”
** Autor: Théophile de Giraud, [https://theophiledegiraud.e-monsite.com/medias/files/manifeste-anti-nataliste.pdf ''L’art de guillotiner les procréateurs: Manifeste anti-nataliste''], 2006
* Ocenia się predyspozycje i motywacje jednostek, w oczywisty sposób szlachetnych, które chcą, poprzez adopcję, pomóc już istniejącemu dziecku pływać w piekle istnienia, ale nawet najbardziej złowieszczy dureń ma święte prawo, poprzez stworzenie, zanurzyć dziecko tym w piekle, jeśli tylko sobie tego zażyczy, bez konieczności uzasadnienia tego w jakikolwiek sposób.
** Autor: Théophile de Giraud, [https://theophiledegiraud.e-monsite.com/medias/files/manifeste-anti-nataliste.pdf ''L’art de guillotiner les procréateurs: Manifeste anti-nataliste''], 2006
* Wydaje się, że dla nas są tylko dwa wyjścia z tej sytuacji: wiara w godziwe życie po śmierci (nadzieja) albo konsekwentny antynatalizm (pesymizm). Jeżeli Bóg istnieje, to wówczas mamy do czynienia z rzeczywistą tajemnicą, a śmierć nie będzie kresem naszej wędrówki. Koncepcja ta wydaje się znajdować bliżej pielgrzymowania, gdyż jest niejako przedłużeniem drzemiącej w pielgrzymie nadziei wykraczającej poza jego życie w kierunku eschatologicznego punktu omega. Xirax zauważa jednak, że „jeśli Bóg istnieje i stworzył świat, to wiadomo, KTO uczynił go niesprawiedliwie stronnym, takim, w którym nie możemy być szczęśliwi (…). Bóg mógł stworzyć poza światem szczęśliwy zaświat. Jeśli tak, to po co stworzył ten świat?”
** Autor: Łukasz Gomułka, ''Chaos probabilistyczny według Stanisława Lema jako „ścieżka” pielgrzyma i włóczęgi'', 2016
* Wyobraź sobie, że można. Ja tak właśnie myślę. (…) kiedy byłam młoda pomyślałam i tak uważam do dziś, że przecież nie mam pojęcia na czym to wszystko polega i dokąd prowadzi… co powiedziałabym dziecku o tym, dlaczego się urodziło i po co? (…) Płodzimy, rodzimy dzieci zwykle bez zastanowienia. Ale potem, gdy dziecko powie: ja się nie prosiłem – nie znajdujemy odpowiedzi. Ogrom nieszczęść dzieje się na ziemi, życie jest wielkim ryzykiem, często strasznie boli… Więc brać odpowiedzialność, powoływać kogoś na świat, „obdarowywać” życiem? (…) Potrafię znaleźć sens w życiu, ale nie czuję się uprawniona do narzucania go komukolwiek.
** Autor: Krystyna Gonet, ''Jak by to powiedzieć… Rozmowy z Krystianem Lupą'', 2002
** Opis: odpowiedź na pytanie Krystiana Lupy „Bo czy można pomyśleć, że należałoby w ogóle nie rodzić dzieci, ponieważ sens życia nie jest pewny?”.
* Czy Conrad w swojej wielkiej noweli „Jądro ciemności” nie miał przeczucia rozpaczy chwil przedśmiertnych kiedy wspomina o wątpliwej walce Kurza ze śmiercią – walce bez przekonania? Conrad, który włożył słowa Calderona jako motto do jednej ze swoich powieści: że największym nieszczęściem człowieka jest to, że się urodził. Zbiega się to z Twoją tylekroć powtarzaną tezą, że największą zbrodnią jest powoływanie do życia dzieci, albowiem rodzenie ich jest skazywaniem ich na śmierć. Wywołujemy je z nicości, ze stanu całkowitej nieświadomości w stan jawy – i każemy im przeżyć agonię śmierci, której nie znałyby bez życia.
** Autor: [[Zbigniew Grabowski (powieściopisarz)|Zbigniew Grabowski]], ''Rozmowy z tobą'', 1974
** Opis: słowa kierowane do żony, Zofii Grabowskiej.
* Kto cię nie poznał, niech cię ceni, o życie! Jednak kto cię przejrzał, wolałby z kołyski przejść do trumny, z łoża porodowego do grobu. Powszechnym zwiastunem nieszczęść, które go czekają, jest płacz człowieku po urodzeniu. Czym może być życie, które zaczyna się pomiędzy krzykiem matki, która je daje, a płaczem dziecka, które je otrzymuje?
** Autor: [[Baltasar Gracián]], ''El Criticón'', 1651–1657
* Jakie prawo mam narzucać<br />Ocierające się o niebo zawrotne wzloty i brutalne upadki<br />Jaki rodzaj kwalifikacji lub wiedzę posiadam, by stworzyć życie<br />Jestem sierotą, nawet z takiego talerza to nie smakuje słusznie<br />Nie jest tak ważne jak ogólne zapobieganie cierpieniu<br />Co jeśli to to jest celem?<br />Niepowodowanie cierpienia innych istot<br />To trochę chłodne<br />Ale zastanówmy się<br />Drapieżnik czy ofiara<br />Wciąż przed tobą niedorzeczna śmierci dawka<br />Niektórzy ludzie chodzą i rozmyślają, dlaczego to spotkało nas?<br />A dlaczego ja miałbym kiedykolwiek wpakować w to kogoś, kogo będę kochał?<br />Śmiertelny migający punkcik<br />Tylko po to, by ego zaspokoić
** Autor: Greydon Square, [https://www.youtube.com/watch?v=NYLb2hjM1h4 ''If I Had A Choice''], 2017
* Salome spytała: „Jak długo ludzie będą umierać?” Jezus Chrystus odpowiedział: „Tak długo jak wy, kobiety, będziecie rodzić dzieci”. Myśliciele tacy jak Juliusz Kasjan interpretowali to jako rozumiejące się samo przez się zalecenie, by zwyciężyć śmierć rezygnując z prokreacji. Klemens ucieka się do alegorycznego wyjaśnienia. Przez „tak długo jak kobiety będą rodzić dzieci”, Pan miał mieć na myśli „tak długo jak pragnienia będą istnieć”.
** Autor: John T. Noonan Jr., ''Contraception; a history of its treatment by the Catholic theologians and canonists'', 1965
** Opis: o Juliuszu Kasjanie, [[Klemens Aleksandryjski|Klemensie Aleksandryjskim]] i dialogu [[Jezus Chrystus|Jezusa Chrystusa]] z Salome pochodzący z ''[[Ewangelia Egipcjan|Greckiej Ewangelii Egipcjan]]''. (Dalsza część dialogu: Salome: „Dobrze zatem postąpiłam nie rodząc?” Jezus: „Po każdy owoc sięgaj, lecz tego, który przynosi gorycz, nie ruszaj. Przybyłem, aby położyć kres dziełom kobiety”.).
* W cielesnej prokreacji dzieci (niech nikogo ten argument nie zwabi) jest więcej zdążania przez człowieka w kierunku śmierci niż w kierunku życia. Zepsucie ma swój początek w narodzinach i ci, którzy powstrzymują się od prokreacji poprzez zachowanie czystości, doprowadzają do zniesienia śmierci, dzięki zapobiegnięciu jej dalszemu szerzeniu się; stawiając samych siebie jako rodzaj kamienia granicznego pomiędzy życiem a śmiercią, powstrzymują ją od parcia naprzód.
** Autor: [[Grzegorz z Nyssy]], ''Ascetical Works (The Fathers of the Church, volume 58)'', 2010
* Okrucieństwo to wrzucić człowieka w ból, wrzucić mu na barki krzyż, a i nawet nie człowieka, po prostu wrzucić jakieś istnienie w ból i oczekiwać, że nie upadnie, albo nie odsłonić mu wyższej perspektywy tego bólu. Cierpisz, ha, zgaduj po co, o ile możesz zgadywać, a nie po prostu cierpieć. Nie ma istoty, na którą nie znajdzie się dostatecznie ciężki krzyż. Nawet na człowieka znajdzie się taki, pod którym upadnie każdy.
** Autor: [[Wojciech Gunia]], ''Nie ma wędrowca'', 2016
** Opis: słowa bohatera, Seweryna Roszczuka.
* Ciało ludzkie, świat ciał ludzkich, jest jedynie częścią jednego amorficznego cielska, wrzodziejącego, broczącego ropą, krwią i fekaliami. To cielsko rozpełzło się wszędzie, gdzie może zaistnieć życie, to obłędnie bezcelowe przetwarzanie, spalanie, przemiana materii, mutacje, cykl narodzin i śmierci jak zrzucanie wylinki w drodze ku nowym formom, ku nowym rodzajom wypustek, guzów.
** Autor: [[Wojciech Gunia]], ''Nie ma wędrowca'', 2016
** Opis: słowa bohatera, Seweryna Roszczuka.
* Oto paradoks rodzicielstwa – dojmujący strach o dziecko, miłość spleciona z wyrzutami sumienia, że samemu jest się przyczyną tego strachu. Bowiem każdy człowiek poczynając nowe życie, skazuje je na śmierć.
** Autor: [[Wojciech Gunia]], ''Nie ma wędrowca'', 2016
** Opis: słowa bohatera, Seweryna Roszczuka.
* Więc, czy są tak bardzo szczęśliwi, czy mówią o tym szczęściu jedynie, by ukryć jak bardzo się boją? Czy ten świat jest dobrym miejscem, by sprowadzać na niego samoświadome życie?
** Autor: [[Wojciech Gunia]], ''Nie ma wędrowca'', 2016
** Opis: słowa bohatera, Kazimierza Woźniaka.
==H==
* Ludzie określają mnie mianem pesymisty; jeśli bycie pesymistą jest myśleniem, jak Sofokles, że najlepiej się nie urodzić, to nie wypieram się takiej przynależności.
** Autor: [[Thomas Hardy]], ''Thomas Hardy: Interviews and Recollections'', 2016
* Ludzie są najbardziej destrukcyjnymi istotami na Ziemi. Powodujemy ogromną liczbę śmierci zwierząt (zarówno bezpośrednio jak i pośrednio). Niszczymy siedliska. Szkodzimy środowisku. Obecnie jesteśmy w trakcie ocieplania klimatu, co prawdopodobnie będzie mieć negatywny wpływ na niezliczoną liczbę zwierząt (wliczając w to nas samych). Mamy też środki, broń atomową, by zniszczyć wszystko za naciśnięciem guzika. Byliśmy już raz blisko naciśnięcia tego guzika (przy okazji kryzysu kubańskiego w 1962 roku). Najlepszym sposobem na położenie kresu niszczeniu, jest usunięcie siły, która niszczy; usunięcie się ludzi ze sceny świata w wyniku zrezygnowania z prokreacji.
** Autorzy: Gerald Harrison, Julia Tanner, [https://www.cambridge.org/core/services/aop-cambridge-core/content/view/3AF8BE47794522E31BE351F4D9822344/S1477175610000436a.pdf/better_not_to_have_children.pdf ''Better Not To Have Children''], 2010
* Można zauważyć, że nie jesteśmy w stanie uzyskać czyjejś zgody na powołanie do istnienia; nie jesteśmy w stanie uzyskać zgody zanim ktoś nie zaistnieje, a wtedy jest już za późno. To jednak, że nie jesteśmy w stanie uzyskać na coś czyjejś zgody nie oznacza, że możemy robić to bez niej. Załóżmy, że chcąc poddać ludzi torturom, nie byłoby się w stanie uzyskać na to ich zgody. Byłoby absurdem argumentowanie, że miałoby się przez to prawo do poddawania ludzi torturom bez tej zgody. Podobnie to, że przyszli rodzice nie są w stanie uzyskać zgody tych, których planują powołać do istnienia, nie czyni tego w jakiś magiczny sposób w porządku. Wręcz przeciwnie – jeżeli nie można uzyskać zgody osoby, na którą znacząco wpłynie się swoim działaniem, wtedy pozycją wyjściową powinno być takiego działania niepodejmowanie. Istnieją wyjątki. Zepchnięcie kogoś z toru lotu spadającego fortepianu będzie moralnie słuszne nawet wtedy, jeżeli wcześniejszej zgody nie będziemy w stanie uzyskać (jeżeli na przykład na uzyskanie jej nie będzie czasu). Jest to jednak przypadek, w którym zapobiega się doznaniu przez kogoś poważnej krzywdy. Ale w przypadku prokreacji – powołania kogoś do istnienia – nie zapobiegamy doznaniu przez niego krzywdy. Niezostanie stworzonym nie może nikogo skrzywdzić, ponieważ przed podjęciem tego działania nikt nie istnieje.
** Autorzy: Gerald Harrison, Julia Tanner, [https://www.cambridge.org/core/services/aop-cambridge-core/content/view/3AF8BE47794522E31BE351F4D9822344/S1477175610000436a.pdf/better_not_to_have_children.pdf ''Better Not To Have Children''], 2010
* Wydaje się, że istnieją przynajmniej dwa obowiązki prima facie, które czynią prokreację całkowicie niewłaściwą: nasz obowiązek prima facie zapobiegania bólowi i nasz obowiązek prima facie niewpływania znacząco na kogoś innego bez jego uprzedniej zgody.
** Autor: Gerald Harrison, ''Antinatalism, Asymmetry, and an Ethic of Prima Facie Duties'', 2012
* Heraklit znowu zdaje się uważać narodziny człowieka za rzecz złą, gdy mówi: „Gdy się urodzili, chcą żyć i podlegać losowi śmierci albo raczej doznawać spokoju i pozostawiają dzieci, aby znowu i one podlegały losowi śmierci”.
** Autor: [[Klemens Aleksandryjski]], ''Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy'', 1994, tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska
** Opis: o [[Heraklit|Heraklicie]].
* Czy nie byłoby przyjemnie mieć dzieciaka, mieć taką świeżą, czystą tabliczkę, którą można zapisać, i taką małą czystą duszyczkę, taką całkowicie, no wiecie, niewinną, i wpoić jej dobre idee? Tak, tak, co w związku z tym? Jeżeli jesteście, tacy, k###a, altruistyczni, dlaczego nie zostawicie małej czystej duszyczki tam, gdzie jest? Może tak być? Okropny czyn, płodzenie. To koszmar. Powoływanie do istnienia – przeze mnie dziecko nigdy nie zaistnieje na tej p#######j planecie.
** Autor: [[Bill Hicks]], ''Love All the People: Letters, Lyrics, Routines'', 2004 (1992)
* Czy współspadkobierca Chrystusa naprawdę tęskni za ludzkimi spadkobiercami? I czy będzie pragnął dzieci i rozkoszował się długą linią potomków, którzy być może wpadną w szpony Antychrysta, podczas gdy czytamy, że Mojżesz i Samuel woleli innych ludzi od swych własnych synów i nie uważali za swe dzieci tych, którzy nie są mili Bogu?
** Autor: [[Hieronim ze Strydonu]], ''Against Jovinianius'', 2019
* Sądzę, że całkowicie brak mi instynktu macierzyńskiego. Tłumaczę to w następujący sposób: w gruncie rzeczy uważam życie za długą drogę pełną cierpień, a ludzi wyłącznie za nieszczęśliwe istoty. Nie jestem w stanie brać na siebie takiej odpowiedzialności, by zwiększać stan liczebny ludzkości o jeszcze jedno nieszczęśliwe stworzenie.
** Autor: [[Etty Hillesum]], ''Przerwane życie: Pamiętnik 1941–1943'', 2007 (1941), tłum. Iwona Piotrowska
* „Kto kocha swoje dziecko, rózgi nie żałuje” – te purytańskie słowa nigdy do mnie nie trafiały. Uczę bardziej humanitarnego rodzicielskiego obowiązku: kto kocha swoje dziecko, nie sprowadza go na świat.
** Autor: Walter Hueck, ''Menschen unter sich. Eine Kurz- und Kleinwarenphilosophie für Jedermann. Aphorismen'', 1929
* Ten, kto umieszcza dziecko na świecie, przede wszystkim afirmuje ten świat i bierze odpowiedzialność za całą jego nieprzewidywalność i wszelkie okropieństwa.
** Autor: Walter Hueck, ''Wohin steuern wir? Fibel für Zeitgenossen'', 1931
* Żadna ludzka istota nie jest odpowiedzialna za swoją osobowość. Nie wybrała sobie charakteru; nie można więc czynić zarzutu ze słabego zdrowia czy niedostatku intelektu. Nie chciała siebie; została stworzona bez pytania o zgodę i dlatego należy akceptować ją taką, jaka jest.
** Autor: Walter Hueck, ''Wohin steuern wir? Fibel für Zeitgenossen'', 1931
* Jedynym zadaniem ludzkości jest płodzenie, przedłużanie gatunku. Może to nie mieć żadnego znaczenia, a ludzkość i tak dąży do tego z przerażającą zaciekłością. Ludzie mogą być nieszczęśliwi, okropnie nieszczęśliwi, a i tak ze wszystkich sił przeciwstawiają się temu, co mogłoby odmienić ich los; chcą dzieci, i to dzieci podobnych do nich, by kopały one swoje własne groby i utrwalały tę kondycję nieszczęścia.
** Autor: [[Michel Houellebecq]], ''La Possibilité d’une île'', 2005
** Opis: słowa bohatera, proroka.
* Wierzaj mi, Filonie, cała ziemia przeklęta jest i zatruta. Między wszystkimi żywymi istotami gore wieczysta wojna. Potrzeba, głód, niedostatek – oto czym powodują się silni i odważni; obawa, niepokój, strach – oto co włada tymi, którzy słabi są i niedołężni. Samo przyjście na świat jest udręką dla noworodka i dla jego umęczonej matki; każdemu okresowi życia towarzyszą słabość, niemoc i cierpienie; i kończy się ono wreszcie w śmiertelnej męce i grozie.
** Autor: [[David Hume]], ''Dialogi o religii naturalnej'', 1969 (1779), tłum. Anna Hochfeldowa
** Opis: słowa bohatera, Demey.
* Ci, którzy prokreują mogą poczuć się urażeni, ale tak długo jak są to istoty świadome, a nie nieświadome, wiedzą, że są organizmami złożonymi z bólu, duszami składającymi się z rozczarowań, szkodnikami, jednocześnie ofiarami i katami, są oni winowajcami i dziecko ma prawo uznać swoich ojca i matkę za zwyczajnych morderców. Tak, morderców! Ponieważ dając życie, daje się także śmierć. Spojrzenie na to z tej perspektywy powinno wystarczyć by nakazać powstrzymanie się od płodzenia. I co wtedy? Koniec świata! Oczywiście byłby to koniec świata w krótszej lub dłuższej perspektywie i ja z mojej strony nie widzę w tym żadnego problemu.
** Autor: Marie Huot, ''Le mal de vivre'', 1909
==I==
* Oby nastąpił koniec ludzkości, bez poczęcia, bez narodzin! Wtedy na ziemi ucichłby hałas i przestał mieć miejsce zgiełk.
** Autor: Ipuwer, ''[[Lamentacje Ipuwera|Papirus]]'', według szacunków między 1991 p.n.e. a 1250 p.n.e.
==J==
* Wydanie dziecka na świat jest już wykorzystaniem go. Na samą myśl o tym, że mógłby dać życie, każdy mądry człowiek myśli, że wolałby umrzeć.
** Autor: Roland Jaccard, ''Un climatiseur en enfer'', 2000
* Nie tylko całe życie, ale też jego ostateczna konsekwencja – czyli śmierć – potrafi być bolesna. W kilku tekstach antynatalistycznych można natknąć się na wzmianki o Epikurze i jego sławnym zdaniu, mówiącym, że nie ma potrzeby bać się śmierci, gdyż kiedy nas dotyka, nas już nie ma (zob. Benatar, 2006, s. 213). Antynataliści zdecydowanie odrzucają taki sposób myślenia. Śmierć często jest powolnym i bolesnym procesem, rzadko natomiast natychmiastowym „momentem” granicznym. Powołując jakąkolwiek istotę do istnienia, skazujemy ją na śmierć. To powszechnie znany fakt biologiczny. Śmierć może człowieka spotkać zarówno w późnym wieku, jak i za młodych lat. Często mówi się o „naturalnej śmierci”, przez którą wiele osób rozumie śmierć spowodowaną starością w ogóle. Zawsze jednak umiera się na coś lub przez coś. Chociaż zdarza się, iż jest to śmierć momentalna czy względnie „spokojna” (śmierć we śnie), to sama obecność śmierci jest już dla nas powodem bólu, chociażby przez konieczność pochowania naszych przyjaciół, rodziców, dzieci. Strach przed śmiercią (swoją lub najbliższych) moze więc powodować niewyobrażalne cierpienie psychiczne.
** Autor: Filip Jach, ''Antynatalizm jako recepta na problemy współczesności?'', 2017
* Czy widzisz, jakie jest źródło małżeństwa? Dlaczego wydawało się ono konieczne? Jest konsekwencją nieposłuszeństwa, przekleństwa i śmierci. Gdzie jest śmierć, tam jest małżeństwo; usuń jedno, a drugie zniknie.
** Autor: [[Jan Chryzostom]], ''Sur la virginité'', 1966
* W moim traktowaniu bytu jest coś gnostyckiego: nie prosiliśmy się na świat, życie zostało nam narzucone. Nie mogę się utożsamić z życiem w pełny sposób, tak jak to czynią wyznawcy rozmaitych religii, dla których życie jest darem, a nie przymusem. Zatem w jakiś sposób to życie odrzucam, jakoś je zasadniczo kwestionuję – właśnie dlatego, że jest utratą. Nie warto się narażać na utratę, ale muszę się na nią narażać, ponieważ żyję.
** Autor: [[Maria Janion]], ''Maria Janion. Tytanka pije wrzątek'', 2016
* Przypomniała mi się np. scena z dawnego programu telewizyjnego Okna, w którym Maria Janion spokojnym głosem przekonuje Wojciecha Eichelbergera, że przyjście na świat, urodzenie się jako człowiek to tragedia.
** Autor: [[Bartłomiej Dobroczyński]], ''Czyje jest nasze życie?'', 2017
** Opis: o [[Maria Janion|Marii Janion]].
* Nigdy, w żadnej porze życia, nie mogłem pozbyć się myśli, że tego rodzaju zakończenie życia, jakie sprowadza śmierć, jest absurdem nie do zniesienia bez zasłony dymnej takiego czy innego mitu, złudzenia wychodzącego poza granice naszego biologicznego trwania, które jest bytem sezonowym, ograniczonym przestrzenią i czasem, pojmowanym tylko w tych kategoriach, co bynajmniej nie oznacza, że właśnie taką formę bytu musimy uważać za formę istnienia i nieistnienia rozumną, słuszną, jedyną, bo konieczną. Nieuchronność nie oznacza rozumnego rozwiązania. Przede wszystkim pozbawia nas wolności. Od najwcześniejszych lat świadomych jesteśmy zdeterminowani, wiemy o tym, w każdej chwili zagrożeni, nigdy bezpieczni. Czy byt w całym wszechświecie musi być połączony z nieustannym ryzykiem, czy musi być jak mieszkanie z wymówieniem o każdej porze, czy nie można pomyśleć egzystencji opartej na bardziej trwałych podstawach, mniej ograniczonej, mającej wiedzę o wiele mądrzej pomyślanego wyboru? Tego rodzaju myśli istoty rozumnej opierają się na potocznej logice myślenia, nie uwzględniają możliwości innej, że bytu nie należy w ogóle rozważać w kategoriach logiki i konieczności, ale może być rozważany w kategoriach absurdu, braku logiki i wrogiej konieczności. Trudność pogodzenia się ze śmiercią nie musi wynikać z przywiązania do życia, z niedosytu tak wielkiego, że istota, raz powołana do istnienia, pragnęłaby żyć wiecznie lub nie rodzić się wcale. To zresztą nie jest bynajmniej pozbawione sensu, przeciwnie, wydaje się bardziej sensowne niż całe to ogromne przygotowanie do krótkiego życia. Istota rozumna – tak może się nam wydawać – powinna mieć prawo wyboru śmierci, ale nie powinna podlegać zdeterminowanemu wyrokowi śmierci, nie powinna być skazańcem.
** Autor: [[Mieczysław Jastrun]], ''Wolność wyboru'', 1969
==K==
* Diabeł, niezdolny ze swej natury do zawładnięcia zamkniętym w ciele pierwiastkiem duchowym, może co najwyżej opóźniać jego wydostanie się z ciała. Ten proces opóźniania dokonuje się przez rozmnażanie: „Wszelkie ciało bierze się ze spółkowania. To dlatego jest ono nieczyste”.
** Autor: [[Jean Duvernoy]], ''Religia katarów'', 2000 (1976), tłum. Joanna Gorecka-Kalita
** Opis: o [[kataryzm]]ie.
* „Owoc zakazany naszym przodkom nie był niczym innym, jak rozkoszą stosunku cielesnego, i to ten owoc Adam podał swojej żonie”. W istocie, „to nie za sprawą dobrego Boga kwiaty kwitną i zboże wydaje ziarna, a ludzie i zwierzęta rozmnażają się; lecz dzieje się tak za sprawą złego boga”.
** Autor: [[Jean Duvernoy]], ''Religia katarów'', 2000 (1976), tłum. Joanna Gorecka-Kalita
** Opis: o [[kataryzm]]ie.
* Skrajni dualiści wierzyli w istnienie dwóch światów. Jeden świat był widzialny, pełen próżności i zepsucia, drugi niewidzialny, nieskalany i wieczny. W Ewangelii według świętego Jana (18, 36) Jezus mówi: „Królestwo moje nie jest z tego świata”, a miał na myśli „nowe niebiosa i nową ziemię” z Księgi Izajasza (66, 22). Kościół rzymskokatolicki rażąco wypaczył ideę Boga jako stwórcy wszystkiego. „Winniśmy sobie jasno uprzytomnić – głosi Księga o dwóch zasadach – że powszechne symbole, które odnoszą się do tego, co jest złe, próżne i przemijające, nie są tego samego rodzaju co inne powszechne symbole uprzednio wspomniane, które oznaczają dobro, czystość i to, co godne jest najwyższego pożądania, a co trwać będzie zawsze”. A zatem istnieją dwie odwieczne zasady, dobra i zła, a każda z nich stworzyła własny świat. W rezultacie, jak powiada albigeński autor traktatu langwedockiego, „to Diabeł płodzi dzieci tego świata, które rodzą się z ciała i grzechu, rodzą się z krwi i chuci cielesnej i dla przyjemności człowieka”.
** Autor: [[Malcolm Barber]], ''Katarzy'', 2004 (2000), tłum. Robert Sudół
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Zrozumiałe, że narodziny dziecka przykuwały do ziemi nową duszę i utrwalały panowanie szatana. Pewien Doskonały wzdycha: „Oby Bóg sprawił, żeby nie było więcej dzieci, żeby wszystkie dusze zostały nareszcie zbawione, a królowanie Zła obalone”.
** Autor: [[Rene Nelli]], ''Życie codzienne katarów w Langwedocji'', 1979, tłum. Maria Ochab
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Jeśli chodzi o stosunek seksualny, ich stanowisko było takie, że każda jego forma była do przyjęcia (i według niektórych celebrowana), o ile nie prowadziła do prokreacji.
** Autor: John M. Riddle, ''Contraception and Abortion from the Ancient World to the Renaissance'', 1994
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Dla katarów świat stworzony był nieuleczalnie zły i nawet prokreacja była zła, bo przedłużała jego istnienie.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''[[Abecadło (Czesław Miłosz)|Abecadło]]'', 1997
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Katarzy uważali ludzkość i każdego człowieka z osobna za pomioty Szatana. Czemu więc miałoby służyć ich rozmnażanie, jeśli nie powielaniu cierpienia, a zatem triumfu Szatana.
** Autor: Katarzyna Skrzypiec, [https://www.religie.424.pl/heretycy-katarzy,3131,article.html ''Sekretna wieczerza, czyli o heretykach budzących sympatię''], 2009
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* W przeciwieństwie do doskonałych pozostali wierzący żenili się, rozmnażali… I nie tylko oni nie wyrzucali sobie takiego postępowania, ale też i ich duchowi przywódcy, nie mieli im tego za złe. Bo choć ranga i ciężar grzechu były takie same dla jednych i drugich, to jednak wierzącym więcej się wybaczało. Jako zagubione „owieczki Pana” nie umieli rozpoznać prawej i właściwej ścieżki.
** Autor: Katarzyna Skrzypiec, [https://www.religie.424.pl/heretycy-katarzy,3131,article.html ''Sekretna wieczerza, czyli o heretykach budzących sympatię], 2009
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Idziemy o zakład, że nasze dziecko będzie miało tak dobrze jak my albo jeszcze lepiej i będzie szczęśliwe. W każdym razie będzie zadowolone, że się urodziło. Uważamy, że więcej jest w życiu szczęścia niż cierpienia, więc możemy zaryzykować. I tak wszyscy umrzemy, ale nasze życie ma sens, nawet cierpienie ma sens, i jest w nim też wiele radości. Wierzymy w to, więc nasze dzieci też w to uwierzą. Nikt nie bierze pod uwagę, że może przegrać w tej grze. Ktoś inny owszem, ale nie my. Ludzie zawsze wierzą w to, w co chcą. W to, jak chcą, żeby było. Ale najgorsze, że sami niczym nie ryzykują w tym zakładzie. (…) A przecież są dzieci, które od urodzenia czują tylko ból. Nie znają świata, na który przyszły, nie wiedzą, kim są, nie umieją mówić. Rodzą się jedynie po to, żeby cierpieć i w krótkim czasie umrzeć. (…) Rodzice po to, żeby usłyszeć z ust dziecka „dziękuję”, inaczej mówiąc po to, żeby wygrać zakład, że ich dziecko będzie szczęśliwe i będzie wierzyło w to, w co oni sami wierzą, dają życie istotom, które wcale nie chciały przyjść na świat. A lekarze to życie podtrzymują. Tną te małe ciałka, zaszywają, podłączają do nich rurki różnych maszyn, leje się przy tym mnóstwo krwi. A potem wiele z tych dzieci, które są tylko bólem, umiera. A wtedy wszyscy współczują rodzicom. Mówią, że chyba nie ma nic gorszego niż śmierć dziecka. Rodzice też oczywiście płaczą, ale żeby się pocieszyć, powtarzają sobie: „Cieszymy się, że było z nami choć przez chwilę”, i dziękują dziecku. Ale jak to? Nie miało być na odwrót? Spójrz na to z pozycji dziecka. Za co oni mu dziękują? Za cierpienie? Może myślą, że ten maluch jest wdzięczny za swoje istnienie? A może jeszcze powinien podziękować lekarzom za trud włożony w przedłużanie ich męczarni? Jakim prawem to jest możliwe? Jakim prawem rodzice dają życie istocie, która jest samym bólem i być może chce jak najszybciej odejść z tego świata? Bo nie wiedzieli? Bo nie wierzyli, że mogą przegrać? Bo nie dopuszczali do siebie takiej myśli? Ludzie naprawdę są tacy głupi? I przede wszystkim kto jest ofiarą takiego podejścia?
** Autor: [[Mieko Kawakami]], „Piersi i jajeczka”, 2023, tłum. Anna Horikoshi
** Opis: słowa bohaterki, Yuriko Zen.
* Wyobraź sobie coś takiego. Stoisz sama na skraju ciemnego lasu. Jest jeszcze przed świtem. Nie wiesz, po co tam jesteś i dlaczego to robisz, ale idziesz w głąb lasu. Po jakimś czasie znajdujesz dom. Wchodzisz do środka i widzisz dziesięcioro śpiących dzieci. (…) Dzieci śpią głębokim snem. W tym domu nie ma szczęścia ani radości, nie ma też smutku ani cierpienia. Niczego nie ma. Bo wszyscy śpią. Masz dwie możliwości. Albo obudzisz wszystkie dzieci, albo wyjdziesz, nie budząc nikogo. Jeśli wybierzesz pierwszą, dziewięcioro dzieci będzie się cieszyć, powiedzą ci „dziękuję” i będą naprawdę wdzięczne. Ale jedno od chwili urodzenia aż do śmierci będzie przechodzić męki, przy których śmierć wydaje się zbawieniem. Nie wiesz które, ale jedno z nich na pewno spotka taki los. Jeśli urodzisz dziecko, to tak, jakbyś obudziła jedno z nich, wiedząc, że możesz obudzić to cierpiące. Decydując się na macierzyństwo, podejmujesz ryzyko. Wiesz dlaczego? Bo to nie dotyczy ciebie. (…) Ty nie śpisz w tym domu. Którekolwiek z nich jest tym, które od urodzenia do śmierci będzie tylko cierpieć i żałować, że się urodziło, to nie będziesz ty. Dlatego jesteś w stanie to zrobić.
** Autor: [[Mieko Kawakami]], „Piersi i jajeczka”, 2023, tłum. Anna Horikoshi
** Opis: słowa bohaterki, Yuriko Zen.
* Będę głosić jedyną dopuszczalną prawdę: zniesienie śmierci i wykorzenienie narodzin. Kontrolowanie się w życiu. Doprowadzenie do końca ludzkich odrodzeń przez powstrzymanie się od stosunków seksualnych. Zerwanie z nimi lub zapobieganie narodzinom metodami antykoncepcyjnymi. Równocześnie, zerwanie z zabijaniem żywych istot dla rozrywki lub pożywienia; one także drżą przed ciosami i śmiercią. Spożywanie przez wszystkich żywności roślinnej i syntetycznej, niepowodowanie żadnego bólu.
** Autor: [[Jack Kerouac]], ''Some of the Dharma'', 1997
* Człowiek rodzi się w grzechu, pojawia się na świecie w wyniku popełnienia grzechu, jego istnienie jest grzechem – a prokreacja upadkiem.
** Autor: [[Søren Kierkegaard]], ''The Last Years: The Kierkegaard Journals 1853–1855'', 1965
* Dziękuję Bogu, że żadne żywe stworzenie nie istnieje przeze mnie.
** Autor: [[Søren Kierkegaard]], ''The Last Years: The Kierkegaard Journals 1853–1855'', 1965
* Właśnie po to jest Chrześcijaństwo – by być kratami zagradzającymi drogę prokreacji. Oznacza: zatrzymajcie się!
** Autor: [[Søren Kierkegaard]], ''The Last Years: The Kierkegaard Journals 1853–1855'', 1965
* Ludzki egoizm osiąga w tym swój punkt kulminacyjny.
** Autor: [[Søren Kierkegaard]], ''Feminist Interpretations of Søren Kierkegaard'', 2010
** Opis: o prokreacji.
* Zakończenie gatunku ludzkiego poprzez zaprzestanie rozmnażania pozwoli ziemskiej biosferze na powrót do zdrowia. Jakość życia poprawi się, gdy będzie nas mniej na planecie.
** Autor: Les U. Knight, ''Environment and Natural Resources'', 2010
* Najpierw wilgotna, mroczna głębia i samotny embrion w ciepłym wnętrzu. Jeszcze nie wie, że go zdradzono, że wydano wyrok. W nim już wszystkie jego przyszłe złudzenia i klęski. Teraz jeszcze w ogrodzie, poza świadomością, ale wypędzą go i nie pomoże rozdzierający krzyk. Nikt się tu nad nim nie będzie litował, skoro sam nie zaznał litości. Najpierw tylko nieświadome siebie ciało, ale niestety, nie może takim pozostać. Gdyby to ciało mogło dojrzeć, co je czeka! Perfidia polega na tym, że nie może! Nie pozwala się, bo wyrok musi zostać wykonany. Niewypowiedziana groza narodzin, w których już leży, zwinięta w kłębek, groza życia. Będzie się potem rozpełzać na wszystkie strony, by skończyć w rowie, w rynsztoku, w wagonie podmiejskiej kolei, na lodowatej tafli szpitalnego łóżka albo w ciepłej pościeli, wśród najbliższych, co zawsze są zbyt daleko, by im można o sobie powiedzieć. Skoro taki początek, czegóż oczekiwać u kresu? Potem, gdy już wyrwą go z wnętrza, pomimo krzyków i błagań. Gdy już obmyją ręce z krwi, jak po mordzie. Zaczyna się błądzenie, żeby kogoś spotkać, żeby dokądś dojść. Jedno i drugie niemożliwe, ale to widać dopiero po czasie, więc znów parę złudzeń i pociech, co umilają nudę i monotonię drogi. Te wszystkie porywy, uniesienia, rozpacze przebudzonych zmysłów. A to tylko krótka smycz pożądań i wyładowań. A to tylko rzemień nawyków, który skrępuje jeszcze niejednego. Marzenia, iluzje, rojenia przewalające się tabunami, by w końcu paść z wyczerpania byle gdzie, czując na twarzy gnój, piach, lepkie błoto kałuż, a w końcu zmasowany fetor ziemi, wybuchający w nozdrzach.
** Autor: [[Grzegorz Kociuba]], ''Ktoś'', 2003
* A dalej widziałem wszystkie uciski,<br />jakie pod słońcem się zdarzają.<br />I oto: łzy uciśnionych,<br />a nie ma, kto by ich pocieszył:<br />ręka ciemięzców twarda,<br />a nie ma pocieszyciela.<br />Więc za szczęśliwych uznałem umarłych, którzy dawno już zeszli,<br />od żyjących, których życie jeszcze trwa<br />za szczęśliwszego zaś od jednych i drugich uznałem tego,<br />co jeszcze wcale nie istnieje<br />ani nie widział spraw niegodziwych,<br />jakie się dzieją pod słońcem.
** Autor: [[Księga Koheleta|Kohelet]], [https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=573 ''Biblia Tysiąclecia'', Koh 4:1–3]
* O, męka to nad męki<br />Roztulać do jutrzenki<br />Kwiat śmierci w czarny plon!<br />O, męka nad męczarnie<br />Mogile kwiecić damie<br />Posiewem własnych łon!<br />O, męka to nad męki<br />Rozmnażać świata jęki<br />O jeden jeszcze jęk,<br />O jeden ten jedyny,<br />Co szarpie duch matczyny<br />Najsroższą z wszystkich męk!<br />O, kara to nad kary<br />Głód życia sycić stary,<br />Oddając mu swą krew…<br />Na śmierci stos olbrzymi,<br />Co wiecznym żarem dymi,<br />Dorzucać jeszcze drew!<br />O, przyjdą te godziny,<br />Gdy wstanie ból matczyny,<br />Naprzeciw życia win,<br />Jak ziemia zrodzeń syta,<br />I sądnym głosem spyta:<br />– Gdzie owoc mój? Gdzie syn?…<br />… O, przyjdzie ta godzina,<br />Co w zmierzchach bić zaczyna,<br />W stuleci rdzawy spiż,<br />Gdy zamkną się te łona,<br />Jak ziemia wytrzebiona,<br />Co rodzą dziś swój krzyż! –
** Autor: [[Maria Konopnicka]], [https://pl.wikisource.org/wiki/Poezye_wydanie_zupe%C5%82ne,_krytyczne_tom_IV/Botticelli ''Botticelli''], 1901
* Jeden więcéj męczennik! wróć zkąd idziesz dziecie<br />Jest i bez ciebie dosyć nieszczęsnych na świecie,<br />Wróć, zamknij oczy, na świat nie spoglądaj,<br />Odepchnij piersi matki i życia nie żądaj.
** Autor: [[Józef Ignacy Kraszewski]], [https://pl.wikisource.org/wiki/Do_Nowonarodzonego ''Do Nowonarodzonego''], 1843
* Znajdziesz i roskosz! – dla niéj nie warto się rodzić,<br />Jak nocna gwiazdka będzie błyskać i zachodzić,<br />A wejdzie na to tylko, by krwawe cierpienia,<br />Gorzéj jeszcze twą duszą i sercem szarpały.<br />Taka roskosz, roskoszy niewarta imienia.<br />Innéj, świat nie da ci cały.
** Autor: [[Józef Ignacy Kraszewski]], [https://pl.wikisource.org/wiki/Do_Nowonarodzonego ''Do Nowonarodzonego''], 1843
* Wybacz mi, że cię urodziłam na tej dziwnej ziemi.<br />Chciałam twych dziecięcych pocałunków, rączek obejmujących<br />mnie za szyję. Pragnęłam cię, choć rodziłeś się<br />o wschodzie mej choroby, mych marnych rokowań.<br />Byłam egoistyczna: życzyłam ci tego nieszczęścia, tego świata.<br />Odziedziczyłeś wygnanie dla mego dobra.
** Autor: Anya Krugovoy Silver, [https://www.christiancentury.org/artsculture/poems/psalm-137-noah ''Psalm 137 for Noah''], 2016
** Opis: autorka napisała ten wiersz dla syna zanim umarła na raka.
* W łonie naszym tkwi źródło gorzkie, źródło życia.
** Autor: [[Marcelina Kulikowska]], ''Z dziejów duszy'', 1911 (1898)
* Często wieczorem, zanim sen nadejdzie, stają mi przed oczami przeżyte lata i przyszłość się ukazuje, a jest nią starość i śmierć. Dnie, które przeżyłam, dnie młodości i dojrzałego wieku ludzie najszczęśliwszymi nazywają, te, co przyjdą, będą jeszcze smutniejsze. Tkanki ciała mojego ulegać zaczną starczej degieneracji, mózg mój z trudnością pracować będzie, być może, że konające a bolesne życie fizyczne wiele sił moralnych pochłonie. Będę jak więdnąca, samotna roślina w późne dni jesienne. I poco żyłam? Poco życie tylu pokoleń ludzkich?
** Autor: [[Marcelina Kulikowska]], ''Z dziejów duszy'', 1911 (1903)
* Będę szczera. Od zawsze wydawało mi się potwornością wydawać na świat kogoś, kto o to nie prosił. (…) Rozejrzyj się wokół: nikt z tych, których widzisz, nie jest tu z własnej woli. Oczywiście to, co powiedziałam, jest najbardziej banalną z prawd. Do tego stopnia banalną i do tego stopnia istotną, że już jej się nie dostrzega i nie słyszy. Wszyscy ględzą o prawach człowieka. Wolne żarty! Twoje istnienie nie opiera się na żadnym prawie. Rycerze praw człowieka nie pozwolą ci nawet skończyć życia z twojej własnej woli. (…) Spójrz na nich wszystkich! Spójrz! Co najmniej połowa z tych, których widzisz, to brzydale. Czy bycie brzydkim też należy do praw człowieka? Wiesz, czym jest znosić własną brzydotę przez całe życie? Bez chwili wytchnienia? Swojej płci również nie wybierałeś. Ani koloru oczu. Ani stulecia, w którym żyjesz. Ani kraju. Ani matki. Niczego z tego, co się liczy. Prawa, jakie może mieć człowiek, dotyczą błahostek, o które nie ma powodu się bić ani pisać słynnej Deklaracji! Jesteś taki, bo byłam słaba. To z mojej winy. Proszę cię o wybaczenie.
** Autor: [[Milan Kundera]], ''Święto nieistotności'', 2015 (2013), tłum. Marek Bieńczyk
** Opis: słowa bohaterki, wyimaginowanej matki Alaina.
* Niech nie poprzez przemoc (mordowanie, wojny i tym podobne), tylko poprzez pokój ludzkość zniknie z naszej planety.
** Autor: Kurnig, ''Der Neo-Nihilismus. Anti-Militarismus – Sexualleben (Ende der Menschheit)'', 1901
* „Nigdy przeze mnie nie powstał człowiek” – niech to będzie pocieszeniem podczas umierania.
** Autor: Kurnig, ''Der Neo-Nihilismus. Anti-Militarismus – Sexualleben (Ende der Menschheit)'', 1901
* miałam sześć lat kiedy mnie zabito<br />a moja siostra Szulamit lat cztery<br />po stracie rodziców włóczyłyśmy się w okolicach Rokitna:<br />nauczyłyśmy się spać na polu<br />a z czasem zakradałyśmy się do obory<br />i piłyśmy z sutków krowy mleko<br />nie miałyśmy kalendarza<br />więc nie wiedziałyśmy kiedy przypada data naszych urodzin<br />dlatego przez pomyłkę obchodziłyśmy na pewno więcej<br />niż raz w roku<br />to smutne święto
** Autor: [[Grzegorz Kwiatkowski]], ''Buzia Wajner; ur. 1937 zm. 1943'', 2008
* aby choć odrobinę wzmocnić i podrysować swoje życie<br />chodzą w góry<br />świnie idące na rzeź:<br />Uve Justice Bertche i Lili<br />pozaszywane świnie<br />żeby nie wypadły im flaki<br />chociaż i tak przez odbyt wypadają<br />„co się z wami stało?<br />pamiętam was jako małe różowe piękności<br />w dzieciństwie życie stało przed wami otworem”<br />„najadłyśmy się przedmiotów i doświadczeń<br />które nam podstawiono<br />jesteśmy bardzo zakłamane i wiecznie podniecone<br />lepiej byłoby dla nas<br />gdybyśmy się nie urodziły”
** Autor: [[Grzegorz Kwiatkowski]], ''urodziły'', 2010
* poszłam z dzieckiem do lasu i razem z nim bezradnie płakałam<br />łzy ściekały mi z oczu a dziecko wycierało mi łzy rączką<br />i tak bardzo żałowałam, że przywołałam je na świat
** Autor: [[Grzegorz Kwiatkowski]], ''świat'', 2015
* w domu nigdy nie składaliśmy sobie życzeń urodzinowych<br />wiedzieliśmy że jest to swego rodzaju tragedia<br />że wszyscy skończymy w ziemi<br />a do tego ktoś nakłoni nas do tego by posiadać własne dzieci
** Autor: [[Grzegorz Kwiatkowski]], ''Dzieci'', 2019
* matka zostawiła nas samych ze skandalem umierania<br />w ogóle nam nie pomogła<br />ale to na nas sprowadziła
** Autor: [[Grzegorz Kwiatkowski]], ''Sprowadziła'', 2019
==L==
* Człowiek drugiemu przekazuje<br />Rozpacz, wciąż głębszą, jak dno rzeki.<br />Zwiewaj stąd, póki możesz uciec<br />I nigdy nie miej własnych dzieci.
** Autor: [[Philip Larkin]], ''To może taki wierszyk'', 2008 (1971), tłum. Jacek Dehnel
* Wszyscy zostaliśmy powołani do istnienia bez naszej zgody i podczas swojego żywota poznajemy różne rodzaje dobra. Niestety, istnieje limit dobra, które możemy uzyskać żyjąc. Ostatecznie każdy z nas umrze i zostanie na zawsze odcięty od możliwości doświadczania jakiegokolwiek przyszłego dobra. Istnienie widziane w ten sposób jawi się jako okrutny żart.
** Autor: Marc Larock, [https://research-repository.st-andrews.ac.uk/bitstream/handle/10023/717/Marc%20Larock%20MPhil%20thesis.pdf?sequence=6&isAllowed=y ''Possible preferences and the harm of existence''], 2009
* Być może nigdy nie nadejdzie dzień, w którym ludzie dojdą do wniosku, że podmioty moralne takie jak my powinny przestać istnieć. Będzie amoralną tragedią, jeśli nigdy tego nie zrobimy. Pozostaję jednak optymistą. Bardzo interesujące argumenty są ostatnio wysuwane na rzecz tego, że jest zawsze gorzej dla osoby żyć niż nie żyć. Podejrzewam, że pojawi się też wiele kolejnych. Do tego zaś czasu aż kwestia powstrzymania się od prokreacji zacznie być brana poważnie na szerszą skalę, być może wszystko, co nam pozostaje, to posłuchanie Schopenhauera: „W istocie rzeczy przekonanie, że świat, a więc i człowiek, jest czymś, co właściwie nie powinno być, jest wymarzone do tego, by napełnić nas pobłażliwością względem siebie; czegóż bowiem można oczekiwać od istot o takim predykamencie? – Ba, z tego punktu widzenia można by wpaść na pomysł, iż najodpowiedniejszym sposobem zwracania się do siebie – zamiast monsieur, sir, pan etc. – byłby zwrot «towarzysz niedoli, soci malorum, compagnon de miseres, my fellow-sufferer». Jakkolwiek dziwnie może to brzmieć, odpowiada przecież faktycznemu stanowi rzeczy, rzuca na innego najwłaściwsze światło, i przypomina o tym, co najniezbędniejsze: o tolerancji, cierpliwości, wyrozumiałości i miłości bliźniego, których to cnót każdy potrzebuje i które przeto jest innym dłużny” (Suplement do nauki o cierpieniu świata).
** Autor: Marc Larock, [https://research-repository.st-andrews.ac.uk/bitstream/handle/10023/717/Marc%20Larock%20MPhil%20thesis.pdf?sequence=6&isAllowed=y ''Possible preferences and the harm of existence''], 2009
* Mówi się, że ludzie świadomi własnych narodzin i śmierci nie odczuwają braku. Nie brakuje im czego? Nie brakuje im narodzin. Poznali już narodziny, których doświadczyli w wielu życiach i stanach istnienia w przeszłosci – tyle ich, że są tym wszystkim zmęczeni do tego stopnia, iż nie chcą narodzić się ponownie. Jeśli chodzi o ludzi, którzy nie mają tej wiedzy, nie mają tej świadomości, czują oni, że czegoś im brakuje. Chcą narodzić się ponownie i dlatego wciąż na nowo powodują narodziny. Ci zaś, którzy są uświadomieni, mają już dość. Są wystarczająco mądrzy. Nie spowodują więcej narodzin ani stanów istnienia. Wszystko, co dobre, zatrzymują w sobie, tak jakby umieszczali dojrzałe pestki mango w gablocie, aby przyglądać się im, lub obierali ich twardą zewnętrzną skorupę i umieszczali je w magazynie. Nikt nie będzie mógł takiej pestki ponownie zasadzić, a samemu można wyjmować, żeby obejrzeć, kiedy się tylko zechce.
** Autor: Ajahn Lee, ''Inner Strength'', 1956
* Był jak najgorszego zdania na temat tego, jak świat jest urządzony, i w związku z tym nie widział powodu, dla którego miał narażać na ten porządek rzeczy kolejne istoty ludzkie. Długo wzbraniał się przed posiadaniem dzieci, ale z kolei moja mama miała na tę sprawę odmienny pogląd.
** Autor: [[Tomasz Lem]], [https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/302477,1,rozmowa-z-tomaszem-lemem.read ''Rozmowa z Tomaszem Lemem''], 2009
** Opis: o [[Stanisław Lem|Stanisławie Lemie]], odpowiedź na pytanie Katarzyny Janowskiej „Pesymizm sprawiał, że ojciec nie chciał mieć dzieci?”.
* Kiedy rodzice ostrzegają dzieci, że świat jest pełen egoistycznych ludzi, którzy będą chcieli je wykorzystać i potraktować niesprawiedliwie, jest to równoznaczne z ostrzeganiem ich przed ludźmi takimi jak sami rodzice. I z poinformowaniem ich, że nawet w świecie pełnym takich ludzi, wykorzystujących i traktujących niesprawiedliwie, i chociaż życie jest bardzo ciężkie, rodzice (wiedząc o tym) zmusili swoje dzieci do istnienia, mimo, że mogli tego uniknąć.
** Autor: Thiago Lenharo di Santis, [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/15274/1/LIVRO_PorqueTeAmo.pdf ''Porque te amo, não nascerás! Nascituri te salutant''], 2009
* Stawką w grze prokreacyjnej jest narażenie innego niewinnego człowieka, który nie jest w stanie się obronić, nie jest świadomy ani niczemu winny; ten hazard jest niepotrzebny i można z niego zrezygnować; jeśli się zrezygnuje, niewinny człowiek nie zostanie skrzywdzony, ale nie rezygnuje się, ponieważ mówimy tutaj o kompulsywnym hazardzistach.
** Autor: Thiago Lenharo di Santis, [https://repositorio.unb.br/bitstream/10482/15274/1/LIVRO_PorqueTeAmo.pdf ''Porque te amo, não nascerás! Nascituri te salutant''], 2009
* Nowa istota (dziecko) nie wiadomo jaka będzie, a niektóre dostępne jej możliwości będą straszne i niszczycielskie. Jedną z takich możliwości jest bolesny proces dochodzenia do samobójstwa, w trakcie którego jednostka doświadcza, czasem latami, różnego rodzaju cierpień, aż do momenty, w którym skutecznie się tego wszystkiego pozbywa. Zauważmy, że decydując się na dziecko, nie ma się pewności, że nie będzie ono przez to przechodziło. Jedyne, co rodzice muszą zrobić, aby narazić swoje dziecko na taką możliwość, to wydać je na świat.
** Autor: Thiago Lenharo di Santis, [https://www.youtube.com/watch?v=cy5LdXPH9RI ''Porque te amo, NÃO NASCERÁS! Palestra 2 de 3''], 2013
* Nie mały ból wychowawcom, a przedewszystkiem rodzicom sprawiłaby myśl, że ich dzieci – co jest istotnie prawdą – jakiekolwiek posiadają wrodzone skłonności, i jakkolwiek wielki trud, pilność i wydatki poświęcone ich wychowaniu, stają się przez doświadczenie świata, jeżeli śmierć ich zabrać nie pospieszy, nieomylnie gorszemi. Byłoby to może silniejszym i słuszniejszym argumentem niż odpowiedź Talesa, który zapytany przez Solona, czemu się nie żeni, odparł, że dla niepokojów, któreby stąd mogły wyniknąć rodzicom i dla nieszczęść i niebezpieczeństw grożących dzieciom. Byłby powód silniejszy i słuszniejszy, gdyby mędrzec wytłómaczył się był wstrętem powiększenia liczby złych.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], ''Zibaldone'', 1887 (1820), tłum. Edward Porębowicz
** Opis: o [[Tales z Miletu|Talesie z Miletu]].
* Wszystko jest złem. To znaczy, wszystko, co istnieje jest złem; każda rzecz istniejąca jest złem; każda rzecz istnieje ze względu na zło; istnienie jest złem i rządzone jest przez zło; celem świata jest zło; porządek i państwo, prawa, naturalny bieg świata nie są niczym innym jak złem i nie zmierzają w stronę czegokolwiek innego niż zło. Nie ma innego dobra poza nieistnieniem; nie ma innego dobra poza tym, czego nie ma; poza rzeczami, których nie ma; wszystko jest złem. Istnienie z samej swej natury, w swej istocie i ogólności jest niedoskonałością, nieprawidłowością i potwornością.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], ''Zibaldone'', 1887 (1826)
* Byłoby rozsądniej, Naturo, gdybyś zapewniła to, że ludzie będą na pewno szczęśliwi, a jeśli nie możesz tego zrobić, byłoby lepiej, gdybyś powstrzymała się od wydawania ich na świat.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], [Dialogo della Natura e di un’Anima ''Le Operette morali, Dialogo della Natura e di un Islandese''], 1827
** Opis: słowa bohaterki, Duszy.
* Islandczyk: „Pytam więc, naturo: czy może prosiłem cię, byś mnie na tym świecie umieściła? A może wdarłem się nań przemocą, wbrew twojej woli? Jeśli więc z twojej woli się to stało, bez mej wiedzy i w sposób, przeciw któremu nie mogłem ani protestować ani przed którym nie mogłem się obronić, czyż nie powinno być obowiązkiem twoim, jeśli już nawet nie zapewnienie mi radości i zadowolenia, to przynajmniej zadbanie, bym nie był niepokojony i nękany, a życie mnie nie krzywdziło? Mówię to tak o sobie, jak i o całej ludzkiej rasie, wszystkich zwierzętach i wszelkim stworzeniu”. (…) Wieść niesie, że kiedy tak rozmawiali, nadeszły dwa lwy do tego stopnia wycieńczone i wygłodniałe, że ledwo starczyło im siły, by Islandczyka pożreć, dzięki czemu udało im się jeszcze jeden dzień przeżyć.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], [https://it.wikisource.org/wiki/Operette_morali/Dialogo_della_Natura_e_di_un_Islandese ''Le Operette morali, Dialogo della Natura e di un Islandese''], 1827
* Zapytany, po co człowiek się rodzi, ze śmiechem odpowiedział: by zdać sobie sprawę, o ile lepiej byłoby nie urodzić się wcale.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], [https://it.wikisource.org/wiki/Operette_morali/Detti_memorabili_di_Filippo_Ottonieri/Capitolo_primo ''Le Operette morali, Detti memorabili di Filippo Ottonieri''], 1827
** Opis: słowa bohatera, Filippo Ottonieriego.
* Z trudem się człowiek rodzi,<br />Już urodzeniem często śmierć przywodzi.<br />Pierwszem, które poznaje,<br />Uczuciem jest ból; ledwo dojrzał świata,<br />Już-ci matka i ociec<br />Muszą pocieszać go, że się urodził.<br />Gdy w starsze wzrośnie lata,<br />To musi często pot im z czoła pociec;<br />A czy czynem, czy słowy<br />Mają ciągle na pieczy<br />Cieszyć go, stan mu osładzać człowieczy<br />Czulszej pieczy dowodu<br />Zjawić nie zdolni dla własnego płodu,<br />Więc na co na świat rodzić,<br />Na co z niebytu skrzeszać,<br />Gdy za byt potem potrzeba pocieszać?
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], ''Śpiew koczującego po Azji pasterza'', 1887 (1831), tłum. Edward Porębowicz
* Być może dla każdego stworzenia,<br />Nieważne, kołyska to czy nora,<br />Jest czymś fatalnym narodzin pora.
** Autor: [[Giacomo Leopardi]], [https://it.wikisource.org/wiki/Canti_(Leopardi_-_Donati)/XXIII._Canto_notturno_di_un_pastore_errante_dell%27Asia ''Canto notturno di un pastore errante dell’Asia''], 1831
* Nieistnienie nie krzywdzi nikogo, istnienie krzywdzi wszystkich.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* W miarę jak malałaby jej liczba, niedobitki gatunku stałyby się najbardziej uprzywilejowanymi osobnikami w historii, dzieliłyby między sobą wygody materialne niegdyś przeznaczone dla dobrze urodzonych lub zamożnych klas światowego społeczeństwa. Odkąd wśród przedstawicieli nowej ludzkości osobisty zysk stałby się passé, przetrwałby jeden jedyny sensowny bodziec skłaniający do pracy: chęć wspomożenia drugich w zmierzaniu do końca – plan, dzięki któremu wszyscy mieliby co robić, a nie tylko patrzyliby przed siebie, czekając na koniec. Być może pośród bezinteresownych dobroczyńców istot, których nikt nigdy nie zmusił do istnienia, pojawiłyby się nawet porozumiewawcze promienne uśmiechy.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Bez cienia wątpliwości ludzkość jest i pozostanie niewładna zająć się własnym wyzwoleniem. Ułudy nigdy nas nie opuszczą, na zawsze czyniąc ból, strach oraz bezczelną negację tego, co w sposób oczywisty słuszne, nieodłącznymi atrybutami życia naszego, jak również tego przekazywanego niezliczonym przyszłym pokoleniom.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Zdanie: nie ma godnych pochwały pobudek do rozmnażania. Dla pronatalistów dzieci to tylko środek do celu i żaden z tych celów nie jest godny pochwały. Są to cele ludzi już istniejących, co automatycznie czyni ich uprzedzonymi na korzyść istnienia. Lecz nawet jeśli ludzie ci uważają, że bycie żywym jest w porządku, potrafią sobie wyobrazić powody, by w pewnych przypadkach lepiej byłoby nie być. Dla dobra własnego i własnego potomstwa mogą co najwyżej łudzić się, że ich dzieci nigdy nie znajdą się w gronie owych „pewnych przypadków”. Żeby mieć godną pochwały pobudkę do sprowadzenia dziecka na świat, należałoby udowodnić, że dziecko będzie celem samym w sobie, czego nikt nie jest w stanie dowieść w odniesieniu do czegokolwiek, a już szczególnie do tego, co jeszcze nie istnieje. Oczywiście mógłbyś przekonywać, że dziecko jest celem samym w sobie i jest dobre samo w sobie. Mógłbyś przekonywać, przekonywać i przekonywać, aż w końcu dziecko postarzałoby się śmiertelnie albo zachorowałoby śmiertelnie, albo uległoby śmiertelnemu wypadkowi drogowemu. Ale nie przekonasz nikogo, że kres, którego dobiega każdy, jest dobry sam w sobie. Pozostaje ci zaakceptować, że pewnego dnia ona albo on dobiegną kresu, który jest celem samym w sobie. Może jej albo jemu, jak mawiają ludzie, wyjdzie to na dobre.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Bycie żywym jest w porządku, a przynajmniej tak twierdzi większość. Lecz kiedy przez drzwi wkracza śmierć, nic nie jest w porządku. Niektórzy uważają, że życie jest czymś, czego nie powinno być, tymczasem zdecydowanie liczniejsza reszta uważa to samo o śmierci. Stąd bierze się trwoga przed śmiercią, a także fascynacja nią. Wszyscy wiedzą, że jesteśmy przyszłymi trupami. Istnieją ozdóbki i świecidełka, które zachowują kształt na dużo dłuższy czas niż nasze śmiertelne powłoki. Gdybyśmy od dnia urodzin nazywali siebie trupami, nie rozmijalibyśmy się wiele z prawdą. Dopóki jednak jesteśmy w stanie chodzić, pełzać albo po prostu być przykutymi do łóżka i karmionymi przez rurkę, wciąż możemy twierdzić, że bycie żywym jest w porządku.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Dobrze wiemy, jaki wyrok czeka śmiałków podważających powszechne przekonanie, zgodnie z którym bycie żywym jest w porządku. Mówiący nie normatywnej pogodzie ducha naszej rasy winni oczekiwać chłosty za swoją niewdzięczność, przygany za tchórzostwo, traktowania z góry za płytkość myśli… Spisek przeciwko ludzkiej rasie rzuca zapewne najtrudniejsze jak dotąd wyzwanie szantażowi intelektualnemu, nakładającemu na nas obowiązek wieczystej wdzięczności za dar, o który nie prosiliśmy. Bycie żywym nie jest w porządku: to proste nie zawiera w sobie zuchwałość myśli dojrzalszej aniżeli wszelkie komunały o tragicznej szlachetności życia odznaczającego się przesytem cierpienia, frustracji oraz samooszustw. Nie ma przyrody wartej czci, z którą warto na powrót się zjednoczyć; nie ma jaźni, która wróciłaby na tron jako kapitan okrętu własnego losu; nie ma przyszłości, ku której warto by zdążać, na którą warto by mieć nadzieję. Życie jest, jak stwierdza dobitny stempel niezgody Ligottiego, CHOROBLIWIE BEZUŻYTECZNE.
** Autor: [[Ray Brassier]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Boję się cierpienia i boję się umierania. Boję się też cierpienia i umierania tych, którzy są mi bliscy. I bez wątpienia projektuję ten strach na wszystkich wokół i tych, którzy dopiero zaistnieją, przez co niemożliwe jest dla mnie zrozumienie, dlaczego wszyscy nie są antynatalistami; tak samo, przypuszczam, nataliści nie są w stanie zrozumieć, dlaczego wszyscy nie są tacy jak oni.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], [https://evilhat.blogspot.com/2011/09/interview-thomas-ligotti.html ''Interview: Thomas Ligotti''], 2011
* Pomimo tego, że ani antynataliści ani nataliści nie są w stanie ostatecznie dowieść swoich racji, to nataliści muszą żyć z myślą, że być może postępują niewłaściwie. To dźwiganie na swych barkach wielkiego ciężaru i przekazywanie jeszcze większego kolejnym pokoleniom. Antynataliści nie są czymś takim obciążeni. Kiedy nie podejmują działania i nie powołują do istnienia dziecka, nie zostaje wyrządzona żadna krzywda. Nikt przez to nie musi cierpieć ani umierać.
** Autor: [[Thomas Ligotti]], [https://evilhat.blogspot.com/2011/09/interview-thomas-ligotti.html ''Interview: Thomas Ligotti''], 2011
* Nachodziły mnie dziwne chęci: chciałem położyć się na śniegu, skulony, otulony pelisą, i zostać tak aż do odjazdu pociągu, schowany pod cienką warstwą śniegu, w kokonie, który, jak sobie wyobrażałem, jest delikatny, ciepły, miękki, jak brzuch, z którego kiedyś tak okrutnie mnie wypchnięto.
** Autor: [[Jonathan Littell]], ''Łaskawe'', 2008 (2006)
** Opis: słowa bohatera, Maximiliana Auego.
* Nie docierał tu żaden inny dźwięk, słyszałem wyraźnie tylko krzyk. Wrzeszczał młody mężczyzna – były to długie, przenikliwe wrzaski, przerażająco głębokie; musi być ranny w brzuch, pomyślałem. Wychyliłem się i spojrzałem z ukosa; dostrzegłem głowę i kawałek torsu. Krzyczał do utraty tchu, przerywał, nabierał powietrza i krzyczał znowu. Nie znałem rosyjskiego, alerozumiałem, co krzyczał: „Mamal Mama!”. To było nie do zniesienia. „Co to jest?”, spytałem głupio Niśicia. – „To jeden z facetów, których widzieliśmy”. – „Nie możecie go dobić?” Nišić wbił we mnie twardy, pogardliwy wzrok: „Co będziemy marnować amunicję”, wycedził wreszcie. Usiadłem pod ścianą, tak jak żołnierze. Iwan oparł się o ramę drzwi. Nikt się nie odzywał. Chłopak na zewnątrz nie przestawał wyć: „Mama, ja nie choczu! Ja nie choczu! Mama! Ja choczu domoj!” i jeszcze jakieś słowa, których nie byłem w stanie zrozumieć. Podciągnąłem kolana i objąłem je rękoma. Niśić kucał i nie spuszczał mnie z oczu. Chciałem zatkać sobie uszy, ale jego ołowiany wzrok paraliżował mnie. Wrzaski chłopaka wwiercały mi się w mózg, jak szpadel, którym ktoś grzebie w gęstym i lepkim błocie, pełnym robactwa i plugawych stworzeń. A ja pytałem samego siebie, czy wołałbym swoją matkę w takiej chwili? Sama myśl o tej kobiecie napełniała mnie nienawiścią i obrzydzeniem. Nie widziałem jej od lat i nie chciałem jej widzieć. Myśl o wołaniu jej, wołaniu o pomoc wydawała mi się nie do przyjęcia. A jednak mogłem podejrzewać, że za postacią tamtej matki kryje się inna, matka dziecka, którym byłem, zanim coś we mnie roztrzaskało się bezpowrotnie. Ja też, prawdopodobnie, wiłbym się z bólu i wołałbym tamtą właśnie matkę. A jeżeli nie ją, to na pewno jej brzuch, ten, w którym byłem, zanim wydarto mnie na światło, na zatęchłe, brudne, chore światło dnia.
** Autor: [[Jonathan Littell]], ''Łaskawe'', 2008 (2006)
** Opis: słowa bohatera, Maximiliana Auego.
* Nawiedzały mnie obrazy ciężarnych kobiet, siedzących na walizkach w błocie Kaschau albo Munkacsa, myślałem o ich sromach, wtulonych dyskretnie między uda, pod okrągłymi brzuchami, o tych sromach i brzuchach, które niosły do gazu, niczym medal za odwagę. Dzieci są zawsze w brzuchach kobiet, to jest najstraszniejsze.
** Autor: [[Jonathan Littell]], ''Łaskawe'', 2008 (2006)
** Opis: słowa bohatera, Maximiliana Auego.
* Dobrze jest być cynikiem – jeszcze lepiej zadowolonym kotem – a najlepiej jest nie istnieć wcale. Powszechne samobójstwo jest najbardziej logiczną rzeczą na świecie – odrzucamy je wyłącznie przez nasze prymitywne tchórzostwo i dziecinny strach przed ciemnością. Gdybyśmy byli rozsądni, szukalibyśmy śmierci – tej samej błogiej pustki, którą mieliśmy przed zaistnieniem.
** Autor: [[Howard Phillips Lovecraft]], [http://www.hplovecraft.hu/print.php?type=etexts&id=625&lang=angol ''Nietzscheism and Realism''], 1921
* Jakaż to strata byłaby naszą bez narodzin?<br />Niechaj istniejący dążą do życia dalej,<br />Jeśli uczucia wiążą ich serca z ziemią,<br />Lecz kto nigdy nie skosztował smaku życia,<br />Nienarodzony, bezosobowy – nie brak mu niczego.
** Autor: [[Lukrecjusz]], ''Treasures Of Lucretius: Selected Passages from the „De Rerum Natura”'', 1912
* Nie sposób jednak zaprzeczyć temu, że ciała zarówno ojca, jak i matki są siedliskami zepsucia i że samo nasienie jest pełne nie tylko brudnego pożądania, lecz także pogardy i nienawiści wobec Boga, a tym samym nie można zaprzeczyć temu, że grzech jest częścią prokreacji.
** Autor: [[Marcin Luter]], ''Select Works of Martin Luther: An Offering to the Church of God in „the Last Days”'', 1826
==M==
* Ojciec dopuścił się na mnie tej zbrodni;<br />Ja nie dopuściłem się tej zbrodni<br />Na nikim.
** Autor: [[Abu al-Ala al-Ma’arri]], ''Cioran: Portret radykalnego sceptyka'', 2008 (2007), tłum. Robert Reszke
** Opis: sentencja, którą al-Maʿarrī ułożył dla siebie jako nagrobną.
* Mówiąc naprościej, wyginięcie człowieka może być rozumiane jako dobra idea dla etyki ekozoficznej. Nie trzeba myśleć o tym jako o czymś „nie do pomyślenia”; można myśleć o tym z zadowoleniem jako o afirmacji życia na Ziemi.
** Autor: Patricia MacCormack, ''The Ahuman Manifesto'', 2020
* Mój manifest zwyczajnie wzywa do tego, by ludzie przestali się rozmnażać – przez to nikt nie traci życia, przez to po nikim się nie płacze. Jeśli przestaniemy się rozmnażać, możemy zatroszczyć się o wszystkich już tu obecnych mieszkańców Ziemi, zarówno ludzi jak i innych niż ludzie, a także zadbać o samą planetę, łagodząc wyrządzone jej szkody. Jest to aktywizm troski.
** Autor: Patricia MacCormack, [https://www.cambridgeindependent.co.uk/news/end-procreation-to-save-earth-says-aru-author-in-the-ahuman-manifesto-9098740 ''„End procreation to save Earth”, says ARU author in „The Ahuman Manifesto”''], 2020
* Nie miałem dzieci, nie przekazałem żadnej istocie dziedzictwa naszej nędzy.
** Autor: [[Joaquim Maria Machado de Assis]], ''Memórias Póstumas de Brás Cubas'', 1881
** Opis: słowa bohatera, Brása Cubasa.
* W chwili śmierci człowiek, który skutecznie negował wolę życia, zbiera plon: pełne i całkowite zanegowanie typu. Rozbija swą formę i żadna moc we wszechświecie nie może jej na nowo stworzyć: ta swoista forma, z którą wiąże się męka i udręka istnienia, zostaje na zawsze wymazana z księgi życia. Więcej nie może on osiągnąć, więcej nie może się też domagać. Powstrzymywał się od cielesnych rozkoszy, dzięki czemu wyzwolił się od reinkarnacji, przed którą wzdraga się jego wola, tak jak ignorant wzdraga się przed śmiercią. Jego typ osiągnął wybawienie: jest to jego słodką nagrodą.
** Autor: [[Philipp Mainländer]], ''Metafizyka unicestwienia'', tłum. Grzegorz Sowiński
* Kobieta z na wpół martwym dzieckiem w brzuchu zstępuje do świeżo wykopanego grobu i kładzie się na wznak. Z góry spoglądają na nią rozradowane twarze rodziny i bliskich, którzy zebrali się by obserwować cud narodzin. Po kilku bolesnych skurczach dziecko wypełza z wnętrza leżącej w grobie istoty. Jego wrzask tonie w kakofonii śpiewu, pijackiego śmiechu i głośno składanych bezsensownych gratulacji. Matka zdąży jeszcze unieść dziecko w górę by mogło przez kilka sekund bezrozumnym przerażonym spojrzeniem objąć niebo. Potem uderza je pierwsza łopata ciężkiej, brudnej ziemi i dziecko stacza się w grób. Jeszcze kilka łopat i po chwili słychać już jedynie chóralny śpiew. Wszyscy śpiewają, śpiewają, coraz głośniej i głośniej aż w końcu ich gardła ścierają się na wiór.
** Autor: Piotr Małyszko, [https://pieknoigroza.blogspot.com/2011/02/to-wszystko.html ''To wszystko''], 2011
* Jeżeli kto potępia małżeństwo i żywi odrazę do prokreacji, jak Manicheusz i Pryscylian, niechaj będzie obłożony anatemą.
** Autorzy: biskupi, uchwała [[I synod w Bradze|I synodu w Bradze]], ''The companion to the Catechism of the Catholic Church: a compendium of texts referred to in the Catechism of the Catholic Church'', 1994 (561)
** Opis: o [[Mani]]m i [[Pryscylian z Avili|Pryscylianie z Avili]].
* Pomimo wewnętrznego oporu, jaki odczuwałam wobec ojcowskiego despotyzmu w naszej rodzinie, żadna myśl tak heretycka jak kwestionowanie moralnego prawa mojego ojca do płodzenia dzieci nigdy nie przyszła mi do głowy. Wyobraźcie sobie zatem mój szok, gdy pewnego dnia młody człowiek z nieco wyższego szczebla społecznego niż nasz zadał w mojej obecności pytanie: „Jakim prawem ojcowie wydają dzieci na świat i narzucają im swoje oczekiwanie, że mają znosić istnienie na nim – a nawet, że powinny okazywać rodzicom wdzięczność za ten bezmyślny i arbitralny czyn? Jeśli generalnie rzecz biorąc uznaje się za zbrodnię odebranie człowiekowi życia, to czy naprawdę jest czymś mniej złym danie mu tego życia?” Byłam zdumiona, że zaprezentowana mi taki punkt widzenia: wydawał mi się z fundamentalnie nieprawdziwy, a jednocześnie nie do obalenia, pod warunkiem, że tylko przestanie się bezmyślnie odczuwać i postrzegać samo życie jako nieporównywalnie wartościowy dar.
** Autor: Rosa Mayreder, ''Das Haus in der Landskrongasse'', 1948
* Właśnie erotyzm jest wkroczeniem najbardziej bezlitosnego elementu. To przecież był zawsze najbardziej drastyczny punkt dla manichejczyków. Prokreacja jako kontynuowanie złego świata.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''[[Podróżny świata (Czesław Miłosz)|Podróżny świata]]'', 1983
** Opis: o [[manicheizm|manichejczykach]].
* Manichejskie podejście do małżeństwa jest całkowicie negatywne, ponieważ prokreacja przedłuża uwięzienie duszy coraz bardziej rozdzielającej się na materię.
** Autorzy: Iain Gardner, Samuel N.C. Lieu, ''Manichaean Texts from the Roman Empire'', 2004
** Opis: o [[manicheizm]]ie.
* Nikt nie był dopuszczony do chrztu ani eucharystii, jeśli nie przysiągł, że nie będzie mieć dzieci.
** Autorzy: Nathaniel Lardner, John Hogg, ''The Historie of the Heretics of the Two First Centuries'', 1780
** Opis: o [[marcjonizm|marcjonitach]].
* Zakaz współżycia seksualnego i zawierania małżeństw szczególnie wyraźnie służyć ma zatamowaniu procesu stworzenia: „Nie chcąc przyczyniać się do napełniania świata stworzonego przez Demiurga, marcjonici nakazywali powstrzymywanie się od zawierania małżeństw opierając się swemu stwórcy i spiesząc do Istoty Dobrej, która ich wezwała i która ich zdaniem jest Bogiem w innym sensie: dlatego też, nie chcąc zostawić niczego co tu w dole należy do nich, prowadzą żywot wstrzemięźliwy, który wypływa nie z zasady moralnej, lecz z wrogości wobec swego twórcy i niechęci do używania tego, co stworzył” (Klem. Aleks. loc. cit.). Nic wspomina się tu nawet o tak popularnym w owym czasie zagadnieniu nieczystości ciała i jego popędów; miast tego (choć i ten aspekt został przez niego uwzględniony: por. Tertulian. op. cit. I. 19, gdzie małżeństwo nazywa się „plugastwem” i „nieprzyzwoitością” [spurcitiae]) seksualizm zdyskwalifikowany jest właśnie przez aspekt reprodukcji – ten sam, który w oczach Kościoła jako jedyny usprawiedliwia go, jako jego cel, którym rządzą prawa natury. Marcjon przytacza tu autentyczny i typowy gnostycki argument, którego najpełniejsze opracowanie spotkamy u Maniego, mówiący, że schemat reprodukcyjny stanowi pomysłowy wynalazek Archontów służący przedłużaniu w nieskończoność pobytu dusz w świecie. Tak więc w przeciwieństwie do ascetyzmu esseńczyków czy później chrześcijańskiego monastycyzmu, ascetyzm Marcjona nic miał na celu wspomagania uświęcenia ludzkiej egzystencji, lecz był w zamierzeniu ideą negatywną, częścią gnostyckiego buntu przeciw kosmosowi.
** Autor: [[Hans Jonas]], ''Religia gnozy'', 1994 (1958), tłum. Marek Klimowicz
** Opis: o [[Marcjon z Synopy|Marcjonie z Synopy]].
* Według Marcjona, całe płodzenie powodowało jedynie przedłużenie cierpienia, jako, że nowe dusze w ten sposób tworzone trafiały do materialnego więzienia.
** Autor: Piotr Ashwin-Siejkowski, ''Clement of Alexandria: A Project of Christian Perfection'', 2008
** Opis: o [[Macjon z Synopy|Marcjonie z Synopy]].
* Nie chcę życia, w którym umrę<br />Wolałbym nie urodzić w ogóle się<br />Podjęli decyzję za mnie<br />Całowali się w wannie i skazali mnie na śmierć, ooo<br />I skazali mnie na dożywocie<br />Chuj wie, co potem<br />Elektryczne krzesło, siedzę i się wiercę trochę.
** Autor: [[Mata]], [https://www.youtube.com/watch?v=DbtOMX08er4 ''Elektryczne krzesło''], 2023
* Bóg stworzył jedynie stworzenia prymitywne, pełne zalązków chorób, które, gdy minie trochę lat zwierzęcego rozwoju, starzeją się i niedołężnieją, ukazując całą brzydotę ludzkiego rozkładu i swoją całkowitą bezsilność wobec niego. Wygląda na to, że stworzył je tylko po to, by mogły powielać brud płodzenia, a następnie umierać, jak jętki jednodniówki podczas letnich wieczorów. Powiedziałem brud płodzenia i tego się trzymam. Czy jest bowiem coś bardziej niegodziwego, bardziej odrażającego niż plugawy i niedorzeczny akt płodzenia, przeciwko któremu wszystkie delikatne dusze zawsze buntowały się i zawsze buntować się będą?
** Autor: [[Guy de Maupassant]], [https://fr.wikisource.org/wiki/L%E2%80%99Inutile_Beaut%C3%A9/%C3%89dition_Conard,_1908/L%E2%80%99Inutile_Beaut%C3%A9 ''L’Inutile Beauté''], 1908 (1890)
** Opis: słowa bohatera, Rogera de Salinsa.
* Ewolucja nie jest czymś, co należałoby gloryfikować. Jednym ze sposobów – niezliczonych sposobów – patrzenia na ewolucję biologiczną na naszej planecie jest podejście jak do procesu, który stworzył ocean cierpienia i zamętu, gdzie wcześniej nie było żadnego. W miarę jak nieustannie rośnie nie tylko liczba osobnych świadomych podmiotów, ale również wymiarowość ich fenomenalnych przestrzeni stanu, pogłębia się także ów ocean cierpienia. Jak dla mnie jest to również silny argument przeciwko tworzeniu sztucznej świadomości: nie powinniśmy powiększać tego koszmarnego bałaganu, zanim nie zrozumiemy, co tu się naprawdę dzieje.
** Autor: [[Thomas Metzinger]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (2010), tłum. Mateusz Kopacz
* Co jeśli, jako pierwszy prawdziwie współczujący filozoficzny etyk, sztuczna inteligencja podjęłaby próbę przekonania nas, że już najwyższy czas, by pokojowo zakończyć brzydki biologiczny autonomiczny etap na naszej planecie?
** Autor: [[Thomas Metzinger]], [https://www.edge.org/conversation/thomas_metzinger-benevolent-artificial-anti-natalism-baan ''Benevolent Artificial Anti-Natalism (BAAN)''], 2017
* Tak czy siak, początek zasługuje na taką samą odrazę jak koniec, na taki sam bunt. A nawet na coś bardziej radykalnego.
** Autor: [[Zbigniew Mikołejko]], ''Początek, jego zgubny fenomen'', 2006
* Śmierć jest poniżeniem, bo wyrywa nas spomiędzy słów, dźwięków muzyki, układów linii i barwy, czyli tego wszystkiego w czym manifestuje się nasza anty-naturalna wolność, i oddaje pod jarzmo konieczności, odsyła w królestwo inercji, niezawinionego rozkładu i niezawinionych narodzin.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''[[Widzenia nad Zatoką San Francisco]]'', 1969
* Mówię teraz do siebie – niedomyślenie do końca<br />Jest ratunkiem dla żywych. Czyż pełna świadomość<br />Mogłaby unieść to, co równocześnie<br />W każdej sekundzie dzieje się na ziemi?<br />Nie szkodzić. Zaprzestać jedzenie ryb i mięsa.<br />Dać się wykastrować, jak Tiny, kot niewinny<br />Żadnego z utopionych w naszym mieście kociąt.<br />Mieli rację katarzy: unikać grzechu poczęcia<br />(Bo albo zabijesz płód i dręczyć będzie sumienie,<br />Albo za żywot cierpień będziesz odpowiedzialny).
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''Pająk'', 1991
** Opis: o [[katarzy|katarach]].
* Na ginekologicznym krześle otwarte kolana,<br />Bezbronne trzewia targa boleść rodzenia.<br />I krzyk pierwszy, grozy wygnania na świat,<br />Nad zamarzniętą rzekę, w skamieniałe miasto.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''Ciało'', 1994
* Nie być, nie cierpieć<br />Nie zadawać bólu.<br />Odwołać całe<br />Jedno istnienie,<br />Żeby nie zostało<br />Nawet wieści po mnie,<br />Ani pamiątki.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''Nic'', 1997
* Władza Księcia Tego Świata jest dalej potężna<br />I skłania się ku niej każdy, kto chce żyć jak inni:<br />Jeść, pić, pracować, płodzić dzieci.<br />Jednym słowem zgadza się, żeby to co jest, dalej trwało,<br />Choć modli się do Ojca: Przyjdź królestwo Twoje.
** Autor: [[Czesław Miłosz]], ''Antegor'', 2006
* Dwóch taoistów przypomniało Saihungowi, że kluczową rzeczą w ludzkim życiu jest umrzeć śmiercią duchową, połączyć się z pustką. W tym celu powinno się wyzwolić z cyklu reinkarnacji. Oznacza to brak jakichkolwiek ziemskich więzów. Istotne jest tutaj to, że posiadanie dzieci, automatycznie związuje z cyklem reinkarnacji. Jak mogłoby być inaczej? Poprzez przekazanie swych metafizycznych i fizycznych genów, przedłuża się ziemską karmę. Dlatego właśnie mędrcy nie mają biologicznych dzieci.
** Autor: Deng Ming-Dao, ''Seven Bamboo Tablets of the Cloudy Satchel'', 1987
* Bo to bardzo nieładnie decydować o czymś za dzieci. Mówię o sobie. Ja osobiście uważam, że dziecko nie ma przyszłości. Choć pozornie każdy ma przyszłość – jak dorośnie, coś tam będzie robić. Ale ten świat taki, jakim się on staje, nie ma przyszłości. I ja to kończę. To nie jest dobre miejsce, żeby mieć tu dzieci.
** Autor: [[Sławomir Mrożek]], ''Mrożek. Striptiz neurotyka'', 2013
** Opis: odpowiedź na pytanie Małgorzaty I. Niemczyńskiej „Dlaczego pan się nigdy nie zdecydował na dzieci?”.
==N==
* kiedy wstanie blady świt<br />pochowam cię ja<br />pochowasz mnie ty (…)<br />dziękuję ci mamo za ten dar życia<br />następnym razem mogłabyś się zapytać (…)<br />dziękuję ci tato że mnie zrobiłeś<br />następnym razem weź zastanów się chwilę
** Autor: [[Nagrobki]], [https://www.youtube.com/watch?v=EZAZwdXytb8 ''Blady świt''], 2014
* Uważam, że warunki ludzkiego życia są absolutnie nie do przyjęcia. Powoływanie do życia inteligentnych istot z wydanym na nie wyrokiem śmierci, którego realizacja za pewien czas nastąpi, narażanie ich na najgorsze cierpienia, uzależnianie od spożywania innych organizmów (hodowanych w izolacji bez perspektyw i możliwości osiągnięcia czegokolwiek), danie im moralności bez szansy na bycie moralnym, uczynienie ich częścią odnoszącej porażkę zbiorowości – są to warunki nie do zaakceptowania, nawet gdy hojnie doda się do nich spontaniczne radości życia.
** Autor: Martin Neuffer, ''Nein zum Leben – ein essay'', 1992
==O==
* Niezdecydowanie się na dzieci nie bierze się z niechęci do nich czy gardzenia nimi, ale z miłości zbyt wielkiej, by wydać je na ten świat, zbyt ograniczony, zbyt pusty, zbyt okrutny.
** Autor: [[Michel Onfray]], ''Journal hédoniste: Tome 2, Les Vertus de la foudre'', 1998
* Zgodnie z hedonistyczną logiką, powinno się zrezygnować z narzucania czegokolwiek, także narzucania istnienia komuś, kto o nie nie prosił.
** Autor: [[Michel Onfray]], ''Théorie du corps amoureux'', 2000
* Bezdzietni z wyboru kochają dzieci tak samo, jeśli nie bardziej, jak ich płodni hodowcy. Na pytanie, dlaczego nie ma dzieci, Tales z Miletu odpowiedział: „właśnie dlatego, że je kocham”.
** Autor: [[Michel Onfray]], ''Théorie du corps amoureux'', 2000
** Opis: o [[Tales z Miletu|Talesie z Miletu]].
* Fizjologiczna możliwość poczęcia dziecka nie obliguje do zdecydowania się na ten czyn – tak jak możliwość zabicia kogoś nie obliguje do zdecydowania się na zabójstwo. Jeśli natura mówi: „możesz”, kultura niekoniecznie dodaje: „więc musisz”. Ponieważ możemy zablokować nasze impulsy, instynkty i pragnienia analityczną siatką rozumu.
** Autor: [[Michel Onfray]], ''La puissance d’exister. Manifeste hédoniste'', 2006
* Czy życie jest aż tak niezwykłe, radosne, szczęśliwe, zabawne, pożądane i proste, żeby dawać je maluchom? Czy aż tak kochamy entropię, cierpienie, ból i śmierć, by oferować je w tym tragicznym pakiecie prezentów ontologicznych?
** Autor: [[Michel Onfray]], ''La puissance d’exister. Manifeste hédoniste'', 2006
* Będziemy rodzić dzieci, będziemy się<br />rozmnażać,<br />niech je, jak nas czasami noc, pustką<br />wszechświat przeraża,<br />W wielki rzucone wszechświat – tak<br />małe – śmierć udusi,<br />tak samo jak nas kiedyś po agonii<br />męczącej.<br />Nie szkodzi, rodźmy dzieci, widocznie<br />tak być musi,<br />aby świat istniał dalej, bez końca,<br />bez końca.
** Autor: [[Marian Ośniałowski]], ''Dzieci'', 1959
==P==
* Nocą na słomie,<br />w poryku miarowym<br />rodzącej z trudem<br />matki mojej krowy,<br />z pomocą kleszczów,<br />wśród grozy patrzących,<br />przyszedłem na świat…<br />żałosny i drżący.<br />Jak was – oddana karmiła mnie matka,<br />do wyliczonych dni moich ostatka…<br />Lecz dzisiaj – w rzeźni –<br />gorzko jej złorzeczę,<br />że mnie zrodziła: –<br />na cielęcą pieczeń…<br />Cielątko smutne! –<br />Obiadów podstawo!<br />Wiedz, gdy pod nożem łzą zapłaczesz krwawą,<br />że twoja matka o ciężkich powiekach<br />bezradna była jak –<br />Matka Człowieka…<br />I ona, z deską ślepoty u czoła,<br />rzeczywistości ogarnąć nie zdoła:<br />jakiś testament –<br />zwierzęcy, nie boży –<br />każe jej nędzę rozdzielać i mnożyć,<br />i w ręce śmierci rodzić raz za razem,<br />pod gospodarskim<br />Natury rozkazem.
** Autor: [[Maria Pawlikowska-Jasnorzewska]], ''Najbiedniejsza z matek'', 1934
* Nie mogę brać na swoją odpowiedzialność rodzenia śmiertelników.
** Autor: [[Maria Pawlikowska-Jasnorzewska]], ''Maria i Magdalena'', 1956
* Antynatalizm może być postrzegany jako zaburzenie psychiczne, ponieważ to, co dziś uchodzi za zdrowie psychiczne, ma za podstawę głęboko zakorzenioną zdolność do samooszukiwania się. Życie jest cudowne! Psychoza afektywna – zakochanie się, zawarcie małżeństwa, posiadanie dzieci – jest lepszą receptą na zdrowie psychiczne niż depresyjny realizm. Zrozumienie nawet niewielkiego ułamka cierpienia na świecie doprowadziłoby każdego do szaleństwa. Tak więc przekonanie, że życie jest cennym darem, który należy przekazać kolejnemu pokoleniu, jest mniej ryzykowne dla psychiki niż trafna diagnoza naszego położenia. Zastanówmy się z czym związane jest tworzenie dzieci. Czy stworzenie dziecka genetycznie skazanego na śmierć, uzależnionego od endogennych opioidów i podatnego na diabelską różnorodnosć fizycznego i psychicznego cierpienia jest etycznie akceptowalnym eksperymentem genetycznym? Tak, twierdzą zorganizowana religia i konwencja społeczna, nazywając to ładniejszymi słowami. Niezdecydowanie się na dzieci (zamiast sprowadzania na świat kolejnego cierpienia w celu zaspokojenia własnej potrzeby) jest „egoistyczne”. Generalnie jednak propaganda natalistyczna jest zbędna. Z przyczyn ewolucyjnych mimowolna bezdzietność powoduje silny i długotrwały smutek, nawet pomimo tego, że posiadanie dzieci często sprawia, iż ludzie są szczęśliwi mniej. Większość ludzi – w tym nawet wielu samozwańczych transhumanistów – ma w sobie głębokie pragnienie reprodukcji. Każde prawdziwe głębsze przyjrzenie się horrorowi Darwinowskiego życia naraża na szwank zdrowie psychiczne. Nic dziwnego, że antynataliści są bardziej podatni na depresję i lęk niż nataliści – czy nawet ci, którzy w jakiś sposób padli ofiarami zawodności antykoncepcji. „Planowanie rodziny” jest czymś niedającym pewności; niechciane ciąże są częste. I tak cykl cierpienia trwa.
** Autor: [[David Pearce]], [https://www.hedweb.com/quora/2015.html#agreeantinatal ''SOME QUORA ANSWERS by David Pearce (2015-21)''], 2021
* Czy przeprowadzanie eksperymentów genetycznych bez uprzedniej zgody osób im poddawanych można obronić etycznie? Czy można przedstawić moralny argument za tworzeniem istot uzależnionych od endogennych opioidów, które urodziły się ze śmiertelną chorobą genetyczną i które prawdopodobnie będą intensywnie cierpieć, zanim jej ulegną? Jako zwolennik etyki skupionej na cierpieniu, odpowiadam: nie!
** Autor: [[David Pearce]], [https://www.hedweb.com/quora/2015.html#agreeantinatal ''SOME QUORA ANSWERS by David Pearce (2015-21)''], 2021
** Opis: odpowiedź na pytanie „Jaki jest najsilniejszy argument za antynatalizmem?”.
* Wyrządzanie krzywdy młodym i niewinnym, żeby się zaspokoić jest często postrzegane jako wykorzystywanie dzieci. Niezależnie od tego, czy ofiary mówią o odczuwaniu przyjemności tak samo jak o odczuwaniu bólu, i niezależnie od tego, czy sprawcami były także ofiary, które nie chciały krzywdzić dzieci, tylko je kochać, prokreacja prowadzi do kolejnych cierpień. W ten sposób cykl wykorzystywania dzieci trwa.
** Autor: [[David Pearce]], [https://www.hedweb.com/quora/2015.html#agreeantinatal ''SOME QUORA ANSWERS by David Pearce (2015-21)''], 2021
* Sprowadzanie na świat nękanego bólem życia bez uprzedniej zgody jest moralnie nie do obrony.
** Autor: [[David Pearce]], [https://www.hedweb.com/hedethic/philosophyforum2021.html ''Guest Speaker David Pearce on The Philosophy Forum''], 2021
* Większość ludzi uważa, że posiadanie dzieci jest czymś moralnie właściwym. Większość ludzi uważa tak, pomimo tego, że dzieci podczas swojego życia cierpią w znaczący sposób i dodatkowo mogą cierpieć ponadprzeciętnie. Nataliści generalnie próbują wskazywać na dobre rzeczy w życiu – przyjemności powodowane szczeniaczkami i wschodami słońca – i wyrównywać nimi związane z życiem krzywdy. Jednak sprowadzenie dziecka na świat wiąże się w sposób konieczny ze spowodowaniem krzywdy nieznajomego (nie wiemy przed prokreacją, jakie wartości będzie miał ten ktoś w przyszłości). Nie różni się to od podania nieznajomemu ecstazy bez powodu, z wyjątkiem tego, że krzywda życia jest znacznie większa niż krzywda spowodowana ecstazy, a i przyjemność z życia jest dla wielu znacznie mniejsza.
** Autor: Sarah Perry, ''Every Cradle Is a Grave: Rethinking the Ethics of Birth and Suicide'', 2014
* Niezależnie od sytuacji, najlepiej byłoby się nie urodzić,<br />Ponieważ, choć cały czas jest interesujące,<br />Życie boli, przyprawia o mdłości, tnie, trze, skrzypi.
** Autor: [[Fernando Pessoa]], [http://arquivopessoa.net/textos/827 ''Passagem Das Horas''], 1916
* Wiem, że nie jestem w stanie zabezpieczyć tej istoty przed bólem życia i nie chcę jej na to skazywać. Pewnie, że jest we mnie smutek, że nie mam dzieci, nie wiem, jak komukolwiek może przyjść do głowy, że to łatwa decyzja, ale też czuję odpowiedzialność.
** Autor: [[Maria Peszek]], [https://plejada.pl/zdjecia-gwiazd/te-gwiazdy-nie-maja-dzieci-niektore-swiadomie-nie-planuja-macierzynstwa/yb19rpr ''Te gwiazdy nie mają dzieci. Niektóre świadomie nie planują macierzyństwa''], 2020
* Wielką pychą jest wyszarpnąć duszę z niebytu, wtłoczyć ją w zwykłe mięso i ustawić w kolejce do zmielenia.
** Autor: [[Nic Pizzolatto]], ''[[Detektyw (serial telewizyjny 2014)|Detektyw]]: Seeing Things'', 2014, tłum. Wojciech Stybliński
** Opis: słowa bohatera, Rustina Cohle’a.
* Jak czystość odzyskać, jak wrócić do gwiazdy pokrewnej,<br />Skąd spadliśmy, gdy wody narodzin nas wyrzuciły<br />Na życia brzegi, oszołomionych, w materii dziale.<br />Kres połóżcie, proszę, mej żądzy cielesnej, boginie,<br />Szał bachiczny we mnie rozbudźcie mądrymi mitami!<br />Ród mężów bezbożnych niech mnie zwieść nie zdoła<br />Z drogi świetlistej, świętej, pięknych owoców pełnej!<br />Z szumu narodzin błędnego, z wiru tego wyrwijcie.
** Autor: [[Proklos]], ''Hymn 3 (Do Muz)'', 2013, tłum. Ewa Osek
* Wielbić naturę?… Za co?… Prawda, nie pobłądzi,<br />Bo nią mus praw tajemnych dla człowieka rządzi,<br />Bo jest maszyną martwą, a jej ruchy wieczne<br />Są bezcelowe całkiem, są, bo są konieczne.<br />Kochać naturę?… Za co?… Za to, że mię gwałtem<br />Bezwzględnym utworzyła i odziała kształtem<br />Ludzkim, może nieszczęściu najbardziej przystępnym?<br />Że mi wciąż grozi skonu widziadłem posępnym?<br />Że mi dała poczucie i świadomość woli,<br />A w najsroższej tyrańskiej trzyma mię niewoli?<br />Że mi w mózg upragnienie wszczepiła poznania,<br />Ale poznać mi ślepe jej prawo zabrania?…
** Autor: [[Kazimierz Przerwa-Tetmajer]], ''Wielbić naturę?'', 1905
* Przechodziłam ostatnio lekką chorobę kobiecą, która mnie truła jednak przez dwa miesiące, bo bałam się straszliwie, że te symptomaty osłabienia, ciągłego bólu głowy itd., może nie są patologiczne. Ponieważ tego nigdy nie chciałam i bardzo stanowczo nie chcę, więc przygnębiający strach dźwigałam jak kamień młyński przez dzień, nawet sny obracały się wokół tego tematu. Nareszcie poszłam do lekarza, wiedząc, że trudno ustalić diagnozę wcześniej, i dowiedziałam się, że chodzi tylko o lekkie przeziębienie, łatwo uleczalne i nie wymagające nawet szczególnie troskliwej kuracji. Oczywiście czuję się znacznie lżej i nawet fizycznie od rana o wiele lepiej, ponieważ te (zresztą niedokuczliwe) symptomy nie obchodzą mnie już nic i nie tworzę sobie jak dotychczas, nowych przez sugestię.
** Autor: [[Stanisława Przybyszewska]], ''Listy, tom 1'', 1978 (1924)
* Każdy związek między ludźmi jest źródłem zła. Gasztowt widział najsilniejsze zbliżenie człowieka do człowieka w miłości – i jego skutki: niebezpieczeństwo i straszliwy ból, potem wyczerpująca resztę życia niewola fizjologiczna – w macierzyństwie kobiety; u mężczyzny – niewolę innego rodzaju, do której przykuła go kobieta, aby ją i jej młode karmił i bronił – niewola, która wyczerpuje jego życie, odbiera społeczności korzyść jego pracy, zżera w nim duszę i wypala jej wnętrzności straszną, niewyczerpaną nienawiścią do kobiety. Dwoje istnień marnuje się w tym związku; nie od razu – broń Boże. Jak najwolniej, by zdążyły jak najgłębiej wychylić cierpienie zamierania. Za tę cenę wyrasta dziecko… by, gdy tylko dorośnie, zmarnować się w akurat ten sam sposób…
** Autor: [[Stanisława Przybyszewska]], ''Twórczość Gerarda Gasztowta'', 2019 (1928)
* Dzieci? Człowieku: a na cóż mi nędzna karykatura, gdy mam oryginał? – Niech sobie natura zakłada wylęgarnie w innych ciałach – niezdolnych do szczęścia.
** Autor: [[Stanisława Przybyszewska]], ''Sprawa Dantona'', 1930
** Opis: słowa bohaterki, Eléonore.
* Skończyły mi się pieniądze, a bez nich nie potrafię sobie poradzić. Torturuje mnie zimno. Cierpi każdy fragment mojego ciała, w każdym moim mięśniu czai się ból, niewyobrażalny duchowy i fizyczny ból. Ratunku dla mojego położenia nie ma. Także znikąd choć trochę współczucia dla mnie. Samoudręką stały się moje ćwiczenia, odczuwam je jako morderczą torturę. Nie mam już odwagi. Gdybym wiedziała, że takie cierpienie istnieje – po prostu odmówiłabym przyjścia na świat.
** Autor: [[Stanisława Przybyszewska]], [https://www.3ammagazine.com/3am/the-incorruptible-stanislawa-przybyszewska ''The Incorruptible: Stanisława Przybyszewska''], 2019 (1934)
** Opis: fragment ostatniego listu autorki.
* O, daremne! o, zwodnicze!<br />Życie, na co mi cię dano<br />I zrządzeniem tajemniczem<br />Na stracenie cię skazano?<br />Kto złowrogim słowem swoim<br />Z nieistnienia w byt mnie wtrącił,<br />Namiętności w duszę wpoił<br />I zwątpieniem umysł zmącił?<br />Nie mam celu, nie chcę świata,<br />Serce puste, umysł płonny<br />I udręką mnie przygniata<br />Rozgwar życia monotonny.
** Autor: [[Aleksander Puszkin]], ''O, daremne! o, zwodnicze!'', 1952 (1828), tłum. Julian Tuwim
==Q==
* Myślenie jest protestem człowieka przeciw naturze, prokreacja zaś poddaniem się człowieka naturze i niemoralnością natury wobec człowieka.
** Autor: Abdullah al-Qasemi, 1966, هذا الكون ما ضميره.
* Prokreacja jest najokrutniejszym przejawem daremności, złudzeń, straty i autoagresji w naturze.
** Autor: Abdullah al-Qasemi, 1986, يا كلّ العالم لماذا أتيت؟.
* Wierzę w filozofię antynatalizmu. Antynatalizm odnosi się do tego, że ludzie nie są w stanie wybrać sobie, czy urodzą się czy nie. Zastnienie jest kwestią braku możliwości obronienia się przed nim.
** Autor: Li Qinfeng, [https://www.businesstoday.com.tw/article/category/154769/post/201907170025/%E5%8F%8D%E5%87%BA%E7%94%9F%E4%B8%BB%E7%BE%A9%E4%BF%A1%E4%BB%B0%E8%80%85%20%E6%9D%8E%E7%90%B4%E5%B3%B0%E2%80%94%E2%80%94%E5%9C%A8%E6%96%87%E5%AD%B8%E8%A3%A1%E9%87%8D%E7%94%9F ''反出生主義信仰者 李琴峰——在文學裡重生''], 2019
==R==
* Z gnijącego mózgu cieknie nieustannie ropa<br />W gęstych strugach wzdłuż ciała rozmnażają się robaki<br />Wchodzą w serc i dolne części ciała<br />Wysysają krew i tłuszcz pokrywający kości<br />Okropne bezlitosne robaki gryzą genitalia<br />Biegną do zaciśniętego gardła i oczu<br />One pragną cię unicestwić<br />Skruszyć gałki oczne i zamknąć oddech<br />Tak abyś charczał i rzęził w konwulsji<br />Abyś nie miał czasu nawet na wściekłość i nienawiść<br />Abyś nie zdołał się bronić<br />Tylko skowytał coraz ciszej<br />Aż nastąpi zupełne uduszenie<br />Wtedy one będą mogły odejść<br />Szarpać inne ciało<br />Żywić się ropą z innego mózgu<br />To ty im dałeś życie<br />To twój gnijący mózg je spłodził.
** Autor: [[Kazimierz Ratoń]], ''Poezje'', 2004
* O moim poczęciu wiem tylko tyle, ile wy wiecie o swoich. Miało ono miejsce w ciemności i bez mojej zgody. Ja (to ograniczające słowo jest zbyt obrzydliwe, by nazywać nim wyjątkową rzecz, którą wtedy byłam) spacerowałam bez końca po niemożliwej do dotknięcia otchłani, pośród woni nocą kwitnących kwiatów, i nagle… moi gwałciciele pozostawili we mnie swe ślady, męski oraz żeński, a później przez miesiące zaokrąglałam się, przybierając na wadze, aż skandalu nie dało się już dłużej ukryć i otchłań odrzuciła mnie z siebie. To jednak mam wspólne ze wszystkimi innymi mego rodzaju. Przez jakąś ponurą alchemię, co było tylko niebytem, staje się śmiercią po dodaniu do tego życia. Tak nam zapieczętowują drzwi, żebyśmy nie wracali.
** Autor: [Marylinne Robinson]], ''Housekeeping'', 1980
** Opis: słowa bohaterki, Ruth.
* Adopcja oferuje dla prokreacji ważną moralną alternatywę, która jest powszechnie ignorowana lub szybko odrzucana w literaturze prokreacyjnej. Powinna być rozważana przez rozsądnych i moralnych ludzi, którzy chcieliby doświadczyć pozytywów relacji rodzic-dziecko, pomimo przejmowania się możliwymi krzywdami związanymi z prokreacją.
** Autor: Tina Rulli, ''The Ethics of Procreation and Adoption'', 2016
* Urodzono mnie. Powtarzam, urodzono mnie! Tego a tego dnia, miesiąca takiego a takiego roku. Zrobiono to bez mojej wiedzy. Nie miałem na ten fakt żadnego wpływu. Urodzono mnie nie pytając o zgodę, nie zastanawiając się zupełnie, czy tego pragnę, czy nie, czy pragnąłbym. A później było już za późno na cokolwiek. Jeśli idzie o najszczęśliwszy dzień w moim dotychczasowym życiu, to po wielu latach przemyśleń i dociekań, a także spekulacji umysłowych na ten temat, oświadczam z całą odpowiedzialnością za słowa: Najszczęśliwszym dniem mojego życia był każdy dzień poprzedzający datę moich urodzin! Każdy. Następne szczęśliwe dni to będą te po mojej śmierci.
** Autor: [[Jan Rybowicz]], ''Inne opowiadania'', 1985
==S==
* Przypominam sobie, że w przeddzień namalowania tej sceny czytałem w prasie, że w jakimś obozie koncentracyjnym pewien więzień poprosił oprawców o jedzenie, wówczas zmuszono go do zjedzenia żywego szczura. Często dochodzę do wniosku, że wszystko na tym świecie jest bezsensowne. Na mikroskopijnej planecie, która od milionów lat pędzi w nicość, rodzimy się w bólu, rośniemy, walczymy, chorujemy, cierpimy, zadajemy cierpienia, krzyczymy, umieramy. Rodzą się inni, by zacząć bezużyteczną komedię od nowa.
** Autor: [[Ernesto Sábato]], ''[[Tunel]]'', 2004 (1948), tłum. Józef Keksztas
** Opis: słowa bohatera, Juana Pabla Castela.
* Jeśli teraz z punktu widzenia naszych ostatnich rozważań przyjrzymy się kłębowisku życia, to zobaczymy, że wszyscy zajęci są jego kłopotami i mękami, że wytężają wszystkie siły, by zaspokoić nieskończone potrzeby i uniknąć cierpienia w najrozmaitszych postaciach, chociaż nie mogą spodziewać się niczego poza zachowaniem tego udręczonego, indywidualnego istnienia przez krótki okres czasu. W tym kłębowisku zobaczymy spotkanie tęsknych spojrzeń dwojga zakochanych – ale czemu są tak tajne, bojaźliwe i ukradkowe? – Dlatego, że owi zakochani to zdrajcy, którzy cichcem dążą do uwiecznienia całej tej biedy i tego mozołu, jakie w przeciwnym przypadku szybko osiągnęłyby kres, a oni chcą temu przeszkodzić, tak jak uczynili poprzednio im podobni.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Świat jako wola i przedstawienie, tom II'', 1995 (1844), tłum. Jan Garewicz
* Tak więc starość i śmierć, ku którym nieuchronnie zmierza życie, są wyrokiem, jaki przyroda wydaje na wolę życia, a orzeka on, że wola jest dążeniem, które musi samo siebie udaremnić. „To, czego chciałeś – mówi – kończy się właśnie tak; chciej czegoś lepszego”.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Świat jako wola i przedstawienie, tom II'', 1995 (1844), tłum. Jan Garewicz
* Wola widząca szybko by obliczyła, że przedsięwzięcie nie pokrywa kosztów, gdyż tak potężne dążenia i zmagania z całym nakładem sił i stale pod presją troski, lęku i kłopotów, stale z perspektywą nieuchronnej zguby każdego indywidualnego życia, nie znajduje rekompensaty w zdobytym w ten sposób, efemerycznym i wobec tego rozpływającym się nam w rękach istnieniu. Dlatego by upiększyć wyjaśnienie świata za pomocą Anaksagorejskiego vouę, czyli woli kierowanej poznaniem, potrzebny jest nieuchronnie optymizm, który można wtedy sformułować, a którego się broni wbrew krzyczącemu głośno świadectwu całego świata, pełnego nędzy. Życie nazywa się wówczas darem, gdy tymczasem jasne jest, że każdy, kto by mógł najpierw obejrzeć i wypróbować ten dar, podziękowałby za niego, tak jak Lessing podziwiał rozum swego syna, który nie chcąc żadną miarą przyjść na świat, wyszedł nań przymuszony szczypcami, ale gdy tylko się na nim znalazł, natychmiast go opuścił. Wysuwa się przeciw temu argumenty że życie ma być od początku do końca lekcją; lecz na to każdy może odpowiedzieć: „Właśnie dlatego wołałbym, by pozostawiono mnie w spokoju nicości, która sama sobie wystarcza, gdzie nie potrzebą mi ani lekcji, ani niczego innego”. Gdyby jednak dodać do tego jeszcze, że kiedyś trzeba będzie zdać sprawę z każdej godziny swojego życia, to miałby on raczej prawo samemu najpierw żądać, by zdano sprawę z tego, że wydobyto go z jego spokoju i przeniesiono w sytuację tak niedogodną, mroczną, napawającą strachem i bolesną. Do tego więc prowadzą zasadniczo błędne poglądy. Albowiem istnienie ludzkie bynajmniej nie ma charakteru daru, natomiast jest w każdym calu zaciągniętym długiem. Ściąganie go następuje w postaci ustanowionych przez to istnienie palących potrzeb, dręczących pragnień i bezmiernej nędzy. Na spłatę tego długu potrzeba z reguły całego życia, ale umorzone zostają przez to tylko odsetki. Spłata kapitału dokonuje się przez śmierć. – A kiedy dług ten został zaciągnięty? – Przy spłodzeniu.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Świat jako wola i przedstawienie, tom II'', 1995 (1844), tłum. Jan Garewicz
* Za cel naszego istnienia faktycznie nie można uznać nic innego prócz poznania, że lepiej, gdyby nas nie było.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Świat jako wola i przedstawienie, tom II'', 1995 (1844), tłum. Jan Garewicz
* Wyobraźmy raz sobie, że akt płciowy nie byłby przemożną potrzebą ani też nie szedł w parze z żądzą, lecz byłby rzeczą czysto rozumnej rozwagi; czyż ród ludzki mógłby wtedy jeszcze istnieć? Czy raczej nie litowalibyśmy się tak bardzo nad przyszłym pokoleniem, iż wolelibyśmy oszczędzić mu ciężaru istnienia, lub przynajmniej nie chcielibyśmy własnowolnie obarczać go tym ciężarem z zimną krwią?
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Suplement do nauki o cierpieniu świata'', 1995 (1851), tłum. Józef Marzęcki
* Niektórzy Ojcowie Kościoła uczyli, że nawet małżeński stosunek dozwolony jest tylko wtedy, gdy jego wyłącznym celem jest spłodzenie potomków, epi monet paidopoiiai, jak mówi Klemens Aleksandryjski, Sirom., L. III, c. II (Odnośne ustępy znajdziemy zestawione w: P.E. Lind, De coelibalu Chrislianorum, c. I). Klemens (Sirom. III, c. 3) przypisuje ów pogląd także pitagorejczykom. Jest on wszakże, ściśle biorąc, błędny. Jeśli bowiem coitus nie jest już chciany przez wzgląd na niego samego, to nastąpiło tymczasem zaprzeczenie woli życia, wtedy zaś dalsze mnożenie ludzi jest zbyteczne i bezsensowne, o tyle że cel jest już osiągnięty. Nadto, bez wszelkiej subiektywnej namiętności, bez pożądań i fizycznego pociągu, a tylko z czystego rozmysłu i zimnej kalkulacji umieszczać człowieka w świecie, by w nim żył – byłoby to działanie bardzo moralnie wątpliwe, którego podjęłaby się chyba tylko garstka, ba, o którym któż mógłby wręcz rzec, iż ma się ono do połączenia z samego popędu płciowego tak, jak morderstwo z premedytacją do zabójstwa w afekcie.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Suplement do nauki o cierpieniu świata'', 1995 (1851), tłum. Józef Marzęcki
* Jak człowiek może być dumny, kiedy jego poczęcie jest zbrodnią, narodziny karą, życie pracą, a śmierć koniecznością!
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Parerga und Paralipomena'', 1851
* Udział kobiety w prokreacji jest bardziej niewinny niż udział mężczyzny; on to bowiem obdarza dziecko wolą, co jest pierwszym z grzechów, a co za tym idzie źródłem zła wszelkiego; ona, wręcz przeciwnie, obdarza je intelektem, co jest drogą do wyzwolenia.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], ''Parerga und Paralipomena'', 1851
* Wartością cnoty wstrzemiężliwości jest to, że prowadzi ona do zbawienia; przygotowując koniec świata i wskazując do niego drogę, na tym polega najwyższa użyteczność egzystencji ascetycznej. Apostoł miłosierdzia swoim wysiłkiem, jałmużną, pocieszeniem i cudami ratuje od śmierci niektóre rodziny, skazując je swoim błogosławieństwem na dłuższą agonię; asceta robi więcej, ratuje życia całych pokoleń.
** Autor: [[Arthur Schopenhauer]], [https://fr.wikisource.org/wiki/Un_Bouddhiste_contemporain_en_Allemagne,_Arthur_Schopenhauer ''Suivi de Un bouddhiste contemporain en Allemagne, Arthur Schopenhauer''], 1870
* Ilekroć widzi gody weselne, rzuca klątwę niebacznym nowożeńcom. Według niego, małżeństwo największą jest zbrodnią, mnoży bowiem na przyszłość liczbę ofiar.
** Autor: Biblioteka Warszawska, ''Schopenhauer a Młoda Polska'', 1969 (1879)
** Opis: o [[Arthur Schopenhauer|Arthurze Schopenhauerze]].
* Nie mam sumienia, żadnego, ale nie chciałabym sprowadzać kogoś na ten świat. Kiedy czyniłby źle i cierpiałby, czułabym, że coś wskazuje na mnie: „Ty to zrobiłaś, ty, stworzyłaś dla swojej własnej przyjemności! Spójrz na swoje dzieło!”
** Autor: Olive Schreiner, [https://www.gutenberg.org/files/1441/1441-h/1441-h.htm ''The Story of an African Farm''], 1883
** Opis: słowa bohaterki, Lyndall.
* Niestety, w naszym realnym świecie ogromna liczba dzieci wyrasta na ofiary, sprawców lub gapiów. Bardzo niewiele dorasta i czyni świat lepszym miejscem. Osobiście nie czuję, że tworzenie kolejnych ofiar, sprawców lub gapiów jest wspaniałym społecznym och-ach, za jakie się je uznaje. Rozumiem, że ludzie chcą mieć dzieci z przyczyn osobistych dla swoich własnych potrzeb, niekoniecznie dla dobra dziecka lub świata i być może jest to wystarczający powód, z tym, że ja nie wiem dlaczego.
** Autor: Sarah Schulman, ''The Gentrification of the Mind: Witness to a Lost Imagination'', 2012
* Chcesz wiedzieć, jak znikomą wartość ma takie dobrodziejstwo, że dałeś mi życie? Oto: rzuciłeś mnie na pastwę życia! Jesteś złoczyńcą. Wyrządziłeś mi krzywdę.
** Autor: [[Seneka Młodszy|Seneka]], ''Rzecz o dobrodziejstwach'', 2012 (59 p.n.e.), tłum. Łukasz Górnicki
* Jeżeli opłakujesz śmierć swego syna, jest to winą godziny, w której syn się urodził. Śmierć była mu oznajmiona już w chwili, kiedy przyszedł na świat. Pod takie się prawo urodził, takie przeznaczenie zaraz od łona matki szło za nim w ślady. Wchodzimy pod panowanie losu – twarde i niewzruszone. Według jego dowolnego upodobania musimy cierpieć i to, na co zasłużyliśmy, i to, na co nie zasłużyliśmy. Ciałem naszym będzie los gwałtownie, haniebnie i okrutnie pomiatać, jednych będzie ogniem przypalać, bądź za karę, bądź dla uzdrowienia, drugich – krępować powrozem, dozwalając to czynić raz wrogom, raz rodakom, innych, ogołoconych z wszystkiego, będzie rzucać po wzburzonych odmętach, a kiedy już z sił opadną w zmaganiach z falami, nie raczy ich nawet wyrzucić na ławicę piaszczystą czy na wybrzeże, ale pogrzebie w brzuchu jakiegoś morskiego potwora, a jeszcze innych, wycieńczonych różnego rodzaju chorobami, pozostawi w zawieszeniu pomiędzy życiem i śmiercią. Jak kapryśna i samodzierżna władczyni, która nie dba zupełnie o swych poddanych, będzie popełniać błędy zarówno jeśli chodzi o kary, jak i nagrody.
** Autor: [[Seneka Młodszy|Seneka]], ''O pocieszeniu do Marcji'', 2017 (40 p.n.e.), tłum. Stanisław Stabryła
* Nic nie jest tak zwodnicze jak życie ludzkie, nic tak zdradliwe: nikt, na Herkulesa, nie przyjąłby go, gdyby mógł się wypowiedzieć. Nie urodzić się jest zatem najlepszym, co być może, a najbliższym temu, tak mi się zdaje, w krótkim czasie zakończyć nasze zmagania tutaj i powrócić poprzez śmierć do wcześniejszego spokoju.
** Autor: [[Seneka Młodszy|Seneka]], [https://en.wikisource.org/wiki/Of_Consolation:_To_Marcia ''De Consolatione ad Marciam''], 40 p.n.e.
* Jedyne, co mogłabym zagwarantować moim dzieciom, to to, że pewnego dnia umrą. Nawet jeśli miałabym pieniądze i znajomości, by umożliwić im możliwie jak najlepsze życie, to nie mogę niczego zagwarantować ani im, ani nawet samej sobie. Mogą mieć wypadek, który doprowadzi je do paraliżu, albo ja mogę popaść w ubóstwo i wtedy będą prowadzić życie niskiej jakości i w kiepskich warunkach. Tak czy inaczej cierpiałyby z powodu mojej krótkowzroczności, wąskich horyzontów, wąskiego pola widzenia i mojego wyboru, by zagrać w rosyjską ruletkę ich życiem.
** Autor: Sarah Al-Sheikhli, ''Honouring The Dishonourable: The Truth About Our Parents'', 2021
* Cztery czynniki sprawiają, że powoływanie się na hipotetyczną zgodę jest problematyczne: (1) wielka krzywda nie znajduje się na szali, jeśli działanie nie zostanie podjęte; (2) jeśli jednak działanie zostanie podjęte, doznane krzywdy mogą być ogromne; (3) z narzuconej sytuacji nie da się uciec bez poniesienia wielkiej ceny; i (4) procedura przyznania sobie hipotetycznej zgody nie odbywa się w oparciu o wartości osoby, która znajdzie się w narzuconej sytuacji.
** Autor: Seana Shiffrin, [https://jwcwolf.public.iastate.edu/Papers/Shiffrin%20Wrongful%20life%20procreative%20responsibility%20and%20the%20significance%20of%20harm.pdf ''Wrongful Life, Procreative Responsibility, and the Significance of Harm''], 1999
* Nie trzeba uważać, że zaistnienie jest zawsze w ostatecznym rozrachunku krzywdą, by popierać antynatalizm; wystarczy tylko uważać, że moralnie problematyczne jest powodowanie poważnych, możliwych do uniknięcia krzywd innych bez ich zgody.
** Autor: Asheel Singh, [https://ujcontent.uj.ac.za/vital/access/services/Download/uj:7429/CONTENT1?view=true ''Assessing anti-natalism: a philosophical examination of the morality of procreation''], 2012
* Dlaczego by nie zapytać, jakim libertariańskim prawem ktoś – czy to gwałciciel, czy nowożeńcy – może narzucić przemoc życia i, co ważniejsze, śmierci, na istotę, która nie udzieliła zgody, nieistniejącą? Oczywiście odpowiedź jest prosta. Zasady nieagresji nie da się pogodzić z żadnym takim prawem, tak jak nie da się jej pogodzić z „prawem” do gwałtu czy kradzieży.
** Autor: Chip Smith, [https://hooverhog.typepad.com/hognotes/2007/06/initial_harm_pa_1.html ''The Antinatalist Logic of Libertarian Nonaggression''], 2007
* „Twoja wolność do machania rękoma kończy się tam, gdzie zaczyna się nos kogoś innego” (Zechariah Chafee).
** Autor: Martin Smith, [https://theselfishparent.files.wordpress.com/2012/06/nbnc4_4.pdf ''No Baby No Cry: Christian Antinatalism''], 2013
* Jeśli masz problem z połączeniem tego, co dzieje się na świecie z twoją potrzebą posiadania dziecka, spróbuj spojrzeć na świat w nowy sposób. Kiedy ktoś traci pracę wyobraź sobie, że przydarza się to dziecku którego tak bardzo pragniesz. Paskudny rozwód to czyjeś dziecko, jedno i drugie. Prezenter telewizyjny mówiący o gwałcie, to czyjeś dziecko, zarówno sprawca jak i ofiara. Wypadek samochodowy który właśnie ominąłeś, sprzątaczka z płacą minimalną, człowiek na oddziale umierający na raka, trumna opuszczana do grobu. Gdybym miał podać wyczerpującą listę, wypełniłbym całą książkę, wolałbym jednak żebyś zrobił swoją własną – zagraj w tę grę przez tydzień, a rozbije twoje różowe okulary – nie jest to miłe, ale jest uczciwe.
** Autor: Martin Smith, [https://theselfishparent.files.wordpress.com/2012/06/nbnc4_4.pdf ''No Baby No Cry: Christian Antinatalism''], 2013
* Poprzez stworzenie, sprawiamy, że ktoś doświadczy krzywd związanych z życiem. Ludzie są krzywdzeni, niektórzy bardzo krzywdzeni. Wydaje mi się, że jedyny powód tworzenia życia, to spełnianie psychologicznej (i czasem materialnej) potrzeby rodziców (i do pewnego stopnia innych krewnych). Zajęłoby biblioteki wymienienie całej gamy możliwych krzywd, począwszy od błędów genetycznych przy poczęciu aż po ostatnie oddechy umierania. Gimnastykujemy się mentalnie na różne sposoby, by unikać implikacji tej prawdy, ale w głębi duszy wszyscy do jakiegoś stopnia zdajemy sobie z niej sprawę. Wbrew normom panującym w naszym społeczeństwie, pojawienie się dziecka powinno być czasem trzeźwej refleksji, a nie powodem do świętowania. Nie pogratuluję ludziom bawienia się w hazard i stawiania na szali cudzego życia w nadziei na poprawę własnego. Podejrzewam, że większość osób czytających to potwierdzi, że ich własne potrzeby są wystarczającym powodem, aby mieć dzieci. Jeśli jesteś taką osobą, to chcę, byś chociaż zdawał sobie sprawę jak egocentryczny jest taki typ wyboru, i być może kiedy twoje dzieci będą dostatecznie duże, będziesz mógł wyjaśnić im, dlaczego zagrałeś nimi w ruletkę życia.
** Autor: Martin Smith, [https://theselfishparent.files.wordpress.com/2012/06/nbnc4_4.pdf ''No Baby No Cry: Christian Antinatalism''], 2013
* Jeżeli wierzy się w wieczne potępienie, spłodzenie dziecka to piekielnie poważna sprawa. Stawiamy na szali to, że przegra ono wieczność.
** Autor: Martin Smith, [https://theselfishparent.files.wordpress.com/2012/06/nbnc4_4.pdf ''No Baby No Cry: Christian Antinatalism''], 2013
** Opis: wieczne potępienie w głównych nurtach chrześcijaństwa oznacza karę dla grzeszników, polegającą na trafieniu przez nich do piekła i cierpieniu w nim męczarni w nieskończoność.
* Nigdy nie żałowałem, że nie mam dzieci. Pod tym względem pozostaję niezmienny. Nie akceptuję moich narodzin i nie zamierzam narzucać życia komukolwiek.
** Autor: [[Robert Smith (muzyk)|Robert Smith]], [https://kultura.onet.pl/muzyka/gatunki/rock/zycie-jest-czyms-okropnym/8tk9th1 ''Życie jest czymś okropnym''], 2011
* To najlepszy dla człeka los przecie,<br />By się wcale nie rodził na świecie;<br />Albo gdy się raz na świat urodzi,<br />Niech czemprędzej, skąd przybył, odchodzi.<br />Bo zaledwie nastanie wiek młody<br />Idą głupich obłąkań przygody;<br />A któż z biednych pątników na ziemi<br />Zdoła życie uchować przed niemi?…<br />To mu nędza doskwiera, to zwady,<br />To morderstwa, to zawiść mu w ślady;<br />Aż nareszcie zgrzybiała, płaczliwa,<br />Znów bezwładna doń starość przybywa<br />Bezprzyjaźna i pełna boleści:<br />Która słowem wszelakie złe mieści.
** Autor: [[Sofokles]], ''[[Edyp w Kolonie]]'', 1888 (406 p.n.e.), tłum. Kazimierz Kaszewski
** Opis: słowa bohatera zbiorowego, chóru.
* Każdy mężczyzna i każda kobieta mogą uratować ludzkie życie po prostu go nie tworząc.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Maldetti. Pensieri in soluzione acida'', 2007
* By zaradzić temu, że nie potrafi się zadbać nawet o samego siebie, znajduje się proste rozwiązanie w postaci chęci zadbania o dziecko.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Maldetti. Pensieri in soluzione acida'', 2007
* Jeśli nie jesteś z siebie zadowolony, jeśli nie wierzysz w swoje możliwości, jeśli nie wystarcza ci to, co masz, jeśli przyszłość martwi cię bardziej niż trochę, jeśli nie potrafisz kochać nie będąc zdanym całkowicie na łaskę swojej miłości, jeśli boisz się samotności i uważasz starość za najsmutniejszy okres w życiu, to przed sprowadzeniem dziecka na ten świat – pomyśl o tym!
** Autor: Giovanni Soriano, ''Maldetti. Pensieri in soluzione acida'', 2007
* Życie jest podróżą, o którą się nie prosiło, a na koniec nie ma nawet co liczyć na jakąś słodycz powrotu dokądś.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Finché c’è vita non c’è speranza. Diario aforistico 2003–2009'', 2010
* Cóż bardziej tchórzliwego niż zmuszenie dziecka do zapłacenia – swym własnym istnieniem – za nasze pragnienia i lęki? A jednak każdy dobry rodzic jest właśnie tym splamiony.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Finché c’è vita non c’è speranza. Diario aforistico 2003–2009'', 2010
* „Idźcie i rozmnażajcie się” to zalecenie pasujące bardziej do Boga królików niż Boga ludzi. Oczywiście bez obrazy dla królików.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Finché c’è vita non c’è speranza. Diario aforistico 2003–2009'', 2010
* Istnieje perwersja seksualna tak subtelna, że nie została jeszcze wykryta nawet przez najlepszą psychodiagnostykę i nie wspomina o niej żaden traktat na temat psychiatrii, jednak jej konsekwencje są do tego stopnia szkodliwe dla ludzkości, że nie dorównują jej wszystkie inne razem wzięte: jest to świadome poczęcie.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Malomondo. In lode della stupidita'', 2013
* Stworzenie to czyn tak samo niesamowicie autorytarny jak zabicie; i tak jak nie powinno się nikomu życia odbierać, tak też nie powinno się nikogo nim obarczać.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Malomondo. In lode della stupidita'', 2013
* Jeśli godna pochwały jest decyzja o niejedzeniu mięsa powodowana tym, by nie powodować cierpienia, to tym bardziej, i z tego samego powodu, nie powinno się umieszczać kolejnego mięsa na tym świecie poprzez prokreację.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Malomondo. In lode della stupidita'', 2013
* Cholerne istoty ludzkie! Robią dzieci równie beztrosko, jak zwierzęta, z tą różnicą, że te przynajmniej mają w sobie choć na tyle przyzwoitości, iż nie twierdzą, że każde spowodowanie narodzin, to stanie się bohaterami nie wiadomo jak cudownego wydarzenia.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Malomondo. In lode della stupidita'', 2013
* W epoce wielkiej wrażliwości na środowisko, takiej jak nasza, zaskakuje nieco, że nie ma nikogo, kto troszczyłby się o uratowanie różnych zagrożonych gatunków przed tymi wszystkimi bezlitosnymi aktywistami praw zwierząt, którzy uparcie próbują zapobiec ich wyginięciu.
** Autor: Giovanni Soriano, ''Malomondo. In lode della stupidita'', 2013
* Zdecydowanie się na dziecko to najlepszy sposób na wpędzenie kogoś w kłopoty. I siebie także.
** Autor: Giovanni Soriano, ''L’inconveniente umano. Princìpi di sana e consapevole misantropia'', 2022
* Historia nie uczy niczego: pokolenia następują po sobie, pomimo całej ludzkiej przeszłości sugerującej przerwanie tego okropnego łańcucha okrucieństw, bezsensownego cierpienia i bezgranicznej głupoty.
** Autor: Giovanni Soriano, ''L’inconveniente umano. Princìpi di sana e consapevole misantropia'', 2022
* Szukając wyjścia ze szpitala po odwiedzeniu osoby umierającej w wyniku ciężkiego wypadku, zauważyłem na zatłoczonym korytarzu kobietę w ciąży, który wesoło rozmawiała, jakby nie była w szpitalu, tylko w przedszkolu. Taka ślepota na otaczające środowisko i obojętność na ból innych, który prędzej czy później dotknie także nas i naszych bliskich, są naprawdę przygnębiające, również dlatego, że własnie z powodu tych ślepoty i obojętności wszyscy rodzą zło w tym wielkim szpitalu, którym jest świat.
** Autor: Giovanni Soriano, ''L’inconveniente umano. Princìpi di sana e consapevole misantropia'', 2022
* Są dwa przypadki, kiedy można być naprawdę dumnym z bycia rodzicem: pierwszy ma miejsce wtedy, kiedy ratuje się dziecko przed katastrofą istnienia, nie sprowadzając go na świat; drugi, kiedy ratuje się dziecko przed mniej lub bardziej katastrofalnym istnieniem, adoptując je.
** Autor: Giovanni Soriano, ''L’inconveniente umano. Princìpi di sana e consapevole misantropia'', 2022
* Nie zmienimy tego nędznego świata, to prawda, ale możemy zapobiec temu, aby nasze dzieci się na nim znalazły, a to już jest miła ulga, która rekompensuje nam, chociaż częściowo, to, że nasi rodzice nie byli równie mądrzy wobec nas.
** Autor: Giovanni Soriano, ''L’inconveniente umano. Princìpi di sana e consapevole misantropia'', 2022
* „Życie jest piękne. Kocham życie. Co z tego, że ma swoje złe strony? Naucz się żyć pełnią życia i nie skupiaj się na nich. Najlepsze rzeczy w życiu rekompensują jego negatywne skutki”. Pozwolę sobie nakreślić paralelę. „Palenie papierosów jest fajne. Kocham palenie. Co z tego, że ma swoje złe strony? Coś się zyskuje, coś się traci. Przyjemność z palenia rekompensuje jego negatywne skutki.” Choć każdy ma oczywiście prawo do swoich poglądów, prawdy one nie zmieniają: palenie jest szkodliwe dla zdrowia i ogólnie rzecz biorąc najlepiej jest tego szkodliwego nawyku unikać. Można czerpać przyjemność z palenia i uznawać, że jest ono warte związanego z nim ryzyka, ale czy daje to prawo do wciągania w nałóg kogoś innego? Tworząc dziecko robi się właśnie coś takiego – wciąga się kogoś w życie, bez tego kogoś zgody, nie myśląc o krzywdach na jakie się go naraża. I niech czytający nie zapomina – ryzyko związane z paleniem to zaledwie kropla w morzu wszystkich krzywd na jakie naraża nas życie.
** Autor: Pikesh Srivastawa, ''Glimpses of Truth: Morality, Karma, Procreation'', 2017
* Antynatalizm jest stanowiskiem kontrowersyjnym i nieintuicyjnym. Godzi w przekonania większości ludzi. Jednocześnie trudno odmówić mu siły argumentów. To szlachetna postawa, wymagająca przenikliwego i samodzielnego umysłu oraz wielkiej wrażliwości. Również niestandardowej, potrzebującej wyobraźni empatii – dotyczącej przecież potencjalnych bytów, które pragnie się uchronić przed cierpieniem, na które bez wątpienia byłyby skazane, gdyby przyszły na świat. Chodzi więc o aktywne niedziałanie. Rezultaty tej postawy są zaś niewidoczne i nie są w żaden sposób gratyfikowane. Widzę w tym tragiczne piękno antynatalizmu.
** Autor: Mikołaj Starzyński, ''Antynatalizm. O niemoralności płodzenia dzieci'', 2020
* gdyby to ode mnie zależało urodziłbym się martwy. Bo życie nie jest wcale warte by je przeżyć. (…) gdyby to ode mnie zależało nie urodziłbym się wcale.
** Autor: [[Jolanta Stefko]], ''Możliwe sny'', 2003
** Opis: słowa bohatera, Bolka.
* Czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie byłby w stanie udźwignąć? – Oczywiście. Stworzył ludzi – a ludzie to właśnie ten kamień, którego nie może udźwignąć, ciągle coś trzeba przy nich poprawiać, a oni i tak pozostają źli i jest im źle i nie są wdzięczni za życie, ponieważ lepiej im było, kiedy ich nie było.
** Autor: [[Jolanta Stefko]], ''Możliwe sny'', 2003
** Opis: słowa bohatera, Bolka.
* To nie szczęśliwość jest czymś potrzebnym, tylko brak nieszczęśliwości. Prokreacja tworzy kolejne scenerie cierpienia i jest przez to czymś etycznie niewłaściwym. Poszerza przestrzeń, na której dokonuje się zło.
** Autor: Miguel Steiner, [https://antinatalismo.wordpress.com/acerca-de/ ''Tratado antinatalista/novela antinatalista'']
* Trzydzieści sześć lat za mną<br />Na co czekam?<br />Przypuszczalnie na śmierć.<br />Tak bardzo stężona przeszłość,<br />podczas gdy przyszłość pusta, sieroca.<br />I niedługo będę ścierwem –<br />jestem szaleńcem; pracuję nad tym<br />od czasu, gdy wywleczono mnie<br />z mojej matki.<br />Wiem o tym od dawna<br />i tego chcę, niestety, tak myślę.<br />Ponieważ mam już dość. Mówię –<br />przecież wiesz.<br />Ziemia wybawi<br />tych, co w istnieniu byli chwiejni,<br />na świat nie wydawali i nie zabijali.
** Autor: Domokos Szilagyi, ''1974'', 1974
* – O, biedne pisklę, nie przeczuwasz rozczarowań swej wiary, którą, jak wątły puch, potracisz strzępkami, przedzierając się przez ciernie, aż dojdziesz do kresu nagi i pokaleczony. Niejeden przytem kolec oko ci rozedrze lub w serce się wbije. Mnie niczego nie żal. Jeśli cię los rzuci w głęboką otchłań i jeśli, spadając, odbijać się będziesz o jej twarde i chropowate ściany, zapragniesz wreszcie rozczaskania głowy o jej dno. Taką zaś otchłanią jest zwykle życie.<br />– Dlaczegóż ludzie nie umierają bezpotomnie i rodzą dobrowolnie męczenników?<br />– Dlatego, że dzieci są zwykle owocami nieprzytomnych upojeń, zwierzęcych namiętności lub lekkomyślnej igraszki. Gdyby w płodzeniu ich uczestniczył rozum, ród człowieczy zmalałby do garstki zadowolonych swą tłustością karmników.
** Autor: [[Aleksander Świętochowski]], [https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/starzec-i-dziecie.html ''Starzec i dziecię''], 1908
* Spojrzała i skazała mnie na wieczne potępienie<br />za zbrodnię<br />stworzenia świata.
** Autor: [[Anna Świrszczyńska]], ''Umierająca na raka'', 1970
* Leżę skulona w kłębek<br />jak pies,<br />któremu zimno.<br />Kto mi powie,<br />po co się urodziłam,<br />po co istnieje potworność<br />zwana życiem.
** Autor: [[Anna Świrszczyńska]], ''Spotkanie autorskie'', 1985
* Po co ja się rodziłam? To wszystko to straszliwa pułapka. Po co ja się rodziłam? Boże, przebacz mi moje grzechy. Jak uciec z życia, żeby nie umierać? Żeby był jakiś sposób rozpłynięcia się w przestrzeni.
** Autor: [[Anna Świrszczyńska]], ''Jeszcze kocham. Zapiski intymne'', 2019
* Być może szejkersi są najbardziej znani z praktykowania celibatu, wynikającego z ich wiary w to, że seks stanowi źródło wszelkiego grzechu i prokreacja jest oznaką stanu upadku, w którym znajduje się ludzkość.
** Autor: Eugene V. Gallagher, Lydia Willsky-Ciollo, ''New Religions: Emerging Faiths and Religious Cultures in the Modern World'', 2021
** Opis: o [[szejkersi|szejkersach]].
* Ludzie często myślą, że muszę być bardzo nieszczęśliwa, skoro tak uważam i mówią, że przecież nie każdy musi cierpieć, że może sama cierpię i dlatego mam takie podejście. Otóż zdziwię Was, jestem szczęśliwa. Powtarzam jednak, że nasze ciała są stworzone w taki sposób, że mamy centralny układ nerwowy i odczuwamy bodźce bólowe. To jest biologia, to nam zapewnia przetrwanie, bez tego ranilibyśmy nasze ciała, ignorowalibyśmy zagrożenia, ale niewątpliwie ta zdolność naszego ciała bywa bardzo uciążliwa. Chyba nikt nie lubi cierpieć. Owszem są osoby, które mają to szczęście, że przynajmniej w pierwszej połowie życia rzadko ich coś boli i radzą sobie psychicznie. Jednak spójrzmy na fakty. To, że ktoś będzie funkcjonować przez część życia bez chorób, częstego bólu i w dobrym humorze jest mniej prawdopodobne niż to, że będzie doświadczać jakiejś formy cierpienia, bo na pewno będzie go doświadczać na starość. Spójrzmy jednak na sam początek, przecież maleńkie dziecko od najmłodszych lat odczuwa ból i każdy rodzic wie jak bardzo trudne jest patrzenie na jego cierpienie. Nie wiadomo jak mu pomóc, więc musi przetrwać swój ból i nauczyć się z nim żyć. Jest nawet takie chrześcijańskie powiedzenie, że każdy niesie swój krzyż. Świat nie jest pluszowy, mamy tu loterię, jeśli chodzi o przydział nieszczęść. Jakich? Choroby wrodzone i nabyte, powikłania okołoporodowe, wypadki, epidemia depresji, utrata bliskich, coraz więcej lekoopornych bakterii, a będzie gorzej, bo katastrofa klimatyczna jest nie do zawrócenia, już trwa. Szacuje się, że na raka umrze co piąta osoba z mojego pokolenia. Nie wiadomo ile z nas umrze w wyniku zmian klimatu i wojen o zasoby. Gdyby ból był tylko wymysłem antynatalizmu, środki przeciwbólowe nie sprzedawałyby się tak dobrze. Myślę, że świadomość tego, że każdy w jakimś stopniu cierpi i w zasadzie cierpienie i śmierć są jedynymi pewnymi rzeczami w życiu, jest bolesna dla ludzi. Ja nauczyłam się żyć z dużą świadomością pewnych zjawisk, nawet jeśli są one niewygodne i w pewien sposób smutne. Przede wszystkim mam czyste sumienie, bo nie wydaję na świat nikogo, kto z całą pewnością cierpiałby i musiałby umrzeć. Dlatego zamiast kłócąc się z logiką, negować odczuwanie cierpienia, lepiej szczerze przyjąć, że jest to część życia wszystkich istot i od nas zależy, czy kogoś na nie skażemy czy nie.
** Autor: Kaja Szulczewska, [https://www.ofeminin.pl/dziecko/mam-dziecko/antynatalizm-kaja-szulczewska-o-decyzji-o-nieposiadaniu-dzieci/84dyyn2 ''Gdyby ból był tylko wymysłem antynatalizmu, środki przeciwbólowe nie sprzedawałyby się tak dobrze'' ], 2019
* Antynatalistą czy antynatalistką można zostać mając dzieci. Szczerze mówiąc, pisze do mnie trochę rodziców, że odkąd mają dzieci, to lepiej rozumieją antynatalistyczne argumenty. Dzieje się tak m.in. właśnie przez fakt obserwowania jak ich dzieci cierpią, a także przez lęk o ich przyszłość na przeludnionej planecie. Wiele osób z pokolenia moich rodziców jest antynatalistami i rozumie, dlaczego ich dzieci, czyli moi rówieśnicy i rówieśniczki nie chcą się rozmnażać. Do filozofii antynatalistycznej można dojrzeć posiadając już potomków. Jeśli jednak wartości tej filozofii są nam bliskie i naprawdę je rozumiemy, a nie mamy jeszcze dzieci, to nie będziemy się rozmnażać, to jest oczywiste. Kiedyś rozmawiałam ze znajomą, która mówiła, że rozumie i popiera wszystko, co do niej mówię w kwestii antynatalizmu, ale i tak chce mieć dzieci. Żartowałam wtedy, że jest antynatalistką niepraktykującą, ale tak naprawdę nie ma czegoś takiego. W tej sytuacji pozostaje tylko egoizm i hipokryzja i chyba wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę.
** Autor: Kaja Szulczewska, [https://www.ofeminin.pl/dziecko/mam-dziecko/antynatalizm-kaja-szulczewska-o-decyzji-o-nieposiadaniu-dzieci/84dyyn2 ''Gdyby ból był tylko wymysłem antynatalizmu, środki przeciwbólowe nie sprzedawałyby się tak dobrze'' ], 2019
==T==
* Pewna osoba złorzeczy na płodzenie, określa je mianem spaczonego i destruktywnego; i osoba ta kaleczy Pismo, twierdząc, że to do prokreacji odnoszą się słowa Zbawiciela: „nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą”; i wstydu nie ma, gdy dodaje do nich te proroka: „wszyscy razem pójdziecie w strzępy jak odzież, mól was pochłonie”.
** Autor: [[Klemens Aleksandryjski]], ''Kobierce zapisków filozoficznych dotyczących prawdziwej wiedzy'', 1994, tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska
** Opis: o [[Tacjan Syryjczyk|Tacjanie Syryjczyku]].
* Starość, choroba, śmierć. Nieuniknione dla wszystkich. Nawet ci piękni są jak miękkie owoce, które się zaraz popsują. A jednak w jakiś sposób ludzie cały czas się pieprzyli, rozmnażali i produkowali nowe mięso przeznaczone do grobu, uważając, że wydawanie na świat kolejnych istot po to, żeby tak samo cierpiały, jest niejako czymś zbawczym, dobrym, nawet w jakiś sposób moralnie chwalebnym: wciąganie dalszych niewinnych stworzeń do tej gry, w której nie ma wygranych. Wiercące się dzieci i ociężałe, zadowolone z siebie, nafaszerowane hormonami matki. Ojej, jaki on śliczniusi! Oooo. Dzieciaki drące japę i przewracające się na podwórkach bez pojęcia o tym, jakie czeka ich w przyszłości piekło: nudna praca, morderczy kredyt hipoteczny, nieudane małżeństwo, łysienie, wymiana bioder, samotna kawa w pustym domu i worek kolostomijny w szpitalu. Większość ludzi zdawała się zadowalać cienką dekoracyjną powłoką i pomysłowym oświetleniem scenicznym, które czasami sprawiały, że fundamentalna potworność ludzkiej egzystencji wyglądała nieco bardziej tajemniczo i mniej obrzydliwie. Ludzie uprawiali hazard, grali w golfa, pielęgnowali ogrody, handlowali akcjami, uprawiali seks, kupowali nowe samochody, ćwiczyli jogę, pracowali, modlili się, odnawiali domy, przejmowali wiadomościami, rozpieszczali dzieci, plotkowali o sąsiadach, ślęczeli nad recenzjami restauracji, zakładali organizacje charytatywne, popierali kandydatów politycznych, jeździli na US Open, chodzili na kolacje, podróżowali, zabawiali się wszelkiego rodzaju gadżetami i urządzeniami, zalewając bez przerwy umysł informacjami, tekstami, korespondencją i rozrywką ze wszystkich stron, żeby tylko zapomnieć o tym, gdzie jesteśmy, czym jesteśmy. Ale w dobrym świetle nie sposób było tego nie dostrzec. Wszystko gniło od góry do dołu. Zostajesz po godzinach w pracy; posłusznie wydajesz na świat potomstwo według statystycznej średniej; uśmiechasz się uprzejmie podczas pożegnalnej imprezy z okazji przejścia na emeryturę; a potem podgryzasz pościel i dławisz się brzoskwiniami z puszki w domu opieki. To już lepiej nigdy się nie urodzić – nigdy niczego nie chcieć, nigdy na nic nie liczyć.
** Autor: [[Donna Tartt]], ''Szczygieł'', 2014, tłum. Jerzy Kozłowski
** Opis: słowa bohatera, Theodore’a Deckera.
* Dla mnie – i będę to powtarzał zawzięcie do dnia śmierci, dopóki nie padnę na swoją niewdzięczną nihilistyczną gębę, za słaby, by wypowiedzieć te słowa: lepiej nigdy się nie urodzić, niż urodzić się w tym szambie. Kloace szpitalnych łóżek, trumien i złamanych serc.
** Autor: [[Donna Tartt]], ''Szczygieł'', 2014, tłum. Jerzy Kozłowski
** Opis: słowa bohatera, Theodore’a Deckera.
* Nie istnieć – to jeszcze najlepsze z wszystkiego, co może spotkać człowieka. Przekonaniu temu dał wyraz Sofokles w swej wielkiej skardze na życie, w cytowanym już chórze Edypa w Kolonos: „Nie urodzić się, człowieku, to najwyższe, największe słowo. A jeśliś ujrzał światło dzienne, to za najlepsze miej odejść najszybciej tam, skąd przyszedłeś”. Nie Sofokles wszakże wymyślił to hasło „nie istnieć” i nie on jeden je głosił; elegicy – jak Teognis – rozwodzili się nad nim nie mniej niż tragicy. Tradycja wkładała je już w usta Homera; na pytanie, co by dla człowieka było najlepsze, miał on rzec: „Najlepiej nie urodzić się lub też najprędzej przekroczyć wrota Hadesu.”
** Autor: [[Władysław Tatarkiewicz]], ''[[O szczęściu]]'', 1947
* Dla śmiertelnych istot najlepszą rzeczą jest nigdy się nie urodzić. Jasnego światła słońca nigdy nie zobaczyć.
** Autor: [[Teognis z Megary]], ''Greek Elegiac Poetry: From the Seventh to the Fifth Centuries BCE. Tyrtaeus, Solon, Theognis, and Others'', 1999
* Byłoby lepiej<br />Nie zostawać matką<br />Smutne jest<br />Kiedy syn odchodzi<br />A co dopiero<br />Kiedy on umiera<br />Patrzę cicho<br />Jak grób jest wykopywany<br />Wiedząc, że nie powróci
** Autor: David Tibet, [https://www.youtube.com/watch?v=gAhQE9Afwkc ''Alone''], 1987
* Odczynić siebie<br />I być nienarodzonym<br />Być nienarodzonym<br />I nie widzieć<br />Czarnych statków na niebie
** Autor: David Tibet, [https://www.youtube.com/watch?v=F9q1FomLSkw ''Black Ships Ate the Sky''], 2006
* Zajmowali się śpiewaniem swoich psalmów i robieniem noży. Robili ostrza lepiej niż ktokolwiek na całym Śląsku; oprawiali je w drewno jesionowe, w starannie wypolerowane trzonki, w których każda ludzka dłoń natychmiast się zakochiwała. Sprzedawali je raz w roku, wczesną jesienią gdy na drzewach dojrzewały jabłka. Robili wtedy coś w rodzaju jarmarku i ludzie ciągnęli do nich z całej okolicy, kupowali po kilka, nawet kilkanaście noży, żeby je potem odsprzedać z zyskiem. W czasie takich jarmarków ludzie zapominali, że oni są innej wiary, wierzą w innego Boga i gdyby się uprzeć, można by było łatwo im to udowodnić i przegnać, gdzie pieprz rośnie. Ale wtedy kto robiłby takie noże? Kiedy rodziło się im dziecko, lamentowali, zamiast się cieszyć. Gdy ktoś umierał, rozbierali go do naga, wkładali do dziury w ziemi i pląsali nad otwartym grobem. Ich osada leżała na końcu pasma wzgórz, które rozdzielały dwa górskie łańcuchy. To był kamienny budynek i wokół niego kilka małych lepianek, bez okien, bez kominów, wyglądały jak budy dla psów. Te izby pełne były noży. Trzymali je jak sery do wędzenia – przywiązane ostrzami na dół u drewnianych pował. Przeciąg kołysał nimi, a one dzwoniły o siebie jak dzwonki. Ludzie bez strachu chodzili pod tym niebem pełnym ostrzy. Koniuszki stali dotykały ich głów, namaszczały ich do śmierci. Uznawali bardzo osobliwy początek świata – że materia jest afektem ducha. Że duch zapomniał, zdekoncentrował się w swoim bezkresnym spokoju i doświadczył czegoś, czego doświadczać duch nie powinien – afektu, przemożnej emocji. (Teologowie głowili się potem, jakież to mogło być uczucie. Przerażenie? Rozpacz, że się istnieje i nie ma z tego istnienia ucieczki? Ale o tym nigdzie nie jest jasno powiedziane). Nożownicy wierzyli, że dusza – to nóż wbity w ciało. Zmusza je do przeżywania nieustannego bólu zwanego życiem. Ożywia ciało i zarazem je zabija. Ponieważ każdy dzień życia jest oddalaniem się od Boga. Gdyby człowiek nie miał duszy, nie cierpiałby. Żyłby jak roślina w słońcu, jak zwierzę, które pasie się na słonecznych pastwiskach, a tak z duszą w ciele, z duszą która oglądała kiedyś w swoim początku niewypowiedziany boski blask, wszystko wydaje się ciemne. Być odłupanym kawałkiem całości, ale pamiętać tę całość. Być stworzonym do śmierci, ale musieć żyć. Być zabitym, ale pozostawać żywym. To właśnie znaczy mieć duszę. Rano i wieczorem powtarzali monotonnie swoje ponure psalmy – gdy cięli jesionowe drewno na trzonki, gdy topili stal i kuli ostrza, gdy jesienią strząsali z drzew dzikie jabłka, gdy zajmowali się nielicznymi dziećmi – tymi nieszczęśnikami, które niechcący przyszły na świat. Mieli dziwaczne obyczaje, całe ich życie było dziwaczne. Gdy łączyli się z sobą to pilnowali, żeby nasienie nie osiągnęło łona kobiety. Wylewali je na zewnątrz i ofiarowywali swojemu Bogu, mniemając, że w nasieniu ludzkim ukryta jest boża jasność i w ten sposób, poprzez ofiarowanie, uwalniają ją z materii, by wróciła do Boga. Dlatego rzadko rodziły im się dzieci. Ich jedynym rodzajem modlitwy były zawodzenia, które nazywali psalmami, rytuałem zaś – właśnie to składanie nasienia w ofierze. Inaczej się nie modlili; uważali, że Bóg jest istotą nieludzką nie ma nic wspólnego z człowiekiem i nawet nie rozumie ludzkich modlitw.
** Autor: [[Olga Tokarczuk]], ''[[Dom dzienny, dom nocny]]'', 1998
** Opis: o nożownikach.
* Daremność na całej ziemi<br />błogosławione puste łona<br />uświęcona wszelka jałowość<br />święty rozkład upragniony upadek<br />cudowna bezowocność zimy<br />puste łupiny orzechów<br />spopielone polana, które zachowują kształt drzewa<br />nasiona, które spadły na kamień<br />potępione noże<br />wyschnięte strumienie<br />zwierzę, które zjada potomstwo innego<br />ptak, który żywi się jajami innego ptaka<br />wojna, od której zawsze zaczyna się pokój<br />głód, który jest początkiem nasycenia<br />Święta starości, brzasku śmierci,<br />czasie uchwycony w ciele,<br />śmierci nagła, niespodziana,<br />śmierci wydeptana jak ścieżka wśród trawy<br />Czynić, a nie mieć rezultatów<br />działać, a nic nie poruszać<br />starać się, a nic nie zmieniać<br />wyruszać, a nigdzie nie dochodzić<br />mówić, a nie wydawać głosu
** Autor: [[Olga Tokarczuk]], ''[[Dom dzienny, dom nocny]]'', ''Psalm nożowników'', 1998
* Ma wokół siebie dwunastu braci i dwanaście sióstr – to oni są zarządem tej wsi, na równych prawach, kobiety i mężczyźni. Kiedy trzeba coś ustalić, zbierają się na placyku nad stawem i głosują. Gdy coś akceptują, podnoszą rękę. Wszystkie chaty i dobrodziejstwa, jak studnia, wozy, konie, należą do wszystkich, do ogółu – każdy, czego tylko potrzebuje, bierze to sobie niejako w arendę, pożycza, a potem, gry już skorzysta, oddaje. Dzieci jest niewiele, bo dla nich płodzenie dzieci to grzech, a te, które są, nie pozostają przy matkach, ale też traktuje się je niczym wspólne, zajmuje się nimi kilka starszych kobiet, bo młodsze pracują w polu, albo przy domu. Widzieliśmy jak malowały ściany domów i dodawały do bielidła jakiegoś barwnika, tak iż domy były niebieskie. Dzieciom nie mówi się, kto jest ich ojcem, i ojcom też nie; mogłoby to rodzić niesprawiedliwości, forowanie swoich potomków. A ponieważ kobiety to wiedzą, mają tu ważną rolę, równą mężczyznom i widać, że po to te kobiety są tutaj jakieś inne – spokojnie bardziej i rozumne, roztropne. Rachunki gminne prowadzi kobieta: pisze, czyta i liczy – bardzo uczona. Moliwda zwraca się do niej z szacunkiem. Zastanawialiśmy się wszyscy, jaka tu jest rola Moliwdy, czy on tu rządzi, czy pomaga, czy jest na usługach tej kobiety, a może to ona na jego. Lecz on nas obśmiał i drwił z nas, że wszystko widzimy w stary, najgorszy sposób: że wszędzie ma być drabina, jeden stoi nad drugim i przymusza go do wszystkiego. Ten ważniejszy, ten mniej ważny. A oni tutaj, w tej wiosce pod Krajową, zupełnie inaczej to ułożyli. Wszyscy są równi. Każdy ma prawo do życia, jedzenia, radości i pracy. Każdy może odejść w każdej chwili. Czy ktoś odchodzi? Czasami, rzadko. Gdzie miałby pójść? A jednak mieliśmy przemożne wrażenie, że Moliwda tu współrządzi razem z tą kobietą o łagodnym uśmiechu. Wszyscyśmy się od razu cicho zastanawiali, czy ona nie jest jego żoną, lecz on nas szybko wyprowadził z błędu: jest siostrą, tak jak każda tutaj kobieta. „Czy z nimi sypiasz?”, zapytał go Jakub prosto z mostu. Moliwda tylko wzruszył ramionami i pokazał nam wielkie, starannie utrzymane warzywniki, w których plony osiąga się dwa razy w roku, i powiedział, że z tego właśnie wspólnota żyje, z darów słońca, bo jakby spojrzeć na to tak, jak on patrzy, to wszystko jest ze słońca, ze światła, za darmo i dla każdego. Posiłek jedliśmy przy długich stołach, do których zasiadali wszyscy, przedtem głośno odmawiając modlitwę w języku, którego nie umiałem rozpoznać. Nie jedli mięsa, tylko pokarmy roślinne, z rzadka sery, gdy ich kto obdarował. Jajek jeść się brzydzili tak samo jak mięsa.
** Autor: [[Olga Tokarczuk]], ''[[Księgi Jakubowe]]'', 2014
** Opis: o osadzie [[bogomiłowie|bogomiłów]].
* Niedawno literacką nagrodę Nobla otrzymała polska pisarka Olga Tokarczuk. W swoich książkach Tokarczuk promuje panteizm, animalizm, antynatalizm, neopogaństwo. Na łamach „Gościa Niedzielnego” ks. prof. Jerzy Szymik, sam literat, przestrzegał przed pisarstwem p. Tokarczuk, sugerując niedwuznacznie, że jej niewątpliwy literacki kunszt może mieć zgoła infernalne pochodzenie.
** Autor: [[Paweł Bortkiewicz]], [https://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-tchr-dla-frondy-o-piekielnej-herezji-ekologizmu,136800.html ''Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr dla Frondy: O piekielnej herezji ekologizmu''], 2019
** Opis: o [[Olga Tokarczuk|Oldze Tokarczuk]] i [[Jerzy Szymik|Jerzym Szymiku]].
* A poco żyć? Jeżeli niema żadnego celu, jeżeli życie dane nam jest tylko dla życia jako takiego, żyć niema poco. Jeżeli jest tak, to Schopenhauerowie, Hartmanowie i wszyscy buddyści mają słuszność. Jeżeli zaś cel życia istnieje, to jasne jest, że kiedy cel ten zostanie osiągnięty, życie powinno się skończyć. Tak więc wypada – mówił z jawnem wzruszeniem, widocznie bardzo ceniąc swą myśl. – Tak wypada. Niech pan zwróci uwagę, że jeżeli celem ludzkości jest to, co powiedziano w proroctwach, że wszystko stworzenie zjednoczy się w miłości, że przekują miecze na lemiesze itd., to przecież coś przeszkadza osiągnięciu tego celu? Przeszkadzają namiętności. Z namiętności zaś najsilniejszą, najbardziej upartą i złą jest zmysłowa miłość płciowa, i dlatego, jeżeli będą unicestwione namiętności, a zwłaszcza najsilniejsza z nich, miłość płciowa, to proroctwo się spełni, wszystko stworzenie zjednoczy się w miłości, cel człowieczeństwa zostanie osiągnięty i nie będzie poco żyć. Dopóki zaś ludzkość żyje, stoi przed nią ideał, naturalnie, nie ideał królików lub świń, żeby rozmnażać się, jak można najbardziej, i nie małp ani paryżan, żeby jak najbardziej wyrafinowanie korzystać z namiętności płciowej, lecz ideał dobra, osiągalny jedynie dzięki powściągliwości i czystości, ku któremu ludzie zawsze dążyli i dążą. I niech pan zobaczy, co z tego wynika. Wynika, że miłość płciowa – to klapa bezpieczeństwa. Jeśli nie osiągnęło celu pokolenie ludzkości, żyjące teraz, to nie osiągnęło go dlatego tylko, że jest ogarnięte namiętnościami, z których najsilniejsza jest płciowa. A jeżeli namiętność płciowa istnieje, to powstaje nowe pokolenie, a zatem i możność osiągnięcia celu w następnem pokoleniu. Jeśli go zaś i ono nie osiągnie, to znów powstaje następne, i tak, dopóki nie dopnie się celu, nie spełni się proroctwo – i wszystko stworzenie nie zjednoczy się w miłości.
** Autor: [[Lew Tołstoj]], [https://pl.wikisource.org/wiki/Sonata_Kreutzerowska ''Sonata Kreutzerowska''], 1937 (1889)
** Opis: słowa bohatera, Pozdnyszewa.
* Ród ludzki zatem zginie. A czy naprawdę ktoś, choćby nie wiem jak patrzył na świat, mógł o tem powątpiewać. Przecież to jest tak nieuchronne, jak śmierć. Przecież według wszelkich nauk kościelnych nadejdzie koniec świata i to samo bezwzględnie wynika z nauki. Cóż więc dziwnego, że z przesłanek moralnych wynika to samo.
** Autor: [[Lew Tołstoj]], [https://pl.wikisource.org/wiki/Sonata_Kreutzerowska ''Sonata Kreutzerowska''], 1937 (1889)
** Opis: słowa bohatera, Pozdnyszewa.
* Herman Tønnessen: „Okropny, nużący proces, rodzenie się, życie i umieranie, rodzenie się, życie i umieranie”. Helmut Ormestad: „Zaraz, zaraz, powinniśmy więc przestać?” Herman Tønnessen: „Tak, powinniśmy przestać”. Helmut Ormestad: „O święta krowo, wtedy przestalibyśmy zachowywać się w sposób ludzki!” Herman Tønnessen: „Wręcz przeciwnie, zachowalibyśmy się w sposób znacznie bardziej ludzki. Teraz zachowujemy się prawie jak zwierzęta”. Helmut Ormestad: „Ach tak…”
** Autorzy: Herman Tønnessen, Helmut Ormestad, ''Møtested studio 4'', 1984
* Jeśli nie jesteśmy w stanie genetycznie ulepszyć naszej natury, popieram to o czym mówi Zapffe. Pozostawienie bezludnego świata za sobą jest lepsze niż kontynuowanie tej groteskowej karuzeli prokreacji.
** Autor: Herman Tønnessen, ''Ned med naturen!'', 1984
** Opis: także o [[transhumanizm]]ie.
* I robią dzieci<br />I uprawiają miłość<br />Z tymi ich starymi wymówkami<br />Jesteśmy stworzeni do reprodukcji
** Autor: Elena Tonra, [https://www.youtube.com/watch?v=bU5F-DvGLkA ''Doing The Right Thing''], 2016
* Dobra wiadomość na dziś:<br />Jeśli już teraz przestaniemy rodzić dzieci, to za sto lat nie będzie ludzkości.
** Autor: [[Adelajda Truścińska]], ''Życie Adelki'', 2018
==U==
* Wszyscy ci, którzy bronią prokreacji twierdząc, że „na tym świecie jest więcej szczęścia niż cierpienia” lub stawiając sprawę następująco: „więc tylko dlatego, że niektórzy są nieszczęśliwi, powinniśmy w ogóle przestać płodzić dzieci?!” – wszyscy ci ludzie powinni zadać sobie pytanie:<br />„Powiedz mi tak po prostu, wyzywam cię, odpowiedz. Wyobraź sobie, że możesz zbudować gmach ludzkiego przeznaczenia na końcu którego ludzie znajdą szczęście, nareszcie będą im dane harmonia i spokój, ale by tak się stało, konieczne jest zamęczenie na śmierć zaledwie jednej malutkiej istoty, choćby takiego bijącego się piąstką w pierś dziecka i wzniesienie tego gmachu na jego niepomszczonych łzach. Czy zgodziłbyś się zostać architektem takiego gmachu? Powiedz prawdę, nie kłam! – spytał Iwan.<br />– Nie, nie zgodziłbym się – odpowiedział cicho Alosza”.<br />Ci ludzie powinni zdać sobie sprawę, że odpowiedzieliby „tak” i rzeczywiście tak odpowiadają. Ponieważ stale odpowiadamy na to pytanie, decydując się na spłodzenie dzieci lub nie. Jesteśmy świadomi, że część z nich stanie się tymi torturowanymi dziećmi, które niedobrowolnie zapłacą cenę za naszą chęć rozmnożenia gatunku. A my mówimy: „Tak, zgadzamy się cieszyć szczęściem opartym na łzach i krwi małej ofiary. Nie ma problemu”.
** Autor: Irina Uriupina, [https://uriupina.com/philosophy-psychology/harmony-tears-tortured-child ''Is universal harmony worth the tears of one tortured child?''], 2012
** Opis: o pytaniu bohatera, Iwana Karamazowa, zadanym w ''Braciach Karamazow'' [[Fiodor Dostojewski|Fiodora Dostojewskiego]].
==V==
* Niebo i szczęście nie istnieją. To wymówka waszych rodziców dla usprawiedliwienia zbrodni sprowadzenia was na ten swiat. To, co istnieje to rzeczywistość, nieubłagana rzeczywistość, ta rzeźnia, w której jesteśmy po to, by w niej umrzeć, jeśli nie po to także, by zabijać i zjadać zwierzęta, naszych bliźnich. Dlatego nie rozmnażajcie się, nie powtarzajcie zbrodni, które zostały popełnione na was, nie odpłacajcie złem za zło, obarczeniem życiem, najcięższą ze zbrodni. Nie niepokójcie nienarodzonych, zostawcie ich w spokoju nicości, i wszyscy do niej powrócimy, więc po co zakłócać im spokój?
** Autor: [[Fernando Vallejo]], [https://www.youtube.com/watch?v=5-e69sP9HMI ''La desazón suprema: Retrato de Fernando Vallejo''], 2003
* Najbardziej na świecie kochałem moją babcię Raquel Pizano i mojego psa Bruję. Kochałem także mojego tatę, ale to nie zmienia tego, że jest on winny obarczenia mnie ciężarem życia. Życie jest ciężarem, jest przekleństwem. Ci, których kochałem są martwi i to każdego dnia ciągnie do grobu i mnie. Jest mi bez nich bardzo ciężko. Jakoś żyję tylko dzięki temu, że udaje mi się nie pamiętać.
** Autor: [[Fernando Vallejo]], [https://www.youtube.com/watch?v=5-e69sP9HMI ''La desazón suprema: Retrato de Fernando Vallejo''], 2003
* Cała ta hańba ma swoje źródło w narodzinach i to czyni je największą ze wszystkich katastrof.
** Autor: Anacleto Verrecchia, ''Diario del Gran Paradiso'', 1997
* We wszystkim mogłaby pomóc adopcja, gdyby tylko była praktykowana na znacznie większą skalę niż obecnie, tak, by każde definitywnie niechciane przez rodziców lub rodzące się w niesprzyjających społecznych warunkach dziecko mogło być adoptowane przez ludzi, którzy chcieliby mieć dziecko, ale nie chcieliby tworzyć dziecka w tym celu.
** Autor: Hermann Vetter, ''The production of children as a problem of utilitarian ethics'', 1969
* Zawsze moralnie wskazane będzie niestworzenie dziecka. W związku z tym poprzez wszelkie działania indywidualne, instytucjonalną aktywność związaną z edukacją, środki masowego przekazu, a także ekonomię i prawo, ludzie powinni być zniechęcani do decydowania się na dzieci. Jeśli będzie zdawało to egzamin, liczba ludzi na Ziemi zacznie się zmniejszać, a jeśli potrwa wystarczająco długo, ludzkość zniknie z powierzchni planety. To jednak nie byłoby, biorąc wszystko pod uwagę, konsekwencją, nad którą należałoby ubolewać, zgodnie z opinią Narvesona i moją: istnienie ludzkości nie jest wartością samą w sobie. Jest nią coś przeciwnego, jeśli ludzkość przestałaby istnieć, zniknęłoby całe jej cierpienie, do czego żadne inne ludzkie przedsięwzięcia nie są w stanie doprowadzić. Oczywiście, z drugiej strony, wszystkie dobre doświadczenia ludzi także by zniknęły. Jednak nad tym, zgodnie z konkluzją Narvesona, nie należałoby ubolewać, ponieważ żaden istniejący człowiek nie zostałby pozbawiony szczęśliwych doświadczeń.
** Autor: Hermann Vetter, ''Utilitarianism and New Generations'', 1971
* Jest w życiu jedno nieszczęście, to nieszczęście narodzin. Nie ma stanu, niezależnie od tego jakim by on nie był, lepszego od nicości. Najlepiej byłoby się nie urodzić.
** Autor: [[Marie Anne de Vichy-Chamrond]], ''Letter to Voltaire, Lettres [Letters]'', 1827 (1764)
* Nie znajduję w sobie niczego prócz nicości, i tak jak źle jest znajdować nicość w sobie, tak dobrze byłoby móc pozostać w niej.
** Autor: [[Marie Anne de Vichy-Chamrond]], ''Letter to Horace Walpole, Lettres [Letters]'', 1827 (1768)
* Nie możemy pozwolić sobie na naciągane racjonalizowanie cierpienia w przyrodzie i na zapominanie o ofiarach jej okropieństw, tylko dlatego, że rzeczywistość nie pasuje do naszych wygodnych teorii moralnych, teorii służących ostatecznie jedynie temu, byśmy czuli się spójni i dobrze z samymi sobą w obliczu niewyobrażalnie złej rzeczywistości.
** Autor: Magnus Vinding, [https://www.smashwords.com/books/view/624122 ''The Speciesism of Leaving Nature Alone, and the Theoretical Case for „Wildlife Anti-Natalism”''], 2017
* Srożej się zgonu bojaźnią smaży,<br />Kto bardziej rozkoszy syty.<br />Więcej żyjący komorek waży,<br />Aniżeli lew zabity.<br />O niefortunna śmiertelnych doli,<br />O godne litości plemię!<br />Czy ty używasz światła do woli,<br />Ku słońcu podnosząc ciemię;<br />Czy snem żelaznym oczy zakute<br />Po mgle grobowej masz wodzić:<br />Oba twe losy jadem zatrute;<br />Lepiej się było nie rodzić.
** Autor: [[Voltaire]], [https://www.monsieurdevoltaire.com/2014/08/poeme-precis-de-l-ecclesiaste.html ''Vanitas vanitatum. Próżność nad próżnościami. Z Salomona'' (''Précis de L’ecclésiate'')], 1835 (1760), tłum. Adam Naruszewicz
* Do jeszcze nienarodzonych, do wszystkich niewinnych wiązek jednorodnej nicości: strzeżcie się życia.
** Autor: [[Kurt Vonnegut]], ''[[Rysio Snajper]]'', 1994 (1982), tłum. Marek Fedyszak
** Opis: słowa bohatera, Rudy’ego Waltza.
* Życie to nie coś, czym powinno zostać potraktowane zwierzę, nawet mysz.
** Autor: [[Kurt Vonnegut]], ''A Man Without a Country'', 2005
* JESTEŚMY CHOROBĄ, WIĘC, JAK SYFILIS Z SUMIENIEM, POWINNIŚMY PRZESTAĆ SIĘ ROZMNAŻAĆ.
** Autor: [[Kurt Vonnegut]], [https://cassandravoices.com/society-culture/society/the-conman-and-correspondence-with-kurt-vonnegut/ ''The Conman and Correspondence with Kurt Vonnegut''], 2019 (2005)
==W==
* To jest naprawdę podła i niegodziwa rzecz: że ktoś był dzieckiem, a potem musi umrzeć. Uważam, że w rodzicielstwie niewybaczalne jest to, że za każdym razem, gdy zostaje się rodzicem, wydaje się wyrok śmierci na kogoś innego. Sam wydałem takie wyroki śmierci. I dopiero stopniowo następuje uświadomienie sobie tego, co się zrobiło.
** Autor: [[Martin Walser]], ''Meine Mängel sind mein Denkanlaß. Der Schriftsteller Martin Walser über Kindheit, Psychoanalyse und sein Selbstverständnis als Deutscher'', 1993
* Wszelka fecondité jest tylko obrzydliwością i nikt z ludzi, jeśli się szczerze nad tym zastanawia, nie poczuwa się do obowiązku starania się o ciągłość i trwałość istnienia gatunku ludzkiego. To zaś, czego się nie czuje jako swego obowiązku, nie jest obowiązkiem. Przeciwnie: jest rzeczą niemoralną czynić istotę ludzką skutkiem pewnej przyczyny, rodzić ją jako uwarunkowaną, co wynika ze stanu rodzicielskiego; w rzeczy samej człowiek jest dlatego tylko niewolny i zdeterminowany (obok swej wolności i samorzutności), że powstał w niemoralny sposób. Rozum wcale nie wymaga, by ludzkość wiecznie istniała. Kto chce ludzkość uwiecznić, uwiecznić chce problemat i winę, jedyny problemat, jedyną winę jakie istnieją.
** Autor: [[Otto Weininger]], [https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/o-weininger-plec-i-charakter.html ''Płeć i charakter''], 1903, tłum. Ostap Ortwin
* Wielu z jej rozmówców wyznaje za to antynatalizm – pogląd, zgodnie z którym ludzkość powinna zrezygnować z prokreacji, bo ta jest niemoralna. Część uważa, że zwłaszcza tacy „podrzędni genetycznie samce” jak oni nie powinni się rozmnażać. Jednocześnie czują pogardę do kobiet, które, jak wierzą, pragną wyłącznie samców alfa. – Kościółkowość i przekonanie, że celem istnienia jest prokreacja, a do mężczyzny należy zapewnienie bytu rodzinie i bronienie kobiety jako słabszej istoty, wielu inceli odsuwa od Konfederacji, nawet jeśli dzielą z nią antyfeministyczne poglądy – mówi Patrycja Wieczorkiewicz.
** Autor: Anna Anagnostopulu, ''Kto głosuje na Konfederację i czy się z tego wyrasta? Sprawdzamy'', 2023
** Opis: o książce Aleksandry Herzyk i Patrycji Wieczorkiewicz, „Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności”.
* Ten cały antynatalizm też zaczęłam popierać. Nie powiem, że żałuję, że urodziłam swoje dzieci, ale gdybym miała zacząć życie od nowa, już bym się nie zdecydowała. Nie podoba mi się ten świat, nie powinniśmy powoływać na niego kolejnych istnień.
** Autor: Mama Karola, ''Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności'', 2023
* Nie urodzić się, to pierwszy stopień do szczęścia. Jeśli ktoś nieszczęsnym przypadkiem znalazł się na ziemi, jedno winno go pocieszyć; ze wróci do stanu pierworodnego.
** Autor: [[Maria Wisnowska]], ''Maria Wisnowska. Jeśli mnie kochasz – zabij!'', 2003
* Małżeństwo było poważnie rozważane, ale oczekiwania obojga były całkowicie odmienne. Ludwig wyobrażał sobie małżeństwo jako związek duchowy, może nawet jako życie w celibacie (podobnie jak Kafka ze swoją Felicją, chociaż w innych powodów) i nie chciał mieć dzieci, jako, że uważał za nieodpowiedzialne dawanie życia komuś na tym świecie nieszczęść. Marguerite zdecydowanie chciała mieć dzieci. Kiedy odwiedziła go w Norwegii w 1931, jego zachowanie wobec niej ujawniło te różnice w tak drastyczny sposób, że zdecydowała, iż jest ostatnim człowiekiem na Ziemi, którego chciałaby poślubić.
** Autor: Edward Kanterian, ''Ludwig Wittgenstein'', 2007
** Opis: o [[Ludwig Wittgenstein|Ludwigu Wittgensteinie]].
* Znienawidziłem wstrętne homo sapiens zwierzę.<br />Przepojone od wieków trucizną obłudy,<br />Nad własną zwierzęcością płaczące nieszczerze,<br />Targające w rozpaczy włochaty łeb rudy…<br />Znienawidziłem instynkt rozrodczy potężny,<br />Zamaskowany chytrze płciowy popęd głuchy,<br />Pod pozorem miłości pajaca i księżny<br />Plugawiący nieszczęsne, obłąkane duchy…
** Autor: [[Wacław Wolski]], [https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wolski-ucieczka-przed-zyciem.html ''Ucieczka przed życiem''], 1902
* Wolski przedstawia się jako wyznawca „światopoglądu pesymistycznego”, który sprowadza się do tego, że „filozoficzny smutek” wywołuje w nim „płodzenie się życia, które, według nas, jest wielką i główną niedolą ludzkości”.
** Autor: [[Izabela Filipiak]], ''Obszary odmienności: rzecz o Marii Komornickiej'', 2006
** Opis: o [[Wacław Wolski|Wacławie Wolskim]].
* Nie można sprowadzać dzieci na świat taki jak ten. Nie można przekazywać dalej cierpienia ani powiększać liczby tych pożądliwych zwierząt, które nie wiedzą co to stałość uczuć, tylko kierują się kaprysami i próżnością pchającymi je raz w tym, to znów w innym kierunku.
** Autor: [[Virginia Woolf]], ''Mrs Dalloway'', 1925
** Opis: słowa bohatera, Septimusa Warrena Smitha.
* W przypadku naszego rzeczywistego świata, w którym żyjemy, jego istnienie i utrwalanie polega na tym, że wielu ludzi ma straszne życie. Możemy z grubsza odnieść torturowane w Omelas dziecko do milionów ludzi na tym świecie, którzy cierpią w sposób nieznośny: ofiar niewolnictwa seksualnego, klęsk żywiołowych, ludobójstw, wojen, głodu, bolesnych chorób fizycznych, przewlekłych i ciężkich zaburzeń psychicznych. Tymczasem szczęśliwa większość w Omelas reprezentuje tych spośród nas, którzy uważają się za szczęśliwych, chociaż scenariusz Omelas wyraźnie zakłada mniej cierpienia i większą przewagę szczęscia niż świat, na którym się znajdujemy. Antynataliści w swoim wyborze nieprokreowania są jak „ci, którzy odchodzą z Omelas”. Antynataliści odrzucają ten świat i nie chcą go utrwalać, a powstrzymanie się od prokreacji jest naturalną, logiczną i etyczną konsekwencją takiego światopoglądu.
** Autor: Sam Woolfe, [https://www.samwoolfe.com/2020/06/the-ones-who-walk-away-from-omelas-antinatalism.html ''The Ones Who Walk Away From Omelas by Ursula K. Le Guin: An Analogy for Antinatalism''], 2020
==Y==
* Bezczynnie siedemdziesiąt lat życia zleciało,<br />moje prawdziwe ja Therawadę zrozumiało,<br />na szczęście troska o me dzieci, kiedy będę umierać, nie będzie mi dana,<br />tylko przez kukułki na starożytnych drzewach nad mym grobem będę opłakiwana.
** Autor: Li Yin, ''Women’s Poetry and Poetics in Late Imperial China: A Dialogic Engagement'' 2017 (1680)
==Z==
* Już kiedy jako dziecko rozpoczyna spływ rzeką życia, ryk wodospadu śmierci rozchodzący się wysoko, z każdą chwilą coraz bliższy, rozrywa jego radość. Człowiek widzi ziemię i ta oddycha niczym wielkie płuco; wydech i cudowne formy życia wytryskują ze wszystkich jej porów, próbując sięgać ku słońcu; wdech i jęk pękania przechodzi przez rojące się masy, a trupy spadają niczym grad. Nie tylko swój własny czas jest w stanie wzrokiem ogarnąć, przenika spojrzeniem cmentarze, lament pogrzebanych milleniów wyje do niego z obrzydliwie rozłożonych kształtów, złożonych do ziemi matczynych marzeń. Zasłona przyszłości uchyla się, ukazując koszmar niekończących się powtórzeń, bezsensownego marnowania się materii organicznej. Cierpienie miliardów ludzi wchodzi weń przez bramę współczucia i za nią wszystko, co ma miejsce, wywołuje śmiech kpiący z pragnienia sprawiedliwości, najgłębiej przypisanej człowiekowi zasady.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], [https://www.homoludens.no/2007/12/26/den-siste-messias ''Den sidste Messias''], 1933
* Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo jeszcze będziecie wierzgać przeciwko ościeniowi? Tutaj jest tylko jedno zwycięstwo i jedno zwieńczenie, jedno zbawienie i jedno rozwiązanie. Znajcie siebie – bądźcie niepłodni i niech Ziemia będzie cicha po was.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], [https://www.homoludens.no/2007/12/26/den-siste-messias ''Den sidste Messias''], 1933
* Im szybciej ludzkość odważy się pogodzić ze swoim biologicznie ciężkim położeniem, tym lepiej. Pogodzenie oznaca dobrowolne, wzgardliwe zerwanie więzów ze światem, tak jak uczyniły ciepłolubne gatunki, wymierając, gdy doszło do spadku temperatur. Dla nas to klimat moralny kosmosu jest nie do zniesienia, natomiast bezboleśnie ciągłość naszego gatunku mogłaby przerwać strategia dwudzietności. My jednak rozrastamy się, przemy naprzód, gdyż konieczność nauczyła nas wykoślawiać w naszych sercach tę regułę. Niewykluczone, iż najbardziej absurdalnym skutkiem postawy krzewienia życia jest doktryna, w myśl której osoba „ma powinność” cierpieć niewysłowioną agonię prowadzącą do straszliwej śmierci, jeśli to uratuje resztę grupy lub przyniesie jej korzyść. Każdy temu przeciwny podlega zgubie i śmierci, mimo że adresatem oburzenia winien być porządek świata, który rodzi takie sytuacje. Każdy bezstronny obserwator powie, że to zestawianie nieporównywalnych rzeczy; żaden przyszły triumf, żadna przemiana nie usprawiedliwią smutnego rujnowania ludzkiej istoty wbrew jej woli. Ci, co przeżyją, prą do przodu po wybrukowanej zdruzgotanymi żywotami drodze do kolejnych mdłych doznań i masowych śmierci.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (1959), tłum. Mateusz Kopacz
* Pytasz więc, czy wybrałbym nigdy się nie urodzić? Trzeba się urodzić, żeby wybrać, a sam wybór pociąga za sobą zniszczenie. Ale spytaj mojego brata, o tu, na krześle. Masz rację, to krzesło jest puste; mój brat nie zaszedł tak daleko. Ale i tak go spytaj, bowiem mknie jak wiatr pod niebem, rozbja się o piaszczyste brzegi, pachnie w trawie, czerpie rozkosz ze swej siły, gdy goni za żywym pokarmem. Czy sądzisz, że jest poszkodowany, skoro nie potrafi wypełnić swojego losu jako jeden z petentów na liście zgłoszeń Towarzystwa Mieszkaniowo-Oszczędnościowego Oslo? A czy ty kiedykolwiek za nim tęskniłeś? Rozejrzyj się któregoś popołudnia po zatłoczonym tramwaju i zastanów, czy pozwoliłbyś na przeprowadzenie loterii, w której wybrano by jednego z tych umordowanych harówkowiczów na kandydata do wrzucenia w ten świat. Nie zwracają uwagi, kiedy jedna osoba wysiada, a wsiadają dwie. Tramwaj jedzie dalej.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Spisek przeciwko ludzkiej rasie'', 2015 (1959), tłum. Mateusz Kopacz
* Przede wszystkim musimy sprawić, by kwestia prokreacji zaczęła być uznawana za istotną z etycznego punktu widzenia. Monetę ogląda się z każdej strony nim umieści się ją w dłoni żebraka, dzieci zaś są wrzucane w brutalność wszechświata bez zastanowienia.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Essays og epistler'', 1967
* Zdecydowanie się na dzieci, dopuszczenie do zaistnienie losów – być może całej serii losów bez ograniczenia czasowego – to przedsięwzięcie tak bardzo obarczone nieuniknionym złem i ogromnym ryzykiem (fizycznym i psychicznym), że potencjalni rodzice obdarzeni w pełni rozwiniętym zmysłem odpowiedzialności będą bądź to skłaniać się ku niezrobieniu tego, bądź to okażą się niezdolni do zrobienia tego.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Interview by Geir T.H. Eriksen'', 1984
* Umieścić dziecko w tym świecie, to jak dołożyć drewna do płonącego domu.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Reflekser i trylleglass: stemmer fra vårt århundre'', 1998
* Dla mnie bezludna wyspa to nie tragedia i tak samo bezludna planeta.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Philosophical Dialogues'', 1999
* Ludzkość powinna zakończyć swoje istnienie z własnej woli.
** Autor: [[Peter Wessel Zapffe]], ''Hva betyr det å være menneske'', 1990
* Dzieci to dla mnie obce istoty. To niby-ludzie, ale w osobliwej wersji pomniejszonej i oszalałej. Nie mógłbym mieć dzieci. To jak mieć w domu gadającego psa. To specyficzna forma bycia zakładnikiem. Poza tym nie widzę najmniejszego sensu w tworzeniu nowych ludzi, skoro już od dawna wiadomo, że są wysoce niedoskonałym produktem.
** Autor: [[Jakub Żulczyk]], ''[[Ślepnąc od świateł]]'', 2014
** Opis: słowa bohatera, Jacka Niteckiego.
[[Kategoria:Etyka]]
1dyj39ge0lw59xxnaulhfh3dz3a5p8o
Stanisław Wokulski
0
57223
648458
606424
2026-09-26T20:08:28Z
Nazwa1234
53893
/* */
648458
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Skierniewice - Wokulski.jpg|mały|{{center|Stanisław Wokulski}}]]
'''[[w:Stanisław Wokulski|Stanisław Wokulski]]''' – postać literacka, protagonista powieści ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]]; postać Wokulskiego stała się w polskiej kulturze symbolem przedsiębiorczości.
== Cytaty z powieści ==
<!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! -->
{{osobne|Lalka (Bolesław Prus)}}
* Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich.
* Gdybyś spotkał takiego człowieka... rozumiesz?... gdybyś spotkał, nie ratuj go... Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go... Nie zatrzymuj!...
==O Stanisławie Wokulskim==
=== Cytaty z powieści ===
* Dziś jest on podobny do wyrwanego drzewa. Jeżeli znajdzie grunt właściwy, a w Europie może go znaleźć i jeżeli ma jeszcze energią, to wlezie w jakąś robotę i bodaj, czy nie zacznie naprawdę żyć...
** Postać: [[Julian Ochocki]]
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Półgłówek, skończony półgłówek! Czystej krwi polski romantyk, coto wiecznie szuka czegoś poza rzeczywistością...
** Postać: [[Michał Szuman]]
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Później przyszło mu na myśl: „nacoto on strwonił siły i życie?...“ „Na walkę z otoczeniem, do którego nie pasował. Gdy miał ochotę uczyć się, nie mógł, ponieważ w jego kraju potrzebowano nie uczonych, ale — chłopców i subjektów sklepowych. Gdy chciał służyć społeczeństwu, choćby ofiarą własnego życia, podsunięto mu fantastyczne marzenia zamiast programu, a potem — zapomniano o nim. Gdy szukał pracy, nie dano mu jej, lecz wskazano szeroki gościniec do ożenienia się ze starszą kobietą dla pieniędzy. Gdy nareszcie zakochał się i chciał zostać legalnym ojcem rodziny, kapłanem domowego ogniska, którego świętość wszyscy dokoła zachwalali, postawiono go w położeniu bez wyjścia. Tak, że nie wie nawet, czy kobieta za którą szalał, jest zwykłą kokietką o przewróconej głowie, czy może taką jak on zbłąkaną istotą, która nie znalazła właściwej dla siebie drogi. Sądząc jej czyny, jestto panna na wydaniu, która szuka najlepszej partyi; patrząc w jej oczy jestto anielska dusza, której konwenanse ludzkie spętały skrzydła“.
** Postać: narrator
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich... Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć, albo dobrowolnie sam ustąpić.. Ale jaki to człowiek stylowy!... Umarł przywalony resztkami feodalizmu... Zginął, aż ziemia zadrżała... Ciekawy typ, ciekawy...
** Postać: [[Michał Szuman]]
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
=== Inne ===
* Jedyna w naszej literaturze postać przedsiębiorcy. Zostaje nim z przypadku, po fiasku marzeń o karierze naukowej. Do pieniędzy dochodzi przez małżeństwo z bogatą wdową, potem szybko zbija fortunę na spekulacji, a potem już tylko trwoni ją na beznadziejne próby wkupienia się do klasy próżniaczej, odrzucając kolejne propozycje uczciwego interesu. Fakt, że polska literatura nie zdołała wygenerować lepszej postaci biznesmena, jest dojmującym dowodem rozbratu inteligencji, utrzymującej się głównie z budżetu państwa, z narodem, który w socjalizmie handlował na potęgę, a kapitalizm powitał wysypem ulicznych "szczęk".
** Autor: [[Rafał Ziemkiewicz]], ''[[W skrócie]]'', Fabryka Słów, Lublin 2009, ISBN 978-83-7574-109-4, s. 189.
* Filmowemu Wokulskiemu (Mariusz Dmochowski) zarzucano, że jest człowiekiem bardziej cierpiącym niż walczącym, podczas gdy bohater Prusa to człowiek pełen zapału, energii, nieprzeciętnych zdolności, ożywiony potężną wolą czynu. W filmie załamanie Wokulskiego (chce on nawet popełnić samobójstwo) tłumaczy się przede wszystkim zawodem natury osobistej, uczuciowej; panna Łęcka, o którą tak długo zabiegał, zostaje w końcu jego narzeczoną, lecz go zdradza. W powieści klęska Wokulskiego jest całkowita, ponieważ dramatowi osobistemu towarzyszy ruina jego idei i ogólnych pragnień.
** Autor: [[Stanisław Janicki]], ''Film polski od A do Z'', Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1977, s. 80.
* Niemniej ''Bogowie'' są już filmem w pewnym sensie historycznym, nadeszła zatem pora, byśmy zobaczyli na ekranie bohaterów drugiej dekady XXI w. Odwołując się raz jeszcze do postaci literackich – już na pewno nie Baryka. Teraz Wokulski. Niekoniecznie handlujący z Rosjanami – chociaż właściwie dlaczego nie? – i niekoniecznie posiadający sklep na Krakowskim Przedmieściu. Współczesny Wokulski ma wiele twarzy, wcale nie musi znajdować się na liście 100 najbogatszych Polaków. Po prostu, słuchając apeli polityków z pierwszych lat nowej Polski, wziął sprawy w swoje ręce. Powodzi mu się raz lepiej, raz gorzej, w każdym razie nie wyciąga ręki do państwa, pragnie jedynie, aby mu nie przeszkadzano.
** Autor: Zdzisław Pietrasik, ''Kraj niepokazany'', „Polityka” nr 14 (3003), 1–7 kwietnia 2015, s. 106.
* No więc statystyczny czytelnik pragnie: (...) a. żeby bohater był dobry (...) d. żeby był zakochany, najlepiej nieszczęśliwie, pod warunkiem wszakże, że na końcu szczęśliwie się odkocha (bo ta jego wybranka to jędza, swołocz i dziwka - takim bohaterem jest Wokulski, który się, niestety, nie odkochał i dlatego nikt go nie żałuje, dupka żołędnego i kretyna), względnie, żeby się nie odkochiwał i dostał to, o czym marzył (...).
** Autor: [[Feliks W. Kres]], ''Bohater'' w: tenże, ''Galeria dla dorosłych'', wyd. Fabryka Słów, Lublin 2010, ISBN 978-83-7574-142-1, s. 23-24.
* Wokulski jest to człowiek, w którym myśl, uczucie, wola i siły organiczne dosięgnęły wysokiego stopnia natężenia. Gdy los złamał w nim rycerza, obudził się uczony; gdy zrobił go wdowcem po starszej kobiecie, ocknął się spekulantem. Gdy zginął kochanek i spekulant, ocknął się znowu uczony. Dowodem sił Wokulskiego jest bodaj miłość, która w nim dosięgnęła stopnia monomanii. Mimo to Wokulski nie kwili, nie wzdycha, lecz działa. Rzuca się na spekulację, ażeby zdobyć samicę, ale obok tego dba o społeczeństwo i o różnych biedaków. Jego obłęd nie paraliżuje ani rozumu, ani serca, ani woli. [...]
** Autor: [[Bolesław Prus]], ''Słówko o krytyce pozytywnej'', 1890, cyt. za: tenże, ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' (tom 1.), Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1985, ISBN 83-06-00825-1, s. 394.
{{SORTUJ:Wokulski, Stanisław}}
[[Kategoria:Lalka]]
[[Kategoria:Postacie z polskich filmów]]
[[Kategoria:Postacie z polskich seriali]]
[[Kategoria:Postacie z polskich utworów literackich]]
isr0t9i2hqi9m7mbt3wcze1c1jkxq7n
Izabela Łęcka
0
59913
648459
606428
2026-09-26T20:09:31Z
Nazwa1234
53893
/* */
648459
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Małgorzata Braunek.JPG|mały|{{center|[[Małgorzata Braunek]] - odtwórczyni roli Izabeli Łęckiej w serialu telewizyjnym w reżyserii Ryszarda Bera}}]]
'''[[w:Izabela Łęcka|Izabela Łęcka]]''' — jedna z głównych bohaterów powieści ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]] oraz filmu i serialu pod tym samym tytułem, zubożała szlachcianka, w której zakochany jest [[Stanisław Wokulski]].
== O Izabeli Łęckiej ==
=== Cytaty z powieści ===
* Ciekawem zjawiskiem była dusza panny Izabeli. Gdyby ją kto szczerze zapytał: czem jest świat, a czem ona sama? niezawodnie odpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskiemi zamkami, a ona — boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.
** Postać: narrator
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Nawet niegłupia i niezła w gruncie rzeczy, tylko… taka, jak tysiące innych z jej sfery…
** Postać: [[Julian Ochocki]]
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Panna Izabela była niepospolicie piękną kobietą. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasno niebieskie i zimne jak lód.
** Postać: narrator
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
=== Inne ===
* Filmowej pannie Łęckiej (Beata Tyszkiewicz) zarzucano natomiast nadmierną łagodność, melancholię. Taka kobieta nie mogła fascynować Wokulskiego. W powieści robiła ona na nim ogromne wrażenie nie tylko dlatego, że była piękna i dobrze urodzona; Wokulski kochał kobietę o nieprzeciętnej inteligencji, niepospolitych cechach umysłu i charakteru, której uczucie miało go wesprzeć w realizacji wielkich, ogólnych zamierzeń.
** Autor: [[Stanisław Janicki]], ''Film polski od A do Z'', Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1977, s. 80.
* Izabela jest jedynie odniesieniem do możliwości. Odsyła do tego, co może się stać. Wokulski czasami o tym wie - gdy widzi Izabelę-kobietę, gdy może z nią skonfrontować swoje wyobrażenie; zapomina o tym, gdy zostaje sam na sam z marzeniem. I oto na ruinach idealnych wyobrażeń Wokulskiego może swobodnie wyrastać trujący bluszcz, aby oplatać jego umysł, odbierać mu życiową siłę. Wyobrażenie Izabeli przyczynia się do rozwoju Wokulskiego, ale jest także źródłem jego cierpienia, stanowi zarazem o jego sile i jego słabości. Jest czymś, czego nie potrafi porzucić, czymś jak zgubny nałóg, o którym wiadomo, że niszczy, lecz uwolnić się od niego nie sposób.
** Autor: [[Magdalena Goik]], ''Kobiety w literaturze'', Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa - Bielsko-Biała 2010, ISBN 978-83-262-0214-8, s. 43.
* Panna Izabela nie jest "lalką" (lalką jest lalka Heluni Stawskiej). Panna Izabela jest fizjologicznie kobietą zimną, a w wyobraźni Mesaliną, która jeżeli nie fizycznie, to przynajmniej duchowo oddaje się każdemu mężczyźnie, który się jej podoba: wynalazcom, wodzom, skrzypkom i cyrkowym atletom. Dopóki miała majątek, uważała się za bóstwo; zbankrutowawszy, gotowa była sprzedać się każdemu, kto zapłaci.
** Autor: [[Bolesław Prus]], ''Słówko o krytyce pozytywnej'', 1890, cyt. za: tenże, ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' (tom 1.), Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1985, ISBN 83-06-00825-1, s. 394.
{{SORTUJ:Łęcka, Izabela}}
[[Kategoria:Lalka]]
[[Kategoria:Postacie z polskich filmów]]
[[Kategoria:Postacie z polskich seriali]]
[[Kategoria:Postacie z polskich utworów literackich]]
rl5rq1fwo5opt36a1xv96scx1adg4aa
648460
648459
2026-09-26T20:10:31Z
Nazwa1234
53893
/* */
648460
wikitext
text/x-wiki
[[Plik:Beata Tyszkiewicz Polish actress.jpg|mały|{{center|[[Beata Tyszkiewicz]] w roli Izabeli Łęckiej}}]]
'''[[w:Izabela Łęcka|Izabela Łęcka]]''' — jedna z głównych bohaterów powieści ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' [[Bolesław Prus|Bolesława Prusa]] oraz filmu i serialu pod tym samym tytułem, zubożała szlachcianka, w której zakochany jest [[Stanisław Wokulski]].
== O Izabeli Łęckiej ==
=== Cytaty z powieści ===
* Ciekawem zjawiskiem była dusza panny Izabeli. Gdyby ją kto szczerze zapytał: czem jest świat, a czem ona sama? niezawodnie odpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskiemi zamkami, a ona — boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.
** Postać: narrator
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Nawet niegłupia i niezła w gruncie rzeczy, tylko… taka, jak tysiące innych z jej sfery…
** Postać: [[Julian Ochocki]]
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
* Panna Izabela była niepospolicie piękną kobietą. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasno niebieskie i zimne jak lód.
** Postać: narrator
** Źródło: [[Bolesław Prus]], ''Lalka'', wyd. Gebethenr i Wolff, Warszawa 1890, cyt. za: [https://pl.wikisource.org/wiki/Lalka_(Prus)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87 Wikiźródła]
=== Inne ===
* Filmowej pannie Łęckiej (Beata Tyszkiewicz) zarzucano natomiast nadmierną łagodność, melancholię. Taka kobieta nie mogła fascynować Wokulskiego. W powieści robiła ona na nim ogromne wrażenie nie tylko dlatego, że była piękna i dobrze urodzona; Wokulski kochał kobietę o nieprzeciętnej inteligencji, niepospolitych cechach umysłu i charakteru, której uczucie miało go wesprzeć w realizacji wielkich, ogólnych zamierzeń.
** Autor: [[Stanisław Janicki]], ''Film polski od A do Z'', Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1977, s. 80.
* Izabela jest jedynie odniesieniem do możliwości. Odsyła do tego, co może się stać. Wokulski czasami o tym wie - gdy widzi Izabelę-kobietę, gdy może z nią skonfrontować swoje wyobrażenie; zapomina o tym, gdy zostaje sam na sam z marzeniem. I oto na ruinach idealnych wyobrażeń Wokulskiego może swobodnie wyrastać trujący bluszcz, aby oplatać jego umysł, odbierać mu życiową siłę. Wyobrażenie Izabeli przyczynia się do rozwoju Wokulskiego, ale jest także źródłem jego cierpienia, stanowi zarazem o jego sile i jego słabości. Jest czymś, czego nie potrafi porzucić, czymś jak zgubny nałóg, o którym wiadomo, że niszczy, lecz uwolnić się od niego nie sposób.
** Autor: [[Magdalena Goik]], ''Kobiety w literaturze'', Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa - Bielsko-Biała 2010, ISBN 978-83-262-0214-8, s. 43.
* Panna Izabela nie jest "lalką" (lalką jest lalka Heluni Stawskiej). Panna Izabela jest fizjologicznie kobietą zimną, a w wyobraźni Mesaliną, która jeżeli nie fizycznie, to przynajmniej duchowo oddaje się każdemu mężczyźnie, który się jej podoba: wynalazcom, wodzom, skrzypkom i cyrkowym atletom. Dopóki miała majątek, uważała się za bóstwo; zbankrutowawszy, gotowa była sprzedać się każdemu, kto zapłaci.
** Autor: [[Bolesław Prus]], ''Słówko o krytyce pozytywnej'', 1890, cyt. za: tenże, ''[[Lalka (Bolesław Prus)|Lalka]]'' (tom 1.), Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1985, ISBN 83-06-00825-1, s. 394.
{{SORTUJ:Łęcka, Izabela}}
[[Kategoria:Lalka]]
[[Kategoria:Postacie z polskich filmów]]
[[Kategoria:Postacie z polskich seriali]]
[[Kategoria:Postacie z polskich utworów literackich]]
cbrcspfcwcenshfo0k0qxka3gemirlg
Yoko Ono
0
64129
648473
647797
2026-09-27T01:23:20Z
Nazwa1234
53893
/* */
648473
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Yoko Ono|Yoko Ono]]''' (ur. 1933) – amerykańska [[artysta|artystka]] [[awangarda|awangardowa]], wokalistka i [[feminizm|feministka]] pochodzenia japońskiego. Żona [[John Lennon|Johna Lennona]].
[[Plik:MEX MM CONFERENCIA YOKO ONO (cropped).jpg|mały|{{center|Yoko Ono (2016)}}]]
* Był geniuszem, ale miał straszliwy kompleks niższości. Był błyskotliwym artystą, ale uważał, że nic nie umie.
** Opis: o Johnie Lennonie.
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Często łapię się na tym, że myślę, że zmienił go [świat – przyp.] John [Lennon – przyp.]. Gdy idę na spacer do parku, jak pewnie wiesz, moje okna wychodzą na Central Park, widzę mężczyzn z wózkami. Wyobrażasz sobie, mężczyźni z dziećmi w wózkach na spacerze. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Dopóki John nie zaczął pojawiać się w Central Parku z wózkiem. Teraz jest to na porządku dziennym. Mężczyźni dzielą się obowiązkami. Wiedziałeś o tym? (…) Ludzie często naśladowali Johna. A moda na długie włosy? Przecież to on ją zapoczątkował. John przekraczał granice. Był wrażliwy i delikatny. Myślę, że w dzisiejszych czasach mężczyźni są znacznie bardziej wrażliwi i delikatni niż przed laty, gdy chcieli raczej uosabiać typ silnego samca, goryla. A John zawsze mówił: nie ma nic złego w okazywaniu delikatności, nie musisz wstydzić się łez.
** Opis: z wywiadu dla [[Polskie Radio Program III|Radiowej Trójki]] – 13 lutego 2007.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Rozmowy trzecie'', FotoJana, Kraków 2008, ISBN 9788392781806, s. 217–218.
* Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.
** Opis: o Johnie Lennonie.
** Źródło: [[Philip Norman]], ''Szał! Prawdziwa historia Beatlesów''
* Moim zdaniem prace artystyczne powinny podlegając nieustannej przemianie dokonywanej przez innych ludzi.
** Opis: z wywiadu dla [[Polskie Radio Program III|Radiowej Trójki]] – 13 lutego 2007.
** Źródło: [[Piotr Kaczkowski]], ''Rozmowy trzecie'', op. cit., s. 215.
'''Zobacz też:'''
* [[John Lennon]]
{{SORTUJ:Ono, Yoko}}
[[Kategoria:Amerykańscy muzycy]]
[[Kategoria:Amerykańskie feministki i feminiści]]
[[Kategoria:Japońscy muzycy]]
[[Kategoria:The Beatles]]
hxcplgi8569qu59jir4hp4wq5olw18t
Rzeźnia numer pięć
0
73833
648474
648432
2026-09-27T02:14:14Z
Nazwa1234
53893
/* */
648474
wikitext
text/x-wiki
'''[[w:Rzeźnia numer pięć|Rzeźnia numer pięć, czyli Krucjata dziecięca, czyli Obowiązkowy taniec ze śmiercią]]''' (ang. ''Slaughterhouse-Five, or The Children’s Crusade: A Duty-Dance with Death'') – [[powieść]] [[Kurt Vonnegut|Kurta Vonneguta]]; tłum. Lech Jęczmyk.
[[Plik:Slaughterhouse-Five (first edition) - Kurt Vonnegut.jpg|thumb|{{center|Wydanie angielskie}}]]
* A gdyby nawet wojny przestały nacierać na nas niczym lodowce, to wciąż jeszcze pozostanie zwyczajna, poczciwa śmierć.
* Był śmiesznym dzieckiem, które wyrosło na śmiesznego młodzieńca – wysokiego i wątłego, przypominającego posturą butelkę Coca-Coli.
* Byłaby zupełnie niebrzydką dziewczyną, gdyby nie to, że nogi miała jak wiktoriański fortepian.
* Byłem na trzydziestu jeden zamieszkanych planetach i studiowałem materiały dotyczące stu innych. Ziemia jest jedyną planetą, na której wspomina się o czymś takim jak wolna wola.
** ''I’ve visited thirty-one inhabited planets in the universe, and I have studied reports on one hundred more. Only on Earth is there any talk of free will.'' (ang.)
** Źródło: rozdz. 4, wyd. Zysk i S-ka, 2005, tłum. Lech Jęczmyk
* Kapral znalazł też w tylnej kieszeni spodni Weary'ego pornograficzne zdjęcie kobiety i kuca. – Trafiło się kucykowi, co? – powiedział. – Hmmm? Chciałbyś być na jego miejscu, co?
* Książka nosiła tytuł ''Maniacy w czwartym wymiarze'' i jej autorem był Kilgore Trout. Była to historia o ludziach, których schorzenia umysłowe nie dają się uleczyć, ponieważ ich przyczyny leżą w czwartym wymiarze i trójwymiarowi ziemscy lekarze nie potrafią ich sobie nawet wyobrazić.
* Lazzaro rozmawiał sam z sobą o ludziach, których każe zabić po wojnie, o lewych interesach, które będzie prowadził, i o kobietach, które zmusi do spania z sobą, czy im się to będzie podobać, czy nie. Gdyby był psem, pierwszy lepszy policjant zastrzeliłby go i odesłał jego głowę do laboratorium, żeby sprawdzić, czy ma wściekliznę.
* Matka zadała sobie tyle trudu, żeby mu dać życie i utrzymać go przy życiu, a jemu wcale się to życie nie podobało.
* Na Tralfamadorii istniało pięć różnych płci i każda z nich miała swoją rolę w procesie tworzenia nowego osobnika. (…) Prawdziwą bombą z punktu widzenia moralności była, nawiasem mówiąc, wiadomość jaką Billy uzyskał od Tralfamadorczyków na temat życia płciowego na Ziemi. Powiedzieli mu, że załogi latających talerzy zidentyfikowały na Ziemi co najmniej siedem płci niezbędnych do podtrzymania gatunku. (…) Powiedzieli mu, że na Ziemi nie byłoby dzieci bez męskich homoseksualistów. Homoseksualistki nie były do tego niezbędne. Nie byłoby dzieci bez kobiet po sześćdziesiątce. Mężczyźni po sześćdziesiątce nie byli natomiast konieczni. Nie byłoby dzieci bez innych dzieci, które zmarły w pierwszej godzinie po urodzeniu. I tak dalej.
* Nawiasem mówiąc, Trout napisał książkę o drzewie dolarowym. Zamiast liści rosły na nim dwudziestodolarowe banknoty. Kwitło obligacjami pożyczki państwowej, a owocowało diamentami. Do drzewa ściągali ludzie, którzy zabijali się pod nim nawzajem, dostarczając w ten sposób doskonałego nawozu.<br />Zdarza się.
* ''Niemrawe cudo'' to również był tytuł jednej z książek Trouta. Jej bohaterem był robot, który miał cuchnący oddech i który zdobył powszechną sympatię po wyleczeniu tej dolegliwości. Jednak najciekawsze w tej powieści, napisanej jeszcze w roku 1932, było to, że przepowiedział powszechne użycie napalmu do palenia ludzi.<br />Zrzucano go z samolotów i używano do tego celu robotów, jako że nie miały sumienia ani układów elektrycznych, które pozwoliłyby im wczuć się w sytuację palonych ludzi.<br />Główny robot Trouta wyglądał jak człowiek, umiał mówić, tańczyć i tak dalej, mógł nawet podrywać dziewczęta. I nikt nie miał do niego pretensji o to, że polewa ludzi napalmem. Unikano go tylko z powodu cuchnącego oddechu. Potem wyleczył się z tego i był znowu przez wszystkich mile widziany.
* Po masakrze powinna zapanować wielka cisza i rzeczywiście jest cisza, którą naruszają tylko ptaki. A co mówią ptaki? To co można powiedzieć na temat masakry: „It-it?”
** ''Everything is supposed to be very quiet after a massacre, and it always is, except for the birds.<br />And what do the birds say? All there is to say about a massacre, things like "Poo-tee-weet?"'' (ang.)
* Pewien młody człowiek rodem z Ankary<br />Tak przemawiał do swojej fujary:<br />Tyś mi życie zmarnował,<br />Z mienia wyzuł i zdrowia,<br />A dziś nie chcesz nawet lać, błaźnie stary?!
* Ponieważ jednak nikt nawet nie wspomniał o wojnach, Billy sam z tym wystąpił. Ktoś z publiczności spytał go za pośrednictwem przewodnika, co z rzeczy, jakie zobaczył na Tralfamadorii, uważa za najcenniejsze.<br />– To, że mieszkańcy całej planety potrafią żyć w pokoju! – odpowiedział Billy. – Jak zapewne wiecie, pochodzę z planety, która od zarania swoich dziejów pogrążona jest w bezsensownej rzezi. Ja sam widziałem ciała uczennic ugotowanych żywcem w wieży ciśnień przez moich rodaków, którzy szczycili się tym, że walczą ze złem. – (To była prawda. Billy widział ugotowane dzieci w Dreźnie.) – W obozie przyświecałem sobie w nocy świecami wyrabianymi z tłuszczu ludzi pomordowanych przez braci i ojców tamtych ugotowanych dziewczynek. Ziemianie są postrachem Wszechświata! Jeśli na razie nie zagrażają jeszcze innym planetom, to wkrótce do tego dojdzie. Zdradźcie mi więc swój sekret, abym mógł zabrać go na Ziemię i uratować nas wszystkich. Powiedzcie: jak można żyć w pokoju?
* Posłuchajcie: Billy Pilgrim wypadł z czasu.<br />Zdarza się.<br />Kiedy otworzono drzwi, Billy zaczął kasłać, a kaszląc, popuszczał rzadkim łajnem. Było to zgodne z trzecią zasadą dynamiki sir Izaaka Newtona. Zasada ta mówi, że każdemu działaniu towarzyszy równe mu i przeciwstawnie skierowane działanie. Zasadę tę stosuje się w technice rakietowej.
* Przejrzałem u siebie w motelu Biblię, w poszukiwaniu opowieści o wielkich kataklizmach. „Słońce wzeszło na ziemię: a Lot wszedł do Segora. Tedy Pan dżdżył na Sodomę i Gomorę siarką i ogniem od Pana z nieba. I wywrócił miasta te, i wszystką wokół krainę: wszystkie obywatele miast i wszystko, co się zieleni na ziemi.” Zdarza się.
* Rumfoord miał z Dreznem kłopot. Jego jednotomowa historia Amerykański Sił Powietrznych w drugiej wojnie światowej miała być popularnym skrótem dwudziestosiedmiotomowej ''Oficjalnej historii Sił Powietrzbych w drugiej wojnie światowej''. Rzecz polegała na tym, że w tych dwudziestu siedmiu tomach nie było prawie nic na temat nalotu na Drezno, chociaż zakończył się on takim oszałamiającym sukcesem.
* W opowieści tej prawie nie ma bohaterów ani dramatycznych konfliktów, gdyż występujący w niej ludzie są albo chorzy, albo stanowią bezwolne igraszki w ręku jakichś potężnych sił. Przecież jednym z największych efektów wojny jest właśnie to, że pozbawia osobowości.
* Wszystko to zdarzyło się mniej więcej naprawdę.
** Opis: pierwsze słowa książki.
* Ziemianie są wielkimi specjalistami od wyjaśnień.
* Żonie Lota oczywiście zapowiedziano, że ma się nie oglądać tam, gdzie zostali wszyscy ci ludzie i ich domy. Ona jednak obejrzała się i za to ją kocham, bo to było tak bardzo ludzkie. Została za karę zmieniona w słup soli. Zdarza się.
[[Kategoria:Powieści Kurta Vonneguta]]
23ltr7b92ywft3sftyxyi77blqjjwvv